62609cfd3c9419b6a8a0e3c03c025dc4.pdf

Media

Part of Recenzje / ETNOGRAFIA POLSKA 1973 t.17 z.2

extracted text
R

E

C

E

N

Z

J

E

„Etnografia Polska", t. X V I I , z. 2

N. N. D I K O W , Naskalnyje zagadki driewniej
Moskwa 1971, s. 128, ryc. 54+1104.

Czukotki

— Pietroglify

Piegtymielja,

Zaledwie parę lat temu za kręgiem polarnym na Półwyspie Czukockim odkryto
bogaty zespół rysunków naskalnych, które w sposób istotny wzbogaciły w s p ó ł ­
czesną w i e d z ę o kulturze l u d ó w mieszkających ongiś w tych rejonach. Są to
pierwsze tego rodzaju odkrycia na rubieżnych obszarach A z j i północno-wschodniej.
Szczegóły związane z metodyką badań terenowych i eksploracją tych znalezisk
przedstawiono we „Wstępie" książki (s. 5-9) opracowanej na podstawie materiałów
zgromadzonych podczas dwu ekspedycji w 1967 i 1968 roku, zorganizowanych
w związku z doniesieniem geologa N. M. Samorukowa. Autor recenzowanej książki
starał się odpowiedzieć na pytanie, co przedstawiają odkryte rysunki n a skałach,
jaka jest ich chronologia i z jaką grupą etniczną należy je łączyć. W takim ukła­
dzie poprowadził też treść książki, której pierwszy rozdział zatytułowany jest
„Czto izobrażeno na skałach" (s. 10-27). Wynika z niego, ż e odkryte rysunki na­
skalne t w o r z ą często zespoły kompozycji o motywach antropo- i zoomorficznych.
Kompozycje te związane s ą z polowaniem i rybołówstwem. Stąd też wielokrotnie
powtarzającym się na nich motywem jest postać renifera, rzadziej niedźwiedzia
lub psa. Występujące na rysunkach łodzie łączyć należy z polowaniem na reni­
fery podczas przeprawiania się tych zwierząt przez rzeki oraz z rybołówstwem.
Często bowiem tam, gdzie autorowi rysunku chodziło o przedstawienie sceny
rybackiej, umieszczał obok łodzi rysunek ryby. Realizm rysunków tworzących te­
matyczne kompozycje związane z m y ś l i s t w e m i r y b o ł ó w s t w e m pozwala na szcze­
gółową interpretację określonej sceny. P e w n ą zagadkę stanowią rysunki postaci
ludzkich z w y r a ź n i e zaznaczonymi nad nimi figurami przypominającymi z wy­
glądu czapkę grzyba, przez co nawiązują one do znanych z terenu Ameryki P o ł u ­
dniowej posążków ludzkich z grzybem nad głową, pochodzących z tzw. kultury
M a j ó w datowanej na 500-200 lat do naszej ery. Ten szczegół rysunkowy wiązać
należy, zdaniem autora, z kultem grzyba muchomora (Amanita muscaria F r . ) , któ­
rego motyw znany był w mitologii Czukczów.
Odnośnie do m o t y w ó w zdobniczych występujących na odkrytych rysunkach
naskalnych w s p o m n i e ć należy, że dokładny ich opis zawarty jest w drugim roz­
dziale zatytułowanym „Klassyfikaeija" (s. 28-35), którego problematyka w a ż n a jest
dla badaczy zajmujących s i ę ornamentem i sztuką l u d ó w prymitywnych. W za­
leżności od rodzaju rysunku różna była technika jego wykonania. Nieraz są to
tylko kontury przedstawionego zwierzęcia lub przedmiotu, częściej natomiast w y ­
stępują rysunki tzw. pełne, w których określony motyw tworzy odpowiednio zary­
s o w a n ą płaszczyznę wydrążoną w skale. Narzędziem do wykonywania rysunków
był kawałek kwarcu, którego resztki występują w sąsiedztwie naskalnych rytów.
Ponadto są tutaj także kości różnego rodzaju zwierząt, skrobaki do skór, kamienne

256

RECENZJE

noże i kamienne grociki strzał. Inwentarz kulturowy oraz pewne analogie do innych
rytów naskalnych z terenu Syberii pozwoliły na zakwalifikowanie tych petroglifów
do tzw. kultury ajońsktej przypadającej ± na początek pierwszego tysiąclecia do
naszej ery. O sprawach tych napisano dość dokładnie w trzecim rozdziale zatytu­
ł o w a n y m „Datirowka" (s. 36-50), którego problematyka skupia się przede wszystkim
w o k ó ł zagadnień archeologicznych.
Problematyka najważniejsza dla studiów etnograficznych zawarta została w dwu
ostatnich rozdziałach zatytułowanych „Piegtymielskije pietroglify rasskazywajut
o żyzni piewobytnych ochotników" (s. 51-60) i „Problema etniczeskoj prinadleżnosti
pietroglifow Piegtymelja" (s. 61-72). Rysunki te, jak stwierdza autor, są jeszcze
jednym dowodem na to, że dawnym mieszkańcom tych ziem, tak jak do niedawna
jeszcze Czukczom, Jukagirom, Koriakom i innym ludom Syberii, w ł a ś c i w a była
personifikacja zjawisk przyrody i kult przodków-totemów. Ponadto realistyczne
sceny rysunków ilustrują zdumiewająco dokładnie istniejące ongiś sposoby polo­
wania — np. na przeprawach rzecznych, kiedy to stada reniferów atakowane były
przez myśliwych. Opisy takich polowań spotykamy u wielu autorów, którzy ze­
tknęli się z tubylcami północno-wschodniej Syberii już w X V I I I stuleciu. W sumie
petroglify są cennym dopełnieniem innych materiałów źródłowych, w oparciu
0 które rekonstruuje się dawny inwentarz kulturowy mieszkańców rubieżnych
obszarów P ó ł w y s p u Czukockiego. Przyznać trzeba, że zarówno pod w z g l ę d e m
kompozycji, jak i m o t y w ó w petroglify te w y k a z u j ą pewne nawiązania do czukockich i eskimoskich rysunków ostatnich stuleci, których dokładną analizę spo­
rządził S. W. I w a n o w . Istniejący jednak materiał archeologiczny, dotyczący azja­
tyckich i amerykańskich Eskimosów preferuje raczej przyjęcie tezy, jakoby oma­
wiane petroglify stanowiły pozostałość po praprzodkach tej grupy etnicznej, która
ongiś poprzez Cieśninę Beringa miała zasiedlić kontynent amerykański jako ostat­
nia enklawa wędrówki trwającej przez ten azjatycki „pomost".
Kończąc podkreślić należy staranne zaprezentowanie zgromadzonego materiału
ilustracyjnego, który w sposób interesujący dopełnił problematykę etno-genetyczną
1 kulturową o m ó w i o n ą zwłaszcza w dwu ostatnich rozdziałach. T a k w i ę c zespół rea­
l i ó w archeologiczno-etnograficznych złożył się na ciekawą książkę, która uzupełnia
istniejącą lukę w skromnych jak do tej pory studiach archeologicznych poświęco­
nych Azji północno-wschodniej.
l

R. S. W A S I L E W S K I , Proischożdienije
1971, s. 250, ryc. 49, tabl. 70.

i driewnjaja

kultura

Antoni

Kuczyński

Koriakow,

Nowosybirsk

Zagadnienie pochodzenia i praojczyzny l u d ó w północno-wschodniej Azji sta­
nowi od lat interesujący problem dociekań etnograficznych, antropologicznych,
archeologicznych i językoznawczych. Kwestia ta stoi w bezpośredniej łączności
z problematyką migracji poprzez cieśninę oddzielającą kontynent azjatycki od
kontynentu amerykańskiego — nazwaną przed trzema wiekami Cieśniną Beringa.
Nowy krok w wyjaśnieniu tej kwestii stanowią badania autora recenzowanej

1

XIX

S. W.
naczała

I w a n o w , Matieriały
po izobrazitielnomu iskusstwu narodów
XX w., „Trudy Instituía Etnografii", nowa seria, t. 22: 1954.

Sibiři

RECENZJE

257

książki, który przez wiele lat prowadził wykopaliska archeologiczne na wybrzeżach
Morza Ochockiego. Wiele tajemnic ukrytych w zmarzlinie Północy zostało dzięki
tym badaniom udostępnionych nauce, co pozwoliło sformułować nowe opinie lub
zweryfikować istniejące już teorie na temat prakolebki l u d ó w paleoazjatyckich.
Sprawy te zaprezentowane zostały w „Przedmowie" (s. 3-5), napisanej przez zna­
komitego archeologa radzieckiego, zajmującego się problematyką syberyjską, aka­
demika A. P, Okładnikowa oraz we „Wstępie" (s, 6-8), gdzie zestawiono także
w a ż n i e j s z e kolekcje archeologiczne wykorzystane w książce. Rozwinięcia tej ostat­
niej problematyki dokonano w pierwszym rozdziale zatytułowanym „Istorija archieologiczeskich issledowanij na pobierieże ochotskogo morja" (s. 9-31). Mowa w nim
0 pierwszej relacji S. Dieżniewa z 1649 г., który podczas swych w ę d r ó w e k po
rubieżach A z j i północno-wschodniej zetknął s i ę z osadami Koriaków. Po nim nieco
wiadomości o tej grupie etnicznej przekazali: M. Staduchin (1662), W. Atłasów
(1697-1699), a także uczestnicy Wielkiej Północnej Ekspedycji 1733-1743 — G . F .
Miller, I. Gmelin, G . W. Steller i S. P. Kraszeninnikow, którego praca Opisanie
ziemli Kamczatki (1755) zawiera najwięcej — ze współczesnych jej opracowań —
materiałów tyczących się problematyki rozpatrywanej w książce. Potem prezentuje
autor ustalenia szeregu innych badaczy z X I X i X X stulecia, kończąc przegląd
o m ó w i e n i e m materiałów zgromadzonych podczas Dalekowschodniej Ekspedycji Sy­
beryjskiego Oddziału Akademii Nauk ZSRR, którą kierował A. P. Okładnikow.
Szczegółowa analiza tych znalezisk przeprowadzona została pod w z g l ę d e m formal­
nym i funkcjonalnym w rozdziale drugim zatytułowanym „Nieoliticzeskije pamiatniki siewiernoj czasti ochotskogo pobiereżja" (s. 32-46), których w y s t ę p o w a n i e
1 chronologię o m ó w i o n o w następnym rozdziale pt. „Posielenija driewniekoriakskoj
kultury i ich pieriodizacija" (s. 47-138). Oba rozdziały mają charakter analizy arche­
ologicznej i tylko niektóre ich fragmenty odnoszą się do problematyki etnogenezy
tubylców mieszkających ongiś na rubieżach północno-wschodniej Azji.
W świetle tych materiałów rysuje się stosunkowo wyraźnie kultura plemion
koriackich, której poszczególne działy zostały szczegółowo zaprezentowane. Prze­
glądowi tej kultury poświęcony jest rozdział czwarty zatytułowany „Choziajstwo,
byt i osobiennosti socialnoj organizacji i duchowoj kultury" (s. 139-173). Mowa
w nim o pomieszczeniach mieszkalnych, o podstawach gospodarczego bytu — ł o ­
wiectwie s s a k ó w morskich, zbieractwie, rybołówstwie, zaprzęgu w psy, ustroju
społecznym i kulturze duchowej. Pewne osobliwości tej kultury zostały zrekon­
struowane w oparciu o źródła archeologiczne i relacje badaczy-podróżników
z X V I I - X I X stulecia. Jest to swoistego rodzaju egzotyka syberyjska charaktery­
zująca się między innymi ziemiankami wykazującymi pewne nawiązanie konstruk­
cyjne do podziemnych mieszkań N i w c h ó w rozsiedlonych u ujścia Amuru. Na ten
istotny w rozważaniach etnogenetycznych szczegół zwrócił ongiś u w a g ę W. Jochelson zajmujący się kulturą ludów Azji północno-wschodniej, w której wiele
jest e l e m e n t ó w wspólnych zdeterminowanych nie tylko określonymi warunkami
klimatycznymi, lecz bez wątpienia istniejącą w minionych okresach historycznych
wspólnotą etnogenetyczną. Te kontrowersyjne nieraz poglądy stara się autor uka­
zywać jako syntezę logicznie przeprowadzonych dociekań archeologiczno-etnograficznych, co stanowi dużą zaletę recenzowanej pracy. Tłem tych specjalistycznych
rozważań jest zawsze prezentacja mozaiki materiału dowodowego, w oparciu
o który sformułowano nowe koncepcje, stare zaś uściślono i zweryfikowano,
kreśląc miejsce starokoriackiej kultury w rejonie Oceanu Spokojnego. Rozważa­
niom tym poświęcony jest piąty rozdział zatytułowany „Miesto driewniekoriakskoj
kultury w kulturnoj istorii siewiernogo siektora Tichogo Okieana" (s. 174-199).
17 — Etnografia Polska, XVII/2

258

RECENZJE

Osobliwością tej kultury mimo sąsiedztwa z wybrzeżami morskimi jest jej kon­
tynentalny charakter. Ceramika nawiązuje do form z obszarów centralnej Sy­
berii, a inwentarz kamienny — groty do strzał, noże, skrobaki itp. — dowodzi
również, ż e nosiciele tej kultury przybyli na obszary wybrzeży Oceanu Spokoj­
nego z głębi Syberii. W świetle tego rodzaju d o w o d ó w autor stwierdza, że starokoriacka kultura, mimo tego iż posiadała szereg wspólnych e l e m e n t ó w z inwenta­
rzem kulturowym Eskimosów, w sposób zasadniczy różniła s i ę jednak od kultur
beringomorskich, tj. kultury okwik, birnirk, i pituak, punuk i innych w ł a ś c i w y c h
dla obszarów północno-wschodniej Azji i północnej oraz północno-zachodniej Alaski.
Nie sposób jest w krótkiej recenzji wskazać na wszystkie nowe ustalenia
dotyczące problematyki genezy kultury Koriaków. Podkreślić jednak należy, że
praca K . S. Wasilewskiego jest pozytywnym przykładem wykorzystania materiału
archeologicznego do interpretacji etnogenetycznych. Dzięki niej zakres współczes­
nej wiedzy o genezie kultury koriackiej uległ znacznemu rozszerzeniu, a rzeczy­
wistość kulturowa A z j i północno-wschodniej stała s i ę nam bliższa. Wnosić należy,
że w rozwiązywanie ciemnych jeszcze plam na mapie wiedzy o tych obszarach
coraz częściej włączać s i ę będzie archeologia, odsłaniając coraz to nowe fakty ukryte
w zmarzlinie Północy.

Antoni

R. W. K O Z Y R I E W A , Driewnij

Kuczyński

Sachalin, Leningrad 1967, s, 117, ryc. 20.

Przeplatająca s i ę w książce problematyka archeologiezno-etnograficzna wzbo­
gaca w sposób istotny te obie nauki w nowe fakty oświetlające przeszłość Sachalinu, dalekowschodniej wyspy będącej ongiś pomostem między zwartą masą lądu
azjatyckiego a wyspami japońskimi i szeregiem drobniejszych wysp rozrzuconych
na Oceanie Spokojnym. Historia odkrycia i poznania tej wyspy obfituje w szereg
zdumiewających epizodów żeglarskich, będących udziałem podróżników rosyjskich
i zachodnio-europejskich, których nazwiska znane są powszechnie w historii odkryć
geograficznych. Sprawy te zostały skrótowo zaprezentowane we w s t ę p n y m rozdziale
recenzowanej książki zatytułowanym „Istorija issledowanija i istorija woprosa"
(s. 3-25). Dowiadujemy s i ę z niego, że pierwsze wzmianki o tej wyspie pochodzą
z tzw. Listów japońskich
opublikowanych w 1565 г., w których oprócz wielu szcze­
g ó ł ó w geograficznych znajduje się sporo realiów etnograficznych. Listy te sta­
nowią doskonałe źródło przydatne do rekonstrukcji katalogu f a k t ó w kulturowych
w ł a ś c i w y c h Ajnom, których jedynie skromne resztki przetrwały do naszych dni
w bagnistych rejonach wyspy Hokkaido. Do niedawna t e ż sądzono, że następnym
opisem tej wyspy s ą relacje holenderskiego żeglarza Martina Gerric de Friza, który
w 1643 r. dotarł do Sachalinu. Nowsze badania przeprowadzone przez В. P. Pole­
woja dowiodły, że duży w k ł a d w dzieło poznania Sachalinu posiadają także Rosja­
nie, którzy już w 1640 г., a także w latach następnych X V I I stulecia, „otarli" s i ę
o północno-zachodnie rejony wyspy. Ponadto z tzw. „ksiąg jasacznych" wynika,
że w latach 1655-1656 amurscy kozacy zbierali podatek od mieszkańców zachodnich
wybrzeży Sachalinu, przy czym zaznaczyć trzeba, iż zasadnicze kierunki w ę d r ó ­
wek na tę w y s p ę prowadziły od ujścia Amuru i z Kamczatki. T a m t e ż docierały
wiadomości o tej wyspie od japońskich rybaków, którzy już w ó w c z a s docierali do
wybrzeży Kamczatki i amurskiego limanu. W sumie w s t ę p n y rozdział nasycony
jest szczegółami z zakresu historii geografii, chociaż niebagatelny zestaw przyto-

RECENZJE

259

czonej w nim literatury poświęcony jest etnografii i archeologii. S ą to przede
wszystkm prace takich autorów, którzy w końcu XIVTII i w X I X stuleciu prowa­
dzili swe eksploracje na obszarze wyspy. Prezentuje w i ę c autorka opracowania
takich badaczy, jak L . Szrenk — znany z badania l u d ó w amurskich, L . J . Szternberg, I . A. Łopatkin oraz polski zesłaniec, badacz kultury A j n ó w i N i w c h ó w
B. P i ł s u d s k i , którego zasługi w tym zakresie zaczynają b y ć powoli odbrązawiane
w naszej literaturze . Ostatnie fragmenty w s t ę p n e g o rozdziału poświęcone s ą etnogenetycznym rozważaniom z zakresu wielokrotnie już dyskutowanego w naukowej
literaturze problemu genezy praojczyzny A j n ó w i ich kultury. Sprawy te stanowią
g ł ó w n y trzon problematyki całej książki, w której wykorzystując materiał archeo­
logiczny o m ó w i o n y w pierwszej jej części „Nieoliticzeskije stojanki juga Sachalina" (s. 26-47), drugiej „Nieolit siewiera ostrowa Sachalina" (s. 48-68), trzeciej
„Kultura rakowinnych kucz na Sachalinie" (s. 69-102) i czwartej „Ajnskaja k u l ­
tura niejdzi na jugie Sachalina" (s. 103-108) podjęto próbę ustalenia, „która z dwu
teorii pierwotnego zsiedlania Sachalinu — teoria L . J . Szternberga czy N. W. K j u niera znajdzie swoje głębsze potwierdzenie w materiale archeologicznym" (s. 109).
L . J . Szternberg dowodził bowiem, że Aj nosi pod w p ł y w e m naporu Japończy­
k ó w spychani byli coraz bardziej na północ, tak że z wyspy Honsiu, którą pier­
wotnie zajmowali, przesiedlili s i ę na Hokkaido, stąd zaś przywędrowali na niezamieszkany Sachalin i zasiedlili jego południowe rejony. Fakt ten nie s p o w o d o w a ł
jednak utraty z w i ą z k ó w z współplemieńcami mieszkającymi n a Hokkaido. Stąd t e ż
zdaniem tego badacza nie m o ż e być mowy o znacznej różnicy kulturowej między
Aj nami z Sachalinu, a tymi którzy zamieszkiwali Hokkaido czy północne rejony
wyspy Honsiu. Archeologiczne materiały z tego zakresu dowodzą, że procesy etnicz­
ne zachodzące ongiś na Sachalinie szły zupełnie innymi drogami. Materiał cera­
miczny odkryty na szeregu stanowiskach archeologicznych z obszaru Sachalinu
różni s i ę diametralnie od ceramiki tych samych okresów historycznych z wysp
japońskich. Dowodzi on także, ż e zasiedlenie Sachalinu północnego przypada n a
koniec drugiego tysiąclecia przed naszą erą względnie na początek pierwszego.
Zasiedlenie to szło z kierunku „Priamurja", obszaru zajmowanego przez plemiona
m y ś l i w s k i e i rybackie. Odnośnie do południowego Sachalinu, to jego rejony w c h ł o ­
nęły t a k ż e przybyszów ze wspomnianego obszaru, proces ten przebiegał jednak
o paręset lat wcześniej i datowany jest na początek drugiego tysiąclecia przed
naszą erą. W tym t e ż okresie wykształciła s i ę na Sachalinie kultura wykazująca
liczne związki z inwentarzem kulturowym A j n ó w z Hokkaido i mieszkańców Wysp
Kurylskich, zwana w ostatnich czasach kulturą ochotską. Zdaniem C . S. Charda
kultura ta różni s i ę znacznie od kultury ajnoskiej. Jej nosicielami byli mieszkańcy
Dalekiego Wschodu, zwani przez A j n ó w Tonczami, których oni — jeśli wierzyć
ajnoskim legendom — spotkali podczas swojego pojawienia s i ę na Sachalinie. Po­
gląd tego rodzaju stanowi główną zasadę teorii N . W. Kjuniera — opowiadał się
1

2

1

Bronisław Piłsudski autor wielu opracowań poświęconych etnografii A j n ó w
i N i w c h ó w , zesłaniec z końca X I X stulecia osiadły na Sachalinie. W roku 1904
brał udział — w s p ó l n i e z W. Sieroszewskim w badaniach etnograficznych kultury
A j n ó w z Hokkaido.
W skrótowej formie zasługi jego na tym odcinku zostały przedstawione
w opracowaniach: A. K u c z y ń s k i ,
Wkład
Polaków
w badania nad ludami
Syberii i ich kultur, „Lud", 1968: 51, z. 2; t e n ż e , Syberyjskie
szlaki, Wrocław
1972.
2

260

RECENZJE

za nią także polski badacz kultury A j n ó w B. Piłsudski — w świetle której jeszcze
w pierwszym, tysiącleciu naszej ery Ajnosi zajmowali centralne obszary wyspy
Honsiu, dopiero w późniejszym okresie wypierani byli powoli przez Japończyków
na północ. Zasiedlili w ó w c z a s Hokkaido, skąd przeszli na obszar południowego
Sachalinu, gdzie zetknęli się ze wspomnianymi już Tonczami. W ę d r ó w k a ta dato­
wana jest na X V I - X V I I wiek naszego stulecia. Tak w i ę c wcześniejsze poglądy
B. Piłsudskiego oraz innych badaczy dziewiętnastowiecznych, zajmujących się pro­
blematyką aj noska, skonfrontowane ze zgromadzonym współcześnie materiałem
archeologicznym potwierdzają ich śmiałe teorie o migracyjnym pochodzeniu A j ­
nów z Sachalinu. Nowsze badania antropologiczne, językoznawcze, etnograficzne
i archeologiczne przybliżają coraz bardziej w y j a ś n i e n i e zagadki, kim byli owi Tonczowie i jakie losy stały s i ę udziałem tego plemienia w późniejszych okresach
historycznych. Do tej pory w świetle źródeł archeologicznych zrekonstruowano
w głównych zarysach ich kulturę, celem recenzowanej książki było zaś przybliżyć
badaczom zajmującym się tym zagadnieniem rezultaty prac wykopaliskowych pro­
wadzonych na Sachalinie. One bowiem w istotny sposób posunęły do przodu w y ­
jaśnienie zagadnienia pochodzenia A j n ó w i ich kultury, które ciągle budzi szereg
namiętnych sporów i naukowych dyskusji. Jest to bowiem kwestia, która czeka
na jednoznaczne rozwiązanie, stanowiąca jak do tej pory jedną z etnicznych zaga­
dek współczesnej etnologii i etnografii.

Antoni

Kuczyński

KSIĄŻKI NADESŁANE
A n t o n Ferdinand, Alt-Peru und
Kunstverlag, Leipzig 1972, ss. 374.

seine Kunst,

V E B E . A. Seemann Buch-und

Kolejna, albumowa praca znanego popularyzatora kultur Ameryki przedkolumbijskiej, będąca rozszerzoną wersją albumu wydanego pod tym samym tytułem
w 1962 roku. Autor zamieszcza na wstępie obszerny popularno-naukowy szkic,
w którym omawia chronologicznie rozwój kultur na terenie Peru od pierwszych
znanych stanowisk archeologicznych do podboju hiszpańskiego w XjVI wieku. Część
ilustracyjna zawiera 290 doskonale wykonanych fotografii, których wartość polega
na prezentowaniu zabytków i dzieł sztuki mało znanych, pochodzących w dużej
części z kolekcji prywatnych oraz m u z e ó w amerykańskich. Autor zaopatrzył pracę
w mapy, tabelę chronologiczną, zestawienie datowań C , bibliografię.
1 4

R. T.
B e n i t ę z Fernando, Indianie z Meksyku,
no-białe w tekście.

PIW, Warszawa 1972, ss. 404, ryc. czar­

Benitez jest powieśeiopisarzem i dziennikarzem. Celem jego książki jest przed­
stawienie, w oparciu o autentyczne materiały, sytuacji Indian stanowiących około
30 °/o ludności współczesnego Meksyku. Tłem tego zagadnienia są partie książki
ukazujące wspaniałą przeszłość autochtonicznej ludności Ameryki. Pasja pisarska
i olbrzymi materiał poznawczy są niewątpliwymi walorami tej pracy wydanej jako
kolejny tom w serii „ceramowskiej". Książka zawiera 31 fotografii i indeks,
!

R. T.
K u k Dżems, Pławanie
w Tichom okieanie w 1776-1780, Izdatielstwo Mysi, Moskwa
1971, ss. 565, ryc. czarno-białe w tekście.
Rosyjskie wydanie dziennika angielskiego żeglarza i odkrywcy James'a Cooka
uzupełnionego zapiskami jego towarzyszy z trzeciej wyprawy mającej na celu pene­
trację północnej części Oceanu Spokojnego i zachodnich wybrzeży Ameryki Pół­
nocnej, Dziennik poprzedzony jest w s t ę p e m o m a w i a j ą c y m historię odkryć rosyj­
skich i hiszpańskich w tej części świata oraz cele i znaczenie wyprawy Cooka.
Załączniki zawierają, oprócz komentarzy do dziennika, spis uczestników wyprawy,
dokumenty oraz opis kolekcji etnograficznej zebranej w czasie podróży i znajdu­
jącej się obecnie w Muzeum Antropologii i Etnografii im. Piotra Pierwszego
w Leningradzie. Całość uzupełniają fotografie rysunków, eksponatów z kolekcji
i map, mapa z trasami kolejnych wypraw Cooka i indeks.
R. T.
S c h l e n t h e r Ursula, Im Reiche El Dorados. Eine Kulturgeschichte
der Indianer
in Kolumbien, Urania-Verlag Leipzig-Jena-Berlin (1971), ss. 173, ryc. czarno-białe
i barwne w tekście.
Autorka, profesor etnografii na Uniwersytecie Humboldta w Berlinie, poświę­
ciła s w o j ą najnowszą pracę m a ł o stosunkowo znanym kulturom indiańskim z tere­
nu dzisiejszej Kolumbii. Pokazuje ona, że nie tylko Peru i Mezoameryka były
obszarami, na których kultury osiągnęły wysoki paziom rozwoju. Trzecie centrum
cywilizacyjne znajdowało się na terenie Kolumbii zamieszkanym przez ludy grupy

językowej chibcha (plemiona Muisea, Chibcha) oraz karaibskiej (plemię Quimbaya)
wyróżniające s i ę wysoko postawionym złotnietwem. Między innymi ten fakt przy­
czynił s i ę do powstania legendy o E l Dorado. Opierając s i ę na wynikach prac
archeologicznych i kronikach hiszpańskich, autorka omawia gospodarkę i kulturę
materialną, handel, organizację społeczną i formy organizacji politycznej, mito­
logię, normy i zwyczaje, sztukę. Praca zawiera wiele rysunków, fotografii oraz
zestaw ważniejszych pozycji bibliograficznych.
R. T.
Stingl
kiego).

Miloslav, Indiejcy

biez tomagawkow, Moskwa 1971, ss. 390 (tłum. z czes­

Popularno-naukowa praca czeskiego amerykanisty przedstawiająca kultury i n ­
diańskie przed odkryciem Ameryki (zarówno kontynent północny jak i południowy),
zetknięcie s i ę i w a l k ę Indian z kolonizatorami aż do X I X wieku oraz ruchy naro­
d o w o w y z w o l e ń c z e i rewolucyjne w Ameryce współczesnej. Mimo popularnej formy
praca napisana jest solidnie w oparciu o bogatą literaturę przedmiotu. Dopełnienie
tekstu stanowią ilustracje.
R. T.

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.