f2975f42121c411683489dbb1a18045f.pdf

Media

Part of Recenzje / LUD 1997 t.81

extracted text
Lud. t. 81. 1997

III. RECENZJE

Andrzej I. a p o r o II s ki,
zn,lIi 1996. ss. 106.

Wit/gellslein

o kllllllra,

Wydawnictwo

Fundacji

Humaniora.

Po-

I.udwig Wiltgenstein
mial zlvyezaj wykladać bez poslugiwania
sit; notatkami.
Ale chyba
nic t\lko z tego powmlu jego I\ywody byly tak nicspójne. ch oc jednoczesnie
niewątpliwie
inspirUI'lee Oto widocznym hylo jego /Inaganic sit; z wlasnymi myślami. z natlokiem skojarzell i rozmait:ch w,\tplilvości. nHl/.()lenic sit; z artykulacją idei. Wyki ady jego zamienialy się. podobno.
czasami II rodzaj intelektualnych
happeningów,
gejzerów
eksplodujących
naj różniejszymi
pom: slami. paradoksami
I pytaniami.
Wittgenstein
maWlal zresztą. ze mozna napisać książkę
lilozoliczn'l. lecz taką jedynie. klóra zawieralaby bądź to same dowcipy, bądź pytania pozostaII ione hcz odpOlviedzi. Ht;dąc swiadom owej tendencji w swoim myśleniu - tendencji nielatwej
przecie IV odhiorze
dyktowal uczniom tresc notatek. aby mogli "zabrać coś do domu. jeśli nic
II gillIlach. to przynajmniej w rt;kach".
Pott;gOllanie sit; sklonności do. pk można dziś powiedzieć. "rozlepiania"
sensów, wyraźnie
da sit; prześledzjć
w najważniejszych
dzjelaeh austriackiego
myśliciela.
jJ"oclallls
LOgICOPlllloSOIJliiclls
Ilypelnia dbalość o logikt;. o tok myślellla, któremu wytycza się dokladne granice
oddzielaj,\ce pl'awLlt; od lalszu. f)ociekonio
1;lo~ol;c~lIe
natomiasL a Wlt;C tzw. "późna" tworczość.
to potoki zdaI1 niemal aforystycznych.
peine metalórycznego
obrazowal1la. niezwyklej wrażliwości i poetyckiej pasji.
Ksi'V"a Andrzeja l.apoJ"(lIIskiego
Wit/gellsleill
o kllllllra
ma rozwijać wątki zaczerpnięte
z m: śli ..pói.nego" (po 1')29 roku) Wittgensteina. Ale próżno doszukiwać się w niej stylu właściwego /)oclekolliolll.
Jest to prosty. lakoniczny. powściągliwy wywód. Czytanie bez lapania tchu.
M: śl skondensOllalla
tak, by ledwie poczuć zapach i smak. Przykłady nicwyszukane.
brak
rozleglych dygresj i. zamyśldl. oclleglych skojarzell. Jedyną przeszkodą w jego wartkim biegu jest
nadmierna mIlogość nawias(lII (nic tylko okr'lglych. lale i kwadratowych!).
Lecz to przecie wola
autora i zamysl jego. Przcjdt; zatem od treści formy do treści samej.
Andrzcj /aporowskijuż
na samym początku. we wstępie - lapidarnie i radykalnie rzecz jasna
- przedsta\\la to.V naj IStotniejsze dla swej książki. Powiada więc. że człowiek kształtowany jest
przede Ivsz.ystkim prz.o uoesll1iczel1le
w rozmaitych grach .Językowych. Nie można wskazac
żadnci stalej Jego cechy, gdyz. mówić da się o cechach owych wylącznie w odniesieniu do konkretnej gry Jt(zykowej. I.miana gry. zmiana ł<JrIlly życia. wyposaża w nowe, często bardzo odmienne. atryhuty Kultura jest IV takim ujt;ciu "okrcślonym
sposohem hycia". Ale jest również,
co autor do znużenia powtarza. stanem zrozumienia,
możliwością
przewidywania
zachowaI1
nic t: Iko Iliasnych. ale i cudzyell. Nade wszystko zaś można mówić o kulturze jako o wzajemnym
komunikOIIaniu się. 1 IV tym miejscu kultura ląezy się zjęzykiem.
l.ap0J"(l\\ski przyjmuje za wJasne przekonanie Wittgcnstcina
o tym, że język nic jest niczym
wit;ceJ niż relacj,! mit;dz.y ludźmi. Nic jest język odwzorowaniem
struktury społecznej.
funkcji
ludzkiego umvslu czy też świata: naj poważniej traktowane przez nas słowa, których używamy do
opisu samych siehie. są Jedynie wytworem konkrctnyeh okoliczności.
Jqyk Jest raczej zbiorem
"przednllotOl\
porOl\nania"'.lokalnych
kontekstów.
zauJków, ciemnych
korytarzy
pclnych
subtelneJ dynamiki lplynności.
Autor omawianl'J pracy zestawia zasadnicze tezy Wittgensteina
z praktyką badawczą charakteryzul'IC<\ antropologit; kultury. Mówi. ;ie ro/llmieć inność. czyli bywać antropologiem
właśnie,
to przyglądać sit; inności ()\\ej przez. pryzmat jej regu!. James Frazer, który w kanonicznej jU;i
llole/
gol<;::i określil
/achO\\<lnia cz!onk(1\v spolecZl1ości plemiennych
w kategoriach
magii
(a Ilit;c jako prz.ednaukowe. /najdujące sit; na wcześniejszym,
czyli po prostu niższym od za-

262
chodniego
ctapie rozwoju
myśli) nic znairegul
rządzących
Próbując je opisać i zrozumieć
nic wydostał si.,: poza granice
formy

życia ... A nas/a

Mówi

nam natomiast

reakcja

W jaki załt:m sposób
powyżs/.ego
pytania

ście

Wincha.

Winch

utrzymuje.

to jego

sprawcy.

kompletnie

jalowe.
jest

Wszab.e
peine

w jaki

sposóh

przejście

kulturowe

innych

S<ldla mnie zrozumiale.

sens. pojmować

wyeliminować

gry j~'/.ykowe.i')
osiąl(nlceia

i najbardziej

że przedmiot

cym

przemianom

oddani

()Iq

() pOI\lld/,eniu

stanu.

a moje post,,:pllllanle

sprawie

bada,'] zawsze
.. kśli

ność i blądJ:enie
Nic najwesels/.y

jesl

zatem

to i II's/.elkie jej dociekanie

/<lcllollanla

zgodne

regulą

Jest I..lokaln'l

to wniosek.

C-:ytając

ową

ksi,jżk,

zaawansowanej

terenowi.

sic II kontekście

Okazuje

cickawy

próbowalem
westcrnizacji

idzic o inność

różile rodzaje narracji
ich na tle odmicnnych

być

kreowana

I/({scendi.

sic. iż badacz

najważniejsze

pOlIiada

stale ulegają-

Ilei'li

na

zatem

na wieC/n.t

nieostalel'l.-

inności

musi

si.; pogod/ie

I.e /.nojnym

czy maC/cnie
.lej tczy

humanistyki.

!aporowski

Skazane

śWiata wydaj c sic być

w obr.,:bie

naukowych.
kontekstów.

wymagaFlcy
drodo k()Jiea nallet

ohjall'ia

może

IVzgkd/ic

w Id(lI'Y'11l lIS1.elkle

badac/.e

in sU/lII

tak . .iak

..I.ellnctr/.nośc0
II tym

antropologiClni

kultura

jest zawsze

nic.

i pO/.nall'oo

wielowymianmy.

trudem odszukiwania
migocących
scnsÓII. bel. pewności
ci!. jcst wlaściwc albo c/y /,a cbwil.,: nic ulcgnic /mianiL:,

nader

kulturowe

niedopuSl.<Jalne

inności jawi si, w takim uj,eiujako
proces mo/.olny. dlugotrwaly.
analiz i niezliczonych
prób. ;\ wi.,:e idealu. którego nic spełnili

nadto.

w dobic

nam o nim zgola

(s. (d).

/.dar/.enie

jest

zneutralil.Ol\ać.

w przypadku

IlH')l1'i

innych" !.aponlllski
odll oluje si, II kontekmyśli slIego g,,"lII nego hohatera.
do Petera

..I. zell n'ltr/"

do nowej

wyląeznie

- nic

lowe<'m c/y zbieraczy.
gry j.,:/ykowej.
Ivlasnei

o tym. co wiemy"

to uchwycić
kultury

mówić

naj więksi

- czytam

a dokladniej

że wzumieć
Tłumaczenie

możemy

Badanie
biazgowych

zachowanie

mol.liwe jest LW/.umienie
do ustalei\ kontynuatora

czynią

.Jak możliwe

na czyjeś

wiele o nas samych.

zyeiem
wlasnej

IHlII'O. konkludute.

tego. co właśnie

odnieść

do stanu

rownle/

dla alllropologa

o rozmaitc

sposoby

inności.

którl

kUltUl'I -

ml')ll'ienia

konstruowania
pr/.cdstall idl uJmOll'ani'l
Czy i w tym prz.ypadku proces roI.umieni"

uchll l-

o śllieeic.

/jawisk.
ustali iania
tych jakże n')żny ch

gier jczykowych
mialby przebiegać
podobnie do pnKesu badania inności "spokcznej""
Pokgalby wi.,:c na przewidywaniu
tL:go. co w ramach pewnyl.:!t narracji
mo/.c mstać
pOll iedziane.
i ustaleniu.
w rezultacic.
sposobu przedstawienia
1I'Iasnych racji tak. Iw nienarllSl.oną
pO/osIala
rz"c1ząea nim regui<{' Lccz przeeicż wiciu wspóleZL:Snydl
11IyśhL:icli broni SI, pr/cd tym. al1y Ich
myślenie

skladać

II' jak'lkotl\

iek

calość.

Inni

pOII' iadaj'j

(naśladuj'lc

II)rpoC/ty

all'angardl

l.

żc dopicro pisząc poszukuj'l
rL:gu!. Cak style lilomlllllanla.
Jeżeli takie jL:s/t:/c SI": oslaly. /'1 Silą
zasad, naczelną uznają nic/determinowanie.
adogmatyczność.
postcpowaniL:
..pr/ecill
mctodz.ie"
(idyby ponadto dojść do stwierd/.cnia.
że niektórc z. j.,:zyków humanistyki.
IIhrell PIll\'ltpiellaniom

Willgenstcina

wzajcmml
Sądzę

jednak.

A ju/. Davidson
strony.

w taką możliwość.

komunikaej,.

które

Wypada

/.e pragniL:my
przestrz.egal

sąj,zyKami

zamknąć

prywatnymi

si.,: wc wlasnej

si.,: poroz.umicwać.

Dowodcm

pr/.ed n:dukejonizmem

to cL:ehy L:/.ęsto są j.,:zykowi

(casus

skorupie

z. jednej

prz.ypisywanc,

IIcitkggcra).

to pal licho

i nie cz,ckać na pukanie,
na to choćby

niniejs/a

reL:en/Ja.

czv leż ekspansjonizmcm
Pragnicmy

/ drugic.i

sic porol.llmiL:llać.

gdyz.

pL:wnc problemy
są nam wspólne
(zadane') - z.apytalby (iadamer).
bliskie. Można OCZylI iście
zakladać.
że peIne z.wzumienie
jest nicosiągalne,
Ak prz.cl.:ic/.. skoro sam j.,:/yk Jest tylko historyczną

przygodnością.

gorzej

sluży

mieniem

wytworem

komunibll.:ji),

Byłoby

warto

lud/liL:go

na 10. iż podobnie

niejedno/naczne.

pr/,ygodne

umyslu

(a mimo

jcst

zc II/ajemn)

m rozu-

micniu innYL:h. skoro IV sporej cz.cści sami jestcśmy dla siebie niedoeieL:mnq
lajemniq')
()statniL: J:danie książki brzmi: ..Antropolog
musi ,jcdnoe/eśniL:
uświadamiać
sobie.

/.,e sam.

ka". Pi.,:kne to i mądre
I. centrum

jL:st w równym

zaraZL:m stwicrdzcnil.:,

obserwują

krajowców

d7.wi.,:czy IV uszach

Dewey'owski

Pierwsz.a

-, mam

skorupa

stopniu

z peryferii

tubylcem

nadzieję.

;i.e już

jak ci. których

Oto lokalność
(i odwrotnie),

apel a potrzcbiL:

przygląda
Slowa.

nicustannego

strzaskana

. .Jak /,res/.t,\

to nic najo no/u-

kulturową.

ono niL:ci'jgk.

kalekiego

przystać

marzyć

b.,:dąe istotą

wi,c

niezmienniL:

to może

-

scnsu

zachowali

się lokalności.

dociekrajmlcy

sensy.

konteksty

.. A jednak

"kruszL:nia

skorupy

konllencji".

wi,/.ila

chęć

I..roI.umiL:nia

inn)eh.

263
Za ~oh:Jn'l s~orup'l
jest II lasnić

skrv\\a

si.; możlilH1SĆ idl zro71llnienia.

Witlgćnslćina

od czasu. o~olicl.l1osci
Winch.

~l()rćgo

koncćpcja

gićr j.;zykowych'l

i ~lo wic czćgo jćszczć ... Dlaczcgoż

Andrzej

l.aporO\vski

dosć surowo

(nic przy"\oianym

II ~si'lice)

mówi I o pewnych

dr/emi,!

~ultur/ć:

punktach

- II bidcJ

Czyż

Która

jej elementem

ledwie

przygodna.

nic

zależna

wic;c aż lak krępująca?

krytykuje.

..pun~tach

umożliwiających

najlrwalszym

przecie

IntegralnoH'

w szkicu

stycznych".

wzajemne

jakic

kryją

zrozumienie.

moralna

siC;. lepiej

J sugeruje.

-

że są

onć czy ms gotoll)m.
dan\"lll. uyms. co c/ekajćdynie
na odkrYCie. Nie SądlC;. by tak było. To. czy
dostr/c/emy
0\\ C pun~ty.
/.ah:ż) od tcgu. czy pr/yjmiemy
z:a możliwe samo ich istnienie.
Prl.yj.;cle :a~lego pl·/.esll l'ldczenia. lar)/.) biJ';. pr/esąd/.a
o pOjaWieniu siC; .. styczności".
nie [JOlIy /.ve I,tuy si.; nićrozcrwalnic
I tym. kim jestćm:
z prywatnym
spojrzeniem
SO\\ ość

kultur).

z ch.;ci'l

dostrzćżcnia

w ..od kglych"

co \\ OPO\\ ićściaćh mi hlii.s/ych.
/. konstalaćj'l.
moie pr/.eraża i hil\\i. W l)m sensie rozumienia
lalr/,lsn'll'

eil,:i~im

by I\CI szara

.. pisal

S'I monlćnt).
~ied)
mgiel (one pe\\nie
w jakiej

Ull%giu

\\'iele

samych

w,\tków.

bowiem

plyną

w korycie

lej rzeki.

życie

i religić

mienią

siC; bogactwem

natomiast

gd/.ie

być
ezy

mądrość
kolorów"

przed ulllysklll
"I~nąeym poznania
rozblyskuje
wiei b jasność.
są momenty
pr/CllażajiU.
I to .jest, myśl.;. uniwersalna
cecha ludzi. Bez wzgl<;du na to

a~ur;lt uczestniczil

nIch Pols~iej

tych

że w istocie zajmuje nas to samo. To samo
nie da siC; wtloC/)'ć w gorsel jednej formu1y

\\ iL'~iem Illćlody ... Myśli
Wittgćnstćin

opowieściach

Przeświadczena wieloglo-

grze.

IIIJ/sku 1I11('d::\' /lIdo::lIlIIl'stll:elll
li lIlI/ropo/agią.
Akademii \iau~ nrC" red. A. Posern-ZieliJiski.

lrudnosci

d/.isiejs/ej

lIei<[l11ll\\ y mi ljil\\ i,~alni

etnologii

I\yrasla

Waldemar

KllligOlIShl

Prace Komitetu
Nauk
PO/.nal·1 1995. ss. 197.

Etnologicz-

z 1~lklll. iż orrócz

kullUnl\\ y mi jest ona poehlonic;ta

zmagania

rctlcksją

siC; z powstającymi

nad swoj"

własną

to:i.samo-

ści'l i ~ollll) eją 1'0\\ i,ks/a si, bll\liem jej dorobe~. co wymaga ciągiego zastanawIania
sir; nad
la~rcsem pl·zcdmiotow)m.
micj,;eem Ilśród inn)'eh nauk. podbudową
teoretyczną
i wyposażeniem
llletodologieznym.
ty m hard/icj,
że I.daje sit; ona obierać pcwicn kierunek
na najblizsze
lata ..
ku antropologii.
I'rohlcnl\
dyscypliny
l.najdująceJ sil,: wlaśnie w trakcie istotnych
i intercsującyeh
pr/eks/laiceli.
tll'or/'Ice.l SiC nieja~o 1\ marslu.
na nO\\o.
sm orlI li d/ieio
pol! chilra~lervstYClnym
i mlekv\atnym
/lI<!o::I1(llrS/lr('/{/ (/ (/l1t{'oIJ()logil{ ( 17 'lIlton'l\\).
Si! publikacje.
II ly m celu
autorl.)
\\

\\ypo\\'iadaj'l

~ol1kl'eneji

glóllnie

I

~vt,illem
ty II \

~h')f'e nic mog'l

pOI\stal).

a !akie

Icgo pOI\lldu.

\\ tym

o których

dyskutować

należy.

wypada

się bacznie

przyglądać'

~tóreJ

ii w inleresujqcej

dyscyplin)'.

i la

jest

dziedzinie.
klasyClna

swoich

zainleresowany

dobre

i liche. Ivażkie

Srl)f'a ez.;ść

ilrtY~U"'l\1 rol.lnija

i mniej

istotne.

si.; hCl.spr/eeznić

w studiach

z lemalem

obecności

zainteresowail.

bywa.

nic

lecz jedynie

tom
dlatego

jako

o kondyej<;

zawiera

jak też bardziej

przewodnim.

perspckJednak

i zatroskany

omawiany

niejako

ponieważ

nad kulllll'lJwym

etnograficzna.

uj.;eia tradycyjne,

gdyż

si.; decydol\ać.

metodyka
teoretycznymi

którzy
l1lięd::y

nic uczestniczyicm

kraju)

nilu~i. 1\ ~lóreJ pl'led laty pr/"I.lo
mi si.; znale/.ć .
.Iil~ lo /\\y~1e Ile \\'spóIClesnych
pracach zbiorowych
rÓ/norodne

starają
tom.

w naszym

glównych

sprawami

nich

ninicjszy
to jest

(przynajmniej

raczej

[Jo/)'eji

I.

nieobecnych
po~lo,;iem

mnie

si.; jeszClc

głosu

badacz)'.
po/ska

~lórym

imieniu

a l!ominowala

miejscu

Illy kly reprClentanl

1\

rok).

nic \\ICluwalo

ilnlropoiogiCl.neJ

zabieram

(1994

si.; pod lupą
- Dl1%gia

bcz echa.

opraco\\ania.

sil,: ponie~'ld

pozn;lI'ls~iej

I:llropy.

minqć

znalazly
tytułem

partie

nOI\'()Czesne.
je pomijam:

paru inn) ch lei nic doty ~am. gdyż nic Sil w)'Slarczajqco
interesuj'lce
IV kontekście
zamierzonego
prolilu opraC(l\\auia.
l iv\ag.; mojq zwrllcilo kilka artykulów.
których autorzy energicznie
Imierzy li si.; I ta~ lrudni\malcriq

nadając

Idaj'l si.; t~\\ it.' CI'lst~owe

odpowied/.i

jel!llllCl.cśnie
na pytania.

klimat

calcmu

tomowi

gdzie siC; znajdujemy

- gdyż wlaśnie

i w jakim

jesteśmy

IV

nich

stanic.

264
Od razu też musz.,: wyprzedzić koIicową konkluzj.,:. stan lell \\)daje mi si.; hO\\iem niezbyt .jasn)
i obiecujący.
Trudno nic zgodzić si.,: z glówną (cz'l książki. iż C!nologia powinna si.; anlropologizo\\ać
(w zll(Jczeniu przcjmow<lnia pcrspekLyw i wzorców). Jednak/c pO\\illllo sil,' to odby\\ać w sposóh
sensowny. raczej lagodny i w rói..nym tempic dla poszczególnych
.Ic.l d/.ied/.in. przy lacho\\ aniu
wi.,:kszcj jej samodLielnosci
w obr.;bie i \\obec antropologii.
ni/ lO ma mieJsce \\ srodowisku
anglosaskim.
Sensowne wyd<lją sil,' być w z\\iqzku I. tym dos\\ iadClenia ..Volkskunde"
krajó\\
niemicekoj":l.ycznych.
Zasadne wydaje mi si.; przypomnienie
kilku dosć pO\\S/eehnych
oClekiwaIi wobec etnologii. I.yskuji\eych na /.n<lczeniu w okresil; jej translilrlllacji. a sprowadzających
si.; do t<lkich 0(0 regul:
I. Nic powinno si.; skupiać glówllie n<l wlasncj kondycji
chocia/ rclleksja taka by\\a
usprawicdliwiona.
a niekiedy nawct konieczna. Iccz zdecydowanic
koncentrować
si.,: na przcdmiocie bachul:
2. N<lleżaloby bronić trzonu wlasnych zainteresowall.
przenos/ilc /.ara/em c/.,:sć dOl) dlC/asowej problematyki do tworzilcej si.,: wl<lśnie antropologii:
3. Wkomponowanie
jcj w obn,:b antropologii
powinno .IiI wzmocnić pod \\I.gl.;clcm teoretycznym i metodologicznym.
nic zaś odwrotnie:
4.
'il; powinno sil,: poprzestać jedynie na t\vorzeniu Cmili' to nO\\ych pylati i promocji t<:rminów. jak Lo dość cz.,:sto bywa.
I'ublik<leja Etnologia polska międ:y Illdo:I/(/\1'StIITIII II lIntrol)()logil{ jest \\ calosci hosprzecznie sensowna. konstruktywn<l i niewiltpli\vie oka/c sil,: pr/.ydatna dla naS/ej dysc) plin\
Jej zaleLy zaś są na tylc liczne - widoC/ne np. wartykulach
i\. I'oscrn-liell(lskiego.
":. TarkO\\skicj • .I. Cioćkowskiego.
iż nic chcialbYIll. i nic lllóglbYIll ich w /asadniCl.ej liClbie pr/.edsta\\ić
Wspomn<; jednak. że do najważnicjszych
z nich naJe/ą g/(l\Vnie: pojawienie
SI": tegc) tOIllU
wc wlaściwym czasie. uczestnictwo w dyskusji reprezentantów
socjologii. uw/.gl<;dniellie J'(mlliCl
ujl,:Ć bardl.iej tradycyillych.
obccność sl.erokiego ..spektrum" problemó\\.
uPor/ilclkO\\ any charakter argumcntaeji
wi.;kszości autorów. dość I.I1<1C/.l1as\\'()hoda \\ sta\\'ianiu nowych P) tali.
\\Tes/.cie cl.ytclny w widu artykulach klim<l' dyskusji.
Jednakżc nic sposób nic dostrl.ec dość licznych i wcale pcm ażnych niedostalkc')\\ i siaboścI tcj
ksią/ki. widocznych nic tyk w calościowym jej układzie (wzmijanic sic I. iSlllt'l tcmatu. poia\\ ianic sic sprzccznych sądów. np. w sprawie relacji socjoiogia - etnologia lub na temat Istoly leorii.
charakteru wyjaśnieli i paru podobnych spraw). ale przede wszystkim na pO/iomie pojedyncz) ch
artykulów. Nalcżą do nich w szc/.ególności:
I. I'rzyuynkarski
charakter niektórych opracowali:
2. Słaba nickiedy konstrukcja artykulów - nic mogą o niej stancl\\ić lr/} komentarze do poJedyncl.ych prac zagranicznych:
3. Nierzadko
uboga i przypadkowa
literatura (niekiedy nawet lestawiane
mechanicznic
pClf.yc.ie. kLóre dziel'l dziesil,:ciolecia):
4. Uciekanie sii;: do cytatów zbyt dlugich (kilb przykladc'm). nickiedy rauej przypadkowych. którc utrudniają. <Inie ulatwiaji\ zrowmienic
wywodu:
5. Poslugiwanic si.,: pu:ykladami. klóre tracą aktualność na gruncie polskIm - nic \\S/) stklc
bowiem rozlcrki /achodnie.i antropologii
nas obowiq/.uj". niekllire Sil i b<;d" nam obce (\\ t) m
scnsie skoncentro\\<lnie
uwagi na środowiskach
pozapolskich jesl zarazem dostr;:egalnym rozmijaniem się z glównym lematem książki):
6 f)ość u.,:ste uciekanie si.,: do ogólników. wizji. postulatów.
Moene i słabc cechy rói.nych wypowiedzi I.awartych w lej pracy przeplatają si.; \\zajemnie.
co jest zrozumiale i nic wymaga kOmenl<lrZa. Niekiedy jednak ulomIlość slilrmulcl\\ali i argumentacji stajc si.; .iui. rahlca. m.in. wtedy. gdy czytamy. i/ ..slahość antropologii
rodzi si.,:
/. kryzysu pojecia prawdy w Illozolii" (s. 62), "pr/.yszlość antropologii
nic le/y w sferle naui;
spolccznyeh. jedynie na pogranic7.LI humanistyki i nauk przyrodniczych"
(s. 97) ... ponO\\·oczcsność i postkomunizm
to prawic to samo" (s. 99) ... poj.,:cia takie. jak np. aku/lurcja. asymilacja.
tubylec. hybrydy/.acja .. wyrastają(ce) Z dynamicznych
pOrtl\\n,1I1" (s. 122). "innowacje możem\

265
interpretować jako przechodzenie
do nowej kultury społecznej" (s. 125), "powstanie dyscypliny
wiąże si.; z glohalnym procesem integracji różnych kultur i przypada na połowę zeszłego stulecia"
(5. In)...istotna i dccydująca
jcst przcde wszystkim tzw. moc eksplanacyjna,
predywistyczna
i interpretacyjna
dancj hipotezy teoretyczncj
i metodologicznej"
(s. 128), ,.kontakt kulturowy
przyczynil si.; do I.rodzenia nacjonalizmu i rasizmu. będących odpowiednikami
dawnych prowincjonalnych uprzedl.Cli grupowych"
(s. 130). Wicie przykładów
podobnej
beztroski
i braku
precyzji w posługiwaniu sil; j.;zykiem naukowym można jeszcze znaleźć w różnych fragmentach
ksi'lżki. BioI',! sil; one przypuszczalnie
z tendencji do skrótowego
ujmowania zbyt poważnych
i zlożonyeh kwcstii. lecz na SZczl;ście nic przeszkadzają w zasadzie w odczytywaniu
argumentacji
autorów.
Wicie slill"lllUlow,ui I.awartych w ninicjszej pracy budzi jednakże nadzieję na doskonalenie
się
mlodego. krzepnącego
w siłach środowiska rodzimych antropologów.
Nadchodzi
bowiem era
krytyki wczesnych dokonali, wyluskiwania
hłl;dów i potknięć młodości. podkreślania
własnych
slabości i pomy!ck hliźnich. Pojawiają sic,: bowiem opinie o ograniczonym
wpływie antropologii
na inne dyscypliny (K. Kaniowska). o ,.eskapizmie poznawczym"
(niejednokrotnie
nazywa siC; to
zjawisko "defensywną taktyką poznania"), o pustosłowiu niektórych wypowiedzi, o ograniczaniu
si.; orientacji post modernistycznej
do postulatów (Cz. Robotycki), o braku perspektywy kulturowej w socjologii (I:. Tarkowska),
o spo!ceznych
korzeniach
niechc;ci do pozytywistycznego
f110dclu nauk spo!ccznyeh
(M. Kempny). o szczególnym
znaczeniu
problematyki
ciągłości
i trwania w antropologii
(.I Mucha), jak również inne cenne wypowiedzi,
które są dobrym
prognostykiem na przyszlość.
Nicjako symboliczną wymowc; posiada w tym tomie artykuł Lud ludoznawców, ukazujący
f11eandry. trudności i przeszkody w postrzeganiu i opisywaniu chłopstwa w dziewic;tnastowiecznej
puhlicystyce, piętrz'lce się nawet na poziomic charakterystyki jcgo cech morfologicznych.
Jeżeli
tak prosta. jak może się nam wydawać, sprawa nastn;czała tylc kłopotów, to jak można się dziwić
ogromowi prohlcmów stojących przed współczesną antropologią,
wprawdzie nieźle uzbrojoną,
ale stojącą wohec widokrotnic trudniejszych zadali.
Pozytywnic odbieram natomiast zawarty w tomie artykuł A. Posem-Zielińskiego
Etnologia
i alllropologia kulturowa w(iJl"mall1l!j i r::l!cywistei struktur::e nauki, kreślący drogi tworzenia się
antropologii kulturowej IV warunkach polskich, przypominąiący
złożony zakres tej dyscypliny
i rozrzut jej I.aintercsowall. jak też nwierający
pewne prognozy na przyszłość (ten aspekt opra(olIania wydaje mi sil; szczególnie
istotny). Wprawdzie nie móglbym się zgodzić z autorem
\1 kilku raczej drugorzc,:dnych
sprawach (skala wpływu antropologii w kilku krajach europejskich.
\\chlaniania przCl. ni,! innych nauk). alc nie jest to akurat naj istotniejsze. Martwić może jedynic
10. i.c autor dopuszCla
lVIaściwie jedyną szansę dla etnologii - pośpiesznąjej
"antropologizację",
a przerai.a go natomiast "etnografia ariergarda"
(to raczej trzon środowiska
etnologicznego).
:\a tym ctapie rozważall zasadnc by hyło dokładne i rzeczowe przedstawienie
wszelkich "za
i przeciw". w tym szczególnic
merytorycznych
korzyści, które mogą płynąć dla etnologii
II przypadku zdccydowanego
przechodzenia
przez nią na pozycje antropologiczne.
Wymaga to
jednak wyral.nej, agresywnej i nickoniunkturalnej
strategii ze strony czołowych reprezentantów
naszego .~roclowiska.
Dość konkretny zarzut wiążc się natomiast z rcdakcją całości pracy. Nie ma w niej bowiem,
Jak lo ostatnio zaczyna sic,:sprawdzać w najbardziej wartościowych
ujęciach zbiorowych,
podsumOII'ania calości konlCrcncji, przedstawienia
realnej wartości poszczególnych
artykułów i udziału
ich autorów wc wspólrcliJrlllowaniu
dyscypliny. Inny mankament to zdecydowanie
duża liczba
błędów literowych. sZCl.cgólnic w wykazach literatury, ale także w tekstach.
Recenzowana książka jest zatcm pozycją ze wszech miar godną uwagi i swoistego rodzaju
zagajeniem do dyskusji nad problemami,
nad którymi jeszcze niejednokrotnie
przyjdzie się
zastanawiać Tc I.aś skromnc uwagi to tylko szczyt góry lodowej, jakimi są moje spostrzeżenia
na
marginesie lektury lcj konstruktywnej
w istocie pozycji.
Mieczysław Trajan

266
Pisanie miasta .- czytanie miasta. red. A. Zeidlcr-Janiszewska
Wydawnictwo
Fundacji Humaniora.
Poznań 1997. ss. 252.
Tematyka

tzw.

alllropologii

,.peryferyjną'·

wzglt;dcm

etnologicznych.

Jednak

dzinie

humanistyki

w filozoficzncj

wiclkicgo

tematów
przełom

(wszak

refleksji

miasta

w polskicj

eksplorowanych
w antropologii

mówi

ctnologii

w tradycyjnic
mający

swoje

się o ..antropologizacji

postmodernizmu.

... Studia

zajmuje

szcrokie

w obliczu

logia

wyłączną

kulturowa

rozwija

domenę

socjologii

transplantująca

refleksję

antropologiczną

mctody

na polu badawczym

a początki

tradycyjnych

paradygma-

w całości

o problematycc

Co wit;cej.
na grunt

swojcj praktyki
którc do nieda\\na

okazuje

sit;. iż. antropo-

wielkomiejski

dotychczas

w całcj dzie-

nicznanym

z powodzcnicm
i często

pomijanym

J. Bursztę ... antropologicznych

w konstrukcji,
by przywołać
Wojciecha
Ósmy już zesz.yt z serii ..Studia
traktuje

badawcze

badali

reperkusje

zmiany

lub kulturoznawstwa.

swoje

dość

areale

humanistyki"').

tów etnologicznych
zmusi 1 ponickąd
badaczy-etnologów
do przcorientowania
poznawczej
i sklonienia
sit; ku tym obszarom
praktyki społeczno-kulturowej.
stanowily

pozycjt;

wytyczonym

wspólczcsnej

dokonany

Kulturoznawcze".

Kulturoznawczc"

wielkiego

opowicści".
redakcj,! A. Zcidlcr-.IanISI.CII·skicJ

pod

miasta.

Tom rozpoczyna
artykul T. Sławka Ak!'o! nek!'o/ po/is: Ilyobl'll:enia
miejskich fJ!'zt!sl!'zelll.
który stanowi
niejako wprowadzenie
do. jak określiła
A. Zeidler-Janiszewska
już wc II'st<,;pic
i tytule

całcj

pracy

kicrując

się

idcq

całej

pasją

(pragnicniu

filozolicznq
pisania
areal

idąc

i sposobem

tropem
serii

-

zakrojony

problemu

w tomie.

..dlaczego')"
zatem

oraz

.jak')"

nic. uzyskując
odpowiedź.
iż w
"trywializacja
micjskiej
przestrzeni".
do

kim mitem o Narcyzie.
"Miasto
figuratywnym
odpowiednikiem
posiada
który

mieście
współczcsnym
jak określa T. Slam.:k.
akcentu

w którym
(s. 40).
daje krótki

modernistycznej

ilością

które
wyświetla

,.czysto

nie

powoduje.
swoje

ckrany.

zauwai.amy

określenie

W.

i czytanie"

Bcnjamina

autor.

przede

wszystkim

"micjsc"

a miasto

micjskiej

granicy"

illiasla.

i synchronlcz-

miasta. jako "miejsca
staj'l

do mieszka-

się

rozpoznanc

schemat:

miasta

por(lIVnując

Je z grce-

jest

flanelII'.

miejscem

między

innymi.

w "naturalny"

sposób

(m)l'/,!

się i jest

odCl.ytyll'anc.

nimi.

"miasto

zjal~iska

I:. Rewcrs

W tcn sposób
(s. 49).

Sytua<.:ja taka.

pO\\iada

dalej

oraz

Konstatując

"przechodzieli".

Il"idzcm"

E. Rcwers

który

przede

przc-

wiclopiaszczyzno\\c

miasto"

"aktorcm

upatrujc

do nasyccnia

i quasi

ckranach.

czyli

tlI orzą si~
II których

za Simmlem.

spostrzega,jąc\

pr/.ypomina
wszystkim

n1

slynnc
"uprall

la

(s. 50).

w artykule
spotkania.

polcga jednak

tego

dążąccj.

równocześnie

przestr/.cni

w którcj staje siv czytclne.
Miasto Jcst
siy na szereg
mnicjszych
ekranólI.

Przyczyn

ekspresji:

micjskich

N. Leśnicwski

Lcśnicwskiego

(s. 46).

pomit;d7.y

miasta

miejskiej

Kolejny

miasto"

szkła.

w przcszklonych

patrzenie
jest

samo

iż micszkanicc

odbicic

z funkcji

szkic wsp(')lczcsnego

się'

phlszc/.yzny

transronnaeji

(.,,) kontcmpluj'lce
swe odblclc. jako centrum świata. stajc si~
poszukiwania
scentralizowanej
prawdy"
(s. 42). Autorka pis/c

architektury

zasadnicze

jcst

dochodzi
do trywializacji.
Olla
to zanik Centrum
miasta. Jcgo ruli

najistotniejszc

zabicgów

i wielopoziomowe

iż miasto

"tnumkm
cywilizacji"
myśli" wokół swojego

się" diaehroniC/.nle

przynajmniej
jedn'l oś symetrii.
..tworzqc
szcreg
iluzji rozpada

dUj'l

stylistyczno-trcścio\\\

mdalllrycznic.

dzisiejszych

'wyświctla

dwie

zatcm

"dzicjąec

IV skutkach

miejskiej

powiada

przyczyn

na których
strzeni

WSP()łCZCSlll;j". sty Icm

na wstępic.

miasto.

przcbywania".

"przejść i traktów komunikacyjnych"
E. Rewers II' Lk!'al1ie llIiejskilll

dalej. ił miasto
zatem ekranem.

kultury

T. Sławd.

na .. pogłt;bion:1TI

rzec by można

axis n1l1l'/di oraz przeniesienie

na "micjsce

już

się

w dajqcych
sit; zasadniczo
wyr(lżnić
płaszczY7l1ach:
próbuje dociec. poprzez postawienie
historioz.oliczncgt1

powstało

owe dwie plaszczyzny.

Eliadowskicgo

okrcśla.

T. Sławck

kreśl<lc swój artykul
oraz (2) wspólczesnej

pytania

nia"

M. J. D.) poznawania

przyp.

miasta".

zasadzajqccj

(s. 12). czyli. jak wyjaśnia
chwilt; póżnicj.
odróżnia się tym od ..nie-miasta"
iż "krystalizuje

.. krysztalem
przcstrzeni"
Miasto, według Sławka.

Zderza

mctalllry ... czytania

Kulturoznawczych"

konceptualizacji

poszukiwań

centrum.
Autor
(I) historyczncj

Wiltgenstcinowskiej

..Studiów

AIia.l'tn ijego
wokół

nic na miejscach

IIllejsca ZI\'l",lI:a uwagę

którego

miasto

jako pewnych

na to. iż. miasto

si~ organizuje.
stalych

Spec: lika

i II' pcwnym

scnsic

267
llbi~ktywny~h
II spólnych

punktach
pr/.echad/.ek

mieJsc. zdradza

rozsianych

po obszarze

miasta,

lecz na "miejscach

i wspólnego

rodowodu"

(s. 58).

Wspólnotowość

hermeneulYC/Jle

aspiracje

autora

11O-!lrrl1lrne/llycnego. Powiada

dalej

Leśniewski.

I kglowskim

który

nadaje

l)uch~m

miejsca.

a poprl.ez nic
miasta.
Kllntynuaeją
idei I,eśniewskiego

lIomllervkmiski
pr/el

Iliszpanów

w I\meryce

..rdzeniem

kullurol\")'m"

. II centrum

miasta.

Jąo

suma

specyfikc;

szkicuje

Plac

•.rdzeń

i Poludniowej

miasta"

w czasie

które ze wzglC;du na światopoglądowe

przepojone
miejsc,

Plac laly-

zatytułowany
miast

epoki

Tanner.

jest jego centrum.

latynoamerykaI1ski

jest

i niepowtarzalność

kulturowy"

według

pamic;ci,

czy też jego

Próba ujęcia radykalmiejsc,

F. V. Tanner

autorstwa

latynoamerykańskiego.

Jeśli wie;c "sercem

..uszczeg(·)iowieniem".

kulturowej.

jest artykul

Środkowej

miasla

artykułu

iż miasto.

wyjątkowość.

hOrl'::ollcie /llopii, gd/.i~ Tanner

\1'

- st'ld podtytuł
jako

wspólnej
miasta,

zakładanych

kolonialnej.
jest

plac

to - jak pisze autorka

Jest

miejscem

przesłanki

swych

spotkania

Owym

usytuowany
- plac jest

różnorodności

twórców,

odczytywane

jest

przez Tanner w "horyl.Oneie
utopii". która wynika - jak rozumiem - właśnie z owych światopoglądowych
uwarunkOlv;u'j
Iliszpanów
realizujących
projekt
Nowego
Świata
na kontynencie
amerykaI1skim.

Plac

z artykulem

hC;d'IC miejscem

11\1'

Leśniewskiego)

daje

spotkania

(stąd wspomniana

równoczcśnie

możliwość

zagroi.cnia.
I kolei w artykule ..llIlrol)()/ogia p/lslych pr::eslr::eni autorzy
zllTaeają

uwag.;

konslyluantem
autorów

na "puste
specyliki

wypełnione

prl.estr/.enie
miasta.

pustk;l.

jak

miasta".

które

przeze

.,ueieezki

-

mnie korcspondencja

i schronienia"

J. Koeiatkiewiez

ich zdaniem

oraz M. Kostera

- są tak

przestrzenie

wypełnione.

Miejskie

która - jak przekornie

stwierdzają

w konkluzji

w obliczu

równorzędnym

przestrzenie

są według

- w kontekście

..nic istnieje" (s. X I)
/\rtykul 1\. leidler-Janiszewskiej

Berlińskie loggie - paryskie pasaże zamykający

cz.;Ść książki

miejskich

zatytulOlvaną

przez I.e Rewers
lermin()w: loggia.

przestrzeni"

się wokół

skupia



.. rrzestrzeniami

«przejścia»

(s. (2). Owym

.•przestrzeniom

ujc;tego jako

obraz

pierwszą

sygnalizowanej

twórC/ośei
W. Beniamina.
a mówiąc
dokładniej.
wokół
pasa i oraz/lallellr. Loggie i pasaie to terminy, które wedlug

je za lkniaminem.

i zbiorowego

"I.ektury

miasta

już

Benjaminowskich
autorki podającej

losu ( .. ) indywidualnego

//aneur

- przecho-

d?ie(l i ..oglądaC/"
hiernie przechadzający
sit; prze? miasto. Janiszewska
zdaje
ullagt; na paralele; pomi.;dzy iyciorysami
(tu - Benjamina - M.lD.). a wyobrażeniami

siC; zwracać
o mieście.

portretu"

l!chwycenie

tej suhtelnej

relacji

- to wpisanie

przejścia"

ludzkich

towarzyszy

biografii

w strukturę

architektoniczną,

której jednymi z najislotniejszyeh
elementów
są owe Benjaminowskie
loggie i pasaże.
Drug;\ cze;ść ksi;\żki I'isallie lIIiasia ... eylanie
miasla rozpoczyna
artykuł
W. J. Burszty
I'll. .lliaslO i wie.l' oflll::yćja lIIilyenyeh Iloslalgii, w którym autor przypomina
zapomnianą
już .iak sądz.; .. koncepcjt; jiJ/k .\'Ociely R. Redliclda.
czołowego
prekursora
urhan anthropology,
pOll iadającą.

iż jest

rief\\Olnej.

któr'l

i spoleC/ność

wiejska»"

kulturt;

krcoIVan'l

..«Urodrz.;dnia»
..stosunki

miejskich,

(s. 9R). Sytuacja.

na intelekcie

wielkiego

miasta

posługują
odnosi

w której

homogenicznej

(

) spoleczności

prymitywna

(

) jak

kultura

sit; ludźmi

technologia
jak

IVarunklill'
rodl<leej

ksztaltowania
siC; nostalgii

miasta

wiodąca

liczhami

(do

dostawców,

i manieryczność"
i wsi jako

bezsprzeczny
- powiada

których

klientów.

MJ.D) ( ..)
(s. ł 00),

-

- i dalej - .•Nielatwo
sama ich forma. W cenc;
znaków

W. l Burszta

dwóch

(s. 97). Porównanie

się osohowości

człowieka"

za wspólnot'1.

tą tradycyjną/olk
na chorobę

prym
Burszta:

służących"

(s. 102). W artykule

autonomicznych

konkludować.
iż dzisiejs/e
spoleC/nośei
miejskie "cierpią"
putrzebc; powrotu do pr/.esz!ości wyobrażonej"
(s. 102).

również

sociely autor przeciwstawia

koncepcji/olk

w której - idąc za G. Simmlem

si.; jak do swych

pretensjonalność

sohie d\I-ie ..opozycje

II ynik w postaci

nielitcrackiej,
klasyczna

prOlvad?j do "rozbawienia
piętna indywidualizmu"
wlasnej osohy (. .. ) coraz bardziej liczyć się zaczyna

id?ie każda ekstrawagancja.
udmiennych

idealnej

zarówno

(s. 97-9X). Tak stlll'lllulowanej

IV Ivarunkach

która II' konsekwenCji
jest dowieść wartości
prze~iwstawia

małej.

stanowić

moralność"

oparte

mies?kaniec

to ..«typ

może

society. Burszta
przeszłości

krańcowo
takie

daje

zdaje

się

"odczuwając

268
Waganci, wagabundy,
Kolarzowej,

w którym

mistrale i wszelka inna miejska halastra to tytul cscju autorstwa

autorka

w kształtowaniu
tzw. kultury
przykłady,
autorka dowodzi,
czyną

kulturotwórczego

zwraca
wysokiej.
iż miasto

buntu

"historią

teorio,; doświadczenia

upadku

doświadczenia"

nej egzemplifikacji,

którą

uwago,; na kulturotwórczą

Na podstawie
średniowieczne

i rewolty

kiem dekonstruującym
lad doskonały
Z kolei R. Różanowski
w pracy
daje refleksji

pilną

utworów muzycznych,
i wczcsnorcncsansowe

(s. !OS), a w konkluzji

(s. lOS).
S~zok i przeżycie,
W. Benjamina,

(s. lIS),

R. Różanowski

dodajc.

albo odmzające

która - wcdlug

sil,:. Flaneur

dokonuje

kim anonimowy,

jcst przcdc

wszystkim
ekstrcmal-

miasta,

określil

właśnie

(wdrażającego

mianem

czlowick

i nicwyodrębnialny,

ponieważ

głl,:boko

zindywidualizowany.

przcz autora wspólezetlumu jest przcde wszysttożsamy.

tłumu"··

Dłatego

- smutno

M ..I.D.) tym mnicj

drugiego

"Kto siedzi w budce suflcrskicj
i ustawia dckoracjc')
Kto lednak pociąga
idzie w górę)" - zadaje pytanie B. Czarniawska-Iocrgcs
w artykulc

(s. 129). Miasto

nowoczesnc,

czesnego,

"hybrydyzacji"

ulega

powiada

mal/, czyli jak metaforycznic
nat" stwarza

swoim

sio,; o wszelkie

analizując

co znaczy,

przyklad

iż miasto

za sznury,

Warszawy
staje

gdy kur-

Kto pisze miasto'
jako

miasta

nowo-

shoping

sio,; gigantycznym

ujmuje autorka "kombinatcm
uslugowYI1l" (s. 141 l. Taki "kombizłudzenic
pclnej rzcczywistości:
"są tam elcmenty natury ( .. ) dba

klientom

potrzcby

i rozrywki"

Czarniawska-Iocrgcs

odpowiada

nied\lu-

znacznic: "Tcoretyey
piszą o micścic, praktycy piszą miasto" (s. 141 l.
,,Ja i łnni w dzisiejszym
mieście" to tytułtrzecicj
ezo,;ści tcgo tomu który rozpocl:yna

wnikliII)

Na pytanie

artykuł

potrzeby

autorka

(s. 139).

doświadczenia

sil,:" (flaneur) jest motywem
to wlaśnic prl:el: niego OlIO

jest z tłumem

("ezłowieka

było czynni-

czy też jego

doświadczcnicm

Różanowski
- ..im więcej jednego
- przyp. aut.)" (s. 12S).

(flaneum
tyna

nijaki

zc Imasto

do.~wiadc::ellle epoki pod-

"mąjący
wlasne ścieżki",
fascynujący
sio,; tłumem jcst przeciwstawiany
sncmu "czlowickowi
tłumu" - anonimowemu,
który bl,:dąc clementem
konstatuje

którc przytaczajako
zawszc było przy-

owym

- XIX-wieczny

R.

miejskich

autora

epoki» postrzeganym
oezamiflanuera. Ów "ezłowiek przechadzający
spinającym
Benjaminowską
koncepcjo,; doświadczcnia,
ponicważ
doświadczenic

rolo,; środowisk

postawione

klienta

( ... ) a równicz

na wsto,;pie swojcgo

o duchowc

artykulu

pL rv~ród nas me::najomych

Z. Baumana

w (po) nO\voc::esn)'m midcle.

(s.

141)

FtlAI

Autor

ponowoczesnej

kolejny raz prezentuje
"obnażający"
wizerunek
ponowoczesncj
kultury zachodniej przejawiającej
się w mieście. "Obcym jest każdy z nas, gdy wychodzi
na ulicl,:" - pOWIada
Bauman cytując D. Lee (s. 146). Poslugując
sio,; koncepcją
"obcego"
autor ukazuje nlcspelnione

marzenie

planistów

irracjonalnych
zachlyśnio,;ciu
gorączkowa
Bauman

miejskich

konstrukcji
się głęboko
próba

nazywa

miasta

poszukiwania
po prostu

ponowoczesnym

wydają

harmonijnego,

architektonicznych
zindywidualizowaną
tożsamości:

"domem"

być

się

(s.

słowa

pozbawionego

przygodności

i nielogiCl:nie

(s. 147).
wolnością

Bauman
pojawia

upwnia,
iż po pierwszym
sil,: pustka i rozpoczyna
sil,:

"spokojnej,

wolnej

od

(54).

Konkluzją

cytowane

już

ryzyka

Baumanowskiego

na wsto,;pie:

,'życic

przystani",
s/kicu
micjskie

przyci'1ga

i odstrasza . .Jest pełne uroków i strachów.
Obiecuje i grol:i. Upaja wolności'l
nigdzie
doświadczaną
i przeraża perspektywą
ubezwłasnowolnicnia
i bezsily" (s. 157).

A Kuczyńska
na ulicy,

która jest

w Agorze

naszej powszedniej

"kanalem

komunikacyjnym

kowy

i ulotny,

dząc

na ulico,; stajemy

anonimowy,

się jedynic

i fragmentaryzacji,

Anonimowość
"miICl:enia.
Miasto

"zostajc

( ...

i

wzajemna

nieznajomość

momentu"

(s. 1(5).

wspólczesne

jest

staje

się

praktycznym

również,

nadają

jak pisze

myśl

Baumana

na ulicy lest

indziej

nie

skupialąc

Się

zawsze

"przypad-

r (s. 16 I) KuezYllska stwierdza,

odbiciami

poszatkowane,

błysku,

miejscem
współwystępowania
czy Nowy lork wskal:ywane
mieścic

przygodny

"widzialnymi

jakby

Kontakt

agora, czyli plac bo,;dący niekwestionowanym

starogrecka
rozbiciu

nicuważny,

rol:wija

miasta".

nas samych".
centrum

iż wychodl:isicjszym

kulturalno-spolecznym

nllczlonkowane
"przypadkowym"

M. (Jolka

W mieście

w artykule

na wiele

które!

o mieście

cząstek"

spotkaniom

Wielokulturowo,li'

ulega
(s. 1(5)
charakter

miasta.

wielu kultur.
Przyklady
takich miast jak I,os Angeles.
"aryl.
przez (Jolkę dowodzą,
iż problem
wielokulturowości
w wielkim
wdanicm

do

zrcalizowania

w spoleczno-kulturowej

politlcc

269
miasta. Golka podkn;śla.
dia współczesności.
ak

iż wielokulturowość
nic jest zagadnieniem
charakterystycznym
jedynie
obecna była również
chociażby
w średniowieczu.
Golka konstatuje,

iż ..miasta były cz.,:sto tworami
lurowości

wielokulturowymi

i bardzo

.. Wychylanie
si.;. luz i hrak zaangażowania"
to cechy ..przeci.;tncgo"
manhattaI1czyka
- pisze.l.
..ja".

Owa "hyhrydyzacja

nio.auważalna

stawia

manhattallczyków.

Postawa

których

nazywa

"prawdziwymi

,/rchileklura

kuł H. Pae!Zolda

uwag.; iż wSl.clka IlIozolia
I.cmiaire·a.

i urban/slyka.

jest pochodzcnia

Rousseau.

Morris'a

do tego,

zaangażowania"

i hraku

bohaterami",

że staje się
jest

186) odgrywanych
Tyszka przeciw-

ponieważ

to

zaangażowania»"

wlaśnie

owi

rozpoczyna

arty-

Zarys krylyc=nej fllo::.ojii miasla. Paetzold
(s. 197). Poprzez

miejskiego
i Thoreau

l.awiodl<l i zderza ją nast.;pnie

oryginalności"

walka o własne

na Manhattanie

wyiu/owanego
«ja» rozmytego
w milionach
wcieleI1" (s.
samym sohą i dla innych. "Prawdziwym
manhattaI1czykom"

bezdomnych.

architektura

się w tej wielokul-

"luzu

badomni
"świadomie
wyhrali swoją drogę życia" (s. J 90).
Ostatnią cz.,:ść zatytulowaną
"Formy krytycznej
«estetyki

stycznych

nauczyły

oraz .,hybrydyzacja
wszelkiej
Tyszka w artykule Manhattan:

(s. 183) prowadzi

oryginalności"

prze/o samych

Jednak ..polorem
({)dzicnnic przcd

wcześnie

(s. 180) .

li.lllkcjonowaC

autor dochodzi

z architektonicznym

analizę

filozofii

do wniosku

programem

zwraca
urbani-

iż awangardowa

krytycznego

regiona-

lizmu .jako koncepcji ( ... l najnowszej
moderny i postmoderny"
(s. 200). Ów "krytyczny
regionalizm chcc ocalić spccylik.,: miejsca. nic odżcgnując
się od modernizacji
(. ..)" (s. 207), stąjąc się,
jak sądzę. urzeczywistnicniem
..Najhard/jej
znacl,\ce
lnikni.,:cie samej r/ciby"-

postmodernistyczncj

filozofii

do (J/'Ilal/'lenlu ::.lud::.kiei /limy. North

daje

na ..r~eihic

chronologicznie

z ludzkiej

w sferze architektury

.

dla rozwoju
rzeźby puhlicl.llej
w ostatnich
trzyd/jestu
latach bylo
pis/.c M. North w artykule -Sfera public=na jako rzeiba. Od civitas dci

masy".

którajcst

krytyczny

przegląd

koncepcji

najmlodszym

rzeźhy

trendem

skupiając

w sztuce

si.,:

uprawia-

nia r~eiby. Z kolei L. Milkina w Mie.\-cie, klórego nie l11aukazuje, iż wick XVIII jest początkiem
..lll)\\ocz..:śnicnia"
architcktury.
jej ..intymnienia";
,.rodzi się bowiem
przestrzeń
zakreślana
promicnicm

domowego

ksztalto\\'anic

ogniska.

się. powstawanie

czterech

ścian

nowoczesnej

(s. 228). M. Milkina

micszkania"
architcktury

miejskiej

takich ..mcgapojęC
wspl\lczcsności
jak: .. PaI1stwo, Lud, Naród" (s. 229) .
.. Popularność
instalacji jako środku wypowiedzi
artystyczncj
najlepiej
natur~

wsp<'>lczcsn..:j ;'/tllki.

Ci Dziamski

Instalacje

w artykule

są symptomatycznym

pozbawionej

pr/.cjawcm

trwałych

definicji

i ściśle

_. miejsca transgresji

dzialalności

artystycznej

wyraża

określonych

(s. 235)
dnia

dzisiejszcgo

z industrialnych

Miaslo posl/ndl/Slrialne.

,!fosi;d)!'i"k \I' .llIIsl('/'''(//ni". Na przykladzie
\\ c":lllrum Amsterdamu.
ryzuj'lcych

epoki:

Filipck

symhol

cpoki

ukazuje

XIX-wiecznego
sposób

industrialnej

- kompleks

cz.,:ści ukazujących

slano\\i

Jcdnak

jego

lącząca

autorów.

w wielu

Jaje ealości

I. prohlematyką

miasta

diagnozę.

Filozoficzna
równic/o

walorów

literackich,

wielkiego

redakcją

nie

Pr::yklad Wesler-

się elementów
- staje

które czasem

kultury

nad własnym

wikłają

się

charaktc-

się wspólcześnie

napawającego

poznawania
refleksja

się ująć

dziś mieszczącego

A. Zeidlcr-Janiszewkicj

pasja

tckstualna

ealość będqca interdyscyplinarnym
kręgach specjalistów,
alc również
antropologii

fabryk,

fabryczny

wspólczesnego,

pr/.ypadkaeh

ksi'IŻki niwnicż

J..:dnak ksią/ka jako
nie tylko w wąskich
\\0

pcwn'l

obraz

- pisze

iż instalacje

na kulturalno-edukacyjne

przcwartościowywania

symbolem kultury i jcj propagowania.
Książka l'isal1ie lIliasIu
c::.vlanie lIliasIo pod
I. czterech

zespolu

się

transgresyjną
granic"

nie dającej

sugcruJe

ksiqżkc,; artykule

rudzenia

zaznaczając,

ściśle katcgoryzuj'lcymi
regulami tworzcnia.
Przcsunięci..: funkcji I.espolów architektonicznych
W. Filip..:k w kllliCl.ącym

synchronizuje

z momentem

jej sens

sklada

si.,:

optymizmem,
wspólczcsneJ
tekstem

przy-

i główny

wątck,

dokonaniem
zapewnia
sobie poczytność
wśród czytelnika
nie związanego
zawodo-

miasta.

Maciej J Dudziak

270
Wars::awa-Bratyslawa Etnic::ne i :;polec::ne ::ró:':nicowanie lIliasla (do 1939 r), red. P. Salner, A. Stawarz, 1'1'1, Oddzial w Warszawie, Warszawa 1997, ss. 177.
Niedawno ukazal się ladnic wydany tom inaugurujący seric; "Miasto i Kultura". Przedstawia
on materialy z polsko-słowackiego
seminarium dotyczącego ctnologii miasta, które odbyło siC;
w Warszawie w październiku
ubiegłego roku. Temat seminarium, który stal siC; równocześnie
podtytułem
tego tomu, określono następująco:
"Etniczne
i Spokcllle
iTó/nicowanie
miasta
na przykladzie Warszawy i Bratyslawy (do 1939 roku)". Tematyka elnologii miasta gości rzadko.
zbyt rzadko na lamach wydawnictw naukowych i w salach konkrencyjnych
w Polsce, inaczej niż
ma to miejsce w krajach Europy Zachodniej.
Miakm szansc; przekona,
siC; o tym tego lata
w trakcie szkoly letniej zorganizowanej
w Berlinie przez. tamtejszy !nstilut fUr Europaische
Ethnologic. Uczestniczyłem
w jej zajęciach wraz ze studentami z siedmiu krajóweuropejskich.
w tym również z Polski. Zajmowaliśmy
się tam głównie problemami spolccz.no-przestrzennymi
ciągle jednoczącego
się Berlina, ale mieliśmy również okazic; wysłuchać prezentacji osiągnięć
poszczególnych
ośrodków europejskich w dziedzinie etnologii i antropologii miasta. Nasza grupa
warszawsko-poznaóska
nic mogla poszczycić się tak rozwinic;tą baz,! mctodologiczną
i wydawniczą jak inne kraje. Tym cenniejsza jest dła mnic ta pubłikacja, gdy/ podejmuje problematykę.
która jest bardzo potrzebna. dotąd należycie nic doceniona, a która, jak mniemam, wkrótce stanic
się bardzo popularna wśród polskich etnologów i antropologów.
Przy omawianiu treści tomu chcialbym zwrócić uwagc; na pcwicn rysuj'lcy siC; IV nim \\ewnętrzny podzial na części. Pierwsza z. nich obejmuje cztery pocz.ątkowe rozdzialy pisane
na przemian przez autorów polskich i slowaekich. Dotyczą onc dwóch tematów z historii Warszawy i Bratysławy okresu XIX i początku XX wieku: grup narodowo-wyznaniowych
(w opracowaniu .I. Wiśniewskiej i Z. Bei\uskowej) oraz dorocznego cyklu świąt i uroczystości (autorstwa
W. Głc;boekiego
i K. Mórawskiego
oraz V. Feglovej).
Uklad tekstów skłania czytelnika
do czynienia porównaó między tymi miastami. Sprzyja równiej. glc;bszej analizie treści, bogatei
w fakty i opisy dające obraz tych aspektów t.ycia i historii . .lest lo obraz wycinkowy. ale mysię.
że bardzo cenny.
Do grupy tekstów porównujących
życie obu stoi ic można chyba Jeszcze z.aliC/.yć refcrat~
E. Mannovej i /\. Stawarza dotyczące działalności stowarzyszeniowcj.
Rl'j/nią siC;one jednak dość
znacznie zakresem podejmowanego
tematu. Praca E. Mannowj zawc;żona jcst w treści do opisu
przemian i przewartościowali
w działalności niemieckiego stowarzyszenia
śpiewaczego - LiedertafeL które w okresie od drugiej połowy X IX wieku a/ do 1939 roku było głównym organizatorem balów i zabaw w Bratysławie. Natomiast /\. Stawarz w tekście Stowar::ys::enia spolec::nokulturalne Warszawy w latach 188()- 1939 w sposób bardziej obszerny stara siC; wprowadzić nas
w tematykę badali nad stowarzyszeniami,
które działały w tamtym okrcsie w Warszawie
z uwzgl~dnieniem
ich charakteru, zakresu działania i roli jak'l spełniały .
.lako drugą część tego tomu wyróżnilbym artykuły ukazujące losy i z.nacz.enie nicktórych grup
wyznaniowych
w historii Warszawy i Bratysławy.
T. Stegner w artykule Protestanci w :':yciu XI.r-wiec::nej lVars::mvy prz.cdstawia wizerunki
wybitnych protestantów. którzy przez swą ró/norodną dz.ialalność kulturalną i społeczną wzbogacali życie ówczesnej stolicy. Odnaleźć tu mo/emy gakric; znanych osobowości. takich jak pisarze
- Walery Przyborowski, Ferdynand Iloesick, malarze - Chrystian BreslaucL 111brykaJKi - Edward
Nepros, Wincenty Ludwik Norblin, ludzie nauki - językoznawca
Samuel Bogumil Linde czy
ojciec polskiej etnografii - Oskar Kolberg.
Teksty P. Salnera Wspólnota żydowska IV Bratyslawie (l9()()-1939) i l\. Kołodziejczyka
,\/11::ulmanie w Warszawie w XVIJf-XX w dotykają problematyki integracji i dostosowywania
się tych
społeczności do historycznie zmieniających się warunków życia \V obu stolicach.
Ostatnią z wyróżnianych
przeze mnie grup tematycznych.
stanowi q artykuly ju/ luźniej powiązane ze sobą, aczkolwiek bardzo ciekawe. Wskazują one na rO/.norodnoś'
zaintercsowali
naukowców i badaczy z obu ośrodków. Mam na myśli artykuły B. Petrozolin-SkowrOliskiej
Lycie
towarzyskie inteligencji warszawskiej IV XIX w., M. Ajchman Ogrody w kultur::e ~Vars::aw.1

271
\1 /oloch
18811-1')3'). L. Faltanovej
Oglos::enlo joko obra:: ::ró::nleowanla elnlenego
w bralyslmlsklm IIll/ldlli. D. Luthera Nocjonoli::m w ::velli spalecnym
Bralyslawy (/900-1939)
oraz
E. Mazur Iycle cod::lenne Hi osiedlach Warsc:awsklej Spóldc:lelnl Mieszkaniowej.
Moją uwag~

zllTócily

szczególnie

dwa. autorstwa

L. raltanovej

i E. Mazur.

Pierwszy

jest

próbą

przedstawie-

nia. poprzez treści prasowych
i ulicznych
reklam handlowych.
różnic etnicznych
jakic występowaly II Bratyslawie.
Wieloetniczność
powodowala.
że bratysławscy
kupcy w trosce o klientów
musieli

odwoływać

niezllyklego

się do ich różnorodnych

eksperymentu

II Warszawie

w latach

eksperymentu

polegala

czajenia

tej grupy

w dziedzinie
192R-1939

sentymentów
budownictwa

mieszkaó

dla

m. in. na tym. że starano

ludności,

ale z drugiej

i upodobań.

Drugi.

to opis

realizacji

mieszkaniowego,

jakim

było

budowanic

ludności

najmniej

się uwzgl~dnić

strony

również

zarabiąjącej.

różnorodne

oddzialywać

Niezwyklość

potrzeby
na jej

i przyzwy-

gusta

i nawyki .

.\utorka tekstu stara się odpowiedzieć
na pytanie: "jak dalece program urbanistyczno-edukacyjny.
a Ilięc struktura mieszkali. rozplanowanie
wnętrz i wyposażenie.
a także powołanie
określonych
Il1stylllejl wychowawczych,
na Ich codzienne zycie"
W treści wszystkich

kulturalnych
zebranych

i zdrowotnych.

w tomie artykulów

mających
(pomimo

służyć

mieszkallcom,

niewielkich

ich rozmiarów)

na znależć coś interesuiącego
czy nawet nowatorskiego.
Miejmy
nadziej~,
szerszych opracow,ui
naukowych.
Teksty skłaniają
nas również do ret1eksji.
się ll1ajduje
gii duzego
Z) cie

i dok'ld
miasta.

zmierza

pewne

polska

c1nologia

miasta.

zaleglości.

;ryjemy

w czasach

miast i ich mieszk'lIieów.

eii. imigrantów.

Pojawiają

grup miejskich.

Mamy

w tej materii.

przebudowy

i rozbudowy

miast.

(dotyczące

zmiany

nazw ulic i wielu

c1nologowie
i antropologowie.
Również
historia kryje jeszcze
wiele zagadek
tematów. () niej również można pisać w różnorodny
sposób. Widać to w treści
czasami

bardzo

wieloaspektowo.

runkowania.

wycinkO\lo.

albo

skupiając

ujęcie

daje możliwość

ujrzenia

mnie

hardzo

gdyż

vlażne.

podobnych

ukazując
calości

hez jej

i w podejmowaniu

jego

wcwnętrzne

się tylko
w nowym

znajomości

na które

na pewnym
świetle.

nic

innych.

oraz zewnętrzne

i nie
tomu,

pisać

zależności
którego

o historii

miasta

badać

aby odpo-

Można

problemie,

Pisanie

można

warto

innych

Iliedzieli
podjęt)ch

tematów

miasta),

na

np. konsump-

symboliczno-przestrzennych.

chodz,lC do tematu

nasze

w etnolo-

które oddziaływają

procesów

II UlIlH)llaniu

które obejmują

i pytania

moz-

że doczekają
si~
w jakim miejscu

a zwłaszcza

wielu przeobrażeó,

si~ nowe problemy

wpłyn~ły

podi uwa-

oryginalne
jest

według

ani

myśleć

teraźniejszości

o przyszlości.
Dużą zaletą puhlikacji jest wielość nagromadzonych
w niej rycin oraz zdi~ć, które ilustrują
poruszane
tematy i ulatwiają tę niezwyklą
podróż w czasie, jaką jest jej lektura. Szkoda tylko.
ze hrakjakiegoś
tekstu sUllluj'lcego. czy nawet próbującego
dokonać porównaó
między Warszawą
a Bratyslawą
w trakcic

gdyz

trwania

zgodnie

z tYIll co czytamy

seminarium.

temu poświęconej.

Cennym

Najważniejsze

CÓII z ohu ośrodków.

do wzajelllnej

nego tomu. I niecierpliwością

zatem

jednak

doświadczeó.

na kolejne

do tomu.

umieszczenie

jest to, że doszło

wymiany

czckam

wc wstt;pie
byłoby

dokonywano

zapisu

choć

tomy scrii "Miasto

prób

dyskusji

spotkania

naukow-

do powstania

omawia-

do tak owocnego
a w rezultacie

takich
części

i Kultura".

Marek Fertig

Ills/ol'l'c::lle I 11'SI)(j/c::esnl'I'mblem)' lilias/a I jego mles::kw1ców. Ala/alary:: II Sl'mlnarlllll1
\uuklJ\ll'go ,1\~d::II'I'::\'n-f:o::/e Rodowód -- Wspólc::esność
PI'::ysc:lo.ve'"(/2- I 3 pa::d::lernlka
/'-J'-J5

1'),

rcd. I:. Nyu.

Opole

W 1975 roku zostala
t) si,tclc1nicgo
interesująC«

Kożla
jakość.

19R9. w wi.;kszym

1996. ss, 434. iL

powolana

z mlodYIll
zaowocowalo
zakrcsic

do życia aglomeracja

kędzierzyrisko-kozielska,

miastem

przemysłowym

zarówno

zjawiskami

i w zasadzie

bez

-

Kędzierzyncm,

pozytywnymi.

ograniczeó

To połączenie
stworzyło

jak i ncgatywnymi,

pozanaukowych,

nową,
Po roku

K~dzierzyn-Kożlc

272
i jego zbiorowość stały silt przedmiotem badań i refleksji naukowych. W 1994 roku odbyło się
I Seminarium Naukowe zatytułowane ..Kędzierzyn-Koźle.
Miasto w proc<.:sie transrormacji".
Rezultaty w formie tomu referatów ukazały się drukiem a ich wartość oraz zainteresowanie, jakie
wywołało seminarium i publikacja, skłoniły organizatorów do kontynuowania inicjatywy. Drugie
spotkanie zostało opatrzone tytułem "Kędzierzyn-Koźle.
Rodowód - Współczesność - Przyszłość"". a bardzo obszerny tom materiałów z nim związanych ukazal się już na rynku wydawniczym.
Ze względu na objętość tomu (zawiera on ponad 40 referatów. komunikatów z badań naukowych i refleksji z pogranicza nauki i publicystyki naukowej) nie jest możliwe. a może nawet
konieczne, zaprezentowanie
wszystkich skladających się nań pozycji. Dokonam tu jedynie
ogólnej charakterystyki pięciu dzialów, na którc tom zostal podzielony i zwróeę uwagę na
najbardziej inspirujące lub szczególnie dyskusyjnc.
W części zatytułowanej ,.Rodowód miasta" znalazły się referaty dotyczące problematyki micjskiej w ogóle oraz miast śląskich w szczególności. T. Tylewski ro/.waża kwestie miasta jako
źródła cywilizacyjnego uczłowieczcnia. ale również sprawcy ograniczeń jego mieszkańców.
o. L. Dyczewski analizuje symboliczność jako podstawę więzi mieszkańców z miastcm. a E. Nycz
prczentuje wizję miasta i jego roli w rozwoju cywilizacji tzw. miejskiej. O życiu w miastach
śląskich w wiekach XIV-XVIII pisze .l. Drabina, a ich cgzysteneję ,.w czasie i przestrzeni". w tym
także ewentualną przyszłość, próbo wala nakreślić I. Kowal. Cz«ść ta, jakkolwiek interesująca
sama w sobie, stanowi jednak tylko rodzaj wstępu do kolejnych fragmentów tomu. w pewnym
sensie centralnych, choć również mocno zróżnicowanych wewnętrznie.
Kolejny dzial, zatytułowany "Rodowód Ziemi Kozielskiej" (nawiasem mówii\c termin ten jcst
mylący, gdyż nawiązuje bezpodstawnie do podziału administracyjncgo obszaru I Rzeczypospolitej) zawiera prace typu historycznego (o piastowskich książętach Koźla. o genczie i anatomii
wysiedleń na Górnym Śląsku w końcowym stadium i po zakończeniu II wojny światowcj oraz co oczywiste - o dziejach Koźła do 1945 roku i po II wojnic) i z zakresu bistorii sztuki (tu m.in.
dzieje gotyckiej rzeźby św. Anny Samotrzeciej z Góry św. Anny i opis kościółków drewnianych
Kędzierzyna i okolic) oraz dotyczące - i na nic chciałbym zwrócić uwag« - tradycji kultur~
śląskiej i tożsamości kulturowej mieszkańców regionu. W tym zespole referatów mamy rozważania D. Simonides pl. Nasza «mola ojczyzna)) na ,~/ąsku Opolskim. L. Kozoluba hadycje IlIdowe
a mieszkańcy miclSl o rodowodzie wiejskim oraz M. Śmiclowskiej Urbanizacyjne i indus/rialne
wymiary przemian kll//ury s'ląskiej. Prace te niosą interesujące treści, spostrzeżenia i refleksje.
stanowiąc głos w szerszej dyskusji na temat przcmian kultury w ogóle. a na styku miasto - wicś
w szczególności.
Centralnym bez wątpienia fragmentem tomu, nie tylko zresztą ze względu na liczb!; zamieszczonych tu prac, jest część zatytułowana ..Kulturowe, edukacyjne i wychowawcze aspekt~
procesów urbanizacji". Poruszane są tu m.in. zagadnienia przemocy i innych negatywnych
zjawisk w rodzinie (.l. BrągieL E. Jarosz, E. lIolona), kwestie socjalizacji w kontekście zmian
społcczno-kulturowych
i przemian stylów życia młodzieży (E. Wysocka, E. l3onsunowskaKuśka), problemy doświadczenia religijnego młodzieży Kędzierzyna-Koźla
i wychowawcz~
aspekt funkcjonujących w tym mieście parafii rzymskokatolickich (M. Korzeniowski. K. Złoty).
Nie pominięto również kwestii społeczno-zawodowych
zagrożeń mlodzieży (I. Gniazdowska)
oraz zapobiegania przestępczości nieletnich (D. Dramska). O młodzieży. jej systemic wartości \\
świetle zmian transformacyjnych
oraz o uniwcrsum narodowym w świadomości młodzież~
akademickiej piszą .l. Kosowska-Rataj i .l. Pająk. Szczególną uwagę, moim zdaniem, nałeż~
zwrócić na wystąpienia S. Sławińskiego (Projek/owana reforma szkolna 110 poziomie lokalnym)
i Z. Jasińskiego (Szkoly samorządowe - między nadziejami a rzec::ywis/o!icią). Wszystkie opracowania zamieszczone w tym dziale, także i te, które nic zostały tu wymienione. oparte są
na naj nowszych badaniach, co niewątpliwie zwiększa ich diagnostyczną wartość.
Czwarty dział. zatytułowany ,.Miasto jako przestrzeń życia spolccznego", zawiera interesujące
dane na temat przestępczości IV Kędzierzynie-Koźlu
oraz sposobów badania tego zjawiska
(T. Michalczyk, T. Wilk, W. Uksik), a także prace o doświadczeniach samorządu lokalnego

273
\\ kn:OIl"aniu prz.)'szwsci miasta (K. Faline:k. M. Juda). animacji kulturalnej
(I\.
obis) oraz
o problemach e:kologiC/.II)'Ch województwa opolskiego (K. Dubiel) i o obrazic Kt;dzierzyna-Kożla
\\ ~\\'iadomosei jego mieszkaJlcóW
Soldra-GwiżdŻ).
OSlatni dzjal opalr/ollY lytulcm ..Ko;dzierzyn-Koźlc u progu XX I wieku" dal autorom wielkie
pole do popisu. do snucia relleksji futllrologiezn)'ch.
nic tylko dotyczących bezpośrednio
Ko;dz.ie!·/yna-Koźla. ale i wykraczaj'lcych
znacznie: po/a problemy i nadzieje tego miasta. Autorzy, m.in.
\1. S. Szczepa!iski. W. Jacher. K. Wódz . .I. Wódz. wypowiadają siO;zarówno na temat. czym jest
no\\ocze:snosć. !H)\\OCZeSIle:miasto. jak winna przebiegać restrukturyzacja
miejskich aglomeracji .
.lak'l rok \\lIlny spellllać regulIly pogranicZl1c w nowcj strukturze Europy, jak i na tcmat konkretnych prohlcmó\\
Ko;dz.icrzy"a-Koi.la.
aspiracji jego mieszkaticów
i władz micjskich.
na lic
og(')lniejszych przemian zachodzącn:h
współczcSnie na Śląsku. Wywody te. najczęściej rzcczowe
i konkre:tnc. czasem dosć e:mocjonalne. w pcwnych przypadkach
równic śmiak co dyskusyjne.
\\ konsck\\cntll\'
Spos(',h \\ ieJlcz'l omawiane: dzielo . .lest ono nic tylko bogate w treści. urozmaicone le:malycz.nie. nic tylko prezentuje
wywody przedsl<lwicieli
różnych dyscyplin
i orienlacji
hadal\ czych: jest lab.e dowodem konkretnej i znaczącej obecności nauki w śledzcniu i occnianiu
zachodz'lcych aktualnie zmian spolecz.nych i kulturowych. Chociaż poglądy zawarte w omawian\ 111 tomie niejednokminie
mog'l hudz.ić wątpliwości a nawet sprzeciwy. to przecież tym samym
zach.,:caJ'l do dyskusj i. do wymiany zd,ui. Choć tom jest zbudowany wokół problemów i badail
nauk()\\ ych konkrelllc['o
re['ionu. to rcllcksje autorów krąg ten wielokrotnie
przekraczają
\\ pos/uki\\alliu
szersz.ej pe:rspektywy. Nadaje mu to. bez wątpienia. dodatkowego waloru.
10m Ie:sl \\)T'I/.em aspiracji Ko;dzlerzyna-Koźla.
zarówno władz micjskich. jak i zapewne
In,lCznei czcsei je['o nlleszkailcI)\\.
IV
tym przede wszystkim członków Towarzystwa
Ziemi
KrJllelskiej. kl<')I"ehylo wspl)lorganlzatorem
seminarium i współwydawcą
cennej publikaCJI.

er.

Rys::ard Kantor

Izabella I~ li r k r <! h a - R Y i s k a. Sallloll'lcd::a
kOI'<.'.I'j)(Jllt!cllcjl.
Instytut Rozwoju

\111<1111111
liClIII',!

kllllwowa 1 arrvslyc::na twórców IlIdowych.
Wsi i Rolnictwa PAN, Warszawa 1994. ss

2-12.
/ a prze:dmio\ ~\\ oich z.alllteresO\\i1ó łzabella Burkraba-Rylska
w/I(;la zbiorowość
\wórców
Il:<lO\\\ cll. a \\ icc przelbta\\leiel i kultury chlopskiej. wiejskiej. AnalizuJc pojęcie ludowości i jego
los) \\ z.lllleniaj'lcej sic rzeczywistoścI społeczneJ półwiecza po drugiej wojnic światowej. Kultura
ludl)\\a hy \\'ala trakIO\\',IIl:lj:lko iy\\'y relikt przeszlości. skazany na zagład.;. lub wręcz przcciwnic
Jako i.y \\e in')dlo illspiracji klllllll'()wej i artystycznej. Chlopstwo. wieś i kultura wiążące si.;
z nimi h\l\' \\pra\\(lz.ie traktowane jako zhiorowość wymierająca.
ale zarazem kult ludu. tego
eo nalllralne. pnl';te i nic zepsute huriuazyjną
myślą. także charakteryzowaly
okres ..miniony".
,[\\al·z'l.j,)C o['l"Omn:1 szans.,: zachO\\ania siO;jakiejś wersji ludowości.
I'rzcLimiote!ll :11I,Jii/ autorki je:st material przez nią samą stworzony: listy i odpowiedzi na ankiet.,: C/!onk(m StOl\arzyszenia Twórców Ludowych. Do realizacji swojego zasadniczego
zamierzenia. któr) mje:st analiza ..samowiedzy" twórców ludowych w I'olsec kOlica XX wicku. Burkraba-Ry Iska buduje sieć subtelnych narz.;dzi badawczych. Temu sluŻ:l obsz.cme - moim zdaniem.
nazby l ohs/.erlle
I"Oz.waian ia teorcLyczne i pojo;eiowe.
I~eeen/O\\ana I"Ozpra\\a dostaru.a natomiast interesująccgo
obrazu kultury ludowej jako kullury alterllillY\\lIej. l\lllorka mimi II ..a/ylu", jakim dla niektórych jest ludowość. Jest OIla kulturlm,! nisz:\. ale takie pre:tekstem do ukazallia krytyki niektórych elementów cywilizacji wspólcze.;neJ. \\ tym przede \\ sz.ystkim kultury masowej. Powstaje w lwiązku z tym wrażcnic populistyczne:.i \\ izji ludo\\llsci.
rL'prcz.ent()\\ancj przC/. ludowych lwórców. w której to wizji człowiek
../dnl\\Y moralnie". silny, czllły, dohry. szlachetny. a przy tym wrajliwy na ,.prawdziwe pickno".
/ tradyeji czerpie inspiracje. a no\\OCZeSnllsć jest je:go wrogiem .... zabija najbardziej
eenne

274
wartości. Przedstawia się prostego. zdrowego czlowieka. nie zepsutego przez wzory te!ellizii.
prasy i radia. znającego i pielęgnującego
tradycje przodków. Inny element tej wizji to sllojskość
kontaktów w ramach kultury ludowej i obcość w ramach nowoczesnych
stosunków wyzwalanych
przez kulturę masową
W wypowiedziach
twórców ludowych. stanowi,tcych material badawczy autorki. II interesujący sposób dają o sobie znać frustracje i niepokoJe autorów .. jak również wizja świata zmierzaj acego do moralnej deprawacji
i zaglady autentycznych
wartoścI humanistycznych.
Wlaśnle
w kulturze ludowej dostrzegane są wartości "prawdziwe".
"autentycz.ne".
kttll'C mog'l stanolI IĆ
oparcie dla utrwalenia się, a nawet odnowy moralnej świata zmienianego przez cYI\ilizację.
Bardzo ważnym skladnikiem badanej samoświadomości
jest stosunek kultury ludowej i nawc1owej.
Autorka pisze: .-Z porównania
przeciwstawnych
opinii na temat miejsca kultury ludollCI
w kulturze ogólnonarodowej
widać wyraźnie, że za odmiennymi odpowiedziami
na tak slcJrll1ulowane pytania kryią się odmienne wizje samcj kultury ludowej. Inaczej oeeniaj,t jej znaczenie
IV rozwoju
kultury narodowej i w życiu społecznym ci respondenci. którzy widzą w niej przede
wszystkim treści folkloru i traktują je w zasadzie jako lu/ny zbiór elementt)\\ sztuki i malO\lniczyeh obycząjów. a inaczej ci. dla których kultura ludowa stanowi calościowy zespól wartoścI
i wzorów życia. Dla tych drugich nieobecność
glębszych senSÓII I wartoścI. organlzulącycll
niegdyś tradycyjną kulturę ludową w spójną wizj.,: świata i wyl.l1acz.aFlcych II nim mleJscc
człowiekowi. jestwyslarczającą
pl7yczyną dyskwalifikacji
wszelkich /abiegów. ma.l'leych na cciu
wykorzystanie treści kultury ludowej jedynie jako ornamentu wspólcz.esnośel.
Na tle powyższych stwierdze!\ znamienną wydaje si.,: niewielka licz.ba glosów opowiadających
się za kulturą narodową poświadczającą
wewnętrzne zróżnicowanie
spolecz.ellstwa. Dominujc
raczej zgeneralizowany
punkt widzenia i solidaryzm. akcentujący spt)jność dorobku kulturalnego
narodu. Co więcej, w wielu przypadkach ma to być dorobek postrz.cgany nic jako rcl ikt przcSl.lości. leczjako żywa wartość. wspóltworząca tera/niejszość
i przyszlość" (s l O I-I (2)
Trzeba podkreślić wicie zalet recenzowanej ksi'lżki. /c1rad/.ajilccj ocz.) lanic autorki II litcl'aturze socjologic7l1cj. jcj wysokil świadomość teoretycz.ną a takżc precyzj.,: i wnikliwość analiz\
lntcresuj'lcy matcrial badawczy Burkraba analizuje w sposób trafny I wnikliwy
Ciekawą partię rcccnzowanej rozprawy stanowi jej trzccia cz.,:Ść. w któreJ Ilurkraba anali/uJe
niuanse emocjonalne i poznawcze stosunku badacz - badany. T.,: cz.,:ść uznaJ abym za najbardziej
bodaj oryglllainą część rozprawy. Autorka porusza fundamentalnv
problem etycz.ny upraIIiania
socjologii: dylemat badacza -- ehlodnego obserwatora
I badacz.a
ucz.estnika osobowej relaell
Zobowiązania.
które najprościej można określić jako ludzkic. S<ltrudne do pogodzenia ze stosunkami badawczymi.
Badanie z natury niejako prowadzi do odr/ucenia
enHlcjonalnego
zlliązku.
Izabella Burkraba uświadamia sobie te trudności. choć nie reiaejonuje swojego sposobu radzcnla
z nimi. Osobiście bylabym tego ciekawa.
Bardzo interesujące uwagi zawarla autorka w zakOllczeniu ksi,vki. Ważne są zwlaszcz.a tc
z nich. które nazwala zbyt upraszczającymi.
Ch.,:tnie przeczytalabym
w przvszloścl cos o SIl 01skości i obcości wc wzajcmnych
stosunkach Judzi wsi i ludzi miasta. pr/edstal\iciel
i kultul'\
ludowej i kultury micjskiej. może narodowej.
a może masO\\e.l ('iekalla
by"tbym dalsz)eh
reJleksji Izabelli 13urkraby-Rylskiej o dawno wprowadzonej
opozycji miasto -- wicś na plaszczy/nic wzajemnych wizji i stercotypów.
Rysuje się w ZWIąZKU z tym hlscynUj'lcy temat dla badali
socjologicznych.
W swojej książce Izabella Burkraba-Rylska
wykazuj c si.,: doskonal;l zdolnością myślcnia teoretycznego.
umiejętności,!
interpretacji
zlożonych
tekstów socjologicznych
i lilozoliczn) ch
Autorka ukazuje w nicj nic tylko bardzo dobre opanowanie obszcrncj litcratury kulturO/!lallCl.e.l
IV której
porusza się ze swobodą ale również wnikliwość i subtelność lliasnych analiz. Analltycz.ne uzdolnienia
Burkraby-Rylskicj
są obecne na przyklad w jej ro/ważaniaeh
o stosunku
językoznawstwa
i antropologii.
Autorka ciekawie przedstawia dylematy badacz.a obce.j kultun.
który. przyjmując zalożenia podejścia humanistycznego.
musi stworzyć metawzyk. Stall(lII li,CI
twór sztuczny. lokujący się ponad naturalnym językiem badanych i Illasnym. Burkraba slus/nlc

275
uZl1aj-: m-:tod.,: ;maliz.)'
lub antropologa

mat-:rialów

z.ori-:nlllwancgo

Bardl.O intcrcsuj'l-:'\

autobiograficznych

parti~

ksiąiki

stanowi

\\ tym ZWblsz.C/a pogl,\dów
Floriana
-:i-:kawic zarysowanym
w r-:ccnl.Owancj
n~ ch tr-:śei. warstw,

Cly inaczej

przcdstawienie

nada\\cy

i odbiorcy.

ciach.
"'śn')d

\\,\tpli\\ości.

poj-:cie

"samO\\icdz.y",

CI\

ona

spokcmej.
jakie

.. samoświadomości".

zasad

działania

socjologa

humanistycznej.
socjologii.
do istot-

w ten sposób

zajmujących

zasadniczych

umysły

uczonych

lektura

recenl.Owanej

rozprawy.

sq

przy/wycząjeni

raczej

..samowi-:dza"

ktllrą si~ posiada
Sadz~.

nad niektórymI
poznania
sensu

intcncji pierwszego
odbiorcy
lub tcż ich obu .
badawczej.
umożliwiająecj
..stawanie
zarazem

nasuwa

o taki s-:ns t-:go poi~cia,

socjologii

Inspirującą;
budzi zastanowieni-:
Jednym z nich jest możliwość

Socjolog()\\'ie
krmin

\\ icdzy o sobie samym.
\\ laśnie

Dotyka

antropologii

sposób

kultury.

wzglt;dami
pracą
badacza kultury.

\\~ p(\\\I-:dzi poprz-:z pO/nanle
intencji nadawcy.
.\utorka zastana\\, ia si.,: nad możliwością
postawy
\\ spllkzl'sn-:j

istotny

Znanieckiego.
Innym
istotnym
problemem
rozprawi c, jest kwestia stosunku
wypowiedzi

poziomów

Ksinżka jest pod wieloma
i'UllltWll-:ntaln\ml
probkmami

ohok"

za

humanistycznie.

zdaje

jednak

żc "świadomość"

jest

problematyki
dziesięciole-

muszę
do

się sugcrować

lub nic, Nic jestem

elementów
w ostatnich
wskazać

pojęcia

istnienic
pewna.

poj~ciem

na tytułowe

"świadomości"
jakiejś

bardziej

/.amier/-:Ji
Druga \qtpliwość
wi'Ve si~ /e stosunkiem
Burkraby-Rylskiej
do tcorii
torka pisz-: o ucicczbch
w inne role niż rola ..odpowladacza
na postawione

określonej

czy autorce

chodzi/o

adekwatnym

110 j-:j

roz.un\O\\ania

\\\ daj-:

nli

si~

nadużyci-:m

,l u-:i-:C/k~ \\ inny t)'p odpowiedzi,
pnl\\adzić

do /Illian

roli. chyha

koncepcji

roli

sprowadzenie

relacji

że rol~ rozumie

sit; bardzo

spolecznej,

ról społecznych,
Aupytania". Ten sposób

gdyż

do odmienncj

raczej

chodzi

plaszczyzny,

tu

co nic musi

szeroko.

C~ tuj'lC oblici-: ksi'IŻl~ Anny Giz)' I. Burkraba powtarza za nią pcwien zwrot retoryczny.
któr~ możc j-:dnak pnl\\ad/.ić
do nicporozumienia.
l3urkraba-Rylska
pisze: "glównym
zamierzeniem
:Jntorki (Anny

- L.N) jcst odt\\'()r/,enic

Ciizy

illC ICgo, co lud/IC

0po\\ladają

o swoim

tcchnik

opowiadania

ż.yciu. ale ((:go, jak

LZ\ \1 ogl\lc mo/na Jl)/.n'lŻnlĆ to "co" od tcgo ,jak".
I1lcllCI'I<.tiU
. .Iaklm.lcsl tekst autobiograliC/.ny')
!\ ie wszystkie
u~ \\ istcj analizic
autorka rozprawy

roz\\ażania

r/c. z gąszczu

r-:lacjollO\\anych

n\ ch /alożdl.

/res/t;\

Zv: kieruje

tcoretyc/.llc

sporów.

autmka

ni;\ hardzicj

zdradza

zdrowy

dylematów

rozsadek

do tak delikatnego

/.alvarte

w rozprawie,

slużą

i przekonań

ludowych.
korzystać

teorctycznych,

konkretna

teoria

w istocie

rze-

Ta analiza. którcj
w pełnym wymiai metodologicz-

(np. na s, I 16) świadomość

niż jakaś

odtworzenie

sit; wątpliwość:

w odniesieniu

od badanych twórców
bo też i trudno hyloby

chwilami

życia.

Nasuwa

lwlaszeza

i pojt;ciowc.

ankiet i listów otrzymanych
dokonuj-:. rZ.adko korzysta.

własnego

to rohią",

tego

niktu.

socjologiczna,

pisząc.

Pojawia

się

\\ i<;c \\ ątpli\\ośc.
uy pr-:/-:nlOwane
Analiza ról spokc/Jlych
twórcy

tcorie nic mają charakteru
w pewnej mierze ozdobnikowego.
ludowego skupia się na problemie
wizji, jaką prezentują
sami

ludo\\ i t\\órcy.

i,e \V poj,:ciu

a trzcba

pami<;tać.

/-: strony otoczcnia.
V,'ydaje mi sit;. /e wi.;ks/.y

nacisk

należy

roli spolccznej

polożyć

na aspekt

mieści

sit; też zespół

przewrotu

uliarami s;\ pr/-:dsla\\lcicle
spoleczności
lOKalnych. poszukuj'lcych
na nicpokoje świata \\spl'llczcsncgo.
Moralizatorski
ton. który cechuje
OlU

() t~ m. i-: chod/j

tu o postawy

\V \\ypowicd/jach
lokalncj. osobnych
zindustrializO\\'anc.
ia mnic

\\ skazuje.

to. uy

tej kategorii

ludowych

cywilizacyjnego,

/ rozd/jall'l\V

chodzi

ic autorka

książki

o r/.ccz.ywiSlOŚĆ

rcmcdium
świadczy

zachowania

tożsamości

osób.

wyraża

w)'st<;puje

sit; także

pojęcic

postulowaną,

ma na myśl i rolt; wyobrażoną.

raczc.i treść misji. kllH',\ \\-: \v1asnym

które-

w ludowości
te wypowiedzi,

pragnienie

instytucji. dum)', zachowania
społeczeństwa
na poziomie
zurhaniz()\\'ane.
masowe spoleczeństwo
wspólczesne.

\\ t~ lUlc j-:dn-:go
\\!

wlaśnic

artystów

oczekiwań

..rzeczywistość

czy realnie

postulowaną

pOCl.ueiu ma pełnić,

więzi,

założona".

istniejącą

przez

którą niszczy

samych

Treść

Zastanarozdzialu

twórców,

może

276
Brakuje mi wyraźnego zaakcentowania
kwestii, z której autorka zdaje spralI';, a mianollicie
wybiórczego
charakteru
uzyskanych
wYPolViedz.i. Ich aulorami S'I ci. kt<"lrzy maj" sz.Cleg<"llne
poczucie misji, na tyle silne. że chcieli swój czas i sily poślVi.;cić na obszerne wypowiedz!
pisemne.
Poelyka pracy zhliża ją chwilami raczej do eseju niż do systematyCl.lll:go wykladu. co czasem
utrudnia ogarnięcie calości toku myśli. nic w skali malych Ihlgmelltów. ak w skali cakgo opr,,·
eowania.
Wielu etnografów i socjolog<"l\v. i nie tylko soejologów. si.;gnie do recenl.ow'lnej
prae)'. choć
ona. jak wiele dobrych. wartościowych
i sensownych ksiąi'.ck. jest cillli lam i nui.'1ca II obsz..:rnych
cytatach. omówieniach
cudzych poglądów i ich ..:gzegczie.
hra '\"r.mic/.;(1

/\nna S z y f e l' . WarlIliacl'.
ss 245

SIl/clili/II

lo=.wlllo.';ci.

Kantor WvdawniC/.y

S/\ \VW. Po/naó

I <)9Il.

Wspólczesne
nauki spokczne. w lym nauki o kul1ur/.":. zajmuj'l si.; popularn'l obecni..: II I'o!sce problematyką
grup ..:tnicznych i grup pogranicza. R..:cenlOlI'ana ksi'li.ka lI,. S/ykr pr/edsl,lll ia
kwesti.; kształtowania
i przeobrażania
si<; lożsamoś..:i Wanniaków.
a wi.;c takicj grupI'. któr,!
można rO/.patrywać wlaśnie w kategoriach pograniC/a i etniunoś..:i.
!\utorb
w tr/..:ch CI.;ściach
pracy (I·A. 11·13. III·Cl śledzi losy zbiorowych aklo('(·l\I··mieszk,ulu'l\I·
Warmii.
Książk<; otwicra .. Wprowadzcnic"
b.;dące wistoci..:
/asygnali/.OIlanicm
POI';ć i termiJl(1I1
używanych potem II' ramach pracy oraz sformulowanicm
pytali hadall'C/ych.
Kokjna CI\'ŚĆ nosi
tytuł ..Charakterystyka
omawiancj /biorowości
(od XIV 11'. do II wojny ś\\laIOlve.j)". W lej C/<;śc:
autorka pr/.edstawia tlo historycznc. spolcczne i kul1urolle omawlane.i Ibiormlosc!.
Prac;,: I,llll) b
zakOliczenie .. Warmiacy .. inni ... dlaczego"" Ten rozdzial stalHlIvi podsunHlw,mi..: oraz dostarc/"
odpowicdzi na postawione w ezc;ści \Vstc;pncj pytania badawCle
.'\by I.apo/.nać czytelników I. recenlOwan'1 ksi,!zk,j pOkrÓICl.: postaram SI'; onH')\\ ić probkmatyk.; zawartą II' kolejnych rozdzialach .
.iak już wspumnialam
II' części Ilstc;pncj autorka precy/uje cel hadaIICl.y. k[<"lI)m jest przedstawienie procl.:su ksztaltowania
się i rÓi.nicowania toż.samości Warmiak,'1I\ (od X I V do pol.
XIX 11'.). Czyni to mic;dzy innymi poprlel ukazanie /n·l(lel. na których si.; opiera. S,t nimi r<.:lacJe'
o lachowaniach
i postawach micszk,lIiclllv Warmii. Generalnie /.n·lll'" te mO/n<l pod/ielit:· na dll;1
typy: po pierws/.e są to zródla laslanc różnego typu Il/n. d,lI1e st'il\'SI\C/IlC. palnl<;tnlki. \1 Sp"nlllienia. nadania osadniCl.e) oraz źródla wywolane
inspJr<lIIane prlel hadaua Ivyp()\lledzi nd
okrcślony
temat. W tym drugim pr/.ypadku autorka bada stosuneK Wanlllakl'l\l
do II iaslle.i
kullury. stopnia jej zachowani;] czy tożsamośl.:i elniClnej. W Icj cz.;ści bl;lŻki autorka prec) ZUte'
poj<;eia i terminy, których pO\l.:m konsekm.'ntnie
ui.ywa. Mil.:Slk'1I1u'lII Warlll!i i\. S/lkr pojmujc'
pko grup.; dniczną. grupc; pogranicza. zbionmość
terytorialnq. /biormlo~ć
region,i1n'l: "gnaliI.uj,!e trudności z przyj.;ciem j..:dnego terminu. II' sposób jedno/.naCllly
okrl~ślaj;lc..:go l) p inkresującej j,\ grupy. WS/yslkie te poj.;eia. Idaniem autorki. l'lczy: ..I. l.obli/dlj;1
grup) na konkrctn) m obszarze: 2. WSp,',!tlllla wzorów kulturowych.
zll')'kle odnos/'IC<1 si.,: do kullury ludolle'j
i j';/.yka (gwary): 3. Poczucie wlasne.j odr<;bności. dlllĆ stopieli jcj Jest (,()/ny" Is 2,,\)
Grupa pogranicza jest t,! kategori'l teort:lyczną. kll'Jr<l kumuluje. Id;lIliem !\. SI) kI'. wS/yslkie
najistotnicjsz..:
cechy analizOllanej
spoleczności
Warmiakl·)II·. Kolejne określenia.
II lamach
klóry ch wed/ug autorki llalcża/oby I.,: l.biorOl\'OŚć <lnal ilOll·at::. to tożsalllo~ć kulturolla.
(Iv Slanc
kullurOlly IPouucic
swojskości i obcości) oral l.wi'lIane / nim! poj.;cie sl<:reotypu. <It,IUl' II pl
lIWIi.
Toi.samość kulturowa to rodzaj tożsamości zbionl\\ej.
maFlce.i c..:c1I\ odniesidl histor) ClnlTil
i kulturowych
II' oparciu o prz..:ciwstawienie
wlasn)Th W/or<"'II' kulturoll'\L'h Inn) m: dopiero lell

277
ł~lkt powoduje odczuwanic własncj Iożsamości. Tu wlaśnie pojawia sil,: katcgoria swój-obcy oraz
zlliązane z ni,! poi.;eic dystansu kullurmvcgo jako kluczowego elementu w ksztaltowaniu
się
tożsamości. w [ym kullurowej. Dystans kulturowy. jak opisuje autorka. micrzony jest ..różnicą
l11i.;dzl poziomem POI\szechnikt')\1
ccch wspólnych
konrrontowanych
grup. a poziomem
Ilynl/.nikt'l\\
ccch jc rt'JiHi,\cych. Im wi.,:ccj jest tych ostatnich Iym dystans kulturowy jest
wi.;ks/Y" (s 12'J)
Innym używanym II' tej pracy pojl(ciem jest wspomniane już pojt,;cie więzi, jej spccyficznych
przejaw(l\\ II' odniesieniu do grup etnicznych. regionalnych czy narodowych, którc w konsckwencji prm\adzi! do pmlstania wi.;zi etnicznej. regionalnej i narodowej. Za S, Ossowskim autorka
przyjmuje. iż łypy II i';/i bard/.(} mocno wiqż'l si.,: ze świadomością
przynaleŻllośei
do ojczyzny.
a 1IIIaS/.va till. "malej ojcl.y/Hy'· - ojczyzny regionalnej.
I\utorka dcliniuje Warmiak(')\\ postrzegaj'lc
ich jako amalgamat
trzech grup etnicznych
(trzech Clilik): pruskic·J. pobkiej i niemieckiej. Stqd cech,) Wanniaków jest nietypowa dla innych
grup c!nlcznych czy grup pogranicl.a lzw. lroistość etniczna. Charakteryzując
tę ludność 1\. Szyfer
pivc. iż do kO(lca X IV wicku wicś można w zasadzie uznać za pruską oraz polską. 1\1 iasta z kolei
przcdstall'ialy mozaik.,: etnik Ie stale w/.rastająeq (aż do XIX Ivieku) grupą ludności niemieckieJ.
I.danicm autorki do XIX II'ieku Illllkcjonowanie
tych grup było w zasadzie hC/.konfliktowc.
poniellaż d\stans "ulturm\y pomi.,:dzy róiHymi ctnicznic grupami niwelowany byl poprzez 1~1kt
życia II grupie Silsied/liej.
Wydaje si.;, iż nic hylo wówczas silnego podziału na "swoieh"
i "ol1Clch". II I.lli'lI.ku z vy m nic istniala konieczność samooheślania
tożsamości przez mieszkatlu')\1 Warmii. I)opiero II'j1rowad/enie niemieckiej administracji
oraz jl,:zyka niemieckiego
do
SZ"(ll. kościo!<'lll i llI'l..;d()\v II'zbud/ilo procesy ksztaltowania si.; tożS<lmości.
""lejna CI';ŚĆ pl'<lC) porus/a kwesli.; tla historycznego.
w szczególności
historię polityczni\
tl ch I.iem. stosun"i luduościll\\<: i spoleC/ne na Warmii. I.asady miejscowego prawa osadniCl.ego
oraz SClOIHlII<! migraej.; I<lrtlhkml ~I Warmiak(l\\'. b.;d'leą istotnym czynnikiem w kształtowaniu
si.; i różnicowaniu
[ozsamości te.l grupy. Proces se/onowej
migracji zarobkowcj
do Rzeszy
(/ag!.;hie Ruhry) zaCIid si,' II hitach 70. XIX wieku. Ci. "tórzy powracali po kilku latach na
WanilII;. stalHlllili Gynnl" inicjul'lcy procesy uświadamiania
tozsamości,
w tym wypadku p(ll,kie.l tożsamości narodll\lej . .leżeli h,)wiem wueśniej
pols"" grupa etnicma pOIbawiona hyla
I.upelnie oS(lh. "!l')]'c mogly hy pelnić roi.,: pr/ym'ldczą w ksztaltowaniu
się tożsamości. to lukę t<,:
laC/eli Ily pcini<lć Iliaśnie pOI\racaj'lcv na Warmię robotnicy sel.OnOlvi I Rzes/.y. W czasie PObYlLL
II gl.;hi R/c,l.y \VarmiacI Imns/cni hyli do samoidcntyfikacji
i samookreślenia.
a powodowane
to bilo ..Idcr/.cniaml
I "ultur,\
ludności etnicl.Llic innej. Tego typu problemów na Warmii nic
h) lo. ponicllaż hylo [o [crylorium. gdzie pr/edslawieiele
różnych elnik byli i czuli sil,: u siehie
(co II arlo jcs/.C/c 1'<11podkreśl ić - 11 ie hylo tam. zdaniem autorki. podzialu na "swoich"
i ..ohc:ch"). W lcj C/';ŚCI opracowania aUlorka podejmuje tei innc istotne dla ksztaltowania
si.;
tD/samości \Varmiald)\\ kwcstie. a mianol\icie charakteru hillury ludowej. materialnej. duchowej
oral spolevnej.
<I [<lUe w plylvÓl1 intcretnicznych.
Slwierdza: "W kształtowaniu
się tożsamości
\\ <lnlllakOlI Ilyodl'ębnlc można dll ie plaszC/Y/ny: ohiektywną.
czyli poziom kullury ludowcj
oral suhic"tl II ną Cly li stopid] samoidcnt) li""cji I grupą regionem. "rajem"(s. 144).
()st~ilnia CI..;ŚĆ bi,!ż"i slanmli próh.; odpowiedzi na tezy i pytania badawcz.e. Po raz "olejny
aUlOrb pr/ypomin~1 n<lm Jakie UUC/.tllVC problemy są analizowane w tcj pracy. I ta", wyróżnia
i eh<lr~lklcrYl.ujc' nasl<;puj~lce I) py tożsamości grup c[nicmych: tożsamoŚć etniczną rnlllmianqja"o
I.amic·vlil\anic:
II ,pl'llnc'go krytol·ium. poslugiwanic
się 1,1 "Im,! gwarą poczucie swojskości.
be/konlliktOlI c' intcr~lkcjc. pami.;ć pochod/enia.
Co II i.;ceJ, ..o odrębności
grup decydow<ila
l\tech gll'lll nic p,unięć' pochod/enia.
Wydaic się. że nic istniała jeszcze hmieezność
opcji.
a pr/\ naiClność do "!l'li'ciś I. grup amalgamatu nic stwarzała "onfli"tów
w stosunku do pO/oStaIych ra" Ili<;c paml,'ć' pocilOdlenia I ll"rcślonego
terytorium (CZl,:sto mityClna) wiązala si.;
z llbeślon'l gruJl~1ełniClną a yj tO/.s:uność byla lOż.samości:1 etniCln'l "(s. 144).
"olejnym II pcm tożsamości jest Ilyrói.niona pr/el autorkę tożsamość narodowa. pojall'iaj'lca
si.; II raI. I. "l'Islilll/l'\I,lniem
si.; IHllloC/csncgo poj.;cin narodu. i\. S/ykr wyróżnia tożsamość
nallll!oll'l polsk'llHill [o/'<ln]ość n<lrodml<l nicmiec"ą. Wedlug autorki druga polowa XIX widu

278
stanowi la początek

rozwoju

polskiej

narodowej

tożsamości

polskiej

tożsamości

była

świadoma

narodowej.

Podwalinami

działalność

propolska.

dla kształtowania

tzn. polska

prasa.

się
polska

literatura.
fakt istnienia
polskich
bibliotek,
czytelni.
Ważnym czynnikiem
inspirującym
IV tym
typie tożsamości
jest czynna retlcksja
i samoświadomość
mieszkatlcll\\"
tych ziem. Czynnikiem
nic do przecenienia

byl wspomniany

już

proecs

Iwi,vany

I.e

Ijawiskiem

SCZOllO\\·ej migracji

zarobkowej.
Kolejnym
istotnym
czynnikiem
był /llkt świadomego
używani<.l języka
(gl\"ary).
albowiem jt<zyk definiuje
lub przynajmniej
bardzo wyraźnie określ<.l tożsamość.
Tu warto I.aznaczyć, iż Warmiacy

posługiwali

kim (język

pruski

nie byl używany

krystalizacji

narodowej

na lata 70. XIX
cyjnym.
szej

drugi

tożsamości

wieku.

roku

pojęcie

z drugiej

strony

obywatelstwa
to plebiscyt
101SamOŚCl.

icmca.

urodzenie

Warmiaków
świadome

bl,:dącego

oznaczalo

typem

Polakicm. ale opowiada
najlepszym
niemieckim.

z powrotem

obok

przyp<.ldał

w rodzinne

germanizastrony

narodowości

stałą

piem-

wpro\\adzi!

formą

deklaracji

polska

posiadała

tZII.

z jednej

strony

pr/.ynaleiności

polskiej.

zaś

na obs/.arze

poczucie

Rzeszy

jest

powoduj'lcc

niemieckiego

konieczność

narOlIOlla

lIiemieeka.

typy tożsamości:

na co d/iell

społeczności

i wiąże

chłopskiej

się

,,\.

l. kulturą

życiu UŻyll·<.lgwary
opowiada
si.; jako Warmiak.

(polskiej).

niemiecką.
kulluroll'l:

i\. Szyfer

Typ elniClnego
niemiecką.

lasymilowal

10 w codziennym

siv za narodowości'l
konlynuuje
tradycje

pr/yjęcia

się polskicj
tozsamości
narodol\"ej
zalam'1I1 IV ksztaltowaniu
polskiej

tożs<.lmość

nastl,:pującc

ale żyjąc w polskiej

Najislotniejszym
dla interesuj'lcego
na. którą wedlug A. Szyf(;r .. wiązać

okres

się procesom

ludność

lOżsamości

pozostała
nikla pamięć pochodzenia.
wuic tradycje
kultury wannil1skiej

Pierwszy

Z<.lZnaClyć. iż rZ'ld Rzes"y

okres w ks/.taltowaniu
przez <.lulOrkt< okn:selll

Używa języka

iemeem.

i niemiecw procesie

wieloetniClnym.

że da się tlItaj wymienić

Tak się określa.

odtąd

- polskim
wyrói.nia

obszarem

i zamieszkanie

wymienianym

2. Jest etnicznym

kilka etapów.

należ.y

miejscu

A. S/)'tCr

pr"eeiwstawianie

związany

Trzeci
nazwany

podaje.

wieków).

ruch propolski

obywatelstwa.
które

jl,:zykami jednoClcśnie

dwóch

W tym

niemieckiego.
z 1920 roku.

Kolejnym
za R. Trab'l

polskich

była specyficznym

przypisanie.

dwoma

od około

nastl,:powalo

zarobkowej.

p<.lilstlVowej. Warmia
podwójne

kiedy

zaś to intensywny

ndi emigracji
1913

W

sit< w zasadzie

się. I choc

warmiilskiej.
kult:3 . .lest etnicznym

Pr/.y tym u/.ywa gwary
II·annil1skic"(s.
I X'}).

na przemian

l. nic

nas terytorium
typem loż.samości jest tożsamość
regionalnależy chyba z okn:sem
krystalizowania
sil( nowouesnej

świadomości
narodowej.
wywodz'lcej
sil( z tożsamości
etnicznej"
(s 200). SI'Id IOI.SamOŚ(
regionalna
w najwi.;kszym
stopniu
przetrwała
do dziś i może być pOllnowana
pko
pOCZUCIe
przynależności
w pierwszym
rl.l,:dzie do tzw. małej ojezymy
(Iłeimatul.
II tym wypadku WarmiI.
Na

tym

terytorium

są kto'.' Polaki.
Ostatni

na pytania

Mniemee')

typ tożsamości

o tożsamość.

Najpewniej
wymieniany

tywowaniem

wlasnej

kultury,

przekazywany

jest nastl,:pnym

narodowość

Warmnioki"'(s.

słyszymy

taką

przez i\. SzytCr to toi.samość

uŻyw<.lniem
pokoleniom

odpowic.d;:

"To

m:

ł 53).

wlasnego

wzyka

kulturowa

(gwary).

ren

i w clCkcie jest tym. co I\yn·)i.nia

I.wi,vana

z kul-

rodzaj

tożsamości

dan,\ grupę

i stanml

I

o jej odr.;bności
i samoidentytlkacji.
Otóż autorka podkn:śla.
ii. cceha warmil1skości
IlysLIIla si<;
na plan pierwszy
i w typie tożs<.lmośei reg.ionalnej
i loi.samości
kulturowej.
co Iledlug
niej
pozwala

na potraklOwanie

tv cz.,:ść pracy

obu

tych

wypowiedziami

kategorii

samych

(typów

mieszkaliców

IOzsamości)

l'Icmie.

Autorka

tc.go regIOnu.

które

pozwalaj"

uzupcinIa
do KOnC<.l

zrowmieć
stosunek ludności tej zicmi do wl;Jsnej kulimy i tożsamoscl.
Na I.akollczenic
leJ części
książki A. Szyfer rozważa problemy mctodologicl.l1c
w badaniach
poziomów
tO/samości.
Proponuje

zatem

takie

postępowanie

tywny

- wiązania

si.;

decyzje

o określonej

l.

badal\"czc.

określoną

opcją

przynalcL.ności

które

uwzgl.;dniać

poprzez

zapadające

w psychice:

si\(. że tez\( o różnych poziomach
i typach tożsamości.
oraz uwzgl\(dniając
obiektywny.
subiektywny
i natalny
Podsumowując
/\. Szykr

analiz.

chcialabym
grupa

raz jeszcze

Warmiaków

Irzy poziomy.

kultur.;

nalalny

i j.;zyk:

- miejsce

tzn ... obieksubiektYlIny

urodzenia.

.-

Wydaje

uzyskać można było tylko l'IcZ'IC postulat:
aspekt toi.samości"
(s. 2(7).

przypomnieć.

nic stanowi

b.;dzic

kultywowaną

iż II' świetle

monolilyClnej

calości

pr/.edstawionych

przez

lecz konglomeral

trzech

279
różn:ch grup ctnicznych. kt(\n: II' okn:sie akcji osadniczych osiedlily sil( na tym samym terytoriulll Warmii.
Książka 1\. SzylCr jest próh,! analizy ksztahowania
się i różnicowania
tożsamości WarmiakÓII. Ujemną stroną tel pozycj i są moim zdaniem. zhyt częste powtórzenia rozpatrywanych
przez
autorkl( kwcstii. w konsekwencji
doprowadzające
do zbytniego rozhuduwania
pracy. a także
Ilielokrotne opisy kolejnych clap()\v jej konstruowania.
Z tytulu opracuwania
Warmiacy. c';tudiul1l
(()~s(/lIlO.i-ci wynikać moie. ii zakres chronologiczny
tej pracy ubejmuje również drugą połowę
XX Illcku. lak jednak nic jest. Ramy czasowe z.akreślone przez autorkl( kUllezą się na II WOJnie
ślllalllllej. I choć wlaśnle lakie jesl zamierzenie auturki. powuduje onu, jak sądzl(. pewną nieaktualność analizoll"<lnych kweslii: po wojnic hO\liem Warmiacy tei istnieli. Warto IV tym miejscu
przypomnieć.
ie od lat 50. I1Hliemy zaohserwować
zjawisko hardzo istutne ze wzgll(du na
analizowaną grl1pę ludności. OtÓŻ wlaśnie po 1956 roku zostaly zniesione pcwne fórmalnopnlllne sankcje wohec lyeh. którzy w trakcie weryfikacji narodowych optowali za narudowością
nielllieck.,. leli \;Ikt SPOllodO\lai. ii. moi,na hylo z.aobserwuwać wzmożone wyjazdy do Niemiec.
choć ocz: wiścic IlalCi': pamil(tać. ie nic wszyscy Ilyjci.dżająey
na Zachód w poszukiwaniu
lepvego h: lU. hyli POclHldz.enia niemieckiego, Kolejne falc emigracji mialy miejsce w roku 1956,
II latach 70 .. po Il)X 1 roku. a takie po 19X9 roku, Autorka wyznaczaJ'lc takie ramy czasowe pracy
pOlllin.,:la w S\lej 'Inali/.ie: JeSZL/,e:je:den wyjątkowu istotny. według mnie:, prohlem. a mianowicie
proe:es pOlIstawania
slOllarzyszeli
i mniejszości
niemieckich.
do których CZl(sto wstl(powali
i IISII;puVI Il!aśnie Warrlliacy, Na tcrcnach Warmii i Mazur na przełumie
1990 i 1991 roku
pllll slalo I ~ lego I: pu s!OIvarzysz,eti. Od tego czasu moiemy mówić o pewnej jakościowej
zmianie: II slCrz.e: sanHHlh.reślenia i samoświadomości
Warmiaków,
Te przewartuściowania
II' sfer/c loiS<lI11ości II pelI nym sensie pozwalaj<1 mówić u zmianie statusu tej grupy, Dawne
określenia lej ludności nic przyslaj., do rzeczywistości.
do obecnego jej statusu, Nicstety.
A S/\ I'n l\Spomnianych
prOCeSl'1I1 nic analizuje. a nawet ich nic sygnalizuje.
czego można
żalo\\a':, ManKamcniem jest natomiasl potraklowanie
hez komentarza źródel powstalych przed
ił Ilojn'! śll·iatOlI<\. a Ili.,:e: przed g(lrn" granic,! 11')'znaczoną dla pracy. na równi z danymi z badaJ1
lerenmlych uzyskan~ mi pMnlej. Te <lIlie Kategorie źródelwymagaj<\
przecież, zarówno oddzielnej
prczel1l:lcii jak I Illlcrpre:I<lcji. W wypowiedziach
informatorów
z okresu powojennego.
zresztą
\I prae:\ nic d:llowanye:h, mieszcz<l si.,: bomem doświadcze:nia czas (liV późniejszych.
Heata T()l1Ias~ewska-II()I/lb

(h\'d()\(lIlc~lio

IIi1S~(/ A:/lIII/illki

8o::ej

\I'

eolskiej

kllltllr~e

IlIdowej,

Kraków

1996, ss, 157. ił.

W pa/dzierniku
1995 roku II' Muzeum !':tnugralicznym w KrakOIlic udhyla się sesja popularnonaukll\l'a pl. .. Klilt 'lalki I~ożej w polskiej kulturze: ludowej". Towarzyszyła
jej wystawa
"Or.,:do\lniuko
nava". Dodać na!<::ż,y.iz II Iym samym czasie muzeum prezentowalo inną jeszcze
Ilysl'\lle / lego Ie:matyune:go krl(gu: "Na (i()()-!<::ciebiją clzwony, Kult Matki Boskiej Ludźmierskie('
"Jle:llątpllllie:
świadu)
lO o I.ainteresowanlu
kultem maryjnym
wsród badaczy.
Jah. i puhliuności
!iunie: milI iedzaj'Iccj muzeum. Kolejnym elementem podsyeąjąeym
i jednoezcsnie zaspokajaj'lcym
lo zainlcresOlI'anie
b.,:clzie zapewne tom malerialów
pukonfereneyjnych.
ZalI ie:rający z.an·)\\ IHl rekraty wyglosz.one: na spotkaniu. jak i zl%ne
później.
A Spiss. jedna / organizatorek
sesji. obok tJ. Janickiej-Krzywdy.
w interesującym
szkicu ,,Ilpnllladzcniu
do tomu pisze: o dzicj,lCh kultu maryjnego w Polscc. jak najsluszniej widząc w nim
fenolllen polskie:j religijności.
nie: tylko lz,w, ludowej, Zakres i siła tego fenomenu owocuje
mil(d/y inn: mi II yraIJ1" i nade:r z.nauącą obecnością Matki Boskiej w ludowej kulturze. w sensie
zan')\\ no określenia przu ,')\\ kull cech światopogl'ldowyeh
samej kuhury, dawnych i wspólczesn:ch praklyh. oraz. zaLlHlII'aI1 h.ulturowyeh.
Spojrz-Lnie etnologa na kult maryjny pogłębia
o perspektyw.,: le:ologic/ll<l kolejny artykul autorstwa o, 7" S, JablOllskiego
pl. Pielgr:::ymki

280
kllltll II/myjnego,
Z kolei M, Okszkiewiez
pisze. w oparciu o hogatą literatur<; etnograticzną O specyticznie ludowych aspeklach kullu Matki Bożej. Ten cieKawyartykul
wydaje się.
prz.y wszelkich jego zaktaeh. nadto skrótowy. przez (;() niektóre tcz.y i pogl'ldy autorki brzmią
niceo schematycznie.
Pozostaie zamieszczone
w tomie teksly traktuj,! o kwesllach S/.cz.ególowyeh h"d; dotyczą
kultu maryjnego w konkrdnych
regionach Polski. I tak. o sposohaeh przedstawiania
Matki Boż.eJ
w folklorze slownym Polskiego Podkarpacia pisze li. -"mleka-Krzywda.
o ku kic Matki Boskiej
Ludźmierskiej
B. Skoezell-MarehewKa.
zaś o kukie Matki Boskiej Tarnowieekiej
i Le7.ajskieJ
A. .Iaeher-Tyszkowa.
Anykuły te oraz, glos M. Mercs w' dyskusji na lelllat kultu maryjnego
na Żywiee<;;(.yźnie. dostarczają interesującego matcrialu faktogralicmcgo
o ch<lr<lkterze historycznym. ale także uka7.ują wspólczesnc Ilmlly kullu. daj'1 świadectwo ohcenej religijności Polakó\\·.
Niezmiernie interesujące są także pozostałe Illaterialy pOl1lieszcmne \v tOlllle. T. Marcinko\lska pisze o sanktuariach maryjnych w narracyjnych pieśni,leh ludowych. B. Pilichowska o kulcie
Matki Bożej w minionych stuleciach w Krakowic, a A. Banosz o kukie Matki Boskiej \Iśród
mieszkaj'leych
w Polsce Cyganów. Wano r(l\Inicż z.\\·n'lCić u\\·ag.; na dokonan,\ przez, Ci. Mosio
analiz.; wpisów do ksi<;gi wystawy ..Na 600-lecie hiją dz\\on: ..... klt'lre uj,l\\ni'lJą elllocjonaln:
stosunck cz<;ści zwicdzaj'lcyeh
do lematyki ekSpOllO\l'anej \\ mu/eunl. a tak/.c: analiz.; botaniczna
roślin związanych z kultem maryjnym. znajdulącyeh si<; \\ zic:lniku Seweryna l idzIeii. dOKonaną
przez I) Klihlcra. Bardzo krótki. niestety. komentarz. do poka/u pr/cźroczy
daj,[cych poglad
na ohecność maryjnego w<llku wc wspólc7.esnyeh wn<;lrzach mieszlalnych
i \1 otocz.eniu dOllló\1
\\ krakowskiej
dzielnicy Piaski Wielkic. niewątpli\\ ie zasluguje na rozs/crzenie.
Są \\ nilll
hO\vicm. jak i wc wszystkich innych tckslach. nic tylko ważnc inllll'lllacje. ale i S/.creg postulató\\
hadawczych.
Na zakol1czenic należy wspomnieć o dwóch szczególnych tekstach
wspolllnieniach
uczestników tzw. asyst. tj. grup mlod/.ieżowych
spelniajqcych
\\azne funkejc podczas pielgrzymek
i uroczystości religijnych związanY"l z maryjnym kultem . .I. Ihanny pisz<: o dziejach I z\l:ezajach Asysly Cicszyilskiej
dzialającej podczas nabożeIistw i OdpUSll')\\ \\ dniu Wniehll\\zl<;cia
Najświ<;IS7.ej Maryi Panny w Kalwarii i'.ebrzydO\vski~~i. a K. Kolstrun~-(irajny
o ;\syście Krako\lskiej i jej udziale w pielgrzymkach
i uroezystośei,lCh
\\ tc.j/c samej miejsc()\\Ości. TeksI: tc
odznaczaj'l si<; wielkimi walorami poznawczymi oraz nader osobistym i Ulmulącylll \\T<;CZLOnell1
W kapitalny sposób uzupelniajil tom. który bez \vątpienia zaslu~uje n,1 u/.llanie ze \\zgl..;du
zarówno na rang<; poruszanych w nim tematów. jak i na poziom zamicS/L/.onych tebll')\\',
pr::ejawelll

S::llIka

IlIdulI'<l

l\u.I'::lIbóll'.

Pomorskie Towarzystwo
ban\llych RO.

Pr::I!.I'::lo.l:i:

Kulturalne.

i tenólli'j.l'::o.l'c'

Bydgoszcz

1995.

red. W. Szh:ulnHl\I·ska. Kuja\\skoss. 260. ilustracji c/arno-hlai"cll
107.

Rzadko si<; zdarza. by wystawom sztuki ludo\vej towarzyszyly ohszerniejszc
puhlikacje. a S:l
one zawsze bardzo poŻi\danc w takich okolic/.llościach.
lotel z zadol\oleniem
należy prz:jąl'
ukaz.anie siy S::llIki IIIdOlrej A:u.I'::II/)ri\r zW'iązane z L/\\arq pokollkursO\\'I \\ysta\I,\ \lspólczesneJ
sztuki ludowej Kaszuhów w 1995 roku IV Bydgoszczy. Jest lo tylll hardziej ccnne. że \\ dll\ychczasowych opracowaniach
sZluki ludowej w Polsce re~ion) Polski PMnocnej hyly raczej slabo
uIVzgl<;dniane. Od opracowania
Bożcny StcllllachO\I'skiej
S::tllka ludo\l'o
A:os::llh upiyn<;llljul
wiele lat. Od tego momcntu hadania na Kaszubach mstaly po~i<;hione. :1 tab.e czas prl: nlósl
wiele zmian.
\\!. S7kulmowska.
rc:daktor opracowania. wc \\st<;pie uzasadnia \I\'llanie te.j po/.:cji potrzeb'l
Illilośnik()\\' s7.tuki ludowej z.nalezienia podstawowych
wiadomości o szlUce tego re)lionu. Lważa
ona. że pnlca nic pretenduje do okrcślenia si.; jako monogralia \\)czerpuj'lca
z.agadnienie Je,l 1ll

281
15 artykulów

napis,lIlych

kami muzeów

IV (iJ'lI·lSku.

t\\(')rczości
Jn

ludowe;

pr/.CI. dnogmfów
Toruniu.

i mają hliskie

lacilolVania

autcnl'cl.ncj

~lI11atorSlc/Y/ny

c/.y taniego

kontakty

sztuki

zagadnienie

om(l\viono

szczególowe

zostaly

popl'l:edzone

Kaszuh

i daj'lcym

sztuki

b.,:dących jednoczcśnie

pracowni-

i l3ytowie.

Ludzie

ci są zaangażowani

w ratowanie

z lwórcami

kaszuhskiej.

ludowymi

Kaszub.

Dążą wszelkimi

jej

zejściem

do uchronienia

przed

zarys

w uj,,:ciu historycznym

po czasy

ro/.działem

W.

kultury

autorstwa

ludowej

tego

współczesne.

regionu

obejmu;,! autorl.)' cal'l artystyczną
stron.,: kultury materialnej,
n itl\\ 'I. lo jt:Sl rzei.b.,: i malarstwo.
jednak taki.e dziedziny
garncarSl\\o.

plecionkarstwo.

instrumentów.

plastyka

zdohnictwo

pisze autorka

wst,,:pu. wią/<I aUlOrzy przede

ohrz.,:dowa.

i z sanlllwystan:zalności,!

[)ostrl<:gaj,!

sztuk.,: ludową

\\. kj Iliaśnic

stroju.

malatury

(właściwie

streszc;:ającym

ograniczający

ws;:ystkim

gospodarki

n'l\vnil:ż

tWl')relOści widzi autorka

rogarstwo.

i kowalstwo

z izolacją

chlnpskiej.

w twórcl.ości

wyrób

artystyczne.

warstwy

jak

od szerszego

jej jednak

dla muzeów

tradycyjnych

ludowych

Ludowość,

chłopskiej

Nie zamykają

współczesnej.

wst!;pu wypieranie

się do

szata ilustracyjna
.. sztuka ludowa"

przede wszystkim
sztukę wyobrażerękodzieła
ludowego,
jak tkactwo.

bursztyniarstwo,

na meblach

Opracowania

Błaszkowskiego

omó" ienia domu i lagrody oraz l.wyCl.ajów dorocznych
i rodzinnych).
l30gata
przybliża
C/.ytelnik()\~i omawiane
zagadnienia.
Niejednoznacznym
terminem

~\\Iata

siłami

na drogę

pamiątkarstwa.

Każdl:
Jzil:jl:

i historyków

Slupsku

do tego

etapu.

i kolekcjonerów.

treści

przez

nowe wzory.

co nic jest chyba do klllica sluszne. gdyż jak sama stwierdza,
instytucje takie jak Cepelia, muzea
l'!)
dzialaczl: l·cgionaliścl.
podejmują
wiele starali. by ratować od zagłady
sztuk<,; tradycyjną
\\'alka

o zachowanie

.\lcksamler
0\\

tradycji

ania uy odnawiania

nych

organilOwano

toczy

l. Nic tylko

Majkowski

ud początku
zbiory.

już s/.luki i rękod;:iela

zamarkj
konkursy.

o lradycj.,:. o tratlyl:yjne

si,,: już

gromadzono

którc

mialy

naszego

wieku

alc też nakłaniano
tradycyjncgo

na cl:lu

tworzenie

(Izydor

Gulguwski

twórców

do konlynu-

. .fUl. w latach

rzec;:y

.

międzywojen-

nowych,

ale

w oparciu

wzorce.

Autorem trzech artykułów ('\-talars/wo na .ckle i dr=ewory/ludowy,
Rze:=ba w drewnie i Malan-kie dekoracje l11ehli)jest Aleksander l3lachowski. Szczegółnic
ccnny i odkrywczy
jest artykuł
o kas7Ubskidl
drzeworytach
i obrazach
na szkle. Autor omawia
dzi.:dzin sztuki na tereni.: Kaszuh. zarówno literatur,,:. jak cksponaty
st~ c/.ną kaszubskich

obrad)w

~\Ii,,:tego byla zaz"yuaj
z Ili,,:kszego dr/.eworylU).
skicg.o drzeworytnictwa
c)m

na szkl.: było łąuenie

z drzeworytem.

Postać

wykonana
technikq dr/.cworytniezą
(często prawdopodobnic
zaś ornament roślinny malowany
na szkle. Autor tropi źródła

wycięta
kaszub-

i sugeruj.:.

na tym terenie

pocz<lwszy

tcchniki

liczne źródła dotyczące
tych
muzealne.
Cechą charaktcry-

/e pierwotnie

realizO\valo

od XVII wieku.

Mówią

malarskiej

się ono w kołtryniarstwie

o tym

protokoły

istnieją-

wizytacji

biskupich

z XVII i XVIII wieku drewnianych
kościolów
na Pomorzu
inłormująec,
że "ściany
zakrystii.
prezbiteriów
i naw bywaly przyonlabiane
obiciem papierowym".
Namacalnym
świadectwem
tego
jest

wn,,:lrze

kośl:iola

ze Swornychgaei

XVIII wieku,

z polowy

gdzie

odkryto

sporo

kołtryn.

131achowski akceptuje telę S. Błaszezyka,
autora pracy Ludowa plastyka w Wielkopolsce, który
tlI ierdzi. że środki techniC/ne
wykonawców
obrazów na szkle były dostosowane
do zamożności
nabywców. Spotykane
dziela rzemieślników

na Kaszubach
obrazy na szkle wykonane
cechowych.
pochodziły
prawdopodobnie

II n,,:trza zamożnych

gospodarzy.

Biedniejsi

ladowalali

zdaie.

świ,,:tych

w postaci

drzeworytów.

wyobrażenia

drukowane

w mieśl:ie.

cz,,:sto dlatego.
poprzestaje

l:ieszyly

że pochodzily

na ro/.wa/aniach

tllórezości

w zakresie

majqcymi

nic wspólncg.o

si,,: wi,,:kszym

z miejsc

historycznych.

malowania

t(mll pseudokaszubskicII.

M ()\vi o dwóch
lo kurs maluwania

na szkle.

Tllórczości
kaszubskicgu

Pierwszy.

Ludowej

w Cjdalisku.

malowania

informuje

na szkic przez

na szkle.

etapach

domorosłych

artystów.

Jak się

zastąpione

później

przez

reprodukcje

i były wyżej

cenione

przez

odbiorców,

mialy więc .,większą
również

Kaszubów.

I. tradycj<\. przed tworzeniem

stIla

się pracami

popytem

odpustowych,

z dużą maestrią, przypuszczalnie
z Dolnego
Śląska
i zdobiły

nieraz

rozwoju

moc".

B1achowski

o współczesnym

Przestrzega

przed

przez przybyszów
współczesnego

stanie

innowacjami

terenów

kaszubskiego

malar-

zorganizowany

w J 958

na którym

uczestnicy

nic dowiedzieli

się nic;:cgo

Uczono

ich tylko

figur

nie

z innych

na szkle

budowania

nie

ludowej

roku

przcz

Dom

o tradycjach

geometrycznych,

powie-

282
dziano nieco o technicc malowania i zasugerowano
tematyk.,: świecką irudno WI":Cbyło mó\\ić
o odrodzcniu malarstwa kaszubskiego w nowej wersji. jak nicktórz: uW;liali. Powstal;lce \1(1\1czas obraz.ki byly to sccnki z. iycia wsi oZ.dobiolll: kaligralicznie
\Iykonanym
ornamentem
bl·ialOwym zaczerpni.,:tym z wzorów haftów kaszubskieh. Drugi elap rozpoCl.,!1 SI": \1' 1')X9 roku.
kiedy 10 Wojew(ldzki Ośrodek Kultury w GdHl1sku. Kaszubski Park I-:tllogralicmy we Wdzydzaeh
i Muzeum Etnograłiczne w Toruniu 7.Organizowaly warsztaty na lemat ka~;zubskiego nwlarst\1 a na
szkle. 8yly one połączonc z poznawaniem
zabytków lcgo malarsl\l·a i sposob()\\ transformacji
dawnych
wzorów. przystosowania
ich do współczesnej
ikonogralii
sakralncj i pobudzaniu
do samodzielnego
tworzenia prz.y uLywaniu elementów dawnycJl Autor !"Oz.dzialu sam b\ I t\1 óre,!
programu warsztatów i pr(l\\ adzi 1 zaj.,:cia. Rezultalem kj dzi;i1alności by I !"O;:\\('ljindY\1 idualności
t\l·órczych. Można tu wymienić nazwiska JÓZel;1 ChdnHl\\·skiego.
Ilalim Krajnik. !\nn: Ilasman.
Osoby te. ehoć oryginalnie ro;:wijają kompoz}eje sW:'ch obrazl·l\\. maj'! za\ISZC za punkt Ollnicsienia dawne malarstwo kaszubskie.
W rozdziale poświ.,:conym rzc/.bie ludowej autor rozwaz.a prohkm. jakimlest dermicia terl11lnu "twórca Judowy". którym to terminem. jak twierdz.i. sz.afuje si.,: dziś bez. ograniczell. O l: tul
ten ubiegają si.,: twórcy. przysparza
un bowiem liClnych korzyści. Wedlug IllaclH>\I'skicgu
.. ludO\vych" rzcźbiarzy \ICi;li przybywa. odwrotnie
proporCJonalnie
do ;:alliku resztek ł(lrIn
tradycyjnej kultury ludowej. Anali;:a dokumentacji
j(ltograliClnej Z.;lcIHl\\anych obiekt,')\\ !llu;:ealnych sklania autora do wydzielenia trzech kategorii w dziedzinie rZe/by ludO\\e.i I'iel"\\sza to wyroby rzemieślników ceehO\I·ych. które cz.,:sto splltykamy w prz.ydroinych kapliczkach. !\utor
uważa. ie te \\ymby dość prz.ypadkowo zaliClono do ludow:ch. W drugiej kategorii ul11ieszCl;:
prace powstale pod wplywem wzorów kościelnych. a wi.,:c takie t\\('lrcmśc i cechowcj .- Jednak
z powodu ogranicz.onej sprawności
wars;:lntowej st;HlO\\i;,cc ;lIn;lIorsk;\ Illlerpretacj.,: modeli.
kt(lrym che,! dorównać. Za najeiekawsz'l i nal\\ainle.ls;:q. uw;ua jednak k;llcgol·le trzecią \\ kIl·'!",'
rzcźby poz.ba\\lone S'l zupelnie ccch naślado\vcz.)ch. I'lCly Je z \\mrc;tnll lvlko Ireśc symholiL"/n~,
semantyka znaków plastyun)'ch.
W tych r;:eźbach przejawia si.,: ind: \\idualność t\lorC~. Jest III
oryginalny prymitywizm. Tylko takich "amhitnych. utalcntO\\·anych. S<lIllllllz.ielnie hor: kając:ch
sit; z I(mn,\ rzcźhiarzy samouków moina - wnllu)!. autora .. uznać za kontynuatol"l')\\ rzóh\
ludowcj". T.,: wypowiedź
ilustruje Blachowski
pr;:ykJadami pi<;ciu \Isp,'llczcsnych
r/cźbiar/:
kaszubskich.
S,) to: Apolinary Pastwa. Antoni lianon. I;:ajas/ R/epa. WladysLI\\ Lica i J(I/c:1
Chclmowski.
Trzeci mzdzial napisany przez Blacllll\\Skiego POŚ\\i":COIlY jest nlal;lrskim dekoracjom mcbli.
IN e1uicj micrz.c aulor opal'I si.,: tu na materialach z. \I·ysta\\·)' mrganizO\l;lllcj
\1 1975 roku
w Torlu1skim Muzeum l-:tnogralicznym, pl. ..f);I\\"Ile meble ludll\\e p('llnocllej Polski". na kt('lrl';
zgromadzono
mcble / I'óinych muzców. Na podstawie t) ch kolckcj i ustalono hlpolet\CZnle
osrodkl kaszubskic produkującc
malowanc meble IW wsi. ;\utor /;lstrzeg" pr/y 1\111. ze przcl
"ośrodek"
rozumie nic jeden warsz.tal stolarski. ale klika pracllwni produkuJ;le:.ch
meble:
o podobnym typie dekoracji. zlokaliz.owanych \\. jedncl miCISCOI\osci. Dodaje tcz.. zc .Iest tli 1\ !kl'
próba okrcślenia paru lokalizacji. Jedcn z lych ośrlldkO\\' lImie.lscawi;1 \1 Chmielnie lub KanllI.ach. drugi w Kościerzynie. trzcci w Brusach.
Omawiając literatur.,: tcmatu autor k1'Y·tycznic ocenia LIC/cnie \\j;lk;lś \\spl·llnot.,: ctnograliuna
róin)'ch regionów kulturowych tylko dlatcgo. ie wchod;:;) one w sklad jednostki adlllinistracy.jncJ.
tak jak to czynią aulorzy nicktórych opraeow,"1 dotyu'lcvch
meblarstwa.
Prostuje tu nl\ Ina
inliJrmacj.,: o skr/Ylli z ma J;.llur,\ Matki Boskiej Sw·arz.ewskicj /najeluj;lccj si.,: w ivluz.eulll TIlrtlllskim.
ie jest to wi;:erunck Matki Boiej ze Swarzcw';1 Skrzynia pochodzi z il1\lenlar/a Niemc,'''1
zakarpackich
przesiedlonych
na Pomorze w uasie
II wojny ś\\iatowej.
Jeśli idzie o !(II"I11\
zdobnicze. autor dzicli malatury na mcblaeh na tr/y /asadnicze
grupy: I) malatury !\\Orz'ilc
bukiety kwiatów wyrastai'lce
z wamnów.
2) motywy kwialO\I·e bCl naez.yni;l u !)(lds!a\I\.
3) "amatorskic"
malatury na skrzyniach
indywidualnc
i niepowtarzalne.
Omawia nast<;pnic
poszczególnc motywy. Opierając si.,: na artykule T Sc\\cryna inf(mlluje. ie obok skrzYll z.dobio·
nyeh bywały też sprzcda\\ane
skrzynie "gole" bez zdobieJi. klóre wlaściciel pll nabyciu mógl salll

283
lIlkkorrl\\ać,

pk

chcial

i potraii!.

W.:dlug

Blachowski.:go

"! star'lIli.:m o pk naibo!!atsl:':
\\" nllll/iak
poslI'i,,:conym

rO/,lli'llani.:
d.:koracji,
strojom ludowym Wojci.:ch

graliCIn.:

kasl:ubskiej

do

kostiumologii

dotyczącc

t.: skrzynic

"amatorski.:"

B1aszkowski

omawia

glównie

Kaszubów

POl\TÓ\ do ,Iarych

I

li ija ,i,,: lU na/wisko
d/.:nia

dal\nych

lrad)cji.

COli), a nasl,,:pni.:

.lUI, zarzu.:onych

Izydora

i T.:odory

Autor

omawia

i pl'acy Ilo/.:ny SI.:lmacllllll·ski':J
\\. oddzi.:lnym
ro/d/i'lk
Wanda
ck,.: od dallncgo

haliu

Tak jak

wc wS/.ystkich
któr/,y

tych.

zrekonstruowany

strój
dawny,

Sl:kulmowska

omawia

wY!;lcznic

na czepcach,

wyst,,:puj'lccgo
zlli.vanego

pr/.ćdsl<mia

S) iwelki

hal'clarck

dzialal'lcych

uklad

ma rozdl:ial

autorstwa

w pra.:y niemieckiego
jest slużąea gdal1ska IV

jako

str(lj autmtyczny,

hallu II i.:lobarwncgo,
PodobnI'

wwrów,

Gulgowskich

przedstawia

sZCl.:gtiloll'o

ikono-

Ciekawym

I:nalazl na strychu IV okolicy Pucka fragment zapaski
autor wplylV regionalizmu
na odrodzenie
rodzimego

\I

tbcllla

materialy

gdal1skich,

akcentem j.:st pOl\l'i.:rd/ ..:nl': prl:eka/.Ll ikonograficzncgo
zamicszQonego
kostiumologa
Iloll.:nrolha
I POC/'ltku
XX wieku, na którym przedstawiona
pasia,t.:.i zapasc.: n<lI'amienn.:j. Otóż autor
iasni.: I t.:go okrc'u.
I)aki prl:cdstawia

nacechowane

z dzialalnością

Teodory

kaszubski

hali kaszubski,
przechodzi

Gulgowskiej.

strój

świetli-

dawnych

źródeł

I tu równi.:i.,

wycho-

autorka

do omówienia

Nast;;pnie

szczegółowo

całych

Kwaśniewskiej

prze-

si,,: do odro-

jako

na podstawie

po 1945 roku na terenie
Anny

rozdzialach

przyczynili

Kaszub,

omawiający

ceramikę

ludową

la ''Ima autorka pi'l.e lei. o bursl:tyniarstwic
ludowym. Omawia sposoby pozyskiwania
i odmiany
bU191) nu. jcgo obr()hk,,:. kU'lra do dziś nicwi.:k
się zmienila, a tak/c same wyroby kaszubskich
bUlvlyniar/y
l,naiduj'I':': się II nllll.:ach
pomorskich,
W latach 1987-1990
\I) \I iady tcr.:now.: I. /yj,\cymi j.:szcz.: wówczas bursztyniarzami
ludowymi.
\\" rozdziak
ll1a,kach

poślI'ięconym

i przebraniach

reklli/,ytom

kol,,:dniuych

obrzędowym

i zapustnych,

Krystyna

omawia

Szalaśna

leż szopki.

autorka
mówi

prowadzila

o maszkarach,

koli,:dnicze

gwiazdy

oraz

VIi':lle.: do/) nkow.: i wi'llanki i.niwne II' kontekście
I',wycząjów dorocznych
i agrarnych,
Ciekawy jest artykul
Krystyny
Tubaji
poświ;;cony
ludowym
instrumcntom
muzycznym,
,\utorka

wyuerpuj'lcO

'izu.:g(·,lniL'
'[<!\Ilon.:

omawi'a

rói.ne

illl':ITSUFICO prz.:dslawia

/o,taly

nall':l

prz.:dlllioty

rodzaj.:

instrumentów

się lu ro/,dzial

na

Kaszubach,

sygnałowych,

gdzie

przed-

nic b,,:dąc.: sir/cle instrumentami

muzy.cznymi,

jak

np, kije

przedstawia

skrótowo

okres

rozwOJU

też warunki

lowarzyszące

"rz.:cilolkowc,
kkkolki. dzwonki,
\\" rozdziak
poświ.,:conylll
kowalstwu

krzy

kll\valstlla

rozkwitu.

IV XIX wi.:ku. pr/.yuyny

wyst;;pująeych

o instrumentach

jcgo

Kuniewski
Omawia

rozwojowi

klma"llla
artystyuncgo
na lisi. gdzi<.: kowak tylko marginesowo
mogli się zajmować
zdobnic11l':1ll, II' odn');inieniu
od tWlm:ów z dui.ych miast. System podalkowy
po II wojnie światowej
i.:szcze bardziej
tę \w("rcmść
ograniczy!.
Autor omawia
sylwetkę
kowala
A. Laskowskiego
I

13orkoll'a

techniki

speciuiil:ui'lc.:go

i Ivytwory

II) ch. Inn.: dziedziny
stilO, tkactwo
dzialach,

mies/.cz.,

pr/elllyslu

ob.:cnie

oraz

w kowalstwie

zdobnictwo

arlystyczn.:go.

,i,,: na ogól

l: tym i.e Illni.:.i miejsca

sa to prz.:mysly
'/tuk,

się

arlyslyCl.n.:

jak

w schematach

poświ,,:eono

gin<tc,: (jak rogarstwo)

narzędzi

bądź

artystycznym,

Przedstawia

pracy

przedmiotów

wyroby
opisu

z rogu.

zabawkarstwo.

przedstawionych

lu wspólczesnym
nic wykazujące

i innych

twórcom,
wiQkszej

następnie
L1tytkoplecionkar-

w poprzednich
jako

roz-

że w większości

aktywności

w dz.iedzinie

ludow.:.1 (Jak np. Ikactwo),

Teresa Karwieka

284
Jirina

('eske lidove kro/e. Pr{lCl.:. Praha

L a n g h a m m I.:r o va.

nlb .. mapa.

1994. ss. 150. 7 J il. kol.. r),

tlum. ang .. franc .. niem.

Z okazji setnl.:j rocznicy ..Narodopisnć
vystavy cl.:skoslovl.:nskl.:'", jaka odbyla si.;: w 1895 roku
w Pradzl.:. uka7.alo się albumowI.: wydanil.: poświęconc
strojom ludowym.
Równil.:ż z tl.:j okazJi
w 1995 roku w Muzl.:um Narodowym

otwarto


sztuki

ludowcj.

którl.:j Jirina

przy Vaclavskim

w Pradze

naukoII,!
Blai.en)
przej;;1a

Jako

strojów.

oddziału

ULlJV

(USlrl.:di Iidovć

a umcleckć

i sztuce

ludowej

jako

i znawea

przesl.la

w J'.i68 roku

Tym zagadnieniom

doświadczony

już

pracownik

wsp()laUlork'l.

Swq

wil.:lką wysta-

i muzealną
rozpoczynała
pod kierunkiem
znanej Cleskil.:j badaClki
stroju ludowcgo.
Sotkovl.:j. która opublikowala
wiele opracowati
z tego zakrl.:su. Jirina I.anghammerova
po niej kiaownielwo

byla

Namcsti

karier.,:

w szyciu

Langhammerova

v)'I"oby) spl.:cjalizuj'leego

dnogral"

si;;

poświ;;eila

wil.:k lat prac)

do Muzeum

Narodowl.:go.

gdzil.: kieruje dziakm
tekstyliów
i strojów. Tutaj z kolei nawi,vaia
do prac
Stranskiej.
znanej badaczki
i autorki licznych publikacji
na temal ludowych

I szkoly

Drahomir)
w Clceho-

stro;(')\\

slowacji.
O czeskich
równo

książek.

i slowackich.

do niedawna

jak różnych

artykulów

larno-naukowych.
osoby.

które

tematyką

strojach

na lamach

już

można

P07.a wymienionymi

się podobną

czechoslowackieh.

publikowanych
autorkami.

zajmowaly.

Nalei.c1i

napisano

czasopism

jeszcz.e

bardl.O duio

naukowych

przykladoll"ll

do nich Zibrl.

Sochaii.

za-

i popu-

wspomnieć

Cholek.

Koula.

Vaclavik.
Kovaćevićova.
Nosaiova.
Vaehova.
Svobodova.
Vydra. Praiak.
Stehlikova . .Iohnolil.
Markova
i wielu. wielu innych. Jedni publikowali
syllla)
na tem~il ludol\ych
.''lro.lów knlju.
regionu. jakicjś miqscowości.
inni podejmowali
Sil': opraww(lIl
wybranych
zagadnie,'], np. O/(klb.
tkanin.

haftów,

koronek

itp .. Iqcz'lcych

si.,: bezpośrednio

Ie strojami . .IeS/cz.;

mn) ch zajrnoll ał)

pojedyncze
części odzieży. Cly technika
ich Ilykonania
lub strona historyczna
i zmian).
ukgaly ludowe stroje C7.echoslowacji.
Zywy ruch 1()lklorystyezny.
a także rcstiwale pieśni
ludowych
nictwa

zcspolów

popularne.

sporządzić

regionalnych
albumowe.

oraz jak

sprawily.

iż wzroslo

wspólezesne

prczentującc

nie tylko

lahylkowe

prezentują

różnych
wydawnictw.
wy t worów .

się one

przcźroczy.

.lako odpowied/.

obecnie

lilmów.

na spoleczne

w terenie.

kartek

I.apotrzebowanie

/.apolrzehowanie
/(lrm).

Tym

pocztowych
uka/ulu

na 1"yd,lII-

ale i wska/ówki

sposobem

si;; w 1983

.. jak Je

ukazuje

i nmnailyeh

jakim
i Wile;,

si.,: sporo

pamiątk()\\)

roku

publikacja

ch

Vier)

osalovcj Slovensk,i' tudovy odev (Martin - Osveta). a w 1994 roku podobna w swym charakter/e
omawiana
praca 1. Langhammerovej.
Sklada si;: ona z kilku rozdziulów
napisanych
prost) m.
przyst.;pnym
językiem.
który. po obrazowo
przedstawionym
prologu.
sklaniu
do po/n.mia
definicji

przyj<;:tych w dalszej

ujawniać

w polowic

reprezentacyjne

XVIII

drui.yny

wówczas

Reimund

Grliner.

pierwsze
studia
jes7.eze malarzy.

i Leopoil!a

V. króla czeskiego.

którego

litografie

Wówczas

też powstawaly

Ludzi

strojami

utrzymującym

sil,: po dziell

picmsze

wyst;;pollai\

II w 17') I roku

1\ Pl'adze.

wsi II' strojach

I.acząl malollać

si;; w 1805 roku jako

uka/.aly

ludowymi.

a także

dzisiejszy.

wplyn;;ly

pomimo

zmian.

lat. Oprócz rozmaitych
Clynników
wplywaj'lcych
jest srodowisko
naturalne wyrażające
si.,: poprzez

kolekejc

leka

ora/.zaCl

motywów

zdobniczych

itp. Wiążą

na lilkI. że stal)'
jakim

ulegaly

czy

pod tyluicm

..,:ly pojawiać

si;; one i.)'wym
l1a przestrzcni

na ich kszlaitowanie.jednym
rodzaj i gatunek surowców.

si.,: one z kolei

I. charakterem

obyczajami
i wierzeniami
ludu. Z biegiem lat te pierwotne
uwarunkml'ania
innych czynników
zewnętrznych.
zwłaszcza środowisk
miejskich.
klórych
ne jcst nawet

Jakie l.acz;;l)' SIt;:

i.e II slropch

sit;:

i opracowania.
nadto malowidla
o tematyce
wiejskicj
wykonane
prlCl iIH11ch
Autorka wymienia clOlowe postacie ludli. klórzy pr/.yClynili si;; do ro/,budzćnia

zainteresowali

niektórych

stro.l'lI11i ludm\vmi.

I. tego Clasu dowodzI.

np. na koronaej

Ferdynanda

Volkstrachten"'.

zainteresowml

Ikonogralia

chlopskie.

w 1836 roku na koronacji
.. Bomische

cz;;ści i rozwoju
wieku.

wc wsiach

maCl.nie

stroje

Ślilska Cieszyóskiego

wa.

Wplywy

obcyeh

i górali

środowisk

od nich oddalonych.
beskidowych
zaznaczają

Pr/.ykladem

o wiele silniejSle
się

przede

wSlystkim

organem

dziesiątkl)\1

I lIajważniejszl
ch
kolorystyk.,:. Illl"lllt;:

wykonYllanej

prac).

zacz;;l)' ulegać preSJi
oddzialywanie
II idoCl-

nlOg,{ być wplywy

praskic

aniżeli

Jablonko-

pohliskiego

w strojaćh

najbogalsz)'eh

na

285
"idniaków.

lJ. sedlak('}\v

bardziej

przodowali

formy

poszczególnych

Zll łaszcza

towarów.

ez.,:ści.

Różnice

uwidaczniały

autorki

regIOnalnych

poszczególnych

siC; swym

kupnych

na WSI utrzymują

slIIlerdzeniami
opisy

upodabniaj'lcych

w doborze

niektóre

można

odmian

cz.,:ści

stare,

si.,: zgodzić.
strojl)\\'

strojów

archaiczne
niemniej

różnych

oraz

ubiorem

pk

ich

dodatków

się

w strojach

też

elementy.

jednak

prowincji
liczne

do mieszczan,

tkanin.

kolorowe

oraz
które

nie ze wszystkimi

w uzupełnieniu

Moraw

i Śląska,

plansze.

ci ostatni
kroju

obrzędowych.

Wprawdzie

zamieszczone

Czech.

chociaż

i modnego

zwięzle

jak

też rysunki

z przerywnikami

wzorów

hallów.
daj,! jasny obm/. tradycyjnych
strojów
ludowych
wymienionych
krain. Ukazano
je
II' naturalny
sposllb. glllll'nie na bczpośrednich
użytkownikach
i wlaścicielach,
którzy przecłlO"ują

Je .jako kulturowe

dla podniesienia

dziedzictwo

rangi

swojego

i prestiżu

stości. a także w clasic

narodu.

obchodzonych

Stroje

osobistych,

te noszą jeszcze
dorocznych

po dziel1 dzisiejszy

i pai1stwowyeh

uroczy-

imprCl. folklorystycznych,

Barhara Bazielich

Slreekdrachlell

ill

oll=e geweslen _. Alllwerpen -- Hrabam

II·e.\"/- J '/uum/erell. red. Ilcnri
Nakładem

Vannoppcn.

Gent

Instytutu

Kultury

Flamandzkiego

Umbllrg

Oosl-V/aanderen

1994. ss. 334. ił. czarno-białe
Ludowej

przy

nlb. i kolorowe,

poparciu

ministerstwa

kultury

ukazala si.,: ksi'l/ka
- I.biorowc
opracowanie
rcjOl]{')\\' Bclgii. Kraj tcn nic możc się poszczycić

poświęcone
ludowym
strojom
poszczególnych
zbyt licznymi opracowaniami
na podobny lemat.

sląd tcż do Polski

i wiedza

\\Spó!aulorzy

dociera

nicwicIe

omawianego

i Frielhl Sorber

ogólllonarodo\\ej

i pr~\\"alnc

kultury

znacz'lcego

IXIlhIJ1 i penetracji.
jak podaj,\ autorzy

ujawniaj(lcej

z tego

ich w sumie

dorobku.

jest

ograniczona.

pOla

Dlatego

Nawet

Henri

Vannoppcnem

wydana

nic tak dawno

zasluguje
na tym większą
uwagę . .Jest to
- o lokalnej modzie. prezentujące
fragment

si.,: w stosunku

lub muzealnc
stroj\lII

Ibiory.

harwach.

I(martc

l

kt()rych

jakie

do mody w miastach

\\. ksi'lżce

wynika.

że dawniejsze

do legendarnych
wspomnieli.
Cal ość opracowania
sklada

do nas/ych

Clasów.

dotyczą

dwustuletniego

z pi.,:ćdziesi.,:cioletnim

okresu

si.,: z dwu części.

\'yroh(')\I'

..h'lai" ... scrgc"

podzia!:

wymienia

i inne:

1750-llWO.

prly

tkaniny

baweliwlI1e.

pomi.,:dzy

Clym pierwsza.

kolorowe.

1750 a 1950 ro-

poza

wstępem

Frieda
Sorber
omówila
odzieży:
zróżnicowała

I SOO-IS50.

Ikanll1Y wclniane.

były bardziej

wieku. Kiedy laś brakjakichkolwiek
udokunic poniechali
sposohności
odwolania
si.,:

II. Vannoppena.
ohejmuje
Ulery
rO/d/ialy.
Najpierw
m •.Jlena!y i surowce
wykorzystywane
pr/.y sporządzaniu
"LOsująC chronologiCl.ny

stroje

pr/etrwaly

ki,'m. a pr/y okazji n'lwi.vuj'l
także do XVI i XVII
mentowanych
"iadomości
na ich temat. autorry

!I1anych

zakresu

s/.eściu.

PodstallO\\YIll
prry tym źródłem byly tutaj obrazy. rysunki. urzędowe
dokumenty
ora; dane publikowane
w .Jkstuurlijk
Memorial",
nadto regionalnc
kroniki

anil.cli lc. w cicmnych
Opisy

a jest

nic maj'l pod tym w/gI.,:dem

['raca .. jako wynik długoletnich
pierwsze z\\i":/k
opracowanie
upóżlii'~niem
l pr/cS/.Iosci

publikacji

opracowania.

Spośród

najbardziej

zwlas/.cza

tzw .. .Iaken" ... baracan"

... karsaai'·,

..katoen".

stosowany

wieku.

jak

I S50-1900.

autorstwa

podstawo\l'c
je IV czasic

od XVIII

dalej

indyjski \'dor/ysty
..sianlOise": tkaniny lniane wyrabiane
zwlaszeza w Kortrijk: tkaniny z mieszancj prz.,:dzy. np. h;me!niano-Inianej
e/.y hawclniano-jedwabncj,
jak ,.homba/.ijn".
Niektóre I tych
\\ \ rohów

pochod/ily

l,liaS/u.a

kartony.

I /\ vignon

koronki

i I. Rouen.

s[oso\lane

Wymienia

IV stroju

też tkaniny

ludowym.

jedwabne,

i U/\"\\ane zwlas/ua
na Clepki i do ohs/)'cia chust kobiecych.
\\' pieJ'\'s/.cj polowie XIX stulecia rozpowszeehnily
si.,: tiule bordiurowane
;linn~ mi. IU)wniei
uraz

różnego

\1'

rodzaju

XIX wieku zacz.,:ly si.,: upowszechniać
chusty

..sjaals .. ·. popularnie

zwane

tkaniny

a rozpowszechnionc

gotowe

drukowane.

w XVIII
ornamentami

ezc;ści konlCkcji,

kaszmirowymi.

wieku
ro-

pasmanteric

Znanymi

centrami

produkcji
chust \Ieinianych.
Jedwahnyeh.
bawclnianych
były w Europie:
Paryż.
\1(: j:rancji.
Paisley w Szkocji. a IV IX50 roku powstala także labryka drukowanych

Lyon.
chust

nian~ch

o charaktery-

\1'

(jen!.

W drugiej

polowic

XIX wieku

mnoią

si.,: też róine

formy czepków

Nlmes
bawcl-

286
stycznych motywach tiuli i koronek wyrahianych w poszczcgólnych
prowincjach. np. II /\l1lwćrpii, Kempcn. Rijselse. Do wielości (iHm przyczyni/a sil( maszynowa produkcla koronck. w której
w ostatniej ćwierci XIX stulecia specjalizowała
się firma Ch. Caron w Calais. Wyrabiano tam
także czarne koronkowe pcleryny, bluzki. spódnicc modne w środowiskach
micJskich. Czarnc
i kremowe koronki pochodziły również z Ilagcland (Limburgia). Opn')cz tcgo pewnc znaczcnic
w strojach ludowych mialy dzianiny wykorzystywanc
pr/.y wykonywaniu
pOliczoch. skarpel.
czapck. Tc ostatnie produkowano
przcdc wszystkim w Doornik. D/ianiny importOlI'ano leż
I /\nglii
i północnej oraz centralncj Europy. Większość tkanin i akcesori(')\\ wykorzystyll'anych
w ludowcj odzieży nabywano jako gotowe wyroby. gdyż nicwiele bylo lokalnych spccialistóll.
którzy I.ajmowali sit; ich produkcją i zdohnictwcm.
Wszyscy oni. tj. krawcy. s/.ll'auli.
kapcIusznicy. tblc/.e, koronkarki pol.Ostawali jednak pod przcmożnym wplywem miasta. Pomi;;d/.: 1750
a 1900 rokicm nastąpi I szybki rozwój ckonomiczny
i przcmysiOlly.
co równici hczpośredniu
oddzialywalo
na sposób ubierania si.,: mieszkariców WSI. ISlniala w lasadzlc niewiclka rÓl.nlcl
pomit;dzy ich ubiorcm a ubiorem miejskiego plebsu. Dlatcgo już w wieku X IX brak II'yrazistych
opisów strojów ludowych.
a wicjskie ich pochodzenie
wskazYII'ały Jcdynic odmicnne okrvcla
glowy. urozmaicone zwlaszcza u kobiet.
Drugi. trzeci i czwarty rozdzial opracowany przcz II. Vannoppcna i 1-'. (iccnsa poślli;;conc są
częściom odzieży męskiej. kobiecej i dziecięccj. Na tę picrllv.ą skladaj'l si.; nakrycia gloll:.
tj. kaptury. czapki welnianc. c/.apki dziane. czapki z nausznikami i wysokie I. das/.kicm ..faas".
trójrożnc kapelusze. kapelusze cylindryczne. meloniki. kapelusze slomiane: odzicż spodnia .. ia!.;
koszule, podkoszulki oraz kamizelki: wierzchnic okrycia. czyli kitle robocze "hazcloen" i odświ.;tne niebieskie. stanowiącc u Walonów wraz I. czerwoną czapką. chust"'! kolo sZYi i drewniakami. czt;śei stroju narodowego: dalej surduty. paltoty. kasaki. kallany. marynarki. spodnie. nadto
obuwie w postaci drewniaków "klompen", skórzanych pantofli i trcpów oraz pOliC/ochy i skarpety. W odzieży kobiecej wyróżniono: cz.;ści spodnie. czyli bielii.niane. Ij. koszule i majtki:
nakrycia glowy. jak chustki. kaptury, male czapeczki. czepce spodnie - czarne i I. wzorzystego
kretonu. czcpee trzycz<,:ściowe. talerzowate. kornety. kapelusze i wiele innych zrói.nieolvanych co
do wielkości. f<Jrmy. surowca. ozdób, sposobu noszenia itp.: dalej _. kallany i spódnice oraz
suknie. zapaski i przepaski: wierzchnie okrycia. jak "huik". peleryna. peleryna I bpturem
"kapmantel"
i wizytka ..visite"; chusty i szale odzicwacze: obuwic \I' postaci dzianych pOliczoch
i plytkieh bucików .skórkowych z klamrą. Dodatkowymi
elementami są: bii.uteria \1 postaci
klamcrck. hroszck i wisiorków oraz rt;cznie noszone. podrt;cznc kos/yczki i parasolki. Najmniej
uwagi poświt;eono odzieży dzieci. które ubierano w zminiaturyzowane
limny ubioru doroslych.
W drugiej cZt;ści książki omówione zoslaly stroje i odzicż pos/.czegl·)lnych prowincji. tj. i\nlwerpii (I-' Geens), Brabanlu (II. Vannoppen).
Limburgii (L. lndesteegc). wschodniej Flandrii
(H. Vannoppen) oraz zachodniej Flandrii (H. Yannoppen. C,. Steenkiste-Pil,
I,:. Yankeirsbilck).
Z publikowanych
reprodukcji
wynika. że malarzami i grafikami. kt(JrI.)' przedstawiali
sceny
z życia ludu hyli: Wenzel Hollar (1607-1677). Jaeob Jordaens (159J-16 71;). /\drian I3rouwcr
(1609-1638).
David Teniers (1610-1656) . .Ian Geremijn (1712- 1799). Joseph Pauwels (I R I R1876) i inni. Pomimo. że przcdstawiane
przez nich postacie pochodzi Iy I. n')inych okol ic lISpOmnianych prowincji. nie widać w strojach tak męskich. jak kobiecych Ibyt wyrai.nych rozbicżności. Niemniej jednak, w porównaniu
ze strojami ludności zamicszkującej
s'lsiednie kraje.
na tutejszą specyfikę składa się wielość form czepków i innych nakryć glowy. ich zdobnicll\'O
widoczne również IV chustkach i chustach noszonych po kilka równocześnie.
Osobliwością byl:
takie długie peleryny z kapturem spotykane jeszcze w okolicach /\ntwerpii i Kempen w pierwszej
polowic XX wieku. Równicż w strojach męskich jako charakterystycl.lle
elcmenty należy wymienić zróżnicowane
formy kitli wkładanych przez głowO; i czapek z daszkiem typu "lass". Wpral\dzie mówi sit;. że w przeszlości stroje te byly bardziej kolorowc. ale w zasadniczej micrzc. jak
I. przytoczonych
w publikacji materiałów wynika. odznaCl.aly si.; ciemną kolorystyk". a koiorolIc
akcenty stanowiły tylko wspomniane dodatki.
Harhara

Ha::ielich

287
..\a!:'o[ N o s s, "'rolll' og shallt
houg, Oslo Il)')(,. ss. 25'). il.. mapy.

jell/e-. bmre- og konehoVlldblltlader

i !forda land. Asch.:-

i\il!:,Ot Noss. umdlOna w 1')24 roku była wieloletnim kustoszem działu odzieży i tekstyliów
II '\Jol'sk Folk.:musculll I\' Oslo. la swoje wyniki badawcze i prace w szerzeniu wiedzy o tradyL·~jnc.i kultur/c lIor\\.:skicj o[r/.ymala wysokie odznaczenia pmis[ll·owe. tj. Norweskiej !\kademii
'\,luk (I ')X6) or'l/. kr(llel\'ski medal I.a osiągni<;eia w dzi.:dz.inie kultury (1994). Jest autork'l
,icdmill ohSlerl1\Th opracO\I'al'] zwartych i liczny.:h artykulów na lemal slrojów ludowych.
hlzutcri i i inn~ ch llllklh. a lak/c autork.! dokumentalnych
lilmów z tego zakresu. Ostatnio wydana
t 1')9(,) ksi.vka "'roI/e {)g shallt ./el/le-. hmre- og kOl7ehovudbwwder i /lordaland wi,jże się z 1'1
samą lematyką co wydane wcz.:śnicj l.ad og krOI/e (199 I) i Naerbilete av eln draktskikk (1992).
i/n. dol~ czy lradycyjll\ch
dz.i':l\'cz<;cyeh i kobiecych nakryć glowy i uczesania. Jak wcześniej
.i.:szcze opublikO\\allc
ksią/ki (1')70: 1973: 1977 i 19XI) i artykuly jesl wynikiem realizacji
pmgramu hada\lczq.'o
i studil\w nad strojami ludowymi Norwegii, jaki w 1955 roku podj<;lo
'\orsk FolkcmusclIllL .leg') gkl\\Ilvm z.alo/enicm
bylo rozpoznanie
przede wszystkim
tych
"hSlan·lII. )!d/ie /Y\la tradycja ciągle jeszczc funkcjonuje.
Stał si.; on bliski aUlorce również
uczuciO\l"(l Ie 111gl.;du na jcj I;lrmcrskie pochodzenie i tak zafaseynowal, że od ł956 roku podi<,:la
prace pOSlukillawczc
i bad,lwcze w terenie. Wzbogaeala przy tym zasoby muzealne zbiorami.
riJzvcr/'l.jąc swc poszuki\\'ll1ia r(lIInic/ na innc instytucje. w których pozyskiwala
dodatkowc
matcrialy iródlO\lc.
I'r/cdmilltelll lIlllall i'll1cj pracy są nakrycia glowy dziewcząL panny mlodej. Ill.;/alel onu kohiet niC/aIll<;/.J]~ch i l\lklll. nadto ich IIc/csanie. t\utorce chodzi lo I.arówno o same komponcnty.
iak Ich kombinacie i c.iI" proccdul''; posl<,:powania przy pr/.ystroju głowy. a poza Iym o wska7.anie
kOlllU I kiedy okrl'ślone limny nakryć przyslugują
Chodzi lo jej także o historię i ewentualne
Illllal1l ro/n~ ch \\\st<,:plliąc~ ch form. jak również o porównanie ich z w)'st<,:pującymi w poszcze;;l)lll~ch okolicach IlordalantL dz.ieloncgo na obszar pólnocny. środkowy i południowy.
i poza
t) 111ro/.Icgllm rcgiouelll.
kdna I u'l.iIli.,:kvych kolekcj i slroj('l\1 regionu 1I0rdaland slworzyla w latach 1930-1940 (iu11101' Ingstad
Tr'll'lll'herg.
Ich u/upclnienie
stanowi,\ osiemnastowieunc
akwarelc ludowych
l~P,')\\ przcdsta\\'lanyeh
pr/el r(,żnych autorów oraz poslaeie osób w śn:dniowiecznych
strojach
Illmalo\\anc
II winiecie mapy I 1717 rokLL Ze źródcl pisanych najwi<;ksze znaczcnie dla badali
l1liall naislar:;;.e kroniki i In'lnuskryply pochodząec z pierwszej połowy XVIII wieku.
Cech'l clHlraktcrystyczn'i
d/.icwu.;cych
nakl')'ć głowy są sznurki. taśmy. krajki i' wSl<\żki
II czenlOll\ m i czarll\m kolor/c. wplatane w warkocze lub obwiązywane wokół dlugich WIOSll\\',
1'1'/\ czynl Ilarkocze.
lalcznic od okolicy. modelll\l'ano II' różny sposób. co praktykowano
tak/e
Pl)/.1 Ilordal'lIld. np. II S/wecji i Finlandii. Sposoby Le mają swoje regionalne nazwy i praktykollane ''I od POCZ.lIku X V III II ieku. Starve materialy potWierdzają występowanie
okręcania
'ollosolI Ile Ilczcsnym średniO\licczu.
Na s;:czególnc okazjc. z.wlaszcz.a uroc;:ystości kościelne.
,[,hOII'ano S/.crokic taśmy zll·i.\Zywanc na szczyci.: glowy (Voss. Ilardanger).
Dla pann~ mlOlkj charaklerystycznc
są rozplecionc - rozpuszczone
wlosy nakryte koroną
" ]"()/nlailej limllie . .lest ni.! alho plaski usztyllniony
picróg. tzw. "valk". bogato wierzehcm
hanOII all~ i lIhll ies/ll11l Illet.iloll·ymi ozdobami. albo hallolIan)'
toczck. albo melalowa b'ldź
hal'[()\I.lIla kor.iliKami korona o olllarl\ m lub ;:amkni<;tym obwodzie z pękiem wSl<\żck ~ taśm
,)padai'lc~ eh IW J1lec~ Wdl}\l'y oraz dzicwcz.;ta z utracollym wiankicm. wychodząc
za maj.
nakładaly Ill'lllial1l. hez O/.lklh, gruhy 10C/.ek. Przetrwalo to do XVIII wieku. Natomiast korony
InćlalOlle i z kllralikl')\\ uŻyll'anc są nadal (1Iardallger. Fana. Oster~ly). Wykonuje si<,:je albo
II ealości z mdalu (srehra) i po/laca. albo z mctalowych ozdobnych płytek naszytych na usztywilion~ toc!.ek.
"iakrycielll glO\, y Ill';/;llek jest IZ.II'."skaut" składający się z dwu ez.;ści. górnej i dolnej. oraz
/ podk ladk i __"ilk -- n'lZIlcj sZ.erokości i dlugości. co charakteryzuje
poszCl:ególne regiony. "Skaut"
lO przclla/nic
k'llI<ilek pi<'lciennej kwadralowej
tkaniny lrójk'ltnie ;dożonej. która może być
h.lIltmana (Voss), I;lldowana (1Iardanger.
S~jrl.iord) lub gladka, złożona II' rogi (.Iondalcn.

288
Hardanger,
nakryć

Sunnhordland,

głowy

kobiet

Fana,

obserwuje

Os)

rych okolicach
stosuje
siy też
siy je nosi w Setesdal.
Telemark.
wzmiankują

stare

do znanych

z Holandii.

lub składana

norweskie

lormy zrekonstruowane
Nakrycia
glowy typu

dokumenry.

Szwecji

w inny jeszcze

(1995) w rejonic

siy obecnie

(Ill1ckel.

Voss.

sposób.

Tradycyjne

Ilardanger.

Fana.

.. bunad".
Poza Ilordaland
"skauC maj'l odlegle tradycje.

Swym

wyglądem

krusbrade,

klut).

i sposobem
Finlandii

chytni<:
o czym

noszenia

(huntu).

formy

W niektó-

nawiązują

Inna

forma.

czyli

tzw .. .Iinhue'·
lub "kvitbue"
występuje
w pn. Hordland.
Jest ona sporz<ldzona
z płóciennego
prostokilta
zebranego
wzdłuż jednego
z dluższych
boków w ozdobny
wyzel. który jak worek
opada na plecy. Przeciwległym
natomiast
bokiem obwi'lzuje
glowy. także z podkładkami.
znanc są z Al. Hol. Hallingdal.
za równic

si.,: glow.;. Warianty tego nakrycia
Vang i Slidn; w Valdrcs i uchodzą

stare.

Chustki,

uważanc

jako

czepków

łub czapcczek,

czętom.

mężatkom

prototyp

w wiełu

i pannic

innych

okolicach

młodej.

nakryć

glowy.

wyst.;pui'l

Różnicujc

zwlaszcza

równolegle

je lorma.

ozdoby.

płóciennych,

w postaci

z nimi i sluicl zarówno
sposób

noszenia

dziew-

i ewcnlllalnie

zestawienie
ze sobą, jeż.eli nakrycic glowy składa siy z kilku CZyści. Specjalne
podkładki
.. "alk"
stosuje się tak przy chustkach. jak i czcpkaeh. Jedynie w R()łdal i Masl.iordcn w nakryciach glowy
nie ma ani podkładek.
ani chustek. za to \vystępują rMnc czepki i czapki ..Iuvc". Można wyróżnić
kilka ich typów. np. z okr'lgłą główką i półokr'lglym
lub prostokątnym
otokiem, z okr'lgłą glówką
i wydłużonym
otokiem zachodzącym
na uszy. z prostokątną
lub podkowiast'l
glówką i prostym
albo zachodzącym
na uszy otokiem,
z dwoma
bokami połączonymi
środkiem
prostokątnym
pascm

lub wreszcie

typ składający

si.; z dwu jednakowych

bok<'l\v zeszytych

pośrodku.

Większość

z wymienionych
przykładów jcst czarna. uszyta z tkaniny welnianej lub aksamitu. Biale plócienne
czapeczki
stanowią
nakrycie
glowy dziewcząt.
które im przysluguje
po odhyciu
koniirmacji
i noszone

są aż do chwili

nakrycie

głowy

uchodzi

okresów żałoby.
Parmy i sposoby
na konkretnych

zamążpójścia.

Natomiast

dla wdów

i kobiet

"plagg"

różnych

rozmiarów,

zakladana

kobiecych

nakryć

głowy

chustka

noszenia

starych

i nowych

przykładach.

znanych

w żalobie

oraz sposoby

za odpowiednie

stosownie
uczcsania

z poszczególnych

do kolejnych
autorka

regionów

omawia

i micjscO\\'o-

ści rozleglcgo
l-lordaland, tj. z Voss. Hardanger.
Sunnhordland.
Midhordłand.
Nordhordland.
Książka jest bogato ilustrowana
współczesnymi
f()(ograliami,
reprodukcjami
starych szkiców.
rysunkami

i mapami.

w poszczególnych
ludowych

na których

rejonach.

jej wal10ść

zaznaczono

Należy

podnosi

podkreślić,

fakt. iż porusza

formy

nakryć

głowy

ż.e II' europejskiej
malo poznany

i l.asiygi
literaturzc

ich wyst<,:p(lII'ania
dotycząccj

strojów

temat.

lJarhara l3a::/elicli

Zapysky Naukowo/lO Towarystwa /meni S::ewc::enka. t. 230, .. Praci Sckciji
Lwiw 1995. ss. 591

Etnohraliji

ta rol-

klorystyky",

Z początkiem
1997 roku wyszedł z druku. z datą 19951' .. 230 tom licz<\cej już 105 lat serii
wydawnicz.ej
prac Towarzystwa
Naukowcgo
im. T. Szewczenki
wc Lwowie. zawieraj<ley prace
sekcji ctnogratii
i folklorystyki
również prace tej sekcji. ukazał

1994, s. 332-334). Obecnie
czyna

wstępny

wielkiej,

ponad

skich

środowisk

tomów

Z

artykul

wydany

drugiego

stuletniej

tego Towarzystwa.
Wcześniejszy
tom ZNTS, który zawieral
się jako tom 223 w 1993 roku (por.: omówienie
w .. Ludzie" 1. 77.
tom, pod redakcją

z nich pt.

już serii wydawniczej,

naukowych;

TS. gdyż nic mogly

w latach

R. Kyrcziwa

i O. Kupezynśkicgo.

no tomów Zapysek NT:~'. Przcdstawia
w kontekście

1948-1992 wydały

się onc wówczas

ukazywać

dzialalności
te środowiska

wc Lwowie.

rozpo-

on znaczenic

niezależnych
za granicą

lej

ukrai!;ponad

60

289
C,IyŚC ':lnogralio.na
dOi) uy

pmbkmal:

traktomlIlajako
S

lllnawiiln.:go

ki lradycyjn.:j

istotna.

intcgrillna

Taranus/.C/ ..:nko.

ni] ll1al.:rialacb

tomu ohejmuje

jcszo.:

wielkości

ludowej,

któril

kultury

czo;ść kuitury

narodowej.

Jlies::kallie

I.cbrany.:h

ł 2 różnej

ukrailiskiej

IW Ukrainie
w latach

SloboiaJlskiej

20. przez

-

artykułów,
wyraźniej

to obszerny

pracowników

MU/.eum

w tym aż I)
niż u nas jest
ilrtykuL

Sztuki

Opilrty

Ukraińskiej

II CbarKll\\ i.:. pr/.:dstall iajilcy budownictwo
wi.:jskie
i miasteczkowe
guberni
charkowskicj
(II \\ m pr/.:dmi.:ść
('barkowa)
w.:dlug, stanu sprzcd okolo 70 lal. W tekśeie znajdujemy
informacit;. I.': .. po 1<)17 roku m: wSi'ystkieh
ośrodkach
oblastnyeh
i pOllialll\\ych)
l Jkr,liny rozpOUt;to
zakladać
muzea. I'owstaly
pr,lyrode

ma/.

kulturt;

mi.:js.:owej

»

.:tnogralion.:"
(s. 3'
l)zialala
l.ab\lkóII.
komisia ukraińskiego
dl.iai:lI·l II lIoin)
go II

I ')76

bog"to
\\

Omawiany

artykul

auiora.

kU'ny hył

historykiem

/.aopatrzony

20. , i.:kt(n.:

maloll·an.:

R. Rado\\':

S/.ezególnie

ślliatoll.:j.

roku

II IN!'S /.ostal
II lalach

ludności.

wówczas w Charkowie,
hudownictwil
ludowego.

w blisko

zostal

nilpisany

Lllolla

znacznie

zostaly

wcześniej

i etnografem.

rysunków

eiekawe

badania

przez

Wydrukowany

i planów

typy domów

wykonanyeh

przysłupowych

zmarJeobeenie
jeszcze

oraz

wn<,:trza

lI'e II zmy ludowe.

c/. /iw/n'j'/I/e

IllIes::kallie

wiejskie

na Opoili

.Jako I'egion .:tnogr,liiczny
zachodniej
lJkriliny
po lIschodni.:
pobr/.:/a
/.Iolej I.ipy i południowe

11

zintensyfikowane

przy republikańskim
komitecie
ochrony
Muzea doznaly dużych strat w wyniku

sztuki

50 lotogralii.

z ni.:h przedstawiają

i rejonowych
(tj. wojewódzkich
kro;gi krajoznawców
badających

l.:n n')/llI

sit; od Polio la innym.

ialeSl.:nl.:m

Do scharaktery/Owanlil

choć

również

w dl'llgiej poluwie

bogatym

tradycyjnego

XIX i na pocąlku

Opole sięga w przybliżcniu
od okolic
górnego Dniestru. Geograficznie
region
ur/.dbieniem

budownictwa

terenu

mil:szkalncgo

oraz

znacznym

w tym

regionic

poslu/yly aLlillrO\\l gIÓ\\Ili.: makri,lly
ter.:nowe zebrane wokoło
150 miejscowościach
oraz dane
I IIC/eśniejszych
publikacji.
ArtykuL zaopatrzony
w licZIle rysunki
i plany domów.
zwięźle
prl..:dstallia
r.:gipnie
\1

swoisil:

cechy

wiejskich

domów

w 21 powiatach

mieszblnych

regionu

oraz w całym

opolskim.
IIIuvko.

/'O<!SI(/\I'O\!'C lI/iV

IIr::ą<!zell tral/sportll

kole.\:nego

Po/es"uków

w XVI-VIII

W.

,\utOI'. pasjonujący
SIt; zagadnieniami
pierwotnych
!<1rI11transportu
w środkowo-wschodniej
c'zt;ści I.uropy. sit;gnql III po dane /.awarte w odnoszących
się do Ukrainy publikacjach
źródlolI\ch

z XVI-XVIII

/ lustracji

dóbr

II .. a takie

stwi.:rdza

do własnych

dominujilce

materialów

a nilwct

loblnic

terenowych.

W oparciu

wylącznc

używanie

m.in.

!1~1I'oksiu
poludnim\o-/.achodnim
wolów do /.aprz,,:gu. zarówno do orki (sochą) jak
portu llallet na hill'li,lo lilugich trasach. np. ze wsi nad górną Prypecią aż do Tenczyna
(j(lIn) m SiilSki':lll (15(,3).

Dowodzi

także.

gania koni . .iak i \\l)it')II'. od bardzo
jednokonny
I.apr/t;g II hołohle.

granic\

dawnych

CZilSÓW, i że tam niewątpliwie

,I

S. l3olikowśka.

/w!. .\'/ 'II lI'. i\ulmka
na rozlegh'ch
.:edl\

kr/yż:

inlimnacjach

na Polesiu

tak do zaprz<,:-

pojawił

się kiedyś

/110/"

iródlowych

poe/i\Wszy

ch wk na zachod/ie
kr::l'io :: efioki

od X I do X V II w. i wskazuje

jilk i nil wschodzie

treściowej

i formalnej).
występujących

I!lIclIlskie i f)()kllckie ce::bione
I drz.ewa.
bogato zazwyczaj

I'unkcj.:

Silkralno-obm;dowe

\L1illr podejlllllie
spril\\t;
,1bionill' tych /d.:cydllllanie

(:: zagadniel)

polrójne
rzcibionc

zarówno

hodl'Cljlle
liillykarsl\!'o
i \\sp(',ic/.\:snego
stanu

anali::y

świecniki::
świeczniki

w obrzędowości

genezy.
systell1atyzaeji.
oryginalnych
wytworów

II ponad XO I<llogralii pr/.edswwiającyeh
II kl(lr: ch je odnotowilno.
O Nykmak.
r)U1K.i ellolucji

IIllIstierskiej

na swoiste

Ukrainy.

artykulu .i.:st /agadnicnie
symbolicznego
znilezeniil znaków krzyża.
przedmiotach
z epoki kultury Illustierskiej
młodszcgo
paleolitu.

O. Romani\\'.
y\. l", Wykonane
"/C/.:g()ln.:

używano

\\'.

i do transw pobliżu

l'r::l'L'::l'nck do gCIIC::y jorm kr::yiy na kopułach
cerkwi ukraińskich
w XVI-·
rwważa
tl:ll1atyko; raczej z zakresu historii sztuki cerkiewnej,
opierając
się

clTki':lIn:

It labaszla.
I'rzcdmiokm
na ni.:liC/n)ch

iż holobli

o dane

w XVI-XVII

rozmaitość
lIkraillskie.
szezcgólnego

domowej,

!'Ozpowszcchnienia
sZluki huculskiej.
świeczników

XIX
pierwszej
połowy
nazwane
trojcami,
mają
jak

i cerkiewnej.

oraz powstałych
dotąd
Artykuł zaopatrzony
jest
oraz

mapkę

miejscowości.

Autor postawi I sobie za cel ukilzanic histoprzcmysłu
domowego,
jakim jcst wy twa-

290
rzanie

tzw.

regionach

łiżnyków
Ukrainy

pochod/.enie
i estetyczną,

(łiżnyky)

-

wełnianych

(u nas określanych

L. f-lerus. Jaworowskie
Zabawki

nakryć

kilimy

na

!{·lŻka. /nanyeh

na ló/ka).

od X V I w. Spclnialy

jest poświadczane
źródłowo
lec/ czasem także magiczną.

wytwarzania.

glównie

CI.asem jako

w n\(.nyeh

Ich niewątpliWie

praktyczną

zabawki ludowe: historia ich rozwoju oraz l!".lpólce.\·lIe

prohle/ln

drewniane

z Jaworowa

mialy sit; pojawić

już w XVII

w .. a lIykonyllanie
/awod()\\ ą
i r/eźbiar-

ich wzrosło znacznie
w ciągu XIX w. W 1896 roku uruchomiono
w tym mieście
szkołę zabawkarską.
w której uczono chłopców
umicjt;tnośei
stolarskich.
tokarskich
skich.

Wyróżniające

asortymencie.
i w Niemczech.
dotrwało
nic

się wlasnym

po terenie

calej

Ich wyrób

tylko dwóch

stylem

zabawki

b. Galicji.

Byly

kontynuowano

wytwórców.

także

Artykuł

jawOfowskie

ro/ehod/i1y

pokazywane
w II polowic

jest zaor<ltrzony

sit;. w dość bogatym

na wystawach
nas/ego

nawel

wieku.

w Czechach

leu

Relikty transportu wodnego Poleszuków ukroiliskich. Autor ro/ratruje

tradycyjnych

środków

ukraińskiego.

transportu

wskazując

wodnego

(czólna.

na zachowane

jeS/cze

lod/ie.

promy)

ich eg/emplar/e

/agadnie-

na glównych

w wyniku wysiedlenia
ludności
I. t'1I11lejS/ych
dwóch r/ckach nadal mo/na spotkać archaiC/.ne

czólna dłubane.
T. Czehowieć.

nad kamieniarstwem

ludowym krJl/ClIXIX

rzekach

U/ i Teh:rell:

na r/.ekach

nad dolną Prypecią
zanikly one
czarnobylskicj.
Na wspomnianych

7.e spostrzeżeń

do l<lt 90.

w kilka ilustracji.

M. łlluszko.
Polesia

thlll'ne

!"unkej;: nie tylko

lisi po all arii
II sll'ej !"onnie

/JOcl/tku XX II"

Autorka przypomina.
że od przełomu
XVIII i XIX w. rozwin;:ly sit; w licznych wsiach ukrainskich ośrodki kamieniarskie.
Liczba ich sięgnt;ła kilkuset (w tym 124 na Podolu. z POC/<ltkic'll1

XX w.). a w roszczególnyeh

wsiach

zajmowało

się wytwarzaniem

ró/nych

wyrobów

kamieniar-

skich od kilku do kilkud/iesięciu
osób. Artykul zawiera
inltll"lnacjc o rodzaju
\\ytllar/an~
ch
przedmiotów
(od kamieni
żarnowych
do elementów
dekoracyjnych).
ich nabywcach
oraz
o zarobkach

wytwórców.

M. Mozdyr.

Jeden z dawnych rodząjów rybolówstwa·

.. na .\-wiallo ". .lest lO /wlęzla

initll"lna-

cja o rzadko rraktykowanym,
także w rrzesz!ości.
rodzaju ro!owu ryb na wi;:ks/yeh
ablcnach.
który nie ulegl zmianom
od stuleci. Lowienie
ryb na światlo sporadYClnic
pojawia sit; jeszclc
i dziś najeziorach
Polesia. gdzie w ciche wiosenne
i jesienne wieClory rybacy w)'plywaj'l grtlpOwo na połów.
Ostatni

I.aopatrzeni
z artykułów

w plonące

łuczywa.

latarnie

lego

dotyczy

Czukotki.

dzialu

i ościenie.
leżącej

na p<'lłnocnym

wschodzie

Azji.

R. Kiś. 7. etnografii czukockiej hodowli renów. Autor. który pr/.cd I lJXO rokiem pr/.ayl bliSKO
3 lata wśród tubylców dalekiej północy i pól nocnego wschodu Azji. przedstawia
liczne. /aobserwowane

przez

siebie

terenie

tundry

oraz

w przemieszczaniu

konkretnych

sytuacji.

określania

sytuacjc

dotyczące

orientowania
sit; stad.

W ro/wazaniach

sit; pasler/y

przy tac/a
swych

tabe

Czukolki

II' monolonn~

boga l<: slollnictl\ll

odnOSI si;: taKie

m

dotyc/'1ec

do KOnCepCji elnolln-

gwistycznych.
W dziale folklorystyki
zamieszczono
czlcry artykuly. a to: S. Mys/.anyCl.
Milologia II' /lUl/"cm:ci T. Szewczenki: A. Kaustow. Przyczynki do poznania CarlJll'lIlÓ\l'lI
lIa (ikrllil7le, liS/lekI
hislOlyczno-prawny i kulturowy: A. Daudys, Od etyczllych do elllicm"Cilj('(llIostek II' sll"llkllll"ltfnym badaniu bajek (z roslowiem O. I3rycynej): O. Smolak. '/"l,/){)Iogiclle /,orelllcje \I' chrollolo;;il
I:vtualów weselnych zachodniopodolskiego
iVaddlliestrzu.
Warte odnotowania
artyku!y znajdują sit; tab.e w d/i ale .. Materialy··.
Sil to: !-:u(('ndur::(lii/OH)
z Owruckiego według spisu Michala Piotrowskiego:: lut 50. XIX \1'. (M. WO/.niak): !3ulto:or
Haequet, jego podróże i spostrzeżenia nad żjleielll i klllturą zachodniej (ikmillY (M. Walo): JedlIiI
:. wczesnych prac folklOl:vstycnych dotycąeyeh Halycl'l/Y' (R. Kyn:/ill'): 1'('\1'11(' sloho \lTkor::.lstane ::ródło dotyczące materialnej
i duchowej
kulIlIr\' ludu ukruillskiego .\"1 '-XI III II
(O. AntonO\vycz):
Wymiana korespondencji r. ;":olessy z Jl. IIrus::('\I".\-killl(K. Kok~sa): Jedellll, UKrailisKie oKreślenie Ilalyezyna (zlatynizowane (;alicla) jest ró\\"no\\a/.ne polsKiemu (;alieja. ale \I
teKstach UKralliSKieh może oznaczać tylKo wlaściwą Ilalyezyne uKraills"', (od 111. IlaliCla) tj. da\\lq Ru.'
IlalicKą lub Ruś Czerwoną jaK w powyższym pr/ypadKu.

291

er.

.it'iL' lis/riu' .Iorl!s!<nra I'aslerl/aka

do H'olodymvra IInatiuka
Romaniuk);
Au/obiograflc=ne
/Iwlaioh' Sle/<lIIlI Jilnlllu.ccellko
(M. Kriaczek):
A'llI:':eapod otwartym niebem i problem ich
ą/uocji IlU Ukraillie (A. Danyluk l.
D/ial

reCćlvji

ohejmuje

12 pozycji.

w tym dwa omówienia

polskich

publikacji:

M. Jakubiee-

Sel1lkOlva. Slml'iwlsAa {lIe.vll ludowa w polskich pr::ek/adach doby romantyzmu, Wrocław
oral .I. Kasjan. Xa p,.::ell(Cl· .vu·ial(Ilt'. 150 ukraińskich bas'ni, gadek, humoresek i podań

1991.

ludo-

\ITcll. TonIIi IlIlI4.
Edward Pietraszek

(ir/egorz

('::Orl/V chrvstiani::m

K a c I. y li s ki.

/lU. !'WN. Warszalla
lJkazanic
religijnych

sil,: na nas/)m

rynku

pOl.ycji

IIzbudza

moje

zainteresowanie

l.all'S/e

podejmującej

skiego jest pośllil,:cona

Ija\lisku

interesuj'jcemu.

a taki.e

Ta

cceha

egl.OlyCl.llemu

J:glOt~ ka dotyCl\'

ostatnia

!lo\liem

z pellnośeią

lja\l isk: pe\lne c1emellly religijnego
polskiemu
c:lIHlgralillvi. Idradzają
Kiuc/olve
ogólnie

pOJl,:cie ksiąiki

jako

Ze slUdiów nad ruchami a(rochr::es'cljmiski-

I ()<)4.

wiara

odleglośei

książki

synkretycznych

Książka

malo w Polsce

zawartości

znanemu.

ważnemu

społecznic.

pewnego

komentarza.

geogralicznej

przedstawianych

/.atem

- jest dość pOJemne.

wszystkie

grupy

religijne.

Ksi'lika

o ktClI'ylll pis!.e

'-:a pr/.yklad
\1

okolicy

dolyCly

synkretycznych
KaczYliski.

kościoły,

afrykallsko-chrześcijańskich

polega

na

II' jednym I \lai.nych afrochrześcijaóskich
miejsce.
gLi/ie jest Betlejem
i
azaret.

Bc)skie.i i innych

Ś\l i';lych

postaci

przcz

Jest definiowane

sekty,

wśród

i.ywych

afrykanizacji

autora

taki dogmat

społecznego
niż to mogłoby
religijnych.

treści

biblijnych.

ruchów - anLOnianizmie
ustalano
też personifikacje
Przywodzi

przez

ruchów

różnych

ludzi I. okolicy.

autora

są bliskie
polskiego.

które

v

S) nkrely/lll.

KaCl.yll-

wymaga

u/nają
rc~prl'zelllują jakieś fllrmy chrystianizmu.
Dla etnografa.
czy antropologa
hadaCl.a polskiego kalolicYlIllU. egzotyka tych zjawisk okazuje si może mniejsza
sil,: lIydallać.

ruchów

Grzegorza

synkretyzmu
II' opisywanych
ruchach społecznych
pewne podohielistwa
do ludowego
katolicyzmu

.- ali'ochrystlanizm

\I' Jczusa,

problematykę

i zadowolenie.

- wskazywano
Jezusa.
Matki

to na myśl

ludową

religIjność
łudu polskiego.
gdzie Matka
Boska jest traktowana
jako
Polka,
przedstawiana
II ludOlI ych r/.cibaeh i lllalolVidlach jako wiejska kobieta (np. Matka Boska Skępskal,
RecenlOwana
ksi'!i.ka stano\li
kontynuacjI,: dawnych zainteresowatl
autora religiami synkre\~ Clllymi.

al'rochr/.cścijmiskimi.

!'racuj"c

przeJ.

lata

w Zakładzie

Krajów

Pozaeuropejskich

v

II różnych okresach swej IwukO\I'ej biografii hada! nowe religie Afryki, Narzuca
si więc nieuchronnie
pon'lWnanie zawartości
pracy /Junt i religia w Aji'yce Czarnej. Z badCli?nad ruchami

relig/jlll'JJ1I li' /oil'::e opublikowanej

IV 1979 roku oraz ohecnie

recenzowanej

pracy

z roku

oricntacjl,:

w problematyce

specjalistycznej

literatury

1994.

a II il,:e o J 5 lat pl)/.nie.iszej.
\\' obu ksi'li.kach
\1

i,!eej pr/edmiolicgo

(ir/.egor/.

KaczYllski

zainteresowania.

wykazuje
Dotyczy

doskonal"

to zarówno

stanoafrykani-

,l~ Clnej .. socjologic/lle.i.
antropologiel.llej.
religiozllawczej
i historycznej
- jak również obszcrnej liler,llUry leoretYCI.nej.
l.Illier/.ającej do szerokich.
ogólnych
ujęć. zglębiającej
problematykę
ruch,i\l

s)'nkretyc!.n) ch. powstających
w różnych Clęściach świata na zderzcniu
chrześcijaństwa
miejscO\\\mi,
I. obu ksii\i.ek polski czytelnik moi.e się wiele dowiedzieć
o problemach

7. religiami

I)cia religijncgo.
obejmuje
swoim
i postkolonialnego

a także spolecznego
w ogólności
wc wspólczesnej
1.'lsil,:gielll w zasadzie
ruchy spolecll1o-religijne
Druga

ksiąika.

klóra

mnie teraz

interesuje

przede

Afryce. Pierwsza
książka
tylko Zairu kolonialnego
wszystkim,

poszerza

krąg

laintereslmall
na cab\ Ali'ykę i wszelkie ruchy afroehrześcijallskie.
Odwołuje
siv tylko okazjonalnie do matcrialu IICleśniej analilOwanego
II' /Juncie i religii, powołując
si na odnośne rozdziały

v

tei książki.
doś\liadczeli

zalvsze robi to niejako I. nowego
empirycl.llych
i leoretycl.llyeh.

punktu

widzenia

-

optyki

dojrzalszej

o 15 lat

292
Dwie porównywane
książki różni" się znacznie perspektywa tcoretyC/.n'l. a ściślej rodzajcm
wyjaśnieli. do których aulor się odwołujc. O ilc w l3ullcie i religii kolonializm
Ilraz z jego
efektami strukturalnymi.
psychologicznymi
i kulturowymi
jest punktcm lIyjścia lIyjaśnicn
ruchów zairskich. o tyk w C::arnym chr)'sliani::lllie stajc si.; nim 1I)'/.I\Olellc/)" i integnlcyjn:
(na poziomic narodowym) ich charakter. Cirzcgorz Kaczyt'1ski wychodzi I 1,i1oJ.enia. ie sytuacj'}
kolonialna JUŻ należy do przeszłości.
natomiast synkretYC/Jle ruchy religijne uparciL' trllają
a nawd rozwijają sic,;. znajdując ciągle licznych zwo!l:nników w róJ.nych niepodleglych
kr;rjacl1
atl'ykar'lskich. Prawidłowo rozwijając tę myśl. autor konkluduje. J.e kontekst kolonialny nic nHl/C
być już użyteczny dla wyjaśnicnia
ruchów afi·oehrze.ścij;lIiskich
1\ Ali·yu: postkolonialncl
Podejmując
w tej sprawie dyskusję z autorcm n:cenl.Owanej
kSląJ.ki. pragn.; podkrcślić.
i.e nieslusznie
rezygnuje on - w moim przekonaniu - z wielu elementów II :jaśnienia.
którym
posługIWal sic,; 15 lat wcześniej. Otó:i' wiele e!l:mcntów skladowych sytuacji kolonialncj· ckolwmieznyeh. psychologicznych
i społecznych. wbrcw pOlOrom. nic znikło II raI l. liJl"lllalną likIIidacją statusu kolonialnego krajów al"rykaóskich. Nalei.y do nich mi.;d/.y innymi poC/ucic niislOści
zbiorowej. rzec można - rasowej. Arrykanów wobec FuropejC/yk<'l\\. Moje twierd/enle
nic m,l
charakteru spekulatywnego:
opiera sic,; na wiedzy pochodz;lcej z mOich II Jasnych badajl nad
doświadczcniami
studentów z krajów Tr7.eciego Świata uC/ących si.; IV I'olsce'. I. wielu wnikliwych rozmów niclormalnych
i sl"ormalizowanych
wywiadów. Sądl';. ie pellne bardziej dald,psiężne skutki zarówno systemu kolonialnego.
jak i przeobrai.cli cywili/.acljnych.
kl<'lryeh h\!
przyczyną. ciągle odgrywają poważną rolc,; w zrozumieniu ZJaWisk religijn:ch.
h.;dąc:ch przelimiotem zaintercsowania
Grzegorza KaczYllskiego.
Podsumowując
ten Iragment n:cenzji. chcc,; podkreślić. ic z Ivvjaśnieó strukturalnych.
laprezentowanych
w Buncie i religii nie zrczygnowałabym
tak ł;lll~(l. An;r1izy oll\arcie marksistolIskic. lub częściej marksizujqce.
książki opuhlikowanej
w 197') roku lraliaj,\ mi h'lrL!/ic.J
do przekonania.
niż znacznie mniej rzeczowe rellcksje zawarlc II· ('~ill"llI"111c/Ii'l'sltillll::llll<'.
nic podparte realną analizą przeobrażeli
strukturalnych.
kl<irym pod IIphllem
kolonializmu
ulcgly spoieczeJistwa
afrykmiskic.
Pragnęlabym
si,' takic dopuścić pCII·nej rcllcksji natury
ogólncj: otó:i' sqdzę. że mamy w ostatnich latach do c/.ynienia I rodza.ll'm antymarksis1lJ\\skici
bigoterii. Nie trudno stwicrdzić. że marksizm nic hyl mi nigd: szc/.ególnle hliski. ale unikaniC
odniesicó do marksizujqcych
wyjaśnieó w j.;zykl.l koncepcji konllikto\\·ej. lIiyllaj;\ccj hiegunollc.i
wi/ji społeczeJistwa.
tam. gd/.ie konllikiowość
mozc stanowić doskonal: lOk myślenia. lIII aiam
za taki sam przesqd. jak przcsądem bywalo upane tr/.ymal1le SI'; tylko tego rod/aju IIYj,lśnidl
(jrzcgorz Kaczyilski przyjmuje ,.integracyjne l.naClenie·· Cly __funkej\' integracyjn;I·· hadan~ch
przcz siebie ruchów religijnych za najwaJ.niejszy kontekst wyjaśniaj'lcy. Autor doklddnie Śled/l
w swojej ksiąJ.cc dzicje afrochrystianizmu.
szukaj'lc przede wS/yslkimjego
funkcji polil:czn:ch.
Dociekanic
politycznych
korzeni i politycznych
funkcji tych rucilllll religijn:ch
.jest zrcszl<i
I.godne z tendencją dominuj,!cą w litcraturze pr/.edmiotu.
W dalS/ych paniach reccn/OIl '1I1C.l
ksiqJ.ki autor wydajc si~ odchodzić od wyjaśnienia politYClnego ClY. Sler/.CJ. funkcjondinego.
twierdząc w koilczącej rozprawc,; nocie metodologicznej.
je jednolitc
w:jaśnicnie
hadan\ch
ruchów nie jest możliwe. Kaezyilski formuluje twierdzcnie. n()\\e II stosunku do II CleśnicjSlc.1
ksiq7,ki. że rola ruchów al"hlchrześeiJat'lskich
"w kontekście
1I·'p<'llczesnych. niepodkgi: eh
spolcczelistw
atrykailskich jest bardzo kompleksowa.
i ie jest ona nicredukowalna
do ,kr:
pozareligijlH:j i funkcji kontestacyjnej·'
(s. 253-254). Podejmuje zal·a/cm Idecydollana
kr: t,kL'
wyjaśnieil I"unkcjonalistycznych
podkreślając.
iż ..:\frochrystianillll
jest Ij,}1I iskiem społcCln: m.
kulturowym. politycznym. ale przede \\·szystkim zjawiskiem religijnym i 1lJ 1',Ulno b\ć uIII"j)ukl,',
ne w kaJ.dej pracy. nawel o proliluzdecydowanic
lilllkcjonalislYClll\m··
(s. 255).
Wyjaśnianie synkretycznych
ruchów i ideologii ;i1i·ochl·l.cścijaliskich lI/gl.;d;lIlli politYClnymi
zawiera jednak pcwne pułapki: chcialabym na nic wskazać rormului'lc nasllllajqee si.; 1I,\lrlilll)'
ści. Mam wrażenie. Żl: odl\"Olywanie sic,;autora recelllowanej
ksi;Vki do n;lrodowego CI.y narodowotwórczego charakteru nowych ruchów rcligijnych, II' dalekiej Cly bliskiej pr/es/./(\ści. jest n:l
, Por.: C(),VĆ H' dOili. red. E. Nowicka. S. I.odzillski_ WarS/<Jwa 11)<).\.

293
gruncic a fI': ~aóskim pcwnym nadużycicm.
l\utor używa slowa .,narodowy"
i ..narodowe"
" odniesieniu do vvsp(llC/esnvch. ja~ i do dawnych historYC7nych zJawisk spoleeznych
i polityczn\t:h. ro/,gryvv'aJ'lc:ch si.,: vv /Hryce spr,led stuleci. na przy~lad w wie~u XVII i XX, Chara~ter
narod()\\y przypisuje na prz.y~lad anlonianizmo\\'i.
ruchowi n:ligijnemu z XVII wieku, nazywając
go ..ruchem narodll\vo-/jednoueniowym",
W tym samym duchu autor używa określenia:
..Ali·v ~,lóskie pm.:hudzenie patriotYCl.ne". ~tóre równicż uznałahym za anachronizm,
\Iocną stron'l prac: jcst nalomiast jej ~onkrdność.
dohre osadzenie w realiach, W książce
,1naidujem: liune S/uegóIO\v'c opisy. gh;hoko dr'lżące matcrial historyczny.
nawet archiwalny.
RO/.pra" a ,1iIVV
iera la~że je!,o skrupulatną 'lIlaliz.,:.
Ksi'li.b ma .jcdnakic chara~tcr \V vvi.,:ks/.ym stopniu socjograficzny
czy etnograficzny.
niż
socjologiCl.n:
Cl.y antropologiczny.
Skupia si.,: na opisie i Porz.<ldkowaniu. nicwiele w nicj
osadzcnia vv teorii. To ostatnie vvydaje si.,: zresz!<l niepokoić samego autora: na zakol1czenie pracy
umieS/cza howie'nl IlOt.,:metodologiuml.
w której niejako si.; tlumaczy I. tego l~lklU,
KauYlis~ i. o ile moi,na si" I,orientować z treści książki. sam nie prowadzi! wlasnych had<ul
el1lpir\un)'ch.
,s\.;upi'l SI": na pnrz,qd~ll\vaniu zastanego materialu. Wspomina czasami wprawdzie
o vvlasnycil ohsel'\\ acjach .• i1e trudno wychwycić, gdzie są one zużytkowane.
Zaletą ksiąi.ki jest
to. Ie ,iej aut()l' ogill'llia i p()l'li\dkuje ogromną literatur" i posługuje si" imponującym
zakresem
informacji. Ildost.,:pniaj'lc je polskicmu uytelnikowi.
Che" le'i zVIJ'('lcić uv\ag" na pcwnc d/iwaczności
j.,:zykowe. Czasem w książce pojawiaj'l si"
osoblivve l\:nl1iny. k((\r:ch br/mienic lub treść wzbudza wi\tpliwości. Jest to nI" "inkulturacja".
tennin uiyvvan: pr/Cl. KauYliskiego
chyba na określenie wprowadzenia
do zycia spo!ceznego.
Jest to VII,'C pOI,,:cle po~r\ vvajqcc SI": trcścią l, .. socjalizacl'(
(s. 141), Slowo "t'ctys/.yści" bl'zmi
I1IC1n;Clnic': OCl)' "iście nic ma wątplivvości. je autol'()\\i chodzi o czcicieli fetyszów.
I~\vaNowicka

.Iul i<:tt<: 1 i n c c' s . /.e ( '()1'lI1I ('/ tes Jelllllles.

Hache!le,

Paris 1996. ss. 183.

Kman. śvv·i.;ta ksi.,:ga mU/liłman()\v. kodeks spo1cC/ny. n:ligijny. prawny i moralny określa
m,in. pr~l\\a i ohmv iiI/ki kobiely. Kvvcstie te zavvarlc w różnych surach, wyjaśnianc
są przez
znavvC(')VVpravva Illu/ulmaliskiego.
Izw. doktorów islamu. których objaśnienia niekiedy różni,! si.,:.
Slqd l<:i od vvielu d/icsi.,:cioIcCl obraz. "obiel) w islamie stal si" tematem liel.11ych opracowali
I ro/pravv. I'r/\'kladclll
h o 1c1llC.l Inkrprclacji
jest recenzowana
książka fi'ancuskiei
hadacz\.;i.
KSląilil sklada Sly I. przrtlnlOvv:. vv'provv'ad/enla i czterech I'()zdl.1alów: "Le Coran et Ics atltres
tnles
tillldateurs de I'islam (I)": "L'l\rahie
avant Mahomet (II)"; ,,1.es femmes d'Arabic
du vivant dc Mahomct (III )": "Mahomct. Ie ('or3n ci Ics fcmmcs (IV)" oral. zakollC/enia i aneksu.
\\ pr/,cdmmv ie /\utor~a pr/cdstavvia I'()zmaite podejścia do islamizmu radykalncgo prczentovvane prl.c/ bildaC/y VI J'(')jnych regionach świata mUl.ulmaliskiego . .lui. na wst~pie zastanawia si"
CI: VI istocic rllll/na móvv ić. I.v\lasl.Cl.a w prl..ypadku kobiet. o brutalllośei,
nietolerancji
i totalitarV/mie islamu IV kontckścic
c/\nóvv i dcklaracji
islamistów
bądź przyjmować
wypowiedzi
VVIt;ks/ości nHll.ulm'lnl·l\\. dLI kt()r\'ch islam jest religi'l po\.;oju i tolerancji. przejawiającej
zdolno,c adaptaei i do VISpl')iClCSIICgOświata. (ienemlnie odpowiedź jawi si" w sensie pOl..ytywnym.
alc nalci)' odnolovlać nictolerancj" grup ekstr<:mistyel.11yeh.
l'ostt;PU.l'lcy krytys ckonomlczny
dotknijl wszystkie
kraje muzulmaliskie.
co wywolaio
spr/CClne w S\vcJ istocie opcje: jcdną propagujilq
nowoczesność.
przejawiająq
sit;: VV'prl..cjmowaniu vvmrów europcjskich
i dni!,'" reprCl,enlOwan'l przC/ fundamentalistów,
lansującą l'Caktyvvovvanie zasad koraniC/n)'ch i kreovv'anie vv'sp{llnoty wierzących.
Islamizln rildyh.alnv d'li\ do kontroli calcj spo!cczności. jej 1i,lIlkcjonO\vania we wszelkich
dzicdzinilch.
I'rzc~onanie
o siuSIności swojej walki i programu
uzasadnia
odwolaniem
si.;

294
do ślviętych
stą.

tekstów

W tej zlożonej

islamu.

Równocześnie

sytuacji

Autorka

wob.:.:

kobiel.

postulaly

i żądania

odwoluje

sio;: do Koranu

w Koranie

są jasne

ma powodu

czynić

i Iladisów.

Koran

wdowie

i rozwiedzionej
żonom.

przecil\nika

pko

pytanie

o znajomość

Koranu.

lwlaslcza

gel: padają

wspólcz.:snego

.. kod.:ksu

dla kobiel"

z propagatorów

Należy

podkrcślić.

na co wskazują

odpowiedzialnym

i tradycja
narzucają
praktyki.
które
np. w Egipeic czy Sudanie dokonuje
tylko swoim

na każdego

stawia
Każdy

i precyzyjne.

wskazuje

wst'lpić

badacze.

za aktualn"

dotycz'lce

kobiel

w tym i kobiety.

dlatcgo

sytuacjo;: kohiety.

nic l.l1ajdui'l potwierlll:enia
sio;: ohrzC7.,mia dziewczynek.

IV związek

a to polecenie

że ustalenia

liczni

maiżeliski.

nic obejmuje

atomiasl

II Korani.: ani
a II· Pakistani.:

Mahomet

JUż innych

osohę

lahronil

niecz:-

Z,lII arte
też nic
ohyuaje

lIliadisach.
zabrania si,

koi<:.jnego lIlalŻelistlla

kobiel.

Wprowadzenie
jest rysem historycznym
sytuacji
kohiety
II regionach
muzulmanskich.
Od wieków. w zalezności
od kralu. status kobietyokreślalo.
bardziej luh mniej rygorystycznie.
prawo islamskie.
Również
nigdzie
w XIX

Ale nigdy nic podejmowano
dyskusji nad lależności'l
kohiety od męi.czYln:
nic kwestionowano
zasady jcdnostronnego
odepchnięcia
i poligamii.
Dopiero

w. pojawily

sio;: pytania

wplywem

przenikającej

kohiety

w spoleczelistwie.

dOlycząee

myśli curopejskiej

pozycji

kobiety

intelektualiści

olVoczcsność

powinna

w rodzinie

egipscy

pójść

i spoleczclistllie.

wysllllali

w kierunku

tuę

rewizji

Pod

lmiany

kond:cji

koncepcji

II·yzna-

czającej dotychczasowe
relacje mio;:dzy mężczyzn'l
a kohietą
ich rolami. prall·ami i ohowiązkami .
.lcdnym z picrwszyeh
rc!ormatorów
byl Kassilll Amin (I R6.'-1 <JOX). który IV I X<J9 roku oglosil
esej pl. La UheJ'{{liol1 de /a femme. Książka la odegrala
waiJJ;t rolę w kSl:tailol\aniu
orientacji
kobiel.

II·ywodz'lcyeh

się z klas burzuazyjnych.

Obeen ie. w sto lal od pierwszych

tekstow

myśl iciel i egipskich.

pOIHJII ni': wyplywa

J1!"Ohlelll

nowoczesności
Stawia sio;: pytani.: cz.y nowoczcsność
moilil\a
Jest bu okcydcntalizacji
struklllr
i ohYC7.ajów') W jakiej formie powinna objawiać się nO\\'oczesność
hąd/ czy można ją lIylloh·
wać bel. znieksztaieeli
tradycji. przynalcżności
i wiary')
/,aehowania

kobiet

poniek'ld

odpowiadai'l

w postaci

sprzeciwu
poruszania

wobec kultury Zachodu:
ale dzięki
się w przestrzeni
Jluhlieznej.
a także

wania

własnego

zasilmy.

stanowiska.

rozumianej

na te prohlemy.

nar7.lleony

Nic

jako

rozwią/uje

identylikacja

reislamizaeyjnyeh

kwestionuj'l

z nich

a równocześnir:

akcepIUi~! SlrlJj
II) 1'<11

.Jasianianiu"
z.yskuj'l onc praIlo swobodnego
moiiillość
uczcslniCiIl;1 II· deh,ltach i prezentoto Jednak

problemu

m.,:zczy/nie w rodzinic. a lak że pozbawienie
jej możlill·ośei
Konfrontacja
między modernistami
a konserwatystami
ruchów

Niekt(·Jre
religijna.

potrzcbę

podporz'ldkowani,[

kobiet:

dzialani,1 II nicklórych
d/jedzinaeh.
trwa do dzisiaj. WspólCl..eśnic grupy

aktywno~ci

publicznej

kobiety.

ich

zdaniem

kształcenie
kobiet powinno
polegać
na przygotowaniu
do obowi'Vku
maIki i zony
Inaczej
mówi,je, opowiadają
si.,: za tradycyjnym
schematem.
który postrzega kobiet.,: jedynic w roli matki
i żony. Ten patriarchalny
system próbuje się usprawiedliwić
.I. M inces w rozdziale picrwszym
analizuje okoliczności
wstawal

Koran.

Zwraca

rÓlmież

Teksty

tc. choć nie objawione.

nowali

je szyici.

sunnici

Hadis(·)\\'.

uznają

za równowaine

uwat.ając.

i.e tylko

ezyli

relacji

z Koranem.

Natomiast

zakll estioMahometa

jest znacqea.
1'0 śmierci

ksztaltollać.

muzulmaliskicj
zastosowali

liczni
do

kobiet.

Autorka

stosunku

do

(s. 46).

pojawi lo się pytanie

o typ spoleezellslwa.

uzoali

fundament

Koran

teologowie

i egzegeci

interpretar:ji

islamu.

zauważa.

że opierając

kobiel.

spoleezerlstwa

jako

nic

arabscy

co uwidoeznilo
sio;: na tekstach.
mU/.ulmaliskie

islamu.

cz.lonków

po-

Proroka.

dyskutollal
dla kohlctl

Proroka

pvekaz.y

o życiu

mogą być prawdziwe
i bezsporne.
Mężczyzna.
który red,lglllval
niekt(lre
Iladisy
pewne relacje z kobietami
i zasi.,:gal ich opinii . .lcdnak liczba Iladis()w niekorzystnych

za podstawo;:

Alcgo.

na znaczenie

rodzin"

Niektórzy

zwolennicy

uwagę

odwolanicm
się do religii .
spo!cczno-historyczne.
II jakich

jakie

nalei.aloby

W wyniku

.:kspansji

lIartości.

normy

wlasne

się w restrykcjach
a tym bardzicj
z.acholluj'l

si'f

skicrowanych

na tradycjach.
częSlO

arahskoi zl\yczajc

hardzo.

lIobec
w sprali ie

arr:haicznic

295
V\' ro/.d/jak drugim Autorka omawia sytua<:ję w Arabii przed Mahom<:tem. Wskazuj c na znaczenie wielkich targll\v. piclgr/.ymek odbywanych
do różnych sanktuariów,
spośród których
Mekka posiadala jui wielki prestii. gdyi spotykały się w niej różnc populacje. ob<:e i lokalne.
U\\agę zwraca lilkt. i.e klul:/. do świętego miejs<:a. jakim jest AI-Kaba, był powierzany kobiecie
(s 50) Autorka chal'akteryzuj'lc
sytuację w Arabii przedislamskicj
(do początków VII wieku)
Z\\raGl uwagę na praktyki I.awierania małż<:listw: monogamiczn<:
i poligamiczne:
dostrzcga
ohecność z\\·i.v1t'm matrylinearnydl
i matryloka<:ji.
W niektórych
plemionach
małl.cIlstwa
poliandr) l:/.nc stanmviły nOrllH; /.auwa/a. i.e w tej epoce" patriarchalność
- w sensic genealogii
nic miala takiego Inal:/.enia.jak
II" czasach póiniejszych"
(s. 51). Praktykowano
"maiżelistwa
C/.IStl\\ c
1\\ laSlela
prICI. pol\rlli.ników.
Teksty
l\oty<:zące
okresu
przed islamskiego
(oPO\\ iadania. anegd(lly. poematy ild.) pokazują rolmaik
statusy kobiet. w zakżności
od plemion. miast. grup spoicl:/.nydl. (ieneralnie moina przyjąć. iż kobiety. pomimo wielki<:h różnic
pomi.,:d/\ pkmion'lmi.
posiadały rzel:/.ywistą. dostrzegalną
pewną władzę spolcl:Zną (s. 56) .
..Oh)l:/.aje heduiliskic. które nic znikly z dnia na dzień. dawały kobietom miejsce szczególnc
\\ czasie prO\\ad/Onydl
walk. gdyi ich obecność. śpiewy i krzyki zachęcaly do walki" (s. 54).
Wiek I nich wyrM.nialo si.,: talentem poetyckim.
muzycznym.
oratorskim
itp. Powoli. pod
wphw cm krajów s;łsiednich. gdzie patriarchat był mocno osadzony. uznano 1.'1 godny naśladowania 1\ p malielist\\a
agnatycznego.
a takil~ zastosowanie
kontroli nad kobietą i dzicwczyną.
Ta kOl1trola ohjęla pr/ede wszystkim środowiska miejskie. Pr/.cd islamem w miastach woalowały
si.,: larów no I.yd(·mki jak i ehrzcś<:ijanki. LO zlawisko jak wiadomo sięga czasów antycznych.
Ogranlcl.enl;l. I.am) kanic \\' obr.,:bie domostwa moze być trakLOwane w lych epokachjako
symbol
prz\w ilcju. przyjąć moina r()\vnieżjako przyklad nieulilOści wobec kobiet (s. 55).
\\' rozdZiale tr/ecim Autorka opisuje czasy Mahometa. w których pr/cz wiele lat obowią/Ywaly jes/c/c obYClaje plemienne. Sam Prorok uka/uje sit; jako obrońca praw kobiet. Mahomet.
któr\ mial l) ion. I piel'\\ SI.;1Chadid/ą iył w I.wiązku monogamicznym.
Chadidż.a przedstawiana
jest prl.el badaczy }Iko kobieta wyemancypowana.
energiczna o silnej osobowości.
właściciclka
kara\lan kupieckich. Po śmierci drugiego mali.onka w wieku 40 lat. zgodnic z oby<:zajem. LOona
l'lpmp()nO\\aia
mal/el'lstwo Mahometowi.
ktl)rego wcześniej zatrudni la do kierowania karawanami .. ·\utorka Iwraca ll\lagl,: na I..aublllie i sza<:unek jakim małionkowie
w7.ajemnic się obdarzali.
!'ojci śmierci (6~() ruk) i'vlalwmet poślubil Aisz.,:. a następnie kolejne kobiely. najczęści<:j wdo\\y
po wmilach. kl('lr/) l.gin.,:li \\ walce. Licl.Ile świadectwa dowodzą. i/ mal/onki Mahometa zył)
\\edlug obO\\iillujących
\\'(')\\czas ohYl:/.ajów. a zatem uczestnie/yly
w debalach. podejmowały
dec:\/Jc. ruzstl'/)galy
")iUaCje konJlikLOlVe (s. (0). Zony Mahometa po jego śmierci (632 rok)
zamievkaly pr/.\ Illcczecie. w klór) m /Ostało zloione cialo Proroka. Zachowały swoje obyczaje.
ZajlllO\\'il!y wa/nc miejsce w spo!ccznoś<:i miasla. udziclały się w różnych dziedzinach.
a nawet
\\ polityce.
Status kohiety w epoce Mahometa i po jego śmierci plasowal się wysoko. "gdyż nic byly one
\\) k jllcl.One l. iycia spoleClnego. pol it) cznego. a nawet rei igijnego" (s. (3). Za podstawę wyJączeni'l kobiet I i\cia publiCInego ul.llaje sit; wydarzenie określane jako "Bitwa wielbłądzia"
(656 n)k). kll'H;I ro/egraJa si.,: mit;d/Y Alim. zit;ciem Mahomcta. mężem jego ukochancj córki
Falimy. iI ;\is/;\ i lakol'lClyla się klt;sk'l Matki Wier/ąeych. co zostalo zapisane w Hadisach.
Kalif ['mar (634-644) jako pierws/y col'nąl prawo udziału kobiet IV modlitwach piątkowych
\\ 111eCI.ecie.;I w ostatnim ruku sW'ego panowania zabronil ionom Mahometa pielgrzymowania
do
ivlckki . .Jego nast,,:pcil anlllow;l! zakaz. ale \\'prowadził klau/.ulc; separacji płci. Czytając Koran
mozn;l 1.;lU\\;l/Yć \\ w iehl miejscach obecność zachowal1 i nakazów wyplywaj'lcych
z epoki
puedislil111skic.j. ktore kontYllllO\\anO w pierwszych dzieSięcioleciach
islamu (s. 73). Innowację
Slallll\\i1o niewiltpli\\ ie pr/y/nanic
kobiccie prawa do sukcesji. Tam. gdzie obyczaje rcgulowaly
postępowanie spolcczdlSt\la.
islam narl.ll<:ił reguły iycia i postępowania.
które staly się obowiązuj'lce dla WSZ)stkich ulonk(')\\" nO\\ej wspólnoty. Religijnie oznacza to zerwanie z wcześniej
upraw ianY111kulte111.
\\ rozdziil!e Clw'lrtym ;\utol'kil ro/waia Iwi'Vki mit;dzy Koranem i pozycją kobiet. Przypomina. ie S\\ i,;la Ksi~'ga prClentuje punkt wid/cnia /nany w starożytnoś<:i na Bliskim Wchodzie

296
w Bizancjum czy kn;gu śr(ldzicmnomorskim,
podporządkollujelCY kobiet.; m.;/czy/nic.
W śll'ietlc
przypisów zawnrtych II' Kornnie prmvo do spadku i sposób uniewa/nienia
mal/elistlla
mialy bcz
w'ltpienia rewolucyjny
charakter. Tradycyjny nakaz powrotu odsuni.;tc.j kobiety do rodzicll\\
straci! wspólczcśnie
swoj,! moc, albowiem II' wyniku tntdności ckonomicmycb
Iliele kobiet
pol.Ostajc na ulicy bcz dachu nad glOlvą zawodu i jakichkolwiek
środkll\v do i.ycia (s. XeJ)
Autorka zwraca uwag.,: na znaczenic
kontraktu
mal/dlskicgo.
ktllry zcz\lala
kobiecie
na wprowadzanie
kor/ystnyeh dla nicj rozslrzygni.;ć. np. zapis o z\li'l/ku mOllogamiczllym. b,jdż
kontynuaCji aktywności
/awodowcj.
,..leszcze dzisiaj kontrakt zaeho\luje
dla kobiety sposób
zabapicczeniajcJ
praw, którc obowiąZllj'l w mal/ci'Jstwic" (s. X7). Koran \lymaga ustncj akceptacji obojga przyszlych
mal/onków.
ale \I'Ctllug obyczaju mile/cnic
dzic\lczyny
u/najc si<;
za /godC;. tlumncząe jej lachowanic mlodym wickicm i nieśmi,tiości,(. W czasach I'roroka \ldoll'~
i rozwicdzione
samodzielnie
decydlJ\valy o swoim lwiej/ku malieJlskim.
nic polr/cbollal~
opiekuna matrymonialncgo.
ani nikogo. kto by aran/owal
Iwią/.ck. ('/.,'sto obyczaj staje si<;
obowi'l7.uj'lcy.
wbrew poleceniom
prawa muzulmaliskiego.
I.wlasz.(/a tych paragraii·l\\·. które
wymagają szczególnej interpretacji.
Liczne przckazy potwindzają
/e Mahomet doradzal przys/lym mal/onkom spotkania pried
ślubem. podobnie jak mialo to miejsce u Bcduinólv i \I spolccznościach
o strukturzc endogamiczncj. lJrbani/acja
wyra/nie ograniczyła t.; lllo/liwoŚć. gdy; miastel zamles/killali
tCI obcy.
co postrzcgano .Iako I.agro/.cnie. Stąd pojawily siC;zW;'\Iki aranlOW,lIle pr/.N rod/.inc bcz llbecności narz.cczDnych. którzy CZ';SIO spotykali si.; dopiero II noc poślubną /dar/a SI'; .Icszcz.e CI 't SIO.
/e kobiety po ślubie zostają ograniczone do obs/ant domostwa z pragnienicm \lydania na ŚII iat
jak najwi<;kszcj liczby synów, gwarantów ich statusu spolecznego.
Rola matki do dzisiaj Jest
s\I'oistym upr/ywiłc.jowanicm:
..Dla wielu mo;i.uyzn z obSl.al'll bascnu śn·lliziemIHlIllorskicgo.
a zwlasz.c/a kr.;gu muzulma(lskicgo,
zgodnie z tradycją jedynq kobictel życia. kochaną bugraniunic. jeslmatka.
którą darzą najwi<;:kszym zaulillliem"(s. <jO).
Koran Iwraca uwag.; na relacje uczuciowc. szacunek. a n,l\\ct ll1iloSl' ll1io;dzy malionkami.
na satysJilkcjo; scksualną w mal/clislwie.
a nic tylko n,1 relacjc oparlc na reprodukcji (II. I X3).
Ponadto Koran zalcea. aby w przypadku odsuni<;cia /ony mali.onck. jcz.cli ma takie moż.lillośl'i.
lo/ylna nią i d/icci (II. 223: LXV. 7)
Mal/eJistwo patriarchainc. patrylokalne i patrylincarne pr/Yic1c II' islall1il' dalo prl:ywikj linii
ojcowskieJ. Matka. wprawdzie winna być szanowana .lak ojcicc, alc zgodnie I. Korancm nic Ina
ladnego prawa do d7.ieci. Zgodnic z obyczajem kobicta /acho\\ uje opick.,: nad dzieli Clctami
do ich \\yjscia I.a mą; .. natomiast synami zajmujc si.; do 7 luh X roku 1.1 cia. Vol kodeksie algierskim. gdy malka wychodzi powtórnic za mąz. la mciczyzn.; nicspokrewnionego
I jej dzicćmi.
Iraci wszelkie prawo do polomst\\a z popr/cdniego
z\\i'llku . .Jedynie Tuuczja prz.yznała matce
prawo opieki nad dzicćmi w pr/ypadku roz\\odu czy Wdll\\icllslwa.
Przyj.;ta filiacja agnatyczna ma wzmocnić konlrol<; nad kobietami. \\' spoleuności
\\ ic.iskle.j
i plcmienncj
ma ona charaktcr wzgl.,:dny, gdyi. wszyscy Ill.;i.uyi.ni pr/chy\\ajq
\\ ohs/ar/c.
II' którym
5<\ kohicty.
chroniąc je już swoj,\ obecnością
Nicco inauej rzec I lila sic \\ nbs/arze
micJskim.
Autorka wy'jasnia. iż. ani Koran. ani inne teksty nic mt'lIviq \\pmst o zakrywaniu syl\\etki
przcz kobicty. Świo;ta Ksicga zawicra lilrll1Ld.; ..To byloby kpiej". co wyra/nic \\skazuje na pokcenie lilkultatywne. a nic ahsolutne (s. 113). ;alc/y przypomnieć. iż. II' epoce Mahometa. \\oalowal) sic kobiety wysoko urod/onc w przcciwicllsl.\\ie do niemuz.ulmanck i nie\\olnic. co \\ ią/alo
sic z pr/ynależnośeią
spoleczną i rcligijną. Vol miastach praktyka la .lako symbol kobiety muzulmailskiej rOIwijala sic powoli. a obowiązkową stala si.; za panowania I--:alit'a limanl. W z,lsad/ie
caly prohlem skupia sic wokół iiliacji. a raczcj g\\arancji u~stości krll i potomhm,
u~li inaCle.1
mówiqc IVi'I/C siC;z relaeiami scksualnymi.
Wspólczesna sytuacja spolcczno-ekonomiuna
krajów rllll/ulmallskich
wytwor/yla takic \\arunki. iż. m,;/czY/na nic jest w stanic utrzymać rodziny. jak to zaleca Koran i tradycja. St,]d.
zczwalaJ'lc na aktywność l.awodO\vil żony Cly córki. traci na autorytecie IV ouach bliskich. !\b~

297
zmicnić iSlnicj'lc)' slall. pos/.llkujc możliwości zmiany i znajdujc jc w programach
wojującego
Islamizmu. kt('n)' nic akceptuje obecności kobiet w życiu publicznym,
J. :Y1inces II konkluzji slll·ierdza. iż Mahomet mial mówić. że w l.yciu codziennym najbardziej
lubi perfum)' i kobicl)'. Komentatorzy
Koranu prczcntują go jako człowieka,
który kochał
i sZallOwal kobicly. Faktem jcst. żc przepisy koranicznc były wprowadzonc
po jego śmierci
II n')żnych cpokach i II' rozmaitych micjscach, Ich sLOsowanic bywało cz.;sto bardziej rygory,t\ une niż to glosiła S\vi<;ta Ksi<;ga, Dlatego też można stwierdzić. iz przcmoc stosowana przez,
ILlI1damcnwlislllll Islamskich nic ma żadncgo związku z Koranem.
I'rczcnlollilna ksi'lżka nic rozwiązujc zlożonych zagadnicń tzw. kwcstii kobieccj, alc stawia
py tania i odsiania nlepral\'idloIVOŚci wysu;pującc w wicłu krajach. uzasadniane Korancm. co nie
majdujc p()\lvicrL!zenia IV Świ<;lcj KsiC;L!ze, Masakry ludności. dokonywane
w wicIu regionach
ŚII iala mu/ulmailskicgo,
np, w A(ganislanie. Algierii. Je facio nicwiele mają wspólncgo z rcligią.
są prz)'kladcm walki o wladzc;.
Autorka porównujc nakaz)' koranicznc I. nicktórymi wspólczcsnymi.
sprzccznymi
z nimi.
\\ ostalnich lalach II Algicrii czlonkowlc Islamskiej Grupy Zbrojnej uprowadzają
dzicwczęta
i mlodc kobit:ty. kllll't: zmus/ajil do zawarcia czasowcgo związku małż,eilskiego. zwanego ..dła
przyj CIl1ll0ŚCi" I Kobiety. którc hronily si.; przed takim malżeństwem.
tracily życic. a te. które
pOIlTócily do domólI. z.mwly odrzucone przez rodziny. gdyż swoim zachowaniem
splamiły
honor. W tcj nić/wyklej sytuacji zdarzały si;; zabójSIwajak i samobójstwa (s. 29. 46).
Książ.ka ukaz.ujc dylematy i rzcczywistość współczcsnyeh
krajów muwlmańskieh.
zwłaszcza
I1lcby"ale trudn;\ i nic z,awszc zrozumiałą sytuacjc; kobicty. pomimo wyraźnych jej praw i przyII lic it) II
Anna Barska

I,cszck K o I a n kic w I C z. S"mb"
KR. W~!I'S/.awa I l)!»). ss. 254.

- 8ogami,

Opowieść; anlrop%giczna.

Wydawnictwo

Od zawsz.c irYlowaly mnic notatki reccnzyjne umieszczane na okładkach książek, Pisanie ich
jcst - jak sądzC; pozbawione w zasadzie sensu, Wiadomo przecież. że muszą być pozytywne.
Ocz.: lI'iście rZ'l'lz" tym lwank prawa wolnego rynku. bo co by innego. Jednak mimo ciągłej
irytacji. zaczynam czytanie książck od tych tonących w pozytywnej i intelektualnej
ogólności
notatck. Nic inaczcj bylo II przypadku nowej książki Lcszka Kolankiewicza
Samba = Bogami,
\a okładce z.amieszczono wypowicdzi dwóch osób - Janusza Deglcra i Zhigniewa Osińskiego,
Irytacja zjawiła si;; hard/O szybko. ProSZt; spojrzeć. Degler: •.... to najciekawsza
i bodaj najlepiej
napisana książka. jak'1 ostatnio przeczy talem" i jeszcze Osii\ski: ,... ,uważam książkę ( ... ) za jedną
z lIażnicjszych
(jcśli nic naJważ.niCJszych) w polskicj humanistyce
lat dziewięćdz.icsiątych",
Po takim wstt;pie ma sit; racz,ej ch;;ć odloż.yć publikację na półkę i powrócić do niej po odpoII icdnim uspokoJenio. Bo co b;;Lizic jcżeli si.; nic spodoba') Jak polemizować z takim zachwytem')
Od samcgo pou,\lku nstawia mnie to negatywnie i. podchodząc nieco przekornie.
najchętniej
szukałbym dziury w calym. /,naj'1c jednak poprzednią książkę Kolankiewicza
5'więly ArluaJ oraz
po/Ostak jego dokonania. przdknąlem irytuj"eą pigulkt; i ruszyłem naprzód,
I oto rozloczył siC; przedc n1l1'1świat niezwykly, Z góry powicm, że zamieszczone
na okładce
II ypo\l icdzi dwóch autorów nic s'1 przcsadzone.
Wręcz przeciwnie, Komplementować
bowiem
książkC; Kolankicwiua
Illożna bel. kOlka i na wiele sposobów, Rzadko rzeczywiście zdarza się
tak pasjonująca opowieść, Opowieść Iv!aśnie - troch;; naukowa, bo porusza problemy rozrzucone
pomic;dzy teatrologią
elnologią. psychologią
czy lileraturoznawslwem.
Opowieść
literacka I Gene/.a tel praktyki si,ga wczcsnego islamu. kiedy podróżnikom zezwalano na poślubienie kobiety na
,)kreślony czas w miejscu. gdzie prl.eoywali.

298
bo przenikają sit; w niej swobodnie reportaż. dziennik. esej. \\spolllnienia.
a może też i ..czysla
fikcja" literacka. Podtytul książki brzmi: OJ1Oll1ie.l:ć-Ol1lro/w/ogic::llo.
To \daśnil: w tym [(;I'lllinie
wspólczesnej
humanistyki - bardzo na (;Zasie i bard/.() z.naul:niow o s/.(;I'okim
spotykaj., si.;
wszystkie strony zaintl:rl:sowall autora.
Ale o l:zym jest Salllha :: /logami'! Nidatwo ją zdeliniow<lć. bo jl:st to przl:dl: wszystkim prz:goda. którą przeżył autor. NajprawdziwsZ<l przygoda antropologiuna.
Zl: \\szystkimi .jl:J konSl:kwencj<lmi. gdzie z<ldziwienie miesza sit; ze stral:hl:m. zachwyt goni niehl:zpicC/.l:llstwo. przyjażli
przeciska się tuż. obok odrazy. oryginalność - lakże trzl:ba to powicdzi •..ć - chowa si.; za kiuclll.
Jest to przygoda. w której oczywiste staje si.; niedeliniO\\alnl:.
to. co calkowici •..obcl: kulturowo
i egzotyczne.
dosit;ga korzeniami
własnego bytu. wlasnej historii. Może przede wszystkim
wlaśnie jest to historia spotkania i doświ<lduenia
innych ludzi Ak też doświaduenia
pr,l\\ ie
mistycznego (religijnego')). którego doznal autor.
Przed kilku laty gorąco dyskutowaną
sensacją w świecie antropologii
stal SI'; lekst Kirqen
Hastrup o pólnocnoislandz.kiej
kulturze rybackiej'.
!\lIIorka dokonala rZ.eC/.y niecodzicnne.!
Przedstawiła bowi.:m wlasną relacjr; z doświadczenia
mistyuIH.:go. które stalo si.; jej udz.ialclll.
RzeC/. bez precedensu IV antropologii.
Ilastrup nie odważyla si.; na delinicj •..calkO\\·ile. po/.()stawiła furtkę otwartą .leszcz.e w latach 70. odsądzonoby j., prawdopodobnie
od czci i wiar:
wystarczy przypomni.:ć podohny casus Carlosa Castanedy. W latach <)0. lest juz zgola macze.!
Tym tropem podąża wi.;c także Leszek Kolankie\VIcz. Bo jego bi'lżla jest o duchach. Przede
wszystkim o duchilch w calldomhle
- kultach opt;tania. O ich posz.ukiwaniu
i pn')hie dotarcia
do ich istoty. Jednakże nic tylko te niesamowite afi·obraz.ylijskie rytualy poj,1\\ iaj,! si.; na kankach
ksi'lŻki. Bez wahania oraz bu troski o ewentualne metodologiczne
I.armt)' Kolankie\licz
pn·)buj •..
..zbliż.yć do siebie. jak iskrt; do lontu. tradycjt; afrobrazylijską
i \v!asn.," (s 1.12) Su,d doskonak
opisy i analizy candomhle .. ujawniają j.:dność doświadczeni'l"
z Mickie\1 icmwskimi I.budulI/I.
zebraniami zielonoświąlkowców
na BialoslOcczyżnie.
życIem i poezlą Ldwarda Stachury oral. -co w przypadku Kolankicwicza
wyd<lje siv oczywiste .- z poszukiwaniami
(irotowskiego
i /\rtaud.
Kolankicwicz
doświadcz<l bowicm. w pcln)'m tego slowa znaCleniu. kult(l\\ opylania popr/Cl
swoje wlasne wyksztaleenie.
wiedzv. kultur.;. I nic ukrywa lego. Wn,:CI prz.eciwnie. to Ida,ni,
wi.:dz.ie go na szczyty dociekat'1. analitycznych poszukiWali. lill'llllilowania ni..:prawdopodobn:ch
hipotez
Doświadczcniem
górującym nad \Vsz.ystkim sąjednak spotkania I. calc, lll'I.SiIprzerO/nycil rltualów i kultów afrohrazylijskich
- cOlldolllhhi. IImhlllldu, li II im halldll i mac/llllh"
które Kolankicwicz mógl obserwować
w trakcic swojej brazyli.jskiej ..:skap'ldy. glll\\'Ilie tropem op.;tanegl\
duchami stanu Bahia i jego stolic)' Salvadoru. Xo/ahelle co pO\\iedzialby
MaItIHl\I·ski. glh'b:
dowiedzial si.;. że do napisania takiej książki wystarczy miesi'le pohylu 1\ ..lnellle", ho Iyk Imala
podróz autora Samlw po Brazylii.
Konstrukcja ksi'IŻki pozwala na budowt; ercktownego linalu. Napi.;cie stopnill\\'ane lest delikatnic. ale IV taki sposób. ;(.e dość s/.ybko wiemy. c/.ego si.; mamy spod/ie\lać.
I c/.ekamy na to
pełni ni.:pokoju.
<l kot'1cu mamy wit;c i doś\\iadczenie
mistycll1e autor;1. k[(·)r)'. pk po kklUrz •..
wyraźnie widać. s/.ukal go uparcie i z takim chyba nastawieniemjechal
do Bralylii.
O j.:dnej tylko rzeczy nic podejmujt; sit; napisać. Otóż na kO(lCU slloje.j ksi'IŻki (i to IWII,I
po grupie jiltogralii. tak ze nic od razu moż.na to zauważyć) KolankiewiCI zamieścil d\\UStrolllcowy poemat (bo w poctyekiej lilrmie \\'yrażony) I.atylulowany Ot/II lIIlIl'iI/w/llgiclla
. .lest 11\
z glt;bi duszy wyrzucone intymne. ale i podniosle w' charaktel'l.e. \vy/.nanie antropologicznej
lIiarl
i antropologicznych
idei. Rzecz całkowicie nic nadaj'lca si.; do oceny.
Samba::
nogami
należy do typu książ.ek. które bard/.() dużo IlH'l\\i'l o samym autorze. W duh'j
mierze jcst to wit;c książka o samym Leszku Kolankiewiczll.
W j.;zyku etnologii stawia ciągk
aktualne. i przcz to zasadnicze. pytania o Illożliwość i rod/.aj pOlnania innej i .jednocześni,

I 7.00.: .I. Tokarska-8akir.
f)u!s~e /osv syllu
..Polska Szwka Ludowa. Konteksty" nr I. 199:'.

JIIamoll'mrJIego.

!'ro/dl

elllogro/il

IIlepl'~e~roc:y.l.,ei .

299
IIbsnej
kul lury.
antropologii.

o lo. ov

subieklywne

Ksi~li.ka Kolanklewioa
bOli iem wiele

'lIlali/.

może

stać

si~ obiektywne
metodologicmych

może

,'aciekawić

nawet

kil)\'(: moina

by umać

za naukowe

S"leż

bardl.O ciekawe

zestawienia

(jorubijskiego)

lablica

genealogiu.na

kultówafrobrazylijskich.

u.j'

dwa

a sposób

w tabelach.

uprawiania

malkontcntów,

(w tradycyjnym

lroeh~ zalvoa!owalll:.
aneks:

oraz

zawiera

sensie),
i bardzo

interesujący

klasycme

i bardl.O ciekawe
teksty
etnologiczne.
Pierwszy
Rogera
() calldoll/hJ da Hahi" (rylllaillC'g()) oraz Pierre'a Vergera Orixcls. BogowiejorlIbijscy
I u\mlTII/
.~II.iC'('ie
. .lest i bogata bibliogralia.

'\all/ha :: Hogall/i nadaje

Tak naprawd~

si~ raczej

- podobnie

do pr/ei.ycia.
a nic do pr/.eoytania.
I w takiej formie. jak
i obolli.vuj.\cego
kanonu lektur clnologjcznych/antropologieznych.

jak

tylko

candamble nagó

np. Panteon
Jest

może

temat,

Bastide'a

w Afryce

który

porusza

-

mniemam,
wejdzie
do ścisłego
Rac:i~ więc mieli i Degler.

i Osiliski ... r'lcj~ miał KolankiewicL

Hubert C::achowski

W y s z y li s ki.

LI\a N o w i c k a. I{obert
ue u·.lpólc::e.\·I/('//Jwiwji.

Wyd/jal

Filol.Olii

/.a/llowie i sekretarze.

i Socjologii

Poziomy więzi spolecznej

Uniwersytetu

Warszawskiego.

Warsza-

II a 1996. ss. 172.
Rozpad

tak Ilieloelnionego

ujall'l1il. rolmaile procesy
:ile rl)\\niez naukolvcl)\\.
ciolecia

znajdollal

palistlVa jakim

był I,wiązek

Radziecki

uruchomił,

a po części

i konflikty etniCl.ne. Wzbudzaj"
one zainteresowanie
nie tylko mediów,
Dzieje si~ tak mi.,:dzy innymi dlatego. że obszar ZSRR przez dziesi~-

si~ za ..iclalllą

kurtyml',

nawet

dla ..p::1I1stw sojuszniczych".

W efekcie

tereny

i ludność Wspólnoty
Nicpodlcglych
1',1Iislw cieszą się obecnie niegasnącym
zainteresowanielll.
Odpowied/.ią
na pOlr/eo.,: in Illl'lllacj i są rozliczne puolikaeje.
w tym rccenzowana
praca. PrzedIlliotem /.ainlercsollania
autorów jest toisamość
etniczna i narodowa
Buriatów.
Główne pytanie
oadallue

dotyuy

Odpml'iedi

sprowadza

II pracy
w;dnych

samookreślenia

si~ 13uriatów.

zwlaszcza

si~ do rozwai.<lIi nad rodzajami

w kontekście

więzi społecznej.

relacji

Kategoria

"my

-

oni".

ta jest uznana

I.a najważniejs/.ą
i zostaia sprowadzona
do siedmiu kołejno w stosunku
do siebie nadpoziomlll\'
I) IVi~zi I'lldowej. wielkorodowej:
2) więzi mikroregionalnej;
3) więzi

makroregionalnej:

,l) I~i~zi narodowej:

5) wi~zi p::lIlmongolskiej:

6) rosyjskiej

i radzieckiej

więzi

illlperialneJ i 7) więzi ;ujatyckicj.
przy czym opis trzech ostatnich został wyłączony
do oddzielnego opracowania.
I'odzial Icn okazal si~ przydatny dla celów uporządkowania
zebranego
materialu
i stal si.,: przejr/ystą
poprzedzona
,posóo

osi,! konstrukcyjn,\

ogólnymi

inllll'lllacjami

ksi::!żki. Analiza
Buriatów

spolecznej.

przynależność

oraz

ich historii

(począwszy

od etnogenezy.

skOliczyIVszy).

Wszystkie

le wiadomości

tel'enó\\'
badacIa
(luyll
,I

zyeia i organi/.aCJi

cakj
na temat

i czytelnik<!. jednak
isle. że świadomość

pelln~ch

zdar/eoiach

II ~różn ia spośród
I.

pel\ności'l

I'iotra

jesl

I i jego

się pl·zejawia.

n ich Ibil)[' tych

szczególnie
Autorzy

Ihakuje

1'0 inllll'lnacjach

sklada

i I. 13uriatami.

denlów (lIyjątkiem
jesl
postaci i eposu (;('.1'<'1').
II i~zi spolccznyeh.

historyczna

si~ z wielu
.,żywych",

ważnych

postaci

narodowych.

lecz

zatem

inllJrlllacji

obiekty\vnie

opis

Geseriady

- eyklicl.llego

nast~puje
ich

drobnych.

wymieniają

bohaterów

historycznych

przemian

analiza

i ważne

widzenia
13uriatów.

indywidualnych

..pamięci"

Każda

jednak

społeczność

i sobie

bliskich.
posłów
w czym

ankietowe

deklaracje

festiwalu
poszczególnych

nich

z punktu

wiadomo,

oceniających

w czasie.

przez

Radzieckiego

dla samych

Czingis-chana,
nic

zostala

typ gospodarki,

Związku

istotnych

legendarnych.

jako

a zwlaszeza

kresu

niezb~dnc

najbardziej

nawel

poziomów

tradycyjny

etc.). zamieszkiwanych

na czasach

s'l oczywiście

czasem

sanll:go

językowa

brak IV nich wyróżnienia

i osobach,

poszczególnych

(liczebność.

Podobnie
do cara
ta pamięć
respon-

nawiązującego

do mitycznej

poziomów

wyróżnionych

W niektórych

przypadkach

podane

300
informacje

są jednak

patrylinearne

wplotly

zbyt

skąpe

lub niepelne.

si.,: w struktury

Bliżej

kołchozl>w

zmienia
czynniki

się struktura
zcwnc;trznc

tccliego).

Bardzo

mało miejsca

poświ\:cono

do wi.,:zi rodowych.

Niedoceniona

zostala

nic określono

i jakic

funkcjc

np. w jaki

obccnic

pclnią

sposl>b grup)
albo

cz)

i jak

rodu lub rodziny w momcncie
awansowania
dowolnego
jej członka przez
(np. awans II' pracy) lub własne starania (np. /.dohycic dyplomu unim:rsyIVi.;ziom mikrorcgionalnym.
rola egzogamii,

rcdukuj<IC je praktycznie

wymuszająca

nawi'll.ywanie

kontaktć)\\

z innymi rodami. a zatcm kreująca stosunki wykraCl.ająee
pOl.a wit;l.i wewn'ltr/.rodowc.
sąsiedzkie
zaś zostaly zmarginalizowane:
bodaj ani ral.Ll w lej pracy nie zostaly nawet

Stosunki
wymienio-

ne.
Więzi

makrorcgionalne

opisane

I.ostaly

dokladniej.

Wicie

uwagi

pOśll'it;cono

odmi..:nnościol11

pomi.,:dzy regionami:
Buriacja
Wschodnia
i Zachodnia:
są onc dość /naC/nc
i ulrl.ymują
sit;
nicmai ..od zawszc". Totcż samo nasuwa si.,: pytanie dlaczcgo. pomimo tylu n·li.nic pomi.,:dzy t) mi
dwoma

odlamami

znaczne:
fizyczne).

Buriatl>w.

odmienny
Niestety.

.lako ostatnie

mają oni pOCl:ucie ponadregionalnej

zostaly

poddanc

analizie

wit;l.i narodowc.

inteligencji
buriackiej
IV świadomym
ksztaltowaniu
nad tworl.enicm
symboli narodowycil,
programl>w
nych,

wspl'llnoty

(a rllinice

typ gospodarki,
język. religia. ohYCl:ajc. kultura malerialna
równiei. na to pytanie trudno IV pracy /naleźć otipowicdż .

politycl.llych

itp.). /ajt;li

!\ulor/y

tożsamości
llaucl.ania

sit; rl>wnież wit;zio!lll>rC/ą

sl.C/cgl)lnie

narodowej
w sl.kolach,

są dość

a nawct

ccch)

uII'ypuklili

rolc

(1.11·la51.C/a \\ pracach
dl.ialaniach
kultural-

rolą lamai/mu

i sl.i1milnil.mu.

a tab.c

kwestią biologicznej
czystości narodu, CZt;sto pomijan<lw
badaniach elnologiClnych.
Podkrcślono
wagt; uczestnictwa
II' kulturl.e i posiadania
wspólnych
wartości. Szkoda. ie wbrcw POCl'ltkollynl
zalożeniom.
zawartym IV glównym pytaniu badawczym,
nic wykor/.ystano
relacji ..sll·ój .- obC\ ".
skupiając
takiej

sit; jedynie

konfrontacji

na .. Buriatów
zastanawia

portrccie

tym

wlasnym·'.

Pominit;1O /.al..:m kalegori.,:

i..: ostatni..:

bardziej,

zaląC/ony na kOlleu książki) odnoszą sit; do tych kwcstii.
Wydaj.: się, i.c <:Inalil.a wymienionych
powy/ej eZlerech
tecznic

tematu

badaI1.

Z t.:go

punktu

widzenia

ważnc

pytania

obcości.

Brak

(który

Jest

bl..:stionarius/a

rod/.a.lów

wi":l.i nic ohcjmuje

są wspomniane

już

stosunki

dosta-

s'lsiedzkić'

i mit;dzyetniczne.
a ponadto zró/nicowana
struktura spolecma
Iwi'll.ana 1 pozy cj,! ckonomiczJl'l
jednostck
i icb rodzin lub rodów onI/. posiadanie
wlasJlcgo prawa i organl)w wlad/.)'. Co prali cia
niektórzy

naukowe)'

wiciu kultur
Pluscm

dwie

a co dopiero

opracowania

jest

naukowców
umies/.czania
zauwa/a

I.aliezają

prostych,

ostatnie

staranna

procesu

do atrybutt"m

elemenly

kwerenda

W tym micjscu potrzeba
inlonnacji
dOlyuącyeh

si.,: przy omawianiu

cechy

Buriatów.

p,ulstwa.

takie są niel.wy~1e

biblioteczna

oraz

jcdnak

II' pr/.ypad~lI

istotne.

II ykor/.)'slanie

badali

inn) ch

jcdnak wnieść zastrze/enie
/.ródła lVykorl.ystywanych

i przypomnieć
o pOII'inności
dan)ch.
T..:go rodzaju
brak

zatracania

pr/":z Bunatll\1

jt;zyka

ojczystego

(patrz

tabelka.

s. 42). Prawdopodobnie
dane te pochodzą
ze /.ródcl rosyjskich.
gdyi. w tym/c jt;/yku Chantollie
określani
5<\ jako XOI/mb/. a taki lud wymicniony
zostal II' tahelce
I"r/cha .Iednoc/.cśnie
mić'e
nadziejt;.

iżjest

Pozytywnie
rów.

Szkoda

oczekiwać.
czt;ści pracy.

to Iwyki.:
naleiy
jedynie.

niedopatrzenie.

a nic próba

ocenić

równi.:ż

że teksl

w pewnym

i.e syntetyczne

zakoI1czenie

zróżnicowaną

wpnllladzenia

nowego

przestr/ennie

i spoleC/.nie

momcnei.:

znajd/ie

miejsce

urywa

n'l/.ellnietlla.
grupt;

informato-

sit; hcz podsulllowania.

w zapowied/.ianej

przcz. autorów

I'o/Ostaje
drugiej

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.