ffd977bb3174ec8ccce59d5072e7402a.pdf
Media
Part of Łemkowszczyzna w wierszach Jerzego Harasymowicza / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1985 t.39 z.3-4
- extracted text
-
Antoni Kroh
Ł E M K O W S Z C Z Y Z N A
W
W I E R S Z A C H
Żyje w ś r ó d nas ponad dwieście t y s i ę c y Ł e m k ó w , lecz wiedza
na
ich
temat
jest
we
współczesnym
społeczeństwie
polskim
p r z e r a ż a j ą c o niska. Po 1944 r o k u u k a z a ł o się w p r a w d z i e w Polsce
nieco
prac
lemkologicznych,
zwłaszcza
z
dziedziny
znawstwa, h i s t o r i i , etnografii,
socjologii
i —
języko
sporadycznie
—
J E R Z E G O
H A R A S Y M O W I C Z A
Z r e s z t ą t a k i s p o s ó b podejścia do t e m a t u nie b y ł charakte
r y s t y c z n y t y l k o dla H a r a s y m o w i c z a . N a p r z y k ł a d w t o m i o re
p o r t a ż y Janusza R o s z k i Jak
,,A
kolo
drewnianej
na
'Zawiszy
cerkiewki
czytamy:
pochylone
i
popróchniałe
k r z y ż e są ś l a d e m po t y c h ludziach, co Ł e m k a m i n a z w a n i żyli
f o l k l o r u muzycznego, ale są to rzeczy p r a k t y c z n i e nie czytane
t u t a j п а ллчегскасЬ w i e r c h o m ł a ń s k i c h i przeszumieli z w o j e n n y m
poza d o ś ć w ą s k i m
л\аа^-ет."
kręgiem
specjalistów.
Łemkowie śledzą
te
poczynania u w a ż n i e , alo p r z y j m u j ą , je raczej c h ł o d n o , g d y ż naj
T a sama poetyczna p o w i e r z c h o w n o ś ć , ta sama pozorna wspa
częściej pomijana jest w nich istota p r o b l e m u — wielkiego pro
niałość formy,
blemu łemkowskiej
ludzkie losy, i ten sam — c h o c i a ż u R o s z k i m o ż e nieeo w i ę k s z y —
h i s t o r i i najnowszej, współczesności i przy
szłości.
e s t e t y z u j ą e ą m g i e ł k ą rzeczyAviste
m o r a l n y d a l t o n i z m , bezmiar gorzkioj z a d u m y w starannie z a k r e ś
ЛЛ* krajowej publicystyce czterdziestolecia t e m a t y k a ł e m k o w
ska
przesłaniająca
poruszana b y ł a
gruntowniej
właściwie
tylko
n a j p i e r w — z o c z y w i s t y c h p o w o d ó w — w 1947
trzykrotnie:
roku,
potem
lonych
ramach. Z a ś u
B y ć m o ż e z роллчк1и t y c h лл-laśnie cech ,,łemkoAvskie" лл-iersze
Нагаэутоллчсга
więc dziwić się powszochnej
ЛУ c i ą g u лу1е!и lat.
J e ś l i zaś chodzi o t z w . l i t e r a t u r ę p i ę k n ą , to t e m a t R u s i n ó w
znacznie
г
w k r ó t c e po P a ź d z i e r n i k u , a ostatnio w latach 1980- —84. T r u d n o
ignorancji.
HarasymoAyicza nieлvątpliлvie
лл-iększa b i e g ł o ś ć лл'arsztatoлл a.
mogły u k a z y w a ć się drukiem
systematycznie,
Łemkoлл'ska scenografia t y c h лу1егвгу s k ł a d a się z niewielu,
p ó ł n o c n y c h s t o k ó w K a r p a t p o d j ę ł o ЛУ Polsce L u d o w e j właściwie
alo c z ę s t o p o w t a r z a j ą c y c h
t y l k o d w ó c h poczytiiiejszyeh pisarzy: Jan Gerhard (jego , , Ł u n y
z kręgu
w Bieszczadach" b y ł y przeniesione na e k r a n i wielokrotnie wzna
k r a t o r , ś w i ę t o J o r d a n u , k r z y ż t r ó j r a m i e i m y i inne. To z r o z u m i a ł e .
wiane) oraz Jerzy H a r a s y m o w i c z , autor w y d a n y c h dotychczas
Cerkiew p e ł n i ł a
г
p o n a d dлyudziestu tomikOAv лчиегэгу, лл k t ó r y c h л\ ciąż
j a j ą się ł e m k o w s k i e m o t y w y .
przewi
1^,о81аллтпу na b o k u Gerharda,
się e l e m e n t ó w . Są one
wschodniego c h r z e ś c i j a ń s t w a :
na
Łаnlkoлvszczyźnio
zaczerpnięte
cerkiew, ikona,
wielką
rolę
Panto-
duchowego
ogniska w najszerszym tego в^луа znaczeniu — r o l ę nie t y l k o
religijną,
ale
także
ośлyiatoлvą, p o l i t y c z n ą ,
artystyczną.
Lecz
g d y ż o d b i ó r jego k s i ą ż k i to osobny, z r e s z t ą bardzo gorzki t e m a t ,
istnieje клл-estia stosunku do олл-yeh Avschodnioehrzescijanskich
a zajmijmy
S p r ó b u j m y prześledzić, j a k ą
s y m b o l i . Jest to kwestia moralna i artystyczna. M o ż n a
autor w
wierszach,
się p r z e n i k n ą ć ich i s t o t ę i p i e n y o t n ą t r e ś ć , лyidzieć je j a k o pom
z j a k i c h e l e m e n t ó w swo u t w o r y k o m p o n u j e , j a k i e a r t y s t y c z n e
n i k i bogatego ż y c i a ducłloлvego Łemkóлy — lub t e ż t r a k t o w a ć
zabiegi przeprowadza i co z n i c h w y n i k a . Jest to клл-estia o t y l e
Avylaeznie od s t r o n y estetyezno-semiotycznej, j a k o dzieła s z t u k i
wizję
się Н а г а в у т о л л ч с г е т .
Łemkowszczyzny
istotna, że czytelnik
daje
nam
swych
polski j u ż od l a t dwudziestu z g ó r ą ko
j a r z y odruchowo Ł e m k o w s z c z y z n ę z Н а г а в у т о л у ш г с т ;
ЛУ1СС
s ą d z i ć , że autor Zlockiego
nieba cerkiewnego
można
wywiera pew-ien
леркучу na n a s z ą saтnoлyiedzę. J a k i ż to jest wpływ-.
W
starać
r
i z n a k i гогрогпалусге Ł e m k o w s z c z y z n y . To bardzo istotna r ó ż
nica. — bo skoro dzieła s z t u k i sakralnej b ę d z i e m y
traktować
w oderwaniu o d ich duchowego podglebia, n a r a z i m y się na nie
b e z p i e c z e ń s t w o fałszu. T a k ż e — fałszu artystycznego.
twórczości Harasymowicza z lat pięćdziesiątych,
sześć
H a r a s y m o w i c z , a p l i k u j ą c y c z ę s t o i c h ę t n i e do swych лу1егзгу
d z i e s i ą t y c h i s i e d e m d z i e s i ą t y c h Ł e m k o w s z c z y z n a — to k r a j no
symbole c h r z e ś c i j a ń s k i e ,
stalgiczny, elegijny: r o z s y p u j ą c e się cerkwie, m o k n ą c e na deszczu
się m ś c i . Z w r o t y t y p u ,^ллче!е przemienienie piw*a", ,,Na a n i o ł ó w
przydrożne
przyjn^yani
figury,
zarośnięte
cmentarze,
butwiejące
ikony.
traktuje
są c h u l i g a n i " ,
je n i c z y m
rekwizyty.
роголлпулл-anie k o p u ł
A
to
cerkkwnych
T p r z y r o d a — л\и1.а1па, k o l o r o w a , bujna, T y m bardziej kolorowa
do piersi kobiecych t o , p o w i e d z m y ł a g o d n i e , przejaw dezynwol-
i bujna, i m p o s ę p n i e j s z e ś l a d y po c z ł o w i e k u , k t ó r y s t ą d odszedł
t u r y луоЬес u c z u ć r e l i g i j n y c h i n n y c h l u d z i . N i e trzeba b y ć czło
i n i g d y nic wróci. Gdzie i dlaczego o d s z e d ł , czemu nie
wróci,
wiekiem лу1еггасут, wystarczy m i e ć t r o c h ę d e l i k a t n o ś c i i w y o
co się z n i m teraz dzieje — nie w i a d o m o . 1 w ł a ś c i w i e irio m a co
b r a ź n i , b y z r o z u m i e ć , ja,k m o ż e z o s t a ć o d c z y t a n y лл-iersz, przy
się nad
r ó w n u j ą c y m o d l i ^ y ę pod
być.
tym
d ł u ż e j z a t r z y m y w a ć . Cóż, л^-idocznie t a k
Łemkowszczyzna
Harasymowicza
jest
musiało
nostalgiczna,
jak
nostalgiczne jest przemijanie, s t a r o ś ć , ś m i e r ć , s a m o t n o ś ć ,
nie
p r z y - d r o ż n y m k r z y ż e m do a k t u ero
tycznego.
szczęśliwa m i ł o ś ć . Szkoda, że starzejemy się i u m i e r a m y , żo m i ł o ś ć
0 przygodach seksualnych
nie trwa. лхаееяше, alo cóż, takie jest ż y c i e . . . Zgruehotano lianie
ja
cerkiewne czy powalono k r z y ż e p e ł n i ą w wierszach H a r a s y m o w i
cza, t ę s a m ą r o l ę , co s i e d e m d z i e s i ą t l a t przed n i m zasuszone róże
w i m i o n n i k a c h , a n i o ł y ś m i e r c i , jesienno liście. ..ach" z w y k r z y k
nikiem i wielokropkiem
odmiennej konwencji
i t ] ) . Kóżnica polega właściwie t y l k o na
i sztafażu.
1 z ramionami
p e ł n y m i sękówmuskukmcóż m o g ę
M ł o d o p o l s k a o s i n ę t n i o a i ł e m k o w s k o nostalgia H a r a s y m o w i
cza m a j ą j e d n ą w s p ó l n ą c e c h ę : jost w nich lednoozośuie smutek
i rezygnacja. Pogodzenie z losem. Oraz р 1 ^ т а т о л л а
Krzyż
c h o ć nagi
Т
та1олл т-
zaskrzy-pieć
(...) a ż
gdy
raz
puszczałem
czość. Cmentarz jest m a l o w n i c z y , gdy zarasta ł o p u c h e m , cerkiew
płytę
т а 1 о л у т с г а , gdy przez dziury w dachu w i d a ć niebo. Święci na
starej aureoli
i k o n a c h b e z r o b o t n i , z m a r z n i ę c i i g ł o d n i , bo Łomkoлvie przemi
i rdzy
nęli —
s y p a ł y się
j a k p r z e m i n ę l i s t a r o ż y t n i Grecy, pozostawiwszy zimne
p o s ą g i i s t e r c z ą c e w niebo шеглуук1е malownicze k o h r m n y .
deszcze
245
(...) o b j ę ł a m n i e
sujące
i zasypywała
o s o b o w o ś c i H a r a s y m o w i c z a — c h o ć b y z togo w z g l ę d u , że ukazuje
pocałunkami
światło
na
nowe,
dotychczas nieprzoozuwane
obszary
go j a k o autora sekowanego przez w ł a d z e .
ust m o i c h
szparę
W Weselu
rusałek
r ó w n i e ż s p o t y k a m y t o samo e s t e t y z u j ą c e
udami oplotła
ż o n g l o w a n i e s y m b o l a m i r e l i g i j n y m i . Lecz oto rozwija się i n n y
mój
m o t y w — zauroczenie s a m y m sobą, i s w o j ą p o o z j ą , docenienia jej
kadłub
poświęcany
wielkości oraz p r z e m o ż n e g o
oddziaływania.
aż r u n ę l i ś m y
na z i e m i ę
Do wiersza j a k do c e r k w i
kurzu pełną
N a g ł o t ł u m e m weszły Ł e r n k i
po k t ó r e j
strzelał
b ł y s k a w i c bicz
— t a k zaczyna się t o m i k . Skoro wiersz p o r ó w n a n y jost do cerkwi,
to
1
(Wiosna)
z k i m porównać
autora
wiersza?
Po
przewróceniu
kilku
stronic znajdujemy na ten t e m a t s k r o m n ą s u g e s t i ę .
P a r ę takich fatalnych błędów moralnych i artystycznych, wy
nikających
z powierzchownego
T
traktow ania ś w i ę t y c h
symboli,
Jedna n a d w a m i
ż o n g l o w a n i a n i m i dla robionia n a s t r o j u i p r z y d a w a n i a
malowni-
czości,
wierszach,
1 jeden ś w i ę t y Jerzy czuwa
(Biełanka
zdarzyło
podejmujących
się H a r a s y m o w i c z o w i r ó w n e i
tematykę
w
Łemkowyna
—
przyjazd)
6
rusińską.
T
W r a ż e n i e , że J H w i d z i się w t y m wierszu w r o l i ł e m k o w s k i e g o
ś w i ę t e g o , nie jest t y l k o m o j e ; s ł y s z a ł e m je n i e z a l e ż n i e z k i l k u
Brodata bizantyjska twarz horyzontu
ust. B y ć m o ż e z r e s z t ą jest ono z b y t dowolne, c h o c i a ż l e k t u r a
K a i n o w e domeny zarosło j a ł o w c e m
W c e r k w i ruski b ó g z k t ó r e g o zdarto
N i e w i a d o m o czy nie b y ł
dawniejszych wierszy u p o w a ż n i a do tego. J u ż na p o c z ą t k u lat
pozłotę
s z e ś ć d z i e s i ą t y c h z a s t a n a w i a ł się H a r a s y m o w i c z :
banderowcem
I
k t ó ż wie czy j a ruski czy j a b i a ł o r u s k i
(...) Czernieje k a d ł u b g ó r spalony
Czy z m c h ó w cerkiewnych p o w s t a ł e w i d m o bylinowo
I
E c h szumi w i a t r w gonealogiczncj
brzózco
T ą drogą mówi chłop prowadzili świętego Włodzimierza
A m o ż e jestem po p r o s t u Ł e m k ó w
patronem
W niemieckiej bluzie szedł j a k zwierz z a r o ś n i ę t y
A m o ż e to t y l k o nowe
t y l k o w i a t r i p u s t k a i szare żagle j a s t r z ę b i
przeobrażeńja
Nowe weioleńja aplikuje sobie Jerzy P r z e o b r a ż e ń s k i
M o ż e t y l k o t a k sobie w d y m a c h jesieni
2
(Bieszczady)
harasymujo
D o k ł a d a p i e r o g ó w r u s k i c h i nic w i ę c e j
N i e trzeba p r z y p o m i n a ć , eo za ludzie chodzili po
(Złockie)
Bieszczadach
1
w niemieckich bluzach, czego chcieli, w j a k i s p o s ó b swoje zamiary
realizowali
i
jak
złowrogą
pamięć
pozostawili, t a k ż e
wśród
B o j k ó w i Ł e m k ó w . W i a d o m o r ó w n i e ż dobrze, że ś w i ę t y W ł o
dzimierz b y l dla R u s i n ó w przez wiele stuleci j e d n y m z n a j w a ż
W Weselu
rusałek
nie odnajdziemy j u ż ś l a d u d a w n y c h w ą t
pliwości. K w e s t i a s t a ł a się jasna. P r z y n a j m n i e j dla
autora.
Lecz r o z w a ż a n i a te b y ć m o ż e s ą j u ż n i e a k t u a l n e ;
bo
oto
niejszych n a r o d o w y c h s y m b o l i . Nasuwa się t u analogia z rolą.
J H o p u b l i k o w a ł wiersz, w k t ó r y m zdecydowanie z e r w a ł z przesz
k u l t u M a t k i Boskiej C z ę s t o c h o w s k i e j w ż y c i u n a r o d o w y m Г о -
łością i wszedł na n o w ą d r o g ę ż y c i a .
8
l a k ó w . J a k ż e w i ę c p o j ą ć , żo autor, k t ó r y „ s t o razy p i s a ł , że po
chodzi z r o d z i n y p o l s k o - u k r a i ń s k i e j , (...) jest p o l s k i m
ukraińskiego
pochodzenia,
(...) pisarzem
dwóch
pisarzom
kultur"
3
MOJE
WYSTĄPIENIE
po
p e ł n i ł coś takiego i p a r o k r o t n i e t o o p u b l i k o w a ł ? J a k ż e poeta,
T a k — nie od razu ś w i a d o m o ś ć
k t ó r y pisze, żo „ n i e u r o d z i ł się i nie u r o d z i t a k i , k t ó r y w-yrzuci
nio od r a z u r z u c i ł e m p o d nogi w i e k ó w
z jego wierszy cerkiow c z y l i w i a r ę i pochodzenie"
4
mógł w taki
świętą biskupów laskę
s p o s ó b n a p i s a ć o r u s i ń s k i m ś w i ę t y m , adresując, to do polskiego
J a k t ó r y posiadam t y l k o b u t y i nazwisko
czytelnika? G d y b y w dalszym c i ą g u s n u ć analogie, odpowiedni
nie b ę d ę się więcej w a h a ł
kiem
p i ę ć d z i e s i ą t lat r o z c h w i a n y c h
wiersza
„Bieszczady"
Madonna w y s t ę p o w a ł a b y
byłby
utwór,
j a k o sanitariuszka
w którym
Czarna
w oddziale N a r o
wreszcie chcę p o z n a ć
d o w y c h Sil Z b r o j n y c h .
prawdę
P o ż e g n a ł e m się
Ż y w i Ł e m k o w i e i i c h losy p o j a w i a j ą się w t w ó r c z o ś c i Jerzego
Harasymowicza
dopiero
w
latach
osiemdziesiątych,
pierwszy na w i ę k s z ą s k a l ę w tomie Wesele rusałek
szawa 1982) i Cała
góra
barwinków
po
raz
z k u r n ą liryką gór
(LSW, War
Moje w s t ą p i e n i e do rewolucyjnej w y o b r a ź n i
(Wydawnictwo Literackie
— jest
K r a k ó w — W r o c ł a w 1983). Co p r a w d a — autor w g r u d n i u 1984
r o k u z a p o w i o d z i a ł , żo przygotowuje do d r u k u poemat
ruski,
zbudowano
nieodwracalnym
Lichtarz
p o ś w i ę c o n y przesiedleniu Ł e m k ó w , „ k t ó r y z r ó ż n y c h wzglę
5
d ó w „ p r z e l e ż a ł " d w a d z i e ś c i a pięć l a t . " B y ć m o ż e ukazanie się
faktem
T e n oraz inne wierszo z tego samogo n u m e r u „ G a z e t y
Kra
k o w s k i e j " p o z w a l a j ą s ą d z i ć , że oto u m a r ł Gustaw — ł e m k o w s k i
Lichtarza
z m o d y f i k u j e dotychczasowy obraz, lecz na razie nie
j u r o d i w y , a n a r o d z i ł się K o n r a d — p o l s k i M a j a k o w s k i co naj
podobna
się w tej sprawie
mniej .
w y p o w i a d a ć , nie z n a j ą c
utworu.
Sama jednak z a p o w i e d ź w y d a n i a p o e m a t u rzuca, bardzo intereA m o ż e jest to t y l k o kolejna zmiana r e k w i z y t ó w i nic w i ę c e j .
PRZ Y
P I S Y
1
Jerzy H a r a s y m o w i c z , Wybór wierszy, Czytolnik, Warszawa
1967, s. 135—137
J e r z y H a r a s y m o w i c z , Wybór wierszy 1955—1973,
Wydaw
n i c t w o L i t e r a c k i e , K r a k ó w 1975, s. 171
J e r z y H a r a s y m o w i c z , Tak, żywi Łemkowie,
tylko
żywi,
„ G a z e t a K r a k o w s k a " , 17 X I I 1984
J e r z y H a r a s y m o w i c z , Tak, żywi Łemkowie...,
op. c i t .
2
3
4
246
5
Jerzy H a r a s y m o w i c z , Tak, żywi Łemkowie...,
op. c i t .
Jerzy H a r a s y m o w i c z , Wesele rusałek,
L S W , Warszawa
1982, s. 28
Jerzy H a r a s y m o w i c z , Wybór wierszy 1955—1973,
op. c i t . ,
s. 148
Jerzy H a r a s y m o w i c z , Moje wystąpienie,
„Gazeta Krakows
k a " 13 V I I 1984 r .
6
7
8
