0badab8db13de5743a8d1f5aa9e724a6.pdf

Media

Part of Kwitlechy z Leżajska. Prośba i dziękczynienie w kultach chasydzkich i katolickich / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1989 t.43 z.1-2

extracted text
Jacek Olędzki

KWITLECHY Z L E Ż A J S K A
P R O Ś B A I DZIĘKCZYNIENIE W KULTACH CHASYDZKICH I KATOLICKICH

M a t e i Lea c ó r k a Frydy
(prosi) szybkiego w y z d r o w i e n i a , b ł o g o s ł a w i e ń s t w a
i szczęścia tych których wykarmiła piersią
S a m u e l - C h a i m syn M a t l i Lei
(prosi) o z d r o w e c i a ł o i d u s z ę i z a p a ł w nauce
ś w i ę t e j Tory
B o r u c h A b r a m syn M a t l i Lei
(prosi) o z d r o w e c i a ł o i d u s z ę i z a p a ł w nauce
świętej Tory
Jak

niesie

wieść

1

gminna, ł a t w o

jest

rozpoznać

dziecko

ż y d o w s k i e i polskie j u ż w pieluszkach. Pierwsze kręci g ł o w ą ,
z d r a d z a j ą c p o w o ł a n i e d o z a j ę ć u m y s ł o w y c h , natomiast polskie
wymachuje r ą c z k a m i , u j a w n i a j ą c — ł a g o d n i e — p r z y s z ł e talenty
2

motoryczne. K o r e s p o n d u j ą z t y m rozpoznaniem oceny z a c h o w a ń
(emocji), pojawiające się w wielu p r z y s ł o w i a c h . Jak chłop zły,
jak Źyd zły, to śpiewa; a pan to chodzi i gwiżdże.
diabła

w uchu, chłop

bije;

T u d z i e ż inne: Pan ma

w sercu (w gardle), a Żyd

3

w stopach.

I tu

zbliżyliśmy się do istoty rzeczy, zlokalizowania cech w o l i t y w n y c h
w poszczególnych częściach ciała ludzkiego. Badaczki f o l k o r y s t k i

w r a ż e n i e , że nie interesują ich podobne d y r d y m a ł y . N a szczęście inne
zasadniczo zdanie mieli na ten temat Eliade l u b van der Leeuw.
Z a r ó w n o w n a j p o t ę ż n i e j s z y c h i tych najskromniejszych k u l t u r a c h
ś w i a t a w y s t ę p u j e c z ę s t o niezwykle wyraziste z r ó ż n i c o w a n i e d o t y c z ą ­
ce uznawanych i nie uznawanych o r g a n ó w czy części ciała ludzkiego,
j a k o siedliska w a ż n y c h cech osobowych. Wystarczy p o w i e d z i e ć , że
w dawnej kulturze C h i n s ą d z o n o , że n a j w a ż n i e j s z y m o ś r o d k i e m cech
osobowych c z ł o w i e k a jest w ą t r o b a , a ściślej m ó w i ą c sam woreczek
żółciowy, czyli ó w organ, k t ó r y w Europie d o s y ć niefrasobliwie
bywa usuwany przy lada s k a ż e n i u organizmu. D o dzisiaj język
chiński przechowuje z w r o t „ d u ż a w ą t r o b a " , da dan, o z n a c z a j ą c y
c z ł o w i e k a ś m i a ł e g o , o d w a ż n e g o , n i e z a l e ż n e g o . Natomiast „ m a ł a
w ą t r o b a " , to nasz t c h ó r z w znaczeniu charakterologicznym, czyli
człowiek bez serca (!), tak j a k notuje to j ę z y k francuski (sans c o e u r ) .
Zapewne istnieją k r a i n y , w k t ó r y c h w ł a ś n i e c a ł k i e m uboczne organy,
j a k ó w woreczek żółciowy, pięty, czy np. siedzenie, służyć m o g ą
symbolizacji w duchu stereotypu cech osobowych. Wszak t y l k o w
naszych s u b k u l t u r o w y c h zwrotach k r ó l u j ą epitety-etykiety, w r o ­
dzaju „ c z t e r y l i t e r y " , a t a k ż e h..., k..., p... i c i . . . . Wszelako chyba nie
ma k u l t u r y na świecie, k t ó r a w charakterystyce cech osobowych
wykluczałaby uczuciowość, tkliwość (serdeczność), poświęcenie itd.,
aby na koniec cech tych nie ł ą c z o n o w ł a ś n i e z sercem. Stereotypy
o s ą d ó w w relacjach s w ó j - o b c y , j a k w kawale p r z y t o c z o n y m na
p o c z ą t k u , p o z b a w i a j ą Ż y d ó w u c z u ć t k l i w y c h ( „ ż y d o w s k i e serce
zawsze zimne") na rzecz — oczywiście — k a l k u l a t y w n o ś c i , przebieg­
łości i wyrachowania.
6

7

Danuta Tomczyk-Baszkiewicz, Zofia M i t o s e k oraz etnolog W ł a d y s ­
ław Bartoszewski o d k r y l i w r ę c z n i e p r a w d o p o d o b n ą liczbę paraem i ó w i m i n i f a b u ł (świadczą o t y m trzy i czterocyfrowe sygnatury
N 1776, B 442) z w i ą z a n y c h ściśle z i n t e r e s u j ą c y m nas zagadnieniem.
Chłopa grzeją piersi a Żyda pięty

(B 162). Chłopu

w piersi,

Żydowi

w pięty a panu w uszy nigdy nie zimno (B 163). Pan ma ogień w uszach,
chłop w piersiach a Żyd w piętach
zawsze zimne (B 169).

(B 164). Psi nos i żydowskie

serce

4

W kulturze chrześcijańskiej n a t u r ę u c z u ć w o l i t y w n y c h (wolicjonalnych) o k r e ś l a serce. M o ż n a p o w i e d z i e ć , że t y l k o serce stanowi
siedlisko cech osobowych.

5

Czy w kulturze judaistycznej jest tak

samo? Czy m o ż e inaczej, tak aby r ó w n i e ż np. g ł o w a (rozum), brane
były pod u w a g ę ? Moje konsultacje z naszymi c z o ł o w y m i hebraistami
nie przyniosły w y s t a r c z a j ą c o

obiecujących

efektów.

Odniosłem

T r e ś ć kwitlechów ( p r ó ś b ) s t a n o w i ą c y c h przedmiot uwagi w ninie­
jszym zapisie obala c a ł k o w i c i e te k r z y w d z ą c e o s ą d y . O t o wybrane
p r o ś b y s p o ś r ó d ok. 70 k w i t l e c h ó w , p o c h o d z ą c y c h z ohelu (hebr. ohel,
namiot, t u grobowiec-kaplica) cadyka N o ' a m a Elimelecha w Leżajs­
k u . O t o Josef syn R i w k i A t i a , k t ó r y do L e ż a j s k a p r z y b y ł z A n t w e r ­
p i i , prosi o b ł o g o s ł a w i e ń s t w o i zdrowie (wyleczenie) nie t y l k o dla
siebie, lecz dla dziewięciu i n n y c h jeszcze o s ó b . O t o one: T o w a bat
( c ó r k a ) H i n d a M i l c h a , Joel Simcha, Icchak, R i w k a A t i l , Rea G i l a ,
M o s k ę Elieker, M i r i a m , J a k ó w E l i Jokel. Przybyli z U S A (z

23

B r o o k l i n u ) D i n a c ó r k a Majanideli i Szmuel C h a i m Raw, syn A c h y ,

z ich m a r t w y c h c z ł o n k ó w (sic!), judaistycznych p r z e d m i o t ó w sakral­

p r o s z ą : ona o n a w r ó c e n i e na j u d a i z m , o n o b ł o g o s ł a w i e ń s t w o dla

nych, synagog, k i r k u t ó w oraz g r o b ó w w o g ó l e .

całej jego r o d z i n y . W y m i e n i o n y c h jest pięć i m i o n (Jechazkel Szargon

u z u p e ł n i a j ą bezcenne m a t e r i a ł y C h . Chajesa czy Iwana F r a n k o .

1 4

Poglądy autorów
1 5

M i m o jednak tych a u t o r y t a t y w n y c h stanowisk p o z o s t a n ę w

A c h , A w r a h a m M i n c h a s M a n e h , Johosza czyli Jezus M i r d a c h i
Elieazar, M i l c h a M a j n i d e l Chana i jej m ą ż C h a i m ) , przy trzech

swych r o z w a ż a n i a c h w y ł ą c z n i e przy p r ó b i e rozumienia aspektu

dopisek „ d l a całej jego r o d z i n y " , a przy d w ó c h ostatnich „ w s z y s t k i e ­

mirakularnego ohelu Elimelecha, grobie ż y d o w s k i m , z w i ą z a n y m

go najlepszgo dla całej rodziny we wszystkim, zapomnienia o tros­

z o s o b ą n i e p r z e c i ę t n ą , u z n a w a n ą przez c h a s y d ó w za świętobliwą czy

kach, powodzenia we wszystkich sprawach, p o m n o ż e n i a spokoju

nawet świętą. P o n a d t o — c o jest dla nas szalenie istotne — zachowa­

i licznych d o b r y c h d n i i l a t " . Podobnie p r z y b y ł y z M a r s y l i i Israel

ła się p a m i ę ć , że do c u d o t w ó r c z y c h z d o l n o ś c i Elimelecha o d w o ł y w a l i

Mosze syn Chany Brich prosi o zdrowe ciało i powodzenie we

się nawet n i e k t ó r z y katolicy, kiedy w ciężkich chwilach z a w i o d ł y ich

wszystkich poczynaniach dla siebie i najbliższych, dla Pajgi c ó r k i

wszelkie inne m o c e :

1 6

Frodeli, Chajma D o d a , syna Pajgi, i jej c ó r k i , Frodeli, a t a k ż e dla
Meira

Jechiela syna C h a n y Frodeli,

„ Z a c h o r o w a ł c h ł o p a k w d o m u mieszczańskim, umierający, ciężko

Sary Szefry, c ó r k i Pajgi,

chory, g o r ą c z k a . N o przyszedł do tego cadyka (ktoś z rodziny

i Benjamina, syna M e r i . B y w a j ą kwitlechy na k t ó r y c h (jak z r o d ó w

chorego). —Panie rabin, c h ł o p a k chory, m o ż e by pan uzdrowił. Pyta

A t i a , G a r i n a , Peszadil, Rachil oraz Jota i B i l ) wypisanych z o s t a ł o

się (rabin) j a k jest, co jest, j a k dawno? Z d e c y d o w a ł się, u b r a ł się

8

p o n a d d w a d z i e ś c i a i m i o n ! I rzecz charakterystyczna, samych t y l k o

i poszedł. Wszedł, r o z e b r a ł się. S t a n ą ł przy łożu boleści i patrzy — ten

i m i o n , bez o k r e ś l e n i a intencji.

c h ł o p a k otworzył oczy, (też) patrzy — o d w r ó c i ł się i wyszedł. N a drugi

W kontakcie z t a k ą p r a k t y k ą religijną spotykamy się z n a j w y ż s z ą
m i a r ą s o l i d a r n o ś c i , więzi serdecznej, j a k ą t y l k o chyba Ż y d z i zdolni

dzień c h ł o p a k wstał. Z d r o w y . — Sugestia — zapytuje siebie pan Józef
Depowski i odpowiada — no, jego rzecz, co mnie t a m . "

1 7

byli w y k s z t a ł c i ć w swej s p o ł e c z n o ś c i . Jest to ten n i e z w y k ł y rodzaj

D r u g i z zapisanych przez M a r i a n n ę Ignatowicz c u d ó w Elimele­

s o l i d a r n o ś c i , o k t ó r y m m ó w i ć potrafi t y l k o pisarz: „ Ż y d z i z l u d u ,

cha wydaje się o d s ł a n i a ć w pełni m e t o d ę p o s t ę p o w a n i a znakomitego

k t ó r z y , m i m o c a ł e g o k u l t u dla c a d y k ó w , żywią jednak n i e c h ę ć do

mędrca:

tych w y b r a ń c ó w w jedwabiach i aksamitach, w y c z u w a l i

krzy­

„ P r z y c h o d z i do Elimelecha ż o n a w p i ą t e k ... (powiada) nic nie

w d ę ( p o d k r . - J O ) w y r z ą d z o n ą j e d n e m u z ich grona (reb. K u n e m u

m a m na j u t r o j e ś ć . N i e wiem co to będzie. — R o b i ł a m u wyrzuty,

i jego nieszczęsnej c ó r c e — JO), to też c h ę t n i e zapraszali go wraz

scenę m u r o b i ł a . O n m ó w i : nic takiego strasznego nie ma, tam

5

z c ó r k ą i p o d e j m o w a l i suto i szczodrze." O t o o d r u c h w s p ó ł c z u c i a

(przecież) g ą s i o r chodzi za d o m e m . W y j d ź , on się nie będzie bronił,

i litości p r z e m i e n i a j ą c y swobodnie p o s t a w ę niechęci w szczególną

złapiesz go, zaniesiesz do rzezaka, będzie co jeść, będzie szabas. I tak

życzliwość, r o z r z u t n ą g o ś c i n n o ś ć . I n n i , najwięksi z p i s z ą c y c h u j m ą tę

z r o b i ł a . P o s z ł a , jest, g ę ś d u ż a . W s p a n i a ł a , t ł u s t a . Ł a p i e gęś — nic.

k w e s t i ę tak o t o : „ - w i d z i pan, j a z Ż y d a m i jestem za pan brat — tak

Niesie j ą — nic. N o i wszyscy (gęś) z j e d l i . "

18

mniej więcej w y g l ą d a ł a jego o d p o w i e d ź (Lechonia — JO) — i ze

Niestety nie ma relacji o dokonaniach Elimelecha, p o c h o d z ą c y c h

mnie spec o d ż y d o l o g i i , t a k i , że m ó g ł b y m t r a k t a t n a p i s a ć . C i co

o d samych c h a s y d ó w . Zapewne w i n n y m z u p e ł n i e świetle ukazywa­

Ż y d ó w nie z n a j ą , m y ś l ą że o n i s ą chytrzy, p r z e w r o t n i , wyrafinowani,

łyby one cadyka i jego cuda. Z drugiej jednak strony wczytując się

z i m n i — a dopiero trzeba n a p r a w d ę z n i m i b e c z k ę śledzi zjeść, żeby

w t c h n ą c e autentyzmem opisy chasydyzmu, takie jakie odnajdujemy

wiedzieć, że o n i są n a i w n i . A l e c a ł a rzecz w t y m , że to jest n a i w n o ś ć

w k s i ą ż k a c h Singersa, rodzi się natychmiastowe p o r ó w n a n i e święto­

doczepiona

bardziej

b l i w y c h c a d y k ó w z n i e k t ó r y m i postaciami b ł o g o s ł a w i o n y c h i świę­

romantyczni o d Szopena) doczepiony d o trzeźwości, o n i są u w a ż a

tych w katolicyzmie. O t ó ż tych pierwszych wydaje się charakteryzo­

pan, n a i w n i e n i e n a i w n i ( p o d k r . — JO) i romantycznie trzeź­

wać,

wi."

do c h y t r o ś c i a t a k ż e r o m a n t y z m (bo są

1 0

Kim

j a k o b y rzadko p o j a w i a j ą c a

się u drugich, p r z y z i e m n o ś ć

(historia z gęsią), ś w i a d o m a rezygnacja ze wzniosłości, wreszcie tak
b y ł cadyk Elimelech, k t ó r e m u z a w d z i ę c z a m y

fenomen

W i a d o m e są d o k ł a d n i e daty jego narodzin i śmierci, 1717—1787.

u d e r z a j ą c a prostota żelaznej argumentacji w udzielanych radach lub
teatralizacja w d o b r y m znaczeniu w d o p e ł n i a n y c h

w ę d r ó w k i d o jego g r o b u Ż y d ó w z najdalszych stron ś w i a t a ?
11

czynnościach

(wszedł, r o z e b r a ł się, s t a n ą ł , patrzy). Nieraz naturalnie tworzone

N i m p r z y b l i ż o n a zostanie C z y t e l n i k o w i oficjalna wiedza o d o k o n a ­

opozycje, skontrastowanie

niach ś w i ę t o b l i w e g o m ę ż a , w s p ó ł t w ó r c y chasydyzmu, w a r t o o d w o ­

p r z e c z ą c y c h ) w udzielanych radach oraz podobne skontrastowanie

ł a ć się d o przechowywanej o n i m p a m i ę c i w ś r ó d

w samym p o s t ę p o w a n i u , m o ż n a łączyć z g ł ę b o k i m

mieszkańców

sądów orzekających

(twierdzących i
poczuciem

L e ż a j s k a . Przed t y m jeszcze k r ó t k a informacja o t y m miasteczku,

h u m o r u , a więc ś w i a d o m i e c e l e b r o w a n ą z a b a w n o ś c i ą . Rabinackim

j a k i m b y ł o ono przed n i e s p e ł n a p ó ł wiekiem. Pod koniec okresu

czy chasydzkim m i s t r z o m s ł o w a , zdaje się, nigdy nie t o w a r z y s z y ł o

m i ę d z y w o j e n n e g o m i e s z k a ł o w n i m 4 tysiące P o l a k ó w i 4 tysiące

to, co z w y k l i ś m y o g ó l n i e o k r e ś l a ć j a k o ponure namaszczenie i ciężką

Ż y d ó w . Ponadto z a m i e s z k i w a ł a Leżajsk bliżej n i e o k r e ś l o n a liczba

p o w a g ę , ó w stan c z ę s t o n a w i e d z a j ą c y p r z y w ó d c ó w , fatalnych dyda­

Ukraińców, Rusinów (unitów, greko-katolików, prawosławnych),

k t y k ó w i w s p ó ł c z e s n y c h uzdrowicieli, e n e r g o t e r a p e u t ó w , mesmerys-

O r m i a n , K a r a i m ó w , C y g a n ó w i chyba T a t a r ó w . Leżajsk

tów i in.

słynie

zcudownego s a n k t u a r i u m Najświętszej M a r i i Panny w i m p o n u j ą c e j ,

Przedstawione uwagi, zaledwie z a r y s o w u j ą i to g r u b y m k o n t u ­

barokowej bazylice oo. B e r n a r d y n ó w — i z niezwykle skromnego

rem niezwykłe, nieprawdopodobnie barwne postaci c a d y k ó w . Przy

ohelu, nie m a j ą c e g o ż a d n y c h w a r t o ś c i stylowych. Ó w ohel o c a l a ł na

b r a k u lepszych ź r ó d e ł nieocenione o k a z u j ą się t u opisy Singersa:

miejscowym kirkucie, prawie d o s z c z ę t n i e zniszczonym. G r o b o w i e c

„ W r e s z c i e p o c z ę t o z w r a c a ć się do reb Borucha, owego „ b a b s k i e ­

opromienia k u l t c a d y k a - c u d o t w ó r c y Elimelecha. Przed w o j n ą mias­

go cadyka".

to p o s i a d a ł o zabytkowe synagogi, c e r k i e w k ę z 1831 r. i p r o ś w i t ę .

specjane amulety m a j ą c e p r z e m ó c z a r a z ę . S p r z e d a w a ł też w worecz­

Ż a d n a z tych b u d o w l i nie o c a l a ł a . N a t o m i a s t ohel Elimelecha

kach rozmaite suszone zioła. O d u r o k u m i a ł bursztyn, p o c h o d z ą c y

Reb

B o r u c h p r a c o w a ł c a ł y m i d n i a m i , wypisując

p r z e t r w a ł w o j n ę i jego ocalenie łączy miejscowa l u d n o ś ć z wydarze­

od cadyka z Kozienic ( w przypisie: u w a ż a n e g o za c u d o t w ó r c ę

niem c u d o w n y m :

w X V I I I w . — JO), k a w a ł k i osmolonego c u k r u z c z a s ó w pradziada,

„ W czasie wojny N i e m c y chcieli (ten g r ó b ) r o z k o p a ć , ale nic się
nie u d a ł o ; ten co z a c z ą ł k o p a ć — j a t a m nie wierzę, ale — d o z n a ł
przestrachu. Z a c z ą ł u c i e k a ć w lasy, w pola. Z w a r i o w a ł . "
„W

czasie w o j n y

trzech e s e s m a n ó w

grób

p r o r o k a , bo m ó w i o n o , że b y ł o n w z ł o t y m c a ł u n i e pochowany.
R o z k o p a l i g r ó b , ale dostali przestrachu, zlękli się czegoś, zaczęli
uciekać, a potem z w a r i o w a l i . "

opaski i c z a r o d z i e j s k ą oliwę z Safedu. Wszystkie jego c ó r k i (cztery,
niewidome — JO) p o m a g a ł y m u przy p a k o w a n i u ziół, nalewaniu

1 2

z a c z ę ł o niszczyć

sznury wilczych z ę b ó w , czarne „ d i a b e l s k i e paluszki", jedwabne

1 3

A l i n a C a ł a i W ł a d y s ł a w Bartoszewski niezwykle dociekliwie

o l i w y i szyciu opasek.
D o b ó ż n i c y w c i ą ż p r z y b i e g a ł y kobiety, o t w i e r a ł y

drzwiczki

świętych arek z r o d a ł a m i i o c h r y p ł y m i o d nieustannego p ł a c z u
g ł o s a m i w o ł a ł y do świętych z w o j ó w pergaminu: — Litości dla
mojego dziecka, z m i ł o w a n i a dla źrenicy mego oka!

umieszczają przekonania o c u d o w n y m przetwaniu ohelu Elimelecha

Z twarzami p r z e s ł o n i ę t y m i c h u s t k ą , u k r y w a j ą c się przed wzro­

w szerszych o wiele mniemaniach o nadprzyrodzonych, czy wprost

k i e m m ę ż c z y z n , s n u ł y się po b ó ż n i c a c h , p o d c h o d z i ł y do m o d l ą c y c h

diabelskich p r z y m i o t a c h samych Ż y d ó w , to z n ó w sił e m a n u j ą c y c h

i płakały:

24

— Módlcie się, Ż y d z i , za Ł a j ę c ó r k ę C h a n y - D w o j r y ! O d m ó w c i e
psalmy z S y m c h ę Majera, syna F a j g i - H u d e l ! "

Ż y d z i . W t y m też duchu w y j a ś n i a n a jest geneza k w i t l e c h ó w w oficjal­
nych opracowaniach j u d a i s t y c z n y c h .

19

21

N i e k t ó r z y cadycy, c h r o n i ą c się w ś r ó d swych w y z n a w c ó w przed

I z n o w u nieodparcie nasuwa się potrzeba sięgnięcia do singerow-

przytłaczającą ich p o p u l a r n o ś c i ą , g o t o w i byli — w e d ł u g Singersa

skich o p i s ó w , aby p r z y w o ł a ć obraz religijnych p r a k t y k chasydzkich,

— nawet p r z e k l ą ć zbyt n a t r ę t n y c h :

w k t ó r y c h w a ż n ą , a nieraz z a s a d n i c z ą rolę o d g r y w a ł y niepozorne

„ A gdy k t ó r a ś bardziej n a t r ę t n a

(niewiasta) d o m a g a ł a

się

natychmiastowego b ł o g o s ł a w i e ń s t w a , cadyk nie cofał się nawet
przed p r z e k l e ń s t w e m .
— D o kroćset d i a b ł ó w ! — w y b u c h a ł . — C z e g ó ś c i e się mnie uczepiły.
Nie możecie p o j e c h a ć gdzie indziej? Wszak nie b r a k c a d y k ó w na
świecie."

20

karteluszki, c z ę s t o — z uwagi na p o t r z e b ę (ze strony wiernego)
zwielokratniania p r o ś b y i uczynienia ich l e k k i m i , tak aby u n i o s ł y się
w podrzucie d ł o n i ą do g ó r y , a n a s t ę p n i e ł a g o d n i e o p a d ł y — tak
m a ł e , że t r u d n o b y ł o skrybie w y p i s a ć na nich o d p o w i e d n i tekst:
dnia m i e s i ą c a T a m u z , na

który

przypada rocznica śmierci starego cadyka nieszawskiego,

„ D z i a ł o się to dwunastego

ojca

obecnego cadyka reb M e ł e c h a . Z j e c h a ł o się wielu w i e r n y c h . N a

Kwitlech znaczy d o s ł o w n i e karteczka. Wszystkie też przejrzane
w ohelu Elimelecha kwitlechy o k a z a ł y się najskromniejszymi karteluszkami, część nawet ś w i s t k a m i papieru n i e d o k ł a d n i e przedartego

cmentarzu, nad grobem cadyka, paliły się setki świec, a Ż y d z i rzucali
tysiące karteczek (z p r o ś b y m i o wstawiennictwo na t a m t y m świecie
— JO). Szamesi siedzieli przy stolikach, pisali k w i t k i i t a r g o w a l i się:

czy wydartego z zeszytu. O d n o s i ł e m w r a ż e n i e , że przybysze z najod­

— M i e d z i a k ó w nie w e z m ę , mniej o d k o r o n y nie w e z m ę — m o w y nie

leglejszych stron, j a k też chasydzi miejscowi, z n a j ą c y nasze realia,

ma!

w ostatniej c h w i l i zaopatrywali się w najbardziej d o s t ę p n y papier,

K o b i e t y w chustkach n a s u n i ę t y c h a ż na oczy stały na uboczu, nie

dzienniczek czy zeszyt w k r a t k ę . Nonszalancja albo nie p r z y w i ą z y ­

m a j ą c odwagi zbliżyć się do grobowca cadyka, gdzie b y ł o t y l u

wanie uwagi do spraw d r u g o r z ę d n y c h ? Inaczej zasadniczo, aniżeli

m ę ż c z y z n . I m s t a ć przystoi z daleka, j a k ż e b r a k o w i

w znanych m i p r a k t y k a c h w o t y w n y c h , przy k t ó r y c h

ogromnego

o j a ł m u ż n ę w drzwiach. Biedni c h ł o p c y sprzedawali z k o s z y k ó w

nieraz znaczenia n a b i e r a j ą w ł a ś n i e d r u g o r z ę d n e cechy przekazu,

świeczki, papier, a nawet placuszki i w ó d k ę . Ż y d z i b o w i e m p o p i j a j ą

przyjmując p o s t a ć k u n s z t o w n ą , nierzadko w s p a n i a ł ą artystycznie.

„ n a z d r o w i e " na c m e n t a r z u . "

błagającemu

22

W przypadku wielu w o t ó w m o ż e m y na pewno m ó w i ć , że obcujemy

P r z y p o m n i j m y co z n a c z ą s ł o w a , hebr. chasid „ p o b o ż n y , bogobo­

z dziełami sztuki. N a t o m i a s t nic takiego nie s p o s ó b w y p o w i e d z i e ć ,

j n y " , hebr. cadik „ s p r a w i e d l i w y " . Elimelech n a l e ż a ł do trzeciej j u ż

oglądając najstaranniejsze

generacji c h a s y d ó w . M a j ą c p o w o ł a n i e rabinackie m ó g ł w otoczeniu

nawet p o d w z g l ę d e m pisma kwitlechy.

W y s t ę p o w a ł b y t u j a k i ś p o g ł o s o s t r z e ż e ń i z a k a z ó w przed obrazowa­

przekupnych s z a m e s ó w ,

niem? Być m o ż e tak w ł a ś n i e . A l e nie n a l e ż y w y k l u c z y ć , że do tych

Josie

religijnych

wyznań

pisanych, p r z e n i k n ę ł y

bezpośrednie

wzorce

z p o k w i t o w a ń , p r a k t y k kupiecko — h a n d l o w y c h z j a k i c h korzystali

Kaleba,

takich j a k i c h poznajemy na stronicach

z n a j d o w a ć dostatecznie wiele z a c h ę t y , s z c z e g ó l n e g o

rodzaju b o d ź c ó w do rozwijania i doskonalenia oryginalnej, własnej
d o k t r y n y . Zaliczany jest do chasydzkich a s c e t ó w .

N i m osiadł

I I . 1. K w i t l e c h y w ohelu cadyka z Radomska. Fot. M o n i k a
Krajewska, i l . 2. M o n i k a Piwowarska, z c y k l u „ T r a w y " , frottage
z gwaszem

25

w L e ż a j s k u , wraz z bratem Zusyamem z A n n o p o l a w ę d r o w a ł od wsi

zdrowego ciała duszy

d o wsi, zjednując sobie z w o l e n n i k ó w p o n a d k a h a ł a m i ( g m i n a m i

b ł o g o s ł a w i e ń s t w a szczęścia

ż y d o w s k i m i ) , przypisanymi do r a b i n ó w , uczonych t a l m u d y s t ó w ,
c z ę s t o g a r d z ą c y c h swymi amoracami (hebr. am ha-arec

„nieuk,

p r o s t a k " ) . Była t o kontynuacja p r a k t y k t w ó r c y chasydyzmu Baal
Szem T o w a . Pierwsze dwa s ł o w a t ł u m a c z o n e są j a k o c u d o t w ó r c a , co
jest r ó w n o z n a c z n e z p o j ę c i e m s ł a w n e g o c z ł o w i e k a , a w k o n t e k ś c i e
T o w , Pan

(lub „ p o s i a d a c z " ) dobrego imienia. W e d ł u g

Witolda

2 3

T y l o c h a , m o ż e to nawet z n a c z y ć „ d o b r y c u d o t w ó r c a " . I n i e w ą t p l i wie — ś w i a d c z ą o t y m dzieła cadyka — ideał ten

przyświecał

Pejaga Dejszel c ó r k a Brochy Rojzel
zdrowego ciała duszy
b ł o g o s ł a w i e ń s t w a szczęścia
Chanineja Joat c ó r k a Brochy
zdrowego ciała i duszy b ł o g o s ł a w i e ń s t w a
powodzenia w poczynaniach wszystkich
Rachil Brajandel c ó r k a H i n d y

Elimelechowi w s t o p n i o w y m doskonaleniu g ł o s z o n y c h nauk. W ę d ­

zdrowego ciała duszy

rując o d wsi do wsi, rozwijał właściwe rozumienie ascetyzmu. O t ó ż

spokoju i p r z y j e m n o ś c i

nie w y m a g a ł go o d innych! W y c h o d z i ł z z a ł o ż e n i a , że „ m u s i m y j e ś ć " .

błogosławieństwa

A więc nie m o ż n a w y k l u c z a ć tego istotnego faktu z egzegezy. Hebr.

szczęścia

24

dewekut, „ p r z y l g n i ę c i e , zgłębienie się w B o g u " , w y n i k a j ą c e z dewek u t nakazy d o t y c z ą c e p o w i n n o ś c i doskonalenia życia duchowego,
w e w n ę t r z n e g o , p o t r a f i ł g o d z i ć z w y m o g a m i materialnego bytowa­
nia. M ó w i ą c inaczej nie rozdzielał d w ó c h naczelnych kategorii

Ten pacierz m o ż n a by p r z e d ł u ż y ć do k i l k u stron i zawsze będzie
sią p o w t a r z a ł o — „ c i a ł o " przed „ d u s z ą " .
K a ż d ą halachę

( k a ż d e s f o r m u ł o w a n i e prawne w misznie) nieod­

egzystencjalnch, b y ć i m i e ć . W i ą z a ł o się z t y m przekonanie, że

parcie kojarzy się z K o r a n e m . W ó w c z a s kiedy czarni muzumanie

p o w i n n o ś c i ą baal szema, cadyka, a więc m ę ż a sprawiedliwego jest

uczyli mnie w j e d n y m z wielu swoich m e c z e t ó w

nie t y l k o piecza nad d u c h o w o ś c i ą powierzonych m u w y z n a w c ó w ,

liturgicznego śpiewu, p o ł ą c z o n e g o z t a ń c e m , l i , l i , l i i i lach. Wydawa­

lecz r ó w n i e ż zjednoczenie z ich powszednimi troskami. T a k i m i

ło m i się też, że p o z n a j ę prawa moralne, ostateczne. P o w s t a ł y one na

w ł a ś n i e , j a k i e o d k r y w a m y w leżajskich kwitlechach:

kontynencie s ą s i e d n i m .

w

Dakarze

Pod koniec życia Elimelech wycofał się z p o w i e n n o ś c i wobec
Barach N a t a n syn H i n d y zdrowego ciała

gminy leżajskiej. Poświęcił się r o z m y ś l a n i o m i kontemplacji absolu­

duszy p o s t ę p ó w w nauce T o r y

t u , s p o s o b i ą c się do śmierci nie w religijnej ekstazie, lecz w mistycz­

Periada Szefrinda c ó r k a H i n d y

n y m d o ś w i a d c z e n i u (hebr. dewekut

zdrowego ciała duszy b ł o g o s ł a w i e ń s t w a

w Bogu").

powodzenia we wszystkich sprawach

„przylgnięcie, zgłębienie się

N o ' a m Elimelech w p a m i ę c i m i e s z k a ń c ó w Leżajska z a c h o w a ł

A h e r e n C w i syn Jechebeli zdrowego ciała

m i a n o d o d a t k o w e , syna Eleazara L i p m a n a . D ł u g o po jego śmierci,

duszy b ł o g o s ł a w i e ń s t w a powodzenia

w t y m ż e miasteczku k o n t y n u o w a ł n a u k i Elimelecha rebe Meilech

w sprawach wszystkich

Weisblum.

Brocha Rojzel c ó r k a H i n d y

Sam

zaś Elimelech p o z o s t a w i ł dzieła takie, j a k

Va-Yikara,

zdrowego ciała duszy spokoju p r z y j e m n o ś c i

n a s t ę p n i e Shelah oraz Va- Yera. D o c z e k a ł się u c z n i ó w , w y z n a w c ó w

b ł o g o s ł a w i e ń s t w a wszystkim poczynaniom

na świecie, a t a k ż e paru o p r a c o w a ń , w ś r ó d k t ó r y c h zwraca u w a g ę ,

powodzenia

A . H . S. B . Michelson, Ohel Elimelekh,

Rachel D i n a c ó r k a Brachy Rojzel

Elimelekh

mi Lyzansk,

1914, czy B. Landau, R.

1963.

PRZYPISY
1

T ł u m a c z y ł a z jidisz pani dr A l i n a C a ł a .

2

R w i e się d o ł o p a t y — tak to b r z m i d o s ł o w n i e .

3

W . Bartoszewski, Kategoria

ludowej (na przykładzie

żydowskiej

miejscowej szkoły, Józefa Depowskiego, w 1975 r o k u pani M a r i a n ­
nie Ignatowicz.

,,swój — obcy" w polskiej
mniejszości

etnicznej),

kulturze
Warszawa

1 3

A . C a ł a , Wizerunek Żyda

w polskiej

kulturze ludowej, Instytut

Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego, 1987, s. 136

Etnografii

1 4

U n i w e r s y t e t u Warszawskiego pod k i e r u n k i e m Pana prof, d r W i t o l ­

1 5

T a m ż e s. 143

da D y n o w s k i e g o .

1 6

W . Bartoszewiski, op. cit., s. 109. A l i n a C a ł a nie podziela tego

1980,

4

s. 81—82, 90; praca magisterska w Katedrze

D . T o m c z y k Baszkiewicz, „Zewnętrzne

komparatywne

nad przysłowiem

-macedońskich,

(w:) Ludowość

etnicznym

Bartoszewski,
5

i wewnętrzne"

badania

z terenów

bułgarsko-

1 7

Zapis M a r i a n n y Ignatowicz.

Fokłorystyczne.

1 8

Zapis M a r i a n n y Ignatowicz.

dawniej i dziś. Studia

W r o c ł a w 1973; Z . M i t o s e k , Literatura

i stereotypy,

W r o c ł a w 1974;

op. cit.

O. H u g o l i n L a n k a m m e r O F M , Słownik

biblijny,

Katowice

1984, K s i ę g a r n i a Ś W . Jacka, s. 138
6

Wiadomość

zawdzięczam

T a m ż e , s. 135

stwierdzenia.

1 9

Singers, op. cit., s. 166

2 0

T a m ż e , s. 232

2 1

W . T y l o c h , Judaizm,

K A W , Warszawa 1987, s. 248; „ C a d y k a

u t r z y m y w a l i jego zwolennicy, k t ó r z y odwiedzali go, aby o t r z y m a ć

pani H u

Pei

Fang. Z

chińską

o d niego rady lub specjalne zachwalane ś r o d k i pomocy (hebr.

k o n c e p c j ą uznawania w ą t r o b y j a k o siedliska u c z u ć w o l i t y w n y c h

segullot),

koresponduje znaczenie przyznawane n e r k o m w Starym Testamen­

powodzenie i t p . W zamian za to obdarzali go p i e n i ę d z m i (hebr.

cie. N e r k i — siedlisko r a d o ś c i (Prz 23, 15), w o l i i sumienia (Ps 16, 7;

pidjon

26,2), s m u t k u (Ps 73, 21), p o s p o ł u z sercem, duchowe w n ę t r z e

z k r ę g u swych z w o l e n n i k ó w oraz na utrzymywanie swego d o m u .

c z ł o w i e k a (Jr 11,20; 17, 10; 20, 12; A p 2, 23).

P r o w a d z i ł o to nieraz do tego, że n i e k t ó r z y gromadzili

7

G . van der Leeuw, Fenomenologia

8

Tłumaczyła Alina Cała.

9

Izrael Josne Singers, Josie Kalb, P I W , Warszawa 1961, s. 256

religii, Warszawa 1978

" w y k u p " ) , k t ó r e p r z e z n a c z a ł na wspieranie p o t r z e b u j ą c y c h
osobiste

bogactwa i żyli niezwykle z a m o ż n i e . W i ę k s z o ś ć jednak c a d y k ó w żyła
skromnie i w u b ó s t w i e z d o b y w a j ą c sobie uznanie w i e d z ą i świętobli-

1 0

W . Gombrowicz, Wspomnienia polskie,

1 1

Encyklopedia

1 2

W i a d o m o ś ć przekazana przez h i s t o r y k a L e ż a j s k a , d y r e k t o r a

Judaica,

o b e j m u j ą c e spisane na k a r t k a c h m a j ą c e z a p e w n i ć zdrowie,

Warszawa 1987, s. 166

Jerusalem 1972, v o l . 6, s. 661

wością".
2 2

Singers, op. cit., s. 217

2 3

T y l o c h , op. cit, s. 245

2 4

Przekład: Alina Cała.

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.