46748406b38b757940c330eb120a1397.pdf
Media
Part of Z dziedzin deficytowych etnografii polskiej / ETNOGRAFIA POLSKA 1963 t.7
- extracted text
-
WITOLD
DYNOWSKI
Z DZIEDZIN
DEFICYTOWYCH ETNOGRAFII
POLSKIEJ
Przeobrażenia ustrojowo-gospodarcze,
jakie dokonały się w Polsce
w w y n i k u drugiej wojny ś w i a t o w e j , stosunkowo w krótkim czasie pod
porządkowały sobie całość życia zbiorowego w p a ń s t w i e . Łącznie z tym,
opierając się na teorii m y ś l i marksistowskiej, ugruntowano także nowe
drogi dla działalności dyscyplin humanistycznych o perspektywach spo
łecznych. W kręgu nauki polskiej p r z y c z y n i ł o się to do zrewidowania
wielu pojęć dotychczasowych, jak r ó w n i e ż do zastąpienia bądź poszerze
nia znaczenia szeregu określeń tradycyjnych.
W nowym układzie rzeczy m i ę d z y innymi z u p e ł n i e specjalnego zna
czenia nabrały określenia takie, jak plan, deficyt czy dziedziny deficy
towe. Przy konstruktywnym dążeniu do objęcia planowaniem centralnym
wszystkich s k ł a d o w y c h życia zbiorowego i przez znalezienie dla nich
w ł a ś c i w e g o miejsca w tworzonej rzeczywistości sprawa troski o rozwój
tej czy innej dziedziny w pewnym sensie stała się sprawą ogólną. S p r a w ą
ogólną, a przynajmniej w y m a g a j ą c ą wnikliwej analizy i n a ś w i e t l e n i a
z niejednego kluczowego stanowiska życia zbiorowego w p a ń s t w i e , stają
się w tym z w i ą z k u przede wszystkim dziedziny, które nie w y k a z u j ą w ł a
ściwej prężności rozwojowej. W przyjętej dzisiaj potocznej nomenklaturze
dziedziny te określane są jako dziedziny deficytowe.
M o ż n a podjąć d y s k u s j ę odnośnie do tego, jaką rangę społeczną winna
posiadać m y ś l humanistyczna w dzisiejszym ś w i e c i e napięć produkcji
i konsumpcji p r z e m y s ł o w e j . Gdzie i jaka w kulturze środowiska winna
b y ć dla niej wydzielona pozycja z a r ó w n o dzisiaj, w warunkach życia
skierunkowanego przez wytwarzanie zmechanizowane, jak i jutro, kiedy
produkcja zostanie całkowicie lub w w i ę k s z e j części zautomatyzowana
i wskutek tego wszystko to, co już obecnie odciąga od z a i n t e r e s o w a ń
humanistycznych i tuszuje t ę p r o b l e m a t y k ę , będzie działać ze znakomicie
z w i ę k s z o n ą siłą. Jakim nurtem u ł o ż y się ta m y ś l i jakie będą jej per
spektywy naukowe, kiedy dotychczasowy sens u ż y t k o w y pojęcia prze
strzeni i czasu zostanie całkowicie lub w znacznej mierze zdewaluowany?
16
WITOLD
DYNOWSKI
Zagadnienie odhumanizowania życia dzisiejszego jest zagadnieniem otwar
tym. W sprawie tej zabiera się, i to coraz częściej, głos naświetlający
zagadnienie z r ó ż n y c h pozycji, z a r ó w n o w obozie p a ń s t w socjalistycz
nych, jak i ś w i e c i e kapitalistycznym. Rzecz prosta, r ó w n i e ż i w Polsce
zagadnienie to posiada s w ą rubrykę dyskusyjną. Pomijając jednak spra
wy zasadnicze: ustalenie rangi społecznej we w s p ó ł c z e s n e j kulturze dla
myśli humanistycznej i dla dyscyplin naukowych, które ją kształtują,
jak również blaski i cienie gospodarki planowanej, wydaje się sprawą
bezsporną, ż e tam, gdzie cały byt zbiorowy poprzez swe różnorodne
ogniwa scalony jest i skierunkowany przez plany generalne, odpowie
dzialność za rozwój m y ś l i humanistycznej musi b y ć w i ę k s z a niż tam,
gdzie p l a n ó w takich się nie sporządza bądź planuje s i ę dorywczo, ko
niunkturalnie. Bezsporne wydaje s i ę r ó w n i e ż i to, ż e w ł a ś n i e z pozycji
planowania centralnego ł a t w i e j jest nabrać przekonania o prawdzie pew
nych sytuacji i dostrzec narastające zło, jego źródła i rozmiary. Łatwiej
jest z tych pozycji zadziałać skuteczniej i bez zwłoki w czasie, żeby nie
dopuścić do powstania sytuacji, którą najlepiej będzie określić powiedze
niem : zabrnięcie na ś l e p y tor.
Osiągnięcia w tej czy innej dyscyplinie humanistycznej nie dadzą
się w a r t o ś c i o w a ć w sposób jednoznaczny. Można je bowiem różnie oce
niać, chociażby ze w z g l ę d u na niejednakowe znaczenie, jak i odmien
ne kryteria przydatności. To znaczy, że na określony dorobek da się
r ó w n i e dobrze spojrzeć z wysokiego szczebla s t o s u n k ó w p a n u j ą c y c h
w nauce ś w i a t o w e j , jak i z pozycji uformowanych w znacznie w ę ż s z y m
kręgu życia naukowego, na przykład w ramach p a ń s t w a czy też w ze
spole państw. W z g l ę d n o ś ć takiej oceny i wartościowania dorobku nauko
wego ze szczególną w y r a z i s t o ś c i ą w y s t ę p u j e zwłaszcza w naukach etnologicznych.
Nietrudno stwierdzić, ż e z a r ó w n o początki z a i n t e r e s o w a ń etnograficz
nych, jak i p ó ź n i e j s z y ich r o z w ó j i przekształcenie się w prace badawcze
w i ą z a ł y się w Polsce przede wszystkim i w g ł ó w n e j mierze ze środo
wiskiem chłopskim, jego bytem i kulturą. Zależnie od c e l ó w poznaw
czych p o s z c z e g ó l n e w ą t k i z tego zakresu tematycznego, czy też całe ich
zespoły najczęściej wplatano z a r ó w n o w określone układy p o w i ą z a ń prze
strzennych, jak i chronologicznych, czerpiąc stąd przesłanki przede
wszystkim do rekonstrukcji dróg rozwojowych starszych i ś w i e ż s z e j daty
składników kultury ludowej oraz do zbudowania na tym podkładzie pew
nych t w i e r d z e ń teoretycznych. Toteż historykowi etnografii polskiej nie
sprawi żadnej trudności w y k a z a ć ciągłość tematyczną na wszystkich
etapach rozwoju tej dyscypliny w Polsce. Jest to n i e w ą t p l i w i e jeden
z g ł ó w n y c h p o w o d ó w , ż e u d a ł o s i ę zgromadzić tak bardzo obfity materiał
do s t u d i ó w kultury mas chłopskich, uformowanej nie tylko na rdzennych
Z
DZIEDZIN DEFICYTOWYCH
ETNOGRAFII
17
ziemiach Polski, lecz t a k ż e i w jej granicach historycznych. W tym w ł a
śnie upatrujemy niezaprzeczalne osiągnięcia etnografii polskiej dla nauki
i kultury narodowej. Bezspornym i w a ż n y m osiągnięciem są także rezul
taty badawcze rzucające ś w i a t ł o na przeobrażenia w kulturze chłopskiej,
na ich przebieg i wyniki. Wreszcie za osobną kategorię dorobku, na domiar
potwierdzającą prężność r o z w o j o w ą dyscypliny (w o k r e ś l o n y m kierunku),
należy uznać t a k ż e poszerzenie tradycyjnej tematyki badawczej o w s p ó ł
czesne przemiany w kulturze wsi, jak i o zakres s t u d i ó w nad kulturą
klasy robotniczej. Nie ulega w ą t p l i w o ś c i , ż e część tego dorobku, doty
cząca zwłaszcza s t u d i ó w nad podstawowymi zmianami w siłach w y
twórczych, w ustroju s p o ł e c z n y m wsi i świadomości społecznej chłopów,
będzie posiadać szersze znaczenie. To znaczy, ż e przydatność naukowa
tych prac w postaci w n i o s k ó w uogólniających, wydobytych z polskiego
procesu historycznego, b ę d z i e m o g ł a b y ć także wykorzystana jako w k ł a d
do ogólnej teorii kultur ludowych, które k s z t a ł t o w a ł y s i ę w podobnych
warunkach i w podobny sposób j a k w Polsce, oraz do teorii odrębności
kulturowych na p o d ł o ż u etnicznym. Co w i ę c e j , pewne zdobycze metodo
logiczne i warsztatowe m o g ą r ó w n i e ż znaleźć określone zastosowanie
jeszcze szersze, a mianowicie w badaniach nad procesami kulturowymi,
zachodzącymi obecnie w ś r ó d tak zwanych l u d ó w pierwotnych.
Gdyby zainteresowania etnograficzne i przedmiot etnografii jako
dyscypliny naukowej s p r o w a d z a ł y s i ę w y ł ą c z n i e do s t u d i ó w kultury
chłopskiej i jej dróg rozwojowych sprzężonych l i tylko z historią naro
d ó w i p a ń s t w europejskich, sprawa b y ł a b y jasna. Dotychczasowy dorobek
etnografii polskiej i jej stan w s p ó ł c z e s n y r e p r e z e n t o w a ł b y wartość kon
kretną i w y m i e r n ą , j a k najbardziej nadającą s i ę do wartościowania
i p o r ó w n y w a n i a z w y n i k a m i u innych. Dodajmy, ż e z tego p o r ó w n y w a
nia w y s z l i b y ś m y z wcale dobrymi rezultatami, nie wyłączając nawet
posiadania na swym koncie w y n i k ó w oryginalnych, docenianych i skrzęt
nie wykorzystywanych na zewnątrz. Tymczasem rzecz ma s i ę zgoła
inaczej. Studia nad kulturami ludowymi Europy nie w y p e ł n i a j ą przed
miotu z a i n t e r e s o w a ń i badań etnograficznych; w r ę c z odwrotnie — z a
r ó w n o rodzą s i ę jako w y r a ź n i e j zarysowany kierunek poznawczy znacznie
później i co najważniejsze, podstawowe przesłanki do teorii etnologicznych s k r y s t a l i z o w a ł y s i ę i na ogół krystalizują s i ę nadal gdzie indziej,
na gruncie badań kultur tzw. l u d ó w pierwotnych.
Narastanie m a t e r i a ł u m y ś l o w e g o w o k ó ł k o n t a k t ó w przedstawicieli
kultury europejskiej z ludami, k t ó r e z a m i e s z k i w a ł y ziemie nowo odkryte,
do których niemal z miejsca przylgnęła przede wszystkim nazwa „dzi
kich", da s i ę rozłożyć na kilka kolejnych stuleci. W X V I , X V I I i zwłaszcza
X V I I I wieku jest to j u ż sprawa o k r e ś l o n y c h założeń ś w i a t o p o g l ą d o w y c h
i stanowisk w filozofii s p o ł e c z n e j . Znalazły tu swój wyraz m i ę d z y innymi
2 — Etnografia
Polska
T. V I I
18
WITOLD
DYNOWSKI
z a r ó w n o pod r ó ż n y m i postaciami ujawniona społeczna ś w i a d o m o ś ć po
czucia odrębności kulturowej w ł a s n e g o środowiska, jak i systemy
p o g l ą d ó w na człowieka, s p o ł e c z e ń s t w o i ich dzieje. W ś w i e t l e oceny
M. O. Koswiena okres ten m o ż n a zaliczyć do jednego z najbardziej inte
r e s u j ą c y c h rozdziałów w historii burżuazyjnej m y ś l i s p o ł e c z n o - p o l i t y c z
nej, C h . A . Julien zaś w i ą ż e z n i m z a p o c z ą t k o w a n i e teoretycznych roz
w a ż a ń nad ludami niecywilizowanymi i ich kulturą, określając te
roztrząsania jako filozofię dzikości.
Myśląc nad ujemnymi skutkami w ł ą c z a n i a s i ę w o g ó l n y nurt formu
jącej s i ę problematyki etnograficznej od strony pewnej tylko kategorii
zagadnień trzeba stwierdzić, ż e n i e z a l e ż n i e od tego, jakimi elementami
p o j ę c i o w y m i oddziaływała filozofia dzikości w dziedzinie późniejszych
idei i teorii s p o ł e c z n y c h — p o s t ę p u i rozwoju jak i ewolucjonizmu, stwo
rzyła ona przede wszystkim grubą w a r s t w ę osadu m y ś l o w e g o w o k ó ł
odłamu ludzkości, który dotychczas nie posiadał na s w y m koncie ele
m e n t ó w refleksji o charakterze naukowym. Brak tej warstwy czy t e ż
niezbyt mocne jej zaznaczenie w tradycjach naukowych środowiska
stawia go w specjalnej sytuacji w odniesieniu do g ł ó w n e g o nurtu życia
intelektualnego Europy. Co w i ę c e j , k a ż e się też zastanowić nad m a ł y m
przygotowaniem i nad kruchością podstaw z a r ó w n o dla przejęcia ł a d u n k u
m y ś l i ewolucjonistycznej, jak i dla p ó ź n i e j s z y c h teorii s p o ł e c z n y c h . Rola
pojęć ewolucjonistycznych i z w i ą z a n y c h z nimi m a t e r i a ł ó w d o t y c z ą c y c h
człowieka niecywilizowanego i jego kultury jest dobrze znana w historii
naszej dyscypliny. Jakkolwiek późniejsze kierunki etnologiczne, przede
wszystkim zaś tzw. kierunek historyczny, funkcjonalizm, jak również
różne odcienie szkół psychologizuj ących, w z u p e ł n i e odmienny sposób
w y k o r z y s t y w a ł y materiały d o t y c z ą c e kultury l u d ó w niecywilizowanych,
zawsze jednak o d g r y w a ł on w o g ó l n e j teorii etnologicznej znakomicie
w a ż n i e j s z ą rolę n i ż materiał europejski. Toteż w o g ó l n y m obrachunku,
r z u t u j ą c y m na stan rzeczy i p o z y c j ę etnologii z etnografią w ż y c i u nau
kowym tego czy innego środowiska, potwierdzający się brak ż y w s z y c h
tradycji w zainteresowaniach p r o b l e m a t y k ą tzw. l u d ó w niecywilizowa
nych i brak w i ę k s z y c h w y n i k ó w badawczych w tym zakresie lub też
niedostateczny stopień ich popularyzowania na użytek innych dziedzin
m y ś l i humanistycznej b ę d z i e jak najistotniejszą podstawą do w y c i ą g n i ę
cia odpowiednich w n i o s k ó w o d n o ś n i e do p r a w i d ł o w e g o rozwoju tej dyscy
pliny, jak i w pełni uzasadnionym powodem do z a n i ż o n e g o w a r t o ś c i o
wania dorobku ogólnego.
I w ł a ś n i e tego rodzaju sytuacje w nauce n a j w ł a ś c i w i e j określa s ł o w o
deficyt.
S p r a w ą historyka etnografii czy też nawet w i ę c e j — historyka k u l
tury i nauki w Polsce b ę d z i e ustalenie, poprzez jaką t e m a t y k ę badawczą,
Z DZIEDZIN
DEFICYTOWYCH
ETNOGRAFII
19
w jakim układzie i z jakim nasileniem trafiają w krąg polskiej m y ś l i
naukowej, obejmujący u b i e g ł e i b i e ż ą c e stulecia, pierwsze i n a s t ę p n e
teorie społeczne, na podstawie k t ó r y c h uformowany został w s p ó ł c z e s n y
etap rozwoju etnografii. Nie w c h o d z ą c bliżej w to skomplikowane i nie
we wszystkich punktach przestudiowane zagadnienie s t w i e r d z i ć można
jako fakt bezsporny, iż polska m y ś l kulturoznawcza nie w y t w o r z y ł a na
w ł a s n y m gruncie p r z e ł o m o w y c h koncepcji teoretycznych i opierała s i ę
w tym zakresie na dorobku innych środowisk naukowych. W ślad za tym
n a l e ż y także stwierdzić, ż e i tematyka związana z kulturą l u d ó w pier
wotnych, jak r ó w n i e ż i p o g l ą d y teoretyczne w tym zakresie nie zajmo
w a ł y w ł a ś c i w e g o miejsca w polskiej m y ś l i naukowej. Nie znaczy to
jednak, aby polscy naukowcy nie brali udziału w badaniach i studiach
kultur tych l u d ó w . Jest ich n i e w ą t p l i w i e niemało, żałować tylko należy,
ż e poza bardzo nielicznymi w y j ą t k a m i pracowali oni na rzecz nauki
zaborców, lub też wyemigrowawszy z kraju zasilili n a u k ę europejską
i amerykańską, w niektórych wypadkach zdobywając tam nawet prze
wodzenie naukowe.
W wymowie pojęć dzisiejszych deficyt w dziedzinie badań nad kul
turą l u d ó w pierwotnych nie jest w i ę c zjawiskiem nowym, ani też w y n i
kiem bliskiej przeszłości w polskiej nauce etnograficznej. P r z e j ę l i ś m y
go w schedzie po u b i e g ł y m stuleciu, nie z l i k w i d o w a l i ś m y go w okresie
m i ę d z y w o j e n n y m i dziś wyrasta on przed nami z w y j ą t k o w ą siłą i w no
wej postaci.
Stan rzeczy, który w y t w o r z y ł s i ę w etnografii polskiej, widziany od
strony rzeczywistości dzisiejszej, to znaczy od strony potrzeb i celów,
jakim dyscypliny naukowe powinny służyć aktualnie, wymaga jedno
c z e ś n i e zastanowienia się nad tym, dlaczego całokształt zagadnień z w i ą
zanych z ludami i narodami, które jeszcze w „ h i s t o r y c z n y m wczoraj"
uchodziły w oczach Starego i Nowego Ś w i a t a za odłam ludzkości nie
cywilizowanej, obecnie powinien stać się nam bliższy i dlaczego w za
interesowaniach o g ó l n y c h powinien uzyskać inną rangę niż dotychczas.
Charakteryzując przełom, jaki się dokonał w u m y s ł o w o ś c i europej
skiej w w y n i k u wielkich odkryć geograficznych i ekspansji kolonialnej,
Fryderyk Engels pisał, że „ ś w i a t od razu stał się niemal dziesięć razy
w i ę k s z y , zamiast ćwierci jednej półkuli cała kula ziemska odsłoniła się
oczom Europejczyków, którzy spieszyli zawładnąć pozostałymi siedmiu
ćwierciami. Przed z e w n ę t r z n y m i w e w n ę t r z n y m wzrokiem człowieka
odsłonił się n i e s k o ń c z e n i e szerszy horyzont".
Otóż w poszerzonym i stale rozbudowywanym horyzoncie epoki no
w o ż y t n e j problem l u d ó w niecywilizowanych jako materiał m y ś l o w y
w zmieniającej s i ę oprawie przekazany został współczesności. W y s t ę p u j e
on jednak dzisiaj w postaci zdecydowanie odmiennej. W p r z e ż y w a j ą c y m
20
WITOLD
DYNOWSKI
się bowiem ustroju kolonialnym dojrzał r ó w n i e ż p r z e ł o m p o j ę c i o w y . L u d y
u w a ż a n e jeszcze z u p e ł n i e niedawno za żyjącą reprezentację o p ó ź n i o n y c h
s t o s u n k ó w rozwojowych (rozumianych tak czy inaczej), zawsze jednak
widzianych poprzez pryzmat braku cywilizacji, przestały b y ć biernym
obiektem z a i n t e r e s o w a ń . W p o k a ź n y m o d ł a m i e w k r o c z y ł y one dzisiaj na
drogę emancypacji politycznej i ś w i a d o m y c h p o s z u k i w a ń nowej, w ł a s n e j
kultury. Kierunek tego w y s i ł k u jest jak najbardziej widoczny. Chodzi
przede wszystkim o odnalezienie w ł a ś c i w y c h form sprzężenia specyfiki
tradycji przeszłości z wymogami życia w s p ó ł c z e s n e g o . Z m i e n i ł a s i ę w i ę c
zasadniczo pozycja i rola tych ludów.
W y w o ł u j ą c obraz przeszłości i konfrontując go ze w s p ó ł c z e s n o ś c i ą
zrozumiałe jest, dlaczego w rodzinie narodów europejskich wielostronny
problem l u d ó w niecywilizowanych b y ł najbliższy dla tych, którzy w od
kryciach geograficznych i w procesie podboju kolonialnego brali udział
bezpośrednio. Jasne jest również, dlaczego filozofia dzikości, jak i dalsze
przekształcenia badań i z a i n t e r e s o w a ń naukowych i pseudonaukowych
ludami niecywilizowanymi w y k r y s t a l i z o w a ł y s i ę i r o z w i n ę ł y szybciej
i pełniej w środowiskach, które brały udział w „parcelowaniu świata"
i anektowaniu „ziem niczyich", aniżeli u tych, którzy w tym procesie
nie uczestniczyli. A l e jasne jest także i to, ż e dzisiaj, gdy nie chodzi
o podbój i czerpanie z niego korzyści, lecz przeciwnie, kiedy odwraca s i ę
karta dziejowa l u d ó w kolonialnych i kiedy ten p ę d k u nowemu jest
jednym z naczelnych zjawisk we w s p ó ł c z e s n e j historii zasadniczych prze
obrażeń ludzkości, nauka polska nie m o ż e pozostawać na uboczu poza
historyczną rzeczywistością. Nie jest to już sprawa tej czy innej dyscy
pliny naukowej, lecz sprawa jak najbardziej ogólna. Tak jak sprawą
o g ó l n ą w y n i k a j ą c ą z programu s p o ł e c z n e g o p a ń s t w a jest oferowanie l u
dom i narodom wyzwolonym i w y z w a l a j ą c y m s i ę z ustroju kolonialnego
jak najszerzej p o j ę t e g o partnerstwa, r ó w n i e ż s p r a w ą ogólną winna stać
s i ę troska o u m o ż l i w i e n i e naukom humanistycznym, s p o ł e c z n y m , poszu
kiwania nowych koncepcji, nowych założeń metodologicznych w studiach
nad w s p ó ł c z e ś n i e zachodzącymi procesami przeobrażeń kulturowych tych
l u d ó w . Na szczególną u w a g ę zasługują przy tym realia sytuacji istnie
jącej dzisiaj. W stosunku bowiem do w s p ó ł c z e s n e j historii zasadniczych
przeobrażeń ludzkości, w p r z e c i w i e ń s t w i e do przełomu, k t ó r y zapocząt
k o w a ł epokę n o w o ż y t n ą , m o ż e m y stanąć n a w y r ó w n a n e j linii startu
z innymi. Co w i ę c e j , w pewnym sensie t o w a r z y s z ą nam nawet okolicz
ności sprzyjające. W stosunku bowiem do wyzwolonych i w y z w a l a j ą c y c h
się l u d ó w z ustroju kolonialnego nie mamy na swym koncie ż a d n y c h
obciążeń w y n i k ł y c h z eksploatacji kolonialnej.
W c z e ś n i e j s z e kierunki badawcze w etnografii b u d o w a ł y swe systemy
teoretyczne na momentach p o r ó w n a w c z y c h wydobytych ze starszych
Z D Z I E D Z I N DEFICYTOWYCH
ETNOGKAFI]
21
n a w a r s t w i e ń kultury l u d ó w kolonialnych. Wyraźne o d s t ę p s t w o od takiego
p o s t ę p o w a n i a badawczego wraz z określonymi założeniami programo
w y m i w n i o s ł y do etnografii kierunek i szkoła funkcjonalna. Z w r ó c e n i e
się ku kategoriom t r e ś c i o w y m , składającym się na aktualną rzeczywi
stość, n i e w ą t p l i w i e stanowi zasadniczy zwrot w rozwoju m y ś l i etnogra
ficznej. W „zmianie frontu" z a i n t e r e s o w a ń etnograficznych jednak szcze
g ó l n i e znamienna jest ta kategoria m o t y w ó w rezygnacji z dotychczaso
w y c h z a k r e s ó w badawczych, która zahacza o s p o ł e c z n e podstawy tej
dyscypliny. W nowym s f o r m u ł o w a n i u celów nauki posiadanie w y n i k ó w
praktycznych jest jednym z g ł ó w n y c h , jeżeli nie naczelnym postulatem
stawianym. „ N a u k o w a antropologia — stwierdza B . Malinowski — musi
b y ć praktyczna". Gdzie indziej — w przedmowie do książki H . I. Hogbina — pisze on: „zmiana frontu w badaniach etnologicznych wynika g ł ó w
nie stąd, że etnografia podobnie jak każda inna nauka musiała albo w y k a
zać s w ą użyteczność praktyczną, albo też zostałaby zdyskwalifikowana
jako bezcelowa rozrywka u m y s ł o w a " . W rozumieniu B. Malinowskiego
u ż y t e c z n o ś ć praktyczna dyscypliny, biorąc rzecz ogólnie, winna b y ć mie
rzona stopniem wykorzystywania badań etnograficznych i etnologicz
nych do c e l ó w administracji kolonialnej i do swoistego ułożenia się kon
t a k t ó w E u r o p e j c z y k ó w z ludami kolonialnymi.
Na szczególną jednak u w a g ę zasługuje zwrot do współczesności
w etnologii radzieckiej. Nie b y ł on tylko wynikiem uformowania się
konkretno-historycznej metody badań, lecz przede wszystkim wyrazem
troski o nadanie etnografii
charakteru nauki posiadającej znaczenie
praktyczne. Troskę tą oto tymi s ł o w y w y r a ż a S. P. Tołstow: „ P o w i n n i ś m y
pamiętać, ż e radziecka etnografia tylko wtedy b ę d z i e się rozwijać po
m y ś l n i e , tylko wtedy zajmie s ł u s z n i e należące się jej miejsce w systemie
nauk historycznych, gdy b ę d z i e odpowiadać na zagadnienia w y s u n i ę t e
przez praktykę socjalistycznego budownictwa w naszym kraju oraz rewo
lucyjnego i n a r o d o w o w y z w o l e ń c z e g o ruchu na c a ł y m świecie". Zbieżność
radzieckiej etnografii z kierunkiem funkcjonalnym w burżuazyjnej etno
logii w kwestii użyteczności praktycznej w y n i k ó w badawczych tych
dyscyplin nie p o w s t a ł a z przypadku ani też na skutek przeszczepienia
tendencji naukowych z jednego gruntu na drugi. Jest ona naturalnym
wynikiem dostrzeżenia słuszności i korzyści naukowych badań nad rze
c z y w i s t o ś c i ą aktualną i ż y w ą społecznością, jako twórczynią, odbiorczynią
i nosicielką kultury. Toteż jakkolwiek d y s k u s j ę nad obecnym stanem rze
czy w etnografii i jej perspektywami dalszymi nie m o ż n a uznać jeszcze
w pełni za ukończoną, niemniej już dzisiaj można przyjąć, ż e niezależnie
od metod ujmowania rzeczywistości etnograficznej i n i e z a l e ż n i e od sta
wianych sobie c e l ó w praktyki w k a ż d y m aktualnie r o z w i j a j ą c y m się
kierunku i w p o s z c z e g ó l n y c h p o s t ę p o w a n i a c h metodologicznych zapisana
22
WITOLD
DYNOWSKI
jest mniej lub bardziej w y r a ź n i e informacja o poszerzeniu tradycyjnego
zakresu z a i n t e r e s o w a ń zagadnieniami współczesności. Stojąc mocno na
gruncie historycznego charakteru etnografii w y r a ź n i e widzimy jej zada
nia w części rekonstrukcji dawniejszych p r o c e s ó w historycznych, jak
i w części s t u d i ó w zjawisk kulturowych uformowanych we w s p ó ł c z e s n y m
historycznym kontekście. Z pozycji w y m o g ó w naukowych dzisiejszej
humanistyki w Polsce dziedzina badań nad w s p ó ł c z e s n o ś c i ą nie m o ż e b y ć
jednak podjęta przez etnografa w oderwaniu od d ł u g o t r w a ł e g o procesu
historycznego. W odniesieniu do l u d ó w , k t ó r e w y z w o l i ł y s i ę lub są na
drodze do wyzwolenia z ustroju kolonialnego, m o ż e m y bez obawy p o p e ł
nienia błędu z a r y z y k o w a ć twierdzenie, ż e ogólny kierunek rozwojowy
tych l u d ó w jest lub będzie w zasadzie jednakowy (np. budowa w ł a s n e j
p a ń s t w o w o ś c i , d ą ż e n i e do niwelacji wielu różnic s p o ł e c z n y c h i kulturo
w y c h w obrębie państwa, budowa kultury ogólnonarodowej itp.), to
jednak dziedzictwo przeszłości tworzy lub t w o r z y ć będzie szereg mody
fikacji w t y m procesie rozwojowym. W ł a ś n i e dlatego gruntowne roze
znanie w sytuacji w y j ś c i o w e j tego procesu jest nieodzowne dla ś l e d z e
nia dalszego jego przebiegu. Rzecz jasna, ż e przebieg tego procesu śledzić
m o g ą na bieżąco, k o m e n t o w a ć i odpowiednio interpretować oraz w y s n u
w a ć uogólnienia i s t a w i a ć prognozy n a przyszłość przedstawiciele różnych
dziedzin nauki i życia. J e d n a k ż e głębsza refleksja kulturoznawcza, traktu
jąca w s p ó ł c z e s n y etap rozwojowy jako ogniwo d ł u g o t r w a ł e g o procesu
historycznego i usiłująca poprawnie zinterpretować rolę przeszłości
w wydarzeniach w s p ó ł c z e s n y c h , pozostaje d o m e n ą m y ś l i etnograficznej.
W procesie badawczym tej dyscypliny zrodziły s i ę z a r ó w n o zasadnicze
przesłanki do dociekań nad e t n o g e n e z ą tych l u d ó w , jak i próby rekon
strukcji ich przeszłości, co do której brak jest pełniejszej historii pisanej.
W kręgu tej dyscypliny p o w s t a ł y koncepcje w y j a ś n i a j ą c e mechanizm w i ę z i
społecznej różnego rodzaju grup s p o ł e c z n y c h tych l u d ó w . Wreszcie tu
zgromadzono od dawna obfity materiał dokumentacyjny dla wszystkich
dziedzin kultury. Nade wszystko zaś nie gdzie indziej, lecz w ł a ś n i e w tej
dyscyplinie wypracowano model badań nad ż y w ą społecznością. J e d n a k ż e
w tak w a ż n y m i rozbudowanym dziale etnografii ś w i a t o w e j udział pol
skich o ś r o d k ó w naukowych jest stosunkowo skromny. A b y m ó c dzisiaj
na r ó w n i z innymi środowiskami etnograficznymi śledzić b i e ż ą c e procesy
.kulturowe w krajach wyzwolonych i w y z w a l a j ą c y c h s i ę — a mamy po
temu jak najbardziej sprzyjające okoliczności — musimy uprzednio bodaj
c z ę ś c i o w o w y r ó w n a ć deficyt, k t ó r y ciężko w a ż y n a rozwoju tej dziedziny
etnografii polskiej. Oznacza to przede wszystkim konieczność odpowied
niego ustosunkowania s i ę do dorobku przeszłości. Na gruncie etnografii
polskiej, dla jej dzisiejszych potrzeb i c e l ó w praktycznych przede wszyst
kim powinny b y ć ustalone mierniki i zasady selekcji: co z dalszej i bliż-
Z D Z I E D Z I N DEFICYTOWYCH
ETNOGRAFII
23
szej przeszłości dyscypliny n a l e ż y w y w o ł a ć i przejąć jako określoną
p o d s t a w ę nauczania uniwersyteckiego i popularyzowania wiedzy o tzw.
ludach niecywilizowanych, a co pozostawić dla bardziej specjalnych
z a i n t e r e s o w a ń badawczych. B y ł o b y rzeczą n i e w y k o n a l n ą i zbędną przy
swajanie s z c z e g ó ł o w e j historii procesu formowania s i ę e t a p ó w rozwojo
wych dyscypliny i s y s t e m ó w etnologicznych, na k t ó r y c h kanwie narósł
olbrzymi materiał m y ś l o w y i źródłowy. Natomiast n i e z b ę d n e wydaje się
gruntowne przyswojenie i spopularyzowanie na szeroki u ż y t e k tych
t w i e r d z e ń teoretycznych, k t ó r e w procesie ścierania się jednych syste
m ó w m y ś l o w y c h z innymi przeszły do dorobku nauk etnologicznych jako
stwierdzenia fundamentalne. Mam na uwadze przede wszystkim tego
rzędu zdobycze, które dało m y ś l i kulturoznawczej np. w ł a ś c i w e spojrze
nie rozwojowe — lokacja zjawisk kulturowych, jak również zweryfiko
wane rezultaty s t u d i ó w nad ich przestrzennym rozmieszczeniem i w y
s t ę p o w a n i e w czasie (lokalizacja), lub też fundamentalne dziś twierdze
nie dotyczące mechanizmu funkcjonowania kultury.
Wnioski p ł y n ą c e z historycznego charakteru etnografii dla jej zadań
każą 'położyć szczególnie silny nacisk r ó w n i e ż na w y r ó w n a n i e braków
w dziedzinie znajomości m a t e r i a ł ó w badawczych. Nie będzie' m o ż n a
z l i k w i d o w a ć deficytu w zakresie wiedzy o tzw. ludach niecywilizowa
nych, jeżeli na gruncie etnografii polskiej nie dojdzie do w ł a ś c i w e g o
przyswojenia podstawowej bazy faktograficznej zgromadzonej
przez
poszczególne szkoły czy kierunki. Pod tym w z g l ę d e m nie m o ż e b y ć żad
nych taryf ulgowych dla tych czy innych założeń w odniesieniu do
tematyki badawczej i p o s t ę p o w a n i a metodycznego. Z kręgu badań nad
kulturą l u d ó w kolonialnych w z g l ę d n i e l u d ó w , które p r z e z w y c i ę ż a j ą swoje
zapóźnienia, czerpiemy nieskończoną ilość przykładów, w jakim stopniu
poznanie historycznej genealogii teraźniejszości u ł a t w i ł o lepsze jej zro
zumienie i w ł a ś c i w ą , n a u k o w ą k o n t r o l ę działania praktycznego. Dzięki
gruntownej wiedzy w zakresie f a k t ó w rzutujących na określone p r a w i d ł o
w o ś c i historycznego rozwoju kultury etnografowie radzieccy mogli po
rewolucji p a ź d z i e r n i k o w e j odegrać zasadniczą rolę w pracach Komitieta
Siewiera przy opracowywaniu konkretnego programu polityki narodo
w o ś c i o w e j dla licznych l u d ó w i plemion rozrzuconych na olbrzymiej
przestrzeni Północnej i P ó ł n o c n o - W s c h o d n i e j Azji. Co w i ę c e j , w ł a ś n i e
dzięki dobremu rozeznaniu w tym, co mianowicie przedstawiała przeszłość
kulturowa tych ludów, m o ż n a b y ł o na gruncie etnografii radzieckiej przy
poszerzaniu tradycyjnych zakresów badawczych podejść bez w i ę k s z y c h
w s t r z ą s ó w i w s p o s ó b w ł a ś c i w y do zjawisk p o w s t a j ą c y c h ze zderzenia
s i ę dawnego z nowym. Jest to n i e w ą t p l i w i e jeden z g ł ó w n y c h p o w o d ó w ,
dla którego etnografia radziecka, u a k t y w n i a j ą c się zwłaszcza w ostatnim
piętnastoleciu w dziedzinie s t u d i ó w nad przechodzeniem s p o ł e c z e ń s t w
24
WITOLD
DYNOWSKI
s p ó ź n i o n y c h w rozwoju w ustrój socjalistyczny, może już dzisiaj w y k a z a ć
się dojrzałymi wynikami pracy badawczej. W tym miejscu wydaje s i ę
rzeczą jak najbardziej uzasadnioną p r z y t o c z y ć słowa zaczerpnięte z w y
k ł a d ó w prowadzonych przez F . Boasa w 1896 г.: M i e l i ś m y dość teorii —
twierdził Boas — trzeba nam faktów (wyjątki z w y k ł a d ó w opublikowane
przez F . C. Cole w American Antropologist 1952 г., z. 2). W y p o w i e d ź
Boasa nabierze w ł a ś c i w e g o znaczenia, jeśli się zważy, ż e s t a n o w i ł a ona
wyraz nastrojów n u r t u j ą c y c h w kręgu życia intelektualnego S t a n ó w
Zjednoczonych pod koniec u b i e g ł e g o stulecia. D l a tych nastrojów w okre
ś l o n y m sensie ogólne tło s t a n o w i ł dochodzący w tym czasie do punktu
szczytowego stan „burzy i wrzenia" w naukach etnologicznych. Przy
czym j e d n o c z e ś n i e szybko d o j r z e w a ł y aspiracje rodzime stworzenia w ł a s
nych programów i metod poznawczych, obliczonych przede wszystkim
na rekonstrukcję bliższej i dalszej przeszłości k o n t y n e n t ó w Ameryki. Obja
w y zniecierpliwienia, jako reakcja na zagmatwane sytuacje wytwarzane
przez ścierające się p o s t ę p o w a n i a teoretyczne i szukanie rozwiązań w po
staci położenia zasadniczego nacisku na potrzeby wydobywania coraz to
nowych f a k t ó w i akumulację konkretnej wiedzy o zjawiskach kulturo^
wych, w y s t ę p u j ą w dziejach m y ś l i etnograficznej jako wydarzenia niemal
typowe dla wszystkich p r z e ł o m ó w rozwojowych dyscypliny. Rejestrujemy
je z a r ó w n o w p r z e ż y w a j ą c y m się obrazie przeszłości, jak i we w s p ó ł
c z e ś n i e t w o r z ą c y c h się nowych stosunkach.
N i e z a l e ż n i e od dobrych d o ś w i a d c z e ń badawczych etnografii radzieckiej
r ó w n i e ż i w etnografii k r a j ó w kapitalistycznych wcale n i e m a ł y odłam
jej najwybitniejszych przedstawicieli interesuje się w s p ó ł c z e s n y m i prze
obrażeniami kultury tzw. jeszcze do niedawna l u d ó w niecywilizowa
nych na szerokiej podstawie faktów zaczerpniętych z minionych, od
l e g ł y c h nieraz okresów rozwojowych. W tym zakresie mamy do odno
towania z a r ó w n o spojrzenia poznawcze, uzbrojone w teorie stopniowej
redukcji cech pierwotnych, jak i spojrzenia w y r a ź n i e uogólniające bez
tendencji do drobiazgowego rejestru detali. Wśród ostatnich na szczególną
u w a g ę zasługują te, które znalazły wyraz w pracach i refleksjach nauko
wych Claude Lévi-Straussa, p o ś w i ę c o n y c h zwłaszcza ludom i ludności
Brazylii. Jego cięcia m y ś l o w e , b i e g n ą c e przez kolejne uwarstwienia
form bytu r ó ż n y c h u g r u p o w a ń ludności brazylijskiej i mechanizmy
funkcjonowania najmniej z ł o ż o n y c h kultur Indian Kadiueo, Bororo,
Nambikwara i Tupi-Kawahib, szybko w z b u d z i ł y n a j w y ż s z e zaintereso
wanie jako czynnik inspirujący do nowego spojrzenia na działalność
człowieka w ogóle, jego k u l t u r ę , na w s p ó ł c z e s n e przeobrażenia kultury
tzw. l u d ó w pierwotnych i na rodzaj i układ składników w i ą ż ą c y c h ją
z obrazami sytuacji kulturowych i dokonań generacji minionych. Przy
swoistym i jak najbardziej awangardowym w oczach Zachodu u j ę c i u
Z
DZIEDZIN
DEFICYTOWYCH
ETNOGRAFII
25
i interpretacji badanej r z e c z y w i s t o ś c i Claude L é v i - S t r a u s s bez najmniej
szego wahania sięga do minionych e t a p ó w historii Brazylii, posługując
się bardzo r ó ż n o r o d n y m zestawem faktograficznym. W jego postawie
badawczej nie ma już nic z niewiary w celowość w y w o ł y w a n i a prze
szłości kulturowej tzw. l u d ó w pierwotnych z powodu braku pełniejszej
dokumentacji pisanej. Wręcz przeciwnie, każdy szczegół odpowiednio
wydobyty z procesu historycznego
poszczególnych plemion, czy to
w postaci f r a g m e n t ó w z relacji Lery, Theveta, Bougainville'a, m a t e r i a ł ó w
zebranych przez e k s p e d y c j ę K . von den Steinena, z c z ę ś c i o w o opubliko
wanych sprawozdań K o m i s j i Rondona (1916) czy też p a m i ę t n i k ó w
Th. Roosevelta (1914) lub z pracy Roquette-Pinto (Rondonia 1912), sta
nowi dla Claude L é v i - S t r a u s s a konkretną przesłankę do refleksji nie
tylko na temat struktury zjawisk zachodzących w życiu zbiorowym
Indian brazylijskich, lecz t a k ż e i m o t y w ó w postępowania i działania
jednostki jako przedstawicielki określonej rzeczywistości. Co w i ę c e j ,
w ł a ś n i e suma d o ś w i a d c z e ń p o s t ę p o w a n i a poznawczego na materiałach
nagromadzonych przez przedstawicieli różnych szkół i k i e r u n k ó w pozwo
liła L é v i - S t r a u s s o w i z a s t o s o w a ć z d u ż y m efektem m e t o d o l o g i ę analizy
strukturalnej w badaniach zjawisk kultury. S z c z e g ó l n i e jednak p ł o d n e
j j w y n i k i dla analizy świata m y ś l i przedstawicieli tego o d ł a m u ludz
kości, k t ó r y jeszcze do niedawna uchodził za tzw. dzikich, p r z y n i o s ł y
nowe zestawy p y t a ń badawczych, postawionych przez Claude L é v i -Straussa w o k ó ł kwestii totemizmu i jego teorii.
e
Ogół w y s i ł k ó w , k t ó r e wypadnie w ł o ż y ć w w y r ó w n y w a n i e braków
w dziedzinie znajomości m a t e r i a ł ó w badawczych, nie zawsze będzie się
układać w kategoriach wymiernych. Na pewno jednak w działaniu pod
stawowym raz podjęte, m u s z ą b y ć doprowadzone do końca i n i e z a l e ż n i e
od m o g ą c y c h się w y ł o n i ć trudności nie n a l e ż y w linii p o s t ę p o w a n i a
dopuścić do rozwiązań kompromisowych, p o ł o w i c z n y c h . Przy działaniu
konsekwentnym i przy w ł a ś c i w e j ocenie, ż e przeobrażenia ustrojowe
i kulturowe b y ł y c h l u d ó w kolonialnych winny dzisiaj w zainteresowa
niach stać s i ę sprawą bardziej ogólną, m o ż n a sobie obiecywać, ż e w w y
niku k o ń c o w y m na gruncie etnografii polskiej p o w s t a n ą warunki do
wielokierunkowych s t u d i ó w specjalistycznych i dla w ten sam sposób
rozumianej pracy naukowej. Z tych w ł a ś n i e podstaw m o ż n a będzie
praktycznie działać z a r ó w n o w kierunku systematycznej likwidacji defi
c y t ó w n a r o s ł y c h w przeszłości, jak i w kierunkach zaspokajania potrzeb
bieżących.
Można i trzeba przyjąć, ż e każda generacja powinna pozostawić po
sobie w y r a ź n i e j zarysowany obraz w ł a s n e j działalności i dokonań. Próba
przeanalizowania sytuacji deficytowej w zakresie studiów i upowszech
nienia wiedzy o kulturze l u d ó w do, niedawna jeszcze zwanych ..pierwot-
26
WITOLD
DYNOWSKI
nymi" oraz postulowanie zastosowania o k r e ś l o n y c h ś r o d k ó w zaradczych
wnosi do tego obrazu akcent mocniej zarysowany. Rzutuje on w r ó w n y m
stopniu na potrzebę w y r ó w n a n i a rachunku z przeszłością, jak i na ko
nieczność niedopuszczenia do powstania deficytu nowego. Działając
z tych samych podstaw — korzystniej układających s i ę w a r u n k ó w do
rozwinięcia się zasad p o s t ę p o w a n i a w kierunku szeroko pojętej specja
lizacji — m o ż n a b ę d z i e r ó w n i e ż realnie m y ś l e ć o utrzymywaniu bar
dziej ustabilizowanych p o w i ą z a ń ze w s p ó ł c z e s n y m i nurtami m y ś l o w y m i
etnografii ś w i a t o w e j . Dotyczy to z a r ó w n o p o s t ę p o w a n i a teoretycznego,
p r z y j ę t e g o przez poszczególne ośrodki m y ś l i etnograficznej, jak i w ł a ś c i
w y c h zakresów tematycznych. D l a zrozumienia w s p ó ł c z e s n e g o stanu
rzeczy w etnografii ś w i a t o w e j nie jest bowiem rzeczą obojętną, jaką
mianowicie kategorią l u d ó w interesuje s i ę nauka przede wszystkim
i dlaczego. Pod tym w z g l ę d e m niezmiernie charakterystyczne tendencje
u j a w n i ł y s i ę w tematyce referatów ostatniego, V I M i ę d z y n a r o d o w e g o
Kongresu Nauk Antropologicznych i Etnologicznych, k t ó r y się odbył
w 1960 roku w P a r y ż u . W obradach szczególnie jaskrawo u w y d a t n i ł
się prymat tematyki i problematyki afrykańskiej, k t ó r y m p o ś w i ę c o n o
aż 81 referatów i k o m u n i k a t ó w . Celem p o r ó w n a n i a n a l e ż a ł o b y podać,
ż e do niedawna jeszcze bardzo popularna problematyka etnograficzna
obu A m e r y k była przedmiotem 50, zaś A z j i 45 referatów. Zaintereso
wania ludami Australii w y r a z i ł y s i ę tylko w 3 referatach, zaś cały obszar
Oceanii b y ł tematycznie u j ę t y zaledwie w kilkunastu komunikatach.
Koncentracja sił i ś r o d k ó w w o k ó ł likwidacji dziedzin deficytowych,
obliczona w praktyce na pewien d ł u ż s z y lub k r ó t s z y okres, zawsze
b ę d z i e posiadać charakter zadań doraźnych, które nie m o g ą w i ę c b y ć
celem ostatecznym, podobnie zresztą jak i ś l e d z e n i e najnowszych zdo
byczy m y ś l i etnograficznej w zakresie teorii i gromadzenia nowych m a
teriałów nie m o ż e przesłonić perspektyw dalszych. P e ł n a i ostateczna
forma stosunku do przedmiotu z a i n t e r e s o w a ń naukowych m o ż e się
w y r a z i ć tylko w postaci badawczej i w samodzielnym podejściu do
przedmiotu badanego. Toteż w obrazie działalności i zamierzeniach
w s p ó ł c z e s n e j generacji' e t n o g r a f ó w nie m o ż e rzecz prosta zabraknąć
a k c e n t ó w podkreślających dążenia do wypracowania z u p e ł n i e oryginal
nych stanowisk poznawczych. Miejsce dla tych dążeń m o ż e się u t w o r z y ć
jedynie pod warunkiem, że na podstawie istniejących lub u z u p e ł n i o n y c h
form organizacyjnych działalności etnograficznej p o d j ę t e zostaną kon
kretne badania terenowe. Dopiero bowiem b e z p o ś r e d n i e zetknięcie się
z ż y w ą społecznością, odbieranie p e ł n y c h w r a ż e ń i rejestracja na miejscu
zmian strukturalnych kultury oraz ś l e d z e n i e powstawania i m p u l s ó w i ich
złożoną transmisję s p o ł e c z n ą przy przekształcaniu dawnego w nowe m o ż e
Z DZIEDZIN
DEFICYTOWYCH
ETNOGRAFII
27
stać się w ł a ś c i w y m czynnikiem i n s p i r u j ą c y m do w y c i ą g a n i a samodziel
n y c h w n i o s k ó w naukowych.
Postulowanie prowadzenia badań terenowych z dala od kraju, jak
kolwiek w p o m y ś l e zupełnie naturalne i zrozumiałe, na razie potrakto
w a ć n a l e ż y jako przesłankę w y b i e g a j ą c ą daleko naprzód. Jest to pro
gram maksymalny. Nie r e z y g n u j ą c z niego na' przyszłość i traktując
rzecz realnie, podejmujemy w tej chwili program znacznie skromniej
szy. K ł a d ą c n a j w y ż s z y nacisk na potrzebę zlikwidowania d e f i c y t ó w
w zakresie znajomości m a t e r i a ł ó w ź r ó d ł o w y c h oraz s t u d i ó w teorii k u l
tury tzw. s p o ł e c z e ń s t w pierwotnych, b ę d z i e m y s i ę starali w naszym
c z a s o p i ś m i e u t r z y m y w a ć w s t a ł y m n a p i ę c i u s p r a w ę w ł a ś c i w e g o doboru
ś r o d k ó w działania, jak i rejestracji w y n i k ó w . A w i ę c przede wszystkim
na podstawie wieloletniego d o ś w i a d c z e n i a innych podejmiemy d y s k u s j ę
nad koncepcją podręcznika dostosowanego do potrzeb naszych, nad do
borem i sposobami upowszechnienia w y p i s ó w z literatury obcej oraz
nad r ó ż n y m i sposobami popularyzacji zagadnień w ę z ł o w y c h i s z c z e g ó l n i e
w a ż n y c h do wyrobienia sobie p r a w i d ł o w e g o spojrzenia na to, czym
b y ł o chociażby jeszcze przed stu laty, i na to, czym jest obecnie
i w jakich kierunkach s i ę przekształca kultura tego o d ł a m u ludzkości,
który jeszcze z u p e ł n i e do niedawna b y ł w y o d r ę b n i o n y różną ostrością
pojęcia „dzikich". J e d n ą z pierwszych jest r ó w n i e ż potrzeba podjęcia
szerokiej akcji informacyjnej o najnowszych publikacjach o b c o j ę z y c z n y c h .
R o z w i ą z a ń w tym zakresie b ę d z i e m y s z u k a ć w rubryce recenzji, w nie
k t ó r y c h w a ż n i e j s z y c h wypadkach p o w i ę k s z a j ą c relacje do rozmiarów
artykułu. Jest jeszcze inna sprawa domagająca się z w r ó c e n i a uwagi.
W tomie niniejszym z a m i e ś c i l i ś m y trzy w i ę k s z e rozprawy, z k t ó r y c h
każda na s w ó j sposób informuje, z jakimi warunkami warsztatowymi
m o ż n a już teraz realnie m y ś l e ć o podejmowaniu zadań bardziej z ł o ż o
nych pod w z g l ę d e m w y m o g ó w metodologicznych i erudycyjnych. Na
pewno nie wyczerpuje to pełnej skali możliwości, natomiast wiele prze
mawia za tym, że w ł a ś n i e ten charakter prac będzie powtarzać s i ę naj
częściej r ó w n i e ż i w przyszłości. Można w i ę c w nich u p a t r y w a ć znaki
rozpoznawcze g ł ó w n y c h k i e r u n k ó w , które rodząc się z programu minimum
d o p r o w a d z ą etnografię polską do realizacji bardziej ambitnych p l a n ó w
w programie maksimum.
WITOLD
28
DYNOWSKI
Witold Dynowski
DOMAINES
DÉLAISSÉS
EN ETHNOGRAPHIE
Résumé
Les directions dans lesquelles s'est développée l'ethnographie en Pologne, aussi
bien avant la I
guerre mondiale qu'entre les deux guerrea, étaient déterm i n é e s non seulement par la situation politique ou par les buts politiques, mais
aussi et avant tout par les sujets d'intérét et les objets de recherches. L'intéret
en ethnographie ä ses debuts comme plus tard quand il s'est cristallisé en recher
che scientifique était lié ä la culture, ä la vie et au milieu paysan. E n fonction
des buts de la recherche les fragments isolés ou bien des ensembles entiers de
ce domaine étaient imbriques dans des constructions spatiales et chronologiques
définies afin d'y puiser les données nécessaires ä la reconstruction des voies
de développement des elements plus ou moins anciens de la culture paysanne
et pour en déduire certains principes théoriques. L a continuité dans l'objet
de la recherche á toutes les étapes du développement de l'ethnographie en Pologne
est une des principales raisons qui explique Timportance des documents accumulés
touchant l'étude de la culture des masses paysannes non seulement sur les terres
purement polonaises, mais aussi ä l'intérieur des frontiéres historiques de la
Pologne. C'est indéniablement un succés pour la science et pour la culture natio
nale. L e s recherches éclairant le cours de revolution de la culture paysanne ainsi
que les résultats de cette evolution ont contribué ineontestablement á enrichir
l'ethnographie d'une facón non négligeable. Une partie de cet apport concernant
surtout les transformations essentielles des forces de production, la société rurale
et la conscience sociale des paysans, pourra aussi étre intégrée dans une théorie
genérale des cultures paysannes formées dans des conditions similaires et d'une
maniere semblable dans d'autres pays. Si l'intéret et l'objet de l'ethnographie en
tant que discipline scientifique se ramenaient uniquement á l'étude de la culture
paysanne et de ses voies de développement liées exclusivement ä Thistoire des
nations et des Etats européens, le probléme serait simple. Les résultats obtenus
jusqu'ici et l'état actuel de l'ethnographie polonaise représenteraient une valeur
concrete et mesurable, susceptible de soutenir la comparaison avec les ethno
graphies étrangéres. Nous pouvons ajouter que la comparaison ne serait pas
défavorable pour nous, elle pourrait m é m e dégager des résultats originaux appréciés et exploités á l'étranger. Mais la question se présente de maniere tout autre.
Les études sur les cultures populaires en Europe ne représentent point la totalitě
des recherches ethnographiques et n'en constituent pas le seul intérét — bien au
contraire ces études n'apparaissent pas nettement á 1'origine de l'ethnographie
et ce qui est encore plus important les theories ethnologiques se sont cristallisées
et se cristallisent encore en general ailleurs — sur le terrain de l'étude des
peuples dits „primitifs".
e r e
Aussi l'état de fait et la position de l'ethnologie conjointement avec l'ethno
graphie dans les divers domaines de la vie intellectuelle en Pologne accusent
l'absence des traditions vivantes dans l'étude des problěmes des peuples dits
non-civilisés ainsi que l'absence des résultats appréciables dans ce secteur de
recherche, éventuellement une vulgarisation insuffisante de ces résultats ä l'intention d'autres disciplines humanistes. Ces constatations nous conduiront ä formuler
des conclusions en rapport sur la maniere dont doit se développer l'ethnologie.
Z
DZIEDZIN
DEFICYTOWYCH
ETNOGRAFII
29
Dans la p e n s é e ethnologique polonaise le theme de la culture des peuples
„primitifs" ainsi que les theories Hees á ce domaine n'avaient pas une place
appropriée. Cela ne signifie pas cependant que les chercheurs polonais n'aient
pris aucune part aux recherches et aux études portant sur les cultures de ees
peuples. Dans un passé plus ou moins recent ils ont m é m e été assez nombreux ä se
consaerer ä ces recherches. Nous devons seulement regretter qu'ils aient travaillé,
ä quelques rares exceptions pres, sous l'égide des Etats qui avaient partagé la Po
logne ou bien qu'aprés avoir emigre, ils soient alies grossir les rangš des savants
européens ou américains, parvenant m é m e dans certains cas ä des positions de pre
mier plan. Pour l'ethnographie polonaise cette déficience dans le domaine des recher
ches concernant les peuples „primitifs" n'est done pas un phénoméne nouveau. Nous
l'avons héritée du siécle passé, nous ne l'avons pas éliminée durant l'entre-deuxguerres et aujourďhui ce p h é n o m é n e s'impose ä nous avec une force exceptionnelle
et sous une forme nouvelle. A l'horizon toujours s'élargissant de l'époque contemporaine le probléme des peuples ,,non-civilisés" en tant que matiere ä refle
xion s'est trouvé transmis ä la generation actuelle dans un cadre qui se transforme.
Ce probléme cependant apparait aujourďhui sous un aspect entiérement different.
Dans le cadre du systórne colonial déclinant une crise de conscience a müri aussi.
Les peuples consideres il y a encore tres peu de temps comme la representation
vivante d'un stade d'évolution attardée (comprise d'une maniere ou d'une autre),
mais toujours vus ä travers le prisme d'une idee impliquant l'absence de civili
sation, ces peuples ont cessé d'etre un objet passif d'intérét. Dans une large
mesure ils sont entres dans la voie de l'émancipation politique et de la recherche
consciente d'une nouvelle culture qui leur soit propre. I I s'agit avant tout (te
découvrir des formes nouvelles unissant les traditions du passé aux besoins de la
vie moderne.
E n soulignant le caractěre historique de l'ethnographie nous distinguons clairement qu'elle a pour but aussi bien la reconstruction des processus historiques
d'évolution que l'étude des prénoménes culturéis apparus dans le contexte present.
Conformément aux exigences actuelles de la science les recherches dans le domaine
des faits contemporains ne peuvent étre entreprises par le savant sans se référer
au long processus d'évolution historique. Aussi pour pouvoir aujourďhui étudier
á égalité avec les milieux ethnographiques étrangers les processus culturéis dans
les pays emancipes ou en voie ďémancipation — nous devons tout ďabord compenser, ne serait-ce que partiellement, cette déficience qui compromet gravement
le développement de ce domaine de l'ethnographie en Pologne.
Dans le cadre de l'ethnographie en Pologne, pour les besoins actuéis et pour
des raisons ďordre pratique il faudrait fixer en premier lieu des regies et des
principes de selection — établir ce qui doit étre dégagé du passé plus ou moins
lointain de cette science pour constituer le fondement de l'enseignement univer
s i t ä r e et populaire sur les peuples dits „non-civilisés" et ce qui doit étre laissé
ä l'intention des chercheurs plus specialises. I I semble indispensable surtout
d'assimiler totalement et de rendre accessible á un large auditoire ees principes
théoriques qui par suite des contacts et les controverses entre les diverses écoles
sont passés dans le domaine des sciences ethnologiques en tant que propositions
fondamentales. Je pense ici surtout ä des acquisitions de cet ordre comme par
exemple une vue juste de revolution — la situation des faits de culture par
rapport au milieu, de m é m e que les ¡résultats verifies d'études sur leur repartition
dans l'espace et le temps (localisation), ou bien des propositions aujourďhui fon
damentales concernant le fonctionnement du mécanisme de culture. I I faudrait
30
WITOLD
DYNOWSKI
insisted tout spécialement sur la nécessité de combler les lacunes dans la connaissance des documents portant sur les recherches. II sera impossible d'éliminer
la déficience dans le domaine de l'étude des peuples coloniaux san* assimiler
au préalable les faits essentiels de la documentation accumulée par les diverses
écoles ou courants ethnographiques. Cette tentative d'analyser le retard dans le
domaine de l'étude et de la divulgation des connaissances touchant les cultures
des peuples dits „non-civilisées" ainsi que l'examen des mesures ä prendre ont
pour but de souligner la nécessité de compenser la déficience due au passe et de
prevenir une déficience analogue dans le present. E n s'appuyant sur la speciali
sation comprise dans son sens le plus large il sera possible également de penser
ä entretenir des relations mieux établies avec les courants contemporains de
l'ethnographie mondiale. Ces contacts coneerneraient aussi bien les theories admises
dans les divers centres d'ethnographie que les domaines particuliers de recherches.
L a mise en oeuvre de toutes les forces et de tous les moyens pour éliminer
le retard dans les domaines examines ne peut pourtant constituer le but final.
L'attitude scientifique envers le sujet ďintérét ne peut trouver son expression
pleine et entiere que par des recherches concretes sur le terrain. C e s t seulement
le contact direct avec une société vivante qui permet de saisir sur le vif et d'enregistrer sur place les changements de structure d'une culture ainsi que de suivre
le m é c a n i s m e complexe de formation et de transmission sur le plan social des
impulsions accompagnant le passage de la société de l'état ancien ä l'état nouveau.
Ce contact seul peut inspirer des conclusions scientifiques personnelles.
Les recherches sur le terrain dans des pays éloignés constituent la partie
la plus ambitieuse de notre programme. Sans en exclure la possibilité pour l'avenir
et en les considérant comme pouvant devenir tout ä fait reelles nous nous contentons pour l'insrtant d'un programme beaucoup plus modeste. Nous essayerons dans
notre revue surtout de soulever sans cesse le probléme du choix des moyens
appropniés pour éliminer le retard. Entrent ici en ligne de compte aussi bien
l'élaboration d'un manuel adapté aux besoins du public polonais, le choix des
extraits ďauteurs étrangers et les moyens de les rendre aisément accesibles que
les divers moyens de vulgarisation des questions essentielles — questions si i m
portantes pour permettre de concevoir ce qu'a été, ne serait-ce qu'il у a cent ans,
ce qu'est actuellement et dans quelle direction évolue la culture de ces hommes
qui, i l y a tres peu de tempe encore, étadent sépairés du reste de 1'humanité par
le qualificatif de „sauvages".
