a6c7dc1c359bccd7cd0f3fcfd067ce45.pdf
Media
Part of Wspólczesna rzeźba zwana ludową / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1976 t.30 z.3-4
- extracted text
-
Aleksander J a c k o w s k i
WSPÓŁCZESNA RZEŹBA ZWANA LUDOWĄ
Kończy się d a w n a r z e ź b a , c o r a z r z a d z i e j w i e j s c y
wstawiają ś w i ę t e f i g u r y
do
opustoszałych
świątkarze
kapliczek — a
cześnie j e s t o ś m y ś w i a d k a m i z d u m i e w a j ą c e g o
rozwoju
nej t w ó r c z o ś c i r z e ź b i a r s k i e j . I n n a t o j u ż r z e ź b a , c o r a z
jedno
r z a n o s c h e m a t z a k o r z e n i o n y j u ż w t r a d y c j i , o k r e ś l a n o w i ę c siebie
poprzez k u l t u r ę
interpretacji był
w a r i a n t p o d s t a w o w e g o s c h e m a t u . U p o d o b a n i a este-
dalsza
tyozne ś r o d o w i s k a oraz t r w a ł e , n i e m a l ż e niezmienne zasady war
dawnej, t r a d y c y j n e j , n i e d l a w s i , l e c z d l a m i e j s k i e g o p r z e z n a c z o n a
sztatowe
odbiorcy. C z y j e s z c z e „ l u d o w a " ? C z y w o l n o n a m
a r t y s t y c z n a j e d n o s t k i w y r a ż a ł a się przede w s z y s t k i m w
wobec nowego
zjawiska s t o s o w a ć u t a r t e n a z w y i k r y t e r i a o c e n y ?
Nie z a m i e r z a m t u
wchodzić w
rozważania,
war
iant
od
wzoru,
grupy. Granicą twórczej
współczes
kich
co j e s t
jeszcze,
a co już nie j e s t l u d o w e . O k r e ś l e n i a ż y j ą d ł u ż e j n i ż t r e ś c i ,
które
ograniczały
zmianach
polo i n d y w i d u a l n e g o
wprowadzonych
w
manewru.
s c h e m a t , ale
nie
Inwencja
niewiel
naruszają
cych jego istoty. S t y l osobisty twórczości p o d p o r z ą d k o w a n y
stylowi
ulegają z m i a n i e . P r z y j m u j ę w i ę c s z e r o k ą w y k ł a d n i ę t e g o p o j ę c i a ,
ośrodka,
Istnienie
był
regionu.
sztuki wspólnej
i typowej
dla
konkretnej
grupy
sądzę b o w i e m , ż e l e p i e j z g r z e s z y ć t o l e r a n c j ą i z a h a c z y ć o z j a w i s
regionalnej
ko pograniczne, n i ż p o m i n ą ć
fakty
ta pełniła w kulturze wiejskiej. Sztuka „ s t o s o w a n a " , a więc strój,
proszę w i ę c r o z u m i e ć w t y m
przypadku jako zbitkę
nowe i ważne.
„Ludowość"
kryteriów,
wiązało
zdobnictwo,
się b e z p o ś r e d n i o
architektura
czy
z funkcjami,
rękodzieło —
które
sztuka
charakteryzowały
.jako p o j ę c i e w y j ś c i o w e d o c h a r a k t e r y s t y k i r ó ż n y c h g r u p i p r z e
g r u p ę , wydzielały ją spośród innych grup, a zarazem konsolidowa
jawów r z e ź b y
ły.
współczesnej.
Nim jednak p r z e j d ę do c h a r a k t e r y s t y k i , o h o i a ł b y m
uwagę na s p o c y f i k ę t w ó r o z o ś c i r z e ź b i a r s k i e j
zwrócić
wśród innych
dzin s z t u k i l u d o w e j o r a z n a r ó ż n i c e , k t ó r e i s t n i e j ą m i ę d z y
a współczesną r z e ź b ą
dzie
dawną
i silna więź z
kulturą
g r u p y p r z y c z y n i ł y s i ę d o t e g o , ż e s z t u k a n i o s ł a ze s o b ą
pokaźną
Trwałość
warstwę
podstawowych
informacyjną.
schematów
Mówiła
o
zamożności
hierarchię społeczną, wyróżniał panny,
ludową.
domu,
gospodar
ności i s p r a w n o ś c i gospodyni, o prestiżu. Strój w s k a z y w a ł na stan,
mężatki
ozy w d o w y ,
ka
w a l e r ó w i r e k r u t ó w . N a w e t z d o b n i c t w o czy haft m o g ł y pełnić po
dobną
Rzeźba a inne dziedziny sztuki ludowej
rolę.
Specyficzny „ k a n o n " l u d o w y w y n i k a ł więc nie t y l k o z cha
W świadomości
nowi b e z p o ś r e d n i e
potocznej
współczesna
przedłużenie
ceoh z e w n ę t r z n y c h , t a k i c h , j a k
sztuki
sztuka ludowa
dawnej.
sta
Podobieństwo
ornament, kształt, temat —
su
r a k t e r u twórczego procesu i przekazu
turowych
potrzeb
geruje o i ą g ł o ś ć t r a d y c j i . O i l e j e d n a k w r z e m i o ś l e , m i m o w s z e l k i c h
wet
stępowania
ciągłość
ta
wciąż
jest
wartością
naczelną,
w rzeźbie s t a j e s i ę c o r a z m n i e j w y c z u w a l n a . W i ą ż e s i ę t o z i n n ą
strukturą procesu t w ó r c z e g o ,
z
które w y s t ę p o w a ł y i w y s t ę p u j ą
biarzem, p o m i ę d z y w z o r e m a
innym
charakterem
pomiędzy
jego
rękodzieła n i e b u d z i n a
rzeź
„ludowość"
o g ó l naszej w ą t p l i w o ś c i , t o p r z y
jednoznacznej
definicji.
nych
W
determinowały
spoistość
i z kul
presti
s p r z y j a ł y , a na
stylistyczną,
I n n a b y ł a sytuacja r z e ź b y , i n n y charakter jej
„ludowości".
jakby
ornamentalnych.
poza
tradycją
miejscową,
danej społeczności d o ś w i a d c z e n i o m
poza
wspólnym
w a r s z t a t o w y m , nie
wią
ż ą c s i ę ze s t y l e m r e g i o n a l n y m , a j e ś l i n a w e t m o ż n a m ó w i ć o p e w
rzeźbie
nych wspólnych
cechach l o k a l n y c h (zwłaszcza o ś r o d k ó w
kultu),
wymykała
nie w y n i k a ł y one
ze ś w i a d o m y c h d ą ż e ń d o k s z t a ł t o w a n i a
odręb
tych
samych
nego s t y l u lokalnego. W y n i k a to m i ę d z y i n n y m i z tego, że r z e ź b a
ramach „ l u d o w o ś c i " l o k o w a n o b o w i e m z a r ó w n o p r y m i t y w n e f i
nie p e ł n i ł a f u n k c j i p r e s t i ż o w y c h , nie m u s i a ł a w y o d r ę b n i a ć
gurki o c e c h a c h i n d y w i d u a l n y c h , j a k
wiejskiej, parafii, regionu. Nie konsolidowała swą formą
też i prac»
wy
kolorystycz
motywów
form,
trwałość
zestawień
czy
charakterystycznych
Powstawała
dla
pojęcie t o n a s t r ę c z a w i e l e k ł o p o t ó w . R z e ź b a b o w i e m
się i w y m y k a p r ó b o m
a
interpretacją.
D o d a t k o w ą t r u d n o ś ć s p r a w i a f a k t , iż podczas g d y
wręcz
związków,
środowiskiem
ale
informacyjne,
umiejętności,
Funkcje
ż o w e i p a t r i o t y c z n e p e ł n i o n e przez s z t u k ę l u d o w ą
zmian w
kulturze,
społeczności.
rzemieślnicze,
grupy
społecz
zaslugująco r a c z e j n a m i a n o s z t u k i p r o w i n c j o n a l n e j . Z a
„ludowe"
ności, i n a w e t t a m , gdzio ż y w i o ł polski k o n k u r o w a ł z niemieckim
uważa się z a r ó w n o
ekspresji,
c z y u k r a i ń s k i m , i s t o t n e b y ł y r ó ż n i c e r e l i g i i i r y t u a ł u , a n i e spe
dzieła w y j ą t k o w e
rzec m o ż n a — j e d n o r a z o w e ,
wszechnie n a
określonym
i
w
typowe
swej f o r m i e ,
figury
występujące
po
obszarze.
Nio dziwnego, ż e s p ó r o k r y t e r i a r o z g o r z a ł w sztuce l u d o w e j
rzeźbiarskiej.
Kłopotów t a k i c h nie n a s t r ę c z a ani haft, ani w y c i n a n k a , strój,
malarstwo n a
szkle czy
plastyka
obrzędowa.
umiejscowiona w
Ich
„ludowość"
środowisku,
czasie
i przestrzeni. „ L u d o w e " d a j e s i ę w t y c h d z i e d z i n a c h o k r e ś l i ć
przez z a s i ę g w y s t ę p o w a n i a i s t y l c h a r a k t e r y s t y c z n y d l a
miejsca i o k r e s u h i s t o r y c z n e g o . L u d o w y
iłżecka o e r a m i k a , k u r p i o w s k a
czy
góralska
7
spinka.
Ludow o b y ł o g a r n c a r s t w o Ł ą ż k a , K a r t u z c z y B o l i m o w a ,
a
gdzie c o c h y l o k a l n e o d g r y w a ł y m n i e j s z ą
kowal
stwie, o l u d o w o ś c i
przesądzała
rolę, jak np.
technika,
w
„naturalny"
Funk
wskazywała
na
p o b o ż n o ś ć g o s p o d a r z y czy z a m o ż n o ś ć d o m u , d z i a ł o się to nie
za
sprawą
by
szoEOgólnej
W
nie
formy
Nawet wtedy, gdy
(stylu),
a przez zwielokrotnienie licz
p r z e d m i o t ó w k u l t u , przez ich s t r o j n o ś ć czy w i d o m ą
materialną,
przez f u n d a c j ę
krzyża
czy
rzeźbie dominowała funkcja
cechy forjnalne,
otaczano k u l t e m
kultowa. W a ż n o więc
lecz w y s t ę p o w a n i e
i z obecnością
wartość
kapliczki.
postaci świętych,
których
były
które
wiązano określone
na
dzieje.
tam,
Funkcje
kultowe
(często
również
magiczne)
w z o r e m b y ł y f o r m y przechowano przez t r a d y c j ę
sprawiały,
(np. w
że
obrzędo
(a
więc
wym
i sposobem wykonania.)
cha
i s p o t y k a n e w p r z y d r o ż n y c h k a p l i c z k a c h . R z e ź b y te, a t a k ż e słu
rakter z d o b n i c t w a .
Wymogi
k u rzeźby rolę drugorzędną.
po
danego
był więc łowicki pasiak,
wycinanka
zgodny z t w o r z y w e m , n a r z ę d z i o m
rogionalno-ludowej f o r m y dzieł sztuki kultowej.
cje p r e s t i ż o w e , i n f o r m a o y j n o c z y e s t o t y o z n o o d g r y w a ł y w p r z y p a d
przede w s z y s t k i m n a p r z y k ł a d z i e t w ó r c z o ś c i
wydaje s i ę n i e p o d w a ż a l n a ,
cyficznej,
pieczywie)
a
w
religijnej
rzeźbie
—
figury
kościelne
ż ą c e n i e r a z za i c h w z ó r d o w o c y j n e o b r a z k i , p o z b a w i o n e b y ł y zna
warsztatu,
utrwalone
w
przekazu u m i e j ę t n o ś c i ,
dyscyplinowały
maty o b o w i ą z u j ą c e
danej
w
procesie
bezpośredniego
rzemiosło. Wzory,
społeczności
ograniczały
inwencji j e d n o s t k i , n a w e t n a j b a r d z i e j u t a l e n t o w a n e j . T e
sche
swobodę
właśnie
m i o n regionalnej deklinacji.
r o w a ł się na
rzeźby
na
świątkarz
wzo
figurze z miejscowej kapliczki, nie s t y l i z o w a ł
swej
jakąś
miejscową
się w preferencji o k r e ś l o n e j
Nawot wtedy,
modłę.
gdy
Cechy lokalne
przejawiały
t e m a t y k i , t y p ó w r o z w i ą z a ń , ale
nie
wzorce, p o w s z e c h n i e a k c e p t o w a n e , i n t e g r o w a ł y g r u p ę i s t a n o w i
o d r ę b n e g o stylu. Jest to z r o z u m i a ł o . W y c i n a n k i czy stroje m o g ł y
ły p r z e j a w j e j t o ż s a m o ś c i k u l t u r o w e j .
być
wytwarzająo
typowy
produkt
Haftując, zdobiąc izbę
rzemieślniczego
ośrodka,
czy
powta
łowickie
czy
kurpiowskie,
ale
nie
mogło
być
łowickie
czy kurpiowskie w y o b r a ż e n i e B o g a i ś w i ę t y c h !
199
O ile w i ę c w hafcie, t k a n i n i e czy w y c i n a n c e w z o r e m b y ł a i n
na w y c i n a n k a ozy t k a n i n a , t o w r z e ź b i e p u n k t e m odniesienia b y
ła figura kościelna, schemat ikonograficzny.
Skoro w rzeźbie — zwłaszcza
dalej
mowa,
pojawiała
wień, wynikała
ona nie tyle
cje
drewnianej, bo o niej
się transpozycja
z upodobań
Trzeba też podkreślić, że w twórczości
będzie
rzeźbiarskiej
emocjonalne,
mogła
potrzeba
wewnętrznej
b y ć p r z y t y m zrealizowana w
ekspresji.
sposób
n i ż w r z e m i o ś l e , j a k o ż o w r z e ź b i e d e f o r m a c j a i e k s p r e s j a b y ł y uzna
estot5rcznyeh
regionu,
n y m i ś r o d k a m i w y r a z u , a o świętości przedstawienia
głównie
tematyka.
kazywanej
scen
tradycji
(zezwalając oczywiścio na innowacje
m ę k i , legend i przypowieści.
w
Wiary,
postaci
obrazów
traktowanej
jak
nadzieja,
w i a r y biednyoh i u c i ś n i o n y c h , a nie t y c h , k t ó r y m przyjdzie przejść
przez
„ucho
igielne". K o m i k s o w y
osobisty
przedsta
prze
zapamiętanej
P o t r z e b a to
bardziej
kościelnych
co z o d m i e n n e j ś w i a d o m o ś c i r e l i g i j n e j , z c h a r a k t e r u w i a r y ,
pamięciowo,
silniej
n i ż w i n n y c h d z i e d z i n a c h l u d o w e j s z t u k i w y s t ę p o w a ł y motywa.
charakter
przekazu
Hafciarkę
„sprawdzano"
decydowała
wiernością
wobec
z g o d n o z ogólnym
k i e r u n k i e m u p o d o b a ń ) , a l e r z e ź b i a r z m i a ł z n a c z n i e w i ę k s z o pra
wo
religij
do i n d y w i d u a l n y c h r o z w i ą z a ń .
W
rzeźbie
wyższy
był również
stopień
s e m a n t y z a o j i prze
n y c h treści spłycał je, odbierał i m aspekt m i s t y c z n y i filozoficz
k a z u o r a z n a w a r s t w i e n i a r ó ż n y c h s k o j a r z e ń e m o c j o n a l n y c h , ist
ny.
nienie w k u l t u r z e ludowej jedynie r z e ź b y o tematyco
„Ludowość"
wiejskiej w i a r y
miała
i inny, niż „ludowość" polegająca
nego, n a
charakter
szerszy
stylu.
schemacie
(mowa t u oczywiście
wo-magicznej
Transpozycja
na
więc
na formie wyrazu artystycz
kościelnych
ludowej
wzorów — gdy
kapliczki
czy
nie
była
oparta
świątka — wynikała
z psychofizycznych możliwości świątkarza. Hafciarka czy
toż
garn
przez
nie,
czy zabawce)
symboliczne
Pieta,
dramatyczne
powodowało,
tematy — archetypy
Upadek
religijnej
t y l k o o r z e ź b i e w y r a ż a j ą c e j , a. n i e obrzędo-
pod
ż e p r z e k a z y w a n o po
takie, j a k
Ukrzyżowa
k r z y ż e m c z y F r a s o b l i w y — n a j b a i dziej
a n i e k i e d y i osobiste
treści: mękę,
b ó l p o stracie
ze z r o z u m i e n i e m w z o r u , k t ó r y
interpre
d z i e c k a , l i t o ś ć , k r z y w d ę , p r z e ś l a d o w a n i e , w i a r ę , n a d z i o j ę , ufność
t o w a l i , ale r z e ź b i a r z s t a w a ł n i e t y l k o p r z e d z a d a n i e m
technicz
i
carz n i e m i e l i k ł o p o t u
gorycz.
n y m ; m u s i a ł o n z r o z u m i e ć t e m a t , d o t r z e ć do jego w a r s t w y s y m
Dawna a współczesna
b o l i c z n e j , p r z e ż y ć t e n t e m a t , c z y g o t y l k o p r z e k a z a ć z g o d n i e ze
swoją
wyobraźnią
nych
treści.
religijną,
ze s w o j ą
interpretacją
ewangelicz
w
i n n y c h dziedzinach
w
dyspozycjach
zniodołężniały,
sztuki ludowej,
wynikały
fizycznych. Inne miał przecież
chwytający
pomyślenia
też z
różnicy
człowiek
stary,
za kozik czy d ł u t o r ę k ą
nionawykłą
do precyzyjnej pracy, a inne m ł o d y , sprawny, dobrze
władają
ludowa
R z e ź b a , b a r d z i e j z w i ą z a n a z o s o b o w o ś c i ą t w ó r c y n i ż z tra
dycją
Ogromne różnice w interpretacji w z o r u , nie do
rzefba
r e g i o n u , z m i e n i a ł a s i ę s z y b c i e j n i ż i n n e d z i e d z i n y sztuki
ludowej,
wcześnioj
estetycznej
reagując
twórców
i
na
przemiany
w
świadomości
odbiorców.
W r z e m i o s ł a c h a n a w e t w z d o b n i c t w i e , p r o o e s o w i dezintegra
cji dawnej kultury
wanie
dawnych
w i e j s k i e j t o w a r z y s z y ł o p r z e d ł u ż o n e występo
wzorów
i nawyków
e s t e t y c z n y c h . Nosicielami
który
i c h b y l i p r z e d e w s z y s t k i m l u d z i e s t a r s i . K o n f l i k t w upodobaniach
w y k o n a ł w s w y m ż y c i u j e d n ą c z y k i l k a r z e ź b , a inne w i e j s k i rze
m i ę d z y d a w n ą a n o w ą m o d ą w i ó d ł n i e t y l e d o p r z e m i a n w zdob
mieślnik,
nictwie,
cy siekierą, znający t a j n i k i o b r ó b k i drewna. Inne amator,
zawodowo
trudniący
się
renowacją
dawnych
rzeźb
co do o d r z u o e n i a d a w n e g o
s t r o j u c z y h a f t u — n a rzecz
i tworzeniem nowyoh.
Różnorodności rozwiązań rzeźbiarskich sprzyjał brak sztyw
n y c h zasad w a r s z t a t o w y c h , b r a k b e z p o ś r e d n i e g o p r z e k a z u u m i e
jętności z pokolenia w pokolenie. Przekaz taki istniał
szych
ośrodkach
produkcji
kultowej i w
rodach
w
więk
rzeźbiarskich,
ale w i e l u ś w i ą t k a r z y d o c h o d z i ł o s a m o d z i e l n i e do w ł a ś c i w e g o sobie
sposobu
wypowiedzi.
K a ż d y z nich zaczynał j a k b y od nowa, traktując wzór jako
punkt
wyjścia.
Hafciarka czy kowal
byli
w
stanie
skopiować
prace m i s t r z ó w starszego p o k o l e n i a , a w k a ż d y m razie
wiedzieli,
że j e s t t o w z a s i ę g u i c h m o ż l i w o ś c i , ale r z e ź b i a r z , z w ł a s z c z a
morodny,
nie
dysponujący
dużymi
umiejętnościami
sa
obróbki
drewna, możliwości takie m i a ł ograniczone. Mógł zbliżyć się do
prostej, wyrazistej figury
w w i e j s k i e j k a p l i c z c e , ale j u ż nie
kościelnego w z o r u , nie do przedstawienia
do
z oleodruku czy bar
dziej s k o m p l i k o w a n e j d e w o c y j n e j g r a f i k i . A skoro w z o r u nie m ó g ł
p o w t ó r z y ć — m u s i a ł go
interpretować.
T r u d n o ś ć z b l i ż e n i a się do wzorca p o w o d o w a ł a , że ś w i ą t k a r z
•— z k o n i e c z n o ś c i — u p r a s z c z a ł p r z e d s t a w i o n e
b y ć zrozumianym, podkreślał a t r y b u t y , po
je r o z p o z n a ć . B r a k u m i e j ę t n o ś c i
postacie,
których
warsztatowych,
a
chcąc
można
było
pozwalających
na p o p r a w n ą i realistyczną interpretację ikonograficznego wzor
ca, s p r a w i a ł , ż e r z e ź b i a r z m u s i a ł p o s ł u g i w a ć się i n n y m i
wyrazu, przede w s z y s t k i m ekspresją.
środkami
Deformacja w rzeźbie lu
dowej w y n i k a ł a więc nie tyle z przeżycia t e m a t u i mistycznego
n a p i ę c i a , co z p o t r z e b y p o d k r e ś l e n i a t y c h cech p o s t a c i i s y t u a c j i ,
k t ó r y c h świątkarz nie u m i a ł w y r a z i ć w realistycznej konwencji.
Deformacja b y ł a sposobem w y r a z u treści, k t ó r e artysta
dyspo
nujący
poprzez
ś r o d k a m i realistycznego
charakterystykę
Różny
skich
i
aniżeli
psychologiczną.
200
i możliwości
silniej
ważył na
różnicach
lokahio
tradycje.
Jednocześnie
„odmieńców",
produkoja warsztatów
sprawności
wypowiadał
stopień sprawności warsztatowej
pretacji tematu
twórczość
warsztatu
(np. figurki
rozwiązań
istniała
rzeźbiących
z wewnętrznej
o wysokim
standardzie
M a t k i Boskiej
Skępskiej).
inter
rzeźbiar
przecież
potrzeby,
rzemieślniczej
1
1
II. I . M a r i a n B r u d e k , B o g o r i a , w o j . t a r n o b r z e s k i e .
Matka
Boska
z Dzieciątkiem
(fragm.), drewno polichrom.,
w y s . 22 c m . 1969 r
II. 2. J ó z e f P i ł a t , D ę b s k a W o l a , g m . M o r a w i c a , w o j . k i e l e c k i e . Kapela
anielska,
d r e w n o p o l i c h r o m . , w y s . 25 c m . O k . 1 9 6 1
r.
II. 3. W i n c e n t y K r a j e w s k i , Z a w i d z K o ś c i e l n y , w o j . p ł o c k i e . Pieta,
d r e w n o , w y s . 5 2 c m . 1 9 6 6 r . I I . 4 . W . K r a j e w s k i . Pasja
(fragm.
o ł t a r z a ) , d r e w n o , w y s . C h r y s t u s a 49 c m . 1964 r .
201
n o w y c h , m i e j s k i c h w z o r c ó w . A l e d a w n e w z o r y t r w a ł y siłą
w
pamięci
starszego
pokolenia,
inercji
w y k o n y w a n e -— p o o z ą t k o w o
z n a w y k u , dla coraz rzadszych o d b i o r c ó w wiejskich,
później
na skutek zainteresowania publiczności miejskiej — dla
obraźni twórców.
tazji
—
muzeów,
na k o n k u r s y , dla Cepelii i t d .
w
ujęciu
Rzeźba
O c z e k u j e s i ę o d n i c h n o w y c h r o z w i ą z a ń , fan
tematu
nietradycyjnego.
współczesna
śoią ż y w ą , k o n t a k t u j ą c ą
jest
więa
w
z nowymi
dużym
stopniu
bodźcami i
twórczo-
doświadczeniami
r z e ź b i a r z y . W i ę k s z o ś ć z n i c h c h o d z i ł a d o s z k ó ł , o g l ą d a ł a telewi
dawnych form,
które
zję, ilustracje,
c h o ć w y k o n y w a n e na wsi, nie p e ł n i ą j u ż d a w n y c h f u n k c j i .
Auto
m a s z e s z t u k i l u d o w e j . Z a c i e r a s i ę w i ę c c o r a z b a r d z i e j r ó ż n i c a po
twór
między
Nastąpiła więe a u t o n o m i z a c j a
nomizacja widoczna jest i w t y m , że t a d a w n a (w formie)
czość istnieje, a
czasom i p r z e k s z t a ł c a
się poza ż y w y m
przemian w upodobaniach, j a k b y głucha na
czasu. D o p o m a g a j ą
w tym
wszelkie podszepty
konkursy, polityka
nagród, a
cza
komisje etnograficzne w
spółdzielniach
dają
od w y r o b ó w
zgodności z dawnymi
rękodzieła
nurtem
zwłasz
„Cepelii", które
żą
świadomością
kształconych
Obok świątków,
które
wyraźnie wywodzą
obszar w s p ó l n y c h
wanie wielu a m a t o r ó w
na
wiązują do d a w n y c h tradyoji, m a m y t u do czynienia z twórczo
ścią ż y w ą , odzwierciedlającą w
s t o p n i u w y ż s z y m , n i ż inne dzie
dziny sztuki ludowej, m e n t a l n o ś ć t w ó r c y . Widoczne jest to
szcza w t e m a t y c z n y o h p r a c a c h k o n k u r s o w y c h ,
u j a w n i e n i u się
które
zwła
sprzyjają
twórców
z miast
a
nie wy
i miasteozek. Wi
penetracji.
konwencją
Sprzyja
temu
zaintereso
ludowo-cepeliowskiej
rzeźby.
m i e j s c a ,
które zajmuje
w
kulturze.
D a w n i e j r z e ź b a o b s ł u g i w a ł a s p o ł e c z n o ś ć w i e j s k ą , b y ł a więc
z w i ą z a n a b e z p o ś r e d n i o i g ł ę b o k o z l u d o w ą k u l t u r ą , z potrzebami
kultowymi
i estetycznymi. P o w s t a w a ł a
ona
w
o t o o z e n i u , gdzie
i s t n i a ł a r z e ź b a o a n a l o g i c z n y m s c h e m a c i e . A l e d z i s i e j s z a rzeźba
o b c a j e s t u p o d o b a n i o m i w z o r o m i s t n i e j ą c y m w ś r o d o w i s k u ma
cierzystym, t o t e ż nie
wszystkim z myślą
wyobraźni.
wiejskich
w y s t a w y i kier
N o t u j e m y w i ę c w a ż n ą r ó ż n i c ę m i ę d z y d a w n ą a współozesną
skompli
się l u b
estetyczną
plastycznie a m a t o r ó w
rzeźbą,-różnic;
W p r z y p a d k u r z e ź b y sytuacja jest j e d n a k bardziej
cepeliowskich sklepów,
d o c z n e j e s t t o r ó w n i e ż w i o h t w ó r c z o ś c i . P o s z e r z a s i ę o b s z a r gra
niczny,
schematami
stylistycznymi.
kowana.
witryny
funkcjonuje
w
n i m , p r o d u k o w a n a przede
o mieście, o w y k s z t a ł c o n y m
o d b i o r o y . Jeśli
w i ę c n a w i ą z u j e ś w i a d o m i e d o w z o r ó w l u d o w y c h , t o s ą t o wzory
Porównując
tkaninę — mamy
dawną
do
i
współczesną
czynienia
z
wycinankę,
przedmiotem
garnek
a na pewno bardzo p o d o b n y m . R z e ź b a jednak odbiega od
nych
wzorów
zarówno
w
kręgu
podejmowanej
ozy
zrozumiałe, jako że w
jest znacznie w i ę k s z a niż w
oczekuje
się,
by
tematyki,
jak
202
dawne
Dawniej produkowano z myślą o wiejskim
wykach estetycznych i kulturowych,
o
rzeźbie swoboda
twórczości
wzorcu
sztuki
ludowej,
którego
a k t ó r y przechowuje miasto:
oddziaływania.
o d b i o r c y , o jego na
t e r a z w i e ś r z e ź b i z myślą
jednak
„Cepelia",
nie
muzea.
ma
j u ż n a wsi,
Nie
s ą s i a d czy
nie
o p i n i a ś r o d o w i s k a — a l e k o m i s j a e t n o g r a f i c z n a l u b j u r y konkur
schematy — przeciwnie —
s u d e c y d u j e , c o j e s t , a co n i e j e s t „ l u d o w e " . W i e l u t z w . ludowych
innych dziedzinach. Od r z e ź b y
powtarzała
sens w i ę k s z o ś c i k o n k u r s ó w
książkowe.
Z m i e n i ł się d o k ł a d n i e o 180 s t o p n i k i e r u n e k
daw
i w formie wyrazu artystyoznego.
Jest to
„cepeliowskie", muzealne,
identycznym,
polega właśnie na
dopingu dla
wy
twórców
świadomie
rzeźbi
„pod
miasto".
Słyszałem
dziesiątki
I I . 5. S t a n i s ł a w F a l t y n , S z c z a w a , g m . K a m i e n i c a , w o j . n o w o s ą d e c k i e . Św. Michał
Archanioł,
w y s . 4 0 c m . 1 9 7 5 r . I I . 6. S z c z e p a n M u c h a ,
Szale, g m . K l o n o w a , w o j . s i e r a d z k i e . Oskar Kolberg,
w y s . 4 9 c m . 1 9 7 4 r . I I . 7. S t a n i s ł a w H o ł d a , N o w y S ą c z . Chrystus
upadający
pod
krzyżem,
d r e w n o , p a k u ł y , w y m . 1 6 x 4 6 c m ( p o s t a c i ) . 1974 r.
narzekań, że t y l k o t a k i e r z e ź b y m a j ą z b y t , ż o c h c i e l i b y inaczej —
z historią narodu, z tradycją
ale w t e d y k o m i s j a o d r z u c a i m
jest spontaniczna
Zmieniły
prace.
się funkcje p e ł n i o n e
przez
rzeźbę.
Dawniej
one przede w s z y s t k i m k u l t o w e , d z i ś s ą e s t e t y c z n e .
figury ś w i ę t e j m o d l o n o s i ę , o t a c z a n o
do
czcią. D z i ś stawia się j ą na
półce z k s i ą ż k a m i , w i e s z a n a ś c i a n i e — p o n i e w a ż m a
wać
były
Dawniej
d e k o r o
wnętrze, j a k a n t y k , j a k stara b r o ń czy porcelana.
Niektó
ny,
eksterminację
Ojca
K o l b e g o , ne.
skiego. K i l k u
poświęcone
Ignacy
Przejawom
tego
reakcja na martyrologię narodu w latach
woj
ludności
pamięci
w
z
postawiło
własnym
zmarłych
w
Oraczowa
wystawił
beatyfikację
latach
sumptem
okupacji
pomnik
w
obozach-
upamiętniają
cy
Kolbego, c y k l p ł a s k o r z e ź b o tematyce obozowej (Oświęcim i Beł
wdzięcznym przez s w ą p r o s t o t ę , b a r w n o ś ć , a z w ł a s z c z a
n o ś ć ! W społeczeństwie
coraz
bardziej
przyszłości" — r z e ź b a l u d o w a zaspokaja
k i , sielskiej n a i w n o ś c i .
Daje
odczuwającym
„szok
poety
też miłośnikom
satysfakcjo
arty
styczne.
Trudniej m ó w i ć o f u n k c j a c h r z e ź b i e n i a d l a t w ó r c ó w , s ą one
inne
w
środowiskach
rzeźbiarskiej
pro-
dukoji, i n n e u o s ó b t w o r z ą c y c h z w e w n ę t r z n e j p o t r z e b y i t d . D o
znanych w p r z e s z ł o ś c i f u n k c j i ,
takich, jak kathartyozna
zaoja w e w n ę t r z n e j p o t r z e b y w y p o w i e d z i ) ,
Szok, j a k i m b y ł o z a b ó j s t w o
ego, n i e m a l w s z c z e g ó ł a c h w i d o c z n e w
sprawił,
że
kilku z nich
czasu wolnego, r z e ź b i e n i e j a k o awans
Ojca
prezydenta
Kennedy'-
telewizyjnych relacjach,
(znam 7 przypadków) wyrzeźbiło
prezydenta,
a Skrętowicz swoją
por
kompozydo
War
szawy, b y j ą złożyć — jako kondolencję — w Ambasadzie
Sta
nów
przywiózł z W o r o w a (w Szczecińskiem)
Zjednoczonych.
(roali-
niej w i ą ż ą c a s i ę t y l k o z r o l i g i ą ) i k u l t u r o w a ( r z e ź b i e n i e j a k o s p o
itd). Z m n i e j s z a s i ę n a t o m i a s t
oję specjalnie
Setki — a chyba
komercyjna, komemo-
ratywna, k o m p e n s a c y j n a — d o s z ł y t a k i e , j a k d y d a k t y c z n a ( d a w
sób s p ę d z a n i a
temat
R z e ź b i a r z e r e a g u j ą n a zdarzenia, k t ó r e p o r u s z y ł y silnie i c h
wyobraźnię.
tret zamordowanego
bowiem z r ó ż n i c o w a n e ,
podjęło
żec) s t w o r z y ł Z y g m u n t S k r ę t o w i c z i t d .
n a i w
potrzeby prostej
rzeźbiarz}'
Pol
pomniki
Polski, r o d z i n n e j w s i , p r z e s z ł o ś c i ; d l a w i e l u j e s t j u ż t y l k o
kowo t a n i m ( d o n i e d a w n a ) , ł a d n y m p r z e d m i o t e m a r t y s t y c z n y m ,
kilkudziesięciu
Polsce,
1000-locie P a ń s t w a
rym o d b i o r c o m r z e ź b a l u d o w a w i ą ż e s i ę e m o c j o n a l n i e z p o j ę o i e m
stosun
Millenium,
żydowskiej
takie rocznice, j a k
rzeźbiarzy
Kamiński
ludowej kultury.
w a ł o , j a k i e noszono
zdecydowanio potrzeba wypowie
cha
tysiąoe rzeźb powstaje
po to,
aby
stroje, jakie b y ł y
obrzędy,
obyczaje.
M o m e n t d y d a k t y k i łączy się z d u m ą chłopską. W i e ś z wolna
społeczny
dzi t r e ś c i r e l i g i j n y c h . W i ą ż e s i ę t o n i e t y l k o z o z m i a n a m i w
nawet
p o k a z a ć wspólozesnym, zwłaszcza młodzieży, j a k to dawniej by
przestaje
my
się w s t y d z i ć swej p r z e s z ł o ś c i , b i e d y . Z n a m i e n n e , żo for
w y r a z u tego b y w a j ą
z a c z e r p n i ę t e ze w s p ó ł c z e s n j ' c h
wzorów
rakterze r e l i g i j n o ś c i w s i , a l e p r z e d e w s z y s t k i m — z i n n ą r o l ą w s p ó ł
kulturowych.
czesnej r z e ź b y , ze z m i a n ą j e j f u n k c j i
artystyczną,
o b r a z ó w i l u s t r u j ą c y c h legendy śląskie i o f i a r o w a ć te obrazy tysią
ze z d e c y d o w a n y m r o z s z e r z e n i e m k r ę g u p o d e j m o w a n e j t e m a t y k i .
cowi szkół, aby młodzież z a p o z n a ł a się z k u l t u r ą l u d o w ą i historią
z sakralnej n a
Nie s p o s ó b p o m i n ą ć t u w a ż n e g o f a k t u .
W
rzeźbie
ludowej
ujawnia s i ę , i t o s t o s u n k o w o s i l n i e , p o o z u c i e e m o c j o n a l n e j
więzi
Śląska.
siąclecie
Maria
Lenczewska
postanowiła
namalować
J u l i a n B r z o z o w s k i ze S r o m o w a p o d Ł o w i o z a m
postanowił
wyrzeźbić
pochód
historyozny,
tysiąc
na
Ty
wszystkie
203
Dwa
rodzaje wojska, k r ó l ó w , w y b i t n e postacie n a u k i i sztuki, l u d n o ś ć
typy
osobowości
twórców
w i e j s k ą w s t r o j a c h r e g i o n a l n y c h . W y k o n a ł b l i s k o 300 — " w znacz
nej c z ę ś c i r u c h o m y c h f i g u r , k t ó r e u m i e ś c i ł n a t a ś m i e
rowej.
Po
latach pracy i zainwestowaniu stukilkudziesięoiu
ty
sięcy złotych w y b u d o w a ł solidny, ł a d n y budynek „ M u z e u m
ro-
dzinnogo"
się
w
Sromowie,
z jego r u c h o m y m i
ją
łowicką,
gdzie
zwiodzająoy
może
zapoznać
„ s z o p k a m i " — pochodem tysiąclecia,
humorystycznie
procos-
weselem,
„Wyści
giem P o k o j u " itd., a t a k ż e z d a w n y m i r z e ź b a m i wuja,
„czystą"
ludową sztuką matki
potraktowanym
(pająki, kodry, ozdoby) i obrazami
absolwontki L i c e u m Plastycznogo w
M o t y w a c j e w i ą ż ą s i ę z r o d z a j e m o s o b o w o ś c i t w ó r c ó w . Roz
transporte
córki,
patrywane
dwóch
Riesmanowskie,
oczywiście złożone. W
toż
chęć ufundowania
i własnych
pomnika, który
t w ó r c y j u ż nie b ę d z i e . P r z e d p ó ł w i e k i e m
przy
umiejęt
zostanie,
Brzozowski
gdy
wystawił
b y zapewne w ł a s n y m s u m p t e m k a p l i c z k ę czy k r z y ż z nazwiskiem
nio tak
daw
no d o S r o m o w a z i n n e j w s i . B r z o z o w s k i z o s t a ł co p r a w d a s o ł t y
jest z n a k o m i t y m g o s p o d a r z e m , ale
„swoim". Budując
wciąż
muzeum, które ma
nie
jest we
stanowić
do c h w a ł y dla całej w s i , c h c i a ł p o k a z a ć , k i m jest,
swoją
wsi
powód
wywindować
pozycję.
złożona.
k o w i e r z e ź b i ą dla z a r o b k u , ale r ó w n i e ż i d l a w ł a s n e j
Bracia
re
nie
jest
potrzeba
treści
ich
religijnych,
egzystencji,
i
zewnątrz-
których
podsta
Tworzą
nawet
spełnienia
siebie,
wyra
czy emocjonalnych, któ.
przepełniają.
W
rzeźbie
tyle
w
figuralnej
potrzeba
sferzo d z i a ł a l n o ś c i
autoekspresji
manualnej,
nie
przejawia
tyle
w
się
potrzebie
„ d ł u b a n i a " , co w c h ę c i s t w o r z e n i a w o k ó ł s i e b i e ś w i a t a i n n e g o od
filozoficznym,
religijnym,
artystycznym.
nostek wyalienowanych
z normalnego
życia
czy
to
na
swej „ i n n o ś c i " , czy k a l e c t w a , c h o r o b y , n i e u m i e j ę t n o ś c i
sowania się. B y w a
wyższy
poziom
też, że p r z y c z y n ą
przeżywania,
wadzić w niesprzyjających
twórczej
skutek
przysto
d z i a ł a l n o ś c i jest
w r a ż l i w o ś c i — co
też
może
pro
w a r u n k a c h d o z a k ł ó c e ń r e l a c j i z oto
Bodźce
wystawa
wewnętrzne
działalności albo na
konkretyzują
skutek przypadku, który
c z a s e m ze
świadomością
roli,
którą
się
in
chce
w
określonej
formie
z a m i ł o w a ń ( n p . p r e d y s p o z y c j i d o w y r a ż a n i a s w y c h m y ś l i i odozuć
słowie, piśmie, w
a r t y s t y c z n ą , z p o t r z e b ą takiej czy
się
skutek równolegle w y s t ę p u j ą c y c h wyraźnyoh
na
r z e ź b i e o z y f o r m a c h p a r a - t e a t r a l n y c h ) albo
sprawia, że człowiek
konkretyzuje
s w o j ą p o t r z e b ę w y p o w i e d z i r z e ź b i ą c , m a l u j ą c czy g ł o s z ą o innym
swoją
prawdę.
R z e ź b y Romana Śledzia, Malinówka, gm. Cyców, woj. chełmskie, drewno polichrom.
w y s . 2 1 c m . I I . 9. Pieta,
w y s . 22 c m .
204
dla
autoekspresji.
filozoficznych
cjonalnym, z satysfakcją
odegrać.
do
rozróżnienie
o d b i o r c ó w , p o n i e w a ż r z e ź b i e n i e j e s t dla
w
może
sprowadzić
codzienności, dawania wyrazu swoim przekonaniom
Sus-
satysfakcji,
dla pozycji w e wsi, dla splendoru, j a k i m jest dla nich
i
się
nazwać: wewnątrzsterowną
ozy n a g r o d a w k o n k u r s i e . M o t y w k o m e r o y j n y w i ą ż e się z a m b i
kompensacji,
dadzą
parafrazując
czeniem.
M o t y w a c j a twórczości jest zazwyczaj
nej
które
R e g u ł ą j e s t , ż e b o d ź c e w e w n ę t r z n e d z i a ł a j ą n a j s i l n i e j u jed
J o s t jeszcze j e d o n p o w ó d . B r z o z o w s c y p r z y s z l i
w pełni
bodźcom
w t e d y , g d y nie z n a j d u j ą
fundatora. Dziś buduje muzoum.
sem,
można
widzenia,
grup,
„ W e w n ą t r z s t e r o w n i " — to rzeźbiarze,
wowym
patriotyczno-dydaktycz-
nyoh będzie to duma z rodzinnych tradycji
n o ś c i , ale
punktu
storowną.
żenia
Motywacje twórczości bywają
tego
n i c h f o r m ą roalizaeji swej
Łodzi.
p a d k u Brzozowskiego, obok o l e m e n t ó w
z
podstawowych
1 9 7 6 r . I I . 8. Chrystus
i
Matka
Boska
Bolesna,.
Rzeźbiarze
„wewnątrzsterowni"
form w y r a z u , t e m a t ó w
czej n i e ś w i a d o m i e ,
czy
nie
szukają
na
sposobów wypowiedzi.
spontanicznie — własne
wizje
zewnątrz
Budują
ra
formy
ich
i
realizacji. N i e b a r d z o i c h o b c h o d z i , c o i j a k r z e ź b i ą i n n i ,
szukają
formy a d o k w a t n o j d l a
swych napięć emocjonalnych, a
zarazem
formy, w k t ó r e j
się
mogą
wypowiedzieć.
Są j a k b y p o z a w z o r a m i i m o d ą , p o "a t y m , c o r o b i ą i n n i ,
tworząc, p o s ł u g u j ą si^ę p r z e c i e ż a l f a b e t o m k u l t u r y , w k t ó r e j
rośli, , , i k o n o m a m i " ,
które
utrwaliła
ich
pamięć
i
świadomość.
Dostrzoc t o m o ż n a n a p r z y k ł a d z i e N i k i f o r a . , w o b r a z k a c h
którego
wyraźnie w i d o c z n y j e s t z a s ó b j o g o o b s e r w a c j i i u t r w a l o n y c h w
mięci p e j z a ż y ,
budowli,
fragmentów
'IV w s z y s t k i e e l e m e n t y z e w n ę t r z n e j
cerkiewnego
realności
ale
wy
pa
malarstwa.
podporządkowane
są w y o b r a ź n i m a l a r z a , s c h e m a t o m w y p r a c o w a n y m
przez
niego
„ Z e w n ą t r z s t e r o w n y c h " jest znacznie w i ę c e j , d o m i n u j ą
wszę
i adekwatnym do
jego
umiejętności.
dzie— i w t w ó r c z o ś c i p r o f e s j o n a l n e j ,
i w ludowej, i wśród
ama
torów. R z e ź b i ą c z y m a l u j ą , s z u k a j ą c w z o r c a p o z a s o b ą . W y p o w i a
dają się p o p r z e z f o r m ę z n a l e z i o n ą p r z e z i n n y c h , w r a m a c h i s t n i e
jącego s y s t o m u . ( G d y s y s t e m t e n z a k ł a d a w y n a l a z c z o ś ć , r o b i o n i e
czogoś, czogo j o s z c z o n i o b y ł o — r o b i ą t o b e z
wahania, na
zasa
dzie ś w i a d o m e g o w y m y ś l a n i a n o w y c h k o m b i n a c j i — c z e g o p r z y
kłady ł a t w o d o j r z o ć n a w y s t a w a c h w s p ó ł c z e s n e j
Są w ś r ó d
nich
znakomici
artyści,
sztuki).
i przeciwstawiając
we
wnątrz — z e w n ą t r z s t e r o w n y m , n i e t w i e r d z ę b y n a j m n i e j , ż e j o d n i
są „ l e p s i " o d d r u g i c h . S ą j e d n a k „ i n n i " , a w r z e ź b i e l u d o w e j
to swoje k o n s e k w e n c j e . R ó ż n i c e p o l e g a j ą n a p i e r w i a s t k u
nicznej t w ó r c z o ś c i ,
na
kierunku
reakcji.
Na
ma
sponta
introwertyczności
i okstrawertyczności.
P r z y p o m i n a j ą c te J u n g o w s k i e k a t e g o r i e p o d z i a ł u ,
częściowo
pokrywająco się z p o j ę c i e m s t e r o w n o ś c i , s t w i e r d z a m t y l k o , ż e ca
11
li.
10.
Chrystus
u słupa,
wys.
27
cm. I I .
. Zdjęcie
z krzyża
(fragm.), wys.
c a ł . 22
cm.
la rzecz d o t y c z y t y p ó w o s o b o w o ś c i , i w o g ó l n y m aspekcie nie prze
s ą d z a wcale „ n o r m a l n o ś c i " jednych lub
drugich.
K a ż d y artysta tworzy zresztą z potrzeby wewnętrznej,
fakt,
że m a l u j e , pisze czy k o m p o n u j e ś w i a d c z y
runku
sam
o wyborze
kie
działania.
U l e g a j ą c b o d ź c o m czy i n s p i r a c j o m , j e d n i t w ó r c y bardziej na
stawieni
są
na
swój
„ g ł o s " w e w n ę t r z n y , i n n i na g ł o s y docho
dzące z oddali. M i m o przenikań wzajemnych i częstego występo
wania obu
skrajnych
Wy
r a ź n i e rysuje się o d r ę b n o ś ć t w ó r c z e j o s o b o w o ś c i t a k j e d n y c h
rodzajów
inspiracji,
w
przypadkach
jak
i drugich. W p e w n y c h okrosach dziejów sztuki — c i „ o d w e w n ą t r z "
nie m i o l i w i e l k i c h szans i s t n i e n i a , s t a n o w i l i m a r g i n e s , nie
niani przez w s p ó ł c z e s n y c h ,
alo w d o b i e r o m a n t y z m u ,
doce
symboliz
m u — oni błyszczeli j a k g w i a z d y pierwszej wielkości.
W
nak
to
rzeźbio ludowej szczególnie interesujący
wydają
się j e d
g ł ó w n i e ci — „ i n t r o " , c i „ w o w n ą t r z s t e r o w n i " . P o s t a r a m się
objaśnić.
świadomość
Otóż na
pewnym
niowyszkolonego
szczeblu k o m p l i k a c j i
odbiorcy
sztuki,
znacznie jest
niższa
gdy
od
ś w i a d o m o ś c i t w ó r c y , a m a t o r , p r z e j m u j ą c w z ó r z z o w n ą t r z , przej
muje
pozór, powiorzchnię,
nie
widząc ukrytych pod nią m e c h a n i z m ó w działania. Naśladuje,
w
istocie t y l k o
jogo z e w n ę t r z n y
nie
r o z u m i o j ą c , p o w t a r z a s ł o w a , nio d o s t r z e g a j ą c sensu z d a n i a . Prze
c i ę t n y dostawca f i g u r e k do „ C e p o l i i " , na k o n k u r s y czy
kiermasze
naśladuje
możliwości
inno rzeźby, a n a ś l a d u j ą c — w m i a r ę swoich
— s p o s ó b ujęcia, r z o ź b i e n i a , d ą ż y do j a k n a j w i ę k s z e g o
podobioń-
stwa.
możliwości
Naśladując
rzeźby,
które
przokraozają
jego
o d t w o r z e n i a , n i e z d a j e s o b i e c z ę s t o s p r a w y z r ó ż n i c , j a k i o go d z i e
lą od
pierwowzoru—właśnie
brak
krytycyzmu — i w
na
tym
polega brak
efekcie w y t w a r z a f i g u r k ę ,
świadomości,
której
w d z i ę k pologa na n i e p o r a d n o ś c i , na u r o k u nieświadomej
cały
karyka
t u r y . G d y jest to złe — m ó w i m y kicz, ohyda. G d y m a jodnak pew
ne z a l e t y , d o s t r z e g a m y j e j a k o n a i w n o ś ć r z e ź b i a r z a , j a k o
odwagę
205
podjęoia zadania ponad siły. U j m u j e
iwna
nas n a i w n y
wdzięk,
na
N a i w n o ś ć s t a ł a się w naszych czasach k a t e g o r i ą
rodzajem
samoobrony
może być tylko
artystycznego wkładu.
D z i e ł o w y b i t n e g o p l a s t y k a o s a d z o n e jest
m o c n o w e p o c e , p o w s t a ł e w d i a l o g u z o t a c z a j ą c ą g o s z t u k ą , z ist
poetyka.
przed
technizacją
świata.
estotyozną,
Ale
naiwność
w y n i k i e m n i e z d a w a n i a sobie s p r a w y z t r u d u za
n i e j ą c y m i p r o g r a m a m i a r t y s t y c z n y m i , p o d c z a s g d y d z i e ł o samo
rodnego a r t y s t y o r y g i n a l n o ś ć
s w ą z a w d z i ę c z a w d u ż y m stopniu
separacji o d w p ł y w ó w tej k u l t u r y ,
m o n o l o g o w i , k t ó r y prowadzi
dania, p r z e j a w e m n i e u m i e j ę t n o ś c i , ż a ł o s n y m w swej istocie, c h o ć
ze s o b ą . A r t y s t a p l a s t y k k o n s e k w e n t n i e s z u k a i w y b i e r a — „sa
zabawnym
zabawny
m o r o d n y " t w o r z y t a k , j a k m o ż e , w a ż n a jest dla niego trość, którą
jedzący łyżką, jeżdżący na rowe
chce w y r a z i ć i s t a r a s i ę j e d y n i e o t o , a b y t o n p r z e k a z b y ł zrozumia
dla widza widowiskiem.
szympans n a arenie oyrkowej,
rze ozy u k ł a d a j ą c y
się do snu w noonej
czuję się z a ż o n o w a n y ,
nie
widzę
ilekroć
powodu, aby
rzeczy, rzecz
Podobnie jest t e ż
słyszę
cieszyć
koszuli.
tego
tak
zachwyty,
ktoś
nieświadom
pociosznie — w y k o n a ł .
wzrusza mnie n a p r a w d ę t w ó r c z a w y o b r a ź n i a ,
że
rodzaju
się t y m , iż
tę pociesznie— i tylko
Przyznam,
Ale
„ n a i w n o ś ć " — jeśli
j ą n a z w a ć — k t ó r a s t a ł a się f o r m ą p o e t y c k ą .
Świeżość spoj
rzenia, t w ó r c z o ś ć , k t ó r a jest j a k b y n a n o w o , o d zera
wymyślona
i z n i e z r ó w n a n ą i n t u i c j ą doprowadzona do swoistej d o s k o n a ł o ś c i .
ły, aby
odpowiadał
- '• H a s i o r s z u k a
jogo
wizji.
i znajduje,
alo H e r ó d o k ,
Oleksy czy
Sobota
niczego nie szukali. I c h f o r m a w y r a z u z o s t a ł a i m niejako „dana",
była jodyną, którą mogli
z r e a l i z o w a ć . I w l a ś n i o n a t y m polega
zasadnicza r ó ż n i c a : p l a s t y k w y b i o r ą
spośród tysiąca
możliwych
w a r i a n t ó w , ale s a m o r o d n y t w ó r c a n i c z e g o n i e w y b i o r ą . Jost taki,
j a k i m j o s t , i n a t y m p o l e g a a u t e n t y z m j e g o t w ó r c z o ś c i . C z y He
ródok, g d y b y zechciał, m ó g ł b y
rzeźbić
inaczej?
H e r ó d e k — nie,
R ó ż n i c e p o z o r n i e n i e w i e l k i e , ale zasadniczo. T a k i e j a k m i ę d z y
p o n i e w a ż f o r m a w y r a z u b y ł a w j e g o p r z y p a d k u t ą j e d y n ą opty
prostactwem a prostotą, nieudolnym naśladownictwem a odkryw
m a l n ą , i H e r ó d o k , g d y b y n a w e t s t r a s z n i e c h c i a ł , t o b y n i e m ó g ł wy
czością. Tak, właśnie
odkrywczością,
ponieważ
w twórczości —
r z e ź b i ć p e ł n e j , p l a s t y c z n e j t w a r z y — j a k i n n i r z e ź b i a r z e . A l e już
Forma
Z a g a j e w s k i m a t e c h n i k ę r z e ź b i e n i a w g l i n i e t a k d o s k o n a l ą , żo stać
w y r a z u jest b e z p o ś r e d n i o p o o h o d n ą m o ż l i w o ś c i p s y c h o f i z y c z n y c h
go b y b y ł o n a p r ó b ę n a ś l a d o w a n i a n p . p ł a s k o r z e ź b ceramicznych
twórcy, który buduje formę „ o d w e w n ą t r z " , z
Luoa
wróćmy
do
sedna
tyoh
rozważań — wewnątrzsterownoj,
siebie.
Nie chcę
delia R o b i ą ,
t y l k o , że go t o z u p e ł n i e nie
i n t o r o s u j o , jest
zrównywać odkrywczości H e r ó d k a z odkrywczością Hasiora, in
b o w i o m — g d y go się obserwuje — w r ę c z
niewolnikiem
własnej
n y jest p o z i o m ś w i a d o m o ś c i i k o n i e c z n o ś c i ich d z i a ł a ń , i n n a waga
wyobraźni. Po
skoro rzeźbi
właśnie
co m i a ł b y
R z e ź b y B o l e s ł a w a M u s i a ł a , B i e r u t o w i c e , g m . K a r p a c z , w o j . j e l e n i o g ó r s k i e . I I . 1 2 . Modląca
krzyżem.
O k . 1972 r.
206
się,
coś naśladować,
w y s . 7 4 c m . O k . 1 9 7 2 r . I I . 13. Pod
II. 14. A n d r z e j S i e k , L i p i n y D o l n e , g m . P o t o k G ó r n y , w o j . z a m o j s k i e . N a p i s n a o d w r o e i u p ł a s k o r z e ź b y z 1 9 7 1 r .
M o n s i e l , W o ż u c z y n , g m . K r y n i e c , w o j . z a m o j s k i e . R y s u n e k o ł ó w k i e m , 2 0 x l 5 e m . 1948 r .
dlatego, ż e c h c e d a ć w y r a z i d e o m i p o m y s ł o m , k t ó r e g o
niają, k t ó r y c h r e a l i z a c j ę u w a ż a za s w ó j ś w i ę t y
przepeł
obowiązek.
właśnie
na
i c h
zawsze ś w i a d o m y m
b u n t e m,
rodnych n i e z a l e ż n o ś ć
jest i c h
i najwięksi
od
form
Niezależ
twórcy,
ale
u
podczas gdy
u
naszych
istniejącej
kultury
nich
jest
to
samo
artystycznej
losem.
ale i j e d n y c h ,
i drugioh ł ą c z y t w ó r c z a p o s t a w a , o d k r y w c z o ś ć w y o b r a ź n i .
tego też t w ó r c y t a c y , j a k N i k i f o r c z y z o b c y c h — W ó l f l i ,
zepchnęła
fakt
ich na
również
Ilija B o s i l j , S k u r j e n i c z y Ż i v k o v i c z — f a s c y n u j ą
tkwiących p o u s z y w
tylu
nikogo
„Wewnątrzsterowni".
s i ę z n a l e ź l i (z r ó ż n y o h z r e s z t ą p r z y c z y n ) ,
margines życia społecznego, i m o ż e ten właśnie
s t a ł się d o d a t k o w y m b o d ź c e m
dla
ich
twórczości.
R z e ź b y Oleksego są s w o i s t ą m o d l i t w ą starego człowieka,
którego
kalectwo (niomota) i bieda z e p c h n ę ł y na dno ludzkiej egzystencji.
p o z y c j ę , poczucie, że jest k i m ś , że uczestniczy
w ż y c i u swej p a r a f i i .
Dla
Lesage,
potrzeby.
Izolacja, w której
Rzeźby dały m u
Różne są p u n k t y w y j ś c i a , r ó ż n e z a ł o ż e n i a —
Edmund
własną mądrością, głusi na doświadczenia innych, tworzą
cy z wewnętrznej
n i e z a l e ż n o ś c i
od w p ł y w ó w z e w n ę t r z n y c h , o d t e g o , co n i e s i e k u l t u r a .
ność t a k ą o h c ą o s i ą g n ą ć
15.
s z y ń s k a . T w ó r c y samorodni, spontaniczni, nie n a ś l a d u j ą o y
mądrzy
Siła i s ł a b o ś ć , w i e l k o ś ć i o g r a n i c z e n i e — p o l e g a j ą w t w ó r c z o ś c i
samorodnych m i s t r z ó w
II.
S z c z y p a w k a - P t a s z y ń s k a r z e ź b i t o , co k o c h a n a j b a r d z i e j .
rozstrzyga p r o b l e m ó w religijnych, nie o p o w i a d a D o b r e j
Nie
Nowiny,
plastyków
ale p r z e d s t a w i a u l u b i o n e k o n i e , ś w i n k i , p t a k i . J e s t c o ś n i e z w y k ł e
sztuki.
go
problemach dwudziestowiecznej
w
tym,
że ta
mała,
dobra, zaharowana kobieta
znajdowała
czas n a r z e ź b i e n i e , i t o j a k i e ? T a k i e , k t ó r e g o n i k t n i e m ó g ł usza
Stratyfikacja
współczesnej
twórczości
nować, pochwalić. Nie
rzeźbiarskiej
służą —
„Samorodni" stanowią niewątpliwie odrębną kategorię,
dzielającą s i ę n a
tle masowej produkcji
rzeźbiarskiej —
wy
zwanej
ludową.
nie
rzeźby,
które
koni, świnek
i innych
Mucha, podejrzliwy,
kategorii
wyróżnić
można
s a m o r o d n ą
w i e j s k ą .
Zaliczam
do
niej
co m ó g ł w
I. e
stworzeń.
s a m o t n y , s t a w i a swo r z e ź b y na
R/eźby —
demonologii poczęte —
tych
twórców,
którzy
ukształtowali
się
w klimacie w i e j s k i e j k u l t u r y , i t o w z a s a d z i e t r a d y c y j n e j .
Ludzi,
którzy żyli c z y ż y j ą n a w s i , ale d o d a j m y r z e c z w a ż n ą —
znajdu
jąc się j a k b y n a m a r g i n e s i e ż y c i a w s i , n a
marginosie
zachodzą
cych w niej p r z e m i a n .
straży
niczego,
p r ę d z e j d i a b ł y n i ż l u d z i e , ze
świata
i m o ż e dlatogo, przez p o d o b i e ń s t w o
fun
k c j i i na n i k i m nie w z o r o w a n y s p o s ó b rzeźbienia — bliższe
afry
k a ń s k i m niż rodzimym.
S z c z e g ó l n a , n i e m a l m a n i e r y s t y c z n a w s w y m w y r a z i e eksprosja cechuje r z e ź b y R o m a n a Ś l e d z i a ( i l . 8—11). Z a d z i w i a j ą c a
jest
siła w y r a z u t y c h r z e ź b , w i a r y g o d n o ś ć cierpień i bólu, k t ó r o przed
Czasem m o ż n a o n i c h p o w i e d z i e ć , ż e s ą j a k b y p o z a c z a s e m
s t a w i a w scenach r e l i g i j n y c h , p o d s u n i ę t y c h m u przez w y o b r a ź n i ę
i środowiskiem. N a w i e d z e n i , o d s e p a r o w a n i o d i n n y c h k a l e c t w e m ,
na podstawio lektury Pisma Świętego. Nie
nie m i e s z c z ą c y s i ę w
t y c h r z e ź b w naszej sztuce l u d o w e j —
normie środowiska,
z b y t serio
pojmujący
wiarę i n a k a z y , k t ó r y c h n i k t n i e p r z e s t r z e g a . C i , co c z u j ą m o c n i e j ,
nietypowi, d z i w n i . A
czemuś
jeźdźców,
d o m u , r z e ź b y o m a g i c z n 3 j sile w y r a z u , n i e p o d o b n e do
W ramach tej
rzeźbę
święte figury,
lecz n i k o m u n i e p o t r z e b n e , p o p r o s t u r z e ź b y :
więc: Heródek,
Oleksy,
Mika, H o ł d a (ił. 7 ) , S o b o t a , M u c h a ( i l . 6) c z y
Siek,
znajduję
analogii
dla
k l i m a t o b r a z ó w E l Groca
w y d a s i ę c h y b a n a j b l i ż s z y —• a l e Ś l e d ź n i g d y E l G r e c a n i e w i d z i a ł .
Stanisław
Siłą „ s a m o r o d n y c h " jest ich izolacja, p r z e m o ż n a pasja wew
Szczypawka-Pta-
nętrzna, niezależność od jakichkolwiek wzorów. Jedni — jak Horó.
207
18
I
208
Interpretacje t e m a t u Ostatniej
Wieczerzy:
i i . 16. A n d r z e j R a d z i k , G r y b ó w , w o j . n o w o s ą d e c k i e . W y m . 45 X 150 c m ; i l . 17. A n o n i m .
Płaskorzeźba, w y m . 5 4 X 8 6 c m . X V I I / X V I 1 I w . ( ? ) ; i l . 1 8 . J ó z e f L u r k a , B y s t r z y c a G ó r n a , g m . L u t o m i a , w o j . w a ł b r z y s k i e . P ł a s k o
rzeźba, w y m . 33 X 62 c m . 1 9 7 1 r . ; i l . 19. J a n B i z u ń , R z y k i , g m . B r z e ź n i c a , w o j . b i e l s k i e . W y m . 4 5 x 8 0 c m . P r z e d 1966 r . ; i l . 2 0 .
A d a m Z e g a d ł o , K r z y ż k a , g m . S u c h e d n i ó w , w o j . k i e l e c k i e . W y m . 2 4 x 4 6 c m . 1965 r .
209
I I . 2 1 — 2 3 . I n t e r p r e t a c j e t e m a t u Ostatniej
Wieczerzy.
I I . 21. Józef Sobota, Regut, gm. Celestynów,
1975 r.
dek, nie u m i e l i b y i c h n a w e t p o w t ó r z y ć , i n n y m do niczego b y
nie
p o s ł u ż y ł y , bo i co d a t r a d y c y j n y ś w i ą t e k S z c z y p a w c e , k t ó r a c h c e
wyrzeźbić
konia
czy
kaczuszkę,
co
da
osobny świat swyoh n i to ludzi, n i to
Czy
rzeźba
„samorodna"
Musze
—
tworzącemu
istniała dawniej ? Oczywiście,
są
Mniejszy
b y l b o w i e m dystans m i ę d z y w y o b r a ź n i ą ludzi wiejskiego margi
niż
to
ma
Jak
chimery
z
stołeczne.
Notre-Dame jawią
dziękując Kopernikowi
Fragm.
kapliczki.
się postacie
kosmosu,
za jego o d k r y o i e , t o
z n ó w C h o p i n a czy
K o c h a n o w s k i e g o o t a c z a r o z w i b r o w a n a m a s a n i t o s t w o r ó w , n i to
roślin, z a s t y g ł a w d z i w n y m , p o k r ę t n y m k s z t a ł c i e ( i l . 57). Wyobraź
demonów.
dzę nawet, że b y ł a w ó w c z a s bardziej „ l u d o w a " niż dziś.
nesu a społeoznośeią,
tazji.
woj.
miejsce dzisiaj. Dlatego
nia k a ż e Zagajewskiemu r o z b u d o w y w a ć t e m a t do wymiaru
żonych, fantastycznych kompozycji,
t ł u m a c z ą c sens k a ż d e g o
szczegółu.
R z e ź b y n i k t go
uczył, nikt
mniej
nie
zło
o k t ó r y c h c h ę t n i e opowiada,
tak
z r e s z t ą n i e r z e ź b i . Nie
różne
m o ż n a t e ż w s k a z a ć w z o r u , k t ó r y i n t e r p r e t u j e , f o r m a j e s t bowiom
dawne świątki w zbiorach muzealnych, odnoszę wrażenie, że b y ł y
u n i e g o z a w s z e p o c h o d n ą w i z j i i t e c h n i c z n y c h m o ż l i w o ś c i . D a się
wśród
co
w y r a ź n i e w y d z i e l a ł a się z k r ę g u r z e ź b y ludowej.
tyoh,
które
najbardziej
nas
P a t r z ą c na
zaskakują
swą
„innością",
takie, które m o ż n a b y n a z w a ć „ s a m o r o d n e " — w odróżnieniu
tyoh bardziej konwencjonalnych, z b l i ż o n y c h do
siebie w
formie
i emocjonalnym wyrazie. Przeciwieństwem bowiem pojęcia
m o r o d n o ś ć " j e s t p o w s z e c h n o ś ć , t y p o w o ś ć , a w i ę c t o , co
było
na
wzorze, z a p o ż y c z e n i u ,
od
„sa
oparte
czy
prawda
odnaleźć
ornamentu,
punkt wyjścia, pierwowzór
ale
są to
zaledwie cegiełki,
z
jakiejś
postaci
których
buduje
w ł a s n y m o n u m e n t . G u m o w e z a b a w k i , j a r m a r c z n e f i g u r k i gipsowe,
s z y s z k i i t a n d e t n o o z d o b y , d e w o c y j n e o b r a z k i — a k c e s o r i a wspóloześnie spotykane w chłopskim i robotniczym
mieszkaniu.
T r u d n o z e s t a w i a ć Z a g a j e w s k i e g o zo s z t u k ą l u d o w ą , j e s t tak
tradycji.
o d n i e j i n n y , j a k G a u d i b y ł i n n y o d a r c h i t e k t u r y p o c z ą t k u wieku.
*
N i e d a s i ę t e ż p o r ó w n a ć Z a g a j e w s k i e g o ze s z t u k ą u c z o n ą , z j a k i m
kolwiek
Drugą
grupę,
niach, stanowi
Rzeźba
którą
można
s a m o r o d n a
ludzi, którzy m i m o
by
wydzielić
r z e ź b a
w
tyoh
•— j a k n p .
„uczonej",
czasem
Stanisław Zagajewski, z przekonania, że ich
gijny — rzeźbi w glinie fantastyczne p t a k i i wielkie
po
przykładem
reli
kompozycjo
R z e ź b i z głębokiej p o t r z e b y w e w n ę t r z n e j , czasem
to,
aby
przybliżyć
innym
prawdy,
w
—
powoła
najlepszym. N i e w y k s z t a ł c o n y , p r a c u j ą c y fizycznie, głęboko
raźnie
czy
Szczypawka-Ptaszyńska
życia
wewnętrznego,
które
wy
wierzy.
Interpretuje je z o g r o m n ą ekspresją, przeżywając j a k b y na
nowo
r ó ż n i ą się o d otoozonia
przeżyć
niekiedy potrzebą głoszenia
n i e m jest los r z e ź b i a r z a . Z a g a j e w s k i j e s t t u z r e s z t ą
religijne.
nie
masowej.
Tworzą z potrzeby wypowiodzenia swyoh wizji,
religijn3'ch,
gorejącą
w s p o ł e c z n o ś c i , nie t r a c ą z n i ą k o n t a k t u . B y w a
t a k t się u r y w a , a t w ó r c z o ś ć —
napięcia
i wstrząsy,
jakio
tragicznym zapisem konfliktów,
psychiką
które
Pozornie różnice są n i e d u ż e , ot,
rzecz
do
t y c z y t e m a t ó w ś w i e c k i c h , i n t e r p r e t u j e je p u s z c z a j ą c w o d z e f a n
210
osobowość,
krzy
k r e s k a p o c i ą g n i ę t a jeszcze
przekroczenia.
Do
chwili,
gdy
człowiek
tkwi
z oczu M a t k i Boskiej
a gdy
u j a w n i a tylko
d a l e j . . . A j e d n a k R u b i k o n j e s t t u w i d o c z n y , c h o ć i n i e t r u d n y do
nonkonformizmu,
F i g u r y otaoza g ą s z c z e m o r n a m e n t ó w i symboli,
tkwią
c z ł o w i e k a , staje się
trawią
przejęcia
broczące
wyobraźnią,
kiem samotnej rozpaczy.
stwa o d d o s t o j e ń s t w a i łaski. R z e ź b i w i ę c wielkie ł z y t o c z ą c e się
ciernie i k r o p l e k r w i
Siedź,
j e d n a k , ż e kon
j a k sejsmograf —
targają
n a w i ą z u j e z n i ą dialog, jego b u n t , poczucia
z ran Biozowanego, rzeźbi z n i e w i a r y g o d n ą p a s j ą i cierpliwością.
brui
natężeniem
„ p r a w d y " . A l e r ó ż n i ą c się —
d r a m a t Ewangelii. Bliższy m u jest g r y m a s b ó l u i ciernie m ę c z e ń
Bolesnej,
Fart
miejsce.
Z a r ó w n o on, jak i wcześniej t u wymieniani Heródek,
miast,
korzystają z wystaw, muzeów, z całego n u r t u sztuki
jej k i e r u n k i e m . T y l k o w r a m a c h samorodnej
z n a j d u j e swe
m i e j s k a .
iż s ą m i e s z k a ń c a m i
a w d u ż y m stopniu nawet z kultury
rozważa
wzorów
kultury
to ograniczenie, czy też
Stany
olśnień
(jakiejkolwiek)
odmienności,
u
w
społeczności,
o d r ę b n o ś c i , niechęć
są
tylko
źródeł któroj
przejawom
l e ż e ć m o ż e ozy
nadwrażliwość.
mistycznych,
doznawano nawet
p r z e z ludzi
n i e w i e r z ą c y c h , p o d o b n e d o t w ó r c z y o h u n i e s i e ń a r t y s t ó w , należą
do tej k a t e g o r i i t w ó r o z o ś c i , k t ó r a m i e ś c i s i ę w r a m a c h
choć znaleźć j e m o ż n a i p o z a g r a n i c ą
kultury,
T w ó r c z o ś ć w y z w a l a się spod k o n t r o l i sprawowanej przez
r z e ź b i a r z nie
„normalności".
Celowo n i e u ż y w a m t u p o j ę c i a n o r m y z d r o w i a p s y c h i c z n e g o .
czuje zależności o d k u l t u r y ,
od wzorów
rozum,
obyczajo
w y c h i estetycznych, t w ó r c z o ś ć jego osiąga ten s t o p i e ń szczerośoi,
Zależy ono b o w i e m o d c h a r a k t e r u k u l t u r y , o d ś r o d o w i s k a , a w i ę c
a nieraz i ekshibicjonizmu, na k t ó r y
się ś w i a d o m i e
zdo
pojęcie to j e s t z r e l a t y w i z o w a n e , i j e d n o s t k a
w
b y ć t y l k o nieliczni profesjonalni artyści. Stopniowo jednak
po
wisku „ n i e n o r m a l n a " , m i e ś c i s i ę w
innego
obrębie
Dlatego t e ż za w y z n a c z n i k t w ó r c z o ś c i
gicznoj uznać m o ż n a
Do grupy
pewnym
środowiska.
p s y c h o p a t o l o -
m . i n . stosunek j e d n o s t k i do
środowiska.
tej n a l e ż e ć w i ę c b ę d ą j e d n o s t k i o z a k ł ó c o n e j
nawiązywania d i a l o g u ze
środo
zdolności
g ł ę b i a j ą c y się proces c h o r o b o w y wiedzie do r o z p a d u
do
stadium, w
którym
Oczywiście l u d z i e t w o r z ą zawsze z b u d u l c a , k t ó r y
gromadzą
osobowości,
u r y w a s i ę w s z e l k i k o n t a k t ze
światem,
a ekspresja p l a s t y c z n a (bo o niej w t y m p r z y p a d k u t r z e b a m ó w i ć ,
a nie o t w ó r o z o ś c i ) przestaje b y ć n a w e t m o n o l o g i e m , z n a c z ą c je
dynie ślady rozpadu
społeczeństwem.
umieją
W
rzeźbie
osobowości.
przykładem
twórozości
„psychopatologioznej"
w wyniku o b s e r w a c j i , i n n y w i ę c b ę d z i e z a s ó b s k o j a r z e ń i z n a j o
jest E d w a r d Sutor, człowiek, k t ó r e g o w o j n a okaleczyła w
mość f o r m u c z ł o w i e k a w y w o d z ą c e g o s i ę z k r ę g u n p . k u l t u r y
okrutny. Nieprzenikniony świat
dowej, i n n y u z a w o d o w e g o p l a s t y k a , a j e s z c z e i n n y u
lu
prymitywa
żyjącego n a m a r g i n e s i e w i e j s k i e j s p o ł e c z n o ś c i . N a s i n t e r e s o w a ć
będzio o c z y w i ś c i e g r u p a t w ó r c ó w ,
którzy
wyrośli na
tu
podglebiu
Przeważnie w g r u p i e tej m a m y do czynienia z l u d ź m i
piącymi n a r ó ż n e r o d z a j e p s y c h o z , o b s e s j e ,
sferze
osobowości,
Wtedy t o w ł a ś n i e , u j e d n o s t e k
nętrzne n a p i ę c i a
odzwierciedlają
sposób
dostrzegamy
j e d y n i e o d z e w n ą t r z . D o m y ś l a ć się t y l k o m o ż e m y r o l i , j a k i e r z e ź b y
jego pełnią
mach,
w
które
przejmujących
Sutor
co
obrzędach,
pewien
swoistych
psyohodra-
czas o d g r y w a . W r a c a j ą
wówczas
p i ę t n a obozowych przeżyć, r z e ź b y giną — jak ludzie — w płomie
ludowej k u l t u r y w s i i m i a s t .
zaburzenia w
Sutorowych wizji
lęki,
wczesne postacie
s k ą d i n ą d
się
w
niach krematorium, wracają —
rzeczywistością,
schizofrenii.
autor.
twórczych,
sztuce.
cier
halucynacje,
Mamy
więc
—
przeżyć m i s t y c z n y c h , p o t r z e b ą g ł o s z e n i a p o s ł a n n i c t w a , a z a r a z e m
walką z w ł a s n y m l ę k i e m , p o c z u c i e m z a g r o ż e n i a .
której
ekshumowane z ziemi, stając
wciąż pogrążony
jest nieszczęsny
Twórczość
jednak wąski
o
znamionach
wyraźnie
chorobowych
margines w skali całej r z e ź b y
uchodzi.
stanowi
ludowej.
W a ż n y m natomiast zjawiskiem jest znaczna liczba
Pierwsze s t a d i a c h o r o b y p r z y n o s z ą j a k b y z n i e s i e n i e p o c z u
się
ich
*
wew
— jakuMonsiela, Sieka i M u c h y t w ó r c z o ś ć , k t ó r a jest w y r a z e m i c h
cia, co m o ż n a , a c z e g o n i e m o ż n a , c o u c h o d z i , a oo n i e
w
twórców
o r y g i n a l n y c h , o c i e k a w e j o s o b o w o ś c i , t a k i c h , k t ó r y o h bez t r u d u
m o ż n a rozpoznać. Oni to właśnie nadają rangę artystyczną współ-
H. 22. E d m u n d Z i e l i ń s k i , G d y n i a - O r l o w o , ' d r e w n o p o l i c h i o m . , w y s . 76 c m . 1 9 7 4 r . I I . 2 3 . J ó z e f L u r k a , d r e w n o p o l i c h r o m . , w y s . 37 c m
1971 r.
22
23
211
Czesnej n a s z e j r z e ź b i e l u d o w e j .
Rzecz to n a p o z ó r
paradoksalna
R z e ź b a w s p ó ł c z e s n a j e s t w i ę c b a r d z i e j z r ó ż n i c o w a n a o d daW- I
— częściej s p o t y k a m y się z o d r ę b n o ś c i ą w l a ś n i o w tej rzeźbie, n i ż
n e j , w i ę k s z a w n i e j r o z p i ę t o ś ć o d m i e r n o t y i k i c z u p o d z i e ł a oie-
w sztuoe uczonej, profesjonalnej. T a k j u ż j e d n a k jest, ż e i m w i ę
kawe,
ksza wiedza, k u l t u r a artystyczna, ś w i a d o m o ś ć i s p r a w n o ś ć — t y m
trudniej
o rzeczywistą
oryginalność.
Trzeba
wówczas
odrzucić
indywidualne w
Indywidualność
w
samym
s w y m wyrazie.
interesuje
fakcie odrębności
nas
dzisiaj
skłonni
chyba
jesteśmy
najbardziej,
widzieć
wartośii
niepotrzebny balast n a w y k ó w , u m i e j ę t n o ś c i , s p o s o b ó w , a b y w y
a r t y s t y c z n ą . B y ł b y m t u o s t r o ż n y , s a m f a k t o d r ę b n o ś c i n i e prze
d o b y ć i r o z w i n ą ć t o , co w c z ł o w i e k u w ł a s n e , o d r ę b n e i c z e m u n a
s ą d z a j e s z c z e o w a r t o ś c i . S ą b o w i e m j a k b y d w a p i ę t r a t e j indywi
l e ż y n a d a ć k s z t a ł t w ś w i a d o m e j p o l e m i c e ze s z t u k ą , z a k t u a l n y m i
d u a l n o ś c i . W y ż s z e — n a k t ó r y m m a m y d o c z y n i e n i a z rzeczywiś
jej k i e r u n k a m i . A r t y s t a d o j r z a ł y t w o r z y zawsze s z t u k ę ,
cie i n t e r e s u j ą c ą
i każ
osobowością
artystyczną
i ciekawą
da jego w y p o w i e d ź , n a w e t b u n t — u w i k ł a n e s ą w k o n t e k s t świa
oraz p i ę t r o n i ż s z e , n a k t ó r y m
domie podejmowanych p r o b l e m ó w
c z o n y c h m o ż l i w o ś c i n a ś l a d o w c z y c h , ze s w o i s t e g o
a r t y s t y c z n y c h , podczas
gdy
odrębność wywodzi
wyobraźnią
s i ę z ograni
prymitywizmu.
r z e ź b i a r z l u d o w y o w y r a ź n e j o s o b o w o ś c i b u d u j e f o r m ę swej w y
Źródłem
powiedzi w
c z y n a w e t p o w t ó r z e n i a w z o r c a . N i e m o ż n o ś ć t a — c z y t o w sferze
wzorem,
dużym
stopniu samodzielnie, poza
spontanicznie
—
a
więc
tradycją,
nieświadomie.
poza
indywidualnej formy
Ograniczone
psychiki,
czy
umiejętności, a nierzadko i s p r a w n o ś ć fizyczna — również sprzy
prostych
rozwiązań,
jają znalezieniu w ł a s n e g o sposobu wypowiedzi,
rzeźbiarza.
swoistego
„stylu"
j e s t t u n i e m o ż n o ś ć interpretacji
dyspozycji manualnych
najbardziej
—
wiedzie do
przylegających
do
szukania
możliwości
(np. Sobota). Jest z t y m t r o c h ę j a k z b i b l i j n ą p r z y p o w i e ś c i ą o bo
O i l e w i ę c o d r ę b n o ś ć d z i e ł C h a j c a , L u r k i c z y Z g a n i a c z a zwią
gaczu i u c h u igielnym. Ł a t w i e j prostaczkowi osiągnąć z n a m i ę ory
ginalności, niż człowiekowi wyuczonemu, ś w i a d o m e m u , k t ó r y wie,
zana
co w y p a d a i n i e w y p a d a , co, k i e d y i j a k n a l e ż y r o b i ć .
postawą
Oryginalność
wielu rzeźbiarzy
współczesnych
jest więc
z u l t a t e m n i e t y l k o i o h t a l e n t ó w , ale i s y t u a c j i k u l t u r o w e j ,
wzorów rzeźby, która by ich otaczała —
jak to było
re
braku
jest
z
ioh
o s o b o w o ś c i ą ,
wobec życia i religii —
sadza się przede
wszystkim na
własnej gramatyki formy,
przekonaniami,
filozofią,
t o o d r ę b n o ś ć p r y m i t y w ó w za
k o n i e c z n o ś c i
w ł a s n e g o sposobu
stworzenia
wypowiedzi.
T r u d n o o c z y w i ś c i e t r a k t o w a ć r z e ź b i a r z y o w y r a ź n i e skrysta
dawniej,
braku wyuczonych sposobów rzeźbienia, b r a k u presji środowiska,
lizowanej osobowości w ramach odrębnej
rozszerzenia k r ę g u
tematów.
w i e m d z i e l i n i ż ł ą c z y . N i e m n i e j m a j ą i w i d o c z n e c e c h y wspólne:
Oryginalność
związana
ale
sama
t a l e n t ,
artystycznym.
Swo
zarówno tradycyjnej, ludowej,
j e s t ze s w o b o d ą
s w o b o d a n i e p r z e s ą d z a jeszcze o r e z u l t a c i e
twórczą,
stosunkowo znaczną
boda p o c z y n a ń — w przeciwieństwie do sztuki opartej na wzorach
—
—
perspektywa myślenia,
zostawia t w ó r c ę samego wobec p r o b l e m ó w , wiedzio go w
runku
różnych
którą
ma
każdy
wpływów,
członek
którym
ulega
społeozności
bez
tej
zamkniętej,
kie
a r t y s t y c z n e j w o b e c siebie —
podobny zasób
życiowych
wspólna
doświadczeń,
t o w s z y s t k o , c o w c i ą ż j e s z o z e r ó ż n i m e n t a l n o ś ć i k u l t u r ę duchową
chłopa od człowieka miasta, zwłaszcza inteligenta.
oraz
jednak
o charakterze współczesnej r z e ź b y , p r z e s u w a j ą akcent z
f o r m y
u j ę o i a
o d kultury
zdetermino
wanej przez jednolite w z o r y k u l t u r o w e . Swoboda r o z w i ą z a ń
s p o s ó b
odrębności
n i e z a l e ż n o ś ć
j a k i w s p ó ł c z e s n e j . Ł ą c z y ich —
świadomości,
rozszerzenie k r ę g u p o d e j m o w a n y c h t e m a t ó w p r z e s ą d z a j ą
(stylu) na
p r z y całej
g r u p y , w i ę c e j i c h bo
S ą — p o z a g r u p ą samorodnych
mniej zależni od
— n a j b a r d z i e j o r y g i n a l n i , naj
wpływów.
t e m a t u .
R z e ź b y z o ś r o d k a ł u k o w s k i e g o ( w o j . s i e d l e c k i e ) : i l . 2 4 . T a d e u s z C ą k a ł a , S o b i s k a , w y s . 4 1 c m . 1 9 6 9 r . ; i l . 2 5 . M a r i a n A d a m s k i , Sobiska
w y s . 5 1 c m - 1 9 6 9 r . ; i l . 2 6 . R y s z a r d S ę k , B u d z i s k a , w y s . 4 5 c m . 1 9 7 6 r . ; i l . 2 8 . Z e n o n A d a m s k i , S o b i s k a , w y s . 4 4 c m . 1 9 7 1 r . I I . 27
R z e ź b a H e n r y k a W i e r z c h o w s k i e g o , Z a w i d z K o ś c i e l n y , w o j . p ł o c k i e , w y s . 26 c m . 1969 r .
212
|
Przejdźmy
z
kolei
do
twórczości
inspirowanej
zewnętrznymi. N a j c i e k a w s z y m z j a w i s k i e m j e s t t u
rzeźba
w s p ó ł c z e s n y c h
wpływami
bezsprzecznie
o ś r o d k ó w .
O d K r a j e w s k i e g o ( i l . 3,4) p r z e j ę l i u m i e j ę t n o ś c i j e g o s y n J a n ,
nowa
Alfreda,
a
z sąsiadów
współpracujących
ze s t a r y m
trzem m.in. H e n r y k Wierzchowski. Ten ostatni, sprawny i rzutki,
=
jed
doszedł
nostka i n i c j u j ą c a p l u s g r u p a n a ś l a d o w c ó w . J e d n o s t k a p e ł n i
więc
d u k u j ą c niemal masowo dla „Copelii"zarówno m a ł e
Formuła tego r o d z a j u r z e ź b y jest p r o s t a :
Ośrodek
rolę z b l i ż o n ą d o r o l i t r a d y o j i w d a w n e j r z e ź b i e . N a n i e j
wzorują
i
się inni, o z ę s t o n i e z d a j ą c s o b i e n a w e t s p r a w y , ż e m o g l i b y
rzeźbić
rzeźbą
inaozej. W z ó r d o m i n u j ą c y n a r z u c a s i ę i m z t a k ą s i ł ą , ż e z a c z y n a
W
jąc r z e ź b i ć , s t a r a j ą
sy
mis
w
wielkie
swych pracach
figuralne ule
do
rzemieślniczej
(kilkanaście
tysięcy
doskonałości,
pro
figury,
zł!) oraz
jak
zdobione
meble.
łatach świetności ośrodka pojechał Wierzchowski na
ur
się zbliżyć do tego w z o r u . M o ż e się t o w y
lop do r o d z i n y ż o n y , A d a m s k i c h . P r z y j e c h a ł do Sobisk, w okolice
dawać d z i w n e , j a k o ż e c h o c i a ż b y w t e l e w i z j i a ż d o z n u d z e n i a p o
Ł u k o w a . R z e ź b i ł w ó w c z a s n a k o n k u r s i szwagier p o m a g a ł m u zna
kazują r ó ż n y c h l e p s z y c h c z y g o r s z y c h r z e z a c z y f i g u r e k . A l e t e m i
leźć
gawkowe z d j ę c i a
d o r z e ź b i e n i a , p o k a z a ł , j a k s i ę t o r o b i . T a k z a c z ą ł w 1964 r . M a
mówią
niewiele, nie k o n k r e t y z u j ą
się w
wyo
suche k l o c k i
lipowego drewna.
Wierzchowski zachęcił
go
braźni j a k o w z ó r , a p r z y t y m , o i c h z n a c z e n i u m o ż n a m ó w i ć d o
rian
piero w t e d y , g d y j u ż i s t n i e j e w o l a r z e ź b i e n i a . T a j e d n a k
powstaje
Sęk, a p o t e m bracia Suskowie, synowie Adamskiego i wielu i n
i konkretyzuje s i ę n a j c z ę ś c i e j
dłuższego
oglądania
dopiero pod w p ł y w e m
rzeźby.
Najprostszy
Adamski, a niemal jednocześnie
pod w p ł y w o m c z y j e g o ś
sukcesu
ośrodka
jest więc
sąsiedzi zaczynają
taki:
zastanawiać
Ryszard
nych. Trzeba jednak dodać, że zarówno Adamski, jak i Cąkała
mieli wyraźne
schemat powstawania
Tadeusz Cąkała,
uzdolnienia
techniczne,
Sęk
zajmował
się
l a r k ą b u d o w l a n ą , a obaj Suskowie i C h o j ę t a — ciesiołką.
sto
Każdy
z nich rzeźbił t r o c h ę inaczej. R ó ż n i c e polegają jednak głównie
na
się. A c z y t o j a j e s t e m g o r s z y ? G d y b y m z o b a c z y ł , j a k o n t o r o b i ,
rozwiązaniach kompozycyjnych. W figurkach prostych, a zwłasz
też b y m u m i a ł c o ś t a k i e g o w y s t r u g a ć . C i , k t ó r y m
cza w t w a r z a c h w i d o c z n a jest u d e r z a j ą c a z b i e ż n o ś ć ( i l . 24—28).
w a r u n k i po
zwalają n a t o i m a j ą c h ę ć , a n i e r a z u m i e j ę t n o ś ć o b r ó b k i
— próbują. N i e k t ó r z y
od razu widzą,
że ta praca
inni r z o ź b i ą d a l e j . S u k c e s , n a w e t s k r o m n y , z a c h ę c a
drewna
typy
do
z tradyoji
dalszego,
wysiłku. P o p e w n y m c z a s i e , p o k i l k u l a t a c h , k o n s o l i d u j e s i ę g r u p a
stale r z e ź b i ą c y c h .
Pilnie oglądają
swoje
prace
na
wystawach,
ozasem r z e ź b i ą r a z e m , n a j b a r d z i e j
ambitni próbują
wprowadzić
w istniejący s c h e m a t c o ś n o w e g o ,
własnego...
kilkunastoosobowego d z i ś o ś r o d k a ł ę c z y c k i e g o . M i e c z y s ł a w
dali początek
ośrodkowi
rozwiązań
Rusz
sierpeo-
kiemu, a z w ł a s z c z a p l e j a d z i e r z e ź b i a r z y z Z a w i d z a K o ś c i e l n e g o .
tematyczno-formalnyeh.
Jeden
Wierzchowskiego, drugi stworzyli
dwa
wywodzi
wystawy
ośrodka
łukowskiego
słowa
Wacława
„ Z a c z ą ł j a r z e ź b i ć nie bardzo w i e d z ą c , ż e m i c o ś z tego
m i samotność,
1
zacząłem
r o z p ę d z i ć czarne m y ś l i " . P o d j ą ł
się
Suskowie.
H a l i n a Olędzka, sumienny biograf ośrodka, przytacza w
talogu
Dokuczała
Sukces r z e ź b I g n a c e g o K a m i ń s k i e g o s t a ł s i ę z a l ą ż k i e m b l i s k o
kowski i W i n c e n t y K r a j e w s k i
o ś r o d k u ł u k o w s k i m w y r a ź n i e w y d z i e l a j ą się o b e o n i e
W
i m nie leży,
ciąć, aby
ka
Suski:
wyjdzie.
się o z y m ś
zająć,
tematykę historyczną
( i l . 55),
postacie k r ó l ó w i b o h a t e r ó w n a r o d o w y c h , podczas g d y
młodszy
brat —
Bolesław —
inspirował się głównie soenami
biblijnymi,
a p o t e m p o d e j m o w a ł t a k ż e inne t e m a t y (np. „Ściana W s o h o d n i a "
213
K o l o n i a K y b a o k a k / W ę g o r z e w a , w o j . s u w a l s k i e : i l . 2 9 . S t a n i s ł a w C i e r n i a k , Małgorzata
Fornalska,
w y s . 6 1 o m . 1 9 7 3 r . ; i l . 3 0 . Henryk
C i e c h a ń s k i , Dziewczyna,
w y s . 4 2 o m . 1 9 7 6 r . ; i l . 3 1 . W e r o n i k a C i e r n i a k ( ż o n a S t a n i s ł a w a ) , Postać,
w y s . 38 o m . 1976 r.
w W a r s z a w i e , j a k p r a l i za m a r s z a ł k a
Piłsudskiego —
a jak
za
r z e ź b y , p o j a w i ł a się w p i ę ć d z i e s i ą t y c h l a t a c h d u ż a indywidualność
Edwarda
I sekretarza Gierka).
Mimo różnic zachodzących wówczas, gdy opracowują
nowe
Kołaoza,
twórcy
szczególnie
wrażliwego
na
f a k t u r ę drewna i eksprosję postaci. W najlepszych,
kształt,
monumental
tematy, uderza niesłyohane p o d o b i e ń s t w o w realizacjach
tomatu
nych wielofigurowych
k o m p o z y c j a c h b l i ż s z y j e s t o n r z e ź b i e eks
już zafiksowanogo w w y o b r a ź n i . T a k j a k t r u d n o odróżnić
autor
presjonistów
stulecia
s t w o p o s t a c i n a i l . 2 4 — 2 8 , t a k jeszcze t r u d n i e j r o z r ó ż n i ć
sceny
cyjnym świątkom.
biblijne
obu braci S u s k ó w czy Andrzeja W y d r y
(il. 32—33).
Mechanizm tworzenia się o ś r o d k ó w i d e n t y c z n y jest w
określiła
swej
zasadzie z m e c h a n i z m e m f o r m o w a n i a się d a w n o j s z t u k i l u d o w e j .
Też
występuje
staje
się
t u wzór
zawiązką
początkowy,
lokalnej
który
tradycji,
w
toku
opracowań
kontynuowanej
i
odna
—
początku
styl
wypowiedzi innych
Szulca, Jarosika,
są
rodziny.
Meohanizm
podpatrywania
taki występuje
nawet w ośrodku
warsztatowe.
paszyńskim,
twórczości
jest
tu
identyczny
j a k w w i ę k s z y c h o ś r o d k a c h , z t y m , ż e n a o g ó ł s i l n i e j s z e jest ciś
nienie pierwowzoru. Zaczyna
Wzór
szczeoińskich —
O d o ś r o d k ó w i g r u p t y l k o k r o k d o m i n i - g r u p , mini-ośrodków,
jakimi
do o d r ę b n o ś c i w tematyce
w z d u m i e w a j ą c o t r w a ł y s p o s ó b w s p ó l n e cechy
rzeźbiarzy
S t r z e l c z y k a (por. i l . 34, 35).
wianej t w ó r c z y m wysiłkiem g r u p y rzeźbiarzy. W i e l u z nich d ą ż y
i ujęciu kompozycyjnym, zachowując
( z w ł a s z c z a B a r l a c h a ) , n i ż trady
O s o b o w o ś ć K o ł a c z a z d o m i n o w a ł a środowisko,
i pomocy,
się zazwyczaj
wzór
wydajo
taka
t w ó r c z o ś ć od
s i ę o c z y w i s t y , a pro
b l e m — t e c h n i c z n y : j a k o s i ą g n ą ć p o d o b i e ń s t w o . A l e o b o k momen
mimb
t u rywalizacji,
chęci sprawdzenia
to z ist
do p o d j ę c i a
nienia w t y m ośrodku
twórców,
k o n i u n k t u r y i p r z e t a r t y c h j u ż d r ó g d o s p r z e d a ż y . C o p e w i e n czas
kilku w y b i t n y c h samorodnych
t a k i c h j a k Oleksy ozy M i k a .
pisał zresztą niedawno
Zadziwiające
wencjonalny,
O speoyfice
ośrodka
na t y m miejscu A n t o n i
jest, że p i e r w o w z ó r
„ładny",
bliski
paszyńskiego
wcale nie musi b y ć k o n
pojęoiu
czy
pamięci
o
za
r z e ź b i e n i a jest chęć zarobku,
się więc w
„Cepelii", B H Z „Dosie"
„ d o oceny"
praco k o g o ś z
to rzeźby bardzo podobne
w swym
Przekonuje o t y m ośrodek w K o l o n i i Rybackiej koło
Węgo
c z y ,,Voritasio",
rodziny.
P r z e w a ż n i e są
charakterze.
wytłumaczyć.
Stary Zegadło —
A d a m z a c z ą ł r z e ź b i ć p o d wpły
w e m syna, k t ó r y u k o ń c z y ł 5 lat warszawskiej
świątków.
wykorzystania
T y l k o Z e g a d ł o w i o r z e ź b i ą i n a c z e j , c o z r e s z t ą ł a t w o się. daje
dawnej
rzeźbie l u d o w e j . M o ż e b y ć n a w e t dziwaozny, daleki w samej
sadzie m y ś l e n i a o d d a w n y c h
pojawiają
przynosząc
2
Kroh .
próby
s i e b i e , n a j s i l n i e j s z y m bodźcem
iż w y s t ę p u j e w n i m n a j w i ę k s z e z r ó ż n i c o w a n i e . W y n i k a
zachowały jednak rys
prymitywizmu
A S P . R z e ź b y jego
a t a k ż e a u t e n t y z m ( i l . 20),
rzewa. N a p o c z ą t k u S t a n i s ł a w Cierniak zaczął t a m rzeźbić dziw
k t ó r y syn zastępuje biegłością i stylizacją.
ne figury,
k a z a c z ę ł a r z e ź b i ć w s t y l u m ę ż a . P o d o b n i o z r e s z t ą , m ę ż o w s k i faoh
niepodobne
d o n i c z e g o , co d o t ą d
istniało w
ludowej
rzeźbie. W pierwszej c h w i l i s p r a w i a j ą w r a ż e n i e , ż e toczono je n a
przejęły
tokarce, z e s t a w i a j ą o przesadnie szerokie, kuliste k s z t a ł t y
wpływem
i
krótkiego
tułowia
Obłe, błyszczące
były
ze
zbyt
wąskimi,
wypolerowaną
od wszelkich n a w y k ó w
bielą
wiotkimi
kończynami.
lipowego drzewa,
estetycznych
środowiska.
k i l k u latach styl Cierniaka p r z y j ą ł się, p o d jego w p ł y w e m
rzeźbić
W
214
równioż
głowy
gdzie o c z y w i ś c i e nie i s t n i a ł a
ż o n y Cierniaka, Jana Krajewskiogo, Józefa
ojca
Adamskiego,
zajął
syn
zmarłego
Jan
Józefa
Krajewski,
Piłata.
Pod
H u l k i . Pod
dwaj
synowie
wpływem
Filo
m e n y R o b a k o w s k i e j p r a c u j e j e j c ó r k a , J a d w i g a ( i l . 3 6 - 3 8 ) . Z braci
Ale
wzajemnie
po
zaczęli
Chajca,
się i n s p i r u j ą c y c h
dzieło starszych
towioza. R z e ź b i ą
żadna
się r z e ź b ą
dalekie
i n n i ( i l . 29-31).
Szczecinie,
A l e j u ż ż o n a Henry
tradycja
niowe:
wymieniłbym
Susków,
młodszego
p o d j ę l i w n u k o w i e : K u b a s z c z y k a , Skrę-
t e ż c a ł e r o d z i n y w i e l o o s o b o w o i wielopokole
Kastelików,
Ficoniów
(łącznie
z
Bohdanem
Sochą) —
I — il, 51, K o ż u c h ó w . W P a s z y n i e r z e ź b i r o d z i n a — O r l e o k i e h , D r o ż
r o s ł y c h jeszcze i z a c z y n a j ą c y c h
działać w klimacie
tradyoyjnej
k u l t u r y l u d o w e j ( p o r . i l . 1—4, 6 0 ) . R z e ź b i ą z g o d n i e z d a w n ą t r a
dżów...
d y c j ą , c h o c i a ż w p r o w a d z a j ą t e ż n o w e m o t y w y , co w i ą ż e s i ę z t y m ,
Zdarza się c z ę s t o , ż e t a m , gdzie p o j a w i a s i ę w y r a ź n i e z a r y
sowana i n d y w i d u a l n o ś ć ,
staje
Franciszek P a l k a d l a W a c ł a w a
odbiorcy z miasta. J ó z e f Grucela z Piwnicznej czy Janas z D ę b n a
Klehra).
Czasem n a ś l a d o w n i c t w o j e s t t y l k o e t a p e m w s t ę p n y m ,
jednak s t a j e s i ę p o s t a w ą ,
po prostu
rzemiosłem,
cala a m b i c j a s k i e r o w a n a j e s t n a s p r a w n o ś ć
przy
wyznaczone
stosunkiem
t w o r z ą dziś podobnie j a k i n i e g d y ś . Ś w i ą t k i Gruceli nie różnią się
często
o d t r a d y c y j n y c h , J a n a s jeszoze n i e d a w n o w y k o n y w a ł f i g u r y d o
którym
przydrożnych
wykonawczą.
Zależność t ę w y k a z u j ą n a t o m i a s t inne, w y r a ź n i e j
jące się g r u p y ,
ż e p r a c u j ą z a r ó w n o d l a siebie i ś r o d o w i s k a , j a k t e ż i d l a n o w e g o
się ona wzorem dla innych (np.
nych
zarysowu
do wzorów,
kapliczek. A l e t e n ż e Janas p o d w p ł y w e m
reprodukcji
i namów
odwiedzających
go osób,
widzia
wyrzeźbił
wiele prac daleko o d b i e g a j ą c y c h o d t r a d y c y j n y c h w ą t k ó w tema
tradycji,
tycznych.
mody. S ą t o :
I — rzeźba r e l i k t o w a ,
— rzoźba w y k o n y w a n a
związana
głównie
jeszcze z d a w n ą
w celach
Występuje
tradycją,
przy
t y m charakterystyczne
zjawisko,
nieoboe
z r e s z t ą i d a w n e j sztuce l u d o w e j — r ó ż n i c a w sposobie u j ę c i a te
k o m e r c y j n y c h
m a t ó w n o w y c h , jeszcze n i e o k r z e p ł y c h w f o r m i e , a t e m a t ó w d o b
dla o d b i o r c y m i e j s k i o g o ( d l a „ C e p e l i i " , n a k o n k u r s y i t d . ) ,
— rzeźba a m a t o r ó w w z o r u j ą c y c h s i ę n a zasadach r z e ź b y
i — rzeźba i n t e l i g e n t ó w p o c h o d z e n i a wiejskiego, ś w i a d o m i e
rzących w d u c h u dawnej s z t u k i
— rzeźba s t y l i z o w a n a n a l u d o w o ,
rze
ludowej,
two
ludowej,
są t u rzeźby
podkształco-
itp.),
przed kilku laty Józefa Piłata z Dębskiej Woli, k t ó r y w tematyce
kulturowej
trady
cyjny, n i ż w n o w y c h tematach świeckich. W i ą z a ł o się to z a r ó w n o
z „ograniem"
przeżycia,
— rzeźba p o w s t a ł a w ś r o d o w i s k u w i e j s k i m i peryferii
jak
zmarłego
sakralnej b y ł o wiele bardziej „ l u d o w y " , o wiele bardziej
w y k o n a n a przez
nych r z e m i e ś l n i k ó w i p l a s t y k ó w w celach k o m e r c y j n y c h (pa
miątki regionalne
znanych, zafiksowanych zarówno w pamięci wzrokowej,
i manualnej — mięśniowej. P r z y k ł a d e m
czy
tematu, jak i innym
stopniem jego
przetworzenia na kształt
Frasobliwe
z rzeźbą
Sfinksa
rzeźbiarski
czy
zrozumienia,
(por. n p .
Piety
Syreny).
miast, w y k o n a n a d l a t y c h ś r o d o w i s k , z g o d n i e z i c h o b e c n y m i
Rzeźba wykonana głównie w c e l a c h
upodobaniami.
Stosunek w z a j e m n y t y c h , a t a k ż e nie w y m i e n i o n y o h w a r t y
kule i n n y c h
grup r z e ź b y nieprofesjonalnej
(nieuczonej) oraz i c h
zalożności o d r ó ż n y c h w z o r ó w p r z e d s t a w i a m n a z a ł ą c z o n y m s c h e
jest p r o d u k t e m
Oczywiste
istniejącej
k o m e r c y j n y o h
o d co n a j m n i e j
10 l a t
koniunktury.
jest, ż e t a m , gdzie w y s t ę p u j ą b o d ź c e , a k t y w i z u j ą one
również ludzi, w k t ó r y c h potencjalna potrzeba rzeźbienia łączy się
macie ( t a b l . I ) , c o z w a l n i a m n i e o d p o t r z e b y s z e r s z e g o i c h o m a
z t a l e n t e m . N i e k t ó r z y z n i c h , c i o w y r a ź n i e z a r y s o w a n y c h osobo
wiania. Z a j m ę
się więc tylko k r ó t k ą
wościach artystycznych, o indywidualnym
wionych w y ż e j
grup,
Rzoźba
tłumacząc
r e l i k t o w a :
charakterystyką
przedsta
byli w grupie
ich odrębności.
grupa
ta
JUŻ t w ó r c ó w , b o z p o ś r e d n i o k o n t y n u u j ą c y c h
obejmuje
nielicznych
dawne tradycje, w y
Matki
stylu prac — omawiani
T u m o w a więc o masowej, t y
powej — choć często dobrej l u b p o p r ą w n o j produkcji
pracujących
D ą b r ó w k a , g m . A d a m ó w , w o j . s i e d l e c k i e : i l . 3 2 . W a c ł a w S u s k a , Koronacja
Koronacja
o s o b o w o ś c i .
Boskiej,
Matki
rzeźbiarzy
przede w s z y s t k i m d l a miejskiego k l i e n t a , d l a zbie-
Boskiej,
w y s . 35 c m . 1976 r . ; i l . 33. A d a m
Wydra,
w y s . 39 c m . 1976 r .
215
r a c z y , m i ł o ś n i k ó w s z t u k i l u d o w e j w k r a j u i za g r a n i c ą , d l a
Handlu
Zagranicznego
„Desa",
„Veritasu"
—
a
Biura
zwłaszcza
dla
zawsze przebiega m i ę d z y w s i ą
a miastem, występuje
również w
samej wsi.
C o r a z c z ę ś c i e j w k o n k u r s a o h n a r z e ź b ę l u d o w ą b i o r ą udział
3
„Cepelii" .
Charakterystyczną
cechą
rzeźby
tego r o d z a j u jest
uległość
wzorom, k t ó r e znane są z w y s t a w , k o n k u r s ó w , publikacji,
skle
amatorzy, przeważnie
zresztą
pochodząoy
ze
wsi,
odczuwający
e m o c j o n a l n ą w i ę ź z k u l t u r ą l u d o w ą , k u l t u r ą i c h o j c ó w i dziadów.
p ó w i biur „ C e p e l i i " czy , , V e r i t a s u " . W i e l o k r o t n i e s p o t y k a ł e m się
S ą t o l u d z i e ś w i a d o m i , co t o s z t u k a l u d o w a , a p r z y t y r h c z y t a j ą c y
ze s k a r g a m i r z e ź b i a r z y t e g o k r ę g u , ż e m u s z ą r o b i ć „ p o d l u d o w e " .
k s i ą ż k i o sztuce, o g l ą d a j ą c y a l b u m y , w y s t a w y ,
Do
grupy
rzeźby
ludowej
W swej n i e ś w i a d o m o ś c i b y l i p e w n i , że m o g l i b y znacznie ciekawiej
rzeźbić „ r e a l i s t y c z n i e " czy, j a k m ó w i l i , „ w k a ż d y m
stylu".
W z o r c e widoczne s ą w tej g r u p i e w y r a ź n i e , d o t y c z ą
ogólnych sposobów rzeźbienia. W
nia się na p r z y k ł a d —
jednak
ostatnich latach rozpowszech
pod w p ł y w e m a m a t o r ó w i plastyków
biących „na ludowo" — rzeźba o wyraźnych, drobnych
j a k pospiesznie o b r a n y kartofel,
ro
cięciach,
m a l o w a n a (np. W ł a d y s ł a w
Gru
s z c z y ń s k i czy Grzegorz Szewczyk) b ą d ź też nasycona olejem
czy
bejcą, aby
u d a w a ł a starego ś w i ą t k a ,
gów, wichrów i skwaru.
Rzeźbią
sczerniałego od burz, śnie
tak z upodobaniem
Purchała,
względów
nadsyłanych
na
toj
grupy
stanowią
znaczną
k o n k u r s y . C z ę s t o t r u d n o bez
biograficznych stwierdzić, czy
część
poznania
a u t o r e m r z e ź b y jest „ t w ó r c a
d o w y " , czy a m a t o r nie m a j ą c y nic w s p ó l n e g o z t r a d y c j ą
wiejską.
W i e l u a m a t o r ó w b o w i e m w swej m e n t a l n o ś c i nie r ó ż n i się j u ż
„ludowych",
żyjących
w
sferze p r z y c i ą g a n i a
kultury
lu
od
N i e m o ż n a się t e m u d z i w i ć , coraz częściej s p r a w a uczestnic
s o w a ń i decyzji,
zwłaszcza młodego pokolenia. W
ł u p i e , na o d l u d z i u , g d z i e ś za S e j n a m i —
rych
jeden
właśnie
zdał
na
zaintere
tej samej cha
s p o t k a ł e m braci, z któ
archeologię,
oczytany,
myślący,
drugi zaś — pozostał w atmosferze k u l t u r y wiejskiej. P o d z i a ł
216
nie
bądź
czynią
koniunkturalnych,
bądź
dlatego,
że
konwencja
ze
„lu
i rysunku.
Wielu amatorów
wencjach (Oller,
7
p r ó b u j e s w o i c h m o ż l i w o ś c i w r ó ż n y c h kon
Strahl, Raszat). Tak
np.
Jan
G a j d o w s k i przez
kilka lat rzeźbił jak t y p o w y amator, podejmując
i sakralną, aby
tematykę
w ostatnich latach
oku-
przejść
t y p r z e ź b y bardziej
„ludowej".
W
ś w i a d o m i e r z e ź b i ą n i e k t ó r z y amatorzy,
„stylu" ludowym
inteligenci, nie
plastycy —
zawsze n a w e t wiejskiego
niefortunni,
z
nie
pochodzenia.
Rzeźbią
u k o ń c z o n y m i studiami. Dla
r o b k u , rzadziej dla satysfakcji. Wszyscy oni w i e d z ą , jak
za
rzeźbić
„na ludowo".
Amatorzy
z
pogranicza
ludowego uczestniczą
w s z y s t k i c h k o n k u r s a c h , co w i ę c e j —
t w a w kulturze lokalnej czy powszechnej jest w y n i k i e m
zasadach
tak
którzy
czy a k a d e m i c k o - r e a l i s t y c z n e — w y m a g a j ą c e z n a j o m o ś c i anatomii
miejskiej,
wykształconej.
na
tych,
d o w e j " r z e ź b y , t y p o w e j c e p e l i o w s k i e j f i g u r k i , ł a t w i e j s z a j e s t dla
rzeźb
danych
muzea.
się
n i c h do odtworzenia, n i ż inne k o n w e n c j e r z e ź b i a r s k i e , współczesne
na
rzeźbiarzy
wzorujących
zaliczyłbym
paoyjno-partyzancką
Ż a k i inni.
Prace
a m a t o r ó w
dy,
w
oczach j u r y
wydają
się b o w i e m
bardziej
„ludowi",
„ p r a w d z i w i " wiejscy rzeźbiarze, np. B o g u s z y ń s k i , Fus,
O ile a m a t o r ó w c i ą g n i e do
biarzy w pełni „wiejskich"
realistycznej
wenoji
precyzji
nieludowych.
obecnie
we
z d o b y w a j ą p i e r w s z e nagro
niż
Gajdowski.
„ l u d u " , t o r ó w n o c z o ś n i e u rzeź
dostrzega się, odwrotnie, dążenie
(Konstanty
Pawłowski)
lub
do
do
kon-
Rzeźba
amatorów
oraz
absolwentów
średnich i wyższych
uczelni plastycznych wykonywana w stylu
ludowym w celach
zarobkowych.
Ź
R Ó
Rzeźba
amatorów
oparta o schemat
prostych rzeźb lądo
wych (ze względu na
ograniczone możliwoś
ci wypowiedzi)•
Rzeźba amatorów sty
lizowana na ludowo
z pobudek emocjonal
nych (poczucie więzi)
(np. Słowiński,
Biernacik ) .
D
Ł
A
I
N
S
P
I
RZEŹBA- L U D O W A , S T Y L I Z O W A N A , A TAKŻE
Rzeźba profesjonalnych
artystów
INSPIROWANA CECHAMI LUDOWYMI; ORAZ
-plastyków
inspirowana
JEJ
sztuką
ludową ( Rząsa, Hasior
ŹRÓDŁA
Kolon itd.J.
R
A
C
J
i WZORCE.
Rzeźby
rzemieślnicze
wyk. „ Pod ludowe ".
Dewocjonalia.
Pamiątka! stwo.
Powielanie wzorów.
Rzeźba
środowiska
wiejskiego i peryferii
kulturowych miast
akceptowana przez
własne
środowisko.
I
W
Z
O
—
Współczesna
Świecka
Teksty
rzeźba
chłopska
pisane
wa " z wystaw,
rzeźba figural
zasłyszane,
konkursów,
na (szopkowa,
przeżycia,
„Ludo
sklepów Cepe
postacie stru
oraz
Natura.
Sztuka
Chłopska
Dawna ludowa
Estetyka
Środowisko
profesjonal
kultura
rzeźba
peryferii
kościelna
życia i pracy.
na,
materjalri/a
wa
kulturowych
(ikonografia,
widziane
(rzeźby
Sztuka
z kapliczek,
{makaty,gipsy,
duchowa
figury,krzy
wyroby odpus
rzeźby
(praca,
że itp.)
towe, moda na
ki dewocyjne).
i
2połXIXiXXw.
przemyślenia,
kulto
lii, ilustracji
gane przez
w
dzieci, ptak i,
ceremonia,
zdobienie
zabawki, pie -
obrzędy
wnętrza
czywo ozdobne)
zwyczaje
książkach,
prasie
itp.
wyobraźnia.
7
Ul
U l
Rzeźba wykonana
przez
mieszkańców
wsi,, Dla miasta ", na
konkursy, dla Cepelii,
Veritasu, zbieraczy,
turystów (zgodnie
z „ ludową konwencją).
y
T
Rzeźba wykonana
przez
mieszkańców
wsi z powodów osobis tych ( kompensacyjnych ) .
Rzeźba ośrodków
inspirowana
twórczością uta
lentowanego rzeź
biarza (Sierpec ki, łukowski).
Samorodna
rzeźba wsi
(prymitywna)
(Oleksy, Heródek,
Słomiński j .
Rzeźba wyróż mających się
osobowości
(ChajecLurka,
Siedź ) .
I
i obraz
itp.)
t
Samorodna
rzeźba miast
i ośrodków
przemysłowych
( Zagajewski).
Rzeźba
reliktowa,
sakralna,
(Piłat, Kożuchówski).
U
E
K
S
P
R
E
S
J
A
P S Y C H O P A T O L O G I O
( Sutor,
Musiał
)
Z N A
I I . 34. E d w a r d K o ł a c z , S z c z e c i n . Powrót
córki marnotrawnej,
w y s . 35 c m . 1 9 6 9 r . I I . 3 5 . J a n S t r z e l c z y k , K u n o w o , g m . S t a r g a r d Szoz.,
woj. s z c z e c i ń s k i e . Rodzina,
w y s . 66 c m . 1 9 7 3 r . I I . 3 6 . F i l o m e n a R o b a k o w s k a i j e j c ó r k a J a d w i g a M a t u s i a k , W i t o n i a , w o j . p ł o c k i e .
I I . 3 7 . J a d w i g a M a t u s i a k . Królowa,,
w y s . 2 5 c m . I I . 3 8 . F i l o m e n a R o b a k o w s k a . Król
Kazimierz
Wielki,
w y s . 27 c m .
I I . 3 9 , 4 0 . S ć a n i ą j a w W a l c z a k , Szlapy,
gin
G r a b ó w , w o j . k o n i ń s k i e i frag
m e n t j e g -i r z e ź b y
Pijak.
I I . 4 1 , 42. P i o t r Z o l e k , H u t a , g m . Kry
n i c a , w o j . n o w o s ą d e c k i e i f r a g m . jego
r z e ź b y J.
Kennedy.
42
44
I I . 4 3 , 4 4 . A V i k t o r R y s i o , Ś w i n i c e Warckie,
woj.
k o n i ń s k i e i j o g o rzeźba
Chłop.
I I . 5 1 — 5 9 . R z e ź b y z K o n k u r s u „ W i e l c y P o l a c y — i c h ż y c i e i d z i e ł a w r z e ź b i e l u d o w e j " , T o r u ń 1974 r. I I . 5 1 . A n n a F i c o ń , W i e p r z ,
w o j . b i e l s k i e . Maria
Curie-Sklodowska
z mężem,
w y m . 32,5 X 28,5 c m . 1974 r . I I . 52. W i k t o r W ę g l a r s k i , H a n s l o w y M ł y n , g m . Golub- D o b r z y ń , w o j . t o r u ń s k i e , Eliza
Orzeszkowa,
w y s . 37 c m .
Jak
dzy
w i d a ć , proces rozszerzania się p a s m a granicznego
rzeźbą
amatorską
a
ludową
jest
zjawiskiem
mię
naturalnym,
w pełni zrozumiałym, podobnie jak stylizowanie swych prac
ludowo przez ludzi
emocjonalnie
bliskich
dawnej
ludowej
na
kul
turze.
Wpływ
estetyki
„makatkowo-jarmarcznej"
widoczny
jest
o c z y w i ś c i e t a k ż e w r z e ź b a c h p r z e z n a c z o n y c h d l a m i a s t a i two
rzonych
trudu
dla
wa
własnej
satysfakcji.
wczesnych
(sprzed
go
można
bez
1968—1970) pracach
Doszukać
się
Adama
Ze-
g a d ł y , w c a ł e j t w ó r c z o ś c i J ó z e f a S e r w i k a o r a z b a r d z o ciekawego
W
tej g r u p i e r z e ź b , ś w i a d o m i e t w o r z o n y c h w d u c h u
ludowej,
chciałbym
wymienić
prace
mgr.
sztuki
polonistyki
Antoniego
Adama
Barana.
N a t y m k o ń c z ę p r z e g l ą d p o s z c z e g ó l n y c h grup. Nie uwzględni
Słowińskiego z K r a k o w a (zarazem jednego z najlepszych naszyoh
ł e m w nich zjawisk odbiegających
od konwencjonalnego
malarzy na
rzeźby w drewnie,
m o d n e j z w ł a s z c z a w ś r ó d ama
szkle), a t a k ż e i n ż y n i e r ó w Stefana F u s a i
Biernacika oraz ludzi
o wykształceniu
jest w
ich
—
wzory
w
średnie
ile
świadoma
k i ze s c e n a m i f i g u r a l n y m i , s z o p k i ) , z a b a w e k o ś r o d k ó w
p r z y p a d k u inspiracja, w s k a z u j ą
załączone
n y c h o r a z p r z e d m i o t ó w o c h a r a k t e r z e s p r a w n o ś c i o w y m ( n p . scen
klimacie stylizacji
niedobre
w
(często
Szkoły
jeszczo
z
lat
g ł ó w g ó r a l i i scen „ f o l k l o r y s t y c z n y c h "
Przemysłu
Drzewnego
przedwojennych)
w rodzaju
wciąż
dziewczyny przez p a r o b k a w
dyngusowego
szkopkowatym
kapeluszu na
p ł o w y c h w ł o s a c h . Istnieje n a w e t obecnie
ucząca
manierze
w
tej
t o r ó w — k o r z e n i o p l a s t y k i , k o n s t r u k c j i n a g r a n i c y z a b a w k i (wiatra
z zapałek
naśladującej
rzeźbi p o k a ź n a grupa p r o d u c e n t ó w „ p a m i ą t e k " — orłów, żubrów,
oblewania wiejskiej
młodych,
zdolnych
górali
w
rzy,
których uważam
i na
peryferii
kulturowej
poza p r z y k ł a d a m i —
rzeźbia
celowo,
s ą d z ę b o w i e m , że dla k a ż d e g o , k t o interesuje się zagadnieniem —
bardziej interesujące
b ę d z i e p o r ó w n a n i e zamieszczonego w
numerze pisma s ą d u na
to
na
bardziej
ten
temat grupy „ekspertów".
zobiektywizowane
tym
Pozwoli
spojrzenie.
szkółka
Kilka
wiejskim
nazwisk
za najciekawszych. U c z y n i ł e m to
jurgowskich
Ostatnią grupę, którą wymieniam, stanowi rzeźba
środowisku
produkcyj
butelkach).
Nie podałem też —
(Gombosa).
w
pojęcia
niż
(a r a c z e j i c h p o p ł u c z y n y )
Zakopanem
jak —
wyższym
ilustracje (il. 60—61).
„ P o d ludowo",
takich
Szewczyka. N a
Andrzeja Konopackiego, Wiktora
i wyraźna
Andrzeja
u w a g o dzisiejszej
rzeźbie
powstała
miast,
K i l k a uwag, ponieważ na
wyko
ten
temat
pisałem
przed
dwu
nana dla t y c h środowisk, zgodnie z ich o b e c n y m i upodobaniami.
n a s t u laty*. O g r a n i c z ę się w i ę c do s p r a w y t e m a t y k i rzeźb i krótko
Zaliczyć
—
ozdobną,
różnego
rodzaju r a m k i z palonego drzewa, f a j k i (np. w kształcie
głowy),
laski
można
do
z rzeźbionym
ralistycznym
(np.
miątki z węgla
(na
tej
grupy:
uchwytem;
—
snycerkę
—
Konstantego
rzeźby
o charakterze
Pawłowskiego),
Śląsku), figury
rzeźby
święte, naśladujące
—
220
odpustowych figur
z
gipsu.
pa
gipsowe
w z o r y , dewocjonalia (np. i l . 5), j a s k r a w o p o m a l o w a n e — i w
zbliżone do
natu-
tym
do
roli
1 —
(z
opieki.
t e m a t y k a
kultowej
na
s a k r a l n a .
estetyczną),
narzucających
się
wzorów
do
większego
zróżnicowania
jej
ujęcia.
Widać to
brak
Zmiana
kontroli
ikonograficznych
zarówno
doskonale na
funkcji
środowiska
przyczyniają
tematyki,
przykładzie
czerzy" (il. 16—23). Leonardowski p i e r w o w z ó r
rzeźb
i
jak
i
brak
się
sposobu
„Ostatniej
Wie
zostaje t u inter-
I I . 6 6 . K o n s t a n t y P a w ł o w s k i , S t r z e l o o w i z n a , w o j . s u w a l s k i e . Adam
Mickiewicz,
w y s . 34 c m . I I . 57. S t a n i s ł a w Z a g a j e w s k i ,
Jan
Kochanowski,
glina palona, w y s . 51 c m .
pretowany w sposób świadczący o „luzie" wyobraźni, o niepod-
(Kopernik,
daniu się presji o b o w i ą z u j ą c e g o
więź emocjonalna między
O
zróżnicowaniu
sohematu.
tematyki mówiliśmy
przykładzie twórczości Susków
boda
w
interpretacji
wiązań
religijnyoh
niekonwencjonalnych.
C z a i Frasobliwy
siedzi na
już
wcześniej
—
(ił. 32), d o d a j m y t y l k o , ż e
treści
Tak
wiedzie czasom do
np.
w
rzeźbie
grzbiecie zgarbionego,
symbolizujących
sprzyja
nieznajomość
g r a f i i . Frasobliwego
Piłat.
lub
ludzkość.
myślenia
o świętych
teologiczne
Tematyka
(np.
pomysłów
Chajec,
ludowej
Biblii
prze
własno
i dzieła",
która
„Wojsko
w
ostatnich
lataoh
Polskie",
ustępowała
konkursów,
„Wielcy Polacy
„Moja
praca
na
—
roli",
„ S i e n k i e w i c z i postacie z jego k s i ą ż e k " ) z n a l a z ł a ostatnio p o w a ż n o
wsparcie
w
działalności
n y c h przoz „ P A K "
2
—
„Veritasu"
na
sztukę
t e m a t y k a
konkursach
organizowa
sakralną.
12 l a t n a s t ą p i ł a , ż e s i ę t a k
tej
właśnie
za
i
twórcą
niekiedy
W
wrażenie,
na
„trzy
że
w
tym
przypadku
a postacią.
wręcz
z
Równie
obsesyjną
i okupacyjnej
świadomości
istniała
osobiście,
ekspresją)
martyrologii.
rzeźbiarzy
wyraźny
historio":
-— d a l e k ą ,
—
legendarną,
pobudzającą
kościoła,
dramat
—
znaną
nie
znaną
bliżej
wyobraźnię, znaną
książek
(wojna
angażującą,
z p r z e k a z ó w u s t n y c h , lekcji
rzeźbiona
Męki Pańskiej, Kopernik,
z autopsji,
i nio
przekazywaną
przoz
ludzi
młodych,
Kolbe),
jako
żywa
pamięć,
utrwa
wyrażę —
sprawą
(wojna,
okupacja)
czy
innym
warstwom
społeczeństwa
(scenki f o l k l o r y s t y c z n e , p r z e k a z y w t y p i e „ t a k b y ł o dawniej").
3
—
s c e n y
z
ż y c i a ,
tematyka
historyczna
rzeźbie.
znaczy
Nio
—
to,
o b s e r w a c j i .
novum,
że
nie
dawniej
P o d o b n i e jak
występujące
w
posługiwano
się
rie
dawnoj
nigdy
o b s e r w a c j ą ś w i a t a o t a c z a j ą c e g o , n i o p r z y g l ą d a n o w l a s n o j twarzy
czy d ł o n i . W y s t ę p o w a ł o t o j e d n a k w s t o p n i u n i e w i o l k i m , głównie
h i s t o r y c z n a .
nych
tematyki,
(a
Korczak).
lenie f a k t ó w , k t ó r e p o w i n n y b y ć z n a n o m ł o d s z e m u pokoleniu
(Lurka).
religijna,
Odnoszę
jest podział
stary
czy
p l a c u m o t y w o m ś w i e c k i m ( m . i n . za s p r a w ą l i c z n y c h
żyoio
ikono
jost l e k t u r a
Chojęta)
takich jak np. „ K o p e r n i k w rzeźbie ludowej",
ich
grupą
intarprotsoji
nio znał ani Sobota, ani A d a m s k i , ani
Zdarza się też, ż e ź r ó d ł e m
legend
tematów
zaangażowaniem
dr
przykucniętego
Swobodzie
tradycyjnych
z
Kolbe,
przedstawiane są sceny z lat w o j n y
roz
Stanisława
szatana, a u L u r k i C h r y s t u s niosie s w ó j k r z y ż w s p ó l n i e z
postaci
na
swo
o.
Włocławek.
W
ciągu
minio
instytucjonalizacja
konkursów.
Zwłaszcza
dwa
w rzeźbie o charakterze rzemieślniczym, sprawnej,
realistycznej.
O b e c n i e o b s e r w a c j a jost w a ż n y m ź r ó d ł o m p o z n a n i a , a osiągnięcie
podobioństwa
sprawdzianem
i
„obiektywnym"
dowodom
swej
z nich, zorganizowane przez M u z e u m E t n o g r a f i c z n e w T o r u n i u -
sprawności.
S t o s u n k o w o c z ę s t o w ł a s n a t w a r z b y w a w z o r e m dla
Kopornikowski
rzeźbionych
twarzy,
i
i
na
Wielkich
5
ciekawe interpretacje .
metaforyce,
w
uroczej
Polaków
Ciekawo w
naiwności
—•- p r z y n i o s ł y
skojarzeniu,
rozwiązań
(por.
w
liczne
plakatowej
i l . 51—59).
Oczywiście sporo prac n a d o s ł a n y c h na k o n k u r s o p a r t y e ł i b y ł o
powierzchownoj interpretacji lub wręcz stanowiło kopię
na
znanych
ujęć czy zdjęć. Po prostu „ p o s t a c i o " niezbyt wiele m ó w i ł y
auto
r o w i , nic więo dziwnego, że najciekawiej p o m y ś l a n e b y ł y
rzeźby
p r z e d s t a w i a j ą c e osoby, k t ó r y c h działalność p o b u d z a ł a w y o b r a ź n i ę
222
lustro
—
lokcją
a n a t o m i i ) T r u d n o —• boz
b a d a ń n a t e n t e m a t —• p o w i e d z i o ć , n a i l e ś w i a d o m e j o s t p o s ł u g i
wanie
się
różnie.
Typ
wzorcom
własnego
własnej
twarzy
oblicza,
i
sądzę,
pewnych
że
cech
bywa
z
tym
anatomicznych
w y s t ę p u j ą e y o h w r o d z i n i e m o ż e n i e ś w i a d o m i e n a w e t w p ł y w a ć na
kształtowanie
proporcji
dycznie w y s t ę p u j ą c
identyfikacji.
w
b y ć po
rzeźbie
( i l . 3 6 — 5 0 ) , m o ż e t o ż spora
prostu przejawem żartobliwej
auto-
Obserwacja z ż y c i a z b l i ż a r z e ź b ę d o k o n w e n c j i
występuje
też
najczęściej
moja praca
na roli,
kobieta
rzeźby,
tego
nagrodami na
k o n k u r s ó w , ile t a r g ó w , festiwali, cepeliad. N a d m i a r nieuchronnie
jak
itp. Obserwacja i chęć dosłow-
rzeczy widzianej
która
realistycznej,
rodzaju,
wzorowała
do p r o d u k o w a n i a
zbliża
przy
modeli,
rzeźbę
braku
np.
do
obniżania
jego
do preferowania ż y w e j sztuki, do realizacji postaw t w ó r c z y c h
ludową
z
zjawiska,
innej
dó
świadomości
baby
całego
na
się
rzeźbie,
amatorskiej
taka
komercjalizacji
rangi
formę.
—
do
tych
zaprzeczeniem
artystyczną
Sytuacja
wiedzie
6
k o n k u r s a c h . N i o jest też o b o j ę t n e , ile jest
jest
na r z o o z y w i s t o ś c i s p r e p a r o w a n e j , p r z e t w o r z o n e j n a
i wiedzie n i e r a z
I
tematach
wiejska
nego o d d a n i a r z e c z y w i s t e j
zasad d a w n e j
przy
artystycznej
maselnicą,
orki
—
końmi
czy
i poziomu.
do
Trzeba
sprzyjania
też
stylizacji,
wiedzieć
do
do
czego się
umasowienia
dąży,
malowniczymi
kramami,
niby-chatami
i
—
pamiątkarstwa
w s t y l u l u d o w y m , p o k a z y w a n e g o w nieco operetkowej
z
czy
stylizacji,
poprzebieranymi
twórcami.
czy t r a k t o r e m .
4 —
I
p t a k i .
Rzadko kiedy zwierzęta. Właśnie
nie te m a ł e , d e k o r a c y j n e , t a n i e , w y r a b i a n e m a s o w o w
i rzemiosła z a b a w k a r s k i e g o , a l e
monumentalne
gawrony
ptaki
Kudły,
—
r z e ź b y .
bociany
ośrodkach
Wspaniało,
Piłata,
a
obecnie
barwne, e g z o t y c z n e w s w e j o r n a m e n t y c e m a l a r s k i e j p t a k i
sława
Marcisza,
monumentalno
sowy
i
ptaszyska
Rozwój
p t a k i ,
Stani
Krystyny
rzeźby
ludowoj
o d p o w i e d z i a l n y c h za
stwa
Kultury
wytworzył
i
to
Sztuki
wokół
jest
instytucji,
stopniu
zasługą
przede wszystkim
w
dużym
Minister
i
„Cepelii".
Zasługą
sztuki
ludowej,
a
klimatu,
zwłaszcza
jaki
się
przekonania
o artystycznej randze ludowej rzeźby. R a n g ę tę trzeba u t r z y m a ć .
Ola
dobra rzeźby —
i naszej n a r o d o w e j
kultury.
Adamczyk.
Ciekawe, c z y p t a k , g o t ó w u l e c i e ć w k a ż d e j c h w i l i , t a j e m n i c z y
i niezależny nie s y m b o l i z u j e t ę s k n o t u k r y t y c h w
ozy w y b ó r j e g o i t y l k o j e g o ( a n i e p s a ,
] wielu r z e ź b i a r z y w i ą ż e
się t y l k o
podświadomości,
k o n i a czy k r o w y )
z tradycją,
tylko
z
zabawką?
Może ł a t w i e j p o z w o l i ć s o b i e n a o s o b i s t y w y r a z r z e ź b i a r s k i w p t a k u ,
niż w p o s t a c i c z ł o w i e k a ?
Tadeusz S z k o d z i ń s k i , d ą ż ą c do
ralistycznej k o n w e n c j i
postaciach,
osobowy,
słaby
w
rzeźbiarsko
•fantastyoznych
ptakach
—
staje
w
się
nieciekawy
dziwnych,
wręcz
w
natu-
nich,
bez
karykaturalno -
frapujący,
PRZYPISY
przez
wolny
od
1
Łukowski
ośrodek
rzeźby
ludowej,
wystawa maj
1976.
P a ń s t w o w e M u z e u m Etnograficzne w Warszawie, Warszawa
1976. ( K a t a l o g z a w i e r a b a r d z o d u ż o w i a d o m o ś c i z a r ó w n o o o ś r o d
k u , j a k i r z e ź b i a r z a c h . O p r a c o w a ł a go w z o r o w o a u t o r k a scena
riusza w y s t a w y H a l i n a O l ę d z k a ) .
2
A n t o n i K r o h , Paszyński
ośrodek
plastyki
ludowej,
„Pol.
L u d . " , R . X X I X , 1 9 7 5 , n r 1—2, s. 9 5 — 1 0 5 .
L i c z b a r z e ź b i ą c y c h jest znacznie w y ż s z a od liczby s t a ł y c h
d o s t a w c ó w do „ C e p e l i i " . O p i e r a j ą c się n a r ó ż n y c h k a t a l o g a c h
w y s t a w , m a t e r i a ł a c h k o n k u r s o w y c h i rejestrach t w ó r c ó w ludo
w y c h i dokumentacji I n s t y t u t u Sztuki P A N , sądzę, że rzeźbiaSzt.
3
konwencji,
Sądzę,
jaką
która
go
że
dzisiejszej
tematykę
0, Maksymilian
w
się
Kolbe
ogranicza
jej
i
sytuaoji
narzuca,
której
nia
rzeźby
jakie
umie
sprostać.
nieobojętne
rozwiązania
jest,
preferuje
z K o n k u r s u „ W i e l c y Polacy...": il.58. J ó z e f C h e ł m o w s k i , B r u s y w o j . bydgoskie.
s ł a w A d a m i a k , S i e d l i s k a , g m . R y b c z e w i c e , w o j . l u b e l s k i e . W y s . 34 c m .
Wys.
40 c m ;
ił.59.
Bole
223
I I . 6 0 . J ó z e f J a n a s , D ę b n o k / C z o r s z t y n a , w o j . n o w o s ą d e c k i e . Chrystus
w świątyni,
w y m . 3 8 , 5 x 5 4 c m . 1953 r . I I . 6 1 . A n d r z e j B i e r n a c i k ,
Z a k o p a n e . Św.
Krzysztof,
w y m . 8 5 x 3 2 c m . 1970 r .
rzy p r e t e n d u j ą c y c h do m i a n a „ l u d o w y c h " b y ł o w c i ą g u ostat
n i e g o t r z y d z i e s t o l e c i a oo n a j m n i e j
600—700, natomiast,
jak
w y n i k a z r e j e s t r u „ C e p e l i i " , w s p ó ł p r a c u j e o n a o b e c n i e ze
160
osobami.
A l e k s a n d e r J a c k o w s k i , Współczesna
rzeźba
ludowa,
„Pol.
Szt. L u d . " , R . X V I I I , 1964, n r 1.
Zasługa to ogromna Aleksandra Błachowskiego, dyrektora
M u z e u m oraz i n i c j a t o r a i o r g a n i z a t o r a t y c h k o n k u r s ó w . O w y n i
k a c h o b u k o n k u r s ó w pisze we w s t ę p a c h do k a t a l o g ó w
Mikołaj
Kopernik
w rzeźbie
ludowej,
T o r u ń 1973 o r a z Wielcy
Polacy,
4
5
ich życie i dzieła
w rzeźbie
ludowej,
T o r u ń 1975. W k a t a l o g u tym
z a m i e s z c z o n a j e s t r ó w n i e ż d o ś ć p e ł n a b i b l i o g r a f i a p o l s k i e j rzeźby.
T e m a t t e n r o z w i j a m s z e r z e j , z w i ę k s z ą o s t r o ś c i ą pole
m i c z n ą , w a r t y k u l e p r z e s ł a n y m w 1 9 7 5 r . d o B i u l e t y n u Stowa
r z y s z e n i a T w ó r c ó w L u d o w y c h . O n i e b e z p i e c z e ń s t w i e nadmiaru
k o n k u r s ó w m ó w i ł r ó w n i e ż A l e k s a n d e r B ł a c h o w s k i w referacie
w y g ł o s z o n y m n a s e m i n a r i u m „ R o l a s z t u k i w e d u k a c j i kultu
r a l n e j d z i e c i i m ł o d z i e ż y " ( o p u b l i k o w a n e n a p o w i e l a c z u w zesta
w i e m a t e r i a ł ó w n a s o m i n a r i u m , w y d a n y m w 1975 r. przez Pań
stwowe M u z e u m Etnograficzne w Warszawie).
6
O b i e k t y p o c h o d z ą ze z b i o r ó w : M u z e u m w S t a s z o w i e — i l . 1 ; M u z e u m Ś w i ę t o k r z y s k i e g o w K i e l c a c h — i l . 2 ; L . Z i m m e r e r a — i l .
7, 1 2 , 13, 2 2 , 2 3 ; P M E w W a r s z a w i e — i l . 8 — 1 1 ; M u z e u m w B i a ł y m s t o k u — i l . 1 4 ; B . N a w r o c k i e g o — i l . 1 6 ; M u z e u m Diecez
jalnego w T a r n o w i e — i l . 17; M u z e u m E t n o g r a f i c z n e g o w T o r u n i u — i l . 5 1 — 5 9
Fot.: J . Chodyna — il. 22; S. Deptuszewski — II. 28, 60; E . Kozlowska-Tomezyk — il. 15; .T. Milka — il. 13; B . Nawrocki — il. 16; J . Sobolewski — il. 23; B. Se
wilski — il. 47; J . Świderski — il. 1—12, 14, 18—21. 24—27. 29—46. 48—59. 61
