100003ee62a002e55ca06462211eae02.pdf

Media

Part of Od redakcji / ETNOGRAFIA POLSKA 2007 t.51

extracted text
OD REDAKCJI

Szanowni Państwo!
W Państwa ręce oddajemy kolejny, pięćdziesiąty pierwszy tom Etnografii
Polskiej. Tematem poprzedniego, jubileuszowego tomu było zjawisko narracji.
Tegoroczny wolumin również ma temat przewodni. Jest nim - najogólniej mówiąc
- Mołdawia.
Artykuły o Mołdawii były do tej pory rzadkością na naszych łamach. Należy
również dodać, że kraj ten jest obiektem zainteresowania niewielu polskich bada­
czy. Prezentowane teksty są owocem dwuletnich zajęć teoretycznych i praktycz¬
nych prowadzonych przeze mnie w Instytucie Etnologii i Antropologii Kulturowej
Uniwersytetu Warszawskiego w latach 2002-2004, w ramach przedmiotu 'Labo­
ratorium Etnograficzne'. W tym okresie wraz z szesnastoosobową grupą studen­
tów przeprowadziliśmy etnograficzne badania terenowe w Mołdawii (zorganizowa­
no pięć dziesięciodniowych wyjazdów). Początkowo zakładałem, że badania będą
dotyczyły przede wszystkim mieszkających tam Polaków. Dlatego też pierwsze
dwa wyjazdy ograniczyły się wyłącznie do północnych obszarów kraju, gdzie miesz¬
ka najwięcej osób polskiego pochodzenia. Studenci z kierowanej przeze mnie gru¬
py dotarli wówczas do Bielc - drugiego pod względem liczby ludności miasta
w Mołdawii (ok. 200 tys.), prowincjonalnych Ryszkan, uznawanej za najbardziej
polską Styrczy, a także kilku innych wiosek takich jak: Nowe Druitory, Grigorówka,
Pietropawłówka, Jegorowka i Pierwomajsk. Na terenie separatystycznego Naddniestrza odwiedziliśmy Polaków w Rybnicy, Słobodzie Raszkowskiej i Iwanowce.
Przeprowadzone tam badania miały charakter rekonesansowy.
Wkrótce okazało się, że dla większości studentów zagadnienie polskości w Moł¬
dawii jest tematem mało atrakcyjnym. Osoby określające się jako Polacy mieszkały
przede wszystkim w Bielcach i Styrczy. W pozostałych miejscowościach ludność
polskiego pochodzenia uważała się zazwyczaj za Ukraińców. Trudno było wyobra¬
zić sobie szesnaście osób prowadzących badania wyłącznie na temat polskości.
Niewątpliwy wpływ miał też wiek moich studentów - były to osoby urodzone na
początku lat 1980., dla których wszystko związane z komunizmem było swoistą
egzotyką. I wreszcie, podczas zajęć w Warszawie, w 2003 roku, odwiedził nas
Wojciech Marchlewski, etnolog, który z ramienia różnych europejskich instytucji
jeździ do Mołdawii jako konsultant. Jego barwne opowieści z doświadczeń zebra¬
nych na południu kraju sprawiły, że część studentów zainteresowała się tym regio¬
nem. I tak, kilka osób zaczęło prowadzić badania na południu kraju, głównie
w wiosce Tartaul de Salcie (w okolicy Kahulu), a także w Kiszyniowie oraz
w położonej niedaleko stolicy Łapusznej.

6

OD REDAKCJI

Tematyka poruszana w artykułach prezentowanych w najnowszym tomie Etno­
grafii Polskiej odzwierciedla zainteresowania badawcze studentów i problemy po­
ruszane przez nich w pracach laboratoryjnych. Niestety, z różnych przyczyn, nie
udało się zamieścić tekstów wszystkich szesnastu autorów. Niektórych nie sposób
było odszukać, inni nie zdołali przygotować artykułów na czas, część prac została
już opublikowana, a niektóre teksty nie nadawały się do druku.
Pozostająjuż tylko podziękowania, a ich lista jest dosyć długa. Przede wszystkim
chciałbym podziękować kierownictwu Instytutu Etnologii i Antropologii Kulturowej
Uniwersytetu Warszawskiego za powierzenie mi opieki nad grupą studentów u progu
ich przygody z etnologią. Dziękuję również późniejszym opiekunom naukowym
moich studentów za ich wkład w przygotowanie prac licencjackich, przede wszyst¬
kim dr dr Łukaszowi Smyrskiemu, Andrzejowi Perzanowskiemu i dr hab. Maciejowi
Ząbkowi. Szczególne wyrazy wdzięczności należą się prof. Lechowi Mrozowi za
jego życzliwość i zgodę na opublikowanie artykułów, których podstawą są prace
licencjackie obronione w IEiAK UW. I , last but not least, chciałbym podziękować
swoim byłym studentom: Małgorzacie Biczyk, Katarzynie Biskupskiej, Joannie
Cwirko-Godyckiej, Agnieszce Garbolińskiej, Jakubowi Janiszewskiemu, Ignacemu
Jóźwiakowi, Natalii Krawczuk, Mateuszowi Laszczkowskiemu, Magdalenie Paź,
Katarzynie Piwowarczyk, Łukaszowi Rosińskiemu, Karolowi Stasiakowi, Magdzie
Surawskiej, Michałowi Szmagajowi, Aleksandrze Szyszko i Kamilowi Wieleckiemu.
Cieszę się, że część prac nie utknęła na wieki w „szufladzie".
Nasze badania w Mołdawii nie byłyby możliwe bez wsparcia różnych instytucji,
przede wszystkim Ambasady RP w Kiszyniowie i Domu Polskiego w Bielcach.
Z całego serca pragnę podziękować reprezentującym je osobom. Serdeczne po¬
dziękowania kieruję także pod adresem wszystkich osób, które pomagały nam na
miejscu, zarówno kapłanów, jak i świeckich. Szczególnie wiele wysiłku w opiekę
nad nami włożyła rodzina Curkanów z Bielc i Kotulewiczów ze Styrczy, a także
Wiaczesław Ionica z Kiszyniowa. Serdecznie dziękuję Wam a także wszystkim
naszym gospodarzom z mołdawskich miast i wsi, których z imienia i nazwiska
nie sposób tu wymienić.
Jarosław
Warszawa, 22 sierpnia 2007 r.

Derlicki

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.