701c7cda2d8d735e2db2673c20f568a8.pdf
Media
Part of Rzeźba ludowa / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1976 t.30 z.3-4
- extracted text
-
I I . 1. K r z y ż r z e ź b i o n y , D r o s z e w , g m . N o w e S k a l m i e r z y c e , w o j . k a l i s k i e . W y k . P a w e ł B r y l i ń s k i . U f u n d o w a ł M a r c i n S z y m c z a k w 1865
I I . 2. K a p l i c z k a s ł u p o w a , w y s . o k . 3 m , K ą p i e l e W i e l k i e , g m . W o l b r o m , w o j . k a t o w i c k i e , 2 . p o ł . X I X w .
r.,
Ksawery Piwocki
RZEŹBA LUDOWA
2. W
1. R z o ź b a w d r z e w i e t w o r z y w p u ś c i ź n i o a r t y s t y c z n e j P o l s k i
ogromny k o n t y n e n t nie
kolwiek k s i ą ż k i i do
do
ujęoia
pokazania
w
w
jednym
rozdziale
kilkudziesięciu
jakiej
ilustracjach.
Należało więc d o k o n a ć w y b o r u . O d r z u c o n o t u p o l s k ą ,
szczególnie
krakowską szkolę r z o ź b y gotyckiej X V w i e k u , r z e ź b ę
ołtarzową
X I V i X V wieku na
K o r o n y Czeskiej), na
wy)
i
głównie
gotycka,
w
której
Śląsku
Małopolsce
szczyt
—
oznaczał
rozwinęła
rzeźba
ołtarz
W jej o b r ę b i e r o z w i n ę ł y się
baroko
różne
pejzażu
kościoły
artystycznym Polski
i
i d e k o r a c y j n a z a r a z e m , z r o z u m i a ł a d l a s z e r o k i o h rzesz
sztuka
ta
odgrywa
niemałą
rolę
może
i
bogato
wej, s z c z e g ó l n i e w X V I I I w i e k u . J a k k o l w i o k b o w i e m w
kościółki
całej
warsztaty,
Polski.
do
Krzyżo
ogromny
d o b y renesansu X V I w i e k u , i m p o n u j ą c y r o z k w i t r z e ź b y
i
odmiany
się
niewątpliwie
Mariaoki W i t a Stwosza w Krakowie.
lokalne
(należącym wówczas
P o m o r z u ( p o d b i t y m przez Z a k o n
których
Była
to
prace
sztuka
zapełniły
ekspresyjna
ludzkich.
p o c h l u b i ć się szeregiem z n a k o m i t y c h d z i e ł i m i s t r z ó w , t o
jednak
Jej f o r m a , s y m b o l i k a , jej w y m o w a m i a ł y na stale z a g n i e ź d z i ć się
spleciona
tworząo
w
jest
wyraźnie
z
innymi
krajami
Europy,
świadomości
nie
tylko
warstw
wykształoonych,
peryferie s z t u k i n a s z e g o k o n t y n e n t u , k t ó r o j m a s y w g d z i o i n d z i e j
p o j ę t y c h — l u d o w y c h i s t a ć się niejako w z o r c e m dla
m i a ł swe s z c z y t y . W
poszukiwaniu najbardziej rodzimych
war
rozwoju.
tości, najbardziej s p e c y f i c z n y c h d l a P o l a k ó w i i c h h i s t o r i i
odbić
obsługujące
ale
Coraz szerzej rozsiane w a r s z t a t y m i s t r z ó w
p o t r z e b y coraz dalej o d
centrów kraju
szeroko
późniejszego
gotyckioh,
położonyoh
w twórczości plastycznej, z w r ó c i l i ś m y się w i ę c do r z e ź b y f i g u r a l
m i e j s c o w o ś c i — n a w e t d r o b n y c h miasteczek i osiedli — s t w o r z y ł y
nej
k a d r y w p r a w n y c h snycerzy, u m i e j ą c y c h
ludowej,
na
której
niezwykłe
walory
zwrócono
uwagę i to t a k ż e poza g r a n i c a m i naszego k r a j u .
od
Jest
prezentacja n a p e w n o j o d n o s t r o n n a , ale
podnosząca
interesująco i o d r ę b n e d z i o d z i n y naszej
sztuki.
dawna
to
więc
szczególnie
pytania,
kiedy
rozwinęła
się
ta
gałąź
naszej
sztuki i dlaczego, gdzie s p o t k a ć j ą m o ż n a , k i m b y l i t w ó r c y
dziol, j a k a b y ł a i c h t e m a t y k a i j a k i e s e n s y c z y
zawierają.
świdrem
posługiwać
się
dłutem
snycerskim.
Rozkwit
ten
został
w
pewnym
sensie z a h a m o w a n y
przez
r e n e s a n s , p r z e n i e s i o n y d o P o l s k i o k o ł o 1500 r o k u . B y ł a t o w s z a k
W dalszych k r ó t k i c h u s t ę p a c h b ę d z i e m y s t a r a l i się o d p o w i e
dzieć kolejno n a
i
tych
idee p r a c e
te
sztuka
„uczona",
pozostająca
na
usługaoh
dworu,
najpierw
k r ó l e w s k i e g o w K r a k o w i e , p o t e m m a g n a t ó w i coraz powszechniej
w y k s z t a ł c o n e j szlachty, bogatego m i e s z o z a ń s t w a . D r o b n e warsz
t a t y snycerskie rozrzucone po kraju, w y r a ź n i e rzemieślnioze,
m i a ł y ż a d n y c h n i e m a l szans, b y k o n k u r o w a ć z t ą f a l ą ,
nie
preferującą
131
— i dostarczały
k a m i e ń i jego t r u d n ą o b r ó b k ę , n i o s ą c ą u c z o n ą i wysoce l i t e r a c k ą
panteonu zakorzenionej już tradycji
nową alegorykę w
n a l n y m w a r s z t a t o m n o w y c h , b l i s k i c h i m w z » r c ó w . S t ą d w naszej
treściach.
Silą rzeczy więc z wolna
snycerze
ci s z u k a l i d l a siebie o d b i o r c ó w p o z a k r ę g i e m u c z o n y c h i w y k s z t a ł
conych „sfer w y ż s z y c h "
i coraz w i ę c e j z w r a c a l i się do
sztuce ludowej
wieku"
jej
zachodnich
kultury,
tj. w
i
X V I wieku.
południowych
W
przeciwieństwie
sąsiadów
—
do
reformacja
o b j ę ł a raczej szczyty s p o ł e c z n o : s z l a c h t ę i m i e s z c z a ń s t w o .
Mimo
więc szlachetnych niekiedy idei d e m o k r a t y c z n y c h (np. arian)
była
odczuwana przez c h ł o p s t w o
jako „pański
wymysł"
s a m y m j a k o coś obcego i wrogiego. W
okresie wczesnej
reformacji
wykorzystana
sytuacja
propagatorów,
ta
była
zręcznie
i
—
tym
kontr
przez
szczególnie jezuitów, k t ó r z y wówczas to
polski katolicyzm charakterystycznymi elementami
jej
nasycili
„ludowymi",
kultem świętyoh opiekunów codziennych spraw ludzkich,
obroń
ców od najbardziej przyziemnych plag, a t a k ż e akcją propagando
wych
pierwotnie
pańszczyźnianym
pielgrzymek
chłopom
do
miejsc
dawały możność
cudownych,
które
oderwania się
choć
chwilowo od jarzma codzienności, przeżycia z ł u d y wolnej wędrów
ki.
Kult
cudownych
w kształtowaniu
obrazów
się r z e ź b y
Od połowy X V I I
wszystkim
szlacheckie
miał
odegrać wielką
ogóle sztuki)
wieku,
gdy
wyszło
z
przez szwedzkich i n n o w i e r c ó w
katolicyzmu
i rzeźb
(i w
wojen
rozpętanych
p o w r ó c i ł y już ostatecznie na
— nastała inna sytuacja: kler przestał
łono
kokietować
„ l u d " , p r z e s z e d ł do o b o z u jego ciemiężycieli. K o ś c i o ł y b a r o k o w e ,
bogato
dewocji
132
wyposażone
w
kontynuowały
rzeźbę
jednak
drewnianą
niektóre
form
i
wieku,
tragiczna
przedstawień.
Druga
połowa
X V I I I
tak
w
dziejach
naszego k o n t y n e n t u , d o c h o d z i do w y r a ź n e g o
klasowego
chłopstwa,
o
którego
krajach
samouświadomienia
przyczynach
nie
tu
miejsce
m ó w i ć . N o w a „ u c z o n a " sztuka doby klasycyzmu z n ó w wyraźnie
oddala
Na
się
tym
od
tle
chłopskiego
—
wyczucia
sprzeczności między
jako
rzemiosła.
o b u d z e n i e m się
sztuki
—
odrębności
klasowej i obcości wobec „ p a ń s k i e j " i uczonej sztuki — rozkwita
w
niebywały
sposób
sztuka chłopska
i dla
chłopów
tworzona,
w s p a r t a ekonomicznie przez r o s n ą c ą w c i ą g u X I X wieku
f i n a n s o w ą niezależność n i e k t ó r y c h w a r s t w wiejskich.
także
Przychodzi
„ z ł o t y w i e k " r z e ź b y l u d o w e j , k t ó r a w y s u w a się na czoło osiągnięć
a r t y s t y c z n y c h k u l t u r y w s i polskiej, a s k u p i a j ą c e j w sobie tradycje
i e l e m e n t y f o r m y i t r e ś c i n a r o s ł e w p r z e d s t a w i o n y m r o z w o j u histo
rycznym.
Jest
rzeczą
znamienną,
że
w
przeciwieństwie
do
naszych
s ł o w i a ń s k i c h b r a c i ze w s c h o d u i p o ł u d n i a
— ozdobna snycerka
nie
polskiego
jest
najmocniejszą
stroną
twórczości
r z e ź b a a r c h i t e k t o n i c z n a , a n i z d o b n i c t w o s p r z ę t ó w nie
takiego
poziomu
i bogactwa
form
Snycerka ogranicza się właściwie
jak
w
krajach
ludu.
Ani
osiągnęły
sąsiednich.
(wykonywana z reguły
przez
m ę ż c z y z n ) d o s t a t k ó w o f i a r o w y w a n y c h k o b i e t o m w czasie u r z ą
typie
dzania dla nich d o m u po ś l u b i e : zdobiono więo przęślice i koło
„ludowego"
w r o t k i , wrzeciona i krosna, k i j a n k i , łyżniki, solniozki i w niektó-
ołtarzową,
cechy
barokowyoh
Polski, przynosi n o w ą sytuację. Podobnie jak w innych
rolę
ludowej.
m a s y mieszczańskie i przede
„potopu"
nalot
„ludu".
S p r z y j a ł a t e m u s z c z e g ó l n a sytuacja P o l s k i w okresie „ z ł o t e g o
naszych
obfity
prowincjo
w
133
II
11 G m
Szczurowa, w o j . t a r n o w s k i e . F i g . w y k . J a n K ł o s i e ń s k i . 1820 r . I I . 12. O k o l i c e D ą b r o w y Z i e l . , w o j . c z ę s t o c h o w s k i e
II.
13. K r o s n o .
1863.
135
r y o h okolicach p o s a ż n e skrzynie. Bogaciej w okolicach o gospodar
D a w a ł o m u t o w p r z e s z ł o ś c i n a p e w n o siłę n i e z w y k ł ą w przeciw,
ce p a s t e r s k i e j , n p . n a P o d h a l u , a l e d a l e k o i m w ł a ś c i w i e d o r o z w i
nościach dziejowych. Materiału, jaki prezentujemy,
niętej snycerki dekoracyjnej u sąsiadów p o ł u d n i o w y c h i wschod-
toż wodlo geograficznych
nio-karpackich.
mało
O d 2. ć w i e r c i X X w i e k u n a s t ę p u j e w y r a ź n y z m i e r z c h f i g u r a l
nej r z e ź b y ludowej, opartej n a w y r o b i o n y c h t r a d y c j a c h :
się
wprawdzie
zwani wciąż
pod
liczni
i
coraz
liczniejsi
„ l u d o w y m i " , ale s z t u k a
rzeźbiarze
zjawiają
charakteru
bądź
czytolne.
W y d a j e się natomiast
r z e c z ą o w i e l e c i e k a w s z ą i dla zrozu
mienia r z e ź b y ważniejszą zastanowienie
s i ę , g d z i e w ł a ś c i w i e nale
snycerze,
ż a ł o j e j s z u k a ć w p o s z c z e g ó l n y c h o s i e d l a c h . M o ż n a p o w i e d z i e ć , żo
i c h , z r y w a j ą c a ,z
tradycją
dzieli się ona p o d t y m k ą t o m w i d z e n i a n a d w i e g r u p y : pierwsza —
to sztuki amatorskiej,
bądź
—
sztucznio
niejako kontynuuje p r o d u k c j ę dawnych wzorów, z któroj
ulotnił
to r z e ź b y zawieszano w domach,
wymiarów
i z przewagą,
często ciekawsza
w chatach, najczęściej
tematyczną
i bardziej
krucyfiksów
pod
niobom.
niekiedy
wolno stojące
Kapliczki...
one
Polski
3. J e s t r z e c z ą d o p r a w d y z d u m i e w a j ą c ą ,
jest
różnych
kultura
przecież
i sztuka
dziejów
ludowa
jak mało
naszego
poszczególnych
mimo
regionów
Polski
—
od p a ń s t w a
już
kiedy Śląsk i kraje n a d b a ł t y c k i e b y ł y oderwano
od wieków, a od X V I I I
zróżnico
kraju,
w. na trupie Polski zaborcy
wykreślili
nowe granice p a ń s t w o w e . Specjaliści oczywiście w y r ó ż n i a j ą
r e g i o n ó w , ale granice i c h s ą m o c n o c h w i e j n e , a cechy
tak
szorog
charakterys
tyczne najczęściej
nieliczne. Poza pasem g ó r na p o ł u d n i u
pasterską kulturą
— kraj b y ł wszak geograficznie i gospodarczo
mało
zróżnicowany,
przejścia
łatwe.
W
odróżnieniu
z ich
więc
— co
za
t y m idzie
—
także
w
swej
kulturzo
gołym
charakterystyczne,
żo
hitlerowski
o k u p a n t r o z m y ś l n i e j e n i s z c z y ł , z m y ś l ą o oczyszcze
niu
dla
pola
nieprzebrane
przyszłego
mnóstwo
„Lebensraumu"
i dotąd
jest
Niemiec.
jeszcze sporo.
Było
ich
Strzogą
wsi
u w y l o t ó w d r ó g do niej w i o d ą c y c h , s t o j ą n a c e n t r a l n y m miejscu
osiedli,
przed
kościołem,
prywatno skarby
przed
fundatorów,
poszczególnymi
wybiegają
daleko
domami
jako
poza domy
na
s k r z y ż o w a n i e d r ó g (gdzio d i a b ł y k r ę c ą p i a s k i e m ) , n a d b r o d y rzek
i strug, p i l n u j ą c bezpiecznego przejazdu l u b d z i u r a w y c h mostów,
strzegą
i
spokoju
ówdzie jakieś
zmarłych
wokół
w a ż n e lokalne
cmentarzy,
upamiętniają
tu
zdarzenia.
artystycznej.
J e s t t y c h z n a k ó w k i l k a t y p ó w : s ą z w y k ł e krzyże,
najczęściej
wysokie i z dala widoczne, i takież k r z y ż e zdobione rzeźbą, jak
•I' J
1 •.,
ME
136
tak
od
naszych s ą s i a d ó w , n a r ó d nasz jest n i e z w y k l e j e d n o l i t y k u l t u r a l n i e
i
druga,
związano
z kapliczkami lub
dla
małych
i
to figury
s i ę sens p i e r w o t n y , p i e r w o t n a w i a r a w w a g ę p r z e d s t a w i e ń i i c h
Były
—
monumentalna:
rolę w życiu wsi.
wana
dzielimy
dla obcych
i
wpływem rewolucyjnych przemian w świadomości ludu
nabiera
nie
podziałów, różnice byłyby
I I . 14, 15. K a p l i c z k i d o m o w e , o l t a r z y k o w o , z M a t k ą B o s k ą S k ę p s k ą . Z n a l e z i o n e : O s t r o w i t e , w o j . w ł o c ł a w s k i e o r a z o k o l i c e P ł o c k a .
I I . 16. J ę d r z e j W a w r o , G o r z e ń D o l n y , g m . W a d o w i c e , w o j . b i e l s k i e . Św. Emil,
d r e w n o p o l i c h r o m . , w y s . 43 c m . I I . 17. K a p l i c z k a p r z y
drożna, drewniana. B u ś n o , gm. Białopole, woj. c h e ł m s k i e
cmontarny w Droszewio, o r o z g a d a n y m , w i e l o f i g u r o w y m
trzonie
w ciężkich chwilach życia, kiedy m ó g ł zawieść oficjalny
(ił. 1), bardzo c z ę s t o s ł u p y - k o l u m n y ,
archi
z parafialnego
o słabym
podziale
tektonicznym, j a k r e p r o d u k o w a n y z K ą p i e l i W i e l k i c h , z r o z b u d o
w a n y m i scenami w i e l o f i g u r o w y m i
przedstawieniem
Xi
św.
trzon k o l u m n y
Trójcy),
u
szczytu
(w
chronionymi
wybiegają
wypadku
daszkiem
(il.
wami
—
dźwierzami,
rozrastały
się
wiszące
czasem
stołami i
stojącej
—
ła
jak
t u l ą się do s ł u p a a p o s t o ł o w i e c z y ś w i ę c i . N a j p o s p o l i t s z y m
może
stoi M a t k a
motywom
jest
umieszozona
boży,
r o z ł o g a c h tej p r o w i n c j i ) w otoczeniu l i c h t a r z y i j a k i c h ś
osłaniająca
pod
dwu-
na, słupie
kapliczka-domok
Skępska
(szczególnie
daszkiem
„święto"
szych świętych. Powstaje w
figury, rzeźbiono l u b m a l o w a n e , a n a d d a s z k i e m s t e r c z y
miniatu
r z y k a , umieszczonogo na
rowa
(il.
latarenka,
dalokio
czterospadowym
Boska
echo
barokowych
rozwiązań
3).
i
głębiej
wkopywana i pozostaje
z lorzeźbioną głowicą, j a k
w
często
jono
Wierzbicy
małych
rzeźb
dziwaczny
pioniek
kto
Olkuszom
( i l . 5),
społeczności
pod
ten
dostarczał
czczona na
stole (por.
także
żo wobec t y c h
tysięoy
tych
i jakie
miejsco
zajmował
ongiś
ołta
większych
byli ich
Istniała
pomniej
i l . 15).
sobio p y t a n i e , k i m
wiejskiej.
Ma
północnych
zadajemy
figur
z
s p o s ó b rodzaj domowego
małym
4. J e s t r z e c z ą n a t u r a l n ą ,
Drewniana k o l u m n a , w m i a r ę p r ó c h n i e n i a o d d o ł u , j e s t z r e g u ł y
Warszawie, a pochodzący
ten
z o w s z a ( i l . 14), g d z i e p o d a ż u r e m d e k o r a c y j n i e r o z w i ą z a n e j p a s j i
a
w
łóżkami,
formy
z Muzeum
średniowiecznych,
Etnograficznego
nad
do
bazy
lub
wici,
niekiedy nad
u
reminiscencjo
roślinne
2).
Nieprzeliczone k r z y ż e zawieszane w domaoh, w ich w n ę t r z a c h
i
kapitele
zdobią głowy, j a k b y
niekiedy
tym
pośrednik
kościoła.
romantyczna
autorzy,
w
ciasnej
logenda,
żo
przykrytą dla ochrony d a s z k i e m i u b r a n ą w l a t a r n i ę z
krzyżom.
t w ó r c a m i tej s z t u k i b y ł „ s a m l u d " , żo niejako sama p r z y n a l e ż n o ś ć
Często slup r e d u k o w a n y j e s t o d r a z u d o r o l i w s p o r n i k a
kapliczki
do
klasy chłopskiej
pasowała
każdogo
dziedzica jej
prastarych
(il. (i), czasom t r ó j k ą t n e j , w k t ó r e j r o z p i e r a s i ę z t r u d o m U k r z y ż o -
tradycji
wany, j a k w K r o ś n i o ( i l . 13) ł u b w D o m i n i k o w i c a c h p o d
ś r o d o w i s k u ludzie t w o r z ą c y spontanicznie, j a k b y „ s a m i z siebie",
(ił. 6), gdzio d a s z o k d ź w i g a p o t ę ż n y
liczno k a p l i c z k i
sensu
stricto,
krzyż. Istnieją
ledwo
Gorlicami
też
bardzo
strugający
ziemi,
jakby
dzieci,
odstało
od
których
wnętrzu
goszczą
postacio C h r y s t u s a , M a r i i z D z i e c i ą t k i e m l u b k t ó r y ś zo
świętych
otwarte z jednej s t r o n y s k r z y n k i ,
w
na
twórcę.
kozikiom
lalki
eldopców.
Po
dla
Oczywiście
laski,
czasem
dziewczynek
upadku
zawsze zdarzali się w
jakieś
oraz
chlopskiogo
„święte" w naszym wieku
figurki,
ruchomych
każdym
zabawki
dla
„traczy"
dla
zapotrzebowania
— z tych spontanicznych
na
figury
majsterków
(il. 7, 8, 1 1 , 12). B y w a ł y t e ż k a p l i c z k i s t a n o w i ą c e o d r ę b n e b u d o w l o
i s n y c e r z y w y w o d z ą się dzisiejsi „ t w ó r c y l u d o w i " . D o s p r a w y
architektoniczne,
jeszcze p o w r ó c i m y .
jak
np.
w
Buśnie,
niedaleko
Hrubieszowa
( i l . 17). K a p l i c z k i w y k o n y w a n o z m i ę k k i e g o d r z e w a
(najczęściej
sprawa
„świętej
sosny), w y s o k i e k r z y ż e c i o s a n o n i e k i e d y z m o c n e g o d ę b u ,
figury
powierzać
rzeźbiono z podatnej l i p y l u b j a w o r u . S ł u p y to i k a p l i c z k i
pełniły
na
wieloraką rolę: n i o k i e d y z n a k ó w g r a n i c z n y c h czy
w bezmiarze c h ł o p s k i c h
0
zagonów,
alo
orientacyjnych
najczęściej
były
clirony życia i mienia wsi, p r z e d m i o t e m nieoficjalnej
próbą
dewocji
tak
rękom
Jednakże
figury"
byle
była
jakim,
dla
chłopa
zbyt
XVIII
ważna,
amatorom.
i X I X
by
można
Toteż
w
było
ją
odpowiedzi
szorokie zapotrzebowanie, jakio z a r y s o w a l i ś m y w y ż e j
musiała powstać
tej
wieku
—
klasa l u d z i z a w o d o w o t r u d n i ą c a się
rzezaniem
t3'ch figur dla d o m ó w i kapliczek, n i e k i e d y n a w e t dla
odległych
wiejskich
kościółków. B y l i to zawodowi majstrzy,
spadkobiercy
137
138
wiodzy, s p o s o b ó w , s c h e m a t ó w — d a w n y c h m a j s t r ó w
cechowych.
Uozyli się swego r z e m i o s ł a w w a r s z t a t a c h p o p r z e d n i k ó w ,
dy — j a k n p . z m a r ł y o k o ł o 1920 r . A n d r z e j K a c z y ń s k i ,
na K u r p i a c h ,
nawet w
trzoetwa. Z a w o d o w i
Warszawie,
gdzie
uczył
niekie
dzia'ający
się
organmis-
ci r z e ź b i a r z e nie b y l i o s i a d ł y m i
kmieciami,
leoz c z ę s t o w ę d r u j ą c , z m i e n i a l i m i e j s c e z a m i e s z k a n i a . C i e s z y l i
się
na ogól s p o r y m c h y b a p o w a ż a n i e m , j a k o w t a j e m n i c z e n i w
swój
zawód r z e m i e ś l n i c y ,
często
zmieniali
nawet
nazwiska,
„szlacheckie" „ s k i " do d a w n y c h a l b o p r z y j m u j ą c
jak
właśnie
wspomniany
Kaczyński,
się N i e d ź w i e d ź . S z c z e g ó ł t e n
ich p r e s t i ż w w i e j s k i m
który
podobno
w y d a j e się w a ż n y , j a k o
środowisku.
W
dodając
całkiem
nowe,
nazywał
ilustrujący
czasie s w y c h
wędrówek
s t y k a l i się z i n n y m i w a r s z t a t a m i , k s i ę ż m i o d n a w i a j ą c y m i
różno
ołtarze, z b u d o w n i c z y m i
wypo
sażonych.
Zdobywali
kościołów
swoisty
nowo
zasób
wznoszonych i
doświadczoń,
wzorców,
wiadomości. Pozostawali j e d n a k w c i ą ż r z e m i e ś l n i k a m i o m e n t a l
ności z b l i ż o n e j do i c h c h ł o p s k i c h o d b i o r c ó w i u p a r c i e
w kręgu t r a d y c y j n y c h t e c h n i k i r o z w i ą z a ń
tkwiącymi
formalnych.
D ł u g i czas s z t u k ę l u d o w y c h r z e ź b i a r z y u w a ż a n o za a n o n i m o
wi). stąd rodził się m i t o p o w s z e c h n e j z d o l n o ś c i l u d u
w
nicznej t w ó r c z o ś c i . D z i ś w i e m y c o r a z w i ę c e j o t w ó r c a c h
ludowych,
ich ż y c i u i i c h p r a c y . N i e
sposób
tu
szerzej
zajmować
stroną zagadnienia. P r z y t o c z y m y p r z y k ł a d o w o
nych. J e d n y m z n a j w c z e ś n i e j s z y c h
tylko
się
kilka
a r t y s t ó w tej g r u p y ,
nam z n a z w i s k a i t w ó r c z o ś c i b y l w i e l k o p o l s k i
świątkarz
z Grabonoga, c z y n n y o d o s t a t n i c h l a t X V I I I
wieku.
on w s z e r o k i m p r o m i o n i u
sponta
znanych
Walonty
Pozostawił
w o k ó ł G o s t y n i a o g r o m n e , cale
bione k r z y ż e , o b o g a t e j i k o n o g r a f i i ,
tą
da
zarzeź-
lecz s t a ł o o s c y l u j ą c e j
Miał
nych n a s t ę p c ó w w p o ł u d n i o w o - w s c h o d n i e j
Poznańskiego,
połaci
j a k P a w o l B r y l i ń s k i ( i l . 1) i F r a n o i s z e k N o w a k . N a
on
wokół
plaskorzoźbionej postaci C h r y s t u s a F r a s o b l i w e g o .
licz
Kujawach,
I I . 2 1 . Ukrzyżowany
( f r a g m . ) , d r e w n o . P ł o s k i n i a , W a r m i a . I I . 2 2 . Chrystus
upadający
pod krzyżem
(fragm.), drewno polichrom., M a ł o
polska. I I . 23. Chrystus
niosący
krzyż,
z kapliczki drewnianej, s ł u p o w e j . Wierzbica, w o j . c h e ł m s k i e . AVyk. W a w r z y n i e c Szwej.
22
23
24
25
Chrystus
Frasobliwy,
r z e ź b y w d r e w n i e p o l i c h r o m . I I . 2 4 . W y s . 31,S c m . W i ś n i c z , w o j . t a r n o w s k i e . I I . 2 5 . ( F r a g m . ) . W i e l k o p o l s k a .
I I . 26. W y s . 29 c m . O k o l i c e M a k o w a , w o j . b i e l s k i e . I I . 27. W y s . 4 1 c m . Z o k o l i c B o c h n i . I I . 28. W y s . 52 c m . P a n t a l o w i c e , g m . K a ń c z u
ga, w o j . p r z e m y s k i e .
w Nieszawie b y ł z n a n y z nazwiska ostatni ś w i ą t k a r z
dawnego
bylebym
typu,
Zawidzu
pełnił
rolę
na Mazowszu — W i n c e n t y Krajewski.
Wszechstronnie uzdolnio
figury.
Mieli
nym
Jan
Goruszowa,
nych s c h e m a t ó w ikonograficznych, np.
dla
wciąż
Feliks Blaszczyk, na
majsterkiem
rzeźbiarz,
i
stolarz
kościołów.
nazwiska.
Krąg
Łączą
był
w
Kurpiach
Małopolsce
i „wynalazca",
—
Jan
Sęk. W
Nastaj
pracujący
także
ten m o ż n a by rozbudować,
tych
ludzi:
z
ale
dworów
wystarczą
r u c h l i w o ś ć
te
tak
(świątkarze
mu
dostarczył
„abrysu",
oni
wzoru,
naturalną
opracowujący
który
dla
podstawowego
skłonność
tych
rzemieślników
projektu
wykonywanej
do
powtarzania
Centkowski i
schemat postaci M a t k i
poszukiwany w
ich
Boskiej
określo
Błaszczyk,
Skępskiej,
środowisku.
G d y w okresie m i ę d z y w o j e n n y m o s ł a b ł o z a p o t r z e b o w a n i e na
wielkopolscy p r a c o w a l i za k o r d o n e m p r u s k o - r o s y j s k i m w K o n g r e
świątki
chłopi,
objęci
sówce, zahaczali o austriacki w ó w c z a s K r a k ó w ) w
powszechnym kształceniem, porzucali tradycyjne nawyki
wiary
p r a c y i obfitego z b y t u swej p r o d u k c j i ,
gdzie z d o b y w s z y
pod
koniec
życia
poszukiwaniu
dłuższe postoje po
środki
materialne,
wnikali
bytowaniu
— pojawiają
„naiwni",
pracujący
piach),
warsztacie p o p r z e d n i k ó w
p r a k t y k a
osobiście
w
Franciszek
Krzeszowiak
(np.
ze
Kur
znany
Stryszawy
w Ż y w i e c k i e m , u r o d z o n y w r o k u 1885, k t ó r y u c z y ł s i ę u o j c a ,
wyposażał w rzeźby kościółek K a r m e l i t ó w
w
Zawoi pod
moc
magiczną
drewnianych
od
strony
postawa), tak
ważnych
kloców
ich
dla
i
polan.
tradycyjnych
Same
odbiorców chłopskich.
140
się coraz liczniej
w
codziennym
utalentowani
spontanicznie
„dla
twórcy
własnej
miejs
k t ó r a o d k o ń c a X I X w i e k u o d k r y ł a artys
p o s ł u g u j ą się jeszcze s t a r y m i „ s p o s o b a m i " w s w y c h w a r s z t a t a c h :
wzor
były
(atrybuty,
Wspomniany
Krzeszowiak zapewnił mnie, że potrafi wyrzeźbić ż ą d a n ą
„pomocy"
t y c z n e w a l o r y i c h s z t u k i . P i e r w s i z n a n i n a m r z e ź b i a r z e tego t y p u
trójwymia
wzory
znaczeń
ich
gdy
k s i ą ż k i do
bryły
potrzebę
mierze
Babią
niepiśmienny
komentowane
większej
początkowo
kich, dla inteligencji,
o b r ó b k i d r e w n a , ale u c z y l i się k o r z y s t a n i a z t r a d y c y j n y c h
rowe
figur,
coraz
s a t y s f a k c j i " , p o t e m b a r d z o c z ę s t o d l a o d b i o r c ó w , ale j u ż
G ó r ą ) . W warsztacie t a k i m p o z n a w a l i nie t y l k o sposoby fachowej
c ó w graficznych, przenoszenia niejako t y c h w z o r ó w w
w
w
(nawet wychrzta Czerwiński na
jeszoze
gdy
wsiach,
w miejscowe społeczności
mi
i. f i g u r y ,
figurę,
Jędrzej
Wawro
nabożeństwa,
(1864—1937)
szukając
kupuje
ilustrowane
ikonograficznych
schematów,
k t ó r o j e d n a k u b i e r a i w z b o g a c a w coraz w i ę k s z e j m i e r z e i coraz
dowolniej
w
twory
własnej
fantazji,
dodając
postaciom
„świę
t y m " p o e t y c k i e d r z e \ v k a z p t a s z k a m i ( i l . 1 6 ) , L e o n K u d ł a (1879 —
1964)
posiadał
wśród
swych
„pomocy
warsztatowych"
teczki
n i e t y l k o ze „ ś w i ę t y m i o b r a z k a m i " , a l e w y c i n k i i l u s t r a c j i z czaso-
pism. B y l t o c z ł o w i e k b y w a ł y , b r a ł u d z i a ł j a k o c a r s k i
w wojnie j a p o ń s k i e j
1905
roku,
potem pracował
w
żołnierz
Warszawie
jako listonosz, n a s t a r o ś ć o s i a d ł w r o d z i n n e j N o w e j W s i w P u s z c z y
Kozionickiej p o d R a d o m i e m , p r o d u k u j ą c
swe
r z e ź b y dla
miejs
kich n a b y w c ó w . J e g o t e m a t y k a k o ś c i e l n a n a b i e r a c o r a z t o
wych a k c e n t ó w i w a r i a c j i w s t o s u n k u d o t r a d y o y j n y c h
np. w Ucieczce
do Egiptu
( i l . 43)
kusi
się o stworzenie
„świeckich", r o z m a i t y c h p t a k ó w , saren, j e l e n i ,
lisów,
figurek
wiewiórek,
chłopskich postaoi z otoozenia. O d r y w a n i e s i ę o d s c h e m a t ó w
dycyjnych
jest
ceohą
współozesnych
rzoźbiarzy „ l u d o w y c h " ,
a
właściwie
i
to
już
no
wzorców,
tra
najwybitniejszych
twórców
pracujących
dla pozaludowego ś r o d o w i s k a . D z i a ł a c z l u d o w y I g n a c y K a m i ń s k i ,
poseł na
z
Łęczyoy
—
tematyki świeckie
Sejm
legendy
miejscowe,
z Zachodniej U k r a i n y
płaskorzeźbach
świadomie
Zygmunt
okropności
wprowadza
przybyły
Skrętowicz
oświęcimskiego
do
na
ilustruje
obozu.
swej
Pomorze
w
swych
Przykładów
można dać więcej, j a k o że p r a c u j ą dziś s e t k i snycerzy,
zbywając
swój t o w a r p o p r z e z o d p o w i e d n i e s p ó ł d z i e l n i e w m i a s t a c h , w y s t a
wiając
swe
praoe
na
speojalnie
organizowanych
wystawach
w k r a j u i za g r a n i c ą . S ą w ś r ó d n i c h
ludzie wysoce
uzdolnieni,
ale ioh s z t u k a n i e
nio
zo
sztuką
ludową, której r o z w ó j p r ó b o w a l i ś m y p r z e d s t a w i ć w t y m
ustępie.
Jak
wszystko n a
ma
tej
już
ziemi
właściwie
— sztuka ludowa
zjawiskiem h i s t o r y c z n y m , z r o d z o n a
spolecznyoh i p o l i t y c z n y o h ,
zamrzeć, u l e g a j ą c
w
puściźnie
coraz
naszemu
to
w
i w innych
nowym
narodowi
szozególnie w y r a ź n e w r z e ź b i e w
27
wspólnego
tradycyjna
określonych
okolicznościach
przemianom.
niezwykłe
drzewie.
była
warunkach
musiała
Pozostawiła
wartości,
właśnie
142
I I . 32. Matka Boska z Dzieciątkiem,
p ł a s k o r z e ź b a , d r e w n o p o l i o h r o m . , 4 5 , 5 x 3 6 e m . L a s e k , g m . N o w y T a r g . I I . 3 3 . Matka
datkiem ( f r a g m . ) , d r e w n o m a l o w a n e , B r z o z o w y K ą t , g m . C z a r n i a , w o j . o s t r o ł ę c k i e . I I . 3 4 . Matka
Boska
Skępska,
fi. B y j e p o z n a ć , t r z e b a r o z p a t r z y ć j e n a
tle ich
tematyki,
gdyż forma w y r a z o w a t e j s z t u k i ł ą c z y s i ę w y r a ź n i e z j e j
ideolo-
giozną f u n k o j ą .
s a m y m schemacie i t y c h
nościach
walki
samych u każdego mistrza
z materiałem
—
różność
osiągniętych
trud
efektów,
różność wyrazowa, sposób korzystania z polichromii dla podbicia
Ogromna w i ę k s z o ś ć l u d o w y c h
chrystologiczną.
tym
Boska
z
Bziedrewno.
Przede
świątków
wszystkim
wiszący w k a ż d e j t r a d y c y j n e j
posiada
oczywiście
chłopskiej
tematykę
Ukrzyżowany,
izbie, r o z p i n a j ą c y
ramiona na p r z y d r o ż n y c h k r z y ż a c h , s k r y t y w p u d ł a c h
swe
kapliczek.
ostrości
w
wymowy
głowie
nawet s k ł o n g ł o w y n a p r a w e r a m i ę b y ł n i e m a l z a w s z e p r z e s t r z e
usiłowania
gany. B y ł u ś w i ę o o n y
głowy
nieprzekraczalny.
Widać
to
wyraźnie
krucyfiksie
w
zamierzonej.
z Muzeum
Olsztyńskiego
Etnograficznego
w
modelunku
Chrystusowej.
oczu, p o z i o m y m
Widać
i n n y sens, n i ż b a r d z i e j
Krakowie
torsu:
Kilku
zarysom
do
mękę,
zacierającą
naszej sztuce
ludowej,
rzeźby
ludowej
ludowych,
z Muzeum w O l s z t y n i e ( i i . 2 1 ) . J e d n a k ż e w p r z e c i w i e ń s t w i e
o b r a z ó w na p ł ó t n i e i s z k l e , z n a n y c h
pewno już
to
( i l . 19).
poprawnie
w y r z e ź b i o n e poprzedniej pasji. A u t o r p o d h a l a ń s k i e j pasji z Muze
um
i
dzieła,
Jego nieco s k o ś n e oczy m a j ą
Odwieozny s c h e m a t b y ł t u d a n y — m o ż n a r z e c — b e z a p e l a c y j n i e :
w swoistej „ p o p r a w n o ś c i " w p r o p o r c j a c h c i a ł a , n p . w
na
Chrystusa również
cały
porzuca
wysiłek
skupia
zacięciami,
ust
po
opuszczeniem
wyrazić
rysów.
wartości
się m i ę d z y
Istota
prostu
na
i nosa usiłuje
wyrazistość
rozwija
( i l . 18)
wyrazie
skośnych
nieludzką
polskiej
b i e g u n a m i u s t a l o n e g o sche
których
m a t u , u ś w i ę c o n e g o od w i e k ó w przez kościół i powszechny n a w y k ,
można było w z ó r i k o n o g r a f i c z n y g r a f i k i d e w o c y j n e j o d b i ć w p r o s t
a p r ó b a m i narzucenia m u w ł a s n e j w i z j i , w ł a s n e j ekspresji, włas
mechanicznie
nego zobaczenia sensu
i do w s p a n i a ł y c h
polskich
przez
drzeworytów
odpowiedni
przerys
—
w
rzeźbiarz
musiał
bardziej s a m o d z i e l n i e p a r a ć s i ę z p r z e n i e s i e n i e m w z o r c a n a
swój
klocek. „ P o p r a w n e "
było
łatwe, a
materiał
rozmieszczenie w
stawiał
proporcji
nie
opór ręce kształtującej
detale
formy. S t ą d z a p e w n e p o c h o d z ą p o w s z e c h n i e s p o t y k a n e w
rzeźbie
ludowoj n a w y k i
włosów,
do
duży
nim
rytmicznego
powtarzania
splotów
fałd p o r i z o n i u m , z a r y s ó w ż e b e r . . . S t ą d g e o m e t r y z a c j a u p r o s z c z o
nych k s z t a ł t ó w p e r i z o n i u m , b u d o w y k l a t k i p i e r s i o w e j .
Odczuwa
m y te oeohy d z i ś j a k o s z c z e g ó l n e w a r t o ś c i f o r m y o d u ż e j
nośności
ekspresyjnej. C z y
słusznie?
Reprezentuję p o g l ą d , że tak.
Częsty
wśród
upadającego
z
pod
barokowych'
dzieła.
świątkarzy
małopolskich
krzyżem, ukształtowany
rzeźb
kapliczek
schemat
pod
Kalwarii
Chrystusa
wpływem
jednej
Zebrzydowskiej
pod
Krakowem
— b y w a też najrozmaiciej rozumiany i traktowany.
Pozostaje
odrażająca
w
swym
upodleniu
człowioka
c z o ł g a j ą c e g o się Chrystusa (jak zwierzęoia) p o d c i ę ż a r o m
Twórca figurki z Muzeum w Bytomiu
prześwit
między
korpusem
pełznącego
( i l . 20), w y c i n a w
na
czworakach
postawa
krzyża.
klocku
Jezusa
a „ z i e m i ą " , ale g ł o w ę z w y s u n i ę t ą w p r z ó d b r o d ą u m i e s z c z a n a
Świadczy o t y m
— przy
wciąż
osi
ciała, j a k b y t k n i ę t ą p a r a l i ż e m , n i e m o c ą jej poruszenia. R y t m i c z n e
143
I I . 35. Piela,
d r e w n o , w y s . 57 e m . K l e w k i , g m . O l s z t y n . I I . 3 6 . P a w e ł B i e ń , Pieta,
tarnobrzeskie.
n a c i ę c i a ozy z a g ł ę b i e n i a s z a t y s u g e r u j ą
— c h y b a celowo — r a n y .
C h r y s t u s z M u z e u m D i e c e z j a l n e g o w T a r n o w i e (ił. 22) j e s t
bar
dziej p a t o t y e z n y i w y r a ź n i e
ludu.
Odwraca
wzmóc
głowę
spod
niebywale
zwracający
ciężaru
ekspresję
się do
krzyża,
a
w i d z a , do
polichromia
wytrzeszczonych
oczu.
widać wyraźnie napięcie między
surowością
indywidualnej jego interpretacji.
Podobny patos
zwrotu
głowy" k u widzowi
I
Czy
rozważań
nad
dla
nad
temat
specjalnie
„chłopski".
złością
i przemocą.
Wprawdzie
dola p a ń s z c z y ź n i a n a nie b y ł a c h a r a k t e r y s t y c z n a t y l k o dla
Polski,
„retorycznego
krzyż,
ten
on
ludowej
nią
„ c h ł o p s k i e g o m y ś l i c i e l a " z P o z n a ń s k i e g o ( i l . 25) o t w a r z y skupio
nej l u b u F r a s o b l i w e g o z W i ś n i c z a , z a s ł a n i a j ą c e g o w
twarz
pomysł
rzeźby
— zaduma nad
b y ł a s z c z e g ó l n i e p o p u l a r n a i g ł ę b o k o p r z e ż y w a n a , j a k n p . u tego
przerażeniu
( i l . 24).
F r a s o b l i w y c h m a m y w Polsce setki, jeśli nie t y s i ą c e ,
siedzi w
charakterystyczną
jako
świata,
n y c h , k t ó r y c h w i r y c z ę s t o r o d z i ł y się u nas
więc
chęcią
t y l k o d e k o r a c y j n y sens ?
Do
złem
tu
schematu a
dziwny
interpretowane
nad
ale w o l n o s ą d z i e , ż e w okresio r u c h ó w p o w s t a ń c z y c h i rewolucyj
ze s z c z y t u k a p l i c z k i w W i e r z b i c y p o d O l k u s z e m ( i ł . 2 3 ) . S t ą p a
ma
być
Zaduma
pozwala
cechuje Chrystusa n i o s ą c e g o
po listkach r o z w i n i ę t e g o j a k b y k w i a t u .
może
d r e w n o , w y s . 90 o m . Ł a z o r y , g m . H a r a s i u k i , w o j ,
podobnej
pozycji,
z
ręką
wspartą
łokciem
o
każdy
kolano,
p o d t r z y m u j ą c g ł o w ę , a k a ż d y n i e m a l j e s t i n n y : j e d n i b u n t u j ą się
schematu, przekazywanie m u
przez
i jakby zrywają
t o coraz n o w y c h z n a c z e ń — n a d a j e się s z c z e g ó l n i e m o t y w
Fraso
j a k t e n spod P r z e w o r s k a ( i l . 28), s i e d z ą o g ł u p i a l i , j a k ten z M u
polskiej „ i n d y w i d u a l i z a c j ą "
bliwego.
w
Jak
późnym
motyw
w
X V
wieku,
zeum w Bochni, o skroniach ściśniętych żelazną koroną
Jest
chyba
motyw
g w o ź d z i a m i ( i l . 27). Jest t a k i F r a s o b l i w y z K r o s n a , k t ó r y
— o d p o c z y n k u C h r y s t u s a w czasie D r o g i
Krzyżo
wiadomo, narodził
gotyku
apokryficzny
z siedziska, i n n i p r z e r a ż e n i w y t r z e s z c z a j ą
na
się t o n
terenie Niemiec.
to
ręce
gdy Jezus m i a l usiąść p o z o s t a w i o n y c h w i l o w o
chwilowego upodlenia
boku.
Archo-
t y p i c z n y gest „ z a d u m a n e g o " w s p a r c i a g ł o w y n a r ę k u b y ł p r a w d o
ze
podobnie znany już
i
kręgu
kultury
c h r z e ś c i j a ń s k i e j , ale z a t r z y m a n i e a k c j i p a s j i Z b a w i c i e l a w
momen
cie
wcześniej
chwilowego w y p o c z y n k u
brały
w
tym
czasie n o w e g o
wkrótce
ten
robotnika,
Diirer
znanej
w
nie
i nagiej
wykorzystuje
a
i to
sensu.
schemat
tylko
w
zadumy
Umęczonego
Rzeźbiarz
weneoki,
dla
rycinie
pokazania
umieszcza
na
Ricci,
umęczonego
Frasobliwego
królewskie
Zbydniowa
zdaje
się
wistości.
jabłko,
( i l . 29),
dumać
Wolno
o
mimo
Frasobliwy,
przymyka
tego
świata
straszliwej
rzeczy
sprawach
że
oczy na
dalekich
sprawy
od
charakterystyczny
dla
Polaków
ikonograficznemu
ujście,
wbrew
nie
rażący,
ale
celowe
ekspresję.
Ważniejsze
świątkarzy,
w
Rabce
jak
schematowi
t y c h w a r u n k a c h w y d a j e się n a m
konieczny
wzorców:
144
zwycięstwa,
zwykłe
ficznej opowieści. W
tematowi
powszechne z a d o m o w i e n i e F r a s o b l i w e g o w naszej sztuce l u d o w e j
przyszłego
z n a l a z ł w t y m t e m a c i e nie
chłopskiej
tak
znak
(¡1. 3 0 ) , a z n ó w j e s z c z e i n n y
mniemać,
(1525). D o w o d z i
r ó ż n e sensy i ż e nie jest n i c z y m d o w o l n y m p r z y p u s z c z e n i e , ż e
zdaje
niougięty i niesforny indywidualizm
na szczycie p o m n i k a p o ś w i ę c o n e g o straszliwej w o j n i e
to, że już w ó w c z a s nadawano t e m u
najeżoną
s i ę z g o ł a n i e f r a s o b l i w i e u ś m i e c h a ć , d o m o n s t r u j ą o w i d z o w i w lewej
w e j a l b o s p o c z y n k u w czasie w k o p y w a n i a p r z e z o p r a w c ó w k r z y ż a ,
na
oczy,
u
( i l . 26).
stają
się
odskok
wszelkie
sprawy
płynnego już
Spłukanie
od
zdają
w
jałowej
ważyć
świecie t w ó r c y
rzeźby
apokry
nie
tylko
„poprawności"
„deformacje"
się
i
potęgujące
na
deoyzjaeh
Frasobliwego
p r z e z deszcze i w i a t r y ,
na
I I . 37. I'ielá,
d r e w n o , w y s . 38 c m . Ś l ą s k . I I . 3 8 . M i k o ł a j G o m i e l a , Orantka,
jakio b y ł a o n g i ś n a r a ż o n a w s w e j k a p l i o z o e — p o d k r e ś l i ł o
doskonale
czytelny,
abstrakcyjny
kształt
szukanej
tylko
ekspresji
drewno, wys.
62 e m . H u t a K r z e s z o w s k a , g m .
Harasiuki.
ś w i a t „ s a c r u m " zostaje o d d a l o n y o d o p o w i e ś c i epickiej o zdarze
niu, jak
formy.
to b y w a ł o
ongiś we
wczesnośredniowiecznych
tworach.
Częstsze jednak i chyba bardziej poszukiwane b y ł y
Tematyka m a r y j n a jest n i e m a l r ó w n i e p o p u l a r n a j a k
sowa. Część f i g u r ł ą c z y s i ę z p r z e d s t a w i e n i a m i M a r i i
w
jezu
licznych
mniej
ezoteryczne
kiego. B y ł y
to
i bardziej
tematy
zrozumiało
Matki
Boskiej
dla
Karmiącej
jej s a n k t u a r i a c h w P o l s c e . S z c z e g ó l n i e o b f i c i e n a t e r e n i e M a z o w
przestrzenione w
Polsco w r a z z F r a s o b l i w y m w
sza b y ł a
Skępskiej.
gotyku.
Madonna
Karmiąca
jej
Ucieczki
do
reprezentowana
Od wcale p o p r a w n y c h
figurka
jej
cudownej Madonny
„kopii"
—
interpretacje
fantazyjnych f o r m i u p r o s z c z e ń , j a k t e j
z Muzeum
sięgają
Etnograficz
Egiptu)
z ołtarzowych
piedestałów
Autor
rzeźby,
mimo
sobą b r y ł g o o m e t r y c z n y c h , g d z i e p i e r w o t n e p r z e d s t a w i e n i e z o s t a j e
tom
zbliżonych
do
zredukowane do z n a k u n i o m a l a b s t r a k c y j n e g o . M a d o n n a z D z i e c -
licom
Marii
chłopskiego
kiom na r ę k u , p o c h o d z ą c a z L a s k u p o d N o w y m T a r g i e m , t r z y m a
dziele
jakby
rodzaj
j ą c a s/kaplerz i f l a n k o w a n a
majstra.
Inny
równie
niemal
nego w Ł o d z i (ił. 3 4 ) : z d u m i e w a j ą c y
zestaw k o n t r a s t u j ą c y c h
„drzewkami",
budowana jest
dobnie — z p r o s t y c h f o r m g o o m e t r y c z n y c h ( i l . 3 2 ) .
wymagany
od
wprost
możliwość
aprobaty
togo
przez ś r o d o w i s k o i w s k a z u j e
w odczuciu
odbiorców
rodzaju
tego
— jak sądzę
wbrew
utartym
postaci
— na
przeoież
już
do
proporcji
oharakteru.
portretu
był
w
do
Polsce
przedstawienia łączy bliskość ludzkiej
dystans
b y ł a mniej codzienna, niż w
do
codzienności,
jako
że
dobie
nadawania
Można
waha
modelki
z
w
Frasobliwy.
tematyoe
rozpaczy, a t a k ż e
obu
nego
przedstawienia
i
równie
indywidualnie
przemyślane
z
wzorce ludowych
Marii
r y t m i z a c j i f o r m , j a k w Zaśnięciu
Marii
Dzieckiem
dekoracyjnej
z M u z e u m we
nasuwająca
„smaku".
tycznej „ k u b i z a c j i "
w
te
pewien
b a r d z i e j z ł o ż o n e t r e ś c i ideowe. S t ą d dalsze o d r e a l i z m u potocz
w grupie Frasobliwych. W p ł y w miały t u niewątpliwie
jak
Piety,
Oba
wypadkach
i
charakterys
i detalów,
tym
otoczenia
jak
w
nadać
w
Marii
wypadku Karmiącej
kształ
się
widzieć
Walka z o p o r n y m m a t e r i a ł e m p r o w a d z i ł a c z ę s t o d o
brył
Marii
czcicieli.
ekspresji
wagę
z Brzozowego K ą t a p o d O s t r o ł ę k ą ( i l . 3 3 ) — l u b d o
(fragment
ściągnięcia
nie
sytuacja
roz
późnego
chłopskich
—
określonej
stosunek
popularnej
Zdumiewa
szablonom
p o z i o m u jej
wiejs
i Piety,
Olsztynie
przykładem
wprawy w umiejętności
roalizmu
„świętyoh"
przedstawień.
rodzaju
po
Nieporadny
prymitywizm warsztatu snycerza niszczy o b o w i ą z u j ą c y
wdzięk
ze
z Muzeum w
jest d o b r y m
tematy
środowiska
Włocławku
jak
pierwotne
snycerzy: gotycki, w w y p a d k u Piety z Muzeum
N a r o d o w e g o w e W r o c ł a w i u ( i l . 37), b ę d ą c e j d a l e k i m e c h e m dzieł
piętnastowiecznych,
gdzie
Matka
zdaje
się
świadoma
sensu
sposób rzeczywistości
iłustro-
w y m a g a n e j o d niej o f i a r y l u b tej z M u z e u m w O l s z t y n i e ( i l . 35),
wanogo z d a r z e n i a e w a n g e l i c z n e g o — p o z o s t a j ą j u ż t y l k o
właści
bardziej ludzkiej
(il. 31). Z u p o r z ą d k o w a n e j
wie f o r m y - z n a k i :
ciało
w ten
Marii
zamienione w
pasy
obłoki n a d N i ą w s y s t e m p ó ł k o l i , g ł o w y a p o s t o ł ó w
fałdów
szat,
(indywidualnie
w wyrazie uozuć macierzyńskiej
rozpaczy
nad
o i a ł e m s y n a . Ż y j ą c y w 2. p o l . X I X w i e k u , w z a n u r z o n y c h w l a s a c h
wsiach biłgorajskich,
Paweł Bień
— jeszcze inaozej u j m u j e
ten
jednak z r ó ż n i o o w a n y c h ) z o s t a j ą o d e r w a n e o d c i a ł , k t ó r e
symboli
t e m a t : d z i a ł a nie poprzez r o z b u d o w ę g e s t y k i ozy p r ó b y o ż y w i e n i a
zują jono s ł a b e z n a k i , z ł o ż o n y o h m o d l i t e w n i e d ł o n i . W t e n
sposób
b ó l e m w y r a z u t w a r z y , lecz z m a s o w a n ą r z e ź b i a r s k ą b r y ł ą ( i l . 36).
145
Odwieczny m i t bolejącej M a t k i otrzymuje niezmienną
monumen
wodą;
św.
talność
działający
strzegł
wsio p r z ó d
geometrycznej
zwartości.
Współczesny
mu
i
Florian,
czczony
pożarem;
szczególnie
na
św.
opędzała
Otylia
południu
w t y m s a m y m regionie Mikołaj Gomiela ś w i a d o m i e c h y b a przeciw
szczurów; Agata i Barbara strzegły życia i mienia od
stawia p ł a s k i e m u pejzażowi s w ą „ O r a n t k ę "
Ambroży
(ił. 3 8 ) : s ł u p l e d w i e
r o z c z ł o n o w a n y , j a k kręgiel, p o g r ą ż o n y w ciszy
form
wiecznotrwałych
geometrycznych.
Z t y m ostatnim przedstawieniem
był
patronem
pszczelarzy;
do
obfitej
Roch
od
piorunów;
bronił
zarazą; Antoni — przed złodziejami i bywał pomocny w
niu zguby cennych przedmiotów,
przechodzimy
św.
kraju,
spichrze
przed
odszuka
p o m a g a ł m u św. Jacek,
wróg
z ł o d z i e i . Ś w . M i k o ł a j o p ę d z a ł p o d r ó ż n y c h p r z e d w i l k a m i i szcze
gólnie
był
łaskawy
tematyki figur świętych patronów, świętych opiekunów
codzien
nego b y t o w a n i a c h ł o p a . Jest i c h r ó w n i e ż nieprzeliczone
mnóstwo,
Apolonia
a k a ż d y p o s i a d a ł w y z n a c z o n ą sobie o k r e ś l o n ą r o l ę : J a n
Nepomu
Wspomożyciele
była
dla
litościwa
ci byli
sierot
dla
błagających
osób
oczywiście
o
znani
na
i wzywani
cen s t r z e g ł b r o d ó w i m o s t ó w , d u m a ł n a d s t r u g a m i w ó d b i e ż ą c y c h
w
Polsce, w s p ó l n i b y l i d l a w s z y s t k i c h k r a j ó w
i s t a w ó w , a t a k ż e u s t a w i o n y w ś r ó d ł a n ó w m i a ł d b a ć o i c h zroszenie
w
religijności
polskiej szczególnie
opiekę,
ciorpiących
a
ból
znów
zębów.
nie
tylko
katolickich,
choć
zakorzenieni.
I I . 3 9 . Św. Onufry,
d r e w n o , w y s . 9 0 c m . Ż o k o l i c D ą b r o w y T a r n o w s k i e j . B . 4 9 . Św. Antoni,
d r e w n o , w y s . 52 o m . B a ż y n y , g r a . O r n e t a ,
w o j . e l b l ą s k i e . I I . 4 1 . Św. Jan Nepomucen
( f r a g m . ) , d r e w n o p o l i c h r o m . Z o k o l i c L i m a n o w e j . I I . 4 2 . Św. Florian,
drewno poliohrom.,
w y s . 110 c m . Z a w a d a , g m . N o w y W i ś n i c z , w o j . t a r n o w s k i e . I ł . 4 3 . L e o n K u d ł a , Ucieczka
do Egiptu,
d r e w n o p o l i c h r o m . , w y s . 33 e n .
1947.
146
42
Jest nadto rzeczą ciekawą, żo nawet na ziemiach j u ż w
śred
częściej
w
skupionej
modlitwie,
z
imponującą
patronów
kolan
można
oczywiście
u swych s t ó p przedstawiany b y ł w formie bardziej
znaleźć postacie ś w . K a z i m i e r z a , S t a n i s ł a w a ,
św. J a d w i g i Śląskiej, rzadziej św. Wojciecha. S ą to jakieś
ślady
( i l . 11, 39), a z n ó w Św. F l o r i a n
brodą
niowieczu oderwanych od Polski — w ś r ó d ulubionych
i ruohliwej,
czerpanej
sięgająoą
gaszący płomienie
z barokowej tradycji
domu
dynamicznej
( i l . 42).
o p o r u g e r m a n i z o w a n e j l u d n o ś c i . Z n a l a z ł o t o t e ż odbicie w naszej
rzeźbie ludowej.
W
każdej wsi i przy wszystkich drogaoh
całego
6. W y d a j e s i ę r z e c z ą c h a r a k t e r y s t y c z n ą w o b r a z i e t o j
kraju m o ż n a więo s p o t k a ć św. Jana Nepomucena w
kapliczkach
że
święci
(il.
określonego
w
żyoiu codziennym wsi, odróżniani
typu
12)
i jako
wolno
stojąco
ikonograficznych
figury.
przedstawień
Mimo
—
ściśle
świątkarze
ludowi
n a d a w a l i m u ooraz t o i n n y w y r a z , w y k o r z y s t u j ą c b a r o k o w e
c z ę ś c i e j w z o r c e , ale o p r a c o w u j ą c z u p e ł n i e s a m o d z i e l n i e
twarzy i ruohu, jak
w
figurze
w Polsce k l a s z t o r y B r a c i
jego z P o d h a l a
Mniejszych różnej
kult św. Antoniego, trzymającego
c i ą t k o Jezus ( i l . 40).
najczęściej
Oracz św. Onufry
( i l . 41).
obediencji
naj
okspresję
Liczne
szerzyły
w objęciach
przedstawiany był
Dzie
naj-
patroni
zapędzeni
do
pełnionia
sztuki,
określonych
stereotypowymi
funkcji
atrybuta
m i — pozostawiali mnioj pola dla indywidualnej ich reprezentacji,
n i ż bardziej a b s t r a k c y j n e w swoj istocie sensy p r z e d s t a w i e ń
np.
Frasobliwego i Piety. Obracając
nie
sposób
opędzić
się
poczuciu
się w k o l e t y c h w y o b r a ż e ń ,
szukania
przez
tych
skromnych
i przecież p r z e w a ż n i e a n o n i m o w y c h t w ó r c ó w — pola dla
alnych przemyśleń
formy
turze
redukowanie
przedmiotu
i treści swych
gromadzkich
społeczności
dualny tych
artystów,
tyczny
ich
interpretacji
wiejskich
który
—
wydaje
dla ludowej r z e ź b y polskiej.
wyrwali
się
i
pęd
0
funkcji
ten
oni
ma
niejako
większe
rzeźby
w
z
znaczenie
życiu
odbiorców,
jak
potrzeb
wkład
indywi
charakterys
b o w i e m na
tradycyjnych
dla
ich
i
w
mojej
ekspresji,
wyłączenia
odlewów
wiejską
—
od
wymowy
z
potoku
tym
wagi
sensie o d e j ś c i e
tych
tworów,
w
kapliczkach miejsce po
sprzedanych
jeszcze w m a j u
dawnych
ich
na
codzien
gipsowych
przez
społeczność
spospolitowanie
i ich roli w ż y c i u wsi. R ó ż n e gipsowe
zajmujące
czy
w
rozumienia
przez
spotęgowania
dzieł przez f a b r y c z n ą t a n d e t ę
oznacza
wiedza
opinii, wskazuje
świątków
że
dostrzegalne
to, że b y ł y niejako ś w i a d o m i e w y k o r z y s t y w a n e dla
określonych
niż
łatwo
figur. Aprobata ich zarówno
samych artystów,
ności. Zastąpienie tych
to,
sohematów,
odbioru,
niż
litera
dla
tak
Wygląda
chłopstwa
nieporadności w formowaniu
pomija
się n a m
okowów
indywidu
dzieł. Częste w
ich
„Niepokalane",
zaginionych,
mieszkańcach
skradzionych
—
otrzymują
k w i a t y , p o d z i w i a się i c h g ł a d k ą i s ł o d k ą
„pięk
n o ś ć " , ale s ą n a p e w n o o b o ą i j a k b y n i e s w o j s k ą n a r o ś l ą
importo
waną
wiernych
z
innego
świata.
Nie
powstawały
na
oczach
1 w o k ó ł n i c h nie t o c z y ł y się dyskusje k r y t y c z n e , j a k i e zanotowali
b a d a c z e t e r e n o w i z w y p o w i e d z i l u d z i p a m i ę t a j ą o y c h d a w n e czasy.
S ą j a k u b r a n i a k u p i o n e w m i e ś c i e , „ p i ę k n e " i p r a k t y c z n e , tanie
i
poręczne,
ale
7. J a k
w
wieku
w
innych
1855
o
pozbawione
krajach Europy, w
Polsce z w r ó c o n o
Wprawdzie
w r.
zuniformizowano,
wielkich
baczną
uwagę
walorach
indywidualności.
ostatniej ćwierci
na
ludową
artystycznych
wiolki poeta Cyprian K a m i l Norwid,
Kraszewski w
wydanej
o b c e j ę z y k i Sztuce
przełamał
jej
u
w
roku
Słowian
1860
jej
mówił
a Józef
i tłumaczonej
— pierwszy w
XIX
plastykę.
wkrótce
skali
już
Ignacy
na
europejskiej
powszechne lekceważenie, dopiero w k o ń c u
wioku
S t a n i s ł a w W i t k i e w i c z , m a l a r z i k r y t y k sztuki, pisarz i ideolog —
u z a s a d n i ł w p e ł n i t k w i ą c e w sztuce l u d o w e j w a r t o ś c i i p r ó b o w a ł
p r z e n i e ś ć je do „ w i e l k i e j s z t u k i " ,
tworząo w budownictwie
„styl
od
zakopiański".
Działające
pierwszego
różne grupy a r t y s t ó w („Polska Sztuka Stosowana",
Krakowskie",
potem
„Ład"
posiedli p e ł n ą
wiedzę
o
że
trzeba
przywróoić
wartości. Nie
ludowe,
w
o
zgodności
chodziło
tu
matorialu,
i rzeźbio
„stylów
zgodności
artystycznej
do
funkcji
prawidłami
jego
i
te
ludowi
formy,
zaginione
o ż a d n e pastisze psoudonaśladownictwa
historycznych"
—
„stylem
„ d o b r e g o r z e m i o s ł a " , do
wypowiedzi
S z c z e p k o w s k i (1878 — 1964)
„Warsztaty
art3'ści
artystycznej
bynajmniej
— lecz o p o w r ó t
odwiecznymi
że
dziewiętnastowiecznego
ludowym"
z
wierzą,
świadomości
zastąpienie
budownictwie
i inne)
swój
dziesięciolecia
z
charakterem
poprawnej
pełnej
tworzywa,
obróbki.
Np.
interpretuje ludowe wzorce
Jan
(Święta)
w d u c h u d e k o r a c y j n y c h i nieco k u b i z u j ą c y c h f o r m l'art nouveau
(il. 44). K ł a d z i o n o b o w i e m w ó w c z a s nacisk w ł a ś n i e n a te w a r t o ś c i ,
n
ieobce ludowej
Istniejąca
szkoła
od
snycerska
sztuce.
ostatniej
dla
ćwierci
szczególnie
w
X I X
wioku
w
Zakopanem
tym
kierunku
uzdolnionej
młodzieży góralskiej odegrała t u wielką rolę i odgrywa ją
44
tradycje tego r o d z a j u p o s z u k i w a ń p r z e k a z a ł wielu
148
dotąd.
K i e r u j ą c y n i ą j u ż p o o s t a t n i e j w o j n i e A n t o n i K e n a r ( 1 9 0 8 — 1959)
wspólczosnym
11. 44. J a n S z c z e p k o w s k i , Święta,
p ł a s k o r z e ź b a , d r e w n o . I I . 4 5 . S t a n i s ł a w S ł o n i n a , Anatol
France,
d r e w n o , w y s . 90 c m . I I . 4 6 . J e r z y
B e r e ś , Zwid
II,
d r e w n o . 1 9 6 0 . I I . 4 7 . A n t o n i K e n a r , Kobiecość,
d r e w n o , w y s . 70 c m .
1956,
rzeźbiarzom, k t ó r z y się zbiegali d o ń z c a ł e j P o l s k i . Z b e z p o ś r e d n i e j
inspiracji
tematycznej
niewiele
tu
już
pozostało:
Konara t r ą c a j e d y n i e o n i e o k r e ś l o n e a l u z j e d o f o r m
Kobiecość
tradycyjnych
(il. 47). Jego u c z e ń A n t o n i R z ą s a ( u r . 1 9 1 9 ) w c a ł e j s w e j t w ó r c z o ś c i
albo S t a n i s ł a w K u l o n ( u r . 1 9 3 0 )
(il. 48) — w y r a ź n i e
żyją
w
— w p r a c a c h t a k i c h , j a k Na
atmosferze
tradycji
ludowej,
targ
choć
coraz bardziej o d d a l a j ą s i ę o d j e j f o r m a l n y c h i i k o n o g r a f i c z n y c h
schematów. V
Stanisława
i l . 45) p o z o s t a ł a
Słoniny
umiejętność
(Portret
obróbki
Anatola
drewna,
France
zwartość
—
bryły,
niefrasobliwa s w o b o d a o p e r o w a n i a a t r y b u t e m ( p i s m o n a
twarzy).
Jerzy B e r e ś ( u r . r ó w n i e ż w r . 1 9 3 0 )
kierunku
bardziej a b s t r a k c y j n e j f o r m y ,
odszedł najdalej w
c h o ć p o z o s t a ł u niego,
szczególnie
iv pierwszej fazie t w ó r c z o ś c i , n i e u c h w y t n y i t r u d n y d o
określenia n a s t r ó j
8. T a k
więc
tradycji
(Zwid
tradycja
ludowej
tradycyjne ś w i ą t k a r s t w o
zarówno
w
sztuce
I I
przeszło
„oficjalnej"
—
rzeźby
już
i
ił.
do
w
drzewie
historii
„uczonej",
amatorów i „współczesnych p r y m i t y w ó w " .
słownego
46).
jak
—
choć
— żyje
wciąż
i
w
Jest w a ż n y m
pracach
skład
nikiem a r t y s t y c z n e j ś w i a d o m o ś c i P o l a k ó w i bez j e j
uwzględnienia
także współczesna
nie
nasza
twórczość
rzeźbiarska
może
w pełni odczuta i z r o z u m i a ł a . J o s t w c i ą ż z d u m i o w a j ą c ą
być
47
legity-
149
m a c j ą zdolności P o l a k ó w w zakresie p o w o ł y w a n i a do ż y c i a
rzeźbiarskich,
tworząc
świadomie
lub
podświadomie
form
punkt
odniesienia, j a k i gdzio indziej s p e ł n i a tak z w a n a „ w i e l k a s z t u k a " .
W
ten sposób b y w a j e d n y m z w y r ó ż n i k ó w polskiego w k ł a d u
sztuki
Publikując
tekst
prof.
dr.
Ksawerego
Piwockiego,
jedon
z ostatnich, k t ó r y w y s z e d ł spod jego p i ó r a , w i n n i j e s t e ś m y
telnikom
cyjne
do
światowej.
wyjaśnienie.
ekspertów
Otóż
w
maju
„Programu
rzyło prof. dr. Juliuszowi
1972
r. zebranie
słowiańskiego"
Starzyńskiemu
UNESCO
funkcję
słowiańskich.
z
projektowanych
w architekturze
Z
inicjatywy
albumów
i rzeźbie
krajów
prof.
powie
koordynatora
„ P r o g r a m u " dla opracowania i w y d a n i a a l b u m ó w
jów
czy
konsulta
o sztuce
Starzyńskiego
kra
pierwszy
poświęcono
tematowi:
słowiańskich.
Zc
Drewno
strony
polskiej
przewidziano dwa teksty — o architekturze drewnianej i rzeźbie.
Napisanie tekstu o architekturze zaproponowano
dr.
Tadeuszo
w i Chrzanowskiemu, a o rzeźbio — prof. dr. K s a w e r e m u
kiemu.
Tekst ten
wiosnę
1974
p o w s t a ł na
został
przełomie
przedstawiony
zorganizowanym w Rylskim
na
1973
i 1974
posiedzeniu
Monastyrze w
Andrzej
Piwocki
Redakcję
prof. Juliusza S t a r z y ń s k i e g o — prof.
dr
Ryszkiewicz.
Sądzimy,
znany
śmierci
na
naradzie.
A l b u m U N E S C O u k a ż e się w j ę z y k u f r a n c u s k i m .
jego p r z o j ą l po
a
roboczym,
Sofii. Prof.
z p o w o d u operacji nie m ó g ł w z i ą ć u d z i a ł u w tej
Piwoc-
roku,
w
że tokst prof.
Polsce;
jest
Piwockiego powinien
bowiem
najlepszą — jaką
być
tezą polskiej r z e ź b y .ludowej. Dlatego też p u b l i k u j e m y
ginalnej, polskiej
szeroko
mamy —
syn
go w
ory
wersji.
D z i ę k u j e m y na t y m miejscu Polskiemu K o m i t e t o w i U N E S C O ,
a
zwłaszcza
prof.
zgody na
tę
życzliwą
pomoc,
dr. Andrzejowi
publikację
którą
Ryszkiewiczowi
oraz dr. J a n u s z o w i
nam
za
wyrażenie
Michałowskiemu
za
okazał.
Redakcja
O b i e k t y p o c h o d z ą ze z b i o r ó w : M u z . w L u b l i n i o — i ł . 7 ;
Państw.
Muz. Etn.
w W a r s z a w i e — ił. 14, 3 0 , 4 3 ; M u z . E t n .
w Lodzi
il.
Doc.
Muz.
15, 3 4 ;
A n n a K o w a l s k a - L e w i e k a — ił. 1 6 ;
w K r a k o w i e — i l . 18, 2 4 , 3 3 , 3 9 ; M u z . M a z u r s k i e w
Olsztynie
i l . 19. 2 1 , 3 5 ; M u z . G ó r n o ś l ą s k i e w B y t o m i u — i l . 2 0 ; M u z .
cezjalne,
T a r n ó w — i l . 22;
-Muz.
Narodowo.
M u z . i m . O r k a n a , R a b k a — i l . 2 6 , 32
27,
29;
Muz.
Kujawskie
we
Wrocław — i l .
37;
Nowy
— i l . 40;
Sztuki,
Muz.
Muz.
Poznań—
Die
il.
25;
41; Muz. w Bochni—
ii.
Włocławku — il. 31;
Sącz — il.
Ł ó d ź — il.
—
Etn.
38;
Jan
Muz.
Etn..
Swiderski
46
11. 4 8 .
Stanisław
Kulon.
Na
targ,
drewno.
1960.
F o t : E . Ciotek — il. 48; S. Deptuszeiyski — il. 22, 23, 33, 43; J . Grabowski — il. 13, 33, 32; E . K o s t o w s k ł - T o a i c z y k — il. 48; A. Kunozyuska-Irask.i — il. 23
Oz. Olszewski — U. 44; Ł. Perz, F . Maćkowiak — il. i ; 3. Swldaraki — il. 2 - 7 , 9, 1(1, 12, 14—21, 31, 27-.-2.>, 31, 93—35, 37—42, 15 (rapr.); K'. Zakrzewska
— 11. 47
150
