fc5c3e1b9126dd450157dbf59e0248f6.pdf
Media
Part of Przegląd i perspektywy badań etnograficznych na Pomorzu Zachodnim/ LUD 1963 t.49
- extracted text
-
,
JOZEF
BURSZT A
PRZEGLĄD
...
'
..
j
I PERSPEKTYWY
BADAN ETNOGRAFICZNYCH
NA POMORZU ZACHODNIM
Badania etnografic:zme na FomoTZu Zachodnim mogą dziś
dotyczyć nie jednej, a dwóch odrębnych rzeczywistości kulturowych. Pierwszą jest kompleks .,przeszłej" kultury tego regionu,
której ciąg życiowy zakończył siq wraz z końcem II wojny światowej. Obejmuje ona zarówno kulturę dawnych zachodnio-pomorskich plemion słowiańskich, jak i powstałych na ich podłożu
i w wyni-ku kolonizacji niemieckiej młodszych grup etnograficznych i reg'ionów kulturowych.
Druga, całkiem odrębna rzeczywistość kulturowa - to kształtująca się współcześnie, od 15-u zaledwie lat, kultura ludowa tego
regionu, której istotą jest wytworzenie się nowego oblicza kulturowego, niejako nowej syntezy kulturowej poprzez procesy
asymilacj1i, adaptacji i amalgamacji treści kulturowych różnych
grup etnicznych i regionalnych, współżyjących na terenie poszczególnych wsi.
Z pierwszej rzeczywistości kułturowej powstały zarówno
w terenie, jak i w zbiorach muzealnych nidiczne stosunkowo
relikty materialne, żywe zaś elementy zachowały się tylko tam,
gdzie pozostała ludność autochtoniczna, tj. na wschodnich skrawkach Pomorza Zachodniego. Pozostała jednak z okresu pTzedwojennego stosunkowo bardzo obfita spuścizna naukowa etnografów i badaczy, głównie zachodniopomc\l'skich, niemieckich, odtwarzająca dość dobrze miniony stan kultury tego regionu,
Powstaje stąd dość specyficzna sytuacja dla współczesnych
badań etnograficznych dotyczących dawnej kultury Pomorza
Zachodniego. Z jednej strony bowiem istnieją mocno ograniczone
możliwości przeprowadnnia
poszuk1iwań terenowych. Badania
27 -
.,Luc!"·, t. XLIX
I
418
dotyczyć mogą tylko wyszukiwania na całym terenie zachowanych jeszcze reliktów i ich opracowania. Jest to oczywiście wobec zniszczenia w czasie wojny większości dotychczasowych
zbiorów muzealnych - zadanie poważne. Badania nad całością
miejscowej kultury ludowej można przeprowadzać jeszcze niemal w pełni na terenach o ludności autochtonicznej, Dużo stosunkowo możliwości badań uzupełniających kry ją w sobh~ zbiory
archiwalne l.
Z drugiej strony istnieje wspomniana obfita literatura etnograficzna tym cenniejsza, że dotyczy wyłącznie minionej przeszłości kulturowej. Z tej racji stanowi ona niejako kompleks zamknięty, który może być już tylko niezmacznie PQszerzony od
strony faktograficznej, natomiast jest i będz'ie dawał szerokie
możliwości interpretacji,
zwłaszcza w świetle nowych badań
i postępów etnografii i historii.
Zatem w stosunku doW'spomnianej pierwszej rzeczywistości
kulturowej wyłoniły się i są realizowane następujące odcinki
badań et'nograficwych na Pomorzu Zachodnim: 1) te,renowe badania penetracyjne celem głównie rejeskacji zachowanych reliktów kultury, prowadzone zarówno indywidua'lnie przez pojedynCZE' OtsJby, jak i zbiorowo z ramienia
różnych instytucji; 2) badania historyczno-etnograficzne, prowadzone w oparciu o różnego
ror12aju zbiory archiwalne; 3) studia nad wybranymi zagadnieniami na podstawie przede wszystkim interpretacji
spuścizny
naukowej z okresu przedwojennego.
Zdajmy teraz sprawę z tych trzech odcinków badań etnograficznych. PI zedstu'.vimy je w postaci najkrótszej i bynajmniej
nie pełnej. Chodzi tu bowiem o to tylko, ażeby zwrócić uwagę
na najważniejszą problematykę.
POLSKIE
BADANIA TERENOWE NA POMORZU ZACHODNIM
VV U.KRESIE
KULTURY TRADYCYJNEJ
Jeśli chodzi o b8.dania terenowe wspomnimy tylko o tych,
które były dotąd prowadzone przez instytucje naukowe - katedry uniwersyteckie, muzea, instytuty i towarzystwa naukowe.
Zasłużony badacz kultury ludowej Pomorza, r:;rof. ell'. B. Stelmachawska, poświęoiła sporą C2ęŚĆ swych zainter230wań obszarowi zachodnio-pomorskiemu
już w okresie międzywojennym
jako pracownik Uniwersytetu Poznańskiego, następnie - Muzeum
Miejskiego w Pomani u,i
Instytutu Zachodnio-Słowiańskiego.
Tuż zaraz po wojnie, jako kierownik Katedry Etnografii UMK
w Toruniu, prof. S t e l m a c ho w s k a r,ozwi:nęła ożywioną
działalność bada1wczą na terenie Pomorza Gdańskiego i Zachodniego. Już w 1946 r. publikuje program badań na Ziemiach Zachodnich, które mają dać odpowiedź na dwie zasad'nicze kwestie:
jakie dadzą się wyszukać 'relikty kultury polskiej i słowiańskiej
na Ziemiach Zachodnich oraz jakie są formy i kierunki ewolucji
-etniczmej w wyniku repolonizacji tych ziem 2. W ślad za zapowiedzią i programem poszły badania tmuńskiego ośrodka etnograficznego. Zespół badawczy pod kierunkiem pirof. Stelmachowskiej w kilku ekspedycjach objął systematycznymi
badaniami
teren Słowińców, a penetracyjnymi
dalej na zachód polożone
powiaty·J. Wyniki tych badań zosta,ły po części opublikowane,
po częsci ukazują się już po śmierci B. Stelmachowskiej w serii
Biblioteki
Słupskiej 4. Badania objęły jednak głównie kulturę
materialną·
Katedra Etnografii Uniwersytetu
Poznańsk'iego za czasów
kierownictwa prof. dra E. F r a n k a w s k i e g o w ramach szerzej zakrojonych badań zainteresowała się zagadnieniem granicy etnograficznej
wielkopolsko-pomorskiej.
Badania w latach
1954--1956 przeprowadzał dr Tadeusz W rób l e w s k i.
Spośród muzeów pomorskich działalność naukowo~badawczą
uprawiały dotąd tylko dwa - szczecińskie i toruńskie. Jvluzeum
w Szczecinie utworzyło w 1948 r. (jako ówczesne Muzeum Morskie) odrębny Dział Etnograficzny. Ten Dział zakreślił sobie
szeroką d2'~ałalność badawczą· W jej ramach dr T. D e l i m a t
przcprJ\\'&dził intensywn2 bL~::!aniana:! s::kutni:::twem pomorskim 5. Badania penetracyjne przeprowadzone przez mgr A. G e rl a c h w 1957 r. dotyczyły budownictwa i szkutnictwa 6. Muzeum Etmograficme w Toruniu wespół z Muzeum Mazurskim
w Olsztynie pod kierunkiem prof. dr M. Z n a m i e l' o w s k i e j-
:1
I
I
420
421
P r Li f f e r o w e j przeprowadza badania terenowe na terenie
powiatu złotowskiego.
Należy wspomnieć także o przeprowadzanych regularnie od
1946 r. systematycznych badaniCich Katedry Architektury i Pla-'
nowania Wsi Politechniki
Gdańskiej pod kierunkiem
profF. M ark o w s k i e g o. Objęły one systematyczną inwentaryzacją zabytki budownictwa l udowego na całym obszarze Pomorza - wpierw na terenie Kaszubszczyzny (przebadanie ok. 300wsi), następnie woj. olsztyńskiego i koszalińskiego. Zebrane b0gate materiały nie zostały jeszcze dotąd opracowane.
Tak się złożyło, że w ramach planów badawczych najbardziej;
zasłużonej dla Pomorza Zachodniego placówki, jaką jest Instytut
Zachodni, nie zaplanowano zupełnie problematyki ściśle etnograficznej uważając zapewne, że rola ta na,leży do uniw€'rsytE'~kich
katedr etnografii i do Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego ..
Polskie Towarzystwo Ludoznawcze zainteresowało się Pomorzem Zachodnim na równi z innymi reg;oinami Polski. Zaplano-wano 3 zakresy działalności i :3 seTie wydawnicze: Polski Atlas
Etnograficzny,
Atlas Polskich Strojów LudGwych oraz poszczególne monografie, których ukoronowaniem miało być specjalne
dzieło "Pomorze Za~hodni2" 1. Do opracowania monografii "Pomorze Zachodnie" jeszcze nie doszło i zapewne nie pn~dko to
nastąpi *.
Ze wzmianką o Polskim AtLasie Etnograficznym
8 wchodzimy
od razu w trzEc:i odcinek bada!'l dotyczących dawnej rzeczywistości kulturowej Pomorza Zachodniego, mianowicie pode jmowania i rozwiązywania przez uczonych polskich niektórych, specjalnie ważnych z punktu widzenia in~eresów nauki polskiej, p:roblemów etnograficznych. Wiążą się one oczywiśe:e z wymienionymi
pop,:zednio obydwoma odcinkami badań, niemniej jednak pLnktern wyjściowym dla ich podjęcia jest z3zwyczaj stanowiskG
dotychCL:ascwej, ściśle dowojennej etnografii niemieckiet.
'Patrz
wydane
przez
P. T. L.: A. D o b r o w ol s k i e j.
Strój
pyrzy"ki.
P. S. \'1 1:';55 .. Pra::.''? i Materiały
Eto:Jgraf!czne"
tom XVI, Sz~zecin 1959 oraz to!n_
XXII Szczecm
l~tiO.. ,Literatura
ludowa"
Pomorze
Zachodnie
Nr 45 1969. Patrz
te~
,.Lud"
t. ·,8 Wrocław
1963 oraz ..Polski
Atlas Etnograficzny"
zeszyt I Wrocław
19".
wyd. P. A. N. (Przyp. Red.l.
DO'WOJENNA
NIEMIECKA
LITERATURA
ETNOGRAFICZNA
Nie miejsce tutaj na szczegółowe omówienie i ocenę całego
dorobku etnografii niemieckiej dotyczącej Pomorza Zachodniego.
Potrzebna nam tu jest jednak krótka chalI'akterystyka tej nauki
i jej rozwoju. Można w jej dziejach wyróżnić dwa nierówne
okresy: 1) od jej właściwego początku, gdzieś .po 1890 r., do ok.
1930 r.i 2) okres 1931-1939. Pierwszy okres cechuje żywiołowy
niemal l'ozwój badań i publikacji etnograficznych, dotyczący
jednak niemal wyłącmie kultury społecznej i duchowej Pomorza. Działalność badawczą i naukową prowadziły ra,czej indywidualne jednostki, amatorzy i miłośnicy kultury ludowej, głównie
z własnej łnicjaty~y
i na swój Taichuneik.Na cZlOłowybijają się:
A. H a a s, O. K n o o p, i U. J a h n. Skupieni wpierw przy
Monatsbliittel'
der Gesellschaft fur pommersche Geschichte und
Altertumskunde
(od 1887) i przy Baltische Studien, od 1892 r.
badacze pomorscy posiadali własne 'czasopismo poświęcone wyłącznie etnografi.i Pomorza, tj. miitter der pommerschen
Volkskunde. Jak już sam podtytuł tego pisma mówi 9, na 00 wskazuje
także treść wszystkich ID roczników, gromadzono wyłącznie ma1eriały opisowe i to z zakresu kU'ltury społecznej i duchowej,
brak zaś było zainteresowań kultu'rą materialną. Tak było z małymi wyjątkami aż do lat 3D-ch, kiedy nastąpił wyraźny przełom. Ok-res 1931-1936 jest szczytowym w rozwoju etnografii
pomorskiej nie tylko ze względu na niezwykłe ożywienie badań
nad wszystkimi dziedzinami kultury ludowej 10, ale przede
wszystkim na podjęcie i opracowanie kilku zagadnień ogólnych,
dotyczących zwłaszcza przestrzennego ukształtowania się zjawisk
kulturowych na Pomorzu. Zagadnienia te wynikły przy przejęciu i zastosowaniu metody geografi.czno-kartograficzmej w etno.grafii. Określono to jako Yolks = und Kulturgeogmphie.
STREFY
I REGIONY
KULTUROWE
POMORZA
i\.
Jednym z najważniejszych osiągnięć naukowych było stwierdzenie, że Pomorze Zachodnie nie stanowi jednolitego obszaru
4~2
kulturO\~ego lecz dzieli się na kilka stref, 'IV obrębie. których
występuJe ~ kolei kilka regionów kulturowych. Punktem wyjściowym badan .by~y ,,:yniki dociekań W. P e s s l e l' a dotyczące
rozprzestrzenIenIa SIę na Pomorzu domu typu dolnosaskiego 11_
Da:lszy zasadniczy podział na regiony kulturowe całego Pomorza
powst~ł w wyniku badań R. H o l s t e n a dotyczących geografii
wY'raz~w 12. Został ..on w pełni potwierdzony i rozbudowany przez
szczegolowe badanIa W. B o r c h e l' sa i innych 13, a szczególnie'
przez pra:cenad Atlasem Kultury Ludowej Pomorza H.
. Ustal'ona trójskefowość Pomorza przedsta1wia się następująco:'
pIerwszą strefę, stanowi Pomorze Zaodrzańskie (Vorpommern)
po rzekę Wkrę I Żarową (Ucker u. Za1row); druga rozciąga się
po rzekę Parsętę, trzecia po Łebę.
,Te trzy zasadni~ze strefy kulturowe Pomorza zostaly wyd~lelo~e n.a podstawIe geografii wyrazów .j różnic \V występowanIU nIektorych zwyczajów ludowych 15, a mają one, zdaniem
H o l s t e n a i K a i s e r a 1~, wynikać z trzech ,różny.ch kierunków kolonizacji niemieckiej: strefa z3JChodnia miała' zostać skolonizowanaosadnikami
z Dolnej Saksonii i Westfalii, stTefa środkowa, po Parsętę, kolonistami z Dolnej Frank<Jni'i i Nadrenii.
strefa wschodnia zaś przez niemieckie zakony rycerskie od XIV w.
J,UŻ tutaj można zauważyć, że autorzy zajmujący się regionamI kulturowymi Pomorza nie dostrzegali lub nie chcieli dostrzegać, że u podłoża zróżnicowań leżeć muszą także różnice
w asymi'lacji kulturowego podłoża słowiańskiego 17.
~odstawowe znaczenie dla dalszych do'ciekań mają ustaloneregIOny występowania, niektórych zjawisk kulturowych, jak strojów i sztuki ludowej. W. Borchers, jeden z najbardziej pracowitych i zasłużonych badaczy kultury ludowej Pomorza, wykorzystując dotychczasowe szczegółowe opracowania, pierwszy' dał
kartograficzne ujęcie występowania obu tych zjawisk. Jest' charakterystyczne, że oba te zjawiska występują wyspowa i - co
więcej - zasadniczo się pokrywają z tym jednak. że obszary
występowania sz.tuki ludowej są nieco większe niż strojów. co'
jest zresztą zrozumiałe. B o r c h e r s posługuje sic: ramowym
podziałem H o l s t e n a i w ramach trójstrefowości Pomorza
ustala szczegółowe regiony kulturowe. Pomocniczo posługuje się
dalszym jesz.cze podziałem Pomorza na strefę przybrzeżną
(Kiistengebiet) i wewnętrzną (Binnenland), a to ze względu na
dwa podstawowe zajęcia ludności, wyznaczające w ,istotnej mierze typ kultury, mianowicie przybrzeżne rybołówstwo morskie
i rolnictwo.
W dwóch zasadniczych w tej mierze pracach, opublikowanych
w 1932 i w 1933 r.18, B o r c h e r s ustala następujące regiony
występowania strojów i przejawów sztuki ludowej: w obrębie
obszaru przybrzeżnego, a w strefie Pomorza Zaodrzańskiego półwyspy Dars i Sianożęt (Zingst), da1ej wyspy ota'czające Ranę
(Rugię), jak Chycina (Hiddensee) i Omaniec (Ummamz) oraz półwysep mnichowski -na Ranie i wreszcie Ina Uznamiu półwY5€'p
Lipa (Lieperwinkel). W pasie przybrzeżnym Pomorza Środkowego, od Kamienia po Kołobrzeg, wydZJiela parafię Wrzosowo (Frit-.
zow) i Białoboki pod T'rzebiato-.vem, w pow. kamieńskim (na
południu) wieś Laska (Laatzig). Na Pomorzu Dolnym mamy
wpierw oderwaną wyspę dwóch iwsi - Jamno i Łabusz i wreszcie, jeśli chodzi szczególnie o sztukę ludową, S'ze'reg wsi pow.
dadowskiego i słUJpskiego, J ak0 osta tll'i na wschodz'ie region
kulturowy, ale tylko pod względem strojów, wymienia Kaszubów nadłebskich. O sztuce kaszubskiej nie chce jednak pisać,
uważając, że przekazy jej są za skąpe. W głębi lądu wyróżnia
szczególnie znany obszar pyrzycki, dwie wsie 'nad Odrą, Widuchowa (Fiddichow) i Ognica (Nipperwiese) i wreszcie kilka wsi
w dawnym pow. Szadzko (Saatzig) na wschód od Stargardu.
Pomijając na razie szereg kvvestii wiążących się z powyższymi regionami kulturowymi, należy podkreślić szczególną wagę
ich ustalenia. Odkąd bowiem je zauważono, stały się one podstawą różnorodnych interpretacji
celem ich wyjaśnienia. Dlaczego regiony te ukształtowały s:ę wyspowo, dlaczego wi~kszość
ich występuje w pasie nadmorskim, skąd się biorą zauważone
między niektórymi regionami (np. obszarem środkowym, a ośrodkami na Ranie) ciekawe filiacje, dlaczego znów inne regiony
odcinają się od reszty swą odrębnoścą, skąd w ogóle doszło do
ich powstania, a dlaczego ogromna większość obszaru pozostała
!
I
, I
I
,
I,
I;
424
kulturowo jałowa, itd. itd. Są to w istocie zagadnienia najbardziej
pasjonujące i nic dziwnego, że do dzisiaj są one przedmiotem
interpretacji i będą nimi chyba jeszcze długo. Właściwa bowiem
odpowiedź na te zagadnienia zawierać może klucz do rozwiązania wielu kwestii, stawianych także przez inne nauki, np. historię· W tych zagadnieniach może się też kryć materiał do odpowiedzi na wiele kwestyj etnicznych.
B o r c h e r s zauważył, że regiony występowania stl'lOjów
ludowych pokrywają
się mniej więcej z innymi zjawiskami
etnograficZ'nymi 19. Tark więc np. stroje wybrzeża z zasięgiem
domu dolnosaskiego, strój pyrzycki z zasięgiem domu pyrzyckiego itp. Z zasadniczym zaś trójstrefowym podziałem pokrywać
się ma wg niego nawet histor,ia kultury: w za!chodniej części Pomorza panowało miejskie pl'alWOlubeckie, w środkowej magdeburskie, zaś we wschodniej chełmińskie.
W wyjaśnieniu zjawiska powstania regionów kulturowych,
Borchers, idąc po -części za poprzednikami, Ziwłaszcza za Holstenem, wprowadza szeTeg różnorodnych czynników, ,o których
warto wspomnieć, gdyż będą się one u innych często powtarz.ać.
Niektóre z wyjaśnień zatrącają dobrze znaną nacjonalistyczną
mistyką 20, in:ne jednak zawierają uchwycenie istotnych związków przyczynowych. Nie można Borchersowi odmówić swrokicr.
horyzontów. Już w samym założeniu widzi ogólny wpływ wa·
runków geograficznych, historycznych i gospodarczych. Pomorze
jest terenem zderzenia się kultury germańskiej ze słowiańską,
jak :powiada -.:-. zachodnio- i wschodnioeuropejskiej.
Widzi też
związki kulturowe niemieckiego obszaru kulturowego ze Skandynawią. Pomorze jest krajem, gdzie splotły się wpływy Brandenburgii. Zakonu Krzyżackiego, Polski i Szwecji 21. Jest ono też
krajem typowo kolonizacyjnym, gdzie osiedlono osadników z różnych stron i gdzie ludność słowiańska została zniemczona z \vyjątkiem Kaszubów. Śladów Słowiańszczyzny jednak szuka B o re h e r s tylko i jedynie na tych nie zniemczonych jeszcze terenach, ale i tam - uważa - trudno jest powiedz,ieć, co np. w strojach kaszubskich jest niemieckiego, a co polskiego czy słowiańskiego. gdyż nauka za pó2mo do tych zagadnień przystąpiła. Stąd
425-
też i w sztuce kaszubskiej Borchers widzi tylko wpływ zachodnio-pruski, a nie słowiański czy polski 22.
Interesują szczególnie te ujęcia Borchersa, które starają się
wyjaśnić ową charakterystyczną
wyspowość w występowaniu
l'egrionów kulturowych. Borchers wskazuje szczególnie na wpływ
osadnictwa prowadzonego przez średniowie'czne klasztory cystersów (rejon Mnichowa i Pyrzyc) i premonstrantów z Trzebiatowa
nard Regą (osadnictwo idące z holenderskiej Fryzj;i). Chodzi tu
nie o bezpośredni wpływ klasztorów, ale o lepszą znacznie pozycję społeczno-ekonomiczną kolonistów niż chłopów miejscowych
w dobrach rycerskich. Tam, gdzie chłopi mieli lepsze warunki
f'gzystencji, ich społeczno-prawna
i gospodarcza pozycja była
ustabilizowana, gdzie silna władza brała ich w opiekę i chroniła - tam mogła wykwitnąć w pełni kultura ludowa. Wielkie zaś
bwle plamy na kultur'owej karcie Pomorza pokry'wają się mniej
więcej z zasięgiem dóbr rycerskich, gdzie panował ustrój pańszczyzniany.
Nad stwierdze.niami W. B o r C h e r s a warto był>o zatrzymać się z tego względu, że jest to pierwsze pełne ujęcie regionów kulturowych Pomorza i że sta'nowi próbę wyjaśnienia ich
powstania, choć jeszcze bardzo ogólną i raczej w postaci ~formuławania zagadnienia do dalszych badań. W takim też ujęciu.
wydaje mi się, leży klucz do rozwiązywania większości zjawisk
etnograficznych Pomorza Zachodniego.
ZAGADNIENIE ETNICZNE. STOSUNEK l'<AUKI NIEMIECKIEJ
SKlEJ DO SUBSTRATU SŁOWIAŃSKIEGO
Na czoło zagadnień związanych z regtonalizacją Pomorza Zachodniego wysuwa się sprawa składu etnicznego ludności i późniejszych jej zmian. Chodzi 7. jednej strony o wykazanie ugrupowań słowiańskich i polskich oraz niemieckich i innych, z drugiej
o analizę ich wkładu w ogólną kulturę ludową Pomorza. Pod
tym względem stanowiska badawcze nauki niemieckiej i polskiej
Jóżnią się nieraz dość znacznie. Jeśli chodzi o stanowisko etno-
42(j
grafii niemieckiej, można go najkrócej scharakteryzowac następująco:
1) Sprawa składu plemiennego ludności słowiańskiej nie jest
przedmiotem jej zainteresowania. Od czasów pracy F. T e t z n er a ~.1 nie było na ten temat poważniejszego opracowania. Nacisk
kładzie się głównie na niemieckie grupy etniczne kolonizujące
Pomorze. Poznane są one jednak dotąd dośćogólnj,kowo.
2) Istnieje wyraźna niechęć do przypisywania innym, nie
niemieckim grupom 'kolonistów większego Wlpływu na kultUTę
ludową Pomorza. Wpływy szły niemal wyłącznie od stl'ony kontynentu, od południa, wnoszone przez kolonistów niemieckich 24.
Wybrzeże morskie - odczuwa się to wyraźnie w opraoowaniach
niemieckich - nie jest tu pomostem łączącym kulturowo leżące
nad morze kraje, ale jakąś nieprzebytą ścianą, do której dochod.ziły wpływy niemieokie z południa. Były to tylko wpływy kontynentalne 25. Z obcy'ch grup etnicznych przypisuje się pewne
znaczenie, i to w stopniu znacznie zmniejszonym, kolonistom
holenderskim i fryzyjskim 26,
3) Stosunek do wpływów i pozostałości słowiańskich jest
więcej niż wstrzemięźliwy. Nie zaprzecza się, że elementy słowiańskie w kulturze ludowej Porrtorza istnieją, są one jednak: a) zbyt skąpe, aby były godne specjalnego zainteresowania; b) występują raczej tylko tam, gdzie zachowały sif; resztki
ludności kaszubskiej. W przeciwieństwie do dawnej etnografii
niemieckiej, która odrębności w kulturze ludowej Pomorza, nie
posiadające analogii z cechamikultuTY
ludności niemieckiej,
skłonna była tłumaczyć jako pozostałości słowiańskie -' przedstawiciele nowszej etnografii (mam tu na myśli głównie twórców dzieła "Atlas de?' Pomnw?'schen Volkskunde")
usiłują pozostawić jako niewyjaśnione, czekając na dalszy rozwój badań
etnograficznych, lub tłumaczyć innymi wpływami.
4.) To ogólne stanowisko w stosunku do spuścizny ~lowiańskie'; pozostaje w łączności z mechanicznym po£lądem na sam
proces kolonizacji i germanizacji. Przesadny pogląd na zbyt
szvbkie i całkowite zgermanizowanie
Pomorza z wyjątkiem
~\I~chodnich jego skrawków stoi w ścisłej łączności z drugim po-
427
glqdem, że germanizacja ludności autochtonicznej była równoznaczna z momentalnym niemal i kompletnym rozpadem dotychczasowych treści kulturowych, a przyjęciem się z miejsca
inn yeh, nowych treści. A tak w rzeczywistości nigdy nie było.
Tr~dn{) na tym miejscu przedstawić skomplikowany mechanizm
procesu wynarada,wiania, ale przecież dotyczy 'On "wymiany"
tvlko niektórych treści i to w drodze stopniowego wzajemnego
~rzenikania i przejmowania poszczególnych elementów i ic~
adaptacji. Niektóre tylko elementy zanikają stopniowo całkowlcie, inne żyją nadal choć nieraz pod inną etykietą. Tak jest
z\vłaszcza w obyczajach i zwyczajach oraz w treściach folkloru.
Można stwievdzić, że w tych zagadnieniach stanowisko przedwojennej nauki niemieckiej wwiera wyraźną, a zas:ldniczą
wewnętrzną sprzeczność. Z jednej bowiem strony przyjmowało
się, najczęściej milcząco, że na większości terenów Pomorza
kompletny niemal rozpad kultury słowiańskiej nastąpił już
w XIII-XIV
w. 27, że zatem kuliuTowe elementy słowiańskie nie
wykazywały żadnej tendencji do p'r~etrwania - i dl~tego z.anikły. Z drugiej jednak strony przyjmuje się expreSSIS verbIS,
że we współczesnej kulturze ludowej Pomorza istnieje wiele
elementów starogermańskich, sprzed tysiąca lat 28. Jest to oczywiste przykładanie dwóch różnych założeń i kryteriów do tego
~amego zjawiska - kuUury ludowej.
W świetle tej sytuacji jest najzupełniej zrozumiale, że nauka
polska zmierz.a w pierwsz.ym rzędzie do szczegółowego odtworzenia przemian etnkznych na Pomo'rzu Zachodnim w ciągu dziejów ze szczególnym uwzględnieniem stopniowego zanikania ludności słowiańskiej 29. Co się zaś tyczy pO,~lądu na zmiany kulturO'.ve, to można ogólnie stwierdzić, że nauka polska zajmuje tu
star,owisko metodologicznie bardziej słuszne. W większym stopniu :;niźeli przedwojenna nauka niemiecka traktuje poszczególne
elementy kulturowe i całą kulturę funkcjonalnie - jako wynik
działania szeregu różnorodnych czynników: stosunków społecznogospodarczych, politycznych, wpływu miast, dworu i klas uprzywileJow:mych, infiltracji elementów obcych z zewnątrz, ale teżi to przede wszystkim - jako odbicie odrębności gruPO\\'€j
429
428
i przynależności etnicznej. W formach mieszanych i pochodnych - a takimi głównie są pomorskie elementy kulturowe w ich zlepku i nawarstwieniu się doszukuje się - jeśli jest to
tylko możliwe - genezy poszczególnych składników i form,
w tym elementy pochodzenia słowiańskiego budzą - rzecz jasna - największe zainteresowanie. Wychodzi się przy tym z założenia. że w utrwalonych faktach etnograficznych Pomorza
można lównie dobrze doszukiwać się zarówno archaicznych elementów germańskich jak i słowiańskich. Kulturowy substrat
słowial1ski trwał tu niewątpliwie dłużej i silniej zaznaczył się
'N kulturze
ludowej Pomorza niż to się widzi w opracowaniach
niemieckich.
Przejdźmy do kilku zagadnień szczegółowych.
ZAGADNIENIE
TYPOW
BUDOWNICTWA
LUDOWEGO
Jednym z najbardziej spornych, dotąd ostatecznie wystarcza,iąco nieprzebadanych ,i nierozwiązanych zagadnień, jest kwestia
typów w budownictwie ludowym Pomorza i ich genezy. Budownictwo kaszubskie w pow. Lębork, Bytów i Miastko raczej nie
wchodzi w rachube. J.est ano dobrze zbadane i jako zbliżone do
budownictwa polskiego (dom zrębowy drewniany) nie budzi
większej dyskusji 30, Inaczej jest jednak z typami budownictwa
ludowego występującymi na reszcie terenu Pomorza Zachodniego.
Sporą dyskusję wzbudził dom tzw. "pyrzycki" oraz budownictwo
w pasie przybrzeżnym od Dziwnowa po Słupsk.
Dom pyrzycki (das Weizackerhaus
lub Mii7'kisches Dielenhaus), o którym pisali już R. H 'Ol s t e n i H. S i u t S 11, a następnie inni, uważany był zgodnie jako typ pochodny bezpośrednio od domu dolnosaskiego poprzez skrzyżowanie z typem frankońskim. Sprawą tą zajęła się szczególnie A. D a b r a w J l s k a,
ostatnio Z. R a d a c k i ~2. Na podstawie głównie rzutu poziomego
(przednie usytuowanie części mieszkalnej i występowanie czarnej kuchni) autorzy oi zgodnie stwierdzają, że jest to wytwór
l'€gionalny domu wąskofrontowego rozwinięty z wielotraktowych
chat słowiańskich z niektórymi tylko elementami domu dolnosaskiego (rozwinięcie trójwnętrzne pierwszego traktu pod wpływem domu saskiego). Wtórnym zjawiskiem, rozpowszechnionym
dopiero w XVIII wieku, ma byt" sień poprzeczna, tzw. Achterhaus. A. D o b I' o wal s k a przypuszcza nawet, że dom pyrzycki miał kiedyś podcienia, które później zostały zabudowane. R ad a c k i zaś uważa, że wystE;pujący między dolną Noteci,,! a Pyrzycami podcieniowy dom wąskofrontowy rozwinął się równolegle z pyrzyckim i oba zalicza do typu zachodnio-pomCl'skiego
domu wąskofrontowego. Jako taki miał on szerokie rozprzestrzenienie w pow. białogard2Jkim, nakielskim, wałeckim i kartuskim.
Sięgając jeszczl; dalej w genezę tego typu, widzą jego autochtoniczną ciągłość od podcieniowego domu kultury łużyckiej, znanego z wykopalisk w Buku pod Berlinem. Czyli - sumując spotykamy tu wywód obu typów domów wąskofrontowych podcieniowego i pyrzyckiego - z elementów autochtonicznych,
z domieszką, różną w obu typach, nowych elementów budowlanych przyniesionych przez kolonistów.
Jak widać, sprawa wymagałaby jeszcze dalszego uściślenia
i dokumentacji.
Spore różnice zdań istniejq na temat typu budownictwa
w pasie przybrzeżnym. Zasługują tu na uwagę dwie rozprawy Go e h r t z a i E. G o h r b a n d t a. Zabierał też w tej sprawie głos G. B r o n i s c h 33. Według znów mniej więcej z§':odnej
8'pinii tych badaczy (najbardziej zdecydowanie ujawnia się to
u G o h r b a n d t a), na całym obszarze pasa przybrzeżnego,
od Dziwnowa poza Słupsk, występował dawniej jeden tylko jedyny typ domu, właściwy tylko temu obszarowi i nie mający wiele
wspólnego z budownictwem regionów sąsiednich, podczas, gdy
dawniejsza literatura niemiecka, operująca tylko ułamkowymi
danymi (badania nad budownictwem rozpoczęły się na dobre
dopiero za czasćw G o h r b a n d t a) widziała na tym terenie
az 3 typy domów - irankoński, nordycki szerokofrontowy (nordischer Vierkanthof)
i dom saski, Tymczasem, wg opinii tych
autorów, zwłaszcza Gohrbandta, występował tu tylko jednolity
typ domu z przewagą element(:\V dolnosaskich, jest on zatem
+30
porhodny od dolnosaskiego. Niektóre tylko dodatki - galeryjka
i brama wjazdowa - mają być pochodzenia frankońskiego. Dom
ten miał wziąć swój początek od kolonistów dolnosaskich, którzy
przyszli tu z Pomorza Zaodrzańskiego (Vorpommern) przez
Uznam i Wolin i brali w posiadanie obszar przybrzeżny początkowo w dość: wąskim pasie, później coraz bardziej się powiększającym aż na całą szerokość prowincji. Tym Sasom podporządko~
wali się kulturowo osiedlający się tu także Fryzyjczycy. Dodac
trz'eba, ż,e ten typ domu już z dawna na Pomorzu Zachodnim nie
i~;tnieje, a to w wyniku ustaw budowlanych pruskich, zwłaszcw
rozporządzenia Fryderyl{a II z 1752 r., a następnie w wyniku
uwłaszczenia, które całkowicie zmieniło zabudowę wsi.
Jak widzimy, w literaturze niemieckiej nie ma mowy o żadnym substracie kulturowym słowi8ńskim. Koloniści przychodzili
j;kby do pustego kraju, będącego kulturowo białą plamą·
.
Etnogrdiczne badania polskie zajęły się też i tym zaga~'Dle.Diem..
Wymienić tu należy prace A. D o b r o w o l s k l ~ )~
Z. R a d a c k i e g o, ostataio zwłaszcza publikowane
wymkl
b':Jdar, terenowych
B. S t e l m a c h o w s k i e j i T. W r óli l e w s k i e g o H. Głów,ny tenor ich stwierdzeń w wymienionej
sprawie brzmi następująco:
.
1) na omawianym tE.renie wystE;puje z dawien. dawna ~le
;edcn , kcz kilka typów domów. Obok wskazywane) przez
meJ
.
.
mieckich badaczy fo-rmy dolnosaskiej, zmienionej w porownamu
do pierwowzoru, istniały ('na terenie sbwińskim - S t c ~m.ac hu w s k a) trzy jeszcze typy: wąskofrontawa chata podclem~wa, sbwir.ska
chata parzysta, mająca, według stwiel'dz.ema
B. Stelmae:howskiej, równie starą metrykę; oraz - jako od:rę~l1Y typ _
dom szerokofr,ontowy (Vierkantho.f - Z. R a ,d a ck 1):
2) panuje tu istotnie typ budownictwa mieszanego, powstały
ze starszych i nowszych €lementów, ale nie są to tylko formy
. k'12. S ą to mi'-'~""ne
formy
mies7ane bez reszty gerrnans
. '~... ~
.. bu:iownichva slowińsko-holenderskiego
(T. W l' ó b l ew s k 1);
3) najbardziej archaiczne p:::JStaciedomów mają \V'i~lr:cech
0g61nosłowiańskich. Dopiero na te warstwy n.~kł.adały SH:~ nowe
elementy obce i stąd powstało daleko idące zrOZl11cowamew for-
431
l
I
!
!
I
I
,l
I
i
l
mie budownictwa. Nawet szerokofrontowy
dom o podwórzu
czworokątnym jest kombinacją elementów miejscowych z saskimi (A. D o b r o wo l s k a);
4) 'Typowa dla budownictwa Słowińców chata parzysta, symetryczno-dwuizbowa, uważana do,tąd jako powstała dopiero po
ustawie z 1752 r., jest wcześniejsza i ma mieć według twierdze~
nia B. S t e l m a c h o w s k i e j swoją genezę w rodzimej koncepcji architektonicznej: powstała ona ze względów funkcyjnych
(zawód rybacki z obsługą "cezeźników") z zestawienia dwóch
chat jednoizbowych jako odrębność slowiński,ej grupy rybackiej;
5) najbardziej archai.cznym typem chaty, opisanym przez
F. T e t z n e r a 35 w Klukach -- jest takii, który żywo przypomina znane z wykopalisk kultury łużyckiej jednoizbowe chaty
z wejściem w ścianie szczytowej.
To są najistotniejsze ujęcia z "obu stron barykady" w kwestii
typologH budownictwa zachodniopomorskiego nacalym
pasie
przybrzeżnym. Jest tu istotnie tyle spornych kwestii, że sprawa
będzie i powinna być przedmiotem dalszych wnikliwych badań.
ZachodniopomoI'skie
budownictwo
ludowe posiada wiele
swych charakterystycznych cech, takich jak przewaga symetrycznych domów szerokofrontowych, występowanie szerokich kominów w środkowej części sieni na całą jej szerokość oraz urządzenia ogniowe pochodne od "czarnej kuchni". Wszystkie te
i tym podobne elementy odcinają wyraźnie obszar zachodniopomorski od niemieckiego. a wiążą go z ogólnym obszarem
słowiańskim. Zagadnienia te są przedmiotem badań na podstawie
materiałów uzyskanych dla Polskiego Atlasu Etnograficznego 36.
Można tu oczekiwać wielu jeszcze interesujących wyników.
WNIOSKI
Z ZACHODNIOPOMORSKIEGO
SZKUTNICTWA
LUDOWEGO
Warto nawiązać od razu do zagadnień szkutnictwa zachodniopomorskiego. Mamy w tej mierze długoletnie gruntowne badania
T. D e l i m a t a i P. S m ó l ark a 37. Delimat wykorzystuje
w pełni opracowania niemieckie, zwłaszcza Borchersa i W. M it z ki 38. samodzielnie jednak dochodzi do zaskakujących, a cie-
432
433
kawie dokumentowanych
wniosków.
Otóż całe Pomorze,
cd Odry
aż poza Wisłę, ma swoje odrębne cechy, wyróżniające
go zarówno od obszaru
wschodniego
jak i zachodniego.
Występują
one
nie tylko na obszarze kaszubskim
i słowińskim,
ale także na terenach z dawna
zgermanizowanych,
jak np. na pojezierzu
szczeciniecko- drawskim.
Do tych cech szkutnictwa
pomorskiego
należy m. in.: bezwręgowa
konstrukcja
łodzi, dno z klepek poprzecznych, poszycie
burt klepkami
pionowymi,
łukowaty
kształt
dna
i łukowaty
kil, wiosłowanie
z wolnej ręki i rejowy żagiel. Cechy
te, wzięte
z łodzi współczesnych,
powtarzają
się w pomorskich
łodziach średniowiecznych
znanych
z wykopalisk,
różnią się natomiast od obszaru
niemieckiego
za Odrą.
Mielibyśmy
tu zatem do czynienia
z pozostałościami
kultury
słowiańskiej
jeszcze z okresu
przed germanizacją
Pomorza
Zachodniego.
Podobną
a'rchaiczność
cech szkutnictwa
pomorskiego
6twierdził
w wY1niku swych
wieloletnich
obs~a'cji
i badań
H. W i lc z e iW s k i 39.
Zatem wniloski, jakie nasuwa historia
i typologia
pomorskiego
szkutnictwa,
są analogiczne
do tych z za.kresu budownictwa.
Podobnie jest, jak niżej zobaczymy
w dziedzi'nie
strojów
i sztuki
ludowej.
SPORNE
KWESTIE
KOSTIUMOLOGII
LUDOWEJ
Badcmia nad kostiumologią
ludową Pomorza
Zachodniego
były
w latach 30-tych b. wieku - jak stwierdzał
W. B o r c h e r sdopiero w początkach
40. Znane
były wówc'Zas poszczególne
stroje
i ich regiony - kaszubski,
pyrzycki,
mnichowski
41, ale tylko
te
z XIX w. Nie posiadano
żadnych
reliktów
z w. XVIII, niejasny
. był też wiek, pochodzenie
i rozwój poszczególnych
strojów,
gdyż
n:e przeprowadzano
badań źródłowych.
B o r c h e r s nie tylko
podsumowuje
dotychczasowy
dDrobek w tej dziedzinie,
ale dorzuca szereg nowych
spostrzeżeń.
Zauważa
on m. in. ciekawe
zjawisko,
że re['iony
strojów
jak już było wspomniane
grupują
się jeden za drugim w pasie przybrzeżnym
od Rany aż
po Lębork,
p{)dczas gdy w głębi lądu występuje
jeden tylko
zwarty
obszar pyrzychi,
Poza strojempyrzyckim
wyróżnia
on
trzy grupy strojów pasa przybrzeżnego.
ośrodek rugijski
-- Chycina (Hiddensce),
Omaniec,
Mnichowo,
Lipa trzebiat'Jvvs;<:Gjamneński
(Białoboki
i Płoty pod Trzebiatowem
i Jamno ,: Labuszem) oraz trzeci -- k3szubski.
Widzi szczególne
pokrev;:2ństwo
kostiumologiczne
ośrodka
trzebiatowskiego
z mnichows;<im,
Borchers podl;reśla
mocno fakt, że w istniejących
w XIX w. strojach znaleźć można elementy
różnorod:1cgo
pochodzenia
:.:arć'vvno
pod \vzględ.em
wieku
jak i etnicznym.
Da się Yv'i;:;c wyróżnić
składniki
wczesnośredniowieczne
i nowo:~ytne,
elementy
jJochodne z ubiorów
hiszpc)j1Sklch.
niderlandzkich
i francuskich,
Podkreśla
dalej zrM:r,icov.ranie
tych strojGw \vedług zcJ\vodu i społecznej po:'ycj:, dostrz.ega istnienie
w wielu miejscach
rcieszanych
strojóv;
miejsko-wiejskich.
Elementy
slo\viar.skie
'widzi jednak
tylko
i jedyn:e
1,,:
.s~;:'oju kaszubskim.
(K;:,;:;zubiiladłebscy)
ze
",'zgIęciu na ich oc1n,ienno,ść etnicz,ną i inną przyna]eżn{'Jś(;
polityczną.
W literaturze
polskiej
ndjwic;cej
uwagi zagaClmeniom
kostiu-;
mologicz.nym
Pomorza
Zachodniego
poświęciła
clDtąd A D ob r o wo l ska.
Do śmiałych
niewątpliwie
posunięć,
ale równocześnie bardzo
wnikli'.\'ych,
1131eży zasadnicze
jGj stwierdzenie,
że na całym davvnym obszarze
Słowian
Zachodnich
da się wyszukać ze źródeł ikonograficznych
3 elementy
ubioru świ2dcząoe
o oddziaływaniu
po:Hoża
sI-owiańskiego
na zespół
odzieżowy
środkowo-północna-europejski.
Występowanie
ich pokrywa
si~
z wykreślonym
przez L. N i e d e r l e g o zasiqgiem Słowian Zachodnich.
Są to: płócienna biała płachta żałobna z czółkiem i podgębnikiem,
wałei~ chus'cy noszony w rękach lub pod pachą (Regenrolle)
oraz rnE:':J,w koszulak
noszona
"na wypust" 1~. Artykul
.'Świadczy o dużych możliwościac;l
historycznej
retrogresji
woparciu o materiał
etnograLczny·;3.
W tym samym kierunku.
tj. wyszukiwania
reliktów
sło\vinńskiej odzieży, idą badania
A. D o b r o \'1 o l s k i e j na Pomorzu
Zachodnim
.:;. Spotyka
się je zarówno
w stroju jamneńsklm
jak
i pyrzyckim.
W Jamnie
i Łabuszu,
obok utworzonego
w XVII w.
bogatego
stroju
kololótcw,
pochodzącego
z Holandii,
istniał
2R -
.. Lud",
l. XLIX
I
i,
434
435
mało znany strój mIeJscowy. Ten jednak nie zachował się
w czystej postaci, lecz powiązał z miejscowym w ciekawą grupę
kostiumologiczną o cechach mieszanych, rodzimych i obcych. Do
cech roodzimych, przypominających strój słowińskich Kabatków,
należą białe opaski na glowq w stroju kobiecym, a w meskim
granatowa sukmana poza kolana, bez zapięć, kołnierza i jde~zeni,
zbliżona w swej formie do typu południowo-polskiego. Podobnie
w stroju pyrzyckim. Znany i opisywany dawniej strój pyrzycki 45
Jest według Dobrowolskiej całkiem nowego pochodzenia, mianowicie z początku XIX w., wniesiony przez kolonistów fryzyjskich
osiedlonych za Fryderyka
Wilhelma III. P'oprzednio noszony
strój był miejscowe[o pochodzenia, zna,cznie bardziej IIboższy,
posiadający również niektóre elementy słowiańskie, jak w stroju
)amneńskim. Podobnie też gdzie indziej. Spod Kołobrzega znany
jest zabytek ikonogrdiczny z XVIII w., ukazujący noswny tam
strój kaszubski. Dobrowolska jest zdania, ż·e ów strój rodzimy
znachodził się wszędzie tam, gdzie w XIX w. zachowały się oazy
ludności słowiańskiej (kolo Gryfie, Kamienia, Trzebieszowa, Gryfina, Pyrzyc, Stargardu itd.). Z XVI wieku znany jest on w podmiejskich osiedlach zamieszkałych przez pospólstwo. Omawiany
strój ma według stwierdzeń A. D o b r o w o l s k i e j duże powiąza'nie ze strojem k<'szubskim, rugijskim oraz z łużyckim.
Tak więc, jak Pomorze Zachodnie stanowi pod względem językowym obszar pośredni między gwarami kaszubskimi i wieleckimi, tak pod względem kostiumowym ma być również terenem
pl'zejściowym, łączącym odzież kaszubską, rugijską i łużycką·
Zagadnienia związane z zachodnio-pomorskim strojem ludowym są więc - jak widzimy - bardzo frapujące, kryją w sobie
wiele jeszcze niejasnych stron i nadal będą stanowić wdzięczne
pole badań.
PROBLEMY
SZTUKI
LUDOWEJ
POMORZA
Zainteresowania sztuką ludową P,omorza Za,chodniego doprowadziły w pierwszym rzędzie do wspomnianego już zaobserwowania i ustalenia regionów kulturowych. Najwięcej uwagi tym
zagadnieniom
w literaturze
międzywojennej
poswlęcii: znów
W. B o r c h e r s 46. W obrębie strefy przybrzeżnej ustalił on trzy
zasadnicze regiony Pomorza Zaodrzańskiego,
Środkowego
i Wschodniego, w głębi lądu wyjątkowy obszar pyrzycki i sąsiedni, niewielki, byłego powiatu Szadzko, dzisiaj Stargard.
Każdy z tych regionów wykazuje swoje odrębne rysy 47. Mimo
zróżnioowa'nia Borchers spostrzega duże pokrewieństwo obszaru
środkowego (od Kamienia po Kołobrzeg) ze wschodnim (słowińsko-darłowskim). Oba te obszary mają nosić jednolity westfalskodolnosaski chara.kter 48, im zaś dalej na wschód, tym bardziej
uwidaczniać się ma wpływ zachodnio-pruski
(oddziaływanie
gdańskiej sztuki meblarskiej). B a r c h e r s nie spostrzega żadnych przejawów sztuki słowia11skiej na omawianym terenie (terenem kaszwbskim nie zajmuje się). Podkreśla różnorodne wpływy działające na zróżnicowania w stylach ludowych, w tym
przede wszystkim stylu sztuki oficjalnej różnych okresów (średniowiecza, renesansu, baroku itd.) - ostate·czne jednak wyjaśnienie widzi we wpływa'ch krajobrazu i rasy 49.
Ludową sztuką pomorską zajęła się zdawna B. S t € l m ac h o w ska.
W okresie międzywojennym
miała o'na możność
przeprowadzenia badań muzealnych w Szczecinie i innych miastach, poszukując głównie analogii kultur'owych tego obsza~u
z innymi regionami polskimi i słowiańskimi. Analogii tych znalazła sporo. Są nimi zarówno dre'Mniane dzwonnice-wieże przy
daJwnych kościołach, rzeźby i malowane ozdoby o motywach
zoomorfiozmych, dwojaczki pyrzyclkie, skrzynie, szelbiąg itp. 50.
W tych sprawach zajmuje wielokrotnie głos A. D o b r ow o l ska.
Nawiązując do scharakteryzowanych
i omówionych
szczegółowo dwóch terytoriów artystycznych - północnego związanego z kulturą rybacką i południowego, rolniczego - A. D ob r o w o l s k a zauważa zaskakujące filiacje stylistyczne obu
tych terytoriów z obszarami polskimi i słowiańskimi. Tak więc
malowany sprzęt domowy, ryzowane deseczki tkackie, hafciarskie zdobienia odzieży, skłonność do wielobarwnego koloryzmuwidoczne na terytorium południowym Pomorza Zachodniego są właściwe i typowe dla ludów i obszarów rolniczych j mają
436
437
liczne analogie
i nawiązania
z kulturą
artystyczną
Slo'xian
południowych,
a takze z innymi regionami,
jak Czechami,
8łowaczyzną, Wqgrami,
Rumunią
itd. Dobrowolska
przypuszcza
istnienie impulsó'vv pł.vnących
z południa.
Północne
zaś ter:·;torium
artystyczne,
cechujące
sit; wyrobami
drewnianymi
zdJbionymi
głównie ornamentern
abstrakcyjno-geometrycznym
i zwierzęcym.
ma mieć według tej autorki
swoje filiacje
z odpowiednimi
wyrobami
£óralszcz:yzny
śląskiej,
Fodhala
i w ogóle Podk.trpacia.
Stąd
stawia
ona hipoteze
o południowym
czy połucinio'wowschodnim
(od Ken'pat i Bałkanów)
pochodzeniu
tych wyl\\lorów
i wątków
zdobniczych.
Szlak ten mógł pwwadzić
aż do S:<:andynawii. Mógł też-obok pcwyzszego
istnieć szlak \v:,;chodni
idący
od Wie:koru.si
\Nzdłuż nlOrza Bałtyckiego,
gdy~; na tej
drodze istnieją
również zaskakujące
analogie fil.
NIECO SPC>STH7";::v0 C<;();.~YCH. iJFH.SPEETYWA
j)ALS;~YCIl
BADAŃ W ZAKRESIE KULTURY TRADYCYJNEJ
To wszystko
były przykłady
z zakresu
kultury
materialne.i
ukazujące,
:iakie stawiano
dawniej
zagadnienia
i jak je nzwiązywano,
a jak czyni się to obecnie. Dotyczyły
one wyjaśnienia
pewnych
zjawisk
w obrębie
kultury
ludowej
Pomorza
na tle
ich związków
Z SZE;t3zym obszarem
kulturo'Nym.
Jest oczy~viste,
że kultury
ludowej
Pomorza
Zachodniego,
właśnie
jako obszaru
wybitnie
kJlo:1.izacY.inego,
nie można wyjaśnić
tylko od strony
kultury
zaplecza
niemieckiego.
Stosownie
do trzech
glównych
składników,
które złożyły si~ n:1 całość kultury
Pomorza,
trzeba
uwzględniać
również trzy kierunki
interpretacyjne
i trzy powiązania kultury
rniejscowe.i.
a mianowicie:
1) z sbwiań.3ką
kulturą
miejscową
na tie i w z.wiązku z całym ob:=;zarem słowiańskim,
2) z zapleczem
niemieckim
i b'Ermańskim
kręgiem
kulturowym, 3) z kulturą
ludów basenu morza Bałtyckiego.
Wid,,;p.liśmy
jasno, że· dowojenna
literatura
niemiecka
nastawiona
była niemal
wyłącn:e
na drugą
orientacjl';.
Dopiero pod sam koniec: zwróc::m<>uwagq na I:wiązki kulturowe
Pomorza
z kulturą
wybrzeży
Bałtyku.
Prawie
calkowicie
zaniedbano
jednak
(w okresie
\\'\--
bujałego
nacjonalizmu
niewątpliwie
celowo)
uwzgledniania
w kulturze
Pomacza
elementów
słowiańskich.
Czyniono
te tylko
tam, ,gdzie narzucała
się ich oczywistość.
Chodzi tu główni.e o stuclia nad nazwami
miejsco\V.vmi
i polnymi,
które
z dużą pasją
uprawiał
R. Holsten .. Jest zatern oczy'Niste.
że dzisiejsza
nauka
p::;Jska. odrabi:'jąc:
pc ważne
zaległości,
kładzie
główny
nacisk
wraśn12 na wyszukiwanie
w kulturw
ludowej
Pomorza' ciementow słowiańskich.
Wsz:,;stkie powyższe
uwa;i
,xlnoszą sit; nie tylko do kultury
materialnej.
a!e talóe
Sp:::>ł2cznej i duchowej.
Te ostatnie
dwa
c>ialy kultury
są w p:::>15kich badaniach
etnograficznych
'i'aledwie
\V skromnycn
p:::>::zątkach. Działy to ważne, gdy;~ zawier&ją
elementy
o najsdnie.iszej
bJd<1j tencienc:,ii do przetrwania
?arówno
w forn,ic
ory;:inainej
i pełnej,
jak -- CZt;sc:ej --- szczątkowej,
t'micn;cncj
lub zespolonej
z elementarni
obcymi.
Dotyczy
to
z\vłaszcza
folkloru.
Jeżeli elementy
kultury
materialnej
ulegają
zaz\.vyczaj szybkim
zmianom
w śiad za zmi~n'1 warunków
życio\\'Y~~!"j2śli vV' ślad za tym idą także el.,;"rnenty ku.ltury spclecznej,
gdzie. jak np. w zwyczajach
zachowały
sic: tu i h,m tylko resztki,
to cbwr.e elementy
wierz:miowc,
światopoglądowe
i ·'Nied?y ludo\'.ej. \VYP8rt~ z praktycznego
życia, utrzymują
"iE; długo w po::;L:ci wątkć,'vv opowieści,
legend,
baśni,
zabaw dziecinnych
itp.
\1::Jżna zasadnie
przypuszcza(\
ż'" właśnie w tych treści3ch
kulturowych
Zilc{1owaly siC; rwjbarctzi:::j
bogate
elementy
kultury
sło\viailskiej.
Literatura
niemiecka
z ,:akl'csu ludo\'vej
kultury
społecznej
i diJCho\Vej Pomorza
Zac'hodniego
jest bardzo
b::Jgata i trudno
tu \Vymicn:;~ \\·<:l:7.niejsze cho':'by pozycj:.
SpJśród
wielu r;azwisk
wyrnienić
tu m')żn<:l te, które 11'1jwięce,i sic: przyczyniły
dr. zadokLl'-.;eni.oJ'YC:ll'a
tege> dzialu kuHury.
Nc:leżą tu: H a a 5, J a h n,
a 2\,:L~s:('za K n o o p. Z nowszych
głównie
tylekroć
juz razy
wsp:n.in:mi
E.) r c h e r s i K. r", a i s e rj2. Nie będzie ;wzesadą
r;O\':iCcl!Cnie. 72 żadc'l1 z ni::h nie ldadł nacisku
na odróżnianie
wątkćw
i eL'\i:2l1tów p:J:::hodzC'nlL\ germańskie.~:o
od sbwi:J.hski::h.
~ie ma tegJ n~-lwet u O. T<n o () p:l. ktć!','-' r::tjwiecej
zaimował
si\~ teren~~rni s:0\vińsko-kClszubskjn11.
438
Ta bogata literatura zawiera dzisiaj nie.przebrane wprost możliwości badawcze zarówno z zakresu kultury społecznej jak
i folkloru. Jak wiele elementów słowiańskich można z tei literatury wydobyć czy to gdy chodzi o zwyczaje i obrzędO\,~ość rodzinną i doroczną, czy też o folklor muzyczny lub prozodię ludową - wskazuje popularne opracowanie B. Sielmachowskiej 53.
Chociaż ujęcia autorki nie zawsze są odpowiednio krytyczne
i przekonywujące,
to i tak pozostaje mnóstwo zauw:lżonych
treści słowiańskich. Należą tu np. z Rany (pominą WSZy zrozumiały w tym względzie teren Słowińców, a zwłaszcza K~3zubów)
tradycyjne pokarmy spożywane \v określonych obrzędach dorocznych (proso, groch, jarmuż, kiszona kapusta), świąteczne pieczywo "kołacz" czy - w brzmieniu 10ka1lnym na Ranie - "tołacz", różnorodne maszkary trzechkrólowe czy wielkanocne "kulanie jajek", itp. Jeś1i chodzi o ludową prozodię, to największą
wartość poznawczą posiadają legendy i podania o wątkach historycznych i lokalnych. Zwrócił na nie uwagę w krótkim, &le bard~o cennym i nowatorskim artykule K. Ś l a s k i 54. Poruszył je
medawno także T. W rób l e w s ki 55.
Są to jednak dopiero początki i próby poszukiwań, cała natomiast dziedzina czeka na systematyczne badania i opracowania.
Wymagają one jednak specjalnych umiejętności, a to przede
wszystkim z zakresu filologii zarówno polskiej jak niemieckiej.
Rzecz polega nie tylko na przebadaniu olbrzymiej literatury pod
kątem wydzielenia wątków słowiańskich i polskich od germańskich, tak zazwyczaj razem splecionych i pomieszanych, ale także
na opracowaniu również pod tym kątem archiwaliów, czy to
będą źródła kościelne czy akta sądowe, czy też zbiory sp.~cja]nie
z.§"romadzone56.
BADANIA NAD ZJAWISKAMI WSPÓŁCZESNYMI. NIEKTORE WNIOSKI
DOTYCZĄCE KSZTAŁTOWANIA
SIĘ SYNTEZY KULTl'ROWEJ
ZE
STAPIANIA SIĘ KULTUR REGIONALNYCH
Wspomniano na początku, że drugim kompleksem zClgadnień
et~og:~ficznych na Pomorzu Zachodnim jest współczesna rzeczyWlstosc kulturowa ukształtowana w wyniku powojennych proce-
439
sów osadniczych i współżycia z sobą na tych samych miejscach
grup osadników różnego pochodzenia i reprezentujących
różne
odmian~ kultury regionalnej. Są to zagadnienia o kapitalnym
znaczenIU. Ważność ich uznali dawno socjologowie i badania
nad tymi zjawiskami są w pełnym toku, istnieją też noważne
wyniki tych badań.
'
W rama'ch etnograf.ii prowadzono dotąd systematyczne badania leżące w profilu problemów Polskiego Atlasu Etnograficznego. Nie prowadzono jednak takich badań, któreby zajęły się całością problemu powstania na Ziemiach Zachodnich nowej rzeczywistości kulturowej i mechanizmu jej tworzenia się.
Dzięki inicjatywie Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego
i poparciu WydZiiału Kultury 'Wojewódzkiej Rady Narodowej
w Koszalinie, można było takie badania na terenie kilku wsi
koszalińskich zorganizować i przeprowadzić 57. Było to dopiero
za~czqtkowanie
badań wymagających jeszcze ze względu
chocby na obszerny zakres t-ematyczny - pogłębienia w ciągu
następnych sezonów, niemniej jednak można już dziś podać szereg spostrzeżeń. Na tym miejscu można zająć się tylko nie którymi i to 'W postaci najbardziej skrótowej.
Każda z sześciu badanych wsi ma nieco inną strukturę społeczną i etnograficzną. Np. w Iwięcinie przeważa - w znaczeniu
społecMym i kulturowym - grupa Wielunian nad drugą z kolei - grupą lubelską. W Wierciszewie grupa osadników z Wołynia, po której idzie grupa wileńska i z B:ałorusi. \V K raśni;Zu
występują na równi osadnicy "z.za Buga", z Lubelskiego, z Kieleckiego oraz Łemkowie, podobnie w Jamnie. Mścicom piętno
nadaje grupa poznańska, w Łabuszu osadnicy z Lubelskiego
i Kieleckiego.
W ciągu 15-lecia w żyaiu każdej z grup nastąpiły duże zmiany kulturowe, różne zresztą u różnych, w sensie zubożenia lub
rozpadu w zakresie wniesionych tradycyjnych
treści kulturowych. Zmiany te odbywały się za:wsze w płaszczyźnie działania
opinii społecznej środowiska wiejskiego, w związku z tym omawiane zagadnienia mają na poły charakter socjologiczny i etnograficzny.
W obrębie poszczególnych społeczności wiejskich dokonał się
już niemal w pełni proces integracji społecznej; nastąpiła asymilacja do warLinkó\v rzeczowych środowiska, niemal całkowicie
zanikły pocątko\ve
antagonizmy
lub obcość, powstałe głównie
na tle dośw-:adczanych
różnic w kulturze
życia codziennego.
Istnieją wpravvdzie jeszcze pewne odrębności
(np. w gwarze,
w przygotowaniu
pożywieni2. VI niektórych zwyczajach. w postawach i 'Nar'LOściach społecznych), mają one jednak dzisiaj charakter 1'<lC:';o,'j społecznie obojętny.
Mi~dzy poszczególnymi grupami posiadającymi
jednak nadal
(jeśli chodzi o starsze pokolenie) poczucie odrębności. uwarunkowane zresztą wieloma czym)ikami, wytwoayła
się wiE::~~,poleczna różnego charakteru:
lokalnego, gospodarczego, towarz:l"kiego,
sąslt~d:-:k:ego itp. Obserwuje sip, więc powstanie pl'r:y\Vi~',~ania do
gospod2rstwa, wsi i okolicy. Przejawem tep:·o jest m. in. kompletna ju:;; stabjL;':acja i poczucie swojskości, inae2.2j mówiąc proces
autochtonizacji
dokonyv/uje siqw całej pełni. Vvidzi się, dalej,
działanie nowego wzoru społecznego. Jest nim wzór dobrego
gospod8rzCl, .realiwwany szcwgólnie silnie - rzecz znamiennaprzez grupy dotąd gospodarczo upośledz.one (Zabu~.anie, ł.•
emkowie, Lub] ini;:;ni0, }:\.ieJecczanie). Innym przejawemwiczi
jest
wytworzen~e sic: we wszystkich \vsiach kilku form wspoldziałani9. gospodarczego i pomocy sąsiedzkiej. Najeżą tu: kolejne wypi.cki'mie cr1Jeba (Kraśnik). wybieranie kartofli, upowszechnione
jako pomoc wzajemna a równocześnie uroczystość tovvarzyska,
której wysb-,n::ość mo?:na porówna e z wesel·em (lwięej,,), dalej
,vspólny kolejny wypas byd1a i "pi2rzawkj" (darcie pierza). NaJeży tu t2:': c<ekawy zwyczaj obchocL_enia zbiorowo imienin
w postaci s',vego rodzaju "kuligu" (lwięcin).
Najb3.rd.~icj bo~b.i radykalne zmiany zaszły w zakresie adaptacji eosp0d'Jlczej. Grupa poznańska, jako najbardziej
zbliż/.ma
do no\vego typu gJspod8rowania,
nie miała niem.al VJtl'zeby
dostosowywania
sil~ do nowych w8runków. Ona też stała się
arb!tre:n i w!:f)rem w zakresie gospodarki. Grupą. która przeszła
największe zmiany w procesie adaptacji gospodarczej, są Lemkovv'je, z kolei repatrianci ze wschodu. Łemkowie. osiedli tu w cią-
gu 1947 r., przywieźli z sobą niemal k{)mpletny inwentarz ruchomy, źywy i martwy. dostoso\vany do gospodarki w górach (\vąskie, częstokroć drewniane wozy, półkoszki, małe huculskie konie,
krowy, żarna, drewniane brony i pługi itp.). a także znajomość
tradycyjnej,
przestarzałej
techniki rolniczej. Przyjechali
1',kże
w swoich tradycyjnych
strojach. Początkowo zaczt:li na nowych
miejscach gospodarować zupełme po dawnemu. Bud:.>;iłoto zdziwienie, uśmiechy, a nawet kpiny. W wyniku nacisku opinii społecznej wyizolowali się oni i odseparowali, zamknęlJ w swojej
włas;lej grupie. ale po to, aby niejako w spokoju przejśC~ proces
"mutacji". Podpatrywali
doslown;e sposób gospodarowania
i życia grup wyznaczających
wzór ~iospodarczy, porzucali CZ:"jYl prędzej wyróżniające
Ich od innych rekwizyty kultury mat2ri.11n2j
i staL się dz!siaj ._- 'shśnie oni - ni2mal najlepszymi gospodarzami ... Tu doszli do kultury - słyszymy
.nich opinię -- kupili
narzedzia, maszyny. łóżka, talel'l:e, widelce i wszystko -- brali
zapatry\'.ranie z Polakaw z CentraL ... dziś to "zabijają się" za tą
ziemią, a jDk llicur,~;dzaj, to plac? i lament. tak b::iją siL,:biedy" ... :,8. Inne grupy przeszły
proces adaptacji
gospodarczej
\V sposób nmiej
totalny. Kijka j"któv,r z tego zakresu: \v każdej
niem"l zagradz;" przebudowano
dawn2 k:Jpulaste D~2ce c~llebowe
na m)1iejs;:2 . .l'·;iektórzy Łemkowie i Z8bużanie pobudo\vali sobie
poc/:ątkowo duże piece do spania, takie, do jakich byli przyzwyczajeni w dawr.yrn n-,iejscu znmieszkania.
Po pewnym czasie
szybko je zbLłrzyli. Szybko też porzucili
gotowanie
strawy
w piecu chlebJwym
rClZna cal:? dzień albo l1;;:1\vct na kilka dni
i wyciąg3i1ie z niego garnkóvv \'.·idełkarni. PrzcsLli sial' z ręki,
sadzi(:~ zje~:1n;3i,i pod n.::Jtyk~. prać bi~limc w 1'22::"2 c?~' stawie
kijankami. Ale I: t:::go ostSltniego p:nostał cie\,;:c:wy relikt: sLtwianie bCliii nic ns. pci\Vy.~szeniu, ale na pc::llod~E' i scbvL.nie się
przy pr311iu tak 53.111::'>. j~~~:to było przy kijancei \-.';ele, \vide
inny::'·!'·~p:·aw. 'ii'idx;:na jest jednak u \vszystkich tencLr,c.ia rzadko :T2:';Ztą moż]i\\'.'\ do zl'ealizo\Vclni8 -- ncdct'\'ania zc"'Todzie
bardziej
swojskiego wyglądu,
na wzór dawny. Stąd pochodzi
i bielenie ścian fGchóv;kowych. i remont n:3 wzór dawny, i budowanie no'.,;'ych budynków (.st'Jd6ł) po s\oliojomu. c;:y - nielicm2
°
442
jeszcze zresztą - przestawianie budynków gospodarczych w inny
układ (np. wydzielanie chlewu spod wspólnego dachu z domem Kraśnik).
Nieco inne zjawiska można obserwować w zakresie zwyczajów
i obrzędowości. Z jednej strony nastąpiło wyraźne zubożenie
dotychczasowych treś>ci, z drugiej jednak przejmowanie niektórych przez inne grupy. Tak więc np. zanikła stopniowo wystawność wesela i spraszanie na nie całej wsi, tradycyjne ob:::hodzenie dor'Ooz.inychświąt (np. zanik większości tradycyjnych potraw
wigilij'nych), szeregtr.adycyjnych
obrządków podczas wesela.
u niektórych grup zanikł dotychczasowy obyczaj chwalen~:'i zmarłego i podkreślania jego· zalet, a zarazem 'zbyt teatralnego za,wodzenia w żalu za zmarłym; przestano spraszać naraz kilkunastu
kumów do chrzdin, ,itp. Równocześnie jedne z form obrzędowych,
jak np. weselne czy właśnie pogrzebowe, przejmowane są przez
innych i upowSizechniają się w obrębie wsi czy parafii. To znów
Lublinianie ozy Wielunianie narzucili niemal reszcie pewne zVI/Yczaje bożonarodzeniowe, wielkanocne ozy żniwne (np. ,.wigiliarze", "Józef y", "Herody", dożynki sąsiedzkie itp.). Zmieniła się
też znakomicie pozycja społecznd kobiety; w niektórych grupach,
np. u Łemków, doznała ona zmacznego polepszenia.
Zanikały 'zawsze dość szybko te treści, kitóre zys'kały sobie
negatywną opin:ę we wsi - to leży zasadniczo u podłoża rozpadu sZ€regu tradycyjnych elementów kulturowych.
Widocmy jest daleko zaawansowany proces niwelacji nazewnictwa i ,w ogóle język'owej. Jest regułą, że grupy takie jak
Łemkowie, Wilnianie, Wołynianie, a nawet Wielunianie - porzucają używane dotąd niektóre określenia i terminy n& rzecz
słownictwa centralnego, zwłaszcza lubelsko-wars!zawskiego. Argumentem jest, że jest to "bardz,iej po polsku", czy "czysto po polsku". Znika więc np. "barczyk" na rzecz orczyka, "tok" lub
"za'pole" na rzecz boiska, "sztyl" zamienia się na toporzysko.
"pece" na pustaki, "drela" na siewnik itd. - bo "jakbym mówił
tak jak u nas, toby silO?
każdy śmiał" - stwierdza osadnik z Wieluńskiego.
Powstają
jednak
i nO\votwory językowe.
nie
Z8wsze najszczęśliwsze. Do tych należy np. powszechny ter-
44?
min "ga~le" na określenie wideł do ziemniaków, czy "kopIe" no
~znaczeme zagrodzonego miejsca wypasu bydła (niem. Gabel
l Koppel).
Nie będzie. chyba zaskakującym stwierdzenie, że najbardziej
o~rne ,na zmIany są niektóre dziedZliny folkloru. Można uchwyCIC.mnost~o treści wierzeniowych, przesądów i praktyk, w tym
takze magIcznych. Wprawdzie nie wszystk'ie grupy są pod tym
w~ględem równe, ale te, które z tymi treściami przyjechały (~eIUJ~ .tu Wieluniall1ie), pielęgnują je w pełni nadal. Co więcej,
tres01 te zostały przejęte przez inne grupy.
. Tak .więc wierzy się np. we :wszelkiego rodzaju "strachy".
MIeszkają one oczywiście przy każdymcmental"zu
- [iJe nie
ty~ko. \~ ~r~ś~ikuchodzi
nocami po pałacu dawny jego dzied~l~,,,w 1WlęCll1l.e.straszy Niemiec w cylindrze, ale także straszy
"c,os na tym m;eJscu w polu, gdzie zmarł tragioznie traktorzysta.
Podobn:c w Wiercisz€lwie. Stwarza się więc - niejako dla wy:w.orzema. "swojskiej" atmosfery także i "swoje" strachy,
.luz powoJenne. Duszą oczywiście zmory, które umie się w wiador~lYs~sób odpędzać. Można też zabrać mleko cudzej krowie,
rll?zna Jednak poZ'nać czarow:nicę podczas uroczystej procesji
\vlelkanocnej. WJ:Óżysię pogodzie z dni po Bożym Narcdzeniu
zaś o indywidualnych losach ze snów. DZ'iewczyny wróżą o chło~
pa~ach i ~amąż'pójściu w wigilię św. Andrzeja, a jak to nie pomoze, mają do dyspozycji na miejscu takiego, który magicznymi
zabiegami stara się dla dziewczyny a wzajemność. Można też
wyleczyć się po domowemu z wszelkich chorób ziołami zama\via~iem, okadzaniem itp. Można znaleźć w ziemi nawet 'skarb (już
Jako poniemieckti) - jednym siowem istnieje w pewnych zakresach stworzona już społeczno-światopoglądowa
atmosfera nie
inna od tej, jaką miano w da\\"nym miejscu pobV'tu. l to też
świadczy zarówno o integracji i stabHi:zacji społeczn~j jak i adaptacji kulturowej oraz o zdecydowanym procesie auto:htonizacji.
Podałem powyżej oczywiście tylko niektóre z wvn·ków badań zbiorowych nad współczesnym obrazem etnograficzr.ym wsi
na Pmnorzu Zachodnim. Powstaje tu jedno z zasadnic:>:ych Pytań, a mianowicie, w jakim kierunku zmiel'za ewolucja kultu;y
°
444
wsi. Trzeba tu niewaŁpLv/ie
clabzych bsdań, ale już dziś można
i)r;,::pu~cić, że .mimo ;-Lcul~,l:';{)(le.l
niweiacji
;<ulturowcj,
która niszczy dawne [army na. ::'EC1. ;co::'lY',cpolitycznyt.::h -- można n"J\'.'j(~ o Wyksztćlłu.lillU
H)'.'.C,i kultury
ludowej
na Ziemiech Zachodnich.
1<ultura
l:l,:,: ,',stająca
na dawnym
tle słowiailsi<im, a w otoc:zenil: rek\v;:-:ytów kakmiz3cyjr.ej
kultury
niel:liec](ie j - j2St swoistą synt~?ą elementów
kulturowych
pochoc1;c:;]c,i.';;r, z v:szystkich
niemal gn:p etnJgraficznych
ziem polskich.
O nd:~:.r/e t{;,'j synte:z:-, niewiele
,j2szcze dotąd wiemy.
Prz;.:pisy
L e s i ń s k i i B. D r e \'1 n i 3 k, ŻródlG do insLvr:,
u:si na PomorZil
Zachodnim w Wojewódzkim
Archiwum Pa,lstU.'on ym ,v Szczeci n :8, "S?czecin" (Prace i mat(;ric;ły etnograficzne t. XVI), 1959. nr 8-9, s. 157-·--170.
I
Zob. np. H.
Kultury
1nateri(tillej
,c
S t e] m a c h o w s t ol,
l'\;,iwr:'c
]Jl'L,!))'um:.e bUchT' etnograBydgoszcz HHG, nr Ei2,) L'zLJ.ł Inform. Naukowej V;ydzialu Pomorzoznawczego
Instytutu
Bałtyckiegu.
Por. też: J. G a j e k, Na marginesie progru 7Tlu.. oariui! eino,C,..ru/' (; u! i.;C;1, r:'(i Zie1ąi(Jch
OdzysKn.n 11th. J.Lucl"
t. 36, Lublin l:1'~6. ". 4n:>·.q:ą
B.
2
jicznych.
;, Zob.: "Lud", t. 37, Kraków 1947, s. 454-453;
R. Kuk i e r, Proiesor
dr Bożena S t e l m a c h o w s k 2, "Lud", t. 44, Wrodaw 1959, s. 481-494.
I Sro\vińska
\vic·s :r~-!;..,kl.JnJ.:;·:;Jli0t.(~k~ Slupska"
t. 2, Po/:n:-:;.ń-·Slup;~k
1958;
B. S t e 1 m a c h o w s k a, Budownictwo
S!owiń.ców,
"Biblioteka
Siu!Jska"
t. 3, Poznań-Słupsk
1959.
-. Zob. sprawozdania
t. 43, s. 396-398.
D e lj m J l H
T.
w
.,Ludzie"
t. 39, s. ,161--457
l, Spra\vQzdani..:: A., G e r 18. c h \\' lVlnlr:'rl.ołoc7';, Zochodni.o-F)()rnorsk,ic!?
t. III. Szczecin HJ.J7, s. :-:7'7·--213':.
-; J. c.-~a je k. ZCU!(li'l':o.. Pui:j;.:.·...C?}() t~}I1.~(jrzystv;(f
LH-cioZi'?Ul!Y ..~Lego
u' okresie najbliższego
6-1ecia. Lud, 1952 r., t. 39, 603-611.
..•Polsk.i
.11.1:1
as Et nogruf· c.:;n ~J. /.:,:.:;; ·:yt 1~r;')bny. V\Trl.)cL~nv 1[;53; .A. D o...
b r o w o l s k a, Str6j pyr.:l'ci-::i, Wl"rJc!aw 195;): n. S t e l m a c h o w s k O,
Strój
kClS.2ubski., W'rocldw H·5':;.
"\\T,'dawali
Otto K n o () P i A i:'i'E ,j li a Ci s. Wi~z.ło 10 roczników
.",.-okresie 1892- ·1902. Mi,~Jy o!w :::·,.c1tnlc:;n:y podtytuł:
lHonatssci:l'ijt
fiir
Sage
Llnd
'mel
Sprachti.ches
lVICirch en, Si,t1..e unci
'" Por. podstawową
Atlas
ciel' pommersch971
PóźnieJsze pomorskie
w kolejnych
tomach
193B, s. 293--307:
11
W.
BOł/er7l!J'i/.s?S
.sch'!.~·af1k und
F;'r"(I/'\.'!1,
Streich,
Lied:
R{:dsel
in POI~1mi.!r;:.
bibliografiE;
,::"mieszczo.'<) w pracy W. K a i s e r a,
I.T'2x1':)andl, Gr~ifswaJd 1936, s. 310-328.
piśmiE'nnictwo
etnograficzne
omawia K. K a i s e r
Vclks}':::'16e
Ba]i,.5chf
41, 1939,
P e s s l e r.
ill
Die
POmntUll
5tl((;'<'7I
N. F.: :39,
1937.
s.
32I-~32:
s. 235--2j·!'
Verbreitllng
des
90. 1906, s. 357 i n.
fJ('OI//I'}J;li'<c:lc
..
Chom"
altsii:hsischen
40.
-446
447
H o l s t e n,
Sprachgrenzen
im pommerschen
Plattdeutsch,
192 j.
13 W. B o r c h e r s, Volkstrachtelljorschung
in Pommern.
"Pommersche
Heimatpflege"
1932, s. 163---180; t e n ż e. Neue Ergebnisse der Volkskunstforschung
tit
Pommern,
tamże, 19J3, s. 188-212;
R. H o l s t e n. Pyritz
als Kultur"Liitrum.
"Monatsblatter
der Gesellschaft
fur pommersche
Geschichte und Altertumskunde"
Jhg 4b, 1934, s. 121-129; H. B o 11 n o w,
Beitriige
2;.,r KUlturgeographie
Pommerns.
"Unser Pommerland"
20, 1935,
s. 199-20J, ij mop.
11 K. K a i s El r,
Der AtLas der deutschen
Volkskunde
in Pommern.
"PommeTsc~,e Heimatpflege"
1933, s. 93-103; szczególnie zaś tegoż: Atlas
der pommerschen
Volkskunde,
op. cit. Krytyczne
omówienie tego Atlasu,
zob. T. W rób l e w s k i, Pomorze Zachodnie
w niemieckich
atLasach
etnograj;czllych.
,.Szczecin" 1959, nr 8-9, s. 137-155.
Li Jest
interesujące,
że podobny podział Pomorza na 3 czę~ci został
<:astosowany przez K. Ś l a s k i e g o w jego gruntownej
i cenn,~j pracy:
Przemiany
etniczne na Pomorzu Zachodnim,
Poznań 1954. Używa on określeń: Pomorze Zaodrzańskie,
Środkowe
i Dolne. Podział ten stosowany
jest także przez innych badaczy.
li) K.
K a i s e r, Atlas ..., op. cit.. s. 273-304; R. H o l s t en.
Wirtschajtsund Verkehrsgecgraph:scher
Atlas
von Pommern,
Stetiin
1934.
17 Kulturowy
substrat
słowiański
Pomorza
uwidocznia
się m. in.
w zjawisk':ic;1 językowych. Por. w tej sprawie: T. M i l e w s k i, Zachodnia granica pomurskiego
obszaru. ję.?ykowego w wiekach
średnich.
"Slavia
Occidentalis"
X, Poznań
1931. s. 124-152; T. L e h r - S p l a w i ń s ki,
Zachodnia
granica
kaszubszczy"-ny
w wiekach
średnich.
"Slavia Occidentalis", XVI, Poznań 1937, s. 139-150.
1~ W.
B o r c h e r s, Volkstrachtenjorschtmg
in Pommern:
op. cit.
Zob. mapy na s. 190 i n. T e n ż e, Neue Ergebnisse ..., op. cit. Inne prace
szczegółowe W. B o r c h e r s a z tego zakresu:
Volkstracht
und Volkskunst im Lieper
Winkel
auj der Insel Usedom. "Monatsblatter
..." 1931,
s. 2-10;
Volkskunst
im Weizacker.
Ein
Beitrag
zur Volkskundlichen
Struktur
Mittelpommer7łs,
Leizig 1932.
lO B o I' C h e r s.
Volkstrachtenforschung
..., op. cit., s. 179.
20 Tak
np. w wyjaśnianiu
barwności
regionu pyrzyckiego
powiada.
"dass hier ein geheimer Zusammen!1ang
zwischen Boden, Volkstum und
Volkskunst besteht. .." B o r c h e r s, Neue Ergebnisse ..., op. cit., s. 192. Na
innym znów miejscu (s. 189) widzi WP!yw rasy.
21 B o I' C h e I' s,
Volkstrachtenforschung
..., op. cit., s. 164.
22 B o I' C h e r s,
Neue Ergebnisse ..., op. cit., s. 197.
2:< F.
T e t z n e r, D:e Slowinzen
und Lebakaschuben,
"GlobUli", Berlin 1899; tenże, Die Slawen in Deutschland,
Braunschweig
1902.
2' Die
deutschen
Kolonisten
"roJlten"
Pommern
auf, vom Westen,
12
Leipzig
R.
vom Suden und vom Usten her ... Das sind "innerdeutsche"
Bewegungen.
K. K a i s e r, Atlas der pommerschen
Volkskunde.
Textband,
s. 306. Zob.
też: R H o l s t e n, Wie Pommern
ein deutsches
Land
wurde.
"Unser
Pommernland"
19, 1934. s. 60-68.
2. Dopiero
w nowszych pracach
stawia się programowo
zagadnien~e
łaczności kulturowej
basenu morza Bałtyckiego.
Por. np. sprawozdame
B o I' C h e I' s a ze stanu badań muzealnych za rok 1936 w "Baltische
Studien", N. F. 37, 1935, s. 335 i n. Podobnie K. K a i s e r. Pornmersche
Volkskunde
1936, tamże, s. 322-324.
211 Zob.
np.: K. K a i s e r, Atlas ..., op. cit., s. 271 i n.; W. B o rc h e r s Volkstrachtenforschung
..., op. cit., s. 171; E. G o h r b a n d t,
Der volkstumliche
Bau der Bauernhaje
im hinterpommerschen
Kustengebiet. .,Pómmersche
Heimatpflege"
IV. 1933. s. 127 i n.; G. B r o n i s c h,
Von zwei unbekannten
Hausformen
im astlichen Pommern. "Das Bollwerk"
VI, 1935. s. 371-375; H. S i u t s, Zur Geschichte der Weizacke.rtracht.
"Monatsblatter ...", 40, 1926, s. 1-3. Najwięcej
danych o wply"Vle tyc.h ~olonistów, ale w innych poza Pomorzem
częściach
Niemiec, znaJduJem?'
w pracy O. G l a s e r a, Die Niederliinder
in der brandenburg-preussl-
W.
Berlin 1939.
może być praca F. A d I e r a, Manchgut. Das Bild einer
Volkskultur
auf Rugen, Greifswald
1936. Wszystkie dawne elementy kulturowe są tu uważane za "altgermanisch".
po Słowianach
(Wen dach) pozostały jedynie nazwy miejscowe, polne i szereg nazwisk.
2' Por. np. W. B o r c h e r s,
Tiermasken
und Tiervermummungen
in
Pommern.
"Monatsblatter ...••• 45, 1933, s. 181-188. Przykładów
można tu
JOchen Kulturarbeit,
27
zresztą
Przykładem
przytoczyć dużo.
Z bogatej literatury
można tu wymienić niektóre pozycje: K. Ś l a sk i Przemiany
etniczne
na Pomorzn
Zachodnim
w rozwoju
dziejowym,
Po~nań 1954; G. L a b u d a. Uwagi dyskusyjne
w sprawie
przemian
etnicznych
Pomorza Zachodniego.
"Studia i materiały
do dziejów Wielkopolski i Pomorza", I, Poznań 1955, s. 309-325; t e n ż e, Rodzime podstawy
29
i obce nawarstwienia
kulturowe
na Pomorzu
w okresie
wczesnegu
jeuda-
(600-1200). "Szczecin"
(Prace i materiały
etnograficzne
t. XVI),
Szczecin 1959, s. 9-35; t e n ż e, Slowiańszczyzna
pierwotna,
Warszawa 195'4.
Zob. też Pomorze średniowieczne,
pod red. G. L a b u d y, Warsz?.wa 1958:
Pomorze nowożytne.
jak wyżej, Warszawa
1959.
~o Por. G. B r o n i s c h, W. O h I e. H. T e i c h m li 11 e r: Kreis
Biltow,
Stettin 1939. (Tu podana szczegółowa literatura).
Badania na tym
terenie nad budownictwem
ludowym prowadził T. W rób l e w s k i. Szeroko zaplanowane
badania
prowadzi
tu ostatnio Muzeum Etnog.~aficzne
w Toruniu pod kierunkiem prof. dr M. Z n a m i e r o w s k i e j - P l' U f f elizmu
r o w ej.
"R.
H o l ~ t e n,
Die
Volkskul1de
des
Weizackers.
SteWa
lql4;
I
lI
H. S i Ll t s. Dus \Veiz~ckerci()rj
Ulic' sein altes BOllernholls.
,.ljnser Pommerh1nd" 7. 1\;22. s. 318-324.
o"
A.
D o b r o IV o l s k a, Dom pyrzycki.
"Biul<:>tyn Historii
Sztuki
E:uJtury" 19·U, nr 12. s. 12'1-12d, ryc. 59-65:
tamżc', Ludowi! b:IGownictl.fO m:c,',kulr;e
P()nlClT:'U
Zuchoclnirqo ... Ochrona
Z:Jb:·tków" R. 5, 1952,
z. -t. s. ~·:2J-·-239, ryc. '2·(;,--201: Z. n a d a c k i. Tmdycyjne
budou.·nictu;o
wiejskie
It" u'ojP.iI; .. ,~<:z~ciń.skim.
"Szczecin"
(Prace i materiał:--' ctnografczne t. XVI). IDYl,;.
117--136.
.," E. C o e h r t L.. Das BGliendw liS im. l{eqienmgsbezi
rl~ Kush1, Stuttgart 1~13l: E, C () hl' b a !1 d t. Der l'"lkstiim/iche
B"11. der n'lIwrnilijfe im
h:71.terp();)HnerSC;'l'll Kii~i eHgebiel.
,.r'ommers('he
Heim<ltDf1C'ge" IV. 1935,
s. 127- ..i3D; G, Broili;<ch.
Vun
-leei
tin1Jek:unnten
Hows/onnen
im
o8t.!ic;',cn Pommel'n. Obj. cit.. s. 371-373.
';I B.
S t e l m a c h o w s k a, Buduwnictu;()
Stolfiii,cóu:. Poznań-Siupsk
1960 (Biblioteka
Słupska t. 5). W tymże tomie pomieszczona praca K. K r aj e \V s k : e g o. Un:uqi. nar! lCspótc-:csr.1!m stanem zrlbytków
budJ:J:l1.CiWa
sIOlr'ńsk:,,(;n,:
T. W rób l e w s k i. Etnograficzny
zarys
Pomorza
Zachocirl;('q,).
IV zo;.orowej
pJ'dC:,-:
Pomorze Zachodnie. nasza ziemia ojczysta,
pod n:-cl. K. 513skiego. Poznań ]960, s. 198-220.
".; F. T e t.? n e;'. S/u'c'i,nze:l
'1.1Id Lebukaschllben,
op. cit.
",I Badania K. Kw,) ś n i e w s k i e g o. Tezy zamieszczono w: "Szczecin" z. 4-;'). 1961J (Prac~ i materialy
etnograficzne
t. XXII), s. 117-118
," T. D e.l i rn a t,
Z badul'" nad
szkutnictwem
ludowym
Pomorza.
"Szczecin" 1959 (Prace i materiały
et.nograficzne
t. XVI), s. 93-105.
'JS \V, B o r c h er 5,
Pommersche
Fischerboote
des Odermiindungsgebiete,'; .. ,Unser Pommerland"
1935, H. 5 i odb.; W. M i t z k a, Norddeutsche Buotsr:rten.
"Niederdeutsche
Zeitschrift
fur Volkskunde"
19:31, H. l.
,I!> H.
\V i l c z e w s k i, Z probtematyki
etnogrofi.cznejwybrzeży
Ba!t y/w. Lud t. 44, Wrocla\v 1955, s. 56-74.
/'1 W.
B o r c h e r s, Votkstrachtel1forschu.ng
..., op. et., s. 134.
-II E.
S i u t s. Zur Geschiclite
der Weizackertracht.
"Monatsblatter
...".
40. 1926, s. 1-3;
J. E b e r t, Die Be/bucker
Trucht.. "Unser Pommerland"
13. 1928. 5. 240-245;
W. B o r c h c r s. Volkstracht
und Volksk:1Lnst im
Lieper
WiTtket auf cler lnse/ Usedom. "MonatsbIatter
..." 45, 1931, s. 2-10.
Zob. też: M. R e e p E' 1. Pommersche
Volkskltnde,
w "Das Pommersche
Heimatbuch",
Berlin H)26, s. 364-408;
A. H a a s, Riigensche Volkskunde,
Siet tin 1920.
12 A.
D o b r a \V o l s k 8.
Ikonografia
ludowej
odzieży
zachodnio-slou'iclńskiej ... Pamic:tnik SJowiański"
t. II, Kraków 1931, s. 33-60, ryc. 1-28.
'" Por. recenzjq tego artykułu
piora J. G a j k a, Lud t. 44, Wrocław
1954. s. 1046--1048.
"A,
D o b r o w o l s k a, Strój
z Jamna
pod Koszalinem.
"Polska
Sztuka Ludowa" 1955. z. 1, s. 52-59;
t. e n ż e, Strój pyrzycki.
Wrocław 1955;
t e n ż e. Z problematyki
odzieży ludowej
nu Pomorzu
Zachodnim.
"Szczecin" (Prace i materiały
etnograficzne
t. XVI), s. 51-92.
4S Zob.
przypis 41.
46 W.
B o r c h e r s, Votkstl'acht
und Volkskunst
im Lieper Winkel,
op. cit.; t e n że, Votkskunst
und Totenkult
in Pommern.
"Unser Pommerland" 16, 1931, s. 67-77;
t e n ż e, Volkskunst
im Stolper Land. "Unser
Pommerland"
18, 1933, s. 48-52;
t e n ż e, Neue Ergebnisse ..., op. cit.; t e nż e, Von pommerscher
Volkskunst.
"Das Bollwerk"
VII, 1936, s. 82--817;
i inne.
'7 Zob. Borchers, Neue Ergebnisst' ..., op. cit., s. 198.
4" Tamże,
s. 196.
411 " ••• dass
die Volkskunst...
starker aIs die Stilkunst landschaftlich
und
rassisch gebunden
ist". Tamże, s. 199.
50 B.
S t e 1m a c h o w s k a, Zdobnictwo
t Ildoue
ziemi
pyrzyckiej,
Poznań 1946; t a k ż e, Czego nie star~u nawałnica,
w zbiorowej pracy pod
red. J. D e r e s i e w i c z a, Pomorza
Zachodnie,
cz. 1, Poznań
1949,
s. 221-248.
SI A.
D o b r o w o 1 s k a, Materiały
do tudowej
kultury
artystycznej
Pomorza
Zuc}lOdniego.
"Polska Sztuka Ludowa"
nr 3, 1956, s. 188-189.
S" Z
bardzo obfitej
literatury
można na tym miejscu
podać kilka
tylko ważniejszych
pozycji.
Na czoło należy
wysunąć
lO
roczników
"Blatter fUr pommersche
Volkskunde"
specjalnie
tym dziedzinom poświęcone; z pojedynczych
pozycji: U. J a h n, Hexenwesen
und Zouberei,
in
Pommern.
"Baltische Studien" 26, 1886, IS. 169-364;
t e n ż e, Volkssagen aus
Pommern
und Rugen,
2 Aufl., Berlin
1889;
O. K n o o p, Volkssagen,
Erziihlungen,
Aberglauben
Poznań
W.
und
Miirchen
aus dem ostlichen
Hinterpommern,
B o r c h e r sund
K. K a i s e r, Feste und Briiuche
des pommErscilen
Votkes im Jahrestauf,
Stettin 1935; ciż sami, Leben und
Sterben
im pommerschen
Volksbrallch,
Stettin
1936; A. H a a s (oprac.),
Pommersche
Volkslieder
mit Bilder
und Weisen,
Leipzig 1927; t e fi że,
Rugensche Sagen und Marchen,
8 wyd., Bergen 1935; P. Kle i n, Volkslied und Votkstunz
;n Pommern,
Greifswald
1935.
S:J B.
S t e 1 m a c h o w s k a, Czego nie starła nawałnica ..., op. cit.
0' K. S l a s k i, Podania
zachodnio-pomorskie
jako materia!
do badań
u:czesnodzejowych.
"Przegląd
Zachodni"
1931 nr 1/2, s. 39-44.
,-",T. W rób l e w s k i, Etnograficzny
zarys
Pomorza
Zachodniego,
op. cit., s. 193-220.
"Ii Zob.
"Lud" t. 39, Kraków-Poznań
1952, s. 464-467,
notatka T. D el i m a t a o Muzeum Morskim
1e S:::cz?cinie.
Także "Lud" t. 43, Wrocław
1894;
1958, s. 306 i n.
," Bad:wia,
które zorganizował
i prO\vadzil
niżej podpisany,
objęły
6 wsi \V pow. koszalińskim,
a mi lnowi-::ie: lwięcin, Wierciszewo,
Kraśnik,
M~cice .. Jamno i ł"abusz. Przeprowadwno
je htem 1960 r., a zorganizowano
2~J -
.. Lud"
t.
XIX
450
w ten sposób, że w każdej z wsi przebywalo
w ciągu miesi'1<:~ co najmniej po dwóch pracowników,
którzy
czynili obserwacje
i wywiady
z ludnością
nad zagadnieniami
poswwionymi
w kwestionariuszlI.
17dzial
\V
badaniach
wzięli (idąc kolejno
według \vyze.] wymienionych
wsi):
dr Zbigniew Jasiewicz, mgr Boguslaw Linette, Celina Szexczyk, Krystyna
Bykowska, Irena Czapracka, Eugona Ostrowska, Maria Pocalujko (ÓWCZCśne studentki
IV r. etnografii),
mgr Bogumiła Traczyk, dr Walerian
Sobisiak, mgr Aleksandra
Wojciechowska,
mgr Janina Dydowicw'.\·a,
doc.
dr Jerzy Topolski, mgr Marian Gry;:~ i niżej podpisany. W trakcie baoJ!'!
urządzano
co tydzień kilkugodzinne
seminarium
w Koszalinie.
Zebrclllc
materiały
znajdują
się \V Katedrze Etno1:rafii Uniwersytetu
w P,.'waniu.
.1" Materiały
z bada!'l, Kraśnik, Czap. V 3.
;\1 Materiały
z badań, Iwięcino, Jas. 17/2.
U wag a:
Niniejszy
tekst został napisany
w 196~ r. w zwi~)zku
z odbyt'] \V tym roku Mięclzynal'uQou:ą
Konferencją
Pornar::nznawc.:q
IV Szczec;nie.
Obejmuje
on też stan badań do 1960 r. Badania etnograficzne nad współczesnymi
przemianami
kulturowymi
w owych 6-u wsiach
prowadził zespól poznallski w blach
następnych
-- - 1961 i 1962. Wyniki
tych badań zost3m~ ujęte \V odrębnych
publikacjach.
W tym z:):uesj~
Zobacz: J. B u r s z t a, Etnograficzne
baclania terenowe
w Kosz(J!iii.skiem.
Zarys problematyki,
w: "Zapiski ko,zalińskie"
nr 1 (9), 1962, s. 25-30:
J. B u r s z t a i Z. J a s i e w i c z, Zderzenie
kultur
na Ziemiach
Zachodnich i Północnych
w świetle materialów
ze wsi koszalińskich,
w: "Polska Sztuka Ludowa nr 4, 1962, s. 197---220.
,
.
ATLAS
POLSHICH
STROJOW
LUDOWYCH
cena
CZĘSC
1. Agnieszka
Dobrowolska
2. Bożena
Stelmacnowska
3. FrancJszek
Klonowski
-
CZĘSC
1. Adam
2.•. '1.• dam
:'. Adam
'i.
Halina
I POMORZE
I WARMIA
Strój
pyrzycki,
Strój
kaszubski,
Strój
\varmiński,
1955
1959
1960
II WIELKOPOLSKA
22.29.27.-
I KUJAWY
Glapa - Strój szamotuiski,
1951 (wyczerpany)
G13pa
Strój
dzierżacki,
1;),53 .
Glctpa -- Str6j
lublISki,
19ó6 .
Mikulowsk~
Strój
kujawski,
19'>3
CZĘSC
III
IV MAZOWS.:i:'E
16.50
27.29.25.-
SLĄSK
1. Tadeusz
Seweryn
Slrój dolnośląski
(Pogórze),
2. S\'011',;la·.·,o Broniez
Strój
pszczyński,
1954' .
3. Longin
Malicki
StrÓj górali
śląskich,
19'>6
CZĘSC
zł
1950 (wyczerpany)
13.50
29.30.-
I SIERADZKIE
1. Maria
Zywir;ka
- Strój kurpiowski
Puszczy
Bialej,
1952 (wyczerpany)
2. Jad\viga
S\Viąt.koV/SI-:a - Strój łO\vicki, 1!)53 .
:L Jan Piotr
Dekowski
Strój
piotrko\vski,
1954
4.
J"U1USZ
Svv'ieży Strój
podlasl.:;:i, 1950
~ Jan Piotr DeJ-:ovlski
Strój sieradzki,
1959
6. ,T.::nlina Krajewsl<n
'- Strój opoczyński,
19~6
7. Adam
Chętnik
Strój
kurpiowski
Puszczy
Zielonej,
1960
16.'>0
25.27.28.28.27.32.-
Ą
CZE;ŚC
....;.
V
MAŁOPOLSKA
1.
2.
3.
'.
5.
nnman
Rein£uss
::itrój górali
szczawnickich,
1949 (wyczerpany)
Fr;~nciszek
Kotula
Strój
rzeszowski.
1951 (\vyczerpany)
.Tanusz S-.v;eży Strój
krzczonowski,
1959 (wyczerp.)
ErTyt" St~rek
Strój
spiski,
1954
Fon~iszek
Kotula
Strój
lalicucki,
1955
ii. S2bastian
Flizak
Strój
Zagórzan,
1956 .
"
"
,. Pal'bara
Kazl1owska-Jarecl<a
Strój
biłgorajsl<i,
1958
8. Janusz
Karnacki - Strój
sandomierski,
1957.
.
.
9. Tadeusz
Seweryn
Strój
Krakowj~ków
Wscllodnich,
1960
JO. J. i M. Kamoccy
- Strój
S\\'iętokrzyski
1961
II. Edyta
Starek
Strój
orawski
(w druku)
LITERATURA
?\~'Urnie.'3.~/~('i':r;il' . Po.s.,..vi<:;cony
13.50
16.50
26.27.26.29.26.32.30.-
LUDOvVA
sprc:n,'om
literatury
luc1owej,
pOrl red.
J. Krzyżano\v~~H?g.0 l. S. ?\\'Ifl;;;l. Zeszyty:
podh<=llań5ki. k~elecki,
rZ';:'szo",vski, cieszYJlski.
dolnoSląskl.. gO~·nosl~ ..•:~o-o~oł~ki,
knsl.ub;;;ki, \\·<)r:TliIisl<i. ltlbels1.d, mazurski,
podlaski,
pornol"skl, lubu~,kl" łOWiCki.
m.:lz':)v.:iec~~i,l;;;urpiowsl<i, siera<lzko-ł~czycl:i.
piotrkowski.
PrenU!l1eratiJ
r':>CZl1a 48.--.
ZaITIó\\"ieni;J
P:'zyj~ujc
Reclal<cja, \Varsz3wa,
Nowy
Świat '!. pokój 121. Konto czelwwe
1-7-110090 lub Oddzi:lly
Ruchu.
Cena zł 100,-
013
A H C H I \ \. LJ I\1 [T N O G fi ,
Lir.
,11' 3
Nr :J. I:C"i'ol~
'Nę;;rc::now;ol
f~;~EKS
,,~~LEGO
j.~
r-it :';. \Vlc.t1Y'''3V'
n~ck,
.:.!P. TERIAL"
DO
• '1
LT...n)O~NE.I 1818-1803, H15~
.
.
.
.
.
l\'r 11. h~~lJ.na BittrH:r
l'lIATER"LAŁY
DO
BIBLIO
FGL~K lE.J CZŁONKOW
P.T.L.,
1955
N 12. \VieslC"1"'\'
Die11kowsJ.;i
p~):Jr{ZED"!"HCY
OSKAR!\.
KOLBERGA
NA
POLiJ
DP-DAn
LUDOZNAWCZYCH
IV POl.SCE,
1956
!';r I?-, 14', 15, 16. PI'''''''
zbi<)l'()wa lJ [ULE"'YN
IN;'-OP.l\·lACY JNY POLSKIEGO l":)WA:"ZiS·"{'WA
LLJDOZNAWCZEGO
Nr 1, Z. 3, 4, (wyczerpany)
Nr 17. \ViJ:tor
S:.'l"Hal.lllTl L"fJDGV.;r;:
OHnZĘDY
VV'2SELNE
\VE \"./SrACH
DOLINY HOCZE'.Vi{I
: TAnr·L\ \\TK'l Z~_E:\11 SANOCKlcJ.
19~łJ (wycz.)
C'Jr l~. Stanisldw
Bąk
_.
WESiCLE
LUDO\\E
W GR;'iIJOv\'IE
SANDOHIEHSKI~:
~J"..
~z.
'
1
"J
'l'
-- JAN
KAHŁO"NICZ
i LUDWIK
l:RZYWICKl
.JAKO
HEPREZENTANCr
DWU NTJRT(,W W ETNOLOGII l'OLSKIF;J
(wyczerp.)
Nr ~O.• 'ulian
Bal"y~ ; Irena T"rn'1U - ~.'IATf'RIALY DO HISTORII
ODZIELY
LrDOWEJ
PL- WSCHD.
WlELKO,'OLSKI
Nr 21. Teresa
Siuctow3ka-Myzyk
- 'Jl\RTNICTWO
W PŁ·N.-WSCH.
EUROPiE
ZE SZCZ.8GOL·r·rIM
UViZGLĘIJNIF.NIEM
POLSKI
Nt' 2~. Józef
Gajek
TRANSPOHT
l KOMUNIKACJA
LĄDOWA
k'i;.,stion.urLu~:~
Nr
;) dla
c21ów
Polskiego
Atlasu
EtnograficznegD
(.vyczecpany)
Nr 23. A.nnA i"cY;;7.cz··Wirpszowa NABYTKI
BIBLIOTEKI
P.T.L.
\V LATAC.H 1950·--1953
Ni' 2-1. J()z~f B3bicz - NAUKA O LUDACH FRYDERYKA
HATZLA
.
Nr ?3. i,I"ria
Henslowa
HOSLINY
DZIKO
ROSN.,\CE
VI KtJLT"(JF;,'E
LuDU POLSKIEGO
Nr ~6. Janusz
Bohdanowiez
- MATERIALY
DO hOWALSTvV.'.
LUDOWEGO
POLUDN[.)WEJ
KIELECCZYZNY
1':1'27. J,)zd
Gajel,
LUDOWA
KULTURA
MATERIALNE'"
ZAGADNIENIA
WYBRANE.
Kwes'.ionariusz
Nr ij dla celów. P. A. E.
N;' }:J.
Nr
Nr
NI
~~5_.
?'L30.'25.-
~O.~5.-
ao.20.--
30.30.-
E~K A P O P U L A R N A
/
1.
JóZ"i' Burszta,
OD OSADYs'ŁOW1AJ\;SKIEJ
DO 'NSI WSPOŁCZESNE.'
(\Vycz~r,Y";dny)
2. j\.. :fred
Z~,1'ęba. PHACA
DIALEKTOLOG.'\'
v.' TE HENIE
3. A'~larn
GIClpa i ..
4.lfoY1:; Kowa1s1n
TAl'-.iCE
I ZAT-:A "\VY \VJI:LKOPOLSKIE
11. Al,,]<sand2r
Lech GorJlew"ki
DROGI SyriOW
SLONCA...
OSK.·\R I{OLBERG, DZIEL\
R('~dycj,J
!TIC!1ogrntii
~i.nc[;rafic~nyc~1.
etn.:JgrćtficzUE',
Twó1.·czoŚć
n1u7ycZnd..
Ine<Eta.
MatEriały
33.3lJ.11;.46.3J.-
V\lSZYSTIHE
StU(;irł,
nateri:,ty
c10kUl1'lent8cyjr.?
Zamówienia
!'!aclsylc>ć 1:a Rdres:
POLSKIE T·')WARZYSTWO Li)DOZKAWC;'::~
WHO CŁA W, NA~'KEHA 4
i
20.-
Cl.gć. G~j:i(owa
B I B L lOT
Nt'
lC-
pr7.yczyn]~i
ponlocnirze.
<
,i
l
I
I
I
I
.\
I
