8d1faff6a5a49fc2640ffd57746b7e68.pdf
Media
Part of Kronika / LUD 1991 t.74
- extracted text
-
Lud,
t. 74. .1991
V. KRONIKA
DZIl\L:\LNOSC
KOMITETU NAUK ETNOLOGICZNYCH
W LATACH 1987-1990
PAN
Geneza Komitetu Nauk Etnologicznych PAN sięga roku 1972, kiedy to 13 listopada odbyło siG pierwsze plenarne posiedzenie Sekcji Etnograficznej
Komitetu
N.luk Socjologicznych PAN. Już w niespełna trzy lata póżniej sekcja ta przekształciła się w samodzielny Komitet Nauk Etnograficznych
PAN co nastąpiło 19 marca
1975 roku. W trzy miesicjce później (24.06.1975 roku), na mocy uchwały Prezydium
Pobkiej Akademii Nauk, oficjalna nazwa Komitetu uległa zmianie i od tej por,y
przybrała ona postać Komitetu Nauk Etnologicznych, co w pełni odzwierciedlało
tendencje powrotu do dawnej, przedwojennej
tradycji, z drugiej zaś strony odpo\\(:<1dało ogólnoeuropejskiemu
nazewnictwu. Od tej pory KNE PAN stał się głównym forum reprezentującym
przed władzami Akademii takie dyscypliny etnologiczne j"k: etnografia, folklorystyka,
etnomuzykologia, etnoreligioznawstwo
i etnom'.lZeologia. Zważywszy, iż w strukturze
nauki polskiej brakowało samodzielnego
instytutu etnografii nowopowołany Komitet spełniał częściowo funkcje centralnego
ośrodka koordynującego działania w zakresie nauk etnologicznych. Do jego statutowych zadań należało dokonywanie
okresowych analiz na temat stanu badań,
oSlc)gnięć i mankamentów
prowadzonych studiów, popieranie badań w wybranych
dzieclzinach drogą tworzenia specjalnych programów badawczych sponsorowanych
przez PAN, tworzenie płaszczyz:ny wymiany doświadczeń przez powoływanie, w ramach Komitetu, komisji, sekcji i zespołów, inicjowanie
w ich ramach różnych
przedsięwzięć naukowych, dla których brakowało miejsca w dotychczasowych strukturach instytucjonalnych,
organizowanie
zjazdów, sympozjów, kongresów, konferencji i spotkań roboczych, wspieranie swym autorytetem
inicjatyw badawczych
podejmowanych w różnych instytucjach naukowych, opiniowanie realizowanych tam
projektów, wreszcie reprezentowanie
nauk etnologicznych
na arenie międzynarodowej.
Głównym animatorem idei powołania KNE, a następnie jego pierwszym przewodniczącym był śp. profesor Józef Burszta z UAM (Poznań), który poświęcił
tej sprawie wiele sił, energii i czasu. Za jego kadencji obejmującej okres od 1975
do 1987 roku KNE PAN okrzepł, znalazł wydatne wsparcie finansowe dla prowadzonych przez siebie projektów i stał się liczącym ośrodkiem etnologicznego życia,
umacniającym pozycję polskiej etnografii i tworzącym ważną grupę nacisku wobec
centralnych władz polskiej nauki.
Dzieło zapoczątkowarne przez prof. J. Bursztę, od jego śmierci w 1987 roku,
kontynuował profesor Zbigniew Jasiewicz jako nowy przewodniczący
KNE PAN
wykorzystując swe doświadczenia zebrane w toku pracy na stanowisku sekretarza
KNE w poprzednich kadencjach. Obowiązki wiceprzewodniczącego
powierzone zostały profesor Bronisławie Kopczyńskiej-Jaworskiej,
a sekretarza
naukowego docentowi Aleksandrowi Posem.-Zielińskiemu.
Ogółem w skład KNE weszło 37 osób
reprezentujących
wszystkie specjalności etnologiczne i ośrodki akademickie.
296
Mimo dość wąskiego gremium wchodzącego formalnie w skład KNE fak~ycznie w jego pracach brała udział większa liczba osób, a to dzięki rozbudo\'.ranej
strukturze organizacyjnej
umożliwiającej powoływanie komisji i zespołów, których
członkami mogli zostać specjaliści nie będący członkami rzeczywistymi KNE. Ce·
lem tych jednostek KNE było prowadzenie
działalności naukowo-organizacyjnej
(zebrania, sympozja) i naukowej
(realizacja
projektów
badawczych). W trakcie
omawianej tu kadencji w ramach KNE działało 6 takich zespołów, a mianowi::ic:
Komisja do Badania Kultury Ludowej w Karpatach, kierowana przez doc. M. Gladyszową,
Komisja
do Badań nad Współczesnością,
kierowana
przez profesor
M. Biernacką, Komisja Amerykanistyczna,
kierowana przez profesor Marię Fra:!kowską, Komisja Metodologiczna, kierowana przez profesor Z. Sokolewicz, Zespół
ds. Dokumentacji
i Informacji Etnograficznej,
kierowany przez profesor B. Kopczyńską-Jaworską
i Zespół do Badań Rybołówstwa Tradycyjnego
i Ochrony jego
Zabytków, kierowany przez śp. profesor M. Znamierowską-Prtifferową.
W celach
doraźnych powolywano także grupy robocze: ds. etnologii Europy, celem rozpoznania perspektyw badawczych tej słabo w Polsce rozwiniętej specjalności i ds. uznania etnografii za dyscyplinę akademicką, z prawem uzyskiwania stopni i tytulów
naukowych.
W ramach KNE PAN działały także grupy robocze realizujące 8 projektów
badawczych. Grupy te pracowały na Uniwersytecie
Jagiellońskim,
Uniwersytecie
Łódzkim, Uniwersytecie
Mikołaja Kopernika w Toruniu, na Wyższej Szkole Pedagogicznej w Opolu i w Pracowni Etnografii IHKM PAN w Krakowie. Gros
projektów
obejmowało zugadnienia z zakresu etnografii karpackiej
przygotowywane w ramach międzynarodowej
współpracy naukowej, której celem jest opracowanie syntezy kultury ludowej rejonu Karpat i Bałkanów. Docent A. Zambrzycka-Kunachowicz
kierowała zespołem zajmującym się wybranymi dziedzinami kultury ludowej tego obszaru, profesor B. Kopczyilska-Jaworska
stała na czele zespołu studiującego pasterstwo w Karpatach polskich, docent M. Gładyszowa zajęla
się problematyką
architektury
ludowej na tym samym terenie. Zespół pod jej
kierownictwem
opracowywał
także transport, komunikację
i gospodarkę chlopską
w Karpatach
polskich, a docent J. Stęszewski stał na czele zespołu zajmującego
się kulturą muzyczną polskich górali karpackich. Wszystkie wymienione wyżej tematy są w stadium realizacji i zostaną zakończone w okresie 1991-1992. Równolegle do tych prac prowadzona
jest także działalność dokumentacyjna
(różnego
rodzaju kwerendy,
zakładanie
bazy danych i indeksów) umożliwiająca
w przyszłOści szybki i łatwy dostęp do informacji etnograficznej
na temat kultury ludowej w Karpatach. Niektóre ze sponsorowanych
przez KNE projektów zostaly zakończone, jak np. folklor zbójnicki obszaru karpackiego,
czy też inwentaryzacja
i dokumentacja materiałów ikonograficznych nadesłanych na konkurs "Wieś polska
w fotografii do 1948 roku". Prace dokumentacyjne
i bibliograficzne prowadził także
zespół kierowany przez profesor B. Kopczyńską-Jaworską,
który opracowywał bieżącą i zaległą bibliografię polskiej etnografii dla potrzeb krajowych i zagranicznych oraz kontynuował studia nad tezaurusem polskiej kultury ludowej. W ramach
tych przedsięwzięć oddano do druku w 1987 roku "Bibliografię
Etnografii
Polskiej"
za lata 1976-1985 (ok. 40 ark. wyd.). Prace dokumentacyjno-leksykograficzne
prowadzono także w Toruniu w zespole kierowanym przez docenta J. Maciejewskiego,
a powołanym
celem przygotowania
ilustrowanego
słownika rybołówstwa
tradycyjnego w Polsce. Na realizację wymienionych wyżej projektów przeznaczone zostały znaczne środki finansowe. Trudno je dziś zestawić ze względu na nieporów-
297"
nywalność kwot wydatkowanych
w poszczególnych latach. Tytułem przykładu wymieńmy rok ln90, w którym to budżet wszystkich
projektów
wyniósł przeszło'
22,6 mln. zł. Do tego dodać należy wspartą staraniem KNE specjalną dotację w kwocie 129 mln. zł przeznaczoną
dla Polskiego Atlasu Etnograficznego
(dla celów
Opnlcow<lnia poligraficznego), oraz różne drobniejsze kwoty wynikające ze statutowej działalności KNE.
KNE w roku 1988 współorganizował
konferencję
na temat funkcji muzealnictwa etnograficznego, która odbyła się w Bytomiu, a w następnym roku był jednym z organizatorów
sesji naukowej we Wrocławiu poświęconej współczesnemu
obliczu kultury ludowej na Śl<1sku. Jednakże jednym z najważniejszych
przedsięwzięć o tym charakterze
było zorganizowanie
w roku 1989 Letniej Szkoly Etnologicznej w Dymaczewie pod Poznaniem (przy wsparciu Uniwersytetu
im. A. Mickiewicza i konińskiego przedsiębiorstwa
turystycznego "Kontur"). Spotkanie to miało
charakter międzynarodowy
- jeśli chodzi o wykładowców,
słuchaczami zaś byłi
przedstawiciele polskich wyższych uczelni, instytutów naukowych i muzeów. Problematyka "szkoły" poświęcona była kwestiom etnicznym, badaniom nad rodziną, zagadnieniom kultury współczesnej i studiom religioznawczo-folklorystycznym.
Plenarne zebrania KNE PAN odbywały się dwa razy do roku - wiosną i jesienią. Wśród spraw organizacyjnych
będących przedmiotem obrad wymienić można takie zagadnienia jak: miejsce etnografii w strukturze nauki polskiej, możliwości
rozwoju badań nad etnologią Europy w Polsce, rola filmu etnograficznego
i sytuacja w Towarzystwie Filmu Etnograficznego
i Socjologicznego, perspektywy
badał'! nad Polakami w ZSRR. Dwie sesje plenarne KNE miały szczególnie uroczysty
charakter i były związane z obchodami 75-lecia profesor A. Kutrzeby-Pojnarowej,
oraz z uczczeniem pamięci profesora W. Dynowskiego. Każde z zebrań plenarnych
miało również swoją część naukową,
w ramach której składano sprawozdania
z międzynarodowych
sympozjów i konferencji
lub też przedstawiano
stan badań
w obrębie poszczególnych specjalności
etnologicznych.
I tak przedmiotem
obrad
były studia nad współczesnością, nad więzią społeczną na polskiej wsi, nad zmianą
społeczno-kulturową
w polskich ujęciach etnograficznych i nad problemami narodowościowymi w ZSRR. Jedna z sesji skupiła naukowców, działaczy regionalnych,
ludoznawców,
organizatorów
produkcji
ludowo-pamiątkarskiej
i reprezentantów
Ministerstwa Kultury i Sztuki celem przedyskutowania
potrzeb i działalności kulturalnej inspirowanej ludową kulturą i folklorem we współczesnej Polsce.
Poszczególne komisje, zespoły i grupy robocze organizowały także we własnym
gronie różnego rodzaju spotkania i konferencje.
Trudno byłoby tutaj wszystkie
te imprezy wymienić, dlatego też ograniczę się tylko do kilku przykładów.
Komisja Metodologiczna była inicjatorem dwóch sesji poświęconych takim zagadnieniom jak: problem obiektywizmu
w etnologicznym poznaniu naukowym i ocena
nowych podejść i metod w badaniu kultury ludowej. Natomiast komisja ds. dokumentacji zwołała ogólnopolską konferencję
poświęconą dyskusji na temat najefektywniejszych
sposobów komputeryzacji
naukowych
warsztatów
etnograficznych.
Kontakty międzynarodowe
KNE PAN nie były zbyt ożywione, choć na miarę
skromnych
finansowych
możliwości, Zespół ds. dokumentacji
wraz z Ośrodkiem
Dokumentacji
PTL przesyłał na bieżąco niezbędne informacje
bibliograficzne
do
komórek UNESCO i innych międzynarodowych
ośrodków bibliograficznych,
natomiast członkowie Komisji do Badania Kultury Ludowej w Karpatach
pomyślnie
ren lizawa li, ze swymi partnerami
z innych krajów, wspólne przedsięwziecia
ba-
293
da\\'cze opracowując szereg rozdziałów do wsponmianej już syntezy kultury ludoW(,j tego obszaru.. Członkowie KNE reprezentowali
swą organiz<.lcję takźe na forum
mięczynarodowym:
na Międzynarodowym Kongresie Nauk Antropologicznych i Etnologicznych w Zagrzebiu (prof. B. Kopczyńska-Jaworska),
na sesji poświęconej
architekturze
ludowej w Karpatach zorganizowanej w Budapeszcie czy też na konferencji zajmującej się współczesnymi aspektami życia ludności wiejskiej zwołanej
w Niemczech. KNE gościł także specjalistów z zagranicy, którzy przybywali do
Polski by wziąć udział w Letniej Szkole Etnologicznej, wygłosić okolicznościowe
wykłady i przeprowadzić
konsultacje
z polskimi etnologami. Byli ta naukowcy
z Wielkiej Brytanii (dr. dr. S. i J. Hutsonowie, S. Jones), Niemiec (dr W. Kaschuba) i ZSRR (dr dr L. Drobiźewa, W. Tiszkow, 1. Griszajew, R. Grigoriewa).
Podobnie jak w latach ubiegłych KNE PAN opracowywał także różnego rodzaju oceny i ekspertyzy dła władz naukowych i administracyjnych.
Wśród najważniejszych wymienić należy: ocenę możliwości rozwoju działalności kulturalnej
inspirowanej
kulturą ludową i folklorem opracowaną przez MKiSz., memorandum
w sprawie przywrócenia etnografii/etnologii
statusu dyscypliny posiadającej prawo
nadawania
stopni i tytułów naukowych dla PAN i MEN, oraz udziału delegata
KNE w komisji oceniającej działalność naukową w zakresie etnografii prowadzoną
przez Instytut Historii Kultury Materialnej PAN.
Miniony, 1990 rok, poświęcony był w dużej mierze nowym wyborom członków KNE PAN, które po raz pierwszy dokonane zostały w trybie całkowicie
demokratycznym,
drogą korespondencyjną,
obejmującą bardzo szerokie grono samodzielnych
pracowników
naukowych
reprezentujących
wszystkie wchodzące w
obręb Komitetu dyscypliny. Wybory te odbywały się w oparciu o uchwalony na
plenarnym
posiedzeniu w dniu 18 maja 1990 roku regulamin, w myśl którego
KNE składać się powinien z 30 członków, w tym 24 wybranych przez środowisko
i 6 członków zatwierdzonych
przez nowy Komitet z grona osób zaproponowanych
przez nowego przewodniczącego ze względu na ich zasługi dla rozwoju nauk etnologicznych i ich konieczną obecność w składzie Komitetu mającego reprezentować
możliwie wszystkie ośrodki i specjalizacje. Warto tu dodać, iż w grupie tych osób
jedno miejsce zostało regulaminowo zarezerwowane
dla przewodniczącego Polskiego Towarzystwa
Ludoznawczego. Jednocześnie Wydział I Nauk Społecznych PAN
ma prawo uzupełnienia tak skonstruowanej
listy KNE o członków akademii (rzeczywistych i korespondentów),
którzy są zainteresowani
pracami Komitetu.
Po przeprowadzeniu
dość skomplikowanej
procedury wyborczej, obejmującej
wybór Komisji Wyborczej i Skrutacyjnej,
ustalenie projektu
listy kandydatów,
jej konsultację w głównych ośrodkach naukowych, rozesłanie głosów i ich obliczenie, w dniu 18 stycznia 1991 roku odbyło się pierwsze konstytuujące
zebranie
nowej kadencji KNE PAN. Wybrano na nim przewodniczącego
KNE (profesora
Zb. Jasiewicza z Poznania), zastępcę przewodniczącego (profesor B. Kopczyńską-Jaworską z Łodzi), sekretarza naukowego (docenta A. Posern-Zieli1'Jskiego z Poznania)
i dwóch członków prezydium (docent A. Kunachowicz z Krakowa i profesor W. Paprocką z Warszawy).
Polskie Towarzystwo
Ludoznawcze
reprezentuje
w KNE
dr Z. Kłodnicki z Wrocławia, a korporację PAN - czł. koresp. St. Tabaczyński
z Warszawy. Nowo powołany Komitet Nauk Etnologicznych PAN w swym demokratycznie wybranym przez środowisko składzie działać będzie do końca 1992 roku.
A. Pasem-Zieliński
299
SPRA WOZDANIE
ZARZĄDU GŁOWNEGO POLSKIEGO TOWARZYSTWA
LUDOZNA WCZEGO
ZA OKHE:S OD WrtZESNIA 1989 ROKU DO WRZESNIA 1990 ROKU
Z DZIAŁ/\LNOSCI
1. Sprelwy organizacy jnl:.
Na 65 Walnym Zgromadzeniu Delegatów PTL, które odbyło się w dniu 15.09.
1~1l9roku w Opolu, dokonano wyboru Zarządu Głównego Towarzystwa, Głównej
KO~1isji Hewizyjnej i Sądu Koleżeńskiego. Do Zarządu Głównego wybrano: dr. Tadeusza Baraniuka, mgr. Adama Bartosza, dr. Janusza Bohdanowicza, dr. Stanisława
Chmielowskiego, mgr. Jana Cieślaka, prof. dr. Zbigniewa Jasiewicza, mgr Zofię
Jeż-Jarecką, mgr Krystynę Kaczko, mgr. Jana Kapłona, dr. Zygmunta Kłodnickiego,
dr /,nnę Kowalskc}-Lewicką, doc. dr Jadwigę Kucharską, mgr. Jana Łuczkowskiego,
dr Janinę Nijakowską, dr Ewę Sadowską, dr Teresę Smolińską, mgr. Zbigniewa
Toro11skiego, mgr. Romana Tubaję i mgr. Stanisława Żurowskiego. Po ukonstytuowaniu się Zarządu w skład jego Prezydium
weszli: dr Janina Nijakowska
prezes, dr Zygmunt Kłodnicki - wiceprezes, mgr Roman Tubaja - wiceprezes,
mgr Krystyna Kaczko - sekretarz generalny, dr Ewa Sadowska - zastępca sekretarza generalnego, mgr Zbigniew Toroński skarbnik, dr Janusz Bohdanowicz - zastępca skarbnika i mgr Stanisław Żurowski - członek Prezydium. Przewodniczącą Głównej Komisji Rewizyjnej
po jej ukonstytuowaniu
się została
mgr Teresa Lasowa, zaś członkami mgr Magdalena Kopacz i dr Kazimiera Wołos.
Natomiast przewodniczącą Sądu Koleżeńskiego - mgr Irena Wronkowska, a członkami - dr Ewa Fryś-Pietraszkowa,
dr Janusz Kamocki i dr Barbara Kołodziejska.
WZD nadało godność członka honorowego mgr Marii Bytnar-Suboczowej.
Na posiedzeniu Zarządu
Głównego p'rL
w dniu 21.09.1990 roku złożyła rezygnację
z funkcji prezesa dr Janina Nijakowska. Zarząd powołał na to stanowisko dr. Zygmunta Kłodnickiego, dotychczasowego wiceprezesa, natomiast jego funkcję przejęła
dr Janina Nijakowska.
Obecna kadencja Prezydium Zarządu Głównego rozpoczęła się w okresie wielkich, znamiennych przeobrażeń w naszej Ojczyźnie. Wiążą się z nimi, obok ogromnych zmian pozytywnych, trudności finansowe, które dotknęły także nasze Towarzystwo. Dlatego Prezydium
ZG zmuszone było do ograniczenia
posiedzeń do
sześciu (w tym jednego z Radą Wydawniczą) i zrezygnowania z plenarnego zebrar'Ja Zarządu Głównego w I kwartale.
Głównym tematem posiedzeń Prezydium
było realizowanie podstawowej działalności statutowej Towarzystwa i jego poważne problemy finansowe, wynikające z niedostatecznego finansowania przez Polską
Akademię Nauk. Pierwsza dotacja z PAN wpłynęła na konto PTL dopiero WI marcu i nie pokryła wszystkich długów i bieżących potrzeb. Niezależnie od wielu
pism kierowanych przez Zarząd Główny do P AN z prośbą o zwiększenie dotacji
na rok 1990, Członkowie Prezydium wraz z wieloletnimi,
aktywnymi
członkami
naszego Towarzystwa, jak prof. B. Kopczyńska-Jaworska,
prof. Z. Jasiewicz i mgr
S. Zurowski, czynili starania
o pozyskanie dodatkowych
środków finansowych
zarówno w Polskiej Akademii Nauk jak i w Ministerstwie Kultury i Sztuki. Chodziło przede wszystkim o dotacje na prowadzenie podstawowej działalności statutowej, w tym na realizację wydawnictw,
płace, utrzymanie biblioteki naukowej
l innych agend Towarzystwa. I tak 6.03.1990 roku delegacja w składzie: prof. dr
300
Bronisława Kopczyńska-Jaworska,
prof. dr Zbigniew Jasicwicz, dr Janina Nijakowska, dr Zygmunt Kłodnicki i mgr Krystyna Kaczko przedstawiła w Wydziale I
Nauk Społecznych PAN trudną sytuację finansową oraz najpilniejsze
potrzeby
To'warzystwa; 16.03.1990 roku prof. B. Kopczyńska-Jaworska,
dr J. Nijakowska,
dr Z. Kłodnicki, mgr R. Tubaja i mgr S. Żurowski odbyli rozmowę na ww. temat
z wiceministrem
Kultury i Sztuki Stefanem Starczewskim, a 18.05.1990 roku doc.
dr Bogusław Linette i dr Zygmunt Kłodnicki ponowili starania w PAN o dofi:1,msowanie działalności Redakcji Dzieł Wszystkich Oskara Kolberga. W wyniku przeprowadzonych rozm6w oraz dzięki przychylności władz Wydziału I PAN Towarzystwo nasze otrzymało jeszcze w I półroczu dotację \V wysokości 140,5 mln zł,
w tym dla Redakcji DWOK 40,5 mln zł, a na II półrocze dotację w wysokości
125 mln zł, w tym dla DWOK 55 mln zł. Ponadto lVIKiSz przyznało Towarzystwu
kwotę 40 mln zł na druk dwumiesięcznika
"Literatura
Ludowa". Równocześnie
PAN obiecała pokryć koszty druku kolejnego tomu "Ludu", kt6ry od 1990 roku
stanie się rocznikiem Komitetu Nauk Etnologicznych PAN i Polskiego Tov.'arzystwa Ludoznawczego.
Dzięki tym dotacjom utrzymana
została
podstawowa
dzialalność
Z••,z'łdu
Głównego PTL, a zwłaszcza jego agend jak DWOK, ODiIE, Biblioteka Naukowa,.
Archiwum oraz Biura ZG, możliwe jest kontynuowanie części prac wydawniczych,
a także nie doszło do poważnej redukcji etat6w, a co za tym idzie do zwolnienia
z pracy wieloletnich pracowników.
Obniżono zatrudnienie
w księgowości ZG
(112 etatu) i w ODilE (również 1/2 etatu). Zupełnie niejasna jest sytuacja fin:1I1sowa Towarzystwa począwszy od stycznia 1991 roku.
Towarzystwo nasze nie posiada własnego lokalu: agendy Zarz'ldu Gl. mi(',:zczą się w jednym z budynk6w Uniwersytetu Wrocławskiego, ODiIE w Katl'dne
Etnografii Uniwersytetu Ł6dzkiego, Pracownia DWOK w wynajętym lokalu ..•..Poznaniu. Budynek, w kt6rym znajduje się siedziba ZG PTL, wymienia częściowo
swoich lokatorów i zarysowały się możliwości powiększenia powierzchni na~zcj
biblioteki. Nie jest też jasne, gdzie dokładnie będą mieścić się pozostałe agend:::
nowy wlaściciel budynku - Wydział Nauk Spolecznych - obiecał zapewnić nam
podstawowe warunki pracy. Mamy "vięc nadzieję, że w najbliższym czasie zaowocują
wieloletnie starania dr Anny Kowalskiej-Lewickiej
i Antoniego Kuczyńskiego. kontynuowane przez dr. Z. Kłodnickiego.
W ramach Towarzystwa działa nadal 20 oddziałów terenowych, a przy niektórych z nich funkcjonują Koła Zainteresowań Kulturą: Ormian, Łużyczan. Asyryjczyków, Robotniczej Łodzi, czy Koło Filmu Etnograficznego. Na koniec 1989 roku Towarzystwo skupiało 1.282 członk6w, w tym 3 członk6w prawnych, 9 członk6w honorowych zagranicznych i 6 członk6w zwyczajnych zagranicznych. Zaległości z tytułu niepłacenia składek członkowskich według stanu na 31XII.1989 roku
wynosiły: za lata ubiegłe - 62.145 zł, zaś za rok 1989 - 85.200 zł (przy rocznej
składce 200 zł i zniżkowej 100 zł). Ponieważ składka członkowska od 1990 roku
wzrosła do 1.500 zł (zniżkowa 750 zł), aby zaległości nie powiększały się, apelu~
jemy do skarbnik6w oddział6w o dołożenie starań, by w maksymalnym
stopniu
zebrać do końca roku zaległe i bieżące składki. Z satysfakcją należy podkreślić
fakt, iż niekt6re oddziały we własnym zakresie znacznie zwiększyły ustaloną przez.
Walne Zgromadzenie Delegat6w w Opolu wysokość składek członkowskich. Należą
do nich oddziały: w Gdańsku, w kt6rym niekt6rzy członkowie płacą 5.000 zł rocznie, w Bytomiu, Krakowie i Poznaniu - 3.400 zł i w Opocznie ~ 2.000 zł. Natomiast z przykrością stwierdzamy, że prawie 50010oddział6w nie wypełnia swych
statutowych
obowiązk6w. Do końca czerwca raport6w finansowych nie nadesłały
301
oddziały: w Ka!iszu, Lesznie, Opolu, Rzeszowie, Szczecinie, Warszawie, Wrocławiu,
Zakopanem i Zielonej G6rze, zaś sprawozdań z działalności nie nadesłały oddziały: w Kaliszu, Łańcucie, Opolu, Rzeszowie, Szczecinie, Toruniu i Zakopanem.
Uniemożliwiło to dokonanie w niniejszym sprawozdaniu analizy działalności całego
Towarzystwa i przedstawienie
WZD aktualnego stanu członk6w oraz wniesionych
przez nich opłat.
Natomiast warto odnotować, iż Towarzystwo nasze było współinicjatorem
poIqcz.onego posiedzenia Komitetu Nauk Etnologicznych PAN i Prezydium Zarządu
Głównego PTL z wiceministrem Stefanem Starczewskim, kt6re odbyło się 18 maja
bieżącego roku w Państwowym Muzeum Etnograficznym w Warszawie. W spotkaniu wzięli udział przedstawiciele
środowisk muzealnych, STL-u, Cepelii oraz innych, zainteresowanych
kulturą ludową, jej sztuką i folklorem. W trosce o miejsce
kultury ludowej, w tym twórczości artystycznej w całokszałcie kultury narodowej,
zebrani sformułowali szereg postulatów, mających na celu zapewnienie dalszego
rozwoju naszej dyscypliny oraz właściwej opieki instytucjonalnej
nad kulturą
i sztuką ludową w Polsce.
Ponadto w ramach współpracy naukowej ze Słowackim Towarzystwem Ludoznawczym w Bratysławie, która datuje się od 1973 roku, na Zjeździe SNS w Preszowie Towarzystwo nasze reprezentowała
dr Ewa Sadowska. Wygłosiła ona referat
dotyczący etnografii miasta przegląd badań krakowskich.
Na nasz Zjazd na
OTawie zgłosiła udział dr Kornelia Jakubikova,
przedstawicielka
SNS w Bratysławie.
W konferencji zorganizowanej z okazji setnej rocznicy powstania Węgierskiego
Towarzystwa Naukowego uczestniczył z ramienia PTL dr Marek Gawęcki, a 'W1
.konferencji "Demosu" w Dreźnie mgr Maria Niewiadomska. Nadto z ramienia ZG
PTL doc. dr Barbara Bazielich uczestniczyła w pracach komisji konkursowej
na
stanowisko dyrektora Państwowego Muzeum Etnograficznego w Warszawie, a mgr
Krystyna Kaczko w spotkaniu z wiceministrem Stefanem Starczewskim, kt6re zorganizowane zostało przez Stowarzyszenie Twórc6w Ludowych w Lublinie.
2. Sprawy
wydawnicze.
Podczas Walnego Zgromadzenia Delegatów w Opolu wynikł problem wielkiego niedoboru środków na działalność wydawniczą i deficytu na koncie ZG PTL.
Powodem deficytu było niepełne dotowanie Zarządu Głównego PTL przez Polską
Akademię Nauk. Dzięki kontynuowaniu
starań o dotacje, zar6v,,"Jlo przez wymienione wcześniej delegacje Zarządu Głównego, jak i przez mgr Antoniego Kuczyńskiego, który od maja 1989 roku pełni funkcję redaktora naczelnego wydawnictw
PTL oraz dalszym staraniom o sprzedaż wydawnictw, udało się pozyskać środki
finansowe, które pokryły niedobory.
Na posiedzeniu Rady Wydawniczej, kt6rej od 18.XI.1989 roku przewodniczy
prof. dr Czesław Hernas, zdecydowano kontynuowanie wydawania wszystkich serii
i czasopism. Aby zapewnić środki na wydawnictwa
postanowiono podjąć intensYWJ1estarania o pozyskanie dotacji i to nie tylko w Polskiej Akademii Nauk,
kt6ra nie może dotować tytułów, będących poza jej planĘm wydawniczym. Za grożor:e były czasopisma tzn "Lud", "Literatura
Ludowa" i "Łódzkie Studia Etnograficzne" oraz poszczególne serie. Negocjacje z władzami Wydziału I PAN doprowadziły jednak do ustaleó, iż "Lud" począwszy od 1990 roku staje się także
('[ganem wydawniczym
Komitetu Nauk Etnologicznych
Polskiej Akademii Nauk
i może być dotowany ze środków tej instytucji.
302
"Łódzkie Studia Etnograficule"
również zostały wpisane na li,-.t\; czasopism
PAN, co zapewniło finanse na ich realizację. Natomiast dla dwumiesif:cznika n:1Ukawo-literackiego
"Literatura
Ludowa" nie posiadaliśmy środków zapewniających
jego kontynuację. Starania podjęte przez redaktora pisma prof. dr Czesława Hernasa w Ministerstwie Kultury i Sztuki, wsparte przez Prezydium Zarządu Głównego PTL zapewniły pismu 40 mln zł na 1990 rok. Opłacono z nich zalegl<j fakturę
za 1989 rok, natomiast pozostała ezęść tej dotacji, będąca na koncie ZG PTL,
przeznaczona zostanie na uregulowanie
dalszych zobowiązań płatniczych red~,_kCJi.
Dzięki połączeniu zeszytów za rok 1989 i 1990 fundusz ten powiększony o obiecaną
przez PAN dotację wystarczy na pełne pokrycie kosztów druku w 1990 roku.
Aktualnie wszystkie zeszyty za 1990 rok znajdują się w przygotowaniu do druku,
a redakcja posiada komplet materiałów dla trzech zeszytów na 1991 rok. Od zeszytu nr 1-6/1991 pismo rozpoczęło druk wspomnień syberyjskich,
stanowiących
pokłosie konkursu zorganizowanego wspólnie z ZG PTL. W okresie sprawozdawczym, mimo trudności finansowych, ukazały się kolejne zeszyty "Literatury
Ludowej": nr 4-6/1988 i nr 1, 2, 3/1989, a w końcowej fazie druku znajdują się Zl~
sztyty 4-6/1989. Ich ukazanie się przewidujemy
w pażdzierniku. Aby złagodzić deficyt finansowy związany z wydawaniem
"Literatury
Ludowej" redakcja czasopisma podjęła uchwałę, iż od początku 1990 roku nie będzie płaciła honorariów
autorskich za artykuły zamieszczone w nim. Ponadto staraniem redakcji przyjęto
do realizacji ogłoszenia reklamowe, z których uzyskuje się dodatkowe środki finansowe na to czasopismo. Dalsze starania Zarządu Głównego PTL o zapewnienie
pismu ciągłości wydawniczej
zmierzają do włączenia go do planu wydawniczego
PAN, co znalazło wyraz w pismach przekazanych
do Wydziału I Nauk SpQłecznych Polskiej Akademii Nauk.
Prace redakcyjne nad kolejnymi zeszytami "Łódzkich Studiów Etnograficznych"
są kontynuowane
i w okresie sprawozdawczym
ukazał się 29 tom tego rocznika.
W ramach serii ukazały się następujące tytuły: R. Vorbricha, Daba, górale pół~
nocnego Kamerunu,
Wrocław 1990, seria "Prace Etnologiczne"; A. Palucha, Zerwij
ziele
z
dziewięciu
miedz.
Ziołolecznictwo
ludowe
w
Polsce
w
XIX
i początku
XX wieku, Wrocław 1989, seria "Biblioteka Popularnonaukowa".
Planowany pierwotnie nakład 50.000 egzemplarzy zmniejszony został do 25.000 egzemplarzy. Ta
ilość okazała się wystarczająca
dla potrzeb rynku wydawniczego, a elastyczne podejście do wysokości nakładu uchroniło Zarząd Główny PTL od strat finansowych.
Dochody ze sprzedaży tej publikacji w wysokości około 11 mln zł pokryły część:
niedoborów środków finansowych na wydawnictwa. Ukazał się także pierwszy tom
pracy J. Ś\viętka, Brzozowa i okolica Zakliczyna
pod redakcją dr Krystyny Kwaśniewicz, seria "Archiwum Etnograficzne", częściowo dotowana przez Wydział Kultury i Sztuki Urzędu Miasta Krakowa i Urzędu Wojewódzkiego w Tar'1oVJie, który
wyasygnował w bieżącym roku na kontynuację tego dzieła dalsze 5 mln zł. W ostatnich dniach ZG PTL uzyskał z P AN informację o możliwości uzyskania środków
na wydawnictwa, co umożliwi wydanie II tomu wyżej omawianej publikacji, a także kolejnego tomu w serii "Prac Etnograficznych", poświęconego budownictwu Iraku.
Mamy nadzieję, że interesującą
pozycją na rynku księgarskim
będzie publikacja Dobrosławy Wężowicz-Ziółkowskiej,
poświęcona erotykowi ludowemu, a przygotowana do druku na IV kwartał bieżącego roku w serii "Biblioteki Popula:l1onaukowej".
,,/\tlasu
Polskich
Stro\V okresie
sprawozdawczym
staranie
o reedycję
i doc_ tlI' B. Bazielicb.
jów Ludowych"
prowadziły
dr A. Kowalska-Lewicka
Podpisano nawet umo\vę z wydawnictwem
"Galicja" w Krakowie. lecz aktuu]ny
303
stan finansowy tej instytucji jest mało stabilny i nie rokuje pomyślnej współpracy.
Nowym przedsiGwzięciem edytorskim
jest "Biblioteka
Zesłańca", stanowiąca
pokłosie konkursu na wspomnienia i materiały dotyczące pobytu Polaków na Syberii w latach 1939-l95G. Konkurs zaowocował oryginalnymi
tekstami wspo:nnieniowymi, dotyczącymi zesłań do Kazachstanu,
pobytu Polaków w Workucie. na
Kołymie i w innych miejscach odosobnienia. W sumie organizatorzy
otrzymali
ok. 400 prac. Są to teksty pochodzące zarówno z kraju, jak również spoza, granic:
z Anglii, Australii, Kanady i USA. Aktualnie przygotowywana
jest bibliografia
rozumowaJJa prac i materiałów
nadesłanych
na konkurs, która zostanie opublikowana na łamach "Literatury
Ludowej". "Biblioteka Zesłańca" przygotowywana
jest przy współpracy z Wydawnictwem
Wrocławskiej Drukarni Naukowej i obejmie zarówno teksty wspomnieniowe, dotyczące okresu zesłań sowieckich, jak również reprinty wybranych do wydania pamiętników z XIX wieku. Planuje się pełne
samofinansowanie
tej serii, a nawet liczymy na niewielki
dochód dla Towarzystwa.
Kończąc omawianie spraw wydawniczych
należy raz jeszcze zwrócić uwagę,
iż nasze pu~likacje powinny przynosić zyski, lub przynajmniej
bilansować wydatki i dochody, gdyż według inform<lcji uzysk<lnych w Polskiej Akademii NilUk
czasopisma i serie naszego Towarzystwa nie włączone do planu wydawniczego tej
instytucji, nie będą przez nią dotowane.
3. Archiwum
Naukowe
Polskiego Towarzystwa
Ludoznawczego.
Zawiera 2.500 tek. W okresie sprawozdawczym
kontynuowano
porządkowanie
materiałÓw archiwalnych od nr 736 do 900, wykonując następujące prace: zmieniono
numerację opracowanych tek, wpisano do nowej księgi inwentarzowej
oraz szczegółowo opracowano materiały archiwalne,
sprawdzając ich zawartość oraz sporządzonokarty katalogowe i archiwalne. Zbiory archiwalne powiększyły się o materiały, stanowiące pokłosie konkursu na wspomnienia sybirackie. Ogółem wpłynęło ok. 400 prac,
z czego polowa została opracowana. Sporządzono karty bibliograficzne, zawierające
imię i nazwisko autora, tytuł pracy, liczbę stron, streszczenie tekstu oraz aktualny
adres autora. Mają one stanowić podstawowy materiał bibliograficzny
dla planowanych wydawnictw. Pozyskane drogą konkursu materiały stanowią niepowtarzalny zbiÓr archiwaliów dotyczących losów polskich zesłańców do ZSRR.
4. Biblioteka
Naukowa
im. Jana Czekanowskiego.
Posiada 35.255 woluminów. W ciągu ostatniego roku powiększyła swoje ;:biory
o 380 woluminów z czego zakupiono 86 woluminów za kwotę 40-1.930 zł, z darów
pozyskano 23 woluminy a z produkcji wydawniczej Towarzystwa 10 woluminów. Znaczny procent nabytków pochodzi z wymiany wydawnictw.
Z 261 woluminów pozyskanych tą drogą 39 woluminów
otrzymano z placówek krajowych, a 222 woluminów z zagranicy. Wymiana wydawnictw zapewnia bibliotece regularny dopływ najnowszej literaturyetnograficznej,
zwłaszcza czasopiśmienniczej. Prowadzona jest ona z 43 instytucjami krajowymi oraz 130 zagranicznymi. W zamian za otrzymane czascpisma
i dzieła zwarte rozesłano do kontrahentów
zgodnie z rozdzielnikiem
wymiany
72. tom "Ludu", ostatnio wydane zeszyty "Literatury
Ludowej" i inne publikacje.
Wszystkie nabytki
zostały zinwentaryzowane,
skatalogowane
i sklasyfiko·,vane.
Obok prac zwi<)zanych z gromadzeniem, w:{mianą i opracowaniem zbiorów. ogrom-o
304
ne znaczenie ma udostępnianie ich oraz działalność informacyjna. Z księgozbioru
korzystali przede wszystkim studenci i pracownicy naukowi Katedry Etnografii
Uniwersytetu
Wrocławskiego, a także studenci archeologii, kulturoznawstwa,
filologii polskiej i słowiańskiej, geografii turystycznej i inni. Na miejscu w czytelni
udostępniowo 2.350 woluminów, na zewnątrz wypożyczono czytelnikom indywidualnym 517 woluminów. W ramach wypożyczeń międzybibliotecznych
do bibliotek
krajowych przesłano 42 woluminy. Z konsultacji i porad bibliograficznych korzystali w szerokim zakresie studenci, pracownicy domów kultury i inni zainteresowani. Ponadto dla potrzeb Centralnego Katalogu Zagranicznych Wydawnictw Ciągłych Biblioteki Narodowej w Warszawie zaktualizowano wykaz czasopism zagranicznych, które wpłynęły do księgozbioru w 1989 roku.
Na zakończenie należy przypomnieć, iż w bieżącym roku obchodzimy jubileusz, mający wielkie znaczenie nie tylko dla naszego Towarzystwa, lecz takie
dla etnografii polskiej. W 1990 roku przypadła 100 rocznica śmierci Oskara Kolberga. Dla uczczenia pamięci wielkiego etnografa polskiego Zarząd Główny podjął
starania o dotację na dwa kolejne tomy Dzieł Wszystkich Oskara Kolberga, a Redakcja DWOK włączyła się w prace organizacyjne
obchodów jubileuszowych.
ZG PTL przekazał w formie długotrwałego depozytu dla Muzeum w Przysusze miniaturo"'lY portret Oskara Kolberga.
Sekretarz
mgr
Generalny
Krystyna
PTL
Kaczko
DZIALALNOŚC KOLA ZAINTERESOWAŃ KULTURĄ ASYRYJSKĄ
PRZY POZNAŃSKIM ODDZIALE PTL W OKRESIE
OD MAJA 1989 DO KWIETNIA 1990 ROKU
Działalność koła w omawianym okresie zdominowały spotkania o ponad lokalnym zasięgu; zasadniczym terenem naszej działalności jest Polska. Kontakty, które
ńawiąz.aliśmy z zagranicą, głównie dzięki informacjom drukowanym w asyryjskich
periodykach na Zachodzie, rozszerzają się i owocują w formie wzajemnych wizyt
i spotkań roboczych. Na przełomie maja i czerwca byłem np. gościem imigrantów
asyryjskich w Holandii, na zaproszenie jednego z dziC\lających tam klubów o nazwie "Mezopotamia". W tolerancyjnej
Holandii mieszka obecnie około siedmiu
tysięcy Asyryjczyków. Społeczność ta jest nieźle sytuowana, posiada bardzo dobre
kontakty
z miejscową ludnością oraz pelną swobodę w odwiedzaniu krewnych
i znajomych w sąsiedniej RFN. W Holandii jest okola trzydziestu nauczyciet
języka asyryjskiego. Wspólnie z innymi prowadzą szeroką i ambitną działalność
kulturalno-oświatową
oraz wydają dwa periodyki: "Kawkbo Othuroyo" - "Gwiazda Asyryjska"
i "Szemszo" "Słońce", których kolejne numery są dostępne
w bibliotece publicznej.
Po powrocie do Polski przystąpiłem do finalizowania trwających blisko dwa
lata przygotowań, których celem było zorganizowanie w Poznaniu, w Biurze Wystaw Artystycznych, wystawy prac asyryjskiego artysty-grafika,
Hanna AI-Haek,
mieszkającego
w Szwecji. Otwarcie wystawy, obejmującej
134 prace (grafika,
akryl, akwarela, olej), nastąpiło 12 lipca 1989 roku.
Ostatnim akcentem ponadlokalnych
kontaktów był przyjazd do Polski siedmioosobowej, asyryjskiej grupy muzycznej "Isztar" ze znanym piosenkarzem Ni-
305
nibem Lahdo i kompozytorem Yawsefem Malke. "Isztar", choć działa w Szwecji, jest
zespołem powszechnie znanym w całym środowisku Asyryjczyków
Zachodnich.
Wykonane przez grupę piosenki ludowe utrwalono na płytach i taśmach magnetofonowych. W ciclgu sześciu dni pobytu w Polsce asyryjscy artyści przejechali
blisko dwa tysiące kilometrów. Zespół był zadowolony, wszędzie bowiem przyjmowano go wręcz entuzjastycznie.
O wymienionych wyżej imprezach przewodniczący
koła napisał obszerne relacje, które ukazały się na łamach asyryjskiego
miesięcznika
"Hujada" wychodzącego w Szwecji od trzynastu lat.
MichaeL
AbdaUa
KONFERENCJA
NAUKOWA "W SETNĄ ROCZNICĘ ŚMIERCI
OSKARA KOLBERGA"
WARSZAWA 6-7 CZERWCA 1990 ROKU
W dniach 6-7 czerwca 1990 roku odbyła się w Warszawie konferencja
naukowa "W setną rocznicę śmierci Oskara Kolberga" zorganizowana przez Instytut
Badań Literackich
PAN. Miała ona charakter
kameralny,
odbyła się w gron,ie
folklorystów,
a poświęcona była głównie refleksji
nad współczesną
wartością
żródeł zgromadzonych przez Kolberga. Konferencję
otworzył dyrektor naukowy
IBL, Ryszard Górski.
Wygłoszono następujące referaty: Agata Skrukwa "Dzieje i obecny stan spuścizny rękopiśmiennej
O. Kolberga", Danuta Pawlak "Z zagadnień dokumentacji
melodii ludowych w zbiorach i wydawania tekstów ludowych w świetle rękopisów", Honorata Skoczylas-Stawska
"Cechy gwar wieluńskich w dziele O. Kolberga", Elżbieta Jaworska "Polska ballada ludowa w Dziełach
wszystkich
O. Kolberga", Krzysztof Wrocławski
"O Kolbergowskich
publikacjach
ludowych opowieści wierzeniowych z Mazowsza i Podlasia", Wiesław Bieńkowski i Anna Gruca
"Krakowskie koneksje Oskara Kolberga", Iwan Kruk "Folklor białoruski w pracach O. Kolberga" i Ryszard Górski "Dokonania Kolberga w ocenie zagranicy".
Kilku referentów, między innymi z Kijowa, nie przybyło na konferencję.
Trzy pierwsze referaty,
przygotowane
przez pracowników
redakcji
Dziel
Wszystkich
O. Kolberga w Poznaniu, były ściśle związane z badaniami nad spuścizną rękopiśmienną
Kolberga, prowadzonymi
od 1963 roku równolegle do prac
wydawniczych. Miały one na celu ukazanie podstawowych
problemów warsztatu
Kolberga, jego założeń i praktyk jako zbieracza i wydawcy. W referacie Agaty
Skrukwy przedstawione zostały, w części nieznane dotąd fakty dotyczące dziejów
tek Kolberga od chwili jego śmierci do dziś, a także wynikający z ich historii
aktualny stan źródeł. Przemieszanie rękopisów i ich niekompletność
w stosunku
do stanu pierwotnego warunkują nie tylko kształt i zawartość wydawanych po raz
pierwszy z manuskryptów
monografii, ale także wyznaczają granice interpretacji
dorobku folklorystycznego
Kolberga. D. Pawlak omówiła podstawowe problemy
dotyczące sposobów gromadzenia,
notowania, opracowywania
i wydawania
melodii ludowych. Muzyka ludowa była przez Kolberga traktowana
pierwszoplanowo i ukazanie jego warsztatu jako zbieracza i badacza folkloru muzycznego jest
istotne dla współczesnej etnomuzykologiL W trzecim referacie z tego cyklu E. Miller przedstawiła podstawowe zagadnienia dotyczące Kolbergowskich
metod zbie20 Lud t. LXXIV
306
rania i edycji tekstów folkloru. Analiza Spusclzny rękopiśmiennej
przynosi ncH'e
i istotne informacje
o jego metodzie dokumentacji
literatury
ludowej, zwłaszcza
w zakresie lokalizacji geograficznej
zapisanych i drukowanych
tekstów, ich chronologii i autorstwa.
H. Skoczylas-Stawska
zajęła się w swoim referacie tymi cechami gwar wicluńskich, które odnaleźć można w zapisach folkioru opublikowanych
w monografii
KaUskiego
(tomy 23 i 46 Dziel wszystkich),
zwłaszcza w zakresie fonetyki E. J2worsk<::, autorka
Katalogu.
polskiej
ballady
ludowej,
zajęła się tym gatunkiem
pieśni w dziele Kolberga. Zwróciła szczególną uwagę na zilsób drukowanych
utworów, ich proweniencję
żródłową
oraz sposób traktowania
tekstu
ballad
przez
Kolberga. K. Wrocławski scharakteryzował
folklor wierzeniowy Mazowsza i Podlasia wyekscerpowany
z powieści wierzeniowych
opublikowanych
w monografiach
Kolberga poświęconych
tym regionom. Opowieści wierzeniowe,
traktowane
przez
samego Kolberga jako ilustracja
"świata nadzmysłowego",
stanowią bardziej materiał
do badań
nad wierzeniami
ludowymi
niż nad formalnymi
wyznacznikami tego gatunku.
W. Bieńkowski
omówił kontakty
Kolberga ze środowiskiem
naukowym
i literackim
Krakowa,
poszerzając
dokumentację
źródłową tego najowocniejszego okresu życia i pracy autora Ludu. Prześledzenie
stałych z'.vi~lzl:ów
Kolberga z tym środowiskiem
wykazalo, jak wielkie zr:aczenie dla prac i bad:lń
etnograficznych
miała atmosfera Krakowa, cieszącego się wówczas znaczn;l sViobod'ł
myśli naukowej
i patriotycznej.
L Kruk z Miilska wj;lł się wartością żródlową
zgromadzonych
przez Kolberga materi<lłów bialoruskich
z punktu widzenia współczesnej folklorystyki
białoruskiej.
Przedstawił
m.in. wyniki badań terenowych
potwierdzających
żywotność niektórych
wątków literatury
ludowej zanotowanych
przez Kolberga. R. Górski omówi! wybrane
recenzje i wypowiedzi
zagraniczr.e
dotyczące Ludu i Obrazów etnograjicznych,
a także kontakty
Kolberga z badaczami pozapolskimi,
poruszając
niektóre aspekty recepcji prac Kolberga w nauce
europejskiej XIX wieku.
Dyskusja
skoncentrowała
się wokół problemu
żródłowej
wartości folklorystycznych zbiorów Kolberga. Ujawniła, jak potrzebna jest współczesnej folklorystyce szersza orientacja
w metodach
pracy badawczej
i edytorskiej
KolbeTga.
Sformułowany
więc został postulat publikowania
wyników analiz jego spuścizny
rękopiśmiennej,
a także rezultatów
jej konfrontacji
z materiałami
drukowanymi.
Przybliży to moment, kiedy dysponować będziemy pełną naukową biografią Kolberga, ustalającą
jego miejsce w dziejach polskiej folklorystyki
i etnografii.
Ewa Miller,
ETNOLOGIA
VII PRZEGLĄD FILMOW
Agata
Skruku'u
A FILM
ETNOGRAFICZNYCH
W Łodzi, w dniach 13-15 listopada 1990 roku odbyl się VII Przegl<!d Film{,w
Etnograficznych.
Jego organizatorami
byli: Katedra Etnografii Uniwersytetu
Lódzkiego. Muzeum Archeologiczne i Etnograficzne
\V Łodzi. Wytwórnia
Filmów Oś\viatowych w Łodzi, Studenckie Koło Naukowe Etnografów
(przy Katedrze Etnag"arii
UŁ). Celem Przeglądu
było określenie roli filmu w procesie edukacjii ctnologiC/:nej. Projekcje odbywały się w gmachu MAiE i objęTy 31 filmów procJuJ<cji pcJski::;j.
czeskiej i słowackiej.
Przegląd otworzyła prof. dr hab. B. Kf)pczyńska-JaV.'<l;'~';"a
307
(KE UL), przypominając
historię łódzkich spotkal1 z filmem etnograficznym 1. W referacie inaugurującym
VII Przegląd,
doc. dr hab. A. Mikołajczyk
(MAi E) wypowiedział się na temat możliwości i zasadności wykorzystywania
filmów i różnego rodzaju zapisów filmowych w edukacji etnograficznej
oraz archeologicznej.
Z incjatywy dr E. Nowina-SroczYl1skiej (KE UL), głównego organizatora
merytorycznego, w ramach Przeglądu odbył się retrospektywny
pokaz filmów "V. Żukowskiego z lat HI68-19842. Zaprezentowano
ponadto film poświęcony temu twórcy -- "Witold Żukowski czyli tropami filmowej etnografii",
zrealizowany
przez
M. Lukow~:kiego'. Nie ulega wątpliwości, iż twórczość W. Żukowskiego odgrywa
dużą rolę w popularyzowaniu
wielu przejawów kultury ludowej i stanowi istotnq
bazę ikonograficzną dla etnologów.
Ze zbi01ÓW filmowych Państwowego
Muzeum Etnograficznego
w Warszawie
zostaly udostępnione
cztery filmy z lat 1957-1982 \ zrealizowane
przez K. Chojnackiego i P. Szackiego. "Tradycyjna
obróbka lnu" to film pokazujący wszystkie
czynności związane z pozyskiwaniem
i obróbką włókna lnianego. "Vykonywaniu
ligawki, tj. instrumentu
dętego z dl'ewna, który jest używany w czasie Adwentu,
poświęcony
by! film "Ligawka".
Kolejne
czynności
dotyczące
wyrobu
góralskich fajek przedstawiał
film "Wyrób fajek na Podhalu". Natomiast "Garnki ze
Studziane~~o Lasu" prezentuj'l
technologię produkcji
glinianych naczyń lepionych
z wałeczków gliny (t.echniką taśmowo-spiralną).
P. Szacki w czasie projekcji
wspomnianych fiimów poinformował,
gdzie i kiedy zostały one zrealizowane oraz
kim są i czym się zajmujq ich bohaterowie. Ponadto P. Szacki wygiosił komunikat dotyczący z<l!'Jisów filmowych gromadzonych przez PME. Przeważnie powstaj'l
one w trakcie pl'Zeprowadzania
badań terenowych
przez pracowników
Muzeum.
Oprócz dokumentowania
tradycyjnych
technik i rzemiosł, rejestracją
filmową są
objęte ludowe obrzędy i zwyczaje, sztuka ludowa, działalność muzealna. Niektóre
z tych realizacji slużą popularyzowaniu
tradycyjnej
kultury ludowej i są udostępniane zwiedzającym Muzeum.
Studio Krót.kich Filmów w Bratyslawie
reprezentował
prof. M. Slivka, r('żyser. obecny dziekan
wydziału
filmowego
Szkoły Filmowej
w Bratysłavv"ie.
W swym wystąpieniu
podkreślił, że w związku z odbytymi studiami, uważa się
l O
poprzednich
przeglądach
zob.: E. Nowina-SroczYliska,
Dorobek!
tradycja.
TlI PrzegLąd Filmów
Etnograficznych,
"Łódzkie
Studia
Etnogra.!iczne"
1984 t. 24 s. 96-99; H. Belke-Markie',vicz,
Etnograficzna
pal/orama
Eu.ropy. IV Przeglqd Filmów
Etnograficznych,
"Łódzkle Studia Elnograficzne"
1987 t. 27 s. 133-136; "Materiały
posesyjne
z III Przeglądu
Filmów
Etnograficznych",
Łódź 1983; M. Łukowski,
PoLski film etnograficzny,
Warszawa
1987, ss. 121.
• "Frasobliwy",
1968, reź. W. Żukowski,
Wytwórnia
Filmów Oświatowych
w Łodzi (taśma
35 mm, 8 min., kolorowy,
dźwiękowyi7)
"Jarmark
w Leżajsku",
1975, reż. W. Żukowski,
WFO (35 mm, la min., kolor, dźwięk); "Trąbita,
róg gajdy Jana Kawuloka",
1975, reż. W. Żukowski, WFO (35 mm, 13 min., kolor, dźwlęki7); "W garncarskim
rodzie",
1976, reż. W. Zukowski, WFO (:>5mm, 13 min., kolor, dźwięk); "Witamy
Cię Panno Wiosno", 1973, reż. W. Żukowski, 1"78, WFO (35 mm, 4 min., kolor, dźwięk); "Dziady noworoczne",
1981, reż. w. Zukowski, WFO (35 mm, 15 min.,
kolor,
dźwięk);
"Objazd
pól",
1982, reż. W. Zukowski,
WFO
(35 mm, 10 min., kolor, dŹwięk); "Lać światło",
1984, reż. W. Zukowski,
WFO (35 mm, 10 min.,
kolor, dżwiqk).
'Witold
Żukowski
czyli
lropaml
filmowej
etnografii,
1987, reż. M. Lukowski,
W FO
(35 min., 31 min., kolar, di.więk).
'Tradycyjna
obróbka
lnu",
1976, real.
K. Chojnacki,
P. Szacki,
Państwowe
MUZE'l:m
Etnograficzne
w \Varszawic
(16 mm, 18 min.,
czarno-biały,
niemy);
"Ligawka",
1982, real.
K. Chojnacki,
P. Szacki, PM]'; (IG mm, 13 min., czarno-biały,
niemy);
••Wyrób fajek na Podhalu", 19a2, real. K. Chojnacki,
P. Szacki, PME (16 nlm, 17 lnin. czarno-biały,
niemy);
,.Garnki ze Studziancgo
Lasu",
1967, real. K. Chojnaeki,
P. Szacki, PME (16 mm, 18 min., e"'H-
no-biały,
ule't"y).
303
zarówno za etnologa, jak i za twórcę filmowego. ,Jego zdaniem, film należy traktować na równi z artykułem etnograficznym, film bowiem stanowi formę publikacji etnologicznej, daje możliwość obiektywnej
i subiektywnej
wypowiedzi. Na
Przeglądzie pokazano kilka realizacji M. Slivki 5. "Voda a praca" okazała się poetycką impresją na temat związków człowieka z żywiołem wodnym. "Muchovci" są
opowieścią o rodzinnym zespole muzycznym, natomiast "Masky slovenskeho ludovello divadla" ukazują zimowe zwyczaje i obrzędy na wsi słowackiej. Spośród
prezentowanych obrazów największe wrażenie na widzach wywarł film "Odchadza
clavek". który jest zapisem prawosławnego
obrzędu pogrzebowego na Bałkanach.
M. Slivka dokonał tej realizacji
w 1968 roku na terenie
Bułgarii i Serbii,
ale dopiero po upływie 20 lat mógł materiały te po raz pierwszy zaprezentować
publicznie.
Pokaz autorski filmów A. Różyckiego 6 ujawnił, że filmy te posiadają nie tylko
walor dokumentu, niewątpliwie
istotny dla etnogmfa, ale przede wszystkim ukazują ludzi poruszających się w obszarach swej oryginalnej wyobraźni, a przez to
niezwyklych i o fascynującej
osobowości. Mam tLI na myśli bohaterki filmów
"Ułecieć" (Krystyna Adamczyk), "Kalwaria
Marii Wnęk" i "Nicskończoność dalckich dróg" (Zofia Rydet).
Z kolei mgr W. Kowalczuk z Muzeum Okręgowego w Białymstoku przedstawił
cztery realizacje 1 dotyczące procesów wyrobu siekiery, motyki. duhy i niecki. Filmy
te powstały jako uzupełnienie wystaw prezentowanych
w Muzeum i były przeznaczone dla zwiedzających. Dopiero od niedawna w Muzeum w Białymstoku są
dokonywane tego rodzaju zapisy filmowe i gromadzone w Archiwum Video Działu
Etnografii.
Katedrę Etnografii i Folklorystyki Uniwersytetu Karola w Pradze reprezentowali J. Skupnik i B. Kufnerowa. Pokazali oni filmy autorstwa prof. L. Barana,
zrealizowane razem z Jidką Stankovą 8. "Wesele", film nakręcony w Jugosławii
oraz "Maszkary" traktują o tmdycyjnej obrzędowości Czechów.
"Szkoła warszawska",
czyli grupa etnografów z Katedry Antropologii Kulturowej i Etnologii Uniwersytetu Warszawskiego, skupionych wokół dr K. Kubiaka,
to entuzjaści zafascynowani techniką video i możliwościami wykorzystywania jej
przez etnologów, zwłaszcza w bezpośredniej
styczności z informatorami.
Świad-
• "Voda a praca",
1963, reż. M. Slivka, Studio Krótkich
Filmów w Bratyslav.ie
(35 mm,
czarno-biały,
dżwięk);
"Odchadza
clavek",
1988, reż. M. Slivka,
St. Kr. F-w (35 mm, czarnO-bialy, dźwięk);
"Masky slovenskeho
ludoveho
divadla",
1986, reż. M. Slivka, Sto Kl'. F-w
(35 mm, kolor, dźwięk); "Muchovci",
1988, reż. M. Slivka, St. KI'. F-w (35 mm, kolor, dźwięk).
'Beskidzkie
palmy
wielkanocne",
1983, reż. A. RóżyckI, WFO, (35 mm, 18 min., kolor,
dźwięk);
"Ulecieć",
1984, reż. A. Róźycki,
WFO (35 mm, 16 min., kolor, dźwięk);
"Drzewa",
1987, reż. A. Różycki,
FWO (35 mm, 29 min., kolor, dźwięk);
"Kalwaria
Marii Wnęk", 1988,
reż. A. Różycki,
WFO (35 mm, 18 min.,
kolor,
dźwięk);
"Nieskończoność
dalckich
dróg.
Podsluchana
i podpatrzona
Zofia Rydet.
A.D. 1989", 1990, reż. A. Ruźycki,
WFO (35 mm,
30 min., czarno-biały,
dźwięk).
7 "Kucie
siekiery",
1990, real. M. Pucilowski,
Z. Sadowski,
oprac.
etno W. Kowalczuk,
Muzeum
Okręgowe
w Bialymstoku
(video VHS, 20 min., kolor, dźwięk);
"Kucie
motyki",
1990, real. M. Puciłowski,
oprac. etno W. Kowa1czuk, Muz. OkI'. (video VHS, 10 min., kolor,
dźwięk);
"Wyrób
duhy",
1989, real.
M. Kość, M. Pucilowski,
oprac.
etno W. Kowalczuk,
Muz. Okr. (video
VHS, 8 min.,
kolor,
dźwięk);
"Wyrób
niecki",
1989, real. M. Mala,cka,
M. Puciłowski,
oprac. etno W. Kowalczuk,
Muz. Okr. (video VHS, 13 min., kolor, dźwięk).
'"Wesele",
reż.
L. Baran,
Katedra
Etnografii
i Folklorystyki
Uniwcrsytetu
Karola
w Pradze
(35 min., czarno-bialy,
dźwięk);
"Maszkary",
reż. L. Baran,
Kat. Etn. i Folkl.
(35 mm,
czarno-bialy,
dźwięk).
czyły o tym przedst.awione filmy ~': "Opowieści o Mańce", "Przewożnik",
"Pog:'zt'b
Stefana od Figury",
Pokazom filmowym VII Przeglądu
towarzyszyła
dyskusja, w której jednym
z dominujących tematów bylo zastosowanie techniki video w etnologii. Stwierdzono,
iż dokonywane w terenie realizacje video stanowią material dokumentujący
o;;]'eślone zjawiska kulturowe (np. obrzędy, technologię, twórczość artystyczną)
i mW"l
być uznawane za obiekty muzealne. Natomiast zapisy video utrawalające
sytuację
kontaktu etnologa z informatorem
są wprawdzie formą uchwycenia świadomości
rozmówcy, ale z drugiej strony mogą wykazać "etnocentryzm
badacza, jego przeświadczenie o wyższości własnej wiedzy, a nawet ujawnić totalną manipulację in~ormatOl·em. Video to medium niebezpieczne, gdyż w rezultacie jego stosowania m()g~l
zacz[tć powstawać filmy nie o ludziach, a o granicach etnologii" 10.
Publiczność
Przeglądu,
oprócz łódzkiego środowiska
etnologów,
filmowców
i miłośników
filmu etnograficznego,
stanowili
studenci
etnografii
z Krakowa,
Wrocławia, Warszawy i Pragi. Na przyszłość, w związku ze wzrastającym
zainteresowaniem, impreza winna być przeniesiona do większej sali 11.
Danuta
Nadaj
XII MIĘDZYNARODOWY KONGRES
NAUK ANTROPOLOGICZNYCH
I ETNOLOGICZNYCH,
SYMPOZ.JUM: "FOLKLOR A PROCES HISTORYCZNY"
W dniach 2-1-31 lipca 1988 roku odbył się w Zagrzebiu XII Międ7.ynarodm.vy
Kongres Nauk Antropologicznych
i Etnologicznych.
Było to przedsięwzięcie
ze
wszech miar olbrzymie i zasługujące na uwagę. Opisanie Kongresu przekracza jednak możliwości jednego obserwatora.
Jedno ze stu szesnastu
sympozjów Kongresu wrganizowanego
w ramach dwudziestu
siedmiu pól tematycznych,
zajęlo
się problemem folkloru i folklorystyki
w ujęciu historycznym.
Sympozjum
pL
"Folklore and the historical process" było bodaj największym
tego typu przedsięwzięciem podczas ośmiodniowych
obrad. Z racji technicznych
odbywało
się
jednocześnie w dwóch pomieszczeniach, stąd też i tu pełna obserwacja była zn3.CZnie utrudniona.
Podczas sympozjum wygłoszono blisko siedemdziesiąt
refer<ltów
i chociaż refe;'enci zdominowani byli przez przedstawicieli
zagrzebskiego
"Za','od
za istrażivanije
folklora", to i tak znależć można było przedstawicieli
wszystkich
niemal kontynenlów.
Tematyka wyst[jpień była bardzo szel'O;"l:ai niekiedy dalece wybieg:ljąca poza
ramy wytyczone przez myśl przewodnią
sympozjum. Poruszano w nich kweslie
9 •• Opowieści
o Mańce",
J990, real. R. Nowit"lSki,
Katedra
Etno!o~ii
i f\.ntropolo~ii
Ku!tUTowe.1 Uniwcr:-;ytetu
\Varszavvskicgo
(video
VHS, 90 min.,
kolor,
dź'więk);
"Pr:..:cv"tożn..ik",
19~O, real. W. Fieniążek,
Kat. Elnol. i Antrop.
Kult. (video
VHS, 90 min.,
kolor,
dj.wi~k);
,;Pogrzeb
Stefana
od Figury",
1990, real. J. Kotail~:iki, Kat. Etno!.
i Antrop.
!{.ult. (video
VIIS, GO min., tolar, dżwl(;k).
10 Z wypowied:i
Eo Nowina-Sroezyń:·.lciej
(KIC UL).
11 Należy
mieć nadzieje:,
że na"t<:pne
"potkania
b<;dą się odbywać
przy
użyciu
nowocześniejszego
i ~prawn!ej<,;zf'go sprzętu
or~z, że i.cnŻ2 sprzęt b~dzie ob;.;;iugi\vany przez osoby
bardziej
kOInpeleni.nc niż nl~ało to m~ej"ice na VIl PFE.
3tO
elnohistoryczr.e,
metodologiczne, źródłoznawcze. Mówiono o problemach przemian
kulturowych,
o współczesnych zagadnieniach kultury duchowej i o aspektach folkloryzmu.
Kwestie metodologiczne
dotyczyły różnych obszarów rzeczywistości folklorystycznej. Aleksandra
Wagner z Zagrzebia w referaci~ pt. "The method as a way
to atomize history" (Metoda jako sposób atomizacji historii) stwierdziła między
innymi, iż pojedyncze przykłady pomagają nam budować gmach kompleksowego
zrozumienia
historii. Jednakże całkowite zrozL:mienie niejako
uniewazma
wagę
jednostkowego
elementu. Przykłady
muzyczne, jako dowody nau!wwej "praxis"
ważne być mogą tylko wówczas gdy podstawą owej ,.praxis" np. w kręgu muzykologii jest interpretacja.
W podobnym duchu wyraził swój pogl<id na muzykę
ludową Jzalij Ziemietowskij z Leningradu w referacie pt. "Musie us a source of
history" (Muzyka jako źródło historyczne). Jego koncepcja opiera się na założeniu,
iż możliwe jest wykorzystanie muzyki i pieśni ludoWE'j jako informacji etnohistorycznej, co napotyka w praktyce na pewne trudności. Obecnie folklor muzyczny
bada się jako historyczne ucieleśnienie konkretnych
systemów myślenia muzycznego, sposobów artykulacji
i percepcji. Autor uważa, ;~C systematyczne podejście
i semantyczne porównanie z danymi pozamuzycznymi mogą doprowadzić etnomuzykologa do studiów nad etnohistorią. Mark Slobin z Middletown mówiąc o historyc:mych poJejściach w etnomuzykologii
"Historical approaches in ethnomusicology". dał przegląd różnych histerycznych
stanowisk wykorzystywanych
w ciągu
o:;tatnich 20. lat w badaniach nad muzyką ludową w Afganistanie, Europie Wschodniej i USA. Podejścia te, jego zdaniem, stosowane były na gruIlcie analizy tradycyjnej, jak też na gruncie metod nie znanych dotąd etnomuzykologom
uwzględniającym w swoich studiach historię nad muzyk'l różnych regionów.
Wystąpieniem,
które na pewno pozostało na długo w pamięci uczestników
Sympozjum
było wystąpienie
prof. Anny Czekanowskiej.
W reIeracie pl. "Folk
music today: historical vs. sociological-psychological
approach"
(I\·'luzyka ludowa
dzi<;iaj: perspektywa
historyczna w ujęciu socjologiczno-psychologicznym),
powiedziała między innymi, iż rezultaty polskich badań dowodzą, że ocena kultury zależy przede wszystkim od aspektów kultury, które są przedmiotem
badań oraz
metod do tych badań zastosowanych. Dwa zjawiska zdaniem prof. Czekanowskiej
mają dziś szczególne znaczenie: ocena tradycji i jej znaczenie dla współczesnego
społ!~czeństwa oraz rola kulturowej tożsamości z uwzględnieniem regionolnaych i lokalnych wartości.
Różnice między prezentacją tego samego faktu dziejowego w historii i folklorze 5ą ewidentne. Tatiana Civ'jan-Michaiłowa
z Moskwy w referacie pt. "Notion of precedent in folklore" (poglądy nI. precedensu w folklorze) uważa, że historyczność folkloru i mityczno-poetyckich
źródeł historycznych
wskazuje na ich
powinowactwo oparte na mitologicznym precedensie (mythological precedent), który
znc~jduje odbicie zarówno w obrzędach, kosmologii, jak i w przekazach historycznyc" . Autorka uważa, że poszukując elementów mitologicznych w historii i historycznych .w folklorze zaczynamy od "mythological
precedent". Ow "mitologiczny
preced"ns"
winien być uważany jako element, który utrwalił informację historycZIl{!.
Jewgienij Paszenko z Kijowa w referacie pl. "DlAbrownik in comparative studies of slavonic mythology" (Dubrownik w studiach porównawczych
z zakresu
mitologii słowiańskiej),
na gruncie badań folklorystycznych
odzwierciedlających
slarosłowiaiiskie
wyobrażenia
mitologiczne w kulturowym
pejzażu Dubrownika,
określił linię Kijów-Dubrownik
jako jedną z możliwych dróg migracji Słowian.
311
Jaromi}' Jech z Pragi w bardzo interesującym
wywodzie p1. "Folklore und
historische Prozess - Folklore aIs historischers Prozess" (Floldor i proces historyczny - felklor jako proces historyczny) mówił, iż folklor może być postrzegany
j<lko paralelny do procesu dziejowego, kiedy indziej jako fenomen współistniejący
z tymże procesem. W pierwszym wypadku jest on trudny do odróżnienia, niekiedy
daje się zauważyć całkowita niezależność od generalnego biegu historii, podczas
gdy w jeszcze innych przypadkach
mamy do czynienia z refleksjami
wydarzeil
dz:ejowych. W drt~gim przypadku, folklor może być badany historycznie w swoim
aktualnym kształcie. Przemyślenia te autor posiłkował przykładami literatury ludowej, szczególnie w jej formie narracyjnej.
Prakash Oraon Chandra z Ranchi w Indiach przedstawił referat pt. "Tribal
history through folklore" (Historia plemienna utrwalona w folklorze). Przedstawi! tu tzw. historię ludową wyrażoną folklorem. Zauważył przy tym, że ustne
tr<J.dycje historyczne społeczeństw niepiśmiennych są tylko źródłem do nakreślenia
tzw. "historii hipotetycznej".
Jej ustalenie możliwe jest poprzez analizę pieśni,
podań i legend dotyczących wydarzeń i ruchów migracyjnych, mających miejsce
w przeszłości. W folklorze grup etnicznych centralnych Indii utrwaliło się własne
widzenie przeszłości. Są to przekazy o przywódcach wczesnych ruchów migracyjnych, są to mity. które zachowały dawne nazewnictwo grup etnicznych. Prakash
Chandra zwracał uwagę, że na gruncie tych tekstów możliwe jest odtworzenie
dziejów plemion. Podobne sugestie wyraził Gerard Rooijkker z Nijmegen w refe:'acie pl. ,.Ecclesiastical power and popular culture, acculturation
processes in
thc' southern Netherlandes,
1560-1700" (Siła eklezjastyczna
i kultura popularna.
Procesy akulturacyjne
w południowych Niderlandach
1560-1700). Natomiast Antoniju Zaradina z Zagrzebia w referacie pt. "Celebration of s1. Clement of Rome CyriJomethodian inheritance of the city of Polijica" (Uroczystość św. Klemensa
z llzymu - dziedzictwo Cyryla i Metodego w mieście Poljica), mówi że w folklorze chorwackim pokutuje wspomnienie Cyryla i Metodego, którzy ukrywali się
tu około roku 886. Niżej podpisany przedstawił
podczas Sympozjum referat p1.
,,i-'olklorc as a historical source" (Folklor jako źródło historyczne), w którym na
gruncie poznur\skiej szkoły metodologicznej wskazał na n.iektóre możliwości i brak
możliwości wykorzystania
folkloru w rekonstrukcji
procesu dziejowego,
Swietłana Omitriewa z Moskwy zajęła się kwestią spajania kultur i etnohistorią. W referacie pL "The ethnocultural
contacts of the northern Russians with
othcr peoples of Eurasie (as based on folklore and imitative arts)" (Etnokulturalne
zWlL1Zklpółnocnych Rosjan z innymi ludami Eurazji na podstawie folkloru i sztuki)
w.,kaza!a, iż tradycyjna kultura Rosjan zamieszkujących europejską Północ została
w wielu aspektach
określona przez etnohistorię. Prócz kontaktów między sąsiad'.ijącymi ze sobą ludami ugrofińskimi,
odzwierciedlonymi
w folklorze, autorka
wskazała na kontakty Rosjan z ludami z odległych terytoriów. Specjalną uwagę
z'ł.Tóciła na naj starsze elementy tej kultury.
Bardzo dużo miejsca podcz3s Sympozjum poświęcono współczesnym
zjawi;;kom folkloru i kultury duchowej, przemianom zachodzącym w ich obrębie i probkmom dzisiejszej folklorystyki.
O znaczeniu muzyki we wspólczesnych obyczajach rumuńskich
mówiła Elizabeta l\Ioldovenau z Bukaresztu. W referacie p1. "Music - an integral part of
Rum\.lnian traditional customs" (Muzyka integralną częścią tradycyjnych
zwyczajów rumuńskich)
stwierdziła, iż muzyka w kontekście tradycyjnych
obyczajów
ma wymiar humanistyczny i spektakularny.
O karnawale rodem z Portt.gnlii, który w ojczyźnie stracił już na znaczeniu,
312
a przeniesiony w inne regiony świata cieszy się niczwykłą popularnością
mówił
Daniel Crowley z Davis. W wystąpieniu pt. "Carnival as secular ritual a Pan-Portugese perspective"
(Karnaw8.ł jako przykład obrzędu świeckiego i perspektywa
ogólno-portugalska)
powiedział między innymi, iż karnawał, który odbywa się dziś
w miejscach tak odmiennych
pod względem kulturowym,
a uformowanych
pod
wpływem portugalskiego państwa kolonialnego, może być analizowany pO:'ównawczo
w stosunku do jego struktury
o;-ganizacyjnej, funduszy, planów, typów, jednostek
reprezentacyjnych,
tematów parad itp. Zdaniem autora dokonanie takiej analizy
pozwoliło na przedstawienie
różnorodności tego świeckiego zwyczaju jaki funkcjonuje dla podtrzymania
lokalnej, grupowej, narodowej
lub nawet indywidualnej
tożsamości.
O przemianach
obrzędów weselnych mówiła Natalia Szyłgina z Moskwy w referacie pt. "Viability of ethnic specifity of wedding rituals among the West-Fi nlI1isch peoples, the late 19th and the 20th centuralies"
(Zywotność etnicznej specyfiki weselnych obrzędów wśród ludów zachodnio-fińskich
w końcu XIX i na
początku XX wieku). Mówiła między innymi, że przemiany społeczne i ekonomiczne wpłynęły na przekształcenia
różnych aspektów życia chłopów, łącznie z obrzędowością rodzinną, do której należą także obrzędy weselne. Te właśnie zmieniają
swoją społeczną wymowę. Fakt, że nastąpił wzrost wpływu czynników zewnętrznych
na tradycyjną
rodzinę, zdaniem autorki, nie zubożył obrzędów weselnych i ich
etnokulturalnej
specyfiki.
Znaczenie tradycji ludowej, a folkloru przede wszystkim, dl<: utrzymania spoistości etnicznej znalazło wyraz w referacie Juha Pentikainen
z Helsinek. O~ÓŻ
w roku 1968 wraz z Teklą Domotor prowadził badania w chorwackiej wsi Dravasztara na Węgrzech. Wyniki tych badań dowodzą w jaki sposób grupy etniczne,
które mieszkają z dala od wielkich skupisk właściwego im narodu mogą przechować archaiczne
elementy kultury, które zamarły już w ich ojczyźnie wiele ht
temu.
Zorica Rajkowić z Zagrzebia
opowiedział
o przydrożnych
pomnikach
upamiętniających
ofiary wypadków drogowych ("Roadside memorial signs for traffic
accident victims"). Pomniki takie wyraźnie rysujące się w pejzażu Jugo~;lawii stawia się także tym, którzy zginęli w innych wypadkach: zamarzli, utonqli, splon<;li
lub padli ofiarą morderstwa.
Z pomnikami tymi związane są zwykle ustne p;'Zekazy, których fenomen ma na celu zaz,.-;aczenia na dlugi czas miejsca śmierci pojedynczej osoby.
Linda Degh z Bloomington wygłosiła referat pt. "I~emembering the dc'nd in
conventual
poetry of women" (Wspomnienie
śmierci w konwencjonalnej
poezji
kobiecej). Mówila, iż forma rytualnego vpamiętnienia
stanowi wstGP do określenia
jej kontekstualnych
przekształceń. Esencjalny wymiar osobistych poetyckich re:: lizacji zachował się właśnie \" Ameryce, a ich forma ulegla modyfikacji.
Ustne
realizacje znalazły swoje przedłużenie w poezji, .niekiedy odgrywanej w przec.:sta··
wieniach teatralnych,
a najczęściej
drukowanych
w prasie. Ponieważ nastąpiła
zmiana mechanizmu
komunikacji
tych utworów, z"viększył się iU<I& odbior::ó\v.
Główna uwaga tych utworów skoncentrowana
jest na sieroctwie i h6J.a z powodu
utraty najbliższych, który w wymiarze epickim przyjmuje
znamiona zwyc;i<;st\\'a
nad śmi~rcią i ponownego pclączenia się w wiecznym życiu.
Na uw<!gę zasługuje też wypowiedź Bohush\ra Bencśa z Ern;;. VI referacie
pt. "Contemporary
urban narrations"
("Współczesne opowiadania
miejsl.del pr::edstav,rił tematyczny zakres funkcjonujących
obecnie elementów folkloru mi~jskjego.
Zwrócił uwagę, że literatura
ta wchłania lokalne i indywidualne
\"spom"ienia,
313
opowieści dotyczqce życia codziennego, lokalne mity i przesądy, anegdoty i inne
przejawy humoru. B~rd30 ważna jest tutaj rola narratora, temat opowieści i sposób
jej przekazywania.
Opowieści t2 pozostają zarazem zdeterminowane
historycznie
i społecznie. Referat dotyczył sp2cyfiki tekstów spisywanych, na przykładzie małych
grup społecznych.
W kilku wystąpieniach
referenci zajęli stanowisko wobec folkloryzmu. Gulnar
Kendirbajewa
z Ałm:l-Aty wygłosiła referat pt. "Theoretical problems of folklorism and the theory oI values" (Teoretyczne problemy folkloryzmu i teoria twórczości). Zaja Koronović i Vesna Kotić z Nowego Sadu przedstawili
referat
pt.
"Krajice (queens) a ritual practice and a folklorism"
(Królowe rytualna
praktyka
i folkloryzm). Referat
dotyczył obrzędu "vodneje krajlica"
ceremonii
wyboru królowej w związku z nadejściem kalendarzowej
wiosny i przemianami
zachodzącymi w naturze. Autorzy spostrzegli, że w niektórych rejonach Wojwodiny
zwyczaj ten odżył w zespołach folklorystycznych.
Właśnie to spontaniczne ożywienie zwyczaju od dawna tu l:iespotykanego
stanowiło przedmiot teoretycznych
rozwaŻ3ń nad folkloryzmem badaczy z Nowego Sadu.
Shefget Planna z Pristhina w referacie pt. "The function of authentic folklore
in contemporay society" (Funkcje autentycznego
folkoru we współczesnym społeczc'istwie) omówił formy kultywowania
autentycznego folkloru we wsi i w mieście
przez nosicieli: pieśniarzy, tancerzy instrumentalistów,
humorystów
i uczestników
rodzinnych ceremonii obrzędowych, świąt kalendarzowych
i ludowych przedstawień. Autor zauważa, że właśa1ie ci niby autentyczni
nosiciele folkloru sponta,.
nicznie wprowadzają do swoich przedstawień elementy folkloru autentycznego,
tak
samo jak czynili to członkowie klubów amatorskich
lub fachowcy. Szczególnie
zajęła go sceniczna wersja autentycznego
folkloru i sposoby jego prezentacji
(poprzez telewizję, wideo, filmy, płyty, kasety magnetofonowe).
W końcu zwróciło uwagę wystąpienie
Maji Povrzanowić.
W referacie
pL
"Dalmatian
Klapa singing: the changes context" (Dalmatyńscy
Klapa śpiewają:
przemiany
kontekstu).
Autorka prowadziła
badania na wybrzeżu dalmatyńskim
i przybrzeżnych
wyspacłl. Zauważa, że obok tradycyjnych
śpiewaków, zwanych
Klapa, powstały zorganizowane
grupy muzyczne prezentujące
podobny repertuar
w mass-mediach, na koncertach i festiwalach. Trzydziestoletnia
obserwacja pozwoliła dostrzec, że w rzeczyw istości śpiewacy Klapa są dzisiaj jednym z najwartościowszych symboli tożsamości Dalmatyńczyków.
Sympozjum pt. "Folklor' a proces historyczny" w całej swej masie wystąpień
nie wniosło żadnych nowych rozstrzygnięć \V folklorystyce,
jedynie uległa natężeniu jej amerykaliska antropologiczna orientacja.
Wojciech Łysiak
SESJA
NAUKOWA "FOLKLOR l WSPOŁCZESNOŚC"
W 26-LECIE
SEKCJI FOLKLORYSTYCZ;'~EJ POLSKIEGO ZWL,\ZKU
KULTURALNO-OŚWIATOWEGO)
(MOSTY KOŁO CZ::SKIEGO CIESZYl'LĄ 27-28.10.1990)
ISTNI FNIA
Sesję obvofzył Kil'!'ownik ;:~2kc.ii F'olklorYDtycznej PZKO -- doc. Daniel ;(adłubiec witajqc gości w osol:<1c11:dyrektora dep:\rtamentu
w Ministerstwie Kultury
Cz.eskiej Republiki Federac.yjnej dr. Alesza Depala, Konsula g':'ncralnego Rzee'.:ypo-
314
spolitej Polskiej w Ostravie p. Gerarda Grabowicza, senatora inż. Jerzego Kralczyńskiego, dyrektora Gimnazjum Polskiego w Czeskim Cieszynie dr. Bogdana Kiszy, redaktora naczelnego czasopisma "Zwrot" p. Jana Rusnaka, prof. Adolfa Dygacza
oz Uniwersytetu
Śląskiego - Filia w Cieszynie, zarazem prezesa Śląskiego Towarzystwa Folklorystycznego,
dr Ewy Sadowskiej - zastępcy sekretarza generalnego Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego, mgr. Jana Kropa-prezesa
Towarzystwa Miłośników Wisły, dr. Andreja Sulitki z Instytutu Etnografii i Folklorystyki Czeskiej
Akademii Nauk w Brnie. Następnie odznakami bądź aktami uznania za długoletnią
współpracę z Sekcją wyróżnieni zostali: Jan Szymik, Antonin Szpyrc, Józef Chmiel,
Władysław Niedoba. Plakietki pamiątkowe otrzymali: Jan Krop i Andrej Sulitka.
Odznakę honorową województwa bielsko-bialskiego
otrzymał Władysł<.Jw Milewski.
Po części oficjalnej doc. Daniel Kadłubiec i Jan Szymik dokonali podsumowania działalności Sekcji za ostatnie 5 lat. Szczególnie imponujący jest jej dorobek
publikatorski
- dwa ciągle wydawnictwa:
"Biuletyn Ludoznawczy" ukazujący się
w technice małej poligrafii oraz tematyczne
"Zeszyty Ludoznawcze" drukowane
profesjonalnie, co pięć lat, jako jubileuszowe jednodniówki (w 1990 r. pt. "Ojcowski dom"), artykuły, sprawozdania
i komunikaty
w "Kalendarzu
Śląs!dm". "Kalendarzu Cieszyńskim", ostrovskim "Głosie Ludu", "Zwrocie", katowickich "Pogh1dach", "Podbeskidziu",
"Literaturze
Ludowej" w sumie 700. Uderza przewaga
prac materi<lłowo-popularyzatorskich
nad teoretycznymi. Sekcja przygotowała nadto: scenariusze słuchowisk folklorystycznych
w radiu czeskim i polskim (między
innymi audycja "Na południe od Czantorii"), przegląd pieśni ludowych na Zaolziu
w dwu pionach: przedszkolnym i szkół podstawowych oraz szkół średnich i dla
dorosłych, udział w Tygodniu Kultury Beskidzkiej w Wiśle, przeglądzie gawędziarzy
w Katowicach, wystawach sztuki ludowej w śląskich muzeach.
Widoczne jest, że członkowie Sekcji preferuj'l w badaniach kulturę duchową
i sztukę ludową, kulturę materialną
zostawiając nieco na uboczu. Brak też kompletnej bibliografii Śląska Cieszyńskiego, co spowodowane jest faktem, że członkowie sekcji, poza przewodniczącym, to amatorzy, samoucy zamiłowani w kulturze
swej ziemi rodzinnej. Otecnie prowadzone są badania zespołowe z zakresu obrzędo"\'vości dorocz~ej z celem opracowania monografii.
Kastępnie prof. Adolf Dygacz przedstawił
referat dotyczący folkloru Ziemi
Cieszyńsk:ej, zajmując się szczegółnie motywami wędrownymi pieśni.
Z kolei mgr 1I1ałgorzata Kiere3 z Muzeum Beskidzkiego w Wiśle omówiła, na
podstawie '.vłasnej praktyki, optymalny model funkcjonowania
folkloru na Śląsku
Cieszyńskim proponując
uznać to jako wst~p do dyskusji. Zwróciła uwagę, że
folklor obecnie jest opracowywany
i stylizowany, a granicCI stylizacji wymaga
kompetencji,
tempo przyjmowania
nowych wzorów jest przyspieszone, dominuje
aspiracja do miejskiego trybu życia, programy występów zespołów dziecięcych są
kopiami programów przedstawianych przez dorosłych.
Dyskusję podsumow·ał dr Andrej Snlitka. Folklor winny upo"vszechniać przedszkole i szkoła działające na miejscu, w określonym terenie, a nie radio i telewizja,
ponieważ mechanizm kultury
ludowej jest identyfikacyjny,
a kultury masowej
unifikujący. Należy też zwrócić uwagę, by dzieci znajomość pieśni ludowych wynosiły z domu rodzinnego.
Z inicjatywy mgr. Jana Kropa powzięto uchwałę by wystąpić z memoriałem do
Ministra Edukacji Narodo-.vej o modyfikację programu wychowania przedszkolnego
szkolnego w tym duchu, by uwzględniały
naukę ludowych zabaw dziecięcych
pieśni danego regionu.
Z kolei dr Ewa Sadowska przedstawiła referat "Pucheroki i Siuda Baba" -
315
dW'l zwyczaje wielk<lnocne krakowskie. Historia i teraźniejszość".
Zwróciła uwagę
Ha
podstawie przeprowadzonych
w 1990 roku wlasnych
badań,
że zwyczaje te
są wci,jż żywe, choć zasięg ich systematycznie się kurczy, a treści magiczne uczestnikom nie są już znane. Podkreśliła rolę szkoły i Koła Grodzkiego Polskiego Towarzystwa Turys!yczno-Krajozn~,wczego,
w mniejszym stopniu muzeów w utrzymaniu się tych zwyczajów w czasach obecnych.
Ostatnim referatem był przedstawiony
przez prof. Stanisława Hadynę - kier')wnika zespołu "Śląsk" "Folklor wyrazem tężyzny narodowej
wyrazem
naszego wnętrza".
Podkreślił on, że funkcjonowanie
folkloru może mieć różne
aspekty: narodowe. palriotyczEe, t.radycjonalistyczae,
es~ztyczne (o czym decyduje
przede wszystkim język), wreszcie użytkowco Hierarchi,l i zmienność tych funkcji
jest bardzo ważna. Śl;łsk musiał się z"nvsze bronić przed wynarodowieniem,
przed
inwazją słowa i muzyki, która poprzedzała zwykle milit.arną. Folklor broni zaś
naszej tożsamości. obecnie przed obcą naszej kulturze amerykanizacją.
Idąc do
zjednoc:wnej Europy jako kosmopolici nic wzbogncimy jej niczym.
Sesji, która odbywala siC; w domu Polskiego Związku Kulturalno-Oświatowego
w Mostach koło Cieszyna towarzyszyła
wystawa fotograficzna
reprodukcji
zdjęć
archiwalnych i odzwierciedlenie stanu współczesnego "Budownictwo Karviny i okolicy" Jozefa Chmiela, malarstwa Stanislawa Orszulika, malarstwa na szkle Antonina Szpyrca, rzeżby Pawła Kt.:ta, płaskorzeźb Karola Kalety. Część artystyczna
odbyła się w teatrze w Czeskim Cieszynie. Wystąpiły zespoły: chór "GoroI" pod
dyr,'kci<1 inż. B. Stonawskiego, kapela Z.P. i T. Ziemi Cieszyńskiej pod kierunkiem
W Hakowskiego, zespół folklorystyczny
"Bystrzyca", uczniowie szkoły podstawowej \v Trzyńcu pod kierunkiem
B. Krainy, kapela ludowa Gimnazjum Polskiego
7. Czeskiego
Cieszyna pod kierunkiem
L. Kaliny - w cz~ści pierwszej zatytułowanej "Smreki się klaniajom".
W części drugiej pod tytułem ,,Przi świyncie" wystąpiły: Zespół Pieśni i Tańca
"Gornik" pod kierunkiem
M. Behan, Zespół Pieśni i Tańca "Olza" pod kierun~
kiem O . .Jaworka, ze:,pół ,,2łędowice" pod kierun!f.il'm A. Palowskiego. Trzeba zaznaczyć, że mimo stosunkowo wysokiej ceny biletów (od 20 koron) widownia była
peh,a. Reagol.vala bardzo żywo.
Ewa Sadowska
"WIELOKlJLTUIWWOSĆ
LWOWA" WAFtSZAWA, 23 MAJ"\
DYSKUSJ'\
PANELOWA,
1989 ROKU
Dnia 23 maja 19H9 rok~ w gmachu Instytut;.l Historycznego Uniwersytetu Warszawskiego odbyła siC; dyskusja
panelowa
na temat wielokulturowości
Lwowa,
kt:n"l zcrganizow,~ło Towanystwo
"Pomost". Referaty wygłosili: prof. Marian Marek Drozdowski i doc. Witold Szolginia o polskich tradycjach Lwowa i roli tego
miasta dla społeczeństwa
polskiego, prof. Maury~y Horn o galicyjskich
Zydach,
dr Bazyli Nazaruk na tem,:t współpracy inteligencji polskiej i ukraiilskiej, a Ormianach lwowskich mówił mgr Grzegorz Pełczyhski. Najbardziej
namiętne dyskusje
dotyczyły kwestii ul,raióskiej v'! mieście nad Pcltwią. Wskazano ponadto na wpływ
jaki na kulturę Lwowa wywarli osadnicy niemieccy.
316
Atmosfera spotkania była napięta ze względu na strajk st.:.ldenc1<:i,który się
właśnie wtedy rozpoczynał oraz gorączkę przedwyborczą
Dlatego też na dyskusję
przybyło tylko około 40 osób, mimo iż problematyka
lwowska, przez lata z rÓŻnych powodów nie poruszana, cieszy się obecnie ogromnym zainteresowaniem.
Organizatorem
spotkania było, zarejestrowane
w grudniu 1988 r., Towarzystwo
"Pomost". Zasadniczym celem "Pomostu" jest przezwyciężanie uprzedzeń i stereotypów, ciążących na stosunkach Polaków z narodami ościennymi, przede wszystkim słowial1skimi, oraz próba budowania szacunku i zaufania między nimi. Cel
swój "Pomost" pragnie realizować głównie przez popularyzację
wiedzy o historii
i kulturze tych narodów.
Tomasz
DWIE WYSTAWY POŚWIĘCONE
Marek
Leoniu!;
ZAOLZIU W KRAKOWIE
Na pocztąku kwietnia 1991 roku odbył się w Czeskim Cieszynie zjazd Polaków
zamieszkałych
w Czecho-Słowacji
i zrzeszonych w Polskim Związku Kulturalno-Oświatowym.
W tym samym czasie otworzono w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Krako\vie
wystawę pod tytułem "Zapomniane Zaolzie". Niektóre grupy prac opatrzono hasłami, np. "Było nas 140 tysięcy - zostało około 50 tysięcy", "W czasie okupacji
hitlerowskiej
Zaolzie świadczyło krwią wierność ojczyźnie", "Zaolzie to nie tylko
kopalnie, huty, również piękno Beskidów", "Folklor na Zaolziu jest wciąż żywy podtrzymywanie
kultury ludowej jest tu podtrzymywaniem
polskości", "PZKO jedna z organizacji polskich na Zaolziu", "Ta niewielka społeczność wytworzyła
własne środowisko literackie". Większość wystawionych książek ukazała się w Polsce, znakomita część przed II wojną światową, w tym prawdziwy rarytas - jedyna zachowana odbitka korektowa
pracy W. Milaty "Turystyczno-krajoznawczy
przewodnik
po ziemiach odzyskanych
Śląska Cieszyi1skiego" całość nakładu
zniszczyli hitlerowcy po wkroczeniu do Krakowa, część, zwłaszcza nowszych pozycji, wydana została na Zaolziu. Wystawę otworzył jeden z jej autorów (z Jadwigą
Plucińską) - dr Janusz Kamocki. Po krótkim wprowadzeniu
w tematykę rozpoczęła się mini sesja naukowa. Goście z Zaolzia: G. Sajdok, który mówił o literaturze Śląska CieszYllskiego i J. Szymik - "O folklorystyce na Zaolziu." (podobnie
jak w dniu poprzednim na zebraniu Oddziału Krakowskiego Polsl<icgo Towarzystwa Ludoznavvczego) wiedli tu prym.
W dniu następnym w krótkiej audycji radio\vej dr J. Kamocki polecił wyst,.wę
uwadze Krakowian słuchających Krakowskiego Magazynu Kulturalnego. Podkreślił,
że od czasu gdy w połowie ubiegłego stulecia Andrzej Cienciała i Paweł Stalmach
zebrali w Krakowie książki i, niosąc je w plecakach, pieszo dotarli na S!ąsk
Cieszyński do czytelników - wystawa ta, prezentując
pozycje z literatury pięknej, historycznej, politycznej i przewodniki gzograficzne oraz albumy, jest i.;o]('jnym progiem historycznym.
Druga z wystaw poświęconych problematyce zaohiai1skiej otwarta została dwa
dni później w Instytucie Historii Architektury
i Konserwacji Zabytki]w Folil.echniki Krakowskiej przy d. Kanoniczej, u stóp Wmvelu.
317
W zabytkowej sklepionej sieni, specjalnie przystosowanej do celów wystawienniczych, na 21 planszach przedstawione zostały zabytki Zagłębia Karwińsko-Orłowskieeo w zbiorach Józefa Chmiela. Wystawę zatytułowano
"Niezapomniane
Zaolzie",
Józef Chmiel - ratownik górniczy z Karviny-Darkova,
bardzo aktywny członek Sekcji Folklorystycznej
Polskiego Związku Kulturalno-Oświatowego
w Czechosłowacji, zgromadził ogromny materiał zdjęciowy dotyczący Karwiny, uzdrowiska w Darkowie, karwińskiego browaru hr. Larischów, Frysztatu z jego drukarnią, Zabkowa wchłoniGtego już przez Karwinę, miejsca urodzenia i pracy
górniczej znanego śląskiego pisarza Gustawa Morcinka, polskiej wsi na Zaolziu-S~onawy, gdzie budowana jest kontrowersyjna
koksownia, przedstawił dawny wygląd miejscowości na fotografiach archiwalnych, szkody górnicze nie mniejsze niż
w Bytomiu, powodujące zanikanie całych dzielnic, czy wsi z ich charakterystycznym budownictwem - tu zdjęcia z różnych lat pokazujące ogrom wyburzeń, te
przedstawione są również na mapach katastralnych.
Wyboru zdjęć do wystawy dokonała dr Ewa Sadowska, która jest również
autorką katalogu.
Ewa Sadowska
PROGRAM SPISKI NA 45 MIĘDZYNARODOWYM
FOLKLORYSTYCZNYM
W STRAŻNICACH (13-15.07.1990)
FEFSTIWALU
Program spiski zatytułowany
"Tradycje foijdorystyczne
Podtatrza"
przygotowany został pod kierunkiem i w reżyserii dr. Daniela Lutra z Bratysławy i dr. Andreja Sulitki z Brna. Uczestniczyły w nim zespoły: "Kicora" z Lendaku, "Magura"
i "Magura.cik" z Kieżmarku, "Goral" ze Zdziaru, "Bystrany" z Bystran, "Jadlovec"
z Margecan, "Klipercan" z Żakarowiec, "Bradlan" z Kluknawy, "Kojsovan" z Kojszowa, "Domkova" zOlcnawy, "Kecera" z Jakuban, "Marmoran" z Chmielnicy (niemiecki), "Pol'ana" z Jarabiny (rusiński), "Veselica" z polskiej Niedzicy (słowacki
z Cyganami grającymi na skrzypcach).
Autorzy starali się przedstawić złożoność zjawisk kulturowych
i narodowościowych terenu, wpływ na Słowaków kolejnych fal kolonizacyjnych
różnych etnicznie: niemieckich, węgierskich, ukrai.óskich i polskich.
W pierwszej części programu poświęconej Górnemu Spiszowi, w mniejszym
stopniu Srodkowemu, podkreślono tradycje kultury pasterskiej, w drugiej rolnicze
i górnicze środkowej i południowej części terenu.
Na podkreślenie zasługuje fakt, że zespół "Sasów Spiskich" z Chmielnicy reprezentował zrekonstruowany
w rekordowo krótkim czasie - bo zaledwie roku folklor mniejszości narodowej niemieckiej, z której istnienia do czasów obecnych
po wysiedleniach powojennych, nie zdawano sobie sprawy.
Polskim akcentem, a raczej słowackim z Polski był zespół z Niedzicy ze znakomitymi cygańskimi wirtuozami. skrzypiec.
Niejako próbą generalną dla omawianego programu spiskiego był występ ze
zbliżonym programem na Zamagurskich
Folklórnych Slavnostiach
w Czerwonym
Klasztorze w Pieninach wiosną 1990 roku.
318
Wszystkie próby oraz część występów odbywały się w strażnickim skam;Fnie-Muzeum Wsi Południowo-Wschodnich
Moraw (otwartym w 1972 roku) jako
tło mając ludowe budowle Morawskich Kopanic, Luhaczowskiego Zalesia, ulicówkę z Hornacka, wodne maszynerie: młyn i tartak oraz folusz, lub związane z wyrobem wina, wraz z winnicą, czy budynek wstępny wczesnobarokowego browaru
z drugiej połowy XVII wieku (PiStelkuv dvur) leżący nad kanałem stanowiącym
granicę muzeum. Wrażenia z festiwalu były na gorąco utrwalane rysunkowo przez
dzieci, a prace te eksponowano na specjalnych tablicach.
'Większość występów odbywała się na wzniesionych w dawnym pałacowym
parku stadionach "Bludnik" i "Zahrada" z dość oszczędnie udekorowanymi estradami, impreza jubileuszowa Zdeny Jelinkovej "Czarowny kwiat paproci" odbyla
się w klubie pracowniczym.
Kapele i zespoły wokalno-taneczne,
a także wiele osób towarzysz'lcych ubranych było w stroje reprezentowanego regionu, wśród których wyróżniały się barwnością wręcz operetkowe ubiory Bfeclavian mog,!ce kolorystyką konkurować
z pałacowymi pawiami, których krzyki towarzyszyły wszystkim imprezom festiwalu.
Na uwagę zasługuje znakomita informacja, o wszystkich imprezacb obwieszczały afisze i ulotki rozmieszczone w różnych punktach miasta. wydruko'Nano
programy również na zaproszeniach i biletach wstępu. W widocznych miejsca,~h
podano także godziny przyjazdów i odjazd6w pociągów i autobusÓVi.
Imprezie towarzyszył jarmark, z karuzelą, huśtawkami,
strzelnicą, kramami
z zabawkami (w tym wiele polskich), ale i miejscową specjalnością piernikami figuralnymi Hany Mickovej.
W muzeum na strażnickim zamku eksponowano podczas festi\valu wyst.awy ceramiki: form i matryc z drewna, gliny i metalowych oraz gotowych wyrobóvi
garncarskich
ze zbiorów Hermana
Landsfelda
kolekcji obejmującej
POl::ld
1000 eksponatów pochodzących z dwu głównych ośrodków to jest Modrej na Słowacji i Litovia na Morawach. Zgromadzono: formy do duszenia i smażenia mic;sa,
w tym również dziczyzny i drobiu w kształcie rondli i zoomorficzne (raki. ryby,
ptaki, zające), formy do ciasta: babki i obrzędowe w kształcie owiec, baranki)'.\',
jak też świnek i niemowląt w beciku stosowane w karnawale bądź przy ucztach
weselnych polewane biało i zielono albo czarne "zadymione", tworzone na
krążku garncarskim z wolnej ręki. Wiele było też mis, dzbanów, cedzaków, trójnożnych naczynek zaopatrzonych w rączkę, moździerzy, butli a nawet nocnik i forma
do drobnych ciasteczek w kształcie tacy z zagłębieniami na rogaliki, babeczki, serduszka, kiście winogron i melony. Zrekonstruowano
piec garncarski
z koóca
XVI wieku z Bfecltlvia na Morawach.
W innej sali pokazano średniowieczne i współczesne kafle ze zbiorów Hermana Landsfelda z Modrej na Słowacji i wykopalisk z Koszolnej, Dubrownika
koło Zdziaru, Litomyśla i samych Strażnic. Nadto eksponowano narzędzia do wyrobu i zdobienia kafli w wić roślinną, motywy roślinno-geometryczne,
jeżdżców,
gryfy, ptaki i postaci alegoryczne, pieczęcie wytwórcze.
Wyrobem kafli na pograniczu Słowacji i Moraw zajmowała się grupa emigrantów religijnych ze Szwajcarii zwanych Habanami (od Haushaben) osiadłych
na tych terenach w okresie reformacji, u nich uczył się jeszcze w 1913 roku rzemiosła Herman Landsfeld.
'Wystawy zaopatrzono w bogato ilustrowane katalogi ze streszczeniami w j~zykach niemieckim i francuskim.
Ewa
Sadowska
319
EUROPEJSKIE
STOWARZYSZENIE ANTROPOLOGOW SPOŁECZNYCH
I KONFERENCJA EASA, COIMBRA, 1990
(E/\5A).
Europejskie Stowarzyszenie
Antropologów Społecznych (European Associatian
of Social Anthropologiots - EASA) zostało założone w roku 1989. Warto pokrótce
opisać, jak doszło do powstania stowarzyszenia,
bowiem jego władze często odwołuj~1 się do o\"Iych początków niemal jak do sakralnego aktu legitymizującego
póżni»jszq działalność. 14 stycznia 1989 roku 21 antropologów społecznych w średnim vliEku, pochodzących z 12 krajów Europy Zachodniej zebrało się na nieformalnym spotkaniu w Castel Gandolfo, by rozważyć możliwość stworzenia instytucjonalnej podstawy współpracy europejskich
antropologów. Od dawna już dostrzegano potrzebę ściślejszej współpracy tak w zakresie badań, jak i nauczania.
Bodźcem dla podjęcia działań w tym kierunku była świadomość odrębności europejsJ.:iej tradycji w antropologii społecznej, opartej o jedność klasycznych żr6deł
nau!{ społecznych oraz wspólne doświadczenia historyczne. Poprzez nawiązanie do
tyc~ tradycji starano si,; stworzyć przeciwwagę dla pewnych wpływowych treadów antropologii iur.erykaóskiej. W ciągu 2 dni podjęto wstępne decyzje o utvmrzeni'.l EASA i jego podstawowych zadaniach - organizowaniu konferencji, kc!rsów podyplomowych, publikacji informatora
i innych aspektach działalności stowarzyszenia grornadz,,)cego osoby profesjonalnie
zajmujące się antropologią
społeczną. Pierwszym Prezydentem
nowego towarzystwa
został prof. Adam Kuper,
jeden z inicjatorów spotkania w Castel Gandolfo.
Podczas kolejnych spotkań określono bliżej cele i zakres przyszłej działalności
stowarzyszenia. Przyjmuje ono jako pełnych członków kwalifikowanych
antropologów spolecznych, ale studenci posiadający już pierwszy stopień naukowy (B. A.)
mogą stać się członkami stowarzyszonymi,
brać udział w konferencjach
i wielu
innych dziedzinach działalności. Jednym z celów towarzystwa
jest przezwyciężenie podziału na cl'ntrum i peryferie europejskiej
antropologii społecznej. Zaprasza ono zatem do współpracy również antropologów
społecznych z Europy
Wschodr.iej, zwalniajc1c ich przynajmniej
na razie z obowiązku płacenia
skladek. Obecnie jest już w stowarzyszeniu
reprezentowanych
po kilku antropolog6w ze Związku Radzieckiego, Czechosłowacji, Węgier i Polski. Najwięcej jest
członków pochodzących z Hiszpanii, Wielkiej Brytanii i Holandii, wielu reprezentuje ta!-:że Niemcy, Francję, Norwegię, Szwecję. Spośród ważnych inicjatyw towarzystwa należy wymienić przygotowany pod red. Rolfa Husmanna z Uniwersytetu
w Getyndze rejestr członków EASA, zawierający informacje o wykształceniu,
zainteresowaniach, publik<.lcj<.lchitp. Rejestr ma w przyszłości objąć również szerszy
krąg antropGlog6w społecznych oraz dane o uniwersyteckich
wydziałach i instytutach antropologii. Stowarzyszenie wydaje "EASA Newsletter",
kt6rego ukazały
się dotychczas 3 numery (plus "Mini-Newsletter").
Zawiera on bieżące informacje
o działalności EASA oraz rozmaitych \"Iydarzeniach w europejskiej
antropologii
społe·~znej. Postanowiono również publikować od 1993 roku czasopismo - oficjalny
organ EAS/\, o roboczym tytule "Journal of Social Anthropology", które będzie
ukazywdo sil; 3 razy w roku. Specjalny, próbny numer będzie rozpowszechni:::ny
po;:lczas planowanej na rok 1992 konferencji w Pradze.
Inną dziedziną działalności towarzystwa jest organizowanie kursów, z których
pierwszy, dotyczący możliwości wykorzystania
komputerów w pracy antropolog;),
odbył się latem 1990 roku w Centre for Social Anthropology and Computing,
Ur;iversity of Kent w Canterbury. EAS.\ przygotowuje również let.nie szkoły badaó
320
terenowych.
Pierwsza, na temat metod badail terenowych
i etnografii Grecji,
planowana jest na lato 1991 roku. Będzie to l-miesięczny kurs w Atenach, połączony z intensywną
nauką języka greckiego i badaniami
terenowymi. Przewiduje
się także letnie szkoły na temat filmu etll1ograficznego (w Getyndze w 1992 roku),
pokrewieństwa
i antropologii medycznej. Stowarzyszenie podj<;ło współpracę z Biurem Programu Erasmus (European Community Action Scheme for the Mobility
of University Students) przy organizacji wymiany studentów. Program ten rozpoczął się już w 7 europejskich uniwersytetach,
które przyjęły studentów z innych
krajów na roczne studia, poczynając od jesieni 1990 roku. Dalsze 10 uniwersytetów
zgłosiło swój akces do programu, który dotyczy niestety tylko krajów Wspólnoty
Europejskiej.
Warto nadmienić, że stowarzyszenie
ustanowiło specjalny fundusz
na zakup książek do bibliotek antropologii społecznej w krajach Europy Wschodniej.
Władze EASA wybierane
są na okres 2 lat. Nowy Komitet Wykonawcz;y,
składający
się z 5 osób, został wybrany spośród 7 kandydatur
głosami pełnych
członków EASA na początku 1991 1'. Komitet mianował na nowego Prezydenta
prof. Kirsten Hastrup z Uniwersytetu
w Kopenhadze,
która podczas pierwszej
konferencji była sekretarzem towarzystwa.
Do EASA należy obecnie około 600 członków oraz 4 członków honorowych:
prof. prof. C. Levi-Strauss, R. Firth, J. Barandiaran i L. Dumont.
Znakomitą okazją do spotkania członków stowarzyszenia
oraz innych zaproszonych osób, aspirujących
dopiero do członkostwa, była I Konferencja
EASA,
która odbyła się w dniach 31.VIII-3.IX 1990 roku w Coimbrze, w Portugalii.
Wzięło w niej udział 450 osób, w tym około 40 z Europy Wschodniej, dzięki pomocy finansowej Wenner-Gren Foundation.
Konferencja
rozpoczęła się dość nietypowo, wieczornym wykładem inauguracyjnym prof. Ernesta GelInera na temat problemów, jakie stawia przed antropologią społeczną rozpoczynająca
się właśnie reunifikacja
Europy. Gellner wyróżni!
i omówił trzy główne cZYI1!Ilikimotywacyjne
europejskich
badań antropologicznych, z których dwa: "miłość kultury", której źródła tkwią w niemieckim romantyzmie i heglizmie oraz intelektualna
ciekawość wywodząca się z brytyjskiego
empirycyzmu zostały połączone w jeden nurt przez Malinowskiego. Trzecim czynnikiem jest według Gellnera potrzeba ekspiacji za przeszłość kolonialną, zbiorowy
kompleks winy, który przyczynił się do zwrotu od badania innych do "auto-studiów" w antropologii postmodernistycznej.
Po wykładzie odbyło się nieformalne
spotkanie przy porto i przekąskach
na pięknym dziedzińcu Muzeum Antropologicznego.
Dwa kolejne dni konferencji zajęły 4 sesje panelowe, toczące się równolegle,
po 2 dziennie. "Konceptualizowanie
społeczeństw" to tytuł ważnej i interesującej
sesji, podczas której zastanawiano
się nad pojęciem społeczeństwa. Niektórzy spośród autorów 6 referatów w tej sesji (F. Barth, U. Hannerz) przeciwstawili
się
przyjmowaniu
przesłanki o istnieniu społeczeństwa jako spójnej całości, twierdząc,
że stopień i forma owej spójności winny być każdorazowo przedmiotem badal1.
Punktem wyjścia badań powinna być sieć stosunków społecZJnych, stanowiąca
zawsze podstawę społeczeństwa. Również inni dyskutanci podważali pojęcie społeczeństwa i społeczeństw, uznając je wręcz za antropologiczne
miraże i iluzje.
Podobnie zresztą podczas innych sesji kwestionowano
pojmowanie kultury jako
autonomicznego,
zintegrowanego
systemu symbolicznego. Sesja równoległa pierwszego dnia dotyczyła "Konstruowania
płci". Oprócz referatów na bardziej szczegółowe tematy, V. Stolcke z Barcelony przedstawiła w szerokiej persDektywie temat:
321
..Gender is to Sex as Ethnicity is to Race", a S. Howell i M. Melhuus z Oslo
zastanawiały
się nad przyczynami pomijania czynnika płci w studiach nad pokrewieństwem.
W dyskusji z\vrócono uwagę na pokutujący
stereotyp,
wiążący
wszelkie badania, w których zwraca się uwagę ,na czynnik płci z ruchem feministycznym.
Kolejne równoległe sesje panelowe dotyczyły "Tworzenia
historii" i ..Rozumienia obrzędu". Celem pierwszej, jak stwierdziła prowadząca
sesję K. Hastrup,
było nie tylko pokazanie antropologicznej
analizy historii jako takiej, ale także
ustalenie metodologicznych
ram dla rozważań nad tworzeniem historii. Problemy
te analizowano w referatach
m.in. na przykładzie
świata arabskiego
(J. Davis),
Włoch (T. Hauschild), Korsyki (A. Knudsen). Zastanawiano
się, co należy rozumieć przez "historię" i czy kategoria ta jest stosowalna do wszystkich społeczeństw.
Wskazano na możliwość istnienia
podwójnych,
a nawet wielu "historii"
obok
siebie. Wśród referatów wygłoszonych podczas sesji na temat obrzędu, ze szczególnym oddżwiękiem spotkał się referat G. Baumanna pt. "Obrzęd publiczny w społeczeństwie pluralistycznym:
Wielorakie sposoby uczestnictwa i interpretacji".
Prezentując materiał
zebrany w wieloctnicznej
społeczności przedmieścia
Londynu,
autor wyróżnił szereg sposobów uczestnictwa w publicznych obrzędach, od obserwowania ich jako spektaklu,
aż do świadomego wprowadzania
obrzędu w celu
publicznego zaprezentowania
się. Z kolei D. Parkin uporządkował
w swym referacie różne podejścia w antropologicznych
studiach
nad obrzędem, szczególnie
dużo miejsca poświęcając tzw. obrzędom agonistycznym.
Ostatni dzień konferencji zajęły liczne sesje "warsztatowe",
skupiające grupy
osób zainteresowanych
poszczególnymi tematami.
Odbyły się m.in. sesje poświęcone historii antropologij europejskiej,
antropologii medycznej w Europie, antropologii na peryferiach, rewitalizacji
obrzędów publicznych w Europie, problemom
związków między piciem alkoholu, rolami związanymi z płcią i religią w społeczeństwach europejskich. Konferencję zakOllczyło pierwsze Forum Członków, podczas którego rozważano m.in. problemy związane z komunikacją
językową. Spośród 24 referatów prezentowanych
podczas sesji plenarnych 20 wygłoszono w j. angielskim, a 4 w j. francuskim. Niektórzy z uczestników postulowali wprowadzenie
w przyszłości symultanicznego
tłumaczenia, inni protestowali,
twierdziąc, iż zniszczyłoby to spontaniczność i nieformalny
ton takich konferencji.
Padła nawet sugestia, aby każdy mówił w języku innym niż jego język rodzimy, co byłoby na
pewno sprawiedliwe,
lecz nierealne.
Zaproponowano
ponadto bardziej staranną
procedurę doboru tematów warsztatów, ponieważ niektóre okazały się zbyt wąskie
i spotkały się z nikłym odzewem.
Najważniejszym
nieformalnym
wydarzeniem
konferencji było wieczorne przyjGcie we wspaniałym pałacu San Marcos w pobliżu Coimbry, uświetnione występami grupy muzyków grających
na tradycyjnych
instrumentach
portugalskich
w pięknej pałacowej kaplicy. Wybór Coimbry nie był zapewne przypadkowy.
Dziś
leżąca na peryferiach
Europy, niegdyś bynajmniej
nie była peryferyjna,
o czym
świadcZ<l liczne zabytki, wśród nich pozostałości rzymskie w pobliskiej Conimbridze oraz uniwersytet obchodzący w 1990 roku swoje 700-lecie. Malownicze, wąskie
i strome uliczki Coimbry pozostaną na peWllO w pamięci uczestników konferencji,
wędrujących po nich wieczorami, gdy miasto tętniło życiem oraz w porze sjesty,
podczas przerw w obradach, gdy mieszkańcy chowali się w domach przed południowym skwarem.
Ważnym efektem konferencji
było niewątpliwie
zawiązanie
sieci kontaktów
między antropologami z różnych krajów zajmującymi się podobnymi zagadnieniami.
21 Lud t. LXXIV
322
Konfrontacja
różnych tradycji intelektualnych,
przede wszystkim brytyjskiej i francuskiej, która ujawniła się podczas konferencji, może okazać się owocna dla d:J)szego rozwoju europejskiej
antropologii społecznej. Można oczekiwać, że itlastqpna
konferencja,
która ma się odbyć w dniach 28-31 sierpnia 1992 roku w Pradze,
przyniesie
znacznie większy wkład antropologów
z krajów
Europy Srodkowej
i Wschodniej.
Danuta
SEMINARIUM
-
"DIE CHRISTLICHE
Penkala-Gawęcko
ZUKUNFT EUROPAS"
W dniach 8-10 lutego 1990 roku odbyło się w Wiedniu międzynarodowe seminarium pod hasłem "Die christliche Zukunft Europas" (Chrześcijańska
przyszłość
Europy), organizowane przez Akademię Polityczną w Wiedniu i Międzynarodową
Akademię Filozoficzną w Księstwie Liechtenstein.
Właściwym organizatorem
seminarium było stowarzyszenie
"Biały Orzeł" (nie mające zresztą nic wspólnego
z Polską) powołane dla pobudzania i propagowania idei zachodnio-chrześcijańskich,
a całość odbywała się pod patronatem
Austriackiego Stowarzyszenia
Paneuropejskiego (paneuropa Bewegung Osterreich), instytucji, której przewodzą - jak
przystało na ceniącą swe cesarsko-królewskie
tradycje Austrię - arcyksiążę Otto
von Habsburg, oraz arcyksiążę Karl Habsburg-Lothringen.
W Polsce wiele osób,
wskutek nieznajomości międzynarodowych
układów politycznych, może się uśmiechnąć i zaliczyć całą imprezę do snobistycznych zjazdów. Nie od rzeczy więc bc:dzie
przypomnieć, że Otto von Habsburg jest prezydentem Międzynarodowej Unii P;weuropejskiej,
jednym z najwybitniejszych
polityków zachodnioeuropejskich.
pełniącym czołową rolę w parlamencie zjednoczonej Europy.
W seminarium wzięła udział trzyosobowa grupa polska, reprezentująca
ośrodek
lubelski (KUL i UMCS), a raczej lubelsko-krakowski,
gdyż jedyny referat wygłoszony przez przedstawiciela
tej grupy, pt. "Zjednoczona Europa w przemyśleniach etnologa" (Vereintes Europa aus der Sicht eines Ethnologen) wygłosi! Janusz Kamocki (w programie: "Dr. Janos Kamocky (Ethnologe aus Krakau)"). Referat został wygłoszOll1Y10 lutego, w dniu poświęconym polityce wobec grup mniejszościowych (Politik fur Minderheiten). W tym dniu przemawiał także Dr. Heinz
Tichy, ekspert ONZ do spraw mniejszości narodowych
oraz Carl-Gustaf
Strom.
publicysta z "Die Welt", znawca problematyki bałkańskiej.
Referat J. Kamockiego dotyczył skomplikowanej
problematyki
terenów eh:::znie mieszanych - tak typowej dla naszej części Europy, a tak często niezrozurr.iałej dla Europy Zachodniej. Z\vTÓCOnouwagę, że podczas gdy w Europie Zachodniej pojęcia narodowości
i przynależności
państwowej
czqsto się pokrywaj'l
ze
sobą (np. francuskie nation) to w Europie Centralnej
te dwa pojęcia radyk,dnie
się różnią. Często wysiępujące
zjawisko zamieszkiwania
na jednym terenie ludzi
rozmaitych
narodowości sprzyja przy tym zarówno wzajemnemu przenikaniu si~
kultur, jak i wybuchom walk narodowych. Opnrto Sif~ iu prz.ede wszystkim na
przykładach polskich - jako najbardziej znanych autorowi - zaznaczając jednakże, że problematyka
ta jest także doskonale znana ocecnYlil ]la seminariulI1 przedstawicielom innych krajów z naszej c~ści Europy, jak np. W<;grom i Rumunom.
W Polsce np. trudną etniczną sytuację niektórych
terenów v.'ykorzy~tywali
323
w czasie II wojny światowej obaj okupanci Polski - zarówno Niemcy, jak i Sowieci, którzy szczuli przeciw sobie narodowości, a polityką masowych wysiedleń
doprowadzali do zwiększenia poczucia wzajemnych
krzywd. W ostatecznym wyniku powstawała sytuacja nie do naprawienia
bez następnych
przesiedleń i następnych krzywd; co gorsze, za winy społeczeństw musieliby płacić rachunki ich
potomkowie. Jako klasyczny przykład takich sytuacji można przytoczyć także dzieje
Tatarów krymskich, usuniętych z Krymu i rozsiedlonych po całym Związku Radzieckim - bez możliwości jakiegoś, choćby częściowego, odtworzenia swej ojczyzny. Ich ziemie zostały zajęte przez Rosjan i Ukraińców. Gdy dziś Tatarzy próbują
powracać do swych dawnych siedzib, spotykają się z oporem ludzi, którzy mieszają
już na Krymie od ponad 40 lat, tam się urodzili, tam mają na cmen~arzach groby
swoich rodziców - i traktują wszelkie próby powrotu Tatarów jako zamach na
swoje dobre prawa: wiadomo U:Ś, że na Krymie miejsca dla półmilionowej społeczności Tatarów i dla osadników rosyjsko-ukraińskich
nie wystarczy. Podobny
problem, na znacznie mniejszą skalę, ale również bolesny występuje i w Polsce,
przy powrotach Łemków.
Poruszono problem terenów lub miast mających znaczenie uczuciowe dla więcej niż jednej społeczności; na przykład: Lwowa i Wilna. Władanie tymi miastami
przez jedną z zainteresow<:mych społeczności powoduje poczucie krzywdy u drugiej. Przed wojną Litwini uważali przyłączenie Wilna do Polski, mimo że zarówno
Wilno, jak i wieś wileńska były zamieszkałe przez ludność etnicznie polską, za
okupację - dziś reszta Polaków, którzy pozostali po wysiedleniach w Wilnie rr.ówi
o Litwinach jako o okupantach.
Trudno jest proponownć tu jakieś jedynie słuszne rozwiązanie - w każdym
razie należy stwierdzić, że powojenne próby masowych przesiedleń nie zalatwiły
sprawy zadrażnień między spolecznościami naszej części Europy. Również negatywnie odbiły si-: na rozwoju kultury naszych narodów, która naj bujniej kwitła
właśnie na styku różnych kultur narodowych. Tak np. na cztery główne centra
kulturowe w Polsce, dwa: Lwów i Wilno rozwinęły się właśnie na polskich kresach - na terenach wielokulturowych.
Gdy mówimy o przyszłej zjednoczonej
Europie, musimy jasrro powiedzieć,
jaka to ma być Europa, czy związana tylko układami między mocarstwami, układami, które nie liczą się z krajami słabszymi, a które to kraje będą próbowały
zerwać je przy pierwszej nadarzającej
się okazji, a więc Europa niestabilna,
w której tak państwa jak i narody nie będą czuły się pewnie, ozy też ma być
oparta na zasadach kultury chrześcijańskiej
i na zasadach prawa. Jeśli zaś 11.'1
tych ostatnich, to musimy zdecydować się na trudne rozwiąu:nia, niestety, nieraz
zwi;;zane z subiektywnie
odczuwanymi krzywdami
pewnych społeczeństw, które
teraz będą musiały płacić za decyzje powzięte przez ich ojców.
Jeżeli przyjmiemy rządy prawa - to konsekwentnie:
układ monachijski został
przez międzynarodową
społeczność uznany za nieważny od samego początku, jako
powzięty przez mocarstwa
bez zgody zainteresowanych,
czyli Czechosłowacji -a zatem bezprClwny i moralnie niesłuszny. Na tej zasadzie zwrócono Czechoslowacji
ziemie zabrane jej na podstawie tego układu. Ale w kons2kwencji, podobnie należy
traktować układ Ribentrop-Mołotow,
czy poniekąd sankcjonpjący
go układ jałtański Roosevclt-Churchill-Stalin.
Granice wyznaczone na mocy tych układów
są nieważllc. I jeśli mowa o Europie prawa nie ma być tylko pustą deklaracją,
ziemie zrabowane muszą powrócić do prawych właścicieli. Tylko taka decyzja
umożliwi powrót przynajmniej
części przesiedlonych
do ich dawnych domostw
(bo znaczna część niewcltpliwie będzie wolała pozost:Jć w nowych swych sicdzi-
324
bach), i bezpieczne w nich przebywanie. Naturalnie, prawdopodobnie
doszłoby tu
w szybkim czasie do przeprowadzenia
korekt granicznych, ale już na zasadzie
rokowań między wolnymi, zainteresowanymi społeczeństwami.
Referat został przyjęty bardzo życzliwie - być może jednak dlatego, że na
sali nie było przedstawicieli
tych społeczności, które przy takim rozwiązaniu musiałyby oddać coś z terenów zrabowanych: Rosjan, Ukraińców, Litwinów ...
Janusz
POSWIĘCONA
BADANIU
Kamocki
IV KONFERENCJA
MNIEJSZOSCI NARODOWYCH W BEKt:CSABA
(WĘGRY) 5-7.10.1990
Zorganizowana
przez Węgierską
Akademię
Nauk, Węgierskie
Towarzystwo
Etnograficzne,
Instytut Hungarystyki,
Departament
ds. Narodowości Ministerstwa
Kultury i Nauki, Związek Muzeów Komitatu Bekes, otwarta została przez Andrasa
Bertalana-ministra
Kultury i Nauki Węgiel" referatem "Nowe przejawy węgierskiej polityki mniejszościowej.
Starania
rządu w celu wzmocnienia
identyfikacji
mniejszości narodowych zamieszkujących
w Kotlinie Karpackiej".
Z kolei referat
wprowadzający
wygłosił Istvan Balassa, prezes Węgierskiego Towarzystwa Etnograficznego.
Następne obrady odbywały się w dwu sekcjach.
W ciągu trzech dni wygłoszono ponad 120 referatów, niektóre nie ujęte w programie, w tym wiele bardzo słabych. Tym samym nie spełniono postulatów wysuniętych na poprzedniej
konferencji
w Bekascsaba w 1985 roku, by ograniczyć
liczbę wystąpień i już przy zgłoszeniach wyeliminować
teksty na niższym poziomie. Mankamentem
było, jak i uprzednio, bardzo złe tłumaczenie z języka węgierskiego na niemiecki i angielski. Na język rosyjski w tym roku nie tłumaciono,
chociaż kilkakrotnie
obrady prowadzono w t.ym właśnie języku, a wśród zaproszonych przeważali Słowianie. Dodać należy, że referaty wygłoszone w językach:
rosyjskim, ukraińskim,
serbo-chorwackim,
słowackim i czeskim tłumaczono jedynie na język węgierski przez co były niezrozumiałe
dla uczest.ników konferencji
z Europy Zachodniej.
Tłumacze byli wprawdzie
profesjonalistami-absolwentami
anglistyki i germanistyki, ale nie znali terminologii etnograficznej. Właściwie jedynie dobrze przełumaczone
teksty otrzymaliśmy
w wykonaniu
prof. J. Jecha
z Czechosłowacji (etnografa i germanisty) czy dr K. Galla z Austrii. Kłopotliwe
było też przenoszenie się z sekcji na sekcję przy obradach toczących się równolegle
na różnych piętrach budynku.
Z Polski w Konferencji
Poświęconej
Badaniom
Mniejszości
Narodowych
w Bekescsabie uczestniczyły trzy osoby, wszystkie w grupie tematycznej pierwszej,
Iden t.yfikacja i kultura ludowa w życiu narodowości: dr Ewa Sadowska (adiunkt
w Instytucie Historii Architektury
i Konserwacji Zabytków w Krakowie, zastępca
sekretarza
Generalnego
Polskiego Towarzystwa
Ludoznawczego), która wygłosiła
referat
,,0 niemieckiej
mniejszości narodowej
w Polsce", dr Janusz Kamocki
(emerytowany kustosz Muzeum Etnograficznego w Krakowie), "Sytuacja i perspe1-;tywy ludności polskiej zamieszkującej
na terenach okupowanych przez Litwę od
19;39 roku". Ci autorzy zapewnili sobie indywidualne
węgierskie tłumaczenie całości tekstów przez etnografów, co znakomicie ułatwiło późniejszą dyskusję.
325
Jarosław Rokicki (z Instytutu Badań Polonijnych w Krakowie) "Rola folkloru
europejskich państwach wielonarodowościowych"
referat wygłoszony w języku
angielskim. Z tematyką polską wiązały się referaty: E. Bodi z Węgier, o dwu [1111.\-nych polskich wsiach na Węgrzech, oraz w grupie tematycznej drugiej: Terminologia narodowo,~ci, mniejszości narodowej i etnicznej, H. Noskovej i J. Kadel'bkovej:
"Identyfikacja
narodowa a kultura
ludowa w heterogenicznych
społecznościach
lokalnych", które to autorki przyznały istnienie mniejszości polskiej na Słowacji,
L, Wachniny z ZSRR: "Wzajemne związki tradycji folklorystycznych
społeczności
lokalnych różnych narodowo", gdzie omówiono mniejszość narodową polską zamieszkałą na Ukrainie w okolicach Żytomierza i Winnicy.
Uczestnicy obrad mieli okazję zwiedzić bardzo interesującą wystawę malarstwa
na szkle w Munkacsy Mihaly Muzeum w Bekescsabie. I tu był akcent polski: 21
z prezentowanych
obrazów pochodziło mianowicie z Jabłonki, ale tak przy podpisach jak i w wydanym w języku węgierskim katalogu wystawy jako miejsce
pochodzenia przedmiotów
podawano raz "Jabłonkę
w Polsce", raz na Słowacji
"Jablonka v. Al'va", Arva to po węgiersku Orawa.
w
Ewa
Sadowska
SESJA MIĘDZYNARODOWEGO KOMITETU MUZEOLOGOW
DO BADAŃ NAD STROJAMI (ICOM COMIT:E;) CZERWIEC 1990 ROKU
Wyniki zainteresowań odzieżą i strojami w różnych aspektach badawczych są
przedmiotem corocznych sesji Międzynarodowego
Komitetu Muzeologów dll Badań
nad Strojami (ICOM Costume Comite). Odbywają się one kolejno bądź to w krajach europejskich,
bądź innych kontynentów.
Tak na przykład poczynając
od
1991 roku miejsca obrad przewidziano najpierw w Madrycie, w rok potem w Quebec w Kanadzie, następnie w Kyoto w Japonii itd. Jest to doskonała okazja nie
tylko do spotkania się badaczy z całego świata, wymiany poglądów i orientacji
w aktualnej problematyce
stanowiącej przedmiot rozważań, przede wszystkim na
bazie zbiorów i materiałów muzealnych, ale także możliwości bezpośredniego
ich
poznania, metod dokumentacji,
konserwacji, przechowywania,
nadto specyfiki danego kraju, regionalnych
form strojów, ich twórców, warsztatów
produkcji itp.
Tematem czerwcowych obrad w 1990 roku była moda XIX wieku. Odbywały
się one w Budapeszcie, a ich główna organizatorka,
Katalina F,Oldi-Dozsa, kuratorka zbiorów kostiumologicznych
Muzeum Narodowego dołożyła wszelkich starań,
aby w czasie niespełna tygodnia zaprezentować
jak najwięcej realiów związanych
z węgierskimi strojami i odzieżą. Oprócz więc posiedzeń z referatami,
wzbogacanymi wspaniałymi przeźroczami i filmami, ilustrującymi
zjawiska dotyczące odzieży w XIX wieżu różnych krajów i grup społecznych, było zwiedzanie wielu muzeów, wystaw, magazynów i zbiorów oraz wyjazdy w teren. Umożliwiały one poznanie historii kultury węgierskiej od najdawniejszych
czasów po współczesność.
Rozpoczynały je doskonale zachowane bezcenne zabytki królewskich
insygniów
z początku XI wieku, tj. z czasów króla Stefana (Swiętego) i jego żony Giselli,
a obok nich wspaniały płaszcz koronacyjny z 1031 roku. Kontynuację tych bogactw
i dorobek następnj'ch
pokoleń prezentowała
z kolei wystawa historii Węgier od
czasów ich osiedlenia cię do 1849 roku. Węgrzy posiadają niezwykle bogate i cenne
326
zbiory i archiwa oraz publikacje dotyczące odzieży, strojów i ich zdobnictwa zarówno warstw elitarnych, jak ludowych. Warto przy tym podkreślić, że charakteryzują je swoiste elementy zdobnicze, jak różnego rodzaju szamerunki i wykończenia z futer i baraniego kożucha lub całkowite ich wykorzysta-nb w polączeniu
niekiedy z suknem, a w kobiecych strojach historycz.nych stosowanie także różnego
rodzaju wzorzystych adamaszków i jedwabi. Jest to również nadzwyczaj urozmaicona biżuteria, której niezliczone przykłady zaprezentowały: muzeum narodowe, rzemiosła artystycznego i etnograficznego' w Budapeszcie. To ostatnie z okazji wizyty
gości umożliwiło nadto przegląd tekstyliów i strojów ludowych. Niejako przedłużeniem tej prezentacji było zwiedzanie wiejskiego muzeum w zachowanej in
situ miejscowości HolIók6, leżącej w rejonie Paloc na północ od Budapesztu.
Autentyczne tradycyjne
domy, wnętrza mieszkalne, ich wystrój, warsztaty tkackie i ludzie w strojach oraz ich wyroby sprzedawane turystom i zwiedzającym
są przykładem niebanalnych pamiątek regionalnych. To samo zauważa się w innych ośrodkach, jak np. w Hortobagy na obszarze Węgierskiej Puszty. czy w Tihany nad Balatonem, gdzie uczestnicy sesji byli goszczeni. Tutaj mieli możność
poznania tradycyjnej
kultury
i strojów nie tylko pasterzy
w interesującym
miejscowym muzeum, w zagrodzie pasterskiej
i rozległej okolicy oraz w przeciwstawnym pod względem naturalnym
i gospodarczym środowisku na półwyspie
dawnego Jeziora Błotnego. Uwieńczeniem tych atrakcji było zwiedzenie mUZtum
i rzemieślniczego zakładu farbiarskiego
druków na płótnie w miejscowości Papa,
leżącej w zachodniej części Węgier. Tkaniny te używane są jeszcze dzisiaj przy
sporządzaniu niektórych wiejskich strojów. W muzealnym punkcie sprzedaży można nabyć ich atrakcyjne
przykłady wybrane z bogatego asortymentu produkcji.
Bezpośrednie zetknięcie z autentykami
węgierskiej kultu!'y i tradycji związanymi ze strojami i odzieżą oraz wielość referatów o urozmaiconej tematyce,
wygłaszanych w czasie sesji (było ich około 30) jeszcze raz pozwoliło na uświadomienie, jak rozległa i w zasadzie niewyczerpana
jest problematyka
badawcza
w tym względzie. Dotyczy ona nie tylko wytwórczości i sprzedaży, ale kontaktów
międzyludzkich i wzajemnych oddziaływań, różnych form zdobnictwa, mody, stosunków społecznych i rodzaju gospodarki oraz tradycji i obyczajów panujących
w różnych środowiskach
i rzutujących
na kształtowanie
sposobu ubierania się
i prezentacji własnej osobowości. Znikomym, choć edytorsko dobrze przygotowanym śladem tych rozważań jest niewielka książeczka z wybranymi referatami I,
jaką \vydano w pół roku po sesji, stanowiąca
trwały dokument, ważny zarówno dla dalszych badarl, jak dla dowodu niezastąpionych
prac muzeologów
i sensu istnienia ICOM Costume Comite.
Barbara
Bazielich
LAUREACI NAGRODY I:v'I. OSKARA KOLBERGA W 1990 ROKU
PROFESOR RODERYK LANGE
W roku 1990 została przyznana nagroda im. Oskara Kolberga polskiemu etnografowi, prof. dr. hab. Roderykowi Langemu, mieszkającemu
od 1967 roku n.a
1 Aspects
of
Mariliina Perkko.
costume.
The
nineteenth
century.
Printed
in
Alfabox.
Finland
1990. Ejd.
327
wyspie Jersey, wybitnemu ambasadorowi polskiej kultury ludowej poza granicami
kraju.
Roderyk Lange urodził się 5 października 1930 roku w Bydgoszczy., tutaj też
ukończył szkoły i uzyskał świadectwo maturalne. Studia folklorystyczne
i etnograficzne odbywał w Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu oraz w Uniwersytecie Wrocławskim. W roku 1965 uzyskał magisterium, a w roku 1975 stopień
dektora. Był uczniem etnografów tej miary co prof. dr hab. Maria Znamierowska-Prtifferowa
i prof. dr Józef Gajek. Kończy kursy kwalifikacyjne
i studium
tai:ca ludowego w Polsce oraz w 1949 roku specjalistyczne
studia w zakresie
a,"alizy tańca i notacji ruchu w Folkwang Hochschule w Essen. Równocześnie też
pełni w latach 1954-1965 fukcję ki~rownika Działu Tańca Muzeum Etnograficznego
w Toruniu. W latach 1958-1967 uczestniczy w badaniach terenowych mających na
celu gromadzenie dokumentacji polskiego folkloru muzycznego i tanecznego. Z tego
okresu datują się pierwsze kontakty i początki współpracy z autorką tego opracowania.
W latach 1965-1967 prowadzi w Univversytecie Mikołaja Kopernika wykłady
z dziedziny etnologii tailca. Wykłada na studium tanecznym przy Centralnej Poradni Amatorskiego Ruchu Artystycznego. W całym tym okresie jest wykładowcą
na licznych kursach organizowanych centralnie i przez ośrodki wojewódzkie, prowadzi seminaria oraz uczestniczy w innych formach szkolenia instruktorów i animatorów polskiej kultury ludowej.
Prof. Roderyk Lange włożył wiele pracy w koordynowanie i ustawianie warsztr..tów badawczych nad folklorem tanecznym w kraju, a nade wszystko ma wielkie zasługi na polu wprowadzania
i stosowania na nowo w Polsce kinetografii
VI odniesieniu
do tańca ludowego. Tym zagadnieniom Profesor poświęcił i poświęca
nadal wide sił i c~asu szczególnie kształceniu i doskonaleniu łicznych kadr specjalistów, tak w kraju jak i poza jego granicami.
Prof. R. Lange wyjeżdża w roku 1967 na stałe do Wielkiej Brytanii i osiedla
siG ""rn z żoną Dianą Baddley-Lange na wyspie Jersey. Oboje pracując intensywnie naukowo, tworzą centrum badań nad tańcem i jego zapisem (Centre for
Da:1Ce Studies). Do ośrodka tego przybywają liczni stypendyści z całego świata,
zainteresowani badaniami nad tańcem oraz kinetografią. Przyjeżdżają też, zapraszani imiennie, etnografowie polscy, choreografowie i młodzi naukowcy (na przyklad z Poznania dr Zofia Kozłowiecka).
Po zamieszkaniu w Wielkiej Brytanii Prof. R. Lange jest w latach 1937-1972
stałym wykładowcą w "Laban Art of Mouvement Centre" w Addlestone, a od
roku 1971 prowadzi wykłady z antropologii tańca na Queen's University w Belfaście w Północnej Irlandii.
W roku 1977 habilituje się u prof. dr. Tadeusza Sulimirskiego na Polskim
Uniwersytecie w Londynie (PUNO). Tematem rozprawy habilitacyjnej
był tradycyjny taniec ludowy w Polsce i jego przeobrażenia w czasie i przestrzeni. W roku 1979 zastaj mianowćmy profesorem etnografii na Polskim Uniwersytecie w Londynie, gdzie już od dwóch lat prowadził wykłady. Jest także wykładowcą etnologii
w "Goldsmiths'
College" w Uniwersytecie Londyńskim (od roku 1976) oraz kierownikiem "European Seminar for Kinetography Laba.n" w Paryżu (od roku 1980).
Stale wykłada gościnnie na wielu uniwersytetach
europejskich,
także polskich,
zwłaszcza na uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Prowadzi intensywne badania etnograficzne w Indonezji, Melanezji i wśród Słowian Południowych. Uczestniczy w pracach wielu instytucji oraz organizacji naukowych i spe;cjalistycznych, na przykład "Royal Anthropological Institute" w Londynie, "Con-
328
sei! International
de la Dance (UNESCO)" w Paryżu, "International
Council of
Kinetography Laban". Od roku 1986 jest vice-przewodnicz'lcym sekcji etnochoreologicznej ITCM. Od ponad trzydziestu lat jest członkiem Polskiego Towarzystv,a
Ludoznawczego. Odzwierciedleniem
tej tak owocnej pracy są bardzo liczne publikacje.
Prof. R. Lange w całej swej działalności, zwłaszcza w ramach tak licznych
wykładów, jak też w publikacjach, poświęca wiele uwagi i wkłada dużo serca
w propagowanie polskiej kultury ludowej, a zwłaszcza polskiego folkloru tanecznego i muzycznego, ukazując jego bogactwo i wielowymiarowe wartości. Z ogromnym szacunkiem i wdzięcznością należy podkreślić nieprzerwane związki z krajem
oraz wielki wkład w kształcenie i doskonalenie kadry instruktorskiej
i specjalistycznej dla polskich uczelni i szkół artystycznych, a przede wszystkim dla amatorskiego ruchu fołklorystycznego. Te związki z krajem ojczystym mają niewątpliwe podłoże emocjona1r.e, zwłaszcza związki z Wielkopolską, a szczególnie Poznaniem, gdzie posiada wielu uczniów tworzących kadrę polskich kinetografów.
Mimo, że mieszka na odległej od kraju wyspie Jersey, Prof. R. Lange, zarówno
w działaności naukowej, jak też jako wykładowca na wielu uniwersytetach świata,
zawsze deklaruje się jako polski etnograf. Twierdzi, że jego korzenie tkwią tak
głęboko w polskiej kulturze ludowej, której poznaniu i umiłowaniu poświęcił swe
życie, że obeonym jego posłannictwem stało się popularyzowanie tej kultury w kraju i świecie. Od wielu lat realizuje to posłannictwo osiągając tak widoczne rezultaty.
O silnych i trwałych związkach z krajem świadczy także fakt rozmiłowania
w pięknie polskiego folkloru, nieżyjącej już niestety, żony Diany. Dawała temu
liczne dowody podczas pobytu w Polsce, jak też wobec goszczących na Jersey
uczniów Profesora.
Prof. R. Lange przyjeżdżał z wykładami do Poznania w latach 1981, 1988, 1989
i 1990 na zaproszenie Akademii Wychowania Fizycznego, a następnie Instytutu
Etnologii i Instytutu Muzykologii DAM oraz Pałacu Kultury.
Pierwszy przyjazd Profesora na zaproszenie AWF, zrealizowany dzięki staraniom dr Z. Kozłowieckiej, umożliwił wielu zainteresowanym osobom ukończenie
kursu kinetografii,
którą to wiedzę pogłębiają systematycznie.
Następny pobyt
Profesora w Polsce i dalsze, mimo znacznych i rozlicznych trudności, pokonywanych dzięki zintegrowanym
staraniom uczelni i Pałacu Kultury, stworzyły zarówno studentom jak też animatorom kultury, a przede wszystkim polskim folklorystom, możliwości wysłuchania szeregu cennych wykładów z dziedziny folkloru
tanecznego, teorii tańca i jego znaczenia w kulturze oraz z dziedziny kiil1etografii.
Należy podkreślić, że Prezydent Miasta Poznania, w uznaniu zasług na polu
kształcenia i doskonalenia kadr folklorystów i kinetografów, a także z uwagi na wieloletnie związki emocjOil1alne z miastem, wręczył Prof. R. Langemu w roku 1989
Odznakę Honorową Miasta Poznania. Wyróżnienie to zostało odebrane przez Profesora z dużym wzruszeniem i jako dalsze zobowiązanie jak powiedział wobec stolicy Wielkopolski, z którą pragnie związać wiele dalszych planów swej
działalności.
Biorąc pod uwagę całokształt działalności i osiągnięć Profesora na polu popularyzacji polskiej kultury ludowej poza granicami kraju, komisja Nagród im.
Oskara Kolberga postanowiła przyznać mu to, jakże bardzo nobilitujące twórców,
badaczy i animatorów kultury ludowej wyróźnienie. Nagroda ta, z powodu nieimożliwości uczestniczenia Profesora w głównych uroczystościach kolbereowskich
329
w Przysusze w czerwcu 199'J roku, została wręczona Profesorowi w dniu 7 listopada tegoż roku, podczas kolejnego pobytu (z wykładami) w Poznaniu. Okolicznościową uroczystość zorganizował dyrektor Pałacu Kultury mgr J. Szajek oraz
kierowniczka
Biura Oddziału Poznańskiego
Stowarzyszenia
Twórców Ludo\vych
mgr A. Wojciechowska. W imieniu Komisji Nagród, nagrodę, medal pamiątkowy
i dyplom wręczył członek Komisji i redaktor naczelny "Dzieł Wszystkich Oskara
Kolberga" doc. dr hab. B. Linette. W uroczystości uczestniczyli także laureaci
z Wielkopolski.
Mirosława
Bobrowska
MAGISTER MIROSŁAWA BOBROWSKA
Nagrodę i dyplom "W uznaniu zasług dla kultury ludowej" otrzymała m.in.
znana i ceniona popularyzatorka
folkloru z Poznania Mirosława
B o b r o wska.
Urodziła się 24 stycznia 1932 roku w Ostrówku w powiecie Pułtusk w rodzinie
nauczycielskiej.
Po II wojnie światowej rodzina osiadła w Poznaniu. M. Bobrowska uczęszczała tu do szkół. W latach 1951-55 studiowała ekonomię o specjalizacji pedagogicznej uzyskując tytuł magistra. Równocześnie studiowała etnografię. Ukończyła Studium F'olklorystyczne
o specjalizacji
tańca ludowego oraz
kursy reżyserskie, co pozwoliło jej osiągnąć kwalifikacje
w obranej przez siebie
dziedzinie folkloru. Po ukończeniu w roku 1952 wyższego kursu techniczno-pedagogicznego dla nauczycieli szkół zawodowych objęła posadę kierownika
zajęć
pozalekcyjnych i nauczyciela przedmiotu w Technikum Odzieżowym im. Władysława
Reymonta w Poznaniu, gdzie przez wiele lat prowadziła również szkolny zespół
folklorystyczny.
W 1954 roku powołano ją na stanowisko instruktora
w Okręgowym Ośrodku
Kształcenia
i Doskonalenia
Kadr Pedagogicznych
przemianowanym
później na
Okręgowy Ośrodek Metodyczny, w którym kontynuowała
pracę jako instruktor,
a następnie od 1968 roku jako kierownik sekcji do spraw wychowania pozalekcyjnego i pozaszkolnego. Po zlikwidowaniu
Ośrodka Metodycznego została powołana na stanowisko wizytatora metodyka przy Kuratorium
Oświaty i Wychowania
do spraw kultury dzieci i młodzieży szkolnej i na tym stanowisku pozostała, aż
do przejścia na emeryturę w 1983 roku. Jej zainteresowania
i działalno·ść pedagogiczna związane były głównie z zagadnieniem kultury dzieci i młodzieży szkolnej.
Opracowywane przez nią programy o tej tematyce, były realizowane przy współpracy z wydziałami kultury i sztuki oraz z placówkami i instytucjami
kulturalnymi w województwie poznańskim. W programach
tych wiele uwagi poświęcała
zagadnieniom regionalnym podkreślając
znaczenie i potrzebę zachowania dziedzictwa kulturowego i kontynuowania
zwyczajów i obrzędów ludowych we własnym
środowisku. Równocześnie z nurtem
pracy zawodowej udzielała
się społecznie
i współpracowała z instytucjami kulturalnymi w dziedzinie upowszechniania folkloru.
F'ascynacja sztuką i twórczością ludową wyzwoliła w niej pasję działania. Miała
też szczęście zetknąć się z wieloma wybitnymi etnografami, muzykologami i folklorystami, jak profesorowie: Eugeniusz F'rankowski, Józef Burszta, Roman Reinfuss, Marian Sobieski, Zygmunt Sitowski i inni. Im to właśnie - jak sama pod-
330
kreśla
zawdzięcza wiedzę o kulturze ludowej i zamiłowanie
do badań n<l\d
folklorem.
Wiele lat poświęciła zbieraniu materiałów i informacji na temat tańca ludd>wego w Wielkopolsce wykorzystując
je dla celów dokumentacyjnych,
upowszechnieniowych, a także szkoleniowych.
Na podkreślenie
zasługuje
jej praca i osiągnięcia w dziedzinie kształcenia
nauczycieli i kadry instruktorskiej
- podnoszenia poziomu ich kwalifikacji artystycznych i twórczych na rzecz dzieci i młodzieży oraz amatorskich zespołów artystycznych.
M. Bobrowska znana jest jako autorka wielu programów artystycznych
prezentowanych
przez dzieci i młodzież. Pisała scenariusze
imprez, zajmowała się
inscenizacją, reżyserią i choreografią.
Od 1951 roku prowadziła zespół folklorystyczny
przy szkole, w której pracowała a od 1953 "MiędzyszkoL'lY Zespół Pieśni i Tańca Ziemi Wielkopolskiej" przy
lVIOFP (Międzyszkolny Ośrodek Pracy Pozalekcyjnej
w Poznaniu), który na ogólnopolskim festiwalu w Katowicach uzyskał I miejsce w kategorii zespołów pieśni
i tańca.
Praca jaką prowadziła z tym zespołem liczącym 300 osób, miała również charakter doświadczalny w dziedzinie adaptacji folkloru do potrzeb sceny. Z dośv,;iadczcó tych korzystali nauczyciele i instruktorzy prowadzący zespoły.
Jej zaangażowanie, wiedzę i talent wykorzystywali
organizatorzy wiel~~ich imprez artystycznych. Dla przykładu wymienić należy:
- koncert w Poznaniu w 1957 roku z okazji Dni Kultury Vi wykonaniu zespołów
międzyszkolnych
woj. poznańskiego,
w którego programie
eksponowany
był
folklor wielkopolski,
- szereg koncertów szkolnych w Pałacu Kultury w Poznaniu, w Operze i w Auli
Uniwersyteckiej
w Poznaniu,
- koncert w 1966 roku z okazji 1000-lecia Państwa Polskiego - w ramach Festiwalu Kulturalnego
Wielkopolski, który uzyskał nagrodę miasta Poznania, p.t.
"Skąd Nasz Ród", z udziałem 2200 wykonavJców,
koncert w Warszawie z okazji KOil1gresu Pedagogicznego w 1974 roku,
w latach 1974-75, 76 i 80 festiwale kultury młodzieży szkolnej w Kiełcach, p.t.
"Barwami Polski Obraz Malowany",
- koncerty z okazji odbywanej co dwa lata w Poznaniu imprezy "Biennale Sztuki
dla Dziecka".
M. Bobrowska opracowywała
scenariusze i reżyserowała
"Międzyszkolne Koncerty Muzyki Ludowej" odbywane w latach 1982, 84 i 86.
Równocześnie z pracą zawodową związaną ze szkolnymi zespołami, obiektem
jej zainteresowań
i szerokiej współpracy stały się wiejskie grupy i zespoły folklorystyczne. Służyła pomocą zarówno w dziedzinie stwarzania i polepszania im warunków do pracy artystycznej,
jak i w wyborze repertuaru.
Cenne było jej doradztwo dotyczące poprawnego wykonawstwa, umiejętności przeniesienia elementów
folkloru
na scenę oraz samej prezentacji
artystycznej
grup i zespołów wiejskich.
Współpraca z grupami i zespołami ludowymi dotyczyła głównie Wielkopolski,
ale także wykraczała
poza jej granice. Wkład jej pracy i troska o podnoszenie
poziomu artystycznego
zespołów na coraz wyższy poziom dawały pozytywne rezultaty.
Dla przykładu: z przygotowanym
przez M. Bobrowską programem artystycznym prezentowały się:
331
-
zespół regionalny
z Szamotuł
na międzynarodowym
festiwalu
w Moskwie
w 1977 roku,
- "Biskupianie" na H Festiwalu Folklorystycznym
w Płocku w 1970 roku, oraz
z programem wesela biskupiallskiego na festiwalu folklorystycznym
w Czechosłowacji w 1972 roku, na którym Zespół uzyskał I miejsce,
w 1974 roku na Wielkopolskim Festiwalu Dożynkowym "Biskupianie" prezentowali w jej układzie scenariuszowym i reżyserskim "wyzwolimy wilk:'l",
"Toś toki" z okolic Srody Wielkopolskiej
na I Festiwalu
Folklorystycznym
w Płocku zostały reaktywowane
jako zespół i zyskały wysoką ocenę za walory
folklorystyczne.
M. Bobrowska służyła również fachowym doradztwem i pomocą innym ze,;polom regionalnym, studenckim i działającym przy Cepelii.
Programy jej autorstwa były również prezentowane w radiu i w telewizji.
:vI. Bobrowska przekazywała swą wiedzę i doświadczenia biorąc udział w różnych formach kształcenia
i doskonalenia
kadry instruktorskiej
jak: seminaria,
studia oraz kursy kwalifikacyjne
organizowane już od 1946 roku przez CPARA
(Centralna Poradnia Amatorskiego
Ruchu Artystycznego) przemianowaną
później
na COMUK (Centralny Ośrodek Metodyki Upowszechniania
Kultury) w Warszawie, Poznaniu, Lublinie, Łodżl, Krakowie i w innych miastach. Prowadziła warsztaty specjalistyczne
na temat folkloru z młodzieżą przy okazji odbywających
się imprez folklorystycznych.
Eyła wykładowcą na kursach specjalistycznych
dla
instruktorów
zespołów folklorystycznych
organizowanych
przez CPARA, Wydział
Kultury i Kuratorium Oświaty i Wychowania w Poznaniu. Jako wykładowca i pedagog udzielała się równieź w takich formach kształcenia i doskonalenia kadry jak:
- organizowar.e przez CPARA, później COMl.JK, seminaria i kursy kwalifikacyjne
w Warszawie, Łodzi, Szczecinie, Wrocławiu, Krakowie, Gdańsku, Poznaniu z zakres\l choreografii i reżyserii oraz upowszechniania folkloru wielkopolskiego,
- prelekcje wygłaszane z okazji takich imprez cyklicznych jak: "Biesiady Folklorystyczne"
i "Forum Folklorystyczne"
odbywanych
w różnych
miastach
J~raju,
prelekcje, referaty i komunikaty
na konferencjach,
między innymi komunikat
na ogólnopclskiej konferencji nnukowej zorganizowanej przez WTK w Poznaniu
w 1969 roku; referaty z okazji międzynarodowych
festiwali w 1964 roku w Zakopanem i w 1969 roku w Zielonej Górze,
cykl wykładów dla słuchaczy Uniwersytetu
III Wieku przy UAM z dziedziny
folkloru - jego ferm na scenie i miejsc3 w życiu kulturalnym.
Była i do dziś jest konsultantem, a także członkiem rad artystycznych dla zespołów folklorystycznych
w zakresie tańca ludowego. Funkcje takie pełniła (już
od 1957 roku) w Wojewódzkim Domu Kultury, obecnie w Pałacu Kultury w Poznaniu, w spółdzielczości pracy, w CPLiA. Była członkiem rad artystycznych
zespołów studenckich oraz zespołów wiejskich zrzeszonych
w "Scenie Ludowej"
'Ił Krakowie.
W 1965 roku została powołana przez Ministerstwo Kultury i Sztuki
na konsultanta
i członka komisji artystycznej
na festiwalach
folklorystycznych.
W 1987 roku na wniosek polskiej sekcji CrOFF (Conseil International
de Organisations des Festivals de F'olklore) weszła w skład Rady Ekspertów udzielając się
w komisjach oceniających programy folklorystyczne polskich zespo.Jów występujących poza granicami kraju. Jako ekspert polskiej sekcji CIOFF występowała
na
festiwalach w Turcji, Francji, we Włoszech.
W 1977 roku Ministerstwo Kultury i Sztuki powołało ją do grona wybitnych
ekspertów, teoretyków i praktyków do prac nad programem społecznego i IJaństwo-
332
wego mecenatu nad folklorem i sztuką ludową. W efekcie prac nad tym programem
powstał w 1979 roku raport p.t. "Analiza sytuacji sztuki ludowej i folkloru".
M. Bobrowska publikowała również artykuły wchodzące w skład opracowań
zbiorowych:
komunikat
naukowy na Ogólnopolskiej
"Folklor w życiu współczesnym" Konferencji WTK w 1969 roku,
opracowania,
a stylizacja" Biuletyn
COMUK w WaTs:~;twie
"Autentyk,
1971 rok,
"Kształcenie i doskonalenie kadry dla zespołów folklorystycznych"
w: "Analiza
sytuacji sztuki ludowej i folkloru" Warszawa 1971 (opracowanie powstało w wyniku pracy ekspertów),
- artykuły opublikowane w 1970 roku w periodyku "Zycie Szkoły".
Oprócz nagrody im. Oskara Kolberga będącej nie tylko wyróżnieniem wielkiej
rangi ałe i bodźcem do dalszej pracy nad folklorem wielkopolskim M. Bobrowska
otrzymała za całokształt swej działalności wiele odznaczez'1:
- Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski
- Medal Komisji Edukacji Narodowej
- Odznaka Honorowa Miasta Poznania i odznaka honorowa "Za zasługi w Rozwoju Województwa Poznańskiego"
- Zasłużony Działacz Kultury
- Medal Honorowy Wielkopolskiego Towarzystwa Kulturalnego
M. Bobrowskiej przyznano równieź nagrody i dyplomy:
- Nagrody Ministerstwa Kultury i Sztuki oraz Ministerstwa Oświaty
Wychowania
- "Nagrody Postępu Pedagogicznego"
- Grand Prix "Pro Sinfonika".
Aleksandra
WOjciecho'u'ska
