004f27b02c12a7bf7d139d71dbd4e980.pdf

Media

Part of Społeczność wiejska w okresie przełomu systemowego / ETNOGRAFIA POLSKA 1998 t.42

extracted text
A

R

T

Y

K

U

Ł

Y

„Etnografia Polska", t. X L I I : 1998, z. 1-2
PL ISSN 0071-1861

MIROSŁAWA DROZD-PIASECKA
Instytut Archeologii i Etnologii P A N , Warszawa

SPOŁECZNOŚĆ WIEJSKA
W OKRESIE P R Z E Ł O M U SYSTEMOWEGO

T R A N S F O R M A C J A WSI. RZECZYWISTOŚĆ I P E R S P E K T Y W Y

Począwszy od przełomu lat 80-ych i 90-ych naszego wieku tematem wiodą­
cym w badaniach nauk społecznych i humanistycznych (także w publicystyce
prasowej, refleksji dziennikarskiej) stała się transformacja społeczeństwa pol­
skiego oraz innych krajów europejskich byłego obozu socjalistycznego. Rady­
kalna zmiana ustroju politycznego i zasad gospodarki wymagała naukowej
oceny zachowań różnych grup społecznych i zawodowych oraz postawienia
wynikającej z niej diagnozy dotyczącej przyszłych postaw społecznych w odnie­
sieniu do wszelkich form działalności obywateli tych krajów. Pierwsze wyniki
szeroko zakrojonej naukowej eksploracji społeczeństwa polskiego ukazały się
już drukiem. Wskazują one niejednokrotnie na rozminięcie się oczekiwań
i założeń teoretycznych z konkretnymi reakcjami zarówno jednostek, jak
i licznych grup społecznych. Zawierają krytykę dotychczasowego i propozycje
nowego spojrzenia na badany przedmiot, zmianę jego paradygmatu. Szczególne
miejsce w tych rozważaniach zajmują procesy transformacji mieszkańców wsi.
Takie konstatacje skłoniły mnie do podjęcia próby omówienia, prezen­
towanych w różnych wydawnictwach i opracowaniach autorskich, głównych
założeń teoretycznych i metodologicznych w naukach badających społeczność
wiejską w momencie, gdy podejmowały problematykę jej transformacji. Co
ustaliły za pomocą dostępnego im aparatu badawczego, a tym samym jaki
obraz tej społeczności (z końca lat 80-ych) przedstawiły? I wreszcie w jakim
kierunku idą dalsze postulaty badawcze zweryfikowane przez ostatnie prace
terenowe i trendy teoretyczne. W tak zakrojonym zakresie rozważań nie mogę
oczywiście pominąć odwoływania się do szerszego kontekstu, jakim jest trans­
formacja całego społeczeństwa polskiego.
Transformacja, łaciński termin równoważny w języku polskim z prze­
kształceniem, odnosi się do szerokiej gamy zjawisk fizycznych i społecznych.

6

MIROSŁAWA D R O Z D - P I A S E C K A

Określa się nim ich przemianę, przeobrażenie, przeistoczenie, czyli zmianę.
Zmiana, element zauważalny i powszechny w życiu społecznym i kulturze,
zanim doczekała się osobnych studiów teoretycznych występowała już w pier­
wszych ogólnych koncepcjach rozwoju społecznego, będących wyrazem świa­
topoglądu oświeceniowego, sformułowanych przez Anne Roberta Jacquesa
Turgota (1727-1781) w Discours sur l'histoire universelle (1750) i Jeana
Antoine Nicolasa de Condorceta (1743-1794) w Szkicu postępu ducha ludz­
kiego poprzez dzieje (wyd. francuskie 1781) .
Zmiana, ruch, rozwój wszystkiego cokolwiek istnieje stanowiło jeden
z dogmatów myśli ewolucjonistycznej i jako taki nie wymagający właściwie
uzasadnienia (Szacki 1983, s. 277). Przekonanie o wszechobecności zmiany
było typowym stanowiskiem przedstawicieli tego kierunku. Kojarzona osta­
tecznie z postępem miała charakter globalny, ukierunkowany, kumulatywny,
takie też cechy posiadał rozwój społeczny. Stąd wynikało szczególne zaintere­
sowanie ewolucjonistów kierunkami i mechanizmami zmiany, a nie badaniem
i wykrywaniem jej domniemanych przyczyn. Samo zaś określenie „ewolucja"
przez dłuższy czas funkcjonowało dość swobodnie w znaczeniu synonimicznym z wyrazami: rozwój, wzrost, zmiana czy postęp. I dopiero Herbert
Spencer (1820-1903) wprowadził termin „ewolucja" we względnie rygorystycz­
nym sensie, pozwalającym odróżnić jego desygnat od desygnatów takich słów
jak zmiana i rozwój .
Przekonanie, że zmiana jest priorytetowym problemem badawczym charak­
teryzowało prace Williama Isaaca Thomasa (1863-1947) uczonego, którego
poglądy wywarły trwały wpływ na kształtujący się antropologiczny punkt
widzenia procesów społeczno-kulturowych. W Source Book for Social Origins:
Ethnological Materials, Psychological Standpoint, Classifield and Adnotated
Bibliography for the Interpretation of Savage Society (1909) ogłosił teorię
zachowania ludzkiego, dającą zastosować się do analizy wszelkiej zmiany
społecznej. Zawarł w niej twierdzenie, iż zmiana społeczna następuje przez
kryzysy zakłócające działanie nawyków i zmuszające ludzi do szukania nowych
form adaptacji, a jej wyjaśnienie wymaga jednoczesnego uwzględnienia obiek­
tywnych warunków i świadomej działalności ludzkiej, społecznej i jednostkowej
strony procesu czy też - jak przyjęto określać później - wartości i postaw,
1

2

1

W X V I I I wieku rozpowszechniona była głównie d o ś ć o g ó l n a idea p o s t ę p u . Jej s z c z e g ó ł o w e
przesłanki kształtowały się stopniowo i dopiero z czasem p o s t ę p zaczyna b y ć przypisywany
wszystkim dziedzinom życia, które w tym procesie wzajemnie się warunkują. Budowa teorii
wyjaśniającej kierunek, prawidłowości i mechanizmy społecznego rozwoju, a w i ę c
zawierająca
przekonanie o prawidłowym
charakterze rozwoju społecznego,
o regularnym następowaniu po sobie
jego określonych faz, o kumulatywnym rozwoju wszystkich dziedzin, o możliwości
prognozowania
dalszego rozwoju Ud. (Szacki 1983, s. 112) trwała d ł u g o .
2

Stworzone przez e w o l u c j o n i s t ó w schematyczne stadia rozwojowe: dzikość, barbarzyństwo
i cywilizację m i a ł a przechodzić cała ludzkość. Idee te z czasem wyparły p o g l ą d y upowszechniające
zasady kulturowego relatywizmu, przyswojone dzięki wynikom etnologicznych b a d a ń „kultur
obcych". W ó w c z a s to, charakterystycznemu dla klimatu naukowego X I X w. pojęciu p o s t ę p zaczęło
t o w a r z y s z y ć pojęcie regresu, jako regularnego rozwoju w historii (Wieruszewska 1991, s. 20).

7

SPOŁECZNOŚĆ W I E J S K A W O K R E S I E PRZEŁOMU

kultury i osobowości (Szacki 1983, s. 605). Zmiana społeczna była dla Thomasa,
jak i dla innych współczesnych, zmianą ukierunkowaną . Interesował go jednakże
głównie nie kierunek, lecz mechanizm zmiany. Pytanie podstawowe dotyczyło
tego, jak dochodzi do destrukcji panującego systemu norm i powstania nowego,
czyli jak się odbywa „dezorganizacja" i „reorganizacja".
Postrzeganie zmiany jako bardziej lub mniej gwałtownej, ewolucyjnej lub
rewolucyjnej wynikało z jej zakresu, tempa i gruntowności. Począwszy od
epoki industrialnej przekształcenia jakby nabrały specjalnego przyspieszenia.
Dotyczyło ono nie tylko zastosowań nowości technicznych, ale sposobu myś­
lenia i relacji między ludźmi, pozostawało zatem w sferze życia społecz­
nego i kultury. Europejska rewolucja przemysłowa otworzyła szanse postępu
gospodarczego dzięki wykorzystaniu osiągnięć myśli naukowej i technicznej.
Zapoczątkowała tym samym typ zmian, które dla świata przedprzemysłowego
miały stawać się modelem przyszłości. Odmienna dynamika rozwoju ekono­
micznego, jaka zaistniała w jej efekcie posłużyła za wzór odniesienia do tego,
co reprezentował sobą świat tradycyjny (Wieruszewska 1991, s. 20).
Widoczne różnice poziomu rozwoju wymagały określenia i zdefiniowania.
W pracach społeczno-humanistycznych zaczęto zatem stosować opozycyjne
pojęcia: nowoczesność i tradycjonalizm. Do wyjaśnienia i zrozumienia tempa
zmian służyła modernizacja (będąca nie tylko pojęciem, ale i teorią). Podłożem
jej był kontekst przemysłowy. Z niego wywodzono wskaźniki rozwoju, efek­
tywności, kapitałochłonności, energochłonności czy intensyfikacji. Dyscypliny
społeczne przystępując do badania transformacji społeczeństwa polskiego,
jako wielokierunkowego procesu przemian, dysponowały określonym zaple­
czem teoretycznym i metodycznym. Był on spuścizną wiodących kierunków
myśli humanistycznej X I X i X X wieku oraz dociekań i dyskusji toczących się
w ich obrębie w latach 70-ych i 80-ych .
3

4

5

Badania zmiany społeczności wiejskich w Polsce podporządkowane były
w (latach 70-ych i 80-ych) kilku generalnym koncepcjom. Najważniejsze z nich
3

Pisał on o ewolucji związanej

szechnieniem

z technicznymi

wynalazkami, ułatwioną

komunikacją,

rozpow­

się druku, rozwojem miast, organizacji ekonomicznej, systemu kapitalistycznego,

cjalizacji zawodowej, badań

naukowych,

idei wolności,

ewolucyjnego poglądu

na życie

spe­

itd. (Szacki

1983, s. 613).
4

N a l e ż y d o d a ć , że d o t ą d nauka nie operuje teorią zmiany społecznej „ w ogóle", czy zmiany

„jako takiej". Są natomiast teorie dotyczące pewnych p r o c e s ó w cząstkowych, a s p e k t ó w czy
w y m i a r ó w zmiany społecznej, a różni autorzy i szkoły teoretyczne wykazują

zainteresowanie

odmiennymi właściwościami zmiany (Herbert Spencer, K a r o l Marks, Max Weber, Emil Durkheim).
5

W latach 70-ych i 80-ych badacze obserwują kryzys socjologii jako dyscypliny naukowej,

który objął wiele jej subdyscyplin w tym i socjologię wsi. Liczne propozycje jego przezwyciężenia
pojawiające się w ó w c z a s w literaturze krajowej i zagranicznej d o t y c z ą tak p r o b l e m ó w metodycz­
nych, jak i teoretycznych. W s k a z u j ą na potrzebę systematyzacji rozproszonych b a d a ń , która
pozwoli u k a z a ć w miarę c a ł o ś c i o w y obraz funkcjonującego dotychczas systemu życia wiejskiego
oraz potrzebę przystosowania s c h e m a t ó w p o j ę c i o w y c h jakimi posługują się badacze do konceptualizacji nowych p r o b l e m ó w pojawiających się wraz z gwałtownymi przemianami współczesnej
wsi i sposobami jej funkcjonowania w nowoczesnym społeczeństwie.

MIROSŁAWA D R O Z D - P I A S E C K A

g

to koncepcje industrializacji, technicyzacji, urbanizacji wsi i rolnictwa, prze­
kazu kulturowego, komercjalizaqi, społeczeństwa chłopskiego, klasy chłop­
skiej, grupy zawodowej. Zostały one opisane i skomentowane m.in. przez Jana
Turowskiego (1986, s. 90-116) i Marię Halamską (1986, s. 118-24) nie będę
więc przytaczać ich w tym miejscu. Ograniczę się do scharakteryzowania
głównych efektów tych ujęć badawczych.
Koncepcje industrializacji, urbanizacji, modernizacji, dyfuzji kultury prze­
nosiły zewnętrzny, wynikający z logiki rozwoju przemysłowego sposób widze­
nia i badania wsi. Przemiany wsi polskiej ujmowane były przede wszystkim
z punktu widzenia wartości typowych dla społeczeństwa miejsko-przemysłowego. Dlatego też pojęciom: izolacja, pasywność, tradycja, zacofanie, irracjonalność przeciwstawiały: otwartość, zerwanie z izolacją, nowoczesność, ra­
cjonalność, postęp. Arbitralnie tym samym już na wstępie wartościowały
przedmiot naukowego poznania.
Dominujący wzór badań ukierunkowany był na poznanie przemian wsi od
strony mechanizmów uniformizujących, sprawdzania tezy o wyrównywaniu
różnic między miastem i wsią, aspiracjach ludności wiejskiej do podnoszenia
standardu życia według wzorów miejskich, „barierach" na drodze moder­
nizacji wynikających z organizacji pracy w rolnictwie i tradycyjnych upodo­
bań, wreszcie infrastruktury kulturalnej aplikującej kulturę dla wsi. Przy tym
wartościowaniu procesów industrializacji nie zawsze towarzyszyła refleksja
dotycząca ich kosztów społecznych. Brakowało jej także w odniesieniu do
zjawisk zachodzących w społeczeństwie jako całości, będących głównymi przy­
czynami przemian społeczno-kulturowych na wsi.
Metodyka badań modernizacji opierała się przede wszystkim na operowaniu
dychotomicznymi modelami: wieś - miasto. Rejestrowały one cechy obu typów
społeczności według zasady kontinuum wiejsko-miejskiego lub opozycji określa­
nych innymi terminami, np. racjonalne - irracjonalne, zorganizowane - niezorganizowane, nowoczesne-tradycyjne. Kryjące się za tym wartościowanie zakładało
„gorsze" miejsce pracy i życia wsi oraz jej „niższy" w porównaniu z miejskim styl
życia. Sam obszar modernizacji miał być wyznaczony właśnie przez te bieguny .
6

6

N a l e ż y d o d a ć , iż modernizacja była także różnie pojmowana przez badaczy. Turowski

i Bornus definiowali ją jako: kompleks zmian zachodzących
wprowadzaniu innowacji (nowości)
jako zbiorowość
„systemów"

lokalną

łub całości

usprawniających,

na wsi i w rolnictwie, polegających

udoskonalających

lub też dostosowujących

i rolnictwo indywidualne - jako dział gospodarki narodowej do
industrializującego

się i urbanizującego

społeczeństwa

na
wieś

pozostałych

(Turowski, Bornus

1970, s. 20). W y k ł a d n i a A . Komendera kładła nacisk na stopniowy (stadialny) przebieg procesu
modernizacji, k t ó r e g o punktem wyjścia są zmiany ilościowe, a sama modernizacja polega na
z a p o ż y c z a n i u i przyswajaniu n o w o ś c i z kultury o w y ż s z y m potencjale cywilizacyjnym (1986, s. 66).
Modernizacja, w e d ł u g Wieruszewskiej, odmiennie niż w teoriach ekonomicznych i socjologicz­
nych, należy głównie do sfery ludzkiego świata wartości. Jest procesem obejmującym wszystkie
dziedziny życia człowieka p r o w a d z ą c do ich zmian; nie jest jednak synonimem rozwoju, lecz jego
szczególną o d m i a n ą kulturowo z a p o ż y c z o n ą , p r o g r a m o w a n ą i ocenianą zgodnie ze standardami
kultury danego czasu i przestrzeni Zmieniające
by, aspiracje, a także

wyobrażenia

się standardy kulturowe określają

konkretne potrze­

i oceny tego co nowoczesne (Wieruszewska 1991, s. 91).

9

SPOŁECZNOŚĆ W I E J S K A W O K R E S I E P R Z E Ł O M U

Przy tym, jak pisze Wieruszewska: Cywilizacja przemysłowa wymusza określony
typ modernizacji z własną logiką według wzorów industrializacji i urbanizacji
(Wieruszewska 1991, s. 21).
Równocześnie badacze i obserwatorzy procesu zmiany dostrzegali, iż nawet
w gwałtownych przeobrażeniach występuje tradycja, widoczna kontynuacja
historycznie ukształtowanych wzorów kultury i struktury społecznej. Wzajemną
dialektykę zmiany i ciągłości próbowano rozwiązać teoretycznie.
Stefan Nowak w Uwagach o problematyce i metodzie badań do raportu
z badań na temat: Ciągłości i zmiany tradycji kulturowej pisał, iż cechą charak­
terystyczną każdego procesu przemian i wartości w skali makro-społecznej
jest: określona proporcja elementów dotychczasowej tradycji kulturowej, jak też
i wprowadzenie do niej elementów innowacji. Zarówno ciągłość, jak też i zmiana
charakteryzuje wszelki proces kulturowy... Bez elementów kontynuacji musiało­
by nastąpić załamanie wszelkich reguł ludzkiego zachowania i opartych na nich
reguł funkcjonowania różnych elementów społecznych. Bez elementów innowacji
w dziedzinie postaw i wartości nie mogłaby dokonywać się nieustanna adaptacja
społeczeństwa do zmieniających się warunków i musiałaby ustać wszelka jego
dynamika (Nowak 1976, s. 1). Stąd wynika doniosłość empirycznych badań
stopnia występowania elementów kontynuacji i innowacji w sferze postaw
i wartości naszego społeczeństwa oraz kierunku, w jakim dokonuje się mody­
fikacja tradycji kulturowej. Równie ważne jest uchwycenie społecznych i psy­
chologicznych mechanizmów kształtujących postawy i wpływających na ich
dynamikę. Drogą do pozyskania tej wiedzy jest analiza różnych czynników
makro- i mikrospołecznych wpływających na sposób widzenia i oceniania
zjawisk społecznych przez ludzi w nich uczestniczących, a także wpływu
czynników psychologicznych, zwłaszcza pewnych cech ludzkiej osobowości,
oddziaływujących na kształtowanie się postaw (Nowak 1976, s. 2).
Siła oddziaływania tradycji skłoniła socjologa Mariana Kempnego do
wyrażenia poglądu, iż nie tylko nie jest ona antagonistyczna wobec nowoczes­
ności, ale jest warunkiem, „kołem zamachowym" zmiany. Dyrektywa tego
uczonego skierowana do badaczy transformacji zawarta została w koniecz­
ności odpowiedzi na jedno z centralnych pytań teoretycznych: jak to jest
możliwe, że uwolniona od ciężaru bycia ,,przeżytkiem" tradycja okazuje się
nieocenionym generatorem sensów i wartości, aktywizowanym w sytuacjach
zmiany równocześnie w dwóch zdawałoby się wzajem wykluczających celach
- ułatwiania zmiany i podtrzymywania ciągłości w zmianie na poziomie działa­
jącej jednostki, jak i społeczności (Kempny, 1996, s. 15-16).
7

W wyniku dominujących w naukach społecznych koncepcji zmian wsi
typem opisywanym w latach 70-ych i 80-ych była głównie społeczność wiejska:
a) tradycyjna, b) poddana wpływom industrializacji i urbanizacji . W praktyce
8

7

S f o r m u ł o w a n a w następstwie analizy wypowiedzi konceptualizujących tradycję m.in. Stefana
Czarnowskiego, Kazimierza Dobrowolskiego, Stanisława Ossowskiego, Jerzego Szackiego, Roberta
Redfielda, Edwarda Shilsa, Josepha Gusfielda, Anthonego Giddensa.

10

MIROSŁAWA D R O Z D - P I A S E C K A

badawczej używano wobec niej określeń „zmiana", „przemiana", „rozwój",
przeciwstawiając im „trwałość". W literaturze socjologicznej z tego okresu
podkreślane są, obok wartości postępowych, związanych z industrializacją
i urbanizacją, zmianami struktury gospodarstw, także wartości konserwa­
tywne. Brakuje jednak pogłębionych analiz na temat konkretnych grup
odniesienia, czyli grup rzeczywistych nosicieli tych wartości, jak i ujaw­
niających socjologiczny mechanizm reprodukqi wartości konserwatywnych
(Goryńska, Galor 1987-1988, s. 24).
Jaki zatem obraz wsi i społeczności wiejskiej w Polsce oraz przemian
zachodzących w jej obrębie (w końcu lat 80-ych) uzyskano na podstawie
badań przeprowadzonych bezpośrednio przed zmianą ustroju? Oczywiście
ograniczę się tylko do zagadnień, moim zdaniem, najważniejszych z punktu
widzenia zakresu rozważań, umożliwiających zrozumienie zachodzących po
1989 r. procesów społecznych, ich dynamiki, a także obserwowanej inercji czy
zahamowań. Istotna jest w tym przypadku charakterystyka demograficzna
i gospodarczo-społeczna wsi w latach 80-ych. Wykorzystam w tym celu ist­
niejące, dość obfite materiały socjologiczne i statystyczne jako adekwatne
opracowania syntetyczne, umożliwiające ogląd sytuacji „przed godziną 0"
oraz bezpośrednio po jej wybiciu .
9

Według danych GUS, w 1989 r. wsie polskie zamieszkiwało 14,6 min.
mieszkańców, t j . 38% ogółu ludności Polski. Struktura demograficzna lud­
ności wiejskiej i miejskiej, w zakresie płci i wieku była odmienna. W roku 1989
w miastach żyło 61,6% mężczyzn, na wsi 38,4%. Kobiety miejskie stanowiły
32,1%, wiejskie - 19,2% ogółu mieszkańców. Struktura wieku wskazywała na
to, iż wieś była demograficznie starsza niż miasto. Cechą charakterystyczną
procesów demograficznych zachodzących na wsi w latach 80-ych było „starze­
nie się" jej mieszkańców i systematyczny spadek ich liczby . W ich konse­
kwencji następował wzrost „wskaźnika obciążenia" osób w wieku produkcyj­
nym osobami w wieku nieprodukcyjnym .
Struktura ludności wiejskiej według wieku i płci wykazywała zdecydowaną,
systematycznie powiększającą się w latach 1985-1989, dominację kobiet wśród
osób w wieku emerytalnym. Przewyższały one liczbę swych rówieśników
- mężczyzn ponad dwukrotnie. Stan ten wpływał niekorzystnie na efektyw10

11

8

Pojęcie industrializacji stosowane jest też w pracach socjologicznych j a k o

rozwoju (development) i modernizacji
9

odpowiednik

(modernisation).

Zdaję sobie sprawę z niedoskonałości tych źródeł. Podzielam słuszne krytyki wobec przyjętej

w nich teoretycznej dychotomii zasadzającej się na przeciwstawieniu: miasto - wieś oraz iloś­
ciowych kryteriach modernizacji. U w a ż a m także, że przeprowadzane pod takim k ą t e m analizy,
abstrahujące od uwarunkowanych kulturowo i społecznie preferowanych stylów życia ujawniają
głównie pewne elementarne, najbardziej charakterystyczne i p o r ó w n y w a l n e w s p ó l n e elementy
zewnętrzne, sztucznie wypreparowane dla potrzeb opisu.
1 0

W latach 1985-1989 liczba m i e s z k a ń c ó w wsi zmniejszyła się o 2%, gdy r ó w n o c z e ś n i e w tym

samym okresie o 4% w z r o s ł a liczba m i e s z k a ń c ó w miast (Warunki...
1 1

1990, s. 6).

W 1989 r. na wsi k a ż d e 100 o s ó b w wieku produkcyjnym „ o b c i ą ż o n y c h " b y ł o 84 osobami

w wieku nieprodukcyjnym. Analogiczny wskaźnik w miastach wynosił 68.

11

SPOŁECZNOŚĆ WIEJSKA W O K R E S I E PRZEŁOMU

ność prowadzonych gospodarstw i poziom całego rolnictwa. Równocześnie
w kategorii osób w wieku produkcyjnym zmniejszał się systematycznie wskaź­
nik liczby kobiet przypadających na 100 mężczyzn z 86 w 1985 r. do 84
w 1989 r. Powodowało to odnotowywane wcześniej, wciąż rosnące trudności
ze znalezieniem kandydatek - równolatek na żony dla mężczyzn w wieku
produkcyjnym. Względna równowaga między obydwiema płciami zachowana
była jedynie w populacji w wieku przedprodukcyjnym (Warunki... 1990, s. 12).
Analizy NSP z 1988 r. dotyczące poziomu wykształcenia gospodarujących
chłopów ujawniły, iż co 5-ty miał wykształcenie ponadpodstawowe, co 10-ty
ukończoną szkołę rolniczą - przeważnie (63%) zasadniczą. W rolnictwie sku­
piał się najwyższy odsetek osób z nie ukończoną szkołą podstawową. Był on
szczególnie widoczny w gospodarstwach małych (do 5 ha) kierowanych głów­
nie przez łudzi w podeszłym wieku. Ich przekazywanie następcom odbywało
się, gdy właściciele znacznie przekraczali wiek emerytalny, a przejmujący
liczyli 35^10 i więcej lat. Niewielka liczba młodych właścicieli w tej kategorii
gospodarstw świadczyła nie tylko o opóźnionej wymianie pokoleń, ale i o rze­
czywistym braku następców, co w niezbyt odległej perspektywie czasowej
groziło likwidacją części z tych gospodarstw.
Gospodarstwa o małym obszarze cechowała także niska produkcja towa­
rowa, niewielka sprzedaż; w największych odnotowano tendencje przeciwne.
W gospodarstwach większych (zwłaszcza powyżej 10 ha) kwalifikacje rolni­
ków były wyższe, równocześnie szybciej następowała w nich wymiana poko­
leń. Młodzi chłopi, lepiej wykształceni od poprzedników, mieli wyższe aspi­
racje zawodowe i życiowe, wykazywali większą podatność na innowacje,
podniesienie standardu gospodarowania i warunków bytowych. Wśród nich
również wzrastał popyt na ziemię, powiększanie istniejącego areału . Roko­
wało to nadzieje, że duże gospodarstwa uzyskają lepsze wyniki ekonomiczne
nie tylko z racji swego obszaru, ale także nowoczesnych zasad ich prowadze­
nia (Pilichowski 1993, s. 41-43, 45).
12

W grupie gospodarstw wysokotowarowych charakterystyczna była nie tyl­
ko młodsza struktura demograficzna, ale i wyższe kwalifikacje, niższy stopień
sfeminizowania funkcji kierowniczych i wśród ogółu pomagających w gospo­
darstwie, wysoki poziom mechanizacji pracy i większa stabilność rodzin pod
względem źródeł dochodu.
Przyjętym w badaniach statystycznych syntetycznym miernikiem okreś­
lającym w sposób najbardziej bezpośredni warunki życia ludności są dochody
osobiste. Pod koniec lat 80-ych szybciej rosły dochody ludności rolniczej

1 2

Decyzje o powiększeniu obszaru są dla rolników bardzo trudne i podejmują je tylko

nieliczni. W e d ł u g s o c j o l o g ó w (np. A . Szemberg) podstawowymi przyczynami tego stanu rzeczy
jest k o n i e c z n o ś ć poniesienia dużych n a k ł a d ó w , posiadanie wysokiej wiedzy fachowej, zwiększone
ryzyko ekonomiczne związane z zerwaniem z tradycyjnym profilem gospodarstwa i przestawienie
się na produkcję specjalistyczną, szczególnie w warunkach ogólnej destabilizacji i źle funkcjonują­
cego rynku (Pilichowski 1993, s. 41).

12

MIROSŁAWA D R O Z D - P I A S E C K A

13

i powiązanej z rolnictwem niż pozarolniczej . Poziom dochodów mieszkań­
ców wsi był bardzo zróżnicowany (m.in. w zależności od podstawowego
źródła utrzymania rodziny) a jego wysokość bezpośrednio wpływała na po­
ziom konsumpcji i strukturę wydatków. Przy tym jednak obserwowano w tym
czasie niekorzystne zjawisko wolniejszego tempa wzrostu nakładów na inwes­
tycje produkcyjne w porównaniu z dochodami przeznaczanymi na konsump­
cję. Z badań budżetów rodzinnych wynikało, iż przeciętna rodzina wiejska
wydawała na zaspokojenie swoich potrzeb nieco mniej (w 1989 r. - ok. 5%,
w 1986 r. - ok. 11%) niż rodzina miejska .
Ważnym elementem oceny poziomu warunków bytu w tego rodzaju bada­
niach jest stopień wyposażenia gospodarstw domowych w przedmioty trwałe­
go użytkowania. Świadczy on o zamożności, jest wyrazem stylu i jakości życia,
wpływa na subiektywną ocenę własnej sytuacji materialnej. Przeciętnie wiejs­
kie gospodarstwa domowe były wyposażone gorzej niż miejskie w przedmioty
trwałego użytkowania, zwłaszcza w te zaliczane do wyższego standardu (kolo­
rowe telewizory, automatyczne pralki, zamrażarki, sprzęt stereofoniczny, sa­
mochody osobowe), chociaż i w tym przypadku wystąpiło bardzo wyraźne
zróżnicowanie w zależności od przynależności do określonej grupy społecznoekonomicznej, wielkości gospodarstwa i przeciętnego dochodu na osobę.
W latach tych odnotowano także gorsze niż w miastach warunki ludności
wiejskiej w zakresie mieszkań (dotyczyło to głównie urządzeń technicznych,
gazowniczych, centralnego ogrzewania, wodociągów, kanalizacji, telefoniza­
cji), opieki lekarskiej, szkolnictwa, upowszechniania kultury, organizacji wy­
poczynku (por. Warunki... 1990, s. 42-90).
Reasumując, można stwierdzić, iż w latach 80-ych nie tylko stabilizuje się
chłopska gospodarka, ale i pozycja chłopów w społeczeństwie, w którym
nadal są liczebnie silni, chociaż gorzej wykształceni, często łączący z rolnict­
wem zajęcia dodatkowe. Rósł areał posiadanej ziemi, wartość środków trwa­
łych, technicyzacja prac, ich umaszynowienie, przy zachowaniu znacznej auto­
nomii gospodarki przejawiającej się chociażby w samofinansowaniu czy samożywieniu. Równocześnie w gospodarce chłopskiej zachodziły procesy jej powo­
lnego, lecz sukcesywnego różnicowania. Obok gospodarstw rozwijających się
dynamicznie, pojawiły się odchodzące od rolnictwa, dwuzawodowe. Od po14

1 3

„Przeciętne dochody realne na 1 pracującego w rolnictwie prywatnym wzrosły w p o r ó w ­

naniu z 1988 r. o ok. 15% (w stosunku do 1985 r. o 38%), podczas gdy przeciętne realne
wynagrodzenie w gospodarce uspołecznionej w z r o s ł o o ok. 9% (w stosunku do 1985 r. o 23,5%)";
(Warunki...
1 4

1990, s. 6).

N a cele konsumpcyjne najwięcej przeznaczały rodziny chłopskie, które przeciętnie w 1989 r.

n a o s o b ę w y d a w a ł y miesięcznie o 17-22% więcej niż inne grupy s p o ł e c z n o - e k o n o m i c z n e rodzin
wiejskich. Wskaźniki uzyskane w tej grupie były w y ż s z e także w p o r ó w n a n i u z miejskimi rodzina­
mi pracowniczymi. R ó w n o c z e ś n i e dynamika w y d a t k ó w na ż y w n o ś ć b y ł a z a r ó w n o na wsi, jak
i w mieście w y ż s z a od wzrostu w y d a t k ó w na inne artykuły i usługi, przy tym wzrost udziału
w y d a t k ó w na ż y w n o ś ć b y ł najniższy w gospodarstwach chłopskich, najbardziej dochodowych
(Warunki...

1990, s. 8).

13

SPOŁECZNOŚĆ W I E J S K A W O K R E S I E PRZEŁOMU

czątku lat 80-ych znacząco zwiększały się dochody chłopów, przewyższając
inne grupy społeczeństwa. Rosły one szybciej i były wyższe niż innych grup
pracowniczych, chociaż bardziej zróżnicowane, ale utrzymujące się od lat na
podobnym poziomie. Twierdzenia zatem o postępującej polaryzacji dochodów
- jak stwierdziła Halamska - wydają się przesadne (Halamska 1991, s. 180).
Dzięki temu chłopi zaczęli dynamicznie doganiać standardy w wyposażeniu
domów a dynamika ta znacznie przekraczała występującą wśród innych grup
społecznych. Wprawdzie pozostałe wydatki konsumpcyjne kształtowały się
u nich odmiennie, wynikało to jednak głównie z powodu realizacji innych
wzorów spożycia.
Zarysowana tu w dużym skrócie charakterystyka demograficzno-ekonomiczna wsi końca lat 80-ych, wymaga równie krótkiego uzupełnienia wynikami
prowadzonych wówczas badań świadomości grupowej społeczności wiejskiej,
jej usytuowania w szerszym kontekście społeczeństwa globalnego.
W tym miejscu należy szczególnie silnie podkreślić, że na zachowania i stan
świadomości zbiorowej chłopów w okresie zapowiadającym zmiany ekonomi­
czne i systemowe bezsprzecznie ogromny wpływ miały wydarzenia społecznopolityczne zachodzące w kraju od początku lat 80-ych. Wiązały się one przede
wszystkim z powstaniem „Solidarności", która spowodowała wzrost aktywi­
zacji politycznej chłopów i związaną z tym polaryzację postaw .
Prowadzone przez Marię Halamska i Piotra Nowaka badania nad świado­
mością mieszkańców wsi w latach 80-ych wykazały istniejący rozdźwięk mię­
dzy realną, udokumentowaną w licznych opracowaniach sytuacją chłopów
w społeczeństwie, a ich własną oceną tej sytuacji (Halamska 1991, s. 115). Jak
stwierdza Halamska, chłopi tego okresu z racji cech swojego położenia społe­
cznego stanowili grupę wyraźnie wyodrębniającą się. Nie świadczyło o tym
15

1 5

D o w y d a r z e ń szczególnie znaczących dla wsi należy zaliczyć: Z a k o ń c z o n e sukcesem akcje

na rzecz rejestracji pierwszego związku rolników N S Z Z R l „Solidarność" (1981 г.); wprowadzenie
sprzedaży wiązanej dającej c h ł o p o m priorytet w nabywaniu (poza kolejnością) deficytowych d ó b r
w zamian za sprzedane p ł o d y rolne (1981 г.); nowa ustawa emerytalna dla rolników (1982 г.);
zapis w Konstytucji o trwałości indywidualnych gospodarstw rolnych (1983 г.); przyjazd do kraju
p a p i e ż a (1984 г.); wybory do rad narodowych (1984 г.); zabójstwo księdza Jerzego Popiełuszki
i R o m a n a Bartoszcze (1984 г.); ujawnianie się opozycji w ruchu chłopskim (po 1986 г.). D u ż e
znaczenie i trwałość m i a ł także wykreowany przez p r o p a g a n d ę r z ą d o w ą zastępczy konflikt: wieś
- miasto, obarczający za narastające w miastach braki żywności „chomikujących" produkty rolne
c h ł o p ó w . W połączeniu z w p r o w a d z o n ą sprzedażą wiązaną przyniosło to d o ś ć trwały wzrost
n a s t r o j ó w a n t y c h ł o p s k i c h w miastach. U w s p ó ł c z e ś n i o n a wersja „kwestii chłopskiej" przeszła
w latach 1989-90 na płaszczyznę polityczną (samorządność lokalna, reprezentacja w Sejmie
i w rządzie interesów tej grupy), e k o n o m i c z n ą (narastające niezadowolenie

z polityki rolnej,

konfrontacja z działaniami protekcyjnymi wysoko rozwiniętych rolniczo krajów zachodnich) oraz
k u l t u r o w ą (poczucie braku zakorzenienia w określonym systemie wartości, potrzeba odbudowa­
nia poczucia tożsamości i nawiązania do wartości trwałych i sprawdzonych). Wszystkie wymienio­
ne elementy m a j ą w s p ó l n y mianownik: dążenie do odzyskania czy raczej ukształtowania na nowo
przez p o l s k ą wieś p o d m i o t o w o ś c i i autonomii. Rzeczywistość gospodarcza i polityczna po 1989 r.
odkryła nowe oblicze wsi. W i o s n ą 1992 r. odbywa się strajk rolników z „ S a m o o b r o n y " , okupują­
cych gmach Ministerstwa Rolnictwa, trwają blokady d r ó g publicznych.

14

MIROSŁAWA D R O Z D - P I A S E C K A

głównie posiadanie i prowadzenie gospodarstwa rolnego decydujące o od­
mienności zasad włączenia w społeczeństwo globalne, ale także fakt, iż nie
podzielali oni trendów występujących wówczas w społeczeństwie polskim.
Odrębność tę konstytuowały relacje między chłopami a resztą społeczeństwa
oraz procesy zachodzące wewnątrz tej grupy. Głównym rysem świadomości
zbiorowej chłopów było ich przekonanie, że w szeroki układ otaczający, jakim
jest społeczeństwo globalne, włączeni są na zasadach negatywnych... W tym
typie integracji dominuje poczucie zależności i podległości, nie zaś poczucie
współuczestnictwa i partnerstwa (Halamska 1991, s. 181). Równocześnie w ich
świadomości występowała pożądana, porządkująca stosunki z państwem zasa­
da integracji pozytywnej. Chłopi chcieliby być w państwie „chciani" i przez nie
..lubiani" (Halamska 1991, s. 115). Świadczą o tym zmiany w ocenie państwa
w latach 1980-1984 oraz częstsza niż w innych grupach społecznych chęć
współpracy z władzami dla rozwiązywania lokalnych i własnych problemów,
oczekiwanie na pomoc władzy wskazujące jednocześnie na jej legitymizację.
W rzeczywistości lat 80-ych chłopi we własnym przekonaniu zmuszeni byli
do „chytrych postaw" i unikania otwartego konfliktu. To niejako „mafijne"
postrzeganie ładu panującego w świecie nie przeszkadzało im w adaptacji do
istniejącego systemu, nauczenia się zachowań i sposobów gwarantujących
sukces rozumiany jako różnica między sytuacją własnego gospodarstwa
i rodziny w przeszłości a obecną. Z rysem negatywnej integracji wiązało się
poczucie grupowego upośledzenia. Wieś, subukład w jakim żyją chłopi, po­
strzegana była przez nich samych jako mniej zamożna w porównaniu z mia­
stem (Halamska 1991, s. 122), które uważali za miejsce promocji społecznej,
darząc równocześnie wyraźną antypatią przedstawicieli „wyższej kadry kie­
rowniczej". Porównując się z innymi grupami, zwłaszcza miejskimi, czuli się
ubożsi, mieli mniejsze możliwości zaspokajania własnych potrzeb, politycz­
nego wpływu i osiągnięcia społecznego poważania, a w dodatku byli bardziej
obciążeni pracą. Maria Halamska podsumowała to stwierdzeniem, iż: W per­
spektywie historycznej postrzegają siebie jako grupę wstępującą, w perspektywie
synchronicznej - upośledzoną (Halamska 1991, s. 182). Na początku lat 80-ych
w świadomości badanych chłopów zarejestrowano istniejącą od dawna wizję
rozwiniętej struktury zamożności wsi, w której obecne były różne grupy od
bardzo bogatych do bardzo biednych, przy tym ci drudzy stanowili zdecydo­
waną większość (Halamska 1991, s. 142).
Ważne są w tym miejscu wyniki badań Piotra Nowaka świadomości spo­
łeczności wiejskich z lat 1987 i 1991. Pozwoliły one temu autorowi wyróżnić
cztery różne sposoby pojmowania własnej grupowej tożsamości. Pierwszy z nich
- artykułowany głównie przez badanych z co najmniej średnim wykształceniem
- używający pojęcia „chłopi", operuje perspektywą roli społecznej ujętej w kon­
tekście tradycyjnym. Drugi - posługujący się określeniem „gospodarze" - jest
używany w tym samym kontekście tradycyjnym, ale w perspektywie własności.
Akcentowany wyraźniej przez właścicieli gospodarstw funkcjonujących
lepiej
w ówczesnej sytuacji gospodarczej kraju. Trzeci - stosujący pojęcie „rolnicy"

SPOŁECZNOŚĆ W I E J S K A W O K R E S I E PRZEŁOMU

15

- wykorzystuje perspektywę roli społecznej ujętej w sposób profesjonalny. I wresz­
cie czwarty - przywołując określenie „producenci" - używa perspektywy własnoś­
ci, ujętej w kontekście profesjonalnym (Nowak 1993, s. 138) .
Chłopi w badaniach z połowy lat 80-ych - odmiennie niż przedstawiciele
rolnictwa uspołecznionego - wyrażali niewiarę w stabilność prochłopskiej
polityki państwa, nieufność wobec politycznych deklaracji i gwarancji kon­
stytucyjnych oraz pesymizm dotyczący indywidualnego rolnictwa (Halamska
1991, s. 101). Swój status społeczny postrzegali jako zagrożony, w przyszłości
widzieli siebie jako „grupę zstępującą".
Wzrost aspiracji materialnych chłopów na początku lat 80-ych napotykał na
barierę możliwości ich zaspokojenia. W połączeniu z obawą o przyszłość rodziło
to frustrację znajdującą swój wyraz we wzroście bierności widocznej w niechęt­
nym stosunku do zmian strukturalnych w rolnictwie (Halamska 1991, s. 178).
W tym stanie rzeczy chłopi, rozwijali grupową strategię obronną, przejawiającą
się chociażby w przekonaniu, iż kto działa na niekorzyść rolnictwa, działa na
niekorzyść całego społeczeństwa, co należy traktować nie jako przejaw postaw
obywatelskich, lecz wyrachowanego partykularyzmu grupowego. Innym elemen­
tem tej strategii obronnej było dowartościowanie, a nawet nadwartościowanie
swojej grupy szczególnie wyraźne w ocenie własnej pracy i jej konfrontacji
z pracą w systemie społeczeństwa socjalistycznego. Jeszcze innym, konformizm
i autorytaryzm. Na podstawie elementów strategii obronnej można przyjąć, iż
chłopi tego okresu postrzegali siebie jako grupę będącą w konflikcie z otaczają­
cym światem. Przejawy konfliktowości uwidaczniały się w obrazie stosunków ze
społeczeństwem globalnym, z najbliższym otoczeniem lokalnym, nasilonych
obserwacjach zróżnicowań w obrębie własnej grupy. Ogólnie jednak, mimo
zauważania podziałów społecznych, byli bliżsi wizji społeczeństwa harmonijnego
niż skonfliktowanego. W ich rozumieniu egalitaryzmu jako normy, poczucie
upośledzenia chłopów obejmowało te potrzeby, które powinny być powszechnie
w społeczeństwie egalitarnym zaspokajane, co do których nie ma społecznego
przyzwolenia na istnienie istotnych różnic (Halamska 1991, s. 126).
16

Położenie społeczne chłopów w latach 80-ych skłaniało do określenia ich
mianem „grupy pęczniejącej", czyli takiej, która umacnia swoją pozycję w zmie­
niającym się społeczeństwie, jednocześnie reprodukując wewnętrzną strukturę.
Analiza stanu świadomości zbiorowej chłopów nie upoważniała do takiego

1 6

Wobec innych grup społecznych 60% badanych s t o s o w a ł o kryteria mieszane. Obraz struk­
tury utrwalony w ich ś w i a d o m o ś c i był jakby dwuwymiarowy, pochodny wizji wykształconej przez
p r o p a g a n d ę ostatniego 40-lecia. Wymiar pierwszy, makrostrukturalny, zawierał przede wszystkim
utrwalone podziały: klasowo-warstwowy i s p o ł e c z n o - z a w o d o w y (rolnicy, robotnicy, inteligenci,
dla części także rządzący p a ń s t w e m ) , stanowiące podstawowe człony struktury społecsmej. Wy­
miar drugi, lokalny, charakteryzował się d u ż ą r ó ż n o r o d n o ś c i ą grup w nim występujących, wyróż­
nianych n a podstawie kryteriów zawodowych, społecznych, politycznych, wykonywanych funkcji
i czynności. Interesujące jest tu natomiast to, iż wymieniając inne grupy żyjące w naszym
społeczeństwie, rolnicy obok siebie jako pierwsze wymieniali dwie: r o b o t n i k ó w i inteligencję
(Nowak 1993, s. 138-139).

16

MIROSŁAWA D R O Z D - P I A S E C K A

stwierdzenia. Wskazywała, że jest to świadomość „grupy tymczasowej". Rów­
nocześnie, jak zauważali badacze: Wydaje się, że grupa ta jak gdyby zastygła...
wytraciły swoją dynamikę dotychczasowe mechanizmy jej dekompozycji, jak
gdyby wzbierała w niej energia dla dalszych, choć może innych jej przemian
(Halamska 1991, s. 179). Tak więc między położeniem społecznym tej grupy,
a stanem jej świadomości zbiorowej rysowało się pęknięcie zaprzeczające wul­
garnej wykładni tezy o „bycie kształtującym świadomość" (Halamska 1991, s. 183).
Przychylność dla programu zmian, prowadzących, ogólnie mówiąc, do
społeczeństwa otwartego, wolnego od panowania jednej partii a zdanego na
działania demokratycznych procedur i reguł wolnego rynku pochodziła w latach
80-ych z różnych kręgów społecznych. Jednakże jak, pisze Lena Kolarska-Bobińska, w okresie tym wizja przyszłego systemu i prawodawstwa dotyczącego
rozwiązań ekonomicznych budowana była raczej na podłożu pewnych akceptacji
i oczekiwań niż na realistycznych kalkulacjach. Społeczeństwo polskie w 1989 r.
łączyło swoje aspiracje i nadzieje z krajem demokratycznym o gospodarce
rynkowej i tylko nieliczni zwracali uwagę na uwarunkowania, które realizację
tych zamierzeń mogą utrudnić lub uniemożliwić (Kolarska-Bobińska 1994, s. 9).
W latach 1989-1994, które są przedmiotem rozważań autorki, doszło do
konfrontacji rzeczywistości z oczekiwaniami . Wówczas wprowadzono wiele
reform modyfikujących i adaptujących rozwiązania instytucjonalne. W ich
rezultacie społeczne akceptacje i wartości podlegały zmianom, a także wytwarzały
się warunki kreujące postawy opozycyjne. Zapoczątkowana w 1989 r. transfor­
macja prezentuje się jako rezultat ścierania się poglądów między ideami,
wartościami i interesami wielu grup i kompromisami między nimi oraz rozwiąza­
niami instytucjonalnymi. Systemowe zmiany rozpoczęły się po 1990 r. i zgodnie
z ich założeniami lub też nieoczekiwanie sprzecznie z nimi, nastąpiło burzenie
idealnych wyobrażeń dotyczących przyszłego systemu. Proces ten objął zarówno
elity, jak i zwykłych ludzi (tamże, s. 9-10).
17

Doświadczany przez społeczeństwo polskie przełom ustrojowy, jak pisze
Henryk Domański: po stosunkowo krótkim i niemal już zapomnianym okresie
zachłyśnięcia się wolnością i perspektywami dobrobytu - kojarzyć się zaczyna
z narastającymi, coraz gorzej znoszonymi przez wielu Polaków dolegliwościami
(Domański i in. 1993, s.143). Aprobata realnie dokonywanych zmian, po
upływie kilku lat, zaczęła koncentrować się głównie w kręgu wyższych pozio­
mów uzyskiwanych dochodów.
Napięcia i zachowania kontestacyjne obserwowane w społeczeństwie pol­
skim od początku lat 90-ych można starać się zrozumieć przez odwołanie się
do podłoża, głównej przyczyny dokonanej w 1989 r. zmiany. Otóż wiodącym
motywem ruchu, który doprowadził do obalenia systemu była w jego pierw­
szej fazie 1980-1981 r. nie jego likwidacja, lecz korekta skondensowana w haśle:
„socjalizm tak, wypaczenia nie". Formuła ta i zawarta w niej treść była tak
1 7

K o l a r s k a - B o b i ń s k a s z c z e g ó ł o w o analizuje różne uwarunkowania, często uciekając się do
przedstawiania materiału w kategoriach konfliktu postaw, interesów, wartości grupowych.

SPOŁECZNOŚĆ W I E J S K A W O K R E S I E PRZEŁOMU

17

oczywista dla większości społeczeństwa, że jeszcze w szczytowym okresie krytyki
realnego soq'alizmu w roku 1987 tylko 14% respondentów z ogólnopolskich
sondaży opowiadało się za zasadniczymi zmianami ustroju. Przeważająca
natomiast większość (75%) albo dostrzegała potrzebę zmiany, albo też, widząc
nieprawidłowości, uznała, iż niektóre sprawy powinny ulec zmianie (Domański
i in. 1993, s. 164-165). Radykalizm postaw krytycznych wobec instytucji poli­
tycznych i brak społecznej legitymizacji rządów komunistycznych współwystępował z postulatem korekty programu ekonomicznego, z ostrym akcentem
położonym na sprawiedliwość nagradzania, ograniczenie nieuzasadnionych przywile­
jów i eliminację przejawów niejawności w życiu publicznym (Domański i in. 1993,
s. 165). Po wyborach w czerwcu 1989 r. stało się jasne, iż przestaliśmy być
obywatelami „państwa opiekuńczego". Według opinii i diagnoz zachodnich,
teraz jednostki miały swój los we własnych rękach. Czas zdaje się potwierdzać
te przypuszczenia. Jednakże odnoszą się one do innych zachowań niż te
w rozwiniętych społeczeństwach rynkowych. Reguły gry, które tam są odbie­
rane jako normalne, chociaż niekiedy przykre, dla przeciętnego mieszkańca
naszego kraju są zaskoczeniem, budzą sprzeciw . Zwłaszcza zagrożenie bezrobo­
ciem i niepewność zatrudnienia, związana z tym niestabilność perspektyw życiowych
oraz wzrastające poczucie braku kontroli nad losem własnym i swojej rodziny,
wpływają na samoocenę różnych grup społecznych (Domański i in. 1993, s. 165).
Potwierdzają tę opinię sondaże przeprowadzone w 1992 r. przez CBOS. Peł­
nym poparciem natomiast (według tychże badań) cieszyła się zasada pełnego
zatrudnienia i partycypacja pracowników w zarządzaniu przedsiębiorstwem
oraz postulat wprowadzenia kontroli państwa nad cenami, co wskazuje na
wyraźny przejaw społecznych reminiscencji do dawnego, jakby się zdawało, ładu
etatowo-egalitarnego.
Można przyjąć, że trudny i złożony proces transformacji z gospodarki
centralnie planowanej do gospodarki rynkowej rozpoczął się dla wsi i rolnic­
twa już w połowie 1981 r. Wówczas to objęto reformą gospodarczą, opierającą
się na trzech „ S " (samodzielność, samorządność, samofinansowanie się)
PGR-y i RSP-y oraz wprowadzono zasadę równości wszystkich sektorów
w rolnictwie. Głównym miernikiem oceny poszczególnych gospodarstw rol­
nych stała się ich efektywność ekonomiczna . Właściwy proces transformacji
18

19

1 8

Jak twierdzi Elżbieta Tarkowska, na podstawie b a d a ń kultury w s p ó ł c z e s n e g o społeczeństwa

polskiego z perspektywy temporalnej, cechą charakterystyczną ś w i a d o m o ś c i społecznej P o l a k ó w
w d ł u ż s z y m przedziale czasu jest orientacja prezentystyczna przy bardzo zredukowanym
czasowym, tak w kierunku przeszłości,

jak i przyszłości.

horyzoncie

Polacy żyją w „kulturze teraźniejszości" ze

wszystkimi konsekwencjami tej sytuacji w różnych dziedzinach życia społecznego, a w i ę c po­
zbawionej przyszłości. Z w i ą z a n a jest z tym n a t y c h m i a s t o w o ś ć , której efektem jest niecierpliwość,
oczekiwanie b e z z w ł o c z n y c h skutków, a zatem p o d a t n o ś ć na rozwiązania magiczne, s k ł o n n o ś ć do
„wiary w cuda", elementy utopijne (Tarkowska 1993, s. 99).
1 9

Ocena ta j e d n a k ż e była niezwykle trudna ze względu n a deformacje rynku wynikające

przede wszystkim z utrzymania cen u r z ę d o w y c h i regulowanych na produkty rolne oraz d u ż e
dotacje do rolniczych ś r o d k ó w produkcji.

18

MIROSŁAWA D R O Z D - P I A S E C K A

wsi i rolnictwa nastąpił jednak dopiero w połowie 1989 r. wraz z uwolnieniem
cen na produkty rolne, cofnięciem dotacji do produkcji rolnej i środków
produkcji. W 1990r. natomiast, od chwili wprowadzenia w życie tzw. planu
Balcerowicza, rolnictwo zostało w pełni podporządkowane jednolitym dla
całej gospodarki narodowej regułom liberalnej polityki gospodarczej, co zapo­
czątkowało radykalny proces jego transformacji . Panowała w tym czasie
powszechna opinia, iż wieś i rolnictwo przejdą przez ten proces zdecydowanie
lepiej i łatwiej niż pozostałe działy gospodarki narodowej. Formułowano
nawet tezę, że rolnictwo może być lokomotywą napędową całej gospodarki
narodowej. Wywodzono ją z takich głównych przesłanek jak:
20

- dominacja w rolnictwie gospodarstw indywidualnych ze swej istoty mniej
podporządkowanych centralnemu i nakazowo-rozdzielczemu zarządzaniu;
- wsześniejsze od pozostałych działów gospodarki narodowej urynkowie­
nie rolnictwa;
- mniejsze uzależnienie produkcji rolniczej, jej jakości od zapóźnienia
technicznego;
- znaczne ustabilizowanie i pewność rynku zbytu na produkty rolnospożywcze (Dzun 1993, s. 38-39).
Dostosowywanie się do warunków gospodarki rynkowej trwa na wsi już od
kilku lat. W okresie 1990-1991 rolnictwo było w pełni podporządkowane
rygorom rynkowo zorientowanej transformacji całej gospodarki narodowej.
Jednakże od wiosny 1992 r. rozpoczęło się pewne odchodzenie od zasad tej
polityki. Od tego czasu zaczęto coraz szerzej wprowadzać do polityki rolnej
mechanizmy interwencjonizmu państwowego, sprowadzające się w większości do
ochrony interesów rolników a przede wszystkim ich dochodów. Wywoływały one
sprzeciw pozostałych grup społecznych (np. spełniane żądania chłopów dotyczące
minimalnych cen żywności czy ustanowienie ochronnych barier celnych były i są
sprzeczne z interesami mieszkańców miast dążących do ich obniżki) a także
utrudniały osiągnięcie konsensusu między rozmaitymi ugrupowaniami i partiami
na płaszczyźnie parlamentarnej w zakresie wytyczania jednolitej polityki rozwoju
gospodarczego kraju (Domański i in. 1993, s. 147). Po kilku latach możemy na
podstawie badań stwierdzić duże zróżnicowanie regionalne (także w obrębie
regionów oraz poszczególnych wsi) pod względem stopnia ekonomicznego
zaawansowania wsi i rolnictwa w budowie nowych stosunków rynkowych
i społecznych. Zależy ono od przyjętych przez chłopów strategii produkcyjnych

2 0

Reforma ekonomiczna Balcerowicza - obok innych s k u t k ó w - s p o w o d o w a ł a spadek siły
walut zachodnich (dolara, marki, funta), a przy tym pociągnęła za sobą wzrost cen wielu t o w a r ó w
i u s ł u g do poziomu ś w i a t o w e g o . R ó w n o c z e ś n i e p o w s t a ł y w kraju sprzyjające warunki szybkiego
awansu materialnego o s ó b przedsiębiorczych, bez ryzyka emigracji zarobkowej. Strategia po­
s t ę p o w a n i a z lat 70-ych, polegająca na przywożeniu do kraju zarobionych za granicą pieniędzy
i przeznaczania ich n a w y ż s z y poziom życia i konsumpcji (dzięki różnicy k u r s ó w dewizowych),
przestała b y ć zatem atrakcyjna. Stan ten oczywiście rodził wiele d y l e m a t ó w różnej natury (Posern-Zieliński 1996 s. 134-135). W przypadku wsi nie był to tylko zarobek ale i także r o z ł a d o w a n i e
ukrytego bezrobocia, które po powstrzymaniu emigracji tym dotkliwiej wieś odczuła.

19

SPOŁECZNOŚĆ W I E J S K A W O K R E S I E PRZEŁOMU

wobec własnych gospodarstw, ale również w dużej mierze od pomysłu i aktyw­
ności władz lokalnych oraz różnego typu służb doradczych.
Pierwszy okres przemian systemowych na wsi charakteryzuje się zachwia­
niem poczucia bezpieczeństwa ekonomicznego. Spadek dochodowości powo­
duje stres, uczucie zagrożenia w zakresie zaspokajania potrzeb podstawowych.
Brak kapitału i kredytów, trudności ze składowaniem i sprzedażą produktów,
narzucane przez polityków i wysokich funkcjonariuszy państwowych impor­
towane rozwiązania i strategie modernizacji natrafiają na opór ludzi związa­
nych z rolnictwem. W ich opiniach i postawach narastają tendencje egalitarne
(Beskid 1993, s. 23-24). Wiele spośród podejmowanych i realizowanych prze­
kształceń ocenianych jest przez wieś w kategoriach sprawiedliwości społecznej.
Dominuje poczucie niezasłużenie „niesprawiedliwego losu", rozgoryczenia,
odnotowywana jest widoczna bierność.
21

Przeprowadzone przez CBOS w 1992 r. badania opinii rolników indywidual­
nych na temat ich oceny aktualnej sytuacji w kraju, w rolnictwie i własnych
gospodarstwach, przystosowania się ich do warunków gospodarki rynkowej
i związanej z nimi przebudowy systemu ekonomicznego dały kilka niezwykle
interesujących wyników. Na szczególną uwagę zasługują m.in. takie konstataqe:
- Obawa wobec reform prorynkowych. Brak poparcia dla prowadzonej
polityki rolnej, która - zdaniem zdecydowanej większości - prowadzi do upadku
gospodarstw. Połowa badanych rolników opowiadała się za koniecznością
poszukiwania przez Polskę „trzeciej drogi". Jednocześnie akceptacja kapitalizmu
jako modelu gospodarki była wśród nich trzy razy częstsza niż socjalizmu;
- Świadomości wad strukturalnych polskiego rolnictwa, które - jak za­
znaczano - wymaga przekształceń, towarzyszył opór wobec poniesienia kosz­
tów społecznych wiążących się z tą przebudową;
- Mimo niekorzystnej oceny sytuacji w rolnictwie, licząca się część chło­
pów podejmowała inwestycje proprodukcyjne. W zdecydowanej większości nie
powodowały one zadłużenia gospodarstw. Tendencją dominującą było też
powiększanie obszaru posiadanej ziemi, a nie jego zmniejszanie.
- Około 1/3 - 1/4 badanych reagowała na zmiany warunków wyborem
strategii aktywnego poszukiwania nowych sposobów gospodarowania; blisko
połowa realizowała strategię przeczekania, nie wprowadzając żadnych zmian
w gospodarstwach; około 10-15% rolników realizowała strategię wycofywa­
nia się z gospodarowania. Reakcje aktywne charakterystyczne były dla osób
z większych gospodarstw, wycofywanie się - dla najmniejszych a także renci­
stów i emerytów;
2 1

W 1991 r. dochody gospodarstw chłopskich wobec pracowniczych kształtowały się jak

0,9:1, w pierwszym kwartale 1992 r. natomiast jak 0,7:1. W latach 1989-1991 nastąpił t e ż
w gospodarstwach chłopskich 35% spadek spożycia realnego, który w gospodarstwach pracow­
niczych kształtował się n a poziomie 15%. R ó w n o c z e ś n i e jednak w tym samym okresie obniżenie
w y d a t k ó w na ż y w n o ś ć w gospodarstwach pracowniczych (mierzone w e d ł u g prawa Engla) wynio­
sło o 6,6 p.p., a w chłopskich o 1 p.p., co wskazuje na drastyczny spadek w y d a t k ó w na ż y w n o ś ć
w gospodarstwach pracowniczych (Milic-Czerniak 1993, s. 25).

20

MIROSŁAWA D R O Z D - P I A S E C K A

- Zdaniem większości, w kraju brakowało instytucji dobrze służących wsi
i rolnictwu, reprezentujących ich interesy. Działanie partii chłopskich nie
miało aprobaty ponad połowy badanych rolników. Ugrupowaniem chłopskim
o zdecydowanie największym poparciu było PSL.
- Dokonujące się w kraju zmiany nie poprawiły (według badanych) funk­
cjonowania instytucji i organizacji sfery społeczno-ekonomicznego otoczenia
rolnictwa, a sami zainteresowani nie widzieli możliwości własnego na to
wpływu (Rosner 1993 s. 204-205).
Procesy dostosowawcze w infrastrukturze wsi, związane z nowym syste­
mem, gospodarką rynkową i rozwojem samorządności lokalnej, oparte są na
odmiennych regulacjach prawnych, organizacyjnych i finansowych. Przebie­
gają one w warunkach szoku ekonomicznego oraz rozpadu ukształtowanych
w obrębie gospodarki nakazowo-rozdzielczej struktur instytucjonalno-organizacyjnych, tworzących system (cele, środki, instrumenty) wprawdzie niedosko­
nały, ale jednak system. Ulega on obecnie szybszemu rozkładowi niż tempo
budowania nowych struktur. Zmiany w organizacji i finansowaniu infrastruk­
tury społecznej są głębsze niż w infrastrukturze technicznej. Ta pierwsza
znajduje się w szczególnie trudnej sytuacji, a jej placówki likwidowane są
najczęściej. Występuje wyraźna degradaq'a oświaty, służby zdrowia, bibliotek,
kin, zwłaszcza w gminach biednych. Infrastruktura techniczna natomiast wy­
kazywała ciągły, choć powolny postęp (Ostrowski 1993, s. 62).
Uderzające fakty rozbudowy na wsi małych firm rodzinnych i indywidual­
nych są w przeważającej mierze wynikiem inicjatywy osób prywatnych anga­
żujących w nie własne środki finansowe. W dalszej perspektywie jednak roz­
wój przedsiębiorczości zależy od zdolności wyzwolenia i zdynamizowania sił
ekonomicznych przez działania lokalne. Aktywizacja gospodarcza wsi jest
konieczna z uwagi na jej ogólne zacofanie ekonomiczne i infrastrukturalne,
nieefektywne przestarzałe technologie oparte na pracy ręcznej. Przeprowa­
dzone analizy jednoznacznie wykazują, iż mała wydajność pracy jest przy­
czyną niskich dochodów, a dalej frustracji. Brak kwalifikowanej siły roboczej
(nadal panuje model samowystarczalnego chłopa potrafiącego samemu zrobić
wszystko), kapitału, niedorozwój infrastruktury, nadmiernie rozdrobniona
struktura agrarna, znaczące bezrobocie utajone i otwarte, wynikające z utraty
pracy przez dotychczas zarobkujących dodatkowo, a także niesprawny system
instytucji wiejskich, itd. wszystko to wskazuje na kosztowny, trudny i długo­
trwały proces przekształcania polskiej wsi.
Na podstawie wyników ostatnich badań Augustyn Woś stwierdza, iż rol­
nictwo polskie stanęło wobec dwu, do pewnego stopnia sprzecznych ze sobą
konieczności. Pierwszą jest pokonanie bariery niskiej efektywności oraz zmia­
na wewnętrzna polegająca na głębokiej reformie strukturalnej (łącznie ze
strukturą agrarną i strukturą aparatu wytwórczego). Dokonać się to może
tylko przez selektywnie działający rynek. Z drugiej jednak strony rynek
ten deprecjonuje ekonomicznie cały sektor rolny, ponieważ, jak się okazuje,
jest on słabym partnerem. Równolegle z tym rynek deprecjonuje słabszych

21

SPOŁECZNOŚĆ W I E J S K A W O K R E S I E PRZEŁOMU

rolników, rodzi u nich poczucie zagrożenia, opór, frustracje. Te czynniki
destrukcyjne mogą skutecznie niszczyć efekty tendencji wzrostowych.
Stajemy zatem w obliczu sytuacji, w której rolnictwo z uwagi na swoje
długookresowe interesy musi pokonać barierę niskiej efektywności, co wyma­
ga ostrej konkurencji i selekcji wewnątrz tego sektora. Jednakże właśnie to
natrafia na opór społeczny, ponieważ jest sprzeczne z interesami licznych grup
chłopów. Jest to jedna z mutacji znanego w ekonomii konfliktu między
interesami długo- i krótkookresowymi. Konfliktu tego nie można rozstrzygnąć
metodą albo... albo. Jest to bowiem proces społeczny wymagający wielo­
kierunkowych rozwiązań oraz licznych kompromisów stanowiących domenę
polityków (Woś 1993, s. 10-11).
Podstawą polskiego rolnictwa jest rodzinna własność rolna (chłopska go­
spodarka rodzinna). W okresie państwowego socjalizmu była ona najpoważ­
niejszą enklawą względnie niezależnej gospodarki a zarazem bazą istnienia
poważnej siły społecznej. Doktrynalnie skazana na powolną eliminację,
w chwilach kryzysów politycznych i społecznych uzyskiwała pewne konce­
sje. Obecnie znajduje się ona w stadium procesu przechodzenia od układu,
w którym dominowała ideologia marksistowska do układu, w którym zaczyna
obowiązywać neoliberalny wariant ideologii i doktryny ekonomicznej . Prio­
rytetowe zatem jest pytanie jak, dostosuje się ona do nowych wymogów, jak
odnajdzie się w systemie gospodarki rynkowej?
Według Gorlacha i Seręgi, istotne jest w tym przypadku ustalenie skali
pozostałości państwowego socjalizmu zarówno w sferze świadomości, jak
i mechanizmach funkcjonowania gospodarki rodzinnej. Które z tych czyn­
ników mogą hamować, a które sprzyjać formowaniu się nowego układu
społeczno-ekonomicznego ?
Najsurowszymi krytykami nowej polityki ekonomicznej i finansowej państwa
są obecnie przywódcy organizacji rolniczych. Podejmują ten wątek publicyści
formułując pogląd, iż wieś w okresie państwowego socjalizmu została przyzwy­
czajona do w miarę stabilnej sytuacji ekonomicznej, tanich środków produkcji
i zbytu na wszystkie produkty. Zbliżone stanowisko zajmują także socjologowie
(np. Mokrzycki 1990) postrzegający chłopów jako grupę, która w sposób
spektakularny, podobnie jak pracownicy wielkich i upadających zakładów
przemysłowych, przeciwstawia się wprowadzaniu nowego ładu ekonomicznego.
Gorlach i Seręga uważają, iż pogląd ten oparty jest na fałszywych przesłankach.
Analogicznie zachowują się farmerzy w krajach zachodnich, co wypada tłuma­
czyć raczej specyfiką rodzinnego gospodarstwa rolnego, charakterem jego
produkcji i sposobem organizacji, bardzo uwrażliwionych na sytuację rynkową,
22

23

1 2

2 3

Problemy te stały się przedmiotem r o z w a ż a ń Krzysztofa Gorlacha i Zygmunta Seręgi (1991).

Kwestie te badacze ci rozpatrują w kontekście wielokierunkowej analizy struktury agrarnej,
poziomu mechanizacji i tendencji do samowystarczalności technicznej gospodarstw, wewnętrz­
nego mechanizmu funkcjonowania gospodarstwa rodzinnego zasadzającego się na trzech typach
jedności: pracy wykonawczej, koordynacyjnej i koncepcyjnej; działalności produkcyjnej i sposobu
życia; funkcji produkcyjnych i konsumpcyjnych (Gorlach, Seręga 1991, s. 101-102).

22

MIROSŁAWA D R O Z D - P I A S E C K A

posunięcia rządu, reagujących natychmiast na zagrożenia poziomu życia rodzin.
Funkcjonowanie gospodarstw rodzinnych i reakcje ich właścicieli należałoby
widzieć właśnie z takiej perspektywy przyszłościowej. Gospodarstwo rodzinne
jest bardzo delikatną strukturą, różnorako reagującą na fakty ekonomiczne
i polityczne. Wymaga to od twórców ram i zasad nowego porządku ekonomicz­
nego przemyślanych i czytelnych dla właścicieli działań.
Gorlach i Seręga stawiają hipotezę o różnych drogach przeobrażeń go­
spodarstw chłopskich. Wysuwają ją na podstawie analizy zmian tego segmen­
tu gospodarki rolnej, którą odnoszą do teoretycznych propozycji wyjaśnia­
nia oraz dynamiki przekształceń zawartych we współczesnych koncepcjach ,
dotyczących gospodarstwa rodzinnego, będących wynikiem rozpoznania
przeobrażeń gospodarstw chłopskich pod wpływem procesów modernizacji
(Gorlach, Seręga 1993, s. 22). Generalnie, współczesne rodzinne gospodarstwa
rolne, zachowując niektóre cechy gospodarstw chłopskich (rodzinny charakter
własności i siły roboczej) posiadają równocześnie wiele cech przedsiębiorstwa
kapitalistycznego (orientacja na rynek, stosowanie osiągnięć nauki, korzysta­
nie z doradztwa fachowego, motyw zysku). Inaczej mówiąc, wykazują raczej
„ducha przedsiębiorczości" niż „ducha przetrwania". Autorzy ci zwracają
uwagę na strukturę agrarną gospodarki rodzinnej, która po okresie „zamroże­
nia" w systemie komunistycznym, ustabilizowała się przeciętnie na poziomie
kilkuhektarowych gospodarstw. Obecnie, zgodnie z mechanizmami rynkowy­
mi, przekształcenia struktury agrarnej winny iść w kierunku zmniejszania się
liczby gospodarstw, zaniku gospodarstw średnich o niewykształconym profilu
produkcji oraz wzrostu odsetka największych, wyraźnie ukierunkowanych
produkcyjnie. Oznacza to także uruchamianie wszelkich rezerw w potencjale
zawodowym rodziny chłopskiej oraz poszukiwanie nowych form aktyw­
ności wykorzystujących rolnicze i pozarolnicze zasoby produkcyjne rodzin­
nego gospodarstwa rolnego.
24

Przewidywane przez Gorlacha i Seręgę najbardziej typowe zachowania
właścicieli rodzinnych gospodarstw wobec koniecznych zmian strukturalnych
i odmiennych uwarunkowań będą ogniskować się wokół trzech opcji.
Pierwsza, określana jako farmeryzacja polskiego rolnictwa, polegałaby na
strategii efektywnego wykorzystywania wszelkich rodzajów sił adaptacyjnych,
2 4

Koncepcje współczesne posługujące się pojęciem „ g o s p o d a r s t w a rodzinnego", to teorie

d o t y c z ą c e struktury i dynamiki gospodarki chłopskiej. N a l e ż ą do nich europejskie koncepcje na
temat c h ł o p s t w a i ich gospodarki (np. Mendrasa czy Shanina), antropologiczne teorie gospodarki
chłopskiej, amerykańska antropologia kulturowa (w ramach nurtu „peasant studies"), europejska
antropologia ekonomiczna oraz p o g l ą d y na temat funkcjonowania rodzinnych gospodarstw
w rozwiniętych krajach zachodnich (koncepcje brytyjskie: np. Marsden i Whatmore oraz amery­
kańskie: Friedmann, M a n n , Dickinson, Mooney, Bartlett, McMichael, Buttel, Gilbert i inni). D o
koncepcji klasycznych natomiast należy teoria marksistowska (zarówno w wydaniu M a r k s a
i Engelsa, jak i ich k o n t y n u a t o r ó w , głównie Kautskiego i w mniejszym stopniu Lenina i rosyjskich
tzw. m a r k s i s t ó w agrarnych z lat 20-30-tych). Zaliczyć tu wypada także rosyjską szkołę „orga­
nizacji i produkcji"

z jej najbardziej znanym przedstawicielem Czajanowem oraz koncepcję

rozwoju kapitalizmu Webera.

SPOŁECZNOŚĆ W I E J S K A W O K R E S I E PRZEŁOMU

23

które kierowałyby ich na racjonalność formalną, wzmacniając zarazem reali­
zację działań tymi wartościami o charakterze nieekonomicznym, które z samo­
dzielności i poczucia bycia „na swoim" czynią rzeczywiste narzędzie panowania
nad własnością... zdolność do wykorzystania posiadanego potencjału produkcyj­
nego (tamże, s. 23). W strategii tej świadomość rynkowych reguł gry byłaby
większa, wiązałaby się bowiem z uznaniem dla zmniejszenia i ograniczenia
form interwencjonizmu państwowego. Wycofanie się państwa z ingerencji
w gospodarkę rolną eliminowałoby gospodarstwa mniejsze, prowadzone tra­
dycyjnie, redukowało zatrudnienie w rolnictwie. Procesy koncentracji ziemi
zostałyby wzmocnione a zatrudnienie siły roboczej znacznie elastyczniejsze.
Rodzinne gospodarstwa rolne powiększając areał upraw, poziom mechaniza­
cji, udział kredytów oraz elastycznie wykorzystując pracę własną i najemną
będą stanowiły ramy dla realizacji „ducha przedsiębiorczości". Ich celem
nadrzędnym będzie natomiast wzrost efektywności gospodarowania i produk­
cji, (tamże, s. 24).
Opcja druga, określana mianem „skansenizacji" polskiego rolnictwa ro­
dzinnego, zasadzałaby się na obronie chłopskiego stanu posiadania, w wielu
przypadkach nawet za wszelką cenę, bez względu na wymogi racjonalności
ekonomicznej. Jej podstawą jest świadomość „sił adaptacyjnych" gospodarki
rodzinnej, która w ograniczonym zakresie staje się czynnikiem mobilizacji
aktywności a odwoływanie się do niektórych z tych własności i cech, jakie stwa­
rza rodzinny system wytwórczości w rolnictwie, przybierać może swoistą formę
rytualizacji. Strategia prowadzenia gospodarstwa jest najczęściej podporząd­
kowana myśleniu w kategoriach „ducha przetrwania". U podstaw działania
zaznacza się silnie orientacja na wartości nieekonomiczne bardzo często zdefinio­
wane tradycyjnie (tamże, s. 24).
Rosnące poczucie uzależnienia będzie silnie artykułowane potrzebą inter­
wencji państwa za wszelką cenę i w odniesieniu do wszystkich (tamże, s. 24).
m.in. drogą tanich kredytów, umożenia zadłużenia, obrony własnego rynku,
utrzymania cen preferencyjnych, opieki socjalnej etc. Opcję tę utrwalać będzie
główna własność określająca „siły adaptacyjne" wytwórczości rodzinnej w rol­
nictwie a mianowicie jedność funkcji produkcyjnej i konsumpcyjnej. W wyni­
ku wzrastającego uzależnienia i przymusu obrony własnego gospodarstwa
nastąpi ograniczenie konsumpcji (zgodnie z opisaną przez Czajanowa zasadą
równowagi). Niższy poziom dochodów rolniczych może rekompensować za­
trudnienie pozarolnicze. Jednakże nieliczne źródła zarobkowe na miejscu i siła
oddziaływania „ducha przetrwania" sprawią, iż strategię tę będzie cechować
tradycyjne pojęcie pracowitości (opartej na wysiłku fizycznym) i niechęć
do nierolniczego wykorzystania poszczególnych czynników wytwórczych. Jej
efekt dalszy to rezygnacja z tej formy aktywności zawodowej, likwidacja części
gospodarstw lub poprzez kreowanie postawy przetrwania naturalne wzmoc­
nienie stagnacyjnych form produkcji.
Opcja trzecia zasadza się na próbach podejmowania wyzwań konsumentów
i budowania rodzinnego rolnictwa ekologicznego. Jej realizacja wymagałaby

24

MIROSŁAWA D R O Z D - P I A S E C K A

w krótkim czasie działań dokształcających w zakresie funkcjonowania takich
gospodarstw, ich reżimu technologicznego, stosowanych technik produkcji,
a także wyeliminowania poczucia niepewności co do efektów produkcji i rezul­
tatów finansowych, nauczenia się podejmowania ryzyka. Zwiększone ryzyko
i koszty pracy wymagałyby umiarkowanej interwencji państwa promującej
średnie i niewielkie gospodarstwa zdolne wytwarzać produkty wysokiej jakości,
konkurencyjne wobec standardowych i masowych. Z kolei producenci ci,
odpowiadając na formy pomocy państwa, winni zwiększyć swoją aktywność
i myślenie w kategoriach „ducha przedsiębiorczości". Strategia działania tej
części gospodarstw rodzinnych musi w konsekwencji polegać na odrzuceniu
dotychczasowych zasad gospodarowania i istotnej reorientacji wzorów po­
stępowania. Przyniesie to funkcjonalne wykorzystanie pewnych właściwości
gospodarki rodzinnej, zwłaszcza w zakresie siły roboczej, odmienność kryteriów
oceny efektywności gospodarowania, utrwali postawy odpowiedzialności, zasad
moralnych i etyki pracy (tamże, s. 25). Korzyścią dla państwa byłoby natomiast
w tym przypadku ograniczenie bezrobocia na wsi i związanych z nim zjawisk
napięcia, a także uniknięcie poziomu industrializacji i komercjalizacji, jaki
cechuje rolnictwo krajów zachodnich. Autorzy proponują określenie tej opcji
jako „trzeciej drogi", polegającej na rozwoju sektora gospodarczego, który
bez powielania wzorów zachodnich będzie w stanie wytwarzać konkurencyjne
nie tylko na rynku krajowym produkty.
Realizacja któregokolwiek z nakreślonych scenariuszy rozwojowych pol­
skiego rolnictwa rodzinnego zależy od wielu czynników. Wśród nich istotne są
nie tylko obiektywne, ekonomiczne uwarunkowania i możliwości, ale i decyzje
polityczne, a także wola samych chłopów i ich rodzin.
Relacje rolnictwo rodzinne - gospodarka narodowa próbowano określać
różnymi terminami („pozytywnej stymulacji", „represyjnej tolerancji", „za­
pomnienia") zawsze jednak podkreślano ich charakter szczególny, odmienny
od relacji innych działów z gospodarką narodową, o czym decydowała włas­
ność i praca rodziny. Obecnie gospodarstwo rodzinne nie funkcjonuje już
według chłopskiej logiki, której zasadą było osiągnięcie równowagi między
wielkością, intensywnością i uciążliwością pracy rodziny a satysfakcją pozio­
mu konsumpcji. Celem gospodarowania stają się - szczególnie ważne przy
gospodarce rynkowej - dochód i dążenie do maksymalizacji efektów w stosun­
ku do zasobów gospodarstwa. Nie wydaje się jednak, aby były to jedyne
kryteria regulujące działalność gospodarstw rodzinnych. One bowiem pełnią
także inne, odmienne niż przedsiębiorstwo role, a mechanizmy ich funk­
cjonowania nie dają się zredukować wyłącznie do ekonomicznych. Kontekst
ekonomiczny wprawdzie przesądza i określa „kształt zasady naczelnej" funk­
cjonowania gospodarstwa rodzinnego, nie mniej jednak równie ważny jest tu
„zapomniany" kontekst kulturowy. System wartości wsi, jej swoista obyczajo­
wość, stanowiące o kulturowej odrębności chłopów determinowały i kształ­
towały w równym stopniu, co czynniki ekonomiczne specyficzne relacje mię­
dzy społecznością chłopską a społeczeństwem globalnym.

SPOŁECZNOŚĆ W I E J S K A W O K R E S I E PRZEŁOMU

25

Procesy związane z transformacją ustrojową stawiają przed wsią polską
nowe problemy i zadania wobec całego społeczeństwa, szczególnie istotne
w okresie gwałtownych jego przemian. Ochrona środowiska naturalnego,
produkcja zdrowej żywności, konieczność tzw. wielofunkcyjnego rozwoju etc.
pozostaje w dużej mierze w sferze świadomości społecznej. Troska ludności
wiejskiej o środowisko naturalne winna być efektem adekwatnej wiedzy i ocze­
kiwanych (pochodnych) ewentualnych korzyści materialnych oraz przyswoje­
nia sobie odpowiednich wartości. Uczestnictwo w wielofunkcyjnym rozwoju
wsi wymaga nie tylko zasobów finansowych (własnych lub z kredytów) ale
także odpowiedniego etosu pracy stawiającego wyżej np. pracę od wygody
korzystania z zasiłku dla bezrobotnych. Sprawy te dotyczą świadomości
i systemu wartości ludności wiejskiej, jej poszanowania określonych norm
moralnych (Kaczor-Pańków 1993, s. 141-142).
Transformacje układu społeczno-ekonomicznego zmieniają funkcjonalność
dotyczących go systemów światopoglądowych w odniesieniu do praktyki „ma­
terialnej" , ogólniej całokształtu praktyki społecznej. Powoduje to rozluźnienie
aprobowanych postaw wobec respektowanego dotąd systemu wartości, ograni­
czając jego realizację... Aktualne przemiany społeczne wzmacniają pozycję
,,przyziemnego" światopoglądu konsumpcyjnego, którego ekspandowanie odno­
towują badacze i publicyści od lat 1970-tych w okresie „realnego socjalizmu"...
Wysuwa on jako najwyższą wartość godną realizowania w praktyce życiowej
gromadzenie dóbr i konsumowanie ich w kręgu rodziny... Uogólniona konsump­
cja staje się więc tu wartością nadrzędną, ostatecznym celem życiowym (Grad
1996, s. 30).
Dążenie do osiągania i gromadzenia dóbr materialnych wyzwala indywi­
dualną aktywność „przedsiębiorczość" w sferze gospodarczej i praktyce spo­
łecznej. Towarzyszy temu zachwianie dotychczasowych norm zachowania
i systemów wartości, pojawienie się w ich miejsce nowych. Faktyczna dezinte­
gracja obowiązujących norm społecznych prowadzi do odmiennych kwalifika­
cji obyczajowo-moralnych sposobów dochodzenia do pożądanych dóbr. Zja­
wiska tego rodzaju uważane są za nieuchronne i typowe dla wszystkich
okresów przejściowych w procesie przebudowy społeczeństwa.
Na podstawie przeprowadzonych badań wiemy, iż deklarowane przez
chłopów przywiązanie do tradycji i przestrzeganie głoszonych przez kościół
norm moralnych dość często jest tylko werbalne. Chęć uczestnictwa w sacrum
i hołdowaniu tradycji w zderzeniu z trudnościami życia codziennego stymuluje
wzmocnienie wartości pragmatycznych. Stawia to wieś wobec konieczności
poznania innych niż dotychczasowe treści tzw. nowoczesności i dokonania
wyboru takich wartości, które będą w zgodzie z jej poczuciem moralności.
W istniejącej sytuacji determinuje to realna pozycja ekonomiczna. Wybór
wartości (podobnie jak stylu życia) może być bowiem dokonany dopiero
w momencie osiągnięcia określonego minimum egzystencji. Badania empirycz­
ne wskazują na to, że nie należy przesadzać w optymizmie, iż wartości moral­
ne są w stanie przezwyciężyć tę tendencję (Kaczor-Pańków 1993, s. 150-151).

26

MIROSŁAWA D R O Z D - P I A S E C K A

PIERWSZE OCENY PRZEBIEGU I KONSEKWENCJI
TRANSFORMACJI USTROJOWEJ W PERSPEKTYWIE BADAWCZEJ

Równoczesna zmiana systemu politycznego i gospodarczego po 1989 r. jest
przeobrażeniem głębokim. Można wobec niego zastosować sformułowaną
przez Tadeusza Łepkowskiego definicję rewolucji społecznej i politycznej jako:
przyspieszonej, dyskontynuacyjnej zmiany polityczno-ustrojowej, gospodarczo-społecznej, własnościowej i kulturowo-mentalnej (Łepkowski 1990, s. 4). Mieści
się ono także w określeniu rewolucji systemowej Zygmunta Baumana, której
zadaniem, według tego autora, jest rozmontowanie dotychczasowego systemu
i zbudowanie czegoś na jego miejsce. Zmianą systemową jest bowiem wprowa­
dzenie demokracji parlamentarnej (w miejsce „socjalistycznej") oraz wolnego
rynku (w miejsce gospodarki planowej). Bez względu na obserwowaną siłę
ciążenia dawnego systemu (np. nie wszystkie przedsiębiorstwa sprywatyzowano,
a elity polityczne są bezpośrednimi spadkobiercami nomenkleatury) inna jest nie
tylko retoryka, ale i reguły działania .
2S

Dokonaną rewolucję systemową (w sumie bezkrwawą) należało bliżej
określić. W nauce i publicystyce zaczęto stosować terminy mające oddać jej
szczególny, a zarazem gruntowny charakter: zmiana ustroju, przejście, trans­
formacja, w których etymologii zawarte jest już przemieszczenie z jednego
stanu w inny . Stanem docelowym są realizowane wzory rozwiniętych krajów
zachodnich. Postkomunistyczne społeczeństwa przekształcić się mają w demo­
kratyczne, ich gospodarka w wolnorynkową, a ludzie w konsumentów. Prawi­
dłowy przebieg transformacji zapewnią eksperci i patronat międzynarodowych
instytucji. Wprawdzie model ten budzi wiele zastrzeżeń zarówno z punktu
widzenia idealizacji wzorca zachodniego (który ma np. swoje odmiany afry­
kańskie czy latynoskie), jak też i dlatego, że prawie nie uwzględnia roli tradycji
26

2 5

Bauman w y o d r ę b n i a t a k ż e drugą kategorię rewolucji: polityczną, która pociąga

w sposobie, w jaki styl rządzenia

politycznego wpływa

na zarządzany

zmiany

politycznie system

społeczny

(cyt. za Buchowski 1996c, s. 3).
2 6

Jednym z podstawowych t e r m i n ó w u ż y w a n y c h w dyskusji o transformacji w Europie

Ś r o d k o w e j i Wschodniej jest „przejście", postrzegane jako
dwoma nieporównywalnymi
nywalnych

koncepcjach

porządkami
własności

czas przemieszczania

społeczno-ekonomicznymi

się

pomiędzy

opartymi na dwóch

nieporów­

(Conte, Giordano 1966, s. 78). W e d ł u g Zbigniewa Jasiewicza,

termin transformacja winien b y ć zarezerwowany dla tych przekształceń, co do których
w miarę choćby jasna koncepcja punktu wyjścia
kierunkowym.

Może

dotyczyć

części

ujmowana

w terminach szczegółowych...

podkreślić

całościowy

mujących

następnie

kratycznego"

i dojścia.

lub aspektu całości
Określenia

charakter zmian, rozpoczętych
jego

całość:

Transformacja jest zatem

,,od socjalizmu

spoleczno-kulturowej

„transformacja
w jakiejś

do gospodarki

i wówczas

systemowa" używamy

dziedzinie życia
rynkowej

istnieje

przekształceniem
bywa
chcąc

społecznego

i obej­

i społeczeństwa

demo­

(Jasiewicz 1996, s. 68). Zdaniem M i c h a ł a Buchowskiego należy z a c h o w a ć scep­

tycyzm wobec pojęcia transformacji ustrojowej. Wprawdzie po upadku komunizmu w Europie
Ś r o d k o w e j przeobrażają się warunki ekonomiczne i działania prawne w wielu sferach życia, to
jednak sama zmiana nie jest czymś w y j ą t k o w y m . Zachodzi ona stale, chociaż zmienia się jej
kontekst i treść. W i e ś polska jest tu dobrym przykładem, bowiem nawet w okresie komunizmu
były r ó ż n e warunki działania w rolnictwie.

SPOŁECZNOŚĆ W I E J S K A W O K R E S I E PRZEŁOMU

27

historycznych i kulturowych społeczeństwa, którego transformacja dotyczy,
jednakże określenie transformacja oddaje dość dobrze zakres szczególnych
zmian dokonujących się obecnie.
Nie istnieje teoria ekonomiczna i społeczna mogąca stanowić konstrukcję
wyjaśniającą mechanizm przejścia z gospodarki planowej do rynkowej i po­
zwalająca z pełnym zrozumieniem obserwować dynamikę procesu transfor­
macji ku społeczeństwu obywatelskiemu. Andrzej Rychard pisał, iż: Nie mamy
teorii społeczeństwa w okresie transformacji, nie mamy też w istocie teorii samej
transformacji. Tę lukę wypełniają niekiedy ideologiczne wizje i interpretacje
dokonujących się przemian (Rychard 1993, s. 5).
Centralnym założeniem paradygmatu badawczego było przekonanie o ist­
nieniu czegoś takiego jak transition to democracy, a zadaniem nauk społecz­
nych studiowanie jak społeczeństwo i jego instytucje zbliżają się do tego
wzoru. Ostatnie dyskusje, wykazują ograniczoność tego paradygmatu, postu­
lowane są analizy samego okresu przejściowego bez założeń dokąd to „przej­
ście" prowadzi, wskazywanie, iż nie jest on „niesystemowym chaosem", lecz
przeciwnie, ma własną dynamikę i logikę następujących po sobie faz (Rychard
1993, s. 6). Transformację współtworzą reakcje i zachowania społeczne. Jej
kierunek jest natomiast często odległy od normatywnego wzoru rozumianego
jako „przejście do rynku i demokracji".
Początkowa popularność koncepcji transition to democracy brała się zapew­
ne z przeświadczenia, że upadek komunizmu stworzy dość szybko nowy
system. Zapomniano jakby o elementarnej różnicy między upadkiem starego
i tworzeniem nowego (tamże, s. 7), że inne siły społeczne zaangażowane są
w oba procesy, że inna jest ich logika. Przekonanie, iż komunizm był tylko
zewnętrzną powłoką, po usunięciu której w sposób niejako automatyczny
wyzwolą się ukryte dotąd pod nią naturalne siły i skłonności społeczeństwa,
leżało zapewne u podstaw tego myślenia. Dziś wiemy już, że tak się nie stało.
Komunizm był nie tylko systemem narzuconym, ale wytworzył własną dyna­
mikę i wrósł w społeczeństwo, a jego odrzucenie dało początek okresowi
post-komunistycznemu, bardziej skomplikowanemu niż tylko eklektyczna kom­
pilacja elementów tzw. „dziedzictwa komunistycznego" z nowymi. Odrzuceniu
ram paradygmatu transition to democracy towarzyszy krytyka poglądu, iż
logika okresu postkomunistycznego zasadza się na prostym zderzeniu starego
z nowym. Połączenie tych elementów daje niekiedy nową jakość. Postkomunizm ma własne mechanizmy reprodukcji i rozwoju, jest zatem do pewnego
stopnia systemem, którego przyszły kształt trudno jest w obecnym czasie
przewidzieć. Rychard uważa, iż podejście transition to democracy, sprowadzają­
ce się do stwierdzenia, że „stare zanikło, a nowe jeszcze się nie pojawiło",
zgodnie z którym w okresie transformacji mamy do czynienia albo z dziedzic­
twem starego, albo systemowym chaosem, albo z kombinacją jednego i drugie­
go, jest fundamentalną pomyłką, polegającą na myleniu chaosu z nowymi
zróżnicowaniami. Stąd konieczność wyjścia poza ramy tego paradygmatu
(Rychard 1993, s. 19-20). Istota transformacji polega na tym, iż dzieje się ona

28

MIROSŁAWA D R O Z D - P I A S E C K A

w dużym stopniu na poziomie lokalnym, rządzi nią często dynamika i logika
mikroukładów i lokalności, dlatego też nie ma jednej transformacji. Społecz­
ne zachowania, strategie, sposoby pełnienia ról zachodzące w skali mikro
są procesami, które współtworzą ostatecznie ład społeczny i instytucjonalny
na poziomie makro i określają rzeczywisty kierunek transformacji. Poznawczo
uzasadnione jest zatem zbieranie faktów i analiza elementarnych zdarzeń
społecznych bez przesądzania o kształcie całości, na którą składają się te
elementy (tamże, s. 5).
Przedstawienie różnorodnych form „radzenia sobie" przez społeczeństwo
z transformacją, zebranie jak największej liczby informacji o stosowanych
strategiach, zachowaniach jednostek, grup i instytucji na tym etapie poznania jest
więc sprawą szczególnie istotną. Społeczeństwo zmienia się zawsze, zmieniało się
także w okresie komunizmu, stąd też bardzo potrzebne i użyteczne w identyfiko­
waniu i interpretowaniu tych nowych procesów są obserwacje typu case studies .
Obok toczących się dyskusji prowadzone są empiryczne badania zachowań
społecznych, które wciąż weryfikują podejścia do przedmiotu poznania. Zmie­
niająca się polska rzeczywistość jest opisywana z różnych punktów widzenia,
poddawana oglądowi różnych orientacji teoretycznych. Charakterystyczne tu
są zwłaszcza dwa stanowiska: a) perspektywa społeczeństwa obywatelskiego;
b) socjologiczne teorie anomii. Są to nie tylko odmienne, przeciwstawne
podejścia, ale także odnoszą się one do innych zjawisk, a w ich ramach inaczej
interpretuje się rzeczywistość społeczną i kierunek zachodzących zmian.
W przypadku pierwszej orientacji nacisk badawczy położony jest na różno­
rodne formy aktywności oddolnej, przedsiębiorczość, procesy demokratyzacji,
czyli na te obszary życia społecznego, które są oceniane jako pozytywne i pożąda­
ne. Podstawę stanowią tu założenia, że nie tylko jest to sfera zjawisk bardzo
ważnych dla przyszłego kształtu społeczeństwa polskiego, ale że w dniu dzisiejszym
to one decydują o istotnych cechach tego społeczeństwa (Tarkowska 1993, s. 87).
Nurt drugi nawiązuje do propozycji Stefana Nowaka dotyczącej badania
społeczeństwa polskiego lat 80-ych z perspektywy teorii anomii. Badania
ukazujące różne formy patologii społecznej koncentrują się na zjawiskach
ocenianych negatywnie, będących dziedzictwem realnego socjalizmu i efektem
sytuacji kryzysowej (np. deformacje więzi społecznej, zjawiska apatii czy pesy­
mizmu społecznego). Ten obszar poznawczy oceniany jest jako istotny dla
funkcjonowania społeczeństwa polskiego obecnie i w przyszłości. Oba te nurty
21

2 7

O badanie mniejszych struktur społecznych a p e l o w a ł a wcześniej M a r i a Wieruszewska,
uważając, że i m ś r o d o w i s k o społeczne jest mniejsze, tym bogatsze treściowo, p o n i e w a ż ramy
kontekstu kulturowego tworzy w nim bliższy życiu zespół wartości. Wartości te są nasycone
elementem osobowym przez co m a j ą szczególne znamię - autentyczność. W wielkich strukturach
typu p a ń s t w a kontekst kulturowy wyznaczony jest wspólną historią, przynależnością
do jednolitego
obszaru językowego,
wspólnego terytorium i wyraża się w określonej symbolice narodowej (hymn,
godło, barwy narodowe), [...] na ogól węższy jest w tych strukturach zakres treści stanowiących
sumę
wspólnych
idei, interesów,
uczuć jego podmiotów,
niż to ma miejsce w strukturach
mniejszych,
bliższych życiu codziennemu (Wieruszewska 1986, s. 154).

SPOŁECZNOŚĆ W I E J S K A W O K R E S I E P R Z E Ł O M U

29

interpretacji zdominowały zainteresowania badaczy transformacji systemowej.
Zwraca natomiast uwagę nieobecność w tych analizach oceny kulturowego
wymiaru przemian, brak spojrzenia na zmieniającą się rzeczywistość społeczną
z punktu widzenia procesów i zjawisk kultury, z natury swej będących zjawis­
kami „długiego trwania", przebiegających wolniej i zazwyczaj mniej widocz­
nych na powierzchni życia zbiorowego.
Transformacja zachodzi w społeczeństwie i kulturze uformowanych przez
dotychczasowy bieg historii. W teraźniejszości następuje zderzenie ukształ­
towanych w przeszłości doświadczeń, wzorów, norm z nową sytuacją i jej
wymaganiami. Konstatacja ta jednoznacznie zwraca się w stronę niedocenia­
nego przedtem antropologicznego spojrzenia na zachodzące procesy. Złożo­
ność sytuacji, analiza jej kontekstu, odwołanie się do kultury i jej mechaniz­
mów (tworzonych i czynnie zmienianych przez ludzi) jest polem dla badań
antropologicznych (Buchowski 1996b, s. 15-25). Interpretacja antropologicz­
na opiera się na tym co robią i mówią ludzie działający w konkretnej sytuacji
kulturowej. Fakty lokujące jednostki w wymyślonych za biurkiem przedziałach
społecznych są sprawdzane i krytykowane z perspektywy obserwowanych dzia­
łań. Antropolog odsłania w ten sposób nie tylko ideologiczny charakter kultury,
mechanizmów, za pomocą których steruje ona ludźmi i czyni, że świat podziałów
społecznych jawi się jako „naturalny", ale także analogiczny status konstrukcji
badawczych (Buchowski 1996a, s. 103).
Odwoływanie się do wielu cech kulturowych tworzonych i podzielanych
przez uczestników wydarzeń jest podstawą tej samoświadomości. Mają one
tym samym status konstruktów kulturowych, które współokreślają relacje
między ludźmi, klasyfikowanie poszczególnych jednostek, sposób odnoszenia
się do nich w sytuacjach codziennych. Zachowania są efektem wpojonych
przez kulturę wzorów postępowania. Życie społeczne to dynamiczne relacje
między ludźmi formowanymi przez kulturę i czynnie ją kształtującymi.
Człowiek, autor i uczestnik zachodzących procesów, główny czynnik zmian
jest zarazem ich przedmiotem. Musi zatem przystosować się do przeobrażającego
się kontekstu strukturalnego, którego był inicjatorem i sprawcą. Tworzy on
historię, którą obecnie odczuwa jako czas wyjątkowego przyspieszenia. Co zatem
myśli, jakie postawy zajmuje wobec zmian swojego środowiska życiowego; to, że
kultura motywuje i warunkuje jego działania jest podstawowym przedmiotem
badań antropologicznych. Poznanie ludzkich reakcji na zachodzące przekształce­
nia, stanowiące część dokonującego się procesu a równocześnie kształtującego
codzienne życie ludzi uwikłanych w procesy społeczne jest żywotnym wyzwaniem
dla antropologów. Przy badaniu postaw i myślenia członków społeczeństwa
w okresie transformacji ustrojowej konieczne jest wzięcie pod uwagę kontekstu
strukturalnego, a więc warunków ekonomicznych, społecznych i politycznych,
w jakich ci ludzie żyją. Od nich bowiem zależą zróżnicowane reakcje wynikające
m.in. z uplasowania jednostek w spontanicznie formującym się systemie społecz­
nym. Zachowania adaptacyjne w zmieniającej się sytuacji są określone przez
dotychczasową pozycję jednostki, odwołują się do jej wzorców kulturowych

30

MIROSŁAWA D R O Z D - P I A S E C K A

i obowiązujących w danej grupie kanonów postępowania. Podlegają one
jednocześnie stałym modyfikaq'om w praktyce społecznej i przez tę praktykę
wciąż wpływają na zmianę relacji społecznych. Przyjmowane strategie przetrwania
stanowią mechanizm obronny tak całej społeczności, jak i jej segmentów czy
poszczególnych osób w obliczu niezależnych od nich bezpośrednio czynników
strukturalnych (szerzej na ten temat patrz: Buchowski 1996a; 1996b). W bada­
niach zależności między kulturą a społeczeństwem nie można pominąć wagi
zróżnicowań społecznych i ich historycznej złożoności. Należy spojrzeć
na kulturę jako na współzależny od systemu społecznego układ, który nie tylko
tę strukturę społeczną odzwierciedla, lecz także ją modeluje, zarówno przez jej
wzmacnianie jak i podważanie. Efektem tego jest przysłowiowa już historyczna
ciągłość i zmiana ludzkich kultur (Buchowski 1996b, s. 65-66).
Prawdopodobnie zmiany zachodzące na skutek załamania się systemu
komunistycznego będą miały również odbicie w odrębnych nurtach teoretycz­
nych. Powstanie syntetycznej teorii uogólniającej ten epokowy proces obec­
nych przemian jest kwestią czasu. Zanim to jednak nastąpi pragnę skoncen­
trować się na, moim zdaniem, niezwykle cennej propozycji badawczej nawią­
zującej do podejścia antropologicznego, przedstawionej przez Piotra Sztompkę
(1994). Zdaniem tego autora, wymóg wstępnej chociażby orientacji w wy­
stępującym chaosie zdarzeń skłania do sięgnięcia po już istniejące narzędzia
teoretyczne umożliwiające zrozumienie przełomu i następującej po nim trans­
formacji. Wiele z tego, co się dzieje można zinterpretować przy pomocy
zastanych pojęć i modeli, wkomponować w wypracowane schematy teoretycz­
ne. Zweryfikować je przez badania empiryczne, czyli sprawdzić wysunięte
hipotezy przez ich zastosowanie. Dla przykładu lata 1980-1989, okres „heroiczno-romantyczny", można wyjaśniać m.in. za pomocą takich teorii jak:
teoria zachowania zbiorowego i ruchów społecznych, alienacji i relatywnej
deprywacji, legitymizacji i delegitymizacji władzy, equilibrium i disequilibrium
systemów. Rok 1989, okres „euforyczny", ujawnił wiele mechanizmów dają­
cych skomentować się przez wypracowane koncepcje rewolucji czy porewolucyjnej anomii. Największe trudności w interpretacji teoretycznej nastręcza
okres ostatni - radykalnej transformacji ustrojowej po 1989 r. Poczuciu zagu­
bienia w gąszczu wydarzeń towarzyszy daleko idąca dezorientacja koncepcyj­
na. Przeżywamy wciąż „syndrom niespodzianki", zaskoczenia, zdziwienia,
zagadki. Dotyczy on chociażby takich kwestii jak niespodziewane bariery, na
jakie trafia transformacja, jej powolniejszy niż zakładano na początku prze­
bieg, deklarowane zadowolenie z dokonanych przemian tylko przez nieliczne
grupy społeczne, czy wreszcie niepojęte zachowanie społeczeństwa, które
w wieloletnich zmaganiach odsuwało komunistów od władzy, a obecnie ko­
rzystając z demokratycznej wolności oddaje im jej część z powrotem.
Według Sztompki, współczesna humanistyka nie jest zupełnie bezsilna
także wobec tych zjawisk. Uważa on, iż istnieją teorie soqologiczne posiadające
duży potencjał wyjaśniający wobec dokonującego się przejścia międzyustrojowego
(Sztompka 1994, s. 11). Istotne znaczenie ma dla niego mniej znana tradycja

SPOŁECZNOŚĆ W I E J S K A W O K R E S I E PRZEŁOMU

31

teoretyczna, zwracająca uwagę na zmiany kulturowe i cywilizacyjne. Jej reprezen­
tantami są Alexis de Tocqueville, Norbert Elias, Pierre Bourdie, Robert Bellah,
Jeffrey Aleksander. Nie należą oni wprawdzie do jednego nurtu teoretycznego, to
jednak w różny sposób, wychodząc z różnych przesłanek, przyczyniają się do
ukształtowania nowej perspektywy w analizie zmian społecznych: koncentracji na
poziomie najgłębszych kodów kulturowych, symboli, reguł, wzorów i schematów
myślenia i działania (Sztompka 1994, s. 12). Waga ich inspiracji w zrozumieniu
transformacji postkomunistycznej wynika, jak pisze Sztompka, z przekonania, iż
mamy tu do czynienia ze zmianą na najgłębszym, fundamentalnym poziomie życia
społecznego, z wielkim przełomem kulturowo-cywilizacyjnym... postrzegam toczące
się zdarzenia jako powolne wyłanianie się cywilizacji postkomunistycznej, swoistej
syntezy dawnych i najnowszych tradycji, uwarunkowań wewnętrznych, lokalnych
i wpływów zewnętrznych, globalnych (Sztompka 1994, s. 12).
Centralny dla dokonujących się przemian poziom kulturowo cywilizacyjny
można obserwować na różnych płaszczyznach. Na płaszczyźnie behawioralnej
- patrzeć co ludzie robią, rejestrować nowe formy zachowań (np. ludzie
zaczynają coś sprzedawać na ulicznych stolikach, potem otwierają nowe skle­
py, stoją w kolejkach do biur maklerskich, inaczej się ubierają, co innego
czytają, oglądają inne filmy, gdzie indziej jeżdżą na wakacje, kupują inne
prezenty itp.) Na płaszczyźnie psychologicznej - pytać, co ludzie myślą, badać
ścieranie się „mentalności socjalistycznej", przyzwyczajeń i odruchów „homo
sovieticus" (dynamikę postaw, motywacji przekonań, światopoglądów, ste­
reotypów, wizji przyszłości itd.) z orientacją prozachodnią, rynkową, demo­
kratyczną, pluralistyczną. Płaszczyzna trzecia, najgłębsza, bezpośrednio nieobserwowalna. Jej badanie wymaga skupienia uwagi na wnioskach wysu­
wanych z zachowań, poglądów (z tego co ludzie robią i myślą). Mieszczą się
tu zastane, wspólne dla zbiorowości i wywierające presję wobec poszczegól­
nych jednostek wzory, schematy, reguły, kody - dotyczące działania i myślenia
(Sztompka 1994, s. 13). Emil Durkheim określiłby ten poziom jako fakty
społeczne sui generis". Według Sztompki, jest to właśnie ów poziom kulturowo-cywilizacyjny, dziedzina najmocniejszych a zarazem najbardziej odpornych na
zmiany determinant życia zbiorowego (Sztompka 1994, s.13).
Kultura czy cywilizacja jest tworem ludzi. Nawarstwionym przez pokole­
nia i skumulowanym wyrazem życia zbiorowego, zapisem społecznych do­
świadczeń. Jej trwałość i moc zależą od tego na ile doświadczenia te są
wspólne dla całej grapy. Wspólne konteksty kulturotwórcze mogą mieć różny
zasięg. W swoich rozważaniach Sztompka uwypukla cztery z tych kontekstów.
a) narodowy, kształtujący własne tradycje kulturowe od momentu, gdy
państwo narodowe stało się formą zbiorowej egzystencji;
b) regionalny, kształtujący odrębne rysy kulturowe w Europie Środkowej
w wyniku jej swoistości geograficznej, geopolitycznej, demograficznej, gospo­
darczej, politycznej;
c) globalny, doprowadzający do daleko idącej uniformizacji treści kulturo­
wych w skali całego świata, dzięki nowoczesnej technice i środkom przekazu.

32

MIROSŁAWA D R O Z D - P I A S E C K A

Te trzy konteksty Sztompka uważa za najważniejsze, ale - jak zastrzega
- dla dziejów, kultury i cywilizacji krajów Europy Wschodniej i Środkowej
miał ogromną moc oddziaływania także kontekst czwarty, a mianowicie pań­
stwo komunistyczne.
Swoisty kontekst kulturotwórczy, syndrom kulturowy i cywilizacyjny bloku
komunistycznego, tworzyły wspólne instytucje polityczne, prawne i ekonomicz­
ne, formuły ideologiczne i światopoglądowe. Fakt narzucenia wzoru z zewnątrz
nie zmniejszał jego potężnej presji. Wszystkie społeczeństwa tych krajów wypra­
cowały własne sposoby jego adaptacji, a różnice wynikały z odmiennej siły
oddziaływania trzech pierwszych kontekstów kulturotwórczych i ich wzajemnej
niepowtarzalnej interferencji. Wpływ kultury bloku był doniosły i trwały mimo
różnych czynników hamujących wynikających z wzorów kulturowych poszcze­
gólnych społeczeństw nim objętych. Głównym, chociaż nie w pełni zamierzo­
nym efektem tego wpływu było wytworzenie się w społeczeństwach socjalistycz­
nych charakterystycznej „niekompetencji cywilizacyjnej", która zjednej strony
rozsadziła system komunistyczny od wewnątrz, z drugiej wciąż zagraża powo­
dzeniu przemian prorynkowych i prodemokratycznych. „Niekompetencja cywi­
lizacyjna" jest odwrotnością „kompetencji cywilizacyjnej", na którą składają się
głęboko zakorzenione nawyki, odruchy, umiejętności niezbędne do korzystania
z instytucji, form organizacyjnych, sposobów życia, urządzeń technicznych
powstałych w obrębie nowoczesnej cywilizacji przemysłowej, w jej zachodnim
wariancie. Można je określić jako zdolność do bezrefleksyjnego, nieomal
automatycznego korzystania z trzech centralnych struktur nowoczesnych społe­
czeństw zachodnich: rynku kapitalistycznego, demokratycznego systemu poli­
tycznego i otwartego obiegu intelektualnego i artystycznego.
W roku 1989 nastąpiła radykalna zmiana całego kontekstu instytucjonal­
nego, organizacyjnego i ideologicznego. Funkcjonalny imperatyw nowego sys­
temu ekonomicznego, politycznego i kulturalnego opartego na rynku, demo­
kracji i pluralizmie wyłonił potrzebę kompetencji cywilizacyjnej. Równocześ­
nie na tym najgłębszym poziomie podstawowej tkanki kulturowo-cywilizacyjnej dały znać o sobie przejawy cywilizacyjnej niekompetencji odziedziczone po
dawnym systemie. Ujawniły się trwałe i najbardziej oporne na zmiany symp­
tomy patologii. Głęboko zakorzenione, sprzeczne z wymogami nowych cza­
sów dziedzictwo realnego socjalizmu przejawia największy stopień inercji, za
którą kryją się blokady i bariery postkomunistycznej transformacji.
Hipoteza o centralnym znaczeniu aspektu cywilizacyjno-kulturowego i diag­
noza niekompetencji cywilizacyjnej wymaga naukowego uzasadnienia. Wyni­
kają stąd postulaty badawcze. Po pierwsze, badania empiryczne należy skie­
rować na aspekty kulturowo-cywilizacyjne dokonującej się transformacji. Wy­
odrębnić i zidentyfikować różne przejawy niekompetencji cywilizacyjnej i usta­
lić ich dystrybucję w różnych grupach zawodowych, warstwowych, genera­
cyjnych, a następnie stwierdzić, które z tych grup wyzwalają się najszybciej,
które wolniej spod wpływu tej kulturowo-cywilizacyjnej patologii (Sztompka
1994, s. 16-17).

SPOŁECZNOŚĆ W I E J S K A W O K R E S I E P R Z E Ł O M U

33

Zrozumienie mechanizmu dynamiki kulturowo-cywilizacyjnej wymaga od­
wołania się do teorii. Sztompka proponuje w tym zakresie oparcie się (poza
teoriami ogólnymi) m.in. na:
1) teorii dziedziczenia tradycji, pozwalającej wyjaśniać ponadpokoleniową
trwałość i inercję wzorów kultury;
2) teorii dyfuzji kulturowej, która zezwoli uchwycić drogi i procesy prze­
pływu wzorów kulturowo-cywilizacyjnych z Zachodu, mechanizmy ich filtro­
wania i selektywnej recepcji;
3) teorii kultury globalnej, która pokaże rolę mass mediów, telekomunika­
cji, ruchu osobowego w rozprzestrzenianiu kompetencji cywilizacyjnej;
4) teorii charakteru narodowego, zinterpretowanej historycznie (nie metafizycznie),pozwalającej zrozumieć różnice w zakresie i tempie transformacji
cywilizacyjno-kulturowej między różnymi społeczeństwami poddanymi tej sa­
mej presji bloku komunistycznego;
5) teorii tożsamości społecznej, rzucającej światło na proces odchodzenia
od kolektywizmu ku indywidualizmowi, przy równoczesnym odradzaniu się
lojalności plemiennych, etnicznych czy narodowych w nowych postaciach
(Sztompka 1994, s. 17).
Procesy związane z transformacją systemową postawiły badaczy kultury
wobec konieczności wypracowania nowych sposobów analizy rzeczywistości
postkomunistycznej. Na gruncie antropologii i socjologii kultury obserwuje
się szerszą tendencję, której istota polega na kulturyzacji teorii społecznej, na
zmianie statusu i charakteru analiz szeroko rozumianych kulturowych aspek­
tów życia społecznego, zmierzającą w stronę uznania ich determinującej roli
zarówno na płaszczyźnie teoretycznej, jak i metateoretycznej. Tendencja ta jest
silnie osadzona w myśli intelektualnej związanej z tzw. przełomem postmoder­
nistycznym (Kempny 1993, s. 291).
W ostatnich latach zetknięcie modernizm contra postmodernizm w kulturze
staje się punktem zwrotnym w spojrzeniu na istniejąca rzeczywistość i sposób jej
interpretacji. Ustępuje XIX-wieczny paradygmat zmian społecznych, zasadzający
się na idei koniecznych „praw historii", kierunkowego rozwoju i nieodwracal­
nego postępu. Ich miejsce powoli zajmuje wizja konstruowanej przez społeczne
podmioty historii wielokierunkowej, dopuszczającej zwroty wstecz, często przypad­
kowej i nieprzewidywalnej (Sztompka 1994, s.10). Trwa gruntowne przewartościowywanie spraw najbardziej fundamentalnych dla życia jednostek i społeczeństw.
Pojawiają się nowe, metaforyczne pojęcia: rozdroża, przełomu, krawędzi epok,
dla zilustrowania miejsca, w którym znalazło się wiele społeczeństw. W central­
nym nurcie dyskusji teoretycznych mieszczą się wszystkie napięcia między
humanistyczną a technokratyczną wizją zmian, między industrialnym i postindustrialnym typem społeczeństwa, a także między modernizmem a postmoderniz­
mem jako formacją cywilizacyjno-kulturową. Jesteśmy świadkami rozwiewania
się mitów, iluzji, doktryn, stylów myślenia, kierunków rozwoju. We współczesnej
antropologii kultura przestała oznaczać mechanizm zapewniający stabilność
systemu społecznego stając się natomiast czynnikiem generującym zmianę poprzez

34

MIROSŁAWA D R O Z D - P I A S E C K A

posiadaną zdolność do artykułowania w pewnych warunkach konkurencyjnych
wizji kulturowych światów (Kempny 1993, s. 293).
Nowe konfiguracje myśli społecznej polegają na odchodzeniu od analogii
społecznych czerpanych z procesów fizycznych i sięganiu po te z zakresu analizy
form symbolicznych (metafory „gry", „dramatu", „tekstu złożonego z zacho­
wań"). Mają one oczywiście następstwa dotyczące zarówno kwestii metod, jak
i celów tych nauk. Towarzyszy temu rysująca się wyraźnie we współczesnej
humanistyce tendenqa do kwestionowania rzeczywistości przedmiotowej. Ogól­
nie można powiedzieć, że postmodernizm oznacza m.in. destrukcję kluczowej,
wręcz konstytutywnej dla teorii socjologicznej, kategorii: „społeczeństwa".
Równocześnie zatem i sama „kultura", przy tak odmiennym sposobie myślenia
0 rzeczywistości społecznej, zyskuje nową postać. Ten nowy rodzaj pojmowania
kultury ze swej istoty przeciwstawny jest idei „obiektywnej" kultury jako czegoś
podzielanego przez pewną zbiorowość (czyli tradycyjnie rozumiane społeczeństwo),
której członkowie cechują się podobnym wyposażeniem kulturowym. Najogólniej
mówiąc, stanowisko takie wyraża właśnie formułowaną z pozycji ponowoczesności
krytykę pojmowania kultury jako „podzielanej wiedzy", „norm", czy „publicznych
zachowań", proponując jako alternatywę dla „kulturowego holizmu" wizję kultury
wewnętrznie niejednorodnej, stanowiącej zlepek heterogenicznych czy wręcz konku­
rencyjnych form czyli praktyk i zasobów kulturowych (Kempny 1993, s. 299).
Głównymi kategoriami denotującymi kulturę są tu pojęcia „hybrydyzacji",
„decentracji", „dekonstrukcji", „lokalności", wiedzy kulturowej itp. Z tej
perspektywy kultury jawią się zawsze jako hybrydy odcinające się od tradycji
kulturowej, jak i ponownie nawiązujące do niektórych jej wątków. Potrzeba
analizy kulturowej nie wynika jedynie z tezy, iż „postmodernizacja" oznacza
dokonującą się współcześnie ekspansję kultury na wszystkie dziedziny zjawisk
społecznych. Równie ważny jest moment narodzin i umocnienie się odmiennego
niż w przypadku modernistycznego projektu nauki, ethosu (pojmowanego tak
jak „eidos" G. Batesona), który oznacza podstawową orientację emocjonalną
cechującą daną kulturę. Emocjonalne wzory idą tu w parze z procesami
intelektualnymi charakteryzującymi współczesne nauki społeczne. Kwestionowa­
nie wyrosłych z oświeceniowej myśli europejskiej, dominujących trendów rozwoju
jako jednokierunkowego procesu raq'onalizaqi, laicyzaqi, desakraüzaq'i, detradyq'onalizaq'i, zmienia i rehabilituje tradycję, ów nieusuwalny składnik ludzkiej
kondycji, skłania do wnikliwej i bezstronnej analizy podłoża kultury wsi.
Z nieporozumień na temat roli tradycji, różnych treści przypisywanych
temu pojęciu, wysuwano niekiedy absurdalne twierdzenia o opozycji tradycji
1 postępu (Wieruszewska 1992, s. 8-9). Ostatnie refleksje społeczne coraz
częściej i wyraźniej wskazują na wagę problemu trwania i konieczność badaw­
czą do poszukiwania ostatecznego podłoża wszystkich zjawisk „struktury".
Perspektywa „krótkiego trwania", zdarzeniowa, musi znaleźć uzupełnienie w per­
spektywie „długiego trwania". Poszukiwanie zaś tego, co stabilizuje i nadaje
ciągłość porządkowi społecznemu oznacza konieczność odejścia od analizy najbar­
dziej efektownych, spektakularnych przejawów politycznych i zwrócenia uwagi na

SPOŁECZNOŚĆ W I E J S K A W O K R E S I E PRZEŁOMU

35

zjawiska podlegające wolniejszym cyklom rozwojowym — systemom kulturowym
(Bukraba-Rylska 1992, s. 136).
Studia zachodnie, a także krajowe badania etnograficzne, już ponad 20 lat
temu wskazywały jednoznacznie na to, iż wzorce życia społecznego determinowa­
ne są u swoich najgłębszych podstaw właśnie przez kulturę, a nie ekonomię.
Marginesowe traktowanie spraw wsi, zwłaszcza w myśli marksistowskiej, wynika­
ło z założeń, że nie chłopi, ale robotnicy stanowią siłę napędową zmian. Chłopi
mieli być skazani na powolne zanikanie. Stąd prymat miasta nad wsią, przemysłu
nad rolnictwem, ukształtował się nie tylko w świadomości polityków, lecz także
rzutował na interpretacje naukowe. Gospodarstwo wiejskie, zwłaszcza indywi­
dualne, chłopskie, stawało się symbolem zacofania, ciemnoty i prymitywizmu.
Przewartościowanie tego poglądu dokonuje się dopiero od niedawna, powoli.
Jeszcze 30 lat temu dość częste były wypowiedzi, iż podtrzymanie odrębnoś­
ci kulturalnej wsi jest ahistoryczną bzdurą, działaniem konserwatywnym, spo­
łeczeństwa industrialne całego świata cechuje bowiem unifikacja kultury, likwi­
dacja różnic środowiskowych i regionalnych. Doktryna industrializmu i urbanizmu odrzuciła struktury wiejsko-rolnicze jako wzory alternatywnego sposobu
życia. Nie doceniała ona rozwoju integralnego, zrównoważonego wzrostu,
wartości ekologicznych, poszanowania cech odrębności kulturowej, więzi mię­
dzyludzkich, różnorodności i jakości jako potencjału życia prawdziwie twórcze­
go i bogatego (Wieruszewska 1993a, s. 196). W koncepcjach rozwoju bez
„aktora społecznego", a więc człowieka jako świadomego i wolnego podmiotu
współtworzącego warunki swej egzystencji w świecie, nie było miejsca na pro­
blematykę podmiotowości, tożsamości, wartości, jakości życia (Wieruszewska
1993c, s. 260). Obecnie wiele wskazuje na to, iż zbliżamy się do takiego
rozumienia tożsamości kulturowej, która w byciu sobą i trosce o własną
odrębność, prawo do poszanowania swojego dziedzictwa, nie widzi zagrożenia
dla wartości uniwersalnych, lecz właśnie je wspiera. W refleksji nad modelem
rozwoju wsi zaczyna wychodzić się od wsi, jej własnej kultury jako wartości
autotelicznych, a nie od miasta i kultury urbanistycznej. Świat życia i kultury
ukształtowany w środowiskach przyrodniczych opartych na ziemi i jej rytmie
biologicznym jest bowiem wprawdzie odrębny, ale równoprawny z innymi. Nie
musi rozwijać się i modernizować według wzorów narzuconych. Zachowanie,
obrona (niekiedy odbudowa) wartości wiejsko-chłopskich ma poza tym walor
pozytywnego zróżnicowania kultury narodowej i jej wzbogacenia (Jagiełło-Łysiowa 1992, s. 51). Sprzeciw zaczynają budzić podejścia, charakterystyczne
dla lat 60-ych, budujące diagnozy społeczne na podstawie wyodrębnionych
aspektów życia społecznego, wspieranych głównie materiałami liczbowymi,
mającymi dokumentować przełamanie profilu kulturowego modelu wiejsko-chłopskiego na model kultury zurbanizowanej czy też szybko urbanizującej się.
Maria Wieruszewska widzi ich źródła zjednej strony w tęsknocie współczes­
nych za wartościami silnej i bezpośredniej więzi społecznej, z drugiej w wewnętrz­
nych przemianach nauki, jej założeń metodologicznych i metod badawczych.
Polega to najogólniej na dążeniu do ujęć interdyscyplinarnych i kierowaniu

36

MIROSŁAWA D R O Z D - P I A S E C K A

refleksji w stronę społeczności zachowujących podstawowe cechy wspólnoty
i bezpośredniość relacji: człowiek - środowisko, człowiek - człowiek (Wieruszew­
ska 1992c, s. 181-182). Dzieje się to z różnych powodów, ale najważniejsze są tu:
kryzys energetyczny (lat 70-ych), który ujawnił kres możliwości rozwoju opartego
na dotychczasowej strategii wzrostu gospodarczego, ekstensywnej industrializacji,
urbanizacji i gigantomanii inwestycyjnej; recesja w gospodarce i bezrobocie,
utrudniające przejście do miast; poszukiwanie technologii na ludzką miarę;
upowszechnianie świadomości, iż dobrobyt materialny nie daje pożądanego sensu
w życiu, nie gwarantuje automatycznie zwiększenia możliwości samorealizacyjnych; przeobrażenia kultury współczesnej w kierunku standaryzacji twórczości,
uczestnictwa kulturalnego, wzorów konsumpcji, rozrywki, aspiracji, wartości
i obyczajów dokonujące się kosztem eliminacji kultur regionalnych i narodowych.
Odrodzenie zainteresowań wsią wkomponowne jest we współczesne ten­
dencje humanistyczne. Kwestionowanie trendów wyrosłych z oświeceniowej
myśli europejskiej (jednokierunkowego procesu racjonalizacji, laicyzacji, desakralizacji, detradycjonalizacji) zmienia również nastawienie do wsi. Skłania
do wnikliwej analizy podłoża jej kultury, jej systemów pojęciowych, mechaniz­
mów, filozofii życia. W socjologii wsi pojawiają się prace świadczące o akty­
wizacji spółdzielczości, samorządu lokalnego, odnowie więzi społecznej jako
więzi silnej, rzeczywistej, łączącej cechy wspólnoty i organizacji zdolnej tym
samym przeciwstawić się anomii, patologii i wyobcowaniu społecznemu. Ten
szczególny rodzaj więzi daje szanse dalszego rozwoju wsi, a wynikający stąd
nowy paradygmat badawczy zakłada respektowanie trzech zasad: efektyw­
ności ekonomicznej, zdrowia ekologicznego i wartości przetrwania, inaczej
mówiąc, zharmonizowania sfery przyrodniczej i kulturowej z interesami eko­
nomicznymi (Wieruszewska 1993a, s. 195). Procesy cywilizacyjno-kulturowe
stymulują wzmożone zainteresowanie przemianami świadomości, orientację
na inne wartości, które nie straciły swej atrakcyjności, lecz wydają się koniecz­
ne dla ochrony ludzkiej kondycji w dobie rewolucji naukowo-technicznej
(Wieruszewska 1991, s. 97). Jednym z czołowych problemów teoretycznych
i praktycznych stają się tu społeczeństwa ruralne jako źródła odrodzenia
współczesnej cywilizacji przemysłowej oraz rewitalizacja środowisk rustykalnych.
Refleksja socjologiczna nad wsią i rolnictwem zwraca się ku problemom
zachowania i wykorzystania nieprzemijających, uniwersalnych wartości kultu­
rowych społeczeństw chłopskich w procesach „uczłowieczenia" cywilizacji prze­
mysłowej . Obecnie na Zachodzie wieś jako struktura zagrożona zaczyna być
chroniona, a nawet rekonstruowana w swym wymiarze przestrzennym, krajobra­
zowym, architektonicznym, więzi społecznej i cech sprzyjających ożywieniu
patriotyzmu wobec małych ojczyzn (Wieruszewska 1993a, s. 196). Najnowsze
tendencje wyraźnie rezygnują z miejskich modeli rozwoju i modernizacji środo­
wisk rustykalnych. Widoczne jest wykraczanie poza najbardziej typowe postrze28

2 8

Świadczą o tym np. dwie monografie p o ś w i ę c o n e socjologii rumuńskiej i jej g ł ó w n e m u
przedstawicielowi Dymitri Gustiemu oraz socjologii słowackiej i jej twórcy Antonowi Stefankowi
(Kaleta 1993, s. 201-207).

SPOŁECZNOŚĆ W I E J S K A W O K R E S I E P R Z E Ł O M U

37

gania wsi: bądź w perspektywie „tradycyjnej ideologii wiejskiej", bądź też
„sektora usługowego wobec metropolii". Wyrazem tego jest także kampania
Parlamentu Europejskiego na Rzecz Rozwoju Środowisk Wiejskich (1987-1988)
oraz przedstawiony przez Europejski Ruch Odnowy Wsi i Małych Miast
w 1991 r. pierwszy całościowy program, będący rodzajem nowej ideologii
rustykalnej Europy. Poza samym programem i jego realizacją bardzo istotne jest
skupienie się wokół niego wielu polityków, dziennikarzy, naukowców, działaczy
społecznych itd. stanowiących rodzaj nowej, aktywnej formacji intelektualnej.
Charakter dotychczasowego rozwoju wsi w krajach uprzemysłowionych,
także w Polsce, okazał się kryzysogenny. Postępująca degradacja środowiska
przyrodniczego i kulturowego, zakłócenia wzrostu ekonomicznego, zrodziły
konieczność poszukiwania nowych paradygmatów rozwoju wsi, futurystycz­
nych idei, których realizacja umożliwi poprawę szeroko rozumianej jakości
życia jej mieszkańców. Dla wielu muszą się one łączyć ze zmianą paradygmatu
modernizacji, bezwzględnie dotąd dominującego w strategiach opisu i inter­
pretacji funkcjonowania środowisk wiejskich, obligującego do posługiwania
się w analizach procesów poprawy warunków i jakości życia ludności wiejskiej
kryteriami industrializacyjno-urbanizacyjnymi (Kaleta 1992, s. 13-15). Do­
tychczasowe dyskusje przy formułowaniu programów wsi i rolnictwa brały
pod uwagę głównie kryterium produkcyjno-ekonomiczne i społeczno politycz­
ne. Istniejąca dotąd i realizowana strategia rozwoju wsi i rolnictwa nie zdała
egzaminu m.in. także dlatego, że nie doceniała oczywistej prawdy, że te same
działania dają w różnych środowiskach, kontekstach i układach społecznogospodarczych odmienne rezultaty. Obecnie żyjemy w okresie przełomowym,
w którym nie tylko wprowadzane są w kraju zasadnicze zmiany ustrojowe,
społeczno-gospodarcze, ale także stajemy się częścią szerszych systemów cywilizacyjno-kulturowych. Transformacje zachodzą w różnych sferach życia, od
warunków materialnych po sferę wartości i znaczeń.
Wieś ciągle stanowi „charakterystyczny rodzaj skupienia społecznego",
w którym elementy wspólnoty, więzi naturalnych wyznaczają typy stosunków
i zasady współżycia społecznego, w tym odniesienia do sfery gospodarczej
i stosunków ekonomicznych. Z tego powodu jej badanie w kontekście zmienione­
go porządku społeczno-gospodarczego jest szczególnie ważne poznawczo. Wobec
procesów zachodzących tak w społeczeństwie, jak i w nauce o społeczeństwie
wydaje się, że najbliższe naukowe refleksje dotyczące wsi będą skoncentrowane
z jednej strony na zjawiskach zmiany, a więc także konfliktów, patologii,
odstępstw od reguł i norm, z drugiej natomiast na tych, które akcentują ciągłość
i trwałość różnych form, istniejący status quo. Istotne jest przy tym, aby pamiętać
0 „pułapce" paradygmatu modernizacji i nie wartościować już w punkcie wyjścia
analizowanych zjawisk zakładając, że jedno z nich jest ważniejsze od drugiego.
Na treść życia społecznego składają się bowiem: równowaga i zmiana, ład
1 konflikt, procesy żywiołowe i planowane. Ideałem poznawczym byłoby nato­
miast kojarzenie obu tych perspektyw pozwalające uchwycić porządek społeczny
jako nieustannie „ruchome equlibrium".

38

MIROSŁAWA D R O Z D - P I A S E C K A

LITERATURA
Beskid L.
1993

Nowa rzeczywistość

ekonomiczna, [w:] Społeczeństwo

w transformacji...,

s. 23-25.

B r e n c z A.
1996

Społeczności

Ziem Zachodnich - Nowy paradygmat badawczy, [w:] Oblicza..., s. 160-172.

Buchowski M.
1996a

Jedna wieś, niejedna pieśń: Postawy wobec zmian na wsi wielkopolskiej, [w:] Oblicza...,

1996b

Klasa i kultura w okresie transformacji. Antropologiczne

s. 102-128.
ności lokalnej w Wielkopolsce,
1996c

Słowo

wstępne:

Bukraba-Rylska
1992

studium przypadku

społecz­

Berlin.

antropologia a zmiana systemowa, [w:] Oblicza..., s. 1-6.

I.

Badanie kultury a odbudowa tożsamości

wsi współczesnej,

[w:] Odnowa wsi..., s. 133-157.

Ciągłość...
1974-1976

Ciągłość

i zmiana tradycji kulturowej, S. Nowak (red.), Warszawa, t. 1-2.

C o n t e E . , G i o r d a n o С.
1996

Bezdroża

Domański

zagubionej wiejskości.

Refleksje o postsocjalizmie,

[w:] Oblicza..., s. 78-101.

i in.

1992

Społeczeństwo

bez reguł, [w:] Społeczeństwo

w transformacji..., s. 143-169.

D z u n W.
1993

Społeczno-ekonomiczne

aspekty rozwoju wsi w warunkach gospodarki rynkowej, [w:]

Wieś i rolnictwo na..., s. 38-56.
Gorlach K.
1987-1988

Socjologia wsi - potrzeba nowej perspektywy, „Roczniki Socjologii Wsi", t. 22, s. 29-39.

G o r l a c h K . , S e r ę g a Z.
1991

Rodzinna własność

rolna w procesie transformacji ustrojowej, „Studia Socjologiczne",

n r 3 ^ ł (122-123), s. 93-105.
1993

Socjologiczne aspekty przeobrażeń

rolnictwa rodzinnego w Polsce, [w:] Wieś

polska...,

s. 11-27.
G o r y ń s k a В., G a l o r Z.
1987-1988

Cechy aksjologiczne

koncepcji zmian społeczeństw

wiejskich, „ R o c z n i k i Socjologii

Wsi", t. 22, s. 17-28.
G r a d J.
1996

Obyczaj jako zwierciadło

przemian społeczno-kulturowych,

[w:] Oblicza..., s. 26-36.

Halamska M.
1986

Przemiany wsi i rolnictwa interpretacji socjologicznych ciąg dalszy, [w:] Wieś i rolnic­
two..., s. 117-127.

1991

Chłopi polscy na przełomie

1993

Rodzinni producenci rolni a społeczeństwo,

epok, Warszawa.
[w:] Wieś i rolnictwo na..., s. 166-192.

Jagiełło-Łysiowa E.
1992

Wieś - refleksje nad modelem rozwoju, [w:] Odnowa..., s. 47-77.

J a s i e w i c z Z.
1996

Rodzina i krąg familijny w Polsce, [w:] Oblicza..., s. 66-77.

K a l e t a A.
1992

Podstawowe

założenia

odnowy obszarów

wiejskich

Europy,

[w:] Odnowa

wsi...,

s. 13-46;
1993

Społeczeństwo

rolnicze

a odnowa

cywilizacji

przemysłowej,

[w:] Wieś

polska...,

s. 201-207.
Kempny M.
1993

Poscriptum.

O potrzebie

wymiar..., s. 291-303.

analizy kulturowej

w czasach przełomu,

[w:]

Kulturowy

39

SPOŁECZNOŚĆ W I E J S K A W O K R E S I E P R Z E Ł O M U

1996

Tradycja wobec zmiany. Do czego tradycja kulturowa może służyć

badaczom

trans­

formacja , [w:] Oblicza..., s. 7-18.
K o m e n d e r a A.
1986

O zastosowaniu pojęć

typologicznych w badaniach przeobrażeń

wiejskich

społeczności,

„Studia Socjologiczne" nr 4 (103), s. 7.
Kolarska-Bobińska L.
1994

Aspirations,

Values and Interests. Poland 1989-94, Warsaw.

Kulturowy...
1993

Kulturowy

wymiar przemian społecznych,

A . Jałowska, A . Kempny, E . T a r k o w s k a

(red), Warszawa.
Ł e p k o w s k i T.
1990

O problemie rewolucji w Polsce w latach 1944-1989,

Milic-Czerniak
1993

„Odra" nr 1, s. 18.

R.

Zróżnicowanie

sytuacji

w transformacji...,

ekonomicznej

gospodarstw

domowych,

[w:]

Społeczeństwo

s. 25-27.

N o w a k P.
1993

O samoidentyfikacji
społeczności

właścicieli

rodzinnych gospodarstw rolnych (Studium

wiejskich w latach 1987-1991),

wybranych

[w:] Wieś polska..., s. 127-140.

N o w a k S.
1976a

Uwagi o problematyce

1976b

Podsumowanie ważniejszych

i metodzie badań,
rezultatów

[w:] Ciągłość...,

s. 1-16.

badań, [w:] Ciągłość...,

s. 588-611.

Oblicza...
1996

Oblicza zmiany. Etnologia a współczesne

transformacje społeczno-kulturowe.

M . Buchow­

ski (red.), M i ę d z y c h ó d .
Odnowa...
1991

Odnowa wsi. Między

mitem a nadzieją,

M . Wieruszewska (red.), Warszawa.

Ostrowski L.
1992

Procesy dostosowawcze

w infrastrukturze wsi, [w:] Wieś polska..., s. 61-74.

P i l i c h o w s k i A.
1993

Dane i pożądane

kształty

struktury agrarnej, czyli o uwarunkowaniach

przekształceń

strukturalnych polskiego rolnictwa, [w:] Wieś polska..., s. 37-46.
P o s e r n - Z i e l i ń s k i A.
1996

Adaptacja

na odległość.

Polonia Amerykańska

wobec zmian w kraju ojczystym,

[w:]

Oblicza..., s. 129-144.
R o s n e r A.
1994
Rychard
1993

Rolnicy o własnej sytuacji w kraju, [w:] Wieś i rolnictwo na..., s. 193-205.
A.
Społeczeństwo

w transformacji: koncepcja i próba syntezy analiz, [w:]

w transformacji...,
Społeczeństwo
1993

w

Społeczeństwo

s. 5-20, Warszawa.

transformacji...

Społeczeństwo

w transformacji.

Ekspertyzy

i studia, A . Rychard, M . Federowicz

(red.), Warszawa.
Szacki J.
1983

Historia myśli socjologicznej,

Warszawa.

S z t o m p k a P.
1994

Teorie zmian społecznych

a doświadczenia

polskiej

transformacji, „Studia Socjolo­

giczne", nr 1 (132), s. 9-17.
Tarkowska E.
1993

Temporalny wymiar przemian zachodzących

w Polsce, [w:] Kulturowy wymiar..., s. 87-100.

T u r o w s k i J.
1986

Przemiany
s. 87-116.

wsi i rolnictwa - interpretacje

socjologiczne,

[w:] Wieś

i

rolnictwo...,

40

MIROSŁAWA D R O Z D - P I A S E C K A

Turowski
1970

J., B o r n u s A.
Drogi modernizacji wsi. Przenikanie innowacji do rolnictwa i wsi województwa
skiego, W r o c ł a w .

Lubel­

Warunki...
1990
Warunki życia ludności wiejskiej w latach 1985-1989, Warszawa.
Wieruszewska M.
1986
Tożsamość kulturowa w badaniu wsi i rolnictwa, [w:] Wieś i rolnictwo..., s. 142-155;
1991
Wieś w poszukiwaniu całości spoleczno-kulturowej, Warszawa.
1992a
Ewolucja chłopskiego systemu wartości a ruchy odnowy wsi w Europie Zachodniej,
[w:] Odnowa wsi.., s. 158-177.
1992b
Wstęp, [w:] Odnowa wsi..., s. 7-12.
1992c
Zakończenie,
[w:] Odnowa wsi..., s. 179-186.
1993a
Odnowa wsi-mit
czy nadzieja?, [w:] Wieś polska..., s. 193-200.
1993b
Wstęp, [w:] Wieś i rolnictwo na rozdrożu?, s. 7-9.
1993c
Zakończenie,
[w:] Wieś i rolnictwo na rozdrożu?, s. 259-264.
Wieś i rolnictwo...
1986

Wieś i rolnictwo - Stan i perspektywy. Materiały sesji naukowej honorującej
Siedem­
dziesięciolecie
prof, dr Dyzmy Gałaja, pod red. Tadeusza Hunka, W r o c ł a w .
Wieś i rolnictwo na...
1993
Wieś

Wieś i rolnictwo na rozdrożu?
(red.), Warszawa.

polska...
1993
Wieś polska
Kraków.

W o ś A.
1993

w procesach

I . Bukraba-Rylska,

transformacji

ustrojowej,

J . Stacewicz, M.Wieruszewska

K . Gorlach, Z . Seręga (red.),

Strategiczne dylematy rozwoju polskiego rolnictwa, [w:] Wieś i rolnictwo na..., s. 10-23.

MIROSŁAWA D R O Z D - P I A S E C K A
PEASANT SOCIETY A N D SYSTEMIC TRANSFORMATIONS
Summary
Since the turn of the 80's and 90's systemic transformations both in Poland and i n other
post-communist countries have been the leading subject for social studies (as well as press
publications).
Radical change of political and economic system requires scientific description and explana­
tion of the people's response to it - the behaviour and attitudes of particular social groups and
categories. That can allow for diagnosis of further attitudes of the population in each of those
countries. First results of a general survey wand exploration have already been published. They
often point to divergence of former presumptions, theoretial hypotheses and actual individual and
collective behaviour. That first research resulted in criticism of the earlier approaches and called
for a new paradigm.
Special meaning has been attached to the problem, how rural populations were affected by
the transition.
I n this article the author discusses the main theoretical and methodological framework of
social studies concerning peasant society at the time of systemic change. She presents the model
image of that society created with the methods specific to social studies. She suggests new
assumptions and postulates verified by recent field studies together with theoretical suggestions
suited to new approaches in social and human sciences.
Consideration of peasant society is situated within the context of social transformation in
Poland in general.
Translated by Anna

Kuczyńska-Skrzypek

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.