610e55c9d70c8524b1efddb3ff9318fb.pdf

Media

Part of Dziedzictwo kulturowe w świadomości mieszkańców Istebnej/ Dziedzictwo kulturowe jako klucz do tożsamości pogranicza polsko-czeskiego

extracted text
Agnieszka Pieńczak
Uniwersytet Śląski w Katowicach
Instytut Etnologii i Antropologii Kulturowej

Dziedzictwo kulturowe
w świadomości mieszkańców Istebnej.
Obrzędowość narodzinowa
w procesie przemian

Celem niniejszego artykułu jest ukazanie przemian obrzędowości narodzinowej w Istebnej (ok. Cieszyna) w drugiej połowie XX wieku i na początku XXI wieku, głównie w zakresie wierzeń, zachowań i praktyk stosowanych wobec przyszłych
matek – od początków ciąży aż do porodu1. Istotne są tu następujące pytania: czy
dziedzictwo kulturowe związane z analizowanymi aspektami obrzędowości narodzinowej jest obecne w świadomości badanych mieszkańców Istebnej i w jaki sposób
się to przejawia? Czy dalej dokonuje się jego przekaz, zwłaszcza w odniesieniu do
młodszego pokolenia? Czy i w jakim stopniu doszło do zmiany kulturowej w zakresie
badanych zjawisk? Problemem badawczym jest przede wszystkim uchwycenie zachodzących przemian i ich przyczyn w latach 1969-2009.
Z uwagi na ograniczoną objętość tekstu skupiono się głównie na analizie materiałów źródłowych. W celu ukazania szerszego kontekstu kulturowego odniesiono
się wszakże do wyników badań prowadzonych przez Pracownię Polskiego Atlasu Etnograficznego w całej Polsce nad obrzędowością urodzinową2, gdyż są one w pełni
1 Dotyczą one różnych praktyk magicznych stosowanych w ciąży, podczas porodu i w połogu (izolacja społeczno-obrzędowa kobiety). Rola i znaczenie ludowej akuszerki (babiculi)
oraz rodziców chrzestnych (potków) zostaną przedstawione w innym artykule.
2 Dane na temat różnych aspektów obrzędowości narodzinowej pozyskano z 340 wsi-punktów badawczych w całym kraju. Tak szeroko zakrojone badania pozwoliły na sporządzenie
ponad 100 map, z których 84 zostanie wkrótce opublikowana w kolejnym tomie Komentarzy
do Polskiego Atlasu Etnograficznego pt. Zwyczaje, obrzędy i wierzenia związane z narodzinami i wychowaniem dziecka (tom 9, cz. I, w druku).

356

Dziedzictwo kulturowe • Kulturní dědictví

porównywalne. W celu doprecyzowania chronologii przytoczono również niektóre
dane z wcześniejszych badań etnologicznych prowadzonych w Istebnej przez M. Szubertową3. Z uwagi na pograniczny charakter miejsca badań do celów porównawczych
wykorzystano również informacje zawarte w monografii Těšínsko, odnoszące się do
czeskiej strony Śląska Cieszyńskiego4.

Charakterystyka badań
W artykule wykorzystano materiały zdeponowane w Pracowni Polskiego Atlasu
Etnograficznego, zebrane na podstawie kwestionariusza badawczego pt. Zwyczaje,
obrzędy i wierzenia urodzinowe (oprac. J. Gajek)5. Badania nad obrzędowością narodzinową przeprowadzono w Istebnej dwukrotnie. Pierwsze prowadziła B. Jankowska
w sierpniu 1969 roku, następne, według tego samego kwestionariusza, w październiku
2009 roku autorka tego artykułu. Z uwagi na specyfikę badawczą wywiady prowadzono głównie z kobietami. W pierwszej fazie badań indagowano osoby urodzone
jeszcze pod koniec XIX wieku, w drugiej – głównie te w drugiej połowie ubiegłego
stulecia. Zestawienie tych wypowiedzi pozwala więc w dużym stopniu na wnioskowanie na temat chronologii występowania analizowanych zjawisk. W obu przypadkach
dobierano przeważnie osoby autochtoniczne, sporadycznie były to osoby pochodzące
z Koniakowa lub Jaworzynki (utrzymujące jednak silne więzi z Istebną). Łącznie w badaniach uwzględniono różne kategorie wiekowe: 32% osób młodych (27-42 lat), 31%
w wieku średnim (50-61 lat), 31% osób starszych (powyżej 70 roku życia), 6% (brak
danych). Warto również zaznaczyć, iż większość osób badanych w 2009 roku narodziła się w izbie porodowej, funkcjonującej w Istebnej w drugiej połowie XX wieku6.

Zakazy i nakazy izolacyjne obowiązujące ciężarną oraz osoby stykające się z nią
Życie człowieka jest procesem ciągłych przejść z jednego etapu do drugiego, których
przekraczanie uwarunkowane jest różnymi zakazami i nakazami, najczęściej natury
obrzędowej. Jednym z takich etapów jest ciąża, która zapewnia kobiecie osiągnięcie
statusu matki. Od dawna w kulturze ludowej okres ten z różnych względów traktowany jest jako niebezpieczny. Wszelkie wykonywane czynności nabierają szczególnego
znaczenia i mogą zaważyć na zdrowiu zarówno matki, jak i jej nienarodzonego dziec3 M. Szubertowa: Obrzędy i zwyczaje związane z narodzeniem dziecka. „Prace i Materiały
Etnograficzne”. T. 8-9. Łódź-Lublin 1950/51, s. 597-616.
4 W książce zestawiono różne materiały poświęcone kulturze duchowej i społecznej czeskiej strony Śląska Cieszyńskiego, stąd też można ją uznać za pracę reprezentatywną. I. Stolařík, J. Štika: Těšínsko. T. 3. Ostrava 2001.
5 W artykule uwzględniono odpowiedzi na 16 pytań kwestionariuszowych ujętych w następujących grupach tematycznych: I. Zakazy i nakazy izolacyjne obowiązujące matkę w czasie
ciąży, II. Zakazy i nakazy obowiązujące inne osoby stykające się z ciężarną, III. Zakazy i nakazy
izolacyjne w okresie rozwiązania i po rozwiązaniu, IV. Czynności magiczne w okresie rozwiązania, V. Prognozy i wróżby w okresie ciąży, co do płci mającego się narodzić dziecka.
6 Z wypowiedzi informatorek wynika, że izba porodowa w Istebnej działała mniej więcej
od początku lat 50. do początku lat 90. XX wieku. Niektóre z osób mówią nawet o założeniu
jej w 1948 roku.

Agnieszka Pieńczak: Dziedzictwo kulturowe w świadomości mieszkańców Istebnej. ...

357

ka. Stąd też w społeczności wiejskiej wprowadzono określone normy postępowania
dla/wobec niej, regulujące jej obecność w życiu społecznym. Oparte były one najczęściej na podstawach magicznych, wynikających z przekonania o ścisłym związku
postępowania ciężarnej a zdrowia dziecka. Od przestrzegania tradycyjnych zakazów
i nakazów przez kobietę zależeć miał udany poród oraz zdrowie i uroda dziecka, a nawet bezpieczeństwo pozostałych członków społeczności wioskowej. Wszystkie zakazy
i nakazy izolacyjne posiadały więc istotne znaczenie ochronne.
Pierwsza grupa zakazów stosowanych wobec kobiety w ciąży dotyczyła troski
o szczęśliwe rozwiązanie. Wiele z nich opierało się na symbolice otwierania i zamykania, odpowiadającej stanowi życia i śmierci. Powszechnie w Polsce wierzono, iż wykonanie czynności „zamykających” przez ciężarną utrudni jej poród, stąd zakazywano jej
szycia, plecenia czy też zawiązywania węzłów. Nie znano ich jednak w istebniańskiej
tradycji w zeszłym stuleciu, odmiennie niż w pobliskiej Jaworzynce, w której jeszcze
w latach 60. i 70. XX wieku wykonywanie powyższych czynności groziło owinięciem
się pępowiny wokół szyi dziecka7. W obu wsiach w okresie powojennym zakazywano
jednak podczas ciąży wieszania firanek w oknie lub zawieszania prania.
A potem, jeszcze jak ludzie w chatkach mieszkali, nie było firanek w oknach, a potem za moich czasów
to już były firanki, to już też pamiętam zakazywali, żeby na przykład bardzo wysoko rąk nie dźwigać, jak
te żabki się wpinało, bo pępowina może dziecku owinąć się wokół główki, to też nie było wolno (Istebna,
ur. 1925).
Ręce dźwigać, prania nie wieszać, to tak do dzisio mówią – bo się owija pępowina (Istebna, ur. 1952).

Kolejna grupa zakazów izolacyjnych stosowanych wobec przyszłej matki wiązała
się z dbaniem o zdrowie jej i dziecka. W Istebnej nie znano zakazu spoglądania przez
ciężarną na słońce lub księżyc; w pobliskiej Jaworzynce przed wojną wpływało to ponoć szkodliwe na łoczi. Kobiecie w ciąży zakazywano natomiast patrzenia na osoby
ułomne, rzeczy brzydkie, odrażające, zalecano natomiast wpatrywanie się w rzeczy
czy osoby piękne. Przekonanie to oparte jest na magicznych podstawach, posiada
więc zapewne dawną tradycję8. Czerpanie wody ze studni nie groziło niczym, ani ciężarnej, ani jej najbliższemu otoczeniu, co obserwujemy co najmniej od lat 60. XX wieku9. Zakazywano jej ponadto noszenia ciężkich rzeczy w obawie przed potencjalnym
7 Reminiscencją wiary w czynności „zamykające” może być zapewne zapomniany przez
większość badanych osób zakaz przechodzenia ciężarnej przez leżący na ziemi zawiązany
powróz. Pamiętała o nim już tylko jedna osoba z Istebnej (ur. 1972). W Jaworzynce wierzono
również, że przeskakiwanie ciężarnej przez próg spowoduje owinięcie się pępowiny wokół
szyi noworodka (ur. 1924).
8 Zostało ono poświadczone z całą pewnością pod koniec lat 40. XX wieku (zob. M. Szubertowa: Obrzędy i zwyczaje…, s. 602), można przypuszczać, iż było popularne w I połowie
XX wieku, a nawet wcześniej. Warto podać, iż w Jaworzynce w okresie przedwojennym zalecano ciężarnej wpatrywanie się w gładką taflę wody, aby dziecko miało równie ładną twarz
(Jaworzynka, ur. 1924).
9 Jeszcze pod koniec lat 40. XX wieku złamanie zakazu groziło w Istebnej wyschnięciem
źródła (zob. M. Szubertowa: Obrzędy i zwyczaje…, s. 602). W późniejszych latach przekonanie o negatywnych skutkach picia wody ze studni przez ciężarną stopniowo zanikało w Polsce, o czym świadczy chociażby mapa pt. Zakazy związane z czerpaniem wody ze studni przez

358

Dziedzictwo kulturowe • Kulturní dědictví

krwotokiem. Nie zakazywano jej obmywania się, odradzano jednak kąpanie w gorącej
wodzie. Funkcjonuje to od dawna w świadomości średniego i starszego pokolenia
kobiet.
Kiedyś to inne czasy były, nie było łazienek, nie było niczego, ni (Istebna, ur. 1962).
Albo w bardzo gorącej wodzie nie moczyć nóg. Jak mama nas uczyli, potem jak ja wyszłam za mąż, teraz
już jestem stara […] to chyba było już od najstarszych czasów (Istebna, ur. 1925).
Raczyj, jo wiem, kazywali unikać bynajmniej ciepłej wody, jedynie mogła np. tak sie oszluchać, nie mogła tam w niej siedzieć w wannie, do tej pory to tak raczyj ostrzegajom (Istebna, ur. 1967).

W tradycji istebniańskiej co najmniej od końca XIX wieku nie funkcjonował zakaz
rozpalania ognia przez ciężarną – wykonywanie tej czynności od dawna było konieczne w celu przygotowania pożywienia. Współcześnie wśród miejscowych kobiet żywy
jest natomiast zakaz patrzenia na ogień lub pożar. Przestrzega się wtedy przyszłą matkę przed „zapatrzeniem” i „przestrachem”, aby dziecko nie miało później czerwonych
znamion na ciele10. Wierzenie to przekazywane jest z pokolenia na pokolenie, występuje od dawna we wsi, o czym świadczą konkretne zdarzenia.
Jak w ciąży, to jak gorzało, a kobieta od strachu dotchła się kany, to dziecko ma czerwone plamy (Istebna, ur. 1909).
Ja to słyszałam od dziecka, nawet współcześnie, też słyszałam: <tam jest pożar, to sie nie patrz> […].
Łod dziadków, rodziców, na pokolenia się łopowiada, młodzi to pamiętają, i znowu… ja myślem, że trochę
z tej obawy sie do tego dostosują (Istebna, ur. 1925).
No, a ja sama sie złapałam i syn też ma znamię. Jo sie czegoś przestraszyła i też mi zostało znamię, w tym
miejscu, co żech się złapała (Istebna, ur. 1959, sytuacja miała miejsce w 1987 roku).
To u nas, od mojej potki, też pożar był, i leciała, coś sie wystraszyła i tak chyciła tu ręką, cały łogień
miało to dziecko (Istebna, ur. 1951, sytuacja miała miejsce ponad 40 lat temu).
Jest tako dziewczynka, chodzi, mama widziała pożar, i chwyciła sie za buzię, mo bardzo brzydką dziewczynka buzię (Istebna, ur. 1967).

Obecnie w Istebnej funkcjonują ogólnie znane zakazy stosowania przez ciężarną
kobietę ciężarną. Zob. więcej: A. Pieńczak: Rola i znaczenie pożywienia w życiu kobiety ciężarnej (na podstawie badań Polskiego Atlasu Etnograficznego). W: Historie kuchenne. Rola
i znaczenie pożywienia w kulturze. Red. R. Stolična, A. Drożdż. Cieszyn – Katowice - Brno
2010, s. 215-235
10 Wierzenie to jeszcze w latach 70. XX wieku posiadało zasięg ogólnopolski, o czym
świadczy mapa M. Mazurek pt. Przyczyny powstawania znamion u dzieci, I (archiwum PAE).
Przekonania w negatywną moc przestrachu odnajdujemy również po czeskiej stronie Śląska
Cieszyńskiego, np. w Domaslavicích czy Horní Lomné (zob. J. Tomeš: Obyčeje, W: I. Stolařík, J. Štika: Těšínsko, ..., s. 115).

Agnieszka Pieńczak: Dziedzictwo kulturowe w świadomości mieszkańców Istebnej. ...

359

używek: alkoholu, mocnej kawy, palenia papierosów. Na ich utrzymywanie się wpływa nie tylko tradycja, ale i kultura masowa czy współczesna wiedza medyczna. Istebnianki są znacznie bardziej świadome różnych potencjalnych zagrożeń w czasie ciąży.
Wciąż obserwuje się zachowanie przyszłych matek, w razie potrzeby przestrzegając je
przed negatywnymi skutkami określonych zachowań. Zdarza się bowiem, że niektóre
z nich postępują niewłaściwie.
Jeżeli chodzi o pijaństwo, to tak, ciężarna nie śmiała pić, bo dziecko może być upośledzone, jeśli chodzi
o nas to tak samo, a widziałam jak matki w ciąży palą, no mężatki, dziecko na ręku, a ona w ciąży, z papierosem, to się nie godzi, rzadkie, ale zdarzo sie […] to jest naprowde nie w porządku (Istebna, ur. 1925).
Jak pije i pali, to grozi kalectwem (Istebna, ur. 1972).

Nawet w pamięci najstarszych osób nie zachowały się natomiast wierzenia dotyczące zamiany dziecka w wilkołaka lub upiora wskutek niewłaściwego postępowania
matki w czasie ciąży. Można więc przypuszczać, iż tego typu opowieści nie funkcjonowały w przekazie tradycyjnym pod koniec XIX wieku, a może nawet i wcześniej.
Znano je jedynie z opowieści bajkowych.
Inne zakazy znane i stosowane wobec ciężarnej w Istebnej związane były z kształtowaniem właściwego charakteru dziecka. Podobnie, jak w innych rejonach Polski,
zabraniano przyszłej matce zrywać coś potajemnie z obcego pola lub ogrodu, bowiem
dziecko mogło stać się później złodziejem. Jest to wierzenie od dawna znane we wsi,
o czym świadczą chociażby badania terenowe11. Wynikało to jednak nie tylko z myślenia magicznego dotyczącego wpływu zachowania matki na stan dziecka, ale głównie
z ogólnego poszanowania cudzej własności.
Ostrzegali, żeby na przykład coś nie wziąć, nie ukraść bez jego wiedzy, żeby potem to dziecko nie odziedziczyło chęci, to nie wolno było […] np. ciężarna szła przez ogród, i były jabłka, a więc <poproś, nie
urywej> (Istebna, ur. 1925).

Kolejne ograniczenia stosowane wobec kobiety ciężarnej dotyczyły jej uczestnictwa w życiu towarzysko-społecznym. Według niektórych kobieta w końcowych miesiącach ciąży nie powinna być wybierana jako matka chrzestna12. Zmieniła się jednak
interpretacja tego zwyczaju. Obecnie bierze się głównie pod uwagę względy natury
estetycznej, a nie magicznej. Nie jest to jednak norma sztywno obowiązująca. Inaczej
sytuacja wygląda w przypadku drużbowania na weselu. Od dawna w Istebnej druhną
staje się kobieta zamężna. Przekonanie to więc jest wynikiem silnego ciążenia tradycji
na współczesne życie społeczne.
11 Jeszcze w latach 40. XX wieku kobieta ciężarna w Istebnej nie mogła kraść, gdyż zagrażało to charakterowi dziecka (zob. M. Szubertowa: Obrzędy i zwyczaje…, s. 602). Nieco później, w innych rejonach Polski wierzenie stopniowo zarzucano, występowało ono reliktowo
głównie w części Małopolski i Śląska (lata 70. XX wieku). Zob. więcej: A. Pieńczak: Rola
i znaczenie pożywienia …, s. 228. Również po czeskiej stronie Śląska Cieszyńskiego przekonanie było znane i praktykowane (zob. J. Tomeš: Obyčeje …, s. 114).
12 Pod koniec lat 40. XX wieku w Istebnej kobiety w pierwszych miesiącach ciąży trzymały dziecko do chrztu, zdarzało się to jednak rzadko (zob. M. Szubertowa: Obrzędy i zwyczaje…, s. 608).

360

Dziedzictwo kulturowe • Kulturní dědictví

No, chyba nie, drużbować raczej ni, drużbowie z drużką to zawsze była para, chyba żeby ktoś nie widział (Istebna, ur. 1925).
To jest przyjęte od dawien dawna (Istebna, ur. 1959).
No bo to panna raczej drużbuje, nie mężatka (Istebna, ur. 1962).
Jak mioła to się musiała chyba wydać, a ni brać za drużbowani, ni, jak oczywiście nie zostawało sama,
jako tam panna z dzieckiem – zowitka […] nie wypado tej dziewczynie (Jaworzynka, ur. Istebna 1980).

Równie silnie funkcjonującym elementem dawnego dziedzictwa kulturowego jest
przekonanie o negatywnym wpływie zmarłego na ciężarną13. Od dawna odradza się
przyszłym matkom dotykanie lub patrzenie na zwłoki, pomimo, że dawne interpretacje tych zachowań zacierają się w świadomości Istebnianek. Współcześnie mówi się
o negatywnym wpływie tzw. jadu trupiego. Kobieta w ciąży może jednak chodzić na
cmentarz. Zakazuje się jej dotykania padliny lub patrzenia na nią, co i współcześnie
nie jest bliżej uzasadniane (no ni, i koniec).
Na umarłego nie ma patrzeć, bo umrzy dziecko (Istebna, ur. 1884).
Jak patrzy na umrzytego, to dziecko umrzy, tak prawili (Istebna, ur. 1909).
Tego też nie słyszałam, ale powiadali, że niedobrze jest dotykać w ogóle, czy ciężarna czy nie ciężarna,
bo są jakieś zarazki na skórze, raczej ni (Istebna, ur. 1925).
To jakieś przesądy są, nie wiem dlaczego (Istebna, ur. 1959).
No bo to jakoś źle wpływa na rozwój dziecka, czy coś (Istebna, ur. 1959).
Ja pamięcym, jak mój teść zmarł, była plotka, żech jest w ciąży, to mnie zoraz tam ty ciotki: ale ty tam
nie wchodź, ty tam nie wchodź! (Istebna, ur. 1967).

Do grupy zakazów izolacyjnych obowiązujących ciężarną można zaliczyć również
te związane z przekraczaniem miejsc granicznych. Z materiałów źródłowych wynika,
że co najmniej od końca XIX wieku do wielu takich miejsc nie przywiązywano szczególnej wagi. Ciężarna swobodnie udawała się na cmentarz, chodziła na rozstajne drogi, przekraczała próg (w starych istebniańskich domach był wysoki) czy inne granice.
Nie tylko przechodziła przez pole czy rolę, wręcz często rodziła w trakcie wykonywania prac polowych14. Świadczą o tym wspomnienia badanych. Niektóre z położnic
13 W całej Polsce sądzono, że wskutek kontaktu ciężarnej z nieboszczykiem dziecko stawało się blade, nieme, bądź nawet umierało. Zob. A. Pieńczak: Wybrane praktyki magiczne
i zakazy tabuiczne związane z polską obrzędowością urodzinową. „Biuletyn Ludoznawczy”.
T. 24. Red. A. Pieńczak, L. Richter, J. Szymik. Czeski Cieszyn 2009, s. 38. Również po czeskiej stronie Śląska Cieszyńskiego ciężarna nie mogła patrzeć na zmarłego, aby dziecko nie
urodziło się martwe lub brzydkie (zob. zob. J. Tomeš: Obyčeje …, s. 115).
14 Pod koniec lat 40. XX wieku w Istebnej uważano, że ciężarna nie powinna niczego sadzić

Agnieszka Pieńczak: Dziedzictwo kulturowe w świadomości mieszkańców Istebnej. ...

361

nieomal tuż po porodzie wracały do pracy, co zdarzało się jeszcze w latach 80. XX
wieku (Jaworzynka).
Moja mama (…) to na polu urodziła mnie, kopała, obkopowała kartofle, bo to wtedy rękami sie robiło
jeszcze, (…) to mnie wzięła do fartuszka, ino miała przy sobie jakąś tasiemkę, co mi pępek związała, przyszła do domu, dwa, trzy dni leżała (Jaworzynka, ur. 1924).
Raczej pracowały w polu, bo każdy miał jakiś grunt, no i robiły w polu i rodziły w polu lub w domu
(Istebna, ur. 1959).
A sąsiad to się w kapuście urodził, ma (…) 56 lat (Istebna, ur. 1959).
Na polu się też rodziły dzieci (Istebna, ur. 1962), w ziemniakach rodziły (Istebna, ur. 1967).

Współcześnie w Istebnej, podobnie jak w całej Polsce, funkcjonuje przekonanie, że
ciężarnej niczego się nie odmawia, głównie dotyczy to pożywienia15. Wynika to jednak raczej z życzliwości wobec drugiej osoby (jeżeli by mnie ktoś o coś poprosił, ja bym
miała odmówić – ja se tego nie wyobrażom), aniżeli z dawnego lęku wobec ciężarnej,
o czym pamiętają jedynie osoby najstarsze (dej pozor jak przyjdzie ciężarna, albo poczęstuj ją czym, bo ci myszy żeżrom). Współcześnie młodsze pokolenie stosuje się do
tego zalecenia, traktuje go wszak żartobliwie.

Zakazy i nakazy izolacyjne w okresie rozwiązania i po rozwiązaniu
Współcześnie niektóre Istebnianki wiedzą jeszcze o dawnych zachowaniach izolacyjnych, dotyczących porodu i późniejszego połogu.
O izolowaniu kobiety przez babiculę pamiętają w Trójwsi tylko najstarsze osoby,
które rodziły dzieci w domu. Wiedza na ten temat u osób narodzonych w latach powojennych jest szczątkowa, pochodzi jedynie z opowieści starszych. Od wielu lat kobiety
rodzą w izbach porodowych lub w pobliskich szpitalach (przeważnie w Cieszynie).
Przed drugą wojną światową przed porodem usuwano dzieci z izby, zostawiając do
pomocy jedynie matkę, teściową lub męża położnicy16. Narodziny dziecka od dawna
stanowiły bowiem temat tabu.
Babicula wyrzucała z izby, mąż zostawał do posług (Istebna, ur. 1909).

w polu – groziło to bowiem nieurodzajem (zob. M. Szubertowa: Obrzędy i zwyczaje…, s.
602). Podczas kolejnych badań nie stwierdzono już występowania tego wierzenia we wsi.
15 Złamanie zakazu odmawiania kobiecie ciężarnej pożyczki różnych przedmiotów groziło
najczęściej zniszczeniem odzieży lub czegokolwiek innego w gospodarstwie przez myszy.
Ukazano to szczegółowo na mapie M. Mazurek pt. Skutki odmówienia kobiecie ciężarnej
różnych przedmiotów lub mleka dotyczącej lat 70. XX wieku (archiwum PAE). Również po
czeskiej stronie Śląska Cieszyńskiego funkcjonował zakaz odmawiania ciężarnej pożywienia,
gdyż szkodziło to dziecku (zob. J. Tomeš: Obyčeje … , s. 114).
16 Potwierdza to również M. Szubertowa analizując badania prowadzone we wsi pod koniec
lat 40. XX wieku (zob. M. Szubertowa: Obrzędy i zwyczaje…, s. 605).

362

Dziedzictwo kulturowe • Kulturní dědictví

Babicula zamykała drzwi (…) wyganiała dziecka, uciekajcie do pola, tu nie macie nic do roboty, to jest
naszo sprawa, babsko) (…) dziecka najbardziej wyganiali (do pola), mogła być mama jejo, albo teściowa,
chłop też mógł być. Dzieci ni, bo nie śmiały widzieć, ani wiedzieć. To było wszystko po kryjomu. Jo nie słyszałam mamy ani roz, jak rodziła. Ani jak się miesiączkę dostało, to mama nie powiedziała, to siostrze szła
powiedzieć. Wszystko się kryło, bo dziecka to nie śmiom wiedzieć (Jaworzynka, ur. 1924).

Niegdyś izolacja obrzędowa położnicy w Istebnej trwała do chrztu dziecka bądź
wywodu, najczęściej trzy tygodnie po porodzie. Oczyszczenie się w kościele było konieczne w celu osiągnięcia nowego statusu (matki) i pozbycia się poprzedniego (kobiety ciężarnej). Materiały źródłowe cofają nas do XIX wieku, kiedy to powszechnie
zakazywano położnicy przed wywodem przekraczania progu domu, udawania się
w pole lub do innej zagrody oraz czerpania wody ze studni (groziło to wyschnięciem
źródła). Analiza zebranych danych pozwala przypuszczać, iż powyższe zwyczaje nie
utrzymały się do drugiej połowy XX wieku, poza zakazem wychodzeniem kobiety poza własne gospodarstwo17. Złamanie zakazu groziło domowi bądź położnicy
gradobiciem lub uderzeniem pioruna, w co wierzono jeszcze pod koniec lat 60. XX
wieku.
Współcześnie nie izoluje się położnicy do czasu chrztu dziecka. Już w okresie powojennym zwyczaj posiadał reliktowy charakter. Tym bardziej w pierwszej dekadzie XXI
wieku znano go jedynie z opowiadań rodziców bądź dziadków. Zatarła się również
dawna interpretacja izolacji, nawiązująca do nieczystości kobiety w połogu powodującej klęski i nieurodzaj, o czym pamiętają tylko osoby najstarsze. Z jednej strony tłumaczy się to potencjalnym zagrożeniem płynącym ze strony położnicy na najbliższe
otoczenie, a z drugiej troską o jej zdrowie. Świadczy to o wzajemnym przenikaniu
na wieś różnych treści związanych z opieką poporodową, przekazywaną raczej przez
osoby wykwalifikowane, aniżeli same mieszkanki wsi. Ponadto ogólny rozwój opieki
zdrowotnej na wsi zmniejszył znacznie ryzyko powikłań, stąd też izolacja nie jest wymagana, przynajmniej w takim zakresie, jak dawniej. Wypowiedzi badanych wskazują, że przekaz tradycyjnych treści z pewnością miał miejsce co najmniej do lat 80. XX
wieku, może nawet nieco dłużej.
Do wywodu spod dachu nie mogła iść, miała nie wychodzić z chałupy, spod dachu nie śmiała wyjść,
zaraz krupy przyszły na pole (Istebna, ur. 1884).
Jak kobieta wyszła na pole, to mówili, że krupy spadną na pola, teraz to nikt nie wierzy w to, ale tak
babcia i inni mówili (Istebna, brak daty urodzenia).
Nie śmiała baba wychodzić z domu, bo będą powodzie, bo będą gradobicia, sześć tygodni po porodzie
nie wolno było wychodzić, dopóki nie ochrzcili dziecka […] tak jeny po sieni, jeny na pole ni, wszelko robić
mogła w polu, ni, boby przyszła powódź, a by zebrała plony, taki były wierzenia. Toż było przestrzegane, nie
chodziły (Jaworzynka, ur. 1924).

17 Pod koniec lat 40. XX wieku pamiętano, że kobieta przed wywodem nie wychodziła poza
własną zagrodę (wierzono, że dostawała silnych dreszczy), nie czerpała też wody ze studni
oraz nie przekraczała miedzy (zob. M. Szubertowa: Obrzędy i zwyczaje…, s. 614). Trudno
jednak stwierdzić, czy zjawiska te były jeszcze w tym okresie żywe we wsi.

Agnieszka Pieńczak: Dziedzictwo kulturowe w świadomości mieszkańców Istebnej. ...

363

Jak już urodziła dziecko, teraz już chyba tego nie przestrzegają, tóż dopóki to dziecko nie było ochrzczone
(…) nie było wolno, powiadali, nawet przejść na miedzę, więc nie szła nigdzie […], nie mówili, że jest nieczysto (…) ale tóż to sie wiedziało, że po porodzie, no wiadomo, te krwotoki mogły być (Istebna, ur. 1925).
Tłumaczono to tym, jo nie wiem, że [dziecko - A.P.] nie będzie miało jakiegoś błogosławieństwa, też
dokładnie nie wiem, tak tylko łopowiadali (Istebna, ur. 1959).
W tej chwili mogom wychodzić (Istebna, ur. 1959). Nawet z dzieckiem spacerują (…) bardzo mało
przestrzego (Istebna, ur. 1962).
Kiedyś tak było, że do chrztu nie mogła w ogóle wychodzić z domu, moja mama w ogóle nie wychodziła
(Istebna, ur. 1979 Wisła).

Pamiętano również o dawnym zakazie wywieszania pieluszek na zewnątrz po zachodzie słońca, szczególnie do czasu chrztu noworodka. Starsze pokolenie respektowało ten zakaz powszechnie i wpajało go młodszemu, czego wyrazem są poniższe
wypowiedzi.
Mnie też mówili, żebych pieluchy nie wieszała, jak nie ochrzczone, miałach je nie wieszać, ja ich wieszała, (…) ja musiała dwadzieścia pieluch na dzień wieszać (Istebna, ur. 1959, sytuacja sprzed 25 lat).
Jak dziecko jest niełochrzczone, to sie pieluch nie wieszo, jo też nie śmioła wieszać, chociaż ja szło, babcia
wrzeszczyli, że dziecko umrzy (…) można w chałupie (Istebna, ur. 1970, sytuacja sprzed kilku lat).

Utrzymywanie się owych praktyk wiązało się więc w dużym stopniu z siłą przekazu
międzygeneracyjnego, natomiast ich stopniowy zanik spowodowały ogólne przemiany rzeczywistości społeczno-kulturowej oraz indywidualne potrzeby Istebnianek.

Czynności magiczne w okresie rozwiązania
W Istebnej co najmniej od XIX wieku nie znano żadnych zachowań magicznych,
zapewniających kobiecie szczęśliwe rozwiązanie (magia Alkmeny). Wręcz odwrotnie,
zamykano okna obawiając się paraliżu rodzącej. Jedynie w pobliskiej Jaworzynce pamiętano, że dawniej przed porodem rozplatano warkocz ciężarnej, zakładano jej luźną
koszulę, a także otwierano na chwilę drzwi do izby (bo to był taki zaduch). Nawet w tych
z pozoru archaicznych zachowaniach znajdujemy jednak stosunkowo racjonalne podstawy. Jak jest luźne, bo nie ugniata, to dla kobiety to było dobrze, przed wojną, teraz to już
ni, bo mają włosy ostrzyżone (ur. 1924). Młodsze osoby nie posiadały żadnej wiedzy na
ten temat, co więcej, nawet pytania o te kwestie były dla nich niezrozumiałe.
Poza powyższymi praktykami odnotowano także inne, funkcjonujące już tylko
w miejscowej tradycji. W okresie powojennym babicula wzywała do trudnego porodu
sąsiadki, które modliły się, śpiewały pieśni religijne, a nawet kładły obok rodzącej obrazki święte. Wydaje się, że stosunkowo dawną praktyką było wypicie przed porodem
niewielkiej ilości alkoholu, co zalecano jeszcze w latach 80. XX wieku. Obecnie w tym
samym celu niekiedy pije się olej rycynowy – z różnym jednak skutkiem.

364

Dziedzictwo kulturowe • Kulturní dědictví
Prognozy i wróżby w okresie ciąży o płci dziecka

Niezwykłą trwałością cechują się również przekonania dotyczące prognozowania
o płci dziecka na podstawie wyglądu przyszłej matki. Dalej wierzy się, że ładna twarz
kobiety ciężarnej zapowiada narodziny chłopca, podobnie jak jej apetyt na potrawy
ostre lub kwaśne18. Gdy kobieta w ciąży zmienia się niekorzystnie na twarzy19 lub
ciągnie ją do słodkich potraw, urodzi się dziewczynka. Oprócz tego wnioskuje się
o płci dziecka na podstawie wyglądu brzucha ciężarnej: okrągły zwiastuje dziewczynkę, szpiczasty – syna20. Mimo, że te prognozy nie zawsze się sprawdzają, od dawna są
przekazywane z pokolenia na pokolenie.
Jak ładnie po twarzy wygląda, to chłopiec, a jak wynędzniała – to dziewczynka (Istebna, brak daty
urodzenia).
Raczej to tak tu jest przyjęte, tak mówią (Istebna, ur. 1962), starsze osoby czasem mówią (Istebna, ur.
1925). Tak jest, jo też czasami w to wierze, sprawdzo sie (Istebna, ur. 1959).
Jo nie wiedziała na USG, co będę mioła (…), i wszyscy mówili, że syn będzie, bo żeś tako ładna na buzi,
w ogóle się nie zmieniłaś, a Wiktoria się urodziła (Istebna, ur. 1979 Wisła).
Jak baba mo brzuch w krzyżiach czyli w biodrach, to będzie cera, a jak mo śpiczaty brzuch, to bydzie
syn, i jo se to wziyna od ujca, bo łon straśnie chciał mieć chłapca, a oni przyszli i mówią: będziecie mieć
syna, bo macie taki wszyćko w sebie, no i na dwadzieścia parę osób chybach sie roz pomyliła […] jo właśnie
spuchłach jak papuć, brzuch miałach w krzyżiach, a z chłapcami, brzuch do przodku, nie byłach zmieniono
na gymbie (Istebna, ur. 1970).

18 W wielu okolicach Polski wierzono, że kobieta w ciąży urodzi syna, gdy odczuwa ochotę
na potrawy kwaśne; sporadycznie dotyczyło to potraw słodkich. W celu ukazania zróżnicowania kulturowego w tym zakresie S. Gruszka i A. Pieńczak opracowały mapę pt. Apetyt
kobiety ciężarnej a płeć noworodka (lata 70. XX wieku). Mapa przedstawia powszechność
owych przekonań jeszcze w latach 70. XX wieku. Wskazuje również na to, iż w społeczności
wiejskiej funkcjonowały również odmienne interpretacje, np. w północno-wschodniej części
kraju oraz wśród ludności napływowej z różnych stron Polski, zamieszkującej ziemie zachodnie i północne. Zob. więcej: A. Pieńczak: Rola i znaczenie pożywienia …, s. 230.
19 Przekonanie to było stosunkowo popularne w Polsce, ale równie często prognozowano
odwrotnie. Zob. mapa S. Gruszki pt. Określanie płci dziecka na podstawie “korzystnego”
wyglądu ciężarnej kobiety (archiwum PAE). Jeszcze w latach 40. XX pamiętano, że żółte
plamy widniejące nad oczami i przy ustach ciężarnej zapowiadały dziewczynkę, a twarz bez
plam – chłopca (zob. M. Szubertowa: Obrzędy i zwyczaje…, s. 602-603). Nie zostało to już
potwierdzone w 2009 roku. Dla porównania – w Domaslavicích (obecnie czeska część Śląska
Cieszyńskiego) wierzono, że przyszła matka traciła urodę, bo „oddawała” ją córce (zob. J.
Tomeš: Obyčeje …, s. 114).
20 Było to przekonanie również powszechne w Polsce, chociaż spotykano też odmienne
interpretacje, zob. mapa S. Gruszki pt. Określanie płci dziecka na podstawie „okrągłego”
brzucha ciężarnej kobiety (archiwum PAE). Potwierdzeniem są chociażby dane z czeskiej
części Śląska Cieszyńskiego – przykładowo w Janovicach okrągły brzuch zapowiadał narodziny chłopca, szpiczasty – dziewczynki (zob. J. Tomeš: Obyčeje …, s. 114).

Agnieszka Pieńczak: Dziedzictwo kulturowe w świadomości mieszkańców Istebnej. ...

365

U nas sie to nie sprawdzało, Dorota była spuchniona, wydawało sie, że bedzie dziewczynka, a był chłopiec (Istebna, ur. 1972).
Kiszone ogórki, tóż syn (Istebna, ur. 1951).

Niekiedy w celach prognostycznych interpretuje się sny. Nie odnotowano takich
praktyk we wcześniejszych badaniach, można jednak przypuszczać, że są one dawniejszego pochodzenia.
Nie wiem czy ciężarne, ale w sny czasem niektórzy ludzie wierzyli, ja raczej też wierzyła (…) zakazywali, że nie wolno wierzyć w zabobony, rodzice mówili (Istebna, ur. 1925).
To znaczy można wyśnić, co się urodzi – śnił się chłopiec i był chłopiec, może pięć lat temu to było, jo
słyszała (Istebna, ur. 1959).
Śnił sie chłopiec i był chłopiec (Istebna, ur. 1962).
Mojemu małżonkowi sie śniło, że kludził blondynka, chłapca (…) urodził sie chłopczyk, to sie mu śniło
(…) przy Dorocie sie mi śniło, że Dorota bedzie (Istebna, ur. 1951).

Zmiana kulturowa w Istebnej w okresie 1969-2009
Jednym z problemów badawczych było uchwycenie stopnia natężenia zmiany kulturowej w Istebnej w latach 1969-2009. Badania pokazały, że obrzędowość urodzinowa w tym okresie uległa pewnym przeobrażeniom. Świadczy o tym analiza porównawcza 21 zachowań kulturowych ujętych we wspomnianym kwestionariuszu. Zestawienie tych danych pozwala na wysunięcie następujących wniosków: w 1969 roku
nieomal połowa odnotowanych zjawisk znana była we wsi jedynie w tradycji (47,6%).
Dotyczyło to głównie różnych form izolacji rodzącej i położnicy oraz interpretacji
owych zachowań czy też skutków czerpania wody ze studni oraz suszenia pieluch po
zachodzie słońca. Z pozostałych wyodrębnionych elementów odnotowanych w tym
czasie praktykowano jeszcze 52,4%. Dotyczyło to różnych zakazów tabuicznych stosowanych wobec ciężarnej i prognozowania o płci noworodka na podstawie wyglądu
przyszłej matki. Pamięć realna o analizowanych zjawiskach wynosi łącznie 100%.
Po czterdziestu latach sytuacja uległa zmianie. W porównaniu z okresem poprzednim odnotowano, że niektóre zwyczaje we wsi nie są znane (19%), o innych nie uzyskano żadnych informacji (14,28%). Zanikła przykładowo wiedza o dawnym zakazie
wychodzenia położnicy na strych czy przechodzenia przez próg oraz trwaniu izolacji do okresu wywodu (samo słowo jest nieznane we wsi, poza najstarszymi osobami). Wciąż praktykowano jednak wiele dawnych zachowań kulturowych, związanych
głównie z kobietą ciężarną oraz prognozą o płci dziecka (42,85%), inne znano jedynie
z opowiadań starszych (23,8%). Ogólny poziom wiedzy na temat występowania badanych zjawisk wynosi więc w tym okresie 66,65%.

366

Dziedzictwo kulturowe • Kulturní dědictví

Wykres 1
Funkcjonowanie badanych zjawisk kulturowych w Istebnej w roku 1969 i 2009

Legenda: 1- znane jedynie w tradycji, 2 – praktykowane, 3 – nie znane, 4 - brak informacji.
Źródło: opracowanie własne

Warto również zaznaczyć, iż w 2009 roku potwierdzono dawne funkcjonowanie
niektórych zjawisk kulturowych (nie stwierdzonych podczas pierwszych badań). Dotyczy to zakazu drużbowania ciężarnej (zwyczaj żywy), przechodzenia przez nią przez
pole lub rolę oraz izolowania położnicy do chrztu dziecka. Wiedza ta utrwaliła się
w świadomości młodego pokolenia dzięki opowieściom starszych osób, co świadczy
o silnym przekazie międzypokoleniowym.
W wyniku porównania analizowanych zjawisk można stwierdzić, że procent zmiany kulturowej w okresie 1969-2009 wynosi 33,35%21. Utrzymywanie się wielu starych wzorów kulturowych w pierwszej dekadzie XXI wieku może jednak świadczyć
o wciąż dużej roli tradycji w codziennym życiu badanych mieszkańców Istebnej i ich
identyfikacji z lokalną kulturą.

Obrzędowość narodzinowa w świadomości Istebnianek
Analizowane elementy obrzędowości urodzinowej w Istebnej są fragmentem większej całości. Spotykamy je nie tylko w innych rejonach kraju, ale również po czeskiej
stronie Śląska Cieszyńskiego. Świadczy to o podobieństwie kulturowym zwyczajów
21 Porównanie to posiada charakter przybliżony, co najmniej z dwóch powodów. Po pierwsze – wypowiedzi badanych nie zawsze są na tyle precyzyjne, że można jednoznacznie
wnioskować o zaniku bądź utrzymywaniu się analizowanych zjawisk, po drugie – zmiany
te zachodzą w różnych rodzinach nierównomiernie. Na tej podstawie możemy więc jedynie
ogólnie określić, w jak dużym stopniu kultura istebniańska uległa przeobrażeniom na przestrzeni około 40 lat.

Agnieszka Pieńczak: Dziedzictwo kulturowe w świadomości mieszkańców Istebnej. ...

367

i obrzędów rodzinnych – ich głównym celem była przecież ochrona matki i dziecka
oraz społeczności wioskowej przed realnym czy też fikcyjnym niebezpieczeństwem.
Wiele tych zachowań opierało się dawniej na ogólnosłowiańskiej wierze w to, że podobne wywołuje podobne.
Dziedzictwo kulturowe obejmujące analizowane powyżej elementy wciąż jest obecne w świadomości wielu badanych mieszkanek Istebnej. W procesie selekcji tego dziedzictwa utrzymują się niektóre tradycyjne treści, które są akceptowane nawet przez
najmłodsze pokolenie. Dotyczy to przede wszystkim zachowań i praktyk mogących
w różnorodny sposób wpłynąć na wygląd przyszłego noworodka. Wiele z nich można
obecnie racjonalnie wytłumaczyć. Wieszanie firanek wskutek rozciągania mięśni powoduje ucisk na narządy rodne grożąc poronieniem, a picie alkoholu czy palenie papierosów w ciąży jest przyczyną różnorodnych wad rozwojowych płodu. Dalej jednak
wierzy się w negatywne skutki „zapatrzenia” na rzeczy odrażające bądź straszne, co
powoduje znamiona na ciele dziecka czy inne deformacje. Popularne wciąż są wróżby
o płci dziecka, pomimo powszechnego dostępu do aparatów ultrasonograficznych.
Zdania na temat sprawdzalności tych wróżb są jednak podzielone.
Niektóre dawne zachowania są wciąż praktykowane, chociaż posiadają już odmienne, bardziej racjonalne, aniżeli dawniej interpretacje. Współcześnie zakazuje się
przyszłej matce kontaktu z nieboszczykiem w obawie przed zakażeniem bakteriologicznym; niczego też się jej nie odmawia, co tłumaczy się ogólnoludzką życzliwością.
Pewne elementy dziedzictwa kulturowego Istebnej uległy zanikowi wskutek ogólnych
przemian społeczno-gospodarczych wsi. Wprowadzenie sieci wodociągowej spowodowało zarzucanie zwyczaju stawiania studni, a co za tym idzie również przekonanie
o szkodliwości ciężarnej nabierającej z niej wodę straciło sens. Otwarcie izby porodowej
w Istebnej w okresie powojennym doprowadziło do znaczącej redukcji działalności tradycyjnych babicul (wiejskich akuszerek). Stąd też niewiele osób pamięta o dawnych formach izolacji podczas porodu. Wskutek napływu różnorodnych treści kultury masowej
znacząco zwiększyła się wiedza samych kobiet o ciąży i połogu. Współcześnie o zdrowie
swoje i dziecka dbają bardziej, aniżeli miało to miejsce wcześniej. Porody odbywają się
od wielu lat wyłącznie w szpitalu pod opieką wykwalifikowanej siły medycznej. Zanikła
stąd też izolacja poporodowa, gdyż kobiety ze względu na stan zdrowia wracają ze szpitala nawet po kilku tygodniach. Narodziny dziecka podczas prac polowych czy wiara
w szkodliwość kobiety ciężarnej odeszły więc już raczej do historii.

Bibliografia:
Komentarze do Polskiego Atlasu Etnograficznego. T. 9: Zwyczaje, obrzędy i wierzenia urodzinowe. Cz. 1: Zwyczaje, obrzędy i wierzenia związane z narodzinami i wychowaniem dziecka. Red. Z. Kłodnicki, A. Pieńczak. Wrocław-Cieszyn 2010 (w druku)
Pieńczak A.: Rola i znaczenie pożywienia w życiu kobiety ciężarnej (na podstawie
badań Polskiego Atlasu Etnograficznego). W: Historie kuchenne. Rola i znaczenie pożywienia w kulturze. Red. R. Stolična, A. Drożdż. Cieszyn – Katowice – Brno 2010, s.
215-235
Pieńczak A.: Wybrane praktyki magiczne i zakazy tabuiczne związane z polską obrzędowością urodzinową. „Biuletyn Ludoznawczy”. T. 24. Red. A. Pieńczak, L. Richter,
J. Szymik. Czeski Cieszyn 2009, s. 34-41

368

Dziedzictwo kulturowe • Kulturní dědictví

Szubertowa M.: Obrzędy i zwyczaje związane z narodzeniem dziecka. „Prace i Materiały Etnograficzne”. T. 8-9. Łódź-Lublin 1950/51, s. 597-616
Tomeš J.: Obyčeje. W: I. Stolařík, J. Štika: Těšínsko. T. 3. Ostrava 2001, s. 41-174
Źródła:
Materiały terenowe z Istebnej (ok. Cieszyna): kwestionariusze-notatniki pt. Zwyczaje, obrzędy i wierzenia urodzinowe (oprac. J. Gajek), z datą badań 1969 (badacz: B.
Jankowska) i 2009 (badacz: A. Pieńczak). Depozyt Pracowni PAE w Zakładzie Etnologii i Geografii Kultury Uniwersytetu Śląskiego w Cieszynie oraz archiwum własne
autorki.
Nieopublikowane mapy (archiwum PAE): Przyczyny powstawania znamion u dzieci, I (oprac. M. Mazurek), Skutki odmówienia kobiecie ciężarnej różnych przedmiotów
lub mleka (oprac. M. Mazurek), Określanie płci dziecka na podstawie “korzystnego”
wyglądu ciężarnej kobiety (oprac. S. Gruszka), Określanie płci dziecka na podstawie
„okrągłego” brzucha ciężarnej kobiety (oprac. S. Gruszka).

Shrnuti
Kulturní dědictví ve vědomí obyvatel Jistebné.
Proměny zvyklostí souvisejících s narozením dítěte.
Cílem článku je poukázat na proměny zvyklostí souvisejících s narozením dítěte v Jistebné
(Istebna, okres Těšín) v druhé polovině 20. století a na začátku 21. století, zejména na proměny
představ a praktik, m.j. zacházení s budoucími matkami od začátku těhotenství až do porodu.
Autorka provádí srovnávací analýzu dat získaných v zmíněné obci v roce 1969 a posléze v roce
2009 během výzkumů probíhajících v rámci Polského etnografického atlasu.
Výzkumy ukázaly, že je kulturní dědictví, do něhož spadají analýzované prvky, doposud
stále přítomné ve vědomí mnoha obyvatel Jistebné. V procesu selekce tohoto dědictví nadále
přetrvávají některé tradiční obsahy, jež jsou akceptovány dokonce nejmladší generací. Týká se
to především úkonů a vůbec jednání, která mohou různými způsoby ovlivňovat vzhled budoucího novorozence (např. těhotné ženě je zakázáno dívat se na požár). Některé dřívější praktiky
se nadále uplatňují, byť jsou již odlišně interpretovány, zpravidla racionálněji, než tomu bylo v
případě dřívějších interpretací.
Autorka se snaží o zachycení daných změn nejenom z úhlu pohledu kvalitativního bádání,
nýbrž také kvantitativního, a to tím, že srovnává funkce vybraných prvků zvyklostí souvisejících s narozením – prvků zaznamenaných ve dvou zmíněných obdobích.

Summary
Cultural heritage in the awareness of Istebna residents.
Birth rites in the process of transformations
The article aims at presenting changes in birth rites in Istebna (near Cieszyn) in the second half
of the 20th century and at the beginning of the 21st century, especially in behaviour patterns
and practices in the period from pregnancy to childbirth. The author conducts a comparative
analysis of the information obtained by the Polish Ethnographic Atlas in 1969 and 2009.

Agnieszka Pieńczak: Dziedzictwo kulturowe w świadomości mieszkańców Istebnej. ...

369

The field work studies show that the cultural heritage concerning the analyzed elements is
still present in the consciousness of many inhabitants of Istebna. In the process of selection
of this legacy, some traditional behaviour patterns, accepted by the youngest generations, are
still maintained. This mainly concerns the activities and behaviour which can hypothetically
influence the looks of a newly born child (e. g. the pregnant woman must not look at fire). A
part of the earlier practice is still implemented – yet, it has gained different, more rational,
interpretations than previously.
The author tries to capture the changes not only in their qualitative range, but also in the
quantitative one by comparing selected elements of birth rites in both mentioned periods.

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.