3cb5e105ff6ccde5547fd0f6b1a96077.pdf

Media

Part of Dywany dwuosnowowe braci Składanowskich z Wyszkowa / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1954 t.8 z.1

extracted text
DYWANY

DWUOSNOWOWE

BRACI SKŁADANOWSKICH Z W Y S Z K O W A

ZOFIA

W ś r ó d czynnych d o ' dziś w a r s z t a t ó w tkackich, w y ­
k o n u j ą c y c h tzw. tkaniny
dwuosnowowe, j e d n y m z
ważniejszych jest pracownia braci S t a n i s ł a w a i W ł a ­
dysława Składanowskich
(ryc. 1), z n a j d u j ą c a się w
Wyszkowie, miasteczku położonym w powiecie p u ł ­
tuskim, na p o ł u d n i o w y c h kresach
Kurpiowszczyzny.
Według tradycji rodzinnej z a w ó d tkacki ma b y ć w
rodzie S k ł a d a n o w s k i c h dziedziczony od 300 lat, na­
tomiast z przeprowadzonych w parafii wyszkowskiej
b a d a ń ksiąg metrykalnych, sięgających X V I I I w i e ­
ku, wynika, że najstarszym z uchwytnych dla nas w
materiale ź r ó d ł o w y m członków tej rodziny b y ł Jan
S k ł a d a n e k , m i e s z k a j ą c y w połowie X V I I I w i e k u we
wsi Porządzie, należącej w ó w c z a s do tejże parafii.
Syn jego Tomasz nadaje swemu nazwisku brzmienie
szlacheckie i w y s t ę p u j e j u ż jako S k ł a d a n o w s k i .
Czy przodkowie dzisiejszych tkaczy r ó w n i e ż zajmo­
w a l i się t y m zawodem, trudno jest stwierdzić, gdyż
księgi metrykalne nie z a w i e r a j ą w t y m k i e r u n k u ż a d ­
nych w s k a z ó w e k . Dopiero o ojcu żyjących dziś tkaczy
wyszkowskich wiadomo na pewno, że t r u d n i ł się w y ­
robem dwuosnowowych d y w a n ó w . W e d ł u g z a p i s k ó w
z k s i ą g parafialnych, urodził się on w r o k u 1860 w T u m a n k u koło Niegowa, gdzie później przez czas j a k i ś
p r o w a d z i ł p r a c o w n i ę t k a c k ą . Około r o k u 1900 prze­
niósł się do Wyszkowa i tam osiadł na stałe. W Wysz­
kowie urodzili się jego synowie do dziś żyjący: Stani­
s ł a w (1901) i W ł a d y s ł a w (1905). Prócz d w ó c h wyżej
wymienionych p r a c o w a ł o t u do niedawna jeszcze k i l ­
k u tkaczy tego samego nazwiska, którzy jednak z a w ó d
t k a c k i porzucili. N i e k t ó r z y z nich przenieśli się na
Ziemie Odzyskane, gdzie znaleźli zajęcia bardziej i m

36

CIEŚLA-REINFUSSOWA

o d p o w i a d a j ą c e . S p o ś r ó d tych, k t ó r z y odeszli od zawo­
du tkackiego, najzdolniejszym m i a ł b y ć podobno 16letni S ł a w e k S k ł a d a n o w s k i , p r z e b y w a j ą c y obecnie w
Warszawie.
S k ł a d a n o w s c y t k a j ą swe dwuosnowowe dywany w e ł ­
niane na szerokim warsztacie p o d n ó ż k o w y m o czterech
nicielnicach. P r a c u j ą zawsze we dwóch, gdyż jeden
nie b y ł b y w stanie p r z e w l e k a ć osnowy i p r z e r z u c a ć
czółenka na całą szerokość tkaniny. W y m i a r y d y w a ­
n ó w w a h a j ą się mniej więcej około 1.5 X 2 m . Ojciec
S k ł a d a n o w s k i c h w t y m samym mniej więcej czasie,
kiedy ze w s i przeniósł się do Wyszkowa, a w i ę c oko­
ło r o k u 1900, n a b y ł warsztat ż a k a r d o w y , na k t ó r y m
t k a ł czas j a k i ś swe dwuosnowowe dywany. Wzory
szablony) do ż a r k a d u wyrabiano dla niego w Łodzi, na
podstawie r y s u n k ó w dostarczonych na papierze k r a t ­
k o w a n y m . Jeden t y l k o z tych w z o r ó w był „ n a gotowo"
sprowadzony z Łodzi. Miał to b y ć wzór ,,w róże", k t ó ­
ry jednak nie podobał się odbiorcom do tego stopnia,
że S k ł a d a n o w s k i z a p r z e s t a ł go stosować w swoich d y ­
wanach. Nabywcy na ogół n i e c h ę t n i e ustosunkowywali
się do w y r o b ó w ż a k a r d o w y c h nawet w ó w c z a s , gdy
t e c h n i k ą t ą tkane były wzory tradycyjne. Przyczyna
tej niechęci leżała w momentach technicznych. W a r ­
sztat ż a k a r d o w y
nastawiony na o k r e ś l o n ą
gęstość
tkaniny przy zastosowaniu w e ł n y o nieco innej g r u ­
bości powoduje d e f o r m a c j ę wzoru, czego m o ż n a unik­
n ą ć przy z w y k ł y m warsztacie, gdzie gęstość tkaniny
regulowana bywa o d p o w i e d n i ą gęstością płochy, do­
bieranej do grubości n i t k i . U r z ą d z e n i e to pozwala na
otrzymanie poprawnego w z o r u przy każdej grubości
użytej przędzy.

Ryc.

1. Bracia Stanisław
(z lewej) i Władysław
kowa (pow. Pułtusk), wytwórcy
dywanów

Obecne dywany S k ł a d a n o w s k i c h tkacie są z reguły
w d w u kolorach, przy czym zestawienia barwne za­
leżne są od gustu z a m a w i a j ą c y c h (najczęściej czerwony
z czarnym, zielony z czerwonym lub r ó ż o w y m ) . W i ę k ­
szą ilość k o l o r ó w p r ó b o w a ł w p r o w a d z i ć S t a n i s ł a w
S k ł a d a n o w s k i (ojciec), j e d n a k ż e w e d ł u g informacja s y ­
n ó w odbiorcy nie ustosunkowali się do tego p o z y t y w ­
nie. Jeden z takich czterokolorowych d y w a n ó w w y ­
konanych przez S t a n i s ł a w a S k ł a d a n o w s k i e g o (ojca)
o rozmiarach 300 X 500 cm znaleziony został w Starej
Wsi, pow. W ę g r ó w , i n a s t ę p n i e odrobiony w nowej
szacie kolorystycznej przez D o m i n i k ę B u j n o w s k ą z
W ę g r o w a w r o k u 1952 (ryc. 2).
Dywany S k ł a d a n o w s k i c h kompozycyjnie są bardzo
proste; wzór s k ł a d a się z d w ó c h części, a mianowicie:
pola ś r o d k o w e g o i o b r a m i a j ą c e j je z czterech stron
bordiury. Czasem dodatkowym elementem są obrze­
żenia, z n a j d u j ą c e się po z e w n ę t r z n e j stronie bordiury
w formie dwukolorowej kostki, a ponadto jeszcze nie­
kiedy kilkucentymetrowe paski mocno zbitej tkaniny.
W y k o ń c z e n i e b r z e g ó w s t a n o w i ą frędzle,
biegnące
w z d ł u ż wszystkich k r a w ę d z i dywanu l u b t y l k o znaj­
d u j ą c e się przy jego węższych bokach.
Wzorów, k t ó r e obecnie stosują S k ł a d a n o w s c y w swych
wyrobach, jest niewiele. Liczba ich sięga zaledwie 10,
z czego p o ł o w a to m o t y w y służące do w y p e ł n i e n i a pól
ś r o d k o w y c h , p o ł o w a zaś u ż y w a n a jest do tkania bordiur. W e d ł u g informacji żyjących dziś S k ł a d a n o w s k i c h ,
te same wzory m i a ł s t o s o w a ć też i ich ojciec.
Wzory u ż y w a n e przez S k ł a d a n o w s k i c h do w y p e ł n i a n i a
pól ś r o d k o w y c h p o s i a d a j ą swe nazwy. S p o ś r ó d nich
najbardziej t y p o w y jest w z ó r „w k o ł a " zwany
też „ g w i a z d ą z pazurkami". Jest to rodzaj rozety;
składającej się z 4 z ę b a t y c h p ł a t k ó w , oddzielonych od
siebie „ p a z u r k a m i " w postaci j a k gdyby stylizowanej
palmy. Stosując o m ó w i o n y tu m o t y w tka się dywan
„w d w a k o ł a " (ryc. 3), b ą d ź „ w t r z y " (ryc. 4). Ze
względu na to, że szerokość d y w a n ó w jest mniej w i ę ­
cej jednakowa (około 150 cm), w pierwszym wypadku*
dodaje się b o g a t s z ą b o r d i u r ę , k t ó r e j szerokość r ó w n a
się prawie ś r e d n i c y „gwiazdy", w drugim wypadku

Składanowscy
z Wysz­
dwuosnowowych.

bordiura jest o p o ł o w ę węższa. W ś r ó d starych dywa­
n ó w wyszkowskich z d a r z a j ą się czasem tkane ,,w 4
koła" bez bordiury .
1

N a s t ę p n y m motywem u ż y w a n y m do w y p e ł n i a n i a
pól ś r o d k o w y c h są tak zwane przez S k ł a d a n o w s k i c h
..dębowe liście", s t a n o w i ą c e w rzeczywistości m o t y w
winorośli (ryc. 5), k t ó r y bez zmian stosowany jest w
tej rodzinie jakoby od k i l k u pokoleń. Odmienny cha­
rakter p o s i a d a j ą
dywany tkane „ w k r a t ę " (ryc. 7)
o u k o ś n y c h k w a d r a t o w y c h oknach, z k t ó r y c h k a ż d e
w y p e ł n i o n e jest przez cztery umieszczone na k r z y ż
k w i a t k i sześciopłatkowe. Na zasadzie u k o ś n e j k r a t y
zbudowane są r ó w n i e ż dwa dalsze wzory d y w a n ó w ,
mianowicie w z ó r „w ł a ń c u c h y " (ryc. 8) oraz w z ó r
„ p r u s k i " (ryc. 6), k t ó r y w e d ł u g w i a d o m o ś c i przekaza­
nych S k ł a d a n o w s k i m przez m a t k ę m i a ł b y ć przynie­
siony „z M a z u r ó w " .
Kompozycja ś r o d k o w a ujęta jest w Wąską r a m k ę
w postaci jednej (ryc. 4), d w ó c h (ryc. 6) lub trzech
(ryc. 5) l i n i i prostych, oddzielających pole w e w n ę t r z n e
od dekoracji k r a w ę d z i o w y c h . S p o ś r ó d w z o r ó w stoso­
wanych na b o r d i u r y najprostszy przedstawia ryc. 13:
s k ł a d a się on z połączonych n a r o ż a m i u k o ś n y c h k w a ­
d r a t ó w , biegnących między l i n i a m i prostymi. Pozo­
stałe trzy wzory k r a w ę d z i o w e zbudowane są na za­
sadzie l i n i i ł a m a n e j . W miejscach z a ł a m a n i a umiesz­
czone są abstrakcyjnie potraktowane m o t y w y r o ś l i n ­
ne (ryc. 9) lub geometryczne (ryc. 10, 11, 12). Ze w z g l ę ­
d ó w technicznych (zbijanie w ą t k u przy pomocy p ł o ­
chy), we wzorach
krawędziowych
powstaje często
pewna różnica p o w o d u j ą c a , że bordiura w z d ł u ż b o k ó w
dłuższych ma nieco inne proporcje niż ta, k t ó r a za­
myka boki krótsze, mimo że w obu wypadkach wzo­
ry zbudowane są w sposób identyczny (ryc. 5). Rza­
dziej zdarza się, by wzory k r a w ę d z i o w e zdobiące boki
dłuższe i k r ó t s z e d y w a n u różniły się m i ę d z y sobą w
kompozycji czy doborze m o t y w ó w .
Przypadek taki

1

D y w a n tego rodzaju posiada Apolonia Jaroszewska
z Orzechówki, pow. W ę g r ó w .

37

przedstawia fotografia d y w a n u ze Starej Wsi (ryc. 15),
wykonanego w roku 1901 przez S t a n i s ł a w a S k ł a d a nowskiego (ojca). Z w y k l e w jednym z r o g ó w dywanu,
czy to na polu ś r o d k o w y m , czy na bordiurze, umieszr
czona jest data wykonania oraz monogram właściciela
(nigdy zaś wykonawcy).
Pracownia S k ł a d Ł n o w s k i c h obsługuje teren w sze­
rokim promieniu. Z a m ó w i e n i a o t r z y m u j ą
z Suwal­
szczyzny, z okolic Czyżewa k. Ostrowi Mazowieckiej
i zza Buga. Ostatnio z a m a w i a j ą u n i c h r ó w n i e ż wyszkowianie, a nawet ta część okolicznej ludności, k t ó r a
przeniosła się obecnie na Ziemie Odzyskane.
Tkanie dywanu dwuosnowowego jest p r a c ą ż m u d n ą
i p o c h ł a n i a j ą c ą wiele czasu. Dla p r z y k ł a d u należy po­
dać, że wykonanie jednego dywanu w dwa l u b trzy
,,koła z pazurkami" o wymiarach 1,5 X 2 m wymaga
jednego tygodnia pracy dla d w ó c h ludzi siedzących
przy warsztacie po 10 godzin dziennie. Obecnie ilość
z a m ó w i e ń na dywany dwuosnowowe p o w a ż n i e zmala­
ła, dawniej jednak było ich tyle, że pracownia z t r u ­
dem mogła z a m ó w i e n i o m podołać. Ś w i a d e c t w e m tego
jest informacja J u l i i Dziemianowskiej (ze Starej Wsi),
k t ó r a przed I w o j n ą ś w i a t o w ą m u s i a ł a czekać cały rok,
zanim S t a n i s ł a w S k ł a d a n o w s k i (ojciec) w y k o n a ł jej
trzy z a m ó w i o n e dywany.

Ryc. 2. Dywan dwuosnowowy
Bujnowską
(Węgrów)

33

W e d ł u g informacji
Składanowskich
poszczególne
wzory nie wszędzie b y w a j ą jednakowo lubiane. I tak
na p r z y k ł a d w z ó r „w k r a t ę " rozchodzi się najbardziej
w okolicy Ostrowi Mazowieckiej, „w koła z pazurka­
m i " popularny jest przede wszystkim na Kurpiach
w okolicy P u ł t u s k a , zaś wzór „w d ę b o w e liście" w
ogóle bywa mniej zamawiany, gdyż jest „ d r o b n y i za­
mazany", W m a ł e j ilości rozchodzi się r ó w n i e ż wzór
„pruski".
Produkcja warsztatu S k ł a d a n o w s k i c h , o g r a n i c z a j ą c a
się do stałego powtarzania k i l k u w z o r ó w odziedzi­
czonych po ojcu, posiada wszelkie cechy produkcji
rzemieślniczej. Charakteryzuje j ą wysoki poziom tech­
niczny wykonania przy r ó w n o c z e s n y m b r a k u inwencji
t w ó r c z e j . Jest zjawiskiem bardzo znamiennym, że ci
dwaj tkacze w ciągu swego pracowitego życia nigdy
nie usiłowali sięgnąć po nowe wzory i m o t y w y czy
bodaj w p r o w a d z i ć pewne zmiany w o b r ę b i e tego zes­
połu form, k t ó r y został i m przekazany w dziedzi­
ctwie.
W tkactwie dekoracyjnym często spotykamy
się
z t y m , że pewien m o t y w czy też cały w z ó r w ę d r u j e
z pracowni do pracowni i b y w a tam niemal bez zmian
stosowany. Spotykamy się z t y m z a r ó w n o w ś r ó d za­
wodowych tkaczy (np. na zachodnim Podlasiu), jak

— wzór „w gwiazdy z pazurkami" — skopiowany w 1952 roku przez D o m i n i k ę
ze starego dywanu tkanego przez Stanisława
Składanowskiego
(ojca).

39

Ryc. 5. Dywan dwuosnowowy — wzór

„w dębowe Uście" — wykonany przez braci
z Wyszkowa.

Składanowskich

41

Ryc. 9. Wzór krawędziowy

z dywanu dwuosnowowego, stosowany w pracowni Składanowskich

z

Wyszkowa.

Ryc. 12. Wzór krawędziowy

i w ś r ó d kobiet wiejskich,
w sposób dorywczy.

z dywanu dwuosnowowego. stosoioany w pracowni

zajmujących

się tkactwem

Ciekawe w y n i k i daje p o r ó w n a n i e d y w a n ó w w y r a ­
bianych przez S k ł a d a n o w s k i c h z podobnymi t k a n i n a ­
m i , pochodzącymi z innych o ś r o d k ó w . Jak wiadomo,
zasięg dawnej i dzisiejszej produkcji d y w a n ó w d w u osncwowych na terenie Polski obejmuje Mazury (oko­
lice Ełka, Olecka, P i s z u , Grajewa), Podlasie zachod­
nie (pow. W ę g r ó w i Sokołów) i wschodnie (pow. Bielsk
z o ś r o d k a m i w Ciechanowie i B r a ń s k u ) oraz powiaty:
sokolski i augustowski. Geograficznie o ś r o d e k wysz­
kowski sąsiaduje najbliżej z pracowniami Podlasia
zachodniego, czynnymi jeszcze na p o c z ą t k u bieżącego
stulecia. W okresie, kiedy wyroby ojca S k ł a d a n o w 2

Konrad H a h m :
Jena—Berlin 1937.

Ostpreussische

Bauernteppiche.

z

Wyszkowa

skich rozchodziły się za Bug, na teren p o w i a t u w ę ­
growskiego i sokołowskiego, istniało t a m k i l k a pracow­
ni tkackich (w Kosowie, Toczyskach, Sokołowie Pod­
laskim) ,
k t ó r y c h produkcja b y ł a S k ł a d a n o w s k i e m u
n i e w ą t p l i w i e znana. Wyroby zachodnio-podlaskie, o
bardzo charakterystycznych wzorach geometrycznych
czy r o ś l i n n y c h , w najmniejszym nawet stopniu nie
oddziałały na pobliski ośrodek wyszkowski. N i e w ą t ­
pliwy natomiast związek zachodzi m i ę d z y n i e k t ó r y m i
wzorami stosowanymi przez S k ł a d a n o w s k i c h a t y m i ,
które w y s t ę p o w a ł y na starych tkaninach mazurskich.
Jednym z p r z y k ł a d ó w może tu b y ć w z ó r „w ł a ń c u c h y "
(ryc. 8), k t ó r y w formie niemal identycznej rozpozna­
jemy na fragmencie zniszczonego d y w a n u mazurskiego
3

4

3

2

Składanowskich

Roman Reinfuss: Sztuka ludowa Podlasia zachod­
niego. „Polska Sztuka L u d o w a " 1952 nr 4—5.
jw.
4

Ryc. 15. Dywan dwuosnowowy wykonany przez Stanisława
Składanowskiego
(ojca) z Wyszkowa w 1901
roku. Wzór „w dębowe liście". Bordiura jak na ryc. 10 i 11.

44

Ryc. 16. Mazurski dywan

dwuosnowowy.

(ryc. 16). Ten sam zasadniczo wzór, ale wzbogacony
o motyw k w i a t o w y , nieznany S k ł a d a n o w s k i e m u , w y stępuje r ó w n i e ż na i n n y m dywanie mazurskim z okolic E ł k u (ryc. 17).

Dalszych analogii dostarcza nam m o t y w „ d ę b o w y c h
liści". Na dywanie S k ł a d a n o w s k i c h m o t y w ten, k t ó r y ,
jak p o d k r e ś l o n o wyżej, przedstawia w istocie g a ł ą z k ę
winorośli, w y s t ę p u j e w d w ó c h wariantach p o w t a r z a j ą -

Ryc. 17. Mazurski dywan

dwuosnowowy.

45

Ryc. 18. Fragment wzoru
krawędziowego
z mazurskiego dywanu dwuosnoioowego.

cych się na z m i a n ę w układzie szachownicowym (ryc.
5). Jeden wariant staaowi g a ł ą z k a w postaci listka
i schematycznie potraktowanego grona, drugi s k ł a d a
się z d w ó c h listków od siebie o d w r ó c o n y c h Ten ostat­
ni w ł a ś n i e m o t y w w formie bardzo zbliżonej spotyka­
my t a k ż e na starym, zniszczonym dywanie mazur­
skim (ryc. 14).
I n t e r e s u j ą c y c h analogii d o s t a r c z a j ą r ó w n i e ż motywy
k r a w ę d z i o w e . I tak na p r z y k ł a d w z ó r stosowany na
bordiurze przez S k ł a d a n o w s k i c h , złożony ze s t y k a j ą ­
cych się n a r o ż a m i k w a d r a t ó w (ryc. 13), czy jeden ze
w z o r ó w zygzakowatych (ryc. 12) z n a j d u j ą ścisłe o d ­
powiedniki na dywanach mazurskich (ryc. 18 i 22).
Do w z o r u bordiurowego przedstawionego na ryc. 11
zbliżony jest wzór w y s t ę p u j ą c y przy k r a w ę d z i d ł u ż ­
szej dywanu z okolic E ł k u (ryc. 19), wykonanego na
początku ubiegłego stulecia.
Szereg wskazanych wyżej zbieżności, zachodzących
między wzorami w s p ó ł c z e s n y c h d y w a n ó w dwuosnowowych produkowanych przez braci S k ł a d a n o w s k i c h
a w y s t ę p u j ą c y m i na dywanach mazurskich z k o ń c a
X V I I I i połowy X I X wieku, wskazuje na to, że przy­
najmniej część z a s o b ó w ornamentalnych, j a k i m i dy­
sponuje pracownia S k ł a d a n o w s k i c h , stanowi dziedzic­
two odleglejszej przeszłości przekazanej do naszych
czasów w formie prawie nie naruszonej. Jest z j a w i ­
skiem i n t e r e s u j ą c y m , że tak bezpośrednich analogii
między wzorami współczesnych t k a n i n dwuosnowowych a z a b y t k o w y m i tkaninami mazurskimi nie uda­
ło się dotychczas o d k r y ć ani na terenach s ą s i a d u j ą ­
cych z Mazurami (Augustowskie), ani w ś r ó d dwuosnowowych d y w a n ó w z p o w i a t u sokolskiego, mimo że one,
jak słusznie stwierdził w swej pracy A . Wojciechow­
ski, z a r ó w n o w ogólnej kompozycji, jak i w zakresie
m o t y w ó w ornamentalnych w s k a z u j ą na w y r a ź n e po­
w i ą z a n i a z d a w n y m tkactwem m a z u r s k i m . Wzory
t k a n i n sokolskich czy augustowskich nie p o s i a d a j ą j u ż
charakteru bezpośredniego dziedzictwa warsztatowego,
jakie obserwujemy p o r ó w n u j ą c poszczególne m o t y w y
S k ł a d a n o w s k i c h ze starymi w y r o b a m i mazurskimi.
5

s

Aleksander Wojciechowski: Dwuosnowowe t k a n i n y
białostockie. „Polska Sztuka Ludowa" 1950 nr 7—12.

46

Wzór określony przez S k ł a d a n o w s k i c h jako „ p r u s k i "
(ryc. 6) nie ma odpowiednika w znanych nam wzo­
rach d y w a n ó w mazurskich. Podobny schemat w y p e ł ­
nienia pola ś r o d k o w e g o spotykamy w jednym z d y ­
w a n ó w dwuosnowowych, z n a j d u j ą c y c h się w koście­
le w J a b ł o n n e j (pow. S o k o ł ó w Podlaski), gdzie jednak
poszczególne elementy t w o r z ą c e ornament s ą bez po­
r ó w n a n i a uboższe (ryc. 20) od tych, k t ó r e zdobią d y ­
wany S k ł a d a n o w s k i c h .
D w a pozostałe wzory z w i ą z a n e z p r o d u k c j ą wysz­
kowskiego o ś r o d k a tkackiego (wzór „ w k r a t ę " i „ w
k o ł a " czy „ w gwiazdy z pazurkami") nie p o s i a d a j ą
analogii ani w starych tkaninach mazurskich, ani w
znanych nam późniejszych wyrobach augustowskich,
sokolskich czy zachodnio-podlaskich. Z n a j ą c jednak
konserwatyzm, z j a k i m stare m o t y w y tkackie b y ł y
przez p r a c o w n i ę S k ł a d a n o w s k i c h z pokolenia na po­
kolenie przekazywane, m o ż e m y przypuszczać, że i te
wzory r ó w n i e ż
należeć
m o g ą do zasobu m o t y w ó w
starych.
A n a l i z u j ą c w y r o b y S k ł a d a n o w s k i c h na tle posiada­
nego m a t e r i a ł u p o r ó w n a w c z e g o , stwierdzić musimy, że
najwięcej b e z p o ś r e d n i c h p o w i ą z a ń łączy je z t k a n i n a ­
m i mazurskimi. Należy jednak podkreślić, że w zespole
wzorów stosowanych przez S k ł a d a n o w s k i c h znalazła
swe odbicie jedynie m a ł a cząstka m o t y w ó w znanych
nam z tkactwa mazurskiego. Szereg natomiast r o z w i ą ­
zań kompozycyjnych czy m o t y w ó w (jak chociażby m o ­
t y w y zoo- i antropomorficzne) w ogóle nie weszło do
inwentarza form dekoracyjnych, u ż y w a n y c h przez
o ś r o d e k wyszkowski. P r z y c z y n ą tego zjawiska jest
być m o ż e to, że w y r o b y mazurskie t w o r z ą dość roz­
legły wachlarz form, k t ó r y c h pochodzenie warsztatowe
jest najprawdopodobniej r ó ż n e . Nie w c h o d z ą c w szcze­
gółową analizę d y w a n ó w mazurskich, p r a g n ę jedynie
zwrócić u w a g ę na istnienie w ś r ó d nich d w ó c h grup,
różniących się od siebie wyrazem plastycznym. Do
jednej z grup, liczebnie mniejszej, n a l e ż ą
dywany
o d u ż y m bogactwie m o t y w ó w , niejednokrotnie r ó ż ­
niących się między sobą w szczegółach l u b w ogóle
nie p o w t a r z a j ą c y c h się, gęsto w y p e ł n i a j ą c y c h pole
ś r o d k o w e w sposób, k t ó r y na pierwszy rzut oka robi

Ryc. 1&. Fragment wzoru
krawędziowego
z mazurskiego dywanu dwuosnoviowego.

w r a ż e n i e u k ł a d u dość swobodnego, jeśli nie chaotycz­
nego (ryc 21).
Biegun przeciwny s t a n o w i ć b ę d ą
dywany grupy
drugiej, w k t ó r e j na plan pierwszy wybija się u k ł a d
wzoru, p o d p o r z ą d k o w a n y ściśle założeniom geome­

Ryc. 20. Dywan dwuosnowowy

trycznym, s k ł a d a j ą c y się z niewielkiej ilości powtarza­
j ą c y c h się e l e m e n t ó w (ryc. 22). D y w a n y pierwszej
grupy, z a r ó w n o ze w z g l ę d u na treść, j a k i f o r m ę oraz
u k ł a d m o t y w ó w dekoracyjnych, m o ż n a z a k l a s y f i k o w a ć
do kategorii w y r o b ó w ludowych, k t ó r y c h t w ó r c a m i

znaleziony w kościele

w Jabłonnej

(pow.

Sokołów

Podlaski).

47

Ryc. 21. Mazurski dywan

były zapewne kobiety wiejskie, podobnie jak to ma
miejsce do dziś na terenie Augustowskiego czy Podla­
sia. Natomiast dywany grupy drugiej, o s w y m ubo­
gim, technicznie b e z b ł ę d n y m wzorze, o u k ł a d z i e zdy­
scyplinowanym aż do oschłości, robią w r a ż e n i e czegoś
obcego ludowej twórczości, p e ł n e j temperamentu, nie
uznającej monotonii i nudy. Być może, że wspomnia­
ne tu dywany grupy drugiej s t a n o w i ą pewnego rodzaju
odpowiednik zachodnio-podlaskich d y w a n ó w „ t k a c o w skich", wyrabianych przez zawodowych tkaczy.
Ce­
chą d y w a n ó w „tkacowskich", jeśli chodzi o wyroby
podlaskie, jest w ł a ś n i e rzemieślnicza doskonałość tech­
n i k i wyrobu, niewielka ilość stosowanych m o t y w ó w

48

dwuosnowowy.

i ich u k ł a d w y k l u c z a j ą c y w s z e l k ą dowolność i swobo­
dę kompozycji. Jeżeli w y s u n i ę t e wyżej przypuszczenie
o r z e m i e ś l n i c z y m pochodzeniu części d y w a n ó w mazur­
skich jest słuszne, m o g ł o b y to w pewnej mierze t ł u ­
maczyć, dlaczego w tej w ł a ś n i e grupie w z o r ó w znaj­
dujemy analogie dla w y r o b ó w o ś r o d k a wyszkowskiego.
Jest bowiem rzeczą z r o z u m i a ł ą , że do rzemieślniczych
w a r s z t a t ó w tkackich tego t y p u co warsztat S k ł a d a nowskich ł a t w i e j p r z e n i k a ł y wzory z innych pracowni
zawodowych tkaczy, niż z tkactwa wiejskiego, do k t ó ­
rego wyszkoleni r z e m i e ś l n i c y tkaccy odnoszą się w
sposób lekceważący. Opinie te p r z e d o s t a w a ł y się r ó w ­
nież do ś r o d o w i s k a wiejskiego p o w o d u j ą c , że dywany

Ryc. 22. Mazurski

dywan

„ t k a c o w s k i e " b y ł y w y ż e j cenione od w y k o n y w a n y c h
przez tkaczki wiejskie. Te ostatnie często s t a r a ł y się
n a ś l a d o w a ć wyroby swych zawodowych k o n k u r e n t ó w ,
czym t ł u m a c z y ć należy p o d o b i e ń s t w o w i e l u m o t y w ó w ,

Ryc. 14, 15, 16, 18, 19, 21 i 22

reprodukowane

Fotografie

dwuosnowowy.

k t ó r e — j a k na p r z y k ł a d m o t y w w i n o r o ś l i czy szereg
wzorów
k r a w ę d z i o w y c h — z tkactwa zawodowego
p r z e n i k n ę ł y do produkcji
dwuosnowowych d y w a n ó w
włościańskich w Augustowskiem czy na Podlasiu.

są z pracy: Konrad
Jena—Berlin 1937.

i reprodukcje

wykonał

St.

Hahm,

Ostpreussische

Bauernteppiche.

Deptuszewtki.

49

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.