554c6626ac14ac16bc5985e7ecc45387.pdf
Media
Part of Apokalipsa nie według świętego Jana/ ETNOGRAFIA POLSKA 2009 t.53
- extracted text
-
„Etnografia Polska”, t. LIII: 2009, z. 1-2
PL ISSN 0071-1861
SYLWIA GAWRYSIAK
Warszawa
APOKALIPSA NIE WEDŁUG ŚWIĘTEGO JANA
Koniec świata może wydawać się tematem nie na czasie, wszak z rokiem 2000
minęła milenijna gorączka. Nie oznacza to jednak kresu fatalistycznych nastrojów.
Apokalipsa jest bowiem jednym z kulturowych lejtmotywów, przykładem tematu,
którym ludzie fascynują się niezależnie od momentu historycznego. Zaintereso
wania te nie wynikają jedynie z odwiecznego dążenia człowieka, aby poznać przy
szłość, lecz mają również prowadzić do lepszego zrozumienia teraźniejszości.
Przedmiotem poniższych rozważań są apokaliptyczne scenariusze konstruowa
ne przez moich rozmówców - mieszkańców Kurpiów. Pod pojęciem tym rozu
miem mniej lub bardziej spójną opowieść dotyczącą końca świata, opartą o infor
macje z różnych źródeł. Na kształt takiego scenariusza mają wpływ indywidualne
doświadczenia danej osoby, które determinują nie tylko posiadane przez nią wia
domości, lecz również sposób ich interpretacji. W artykule dokonuję dekonstrukcji przekazywanych mi scenariuszy. Odbywa się to na dwóch poziomach. Po
pierwsze analizuję podstawy ich konstrukcji tzn. światopogląd rozmówców, po
tencjalne źródła i historie wzorcowe oraz wizję czasu. Interesuję się więc tym,
skąd moi rozmówcy czerpią wiedzę na temat końca świata oraz jak z niej korzy
stają, aby stworzyć jego spójny obraz. Zajmuję się również tym, w jaki sposób
interpretują teksty biblijne i przepowiednie w kontekście współczesnych wyda
rzeń, a także jaki wpływ na ten sposób rozumienia mogą mieć media.
Po drugie staram się usystematyzować wiadomości dotyczące poszczególnych
wydarzeń wchodzących w skład apokaliptycznego scenariusza. Opisuję rozważa
nia na temat daty, znaków i przebiegu apokalipsy. Skupiam się głównie na dwóch
koncepcjach: końca świata jako wydarzenia nadprzyrodzonego oraz końca świata
jako racjonalnej i logicznej konsekwencji ludzkich działań.
Jednocześnie zwracam uwagę na zmienność i otwartość wiedzy apokaliptycznej.
Jest ona nieustannie aktualizowana, a poszczególne elementy na nowo definiowa
ne w coraz to innych kontekstach. Obok treści związanych z nauczaniem Kościoła
Katolickiego oraz opowieści przekazywanych w danym środowisku z pokolenia
na pokolenie, mogą w jej obręb być włączane nowe zjawiska społeczne i wydarze
nia historyczne oraz wizje zaczerpnięte ze współczesnej kultury popularnej.
W SERCU PUSZCZY ZIELONEJ - BADANIA
Świat wierzeń apokaliptycznych odtwarzam na podstawie narracji zebranych
podczas badań etnograficznych na Kurpiach. Głównym źródłem informacji wyko
rzystanych w tym artykule są rozmowy z mieszkańcami Kadzidła i jego okolic.
158
SYLWIA GAWRYSIAK
Moimi rozmówcami zostały osoby w podeszłym wieku, głównie kobiety. Starszych
ludzi powszechnie uważano za ekspertów, od których można dowiedzieć się naj
więcej. Spotkane przeze mnie osoby były wierzące i gorliwie praktykujące swoją
wiarę. Duża część należała do kółek różańcowych lub innych temu podobnych
organizacji. Wiele kobiet słuchało Radia Maryja, niektóre oglądały telewizję
TRWAM. Nie oznaczało to jednak zamknięcia w kręgu informacji stricte kościel
nych, wręcz przeciwnie. Wiele z tych osób znało na przykład treść przepowiedni
Sybilli1, które jeszcze przed wojną stały się bardzo popularną wersją wizji apoka
liptycznych. Ważną role pełniły też informacje zaczerpnięte z radia i telewizji.
Jak już wspomniałam, w związku z zaangażowaniem religijnym moich roz
mówców źródłem wiedzy i czynnikiem mającym znaczny wpływ na ich ogląd
świata było nauczanie Kościoła. Swoją wiedzę opierali często na tym, co słyszeli
w czasie mszy świętej. Kościół określał ich pojmowanie etyki i moralności.
W dużym stopniu wpłynął też na sposób, w który postrzegali otaczającą rzeczywis
tość. Mam tu na myśli na przykład wiarę w kreacyjną moc modlitwy, związaną
z przekonaniem o wszechmocy Boga. Świadomość tych faktów odcisnęła swe
piętno na postrzeganiu przyczynowości w świecie. Owa świadomość, jak i ogólna
wiedza na temat końca świata stwarza pewne stałe dyspozycje do interpretowania
określonych zjawisk w kategoriach religijnych (w tym apokaliptycznych), nada
wania im na przykład etykiety boskiej kary czy przestrogi.
Z instytucją Kościoła wiążą się publikacje religijne. Zdarza się, że niektóre
z nich są odbierane jako alternatywa dla wiedzy propagowanej przez Kościół,
niekiedy uznawane za równie autentyczne jak Pismo Święte. Literatura religijna
zawierająca treści różnych objawień, staje się podstawą do krytyki przeprowadza
nia niektórych obrzędów - a nawet prowadzi do prób narzucania innego zacho
wania w czasie mszy świętej, niż to, które jest ogólnie przyjęte12.
Na światopogląd ludzi wyraźny wpływ mają również media. „Środki przekazu
mają kolosalne możliwości formującego lub deformującego wpływu na człowieka:
nie tylko na pojedyncze decyzje czy chwilowe samopoczucie lub wiedzę, lecz na
jego stan zdrowia, osobowość, relacje z innymi, aktywność, twórczość” (Rekłajtis
1 Sybilla to postać występująca w mitologii greckiej i rzymskiej, trudniąca się przepowiada
niem przyszłości, która w wierzeniach ludowych zyskała zupełnie nowe znaczenie. Mitologiczna
postać rzymskiej wieszczki sprzedającej księgi ze swoimi przepowiedniami królowi Tarkwiniuszowi
Pysznemu została skontaminowana z biblijną królową Saby (nazywaną błędnie królową Sabą), przy
bywającą do króla Salomona i dodatkowo obdarzoną imieniem Michalda. W wyniku tych przekształ
ceń również w świadomości moich rozmówców funkcjonuje ona jako chrześcijańska święta o trojgu
imion Sybilla-Saba-Michalda, stosowanych właściwie zamiennie. Dodatkowo mianem Sybilli określa
się również zbiór jej proroctw na temat przyszłych losów świata. Zatem, w zależności od kontekstu,
Sybillą może być nazywana zarówno osoba, jak i księga. Proroctwa Michaldy obejmują dzieje świa
ta od czasów następujących w Izraelu po śmierci króla Salomona, poprzez zapowiedź przyjścia
Mesjasza, postępującą mimo to degenerację ludzkości, po ostateczną wojnę i koniec świata.
2 Przykładem może być przedsoborowy, podkreślany w objawieniach prywatnych (np. w przeka
zach z Oławy), nakaz przyjmowania komunii klęcząc: Pan Jezus prosi, że ci kapłani, którzy podają
ciało moje na stojąco, będą za to odpowiadać. Będą później pokutować, będą chodzić i będą chcieli,
żeby ktoś ukląkł i jemu dać tą komunię, ale nikt nie będzie ich widział (kobieta, ok. 70 1., Kadzidło).
APOKALIPSA NIE WEDŁUG ŚWIĘTEGO JANA
159
1997, s. 28). I nie mam tu na myśli jedynie znacznych wpływów Radia Maryja,
z którego słuchaczami spotykałam się dość często.
Pamięć ludzka pełna jest doniesień medialnych. Rozmówcy często powoływali
się na to, co czytali w gazetach lub widzieli w telewizji. Na przykład na pytanie
o datę końca świata, jeden z nich odpowiedział: To ju ż i w gazecie pisali, że to ju ż
wtedy, wtedy będzie (mężczyzna, ok. 65 1., Kuczyńskie). Według rozmówców sensa
cyjne treści z mediów zastąpiły fascynujące opowieści, przekazywane sobie w cza
sie długich wieczornych rozmów: Kiedyś telewizorów nie było, radiów nie było, to
się ludzie schodzili (kobieta, ok. 80 1., Tatary). Zamiast słuchać opowiadań o stra
chach, wystarczy obejrzeć któryś z serwisów informacyjnych. Zaspokaja to ludzką
potrzebę niezwykłości.
W czasie badań spotkałam jednak wielu ludzi, którzy funkcjonowali zarówno
w rzeczywistości przedmedialnej, jak i tej zdominowanej przez nowoczesne środ
ki przekazu, a teraz dążą „do jednolitego obrazu świata, paradoksalnie, poprzez
łączenie elementów z różnych kontekstów” (Kirchner, Radkowska 1998, s. 58).
Oznacza to, że pamięć dawnych opowieści pozostała i funkcjonują one razem
z medialnymi przekazami. Nie doszło do zupełnej erozji starego światopoglądu.
Mamy raczej do czynienia z ciągle trwającą modyfikacją.
APOKALIPSA ZAKTUALIZOWANA - PROBLEM BADAWCZY
Człowiek ma skłonność do wyznaczania granic. Nieograniczoność i niepoznawalność są atrybutami Boga. W ludzkim świecie „aby poznać istotę czegoś, na
leży to coś ograniczyć, uwyraźnić granice, odróżniając od tego, czym nie jest”
(Tokarska-Bakir 2000, s. 101). Nic więc dziwnego, że ludzie przy swojej skłon
ności do porządkowania świata, stawiają sobie również pytania o kres ziemskiego
życia i nadejście dies irae. „Lęk przed końcem świata, a zarazem oczekiwanie
końca jako naturalnej konsekwencji upadku, wyznacza granice ludowej czasoprze
strzeni” (Tokarska-Bakir 2000, s. 115). Również „życie religijnej wspólnoty na
Kurpiach nie ograniczało się tylko do wymiaru doczesnego” (Ozorowski 2004,
s. 163). Nie mogę jednak stwierdzić, że „koniec świata to ulubiony motyw”
(Tokarska-Bakir 2000, s. 115) badanej przeze mnie społeczności. Główny nurt
rozważań eschatologicznych dotyczył bowiem śmierci i życia pozagrobowego w ich
jednostkowym wymiarze.
Apokalipsa indywidualna i zbiorowa
Należy pamiętać, że „z religijnego punktu widzenia istnieją dwa eschatony klu
czowe: rzeczywistość, jaka czeka na każdą jednostkę po śmierci (...), oraz rze
czywistość, jaka czeka na całą ludzkość na końcu czasów, w Dniu Ostatecznym”
(Kaźmierczak 2006, s. 274). Zainteresowania eschatologii są więc dwojakiego ro
dzaju. „Eschatologię ze względu na przedmiot (...) zwykło się dzielić na: 1. jednost
kową, czyli indywidualną, która traktuje o losach pośmiertnych każdego człowieka;
160
SYLWIA GAWRYSIAK
2. powszechną - odnoszącą się do całej ludzkości, a potem do całego wszechświata”
(Jankowski 2007, s. 15). W związku z tym wyróżnić można dwa rodzaje apokalipsy
- indywidualną (prywatną, jednostkową) oraz uniwersalną (zbiorową). Apokalipsa
prywatna jest zdarzeniem o jednostkowym wymiarze, sprawą indywidualną każ
dego człowieka, wiąże się z jego śmiercią i późniejszymi losami duszy. Apokalipsa
zbiorowa zaś dotyczy losów świata pojmowanego jako całość złożona z natury
i ludzi. Zawiera w sobie wyobrażenie końca świata i Sądu Ostatecznego. Nie ozna
cza to jednak, że nie wiąże się z indywidualnymi losami jednostki.
Powyższe rozróżnienie nie jest oczywiście powszechnie rozpatrywane i arty
kułowane przez rozmówców, jednak uwidacznia się w czasie rozmów na tematy
eschatologiczne. Nie ulega wątpliwości, że „apokalipsa jednostkowa w postaci
sądu szczegółowego stoi bliżej centrum egzystencji niż apokalipsa zbiorowa”
(Kaźmierczak 2006, s. 276). Wiedza na jej temat jest bardziej rozpowszechniona,
ludzie więcej o niej mówią, budzi ona prawdziwe emocje. Nie powinno to szcze
gólnie dziwić, skoro w świadomości człowieka wierzącego funkcjonuje ona jako
fakt nieunikniony i dotyczący jednostki bezpośrednio. Apokalipsa indywidualna
staje się przedmiotem refleksji człowieka zdecydowanie częściej niż apokalipsa
zbiorowa. A na temat tej ostatniej ludzie czerpią wiedzę z najróżniejszych źródeł
i na podstawie uzyskanych z nich informacji konstruują swoje własne scenariu
sze końca świata.
Prawomocność apokaliptycznej wiedzy
Wśród źródeł apokaliptycznej wiedzy znajdują się przede wszystkim Sybilla,
przepowiednie, objawienia, Biblia, czasem pieśni, obrazy, sny. Są one uznawane
za nośniki wiedzy danej przez Boga. Powszechne jest przekonanie, że wiedza na
ten temat musi pochodzić od Boga, gdyż jedynie On zna tę Wielką Tajemnicę
(kobieta, ok. 65 1., Kadzidło). Przekazywana jest ona człowiekowi tylko z Jego woli
i to On decyduje, ile człowiek może się dowiedzieć. Poza tym są oczywiście spo
soby pozyskiwania wiedzy sprzeczne z Bożą wolą, uznane za nieuprawnione. Na
leżą do nich przede wszystkim wróżby i wywoływanie duchów, powszechnie uzna
wane za grzech. Nie oznacza to jednak, że rozmówcy nigdy nie korzystali z tych
możliwości. Co więcej, są osoby, które mimo deklaracji, że wróżby są grzechem,
przyznają, iż coś musi w tym być, bo kiedyś im się sprawdziły. Jednocześnie jed
nak rozmówcy nie potrafią określić, skąd wróżki czerpią wiedzę na temat przy
szłości. Nie jest ona z pewnością Bożym darem, gdyż w takim wypadku byłaby
uznana za prawomocną (tak jest, na przykład, w wypadku pobożnych osób mają
cych dar jasnowidzenia). Nie oznacza to jednak, że pochodzi od diabła. Nie z tego
powodu wróżby są grzechem. Są one nim raczej dlatego, że wróżąc człowiek uzur
puje sobie prawo do wiedzy przynależnej tylko Bogu. Wynika to z hierarchii bytów,
w której Bóg jest na pierwszym miejscu. Próba poznania przyszłości jest aktem
przekraczającym ludzkie kompetencje, próbą postawienia się na miejscu Boga.
Tak, jak tylko przez Boga mogło dokonać się zbawienie, tak też tylko Bóg ma
określone prawa, wyłączność w decydowaniu o pewnych sprawach.
APOKALIPSA NIE WEDŁUG ŚWIĘTEGO JANA
161
Zapomniane objawienie Janowe
Najdziwniejsze, biorąc pod uwagę, że spotykałam się z osobami głęboko wie
rzącymi było to, że prowadziłam z nimi rozmowy o apokalipsie bez Apokalipsy.
Nikt z zapytanych przeze mnie rozmówców nie wspominał o Objawieniu Św. Jana.
Funkcjonują w ich opowieściach, co prawda, pojedyncze motywy (trąby, pieczę
cie), nie są jednak kojarzone z treścią Biblii, lecz wyrwane z kontekstu. Narracja,
skierowana do siedmiu Kościołów wczesnochrześcijańskich, prezentująca wizję
Boga zasiadającego na tronie oraz Baranka (czyli Jezusa) otwierającego tajemniczą
księgę, opieczętowaną siedmioma pieczęciami, jest zupełnie nieznana. Otwieranie
kolejnych pieczęci, podobnie jak następujące po nich dźwięki siedmiu trąb, mają
swoje konsekwencje w postępującym na ziemi dziele zniszczenia, które swą kul
minację ma w siedmiu ostatecznych plagach. Ta wizja, podobnie jak inne elementy
Janowego Objawienia (bestie, niewiasta i smok), nie pojawiają się w opowieściach
rozmówców na temat końca świata.
Nieznajomość tych treści wynika z pewnością z niepełnej znajomości Pisma
Świętego (dopiero w ostatnich czasach, między innymi w związku z pojawieniem
się w Kadzidle Odnowy w Duchu Świętym, zaczęto kłaść większy nacisk na czy
tanie Biblii), no i oczywiście ze stopnia trudności symbolicznej tekstu.
W takiej sytuacji jednym z powszechniejszych źródeł wiedzy o czasach osta
tecznych stała się Sybilla. Prawie każdy słyszał o jej istnieniu, wiele osób znało jej
treść z opowieści lub lektury. Co dziwne jednak nie zaliczali jej do przepowiedni.
Być może wynikało to z faktu, że funkcjonowała w wyobraźni jako książka, nawet
jeżeli jej treść przekazywana była ustnie. Tymczasem przepowiednie („przy
powieści” - jak mówią niektórzy rozmówcy) to dość nieostra kategoria bliżej
niezidentyfikowanych i, co ważne, przekazywanych ustnie informacji na temat
przyszłości. Przepowiadać w rozumieniu moich rozmówców często znaczy tyle co
opowiadać. Przepowiednie nie dają więc wiedzy pewnej. Aby uwiarygodnić swoje
słowa rozmówcy wolą mówić o tym, co sami lub ktoś czytał w jakiejś książce lub
gazecie. „Jest bowiem tak, że historie ustne opierają się na słowie drukowanym
i nim się uzasadniają. To, co zapisane, a później jeszcze wydrukowane, wydaje się
być bardziej wiarygodne od tego, co usłyszane” (Kurowski 2003, s. 206).
Świadomość eschatologiczna
Fenomenolog Karol Tarnowski stwierdza, że istnieje „pewna wiedza, oparta
przede wszystkim na rozmaitych środkach masowego przekazu, ale nie tylko na
nich, wiedza o nieograniczonych możliwościach zła, o nieznającej żadnych zapór
woli niszczenia” (Tarnowski 1995, s. 49). Ta wiedza, spotęgowana jeszcze przez
kreowaną przez media wizję złego świata, powoduje kształtowanie się przekona
nia o życiu w czasach ostatecznych. Tarnowski nazywa tę wiedzę świadomością
eschatologiczną (tamże). Wiąże się z nią stała dyspozycja do interpretowania pew
nych zdarzeń w kategoriach apokaliptycznych. Należą do nich przede wszystkim
wojny i katastrofy, o których co chwila słyszy się w serwisach informacyjnych.
162
SYLWIA GAWRYSIAK
Media, wychodzące z założenia, że zło jest bardziej atrakcyjne, przyczyniają się
do kształtowania w ludzkiej świadomości wizji złego świata. W zetknięciu z bi
blijną zapowiedzią pojawienia się Antychrysta i narastania zła, czy zapisanym
np. w Sybilli stwierdzeniem o dewaluacji czasu ludzie zyskują wrażenie spełnia
jącej się w historii apokalipsy.
Z odnoszeniem „historii świeckiej do historii świętej, jako że dopiero w per
spektywie tej ostatniej empiryczna rzeczywistość staje się zrozumiała” (Czaja
1999, s. 85) spotykałam się bardzo często. Dla wielu rozmówców zło i nieszczęścia,
cały współczesny świat staje się mniej przerażający dopiero, gdy okazuje się on
częścią Bożego planu. Niejednokrotnie wielkie katastrofy interpretowane są jako
słuszne boskie napomnienie lub sprawiedliwa kara.
Jednocześnie jednak, o czym pisała Joanna Tokarska-Bakir: „Czytelnik Sybilli
dokonuje natychmiastowej aktualizacji tekstu: Świat przedstawiony miesza się
nierozróżnialnie ze światem czytelnika, który się w nim rozpoznaje” (2000, s. 107).
Treści przepowiedni stają się naprawdę jasne dopiero w momencie, gdy zaczynają
się spełniać: No tak, tak mówią stare ludzie, a je kto tam te lasy pozamykał
na kłódkę, ja k to może być w ogóle, nie mogę sobie wyobrazić tego, ja k czytali
te książkę, żeby to lasy wszystkie na kłódkę pozamykać. I jest tak, pozamykane są
(mężczyzna, ok. 65 1., Tatary).
Z powyższymi procesami wiąże się zmiana w postrzeganiu apokalipsy. Jak pisał
Daniel Wójcik: „Do niedawna koniec świata był interpretowany jako znaczące
i ponadnaturalne wydarzenie, pociągające za sobą unicestwienie i odnowienie
ziemi przez bóstwa lub boskie moce. (...) Wynalezienie, a w szczególności roz
powszechnienie broni nuklearnej fundamentalnie zmieniło współczesne spekulacje
apokaliptyczne, podsycając obawy przed globalnym unicestwieniem i wywołując
powszechny pesymizm dotyczący przyszłości ludzkości” (Wójcik 1996, s. 297).
Apokalipsa przestaje być już opisywana jako wydarzenie ponadnaturalne. Poja
wia się przekonanie o ludzkiej samodestrukcji, o tym, że ludzie sami sobie mają
zgotować ten los. Świadomość taka wiąże się zarówno z postępującą degradacją
naturalnego środowiska, jak również z rozwojem techniki: Według tych obecnych
wierzeń, ta technika, to mówią, że to siarczysty ogień będzie niszczył, te atomy to
będzie siarczysty ogień, to zmiecie z powierzchni ziemi (kobieta, 80 1., Kadzidło).
Broń nuklearna zajmuje w tych rozważaniach szczególne miejsce. Bardzo często
jest wymieniana jako siewca apokaliptycznego zniszczenia. Skojarzenia te są oczy
wiście potęgowane przez pojawianie się motywu broni atomowej w telewizji,
filmach, propagandzie. Jest ona współczesnym przykładem niepojętej siły. „Od
połowy lat czterdziestych wierzenia ludowe i wybrane tradycje religijne zaczęły
rozważać pogląd, że wynalezienie broni nuklearnej stanowi spełnienie boskich
przepowiedni. Perspektywa nuklearnego unicestwienia została bez problemu włą
czona w różne systemy wierzeń apokaliptycznych i zmitologizowana jako znaczące
wydarzenie, które jest nieuchronną częścią ustalonego planu odkupienia świata”
(Wójcik 1996, s. 297). Potwierdzają to moi rozmówcy: Ale mówią, że teraz
to koniec świata to tak, że ludzie sami sobie zrobią podobno koniec świata, bo to
produkują te bomby i mogą rozpylić (mężczyzna, 65 1., Kuczyńskie). Nie mamy tu
do czynienia jedynie z silnie podsycanym przez propagandę, ale jednak realnym,
APOKALIPSA NIE WEDŁUG ŚWIĘTEGO JANA
163
zagrożeniem. Bronią atomową mogą władać ponadnaturalne siły: Wie pani, to sza
tan wszystkim działa. Gdyby się ludzie więcej modlili, to może by tego szatana nie
dopuścili do tej bomby (kobieta, ok. 70 1., Kadzidło).
SYBILLA NAM MÓWI ŚWIĘTA - PRZEPOWIEDNIE APOKALIPTYCZNE
Źródła, z których korzystali moi rozmówcy przy konstrukcji swoich opowieści,
były przeróżne. Nie sposób ich wszystkich wymienić. Co więcej, trudno je nawet
dokładnie zidentyfikować. Zdarzało się bowiem tak, że wiedza na temat końca świa
ta pochodząca, według moich rozmówców, z bliżej nieokreślonych przepowiedni,
tak naprawdę miała swoje źródło w Biblii. Z Ewangelii według św. Mateusza często
czerpano opis Dnia Pańskiego, który przyjdzie jak złodziej (Mt 24, 43—44) oraz
wizję Sądu Ostatecznego (Mt 25, 31-46), z Apokalipsy zaś motyw trąb i pieczęci
(Ap 6, Ap 8). Do najczęściej przytaczanych źródeł wiedzy należą, jak już wspo
minałam, proroctwa Sybilli. Bardzo ważne są również opowieści przekazywane
moim rozmówcom przez starsze pokolenie. Wymieniany był również, fragment
Tryptyku Rzymskiego, dotyczący fresku w Kaplicy Sykstyńskiej oraz opis dzieła
Michała Anioła. Poza tym bardzo często mówiono o (nie zawsze uznanych przez
Kościół) objawieniach prywatnych.
Przykładem tych ostatnich może być przepowiednia ojca Pio, której kopię
otrzymałam od jednej z rozmówczyń, a także po części pieśń maryjna „Ja Maryja
was proszę ze łzami” (również kserokopia) oraz pieśń pogrzebowa „Posłuchajcie
proszę was o straszliwym sądzie” (tekst przepisany ręcznie). Osoby, które mi je
przekazały, raczej nie pamiętały dokładnie ich tekstu, ale dobrze orientowały się
w tematyce, stąd nie bez powodu mnie do nich odsyłały. Znajomość treści tych tek
stów daje wzór, wedle którego można chronologicznie i spójnie przedstawiać ostat
nie dni. Wszystkie trzy teksty podkreślają bliskość końca czasów, opisują przebieg
dies irae, a jednocześnie podają metody na uchronienie się przed bożym gniewem.
Należy zaznaczyć, że rozmówcy dość swobodnie korzystali z całego zasobu
wiedzy na temat apokalipsy. Przekazywane informacje nie ograniczały się do jed
nego ze źródeł. Często okazywały się złożoną kompilacją różnych tekstów.
Autorytet Sybilli
Wśród przepowiedni apokaliptycznych szczególnym autorytetem cieszą się pro
roctwa Sybilli. Księga, nazywana tak od imienia legendarnej autorki przepowiedni
Sybillą (Sybilią), była ważnym i powszechnie znanym źródłem wiedzy. Swą popu
larność zawdzięcza książkom, które krążyły po całej Polsce, a na Kurpiach poja
wiły się jeszcze przed II wojną światową. Znaczna część moich rozmówców nie
miała okazji ich przeczytać, znała je natomiast z opowieści. Ci, którzy czytali,
twierdzili, że znane im publikacje, przeważnie niewielkich rozmiarów, były jedynie
skróconymi jej wersjami. Dawne, pełniejsze wersje miały zaginąć w zawierusze
wojennej. Sybilla funkcjonuje bowiem w wyobrażeniach jako stara, gruba książka.
Jednocześnie, ze względu na treść, miała ona być bardzo droga: tyle co kosztowała
dobra czy dwie krowy kiedyś tam przed wojną (mężczyzna, 69 1., Kuczyńskie).
164
SYLWIA GAWRYSIAK
Rozmówcy znają historię jej powstania z opowieści, dlatego też trudno ustalić
jednoznaczną wersję. Autorka, nazywana jest świętą Sybillą gdyż „zgodnie z logiką
symbolicznych transformacji w kulturze ludowej uchodzi ona za chrześcijańską
świętą” (Zowczak 2001b, s. 352-353). W niektórych przypadkach utożsamiana
jest też z królową Saby (nazwa starożytnej krainy została uznana za jej imię i moi
rozmówcy zwą ją królową Sabą). Wówczas władca, z którym rozmawiała, nazy
wany jest Salomonem. Sybilla przybywa do króla, aby sprzedać mu swoje proroc
two dotyczące dziejów ludzkości.
Spotkałam kilka wariantów negocjacji pomiędzy Sybillą a królem. W zależności
od wersji, ksiąg z przepowiedniami było dwanaście, a ocalało sześć, trzy bądź
jedna, lub ksiąg było dziewięć i ocalały trzy. W każdej z opowieści Sybilla zażą
dała wysokiej ceny za wszystkie księgi, a gdy król nie chciał ustąpić, paliła po
jednej lub po trzy księgi, aż król za cenę początkową zdecydował się kupić pozo
stałe. Tak czy inaczej proroctwa miały obejmować całość dziejów ludzkości, od
początku do końca świata. Utrata znacznej ich części powoduje, że wiedza, jaką
dysponujemy, jest niepełna, a pewna jej część zarezerwowana wyłącznie dla Boga.
Poza tym pojawia się też pogląd, iż jak przystało na tajemną księgę, aby dobrze
zrozumieć Sybillą należy ją czytać a rebours: To nie było napisane, że tak i tak ma
być, tylko trzeba było odwrotnie rozumować (kobieta, ok. 65 1., Kadzidło).
Co ważne, panuje przekonanie o tym, że Sybilla sprawdza się w teraźniejszości.
Przykładem są tutaj wynalazki techniczne - żelazne ptaki, których realizacją są
samoloty, czy piece na polach, czyli traktory. W obecnych czasach realizuje się
również część proroctwa dotycząca kataklizmów: No to niby to wszystko się pełni,
to co w Sybilii pisało. To się pełni. (...) Bo w tej Sybilli pisało, że takie straszne
wody, szkodliwe będą, że naprawdę, te kataklizmy różne, no i tak się dzieje, tak
jest (kobieta, ok. 65 1., Kuczyńskie).
Nadrzędna rola Sybilli wiąże się również z przekonaniem, że inne przepowied
nie są po prostu jej urywkami, które niektórzy pościągali z Sybilli (kobieta, ok. 60 1.,
Tatary). To na jej podstawie buduje się inne przekazy o charakterze proroczym, na
przykład wspominaną przeze mnie pieśń „Ja Maryja was proszę ze łzami”: Ale
mnie się wydaje, że Kościół tej pieśni nie układał, to ktoś jakiś starszy człowiek
ułożył, który miał Sybilię czy czytał Sybilię (kobieta, 64 1., Kadzidło). Sybilla może
więc sprawiać wrażenie jedynej księgi zawierającej prawdziwe proroctwa, konku
rencyjnej nawet dla Biblii.
Objawienia prywatne
Kolejnym, niezwykle istotnym źródłem, z którego rozmówcy czerpali wiedzę
na temat końca świata, są objawienia prywatne. Wiąże się z tym „tendencja do
traktowania Maryi jako wieszczki” (Turner, Turner 1978, s. 209). Według Victora
i Edith Turnerów, począwszy od La Salette, maryjne objawienia i związany z nimi
ruch pielgrzymkowy nabierają takiego właśnie apokaliptycznego tonu: „(...) prze
słania zawierają wezwanie do skruchy - i czasem groźbę, jeżeli ludzie nie odpo
wiedzą. Groźbą jest albo lokalne nieszczęście (takie jak zniszczenie upraw ziem
niaków i pszenicy przepowiedziane w La Salette) albo światowa katastrofa” (tamże,
APOKALIPSA NIE WEDŁUG ŚWIĘTEGO JANA
165
s. 221). Wzrost ilości tego rodzaju zjawisk wiązał się z końcem tysiąclecia. Jak pisze
Hubert Czachowski: „pod koniec XX wieku znacznie częściej pojawiały się w tek
stach orędzi maryjnych wizje apokaliptyczne. Nasilenie takich tendencji wiązało się
z ostatnimi latami kończącego się tysiąclecia” (2003, s. 17).
Objawienia są ważnymi źródłami wiedzy. Wizjonerzy przez swój kontakt z sa
crum zyskują wyjątkowy autorytet, stają się specjalistami w sprawach kontaktu ze
świętością, sposobu życia i zachowania. Stają się też ekspertami od apokalipsy.
Waga objawień prywatnych może wynikać również z ich aktualności, gdyż oprócz
tych powszechnie znanych i uznanych przez Kościół, krąży wiele opowieści
0 wizjonerach, którzy mieli objawienia w latach 1990. i na początku XXI wieku.
Poszukiwanie wzoru
Apokaliptyczne scenariusze częściowo opierają się na szkielecie zaczerpnię
tym z eschatologii katolickiej. Konstruowane są często na podstawie niezwiązanych z tą tematyką fragmentów Pisma Świętego. Mamy tutaj do czynienia z czymś
w rodzaju biblijnych historii wzorcowych.
Pierwszą z nich jest opowieść o Kainie i Ablu (Rdz 4, 1-16), gdyż bratobójstwo ma być jedną z oznak zbliżania się czasów ostatecznych. Według innej wersji
przed końcem świata ma być siedem lat urodzaju, a po nich nastąpi siedem lat
głodu. Wyraźne są tutaj analogie do Księgi Rodzaju, historii Józefa, syna Jakuba
1 snu faraona o kłosach i krowach, będącego zapowiedzią siedmiu lat urodzajnych
i takiego samego okresu nieurodzaju (Rdz 41, 1-57). Do Starego Testamentu bardzo
często ludzie nawiązują też wskazując na potop (Rdz 6-9), zwany przez nielicz
nych pierwszym końcem świata. Choć ta historia powtórzyć się nie może, bo Bóg
zawierając z Noem przymierze obiecał, że już nigdy nie będzie karał ludzi poto
pem, to według moich rozmówców, kolejny koniec świata może mieć podobny
przebieg. Grupa ludzi prawych przeżyje katastrofę i na nowo zaludni ziemię. Tylko
oni dostrzegą znaki zbliżania się apokalipsy, reszta pozostanie niewzruszona.
Pojawiła się też wątpliwość, czy ludzie, którzy dożyją dni ostatecznych będą
musieli umrzeć, czy po prostu ulegną jakiejś cudownej przemianie. Wzorem stało
się tutaj przemienienie Jezusa na górze Tabor (Mt 17, 1-8, Mk 9, 2-8, Łk 9, 28-36).
Przemieniony Chrystus, j ego postać jaśniejąca niezwykłym blaskiem, została uzna
na za wzorzec cielesności w niebiańskich warunkach, odpowiedź na pytanie, jak
ludzie mogą wyglądać po zmartwychwstaniu. Innym przykładem, jaki był brany
za wzór dni ostatecznych, jest moment śmierci Chrystusa i następujące wtedy trzę
sienie ziemi, zaćmienie słońca oraz wychodzenie umarłych z grobów (Mt 27,
45-53, Łk 23, 44M6). Mówiąc o apokalipsie niektórzy wspominali również biblijny
opis paruzji Chrystusa3, choć nie zawsze identyfikowali go z tekstem Ewangelii.
3
Np. Mt 24, 29-31: Zaraz też po ucisku owych dni słońce się zaćmi i księżyc nie da swego
blasku; gwiazdy zaczną padać z nieba i moce niebios zostaną wstrząśnięte. Wówczas ukaże się na
niebie znak Syna Człowieczego, i wtedy będą narzekać wszystkie narody ziemi; i ujrzą Syna Czło
wieczego, przychodzącego na obłokach niebieskich z wielką mocą i chwałą. Pośle On swoich anio
łów z trąbą o głosie potężnym, i zgromadzą Jego wybranych z czterech stron świata, od jednego
krańca nieba aż do drugiego.
166
SYLWIA GAWRYSIAK
JAK BĘDZIE DRUGI KONIEC ŚWIATA - ROZWAŻANIA NA TEMAT CZASU
„W biblijnej chronologii świata historia ludzkości jest historią utraty i odzyska
nia idealnej rzeczywistości” (Kowalski 1993, s. 107). W „ludowej” chronologii
wygląda to trochę inaczej. Sytuacja upadku i odrodzenia się świata może następo
wać wiele razy. Mamy tu do czynienia ze złożoną wizją czasu, zakładającą nastę
powanie po sobie kolejnych światów, których istnienie oddzielone jest katastrofami.
Każdy kataklizm oznacza oczyszczenie ziemi. Jest ono jednak tylko tymczasowe,
bo zło przenika do nowego świata i prowadzi do jego upadku. Jednocześnie
w następujących po sobie światach ludzie są coraz słabsi. W ten sposób mamy do
czynienia z połączeniem dwóch koncepcji czasu: cyklicznej z linearną.
Wizje czasu
W moich rozmowach często pojawiało się stwierdzenie, że świata koniec nie
będzie, tylko będzie koniec ludzi (kobieta, 84 1., Kadzidło), ziemi nikt nie zniszczy,
ziemia była, jest i będzie (kobieta, 67 1., Kadzidło). Wiąże się to z przekonaniem,
że „w wierzeniach ludowych dostrzec można połączenie dwóch koncepcji czasu:
linearnej z cykliczną, według której kolejne «światy» bądź «narody» przemijają,
ustępując miejsca następnym” (Zowczak 2001a, s. 129). Te zaś po jakimś czasie
również upadają pod względem moralnym i giną. W tej sytuacji końców świata
w historii ludzkości może być kilka, a kataklizmy końca świata mają funkcję nisz cząco-oczyszczającą. Bo w rzeczywistości świat jest dobry, tylko są ludzie na nim,
są głupie i niedobre (kobieta, ok. 70 1., Kadzidło). Wymaga on więc jedynie
oczyszczenia, tak samo jak dusze wymagają oczyszczenia w czyśćcu.
Z podobnym pojmowaniem czasu spotkałam się u moich rozmówców. Cykliczność czasu przejawiała się w przekonaniu, że apokalipsa nie jest definitywnym
kresem istnienia życia na ziemi, a jedynie przełomowym wydarzeniem, po którym
nastąpi nowa era. Jak pisze Magdalena Zowczak „Według Biblii jest to kres czasu;
wierzenia ludowe wskazują tu raczej kolejny początek” (Zowczak 2001a, s. 133).
Panuje powszechne przekonanie, że koniec świata przeżyje garstka ludzi cnotliwych,
którzy się zmieszczą pod klonowym listkiem (kobieta, 67 1., Kadzidło). Będzie ich
tak mało, że jak jeden człowiek zobaczy ślady drugiego, to będzie je całował. I ta
grupka zaludni od nowa ziemię tak jak Adam i Ewa, czy jak to się stało po potopie.
Początkowo ludzie będą się szanować i żyć w zgodzie. Ale nadal będzie istniał
diabeł. Drugich ludzi będzie kusił (mężczyzna, ok. 65 1., Tatary). Co w efekcie
doprowadzi do kolejnego „końca świata”.
Na tę cykliczną koncepcję czasu nakłada się druga - linearna. Dotyczy to
zwłaszcza malejącej perspektywy światów (por. Zowczak 2001a, s. 129): Coraz
młodsze pokolenie to ju ż coraz to gorsze (mężczyzna, ok. 65 1., Tatary). Przykła
dem może tu być zmniejszający się wzrost człowieka, obrazujący „powszechne
(...) wyobrażenie dziejów, według którego ludzie stopniowo się degenerują, «wyradzają»” (Zowczak 2000, s. 88). Objawia się to również w długości życia ludz
kiego. Jak mówią rozmówcy: Kiedyś ludzie żyli i po 900 lat i 400 (kobieta, 64 1.,
APOKALIPSA NIE WEDŁUG ŚWIĘTEGO JANA
167
Kadzidło). Ludzkość teraz jest więc i pod tym względem ułomna. Skrócone ma
być nie tylko ludzkie życie, ale również dni, noce i godziny.
Pogarszanie się stanu człowieka, tak fizycznego, jak i moralnego, wiąże się
z rozwojem techniki oraz coraz większym dobrobytem. Wszystko to jest według
rozmówców działaniem diabła, który zarządza nowoczesnością. Nowinki technicz
ne, ale i nowe obyczaje, są - zdaniem rozmówców - szatańskim pomysłem, stop
niowo przedstawianym ludzkości i pogarszającym jej kondycję moralną. Ostatnia
dawka takiej negatywnie pojmowanej „nowoczesności” oznaczać ma całkowity
upadek ludzkości, a co za tym idzie koniec świata.
Czas nieokreślony
Panuje też przekonanie, że nikt prócz Boga nie może znać daty końca świata,
bo boskiej mocy to nie znają prorocy (kobieta, ok. 501., Kadzidło). Nawet aniołom
w niebie ta tajemnica nie została wyjawiona. Tym bardziej więc ludzie nie mogą
znać tej daty. Mimo to spekulacje na jej temat ciągle trwają. Chociaż wiedza taka
może być szkodliwa, bo gdyby to wiedział koniec świata, to jeden by się modlił,
a drugi by to wszystko przekreślił (kobieta, 66 1., Kadzidło). Przede wszystkim
ludzie żyją ze świadomością, że „bliskie jest Królestwo Niebieskie”. I nie zmienia
tego fakt, że w każdym pokoleniu ju ż ludzie o tym mówili, że ju ż wtedy (kobieta,
71 1., Kadzidło).
Wrażenie życia w czasach ostatecznych potęgowane jest przez zakorzenioną już
w umysłach wizję złego świata. Kształtowana jest ona przez przekazy medialne: Te
media to są tak ustawione, że nie pokazują nic dobrego. (...) My jesteśmy karmieni
złem (kobieta, ok. 55 1., Kadzidło). Według rozmówców istnieje coraz więcej zła na
świecie: zanika chrześcijaństwo, coraz mniej jest ludzi w kościele, nie chcą oni słu
chać Boga, księża nie postępują tak, jak przystoi, dzieci nie szanują rodziców, syn
zabija matkę, matka dziecko, panuje rozpusta i nierząd. Podkreślane są zwłaszcza
ostatnie czynniki, jako analogiczne do wydarzeń w Sodomie i Gomorze, które Bóg
za takie grzechy doszczętnie zniszczył. Obserwacje takie prowadzą do przekonania,
że teraz to ju ż można mówić, że diabeł to ma większą moc niż Pan Jezus (kobieta,
64 1., Kadzidło). Bardzo rzadko spotykałam się z przeciwnym zdaniem.
Przekonanie o zbliżającej się apokalipsie wiązało i wiąże się z próbami wska
zania odpowiadających jej konkretnych momentów w dziejach. Takim sposobem
określania czasu końca świata było wyznaczanie daty na podstawie dopełnienia
się jakiegoś warunku, np.: jak góra z Hiszpanii do nas dotrze, to będzie koniec
świata. Ciągle pojawiają się również próby wyznaczania konkretnych dat. Naj
częściej wymieniana była niespełniona przepowiednia lokująca koniec świata
w 2000 roku. Padały również lata 2012, 2017, 2030. Spośród tych dat rok 2012
był wymieniany najczęściej4.
4
Rozmówcy nie potrafili uzasadnić, dlaczego podają właśnie tę datę. Prawdopodobnie jest to
echo, popularyzowanej między innymi przez Patricka Geryla, koncepcji, że koniec świata nastąpi
wraz z końcem kalendarza Majów, czyli 21 grudnia 2012 roku.
168
SYLWIA GAWRYSIAK
Nawet jeśli konkretna data się nie sprawdza, jak to miało miejsce z rokiem
2000, to znajduje się na to wytłumaczenie, ponieważ data końca świata tak na
prawdę jest ruchoma. Zależy od ludzkiej kondycji, więc zgodnie z powtarzanym
mi nieraz przez rozmówców powiedzeniem: „jak będzie poprawienie, to będzie
przedłużenie, jak będzie pogorszenie, to będzie skrócenie”. Taki mechanizm mógł,
według moich rozmówców, zadziałać w przypadku roku 2000.
Wiele zależy więc od ludzkiego postępowania. Nawrócenie się ludzi może od
dalić zagładę. Zadziwiająca jest moc przyznawana ludzkości, nadanie jej przez
Boga nadnaturalnej władzy samodestrukcji. Wielkie znaczenie ma w tej kwestii
modlitwa. Ludzie, którzy się modlą powstrzymują Boży gniew. Kiedy takich roz
modlonych osób zabraknie, będzie koniec świata. Dlatego Matka Boska w swoich
licznych objawieniach prosi o modlitwę, zwłaszcza o różaniec, którym ludzie mają
przepraszać jej Syna za grzechy i tym samym załagodzić Jego słuszny gniew.
Maryja jest postacią szczególną, ochraniającą ludzkość przed gniewem swego
Syna. Jako matka wszystkich ludzi okazuje im swoją opiekę i czułość, a jednocześ
nie jako istota bliska Synowi Bożemu, ma do niego większy dostęp i wiele może
wyprosić. Stąd przekonanie o tym, że Maryja powstrzymuje nadejście dies irae.
0 cudownych interwencjach Maryi świadczyć może przytoczona mi opowieść:
Wnuczka moja była w Medjugorie. I też tam ktoś tam szli, jakoś jechali do domu.
1 jakiś chłop dał chustkę zakrwawioną i mówił tym ludziom, ja k jechali w samo
chodzie, że ja k będzie najbliższa rzeka, żeby tą chustę wrzucili do tej rzeki. No
i oni przyobiecali, że tak zrobią. Ale mówi, tam ju ż tak niedaleko było tej rzeki i taka
kobieta zatrzymała ich, w czarnym ubrana. No i że tam ją wzięli chyba w ten samo
chód podwieźć ją i o tą chustę się upominała. A oni, że nie mają. Mówi, że macie
tę chustę czerwoną. A oni nie chcieli je j dać. A ona wtenczas mówiła, że to mój był
syn ijeśli wrzucicie tą chustkę do rzeki, to już koniec świata będzie. Że to je j syn był.
To takjakby to Matka Boska była, a to je j Syn dał tą chusteczkę czerwoną. I mówi, że
jakjuż wrzucicie, to koniec świata będzie. I tą chustę jej oddali. Jak oddali chustę, to
ona wtenczas wysiadła z tego samochodu i poszła (kobieta, ok. 80 1., Tatary).
Problematyka czasu w apokaliptycznych rozważaniach jest bardzo złożona
- od ustaleń związanych z historią całej ludzkości po spekulacje dotyczące daty
końca świata. Ta ostatnia kwestia jest ciągle otwarta. Tym bardziej, że Bóg zawsze
ostrzega ludzi, dając im znaki i szansę na poprawę.
DZIEŃ PAŃSKI NIE PRZYJDZIE JAK ZŁODZIEJ - ZNAKI
Zapowiedzi końca czasów nie są kwestią nieokreślonej przyszłości. Z moich
rozmów wynika, że można je spotkać już dziś i to niemalże na każdym kroku.
Wiele rzeczy może zostać zinterpretowanych jako znak Bożego gniewu i zbliża
jącej się apokalipsy.
Jak pisze Augustyn Jankowski: „Ogólnym symptomem czasów ostatnich ma być
rozpanoszenie się zła moralnego” (Jankowski 2007, s. 45), szczególnie zaś odcho
dzenie ludzi od wiary. Według moich rozmówców ta grupa znaków już występuje.
APOKALIPSA NIE WEDŁUG ŚWIĘTEGO JANA
169
Jednocześnie stanowią one słuszny powód Bożego gniewu i nie tylko oznaczają
nadejście kary, lecz jeszcze je przyśpieszają.
Kolejnym znakiem jest zachwianie odwiecznego porządku. Jego objawem jest
na przykład nienawiść w rodzinie, czy wrogość w sąsiedztwie. Podobnym prze
mieszaniem kategorii i naruszeniem porządku świata ma być fakt, że kobiety nie
rozpozna od chłopa5 (kobieta, ok. 75 1., Kadzidło), bo podobnie się ubierają, za
chowują. Takie samo zachwianie ma nastąpić w przypadku pór roku: I teraz pory
roku mieszają się. I tam było napisane tak, że pójdą łudzie siano grabić, to będzie
padał śnieg6 (mężczyzna, 69 1., Kuczyńskie). Kolejnym wydarzeniem wbrew
naturze, które według moich rozmówców się nasiliło, jest umieranie dzieci i mło
dych ludzi. Jako inny przykład może posłużyć przekonanie, że przed końcem świata
słonko i księżyc wzejdzie z drugiej strony (kobieta, 64 1., Kadzidło).
Inną grupę stanowią znaki dane ludziom ku przestrodze. Należą do nich wspom
niane objawienia maryjne, w których Matka Boska prosi ludzi, żeby ludzie prze
praszali Boga i ostrzega ludzkość przed bożym gniewem. W podobny sposób
-ja k o Boskie napomnienie - przywołanie ludzi do porządku, interpretowane są
najprzeróżniejsze choroby, katastrofy i klęski żywiołowe. Mimo iż rozmówcy
doskonale znają mechanizmy ich powstawania, traktują je jako znaki od Boga.
Dużo mówi się też o znakach, które ukażą się na niebie. Mają się na nim pojawić
świetlisty krzyż lub słupy światła. Niektórzy wręcz twierdzą, że już mieli okazję je
obserwować. Miało to, według moich rozmówców, miejsce w okolicach ważnych
wydarzeń historycznych - przed drugą wojną światową były trzy słupy światła na
wschodzie, dwa ukazały się w momencie zamachu na Word Trade Center. Pojawiały
się również przykłady innych znaków na niebie: Bo widziałam takie ja k słonko się
trzęsło, a później z tego słonka się zrobiła Matka Boża, głowa Matki Boskiej. Innym
razem widziałam takie ogniste kułe leciały z nieba na ziemię, a później okropne pło
mienie (kobieta, ok. 75 1., Kadzidło). Do tej kategorii znaków należą również zać
mienie słońca i księżyca, latające obiekty, spadające gwiazdy, dziwny wygląd chmur.
Zwiastunem końca świata może też być pojawienie się w historii świata jakiejś
osoby: Jeden znak to jest nawet i nasz Ojciec Święty. I święta Faustyna (kobieta,
ok. 75 1., Kadzidło). Wskazówki dotyczące dnia ostatecznego często wiążą się
z osobą Ojca Świętego. Ludzie mówili więc, że jeszcze tylko ten papież i następny
i będzie koniec świata. Innym razem znów, że koniec świata nastąpi dopiero po
tym, jak będzie jeszcze drugi raz Polak papieżem. Mowa jest też o antypapieżu,
który będzie dręczył ludzi przed końcem świata.
NAWET WODA BĘDZIE SIĘ PALIŁA - SCENARIUSZE ZAGŁADY
Scenariusze apokaliptyczne są wynikiem twórczego podejścia moich rozmów
ców do różnych źródeł wiedzy i samodzielnego konstruowania przez nich ory
ginalnych narracji oraz nadawania im nowych znaczeń. Powstają na podstawie
5 Przepowiednie Sybilli.
6 Przepowiednie Sybilli.
170
SYLWIA GAWRYSIAK
wiedzy zaczerpniętej z opisywanych wcześniej przeze mnie źródeł, aktualizowa
nej i na nowo interpretowanej, w kontekście współczesnych wydarzeń, osobistych
przeżyć i przemyśleń.
(Samo?) destrukcja
Przyglądając się apokaliptycznym scenariuszom, a konkretnie fragmentom doty
czącym samej zagłady można dostrzec dwie splatające się często ze sobą koncep
cje. Jedna postrzega apokalipsę w kategoriach boskiego wydarzenia, dokonanego
przez siły natury. Zgodnie z nią człowiek, oprócz swojej grzeszności, przez którą
zasłużył sobie na karę, nie będzie miał żadnego wpływu na rozwój tych wydarzeń.
Istnieje jednak, i w związku z rozwojem techniki jest coraz bardziej popularna,
wersja o ludzkiej samodestrukcji. Wynika ona z uświadomienia sobie potęgi czło
wieka, który dzięki swoim wynalazkom może zarówno tworzyć, jak i niszczyć.
W tym wypadku katastrofa nadal ma się wydarzyć z Bożej woli, ale jednak jest
naznaczona wolną wolą człowieka nie tylko na poziomie etycznego postępowa
nia i przestrzegania zasad religii, lecz również na etapie tworzenia technologii,
wykorzystywania ich do różnych celów oraz eksploatacji ziemi, która może się
człowiekowi odpłacić zniszczeniem za zniszczenie. Najczęściej te dwie wersje
splatają się i uzupełniają nawzajem. Jak już wcześniej pisałam treść przepowiedni
jest na nowo interpretowana w kontekście współczesnych wydarzeń - spełnia się
w teraźniejszości, uwiarygodnia i uaktualnia. Jednocześnie przepowiednie oferują
kontekst do interpretowania współczesnych wydarzeń.
Apokalipsa nadprzyrodzona
Według tradycyjnej wizji koniec świata rozpatrywany jest jako nadnaturalne,
cudowne wydarzenie. Boska wola pokieruje działaniem żywiołów, które unices
twią ludzkość. Będzie to straszny dzień, że gwiazdy mają spadać, że ziemia się ma
palić (kobieta, ok. 75 1., Kadzidło). Co więcej - nawet woda będzie się paliła
(kobieta, ok. 70 1., Kadzidło). Nie będzie w ogóle świeciło słońce, będzie padał
krwawy deszcz (kobieta, 64 1., Kadzidło). Gdy zapadną ciemności, zgodnie z prze
powiednią ojca Pio, potrzebna będzie gromnica i poświęcone zapałki, gdyż jedy
nie takie zapałki można będzie zapalić, a jedynym światłem, które nie zgaśnie
będzie właśnie gromnica. Nastąpią trzęsienia ziemi, rozpęta się nawałnica, silne
wiatry, gromy i gradobicia. Ludzie stracą dorobek życia, poumierają ze strachu,
albo wpadną w szał, brat od brata zginie (kobieta, ok. 65 1., Kuczyńskie). Rozpętają
się wojny. Będą leżały ludzie ja k snopki na polu (kobieta, ok. 65 1., Kuczyńskie).
Apokalipsa zracjonalizowana
Koniec świata rozpatrywany jest również jako realne zdarzenie wynikające
z rzeczywistych zagrożeń, choć one również pojawiają się z Boskiej woli. Pan
Bóg czy wojny da, czy choroby i zginą ludzie (mężczyzna, ok. 65 1., Tatary). Dzieci
APOKALIPSA NIE WEDŁUG ŚWIĘTEGO JANA
171
się nie będą rodzić (kobieta, 64 1., Kadzidło), wzrośnie śmiertelność, pojawią się
nieuleczalne choroby takie jak AIDS, to tak pomaleńku, pomaleńku, ale ludzie
sami wyginą (kobieta, 64 1., Kadzidło). Zatem wytłumaczalne w sposób racjonalny
wydarzenia również mogą zostać zaliczone do cudownych. Świat został odczaro
wany, ale tylko pozornie. Współistnienie sprzecznych dla nas porządków (wiary
i wiedzy, ponowoczesności i przednowoczesności) Tokarska-Bakir nazywa
„podwójnością” lub „świadomością rozszczepioną” (por. Tokarska-Bakir 2000,
s. 83-87). W takiej sytuacji „(...) artefakty kultury technologicznej zostają włą
czone w obręb kultury tradycyjnej nie niszcząc jej” (Grębecka 2006, s. 56).
Z Ameryki będą uciekać do Polski
Według relacji moich rozmówców, w czasie ostatecznego unicestwienia naj
bezpieczniej będzie w Polsce. W ogóle naszemu krajowi, w coraz gorszych cza
sach dla świata, wróży się dobrobyt. Już teraz Polska nie jest tak doświadczana
przez Boże kary i napomnienia. Rozmówcy podkreślają opiekę Matki Boskiej nad
Polską, której jest przecież Królową. Według nich nasz kraj już teraz jest wyjąt
kowy i taki ma być również pod koniec czasów. Wyjątkowa sytuacja Polski ma
wynikać ze szczególnej religijności Polaków: W Polsce jest wierzących ludzi dzie
więćdziesiąt procent jeszcze z końcówką. A w Niemczech dwadzieścia pięć procent
jest ludzi wierzących. W innych krajach są niewierzące. Jedna ta Polska po prostu
(kobieta, 72 1., Kadzidło).
Będzie ciasno tu, w Kadzidle - zmartwychwstanie
Zmartwychwstanie to wyjątkowo kłopotliwy fragment przedstawianego przez
moich rozmówców scenariusza apokalipsy. Pojawiała się przede wszystkim wąt
pliwość, czy powstanie z martwych w ogóle nastąpi. Argumentów, niestety
sprzecznych, dostarczała sama Ewangelia. Z jednej strony za zmartwychwstaniem
wszystkich przemawiało zmartwychwstanie Jezusa. Z drugiej jednak strony Pan
Jezus ja k on przyszedł do tych uczniów, to też w Ewangelii mówi się, że były drzwi
pozamykane i okna i Pan Jezus stanął po środku. No to jednak prawda, ciała chyba
nie będzie (kobieta, ok. 80 1., Tatary).
Kolejnym problemem było, czy wszyscy ludzie połączą się ze swoim ciałem,
czy też może tylko dobrzy, którzy na to zasłużą, a ludzie z piekła nie zmartwych
wstaną. Wiązało się to z pytaniem, czy zmartwychwstanie ma nastąpić przed czy
też po Sądzie Ostatecznym, który podzieli ludzi na dobrych i złych, a co za tym
idzie tych, którzy dostąpią i nie dostąpią zmartwychwstania. Przeważnie jednak
uważano, że wszyscy powstaną z martwych.
Kolejne wątpliwości dotyczyły tego, w jakim stanie Bóg każdemu odtworzy
jego ciało. Panuje przekonanie, że Bóg nie pozwoli na życie przez całą wieczność
z ułomnościami fizycznymi. Wszyscy powstaną więc w swej najlepszej postaci,
nie będzie cierpienia, kalectwa, bólu. Bardzo mało osób uważało, że ciało będzie
w takim wieku, w jakim dany człowiek umarł. Powszechny jest pogląd, że wiek
172
SYLWIA GAWRYSIAK
i status wszystkich zostanie zrównany. Dodatkowo wiek wszystkich ludzi ma zys
kać wymiar symboliczny - według niektórych będzie to bowiem wiek Pana Jezusa
- 33 lata. Dowodów na tę młodość dostarcza przykład Matki Boskiej: No Matka
Boża ja k zmarła, znaczy zasnęła, to miała chyba siedemdziesiąt dwa łata, a ukazuje
się młodziutka (kobieta, ok. 75 1., Kadzidło). Wynika z tego, że „na tle całości
zbawczego planu Boga powszechne zmartwychwstanie ciał nie jest powrotem do
stanu rajskiego pierwszego Adama, lecz udoskonalonym stanem człowieczeństwa”
(Jankowski 2007, s. 114).
Gdy diabeł straci moc - Sąd Ostateczny
Wizja Sądu Ostatecznego, pojawiająca się w scenariuszach apokaliptycznych,
w znacznym stopniu opiera się na opisie z Ewangelii. Jezus zasiadający na tronie
gromadzi wokół siebie wszystkie narody i jako sprawiedliwy sędzia oddziela ludzi
dobrych od złych, stawiając jednych po swojej prawicy, a drugich po lewicy.
Pierwszych błogosławi, drugich przeklina. Scenerię dla tych wydarzeń wyznacza
tradycja: Tam jest powiedziane, że na dolinie Józefata wszyscy się zobaczą. To tak
w takich różnych pieśniach przepowiadają, że to tam będzie ten sąd (kobieta, 80 1.,
Kadzidło). Jak pisze Zowczak „jest to miejsce początku i końca, miejsce narodzin
Jezusa” (Zowczak 2001a, s. 132). Pan Bóg będzie wtedy sądził żywych i umarłych.
Nie będzie można wtedy liczyć na Boże Miłosierdzie, nie będzie przebaczenia,
tylko sprawiedliwość. Bóg będzie wtedy wyliczał każdemu jego grzechy. Na Sądzie
Ostatecznym diabeł straci moc.
Jednak obok tego dominującego nurtu, opartego na biblijnym przekazie prze
biegu końca świata, pojawiają się wątpliwości: Jakoś trudno mi to wyobrazić, że
to będzie sąd, że coś tam... Bo miłość Boga jest taka wielka. Tak samo ja myślę tak
według siebie, ja k ja mam dzieci swoich. Nawet któryś by z nich i żle robił, prze
cież ja bym nie mogła go skazać na jakieś tortury, bo to jest mój syn (kobieta, ok.
50 1., Tatary). Czy pokrewne temu stwierdzenia o apokatastazie: A może wszyst
kich Pan Bóg wybawi (kobieta, ok. 65 1., Kadzidło).
Nowe niebo i nowa ziemia - epilog
Na koniec scenariusza pojawiają się bardzo lakoniczne stwierdzenia o losach
ludzi po Sądzie Ostatecznym. Powstanie dla nich nowy świat, nowe niebo, nowa
ziemia. Może być też tak, że „tradycyjny obraz apokaliptycznego zniszczenia nie
musi oznaczać unicestwienia kosmosu materialnego i nowego aktu stworzenia”
(Jankowski 2007, s. 176): Może tam na tych różnych planetach Pan Bóg osadzi
znów pojedynczo (mężczyzna, 69 1., Kuczyńskie).
Ma być „jako w niebie, tak i na ziemi” więc ludzie będą nadal pracować. Ta
wersja przeczy zdecydowanie prezentowanej wcześniej cyklicznej wizji czasu,
w której zniszczona ziemia miała być pozostawiona garstce ocalałych z katakliz
mu ludzi, nie zaś stawać się mieszkaniem dla tych zmartwychwstałych. Dlatego
też jest to wersja mało popularna, bo burząca spójność scenariusza.
APOKALIPSA NIE WEDŁUG ŚWIĘTEGO JANA
173
PODSUMOWANIE
Współczesność nie uwolniła się, jeśli nie od lęku, to przynajmniej od zaintere
sowania apokalipsą. Choć koniec świata uznawany jest przez moich rozmówców
za jedną z największych tajemnic wiary, starali się jednak odpowiedzieć na moje
pytania. Aby udzielić mi informacji korzystali z najróżniejszych źródeł, tworzących
bogaty system wiedzy. Czerpali z różnych porządków (religijnego, naukowego),
nie widząc pomiędzy nimi sprzeczności - przeciwnie - uznając je komplementarne.
Jest to zabieg charakterystyczny przy konstruowaniu wiedzy nie tylko eschato
logicznej. Pojawiają się, z jednej strony, próby racjonalnego wyjaśniania nadnatu
ralnych faktów, z drugiej zaś włączanie realnych zdarzeń w strefę sakralną. Z tych
dwóch zabiegów zwłaszcza „pseudoracjonalizacja dokonywana w odniesieniu do
sfery religijnej jest w gruncie rzeczy narzędziem, które ma ocalić spójność świata”
(Kirchner, Radkowska 1998, s. 58).
Proces ten jest nawet bardziej dynamiczny, gdyż niejako równolegle, tym samym
tropem racjonalizacji wątku religijnego, podążają współcześni twórcy. Motyw apo
kalipsy już dawno wykroczył poza ramy systemu religijnego. Poza klasycznie wią
zanymi z nim źródłami wiedzy, takimi jak Biblia, objawienia prywatne, prze
powiednie czy ludowe opowieści, pojawia się szereg artystycznych transformacji
tego motywu. Apokalipsa nie jest już jedynie kwestią wiary, ale również przed
miotem twórczości literackiej czy filmowej, która wyznacza pewne drogi interpre
tacyjne. Te z kolei mogą być wtórnie włączane w system religijny.
W wypadku prezentowanych przeze mnie badan, tego rodzaju wpływ kultury
popularnej na wiedzę apokaliptyczną jest jednak właściwie niezauważalny. Wiąże
się to z pewnością z wiekiem rozmówców, wśród których znajomość choćby
współczesnego kina, coraz częściej sięgającego po wątek globalnej katastrofy,
jest raczej znikoma. W prezentowanych scenariuszach apokaliptycznych brakuje
odniesienia do artystycznych interpretacji motywu końca świata, zawierają za to
własne refleksje i próby interpretacyjne dotyczące tego wątku.
Należy pamiętać, że wiedza na temat apokalipsy ciągle ewoluuje i bardzo róż
ne fakty mogą powodować jej uaktualnianie. Biorąc pod uwagę tę dynamikę,
musimy być świadomi, że opis i interpretacja również wymagają aktualizacji. Wi
zje apokaliptyczne są przykładem tematu, którym można się zajmować do końca
świata, a może i dłużej.
LITERATURA
B i b l i a 2007, Pismo Święte: Stary i Nowy Testament w przekładzie z języków oryginalnych, red.
M. Peter, M. Wolniewicz, Księgarnia Świętego Wojciecha, Poznań.
C z a c h o w s k i H u b e r t 2003, Cuda, wizjonerzy i pielgrzymi, Oficyna Naukowa, Warszawa.
C z a j a D a r i u s z 1999, Lekcje ciemności. Dwa spojrzenia na Apokalipsę, Polska Sztuka Ludowa.
Konteksty, nr 4, s. 80-86.
G r ę b e c k a Z u z a n n a 2006, Słowo magiczne poddane technologii. Magia ludowa w praktykach
postsowieckiej kultury popularnej, Nomos, Kraków.
174
SYLWIA GAWRYSIAK
J a n k o w s k i A u g u s t y n 2007, Eschatologia Nowego Testamentu, Wydawnictwo WAM, Kraków.
K a ź m i e r c z a k Z b i g n i e w 2006, Między eschatologiczną grozą a eschatologiczną rozrywką,
[w:] Apokalipsa: symbolika, tradycja, egzegeza, t.l, red. K. Korotkich, J. Ławski, Instytut
Filologii Polskiej Uniwersytetu w Białymstoku, Białystok, s. 273-282.
K i r c h n e r A g n i e s z k a , R a d k o w s k a M a g d a l e n a 1998, Eklektyczny obraz świata
(w kontekście tradycyjnej religijności), Polska Sztuka Ludowa. Konteksty, nr 1, s. 54-58.
K o w a l s k i P a w e ł 1993, Raj utracony i odzyskany - wyobrażenie światów doskonałych, Polska
Sztuka Ludowa. Konteksty, nr 3-4, s. 107-109.
K u r o w s k i K a r o l 2003, Apokalipsa ludowa, [w:] Podole i Wołyń, red. Ł. Smyrski, M. Zowczak,
DiG, Warszawa, s. 205-219.
O z o r o w s k i M i e c z y s ł a w 2004, Rozumienie prawd wiary w kulturze kurpiowskiej. Studium
teologiczno-obrzędowe, [w:] Kultura religijna Kurpiowszczyzny, red. M. Ozorowski, Wydaw
nictwo Wszechnicy Mazurskiej, Olecko, s. 23-172.
R e k ł a j t i s E l ż b i e t a 1997, Człowiek w świecie mediów i techniki, [w\~\ Religia a mass media.
Znaczenie środków społecznego przekazu w kulturze religijnej Polski, red. W. Zdaniewicz,
Apostolicum, Ząbki, s. 28-37.
T a r n o w s k i K a r o l 1995, Człowiek i transcendencja, Znak, Kraków.
T u r n e r V i c t o r , T u r n e r E d i t h 1978, Image andpilgrimage in Christian culture. Anthropologicalperspectives, Columbia University Press, New York.
T o k a r s k a - B a k i r J o a n n a 2000, Obraz osobliwy. Hermeneutyczna lektura źródeł etnogra
ficznych. Wielkie opowieści, Universitas, Kraków.
W ó j c i k D a n i e l 1996, Embracing doomsday: faith, fatalism, and apocalyptic beliefs in the
nuclear age, Western Folklore, vol. 55, no. 4, s. 297-330.
Z o w c z a k M a g d a l e n a 2000, Biblia ludowa. Interpretacje wątków biblijnych w kulturze ludo
wej, Funna, Wrocław.
SYLWIA GAWRYSIAK
APOCALYPSE NOT ACCORDING TO ST. JOHN
Key words: apocalypse, eschatology, Doomsday, end of the world, prophecy, Marian revelation
The main goal of this paper is presentation and interpretation of contemporary apocalyptic narratives which have been collected in the Polish Catholic community. Those narratives are called
apocalyptic Scripts in the article. The author focuses on the multiple sources of apocalyptic knowledge
based on yarious Systems (e.g. religious, scientific) and ways of its interpretation in the constantly
changing context. On the one hand, apocalyptic beliefs are being modified and supplemented with
current information from media. On the other - such information may obtain new meaning of perceived in the light of apocalyptic prophecies.
The article analyzes also the way of thinking about the time as a separate category in the chosen
community in terms of both linear and cyclic conceptions of time. It also deals with speculations
about the datę and sings of forthcoming apocalypse. The author presents information about the
Doomsday which characterize apocalypse in two different categories: as a miraculous event or
a rational conseąuence of human actiyity (e.g. nuclear war). Finally, also beliefs concerning resurrection and Finał Judgment are presented in this article.
S.G.
Adres Autorki:
Sylwia Gawrysiak
e-mail: sylwia.gawrysiak@gmail.com
