cd634d5d359504ce40a5104095cdc5ab.pdf
Media
Part of Recenzje i sprawozdania cz.2 / LUD 1964-65 t.50
- extracted text
-
628
nie zawsze w sposób dostatecznie przemyślany. Przykładem może
być ogólna charakterystyka wsi badanej, która koncentruje uwagę na ludności i podstawach gospodarczych. W danych o ludności
poza zasygnalizowaniem liczby i przynależności etnicznej obywateli główny nacisk położony jest na zarejestrowanie ewentualnych
migracji sezonowych i stałych, co ma zapewne rzucić światło na
strefę kontaktów mieszkańców wsi. Na zakończenie krótka czysto
formalna charakterystyka składu zawodowego z uwzględnieniem
miejscowej specyfiki i zmian zaszłych w ustroju socjalistycznym.
Zagadnienia te w porównaniu z częścią szczegółową kwestionariusza potraktowane są niezwykle zwięźle, co z uwagi na tego nie':
wprawnego badacza, który się ma nim posługiwać, budzi obawę,
że obraz wsi będzie bardzo ogólnikowy. Koniecznie należałoby
rozbudować punkt dotyczący migracji i kontaktów. Jest to zagadnienie pierwszorzędnej wagi, które często nie znajduje żadnego odbicia w oficjalnych statystykach. Ponadto w ogólnej charakterystyce wsi dla właściwej oceny uzyskanych informacji niezbędnym jest chociaż wyliczenie instytucji kulturalno-oświatowych działających na terenie badanej wsi wraz z adnotacją, kiedy
zaczęły swą pracę oraz podanie jakie są możliwości przenikania
do wsi przejawów kultury masowej ogólnonarodowej (prasa, radio, kino, telewizja). Tu należy stwierdzić, że niewystarcza sama
ogólna charakterystyka wsi, ale wieś badana powinna być widoczna w wielu innych miejscach kwestionariusza.
W opracowywaniu kwestionariusza, podobnie jak i w badaniach
własnych autora zamierzenie badań tzw. "kompleksowych" nie
jest i w takim ujęciu nie mogło być w pełni zrealizowane.
Pomimo drobnych niedociągnięć omówione powyżej prace przynoszą ciekawy i dotąd mało znany materiał etnograficzny niewątpliwie bardzo przydatny w dalszych badaniach karpackich.
II.
R E CE N ZJ E
I
S P R A W O Z D A N I A
Richard we~ss, Hauser und Landschaften der Schweiz, S. 368, ryc. 233.
Erlenbach-Zurich
und Stuttgart
1959.
Niedawno zmarły świetny etnograf szwajcarski
wydał pod koniec życia
doskonałą pracę o budownictwie.
Wartość jej podnoszą wnikliwe i pomysłowe, utrzymane
w jednym stylu ilustracje
Hansa Egli. Obfity materiał
ilus:racyjny
je~t niewątpliwie
pod względem koncepcji dziełem R. Weissa,
gdyz uderza mezwykła
przejrzystość
ujęć typologicznych
i kartograficznych z podkreśleniem
współzależności
formy budynków i materiałów
budowlanych ze środowiskiem
geograficznym
oraz typem gospodarki. Proste
a nawet prymitywizujące
rysunki Egliego oddają celnie styl budownictwa
szwajcarskiego
(np. rys. 12, 14, 27, 69, 96 i inne). Prostot? środków i celność
ujęć materiału
ilustracyjnego
posiada dużą siłę sugestywną
spod której
uroku trudno się czytelnikowi wyzwolić. Rysunki przedstawiają
konkretne
wybrane .fakty indywidualne;
w większości wypadków
nie są to wię~
abstrakcYJne schematy typologiczne,
ale uproszczone
i wypreparowane
z śro~owiska. f~kty kulturowe.
Nie jestem przekonany,
czy słuszną była
deCYZJa wyehmmowania
z pracy fotografii. Dzieło straciłoby
ale autentycznoś~ faktów indywidualnych,
jako dokumentów
podstawO~yCh zyskałaby ":'lele. ~Yb~r .konkretnego faktu jako podstawy rysunku, jego uproszczeme, styllzacJa l przyjęcie pewnej konwencji rysunkowej, są to wszystko czynności związane z systematyką
faktów kulturowych.
Zastrzeżenie io
osłabia nieco ogromny kredyt naukowy,
jakim uczeni obdarzają
prace
R. Weissa, nie mniej jednak zasada ukazywania czytelnikowi możliwie najbar~ziej autentycznych,
j e d n o s t k o w y c h f a k t ó w k u l t u r o w y c h,
k t o r e p r o wad z ą k u u o g ó l n i o n y m t y P o m, j e s t c h Y b a
słuszna..
D~ieło Weissa jest niewątpliwie
ostatnią, ale nie ostateczną syntezą etnog:aflczną na temat budownictwa
szwajcarskiego,
(na rubieży świata śródzlemnomorskiego
i północnego świata romańskiego
i germańskiego
oraz
na rubieży nizin i najwyższych gór europejskich).
Autnr zdobył się w tym
dziele na indywidualny
sąd, na własną koncepcję na temat genezy i przyc~y~ zróżnicowania
ludowego budownictwa
szwajcarskiego,
co zaznaczyło
Slę l w tytule pracy, podkreślającym
związek między "Hauser" i "Landschaften".
Stworzenie nowej syntezy nie było rzeczą łatwą po pracach R. Henninga
(1876/82), A. Meitzena (1882), E. G. Gladbacha (1885), J. Hunzikera
(19CO1914), H. Shwaba (1914), C. Jeklina (1914), J. Bielandera
(1931), B. Schiera
631
630
(1932), H. Brockmanna
(1933), J. Roberta (1939), G. Ranka (1951), P. Scheuermeiera (1956), A. Baeschlina (1957). Wymienieni autorzy, to twórcy wielotomowych dzieł; niektórzy z nich rozpatrywali
budownictwo
szwajcarskie
na tle budownictwa
ogólnoniemieckiego,
jak M e i t z e n, czy H e n n i n g,
inni dotykali zagadnień budownictwa
tego na tle północno-eurazjatyckim
(Ranka).
czy jak S c h i e l' środkowo-wschodniej
Europy.
Podobieństwa
i różnice między budownictwem
szwajcarskim
a włoskim i francuskim
zostały mimochodem
podkreślone
w pracach J. R o b e l' t a i P. S c h e ue l' m e i era.
Każdy z wymienionych
autorów
reprezentował,
względnie
reprezentuje,
określone metodologicznie
stanowisko naukowe: a więc koncepcję
uwarunkowań
etnicznych,
środowiskowych-geograficznych,
konstrukcyjnych,
przyrodniczo-ewolucyjnych
lub funkcjonalnych.
R. We i s s
ustosunkowuje
się do wszystkichlych
kierunków we wstępie, przeprowadza
ich krytykę, i sam nie odrzucając
a limine zdrowych ziaren wydobytych
przez poprzedników,
usiłuje zająć stanowisko
konkretno-historyczne,
zbliżając się do swoiście pojmowanego
funkcjonalizmu.
W całej pracy uwidocznia
się tendencja
przeciwstawienia
się szkole
etnicznej, a więc koncepcjom Meitzena, Henninga a zwłaszcza H u n z i k e-
r a (Das Schweizerhaus
nach
seinen
landwirtschaftlichen
Formen
und
sei-
Autor mocno uderza w tezę. jakoby dzisiejsze zróżnicowanie
szwajcarskiego
budownictwa
ludowego było wynikiem pierwotnych różnic, sięgających okresów plemiennych czy szczepowych,
i odpowiadało zróżnicowaniu
językowemu. Zresztą, jak wykazały np. studia
Fringsa, i układ gwar w Niemczech nie odpowiada pierwotnemu
układowi
plemiennemu
i pierwotnym
dialektom plemiennym.
Tę prawdę widzi Weiss
w stosunkach etniczno-językowych
w Szwajcarii. Podważa więc tezy Hunzikera, a zwłaszcza uogólnienie, jakoby budownictwo
kamienne i osadnictwo skupione wiązało się ze światem romańskim, a więc było dziedzictwem
rzymskim, a budownictwo
drewniane i osadnictwo rozproszone - z światem germańskim.
R Wei s s słusznie zauważa, że materiał
budownictwa,
a więc jego "kamienność"
względnie "drewnianość"
wiąże się ze środowiskiem naturalnym,
na co wskazuje mapa materiałów
budowlanych
P. Vidal'a de la Blache (str. 37), natomiast forma budownictwa
i osadnictwa z typem gospodarki. W myśl tej zasady wyróżnia on: dom nizinny, rolniczy z wyżką i wysokim słomianym
dachem, oraz dom górski, hodowlany
z kamiennym,
płaskim dachem. Widoczne to szczególnie w tabelarycznych
zestawieniach
na str. 42-43, 66-67, 276, 324. To trafne ogólne ujęcie podważyło koncepcję typologiczną
Hunzikera, który widział w Szwajcarii następujące
typy budynków:
burgundzki,
alemański,
szwabski
oraz dom
retoromański
(GraubUnden),
celtoromański
(Jura i Szwajcaria
francu~ka)
i tzw. Walserhaus
- a więc typy genetycznie
powiązane
z określonymi
jednostkami
etnicznymi. Nie wydaje się jednak, aby krańcowe stanowisko
Weissa dało się utrzymać bez reszty, gdyż nawet w jego ujęciu poszczególner geschichttichen
Entwicklung).
ne typy regionalne, jako zespoły różnych cech, dadzą się sprowadzić w pewnych rysach do takich form, które odpowiadają
czterem elementom etnicznym: Celto-romanie,
Reto-romanie,
Halowie i Niemcy. Widoczne to na
mapach (str. 66, 90, 106, 123, 158, 178).
Jest rzeczą jasną, że pierwotne formy, które wyrosły w określonych środowiskach i w określonych
warunkach
gospodarczych
uległy przeobrażeniom pod wpływem czynników gospodarczych,
mieszania się ludności posiadającej
rozmaity
inwentarz
kulturowy.
Nie mniej stare elementy
są
czytelne i w konkretnych
faktach, jak też w zasięgach. Są to już wprawdzie
przeżytki i relikty, ale trudno etnografowi
z nich zrezygnować,
na rzecz
ujęcia funkcjonalnego.
Nie chodzi tu zresztą o obronę idealistycznych
fikcji, a mianowicie
o istnienie jakichś "Volkergedanken"
w zakresie budownictwa,
gdyż u dna
takich twierdzeń
leżą aprioryczne
założenia o istnieniu
korelacji
między
faktami kulturowymi
a psychiką społecznych grup etnicznych. Chodzi jednak o wysiłek wyanalizowania
na drodze retrogresji' naj starszych elementów budownictwa,
w tym wypadku historycznego.
Chodzi o położenie większego nacisku na genezę a nie tylko na uchwytną historycznie
dynamikę
rozwojową· Unikanie przez Weissa tej problematyki
widoczne jest w zakończeniu pracy, w VI rozdziale i jego podrozdziałach:
Biiuerliche
und nichtbiiuerliche
Siedlung;
Landschaften,
Der
Mensch
in der Landschaft.
R. We i s s skierował
ostrze swej krytyki
również przeciwko
teoriom,
czy też kierunkom
konstruktywistycznym,
reprezentowanym
w Szwajcarii
przez E. G. Gladbacha, H. Schwaba (Das Schweizerhaus, sein Ursprung und
seine konstruktive
Entwicklung,1918).
Zwolennicy tegoż - wywiedli budownictwo szwajcarskie
z dwu praform: 1) z domu zrębowego z siodłowatym
dachem, i 2) z szałasów bezściennych
(Dachhiltten)
zbudowanych
z kozłów,
czy krokwi. Wedle zwolenników
tego kierunku,
rozwój toczył się zgodnie
z prawidłowościami
jakie narzucał
materiał
i narzędzia.
Na marginesie
warto zauważyć, że w Polsce kierunek ten zaznacza się w pracach dawniejszych: W. Matlakowskiego
i póżniejszych
K. Sosnowskiego,
G. Ciołka,
F. Tłoczka i F. Piaścika. Zwolennicy
konstruktywizmu
nie widzą potrzeb
gospodarczych
społeczeństwa,
ani funkcji budynków
mieszkalnych
i gospodarczych.
Obiekty budowlane
rozwijają
się z konkretnej,
pierwotnej
formy, którą traktują
..."als Produkt
de~ Volksgeistes".
Tak więc u dna
koncepcji tuła się heglowski pogląd.
Zwolennicy tego kierunku nie widzą związku między procesem historycz~ym a rozwojem budownictwa
wiejskiego, nie widzą też funkcji bytowej
I gospodarczej
badanych obiektów. Budownictwo
rozwija się z fikcyjnych
pratyPÓw, automatycznie,
a proces rozwoju determinuje
materiał i narzędzia . .weis~ zrywa z tymi tradycjami spóźnionego romantyzmu,
którym przewodZIł mIstyczny
duch narodu. W gruncie rzeczy i konstruktywiści
są
również zwolennikami
"etnizmu" w idealistycznym
słowa tego rozumieniu.
632
Ten swego rodzaju
ewolucjonizm
konstruktywistyczny
spotykamy
nierzadko i w pracach polskich o budownictwie.
R. Weiss celnie rozprawił
się z tymi fikcjami, jakkolwiek w pełni docenia rolę materiału i technologii
jego obróbki.
Swoistą postać na gruncie nauki szwajcarskiej
posiada ewolucjonizm
przyrodniczy
H. Brockmann-Jeroscha,
dla niego - podkreśla
krytycznie
Weiss, budownictwo
szwajcarskie
to jeden, konkretny
ciąg ewolucyjny
od
palafitów do budownictwa
współczesnego. Dlatego też Weiss staje w opozycji do wszelkich form etnizmu ..."dass die Hausthypen
nicht volkisch
sein kennen". Natomiast - według niego - motorem rozwoju jest ziemia,
konkretne
środowisko geograficzne, traktowane
poniekąd jako genius loci.
Przyjąwszy
takie założenia,
autor wyodrębnił
z mniej więcej współczesnego materiału
typy budownictwa,
a następnie
usiłował nawiązać je
metodą
retrogresywną
do materiału
archeologicznego.
Za Schwabem
i Brockmannem
przyjął jako praformy "Dachhtitte"
i "Wandhlitte"
a sam
włączył jeszcze jedną formę wyjściową,
a mianowicie
ziemiankę.
Różnił
się jednak od Schwaba tym, że formy te traktuje
jako wynik oddziaływania środowiska geograficznego.
Mimo dużej dozy krytycyzmu
wobec nieraz
dziwacznych
analogii Brockmanna,
Weiss w pracy swojej ulega jednak
jego wpływom, co przejawia
się w przecenianiu
geografizmu;
przyjął też
brockmannowski
podział systematyczny
i wyodrębnił
5 typów budynków:
1) Dreisćissenhaus (rolniczy), 2) Landenhaus (hodowlany),
3) GoUhardhaus
(hodowla i rolnictwo)
4) Tessinerhaus
i 5) Jurahaus. Łączy go również
z Brockmannem,
a pośrednio i z Meringe;rem i Schierem,swoisty
stosunek
do metody kartograficznej;
obaj unikają
kartografowania
opisywanych
typów budynków,
natomiast
kartografują
różne elementy
budownictwa.
Zasięgi tych elementów wiążą, zwłaszcza Brockmann,
z klimatem i zasięgiem roślin. Weiss czyni to z pełną świadomością
wobec trudności zdefiniowania opisywanych
typów regionalnych*).
Ponieważ taki fakt kulturowy jak dom jest bardzo złożony, więc i liczebność cech branych przy typologii pod uwagę jest bardzo duża. Wyraźnie rysuje się istnienie kilku a nawet kilkunastu
podstaw podziału (np. materiał, forma zewnętrzna, rozplanowanie, funkcja, położenie ogniska itp.), każdy zaś fakt indywidualny
stanowi skrzyżowanie
bardzo różnych cech. Sprowadzenie
ich do wspólnego
mianownika
wymaga wyboru ich, ten zaś ma charakter
subiektywny,
brak
*) Mapy:
Rozprzestrzenienie
materiałów
i technik budowlanych.
Ryc. 4: Budownictwo kamienne i drewniane a zasięg uprawy kasztanów. Ryc. 6; Zasięgi różnych materiałów pokrywających
dachy a typ gospodarki i rozmieszczenie odpowiednich surowców. Ryc. 15; Rozmieszczenie różnych konstrukcji
dachów. Ryc. 19;
Różne formy dachów. Ryc. 25; Różne formy palenisk. Ryc. 32; Rozpowszechnienie
komina burgundzkiego. Ryc. 35b; Rozpowszechnienie gminnych pieców piekarskich
(poza domem mieszkalnym). Ryc. 41; Rozmieszczenie typów domów O rozplanowa~
niu" sumującym" i "dzielącym". Ryc. 57; Rozmieszczenie zabudowy jednodworczej
(wszystko pod wspólnym dachem) w dwu odmianach; 1) Mittertennhaus
i 2) Dreislissenhaus. Ryc. 60a; Rozmieszczenie różnego typu tendencji kształtowania się zagrody w Alpach. Ryc. 61a; Rozmieszczenie różnych form osad. Ryc. 35. Mapa przeglądowa rozmieszczenia lokalnych form budownictwa. Mapa 100.
633
bowiem obiektywnych
kryteriów doboru. Być może, że zastosowanie analizy statystycznej
przyniosłoby
pewne rezultaty. R. Weiss nie czyni jednak
w tym kierunku
żadnych usiłowań; wobec tych teoretycznych
trudności
zrzekł się on opracowania
typów "całkowitych",
czy też ogólnych - rzecby można "kompletnych",
ostrożnie wyodrębnia
20 typów lokalnych,
na
wzór ujęć Ch. B i e r m a n n a w pracy "La maison paysanne vaudoise"
(1946), a obawy swe wyraża w opinii o skartowaniach
dawniejszych:
"Darum
muten um die Hausthypenkarten
Hunzikers
oder Jecklins wie Phantomkarten an" ... Stanowisko zaś swoje sprecyzował w słowach: "Die Karte der
lokaltypischen
Hausformen
ist jedoch keine Typenkarte
im alten Sinne ..
Sie zeigt led iglic h einige aIs lokaltypisch
empfundene
Beispiele in ungefahrer Ortsbindung,
urn eine allgemeine
Anschauung
von Vielialt landschaft1icher Formen zu geben". Nie sądzę jednak, aby koncepcje Schiera
i Meringera dotyczące studiów nad mo.rfologią kultury i traktujące
Europę jako swojego rodzaju jedność kulturową,
niezależną od geografii językowej, wystarczały do uzasadnienia braku studiów nad: a) współzależnością
poszczególnych
elementów budownictwa,
a więc nad tendencją
wspułwyst.ępowania; b) oraz nad dawnością elementów wyrażnie korelujących
lub
wzajemnie się wykluczających.
Wyrażna bezsilność badacza wobec zjawisk
zmienności, różnorodności
form i ich rozproszenia
na terenie Szwajcarii
spowodowała,
że Weiss wolał dać zróżnicowaniu
budownictwa
tylko interpretację funkcjonalną,
i niesłychanie
wnikliwie
rozpatrzył
je jako zbiór
faktów uwarunkowanych
przez przyrodę i potrzeby człowieka jako hodowcy, ogrodnika
i rolnika. Natomiast
mniej wyraźnie
w pracy rysuje się
dziedzictwo kulturowe,
jego dawność i jakość, którą każde pokolenie zastaje. Nie ulega wątpliwości, że ten rzetelny wkład Weissa jest jeszcze jednym przyczynkiem
demaskującym
pseudonaukowe
metody porównawcze,
oraz nadużywanie
analogii. (Chodzi tu o takie stosowanie metody porównawczej w którym badacz w sposób nieobowiązujący
zestawia fakty od
siebie odległe w przestrzeni
i w czasie, i na podstawie dalszego lub bliższego ich podobieństwa
wysnuwa wnioski o ich genetycznym
pokrewieństwie). Wyniki pracy Weissa kierują uwagę na potrzeby i wysiłek człowieka, przeciwstawiającego
się uwarunkowaniom
środowiska
przyrodniczego
i temu, co narzuca dziedzictwo kulturowe.
Rozeznanie tych procesów nie
powinno jednak tamować
poszukiwań
genetycznych,
a zat:ewne i etnogenetycznych.
Brak równowagi między historycznym
i funkcjonalnym
spojrzeniem
na
budownictwo
wyraził się naj dobitniej
w zakończeniu
pracy, w którym
autor w podrozdziale
"Die Wirtschatsform
aIs kennzeichnendes
Merkmal
von Landschaftstypen"
(str. 323), i załączonych dwu tabelarycznych
zestawieniach dał syntezę, wykazując zależność między klimatem a gospodarką·
To niewątpliwie
duże osiągnięcie prowadzi autora do dalszych uogólnieil,
charakterystycznych
dla niektórych kierunków socjologii. Są to rozważania
634
635
na temat grup społecznych pasterzy, rolników a także na temat kryzysu
kultury alpejskiej.
Omawiając dzieło Weissa położyłem szczególny akcent na zagadnienia
metodologiczne i metodyczne, chcąc zwrócić uwagę na walory tej trudno
osiągalnej w Polsce książki. Być może iż skąpo zostały naświetlone
doskonałe opisy syntetyczne dotyczące powiązania budownictwa
szwajcarskiego z życiem i jego potrzebami. Pod tym względem dzieło Weissa jest wysokim, wzorcowym osiągnięciem i - co należy szczególnie podkreślić
osiągnięciem oszczędnym w słowa.
Józef
Gajek
Etnografowie
i regionaliści
w badaniach
kultury
Muzeum w Lublinie. Studia i Materiały Lubelskie.
Etnografia 1. str. 7-75. Lublin 1962.
We wstępie autor określa zadania jakie sobie postawił i na tym tle
snuje rozumowanie
na temat celowości bibliografii
regionalnych.
Autor
ma w zasadzie rację, twierdząc, że bibliografie takie są odbiciem dziejów
kultury regionu, dziejów życia umysłowego. Bibliografia
regionalna
jest
często wstępnym
bojem o monografię
historyczno-etnograficzną
regionu.
Nie godziłbym się jednak z twierdzeniem,
że celem takiej monografii jest
"konieczność wydobywania
ludzi zapomnianych",
zapomnienia te są przeważnie wynikiem naturalnej
selekcji wartości. Przegląd osobistości w układzie alfabetycznym
uwzględnia
spośród lubelskich etnografów
i folkorystów, tudzież zbieraczy materiałów do zagadnień kultury ludowej następujące osoby: Jan Brandt (bez bliższych danych biograficznych),
Aleksander
Bryk (niejasno rozgraniczono twórczość literacką autora od autentycznych
tekstów ludowych), Maria Bylczyńska - Żywirska, Jan Czekanowski, Stanisław Dąbrowski, Henryk Dobro'Nolski, Adam Fischer, Ewa Fryś-Pietraszkowa, Józef Gajek, Franciszek Gawełek, Józef Gluziński, Maria Hempel
(współpracowała
z O. Kolbergiem), Teresa Karwicka, Konstanty KietliczRayski (artysta malarz), Bolesław Bukowski, Hieronim Kłosowski, Jerzy
Kolasiński, Oskar Kolberg, Zofia Kowerska, Joachim Lelewel, Hieronim
Lopaciński, Michał Maciąg, Erazm Majewski, Zofia Malewska, Bronisław
Malewski, Helena Morozewicz, Kazimierz Moszyński, Józef Nakoneczny,
Władysław Olechnowicz, Aleksal).der Oleszczuk, Janusz Optołowicz, Janina
Petera,
Michał PękaIski,
Adolf Pleszczyński,
Ksawery
Piwocki, Maria
Przeżdziecka, Tadeusz Preizner, Roman Reinfuss, Karol Staruch, K. Skryńska, Karolina Smoleńcówna,
Jan Stelmaszczyk, Wanda Sliwińska, Janusz
Swieży, Zygmunt Wasilewski,
Henryk Wiercieński,
Erazm Wierzbowski,
Kazimierz Wł. Wójcicki, Wikto!, Żurkowski, Henryk Zwolakiewicz.
Kolejne wyliczenie nazwisk najlepiej ilustruje zakres tego zarysu badań
nad regionem lubelskim; nie jest on może najbardziej
konsekwentnie
przeprowadzony, ale daje pewien obraz rzeczywistości i jest napewne poważnym przyczynkiem
do historii etnografii
polskiej. Przykro uderza brak
nazwisk: T. Delimata, J. Jastrzębskiego,
F. Olesiejuka i innych.
Przy osobistościach, które w dziejach etnografii polskiej stanowią ważną
pozycję, niepotrzebnie
wymieniono prace, które nie dotyczą Lubelskiego.
Szkoda, że autor nie podał wykazu czasopism lubelskich. Należałoby też
oczekiwać od autora rozpraw na temat historii etnograficznych
zbiorów
muzealnych
w Lublinie, a także iydowskiej
kultury małomiasteczkowej.
Na omówienie takie czeka region lubelski i "Kamena".
J. Gajek
Henryk Zwolakiewicz,
ludowej
Lubelszczyzny.
Piotr Swierć, Pieśni Józefa Lompy ze zbioru Juliusza Rogera, Opole 1963,
In'stytut Śląski w Opolu, nakład własny 500 egz., 40, s. 19, 1 nlb.
Z okazji 100-ej rocznicy śmierci J. Lompy ukazała się praca P. Swiercia
zawierająca
wybór pieśni ludowych zawartych w dziele Juliusza Rogera,
Pieśni ludu polskiego w Górnym
Slqsku (Wrocław 1863).
Wybór ich poprzedza krótka przedmowa, w której autor omawia dzieje
rękopisów J. Lompy. Część z nich znajduje się obecnie w archiwach Krakowa, Cieszyna, Dębicy, część zaginęła jeszcze za życia Lompy.
Pod wpływem lektury tego małego zbiorku nasunęły się pewne spostrzeżenia i uwagi. J. Lompa w liście do J. I. Kraszewskiego
z dnia 6 lipca
1863 1'. pisze: "Krąży jeszcze i teraz pomiędzy ludem górnośląskim
pieśń
zaczynająca się od słów: "Za Ujazdem czarna rola« opowiadająca o dziewczynie z Opola, która swego brata otruwszy, w Ujeździe stracona była.
Pieśń tę mieścić będzie zbiór pieśni ludowych w Górnym Sląsku, które
ma wydać radca sanitarny, książęcy przyboczny doktór w Rudach"!.
Jak podaje P. Świerć, pieśni zebrane przez J. Lompę, ogłoszone są u Rogera pod nume~ami: 69, 79, 97, 104, 141, 318, 388, 456 i 499. Z melodiami jest ich pięć, pozostałe zawierają sam tekst. Pieśni te posiadaj,! następujące
incipita Nr Nr: 69 - Siedzi zajączek pod miedzą, 79 - Służyłem u pana na
pierwsze lato, 97 - W ciemnym lesie ptaszek śpiewa, 104 - Na krakowskiej
ulicy, 135 - Tam łowiło dwóch rybaków na rzece, 141 - Z tej tam stro,ny
jezioreczka, 318 - Czyś nie był doma, 388 - Ach, biada, biada, 391 - A Jakeś mi namawiał, 395 - Matko, matko, matusio moja, 456 - Swieci miesiąc
na niebie, 472 - Co to za wesele, 499 - Miałam ci ja pierwszego.
Jest ich w rzeczywistości 13 - ale wśród nich nie ma pieśni "O siostrzetrucicielce". W zbiorze Rogera ogłoszona jest ona pod nr 118 i 119, lecz nie
pochodzi z rękopisów J. Lompy. Prawdopodobnie
rękopis z jej zapisem
1 Odsyłacz
P. Swiercia.
op. cit. s. 5; K.
do J. I. Kraszewskiego,
Katowice
1931.
D O b r O w O l S k i, Listy
Józefa
Lompy
637
636
albo nie został przez Rogera wykorzystany
i do dziś kryje go któreś z archiwów, albo zaginął.
Wybór i zestawienie pieśni ludowych zebranych przez J. Lompę, jakiego
dokonał autor, jest pożyteczny dla badacza folkloru polskiego, gdyż posiadają one dosyć dokładną metrykę zapisu, co w XIX w. bywało rzadkością
u zbieraczy utworów ludowych.
Henryka
Romańska
Linda Degh, M iirchen,
Erziihler
und
Erziihlergemeinschaft.
Dargestellt
an der ungarischen
Volksilberlieferung,
Akademie-Verlag,
Berlin 1962,
s. 435.
Praca ta jest dysertacją
doktorską przedstawioną
Węgierskiej
Akademii
Nauk w 1956 r. i przetłumaczoną
na język niemiecki przez Johannę Till.
Instytut Badań nad Kulturą Ludową od 1947 r. zainteresował
się specjalnie grupą Szeklerów, starego szczepu węgierskiego,
osiadłego dziś głównie
w komitacie
ToIna. Autorka
operuje
bogatym
materiałem,
zebranym
w latach 1948-56 w Kakasd, wsi która najpełniej zachowała dawne tradycje i obyczaje. Stawiając
sobie zadanie poznania bajki ludowej, autorka
dąży przede wszystkim do wydobycia kolektywnej
funkcji opowiadania, nie
ogranicza się do samego ich tekstu, który jej zdaniem, jest tylko "torsem
bajki". Przedmiotem
badań staje się więc społeczna funkcja opowiadania,
stąd rodzi się potrzeba poznania okoliczności, w jakich jeszcze dziś można
znależć wdzięcznych słucha'czy. Takim właśnie, związanym
z archaicznym
sposobem myślenia terenem,
jest wieś Kakasd - pole badai1 nad bajką
Lindy Degh.
Autorka zebrała przeszło 200 bajek a oprócz tego inne epiczne utwory
mówiące o stosunkach
historycznych,
ekonomicznych
i społecznych wśród
Szeklerów. Praca dzieli się na 3 części: I. Szeklerzy w Kakasd, II. Bajka
w spcłeczeństwie
opowiadających
i przysłuchujących
się, III. Opowiadacze.
W L części poznajemy
historię
grupy Szeklerów,
których pochodzenie
nie jest dotąd wyjaśnione,
wg jednych są to potomkowie bułgarsko-tureckiego szczepu, wg innych jest to '.vęgierski szczep niejednolity,
zawdzięczający swą zwartość historycznemu
zadaniu strzeżenia grcmicy. Sami Szeklerzy twierdzą, że pochodzą od Hunnów i już za Attyli, jeszcze przed Węgrami, znaleźli się nad Dunajem. Byli koczującymi pasterzami,
a ponieważ
dostarczali dzielnych żołnierzy, otrzymali nadania gruntów i pewne prawa.
W XVI w. nałożono na nich prócz wojskowych - ciężary finansowe, wielu
nawet popadło w poddaństwo.
W XVIII w. rządy wiedeńskie
rozwiązały
wojskowe organizacje Szeklerów, zniknęły więc dawne przywileje, choć pozostała pamięć o nich. Za Marii Teresy Szeklerzy przenieśli się z Siedmio-
grodu na Bukowinę (1740-80), a znaczna część uciekła do Mołdawii (1764),
będącej wówczas pod panowaniem
tureckim,
Po tym przeglądzie historycznym
autorka ograhicza opis do losów Szeklerów ze wsi Andrasfalva
na Bukowinie.
Położenie
ich pogorszyło
się
w XX w., trudno było o pracę, a dołączyło się do tego polityczne napięcie,
bo żyjące dotąd w zgodzie narodowości
były przeciw sobie podjudzane
(w 1930 r. żyło tam 3680 Szeklerów, 200 Niemców, 180 Polaków, 80 Rumunów i 16 Rusinów). Toteż przesiedlenie
na Węgry w 1941 r. nie napotkało
na sprzeciw. W Kakasd żyje dziś ok. % dawnych mieszkańców Andrasfalva,
co stanowi 800/0. Zachowali oni odrębność i tradycje, pielęgnują własny dialekt, najbardziej
archaiczny wśród gwar węgierskich.
W II. części autorka daje przebląd wyników dotychczasowych
badań nad
bajką, wśród których wyróżnia dwa nurty: filologiczną analizę porównującą internacjonalne
teksty bajek (Folklor-Fellows)
i traktowanie
bajck
jako przyczynku do badań socjologicznych
(Francja, Anglia, ZSRR). Dzieło
nie powstaje niezależnie od grupy społecznej. Nie można lekceważyć roli
słuchaczy, którzy swą reakcją oddziaływują
na opowiadającego.
Mają tu zastosowanie zasady socjologicznej szkoły francuskiej
i antropologicznej szkoły angielskiej,
a więc teoretyczne
wywody Lucien Levy-Bruhl'a i metodyczne Bronisława Malinowskiego, który uważa, że tekstu nie
można badać w oderwaniu
od rytuału,
od warunków
społecznych
i od
kultury materialnej.
Tą drogą poszli badacze angielscy, amerykańscy,
niemieccy, szwajcarscy
i inni. (Na Węgrzech już w 1914/15 r. Lajos Kalman
ogłosił zbiór bajek jednego parobka).
Autorka stoi też na stanowisku, że w literaturze
ludowej społeczne podłoże jest głębsze niż indywidualne
różnice stylowe. Przed badaczem leżą
więc zadania zbierania
autentycznego,
ściśle oznaczonego
materiału,
poznania opowiadającego
oraz społeczeństwa,
w którym opowiada, wreszcie
obserwacji samego przebiegu opowiadania.
Badania powinno się powtarzać
w pewnych odstępach czasu dla prześledzenia
nie uniknionych
zmian zaznaczających się w tekście. Bajkę zrodziła potrzeba oderwania się od codzienności. Trudno ustalić, które z jej elementów
są starsze, tak samo, jak
w ogóle określić, jak stara jest sama bajka. Motywy i wątki wędrują
od
Irlandii po Indie, ale znamy je na ogół dopiero z XIX w. Europejski materiał czerpie z dwóch źródeł: z dzieł literackich
(często średniowiecznych)
i z tradycji
ustnej. Dziś pozostała bajka jako wspomnienie,
żyje jeszcze
tylko w naj biedniejszych
warstwach ludu. Okoliczności sprzyjające
opowiadaniom - to wspólne prace takie, jak: wygładzanie
i nawlekanie
liści
tytoniu albo wieczory spędzane razem w czasie robót sezonowych. Bajka
rzeklerska ogranicza się coraz bardziej de, ogniska domowego. Tradycja bajek jest organicznym
składnikiem
literatury
ludowej; istnieją dwa sposoby
opowiadania
albo kilka osób opowiada kolejno albo jedna przez cały wieczór, wtedy są to długie baśnie czarodziejskie,
łąc:zące wiele wątków.
638
Z chwilą przesiedlenia
Szeklerów z Andrasfalva
do Kakasd zmieniły się
warunki życia, ale źródłem tradycji bajek pozostały prace sezonowe. Najsławniejszym opowiadaczem był Józef Zaicz (t1938 r. w wieku 97 1.), ojciec
Zuzanny Palkó. Obecnie zaczynają też opowiadać kobiety. Był też zwyczaj
48-godzinnego czuwania przy zmarłym, w czasie którego śpiewano pieśni
i modlitwy a opowiadano bajki. Dziś wobec przesiedlenia
Szeklerów "wyschło" pierwotne źródło bajek.
W bajce z Kakasd odbija się wpływ kościoła, pobożność łączy się z przesądami i magią stosowaną
zwłaszcza w leczeniu, z wiarą w czarownice
i strachy, Materiał baśni jest archaiczny, metody kompozycji nie zepsuły
książki "dla ludu" z przełomu XIX/XX w. Teksty zaczerpnięte z literatury
są nieliczne, życie wsi odbija się w szeregu opowieści, a świat codzienny
i z fantazji łączą się w baśniach. Facecje budzą śmiech i wytykają
wady, przy czym jest charakterystyczne,
że antyklerykalne
tak częste na ogół
w literaturze
ludowej - tu grają rolę podrzędną.
III. Autorka
charakteryzuje
czterech głównych opowiadaczy
z Kakasd,
którzy znani są jeszcze z Andrasfalva,
są to Zuzanna Palkó (ur. UmO),
Gyorgy Andrasfalvi
(ur. 1904), Anna Sebestyen (ur. 1879) i Marton Laszló
(t w l-ej poło XX w.), podaje krótką informację o 100 ich bajkach (s. 267307) oraz niezmiernie ciekawy ich wybór (s. 310""7415).
Z. Palkó, G. Andn'tsfalvi i A. Sebestyen pochodzą wszyscy z rodziny Zaicz,
podany zaś materiał daje jakby przegląd opowiadań paru pokoleń. Dowiadujemy się, jak bogaty jest repertuar
baśni, facecji i opowiadań każdego
z czworga bajarzy, jak przedstawiają
życie wsi i jakim poglądom moralnym i społecznym dają wyraz. Z. Palk6 otrzymała w 1954 r. tytuł "mistrza sztuki ludowej", wtedy to po raz pierwszy była w Budapeszcie. Repertuar jej składa się z 43 baśni czarodziejskich,
17 facecji i 10 opowiadań.
Główne źródło bajek Z. Palkó - to bajki słyszane w dzieciństwie od ojca
(Józef Zaicz) a później od brata (Janos Zaicz), niektóre od Martona Laszló.
Zuzanna Palkó nie umie czytać. Obraz świata w jej baśniach odpowiada
typowo chłopskiemu,
konserwatywnemu,
powiązaniu
z wierzeniami.
Religijność polega nie tylko na powoływaniu się na Boga, ale zaznacza się w po_
glądzie na karę za zło. Facecje są w znacznej części satyrami społecznymi.
Bajki Z. Palkó są na ogół długie (12-15 s.} facecje krótsze. Styl jest giętki,
dopasowuje się do treści.
Gyorgy Andrasfalvi
skłonność do opowiadania
odziedziczył po dziadku
(Józef Zaicz), po ojcu zamiłowanie do książek i głód wiedzy. Po przesiedleniu do Kakasd zyskał uznanie i szacunek w społeczeństwie,
tu też zaczął
opowiadać, w Andnłslalva
był na to jeszcze za młody. W sposobie myślenia
jest bardziej racjonalistyczny
od Z. Palkó, znajomość literatury
i świadomość historyczna
wyznaczają
pewne granice jego baśniom czerpanym
z tradycji, a nie mającym na ogół charakteru
moralizatorskiego,
raczej
awanturniczy
i romantyczny.
G. Andrasfalvi
często biErze udział w czuwaniach przy zmarłym i jest bardzo ceniony, choć repertuar
jego nie jest
639
bogaty, opowiada zawsze te same bajki, (s. 227) głównie 4. Bajki te są
długie (ok. 30 S. maszynop.) i dobrze skomponowane,
uderza stapianie i przekształcanie wielu elementów. Andrasfalvi
opowiada w bardzo urozmaicony
sposób, posługuje się opisem, uwzględnia psychologię, akcentuje to, co chce
uwydatnić. Język jego jest mniej archaiczny niż Z. Palkó, skutkiem lektury
są wyrażenia niezwykłe albo nowoczesne. Gdy opowiada wstaje, rusza się,
chętnie pali i pije wino. Jest niezwykle uzdolniony, jakkolwiek
nie dorównywa Z. Palkó.
Anna SebestYEm chętnie opowiada w każdym zgromadzeniu:
przy pracy,
w rodzinie, w czasie czuwania przy zmarłym, ale tylko wtedy, gdy nie ma
lepszego opowiadacza. Wśród jej repertuaru,
obejmującego
26 tekstów, są
historie wierzeniowe,
baśnie i facecje, pobudzają
do śmiechu, są żyv.'e,
ujęte w dialogi, nieraz dramatyczne.
Autorka naśladuje
głosy, wżywa się
w nędzę i okazuje współczucie. Anna Sebestyen jest przykładem
lubianej
przeciętnej
opowiadaczki,
chce i umie zabawić, wnosi wesołość do izby,
gdzie przędą, rozp~dza smutek w czasie czuwania przy zmarłym.
Czwarty z uwzględnionych
przez Lindę Degh bajarzy to nieżyjący Marton Laszló, właściwie ludowy poeta, który pozostawił w rękopisach szereg
,,'l'otenblicher"
tj. zbiorów pieśni, opowieści budujących,
moralizatorskich
i biblijnych, jakie opowiadał, kierując czuwaniem przy zmarłych. Niekiedy
teksty te są pisane rymowaną prozą. Można wśród nich wyodrębnić 8 bajek,
a jeśli doliczyć do nich te, których mieszkańcy Kakasd od Laszló się nauczyli - jest ich razem 18, wśród nich tylko 5 bez zabarwienia religijnego.
Ponieważ nie znamy źródeł tekstów, nie można powiedzieć, o ile Laszl6 je
przetwarzał;
sądząc po stylu zdradzającym
obok patosu bezpośredność,
nie są przejęte niewolniczo. Opowiadania
Laszló są żywe i nieskostniale,
a przez rozpowszechnienie
"Totenblicher"
miały wpływ na magicznoreligijny pogląd na świat mieszkańców Kakasd.
Praca Lindy Degh jest cennym wkładem do badań nad bajką ludową,
a zarazem nad kulturą Szeklerów.
Maria
LATYSZSKIJE
NARODNYJE PREDANIJA. Izd. Akademii Nauk Latwijskoj SSR, Riga 1962. Tekstu str. 165, ilustr. 12. Wyboru tekstów dokonała
A. Ancelane, przekładu - M. Krupnikowa,
rysował art. pIast. P. Szenhof,
red. E. Sokoł.
Wybór podań ludu łotewskiego
w języku rosyjskim.
składający
się
z 317 pozycji, jest oparty na oryginalnych
tekstach łotewskich, które zostały wydane w postaci zbiorku (752 poz.) w roku 1961. Tytuł tego zbiorku
1:rzmi: "Lat7;ieśn ta1tfas tejkas. Is!ase. Sastadijusi
A. Ance\ane. Riga, 1961".
Oba zaś te wydawnictwa
opierają się głównie na materiałach
zebranych
cd polcwy W. XIX przez F. J. Bdvzemnickat,
największego
zbieracza po1
•
Fryczowa
F. J. B r i v z e m n i e 1<s, Sborni!-c
materia/ow
po etnografii,
v:yd.
II, Moskwa
1887•
641
640
dań i bajek łotewskich
A. Lerhis-Puskaitisa2
a także na wydawnictwach
znanego systematyka łotewskiego podań i bajek oraz redaktora XV-tomowej
całości - A. Smita3•
W skład ostatniego zbiorku, poza materiałami
dawnymi, wchodzą także
materiały
zebrane w terenie w okresie międzywojennym
(137 poz.) i po
II wojnie światowej (41 poz.). Podania są usystematyzowane
pod względem
tematycznym
następująco:
zjawiska kosmiczne i metereologiczne
(19 poz.),
ziemia i jej ukształtowanie
(86 poz.), przyroda żywa (102 poz.> olbrzymy,
siłacze i śmiałkowie
(20 poz.), miejsca, osoby i wydarzenia
historyc:zne
(90 poz.).
Obszerny popularnie
napisany wstęp objaśnia genezę różnych form folklorystyki
łotewskiej,
historię jej kształtowania
się, sens i znaczenie poznawcze oraz daje podstawową
analizę materiału
podaniowego,
zawartego
w zbiorku.
Na szczególną uwagę zasługuje fakt, że połowa materiału pochodzi z wieku XIX, kiedy ustna tradycja była szczególnie żywa. W podaniach, które
kształtowały
się przez wieki, odbija się byt ludu łotewsk~ego, jego praca,
obyczaje oraz moralne i estetyczne nawyki. Prześledzić się w nich dają także dążenia ludzkie do wyjaśniania
różnych zjawisk przyrody i kosmosu.
U podstaw wielu podań leżą wydarzenia i osoby historyczne. Pod względem
treści podania dają olbrzymi materiał do poznania rozwoju łotewskiej kultury ludowej i historii tego narodu. Jeżeli chodzi o formę artystycznoliteracką podań, to zarówno ich styl, język, jak i kompozycja całości zależna
jest głównie od okresu historycznego czy regionu, z którego pochodzą a także od uzdolnień
narratora.
Forma podań łotewskich
świadczy dodatnio
o uzdolnieniach
artystycznych
ludu. Podania łotewskie są szeroko wykorzystane
przez pisarzy i poetów łotewskich.
Literatura
ustna Łotyszów
miała i ma olbrzymią wagę ze względu na to, że do połowy w. XIX t y l k o
ona reprezentowała
literaturę
narodową.
Stan ogólny zbiorów w archiwum
folklorystyki
łotewskiej
na dzień
l stycznia 1962 r. zamykał się 54300 pozycjami.
Wydany wybór podań po rosyjsku ma za zadanie zapoznanie z ludową
literaturą
łotewską innych narod"ów. Dla naukowca ma on jednak znaczenie
ograniczone. O ile bowiem wybór daje pewną ilustrację
podań łotewskich
pod względem treściowym
o tyle tłumaczenie nie jest w stanie oddać specyfiki języka łotewskiego, jego klimatu i charakterystycznej
formy literackiej. Bez porównania
z oryginalnymi
źródłami łotewskimi
trudno sądzić
recenzentowi
czy wybór został dokonany w sposób trafny i reprezentatywny.
Kazimierz Pietkiewicz
• A. L e r h i s - P U l k a i t i s, Latvieh,
tautas teikas un pasakas.
Sakartojis
A. Lerhis-Pulkaitis,
T. I-V,
Jelgava
1891-1894; T. VI, Riga, 1896; T. VII, J, Cesis 1903.
3 P.
S m i t s, LatvieJu
pasakas
un teikas. Sakopojis
un redigejis
P. Smits, I-XV,
Riga, 1925-J937.
I
Giuseppe Cocchiara, lstorija folkloristiki
w Jewropie. Pieriewod s italianskogo Izdatielstwo
inostrannoj
litieratury.
Moskwa 1960.
Istoria deI folkore in Europa Giuseppe C o c c h i a r y ukazała się jeszcze
w roku 1952. Napisana w języku włoskim przeszła u nas niezauważona.
Rosyjski jej przekład czyni ją bardziej dostępną czytelnikowi
polskiemu.
Książka Cocchiary
jest pierwszą
próbą nakreślenia
dziejów badań nad
folklorem
tej części świata. Predestynowało
do tego autora znakomite
znawstwo folkloru nie tylko włoskiego, ale i europejskiego
oraz jego historii.
Spod pióra włoskiego folklorysty obok licznych opracowań wyszły między
innymi Historia badań tradycji ludowych we Wfoszech (1939), Mit o dobl'ym
dzikusie (1948) oraz Lud i literatura we Włoszech (1959).
Podręcznik
Cocchiary obejmuje formowanie
się i rozwój folklorystyki,
nauki, która dziś zaczyna dopracowywać
się swojego odrębnego przedmiotu
i metody badań, od czasów pierwszego zainteresowania
folklorem w dziejach, to jest od wieku XVI, do drugiej wojny światowej. Autor rozpatruje
jej rozwój od prehistorii
do dziś na szerokim tle filozoficznych, etnologicznych, filologicznych
i estetycznych
teorii. Hołdując metodzie materializmu
historycznego
zasadę historyzmu
czyni głównym kryterium
swoich rozważań i wywodów.
Książka Cocchiary przedmiotem
swych badań - wbrew zbliżaniu się
dzisiaj folklorystyki
do historii literatury
- ciąży ku etnologii. Jak zaznaczył autor rosyjskiej przedmowy do niej, E. M i e l e t i n s kij, pojęcie
folklorystyki,
jakim w swych rozważaniach
posługuje się Cocchiara, jest
bardzo szerokie. Implikuje w sobie nie tylko folklor "stricto sensu" w dzisiejszym rozumieniu, to jest nie ogranicza się tylko do dziejów badań ustnej twórczości ludowej, ale obejmuje także i wciąga w jej historię nauki
folklorystyce pokrewne, fak etnologię, naukę o kulturze ludów pierwotnych,
w której skład wchodzą między innymi wierzenia religijne i przesądy. Zasadniczym kryterium,
określającym
przedmiot i zakres tak pojętego przedmiotu folklorystyki,
odróżniającym
ją od innych pokrewnych
jej nauk,
implikujących
niejednokrotnie
naukę o folklorze, jest l u d o w ość,
rowmiana szeroko jako atrybut tego, co dotyczy ludu i spraw "ludu", nie wyłączając nawet pojęcia ludu jako klasy społecznej i jej poglądów ideowych.
W skład "ludowości" wchodzi także prymitywizm
kultury ludów pierwotnych z ich wierzeniami, przesądami (zabobonami i mitologią). Foll~lorystyka
nie będąc od początku samodzielną dyscypliną naukową, wchodząc w skład,
czy uczestnicząc w naukach bliskich jej czy pokrewnych,
takich jak: etnologia, socjologia, filozofia, psychologia, filologia, czy estetyka, i nie maji1c
skonkretyzowanego
zakresu i metody badań, zależnych od przejawiających
się w danym okresie tendencji czy kierunków, zbliżała się do jednej z nich
i zapożyczała niejednokrotnie
metodę postępowania
nauko\\·ego. W ciągu
swego rozwoju, zanim usamodzielniła
się i wykształciła
jako samodzielna
dyscyplina naukowC', wchodziła w zakres już to etnologii, antropologii, filo41
642
logE, estetyki itd. Jej odrębna w przyszłości metodologia kształtowała
i formowała się w łonie wymienionych
nauk.
Cały dotychczasowy rozwój folklorystyki
dzieli C a c c h i a r a na 3ześć
cyklów rozwojowych, uwarunkowanych
i uzależnionych od panującego w danym okresie prądu kulturowego
czy filozoficznego:
1. okres humanizmu
połączony z odkryciem dzikusa; 2. między oświeceniem a preromantyzmem;
3. romantyzm; 4. pozytywizm; 5. folklorystyka
angielskiej szkoły antropologicznej; 6. Folklorystyka
ostatnich lat pięćdziesięciu. Jak widać, wyznacznik
podziału folklorystyki na etapy historyczne nie jest jednolity. Mimo respektowania przez autora zbieżności rozwoju folklorystyki
z podziałem historii
literatury,
ciążenie i zależność rozwoju tej nauki do etnologii czy antropologii zadecydowały, że Cocchiara wyróżnił prehistorię folklorystyki
związaną z mitem o dobrym dzikusie i naukę o cywilizacji ludów pierwotnych
oraz w okresie późnego pozytywizmu - kierunek tak zwanej szkoły antropologicznej czy uzależnione od szeregu różnych prądów i nauk tendencje
folklorystyki
ostatniego pięćdziesięciolecia.
Narodziny folklorystyki
i jej prehistorię rozpoczyna Cocchiara od wieku
XVI, okresu licznych odkryć geograficznych, które skoncentrowały
uwagę
podróżników i uczonych na kulturze i cywilizacji ludów pierwotnych. Główną uwagę zwrócił wówczas na siebie stworzony przez pierwszych odkrywców nowych lądów, upostaciowany
później w Robinsonie, dobry dzikus.
On też stał się przedmiotem rozważań Montaigne'a i Lafontaine'a.
W odkryciu dobrego dzikusa, który przez dwa wieki zaciążył na opinii uczonych
o ludach pierwotnych
i który stał się kryterium
sądzenia współczesnej
cywilizacji, w etnograficznych
rozważaniach nad świeżo odkrytymi ludami
pierwotnymi
widzi Cocchiara zalążek historii folklorystyki.
Twórczość ich
dała tej nauce impuls rozwoju.
Ważnym bodźcem dla rozwoju nauki nad folklorem było odkrycie Wschodu, jego kultury, religii, zwłaszcza literatury ludowej (Arabia, Egipt, Indie).
Zetknięcie się z bogatą literaturą
ludową Arabów i Hindusów wzmogło
wielce zainteresowanie
światem bajek arabskich,
wśród których prym
wiodły baśnie "Z tysiąca i jednej nocy", tak popularne w Europie zachodniej. W orbicie oddziaływania
współczesnego orientalizmu noszącego w sobie
cechy folklorystycznych
zainteresowań
mieści się działalność bajkopisarska
Ch. P err a u l t a i J. L a f o n t a i n e'a. Porównywanie
wątków wschodnich baś~i dały podstawy stworzeniu
późniejszej
metody porównawczej
w folklorystyce. Do okresu humanistycznej
folklorystyki
włącza Cocchiara
także wpływ reformacji, która dla celów porównawczych
i interpretacyjnych zwracała się do źródeł mitologii chrześcijańskiej
i legend biblijnych.
Reformacji zawdzięczał swój początek rozwój demonologii z jej epokowym
dziełem, jakim było Maleus maleficarum.
Zasługom J. S P r e n g e l' a, Th.
B r o w n e'a, B. B e k ker a, J. T o 11 a n d a zawdzięczamy
systematyczną inwentaryzację
podań, przesądów itd. Kontynuacją zasług tych ostatnich
643
w dziedzinie folklorystyki było oświecenie. Odrzuciwszy mit dobrego dzikusa, któremu z ludzi oświecenia hołdował tylko Jan Jakub Rousseau, uczeni
tego okresu w swej walce z ciemnotą i zacofaniem zajęli krytyczne 3tanowisko wobec przesądów i wierzeń pierwotnych.
Szersze zajęcie się ninti
spowodowało konieczność opracowania tej dziedziny kultury ludowej.
Drugi okres rozwoju folklorystyki
nazwany "Poszukiwanie
źródeł. Między oświeceniem
a romantyzmem",
obejmuje
omówienie
działalności
J. F. Lafitau, który pierwszy dokonał paraleli świata antycznego z świa_
tem dobrego dzikusa, wiążąc w ten sposób etnologię z folklorem, oraz
G. B. Vico, który folklor i pierwotnego człowieka włączył w orbitę historii,
jak i Rousseau'owską
apologię kultury pierwotnej i zwrot do poezji ludowej w Europie w okresie preromantyzmu.
Mistyfikacja pieśni Osjana wywarła zbawienny wpływ na zbieranie i zbadanie pieśni ludowych w poszczególnych krajach europejskich
(Haller, Bodmer, Muller). Jej ukoronowaniem była płodna w swych skutkach teoria Herdera, poezję ludową
utożsamiającego
z poezją narodową. Epoka preromantyzmu
uczyniła folklor źródłem poezji i literatury
narodowej,
uludowiła Homera, a nawet
Dantego i Szekspira, uznała biblię za hebrajski odpowiednik eposu greckiego poety. Wszechwładny
dotąd od narodzin folklorystyki
mit dobrego
dzikusa zastąpiła mitem dobrego ludu.
W następnym, trzecim z kolei okresie folklorystyki europejskiej, omawia
C o c c h i a r a rozwój związanej i opartej na folklorze literatury romantycznej w Niemczech, Anglii, Francji, Włoszech, Rosji, w niektórych krajach
słowiańskich, skandynawskich
i in. Wiele miejsca poświęca tu teoriom literackim i działalności folklorystycznej
braci Schleglów, Novalisa, TiecJm,
artystycznej
obróbce literackiej
poezji ludowej przez Arnima, Brenntana,
powstaniu pierwszych teorii poezji ludowej braci Grimmów. Dalej znab.zło
się omówienie opartej na motywach
ludowych twórczości romantyków
angielskich.
(W. Wordswirth,
1. T. Colridge, Walter Scott), francuskich
i włoskich. Dużo stosunkowo miejsca poświęcił autor wyrosłej z podloża
folklorystycznego
rosyjskiej
literaturze
romantycznej
(Daniłow, Puszkin,
Glinka). Ludowość czeskiego romantyzmu reprezentuje
w książce Cocchiary J. KolI a r, polskiego - Lenartowicz, Kolberg i Chopin. W okresie
romantyzmu włączone zostały płodne dla dalszego rozwoju folklorystyki odkrycie ludowej poezji serbskiej przez V. K a l' a d z i ć'a, "Kalewali" przez
L a n n r a t a oraz folklorystyka
krajów skandynawskich.
Zasługą epoki
romantyzmu
dla dziejów folklorystyki
było przygotowanie
licznych zbiorów poezji ludowej, pierwsze prace nad istotą poezji ludowej, ukazanie jej
związków z literaturą, włączenie jej do skarbnicy literatur narodowych.
W przeciwieństwie .do romantycznego okresu rozwoju folklorystyki epoka
POzytywizmu zbliżyła ją do etnologii. Prym w tym okresie dzierżyli tu
Maks Muller, Th. Benfey oraz kontynuatorzy
stworzonej przez nich szkoły
w osobach E. Kohlera, M. Landaua, R. Cosquina itd. Okres pozytywizmu
644
zapoczątkował
rozwój folklorystyki
"stricto sensu", wypracował
metody
badań folkloru, utrzymujące
się do dnia dzisiejszego. Maks MUller wprowadzoną przez braci Grimmów do lingwistyki komparatystykę
rozciągnął
między innymi także na folklor. Teoria jego polegała na sprowadzeniu wątków i wariantów folkloru do wspólnego źródła pierwotnego, krótko mówiąc
do mitu leżącego u podstawy starożytnych legend. Koncepcje szkoły Mlillerowskiej mimo wielu zastrzeżeń ówczesnych uczonych wywołały wielki
wpływ na dalszy rozwój folklorystyki.
Kontynuatorem
stworzonej przez
Maksa Mi.illera metody był Theodor B e n f e y, twórca szkoły historycznoorientalistycznej
w folklorystyce. Wbrew teorii swego mistrza o wspólnym
źródle wątków folklorystycznych,
wiele wkładu w ich rozwój przyznawał
Benfey ich twórcom i nosicielom ludowym w ich wędrówkach przestrzennohistorycznych.
I dla niego, jak dla Mi.illera, Indie były kolebką folkloru.
W stworzonej przez siebie teorii migracji wątków folklorystycznych
Benfey
wiązał ustną twórczość ludową z literaturą, z której przejmowane i przetworzone później wątki ludowe powracały z powrotem do folkloru. W obręb
tej szkoły zaszeregował Cocchiara rosyjskich przedstawicieli
folklorystyki:
Millera,
W i e s i e ł o w s k i e g o, którzy w twórczości ludowej widzieli
właściwe źródło literatury i za M. Mi.illerem - negowali hipotezę o kolektywnym powstawaniu utworów folklorystycznych,
przyznając zasługę twórcom indywidualnym.
Teoria migraCJi znalazła punkt szczytowy w fińskiej
metodzie historyczno-geograficznej,
stworzonej przez Juliusza
Kro h n a,
udoskonalonej
przez A. A a r n e, do dziś dnia panującej w folklorystyce
zachodnio-europejskiej
i amerykańskiej.
Jej twórcy usiłowali drogą zbierania i porównywania wariantów danego wątku dojść do jego "archetypu",
z których każdy miał swego twórcę. Wiele miejsca poświęcił w swej książce
Cocchiara przedstawicielom
tej szkoły w innych krajach, zwłaszcza we
Włoszech (E. Nigra, E. Rubieri, A. D'Ancona, D. Comparetti)
i Francji
(P. Rajna, J. Bedier) oraz ich związkom i pokrewieństwom
z metodą
fińską.
W piątym rozdziale swej książki rozważa Cocchiara folklorystykę angielskiej szkoły antropologicznej a szczególnie wpływ koncepcji E. B. T y lor a,
który włączywszy folklor do systemu przesądów i przeżytków drogą zestawienia kultury dzikusów z kulturą człowieka cywilizowanego doszedł do
hipotezy ewolucyjnego ciągu kultury, na początku którego stoi między innymi folklor. Rozważania nad folklorem włączył E. B. Tylor w swoją teorię
animizmu. Nie mniejszą rolę od wpływu Tylora wywarła na badanie folklorystyczne teoria drugiego przedstawiciela
angielskiej szkoły antropologicznej - L. B. F r a z e r a, u którego miejsce Tylorowskiego animizmu zajęła
w jego teorii magia. Kontynuatorem
swych mistrzów byli omawiani przez
Cocchiarę A. Lang, E. Hartland, L. B. Gomme, S. Reinach, R. Marett.
Folklorystykę
ostatniego
pięćdziesięciolecia
reprezentują
u Cocchiary
przedstawiciele
różnych szkół: Fr. Ratzel i Fr. Graebner - jako twórcy
645
szkoły kulturalno-historycznej,
oraz W. Schmidt, którzy zbliżyli folklorystykę do literatury. W obrębie tego rozdziału omówił także Cocchiara kartograficzną metodę badań A. Van-Gennepa, jak również E. Laintyves'a, który
w swych badaniach obok zbieźności wątków folklorystycznych
kładł akcent
na ich różnice. Estetyczny punkt widzenia badań folklorystycznych
reprezentuje tu Benedetto
C r o c e swą teorią poezji artystycznej
i ludowej,
M. Barbi, oraz P. Menendez jako przedstawiciele krajów romańskich. Osobno omówił Cocchiara teorię recepcji poezji ludowej P. M e i e r a, która stanowi zmodyfikowaną
kontynuację
założeń metodologicznych
Benfeya, poruszył postulaty M. G o r k i e g o w zakresie badań folkloru oraz zasługi
braci S o koł o w ów.
Włoskie pochodzenie autora "Historii folklorystyki w Europie" - zadecydowało do pewnego stopnia na wyeksponowaniu
folklorystyki
włoskiej
i niedocenianiu wkładu innych krajów europejskich w kszt2.łtowanie nauki
o folklorze. Najwięcej miejsca zajęły w książce Cocchiary teorie i kon_
cepcje krajów zachodnio-europejskich
(Francja, Niemcy, Anglia, Włochy,
nawet Hiszpania). Na tę proporcję wpłynął niewątpliwie łatwiejszy dostęp
do źródeł tej nauki. Zbyt mało miejsca poświęcił Cocchiara folklorystyce
krajów skandynawskich,
nikło także poza folklorystyką rosyjską reprezentowana jest ;folklorystyka
innych narodów
słowiańskich.
Niczego prawie nie dowiadujemy się z podręcznika Cocchiary o rozwoju folklorystyki
polskiej. Poza wykraczającą z granic folklorystyki dygresją na temat spraw
Polski przy omawianiu dzieła Jana Jakuba
Rousseau ,,0 duchu praw"
w Polsce, w książce Cocchiary padają tylko nazwiska Kolberga, Lenartowicza i Chopina, jako tych, którzy w swej twórczości czerpali z folkloru.
Przyczyna tak słabej znajomości polskich badań folklorystycznych
na zachodzie leży nie tyle w słabym dotychczas rozwoju tej nauki w Polsce, ile
w niedostatecznej
propagandzie naszej folklorystyki
za granicą. Jak słusznie zauważył autor rosyjskiej przedmowy do książki Cocchiary, obok pominiętych przedstawicieli psychoanalitycznego
podejścia do folkloru (Freud,
Jung, itd.) brak również Bronisława Malinowskiego, polskiego twórcy szkoły
funkcjonalnej,
jak również omówienia badań takich baśniologów
jak
Leyen, Luthi A. N. Wiesiełowski,
czy Azadowski.
Mimo nowoczesnego, historycznego
i marksistowskiego
podejścia do historii folklorystyki
w Europie za główny niedostatek książki Cocchiary uznał rosyjski przedmówca brak dostatecznej krytyki fińskiej szkoły historyczno-geograficznej,
tak modnej jeszcze dziś w Europie, traktującej
folklor w oderwaniu od
podłoża społecznego i rozwoju historycznego. To samo da się po\viedzieć
o łączeniu folklorystyki
z etnologią i etnografią zamiast rozpatrzeć ją na
tle historii literatury.
Rozpatrując jednak rozwój folklorystyki, wyks~tałcaj8,cej się i formującej w łonie różnych i pokrewnych jej nauk, ukazuje
Cocchiara zależność jej metod od nurtujących ją prądów kulturalnych i filo-
646
647
zoficznych, czyni ją jednym ze składników uczestniczących
w rozwoju ogóL
noludzkiego
naukowego
dorobku ludzkości.
Rosyjski przekład "Historii folklorystyki w Europie" zaopatrzono w cenne
"dodatki" i komentarze.
Owe uzupełnienia,
jakie wydawcy dodali do kc:żdego rozdziału książki, zawierają
dosyć obszerną bibliografię,
która studiującemu rozwój tej nauki w poszczególnych krajach może ułatwić szczegółowe zaznajomienie
się z omawianym
w książce zagadnieniem.
Cenniejsza
jest tym bardziej, że podobnie jak tytuły dzieł w tekście przy przekładach
rosyjskich i nazwiska autorów w indeksie podano w oryginalnym
brzmieniu, nie w transkrypcji
rosyjskiej, co czyni przekład książki Cocchiary dostępnym dla każdego Europejczyka
znającego język rosyjski. Przeważają
w bibliografii
opracowania
niemieckie, francuskie,
angielskie, głównie zaś
włoskie, próżno natomiast
szukalibyśmy
tu pozycji w językach słowiańskich.
Dzięki tym zaletom metodologicznym
i zawartemu w niej ogromowi materiału książka Cocchiary powinna się znaleźć w bibliotece nie tylko folklorysty, etnologa, ale historyka literatury.
Aleksander
bądź co bądź - skomplikowanym
problemem
oddziaływania
twórczość literacką, a także literatury
na folklor.
folkloru
na
. W pe~nym. s~nsie k~ntynuacją
myśli P. S. Wychodcewa są dalsze prace
PI.er~szeJ CZęSCIomawIanegO wydawnictwa.
Są to prace poświęcone omów.lemu wpły,:,u folklor.u na twórczość poszczególnych
pisarzy i poetów.
CIekawe studIum opubllkowala
J. A. T u d o r o w s k a j a na temat kształtowania się ballady w twórczości A. S. Puszkina. Autorka wykazuje na wielu
przykładach,
że bylina puszkinowska
zrodziła się i rozwinęła na tradycjach
ballady ludowej.
Po raz pierwszy w folklorystyce
radzieckiej
E. S. L i t w i n omawia
wpływ folkloru na twórczość poety rosyjskiego
Walerego Briusowa.
Pierwszą część tomu kończą dwa polemiczne opracowania
F. L Ławrowa i L. L Jemieljanowa,
w których znajdujemy
odgłosy głośnej w latach
50-ych w folklorystyce
radzieckiej
dyskusji na temat nihilistycznego
stosunku do współczesnego folkloru radzieckiego.
":' ~rugiej cz~ści tomu - z h i s t o l' i i f o l k lor Y s t y k i l' o S Y j_
s k l e J czytelmk
znajdzie
szereg
ciekawych
prac,
przede
wszystkim
N. P. K o l' p a k o w e j, Piesiennaja
komisja
russkowo
gieograficzeskowo
(jb~zczest~~.
Autorka mówi o początkach zorganizowanej
na terenie Rosji
dZlałalnOSCI ekspedycyjnej
nad zbieraniem folkloru, zapoczątkowanej
przez
Rosyjskie Towarzystwo
Geograficzne
w 1884 roku, w szczególności przez
jego komisję pieśni. Praca ta była tym ciekawsza, że teksty pieśni zaczęto
zapisywać razem z nutami. Autorka przytacza bibliografię wydanych
przez
Komisję zbiorów pieśni ludowych.
W. P. A n i k i n omawia działalność folklorystyczną
M. N. Sperańskiego.
Autor analizuje jego poglądy estetyczne na twórczość ludową. Sperański _
wybitny historyk literatury
- prawie nie był znany jako folklorysta.
W całości tom zawiera szereg bardzo ciekawych
i nowatorskich
prac
o Wp~ywie folkloru na t,,;,órczość poszczególnych
pisarzy, jak również szere~ c~ekawych przyczynkow
do badań nad historią folklorystyki
rosyjskiej,
~)Oswlęconych mało znanym dotychczas
problemom,
albo zupełnie pomiJanym.
Żyga
RUSSKIJ FOLKŁOR. Materiały i issledowanija,
t. VII. Izdatielstwo Akademii Nauk SSSR, Moskwa-Leningrad
1962.
VII tom wydawnictwa
Russkij
fOlklor
poświęcony
został w zasadzie
dwu problemom: wzajemnym
wpływom literatury
i folkloru, oraz historii
folklorystyki
rosyjskiej.
Pierwszą część - literatura
a folklor - otwiera bardzo ciekawy artykuł P. S. W y c h o d c e w a, Sowietskaja
litieratura
i ustnoje
narodnopoeticzeskoje
tworczestwo.
Autor traktuje
swój artykuł jako wskazówkę
metodologiczną
dla badaczy wzajemnych
wpływów literatury
i folkloru.
Krytykuje
on folklorystów
i literatów radzieckich za spłycanie tego zagat!nienia. Wpływ folkloru na twórczość literacką sprowadzano
przeważnie do
cech zewnętrznych,
formalnych. Literaci i folkloryści radzieccy zrobili dużo,
aby pokazać rolę i znaczenie folkloru w twórczości poszczególnych pisarzy.
Jednak większość prac ograniczała
się tylko w zasadzie do analizy niektórych
elementów
folklorystycznych
(przysłowia,
motywy, obrazy itp.).
Natomiast pozostawały na uboczu takie problemy, jak specyfika przedstawiania rzeczywistości
w folklorze i literaturze,
specyfika wplywu folkloru
na literaturę
w różnych okresach historycznych,
czy wreszcie oryginalne
podejście każdego pisarza do tradycji folklorystycznych.
P. S. Wychodcew
daje krótką analizę stosunku literatury
do folkloru w literaturze
rosyjskiej na przestrzeni poszczególnych etapów jej rozwoju. Zwraca uwagę na
oryginalne podejście do problemu różnych indywidualności
poetyckich. Należy przypuszczać,
że praca ta zapoczątkuje
szeroki roz\vój bada!'l nad -
Zamyka go opracowana
przez lVI. J. Mielca bibliografia
prac, wydanych
w latach 1956-1960 w języku rosyjskim, a poświęconym problemowi:
f o lk lor
a l' o s Y j s k a l i t e l' a t u l' a l' a d z i e c k a.
Kazimie
rz Strzała
DEUTSCHES JAHRBUCH FUR VOLKSKUNDE,
Bd. VIII, Teil 1-11,
Jhrg 1962, Akademie- Verlag-Berlin
1962, ss. 498.
WYda~vany przez Institut
fUr deutsche Volkskunde
an del' Deutschen
Akademie der Wissenschaften
\\' Berlinie pod redakcją Wilhelma Fraengera
?t
648
i sporego zespołu współpracowników,
ten wschodnioniemiecki
rocznik etnograficzny z każdym rokiem staje się coraz więcej czasopismem międzynarodowym. W omawianym
tomie drukują
swoje prace,
prócz
etnografów
z NRD, przedstawiciele
większości krajów europejskich.
Bardzo bogaty w treść rocznik 1962 otwiera artykuł
Reinharda
P e es c h a z Berlina pt. KuLturstromungen
in den Kii.stenzonen
der sii.dlichen
Ostsee. Autor podejmuje
badane z dawna zagadnienie
wpływów i wędrówek kulturowych
z tym, że ogranicza się tylko do samego wybrzeża Bałtyku i uwzględnia - nie jak dotąd - wpływy zachód-wschód,
ale głównie
kontakty i prądy kulturowe
północ-południe
i odwrotnie. Podstawą są badania narzędzi i urządzeń do połowu śledzi, w pierwszym rzędzie sieć ciągniona i zastawna. Na podstawie różnic w sposobie umocowania pływaków
(Flotten)
i ciężarków (Senkern)
wyróżnia dwa typy tych sieci. Pierwszy,
wcześniejszy
(Simm-Flottreep)
i drugi, nowszy (Hanken-Flottreep)
powstały wtedy, gdy rybacy zaczęli poławiać śledzie na pełnym morzu. Zasięg
i chronologia występowania
obu tych typów, począwszy od średniowiecza,
wskazują,
że istniała wyraźna
wymiana
kulturowa
między
południową
Skandynawią,
Danią a wyspami i południowym
wybrzeżem
Bałtyku. Co
więcej, wpływy szły także ze wschodu, od Słowian. Wskazują na to niektóre zjawiska językowe, jak "mansen", "mans", Inne terminy (np. krabbe)
przyszły z północy, inne (kous, kas, kaasen) z zachodu. Wnioski: stare rybołówstwo przybrzeżne wykazuje w wielu elementach jednolity obraz jako
efekt intensywnej
wymiany kułturowej
idącej we wszystkich
kierunkach.
''''Wolfgang R u d o l p h publikuje
ciekawy artykuł (Eine Ubergangsform
vom Einbaum
zum Plankenboot
an der deutschen
Ostseekii.ste)
będący jednym z efektów bardzo szczegółowej inwentaryzacji
łodzi i statków na całym wybrzeżu NRD. W pierwszej części autor zajmuje się zasięgiem przestrzennym trzech zasadniczych
typów łodzi: kilowej (Kielboat),
wąskodennej (SohLenboot)
i płaskodennej
(PLattbodenboot).
Ich zasięgi, po części
pokrywające
się, ilustrowane
są mapą. Druga część artykułu omawia szczegóły techniczne
łodzi o szczególnej formie, jaką znaleziono w Rostocku.
Jest to łódź o półokrągłym, dłubanym w dębowym pniu dnie. Autor stawia
i uzasadnia hipotezę, że typ ten ma bezpośredni
swój rodowód z czółna
dłubanego
z jednego pnia; takie czółna były w użyciu jeszcze w końcu
XIX w. i służyły przeważnie do transportu
wodnego. Na podstawie znalezisk archeologicznych
i innych źródeł autor daje próbę rozwoju tego typu
łodzi od czółna z jednego pnia poprzez łódź rostocką aż do nowoczesnego
typu łodzi wąskodennej.
Rozwój ten mógł odbywać się na trzech różnych
drogach. Na tej podstawie daje autor metodyczne uwagi co do konieczności
uwzględniania
pojedynczych
szczegółów w przyszłych tego rodzaju badaniach.
Jadwiga K u c h a r s k a z Łodzi relacjonuje
w artykuie:
Die kaschubischen 1I1aschoperien
in der FeLclforscllung
znane z publil~Rcji polskich in-
649'
tensywne badania ośrodka łódzkiego nad maszoperiami
kaszubskimi.
Artykuł zaopatrzony
jest w teskst odnośnego kwestionariusza.
Die finnische
VoLkslyrik
im "Kanteletar"
und ihr gesellschaftlicher
Hintergrund
to temat artykułu
Viiino K a u k o n e n a z Helsinek. Choci~i
tu o analizę społecznej treści dzieła Eliasza Lonnrota z 1840 r. pt. "Kanteletar", autora znanego z eposu "Kalevala".
Zbiór 652 pieśni składających
się na 3-tomowe "Kanteletar"
zawiera bardzo ciekawą treść społeczną. Są
to liryczne pieśni śpiewane głównie przez kobiety wiejskie, odzwierciadlające: miłość, rozczarow'anie w miłości i małżeństwie,
losy sierot, położenie
służących i czeladzi. Obok pieśni zawierających
jako główny motyw pracę, są inne: pasterskie, żołnierskie, rodzinne i inne będące m. in. krytyką
istniejącego
ustroju społecznego i gospodarczego.
Na tle tych pieśni autor
charakteryzuje
charakter
narodu fińskiego w tym okresie.
Następny
artykuł
Arno
S c h m i d t a z Greifswaldu,
Studien
zum
"Strassburger
RatseLbuch",
zajmuje się pochodzeniem
i filologiczną
analizą zagadkowej dotąd książki z początku XVI w., zachowanej w kilkunastu zaledwie egzemplarzach
różnych wydań. Porównanie
z sobą tych
egzemplarzy oraz filologiczna analiza porównawcza
ich treści z treścią innych analogicznych
książek i rękopisów doprowadza
autora do następujących wniosków:
autorem
dzieła był mnich
lub duchowny
pochodzenia
bawarskiego,
a w treści książki da się odkryć elementy łacińskie pochodzące z Gesta Romanorum,
z łacińskich klasztorów
z okresu Karolingów,
przekłady z francuskiego
oraz treści lokalne, przede wszystkim pochodzenia studenckiego.
Pierwszym
drukarzem
książki
był Johann
Pruss
ze
Strassburga,
a kompilatorem
i autorem prawdopodobnie
Thomas Murner.
Przedmiotem
artykułu Clausa Kreuzberga
z Berlina, Die "Imker"
Pieter
BruegeLs des Alteren,
jest szczegółowa analiza rysunku piórkowego tegoż
artysty z 1565 r. przedstawiającego
pszczelarzy.
Analizowaną
treść tego
rysunku porównuje autor z jedenastoma
współczesnymi
ilustracjami
przedstawiającymi
analogiczną
treść oraz zestawia z odnośnymi fragmentami
merytorycznymi
ówczesnej i nowszej literatury.
Siegfried K u b e z Drezna w artykule Zum Entstehen
der Bergmansbarte
zajmuje się genezą, rodzajami i historią charakterystycznej
odznaki górników XVI i XVII wieku na terenie Gór Kruszcowych,
jaką był topór,
Odznaka ta była już od XVI w. wyrazem dumy zawodowej i świadomo.sd
grupowej górników. Zarazem spełniała ona funkcję broni. Artykuł ilustrowany szeregiem rycin, zawierających
także analizowane
elementy
stroju
górników na tle strojów innych warstw zawodowych i klas społecznych.
Drugą część tomu otwiera przeglądowy i przyczynkowy
artykuł Wolfganga Jacobeita z Berlina, Zur Erforschung
der biiuerliehen
Arbeit
und Wirtsehaft in der deutschen
Volkskunc!e.
Autor referuje
o efektach
szeroko
zakrojonej i systematycznie
przeprowadzonej
przez Instytut Etnografic3l1Y
l\iemieckiej
Akademii Nauk inwentaryzacji
wszystkich
tradycyjnych
na-
650
651
rzędzi chłopskiej pracy uwidocznionych w zgromadzeniu ca 13 000 fotografii
tych narzędzi wraz z ich dokładną
inwentaryzacją.
Inwentaryzacja
ta,
rozpoczęta w 1956 r., traktowana
jest dzisiaj jako zasadnicza podstawa do
opracowania historii kultury niemieckiego chłopa i jako taka podjęta jest
po raz pierwszy. Etnografia niemiecka okresu międzywojennego,
choć przystąpiła do wielkiego zadania - opracowania niemieckiego atlasu etnograficznego - problematyki
tej nie uwzględniła. Wprawdzie postępowi etnografowie jak W. Fraenger czy A. Spamer, zwracali uwagę na te braki, jednak w ówczesnej etnografii dominował kierunek badania "duszy narodu" choć tego pojęcia nikt dokładnie nie sformułował. Pojęcie to stało się straszydłem w obrębie etnografii i przyniosło jej wielkie szkody.
Do naj ciekawszych w całym tomie należy niewątpliwie
artykuł Helmera
T e g e n g r e n a z Abo (Finlandia), Der Handel mit Walrosszahnen
une! die
7'ussischen Fangstationen
auf Spitzbergen
im 17. und 18. Jahrhundert.
Chodzi tu o relację z zespołowych badań o charakterze
archeologicznym
w latach 1955-1960 na wyspie Spitzbergen, na tych miejscach, gdzie mieściły
się w 17 i 18 w. rosyjskie stacje połowów koni morskich celem głównie
zdobycia poszukiwanych
w handlu zębów tych zwierząt. Handel zębami
koni morskich rozwinął się wówczas, gdy zaistniały trudności w handlu
kością słoniową. Są dane o istnieniu tego handlu już od X wieku. Szedł
on m.in. wzdłuż wielkich rzek syberyjskich.
W połowach
konia morskiego główną rolę od XV w. grała wyspa Spitzbergen. Właśnie tam funkcjonowało w cis,gu XVII i XVIII wieku kilka rosyjskich
stacji połowów.
W wiecznej zmarzlinie tego terenu zachowały się po nich b. liczne i doskonale zachowane ślady: konstrukcje domów i budynków gospodarczych, cerkiewki, łodzie, urządzenia wnętrz, wszelkie narzędzia, przyrządy i urządzenia techniczne do połowu koni morskich, niedźwiedzi, lisów i zajęcy polarnych itp. Na ich podstawie
autor odtwarza szczegółowo całą ówczesną
kulturę materialną
łącznie z uprawianymi
tam przez łowców rzemiosłami,
jak szewstwem i nawet garncarstwem.
Badania te rzuciły więc bardzo instruktywne
światło na stan kultury rosyjskiej przed dwoma i trzema wiekami.
Charles
P a r a i n z Paryża
w artykule
Vorine!ustrieUe
Pressen
Une! Kel-
zajmuje się po raz pierwszy w literaturze
ogólną systematyką
rodzajów pras do wyciskania:
oleju, wina,
moszczu, miodu itd. Wyróżnia cztery zasadnicze rodzaje pras: Tortionpressen - działające na zasadzie skręcania, Keilpressen - przy zastosowaniu
podbijanych
klinów, Baumkeltern
działająca
na zasadzie obciążonej
dźwigni, oraz Spindelkeltern
- prasy śrubowe. Każdy rodzaj wykazuje
kilka odmian stosownie do różnic w cechach drugorzędnych.
Opisowi technicznemu towarzyszy krótka historia danego typu prasy od jej starożytnych
początków oraz ukazanie ich znanego zasięgu w czasach nowożytnych czy
jeszcze wspólcześniej.
Lekturę ulatwia 18 szkiców rysunkowych.
tern
une! ihre
Verbreitung
in Westeuropa
Zagadnień kształtowania
się krajobrazu
kulturowego
Europy środkowej
i północnej oraz stosowania metody kartograficznej
w etnografii dotyczy
przyczynkarski
artykuł Leopolda S c h m i d t a z Wiednia, pt. Der Heubogen im siie!!ichen
B1Jrgenlane!. Chodzi tu głównie o skartografowanie
występującego na obszarze wschodniej Austrii charakterystycznego
przyrządu
do znoszenia siana, znanego z naszych północno-wschodnich
terenów pod
nazwę r e z g i n i. Autora zaciekawia
wyspowe występowanie
tego elementu kulturowego
zarówno w Austrii, jak w krajach pólnocnych, szczególnie w różnych okolicach średniej i północnej Skandynawii.
Przy próbie
wyjaśnienia
tego zjawiska nawiązuje
do dawnych
niesłusznych
teorii
(Rhamma, Kosinny i in.) wiążących zjawiska typów kulturowych zetnosem
i zastanav.'ia się czy sama forma tego przyrządu (półksiężyc) nie odegrała
jakiejś roli, czy zatem nie wiąże się to z wierzeniami i z mitami związanymi z pracą (Arbeitsmythos).
Widzi też możliwość wpływów warunków
środowiska przyrodniczego i geograficznego oraz czynników gospodarczych.
Bardzo interesujący
artykuł publikuje Paul Henri S t a h l z Bukaresztu,
mianowicie o pochodzeniu i rozwoju obronnych domów chlopskich na Wołoszczyżnie (Die befestigten
Baue?"nhiiuser
in der Walachei.
Ursprung
und
Entwicklung).
Chodzi tu o typ budowli zwany "cula", który składa się
z dwóch poziomów: parteru zaopatrzonego w jedną mocną bramę, używanego jako komory do przechowywania
zapasów czy też trzymania bydla,
oraz zaopatrzonego w kolumnowe podcienie (prizba) piętra używanego jako
dom mieszkalny.
Genezy tego typu budynków
nie wiąże - jak inni z warunkami
geograficznymi
(budowa domów na pochyłości) lecz z historycznymi. "Cula" wywodzi się z wież obronnych spotykanych
szeroko na
Bałkanach, w Małej Azji czy na Kaukazie. Dalszy rozwój szedł w kierunku
zmniejszenia wysokości tej budowli, przez co przybrała ona wygląd domu.
Typ obronnych domostw został wpierw zastosowany przez bojarów, kt~rzy poza tym otaczali je dodatkowo palisadą. W ciągu XIX wieku wzor
ten zaczął być naśladowany przez ludność miejską i chlopów. U tych ostatnich miał on takż€ gospodarcze uzasadnienie:
chłopi na Wołoszczyźnie zajmowali się głównie uprawą winorośli, potrzebowali więc większych, chlodnych pomieszczeń - a do tego cula nadawała się znakomicie.
Część artykułową
tomu zamyka obszerna i wytrawna
rozprawa
Bela
G u n d y o j:odziale przestrzeni węgierskiej izby chłopskiej (Die Rczumauftei!1Jng
de?" ltnga?"ischen
Bauernstube,
ihre
gesellschaftlichc
FunJ(tion
l!nd
kultische
Bedeutung).
Autor nawiązuje
tu do dawniejszych
własnych
i innych studiów na ten temat i daje usystematyzowany
i ciekawy pogląd
na to zagadnienie w porównaniu
z analogicznymi
zjawiskami
w innych
kulturach ludowych Europy. W podziale wnętrza izby chłopskiej na Węgrzech wyróżnia cztery części: 1) przestrzell przy drzwiach wejściov'iych.
Jest to miejsce nie zaliczane do wnętrza izby a przeznaczone do zatrzymywania się żebraków czy takich przychodniów, których nie chce się przyjąć.
-
652
653
2) Druga przestrzeń przeznaczona
jest dla kobiet do pracy i do spania. Jest
ona ograniczona
z jednej strony piecem stojącym
w kącie przy ścianie
wejściowej oraz z drugiej podciągiem przy suficie. Tej przestrzeni określonej podciągiem nie wolno kobietom w określonych
okolicznościach
przekraczać. 3) Przeciwległy
piecowi kąt izby jest miejscem kultowym. Stoi tu
przy obu ścianach ławka, przed nią stół z krzesłami, na ścianach wisz'l
obrazy oraz półki zapełnione naczyniami odświętnymi.
Z tym właśnie kątem wiąże się najwięcej
tradycji,
obrzędowości
oraz praktyk
kultowych
i innych. Miejsce to traktowane
jest często jako "ołtarz", gdzie kładzie
się chore dzieci, a w czasie burzy chowa się pod stołem w przekonaniu
że tutaj piorun nie uderzy. Przy tym stole nie wolno jest siadać takiej
dziewczynie, która utraciła cnotę. Na innych znów terenach mogą przy tym
stole zasiadać tylko mężczyźni, tutaj sadza się młodą parę w czasie wesela.
Kąt ten ma w kulturach
ludowych Europy zazwyczaj swoje specyficzne
nazwy (locul mare, grosser Platz, Brautwinkel,
kucik, vrch stole poćestnyj
ugol, itp.). 4) Ostatnią
wydzieloną
przestrzenią
izby jest piec i miejsce
przy nim. To jest miejsce głównie dla kobiet oraz miejsce do spania dla
innych członków rodziny.
Taki podział przestrzeni
izby chłopskiej ma długie tradycje.
Wiąże się
on m. in. z podporządkowaną
rolą społeczną kobiety w stosunku do mężczyzny, a zwłaszcza głowy rodziny. Uwidocznia
się to także w źródłach
archeologicznych.
Stwierdzono
mianowicie, że na cmentarzach
istniały odrębne miejsca dla pochówku mężczyzn i odrębne dla kobiet. Odpowiadało
to wierze, że życie pośmiertne odbywa się według tych samych co poprzednio zasad.
Obie części rocznika 1962 - podobnie jak wszystkie roczniki poprzednie
zawierają
bogaty zestaw drobniejszych
prac przyczynkarskich
i sprawozdawczych
z konferencji,
zjazdów czy sprawozdania
innych ważnych wydarzeń w zakresie etnografii europejskiej.
Spory jest również zestaw celowo dobieranych recenzji. Redakcja realizuje poza tym konsekwentnie zasadę, aby w każdym roczniku dać bibliografię
ważniejszych
powojennych publikacji
etnograficznych
poszczególnych
krajów
europejskich.
W tym wypadku spotykamy bibliografię belgijską.
Deutsches Jahrbuch
fur Volkskunde
należy bez wątpienia
do najlepiej
redagowanych
czasopism etnograficznych.
Józef
Burszta
PRACE I MATERIAŁY MUZEUM ARCHEOLOGICZNEGO
I ETNOGRAFICZNEGO W ŁODZI. Seria Etnograficzna,
nr 1-6, Łódż 1957-1962.
Interesująca
seria,
redagowana
przez
prof.
K. Z a w i s t o w i c z A d a m s k ą, przynosi nie tylko wiadomości o pracy muzealnej,
ale także
wyniki badaó terenowych
prowadzonych
przez
pracowników
Muzeum
-
Etnograficznego
i cały łódzki ośrodek naukowy. Poszczególne zeszyty posiadają dość różnorodny charakter.
Cztery z nich zawierają wyniki badall
terenowych
prowadzonych
w trzech wsiach województwa
łódzkiego: Jasieniu, Klonowej i Załęczu Wielkim, poza tym omówienie zagadnień szczegółowych jak np. garncarstwa
w Rawie Mazowieckiej i Tuszynie, rybolówstwa i spławu drzewa na Pilicy, wreszcie zaś opisy bardziej interesujących
narzędzi przechowywanych
w Muzeum Etnograficznym.
Poza tym zesz.
4-y został poświęcony
specjalnie
pracom muzealnym,
podczas gdy zesz.
6-y zawiera monografię
M. M i s i ń s k i e j o tradycyjnym
spławie drewna w Polsce.
Najpoważniejszą
część omawianej
serii zawierają
wyniki badań etnograficznych prowadzonych
w trzech wsiach. Dokonano przytem wyboru wsi
o różnym charakterze
i historii: Jasień, położony w pow. rawskim, na terytorium dawnego Łęczyckiego jest wsią o charakterze
dość tradycyjnym
z przewagą gospodarstw
małorolnych,
Załęcze Wielkie w pow. wieluńskim
jest także wsią konserwatywną,
podczas gdy Klonowa w pow. sieradzkim
nabrała już cech małego miasteczka, nastąpił w niej wyraźny rozkład tradycyjnej kultury ludowej pod wpływem gospodarki
towarowo-pieniężnej
i emigracji. Wszystkie trzy wsie otrzymały małe monografie, które są zbiorową pracą wielu autorów. Należy podkreślić, że w odniesieniu do każdej
z badanych społeczności wiejskich przeprowadzano
wstępnie badania archiwalne. Tak więc J. K a z i m i e r s k i przedstawił
dzieje Klonowej w XVXVIII w., J. G o l d b e r g scharakteryzował
gospodarczo-społeczny
rozwój
ziemi wieluńskiej
w XVI-XVIII
w., a J. P. D e k o w s k i dał ogólną charakterystykę
wszystkich
badanych
wsi ze szczególnym
uwzględnieniem
ich dziejów w ubiegłym stuleciu.
Na podstawie
dalszych artykułów
dostrzec można pewną specjalizację
dość nieliczne go zespołu autorów
w zakresie
poszczególnych
temató',v
z zakresu tak materialnej
jak i duchowej czy społecznej kultury. Specjalizacja ta pozwoli w przyszłości na napisanie szczegółowych monografii poszczególnych
zjawisk kulturowych,
gałęzi rzemiosła
czy konsumpcji
dla
całego regionu, czy nawet całego kraju. Tak więc J. P. Dekowski daje
ogólne charakterystyki
badanych wsi, poza tym zaś opracowywał
obrzędy
weselne, zagadnienia
gospodarki leśnej i wnętrz mieszkalnych,
W. Nowosz
zajął się rolnictwem
i hodowlą. Różnymi typami rzemiósł zainteresowało
się kilku autorów: W. Lech, J. Dutkiewicz, D. Mikołajczykowa,
W. Drozdowska opracowała różne tematy z zakresu kultury duchowej i społecznej,
podczas gdy Z. Neymanowa
przedstawiła
wnętrza
mieszkalne
w dwóch
zbadanych wsiach. Trudno w krótkiej recenzji wymienić całą tematykę omawianych monografii. Należy jednak zwrócić uwagę na interesujące
stwierdzenia co do zanikania tradycyjnej
kultury ludowej w Klonowej pod wpływem sezonowej po części emigracji. W opracowaniu
każdej z wymienionych wsi wybrano
szereg problemów
szczególnie ją charakteryzujących.
655
654
Wybór ten został dokonany ze względu na odpowiednią ilość interesują..;
cego materiału. Pod tym względem najbardziej wszechstronne
wydaje się
opracowanie Klonowej, najmniej zaś Jasienia. Jest rzeczą jasną, że publikowanie całego materiału terenowego nie było możliwe, posłuży on natomiast w przyszłości przy zestawianiu wyników badań nad całym regionem.
Wyniki badań
stacjonarnych
w innych wsiach zostały opublikowane
w "Łódzkich Studiach Etnograficznych"
i innych periodykach.
Inny charakter posiadają zeszyty 4 i 6. Ten ostatni zawiera tylko zwięzłą
monografię M. M i s i ń s k i ej; Tradycyjny
spław drewna
w PoLsce (druga połowa XIX i wiek XX). Ta sama autorka w innym zeszycie ukazała
spław drzewa na Pilicy. Monograficzne
opracowanie
przedstawia
rzeki
spławne w Polsce, technikę i organizację spławu, życie i zwyczaje flisaków, oraz rolę spławu w życiu wsi flisackiej. Bogato ilustrowana
praca
ukazuje tę zanikającą technikę transportu
towarów.
Na osobne omówienie zasługuje zesz. 4, w którym
ukazano
historię
Muzeum i zbiorów, prace archiwum i biblioteki, wystawy stałe, działalność
popularyzacyjną.
Szczególne znaczenie ma artykuł redaktora serii omawiający prace badawcze, a więc badania penetracyjne
o charakterze inwentaryzacyjnym, stacjonarne i dociekania związane z zakupami, oraz wydawnictwa etnograficzne regionu łódzkiego. Zeszyt ten został wyjątkowo bogato
ilustrowany
a wszystkie artykuły zostały przedrukowane
w języku francuskim (w innych tomach każdy artykuł posiada streszczenie obcojęzyczne).
Wydaje się, że prezentuje on dobrze prace Muzeum czytelnikowi zagranicznemu. Każdy z pozostałych zeszytów omawia fragmenty zbiorów w dziale
"Z inwentarzy
muzealnych",
podczas gdy "Kronika"
zawiera wstępne
sprawozdania z badań terenowych i drobne informacje.
Irena
Turnau
PRZEGLĄD HISTORYCZNY, t. LIII, z. 4, Warszawa 1962.
Omawiany tom "Przeglądu Historycznego" zawiera rozprawy i materiały
uczniów prof. Mariana M a ł o w i s t a poświęcone trzydziestoleciu
Jego
pracy naukowej. Wpłynęło to na zawężenie chronologiczne artykułów do
okresu od XII do XVII w., podczas gdy ich tematyka dotyczy przede wszystkim historii gospodarczej, charakteryzując
kierunek badań naukowych warszawskiej grupy historyków.
Największa ilość rozpraw orr:awia rozwój
gospodarczy miast pomorskich.
Tak więc H. Samsonowicz zajmuje się
strukturą
handlu gdańskiego w I połowie XV w. i nie znajduje jeszcze
w tym okresie początków nowożytnej wymiany opartej na szerokim rynku
zbożowym i podziale pracy między bardziej uprzemysłowionym
Zachodem
i Wschodem dostarczającym
surowców i półproduktów.
Wymiana ta rozwija się dopiero w końcu XV w. Zbliżoną tematykę porusza M. Bogucka
ukazując import zboża rosyjskiego na rynek amsterdamski
w I połowie
XVII w. Zboże to przywożono z Archangielska, co stało się dla Holendrów
opłacalne dzięki (wojnom na Bałtyku), jego niskiej cenie przy równoczesnym
kurczeniu się dostaw polskiego zboża do Gdańska. B. Zientara rozważa
początki patrycjatu
szczecińskiego podkreślając
rolę feudalnej własności
ziemskiej w kształtowaniu się podstaw gospodarczych kierowniczych warstw
społeczeństwa miejskiego. W XII do I połowy XIV w. pomorscy panowie
feudalni nie gardzili jeszcze kupieckimi dochodami, ten sam ród rozpadał
się nieraz na dwie gałęzie - mieszczańską i szlachecką.
Kilka rozpraw dotyczy różnych zagadnień z zakresu rozwoju gospodarczego miast i wsi. S. Trawkowski analizuje taberny płockie na przełomie
XI i XII wieku. Taberna służyła wymianie handlowej, przyśpieszała obrót
towarowo-pieniężny
i stawała się w tym okresie jedną z dżwigni rozwoju
miasta. W późniejszym okresie \'1 warunkach gospodarki towarowo-pieniężnej ważną rolę zaczyna grać kredyt. Interesujący
przyczynek w tym zakresie stanowi artykuł A. Żaboklickiej przedstawiający
zadłużenie hipoteczne domów w Nowym Sączu w końcu XVI wieku. Wreszcie A. Mąc2:ak
daje próbę analizy statystycznej struktury majątkowej szlachty pomorskiej
w XVI-XVII
w., ukazując perspektywy zbadania zmian w strukturze własności ziemskiej w całym kraju dzięki interpretacji
statystycznej rejestrów
poborowych, wizytacji kościelnych a także badań nad pojedyńczymi majątkami poprzez materiały z ksiąg sądowych. Należy podkreślić szczególne
znaczenie tej inicjatywy badawczej: zestawienie wyników masowego badania pokrewnych typów źródeł nowożytnych wydaje się konieczne w wielu
dziedzinach tak historii gospodarczej jak historii kultury materialnej.
Dwie rozprawy
dotykają
zagadnień z pogranicza tych dwóch nauk:
D. Molenda opracowała zagadnienie nakładu w małopolskim górnictwie
kruszcowym w XV i XVI w. podczas gdy A. Wyrobisz porusza zagadnienia
organizacji rzemieślników budowlanych w średniowieczu w różnych krajach europejskich. B. Gieremek omawia jedno z ważnych zagadnieil ogólnej historii kultury: umysłowość i psychologię zbiorową w bistorii referując najnowsze pozycje historiografii francuskiej. J. Tazbir ukazuje stanowisko polskich polemistów wyznaniowych
wobec prześladowania
antytrynitaryzmu
w XVI wieku. Materiały i recenzje zawarte w omawianym
tomie dotyczą różnych dziedzin historii gospodarczej tak polskiej, jak
i powszechnej. Całość interesującego
tomu świadczy dobrze o rozleglości
zainteresowań badawczych warszawskiej grupy historyków.
Irena
Turnau
NARODOPIS V HISTORICKE EXPOSICII VLASTIVEDNEHO MUSEA.
Pre:1nasky z druhe celostani konference etnografu-musejnich
pracowniku
na Bystficce ve dnech 24.-28. kvetna 19fi8. Usp0J-adal Ludvik Kunz. Brno 1959.
B56
657
Male tisky, Cislo 7 Narodopisneho
ss. 160 + 6 nIb, ilustr.
Oddeleni
Moravskeho
musea v Brne. 8°
Nr 7 serii etnograficznych
wydawnictw
Muzeum Morawskiego w Brnie
zawiera referaty oraz rezolucję uchwaloną na ogólnokrajowej
konferencji
etnografów, poświęconej omówieniu zadań stojących przed działami etnograficznymi w muzeach krajoznawczych.
Miroslav
Horacek:
Uplatneni
etnogratickeho
materialu
v historicke
expo-
(s. 15-16) zwraca uwagę na konieczność uwzględniania na wystawach
regionalnych
także i eksponatów
związanych z życiem i kulturą klasy robotniczej. Referat Ludvika K u n z a pt. Okoly vlastivednych musei plynouci
ze socialisace venkova (s. 17-29) omawia aktualne
zadania muzeów regionalnych
w zakresie gromadzenia
eksponatów
i materiałów naukowych odzwierciedlających
stosunki produkcyjne
i społeczne
w dziedzinie rolnictwa w XIX i XX wieku. Muzea powinny gromadzić także i typy narzędzi i pierwszych maszyn rolniczych używanych w tym okresie. Kunz wytyka błędy najczęściej popełniane przez organizatorów
wystaw
i podaje wskazówki odnośnie opracowywania
objaśnień tekstowych,
ułatwiających
zrozumienie
wystawy.
Helena J o h n o v a: Zamestnani, ~emesla a lidowe umimi vytvarne
v historicke exposiei vlastivedneho
musea (s. 31-39). Za ludowe uważa referentka
nie tylko przedmioty
wytwarzane
na wsi, lecz także wykonywane
przez
rzemieślników
miejskich a nawet w fabrykach, na potrzeby wsi, w oparciu o wzory wiejskie. Autorka jest skłonna zaliczać dawne prace artystów
ludowych raczej do działu rzemiosła ludowego i zdobnictwa niż do działu
sztuki ludowej. Dopiero dzieła dzisiejszych artystów ludowych są wykonywane świadomie jako dzieła sztuki.
siei vlastivedneho
musea
Alena P l e s s i n g e r o v a: Pozncimky
kroje a lido(s. 41-49). Autorka zwraca uwagę na konieczność
przedstawienia
historycznego
rozwoju
strojów ludowych na danym terenie, z uwzględnieniem
nie tylko tła ekonomiczno-społecznego
ale także i zróżnicowania
ubioru w zależności od
przynależności
do klas wieku itp. Wystawy etnograficzne
powinny tępić
przejawy
złego smaku. Plessingerowa
udziela również wskazówek
dotyczących stosowania pomocniczych materiałów, filmów i nagrań magnetofonowych. Referując problemy nasuwające
się w trakcie przygotowywania
ekspozycji obrzędów ludowych, autorka
podkreśla
również
konieczność
oceny ich pozytywnego lub negatywnego
wpływu na życie wsi.
Josef B e n e ś: Specicilni narodopisnci exposice ve vlastivednyc:h
mus eis ch
(s. 51-57). W oparciu o swe dotychczasowe
doświadczenie
autor udziela
wskazówek odnośnie urządzania działów i wystaw etnograficznych.
Zgodnie z tendencjami
panującymi
w muzealnictwie
czechosłowackim
wystawy
te powinny obrazować historyczny rozwój poszczególnych działów kultury
vych
obyćeju
v historicke
exposici
k instalacji
vlastivedneha
lidoveho
musea
ludowej, uwarunkowany
przez środowisko geograficzne. Zróżnicowania
regionalnego nie należy stawiać na pierwszym miejscu.
An~rej p o lon e c, Studijne a wychovne wyuiitie
zakladnych
zbierak vo
vlastlVe~nych
museach (s. 59-68) omawia znaczenie zbiorów i wystaw
etnograficznych
dla akcji oświatowej oraz dla rozwoju nauki.
Niezależnie ~.d. ilustracj
zawartych w tekstach, do omawianej publikacji
dołączono częsc IlustraCYJną, przedstawiającą
m. in. fragmenty niektórych
wystaw oraz m~gazyny zbiorów etnograficznych.
Wyżej omówione referaty
streszczono w Językach niemieckim, francuskim
i rosyjskim.
!
Halina
Bittner-Szewczykowa
SBORNIK SLOVENSKEHO NARODNEHO MOZEA. Rocnik XLVI-LIV
1952-1960. Bratislava-Martin
1960, 8° ss. 235 + 10 nIb, ilustr.
. Na ł~mach tego wydawnictwa
publikowane
są przede wszystkim prace
1 matenały
z dziedziny etnografii słowackiej oraz z zakresu muzealnictwa,
przygotowane
przez pracowników
i współpracowników
muzeum w Martinie. K~żdY rocznik obejmuje następujące
działy: I. Studia, II. Materiały,
III. DZiał muzealny, IV. Recenzje, V. Kronika.
Vladimir
wstępnym pt. NOVe perspektivy
(s. 7-16) strukturę
organizacyjną
muzeum w Mart~ni~ oraz powojenną działalność i plany tej placówki, którą
w 1956 r. podrueslOno do rangi instytutu
naukowo-badawczego.
Oprócz
prac muzealnych
Muzeum w Martinie prowadzi badania terenowe oraz
poszukiwania
archiwalne, zmierzające do odtworzenia dziejów kultury lud~we~ słowackiej. Matula omawia również plany związane z organizacją
wielkiego muzeum budownictwa
ludowego.
a ulohy
M a t u l a omawia
Slovenskeho
narodnćho
w artykule
muzea
Ema K a h o u n o v ił: Vcipennictwo
na Dobrej Vade (s. 19-28). Niniejsze
opracowanie
typu monograficznego
przedstawia
wyniki badań prowadzonych przez autorkę nad techniką wypalania wapna, w której wyspecjalizowały się zawodowo biedniejsze rodziny we wsi Dobra Voda w Niżnych
Tatrach. Autorka opisuje również warunki życia ludzi trudniących
się wypałem i rozwożeniem wapna. Metody pracy stosowane przez tych wapniarzy nie odbiegały wiele od metod stosowanych na Węgrzech.
Vasil M a r i n o v: Prispevok k studiu radiel v Bulharsku
(s 30-34). Bułgarski etnograf Marinowomawia
używane w Bułgarii (prócz radeł z długimi grządzielami)
jednorękojeściowe
radła grządzielowe
typu rylcowego.
Grządziele tych radeł są albo proste (wykonane z osobnego kawałka drzew~), albo krzywe (stanowiące jedną całość z rylcem). Jedno ze zdjęć zamIeszczonych przez autora przedstawia
część pnia z wyrastającym
z niego
42
659
658
konarem - stanowiący surowiec do wykonania w/w radła krzywogrządzielowego. Marinowomawia
również sposoby zaprzęgania koni ~.~ tych radeł.
Stefan A p t h y: Klobucnictvo
a kapciarstwo
v Hornom SaTts~ (s. 35-1?2).
Jest to naj obszerniejsze
z opracowań,
zamieszczonych
w tym rocz~lku.
Wstęp historyczny
przedstawia
szczegółowo rozwój ~ upadek rzemIOsła
kapeluszniczego
w Bardyjowie
i innych miastach reglOnu Szarysz~. Rzemiosło to rozwinęło się już w średniowieczu,
ale początkowo znaJdowalo
się w rękach Niemców, którzy nie dopuszczali Słowakó,:, d~ cechu. Autor
wylicza rodzaje kapeluszy
wykonywanych
na modłę memle~ką .lub v:ęgierską. Osobny rozdział poświęcił opisowi dawn;~h wars~t~tow. I dom?w
kapeluszników
bardyjowskich.
W obszernej
CZęSCl omawlaJą?eJ
techmk~
rzemiosła
kapeluszniczego
znajdujemy
zarówno dokładne
OPlSY. narzędzl
i przyborów
używanych
przez kapeluszników
do wykonywama
s,,:y~h
różnorakich
czynności zawodOWych jak również i szczE,gółowe omówlen~e
poszczególnych
faz obróbki wełny, wykonywania
kaplinów i formowan~a
kapeluszy
(od prania
i gremplowania
wełny, .poprzez ~rzetrzepywame
i formowanie
warstw,
filcowanie
ich, nadawame
kształt~w. kapeluszom,
farbowanie,
usztywnianie,
suszenie, prasowanie
i przyst~aJame
ka~eluszy
(s. 76-96). Kapelusznicy
bardyjowscy
docierali ze sw~ml. wyrobamI ?rze~
znaczonymi na potrzeby wsi na teren Węgier, a takze:
do połudmow€J
Polski. Jedna z wykonywanych
przez nich fasonów nOSIł nazwę "klobuk
·" W XX wieku kapelusznicy
zaprzestali wyrobu nowych kapeluszy,
po l sk l .
.'
l t
t'
trudnili
się już tylko czyszczeniem l farbowamem
starych.
a ego :z
wiadomości dotyczące całego procesu pracy mógł Apathy zebrac w;łąc~me
drogą wywiadów i wobec tego nie był już w stanie .sfot~grafowac opIsywanych technik. Gros materiału
ilustracyjnego
omawlanej
p~acy stano"":lą
więc z konieczności rysunki. Autor referuje też mniej skomphk~waną
tec~nikę wyrobu filcowych kapców (walonek). Do pracy załączony ?e~t słowmk
. ,
ch l' zwrotów używanych
przez kapeluszmkow.
Praca
wyrazen
gwarowy
.
. .'
. i
Apathy'ego stanowi naj obszerniejsze i naJ bard ZleJ szczegołowe opracow ~n.e
omawiające technikę wyrobu kapeluszy. W naszej literaturze
bra~ podoome
dokładnego opracowania,
a wartoby i u nas przebadać d~kła~n:e tę t~c~nikę, tym bardziej że np. w Nowym Targu istnieją po dZls dZlen rzemlesl-
a
I?
nicze warsztaty tego typu.
·
l
A H u ska'
Korene
a vyvin
krest'anskych
obradov
(s. 113M lros av.·
.
.
b
d'
135). Autor wyjaśnia w sposób bardzo popularny genezę WIerzen, orzę. ow
religijnych
i świąt katołickich,
wskazując
zwłaszcza na elementy. przeJ~te
od prastarych
ludów rolniczych - związane głównie. z kul:em słon~a,
sennym zrównaniem
dnia z nocą oraz zimo:vym l let~lm przes.lle~~em~
Autor stara się podbudować swą pracę danymi zebran~ml \V trakCIe \, łas
nych badań terenowych
w różnych okolicach SłowaCJI.
.
•
o
v
a'·
A'exander
Salzmann
posledny
maliar
obrazkov
g
I rena M u r a s
.'
..
na skle na Slovensku
(s. 136-150). Charakteryzując
twórczosc A. Sa1zmana
':10-
·l
(1870-1959), autorka wyróżnia w niej kilka okresów. W pierwszym Sałzman
namalował najlepsze swe obrazy, o tematyce religijnej, w drugim malował
obrazy o tematyce Janosikowej
(ale były one już inspirowane
przez znawców i miłośników malarstwa
na szkle), w trzecim okresie pracował wyłącznie dla celów zarobkowych
wykonując m. in. wywieszki sklepowe. Pod
koniec życia wrócił do malarstwa
na szkle, ale ostatnie jego prace nosiły
już wszelkie cechy dekadencji. Murgasova pokazała również i niektóre tajniki warsztatu
malarskiego
Salzmana (np. jego szkice robocze). Autorka
pokreśla fakt, że materialną
bazę dla rozwoju tej gałęzi słowackiej sztuki
ludowej w XVIII i XIX wieku stanowiły liczne wytwórnie szkła istniejące
w Słowacji.
W dziale II znajdujemy następujące prace: Pavol H o r vat h: Invent(j:re
poddanskych
hospodarstiev
z 18. a za zaciatku
19. storoCia (s. 151-160).
Autor prezentuje
materiały
archiwalne
w postaci lO-u inwentarzy
gospodarstw chłopskich pańszczyżnianych,
sporządzonych po śmierci bezdzietnych
gospodarzy, kiedy całe ich mienie przechodziło
na rzecz pana. Ten sam,
badacz publikuje w przyczynku pt. K dejincirn l'udoveho rybcirstva na Orave
(s. 161-162) treść kontraktów
zawierających
m. in. opisy różnych rybackich
przyborów oraz sposobów łowienia ryb.
Pavol Kuk a: Crpdky vo vlastivednom
rnuzeu vo Zvolenie
(s. 163-170),
omawia kolekcję czerpaków i charakteryzuje
ich zdobnictwo o motywach
geometrycznych,
zoo- i antropomorficznych.
Eugen Kle m e n t i s: L'udovci satira z okolia Banskej Stiavnice
(s. 1712), podaje in extenso treść i zapis melodyczny żartobliwej
pieśni ludowej,
w której znajdujemy wiadomości z zakresu magii miłosnej.
W dziale muzealnictwa
opublikowano
następujące
rozprawy:
Andrzej P o lon e c: Andrej
Krnet zakladatel'
sLovenskeho
rnuze]nt(s. 173-182). Jest to wspomnienie
opublikowane
z okazji 50-tej rocznicy śmierci A. Kmeta, przypadającej
w 1958 r. Podobnie jak wielu ludzi
jego epoki Kmet łączył zainteresowania
przyrodnicze
z humanistycznymi.
Działacz ten nie tylko propagował piE;kno folkloru i sztuki okolic ludowej
Ba11skiej Bystrzycy, ale również starał się o poprawienie
warunków
bytu
tkaczy ludowych, szukając odbiorców dla ich pięknych wyrobów. Sztukę
ludową propagował organizując wiele wystaw w kraju i zagranicą. Eksponaty zgromadzone np. na wystawę w Martinie w 1887 roku oraz prywatne
zbiory Kmefa, stały się zalążkiem Muzeum w Martinie.
ctwa
Stefan
A p a t h y: Spracu:l;anie
a vyuziti2
norodopisnych
zbiero~" v muautor definiuje etnografię jako gałąż nauk
historycznych,
gromadzącą wiadomości o życiu ludu pracującego, zwłaszcza
wiejskiego, od czasów naj dawniejszych
aż do dzisiejszych. Zbiory etnograficzne zebrane w muzeach stanowią materialne
dokumenty życia ludu pracującego. Autor charakteryzuje
ważniejsze zbiory etnograficzne
znajdujące
się w muzeach słowackich, omawia ich pochodzenie i znaczenie naukowe.
zeach (s. 183-195). W tej rozprawie
661
660
Rozprawa zawiera szereg wskazówek dotyczących sposobów gromadzenia,
ewidencjonowania,
przechowywania
i zabezpieczania
muzealiów etnograficznych. Autor zwraca uwagę także na konieczność rozpoczęcia planowej
akcji pozyskiwania
materiałów
i eksponatów, obrazujących
zmiany kulturowe i społeczne, zachodzące współcześnie.
Ivan B o h u s: Ncirodopisne
Oddelenie
Muzea Tatranskeho
narodneho
parku. (s. 195-198). Dyrektor
Muzeum przy Tatrzańskim
(Słowackim) Parku Narodowym przedstawia
perspektywy
rozwoju działu etnograficznego,
zorganizowanego
w 1959 r. w Tatrzańskiej
Łomnicy na bazie zbiorów gromadzonych już od końca XIX wieku w okolicach Popradu i Velkej. Ta
nowa placówka etnograficzna
zorganizowała
już wystawę pt. "Lud pod
Tatrami";
w ramach akcji oświatowej
organizuje wieczorki dla turystów
i miłośników kultury ludowej, połączone z popisami regionalnych
zespołów
i kapel ludowych. Ponadto dział etnograficZJny w Łomnicy gromadzi materiały dotyczące terenu Podtatrza.
Stefan Apathy i Jan Hycko omawiają na str. 199-204 wystawę pt. Slovenskci dedina kedysi a dnes zorganizowaną
w 1960 r. w Martinie.
W omawianym roczniku znajduje się również dział recenzji. M. in. Adam
Pranda omawia serię broszurek i filmów na temat sztuki ludowej i rzemiosła, wydawanych
przez Ustredie
ludov~j
umeleckej
vyroby
instytucję zbliżoną do naszej CPUA. Na uwagę zasługuje również zestawiona
przez O. Kovacikovą: Kniznci a casopiseckci bibliografia
narodopisnej
a m'uzeologickej
literatury
za r. 1959 (s. 216--227), przy czym KovaCikova nie
poprzestała na podaniu samych tylko tytułów ale dodała i krótkie recenzje
ważniejszych
prac.
Rocznik zamyka kronika
notująca
ważniejsze
z działalności placówek muzealnych itp.
Sbornik
Slovenskeho
ilustr.
Na wstępie
Narodnl2ho
znajdujemy
Muzea.
dwa obszerne
wystawy,
sprawozdania
R. LV: 1961, 8° ss. 162 + 10 nIb,
opracowania
z dziedziny
kultury
materialnej:
Ji'm P o d o l ak: Letne salasnictwo
oviec v oblasti
Horneho
Hrona
(s.
5-76). W tej bardzo ciekawej i obszernej pracy przedstawia
autor wyniki
skrupulatnych
badań terenowych,
jakie przeprowadził
w rejonie górnego
biegu rzeki Hron (w Srodkowej Słowacji). Omawia więc szczegółowo organizację spółek pasterskich,
następnie opisuje szałasy pasterskie
znane na
interesującym
go obszarze, przedstawia
wszystkie czynności i umiejętności
pasterzy oraz warunki ich bytowania na halach. Podolak wylicza dokładnie
korzyści płynące z hodowli owiec. W omawianej pracy znajdujemy
również wiadomości o zwyczajach i wierzeniach pasterskich.
Studium jest bogato ilustrowane
zdjęciami wykonanymi
przez autora podczas badań terenowych.
Magdaleny S t e h l i k o v e j pt. Stare tex(s. 77-92). Autorka kiasyfikuje
na wstępie
stare techniki tekstylne: plecionkarskie
i tkackie, do których zalicza: l) wyrób siatek na krosienkach, 2) robienie frędzli, 3) roboty na drutach, 4) wiązanie sieci, 5) ro1::ioty szydełkowe (polegające na wykonywaniu
wyrobów
z jednej ciągłej nici) a dalej: 6) tkanie wąskich krajek na deseczkach tkackich, 7) tkanie na formach, 8) plecionkarstwo
przy zastosowaniu słomy lub
łyka, 9) tkanie przy pomocy krosienek tabliczkowych
i 10) koronki klockowe, wymagające
osnowy i wątku. Nie wszystkie
w/w techniki
opisała
autorka jednakowo
dokładnie. Na naszą uwagę zasługuje zwłaszcza opis
techniki wyrobu wąskich pasków i czepców siatkowych, wykonywania
rękawic i pantofli na drewnianych
formach oraz wyrobu pasków przy zastosowaniu krosienek tabliczkowych.
Autorka starała się również podać wiadomości dotyczące genezy tych technik oraz zasięgu ich występowania
na
terenie Słowacji. Rysunki i fotografie ułatwiają zrozumienie opisów technicznych.
Dział Studiów zamyka praca: Eugen K l e m e n t i s: Stiavnicky
rezbcir
Jozef Cerven (s. 93-98). Ten rzeźbiarz - górnik, zmarły w 1932 roku wykonywał oprócz rzeźb we flaszkach, kałamarze, miniaturowe
ruchome modele kopalń a także szopki i figurki szopkowe. Klementis omawia tab:e
technIkę pracy rzeźbiarza.
Dosyć obszerna
tilne
technik y na
jest i praca
Slovensku
W dziale II znajdujemy
obszerne sprawozdanie
z kolektywnych
badań
nad ludową kulturą materialną
okolic Sniny prowadzonych
przez zespół
badawczy Muzeum Narod. - Materialy
z etnografickeho
prieskumu
okolia
Sniny z roku 1960 (s. 99-118), a także z badań nad budownictwem
ludowym
w okręgu turczańskim,
związane z etnograficznymi
pracami przygotowawczymi i założeniem Słowackiego
Muzeum Budownictwa
ludowego (Jozd
T u r z o: Z vyskumu l'udovej architektury
w Turci - s. 119-123). W pracy
pt. Goticke l'udove tabul'ove mal'by v ZóbreZi (s. 124-128) Peter Mendel
omawia malatury
pochodzące z XVI-wiecznego
drewnianego
kościółka,
wykonane przypuszczalnie
przy współpracy
rzeźbiarzy ludowych i cechowych.
W dziale muzealnictwo wysunięto na pierwszy plan rozprawę Igora Hrubeca pt. Problemy
narodopisnej
exposicie
starsieho
obdobia
(s. 129-138).
Porusza ona problemy nasuwające
się przy reorganizacji
ekspozycji etnograficznej w Muzeum Martińskim.
Zdaniem autora, przy wprowadzaniu
zmian w wystawie mającej zobrazować historyczny rozwój poszczególnych
dziedzin kultury ludowej w Słowacji, powinny posłużyć w pierwszym rZE;dzie cenne wskazania
radzieckiego
etnografa
SP. Tołstowa. precyzuj·lee
zakres współpracy
etnografii z innymi naukami historycznymi
oraz zadania etnografii w zakresie wykrywania
specyfiki etnicznej drogą dziejów
danej grupy od czasów najdawniejszych
do dzisiejszych. Zdaniem autora
wystawa przedstawiająca
całokształt
dziejów kultury
ludowej nie może
662
663
bazować jedynie na eksponatach
etnograficznych.
Konieczne jest posłużenie się odpowiednio
dobranymi
eksponatami
archeologicznymi,
materiałami historycznymi,
literackimi
oraz ikonograficznymi.
Muzeum w Martinie
zamierza położyć specjalny nacisk na przedstawienie
kultury wsi słowackiej w dobie feudalnego ucisku. Stosunkowo naj skromniejszy
ma być dział
budownictwa,
a to dlatego, że planuje się zorganizowanie
odrębnej placówki typu skansenowskiego,
w której zostaną zgromadzone
obiekty z całej
Słowacji.
Andrej
P o lon e c: Ema Goldbergerova,
prva kustódka
Slovenskeho
na(s. 139-144). Autor omawia zasługi E. Goldbergerowej
położone dla muzeum martińskiego.
Pod koniec XIX wieku istniała żywa
współpraca
między organizującym
się muzeum a stowarzyszeniami
patriotycznymi kobiet słowackich.
rodneho
muzea
W dziale recenzji znajdujemy m. in. recenzję XLV tomu "Ludu" napisaną
przez Stefana Apathy'ego. W kronice zaś zamieszczono m. in. sprawozdanie
z ogólnokrajowej
konferencji
poświęconej omówieniu roli etnografii w dokumentowaniu
zachodzących obecnie przemian kulturowych;
relację o obradach międzynarodowej
konferencji
muzeów regionalnych
w Jugosławii
w 1960 r., oraz sprawozdanie
z trzydniowych
obrad czechosłowacko-polskiej
Komisji Karpackiej
w Starym Smokowcu.
Sbornik
Slovenskeho
ss. 201 + 12 nIb, ilustr.
Narodneho
Muzea.
Etnografia
3. R. LVI:
1962. 80
Pod koniec 1961 roku nastąpiło połączenie Słowackiego Muzeum Narodowego w Martinie i Słowackiego Muzeum w Bratysławie
w jedną instytucję
pod nazwą Slovenske narodne muzeum z trzema działami: przyrodniczym
i historycznym
w Bratysławie,
a etnograficznym
w Martinie. Odtąd i Sbornik wychodzi w trzech odrębnych seriach. Dotychczasowy
układ l"zeczowy
serii etnograficznej
Sbornika
nie uległ zmianom.
W dziale "Studia" zamieszczono następujące
prace:
Igor K l' i s t e k: Zeleninarstwo
na Zdhori (s. 7-32). Jest to praca o charakterze monograficznym,
dotycząca warzywnictwa.
Autor omawia w niej
zarówno dawne jak i obecnie stosowane
sposoby mechanicznej
uprawy
ziemi, opisuje i klasyfikuje
narzędzia
pracy ogrodniczej,
omawia także
sposoby nawożenia gleby, uprawy i zbioru płodów, wylicza gatunki uprawianych jarzyn oraz sposoby ich magazynowania
i przewożenia
na sprzedaż.
Ema K a h o u n o v a: Ludove kamenarstvo
na Dobrej
Vade (s. 33-43).
Autorka
omawia rzemiosło
kamieniarskie,
stanowiące
dodatkowe
źródło
dochodu dla biedniejszych
mieszkańców
wsi Dobra Woda w Karpatach
Niskich. Autorka zarejestrowała
wszelkie zmiany jakie zaszły w technice
produkcji
oraz w asortymencie
wykonywanych
przedmiotów
(nagnbki,
ocembrowania
do studzien, kob. szlifierskie i młyńskie - ostatnio już tylko
wyroby cementowe).
Richard Jer a b e k: Voraistvi
na Popradu a Dunajci.
PJispevek
ke studiu slovensko-polskych
styki! na pielomu
18. a 19. stoleti. (s. 44-60) Ta
obszerna praca bazuje przede wszystkim na materiałach
historycznych,
ponieważ flisactwo po stronie słowackiej
należy już do przeszłości.
Autor
podaje na wstępie przegląd literatury z XVIII, }GIX i XX wieku, traktującej o tych zagadnieniach.
W traktacie
swych poszukIwań
dotarł Jerabek
m. in. do tabel które wykorzystał
Wincenty Pol. Praca zawiera omówienie
warunków
hydrograficznych,
geograficznych,
politycznych
oraz społecznoekonomicznych,
które zadecydowały
o roli Popradu i Dunajca jako szlaków komunikacyjnych
(do przewozu drzewa, win, wód mineralnych,
miodu
pitnego, a także rud żelaznych itp.), zanim wybudowano
linię kolejową
łączącą Polskę z Węgrami. Autor opisuje też rodzaje tratew używanych
na tych rzekach.
Stefan M l' u s k o v i ć: K niektorym
preiitkom
v sposobe l'udoveho
byvania za kapitalizmu
na Zcihori
(s. 61-84). Autor przedstawia
warunki
mieszkaniowe
we wsiach w rejonie Zahorza, panujące w okresie kapitalizmu. Mruskovića
interesowały
przede wszystkim rozplanowanie
i funkcjonalność wnętrza chat w zależności od liczebności rodzin chłopskich;
dużo
miejsca poświęcił opisowi legowisk i sprzętów przeznaczonych
do spania;
opisał także zwyczaj spania w lecie poza izbą na strychach i w budynkach
gospodarczych.
Wyniki własnych badań terenowych,
przedstawił
na szerszym tle porównawczym
słowiańskim, zwracając uwagę na rolę czynników
geograficznych,
historycznych
i społeczno-ekonomicznych
i in.
Dusan H o l y: Jinonarodni
n.udebni varianty
lidovyeh
tanei! ze Slovenska
(s. 85-98). Jest to opracowanie
z zakresu muzykologii,
omawiające
obce
warianty muzyczne (rumuńskie,
ukraińskie
i bułgarskie)
stanowiące odpowiedniki dla niektórych
słowackich tańców ludowych. Badania nad tego
rodzaju zagadnieniami
są bardzo skomplikowane
i nie zawsze przynoszą
pozytywne rezultaty.
W dziale "Materiały"
zamieszczono
następujące
publikacje
(głównie
z dziedziny kultury materialnej
i społecznej):
Ema M a l' k o v a: Vranovske
tkaniny.
Prispevok
k technológii
(s. 99117). Autorka omawia technikę wyrobu tkanin ozdobnych (ręczników, obrusów, bielizny pościelowej
itp.) wyrabianych
przez dawne i dzisiejsze
tkaczki we Vranovie.
Zdobienie tkanin polegało na zastosowaniu
odpowiednich
splotów tkackich
(w tkaninach
jednobarwnych),
bądź też na
wprowadzeniu
barwnych
ornamentów
tkackich. Markova
załącza szereg
rysunków technicznych
i fotografii.
Zdena C a p l i ć o v a: Za zazrivskeha
salasnictva
(s. 118-129). Autorka
omawia nie tylko tradycyjne
sposoby wypasu owiec oraz warunki
życia
pasterzy na Orawie (czerpiąc informacje
m. in. także i z ludowych pieśni
665
664
tego regionu) - ale również przedstawia
w zakońcżeniu pracy najważniejsze zmiany, jakie zachodzą w wyniku wprowadzenia
gospodarki
socjalistycznej.
Herman L a n d s f e l d: Dva nezname nastroje na zdobenie hrnCiorskeho
riadu (s. 130-131). Ta praca może zainteresować
nie tylko etnografów
ale
także i archeologów. Autor poszukiwał w trakcie swych badań terenowych
narzędzi służących do zdobienia ceramiki. W niniejszej pracy omówił dwa
takie przyrządy: 1) skórzane grzebienie, przy pomocy których wykonywano
ornamenty
faliste na miskach i dzbankach
(używane od XVI-XIX
w.)
oraz 2) radełka (kółeczka) metalowe używane do wykonywania
rytmicznie
powtarzających
się pasowych zdobin, używane jeszcze do niedawna w Słowacji przyozdabianiu
ceramiki "siwej". Autor omawia również sposób posługiwania się tymi przyrządami.
Jan B o d a: Materialy
k dejinam
turcianskych
obci v 18. stor. (s. 138156). Boda publikuje protokoły z lustracji w 8 gminach okręgu turczańskiego, przeprowadzonych
w 1770 roku w ramach przygotowań
do terezjańskiej
reformy rolnej.
W dziale poświęconym sprawom muzealnictwa
na specjalną uwagę zasługuje ro:z;prawa programowa
pióra Josefa B e n e s a pt. Lidove bydleni v
muzejni
exposici. Piispevek
k narodopisne
muzeologii
(s. 157-175). Autor
referuje znaczenie wystaw poświęconych
przedstawieniu
wiejskich wnętrz
domostw. Następnie daje zarys historyczny
omawiający
najważniejsze sposoby ujmowania tego zagadnienia
począwszy od XIX vd.eku. W XIX wieku zgodnie ze zbyt realistyczną
manierą
umieszczano
w wystawianych
wnętrzach także manekiny w strojach ludowych; w I poło XX w. obywano
się już bez zbytecznych
dekoracji
obecnie zdaje się zwyciężać koncepcja
postulująca
przedstawianie
poszczególnych
elementów wnętrza. Autor daje
przykłady
wystaw wnętrz ludowych
zorganizowanych
zarówno w kraju
jak i zagranicą,
podaje także literatur p, traktującą
o ekspozycjach
tego
typu. W drugiej części Benes omawia znaczenie metody historycznej
jako
głównej wytycznej przy organizowaniu
takich wystaw oraz zaleca stosowanie pomocniczych
materiałów
ekspozycyjnych
w postaci fotografii, wykresów, tabel itp.
Irena Murgasova: Formy na obradave peCivo z Dacovho Lomu (s. 176180). Autorka opisuje drewniane formy (używane niegdyś do wypieku kołaczy weselnych w miejscowości Dacov Lom), znajdujące się obecnie w zbiorach muzeum w Bratislavie.
W dziale recenzji znajdujemy
m. in. recenzję pracy M. ZnamierowskiejPrufferowej:
"Rybackie
narzędzia
kolne w Polsce i w krajach
sąsiednich ",
napisaną przez A. Poloneca (s. 187-188).
Wszystkie roczniki Sbornika są bogato ilustrowane
i zaopatrzone w streszczenia w języku rosyjskim i w jednym z języków zachodnio-europejskich,
najczęściej niemieckim. Graficzna szata omawianego wydawnictwa
jest bar-
.,1
dzo staranna i estetyczna. Przegląd omówionych wyżej roczników Sbornika
pozwala na zo'rientowanie
się w zainteresowaniach
i tendencjach
badawczych słowackich
etnografów
związanych
z Muzeum w Martinie.
Trzeba
specjalnie podkreślić, że niektóre z zamieszczonych
rozpraw jak np. praca
Apathyego, Kahonouvej
czy Kristka poruszają zagadnienia dotychczas prawie wcale nie badane przez etnografów. Zarówno w pracy naukowo-badawczej, jak i w pracy muzealnej w Słowacji widać próby stosowania metody
historycznej,
tendencje do wykorzystywania
dostępnych materiałów
archiwalnych oraz możliwie wszechstronnego
ujmowania
badanych
zagadnień
w dynamice ich rozwoju - zgodnie z wymogami marksizmu. Sbornik ilustruje chlubnie ożywioną i owocną działalność muzeum w Martinie.
Halina
Bittner-Szewczykowa
ETHNOGRAPHICA.
I: 1959,Moravske Museum v Brne. 80 ss. 308 + 3 nlb.,
ilus. R,ed. L. Kunz.
W dziale I tego rocznika znajdujemy
prace następujące:
JI. II. IIoTarroB
(JIeHIl.Hrpa}:\):
O HaYQHO-rrpOcBeTIl.TeJIbHOii
pa60Te MY3elłAHTpOrrOJIOrHIl.
Il.3THorpa<PHil.A. H. CCCP (JIeHIl.Hrpa,n:)(s. 13-17). Potapow omawia przede wszystkim aktualne wystawy zorganizowane
przez Muzeum Antropologii i Etnografii Akad. Nauk. ZSRR w Leningradzie,
przedstawia
także formy działalności oświatowej prowadzonej
przez tę największą
w Związku Radzieckim etnograficzną
placówkę muzealną.
Valeriu
B u t u r a (Muzeul Etnografic
al Transilvaniei
- Cluj); publikuje studium
pt. "Die Siebenbiirgischen
Turbinen-Miihlen"
(s. 19-26),
w którym omawia zasady poruszania
młynów turbinowych,
znanych niegdyś na obszarze ciągnącym się od zachodu i północy Europy aż do Baszkirii w Azji.
Marius S t a d l e r (Textilni museum- Dvur Kralove nad Łabą): Napoleons-Leipziger
und
Tiirkentiicher.
Ein
Beitrag
zur
miihrischen
Trachte!1-
(s. 27-39). Autor wyjaśnia szczegółowo pochodzenie ręcznie drukowanych bawełnianych
chustek na głowę (białych lub czerwonych) bardzo
popularnych
od pierwszej
połowy XIX wieku w strojach
ludowych
nie
tylko na Morawach, ale także i w innych krajach zwłaszcza byłej monarchii
austro-węgierskiej.
Autorowi udało się ustalić nieznane dotychczas fakty,
dotyczące wpływu farbiarstwa
alzackiego na produkcję
słynnych w Czechach chustek kosmanowskich,
(drukowanych
w Sudetach) a także zebrać
dane dotyczące importu
chustek
ręcznie
drukowanych,
wykonywanych
w małych
drukarniach
na pograniczu
austriacko-szwajcarskim
(podaje
nazwy ważniejszych
firm oraz łi.urtowników sprowadzających
te artykuły.
jeszcze przed II wojną światową). W pracy Stadlera znajdujemy
również
wiadomości
o małych wytwórniach
we Frydku, które naśladowały
w/w
kunde,
666
667
wyroby. W dalszym ciągu pracy autor omawia wazmeJsze ornamenty drukowane na tego rodzaju
chustkach,
załączając
szereg fotografii.
Praca
Stadlera moż: zainteresować
także i naszych kostiumologów,
ponieważ podobne chustkI były swego czasu popularne również i u nas np. na Śląsku
czy w Krakowskiem.
Sporo ich zachowało się w Muzeum Etnograficznym
w Krakowie.
Georg J a c o b (Museum fill' Volkskunde,
Berlin): Der PosamentierHochkammwebstuhl
im Museum
fUr Volkskunde
in Berlin.
Mit
einer
Einjuhrung
von Helene Ebner-Eschenbach
(s. 53--64). Część wstępna omawia pokrótce rodzaje warsztatów
tkackich znajdujących
się w muzeum
berlińskim oraz przedstawia
historię produkcji wstążek. W dalszym ciągu
pracy znajdujemy szczegółowy opis konstrukcji
skomplikowanego
warsztatu tkackiego
służącego do produkcji
wzorzystych
wstęg, pochodzącego
z Tyrolu.
Bardzo
V y d l' Y (Moravske Museum - Brno) pt.
blanche (s. 65-81). Autor wprowadza bardzo słuszne rozróżnienie zdobnictwa powstałego przez zastosowanie
prostszych ściegów hafciarskich
służących do obrębiania
lub łączenia płatów tkanin oraz ornamentów
ozdobnych wykonywanych
wzdłuż nitek prostych (znanych już w epoce renesansu) od właściwego haftu białego, którego zas~dniczą cechę stanowią
mniej lub bardziej
rozwinięte
desenie,
pokrywaJące całe płaszczyzny tkanin (rozkwit tego typu haftu przypada dopiero na okres empiru). J. Vydra omawia dotychczasowe wyniki badań nad
hafciarstwem
ludowym w Czechosłowacji i podkreśla konieczność dalszego
kontynuowania
tej akcji badawczej. Przedstawia następnie historyczny rozwój haftu białego, wpływy różnych prądów mody na hafciarstwo
ludowe
m. in. zwraca uwagę na wpływy orientalne i niemieckie, ale docenia również
i rolę utalentowanych
hafciarek
ludowych
propagujących
nowe wzory
ludowe. Osobny rozdział poświęca Vydra na przedstawienie
wszystkich 1'0rodzajów ściegów i technik hafciarstwa
białego (s. 73-75) z uwzględnieniem ich zastosowania
w hafciarstwie
ludowym. Omawia również ważniejsze motywy zdobnicze oraz ich symbolikę. W ostatnim rozdziale analizuje funkcję haftów białych w stroju ludowym oraz wylicza przyczyny
stopniowego upadku hafciarstwa
ludowego.
Apres
cenna
la couture
jest
praca
blanche
-
J.
la broderie
Josef Dostal (współpracownik
Muzeum w Brnie) daje przyczynek omawiający zdobienie kapeluszy męskich piórami "Der "kosiiek"
genannte Kranichjederschmuck
an
mdhren)"
(s. 91-97).
den
Huten
der
Mdnnertracht
von
Podluz'i.
(Sud-
H l' b k o v a (współpracownik
Muzeum w Brnie): Olmutzer und
Fayencen (s. 101-106), charakteryzuje
wyroby fajansowe ośrodków ceramicznych
w Ołomuńcu i Sternberku,
pochodzące z końca XVIII
i pocz. XIX wieku, należące do najpięknie.iszych
okazów ceramiki morawskiej. Po przestudiowaniu
materiałów
archiwalnych,
autorka zdołała ust9.Ruzena
Sternberger
lić nazwiska
garncarzy
sygnujących
swe wyroby inicjałami
N lub M.
Autorka podaje szereg wskazówek ułatwiających
identyfikację
okazów ceramiki z w/w miejscowości, na podstawie kształtów, glazury, charakterystycznych motywów zdobniczych itp. Podobny charakter
ma praca: Marianne Mund (Stadtmuseum
Zittau): Zitt.auer Fayancen (s. 113-117), mająca ułatwić identyfikację
okazów fajansów żytawskich
bardzo popularnych w Saksonii w XVII i XVIII wieku, których genezę poznano lepiej
dopiero ostatnio. Autorka nie wyklucza możliwości zapożyczenia technik
garncarskich
z Czech, aczkolwiek napisy oraz elementy zdobnicze tych fajansów są typowo niemieckie.
Dział I zamyka praca Stanisława .B ł a s z c z y k a (z Poznania) pt. Les
sculptures
populaires
du Musee de Poznań (s. 119-123), podającą
charakterystykę
wielkopolskich
rzeżb ludowych z uwzględnieniem
ich walorów
formalnych i plastycznych.
W części II zgrupowane zostały prace o charakterze informacyjnym
referujące ważniejsze osiągnięcia i program prac muzealnictwa
etnograficznego krajów socjalistycznych:
Ludvik Kunz daje sprawozdanie
z obrad II
ogólnokrajowej
konferencji
etnografów
czechosłowackich
obradującej
nad
zadaniami
stojącymi przed muzealnictwem
w dobie budowy socjalizmu:
"Die II Gesamtstaatliche
(s. 129-130). Josef
Konferenz
der Museumsethnographen
in der CSR"
Eine Arbeitstagung
uber die Errichtungvon
Benes:
Freilichtmuseen
in der CSR (s. 131-134).
Znajdujemy
tutaj również i artykuły nadesłane z Polski przez Longina
Malickiego (Projekt eines Freilichtmuseums
in Gdańsk-Oliva
- s. 135-137),
Wandę Jostową (Organisationsarbeiten
uber die Grundung
von regionalen
Freilichtmuseen
auf dem Gebiete von Podhale und Orava s. 139-143),
Roderyka Lange (Les recherches et la documentation
de la danse populai,re
dans le Musee Ethnographique
d Toruń - s. 144-146).
W dziale III znajdujemy
następujące
prace:
ethnographischen
Helene
Ebner-Eschenbach
Sowjet-Union
ubergegebene
(Museum
fill' Volkskunst
Sammlungsgegenstćinde
-
Berlin):
der
Volkskunde
Von
der
und
(s. 149-151). Siegfried Wolf (Museum fill' Volkskunde publikuje przyczynek dotyczący sposobów walki z molami: "Bemerkung zur Schćidlingsjrage
ethnographischer
Museen" (s. 152-155). Vilem
Hank (Moravske museum - Brno): "Zur Eingliederung
volkskundlichen
der
Volkskunst
Dresden)
Materialen
in
Kulturgeschichtrfche
Schausammlungen
und
Austellungen"
(s. 156-172). Studium Hanka referuje znaczenie zbiorów etnograficznych
jako materiału pomocniczego dla wystaw historycznych,
podaje przykłady
takich wystaw organizowanych
w Czechosłowacji.
Hans
fill' V6lkerkunde
Leipzig): "Vitrinenneinim Museum jur Volkerkunde
Leipzig"
(s. 173-187). Autor zaznajamia czytelników z rodzajami sprzętów ekspozycyjnych, stosowanych dla pokazania zbiorów egzotycznych muzeum w Lipbauten
Dam m
und
(Museum
ćihnliche
Hiljsmittel
668
669
sku; omawia
natów.
Tadeusz
także
zagadnienie
oświetlenia
gablot
i ekspo-
Dział VII stanowią
także i polskich.
w pracy pt. "Les problllmes
de l'expo(s. 189-192), próby przeprowadzone
przez
Muzeum Etnograficzne
w Krakowie, zmierzające
do wypracowania
nowoczesnych metod organizowania
wystaw obrzędów ludowych. Za najwłaściwszy sposób uważa T. Seweryn przedstawienie
najważniejszego,
kulmin'lcyjnego momentu danego obrzędu. Tę metodę zastosowało
muzeum krakowskie przy urządzaniu wystawy obrzędów dorocznych.
sition
S e we r y n
odpowiedniego
des coutumes
referuje
recenzje
niektórych
wydawnictw
etnograficznych,
Ethnographica.
II: 1960. Moravske museum v Brne 1960 8° ss. 377 + 3 nlb.
ilustr.
Pierwsza część tego tomu zawiera referaty wygłoszone na ogólnokrajowej
konferencji
muzeologów czechosłowackich
w 1960 roku, poświęconej omówieniu aktualnych zadań muzealnictwa
etnograficznego
(publikowane
w języku rosyjskim).
Ludvik Kunz omawia aktualny stan badań oraz dalsze potrzeby w zakresie badania przemian zachodzących współcześnie na wsi (zwłaszcza w kulturze materialnej)
(s. 17-40); Olga Skalnikova
przedstawia
potrzeby w zakresie gromadzenia
ekspontów
obrazujących
życie górników i hutników
zatrudnionych
w przemyśle
(s. 41-46), Karel Fojtik daje sprawozdanie
z badań przeprowadzonych
nad warunkami
życia klasy robotniczej w XIX
i na pocz. XX wieku i wymienia ważniejsze prace i źródła dotyczące tego
zagadnienia
(s. 47-54); Vilem Hank referuje konieczność przeprowadzenia
badań etnograficznych
nad tworzeniem
się nowej społeczności na terenie
Sudetów. Hank akcentuje fakt, że w Niemczech Zachodnich powstała już
tendencyjna
gałąź etnografii
tzw. Volkskunde
der Heimatvertriebenen;
Vladimir Karbusicki
referuje zadania w zakresie gromadzenia
i udostępniania zbiorów folklorystycznych,
zwłaszcza dot. poezji i pieśni robotników,
przy zastosowaniu
nowoczesnych
metod zapisu na taśmach
magnetofonowych (s. 58-64).
Druga część omawianego rocznika zawiera studia z dziejów osadnictwa
i budownictwa
oraz rzemiosła ludowego: Paul Henri S t a h l (Institul de
Istoria Artei, Bukareszt):
Les habitations
humaines
sur la Vallee de la
Bistrita
en Roumanie
(s. 67-81) - referuje wnioski z badań nad usytuowaniem zagród. Studium to zawiera tabele statystyczne
ilustrujące
występowanie
poszczególnych
typów zagród, ich rozplanowanie,
usytuowanie
w stosunku do dróg wiejskich, stron świata itp.
Tancred
B a n a t e a n u (Museul de Arta Populara al R.P,R. Bukareszt):
populaires"
Dział czwarty, to katalog muzeów etnograficznych.
Jest to kontynuacja
specjalnego wydawnictwa
Muzeum Morawskiego w Brnie, opublikowanego
w 1958 r. pod tytułem "Die ethnogra.phischen
Museen der Mittelund osteuropaischen
Staaten"
(Seria: Male Tisky nr 5). W I tomie "Ethnographica
znajdujemy
wiadomości o muzeach etnograficznych
w NRD (Museum fi.ir
Bergmannische
Volkskunst
und Heimatgeschichte
Schneeberg;
Heimatund Spielzeugmuseum
Eisfeld, Thiiringen;
Otto Ludwig-Heimatmuseum
Eisfeld; Altmarkisches
Bauernhaus
Diesdorf,
Altmark:
Museum fiir
Thiiringer
Volkskunde - Erfurt, Heimatmuseum
"Thiiringer
Bauernhauser" - Rudolstadt) - w Polsce: (M. Zn'amierowska-Priifferowa
pisze o muzeum w Toruniu;
Longin Malicki o placówkach
Muzeum Pomorskiego
w Gdańsku, Wdzydzach a także Kartuzach i Kwidzyniu; Jerzy Golakowski
o Parku Etnograficznym
w Olsztynku) - ZSSR: (J. Linnus pisze o Muzeum
w Tartu (Estońska SRR); N. Tipainis o Muzeum w Rydze; D. Figo i M. Łomowa o muzeach etnograficznych
we Lwowie). Dołączone do tego działu
fotografie
pokazują
fragmenty
ekspozycji
oraz magazyny
niektórych
muzeów.
Dział V obejmuje recenzje i sprawozdania
z niektórych wystaw etnograficznych: Ludvik Kunz omawia wystawy w Muzeum w Vsetinie i Gottwaldowie (s. 251-253), Josef Benes wystawy w Ołumuńcu, Czeskich Budziejowicach, Bańskiej Bystrzycy i Pardubicach
(s. 253-4). Tutaj zamieszczono
również artykuł Tadeusza Delimata ..Le musee Flottant"
(s. 255-256) omarównież artykuł Tadeusza
D e l i m a t a "Le musee Flottant"
(s. 255-256)
omawiający
objazdową wystawę egzotyczną zorganizowaną
przez Muzeum
warszawskie
na pływającej
barce. Stanisław Błaszczyk pisze o objazdowej
wystawie wielkopolskiej
sztuki ludowej. Tamas Hofer omawia działalność
wystawienniczą
węgierską w sprawozdaniu
pt. Neuere Ausstellungen
ungaj'ischer Volkskultur
im Ethnographischen
Museum
Budapest
(1950-1958)
(s. 261-263); Otto Domonkos recenzuje wystawę kowalstwa zorganizowaną
w Sopronie.
W dziale VI znajdujemy
artykuł
omawiający
działalność
Bernarda
Strucka oraz nekrologi Dr Juliusa Bieltza, kustosza muzeum Brukenthal
\v Rumunii i Dr Frantiska PospiSila (dawnego dyrektora działu etnograficznego w Muzeum w Brnie),
Types d'dtres
dans les villages
roumains
d'une
des regi.ons marecageuses
du
(s. 82-104). Autor opisuje trzy typy naj prymitywniejszych
pieców
kurnych i ich warianty regionalne, spotykane na obszarach naddunajskich;
podaje ich zasięgi. Zebrane przez siebie materiały przedstawia
na szerszym
tle porównawczym.
Opisuje również i pomocnicze przybory,
ułatwiające
gotowanie i pieczenie potraw na otwartych paleniskach.
Na samym końcu
podaje wysnute przez siebie wnioski dotyczące pochodzenia
omawianych
typów pieców kurnych z kapami.
Sona S v e c o v a (Uniwersytet
w Pradze): Die Entwicklung
der FeU2rstiitten
in Siidmiihren
und den anliegenden
Gebieten
der Westslowakei
(s. 105-130). Również i ta obszerna praca dotyczy ewolucji palenisk. BaDanube
-
~
671
670
dania terenowe na w/w terenach dostarczyły materiałów na podstawie których autorka stara się odtworzyć ewolucyjny łańcuch form prymitywnych
p~eców kur~ych. Za najstarsze
uważa Svecova piece (w których wnętrzu
me tylko pIeczono chleb, ale także gotowano potrawy) z otworami paleniskowymi znajdującymi
się w izbach (Vorderladerprinzip),
a za póżniejsze
piece znajdujące się w izbach, ale posiadające szczegóły dotyczące przyrządzania posiłków wewnątrz pieców, a nie na nalepach; podała również
dane o kształtach
naczyń i pomocniczych przyborach
do gotowania wewnątrz pieca. Następnie omawia przekształcanie
się takich pieców w piece
z nalepami, a następnie w piece zaopatrzone w blachy.
Vilem H a n k:
Altertiimliche
Schornsteinhauben
von
miihrisch'm
Bauernhausern
(s. 131-142). Autor przedstawia wyniki swych badań terenowych nad kształtami wierzchołków kominów murowanych; podaje tabele
zestawiające różne typy oraz mapki ich zasięgów.
Adolf M a i s (Osterreichisches
Museum fur Volkskunde - Wiedeń): DClS
Beharrungsmoment
in der Keramik
(s. 171-180). Autor przeprowadza
na
wstępie porównanie kształtów i zdobin kilku okazów dzbanków fajansowych, pochodzących z pogranicza morawsko-śląskiego,
wykonanych w latach 1784-1841 przez przedstawicieli
różnych pokoleń garncarzy. Analiza
ta służy mu za podstawę do rozważań na temat przyczyn utrzymywania
się
tradycyjnych
kształtów i zdobin w ceramice. Główną przyczyną tradycjonalizmu - jest zdaniem Maisa - sposób wdrażania uczniów w tajniki rzemiosła garncarskiego. Majstrowie trzymają się starych form i technik świadomie lub bezwiednie; dlatego dopiero w elementach drugorzędnych
znajdujemy pewne indywidualne
odrębności formy czy zdobnictwa ceramiki
danego regionu.
Ruzena H I' b k o v a (współpracownik
Muzeum w Brnie): Fayencen mit
der Marke
L. (s. 181-186). Artykuł stanowi próbę wyświetlania,
spornej
dotąd kwestii pochodzenia
licznych
naczyń fajansowych,
zachowanych
w muzeach, sygnowanych lterą L. Wg. jednych znawców miały to być wyroby z Lindenburga
(niem. nazwa Breclava) z południowych
Moraw, wg.
innych (np. Haberlandta)
wyroby wiejskich dzbankarzy z Dolnej Austrii.
Autorka daje szczegółową charakterystykę
interesujących
ją wyrobów i dochodzi do wniosku, że nie są to wyroby ludowe, lecz raczej manufakturowe, produkowane
we wsi Laukov w okolicy Ołomuńca
na Morawach
w XIX wieku.
Frantisek K a l e s n y (Bratislava): Ein Beitrag zur Frage der Herkunft
der KlOppelspitze
in der Slowakei (s. 195-221). Dotychczas nie zdołano ieszcze ustalić, który kraj był kolebką koronek klockowych oraz od kied; zaczęto je wyrabiać. Autor pragnie udowodnić, że koronki klockowe słowackie
są pochodzenia rodzimego, a nie niemieckiego. Dla poparcia swych tez o rodzimości techniki koronkarstwa
klockowego w Słowacji autor powołuje
się na prace niektórych znawców słowackiej sztuki ludowej oraz na mate-
riały archiwalne z XVII w. dotyczące kontaktów handlowych Słowacji z południem Europy. Ta część pracy jest dyskusyjna. Następnie autor analizuje
słowackie nazwy służące do określenia poszczególnych przyrządów i technik koronkarskich.
Wymienia również stare techniki plecionkarskie
i tkackie, które jego zdaniem mogły stanowić punkt wyjściowy dla rozwoju koronkarstwa
klockowego (wyrób frędzli, plecenie sznurów, tkanie na deseczkach tkackich, na ramach, przy użyciu krosienek tabliczkowych
itp.).
Praca zawiera również wykaz motywów stosowanych
w koronkarstwie
klockowym
(z podaniem ich nazw słowackich) oraz listę ważniejszych
ośrodków wyrobu ludowych koronek w Słowacji.
W dziale III poświęconym ochronie zabytków zgrupowano prace dotyczące zwłaszcza problemów ochrony budownictwa ludowego: Laszló Vargha
(Budapest): Die Baudenkmaler
des ungarischen
Volkes (s. 245-256). Jest to
streszczenie głównych tez studium przygotowywanego
przez tegoż autora.
Vargha podaje m. in. definicję budownictwa ludowego oraz wymienia kryteria pozwalające zaliczyć dany obiekt do kategorii budownictwa ludowego.
Tenże sam autor publikuje tutaj drugi artykuł pt. Prinzipielle
und praktische Fragen der Errichtung
eines ungarischen
Freilichtmuseums
(s. 262269).
Otakar Macel (Brno): omawia w pracy pt. Denkmalpflege
und museologische Betreuung
der volkstiimlichen
Baudenkmaler
im Zeitabschnitt
der
Sozialisierung
des Dorfes in der CSRR (s. 257-261) zasady gromadzenia
i ochrony zabytków architektury
ludowej bądź to na miejscu, bądź to przez
przeniesienie do muzeów lub parków etnograficznych.
Dział IV zawiera omówienia wystaw etnograficznych
zorganizowanych
w 1960 r.: w Pradze, Martinie, Bratislawie, Budapeszcie, Bazylei (wystawa
polskich wycinanek ludowych zorganizowana
przez R. Wildhabera),
oraz
notatkę o wystawach etnograficznych
w Muzeum Pomorskim w Gdańsku.
Dział V stanowi kontynuację
katalogu etnograficznych
placówek
zealnych: NRD - Blazij Nawka-Nauke
z Budziszyna pisze o rozwoju
zealnictwa etnograficznego
na Łużycach w pracy pt. Zum sorbischen
seumswesen
und
den sorbischen
ethnographischen
Bestanden
in
mumuMu-
LCLUsitzer
(s. 313-324); J. Weiser omawia działalność działu historii kultury
przy muzeum w Schwerinie.
Z Polski nadesłali artykuły
informacyjne
o swych placówka muzealnych
etnograficznych:
L. Itman z Wrocławia,
M. Iskrzycka z Lublina, H. Świątkowski z Łowicza oraz L. Malicki o zbiorach muzealnych
etnograficznych
z woj. Koszalina. H. Hoffmann pisze
o Brukenthalmuseum
w Sibiu a Dihor loan o muzeum regionalnym banackim w Temeszwarze.
W dziale VI Dietrich Drost omawia zasługi Hansa Damma (s. 361-362)
a Ludwik Kunz zamieszcza nekrolog poświęcony pamięci wybitnego znawcy
sztuki ludowej Prof. dr J. Wydry (363-364).
Oba dotychczas wydane roczniki "Ethnographica"
są bogato ilustrowane
Museen
672
673
fotografiami
i rysunkami,
szkoda tylko że objaśnienia
do poszczególnych
fotografii czy rysunków zgrupowano na osobnych stronach, a nie umieszczano bezpośrednio pod planszami, utrudnia to lekturę i orientację.
Wydawnictwo
"Ethnographica"
bardzo starannie
redagowane
i wydawane spełnia dobrze ważną rolę trybuny muzeologów krajów socjalistycznych i informuje o działalności muzealnictwa
w naszych krajach.
Halina
darczych, jakie zachodzą od czasów rewolucji październikowej
do chwili
obecnej, siła tradycji jest bardzo duża. Wyraża się to w współczesnym sposobie życia i gospodarowania
(przykłady
gospodarki
Ewjenków,
Encjew
i Nganasan), w twórczości rzemieślniczej
(np. stosowaniu prymitywnych
technik garncarskich)
i artystycznej
(np. w archangielskim
rycie w drewnie - technika i ornament, czy zdobnictwie Samojedów - Encjew i Nganasan), wierzeniach etc. Doskonałym przykładem procesu adaptacji starych
tradycji do nowych warunków
życia, które stworzyło wprowadzenie
lepszych narzędzi pracy (w myślistwie i rybołówstwie)
i rozszerzenie terenów
łowieckich, zaobserwować
można w kulturze
Ewjenków
(jedna z grup
etnicznych okręgu Krasnojarskiego).
Wspomniane sprawozdania
rejestrują
współczesny stan określonego wycinka kultury określonej grupy etnicznej i stanowi cenny wkład naukowy
radzieckich badaczy.
Bittner-Szewczykowa
KRATKIJE SOOBSZCZENIJA,
XXXVII, Institut Etnografii imjeni N. N.
Mikłucho-Makłaja,
Izdatjelstwo
Akadjemii Nauk SSSR, Moskwa 1962.
Kolejny zeszyt "Krótkich informacji"
Instytutu Etnografii im. MikłuchoMakłaja obejmuje na 85 stronach
kilka artykułów-sprawozdań.
Są to:
L. M. Saburowa, Rosyjskie grupy etniczne Przyangarja;
G. S. Masłowa,
Garncarstwo
ludności rosyjskiej wschodniej Syberii; N. W. Taranowskaja,
Sztuka ludowa okręgu archangielskiego;
K. L. Zadychina, Niektóre zagadnienia z badań nad etnicznym stanem zaludnienia basenu Kaszka-Darskiego
i Surchan-Darskiego
okręgu uzbeckiej SSR; Ju. B. Strakacz, W sprawie
przodujących
tradycji
Ewenków;
S. W. Iwanow, Kulturalno-historyczne
związki Encjew i Nganasan w oparciu o ich ornamenty; W. I. Wasilew, System hodowli reniferów leśnych Encjew i jego pochodzenie; S. A. Arutjuriow, O językach Ksa w północnym Wietnamie; A. N. Pulanos, Właściwości
antropologicznego
typu Greków Małej Azji - kolonistów w Grecji i Gruzji.
Wspomniane
artykuły
podsumowują
wyniki badań, jakie prowadziły
ostatnio, głównie nad kulturą ludów wschodniej i północnej części ZSRR,
różne ekipy, np. pracowników
muzeów niektórych
okręgów oraz zespoły:
angarski, zabajkalski,
środkowoazjatycki,
ewjenkijski,
tajmirski
Instytutu
Etnografii Akademii Nauk ZSRR. Wskazują one na dwie drogi zainteresowań: demograficzno-antropologiczne
i językowe oraz historyczno-kulturalne i etniczne określonych grup.
Badania nad stanem ludności prowadzono przede wszystkim w oparciu
o kulturę tradycyjną, tzn. poznając sposoby gospodarowania
i zajęcia, zwyczaje, sztukę, wierzenia, praktyki etc. Analiza etnogra~ic:na wYk~z:rje pr~y
tym, że obecna kultura danego rejonu, np. Przyangana
Jest własme :vymkiem stopienia się kultury osiadłych tu północnych i środkowych WIelkorusów, dostosowanej
do miejscowych warunków przyrodniczych
i geograficznych. Dołączyły się do tego jeszcze elementy kultury południoworosyjskiej i ukraińskiej. Podobnie rzecz ma się i w rejonie basenu Kaszka-Darskiego, gdzie obecnie zamieszkUJą Uzbekowie, Tadżykowie, Ara~owi~ i liczne inne, a niewielkie grupy etniczne, które przedostały się tutaJ ze srod~owej Azji, nadto w rejonie północnosyberyjskim,
zamieszkałym przez. EncJew
i Nganasan. Okazuje sę, że mimo zmian w stosunkach społecznych l gospo-
Barbara
Petrov Petar, Kragovidni
pametnici
4, 1962, kn. 2, s. 17-24, 11 obr.
v Zapadna
Balgarija,
Bazielich
Archeologija,
W pracy tej autor wyjaśnia pewne zagadnienia
dotyczące nagrobnych
pomników o kształtach kolistych na terenie zach. Bułgarii. Analizuje ich
kształt, kompozycję i przeznaczenie
oraz podaje ich zasięg geograficzny,
z którego wynika, że najgęściej występują
one w powiecie Godecz, położonym w okręgu sofijskim.
Pomniki nagrobne o wymienionym kształcie dzielą się na trzy grupy: mogilne, cmentarne i wotywne (dziękczynne). Pierwsze bywają własnością rodzin, drugie - gmin, pomniki dziękczynne stawiano poza obrębem osiedla.
Z porównania ich wynika, że pod względem kompozycji nie wiele różnią
się od siebie a w zdobnictwie ich na pierwszy plan wysuwa się znak koła
i krzyża, ze znaczeniem któi'ych wiązały się dawne wyobrażenia i pojęcia
ludu. W rejonie m. Godecz pomniki nagrobne wskazują na wzorce obcego
pochodzenia. Wyrabiane i sprzedawane
masowo były cenione wśród ludu
tylko ze względu na wyryty na nich znak krzyża - symbol chrześcijaństwa i śmierci.
Henryka
Romańska
I
Atanas Primovski, Trudovo-pomynac/li
pesni. (Pieśni o pracy). Balgarsko
narodno tvorcestvo. V dwanadesat toma. Tom VIII, Red. kol. M. Arnaudov,
Iv. Burin, Chr. Vakarelski i in., Sofia 1962, Balgarski pisatel, 612 s.
43
l
675
674
Ukazał się ósmy tom zbioru bułgarskiej
twórczości ludowej. Weszło do
niego 329 pieśni obyczajowych
dotyczących
pracy, zebranych
z różnych
stron kraju. Weszły weń też pieśni, które pośrednio odzwierciedlają
szeroką
i różnorodną działalność twórczą ludu bułgarskiego w tej dziedzinie. Pieśni
o pracy dzielą się na trzy główne grupy: 1. rolnicze, 2. pasterskie,
3. rzemieślnicze. Z kolei podzielone zostały one na odpowiednie podgrupy odbijające momentY życia rolnika, pastucha czy rzemieślnika.
Autor podkreślił
też ten rodzaj pieśni, w których element pracy przeplata się z innymi motywami pieśniowymi,
praca bowiem jest organicznie
związana z bytem
materialnym
i społecznym ludu. Pokazany został ścisły związek tych pieśni
z innymi ich rodzajami,
omówiona ich strona poetycka, pełna świeżego
optymizmu.
W tomie tym podano również przegląd dotychczas wydanych
zbiorów
pieśni bułgarskich i stan badań nad nimi. Na końcu zamieszczono objaśnienia, wykaz bibliograficzny
wariantów pieśni o pracy oraz słownik wyrazów
nieznanych lub mało używanych.
Henryka Romańska
Dinekov Petar, Brat'ja Miladinovi v istorijata na balgarskata folkloristika. (Bracia Miładinowie
w historii bułgarskiej
folklorystyki).
W pracy tej autor przeprowadził
przegląd dorobku folklorystyki
bułgarskiej przed ukazaniem się zbioru pieśni ludowych braci Miładinowych.
Podkreślił cenny trud autorów, którzy przy publikacji pieśni różnych rodzajów podali ich szeroki zasiąg geograficzny oraz dokładność zapisu.
P. Dinekov dał charakterystykę
dzieła, w której omówił bogactwo treści,
wysoce artystyczną
jego wartość a także podkreślił świadomość narodową
obu wydawców tp. J. i M. Miladinowów.
W toku swej pracy omówił zainteresowania
literackie
obu braci i sam'
moment pojawienia
się dzieła na rynKu księgarskim
w XIX w. Zostało
ono wtedy niezwykle serdecznie przyjęte w Bułgarii i innych krajach słowiańskich, gdyż w owych czasach (a także i dziś) posiadało duże znaczenie
w historii bułgarskiej folklorystyki
i odegrało niepoślednią rolę w rozwoju
bułgarskiej literatury pięknej.
M. in. autor zwrócił uwagę na okres pobytu braci Miładinowych w Rosji,
spotkania i korespondencję
z uczonym rosyjskim W. Grigorowiczem
oraz
kontakty z bułgarską
emigracją owych czasów. Szczególnie życzliwie odniósł się wtedy do dzieła obu braci J. Sztrosmajer, okazał im bowiem pomoc
i dał poparcie w kręgach literackich.
Henryka Romańska
IZWESTJJA NA ETNOGRAFSKIJA
INSTITUT I MUZEJ, Nr 5, XXV, Sofija 1962; B'lgarska Akademija na Naukite.
Etnografia bułgarska stawiała swe pierwsze kroki w 1889 r., kiedy wykładowcą w nowootwartej
Wyższej Szkole w Sofii był prof. Iwan D. S z is z m a n o w, założyciel i redaktor czasopisma "Sbornik za narodni umotworenija, nauka i kniżnina" (do t. XVIII). W t. I "Sbornika" Sziszmanow opublikował artykuł pod tytułem Znaczenie i zadania etnografii bułgarskiej
(s. 1-64), zakładając w ten sposób podstawy tej nauki w Bułgarii.
Przed I wojną światową i w okresie międzywojennym
co prawda ukazało
się wiele ciekawych prac etnograficznych,
większość z nich jednak dotyczyła folkloru; dopiero po II wojnie światowej zaczęły częściej ukazywać
się prace związane z kulturą maerialną.
Ta właśnie tematyka
przeważa
w V tomie "Izwestij".
W pierwszym artykule
E. M a n o w e j Rodzaj ubiorów średniowiecznych według fresków XIII-XV w. (s. 5-73) autorka zajmuje się ubiorami
carów, arystokracji
feudalnej, kleru i ludu bułgarskiego, oparłszy się o źródła o charakterze
etnograficznym,
jakimi są freski z tego okresu w cerkwi
Bajany, Zemenu, Berende, Kalotyny, Boboszewa, Dragalewci i Kremikowci
oraz ilustracje znajdujące się w rękopisach. Autorka rozpatruje zagadnienie
stroju na tle porównawczym
i stwierdza, że ubiory były podobne do ubiorów takich samych warstw społecznych w Serbii, Rosji i w Bizancjum. Zdaniem jej ówcześni malarze bułgarscy malowali wprost z życia. I tak widoczne są tu tkaniny i stroje rodzin carów i feudałów. Materiały na ubiory
pochodziły z Bizancjum i Włoch, pozostałych warstw społecznych produkowane były w kraju. Materiał porównawczy,
dotyczący pozostałych ludów
słowiańskich oparła autorka na różnych pracach. Brak natomiast powiązania
z ubiorami greckimi, występującymi
na freskach. Nie wspomina jednak
dawnego ludowego ubioru bułgarskiego,
którego elementy zachowały się
na obszarze dzisiejszej Bułgarii.
R. P e s z e w a - P o p o w a w pracy Starodawne nauszniki i kolczyki
(s. 75-133) pisze o biżuterii kobiet bułgarskich. W pracy tej omawia okres
od XIII w. do naszych czasów, biżuterię zaś dzieli na 17 grup, zaliczając
naj starsze do X w. Chronologię innych form ustalała na podstawie fresków
cerkwi bułgarskich.
Rozpatrując
starodawne
i nowsze nauszniki i kolczyki
dochodzi do wniosku, że klipsy współczesne mają wiele cech wspólnych,
co świadczy o bogatych i nieprzerwanych
tradycjach Bułgarów w wykonaniu tych wyrobów. Wpływ bizantyjski
i turecki był przyczyną powstania
nowych form artystycznych;
jest to zjawisko charakterystyczne
dla kultury Słowian Południowych.
I tak nauszniki
z wielolistnymi
rozetami,
rozpowszechnione
w zachodniej Bułgarii, Serbii i Dalmacji zostały odziedziczone po starożytności.
Nauszniki zachowały się w Bułgarii do XIX w.,
co świadczy o starodawnej
tradycji słowiańskiej
w kulturze bułgarskiej.
Tradycyjne
formy z biegiem czasu zbogacały nowe elementy o realistycz-
677
676
nych kształtach
tak charakterystycznych
dla form bałkańskich.
Po wyzwoleniu Bułgarii spod jarzma tureckiego, starodawne zauszniki i nauszniki
zamieniono na nowe klipsy i kolczyki na wzór zachodnioeuropejskich.
Lilija P e n e w a - S'b e w a w rozprawie
Urzqdzenie
domu
mieszkalnego w powiecie
Panagjuriszte*
(s. 135-171) pisze o budownictwie
i rozplanowaniu
wnętrza domu mieszkalnego
w tym powiecie. Autorka rozpatruje podstawowe etapy rozwoj u domu mieszkalnego, które uzależnione hyły od potrzeb i materialnej
sytuacji chłopów we wsiach Poibrene, Oboriszte,
Banja, V'ta, oraz Popinci. Tu dominuje dom asymetryczny.
W czasie niewoli tureckiej
domy były parterowe.
Piętrowe domy zaczęto budować po
1878 r. Początkowo dom wiejski składał się z dwóch pomieszczeń, później
w miarę rozwoju odrzucano prymitywny
sposób życia, a urządzenie wnętrza
domu odbiegało coraz bardziej od dawnych tradycji. Autorka niepotrzebnie
poświęca wiele miejsca współczesnemu
budownictwu
i urządzeniu
domu
mieszkalnego,
który radykalnie
różni się od przedwojennego.
B. G e o l' g i e w a w bogato ilustrowanym
artykule Sufity Koprywsztycy (s. 173-225) omawia - budownictwo
sufitów w tym mieście, które zajmuje jedno z czołowych miejsc w tej dziedzinie w Bułgarii. Poza szafami
ściennymi,
drzwiami,
paleniskami
i zewnętrznymi
okiennicami,
sufity
były przedmiotem
artystycznego
wykonania. Najbardziej
bogato ozdabiane
były sufity w izbach mieszkalnych,
zwłaszcza bogatych mieszczan. Podstawowym materiałem
dla wykonania
ozdób było drzewo sosnowe. Dekoracyjne części sufitu wykonywane
były osobno, poczym przymocowywano
je do sufitu gwoździami. Sufity Koprywsztycy
z punktu widzenia kompozycyjnego dzielą się na dwie grupy; z kompozycją geometryczną i z uwypuklonym centrum.
Podstawowym
elementem
dekoracyjnym
są -kwadraty,
oraz rytmicznie powtarzające
się prostokąty i romby. Sufity bogatych ludzi
mają "sl'nce", które jest centralnym
motywem kompozycyjnym.
..
W. M a r i n o w w artykule
Obserwacje
życia
Cyganów
w Bulgarn
(s. 227-275) rozpatruje
życie Cyganów bułgarskich.
Autor w I rozdziale
omawia zawody i warunki bytu Cyganów bułgarskich przed wojną. Cyganie
zorganizowani
byli w katunach, składających
się z 10-·20 rodzin pokrewnych, na czele których stał czelibdszija,
pochodzący z najbogatszych
sfer.
Zycie Cyganów było bardzo prymitywne,
byli analfabetami.
Mieszkali
w ziemiankach
na peryferiach
miast i wsi. Zyjąc grupowo zachowali swoje obyczaje, tradycje
i język. Autor dzieli ich na trzy grupy: a) grupa
Cyganów bułgarskich,
którzy przyjęli język bułgarski, b) Cyganów tureckich, którzy przyjęli język turecki i religię mahometańską
i c) grupa Cy~anów rumuńskich,
którzy przyjęli język rumuński. Główne zawody Cyganow
w Bułgarii to kowalstwo i koszykarstwo.
Wyrabiają
też drewniane. łyżki,
sita, wrzeciona itp. Autor opisuje ich narzędzia, podając nazwy w Języku
cygańskim. Omawia też domy mieszkalne, urządzenia mieszkalne i ubiory,
oraz biżuterię kobiet. Na końcu poświęca sporo miejsca dzisiejszej sytuacji
• Palrz:
Chr.
Wa kar
e l s k l, Etnografia.
Bulgarii.
P.T.L.
Wrocław
1965.
Cyganów. Tryb ich życia zmienił się radykalnie.
Dzieci cygańskie uczą się
obecnie w cygańskich szkołach. W 1960 r. na Uniwersytecie
Sofijskim studiowało 38 Cyganów.
Marinow, niestety nie wspomina o Cyganach, zamieszkałych w Jugosławii
i Grecji, którzy są tego samego pochodzenia i składają się z tych samych
prawosławnych
lub mahometańskich
grup. Ci ostatni, pozostali w Grecji w północno-zachodniej
części.
W ostatnim artykule
P. P e t l' o w pisze o obyczaju "pomana", zachowanym w północno-zachodniej
części Bułgarii. Jest to rodzaj stypy, praktykowanej na wsiach wśród ludności rumuńskiej
w okręgu Widina i w innych
wsiach wzdłuż rzeki Os'm. Autor opisuje "pomanę", którą obserwował we
wsi Bregowo. Obrzęd ten odbywa się trzy razy po śmierci jednego z małżonków, po 6 tygodniach, pół roku i w rok po śmierci. "Pomana" obchodzona jest też i dla żywego małżonka lub małżonki. W obrzędzie tym główną rolę odgrywa dziewczyna nie krewna, która symbolicznie poświęca siebie
dla służby nieboszczykowi
w życiu poza grobowym, albo przekazuje
resztę
swego życia żywej osobie, obchodzącej
"pomanę".
Obrzęd ten, jak pisze
autor, związany jest z niemoralnymi
wymysłami i z punktu widzenia społecznego jest obyczajem szkodliwym. Trzykrotne
urządzenie "pomany", jak
oblicza Petrow, pochłania około 24000-36000 zł. Obrzęd ten związany jest
z epoką pogańską (puszczanie wody, bankiet związany z rozdawaniem
mebli, pościeli i in. rzeczy nieboszczyka), choć ma też charakter chrześcijański,
gdyż odbywa się z udziałem popa na cmentarzu.
Autor uważa, że jest to
obyczaj dakomezyjski
albo tracki. Podobny obyczaj istnieje i wśród lud.ności rumuńskiej
zamieszkałej w Jugosławii.
Mimo malowniczych
cech "pomany", autor wzywa do zlikwidowania
tego
obrzędu, ponieważ wpływa ujemnie na wychOwanie
młodych generacji,
a jednocześnie
rujnuje gospodarczo.
K. Simiczijew
POWOJENNE
MACEDOŃSKIE
WYDANIA
FOLKLORYSTYCZNE
Miladinovci,
Zbornik 1861-1961, Skopje 1962, str. LXV + 511; Stefan
Verković, Makedoński narodni pesni, Skopje 1961, str. XLVI + 356; Marko
K. Cepenkov, Makedoński
narodni prikazni, t. I-III,
Skopje 1958-1959,
str. 987; Stanko Kostik', Maleśevski Narodni pesni, Skopje 1959, str. 254;
Paskal Paskalevski,
Narodni pesni od Egejska Makedonija,
Skopje 1959,
str. 144; Filip Kavaev, Narodni poslovici i gatanki od Struga i struśko,
Skopje 1961, str. 192.
Zaden z ludów słowiańskich
nie miał tak ciężkiego losu jak Macedończycy. Przez cały prawie okres swego istnienia, z wyjątkiem krótkich przerw
678
podczas panowania cara Samuila 993-1014 i królewicza Marka 1371-1394
znajdowali się oni w niewoli.
Od VII w. Macedończycy byli stale eksploatowani,
dziesiątkowani
przez
swych sąsiadów oraz Turków. Przez cały ten okres nie ustawała walka
o wolność i niepodległość.
Choć pod różnym panowaniem
zachowali oni
swoją kulturę, język oraz dawne tradycje. Do panteonu bohaterów weszły
postacie historyczne, a ich dzieje stanowią jądro macedońskich
ludowych
pieśni bohaterskich.
W folklorze macedońskim
zachowała się pamięć niektórych wydarzeń, często wspominani
są Łacyny, to jest krzyżacy, którzy
jak wiadomo okupowali Macedonię w XIII w. Czyny dawniejszych bohaterów zostały powiązane z historią bohaterów
póżniejszych
- Momczyla,
Relji, królewicza Marka i in., którzy działali w XIV w., gdy na Bałkanach
pojawili się Turcy. Wtedy słowiańscy Macedończycy
włączyli do swego
eposu Momczyla, Relję, Nowaka, Dojczyna, królewicza Marka i in. postacie
historyczne tego okresu, które stały się ulubionym tematem macedońskiej
literatury ludowej. Sława ich objęła i sąsiednie ziemie słowiańskie. W ten
sposób stali się oni bohaterami
eposów wszystkich Słowian Południowych.
Macedońskie
pieśni opiewające
tych bohaterów
powstały
pod koniec
XIV i XV w., kiedy Turcy zajęli kraje południowosłowiańskie.
Nie ma serbskiej, ani bułgarskiej pieśni historycznej, w której nie byłyby wspomniane
góry, miasta, albo rzeki macedońskie,
jak: Prilep, Sołuń, Kostur, Ochrid,
Wardar, Szarplanina itp. Poczet tych średniowiecznych
bohaterów działających w Macedonii jest wspólny dla Macedończyków,
Serbów, Bułgarów
i Czarno gorców. Podczas wielowiekowej niewoli tureckiej czyny bohaterskie
królewicza Marka, Momczyla, Nowaka podtrzymywały
ducha walczącego
ludu macedońskiego.
Wielu uczonych XIX i XX w. przyznaje, iż Mac'e,donia jest ojczyzną bohaterskich pieśni ludowych Słowian Południowych o Momczylu, królewiczu
Marku, Dojczynie, Relji, Nowaku1• Prawdziwą
ojczyzną kręgu epickiego
1 M.
Varsava
C h al a n s kij,
Juznoslavjanskie
skazani,ja
o kralevice
Marke,
1895, s. 739; M. M u r k o, Tragom srpsko-hrvatske
narodne epik e,
putovanja
u godinama
1930-1932, Zagreb 1951, t. I, str. 514; G. G e s em a n n, Jugosłowiańska
poezja ludowa, Warszawa 1938, Instytut Wydawniczy "Biblioteka Polska", s. 12-13, 57, 58; M. V u k c e nić, Jezik u Kereckom, "Rad. Jung. Akademije
Zn. i Um.", kn. 1945, Zagreb 1901, s. 113, Pet'r
D i n e k o v, B'lgarski
tolklor,
cast' p'rva,
Sofij a 1959, s. 429, 431, 435;
Evgenij K. T e o d o r o v, Proizchod na pesenta za dete Dukalinće,
Izvestija
na Etnografskija
Institut s Muzej, kn II Sofija 1955, s. 387; J. T r i f o n o v,
Belezki v'rchu rozvitieto
na pesnite za Novaka u b'lgarite
i s'rbite, Spisanie
na B'lgarskata
Akademija
na Naukite, kn. XXIX, Sofija 1923, 103, 104,
126, 128; Penco S t a v ej k o v, B'lgarska literatura
kn. II, 1923 str. 16; K. P.
679
królewicza Marka - pisze Iwan Sziszmanow - jest Macedonia. Stąd rozpowszechnił się on w Serbii, Bośni, Dalmacji i ChorwacjP.
Pieśni te przechowały się wśród Macedończyków
do XIX w., kiedy weszły do zbiorów braci Miladinowców, Kuzmana Szapkarewa
i in. Lud mac~dOński chętn,ie. śpiewał, podczas całego okresu niewoli tureckiej, pieśni
hIstoryczne POswIęcone tym bohaterom,
jak i nowe pieśni hajduckie pows.tając,e we. ws~ystkich niem~l zakątkach
kraju, gdzie działały drużyny
haJdukow. PIeśm ludowe o haJdukach są odmienne, niż pieśni w których
opiewani są bohaterowie średniowiecza. Ich fabuła jest bardziej realistycz.na; hajducy są zn~ni ludowi, działają wraz z nim. Lud ich widzi i pomaga
Im. Dlatego są om tylko lokalnymi bohaterami. Później macedońska pieśń
epicka święci swoje wspaniałe zmartwychwstanie
i wśród drużyn powstania
Ilindeńskiego
(1903 r.).
Folklor macedoński przepojony jest patosem patriotycznym
i demokratycznym. W serbskiej epice ludowej królewicz Marko posiada określone
cechy feudalnego władcy i wasala tureckiego. W macedońskim
eposie ludowym natomiast
jest on tylko obrońcą ujarzmionego
ludu i wrogiem
Turków; posiada cechy bardziej ludowe, antyfeudalne
i demokratyczne.
W bajkach, przysłowiach
i w wielu pieśniach macedońskich
odbija się
również ruch bogomił6w. Bogomilstwo, jako herezja pojawiło się najpierw
w M,!lcedonii w X w. nabierając z biegiem czasu treści społecznej a nawet
politycznej.
Bogomilstwo
miało zwolennik6w
w Macedonii do XIV w.,
wielu z nich zapłaciło życiem za te poglądy. Dziś jeszcze istnieje wieś Bogomiła w Mace;donii.
Wielowiekowa niewola Macedończyk6w odbiła się wyraźnie i w folklorze.
Życie społeczne Macedończyków
w ciągu trzynastu
wieków istnienia na
Bałkanach znajduje swój wyraz w pieśniach ludowych, w bajkach, przysłowiach i klechdach. Folklor macedoński jest głęboko narodowy. W tym
małym kraju słowiańskim, według G. Gesemanna, żyje dotąd cenna resztka
dawnego ducha wspólnoty i właśnie duch ten utrzymuje pieśń wspólnoty,
a czasem jeszcze ją tworzy3.
W macedońskiej
M i s irk
epice
ludowej
o v, Juznoslovjanskie
kasina
v svjazi
juznych
slavjan,
s voprosom
zamknięty
epiceskie
o pricinach
jest
skazanija
cały
ten
okres,
o zenitbe
korolja
Vol-
korolja
Marka
sredi
kn. I, Sofija
1889,
populjarnosti
pełen
Odessa 1909; Iv. D. S i s m a n o v, Znaćenieta
i zadacite
Sbornik za narodni umotvorenija.
nauka i kniźnina,
kn. I, Sonja 1889, str. 37, 38, 39; M. Ar n a u d o v, Folklor
ot Elensko,
Sbornik za narodni umotvorenija
i narodopis,
kn. XXVII, Sofija
1913,
str. 108.
na nasa ta etnogratija,
2
Sbornik
umotvorenija,
nauka
i kniznina,
3
G. G e s e m a n n, Jugosłowiańska
poezja
ludowa,
s. 39.
za narodni
'Warszawa 1938, s. 9.
680
681
SBNU, XII, 1895,
są to pieśni historyczne ID. Stanko
V r a z jest pierwszym,
który podaje
informacje o ludzie macedońskim
i jego epice ludowej. Pieśni te dostarczył mu rosyjski slawista Wiktor G r i g o r o w i c z, profesor Uniwersytetu
kazańskiego, który przebywał w Macedonii w 1844 r. szukając po klasztorach tekstów starosłowiańskich.
Kontakty z przedstawicielami
innych narodów słowiańskich,
którzy odwiedzali Macedonię w I połowie XIX w. przyczyniły się do rozpowszechnienia ich. Także inteligencja
macedońska
zaczęła zbierać folklor swego
ludu, jak bracia M i l a d i n o wow i e, Kurman S z a p kar e w, Marko C ep e n k o w, Rajko Z i n z i f o w, Efrem Kar a n o w i in.
Folklor macedoński wzbudził wielkie zainteresowanie
i wśród naukowców XIX w. W Rosji W. Grigorowicz,
P. Bezsonow
i Kaczan o w s k i wydali macedońskie pieśni ludowe. Profesor Uniwersyt.etu Warszawskiego M. C h a l a ń s k i w swej obszernej pracy Jużnoslavjanskie
epiceskie
skazanija
a kralievice
Marke,
Warszawa
1894-95,
korzystał ze
zbiorów macedońskich
pieśni historycznych.
W Czechosłowacji
Jan G eb a u e r ze zbioru Miladinowców przetłumaczył
60 pieśni11, a Josef Holecel{
aż dwa tomy w Poesie svetovcil2•
Do drugiej wojny światowej, ze względu na sytuację polityczną
jaka
panowała w Macedonii, macedońska inteligencja nie mogła zająć się zagadnieniami własnego folkloru, ponieważ w języku ojczystym nie ukazywały
się żadne czasopisma ani książki. Dopiero po wojnie folklor macedoński
znalazł się na warsztatach
etnografów i slawistów.
Zbiór braci M i l a d i n o w c Ó w wydany w Zagrzebiu vi 1861 r. stanowił
bibliograficzną
rzadkość. Zawarty
w nim folklor reprezentuje
wszystkie
okresy istnienia ludu macedońskiego.
Dawniejsze czasy przeplatane
mitologią odbite są w naj starszych pieśniach historycznych, w których opiewane
przez lud postacie historyczne
działały na terenach Macedonii. Zbiór ten
ma wielką wartość naukową, gdyż jest już obecnie źródłem historycznym.
Nie ma jednak dotąd pracy etnograficznej
lub slawistycznej,
dotyczącej
genezy i charakterystyki
epickiej twórczości Słowian Południowych.
Ciekawe i oryginalne są również pieśni liryczne, które zbiór ten zawiera. Są
one odbiciem całe~o życia Macedończyków.
Książka ta: została wydana z okazji setnej rocznicy tragicznej
śmierci
Dimitra i Konstantina
Miladinowców,
którzy walcząc przeciwko Turkom
i fanariotom
greckim polegli po ciężkich cierpieniach
w więzieniu Konstantynopola
w styczniu 1861 r.
Otecestvo, sedmicno spisanie, III godina, Sofija, 18. VI. 1916.
, M. D r i n o v, Archiv Sl. Phi!., VII, s. 112.
8 P. B e z s o n o v, Kaleki
perechozie,
Moskva 1861, wypusk III, s. 581.
II M. M u r k o, Tragom
srpsko-hrvatske
narodne epike, putovanja
u godinama 1930-1932, Zagreb 1951, t. I, s. 214.
10 Kolo,
kn. IV, Zagreb 1847, s. 4-56; Kolo, kn. V, Zagreb 1847, s. 24-54;
K. S i m i c z i j e w, Stanko Vraz-Izdatel
na makedonski
narodni
pesni, Demokrat, Nr 25/1962, s. 9; "Demokrat" Nr 26/1962, s. 11.
11 Lumir
XIII, Praha 1863.
12 Sbirka
bcisnickych
spisuv jinojazycnych,
Praha 1874, tom I; 1875 tom II.
walk i dążeń prostego ludu. Okupacja turecka była okrutną. Zrujnowano
całe wioski. Mężczyżni uciekali w góry, a w XIX w. emigrowali do Ameryki, pozostawiając
swoją rodzinę w kraju. O tym ciężkim życiu samotnych
kobiet, sierot, wdów i matek mówi macedońska pieśń liryczna. Na tle tego
właśnie życia powstały pieśni ludowe pełne tęsknoty i smutku.
Folklor macedoński stał się macedońską sztuką ludową, ponieważ tu nie
było szkół, nie wydawano książek w języku ojczystym. Istniały tu natomiast szkoły pieśniarzy i gęślarzy dla niewidomych. O takiej szkole we wsi
NEidob'rsko wspominał
w 1851 r. At.
C z o ł a k o Wł. Pisał
o niej
i W. K'n c z o w5 oraz S. A. B o j a n o w, który zanotował dwie pieśni bohaterskie, które włączył do zbioru wydanego w 1884 r. O niej pisze i folklorysta A. S t o i ł o w6• Marin Drinow podaje, iż takie szkoły istniały nie
tylko w powiecie Razloga, ale i w Bitola oraz w południowo-zachodniej
Macedonii'. Profesor Piotr B e z s a n a W, nazywa Bitolę "klasycznym krajem pieśniarzy"
(Bito L' jest'klassiceskaja
starana
pievcov)8. Znany folkbrysta M. M u r k o, wspomina, że taka szkoła istniała i w Prilepie, skąd
pochodził królewicz Marko. Uważa on, że właśnie szkoła tych pieśniarzy,
którą nazywa slepacka
akademij a rozpowszechniła
po Macedonii pieśni
z cyklu królewicza
Marka9• Oprócz kalekich i niewidom'ych
pieśniarzy
w Macedonii istniało dużo utalentowanych
pieśniarzy
takich· jak: Depa
K a waj e w a ze Strugi, która była główną wykonawczynią
pieśni ludowych dla braci Miladinowców,
Gjurgja
K o t e waz
Prilepu,
Dafina
z Seresa od której Stefan Verkovic zanotował 270 pieśni ludowych, Arsa
S t r e z o w a - babka macedońskiego
zbieracza folkloru Kuzmana Szapkarewa i in.
W okresie odrodzenia macedońskiego, folklor odegrał główną rolę. Pierwsi
zbieracze, którzy wydali macedońskie
pieśni ludowe nie byli Macedończykami lecz przedstawicielami
innych narodów jugosłowiańskich.
Vuk Kar ad ż i ć w swoim "Dodatku" wydał 28 macedońskich
pieśni ludowych z Razłogu w 1822 r. W 1847 r. entuzjasta iliryzmu, słoweński poeta Stanko V r a z
w IV i V zeszytach czasopisma "Kolo", wychodzącym
w Zagrzebiu, wydał
22 macedońskie pieśni ludowe, większość których pochodzi ze wsi Galicznik;
4 A. Ś l e c e r, Vvedenie
v vseobsta
Chiljandarec,
Carigrad, 1851, s. 188.
s P'tuvane
po dolinite
na Struma,
istorija,
Mesta
prevel
ot ruski
i Bregalnica,
At. Colakov
s. 275.
6
683
682
D. M i 1 a d i n o w jako nauczyciel
macedoński
zaczął zbierać pieśni
ludowe po zapoznaniu się z kazaiiskim profesorem Wiktorem Grigorowiczem. Przebywał on w Strudze w 1845 r. i tu matka Miladinowców zaśpiewała mu jedną z macedońskich
pieśni ludowych. W liście z dnia 25 lutego
1846 r. do Grigorowicza, D. Miladinow pisze, że postara się "zebrać jak najwięcej pieśni ludowych i wysłać mu je"13.
Zbiór Miladinowców
jest naj poważniejszym
pomnikiem
folkloru macedońskiego; zawiera 660 pieśni ludowych, reprezentujących
wszystkie gatunki, a także opisy zwyczajów weselnych i inne materiały etnograficzne
ze Strugi i Kukusza. Zawiera również legendy i podania o niektórych postaciach historycznych
lub miastach macedońskich,
podaje imiona, zabawy
dziecięce, 104 zagadki i 50 przysłów.
Jubileuszowe
wydanie tej pozycji było konieczne, jako potrzeba młodej
folklorystyki
macedońskiej.
Drugiego wydania zbioru dokonano w Sofii
w 1891 r. Wydała go żona D. Miladinowa,
M i tra.
Trzecie wydanie ukazało się w 1942 r. pod redakcją M. A r n a u d o w a w Sofii, kiedy ówczesna
Bułgaria okupowała dzisiejszą Socjalistyczną
Republikę Macedońską. Wydanie to zaopatrzone jest w'stępem pióra M. Arnaudowa (s. XIII-LXXXIII),
w którym omawia on działalność Miladinowców i znaczenie ich dla folklorystyki bułgarskiej.
Autor, niestety, pomija prawdziwe oblicze obu braci
ze Strugi i ich znaczenie dla folklorystyki, a także dla odrodzenia Macedonii.
Czwarte wydanie ukazało się w 1961 r. w Sofii pod redakcją profesora Uniwersytetu Sofijskiego Petra D i n e k o waz
jego wstępem (s. 5-32) pod
tytułem "Dzieło braci Miladinowców".
Wszystkie wydania sofijskie mają dedykację:
Josipowi Strossmayerowi
oraz wstęp Konstantina
Miladinowa.
Dinekow również nie akcentuje aspektów historycznych
odrodzenia macedońskiego zapoczątkowanego
przez MiladinowcÓw.
Wydanie macedońskie
pod redakcją Dimitra
M i t r e w a, Kirila P en u s z l i s k i e g o i Aleksandra
S p a s o w a poprzedza wstęp D. Mitrewa.
Zawarto w nim obszerną analizę zbioru Mi1adinowców i bogate dane bibliograficzne. Wstęp nosi tytuł "SIadami czynu bohaterskiego
Mi1adinowców"
(s. V-LXVI).
Omawiane są w nim nie tylko momenty z życia i działalności
tych przedstawicieli
odrodzenia macedońskiego,
lecz rozpatrywane
są wydarzenia związane z macedońską
historią oraz znaczenie Miladinowców
dla rozwoju literatury
i języka macedońskiego.
Obaj bracia macedońscy
uznani są za wybitnych działaczy w dziedzinie kultury macedońskiej. Zbiór
ten był lekturą macedońskiej
inteligencji w II połowie XIX w. i początku
naszego stulecia. Prawie cały materiał folklorystyczny
zebrany był przez
starszego Dimitra, nauczyciela w wielu miastach Macedonii. Zapisywał go
13 N. T raj k o v, Novootkriti cenni pisma na Dim. Miladinov,
cesko delo, Nr 343, Sofij a 9. XII. 1962, s. 2.
Rabotnj-
alfabetem greckim, to też, kiedy dzięki pomocy Strossmayera K. M i l a d in o w przybył z Moskwy do Zagrzebia aby redagować zbiór, musiał ~ałY
materiał przepisać cyrylicą. Pierwsze i drugie wydanie nie jest pozbawlOne
błędów. Wydanie w Skopje nie zmienia języka lecz tylko pisownię. Użyty
jest współczesny alfabet macedoński oddający wiernie dźwięki języka macedońskiego. Jak pisze w przedmowie K. Miladinow, prawie wszystkie napisane pieśni wyśpiewały
kobiety. Główna ich część pochodzi ze s~r~g~,
Prilepu i Kukusza. W Strudze zapisał D. Miladinow 150 cudownych plesm,
śpiewanych przez 1 kobietę, większość których stanowią pieśni b~haterskie.14:
"Przepisując
tyle pieśni - pisze K. Miladinow w przedm?wI~ - x:nysl~
człowiek, że wyczerpało się całe ich bogactwo; ale gdy pójdZIe SIę do Innej
dzielnicy znajdzie się tam dużo innych pieśni, jakby z nowego źródła"15,
Pieśni ludowe - podkreśla on - są wskaźnikiem stopnia rozwoju umysło"
.
.
. lk'
.
"16
wego ludu i zwierciadłem jego życia". Lud bOWIem Jest wIe. lm Plev.:cą. .
Ta wypowiedź K. Miladinowa pokrywa się całkiem ze zdan:em A. Mlc~lewicza który na wykładach
paryskich mówił ... "kiedy w mnych krajach
litera~i śpiewają dla ludu, na Południu Dunaju lud śpiewa dla literató:v':17:
Zbiór Stefana
V e r k o v i ć a Makedoński narodni Pesni zawiera plesl1l
liryczne z części Macedonii, która obecnie należy do Grecji. W pieśniach
tych odbita jest ewolucja życia prostego ludu macedońskiego.
Tematyka
ich jak w zbiorze Miladinowców,
związana jest bezpośrednio
z lud:m
i z prawdą. Lud opiewa w nich życie codzienne uwarunkowane
przez. m~wolę oraz stosunki między warstwami
społecznymi. Pieśni zbior~ ~lladlnowców pochodzą z miast. Natomiast Verkovica ze wsi. Wydarzema I uczucia bohaterów
są częścią żywego ludzkiego potoku. Pieśni te są odbitką
rzeczywistości. Wszystko zachowało tu swój charakter aut~nty:z.n~; b?ha:
terowie, ich przeżycia i uczucia, miejsce wydarzeń i narodzIn plesm. Pleśm
te zebrane i wydane przez Verkovica w Belgradzie w 1860 r. pochodzą
głównie z południowo-wschodniej
części Macedonii18• Był to okres, kiedy
na odrodzenie Macedonii zwracała uwagę coraz bardziej inteligencja innych
narodów słowiańskich. Stefan Verkovic był entuzjastą teorii ilirskiego pochodzenia i dla niego wyzwolenie i zjednoczenie wszystkich Południowych
Słowian było celem i programem działalności politycznej. Ponieważ w ówczesnej Macedonii nie było warunków do wydania zbiorów folklorystycznych, uczynili to najpierw obcy, wśród których znalazł się i St. V e r k 0-
14M i l a d i n o v c i, Zbornik 1861-1961, Skopje 1962, s. 7.
15Tamże, s. 7.
16 Tamże, s. 10.
17 Literatura
Słowiańska wykładana w Kolegium francuzkiem
przez
A. Mickiewicza, wyd. III, rok pierwszy 1840-1841, Poznań 1865, s. 30.
18SL V e r k o v i ć, Narodne pesme makedonski bugara, Beograd 1860.
-
685
684
V I C.
Jak pisze w przedmowie ••Veda Slovena" pieśni ludowe i bajki macedońskie zaczął zbierać na początku marca 1856 r. i w ciągu czterech lat
zebrał około 1000 tekstów. Zapisywał macedońskie utwory ludowe do 7 lutego 1877 r. Wtedy, jak wiadomo, trwała wojna między Turcją i Rosją. Bojąc się, żeby go nie spotkał los Miladinowców pojechał do Rosji, gdzie pozostawał do 1891 r. Verkovic wydał zbiór "Veda Slovena" (t. I, Beograd
1874) oraz tom II w Petrogradzie
w 1881 r. (Veda Slovena II). Ostatnie
te dwa zbiory, jak wiadomo, uznano za mistyfikację.
W 1920 r. w Petrogradzie został wydany Sbornik
Verkovica,
I Narodnyje
pieśni makedońskich boZgar, a w 1932 r. w Pradze Lidove povidky
jihomakedonske
pod
redakcją J. P o l i v k i. Po wojnie, profesor Uniwersytetu
Skopja R u s i c
znalazł w archiwum
Serbskiej
Akademii Nauk w rękopisach
niewydane
pieśni macedońskie zebrane przez Verkovica.
W zbiorze Makedoński
narodni
pesni jest bardzo dużo nieznanych pieśni
lirycznych z innych powiatów Macedonii. Są to oryginalne pieśni powstałe
tylko w Seresie. Tylko kilka z nich są ogólnomacedońskimi
wariantami,
np. pieśń Nr 75 o Elkenie i winiarzach Wardara. Jest to motyw popularnej
pieśni ludowej z Ochridu Biljana platno belesze o której pisał Ludvik K ub a19. Poza tym zawiera ten zbiór krótkie epickie pieśni, pochodzące z Macedońskiego eposu bohaterskiego.
O tym zjawisku w macedońskiej
epice
ludowej pisał 1. S. J a s t I' e b o w20.
Oryginalność tego zbioru polega i na tym, że z 335 pieśni, 235 pochodzi
ze wsi Prosenek, powiatu Seresa; zapisał je Verković od jednej tylko osoby - Macedonki Dafiny, którą nazywa Homerem "kobietą rzadkiej mądrości i niespotykanej
zdolności zapamiętywania"21.
Zapytał ją jakim cudem
zapamiętała
270 pieśni (tyle bowiem zapisał), Dafina odpowiedziała
mu, że
"tekst pieśni znajduje w melodii". "Myślałem - pisze Verković - że pieśni
te, które w ten sposób pamięta są nie tak ładne i oryginalne
jak pozostałe, jednak żdziwiłem się, kiedy spostrzegłem, że między nimi są i takie,
które należą do najlepszych"22. W pieśniach tych zawarta jest cala historia
wsi Prosenka. W nich, jak i w pozostałych stu innych piewcy doprowadzają
do oryginalnej oszczędności słów. Te macedońskie pieśni ludowe są krótkie,
acz pełne wdzięku i artyzmu. Jest to cechą charakterystyczną
macedońskich
pieśni lirycznych. Christo Va k a I' e l s k i i Bożan A n g e ł o w porównują np. pieśń ze wsi Kosel, powiatu ochridskiego Nr 729 ze zbioru K. S z a p-
19Ludwik K u b a, Cesty za sZovanskou pisni,
20 1. S. J a s t r e b o v, Obycai i pesni tureckich
Praha
s. 690.
S. Peterburg
1953.
Serbov,
s.48.
21 Si. V e r k i v i c,
22 Tamże, s. 9.
Makedonski
narodni
pesni,
Skopje
1961,
s. 8.
1889,
kar e w a23 z wierszem Goethego "Uber allen Grifeln
tej macedońskiej
pieśni ludowej:
ist Ruh"24. Oto tekst
Las, ani prządł ani też tkał;
Całą zimę chory leżał.
Gdy przyszedł dzień Jerzegc,
Sam się las ubrał,
Caly w zielonym płaszczu
Caly w zielonym pluszu.
M. A r n a u d o w, porównując pieśni liryczne zawarte w zbiorach Miladinowców i Verkovića z pieśniami bułgarskimi
zbiorów L. Kar a we ł owa i J a n k o w a, widzi dużo różnic w treści i formie. Przyczyna tkwi
w tym, że zbiory z Macedonii i Wschodniej Bułgarii wyrażają różny poetycki naturalizm
dwóch oddalonych od siebie krajów25•
Makedoński
narodni
pesni Ve r k o v i ć a redagował
i wstępem zaopatrzył Kiril P e n u s z l i s k i (s. V-XLVI).
Ponieważ Verković jako Bośni~k
nie znał języka macedońskiego,
popełnił dużo błędów, które. w drugIm
wydaniu Penuszliski poprawił.
Verković podzielił pieśni nieco sztucznie na "wielkanocne",
"taneczne",
"robotnicze", "łazarskie"
(poświęcone świętemu Łazarowi), "śpiew~ne przy
stole" i "weselne".
Jednak, prócz nielicznych
obrzędowych,
zWIązanych
z weselem, wszystkie pozostałe są pieśniami lirycznymi oraz epickim~. Opowiadają w wielobarwnych
fabułach o nienawiści do Turków i o życIu prostego ludu (miłość, awantury miłosne itd.). Tematyka ich jest różno.ro~na,
ogarnia całe życie wiejskie z jego kłopotami i :narzeniam!. ~biór ~e~ ~wladczy, że nie ma szablonowego sposobu układama macedonsklch
plesm ludo~
wych. Lud z Seresa, jak również z centralnej
Macedon~i, ~kąd p~chodZ1
pozostałych 100 pieśni, dał kompozycje w duchu tradYCYjnej epo?el narodowej. Świadczy to, iż wsie macedońskie są źródłem i ojczyzną mewyczerpanych pieśni; nadal zachowały się tu dawne tradycje, a życie współczesne
nie zdążyło jeszcze obalić kultu twórczości ludowej.
.
Marko
C e p e n k o w, samouk, urodzony w PriJepie, skąd pochod.Zlł
również królewicz Marko, należy do tej generacji, która odegrała decYduJą.~
cą rolę dla odrodzenia Macedonii. Urodził się w 182.9 r., zma~ł w Sofll
w 1920 r. Przez całe życie był wielkim entuzjastą
lIteratury
I folkl~ru.
Przez pół wieku zbierał bajki, pieśni i inne materiały etnograficzne.
WIele
23 Sbornik
ot b'lgarski narodni umotvorenija,
otdel IV, kn. V i VI, s'bral
i izdava K. A. Sapkarev, Sofij a 1891, s. 209.
24 Ch. Va kar e l s k i i B. A n g e l o v, Kniga na narodnata lirika, So-
fija 1946, s. 17.
25 M. A r n a u d o v, Folklor
ot Elensko, Sbornik
i narodopis, kn. XXVII, Sofija 1913, s. 114.
za narodni
umotvorenija
686
687
drukował w czasopiśmie sofijskim Stornik
za narodni
umotvorenija
z lat
1889-1900.
C e p e n k o w uważany jest za jednego z największych
zbieraczy folkloru macedońskiego. Sam był też autorem bajek. Zapisywane bajki układał według swego planu poprawiając
je stylistycznie,
postępował zresztą
tak, jak i Vuk Karadżić z serbskimi pieśniami ludowymi. Jednak dialogi
i styl bajek pozostawiał bez zmian.
Bardzo ciekawa jest jego autobiografia, napisana w 1896 r. w Sofii, dokąd
przesiedlił się z rodzinnego miasta w 1889 r. i pozostał do końca swego życia,
by zrealizować wydanie wszystkich zebranych przez siebie macedońskich
utworów ludowych. Autobiografia
ta, zaopatrzona krótkim wstępem Kirila
Penuszliskiego została wydrukowana
dopiero w 1958 r.26 Jak wynika z niej,
wiele bajek i pieśni ludowych zapisał Cepenkow na podstawie relacji jego
ojca Konstantina, stanowiło to jednak nieznaczny procent tego, co on umiał.
D. Miladinow, będąc nauczycielem w Prilepie (1856-57) odwiedzał dom
Cepenkowa i opowiadał, że zbiera utwory ludowe. Od tego czasu 27-letni
Marko Cepenkow zaczął również zapisywać bajki i pieśni ludowe. Zakochany w folklorze, siedział nad książkami, aby nauczyć się poprawnie czytać i pisać "kieszenie moje były pełne książek i zeszytów" - pisze w autobiografii. "Często jadłem obiad trzymając pod talerzem książki, które chciałem przeczytać"27. Do zbierania folkloru namawiał go i inny zbieracz Kuzman S z a p kar e w - też nauczyciel w Prilepie, który w swym pierwszym zbiorze zamieszczał bajki dostarczone mu przez Cepenkowa.
Do Cepenkowa przychodzili i inni znajomi i opowiadali mu bajki, które
chętnie zapisywał. Był tak zajęty zapisywaniem,
że rodzina czyniła mu
wyrzuty28, mimo to Cepenkow nie zaniechał swoich zamiłowań29,
choć często rozpaczał, iż nie miał możliwości wydać wszystkiego co zapisał. Oprócz
pieśni i bajek, miał zamiar wydać książkę z opisem zwyczajów narodzinowych, wesel i śmierci. Dlatego chętnie przyjął propozycję swych przyjaciół
i pojechał do Sofii. W Sofii spotkał się z ministrem Oświaty Sziszmanowem,
któremu przekazał zebrane zbiory. Według wskazówek Sziszmanowa, Cepenkow udał się do Prilepu, aby zabrać materiał etnograficzny,
dotyczący obyczajów i narzędzi rzemieślników,
a także podania. Materiał ten, jak również i wiele baśni, przysłów i pieśni ludowych (przeszło 2500 stron), znajduje się w Archiwum Bułgarskiej Akademii Nauk dotąd niewydany. Znany
folklorysta bułgarski Ch. Va kar e l s k i też wspomina o tym niewydanym materiale30.
28 Makedonski
jazik,
27Tamże, s. 127.
28 Tamże, s. 135.
29 Tamże, s. 133.
30 Rodna ree, rocznik
rocznik
IX, zeszyt 1-2,
Skopje
XII, 1939, zeszyt 3, s. 124-127.
Marko Cepenkow zmarł w biedzie. Jak pisał A. P. Stoiłow; na grobie
Cepenkowa nie złożono ani jednego wieńca. Nauczyciel w Prilepie Mikołaj
Eniczerow, w swych wspomnieniach
podkreśla
wielką rolę Cepenkowa.
"Jego rodacy - pisze on - powinni wiecznie wspominać go"31.
Dopiero po II wojnie światowej
oceniono zasługi tego macedońskiego
Karadżića. W 1954 r. został wydany w Skopje tom jego bajek, redagowany
przez Elaże K o n e s k i e g o ze wstępem (str. 7-22) zawierającym
80 bajek. Oprócz tego, począwszy od 1945 r. nie ma macedońskiego podręcznika
szkolnego, gdzie nie znalazłyby się bajki Cepenkowa.
Trzytomowe
wydanie zawiera nie wydane dotąd bajki. Przepisywał
je
w archiwum BAN folklorysta
macedoński Kiril P e n u s z l i s k i zaopatrując wstępem i posłowiem.
Chociaż w okresie, kiedy Cepenkow zapisywał bajki i pieśni nie było
jeszcze macedońskiego języka literackiego, widać, że znał doskonale gwarę
Prilepu. Poza tym miał rzadki talent, jeśli chodzi o opowiadania.
Język
Cepenkowa jest gładki, soczysty; autor przeważnie podaje od kogo bajkę
zapisał, brak tylko daty, kiedy została zapisana.
Bajki w wymienionym
wydawnictwie
ułożone są według klasyfikacji
Antti Aarnego32. Każdy tom jest na końcu zaopatrzony
w słownik nieznanych wyrażeń. W I tomie, zawierającym
49 bajek, większość to bajki
o zwierzętach i istotach mitologicznych, o królach, smokach, Zydach i Cyganach. Są tu bajki o złych macochach oraz kilka religijno-moralistycznych.
Bajka Nr 37 ma znany motyw polskiej bajki o królewnie Śnieżce. W tomie II
znajduje się 89 bajek o królach i filozofach, o stosunkach z Turkami i o biednych. Trzeci tom zawiera 148 bajek o najróżnorodniejszej
treści, w których jest mowa o stosunkach ludu macedońskiego
do innych ludów bałkańskich - do Turków, Greków, Zydów, Cyganów i Albańczyków. Wszystkie bajki Cepenkowa pochodzą ze środowiska biednych rzemieślników. Poza
tym w bajkach tych odbita jest mądrość i uczciwość prostego ludu macedońskiego, ich patriotyzm i duch wolnościowy. M. Cepenkow, chociaż był
zwykłym krawcem z zawodu, ma wielkie zasługi dla folklorystyki macedońskiej. Brak jeszcze dotąd pracy monograficznej
o jego działalności. Dlatego
Cepenkow tostaje nadal w cieniu i jest nieznany poza granicami swego
kraju.
Pieśni zebrane przez Stanko K o s t i ć a Malesewski
narodni
pesni wydał "Institut
za makedonski
jazik" Wydziału Filologicznego Uniwersytetu
w Skopje pod redakcją Todora Dimitrowskiego
w 1959 r. Zbiór ten zawiera
177 macedońskich pieśni ludowych z powiatu Maleszewo. Na końcu książki
1958, str. 112-145.
31 Sbornik za narodni umotvorenija,
XX, 1904, s. 27-28.
32 Antti A a r n e, Verzeichnis
der Miirchentypen,
Helsinki
munications 3.
1910, F. F. Co-
689
688
jest indeks imion, postaci historycznych
opiewanych w pieśniach epickich,
indeks miast, krajów i narodów oraz słownik mało znanych słów. Pieśni
podzielone są na liryczne I-VI (129 pieśni) oraz na epickie I-III
(48 pieśni).
Zbiór Kostića zaopatrzony
jest wstępem
T. D i m i t 1: o W s k i e g 033.
Pieśni te Stanko Kostić zapisał we wsi Ratewo, gdzie był nauczycielem, potem w mieście Berowo, pow. Maleszewa. Zapis Kostića jest staranny, zachowuje rytm i rymowanie
oraz cechy gwary lokalnej. Kostić był Macedończykiem. Pieśni te, a także obyczaje, klechdy, przysłowia, zagadki, bajki
zebrał w latach 1899-1900 i wysłał do Serbskiej Akademii Nauk. Prócz zawartych w tym zbiorze pieśni, cały pozostały materiał zaginął. Wśród pieśni
tego zbioru jest wiele nowych (np. Nr 12, 99 i in.), ale są i znane wątki, co
świadczy o wędrówkach
pieśni ludowych z jednego powiatu do drugiego.
Jest dużo oryginalnych pieśni, takich jak Nr 146, 147, 149 i in.54 We wszystkich pieśniach historycznych
występują
osoby i opiewane są wydarzenia
zgodnie z historią (np. Adrijasz brat królewicza Marka, jego matka Efrosina, która jak wiadomo była siostrą Momczyla i in.). Oprócz pieśni o Królewiczu Marku, Dojczynie, Nowaku, Sekule są i takie, które opiewają czyny
bohaterów miejscowych, a więc hajduków, walczących przeciwko Turkom.
Wśród lirycznych
pieśni w rozdziałach
I-IV
znajdują
się miłosne,
a w rozdziałach V-V:I różne. Pieśń Nr 108 Jaśa Prodanović wraz z innymi
włączył do swego zbioru.
Maleszewo jest dziś terenem badań folklorystów
jugosłowiańskich.
Ten
terem Macedonii badał prof. Duśan Nedelković i Jovanka Lazarević. D. Nedelković we wsi Maczewo zapisał od Angeliny Bałdazarowskiej
przeszło
100 pieśni epickich. Maleszewo nie stanowi wyjątku. Na festiwalu w BitoH
i Sztypie w 1948 r. zapisano sporo ciekawych pieśni.
Miasta i wsie macedońskie,
które są prawdziwymi
kopalniam~ utworów
ludowych, dopiero od 18 lat staly się terenem badań slawistów i etnografów
macedońskich.
Jak pisze KirH P e n u s z l i s k ps, który
przebywał
w Maleszewie
w 1956 r. kilka takich pieśni zaśpiewała mu 65-letnia Wasiłka Pirońska
z Berowa. "Pieśni historyczne
żyją i nadal w tym kraju - pisze on ponieważ Maleszewo jest terenem oddalonym od głównych arterii komuni,
kacyjnych. Specyfiką epickich pieśni tego kraju jest to, że są one taneczne"36. Tak samo pisał w 1900 r. Kostić. Chyba tylko cecha ta trzyma je przy
życiu jeszcze dziś. W piśmie "Nova Makedonija" Nr 3804 z 1957 r. Penuszliski drukuje jedną z zebranych pieśni "Gruica i niewierna Angelina".
33
Malesevski
narodni
pesni,
Zbirka
na
Stanko
Kostić,
Skopje
1959,
Niestety, zbiór Kostića poza suchym wstępem T. Dimitrowskiego
nie doczekał się obszerniejszej próby syntetycznego ujęcia i porównawczego badania ze strony folklorystów macedońskich37•
Zbiór Paskala P a s k a 1 e w s k i e g oNarodni
pesni od Egejska Makeclonija wydał też "Institut
za makedonski jazik" pod redakcją Błagoja KOfUbina w 1959 r. Paskalewski
dzieli pieśni te na 8 grup. Jednak jest tu kilka
tylko obrzędowych, a reszta to pieśni liryczne i historyczne. Zbiór Paskalewskiego zawiera pieśni może mniej wartościowe jeśli chodzi o stronę artystyczną, aniżeli omówione zbiory Miladinowców,
Verkovića i Kostića. Są
to szczególnie krótkie pieśni ludowe. Nie mniej jednak, jeśli z punktu widzenia artystycznego pieśni te stoją niżej niż pieśni innych zbiorów macedońskich, to ich znaczenie dla etnografii macedońskiej
jest nie male. Pieśni te
pochodzą z powiatów Kostura i Lerina, najbardziej na południe wysuniętych
terenów słowiańszczyzny. Paskalewski
jest poetą macedońskim, a w latach
1947-1949 był partyzantem
podczas wojny domowej w Grecji.
Paskalewski
pierwszy raz zajął się zbieraniem pieśni ludowych. Gdyby
miał przygotowanie
filologiczne i etnograficzne,
napewno mógłby nawet
i w takich warunkach w jakich zapisywał te pieśni, zebrać bardzo ciekawe
i nowe teksty, ponieważ tu jeszcze dotąd żyją legendy z X, ~I i XV wieków. Legenda o "Świętej Janie", którą' zapisał, pochodzi z XV wieku, kiedy
Turcy opanowali wszystkie kraje bałkańskie.
Zbiór Szapkarewa,
wydany
pod koniec XIX w. zawiera bardzo oryginalne
pieśni historyczne
z tej
właśnie części Macedonii.
W zbiorze Paskalewskiego
pieśni Nr 21, 25, 40, 46, 53, 60, 61, 67, 78, 90, 91,
100, 104, 106, 112, 113, 119, 120, 121, 134, 135 i 149 są wariantami
podobnych
pieśni ludowych, które lud macedoński śpiewa i w innych powiatach. Partyzanckie pieśni Nr 153-188 śpiewano podczas ostatniej wojny z niektórymi
zmianami wszędzie po Macedonii. Pozostałe natomiast są oryginalne i poraz
pierwszy opublikowane.
Inną pozycją wydaną w 1961 r. przez "Institut za makedonski jazik" to
"Zbiór przysłów i zagadek ze Strugi i jego powiatu", zebrane i re~agowane
przez Filipa K a waj e w a. Jest to pierwsze tego rodzaju wydame w Macedonii. Zbierał zaś ten materiał przez 30 lat. Zbiór jego zawiera 4302 przysłowia, 567 zagadek oraz teksty błogosławieństw,
przekleństw, modlitw i zabaw. Czytając przysłowia widać wpływ kultury greckiej, łacińskiej i turec··
kiej. (Nie puszczaj języka przed rozumem. Poszedł po wełnę, wrócił ostrzyżony, Oczy, których się nie widzi szybko się zapomina).
Jest też wiele przysłów macedollskich, w których znajdu;e odbicie stosunek ludu do wyższych warstw społeczeństwa (Broda królewska, głowa młynarza. Jeśli praca była dobra, pracowałby i metropolita. Jeśli jest cesarzem
s. 5-13.
34
Makedonski
35
Nova
35 Tamże, s. 3.
pesni, Skopje 1948, s. 66-67.
Nr 3804, l, 2, 3, stycznia 1957, s. 3.
narodni
Makedonija
37
Makedonski
s. 237-238.
jazik,
rocznik
Xl-XII,
zeszyt
1-2,
Skopje
1960-61,
690
691
nie ma dwóch głów. Związany pop - spokojna wieś. Pop ma dwie ręce,
jedną dla błogosławieństwa,
inną zaś dla brania).
Wszystkie wspomniane pozycje są bogatym źródłem dla prac porówna"vczych nad twórczością ludową Słowian Zadunajskich.
Zbiory folkloru macedońskiego,
zgromadzone
przed wojną przez Macedończyków, wydawane były za granicą, gdyź w kraju nie było wydawnictw
w języku macedońskim i traktowano go jako gwarę. Nie tylko Turcy, którzy
panowali tutaj do 1912 r., lecz i kler grecki w XIX w. - a potem po rozbiorze kraju i administracja
grecka, serbska i bułgarska starały się stłumić
kaźdą próbę podjętą przez inteligencję
dla popularyzowania
utworów ludowych, zwłaszcza pieśni historycznych.
Folklor uwaźano za czynnik budzący uczucia narodowe i patriotyczne.
Dla pierwszych poetów macedońskich
w XIX w., a nawet i w obecnym
stuleciu folklor był ich jedyną szkołą. Ich bohaterowie działają w taki sam
sposób, jak i opiewani przez lud. Dlatego też z takim kultem odnoszą się
Macedończycy do swego folkloru.
W Polsce folklor macedoński jest prawie nieznany. Mało kto wie - że
y...r II połowie XIX w. Seweryna
D u c h i ń s k a przełoźyła kilka macedońskich pieśni ludowych38• Po wojnie Anna K a m i e ń s k a i Jan S p i e w a k
w antologii ludowej poezji bułgarskiej39 włączyli 8 macedońskich
pieśni
ludowych.
Brak przekładów i prac poświęconych folklorowi macedońskiemu
utrudnia prace porównawcze, na podstawie których można było wydobyć jego cechy charakterystyczne,
jak równie i wspólnie cechy folkloru Słowian Południowych.
Oprócz krótkich wzmianek o folklorze macedońskim40
brak
w Polsce o nim informacji naukowych.
KOle Simiczijew
ROMANOSLAVICA,
Organ Asociata Slavistilor din Republica Populara
Romina. Bukareszt 1963. Tomy: VII Dialectologie; VIII, IX - Referate si
Comunicari, prezentate la cel d-al V-lea Congres International
al Slavistor
(Sofia, 17-23. IX. 1963). Red. E. Petrovici.
38 Biblioteka
Warszawska
t. I, 1875, s. 198-233; Tygodnik Powszechny
Nr 37 1881, s. 580-582; Tygodnik mód i powieści, Nr 44/1885, s. 345; Kronika
rodzinna,
1886 s. 4, 36, 65; Kole S i m i c z i j e w, M akedonskatn
narodna
epika vo Polska, Razgledi IV/1963, s. 679-704.
39 Anna
K a m i e ń s k a i Jan S p i e w a k, Oj lesie, lesie zielony, wybór
bułgarskiej pieśni ludowej, Warszawa 1956, 8°, s. 288.
40 Jugosłowiańska
epika ludowa, Wrocław 1948, Ossolineum; Tadeusz Stanisław G r a b o w s k i, Z życia naukowego Macedonii, Pamiętnik słowiański,
t. XII, 1962, s. 236-238
:,1
"Romanoslarica",
to dobrze już znana
seria
wydawnicza
w której
w 1963 r. ukazały się 3 tomy, w tym najbogatszy
tom IX, zawierający
referaty
na V-ty Kongres Slawistów w Sofii.* Seria ta publikuje
pra.ce
najlepszych rumuńskich
językoznawców,
znawców literatury,
folklo:ysto~
i historyków
interesujących
się slawistyką.
Do naj częstszych autorow tej
serii wydawniczej
należą: E. Petrovici, I. Patrut, A. Vraciu, L. Todorov,
E. Fodor, T. Chitimia, T. Gh. Bulat, C. N. Velichi, E. Vrabe, E. DeboveanuMali:iescu, Gr. Benedek, M. Pop i wielu innych uczonych rumuńskich
i zagranicznych. Oczywiście wymieniam
głównie tych autorów, których pr~ce
wiąźą się z problematyką
etniczną, etnograficzną
i folklorystyczną,
wazną
dla etnografii Słowian, w tym również i dla Polski.
Romanoslavica"
poświęcona jest zagadnieniom
styków etnicznych, zapoży~zeń kulturowych,
substratów etnicznych kultur i języków słowiańskich,
jak też językowi i kulturze rumuJlskiej. Rozw~żane są też pro~lemy dotyczące procesów migracji, przesiedleń
i osadlllctwa
dawn~go l nowsze~o.
W serii dociekliwych artykułów ogólne te zjawiska są ośwletlane przez Językoznawców, historyków i folklorystów,
jednakże dominu~e problematyka
etniczna. Etnograficzny
punkt widzenia reprezentują
badallla folklorystyczno-językoznawcze;
inne działy kultury ludowej nie są tu omawian.~, ~lode
zaś pokolenie etnografów wypowiada się w wydawn.ictwach
,,~tUdll Sl cercetiiri de Istoria Artei" brak więc ich głosu na odcmku slawlstycznym.
Anonsując jedynie to ciekawe wydawnictwo
- należy po~k~:śli~, że nie:
maI każdy artykuł, czy też większe prace w "Romanoslavlca
z~n:tere~u
ją etnografa, zwłaszcza studia leksykalne i dialektologiczne,. a :",srod n~ch
toponomastyka
wskazująca strefy wpływów Słowian wschodmch 1. po.łudn,lOwy ch a także i zachodnich. Do takich należą prace E. P e t r o v l C l, ktory
wnikliwie ujął w świetJe izoglos, wpływ języków słowiańskich, topo~onimikę i słownik rumuński (t. VII str. 11-22, 6 map) jak np. występowame toponimów słowiańskich na terytorium Rumunii (t. IX str. 5, mapa). Autor dochodzi do wniosku, że zjawiska te nie występują w sposób regularny i nie
obrazują stanu sprzed okresu romanizacji
Słowian na tym obszarze, lecz
przeniknęły w czasach późniejszych z sąsiednich terenów słowiańskich, czasem za pośrednictwem
Węgrów.
Taki sam charakter
mają studia G. M i h a i Iii oparte na ligwistycznym
atlasie rumuńskim.
(t. VII str. 23). Na 29-u mapach podaje on szereg zasięgów wyrazów pochodzenia słowiańskiego,
takich jak: pług, ugor, snop,
gradina - w znaczeniu sad, stilp - stolb, grebla, "vreme", "nevasta",
"boroana" w znaczeniu brona, i wiele innych. W świetle tych izoglos rysuje
sie strefa wpływów języka ukraińskiego,
serbskiego i bułgarskiego.
Prace
te~o typu pomyślane
są jako wstęp do lingwistycznego
atlasu Słowiańszczyzny, którego realizację uchwalono jeszcze na IV Kongresie Slawistów
w 1958 r. w Moskwie. Etnograf jednak może tylko odcyfrować treść, formę
i funkcję tych desygnatów, których nazwy podają wymienione prace, prze• Patrz
"Lud"
t. 48 str.
817-821.
-w
692
clez właśnie w faktach kulturowych
kryją się przyczyny zapożyczeń leksykalnych, a na pewne ułatwiają one datowanie tych wpływów. Problematyka ta jest zresztą dobrze rozumiana choć nie praktykowana
przez uczonych rumuńskich
jak można wnosić z prac E. P e t r o V i c i a i E. V r ab e g o (\liII str. 55 in., 187 in.). Autorzy rozważają cele rumuńskiego
atlasu
językoznawczego
i cel badań. nad ,.slawizmami" w języku rumuńskim.
Oprócz prac zawierających
treść etniczną i slawistyczną,
na szczególną
uwagę zasługują prace E. Vrabego dotyczące słowiańskich
grup językowych
na obszarze Rumunii (t. VII str. 75-85; t. IX str. 195-218). Autor szacuje
liczebność skupisk mówiących "po słowiańsku"
wg spisu w 1956 r.l Jeśli
idzie o Polaków, w rejonie suczawskim istnieją skupiska: Solonet-Majdan,
Pojana Mikuli, Plęsa (por. Codrui Cosminolui VI. 1929-1930), Partes-de
-Sus, Moara, Bulai, Bosanci, Teodoresti, Mihoveni Buninti, region Radauti,
Putna, region Cimpuluny:
Moldovita, region Siret Vicsani (VII str. 84).
Ludność ta osiadła tu bądź w XV-XVI
stuleciu, bądź w okresie rozbiorów
Polski, zwłaszcza po klęsce pod Maciejowicami
(l0.X.1794). Nie brak tu też
osadników z drugiej połowy XIX wieku, szczególnie z okresu po 1863 r.,
na co zwrócił uwagę już dawniej T. Lukasik2,
E. 'Vrabe w drugiej rozprawie ("La place des patois slaves parIes sur Ie
territoire dela R.P.R. dans Ie system e des langues slaves et leur importance
pour la dialectologie slave" t. IX str. 195) pogłębia temat. Omawia on poszczególne języki i stwierdza, że jęz. słowiańskie występują w dwu typach,
w okręgu marmaroskim,
suczawskim i banackim przeważają dialekty południowo-zachodnie,
gwary huculskie,
zakarpackie
i pokuckie,
natomiast
w Dobrudży - południowo-wschodnie.
Język rosyjski reprezentują
tu staroobrzędowcy
i raskolnicy, mówiący dialektami południowo-wielkoruskimi.
Słowacy mówią dialektami
wschodnimi
bądź centralnym.
Autor omawia
też grupy czeskie, serbo-chorwackie
i bułgarskie,
a nawet grupę polską,
najmniej zresztą zbadaną; sądzi, że skupiska te reprezentują
dialekty małopolskie, powołuje się przy tym na badania I. C. Chitimia i E. Deboveanu.
Najgruntowniejszego
opracowania
doczekała się ludność polska w pracy
I. C h i t i m i a i E. Deboveanu-M e l a e s c u "La parler et Ie folklore polonais de Bulai (distr. de Suczava)". Autorzy w oparciu o materiały
zebrane
wedle
specjalnego
kwestionariusza
opracowali
charakterystykę
1 Ukraińcy
68 252, Rosjanie
45029, Serbokroaci
43057, Słowacy
18935, Bułgarzy
13182,
Czesi 6 196, Polacy
5435.
, Warto
przy tej okazji
zwrócić
uwagę
na prace
dotyczące
osadnictwa
polskiego
w Rumunii.
T. B a l a n, Emigranti
poLani in Bucovina
si MoLdowa in sec aL XIX-Lea,
Czerniowce;
P. P. P a n a i t e s e n, Emlgratia
palona si revo[utia
romina
de La 1848,
Studia si documente.
Bukareszt
1929; T. L u k a s i k, Po[ogne et Raumanie. Paryż
ln8.
Porównaj
też "Lud"
t. XLVII str. 565-671; "Ziemia"
1939, ze~z. z lutego
oraz R. 1948,
L XXVII nr I(}-ll
Biblioteka
Warszawska
t. IV; "Prace
i Materiały
Etnograficzne"
t, VII 1948, M. G O t k i e w i c z. ,;Wierchy"
t. 25/1956
str.
80-100.
"Lud"
XLIV
s. 281-98.
693
językoznawczą
tej gwary ludowej, określając
ją jako małopolską.
Szczególnie ciekawie przedstawiają
się materiały
leksykalne,
które skrzętnie
zestawiono z dorobkiem polskiej dialektologii, z wynikami prac K. Nitscha,
jak również z polskimi gwarami na Podolu, przyczym za żródła posłużyły
tu prace B. D. Hrinczenki i J. Gajka, S. Hrabca i P. Zwolińskiego. Szczególną wartość mają zestawienia
słownikowe działami kulturowymi.
W zasadzie ludność utrzymała
swój słownik zmieniły się tylko nieliczne nazwy
jak: guzan z rum. guzgan = szczur, plugarz być morze pod wpływem rum.
plugar
= oracz, perlog
z rum. pir/oaga
= odłóg, tarabonka
z rum. taTClboanta
= taczki, bańki
nazywają się z rum. ventuzy,
a kominiarz za rumuńską nazwą cosar brzmi koszarz.
Interesująco
przedstawia
się zebrany przez autorów folklor; cytowane
przysłowia i fragmenty pieśni reprezentują
prawie powszechnie znany materiał. Można jedynie wątpić czy piosenka "Kukułeczka
kuka" wywodzi się
z "Trzech godów" Kniaźnina, jak chcą tego autorzy3. Trzy baśni - jedna
o trzech synach kowala, druga - o szczęściu biednego brata, trzecia o skarbach
w podziemiach
i 42 zbójcach (motyw lampy Aladyna) znane
są dobrze w literaturze
folklorystycznej
całej Europy i orientu.
Ciekawy jest również fragment
ballady "Jasio konie poił, Kasia wodę
brała", Jest to zresztą daleka odmiana tej ballady, względnie zbitka z wątkiem o uwiedzionej.
Wśród opracowań o tematyce etnicznej opartej o źródła historyczne
zasługuje na uwagę praca M. Comsa na temat rozsiedlenia Słowian w Rumunii
w okresie między VI a IX w. (t. IX str. 505). Autorka dała na podstawie
literatury historycznej i archeologicznej
dość przejrzysty obraz nawarstwień
etnicznych i przesuwających
się migracji na obszarze Rumunii. Wyniki tych
rozważań ilustrują 3 mapki, dwie pierwsze ukazują sieć wykopalisk archeologicżnych, wśród których wyróżnia stanowiska
słowiańskie i słowiańsko~warskie (VI i VII wiek oraz VII-IX
w.).. Na tle tych stanowisk w oparciu
o dane historyczne konstruuje wnioski uwidocznione w 3-j mapie, a ujmujące wyraźnie
3 strefy kulturowe:
1) na nizinie
wołoskiej
region
wschodnio-romański,
2) w Siedmiogrodzie
region
gepidzko-romański
3) w północnej Mołdawii - region Karpato-dacki.
Charakterystyczne,
że
podobnie przedstawia
się Rumunia w świetle Rumuńskiego Atlasu Lingwistycznego. Przez tę podstawową
strukturę
etniczną przesun~ły
się wedle
autorki fale "Sklawinów"
w VI-VII
wieku, Antów w VI-VII
w., Słowian
wschodnich
(Siewierzan) z końcem VII wieku, tureckich Bułgarów - koniec VII w., Awarów - w połowie VII w. a po nich ruchy awaro-słowiańskie oraz od zachodu Słowianie zachodni (kurhany i mogilniki) na koniecSłowacy w Vln wieku.
, Patrz:
J. G a j e k, Troiste weseLe F. D. Kniaźnina
s. 227 Księga
ku czci Prof.
Juliusza
Kleinera.
w świetle
Józef
Gajek
foLkLoru,
Łódź
1949,
694
695
PRZEGLĄD
Wydawnictwo
Wśród
etnografa
HU;vrANISTYCZNY.
Rok VII, 1963, nr
Naukowe - Warszawa,
s. 176.
bogatej treści
i tym jedynie
tego zeszytu niektóre
prace
poświęcimy tu słów kilka.
2 (35)
mogą
Pal1stwowe
zainteresować
Henryk
B a r y c z "Pamiętnikarz,
powlesclOpisarz,
historyk"
Ref rat
wygłoszony
na Sesji naukowej
poświęconej
J ę d r z e j o w i K i t o w ic z o w i którą zorganizowało
Towarzystwo
Przyjaciół
Nauk w Poznaniu
w 1962 r.
Autor podkreśla, iż ocena twórczości Kitowicza od czasu pierwszych wydań w latach 1823-45, aż do dzisiaj nie jest zgodna, zarówno co do wartości
literackiej
jak i historycznej
dzieło rozmaicie było interpretowane.
Brak
pełnego wydania całej spuścizny Kitowicza oraz należytej znajomości jego
biografii utrudnia sklasyfikowanie
dzieła, bądź jako historii współczesności,
bądż jako pamiętnika.
Kitowicz nie ma zdaniem Barycza, zmysłu politycznego, opisuje wypadki w których brał udział, lub o których słyszał i na
tej podstawie wartościuje
je. Ma jednak nowoczesne zrozumienie
dla konkretów życia, a przez to zmierza do dania dokumentacji
swoich czasów
od strony życia codziennego.
Ki towicz prowadził
raptularz
od 1743 do 1771 r. Po przerwie podj ął tę
pracę dalej po osiedleniu
się w Rzeczycy (1770 r.), całości dał tytuł Memorial życia. Dzieło to przeredagował,
włączył w nie starsze części diariusza, opuścił niektóre lata, w tej formie całość powstała między 1788 a 1803 r.
Sam nazywa to dzieło "kroniką".
Opis obyczajów
za panowania
Augusta
III
nie jest pracą ukończoną,
mimo tego jednak Barycz uważa, że to "pierwszy
samoistny
utwór treści
historyczno-kulturalnej",
uwzględniający
w szerokim
zakresie
obyczaje
związane z życiem umysłowym,
z kulturą materialną,
ze stosunkami
społecznymi. Wyłączył opis grup społecznych:
niemieckiej,
białoruskiej
i ukraińskiej, opuścił opis znacznego obszaru Litwy, bo, jak wyznał był go "nieświadomy",
gdyż tam nie jeździł. Ta więc bezpośredniość
w ujęciu pracy
stanowi jej wielką zaletę. Źródła Kitowicza
to: 1) własna
obserwacja
i wspomnienia,
2) informacje,
3) aktualna
literatura,
zabytki sztuki plastycznej, monety, pieczęcie (najmniej
dla niego ważne).
"Opis ..." Kitowicza obok innych zalet literackich
posiada tę jeszcze dodatkową, że jest ścisły i wiarygodny;
spełnia wiele postulatów
współczesnej etnografii i etnologii. a wartości literackiej
dzieła świadczy doskonała
kompozycja,
świetna narracja,
realizm, plastyczność
i wizualność
obrazowania. Należy się też miejsce Kitowiczowi
w dziejopisarstwie,
bo nikt mu
nie dorównał w przedstawieniu
obyczajów i ta strona jego dzieła interesuje
specjalnie
etnografa.
Niejednokrotnie
można, w dzisiejszych
zwyczajach
ludowych spotkać relikty obyczajów XVIII-wiecznych,
a szerokie uwzględ-
nienie przez
stwem.
Kitowicza
kultury
materialnej
jest
prawdziwym
prekursor-
Poza artykułem
Barycza w "Recenzjach
i przeglądach"
mamy mlęazy
innymi wzmianki
o dwóch dziełach, sięgających
jeszcze głębiej w przeszłość, a treścią swą wiążących siĘ z kulturą obyczajową dawnych czasów;
Leszek Kuk u l s k i opracował
"Podróż do Ziemi Sw., Syrii
i Egiptu
1582-1584 M. K. Radziwiłła-Sierotki"
(Czytelnik,
Warszawa
1962, s. 65'!),
a Henryk Z i n s pisze a Richard'zie
Henry Tawney jako o badaczu historii
społeczno-gospodarczej
XVI i XVII wieku.
Maria
Kirjanov
bdgarska"
izsledvanija
Fryczowa
Angel, Narodnostni
elemznty
v ezika na "Istorija
(Elementy ludowe w języku "Historii słowiańskiej"),
po slucaj
200-godisninata
ot Istorija
slavjano-
ot
V sb.
D. Kosev,
Sbornik
slavjano-bdlgarska.
Paisij C h i l e n d a r s k i i negovata
epocha (1762-1962), Red.
Al. Burmow, Chr. Christov i in. Sofia 1962, BAN, s. 379-399.
Jest to praca z zakresu
językoznawstwa.
Autor przeprowadził
w niej
wnikliwą analizę języka Paisija Chilendarskiego,
użytego w dziele "Historia słowiano-bułgarska".
Wyjaśnił
w swej publikacji
zasady ówczesnej
ortografii
i fonetyczne
właściwości
poszczególnych
liter
alfabetu,
przy
czym podkreślił,
że podstawą pisowni Chilendarskiefj::> była ortografia starocerkiewno-słowiańska.
A. Kirjanov
poświęcił wiele miejsca morfologicznym
właściwościom
gwarowym.
Ciekawym zjawiskiem
w "Historii"
jest wpływ
zmian gramatycznych
przejawiających
się szczególnie w odmianie rzeczownika. Podał też przykłady
używania czasowników,
w których tradycyjną
pisownię wypiera żywy język potoczny (Są to zmiany w koniugacjach
i ich
czasach, przeniknięcie
form gwarowych
do imiesłowów
a także zmiany
zaszłe w używaniu i stopniowaniu
przymiotnika,
przede wszystkim w tworzeniu stopnia najwyższego).
Autor zanalizował
też przenikające
do "Historii" gwarowe formy zaimków, których użycie jest do dziś żywe i charakterystyczne
dla gwar zachodnio-bułgarskich.
Z części nie odmiennych
mowy rozpatrywał
zagadnienie
użycia przysłówków.
W wyniku tej pracy doszedł do wniosku, że P. Chilendarski
skłaniał się
raczej w swym dziele do używania
języka codziennego
niż cerkiewnoliterackiego.
Autor wskazał
na ciekawe zjawiska
syntaktyczne,
wyliczył
najbardziej
charakterystyczne
ludowe zwroty językowe, a w syntezie określił, że język Paisija jest bliski gwarom do dziś używanym w okręgu stankedimitrowskim.
W związku z tym powstaje otwarty problem - z jakich
stron kraju pochodził ojciec bułgarskiego
Renesansu?
H.R.
697
696
RUSSKIJ FOLKLOR, t. VIII. Moskwa-Leningrad
1963.
Karel Horalek, Wzaimosvjazi
v oblasti
slavjanskoj
narodnoj
ballady
(Wzajemne związki w dziedzinie słowiańskiej
ballady ludowej). s. 98-101.
Narodnaja Poezija Słavjan,
We wstępie, w kilku zdaniach, autor podaje charakterystykę
stanu badań, naukow.YC,h ~ad folklorem zwłaszcza balladową i baśniową twórczością
ludow słowlansklch.
Zebrano już tyle przekonywających
materiałów
że
na ich podstawie można przystąpić do charakterystyki
głównych kierunków
filiacji i zapo~yczeń w folklorze tych ludów. Mimo, że Słowianie tworzyli
wspólnotę etmczną, w pewnych okresach historycznych
rozwój twórczosci
ludowej nie postępował jednakowo,
Pod tym względem bardzo wyraźne różnice dostrzec można w dziedzinie b~śni i pie.śni. W twórczości prozaicznej
(baśnie) zaznacza się wpływ
:v~tkow wędruJ~cych ze wschodu na zachód, w twórczości poetyckiej (piesm) - odwrotme,
Jeśli chodzi o balladę ludową, według autora - na Białorusi i Ukrainie
można odnaleźć wiele cech wiążących ten rodzaj pieśni z pieśniami Słowian
zachodnich. Do wpływów zachodnio-słowiańskich
zaliczyć .należy rozpowszechnienie
się w ludowych pieśniach ukraińskich
wiersza sylabicznego,
oraz stosowanie rymu i podziału na strofy.
Różne kierunki wzajemnego
przenikania
wykazał autor na wybranych
przez siebie przykładach.
Jednym z nich jest ballada polskiego pochodzenia
Pani pana zabila. Pieśń ta przeniknęła
do Czech i Słowacji i została tam
przyjęta
prawie bez większych zmian dzięki pokrewnym
cechom, jakie
łączą poezję ludową obu tych zachodnio-słowiańskich
grup. Blisko spok~ewnione z tą balladą są pieśni ukraińskie pochodzące z Galicji. Ballady
wlelkoruskie
odbiegają daleko od wspomnianego
wzorca.
Wpływy idące z zachodu w kierunku
północno-wschodnim
można wyśledzić w wielkoruskiej
balladzie ukraińskiego
pochodzenia O wojewod::ie
Stefanie.
Wspólne związki łączące pieśni ludowe Słowian północno-wschodnich i południowych wykształciły się pod wpływem wzajemnych kontaktów
kulturowych
trwających
przez całe stulecia. Przykładem
wędrówki takiego
wątku z południa na północ może być pieśń o brance, która została poturczona.
Przykładem wędrówki wątku z północy na południe i wschód jest pieśń
O córce zamienionej
w ptaszka.
Tezę tę opiera K. H o r a l e k na pracy
F. Koł ł e s y, który w badaniach swoich wykazał, iż pieśń ta powstała na
Morawach.
(Przeciwko
tej tezie występuje
Zemcowskij
I. I, "Ballada
o docke-ptaske",
Russkij
folklor,
t. VIII, 1963, s. 144-159- przyp. rec.).
Wzajemne wpływy i związki w twórczości ludowej Słowian wschodnich
i południowych tworzyły się specyficznie przebiegając przez Rumunię i Węgry, stąd u tych ostatnich (Rumuni i Węgrzy) występuje wiele cech wspólnych ze słowiańskimi. Ciekawym zjawiskiem jest fakt, że pewne bałkarlskie
"n'
wątki balladowe przeszły na Ukrainę za pośrednictwem
Rumunów i Węgrów i tu się zatrzymały. Autor podaje jako przykład pieśń o mistrzu Manole, który żywcem zamurował
swoją żonę· Pieśń ta znana jest w strefie Karpat wschodnich.
Natomiast
północno-zachodnia
część terytorium
Jugosławii
(Słowenia
i sąsiadujące z nią części Chorwacji) nie należy do strefy wzajemnych wpływów słowiańskich na Bałkanach. Autor podkreśla, że stwierdzieć to można
w niektórych wariantach pieśni o królewiczu Marku. Podobne zjawisko występuje też w twórczości baśniowej. W serbskich, macedońskich
i bułgarskich baśniach odczuwa się silnie wpływ pierwiastka
orientalnego.
Twórczość poetycka (pieśni) i prozaiczna (baśnie) w grupie zachodniosłowiańskiej
posiada wielką
ilość cech wspólnych.
Jedynie
twórczość
ludowa Serbo-łużyczan
nosi cechy wpływów
germańskich
w dziedzinie
baśni w poezji ludowej natomiast spotyka się wiele archaizmów
i utworów ~ierymowanych,
co świadczy o wczesnym oderwaniu się Serbo-łużyczan od wspólnoty słowiańskiej.
Autor zaznacza, że najtrudniej
jest przeprowadzić
badania nad wzajemnymi wpływami w twórczości ludowej na terytoriach
etnicznie ~ieszany~,
czego przykładem może być Śląsk, gdzie ścierały się wpływy P?lskle, c~:sk~e
i niemieckie,
lub Białoruś, gdzie przenikały
wpływy polskle, ukramskle
i wielkoruskie.
B. N. Putilov, Russkaja istorićeskaja
ballada i jejo slavjanskije
otnośe(Rosyjska ballada histor. i jej słowiańskie odpowiedniki),
s. 102~:31.
Pieśni historyczne o napadach Tatarów i Turków zajmują pokaźne mleJsce
wśród słowiańskich ludowych pieśni balladowych. powstały one pod wpływem wypadków
historycznych
jakimi były najazdy na ziemie Słowian
wschodnich i południo'wych. Folkloryści wskazują na to, że najwi~c:j u~v.:0~
rów tego rodzaju pojawiło się w okresie XVI-XVII
w. Na Ukra.m~e ple:m
tego typu _ według badań prowadzonych
nad nimi - po~stały J.uz w Wleku XIII-XIV,
kiedy to rozbita Ruś Kijowska dostała Slę w mewolę ta-
nija
tarską.
.
,
Tematyką tych pieśni są walki z najeźdźcą i niedola ludzl, kt.orz~ dostali się w jassyr. Pieśń tego typu oryginalna u Słowian wschodmch l południowych
na gruncie
zachodniosłowiańskim
jest zapożyczeniem,
np.
w polskiej
literaturze
D. M. Balasov,
ludowej.
Banada
o gibiHi oklevetannoj
zeny
(Ballada
o straceniu
zniesławionej
żony), s. 132-143.
.
Autor podkreśla, że w badaniach nad folklorem mało miejsca ~Ośwlęcono
dotychczas balladom ludowym, a prawie wcale nie zajm~wa~o .s~ę u~worami balladowymi
Słowian wschodnich. Jeśli nawet uczem mowlh. ,o ~ywotności takich pieśni, to w interpretacji
swojej starali się .u~asadmc.' ze ballada sensu stricto jest gatunkiem powstałym w zachodme] Europle. Autor
699
698
przyznaje, że istnieją wspólne wątki europejskie,
ale wskazuje też na fakt
istnienia takich, które nie są zapożyczeniem
lecz są charakterystyczne
dla
specyficznych
zespołów etnicznych.
Wt;drowne wątki przenikają
przeważnie z zachodu na wschód lub południe Europy, ale i odwrotnie.
Balasow, przeprowadzając
badania nad balladą "o zniesławionej
żonie",
wykazał, że pieśń ta była szeroko znana w całej Wielkorusi,
Białorusi
i Ukrainie, a nawet w Polsce, szczególnie na obszarach etnicznie mieszanych. Notowano ją w XIX w. we wschodniej Galicji (Kolberg). Pieśń ta, według autora, wywodzi sit; z obszaru wschodnio-słowiańskiego,
na co wskazuje analiza treści i formy tej ballady.
Stanowisko kobiety ruskiej w XIV-XVI
w. było określone całym kodeksem norm i zakazów prawodawstwa
zawartego w "Domostroju". Kobieta
zamężna uzależniona była od męża i teściowej, a dzieci i służba zależne były
od pani domu tylko podczas nieobecności pana. Do kobiety należało wtedy
zarządzenie domem i włościami.
We wspomnianej
już balladzie teściowa o~karża synową przed synem powracającym
z wojny. Mąż w przypływie gniewu zabija żonę. Potem jednak
okazuje się, że wszystko to było zrt;cznie zmyślonym kłamstwem.
Na zachodzie Europy w XVI w. kobieta zdobyła sobie pewne prawa do
samodzielności
a jej stanowisko
w domu jako żony i matki posiadało
cechy dużej swobody. Pieśń "o zniesławionej
żonie" jest odbiciem średniowiecznych stosunków feudalnych
panujących
na Rusi Moskiewskiej,
podczas gdy zachodnia i środkowa Europa w XVI w. przeżywała
szczytowy
okres Odrodzenia.
I. I. Zemcovskij, Ballada o docke-ptaske
(k voprosu o vzaimosvjazjach
v slavjanskoj
narodnoj poezji) - Ballada o córce-ptaszku
(przyczynek do
zagadnienia
o wzajemnych
związkach w słowiańskich
pieśniach ludowych),
s. 144-159.
Dużą popularnością
w twórczości
ludowej Słowian cieszy się ballada
"o córce zamienionej w ptaszka". Tematem tej pieśni jest tragedia dziewczyny wydanej za mąż w dalekie strony. Matka nie pozwala jej wrócić do
domu prędzej niż po siedmiu latach. Lecz dziewczyna
nie wytrzymuje
próby, po roku wraca przemieniona
w kukułkę i opowiada o swej niedoli
w domu męża.
Pierwszy F. Koł ł e s a poświęcił tej pieśni pracę pt. "Ballada
o córceptaszku
w słowiańskiej
poezji
ludowej"
(Lud słowiański,
t. III, zesz. 2,
Kraków
1934, s. B147-B185).
Problem ten podjął następnie
J. H o l' a k
pisząc obszerny komentarz.
Podkreślił on m. in., że pieśń ta dawniej musiała należeć do rodzaju pieśni obrzędowych, ściślej weselnych. Obaj autorzy są zgodni co do tego, że ws.zystkie warianty pieśni pochodzą z jednego
źródła, szczególnie pieśni zachodnio-słowiańskie
są sobie bardzo bliskie.
Z e m c o v s kij
podkreśla, że pieśń ta znana jest i u Słowian wschodnich,
lecz tu spotyka się już większe zrozmcowania
tekstu i melodii. Ponadto
dodaje autor, że pieśń wykonywana
była w różnorodnych
sytuacjach życiowych ludu (np. Wielki Post, żniwa, dzień św. Trójcy). Analiza tekstu i melodii wykazała, że pieśń ta nie należy już do pieśni weselnych, choć zawiera w sobie wiele elementów cnarakterystycznych
dla lirycznych
pieśni
obrzędowych.
Z e m c o v s kij
zgadza się z poglądem F. Kołłesy, że pieśń
ta powstała jako pieśń obrzędowa. Należała ona od niepamiętnych
czasów do
części weselnego widowiska, a pewne treści wskazują na to, że są reminiscencjami
z okresu pogal1skiego, ze środowiska,
w którym były znane
małżeństwa egzogamiczne.
Autor odrzuca tezę F. Kołłesy według której jedynym miejsce powstania
tej pieśni są Morawy. Twierdzi bowiem, że na podstawie materiału zebranego z jednego tylko regionu (Morawy) nie można wyciągać daleko idących
uogólnień.
Henryka
Roma1Lska
