e32f9af4032a4a7084a0d7e33f9e84fe.pdf

Media

Part of Kronika / ETNOGRAFIA POLSKA 1995 t.39

extracted text
K

R

O

N

I

K

A

„Etnografia Polska", t. XXXIX: 1995, z. 1-2
PL ISSN 0071-1861

O POTRZEBIE BADAŃ NAD KONFLIKTAMI ETNICZNYMI*

Obserwowany w ostatnich kilku latach wzrost zainteresowania proble­
matyką konfliktów etnicznych ma swoje źródło zarówno w fakcie wzras­
tającej częstotliwości występowania tych zjawisk, jak i w fakcie nieskutecz­
ności międzynarodowych zabiegów, mających na celu „wyciszenie" napięć
między zwaśnionymi stronami. Coraz powszechniej odczuwana konieczność
budowy nowego światowego systemu bezpieczeństwa skłania badaczy do
intensyfikowania studiów nad zjawiskami konfliktów etnicznych. Zakłada
się bowiem, że rozeznanie uwarunkowań występowania czynników kon­
fliktogennych umożliwi wypracowanie metod skutecznego przeciwdziałania
im. Z pewnością i tą inspiracją kierowali się twórcy interdyscyplinarnej
konferencji, zatytułowanej „Konflikty etniczne", która odbyła się w dniach
od 5 do 7 grudnia 1994 r. w Instytucie Archeologii i Etnologii PAN w War­
szawie, zorganizowana przez Zakład Etnologii tegoż Instytutu. Frekwencja
podczas sześciu wielogodzinnych sesji, jak i liczba 32 wygłoszonych refera­
tów oraz kilkudziesięciu wystąpień w trakcie kolejnych dyskusji, jak się
wydaje, świadczą najlepiej o trafności tego przedsięwzięcia.
Obrady otworzył współgospodarz konferencji, prof, dr hab. Sławoj
Szynkiewicz, wygłaszając referat nt. „Hipostazy konfliktu etnicznego". Zauwa­
żając brak jednoznacznej, powszechnie akceptowanej w nauce, definiqi pojęcia
„konflikt etniczny", referent poruszył problem, który powracał następnie
w wielu kolejnych referatach i podczas dyskusji. Zaproponowana przez niego
definicja stanowi, że co najmniej jedną ze stron takiego konfliktu musi być
grupa etniczna, a jego przedmiotem jest stosunek do wartości decydujących
0 tożsamości kulturowej. Referat zamknęła propozycja typologii konfliktów
etnicznych ze względu na cel i sposób realizaqi (wyróżnione typy konfliktów:
rytualny, likwidacyjny, ekspulsyjny, deetnizacyjny, niepodległościowy, irredentystyczny, nietolerancji). Prof. dr hab. Zbigniew Jasiewicz (Instytut Etnologii
1 Antropologii Kulturowej UAM), w referacie „Konflikty etniczne a etniczne
alianse", zaproponował natomiast naukowe zajęcie się, jego zdaniem - heury­
stycznie równie ważnym - zjawiskiem aliansów etnicznych. Wystąpienie uzu­
pełniły ilustracje, głównie etnograficzne, przybliżające specyfikę omawianych
1

Sprawozdanie to stanowi nieco zmienioną wersję relacji z Konferencji przeznaczoną dla
Spraw Narodowościowych. Seria Nowa.

214

KRONIKA

aliansów. Z kolei prof, dr hab. Janusz Goćkowski (Katedra Etnologii UJ),
podejmując kwestię „Racjonalizacja konfliktów etnicznych a ethos nauki",
stwierdził, iż w każdej ze stron konfliktu etnicznego uczestniczą aktorzy
grający role, które referent określił odpowiednio mianem: „ideologów",
„decydentów", „techników", „ludzi pospolitego ruszenia" i „ekspertów".
Autor zaprezentował trzy dyrektywy postępowania poznawczego wobec pro­
blemów konfliktów etnicznych, wynikające z samego ethosu nauki, a zawie­
rające się w hasłowych formułach: „nieposłuszeństwo w myśleniu", „refleksja
krytyczna" i „odczarowywanie świata".
Kolejny referent, dr hab. Ireneusz Krzemiński (Instytut Socjologii UW),
odnosząc się do kwestii „Poczucie tożsamości narodowej - uwarunkowania
stosunku do innych", zapoznał słuchaczy z wynikami badań socjologicznych
nad postawami Polaków wobec Żydów. Funkqonujacy w świadomości bada­
nych stereotyp Żyda okazał się zawierać więcej elementów pozytywnych
niż negatywnych. Zaprezentowane badania oparte zostały na - wydaje się
- mocno dyskusyjnej hipotezie, iż poczucie „polskości" definiowane w opozycji
do „innych" oznacza przede wszystkim opozycję w stosunku do Żydów
i Niemców, gdyż: „Treścią «struktury głębokiej)) poczucia tożsamości narodo­
wej Polaków jest definiowanie siebie w konkurencji - kulturalno-moralnej
- z Żydami, a także z Niemcami" (cyt. za tezami referatu). Z wystąpieniem tym
korespondował tematycznie i po części co do konkluzji wygłoszony drugiego
dnia konferenqi referat „O swoistości i «uniwersalizmie)) polskiego antysemity­
zmu" mgr Heleny Datner-Śpiewak (Żydowski Instytut Historyczny). Obie
prezentacje łączyła także próba wykorzystania pojęciowego rozróżnienia
antysemityzmu tradycyjnego (religijnego) i nowoczesnego (politycznego).
Autorka wskazała, iż badania przeprowadzone w 1992 r. na próbie ogólnopol­
skiej dowiodły, że polski antysemityzm stanowi zjawisko jakościowo identyczne
z formami spotykanymi w innych państwach. Przy tym, o ile postawy
określane mianem „filosemickich" narastają wraz z poziomem wykształcenia
osób badanych, o tyle brak takiej zależności w przypadku postaw antysemi­
ckich. Oba wystąpienia dotyczące stosunków polsko-żydowskich spotkały się
z odzewem w dyskusji. Swe uwagi, co do charakteru referatu I . Krzemińskiego
przedstawił J. Goćkowski. W przypadku wystąpienia H. Datner-Śpiewak
pytania dotyczyły głównie konotacji znaczeniowej zastosowanego pojęcia
„filosemityzm", prof, dr hab. Violetta Krawczyk-Wasilewska (Uniwersytet
Łódzki) zaś podniosła kwestię zasadności i merytorycznej sensowności badania
stosunku do Żydów młodego pokolenia Polaków.
Specyfikę imigracyjnych konfliktów etnicznych omówił, w referacie
„Konflikt etniczny w sytuacji imigracyjnej", prof, dr hab. Aleksander Posern-Zieliński (Instytut Archeologii i Etnologii PAN). Wskazał on na trzy typy tych
konfliktów, zależnie od czynników generujących: 1) sprzeczności bieżących
interesów; 2) konflikty oparte na uprzedzeniach; (3) konflikty oparte na
odmienności wzorów życia. Z kolei dr Katarzyna Kaniowska z Katedry
Etnologii Uniwersytetu Łódzkiego w referacie „Językowe i etyczne aspekty

KRONIKA

215

Ryc. 1. Uczestnicy konferencji w trakcie obrad
Fot. I . Kabzińska-Stawarz, 1994

opisu konfliktu etnicznego" wskazała na impükaqe, jakie w sferze definiowania
i rozumienia analizowanych konfliktów niosą określone stanowiska i spory
w obrębie europejskiej filozofii kultury. Szczególną uwagę poświęciła referentka
herderowskiej ideii Volksgeist-u oraz jej współczesnym odniesieniom.
Prof. dr hab. Janusz Mucha (Katedra Socjologii U M K ) , w referacie
„Konflikt etniczny jako typ konfliktu społecznego", jako jeszcze jeden z uczest­
ników konferencji nawiązał do fundamentalnych problemów definicyjnych,
zauważając, że o ile „etniczność" jest na ogół explicite definiowana, to
„konflikt etniczny" definiowany bywa bardzo rzadko. Z tymi stwierdzeniami
ściśle korespondował wygłoszony na zakończenie konferenqi referat dr. Piotra
Kraszewskiego i mgr. Krzysztofa Wawrucha (Zakład Badań Narodowo­
ściowych PAN) zatytułowany: „Konflikty etniczne w pracach Zakładu
Badań Narodowościowych PAN w Poznaniu". Oba wymienione referaty, poza
wspólnymi teoretycznymi odniesieniami do koncepcji R. Dahrendorfa
i L. Coserá, łączyła m.in. konstatacja, iż konflikt w znaczeniu behawioralnym
nie ogranicza się do formy bezpośredniej przemocy fizycznej. J. Mucha,
uznając że konflikty etniczne są jednym z typów konfliktów kulturowych,
zwrócił zarazem uwagę na ich aspekty polityczne (w tym rolę państwa)
i wymiary gospodarcze. Uwzględniała to szerzej, zapośredniczająca koncepcję
„współczynnika humanistycznego", definiqa zaproponowana w drugim z refe­
ratów: „jako konflikt etniczny rozumieć będziemy taki konflikt społeczny,
w którym - niezależnie od charakteru jego przyczyn - stronami są grupy
etniczne względnie narody, a także większości i mniejszości narodowe (etniczne)

216

KRONIKA

w społeczeństwach wieloetnicznych i wielonarodowych natomiast kryterium
przynależności etnicznej (narodowej) postrzegane jest jako główny element
opozycji międzygrupowej" (cyt. za tezami referatu). W konsekwencji przyjętej
definicji P. Kraszewski i K. Wawruch zarysowali, będący jej implikacją ba­
dawczą, projekt matrycy interdyscyplinarnych (socjologiczno-historycznych)
badań konfliktów etnicznych.
Dr Wojciech Olszewski (Instytut Archeologii i Etnologii U M K ) w refe­
racie „Konflikty etniczne a istota kultury - widziane z międzywojennej
Polski", nawiązał do „humanistycznie" zorientowanych polskich między­
wojennych badań socjologiczno-etnologicznych, odnosząc się do naukowego
dorobku w tym względzie F. Znanieckiego, J. Obrębskiego, J. Chałasińskiego, L. Wasilewskiego, J. St. Bystronia, S. Orsini-Rosenberga. Zaznaczył, iż:
„Stereotypy etniczne nie wynikają z niedostatecznej znajomości innego, lecz
są przejawem «aktywnych dążności obronnych» przed łącznością duchową
z obcym" (cyt. za tezami referatu). Dr hab. Halina Rusek (filia Instytutu
Śląskiego w Cieszynie) w wystąpieniu na temat „Społeczno-kulturowe uwa­
runkowania konfliktów na pograniczu polsko-czeskim", przyjmując wyj­
ściową tezę, iż realizacja naturalnego wzoru wzajemnych odniesień między
większością a mniejszością zawiera się w dążeniu większości do zasymilowa­
nia mniejszości, co w odpowiedzi wywołuje opór mniejszości, przedstawiła
uwarunkowania historyczne oraz aktualną charakterystykę czesko-polskich
konfliktów na Zaolziu. Autorka wskazała też na dwuwymiarowość polityki
asymilacyjnej prowadzonej przez władze czeskie wobec społeczności polskiej
na tym obszarze: „oficjalny jej wymiar można nazwać demokratycznym, ale
w rzeczywistości miała ona charakter restryktywny" (cyt. za tezami refera­
tu), co w konsekwencji prowadziło do systematycznego, wielowymiarowego
ograniczania praw Polaków jako mniejszości narodowej.
W zamykającym pierwszy dzień Konferencji wystąpieniu „Wojna i pa­
mięć. Refleksje nad etnograficznym świadectwem wojny w Jugosławii",
prof, dr hab. Zofia Sokolewicz (Katedra Etnologii i Antropologii Kulturowej
UW) podzieliła się swymi refleksjami z lektury pracy chorwackich etnologów
pt. Fear, Death and Resistance. An Ethnography of War. Croatia 1991-1992.
Drugi dzień konferencji otworzył referat „Ochrona mniejszości narodo­
wych a współpraca europejska" prof, dr hab. Doroty Simonides (Senat RP),
pełniącej obowiązki generalnego sprawozdawcy KBWE do spraw mniej­
szości. Referentka przedstawiła w swym wystąpieniu prawne regulacje do­
tyczące mniejszości narodowych, zawarte w aktach stanowionych przez
organizacje europejskie (KBWE, Rada Europy). Zważywszy na skonstato­
wany przez D. Simonides brak jednoznacznej i powszechnie aprobowanej
definicji samego pojęcia „mniejszości etnicznej", przedstawione przez nią
regulacje wydają się być dopiero próbami prawnego ujęcia zagadnienia.
Charakterystyczną tego konsekwencją jest ujmowanie regulacji prawnych
w kategoriach praw indywidualnych („prawa człowieka", w tym prawa
jednostki jako członka mniejszości), nie zaś kolektywnych (prawa mniej-

KRONIKA

217

Rye. 2. Wystąpienie prof, dr hab. Doroty Simonides
Fot. I . Kabzińska-Stawarz, 1994

szóści). Kwestię tę podniósł także w dyskusji prof, dr hab. Marian Szczepa­
niak (Akademia Ekonomiczna, Poznań). Oceniając bardzo wysoko, jako
wzorcową, węgierską ustawę o mniejszościach narodowych i etnicznych
(z 1993 r.) dyskutant zaznaczył, iż ustawa ta zawiera właśnie znaczną liczbę
praw zbiorowych, co pozytywnie odróżnia ją od istniejących regulacji mię­
dzynarodowych. Do niektórych zagadnień poruszonych przez D. Simonides
nawiązał też, w swoim wystąpieniu nt. „Ochrona mniejszości narodowych
i etnicznych a problem konfliktu etnicznego", dr Janusz Mieczkowski
(Instytut Filozofii i Politologii Uniwersytetu Szczecińskiego).
Prof. dr hab. Aleksandra Jasińska-Kania (Instytut Soqologi UW), w re­
feracie nt. „Postrzeganie konfliktów etnicznych i sposobów ich regulowania
przez przedstawicieli władz lokalnych w Europie Środkowo-Wschodniej",
zaprezentowała wyniki badań porównawczych przeprowadzonych w latach
1991-1992 w wybranych krajach (Szwecja, Szwajcaria, Austria, Polska, Cze­
chy, Słowacja, Węgry, Słowenia, Turcja, Litwa, Białoruś, Ukraina, Rosja,
Uzbekistan, Kazachstan). Badania te poświęcone były systemowi wartości,
w tym - stosunkowi do kwestii mniejszości, działaczy kierowniczych szcze­
bla lokalnego. Zgodnie z oczekiwaniami, zarysował się podział na kraje
Europy Zachodniej, Europy Środkowej i kraje WNP, przy zaskakująco
wysokim (i niełatwo wyjaśnialnym), niemal przodującym nasileniu postaw
demokratyczno-liberalnych odnotowanych w Turcji.
Znaczną część drugiego dnia konferenqi zajęły referaty koncentrujące się na
problematyce konfliktów na wschodnim pograniczu Polski i u jej wschodnich

218

KRONIKA

sąsiadów. Dr Michał Kulecki (Archiwum Główne Akt Dawnych, Warszawa),
odpowiadając przecząco na pytanie zawarte w tytule swojego wystąpienia
„Czy konflikty Rzeczypospolitej z Moskwą w XVII w. były konfliktami
etnicznymi?" zaznaczył, iż charakter taki nosiły już współczesne im konflikty
polsko-kozackie, w przypadku których można mówić o XVII-wiecznej wersji
„czystek etnicznych". Kwestii stosunków polsko-ukraińskich poświęcone
były referaty dr Janiny Fras (Instytut Nauk Politycznych Uniwersytetu
Wrocławskiego) nt. „Kwestia językowa w konflikcie polsko-ukraińskim
w Galiqi w latach 1818-1875" oraz dr. hab. Henryka Strońskiego (Tarnopol,
Ukraina) - „Wyzwalanie konfliktów na pograniczu polsko-ukraińskim
w X X wieku: etapy i specyfika". H . Stroński wyróżnił trzy okresy nasilenia
dwudziestowiecznych konfliktów polsko-ukraińskich: 1) lata 1918-1920;
2) lata 1935-1940 (wykorzystywanie ludności ukraińskiej w antypolskiej
polityce radzieckiej drugiej połowy lat trzydziestych na tzw. dalszych Kresach,
a po 17 września 1939 r. na terenie Galicji Wschodniej); 3) lata 1943-1947.
Problematyki stosunków polsko-białoruskich dotyczyły referaty prof,
dr. hab. Andrzeja Sadowskiego (Instytut Filozofii i Socjologii filii UW
- Białystok) i mgr. Roberta Wyszyńskiego (Instytut Socjologii UW).
A. Sadowski, referując wnioski z badań socjologicznych, prowadzonych
w 1993 r. po obu stronach polsko-białoruskiej granicy państwowej („Kon­
flikty międzyetniczne na pograniczu polsko-białoruskim") potwierdził charak­
terystycznie łagodny przebieg incydentalnie przejawiających się konfliktów
polsko-białoruskich (konflikty nieliczne, nie transformujące w sposób istotny
systemów społeczno-politycznych). R. Wyszyński, odnosząc się w swym refera­
cie „Język liturgiczny na Białorusi - przyczyna konfliktu" tylko do jednej z po
części realnych, a po części potenqalnych przesłanek konfliktu polsko-białoru­
skiego, podniósł kontrowersje związane z pytaniem o zasadność utożsamienia
„katolik = Polak" na terenie Białorusi i z tendencjami do wykorzystywania
wprowadzenia języka białoruskiego do Kościoła Rzymskokatolickiego dla
rozbudzania i wzmacniania białoruskiej tożsamości narodowej. Referent
wspomniał także o istotnej specyfice białoruskiego ruchu narodowego, zawie­
rającej się w fakcie, iż o ile jego elity są w istotnej części katolickie, to „doły"
pozostają prawosławnymi (próbę rozwiązania problemu zdaje się stanowić
ruch neounicki). Kwestię tę podniósł w swym wystąpieniu, mówiąc o Białoru­
sinach zamieszkałych w Polsce, prof, dr hab. Włodzimierz Pawluczuk (Instytut
Religoznawstwa UJ). Jak się wydaje - mówiąc o Kościele Rzymskokatolickim
na Białorusi - można zaryzykować tezę o niepełnej przystawalności aspiracji
w tym względzie polskiej mniejszości narodowej, białoruskich ruchów naro­
dowych i działań Stolicy Apostolskiej (pomijając zupełnie oczywistą nieprzystawalność oddziaływań strony rosyjskiej).
Zasygnalizowane przez R. Wyszyńskiego religijne tło konfliktów etnicznych
stanowiło dominantę wystąpienia prof. dr. hab. W. Pawluczuka („Religijne
podłoże konfliktów etnicznych"). Ująwszy w tezach referatu - wydaje się,
iż warte dyskusji - stwierdzenia: „we współczesnych konfliktach etnicznych

KRONIKA

219

najczęstszym wyznacznikiem jest religia" oraz: „prawdziwą wojną, angażującą
masy, jest wojna religijna", W. Pawluczuk nawiązał m.in. do prób wykorzy­
stania symboliki religijnej w stalinowskiej propagandzie wojennej. Znaczna
część wystąpienia poświęcona została refleksjom nad charakterystycznymi
- zdaniem referenta - dla współczesnej Ukrainy „religiami pogańskimi".
Ze szczególnie szerokiej - również geograficznie - perspektywy do proble­
matyki Europy Środkowo-Wschodniej odniósł się prof, dr hab. Andrzej Lazari
(Katedra Filologii Rosyjskiej Uniwersytetu Łódzkiego), przedstawiając genezę
i współczesnych propagatorów idei euroazjatyzmu, scharakteryzowanego jako
jeden ze współczesnych nurtów rosyjskiego nacjonalizmu, nurt antyokcydentalny i w tym swym wymiarze stanowiący pewne nawiązanie do koncepcji
słowianofilskich, które - z perspektywy historycznej - okazały się nie spełniać
pokładanych w nich nadziei. W poglądach euroazjatów Rosja stanowi niejako
samodzielny kontynent - Euroazję, jej kultura zaś jest jakościowo niesprowadzalna ani do kultury Europy, ani do kultur Azji, stanowiąc kulturę „środka"
- kulturę euroazjatycką. W konsekwencji również i Rosjanie są narodem
euroazjatyckim, w dodatku predystynowanym do przewodnictwa wśród naro­
dów Euroazji. Wskazana w tytule wystąpienia („Euroazjatyzm - światopogląd
konfliktogenny") konfliktogenność omawianego nurtu rosyjskiej myśli nacjona­
listycznej zdaje się być przesądzona przez jego podstawowy cel polityczny,
jakim jest „odbudowanie imperium w granicach sowieckich lub nawet przed­
rewolucyjnych" (cyt. za tezami referatu).
Grupa referatów dotyczyła problematyki konfliktów etnicznych na polsko-niemieckim pograniczu kulturowym. Prof. dr hab. Irena Bukowska-Floreńska
(Instytut Nauk Społecznych filii UŚ w Cieszynie) w wystąpieniu nt. „«Swoi»
i «obcy» jako wymiar konfliktu etnicznego na Górnym Śląsku" zasygnalizowa­
ła utrzymywanie się na terenie Górnego Śląska podziałów na ludność autochto­
niczną i napływową. Do problematyki tej odniósł się szerzej dr Marian
G. Gerlich (Katowice), próbując odpowiedzieć na pytanie: „«Jestem Górnoślązakiem». Co to znaczy?" Referent wskazał na zjawisko rewitalizacji śląskiej
tożsamości i formowania się silnego poczucia własnej odrębności. Przejawia się
ono w postawach ludności rodzimej, zawierających się między przekonaniem
o istnieniu odrębnej narodowości śląskiej, a postawami narodowościowego
indyferentyzmu. Przy czym, także w przypadku postaw indyferentnych,
zauważalny jest „prymat śląskości nad tym wszystkim, co obce, nie-śląskie"
(cyt. za tezami referatu). Trudności z adaptacją przesiedleńców z terenu Polski
(w znacznej mierze ludności śląskiej) okresu lat osiemdziesiątych i początku
dziewięćdziesiątych w środowisku niemieckim przedstawiła mgr Lidia Bartkowiak-Rachny z Munster („Konflikt etniczny przesiedleńców z Polski w Niem­
czech"). Z kolei polsko-niemieckiego styku historyczno-kulturowego na Pomo­
rzu dotyczył referat prof. dr. hab. Józefa Borzyszkowskiego (Instytut Historii
Uniwersytetu Gdańskiego) i mgr. Cezarego Obracht-Prondzyńskiego (Instytut
Filozofii i Socjologii UG) zatytułowany: „Konflikt etniczny na pograniczu na
przykładzie Pomorza: uwarunkowania historyczne i kulturowe".

220

KRONIKA

Istotna część trzeciego dnia konferencji poświęcona została referatom
przybliżającym, tytułem egzemplifikacji, wybrane konflikty etniczne. Ten
blok wystąpień zapoczątkował już drugiego dnia obrad referat doc. dr. hab.
Przemysława Urbańczyka (Instytut Archeologii i Entologii PAN) nt.
„Sarnowie i Norwegowie - 2000 lat sąsiedztwa", prezentujący uwarunkowa­
nia zachowania tożsamości etnicznej przez ludność lapońską Norwegii.
Dr Michael Abdalla (Katedra Orientalistyki U A M , Poznań), w bardzo silnie
zabarwionym emocjonalnie wystąpieniu nt. „Asyryjczycy w Tur Abdinie.
Między kurdyjskim młotem, a tureckim kowadłem", podniósł kwestię nie­
dostatecznie znanych europejskiej opinii publicznej prześladowań i ekstermi­
nacji ludności asyryjskiej. Prezentację wspomnianych przykładów uzupeł­
niały referaty dr hab. Urszuli Kaczmarek (Instytut Kulturoznawstwa UAM)
nt. „Kobieta polska w Bułgarii - zderzenie czy konflikt kulturowy?",
dr Małgorzaty Pietrasiak (Ośrodek Badań i Studiów Wschodu - UŁ) nt.
„Mniejszości etniczne i religijne w Wietnamie", mgr Teresy Walendziak
(Państwowe Muzeum Etnograficzne, Warszawa) nt. „Etniczne aspekty kon­
fliktów społecznych w Meksyku" i dr. Arkadiusza Żukowskiego (WSP Olsztyn)
nt. „Geneza konfliktów rasowych i etnicznych w Afryce Południowej".
Rozległość zagadnień poruszonych w referatach oraz podczas dyskusji
potwierdziła zarówno praktyczną ważkość omawianej problematyki, jak
i potrzebę dalszych prac o charakterze teoretyczno-terminologicznym. Konfe­
rencja odegrała niewątpliwie rolę forum, pozwalającego rozeznać, wydaje się
w znacznym stopniu, aktualny stan polskich badań nad problemami konflik­
tów etnicznych. Poza możliwością bieżącej wymiany myśli w trakcie trzydnio­
wych obrad, jej owocem ma być publikacja wygłoszonych referatów.
Piotr Kraszewski,
Krzysztof Wawruch

MIĘDZYNARODOWA KONFERENCJA NAUKOWA
„POGRANICZE - K U L T U R A - TOŻSAMOŚĆ.
D Z I E D Z I C T W O PRZESZŁOŚCI I WSPÓŁCZESNE P R O B L E M Y " ,
K R A K Ó W , 2 5 - 2 7 X 1994 R .

Konferencja zorganizowana przez Katedrę Etnologii Uniwersytetu Ja­
giellońskiego miała na celu „wymianę poglądów na kwestie stosunków
etnicznych na pograniczach polsko-niemieckim, polsko-czeskim, polsko-słowackim i polsko-ukraińskim, a także na innych pograniczach w naszej
części Europy". Zakładano, że będzie jej towarzyszyła refleksja nad złożo­
nością kultury na tych obszarach oraz świadomością historyczną i etnicz­
ną zamieszkującej je ludności. Zaplanowano wygłoszenie 24 referatów,
rzeczywiście było ich 18. Ułożyły się one w trzy ciągi: 1) rozważania teore­
tyczne związane z samym terminem „pogranicze"; 2) współżycie społeczno-

KRONIKA

221

ści żyjących na pograniczach oraz 3) odzwierciedlenie problemów pogra­
nicza w piśmiennictwie.
Nurt rozważań teoretycznych rozpoczął R. Kantor (Kraków) rozpatru­
jąc pogranicze jako obszar kulturowy związany z walką o przestrzeń. Wy­
chodząc poza typowo geograficzne i etnograficzne rozumienie terminu szcze­
gólnie uwypuklił kwestie związane z chęcią zdominowania danego obszaru
przez określoną grupę. Wywołuje to konflikty (zostały one sklasyfikowane
jako: dotyczące granicy, sfery językowej, miejsc świętych, symboli, wreszcie
folkloru i kultury ludowej), które jednak nie przeszkadzają w stałym budo­
waniu i ochronie dorobku kulturowego, transmisji tradycji kulturalnej.
G. Babiński (Kraków) traktuje pogranicze jako coś niepowtarzalnego.
Jest to miejsce styku różnych grup kulturowych, ale przecież nie „od za­
wsze", często nie związane z terytorium etnicznym. Wyróżnił on kilka typów
obszaru zwanego pograniczem: jako część centrum (stanowi ono wówczas
swoiste wyzwanie dla tegoż centrum), jako wielką przemianę, kiedy na tych
terenach realizowana jest koncepcja tygla (melting pot), jako konfrontację
między, często rywalizującymi ze sobą, centrami, jako misję w celu obrony
określonej idei albo kontynuacji miejscowych tradycji, wreszcie - jako od­
rębność z dominującą kategorią „tutejszości".
Wydaje się, że również w tym nurcie mieszczą się wystąpienia: J. Goćkowskiego (Kraków) - „Polifoniczna ojczyzna terytorialna J. Mackiewicza"
oraz Cz. Robotyckiego (Kraków) - „Górny Śląsk. Mała ojczyzna dwóch
narodów". Chociaż obaj referenci odwoływali się do twórczości literackiej
i publicystycznej wybranych autorów, to jednak wnieśli wiele do rozważań
typu teoretycznego. Pierwszy z nich zaproponował interesującą typologię
modeli ojczyzny: państwowy (kiedy państwo utożsamiane jest z ojczyzną),
etniczny (w którym o tym, gdzie jest ojczyzna decyduje elita danego narodu)
oraz wartościujący (z dominującą kwestią współżycia i współdziałania
zamieszkujących dany obszar społeczności). Drugi referent zaś przeprowa­
dził inspirujące do dyskusji rozważania związane z modnym ostatnio i przez
to nadużywanym terminem „mała ojczyzna", ukazując go w dwóch wymia­
rach: wizji ludowych (rola mitów, stereotypów) oraz obrazów literackich
(rola emocji, kwestia kraju dzieciństwa, raju utraconego itp.)
O zagadnieniu samoidentyfikacji, poszukiwaniach tożsamości narodowej,
traktowały referaty: W. Dawidiuka (Łuck), J. Pargača i M . Tomadla (obaj
z Pragi), R. Jeřábka (Brno) a także duża grupa tekstów poświęconych ludności
śląskiej (I. Bukowska-Floreńska - „Pogranicze społeczno-kulturowe a problem
integraqi na Górnym Śląsku", E. Kłosek - „Pograniczna identyfikaqa etniczna
śląskiej ludności rodzimej", L. Kozołub - „Kultura rodzima mieszkańców wsi
opolskiej a ich dylematy tożsamości narodowej", w tym mieszkańców Zaolzia:
M . Michalska, „Życie religijne ludności Zaolzia" i U . Kaczmarek, „Kultura
pogranicza czyli o zdolności przetrwania - casus Zaolzia").
Trzy modele szkoły mniejszościowej, szkoły na pograniczach, zapropo­
nował Z. Jasiński (Opole). Są to: 1) szkoła przyczyniająca się do asymilacji;

222

KRONIKA

2) szkoła przyczyniająca się do separatyzmu, wreszcie 3) szkoła przygotowu­
jąca do życia w wielokulturowości. Opowiadając się zdecydowanie za eduka­
cją dwu- lub wielokulturową referent zilustrował swoje rozważania bogatym
materiałem z Zaolzia i Śląska Opolskiego.
Referaty wygłoszone w trzecim dniu konferencji dotyczyły zagadnienia
współżycia sąsiedzkiego. Pierwszy - „Obraz kontrolowany. Stereotypy sąsia­
dów w Europie Środkowo-Wschodniej" - wygłosił L. Dzięgiel (Kraków).
Autor nakreślił dominujący w ustroju socjalistycznym obraz obozu krajów
„zaprzyjaźnionych" oraz sytuację społeczeństw wchodzących w jego skład,
narodów żyjących w poczuciu stałego zagrożenia, manipulowanych i bez­
wolnych. Sytuacja ta stwarzała kalekie stereotypy przedstawicieli różnych
narodów, wywoływała wzajemne animozje umiejętnie podsycane (m.in.
przykład ludności tureckiej w Bułgarii w końcu lat osiemdziesiątych) lub
wyciszane w zależności od sytuacji politycznej.
O „Koncepcjach ładu politycznego pogranicza Polski i Litwy w dziejach
polskiej myśli politycznej" traktowało wystąpienie M . Boruty (Kraków),
w którym wiele miejsca zajęły teorie dotyczące granicy polsko-litewskiej oraz
odpowiedź na pytanie, na jakich zasadach powinno się ją, w myśl tych teorii,
wyznaczać. Z tymi rozważaniami historycznymi korespondowały wyniki
najnowszych badań etnologicznych zrealizowanych przez I . Kabzińska-Stawarz
(Warszawa), przedstawione w referacie: „Granica między Litwą i Białorusią
w odbiorze społecznym. Konsekwencje jej wytyczenia dla polskiej mniejszości
narodowej pogranicza." Referat oparty był na wynikach badań terenowych
przeprowadzonych w latach 1992-1993 w wioskach białoruskich (Bieniakonie,
Konwaliszki, Poleckiszki) oraz w leżących na Litwie Solecznikach.
Konferencję zamknął tekst M . Tracza (Kraków) ,,«Łacinnicy», «schizmatycy» i «mahometanie». Wyznaniowo-etniczna rywalizacja o prymat
w Ziemi Świętej w XVIII-wiecznej relacji ks. Józefa Drohojewskiego".
Dyskusje towarzyszące wystąpieniom dotyczyły przede wszystkim kwestii
definicyjnych „pogranicza" a także kryteriów i trwałości owych specyficz­
nych styków kulturowych, z czym korespondowała problematyka stale prze­
cież trwających, żywych procesów narodowotwórczych. Często powracał
motyw konieczności kreowania typu Europejczyka obok potrzeby zachowy­
wania odrębności charakterystycznych dla poszczególnych dzielnic i regio­
nów. Generalnie zgadzano się, iż kategoria „mała ojczyzna" jest ostatnio
nadużywana, że słowo to stało się swoistym „wytrychem" przy omawianiu
różnych spraw związanych ze społecznościami lokalnymi czy regionalizmem.
Wreszcie sprawa stereotypów i pytania: czy są one stałe i jakie mechanizmy
kierują ich przemianami.
Od zakończenia I I wojny światowej do końca lat osiemdziesiątych w tzw.
krajach demokracji ludowej problemy narodowe i etniczne - w myśl panu­
jącej doktryny - oficjalnie nie istniały. Prawie wszystkie państwa były naro­
dowościowo „czyste". Nie było również mowy o konfliktach narodowo­
ściowych. Dopiero zmiana sytuacji ustrojowej doprowadziła do przywołania

223

KRONIKA

owych kwestii, opadło wiele krępujących więzów politycznych i społecznych,
o wielu sprawach można było mówić pełnym głosem. Okazało się, że nadal
miejscami najbardziej zapalnymi są pogranicza. Dlatego dobrze się stało, że
konferencja w Krakowie właśnie tej problematyce była poświęcona. Treść
wygłoszonych referatów i zagadnienia poruszane w dyskusjach wykazały
jej wieloaspektowość i pobudziły do rozważań teoretycznych. Z niecierpli­
wością będziemy oczekiwali wydania wygłoszonych tekstów i komunikatów.
Urszula Kaczmarek

II M I Ę D Z Y N A R O D O W A K O N F E R E N C J A „EKOLOGIA I F O L K L O R " ,
Ł Ó D Ź , 3-45 V I 1994 R .

W dniach 3-6 czerwca 1994 r. odbyła się w Łodzi druga edycja Międzynaro­
dowej Konferencji „Ecology and Folklore". Konferencję zorganizował Zakład
Folklorystyki przy Katedrze Wychowania Muzycznego, Wydziału Nauk
o Wychowaniu Uniwersytetu Łódzkiego. Komisarzem Naukowym Konferencji
była prof, dr hab. Violetta Krawczyk-Wasilewska. Obrady miały miejsce
w nowym uniwersyteckim Centrum Konferencyjnym przy ul. Rogowskiej 26.
Konferencja miała charakter interdyscyplinarny. Jej celem było włącze­
nie się do ogólnej naukowej dyskusji na tematy ekologiczne. Jako założenie
przyjęto wskazanie przedstawicielom różnych dziedzin naukowych, zajmują­
cych się tą problematyką, iż folklor - rozumiany przez nas jako bezpośred­
nia forma przekazu treści kultury oraz ekspresja zbiorowego światopoglądu
- może stać się źródłem poznania stanu świadomości ekologicznej współ­
czesnego społeczeństwa.
Problematyka konferencji skupiała się na dwóch podstawowych zagad­
nieniach: 1) folklor jako źródło wiedzy na temat świadomości ekologicz­
nej współczesnego społeczeństwa; 2) współczesne zagrożenia ekologiczne
a obraz kultury.
Wokół tych generalnych zagadnień poddano dyskusji następujące, bar­
dziej szczegółowe, problemy: 1) kulturowe konsekwencje degradacji środo­
wiska naturalnego; 2) współczesne katastrofy i choroby cywilizacyjne;
3) społeczne i kulturowe aspekty choroby AIDS; 4) problematyka relacji
człowiek - natura - kultura; 5) odzwierciedlenie powyższych zjawisk kul­
turowych X X w. we współczesnym folklorze.
Problematyka drugiej edycji konferencji zainteresowała naukowców
z wielu krajów Europy i świata, m. in. z Chorwaqi, Jugosławii, Wielkiej
Brytanii, Grecji, Rosji, Łotwy, Niemiec i Norwegii, a także Kanady, Indii,
Stanów Zjednoczonych i Peru.
Uczestników Konferenqi powitały władze Uniwersytetu Łódzkiego w oso­
bach prorektora prof, dr hab. Grzegorza Malinowskiego oraz Dzie­
kana Wydziału Nauk o Wychowaniu, prof, dr hab. Ewy Marynowicz-Hetki.

224

KRONIKA

W imieniu organizatorów powitała gości i wygłosiła referat inauguracyjny
prof, dr hab. Violetta Krawczyk-Wasilewska - Kierownik Katedry Wycho­
wania Muzycznego i Zakładu Folklorystyki UŁ. Nawiązała ona do pierwszej
edycji konferencji, która odbyła się w 1992 r. i do powstałej wtedy idei
cyklicznych spotkań poświęconych temu tematowi. Zaznaczyła, iż współczesne,
antropologiczne podejście do folkloru pozwala go traktować jako bezpośrednią
formę komunikowania się ludzi w obrębie własnej kultury a jednocześnie
jako ekspresję indywidualnego i zbiorowego światopoglądu. To podejście
pozwala uznać folklor za źródło popularnej wiedzy o aktualnych problemach
współczesnego świata i ludzkiego życia. W obrębie problemów nurtujących
obecnie ludzi jest zagrożenie naturalnego środowiska oraz współczesne choroby
i katastrofy. Utrata bezpośredniego kontaktu z naturą wpływa na pogorszenie
się jakości życia jednostek i zbiorowości a rodząca się świadomość tego
zjawiska wyraża się we współczesnym folklorze.
W pierwszym dniu obrad mieliśmy możliwość wysłuchania referatu prof,
dr. Geralda Pociusa („Folklore and Ecology. Some General Problems"), który
poruszył główne zagadnienia związków między człowiekiem, jego kulturą,
wyrażaną w folklorze zarówno tradycyjnym, jak i współczesnym, a otaczają­
cym go środowiskiem naturalnym. Dużą część pracy G. Pocius poświęcił
współczesnym postawom i zachowaniom proekologicznym oraz roli folkloru
w ich kreowaniu. Ms. Rachel Freeman („Lore and Land Liasons: Traditional
Man/Land Relationships on the Isle of Lewis and their Position in the
Contemporary Community") oraz prof, dr Irena Bukowska-Floreńska (,,The
Degradation of the Natural Environment at the Upper Silesia as a Source of
Cultural Tradition and Folklore"), poświęciły swe wystąpienia problematyce
tradycyjnych społeczności lokalnych różnych obszarów kulturowych i ich
odniesieniom do najbliższego środowiska naturalnego i kulturowego.
W czasie sesji popołudniowej zaprezentowane zostały dwa referaty poka­
zujące współczesne grupy regionalne i narodowe w procesie przemian. Refe­
rat dr. Lucjana Cieślaka („Ecology and Folk Musie"), wzbogacony prezen­
tacją video, dotyczył współczesnej obrzędowości weselnej w regionie łowi­
ckim. Z kolei dr Zdenka Weber poświęciła swój referat („Far from the Eye
but Deep in the Heart") kulturze emigrantów chorwackich w Niemczech.
Referaty wygłoszone w następnym dniu konferencji dotyczyły współcze­
snej relacji człowiek - natura i jej kulturowych konsekwencji. W wystąpieniu
prof, dr Anny Papamichael („Common Grounds between Folklor and Eco­
logy") oraz Valdisa Bistersa i Very Slinko („Naturę and Culture Environment:
Towards Interdisciplinarity in Environmental Education") poruszono problem
konieczności prowadzenia interdyscyplinarnych badań nad kulturowymi zwią­
zkami człowieka z naturą oraz wykorzystania ich wyników w edukacji
środowiskowej. Z kolei prof, dr hab. Violetta Krawczyk-Wasilewska („Awareness of the Fears at the End of 20th Century") i dr Marcin Piotrowski
(„Cultural Results of Chernobyl Disaster") mówili o kulturowym zjawisku
„świadomości strachu", jego przyczynach i odzwierciedleniu w folklorze.

225

KRONIKA

Sesja popołudniowa drugiego dnia obrad poświęcona była problematyce
edukacji środowiskowej. W wystąpieniu Marii Łukowskiej („ Ecology as the
Contemporary Myth") poddano krytyce treści edukacji środowiskowej roz­
powszechniane przez nierządowe organizacje ekologiczne. Referat Violetty
Przerembskiej („Musical Folklore in the Environmental Education") wraz
z prezentacją video, poświęcony był polskim alternatywnym metodom edu­
kacji muzyczno-środowiskowej. Z kolei Joachim Rudzki w swoim referacie
(„Ecological Folk Toys") mówił o roli tradycyjnej, drewnianej zabawki
ludowej we wstępnej edukacji środowiskowej.
Trzeci dzień obrad wypełniły dwa referaty o wyraźnym charakterze filolo­
gicznym. Pierwszy z nich, wygłoszony przez prof, dr Zoję Karanovic („Mytho­
logy of Plants in Serbian Lyric Folk Poetry") dotyczył magicznej i mityczną roli
roślin w ludowej poezji serbskiej. Drugi, prof. dr. Demetriosa Koutroubasa,
ukazał rośliny jako mitologicznych bohaterów w klasycznej poezji łacińskiej.
Sesję popołudniową tego dnia zajęła podsumowująca dyskusja, która prowa­
dziła prof, dr Zoja Karanovic. Jednym z podstawowych wniosków, jaki pojawił
się w toku dyskusji było stwierdzenie, iż różnorodność zaprezentowanych
referatów wynikała z wielości i niejednoznaczności rozumienia definiqi ekologii.
I tak, część wystąpień ujawniała rozumienie biologicznej definiqi ekologii, jako
nauki badającej związki między organizmami żywymi, inna z kolei za punkt
wyjścia przyjęła pojęcie „ekologii ludzkiej". W pozostałej części głosów ujawniło
się trzecie, tworzące się pojęcie ekologii jako ideologii, wynikających z niej
postaw i zachowań oraz treści edukacyjnych.
Wyniki obrad I I Międzynarodowej Konferencji „Ekologia i Folklor"
zostaną opublikowane w oddzielnym wydawnictwie pokonferencyjnym dzię­
ki pomocy finansowej Komitetu Badań Naukowych.
Maria Łukowska,
Violetta Przerembska

NOWE SPOJRZENIE NA MAŁE OJCZYZNY
I HISTORIĘ E U R O P Y ŚRODKOWO-WSCHODNIEJ.
Z O B R A D X V POWSZECHNEGO ZJAZDU HISTORYKÓW POLSKICH,
G D A Ń S K , 19-21 I X 1994 R .

Problematyka małych i wielkich ojczyzn dominowała w obradach
XV PZHP. Poświęcono jej jeden z trzech referatów wygłoszonych na wstęp­
nej sesji plenarnej, 40 referatów przedstawionych na obradach czterech
sekcji, jedno spotkanie panelowe i jedno z sześciu sympozjów. Większość
1

1

W piśmie zapowiadającym Zjazd napisano, że „nicią przewodnią obrad będzie problema­
tyka małych i wielkich ojczyzn, lokalnych (prywatnych) i narodowych, wychodząca naprzeciw
zarówno przemianom zachodzącym w całej Europie, jak i nowej sytuacji naszej Ojczyzny".

226

KRONIKA

referatów odnosiła się do X I X i XX w. W ich treści mieściła się tematyka
świadomości etnicznej, narodowej i regionalnej, więzi i wspólnot lokalnych,
regionalnych, etnicznych, narodowych i państwowych, także zagadnienia
idealizacji ojczyzn i sytuacji konfliktowych. Wystąpienia osadzone były
głównie w realiach polskich oraz terytoriów sąsiadujących z polskim obsza­
rem etnicznym (Ukraina, Białoruś i Litwa). Tylko w odniesieniu do staro­
żytności i średniowiecza uwzględniono ogólnie inne obszary Europy. Fakt,
że dla celów porównawczych nie sięgnięto choćby do przykładów z terenu
Niemiec i Włoch, gdzie partykularyzm był dominującą zasadą porządku
społecznego i politycznego aż po drugą połowę X I X w., wydaje się zastana­
wiający, gdyż wskazywać by mógł m.in. na słabe zainteresowanie w naszych
ośrodkach historycznych tym doniosłym w dziejach Europy zjawiskiem poza
najbliższym nam obszarem.
Serię referatów na omawiany temat otworzył na sesji plenarnej prof.
J. Bardach, mówiąc o wieloszczeblowej świadomości narodowej na litewsko-ruskich ziemiach dawnej Rzeczypospolitej od XVIII do X X w. Zwrócił on
uwagę głównie na przedstawicieli warstw elitarnych, którzy na tym obszarze
identyfikowali się na ogół z narodem polskim. Niektórzy uważali się też
częściowo za Litwinów (jak J.I. Kraszewski) lub głównie za nich (jak
O. Miłosz czy M . Romer), rzadziej za Białorusinów lub Białorusinów i Pola­
ków. Problematyka ojczyzn i zjawisk z nimi związanych była następnie przez
półtora dnia przedmiotem referatów i dyskusji na posiedzeniach sekcji.
Sekcja 1, dotycząca starożytności, miała w programie 8 referatów. Wśród
nich na szczególną uwagę historycznie zorientowanego etnologa zasługiwać
mogły: „Mała i wielka patria w starożytności grecko-rzymskiej - polis i im­
perium" (prof. Т. Kotula), „Mała ojczyzna w świetle tzw. długiego i krót­
kiego wymiaru historii" (prof. S. Mrozek), „«Ojczyzny» plemion barbarzyń­
skich okresu wędrówki ludów" (prof. M . Salamon).
Program sekcji 2 był sformułowany raczej ogólnie: „Uniwersalizmy,
separatyzmy i partykularyzmy w średniowieczu". Uwagę etnologa mogły tu
zwrócić trzy referaty: „Uniwersalizm, separatyzm, partykularyzm - trzy
szczeble więzi ideologicznej i terytorialnej" (prof. J. Strzelczyk), „Integra­
cyjna rola parafii" (ks. prof. A. Weiss) oraz „Polskie partykularyzmy dziel­
nicowe" (prof. J. Powierski, prof. В. Śliwiński).
Dyskusja panelowa podczas obrad sekcji 3, której temat został określony
jako „Małe ojczyzny w dawnej Rzeczypospolitej. Autonomia narodowa
i religijna (wiek XVI-XVIII)", dotyczyła zjawisk, jakie po części miały
dotrwać do X I X a nawet X X w. warunkując także pewne zjawiska z zakresu
kultury ludowej. Moderatorem tej dyskusji był prof. J. Gierowski.
Bliższą nam rzeczywistość przedstawiały obrady sekcji 4 i 5, dotyczące
XIX i X X w. Z referatów sekcji 4 zainteresować mogły tematy większości
z nich: „Pojęcie ojczyzny w świadomości Polaków X I X w. Problemy badaw­
cze" (dr hab. T. Kizwalter), „Świadomość ogólnonarodowa - świadomość
partykularna. Dylematy polskie X I X w." (prof. A. Barszczewska-Krupa),

KRONIKA

227

„Wielkie i małe ojczyzny w literaturze pięknej" (prof. S. Frybes), „Wielkie
i małe ojczyzny na różnych krańcach ziem polskich" (prof. M . Czapliński,
prof. Т. Kulak, dr Z. Fras), „Kształtowanie się mentalności Pomorzan
w X I X w." (prof. J. Borzyszkowski), „Syberia - ojczyzną Polaków"
(dr J. Skarbek), „Identyfikacja narodowa na Ukrainie - wybór ojczyzny"
(prof. N . Jakowlenko, mgr M . Filipowicz).
Podobnie interesująco przedstawiały się referaty sekcji 5 - wiek X X (po
I I wojnę światową): „Kresowe ojczyzny Polaków" (prof. W. Wrzesiński),
„Śląska a polska ojczyzna Górnoślązaków" (prof. M . Wanatowicz),
„Pojęcie ojczyzny w świadomości Niemców na Śląsku" (prof. Т. Kulak),
„Europejskość Polski zachodniej w świadomości jej mieszkańców" (prof.
В. Okoniewska), „Ludność niemiecka na zachodnich i wschodnich terenach
I I Rzeczypospolitej, jej świadomość narodowa i różnice kulturowe" (prof.
P. Hauser), „Świadomość narodowa ludności ukraińskiej w Galicji wschod­
niej" (dr C. Partacz), „Wielka i mała ojczyzna w świadomości ludności
ukraińskiej województw południowo-wschodnich I I Rzeczypospolitej"
(prof. M . Papierzyńska-Turek), „Żydzi galicyjscy w poszukiwaniu ojczyzny"
(dr T. Gąsowski), „Mała i wielka ojczyzna Polaków wileńskich" (dr hab.
J. Jurkiewicz), „Pojęcie ojczyzny w świadomości Litwinów na Wileńszczy­
źnie i Suwalszczyźnie w okresie międzywojennym" (dr B. Makowski).
Do tematyki tej nawiązywało także sympozjum I I I , pod nazwą: „Swoi,
inni, sąsiedzi, współobywatele", z referatami: „Uwarunkowania świadomo­
ści narodowej polskich górników w Zagłębiu Ruhry przed I wojną świato­
wą" (prof. J.J. Kulczycki), „Tożsamość narodowa i regionalna" (prof.
E. Nowicka), „Mniejszości narodowe w kraju i na obczyźnie" (dr M . Sobańska-Bondaruk), „Regionalizm w nauczaniu historii" (prof. A. Zielecki).
W dyskusji podczas obrad sekcji 5 największe zainteresowanie wzbudziły
sprawy ukraińskie, choć były bezpośrednio przedmiotem tylko 2 z 13 przedsta­
wionych na niej referatów. Szczególnie godne uwagi były wypowiedzi prof,
prof. К. Dunin-Wąsowicza i W. Najdusa, którzy przypomnieli dążenia strony
polskiej i rosyjskiej do utrzymywania narodu ukraińskiego w sytuacji podpo­
rządkowania i dyskryminacji, w sytuacji obywateli drugiej kategorii, ogranicza­
nie możliwości rozwoju ukraińskiej oświaty i nauki (brak choćby jednego
ukraińskiego uniwersytetu, zmniejszanie liczby szkół ukraińskich) a także
kultury. Mówiono też o micie Lwowa i polskiej misji cywilizacyjnej na
wschodzie, o mityzacji Kresów wschodnich, także o zróżnicowaniu postaw
wśród polityków oraz ludności ukraińskiej i polskiej, przejawach bliskiego
(zwłaszcza na wsi) współżycia i współpracy i in. Wskazywano na potrzebę
nowego spojrzenia na historię Ukrainy i stosunków polsko-ukraińskich oraz na
sprawy narodowościowe polsko-ukraińskiego, rozległego, pogranicza.
Z problematyki pogranicza polsko-niemieckiego na uwagę zasługi­
wały sprawy pojmowania małej ojczyzny przez Niemców śląskich (Heimat
i engere Heimat, jakby „ojczyzna powiatowa") oraz swoisty stosunek Śląza­
ków polskich do swej śląskiej ojczyzny, a z drugiej strony do Niemców

228

KRONIKA

i Niemiec oraz do Polaków i Polski. Stwierdzano także, że więcej uwagi
należałoby poświęcić badaniu współżycia ludności na zróżnicowanych
etnicznie obszarach polskich i sąsiednich. Dodać tu można uwagę, że pro­
blematyka współżycia była marginalnie uwzględniana w dawniejszych bada­
niach etnograficznych, lecz szereg publikacji oraz materiałów terenowych
zawiera liczne wiarygodne i cenne wzmianki na ten temat, warte wykorzy­
stania przez etnologów i przez historyków.
Referaty i dyskusja podczas obrad sekcji 3, 4 i 5 były dobrym wprowadze­
niem do tematu sympozjum I : „Historia Europy Środkowo-Wschodniej".
Prowadził je wybitny mediewista prof. J. Kłoczowski przy współudziale dwóch
specjalistów z zakresu historii nowożytnej, profesorów uniwersytetów amery­
kańskich - A. Kamińskiego i P. Wandycza. Prof. Kłoczowski przypomniał
m.in. sprzeciw naszego wybitnego historyka O. Haleckiego wobec dychotomicznego dzielenia Europy i jej historii na Europę Zachodnią, tę „prawdziwą",
oraz Europę Wschodnią, słowiańską, z przymieszką innych, małych i mniej
ważnych narodów, dla niektórych jakby azjatycką. Opublikowana w 1950 r.
książka O. Haleckiego, ukazująca odrębne, specyficzne cechy i problemy
Europy Środkowo-Wschodniej, ukaże się wkrótce po polsku. Odegrała ona
już poważną rolę w zmianie punktu widzenia na historię Europy w kra­
jach zachodnich. Podobną wymowę miała znacznie późniejsza książka węgier­
skiego historyka J. Sziicsa, Les trois Europes, opublikowana z przedmową
F. Braudela. Świadomość trójdzielności Europy staje się coraz wyraźniejsza.
Jej część środkowo-wschodnia wyróżnia się m.in. od dawna największym na
naszym kontynencie zróżnicowaniem etnicznym, religijnym i kulturowym.
Dominujące w przeszłości znaczenie miały na tym obszarze dwa państwa
wieloetniczne - Rzeczpospolita polsko-litewska i Węgry, których miejsce
częściowo zajęła później wielonarodowa monarchia austro-węgierska.
Wskazywano, że potrzebny jest inny niż dawniej punkt widzenia historii
Rzeczypospolitej, która nie może być utożsamiana z historią Polski; czynił
to szczególnie ciekawie prof. Kamiński. Na terenie tej Rzeczypospolitej
wytworzył się jednak pod wpływem polskim swoisty stosunek do ojczyzny
i państwa, gdzie duże znaczenie miało poczucie wolności obywateli różnych
języków i różnych wyznań, szlachty a także mieszczaństwa. Marginalnie
tylko poruszano sprawy chłopów, którzy stanowili ogromną i podstawową
część późniejszych narodów ukraińskiego i białoruskiego, a także sprawę ich
poddaństwa w stosunku do szlachty - obywateli innego przeważnie od nich
wyznania i narodowości - oraz związanych z tym konfliktów. Nowe opra­
cowanie historii Europy Środkowo-Wschodniej przygotowywane jest już do
wydania przez działający w Lublinie międzyuniwersytecki Instytut Europy
Środkowo-Wschodniej. Dla lepszej koordynacji studiów nad problematyką
tej części Europy zamierzone jest utworzenie federacji uniwersytetów Europy
Środkowo-Wschodniej z ośrodkiem w Lublinie. Godne uwagi etnografów
i etnologów może być to, że we wspomnianym opracowaniu dziejów Europy
Środkowo-Wschodniej kładzie się nacisk na historię społeczeństw i ich
r

229

KRONIKA

kultury, w związku z czym wykorzystuje się także źródła i opracowania
etnograficzne. Dodać można, iż z tej nowej perspektywy historii Europy
Środkowo-Wschodniej sprawy tzw. Kresów wschodnich Polski mogą się
ukazać w bardziej właściwym świetle także szerszym kręgom polskiego
społeczeństwa.
Wspomnieć tu jeszcze trzeba o temacie sympozjum V I , bliskim od dawna
także etnografii i etnologii: „Przemiany społeczne a model rodziny i pozycja
w niej kobiety w Polsce na tle porównawczym." Z przedstawionych tam
12 referatów i komunikatów warto wymienić przynajmniej trzy: „Model
rodziny chłopskiej na ziemiach polskich w końcu X I X i na początku X X w."
(dr W. Mędrzecki), „Przemiany rodziny chłopskiej na Śląsku w XVIII-XIX w.
a model rodziny protoindustrialnej" (prof. Z. Kwaśny), „Rodzina wiejska
w Polsce w latach 1948-1956. Elementy ciągłości i zmian" (dr D. Jarosz) .
Treść referatów i dyskusji XV Powszechnego Zjazdu Historyków Polskich
ma się ukazać drukiem w niedługim czasie . Większość z nich zasługiwać
powinna na uwagę etnologów, zajmujących się zagadnieniami zróżnico­
wania kulturowego Europy, w tym. zwłaszcza Europy Środkowo-Wschodniej
ostatnich stuleci.
2

3

Edward Pietraszek

V M I Ę D Z Y N A R O D O W A SESJA
„DUCHOWOŚĆ N A R O D Ó W E U R O P Y ŚRODKOWO-WSCHODNIEJ.
E R O S I T H A N A T O S " , C Z . I I I , L U B L I N , 24-27 K W I E T N I A 1995 R .

Podobnie jak dwa poprzednie Spotkania, trzecia (i ostatnia) Sesja z cyklu
„Eros i Thanatos" stała się okazją do interdyscyplinarnej i interetnicznej
dyskusji o problemach miłości, życia i śmierci, ich przejawach i sposobach
wyrażania w kulturze . Referat wprowadzający wygłosił Jerzy Prokopiuk
z Warszawy. Tak jak przed rokiem, tematem jego wystąpienia była antropozofia steinerowska. Tym razem wykład poświęcony został antropozoficznej wizji śmierci (na poprzednim Spotkaniu była mowa o koncepcji miło­
ści). Referat wywołał ożywioną dyskusję, która wykazała, że antropozofia
1

2

Tematy pozostałych sympozjów: I I - Archiwistyka i nauki pomocnicze historii",
I V - „Walka zbrojna o niepodległość i suwerenność państwa polskiego w latach 1794-1945",
V - „Partykularyzm a unifikacja prawa w Polsce ( X V - X X w.)", V I I - „Mentalność miesz­
kańców Gdańska w X V I - X V T I I w.", VIII - „Insurekcja Kościuszkowska". Tematem sekcji 6
(panel) było natomiast powstanie i początki „Polski Ludowej".
Organizatorzy Zjazdu nie zapewnili niestety jego uczestnikom choćby streszczeń refera­
tów, wypada więc czekać na druk całości, aby uzyskać wyobrażenie o bogactwie przedstawio­
nych spraw i problemów.
Informacje o poprzednich Spotkaniach z cyklu „Eros i Thanatos" zamieściłam
w t. 37:1993, z. 2 oraz w t. 38:1994, z. 1-2 „Etnografii Polskiej".
3

1

230

KRONIKA

steinerowska została przyjęta czy też odczytana jako sposób wyjaśniania
rzeczywistości, poszukiwania prawdy o „tamtym świecie" i relacjach między
żywymi a zmarłymi. Trudno jednak - moim zdaniem - powiedzieć, na
ile sposób ten jest użyteczny. Nasuwa się ponadto podstawowe pytanie,
czy mamy tu do czynienia z koncepcją zasługującą na miano nauki, czy
też raczej z jedną z wielu wizji „tamtego świata", którą należałoby trak­
tować podobnie jak ludowe wyobrażenia o życiu i śmierci. Trudno też
stwierdzić, na jakich podstawach opiera się antropozofia i na ile prowadzone
przez jej reprezentantów doświadczenia, o których ogólnikowo wspominał
J. Prokopiuk, można uznać za wiarogodne, a co za tym idzie - użyteczne
jako źródło i narzędzie badawcze.
Po raz pierwszy podczas spotkań z cyklu „Eros i Thanatos" bardzo
mocno został zaakcentowany „wątek chrześcijański", bez którego nie można
w ogóle mówić o duchowości narodów mieszkających na terenie Europy
Środkowo-Wschodniej. Tematem dwóch wystąpień była chrześcijańska idea
miłości. Zasadniczą część swego referatu poświęcił jej Stasys Juknevicius
z Wilna („Miłość jako przezwyciężenie śmierci"). Słynna książka Jana
Pawła I I Przekroczyć próg nadziei posłużyła mi natomiast za punkt wyjścia
do omówienia istoty chrześcijańskiej idei Miłości/życia i śmierci. Stała się też
okazją do kilku ogólniejszych uwag, związanych m.in. z koncepcją ofiary,
z charakterem związków między życiem i śmiercią w wierzeniach religijnych
i w kulturach ludowych, ze sposobem pojmowania i wyrażania miłości Boga
i człowieka, z postacią Chrystusa jako uobecnienia i uosobienia starogreckiej
idei erosa, tj. siły wyłonionej z Chaosu i spajającej wszechświat, i in.
Ożywioną dyskusję wywołało ciekawe i piękne w formie wystąpie­
nie Władysława Panasa z Lublina zatytułowane „Bruno Schulz - przeciw
śmierci". W. Panas scharakteryzował specyficzne środki wyrazu, za pomocą
których artysta tworzył swój świat na granicy życia i śmierci, rzeczywistości
nie całkiem żywej, ale jeszcze nie do końca umarłej. Centralne miejsce
zajmują w tym świecie manekiny, figury woskowe, lalki itp. postacie ożywia­
ne, kreowane, nie w pełni żywe, niedokończone, jak istoty demoniczne.
Zdaniem J. Kolczyńskiego, postaci manekina można poszukiwać także w in­
nych przestrzeniach kulturowych: kulturze ludowej, masowej, malarstwie...
Jadwiga Mizińska natomiast zauważyła, że w literaturze polskiej swoistym
manekinem jest Chochoł. Dodała także, że różne kultury wypracowały pew­
ne sposoby łagodzenia wizji śmierci jako kresu życia, powołując do istnienia
formy przejściowe, byty kalekie, zjawy i upiory, które nie są już żywe, ale też
nie całkiem umarły, dają się bowiem usłyszeć, zobaczyć. Jej zdaniem ponad­
to, od kilku lat jesteśmy świadkami specyficznego zasypywania przepaści
między życiem i śmiercią. Przykładem są dyskoteki, gdzie tańcząca młodzież
naśladuje martwe mechanizmy.
Próbą połączenia życia i śmierci na gruncie nauki jest natomiast koncepqa esthesis sformułowana przez A. Greimasa. Poświęcone jej było wystą­
pienie Eugenijusa Aliszanki z Wilna, ilustrowane wybranymi przykładami

KRONIKA

231

z literatury światowej. Przedmiotem referatu Vytautasa Beranisa z Wilna
była natomiast mitologizacja wydarzeń historycznych i kreacja specyficznej
wizji bohatera, znajdującego się w sytuacjach ekstremalnych. Zagadnienie
to omówiono na przykładzie twórczości partyzantów litewskich z okresu
I I wojny światowej i powojennego.
Połącznie miłości, życia i śmierci ma często charakter obrzędowy. Spek­
takularnym przykładem jest pogrzeb młodego mężczyzny lub młodej kobie­
ty, którzy zmarli w stanie bezżennym. Obrzędowi temu nadaje się pewne
cechy wesela. O zjawisku tym mówiła Anna Kowalska-Lewicka z Krakowa,
przytaczając wyniki własnych badań, przeprowadzonych w latach pięćdzie­
siątych w południowej Polsce, oraz przykłady z litetatury słowianoznawczej.
Wśród atrybutów i zachowań mających imitować wesele wymieniła ona
m.in.: ubieranie zmarłego w strój ślubny, zakładanie mu na palec obrączki
z wosku, odprowadzanie na cmentarz przez drużbów, którzy niosą rózgę
weselną lub korowaj, urządzanie stypy mającej charakter zabawy weselnej
i in. Wystąpienie A. Kowalskiej-Lewickiej nosiło tytuł „Dla bezżennych nie­
biosa są zamknięte". Jej zdaniem, upodobnienie pogrzebu panny lub kawa­
lera do wesela ma im zapewnić pomyślność na „tamtym świecie". Dzięki
temu obrzędowi stają się oni pełnoprawnymi członkami społeczności funk­
cjonującej „na tamtym świecie" podobnie jak społeczność żywych i rządzą­
cej się tymi samymi prawami. Autorka nie podała natomiast ludowych
interpretacji wspomnianego zwyczaju lub poszczególnych zachowań. Jej in­
formatorzy bowiem - jak wyjaśniła - powoływali się wyłącznie na tradycję.
Doskonale też godzili dawne obrzędy ludowe z katolicyzmem.
O współwystępowaniu życia, miłości i śmierci można również mówić na
przykładzie muzyki towarzyszącej obrzędom i innym sytuacjom mającym
istotne znaczenie dla jednostki lub grupy. Zdaniem Ihora Macijewskiego
z Sankt Petersburga, w kompozyji muzycznej można wyróżnić trzy poziomy
(tekst, nadtekst i podtekst), na których odbywa się przekaz treści występu­
jących w kulturze danego etnosu i w różnym stopniu uświadamianych sobie
przez jej członków. Grając na rozmaitych instrumentach ludowych (telenki,
drumla, zuzula, swirył, dwojan) I . Macijewski znakomicie wykazał w jaki
sposób, za pomocą pewnych kompozycji melodycznych, przekazywane są
określone komunikaty. Odpowiednio skomponowana i zrozumiała tylko dla
wtajemniczonych melodia może być np. formą miłosnego wyznania, zapro­
szenia na spotkanie, dialogu prowadzonego przez zakochanych. Muzyka
pełni też funkcje magiczne. U ludów słowiańskich np. gra na zuzuli, przypo­
minająca głos kukułki - reprezentantki „tamtego świata", miała sprzyjać
rozwojowi dziecka. Wierzono bowiem, że siła śmierci jest konieczna dla
życia. Muzyka miała też rozbudzić uczucie miłości do wybranej osoby.
I . Macijewski podkreślił, że ta sama melodia może występować w różnym
kontekście, pełniąc zbliżone funkcje. Na Huculszczyźnie np. podobną me­
lodię grał pasterz kóz, by wypasane przez niego zwierzęta były spokojne,
i nuciła matka kołysząca dziecko do snu uspakajając je, a jednocześnie

232

KRONIKA

wierząc, że odrodzi się ono ze snu, tj. śmierci, do życia. Melodia towarzyszą­
ca na ogół pogrzebom grana była natomiast zwierzętom, by spowodować
ich wzrost. W różnych rejonach Słowiańszczyzny podobne melodie gra się
podczas wesela i po śmierci człowieka, co potwierdza strukturalną jedność
tego rodzaju obrzędów.
Zygmunt Pucko z Krakowa, w referacie pt. „Terapeutyczny aspekt upra­
wiania filozofii", przypomniał kilka prób zdefiniowania zjawiska śmierci,
które podejmowali filozofowie od starożytności do czasów współczesnych.
Celem tych prób było nie tylko nazwanie istoty śmierci. Przede wszystkim
bowiem miały one prowadzić do jej oswojenia i wykreowania jako pewnej
wartości. Jak słusznie zauważyła A. Kowalska-Lewicka, to do czego doszli
różni filozofowie jest zjawiskiem powszechnym w kulturze ludowej, gdzie
człowiek oswaja się ze śmiercią od dziecka i uważa ją za zwykły, akcep­
towany, porządek rzeczy.
Oswajaniu współczesnego człowieka z problemem śmierci służą nato­
miast środki masowego przekazu. Wniosek ten nasuwał się podczas referatu
Jadwigi Pstrusińskiej z Krakowa, noszącego tytuł „Thanatos we współcze­
snej prasie polskiej (1994-1995)". Autorka zwróciła uwagę na nasycenie
treści gazet problematyką śmierci. Na podstawie przeglądu zawartości rocz­
nika kilku tytułów czasopism wyodrębniła ona szereg zagadnień, które
świadczą o przenikaniu Thanatosa za pośrednictwem tego typu mediów do
naszej rzeczywistości.
Według J. Kolczyńskiego, można się zastanowić, czy wyraźne dziś zain­
teresowanie mass mediów śmiercią nie jest odpowiedzią na odwieczną fas­
cynację części ludzkości tym zjawiskiem. Być może współczesne media,
w odmienny niż niegdyś sposób, po prostu pozwalają człowiekowi zobaczyć
to, co istniało zawsze i w każdej kulturze...
Zabijanie, fascynaqa śmiercią, może być - zdaniem Romana Kisia ze
Lwowa, częścią tzw. efektu hiperkompensacji. Można o nim mówić m.in. na
przykładzie rozpadu imperium radzieckiego. Oprócz wspomnianego efektu,
wynikiem rozpadu tej struktury są także: „fiasko etatyzmu", kryzys iden­
tyczności i frustracja. Zjawiska te składają się z kolei na „model narcyza",
którego cechą jest narzucanie innym własnej wizji świata i szukanie rekom­
pensaty (kompensacji) za frustrację wywołaną przez kryzys państwa i kryzys
nacji. Poszukiwania te przybierają najczęściej formę agresji. Związek między
narcyzmem i agresją widać obecnie najlepiej, według R. Kisia, na Kaukazie,
gdzie nie tylko dokonuje się masowego ludobójstwa lecz także „satanizuje"
miejscową ludność, przypisując jej rozmaite cechy negatywne. Wystąpienie
R. Kisia nosiło tytuł: „Narcyzm «wielkiego panstwa» i jego thanatologiczne
korelaty (wojna w kontekście kryzysu identyczności)".
Według J. Mizińskiej, termin „narcyzm" nie jest odpowiedni w odniesie­
niu do państwa radzieckiego. Klasyczny Narcyz nie zwraca bowiem uwagi
na innych, nie może więc działać na nich destrukcyjnie. Moim zdaniem
natomiast, R. Kiś poruszył bardzo ważny problem zmian tożsamości u osób

KRONIKA

233

określonej narodowości w warunkach rozpadu państwa wielonarodowego.
Powinien był jednak omówić go szerzej, co umożliwiłoby zarazem ukazanie
różnic w zachowaniach i postawach mniejszości mieszkających na terenie
d. Związku Radzieckiego. R. Kiś uniknąłby też zarzutu jednostronnego uję­
cia problemu (zwrócili na to uwagę пр. I. Macijewski i Miłosz Gałecki).
Zdaniem Grzegorza Kuprianowicza, nasuwa się szersze pytanie: jak
funkcjonują eros i thanatos w systemach totalitarnych X X w. Według niego,
więcej miejsca pozostawia się tu śmierci niż miłości. Śmierć zostaje zdesakralizowana, ma charakter masowy, nie zawsze też jest opozycją wobec
erosu. Jak natomiast zauważył Jauhien Szuniejka z Mińska, na Białorusi
w czasach istnienia ZSRR istniały wyraźne obszary, np. film, malarstwo,
gdzie eros stanowił tabu. Przekonywano natomiast ludzi, że śmierć jest
końcem istnienia, trzeba więc korzystać z życia, pić, bawić się.
Wiele osób uczestniczących w dyskusji podkreślało, że w trakcie Spotkania
dotykano często zagadnień należących do sfery wyobraźni, uczuć, emocji,
instynktów (polom wyobraźni, na których obecna jest miłość i śmierć poświęcił
odrębny tekst M. Gałecki). Według J. Szuniejki, zorganizowanie konferenqi,
podczas której porusza się tego typu kwestie byłoby niemożliwe w praktycznie
myślącej Europie zachodniej. Według I. Macijewskiego natomiast, napięcia
między instynktem życia jednostki i grupy oraz lękiem przed śmiercią są
niezbędne dla kultury, dla procesu tworzenia. Zdaniem Haliny Tawłaj zaś,
niektórzy spośród współczesnych badaczy, np. etnomuzykologów, boją się
wyjść poza etap gromadzenia materiałów, ich klasyfikaqi (pod kątem rytmiki,
struktury, kompozyqi i in.), by sięgnąć do mitów, wyobraźni ludowej, boją się
nawet mówić o instynkcie życia i śmierci, a przecież są to fundamenty kultury
tradycyjnej. J. Kolczyński zwrócił natomiast uwagę, że świat archaicznej
wyobraźni jest światem, w którym żyjemy, noszącym w sobie warstwy
symboliki, pewne tradyqe. Świat ten trzeba „uruchamiać" i chronić. Trzeba też
przekazywać go następnym pokoleniom.
Podczas dyskusji zastanawiano się również nad metodami badania za­
gadnień życia, miłości i śmierci, a także nad postawami naukowców wobec
tych problemów badawczych. Podkreślano zarazem ogromną rolę lubelskich
Spotkań w wymianie informaqi między przedstawicielami różnych krajów
i dyscyplin, w kruszeniu murów istniejących przez dziesiątki lat między
sąsiednimi państwami i republikami.
Mówiąc o Konferencji zorganizowanej przez Fundaqe „Muzyka Kre­
sów" oraz Ośrodek Badań Muzykologicznych i Kulturowych Europy
Środkowo-Wschodniej należy dodać, że Spotkania z cyklu „Eros i Thana­
tos" są tylko jedną z wielu form działalności tych instytuqi. W 1995 r.
odbędzie się jeszcze пр. I Ogólnopolskie Forum „Kontynuaqa tradyqi",
z udziałem pedagogów i instruktorów muzycznych, realizujących swoje pro­
gramy edykacyjne przy wykorzystaniu muzycznego folkloru dziecię­
cego i lokalnych tradyqi kulturowych, oraz Festiwal Muzyka Utracona
- „Archaiczne pieśni Bałtów i Słowian". Na 1996 r. zaplanowano natomiast

234

KRONIKA

międzynarodową sesję pn. „Kultura tradycyjna a świat dziecka", V Między­
narodowe Sympozjum „Muzyka ludowa Europy Środkowo-Wschodniej
- Muzyczny folklor dziecięcy", V I Międzynarodowe Sympozjum „Muzyka
Ludowa Europy Środkowo-Wschodniej - Śpiew archaiczny". Ma się
również odbyć kolejne Spotkanie z cyklu „Duchowość narodów Europy
Środkowo-Wschodniej". Jego przedmiotem będzie tym razem problem zła .
Za każdym dziełem kryje się zawsze jakiś człowiek. Fundacja „Muzyka
Kresów" oraz wspomniany Ośrodek nie istniałyby i nie miały tak imponu­
jących efektów gdyby nie Monika Mamińska i Jan Bernad - pełni pomy­
słów, energii, obdarzeni niespożytymi siłami i wyobraźnią, znakomici orga­
nizatorzy, z uporem i radością realizujący swe marzenia. W niezmiernie
trudnej sytuacji, w jakiej znajduje się dziś nauka, kultura, organizacje spo­
łeczne itp., działalność tych dwojga jest prawdziwym fenomenem i znakomi­
tym przykładem, jak wiele można osiągnąć mimo wszystko, wbrew ogólnej
beznadziei, czy dążeniom niektórych środowisk do deprecjacji i zniszczenia
naszego dziedzictwa kulturowego.
Jak mi wiadomo, M . Mamińska i J. Bernad przymierzają się do publi­
kacji tekstów zaprezentowanych przez uczestników kolejnych Spotkań
z cyklu „Eros i Thanatos". Mam nadzieję, że w swym uporze i konsekwencji
działania zrealizują również ten zamiar.
Na zakończenie wypada tylko wspomnieć, iż Sesję sponsorowali: Fundaqa im. Stefana Batorego, Fundacja Kultury oraz Urząd Miejski w Lublinie.
2

Iwona Kabzińska-Stawarz

„ P O P R O S T U - W B I A Ł O R U S K I C H W I O S K A C H 1993-1994"

W dniach 13-30 marca 1995 r. można było obejrzeć w Pałacu Kazimie­
rzowskim na Uniwersytecie Warszawskim wystawę fotografii z Białorusi,
zatytułowaną „Po prostu - w białoruskich wioskach 1993-1994". Wystawa
była rezultatem dwuletnich badań terenowych, jakie prowadziła w rejonie
lidzkim na Grodzieńszczyźnie grupa studentów Katedry Etnologii i Antro­
pologii Kulturowej UW.
Kończyła się praca w grupie laboratoryjnej i wyjazdy na Grodzieńszczyznę. Wiedzieliśmy, że zebrane przez nas materiały powędrują do szuflad
w archiwum Katedry, do których rzadko kto zagląda, a zdjęcia zobaczy
tylko kilka osób. W tekstach podsumowujących nasze badania mogliśmy
przekazać tylko część swoich doświadczeń z Białorusi . Żal. Dla nas nie
1

2

N a podstawie broszury pt. Kontynuacja tradycji, wydanej przez Fundację „Muzyka Kre­
sów" i Ośrodek Badań Muzykologicznych..., Lublin 1995, s. 5-6.
Opracowanie badań, w postaci 8 tekstów i wyboru materiałów, zostało złożone do druku
w „Polskiej Sztuce Ludowej. Kontekstach".
1

235

KRONIKA

Ryc. 1. Serafiny, Białoruś
Fot. K . Dołęgowska, 1993

były to rutynowe badania etnograficzne. Debiutowaliśmy w roli „etnogra­
fów w terenie". Kiedy wiosną 1993 г., uzbrojeni w dyktafony, aparaty foto­
graficzne i kwestionariusze, pojechaliśmy po raz pierwszy w okolice Lidy,
wcale nie czuliśmy się pewnymi siebie badaczami.
Zdjęcia, które znalazły się na wystawie, były w większości amatorskie.
Robiliśmy je dla siebie, bez zamiaru prezentacji. Tak więc pokazanie ich,
razem z fragmentami naszych rozmów z ludźmi, nie miało być dokumen­
tacyjnym aneksem do badań. Chcieliśmy zrobić zwyczajną wystawę, którą
moglibyśmy pokazać nie tylko gościom Pałacu Kazimierzowskiego, ale rów­
nież naszym przyjaciołom z białoruskich wiosek. Wszystko, co najważniej­
sze, zdarzyło się przecież w czasie spotkań z nimi.
Wystawę nazwaliśmy „Po prostu".
„Jakim językiem się tutaj mówi?" - pytaliśmy w pierwszych rozmowach.
„Po prostu. Tu w wiosce to wszyscy po prostu. U nas wioska mieszana.
I polskie, i ruskie, i wszystkie..."; „No, po prostu... Po prostu, no to po
prostu, mówi się po prostu, ot my tak haworim, tak o, jak jest, prostymi
słowy. I polskie słowo, i prawosławne, wot takije słowa".
Oglądając wystawę, można było zobaczyć drogę, którą przeszliśmy. Od
samego początku - od rozłożenia mapy i wskazania miejsca: „Tu jedziemy".
Rejon lidzki. Kołchoz imienia Czapajewa w Wawiórce (parafia katolicka),
sowchoz Małe Możejkowo (parafia prawosławna), wioska litewska Pielasa,
okolica szlachecka Surkonty, wioska polska, wioska ruska, wioska mieszana...
r

236

KRONIKA

Rye. 2. „Hłykalniki" (kolędnicy wielkanocni), Radzi woni szki, Białoruś
Fot. K . Dołęgowska, 1994

Drogi. „Szosza" grodzieńska, trakt z Feliksowa do Radziwoniszek, leśna
ścieżka między Papiernią a Roubami... Rozległe aż po horyzont kołchozowe
pola. Krzyże katolickie i prawosławne.
Wejście do wsi. Pierwsi ludzie, którzy wyglądają przez okna i zza płotów,
ciekawi kim jesteśmy i czego chcemy. Zaproszenie na podwórko, do domu.
Na obiad, na nocleg. Potem wracaliśmy do tych samych wiosek - już jako
dobrzy znajomi, niemalże członkowie rodzin; przyjeżdżaliśmy na święta i po
prostu w odwiedziny.
Ludzie wiedzieli, że wrócimy, czekali. Kiedy byliśmy tam ostatnim ra­
zem, Babka Maryja z Krasnowców, po pół roku niewidzenia się, przywitała
nas: „Przecież mieliście być wczoraj. Chodźcie szybko! Obiad stygnie!"
Właśnie dzięki temu było możliwe wszystko to, co rasowy etnograf
nazywa obserwacją uczestniczącą. Braliśmy udział w nabożeństwach w ko­
ściele i cerkwi. Byliśmy na ślubach i pogrzebach, na weselu, na listopa­
dowych katolickich Zaduszkach i wiosennych prawosławnych „dziadach",
zwanych Radaunicą. Na święta Paschy, po wsiunocznej w cerkwi, razem
z hłykalnikami chodziliśmy po wielkanocnej kolędzie. W innej wsi wpólnie ze
śpiewakami pogrzebowymi czuwaliśmy przy zmarłym, śpiewając żałobne
pieśni, które śpiewacy pieczołowicie spisują w specjalnych zeszytach. To
wszystko pokazywały zdjęcia, cytaty z rozmów, nagrania pieśni.

KRONIKA

237

Ryc. 3. „Budziecie mienia wspominaci. Może paczujecie, pamru, to budziecie Bohu malicca, choć
choć pierachriścicie sia za mienia. Jak umiejecie. Pa polsku, pa rusku, wsio rawno. Boh adzin.
I usio adno." Kasia z p. Janiną Feliksową
Fot. K . Dołęgowska, 1994

„My studenty iz Warszawy, z uniwersiteta, istoriu izuczajem" - przed­
stawialiśmy się. „Zbieramy folklor, stare takie historie, i inne takie różne"
- próbowaliśmy wytłumaczyć nasze zadanie. Tytuł kwestionariusza brzmiał:
„Stosunki etniczne", a naszym celem było dowiedzieć się, kto jest kim w rejonie
lidzkim. Mieliśmy robić wywiady, szukać informatorów... Jadąc, wiedzieliśmy,
że nasz teren to pogranicze wyznaniowe (prawosławno-katolickie), narodo­
wościowe i językowe (polsko-białorusko-litewskie). W głowach mieliśmy
gotowe terminy i odpowiadające im rubryki. Należało jeszcze tylko znaleźć
właściwe odpowiedzi, i już wiedzielibyśmy wszystko.
Na miejscu bardzo szybko przekonaliśmy się, że nic tu nie jest takie,
jak nam się wydawało. Musieliśmy zaczynać wszystko od nowa. Poznać
język naszych rozmówców. Nauczyć się mówić gwarą białoruską, czyli
po prostu. Przede wszystkim jednak zrozumieć język pojęć, które tworzą
ich obraz świata.
Okazało się na przykład, że kluczowe dla nas pojęcie „narodowość"
w ogóle tam nie funkcjonuje. Zamiast tego używa się słowa „nacja", które

238

KRONIKA

nie jest jednak dokładnym odpowiednikiem „narodowości". Nacja przeważ­
nie utożsamiana jest z wiarą. Nasi rozmówcy, pytani czy nacja i naród to to
samo, odpowiadali: „To samo. Nacja to jest nacja: nacja polska, nacja
prawosławna, nacja muselmanów - to nacja." „A nacja i wiara?" - pyta­
liśmy dalej - „Każda nacja musi wierzyć w swoje". Tak więc miejsca, do
których jeździliśmy, to nie tyle wsie zamieszkałe przez Polaków, Biało­
rusinów i Litwinów, ile raczej wsie prawosławne, zwane tam ruskimi lub
białoruskimi, i katolickie, zwane polskimi lub litewskimi, w zależności od
tego, w jakim języku modlą się ich mieszkańcy.
Spodziewaliśmy się, że takie „pomieszanie światów" będzie źródłem kon­
fliktów, albo przynajmniej sąsiedzkich zatargów. Ale wcale tak nie było.
Przekonaliśmy się, że wioski „mieszane", małżeństwa „mieszane" i „pomie­
szany" język tworzą swoisty porządek, charakterystyczny dla kultury po­
granicza. I nasi rozmówcy nie pamiętają, żeby kiedykolwiek było inaczej.
Zawsze stały tu obok siebie cerkwie i kościoły. W każdej prawie rozmo­
wie mówiono nam: ,,Boh adzin, wier mnoha". Oczywiście byłoby dobrze,
żeby wiary „nie mieszały się" bo „kto jaki urodził się, niech i taki będzie",
ale najważniejsze jest, żeby człowiek po prostu wierzył: „Wiara to musi być
w każdym człowieku. Czy on prawosławny, czy on muselmanin, jeśli on
będzie po prawdzie iść, to źle nie zrobi człowiek".
Z każdym następnym wyjazdem nasze „wywiady" stawały się coraz
bardziej rozmowami. I często dotyczyły spraw ważniejszych niż „stosunki
etniczne". Pani Nina ze Szpilek, której słowa stały się mottem wystawy,
powiedziała nam: „Nadta ciażka razebratsa w etych wiarach, w etych lu­
dziach... I ja dumaju, kab liepiej eto wsie naczalstwo wyższeje, wsie uczone
adczapilisie ad tych ludziej. Jakij on radziłsia, chaj taki budzie, aby drużno
żyli, aby lubili druh druha. Jakaja tut raznica, my dzieci adnaje płaniety. My
dzieci adnaje płaniety. Nie zawisiť ad nas, ni Palaka ni Ruskaha. Zawisiť
ad charoszaha czeławieka. Jeśli jeho dusza charosza, tak u jom Boh. A jeśli
jon zbójca jaki, u jaho Boha ni ma. Chaj, on czi Paliak, czi jaki, wsierawno...
Biełaruski jazyk, ruski jazyk, da jakim kto haworiť - chaj haworiť. Jak kto
radziłsia - wsie wiery adnoho Boha."
Miejsce ekspozycji również miało znaczenie. Dzięki temu, że wystawa
mieściła się na terenie Uniwersytetu, zobaczyliśmy, jak różne mogą być
reakcje: od zdziwienia egzotyką wsi w ogóle, poprzez radość z poznania
czegoś nowego, refleksję nad innością, wzruszenie, aż po zarzut sentymen­
talizmu i oburzenie na naszą niekompetenqc. W księdze pamiątkowej wpi­
sywano: „Nie byłem. Obejrzałem. Byłem." Albo: „jak bardzo prosta i jedno­
cześnie głęboka jest mądrość tych ludzi...", czy: „Bardzo przykry dowód
ignorancji w problematyce białoruskiej. To doprawdy wstyd, że UW pa­
tronuje takim imprezom. Fałszywym i landrynkowym", ale też: „Nic z py­
chy kogoś, kto wie więcej i lepiej."
Katarzyna Dołęgowska

239

KRONIKA

Ż Y D O W S K I

W I E D E Ń

W dniu 13.11.1993 г. zostało otwarte w Wiedniu Muzeum poświęcone
żydowskim tradycjom miasta. Głównym inicjatorem powstania nowego Mu­
zeum był, obok społeczności żydowskiej, prezydent Wiednia Helmut Zirk,
który również określił cele, jakim Muzeum powinno służyć: „Jeśli chodzi
o mnie, tworząc Muzeum Żydowskie, postanowiłem pokazać otwarcie, że
Wiedeń chce krytycznie i szczerze określić swój stosunek do przeszłości.
Tożsamość Żydów i wiedeńczyków jest nierozerwalnie związana. Miasto
rosło wraz ze swą żydowską społecznością, a wiedeńscy Żydzi znani byli ze
swego wysokiego poziomu i dokonanych tu osiągnięć: Artur Schnitzeler,
Peter Altenberg, Sigmund Freud czy Karl Kraus nie mogliby zaistnieć gdzie
indziej. Z historyczną wiernością można twierdzić, że byli oni zarówno
„wiedeńczykami" jak „Żydami". Każdego dnia życie Żydów z ich licznymi
tradycjami zostawiało niezatarty ślad w życiu wiedeńczyków i w wielu przy­
padkach obie te społeczności łączyły się w niepodzielną całość. Dlatego też
wypędzenie Żydów i Holokaust podczas lat nazistowskiego terroru zadały
głębokie i bolesne rany kulturze Wiednia. Zadaniem Muzeum Żydowskiego
będzie więc dokumentacja tych bliskich więzi, pokazanie jak ważną rolę
spełniała społeczność żydowska w życiu społecznym, intelektualnym i kul­
turalnym Wiednia oraz szerzenie o tym wiedzy. Niektórzy widzą muzea
tylko jako miejsca poszanowania przeszłości, która nie ma już związku
z dniem dzisiejszym. Mój punkt widzenia jest zupełnie inny: to Muzeum
powinno być centrum nieustającej dyskusji i rozważań nad współczesnością,
analizowania przeszłości i czerpania z niej lekcji na przyszłość" .
Muzeum zostało zainstalowane w historycznym budynku przy ul. Dorotheergasse 11, wybudowanym w latach dwudziestych X I X w. i należącym
niegdyś do żydowskiego bankiera Nathana von Arnsteina. W domu tym
Fanny von Arnstein prowadziła w końcu wieku znany salon, będący cen­
trum życia kulturalnego Wiednia. Na przełomie wieków nabył go marchand
sztuki Hugo O. Miethke i zorganizował w nim jedną z bardziej znanych
galerii. Z czasem budynek przeszedł na własność Dorotheum i służył jako
miejsce wystaw. Muzeum mieści się niedaleko Judenplatzu, wokół którego
koncentrowało się życie gminy żydowskiej w X I I I w.
Społeczność żydowska Wiednia, podobnie jak innych miast europejskich,
spotykała się ze zmiennym przyjęciem . Najstarsza informacja o osiedleniu
się w Wiedniu niejakiego Schloma, przybyłego prawdopodobnie z Anglii,
pochodzi z 1194 r. Pozostawał on na służbie księcia Leopolda V i już w dwa
lata po przyjeździe został wraz z rodziną zamęczony przez przybyłych do
miasta pielgrzymów. Późniejsze dane informują na przemian o kolejnych
1

2

1

Jewish Vienna. Heritage and Mission, publikacja Muzeum, Wiedeń 1993, s. 3.
Informacje historyczne zaczerpnięto z wyż. wym. folderu oraz pracy Simona Wiesenthala,
Ucieczka przed losem, Gdynia 1922, s. 7-20.
2

240

KRONIKA

regulacjach położenia Żydów (1238, 1551, 1624, 1660) jak również o po­
gromach i nakazach opuszczenia miasta (1421 i 1670). Jakkolwiek już w nie­
długim czasie po wypędzeniu Żydów w 1670 r. ten sam cesarz Leopold I ,
przymuszony sytuacją ekonomiczną, zaprasza wybranych bankierów i kup­
ców żydowskich do powrotu do Wiednia, to jednak trwały zwrot w położe­
niu ogółu Żydów przynosi dopiero edykt o tolerancji wydany w 1787 r.
przez cesarza Józefa I I .
Przywilejami Leopolda I objęta była niewielka grupa tzw. „dworskich"
Żydów (Hoftaktoren), płacących za swe przywileje ogromne opłaty. Do
grona ich należał m.in. Oppenheimer, który wspierał finansowo cesarza
w czasie wojny z Turkami, czy przybyły z Portugalii Diego d'Aaguilar
(Moses Lopez Pereira), który zreorganizował austriacki monopol tytoniowy
oraz był założycielem wiedeńskiej gminy sefardyjskiej. Wielu reprezentantów
tego środowiska otrzymało z czasem z rąk cesarza przywileje szlacheckie
(m.in. Rotschild, Joseph von Sonnenfelds czy Nathan von Arnstein).
Edykt o tolerancji, który objął wszystkich Żydów mieszkańców Wiednia
i Dolnej Austrii, przyczynił się do pełnego rozwoju kultury żydowskiej.
Obalając istniejące dotąd zakazy, umożliwił Żydom dostęp do chrześci­
jańskich szkół i uniwersytetów, do udziału w życiu kulturalnym miasta,
pozwolił też na pełny rozwój własnych instytucji (budowę synagog, szkół
wyznaniowych, przytułków, szpitali itp.). Z szeregów społeczności żydow­
skiej rekrutuje się coraz więcej wybitnych artystów i naukowców, w Wiedniu
też formułuje idee syjonizmu Theodor Herzl.
W okresie międzywojennym ten bujny rozwój zaczyna ograniczać na­
rastający antysemityzm. W marcu 1938 r. Niemcy hitlerowskie zajmują
Austrię (tzw. Anschluss). Od maja zaczynają wychodzić przepisy ogranicza­
jące prawa Żydów. W nocy z 19 na 20 listopada podczas „Reichskristallnacht" zburzono wiele synagog (m.in. zbudowaną w 1887 r. w stylu maure­
tańskim synagogę sefardyjską), domów modlitwy oraz sklepów i domów
żydowskich. W wyniku prześladowań ok. 130000 Żydów opuściło Austrię,
z czego ponad 30000 wyjechało do Stanów Zjednoczonych. Po 1942 r. ok.
60000 wiedeńskich Żydów deportowano do obozów zagłady, z których
powróciło zaledwie 2 000 osób. Po wojnie nie wszyscy ocaleni wrócili do
Wiednia. Gmina licząca w 1938 r. 185 000 zarejestrowanych członków,
w 1991 r. miała ich tylko 7 000, ponadto w Wiedniu mieszkało jeszcze około
5 000 Żydów nie zrzeszonych.
Przez wiele lat po wojnie w Austrii milczano na temat Holokaustu
i odpowiedzialności za udział Austriaków w zbrodniach Trzeciej Rzeszy.
Zwrot nastąpił w końcu lat osiemdziesiątych, w czym niemałą zasługę miał
kanclerz Franz Vranitzky. Widomym wyrazem tych zmian jest nowo po­
wstałe Muzeum Żydowskie.
Na ekspozycję stałą Muzeum składają się nieliczne ocalałe przedmioty
kultu, pochodzące w większości ze zniszczonych synagog. W oszklonych
gablotach eksponowane są więc srebrne korony oraz zakończenia (rymo-

KRONIKA

241

nim) zdobiące zwoje Tory, haftowane złotogłowiem sukienki na Torę, rączki
(jad) pomocne przy czytaniu pisma, kubki z dwoma uchwytami służące do
mycia rąk, pojemniki na balsam (balsamin). Wśród przedmiotów funkqonujacych w domowym kulcie można zobaczyć ozdobne księgi Estery,
czytane w czasie święta Purim, lampy chanukowe, pojemniki na etrog, tale­
rze sederowe używane w czasie święta Pesach, zapis umowy ślubnej (ketuba),
itp. Kolekqe uzupełnia parochet - haftowana tkanina służąca do zasłaniania
szafy ołtarzowej do przechowywania Pięcioksięgu. Eksponowany w kilku
salach zbiór jest obecnie jeszcze dość ubogi i niewiele mówi o całokształcie
kultury żydowskiej w ogóle, a wiedeńskiej w szczególności.
W obszernej, zajmującej chyba połowę powierzchni Muzeum, ekspozycji
okresowej we wrześniu 1994 r. prezentowano dorobek malarski Maxa
Oppenheimera. Ten urodzony w Wiedniu w 1885 r. malarz i grafik kształcił
się w latach 1900-1906 w Wiedniu i Pradze. Należał do grapy awangar­
dowych malarzy dadaistów, przyjaźnił się m.in. z Oskarem Kokoschką,
z Marcelem Duchamp, Tristanem Tzarą i Hansem Arpem występował
w 1916 r. w Szwajcarii w słynnym kabarecie Voltaire. W 1926 r. Oppen­
heimer przeniósł się do Berlina, skąd po dojściu Hitlera do władzy musiał
uciekać. Zmarł zapomniany w 1954 r. w Nowym Yorku. Na wystawie zgro­
madzono jego liczne portrety wybitnych żydowskich muzyków oraz ekspresjonistyczne obrazy o różnej tematyce.
Najbardziej chyba warta uwagi jest usytuowana w Muzeum obszerna
księgarnia judaików. Można w niej znaleźć książki i albumy publikowane
w różnych krajach, zbiór kaset video i magnetofonowych oraz płyt kompak­
towych z nagraniami utworów i interpretacji artystów żydowskich, zarówno
muzyki poważnej, jak rozrywkowej (nagrania ostatnich klezmerów) czy pie­
śni kantorów. W związku z początkiem roku można też było nabyć liczne,
zdobione kalendarze.
Bronisława Kopczyńska-Jaworska

Study: Giving periodicals on ethnology a European dimension
Periodicals on ethnology and ethnology in European periodicals

*

* *

G.A.R.A.E. I HESIODE has been interested in the role and history of
periodicals on anthropology for many years. It also broadens the field of its
research to general periodicals which publish periodicals on anthropology on
regular basis or even only occasionaly.
The outcome of this work was: the founding of a documentation centre
specializing in periodicals, the organization of conferences, meetings and
exhabitions, the diffusion of information and the publication of books gathering
various information and research work on periodicals.
G.A.R.A.E I HESIODE teams up with la Mission du Patrimoine ethnologique
(Direction du Patrimoine - Ministére de la Culture et de la Francophonie) in
order to undertake the specific study stated as before and to give it a European
dimension. This study on the periodicals on ethnology edited in Europe aims at:
- making an inventory of periodicals on ethnology
- drawing up a repertoire of available information and documentation
about these periodicals
- defining the terms and conditions of a permanent cooperation on
a European basis.
For the succes of this research project, would you please:
- let us know the addresses of periodicals, editors, research centres,
researchers ... where the set questionnaire could be sent
- diffuse the information to the prefessionals who might be interested in this
project
- if possible send us issues of periodicals related to this research as well as
studies dealing with periodicals on human sciences and social sciences.
To obtain a complete file including
the questionaire
and the presentation of the reseach work
undertaken by le G.A.R.A.E / H E S I O D E ,
please write to
G.A.R.A.E

I HESIODE, Christine Bellan, 91 rue Jules Sauzede
F-11000 CARCASSONNE,
FRANCE
Tel: (33) 68 71 29 69 • Fax: (33) 68 71 20 75

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.