597f399e65e2e867ec1109e8621a74f3.pdf
Media
Part of Lalki i maskiw sercu afrykańskiego teatru / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1999 t.53 z.4
- extracted text
-
Lalki i maski
w sercu afrykańskiego teatru
Henryk Jurkowski
Oleńka Darkowska-Nidzgorski, Denis Nidzgorski, Marionnettes et
masques au coeur du theatre africain. Sepia, Saint-Maur Institut
International de la Marionnette, Charleville - Mezieres 1998
Jak pisać o lalkach i maskach afrykańskich? Czy przyjąć,
że stanowią one aktualną rzeczywistość kulturową naszego
czasu, czy założyć, że winny być uznane za relikt kultury
społeczeństw pierwotnych? Odpowiedź na to pytanie ma
swoje konsekwencje metodologiczne. W pierwszym wypad
ku rozpatrywalibyśmy je w kontekście zjawisk współcze
snych i współczesnego stanu teatru, a więc w pewnej syn
chronic w drugim rozpatrywalibyśmy je jako jeden z pierw
szych etapów rozwoju ludzkiej kultury, a więc jako zjawisko
diachroniczne.
Żadne z tych stanowisk nie jest zadowalające. Pierwsze nastawione na synchronię, ponieważ zaniedbuje cały obszar
teatru rytualnego, tym cenniejszego, że znikającego wraz
z postępem cywilizacji. Drugie - nastawione na diachronię,
ponieważ jest ono równoważne z zastosowaniem europej
skich klasyfikacji kulturowych, skompromitowanych już jako
europejski entnocentryzm.
Autorzy najnowszej książki o lalkach Czarnej Afryki (na
południe od Sahary) Oleńka Darkowska-Nidzgorski (tekst)
i Denis Nidzgorski (dokumentacja graficzna i fotografie) pt.
Lalki i maski w sercu afrykańskiego teatru,' wybrali drogę
pośrednią. Nic dziwnego: są oni prawdziwymi znawcami kul
tury afrykańskiej. Przeżyli wśród Afrykanów wiele lat i pa
trzą na nich jak na interesujących twórców odrębnej, ale wła
snej i rozwiniętej kultury. Patrzą na nich jak na ludzi,
w których rośnie poczucie przemian, zachodzących w całym
cywilizowanym świecie, z którym czują się oni związani.
Dlatego też potrafią oddzielić animistyczną tradycję od no
wych zjawisk w życiu. Potrafią spojrzeć na teatr jak na pro
fesję, choć wiedzą, że jego źródłem były analogiczne parate
atralne działania rytualne.
To w atmosferze takiego szacunku dla kultury i cywiliza
cyjnej świadomości Afrykanów zrodziła się ta książka. Inte
resujące, że jej autorzy powstrzymali się przed jakimkolwiek
wstępem, komentarzem, który by wyjaśniał ich stanowisko.
Przyjęli założenie, że zawarty w książce materiał, i jego kom
pozycja, powiedzą więcej o ich fascynacji i respekcie dla kul
tury afrykańskiej niż jakiekolwiek odautorskie objaśnienia.
Książkę otwiera rozdział o pochodzeniu lalki, więc o mi
tycznych źródłach teatru lalek a zamyka inny pt. Teatr poza
teatrem, obejmujący zjawiska parateatralne, z udziałem lalek,
jak jasnowidztwo, działania magiczne i rytuały. Trudno nie
zauważyć, że w ten sposób powstaje „animistyczna" rama dla
tego, co się rodzi nowe, więc dla współczesnego teatru afry
kańskiego. Mówiąc o źródłach teatru lalek, autorzy podejmu
ją istotne zagadnienie, jakim jest historyczne usytuowanie te
go teatru w Afryce. Pamiętają o tym, że starożytna Europa
(nie mówiąc już o Egipcie) znała czarnych Afrykanów i za
pewne utrzymywała z Afryką kontakty handlowe. Starożytne
lalki w Europie czy w Egipcie, i ich rytuały, miały i jeszcze
dziś mają swoje odpowiedniki w Afryce. To prawda, że nie
sposób skonstruować pragmatycznej historii lalek afrykań
skich, ale można co najmniej przedstawić ich kronikę na pod
stawie raportów podróżników na przestrzeni wieków.
106
Niezwykle bogaty jest rodział przedstawiający różnorod
ne rodzaje lalek. Są one przeważnie rzeźbione w drewnie, ale
nie mało jest takich, które zrobiono z rafii lub innych mięk
kich materiałów. Są one różnorodnej wielkości, a wśród nich
znajduje się także umarionetyzowany człowiek. Pojęcie lalki
zmienia się w zależności od lokalnej kultury i języka. Czasem
w zakres tego pojęcia wchodzą różnorodne figury i maski,
które w większości wypadków istnieją, jako pojęcia osobno,
ale pełnią bardzo podobne funkcje. Lalki wyróżnia fakt przy
gotowania i poddawania się animacji. Ale co zrobić z „lalka
mi", które umieszczone są na masce (więc na głowie jej no
siciela), które są „animowane" w ruchu przestrzennym w cza
sie tańca? Potrzeba pewnie dalszych lingwistycznych stu
diów, by te tajemnice umysłu ludzkiego rozwikłać i pojąć ich
kulturowe przeznaczenie.
Osobne miejsce zajmuje opowieść o lalkarzach, o ich
przygotowaniu do zawodu, o technikach wokalnych o ciągle
jeszcze istniejących fascynacjach magicznych. To prawdziwe
studium socjologiczne. Wynika z niego, że lalki stały się
w Afryce dla wielu źródłem utrzymania. Niezależnie od tego,
czy uzyskali miejsce w instytucji aprobowanej i subwencjo
nowanej przez władze, czy też stali się lalkarzami wędrowny
mi, występującymi na ulicach miast i wsi krajów, które zdol
ni są osiągnąć swoimi ograniczonymi środkami transportu.
Relacja struktury przedstawień jest niezwyke inspirująca
jako bogate źródło nowych pomysłów teatralnych nieznanych
w Europie. Afrykanie w swej szczęśliwej izolacji już to prze
kształcali obce modele, już to wymyślali coraz to nowe roz
wiązania przestrzeni scenicznej. Myślę zresztą, że ich własna
inwencja przekroczyła wszystko, co mogli przynieść obcy.
Nie trzeba też przekonywać co do oryginalności muzycznej
atmosfery spektakli, wyrażającej się w zastosowaniu instru
mentów perkusyjnych, zadziwiających w swej różnorodności.
Repertuar lalkarzy afrykańskich nie ma jeszcze wyraźnej
formy dramatycznej. Przedstawienia stanowią przeważnie
któtkie scenki, które jednak reprezentują pełny wachlarz ży
cia społeczności afrykańskich z ich bogatą warstwą obycza
jową, a czasem i polityczną (obecność kolonizatorów), o ak
centach satyrycznych.
Ta wspaniała panorama lalek afrykańskich jest znakomi
cie ilustrowana zdjęciami Denisa Nidzgorskiego, który zdecy
dował się pokazać nie tylko lalkarskie artefakty, ale także ich
naturalne tło, a w nim ich twórców. Nidzgorski, wytrawny
kolekcjoner, nie tylko sfotografował własne lalki niezwykłej
piękności, ale dotarł także do obiektów przechowywanych
we wioskach afrykańskich. Jego fotografie zmieniają często
wyraz - czasem są tylko wyrazistym dokumentem, a czasem
są impresjonistycznym obrazem. Demonstrują zawsze to, co
najważniejsze dla afrykańskiej duchowości.
Wśród wielu studiów poświęconych lalkom afrykańskim
to jest najbardziej kompletne, kompetentne i ilustrowane nie
znanym dotyczas materiałem. Jest dziełem znawców, a jed
nocześnie ludzi, którzy w dalszym ciągu pozostają pod sil
nym urokiemi Czarnej Afryki.
