935630010739facb40562a4de9731fee.pdf
Media
Part of Kronika / LUD 2006 t.90
- extracted text
-
Lud, t. 90, 2006
IV. K R O N I K A
S P R A W O Z D A N I E Z DZIAŁALNOŚCI Z A R Z Ą D U GŁÓWNEGO
POLSKIEGO TOWARZYSTWA LUDOZNAWCZEGO
W OKRESIE WRZESIEŃ 2005 — SIERPIEŃ 2006
Sprawozdanie obejmuje następujące części:
1. Dane ogólne;
2. Realizacja wniosków z L X X I X WZD w Słubicach;
3. Działalność Zarządu Głównego i Prezydium ZG;
4. Sprawy finansowe;
5. Działalność wydawnicza Towarzystwa;
6. Funkcjonowanie Biblioteki Naukowej im. J. Czekanowskiego;
7. Prace Archiwum Naukowego;
8. Oddziały Towarzystwa.
Dane ogólne
17 września 2005 roku w Supraślu odbyło się 81. Walne Zgromadzenie Dele
gatów Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego. Zgodnie ze statutem przeprowa
dzono wówczas wybory do władz naczelnych Towarzystwa: Zarządu Głównego,
Głównej Komisji Rewizyjnej oraz Sądu Koleżeńskiego. W wyniku tajnego gło
sowania do Zarządu Głównego wybrano 12 osób. W porządku alfabetycznym
byli to: Jerzy Adamczewski, Michał Buchowski, Joanna Cicha, Zygmunt Kłodnicki, Joanna Łagoda, Małgorzata Michalska, Magdalena Rostworowska, Dorota
Simonides, Teresa Smolińska, Anna Spiss, Andrzej Stawarz, Zbigniew Toroński.
Do Głównej Komisji Rewizyjnej wybrani zostali: Maria Fornal, Elżbieta Jawor
ska, Anna Nadolska-Styczyńska, Małgorzata Oleszkiewicz. Do Sądu Koleżeń
skiego wybrano: Janusza Kamockiego, Teofilę Latoś, Małgorzatę Orlewicz.
Zarząd Główny ukonstytuował się w następujący sposób:
prezes
— prof. dr hab. Michał Buchowski,
wiceprezesi — prof. dr hab. Zygmunt Kłodnicki,
274
Kronika
— dr Małgorzata Michalska,
— dr Andrzej Stawarz,
sekretarz generalny
— dr Jerzy Adamczewski,
z-ca sekretarza generalnego — mgr Joanna Łagoda,
skarbnik
— mgr Zbigniew Toroński,
z-ca skarbnika
— dr Magdalena Rostworowska,
członkowie Zarządu
— mgr Joanna Cicha,
— prof. dr hab. Dorota Simonides,
— prof. dr hab. Teresa Smolińska,
— dr Anna Spiss,
z-cy członków ZG
— mgr Maria Kuczyńska,
— mgr Olga Kwiatkowska.
Główna Komisja Rewizyjna ukonstytuowała się jak poniżej:
przewodnicząca
— dr Anna Styczyńska-Nadolska,
członkowie:
— mgr Maria Fornal,
— mgr Elżbieta Jaworska,
— mgr Małgorzata Oleszkiewicz.
Sąd Koleżeński ukonstytuował się następująco:
przewodniczący
— dr Janusz Kamocki,
członkowie:
— mgr Teofila Latoś,
— mgr Małgorzata Orlewicz.
Zeszłorocznemu 81. Walnemu Zgromadzeniu Polskiego Towarzystwa Ludo
znawczego towarzyszyła sesja naukowa „Pogranicze polsko-białorusko-litewskie. Historia — etos — język — kultura".
W biurze działającym przy Zarządzie Głównym zatrudnione są następujące
osoby:
1. Mgr Paulina Suchecka na % etatu — dyrektor biura, która dodatkowo
odpowiada za bibliotekę (zakupy, katalogowanie, klasyfikacja książek do dzia
łów, wymiana), archiwum, sprawy wydawnicze i członkowskie. Pełni dyżury
w czytelni: poniedziałek, wtorek, środa w godz. 16-20 i dwie soboty w miesiącu
w godz. 9-13;
2. Pani Bożena Wrońska na pełnym etacie — intendent zbiorów bibliotecz¬
nych, obsługująca magazyn wydawnictw, prowadzi wysyłkę publikacji, ekspedy¬
cję korespondencji, a także obsługę czytelników, zakupy na potrzeby biura itd.;
3. Pani Agata Sikora — główna księgowa Polskiego Towarzystwa Ludoznaw
czego jest zatrudniona na umowę-zlecenie. Zajmuje się całością spraw finanso¬
wych.
Polskie Towarzystwo Ludoznawcze posiada swoją stronę internetową www.
ptl.free.ngo.pl. Autorką strony jest Natalia Gancarz. Prowadzi j ą bezpłatnie, ale
w zamian otrzymuje niektóre gratisowe wydawnictwa Polskiego Towarzystwa
Ludoznawczego. Osobą odpowiedzialną za stronę internetową z ramienia Zarzą-
Kronika
275
du Głównego jest Joanna Łagoda, która z czasem przejmie całość spraw związa
nych z administrowaniem strony. Adres poczty internetowej: ptl@free.ngo.pl.
Realizacja wniosków z 81. WZD w Supraślu
Wnioski zostały opublikowane w protokole z Walnego Zgromadzenia Dele¬
gatów w „Ludzie", t. 89. za rok 2005, s. 348-349. W trakcie WZD przewodniczą
ca Komisji Wnioskowej, mgr Krystyna Kaczko, przedstawiła listę zgłoszonych
propozycji.
Wnioski:
•
kandydatura dr Anna Spiss na członka honorowego PTL zgłoszona przez
Oddział Kraków (w trakcie realizacji),
•
apel Ośrodka Dokumentacji i Informacji Etnograficznej o nadsyłanie
danych bibliograficznych publikowanych prac członków PTL (rozesłany do od¬
działów w listopadzie 2005),
•
uwzględnienie w programie sesji naukowych towarzyszących WZD pro¬
pozycji referatów przygotowanych przez członków innych oddziałów (zrealizo¬
wany: wszystkie oddziały i muzea etnograficzne otrzymały informację o konfe¬
rencji),
•
przekazanie członkom PTL adresów mailowych osób zasiadających
w Zarządzie Głównym (częściowe informacje na stronie internetowej PTL),
•
dokumenty nadsyłane z oddziałów podpisują we Wrocławie członkowie
ZG (dr A. Stawarz, dr M . Rostworowska i w sytuacjach wyjątkowych dr M . Mi¬
chalska),
•
informacje o konkursach i projektach finansowanych z puli resoru Mini¬
sterstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego znajdują się na stronie internetowej
MKiDN: www.mkidn.gov.pl,
•
przygotowanie pisma do rektora Uniwersytetu Wrocławskiego z prośbą
o finansowanie „usługi bibliotecznej" w dotychczasowym wymiarze (zrealizo¬
wane, umowa podpisana do 2.03.2009 roku),
•
wypłacenie nagród paniom zatrudnionym w biurze działającym przy Za¬
rządzie Głównym (zrealizowano),
•
umożliwienie udziału w mszach członkom PTL biorącym udział w WZD
bez szkody dla uczestnictwa w obradach (zrealizowano).
działalność Zarządu Głównego i Prezydium Z G
W okresie sprawozdawczym Prezydium Zarządu Głównego, liczące osiem
osób wymienionych w pierwszej części sprawozdania, odbyło 3 posiedzenia
w następujących terminach: 25.10.2005, 7.04.2006 i 2.06.2006 roku. Wszystkie
276
Kronika
posiedzenia pod przewodnictwem prezesa, prof. M . Buchowskiego, odbyły się
w siedzibie PTL we Wrocławiu przy ul. Szczytnickiej 11. Na październikowym
posiedzeniu, pierwszym w nowej kadencji, omówiono następujące główne za¬
gadnienia:
1. Ustalenie kompetencji poszczególnych członków zarządu;
2. Omówienie stanu realizacji zaplanowanych na rok 2005 zadań (dofinanso
wanych przez MNil);
3. Omówienie wniosków do Ministerstwa Nauki i Informatyzacji na rok
2006;
4. Sprawy wydawnicze;
5. Sprawy finansowe;
6. Aktualizacja i zmiany w Statucie PTL;
7. Sekcja Antropologii Kulturowej;
8. Realizacja wniosków z WZD w Supraślu.
Na kolejnych dwóch posiedzeniach obrady koncentrowały się przede wszyst¬
kim na kwestiach finansowych, wydawniczych, sprawach członkowskich i pro¬
blemach związanych z Walnym Zjazdem w Zamościu.
Sprawy finansowe
Dane finansowe za rok ubiegły i pierwszą połowę 2006 roku zawierają nastę
pujące pozycje:
1. Przychody z działalności statutowej w 2005 roku to: usługa biblioteczna
finansowana przez Uniwersytet Wrocławski — 60.000,00, dochód ze sprzedaży
wydawnictw — 30.483,55 oraz dotacje, z których największa to 116.350,00 zł
z Ministerstwa Nauki i Informatyzacji na zadania zlecone.
2. Wydatki poniesione na finansowanie działalności statutowej Zarządu
Głównego w 2005 r. to 223.432,23 zł, w tym największe pozycje to: usługi obce
— 85.762,54 zł, honoraria dotyczące zadań — 53.028,36 zł i wynagrodzenia eta
towe z pochodnymi — 56.292,62 zł.
3. Przychody w I półroczu 2006 roku to dotacje w wysokości 182.315 zł,
w tym najważniejsza pozycja to 121.075 zł z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa
Narodowego i dofinansowanie dla Koła Ormian z Ministerstwa Spraw Wewnętrz
nych i Administracji — 50.580,00 zł, usługa biblioteczna finansowana przez Uni
wersytet Wrocławski — 30.000,00 zł oraz dochody ze sprzedaży wydawnictw
— 17.267,49 zł. Nie wpłynęła jeszcze druga część dotacji z Ministerstwa Kultury
i Dziedzictwa Narodowego.
4. Koszty w pierwszym półroczu 2006 r. wyniosły 73.213,87 zł, a największy
udział miało wynagrodzenie etatowe z pochodnymi — 28.873,53 zł i honoraria
dotyczące poszczególnych zadań — 16.215,30 zł.
Wszystkie zobowiązania finansowe regulowane są na bieżąco.
Kronika
277
działalność wydawnicza
Przewodniczącym Rady Wydawniczej jest wiceprezes, dr Andrzej Stawarz.
W okresie sprawozdawczym odbyło się jedno posiedzenie Rady Wydawniczej
w dniu 2 czerwca 2006 roku pod przewodnictwem prof. dr hab. Michała Bu¬
chowskiego. W posiedzeniu uczestniczyli redaktorzy poszczególnych serii wy¬
dawniczych:
„Literatura Ludowa" — prof. Jolanta Ługowska,
„Archiwum Etnograficzne" — dr Janusz Kamocki,
„Prace Etnologiczne" — prof. Ryszard Vorbrich,
„Łódzkie Studia Etnograficzne" — w zastępstwie prof. Grażyny Ewy Karpiń¬
skiej, sekretarz redakcji — mgr Małgorzata Chelińska,
„Biblioteka Zesłańca" — prof. Antoni Kuczyński,
„Atlas Polskich Strojów Ludowych" — prof. Barbara Bazielich,
„Biblioteka Popularnonaukowa" — w zastępstwie dr Ewy Fryś-Pietraszkowej, dr Anna Spiss.
Omówiona została realizacja planu wydawniczego na rok 2005. Zgodnie
z planem ukazały się następujące czasopisma i książki:
A. Periodyki:
• „Lud", t. 89/2005 (dotacja 11.500),
• „Literatura Ludowa", t. 49/2005 nr 1, 2, 3, 4/5 (nr 6 nakład wyczerpany),
(dotacja 13.500),
• „Łódzkie Studia Etnograficzne", t. 44: Jan Święch, Tajemniczy świat wiatra
ków (dotacja 4.200),
B. Serie wydawnicze:
• „Prace Etnologiczne" t. 16: Anna Nadolska Styczyńska, Ludy zamorskich
lądów. Kultury pozaeuropejskie a działalność popularyzatorska Ligi Morskiej
i Kolonialnej (dotacja 5.600),
• „Archiwum Etnograficzne" t. 43: praca zbiorowa pod red. Anny Nadolskiej-Styczyńskiej, Zagrożenie tożsamości! Problematyka globalizacji w zainte
resowaniach polskiej antropologii (dotacja 5.950),
• „Dziedzictwo Kulturowe" t. 2: Barbara Pabian, Dziedzictwo kulturowe Czę
stochowskiego. Wierzenia, zwyczaje i obrzędy rodzinne (dotacja 5.950),
• „Prace i Materiały Etnograficzne" t. 34: Jerzy Adamczewski, Młynarstwo
magiczne (dotacja 5.600),
• „Biblioteka Literatury Ludowej" t. 3: praca zbiorowa pod red. Jolanty Łu¬
gowskiej, Baśnie nasze współczesne; t. 4: Aleksandra Mojkowska, Max Lutni
jako bajkoznawca; t. 5: Jolanta Ługowska, W Fantazjanie i gdzie indziej.
278
Kronika
Trzy ostatnie prace z serii „Biblioteka Literatury Ludowej" ukazały się dzięki
subsydium profesorskiemu Fundacji na Rzecz Nauki Polskiej pani prof. Jolanty
Ługowskiej. Tom 5. i 6. w 2006 roku.
W zeszłym roku do Ministerstwa Nauki i Informatyzacji złożone zostały
wnioski o dofinansowanie następujących zadań w roku 2006:
• biblioteka (wymiana, udostępnianie, opracowanie, konserwacja, gromadze¬
nie zbiorów bibliotecznych) — otrzymaliśmy 73.775 zł,
• archiwum (udostępnianie, opracowanie, konserwacja, gromadzenie zbiorów
archiwalnych) — otrzymaliśmy 15.050 zł;
• Ośrodek Dokumentacji i Informacji Etnograficznej (tworzenie i użytko¬
wanie bibliotecznych baz danych, upowszechnianie i promocja nauki polskiej)
— otrzymaliśmy 20.950 zł,
• kolejne tomy periodyków: 90 tom „Ludu", 50 tom „Literatury Ludowej", 45
tom „Łódzkich Studiów Etnograficznych" — praca Ewy Jagiełły, Polacy w Uz
bekistanie. Tożsamość odległej diaspory.
• prace: Barbara Bazielich, Strój cieszyński w serii „Atlas Polskich Strojów
Ludowych" oraz Jacek Łapott, Metalurgia żelaza w Afryce Zachodniej w serii
„Prace Etnologiczne". Ta ostatnia praca została odrzucona przez M N i I i nie uzy¬
skała dofinansowania.
Umowa na dofinansowanie wydawnictw nie została jeszcze podpisana, ale
prawdopodobnie uzyskamy dotacje na wydanie periodyków oraz pracy Barbary
Bazielich.
Propozycje wydawnicze na rok 2007 obejmują, obok „Ludu", „Literatury Lu¬
dowej", „Łódzkich Studiów Etnograficznych", następujące pozycje:
1. Ewa Banasiewicz-Ossowska, Na granicy dwóch światów — Żydzi w kultu
rze wsi polskiej, w serii „Prace i Materiały Etnograficzne";
2. Lucjan Buchalik, Świadomość braterstwa u ludów Dogon i Kurumba jako
wynik wspólnoty losów i kultury. Studium z etnohistorii regionu w serii „Prace
Etnologiczne";
3. Barbara Bazielich, Strój opolski, seria „Atlas Polskich Strojów Ludo¬
wych";
4. Zbigniew Szewczyk, Strój szczyrzycki, seria „Atlas Polskich Strojów Lu¬
dowych";
5. Dorota Simonides, Mądrość ludowa na Śląsku Opolskim, ma ukazać się
w serii „Dziedzictwo Kulturowe";
6. Andrzej Zieliński, Wspomnienia z Uralu..., seria „Biblioteka Zesłańca";
7. Czesław Bazan, Kołpaszewo 1941-1943. Dziennik i wspomnienia z zesła
nia, seria „Biblioteka Zesłańca";
8. Natalia Garncarz, Brzozowa — 100 lat później, w ramach „Archiwum Et
nograficznego";
9. Agnieszka Pieńczak, Obrzędowość weselna, cz. 2, Swaty; jako kolejny tom
„Komentarzy do Polskiego Atlasu Etnograficznego";
Kronika
279
10. Słownik etnografów i ludoznawców polskich, t. I I , seria „Archiwum Etno
graficzne";
Na posiedzeniu Rady Wydawniczej prezes Michał Buchowski poinformował,
że dotychczas wpłynęły dwie kandydatury na stanowisko nowego (w miejsce
ustępującego prof. Zbigniewa Jasiewicza) redaktora naczelnego „Ludu": prof.
Antoniego Kuczyńskiego i prof. Zygmunta Kłodnickiego. Wszystkie kandy¬
datury zostaną przedstawione na wspólnym posiedzeniu Komitetu Nauk Etnologicznych oraz prezydium ZG PTL w październiku tego roku we Wrocławiu
i wówczas zapadną decyzje.
Dyskusja toczyła się również na temat przewodniczącego Rady Wydawniczej
— konieczne jest stworzenie regulaminu Rady Wydawniczej, a pierwszy jego
punkt ma stanowić o tym, że prezes ZG PTL jest jednocześnie przewodniczącym
Rady Wydawniczej. Dyskutowano również o składzie komitetów redakcyjnych
poszczególnych serii wydawniczych i potrzebie zweryfikowania punktacji za po¬
szczególne wydawnictwa PTL.
Magazyn wydawnictw PTL pod koniec kwietnia 2006 został przeprowadzo¬
ny z ul. Koszarowej do pomieszczeń piwnicznych przy ul. Szczytnickiej. Całość
usługi: załadowanie, transport, wyładowanie paczek oraz rozmontowanie, prze
wiezienie regałów i złożenie części z nich sfinansował Uniwersytet Wrocławski.
Koordynacją całości przedsięwzięcia i nadzorem nad wszystkimi czynnościami
towarzyszącymi przeprowadzce, a także przepakowywaniem zabrudzonych,
uszkodzonych paczek zajmowała się pani Bożena Wrońska.
Biblioteka Naukowa im. J . Czekanowskiego
Bibliotekę prowadzą w ramach etatów finansowanych przez Uniwersytet
Wrocławski p. Paulina Suchecka od strony merytorycznej i p. Bożena Wrońska
od strony technicznej. Czynna jest 3 razy w tygodniu od 9 do 20, raz w godz. 9-13,
a także w dwie soboty każdego miesiąca. Na działalność biblioteki naukowej
(wymiana i gromadzenie zbiorów bibliotecznych) otrzymaliśmy w 2005 r. do¬
finansowanie z M N I w wysokości 44.300 zł. Szczególnie dotkliwe było odjęcie
dotacji na funkcjonowanie biblioteki w zakresie udostępniania, opracowywania
i konserwacji księgozbioru.
Biblioteka pozyskuje księgozbiór drogą wymiany, zakupów, darów i wydaw¬
nictw własnych PTL. W roku 2005 zakupiono do zbiorów 179 woluminów dzieł
zwartych oraz 15 woluminów czasopism. Otrzymaliśmy również 25 egzempla¬
rzy darów i 10 woluminów z produkcji własnej. Łącznie wprowadzono do zbio¬
rów Biblioteki PTL 490 woluminów. Są to zarówno najnowsze, jak i najbardziej
wartościowe (czasem kupowane w antykwariatach) publikacje wyselekcjono¬
wane pod kątem profilu zbiorów biblioteki z dziedziny etnologii, antropologii
280
Kronika
kulturowej, folklorystyki i nauk pokrewnych. Wszystkie zakupione woluminy są
wprowadzane do inwentarzy bibliotecznych, skatalogowane, sklasyfikowane do
działów i udostępniane wszystkim zainteresowanym. Na bieżąco opracowywana
jest dokumentacja finansowa (rejestr przybytków, inwentarze, ewidencja ilościo
wo—wartościowa). Na dzień 31.12.2005 roku zbiory liczyły 20.762 woluminów
dzieł zwartych, 19.480 woluminów czasopism i 1512 jednostek zbiorów karto
graficznych. Wartość księgozbioru na koniec 2005 roku wynosiła 198.158,32 zł.
Na koniec pierwszego półrocza 2006 roku — 199.282,32 zł. Do 15 sierpnia 2006
roku wypłynęło kolejne 177 woluminów, co daje 41930 pozycji ogółu zbiorów.
Do połowy sierpnia z biblioteki, korzystało 753 czytelników, a przez cały 2005
rok było ich 850.
W roku 2005 Towarzystwo pozyskało z wymiany 219 woluminów od insty¬
tucji zagranicznych i 42 z instytucji krajowych. W zamian wysłaliśmy 426 wo¬
luminów za granicę i 76 woluminów do instytucji krajowych. Wysyłane książki
to kolejne tytuły serii wydawniczych. Stałą wymianę wydawnictw prowadzimy
ze 168 instytucjami zagranicznymi i 39 krajowymi. Część kontaktów sięga prze¬
łomu X I X i X X wieku. Są to instytucje kulturalne i naukowe, przede wszyst¬
kim biblioteki uniwersyteckie, towarzystwa naukowe i muzea. Adresy partnerów
wymiany umieszczone są na stronie internetowej PTL. Wykaz tytułów otrzyma¬
nych drogą wymiany przekazywany jest corocznie do Centralnego Katalogu Za¬
granicznych Wydawnictw w Bibliotece Narodowej — dzięki temu informacja
0 zbiorach dociera do zainteresowanych w całym kraju. Prowadzona jest pełna
dokumentacja dotycząca wymiany. Wszystkie otrzymane tą drogą publikacje są
zewidencjonowane i włączone do ogólnie dostępnych katalogów. Na rok 2006
dofinansowanie z M K i D N wyniosło 73.775 zł.
Archiwum Naukowe
Archiwum prowadzi p. Paulina Suchecka. Na bieżąco gromadzone są doku¬
menty dotyczące historii Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego, rękopisy nie
publikowanych tekstów z zakresu etnologii, folklorystyki. Na działalność archi¬
wum naukowego (gromadzenie) M N I przyznało w roku 2005 dofinansowanie
w wysokości 2.750 zł. Nie obejmuje ono udostępniania, opracowywania i kon¬
serwacji zbiorów archiwalnych. W 2005 roku zbiory archiwum PTL zostały po¬
większone o kolejne wspomnienia sybirackie (15 nowych tek) oraz o dokumen¬
tację naukową i wydawniczą Zarządu Głównego PTL i oddziałów terenowych
(archiwizowane są szczegółowe sprawozdania, jakie oddziały składają co roku
ze swej działalności naukowej i popularyzatorskiej). Zbiory są ewidencjonowane
1 wprowadzane do inwentarza. Pozyskano dokumentację naukową po śp. Wi¬
toldzie Armonie (43 teki). Pozyskane zbiory są udostępniane w czytelni PTL
podczas codziennych dyżurów. Korzystają z nich przede wszystkim pracownicy
Kronika
281
naukowi Uniwersytetu Wrocławskiego. Archiwum powiększa swe zbiory nie
przerwanie od 110 lat. Dofinansowanie na rok 2006 wyniosło 15.050 zł.
Oddziały Towarzystwa
W okresie sprawozdawczym do Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego
przyjęto 21 nowych członków:
• Oddział Wrocław
—8
• Oddział Toruń
—7
• Oddział Gdańsk
—2
• Oddział Lublin
—2
• Oddział Opole
—1
• Oddział Poznań
—1
Przy Zarządzie Głównym zarejestrowanych jest obecnie 18 oddziałów.
Jerzy Adamczeski
82. WALNE ZGROMADZENIE DELEGATÓW POLSKIEGO
TOWARZYSTWA LUDOZNAWCZEGO,
ZAMOŚĆ, 24 SIERPNIA 2006
(Protokół)
1. Prezes PTL, prof. dr hab. Michał Buchowski powitał członków PTL i gospo
darzy, w tym obecnego Kanclerza Wyższej Szkoły Humanistyczno-Ekonomicznej
im. Jana Zamojskiego w Zamościu, pana Marka Ciastocha, i na jego ręce złożył
podziękowania za pomoc w organizacji zjazdu PTL, a następnie oddał mu głos.
Pan Marek Ciastoch w imieniu władz Szkoły podziękował PTL za organiza¬
cję zjazdu w jej murach. Zapewnił, że Wyższa Szkoła Humanistyczno-Ekono¬
miczna odniosła się przychylnie do kwestii sponsorowania Zjazdu, ponieważ za¬
gadnienia poruszane podczas konferencji są jej szczególnie bliskie. Uznano także
za cenną inicjatywę integrowanie wielu środowisk intelektualnych. Pan Marek
Ciastoch skorzystał także z możliwości zaprezentowania charakteru i profilu re¬
prezentowanej przez niego Szkoły.
282
Kronika
Następnie Prezes PTL powitał przybyłych z Ukrainy gości specjalnych, panie:
Larysę Wachninę, Ludmiłę Ponomar, Walentynę Sobol i Walentynę Hołowatiuk.
2. Dokonano wyboru przewodniczącej zebrania. Zgłoszono prof. dr hab. Do¬
rotę Simonides; propozycja została przyjęta przez aklamację.
3. Minutą ciszy uczczono pamięć zmarłych w minionym roku członków PTL.
Odeszli:
z Oddziału Lubelskiego — Stefan Aleksandrowicz, Jan Górak (członek hono
rowy), Alfred Gauda;
z Oddziału Krakowskiego — Małgorzata Matusek;
z Oddziału Wrocławskiego — Jadwiga Pawłowska (członek honorowy);
z Oddziału z Mszany Dolnej — Franciszek Janina;
z Oddziału Warszawskiego — Barbara Pstrokońska;
z Oddziału Łódzkiego — Elżbieta Władyka.
4. Na ręce p. Małgorzaty Orlewicz złożono podziękowanie dla Oddziału War¬
szawskiego za zorganizowanie ubiegłorocznego 81. WZD w Supraślu i towarzy¬
szącej mu sesji naukowej.
5. Nadano godność członka honorowego wieloletniej członkini PTL dr Annie
Spiss z Krakowa. Wyróżniona podziękowała za przyznany jej tytuł i podzieliła
się swoimi wrażeniami z długiego okresu członkostwa i pracy w PTL. Podkre¬
śliła, że zarówno wymiar naukowy, jak i towarzyski przynależności do PTL jest
dla niej bardzo ważny.
6. Dokonano wyboru Komisji Wnioskowej na WZD w Zamościu. W jej skład
weszły:
— Krystyna Nowak-Wolna,
— Anna Spiss,
— Małgorzata Orlewicz.
7. Protokół z 81. WZD w Supraślu przedstawiła Małgorzata Orlewicz.
8. Sprawozdanie sekretarza ZG PTL odczytała Joanna Łagoda.
9. Sprawozdanie skarbnika ZG PTL odczytał Zbigniew Toroński.
10. Przedstawiono sprawozdanie Komisji Rewizyjnej ZG PTL, przygotowane
przez Annę Nadolską-Styczyńską.
11. Zaprezentowano sprawozdanie prof. dr hab. Bronisławy Kopczyńskiej-Jaworskiej dotyczącą ODIE.
12. Przewodnicząca WZD, prof. dr hab. Dorota Simonides, zaprosiła zebra¬
nych do dyskusji i zgłaszania wniosków.
W czasie dyskusji prezes PTL, prof. dr hab. Michał Buchowski, poinformo¬
wał zebranych o zawarciu 3-letniej umowy o świadczenie usług bibliotecznych
z Uniwersytetem Wrocławskim. W maju 2006 roku magazyny wydawnictw z ul.
Koszarowej przeniesiono do pomieszczeń piwnicznych przy ul. Szczytnickiej
i tym samym całość majątku PTL mieści się w jednym budynku. Warunki loka¬
lowe zapewniane przez Uniwersytet uznano za dobre. Prezes podziękował prof.
dr hab. Dorocie Simonides za jej szczególne starania w tej mierze.
Kronika
283
ZG zgłosił propozycję, aby w przyszłości sprawozdania sekretarza ZG oraz
skarbnika ZG przesyłać do poszczególnych oddziałów pocztą elektroniczną albo
zamieszczać je na stronie internetowej PTL i zaniechać ich publicznego odczy¬
tywania podczas WZD.
Z-ca prezesa ZG PTL, dr Małgorzata Michalska, poinformowała o koniecz¬
ności przeprowadzenia zmian w statucie PTL, m.in. w związku ze zmianami
ustrojowymi i społecznymi w kraju. Przypomniała np. o nieaktualnych statuto¬
wych zapisach o zależności PTL od PAN. W najbliższym czasie do oddziałów
zostaną rozesłane wstępne informacje o potrzebnych zmianach. Oddziały są pro¬
szone o ustosunkowanie się do nich i przysłanie własnych propozycji.
W związku z powyższym Oddział w Zielonej Górze zgłosił wniosek o znie¬
sienie statutowego wymogu kworum przy wyborach władz oddziałów. Nie ma
takiej potrzeby, gdyż jest to ogólny wymóg dotyczący wszelkich wyborów. Wy¬
jaśniono p. Mieczysławowi Soppie — prezesowi Oddziału, jak należy interpre¬
tować zapis w statucie dotyczący kworum.
Dr Małgorzata Michalska poprosiła członków PTL o przesyłanie książek
swojego autorstwa do biblioteki PTL.
Podczas dyskusji zgłoszono także szereg wniosków, które zostały opracowa¬
ne przez Komisję Wnioskową i poddane pod głosowanie. Szczegółowy protokół
przygotowany został przez Komisję Wnioskową.
13. ZG poinformował o złożeniu wniosków do kapituły nagrody Gloria Artis
z nominacjami dla następujących osób:
— prof. dr hab. Dorota Simonides;
— prof. dr hab. Bronisława Kopczyńska-Jaworska;
— prof. dr hab. Zbigniew Jasiewicz;
— dr Anna Kowalska-Lewicka;
— prof. dr hab. Zygmunt Kłodnicki.
14. ZG ogłosił, iż o przyznaniu tytułów Zasłużony dla Kultury Polskiej poin¬
formuje podczas spotkania przewidzianego w programie WZD delegacja przybyła
z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Tytuły te otrzymały następu¬
jące osoby: Jerzy Adamczewski, Elżbieta Teresa Filip, Maria Fornal, Małgorzata
Golicka-Jabłońska, Jadwiga Kłodnicka, Teofila Latoś, Małgorzata Orlewicz, Mag¬
dalena Rostworowska, Teresa Smolińska, Paulina Suchecka, Bożena Wrońska.
15. Poszczególne oddziały przekazały sprawozdania ze swojej działalności.
Sprawozdania złożyły niżej wymienione oddziały: Bielsko-Biała, Gdańsk, Kra
ków, Lublin, Łódź, Mszana Dolna, Opoczno, Opole, Poznań, Śląski, Toruń, War¬
szawa, Wrocław, Zamość.
16. Oddano głos p. Marii Fornal z Zamościa, która omówiła sprawy organi¬
zacyjne związane z bieżącym zjazdem (dotyczące wyżywienia, zakwaterowania,
planowanych wycieczek, sesji naukowej itp.).
17. Prezes PTL, prof. dr hab. Michał Buchowski, przypomniał o konieczności
wprowadzenia obowiązkowej opłaty członkowskiej odprowadzanej na potrzeby
284
Kronika
działań podejmowanych przez ZG, w wysokości np. 10 zł. Kwestia ta wymaga
zmiany w statucie.
18. Prof. dr hab. Dorota Simonides zamknęła obrady WZD.
Protokół sporządziła:
Joanna Łagoda
POSIEDZENIE K O M I T E T U N A U K ETNOLOGICZNYCH PAN
POŚWIĘCONE Z N A C Z E N I U POLSKIEGO TOWARZYSTWA
LUDOZNAWCZEGO I STANDARDOM N A U C Z A N I A ETNOLOGII,
WARSZAWA, 24 LISTOPADA 2005
Drugie z zaplanowanych na 2005 rok posiedzenie Komitetu Nauk Etnologicznych odbyło się w Warszawie 24 listopada. Termin spotkania umożliwił człon
kom Komitetu wzięcie udziału w uroczystościach jubileuszowych Instytutu Et¬
nologii i Antropologii Kulturowej Uniwersytetu Warszawskiego. Oprócz spraw
bieżących, przedstawionych krótko przez Przewodniczącego Komitetu, prof.
Z. Jasiewicza, spotkanie poświęcone zostało w całości dwóm kwestiom — stano¬
wi i perspektywom działania Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego oraz stan¬
dardom programowym studiów etnologicznych.
O miejscu Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego mówił w swym refera¬
cie prof. M . Buchowski, nowy prezes Towarzystwa. Przedstawił aktualną sy¬
tuację PTL. Przypominając krótko dorobek Towarzystwa, zwrócił uwagę na
rozmaite dziedziny działalności PTL, tj. działalność wydawniczą, naukową
i popularyzatorską. Podkreślił wartość zbiorów biblioteki PTL, a także wartość
prac wykonywanych przez Ośrodek Dokumentacji i Informacji Etnologicznej. Polskie Towarzystwo Ludoznawcze dysponuje, w opinii prof. Buchow¬
skiego, istotnym potencjałem, który powinien być jak najlepiej wykorzystany.
W swym wystąpieniu przedstawił także swoje zamierzenia, określające kon¬
cepcje działania i prac, które powinny nadać Towarzystwu nowy impet i spra¬
wić, by mogło ono sprostać aktualnym i przyszłym oczekiwaniom środowisk,
którym ma służyć. W dyskusji, jaka wywiązała się po referacie, zabrali głos
m.in. prof. prof. H . Zimoń, J. Mucha, A. Posern-Zieliński, Cz. Robotycki,
Z. Jasiewicz. Poruszali oni rozmaite kwestie dotyczące dorobku i przyszłości
PTL — w tym głównie sprawy wydawnictwa PTL, współpracy z innymi in¬
stytucjami i towarzystwami (prof. Mucha przypomniał o współpracy z Sekcją
Kronika
285
Antropologiczną Polskiego Towarzystwa Socjologicznego), działanie Towarzy¬
stwa na rzecz integracji środowiska etnologicznego, autonomię PTL. Zamykając
dyskusję, prof. Jasiewicz zwrócił uwagę na tradycję Towarzystwa i jego pozycję
pośród pokrewnych instytucji, podkreślając, iż funkcję integrującą PTL może
pełnić mimo zmian pokoleniowych i mimo trudności wynikających ze struktu¬
ry organizacyjnej Towarzystwa. Przypomniał też o podejmowanych już próbach
zmiany nazwy Towarzystwa; jak dotąd jednak na zjazdach PTL tę kwestię od¬
dalano. Na zakończenie prof. Buchowski wyraził przekonanie, że o przyszłości
PTL przesądzić może wielość sekcji Towarzystwa, dająca możliwość zintensy¬
fikowania działalności naukowej i popularyzatorskiej, co z kolei przyciągnie do
PTL nowych członków.
Drugim problemem omawianym na posiedzeniu Komitetu była kwestia sta¬
nu prac nad standardami nauczania. Prof. A. Posern-Zieliński, koordynujący
te prace, poinformował o złożeniu opracowanych standardów do Ministerstwa.
Choć w jego opinii termin ich wdrożenia z pewnością ulegnie przesunięciu, na¬
leży czynić starania o wprowadzanie standardów do programów dydaktycznych
obecnie realizowanych w poszczególnych uniwersyteckich jednostkach. Podkre¬
ślił szczególnie konieczność weryfikacji prowadzonych zajęć pod kątem zaleceń
nowych standardów, w tym zaś dopasowanie treści wykładanych przedmiotów
do treści określonych standardami. Przypomniał też, że intencją twórców nowej
postaci programu nauczania było zapewnienie równowagi pomiędzy zakresem
wiedzy podstawowej (a wiedza taka oznacza wiedzę o nowych tendencjach,
interdyscyplinarność studiów i wiedzę o przeszłych dokonaniach dyscypliny)
i wiedzy praktycznie przygotowującej studenta do samodzielnych, profesjonal¬
nych badań i analiz. Nowy program pozwala też na utrzymanie lokalnej, realizo¬
wanej w poszczególnych ośrodkach, specyfiki badawczej i tematycznej. Program
jest też nastawiony na to, by absolwent studiów etnologicznych był przygoto¬
wany do aplikacji antropologicznej wiedzy w różnych obszarach; przygotowa¬
nie merytoryczne i praktyczne studentów etnologii, ich obeznanie z kulturową
i społeczną rzeczywistością powinno zwiększać ich szanse na zdobycie pracy.
W końcu swego wystąpienia prof. Posern-Zieliński poruszył jeszcze sprawę po¬
nownego przystąpienia katedr i instytutów etnologii do akredytacji prowadzonej
przez Uniwersytecką Komisję Akredytacyjną. Istotnym uzupełnieniem informa¬
cji przedstawionych Komitetowi przez prof. Posern-Zielińskiego była obszerna
i szczegółowa charakterystyka nowych standardów i wiążących się z ich wdroże¬
niem kwestii, które omówił dr W. Dohnal, członek zespołu opracowującego stan¬
dardy. Zwrócił on uwagę na wiele spraw dotyczących nie tylko treści i konstrukcji
programu, ale także na rozmaite praktyczne konsekwencje jego wprowadzenia.
Podkreślał też, że dwustopniowy tryb studiów (studia licencjackie i studia ma¬
gisterskie) nakłada na jednostki obowiązek starannego zaplanowania zajęć, tak
by mogły być zrealizowane wymagania standardów i jednocześnie zaznaczona
została specyfika danego ośrodka.
286
Kronika
W dyskusji, jaka wywiązała się po obydwu wystąpieniach dotyczących stan¬
dardów, wypowiedzi koncentrowały się głównie na dwóch kwestiach — zawar¬
tości programu i konsekwencjach jego wprowadzenia. Odnośnie do pierwszej,
uwagi swoje przedstawili prof. prof. E. Nowicka, M . Wieruszewska, J. Stęszewski,
H. Zimoń, A. Zadrożyńska. W dyskusji nad problemami związanymi z wprowa¬
dzeniem standardów zabrali głos prof. prof. J. Wasilewski, Cz. Robotycki, J. Mu¬
cha, A. Posern-Zieliński, dr W. Dohnal. Na koniec powrócono jeszcze do sprawy
akredytacji i ustalono, że katedry i instytuty porozumieją się w tej kwestii, by
o akredytacji przez UKA, będącej rodzajem samokontroli jakości kształcenia,
podjąć wspólną decyzję. W wolnych wnioskach prof. Cz. Robotycki przypomniał
o konieczności zajęcia się Komitetu sprawą punktacji czasopism (sprawa ta była
już wcześniej podnoszona na poprzednim posiedzeniu KNE). W odpowiedzi,
prof. Z. Jasiewicz stwierdził, że trwają prace nad zmianą listy czasopism. Prof.
Z. Kłodnicki zapowiedział spotkanie doktorantów i promotorów organizowane
w Cieszynie; ma ono służyć młodszej kadrze naukowej, tj. dać możliwość zapre¬
zentowania swoich dokonań i poznania innych.
Katarzyna Kaniowska
POSIEDZENIE K O M I T E T U N A U K ETNOLOGICZNYCH PAN
ZAJMUJĄCE SIĘ PRZYGOTOWANIAMI DO W Y B O R Ó W K O M I T E T U
ORAZ D Y S K U S J Ą N A D SPOSOBAMI
ROZUMIENIA, UPRAWIANIA I N A U C Z A N I A ETNOLOGII,
I ANTROPOLOGII KULTUROWEJ W POLSCE,
KRAKÓW, 9 CZERWCA 2006
Miejscem spotkania Komitetu Nauk Etnologicznych był Instytut Etnologii
i Antropologii Kulturowej Uniwersytetu Jagiellońskiego. Przed rozpoczęciem
posiedzenia członkowie Komitetu mieli okazję obejrzeć nową siedzibę Insty¬
tutu. Posiedzenie rozpoczęło się od uczczenia minutą ciszy pamięci zmarłego
przedwcześnie prof. Mariana Kempnego, znakomitego i niezwykle aktywnego
uczonego i naszego nieodżałowanego Kolegi. Obrady poprzedziły komunika¬
ty przedstawione przez członków Zarządu KNE, prof. Z. Jasiewicza oraz prof.
A. Posern-Zielińskiego. Dotyczyły one informacji o najbliższych planowanych
konferencjach i spotkaniach Komitetu, tj. jesiennym posiedzeniu plenarnym KNE
we Wrocławiu (25.10.2006), konferencji „Etnologia i antropologia kulturowa
Kronika
287
w Polsce. Stan i perspektywy" połączonej z 60-leciem działalności Katedry Et
nologii w Uniwersytecie Wrocławskim (26-27.10.2006), jubileuszu 80-lecia
istnienia etnologii na Uniwersytecie Jagiellońskim połączonym z sesją naukową
„Od etnografii Słowian do antropologii kulturowej" (14-16.11.2006). Przewod¬
niczący poinformował też o terminie składania wniosków o nagrody Wydziału
I PAN oraz o środkach finansowych Wydziału przyznanych na dofinansowanie
pracy o polskich badaniach wschodnich, redagowanej przez prof. L. Mroza.
W nawiązaniu zaś do postanowień podjętych na poprzednich posiedzeniach KNE,
potwierdził fakt przygotowania i wysłania do Ministerstwa pism w sprawie uzu¬
pełnienia i zmiany oficjalnej nazwy dyscypliny „etnologia" na liście kierunków
studiów obowiązującej w RP i w sprawie sprzeciwu naszego środowiska wobec
planów Uniwersytetu Szczecińskiego dotyczących uruchomienia kierunku etno¬
logia bez zatrudnienia etnologów na tymże kierunku. W dyskusji, jaka wywiązała
się w tej części posiedzenia, poruszone zostały jeszcze inne, ważne i aktualne dla
naszego środowiska sprawy. Prof. A. Posern-Zieliński zaapelował o zwiększenie
liczby wniosków o granty, składanych przez etnologów. Poruszył też kwestię fila
delfijskiej listy czasopism, która ulega zmianie, co stwarza sposobność do zmian
w zakresie punktacji czasopism etnologicznych. Ponieważ sprawa ta była już kil¬
kakrotnie na posiedzeniach Komitetu podejmowana, ustalono ostatecznie — głos
w tej części dyskusji zabierali: prof. prof. Cz. Robotycki, M . Drozd-Piasecka,
Z. Jasiewicz, K. Kaniowska — powołanie komisji, która ustali listę czasopism
etnologicznych i proponowaną ich punktację. Lista ta zostanie poddana głoso¬
waniu na najbliższym posiedzeniu KNE i przesłana do Ministerstwa jako pro¬
jekt nowej klasyfikacji naszych czasopism. W skład komisji weszli prof. prof.
Cz. Robotycki, K. Kaniowska, L. Mróz, A. Posern-Zieliński i Z. Kłodnicki.
W dalszej części poświęconej sprawom bieżącym poruszano jeszcze problem
standardów nauczania, opracowanych i omawianych przez KNE i przesłanych do
Ministerstwa. W myśl nowej ustawy, o standardach decyduje Rada Główna, za¬
tem ostatecznych ustaleń nie ma (w dyskusji na ten temat wypowiadali się prof.
prof. A. Posern-Zieliński, P. Kowalski, W. Baranowski, M . Drozd-Piasecka). Na
koniec tej części posiedzenia prof. J. Mucha poinformował o konferencji przygo¬
towywanej przez Polskie Towarzystwo Socjologiczne — Sekcja Antropologiczna
pt. „Kultura a gospodarka" (wrzesień 2006) oraz o zbliżającym się Zjeździe So
cjologów (wrzesień 2007), na którym jest miejsce dla wystąpień badaczy kultury,
etnologów i antropologów. Prof. W. Baranowski powiadomił zebranych o tym,
że jesienią 2006 roku Ośrodek Dokumentacji i Informacji Etnograficznej PTL,
działający w Instytucie Etnologii i Antropologii w Uniwersytecie Łódzkim, udo
stępnia stronę internetową z opracowaną bibliografią etnograficzną i zaapelował
o nadsyłanie na adres ODiE odpowiednich informacji i nadbitek publikacji dla
usprawnienia i ewentualnych uzupełnień bibliografii. Prof. Z. Kłodnicki poin¬
formował o Kongresie Regionalnych Towarzystw Kultury, który odbyć się ma
27-28.06.2006 i Walnym Zjeździe Delegatów PTL w sierpniu 2006 roku.
288
Kronika
Kolejne punkty zebrania dotyczyły sprawy przygotowań do zbliżających się
wyborów KNE, zmiany redaktora „Ludu" oraz wyboru przewodniczącego Ko¬
misji Karpackiej. Odnośnie do pierwszej kwestii, prof. Z. Jasiewicz zapropono¬
wał, aby pozostał ten sam skład komisji wyborczej, jaki utworzony był w zeszłej
kadencji (tj. dr Z. Benedyktowicz, dr Ł. Smyrski i mgr A. Jackowski ). Wniosek
ten zaakceptowano w głosowaniu. Następnie przewodniczący ponowił prośbę
0 nadsyłanie do końca września 2006 propozycji kandydatur na redaktora „Ludu".
Propozycje powinny być nadsyłane na ręce przewodniczącego i prezesa Polskie¬
go Towarzystwa Ludoznawczego. Podnosząc ostatnią kwestię, prof. Z. Jasiewicz
krótko przypomniał historię działalności Komisji Karpackiej, jej aktualne prace
1 konieczność wyboru przewodniczącego Komisji. Zaznaczył też wartość przy¬
gotowywanych publikacji (do druku gotowy jest już tom o budownictwie ludo¬
wym pod red. J. Langera) i zgłosił kandydatów na przewodniczącego Komisji
Karpackiej. W wyniku głosowania, przewodniczącym K K wybrany został prof.
Cz. Robotycki, zastępcą przewodniczącego zaś prof. Z. Kłodnicki.
Druga część posiedzenia KNE poświęcona została w całości dyskusji, któ¬
rej głównym celem było ustalenie podobieństw i różnic w sposobie rozumienia,
uprawiania i nauczania etnologii i antropologii kulturowej w Polsce. Również
tej części przewodniczył prof. Z. Jasiewicz, a rozmaite stanowiska przedstawili
w swych wystąpieniach: prof. Cz. Robotycki, dr Z. Benedyktowicz (ze względu
na nieobecność autora, tekst wystąpienia odczytał dr D. Czaja), prof. A. Posern-Zieliński, prof. M . Buchowski, prof. M . Drozd-Piasecka. W dyskusji głos za¬
brali prof. prof. I . Kabzińska, E. Tarkowska, M . Buchowski, A. Posern-Zieliński,
H. Zimoń. Różnorodność odpowiedzi udzielonych przez referentów bez wątpie¬
nia świadczy o zróżnicowaniu stanowisk antropologów wobec problemu tożsa¬
mości dyscypliny, najistotniejszych jej cech i zadań, jakie ma ona do spełnienia
we współczesnej dobie.
Katarzyna Kaniowska
KONFERENCJA N A U K O W A
„ETNOLOGIA I ANTROPOLOGIA KULTUROWA W POLSCE.
STAN I PERSPEKTYWY",
WROCŁAW, 26-27 PAŹDZIERNIKA 2006
Konferencja naukowa „Etnologia i antropologia kulturowa w Polsce. Stan
i perspektywy", zorganizowana przez Komitet Nauk Etnologicznych Polskiej
Akademii Nauk, towarzyszyła obchodom jubileuszu 60-lecia wrocławskiego,
Kronika
289
uniwersyteckiego ośrodka etnologicznego. Gospodarzem konferencji była Kate¬
dra Etnologii i Antropologii Kulturowej Uniwersytetu Wrocławskiego. Katedra
przygotowała również seminarium poświęcone wkładowi tego ośrodka do roz¬
woju etnologii polskiej, które odbyło się 25 października 2006 roku.
Celem konferencji, przedstawionym przez otwierającego obrady prof. Zbi¬
gniewa Jasiewicza, przewodniczącego Komitetu Nauk Etnologicznych PAN,
było omówienie zakresu i stanu badań oraz stanowisk badawczych reprezento¬
wanych w polskiej etnologii i antropologii kulturowej. Było to kolejne spotkanie
tego rodzaju; wcześniejsze, w latach 90., wytyczały nowe kierunki badań, a ostat¬
nie, które odbyło się w 2005 roku, także we Wrocławiu, miało scharakteryzować
„Kulturę profesjonalną etnologów w Polsce". Prof. Aleksander Posern-Zieliński,
autor projektu układu i treści konferencji, przedstawił jej założenia — ukazanie
i ocenę dokonań polskiej etnologii z okresu ostatnich 16 lat.
Obrady podzielono na trzy sesje. Pierwsze dwie poświęcone były — kolej¬
no — badaniom prowadzonym na terenie Polski i studiom prowadzonym poza
obszarem Polski, natomiast trzecią zatytułowano „Orientacje, podejścia, inter¬
pretacje, metody". Jak podkreślił A. Posern-Zieliński, był to podział roboczy,
służący bardziej przejrzystemu przedstawieniu badań, a część dotyczącą podejść
i metod badawczych wydzielono dla lepszego uchwycenia orientacji badawczych
charakterystycznych dla współczesnej polskiej etnologii. W dwóch pierwszych
sesjach, po bloku dłuższych, „programowych" wystąpień, przewidziane zostały
krótsze, uzupełniające bądź kontestujące wypowiedzi przedstawicieli młodszego
pokolenia badaczy. Określono je jako panelowe, ale w praktyce miały charakter
krótszych referatów.
Pierwsza sesja, prowadzona przez Adama Palucha, składała się z czterech
wystąpień: Czesława Robotyckiego, „Studia nad współczesnością i bieżącymi
przemianami", Andrzeja Brencza, „Klasyczne studia etnologiczne w ujęciach no¬
woczesnych", Wojciecha J. Burszty, „Studia z zakresu antropologii kultury rozu¬
mianej jako badanie tekstów" oraz Jana Święcha, „Studia z zakresu etnomuzealnictwa". Co interesujące, większość referentów nie do końca akceptowała tytuły
swoich wystąpień, podane w programie, proponując nieco inne ujęcia tematu.
Wskazuje to, iż formuła konferencji z „zadanymi" tematami nie w pełni została
przyjęta przez uczestników.
Czesław Robotycki zwrócił uwagę na poszerzenie pola badawczego etnologii,
którego źródła odniósł do słynnego „manifestu" młodych etnologów na łamach
„Polskiej Sztuki Ludowej". Etnologia bada kulturę niezależnie od środowisk
społecznych, które są jej nosicielami. Jednym z nurtów badawczych jest trak¬
towanie kultury jako tekstu — traci ona wówczas „indeksy społeczne". Jednym
z fascynujących tematów badawczych jest tworzenie się regionów, ich autonomizowanie, niezależne od oficjalnego podziału na regiony. Robotycki podkreślił, że
antropologia kulturowa nigdy nie wyrzeknie się badania współczesności. Z kolei
Andrzej Brencz przeciwstawił się dychotomicznemu podziałowi na „klasyczne"
290
Kronika
i „nowoczesne" studia etnologiczne, utrzymując, że w nowych prądach pojawiają
się stare echa. Ponadto wskazał na obszary klasycznych zainteresowań etnologii,
które pozostają ciągle aktualne i są tym terenem, na którym nasza nauka spotyka
się z innymi dyscyplinami. Przedstawił przykłady owocnych badań typu „kla
sycznego", takie jak prace nad Atlasem Języka i Kultury Ludowej Wielkopolski,
które prowadzone były we współpracy z lingwistami, czy też badania nad regio¬
nami kulturowymi. Wojciech Burszta mówił natomiast o innych sposobach upra
wiania etnologii/antropologii kulturowej, takich, które jednak nie stoją w opozycji
do badań opisywanych przez jego przedmówców. Ze względu na różnorodność,
bogactwo naszego świata, uprawnione i wręcz konieczne jest stosowanie wielości
podejść badawczych. Burszta wskazał na ważne obszary badań, wciąż niedosta¬
tecznie penetrowane przez polskich antropologów, jak kultura popularna i świat
mediów. Zaproponował, aby spojrzeć na naszą własną codzienność, posługując się
pojęciem praxis, czy inaczej „podstawowej praktyki społecznej". Jego zdaniem,
nie ma sprzeczności między takim podejściem a badaniami tradycyjnymi. Ostatni
referat w tym bloku poświęcony był etnomuzealnictwu w jego związkach z teo
rią etnologiczną. Jan Święch pokazał, jak ekspozycje muzealne uzależnione były
od przyjętych koncepcji teoretycznych, opowiedział o zmianach w muzealnictwie
etnograficznym związanych z wprowadzeniem muzeów na wolnym powietrzu
i przedstawił przykłady nowych ujęć w wystawiennictwie, świadczących o przeło¬
mie, którego początki odnoszą się do lat 90. Najważniejszą zmianą jest objęcie po¬
lem widzenia nie tylko kultury wsi, ale również codzienności i różnych subkultur.
Warto podkreślić, iż większość mówców zwracała uwagę na znaczenie współ¬
pracy z reprezentantami innych dyscyplin i wskazywała, że ci ostatni coraz czꜬ
ciej dostrzegają korzyści ze spotkań z antropologami. Cz. Robotycki mówił na
przykład o wykorzystywaniu antropologicznych studiów nad komunikacją przez
praktyków zajmujących się public relations, a A. Brencz o współpracy etnolo¬
gów z socjologami, folklorystami i językoznawcami.
Wystąpienia uzupełniające do powyższych referatów miały bardzo zróżnico¬
wany charakter. Waldemar Kuligowski w kilku lapidarnie acz dobitnie omówio¬
nych punktach sprzeciwił się etykietowaniu różnych podejść badawczych i wy¬
raził swoje rozczarowanie współcześnie publikowanymi pracami etnologicznymi
dotyczącymi obszaru Polski, dodając na koniec uwagi o kierunkach badań, które
budzą jego nadzieję na powstanie ciekawszych opracowań. Dobrze rokują na
przyszłość, jego zdaniem, wyniki konkursu na „esej zaangażowany społecznie",
ogłoszonego przez czasopismo (op.cit.,). Referat Eugeniusza Kłoska poświęcony
był problemom związanym z pracą etnologa w terenie. Impuls do tych rozważań,
dotyczących m.in. zmian autoidentyfikacji badacza, zatracania dystansu, refleksyjności, czy kwestii moralno-etycznych towarzyszących nieodłącznie etnolo¬
gowi, dały E. Kłoskowi jego długoletnie badania, prowadzone wśród Polaków
w Bukowinie rumuńskiej. Kolejny z „ko-referentów", Mariusz Czubaj, zauwa¬
żył, że status antropologa rośnie, przedstawiciele naszej dyscypliny stają się
Kronika
291
pożądanym „towarem" na rynku pracy, także w Polsce. Sięga się na przykład
do pomocy antropologów w badaniach rynku. Chociaż jesteśmy „zanurzeni
w teraźniejszości", musimy starać się spojrzeć na nią „z oddali" i zinterpretować.
Odmienny charakter miało wystąpienie Elżbiety Berendt, która z pasją, przy¬
ciągającą uwagę słuchaczy, opowiedziała o tym, jak poprzez rzeczy — będące
punktem wyjścia analiz muzealnych — prezentują się specyficzne cechy regionu,
lokalność, w tym wypadku dolnośląska.
W dyskusji przewinęło się wiele wątków, wśród których wymienić należy
przede wszystkim problem dziedzictwa, kontynuacji i nowatorstwa oraz kwe¬
stię tożsamości antropologów. Zbigniew Jasiewicz zwrócił uwagę na znaczenie
tradycji badawczych, kontynuacji, czasem nie dostrzeganych w ferworze walki.
W każdej nauce występuje zarówno element walki, rewolucji, jak i ciągłości oraz
porządkowania. Katarzyna Kaniowska nawiązała do pojęcia praxis, zapropono
wanego przez W. Bursztę i podkreśliła, że jest to kategoria zakorzeniona w filozo
fii i socjologii, ale mimo to niedookreślona. Jeżeli miałaby znaleźć zastosowanie
w antropologii kulturowej, konieczne byłoby jej sprecyzowanie. Tarzycjusz Buliński, kontynuując tę myśl, zauważył, że dla odróżnienia naszych badań od po¬
dejścia innych dyscyplin zajmujących się codziennością, powinniśmy stosować
odmienne kategorie i metodologię. Zdaniem A. Posern-Zielińskiego, cokolwiek
by antropolodzy badali, winni dążyć do profesjonalizmu. Jeżeli będziemy się pre¬
zentować jako „interpretatorzy" działający na obszarach właściwych dla innych
dyscyplin, narażamy się na niebezpieczeństwo, że inni będą postrzegać naszą
dziedzinę jako nie-naukę, pozbawioną własnych metod badawczych. Właśnie
profesjonalizm powinniśmy zawsze przejawiać w naszych badaniach, czy będą
one prowadzone we własnym społeczeństwie, czy wśród „obcych". W obu tych
rodzajach badań napotykamy zarówno problemy wspólne, jak i specyficzne, wy¬
magające odmiennych podejść. Mariusz Czubaj i Waldemar Kuligowski wyra¬
zili natomiast przekonanie, że nie należy obawiać się o tożsamość antropologa.
Według Czubaja, nie są ważne przedziały, charakter naszej dziedziny sprawia,
że powinniśmy czerpać z innych dyscyplin. Kuligowski podkreślił, że swoją toż¬
samość antropologa buduje na „tożsamości lektur", przyjmując za R. Rortym,
iż „o tym, kim jesteś, świadczy to, do kogo się odwołujesz". Z tym poglądem
nie zgodził się T. Buliński, twierdząc, że nie można „sprowadzać antropologii
do antropologów", ani nawet do tego, co wytwarzamy; antropologię jako naukę
cechuje odrębność metod badawczych, prowadząca do osiągania specyficznych
rezultatów. Ryszard Vorbrich określił dwie podstawowe postawy badawcze et¬
nologów jako „ucieczkę w metodę" i „ucieczkę w teren". Przyznając, że oba
podejścia powinny być łączone, stwierdził, iż w praktyce nie są one równowa¬
żone i zwykle zyskujemy większą kompetencję w jednym albo drugim zakresie.
A. Posern-Zieliński zauważył, że wygłoszone referaty nie w pełni odpowiadały
założonemu celowi konferencji. Mówiliśmy raczej o tym, jak należy uprawiać
antropologię, a mniej o tym, co zrobiono przez te kilkanaście lat. Tymczasem
292
Kronika
właśnie to, co produkujemy, efekty naszych badań, świadczą o naszym profesjona¬
lizmie.
Referaty wygłoszone podczas drugiej sesji, której przewodniczył Ryszard
Vorbrich, prezentowały kierunki i wyniki badań prowadzonych poza Polską,
z wyróżnieniem kilku szeroko rozumianych regionów badawczych. Lech Mróz
omówił studia wschodnioeuropejskie i bałkańskie, podsumowując stan badań
w oparciu o materiały z ankiety rozesłanej do różnych ośrodków uniwersyteckich.
Z analizy porównawczej wynika, że najbardziej intensywne i spójne badania
w tym kierunku prowadzi ośrodek krakowski i — szczególnie — warszawski.
Prace krakowskie koncentrują się na badaniach karpackich, ponadto tamtejsi et¬
nologowie zajmują się mniejszościami etnicznymi w Polsce i Białorusi. War¬
szawski Instytut Etnologii i Antropologii Kulturowej zaczął prowadzić od lat
90. intensywne badania na Wileńszczyźnie, a później również na Białorusi, Ło¬
twie, w Estonii i na Ukrainie. Ich rezultatem są publikacje książkowe i artykuły
oraz wiele prac licencjackich i magisterskich oraz kilka doktorskich. Zdaniem
L. Mroza, podstawowym problemem jest niedostateczna komunikacja między
różnymi ośrodkami, co skutkuje powielaniem tematów. Tematy te są najczꜬ
ciej sprowadzane do kwestii „tożsamości" i „świadomości etnicznej", traktowa¬
nej na ogół płytko i stereotypowo. W kolejnym referacie Sławoj Szynkiewicz
przedstawił studia azjanistyczne podejmowane po 1989 roku przez różne ośrodki
w Polsce. Autor starał się zarysować pewne ogólniejsze tendencje w ramach tych
badań. Zwrócił uwagę na znaczenie problematyki eurazjatyckiej w rozważaniach
na temat cywilizacji ludzkiej, w których nasi badacze nie mają udziału. Podej¬
mują natomiast różnorodne studia, będące po części kontynuacją poprzednich
prac badawczych, prowadzonych w ramach ekspedycji do Mongolii czy Afgani¬
stanu. Obecnie rzadko prowadzone są badania zbiorowe — do wyjątków należą
ekspedycje do Kazachstanu, Tuwy i Jakucji. S. Szynkiewicz omówił kierunki
zainteresowań i prac badaczy, zaznaczając, że ze względu na szczupłość kadr,
niemożliwa jest koordynacja działań i objęcie badaniami szerszego zakresu za¬
gadnień. Następne wystąpienie poświęcone było studiom amerykanistycznym
i oceanistycznym. Aleksander Posern-Zieliński krótko wspomniał badania Ocea¬
nii jako incydentalne i rozproszone, natomiast szeroko zaprezentował studia amerykanistyczne, a w ich obrębie — latynoamerykanistyczne, szczególnie rozwinię¬
te w Polsce. Stosunkowo liczne kadry skupione są przede wszystkim w Poznaniu
i Warszawie, a intensywną działalność naukową umożliwiają granty, pozwalające
na wyjazdy terenowe. Referent przedstawił ośrodki prowadzące badania, organi¬
zację seminariów latynoamerykańskich, działalność wydawniczą i aktywny udział
w przedsięwzięciach międzynarodowych, świadczący o ważnym miejscu pol¬
skich studiów w nauce światowej. Wśród głównych kierunków prac badawczych
A. Posern-Zieliński wymienił prace etnokartograficzne i etnoleksykograficzne,
studia etnohistoryczne i regionalne oraz badania z zakresu antropologii poli¬
tycznej. Referat Ryszarda Vorbricha dotyczył z kolei polskich studiów afrykani-
Kronika
293
stycznych. Autor stwierdził, że lata 90. nie przyniosły przełomu w tym zakresie,
trudno było o wsparcie instytucjonalne i znalezienie partnerów partycypujących
w badaniach naukowych. Sytuacja poprawiła się, kiedy możliwe stało się zdo¬
bywanie grantów. Etnologowie przyłączają się do grup archeologów, uzyskują
także pomoc finansową muzeów. R. Vorbrich omówił następnie — dość skromne
— etnologiczne ośrodki i kadry afrykanistyczne, zakres terytorialny i problemo¬
wy badań oraz ich dalsze perspektywy. Nie pominął również wkładu przedsta¬
wicieli pokrewnych dyscyplin oraz misjonarzy, których prace są użyteczne dla
etnologów.
Następne cztery referaty miały na ogół charakter uzupełniający w stosunku
do poprzednich wystąpień i podawały szczegółowe dane na temat ośrodków, ba¬
daczy i kierunków ich działalności. Wojciech Olszewski opowiedział o badaniach
wschodnioeuropejskich i bałkańskich realizowanych w ośrodku toruńskim, pod¬
kreślając szczególnie ich znaczenie dla procesu kształcenia studentów. Anna Urbańska-Szymoszyn skoncentrowała się na pracach badaczy młodszego pokolenia,
zajmujących się problematyką azjatycką, a Maciej Ząbek scharakteryzował bazę
instytucjonalną afrykanistów. Natomiast Mariusz Kairski, oprócz informacji o pro¬
gramach badawczych realizowanych w Amazonii, zawarł w swoim wystąpieniu
ogólniejsze uwagi na temat specyfiki podejścia antropologicznego. Zwrócił uwagę
na znaczenie badań terenowych oraz interpretacji zebranego materiału; wskazał na
rolę antropologa, który nie tylko bada, ale i tworzy rzeczywistość, w której działa,
a jednocześnie sam zmienia się w trakcie swojej pracy. Badacz powinien być świa¬
dom swojej odpowiedzialności, w szczególności wtedy, gdy podejmuje się opraco¬
wania ekspertyz, mających ważne konsekwencje polityczne i społeczne.
Żywa dyskusja, która wywiązała się po tej sesji, skupiała się przede wszyst¬
kim na problemie zasygnalizowanym przez K. Kaniowską, która postawiła pyta¬
nie, czy istnieje jakaś specyfika badań prowadzonych poza Polską, jakiś sposób
uprawiania antropologii odmienny od tego, który stosowany jest w kraju. Nie
ograniczając się do trywialnych, praktycznych aspektów tej specyfiki, związanej
z odmiennymi warunkami klimatycznymi, politycznymi i kulturowymi, uczest¬
nicy zwracali uwagę, z jednej strony, na fakt, że zasadniczy sposób uprawiania
antropologii jest taki sam zarówno na terenie Polski, jak i poza nią, a z drugiej
strony — na kwestie dystansu do badanych społeczności. S. Szynkiewicz pod¬
kreślił, że różnica między badaniami „tam" i „tu" ma charakter nie jakościowy,
a ilościowy, związany przede wszystkim z większą możliwością nieporozumień
w procesie komunikacji, występującą w badaniach poza Polską. Z. Jasiewicz
mówił o znaczeniu wyjściowych założeń badacza, który może uznać, że bada¬
na pozaeuropejska kultura jest bardzo bliska polskiej, albo też, iż jest bardzo
odmienna. Zauważył także, że dawniej, na ogół z przyczyn praktycznych, łą¬
czono studia polskie z pozaeuropejskimi. Nowym zjawiskiem jest pojawienie
się profesjonalistów „nieskażonych" badaniami w Polsce. Łukasz Smyrski za¬
akcentował w swej wypowiedzi problem „odrębnych światów" antropologa
294
Kronika
i badanych społeczności, co rodzi potrzebę negocjacji, uzgadniania znaczeń.
Z kolei A. Posern-Zieliński nawiązał do własnych doświadczeń, wskazujących,
że początkowe odczucie wielkiej obcości ustępuje stopniowo wskutek dostrzega
nia wielu wspólnych problemów, przejawiających się jednak różnie w odmien
nych kontekstach. Dodał też, że w wypadku badania „obcych" poza własnym
krajem, dystans dzielący od nich badacza jest większy, ale pozwala to na lepsze
postrzeganie i uzyskiwanie lepszych rezultatów badań. M . Kairski zaznaczył, że
sytuacja kontaktu z „obcym" rodzi nieuchronnie poczucie dyskomfortu, a relacje
z badanymi wpływają silnie na samych antropologów. Ważne są również kwestie
dotyczące rzetelności interpretacyjnej badacza, przekładalności danych, jak i ety¬
ki antropologa. R. Vorbrich także wspomniał o trudnych problemach etycznych
towarzyszących pracy w terenie oraz o bagażu kulturowym, z którym przybywa
badacz. Natomiast A. Urbańska-Szymoszyn wskazała, iż badania pozaeuropej¬
skie w większym stopniu niż polskie koncentrują się na grupach poszkodowa¬
nych ekonomicznie, politycznie i społecznie. Rodzi to problemy natury etycznej,
moralnej, charakterystyczne dla uprawiania antropologii stosowanej. Inne głosy
dyskutantów uzupełniały informacje o badaniach prowadzonych poza Polską
oraz wśród uchodźców w Polsce (Jerzy S. Wasilewski) i wskazywały na koniecz
ność podjęcia nowych kierunków badań (Z. Jasiewicz). Antoni Kuczyński zwró¬
cił uwagę na to, jak postrzegane są z zewnątrz nasze dokonania w studiach pozapolskich. Akcentowano też ponownie konieczność dobrego, profesjonalnego
przygotowania dla uzyskania wartościowych rezultatów badawczych. Zastana¬
wiano się nad celowością współpracy z etnologami wywodzącymi się z badanych
społeczności (A. Urbańska-Szymoszyn, Ł. Smyrski, J.S. Wasilewski). Ponadto
uczestnicy dyskutowali bardziej szczegółowe kwestie, dotyczące możliwości za¬
trudnienia absolwentów etnologii i doktorantów.
Trzecia sesja, która odbyła się w drugim dniu konferencji, stanowiła przegląd
orientacji i metod charakterystycznych dla współczesnej polskiej etnologii i an¬
tropologii kulturowej. Obrady prowadził Aleksander Posern-Zieliński (w zastęp
stwie nieobecnego Michała Buchowskiego, który tę sesję przygotował). Zwrócił
uwagę na wielość ujęć, charakterystyczną dla obecnego stanu naszej dyscypliny
i scharakteryzował etapy doskonalenia warsztatu naukowego etnologa.
Referaty dotyczyły poszczególnych orientacji, poczynając od obecnych już
od dłuższego czasu w polskiej antropologii kulturowej, jak nurty fenomenolo¬
giczne albo strukturalno-semiotyczne, do zdobywających sobie dopiero pole, jak
tzw. antropologia krytyczna. Prezentujący je badacze byli z reguły sami związani
z tymi kierunkami badawczymi, co nadawało ich wypowiedziom osobisty, nie¬
kiedy silnie zaznaczony emocjonalnie charakter. Niezależnie od tego, referaty
niosły duży ładunek poznawczy, i to zestawienie różnorodnych podejść i meto¬
dy badawczych dało interesujący, choć oczywiście niepełny obraz statusu teoretyczno-metodologicznego naszej dyscypliny. Zbigniew Benedyktowicz zajął się
inspiracjami fenomenologicznymi przejawiającymi się w polskiej antropologii
Kronika
295
kulturowej, wskazując na różne odmiany tych inspiracji i na ich szczególną uży¬
teczność dla antropologii filmu, fotografii czy teatru. Podkreślił, że fenomenolo¬
gia nie jest „ucieczką od rzeczywistości", a przeciwnie — znajduje zastosowania
w badaniach nad współczesnością. Głębokie jej związki z antropologią przeja
wiają się m.in. w połączeniu perspektywy lokalnej z uniwersalną, w refleksji
nad tym, w jaki sposób człowiek „jest". Następny referat, Marcina Brockiego,
omawiał polską antropologię semiotyczną — jej powiązania ze strukturalizmem
i rozwój tego typu badań w polskiej antropologii. Autor polemizował natomiast
z terminem „antropologia symboliczna", figurującym w tytule wystąpienia, uza¬
sadniając, iż jest to termin zbyt szeroki, by mógł być adekwatnie stosowany do
badań poświęconych analizie symbolu. Wystąpienie Waldemara Kuligowskiego
było żarliwą pochwałą refleksyjności w antropologii postmodernistycznej, połą¬
czoną z wyrazami żalu, że nie może sobie ona nadal znaleźć miejsca w polskiej
antropologii kulturowej. W bardzo nielicznych polskich pracach mówi się o tej
postawie, której początki w antropologii światowej sięgają lat 60., w związku
z tzw. „kryzysem reprezentacji". Brakuje natomiast tekstów, w których autorzy
realizowaliby ów postulat refleksyjności. W. Kuligowski przytoczył przykład
narracji tego rodzaju z książki L. Kolankiewicza Samba z bogami. W kolejnym
referacie Monika Baer scharakteryzowała antropologię krytyczną jako tę orienta¬
cję, która w Polsce jest jeszcze in statu nascendi, zaznaczając, że ma ona właśnie
charakter refleksyjny. Ukazała źródła tego podejścia, jego związki z filozoficz¬
ną szkołą frankfurcką oraz różne nurty (nurt feministyczny, marksowski, tzw.
antropologia etyczna). Omówiła polskie studia torujące drogę antropologii kry¬
tycznej, zwracając uwagę, iż zaangażowanie społeczne antropologii nie powinno
być kojarzone z pozbawianiem jej cech naukowości. Wystąpienie Tarzycjusza
Bulińskiego ukazało antropologię kulturową jako naukę społeczną o ścisłych
związkach z dyscyplinami pokrewnymi i cechach, które j ą od nich odróżniają.
Jako „rdzeń wiedzy antropologicznej" referent potraktował jej ukierunkowanie
na społeczeństwa obce, poznanie i wyjaśnianie ich praktyki społecznej oraz spe¬
cyficzny typ badań, polegający na „uczestnictwie w codzienności". Łukasz Smyrski, w kolejnym referacie „Teorie i konteksty w badaniach etniczności", postawił
pytanie, czy istniejąjakieś orientacje w tych badaniach. Krytykując przeważające
w studiach nad etnicznością podejścia redukcjonistyczne oraz banalizację pojęcia
„tożsamości etnicznej", opowiedział się za antropologicznymi badaniami kon¬
tekstowymi, które mogą ukazać złożone strategie budowania tożsamości.
Katarzyna Kaniowska podsumowała w ostatnim referacie poprzednie wystą¬
pienia, prezentując swoje spostrzeżenia na temat wizji antropologii kulturowej,
jawiącej się w wypowiedziach uczestników konferencji. Stwierdziła, że — we¬
dług wyrażonych poglądów — podstawą odrębności antropologii jest przedmiot
poznania oraz specyfika poznania. Przedmiot bywa zwykle ujmowany metafo¬
rycznie, jako „kultura", „życie" albo praxis. K. Kaniowska wyróżniła kilka po¬
staw względem antropologii kulturowej: 1. jej traktowanie jako czegoś w rodzaju
296
Kronika
religii — podejście do antropologii, opierające się na głębokiej w nią wierze;
2. dyskusje nad tym, czy antropologia jest nauką, czy też sztuką; 3. rozumienie
antropologii jako literatury; 4. antropologia jako samowiedza czy też pewien ro
dzaj wiedzy potocznej. Postawa pierwsza pociąga za sobą wiarę w moc sprawczą
badań i analiz, co przekłada się na uznanie antropologii za naukę stosowaną,
a także na przekonanie o jej szczególnym, wyjątkowym miejscu wśród innych
dyscyplin. Z kolei traktowanie antropologii jako nauki empirycznej wiąże się
poglądem o konieczności aktywnego uczestnictwa (tu zarysowują się problemy
etyczne, wyróżniane jako specyficzne dla antropologii). Z jednej strony patrzy
się na naszą dyscyplinę jako naukę (choć z pewnym przytępieniem ostrości obo¬
wiązujących naukę reguł), a z drugiej strony — jako sztukę, dla której charakte¬
rystyczna jest swoboda. „Empiryczność" antropologii coraz częściej rozumiana
jest nie tylko jako wysiłek dla poznania doświadczenia, ale więcej — „poznanie
doświadczeniem", empatia.
Końcowa dyskusja skupiła się przede wszystkim na ogólnej kondycji współ¬
czesnej polskiej etnologii/antropologii kulturowej oraz poszczególnych jej orien¬
tacji. J. Wasilewski zwrócił uwagę, że na konferencji nie mówiono już o kryzysie
antropologii, choć w innych krajach jest to nadal poruszana kwestia, ponieważ
z jednej strony antropologia lepiej radzi sobie we współczesnym świecie, a z dru¬
giej, wskutek włączania wielu różnych dziedzin, zatraca swoją specyfikę. W. Kuligowski wyraził zdanie, że dyskusje na temat kryzysu w antropologii, które mia¬
ły miejsce 30 lat temu, już przebrzmiały. Uczestnicy konferencji wypowiadali się
także na bardziej szczegółowe tematy, takie jak na przykład problem „negocjo¬
wania znaczeń" z informatorami (R. Vorbrich, W. Kuligowski, T. Buliński), po¬
trzeba prowadzenia krytyki naukowej w ramach naszej dyscypliny (Z. Jasiewicz,
W. Kuligowski), czy też ważność wielości ujęć, powstawania różnorodnych prac,
w zależności od temperamentu poszczególnych badaczy (Z. Benedyktowicz).
Podsumowania konferencji dokonał A. Posern-Zieliński, podkreślając, że poka¬
zała ona stan polskiej antropologii kulturowej, choć organizatorzy oczekiwali, iż
uczestnicy w większym stopniu zajmą się oceną badań niż refleksją metanaukową. Ponadto, wypowiedzi nie pokazały, czy od 1989 roku nastąpiły jakieś waż¬
ne zmiany organizacyjne, instytucjonalne, w podejmowanej problematyce ba¬
dawczej i sposobach prowadzenia badań. Nie umiejscowiono naszych osiągnięć
w szerszym kontekście etnologii światowej, czy choćby europejskiej. Cenne było
natomiast spotkanie przedstawicieli różnych generacji antropologów, o różnych
specjalnościach, o rozmaitych doświadczeniach, często empirycznych. Komitet
Nauk Etnologicznych zamierza przygotować tom tekstów inspirowanych przez
wystąpienia konferencyjne.
Prof. Z. Jasiewicz, w imieniu Komitetu Nauk Etnologicznych, krótko pod¬
sumował obrady i podziękował za zorganizowanie konferencji prof. A. Posern-Zielińskiemu oraz gospodarzom spotkania, z prof. A. Paluchem na czele. Prof.
A. Paluch zamknął konferencję, dziękując uczestnikom oraz Komitetowi Nauk
Kronika
297
Etnologicznych za możliwość goszczenia konferencji, co stanowi nobilitację dla
ośrodka wrocławskiego.
Konferencja wrocławska była niewątpliwie ważnym wydarzeniem w życiu
naukowym polskiego środowiska etnologicznego. Pozostawiła wprawdzie pe¬
wien niedosyt, ponieważ wystąpienia uczestników nie w pełni przystawały do
projektu. Z drugiej strony, ta rozbieżność pokazała, że dla antropologów nadal
ważne pozostaje określenie swojej tożsamości, wyodrębnienie przedmiotu i me¬
tod specyficznych dla dyscypliny. Świadczy to, iż nie jesteśmy jeszcze całkiem
pewni siebie, chociaż nie mówimy już o kryzysie etnologii/antropologii kultu
rowej. Jak zauważył słusznie jeden z dyskutantów, inne, w pełni ugruntowane
dyscypliny, nie zajmują się ciągłym rozważaniem swoich podstaw i racji bytu.
Coraz częściej jednak, także w trakcie tej konferencji, można usłyszeć głosy, że
nie należy martwić się o tożsamość antropologii kulturowej i strzec pilnie jej gra¬
nic. Jednocześnie — co dobitnie podkreślano — niezależnie od podejmowanych
studiów, podstawowe znaczenie ma profesjonalizm w ich prowadzeniu.
Danuta Penkala-Gawęcka
MIĘDZYNARODOWA KONFERENCJA N A U K O W A
„ETNOLOGIA FRANCUSKA I POLSKA: PERSPEKTYWY
KULTURY WSPÓŁCZESNEJ".
„ETHNOLOGIES FRANÇAISE ET POLONAISE:
PERSPECTIVES DE L'ÉTUDE DES MONDES CONTEMPORAINS",
POZNAŃ, 3-4 PAŹDZIERNIKA 2006.
Nikt nie wątpi, że w rozwoju etnologii światowej antropologia francuska za
pisała się szczególnie. Zainteresowanym wiele wszak mówią dokonania nie tylko
„duchowych przodków etnologii", takich jak Michel de Montaigne, Monteskiusz,
Wolter czy Jean Jacques Rousseau, ale twórców i kontynuatorów tej dziedziny
— że wymienimy tu Emile'a Durkheima, Marcela Maussa, Arnolda van Gennepa, Lévi Bruhla czy Claude'a Lévi-Straussa. Ta „Pleiada" od lat towarzyszy
1
1
Nazwa Pleiada została tu zapisana wielką literą ze wszech miar celowo. We Francji, za czasów
panowania Henryka I I (1519-1559), powstała grupa poetów, którzy po raz pierwszy w historii kultury
francuskiej stworzyli wspólną wizję „uprawiania" poezji w imię obrony jednego języka francuskiego.
Ich działalność — „szkoła" jak określają krytycy literatury francuskiej — miała ideologiczne (poli
tyczne) podłoże, opowiadając się za jednością monarchii francuskiej; bronili nie tylko jej wpływów
w Europie, ale także nadali temu zadaniu wymiar intelektualny, w którym utrzymanie czystości języka
francuskiego zajmowało naczelne miejsce. Dzięki temu zyskuje on wysoką rangę społeczną i kulturo
wą jako „język jednego państwa francuskiego". Zob. J.Ch. Payen, H. Weber, Histoire literraire de la
France, t.1. Des origines a 1600, Les Editions Sociales, Paris (b.m.w.), s. 328-358.
298
Kronika
adeptom dyscypliny na całym świecie w wyrabianiu etnologicznej intuicji. Mając
na względzie ów fakt, trudno nie spytać, jak takie zobowiązujące dziedzictwo
wpłynęło na kolejne pokolenia współczesnej francuskiej etnologii? Czy obecna
francuska antropologia kulturowa jawi się jako dyscyplina naukowa o pewnej
ustalonej tradycji myślenia o kulturze?
Pytania te, warte obszernej i wyczerpującej odpowiedzi, stały się inspiru¬
jące dla poznańskich etnologów. Aby zatem choć częściowo poznać ich treść,
w dniach 3-4 października 2006 roku — wspólnymi siłami Poznańskiego Towa
rzystwa Przyjaciół Nauk, Komisji Etnologicznej, Instytutu Etnologii i Antropologii
Kulturowej U A M w Poznaniu, Wydziału Historycznego U A M , Centrum Cywili
zacji Francuskiej przy UW, Domu Bretanii w Poznaniu oraz Polskiego Towarzy
stwa Ludoznawczego, Oddział w Poznaniu oraz sponsora, firmy Tetley Polska
z siedzibą w Warszawie — zorganizowano międzynarodową konferencję nauko¬
wą: „Etnologia francuska i polska perspektywy kultury współczesnej". Prezen¬
towana na tym dwudniowym spotkaniu tematyka skoncentrowała się nie tylko
na myśli przewodniej dotyczącej badań nad kulturą współczesną, ale także na
zarysowaniu ścieżek współczesnego sposobu uprawiania antropologii. Spotka¬
nie stało się zatem pretekstem do zaprezentowania aktualnych dokonań na niwie
antropologii polskiej i francuskiej. Zaproszeni do udziału naukowcy, cieszący
się międzynarodowym autorytetem, reprezentowali przede wszystkim francuskie
i polskie ośrodki etnologiczne. Nie zabrakło także przedstawicieli z kręgu nie¬
mieckiej antropologii kulturowej, dla których język francuski pozostaje istotnym
elementem działalności naukowej. Obrady otworzył Wicedyrektor IE i A K U A M
prof. dr hab. Ryszard Vorbrich i Przewodniczący Komisji Etnologicznej PTPN
dr hab. Grzegorz Pełczyński. Natomiast dr Adam Pomieciński i dr Agnieszka
Chwieduk przedstawili ideę konferencji, jej organizatorów i uczestników.
Kultura współczesna, główny przedmiot refleksji, rozumiana była tu bardzo
szeroko i stanowiła swoisty punkt wyjścia do wzajemnego poznania aktualnych
obszarów badań w etnologii francuskiej i polskiej.
Konferencję zainaugurowało wystąpienie Maurice'a Godeliera. W referacie
zatytułowanym „Które spośród relacji społecznych tworzą Społeczeństwo?",
prof. Godelier stwierdził, że problematyka, którą pragnie się podzielić, odwołu¬
je się do przedmiotu zainteresowania wszystkich nauk społecznych. Zasadnicze
pytanie dotyczyło bowiem rodzaju i natury stosunków społecznych — miano¬
wicie które z nich: polityczne, religijne, ekonomiczne czy pokrewieństwa posia¬
dają zdolność do wykreowania Społeczeństwa. M . Godelier odwołał się do po¬
szczególnych przykładów, aby wskazać, które z tych relacji powodują powstanie
wspólnej tożsamości spajającej je w jedną Całość, pojedyncze grupy (i jednostki
je tworzące), rozpoznawalną także przez inne, sąsiednie grupy. W odpowiedzi
na to aktualne przecież pytanie (z uwagi choćby na takie procesy jak unifikują¬
cy wpływ ekonomii wolnorynkowej, ale i nacjonalizmy antagonizujące Chiny
i Japonię bądź Indie i Pakistan, czy imperialistyczna polityka USA), Maurice
Kronika
299
Godelier zaproponował trzy filary dyskusji. Najpierw zastanowił się nad rolą ro
dziny (rodu) i stosunków pokrewieństwa jako fundamentalnych dla zawiązania
się społeczności, a nawet Społeczeństwa. Podkreślił, że myśl ta stała się swoi¬
stą „prawdą antropologiczną" (jeden z aksjomatów dotyczących społeczeństw
bezkastowych, bez władzy, państwa, jeszcze wczoraj „ochrzczonych" jako
„prymitywne" i określanych jako Kin-based societies . Następnie M . Godelier
dyskutował z dwoma ujęciami stosunków ekonomicznych jako sił kreujących
Społeczeństwo — chodzi tu o tezy Marksa, Walrasa i Pareto oraz ekonomii libe¬
ralnych. Po dekonstrukcji tych stanowisk M . Godelier doszedł do wniosku, że ani
stosunki pokrewieństwa (krewniacze), ani ekonomiczne nie są zdolne do wytwo
rzenia Społeczeństwa. Aby w pełni odpowiedzieć na to pytanie, Prof. Godelier
odwołał się do swojego doświadczenia w Nowej Gwinei, gdzie żył i pracował
jako antropolog (1966 i 1981 — ok. siedmiu lat) wśród społeczności Buruya (typ
organizacji — rody), „odkrytej" (1951) na kilka lat przed jego pierwszym kon
taktem z tą ludnością (1956).
2
Przybliżenie właśnie tego doświadczenia stało się pretekstem do wielowąt¬
kowej dyskusji. Zasadniczo można by j ą sprowadzić do pytania o sposób upra¬
wiania antropologii, czyli o fundamentalną dla tej dyscypliny kwestię połączenia
doświadczenia terenowego z opisem i konstruowaniem w nim pojęć i kategorii
dotyczących mechanizmów funkcjonowania kultury. Jednakże mając na uwadze
doniosłość dorobku naukowego M . Godeliera, wiele pytań odnosiło się do jego
wcześniejszych dokonań i poglądów (choćby dotyczących prac Marshalla Sahlinsa i jego koncepcji społeczeństw prymitywnych).
Kolejne referaty, choć w ich tle w bardziej lub mniej wyraźny sposób pozosta¬
wała kwestia metodologii, zarysowały, w bardzo roboczy sposób, dwie możliwo¬
ści badania, rozumienia i interpretacji kultury współczesnej.
Pierwsza z nich polega na powiązaniu tego pojęcia z takimi terminami jak glo¬
balizacja, glokalizacja, popkultura, jednocześnie jakby dając prym ponownej interpertacji tekstów antropologicznych. Druga, rzec można, oddaje aktualnie realizo¬
wane „projekty badawcze nad współczesnością". W tym przypadku chodzi o coś
w stylu „etnografii współczesności", osadzonej głównie na doświadczeniu terenu
i nie pozbawionej prób interpretacji (problematyzacja i antropologizacja). Oczywi¬
ście granica pomiędzy tymi dwiema możliwościami bywa czasem nieostra, tak jak
nieostro (często przed sobą samym) zostaje zdefiniowana rola antropologa wobec
rzeczywistości, którą usiłuje zrozumieć, a następnie opisać. Jednocześnie i jakby
niezależnie od głównego tematu konferencji, istotnym fragmentem prezentowa¬
nych podejść badawczych była obecność kategorii antropologicznych: swojskość/
/obcość, marginalizacja (stygmatyzacja), tradycja/dziedzictwo. Oczywiście nie za¬
brakło też w tym względzie prób opisu realiów za pomocą autorskich określeń,
w których metafora odegrała istotną rolę. Przedstawiając tu najważniejsze wątki
2
Kin-based societies [ang.] — „społeczeństwa oparte na systemie pokrewieństwa".
300
Kronika
referatów, warto podkreślić, że dotykają one kwestii ważnych w zakresie procesu
identyfikacji społecznej, a szerzej kulturowej, w których grupy duże (narody, grupy
mniejszościowe) tradycyjnie zarezerwowane dla perspektywy socjologicznej, stały
się głównym podmiotem antropologicznego zainteresowania.
Proponując zatem skrótowy przegląd problematyki związanej z pierwszą możli¬
wością rozumienia kultury współczesnej, warto zwrócić uwagę na trzy wątki: pró¬
bę antropologicznego zrozumienia procesu kształtowania się tożsamości, określa¬
nej jako narodowa i etniczna w odniesieniu do pojęcia „popkultury", globalizacji
(A. Pomieciński), propozycję interpretacji kategorii „pracy dziedzictwa" (W. Kuligowski) oraz zwrócenie się ku „rzeczywistości tekstu" — koncepcja „kultury
wyznania" jako elementu dyskursu europejskiego (J.F. Bert) i antropologiczna
koncepcja ciała (M. Brocki).
Ujęcie tożsamości narodowej w kontekście globalizacji kulturowej, wska¬
zanie na jej uwikłanie w obszar kultury popularnej oraz konsumpcyjnej, stała
się tematem przewodnim wystąpienia „«Pop-tożsamość»: naród i globalizacja".
Autor tego wywodu, dr Adam Pomieciński, określił miejsce kultury popularnej
w definiowaniu narodu i tożsamości narodowej, wysuwając tezę, że kultura po¬
pularna przeniknęła do repertuaru etniczności, narodowości i tożsamości. Jak
stwierdził, tożsamość narodowa może być tworzona współcześnie w oparciu
0 wytwory pochodzące z tak zwanej popkultury (reklama państw i narodów
w prasie, na billboardach, w telewizji, masowy turyzm, odwołania narodowościo¬
we w muzyce rockowej, „nowe" narody w cyberprzestrzeni, itp.). Za sprawą globa¬
lizacji zaś dokonuje się (jakby równolegle) hybrydyzacja wielu kultur, a oswajanie
kulturowej „różnicy" staje się partycypacją w globalnej sieci znaczeń.
Kwestia akcentowania własnej odrębności przez grupy mniejszościowe oraz
zrozumienie tego procesu w kategorii „pracy dziedzictwa" zaproponował dr Wal¬
demar Kuligowski w referacie: „Antropolog wobec tradycji: «praca dziedzictwa»
1 jej sprzeczności". W. Kuligowski odwołał się do dorobku Jamesa Clifforda,
który wprowadził do języka antropologii termin „praca dziedzictwa" (chodzi tu
0 zróżnicowane praktyki społeczne — od badań historycznych, poprzez specjalne
programy w szkołach, do akcji promocyjnych w mediach — podejmowane przez
lokalne społeczności z uwagi na to, co nazywa się w ich ramach „dziedzictwem").
Tak rozumiana tradycja zmusza, według W. Kuligowskiego antropologów do no¬
wego rodzaju działań: przestaje być tylko tradycyjnym przedmiotem ich badań,
ale posiada przede wszystkim olbrzymi potencjał polityczny i etyczny. W tym
kontekście W. Kuligowski omówił przypadki wystąpień mniejszości etnicznych
1 religijnych (Romowie w Polsce, Muzułmanie we Francji, hindusi w Anglii)
w obronie ich prawa do podtrzymywania własnej tradycji, przeważnie kłócącej
się z normami obowiązującymi w państwach, w których te mniejszości żyją. We¬
dług W. Kuligowskiego antropologowie winni dostrzec refleksyjny wymiar tra¬
dycji, które są wokół i coraz aktywniej próbują współtworzyć wspólny świat.
Kronika
301
Spojrzenie na współczesną kulturę europejską z perspektywy „rzeczywisto¬
ści tekstu", zaproponował dr Jean-Francois Bert, w referacie „Michel Foucault
i etnologia: kilka uwag o kulturze wyznania". Najpierw autor słusznie zauważył,
że w pracach Michela Foucaulta istnieją związki metodologiczne z różnymi dy¬
scyplinami nauk: etnologią, socjologią, historiografią, co sprawia, że ten znamie
nity dorobek wymyka się sztywnym ramom klasyfikacji w naukach społecznych.
Niemniej jednak jako taki pozwala wzbogacić pojęcie dyskursu europejskiego
0 nowe elementy. Tym razem chodzi o ponowne zinterpretowanie tych fragmen¬
tów dorobku Michela Foucaulta, które podejmowały problem metody wyznania,
wykorzystywanej w psychiatrii już przez Leureta (psychiatrę franc. poł. X I X w.)
w psychoanalizie, sądownictwie karnym oraz chrześcijaństwie. W swym wy¬
stąpieniu Jean-Francois Bert zaproponował m.in. odczytywanie historii Euro¬
py jako stopniowego przekształcania struktury jednostki, gdzie Foucault dorzu¬
ca swą koncepcję aktywnego udziału jednostek we własnym dyscyplinowaniu.
W konkluzji dr Bert jeszcze raz podjął problem wyznania w naszym społeczeń¬
stwie i wyraził obawę o sens nadmiernej kontroli jako rezultatu nadmiernego
wyrażania „swego ja".
W kadrze ponownego odczytywania „rzeczywistości tekstu" pozostał także
referat, „Antropologia ciała — francuski łącznik" wygłoszony przez dr. Mar¬
cina Brockiego. Uznał on, że wkład francuskiej humanistyki w „antropologię
1 socjologię ciała" można uznać za najbardziej spektakularny. Przywołał za¬
tem prace Marcela Maussa o technikach wykorzystywania ciała w komunikacji
i wprowadzenie do dyskusji o ciele pojęcia „habitusu", podjętego i rozwinięte¬
go przez Pierra Bourdieu, prace Claude'a Levi-Straussa na temat miejsca ciała
w systemach klasyfikacyjnych w obrębie „myśli nieoswojonej" i wreszcie książkę
M . Foucaulta Nadzorować i karać. Dostrzegł w niej podstawę dla wielu współ¬
czesnych studiów nad sposobami oddziaływania stosunków władzy (rozpro¬
szonej, zinternalizowanej przez aktorów społecznych w postaci auto-reżimów)
na praktyki dnia codziennego związane z ciałem. Mając na uwadze poprzednie
wystąpienie J.F. Berta, można odnieść wrażenie, iż prawdziwym „francuskim
łącznikiem" pomiędzy francuską a polską antropologią jest właśnie, jakże inspi¬
rująca, myśl M . Foucaulta.
Ciekawym „pomostem" pomiędzy dwiema możliwościami rozumienia kul¬
tury współczesnej okazała się główna myśl referatu „Śląskie początki etnografii
współczesnej kultury ludowej w Afryce" zaprezentowana przez prof. Johannesa
Fabiana. Stwierdził on, że to, co decyduje o sposobie poznawania przez antro¬
pologa współczesności, zawiera się w jego przeszłości. Tym samym prof. Fabian
wskazał na metodologiczny aspekt prowadzenia badań, który na pierwszy plan
wysuwa przemożny wpływ osoby badacza na doświadczaną przez niego rze¬
czywistość. Współczesność według J. Fabiana jest więc aktem tworzenia (także
w płaszczyźnie języka), a nie faktem.
302
Kronika
Ten ciekawy wątek tworzy tło dla badań, które można by określić jako rodzaj
wspomnianej wcześniej „etnografii współczesności", osadzonej na długotrwa¬
łym (przeważnie) doświadczeniu terenu. Zaprezentowane w tych ramach opisy
rzeczywistości, jej interpretacje i refleksja nad procesem jej poznawania, próby
porównania perspektywy antropologicznej/etnologicznej i socjologicznej doty¬
kały zasadniczo kwestii tożsamości grup małych i dużych, ich funkcjonowania
w kulturze jednoczącej się Europy. Jednocześnie pojawił się w nich motyw prze¬
szłości jako ważnego czynnika kreującego współczesność. Jednakże nie doty¬
czyło to zasadniczo postaw badaczy, a podmiotów, które znalazły się w centrum
ich uwagi.
Tak więc w tej grupie wystąpień trudno nie dostrzec przynajmniej czterech
ważnych akcentów. Pierwszy z nich dotyczy refleksji nad tożsamością społe¬
czeństw postkomunistycznych w Europie środkowowschodniej (F. Bafoil), a tak¬
że mechanizmów istniejących podziałów pomiędzy tak zwaną Europą Zachodnią
i Wschodnią (M. Buchowski). Drugi zawiera badanie instytucji w ramach antro¬
pologii instytucji (I. Bellier, K. Kowalski), i społeczno-kulturowej (z uwzględ¬
nieniem pozycji badacza - A. Chwieduk) oraz opis i analizę współczesnych
zachowań rytualnych związanych z małżeństwem (M. Segalen). Trzeci odsła¬
nia zróżnicowane, bo antropologiczne i psychologiczne, podejście do muzyki
jako elementu kultury. Z jednej strony chodzi tu o społeczno-polityczną funk¬
cję muzyki — przykład etnograficznych badań nad grupami raperów we Francji
(A. Pecqueux) oraz psychologiczne uwarunkowania odbioru muzyki (J. Humięcka-Jakubowska).
W odniesieniu do kwestii budowania tożsamości społeczeństw postkomuni¬
stycznych uwagę zwróciły dwie perspektywy interpretacji: socjologiczna oraz
antropologiczna — zwłaszcza ta druga odwołała się do takich kategorii jak „ob¬
cość i marginalizacja". Z socjologicznego punktu widzenia państwa postkomuni¬
styczne Europy Środkowo-Wschodniej (rzeczywistość po 1989 r.), przechodząc
przez proces modernizacji, nie przybliżają się automatycznie do wypracowania
zarówno instytucji, jak i postaw, które wskazywałyby na jednoczesne budowa¬
nie demokracji i zawiązywanie się społeczeństwa obywatelskiego. Prof. Franco¬
is Bafoil, w referacie „Społeczeństwa obywatelskie, demokracja i modernizacja
w Europie Środkowej i Wschodniej po 1989 roku. Porównanie perspektyw antro
pologicznej i socjologicznej" wysunął tę właśnie tezę. W rozwinięciu wykorzystał
również perspektywę antropologiczną, która zwraca uwagę raczej na realia bar¬
dziej „nieformalne". W jej ramach, według F. Bafoila, łatwo zaprzeczyć prostej
więzi pomiędzy demokracją a społeczeństwem obywatelskim. Badania antropolo¬
giczne prowadzone „w małej skali" pozwalają bowiem dostrzec „drugie dno" rea¬
liów po 1989 roku — mianowicie inne typy relacji społecznych, zakorzenionych
głównie w długim trwaniu (w historii) krajów Europy Środkowo-Wschodniej.
Inne rozumienie rzeczywistości europejskiej po 1989 roku zaproponował prof.
Michał Buchowski w wykładzie „Widmo orientalizmu w Europie: od egzotycz-
Kronika
303
nego Innego do napiętnowanego Brata". Perspektywa antropologiczna, zapro
ponowana przez M . Buchowskiego, odsłania problem konstruowania „obcego"
w publicznym i intelektualnym dyskursie w tych częściach Europy, które przeję
ły globalizujący kapitalizm. M . Buchowski odwołał się do dwóch przeciwstaw
nych wyobrażeń istniejących w społecznej przestrzeni „egzotycznego obcego"
i „naznaczonego społecznie brata" jako narzędzi pozwalających wskazać na
skutki przekształceń politycznych w mentalności mieszkańców wschodniej Eu¬
ropy. Według M . Buchowskiego częścią tego procesu okazuje się przebudowy
wanie postrzegania społecznych nierówności w neoliberlanej ideologii. Stopień,
w którym różne kraje i grupy społeczne miały problem z przystosowaniem się do
wolnego rynku i demokracji, stał się także wyznacznikiem ich zaklasyfikowania
jako mniej lub bardziej pasujących do kategorii nowoczesnego Zachodu i „ucy¬
wilizowanych obywateli".
Ujęcie problematyki tożsamościowej w odniesieniu do grup mniejszych niż
narody znalazło swe odbicie w propozycji prof. Irène Bellier. W referacie „Antropologia instytucji: od mikrokosmosu do globalnego społeczeństwa" omawia
jąc wyniki badań dotyczące kultury instytucji, przeprowadzone w latach 1990
w l'Ecole Normale d'Administration oraz w Komisji Europejskiej, zapropono¬
wała pojęcie „mikrokosmosu", pozwalającego na badanie relacji między kultu¬
rą, instytucją a społeczeństwem. I . Bellier przedstawiła trzy szczególne mikrokosmosy: ONZ, ze szczególnym uwzględnieniem grup roboczych działających
w kwestii autochtonicznej, Komisję Europejską i jej relacje ze społeczeństwem
europejskim oraz l'Ecole Normale d'Administration i jej szczególną sytuację
w łonie społeczeństwa francuskiego.
Antropologia instytucji, wskazując na mechanizmy budowania tożsamości
w grupach o raczej zamkniętym charakterze, wtopionych w realia takich organi¬
zmów jak państwa-narody, odsłania także strategie budowania symboliki takich
instytucji. I właśnie ten aspekt znalazł swe omówienie w referacie „Odkrywanie
przestrzeni symbolicznej Europy", autorstwa dr Krzysztofa Kowalskiego. Histo
ria powołania flagi dla Rady Europy (1949-1955), oficjalne znaczenia nadawane
dwunastu gwiazdom, a także system nieoficjalnych sensów i interpretacji dotyczą
nie tylko natury emblematu europejskiego, ale kwestii, jakie pojawiają się w kon¬
struowaniu wspólnej europejskiej przestrzeni symbolicznej, której „porte-paro¬
le" jest funkcjonowanie Unii Europejskiej.
„Wielkie" instytucje (organizacje) i ich oddziaływanie na życie nie tylko
państw, ale i jednoczącej się Europy, można określić jako „skalę makro". W prze¬
ciwieństwie do niej istnieje też „skala mikro" — w niej funkcjonują instytucje,
których wpływ ma mniejszy, ale nie mniej intensywny wymiar. Chodzi bowiem
o zorganizowane działania dotykające społeczności choćby miejskie. W tym kon¬
tekście należałoby umieścić przykład zaproponowany przez dr Agnieszkę Chwieduk, która prowadziła badania w biurze matrymonialnym. Zarys funkcjonowania
tej instytucji (powołanej pozornie do ułatwiania znajomości ludziom samotnym,
304
Kronika
a w rezultacie nastawionej wyłącznie na zysk), stał się dla A. Chwieduk jednocze
śnie pretekstem do analizy uwarunkowań procesu badawczego, w którym znaj
duje się antropolog prowadzący długoterminowe badania. Wstępnym założeniem
jest tu konieczność zdefiniowania rzeczywistości badanej jako „obcej" oraz od
różnienie dwóch ważnych dla całego procesu „poziomów": „osobowościowego"
(antropolog jako „osoba") i poznawczego (antropolog jako „badacz").
Pojęcie instytucji posiada także inne znaczenie, które jest bliższe początkom
rozwoju dyscypliny aniżeli współczesnej antropologii instytucji — chodzi tu
o zrytualizowane zachowania, przekazywane z pokolenia na pokolenie, kształ¬
tujące charakter i funkcjonowanie danej społeczności czy społeczeństwa. Ten
właśnie aspekt stał się punktem wyjścia dla rozważań prof. Martine Segalen.
W referacie „Rytualne innowacje dotyczące współczesnego ślubu we Francji",
M . Segalen zilustrowała rozdźwięk pomiędzy zakładaniem rodziny a instytucją
małżeństwa, który ma już swą długą historię. Postawiła kilka kluczowych pytań:
w jakim celu współcześnie zawiera się związki małżeńskie? W jaki sposób odby
wają się ceremonie z tym związane? I , jeżeli przyjmie się, że sens rytuału małżeń
skiego uległ obecnie zmianie, to czy siatka analizy tak ceniona przez van Gennepa
jest wciąż operatywna? Prócz tego Autorka skupiła się na rytuałach małżeńskich,
które ulegają zanikowi i zmianie, a także odrodzeniu. Istotnym zamierzeniem ba¬
dawczym było też ujęcie małżeństwa przez pryzmat kultury konsumpcyjnej.
Ostatnim wątkiem pozostającym w kręgu badań terenowych, łączącym etno
grafię (rozumianą jako opis) z analizą jest studium muzyki francuskiego rapu.
Dr Anthony Pecqueux w referacie „Polityczne praktyki prezentowane przez rap.
Etnologia muzycznego doświadczenia francuskiego rapu" wskazuje głównie na
fakt, że raperzy są nieodłącznie autorami i interpretatorami ich własnych słów
a także, najczęściej, bohaterami opisywanych przez siebie sytuacji. W tym sensie,
kiedy raperzy mówią o ich sztuce, i stwierdzają „Rapuję do ciebie te słowa", to
w gruncie rzeczy zwracają się właśnie do słuchaczy i to z nimi usiłują stworzyć
relację — zwykle o wymiarze etycznym. Na pozór trywialne słowa tekstów niosą
jednak głębokie przesłanie społeczne i polityczne — podnoszą wagę instytucji ję¬
zyka, aby uporządkować stosunki społeczne i zamiast przemocy rozwiązać prob¬
lem „życia-razem", czyli tego, jak powinniśmy zachowywać się wobec siebie.
Badania etnograficzne nad muzyką jako elementem kultury, aktywnie j ą
kształtującym, skupiają się na podmiocie grupowym. Z założenia bowiem et
nografia dąży do opisu sytuacji, które według badacza wskazują na specyfikę
danej kultury, której badacz jest świadkiem (uczestnikiem). Jednakże takie ba¬
dania w ogóle nie koncentrują się na samym procesie przyswajania muzyki, co
jest raczej domeną muzycznej psychologii poznawczej (traktuje ona kulturę jako
punkt wyjścia, a nie cel analizy). Do tej właśnie sfery nawiązało wystąpienie
dr Justyny Humięckiej-Jakubowskiej o „Roli prymitywnej i wyuczonej organiza
cji w słuchaniu muzycznym". W refleksji o muzyce, która wykorzystuje podej¬
ście kognitywne, proponuje się odmienne spojrzenie na doświadczenie audytyw-
Kronika
305
ne. Jest ono rozumiane jako kontakt człowieka z muzyką — kompozycją, czyli
uporządkowanym następstwem wydarzeń dźwiękowych, a nie tylko z bodźcem
akustycznym. Chodzi tu zatem o kontekst podmiotowy, odnoszony do umysłu
słuchacza, niezależnie od reprezentowanej przez niego kultury.
Zaproponowany tu przegląd, z wielu względów pobieżny i skrótowy, najbar¬
dziej sugestywnych wątków referatów, wskazuje na fakt, że współczesna etno¬
logia francuska i polska pozostają w swoistym dialogu w stosunku do klasyki
naszej dyscypliny. Etnologia francuska niewątpliwie pozostaje także w „swej
własnej tradycji", by nadal być blisko ludzi. Zróżnicowane kulturowo, społecz¬
nie, grupy duże i małe to prawdziwe laboratorium etnologiczne, które nadal in¬
spiruje do wysiłku poznawczego i nowych pytań metodologicznych — kwestii
równie istotnych dla etnologów polskich.
Adam Pomieciński
Agnieszka Chwieduk
M I Ę D Z Y N A R O D O W E WARSZTATY N A U K O W E „THE SOCIAL
DIMENSIONS OF UNDERSTANDING ILLNESS A N D HEALING:
I S L A M I C SOCIETIES F R O M AFRICA TO CENTRAL ASIA",
31 M A R C A — 1 K W I E T N I A 2006
Dwudniowe, robocze spotkanie kilkunastu badaczy, prowadzących studia nad
zagadnieniami zdrowia, choroby i leczenia w społeczeństwach muzułmańskich
północnej Afryki, Bliskiego Wschodu i Azji Środkowej, zorganizowały Ildikó
Beller-Hann i Hanne Schönig w Orientwissenschaftliches Zentrum Uniwersyte
tu Martina Lutra w Halle Wittenberg. Była to pierwsza okazja do wymiany do
świadczeń i poglądów oraz prezentacji wyników badań i pomysłów badawczych
specjalistów z różnych krajów, zajmujących się tą problematyką. Organizatorki,
doceniając znaczenie interdyscyplinarnej współpracy, położyły jednak nacisk na
podejście wyznaczone przez perspektywę antropologii społecznej/kulturowej
jako tej dyscypliny, która wypracowała nowe ujęcia teoretyczno-metodologiczne, znajdujące zastosowanie w tym obszarze badań.
Wystąpienia uczestników pogrupowane były w sekcje, wyróżnione według kry¬
terium geograficznego, przy czym pierwsza sekcja, dotycząca Afryki, obejmowała
trzy referaty, druga i trzecia — tylko po jednym referacie, odnoszącym się — od
powiednio — do Półwyspu Arabskiego i Iranu, a czwarta nosiła nagłówek „Turcja
i Azja Środkowa". Oczywiście, można by dyskutować, czy nie lepiej było wydzie-
306
Kronika
lić Turcję, a Iran włączyć do Azji Środkowej (taka jest zazwyczaj praktyka), nie
mniej, był to jedynie podział roboczy. W sekcji tej znalazło się jedno wystąpienie
poświęcone Turcji oraz dwa — Azji Środkowej. Ponieważ obrady piątej sekcji,
które przypadły na drugi dzień spotkania, dotyczyły wyłącznie Azji Środkowej, w
sumie połowa wygłoszonych referatów odnosiła się do tego regionu.
W warsztacie wyraźnie dominowali antropolodzy kulturowi, ale uczestniczyło
w nim także kilka osób reprezentujących inne dyscypliny — historię medycyny,
socjologię, demografię, folklorystykę i orientalistykę. Poruszano różne tematy,
od problemów zdrowia kobiet i sposobów opieki nad matką i dzieckiem, poprzez
przekonania o „złym oku" i duchach jako przyczynach chorób, obrzędy uzdra¬
wiania duchowego i uzdrowicieli, do ogólniejszych kwestii medycyny komple¬
mentarnej i pluralizmu medycznego.
Sara Randall, demografka z University College w Londynie, w referacie
„Women's Health as a Justification for Contraceptive Use: Wolof in Senegal",
opowiedziała, w jaki sposób w społeczeństwie muzułmańskim, mimo barier
natury religijnej, praktyki zapobiegania ciąży mogą znaleźć usprawiedliwienie
dzięki odwołaniom do zdrowia kobiet oraz kosztów opieki medycznej. Badania
wykazały znaczące różnice, ekonomiczne, kulturowe i społeczne, w odniesieniu
do tych kwestii, w zależności od typu społeczności wiejskiej, małomiasteczkowej
oraz mieszkańców dużego miasta. Wystąpienie Jekateriny Rodionowej, orientalistki z uniwersytetu w Sankt Petersburgu, dotyczyło natomiast tradycyjnych
sposobów opieki nad matką i dzieckiem w Iranie i przygotowane zostało przede
wszystkim w oparciu o materiały typu folklorystycznego.
Marja Tilikainen, z Wydziału Socjologii Uniwersytetu w Helsinkach, przed¬
stawiła wyniki badań prowadzonych w północnej Somalii, w referacie zatytu¬
łowanym „Witches, Spirits and Human Worlds". Pokazała, jak islam uprawo¬
mocnia tradycyjną wiarę w złe duchy i czary jako przyczyny chorób. Wyróżniła
i omówiła poszczególne typy uzdrowicieli, których relacje ze światem duchów
postrzegane są w różny sposób. Przekonująco przedstawiła związek lokalnych
wyjaśnień chorób i nieszczęść z sytuacją wojny, konfliktów i powszechnych cier
pień. Sylvia Onder z Georgetown University w Waszyngtonie zajęła się z kolei
przekonaniami o „złym oku" (nazar) we współczesnej Turcji i sposobami radze¬
nia sobie z chorobami, które, jak wierzy się, spowodowane są jego oddziaływa¬
niem. Ukazała też, w jaki sposób te tradycyjne wierzenia uzyskują sankcję religii
muzułmańskiej. Gerda Sengers z Amsterdamu również rozważała, z punktu wi¬
dzenia antropologa, stosunek islamu do lokalnych praktyk uzdrowicielskich —
w tym wypadku ceremonii zar w Egipcie. Leczenie muzułmańskie, sprawowane
przez mężczyzn i nakierowane na egzorcyzmowanie złych duchów, przeciwsta¬
wiane jest obrzędom zar, wykonywanym przez kobiety i dla kobiet, mającym
na celu nie tyle wypędzenie, co przebłaganie dżinnów. Uzdrowiciele opierający
się na Koranie postrzegają zar jako ceremonię nieislamską, niemniej, antropolog
widzi te same podstawy obu sposobów leczenia, manifestujące się w rozpoznaniu
Kronika
307
przyczyn dolegliwości oraz zastosowaniu i w jednym i w drugim wypadku wer
setów z Koranu dla uzdrowienia. Wystąpienie Anne Regourd (z Ecole Pratique
des Hautes Etudes w Paryżu), „The Practice of Wet Cupping and the Represen
tation of Blood in the High lands of Yemen", dotyczyło natomiast jemeńskich
praktyk leczniczych, mających na celu usunięcie „złej", niepożądanej krwi. Au
torka ukazała symboliczne znaczenie krwi, zakazy dotyczące kontaktu z nią oraz
kontekst społeczny, związany z praktykowaniem upuszczania krwi wyłącznie
przez przedstawicieli jednej warstwy społecznej, uważanej za niższą.
Blok wystąpień odnoszących się do Azji Środkowej był zróżnicowany pod
względem tematycznym i zakresowym. W referacie „Pluralism of Medical Sy
stems and Health-Seeking Behaviour in Central Asia: A New Field of Research",
Annette Kriimer z Uniwersytetu Humboldta w Berlinie (Institut für Asien- und
Afrikawissenschaften, Zentralasien-Seminar), pokusiła się o prezentację i próbę
wstępnego uporządkowania pola pluralizmu medycznego we współczesnej Azji
Środkowej. Omówiła je jako nowy, interesujący obszar badawczy, na który skła¬
da się biomedycyna („w stylu sowieckim" oraz zachodnia) i złożona, wywodząca
się z wielu źródeł, medycyna komplementarna. W ramach tej ostatniej, autorka
wyróżniła lokalne „wysokie tradycje medyczne" i ich ludowe wersje, medycynę
humoralną, uzdrawianie religijne/duchowe i „ekstrasensoryczne" oraz systemy
medyczne pochodzące ze wschodniej Azji. Podkreśliła, iż dotychczasowe studia
koncentrowały się na uzdrawianiu magicznoreligijnym oraz na ekspertach od le¬
czenia, natomiast zaniedbanym, a ważnym polem badawczym jest drugi biegun
relacji „lekarz-pacjent", a więc właśnie pacjenci/klienci. W ramach tych badań
należałoby zająć się m.in. zagadnieniem medykalizacji życia codziennego, przy¬
czynami popularności medycyny komplementarnej i procesem podejmowania
decyzji dotyczących leczenia. Z kolei Habiba Fathi z Institut Français d'Etudes
sur l ' Asie Centrale w Taszkiencie, w prezentacji zatytułowanej „Traditional Cu¬
rative Practices Among Practising Muslims in Central Asia", przedstawiła wyni¬
ki badań nad praktykami leczniczymi stosowanymi przez muzułmańską ludność
tego regionu, które są związane z tradycyjną medycyną. Jej zdaniem, sposoby
leczenia praktykowane przez muzułmańskie „religijne kobiety", takie jak otinoyi albo bibi-khalife, skupiają w sobie zarówno elementy religijne, w tym sufickie, jak i magiczne, szamani styczne oraz te związane z tradycyjną, lokalną
farmakologią.
Dwa referaty odnosiły się do Kazachstanu, dobrze się wzajemnie uzupełnia¬
jąc. Pierwszy, „Kazakh Ethnomedicine and Soviet Biomedicine Under Stalin",
Pauli Michaels z Uniwersytetu w lowa (Department of History), omawiał stosun¬
ki między kazachską medycyną ludową i medycyną sowiecką za czasów Stalina.
Autorka przedstawiła wysiłki władzy skierowane na wyplenienie tradycyjnych
praktyk leczniczych i uzdrowicielskich, wkraczanie biomedycyny na ziemie Ka¬
zachów oraz charakter ówczesnej propagandy medycznej. W kolejnym wystą¬
pieniu, „Complementary Medicine in Post-Soviet Kazakhstan: Doctors and Hea-
308
Kronika
lers", Danuta Penkala-Gawęcka z Instytutu Etnologii i Antropologii Kulturowej
Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu ukazała stosunki między
lekarzami-praktykami „medycyny tradycyjnej" i uzdrowicielami bez dyplomu
lekarskiego, na tle współczesnej, niezwykle różnorodnej medycyny komplemen¬
tarnej w Kazachstanie. Położyła nacisk na postępującą profesjonalizację uzdro¬
wicieli oraz na odmienną legitymizację praktyki takich uzdrowicieli i działalno¬
ści lekarzy zajmujących się leczeniem niekonwencjonalnym. Scharakteryzowała
również politykę państwa w stosunku do medycyny komplementarnej i miejsce
różnych jej gałęzi w systemie opieki medycznej.
Dwoje badaczy z Max-Planck Institute for Social Anthropology w Halle,
Krisztina Kehl oraz Mathijs Pelkmans, zajęło się problematyką uzdrawiania du¬
chowego w Azji Środkowej. Referat „Controlling the Spirits: Women Healing
Specialists in Post-Soviet Uzbekistan", dotyczył różnych form uzdrawiania re¬
ligijnego, praktykowanych w Chorezmie. Krisztina Kehl pokazała, że „siła per¬
swazyjna" tego rodzaju leczenia opiera się w dużej mierze na autorytecie tra¬
dycji, która przetrwała, mimo prześladowań w okresie sowieckim. Natomiast
Mathijs Pelkmans, w wystąpieniu „Establishing Credibility: Secular Legacies
and New Spiritual Realities in Post-Soviet Kyrgyzstan", zastanawiał się nad za¬
gadnieniem, czy z lokalnego punktu widzenia — uzdrowiciele duchowi mają
moc leczniczą. Zwrócił uwagę na fakt, że, z jednej strony, prosi się ich o pomoc,
a z drugiej — wątpi się często w ich siłę i prezentuje jako szarlatanów. To, zda¬
niem autora, świadczy, iż przekonania o siłach duchowych uzdrowicieli nie są
stałe i w pełni zinternalizowane. Pelkmans starał się ukazać, w jaki sposób wia¬
rygodność uzdrowicieli jest konstruowana i definiowana społecznie.
Dyskusja skoncentrowała się na wielu problemach, których nie udało się
wyczerpująco omówić podczas pierwszego takiego spotkania specjalistów.
Roztrząsano m.in. kwestie współistnienia różnych „systemów", czy raczej tra¬
dycji medycznych, tworzących — w różnych układach — wraz z biomedycyną,
skomplikowaną sytuację pluralizmu medycznego. Zastanawiano się, w jaki spo¬
sób badać takie pluralistyczne układy. Wskazywano na rolę kobiet w medycynie,
w szczególności w leczeniu domowym, ale także na ich pozycję jako uzdrowi¬
cielek duchowych/religijnych oraz znaczenie jako osób decydujących często
o rodzaju pomocy medycznej dla członków rodziny. Niemniej, jak zauważono,
nie wolno, badając zagadnienie płci kulturowej w kontekście medycyny, tracić
z pola widzenia roli mężczyzny. Uczestnicy postulowali szersze podjęcie studiów
nad codziennymi praktykami leczniczymi, w środowisku rodzinnym, oraz nad
„spotkaniami" pacjenta i lekarza. Zwrócono także uwagę na walor badań
nad „potencjalnymi pacjentami", czyli osobami, które w danym czasie nie ko¬
rzystają z pomocy medycznej (czy to biomedycznej, czy niekonwencjonalnej),
nad ich motywacjami i poglądami. Część badaczy podnosiła w swoich wypowie¬
dziach konieczność łączenia studiów nad medycyną i nad religią jako dziedzin
ściśle ze sobą związanych. Mówiono o tym, że oprócz cennych badań prowadzo-
Kronika
309
nych w mikroskali, należy podejmować studia w makroskali, nad relacjami wła¬
dzy, szerszym kontekstem politycznym i społecznym. Spora część dyskusji doty¬
czyła problemów terminologicznych, na przykład konieczności sprecyzowania,
jak rozumiemy pojęcie „medycyna komplementarna". Organizatorki podsumo¬
wały spotkanie, które według ich założeń ma stanowić punkt wyjścia do dalszej,
międzynarodowej i interdyscyplinarnej współpracy w badaniach nad problema¬
tyką zdrowia, choroby i leczenia we współczesnych społeczeństwach muzuł¬
mańskich.
Danuta Penkala-Gawęcka
KONFERENCJA „OBRAZY KULTUR",
POZNAŃ, 21-22 PAŹDZIERNIKA 2005
W dniach 21-22 października 2005 roku w gościnnych salach Collegium
Historicum w Poznaniu odbyła się konferencja naukowa pod tytułem „Obrazy
kultur", nawiązująca do konferencji sprzed dwóch lat „Antropologia wobec fo¬
tografii i filmu". Zorganizowana z wielką starannością przez poznańskich etno
logów: prof. dr hab. Ryszarda Vorbricha i dr hab. Grzegorza Pełczyńskiego, pra¬
cowników Instytutu Etnologii i Antropologii Kulturowej w Poznaniu, okazała się
cennym wkładem w dyskusję nad obrazem jako źródłem do poznania człowieka
i jego świata.
Uczestnicy spotkania próbowali znaleźć odpowiedź na postawione przez or¬
ganizatorów pytania związane z pojawiającymi się coraz liczniej różnego typu
„Obrazami kultur":
Co te wizerunki mówią o rzeczywistości przedstawionej;
Jaką wartość poznawczą niosą one dla antropologii (wiedzy o człowieku jako
twórcy kultury);
W jaki sposób, w jakim celu je sporządzono;
W jaki sposób wpływają one na postrzeganie obcych kultur w globalizującym
się świecie;
W jakim stopniu uzupełniają one opis werbalny kultury;
W jakim stopniu wizualne formy kultury mogą być analizowane i opisywane
przez język werbalny?
Konferencja spotkała się z dużym zainteresowaniem środowiska naukowego,
czego dowodem jest podwojona w stosunku do poprzedniej liczba prelegentów
reprezentujących placówki naukowe całego kraju. Wśród uczestników konferen¬
cji przeważali młodzi adepci nauki — może świadczyć to o rosnącym zaintereso-
310
Kronika
waniu obrazem, tak obecnie powszechnym, jako istotnym materiałem do badań
naukowych.
W spotkaniach udział wzięli zarówno etnografowie, jak i filmoznawcy, history
cy, kulturoznawcy i filologowie. Wart podkreślenia jest fakt uczestnictwa młodych
ludzi wywodzących się spoza środowiska akademickiego — pracowników muze¬
alnych i archiwistów — świadczący o wychodzeniu nauki poza ścisłe ramy uni¬
wersytetów. Prezentacja wystąpień dokonana przez przedstawicieli tak różnych,
a przecież powiązanych ze sobą dyscyplin pozwoliła na wymianę doświadczeń,
uzmysłowiła niezwykłą różnorodność w sposobie podejścia do tego samego za¬
gadnienia badawczego.
Formuła konferencji oraz duża liczba prelegentów uniemożliwiła, co wielo¬
krotnie z żalem przyznawano, przynajmniej częściową prezentację omawianych
dzieł. Może w przyszłości pojawią się możliwości rozszerzenia formy spotkania
o pokazy filmowe, co na pewno wzbogaci wartość przekazywanych treści. Wspo¬
mniane wcześniej duże zainteresowanie konferencją wymogło na organizatorach
wyodrębnienie trzech sekcji: filmowej, fotograficznej oraz trzeciej, poświęconej
reklamie. Ułatwiło to uczestnikom możliwie w największym stopniu skupienie się
na interesujących ich zagadnieniach. Ważny podkreślenia jest sprawny przebieg
spotkań, który zawdzięczać należy dobrej organizacji poznańskich naukowców.
W dyskusji kończącej posiedzenie wielokrotnie podnoszono celowość zwoła¬
nia konferencji i potrzebę kontynuowania spotkań w kolejnych latach. Była ona
bowiem niezwykle cennym miejscem prezentacji dokonań naukowych osób zaj¬
mujących się filmem i fotografią, a z drugiej strony stworzyła możliwość integra¬
cji reprezentantów różnych dziedzin naukowych zjednoczonych badaniami nad
obrazem jako źródłem do poznania człowieka. Dostarczyła możliwości wymiany
doświadczeń, dyskusji o metodologii badań, o warsztacie naukowym.
Mimo wartościowych wystąpień i ciekawej dyskusji tak szeroko skrojony te¬
mat nie został wyczerpany. Okazało się jednak, że jest niezwykle ważny i budzi
ogromne zainteresowanie wśród humanistów i dlatego niewątpliwie wart jest
kontynuacji.
Plonem konferencji będzie wydana w najbliższym czasie książka prezentująca
wszystkie wygłoszone w ciągu tych dni referaty. Przyczyni się do jeszcze więk¬
szego zainteresowania prezentowaną tematyką i wznowienia dyskusji na spotka¬
niu w przyszłym roku, na co liczą tegoroczni prelegenci. Od kilku miesięcy do¬
stępne jest zaś wydawnictwo zawierające wystąpienia uczestników poprzedniego
spotkania, również warte uważnej lektury (Antropologia wobec fotografii i filmu,
red. G. Pełczyński, R. Yorbrich, Biblioteka Telgte, Poznań 2004).
Regina Podskarbi
Kronika
311
KONFERENCJA „PROBLEMY EKOLOGII KULTUROWEJ
W B A D A N I A C H SPOŁECZNOŚCI MIEJSKICH I PODMIEJSKICH",
CIESZYN, 19-20 PAŹDZIERNIKA 2005
19 i 20 października 2005 roku odbyła się w Cieszynie konferencja naukowa
na temat: „Problemy ekologii kulturowej w badaniach społeczności miejskich
i podmiejskich", zorganizowana przez Instytut Etnologii i Folklorystyki w Uni¬
wersytecie Śląskim, Wydział Etnologii i Nauk o Edukacji w Cieszynie oraz Ko¬
misję Studiów nad Przyszłością Górnego Śląska, Oddział PAN w Katowicach.
Jej uczestnikami byli etnologowie, socjologowie, folkloryści, kulturoznawcy
i pedagodzy reprezentujący ośrodki akademickie oraz inne placówki naukowo¬
-badawcze z całego kraju.
Zasadniczym celem tego interdyscyplinarnego spotkania było dokonanie
przeglądu problemów, jakie niesie ze sobą współczesna rzeczywistość społeczno-kulturowa, którą cechuje wysoki rozwój cywilizacji technicznej zaspo¬
kajającej wciąż rosnące potrzeby ludzi, przynosząc, obok dóbr powszechnie
aprobowanych, degradację środowiska kulturowego i społecznego. Zgodnie z za¬
mysłem organizatorów konferencja miała być próbą odpowiedzi na następujące
pytania:
— jakie są współczesne formy i przyczyny degradacji kulturowej i społecz¬
nej;
— na czym polegają formy adaptacji kulturowej jednostek, rodzin i dużych
grup społecznych do lokalnych warunków środowiskowych;
— czy można mówić o istnieniu strategii adaptacyjnych;
— na czym polegają ekologiczne uwarunkowania kulturowego rozwoju spo¬
łeczności lokalnych i regionalnych;
— jakie są mechanizmy utrzymywania się równowagi środowiskowej?
Chcąc uzyskać względną jednorodność przestrzeni badawczej świadomie za¬
wężono j ą do środowisk miejskich i podmiejskich.
Uroczystego otwarcia obrad dokonała dziekan Wydziału Etnologii i Nauk
o Edukacji, prof. UŚ dr hab. Halina Rusek, która, witając zebranych, podkreśliła,
iż konferencja zbiegła się z jubileuszem dziesięciolecia istnienia cieszyńskiego
ośrodka etnologicznego. W tematykę sesji wprowadził uczestników przewodni¬
czący Komisji Studiów nad Przyszłością Górnego Śląska PAN, Oddział w Kato¬
wicach, prof. dr hab. Władysław Jacher, mówiąc o istotnym znaczeniu czynników
społeczno-kulturowych w środowisku przyrodniczym, tworzącym ekosystem.
Referat inaugurujący zatytułowany „Adaptacja czy tworzenie ekosystemu
kulturowego?" wygłosiła prof. UŚ dr hab. Irena Bukowska-Floreńska (Instytut
Etnologii i Folklorystyki, Uniwersytet Śląski, Wydział Etnologii i Nauk o Edu-
312
Kronika
kacji w Cieszynie). Jej zdaniem zagrożenia krajobrazu kulturowego są dla ludzi
podobnie istotne, jak zagrożenia degradacji środowiska przyrodniczego. Często
bywa, że oba się łączą, zagrażając nie tylko ludzkiej egzystencji, ale i tożsamo¬
ści. Zjawiska te przedstawiła autorka na przykładzie zmian w ekosystemie i kraj¬
obrazie kulturowym Górnego Śląska w okresie ostatnich dwóch stuleci. Analizie
poddała przebieg adaptacji populacji górnośląskich w trakcie uprzemysławiania
regionu, w stabilizacji kulturowej tamtejszych społeczności industrialnych oraz
w sytuacji restrukturyzacji przemysłu. Następnym prelegentem był prof. dr hab.
Antoni Kuśka (Katedra Nauk Biologicznych, Akademia Wychowania Fizycznego
w Katowicach), który scharakteryzował „Środowiskowe, przyrodnicze i społecz¬
ne czynniki kształtujące postawy mieszkańców Jastrzębia Zdroju w ostatnim pół¬
wieczu". Z kolei doc. dr hab. Iwona Kabzińska, prof. U M K i Instytut Archeologii
i Etnologii PAN w Warszawie, w swym wystąpieniu „Życie miejskie w hałasie",
poświęciła uwagę destrukcyjnemu wpływowi miejskiego hałasu na środowisko
życia człowieka. Podając przykłady — jak to nazwała — „przestrzeni zaśmie¬
conych przez hałas", przedstawiła społeczne formy „walki o ciszę" rozwijają¬
ce się obecnie na terenie Warszawy. Rozpatrując relacje zachodzące pomiędzy
ciszą a hałasem w wymiarze kulturowym, zauważyła potrzebę podjęcia w tym
względzie szeroko zakrojonych badań o charakterze etnologicznym. Dr Jan Kajfosz (Instytut Etnologii i Folklorystyki, Uniwersytet Śląski, Wydział Etnologii
i Nauk o Edukacji w Cieszynie) przedstawił referat „O przemianach przestrze¬
ni publicznej". W jego ujęciu przestrzeń ta, jako miejsce komunikacji, posiada
charakter dyskursywny, tzn. jest przez dyskurs determinowana i tworzona, stając
się w konsekwencji obszarem swoiście ludzkiej kreatywności i aktywności. Mgr
Grzegorz Błachut (doktorant w Katedrze Etnologii i Antropologii Kulturowej,
Instytut Etnologii i Folklorystyki w Cieszynie) w referacie „Akty symboliczne
w przestrzeni zdewaluowanej. Przykład urban exploration i graffiti" skupił się
nad zdegradowanymi postprzemysłowymi obszarami miejskimi które, choć po¬
zbawione wartości wymiernych, tylko na pozór są „bezwartościowe". Za sprawą
spontanicznych działań społecznych i kulturalnych uzyskują one bowiem niejed¬
nokrotnie wartości nowe — symboliczne. Autorem kolejnego referatu „«Złota
klatka». Współczesna przestrzeń zabawy i konsumpcji" był prof. dr hab. Ryszard
Kantor (Instytut Etnologii i Folklorystyki Uniwersytet Śląski, Wydział Etnolo¬
gii i Nauk o Edukacji w Cieszynie), który poddał wnikliwej analizie cechy spo¬
łeczeństwa konsumpcyjnego, jak i sam proces masowej konsumpcji. Rozwinął
myśl, że w zjawisku powszechnego konsumowania wszelakich dóbr immanentnie tkwi czynnik ludyczny. Dwa następne referaty wygłosiły dr Renata Hołda
(Instytut Etnologii i Folklorystyki, Uniwersytet Śląski, Wydział Etnologii i Nauk
o Edukacji w Cieszynie) oraz dr Edyta Korepta (Katedra Edukacji Kulturalnej,
Uniwersytet Śląski, Wydział Etnologii i Nauk o Edukacji w Cieszynie). Pierw¬
sza w wystąpieniu „«Szklane domy» — o pewnym koncepcie literackim i jego
Kronika
313
realizacji", zajęła się motywem „szklanych domów" pojawiającym się w Przed¬
wiośniu Stefana Żeromskiego i ukazała zbieżności rysujące się pomiędzy litera¬
cką wizją a próbą jej propagandowej realizacji na przykładzie budowy Nowej
Huty. Druga przedstawiła referat „Człowiek a przyroda w literaturze", w którym
na wybranych przykładach prozy X X wieku scharakteryzowała kształtowanie się
światopoglądu ekologicznego. Obrady w tym dniu zakończyła dr Dorota Świtała-Trybek, wykazując w swym referacie „«Hobbyści to ludzie szczęśliwi».
O wybranych formach spędzania czasu wolnego w środowisku miejskim", że
aktywność hobbystyczna stanowi ważny czynnik adaptacji kulturowej górno¬
śląskich społeczności przemysłowych do specyficznych uwarunkowań społeczno-środowiskowych.
Drugi dzień konferencji zainicjował referat prof. dr hab. Władysława Jachera
(Instytut Socjologii, Uniwersytet Śląski w Katowicach) „Integracja i adaptacja
kulturowa w społecznościach pogranicza na przykładzie Śląska Opolskiego".
W oparciu o materiał faktograficzny omówione w nim zostały wieloaspektowe
procesy i zjawiska zmierzające do wytworzenia się jednolitej społeczności na
terenach zamieszkiwanych przez zróżnicowane grupy ludności. Charakteryzując
różnorakie czynniki adaptacji, stwierdzono, iż czynnikiem zasadniczym jest kul¬
tura. Analizie poddano główne stanowiska metodologiczne, starające się uchwy¬
cić istotę procesów adaptacyjnych. W kolejnym referacie „Styl ekologiczny jako
element konstruowania tożsamości lokalnej" dr Agnieszka Chwieduk (Instytut
Etnologii i Antropologii Kulturowej, Uniwersytet im. A. Mickiewicza w Pozna¬
niu) skoncentrowała się na procesie budowania wspólnoty, dla której czynnikiem
konstytutywnym jest myślenie proekologiczne. Natomiast dr Grzegorz Odoj (In¬
stytut Etnologii i Folklorystyki, Uniwersytet Śląski, Wydział Etnologii i Nauk
o Edukacji w Cieszynie) poświęcił swoje wystąpienie „Swój i obcy w przestrze¬
ni małomiasteczkowej Sławkowa", analizie społecznych i kulturowych konse¬
kwencji utrwalonego w świadomości społecznej antagonizmu pokrywającego się
z urbanizacyjnym podziałem miejskiej przestrzeni. Problemem „Erozji lokalnej
tożsamości społeczno-kulturalnej mieszkańców Będzina po holokauście" zajął
się mgr Jacek Malikowski (Politechnika Częstochowska). Stwierdził, że jedną
z największych blokad wspólnoty kulturowej Będzina, dostarczającej materiału
dla studiów nad tożsamością, jest atrofia więzi lokalnych, atomizacja społeczno-kulturowa i słabnąca identyfikacja ze społecznością. Z kolei referat dr Ireny
Kotowicz-Borowy „Rola mieszczucha w degradacji krajobrazu kulturowego tra¬
dycyjnej wsi", dotyczył negatywnego wpływu miejskiej cywilizacji technicznej
na rzeczywistość kulturową obszarów wiejskich. Następnym prelegentem był
mgr Tomasz Osiecki (Instytut Etnologii i Folklorystyki, Uniwersytet Śląski, Wy¬
dział Etnologii i Nauk o Edukacji w Cieszynie), starający się w swoim wystąpie¬
niu uzasadnić tezę, że fundamentalizm jest formą adaptacji kulturowej do nowej
sytuacji społecznej, natomiast dr Piotr Gorczyca (Śląska Akademia Medyczna
314
Kronika
w Katowicach i Rokitnicy) zanalizował „Czynniki demograficzne u chorych
psychicznie leczonych stacjonarnie". W oparciu o wyniki badań w mieście Tar¬
nowskie Góry zauważył on, że do głównych czynników socjogenetycznych cho¬
rób psychicznych należą niesprzyjające warunki środowiskowe i niekorzystny
typ zabudowań. Zagadnienie „Tradycyjne wierzenia we współczesnej cywilizacji
technicznej" przedstawiła mgr Sylwia Żwak (Instytut Etnologii i Folklorystyki,
Uniwersytet Śląski, Wydział Etnologii i Nauk o Edukacji w Cieszynie), która
stwierdziła, że współczesna cywilizacja w swojej technicyzacji i naukowości
w wielu przypadkach znalazła miejsce dla dawnych wierzeń, które dostosowu¬
jąc się do zwiększającej się wiedzy o otaczającej rzeczywistości zmieniają je¬
dynie swoją formę. Sesję zakończyło wystąpienie mgr Grzegorza Studnickiego
(Instytut Etnologii i Folklorystyki, Uniwersytet Śląski, Wydział Etnologii i Nauk
o Edukacji w Cieszynie), który zaprezentował działające w Czeskim Cieszynie
stowarzyszenie OS LIBERTE, skupiające przedstawicieli subkultur młodzieżo¬
wych oraz środowisk kontestujących. Zdaniem referenta niebagatelny wpływ na
charakter działalności stowarzyszenia ma specyfika przestrzeni miejskiej, działa¬
jące w jej obrębie instytucje, a także obecność granicy państwowej.
Podsumowania obrad i dyskusji dokonała dyrektor Instytutu Etnologii i Folk¬
lorystyki, prof. UŚ dr hab. Irena Bukowska-Floreńska, wskazując między innymi
na wartościowe wyniki tego spotkania naukowego, głównie dzięki bezpośrednie¬
mu kontaktowi osób zainteresowanych różnymi aspektami ekologii kulturowej.
Prof. Bukowska-Floreńska podkreśliła, że konfrontacja odmiennych stanowisk
jest ze wszech miar korzystna dla lepszego prowadzenia dalszych badań empi¬
rycznych i dociekań teoretycznych nad tym ważnym zagadnieniem.
Wydaje się, iż konferencja spełniła pokładane w niej nadzieje. Pozwoliła uka¬
zać nowe koncepcje badawcze, a także obecny stan badań nad miejscem czło¬
wieka w ekosystemie i procesem adaptacji do środowiska przyrodniczego i kul¬
turowego. Należy sądzić, że dyskusja zapoczątkowana na tej sesji będzie swoistą
diagnozą i punktem wyjścia do dalszych analiz pożytecznych zarówno dla nauki,
jak i potrzeb praktycznych.
Referaty uczestników konferencji zostaną opublikowane w „Studiach Etnologicznych i Antropologicznych" (tom 9), wydawanych przez Uniwersytet Śląski.
Grzegorz Odoj
Kronika
315
POLACY W TEKSASIE. WYSTAWA W SAN ANTONIO
1
Dla uzupełnienia publikowanego w poprzednim tomie rocznicowego tekstu
0 polskich osadnikach w Teksasie przesyłam garść refleksji na temat interesują
cej wystawy prezentującej historię osadnictwa tego stanu, uwzględniającej także
1 naszych rodaków.
Teksas zaczął się szybko zaludniać w połowie X I X wieku, kiedy to oderwał
się od Meksyku, przybyszami z różnych krajów Europy. Wielokulturowa ludność
tego kraju usiłuje się dziś zespolić w jednolite społeczeństwo, w poczuciu dumy
z przynależności do Tejanos — tak się dziś często określa mieszkańców stanu,
przywołując dawną, niegdyś pogardzaną nazwę meksykańską. Służy tym proce
som m.in. ogromna wystawa, urządzona w San Antonio w budynku zbudowa
nym na światową wystawę w 1968 roku. Obecnie mieści się tu Instytut Kultury
Teksasu, nastawiony zarówno na dokumentowanie historii stanu, jak też inten¬
sywną edukację młodzieży i dorosłych w kierunku kreowania poczucia jedności,
patriotyzmu lokalnego. Wystawa nosi tytuł „Texans One and A l l " (Teksańczycy
— jeden i wszyscy).
Ma ona dowodzić jedności w różnorodności obywateli stanu. Wystawa po¬
święcona jest wkładowi poszczególnych narodów, tak europejskich, jak też tu¬
bylczych, w budowę kraju. Na jej wstępie przyjęto zaskakującą formę prezentacji
narodów, przez prezentację flag. Ale nie są to flagi współczesne, gdyż w scena¬
riuszu ekspozycji odniesiono się do czasów historycznych, tych, w których owe
narody licznie do Teksasu emigrowały. I tak nie ma tu flagi niemieckiej, choć
Niemcy w Teksasie są jedną z najliczniejszych grup. Bowiem Niemcy, jako kraj,
powstały dopiero w 1871 roku. Są tu więc flagi Hesji, Saksonii i Meklembur¬
gii — tych krajów niemieckich, z których wówczas rekrutowała się emigracja.
W przypadku Włoch, które również jako zjednoczone państwo powstało późno,
posłużono się włoską banderą, jako symbolem morskiej wędrówki przybyszy
z Półwyspu Apenińskiego. Podobne wybiegi zastosowano i w innych przypad
kach. Nie ma tu naszej flagi, a Polaków reprezentuje flaga rodziny carskiej, ale ze
współczesnym naszym godłem — orłem. Odpowiednie objaśnienie mówi, że jest
to nawiązanie do ówczesnej podległości Rosji, z zaakcentowaniem autonomii,
jaką miało Królestwo Polskie.
Po pierwszej prezentacji tych flag w 1968 roku niektóre państwa oprotestowały
taki sposób potraktowania historii, słały wyjaśnienia, na przykład Chiny Ludowe
2
1
Wizyty w muzeach amerykańskich miały miejsce w czasie realizacji programu studyjnego pobytu
w USA w kwietniu 2002 roku w ramach International Visitor Program, finansowanego przez Depar
tament Stanu USA. Moim pilotem w czasie pobytu w USA był Nick Korzistka, któremu serdecznie
dziękuję za wszelką pomoc.
Anna Gomóła, Anna Musialik, Jubileusz w Pannie Marii, „Lud", t. 89: 2005, s. 367-369.
2
Kronika
316
Fot. 1. Ekspozycja polska w San Antonio, Teksas.
nie godziły się na flagę Cesarstwa Chin, jaka obowiązywała w X I X wieku. Rosja
(ZSRR) domagała się swej flagi, ale przekonano jej przedstawiciela, że Rosjanie
nie brali udziału w tej emigracji, a brali w niej udział właśnie Polacy, choć pod¬
dani Rosji. Ostatecznie jednak, dokonując pewnych korekt, zażegnano pretensje
dyplomatyczne, ale i tak obecna prezentacja daje wiele do myślenia, zwłaszcza
przybyszom ze Starego Kontynentu. Ponieważ aranżacja wystawy ulegała kilka¬
krotnym zmianom, przewiduje się zwiększenie liczby flag, wziąwszy pod uwagę
znaczenie późniejszych emigracji dla kształtowania się oblicza stanu. I tak czyni
się przygotowania do prezentacji m.in. Rosjan, Cyganów/Romów, rozważa się
także sposób zaakcentowania w tej części ekspozycji Serbów Łużyckich, którzy
od początku są na ekspozycji prezentowani.
Motto wystawy, które przedstawia 16 głównych grup narodowych czy etnicz
nych, brzmi: „Społeczeństwo Texasu składa się z setki narodów, od Afganów do
Zambijczyków, od tubylców do urodzonych gdzie indziej, od nieznanego pocho¬
dzenia, po tych, którzy wyłonili się z morza. Ale wszyscy oni są Teksańczykami
— one and all".
Na wystawie obszernie ukazany jest wątek historii ludności tubylczej. Dla
Europejczyka szczególnie jednak interesujące są takie aspekty tworzącego się
społeczeństwa Teksasu, o których się wie nic lub mało. I tak np. sporo miejsca
poświęca się na ekspozycji bardzo tu widocznym niegdyś grupom kowboi czar-
Kronika
317
nych i (sic!) czeskich (kto pamięta czeski western Lemoniadowy Joe?). Czesi
bowiem stanowią w Teksasie jedną z liczniejszych społeczności.
Ale, co mówi wystawa o Polakach, pionierach Teksasu? Wprowadzeniem do
polskiej części jest informacja o tym, iż Polska jako kiedyś potężny kraj utraciła
niezależność w końcu X V I I I wieku, a pierwszymi emigrantami z Polski na tej
ziemi byli żołnierze służący w armii Napoleona, potem — powstańcy listopa¬
dowi. Właściwa kolonizacja Teksasu Polakami nastąpiła jednak później. I to tej
emigracji poświęcona jest zasadnicza część ekspozycji polskiej. Zapoczątkowała
je grupa Polaków ze Śląska, którą do Teksasu przywiódł proboszcz Leopold Moczygemba. Skrzyknął on swoich 100 parafian i w grudniu 1854 roku dotarli do
Teksasu. Tam, w dniu Wigilii, założyli parafię Panna Maria, która stała się pierw¬
szą osadą polską na tej ziemi. W ciągu następnych lat kilkaset kolejnych rodzin
dotarło do Teksasu, tworząc następne osady: Częstochowa, Kościuszko, Polonia
i inne, już mniej polsko brzmiące.
Polacy byli jeszcze do niedawna jedną z najbardziej izolowanych, żyjących
w odosobnieniu i tradycyjnych grup. Większość z nich żyła też do późnych lat
X X w. w wiejskich osadach i na farmach. Dlatego też nie wytworzyli znaczących
w polityce i gospodarce grup, aczkolwiek wystawa prezentuje spore grono osób
polskiego pochodzenia, których udział w życiu politycznym, gospodarczym czy
naukowym dał się zauważyć.
Twórcy wystawy wydobyli z dokumentów historycznych nazwiska Polaków,
które prezentują na odpowiedniej tablicy. Są tam m. in. napoleoński artylerzysta
— Constantin Malczewski, który w późniejszym wieku został generałem armii
meksykańskiej, kapitan Joseph Aleksander Czeczeryn, walczący z rewolucją
meksykańską w 1821 roku, major Michael Debricki (pewnie Dębicki?), ofice¬
rowie artylerii Adolf Petrussewicz i John Kornicky i weteran wojen z Meksy¬
kiem — Feliks Wardziński. Lista tych pierwszych bohaterów Ameryki polskiego
pochodzenia jest znacznie dłuższa. Również i wśród współczesnych obywateli
Teksasu polskie nazwiska daje się słyszeć w kontekście nauki i polityki, a do pol¬
skich korzeni przyznaje się, wedle umieszczonej na wystawie informacji, około
250.000 Teksańczyków.
Mocnymi akcentami wystawy są narzędzia rolnicze, które osadnicy bądź to
przywieźli z sobą, bądź to na miejscu wykonali na wzór używanych w ojczyźnie.
Wystawie patronują dwa wielkie obrazy — obraz Matki Bożej Częstochowskiej
i wielka fotografia Papieża-Polaka. Polskim akcentem wyróżniono też niedaw¬
no wydany katalog zmodernizowanej wystawy, umieszczając na stronie tytuło¬
wej wielkie zdjęcie z około 1910 roku przedstawiające rodzinę Johna Dugosha
w trakcie wyrobu melasy w miejscowości Bandera .
Adam Bartosz
3
3
John L. Davis, Texans One and All, Institute of Texan Culture, San Antonio 1998.
318
Kronika
„SZKLANE OZDOBY CHOINKOWE". WYSTAWA W M U Z E U M
ETNOGRAFICZNYM, KRAKÓW, GRUDZIEŃ 2005 — L U T Y 2006
Szklane bańki, bombki, kugle..., tak nazywane w różnych regionach Polski, na
stałe weszły już do zestawu ozdób choinkowych i niezależnie od naszych upodo¬
bań trudno byłoby obecnie wyobrazić sobie bez nich choinkę.
Wystawa „Szklane ozdoby choinkowe", prezentowana w Muzeum Etnogra¬
ficznym w Krakowie, przedstawiła historię wytwórczości szklanych ozdób cho¬
inkowych w Europie oraz dała przegląd współczesnego ich wzornictwa i naj¬
nowszych technik zdobniczych, na przykładzie produkcji krakowskiej wytwórni
baniek „M. Geyer".
Początki tej wytwórczości mogły zostać zaprezentowane dzięki bańkom wy¬
pożyczonym z kolekcji Janusza Oleszkiewicza i innych osób prywatnych oraz
unikatowym archiwalnym fotografiom udostępnionym przez Museum fur Glas¬
kunst w Lauschy i Stfedoćeske Muzeum w Roztokach k. Pragi.
Najwcześniejsze przekazy historyczne mówią o bożonarodzeniowych drzew¬
kach ubieranych jabłkami, orzechami, ciasteczkami, opłatkami, papierowymi
kwiatami i wstążkami. Jednak dopiero w X I X wieku, gdy w Europie upowszech¬
niła się tradycja ubierania choinki, znacznie wzrosła także popularność różnorod¬
nych ozdób choinkowych. Bogato ozdobione choinki podnosiły bowiem status
społeczny rodziny. Na nowe zapotrzebowanie szybko odpowiedział rozwijający
się bardzo prężnie w połowie X I X wieku niemiecki przemysł zabawkarski, wpro¬
wadzając na rynek nowe wzornictwo tanich sztucznych ozdób choinkowych. Na¬
turalne owoce i słodycze zastępowano ich imitacją. Licznie produkowano ozdo¬
by z masy papierowej, waty, drutu czy cyny. Jednak spośród sztucznych ozdób
choinkowych do najpopularniejszych należą, do dnia dzisiejszego, ozdoby szkla¬
ne, popularnie nazywane w Małopolsce bańkami (dlatego też takiego określenia
będę dalej używać). Będąc z początku tylko dodatkiem do innych ozdób choin¬
kowych, z czasem zyskały ogromną popularność ze względu na swój efektowny
wygląd dodający choince kolorowego blasku.
Za kolebkę ich wytwórczości uchodzi Lauscha oraz sąsiednie miejscowości
położone na terenie Turyngii w Niemczech. Na początku lat 30. X I X wieku wy¬
twórczość ta rozwinęła się jako uboczna produkcja w tamtejszych hutach szkła.
Z czasem wzrost popularności szklanych ozdób choinkowych spowodował wy¬
dzielenie tej kategorii jako osobnej dziedziny produkcji. Poza hutami szkła, duża
część kulistych baniek produkowana była przez warsztaty chałupnicze. Przemysł
domowy zapewniał utrzymanie wielu rodzinom jeszcze w latach 30. X X wieku.
Pierwsze szklane ozdoby choinkowe były głównie kształtu kulistego, stąd ich
niemiecka nazwa kugel, czyli kula. Wykonane z grubego, ciężkiego szkła we¬
wnątrz posrebrzonego, miały bardzo duże otwory zamykane korkami lub dekora-
Fot. 2. Spotkanie przy opłatku wigilijnym członków Krakowskiego Oddziału PTL, występ
Zespołu Muzyki Dawnej „Canticum Novum". Fot. Grażyna Pyla
320
Kronika
cyjnymi mosiężnymi kapslami. Dopiero w latach 70. X I X wieku wprowadzenie
nowej technologii szkła dmuchanego przy użyciu palnika gazowego z dającym
się regulować płomieniem umożliwiło wydmuchiwanie lżejszych baniek z cien
kiego szkła. Rozwinięcie tych możliwości technicznych nie tylko zwiększyło
produkcję, ale także wprowadziło różnorodność wzornictwa. Produkowano więc
formowane w matrycach nie tylko szyszki, żołędzie, kasztany, winogrona, jabłka,
gruszki, pomarańcze, orzechy, ale także serca, dzwonki, domki, trąbki, zwierzęta
i ptaszki z ogonkami z włókna szklanego, samochody, wazy, koszyczki itp.
Na wystawie pokazany został (na przykładzie współczesnego wzoru) proces
powstawania bańki formowej od projektu rysunkowego poprzez formowanie jej
w matrycy aż do zdobienia. Proces ten prawie nie uległ zmianie przez ponad sto lat.
Jednym ze sposobów zdobienia baniek było użycie gipsowego tłoka, który
wciskany w rozgrzaną szklaną bańkę dawał wklęśnięcie zwane „reflektorem".
W taki sposób zdobiono również tradycyjne szpice zakładane na wierzchołek
choinki. Do popularnych technik zdobniczych należało także malowanie, posy¬
pywanie brokatem lub drobnymi szklanymi koralikami zwanymi „rosą wenecką",
owijanie bańki siateczką z drutu lub też łączenie z innymi materiałami. Już na po¬
czątku X X wieku publikowane były pierwsze katalogi z nowym asortymentem
ozdób choinkowych.
Fot. 3. Spotkanie przy opłatku wigilijnym członków Krakowskiego Oddziału PTL.
Fot. Grażyna Pyla
Kronika
321
Inną odmianę szklanych ozdób choinkowych wytwarzano w okolicach miej¬
scowości Jablonec nad Nisą w północnych Czechach. Od połowy X I X wieku do
dnia dzisiejszego produkowane są tam koraliki ze szkła dmuchanego, używane
głównie do produkcji biżuterii. Ozdoby choinkowe w postaci szklanych korali¬
ków nanizanych na drut zawsze stanowiły tam uboczną gałąź produkcji. W ob¬
szernym asortymencie tego typu ozdób choinkowych przeważają takie wzory, jak
gwiazdki, koszyczki, żyrandole, pajączki, instrumenty muzyczne, a także rowery,
samochody, statki, samoloty itp.
W Polsce zaś pierwsze, nieliczne jeszcze wytwórnie szklanych ozdób choin
kowych, powstawały co prawda już w latach 30. X X wieku, ale dopiero od lat 70.
X X wieku rozpoczyna się ich największy rozkwit.
Na przestrzeni lat obserwujemy zmiany w sposobie dekorowania choinek.
Koniec X I X wieku to w Europie okres największego rozkwitu bogato ozdabia¬
nych dużych drzewek stawianych na podłodze, które zastąpiły wcześniejsze małe
choinki ustawiane na stole. Zamożne rodziny konkurowały ze sobą w posiadaniu
jak największej choinki. Nawet rodziny mniej zamożne dekorowały je z nadmier¬
nym przepychem. Można powiedzieć, że w okresie tym zawieszano na choince
wszystko, co było możliwe do zawieszenia.
Obowiązujące nurty w sztuce także wpływały na wzornictwo ozdób choin¬
kowych. Po okresie wiktoriańskiego przepychu w ozdabianiu choinek, okres Art
Nouveau przyniósł modę na tzw. „srebrną choinkę" dekorowaną wyłącznie srebr¬
nymi i białymi ozdobami. W latach 30. X X wieku w zdobnictwie choinek nastą¬
pił znów powrót do stylistyki okresu wiktoriańskiego z dużymi bogato „ubra¬
nymi" choinkami. Moda ta trwała do wybuchu I I wojny światowej i powróciła
dopiero w latach 70. X X wieku. Wytwórnie ozdób choinkowych prześcigały się
w produkcji coraz bardziej fantazyjnych dekoracji, chociaż niektóre z nich spe¬
cjalizowały się nadal w reprodukcjach dawnych szklanych ozdób choinkowych.
W latach 90. X X wieku popularne stało się na świecie tematyczne wzornictwo
baniek, co wpłynęło nawet na nadawanie nazw choinkom.
Choinka ustawiona na wystawie „ubrana" została przez wytwórnię „M. Ge¬
yer" według najnowszej mody obowiązującej obecnie we wzornictwie ozdób
choinkowych, czyli szklanymi bańkami imitującymi porcelanę. Moda w tym za¬
kresie podlega ciągłym zmianom, toteż trudno przewidzieć, co we wzornictwie
ozdób choinkowych przyniosą następne lata.
Popularne szklane bańki to jednak nie tylko ozdoby choinkowe, chociaż
z nimi kojarzą nam się najczęściej. Zawieszone na stojaku coraz częściej sta¬
nowią całoroczną dekorację wnętrza mieszkalnego. Z namalowanym widokiem
miasta są pamiątką z podróży, z umieszczoną okolicznościową dedykacją są pre¬
zentem, a z logo instytucji bywają jej wizytówką. Bańki oraz sznury koralików
ze szkła dmuchanego wykorzystywane były także od dawna do dekoracji wielu
rekwizytów obrzędowych oraz stanowiły element zdobniczy stroju ludowego.
Wystawa prezentowała również te aspekty ich zastosowania.
322
Kronika
W trakcie trwania wystawy, 18 stycznia 2006 roku, odbyło się spotkanie przy
opłatku wigilijnym Kolędy nadszedł czas..., dla członków Krakowskiego Od
działu PTL. W czasie spotkania Grażyna Pyla, autorka wystawy, przedstawiała
historię wytwórczości szklanych ozdób choinkowych w Europie, a Małgorzata
Oleszkiewicz historię kolęd i pastorałek. Spotkanie uświetnił występ Zespołu
Muzyki Dawnej „Canticum Novum" pod dyrekcją Elżbiety Ptak, wykonującego
najstarsze kolędy i pastorałki.
Grażyna Pyla
M U Z E U M MIEJSKIE „SZTYGARKA" W DĄBROWIE GÓRNICZEJ.
ETNOGRAFIA L O K A L N A
Muzeum Miejskie „Sztygarka" w Dąbrowie Górniczej jest placówką bardzo
młodą. Jako pełnoprawne Muzeum zaistniało w roku 1997, kiedy to przydzielono
mu budynek, odpowiedni statut i utworzono w nim kilka działów tematycznych.
Natomiast same tradycje muzealne Dąbrowy Górniczej sięgają roku 1889, kiedy
to w Szkole Górniczej „Sztygarka" założono pierwszą kolekcję mineralogiczną.
W 1912 roku powstało w Dąbrowie Górniczej Muzeum Geologiczne im. Zyg
munta Glogera. W późniejszym czasie przeróżne czynniki, zarówno społeczne,
jak i polityczne, doprowadzały do licznych przemian i perturbacji w funkcjo¬
nowaniu samej jednostki. Również i na tę instytucję niekorzystnie wpłynęły
czasy wojen, kiedy zgromadzone zbiory rozkradziono, bądź nieświadomie do¬
prowadzano do ich zniszczenia. Często dochodziło do zawieszania działalności
muzealnej, a same zbiory wędrowały z jednego miejsca w drugie. Reasumując,
instytucja muzeum nie jest Dąbrowie Górniczej obca, poczynając od zaczątków
zbiorów surowców mineralogicznych, skał i skamieniałości, poprzez liczne per¬
turbacje do roku 1986, kiedy to przeznaczono jeden z pawilonów (tzw. Pawilon I)
na Ośrodek Muzealno-Dydaktyczny, do roku 1997, kiedy wreszcie nadano Mu¬
zeum pełen status i przywileje.
W Muzeum do dnia dzisiejszego wyodrębniono następujące działy tematyczne:
historyczny, archeologiczny, etnograficzno-podróżniczy, graficzno-wydawniczy
oraz dział skupiający swe działania na pozyskiwaniu zbiorów bibliotecznych.
Na etnografię lokalną położono nacisk stosunkowo niedawno, bo pod koniec
roku 2005. Niemniej, odkąd powstał w Muzeum dział etnograficzno-podróżni
czy (2003 rok), był w nim zatrudniony pracownik mający za zadanie zajmować
się etnografią lokalną. Pod pojęciem etnografii lokalnej rozumiem tutaj całość
kulturową, obejmującą Zagłębie Dąbrowskie, to jest ziemię pomiędzy zbiegiem
rzek Białej Przemszy i Brynicy od strony południowej, Wyżyną Śląską na zacho-
Kronika
323
Fot. 1. Fotografia ilustrująca wnętrze zrekonstruowanej izby.
dzie, na wschodzie natomiast granicę stanowi Jura Krakowsko-Częstochowska.
Sama nazwa „Zagłębie Dąbrowskie" powstała w 1 połowie X I X wieku dla nowo
kształtującego się przemysłowego rejonu górniczo-hutniczego, w odróżnieniu
od ośrodków umiejscowionych na Śląsku.
W Muzeum Miejskim „Sztygarka" nie istnieje, jak do tej pory, tak często spo
tykany w innych Muzeach podział w ramach etnografii na działy kultury: ma¬
terialnej, społecznej i duchowej. Wszystkimi tymi aspektami zajmuje się jedna
osoba.
Największym brakiem, odczuwalnym przez badacza zajmującego się etno¬
grafią Zagłębia Dąbrowskiego, jest niedostateczna baza bibliograficzna. Czytając
publikacje historyczne na jego temat, zwracamy uwagę na fakt, że jak na tak
stosunkowo niewielki obszar przechodził on wiele zmian. Dodatkowo wpływy
kultur: Małopolski, Mazowsza, a przede wszystkim Śląska rzutowały w pewnym
sensie na niemożność określenia tożsamości kulturowej mieszkańców Zagłębia
Dąbrowskiego. Pojawił się problem znany z wielu regionów — Czy jesteśmy
sami? Czy należymy do kogoś? Dodatkowo rozwój tzw. kultury górniczej od
cisnął na Zagłębiu wyraźne piętno. Widoczne było pewne zdominowanie pod
względem kulturowym ludności z terenów Zagłębia Dąbrowskiego przez Śląza¬
ków. Niemniej nie należy łączyć kulturowo Zagłębia Dąbrowskiego ze Śląskiem,
ani z żadnym innym terenem sąsiadującym, należy go traktować jako obszar in¬
tegralny.
Kronika
324
Jeśli chodzi o badania etnograficzne tego terenu sprawa nie jest prosta. Jedy¬
nymi ośrodkami typu muzealnego na naszym terenie są Muzeum Zagłębia w Bę¬
dzinie, Muzeum w Sosnowcu oraz Muzeum Miejskie „Sztygarka" w Dąbrowie
Górniczej. Owszem, mamy dostęp do innych pobliskich muzeów (np. Muzeum
Śląskiego w Katowicach czy Muzeum Górnośląskiego w Bytomiu), niemniej te
ośrodki nastawione są, siłą rzeczy, na badanie terenu Śląska.
Jedne z pierwszych etnograficznych badań terenowych w Zagłębiu Dąbrow¬
skim miały miejsce w latach 1960 i 1972. Przeprowadziło je Muzeum Górnoślą¬
skie w Bytomiu. W roku 1960 badano mieszkańców Strzemieszyc Małych, Tucznawy i Błędowa, a tematyka dotyczyła ogólnych wiadomości o wsi, zagadnień
demograficznych, warunków gospodarczych, społecznych, kulturalnych i poli¬
tycznych, zwyczajów i obrzędów rodzinnych, pieśni i zwyczajów dorocznych,
budownictwa, rolnictwa oraz twórczości ludowej. Badania te jednakże przepro¬
wadzono dość wybiórczo i udało się w ich wyniku uzyskać ok. 20 pełnych wy¬
wiadów.
Kolejne miały miejsce w 1972 roku i kontynuowano je w miejscowościach
Łosień i Strzemieszyce Małe. Ich charakter wskazywał bardziej na wstępną pene¬
trację terenową niż na w pełni poprawnie merytorycznie przeprowadzone bada¬
nia. Celem było uzyskanie informacji natury ogólnej, raczej nie skupiono się na
pojedynczych zagadnieniach, nie stanowiły też kontynuacji badań z roku 1960.
Na następne badania terenowe trzeba było poczekać ponad 30 lat.
W roku 2004 Muzeum Zagłębia w Będzinie wraz z Uniwersytetem Śląskim
rozpoczęło dwusezonowe badania w miejscowościach Będzin i Sosnowiec. Te¬
matykę badań stanowiły obrzędy doroczne i rodzinne; podjęto też próbę okre
ślenia grupy etnograficznej (zagłębiowska?) z pogranicza małopolsko-śląskiego.
Badania mają być kontynuowane także w tym roku.
Jeśli chodzi o publikacje merytoryczne poświęcone Zagłębiu Dąbrowskie¬
mu, także na pierwszy rzut oka widać w nich ogromne braki. Do najważniej¬
szych zaliczamy dzieło Stanisława Ciszewskiego, który badał społeczeństwo
m.in. z okolic Krążka i Tłukiewki . Ponadto w tym samym czasie Michał Federowski zajął się okolicami Żarek, Siewierza i Pilicy . Oba te opracowania są
bardzo pożyteczne, ale też dość wiekowe, w X I X wieku spojrzenie na prob¬
lematykę etnograficzną było zgoła inne, co też sprawia, że dzisiejszym bada¬
czom terenu Zagłębia Dąbrowskiego informacje zawarte w nich nie wydają się
wystarczające. Kolejną publikacją, której nie należy pominąć, stanowi Kiele¬
ckie Oskara Kolberga . Jakkolwiek cenionym i niepowtarzalnym badaczem był
1
2
3
1
Stanisław Ciszewski, Lud rolniczo—górniczy z okolic Sławkowa w powiecie Olkuskim, „Zbiór
Wiadomości do Antropologii Krajowej, t. X, Uniwersytet Jagielloński, Kraków 1886.
Michał Federowski, Lud okolic Żarek, Siewierza i Pilicy, jego zwyczaje, sposób życia, obrzędy,
podania, gusła, zabobony, pieśni, zabawy, przysłowia, zagadki i właściwości mowy, Biblioteka „Wisły",
t. I. Warszawa 1888.
Oskar Kolberg, Dzieła wszystkie t. 18, 19, Kieleckie, Wrocław-Poznań 1885.
2
3
Kronika
325
Oskar Kolberg, tereny Zagłębia Dąbrowskiego potraktował marginalnie i na
zasadzie zasygnalizowania pewnych aspektów czy odmienności. Do wydaw¬
nictw nowszych, współczesnych zaliczamy przede wszystkim materiał Janiny
Marcinkowej, Krystyny Sobczyńskiej i Władysława Byszewskiego, w którym
starali się w sposób jak najbardziej syntetyczny podać informacje na temat
Zagłębia Dąbrowskiego . Wartościowe są dla nas także publikacje, łączące
w sobie kilka zagadnień, ale wspominające o kulturze Zagłębia Dąbrowskiego,
do których zaliczamy m.in. prace Barbary Bazielich.
Dla mnie jako etnologa pracującego i skupiającego swe wysiłki na kulturze
i etnografii Zagłębia Dąbrowskiego, a przede wszystkim na mieście Dąbrowa
Górnicza i jego okolicach, najistotniejsza stanie się kontynuacja etnograficznych
badań terenowych. Przede wszystkim chciałabym uzyskać spójne informacje na
temat stroju „zagłębiowskiego" (zwanego poprawnie merytorycznie strojem będzińsko-siewierskim lub będzińskim), bo póki co, informacje, które posiadam na
ten temat, są od siebie skrajnie różne. Co prawda Muzeum Miejskie „Sztygarka"
dokonało rekonstrukcji tego stroju w roku 2004 i jest on eksponatem stałej wysta¬
wy „Kultura materialna Zagłębia Dąbrowskiego", niemniej chciałabym uzyskać
bardziej pewne informacje na ten temat. Myślę, że kolejnym istotnym zagad¬
nieniem w ramach kultury materialnej stałoby się budownictwo i wyposażenie
domostwa.
W ramach etnografii lokalnej możemy się także poszczycić akcją, która zosta
ła zapoczątkowana w listopadzie 2005 roku. Jest to Apel do mieszkańców Dąbro¬
wy Górniczej o uzyskanie w formie darowizny artefaktów związanych z kulturą
ludową Zagłębia Dąbrowskiego. Akcja została mocno zasygnalizowana w lokal¬
nych mediach i odnosi spektakularne skutki w postaci licznie przekazywanych
do Muzeum eksponatów.
Pewnym sukcesem tego działu jest też stała ekspozycja, na którą składają się
dotychczasowo zdobyte eksponaty. Wystawa nosi tytuł „Kultura materialna Za¬
głębia Dąbrowskiego" i jest stale wzbogacana o coraz to nowsze przedmioty. Do
tej pory zgromadzono w ramach zainteresowań etnografią lokalną liczną kolekcję
eksponatów, a liczba ta ma cały czas szansę na powiększenie, dzięki wspomnia¬
nej wcześniej Akcji. Posiadamy głównie: meble z 2 połowy X I X wieku i z 1 po¬
łowy X X (m.in.: szafę, łóżko, stół, lustro ścienne, krzesła, kufer na wiano); kosze
do wypieku chleba, kolekcję starych żelazek (i tych na węgiel, i tych na „du¬
szę"), tary do prania, „gęsiarki", prasy drewniane, kolekcję naczyń glinianych;
zrekonstruowany piec kuchenny, tzw. cygan, składający się z pieca chlebowego,
komina i kapy; sita; formy do wypieku ciast; maglownice ręczne; kolekcję na¬
rzędzi stolarskich (przede wszystkim strugi); przedmioty związane z pracą na
roli: cepy, sieczkarnię, radło, pług oraz sochę; nosidła na wodę; „psy" służące4
4
Janina Marcinkowa, Krystyna Sobczyńska, Władysław Byszewski, Folklor Zagłębia Dąbrowskie
go, Centralny Ośrodek Metodyki i Upowszechniania Kultury, Warszawa 1983.
326
Kronika
do ściągania butów; chomąta; żarna, kołowrotki; maszyny do szycia; kilkana¬
ście obrazów oraz figurek przedstawiających postacie świętych, makatki, lampy
naftowe oraz instrumenty muzyczne, z których najcenniejszym jest fisharmonia
z roku 1910. Dość niespotykanym obiektem jest drewniana kuźnia pochodząca
z miejscowości Strzemieszyce Małe. Obecnie zdemontowana i zakonserwowana
czeka na ponowną rekonstrukcję w planowanym w przyszłości Skansenie Kultu¬
ry Zagłębiowskiej.
Niedawno także stworzyliśmy wystawę czasową w jednej z dzielnic Dąbro¬
wy Górniczej — Gołonogu. Tematem wystawy była przeszłość tejże dzielnicy;
oprócz części historycznej zrekonstruowałam tzw. izbę zagłębiowską. Wystawa
była tym bardziej osobliwa, że miejscem ekspozycji było wnętrze kościoła św.
Antoniego z Padwy. W związku z rekonstrukcją izby zagłębiowskiej spotkały nas
pewne problemy (bo już samo ustawienie ścian izby okazało się w warunkach
kościelnych nie lada kłopotem), dotyczyły one przede wszystkim faktu, iż nie
wszystkie eksponaty mogące służyć jako elementy wystroju izby współgrały ze
sobą. Największy dylemat stanowił różny czas pochodzenia eksponatów. Niemniej
udało się nam z tego znakomicie wybrnąć, dzieląc jedno pomieszczenie na dwa
— w jednej części zrekonstruowaliśmy część kuchenną, natomiast w drugiej
urządziliśmy coś na wzór izby dziennej, w której zarówno udawano się na spo¬
czynek, jak i spożywało się posiłki czy wykonywało codzienne zajęcia (fot. 1).
Dział etnografii lokalnej ma w planach przede wszystkim rozpoczęcie etno
graficznych badań terenowych. Mam nadzieję, że dzięki nim uzyskam więcej
informacji na temat etnografii Zagłębia Dąbrowskiego.
Katarzyna Sobota
