f2975f42121c411683489dbb1a18045f.pdf
Media
Part of Recenzje / LUD 1997 t.81
- extracted text
-
Lud. t. 81. 1997
III. RECENZJE
Andrzej I. a p o r o II s ki,
zn,lIi 1996. ss. 106.
Wit/gellslein
o kllllllra,
Wydawnictwo
Fundacji
Humaniora.
Po-
I.udwig Wiltgenstein
mial zlvyezaj wykladać bez poslugiwania
sit; notatkami.
Ale chyba
nic t\lko z tego powmlu jego I\ywody byly tak nicspójne. ch oc jednoczesnie
niewątpliwie
inspirUI'lee Oto widocznym hylo jego /Inaganic sit; z wlasnymi myślami. z natlokiem skojarzell i rozmait:ch w,\tplilvości. nHl/.()lenic sit; z artykulacją idei. Wyki ady jego zamienialy się. podobno.
czasami II rodzaj intelektualnych
happeningów,
gejzerów
eksplodujących
naj różniejszymi
pom: slami. paradoksami
I pytaniami.
Wittgenstein
maWlal zresztą. ze mozna napisać książkę
lilozoliczn'l. lecz taką jedynie. klóra zawieralaby bądź to same dowcipy, bądź pytania pozostaII ione hcz odpOlviedzi. Ht;dąc swiadom owej tendencji w swoim myśleniu - tendencji nielatwej
przecie IV odhiorze
dyktowal uczniom tresc notatek. aby mogli "zabrać coś do domu. jeśli nic
II gillIlach. to przynajmniej w rt;kach".
Pott;gOllanie sit; sklonności do. pk można dziś powiedzieć. "rozlepiania"
sensów, wyraźnie
da sit; prześledzjć
w najważniejszych
dzjelaeh austriackiego
myśliciela.
jJ"oclallls
LOgICOPlllloSOIJliiclls
Ilypelnia dbalość o logikt;. o tok myślellla, któremu wytycza się dokladne granice
oddzielaj,\ce pl'awLlt; od lalszu. f)ociekonio
1;lo~ol;c~lIe
natomiasL a Wlt;C tzw. "późna" tworczość.
to potoki zdaI1 niemal aforystycznych.
peine metalórycznego
obrazowal1la. niezwyklej wrażliwości i poetyckiej pasji.
Ksi'V"a Andrzeja l.apoJ"(lIIskiego
Wit/gellsleill
o kllllllra
ma rozwijać wątki zaczerpnięte
z m: śli ..pói.nego" (po 1')29 roku) Wittgensteina. Ale próżno doszukiwać się w niej stylu właściwego /)oclekolliolll.
Jest to prosty. lakoniczny. powściągliwy wywód. Czytanie bez lapania tchu.
M: śl skondensOllalla
tak, by ledwie poczuć zapach i smak. Przykłady nicwyszukane.
brak
rozleglych dygresj i. zamyśldl. oclleglych skojarzell. Jedyną przeszkodą w jego wartkim biegu jest
nadmierna mIlogość nawias(lII (nic tylko okr'lglych. lale i kwadratowych!).
Lecz to przecie wola
autora i zamysl jego. Przcjdt; zatem od treści formy do treści samej.
Andrzcj /aporowskijuż
na samym początku. we wstępie - lapidarnie i radykalnie rzecz jasna
- przedsta\\la to.V naj IStotniejsze dla swej książki. Powiada więc. że człowiek kształtowany jest
przede Ivsz.ystkim prz.o uoesll1iczel1le
w rozmaitych grach .Językowych. Nie można wskazac
żadnci stalej Jego cechy, gdyz. mówić da się o cechach owych wylącznie w odniesieniu do konkretnej gry Jt(zykowej. I.miana gry. zmiana ł<JrIlly życia. wyposaża w nowe, często bardzo odmienne. atryhuty Kultura jest IV takim ujt;ciu "okrcślonym
sposohem hycia". Ale jest również,
co autor do znużenia powtarza. stanem zrozumienia,
możliwością
przewidywania
zachowaI1
nic t: Iko Iliasnych. ale i cudzyell. Nade wszystko zaś można mówić o kulturze jako o wzajemnym
komunikOIIaniu się. 1 IV tym miejscu kultura ląezy się zjęzykiem.
l.ap0J"(l\\ski przyjmuje za wJasne przekonanie Wittgcnstcina
o tym, że język nic jest niczym
wit;ceJ niż relacj,! mit;dz.y ludźmi. Nic jest język odwzorowaniem
struktury społecznej.
funkcji
ludzkiego umvslu czy też świata: naj poważniej traktowane przez nas słowa, których używamy do
opisu samych siehie. są Jedynie wytworem konkrctnyeh okoliczności.
Jqyk Jest raczej zbiorem
"przednllotOl\
porOl\nania"'.lokalnych
kontekstów.
zauJków, ciemnych
korytarzy
pclnych
subtelneJ dynamiki lplynności.
Autor omawianl'J pracy zestawia zasadnicze tezy Wittgensteina
z praktyką badawczą charakteryzul'IC<\ antropologit; kultury. Mówi. ;ie ro/llmieć inność. czyli bywać antropologiem
właśnie,
to przyglądać sit; inności ()\\ej przez. pryzmat jej regu!. James Frazer, który w kanonicznej jU;i
llole/
gol<;::i określil
/achO\\<lnia cz!onk(1\v spolecZl1ości plemiennych
w kategoriach
magii
(a Ilit;c jako prz.ednaukowe. /najdujące sit; na wcześniejszym,
czyli po prostu niższym od za-
262
chodniego
ctapie rozwoju
myśli) nic znairegul
rządzących
Próbując je opisać i zrozumieć
nic wydostał si.,: poza granice
formy
życia ... A nas/a
Mówi
nam natomiast
reakcja
W jaki załt:m sposób
powyżs/.ego
pytania
ście
Wincha.
Winch
utrzymuje.
to jego
sprawcy.
kompletnie
jalowe.
jest
Wszab.e
peine
w jaki
sposóh
przejście
kulturowe
innych
S<ldla mnie zrozumiale.
sens. pojmować
wyeliminować
gry j~'/.ykowe.i')
osiąl(nlceia
i najbardziej
że przedmiot
cym
przemianom
oddani
()Iq
() pOI\lld/,eniu
stanu.
a moje post,,:pllllanle
sprawie
bada,'] zawsze
.. kśli
ność i blądJ:enie
Nic najwesels/.y
jesl
zatem
to i II's/.elkie jej dociekanie
/<lcllollanla
zgodne
regulą
Jest I..lokaln'l
to wniosek.
C-:ytając
ową
ksi,jżk,
zaawansowanej
terenowi.
sic II kontekście
Okazuje
cickawy
próbowalem
westcrnizacji
idzic o inność
różile rodzaje narracji
ich na tle odmicnnych
być
kreowana
I/({scendi.
sic. iż badacz
najważniejsze
pOlIiada
stale ulegają-
Ilei'li
na
zatem
na wieC/n.t
nieostalel'l.-
inności
musi
si.; pogod/ie
I.e /.nojnym
czy maC/cnie
.lej tczy
humanistyki.
!aporowski
Skazane
śWiata wydaj c sic być
w obr.,:bie
naukowych.
kontekstów.
wymagaFlcy
drodo k()Jiea nallet
ohjall'ia
może
IVzgkd/ic
w Id(lI'Y'11l lIS1.elkle
badac/.e
in sU/lII
tak . .iak
..I.ellnctr/.nośc0
II tym
antropologiClni
kultura
jest zawsze
nic.
i pO/.nall'oo
wielowymianmy.
trudem odszukiwania
migocących
scnsÓII. bel. pewności
ci!. jcst wlaściwc albo c/y /,a cbwil.,: nic ulcgnic /mianiL:,
nader
kulturowe
niedopuSl.<Jalne
inności jawi si, w takim uj,eiujako
proces mo/.olny. dlugotrwaly.
analiz i niezliczonych
prób. ;\ wi.,:e idealu. którego nic spełnili
nadto.
w dobic
nam o nim zgola
(s. (d).
/.dar/.enie
jest
zneutralil.Ol\ać.
w przypadku
IlH')l1'i
innych" !.aponlllski
odll oluje si, II kontekmyśli slIego g,,"lII nego hohatera.
do Petera
..I. zell n'ltr/"
do nowej
wyląeznie
- nic
lowe<'m c/y zbieraczy.
gry j.,:/ykowej.
Ivlasnei
o tym. co wiemy"
to uchwycić
kultury
mówić
naj więksi
- czytam
a dokladniej
że wzumieć
Tłumaczenie
możemy
Badanie
biazgowych
zachowanie
mol.liwe jest LW/.umienie
do ustalei\ kontynuatora
czynią
.Jak możliwe
na czyjeś
wiele o nas samych.
zyeiem
wlasnej
IHlII'O. konkludute.
tego. co właśnie
odnieść
do stanu
rownle/
dla alllropologa
o rozmaitc
sposoby
inności.
którl
kUltUl'I -
ml')ll'ienia
konstruowania
pr/.cdstall idl uJmOll'ani'l
Czy i w tym prz.ypadku proces roI.umieni"
uchll l-
o śllieeic.
/jawisk.
ustali iania
tych jakże n')żny ch
gier jczykowych
mialby przebiegać
podobnie do pnKesu badania inności "spokcznej""
Pokgalby wi.,:c na przewidywaniu
tL:go. co w ramach pewnyl.:!t narracji
mo/.c mstać
pOll iedziane.
i ustaleniu.
w rezultacic.
sposobu przedstawienia
1I'Iasnych racji tak. Iw nienarllSl.oną
pO/osIala
rz"c1ząea nim regui<{' Lccz przeeicż wiciu wspóleZL:Snydl
11IyśhL:icli broni SI, pr/cd tym. al1y Ich
myślenie
skladać
II' jak'lkotl\
iek
calość.
Inni
pOII' iadaj'j
(naśladuj'lc
II)rpoC/ty
all'angardl
l.
żc dopicro pisząc poszukuj'l
rL:gu!. Cak style lilomlllllanla.
Jeżeli takie jL:s/t:/c SI": oslaly. /'1 Silą
zasad, naczelną uznają nic/determinowanie.
adogmatyczność.
postcpowaniL:
..pr/ecill
mctodz.ie"
(idyby ponadto dojść do stwierd/.cnia.
że niektórc z. j.,:zyków humanistyki.
IIhrell PIll\'ltpiellaniom
Willgenstcina
wzajcmml
Sądzę
jednak.
A ju/. Davidson
strony.
w taką możliwość.
komunikaej,.
które
Wypada
/.e pragniL:my
przestrz.egal
sąj,zyKami
zamknąć
prywatnymi
si.,: wc wlasnej
si.,: poroz.umicwać.
Dowodcm
pr/.ed n:dukejonizmem
to cL:ehy L:/.ęsto są j.,:zykowi
(casus
skorupie
z. jednej
prz.ypisywanc,
IIcitkggcra).
to pal licho
i nie cz,ckać na pukanie,
na to choćby
niniejs/a
reL:en/Ja.
czv leż ekspansjonizmcm
Pragnicmy
/ drugic.i
sic porol.llmiL:llać.
gdyz.
pL:wnc problemy
są nam wspólne
(zadane') - z.apytalby (iadamer).
bliskie. Można OCZylI iście
zakladać.
że peIne z.wzumienie
jest nicosiągalne,
Ak prz.cl.:ic/.. skoro sam j.,:/yk Jest tylko historyczną
przygodnością.
gorzej
sluży
mieniem
wytworem
komunibll.:ji),
Byłoby
warto
lud/liL:go
na 10. iż podobnie
niejedno/naczne.
pr/,ygodne
umyslu
(a mimo
jcst
zc II/ajemn)
m rozu-
micniu innYL:h. skoro IV sporej cz.cści sami jestcśmy dla siebie niedoeieL:mnq
lajemniq')
()statniL: J:danie książki brzmi: ..Antropolog
musi ,jcdnoe/eśniL:
uświadamiać
sobie.
/.,e sam.
ka". Pi.,:kne to i mądre
I. centrum
jL:st w równym
zaraZL:m stwicrdzcnil.:,
obserwują
krajowców
d7.wi.,:czy IV uszach
Dewey'owski
Pierwsz.a
-, mam
skorupa
stopniu
z peryferii
tubylcem
nadzieję.
;i.e już
jak ci. których
Oto lokalność
(i odwrotnie),
apel a potrzcbiL:
przygląda
Slowa.
nicustannego
strzaskana
. .Jak /,res/.t,\
to nic najo no/u-
kulturową.
ono niL:ci'jgk.
kalekiego
przystać
marzyć
b.,:dąe istotą
wi,c
niezmienniL:
to może
-
scnsu
zachowali
się lokalności.
dociekrajmlcy
sensy.
konteksty
.. A jednak
"kruszL:nia
skorupy
konllencji".
wi,/.ila
chęć
I..roI.umiL:nia
inn)eh.
263
Za ~oh:Jn'l s~orup'l
jest II lasnić
skrv\\a
si.; możlilH1SĆ idl zro71llnienia.
Witlgćnslćina
od czasu. o~olicl.l1osci
Winch.
~l()rćgo
koncćpcja
gićr j.;zykowych'l
i ~lo wic czćgo jćszczć ... Dlaczcgoż
Andrzej
l.aporO\vski
dosć surowo
(nic przy"\oianym
II ~si'lice)
mówi I o pewnych
dr/emi,!
~ultur/ć:
punktach
- II bidcJ
Czyż
Która
jej elementem
ledwie
przygodna.
nic
zależna
wic;c aż lak krępująca?
krytykuje.
..pun~tach
umożliwiających
najlrwalszym
przecie
IntegralnoH'
w szkicu
stycznych".
wzajemne
jakic
kryją
zrozumienie.
moralna
siC;. lepiej
J sugeruje.
-
że są
onć czy ms gotoll)m.
dan\"lll. uyms. co c/ekajćdynie
na odkrYCie. Nie SądlC;. by tak było. To. czy
dostr/c/emy
0\\ C pun~ty.
/.ah:ż) od tcgu. czy pr/yjmiemy
z:a możliwe samo ich istnienie.
Prl.yj.;cle :a~lego pl·/.esll l'ldczenia. lar)/.) biJ';. pr/esąd/.a
o pOjaWieniu siC; .. styczności".
nie [JOlIy /.ve I,tuy si.; nićrozcrwalnic
I tym. kim jestćm:
z prywatnym
spojrzeniem
SO\\ ość
kultur).
z ch.;ci'l
dostrzćżcnia
w ..od kglych"
co \\ OPO\\ ićściaćh mi hlii.s/ych.
/. konstalaćj'l.
moie pr/.eraża i hil\\i. W l)m sensie rozumienia
lalr/,lsn'll'
eil,:i~im
by I\CI szara
.. pisal
S'I monlćnt).
~ied)
mgiel (one pe\\nie
w jakiej
Ull%giu
\\'iele
samych
w,\tków.
bowiem
plyną
w korycie
lej rzeki.
życie
i religić
mienią
siC; bogactwem
natomiast
gd/.ie
być
ezy
mądrość
kolorów"
przed ulllysklll
"I~nąeym poznania
rozblyskuje
wiei b jasność.
są momenty
pr/CllażajiU.
I to .jest, myśl.;. uniwersalna
cecha ludzi. Bez wzgl<;du na to
a~ur;lt uczestniczil
nIch Pols~iej
tych
że w istocie zajmuje nas to samo. To samo
nie da siC; wtloC/)'ć w gorsel jednej formu1y
\\ iL'~iem Illćlody ... Myśli
Wittgćnstćin
opowieściach
Przeświadczena wieloglo-
grze.
IIIJ/sku 1I11('d::\' /lIdo::lIlIIl'stll:elll
li lIlI/ropo/agią.
Akademii \iau~ nrC" red. A. Posern-ZieliJiski.
lrudnosci
d/.isiejs/ej
lIei<[l11ll\\ y mi ljil\\ i,~alni
etnologii
I\yrasla
Waldemar
KllligOlIShl
Prace Komitetu
Nauk
PO/.nal·1 1995. ss. 197.
Etnologicz-
z 1~lklll. iż orrócz
kullUnl\\ y mi jest ona poehlonic;ta
zmagania
rctlcksją
siC; z powstającymi
nad swoj"
własną
to:i.samo-
ści'l i ~ollll) eją 1'0\\ i,ks/a si, bll\liem jej dorobe~. co wymaga ciągiego zastanawIania
sir; nad
la~rcsem pl·zcdmiotow)m.
micj,;eem Ilśród inn)'eh nauk. podbudową
teoretyczną
i wyposażeniem
llletodologieznym.
ty m hard/icj,
że I.daje sit; ona obierać pcwicn kierunek
na najblizsze
lata ..
ku antropologii.
I'rohlcnl\
dyscypliny
l.najdująceJ sil,: wlaśnie w trakcie istotnych
i intercsującyeh
pr/eks/laiceli.
tll'or/'Ice.l SiC nieja~o 1\ marslu.
na nO\\o.
sm orlI li d/ieio
pol! chilra~lervstYClnym
i mlekv\atnym
/lI<!o::I1(llrS/lr('/{/ (/ (/l1t{'oIJ()logil{ ( 17 'lIlton'l\\).
Si! publikacje.
II ly m celu
autorl.)
\\
\\ypo\\'iadaj'l
~ol1kl'eneji
glóllnie
I
~vt,illem
ty II \
~h')f'e nic mog'l
pOI\stal).
a !akie
Icgo pOI\lldu.
\\ tym
o których
dyskutować
należy.
wypada
się bacznie
przyglądać'
~tóreJ
ii w inleresujqcej
dyscyplin)'.
i la
jest
dziedzinie.
klasyClna
swoich
zainleresowany
dobre
i liche. Ivażkie
Srl)f'a ez.;ść
ilrtY~U"'l\1 rol.lnija
i mniej
istotne.
si.; hCl.spr/eeznić
w studiach
z lemalem
obecności
zainteresowail.
bywa.
nic
lecz jedynie
tom
dlatego
jako
o kondyej<;
zawiera
jak też bardziej
przewodnim.
perspckJednak
i zatroskany
omawiany
niejako
ponieważ
nad kulllll'lJwym
etnograficzna.
uj.;eia tradycyjne,
gdyż
si.; decydol\ać.
metodyka
teoretycznymi
którzy
l1lięd::y
nic uczestniczyicm
kraju)
nilu~i. 1\ ~lóreJ pl'led laty pr/"I.lo
mi si.; znale/.ć .
.Iil~ lo /\\y~1e Ile \\'spóIClesnych
pracach zbiorowych
rÓ/norodne
starają
tom.
w naszym
glównych
sprawami
nich
ninicjszy
to jest
(przynajmniej
raczej
[Jo/)'eji
I.
nieobecnych
po~lo,;iem
mnie
si.; jeszClc
głosu
badacz)'.
po/ska
~lórym
imieniu
a l!ominowala
miejscu
Illy kly reprClentanl
1\
rok).
nic \\ICluwalo
ilnlropoiogiCl.neJ
zabieram
(1994
si.; pod lupą
- Dl1%gia
bcz echa.
opraco\\ania.
sil,: ponie~'ld
pozn;lI'ls~iej
I:llropy.
minqć
znalazly
tytułem
partie
nOI\'()Czesne.
je pomijam:
paru inn) ch lei nic doty ~am. gdyż nic Sil w)'Slarczajqco
interesuj'lce
IV kontekście
zamierzonego
prolilu opraC(l\\auia.
l iv\ag.; mojq zwrllcilo kilka artykulów.
których autorzy energicznie
Imierzy li si.; I ta~ lrudni\malcriq
nadając
Idaj'l si.; t~\\ it.' CI'lst~owe
odpowied/.i
jel!llllCl.cśnie
na pytania.
klimat
calcmu
tomowi
gdzie siC; znajdujemy
- gdyż wlaśnie
i w jakim
jesteśmy
IV
nich
stanic.
264
Od razu też musz.,: wyprzedzić koIicową konkluzj.,:. stan lell \\)daje mi si.; hO\\iem niezbyt .jasn)
i obiecujący.
Trudno nic zgodzić si.,: z glówną (cz'l książki. iż C!nologia powinna si.; anlropologizo\\ać
(w zll(Jczeniu przcjmow<lnia pcrspekLyw i wzorców). Jednak/c pO\\illllo sil,' to odby\\ać w sposóh
sensowny. raczej lagodny i w rói..nym tempic dla poszczególnych
.Ic.l d/.ied/.in. przy lacho\\ aniu
wi.,:kszcj jej samodLielnosci
w obr.;bie i \\obec antropologii.
ni/ lO ma mieJsce \\ srodowisku
anglosaskim.
Sensowne wyd<lją sil,' być w z\\iqzku I. tym dos\\ iadClenia ..Volkskunde"
krajó\\
niemicekoj":l.ycznych.
Zasadne wydaje mi si.; przypomnienie
kilku dosć pO\\S/eehnych
oClekiwaIi wobec etnologii. I.yskuji\eych na /.n<lczeniu w okresil; jej translilrlllacji. a sprowadzających
si.; do t<lkich 0(0 regul:
I. Nic powinno si.; skupiać glówllie n<l wlasncj kondycji
chocia/ rclleksja taka by\\a
usprawicdliwiona.
a niekiedy nawct konieczna. Iccz zdecydowanic
koncentrować
si.,: na przcdmiocie bachul:
2. N<lleżaloby bronić trzonu wlasnych zainteresowall.
przenos/ilc /.ara/em c/.,:sć dOl) dlC/asowej problematyki do tworzilcej si.,: wl<lśnie antropologii:
3. Wkomponowanie
jcj w obn,:b antropologii
powinno .IiI wzmocnić pod \\I.gl.;clcm teoretycznym i metodologicznym.
nic zaś odwrotnie:
4.
'il; powinno sil,: poprzestać jedynie na t\vorzeniu Cmili' to nO\\ych pylati i promocji t<:rminów. jak Lo dość cz.,:sto bywa.
I'ublik<leja Etnologia polska międ:y Illdo:I/(/\1'StIITIII II lIntrol)()logil{ jest \\ calosci hosprzecznie sensowna. konstruktywn<l i niewiltpli\vie oka/c sil,: pr/.ydatna dla naS/ej dysc) plin\
Jej zaleLy zaś są na tylc liczne - widoC/ne np. wartykulach
i\. I'oscrn-liell(lskiego.
":. TarkO\\skicj • .I. Cioćkowskiego.
iż nic chcialbYIll. i nic lllóglbYIll ich w /asadniCl.ej liClbie pr/.edsta\\ić
Wspomn<; jednak. że do najważnicjszych
z nich naJe/ą g/(l\Vnie: pojawienie
SI": tegc) tOIllU
wc wlaściwym czasie. uczestnictwo w dyskusji reprezentantów
socjologii. uw/.gl<;dniellie J'(mlliCl
ujl,:Ć bardl.iej tradycyillych.
obccność sl.erokiego ..spektrum" problemó\\.
uPor/ilclkO\\ any charakter argumcntaeji
wi.;kszości autorów. dość I.I1<1C/.l1as\\'()hoda \\ sta\\'ianiu nowych P) tali.
\\Tes/.cie cl.ytclny w widu artykulach klim<l' dyskusji.
Jednakżc nic sposób nic dostrl.ec dość licznych i wcale pcm ażnych niedostalkc')\\ i siaboścI tcj
ksią/ki. widocznych nic tyk w calościowym jej układzie (wzmijanic sic I. iSlllt'l tcmatu. poia\\ ianic sic sprzccznych sądów. np. w sprawie relacji socjoiogia - etnologia lub na temat Istoly leorii.
charakteru wyjaśnieli i paru podobnych spraw). ale przede wszystkim na pO/iomie pojedyncz) ch
artykulów. Nalcżą do nich w szc/.ególności:
I. I'rzyuynkarski
charakter niektórych opracowali:
2. Słaba nickiedy konstrukcja artykulów - nic mogą o niej stancl\\ić lr/} komentarze do poJedyncl.ych prac zagranicznych:
3. Nierzadko
uboga i przypadkowa
literatura (niekiedy nawet lestawiane
mechanicznic
pClf.yc.ie. kLóre dziel'l dziesil,:ciolecia):
4. Uciekanie sii;: do cytatów zbyt dlugich (kilb przykladc'm). nickiedy rauej przypadkowych. którc utrudniają. <Inie ulatwiaji\ zrowmienic
wywodu:
5. Poslugiwanic si.,: pu:ykladami. klóre tracą aktualność na gruncie polskIm - nic \\S/) stklc
bowiem rozlcrki /achodnie.i antropologii
nas obowiq/.uj". niekllire Sil i b<;d" nam obce (\\ t) m
scnsie skoncentro\\<lnie
uwagi na środowiskach
pozapolskich jesl zarazem dostr;:egalnym rozmijaniem się z glównym lematem książki):
6 f)ość u.,:ste uciekanie si.,: do ogólników. wizji. postulatów.
Moene i słabc cechy rói.nych wypowiedzi I.awartych w lej pracy przeplatają si.; \\zajemnie.
co jest zrozumiale i nic wymaga kOmenl<lrZa. Niekiedy jednak ulomIlość slilrmulcl\\ali i argumentacji stajc si.; .iui. rahlca. m.in. wtedy. gdy czytamy. i/ ..slahość antropologii
rodzi si.,:
/. kryzysu pojecia prawdy w Illozolii" (s. 62), "pr/.yszlość antropologii
nic le/y w sferle naui;
spolccznyeh. jedynie na pogranic7.LI humanistyki i nauk przyrodniczych"
(s. 97) ... ponO\\·oczcsność i postkomunizm
to prawic to samo" (s. 99) ... poj.,:cia takie. jak np. aku/lurcja. asymilacja.
tubylec. hybrydy/.acja .. wyrastają(ce) Z dynamicznych
pOrtl\\n,1I1" (s. 122). "innowacje możem\
265
interpretować jako przechodzenie
do nowej kultury społecznej" (s. 125), "powstanie dyscypliny
wiąże si.; z glohalnym procesem integracji różnych kultur i przypada na połowę zeszłego stulecia"
(5. In)...istotna i dccydująca
jcst przcde wszystkim tzw. moc eksplanacyjna,
predywistyczna
i interpretacyjna
dancj hipotezy teoretyczncj
i metodologicznej"
(s. 128), ,.kontakt kulturowy
przyczynil si.; do I.rodzenia nacjonalizmu i rasizmu. będących odpowiednikami
dawnych prowincjonalnych uprzedl.Cli grupowych"
(s. 130). Wicie przykładów
podobnej
beztroski
i braku
precyzji w posługiwaniu sil; j.;zykiem naukowym można jeszcze znaleźć w różnych fragmentach
ksi'lżki. BioI',! sil; one przypuszczalnie
z tendencji do skrótowego
ujmowania zbyt poważnych
i zlożonyeh kwcstii. lecz na SZczl;ście nic przeszkadzają w zasadzie w odczytywaniu
argumentacji
autorów.
Wicie slill"lllUlow,ui I.awartych w ninicjszej pracy budzi jednakże nadzieję na doskonalenie
się
mlodego. krzepnącego
w siłach środowiska rodzimych antropologów.
Nadchodzi
bowiem era
krytyki wczesnych dokonali, wyluskiwania
hłl;dów i potknięć młodości. podkreślania
własnych
slabości i pomy!ck hliźnich. Pojawiają sic,: bowiem opinie o ograniczonym
wpływie antropologii
na inne dyscypliny (K. Kaniowska). o ,.eskapizmie poznawczym"
(niejednokrotnie
nazywa siC; to
zjawisko "defensywną taktyką poznania"), o pustosłowiu niektórych wypowiedzi, o ograniczaniu
si.; orientacji post modernistycznej
do postulatów (Cz. Robotycki), o braku perspektywy kulturowej w socjologii (I:. Tarkowska),
o spo!ceznych
korzeniach
niechc;ci do pozytywistycznego
f110dclu nauk spo!ccznyeh
(M. Kempny). o szczególnym
znaczeniu
problematyki
ciągłości
i trwania w antropologii
(.I Mucha), jak również inne cenne wypowiedzi,
które są dobrym
prognostykiem na przyszlość.
Nicjako symboliczną wymowc; posiada w tym tomie artykuł Lud ludoznawców, ukazujący
f11eandry. trudności i przeszkody w postrzeganiu i opisywaniu chłopstwa w dziewic;tnastowiecznej
puhlicystyce, piętrz'lce się nawet na poziomic charakterystyki jcgo cech morfologicznych.
Jeżeli
tak prosta. jak może się nam wydawać, sprawa nastn;czała tylc kłopotów, to jak można się dziwić
ogromowi prohlcmów stojących przed współczesną antropologią,
wprawdzie nieźle uzbrojoną,
ale stojącą wohec widokrotnic trudniejszych zadali.
Pozytywnic odbieram natomiast zawarty w tomie artykuł A. Posem-Zielińskiego
Etnologia
i alllropologia kulturowa w(iJl"mall1l!j i r::l!cywistei struktur::e nauki, kreślący drogi tworzenia się
antropologii kulturowej IV warunkach polskich, przypominąiący
złożony zakres tej dyscypliny
i rozrzut jej I.aintercsowall. jak też nwierający
pewne prognozy na przyszłość (ten aspekt opra(olIania wydaje mi sil; szczególnie
istotny). Wprawdzie nie móglbym się zgodzić z autorem
\1 kilku raczej drugorzc,:dnych
sprawach (skala wpływu antropologii w kilku krajach europejskich.
\\chlaniania przCl. ni,! innych nauk). alc nie jest to akurat naj istotniejsze. Martwić może jedynic
10. i.c autor dopuszCla
lVIaściwie jedyną szansę dla etnologii - pośpiesznąjej
"antropologizację",
a przerai.a go natomiast "etnografia ariergarda"
(to raczej trzon środowiska
etnologicznego).
:\a tym ctapie rozważall zasadnc by hyło dokładne i rzeczowe przedstawienie
wszelkich "za
i przeciw". w tym szczególnic
merytorycznych
korzyści, które mogą płynąć dla etnologii
II przypadku zdccydowanego
przechodzenia
przez nią na pozycje antropologiczne.
Wymaga to
jednak wyral.nej, agresywnej i nickoniunkturalnej
strategii ze strony czołowych reprezentantów
naszego .~roclowiska.
Dość konkretny zarzut wiążc się natomiast z rcdakcją całości pracy. Nie ma w niej bowiem,
Jak lo ostatnio zaczyna sic,:sprawdzać w najbardziej wartościowych
ujęciach zbiorowych,
podsumOII'ania calości konlCrcncji, przedstawienia
realnej wartości poszczególnych
artykułów i udziału
ich autorów wc wspólrcliJrlllowaniu
dyscypliny. Inny mankament to zdecydowanie
duża liczba
błędów literowych. sZCl.cgólnic w wykazach literatury, ale także w tekstach.
Recenzowana książka jest zatcm pozycją ze wszech miar godną uwagi i swoistego rodzaju
zagajeniem do dyskusji nad problemami,
nad którymi jeszcze niejednokrotnie
przyjdzie się
zastanawiać Tc I.aś skromnc uwagi to tylko szczyt góry lodowej, jakimi są moje spostrzeżenia
na
marginesie lektury lcj konstruktywnej
w istocie pozycji.
Mieczysław Trajan
266
Pisanie miasta .- czytanie miasta. red. A. Zeidlcr-Janiszewska
Wydawnictwo
Fundacji Humaniora.
Poznań 1997. ss. 252.
Tematyka
tzw.
alllropologii
,.peryferyjną'·
wzglt;dcm
etnologicznych.
Jednak
dzinie
humanistyki
w filozoficzncj
wiclkicgo
tematów
przełom
(wszak
refleksji
miasta
w polskicj
eksplorowanych
w antropologii
mówi
ctnologii
w tradycyjnic
mający
swoje
się o ..antropologizacji
postmodernizmu.
... Studia
zajmuje
szcrokie
w obliczu
logia
wyłączną
kulturowa
rozwija
domenę
socjologii
transplantująca
refleksję
antropologiczną
mctody
na polu badawczym
a początki
tradycyjnych
paradygma-
w całości
o problematycc
Co wit;cej.
na grunt
swojcj praktyki
którc do nieda\\na
okazuje
sit;. iż. antropo-
wielkomiejski
dotychczas
w całcj dzie-
nicznanym
z powodzcnicm
i często
pomijanym
J. Bursztę ... antropologicznych
w konstrukcji,
by przywołać
Wojciecha
Ósmy już zesz.yt z serii ..Studia
traktuje
badawcze
badali
reperkusje
zmiany
lub kulturoznawstwa.
swoje
dość
areale
humanistyki"').
tów etnologicznych
zmusi 1 ponickąd
badaczy-etnologów
do przcorientowania
poznawczej
i sklonienia
sit; ku tym obszarom
praktyki społeczno-kulturowej.
stanowily
pozycjt;
wytyczonym
wspólczcsnej
dokonany
Kulturoznawcze".
Kulturoznawczc"
wielkiego
opowicści".
redakcj,! A. Zcidlcr-.IanISI.CII·skicJ
pod
miasta.
Tom rozpoczyna
artykul T. Sławka Ak!'o! nek!'o/ po/is: Ilyobl'll:enia
miejskich fJ!'zt!sl!'zelll.
który stanowi
niejako wprowadzenie
do. jak określiła
A. Zeidler-Janiszewska
już wc II'st<,;pic
i tytule
całcj
pracy
kicrując
się
idcq
całej
pasją
(pragnicniu
filozolicznq
pisania
areal
idąc
i sposobem
tropem
serii
-
zakrojony
problemu
w tomie.
..dlaczego')"
zatem
oraz
.jak')"
nic. uzyskując
odpowiedź.
iż w
"trywializacja
micjskiej
przestrzeni".
do
kim mitem o Narcyzie.
"Miasto
figuratywnym
odpowiednikiem
posiada
który
mieście
współczcsnym
jak określa T. Slam.:k.
akcentu
w którym
(s. 40).
daje krótki
modernistycznej
ilością
które
wyświetla
,.czysto
nie
powoduje.
swoje
ckrany.
zauwai.amy
określenie
W.
i czytanie"
Bcnjamina
autor.
przede
wszystkim
"micjsc"
a miasto
micjskiej
granicy"
illiasla.
i synchronlcz-
miasta. jako "miejsca
staj'l
do mieszka-
się
rozpoznanc
schemat:
miasta
por(lIVnując
Je z grce-
jest
flanelII'.
miejscem
między
innymi.
w "naturalny"
sposób
(m)l'/,!
się i jest
odCl.ytyll'anc.
nimi.
"miasto
zjal~iska
I:. Rewcrs
W tcn sposób
(s. 49).
Sytua<.:ja taka.
pO\\iada
dalej
oraz
Konstatując
"przechodzieli".
Il"idzcm"
E. Rcwers
który
przede
przc-
wiclopiaszczyzno\\c
miasto"
"aktorcm
upatrujc
do nasyccnia
i quasi
ckranach.
czyli
tlI orzą si~
II których
za Simmlem.
spostrzega,jąc\
pr/.ypomina
wszystkim
n1
slynnc
"uprall
la
(s. 50).
w artykule
spotkania.
polcga jednak
tego
dążąccj.
równocześnie
przestr/.cni
w którcj staje siv czytclne.
Miasto Jcst
siy na szereg
mnicjszych
ekranólI.
Przyczyn
ekspresji:
micjskich
N. Leśnicwski
Lcśnicwskiego
(s. 46).
pomit;d7.y
miasta
miejskiej
Kolejny
miasto"
szkła.
w przcszklonych
patrzenie
jest
samo
iż micszkanicc
odbicic
z funkcji
szkic wsp(')lczcsnego
się'
phlszc/.yzny
transronnaeji
(.,,) kontcmpluj'lce
swe odblclc. jako centrum świata. stajc si~
poszukiwania
scentralizowanej
prawdy"
(s. 42). Autorka pis/c
architektury
zasadnicze
jcst
dochodzi
do trywializacji.
Olla
to zanik Centrum
miasta. Jcgo ruli
najistotniejszc
zabicgów
i wielopoziomowe
iż miasto
"tnumkm
cywilizacji"
myśli" wokół swojego
się" diaehroniC/.nle
przynajmniej
jedn'l oś symetrii.
..tworzqc
szcreg
iluzji rozpada
dUj'l
stylistyczno-trcścio\\\
mdalllrycznic.
dzisiejszych
'wyświctla
dwie
zatcm
"dzicjąec
IV skutkach
miejskiej
powiada
przyczyn
na których
strzeni
WSP()łCZCSlll;j". sty Icm
na wstępic.
miasto.
przcbywania".
"przejść i traktów komunikacyjnych"
E. Rewers II' Lk!'al1ie llIiejskilll
dalej. ił miasto
zatem ekranem.
kultury
T. Sławd.
na .. pogłt;bion:1TI
rzec by można
axis n1l1l'/di oraz przeniesienie
na "micjsce
już
się
w dajqcych
sit; zasadniczo
wyr(lżnić
płaszczY7l1ach:
próbuje dociec. poprzez postawienie
historioz.oliczncgt1
powstało
owe dwie plaszczyzny.
Eliadowskicgo
okrcśla.
T. Sławck
kreśl<lc swój artykul
oraz (2) wspólczesnej
pytania
nia"
M. J. D.) poznawania
przyp.
miasta".
zasadzajqccj
(s. 12). czyli. jak wyjaśnia
chwilt; póżnicj.
odróżnia się tym od ..nie-miasta"
iż "krystalizuje
.. krysztalem
przcstrzeni"
Miasto, według Sławka.
Zderza
mctalllry ... czytania
Kulturoznawczych"
konceptualizacji
poszukiwań
centrum.
Autor
(I) historyczncj
Wiltgenstcinowskiej
..Studiów
AIia.l'tn ijego
wokół
nic na miejscach
IIllejsca ZI\'l",lI:a uwagę
którego
miasto
jako pewnych
na to. iż. miasto
si~ organizuje.
stalych
Spec: lika
i II' pcwnym
scnsic
267
llbi~ktywny~h
II spólnych
punktach
pr/.echad/.ek
mieJsc. zdradza
rozsianych
po obszarze
miasta,
lecz na "miejscach
i wspólnego
rodowodu"
(s. 58).
Wspólnotowość
hermeneulYC/Jle
aspiracje
autora
11O-!lrrl1lrne/llycnego. Powiada
dalej
Leśniewski.
I kglowskim
który
nadaje
l)uch~m
miejsca.
a poprl.ez nic
miasta.
Kllntynuaeją
idei I,eśniewskiego
lIomllervkmiski
pr/el
Iliszpanów
w I\meryce
..rdzeniem
kullurol\")'m"
. II centrum
miasta.
Jąo
suma
specyfikc;
szkicuje
Plac
•.rdzeń
i Poludniowej
miasta"
w czasie
które ze wzglC;du na światopoglądowe
przepojone
miejsc,
Plac laly-
zatytułowany
miast
epoki
Tanner.
jest jego centrum.
latynoamerykaI1ski
jest
i niepowtarzalność
kulturowy"
według
pamic;ci,
czy też jego
Próba ujęcia radykalmiejsc,
F. V. Tanner
autorstwa
latynoamerykańskiego.
Jeśli wie;c "sercem
..uszczeg(·)iowieniem".
kulturowej.
jest artykul
Środkowej
miasla
artykułu
iż miasto.
wyjątkowość.
hOrl'::ollcie /llopii, gd/.i~ Tanner
\1'
- st'ld podtytuł
jako
wspólnej
miasta,
zakładanych
kolonialnej.
jest
plac
to - jak pisze autorka
Jest
miejscem
przesłanki
swych
spotkania
Owym
usytuowany
- plac jest
różnorodności
twórców,
odczytywane
jest
przez Tanner w "horyl.Oneie
utopii". która wynika - jak rozumiem - właśnie z owych światopoglądowych
uwarunkOlv;u'j
Iliszpanów
realizujących
projekt
Nowego
Świata
na kontynencie
amerykaI1skim.
Plac
z artykulem
hC;d'IC miejscem
11\1'
Leśniewskiego)
daje
spotkania
(stąd wspomniana
równoczcśnie
możliwość
zagroi.cnia.
I kolei w artykule ..llIlrol)()/ogia p/lslych pr::eslr::eni autorzy
zllTaeają
uwag.;
konslyluantem
autorów
na "puste
specyliki
wypełnione
prl.estr/.enie
miasta.
pustk;l.
jak
miasta".
które
przeze
.,ueieezki
-
mnie korcspondencja
i schronienia"
J. Koeiatkiewiez
ich zdaniem
oraz M. Kostera
- są tak
przestrzenie
wypełnione.
Miejskie
która - jak przekornie
stwierdzają
w konkluzji
w obliczu
równorzędnym
przestrzenie
są według
- w kontekście
..nic istnieje" (s. X I)
/\rtykul 1\. leidler-Janiszewskiej
Berlińskie loggie - paryskie pasaże zamykający
cz.;Ść książki
miejskich
zatytulOlvaną
przez I.e Rewers
lermin()w: loggia.
przestrzeni"
się wokół
skupia
są
.. rrzestrzeniami
«przejścia»
(s. (2). Owym
.•przestrzeniom
ujc;tego jako
obraz
pierwszą
sygnalizowanej
twórC/ośei
W. Beniamina.
a mówiąc
dokładniej.
wokół
pasa i oraz/lallellr. Loggie i pasaie to terminy, które wedlug
je za lkniaminem.
i zbiorowego
"I.ektury
miasta
już
Benjaminowskich
autorki podającej
losu ( .. ) indywidualnego
//aneur
- przecho-
d?ie(l i ..oglądaC/"
hiernie przechadzający
sit; prze? miasto. Janiszewska
zdaje
ullagt; na paralele; pomi.;dzy iyciorysami
(tu - Benjamina - M.lD.). a wyobrażeniami
siC; zwracać
o mieście.
portretu"
l!chwycenie
tej suhtelnej
relacji
- to wpisanie
przejścia"
ludzkich
towarzyszy
biografii
w strukturę
architektoniczną,
której jednymi z najislotniejszyeh
elementów
są owe Benjaminowskie
loggie i pasaże.
Drug;\ cze;ść ksi;\żki I'isallie lIIiasia ... eylanie
miasla rozpoczyna
artykuł
W. J. Burszty
I'll. .lliaslO i wie.l' oflll::yćja lIIilyenyeh Iloslalgii, w którym autor przypomina
zapomnianą
już .iak sądz.; .. koncepcjt; jiJ/k .\'Ociely R. Redliclda.
czołowego
prekursora
urhan anthropology,
pOll iadającą.
iż jest
rief\\Olnej.
któr'l
i spoleC/ność
wiejska»"
kulturt;
krcoIVan'l
..«Urodrz.;dnia»
..stosunki
miejskich,
(s. 9R). Sytuacja.
na intelekcie
wielkiego
miasta
posługują
odnosi
w której
homogenicznej
(
) spoleczności
prymitywna
(
) jak
kultura
sit; ludźmi
technologia
jak
IVarunklill'
rodl<leej
ksztaltowania
siC; nostalgii
miasta
wiodąca
liczhami
(do
dostawców,
i manieryczność"
i wsi jako
bezsprzeczny
- powiada
których
klientów.
MJ.D) ( ..)
(s. ł 00),
-
- i dalej - .•Nielatwo
sama ich forma. W cenc;
znaków
W. l Burszta
dwóch
(s. 97). Porównanie
się osohowości
człowieka"
za wspólnot'1.
tą tradycyjną/olk
na chorobę
prym
Burszta:
służących"
(s. 102). W artykule
autonomicznych
konkludować.
iż dzisiejs/e
spoleC/nośei
miejskie "cierpią"
putrzebc; powrotu do pr/.esz!ości wyobrażonej"
(s. 102).
również
sociely autor przeciwstawia
koncepcji/olk
w której - idąc za G. Simmlem
si.; jak do swych
pretensjonalność
sohie d\I-ie ..opozycje
II ynik w postaci
nielitcrackiej,
klasyczna
prOlvad?j do "rozbawienia
piętna indywidualizmu"
wlasnej osohy (. .. ) coraz bardziej liczyć się zaczyna
id?ie każda ekstrawagancja.
udmiennych
idealnej
zarówno
(s. 97-9X). Tak stlll'lllulowanej
IV Ivarunkach
która II' konsekwenCji
jest dowieść wartości
prze~iwstawia
małej.
stanowić
moralność"
oparte
mies?kaniec
to ..«typ
może
society. Burszta
przeszłości
krańcowo
takie
daje
zdaje
się
"odczuwając
268
Waganci, wagabundy,
Kolarzowej,
w którym
mistrale i wszelka inna miejska halastra to tytul cscju autorstwa
autorka
w kształtowaniu
tzw. kultury
przykłady,
autorka dowodzi,
czyną
kulturotwórczego
zwraca
wysokiej.
iż miasto
buntu
"historią
teorio,; doświadczenia
upadku
doświadczenia"
nej egzemplifikacji,
którą
uwago,; na kulturotwórczą
Na podstawie
średniowieczne
i rewolty
kiem dekonstruującym
lad doskonały
Z kolei R. Różanowski
w pracy
daje refleksji
pilną
utworów muzycznych,
i wczcsnorcncsansowe
(s. !OS), a w konkluzji
(s. lOS).
S~zok i przeżycie,
W. Benjamina,
(s. lIS),
R. Różanowski
dodajc.
albo odmzające
która - wcdlug
sil,:. Flaneur
dokonuje
kim anonimowy,
jcst przcdc
wszystkim
ekstrcmal-
miasta,
określil
właśnie
(wdrażającego
mianem
czlowick
i nicwyodrębnialny,
ponieważ
głl,:boko
zindywidualizowany.
przcz autora wspólezetlumu jest przcde wszysttożsamy.
tłumu"··
Dłatego
- smutno
M ..I.D.) tym mnicj
drugiego
"Kto siedzi w budce suflcrskicj
i ustawia dckoracjc')
Kto lednak pociąga
idzie w górę)" - zadaje pytanie B. Czarniawska-Iocrgcs
w artykulc
(s. 129). Miasto
nowoczesnc,
czesnego,
"hybrydyzacji"
ulega
powiada
mal/, czyli jak metaforycznic
nat" stwarza
swoim
sio,; o wszelkie
analizując
co znaczy,
przyklad
iż miasto
za sznury,
Warszawy
staje
gdy kur-
Kto pisze miasto'
jako
miasta
nowo-
shoping
sio,; gigantycznym
ujmuje autorka "kombinatcm
uslugowYI1l" (s. 141 l. Taki "kombizłudzenic
pclnej rzcczywistości:
"są tam elcmenty natury ( .. ) dba
klientom
potrzcby
i rozrywki"
Czarniawska-Iocrgcs
odpowiada
nied\lu-
znacznic: "Tcoretyey
piszą o micścic, praktycy piszą miasto" (s. 141 l.
,,Ja i łnni w dzisiejszym
mieście" to tytułtrzecicj
ezo,;ści tcgo tomu który rozpocl:yna
wnikliII)
Na pytanie
artykuł
potrzeby
autorka
(s. 139).
doświadczenia
sil,:" (flaneur) jest motywem
to wlaśnic prl:el: niego OlIO
jest z tłumem
("ezłowieka
było czynni-
czy też jego
doświadczcnicm
Różanowski
- ..im więcej jednego
- przyp. aut.)" (s. 12S).
(flaneum
tyna
nijaki
zc Imasto
do.~wiadc::ellle epoki pod-
"mąjący
wlasne ścieżki",
fascynujący
sio,; tłumem jcst przeciwstawiany
sncmu "czlowickowi
tłumu" - anonimowemu,
który bl,:dąc clementem
konstatuje
którc przytaczajako
zawszc było przy-
owym
- XIX-wieczny
R.
miejskich
autora
epoki» postrzeganym
oezamiflanuera. Ów "ezłowiek przechadzający
spinającym
Benjaminowską
koncepcjo,; doświadczcnia,
ponicważ
doświadczenic
rolo,; środowisk
postawione
klienta
( ... ) a równicz
na wsto,;pie swojcgo
o duchowc
artykulu
pL rv~ród nas me::najomych
Z. Baumana
w (po) nO\voc::esn)'m midcle.
(s.
141)
FtlAI
Autor
ponowoczesnej
kolejny raz prezentuje
"obnażający"
wizerunek
ponowoczesncj
kultury zachodniej przejawiającej
się w mieście. "Obcym jest każdy z nas, gdy wychodzi
na ulicl,:" - pOWIada
Bauman cytując D. Lee (s. 146). Poslugując
sio,; koncepcją
"obcego"
autor ukazuje nlcspelnione
marzenie
planistów
irracjonalnych
zachlyśnio,;ciu
gorączkowa
Bauman
miejskich
konstrukcji
się głęboko
próba
nazywa
miasta
poszukiwania
po prostu
ponowoczesnym
wydają
harmonijnego,
architektonicznych
zindywidualizowaną
tożsamości:
"domem"
być
się
(s.
słowa
pozbawionego
przygodności
i nielogiCl:nie
(s. 147).
wolnością
Bauman
pojawia
upwnia,
iż po pierwszym
sil,: pustka i rozpoczyna
sil,:
"spokojnej,
wolnej
od
(54).
Konkluzją
cytowane
już
ryzyka
Baumanowskiego
na wsto,;pie:
,'życic
przystani",
s/kicu
micjskie
przyci'1ga
i odstrasza . .Jest pełne uroków i strachów.
Obiecuje i grol:i. Upaja wolności'l
nigdzie
doświadczaną
i przeraża perspektywą
ubezwłasnowolnicnia
i bezsily" (s. 157).
A Kuczyńska
na ulicy,
która jest
w Agorze
naszej powszedniej
"kanalem
komunikacyjnym
kowy
i ulotny,
dząc
na ulico,; stajemy
anonimowy,
się jedynic
i fragmentaryzacji,
Anonimowość
"miICl:enia.
Miasto
"zostajc
( ...
i
wzajemna
nieznajomość
momentu"
(s. 1(5).
wspólczesne
jest
staje
się
praktycznym
również,
nadają
jak pisze
myśl
Baumana
na ulicy lest
indziej
nie
skupialąc
Się
zawsze
"przypad-
r (s. 16 I) KuezYllska stwierdza,
odbiciami
poszatkowane,
błysku,
miejscem
współwystępowania
czy Nowy lork wskal:ywane
mieścic
przygodny
"widzialnymi
jakby
Kontakt
agora, czyli plac bo,;dący niekwestionowanym
starogrecka
rozbiciu
nicuważny,
rol:wija
miasta".
nas samych".
centrum
iż wychodl:isicjszym
kulturalno-spolecznym
nllczlonkowane
"przypadkowym"
M. (Jolka
W mieście
w artykule
na wiele
które!
o mieście
cząstek"
spotkaniom
Wielokulturowo,li'
ulega
(s. 1(5)
charakter
miasta.
wielu kultur.
Przyklady
takich miast jak I,os Angeles.
"aryl.
przez (Jolkę dowodzą,
iż problem
wielokulturowości
w wielkim
wdanicm
do
zrcalizowania
w spoleczno-kulturowej
politlcc
269
miasta. Golka podkn;śla.
dia współczesności.
ak
iż wielokulturowość
nic jest zagadnieniem
charakterystycznym
jedynie
obecna była również
chociażby
w średniowieczu.
Golka konstatuje,
iż ..miasta były cz.,:sto tworami
lurowości
wielokulturowymi
i bardzo
.. Wychylanie
si.;. luz i hrak zaangażowania"
to cechy ..przeci.;tncgo"
manhattaI1czyka
- pisze.l.
..ja".
Owa "hyhrydyzacja
nio.auważalna
stawia
manhattallczyków.
Postawa
których
nazywa
"prawdziwymi
,/rchileklura
kuł H. Pae!Zolda
uwag.; iż wSl.clka IlIozolia
I.cmiaire·a.
i urban/slyka.
jest pochodzcnia
Rousseau.
Morris'a
do tego,
zaangażowania"
i hraku
bohaterami",
że staje się
jest
186) odgrywanych
Tyszka przeciw-
ponieważ
to
zaangażowania»"
wlaśnie
owi
rozpoczyna
arty-
Zarys krylyc=nej fllo::.ojii miasla. Paetzold
(s. 197). Poprzez
miejskiego
i Thoreau
l.awiodl<l i zderza ją nast.;pnie
oryginalności"
walka o własne
na Manhattanie
wyiu/owanego
«ja» rozmytego
w milionach
wcieleI1" (s.
samym sohą i dla innych. "Prawdziwym
manhattaI1czykom"
bezdomnych.
architektura
się w tej wielokul-
"luzu
badomni
"świadomie
wyhrali swoją drogę życia" (s. J 90).
Ostatnią cz.,:ść zatytulowaną
"Formy krytycznej
«estetyki
stycznych
nauczyły
oraz .,hybrydyzacja
wszelkiej
Tyszka w artykule Manhattan:
(s. 183) prowadzi
oryginalności"
prze/o samych
Jednak ..polorem
({)dzicnnic przcd
wcześnie
(s. 180) .
li.lllkcjonowaC
autor dochodzi
z architektonicznym
analizę
filozofii
do wniosku
programem
zwraca
urbani-
iż awangardowa
krytycznego
regiona-
lizmu .jako koncepcji ( ... l najnowszej
moderny i postmoderny"
(s. 200). Ów "krytyczny
regionalizm chcc ocalić spccylik.,: miejsca. nic odżcgnując
się od modernizacji
(. ..)" (s. 207), stąjąc się,
jak sądzę. urzeczywistnicniem
..Najhard/jej
znacl,\ce
lnikni.,:cie samej r/ciby"-
postmodernistyczncj
filozofii
do (J/'Ilal/'lenlu ::.lud::.kiei /limy. North
daje
na ..r~eihic
chronologicznie
z ludzkiej
w sferze architektury
.
dla rozwoju
rzeźby puhlicl.llej
w ostatnich
trzyd/jestu
latach bylo
pis/.c M. North w artykule -Sfera public=na jako rzeiba. Od civitas dci
masy".
którajcst
krytyczny
przegląd
koncepcji
najmlodszym
rzeźhy
trendem
skupiając
w sztuce
si.,:
uprawia-
nia r~eiby. Z kolei L. Milkina w Mie.\-cie, klórego nie l11aukazuje, iż wick XVIII jest początkiem
..lll)\\ocz..:śnicnia"
architcktury.
jej ..intymnienia";
,.rodzi się bowiem
przestrzeń
zakreślana
promicnicm
domowego
ksztalto\\'anic
ogniska.
się. powstawanie
czterech
ścian
nowoczesnej
(s. 228). M. Milkina
micszkania"
architcktury
miejskiej
takich ..mcgapojęC
wspl\lczcsności
jak: .. PaI1stwo, Lud, Naród" (s. 229) .
.. Popularność
instalacji jako środku wypowiedzi
artystyczncj
najlepiej
natur~
wsp<'>lczcsn..:j ;'/tllki.
Ci Dziamski
Instalacje
w artykule
są symptomatycznym
pozbawionej
pr/.cjawcm
trwałych
definicji
i ściśle
_. miejsca transgresji
dzialalności
artystycznej
wyraża
określonych
(s. 235)
dnia
dzisiejszcgo
z industrialnych
Miaslo posl/ndl/Slrialne.
,!fosi;d)!'i"k \I' .llIIsl('/'''(//ni". Na przykladzie
\\ c":lllrum Amsterdamu.
ryzuj'lcych
epoki:
Filipck
symhol
cpoki
ukazuje
XIX-wiecznego
sposób
industrialnej
- kompleks
cz.,:ści ukazujących
slano\\i
Jcdnak
jego
lącząca
autorów.
w wielu
Jaje ealości
I. prohlematyką
miasta
diagnozę.
Filozoficzna
równic/o
walorów
literackich,
wielkiego
redakcją
nie
Pr::yklad Wesler-
się elementów
- staje
które czasem
kultury
nad własnym
wikłają
się
charaktc-
się wspólcześnie
napawającego
poznawania
refleksja
się ująć
dziś mieszczącego
A. Zeidlcr-Janiszewkicj
pasja
tckstualna
ealość będqca interdyscyplinarnym
kręgach specjalistów,
alc również
antropologii
fabryk,
fabryczny
wspólczesnego,
pr/.ypadkaeh
ksi'IŻki niwnicż
J..:dnak ksią/ka jako
nie tylko w wąskich
\\0
pcwn'l
obraz
- pisze
iż instalacje
na kulturalno-edukacyjne
przcwartościowywania
symbolem kultury i jcj propagowania.
Książka l'isal1ie lIliasIu
c::.vlanie lIliasIo pod
I. czterech
zespolu
się
transgresyjną
granic"
nie dającej
sugcruJe
ksiqżkc,; artykule
rudzenia
zaznaczając,
ściśle katcgoryzuj'lcymi
regulami tworzcnia.
Przcsunięci..: funkcji I.espolów architektonicznych
W. Filip..:k w kllliCl.ącym
synchronizuje
z momentem
jej sens
sklada
si.,:
optymizmem,
wspólczcsneJ
tekstem
przy-
i główny
wątck,
dokonaniem
zapewnia
sobie poczytność
wśród czytelnika
nie związanego
zawodo-
miasta.
Maciej J Dudziak
270
Wars::awa-Bratyslawa Etnic::ne i :;polec::ne ::ró:':nicowanie lIliasla (do 1939 r), red. P. Salner, A. Stawarz, 1'1'1, Oddzial w Warszawie, Warszawa 1997, ss. 177.
Niedawno ukazal się ladnic wydany tom inaugurujący seric; "Miasto i Kultura". Przedstawia
on materialy z polsko-słowackiego
seminarium dotyczącego ctnologii miasta, które odbyło siC;
w Warszawie w październiku
ubiegłego roku. Temat seminarium, który stal siC; równocześnie
podtytułem
tego tomu, określono następująco:
"Etniczne
i Spokcllle
iTó/nicowanie
miasta
na przykladzie Warszawy i Bratyslawy (do 1939 roku)". Tematyka elnologii miasta gości rzadko.
zbyt rzadko na lamach wydawnictw naukowych i w salach konkrencyjnych
w Polsce, inaczej niż
ma to miejsce w krajach Europy Zachodniej.
Miakm szansc; przekona,
siC; o tym tego lata
w trakcie szkoly letniej zorganizowanej
w Berlinie przez. tamtejszy !nstilut fUr Europaische
Ethnologic. Uczestniczyłem
w jej zajęciach wraz ze studentami z siedmiu krajóweuropejskich.
w tym również z Polski. Zajmowaliśmy
się tam głównie problemami spolccz.no-przestrzennymi
ciągle jednoczącego
się Berlina, ale mieliśmy również okazic; wysłuchać prezentacji osiągnięć
poszczególnych
ośrodków europejskich w dziedzinie etnologii i antropologii miasta. Nasza grupa
warszawsko-poznaóska
nic mogla poszczycić się tak rozwinic;tą baz,! mctodologiczną
i wydawniczą jak inne kraje. Tym cenniejsza jest dła mnic ta pubłikacja, gdy/ podejmuje problematykę.
która jest bardzo potrzebna. dotąd należycie nic doceniona, a która, jak mniemam, wkrótce stanic
się bardzo popularna wśród polskich etnologów i antropologów.
Przy omawianiu treści tomu chcialbym zwrócić uwagc; na pcwicn rysuj'lcy siC; IV nim \\ewnętrzny podzial na części. Pierwsza z. nich obejmuje cztery pocz.ątkowe rozdzialy pisane
na przemian przez autorów polskich i slowaekich. Dotyczą onc dwóch tematów z historii Warszawy i Bratysławy okresu XIX i początku XX wieku: grup narodowo-wyznaniowych
(w opracowaniu .I. Wiśniewskiej i Z. Bei\uskowej) oraz dorocznego cyklu świąt i uroczystości (autorstwa
W. Głc;boekiego
i K. Mórawskiego
oraz V. Feglovej).
Uklad tekstów skłania czytelnika
do czynienia porównaó między tymi miastami. Sprzyja równiej. glc;bszej analizie treści, bogatei
w fakty i opisy dające obraz tych aspektów t.ycia i historii . .lest lo obraz wycinkowy. ale mysię.
że bardzo cenny.
Do grupy tekstów porównujących
życie obu stoi ic można chyba Jeszcze z.aliC/.yć refcrat~
E. Mannovej i /\. Stawarza dotyczące działalności stowarzyszeniowcj.
Rl'j/nią siC;one jednak dość
znacznie zakresem podejmowanego
tematu. Praca E. Mannowj zawc;żona jcst w treści do opisu
przemian i przewartościowali
w działalności niemieckiego stowarzyszenia
śpiewaczego - LiedertafeL które w okresie od drugiej połowy X IX wieku a/ do 1939 roku było głównym organizatorem balów i zabaw w Bratysławie. Natomiast /\. Stawarz w tekście Stowar::ys::enia spolec::nokulturalne Warszawy w latach 188()- 1939 w sposób bardziej obszerny stara siC; wprowadzić nas
w tematykę badali nad stowarzyszeniami,
które działały w tamtym okrcsie w Warszawie
z uwzgl~dnieniem
ich charakteru, zakresu działania i roli jak'l spełniały .
.lako drugą część tego tomu wyróżnilbym artykuły ukazujące losy i z.nacz.enie nicktórych grup
wyznaniowych
w historii Warszawy i Bratysławy.
T. Stegner w artykule Protestanci w :':yciu XI.r-wiec::nej lVars::mvy prz.cdstawia wizerunki
wybitnych protestantów. którzy przez swą ró/norodną dz.ialalność kulturalną i społeczną wzbogacali życie ówczesnej stolicy. Odnaleźć tu mo/emy gakric; znanych osobowości. takich jak pisarze
- Walery Przyborowski, Ferdynand Iloesick, malarze - Chrystian BreslaucL 111brykaJKi - Edward
Nepros, Wincenty Ludwik Norblin, ludzie nauki - językoznawca
Samuel Bogumil Linde czy
ojciec polskiej etnografii - Oskar Kolberg.
Teksty P. Salnera Wspólnota żydowska IV Bratyslawie (l9()()-1939) i l\. Kołodziejczyka
,\/11::ulmanie w Warszawie w XVIJf-XX w dotykają problematyki integracji i dostosowywania
się tych
społeczności do historycznie zmieniających się warunków życia \V obu stolicach.
Ostatnią z wyróżnianych
przeze mnie grup tematycznych.
stanowi q artykuly ju/ luźniej powiązane ze sobą, aczkolwiek bardzo ciekawe. Wskazują one na rO/.norodnoś'
zaintercsowali
naukowców i badaczy z obu ośrodków. Mam na myśli artykuły B. Petrozolin-SkowrOliskiej
Lycie
towarzyskie inteligencji warszawskiej IV XIX w., M. Ajchman Ogrody w kultur::e ~Vars::aw.1
271
\1 /oloch
18811-1')3'). L. Faltanovej
Oglos::enlo joko obra:: ::ró::nleowanla elnlenego
w bralyslmlsklm IIll/ldlli. D. Luthera Nocjonoli::m w ::velli spalecnym
Bralyslawy (/900-1939)
oraz
E. Mazur Iycle cod::lenne Hi osiedlach Warsc:awsklej Spóldc:lelnl Mieszkaniowej.
Moją uwag~
zllTócily
szczególnie
dwa. autorstwa
L. raltanovej
i E. Mazur.
Pierwszy
jest
próbą
przedstawie-
nia. poprzez treści prasowych
i ulicznych
reklam handlowych.
różnic etnicznych
jakic występowaly II Bratyslawie.
Wieloetniczność
powodowala.
że bratysławscy
kupcy w trosce o klientów
musieli
odwoływać
niezllyklego
się do ich różnorodnych
eksperymentu
II Warszawie
w latach
eksperymentu
polegala
czajenia
tej grupy
w dziedzinie
192R-1939
sentymentów
budownictwa
mieszkaó
dla
m. in. na tym. że starano
ludności,
ale z drugiej
i upodobań.
Drugi.
to opis
realizacji
mieszkaniowego,
jakim
było
budowanic
ludności
najmniej
się uwzgl~dnić
strony
również
zarabiąjącej.
różnorodne
oddzialywać
Niezwyklość
potrzeby
na jej
i przyzwy-
gusta
i nawyki .
.\utorka tekstu stara się odpowiedzieć
na pytanie: "jak dalece program urbanistyczno-edukacyjny.
a Ilięc struktura mieszkali. rozplanowanie
wnętrz i wyposażenie.
a także powołanie
określonych
Il1stylllejl wychowawczych,
na Ich codzienne zycie"
W treści wszystkich
kulturalnych
zebranych
i zdrowotnych.
w tomie artykulów
mających
(pomimo
służyć
mieszkallcom,
niewielkich
ich rozmiarów)
na znależć coś interesuiącego
czy nawet nowatorskiego.
Miejmy
nadziej~,
szerszych opracow,ui
naukowych.
Teksty skłaniają
nas również do ret1eksji.
się ll1ajduje
gii duzego
Z) cie
i dok'ld
miasta.
zmierza
pewne
polska
c1nologia
miasta.
zaleglości.
;ryjemy
w czasach
miast i ich mieszk'lIieów.
eii. imigrantów.
Pojawiają
grup miejskich.
Mamy
w tej materii.
przebudowy
i rozbudowy
miast.
(dotyczące
zmiany
nazw ulic i wielu
c1nologowie
i antropologowie.
Również
historia kryje jeszcze
wiele zagadek
tematów. () niej również można pisać w różnorodny
sposób. Widać to w treści
czasami
bardzo
wieloaspektowo.
runkowania.
wycinkO\lo.
albo
skupiając
ujęcie
daje możliwość
ujrzenia
mnie
hardzo
gdyż
vlażne.
podobnych
ukazując
calości
hez jej
i w podejmowaniu
jego
wcwnętrzne
się tylko
w nowym
znajomości
na które
na pewnym
świetle.
nic
innych.
oraz zewnętrzne
i nie
tomu,
pisać
zależności
którego
o historii
miasta
badać
aby odpo-
Można
problemie,
Pisanie
można
warto
innych
Iliedzieli
podjęt)ch
tematów
miasta),
na
np. konsump-
symboliczno-przestrzennych.
chodz,lC do tematu
nasze
w etnolo-
które oddziaływają
procesów
II UlIlH)llaniu
które obejmują
i pytania
moz-
że doczekają
si~
w jakim miejscu
a zwłaszcza
wielu przeobrażeó,
si~ nowe problemy
wpłyn~ły
podi uwa-
oryginalne
jest
według
ani
myśleć
teraźniejszości
o przyszlości.
Dużą zaletą puhlikacji jest wielość nagromadzonych
w niej rycin oraz zdi~ć, które ilustrują
poruszane
tematy i ulatwiają tę niezwyklą
podróż w czasie, jaką jest jej lektura. Szkoda tylko.
ze hrakjakiegoś
tekstu sUllluj'lcego. czy nawet próbującego
dokonać porównaó
między Warszawą
a Bratyslawą
w trakcic
gdyz
trwania
zgodnie
z tYIll co czytamy
seminarium.
temu poświęconej.
Cennym
Najważniejsze
CÓII z ohu ośrodków.
do wzajelllnej
nego tomu. I niecierpliwością
zatem
jednak
doświadczeó.
na kolejne
do tomu.
umieszczenie
jest to, że doszło
wymiany
czckam
wc wstt;pie
byłoby
dokonywano
zapisu
choć
tomy scrii "Miasto
prób
dyskusji
spotkania
naukow-
do powstania
omawia-
do tak owocnego
a w rezultacie
takich
części
i Kultura".
Marek Fertig
Ills/ol'l'c::lle I 11'SI)(j/c::esnl'I'mblem)' lilias/a I jego mles::kw1ców. Ala/alary:: II Sl'mlnarlllll1
\uuklJ\ll'go ,1\~d::II'I'::\'n-f:o::/e Rodowód -- Wspólc::esność
PI'::ysc:lo.ve'"(/2- I 3 pa::d::lernlka
/'-J'-J5
1'),
rcd. I:. Nyu.
Opole
W 1975 roku zostala
t) si,tclc1nicgo
interesująC«
Kożla
jakość.
19R9. w wi.;kszym
1996. ss, 434. iL
powolana
z mlodYIll
zaowocowalo
zakrcsic
do życia aglomeracja
kędzierzyrisko-kozielska,
miastem
przemysłowym
zarówno
zjawiskami
i w zasadzie
bez
-
Kędzierzyncm,
pozytywnymi.
ograniczeó
To połączenie
stworzyło
jak i ncgatywnymi,
pozanaukowych,
nową,
Po roku
K~dzierzyn-Kożlc
272
i jego zbiorowość stały silt przedmiotem badań i refleksji naukowych. W 1994 roku odbyło się
I Seminarium Naukowe zatytułowane ..Kędzierzyn-Koźle.
Miasto w proc<.:sie transrormacji".
Rezultaty w formie tomu referatów ukazały się drukiem a ich wartość oraz zainteresowanie, jakie
wywołało seminarium i publikacja, skłoniły organizatorów do kontynuowania inicjatywy. Drugie
spotkanie zostało opatrzone tytułem "Kędzierzyn-Koźle.
Rodowód - Współczesność - Przyszłość"". a bardzo obszerny tom materiałów z nim związanych ukazal się już na rynku wydawniczym.
Ze względu na objętość tomu (zawiera on ponad 40 referatów. komunikatów z badań naukowych i refleksji z pogranicza nauki i publicystyki naukowej) nie jest możliwe. a może nawet
konieczne, zaprezentowanie
wszystkich skladających się nań pozycji. Dokonam tu jedynie
ogólnej charakterystyki pięciu dzialów, na którc tom zostal podzielony i zwróeę uwagę na
najbardziej inspirujące lub szczególnie dyskusyjnc.
W części zatytułowanej ,.Rodowód miasta" znalazły się referaty dotyczące problematyki micjskiej w ogóle oraz miast śląskich w szczególności. T. Tylewski ro/.waża kwestie miasta jako
źródła cywilizacyjnego uczłowieczcnia. ale również sprawcy ograniczeń jego mieszkańców.
o. L. Dyczewski analizuje symboliczność jako podstawę więzi mieszkańców z miastcm. a E. Nycz
prczentuje wizję miasta i jego roli w rozwoju cywilizacji tzw. miejskiej. O życiu w miastach
śląskich w wiekach XIV-XVIII pisze .l. Drabina, a ich cgzysteneję ,.w czasie i przestrzeni". w tym
także ewentualną przyszłość, próbo wala nakreślić I. Kowal. Cz«ść ta, jakkolwiek interesująca
sama w sobie, stanowi jednak tylko rodzaj wstępu do kolejnych fragmentów tomu. w pewnym
sensie centralnych, choć również mocno zróżnicowanych wewnętrznie.
Kolejny dzial, zatytułowany "Rodowód Ziemi Kozielskiej" (nawiasem mówii\c termin ten jcst
mylący, gdyż nawiązuje bezpodstawnie do podziału administracyjncgo obszaru I Rzeczypospolitej) zawiera prace typu historycznego (o piastowskich książętach Koźla. o genczie i anatomii
wysiedleń na Górnym Śląsku w końcowym stadium i po zakończeniu II wojny światowcj oraz co oczywiste - o dziejach Koźła do 1945 roku i po II wojnic) i z zakresu bistorii sztuki (tu m.in.
dzieje gotyckiej rzeźby św. Anny Samotrzeciej z Góry św. Anny i opis kościółków drewnianych
Kędzierzyna i okolic) oraz dotyczące - i na nic chciałbym zwrócić uwag« - tradycji kultur~
śląskiej i tożsamości kulturowej mieszkańców regionu. W tym zespole referatów mamy rozważania D. Simonides pl. Nasza «mola ojczyzna)) na ,~/ąsku Opolskim. L. Kozoluba hadycje IlIdowe
a mieszkańcy miclSl o rodowodzie wiejskim oraz M. Śmiclowskiej Urbanizacyjne i indus/rialne
wymiary przemian kll//ury s'ląskiej. Prace te niosą interesujące treści, spostrzeżenia i refleksje.
stanowiąc głos w szerszej dyskusji na temat przcmian kultury w ogóle. a na styku miasto - wicś
w szczególności.
Centralnym bez wątpienia fragmentem tomu, nie tylko zresztą ze względu na liczb!; zamieszczonych tu prac, jest część zatytułowana ..Kulturowe, edukacyjne i wychowawcze aspekt~
procesów urbanizacji". Poruszane są tu m.in. zagadnienia przemocy i innych negatywnych
zjawisk w rodzinie (.l. BrągieL E. Jarosz, E. lIolona), kwestie socjalizacji w kontekście zmian
społcczno-kulturowych
i przemian stylów życia młodzieży (E. Wysocka, E. l3onsunowskaKuśka), problemy doświadczenia religijnego młodzieży Kędzierzyna-Koźla
i wychowawcz~
aspekt funkcjonujących w tym mieście parafii rzymskokatolickich (M. Korzeniowski. K. Złoty).
Nie pominięto również kwestii społeczno-zawodowych
zagrożeń mlodzieży (I. Gniazdowska)
oraz zapobiegania przestępczości nieletnich (D. Dramska). O młodzieży. jej systemic wartości \\
świetle zmian transformacyjnych
oraz o uniwcrsum narodowym w świadomości młodzież~
akademickiej piszą .l. Kosowska-Rataj i .l. Pająk. Szczególną uwagę, moim zdaniem, nałeż~
zwrócić na wystąpienia S. Sławińskiego (Projek/owana reforma szkolna 110 poziomie lokalnym)
i Z. Jasińskiego (Szkoly samorządowe - między nadziejami a rzec::ywis/o!icią). Wszystkie opracowania zamieszczone w tym dziale, także i te, które nic zostały tu wymienione. oparte są
na naj nowszych badaniach, co niewątpliwie zwiększa ich diagnostyczną wartość.
Czwarty dział. zatytułowany ,.Miasto jako przestrzeń życia spolccznego", zawiera interesujące
dane na temat przestępczości IV Kędzierzynie-Koźlu
oraz sposobów badania tego zjawiska
(T. Michalczyk, T. Wilk, W. Uksik), a także prace o doświadczeniach samorządu lokalnego
273
\\ kn:OIl"aniu prz.)'szwsci miasta (K. Faline:k. M. Juda). animacji kulturalnej
(I\.
obis) oraz
o problemach e:kologiC/.II)'Ch województwa opolskiego (K. Dubiel) i o obrazic Kt;dzierzyna-Kożla
\\ ~\\'iadomosei jego mieszkaJlcóW
Soldra-GwiżdŻ).
OSlatni dzjal opalr/ollY lytulcm ..Ko;dzierzyn-Koźlc u progu XX I wieku" dal autorom wielkie
pole do popisu. do snucia relleksji futllrologiezn)'ch.
nic tylko dotyczących bezpośrednio
Ko;dz.ie!·/yna-Koźla. ale i wykraczaj'lcych
znacznie: po/a problemy i nadzieje tego miasta. Autorzy, m.in.
\1. S. Szczepa!iski. W. Jacher. K. Wódz . .I. Wódz. wypowiadają siO;zarówno na temat. czym jest
no\\ocze:snosć. !H)\\OCZeSIle:miasto. jak winna przebiegać restrukturyzacja
miejskich aglomeracji .
.lak'l rok \\lIlny spellllać regulIly pogranicZl1c w nowcj strukturze Europy, jak i na tcmat konkretnych prohlcmó\\
Ko;dz.icrzy"a-Koi.la.
aspiracji jego mieszkaticów
i władz micjskich.
na lic
og(')lniejszych przemian zachodzącn:h
współczcSnie na Śląsku. Wywody te. najczęściej rzcczowe
i konkre:tnc. czasem dosć e:mocjonalne. w pcwnych przypadkach
równic śmiak co dyskusyjne.
\\ konsck\\cntll\'
Spos(',h \\ ieJlcz'l omawiane: dzielo . .lest ono nic tylko bogate w treści. urozmaicone le:malycz.nie. nic tylko prezentuje
wywody przedsl<lwicieli
różnych dyscyplin
i orienlacji
hadal\ czych: jest lab.e dowodem konkretnej i znaczącej obecności nauki w śledzcniu i occnianiu
zachodz'lcych aktualnie zmian spolecz.nych i kulturowych. Chociaż poglądy zawarte w omawian\ 111 tomie niejednokminie
mog'l hudz.ić wątpliwości a nawet sprzeciwy. to przecież tym samym
zach.,:caJ'l do dyskusj i. do wymiany zd,ui. Choć tom jest zbudowany wokół problemów i badail
nauk()\\ ych konkrelllc['o
re['ionu. to rcllcksje autorów krąg ten wielokrotnie
przekraczają
\\ pos/uki\\alliu
szersz.ej pe:rspektywy. Nadaje mu to. bez wątpienia. dodatkowego waloru.
10m Ie:sl \\)T'I/.em aspiracji Ko;dzlerzyna-Koźla.
zarówno władz micjskich. jak i zapewne
In,lCznei czcsei je['o nlleszkailcI)\\.
IV
tym przede wszystkim członków Towarzystwa
Ziemi
KrJllelskiej. kl<')I"ehylo wspl)lorganlzatorem
seminarium i współwydawcą
cennej publikaCJI.
er.
Rys::ard Kantor
Izabella I~ li r k r <! h a - R Y i s k a. Sallloll'lcd::a
kOI'<.'.I'j)(Jllt!cllcjl.
Instytut Rozwoju
\111<1111111
liClIII',!
kllllwowa 1 arrvslyc::na twórców IlIdowych.
Wsi i Rolnictwa PAN, Warszawa 1994. ss
2-12.
/ a prze:dmio\ ~\\ oich z.alllteresO\\i1ó łzabella Burkraba-Rylska
w/I(;la zbiorowość
\wórców
Il:<lO\\\ cll. a \\ icc przelbta\\leiel i kultury chlopskiej. wiejskiej. AnalizuJc pojęcie ludowości i jego
los) \\ z.lllleniaj'lcej sic rzeczywistoścI społeczneJ półwiecza po drugiej wojnic światowej. Kultura
ludl)\\a hy \\'ala trakIO\\',IIl:lj:lko iy\\'y relikt przeszlości. skazany na zagład.;. lub wręcz przcciwnic
Jako i.y \\e in')dlo illspiracji klllllll'()wej i artystycznej. Chlopstwo. wieś i kultura wiążące si.;
z nimi h\l\' \\pra\\(lz.ie traktowane jako zhiorowość wymierająca.
ale zarazem kult ludu. tego
eo nalllralne. pnl';te i nic zepsute huriuazyjną
myślą. także charakteryzowaly
okres ..miniony".
,[\\al·z'l.j,)C o['l"Omn:1 szans.,: zachO\\ania siO;jakiejś wersji ludowości.
I'rzcLimiote!ll :11I,Jii/ autorki je:st material przez nią samą stworzony: listy i odpowiedzi na ankiet.,: C/!onk(m StOl\arzyszenia Twórców Ludowych. Do realizacji swojego zasadniczego
zamierzenia. któr) mje:st analiza ..samowiedzy" twórców ludowych w I'olsec kOlica XX wicku. Burkraba-Ry Iska buduje sieć subtelnych narz.;dzi badawczych. Temu sluŻ:l obsz.cme - moim zdaniem.
nazby l ohs/.erlle
I"Oz.waian ia teorcLyczne i pojo;eiowe.
I~eeen/O\\ana I"Ozpra\\a dostaru.a natomiast interesująccgo
obrazu kultury ludowej jako kullury alterllillY\\lIej. l\lllorka mimi II ..a/ylu", jakim dla niektórych jest ludowość. Jest OIla kulturlm,! nisz:\. ale takie pre:tekstem do ukazallia krytyki niektórych elementów cywilizacji wspólcze.;neJ. \\ tym przede \\ sz.ystkim kultury masowej. Powstaje w lwiązku z tym wrażcnic populistyczne:.i \\ izji ludo\\llsci.
rL'prcz.ent()\\ancj przC/. ludowych lwórców. w której to wizji człowiek
../dnl\\Y moralnie". silny, czllły, dohry. szlachetny. a przy tym wrajliwy na ,.prawdziwe pickno".
/ tradyeji czerpie inspiracje. a no\\OCZeSnllsć jest je:go wrogiem .... zabija najbardziej
eenne
274
wartości. Przedstawia się prostego. zdrowego czlowieka. nie zepsutego przez wzory te!ellizii.
prasy i radia. znającego i pielęgnującego
tradycje przodków. Inny element tej wizji to sllojskość
kontaktów w ramach kultury ludowej i obcość w ramach nowoczesnych
stosunków wyzwalanych
przez kulturę masową
W wypowiedziach
twórców ludowych. stanowi,tcych material badawczy autorki. II interesujący sposób dają o sobie znać frustracje i niepokoJe autorów .. jak również wizja świata zmierzaj acego do moralnej deprawacji
i zaglady autentycznych
wartoścI humanistycznych.
Wlaśnle
w kulturze ludowej dostrzegane są wartości "prawdziwe".
"autentycz.ne".
kttll'C mog'l stanolI IĆ
oparcie dla utrwalenia się, a nawet odnowy moralnej świata zmienianego przez cYI\ilizację.
Bardzo ważnym skladnikiem badanej samoświadomości
jest stosunek kultury ludowej i nawc1owej.
Autorka pisze: .-Z porównania
przeciwstawnych
opinii na temat miejsca kultury ludollCI
w kulturze ogólnonarodowej
widać wyraźnie, że za odmiennymi odpowiedziami
na tak slcJrll1ulowane pytania kryią się odmienne wizje samcj kultury ludowej. Inaczej oeeniaj,t jej znaczenie
IV rozwoju
kultury narodowej i w życiu społecznym ci respondenci. którzy widzą w niej przede
wszystkim treści folkloru i traktują je w zasadzie jako lu/ny zbiór elementt)\\ sztuki i malO\lniczyeh obycząjów. a inaczej ci. dla których kultura ludowa stanowi calościowy zespól wartoścI
i wzorów życia. Dla tych drugich nieobecność
glębszych senSÓII I wartoścI. organlzulącycll
niegdyś tradycyjną kulturę ludową w spójną wizj.,: świata i wyl.l1acz.aFlcych II nim mleJscc
człowiekowi. jestwyslarczającą
pl7yczyną dyskwalifikacji
wszelkich /abiegów. ma.l'leych na cciu
wykorzystanie treści kultury ludowej jedynie jako ornamentu wspólcz.esnośel.
Na tle powyższych stwierdze!\ znamienną wydaje si.,: niewielka licz.ba glosów opowiadających
się za kulturą narodową poświadczającą
wewnętrzne zróżnicowanie
spolecz.ellstwa. Dominujc
raczej zgeneralizowany
punkt widzenia i solidaryzm. akcentujący spt)jność dorobku kulturalnego
narodu. Co więcej, w wielu przypadkach ma to być dorobek postrz.cgany nic jako rcl ikt przcSl.lości. leczjako żywa wartość. wspóltworząca tera/niejszość
i przyszlość" (s l O I-I (2)
Trzeba podkreślić wicie zalet recenzowanej ksi'lżki. /c1rad/.ajilccj ocz.) lanic autorki II litcl'aturze socjologic7l1cj. jcj wysokil świadomość teoretycz.ną a takżc precyzj.,: i wnikliwość analiz\
lntcresuj'lcy matcrial badawczy Burkraba analizuje w sposób trafny I wnikliwy
Ciekawą partię rcccnzowanej rozprawy stanowi jej trzccia cz.,:Ść. w któreJ Ilurkraba anali/uJe
niuanse emocjonalne i poznawcze stosunku badacz - badany. T.,: cz.,:ść uznaJ abym za najbardziej
bodaj oryglllainą część rozprawy. Autorka porusza fundamentalnv
problem etycz.ny upraIIiania
socjologii: dylemat badacza -- ehlodnego obserwatora
I badacz.a
ucz.estnika osobowej relaell
Zobowiązania.
które najprościej można określić jako ludzkic. S<ltrudne do pogodzenia ze stosunkami badawczymi.
Badanie z natury niejako prowadzi do odr/ucenia
enHlcjonalnego
zlliązku.
Izabella Burkraba uświadamia sobie te trudności. choć nie reiaejonuje swojego sposobu radzcnla
z nimi. Osobiście bylabym tego ciekawa.
Bardzo interesujące uwagi zawarla autorka w zakOllczeniu ksi,vki. Ważne są zwlaszcz.a tc
z nich. które nazwala zbyt upraszczającymi.
Ch.,:tnie przeczytalabym
w przvszloścl cos o SIl 01skości i obcości wc wzajcmnych
stosunkach Judzi wsi i ludzi miasta. pr/edstal\iciel
i kultul'\
ludowej i kultury micjskiej. może narodowej.
a może masO\\e.l ('iekalla
by"tbym dalsz)eh
reJleksji Izabelli 13urkraby-Rylskiej o dawno wprowadzonej
opozycji miasto -- wicś na plaszczy/nic wzajemnych wizji i stercotypów.
Rysuje się w ZWIąZKU z tym hlscynUj'lcy temat dla badali
socjologicznych.
W swojej książce Izabella Burkraba-Rylska
wykazuj c si.,: doskonal;l zdolnością myślcnia teoretycznego.
umiejętności,!
interpretacji
zlożonych
tekstów socjologicznych
i lilozoliczn) ch
Autorka ukazuje w nicj nic tylko bardzo dobre opanowanie obszcrncj litcratury kulturO/!lallCl.e.l
IV której
porusza się ze swobodą ale również wnikliwość i subtelność lliasnych analiz. Analltycz.ne uzdolnienia
Burkraby-Rylskicj
są obecne na przyklad w jej ro/ważaniaeh
o stosunku
językoznawstwa
i antropologii.
Autorka ciekawie przedstawia dylematy badacz.a obce.j kultun.
który. przyjmując zalożenia podejścia humanistycznego.
musi stworzyć metawzyk. Stall(lII li,CI
twór sztuczny. lokujący się ponad naturalnym językiem badanych i Illasnym. Burkraba slus/nlc
275
uZl1aj-: m-:tod.,: ;maliz.)'
lub antropologa
mat-:rialów
z.ori-:nlllwancgo
Bardl.O intcrcsuj'l-:'\
autobiograficznych
parti~
ksiąiki
stanowi
\\ tym ZWblsz.C/a pogl,\dów
Floriana
-:i-:kawic zarysowanym
w r-:ccnl.Owancj
n~ ch tr-:śei. warstw,
Cly inaczej
przcdstawienie
nada\\cy
i odbiorcy.
ciach.
"'śn')d
\\,\tpli\\ości.
poj-:cie
"samO\\icdz.y",
CI\
ona
spokcmej.
jakie
.. samoświadomości".
zasad
działania
socjologa
humanistycznej.
socjologii.
do istot-
w ten sposób
zajmujących
zasadniczych
umysły
uczonych
lektura
recenl.Owanej
rozprawy.
sq
przy/wycząjeni
raczej
..samowi-:dza"
ktllrą si~ posiada
Sadz~.
nad niektórymI
poznania
sensu
intcncji pierwszego
odbiorcy
lub tcż ich obu .
badawczej.
umożliwiająecj
..stawanie
zarazem
nasuwa
o taki s-:ns t-:go poi~cia,
socjologii
Inspirującą;
budzi zastanowieni-:
Jednym z nich jest możliwość
Socjolog()\\'ie
krmin
\\ icdzy o sobie samym.
\\ laśnie
Dotyka
antropologii
sposób
kultury.
wzglt;dami
pracą
badacza kultury.
\\~ p(\\\I-:dzi poprz-:z pO/nanle
intencji nadawcy.
.\utorka zastana\\, ia si.,: nad możliwością
postawy
\\ spllkzl'sn-:j
istotny
Znanieckiego.
Innym
istotnym
problemem
rozprawi c, jest kwestia stosunku
wypowiedzi
poziomów
Ksinżka jest pod wieloma
i'UllltWll-:ntaln\ml
probkmami
ohok"
za
humanistycznie.
zdaje
jednak
żc "świadomość"
jest
problematyki
dziesięciole-
muszę
do
się sugcrować
lub nic, Nic jestem
elementów
w ostatnich
wskazać
pojęcia
istnienic
pewna.
poj~ciem
na tytułowe
"świadomości"
jakiejś
bardziej
/.amier/-:Ji
Druga \qtpliwość
wi'Ve si~ /e stosunkiem
Burkraby-Rylskiej
do tcorii
torka pisz-: o ucicczbch
w inne role niż rola ..odpowladacza
na postawione
określonej
czy autorce
chodzi/o
adekwatnym
110 j-:j
roz.un\O\\ania
\\\ daj-:
nli
si~
nadużyci-:m
,l u-:i-:C/k~ \\ inny t)'p odpowiedzi,
pnl\\adzić
do /Illian
roli. chyha
koncepcji
roli
sprowadzenie
relacji
że rol~ rozumie
sit; bardzo
spolecznej,
ról społecznych,
Aupytania". Ten sposób
gdyż
do odmienncj
raczej
chodzi
plaszczyzny,
tu
co nic musi
szeroko.
C~ tuj'lC oblici-: ksi'IŻl~ Anny Giz)' I. Burkraba powtarza za nią pcwien zwrot retoryczny.
któr~ możc j-:dnak pnl\\ad/.ić
do nicporozumienia.
l3urkraba-Rylska
pisze: "glównym
zamierzeniem
:Jntorki (Anny
- L.N) jcst odt\\'()r/,enic
Ciizy
illC ICgo, co lud/IC
0po\\ladają
o swoim
tcchnik
opowiadania
ż.yciu. ale ((:go, jak
LZ\ \1 ogl\lc mo/na Jl)/.n'lŻnlĆ to "co" od tcgo ,jak".
I1lcllCI'I<.tiU
. .Iaklm.lcsl tekst autobiograliC/.ny')
!\ ie wszystkie
u~ \\ istcj analizic
autorka rozprawy
roz\\ażania
r/c. z gąszczu
r-:lacjollO\\anych
n\ ch /alożdl.
/res/t;\
Zv: kieruje
tcoretyc/.llc
sporów.
autmka
ni;\ hardzicj
zdradza
zdrowy
dylematów
rozsadek
do tak delikatnego
/.alvarte
w rozprawie,
slużą
i przekonań
ludowych.
korzystać
teorctycznych,
konkretna
teoria
w istocie
rze-
Ta analiza. którcj
w pełnym wymiai metodologicz-
(np. na s, I 16) świadomość
niż jakaś
odtworzenie
sit; wątpliwość:
w odniesieniu
od badanych twórców
bo też i trudno hyloby
chwilami
życia.
Nasuwa
lwlaszeza
i pojt;ciowc.
ankiet i listów otrzymanych
dokonuj-:. rZ.adko korzysta.
własnego
to rohią",
tego
niktu.
socjologiczna,
pisząc.
Pojawia
się
\\ i<;c \\ ątpli\\ośc.
uy pr-:/-:nlOwane
Analiza ról spokc/Jlych
twórcy
tcorie nic mają charakteru
w pewnej mierze ozdobnikowego.
ludowego skupia się na problemie
wizji, jaką prezentują
sami
ludo\\ i t\\órcy.
i,e \V poj,:ciu
a trzcba
pami<;tać.
/-: strony otoczcnia.
V,'ydaje mi sit;. /e wi.;ks/.y
nacisk
należy
roli spolccznej
polożyć
na aspekt
mieści
sit; też zespół
przewrotu
uliarami s;\ pr/-:dsla\\lcicle
spoleczności
lOKalnych. poszukuj'lcych
na nicpokoje świata \\spl'llczcsncgo.
Moralizatorski
ton. który cechuje
OlU
() t~ m. i-: chod/j
tu o postawy
\V \\ypowicd/jach
lokalncj. osobnych
zindustrializO\\'anc.
ia mnic
\\ skazuje.
to. uy
tej kategorii
ludowych
cywilizacyjnego,
/ rozd/jall'l\V
chodzi
ic autorka
książki
o r/.ccz.ywiSlOŚĆ
rcmcdium
świadczy
zachowania
tożsamości
osób.
wyraża
w)'st<;puje
sit; także
pojęcic
postulowaną,
ma na myśl i rolt; wyobrażoną.
raczc.i treść misji. kllH',\ \\-: \v1asnym
które-
w ludowości
te wypowiedzi,
pragnienie
instytucji. dum)', zachowania
społeczeństwa
na poziomie
zurhaniz()\\'ane.
masowe spoleczeństwo
wspólczesne.
\\ t~ lUlc j-:dn-:go
\\!
wlaśnic
artystów
oczekiwań
..rzeczywistość
czy realnie
postulowaną
pOCl.ueiu ma pełnić,
więzi,
założona".
istniejącą
przez
którą niszczy
samych
Treść
Zastanarozdzialu
twórców,
może
276
Brakuje mi wyraźnego zaakcentowania
kwestii, z której autorka zdaje spralI';, a mianollicie
wybiórczego
charakteru
uzyskanych
wYPolViedz.i. Ich aulorami S'I ci. kt<"lrzy maj" sz.Cleg<"llne
poczucie misji, na tyle silne. że chcieli swój czas i sily poślVi.;cić na obszerne wypowiedz!
pisemne.
Poelyka pracy zhliża ją chwilami raczej do eseju niż do systematyCl.lll:go wykladu. co czasem
utrudnia ogarnięcie calości toku myśli. nic w skali malych Ihlgmelltów. ak w skali cakgo opr,,·
eowania.
Wielu etnografów i socjolog<"l\v. i nie tylko soejologów. si.;gnie do recenl.ow'lnej
prae)'. choć
ona. jak wiele dobrych. wartościowych
i sensownych ksiąi'.ck. jest cillli lam i nui.'1ca II obsz..:rnych
cytatach. omówieniach
cudzych poglądów i ich ..:gzegczie.
hra '\"r.mic/.;(1
/\nna S z y f e l' . WarlIliacl'.
ss 245
SIl/clili/II
lo=.wlllo.';ci.
Kantor WvdawniC/.y
S/\ \VW. Po/naó
I <)9Il.
Wspólczesne
nauki spokczne. w lym nauki o kul1ur/.":. zajmuj'l si.; popularn'l obecni..: II I'o!sce problematyką
grup ..:tnicznych i grup pogranicza. R..:cenlOlI'ana ksi'li.ka lI,. S/ykr pr/edsl,lll ia
kwesti.; kształtowania
i przeobrażania
si<; lożsamoś..:i Wanniaków.
a wi.;c takicj grupI'. któr,!
można rO/.patrywać wlaśnie w kategoriach pograniC/a i etniunoś..:i.
!\utorb
w tr/..:ch CI.;ściach
pracy (I·A. 11·13. III·Cl śledzi losy zbiorowych aklo('(·l\I··mieszk,ulu'l\I·
Warmii.
Książk<; otwicra .. Wprowadzcnic"
b.;dące wistoci..:
/asygnali/.OIlanicm
POI';ć i termiJl(1I1
używanych potem II' ramach pracy oraz sformulowanicm
pytali hadall'C/ych.
Kokjna CI\'ŚĆ nosi
tytuł ..Charakterystyka
omawiancj /biorowości
(od XIV 11'. do II wojny ś\\laIOlve.j)". W lej C/<;śc:
autorka pr/.edstawia tlo historycznc. spolcczne i kul1urolle omawlane.i Ibiormlosc!.
Prac;,: I,llll) b
zakOliczenie .. Warmiacy .. inni ... dlaczego"" Ten rozdzial stalHlIvi podsunHlw,mi..: oraz dostarc/"
odpowicdzi na postawione w ezc;ści \Vstc;pncj pytania badawCle
.'\by I.apo/.nać czytelników I. recenlOwan'1 ksi,!zk,j pOkrÓICl.: postaram SI'; onH')\\ ić probkmatyk.; zawartą II' kolejnych rozdzialach .
.iak już wspumnialam
II' części Ilstc;pncj autorka precy/uje cel hadaIICl.y. k[<"lI)m jest przedstawienie procl.:su ksztaltowania
się i rÓi.nicowania toż.samości Warmiak,'1I\ (od X I V do pol.
XIX 11'.). Czyni to mic;dzy innymi poprlel ukazanie /n·l(lel. na których si.; opiera. S,t nimi r<.:lacJe'
o lachowaniach
i postawach micszk,lIiclllv Warmii. Generalnie /.n·lll'" te mO/n<l pod/ielit:· na dll;1
typy: po pierws/.e są to zródla laslanc różnego typu Il/n. d,lI1e st'il\'SI\C/IlC. palnl<;tnlki. \1 Sp"nlllienia. nadania osadniCl.e) oraz źródla wywolane
inspJr<lIIane prlel hadaua Ivyp()\lledzi nd
okrcślony
temat. W tym drugim pr/.ypadku autorka bada stosuneK Wanlllakl'l\l
do II iaslle.i
kullury. stopnia jej zachowani;] czy tożsamośl.:i elniClnej. W Icj cz.;ści bl;lŻki autorka prec) ZUte'
poj<;eia i terminy, których pO\l.:m konsekm.'ntnie
ui.ywa. Mil.:Slk'1I1u'lII Warlll!i i\. S/lkr pojmujc'
pko grup.; dniczną. grupc; pogranicza. zbionmość
terytorialnq. /biormlo~ć
region,i1n'l: "gnaliI.uj,!e trudności z przyj.;ciem j..:dnego terminu. II' sposób jedno/.naCllly
okrl~ślaj;lc..:go l) p inkresującej j,\ grupy. WS/yslkie te poj.;eia. Idaniem autorki. l'lczy: ..I. l.obli/dlj;1
grup) na konkrctn) m obszarze: 2. WSp,',!tlllla wzorów kulturowych.
zll')'kle odnos/'IC<1 si.,: do kullury ludolle'j
i j';/.yka (gwary): 3. Poczucie wlasne.j odr<;bności. dlllĆ stopieli jcj Jest (,()/ny" Is 2,,\)
Grupa pogranicza jest t,! kategori'l teort:lyczną. kll'Jr<l kumuluje. Id;lIliem !\. SI) kI'. wS/yslkie
najistotnicjsz..:
cechy analizOllanej
spoleczności
Warmiakl·)II·. Kolejne określenia.
II lamach
klóry ch wed/ug autorki llalcża/oby I.,: l.biorOl\'OŚć <lnal ilOll·at::. to tożsalllo~ć kulturolla.
(Iv Slanc
kullurOlly IPouucic
swojskości i obcości) oral l.wi'lIane / nim! poj.;cie sl<:reotypu. <It,IUl' II pl
lIWIi.
Toi.samość kulturowa to rodzaj tożsamości zbionl\\ej.
maFlce.i c..:c1I\ odniesidl histor) ClnlTil
i kulturowych
II' oparciu o prz..:ciwstawienie
wlasn)Th W/or<"'II' kulturoll'\L'h Inn) m: dopiero lell
277
ł~lkt powoduje odczuwanic własncj Iożsamości. Tu wlaśnie pojawia sil,: katcgoria swój-obcy oraz
zlliązane z ni,! poi.;eic dystansu kullurmvcgo jako kluczowego elementu w ksztaltowaniu
się
tożsamości. w [ym kullurowej. Dystans kulturowy. jak opisuje autorka. micrzony jest ..różnicą
l11i.;dzl poziomem POI\szechnikt')\1
ccch wspólnych
konrrontowanych
grup. a poziomem
Ilynl/.nikt'l\\
ccch jc rt'JiHi,\cych. Im wi.,:ccj jest tych ostatnich Iym dystans kulturowy jest
wi.;ks/Y" (s 12'J)
Innym używanym II' tej pracy pojl(ciem jest wspomniane już pojt,;cie więzi, jej spccyficznych
przejaw(l\\ II' odniesieniu do grup etnicznych. regionalnych czy narodowych, którc w konsckwencji prm\adzi! do pmlstania wi.;zi etnicznej. regionalnej i narodowej. Za S, Ossowskim autorka
przyjmuje. iż łypy II i';/i bard/.(} mocno wiqż'l si.,: ze świadomością
przynaleŻllośei
do ojczyzny.
a 1IIIaS/.va till. "malej ojcl.y/Hy'· - ojczyzny regionalnej.
I\utorka dcliniuje Warmiak(')\\ postrzegaj'lc
ich jako amalgamat
trzech grup etnicznych
(trzech Clilik): pruskic·J. pobkiej i niemieckiej. Stqd cech,) Wanniaków jest nietypowa dla innych
grup c!nlcznych czy grup pogranicl.a lzw. lroistość etniczna. Charakteryzując
tę ludność 1\. Szyfer
pivc. iż do kO(lca X IV wicku wicś można w zasadzie uznać za pruską oraz polską. 1\1 iasta z kolei
przcdstall'ialy mozaik.,: etnik Ie stale w/.rastająeq (aż do XIX Ivieku) grupą ludności niemieckieJ.
I.danicm autorki do XIX II'ieku Illllkcjonowanie
tych grup było w zasadzie hC/.konfliktowc.
poniellaż d\stans "ulturm\y pomi.,:dzy róiHymi ctnicznic grupami niwelowany byl poprzez 1~1kt
życia II grupie Silsied/liej.
Wydaje si.;, iż nic hylo wówczas silnego podziału na "swoieh"
i "ol1Clch". II I.lli'lI.ku z vy m nic istniala konieczność samooheślania
tożsamości przez mieszkatlu')\1 Warmii. I)opiero II'j1rowad/enie niemieckiej administracji
oraz jl,:zyka niemieckiego
do
SZ"(ll. kościo!<'lll i llI'l..;d()\v II'zbud/ilo procesy ksztaltowania si.; tożS<lmości.
""lejna CI';ŚĆ pl'<lC) porus/a kwesli.; tla historycznego.
w szczególności
historię polityczni\
tl ch I.iem. stosun"i luduościll\\<: i spoleC/ne na Warmii. I.asady miejscowego prawa osadniCl.ego
oraz SClOIHlII<! migraej.; I<lrtlhkml ~I Warmiak(l\\'. b.;d'leą istotnym czynnikiem w kształtowaniu
si.; i różnicowaniu
[ozsamości te.l grupy. Proces se/onowej
migracji zarobkowcj
do Rzeszy
(/ag!.;hie Ruhry) zaCIid si,' II hitach 70. XIX wieku. Ci. "tórzy powracali po kilku latach na
WanilII;. stalHlllili Gynnl" inicjul'lcy procesy uświadamiania
tozsamości,
w tym wypadku p(ll,kie.l tożsamości narodll\lej . .leżeli h,)wiem wueśniej
pols"" grupa etnicma pOIbawiona hyla
I.upelnie oS(lh. "!l')]'c mogly hy pelnić roi.,: pr/ym'ldczą w ksztaltowaniu
się tożsamości. to lukę t<,:
laC/eli Ily pcini<lć Iliaśnie pOI\racaj'lcv na Warmię robotnicy sel.OnOlvi I Rzes/.y. W czasie PObYlLL
II gl.;hi R/c,l.y \VarmiacI Imns/cni hyli do samoidcntyfikacji
i samookreślenia.
a powodowane
to bilo ..Idcr/.cniaml
I "ultur,\
ludności etnicl.Llic innej. Tego typu problemów na Warmii nic
h) lo. ponicllaż hylo [o [crylorium. gdzie pr/edslawieiele
różnych elnik byli i czuli sil,: u siehie
(co II arlo jcs/.C/c 1'<11podkreśl ić - 11 ie hylo tam. zdaniem autorki. podzialu na "swoich"
i ..ohc:ch"). W lcj C/';ŚCI opracowania aUlorka podejmuje tei innc istotne dla ksztaltowania
si.;
tD/samości \Varmiald)\\ kwcstie. a mianol\icie charakteru hillury ludowej. materialnej. duchowej
oral spolevnej.
<I [<lUe w plylvÓl1 intcretnicznych.
Slwierdza: "W kształtowaniu
się tożsamości
\\ <lnlllakOlI Ilyodl'ębnlc można dll ie plaszC/Y/ny: ohiektywną.
czyli poziom kullury ludowcj
oral suhic"tl II ną Cly li stopid] samoidcnt) li""cji I grupą regionem. "rajem"(s. 144).
()st~ilnia CI..;ŚĆ bi,!ż"i slanmli próh.; odpowiedzi na tezy i pytania badawcz.e. Po raz "olejny
aUlOrb pr/ypomin~1 n<lm Jakie UUC/.tllVC problemy są analizowane w tcj pracy. I ta", wyróżnia
i eh<lr~lklcrYl.ujc' nasl<;puj~lce I) py tożsamości grup c[nicmych: tożsamoŚć etniczną rnlllmianqja"o
I.amic·vlil\anic:
II ,pl'llnc'go krytol·ium. poslugiwanic
się 1,1 "Im,! gwarą poczucie swojskości.
be/konlliktOlI c' intcr~lkcjc. pami.;ć pochod/enia.
Co II i.;ceJ, ..o odrębności
grup decydow<ila
l\tech gll'lll nic p,unięć' pochod/enia.
Wydaic się. że nic istniała jeszcze hmieezność
opcji.
a pr/\ naiClność do "!l'li'ciś I. grup amalgamatu nic stwarzała "onfli"tów
w stosunku do pO/oStaIych ra" Ili<;c paml,'ć' pocilOdlenia I ll"rcślonego
terytorium (CZl,:sto mityClna) wiązala si.;
z llbeślon'l gruJl~1ełniClną a yj tO/.s:uność byla lOż.samości:1 etniCln'l "(s. 144).
"olejnym II pcm tożsamości jest Ilyrói.niona pr/el autorkę tożsamość narodowa. pojall'iaj'lca
si.; II raI. I. "l'Islilll/l'\I,lniem
si.; IHllloC/csncgo poj.;cin narodu. i\. S/ykr wyróżnia tożsamość
nallll!oll'l polsk'llHill [o/'<ln]ość n<lrodml<l nicmiec"ą. Wedlug autorki druga polowa XIX widu
278
stanowi la początek
rozwoju
polskiej
narodowej
tożsamości
polskiej
tożsamości
była
świadoma
narodowej.
Podwalinami
działalność
propolska.
dla kształtowania
tzn. polska
prasa.
się
polska
literatura.
fakt istnienia
polskich
bibliotek,
czytelni.
Ważnym czynnikiem
inspirującym
IV tym
typie tożsamości
jest czynna retlcksja
i samoświadomość
mieszkatlcll\\"
tych ziem. Czynnikiem
nic do przecenienia
byl wspomniany
już
proecs
Iwi,vany
I.e
Ijawiskiem
SCZOllO\\·ej migracji
zarobkowej.
Kolejnym
istotnym
czynnikiem
był /llkt świadomego
używani<.l języka
(gl\"ary).
albowiem jt<zyk definiuje
lub przynajmniej
bardzo wyraźnie określ<.l tożsamość.
Tu warto I.aznaczyć, iż Warmiacy
posługiwali
kim (język
pruski
nie byl używany
krystalizacji
narodowej
na lata 70. XIX
cyjnym.
szej
drugi
tożsamości
wieku.
roku
pojęcie
z drugiej
strony
obywatelstwa
to plebiscyt
101SamOŚCl.
icmca.
urodzenie
Warmiaków
świadome
bl,:dącego
oznaczalo
typem
Polakicm. ale opowiada
najlepszym
niemieckim.
z powrotem
obok
przyp<.ldał
w rodzinne
germanizastrony
narodowości
stałą
piem-
wpro\\adzi!
formą
deklaracji
polska
posiadała
tZII.
z jednej
strony
pr/.ynaleiności
polskiej.
zaś
na obs/.arze
poczucie
Rzeszy
jest
powoduj'lcc
niemieckiego
konieczność
narOlIOlla
lIiemieeka.
typy tożsamości:
na co d/iell
społeczności
i wiąże
chłopskiej
się
,,\.
l. kulturą
życiu UŻyll·<.lgwary
opowiada
si.; jako Warmiak.
(polskiej).
niemiecką.
kulluroll'l:
i\. Szyfer
Typ elniClnego
niemiecką.
lasymilowal
10 w codziennym
siv za narodowości'l
konlynuuje
tradycje
pr/yjęcia
się polskicj
tozsamości
narodol\"ej
zalam'1I1 IV ksztaltowaniu
polskiej
tożs<.lmość
nastl,:pującc
ale żyjąc w polskiej
Najislotniejszym
dla interesuj'lcego
na. którą wedlug A. Szyf(;r .. wiązać
okres
się procesom
ludność
lOżsamości
pozostała
nikla pamięć pochodzenia.
wuic tradycje
kultury wannil1skiej
Pierwszy
Z<.lZnaClyć. iż rZ'ld Rzes"y
okres w ks/.taltowaniu
przez <.lulOrkt< okn:selll
Używa języka
iemeem.
i niemiecw procesie
wieloetniClnym.
że da się tlItaj wymienić
Tak się określa.
odtąd
- polskim
wyrói.nia
obszarem
i zamieszkanie
wymienianym
2. Jest etnicznym
kilka etapów.
należ.y
miejscu
A. S/)'tCr
pr"eeiwstawianie
związany
Trzeci
nazwany
podaje.
wieków).
ruch propolski
obywatelstwa.
które
jl,:zykami jednoClcśnie
dwóch
W tym
niemieckiego.
z 1920 roku.
Kolejnym
za R. Trab'l
polskich
była specyficznym
przypisanie.
dwoma
od około
nastl,:powalo
zarobkowej.
p<.lilstlVowej. Warmia
podwójne
kiedy
zaś to intensywny
ndi emigracji
1913
W
sit< w zasadzie
się. I choc
warmiilskiej.
kult:3 . .lest etnicznym
Pr/.y tym u/.ywa gwary
II·annil1skic"(s.
I X'}).
na przemian
l. nic
nas terytorium
typem loż.samości jest tożsamość
regionalnależy chyba z okn:sem
krystalizowania
sil( nowouesnej
świadomości
narodowej.
wywodz'lcej
sil( z tożsamości
etnicznej"
(s 200). SI'Id IOI.SamOŚ(
regionalna
w najwi.;kszym
stopniu
przetrwała
do dziś i może być pOllnowana
pko
pOCZUCIe
przynależności
w pierwszym
rl.l,:dzie do tzw. małej ojezymy
(Iłeimatul.
II tym wypadku WarmiI.
Na
tym
terytorium
są kto'.' Polaki.
Ostatni
na pytania
Mniemee')
typ tożsamości
o tożsamość.
Najpewniej
wymieniany
tywowaniem
wlasnej
kultury,
przekazywany
jest nastl,:pnym
narodowość
Warmnioki"'(s.
słyszymy
taką
przez i\. SzytCr to toi.samość
uŻyw<.lniem
pokoleniom
odpowic.d;:
"To
m:
ł 53).
wlasnego
wzyka
kulturowa
(gwary).
ren
i w clCkcie jest tym. co I\yn·)i.nia
I.wi,vana
z kul-
rodzaj
tożsamości
dan,\ grupę
i stanml
I
o jej odr.;bności
i samoidentytlkacji.
Otóż autorka podkn:śla.
ii. cceha warmil1skości
IlysLIIla si<;
na plan pierwszy
i w typie tożs<.lmośei reg.ionalnej
i loi.samości
kulturowej.
co Iledlug
niej
pozwala
na potraklOwanie
tv cz.,:ść pracy
obu
tych
wypowiedziami
kategorii
samych
(typów
mieszkaliców
IOzsamości)
l'Icmie.
Autorka
tc.go regIOnu.
które
pozwalaj"
uzupcinIa
do KOnC<.l
zrowmieć
stosunek ludności tej zicmi do wl;Jsnej kulimy i tożsamoscl.
Na I.akollczenic
leJ części
książki A. Szyfer rozważa problemy mctodologicl.l1c
w badaniach
poziomów
tO/samości.
Proponuje
zatem
takie
postępowanie
tywny
- wiązania
si.;
decyzje
o określonej
l.
badal\"czc.
określoną
opcją
przynalcL.ności
które
uwzgl.;dniać
poprzez
zapadające
w psychice:
si\(. że tez\( o różnych poziomach
i typach tożsamości.
oraz uwzgl\(dniając
obiektywny.
subiektywny
i natalny
Podsumowując
/\. Szykr
analiz.
chcialabym
grupa
raz jeszcze
Warmiaków
Irzy poziomy.
kultur.;
nalalny
i j.;zyk:
- miejsce
tzn ... obieksubiektYlIny
urodzenia.
.-
Wydaje
uzyskać można było tylko l'IcZ'IC postulat:
aspekt toi.samości"
(s. 2(7).
przypomnieć.
nic stanowi
b.;dzic
kultywowaną
iż II' świetle
monolilyClnej
calości
pr/.edstawionych
przez
lecz konglomeral
trzech
279
różn:ch grup ctnicznych. kt(\n: II' okn:sie akcji osadniczych osiedlily sil( na tym samym terytoriulll Warmii.
Książka 1\. SzylCr jest próh,! analizy ksztahowania
się i różnicowania
tożsamości WarmiakÓII. Ujemną stroną tel pozycj i są moim zdaniem. zhyt częste powtórzenia rozpatrywanych
przez
autorkl( kwcstii. w konsekwencji
doprowadzające
do zbytniego rozhuduwania
pracy. a także
Ilielokrotne opisy kolejnych clap()\v jej konstruowania.
Z tytulu opracuwania
Warmiacy. c';tudiul1l
(()~s(/lIlO.i-ci wynikać moie. ii zakres chronologiczny
tej pracy ubejmuje również drugą połowę
XX Illcku. lak jednak nic jest. Ramy czasowe z.akreślone przez autorkl( kUllezą się na II WOJnie
ślllalllllej. I choć wlaśnle lakie jesl zamierzenie auturki. powuduje onu, jak sądzl(. pewną nieaktualność analizoll"<lnych kweslii: po wojnic hO\liem Warmiacy tei istnieli. Warto IV tym miejscu
przypomnieć.
ie od lat 50. I1Hliemy zaohserwować
zjawisko hardzo istutne ze wzgll(du na
analizowaną grl1pę ludności. OtÓŻ wlaśnie po 1956 roku zostaly zniesione pcwne fórmalnopnlllne sankcje wohec lyeh. którzy w trakcie weryfikacji narodowych optowali za narudowością
nielllieck.,. leli \;Ikt SPOllodO\lai. ii. moi,na hylo z.aobserwuwać wzmożone wyjazdy do Niemiec.
choć ocz: wiścic IlalCi': pamil(tać. ie nic wszyscy Ilyjci.dżająey
na Zachód w poszukiwaniu
lepvego h: lU. hyli POclHldz.enia niemieckiego, Kolejne falc emigracji mialy miejsce w roku 1956,
II latach 70 .. po Il)X 1 roku. a takie po 19X9 roku, Autorka wyznaczaJ'lc takie ramy czasowe pracy
pOlllin.,:la w S\lej 'Inali/.ie: JeSZL/,e:je:den wyjątkowu istotny. według mnie:, prohlem. a mianowicie
proe:es pOlIstawania
slOllarzyszeli
i mniejszości
niemieckich.
do których CZl(sto wstl(powali
i IISII;puVI Il!aśnie Warrlliacy, Na tcrcnach Warmii i Mazur na przełumie
1990 i 1991 roku
pllll slalo I ~ lego I: pu s!OIvarzysz,eti. Od tego czasu moiemy mówić o pewnej jakościowej
zmianie: II slCrz.e: sanHHlh.reślenia i samoświadomości
Warmiaków,
Te przewartuściowania
II' sfer/c loiS<lI11ości II pelI nym sensie pozwalaj<1 mówić u zmianie statusu tej grupy, Dawne
określenia lej ludności nic przyslaj., do rzeczywistości.
do obecnego jej statusu, Nicstety.
A S/\ I'n l\Spomnianych
prOCeSl'1I1 nic analizuje. a nawet ich nic sygnalizuje.
czego można
żalo\\a':, ManKamcniem jest natomiasl potraklowanie
hez komentarza źródel powstalych przed
ił Ilojn'! śll·iatOlI<\. a Ili.,:e: przed g(lrn" granic,! 11')'znaczoną dla pracy. na równi z danymi z badaJ1
lerenmlych uzyskan~ mi pMnlej. Te <lIlie Kategorie źródelwymagaj<\
przecież, zarówno oddzielnej
prczel1l:lcii jak I Illlcrpre:I<lcji. W wypowiedziach
informatorów
z okresu powojennego.
zresztą
\I prae:\ nic d:llowanye:h, mieszcz<l si.,: bomem doświadcze:nia czas (liV późniejszych.
Heata T()l1Ias~ewska-II()I/lb
(h\'d()\(lIlc~lio
IIi1S~(/ A:/lIII/illki
8o::ej
\I'
eolskiej
kllltllr~e
IlIdowej,
Kraków
1996, ss, 157. ił.
W pa/dzierniku
1995 roku II' Muzeum !':tnugralicznym w KrakOIlic udhyla się sesja popularnonaukll\l'a pl. .. Klilt 'lalki I~ożej w polskiej kulturze: ludowej". Towarzyszyła
jej wystawa
"Or.,:do\lniuko
nava". Dodać na!<::ż,y.iz II Iym samym czasie muzeum prezentowalo inną jeszcze
Ilysl'\lle / lego Ie:matyune:go krl(gu: "Na (i()()-!<::ciebiją clzwony, Kult Matki Boskiej Ludźmierskie('
"Jle:llątpllllie:
świadu)
lO o I.ainteresowanlu
kultem maryjnym
wsród badaczy.
Jah. i puhliuności
!iunie: milI iedzaj'Iccj muzeum. Kolejnym elementem podsyeąjąeym
i jednoezcsnie zaspokajaj'lcym
lo zainlcresOlI'anie
b.,:clzie zapewne tom malerialów
pukonfereneyjnych.
ZalI ie:rający z.an·)\\ IHl rekraty wyglosz.one: na spotkaniu. jak i zl%ne
później.
A Spiss. jedna / organizatorek
sesji. obok tJ. Janickiej-Krzywdy.
w interesującym
szkicu ,,Ilpnllladzcniu
do tomu pisze: o dzicj,lCh kultu maryjnego w Polscc. jak najsluszniej widząc w nim
fenolllen polskie:j religijności.
nie: tylko lz,w, ludowej, Zakres i siła tego fenomenu owocuje
mil(d/y inn: mi II yraIJ1" i nade:r z.nauącą obecnością Matki Boskiej w ludowej kulturze. w sensie
zan')\\ no określenia przu ,')\\ kull cech światopogl'ldowyeh
samej kuhury, dawnych i wspólczesn:ch praklyh. oraz. zaLlHlII'aI1 h.ulturowyeh.
Spojrz-Lnie etnologa na kult maryjny pogłębia
o perspektyw.,: le:ologic/ll<l kolejny artykul autorstwa o, 7" S, JablOllskiego
pl. Pielgr:::ymki
280
kllltll II/myjnego,
Z kolei M, Okszkiewiez
pisze. w oparciu o hogatą literatur<; etnograticzną O specyticznie ludowych aspeklach kullu Matki Bożej. Ten cieKawyartykul
wydaje się.
prz.y wszelkich jego zaktaeh. nadto skrótowy. przez (;() niektóre tcz.y i pogl'ldy autorki brzmią
niceo schematycznie.
Pozostaie zamieszczone
w tomie teksly traktuj,! o kwesllach S/.cz.ególowyeh h"d; dotyczą
kultu maryjnego w konkrdnych
regionach Polski. I tak. o sposohaeh przedstawiania
Matki Boż.eJ
w folklorze slownym Polskiego Podkarpacia pisze li. -"mleka-Krzywda.
o ku kic Matki Boskiej
Ludźmierskiej
B. Skoezell-MarehewKa.
zaś o kukie Matki Boskiej Tarnowieekiej
i Le7.ajskieJ
A. .Iaeher-Tyszkowa.
Anykuły te oraz, glos M. Mercs w' dyskusji na lelllat kultu maryjnego
na Żywiee<;;(.yźnie. dostarczają interesującego matcrialu faktogralicmcgo
o ch<lr<lkterze historycznym. ale także uka7.ują wspólczesnc Ilmlly kullu. daj'1 świadectwo ohcenej religijności Polakó\\·.
Niezmiernie interesujące są także pozostałe Illaterialy pOl1lieszcmne \v tOlllle. T. Marcinko\lska pisze o sanktuariach maryjnych w narracyjnych pieśni,leh ludowych. B. Pilichowska o kulcie
Matki Bożej w minionych stuleciach w Krakowic, a A. Banosz o kukie Matki Boskiej \Iśród
mieszkaj'leych
w Polsce Cyganów. Wano r(l\Inicż z.\\·n'lCić u\\·ag.; na dokonan,\ przez, Ci. Mosio
analiz.; wpisów do ksi<;gi wystawy ..Na 600-lecie hiją dz\\on: ..... klt'lre uj,l\\ni'lJą elllocjonaln:
stosunck cz<;ści zwicdzaj'lcyeh
do lematyki ekSpOllO\l'anej \\ mu/eunl. a tak/.c: analiz.; botaniczna
roślin związanych z kultem maryjnym. znajdulącyeh si<; \\ zic:lniku Seweryna l idzIeii. dOKonaną
przez I) Klihlcra. Bardzo krótki. niestety. komentarz. do poka/u pr/cźroczy
daj,[cych poglad
na ohecność maryjnego w<llku wc wspólc7.esnyeh wn<;lrzach mieszlalnych
i \1 otocz.eniu dOllló\1
\\ krakowskiej
dzielnicy Piaski Wielkic. niewątpli\\ ie zasluguje na rozs/crzenie.
Są \\ nilll
hO\vicm. jak i wc wszystkich innych tckslach. nic tylko ważnc inllll'lllacje. ale i S/.creg postulató\\
hadawczych.
Na zakol1czenic należy wspomnieć o dwóch szczególnych tekstach
wspolllnieniach
uczestników tzw. asyst. tj. grup mlod/.ieżowych
spelniajqcych
\\azne funkejc podczas pielgrzymek
i uroczystości religijnych związanY"l z maryjnym kultem . .I. Ihanny pisz<: o dziejach I z\l:ezajach Asysly Cicszyilskiej
dzialającej podczas nabożeIistw i OdpUSll')\\ \\ dniu Wniehll\\zl<;cia
Najświ<;IS7.ej Maryi Panny w Kalwarii i'.ebrzydO\vski~~i. a K. Kolstrun~-(irajny
o ;\syście Krako\lskiej i jej udziale w pielgrzymkach
i uroezystośei,lCh
\\ tc.j/c samej miejsc()\\Ości. TeksI: tc
odznaczaj'l si<; wielkimi walorami poznawczymi oraz nader osobistym i Ulmulącylll \\T<;CZLOnell1
W kapitalny sposób uzupelniajil tom. który bez \vątpienia zaslu~uje n,1 u/.llanie ze \\zgl..;du
zarówno na rang<; poruszanych w nim tematów. jak i na poziom zamicS/L/.onych tebll')\\',
pr::ejawelll
S::llIka
IlIdulI'<l
l\u.I'::lIbóll'.
Pomorskie Towarzystwo
ban\llych RO.
Pr::I!.I'::lo.l:i:
Kulturalne.
i tenólli'j.l'::o.l'c'
Bydgoszcz
1995.
red. W. Szh:ulnHl\I·ska. Kuja\\skoss. 260. ilustracji c/arno-hlai"cll
107.
Rzadko si<; zdarza. by wystawom sztuki ludo\vej towarzyszyly ohszerniejszc
puhlikacje. a S:l
one zawsze bardzo poŻi\danc w takich okolic/.llościach.
lotel z zadol\oleniem
należy prz:jąl'
ukaz.anie siy S::llIki IIIdOlrej A:u.I'::II/)ri\r zW'iązane z L/\\arq pokollkursO\\'I \\ysta\I,\ \lspólczesneJ
sztuki ludowej Kaszuhów w 1995 roku IV Bydgoszczy. Jest lo tylll hardziej ccnne. że \\ dll\ychczasowych opracowaniach
sZluki ludowej w Polsce re~ion) Polski PMnocnej hyly raczej slabo
uIVzgl<;dniane. Od opracowania
Bożcny StcllllachO\I'skiej
S::tllka ludo\l'o
A:os::llh upiyn<;llljul
wiele lat. Od tego momcntu hadania na Kaszubach mstaly po~i<;hione. :1 tab.e czas prl: nlósl
wiele zmian.
\\!. S7kulmowska.
rc:daktor opracowania. wc \\st<;pie uzasadnia \I\'llanie te.j po/.:cji potrzeb'l
Illilośnik()\\' s7.tuki ludowej z.nalezienia podstawowych
wiadomości o szlUce tego re)lionu. Lważa
ona. że pnlca nic pretenduje do okrcślenia si.; jako monogralia \\)czerpuj'lca
z.agadnienie Je,l 1ll
281
15 artykulów
napis,lIlych
kami muzeów
IV (iJ'lI·lSku.
t\\(')rczości
Jn
ludowe;
pr/.CI. dnogmfów
Toruniu.
i mają hliskie
lacilolVania
autcnl'cl.ncj
~lI11atorSlc/Y/ny
c/.y taniego
kontakty
sztuki
zagadnienie
om(l\viono
szczególowe
zostaly
popl'l:edzone
Kaszuh
i daj'lcym
sztuki
b.,:dących jednoczcśnie
pracowni-
i l3ytowie.
Ludzie
ci są zaangażowani
w ratowanie
z lwórcami
kaszuhskiej.
ludowymi
Kaszub.
Dążą wszelkimi
jej
zejściem
do uchronienia
przed
zarys
w uj,,:ciu historycznym
po czasy
ro/.działem
W.
kultury
autorstwa
ludowej
tego
współczesne.
regionu
obejmu;,! autorl.)' cal'l artystyczną
stron.,: kultury materialnej,
n itl\\ 'I. lo jt:Sl rzei.b.,: i malarstwo.
jednak taki.e dziedziny
garncarSl\\o.
plecionkarstwo.
instrumentów.
plastyka
zdohnictwo
pisze autorka
wst,,:pu. wią/<I aUlOrzy przede
ohrz.,:dowa.
i z sanlllwystan:zalności,!
[)ostrl<:gaj,!
sztuk.,: ludową
\\. kj Iliaśnic
stroju.
malatury
(właściwie
streszc;:ającym
ograniczający
ws;:ystkim
gospodarki
n'l\vnil:ż
tWl')relOści widzi autorka
rogarstwo.
i kowalstwo
z izolacją
chlnpskiej.
w twórcl.ości
wyrób
artystyczne.
warstwy
jak
od szerszego
jej jednak
dla muzeów
tradycyjnych
ludowych
Ludowość,
chłopskiej
Nie zamykają
współczesnej.
wst!;pu wypieranie
się do
szata ilustracyjna
.. sztuka ludowa"
przede wszystkim
sztukę wyobrażerękodzieła
ludowego,
jak tkactwo.
bursztyniarstwo,
na meblach
Opracowania
Błaszkowskiego
omó" ienia domu i lagrody oraz l.wyCl.ajów dorocznych
i rodzinnych).
l30gata
przybliża
C/.ytelnik()\~i omawiane
zagadnienia.
Niejednoznacznym
terminem
~\\Iata
siłami
na drogę
pamiątkarstwa.
Każdl:
Jzil:jl:
i historyków
Slupsku
do tego
etapu.
i kolekcjonerów.
treści
przez
nowe wzory.
co nic jest chyba do klllica sluszne. gdyż jak sama stwierdza,
instytucje takie jak Cepelia, muzea
l'!)
dzialaczl: l·cgionaliścl.
podejmują
wiele starali. by ratować od zagłady
sztuk<,; tradycyjną
\\'alka
o zachowanie
.\lcksamler
0\\
tradycji
ania uy odnawiania
nych
organilOwano
toczy
l. Nic tylko
Majkowski
ud początku
zbiory.
już s/.luki i rękod;:iela
zamarkj
konkursy.
o lradycj.,:. o tratlyl:yjne
si,,: już
gromadzono
którc
mialy
naszego
wieku
alc też nakłaniano
tradycyjncgo
na cl:lu
tworzenie
(Izydor
Gulguwski
twórców
do konlynu-
. .fUl. w latach
rzec;:y
.
międzywojen-
nowych,
ale
w oparciu
wzorce.
Autorem trzech artykułów ('\-talars/wo na .ckle i dr=ewory/ludowy,
Rze:=ba w drewnie i Malan-kie dekoracje l11ehli)jest Aleksander l3lachowski. Szczegółnic
ccnny i odkrywczy
jest artykuł
o kas7Ubskidl
drzeworytach
i obrazach
na szkle. Autor omawia
dzi.:dzin sztuki na tereni.: Kaszuh. zarówno literatur,,:. jak cksponaty
st~ c/.ną kaszubskich
obrad)w
~\Ii,,:tego byla zaz"yuaj
z Ili,,:kszego dr/.eworylU).
skicg.o drzeworytnictwa
c)m
na szkl.: było łąuenie
z drzeworytem.
Postać
wykonana
technikq dr/.cworytniezą
(często prawdopodobnic
zaś ornament roślinny malowany
na szkle. Autor tropi źródła
wycięta
kaszub-
i sugeruj.:.
na tym terenie
pocz<lwszy
tcchniki
liczne źródła dotyczące
tych
muzealne.
Cechą charaktcry-
/e pierwotnie
realizO\valo
od XVII wieku.
Mówią
malarskiej
się ono w kołtryniarstwie
o tym
protokoły
istnieją-
wizytacji
biskupich
z XVII i XVIII wieku drewnianych
kościolów
na Pomorzu
inłormująec,
że "ściany
zakrystii.
prezbiteriów
i naw bywaly przyonlabiane
obiciem papierowym".
Namacalnym
świadectwem
tego
jest
wn,,:lrze
kośl:iola
ze Swornychgaei
XVIII wieku,
z polowy
gdzie
odkryto
sporo
kołtryn.
131achowski akceptuje telę S. Błaszezyka,
autora pracy Ludowa plastyka w Wielkopolsce, który
tlI ierdzi. że środki techniC/ne
wykonawców
obrazów na szkle były dostosowane
do zamożności
nabywców. Spotykane
dziela rzemieślników
na Kaszubach
obrazy na szkle wykonane
cechowych.
pochodziły
prawdopodobnie
II n,,:trza zamożnych
gospodarzy.
Biedniejsi
ladowalali
zdaie.
świ,,:tych
w postaci
drzeworytów.
wyobrażenia
drukowane
w mieśl:ie.
cz,,:sto dlatego.
poprzestaje
l:ieszyly
że pochodzily
na ro/.wa/aniach
tllórezości
w zakresie
majqcymi
nic wspólncg.o
si,,: wi,,:kszym
z miejsc
historycznych.
malowania
t(mll pseudokaszubskicII.
M ()\vi o dwóch
lo kurs maluwania
na szkle.
Tllórczości
kaszubskicgu
Pierwszy.
Ludowej
w Cjdalisku.
malowania
informuje
na szkic przez
na szkle.
etapach
domorosłych
artystów.
Jak się
zastąpione
później
przez
reprodukcje
i były wyżej
cenione
przez
odbiorców,
mialy więc .,większą
również
Kaszubów.
I. tradycj<\. przed tworzeniem
stIla
się pracami
popytem
odpustowych,
z dużą maestrią, przypuszczalnie
z Dolnego
Śląska
i zdobiły
nieraz
rozwoju
moc".
B1achowski
o współczesnym
Przestrzega
przed
przez przybyszów
współczesnego
stanie
innowacjami
terenów
kaszubskiego
malar-
zorganizowany
w J 958
na którym
uczestnicy
nic dowiedzieli
się nic;:cgo
Uczono
ich tylko
figur
nie
z innych
na szkle
budowania
nie
ludowej
roku
przcz
Dom
o tradycjach
geometrycznych,
powie-
282
dziano nieco o technicc malowania i zasugerowano
tematyk.,: świecką irudno WI":Cbyło mó\\ić
o odrodzcniu malarstwa kaszubskiego w nowej wersji. jak nicktórz: uW;liali. Powstal;lce \1(1\1czas obraz.ki byly to sccnki z. iycia wsi oZ.dobiolll: kaligralicznie
\Iykonanym
ornamentem
bl·ialOwym zaczerpni.,:tym z wzorów haftów kaszubskieh. Drugi elap rozpoCl.,!1 SI": \1' 1')X9 roku.
kiedy 10 Wojew(ldzki Ośrodek Kultury w GdHl1sku. Kaszubski Park I-:tllogralicmy we Wdzydzaeh
i Muzeum Etnograłiczne w Toruniu 7.Organizowaly warsztaty na lemat ka~;zubskiego nwlarst\1 a na
szkle. 8yly one połączonc z poznawaniem
zabytków lcgo malarsl\l·a i sposob()\\ transformacji
dawnych
wzorów. przystosowania
ich do współczesnej
ikonogralii
sakralncj i pobudzaniu
do samodzielnego
tworzenia prz.y uLywaniu elementów dawnycJl Autor !"Oz.dzialu sam b\ I t\1 óre,!
programu warsztatów i pr(l\\ adzi 1 zaj.,:cia. Rezultalem kj dzi;i1alności by I !"O;:\\('ljindY\1 idualności
t\l·órczych. Można tu wymienić nazwiska JÓZel;1 ChdnHl\\·skiego.
Ilalim Krajnik. !\nn: Ilasman.
Osoby te. ehoć oryginalnie ro;:wijają kompoz}eje sW:'ch obrazl·l\\. maj'! za\ISZC za punkt Ollnicsienia dawne malarstwo kaszubskie.
W rozdziale poświ.,:conym rzc/.bie ludowej autor rozwaz.a prohkm. jakimlest dermicia terl11lnu "twórca Judowy". którym to terminem. jak twierdz.i. sz.afuje si.,: dziś bez. ograniczell. O l: tul
ten ubiegają si.,: twórcy. przysparza
un bowiem liClnych korzyści. Wedlug IllaclH>\I'skicgu
.. ludO\vych" rzcźbiarzy \ICi;li przybywa. odwrotnie
proporCJonalnie
do ;:alliku resztek ł(lrIn
tradycyjnej kultury ludowej. Anali;:a dokumentacji
j(ltograliClnej Z.;lcIHl\\anych obiekt,')\\ !llu;:ealnych sklania autora do wydzielenia trzech kategorii w dziedzinie rZe/by ludO\\e.i I'iel"\\sza to wyroby rzemieślników ceehO\I·ych. które cz.,:sto splltykamy w prz.ydroinych kapliczkach. !\utor
uważa. ie te \\ymby dość prz.ypadkowo zaliClono do ludow:ch. W drugiej kategorii ul11ieszCl;:
prace powstale pod wplywem wzorów kościelnych. a wi.,:c takie t\\('lrcmśc i cechowcj .- Jednak
z powodu ogranicz.onej sprawności
wars;:lntowej st;HlO\\i;,cc ;lIn;lIorsk;\ Illlerpretacj.,: modeli.
kt(lrym che,! dorównać. Za najeiekawsz'l i nal\\ainle.ls;:q. uw;ua jednak k;llcgol·le trzecią \\ kIl·'!",'
rzcźby poz.ba\\lone S'l zupelnie ccch naślado\vcz.)ch. I'lCly Je z \\mrc;tnll lvlko Ireśc symholiL"/n~,
semantyka znaków plastyun)'ch.
W tych r;:eźbach przejawia si.,: ind: \\idualność t\lorC~. Jest III
oryginalny prymitywizm. Tylko takich "amhitnych. utalcntO\\·anych. S<lIllllllz.ielnie hor: kając:ch
sit; z I(mn,\ rzcźhiarzy samouków moina - wnllu)!. autora .. uznać za kontynuatol"l')\\ rzóh\
ludowcj". T.,: wypowiedź
ilustruje Blachowski
pr;:ykJadami pi<;ciu \Isp,'llczcsnych
r/cźbiar/:
kaszubskich.
S,) to: Apolinary Pastwa. Antoni lianon. I;:ajas/ R/epa. WladysLI\\ Lica i J(I/c:1
Chclmowski.
Trzeci mzdzial napisany przez Blacllll\\Skiego POŚ\\i":COIlY jest nlal;lrskim dekoracjom mcbli.
IN e1uicj micrz.c aulor opal'I si.,: tu na materialach z. \I·ysta\\·)' mrganizO\l;lllcj
\1 1975 roku
w Torlu1skim Muzeum l-:tnogralicznym, pl. ..f);I\\"Ile meble ludll\\e p('llnocllej Polski". na kt('lrl';
zgromadzono
mcble / I'óinych muzców. Na podstawie t) ch kolckcj i ustalono hlpolet\CZnle
osrodkl kaszubskic produkującc
malowanc meble IW wsi. ;\utor /;lstrzeg" pr/y 1\111. ze przcl
"ośrodek"
rozumie nic jeden warsz.tal stolarski. ale klika pracllwni produkuJ;le:.ch
meble:
o podobnym typie dekoracji. zlokaliz.owanych \\. jedncl miCISCOI\osci. Dodaje tcz.. zc .Iest tli 1\ !kl'
próba okrcślenia paru lokalizacji. Jedcn z lych ośrlldkO\\' lImie.lscawi;1 \1 Chmielnie lub KanllI.ach. drugi w Kościerzynie. trzcci w Brusach.
Omawiając literatur.,: tcmatu autor k1'Y·tycznic ocenia LIC/cnie \\j;lk;lś \\spl·llnot.,: ctnograliuna
róin)'ch regionów kulturowych tylko dlatcgo. ie wchod;:;) one w sklad jednostki adlllinistracy.jncJ.
tak jak to czynią aulorzy nicktórych opraeow,"1 dotyu'lcvch
meblarstwa.
Prostuje tu nl\ Ina
inliJrmacj.,: o skr/Ylli z ma J;.llur,\ Matki Boskiej Sw·arz.ewskicj /najeluj;lccj si.,: w ivluz.eulll TIlrtlllskim.
ie jest to wi;:erunck Matki Boiej ze Swarzcw';1 Skrzynia pochodzi z il1\lenlar/a Niemc,'''1
zakarpackich
przesiedlonych
na Pomorze w uasie
II wojny ś\\iatowej.
Jeśli idzie o !(II"I11\
zdobnicze. autor dzicli malatury na mcblaeh na tr/y /asadnicze
grupy: I) malatury !\\Orz'ilc
bukiety kwiatów wyrastai'lce
z wamnów.
2) motywy kwialO\I·e bCl naez.yni;l u !)(lds!a\I\.
3) "amatorskic"
malatury na skrzyniach
indywidualnc
i niepowtarzalne.
Omawia nast<;pnic
poszczególnc motywy. Opierając si.,: na artykule T Sc\\cryna inf(mlluje. ie obok skrzYll z.dobio·
nyeh bywały też sprzcda\\ane
skrzynie "gole" bez zdobieJi. klóre wlaściciel pll nabyciu mógl salll
283
lIlkkorrl\\ać,
pk
chcial
i potraii!.
W.:dlug
Blachowski.:go
"! star'lIli.:m o pk naibo!!atsl:':
\\" nllll/iak
poslI'i,,:conym
rO/,lli'llani.:
d.:koracji,
strojom ludowym Wojci.:ch
graliCIn.:
kasl:ubskiej
do
kostiumologii
dotyczącc
t.: skrzynic
"amatorski.:"
B1aszkowski
omawia
glównie
Kaszubów
POl\TÓ\ do ,Iarych
I
li ija ,i,,: lU na/wisko
d/.:nia
dal\nych
lrad)cji.
COli), a nasl,,:pni.:
.lUI, zarzu.:onych
Izydora
i T.:odory
Autor
omawia
i pl'acy Ilo/.:ny SI.:lmacllllll·ski':J
\\. oddzi.:lnym
ro/d/i'lk
Wanda
ck,.: od dallncgo
haliu
Tak jak
wc wS/.ystkich
któr/,y
tych.
zrekonstruowany
strój
dawny,
Sl:kulmowska
omawia
wY!;lcznic
na czepcach,
wyst,,:puj'lccgo
zlli.vanego
pr/.ćdsl<mia
S) iwelki
hal'clarck
dzialal'lcych
uklad
ma rozdl:ial
autorstwa
w pra.:y niemieckiego
jest slużąea gdal1ska IV
jako
str(lj autmtyczny,
hallu II i.:lobarwncgo,
PodobnI'
wwrów,
Gulgowskich
przedstawia
sZCl.:gtiloll'o
ikono-
Ciekawym
I:nalazl na strychu IV okolicy Pucka fragment zapaski
autor wplylV regionalizmu
na odrodzenie
rodzimego
\I
tbcllla
materialy
gdal1skich,
akcentem j.:st pOl\l'i.:rd/ ..:nl': prl:eka/.Ll ikonograficzncgo
zamicszQonego
kostiumologa
Iloll.:nrolha
I POC/'ltku
XX wieku, na którym przedstawiona
pasia,t.:.i zapasc.: n<lI'amienn.:j. Otóż autor
iasni.: I t.:go okrc'u.
I)aki prl:cdstawia
nacechowane
z dzialalnością
Teodory
kaszubski
hali kaszubski,
przechodzi
Gulgowskiej.
strój
świetli-
dawnych
źródeł
I tu równi.:i.,
wycho-
autorka
do omówienia
Nast;;pnie
szczegółowo
całych
Kwaśniewskiej
prze-
si,,: do odro-
jako
na podstawie
po 1945 roku na terenie
Anny
rozdzialach
przyczynili
Kaszub,
omawiający
ceramikę
ludową
la ''Ima autorka pi'l.e lei. o bursl:tyniarstwic
ludowym. Omawia sposoby pozyskiwania
i odmiany
bU191) nu. jcgo obr()hk,,:. kU'lra do dziś nicwi.:k
się zmienila, a tak/c same wyroby kaszubskich
bUlvlyniar/y
l,naiduj'I':': się II nllll.:ach
pomorskich,
W latach 1987-1990
\I) \I iady tcr.:now.: I. /yj,\cymi j.:szcz.: wówczas bursztyniarzami
ludowymi.
\\" rozdziak
ll1a,kach
poślI'ięconym
i przebraniach
reklli/,ytom
kol,,:dniuych
obrzędowym
i zapustnych,
Krystyna
omawia
Szalaśna
leż szopki.
autorka
mówi
prowadzila
o maszkarach,
koli,:dnicze
gwiazdy
oraz
VIi':lle.: do/) nkow.: i wi'llanki i.niwne II' kontekście
I',wycząjów dorocznych
i agrarnych,
Ciekawy jest artykul
Krystyny
Tubaji
poświ;;cony
ludowym
instrumcntom
muzycznym,
,\utorka
wyuerpuj'lcO
'izu.:g(·,lniL'
'[<!\Ilon.:
omawi'a
rói.ne
illl':ITSUFICO prz.:dslawia
/o,taly
nall':l
prz.:dlllioty
rodzaj.:
instrumentów
się lu ro/,dzial
na
Kaszubach,
sygnałowych,
gdzie
przed-
nic b,,:dąc.: sir/cle instrumentami
muzy.cznymi,
jak
np, kije
przedstawia
skrótowo
okres
rozwOJU
też warunki
lowarzyszące
"rz.:cilolkowc,
kkkolki. dzwonki,
\\" rozdziak
poświ.,:conylll
kowalstwu
krzy
kll\valstlla
rozkwitu.
IV XIX wi.:ku. pr/.yuyny
wyst;;pująeych
o instrumentach
jcgo
Kuniewski
Omawia
rozwojowi
klma"llla
artystyuncgo
na lisi. gdzi<.: kowak tylko marginesowo
mogli się zajmować
zdobnic11l':1ll, II' odn');inieniu
od tWlm:ów z dui.ych miast. System podalkowy
po II wojnie światowej
i.:szcze bardziej
tę \w("rcmść
ograniczy!.
Autor omawia
sylwetkę
kowala
A. Laskowskiego
I
13orkoll'a
techniki
speciuiil:ui'lc.:go
i Ivytwory
II) ch. Inn.: dziedziny
stilO, tkactwo
dzialach,
mies/.cz.,
pr/elllyslu
ob.:cnie
oraz
w kowalstwie
zdobnictwo
arlystyczn.:go.
,i,,: na ogól
l: tym i.e Illni.:.i miejsca
sa to prz.:mysly
'/tuk,
się
arlyslyCl.n.:
jak
w schematach
poświ,,:eono
gin<tc,: (jak rogarstwo)
narzędzi
bądź
artystycznym,
Przedstawia
pracy
przedmiotów
wyroby
opisu
z rogu.
zabawkarstwo.
przedstawionych
lu wspólczesnym
nic wykazujące
i innych
twórcom,
wiQkszej
następnie
L1tytkoplecionkar-
w poprzednich
jako
roz-
że w większości
aktywności
w dz.iedzinie
ludow.:.1 (Jak np. Ikactwo),
Teresa Karwieka
284
Jirina
('eske lidove kro/e. Pr{lCl.:. Praha
L a n g h a m m I.:r o va.
nlb .. mapa.
1994. ss. 150. 7 J il. kol.. r),
tlum. ang .. franc .. niem.
Z okazji setnl.:j rocznicy ..Narodopisnć
vystavy cl.:skoslovl.:nskl.:'", jaka odbyla si.;: w 1895 roku
w Pradzl.:. uka7.alo się albumowI.: wydanil.: poświęconc
strojom ludowym.
Równil.:ż z tl.:j okazJi
w 1995 roku w Muzl.:um Narodowym
otwarto
wę
sztuki
ludowcj.
którl.:j Jirina
przy Vaclavskim
w Pradze
naukoII,!
Blai.en)
przej;;1a
Jako
strojów.
oddziału
ULlJV
(USlrl.:di Iidovć
a umcleckć
i sztuce
ludowej
jako
i znawea
przesl.la
w J'.i68 roku
Tym zagadnieniom
doświadczony
już
pracownik
wsp()laUlork'l.
Swq
wil.:lką wysta-
i muzealną
rozpoczynała
pod kierunkiem
znanej Cleskil.:j badaClki
stroju ludowcgo.
Sotkovl.:j. która opublikowala
wiele opracowati
z tego zakrl.:su. Jirina I.anghammerova
po niej kiaownielwo
byla
Namcsti
karier.,:
w szyciu
Langhammerova
v)'I"oby) spl.:cjalizuj'leego
dnogral"
si;;
poświ;;eila
wil.:k lat prac)
do Muzeum
Narodowl.:go.
gdzil.: kieruje dziakm
tekstyliów
i strojów. Tutaj z kolei nawi,vaia
do prac
Stranskiej.
znanej badaczki
i autorki licznych publikacji
na temal ludowych
I szkoly
Drahomir)
w Clceho-
stro;(')\\
slowacji.
O czeskich
równo
książek.
i slowackich.
do niedawna
jak różnych
artykulów
larno-naukowych.
osoby.
które
tematyką
strojach
na lamach
już
można
P07.a wymienionymi
się podobną
czechoslowackieh.
publikowanych
autorkami.
zajmowaly.
Nalei.c1i
napisano
czasopism
jeszcz.e
bardl.O duio
naukowych
przykladoll"ll
do nich Zibrl.
Sochaii.
za-
i popu-
wspomnieć
Cholek.
Koula.
Vaclavik.
Kovaćevićova.
Nosaiova.
Vaehova.
Svobodova.
Vydra. Praiak.
Stehlikova . .Iohnolil.
Markova
i wielu. wielu innych. Jedni publikowali
syllla)
na tem~il ludol\ych
.''lro.lów knlju.
regionu. jakicjś miqscowości.
inni podejmowali
Sil': opraww(lIl
wybranych
zagadnie,'], np. O/(klb.
tkanin.
haftów,
koronek
itp .. Iqcz'lcych
si.,: bezpośrednio
Ie strojami . .IeS/cz.;
mn) ch zajrnoll ał)
pojedyncze
części odzieży. Cly technika
ich Ilykonania
lub strona historyczna
i zmian).
ukgaly ludowe stroje C7.echoslowacji.
Zywy ruch 1()lklorystyezny.
a także rcstiwale pieśni
ludowych
nictwa
zcspolów
popularne.
sporządzić
regionalnych
albumowe.
oraz jak
sprawily.
iż wzroslo
wspólezesne
prczentującc
nie tylko
lahylkowe
prezentują
różnych
wydawnictw.
wy t worów .
się one
przcźroczy.
.lako odpowied/.
obecnie
lilmów.
na spoleczne
w terenie.
kartek
I.apotrzebowanie
/.apolrzehowanie
/(lrm).
Tym
pocztowych
uka/ulu
na 1"yd,lII-
ale i wska/ówki
sposobem
si;; w 1983
.. jak Je
ukazuje
i nmnailyeh
jakim
i Wile;,
si.,: sporo
pamiątk()\\)
roku
publikacja
ch
Vier)
osalovcj Slovensk,i' tudovy odev (Martin - Osveta). a w 1994 roku podobna w swym charakter/e
omawiana
praca 1. Langhammerovej.
Sklada si;: ona z kilku rozdziulów
napisanych
prost) m.
przyst.;pnym
językiem.
który. po obrazowo
przedstawionym
prologu.
sklaniu
do po/n.mia
definicji
przyj<;:tych w dalszej
ujawniać
w polowic
reprezentacyjne
XVIII
drui.yny
wówczas
Reimund
Grliner.
pierwsze
studia
jes7.eze malarzy.
i Leopoil!a
V. króla czeskiego.
którego
litografie
Wówczas
też powstawaly
Ludzi
strojami
utrzymującym
sil,: po dziell
picmsze
wyst;;pollai\
II w 17') I roku
1\ Pl'adze.
wsi II' strojach
I.acząl malollać
si;; w 1805 roku jako
uka/.aly
ludowymi.
a także
dzisiejszy.
wplyn;;ly
pomimo
zmian.
lat. Oprócz rozmaitych
Clynników
wplywaj'lcych
jest srodowisko
naturalne wyrażające
si.,: poprzez
kolekejc
leka
ora/.zaCl
motywów
zdobniczych
itp. Wiążą
na lilkI. że stal)'
jakim
ulegaly
czy
pod tyluicm
..,:ly pojawiać
si;; one i.)'wym
l1a przestrzcni
na ich kszlaitowanie.jednym
rodzaj i gatunek surowców.
si.,: one z kolei
I. charakterem
obyczajami
i wierzeniami
ludu. Z biegiem lat te pierwotne
uwarunkml'ania
innych czynników
zewnętrznych.
zwłaszcza środowisk
miejskich.
klórych
ne jcst nawet
Jakie l.acz;;l)' SIt;:
i.e II slropch
sit;:
i opracowania.
nadto malowidla
o tematyce
wiejskicj
wykonane
prlCl iIH11ch
Autorka wymienia clOlowe postacie ludli. klórzy pr/.yClynili si;; do ro/,budzćnia
zainteresowali
niektórych
stro.l'lI11i ludm\vmi.
I. tego Clasu dowodzI.
np. na koronaej
Ferdynanda
Volkstrachten"'.
zainteresowml
Ikonogralia
chlopskie.
w 1836 roku na koronacji
.. Bomische
cz;;ści i rozwoju
wieku.
wc wsiach
maCl.nie
stroje
Ślilska Cieszyóskiego
wa.
Wplywy
obcyeh
i górali
środowisk
od nich oddalonych.
beskidowych
zaznaczają
Pr/.ykladem
o wiele silniejSle
się
przede
wSlystkim
organem
dziesiątkl)\1
I lIajważniejszl
ch
kolorystyk.,:. Illl"lllt;:
wykonYllanej
prac).
zacz;;l)' ulegać preSJi
oddzialywanie
II idoCl-
nlOg,{ być wplywy
praskic
aniżeli
Jablonko-
pohliskiego
w strojaćh
najbogalsz)'eh
na
285
"idniaków.
lJ. sedlak('}\v
bardziej
przodowali
formy
poszczególnych
Zll łaszcza
towarów.
ez.,:ści.
Różnice
uwidaczniały
autorki
regIOnalnych
poszczególnych
siC; swym
kupnych
na WSI utrzymują
slIIlerdzeniami
opisy
upodabniaj'lcych
w doborze
niektóre
można
odmian
cz.,:ści
stare,
si.,: zgodzić.
strojl)\\'
strojów
archaiczne
niemniej
różnych
oraz
ubiorem
pk
ich
dodatków
się
w strojach
też
elementy.
jednak
prowincji
liczne
do mieszczan,
tkanin.
kolorowe
oraz
które
nie ze wszystkimi
w uzupełnieniu
Moraw
i Śląska,
plansze.
ci ostatni
kroju
obrzędowych.
Wprawdzie
zamieszczone
Czech.
chociaż
i modnego
zwięzle
jak
też rysunki
z przerywnikami
wzorów
hallów.
daj,! jasny obm/. tradycyjnych
strojów
ludowych
wymienionych
krain. Ukazano
je
II' naturalny
sposllb. glllll'nie na bczpośrednich
użytkownikach
i wlaścicielach,
którzy przecłlO"ują
Je .jako kulturowe
dla podniesienia
dziedzictwo
rangi
swojego
i prestiżu
stości. a także w clasic
narodu.
obchodzonych
Stroje
osobistych,
te noszą jeszcze
dorocznych
po dziel1 dzisiejszy
i pai1stwowyeh
uroczy-
imprCl. folklorystycznych,
Barhara Bazielich
Slreekdrachlell
ill
oll=e geweslen _. Alllwerpen -- Hrabam
II·e.\"/- J '/uum/erell. red. Ilcnri
Nakładem
Vannoppcn.
Gent
Instytutu
Kultury
Flamandzkiego
Umbllrg
Oosl-V/aanderen
1994. ss. 334. ił. czarno-białe
Ludowej
przy
nlb. i kolorowe,
poparciu
ministerstwa
kultury
ukazala si.,: ksi'l/ka
- I.biorowc
opracowanie
rcjOl]{')\\' Bclgii. Kraj tcn nic możc się poszczycić
poświęcone
ludowym
strojom
poszczególnych
zbyt licznymi opracowaniami
na podobny lemat.
sląd tcż do Polski
i wiedza
\\Spó!aulorzy
dociera
nicwicIe
omawianego
i Frielhl Sorber
ogólllonarodo\\ej
i pr~\\"alnc
kultury
znacz'lcego
IXIlhIJ1 i penetracji.
jak podaj,\ autorzy
ujawniaj(lcej
z tego
ich w sumie
dorobku.
jest
ograniczona.
pOla
Dlatego
Nawet
Henri
Vannoppcnem
wydana
nic tak dawno
zasluguje
na tym większą
uwagę . .Jest to
- o lokalnej modzie. prezentujące
fragment
si.,: w stosunku
lub muzealnc
stroj\lII
Ibiory.
harwach.
I(martc
l
kt()rych
jakie
do mody w miastach
\\. ksi'lżce
wynika.
że dawniejsze
do legendarnych
wspomnieli.
Cal ość opracowania
sklada
do nas/ych
Clasów.
dotyczą
dwustuletniego
z pi.,:ćdziesi.,:cioletnim
okresu
si.,: z dwu części.
\'yroh(')\I'
..h'lai" ... scrgc"
podzia!:
wymienia
i inne:
1750-llWO.
prly
tkaniny
baweliwlI1e.
pomi.,:dzy
Clym pierwsza.
kolorowe.
1750 a 1950 ro-
poza
wstępem
Frieda
Sorber
omówila
odzieży:
zróżnicowała
I SOO-IS50.
Ikanll1Y wclniane.
były bardziej
wieku. Kiedy laś brakjakichkolwiek
udokunic poniechali
sposohności
odwolania
si.,:
II. Vannoppena.
ohejmuje
Ulery
rO/d/ialy.
Najpierw
m •.Jlena!y i surowce
wykorzystywane
pr/.y sporządzaniu
"LOsująC chronologiCl.ny
stroje
pr/etrwaly
ki,'m. a pr/y okazji n'lwi.vuj'l
także do XVI i XVII
mentowanych
"iadomości
na ich temat. autorry
!I1anych
zakresu
s/.eściu.
PodstallO\\YIll
prry tym źródłem byly tutaj obrazy. rysunki. urzędowe
dokumenty
ora; dane publikowane
w .Jkstuurlijk
Memorial",
nadto regionalnc
kroniki
anil.cli lc. w cicmnych
Opisy
a jest
nic maj'l pod tym w/gI.,:dem
['raca .. jako wynik długoletnich
pierwsze z\\i":/k
opracowanie
upóżlii'~niem
l pr/cS/.Iosci
publikacji
opracowania.
Spośród
najbardziej
zwlas/.cza
tzw .. .Iaken" ... baracan"
... karsaai'·,
..katoen".
stosowany
wieku.
jak
I S50-1900.
autorstwa
podstawo\l'c
je IV czasic
od XVIII
dalej
indyjski \'dor/ysty
..sianlOise": tkaniny lniane wyrabiane
zwlaszeza w Kortrijk: tkaniny z mieszancj prz.,:dzy. np. h;me!niano-Inianej
e/.y hawclniano-jedwabncj,
jak ,.homba/.ijn".
Niektóre I tych
\\ \ rohów
pochod/ily
l,liaS/u.a
kartony.
I /\ vignon
koronki
i I. Rouen.
s[oso\lane
Wymienia
IV stroju
też tkaniny
ludowym.
jedwabne,
i U/\"\\ane zwlas/ua
na Clepki i do ohs/)'cia chust kobiecych.
\\' pieJ'\'s/.cj polowie XIX stulecia rozpowszeehnily
si.,: tiule bordiurowane
;linn~ mi. IU)wniei
uraz
różnego
\1'
rodzaju
XIX wieku zacz.,:ly si.,: upowszechniać
chusty
..sjaals .. ·. popularnie
zwane
tkaniny
a rozpowszechnionc
gotowe
drukowane.
w XVIII
ornamentami
ezc;ści konlCkcji,
kaszmirowymi.
wieku
ro-
pasmanteric
Znanymi
centrami
produkcji
chust \Ieinianych.
Jedwahnyeh.
bawclnianych
były w Europie:
Paryż.
\1(: j:rancji.
Paisley w Szkocji. a IV IX50 roku powstala także labryka drukowanych
Lyon.
chust
nian~ch
o charaktery-
\1'
(jen!.
W drugiej
polowic
XIX wieku
mnoią
si.,: też róine
formy czepków
Nlmes
bawcl-
286
stycznych motywach tiuli i koronek wyrahianych w poszczcgólnych
prowincjach. np. II /\l1lwćrpii, Kempcn. Rijselse. Do wielości (iHm przyczyni/a sil( maszynowa produkcla koronck. w której
w ostatniej ćwierci XIX stulecia specjalizowała
się firma Ch. Caron w Calais. Wyrabiano tam
także czarne koronkowe pcleryny, bluzki. spódnicc modne w środowiskach
micJskich. Czarnc
i kremowe koronki pochodziły również z Ilagcland (Limburgia). Opn')cz tcgo pewnc znaczcnic
w strojach ludowych mialy dzianiny wykorzystywanc
pr/.y wykonywaniu
pOliczoch. skarpel.
czapck. Tc ostatnie produkowano
przcdc wszystkim w Doornik. D/ianiny importOlI'ano leż
I /\nglii
i północnej oraz centralncj Europy. Większość tkanin i akcesori(')\\ wykorzystyll'anych
w ludowcj odzieży nabywano jako gotowe wyroby. gdyż nicwiele bylo lokalnych spccialistóll.
którzy I.ajmowali sit; ich produkcją i zdohnictwcm.
Wszyscy oni. tj. krawcy. s/.ll'auli.
kapcIusznicy. tblc/.e, koronkarki pol.Ostawali jednak pod przcmożnym wplywem miasta. Pomi;;d/.: 1750
a 1900 rokicm nastąpi I szybki rozwój ckonomiczny
i przcmysiOlly.
co równici hczpośredniu
oddzialywalo
na sposób ubierania si.,: mieszkariców WSI. ISlniala w lasadzlc niewiclka rÓl.nlcl
pomit;dzy ich ubiorcm a ubiorem miejskiego plebsu. Dlatcgo już w wieku X IX brak II'yrazistych
opisów strojów ludowych.
a wicjskie ich pochodzenie
wskazYII'ały Jcdynic odmicnne okrvcla
glowy. urozmaicone zwlaszcza u kobiet.
Drugi. trzeci i czwarty rozdzial opracowany przcz II. Vannoppcna i 1-'. (iccnsa poślli;;conc są
częściom odzieży męskiej. kobiecej i dziecięccj. Na tę picrllv.ą skladaj'l si.; nakrycia gloll:.
tj. kaptury. czapki welnianc. c/.apki dziane. czapki z nausznikami i wysokie I. das/.kicm ..faas".
trójrożnc kapelusze. kapelusze cylindryczne. meloniki. kapelusze slomiane: odzicż spodnia .. ia!.;
koszule, podkoszulki oraz kamizelki: wierzchnic okrycia. czyli kitle robocze "hazcloen" i odświ.;tne niebieskie. stanowiącc u Walonów wraz I. czerwoną czapką. chust"'! kolo sZYi i drewniakami. czt;śei stroju narodowego: dalej surduty. paltoty. kasaki. kallany. marynarki. spodnie. nadto
obuwie w postaci drewniaków "klompen", skórzanych pantofli i trcpów oraz pOliC/ochy i skarpety. W odzieży kobiecej wyróżniono: cz.;ści spodnie. czyli bielii.niane. Ij. koszule i majtki:
nakrycia glowy. jak chustki. kaptury, male czapeczki. czepce spodnie - czarne i I. wzorzystego
kretonu. czcpee trzycz<,:ściowe. talerzowate. kornety. kapelusze i wiele innych zrói.nieolvanych co
do wielkości. f<Jrmy. surowca. ozdób, sposobu noszenia itp.: dalej _. kallany i spódnice oraz
suknie. zapaski i przepaski: wierzchnie okrycia. jak "huik". peleryna. peleryna I bpturem
"kapmantel"
i wizytka ..visite"; chusty i szale odzicwacze: obuwic \I' postaci dzianych pOliczoch
i plytkieh bucików .skórkowych z klamrą. Dodatkowymi
elementami są: bii.uteria \1 postaci
klamcrck. hroszck i wisiorków oraz rt;cznie noszone. podrt;cznc kos/yczki i parasolki. Najmniej
uwagi poświt;eono odzieży dzieci. które ubierano w zminiaturyzowane
limny ubioru doroslych.
W drugiej cZt;ści książki omówione zoslaly stroje i odzicż pos/.czegl·)lnych prowincji. tj. i\nlwerpii (I-' Geens), Brabanlu (II. Vannoppen).
Limburgii (L. lndesteegc). wschodniej Flandrii
(H. Vannoppen) oraz zachodniej Flandrii (H. Yannoppen. C,. Steenkiste-Pil,
I,:. Yankeirsbilck).
Z publikowanych
reprodukcji
wynika. że malarzami i grafikami. kt(JrI.)' przedstawiali
sceny
z życia ludu hyli: Wenzel Hollar (1607-1677). Jaeob Jordaens (159J-16 71;). /\drian I3rouwcr
(1609-1638).
David Teniers (1610-1656) . .Ian Geremijn (1712- 1799). Joseph Pauwels (I R I R1876) i inni. Pomimo. że przcdstawiane
przez nich postacie pochodzi Iy I. n')inych okol ic lISpOmnianych prowincji. nie widać w strojach tak męskich. jak kobiecych Ibyt wyrai.nych rozbicżności. Niemniej jednak, w porównaniu
ze strojami ludności zamicszkującej
s'lsiednie kraje.
na tutejszą specyfikę składa się wielość form czepków i innych nakryć glowy. ich zdobnicll\'O
widoczne również IV chustkach i chustach noszonych po kilka równocześnie.
Osobliwością byl:
takie długie peleryny z kapturem spotykane jeszcze w okolicach /\ntwerpii i Kempen w pierwszej
polowic XX wieku. Równicż w strojach męskich jako charakterystycl.lle
elcmenty należy wymienić zróżnicowane
formy kitli wkładanych przez głowO; i czapek z daszkiem typu "lass". Wpral\dzie mówi sit;. że w przeszlości stroje te byly bardziej kolorowc. ale w zasadniczej micrzc. jak
I. przytoczonych
w publikacji materiałów wynika. odznaCl.aly si.; ciemną kolorystyk". a koiorolIc
akcenty stanowiły tylko wspomniane dodatki.
Harhara
Ha::ielich
287
..\a!:'o[ N o s s, "'rolll' og shallt
houg, Oslo Il)')(,. ss. 25'). il.. mapy.
jell/e-. bmre- og konehoVlldblltlader
i !forda land. Asch.:-
i\il!:,Ot Noss. umdlOna w 1')24 roku była wieloletnim kustoszem działu odzieży i tekstyliów
II '\Jol'sk Folk.:musculll I\' Oslo. la swoje wyniki badawcze i prace w szerzeniu wiedzy o tradyL·~jnc.i kultur/c lIor\\.:skicj o[r/.ymala wysokie odznaczenia pmis[ll·owe. tj. Norweskiej !\kademii
'\,luk (I ')X6) or'l/. kr(llel\'ski medal I.a osiągni<;eia w dzi.:dz.inie kultury (1994). Jest autork'l
,icdmill ohSlerl1\Th opracO\I'al'] zwartych i liczny.:h artykulów na lemal slrojów ludowych.
hlzutcri i i inn~ ch llllklh. a lak/c autork.! dokumentalnych
lilmów z tego zakresu. Ostatnio wydana
t 1')9(,) ksi.vka "'roI/e {)g shallt ./el/le-. hmre- og kOl7ehovudbwwder i /lordaland wi,jże się z 1'1
samą lematyką co wydane wcz.:śnicj l.ad og krOI/e (199 I) i Naerbilete av eln draktskikk (1992).
i/n. dol~ czy lradycyjll\ch
dz.i':l\'cz<;cyeh i kobiecych nakryć glowy i uczesania. Jak wcześniej
.i.:szcze opublikO\\allc
ksią/ki (1')70: 1973: 1977 i 19XI) i artykuly jesl wynikiem realizacji
pmgramu hada\lczq.'o
i studil\w nad strojami ludowymi Norwegii, jaki w 1955 roku podj<;lo
'\orsk FolkcmusclIllL .leg') gkl\\Ilvm z.alo/enicm
bylo rozpoznanie
przede wszystkim
tych
"hSlan·lII. )!d/ie /Y\la tradycja ciągle jeszczc funkcjonuje.
Stał si.; on bliski aUlorce również
uczuciO\l"(l Ie 111gl.;du na jcj I;lrmcrskie pochodzenie i tak zafaseynowal, że od ł956 roku podi<,:la
prace pOSlukillawczc
i bad,lwcze w terenie. Wzbogaeala przy tym zasoby muzealne zbiorami.
riJzvcr/'l.jąc swc poszuki\\'ll1ia r(lIInic/ na innc instytucje. w których pozyskiwala
dodatkowc
matcrialy iródlO\lc.
I'r/cdmilltelll lIlllall i'll1cj pracy są nakrycia glowy dziewcząL panny mlodej. Ill.;/alel onu kohiet niC/aIll<;/.J]~ch i l\lklll. nadto ich IIc/csanie. t\utorce chodzi lo I.arówno o same komponcnty.
iak Ich kombinacie i c.iI" proccdul''; posl<,:powania przy pr/.ystroju głowy. a poza Iym o wska7.anie
kOlllU I kiedy okrl'ślone limny nakryć przyslugują
Chodzi lo jej także o historię i ewentualne
Illllal1l ro/n~ ch \\\st<,:plliąc~ ch form. jak również o porównanie ich z w)'st<,:pującymi w poszcze;;l)lll~ch okolicach IlordalantL dz.ieloncgo na obszar pólnocny. środkowy i południowy.
i poza
t) 111ro/.Icgllm rcgiouelll.
kdna I u'l.iIli.,:kvych kolekcj i slroj('l\1 regionu 1I0rdaland slworzyla w latach 1930-1940 (iu11101' Ingstad
Tr'll'lll'herg.
Ich u/upclnienie
stanowi,\ osiemnastowieunc
akwarelc ludowych
l~P,')\\ przcdsta\\'lanyeh
pr/el r(,żnych autorów oraz poslaeie osób w śn:dniowiecznych
strojach
Illmalo\\anc
II winiecie mapy I 1717 rokLL Ze źródcl pisanych najwi<;ksze znaczcnie dla badali
l1liall naislar:;;.e kroniki i In'lnuskryply pochodząec z pierwszej połowy XVIII wieku.
Cech'l clHlraktcrystyczn'i
d/.icwu.;cych
nakl')'ć głowy są sznurki. taśmy. krajki i' wSl<\żki
II czenlOll\ m i czarll\m kolor/c. wplatane w warkocze lub obwiązywane wokół dlugich WIOSll\\',
1'1'/\ czynl Ilarkocze.
lalcznic od okolicy. modelll\l'ano II' różny sposób. co praktykowano
tak/e
Pl)/.1 Ilordal'lIld. np. II S/wecji i Finlandii. Sposoby Le mają swoje regionalne nazwy i praktykollane ''I od POCZ.lIku X V III II ieku. Starve materialy potWierdzają występowanie
okręcania
'ollosolI Ile Ilczcsnym średniO\licczu.
Na s;:czególnc okazjc. z.wlaszcz.a uroc;:ystości kościelne.
,[,hOII'ano S/.crokic taśmy zll·i.\Zywanc na szczyci.: glowy (Voss. Ilardanger).
Dla pann~ mlOlkj charaklerystycznc
są rozplecionc - rozpuszczone
wlosy nakryte koroną
" ]"()/nlailej limllie . .lest ni.! alho plaski usztyllniony
picróg. tzw. "valk". bogato wierzehcm
hanOII all~ i lIhll ies/ll11l Illet.iloll·ymi ozdobami. albo hallolIan)'
toczck. albo melalowa b'ldź
hal'[()\I.lIla kor.iliKami korona o olllarl\ m lub ;:amkni<;tym obwodzie z pękiem wSl<\żck ~ taśm
,)padai'lc~ eh IW J1lec~ Wdl}\l'y oraz dzicwcz.;ta z utracollym wiankicm. wychodząc
za maj.
nakładaly Ill'lllial1l. hez O/.lklh, gruhy 10C/.ek. Przetrwalo to do XVIII wieku. Natomiast korony
InćlalOlle i z kllralikl')\\ uŻyll'anc są nadal (1Iardallger. Fana. Oster~ly). Wykonuje si<,:je albo
II ealości z mdalu (srehra) i po/laca. albo z mctalowych ozdobnych płytek naszytych na usztywilion~ toc!.ek.
"iakrycielll glO\, y Ill';/;llek jest IZ.II'."skaut" składający się z dwu ez.;ści. górnej i dolnej. oraz
/ podk ladk i __"ilk -- n'lZIlcj sZ.erokości i dlugości. co charakteryzuje
poszCl:ególne regiony. "Skaut"
lO przclla/nic
k'llI<ilek pi<'lciennej kwadralowej
tkaniny lrójk'ltnie ;dożonej. która może być
h.lIltmana (Voss), I;lldowana (1Iardanger.
S~jrl.iord) lub gladka, złożona II' rogi (.Iondalcn.
288
Hardanger,
nakryć
Sunnhordland,
głowy
kobiet
Fana,
obserwuje
Os)
rych okolicach
stosuje
siy też
siy je nosi w Setesdal.
Telemark.
wzmiankują
stare
do znanych
z Holandii.
lub składana
norweskie
lormy zrekonstruowane
Nakrycia
glowy typu
dokumenry.
Szwecji
w inny jeszcze
(1995) w rejonic
siy obecnie
(Ill1ckel.
Voss.
sposób.
Tradycyjne
Ilardanger.
Fana.
.. bunad".
Poza Ilordaland
"skauC maj'l odlegle tradycje.
Swym
wyglądem
krusbrade,
klut).
i sposobem
Finlandii
chytni<:
o czym
noszenia
(huntu).
formy
W niektó-
nawiązują
Inna
forma.
czyli
tzw .. .Iinhue'·
lub "kvitbue"
występuje
w pn. Hordland.
Jest ona sporz<ldzona
z płóciennego
prostokilta
zebranego
wzdłuż jednego
z dluższych
boków w ozdobny
wyzel. który jak worek
opada na plecy. Przeciwległym
natomiast
bokiem obwi'lzuje
glowy. także z podkładkami.
znanc są z Al. Hol. Hallingdal.
za równic
si.,: glow.;. Warianty tego nakrycia
Vang i Slidn; w Valdrcs i uchodzą
stare.
Chustki,
uważanc
jako
czepków
łub czapcczek,
czętom.
mężatkom
prototyp
w wiełu
i pannic
innych
okolicach
młodej.
nakryć
glowy.
wyst.;pui'l
Różnicujc
zwlaszcza
równolegle
je lorma.
ozdoby.
płóciennych,
w postaci
z nimi i sluicl zarówno
sposób
noszenia
dziew-
i ewcnlllalnie
zestawienie
ze sobą, jeż.eli nakrycic glowy składa siy z kilku CZyści. Specjalne
podkładki
.. "alk"
stosuje się tak przy chustkach. jak i czcpkaeh. Jedynie w R()łdal i Masl.iordcn w nakryciach glowy
nie ma ani podkładek.
ani chustek. za to \vystępują rMnc czepki i czapki ..Iuvc". Można wyróżnić
kilka ich typów. np. z okr'lgłą główką i półokr'lglym
lub prostokątnym
otokiem, z okr'lgłą glówką
i wydłużonym
otokiem zachodzącym
na uszy. z prostokątną
lub podkowiast'l
glówką i prostym
albo zachodzącym
na uszy otokiem,
z dwoma
bokami połączonymi
środkiem
prostokątnym
pascm
lub wreszcie
typ składający
si.; z dwu jednakowych
bok<'l\v zeszytych
pośrodku.
Większość
z wymienionych
przykładów jcst czarna. uszyta z tkaniny welnianej lub aksamitu. Biale plócienne
czapeczki
stanowią
nakrycie
glowy dziewcząt.
które im przysluguje
po odhyciu
koniirmacji
i noszone
są aż do chwili
nakrycie
głowy
uchodzi
okresów żałoby.
Parmy i sposoby
na konkretnych
zamążpójścia.
Natomiast
dla wdów
i kobiet
"plagg"
różnych
rozmiarów,
zakladana
kobiecych
nakryć
głowy
chustka
noszenia
starych
i nowych
przykładach.
znanych
w żalobie
oraz sposoby
za odpowiednie
stosownie
uczcsania
z poszczególnych
do kolejnych
autorka
regionów
omawia
i micjscO\\'o-
ści rozleglcgo
l-lordaland, tj. z Voss. Hardanger.
Sunnhordland.
Midhordłand.
Nordhordland.
Książka jest bogato ilustrowana
współczesnymi
f()(ograliami,
reprodukcjami
starych szkiców.
rysunkami
i mapami.
w poszczególnych
ludowych
na których
rejonach.
jej wal10ść
zaznaczono
Należy
podnosi
podkreślić,
fakt. iż porusza
formy
nakryć
głowy
ż.e II' europejskiej
malo poznany
i l.asiygi
literaturzc
ich wyst<,:p(lII'ania
dotycząccj
strojów
temat.
lJarhara l3a::/elicli
Zapysky Naukowo/lO Towarystwa /meni S::ewc::enka. t. 230, .. Praci Sckciji
Lwiw 1995. ss. 591
Etnohraliji
ta rol-
klorystyky",
Z początkiem
1997 roku wyszedł z druku. z datą 19951' .. 230 tom licz<\cej już 105 lat serii
wydawnicz.ej
prac Towarzystwa
Naukowcgo
im. T. Szewczenki
wc Lwowie. zawieraj<ley prace
sekcji ctnogratii
i folklorystyki
również prace tej sekcji. ukazał
1994, s. 332-334). Obecnie
czyna
wstępny
wielkiej,
ponad
skich
środowisk
tomów
Z
artykul
wydany
drugiego
stuletniej
tego Towarzystwa.
Wcześniejszy
tom ZNTS, który zawieral
się jako tom 223 w 1993 roku (por.: omówienie
w .. Ludzie" 1. 77.
tom, pod redakcją
z nich pt.
już serii wydawniczej,
naukowych;
TS. gdyż nic mogly
w latach
R. Kyrcziwa
i O. Kupezynśkicgo.
no tomów Zapysek NT:~'. Przcdstawia
w kontekście
1948-1992 wydały
się onc wówczas
ukazywać
dzialalności
te środowiska
wc Lwowie.
rozpo-
on znaczenic
niezależnych
za granicą
lej
ukrai!;ponad
60
289
C,IyŚC ':lnogralio.na
dOi) uy
pmbkmal:
traktomlIlajako
S
lllnawiiln.:go
ki lradycyjn.:j
istotna.
intcgrillna
Taranus/.C/ ..:nko.
ni] ll1al.:rialacb
tomu ohejmuje
jcszo.:
wielkości
ludowej,
któril
kultury
czo;ść kuitury
narodowej.
Jlies::kallie
I.cbrany.:h
ł 2 różnej
ukrailiskiej
IW Ukrainie
w latach
SloboiaJlskiej
20. przez
-
artykułów,
wyraźniej
to obszerny
pracowników
MU/.eum
w tym aż I)
niż u nas jest
ilrtykuL
Sztuki
Opilrty
Ukraińskiej
II CbarKll\\ i.:. pr/.:dstall iajilcy budownictwo
wi.:jskie
i miasteczkowe
guberni
charkowskicj
(II \\ m pr/.:dmi.:ść
('barkowa)
w.:dlug, stanu sprzcd okolo 70 lal. W tekśeie znajdujemy
informacit;. I.': .. po 1<)17 roku m: wSi'ystkieh
ośrodkach
oblastnyeh
i pOllialll\\ych)
l Jkr,liny rozpOUt;to
zakladać
muzea. I'owstaly
pr,lyrode
ma/.
kulturt;
mi.:js.:owej
»
.:tnogralion.:"
(s. 3'
l)zialala
l.ab\lkóII.
komisia ukraińskiego
dl.iai:lI·l II lIoin)
go II
I ')76
bog"to
\\
Omawiany
artykul
auiora.
kU'ny hył
historykiem
/.aopatrzony
20. , i.:kt(n.:
maloll·an.:
R. Rado\\':
S/.ezególnie
ślliatoll.:j.
roku
II IN!'S /.ostal
II lalach
ludności.
wówczas w Charkowie,
hudownictwil
ludowego.
w blisko
zostal
nilpisany
Lllolla
znacznie
zostaly
wcześniej
i etnografem.
rysunków
eiekawe
badania
przez
Wydrukowany
i planów
typy domów
wykonanyeh
przysłupowych
zmarJeobeenie
jeszcze
oraz
wn<,:trza
lI'e II zmy ludowe.
c/. /iw/n'j'/I/e
IllIes::kallie
wiejskie
na Opoili
.Jako I'egion .:tnogr,liiczny
zachodniej
lJkriliny
po lIschodni.:
pobr/.:/a
/.Iolej I.ipy i południowe
11
zintensyfikowane
przy republikańskim
komitecie
ochrony
Muzea doznaly dużych strat w wyniku
sztuki
50 lotogralii.
z ni.:h przedstawiają
i rejonowych
(tj. wojewódzkich
kro;gi krajoznawców
badających
l.:n n')/llI
sit; od Polio la innym.
ialeSl.:nl.:m
Do scharaktery/Owanlil
choć
również
w dl'llgiej poluwie
bogatym
tradycyjnego
XIX i na pocąlku
Opole sięga w przybliżcniu
od okolic
górnego Dniestru. Geograficznie
region
ur/.dbieniem
budownictwa
terenu
mil:szkalncgo
oraz
znacznym
w tym
regionic
poslu/yly aLlillrO\\l gIÓ\\Ili.: makri,lly
ter.:nowe zebrane wokoło
150 miejscowościach
oraz dane
I IIC/eśniejszych
publikacji.
ArtykuL zaopatrzony
w licZIle rysunki
i plany domów.
zwięźle
prl..:dstallia
r.:gipnie
\1
swoisil:
cechy
wiejskich
domów
w 21 powiatach
mieszblnych
regionu
oraz w całym
opolskim.
IIIuvko.
/'O<!SI(/\I'O\!'C lI/iV
IIr::ą<!zell tral/sportll
kole.\:nego
Po/es"uków
w XVI-VIII
W.
,\utOI'. pasjonujący
SIt; zagadnieniami
pierwotnych
!<1rI11transportu
w środkowo-wschodniej
c'zt;ści I.uropy. sit;gnql III po dane /.awarte w odnoszących
się do Ukrainy publikacjach
źródlolI\ch
z XVI-XVIII
/ lustracji
dóbr
II .. a takie
stwi.:rdza
do własnych
dominujilce
materialów
a nilwct
loblnic
terenowych.
W oparciu
wylącznc
używanie
m.in.
!1~1I'oksiu
poludnim\o-/.achodnim
wolów do /.aprz,,:gu. zarówno do orki (sochą) jak
portu llallet na hill'li,lo lilugich trasach. np. ze wsi nad górną Prypecią aż do Tenczyna
(j(lIn) m SiilSki':lll (15(,3).
Dowodzi
także.
gania koni . .iak i \\l)it')II'. od bardzo
jednokonny
I.apr/t;g II hołohle.
granic\
dawnych
CZilSÓW, i że tam niewątpliwie
,I
S. l3olikowśka.
/w!. .\'/ 'II lI'. i\ulmka
na rozlegh'ch
.:edl\
kr/yż:
inlimnacjach
na Polesiu
tak do zaprz<,:-
pojawił
się kiedyś
/110/"
iródlowych
poe/i\Wszy
ch wk na zachod/ie
kr::l'io :: efioki
od X I do X V II w. i wskazuje
jilk i nil wschodzie
treściowej
i formalnej).
występujących
I!lIclIlskie i f)()kllckie ce::bione
I drz.ewa.
bogato zazwyczaj
I'unkcj.:
Silkralno-obm;dowe
\L1illr podejlllllie
spril\\t;
,1bionill' tych /d.:cydllllanie
(:: zagadniel)
polrójne
rzcibionc
zarówno
hodl'Cljlle
liillykarsl\!'o
i \\sp(',ic/.\:snego
stanu
anali::y
świecniki::
świeczniki
w obrzędowości
genezy.
systell1atyzaeji.
oryginalnych
wytworów
II ponad XO I<llogralii pr/.edswwiającyeh
II kl(lr: ch je odnotowilno.
O Nykmak.
r)U1K.i ellolucji
IIllIstierskiej
na swoiste
Ukrainy.
artykulu .i.:st /agadnicnie
symbolicznego
znilezeniil znaków krzyża.
przedmiotach
z epoki kultury Illustierskiej
młodszcgo
paleolitu.
O. Romani\\'.
y\. l", Wykonane
"/C/.:g()ln.:
używano
\\'.
i do transw pobliżu
l'r::l'L'::l'nck do gCIIC::y jorm kr::yiy na kopułach
cerkwi ukraińskich
w XVI-·
rwważa
tl:ll1atyko; raczej z zakresu historii sztuki cerkiewnej,
opierając
się
clTki':lIn:
It labaszla.
I'rzcdmiokm
na ni.:liC/n)ch
iż holobli
o dane
w XVI-XVII
rozmaitość
lIkraillskie.
szezcgólnego
domowej,
!'Ozpowszcchnienia
sZluki huculskiej.
świeczników
XIX
pierwszej
połowy
nazwane
trojcami,
mają
jak
i cerkiewnej.
oraz powstałych
dotąd
Artykuł zaopatrzony
jest
oraz
mapkę
miejscowości.
Autor postawi I sobie za cel ukilzanic histoprzcmysłu
domowego,
jakim jcst wy twa-
290
rzanie
tzw.
regionach
łiżnyków
Ukrainy
pochod/.enie
i estetyczną,
(łiżnyky)
-
wełnianych
(u nas określanych
L. f-lerus. Jaworowskie
Zabawki
nakryć
kilimy
na
!{·lŻka. /nanyeh
na ló/ka).
od X V I w. Spclnialy
jest poświadczane
źródłowo
lec/ czasem także magiczną.
wytwarzania.
glównie
CI.asem jako
w n\(.nyeh
Ich niewątpliWie
praktyczną
zabawki ludowe: historia ich rozwoju oraz l!".lpólce.\·lIe
prohle/ln
drewniane
z Jaworowa
mialy sit; pojawić
już w XVII
w .. a lIykonyllanie
/awod()\\ ą
i r/eźbiar-
ich wzrosło znacznie
w ciągu XIX w. W 1896 roku uruchomiono
w tym mieście
szkołę zabawkarską.
w której uczono chłopców
umicjt;tnośei
stolarskich.
tokarskich
skich.
Wyróżniające
asortymencie.
i w Niemczech.
dotrwało
nic
się wlasnym
po terenie
calej
Ich wyrób
tylko dwóch
stylem
zabawki
b. Galicji.
Byly
kontynuowano
wytwórców.
także
Artykuł
jawOfowskie
ro/ehod/i1y
pokazywane
w II polowic
jest zaor<ltrzony
sit;. w dość bogatym
na wystawach
nas/ego
nawel
wieku.
w Czechach
leu
Relikty transportu wodnego Poleszuków ukroiliskich. Autor ro/ratruje
tradycyjnych
środków
ukraińskiego.
transportu
wskazując
wodnego
(czólna.
na zachowane
jeS/cze
lod/ie.
promy)
ich eg/emplar/e
/agadnie-
na glównych
w wyniku wysiedlenia
ludności
I. t'1I11lejS/ych
dwóch r/ckach nadal mo/na spotkać archaiC/.ne
czólna dłubane.
T. Czehowieć.
nad kamieniarstwem
ludowym krJl/ClIXIX
rzekach
U/ i Teh:rell:
na r/.ekach
nad dolną Prypecią
zanikly one
czarnobylskicj.
Na wspomnianych
7.e spostrzeżeń
do l<lt 90.
w kilka ilustracji.
M. łlluszko.
Polesia
thlll'ne
!"unkej;: nie tylko
lisi po all arii
II sll'ej !"onnie
/JOcl/tku XX II"
Autorka przypomina.
że od przełomu
XVIII i XIX w. rozwin;:ly sit; w licznych wsiach ukrainskich ośrodki kamieniarskie.
Liczba ich sięgnt;ła kilkuset (w tym 124 na Podolu. z POC/<ltkic'll1
XX w.). a w roszczególnyeh
wsiach
zajmowało
się wytwarzaniem
ró/nych
wyrobów
kamieniar-
skich od kilku do kilkud/iesięciu
osób. Artykul zawiera
inltll"lnacjc o rodzaju
\\ytllar/an~
ch
przedmiotów
(od kamieni
żarnowych
do elementów
dekoracyjnych).
ich nabywcach
oraz
o zarobkach
wytwórców.
M. Mozdyr.
Jeden z dawnych rodząjów rybolówstwa·
.. na .\-wiallo ". .lest lO /wlęzla
initll"lna-
cja o rzadko rraktykowanym,
także w rrzesz!ości.
rodzaju ro!owu ryb na wi;:ks/yeh
ablcnach.
który nie ulegl zmianom
od stuleci. Lowienie
ryb na światlo sporadYClnic
pojawia sit; jeszclc
i dziś najeziorach
Polesia. gdzie w ciche wiosenne
i jesienne wieClory rybacy w)'plywaj'l grtlpOwo na połów.
Ostatni
I.aopatrzeni
z artykułów
w plonące
łuczywa.
latarnie
lego
dotyczy
Czukotki.
dzialu
i ościenie.
leżącej
na p<'lłnocnym
wschodzie
Azji.
R. Kiś. 7. etnografii czukockiej hodowli renów. Autor. który pr/.cd I lJXO rokiem pr/.ayl bliSKO
3 lata wśród tubylców dalekiej północy i pól nocnego wschodu Azji. przedstawia
liczne. /aobserwowane
przez
siebie
terenie
tundry
oraz
w przemieszczaniu
konkretnych
sytuacji.
określania
sytuacjc
dotyczące
orientowania
sit; stad.
W ro/wazaniach
sit; pasler/y
przy tac/a
swych
tabe
Czukolki
II' monolonn~
boga l<: slollnictl\ll
odnOSI si;: taKie
m
dotyc/'1ec
do KOnCepCji elnolln-
gwistycznych.
W dziale folklorystyki
zamieszczono
czlcry artykuly. a to: S. Mys/.anyCl.
Milologia II' /lUl/"cm:ci T. Szewczenki: A. Kaustow. Przyczynki do poznania CarlJll'lIlÓ\l'lI
lIa (ikrllil7le, liS/lekI
hislOlyczno-prawny i kulturowy: A. Daudys, Od etyczllych do elllicm"Cilj('(llIostek II' sll"llkllll"ltfnym badaniu bajek (z roslowiem O. I3rycynej): O. Smolak. '/"l,/){)Iogiclle /,orelllcje \I' chrollolo;;il
I:vtualów weselnych zachodniopodolskiego
iVaddlliestrzu.
Warte odnotowania
artyku!y znajdują sit; tab.e w d/i ale .. Materialy··.
Sil to: !-:u(('ndur::(lii/OH)
z Owruckiego według spisu Michala Piotrowskiego:: lut 50. XIX \1'. (M. WO/.niak): !3ulto:or
Haequet, jego podróże i spostrzeżenia nad żjleielll i klllturą zachodniej (ikmillY (M. Walo): JedlIiI
:. wczesnych prac folklOl:vstycnych dotycąeyeh Halycl'l/Y' (R. Kyn:/ill'): 1'('\1'11(' sloho \lTkor::.lstane ::ródło dotyczące materialnej
i duchowej
kulIlIr\' ludu ukruillskiego .\"1 '-XI III II
(O. AntonO\vycz):
Wymiana korespondencji r. ;":olessy z Jl. IIrus::('\I".\-killl(K. Kok~sa): Jedellll, UKrailisKie oKreślenie Ilalyezyna (zlatynizowane (;alicla) jest ró\\"no\\a/.ne polsKiemu (;alieja. ale \I
teKstach UKralliSKieh może oznaczać tylKo wlaściwą Ilalyezyne uKraills"', (od 111. IlaliCla) tj. da\\lq Ru.'
IlalicKą lub Ruś Czerwoną jaK w powyższym pr/ypadKu.
291
er.
.it'iL' lis/riu' .Iorl!s!<nra I'aslerl/aka
do H'olodymvra IInatiuka
Romaniuk);
Au/obiograflc=ne
/Iwlaioh' Sle/<lIIlI Jilnlllu.ccellko
(M. Kriaczek):
A'llI:':eapod otwartym niebem i problem ich
ą/uocji IlU Ukraillie (A. Danyluk l.
D/ial
reCćlvji
ohejmuje
12 pozycji.
w tym dwa omówienia
polskich
publikacji:
M. Jakubiee-
Sel1lkOlva. Slml'iwlsAa {lIe.vll ludowa w polskich pr::ek/adach doby romantyzmu, Wrocław
oral .I. Kasjan. Xa p,.::ell(Cl· .vu·ial(Ilt'. 150 ukraińskich bas'ni, gadek, humoresek i podań
1991.
ludo-
\ITcll. TonIIi IlIlI4.
Edward Pietraszek
(ir/egorz
('::Orl/V chrvstiani::m
K a c I. y li s ki.
/lU. !'WN. Warszalla
lJkazanic
religijnych
sil,: na nas/)m
rynku
pOl.ycji
IIzbudza
moje
zainteresowanie
l.all'S/e
podejmującej
skiego jest pośllil,:cona
Ija\lisku
interesuj'jcemu.
a taki.e
Ta
cceha
egl.OlyCl.llemu
J:glOt~ ka dotyCl\'
ostatnia
!lo\liem
z pellnośeią
lja\l isk: pe\lne c1emellly religijnego
polskiemu
c:lIHlgralillvi. Idradzają
Kiuc/olve
ogólnie
pOJl,:cie ksiąiki
jako
Ze slUdiów nad ruchami a(rochr::es'cljmiski-
I ()<)4.
wiara
odleglośei
książki
synkretycznych
Książka
malo w Polsce
zawartości
znanemu.
ważnemu
społecznic.
pewnego
komentarza.
geogralicznej
przedstawianych
/.atem
- jest dość pOJemne.
wszystkie
grupy
religijne.
Ksi'lika
o ktClI'ylll pis!.e
'-:a pr/.yklad
\1
okolicy
dolyCly
synkretycznych
KaczYliski.
kościoły,
afrykallsko-chrześcijańskich
polega
na
II' jednym I \lai.nych afrochrześcijaóskich
miejsce.
gLi/ie jest Betlejem
i
azaret.
Bc)skie.i i innych
Ś\l i';lych
postaci
przcz
Jest definiowane
sekty,
wśród
i.ywych
afrykanizacji
autora
taki dogmat
społecznego
niż to mogłoby
religijnych.
treści
biblijnych.
ruchów - anLOnianizmie
ustalano
też personifikacje
Przywodzi
przez
ruchów
różnych
ludzi I. okolicy.
autora
są bliskie
polskiego.
które
v
S) nkrely/lll.
KaCl.yll-
wymaga
u/nają
rc~prl'zelllują jakieś fllrmy chrystianizmu.
Dla etnografa.
czy antropologa
hadaCl.a polskiego kalolicYlIllU. egzotyka tych zjawisk okazuje si może mniejsza
sil,: lIydallać.
ruchów
Grzegorza
synkretyzmu
II' opisywanych
ruchach społecznych
pewne podohielistwa
do ludowego
katolicyzmu
.- ali'ochrystlanizm
\I' Jczusa,
problematykę
i zadowolenie.
- wskazywano
Jezusa.
Matki
to na myśl
ludową
religIjność
łudu polskiego.
gdzie Matka
Boska jest traktowana
jako
Polka,
przedstawiana
II ludOlI ych r/.cibaeh i lllalolVidlach jako wiejska kobieta (np. Matka Boska Skępskal,
RecenlOwana
ksi'!i.ka stano\li
kontynuacjI,: dawnych zainteresowatl
autora religiami synkre\~ Clllymi.
al'rochr/.cścijmiskimi.
!'racuj"c
przeJ.
lata
w Zakładzie
Krajów
Pozaeuropejskich
v
II różnych okresach swej IwukO\I'ej biografii hada! nowe religie Afryki, Narzuca
si więc nieuchronnie
pon'lWnanie zawartości
pracy /Junt i religia w Aji'yce Czarnej. Z badCli?nad ruchami
relig/jlll'JJ1I li' /oil'::e opublikowanej
IV 1979 roku oraz ohecnie
recenzowanej
pracy
z roku
oricntacjl,:
w problematyce
specjalistycznej
literatury
1994.
a II il,:e o J 5 lat pl)/.nie.iszej.
\\' obu ksi'li.kach
\1
i,!eej pr/edmiolicgo
(ir/.egor/.
KaczYllski
zainteresowania.
wykazuje
Dotyczy
doskonal"
to zarówno
stanoafrykani-
,l~ Clnej .. socjologic/lle.i.
antropologiel.llej.
religiozllawczej
i historycznej
- jak również obszcrnej liler,llUry leoretYCI.nej.
l.Illier/.ającej do szerokich.
ogólnych
ujęć. zglębiającej
problematykę
ruch,i\l
s)'nkretyc!.n) ch. powstających
w różnych Clęściach świata na zderzcniu
chrześcijaństwa
miejscO\\\mi,
I. obu ksii\i.ek polski czytelnik moi.e się wiele dowiedzieć
o problemach
7. religiami
I)cia religijncgo.
obejmuje
swoim
i postkolonialnego
a także spolecznego
w ogólności
wc wspólczesnej
1.'lsil,:gielll w zasadzie
ruchy spolecll1o-religijne
Druga
ksiąika.
klóra
mnie teraz
interesuje
przede
Afryce. Pierwsza
książka
tylko Zairu kolonialnego
wszystkim,
poszerza
krąg
laintereslmall
na cab\ Ali'ykę i wszelkie ruchy afroehrześcijallskie.
Odwołuje
siv tylko okazjonalnie do matcrialu IICleśniej analilOwanego
II' /Juncie i religii, powołując
si na odnośne rozdziały
v
tei książki.
doś\liadczeli
zalvsze robi to niejako I. nowego
empirycl.llych
i leoretycl.llyeh.
punktu
widzenia
-
optyki
dojrzalszej
o 15 lat
292
Dwie porównywane
książki różni" się znacznie perspektywa tcoretyC/.n'l. a ściślej rodzajcm
wyjaśnieli. do których aulor się odwołujc. O ilc w l3ullcie i religii kolonializm
Ilraz z jego
efektami strukturalnymi.
psychologicznymi
i kulturowymi
jest punktcm lIyjścia lIyjaśnicn
ruchów zairskich. o tyk w C::arnym chr)'sliani::lllie stajc si.; nim 1I)'/.I\Olellc/)" i integnlcyjn:
(na poziomic narodowym) ich charakter. Cirzcgorz Kaczyt'1ski wychodzi I 1,i1oJ.enia. ie sytuacj'}
kolonialna JUŻ należy do przeszłości.
natomiast synkretYC/Jle ruchy religijne uparciL' trllają
a nawd rozwijają sic,;. znajdując ciągle licznych zwo!l:nników w róJ.nych niepodleglych
kr;rjacl1
atl'ykar'lskich. Prawidłowo rozwijając tę myśl. autor konkluduje. J.e kontekst kolonialny nic nHl/C
być już użyteczny dla wyjaśnicnia
ruchów afi·oehrze.ścij;lIiskich
1\ Ali·yu: postkolonialncl
Podejmując
w tej sprawie dyskusję z autorcm n:cenl.Owanej
kSląJ.ki. pragn.; podkrcślić.
i.e nieslusznie
rezygnuje on - w moim przekonaniu - z wielu elementów II :jaśnienia.
którym
posługIWal sic,; 15 lat wcześniej. Otó:i' wiele e!l:mcntów skladowych sytuacji kolonialncj· ckolwmieznyeh. psychologicznych
i społecznych. wbrcw pOlOrom. nic znikło II raI l. liJl"lllalną likIIidacją statusu kolonialnego krajów al"rykaóskich. Nalei.y do nich mi.;d/.y innymi poC/ucic niislOści
zbiorowej. rzec można - rasowej. Arrykanów wobec FuropejC/yk<'l\\. Moje twierd/enle
nic m,l
charakteru spekulatywnego:
opiera sic,; na wiedzy pochodz;lcej z mOich II Jasnych badajl nad
doświadczcniami
studentów z krajów Tr7.eciego Świata uC/ących si.; IV I'olsce'. I. wielu wnikliwych rozmów niclormalnych
i sl"ormalizowanych
wywiadów. Sądl';. ie pellne bardziej dald,psiężne skutki zarówno systemu kolonialnego.
jak i przeobrai.cli cywili/.acljnych.
kl<'lryeh h\!
przyczyną. ciągle odgrywają poważną rolc,; w zrozumieniu ZJaWisk religijn:ch.
h.;dąc:ch przelimiotem zaintercsowania
Grzegorza KaczYllskiego.
Podsumowując
ten Iragment n:cenzji. chcc,; podkreślić. ic z Ivvjaśnieó strukturalnych.
laprezentowanych
w Buncie i religii nie zrczygnowałabym
tak ł;lll~(l. An;r1izy oll\arcie marksistolIskic. lub częściej marksizujqce.
książki opuhlikowanej
w 197') roku lraliaj,\ mi h'lrL!/ic.J
do przekonania.
niż znacznie mniej rzeczowe rellcksje zawarlc II· ('~ill"llI"111c/Ii'l'sltillll::llll<'.
nic podparte realną analizą przeobrażeli
strukturalnych.
kl<irym pod IIphllem
kolonializmu
ulcgly spoieczeJistwa
afrykmiskic.
Pragnęlabym
si,' takic dopuścić pCII·nej rcllcksji natury
ogólncj: otó:i' sqdzę. że mamy w ostatnich latach do c/.ynienia I rodza.ll'm antymarksis1lJ\\skici
bigoterii. Nie trudno stwicrdzić. że marksizm nic hyl mi nigd: szc/.ególnle hliski. ale unikaniC
odniesicó do marksizujqcych
wyjaśnieó w j.;zykl.l koncepcji konllikto\\·ej. lIiyllaj;\ccj hiegunollc.i
wi/ji społeczeJistwa.
tam. gd/.ie konllikiowość
mozc stanowić doskonal: lOk myślenia. lIII aiam
za taki sam przesqd. jak przcsądem bywalo upane tr/.ymal1le SI'; tylko tego rod/aju IIYj,lśnidl
(jrzcgorz Kaczyilski przyjmuje ,.integracyjne l.naClenie·· Cly __funkej\' integracyjn;I·· hadan~ch
przcz siebie ruchów religijnych za najwaJ.niejszy kontekst wyjaśniaj'lcy. Autor doklddnie Śled/l
w swojej ksiąJ.cc dzicje afrochrystianizmu.
szukaj'lc przede wS/yslkimjego
funkcji polil:czn:ch.
Dociekanic
politycznych
korzeni i politycznych
funkcji tych rucilllll religijn:ch
.jest zrcszl<i
I.godne z tendencją dominuj,!cą w litcraturze pr/.edmiotu.
W dalS/ych paniach reccn/OIl '1I1C.l
ksiqJ.ki autor wydajc si~ odchodzić od wyjaśnienia politYClnego ClY. Sler/.CJ. funkcjondinego.
twierdząc w koilczącej rozprawc,; nocie metodologicznej.
je jednolitc
w:jaśnicnie
hadan\ch
ruchów nie jest możliwe. Kaezyilski formuluje twierdzcnie. n()\\e II stosunku do II CleśnicjSlc.1
ksiq7,ki. że rola ruchów al"hlchrześeiJat'lskich
"w kontekście
1I·'p<'llczesnych. niepodkgi: eh
spolcczelistw
atrykailskich jest bardzo kompleksowa.
i ie jest ona nicredukowalna
do ,kr:
pozareligijlH:j i funkcji kontestacyjnej·'
(s. 253-254). Podejmuje zal·a/cm Idecydollana
kr: t,kL'
wyjaśnieil I"unkcjonalistycznych
podkreślając.
iż ..:\frochrystianillll
jest Ij,}1I iskiem społcCln: m.
kulturowym. politycznym. ale przede \\·szystkim zjawiskiem religijnym i 1lJ 1',Ulno b\ć uIII"j)ukl,',
ne w kaJ.dej pracy. nawel o proliluzdecydowanic
lilllkcjonalislYClll\m··
(s. 255).
Wyjaśnianie synkretycznych
ruchów i ideologii ;i1i·ochl·l.cścijaliskich lI/gl.;d;lIlli politYClnymi
zawiera jednak pcwne pułapki: chcialabym na nic wskazać rormului'lc nasllllajqee si.; 1I,\lrlilll)'
ści. Mam wrażenie. Żl: odl\"Olywanie sic,;autora recelllowanej
ksi;Vki do n;lrodowego CI.y narodowotwórczego charakteru nowych ruchów rcligijnych, II' dalekiej Cly bliskiej pr/es/./(\ści. jest n:l
, Por.: C(),VĆ H' dOili. red. E. Nowicka. S. I.odzillski_ WarS/<Jwa 11)<).\.
293
gruncic a fI': ~aóskim pcwnym nadużycicm.
l\utor używa slowa .,narodowy"
i ..narodowe"
" odniesieniu do vvsp(llC/esnvch. ja~ i do dawnych historYC7nych zJawisk spoleeznych
i polityczn\t:h. ro/,gryvv'aJ'lc:ch si.,: vv /Hryce spr,led stuleci. na przy~lad w wie~u XVII i XX, Chara~ter
narod()\\y przypisuje na prz.y~lad anlonianizmo\\'i.
ruchowi n:ligijnemu z XVII wieku, nazywając
go ..ruchem narodll\vo-/jednoueniowym",
W tym samym duchu autor używa określenia:
..Ali·v ~,lóskie pm.:hudzenie patriotYCl.ne". ~tóre równicż uznałahym za anachronizm,
\Iocną stron'l prac: jcst nalomiast jej ~onkrdność.
dohre osadzenie w realiach, W książce
,1naidujem: liune S/uegóIO\v'c opisy. gh;hoko dr'lżące matcrial historyczny.
nawet archiwalny.
RO/.pra" a ,1iIVV
iera la~że je!,o skrupulatną 'lIlaliz.,:.
Ksi'li.b ma .jcdnakic chara~tcr \V vvi.,:ks/.ym stopniu socjograficzny
czy etnograficzny.
niż
socjologiCl.n:
Cl.y antropologiczny.
Skupia si.,: na opisie i Porz.<ldkowaniu. nicwiele w nicj
osadzcnia vv teorii. To ostatnie vvydaje si.,: zresz!<l niepokoić samego autora: na zakol1czenie pracy
umieS/cza howie'nl IlOt.,:metodologiuml.
w której niejako si.; tlumaczy I. tego l~lklU,
KauYlis~ i. o ile moi,na si" I,orientować z treści książki. sam nie prowadzi! wlasnych had<ul
el1lpir\un)'ch.
,s\.;upi'l SI": na pnrz,qd~ll\vaniu zastanego materialu. Wspomina czasami wprawdzie
o vvlasnycil ohsel'\\ acjach .• i1e trudno wychwycić, gdzie są one zużytkowane.
Zaletą ksiąi.ki jest
to. Ie ,iej aut()l' ogill'llia i p()l'li\dkuje ogromną literatur" i posługuje si" imponującym
zakresem
informacji. Ildost.,:pniaj'lc je polskicmu uytelnikowi.
Che" le'i zVIJ'('lcić uv\ag" na pcwnc d/iwaczności
j.,:zykowe. Czasem w książce pojawiaj'l si"
osoblivve l\:nl1iny. k((\r:ch br/mienic lub treść wzbudza wi\tpliwości. Jest to nI" "inkulturacja".
tennin uiyvvan: pr/Cl. KauYliskiego
chyba na określenie wprowadzenia
do zycia spo!ceznego.
Jest to VII,'C pOI,,:cle po~r\ vvajqcc SI": trcścią l, .. socjalizacl'(
(s. 141), Slowo "t'ctys/.yści" bl'zmi
I1IC1n;Clnic': OCl)' "iście nic ma wątplivvości. je autol'()\\i chodzi o czcicieli fetyszów.
I~\vaNowicka
.Iul i<:tt<: 1 i n c c' s . /.e ( '()1'lI1I ('/ tes Jelllllles.
Hache!le,
Paris 1996. ss. 183.
Kman. śvv·i.;ta ksi.,:ga mU/liłman()\v. kodeks spo1cC/ny. n:ligijny. prawny i moralny określa
m,in. pr~l\\a i ohmv iiI/ki kobiely. Kvvcstie te zavvarlc w różnych surach, wyjaśnianc
są przez
znavvC(')VVpravva Illu/ulmaliskiego.
Izw. doktorów islamu. których objaśnienia niekiedy różni,! si.,:.
Slqd l<:i od vvielu d/icsi.,:cioIcCl obraz. "obiel) w islamie stal si" tematem liel.11ych opracowali
I ro/pravv. I'r/\'kladclll
h o 1c1llC.l Inkrprclacji
jest recenzowana
książka fi'ancuskiei
hadacz\.;i.
KSląilil sklada Sly I. przrtlnlOvv:. vv'provv'ad/enla i czterech I'()zdl.1alów: "Le Coran et Ics atltres
tnles
tillldateurs de I'islam (I)": "L'l\rahie
avant Mahomet (II)"; ,,1.es femmes d'Arabic
du vivant dc Mahomct (III )": "Mahomct. Ie ('or3n ci Ics fcmmcs (IV)" oral. zakollC/enia i aneksu.
\\ pr/,cdmmv ie /\utor~a pr/cdstavvia I'()zmaite podejścia do islamizmu radykalncgo prczentovvane prl.c/ bildaC/y VI J'(')jnych regionach świata mUl.ulmaliskiego . .lui. na wst~pie zastanawia si"
CI: VI istocic rllll/na móvv ić. I.v\lasl.Cl.a w prl..ypadku kobiet. o brutalllośei,
nietolerancji
i totalitarV/mie islamu IV kontckścic
c/\nóvv i dcklaracji
islamistów
bądź przyjmować
wypowiedzi
VVIt;ks/ości nHll.ulm'lnl·l\\. dLI kt()r\'ch islam jest religi'l po\.;oju i tolerancji. przejawiającej
zdolno,c adaptaei i do VISpl')iClCSIICgOświata. (ienemlnie odpowiedź jawi si" w sensie pOl..ytywnym.
alc nalci)' odnolovlać nictolerancj" grup ekstr<:mistyel.11yeh.
l'ostt;PU.l'lcy krytys ckonomlczny
dotknijl wszystkie
kraje muzulmaliskie.
co wywolaio
spr/CClne w S\vcJ istocie opcje: jcdną propagujilq
nowoczesność.
przejawiająq
sit;: VV'prl..cjmowaniu vvmrów europcjskich
i dni!,'" reprCl,enlOwan'l przC/ fundamentalistów,
lansującą l'Caktyvvovvanie zasad koraniC/n)'ch i kreovv'anie vv'sp{llnoty wierzących.
Islamizln rildyh.alnv d'li\ do kontroli calcj spo!cczności. jej 1i,lIlkcjonO\vania we wszelkich
dzicdzinilch.
I'rzc~onanie
o siuSIności swojej walki i programu
uzasadnia
odwolaniem
si.;
294
do ślviętych
stą.
tekstów
W tej zlożonej
islamu.
Równocześnie
sytuacji
Autorka
wob.:.:
kobiel.
postulaly
i żądania
odwoluje
sio;: do Koranu
w Koranie
są jasne
ma powodu
czynić
i Iladisów.
Koran
wdowie
i rozwiedzionej
żonom.
przecil\nika
pko
pytanie
o znajomość
Koranu.
lwlaslcza
gel: padają
wspólcz.:snego
.. kod.:ksu
dla kobiel"
z propagatorów
Należy
podkrcślić.
na co wskazują
odpowiedzialnym
i tradycja
narzucają
praktyki.
które
np. w Egipeic czy Sudanie dokonuje
tylko swoim
na każdego
stawia
Każdy
i precyzyjne.
wskazuje
wst'lpić
badacze.
za aktualn"
dotycz'lce
kobiel
w tym i kobiety.
dlatcgo
sytuacjo;: kohiety.
nic l.l1ajdui'l potwierlll:enia
sio;: ohrzC7.,mia dziewczynek.
IV związek
a to polecenie
że ustalenia
liczni
maiżeliski.
nic obejmuje
atomiasl
II Korani.: ani
a II· Pakistani.:
Mahomet
JUż innych
osohę
lahronil
niecz:-
Z,lII arte
też nic
ohyuaje
lIliadisach.
zabrania si,
koi<:.jnego lIlalŻelistlla
kobiel.
Wprowadzenie
jest rysem historycznym
sytuacji
kohiety
II regionach
muzulmanskich.
Od wieków. w zalezności
od kralu. status kobietyokreślalo.
bardziej luh mniej rygorystycznie.
prawo islamskie.
Również
nigdzie
w XIX
Ale nigdy nic podejmowano
dyskusji nad lależności'l
kohiety od męi.czYln:
nic kwestionowano
zasady jcdnostronnego
odepchnięcia
i poligamii.
Dopiero
w. pojawily
sio;: pytania
wplywem
przenikającej
kohiety
w spoleczelistwie.
dOlycząee
myśli curopejskiej
pozycji
kobiety
intelektualiści
olVoczcsność
powinna
w rodzinie
egipscy
pójść
i spoleczclistllie.
wysllllali
w kierunku
tuę
rewizji
Pod
lmiany
kond:cji
koncepcji
II·yzna-
czającej dotychczasowe
relacje mio;:dzy mężczyzn'l
a kohietą
ich rolami. prall·ami i ohowiązkami .
.lcdnym z picrwszyeh
rc!ormatorów
byl Kassilll Amin (I R6.'-1 <JOX). który IV I X<J9 roku oglosil
esej pl. La UheJ'{{liol1 de /a femme. Książka la odegrala
waiJJ;t rolę w kSl:tailol\aniu
orientacji
kobiel.
II·ywodz'lcyeh
się z klas burzuazyjnych.
Obeen ie. w sto lal od pierwszych
tekstow
myśl iciel i egipskich.
pOIHJII ni': wyplywa
J1!"Ohlelll
nowoczesności
Stawia sio;: pytani.: cz.y nowoczcsność
moilil\a
Jest bu okcydcntalizacji
struklllr
i ohYC7.ajów') W jakiej formie powinna objawiać się nO\\'oczesność
hąd/ czy można ją lIylloh·
wać bel. znieksztaieeli
tradycji. przynalcżności
i wiary')
/,aehowania
kobiet
poniek'ld
odpowiadai'l
w postaci
sprzeciwu
poruszania
wobec kultury Zachodu:
ale dzięki
się w przestrzeni
Jluhlieznej.
a także
wania
własnego
zasilmy.
stanowiska.
rozumianej
na te prohlemy.
nar7.lleony
Nic
jako
rozwią/uje
identylikacja
reislamizaeyjnyeh
kwestionuj'l
z nich
a równocześnir:
akcepIUi~! SlrlJj
II) 1'<11
.Jasianianiu"
z.yskuj'l onc praIlo swobodnego
moiiillość
uczcslniCiIl;1 II· deh,ltach i prezentoto Jednak
problemu
m.,:zczy/nie w rodzinic. a lak że pozbawienie
jej możlill·ośei
Konfrontacja
między modernistami
a konserwatystami
ruchów
Niekt(·Jre
religijna.
potrzcbę
podporz'ldkowani,[
kobiet:
dzialani,1 II nicklórych
d/jedzinaeh.
trwa do dzisiaj. WspólCl..eśnic grupy
aktywno~ci
publicznej
kobiety.
ich
zdaniem
kształcenie
kobiet powinno
polegać
na przygotowaniu
do obowi'Vku
maIki i zony
Inaczej
mówi,je, opowiadają
si.,: za tradycyjnym
schematem.
który postrzega kobiet.,: jedynic w roli matki
i żony. Ten patriarchalny
system próbuje się usprawiedliwić
.I. M inces w rozdziale picrwszym
analizuje okoliczności
wstawal
Koran.
Zwraca
rÓlmież
Teksty
tc. choć nie objawione.
nowali
je szyici.
sunnici
Hadis(·)\\'.
uznają
za równowaine
uwat.ając.
i.e tylko
ezyli
relacji
z Koranem.
Natomiast
zakll estioMahometa
jest znacqea.
1'0 śmierci
ksztaltollać.
muzulmaliskicj
zastosowali
liczni
do
kobiet.
Autorka
stosunku
do
(s. 46).
pojawi lo się pytanie
o typ spoleezellslwa.
uzoali
fundament
Koran
teologowie
i egzegeci
interpretar:ji
islamu.
zauważa.
że opierając
kobiel.
spoleezerlstwa
jako
nic
arabscy
co uwidoeznilo
sio;: na tekstach.
mU/.ulmaliskie
islamu.
cz.lonków
po-
Proroka.
dyskutollal
dla kohlctl
Proroka
pvekaz.y
o życiu
mogą być prawdziwe
i bezsporne.
Mężczyzna.
który red,lglllval
niekt(lre
Iladisy
pewne relacje z kobietami
i zasi.,:gal ich opinii . .lcdnak liczba Iladis()w niekorzystnych
za podstawo;:
Alcgo.
na znaczenie
rodzin"
Niektórzy
zwolennicy
uwagę
odwolanicm
się do religii .
spo!cczno-historyczne.
II jakich
jakie
nalei.aloby
W wyniku
.:kspansji
lIartości.
normy
wlasne
się w restrykcjach
a tym bardzicj
z.acholluj'l
si'f
skicrowanych
na tradycjach.
częSlO
arahskoi zl\yczajc
hardzo.
lIobec
w sprali ie
arr:haicznic
295
V\' ro/.d/jak drugim Autorka omawia sytua<:ję w Arabii przed Mahom<:tem. Wskazuj c na znaczenie wielkich targll\v. piclgr/.ymek odbywanych
do różnych sanktuariów,
spośród których
Mekka posiadala jui wielki prestii. gdyi spotykały się w niej różnc populacje. ob<:e i lokalne.
U\\agę zwraca lilkt. i.e klul:/. do świętego miejs<:a. jakim jest AI-Kaba, był powierzany kobiecie
(s 50) Autorka chal'akteryzuj'lc
sytuację w Arabii przedislamskicj
(do początków VII wieku)
Z\\raGl uwagę na praktyki I.awierania małż<:listw: monogamiczn<:
i poligamiczne:
dostrzcga
ohecność z\\·i.v1t'm matrylinearnydl
i matryloka<:ji.
W niektórych
plemionach
małl.cIlstwa
poliandr) l:/.nc stanmviły nOrllH; /.auwa/a. i.e w tej epoce" patriarchalność
- w sensic genealogii
nic miala takiego Inal:/.enia.jak
II" czasach póiniejszych"
(s. 51). Praktykowano
"maiżelistwa
C/.IStl\\ c
1\\ laSlela
prICI. pol\rlli.ników.
Teksty
l\oty<:zące
okresu
przed islamskiego
(oPO\\ iadania. anegd(lly. poematy ild.) pokazują rolmaik
statusy kobiet. w zakżności
od plemion. miast. grup spoicl:/.nydl. (ieneralnie moina przyjąć. iż kobiety. pomimo wielki<:h różnic
pomi.,:d/\ pkmion'lmi.
posiadały rzel:/.ywistą. dostrzegalną
pewną władzę spolcl:Zną (s. 56) .
..Oh)l:/.aje heduiliskic. które nic znikly z dnia na dzień. dawały kobietom miejsce szczególnc
\\ czasie prO\\ad/Onydl
walk. gdyi ich obecność. śpiewy i krzyki zachęcaly do walki" (s. 54).
Wiek I nich wyrM.nialo si.,: talentem poetyckim.
muzycznym.
oratorskim
itp. Powoli. pod
wphw cm krajów s;łsiednich. gdzie patriarchat był mocno osadzony. uznano 1.'1 godny naśladowania 1\ p malielist\\a
agnatycznego.
a takil~ zastosowanie
kontroli nad kobietą i dzicwczyną.
Ta kOl1trola ohjęla pr/ede wszystkim środowiska miejskie. Pr/.cd islamem w miastach woalowały
si.,: larów no I.yd(·mki jak i ehrzcś<:ijanki. LO zlawisko jak wiadomo sięga czasów antycznych.
Ogranlcl.enl;l. I.am) kanic \\' obr.,:bie domostwa moze być trakLOwane w lych epokachjako
symbol
prz\w ilcju. przyjąć moina r()\vnieżjako przyklad nieulilOści wobec kobiet (s. 55).
\\' rozdZiale tr/ecim Autorka opisuje czasy Mahometa. w których pr/cz wiele lat obowią/Ywaly jes/c/c obYClaje plemienne. Sam Prorok uka/uje sit; jako obrońca praw kobiet. Mahomet.
któr\ mial l) ion. I piel'\\ SI.;1Chadid/ą iył w I.wiązku monogamicznym.
Chadidż.a przedstawiana
jest prl.el badaczy }Iko kobieta wyemancypowana.
energiczna o silnej osobowości.
właściciclka
kara\lan kupieckich. Po śmierci drugiego mali.onka w wieku 40 lat. zgodnic z oby<:zajem. LOona
l'lpmp()nO\\aia
mal/el'lstwo Mahometowi.
ktl)rego wcześniej zatrudni la do kierowania karawanami .. ·\utorka Iwraca ll\lagl,: na I..aublllie i sza<:unek jakim małionkowie
w7.ajemnic się obdarzali.
!'ojci śmierci (6~() ruk) i'vlalwmet poślubil Aisz.,:. a następnie kolejne kobiely. najczęści<:j wdo\\y
po wmilach. kl('lr/) l.gin.,:li \\ walce. Licl.Ile świadectwa dowodzą. i/ mal/onki Mahometa zył)
\\edlug obO\\iillujących
\\'(')\\czas ohYl:/.ajów. a zatem uczestnie/yly
w debalach. podejmowały
dec:\/Jc. ruzstl'/)galy
")iUaCje konJlikLOlVe (s. (0). Zony Mahometa po jego śmierci (632 rok)
zamievkaly pr/.\ Illcczecie. w klór) m /Ostało zloione cialo Proroka. Zachowały swoje obyczaje.
ZajlllO\\'il!y wa/nc miejsce w spo!ccznoś<:i miasla. udziclały się w różnych dziedzinach.
a nawet
\\ polityce.
Status kohiety w epoce Mahometa i po jego śmierci plasowal się wysoko. "gdyż nic byly one
\\) k jllcl.One l. iycia spoleClnego. pol it) cznego. a nawet rei igijnego" (s. (3). Za podstawę wyJączeni'l kobiet I i\cia publiCInego ul.llaje sit; wydarzenie określane jako "Bitwa wielbłądzia"
(656 n)k). kll'H;I ro/egraJa si.,: mit;d/Y Alim. zit;ciem Mahomcta. mężem jego ukochancj córki
Falimy. iI ;\is/;\ i lakol'lClyla się klt;sk'l Matki Wier/ąeych. co zostalo zapisane w Hadisach.
Kalif ['mar (634-644) jako pierws/y col'nąl prawo udziału kobiet IV modlitwach piątkowych
\\ 111eCI.ecie.;I w ostatnim ruku sW'ego panowania zabronil ionom Mahometa pielgrzymowania
do
ivlckki . .Jego nast,,:pcil anlllow;l! zakaz. ale \\'prowadził klau/.ulc; separacji płci. Czytając Koran
mozn;l 1.;lU\\;l/Yć \\ w iehl miejscach obecność zachowal1 i nakazów wyplywaj'lcych
z epoki
puedislil111skic.j. ktore kontYllllO\\anO w pierwszych dzieSięcioleciach
islamu (s. 73). Innowację
Slallll\\i1o niewiltpli\\ ie pr/y/nanic
kobiccie prawa do sukcesji. Tam. gdzie obyczaje rcgulowaly
postępowanie spolcczdlSt\la.
islam narl.ll<:ił reguły iycia i postępowania.
które staly się obowiązuj'lce dla WSZ)stkich ulonk(')\\" nO\\ej wspólnoty. Religijnie oznacza to zerwanie z wcześniej
upraw ianY111kulte111.
\\ rozdziil!e Clw'lrtym ;\utol'kil ro/waia Iwi'Vki mit;dzy Koranem i pozycją kobiet. Przypomina. ie S\\ i,;la Ksi~'ga prClentuje punkt wid/cnia /nany w starożytnoś<:i na Bliskim Wchodzie
296
w Bizancjum czy kn;gu śr(ldzicmnomorskim,
podporządkollujelCY kobiet.; m.;/czy/nic.
W śll'ietlc
przypisów zawnrtych II' Kornnie prmvo do spadku i sposób uniewa/nienia
mal/elistlla
mialy bcz
w'ltpienia rewolucyjny
charakter. Tradycyjny nakaz powrotu odsuni.;tc.j kobiety do rodzicll\\
straci! wspólczcśnie
swoj,! moc, albowiem II' wyniku tntdności ckonomicmycb
Iliele kobiet
pol.Ostajc na ulicy bcz dachu nad glOlvą zawodu i jakichkolwiek
środkll\v do i.ycia (s. XeJ)
Autorka zwraca uwag.,: na znaczenic
kontraktu
mal/dlskicgo.
ktllry zcz\lala
kobiecie
na wprowadzanie
kor/ystnyeh dla nicj rozslrzygni.;ć. np. zapis o z\li'l/ku mOllogamiczllym. b,jdż
kontynuaCji aktywności
/awodowcj.
,..leszcze dzisiaj kontrakt zaeho\luje
dla kobiety sposób
zabapicczeniajcJ
praw, którc obowiąZllj'l w mal/ci'Jstwic" (s. X7). Koran \lymaga ustncj akceptacji obojga przyszlych
mal/onków.
ale \I'Ctllug obyczaju mile/cnic
dzic\lczyny
u/najc si<;
za /godC;. tlumncząe jej lachowanic mlodym wickicm i nieśmi,tiości,(. W czasach I'roroka \ldoll'~
i rozwicdzione
samodzielnie
decydlJ\valy o swoim lwiej/ku malieJlskim.
nic polr/cbollal~
opiekuna matrymonialncgo.
ani nikogo. kto by aran/owal
Iwią/.ck. ('/.,'sto obyczaj staje si<;
obowi'l7.uj'lcy.
wbrew poleceniom
prawa muzulmaliskiego.
I.wlasz.(/a tych paragraii·l\\·. które
wymagają szczególnej interpretacji.
Liczne przckazy potwindzają
/e Mahomet doradzal przys/lym mal/onkom spotkania pried
ślubem. podobnie jak mialo to miejsce u Bcduinólv i \I spolccznościach
o strukturzc endogamiczncj. lJrbani/acja
wyra/nie ograniczyła t.; lllo/liwoŚć. gdy; miastel zamles/killali
tCI obcy.
co postrzcgano .Iako I.agro/.cnie. Stąd pojawily siC;zW;'\Iki aranlOW,lIle pr/.N rod/.inc bcz llbecności narz.cczDnych. którzy CZ';SIO spotykali si.; dopiero II noc poślubną /dar/a SI'; .Icszcz.e CI 't SIO.
/e kobiety po ślubie zostają ograniczone do obs/ant domostwa z pragnienicm \lydania na ŚII iat
jak najwi<;kszcj liczby synów, gwarantów ich statusu spolecznego.
Rola matki do dzisiaj Jest
s\I'oistym upr/ywiłc.jowanicm:
..Dla wielu mo;i.uyzn z obSl.al'll bascnu śn·lliziemIHlIllorskicgo.
a zwlasz.c/a kr.;gu muzulma(lskicgo,
zgodnie z tradycją jedynq kobictel życia. kochaną bugraniunic. jeslmatka.
którą darzą najwi<;:kszym zaulillliem"(s. <jO).
Koran Iwraca uwag.; na relacje uczuciowc. szacunek. a n,l\\ct ll1iloSl' ll1io;dzy malionkami.
na satysJilkcjo; scksualną w mal/clislwie.
a nic tylko n,1 relacjc oparlc na reprodukcji (II. I X3).
Ponadto Koran zalcea. aby w przypadku odsuni<;cia /ony mali.onck. jcz.cli ma takie moż.lillośl'i.
lo/ylna nią i d/icci (II. 223: LXV. 7)
Mal/eJistwo patriarchainc. patrylokalne i patrylincarne pr/Yic1c II' islall1il' dalo prl:ywikj linii
ojcowskieJ. Matka. wprawdzie winna być szanowana .lak ojcicc, alc zgodnie I. Korancm nic Ina
ladnego prawa do d7.ieci. Zgodnic z obyczajem kobicta /acho\\ uje opick.,: nad dzieli Clctami
do ich \\yjscia I.a mą; .. natomiast synami zajmujc si.; do 7 luh X roku 1.1 cia. Vol kodeksie algierskim. gdy malka wychodzi powtórnic za mąz. la mciczyzn.; nicspokrewnionego
I jej dzicćmi.
Iraci wszelkie prawo do polomst\\a z popr/cdniego
z\\i'llku . .Jedynie Tuuczja prz.yznała matce
prawo opieki nad dzicćmi w pr/ypadku roz\\odu czy Wdll\\icllslwa.
Przyj.;ta filiacja agnatyczna ma wzmocnić konlrol<; nad kobietami. \\' spoleuności
\\ ic.iskle.j
i plcmienncj
ma ona charaktcr wzgl.,:dny, gdyi. wszyscy Ill.;i.uyi.ni pr/chy\\ajq
\\ ohs/ar/c.
II' którym
5<\ kohicty.
chroniąc je już swoj,\ obecnością
Nicco inauej rzec I lila sic \\ nbs/arze
micJskim.
Autorka wy'jasnia. iż. ani Koran. ani inne teksty nic mt'lIviq \\pmst o zakrywaniu syl\\etki
przcz kobicty. Świo;ta Ksicga zawicra lilrll1Ld.; ..To byloby kpiej". co wyra/nic \\skazuje na pokcenie lilkultatywne. a nic ahsolutne (s. 113). ;alc/y przypomnieć. iż. II' epoce Mahometa. \\oalowal) sic kobiety wysoko urod/onc w przcciwicllsl.\\ie do niemuz.ulmanck i nie\\olnic. co \\ ią/alo
sic z pr/ynależnośeią
spoleczną i rcligijną. Vol miastach praktyka la .lako symbol kobiety muzulmailskiej rOIwijala sic powoli. a obowiązkową stala si.; za panowania I--:alit'a limanl. W z,lsad/ie
caly prohlem skupia sic wokół iiliacji. a raczcj g\\arancji u~stości krll i potomhm,
u~li inaCle.1
mówiqc IVi'I/C siC;z relaeiami scksualnymi.
Wspólczesna sytuacja spolcczno-ekonomiuna
krajów rllll/ulmallskich
wytwor/yla takic \\arunki. iż. m,;/czY/na nic jest w stanic utrzymać rodziny. jak to zaleca Koran i tradycja. St,]d.
zczwalaJ'lc na aktywność l.awodO\vil żony Cly córki. traci na autorytecie IV ouach bliskich. !\b~
297
zmicnić iSlnicj'lc)' slall. pos/.llkujc możliwości zmiany i znajdujc jc w programach
wojującego
Islamizmu. kt('n)' nic akceptuje obecności kobiet w życiu publicznym,
J. :Y1inces II konkluzji slll·ierdza. iż Mahomet mial mówić. że w l.yciu codziennym najbardziej
lubi perfum)' i kobicl)'. Komentatorzy
Koranu prczcntują go jako człowieka,
który kochał
i sZallOwal kobicly. Faktem jcst. żc przepisy koranicznc były wprowadzonc
po jego śmierci
II n')żnych cpokach i II' rozmaitych micjscach, Ich sLOsowanic bywało cz.;sto bardziej rygory,t\ une niż to glosiła S\vi<;ta Ksi<;ga, Dlatego też można stwierdzić. iz przcmoc stosowana przez,
ILlI1damcnwlislllll Islamskich nic ma żadncgo związku z Koranem.
I'rczcnlollilna ksi'lżka nic rozwiązujc zlożonych zagadnicń tzw. kwcstii kobieccj, alc stawia
py tania i odsiania nlepral\'idloIVOŚci wysu;pującc w wicłu krajach. uzasadniane Korancm. co nie
majdujc p()\lvicrL!zenia IV Świ<;lcj KsiC;L!ze, Masakry ludności. dokonywane
w wicIu regionach
ŚII iala mu/ulmailskicgo,
np, w A(ganislanie. Algierii. Je facio nicwiele mają wspólncgo z rcligią.
są prz)'kladcm walki o wladzc;.
Autorka porównujc nakaz)' koranicznc I. nicktórymi wspólczcsnymi.
sprzccznymi
z nimi.
\\ ostalnich lalach II Algicrii czlonkowlc Islamskiej Grupy Zbrojnej uprowadzają
dzicwczęta
i mlodc kobit:ty. kllll't: zmus/ajil do zawarcia czasowcgo związku małż,eilskiego. zwanego ..dła
przyj CIl1ll0ŚCi" I Kobiety. którc hronily si.; przed takim malżeństwem.
tracily życic. a te. które
pOIlTócily do domólI. z.mwly odrzucone przez rodziny. gdyż swoim zachowaniem
splamiły
honor. W tcj nić/wyklej sytuacji zdarzały si;; zabójSIwajak i samobójstwa (s. 29. 46).
Książ.ka ukaz.ujc dylematy i rzcczywistość współczcsnyeh
krajów muwlmańskieh.
zwłaszcza
I1lcby"ale trudn;\ i nic z,awszc zrozumiałą sytuacjc; kobicty. pomimo wyraźnych jej praw i przyII lic it) II
Anna Barska
I,cszck K o I a n kic w I C z. S"mb"
KR. W~!I'S/.awa I l)!»). ss. 254.
- 8ogami,
Opowieść; anlrop%giczna.
Wydawnictwo
Od zawsz.c irYlowaly mnic notatki reccnzyjne umieszczane na okładkach książek, Pisanie ich
jcst - jak sądzC; pozbawione w zasadzie sensu, Wiadomo przecież. że muszą być pozytywne.
Ocz.: lI'iście rZ'l'lz" tym lwank prawa wolnego rynku. bo co by innego. Jednak mimo ciągłej
irytacji. zaczynam czytanie książck od tych tonących w pozytywnej i intelektualnej
ogólności
notatck. Nic inaczcj bylo II przypadku nowej książki Lcszka Kolankiewicza
Samba = Bogami,
\a okładce z.amieszczono wypowicdzi dwóch osób - Janusza Deglcra i Zhigniewa Osińskiego,
Irytacja zjawiła si;; hard/O szybko. ProSZt; spojrzeć. Degler: •.... to najciekawsza
i bodaj najlepiej
napisana książka. jak'1 ostatnio przeczy talem" i jeszcze Osii\ski: ,... ,uważam książkę ( ... ) za jedną
z lIażnicjszych
(jcśli nic naJważ.niCJszych) w polskicj humanistyce
lat dziewięćdz.icsiątych",
Po takim wstt;pie ma sit; racz,ej ch;;ć odloż.yć publikację na półkę i powrócić do niej po odpoII icdnim uspokoJenio. Bo co b;;Lizic jcżeli si.; nic spodoba') Jak polemizować z takim zachwytem')
Od samcgo pou,\lku nstawia mnie to negatywnie i. podchodząc nieco przekornie.
najchętniej
szukałbym dziury w calym. /,naj'1c jednak poprzednią książkę Kolankiewicza
5'więly ArluaJ oraz
po/Ostak jego dokonania. przdknąlem irytuj"eą pigulkt; i ruszyłem naprzód,
I oto rozloczył siC; przedc n1l1'1świat niezwykly, Z góry powicm, że zamieszczone
na okładce
II ypo\l icdzi dwóch autorów nic s'1 przcsadzone.
Wręcz przeciwnie, Komplementować
bowiem
książkC; Kolankicwiua
Illożna bel. kOlka i na wiele sposobów, Rzadko rzeczywiście zdarza się
tak pasjonująca opowieść, Opowieść Iv!aśnie - troch;; naukowa, bo porusza problemy rozrzucone
pomic;dzy teatrologią
elnologią. psychologią
czy lileraturoznawslwem.
Opowieść
literacka I Gene/.a tel praktyki si,ga wczcsnego islamu. kiedy podróżnikom zezwalano na poślubienie kobiety na
,)kreślony czas w miejscu. gdzie prl.eoywali.
298
bo przenikają sit; w niej swobodnie reportaż. dziennik. esej. \\spolllnienia.
a może też i ..czysla
fikcja" literacka. Podtytul książki brzmi: OJ1Oll1ie.l:ć-Ol1lro/w/ogic::llo.
To \daśnil: w tym [(;I'lllinie
wspólczesnej
humanistyki - bardzo na (;Zasie i bard/.() z.naul:niow o s/.(;I'okim
spotykaj., si.;
wszystkie strony zaintl:rl:sowall autora.
Ale o l:zym jest Salllha :: /logami'! Nidatwo ją zdeliniow<lć. bo jl:st to przl:dl: wszystkim prz:goda. którą przeżył autor. NajprawdziwsZ<l przygoda antropologiuna.
Zl: \\szystkimi .jl:J konSl:kwencj<lmi. gdzie z<ldziwienie miesza sit; ze stral:hl:m. zachwyt goni niehl:zpicC/.l:llstwo. przyjażli
przeciska się tuż. obok odrazy. oryginalność - lakże trzl:ba to powicdzi •..ć - chowa si.; za kiuclll.
Jest to przygoda. w której oczywiste staje si.; niedeliniO\\alnl:.
to. co calkowici •..obcl: kulturowo
i egzotyczne.
dosit;ga korzeniami
własnego bytu. wlasnej historii. Może przede wszystkim
wlaśnie jest to historia spotkania i doświ<lduenia
innych ludzi Ak też doświaduenia
pr,l\\ ie
mistycznego (religijnego')). którego doznal autor.
Przed kilku laty gorąco dyskutowaną
sensacją w świecie antropologii
stal SI'; lekst Kirqen
Hastrup o pólnocnoislandz.kiej
kulturze rybackiej'.
!\lIIorka dokonala rZ.eC/.y niecodzicnne.!
Przedstawiła bowi.:m wlasną relacjr; z doświadczenia
mistyuIH.:go. które stalo si.; jej udz.ialclll.
RzeC/. bez precedensu IV antropologii.
Ilastrup nie odważyla si.; na delinicj •..calkO\\·ile. po/.()stawiła furtkę otwartą .leszcz.e w latach 70. odsądzonoby j., prawdopodobnie
od czci i wiar:
wystarczy przypomni.:ć podohny casus Carlosa Castanedy. W latach <)0. lest juz zgola macze.!
Tym tropem podąża wi.;c także Leszek Kolankie\VIcz. Bo jego bi'lżla jest o duchach. Przede
wszystkim o duchilch w calldomhle
- kultach opt;tania. O ich posz.ukiwaniu
i pn')hie dotarcia
do ich istoty. Jednakże nic tylko te niesamowite afi·obraz.ylijskie rytualy poj,1\\ iaj,! si.; na kankach
ksi'lŻki. Bez wahania oraz bu troski o ewentualne metodologiczne
I.armt)' Kolankie\licz
pn·)buj •..
..zbliż.yć do siebie. jak iskrt; do lontu. tradycjt; afrobrazylijską
i \v!asn.," (s 1.12) Su,d doskonak
opisy i analizy candomhle .. ujawniają j.:dność doświadczeni'l"
z Mickie\1 icmwskimi I.budulI/I.
zebraniami zielonoświąlkowców
na BialoslOcczyżnie.
życIem i poezlą Ldwarda Stachury oral. -co w przypadku Kolankicwicza
wyd<lje siv oczywiste .- z poszukiwaniami
(irotowskiego
i /\rtaud.
Kolankicwicz
doświadcz<l bowicm. w pcln)'m tego slowa znaCleniu. kult(l\\ opylania popr/Cl
swoje wlasne wyksztaleenie.
wiedzv. kultur.;. I nic ukrywa lego. Wn,:CI prz.eciwnie. to Ida,ni,
wi.:dz.ie go na szczyty dociekat'1. analitycznych poszukiWali. lill'llllilowania ni..:prawdopodobn:ch
hipotez
Doświadczcniem
górującym nad \Vsz.ystkim sąjednak spotkania I. calc, lll'I.SiIprzerO/nycil rltualów i kultów afrohrazylijskich
- cOlldolllhhi. IImhlllldu, li II im halldll i mac/llllh"
które Kolankicwicz mógl obserwować
w trakcic swojej brazyli.jskiej ..:skap'ldy. glll\\'Ilie tropem op.;tanegl\
duchami stanu Bahia i jego stolic)' Salvadoru. Xo/ahelle co pO\\iedzialby
MaItIHl\I·ski. glh'b:
dowiedzial si.;. że do napisania takiej książki wystarczy miesi'le pohylu 1\ ..lnellle", ho Iyk Imala
podróz autora Samlw po Brazylii.
Konstrukcja ksi'IŻki pozwala na budowt; ercktownego linalu. Napi.;cie stopnill\\'ane lest delikatnic. ale IV taki sposób. ;(.e dość s/.ybko wiemy. c/.ego si.; mamy spod/ie\lać.
I c/.ekamy na to
pełni ni.:pokoju.
<l kot'1cu mamy wit;c i doś\\iadczenie
mistycll1e autor;1. k[(·)r)'. pk po kklUrz •..
wyraźnie widać. s/.ukal go uparcie i z takim chyba nastawieniemjechal
do Bralylii.
O j.:dnej tylko rzeczy nic podejmujt; sit; napisać. Otóż na kO(lCU slloje.j ksi'IŻki (i to IWII,I
po grupie jiltogralii. tak ze nic od razu moż.na to zauważyć) KolankiewiCI zamieścil d\\UStrolllcowy poemat (bo w poctyekiej lilrmie \\'yrażony) I.atylulowany Ot/II lIIlIl'iI/w/llgiclla
. .lest 11\
z glt;bi duszy wyrzucone intymne. ale i podniosle w' charaktel'l.e. \vy/.nanie antropologicznej
lIiarl
i antropologicznych
idei. Rzecz całkowicie nic nadaj'lca si.; do oceny.
Samba::
nogami
należy do typu książ.ek. które bard/.() dużo IlH'l\\i'l o samym autorze. W duh'j
mierze jcst to wit;c książka o samym Leszku Kolankiewiczll.
W j.;zyku etnologii stawia ciągk
aktualne. i przcz to zasadnicze. pytania o Illożliwość i rod/.aj pOlnania innej i .jednocześni,
I 7.00.: .I. Tokarska-8akir.
f)u!s~e /osv syllu
..Polska Szwka Ludowa. Konteksty" nr I. 199:'.
JIIamoll'mrJIego.
!'ro/dl
elllogro/il
IIlepl'~e~roc:y.l.,ei .
299
IIbsnej
kul lury.
antropologii.
o lo. ov
subieklywne
Ksi~li.ka Kolanklewioa
bOli iem wiele
'lIlali/.
może
stać
si~ obiektywne
metodologicmych
może
,'aciekawić
nawet
kil)\'(: moina
by umać
za naukowe
S"leż
bardl.O ciekawe
zestawienia
(jorubijskiego)
lablica
genealogiu.na
kultówafrobrazylijskich.
u.j'
dwa
a sposób
w tabelach.
uprawiania
malkontcntów,
(w tradycyjnym
lroeh~ zalvoa!owalll:.
aneks:
oraz
zawiera
sensie),
i bardzo
interesujący
klasycme
i bardl.O ciekawe
teksty
etnologiczne.
Pierwszy
Rogera
() calldoll/hJ da Hahi" (rylllaillC'g()) oraz Pierre'a Vergera Orixcls. BogowiejorlIbijscy
I u\mlTII/
.~II.iC'('ie
. .lest i bogata bibliogralia.
'\all/ha :: Hogall/i nadaje
Tak naprawd~
si~ raczej
- podobnie
do pr/ei.ycia.
a nic do pr/.eoytania.
I w takiej formie. jak
i obolli.vuj.\cego
kanonu lektur clnologjcznych/antropologieznych.
jak
tylko
candamble nagó
np. Panteon
Jest
może
temat,
Bastide'a
w Afryce
który
porusza
-
mniemam,
wejdzie
do ścisłego
Rac:i~ więc mieli i Degler.
i Osiliski ... r'lcj~ miał KolankiewicL
Hubert C::achowski
W y s z y li s ki.
LI\a N o w i c k a. I{obert
ue u·.lpólc::e.\·I/('//Jwiwji.
Wyd/jal
Filol.Olii
/.a/llowie i sekretarze.
i Socjologii
Poziomy więzi spolecznej
Uniwersytetu
Warszawskiego.
Warsza-
II a 1996. ss. 172.
Rozpad
tak Ilieloelnionego
ujall'l1il. rolmaile procesy
:ile rl)\\niez naukolvcl)\\.
ciolecia
znajdollal
palistlVa jakim
był I,wiązek
Radziecki
uruchomił,
a po części
i konflikty etniCl.ne. Wzbudzaj"
one zainteresowanie
nie tylko mediów,
Dzieje si~ tak mi.,:dzy innymi dlatego. że obszar ZSRR przez dziesi~-
si~ za ..iclalllą
kurtyml',
nawet
dla ..p::1I1stw sojuszniczych".
W efekcie
tereny
i ludność Wspólnoty
Nicpodlcglych
1',1Iislw cieszą się obecnie niegasnącym
zainteresowanielll.
Odpowied/.ią
na pOlr/eo.,: in Illl'lllacj i są rozliczne puolikaeje.
w tym rccenzowana
praca. PrzedIlliotem /.ainlercsollania
autorów jest toisamość
etniczna i narodowa
Buriatów.
Główne pytanie
oadallue
dotyuy
Odpml'iedi
sprowadza
II pracy
w;dnych
samookreślenia
si~ 13uriatów.
zwlaszcza
si~ do rozwai.<lIi nad rodzajami
w kontekście
więzi społecznej.
relacji
Kategoria
"my
-
oni".
ta jest uznana
I.a najważniejs/.ą
i zostaia sprowadzona
do siedmiu kołejno w stosunku
do siebie nadpoziomlll\'
I) IVi~zi I'lldowej. wielkorodowej:
2) więzi mikroregionalnej;
3) więzi
makroregionalnej:
,l) I~i~zi narodowej:
5) wi~zi p::lIlmongolskiej:
6) rosyjskiej
i radzieckiej
więzi
illlperialneJ i 7) więzi ;ujatyckicj.
przy czym opis trzech ostatnich został wyłączony
do oddzielnego opracowania.
I'odzial Icn okazal si~ przydatny dla celów uporządkowania
zebranego
materialu
i stal si.,: przejr/ystą
poprzedzona
,posóo
osi,! konstrukcyjn,\
ogólnymi
inllll'lllacjami
ksi::!żki. Analiza
Buriatów
spolecznej.
przynależność
oraz
ich historii
(począwszy
od etnogenezy.
skOliczyIVszy).
Wszystkie
le wiadomości
tel'enó\\'
badacIa
(luyll
,I
zyeia i organi/.aCJi
cakj
na temat
i czytelnik<!. jednak
isle. że świadomość
pelln~ch
zdar/eoiach
II ~różn ia spośród
I.
pel\ności'l
I'iotra
jesl
I i jego
się pl·zejawia.
n ich Ibil)[' tych
szczególnie
Autorzy
Ihakuje
1'0 inllll'lnacjach
sklada
i I. 13uriatami.
denlów (lIyjątkiem
jesl
postaci i eposu (;('.1'<'1').
II i~zi spolccznyeh.
historyczna
si~ z wielu
.,żywych",
ważnych
postaci
narodowych.
lecz
zatem
inllJrlllacji
obiekty\vnie
opis
Geseriady
- eyklicl.llego
nast~puje
ich
drobnych.
wymieniają
bohaterów
historycznych
przemian
analiza
i ważne
widzenia
13uriatów.
indywidualnych
..pamięci"
Każda
jednak
społeczność
i sobie
bliskich.
posłów
w czym
ankietowe
deklaracje
festiwalu
poszczególnych
nich
z punktu
wiadomo,
oceniających
w czasie.
przez
Radzieckiego
dla samych
Czingis-chana,
nic
zostala
typ gospodarki,
Związku
istotnych
legendarnych.
jako
a zwlaszeza
kresu
niezb~dnc
najbardziej
nawel
poziomów
tradycyjny
etc.). zamieszkiwanych
na czasach
s'l oczywiście
czasem
sanll:go
językowa
brak IV nich wyróżnienia
i osobach,
poszczególnych
(liczebność.
Podobnie
do cara
ta pamięć
respon-
nawiązującego
do mitycznej
poziomów
wyróżnionych
W niektórych
przypadkach
podane
300
informacje
są jednak
patrylinearne
wplotly
zbyt
skąpe
lub niepelne.
si.,: w struktury
Bliżej
kołchozl>w
zmienia
czynniki
się struktura
zcwnc;trznc
tccliego).
Bardzo
mało miejsca
poświ\:cono
do wi.,:zi rodowych.
Niedoceniona
zostala
nic określono
i jakic
funkcjc
np. w jaki
obccnic
pclnią
sposl>b grup)
albo
cz)
i jak
rodu lub rodziny w momcncie
awansowania
dowolnego
jej członka przez
(np. awans II' pracy) lub własne starania (np. /.dohycic dyplomu unim:rsyIVi.;ziom mikrorcgionalnym.
rola egzogamii,
rcdukuj<IC je praktycznie
wymuszająca
nawi'll.ywanie
kontaktć)\\
z innymi rodami. a zatcm kreująca stosunki wykraCl.ająee
pOl.a wit;l.i wewn'ltr/.rodowc.
sąsiedzkie
zaś zostaly zmarginalizowane:
bodaj ani ral.Ll w lej pracy nie zostaly nawet
Stosunki
wymienio-
ne.
Więzi
makrorcgionalne
opisane
I.ostaly
dokladniej.
Wicie
uwagi
pOśll'it;cono
odmi..:nnościol11
pomi.,:dzy regionami:
Buriacja
Wschodnia
i Zachodnia:
są onc dość /naC/nc
i ulrl.ymują
sit;
nicmai ..od zawszc". Totcż samo nasuwa si.,: pytanie dlaczcgo. pomimo tylu n·li.nic pomi.,:dzy t) mi
dwoma
odlamami
znaczne:
fizyczne).
Buriatl>w.
odmienny
Niestety.
.lako ostatnie
mają oni pOCl:ucie ponadregionalnej
zostaly
poddanc
analizie
wit;l.i narodowc.
inteligencji
buriackiej
IV świadomym
ksztaltowaniu
nad tworl.enicm
symboli narodowycil,
programl>w
nych,
wspl'llnoty
(a rllinice
typ gospodarki,
język. religia. ohYCl:ajc. kultura malerialna
równiei. na to pytanie trudno IV pracy /naleźć otipowicdż .
politycl.llych
itp.). /ajt;li
!\ulor/y
tożsamości
llaucl.ania
sit; rl>wnież wit;zio!lll>rC/ą
sl.C/cgl)lnie
narodowej
w sl.kolach,
są dość
a nawct
ccch)
uII'ypuklili
rolc
(1.11·la51.C/a \\ pracach
dl.ialaniach
kultural-
rolą lamai/mu
i sl.i1milnil.mu.
a tab.c
kwestią biologicznej
czystości narodu, CZt;sto pomijan<lw
badaniach elnologiClnych.
Podkrcślono
wagt; uczestnictwa
II' kulturl.e i posiadania
wspólnych
wartości. Szkoda. ie wbrcw POCl'ltkollynl
zalożeniom.
zawartym IV glównym pytaniu badawczym,
nic wykor/.ystano
relacji ..sll·ój .- obC\ ".
skupiając
takiej
sit; jedynie
konfrontacji
na .. Buriatów
zastanawia
portrccie
tym
wlasnym·'.
Pominit;1O /.al..:m kalegori.,:
i..: ostatni..:
bardziej,
zaląC/ony na kOlleu książki) odnoszą sit; do tych kwcstii.
Wydaj.: się, i.c <:Inalil.a wymienionych
powy/ej eZlerech
tecznic
tematu
badaI1.
Z t.:go
punktu
widzenia
ważnc
pytania
obcości.
Brak
(który
Jest
bl..:stionarius/a
rod/.a.lów
wi":l.i nic ohcjmuje
są wspomniane
już
stosunki
dosta-
s'lsiedzkić'
i mit;dzyetniczne.
a ponadto zró/nicowana
struktura spolecma
Iwi'll.ana 1 pozy cj,! ckonomiczJl'l
jednostck
i icb rodzin lub rodów onI/. posiadanie
wlasJlcgo prawa i organl)w wlad/.)'. Co prali cia
niektórzy
naukowe)'
wiciu kultur
Pluscm
dwie
a co dopiero
opracowania
jest
naukowców
umies/.czania
zauwa/a
I.aliezają
prostych,
ostatnie
staranna
procesu
do atrybutt"m
elemenly
kwerenda
W tym micjscu potrzeba
inlonnacji
dOlyuącyeh
si.,: przy omawianiu
cechy
Buriatów.
p,ulstwa.
takie są niel.wy~1e
biblioteczna
oraz
jcdnak
II' pr/.ypad~lI
istotne.
II ykor/.)'slanie
badali
inn) ch
jcdnak wnieść zastrze/enie
/.ródła lVykorl.ystywanych
i przypomnieć
o pOII'inności
dan)ch.
T..:go rodzaju
brak
zatracania
pr/":z Bunatll\1
jt;zyka
ojczystego
(patrz
tabelka.
s. 42). Prawdopodobnie
dane te pochodzą
ze /.ródcl rosyjskich.
gdyi. w tym/c jt;/yku Chantollie
określani
5<\ jako XOI/mb/. a taki lud wymicniony
zostal II' tahelce
I"r/cha .Iednoc/.cśnie
mić'e
nadziejt;.
iżjest
Pozytywnie
rów.
Szkoda
oczekiwać.
czt;ści pracy.
to Iwyki.:
naleiy
jedynie.
niedopatrzenie.
a nic próba
ocenić
równi.:ż
że teksl
w pewnym
i.e syntetyczne
zakoI1czenie
zróżnicowaną
wpnllladzenia
nowego
przestr/ennie
i spoleC/.nie
momcnei.:
znajd/ie
miejsce
urywa
n'l/.ellnietlla.
grupt;
informato-
sit; hcz podsulllowania.
w zapowied/.ianej
przcz. autorów
I'o/Ostaje
drugiej
