4a62e870baa132610b3646f0a102a45b.pdf

Media

Part of Chałupa tkacka z okolic Krosna/ Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1964 t.18 z.2

extracted text
Jerzy

Czajkowski

C H A Ł U P A

T K A C K A

Z

K R O S N A

O K O L I C

Szeroki pas P o g ó r z a w z d ł u ż c a ł e g o ł u k u K a r p a t
b y ł z dawien dawna bastionem domowego p r z e m y s ł u
t k a c k i e g o . W y r a ź n a przewaga t k a c t w a nad i n n y m i
p r z e m y s ł a m i w i e j s k i m i z a z n a c z a ł a się .także w nie­
k t ó r y c h okolicach na P o g ó r z u rzeszowskim. T k a c t w o
b y ł o t u rozpowszechniono r ó w n i e ż w miastach, w ś r ó d
k t ó r y c h 'szczególniejsze znaczenie m i a ł y : D ę b o w i e c ,
Gorlice, Ż m i g r ó d , Osiek, J a s ł o , Dębica, Biecz i Prze­
w o r s k . M n i e j s z ą r o l ę w p r o d u k c j i tkackiej o d g r y ­
w a ł o Krosno, choć i t u od r o k u 1501 i s t n i a ł cech
t k a c k i . Miasto to, l e ż ą c e p r z y g ł ó w n y m trakcie ł ą ­
czącym Polskę z Rusią i Węgrami, mniejszą wagę
p r z y w i ą z y w a ł o do p r o d u k c j i tkackiej, c z e r p i ą c w i ę k ­
sze zyski z Jh.9nd.l1j p ł ó t n e m t y m bardziej że m i a ł o
pod swoim bokiem k i l k a w s i , k t ó r y c h m i e s z k a ń c y od
bardzo dawna zaimowali sie t k a c t w e m na 'skale rarze
1

2

II. 1. Dom z 1770 r.,
Eugeniusz
Winiarski.

Korczyna.

pow.

Krosno.

Wł.

3

KrLhJnta
Wala T < L h n r = L
Odrzvknń' T « k r J n i '
TTrnćoipnWri W v ? n p i TVi7rtp Twnnir7 i in * N i e w a t t i l i
a

HL, ^ ^ l , r ^ Z ^ ^ r I ^ ^ ^ ^

Króle

z
, r i f /1Zi
-7 T i r
J^T™;£,
kancy Ł K " « z y n y ] od n a j a a ™ ^ z y c n j z a o w za m u j ą się t k a c t w e m i mimo u p a d k u tego r ę k o d z i e ł a znaj­
duje się t u 40S w a r s z t a t ó w i 316 krosien. P r ó c z tego
w n a j b l i ż s z e j okolicy jest 204 w a r s z t a t ó w i 408 k r o fZ'
f ^!
» K o f r a y o a w y r a b i a ł a tygodniowo
1000 szt. p ł ó t n a po 60 l o k a , a okolica po 500 sztuk... .
Owa zdecydowana przewaga t k a c t w a _ korczynskiego
nad p r o d u k c j ą okoliczną zaznacza się r ó w n i e ż w
c h w i l i obecnej, m i m o znacznego zaniku tego rze¬
miosła.
Przeprowadzone badania t e r e n o w e nad architek­
t u r ą l u d o w ą P o g ó r z a w y k a z a ł y , że w k i l k u z w y ż e j
j u ż wspomnianych w s i (Korczyna, K o m b o r n i a , Wola
Komborska, O d r z y k o ń ) istnieje silna w s p ó ł z a l e ż n o ś ć
m i ę d z y zawodowo t r a k t o w a n y m r z e m i o s ł e m t k a c k i m
a rozplanowaniem w n ę t r z a c h a ł u p y . W innych wsiach
s ą s i a d u j ą c y c h z K o r c z y n ą czy K o m b o r n i a , np. w
Iskrzyni, K r o ś c i e n k u t u b dalej p o ł o ż o n y m I w o n i c z u ,
uprawianie t k a c t w a nie w y w a r ł o w p ł y w u na w y g l ą d
z a r ó w n o w e w n ę t r z n y jak i z e w n ę t r z n y c h a ł u p y Podobnio jest w d z i e s i ą t k a c h innych w s i na P o g ó r z u
„ _ „ , . r , i v k t ó r y c h l u d n o ś ć w mnieiszvm l u b w i e k szym stopniu .trudniła się t k a c t w e m
Charakterystyczny dla c h a ł u p y tkackiej z okolic
Krosna, na k t ó r ą w dotychczasowej l i t e r a t u r z e etno­
graficznej nie z w r ó c o n o baczniejszej uwagi, jest c z ę ­
sto niezmiernie r o z w i n i ę t y plan c h a ł u p y , przy czym
n a l e ż y p o d k r e ś l i ć swoiste nazewnictwo, bowiem d r u g ą
izbę, zwykle m n i e j s z ą , zwano „ w a r s z t a t e m " ' . Do za­
gadnienia tego w r ó c i m y jeszcze w r o z w a ż a n i a c h k o ń ­
cowych.
C h a ł u p y z Korczyny, K o m b o r n i , W o l i Komborskiej
i Odrzykonia są warte uwagi, dlatego że zachowane
fi

W

]

s

a

m

9

7

r 7 P

n

t

t

1

obiekty stosunkowo często m a j ą ponad 100 lat, a w
k i l k u wypadkach sięgają l u b n a w e t p r z e k r a c z a j ą
okres d w u w i e k ó w . P o d o b i e ń s t w o , a nawet identycz­
ność r o z k ł a d u w n ę t r z c h a ł u p w tych czterech wsiach,
bez w z g l ę d u na ich w i e k , pozwala p r z y p u s z c z a ć , że
istnieje j a k i ś w s p ó l n y czynnik k s z t a ł t u j ą c y plan —
nazwijmy
ją skrótowo — korczyńskiej
chałupy,
k t ó r a w y s t ę p u j e w trzech zasadniczych odmianach,
a mianowicie: 1. na planie d w u t r a k t o w y m , 2. na pla­
nie p ó ł t o r a t r a k t u mieszkalnego, 3. na planie p ó ł ­
t o r a t r a k t u gospodarczego.
Stosunkowo najprostsza — nie b i o r ą c pod u w a g ę
t y p u biedniackiego (tabl. l/l) — jest c h a ł u p a na p l a ­
nie p ó ł t o r a t r a k t u gospodarczego (tabl. 1/3). Ma ona
dwie izby w amfiladzie, oddzielone s z e r o k ą sienią
od stajni i komory. T y p ten, powszechny w p ó ł n o c n e j
części pow. gorlickiego, n a l e ż y t u do r z a d k o ś c i . Po­
w s t a ł on najprawdopodobniej w ó w c z a s , gdy z k o m o ­
r y , k t ó r a z a j m o w a ł a całą szerokość c h a ł u p y po d r u ­
giej stronie sieni, wydzielono osobne pomieszczenie
dla b y d ł a trzymanego uprzednio w pierwszej ( d y m ­
nej) izbie Supozycja p o w y ż s z a nie z n a j d u j ą c a po¬
twierdzenia w omawianych wsiach •
te?o rfłrfysiu inr?vkładaich z terenu o n w £orlickio£o
t a r ^ w T k i ^ n f W T ł M P * * W . d v r 7 n n ś ć wvsteno '
wLa
„lunraUkł,, r J L r t n r ™ * / n
r,ÓW
nd
a

pytkackierPOTzedł tu inTądrogą
Jeśli przyjmiemy, że starszy (choć nie p i e r w o t n y )
podział c h a ł u p y z a s a d z a ł się na planie: izba — izba —
sień — komora, w ó w c z a s prawdopodobne stanie się
przypuszczenie, że po u s u n i ę c i u b y d ł a z pierwszej
izby do k o m o r y po drugiej .stronie sieni, wydzielono
z tej izby m a ł ą k o m ó r k ę z w e j ś c i e m z sieni. T y p ten
doskonale prezentuje c h a ł u p a z W o l i Komborskiej
z 1809 r. (tabl. 1/2) oraz z K o m b o r n i
z 1860 r.
(tabl. 1/5). O d m i a n ą jego jest w y d ł u ż e n i e k o m o r y aż
do ściany szczytowej, przez co skraca się r ó w n i e ż izbę
drugą
„ w a r s z t a t " . W a r i a n t ten w y s t ę p u j e z a r ó w n o
w planie p ó ł t o r a t r a k t o w y m (tabl I I / 5 ) j a k i d w u t r a k t o w y m (tabl I I / l ) przy czym niekiedy, zamiast
iednpi d ł u s i a i k n m o r v sa na t v m samvm mieiscu
dwie k r ó t s z e (tabl. 1/7, I I / 2 , 3) b ą d ź z a m f i l a d o w y m

79

T

T
i

St

, W,

»

3

/

5 |i

'

Ko

r

1 Wr
i

i

u

-

^

j




Ko

i



i

St
Ko

4 —

B

|

n

) s v

s

<(
5

/

Ko

f
|

L

J

Wy

X

U - i -

Tablica
u k ł a d e m d r z w i k o m ó r (tabl. II/3), toądź też z u p e ł n i e
niezależne od siebie (tabl. 1/7, II/2).
C h a ł u p a na planie d w u t r a k t o w y m w y s t ę p u j e w
d w u zasadniczo r ó ż n y c h odmianach. Pierwsza cha­
rakteryzuje się istnieniem d w u izb w
amfiladżie
(tabl. 1/4, 6, 7, 8, I I / l , 3), druga natomiast jest k l a ­
sycznym d w u t r a k t e m , m a j ą c y m po dwa r ó ż n e po­
mieszczenia po obu stronach sierli (tabl. II/4).
Odmiana druga, m i m o że jest reprezentowana
przez obiekt p o c h o d z ą c y z r o k u 1840 (tabl. II/4)
interesuje nas t y l k o marginesowo (ze w z g l ę d u na
nazewnictwo), gdyż pozostaje w sferze szerokiego za­
s ię gu .typowego planu dw.utraktowego, a w omawia­
nych wsiach (oprócz Odrzykonia) w y s t ę p o w a ł a rza­
dziej. Natomiast pierwsza odmiana jest t u powszech­
na. Powstanie jej m o ż n a by t ł u m a c z y ć w z a j e m n y m i
w p ł y w a m i o m ó w i o n e g o w y ż e j p ó ł t o r a t r a k t u gospo­
darczego i p ó ł t o r a k Lr a k t u mieszkalnego {por. tabl. 1/3
i 2 oraz t a b l . 1/5 i II/6), czego nie zmienia fakt istnie­
nia drobnych różnic, jak np. wydzielenie jednej ko­
m o r y obok izby (tabl. 1/4, 6), s k r ó c e n i e „ w a r s z t a t u "
na rzecz k o m o r y (tabl. II '3) oraz amfiladowy u k ł a d
k o m ó r w z d ł u ż części mieszkalnej (tabl. U/2, 3), lub
wre-szcie zaprojektowanie jednej d ł u g i e j k o m o r y za­
miast d w u k r ó t k i c h (tabl I I / l )
r

P o w y ż s z a p r ó b a genetycznego n a ś w i e t l e n i a rozwo­
j u c h a ł u p y tkackiej nie idzie w parze z m o ż l i w o ś c i ą
chronologicznego o k r e ś l e n i a powstania poszczególnych
odmian. Musiało się to stać dość dawno, jeśli zacho­
w a n y obiekt z poł. X V I I I w. (tabl. 1/6 oraz i i . 2) sta­
nowi już z w a r t ą i d o s k o n a l ą k o n s t r u k c j ę , k t ó r a prze­
t r w a ł a bez zmian w c h a ł u p a c h budowanych na t y m
planie jeszcze na p o c z ą t k u X X w.
Możliwe, że badania archiwalne pozwolą przy­
najmniej w części w y j a ś n i ć to zjawisko, chociaż do­

80

tychczasowe poszukiwania nie d a ł y p o ż ą d a n y c h
ników.

l
wy­

Opisywana t u c h a ł u p a t k a c k a b y ł a budowana
z drzewa j o d ł o w e g o ; w 2. poł. X I X w. często jeszcze
z hali o k r ą g ł y c h l u b przecinanych na pół, w cza­
sach nowszych z b i e r w i o n o przekroju p r o s t o k ą t n y m .
N a r o ż n i k i c h a ł u p y w i ą z a n o „ n a o b ł a p " . T y l k o nie­
liczne b u d y n k i m a j ą w ę g i e ł „na r y b i ogon", przy
czym najstarszy z. zanotowanych :w c h a ł u p a c h tego
t y p u pochodzi z 1846 r. C i ę t y jest on jednak dość nie­
zręcznie, co wskazuje być m o ż e na b r a k w p r a w y
cieśli meprzyzwyczajonego jeszcze ido tego rodzaju
zaciosów. Nieco częściej spotykamy węgieł „ n a r y b i
ogon* w c h a ł u p a c h budowanych pod koniec X I X
stulecia C e c h ą starych c h a ł u p k t ó r e z a c h o w a ł y się
do c h w i l i obecnej,
całości bielone zręby. C z ę ­
1

ściej jednak spotyka się b u d y n k i mieszkalne zapusz¬
czone rnoa na b r ą z o w o l u b czarno z Dobielonvmi
w ę g ł a m i i szparami m i ę d z y •poszczególnymi b i e r w l o nami ( i l 5)
Z r ą b c h a ł u p y n a k r y t y jest czterospadowym da­
chem, poszytym terasowato s ł o m ą ze wzmocnionymi
n a r o ż a m i " . Kalenica o b ł o ż o n a jest m i e r z w ą i p r z y ­
ciśnięta „ k o ź l i n a m i " . Dachy d o m ó w .nowszych (2. poł.
X I X w.) zaopatrzone s ą często w „ w i a t r a k " (ił, 6),
t j . duży, p r o s t o k ą t n y o t w ó r , przez k t ó r y wrzuca się
na strych s ł o m ę l u b siano " .
Dachy są z r e g u ł y 2 do 2,5 raza wyższe od w i ­
docznej części z r ę b u . Znaczna ich w y s o k o ś ć i o s t r o ś ć
spadu połaci dachowych nie jest jednak c e c h ą cha­
r a k t e r y s t y c z n ą c h a ł u p y tkackiej, g d y ż takie proporcje
są t u powszechne i to w bardzo szerokim zasięgu.
W konstrukcji dachowej typowe jest u k ł a d a n i e p ł a t w i w jednej l i n i i ze z r ę b e m .

Tabitca 1
Legenda:

Wr • • warsztat, l — izba,
• komora, i' - • sień,

Ko
st
I

stajnia,
zim

W —

.S'

izba zimno.

1 — Korczyna-Zawiśle,
plan chałupy
(rekonstrukcja
stanu pierwotnego),
bud. w ¡846 T. Wl.
Maria
Cieplik.
Z — Wola Komborska,
plan chałupy
nr 9, bud. ok.
1800 r. (wym.: dl. Wr i I — 7,8 m, S — 3 m,
St — 3,8 m). Wl. Antoni
Długosz.
3 — Kom.bornia,
plan chałupy
bud. ok. 1820 r. Wl.
Franciszek
Kwalek.
4 — Wota Komborska,
plan zagrody nr 9 bud.
w
1829 r. (wym.: szer. B — 6,2 m, Ko — 1,7 m;
dł. Wr — 3,8 m, I — 4,5 m, S — 2,fi m, St —
3,3 m, B — 3,0 m). Wl. Władysław
Krzysik,
5 — Kombornia,
plan zagrody nr 166, bud. ok. 1860 r.
(wym.: szer. 5,5 m, dl. Wr — 2,5 m, I — 4.6 m,
S — 2,1 m, St — 3,5 ni, Ii — 3.0 m). Wl.
Halina
Surmacz.
6 — Korczyna-Zawiśle,
plan chałupy
nr 430,
bud.
w 1756 r., Ko i St zostały
zburzone
(wym.
zachowanej części: szer. 6,0 m i dł. 10,0 m).
Wl
Andrzej
Wilusz.
7 — Korczyna-Górna
Wieś,
plan chałupy
bud.
w
1770 T. (cześć gospodarcza
została obecnie
częś­
ciowo przerobiona).
WL Jakub
Urbanek.
S — Korczyna,
plan typowego domu tkacza wg
ma­
teriałów
inż.
Baruta.

II. 2, 3. Dom. z 1756 r. (całość i fragment),
pow, Krosno. Wl Andrzej
Wilusz.
3

"y'-

boisko.

Korczyna,

Charakterystyczne dla c h a ł u p y tkucklc-j jest u k ł a ­
danie p o w a ł y w izbic na wyżs/.yru poziomic aniżeli
w „ w a r s z t a c i e " . R ó ż n i c a w poziomie powal docho­
dząca w starych domach niejednokrotnie do pół me­
t r a jest rzeczą normalna, p o w s z e c h n ą d a w n i e j nie
t y l k o na t y m terenie. Wiąże się ona z k u m o ś r i ą cha­
łup, k t ó r e j u ż po I wojnie ś w i a t o w e j s p o t k a ć t u m o ż ­
na b y ł a bardzo rzadko, a sporadvcznie t r a f i a ł y sic
jeszcze oo r o k u 1955 Pierwsza izb-i w k t ó ^ e i kortc e n t r o w a ł o się życie m i e s z k a ń c ó w , b y ł a dymna. Po­
ziom r>owałv bvł w n i c i w ^ ż s z r co p o z w r l ^ ł o n?
swobodniejsze, unoszeni tuchodzącego przei

J

v m T

,ij

niprwotnic

l f i v i d l ' n l o v v otwó^

w C'r t''
,

,

o J L r f ń « - » * W H uow-.lv »

D-uc'.

V

t o m u t r z y m a n a ciepta
s y t u a c j ę obserwujemy

MU ,m

w

l f t
f
n
sunku do komory czy u-/ sic ni .
n

izb"

wa s z a a

.o^n.e/. po dru

Z a S

oo"'"lc

'

a b n ,

, >l..
'

! o n

nom0 l l

su-

( !

>

C h a r a k t e r y s t y c z n ą roehą kurnych r h a ł u p były pol c n ł c b i e g n ą c e wzdłuż ś « p : > d "afitem. Ilość ich
dochodziła czasem do «. jak nj>. w c h a ł u p a A n d r / r
Wilusza z Korczyny Ijudow..!-.!.-] w 17M;
¡i'.. ?.Y.
parami obiogają one Uh", dnokoł.-.. nv-„ikif
.a,-.
było stosowanie p o j c d > : u / y r h połcia bu-unącyc h A
- okół izby. T a k i u k ł a d m,i mio.wcp w c h a ł u p i e St. Wawrzykowicza z K o r a b o m i .
bmlow;.ticj
w
o-tMnim
ć w i e r ć w i e c z u X V I I I M - i l n i a ( i l . K Naia'o>c;-l za­
k ł a d a n o 4 polonie, po 2 w ' d ł u ż
równolr-łych
7 linia kn1nnicv Pndnh^r, ,ak ws.-H.-ir noteni.- M i ^ v
ły do suszenia drew, a !akżc - ^ h i i a i y ! l a k - . .
w ogóle.
:

K o r c z y ń s k a tha«u|>d u v . u a
wy­
g l ą d e m z e w n ę l r / . n y m od c h a ł u p wsi oko;U :nyc;i prze­
de wszystkim ilością okien, (o jest lU-luiaiius kuf.^-kw e n c j ą 2 izb w amfaaJzic; WHŻ>.iit.-j>z.ynł atol: f;.k-

Legenda:

Wr — warsztat, I - izba,
iz — izdebka, Ko komoro,
S - sień, St — stajnia,
B - boisko.

1 — Kombornia,
plan zagrody nr 3, bud. w 1834 r.
(wym.: szer. Wr ~ 5,6 m, Ko — 1,5 m; dl. W r —
3,6 m, I — 5,0 m, S — 3,0 m , St — 4,5 m B —
3,9 m). Wł. Zofia KtapfcoWi.
2 — Kombornia,
plan chałupy
bud. w 1781 r. Wł.
Stanisław
Krzysik.

Kombornia
plan chałupy
ew. ok 1780 r
iel

6

a

tr0m

nr 134, bud. ok. 1800 r.,

? / , H T? u ici £,
r ° \ Vlan
zagrody
nr 411, bud. ok. 1840 r. Wł. Jan
Urbanek.
Kombornia,
plan chałupy nr 93, bvd. ok. 1850 r.
(wym.: szer. 7,0 m; dl Wr — 3,5 m, I — 4,8 m,
S — 2,7 m, St — 3,7 m). Wł. Wojciech
Preisner.
Odrzykoń,
plan chałupy
nr 199, bud. w 1874 r.,
komora dostawiona
później,
gdy pierwotną
ko­
morą zamieniono na izbę. Wl. Jan
Preisner.
Czarnorzeki,
typowy plan starych
zagród.
Korczyna,
plan chałupy
bud. w 1780 r. Wł. Ka­
rol W i n i a r s k i .
G

r a

W-

82
ZI

tern jest funkcja drugiej izby, k t ó r a — j a k j u ż w y ż e j
wspomniano — jest miejscem pracy.
Stojące t u
warsztaty -tkackie (często po 2, nawet 3 w jednej izbie)
w y m a g a ł y odpowiedniego o ś w i e t l e n i a . Ś w i a t ł o dzienne,
p r z e n i k a j ą c e do „ w a r s z t a t u " , uzależnione jest od
usytuowania c h a ł u p y w stosunku do stron ś w i a t a .
Z obserwacji terenowej w y n i k a , ż e c h a ł u p y tkackie
m a j ą lokalizację f r o n t e m na p o ł u d n i e , b ą d ź też skie­
rowane są szczytem „ w a r s z t a t u " na p o ł u d n i e . A n a l i ­
za 40 o b i e k t ó w wykazuje, że z a r ó w n o w c h a ł u p a c h
najstarszych j a k i nowszych p r z e w a ż a 5 o k i e n z tego
2 w pierwszej izbie i 3 w drugiej. Na drugim miejscu
w zesta.wieniu jest 6 oki sn z tego ponownie
2
oierwszei izbie i a ż 4 w druffiei Jeśli w drusiei izbie
znaiduia sie 3 okna to 2 z nich sa w ścianie <57C7Vfo
w e i trzecie zaś w W ł a d k u ™ * t u « w n i » r h J L v
a

frontom na n o ł u d m e
JndniP
wfiwr

hih

Crfv

' lL

nd

»«
ft t

?a*n(iii

rftumł**7ki™,«7W

„' ! , »
?

m





I^TnnJ„HnLr "
!H 711 ,'
a

" rip n k n n , 7 , 1 * , « T i .
W

,v

, ™ 7 7 n
z

a

e

w

m

a

i

l

sobie j a k n a j w i ę k s z ą i l o i ć ś w i a t ł a
P
Nie l e k c e w a ż o n o jednak r ó w n i e ż ś w i a t ł a p ó ł n o c ­
nego, o czym ś w i a d c z y spory odsetek c h a ł u p z 4 o k ­
nami w „ w a r s z t a c i e " . W takich wypadkach umiesz­
czano 2 okna w ś c i a n i e szczytowej, 2 p o z o s t a ł e zaś
w ś c i a n a c h d ł u ż s z y c h c h a ł u p y . P o s t ę p o w a n i e podobne
przy 3 oknach w „ w a r s z t a c i e " b y ł o zjawiskiem w y ­
j ą t k o w y m (tabl. 1/3). Jeszcze dziś m o ż n a znaleźć cha­
ł u p y , w k t ó r y c h ilość okien w „ w a r s z t a c i e " odbiega
od p r z e c i ę t n e j liczby. N p . dwie stare c h a ł u p y tkackie
w Korczynie i W o l i K o m b o r s k i e j m a j ą w „ w a r s z t a c i e "
aż 7 okien, z tego 3 w ścianie szczytowej i po 2 w
ś c i a n a c h dłuższych. »
Zaopatrywanie w okno l u b okna ściany północnej
czy wschodniej m i a ł o prawdopodobnie sens szczegól­
nie w ó w c z a s , gdy w izbie b y ł y ustawione 2 lub 3
warsztaty tkackie. W i ę k s z a ilość okien w starych

c h a ł u p a c h b y ł a konieczna r ó w n i e ż ze w z g l ę d u na ich
w y m i a r y , k t ó r e w a h a ł y się w granicach 40X30 cm. »
I n t e r e s u j ą c y jest fakt, że w ł a ś n i e w najstarszych
zachowanych obiektach (budynek n r 430 w Korczynie
z 1756 r., budynek nr 410 w Korczynie z 1770 r.,
budynek K a r o l a Winiarskiego w Korczynie z 1730 r.)
„ w a r s z t a t " ma aż 4 okna. Prawdopodobnie szczegół
ten z w i ą z a n y jest z istnieniem w n i m k i l k u warszta­
t ó w , k t ó r e w X I X w . zaczęto r e d u k o w a ć , gdy nie b y ł o
j u ż tak szerokiego zbytu na s a m o d z i a ł o w e p ł ó t n a .
1 B

Inne szczegóły z w i ą z a n e z b u d o w ą c h a ł u p y (tip.
łączenie k r o k w i , k o n s t r u k c j a drzwi, odrzwi, okien itp.),
k t ó r e nie są typowe dla k o r c z y ń s k i e j c h a ł u p y tkac­
kiej, lecz są powszechne w szerszym p r o m i e n i u , nie
b ę d ą t u omawiane.
Z w r ó ć m y jeszcze u w a g ę
na zagadnienie, k t ó r e
t y l k o wspomniane zostało na p o c z ą t k u , a mianowicie
na n o m e n k l a t u r ę drugiego pomieszczenia mieszkalne­
go. Nazywanie go „ w a r s z t a t e m " p r z e t r w a ł o powszech­
nie do c h w i l i obecnej, m i m o ż e często w domu od
dawna nie m a już w a r s z t a t ó w t k a c k i c h , co w i ę c e j ,
w nowych domach dwuizbowych drugie pomieszczenie
nazywane jest „ w a r s z t a t e m " nawet w ó w c z a s , gdy jego
m i e s z k a ń c y nigdy b e z p o ś r e d n i o nie z e t k n ę l i się z t y m
n a r z ę d z i e m produkcji.
Zasięg nazwy „ w a r s z t a t " w y k r a c z a poza wsie: K o r ­
czyna, Komboraia, Wola Komborska i O d r z y k o ń ;
znajdujemy ją r ó w n i e ż w K r o ś c i e n k u W y ż n e m , Czarnorzekach i B i a ł o b r z e g a c h . " D l a K r o ś c i e n k a , k t ó r e
b y ł o pierwotnie o s a d ą czysto n i e m i e c k ą , charaktery­
styczny jest u k ł a d w n ę t r z pokazany na tabl. I I / 4 ,
a w i ę c nietypowy dla omawianej c h a ł u p y tkackiej.
M i m o to izba mniejsza b y w a t u nazywana „ w a r s z t a ­
tem". O k r e ś l e n i e to zostało t u przeniesione z Korczy­
ny i miesza się z terminem „ i z d e b k a " , powszechnie
spotykanym we wsiach l e ż ą c y c h na
p o ł u d n i e od
Krosna,

11. 4. Dom z 1846 r.,
Korczy­
na, pow. Krosno.
W i . Maria
Cieplik,
83

7

Bardziej i n t e r e s u j ą c e jest przeniesienie tej nazwy
do Czarnorzek, wsi leżącej na obszarze zamieszka­
n y m przez tzw. Z a m i e s z a ń c ó w , t j . l u d n o ś ć m i e s z a n ą
p o l s k o - r u s k ą . W czasie b a d a ń znaleziono w tej w s i
tylko jedną chałupę z układem wnętrz odpowiadają­
cym planowi na tabl. 1/4, a j e d n o c z e ś n i e stwierdzo­
no, że t y p o w y m rozplanowaniem w n ę t r z a c h a ł u p y w
Czarnorzekach jest z w y k ł y d w u t r a k t (tabl. II/7) z izbą
i „ w a r s z t a t e m " po jednej stronie sieni oraz s t a j n i ą
i k o m o r ą po drugiej. Szeroka wjazdowa sień p e ł n i ł a
(i pełni) z b r a k u stodoły j e d n o c z e ś n i e f u n k c j ę boiska,
natomiast w Korczynie, K o m b o r n i i t d . oprócz b u ­
dynku mieszkalnego, ze s t a j n i ą pod jednym dachem,
w s k ł a d starej zagrody wchodziła
często stodoła
z dwoma „ p r z y c z ó ł k a m i " , t j . s ą s i e k a m i , czasem spich­
lerz z oborą.
18

18

Tych p a r ę uwag orientuje, że nie ma w ł a ś c i w i e
ż a d n e g o p o d o b i e ń s t w a między budownictwem K o r ­
czyny, K o m b o r n i i t d . a budownictwem Czarnorzek,
podobnie jak nie ma m i ę d z y n i m i analogii osadni­
czych, Czarnorzeki założone zostały później niż K o m ­
bornia (2. pol. X I V w.) czy Korczyna (koniec X I V w.)
i z całą p e w n o ś c i ą p r z e w a ż a ł t u p o c z ą t k o w o element
ruski (podobnie jak w innych wsiach „ Z a m i e s z a ń c ó w " ) ,
skoro w 1600 r. wybudowano t u cerkiew, a nie kościół.
B y ć może, że o d r ę b n o ś ć etniczna Czarnorzeczan j u ż
w ó w c z a s zaznaczała się w pełni w y k s z t a ł c o n y m d w u t r a k t o w y m planem zagrody
chałupy z sieniąboiskiem. M o ż n a w n i o s k o w a ć o t y m na tej podstawie,
że t y p ton (odnośnie do starych d o m ó w ) do dziś jost
oow^zfchtiv i i^dvnv fnalozY t u wvk3uczvć dom M a r i i
Kwolek
fcVórv
l L n n o w v / i a k również
u

m

nf

nv



P

hvł L n a Z



*

.

n

Jńwr-L



„„

n

L

ZZjr™,>

i

m

l

r



T „ L i

KnrU^

iThv

l -Z!;?
•„,
Jl
1 ^ 7 ^ ^ ™ » ™ ^
wiający jest w t y m wypadKu tylKo la-Kt
«°™j*°
zaniku w ł a s n e j nazwy na drugie pomieszczenie miesz­
kalne, co ewentualnie m o ż n a by t ł u m a c z y ć t y m ze
pierwotnie było ono c i e m n ą k o m o r ą M o r ą zamienio¬
no na miejsce pracy, czyli „ w a r s z t a t . P o c h o d z ą c a
t

c a

z Korczyny nazwa m o g ł a zostać uznana za „ s z l a c h e t ­
niejszą", gdyż Korczyna b y ł a w stosunku do Czar­
norzek miasteczkiem i p u n k t e m h a n d l o w y m " . Naz­
wa ta została p r z y j ę t a w Czarnorzekach z a r ó w n o
przez l u d n o ś ć polską, jak i r u s k ą (50°/»), m i m o że ci
ostatni nie zajmowali się tkactwem » .
R o z w a ż a n i a dotychczasowe w m a ł y m t y l k o stop­
niu n a ś w i e t l a j ą g e n e t y c z n ą s t r o n ę zagadnienia i to
t y l k o z technicznego p u n k t u widzenia, a nie histo­
rycznego, bez k t ó r e g o trudno jest r o z w i ą z a ć ten
problem. Niestety, brak danych ź r ó d ł o w y c h zmusza
do u ż y w a n i a t r y b u p o p u s z c z a j ą c e g o . N i e w ą t p l i w e
jest t y l k o , że teren, na k t ó r y m w y s t ę p u j e omawia­
na c h a ł u p a tkacka, b y ł bardzo silnio skolonizowany
przez o s a d n i k ó w niemieckich. W t y m samym mniej
w i ę c e j czasie, :za panowania Kazimierza Wielkiego,
p o w s t a j ą jako osady niemieckie K r o ś c i e n k o i K o m ­
bornia. W k r ó t c e w pobliżu K o m b o r n i wyrasta Wola
Komborska (1457 r.), a pod zamkiem o d r z y k o ń s k i m
(kamienieckim) wieś Eremberg, k t ó r a w 1446 r "wra­
ca TUŻ do swei pierwotnie Dolski&i nazwy — Odrzv
k o ń * Kombornia nnezatkowo r ó w n i e ż m i a ł a n a z w ę
czysto niemiecka * Odnośnie « do K r o ś e i e n k a dn
skonałvm
świadeetwem
etnirmei
nr7vnale>rinśri
osadników » l i t h l i ™ ń w
n r ^
7 a

7

niemieckimi'
T u też t k w i zagadka powstania o ś r o d k a tkackie­
go, a oo za t y m idzie i c h a ł u p y tkackiej z amfilad o w y m u k ł a d e m izb. M o ż n a p r z y p u s z c z a ć , że w ł a ś n i e
k o r c z y ń s k a grupa osadnicza p r z y n i o s ł a ze sobą do­
s k o n a ł ą z n a j o m o ś ć tkactwa, gdyż pobliskie Krosno
ani w c z e ś n i e j , ani później nie o d g r y w a ł o w tej dzie­
dzinie d o m i n u j ą c e j r o l i . Ś w i a d e c t w o dobrej znajo­
mości tkactwa w ś r ó d niemieckich k o l o n i s t ó w daje
już w X V I w . M a r c i n Bielski pisząc:
ale że b y ł
l u d gruby, nie waleczny, o b r ó c o n o ie do roley, do
k r o w , bo sery dobrze czynią, zwłaszcza w Spiszu
y na P o d g ó r z u , drudzy też k ą d z i e l dobrze p r z ę d ą ,
y przetoż płócien z P o d g ó r z a u nas n a y w i ę c e y " .
M

II. 5. Dom z okresu
między
1780—1800
r.,
Komoornia,
pow. Krosno.
Wł.
Stanisław
Wawrzykowicz.

t

i

S ł o w a te, p e ł n e p o c h w a ł y dla t k a c t w a na P o g ó r z u ,
m u s z ą odnosić się i do naszej Korczyny.
J e ś l i dostrzegamy w p ł y w elementu obcego na roz­
w ó j tkactwa, to nie stwierdzamy tego zjawiska w
odniesieniu do c h a ł u p y tkackiej. P r z e m a w i a j ą za t y m
fakty, że osadnicy niemieccy, k t ó r z y przez dość długi
okres czasu t w o r z y l i z w a r t ą g r u p ę społeczną (o czym
ś w i a d c z y u ż y w a n i e jeszcze w p o ł o w i e X V I w . nie­
mieckiego j ę z y k a ) , m i e l i czas na zakorzenienie w ł a s ­
nego s t y l u budownictwa, a nawet na narzucenie go
kmieciom polskim, co się jednak nie s t a ł o . W r ę c z
przeciwnie, koloniści p o l o n i z u j ą się w całej swej m a ­
sie, p r z y j m u j ą c miejscowe zwyczaje i tradycje.
Można p r z y p u s z c z a ć , że c h a ł u p y tkackie z wczes­
nego okresu pokolonizacyjnego p o s i a d a ł y t y l k o j e d n ą
izbę m i e s z k a l n ą , a r o z w ó j w e w n ę t r z n y c h a ł u p y w
k i e r u n k u w z d ł u ż n y m zaczął się od sztucznych prze­
działów poprzecznych izby, m a j ą c y c h na celu oddzie­
lenie p r a c u j ą c y c h tkaczy od b y d ł a s t o j ą c e g o w izbie
i — co w a ż n i e j s z e — od dymnego pieca. Przypusz­
czenie t a k i e potwierdzają, i s t n i e j ą c e dziś jeszcze cha­
łupy, dawniej dymne, w k t ó r y c h dokonano p o d z i a ł u
pierwotnie jednego pomieszczenia (izba, piekarnia)
na k u c h n i ę (izba) i i z d e b k ę . T a k i proces rozwojowy
m o ż n a często z a o b s e r w o w a ć we wsiach p o w i a t u gor­
lickiego, jasielskiego i tarnowskiego. W tak p o w s t a ł e j
c h a ł u p i e o d w u izbach m ó g ł n a s t ą p i ć dalszy r o z w ó j
w n ę t r z a , scharakteryzowany
początku.
Analogicznie do c h a ł u p y k o r c z y ń s k i e j ,
budynki
mieszkalne z dwiema izbami w u k ł a d z i e a m f i ł a d o w y m , w z d ł u ż k t ó r y c h biegnie komora, w y s t ę p u j ą
r ó w n i e ż n a Ł e m k o w s z c z y ź n i e gorlickiej (np. w i e ś
P ę t n a , M a ł a s t ó w , Ropica G ó r n a ) , a sporadycznie w
Sanocktem i Brzozowskiem (np. B l i z n o ) " . Co do wsi
Blizne m o ż n a p r z y p u s z c z a ć , że p o d o b i e ń s t w o w roz­
planowaniu w n ę t r z a jest w y n i k i e m bliskiego jej s ą ­
siedztwa z wsiami t k a c k i m i spod Krosna. W innych
jednak wsiach, a szczególnie u Ł e m k ó w gorlickich,
c h a ł u p y takie s ą w y t w o r e m miejscowym, chronolo­
gicznie p ó ź n i e j s z y m (2. pol. X I X w.), w y r o s ł y m na
gruncie ewolucji. W s k a z y w a ł o b y to, że r ó w n i e ż cha­
ł u p a k o r c z y ń s k a m o g ł a r o z w i n ą ć się samoistnie na
Kruncie rodzi m y m
bez u d z i a ł u w o ł v w ó w obcych
Dotvczv to szczLólnie ewentualnego
Niemk o l o n i s t ó w , k t ó r z y mogli p r z e n i e ś ć n i e k t ó r e

LTWU

C7f>7ft?ółv i r c h i t p k t r i n i r 7 n p
,11

ze

twJnrvrh

tfarwh

, dvh
a

f i I p „ T

pozwairnrprzTp™

frm

9 i7"hv w

Rrnk

iPrtnak-

L^Zfńi

'Ymfilir^ipł
riarwrf.

dn

^rr^Zch

II. 6. Dom z 1810 r., Krościenko
Wł. Jan
Podkul.

Wyżne,

pou>.

Krosno.

natomiast zwrócić u w a g ę , że np. stare c h a ł u p y t k a ­
czy ł u ż y c k i c h p o s i a d a ł y t y l k o j e d n ą i z b ę . Tak sa­
mo było na D o l n y m Ś l ą s k u , gdzie w jednej izbic
opatrzonej wieloma oknami s t a ł o .kilka w a r s z t a t ó w
tkackich .
Nomenklatura
architektoniczna
w
Korczynie,
K o m b o r n i i t d . jest w y r a ź n i e jednoznaczna; nazwy
w rodzaju „ p r z y c z ó ł e k " (sąsiek), „boisko", „ s p o d e k "
(podwalina), p o g r ó d k a " , „ d y m n i k " , „ p i ę t k a " (kołek
w b i t y w k r o k i e w pod p i e r w s z ą l i s t w ą ) , „ z a t y l n i k "
(szczyt przy domu dwuspadowym), „koźliny", „ k a l e ­
nica" lub
wierzb"
oosadzka" (nłaszczyzna pieca
chlebowego) , „ n a l e p a " , „ w i a t r a k " , „ z a w ó j " (zasu! S

2B

3U

(bant) SQ dość j n o c n v m do™
w o dcm że we wsiach p i e r w o t n i e niemieckich b u d o w ­
nictwo miało wszelkie cechy r o d z i m e .
R e a s u m u j ą c wszystko, co zostało t u powiedziano
na temat c h a ł u p y tkackiej z okolic Krosna, n a l e ż y
s t w i e r d z i ć , że wsie: Korczyna, K o m b o r n i a,
Wola
Komborska, O d r z y k o ń , zasiedlone kolonistami nie­
m i e c k i m i , r o z w i n ę ł y na s k a l ę z a w o d o w ą domowy
p r z e m y s ł t k a c k i , k t ó r y to czynnik z a w a ż y ł na k s z t a ł ­
t o w a n i u się w n ę t r z a c h a ł u p y z osobną izbą do p r a ­
cy z w a n ą powszechnie warsztatem" Nazwa ta prze­
n i k n ę ł a do k i l k u s ą s i e d n i c h wsi. O m ó w i o n y t y p cha­
ł u p y r o z w i n ą ł się na polskim terenie, o czym ś w i a d ­
czy z i r ó w n o nazewnictwo j a k i o ó l n e p o d o b i e ń s t w o
szczegółów technicznych na c a ł y m obszarze P o g ó r z a .
3l

ff

Warto

PRZYPISY
1

Por. Madurowicz j P o d r a ż a , Regiony
gospodar­
Małopolski
zachodniej
w
drugiej
polowie
w., K r a k ó w — W r o c ł a w 1958, s. 112.
Jw.
Wł. Sarna, Opis p o w i a t u krośnieńskiego,
Prze­
m y ś l 1898, s. 245.
Madurowicz i P o d r a ż a , op. cit., na s. 112 poda­
ją, że do n a j w a ż n i e j s z y c h w s i tkackich w w o j . rze­
szowskim n a l e ż ą : Libusza, Korczyna, Komborni a, S ę ­
kowa, Siary, Rzepiennik, Olszyny, Czechowice, L u b eza i Ryglice.
To samo znajdujemy r ó w n i e ż u Wł. Sarny, op.
cit., s. 355—356.

cze
XVIII
2

3

4

5

6

Szkic niniejszy oparto na m a t e r i a ł a c h a r c h i ­
w a l n y c h IS P A N w Krakowie, zebranych w czasie
b a d a ń w 1959 r.
' Br. Gustawowicz w szkicu O ludzie
Podduklańakim w ogólności,
a Iiooniczanach
w
szczególności,
L w ó w 1900, osobna odb. z „ L u d u " , t. V I , s. 19 p i ­
sze: „...w Iwoniczu p r a w i e k a ż d y gospodarz zna się
na tkactwie".
Brzmienie ludowe: warsztat, warstat, wasztat.
B r a k d o w o d ó w na o m a w i a n y m terenie o d n o ś ­
nie do podanej hipotezy jest całkowicie z r o z u m i a ł y ,
jeśli w e ź m i e m y pod u w a g ę s p o r a d y c z n o ś ć w y s t ę p o ­
wania tego Todzaju c h a ł u p y .
8

a

85

w Por. J. Czajkowski, Zagroda wydłużona
typu
bielsko-hajnowskiego,
„ P o l s k a Sztuka Ludowa", 1961,
nr 3, s. 163, przyp. 9.
O t w ó r ten w terminologii ludowej omawianych
wsi b y w a nazywany r ó w n i e ż „ w y g l ą d e m " , „facja­
tom", „ f a c y j a t e m " . Geneza „ w i a t r a k u " łączy s i z po­
w a ł ą w sieni. W czasach k i e d y nie było tam p o w a ł y ,
s ł o m ę podawano przez sień. Z chwilą l i k w i d a c j i k u r ­
nych p i e c ó w i niestosowania m ł o c k i w sieni, zaczęto
t u kłaść p o w a ł ę . T y m s a m y m w i ę c n i e m o ż l i w e stało
się podawanie .słomy przez sień..
W c h a ł u p i e z 175e r. „ d y m n i k " jest w y c i ę t y
nad drzwiami do sieni. Pierwotnie nie b y ł o go w
ogóle. 'Należy p r z y p u s z c z a ć , że w y c i ę t o go dlatego,
by zapobiec zbyt częstemu, zwłaszcza w zimie, o t w i e ­
r a n i u d r z w i do sieni celem wypuszczenia dymu.
W y s o k o ś ć p o w a ł w poszczególnych c h a ł u p a c h
jest bardzo z r ó ż n i c o w a n a , np. w c h a ł u p i e z 1834 r.
dla W r — 2,3 m . I — 2,8 m , S — 3,0 m, St — 2,1 m ;
w c h a ł u p i e z 1850 r. dla W r — 2,4 m , I — 2,5 m ,
S — 2,7 m , St — 2,0 m ; w c h a ł u p i e z 1863 r. dla
W r — 2,3 m , I — 2,6 m , S — 2,8 m , St — 2,3 m ; w
c h a ł u p i e z 1860 r. dla W r — 2,55 .m, I — 2,55 m, S —
2,5 m, St — 1,9 m . We wszystkich przypadkach po­
w a ł ę w sieni z a k ł a d a n o p ó ź n i e j .
" W i a d o m o ś ć t ę p o d a ł doc. Fr. K o t u l a w refe­
racie T y p y c h a ł u p na Rzeszowszczyźnie,
wygłoszo­
n y m na Zjeździe P T L w Ł a ń c u c i e dn. 29.IX.1962 r.
" Np. w c h a ł u p i e Andrzeja Wilusza w Korczy­
nie, budowanej w 1756 r., okna szczytowe m a j ą w y ­
miar 44 X 37 cm oraz 4 3 X 3 9 cm, zaś w ś c i a n a c h
dłuższych 60 X 50 cm, ale wszystkie już p o w i ę k s z a ­
ne. W bardzo -starym domu Rozalii Szender w K o r ­
czynie — Podzamczu 2 okienka w „ w a r s z t a c i e " są
sześcioszybkowe i m a j ą w y m i a r 55 X 49 om, zaś
szczytowe jest jednoszybkowe o w y m i a r z e 34 X 30 cm.
W c h a ł u p i e K a r o l a Winiarskiego w Korczynie budo­
wanej w 1780 r. w ś c i a n a c h k r ó t s z y c h „ w a r s z t a t u "
b y ł y dawniej okienka na s z e r o k o ś ć belki, r z u c a j ą c e
snop ś w i a t ł a na osnowę, założoną na warsztacie
tkaekim.
» Do upadku r ę k o d z i e l n i c t w a p r z y c z y n i ł a się
znacznie konkurencja zagranicznych fabryk
(Słownik
Geograficzny
Królestwa
Polskiego
i innych
krajów
siotoia-ńskicK, t. I V , Warszawa 1883, s. 398, h a s ł o :
Korczyna).
« O d n o ś n i e do wsi Białobrzegi nie m o g ę nic po­
wiedzieć, gdyż nie prowadzono ,t"u b a d a ń , natomiast
Wł. Sarna (Opis p o w i a t u k r o ś n i e ń s k i e g o , op.
eit,
s. 71) pisze, że d r u g ą izbę n a z y w a j ą t u „ w a r s z t a t e m " .
L u d n o ś ć tutejsza nie z a j m o w a ł a się tkactwem, a g ł ó w ­
nie — poza u p r a w ą r o l i — m u l a r s t w e m i strycharstwem. W 1898 r. b y ł t u t y l k o 1 tkacz (s. 342).
" Jest to c h a ł u p a n a l e ż ą c a do M a r i i Kwolek, w y ­
budowana w 1888 r.
"> W Czarnorzekach d a w n ą z a g r o d ę s t a n o w i ł t y l ­
ko 1 budynek, z konieczności w i ę c m ł ó c o n o w sieni.
» O d n o ś n i e do Korczyny nie u d a ł o się znaleźć
w i a d o m o ś c i czy p o s i a d a ł a ona prawa miejskie. A r c t
w Nowoczesnej
Encyklopedii Ilustrowanej, Warszawa
1938, s. 658, nazywa j ą miasteczkiem. To samo znaj­
dujemy w Wielkiej ilustrowanej
encyklopedii
po­
wszechnej, w y d . „Gutewberg", K r a k ó w (1930), t. X X
(uzupełniający). Wł. Sarna, op. c i t , na s. 2 pisze: „ w
powiecie k r o ś n i e ń s k i m leżą 3 miasta: Krosno, Dukla,
Korczyna i jedno miasteczko: Jedlicze". W innych
11

?

1 1

1 !

J

Fot. Jerzy

Czajkowski

miejscach nazywa ją miasteczkiem. Jako o miasteczku
podana jest o Korczynie w i a d o m o ś ć w
Słowniku
Geograficznym
(1883), s. 398, natomiast Encyklopedia
Powszechna,
w y d . Orgelbranda, Warszawa 1864, s. 485
w y m i e n i a j ą jako wieś. W dokumencie z 1628 t.
(Transakcja rozgraniczenia Korczyny z K r o ś c i e n k i e m ,
Teka Scfiineidra, n r 777, A r c h . P a ń s t w , na Wawelu)
r ó w n i e ż w y s t ę p u j e j a k o wieś. Jako w i e ś wymieniona
jest t a k ż e w w y d a n y m przed I I w o j n ą ś w i a t o w ą
Skorowidzu
Miejscowości Rzeczypospolitej Polskiej
z oznaczeniem
terytorialnie
im
właściwych
władz
i urządzeń komunikacyjnych,
P r z e m y ś l [po 1931], s. 755.
B y ć m o ż e , że Korczyna zawdzięcza n a z w ę miasteczka
w y j ą t k o w o d u ż e j ilości m i e s z k a ń c ó w (kon. X I X
i pocz. X X w . — ok. 5000 m i e s z k a ń c ó w ) i uznaniu
jej przez s ą s i e d n i e wioski za p u n k t n a n d l o w y , do
czego n i e w ą t p l i w i e p r z y c z y n i ł się r o z k w i t tutejszego
tkactwa.
" W Czarnorzekach i s t n i a ł bardzo w y r a ź n y po­
dział pracy m i ę d z y l u d n o ś c i ą p o l s k ą i r u s k ą . Rusini
zajmowali się u p r a w ą l n u i jego p r z e r ó b k ą , natomiast
tkaniem t r u d n i l i się p r z e w a ż n i e Polacy. Rusini zaj­
m o w a l i się na s z e r o k ą s k a l ę — oprócz gospodarki
rolnej — d o m o w y m p r z e m y s ł e m d r z e w n y m . Po­
wszechnie też zajmowano s i ę t u o b r ó b k ą kamienia
(żarna, osełki itp.).
O d r z y k o ń pojawia się w i r ó d ł a o h z 1392 r.,
a w niemieckim brzmieniu w 1410 r. (por. A . Fast¬
nacht, Osadnictwo ziemi sanockiej w latach 1340—1650,
W r o c ł a w 1962, s. 125).
P o c z ą t k o w o Kalbornya, Kalnborna, K a l m b o r nia, później Komborna, wreszcie K o m b o r n i a (Wł. Sar­
na, op. cit., s. 359—360; A. J a b ł o n o w s k i , Polska XVI w.
pod względem
geograficzno-statystycznym,
„Źródła
Dziejowe", t . X V I I I , cz. I , Warszawa 1902, s. 147.
"
Wł. Sarna, op. cit., s. 362.
« Niemiecka nazwa Korczyny b r z m i a ł a w 1410 r.
Kotkenhaw, a w 1419—1452 r. Kockenhaw
(por.
A . Fastnacht, op. cit., s. 127), ś r e d n i o w i e c z n e
zaś
brzmienie (Kotthczma, Kothczyna) z a c h o w a ł o się do
c h w i l i obecnej (Kotczyna). Jako Kotczyna w y s t ę p u j e
już w 1515 r. (A. J a b ł o n o w s k i , op. cit., s. 147), a na­
s t ę p n i e w c y t o w a n y m w y ż e j dokumencie z 1628 r.
i to z a r ó w n o w t e k ś c i e pisanym po polsku, j a k i po
ładnie.
„Kronika
Polska"
Marcina
Bielskiego,
Warsza­
wa 1829, K s i ę g a I , s. 142, Z b i ó r Pisarzów
Polskich,
cz. 4, tom X I .
» W e d ł u g m a t e r i a ł ó w archiwalnych Muzeum B u ­
d o w n i c t w a Ludowego w Sanoku. We wsi Blizne, pcw.
Brzozów, jest k i l k a c h a ł u p , w t y m jedna nawet
z 1820 r. o planie podobnym do przedstawionego na
Tabl. I I / 5 . B y ć może, że . ą one wzorowane na c h a ł u ­
pie k o r c z y ń s k i e j , w ż a d n y m w y p a d k u odwrotnie.
Eberhard Deutsehmann, Lausitzer
Holzbau¬
kunst, Bautzen 1959, s. 63.
Wg relacji mgr H . Bittner-Szewczykowej, k t ó r a
p r o w a d z i ł a badania nad tkactwem l u d o w y m na D o l ­
nym Śląsku.
° W Korczynie „ p o s a d z k ę " n a z y w a j ą
również
„watrą".
Istnieje wprawdzie
k i l k a nazw jak
„trom",
„szorc", „spichrz", „ t r a g a r z " , pochodzenia niemieckie­
go, ale są one rozpowszechnione na c a ł y m obszarze
P o g ó r z a , wobec czego m a j ą związek nie t y l k o z cha­
ł u p ą t k a c k ą z okolic Krosna.

— i i . 2—4; Jan Swiderski

2 1

2 3

S

2 8

2U

s

3 1

— U. 1, 5, 6. Rys. Jerzy

Czajkowski

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.