1eb5343cb0a4169341798354c465223a.pdf

Media

Part of O Filistynach, Cyganach alias wałęsach / LUD 1995 t.78

extracted text
Lud, t. 78, 1995

LECH MRÓZ
Katedra Etnologii i Antropologii
Uniwersytet Warszawski

Kulturowej

O FJLISTYNACH, CYGANACH ALI AS WAŁĘSACH.
Z DZIEJÓW POZNAWANIA
ROMÓW W POLSCE
Cyganie (Roma) są jedną z tych społeczności, o których krąży wyjątkowo
dużo informacji bałamutnych czy wręcz nieprawdziwych. Uwaga ta nie dotyczy
tylko Cyganów żyjących w Polsce i piśmiennictwa polskiego. Taki jest ogólny
stan wiedzy na ich temat. Przyczyna tkwi przede wszystkim w niedostatku
wiadomości źródłowych (zarówno nieznajomości dokumentów z odległej
przeszłości, jak i badań o charakterze etnologicznym). Drugim powodem jest
pewien nawyk w sposobie widzenia Cyganów, wyniesiony jeszcze z odległych
czasów - z początków ich europejskich dziejów.
Zapiski kronikarskie z wieku XV, odnotowujące pojawienie się Cyganów
w różnych miastach i państwach, są w swojej wymowie raczej przychylne
przybyszom, którzy traktowani są z ciekawością jako egzotyczni goście.
Bardzo rzadkie są informacje mówiące o kradzieżach czy jakichś innych
niekorzystnych cechach Cyganów. Zapewne w znacznym stopniu można to
tłumaczyć ogólną sytuacją w ówczesnej Europie i panującymi tendencjami. Na
drogach średniowiecznej Europy można było spotkać wielu wędrowców tych, którzy udawali się do sławnych szkół, takich, którzy chcieli w innym
mieście doskonalić swe umiejętności rzemieślnicze, zbiegłych chłopów, rycerzy
szukających sławy i chlebodawcy, kuglarzy, rozbójników i mnichów wędrujących od klasztoru do klasztoru, a przede wszystkim pątników, pielgrzymujących do miejsc świętych lub w celach pokutnych, by przebłagać za grzechy
własne lub przodków. Czasami gościńce zaludniały się gromadami uciekinierów przed zarazą, takimi, którzy udawali się na wyprawę do Ziemi Świętej by odebrać z rąk saraceńskich grób Chrystusa, albo wreszcie biczowników,
beginek, begardów, czy innych, określanych przez kościół katolicki mianem
heretyków. W tym tłumie Cyganie nie byli więc wyjątkiem, mimo iż odróżniali
się od innych. Zmianę stosunku do Cyganów przynosi następne stulecie. Czasy
renesansu to okres generalnych przewartościowań
- zmienia się postawa
wobec pracy, inne jest rozumienie życia godziwego. Pismo Święte, podstawa
wiedzy i stosunku do świata oraz innych ludzi, zostaje odczytane na nowo
a owa reinterpretacja wiedzie także do zasadniczych zmian w odniesieniu do

342
ludzi ubogich, wędrujących - także pątników. Pielgrzym, wędrowiec, przestaje
być traktowany jak człowiek święty, jak ktoś, w kogo postaci może być ukryty
sam Chrystus i komu należy się, w związku z tym, gościna. Ewolucja, jaka
dokonuje się w nauce - filozofii, teologii i w ogóle w humanistyce renesansowej, prowadzi do istotnych przemodelowań. Wędrowiec nie jest już postacią
godną, bogobojnym pielgrzymem, staje się włóczęgą, stroniącym od pracy
i żyjącym cudzym kosztem. Cyganie przyswoili sobie w minionych dziesięcioleciach nie tylko rudymentarną
wiedzę na temat sposobu życia i kultury
poszczególnych krajów europejskich, ale także poznali sposób myślenia i cechy
mentalne Europejczyków. Ta jest prawdopodobnie
przyczyna, że Cyganie
opowiadali, iż powodem ich wędrówki jest pokuta nakazana im przez papieża
za odstępstwo ich przodków od wiary, lub że pielgrzymują z gorliwości
religijnej, od jednego do drugiego sanktuarium czy innego ważnego ośrodka
kultowego (wyraźnie to potwierdzają zapiski kronikarskie, z różnych miejsc
piętnastowiecznej Europy). Z dokumentów historycznych wynika, że opowieści
te były przyjmowane przychylnie, zapewniały też pomoc miejscowych władz
i w ogóle ludności. Sto lat później - mimo, że Cyganie nadal starają się
uchodzić za pątników - ich opowieści przynoszą skutek przeciwny. Rozpoczynają się wieki prześladowań i czas pogłębiania dystansu między Cyganami a nie-Cyganami; formuje się negatywny stereotyp tej społeczności.
Studia nad Biblią i ogólny rozwój wiedzy prowadzą do prób wyjaśnienia
genezy Cyganów. To wtedy powszechna stała się teza o ich pochodzeniu
z Egiptu. Wtedy też w zapiskach i kronikach zaczyna pojawiać się - gdy
mowa o Cyganach - słowo "Filistyni"; nazwy: Filistyni, Tatarzy i Egipcjanie
stają się wówczas popularnymi określeniami Cyganów. To ostatnie było przez
pewien czas chyba najpowszechniej w użyciu, zarówno w katolickiej, jak
i protestanckiej Europie. Od początku, od pierwszych wzmianek z Dubrownika, Peloponezu, Hospodarstwa Wołoskiego, znani są też jako "Cyganie"
(nazwy rzecz jasna nieco różnią się brzmieniowo, w zależności od kraju
i języka, ale pochodzą od jednego źródłosłowu). Ze zmianami mentalnymi
i odmiennym widzeniem postaci wędrowca, nowe prądy przyniosły przemianę
prawa. Od przełomu wieku XV i XVI rozpoczyna się, trwający aż po schyłek
wieku XVIII (czyli do momentu kolejnej zasadniczej zmiany, jakiej zwiastunami są dzieła francuskich filozofów i Rewolucja), okres stosowania wobec
Cyganów surowego prawa. Efektem pogłębiającego się dystansu było to, że
wytworzył się stopniowo obraz Cyganów jako ludzi żyjących stale na granicy
społeczeństwa i poza prawem - wiecznych włóczęgów, wróżbitów, amatorów
nie swojej własności, oszustów. Zwrócenie uwagi na ten proces jest zasadne,
a nawet więcej - wskazane, znajduje bowiem on bezpośrednie odbicie
w literaturze dotyczącej Cyganów.
Pierwsza wiadomość z Polski o bytności człowieka określanego mianem
"Cygan" pochodzi z roku 1401, z Krakowa. Od połowy wieku XVI zaczyna

343
na Cyganów zwracać uwagę kancelaria królewska i sejmy, zapadają pierwsze
postanowienia nakazujące im opuszczenie kraju. W latach trzydziestych
XVII wieku sejmy zaprzestają zajmować się Cyganami, ale jeszcze do rozbiorów, co jakiś czas, lokalne sejmiki czy starostowie przypominają o zakazie
przechowywania ich, a do sądów wnoszone są skargi na tych, którzy "konserwują w swoich dobrach Cyganów" - jak głosi pozew z roku 1736 wpisany
do akt krakowskich [APK (Wawel) Castr. Crac. ReI. 116, p. 115 -118].
Najstarszą publikacją w polskim piśmiennictwie, gdzie autor poświęca specjalną uwagę Cyganom, jest Kronika, tho iesth Historya Świata Marcina Bielskiego, wydana po raz pierwszy w Krakowie w roku 1564. Oto jak przedstawia
on Cyganów: "Lud próżnujący, chytry, tajemny, plugawy, dziki, czarny (... )
mowę sobie zmyślili ku kradzieży godną, aby ich nikt nie rozumiał (... ) stądże
są misterni złodzieje ( ) końmi frymarczą, miedź pozłociwszy, żelazo pośrebrzywszy, przedają ( ) wytrychy złodziejom czynią" (Bielski, wyd. 1976,
s. 261 - 262). Bielski nie jest oryginalny w sposobie widzenia Cyganów;
fragment im poświęcony jest dość wiernym odwzorowaniem tego, co napisał
wcześniej Sebastian Munster w wydanym w Bazylei dziele Cosmographia
universalis. Potem z kolei do Bielskiego odwoływali się inni polscy pisarze.
Kronika Bielskiego nie jest dziełem, które ma wartość dla badań nad samymi
Cyganami, ale jest świadectwem rodzaju stosunku do nich.
Gdy mówi się o pierwocinach etnografii wymieniane jest zwykle dzieło
Jakuba Kazimierza Haura Skład abo Skarbiec znakomitych sekretów oekonomiey ziemiańskiey (Kraków 1693) jako źródło wiedzy na temat wsi siedemnastowiecznej. W tym samym traktacie jest zawarta - naj starsza znana
w Polsce - rycina przedstawiająca parę Cyganów. W odróżnieniu od opisu
Bielskiego możemy uznać wartość owej ilustracji jako dokumentu pokazującego ubiór noszony przez Cyganów (choć błędem byłoby sądzić, że tak ubierali
się wszyscy Cyganie).
To jest w zasadzie wszystko, co znajdujemy w polskim piśmiennictwie na
temat Cyganów aż do początku wieku XIX - poza drobnymi wtrętami,
rozsianymi po różnych pracach. Wartość tych wzmianek dla próby przedstawienia sposobu życia, organizacji wewnętrznej i kultury Cyganów jest
minimalna (poza ryciną Haura); znacznie więcej mówią one o autorach
i społeczeństwie, wśród którego Cyganie żyli. Natomiast niektóre zachowane
dokumenty źródłowe - listy przewodnie, przywileje, zapiski w księgach
grodzkich i sądowych - z okresu XVI - XVIII wieku - dostarczają bardzo
interesujących informacji o samej społeczności cygańskiej i jej stosunkach
z nie-Cyganami.
Stan wiedzy na temat Cyganów nie był wówczas w Polsce specjalnie różny
od tego, co o Cyganach pisywano w innych krajach europejskich. Dopiero
odkrycie uczynione przez Węgra Etienne Valyiego pod koniec wieku XVIII, że
mowa, którą posługują się Cyganie jest podobna do języków używanych

344
w Indiach, stało się zasadniczym impulsem do badań nad Cyganami, a tym
samym i ilości poświęconych im publikacji. Prace, jakie ukazały się później
w Niemczech i Francji stały się inspiracją dla uczonych w Polsce.
Pierwszym tekstem, otwierającym rozdział polskich badań nad Cyganami,
jest obszerny przypis zamieszczony w fundamentalnym dziele O litewskich
i polskich prawach, autorstwa Tadeusza Czackiego (Warszawa 1800-1801).
Kilka lat później Czacki - umysł wybitny, ceniony przez współczesnych
uczonych, zarówno dla talentów organizatorskich (był m.in. twórcą Liceum
Krzemienieckiego), jak i rozległej, rzetelnej wiedzy historycznej - przygotował
większą rozprawę noszącą tytuł O Cyganach. Śmierć przeszkodziła mu w jej
opublikowaniu (Czacki zmarł w 1813 roku) i przez dłuższy czas była znana
tylko wąskiemu kręgowi w rękopisie. Znał ją z całą pewnością i cenił Joachim
Lelewel, co wiadome jest z jego korespondencji z Ignacym Ołdakowskim nauczycielem z Liceum Krzemienieckiego. Zainteresowanie Lelewela Cyganami nie ograniczyło się do troski o spuściznę po Czackim; wiemy, że temat ten
poruszał w listach do innego historyka wileńskiego Ignacego Daniłowicza,
a będąc już na emigracji korespondował z jednym ze znanych ówczesnych
badaczy Cyganów, Paulem Bataillardem. Z rozprawy Daniłowicza dowiadujemy się również, że pracę Czackiego bardzo cenił wybitny humanista, filozof Hugo Kołłątaj. Dopiero wiele lat po śmierci autora ukazała się rozprawa
O Cyganach - zamieszczona w Pomnikach historyi i literatury polskiej,
wydanych w Krakowie przez Michała Wiszniewskiego w roku 1835 (t. 2);
znajdujemy ją także w 3 tomie Dziel Czackiego, opublikowanym w Poznaniu
w roku 1845.
Czacki poprzedził przygotowanie
tej publikacji wnikliwymi studiami,
a zestaw literatury obcej, na jaką się powołuje, łącznie ze znajomością
szczegółową dzieł najważniejszych Uak praca H. M. G. Grellmanna) świadczą,
że bardzo poważnie traktował swoje studia nad Cyganami. Był też pierwszym,
który zaprezentował niektóre źródła do dziejów Cyganów w Polsce. Czacki co wiemy z innych jego prac, m.in. cenionego do dziś dzieła O litewskich
i polskich prawach, wiele czasu spędził na studiowaniu dawnych dokumentów,
w ten sposób dotarł do nieznanych wcześniej informacji. Jest więc bez
wątpienia tym, który może być uznany za inicjatora, czy ojca cyganoznawstwa
polskiego. Jednym z nielicznych mankamentów O Cyganach są pewne niedokładności w cytowaniu źródeł historycznych. Uniemożliwia to dotarcie do
najdawniejszej - na jaką powołuje się Czacki - wiadomości (z roku 1501),
ważnej między innymi dlatego, że występuje tam imię przywódcy cygańskiego,
znane z wcześniejszych dokumentów węgierskich; być może zresztą zawinił tu
nie tyle sam Czacki ile wydawcy - nie docieczemy dziś tego, ale weryfikacja tej
informacji jest obecnie niemożliwa.
W roku 1824 w Wilnie ukazała się drukiem O cyganach wiadvmo.fć historyczna, czytana na posiedzeniu publicznem cesarskiego uniwersytetu wileńskiego

345
dnia 30 czerwca 1824 r., przez Ignacego Danilowicza. Autorem rozprawy jest
historyk, profesor Uniwersytetu Wileńskiego - niedługo potem wydalony z tej
uczelni - skazany w procesie Filomatów, otrzymuje nakaz osiedlenia w Charkowie i zostaje zatrudniony na tamtejszym uniwersytecie.
Cyganie są dla Daniłowicza tematem pobocznym - swój czas poświęca
bowiem studiom nad systemami prawnymi Polski i Litwy. Jest historykiem ale
zajmującym się przede wszystkim prawem. Nie sposób ustalić dziś motywy
tych zainteresowań, tym bardziej, że stosunek Daniłowicza do Cyganów jest
wielce krytyczny (przebija to wyraźnie z kart jego dzieła). Być może jakiś wkład
miał tutaj Lelewel, z którym Daniłowicz pozostawał w bliskich kontaktach,
a który - jak wiemy - interesował się bardzo Cyganami. O Cyganach
wiadomość historyczna jest rodzajem monografii - autor oprócz rozdziałów
poświęconych genezie i historii, zamieszcza też omówienie cygańskich zwyczajów, religii, sposobu życia, ubierania się, profesji. Najbardziej wartościowym
wkładem własnym jest część poświęcona omówieniu sytuacji w Polsce i Rosji
oraz regulacjom prawnym. Rozprawa Daniłowicza jest w bardzo dużym stopniu oparta na wydanej w roku 1787 pracy niemieckiego autora Grellmanna
Historischer Versuch tiber die Zigeuner ... (Gottingen 1787). W 1823 roku,
w czasopiśmie "Lech. Dziennik poświęcony literaturze. Dziejom ojczystym
i współczesnym" (t. 1, nr 7, s. 201 - 209) zostało zamieszczone omówienie, wraz
z fragmentem przekładu, dzieła Grellmanna. Rok później ukazała się O Cyganach wiadomość historyczna; Daniłowicz ocenia publikację w "Lechu" bardzo
krytycznie, jednak porównanie obu tekstów wykazuje ich daleką zbieżność
(patrz: Mróz, 1994). To jednak, co zaskakuje, to brak krytycyzmu a czasami
naiwność Daniłowicza - badacza tak skądinąd dociekliwego i krytycznego.
Od czasu bowiem ukazania się Historischer ... Grellmanna minęło ponad
trzydzieści lat i wiedza na temat Cyganów została znacznie pogłębiona.
Daniłowicz uzupełnił pracę kilkoma dokumentami, wystawionymi dla cygańskich zwierzchników. Poza jednym, przywilejem Karola Radziwiłła, który
został opublikowany po raz pierwszy, pozostałe znane są z wcześniejszych,
pozapolskich publikacji. Późniejsi autorzy, poczynając od Narbutta aż do
współczesnych, zarzucali Daniłowiczowi bardzo niechętny stosunek do Cyganów: po części jest to odwzorowanie
sposobu patrzenia na nich, jaki
prezentował Grellmann, ale zapewne własny osąd Daniłowicza także musiał
być nieprzychylny Cyganom.
Sześć lat po pracy Daniłowicza ukazała się, także w Wilnie, książka
Teodora Narbutta Rys historyczny ludu cygańskiego. Wówczas, gdy Daniłowicz zaznajamiał zebranych uczonych ze swoją rozprawą, idee romantyczne
znane już były w środowisku wileńskim, jednakże ich śladu u Daniłowicza nie
widzimy - co jest tym dziwniejsze, że miał kontakty ze środowiskiem
filomackim. Dopiero u Narbutta znajdujemy ów sposób patrzenia na lud
wiejski, na Cyganów, na ślady przeszłości. Różnica między Daniłowiczem

346
a Narbuttem dobitnie uwidocznia się, gdy zestawimy fragmenty opinii jednego
i drugiego dotyczące tych samych kwestii (patrz np. Daniłowicz, 1824, s. 30 - 31;
Narbutt, 1830, s. 78 - 79). Praca Narbutta ma także charakter monografii, autor
chce jednak przede wszystkim zmienić zbyt niekorzystny obraz Cyganów, jaki
naszkicował Daniłowicz. Rys historyczny ludu cygańskiego zawiera część
poświęconą genezie Cyganów, ich europejskiej i polskiej historii oraz prezentuje różne aspekty kultury cygańskiej. Na zakończenie Narbutt przedstawia
zarys gramatyki języka i słowniczek, a także zamieszcza kilka dokumentów
źródłowych do historii Cyganów. Wśród nich najbardziej interesujący jest list
przewodni z roku 1501, wystawiony i podpisany przez Aleksandra 1. Rzecz
jednak w tym, że data podana w tekście nie zgadza się z latami panowania
króla Aleksandra. Pytanie - czy Narbutt zamieścił falsyfikat, nie dostrzegając
tego (a wiadome jest, że Cyganie nierzadko posługiwali się listami podrabianymi), czy też sam dokonał fałszerstwa? Być może nie wyjaśnimy nigdy tej
kwestii. Narbutt uważany jest powszechnie przez historyków za autora
nierzete1nego, fantastę, który "uzupełniał braki historii", samemu tworząc
odpowiednie dokumenty. Wykazano bowiem niezbicie, że dopuszczał się tego
procederu na potrzeby swoich prac o przeszłości Litwy. Narbutt był gorącym
wielbicielem Litwy i jej dawnych dziejów. Ale dzieje te zawierały tak znaczne
luki źródłowe, zwłaszcza w warstwie najdawniejszej - początków państwowości i czasów pogaństwa, że Narbutt niedostatki te starał się wypełnić.
Fantazja z wiedzą i nauką mieszały się u wielu ówczesnych autorów, Narbutt
w tej mierze wyróżniał się jednak szczególnie. Nie twierdzę, że skoro "tworzył"
dokumenty do dziejów Litwy, to i Cyganom wzbogacił przeszłość. Jest jednak
niewątpliwe, że tekst przytoczonego przezeń dokumentu budzi zasadnicze
wątpliwości, a poza tym nie udało się odnaleźć go dotąd w aktach, z których
jakoby skopiował go Narbutt (patrz: Mróz, 1988, s. 305 - 322).
Mimo wszystkich niedoskonałości Czackiego i Daniłowicza oraz wątpliwości co do Narbutta, jest to ogromnie ważny czas w polskich zainteresowaniach Cyganami. Nigdy później, aż po ostatnie lata, nie powstało w krótkim
czasie tyle prac o tak szerokim zakresie.
Dopiero po upływie wielu lat l,lkazało się kilka artykułów dotyczących
dziejów Cyganów; są to niewielkie teksty, ale dotykają ciekawego rozdziału ich
historii. W roku 1900 Antoni Prochaska zamieścił w "Kwartalniku Historycznym" (z. 3, s. 453-457) Przywileje dla cygańskiej starszyzny w Pol.~ce.Autor wybitny historyk, wydawca wielu najstarszych dokumentów z archiwów
lwowskich - opublikował w tym artykule teksty dwóch przywilejów: z roku
1652 (naj starszego ze znanych) oraz z roku 1705, które odnalazł w trakcie
poszukiwań archiwalnych. Poprzedzone one zostały omówieniem samej instytucji zwierzchników nad Cyganami, powoływanych przez kancelarię królewską. Minęło nieomal trzydzieści lat, nim ukazała się kolejna publikacja na ten
temat. Teodor Modelski w roku 1929 zamieścił w "Ateneum Wileńskim"

347
(z. I - 4, s. 583 - 588) artykuł Przywilej na starszeństwo cygańskie z r. 1703.
Kwestię przywilejów dla zwierzchników nad Cyganami podejmuje po latach
Józef Broda. W roku 195] zamieścił on w "Czasopiśmie Prawno-Historycznym" rozprawkę Przywileje nominacyjne dla króla cygańskiego w Polsce
z 1731 r. i na wójtostwo cygańskie z 1732 r. (s. 346-356). Wprawdzie
ideologiczny żargon oraz tzw. klasowy punkt widzenia nakazują znaczną część
wniosków Brody odrzucić, ale zasadnicza wartość tej publikacji polega na
zamieszczeniu dwóch dokumentów, wymienionych w tytule, a wcześniej
nieznanych. Wątek historyczny podejmuje Jerzy Ficowski (w pierwszym
wydaniu Cyganów polskich z roku 1953); ale ogranicza się do sprawozdania
stanu wiedzy. Dopiero późniejsze prace Ficowskiego pogłębiły zagadnienie
przeszłości Cyganów.
Kolejne dziesięciolecia były ubogie w nowe wiadomości, choć rozmaitych
publikacji prasowych ukazało się sporo. Druga połowa XIX stulecia, a zwłaszcza lata osiemdziesiąte i dziewięćdziesiąte - tak ważne dla rozwoju cyganoznawstwa w Europie i tak owocne publikacjami, z których wiele do dzisiaj nie
utraciło wartości - są w Polsce czasem mało sprzyjającym poznawaniu
Cyganów. Nie ukazała się w tym okresie ani jedna znaczniejsza praca z jednym może wyjątkiem. W roku 1882 została wydana w Poznaniu rozprawa
Antoniego Kaliny La langue des Tsiganes Slovaques. W najrozmaitszych
periodykach znajdujemy wprawdzie artykuły dotyczące Cyganów, ale są to
wyłącznie teksty popularne, mało wnoszące do stanu wiedzy, nieoryginalne często przedruki z prasy pozapolskiej.
W początkach drugiej połowy XIX wieku ukazało się kilka artykułów
zamieszczonych w różnych kalendarzach, a także w "Dodatku do Gazety
Lwowskiej". W 1851 roku zostaje wydany Rzut oka na północne stoki Karpat
Wincentego Pola. Zawarty jest tam m.in. interesujący opis spotkania autora
z gromadą Cyganów, trudniących się wypłukiwaniem złotego piasku w rzekach Karpat. Ponownie znalazł się ów fragment, a także opis spotkania
z Cyganami, koczującymi na ostrowach pośród bagien Polesia, w drugim
tomie prac Pola pt. Północny Wschód Europy (wydanym w roku 1870). Od lat
sześćdziesiątych dosyć często poświęca Cyganom uwagę "Tygodnik Ilustrowany". Znajdujemy tutaj opisy wyglądu, ubiorów i obozowisk Lowarów
i Kełderaszy przybyłych w drugiej połowie ubiegłego wieku z Siedmiogrodu
i Wołoszczyzny. "Tygodnik Ilustrowany", jak też "Praca", zamieszczają bogaty
materiał ilustracyjny (zwłaszcza w numerach z końca wieku i lat poprzedzających l wojnę światową). Wielu ówczesnych artystów rysuje Cyganów:
typy, obozowiska, sceny z targów czy z wędrówek; to rezultaty powszechnie
panujących w Europie mód. Wieś i życie ludu to tematy częste w literaturze
i sztukach plastycznych. Ale świat bohemy i młodopolska maniera cygański
wątek traktują specjalnie - to uosobienie idei, symbol, często mający niewiele
wspólnego z rzeczywistością. Dlatego tylko niektóre z rycin zamieszczanych

348
w "Pracy" i "Tygodniku Ilustrowanym" (także w "Wędrowcu", "Orlim Locie"
i innych pismach) mają wartość źródła ikonograficznego, większość jest
odbiciem mody, owocem inspiracji; podobnie ma się rzecz z tekstami pisanymi.
Nie można więc uznać ich za realizację badań nad Cyganami, choć niewątpliwie dzięki nim stan wiedzy został wzbogacony.
Jedynym periodykiem etnograficznym, który dość systematycznie zamieszczał rozmaite materiały dotyczące Cyganów, i to od początków istnienia, jest
"Wisła". Często są to opowieści i przysłowia ludowe, rzadziej informacje i opisy
prezentujące samych Cyganów i ich kulturę Uęzyk, bajki, rozmieszczenie,
sposób życia). Ogromnie cenne jest, że "Wisła" skrupulatnie odnotowuje
pojawienie się nowych, interesujących artykułów i książek - w tej bibliografii zawarte są także publikacje dotyczące Cyganów. Badaczem wybijającym
się, jedynym, który systematycznie pisywał o Cyganach (choć najczęściej
w pismach niepolskich) jest Izydor Kopernicki.
W roku 1887 ukazał się w Wielkiej Brytanii pierwszy numer bardzo
ważnego w rozwoju cyganoznawstwa kwartalnika "Journal of the Gypsy Lore
Society". Pojawienie się tego periodyku zostało odnotowane w drugim tomie
"Wisły". Autorem omówienia zawartości czasopisma i celu działalności wydającego je Towarzystwa jest Kopernicki.
Kopernicki interesował się Cyganami już dawniej; wespół ze znanym
francuskim badaczem Bataillardem przygotował artykuł o Cyganach z Galicji,
wyrabiających dzwonki pasterskie. W pierwszych zeszytach "Journal of the
Gypsy Lore Society" znajdujemy kilka tekstów Kopernickiego, w większości są
to prezentacje bajek. Zajmował się też zagadnieniami z zakresu antropologii
fizycznej (wyniki opublikował w "Archiv fUr Anthropologie"), ale przede
wszystkim Kopernicki jest badaczem języka Cyganów. Zarówno w "Journal of
the Gypsy Lore Society" (vol. 1, nr 2)jak i w "Wiśle" (t. 3) opublikował krótkie
notatki o dialekcie Cyganów z Bośni. Najznakomitszą pracą Kopernickiego
w dziedzinie cyganoznawstwa są Textes Tsiganes. Contes et poesies, opublikowane w Krakowie w latach 1925 (z. 1) i 1930 (z. 2). Wszystkie zawarte tam
bajki, opowieści są dwujęzyczne - w wersji oryginalnej i w przekładzie na
język francuski. Kopernicki przygotowywał też słownik cygański, niestety nie
zdążył go ukończyć; niewielki fragment opublikowany został w "Journal of the
Gypsy Lore Society", reszta rękopisu jest przechowywana w zbiorach krakowskiego oddziału PAN. W "Wiśle" zamieścił teksty kilku bajek zanotowanych
w Litwie także znany zbieracz folkloru litewskiego i współpracownik Jana
Karłowicza, Sylwester Dowojno-Sylwestrowicz.
Prócz Kopernickiego w tych
pierwszych numerach "Journal of the Gypsy Lore Society", a także "Wisły",
zamieszczał notatki o Cyganach w Polsce, Rosji, Węgrzech, Władysław Kornel
Zieliński.
Żaden z polskich etnografów tych lat nie prowadził systematycznych badań
nad Cyganami, wątek ów pojawia się niejako na marginesie, przy okazji innych

349
materiałów, zbieranych wśród ludności wiejskiej (prace Kopernickiego dotyczą
przede wszystkim języka). Najwięcej przyczynków do poznania Cyganów
znajdujemy w "Wiśle"; "Lud" dopiero w tomie 6 zamieszcza krótką informację
o Cyganach w Galicji, potem także rzadko redakcja zwraca uwagę na
Cyganów. Prawie wszystkie publikacje z tego czasu są rezultatem kolekcjonersko-ludoznawczych pasji autorów i trudno dopatrywać się w ich przypadku
jakichkolwiek inspiracji czy skłonności metodologicznych;
chyba jedynie
lingwistyczne prace Kopernickiego przygotowane były w sposób zgodny
z wymaganiami nauki.
Sto lat po ważkich dla badań nad Cyganami początkowych latach XIX
wieku przyszedł pomyślny okres międzywojnia. Nie historia jednak lecz język
były przedmiotem zainteresowania uczonych. Pierwszy krok ku poznawaniu
mowy Cyganów uczynili jeszcze Daniłowicz i Narbutt dołączając do swoich
prac wzory odmian i słowniczki. Potem Ignacy Kraszewski wykorzystał
słowniczek Narbutta w Chacie za wsią. Jednak naprawdę badaniami języka
zajęli się dopiero Kalina i Kopernicki u schyłku wieku. Najważniejsze prace
z tej dziedziny powstały w okresie międzywojennym w ośrodku krakowskim.
Wówczas ukazały się dwa zeszyty tekstów cygańskich Kopernickiego (w 1925
i w 1930 roku). W 1927 roku Edward Klich opublikował dwa artykuły
poświęcone mowie Cyganów z okolic Rabki i wpływom języka polskiego na
dialekty cygańskie. W t 931 roku wyszedł drukiem duży artykuł Klicha
Cygańszczyzna w 'Chacie za wsią' Kraszewskiego ("Prace Filologiczne" t. 15,
s. 171 - 220); istotną jego częścią jest wprowadzenie do wiedzy ogólnej na temat
języka cygańskiego. Kilka lat później ukazała się kolejna ważna publikacja Jana Rozwadowskiego Warterbuch des Zig.eunerdialekt von Zakopane (1936).
(Wcześniej - wespół ze Stanisławem Estreicherem - przygotował obszerną
rozprawkę Język cygański i Cyganie w Polsce, zamieszczoną w "Encyklopedii
polskiej" - t. 3, wydanej w t 915 roku. Jest to wyjątkowy okres w polskich
badaniach nad Cyganami; prace prowadzą uczeni będący uznanymi autorytetami. Niestety osiągnięcia ich znane są tylko bardzo wąskiemu kręgowi.
Lata wojny zniszczyły środowiska naukowe, przerwały prowadzone prace.
Po wojnie Cyganami zajmowała się głównie administracja oraz aparat służb
wewnętrznych i policyjnych. Jedynie dwaj ludzie konsekwentnie prowadzą
prace z zakresu cyganoznawstwa
- są wyjątkiem w powszechnym braku
zainteresowania wśród uczonych: w Krakowie Tadeusz Pobożniak, a w Warszawie Jerzy Ficowski. Obaj są badaczami wybitnymi, przez wiele lat jako
jedyni pisali na temat Cyganów (pomijam tu niewielki tekst Brody oraz
artykuły gazetowe). Pobożni ak - językoznawca, orientalista (indolog), związany z Uniwersytetem Jagiellońskim - swoimi pracami kontynuował dokonania
Kopernickiego, Klicha i Rozwadowskiego. Dorobek Pobożniaka tematycznie
jest nawet rozleglejszy i nie mniej cenny. Pobożniak w latach czterdziestych
i pięćdziesiątych opublikował kilka tekstów omawiających pewne cechy języka

350
oraz Imiona Cyganów. Potem zajął się Lowarami - jedną z najbardziej
interesujących i rozgałęzionych w świecie grup. W 1961 roku ukazał się
drukiem artykuł Powstanie cygańskiej grupy Lowari (w: Sprawozdania z Posiedzeń Komisji P AN, s. 127 - 129), a kilka lat póżniej owoc dłuższych badań,
praca o wielkim znaczeniu Grammar of the Lovari dialect (1966). Ogólne
omówienie genezy Cyganów i kwestii językowych (oraz wpływu na ich kulturę)
to treść niewielkiej książeczki O Cyganach, opublikowanej w ramach biblioteczki popularnonaukowej
PAN (1972). W roku 1986 został wydany pierwszy
tom dwuczęściowej pracy zbiorowej Języki indoeuropejskie. Jest tam obszerny
rozdział autorstwa Pobożniaka Języki indyjskie, w którym omawia również
język cygański. Lektura tekstu pokazuje, że Pobożniak stale pracował nad tymi
zagadnieniami, stale aktualizował wiedzę - znane mu są najnowsze publikacje
i osiągnięcia w badaniach nad językiem i genezą Cyganów. Należy podkreślić,
że Pobożniak (od lat już będąc na emeryturze) stale prowadził seminaria
uniwersyteckie, m.in. na temat języka cygallskiego. Profesor Pobożniak, zmarły
w roku 1990, był jednym z najznakomitszych lingwistów, wybitną postacią
w dziejach polskich badań nad Cyganami.
Prace nad językiem są kontynuowane
- choć niestety w skromnym
zakresie. Prowadzi je Ignacy Ryszard Danka z Uniwersytetu łJódzkiego badacz języków anatolijskich - autor kilku przyczynków na temat języka
Cyganów, a także młodsi badacze, jak Andrzej Lewkowicz. W tomie "Prac
Komisji Językoznawstwa. Studia indo-iranica" z roku 1983, przygotowanym
z okazji jubileuszu prof. Pobożniaka, ukazały się teksty niepolskich uczonych,
zajmujących się badaniami nad językiem Cyganów - Jana Kochanowskiego
i Marcela Courtiadego. Nie są to jedyne prace obu autorów, jakie zostały
wydane po polsku, zwłaszcza Courtiade przyczynił się swoimi publikacjami,
wykładami i aktywnością organizacyjną do ożywienia działań związanych
z poznawaniem Cyganów i ich języka; to w Polsce (w Jadwisinie), na IV Kongresie Romani Union w 1991 roku przedstawił swoją propozycję standaryzacji
języka cygańskiego.
Jedynym, który poświęcił studiom nad Cyganami uwagę szczególną, i który
przebywając w taborze uczył się języka i notował poczynione obserwacje, jest
Jerzy Ficowski, człowiek mający naj poważniejszy wkład do poznania Cyganów
w Polsce. W roku 1953 ukazała się praca Cyganie polscy a kilkanaście lat
później, w 1964 roku, Cyganie na polskich drogach. Jej schemat oparty jest na
Cyganach polskich; ale ta nowa praca jest nie tylko o wiele obszerniejsza, lecz
także gruntownie przerobiona. Dopiero Cyganów na polskich drogach można
uznać za to najważniejsze dzieło, wynik wieloletnich poszukiwań w bibliotekach i archiwach, a przede wszystkim obserwacji i rozmów z samymi
Cyganami. Jest to obszerna monografia, wzbogacona wieloma fotografiami,
rozdziałem poświęconym językowi i gramatyce cygańskiej wraz ze słowniczkiem, zawierającym prócz słownictwa Polska Roma, także wyrazy w dialek-

351
tach Cyganów Karpackich i Kełderaszów. Po raz pierwszy w nowszej
literaturze polskiej została zebrana cała wiedza historyczna na temat Cyganów,
zostały przytoczone dokumenty (zwłaszcza przywileje na urzędy cygańskich
zwierzchników); przy tym wzbogacona o własne odkrycia i własną analizę
Ficowskiego. Część historyczna dopełniona jest rozdziałami opisującymi los
Cyganów w czasie wojny i okrucieństwa, jakich ofiarą padali w obozach.
Najcenniejszy i najbardziej oryginalny wkład przynoszą rozdziały poświęcone
kulturze: opisy sposobu życia i zarobkowania, ubierania się, domostw i wozów,
zwyczajów związanych z tak zasadniczymi momentami w życiu człowieka, jak
narodziny, dojrzałość, małżeństwo, rodzicielstwo, śmierć, z funkcjonowaniem
grupy. Dalej autor omawia zasady wewnętrznej organizacji grup i ich
zróżnicowanie, hierarchie, rolę autorytetów, systemy norm etycznych, zasady
niepisanego prawa, wierzenia i praktyki magiczne. Ficowski porusza też
kwestię cygańskiej twórczości ludowej, opowieści, pieśni; dopełnieniem jest
rozdział poświęcony wyjątkowej postaci, jaką była cygańska poetka Bronisława Wajs, zwana Papuszą. Uzupełnieniem pracy są wypisy z literatury
dziewiętnastowiecznej i relacje o zagładzie.
W 1985 roku ukazało się kolejne (niestety bez ilustracji), rozszerzone
(w stosunku do tego z roku 1964), wydanie Cyganów na polskich drogach. Nie
porusza ono generalnie nowych zagadnień, ale poszczególne rozdziały zostały
wzbogacone i rozwinięte; zostały poprawione pewne niejasności, jakie znalazły
się w poprzednim wydaniu.
O historii i języku Cyganów pisano już przed Ficowskim, ale żadna praca
nie zaprezentowała z autopsji samych Cygaąów, ich obyczajów, sposobu życia,
stosunku do nie-Cyganów. Tak wiele lat trzeba było czekać, do 1964 roku, by
te zagadnienia zostały podjęte. Brak we wcześniejszej literaturze wiedzy
etnograficznej (poza zupełnymi drobiazgami) wynika przede wszystkim z trudności związanych z badaniami. Czacki, Daniłowicz, Narbutt, Klich, Kopernicki, Rozwadowski, nawet Pobożni ak pisali o Cyganach jakby z oddalenia,
zajmowali się ich dziejami, językiem, ale nie zbliżali do samego obiektu swych
zainteresowań. Tak więc dopiero lata powojenne i dopiero Ficowski pokazał
samych Cyganów. Nie będzie przesadą jeśli powiem, że w całym piśmiennictwie
polskim Cyganie na polskich drogach stanowią dzieło najbardziej podstawowe.
Nawet, jeśli późniejsze lata i nowi autorzy dostarczyli wiedzy pełniejszej,
bogatszej w poszczególnych kwestiach, nikt nie potrafił dokonać lepszego
całościowego opisu kultury Cyganów polskich. Dorobek Ficowskiego nie
ogranicza się do Cyganów na polskich drogach, składają się nań artykuły
w specjalistycznych periodykach ("Journal of the Gypsy Lore Society", "Etudes
Tsiganes"), w polskich czasopismach kulturalnych i literackich oraz - to
także dzieło o wielkim znaczeniu - przekład i wydanie Pieśni Papuszy.
(Pomijając rzecz jasna twórczość literacką, w której motywy cygańskie nie są
rzadkie).

352
Tych kilka osób, które zostały wymienione (i ich prace), stanowią o dorobku cyganoznawstwa, o tym, co w nim wartościowe. Powstało prócz tego nieco
drobnych wzmianek i przyczynków, trochę artykułów popularnych, ale ich
wartość jest niewielka lub żadna; miały zadziwić czytelnika, jednak do rozwoju
nauki wkładu nie stanowią. Dopiero w latach siedemdziesiątych zaczyna
przyrastać wiedzy o Cyganach, jest to rezultatem podjęcia w miarę systematycznych prac przez etnografów z dwóch ośrodków akademickich - Warszawy a potem Krakowa. W odstępie niewielu lat powstało parę prac
magisterskich: dwie w Warszawie i kilka w Krakowie. Prace magisterskie
niezbyt często odgrywają rolę w rozwoju wiedzy. W tym przypadku ich
znaczenie jest poważniejsze. Zwłaszcza tych powstałych w katedrze krakowskiej - omawiają one bowiem różne zagadnienia, dotyczące jednej i tej samej
grupy, Cyganów Karpackich, o których wiedza była wcześniej bardziej skąpa
niż o Polska Roma. Dwaj autorzy wyróżniają się tu szczególniej: Adam
Bartosz (ze swoją pracą o podstawach gospodarczych Cyganów Spisza)
i Andrzej Mirga (piszący o cygańskich stereotypach etnicznych i sposobie
postrzegania nie-Cyganów). Obaj trwale związali się z badaniami nad Cyganami, czego dowodem jest wiele późniejszych publikacji. Pracę Ignacego Marka
Kamińskiego (z Warszawy) można uważać za pewnego rodzaju dopełnienie
opracowań wyżej wymienionych; prezentuje ona bowiem wyniki badań przeprowadzonych na Spiszu Słowackim. Materiały uzyskane wówczas przez grupę
magistrantów, stały się podstawą przygotowanych
później artykułów do
specjalnego zeszytu "Etnografii Polskiej" (1978, z. 2). Była to pierwsza tego
rodzaju publikacja w Polsce; otrzymała przychylne recenzje w etnograficznych
periodykach poza polskich i w wydawnictwach specjalistycznych.
Prace badawcze w owym okresie były prowadzone przez trzy instytucje.
Katedra Etnografii Słowian Uniwersytetu Jagiellońskiego kontynuowała działania na Spiszu, przewidywana była specjalna publikacja, monografia Cyganów
Spisza. Śmierć Zbigniewa Białego, głównego orędownika tych badań, zatrzymała realizację przedsięwzięcia.
Badania spiskie kontynuował w latach osiemdziesiątych Andrzej Mirga,
pracownik tejże Katedry (wespół z grupą studentów). Później podjął temat
współczesnych zmian w społecznościach Cyganów (nie tylko na Spiszu)
i zjawisk adaptacyjnych. Rezultaty zostały opublikowane przez Mirgę w kilku
artykułach zamieszczonych w periodykach krajowych (np. w "Zeszytach
Naukowych Uniwersytetu Jagiellońskiego. Prace Etnograficzne" z 1985 roku,
"Ethnologia Polona" z 1987 roku, "Polska Sztuka Ludowa" z 1982 roku) oraz
w pracy zbiorowej wydanej w Niemczech. Przed kilkoma laty Mirga rozpoczął
działalność społeczno-polityczną
na rzecz Cyganów Uest obecnie Prezesem
Stowarzyszenia Romów w Polsce), współpracuje z kilkoma instytucjami
i organizacjami o zasięgu międzynarodowym, m.in. Radą Europy. Tym samym
uległy zawieszeniu badania nad Cyganami w Katedrze Etnografii Słowian UJ.

353
W roku 1980 dwóch badaczy związanych z Uniwersytetem Warszawskim
uzyskało stopnie doktorskie (choć dokonało się to w innych uczelniach). Lech
Mróz swoją dysertację - której tematem były ogólne procesy adaptacyjno-asymilacyjne Cyganów i porzucanie życia koczowniczego na rzecz osiedlania - przedstawił w Poznaniu, w Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza.
Kilka miesięcy później praca poświęcona Cyganom żyjącym w Szwecji
i emigracji Cyganów z Europy Wschodniej do tego kraju, oraz analizie zjawisk
z zakresu ekologii społecznej, stała się podstawą uzyskania przez Kamińskiego
doktoratu w Uniwersytecie w G6teborgu. W polskim dorobku cyganoznawczym tych i wielu późniejszych lat książka Kamińskiego
The State of
Ambiquity.
Studies of Gypsy Refugees jest pracą najbardziej
oryginalną,
najciekawszą. Na większości powstających wówczas publikacji ciąży kolekcjonersko-opisowy nawyk wyniesiony z wcześniejszych lektur, z samodzielnych
prób szukania metody badań Cyganów, ale i z edukacji etnograficznej. Książka
Kamińskiego nie tylko wnosi inny styl myślenia, to także wprowadzenie
Cyganów do tematów analizowanych przez współczesną antropologię - do
czego nie byliśmy tutaj przyzwyczajeni. Ubolewam, że praca Kamińskiego nie
jest znana polskim etnografom - także zajmującym się Cyganami.
W Uniwersytecie Warszawskim, w Katedrze Etnologii i Antropologii
Kulturowej badania nad Cyganami są realizowane od wielu lat, pod kierunkiem Mroza; uczestniczą w nich - w ramach ćwiczeń kursowych - studenci.
Najpierw badania dotyczyły stosunków wzajemnych między Cyganami
a nie-Cyganami, stereotypów etnicznych oraz wewnętrznych zróżnicowań
w grupie cygańskiej i stosunków między grupami. Większość prac prowadzono
wśród Polska Roma i Chaładytka Roma. Później objęto nimi (choć w mniejszym stopniu) i pozostałe grupy: Lowarów, :Rełderaszy i Cyganów Karpackich.
Z czasem kiedy okazało się, że trudno wyjaśnić wiele istotnych kwestii bez
poglębienia wiedzy historycznej, podjęte zostały poszukiwania archiwalne
i badania dotyczące przeszłości.
Częściowe rezultaty opublikowane zostały w "Etnografii Polskiej" (m.in.
w zeszycie poświęconym Cyganom, wydanym w roku 1978) oraz w "Polskiej
Sztuce Ludowej" (z roku 1982). W latach 1984 i 1986 były prowadzone badania
w Indiach, dotyczyły one genezy Cyganów i ich związków kulturowych
i etnicznych z Indiami. Wyniki tych i wcześniejszych prac przedstawione
zostały (w części) przez Mroza w periodykach polskich ("Etnografia Polska",
"Polska Sztuka Ludowa", "Ethnologia Polona") oraz obcych ("Etudes Tsiganes", "Lacio Drom" i "Roma"). W 1992 roku została wydana w Warszawie
praca habilitacyjna Mroza Geneza Cyganów i ich kultury. Jej podstawowym
zamierzeniem jest analiza i reinterpretacja bazy źródłowej, od najdawniejszej
przeszłości; szczególnie zaś analiza dziejów Cyganów w Polsce. Aktualnie
w warszawskiej katedrze prowadzone są też badania wśród Cyganów zamieszkujących w Republice Litewskiej. Jest to jedno ze szczegółowych zagadnień
~3 -

Lud

t.

LXXVIII

354
realizowanych w trakcie badań na temat grup etnicznych i narodowości
żyjących w Litwie, a zarazem rozwinięcie wcześniejszych prac - Litewscy
Cyganie są bowiem blisko spokrewnieni z Chaładytka Roma i Polska Roma,
część z nich ma tutaj rodziny.
Trzecią instytucją działającą na niwie cyganoznawczej jest Muzeum Okręgowe w Tarnowie. Jego dyrektorem jest od lat Adam Bartosz. Przez kilka lat
było to jedyne w świecie muzeum mające stałą ekspozycję i dział poświęcony
Cyganom. Dopiero dużo później zaczęły organizować okresowe wystawy inne
muzea (niepolskie), a przed kilkoma Jaty powstało Cygańskie (Romskie)
Muzeum w Brnie, w Czechach. Muzeum tarnowskie posiada obecnie największy zbiór ikonograficzny, poważną bibliotekę i unikatowe kolekcje w swoich
zbiorach (jak zestaw przedmiotów stosowanych przez cygańskie kobiety
w praktykach wróżbiarsko-magicznych
oraz wozów, używanych przez grupy
wędrujące do początku Jat siedemdziesiątych). Muzeum, prócz wystaw w Tarnowie, przygotowało szereg ekspozycji poświęconych Cyganom w innych
placówkach polskich i niepolskich. W związku z charakterem placówki, którą
kieruje, Bartosz jest autorem sporej liczby publikacji o charakterze popularyzatorskim i katalogów.
Rok 1994 był pomyślny dla rozwoju cyganoznawstwa. Ukazały się dwie
publikacje książkowe: Bartosza Nie bój się Cygana i wspólna praca Mirgi
i Mroza Cyganie. Odmienność i nietolerancja. Obie są książkami przeznaczonymi dla szerokiego kręgu czytelników, obie poruszają obszerny zestaw zagadnień z przeszłości i współczesności Cyganów (zarówno ich dziejów, jak
i kultury). Jednak sposób analizy, rozległość materiału źródłowego i odwołań
do literatury, szczegółowość prezentacji poszczególnych zagadnień pozwalają
zaliczyć książkę Mirgi i Mroza do prac naukowych, Bartosza raczej do
popularyzujących wiedzę.
Zamykając omówienie dziejów zainteresowań Cyganami naJeży jeszcze
zwrócić uwagę na kwestie natury metodologicznej. To największy chyba
kłopot współczesnego cyganoznawstwa polskiego. Liczba książek i artykułów
o charakterze naukowym (ale także popularnym), jakie zostały opublikowane
po wojnie, a nawet w ostatnim ćwierćwieczu, przerasta znacznie ilościowo to,
co powstało wcześniej. Podstawowym jednak paradoksem jest, że im mniej
było w Polsce Cyganów, tym bardziej przyrastało publikacji i podejmowanych
badań. To zresztą powszechne zjawisko ostatnich dziesięcioleci, powszechna
bolączka etnologii - rozwijają się metody badań i instytucje, ubywa jeno
przedmiotu badań. Tempo dokonujących
się zmian wpłynęło w sposób
szczególny na gubienie przez Cyganów tego, co w uproszczeniu (ale nie miejsce
tutaj na omawianie tej kwestii), określa się zwykle pojęciem tradycji. Świetnie
i elastycznie potrafią dostosowywać się do nowych sytuacji, brak więzi z jakimś
własnym terytorium, kontakty z rodzinami rozrzuconymi po różnych krajach
powodują, że wielu z nich, nawet całe grupy (poza Cyganami Karpackimi),

355
zYH na granicy i peryferii zarazem świata nie-Cyganów, a równocześnie są
wewnątrz tego świata. Ujawnia to taką mnogość sytuacji paradoksalnych
i niezrozumiałych, że czasami brak odpowiedniego aparatu badawczego.
Dawniejsi autorzy nie pozostawili wystarczająco bogatego dorobku opisowego, tego, co mogłoby być dzisiaj płaszczyzną odniesienia. Współcześni zatem
cyganoznawcy stoją wobec przymusu działań wielorakich, opisu i analizy
konkretnych sytuacji, ale równocześnie konieczności tworzenia ogólnej bazy
źródłowej i dostarczenia wiadomości podstawowych; zasadniczą potrzebą jest
również uzupełnianie, jakże niepełnej, wiedzy historycznej.
Ostatnie kilka lat przyniosło bardzo istotne zmiany w obrazie Cyganów
i stosunku do nich władz i ogółu społeczeństwa. Przez całe wieki byli
Filistynami, Tatarami - podejrzanymi włóczęgami i "wałęsami". Potem
wyłącznie Cyganami (w rozumieniu pejoratywnym); bardziej nawet Cyganami
niż ludźmi. Tak było jeszcze do niedawna. Kiedy prasa pisała - nieważne czy
w kronice policyjnej, czy w innych tekstach - o nie-Cyganie (polaku), mówiła
o Kowalskim czy Nowaku, ale jeśli pisano o Cyganie nazwisko było niepotrzebne, wystarczała etykieta etniczna. Teraz - po raz pierwszy - zaczynają
być prezentowani z nazwiska, i już nie jako Cyganie lecz Roma (tak, jak sami
określają siebie). To bardzo istotna i pozytywna przemiana. Przy tym sami
Cyganie (Roma) próbują szukać zbliżenia z nie-Cyganami. Z tego także wynikają pewne wskazówki dla badaczy na przyszłość. Byłoby zatem korzystne:
(aj jak najrychlejsze opublikowanie tych materiałów archiwalnych (historycznych), które już udało się uzyskać, ale które leżą w szafach i kontynuowanie
poszukiwań archiwalnych; (b) opracowanie, przeanalizowanie i opublikowanie
tych materiałów terenowych, które znajdują się w archiwach katedr - krakowskiej i warszawskiej oraz w Tarnowie; (c) dopracowanie metod badawczych i podjęcie prac związanych z analizą współczesnych procesów zachodzących w społecznościach cygańskich. Sytuacja ogólna sprzyja takim
działaniom, istnieje także przygotowana do tego grupa potencjalnych współpracowników. Pieniądze jednak powodują, że pozostaniemy, prawdopodobnie
w sferze potrzeb - niezrealizowanych.

BIBLIOGRAFIA
Danilowicz I.

1824

O Cyganach wiadomo.~(: historyczna, Wilno.

1988

Suplement do pocztu królów i starszych cygańskich

Mróz L.

t.

1994

32, z. I.

Geneza Cyganów i ich kultury, Warszawa.

Narbutt T.

1830

Rys historyczny

ludu cygańskiego, Wilno.

w

Polsce, "Etnografia

Polska"

356
Lech Mróz
ON PHILISTINES,
GYPSIES ALIAS WALĘSAS.
AN OUTLINE HISTORY OF ROMANY STUDIES IN POLAND
(Summary)
The subject of the article is the development of interest in the ethnic identity, history, language.
and culture of the Gypsies in Poland. The author presents a review of achievements in this respect
from the 19th century (T. Czacki, I. Daniłowicz, T. Narbutt), through the interwar period
(I. Kopernicki, E. Klich, J. Rozwadowski) and the postwar years (T. Pobożniak, J. Ficowski).
He points to a considerable increase of knowledge about the Gypsy culture since the beginning
(in the 197O-ties) of more systematic research carried out by ethnologists from Cracow and Warsaw
(A. Bartosz, A. Mirga, I. M. Kamiński, L. Mróz).
Trans/.

M.

Wi/czyński

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.