a50f5b74edb663dadc108a13360b6937.pdf

Media

Part of Kronika / ETNOGRAFIA POLSKA 1958 t.1

extracted text
K

R

O

N

T

K

A

PROF. DR BOŻENA STELMACHOWSKA
W dniu 21 listopada 1955 r. zmar­
ła w Toruniu dr Bożena Stelmachow­
ska, etnograf oddany przede wszyst­
kim zagadnieniom zachodnich i pół­
nocno-zachodnich ziem kraju, od
1946 r. profesor etnografii Uniwer­
sytetu im. Mikołaja Kopernika. Spo­
śród szczupłego grona polskich et­
nografów, kształtujących swe zain­
teresowania naukowe na uniwersy­
tetach
okresu
międzywojennego,
Zmarła należała do najstarszych wie­
kiem i najwcześniej
związanych
z dydaktyczną i naukową pracą
pierwszych placówek
etnograficz­
nych odrodzonej Polski. Urodzona
5 X I I 1889 r. w Wielkopolsce, lata
studiów spędziła w Poznaniu, gdzie
również pracowała od 1920 r. w cha­
rakterze asystenta przy pierwszej Ryc. 40. Prof. dr Bożena Stelmachowska
z utworzonych w okresie międzywo­
jennym Katedrze Etnologii i Etnografii prof. J. S. Bystronia. Doktorat
uzyskała w 1925 r. u prof. J. Kostrzewskiego na podstawie drukowanej
w tymże roku pracy System trzech epok w prehistorii polskiej. W t y m
samym czasie objęła kierownictwo działu etnografii w Instytucie Bał­
tyckim opracowując tam szeroki program badań etnograficznych Pomo­
rza (druk. 1931) i przeprowadzając własne, przeważnie na ankietach
oparte prace terenowe. W latach 1934—1939 była kierownikiem Muzeum
Miejskiego w Poznaniu. Ponadto w miesiącach letnich gromadziła z ra­
mienia Ministerstwa W. R. i O. P. w Szkole Morskiej w Gdyni zbiory
etnograficzne z terenu Pomorza. Współpracowała również z Instytutem

368

KRONJKA

Zachodnio-Słowiańskim przy Uniwersytecie Poznańskim, redagując wy­
dawane przez ten Instytut zeszyty „Archiwum Etnograficznego". Była
współpracownikiem Komisji Etnograficznej Polskiej Akademii Umiejęt­
ności. Wydany przez nią w tym czasie zespól prac poświęconych kultu­
rze ludowej, a specjalnie obrzędowości zachodnich ziem Polski (Stosunek
Kaszub do Polski 1932, Rok obrzędowy na Pomorzu 1933, Podkoziolek
1933, Etnografia Pomorza i Prus Wschodnich 1937, Sztuka ludowa na Ka­
szubach 1937 i in.) stał się podstawą jej habilitacji na Uniwersytecie
Warszawskim w 1939 r.
W okresie wojny B. Stelmachowska, wysiedlona z Poznania przez
okupanta, brała udział na terenie Warszawy zarówno w organizowanych
potajemnie zespołowych pracach naukowych poświęconych ziemiom za­
chodnim Polski, jak i w wykładach tajnego Uniwersytetu Zachodniego.
Po ukończeniu wojny w 1945 r. wykładała jako docent na Uniwersytecie
Poznańskim, gdzie zorganizowała Zakład Etnografii Słowian Zachodnich.
W 1946 r. została przeniesiona do Torunia, z nominacją na profesora
nadzwyczajnego etnologii i etnografii. Współpracowała również z Insty­
tutem Zachodnim w Poznaniu, zaś w 1950 r. z Państwowym Instytutem
Sztuki, a w latach 1954—1955 z Instytutem Historii K u l t u r y Materialnej
Polskiej Akademii Nauk.
B. Stelmachowska wykształciła spory zastęp uczniów, którzy brali
udział w organizowanych przez nią przez szereg lat zespołowych etno­
graficznych badaniach terenowych Pomorza Gdańskiego i Zachodniego.
Sama brała udział w pracach zespołowych Instytutu Zachodniego, opra­
cowując część etnograficzną w wydawnictwach poświęconych terenom
Pomorza Zachodniego (1948) i Dolnego Śląska (1949). Żywo współdzia­
łała również z pomorskimi ośrodkami kulturalnymi, służąc pomocą w spra­
wach muzealnych.wygłaszając odczyty, współuczestnicząc w wielu akcjach
kulturalnych itp.
Etnografia polska straciła w Zmarłej nie tylko zamiłowanego pedagoga,
autora szeregu rozpraw naukowych o szerokim zakresie tematycznym,
lecz również społecznika dążącego do powiązania swej pracy naukowej
z praktyką życia, aktualnymi wymaganiami kulturalnej i politycznej
sytuacji naszych ziem zachodnich. Spuścizna naukowa B. Stelmachowskiej
obejmuje nie tylko prace historyczne poświęcone najstarszym polskim
i słowiańskim elementom kultury tych ziem (Z przeszłości
Słowian
północno-zachodnich
1930, Kultura kontynentalna i litoralna ludu 1946
i in.) czy próbom rekonstrukcji rozmieszczenia polskich grup etnicznych
nej, obrzędowości czy sztuki ludowej (Zdobnictwo ludowe ziemi pyrzyckiej 1946, Ceramika Kaszubów 1951, Strój kaszubski [w druku] i in.).
Znajduje w niej odbicie także żywa chęć oddziaływania na bieżące życie,
ludności rdzennej Pomorza (1948) oraz opisom ludowej kultury tradycyj-

KRONIKA

369

a obserwacja procesów współczesnych prowadzi również i do uogólnień
teoretycznych (Regionalizm etnograficzny na tle przykładów
z współ­
czesnej tioórczości literackiej Polski zachodniej 1936, O styl i obyczaj
rodzimy na Ziemiach Odzyskanych oraz Polska kultura ludowa czynni­
kiem, zespalającym
Ziemie Odzyskane 1946, Na drodze do teorii sztuki
ludowej 1948 i in.). Szereg prac pozostało również w rękopisie. Ich
omówieniu oraz zreferowaniu wyników zespołowych prac terenowych
na Pomorzu Zachodnim poświęci Redakcja „Etnografii Polskiej" specjailny artykół w najbliższym roczniku czasopisma.
Anna

Etnografia

Polska 1

Kutrzeba-Pojnarowa

24

DZIAŁ

IV (ETNOGRAFII) INSTYTUTU HISTORII K U L T U R Y
P O L S K I E J AKADEMII NAUK

MATERIALNEJ

Sprawozdanie Działu I V (za okres dwuletniej działalności) przedstawiane zo­
stało po raz pierwszy w Kwartalniku Historii Kultury Materialnej za rok 1956 .
Tam wyjaśnione zostały powody i uzasadniona potrzeba powołania tej placówki
do życia. Powody te występują w szczególnym świetle, jeśli się zważy, że Dział I V
Etnografii I H K M nie powstał na bazie istniejącej już organizacji, lecz jest pla­
cówką nową, wyrosłą z najżywotniejszych potrzeb etnografii, i że o konieczności
powołania do życia tej placówki zadecydowały najwyższe w ł a d z a organizujące
naukę w Polsce: Polska Akademia Nauk.
Dział I V I H K M reprezentuje w Polskiej Akademii Nauk n o w ą myśl etnogra­
ficzną. Wyrosła ona na gruncie przebudowy nauki polskiej i ma służyć nowym
zadaniom i potrzebom realizowanym i zaspokajanym przez budowę nowego ustroju
społecznego w Polsce. Toteż ustanowienie Działu Etnografii jako czwartego członu
I H K M wynikało nie tylko z konieczności stworzenia w P A N reprezentacji etnogra­
ficznej, reprezentacji dyscypliny o wieloletniej tradycji i o pokaźnym dorobku ma­
teriałowym, lecz przede wszystkim z potrzeby stworzenia dla niej nowych, odpo­
wiednich w a r u n k ó w dalszego rozwoju.
W procesie ideologicznego i metodologicznego dojrzewania poszczególnych nauk
społecznych etnografia nie była jedną z pierwszych. Ten stan, jakkolwiek skompli­
kowany w swoich przyczynach, da się tłumaczyć przede wszystkim brakiem cen­
tralnej organizacji, która jednoczyłaby etnografów swoim programem i autoryte­
tem naukowym. Zagadnieniem tym i jego bolączkami sięgamy do stosunków m i ę ­
dzywojennych. W okresie tym bowiem etnografowie również byli bardzo słabo
zorganizowani. Każdy z nich w zasadzie pracow ał w odosobnieniu, hołdując jed­
nemu z istniejących w etnografii kierunków lub rewidując go i uzupełniając we­
dług własnych koncepcji. Również i dobór problematyki i tematyki badawczej
kształtował się po linii zainteresowań indywidualnych. Słuszność i celowość wy­
boru opierała się i była w praktyce usprawiedliwiona jedynie formatem reprezen­
towanego warsztatu naukowego. Przy takim ułożeniu się stosunków przewodzenie
naukowe przypadło .katedrom uniwersyteckim. Ile było katedr (6), tyle było kie­
runków szkolących młodą kadrę i tyle też ośrodków dyspozycji myśli etnograficznej.
1

r

Placówki takie, jak Polskie Towarzystwo Etnograficzne, Polskie Towarzystwo
Ludoznawcze czy też muzea, pod względem przewodzenia naukowego właściwie nie
odgrywały większej roli. O wiele większą rolę w sensie kierowania rozwojem dy­
scypliny nas interesującej odegrały w tym czasie Komisja Etnograficzna P A U
i reprezentacja etnograficzna w Instytucie Antropologicznym Towarzystwa Nau-

-i- •
' D y n o w s k i , Zagadnienie
historii kultury materialnej w dzisiejszej
etno­
grafii polskiej i działalność
Działu
IV Instytutu
Historii Kultury
Materialnej,
„Kwartalnik Historii Kultury Materialnej", R. 4: 1956, nr 2, s. 343-360.

KBONIKA

371

kowego Warszawskiego. Działalność tych placówek zaznaczyła się zwłaszcza w za­
kresie polityki wydawniczej i ustalania profilu publikowanych prac.
Jakkolwiek wojna i okupacja całkowicie zburzyły przedstawiony w y ż e j stan
rzeczy i jego podstawy, niemniej po 1945 r. w dziele odbudowy etnografii w y s t ą ­
pił szereg elementów dających się nawiązać do dawniejszych tradycji. Rzeczą n a j ­
ważniejszą jest nawrót do przewodzenia katedr w życiu etnograficznym i do sku­
piania całej uwagi na potrzebach lokalnych, występujących w poszczególnych
ośrodkach uniwersyteckich. Wprawdzie bezpośrednio w latach powojennych troska
o przysłowiowe „własne podwórko" posiadała obiektywne uzasadnienie, niemniej
h a m o w a ł a ona w sposób najistotniejszy proces krystalizowania się koncepcji, które
mogłyby skoordynować i zespolić prace poszczególnych ośrodków naukowych. Z a ­
hamowania te szczególnie ostro d a w a ł y się we znaki przy rewidowaniu stosunku
do przeżytków i pozostałości dotychczasowych założeń metodologicznych.
Nieujednolicona akcja przyswajania sobie marksistowskiej metody naukowej w pra­
cy badawczej oraz brak szerszej płaszczyzny porozumiewania się opóźniały przede
wszystkim dokonanie z nowych pozycji metodologicznych przeglądu i .oceny do­
tychczasowego dorobku etnografii. Toteż jakkolwiek prace w tym zakresie prowa­
dzone były w katedrach niemal od 1946 r. i próby dyskusji nad osiągniętymi re­
zultatami podejmowano w różnych terminach, zwłaszcza na bazie organizacyjnej
P T L -, nie dały one pełniejszych w y n i k ó w i nie utorowały drogi do powstania cen­
tralnego planu naukowo-badawczego ani też do jednolitej reprezentacji etnogra­
ficznej.
Jest to niewątpliwie jeden z głównych powodów, dla którego zarówno w pra­
cach przedkongresowych, jak i na I Kongresie Nauki Polskiej etnografia nie po­
siadała wyraźniej zaznaczonego miejsca. W tych warunkach do rozwiązywania z a ­
gadnień postawionych przez I Kongtres Nauki Polskiej przed każdą z dyscyplin
naukowych mogli etnografowie przystąpić tylko zrzeszając się w nowe formy
organizacyjne, jak najbardziej reprezentatywne i odpowiadające aktualnym po­
trzebom dyscypliny.
W oparciu o działający już od 24 V 1952 r. Podkomitet Historii Kultury Mate­
rialnej została w dniu 30 I 1953 r. powołana w e w n ę t r z n a Komisja Etnograficzna,
której zadaniem było przestudiowanie wszystkich zagadnień najżywotniej obcho­
dzących etnografów i wypracowanie ogólnopolskich planów naukowo-badawczych
oraz form organizacyjnych, w oparciu o które można byłoby przystąpić do budowa­
nia nowych dróg etnografii polskiej.
Komisja Etnograficzna ukonstytuowała się w składzie następującym: przewod­
niczący — prof. dr Kazimierz Moszyński, jego dwóch zastępców: prof. dr Witold
Dynowski i prof. dr Józef Gajek oraz członkowie: pirof. dr Kazimierz Dobrowolski,
prof. dr Eugeniusz Frankowski, doc. dr Adolf Nasz i prof. dr Kazimiera Zawistowicz-Adamska. Zastępca przewodniczącego, prof. dr Dynowski, wszedł jednocześ­
nie jako stały delegat Komisji Etnograficznej do Komisji Organizacyjnej I H K M .
Jakkolwiek w życiu etnograficznym brak centralnej komórki opiniującej,
planującej i koordynującej wszystkie prace badawcze w zakresie etnografii dawał
się bardzo dotkliwie odczuwać i w sposób wybitnie szkodliwy ciążył na rozwoju
2

Ocena dorobku polskiej etnografii i etnologii z punktu widzenia
postępowej
myśli
społecznej
(memoriał opracowany przez Konferencję etnografów), „Lud",
R. 39: Kraków 1952, s. 626-629. Por. również sprawozdanie O. G . [O. Gajkowa],
Konferencja
etnografów
w Krakowie
17-19 I I 1951, tamże s. 624-625, oraz A. K .
[A. Kutrzeba-Pojnarowa]. Obrady etnografów,
„Polska Sztuka Ludowa", R. 5:
1951, nr 1-2, s. 59.

KRONIKA

372

dyscypliny, niemniej Komisja Etnograficzna, która miała luką tą wypełnić, na
wstąpię swojej działalności od razu napotkała zasadnicze trudności.
Stan rzeczy bowiem, który narósł .od 1945 r., kazał się liczyć z koniecznością
(przynajmniej na pierwszym etapie) wydzielenia spod kompetencji Komisji szeregu
dziedzin rzeczowo jak najbardziej powiązanych z przedmiotem i kręgiem zaintere­
sowań etnografii. W ten sposób ze względu na istniejący już stan faktyczny wy­
dzielono spod kompetencji Komisji Etnograficznej działy sztuki ludowej i folkloru,
zorganizowane w P I S i I B L . Otwarta pozostała również kwestia stosunku do
działalności P T L , które po 1946 r. znacznie wzmogło s w ą aktywność. Niezbyt w y ­
raźnie można było ustalić stosunek Komisji do naukowo-badawczej działalności
m u z e ó w etnograficznych. Jedynie współpraca z katedrami, to' znaczy z komórkami,
które dotychczas kierowały życiem etnograficznym szkoląc młode kadry i prze­
wodząc pracom naukowo-badawczym, nie nastręczała żadnych trudności organiza­
cyjnych i stwarzała najmocniejszą i realną podstawę dla wszystkich nowych kon­
cepcji.
Pierwszy etap prac Komisji Etnograficznej został zamknięty podsumowaniem
i oceną dorobku naukowego etnografii polskiej. Dokonano tego w ramach działal­
ności Komisji Organizacyjnej Instytutu Historii Kultury Materialnej na posiedzeniu
Rady Naukowej Komisji Organizacyjnej w grudniu 1952 r. (w referacie prof. K . Do­
browolskiego), łącznie z podsumowaniem i oceną dorobku naukowego archeologii
polskiej i archeologii śródziemnomorskiej. Występowanie w Komisji Organizacyj­
nej I H K M obok siebie etnografii, archeologii Polski i archeologii śródziemnomor­
skiej nie było organizacyjną w y p a d k o w ą łączenia w naukach społecznych dziedzin
sobie pokrewnych. Przeciwnie, jeszcze przed podjęciem prac przez K . O. I H K M
związek tych dyscyplin posiadał już opracowane założenia teoretyczne i miał za
sobą paroletnią próbą i doświadczenie współistnienia w ramach Studium H K M na
wyższych uczelniach. O ile koncepcja połączenia studiów etnograficznych ze studiami
archeologicznymi w jeden kierunek nauczania historii kultury materialnej na w y ż ­
szych uczelniach posiadała obok zwolenników również i przedstawicieli o poglądach
odmiennych, to płaszczyzna organizacyjna K . O. I H K M w wielu wypadkach przy­
czyniła sią do zbliżenia dotychczas rozbieżnych zapatrywań. W trakcie montowania
zrębów organizacyjnych przyszłego Instytutu Historii Kultury Materialnej w pierw­
szym rzędzie straciły s w ą wagą argumenty odnoszące sią do nazwy instytutu
i ewentualnego jej w p ł y w u na zważenie problematyki badawczej etnografii do za­
kresu ludowej kultury materialnej lub na jej zubożenie przez preferowanie jednej
kategorii badań nad innymi.
3

Od chwili podjęcia prac w K . O. I H K M sprawa reprezentacji etnograficznej
i jej pozycji w przyszłym instytucie została postawiona jasno. W czteroczłonowej
strukturze organizacyjnej nowej placówki naukowej jeden z członów zostaje w y ­
dzielony dla etnografii jako Dział I V Instytutu. W Dziale I V reprezentowana jest
cała dyscyplina, bez jakichkolwiek z góry ustawionych ograniczeń.
O kierunkach badań, doborze problematyki i tematyki badawczej, hierarchii
potrzeb i kolejności podejmowania prac stanowi plan naukowo-badawczy opraco3

Por. K . M a j e w s k i , Historia kultury materialnej, „Kwartalnik Historii K u l ­
tury Materialnej", R. 1: 1953, nr 1-2, s. 3-27; J . K u l c z y c k i , Założenia
teoretyczne
historii kultury materialnej, tamże, R. 3: 1965, nr 3, s. 519-562; W. H o ł u b o w i e z,
Uwagi o historii kultury materialnej jako nauce, tamże, s. 563-589; t e n ż e , Dyskusja
na posiedzeniu plenarnym Wydziału
I Nauk Społecznych
Polskiej Akademii
Nauk
w dniu 2 lutego 1955 r. nad zagadnieniami teoretycznymi historii kultury material­
nej, tamże, s. 586-620.

KRONIKA

373

wany przez etnografów i zbudowany na podstawie krytycznie zanalizowanego do­
robku polskiej etnografii i na programie, którego założenia podstawowe zostały
sformułowane we wnioskach I Kongresu Nauki Polskiej. A więc w I H K M nie nowa,
lansowana z zewnątrz koncepcja miała torować drogę etnografii, lecz problematyka
i tematyka własna, ujęta jak najszerzej i rozwijana w myśl założeń i osiągnięć me­
todologicznych nauki marksistowskiej w kierunku jak najściślejszego powiązania
teorii z życiem i jego współczesnymi wymogami.
Zjawiskiem charakterystycznym dla życia naukowego doby obecnej jest za­
cieranie się ścisłych granic między poszczególnymi naukami. Prowadzi się zna­
mienne dyskusje o przedmiocie tych nauk. Obecnie utrwala się koncepcja inte­
gralnego spojrzenia na poszczególne zagadnienia naukowe *. Jak najbardziej sprzy­
jają temu wypracowane przez naukę maksistowską podstawy teoretyczne dla całej
nauki o społeczeństwie. Toteż nie przesądzając sprawy, w jakim kierunku rozwiną
się studia historii kultury materialnej i w jakim zespole dyscyplin naukowych
wypadnie je kontynuować w przyszłości 5, jedno jest pewne, że w żadnym z u k ł a ­
dów nie może zabraknąć etnografii.
Składają się na to zarówno sam przedmiot etnografii, jak i jej dorobek do­
tychczasowy oraz stale prowadzone prace badawcze nad kulturą materialną i jej
przeobrażeniami. W dorobku etnografii nie tylko został zebrany bardzo obfity
materiał dotyczący kultury materialnej i jej rozwoju u różnych ludów, lecz co jest
nie mniej ważne, że w podejmowanych opracowaniach tego materiału i w próbach
ujęć syntetycznych bodaj że najwyraźniej zaznaczyły się poszczególne etapy for­
mowania się myśli badawczej wokół tematyki i problematyki kultury materialnej.
W dorobku etnografii, jak w żadnej innej dziedzinie, dadzą się ustalić p o w i ą ­
zania prowadzące od zalążków zainteresowań „kunsztami technicznymi" do aktual­
nych celów poznawczych, do integralnego spojrzenia na problematykę i tematykę
historii kultury materialnej.
Tematyka i problematyka kultury materialnej w etnografii stanowią specjalne
ogniwo nawiązujące do pozytywnych stron dorobku szkoły ewolucjonistycznej
i właściwych dróg rozwoju myśli etnograficznej.
Powrót tej tematyki na warsztat pracy n a u k o w c ó w może być podkreślony
w rozwoju myśli etnograficznej jako osobny etap, w y m a g a j ą c y jeszcze specjalnych
studiów i krytycznego spojrzenia. Wiąże się on niewątpliwie z doświadczeniami
w zakresie studiów nad kulturą duchową' i społeczną, trudnościami, jakie przy
tym w y s t ę p o w a ł y , i stwierdzeniem, że wytwory kultury materialnej oraz narzędzia
pracy i umiejętności techniczne, jak również związane z . nimi nazewnictwo są
najbardziej uchwytnymi elementami w procesie przemian kulturowych, na podsta­
wie których w pracach nad rekonstrukcją przeszłości można uzyskać możliwie
najpełniejsze efekty. Dziedzina kultury materialnej na tym etapie rozwoju myśli
etnograficznej staje się płaszczyzną, na której spotykają się studia etnograficzne
ze studiami archeologicznymi i językoznawczymi.

4

Z przemówienia prof. K . Dobrowolskiego podsumowującego konferencję ro­
boczą Działu I V w 1955 r.
Na obecnym etapie współpracy czterech dyscyplin złączonych w Instytucie
daje się odczuć potrzeba dokooptowywanla specjalistów, przedstawicieli innych dys­
cyplin naukowych. W miarę jak będą dojrzewały wspólne cele badawcze, potrzeba
ta będzie niewątpliwie stale wzrastała. Zagadnienie to szczególnie ostro rysuje
się w pracach etnograficznych, wymagających jak najściślejszej współpracy z j ę ­
zykoznawcami,
5

K R O N I K A

374

W tym świetle jest rzeczą zrozumiałą, że przy zakładaniu zrębów pod dużą
koncepcję integralnego spojrzenia na problematykę historii materialnej nie mogło
brakować etnografii.
Niezależnie od racji przedstawionej w y ż e j istniały także i inne w a ż n e powody,
żeby na bazie planowo organizowanych badań nad kulturą materialną podjąć próbę
zjednoczenia działalności naukowej etnografów. Badania bowiem sposobu pro­
dukcji, łączącego w sobie siły produkcji i odpowiadające im stosunki produkcji,
sposobu określającego rozwój wszystkich innych dziedzin życia społeczeństwa, cha­
rakter instytucji politycznych i poglądów, idei i teorii, kultury i zagadnień ś w i a ­
domości narodowej stanowiły najkrótszą i najpewniejszą drogę wiodącą do prze­
budowy metodologicznej etnografii polskiej. Bardziej zwarte skupienie się wokół
zagadnień wyrastających z procesu zmian i przebudowy ludowej kultury mate­
rialnej w Polsce było nieodzowną koniecznością i warunkiem, których urzeczywist­
nienie zapewniało etnografii polskiej dalszy pomyślny rozwój.
Włączając się na bazie prac Komisji Organizacyjnej do wspólnego dzieła bu­
dowy I H K M Komisja Etnograficzna jednocześnie zakłada fundamenty własnej re­
prezentacji w nowo powstającej placówce naukowej. Prowadzone w ciągu całego
1952 r. prace przygotowawcze zarówno w dziedzinie planowania i ustalania wy­
tycznych dla prac naukowo-badawczych, jak i w części zapewniającej tym pracom
oparcie organizacyjne zostały w dniu 19 X I 1953 r. usankcjonowane aktem powo­
łania Instytutu Historii Kultury Materialnej.
W czteroczłonowej strukturze organizacyjnej I H K M działalność wszystkich
czterech działów została podporządkowana Radzie Naukowej i wspólnej Dyrekcji.
W Radzie Naukowej Instytutu etnografię reprezentowali od 1953 r. następu­
jący profesorowie: Kazimierz Dobrowolski, Witold Dynowski, Józef Gajek, K a z i ­
mierz Moszyński i Adolf Nasz . Natomiast do Dyrekcji Instytutu z ramienia
I V Działu (Etnografii) początkowo wszedł prof. K . Moszyński i jako jego stały
zastępca prof. W. Dynowski. Prof. W. Dynowski od chwili powołania Instytutu
kieruje również Działem I V .
Praca naukowa w Dziale I V , podobnie jak i w trzech innych członach I H K M ,
zorganizowana jest w zakładach, pracowniach i zespołach. Nie jest bynajmniej
dziełem przypadku, że zakłady, pracownie i zespoły etnograficzne I H K M usta­
nowione zostały w miastach uniwersyteckich. Pomijając bowiem całokształt korzyst­
nych warunków, ściśle związanych z siedzibami życia uniwersyteckiego, sprzyjają­
cych prowadzeniu prac badawczych (zorganizowane zespoły pracowników nauko­
wych, biblioteki, centralne zbiory muzealne, archiwa itp.), istniały poza tym w et­
nografii zupełnie specjalne powody, żeby jak najbardziej zacieśnić współpracę
Działu I V z etnografią uprawianą przede wszystkim na wyższych uczelniach. Jak
już zostało powiedziane, scalenie prac badawczych w zakresie etnografii mogło być
podjęte tylko w oparciu o dotychczasową działalność katedr uniwersyteckich.
Toteż z chwilą powołania I H K M prace zapoczątkowane w Komisji Etnograficznej
nad nową organizacją interesującej nas dyscypliny od razu zostały przejęte przez
sieć placówek Działu I V I H K M , czerpiących pomoc przy realizowaniu programu
przebudowy myśli etnograficznej z autorytetu a doświadczenia naukowego katedr.
6

Dział I V rozpoczął swą działalność naukowo-organizacyjną w oparciu o trzy
ośrodki uniwersyteckie: w Krakowie, Warszawie i Poznaniu. Kierownictwo prac
zakładu krakowskiego I H K M P A N objął i prowadził w przeciągu pierwszych kilku
6

W 1957 r. skład Rady Naukowej, jeśli chodzi o udział w niej przedstawicieli
etnografii, uległ znacznemu poszerzeniu.

KRONIKA

375

miesięcy prof. K . Moszyński. Zakład warszawski organizował się pod kierownic­
twem prof. W. Dynowskiego, poznański zaś pod kierownictwem prof. J . Gajka.
W zakładzie krakowskim splatały się dwa równolegle uprawiane kierunki badaw­
cze, z których jeden pod kierownictwem prof. K . Dobrowolskiego odbiegał od ujęć
dotychczasowych, rozszerzając zainteresowania etnograficzne także na problematykę
kultury robotniczej oraz kształtowanie się współczesnej kultury socjalistycznej.
Zmiany, jakie zaszły w Dziale I V od chwili powołałnia I H K M i doprowadziły
do stanu rzeczy istniejącego obecnie, wyraziły się przede wszystkim ustanowieniem
nowych pracowni i zawiązaniem nowych zespołów, przeniesieniem siedzib z a k ł a ­
d ó w oraz pewnymi przesunięciami personalnymi, przede wszystkim na stanowi­
skach kierowniczych.
W okresie sprawozdawczym na miejsce ustępującego z Dyrekcji Instytutu prof.
K. Moszyńskiego wszedł prof. W. Dynowski. W tym samym czasie Zakład Etno­
grafii I H K M w Poznaniu wraz z jego kierownikiem prof. J . Gajkiem został prze­
niesiony do Wrocławia. W zamian w Poznaniu ustanowiono pracownię etnogra­
ficzną pod kierownictwem dr Marii Frankowskiej. Również w tym czasie (od 1954 r.)
zostały zawiązane zespoły etnograficzne I H K M w Łodzi i w Toruniu. Zespół w Ł o ­
dzi kierowany jest przez prof. Kazimierę Zawistowicz-Adamską, natomiast zespół
w Toruniu przez prof. Marię Znamierowską-Pruferową. Pracownia poznańska i ze­
społy w Toruniu i Łodzi organizacyjnie związane są z zakładem warszawskim.
Od 1954 r. zakładem krakowskim przestał kierować prof. K . Moszyński; kierownic­
two objął prof. Mieczysław Gładysz. Wycofując się z prac organizacyjnych zarówno
prof. K . Moszyński, jak i prof. K . Dobrowolski pozostali nadal głównymi konsul­
tantami prac naukowych, prowadzonych zarówno w I V Dziale, jak i w zakładzie
krakowskim. Również i w zakładzie warszawskim zaszły pewne przesunięcia; po­
cząwszy bowiem od 1954 r. faktyczne kierownictwo pracami tej placówki przejęła
docent Anna Kutrzeba-Pojnarowa.
Przy zakładaniu podstaw pod n o w ą organizację etnografii w Polsce jedną
z głównych trosk Komisji Etnograficznej było zabezpieczenie realnie pomyślanych
projektów i planów od strony budżetowej. Z zaopatrzenia budżetowego' i wypo­
sażenia I H K M w etaty pracowników naukowych i administracyjnych Dział I V
otrzymał w e d ł u g . u s t a l o n e g o przez Dyrekcję klucza łącznie 23 etaty, w tym 5 eta­
tów samodzielnych pracowników naukowych i 18 etatów pomocniczych pracowni­
ków naukowych w stopniu adiunktów i asystentów. Niezależnie od puli etatów
do dyspozycji Działu I V przyznane zostały sumy, z których zatrudniono na w a r u n ­
kach u m ó w zleconych i na warunkach zatrudnienia w niepełnym wymiarze godzin
przeciętnie 15 osób w ciągu roku . Niezależnie od funduszu płac budżet Działu I V
na rok 1953, jak i budżety w latach następnych uwzględniały także pozycje na
pokrycie kosztów badań terenowych i w y d a t k ó w na zakup przyborów i pomocy
naukowych.
7

Stworzenie stosunkowo szerokich i przede wszystkim stabilizowanych podstaw
finansowych na potrzeby naukowe etnografii posiada zupełnie specjalną w y m o w ę .
W dziejach etnografii polskiej jest to wydarzenie bez precedensu. Toteż w oparciu
o te podstawy przy korzystnie rysujących się dalszych perspektywach Komisja
Etnograficzna mogła przystąpić do opracowania roboczego planu badań naukowych
na 1953 r. i planu na dalszą przyszłość.
Rzecz prosta, że nie wszystkie wnioski, które się nasunęły przy sporządzaniu,
tego rodzaju programu, mogły być wzięte w rachubę. Przy całej ich różnorodności,
7

Ten układ budżetu Działu uległ niewielkim zmianom w ciągu lat następnych.

376

KRONIKA

wymagającej niejednakowego podejścia i bardzo różnych środków
realizacji,
wszystkie bez w y j ą t k u w s k a z y w a ł y na potrzebę scalenia w y s i ł k ó w naukowych
etnografów i skupienia się przede wszystkim na pracach zmierzających do u s u n i ę ­
cia niedostatków w dotychczasowej inwentaryzacji materiałów etnograficznych.
Przed Komisją Etnograficzną stanęło więc zadanie wypracowania takich podstaw
naukowo-organizacyjnych, które nie tylko z a p e w n i ł y b y przy pomocy wszystkich
realnych środków wydobycie z szybko zanikającego materiału terenowego nowych,
brakujących treści dokumentacyjnych, lecz również na których można byłoby
oprzeć nowe formy pracy naukowej, jednoczącej etnografów w torowaniu w ł a ś c i ­
wych dróg rozwojowych etnografii.
Stan faktyczny w etnografii, wyrażający się w swych najsłabszych punktach
skutkami rozbicia organizacyjnego działalności naukowej etnografów, nakładał na
Komisję Etnograficzną również i dodatkowy obowiązek przeprowadzenia szerokiej
dyskusji na temat przedmiotu, zakresu i metod badawczych etnografii. Pomijając
bowiem sprawę uregulowania kompetencji przyszłej reprezentacji etnograficznej
w tworzącym się Instytucie Historii Kultury Materialnej istniała także potrzeba
wymiany zdań co do przedmiotu i zakresu interesującej nas dyscypliny, przede
wszystkim w celu sprecyzowania szeregu pojęć i stwierdzenia przesunięć, które
tu 'zaszły w związku z nowymi zadaniami stojącymi przed etnografią.
Przy opracowywaniu planów naukowo-badawczych, podobnie jak i przy precy­
zowaniu zadań nowo powstającej placówki, Komisja Etnograficzna musiała się
liczyć ze stanem faktycznym, narosłym w etnografii od 1945 r. Innymi słowy, licząc
się z wydzieleniem spod kompetencji Komisji Etnograficznej szeregu dziedzin etno­
grafii i brakiem wyraźniej sprecyzowanego stosunku do działających już placówek
etnograficznych, trzeba było stworzyć taki plan naukowo-badawczy, w którym
obok problematyki naukowej musiała być także mocno zaznaczona koncepcja
„otwartych drzwi" dla współpracy wszystkich etnografów. Po przeanalizowaniu
mogących w e j ś ć w rachubę rozwiązań ustalono, że płaszczyzną, na której mogą
i mają się połączyć wszyscy etnografowie, ma być praca nad Polskim Atlasem Etno­
graficznym.
Polski Atlas Etnograficzny winien s i ę stać ogólnopolską pracą etnografów, rea­
lizowaną z 'założeniem stworzenia wielostronnie opracowanej bazy materiałowej,
która ma uzupełnić luki istniejące i która ma służyć również jako pomoc w kształ­
towaniu się nowej tematyki, będącej odzwierciedleniem przemian, jakie dokonywają
się w Polsce. Toteż prace nad P A E uznano za naczelne, podporządkowujące sobie
wszystkie inne, zarówno pod względem obsady pracownikami naukowymi, jak i od
strony budżetowej.
Z myślą o jak najpełniejszej inwentaryzacji materiałów etnograficznych po­
stanowiono również, obok prac nad P A E albo w oparciu o materiał zdjęć atlaso­
wych, podjąć lub kontynuować dalej rozpoczęte przy innych okazjach tzw. badania
stacjonarne. Materiały uzyskane przy stosowaniu tych form inwentaryzacji winny
stać Się podstawą do opracowań wielodziałowych monografii regionalnych, mono­
grafii wsi reprezentacyjnych lub do monograficznego opracowania zagadnień szcze­
gółowych. Do ostatniej kategorii opracowań należałyby także efekty badań pro­
wadzonych nad kulturą ludności robotniczej.
U c h w a ł y Komisji Etnograficznej zostały przekształcone w n o w ą organizację
badań, zanim jeszcze powołano do życia I H K M .
W pracach organizacyjnych nad P A E Komisja Etnograficzna w pełnym skła­
dzie brała jak najbardziej czynny udział. Na wspólnych zebraniach przeanalizo­
wano i omówiono dotychczasowe próby i sposoby kartowania zjawisk kulturowych

KRONIKA

377

w Polsce, poświęcając szczególną u w a g ę doświadczeniom organizacyjnym Polskiego
Towarzystwa Ludoznawczego, które również przed kilku laty starało się bliżej
podejść do zagadnień atlasowych i nawet poczyniło szereg prób terenowych. K o ­
misja Etnograficzna w s p ó l n y m w y s i ł k i e m ustaliła także wytyczne do wypracowa­
nia podstaw teoretycznych P A E , w y s u w a j ą c jednocześnie szereg projektów do
planu i techniki prac atlasowych. W toku przygotowań Komisja ze swego składu
wybrała prof. dra J . Gajka, powierzając mu kierownictwo całokształtem prac P A E .
W roku następnym, gdy sprawy P A E objął przede wszystkim prowadzony przez
prof. J . Gajka Zakład Etnografii w Poznaniu (przeniesiony następnie do Wrocławia),
po chwilowym wycofaniu się z tych prac prof. K . Moszyńskiego, współdziałał
z naczelnym redaktorem P A E Komitet Redakcyjny P A E , złożony z niektórych
samodzielnych pracowników także innych (poza Poznaniem czy Wrocławiem) pla­
cówek etnograficznych .
8

W roku 1953 cały aparat, którym dysponowała Komisja Etnograficzna, został
nastawiony na inwentaryzację materiałów etnograficznych na potrzeby P A E .
Prace nad P A E , podjęte przez Komisję Etnograficzną, były pierwszą w dziejach
etnografii polskiej imprezą zakrojoną na tak szeroką skalę. Mimo szeregu jeszcze
niedociągnięć w y t y c z y ł y one kierunek badań atlasowych na lata następne. Już
wtedy ustalono liczbę badań, ich rozmieszczenie oraz czas przeznaczony na pracę
w jednej wsi. Przyznano również dziedzinie produkcji rolnej i hodowlanej (do­
piero w trzecim roku badań wprowadzane 'zostały także zagadnienia związane
z budownictwem gospodarczym) pierwszeństwo przed innymi tematami z zakresu
ludowej kultury materialnej. Podjęcie systematycznych studiów nad materialnymi
warunkami bytu ludu polskiego pozwoliło głębiej i pełniej rozumieć klasową treść
kultury ludowej. Rozpoczęcie tych studiów od badań nad rolnictwem ludowym
umożliwiło etnografii włączenie się do badania polskiego procesu historycznego od
strony najwłaściwszej.
Podniesienie prac nad P A E do rzędu naczelnych poczynań Komisji Etnogra­
ficznej i Komisji Organizacyjnej I H K M miało także inny sens. Zmontowanie bo­
wiem zdjęć atlasowych na stosunkowo bardzo gęstej siatce punktów terenowych
(332), równomiernie rozplanowanych na ziemiach Polski, stwarzało jednocześnie
najbardziej w ł a ś c i w e oparcie dla kontynuowania bądź podjęcia innego typu i n ­
wentaryzacji materiałów etnograficznych (tzw. badania stacjonarne), niezbędnej
dla opracowań monograficznych.
W przeciwieństwie do zdjęć atlasowych, wymagających uruchomienia od razu
odpowiednio dużych i stale narastających budżetów, inwentaryzacja materiałów
etnograficznych dla opracowań monograficznych mogła być, w zależności od po­
stulowanych zadań, prowadzona bardzo różnymi środkami. Badania stacjonarne
można w i ę c było rozpocząć w m a ł y m zakresie i nikłymi środkami, w miarę zaś
potrzeb poszerzać je, stawiając sobie coraz to bardziej ambitnie zarysowane cele
i bardziej rozbudowane zadania naukowe. Co w i ę c e j , przy inwentaryzacji prowa­
dzonej w oparciu o badania stacjonarne można było całą pracę rozłożyć na dłuższe
etapy i przed jej ostatecznym ukończeniem, na przykład na tle projektowanej
monografii wsi lub regionu, publikować materiały dla każdego tematu osobno.
Toteż w okresie m i ę d z y w o j e n n y m przy braku centralnej organizacji i ogólno­
polskiego planu naukowo-badawczego, zabezpieczającego odpowiednią i regularną
pomoc finansową ze strony państwa, ten typ badań terenowych (prowadzonych
8

Skład Komitetu Redakcyjnego P A E podany został w drukowanym
Sprawozdaniu z prac atlasowych Z. S t a s z c z a k ó w n y .

poniżej

378

KRONIKA

w małej skali) stał się niezmiernie popularny. Nawrót do tych tradycji w dobie
powojennej był zjawiskiem całkiem naturalnym i uzasadnionym. Jednocześnie
bowiem
z odbudową życia naukowego dojrzewała również inicjatywa eksploracji
terenowej. Badania o typie stacjonarnym podejmowano z pasją, lecz bardzo nikłymi
środkami i prowadzono je od 1946 r., przede wszystkim w katedrach uniwersytec­
kich, muzeach etnograficznych, jak również w ramach działalności P T L .
Komisja Etnograficzna rozpoczynając swą działalność jako czynnik c a ł k i e n
nowy w dotychczasowym życiu etnograficznym, powołany do spełnienia konkret­
nych zadań przygotowawczych prowadzących do nowej organizacji etnografii
w Polsce, nie tylko musiała się liczyć ze stanem rzeczy, który narósł od kilku
lat, lecz co ważniejsze, przejmując będące już w toku terenowe prace badawcze
musiała także od razu zapewnić im korzystniejsze warunki dalszego rozwoju.
Opierając się głównie na działalności katedr, Komisja Etnograficzna przejęła
przede wszystkim prace terenowe, które były zapoczątkowane w ośrodkach uni­
wersyteckich. W sporadycznych wypadkach sięgnięto także i do tych prac tereno­
wych, które były subwencjonowane i prowadzone poza pracowniami uniwersytec­
kimi. Przejmując pewien w k ł a d pracy naukowej Komisja Etnograficzna jednocześnie
wprowadzała te prace do planu naukowego jako określony kierunek badań. Stano­
wisko zajęte przez Komisję w odniesieniu do opracowań monograficznych było
całkiem odmienne niż przy organizowaniu prac atlasowych. W tym zakresie nie
przeprowadzono bowiem bardziej skrupulatnej analizy i selekcji tematów i pro­
b l e m ó w badawczych i nie wprowadzono zasady kolejności opracowywania po­
szczególnych zagadnień według z góry ustalonej hierarchii potrzeb.
Prace monograficzne rozpoczęto w 1954 r. w dwu Zakładach Etnograficznych
PAN, w Krakowie i Warszawie (początkowo prowadził je również jako indywidualne
roboty pracowników Zakład we Wrocławiu, gdzie jednak przeważyła ostatecznie
tematyka Atlasu Etnograficznego), następnie w Pracowni i Zespołach Etnograficz­
nych w Łodzi, Poznaniu i Toruniu. B y ł y to: w ośrodku krakowskim prace doty­
czące monografii wsi Siołkowice w pow. opolskim, stanowiące fragment zamierzo­
nej monografii etnograficznej Górnego Śląska, następnie prace nad, gospodarką
Podhala oraz wybrane zagadnienia z historii kultury wsi małopolskiej końca X I X
i pierwszej połowy X X w. i kultury robotniczej; w ośrodku warszawskim prace
nad monografią etnograficzną tzw. Zielonej Puszczy Kurpiowskiej na północnowschodnich krańcach historycznego Mazowsza; w Poznaniu prace nad monografią
etnograficzną Wielkopolski; w Toruniu nad monografią Kujaw; w Łodzi wybrane
zagadnienia dotyczące głównych i dodatkowych (pasterstwo, tkactwo, flis) zajęć
ludności wiejskiej w Polsce w X I X i X X w. Prace te prowadzone początkowo
niezależnie od obowiązkowych dla wszystkich placówek etnograficznych P A N tere­
nowych prac atlasowych (obejmujących obok stałych także pracowników sezono­
wych na umowach), od r. 1955 stały się zasadniczym i w y ł ą c z n y m tematem zajęć
wszystkich, poza wrocławskim, Zakładów, Pracowni i Zespołów Etnograficznych
I H K M P A N . Wyprzedziły też prace atlasowe, jeśli chodzi o udostępnienie ich
wyników.
Sprawozdania z założeń i dotychczasowego przebiegu prac monograficznych
są w przeważnej mierze drukowane w bieżącym tomie „Etnografii Polskiej".
Z fragmentami tych prac spotykamy się również na lamach innych wydawnictw
periodycznych. Po ostatecznym w y k o ń c z e n i u prace te wypełnią szpalty kolejnych
zeszytów Biblioteki Etnografii Polskiej. Pozwolą one na kontrolę i uzupełnienie
w y n i k ó w uzyskiwanych również w równolegle prowadzonej akcji badań terenowych
dla P A E oraz tak samo, jak i ten ostatni, staną się podbudową dla zamierzonej,
zespołowo opracowanej syntezy historii polskiej kultury ludowej.

KRONIKA

379

K i l k a lat działalności Działu I V I H K M P A N przyniosło z jednej strony jako
wynik pracy narastającą wiedzę o przedmiocie naszych najbliższych zainteresowań,
kulturze polskiej wsi i kształtującej się kulturze robotniczej na konkretnych od­
cinkach terytorialnych, w ramach tematów i problemów szczegółowych, 'zamknię­
tych przede wszystkim w okresie czasowym ostatnich kilkudziesięciu lat. Z dru­
giej zaś strony przyczyniło się wydatnie do wzmożenia dyskusji problemowych,
przerwało izolację, w jakiej trwały dotąd poszczególne ośrodki uniwersyteckie.
Wyrazem tych procesów są odbywające się w ciągu ostatnich lat konferencje robo­
cze Instytutu, w których problematyka prac etnograficznych znalazła również jej
należne miejsce. Poniżej omawiamy tylko najważniejsze: konferencję Atlasu Etno­
graficznego z czerwca 1955 r., konferencję sprawozdawczo-planującą Instytutu
z marca 1956 r. i krakowską konferencję metodologiczną z referatem prof. K . Do­
browolskiego, odbytą w kwietniu 1956 r. W tych trzech naradach oprócz etnogra­
fów z Działu I V I K H M P A N wzięli udział zaproszeni goście, etnografowie z innych
instytucji (uniwersytety, muzea, P a ń s t w o w y Instytut Sztuki) oraz przedstawiciele
pokrewnych dyscyplin. Brała w nich również udział młodzież. Jedynie względy
budżetowe nie pozwoliły na silniejsze, niż to miało miejsce, rozszerzenie konfe­
rencji.
Poza omówionymi odbywały się jeszcze konferencje Działu (sprawozdawcze)
oraz wewnętrzne konferencje środowiskowe, w których nierzadko uczestniczyli też
specjaliści innych działów. Jeśli chodzi o współpracę w obrębie Instytutu Historii
Kultury Materialnej, kontakty pomiędzy poszczególnymi reprezentowanymi w tym
Instytucie dyscyplinami (archeologia polska, archeologia śródziemnomorska, historia
polskiej kultury materialnej średniowiecznej i nowożytnej) opierały się w tym
okresie przede wszystkim na współudziale we wspólnych konferencjach. Zarówno
jednak ze strony etnografów, jak i ze strony pozostałych współpartnerów wysu­
wane są dalsze postulaty zacieśnienia współpracy naukowej. Do tej współpracy
doprowadzić musi coraz wyraźniej zarysowująca się zgodność podstawowych zało­
żeń teoretycznych oraz w y m a g a ń w stosunku do warsztatu naukowego historyka,
pracującego w oparciu o różnego typu źródła. W tym kierunku prowadzić musi
również omówiona powyżej ogólna tendencja rozwojowa nauki polskiej i nauki
światowej. Praca Działu I V w ramach Instytutu Historii Kultury Materialnej
w zakresie ugruntowania podstaw metodologicznych etnografii i zacieśnienia jej
związku z innymi naukami dała niewątpliwie wyniki pozytywne.
Wypada z kolei zastanowić się nad dalszym losem etnografii w I H K M . T r a k ­
tując bardziej zwarte skupienie się wokół tematyki kultury materialnej jako etap
przejściowy w pracach etnografów należałoby przystąpić do planowej likwidacji
dotychczasowych, koniecznych zaniedbań, jeśli chodzi o bardziej posunięte prace
w innych dziedzinach kultury ludowej. Niewątpliwie konieczne będzie zacieśnienie
związków pomiędzy pracą etnografów w I H K M P A N a pracą historyków sztuki
ludowej i folklorystów w P a ń s t w o w y m Instytucie Sztuki, P a ń s t w o w y m Instytucie
Literackim czy pracami Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego. Szerokie zamierze­
nia prac etnograficznych podjętych w Dziale I V I H K M P A N , nie ograniczające się
bynajmniej do zagadnień kultury materialnej, lecz obejmujące zarówno w pracach
atlasowych, jak i w monograficznych pracach terenowych całość problematyki
etnograficznej, związanej z wszystkimi działami kultury, narzucają konieczność
przystąpienia już teraz do wzajemnego przeglądu dorobku tych wszystkich insty­
tucji oraz do konfrontacji planów i zamierzeń. Pozwoli to uniknąć dublowania
prac oraz powinno doprowadzić do ich harmonijnego skoordynowania. Na tej
właśnie zasadzie ułożyły się stosunki pomiędzy Działem I V I H K M P A N a kate­
drami etnografii na uniwersytetach oraz etnograficzną pracą muzealną. Nie prze-

380

KRONIKA

sadzając konieczności utrzymania na stałe istniejących obecnie form organizacji
pracy etnograficznej, trzeba podkreślić tutaj dość wyraźnie, że w warunkach
dzisiejszej pracy etnografa, przy małej liczbie kadry zawodowej i jej nadmiernym
przeciążeniu pracą oraz przy stale rozrastającym się zakresie etnograficznych prac
naukowych największą troską, gdy chodzi o przyszłość, nie jest tworzenie nowych
instytucji, lecz zapewnienie tym, które istnieją, jak najlepszych warunków dal­
szego rozwoju. Instytut Historii Kultury Materialnej stworzył właściwe ramy dla
prac etnograficznych. Ich utrzymanie oraz utworzenie szerszej podstawy dla za­
trudnienia w pracach zespołowych także nowego, najmłodszego pokolenia etno­
grafów jest zadaniem chwili obecnej.
Witold

Dynowski

P R A C E NAD P O L S K I M A T L A S E M E T N O G R A F I C Z N Y M W L A T A C H
(z Zakładu Etnografii I H K M P A N we Wrocławiu)

1953-1955

Prace nad Polskim Atlasem Etnograficznym (PAE), zorganizowane po wojnie
przez Polskie Towarzystwo Ludoznawcze, zostały w lipcu 1953 r. przejęte przez K o ­
mitet Organizacyjny Instytutu Historii Kultury Materialnej, a następnie przez
I H K M - P A N Dział I V Etnografii.
W tym celu utworzona została specjalna Pracownia Polskiego Atlasu Etnogra­
ficznego w Poznaniu, przeniesiona następnie jako Zakład Etnografii I H K M do
Wrocławia. Kierownictwo Pracowni, a następnie Zakładu objął prof. dr Józef
Gajek.
Personel osobowy Zakładu stanowili: samodzielny pracownik naukowy doc.
dr Adolf Nasz i asystenci mgr M. Tarko (w okresie Pracowni w Poznaniu),
mgr Z. Malewska, mgr J . Pawłowska, mgr Z. Staszczakówna, mgr S. Siedlak.
mgr J . Setkowicz.
Działalność Zakładu Etnografii I H K M we Wrocławiu obejmuje następujące
odcinki prac związanych z realizacją Polskiego Atlasu Etnograficznego:
I. Prace redakcyjne,
II. Organizowanie i kierowanie badaniami terenowymi,
I I I . Prace nad oceną wartości w y n i k ó w badań terenowych,
IV. Rozpisanie na karty w y n i k ó w badań terenowych oraz organizacja archi­
wum materiałów terenowych,
V. Opracowywanie w y n i k ó w z badań terenowych w postaci kartogramów
i tekstów wyjaśniających oraz dokumentujących kartogramy,
VI. Szkolenie kadry pracowników.
Ponadto poszczególni pracownicy prowadzili indywidualne prace badawcze.
I. P r a c e r e d a k c y j n e . Nad pracami P A E objął w 1953 roku opiekę nau­
k o w ą Komitet Redakcyjny, w skład którego weszli początkowo: prof. dr W. Dynow­
ski, prof. dr J . Gajek oraz prof. dr K . Moszyński.
Następnie Wydział I P A N pismem z 16 I I I 1955 r. zatwierdził następujący skład
Komitetu Redakcyjnego P A E : redaktor naczelny — prof. dr J . Gajek; członkowie —
prof. dr M. Gładysz, doc. dr J . Klimaszewska, doc. dr A. Kutrzeba-Pojnarowa,
doc. dr A. Nasz oraz prof. dr K . Zawistowicz-Adamska.
Komitet Redakcyjny ustala zawartość Atlasu, kolejność podejmowanej tematyki,
opracowuje i zatwierdza poszozególne kwestionariusze P A E oraz prowadzi prace
ściśle redakcyjne związane z wydawnictwem poszczególnych zeszytów P A E .
W okresie sprawozdawczym Komitet Redakcyjny P A E odbył 6 posiedzeń. Opra­
cowane i wydane zostały 3 pierwsze kwestionariusze P A E ,

KRONIKA

381

Kwestionariusz nr 1, obowiązujący w czasie badań terenowych w roku 1953
z zakresu hodowli i rolnictwa, opracowany przez prof. prof. W. Dynowskiego,
J . Gajka, K . Moszyńskiego i K . Zawistowicz-Adamską, obejmuje następujące za­
gadnienia:
A. Ogólną charakterystykę wsi.
B. Wykaz i charakterystykę informatorów.
C. Zagadnienia szczegółowe, a mianowicie:
I. radło, I I . socha, I I I . pług i płużyca, I V . orka, V. brony, V I . kopaczki, V I I . ro­
dzaje lnu, V I I I , sierp, I X . półkosek i kosa, X. młócenie 1 narzędzia do młócenia,
X I . koń i wół, X I I . zawołania i odpędzania zwierząt.
Kwestionariusz nr 2, na rok 1954, był podstawą dla kontynuowania w dalszym
ciągu badań z 1953 r. w zakresie hodowli i rolnictwa oraz uzupełnienia braków
i ugruntowania wiadomości z roku ubiegłego. Udział poszczególnych autorów
przedstawiał się następująco:
Część wstępna — J . Gajek.
A. Ogólna charakterystyka wsi.
B. charakterystyka informatorów — według projektu K . Zawistowicz-Adamskiej.
C. Uzupełnienia d o kwestionariusza nr 1, opracowane przez Zakłady Etno­
grafii I H K M .
D. I . Ugorowanie — opracował zespół pracowników Zakładu Etnografii I H K M
w Krakowie; I I . Transport narzędzi rolniczych w pole — opracował zespół pracow­
ników Zakładu Etnografii w Warszawie; I I I . Uprawa prosa — J . Gajek; I V . Ber
i jego uprawa — J . Gajek; V. Uprawa żyta, pszenicy i mieszanki obu tych zbóż —
J . Gajek; V I . Sterty, stogi — A. Nasz; V I I . Brogi — A. Nasz; V I I I . Kopice, ostrwie,
przeploty — A. Nasz; I X . U ż y t k o w a n i e owiec — opracował zespół pracowników
Zakładu Etnografii I H K M w Krakowie.
W czasie prac obowiązywały tylko niektóre punkty kwestionariusza (por. niżej).
Dlatego kilka tematów znalazło się później po raz drugi w kwestionariuszu nr 3.
Komitet Redakcyjny na posiedzeniu w dniach 25-26 V 1955 r. zatwierdził
kwestionariusz nr 3, na rok 1955, obejmujący następujące zagadnienia:
Część wstępna — J . Gajek.
A. Charakterystyka wsi,
B. charakterystyka informatorów — powtórzone za kwestionariuszem nr 2.
C. I . Transport narzędzi w pole — A. Kutrzeba-Pojnarowa; I I . Uprawa psze­
nicy, żyta i mieszanki obu zbóż — J . Gajek; I I I . Sterty, stogi — A. Nasz; I V . Brogi
— A. Nasz; V. Kopice, ostrwie, przeploty — A. Nasz; V I . Stodoły — A. Nasz;
V I I . Spichrze — A. Nasz; V I I I . Komory — A. Nasz;; I X . Strychy — A. Nasz;
X . Pomieszczenie na bydło, trzodę chlewną i ptactwo domowe — A. Nasz; X I . P i w ­
nice — A. Nasz.
Niezależnie od prac związanych z kwestionariuszami Komitet Redakcyjny za­
twierdził sieć badań P A E , dokonał oceny kadry badawczej oraz oceny i krytyki
w y n i k ó w badań terenowych.
Ostatnie posiedzenie Komitetu Redakcyjnego z 3 X I 1955 r. poświęcone było
w znacznej mierze sprawom wydawniczym, związanym z wydaniem pierwszych ze­
szytów Atlasu.
II. O r g a n i z o w a n i e i k i e r o w a n i e b a d a n i a m i
terenowymi.
Podstawowym źródłem materiałów dla P A E są badania terenowe prowadzone przez
wykwalifikowanych etnografów w oparciu o stałą sieć punktów P A E .

KRONIKA

382

Sieć taką uzyskano w ten sposób, że na mapie Polski 1:1 000 000, zawierającej
podstawową siatkę P A E (mapa opracowana według projektu prof. dra J . Gajka,
wydrukowana przez Polskie Towarzystwo Ludoznawcze), wykreślono kwadraty
odpowiadające obszarowi 100 km , przez co uzyskano 336 punktów badawczych,
które w roku 1953 rozdzielono w następującej iiości pomiędzy poszczególne ośrod­
ki: Toruń 51 punktów, Poznań 71, Warszawa 60, Łódź 30, Wrocław 30 oraz K r a k ó w
90 punktów.
Pierwsze badania w oparciu o wymienioną siatkę P A E zostały przeprowadzone
w czasie od 15 V I I do 15 I X 1953 r. Udział w nich wzięli: 1) z ośrodka toruńskiego:
dr Wanda Brzeska, mgr Witold Domaszewicz, mgr Stefania Kędzior, prof. dr Bo­
żena Stelmachowska, mgr Hubert Wilczewski, 2) z ośrodka poznańskiego: mgr Sta­
nisław Błaszczyk, Janina Dydowicz, mgr Adam Glapa, Zenon Jankowski, Teresa
Siudowska, mgr Zofia Staszczakówna, Maria Szenic, Zbigniew Toroński, 3) z ośrod­
ka warszawskiego: dr Tadeusz Dziekoński, mgr Władysław Kolago, Jacek Olędzki,
Marian Pokropek, Adam Reszke, Zofia Szyfelbejn oraz zespół studentów Koła
Naukowego Etnografów, 4) z ośrodka łódzkiego: mgr Jan Dekowski, dr Janina
Krajewska, mgr Henryk Świątkowski, 5) z ośrodka wrocławskiego: mgr Halina
Bittnerówna, mgr
Leszek Itman,
mgr
Bolesław Garyga,
mgr
Stefan Łysik,
6) iz ośrodka krakowskiego: mgr Barbara Bazielich, Zbigniew Biały, Teresa K a r wicka, dr Jadwiga Klimaszewska, Stanisław Kowalski, Józef Niżnik, Barbara O l ­
szowy, Anna Zambrzycka.
2

Badacze terenowi pracujący na umowach prowadzili badania w oparciu o kwe­
stionariusz nr 1 przez 30 dni, otrzymując w przydziale przeciętnie po 10 punktów
badawczych. Badania w jednym punkcie wraz z dojazdem trwały 3 dni, na Zie­
miach Odzyskanych 4 dni.
W roku 1954 odbyły się następne badania terenowe prowadzone przez stałych
pracowników Zakładów Etnografii I H K M oraz przy pomocy sezonowych badaczy
pracujących na umowach. Punkty badawcze rozdzielono między poszczególne
ośrodki: Toruń otrzymał 21, Poznań 32, Warszawa 62, Łódź 50, Wrocław 74, K r a ­
ków 72, prof. dr Bożena Stelmachowska 5 punktów.
W badaniach wzięli udział: 1) z ośrodka toruńskiego: mgr Kalina Antonowiczowa, mgr Maria Fryczowa, mgr Alfons Klonowski, mgr Ryszard Kukier, mgr H a ­
lina Mikułowska, mgr Maria Polakiewicz, mgr Zygmunt Potrać, mgr Helena Przesławska, dr Maria Znamierowska-Prufferowa, mgr Jan Rompski, 2) z ośrodka
poznańskiego: Janina Dydowicz, Małgorzata Frankowska, Eugeniusz Jaworski, B a r ­
bara Jeziorkowska, Hanna Lorkiewicz, Magdalena Meysner, Sabina Matuszew­
ska, Teresa Stasińska, mgr Tadeusz Wróblewski, 3) z ośrodka warszawskiego: H a ­
lina Błaszczyk, mgr Jerzy Damrosz, Anna Jankowska, mgr Konstanty Judenko,
Kazimera Kozówna, dr Anna Kutrzeba-Pojnarowa, Jacek Olędzki, Maria Piłatówna,
Marian Pokropek, mgr Maria Szwengrub, mgr Zofia Szyfelbejn, Anna Szyfer,
4) z ośrodka łódzkiego: mgr Czesław Ciszkiewicz, mgr Bronisława
Jaworska,
mgr Teresa Kulesza, mgr Maria Misińska, mgr Henryk Świątkowski, 5) z ośrodka
wrocławskiego: mgr Stanisław Błaszczyk, mgr Halina Bittnerówna, mgr Adam
Glapa, mgr Bolesław Garyga, mgr Leszek Itman, mgr Stefan Łysik, mgr Jadwiga
P a w ł o w s k a , mgr Stanisław Siedlak, mgr Zofia Staszczakówna, 6) z ośrodka k r a ­
kowskiego: mgr Stanisław Bronicz, Jerzy Bruś, Zbigniew Biały, Ludwik Dubiel,
mgr Maria Gładyszowa, dr Jadwiga Klimaszewska, dr Anna
Kowalska-Lewicka,
mgr Maria Trawińska-Kwaśniewska, mgr Krzysztof Kwaśniewski, Olga Mulkiewicz, mgr Irena Nizińska, Barbara Olszowy, Bożena Paszkowska, Anna Z a m ­
brzycka.

KRONIKA

383

Badacze terenowi prowadzili tak, jak w roku ubiegłym badania terenowe przez
30 dni, otrzymując w przydziale przeciętnie po 10 wsi. U&dania prowadzono w opar­
ciu o kwestionariusz nr 2. Zawarte w nim uzupełnienia do kwestionariusza 1
w sumie byiy tak obszerne, że zajmowały większą część czasu, którym dysponował
badacz. Kierownictwo P A E zmuszone więc było ograniczyć ilość nowych tematów.
W czasie Dadań terenowych w roku 19Ó4 obowiązywały tylko 3 zagadnienia z części
D kwestionariusza, mianowicie: ugorowanie, uprawa prosa i uprawa bru.
Punkt zwrotny w bacianiach atlasowych stanowią trzecie kolejne badania,
przeprowadzone w roku 1-JSO, W których po raz pierwszy udział wzięta stała kadra
badawcza, podporządkowana oezpośrednio kierownictwu Zakładu Etnografii I H K M
we Wrocławiu. Badacze terenowi przed rozpoczęciem pracy przeszli w Zakładzie
trzydniowe szkolenie dotyczące p r o D x e m a o y K i zawartej w kwestionariuszu nr 3
oraz omówili metodę i technikę prowadzenia badań atlasowych, co niewątpliwie
wpiynęło korzystnie na jakość w y n i k ó w badań.
Badacze terenowi pracowali w terenie przez 90 dni, otrzymując w przydziale
przeciętnie po 30 wsi. W badaniach prowadzonych w czasie od 1 V I I do 30 A l
lyaa r. udział wzięli: pracownicy etatowi — mgr Maria Trawińska-Kwaśniewska,
mgr Krzysztof K w a ś n i e w s k i , doc. dr Adolf Nasz, mgr Jadwiga Pawiowska, mgr Jan
Setkowicz, mgr Zona Staszczak, mgr Zbigniew Toroński — oraz sezonowi (zatrud­
nieni na umowach zleconycn) — mgr Janusz Bohdanowicz, mgr Halina Gorczyńska,
mgr Jerzy Grocholski, Bohdan Jałowiecki, mgr Sabina Matuszewska, mgr Magda­
lena Meres, mgr Magdalena Meysner, mgr Baroara Olszowy.
W Zakładzie Etnografii I H K M
we
Wrocławiu opracowano mapy w skali
1 : 1 000 000, ilustrujące organizację badań terenowych w latach 1953, 19o4, 1955.
Niezależnie od badań terenowych wszystkie Zakłady (Kraków, Warszawa,
Wrocław) prowadziły poszukiwania etnogranczne w wydawnictwach już opubli­
kowanych oraz zbiorach archiwalnych. Materiały rozpisane według kwestiona­
riusza nr 1 zostały naaesiane do Wrociawia, z Zakładu w Krakowie — 1870 kart,
z Zakładu w Warszawie — 583 karty, z Zakładu we Wrocławu — 1490 kart, po
czym całość materiału posegregowano wediug tematów kwestionariusza nr 1 oraz
ustalono sygnatury miejscowości. W oparciu o zebrany materiał sporządzono
w Zakładzie w r o c ł a w s k i m kartoteki: 1; miejscowości w układzie alfabetycznym
(poz. 673), 2) źródeł (autorów, archiwów, muzeów (poz. 477). Uporządkowany ma­
teriał został przekazany autorom opracowującym poszczególne tematy (por. niżej).
III. P r a c e n a d o c e n ą
wartości
wyników
badań
tereno­
w y c h . Materiały badań terenowych z lat 1953 i 1954 zostały przesłane przez po­
szczególne ośrodki do Zakładu wrocławskiego, który w pracach tych spełniał rolę
koordynującą. W oparciu o materiał terenowy P A E sporządzono kartoteki: a) miejs­
cowości stałej sieci P A E w układzie alfabetycznym i sygnaturowym, b) informa­
torów terenowych, c) badaczy terenowych. Po zewidencjonowaniu materiału tere­
nowego została przeprowadzona jego segregacja według kryterium tematycznego
i sygnaturowego. Praca powyższa polegała na: a) posegregowaniu opisów z po­
szczególnych wsi według problemów kwestionariuszy nr 1 i 2; w ten sposób po­
wstało 336 teczek dla każdego z 15 opracowanych zagadnień w skali ogólnopolskiej,
b) ustaleniu sygnatury każdej przebadanej wsi w oparciu o m a p ę 1 : 300 000 i mapę
podkładową P A E oraz uzupełnieniu materiałów z roku 1953 nazwą wsi, gminy,
powiatu i nazwiskiem badacza terenowego, c) przekazaniu materiału uporządkowa­
nego rzeczowo wraz z sygnaturami za pośrednictwem Zakładów autorom opracowu­
jącym poszczególne tematy.

384

K R O N I K A

Autorzy poszczególnych tematów dokonali weryfikacji i oceny krytycznej otrzy­
manych materiałów. Wyniki
tych badań stanowią zdecydowanie wartościowy
i liczny materiał, jednakże przy szczegółowej analizie został ujawniony szereg
niedociągnięć, które w y n i k a ł y bądź z braku dostatecznego przygotowania naukowego
niektórych badaczy terenowych, bądź ich niesumienności. Niektóre braki powstały
wskutek usterek samych kwestionariuszy. Materiały z 1954 r. dostatecznie u z u p e ł ­
niają i gruntują wyniki badań z 1953 r.
IV.
Rozpisanie
na k a r t y w y n i k ó w
badań
terenowych
oraz organizacja archiwum materiałów terenowych.
Wyniki badań terenowych
z lat 1953 i 1954 opracowywali badacze terenowi w poszczególnych ośrodkach we­
dług ogólnie przyjętych instrukcji. Stwierdzić należy, iż materiał terenowy opra­
cowywany był niejednolicie, co znacznie utrudniało jego segregację oraz możliwość
wyzyskania w dalszych opracowaniach.
Wyniki badań terenowych z 1955 r. są już opracowywane przez stałą kadrę ba­
dawczą we Wrocławiu na specjalnie do tego celu wydrukowanych kartach.
Kartoteka materiałowa P A E (dla każdego zagadnienia z poszczególnych wsi)
składa się z karty A i karty B. Karta A, tzw. zbiorcza karta materiałowa, zawiera
dane odnoszące się do wsi badanej (nazwa wsi, gminy, powiatu, województwa),
sygnaturę, nazwisko badacza terenowego, datę prowadzenia badań oraz opracowy­
wania materiału na czysto, datę kolacjonowania materiału z zapisem terenowym
oraz materiał fotograficzny i rysunkowy odnoszący się do danego zagadnienia.
Karta B, tzw. analityczna karta materiałowa, zawiera odpowiedzi na poszczególne
pytania kwestionariusza. Jednolicie rozpisane wyniki badań terenowych na wy­
mienionych kartach wydatnie zwiększają porównywalność i operatywność mate­
riału terenowego.
Badacze opracowują zapisy terenowe w Zakładzie; na opracowanie jednej wsi
przeznacza się dwa dni pracy (14 godz.). Podkreślić należy, iż wyniki badań z lat
ubiegłych nadsyłane były przez badaczy z dużym opóźnieniem, co odbijało się
ujemnie na toku prac nad Atlasem. Obecnie przy stałej kadrze opracowującej ma­
teriały w Zakładzie wrocławskim tempo prac nad Atlasem znacznie się wzmogło.
Opracowane materiały porządkowane są dla każdego zagadnienia w system
kartotekowy w układzie sygnaturowym. Brudnopisy terenowe wraz z kwestionariu­
szem A i B przechowywane są zespołami ułożonymi według lat badań, a w obrębie
lat układane sygnaturami. Dla materiałów fotograficznych Zakład prowadzi ar­
chiwum klisz, filmów i odbitek.
V. O p r a c o w y w a n i e
w y n i k ó w badań terenowych w postaci
kartog r a m o w i tekstów wyjaśniających oraz dokumentujących kartogramy. Na po­
siedzeniu Komisji Etnograficznej I H K M P A N w Warszawie w dniach 21-23 X 1953 r.
dokonało rozdziału tematów kwestionariusza nr 1. Zakład w Krakowie wybrał na­
stępujące zagadnienia: orkę, rodzaje lnu, zawołania i odpędzania zwierząt oraz
materiały dotyczące konia i wołu. 'Zakład w Warszawie opracowuje: radło, sochę,
pług i płużycę oraz bronę. Zakład we Wrocławiu opracowuje: kopaczki, sierp, k o s ę
i półkosek oraz młócenie i narzędzia do młócenia. Kierownictwa wymienionych
Zakładów zleciły wykonywanie opracowań t e m a t ó w poszczególnym osobom; w K r a ­
kowie opracowują: orkę —• Z. Biały pod kierunkiem dr J . Klimaszewskiej, rodzaje
lnu — doc. dr J . Klimaszewska, zawołania i odpędzania zwierząt — mgr I . N i z i ń ska pod kierunkiem doc. dr A. Zaręby; w Warszawie opracowują: radło — E . J a ­
worski pod kierunkiem doc. dr A. Kutrzeba-Pojnarowej (od czerwca 1955 prace
nad radłem przejął mgr S. Bronicz pod kierunkiem prof. dr K . Moszyńskiego),
sochę — M. Pokropek, bronę — J . Olędzki pod kierunkiem doc. dr A. Kutrzeba-

KRÖNIKÄ

385

Pojnarowej, pług i p ł u ż y n ę — mgr Zofia Szyfelbejn pod kierunkiem prof. dr W. D y ­
no wskiego; we Wrocławiu opracowują: sierp, półkosek i kosę — doc. dr A. Nasz
przy współpracy mgr J . P a w ł o w s k i e j i mgr J . Setkowicza, młócenie i narzędzia do
młócenia — prof. dr J . Gajek przy współpracy mgr Z. Staszczakówny i mgr Z. Torońskiego, motyki i kopaczki rozpoczął opracowywać mgr S. Siedlak.
Autorzy poszczególnych tematów dokonali opracowania materiału z punktu w i ­
dzenia systematyki i morfologii na specjalnych tablicach zbiorczych. Po dokonaniu
oceny krytycznej i rozpisaniu materiału autorzy przystąpili do wykonania pierw­
szych kartogramów. Ogółem do wszystkich opracowywanych zagadnień wykonano
dotąd ponad 140 kartogramów. W odniesieniu do poszczególnych tematów kartogramy przedstawiają się następująco: radło 7 map, socha 5, pług i płużyca 32, orka 9,
brona 5, kopaczki 1, rodzaje lnu 2, sierp 14, półkosek i kosa 31, młocka i cepy 25,
koń i wół 5, zawołania i odpędzania zwierząt 4. Ponadto autorowie poszczególnych
tematów opracowali i zestawili materiał ilustracyjny do wymienionych zagadnień
oraz dokonali opracowań tekstowych. Do zagadnień młocki i cepów oraz sierpa
i kosy wykonano również kartogramy na podstawie materiałów z literatury, ar­
chiwów i muzeów w ilości 40 map. Zakład wrocławski prowadzi inwentarz oraz
kartotekę rzeczową wykonanych kartogramów.
W dniach 6-9 czerwca 1955 r. odbyła się we Wrocławiu konferencja podsumo­
wująca dotychczasowe wyniki pracy nad zagadnieniami ludowych narzędzi rolni­
czych. Konferencja czerwcowa składała się z dwu części: sprawozdawczej (robo­
czej) i naukowej. Zadaniem konferencji roboczej było przede wszystkim ujedno­
licenie metod i techniki pracy, które do tej pory były często w wielu wypadkach
dowolne. Kierownictwo P A E nie zawsze bowiem mogło panować nad całością prac
prowadzonych przez poszczególne Zakłady w różnych ośrodkach. Część naukowa
konferencji z referatem prof. dra Józefa Gajka pt. Zadania i metody pracy Pol­
skiego Atlasu Etnograficznego miała na celu sprecyzowanie teoretycznych podstaw
Atlasu oraz określenie jego zadania. Wyniki konferencji czerwcowej zostały opra­
cowane w formie protokołu, którego streszczenie drukowane jest poniżej.
Przygotowywany obecnie do • druku zeszyt próbny Polskiego Atlasu Etnogra­
ficznego zawierać będzie kilka kartogramów przedstawionych na konferencji czerw­
cowej.
VI. S z k o l e n i e
kadry p r a c o w n i k ó w .
Na szkolenie pracowników
złożyły się całodzienne seminaria, szkolenie ideologiczne, lektoraty oraz samo­
dzielnie studiowana lektura. Ponadto każdy z pracowników Zakładu niezależnie od
prac nad Atlasem kontynuował indywidualne prace naukowe.
Przedmiotem rozważań na seminariach były przede wszystkim analiza i krytyka
opracowywanych tematów kwestionariusza nr 1. W okresie sprawozdawczym od­
były się seminaria poświęcone następującym tematom; 1) kopaczki — ref. mgr
S. Siedlak, 2) młócenia i narzędzia do młócenia — ref. prof. dr J . Gajek
i mgr Z. Staszczakówna, 3) sierp i kosa — ref. doc. dr A. Nasz i mgr J . P a ­
włowska, 4) zasady i opis atlasu niemieckiego (Atlas der Schweizerischen
Volks­
kunde) — ref. dr O. Gajkowa, 5) problematyka kwestionariusza nr 3 — ref. prof.
dr J . Gajek i doc. dr A. Nasz.
Ponadto pracownicy brali udział w szkoleniu ideologicznym zorganizowanym
przez Zakładową Organizację Związkową, oraz w lektoracie języka rosyjskiego.
Niezależnie od szkolenia raz w miesiącu, odbywają się narady robocze poświę­
cone przeglądowi bieżących prac Zakładu oraz planowaniu,
Zofia
Etnografia Polska 1

Staszczakówna
25

K R O N I K A

386
KONFERENCJA

POLSKIEGO ATLASU

ETNOGRAFICZNEGO

1

W dniach 6-8 czerwca 1955 r. odbyła się we Wrocławiu w ramach prac Działu
Etnografii Instytutu Historii Kultury Materialnej konferencja poświęcona zało­
żeniom teoretycznym oraz dotychczasowej realizacji zadań Polskiego Atlasu Etno­
graficznego. Podstawą konferencji były: przegląd i ocena w y n i k ó w prac nad zagad­
nieniem narzędzi i technik rolniczych w gospodarce chłopskiej w Polsce końca
X I X i I połowy X X w. opartych o badania terenowe przeprowadzone w 1953 r.,
referat sprawozdawczy mgr Z. Staszczakówny oraz referaty programowe i dysku­
syjne prof. J . Gajka, prof. K . Zawistowicz-Adamskiej, doc. J . Klimaszewskiej,
doc. A. Kutrzeba-Pojnarowej, doc. A. Zaręby i mgr. W. Pomianowskiej.
W konferencji wzięli udział: kierownictwo Działu Etnografii I H K M P A N , kie­
rownicy i pracownicy Zakładów Etnografii P A N w Krakowie, Warszawie i Wro­
cławiu oraz zaproszeni goście, wśród nich członek Prezydium P A N prof. K . Nitsch,
członkowie Dyrekcji I H K M , samodzielni i pomocniczy współpracownicy P A N i uni­
wersytetów, etnografowie, językoznawcy, historycy, archeologowie,
antropologowie,
geografowie i in.
Kierownik Działu prof. W. Dynowski otwierając konferencję podkreślił w a g ę
i znaczenie prac związanych z przygotowywaniem Polskiego Atlasu Etnograficz­
nego dla badań nad przebiegiem polskiego procesu historycznego. Z kolei redaktor
P A E prof. J . Gajek precyzując cele i zadania konferencji zwrócił u w a g ę na ko­
nieczność ujednolicenia metod i technik w dalszych pracach P A E . Pod tym wzglę­
dem konferencja winna stanowić punkt zwrotny w organizowaniu badań i opra­
cowywaniu materiałów do P A E . Materiał przedstawiony na konferencji nie wy­
szedł co prawda poza stadium wstępnego opracowywania, niemniej jednak de­
monstrowane wyniki prac stanowią pewien etap, którego ocena może być podstawą
dla ustalenia wytycznych dalszej pracy.
Obrady podzielono na dwie części. Pierwszą poświęcono zreferowaniu zagad­
nień wchodzących w skład kwestionariusza 1, dotyczących: radła, sochy, pługa
i płużycy, bron, orki, lnu, kosy, sierpa i półkoska, cepów i młocki, motyk i ko­
paczek, konia i wołu, odpędzań i zawołań zwierząt; drugą, wspomnianym w y ż e j
referatom.
Omówione w dalszym ciągu sprawozdania z prac ilustrowane były bogatym
materiałem map analitycznych i syntetycznych, wykonanych przez autorów po­
szczególnych opracowań. Mimo przyjęcia zasadniczo jednej mapy podkładowej
projektu prof. J . Gajka w skali 1 : 000 000 mapy wykonane przez autorów związa­
nych z trzema różnymi zakładami etnograficznymi P A N odbiegały od siebie, z a ­
równo jeśli chodzi o rozwiązanie graficzne, jak przede wszystkim kryteria doboru
zagadnień przeprowadzanych w obrębie poszczególnych tematów. Tylko do pewnych
granic zagadnienia te wyznaczały konkretne pytania stawiane w kwestionariuszu
badań. Toteż na toczącą się po każdym sprawozdaniu dyskusję złożyły się pytania,
uwagi krytyczne i wnioski, dotyczące dalszych uzupełnień, związane przede wszyst­
kim z zagadnieniami: a) celu, jaki chciano osiągnąć przez badania terenowe nad
danym tematem; b) wyboru szczegółowych tematów do mapowania; c) wiarygod­
ności mapowanych faktów, stwierdzanej przez kontrolę sposobu przeprowadzenia
badań terenowych, szczegółową analizę w y n i k ó w badań i konfrontację zebranego
materiału z wnioskami wysnutymi z innego typu źródeł; d) w n i o s k ó w dotyczących
1

Opracowano na podstawie protokołu obrad, sporządzonego przez Zakład
Etnografii P A N we Wrocławiu. Por. również Z. S z y f e l b e j n , Z prac Polskiego
Atlasu Etnograficznego.
„Kwart. Hist. Kult. Mat.", R. 4: 1956 nr 2, s. 360-368.

K R O N I K A

387

prawidłowości procesu historycznego odtworzonego na przykładzie wybranych
zagadnień. Ponadto w odniesieniu do niektórych sprawozdań podniesiono szereg
kwestii szczegółowych. Uwzględniamy poniżej jedynie ważniejsze.
Jako pierwsze omówiono materiały dotyczące narzędzi rolniczych do młocki
i sprzętu zboża: cepy, sierpy, kosy i półkoski. Zagadnienia te były opracowywane
przez Zakład Etnografii I H K M P A N we Wrocławiu. Liczne kartogramy przedsta­
wiały wyniki badań terenowych, poszukiwań archiwalnych oraz poszukiwań w lite­
raturze etnograficznej.
Sposoby opracowania materiałów dotyczących młocki
i cepów referowała
mgr Z. Staszczakówna. Opracowane kartogramy obrazowały proces zanikania
młocki zbóż chlebowych przy pomocy cepów, a wprowadzanie młockarni kierato­
wej i motorowej. Jako uzupełnienia do powyższego przedstawiono zasięg młócenia
cepem innych roślin (proso, gryka, kukurydza, strączkowe). Specjalne kartogramy
uwzględniały w y s t ę p o w a n i e różnych form bijaków, rozmieszczenie nazw ogniwa
wiążącego bijak z dzierżakiem, rozmieszczenie typów nazw określających skórzane
kapice i inne zagadnienia związane z nazewnictwem. Osobno zmapowano zasięgi
trzech różnych typów cepów w Europie według D. Trotziga i typy wiązań cepów
według K . Moszyńskiego.
W uzupełnieniu prof. J . Gajek przedstawił problematykę n a u k o w ą wiążącą się
z powyższym zagadnieniem, a wykraczającą poza dotychczasowe wyniki zawarte
w pracach S. Liibkego, D. Trotziga, K . Moszyńskiego oraz F . Manninena. Zesta­
wione kartogramy prowadzą nas do następujących w y n i k ó w : w drugiej połowie
X I X w. rozpoczął się proces wypierania narzędzi ręcznych, tj. cepów. Zastępują
je młocarnie o napędzie kieratowym. Proces ten posuwał się z zachodu na wschód.
Ten sam kierunek przybiera w X X w. wypieranie młocarni kieratowych przez
motorowe. Przedstawione kartogramy dają obraz przestrzennego upowszechniania
się nowoczesnych zdobyczy technicznych, a zarazem rzucają światło na powiązanie
tego szczegółowego zjawiska z konkretnymi okresami historycznymi i zjawiskami
ekonomicznymi (zabory, industrializacja, wielka i mała własność ziemska itp.).
Starsze formy młocki występują najdłużej przy łuskaniu nasion lnu i konopi
oraz okolicznościowo przy młóceniu zbóż na przednówku i dostarczają w obecnych
badaniach materiał zbyt nikły, by się nadawał do kartograficznego przedstawienia.
Na terenie środkowego Mazowsza zachowała się tradycja wydeptywania zboża przez
bydło oraz ręcznego młócenia zbóż chlebowych przy pomocy kijanki.
Kartogramy zestawiające wyniki badań nad zasięgami poszczególnych typów
i odmian cepów są na ogół zgodne z opracowaniami w dawniejszej literaturze
etnograficznej. Na skutek większej ilości materiału i lepszej jakości opisów wyniki
te zostały jednak uzupełnione przez wyróżnienie w obrębie typu kapicowego dwóch
odmian: starszej o kapicach skórzanych i młodszej, ze skórzanym uchwytem na
bijaku i drewnianym kabłączkiem na dzierżaku. Ich rozpowszechnienie wiąże prof.
Gajek z konkretnymi okresami historycznymi, pierwszy z procesem romanizacji
terenów europejskich, drugi z przełomem X V I I I i X I X w. Na jeszcze wcześniejszy
okres wspólnoty słowiańskiej wskazuje zasięg cepów gązewkowych, przedstawiony
przez Trotziga, a w nowszych pracach węgierskich przez Kóvacs'a i Korompay'a.
Interesująco przedstawiają się również opracowania zmierzające do uchwycenia
drugo- i trzeciorzędnych cech narzędzi do młócenia oraz ujęcia zasobu leksykal­
nego związanego z cepem jako całością, z nazwami poszczególnych jego części
i nazwami miejsca do młocki.
Kartogramy obrazujące zasięgi typów i odmian cepów wskazują na w y s t ę p o ­
wanie na obszarze Polski cepów g ą z e w k o w y c h i kabłączkowych z przewierconym

388

K R O N I K A

bijakiem. Nie ma ich na obszarze cepów kapicowych z dwiema kapicami skórza­
nymi. Na razie trudno jeszcze o interpretację tego ciekawego zjawiska.
Zebrany przy pracy nad P A E materiał dotyczący okresu współczesnego sta­
nowi, zdaniem prof. Gajka, również p e w n ą wartość dla Ministerstwa Rolnictwa
i rad narodowych.
W dyskusji po referatach poruszono m. In. sprawę najwłaściwszego wyboru
map do druku w Atlasie oraz wyboru zagadnień nadających się do odrębnych
opracowań monograficznych. Doc. J . Klimaszewska zwróciła u w a g ę na konieczność
zaznaczenia już w opracowaniach graficznych powiązań między opóźnieniem kultu­
rowym pewnych obszarów a strukturą gospodarczą wsi w różnych okresach. Pro­
ponowała wprowadzenie jak największej ilości drobnych map uzupełniających
i wyjaśniających dodatkowe szczegóły analizy materiału, gdyż przemawiają one
lepiej do czytelnika niż opis. Uwagi prof. M. Gładysza szły w kierunku wprowa­
dzenia ujęć ilościowych (na przykład stopień nasilenia występowania maszyn rol­
niczych na poszczególnych terenach w różnych okresach). Prof. Gładysz prze­
strzegał natomiast przed zbyt szczegółową analizą formalną. Obie uwagi w y w o ł a ł y
polemikę z referentem, podkreślającym obiektywną trudność wprowadzenia już
w tej chwili słusznego postulatu ujęć ilościowych i broniącego podziałów formal­
nych w wypadku oparcia się o tak istotne czynniki, jak kształt, wielkość, ciężar
i funkcja narzędzia.
Zagadnienie sierpów i kos referowała mgr J . P a w ł o w s k a z Wrocławia. Objaś­
niła ona kartogramy zestawiające użycie sierpów do sprzętu zbóż w 1945 oraz
typy sierpów, ich rozmiary do 1953 r., jak też niewątpliwie najbardziej interesu­
jącą mapę, na której przedstawiono łącznie wszystkie powyższe zagadnienia. W uzu­
pełnieniu tych materiałów doc. dr A. Nasz wyjaśnił, że najbardziej koserwatywny
kształt sierpów występuje na terenach środkowo-zachodnich ziem Polski. Jest to
sierp elipsoidalny o gładkim ostrzu. Pełni on funkcję pomocniczą przy sprzęcie
zbóż kosą. Sierp jest narzędziem, które pojawiło się w epoce neolitu. Do okresów
współczesnych przetrwały formy z okresu lateńskiego i rzymskiego. Proces wy­
pierania sierpa przez kosę jako narzędzie żniwne postępował w X I X i X X w. z za­
chodu na wschód, przy czym najpóźniej została nim objęta południowo-wschodnia
część kraju. Sporadyczne wypadki w y s t ę p o w a n i a kosy przy żniwach rejestrują też
dawniejsze źródła pisane. Dane te odnoszą się jednak przeważnie do wielkiej w ł a s ­
ności. Spośród czynników przyczyniających się do przyśpieszenia procesu rozpo­
wszechniania się kosy w Polsce wysuwa się na czoło moment praktyczny: praca
kosą jest szybsza i lżejsza.
Dalsze uwagi doc. Nasza dotyczyły kartogramu przedstawiającego współzależ­
ność pomiędzy funkcją sierpa a jego formą. Stwierdzały one, że z sierpem służą­
cym do żęcia zbóż łączy się rozpiętość ostrza (duże wymiary) oraz jego elipsoidalny
kształt. W miarę wycofywania z użycia sierpa jako narzędzia żniwnego następuje
również i cofanie się jego charakterystycznych cech konstrukcyjnych. Ich regresja
nie występuje jednak równocześnie. Kształt i wymiary sierpa wykazują dużv kon­
serwatyzm.
W dyskusji mgr S. Bronicz zwrócił u w a g ę na konieczność odmiennego traktowa­
nia w kartogramach elementów kulturowych przyniesionych na ziemie zachodnie
po 1945 r. Przestrzega przed zbyt daleko idącym generalizowaniem, jeżeli chodzi
0 ujęcie kartograficzne, co jego zdaniem uwidoczniło się na mapach ujmujących
w y s t ę p o w a n i e sierpa jako narzędzia do sprzętu zbóż.
Mgr J . P a w ł o w s k a referując w dalszym ciągu kartogramy przedstawiające
w y s t ę p o w a n i e kosy jako narzędzia żniwnego i jej rozprzestrzenianie się w XDC
1 X X w. podkreśliła przesuwanie się użycia kosy z zachodu na wschód, co zgodne

KRONIKA

389

jest z wnioskami poprzednich map dotyczących cofania się sierpa. Inne kartogramy
dotyczyły konstrukcji kosy i urządzeń pomocniczych stosowanych przy sprzęcie
zbóż. Opracowano poza tym nazewnictwo. Analogiczne kartogramy sporządzano
na podstawie literatury dla półkoska. Kartogramy były uzupełnione przez tablice
i rysunki. W dyskusji, jaka się wywiązała, najwięcej uwagi poświęcono zagadnie­
niu określania czasu rozprzestrzenienia się kosy jako narzędzia żniwnego.
Mgr S. Bronioz wskazał na dokument z X V I I I w. dotyczący trzech wsi na
Opolszczyźnie, w którym wylicza się kosę, grot i sierp. Różnica między grotem
a kosą polega na różnicy długości kosiska. Grot służył do żęcia zboża, kosa do
trawy. Grot i sierp w y s t ę p o w a ł y równocześnie. Wyjaśnienie to może rzucić pewne
światło na zagadnienie użycia kosy. Mgr S. Bronicz dodaje, że wbrew panującej
powszechnie opinii nie należy przy tym przeceniać postępowej roli dworu; zdarzało
się na przykład i znajduje to potwierdzenie w dokumentach, że chłopi szli do
dworu żąć sierpami na życzenie właściciela, u siebie natomiast kosili zboże kosą.
W dalszej dyskusji (mgr Z. Podwińska, mgr Z. Marciniak) zestawiono fakty
występowania kosy jako narzędzia żniwnego już w X V I w., potwierdzone przez
źródła ikonograficzne i pisane, z materiałem etnograficznym, wykazującym roz­
przestrzenianie się kosy jako narzędzia do sprzętu zbóż w gospodarstwach chłop­
skich w X I X i X X w. Wypowiedzi dyskutantów kwestionowały z jednej strony tezy
oparte na współczesnym materiale, terenowym, z drugiej strony krytykowano zbyt
ł a t w e uogólnianie przez historyków faktów jednostkowych wydobytych z materia­
ł ó w archiwalnych wcześniejszych epok (doc. A. Kutrzeba-Pojnarowa). W dyskusji
podkreślono różnice w zestawie narzędzi do sprzętu zbóż w gospodarstwie chłop­
skim i folwarcznym oraz różnice' między poszczególnymi terenami kraju (wypo­
wiedź doc. J . Klimaszewskiej o sprowadzaniu górali z kosami do żniw w Kielec­
kiem, uwagi prof. J . Gajka, doc. A. Kutrzeba-Pojnarowej, mgr A. Glapy)
W podsumowaniu dyskusji doc. A. Nasz potwierdził, że m a s o w o ś ć zjawiska
rozprzestrzeniania się kosy w X I X i X X w. została stwierdzona w badaniach tere­
nowych. Źródła archiwalne m ó w i ą również o tym, że kosy i sierpy były w ó w c z a s
masowo produkowane. Mamy ponadto dowody na przewożenie tych narzędzi przez
granice celne dawnych zaborów. Materiał przedstawiony w kartogramach znalazł
swe potwierdzenie również w literaturze tego okresu.
W dalszej części obrad mgr S. Siedlak omówił dwie mapy poświęcone opraco­
waniu w y n i k ó w z części materiału odnoszącego się do różnego typu kopaczek.
Mapy powyższe odbiegały w swym opracowaniu od map wykonanych przez i n ­
nych pracowników wrocławskiego Zakładu, operując płaszczyznami barwnymi za­
miast punktów. Zmiany szły w kierunku zachowania czytelności mapy przy
wprowadzeniu pewnych oszczędności pracy i czasu poświęconego na jej wykonanie.
Fragmentaryczność przedstawienia nie pozwoliła rozwinąć się szerszej dyskusji.
Z kolei doc. A. Kutrzeba-Pojnarowa zagaiła omówienie materiałów opraco­
wywanych przez Zakład Etnografii I H K M P A N w Warszawie przy współudziale
pracowników Zakładu uniwersyteckiego. Na prace te złożyły się kartogramy, r y ­
sunki i opisy do zagadnień: radła, sochy, brony oraz pługa i płużycy.
Kwestionariusz do zagadnienia radła ustalony został przez prof. K . M o s z y ń ­
skiego. Celem jego jest: 1. wydobycie z terenu danych dotyczących tradycji o u ż y ­
waniu radła właściwego, tzn. używanego do orki, a nie do obradlania ziemnia­
ków; 2. uchwycenie zróżnicowania i rozmieszczenia różnych typów radła w Polsce;
3. zwrócenie uwagi na nowe dla etnografii polskiej typy radła śląskiego; 4. uchwy­
cenie w terenie przesunięć pomiędzy różnymi typami radeł (np. ustępowanie
radła ramowego przed rylcowym dwurękojeściowym).

390

KRONIKA

Materiał terenowy odnośnie do radła został opracowany przez E . Jaworskiego.
Dalszym opracowaniem ma się zająć mgr S. Bronicz z Zakładu krakowskiego, ko­
rzystając z materiałów i konsultacji prof. K . Moszyńskiego.
Przedstawione kartogramy uwzględniały: 1. proces zanikania radła na terenie
Polski z podaniem jego przyczyn; 2. w y s t ę p o w a n i e różnych typów radła; 3. zmiany
w zakresie funkcji radła; 4. nazwy radła i jego części oraz pracy nim wykony­
wanej.
W dyskusji podkreślono potrzebę uwzględnienia w dalszej pracy nad tym za­
gadnieniem materiałów dotyczących radełka-obsypnika oraz wykorzystania mate­
riałów muzealnych. Oceniając dotychczasowe materiały P A E w tym zakresie dysku­
tanci wypowiedzieli się za koniecznością dokładniejszej weryfikacji materiałów te­
renowych, tym bardziej że — jak to podkreślił w swej wypowiedzi prof. Gajek —
radło występuje w Polsce również na tych terenach, z których niektórzy badacze
przywieźli wypowiedzi negatywne. Doc. Klimaszewska postawiła ponadto sprawę
prowadzenia badań stacjonarnych w miejscowościach, gdzie utrzymała się w dużym
stopniu dawna technika rolna (wieś Wola Filipowska w Krakowskiem, niektóre
wsi okolic Olkusza, gdzie używa się radła do zaorywania odłogów i rżysk).
Materiały do zagadnienia sochy opracował M. Pokropek. Skartowano nastę­
pujące zagadnienia: 1. znaczenie wyrazu socha; 2. zasięg w y s t ę p o w a n i a oraz lata
zaniku sochy; 3. w granicach zasięgu w y s t ę p o w a n i a sochy zróżnicowanie językowe
kilku wybranych części narzędzia; 4. zachodnią linię zasięgu w y s t ę p o w a n i a sochy
na podstawie ostatnich badań terenowych na tle zasięgów ustalonych na podstawie
dawniejszej literatury.
W dyskusji (profesorowie Gajek, Dynowski i Gładysz oraz docenci: Nasz
i" Kutrzeba-Pojnarowa) podkreślono staranność wykonania pracy. Pogłębienie te­
matu wymaga jednak jeszcze sięgnięcia do materiałów archeologicznych, pełnego
wykorzystania literatury, jak również zacieśnienia siatki badań terenowych dla
uchwycenia występujących jeszcze gdzieniegdzie (Kolbuszowskie, okolica nad
Tanwią) ż y w y c h śladów niedawnego używania sochy dwupolicowej oraz w B i a ł o ­
stockiem sochy łopatkowej. Dyskutowano również sposoby nawiązania w P A E do
materiałów z terenów pozapolskich, wobec tego że zasięg w y s t ę p o w a n i a sochy
jako narzędzia do orki w m a ł y m jedynie stopniu mieści się w obrębie terenów
Polski.
W dalszym ciągu przedstawiono materiały do w y s t ę p o w a n i a b r o n w Polsce
(opracowane przez J . Olędzkiego). Kartogram I przedstawiał w y s t ę p o w a n i e brony
gałęziowej. Zasięg jej obejmuje tereny Polski środkowej i wschodniej. Punkty wy­
stępowania zagęszczają się na wschód od środkowego biegu Wisły. Autor usiłował
uwzględnić na mapie zmienność funkcji tej brony, używanie jej do dziś dla za­
sypywania ziaren lekkich, ziaren ciężkich lub ( w jedynym wypadku) do rozbijania
grud po orce. Kartogram I I przedstawiał czas zanikania w y s t ę p o w a n i a brony l a ­
skowej. Autor przeprowadził następującą periodyzację zagadnienia: lata 1860-1880,
1880-1900, 1900-1920, 1920-1950. Kartogram I I I przedstawiał daty pojawienia się
brony beleczkowej. Kartogram I V w y k a z y w a ł podział Polski na tereny w y s t ę p o ­
wania typów brony beleczkowej, na zachodzie trapezowatej kraty z pałąkiem, na
wschodzie prostokątnej.
W dyskusji mgr A. Glapa zwrócił u w a g ę na w y s t ę p o w a n i e wzmianek dotyczą­
cych brony gałęziowej w tekście pieśni pałuckich. Dalsza dyskusja dotyczyła gra­
ficznego opracowania map, którym prof. Gajek zarzucił niedostosowanie się do
wytycznych P A E .
W drugim dniu obrad mgr Z. Szyfelbejn referowała ostatnie zagadnienie z grupy
tematów opracowywanych w Warszawie, tj. p ł u g i i p ł u ż y c e. Po charaktery-

KRONIKA

391

styce materiału z badań terenowych P A E , odnoszącego się do tego zagadnienia
(błędy natury metodologicznej popełniane przez badaczy w terenie oraz niedo­
ciągnięcia wykonania technicznego), przeszła do sprawy systematyki narzędzi
płużnych, wyodrębniając jako pług narzędzie z jednodzielną odkładnicą i asy­
metrycznym lemieszem. Kartogramy odnosiły się do: 1. w s p ó ł w y s t ę p o w a n i a na­
rzędzi ornych: pługów, soch i radeł w latach do 1890 i 1890-1914; 2. w y s t ę p o w a n i a
różnych typów narzędzi płużnych, tj. pługów bezkoleśnych i koleśnych krótkogrządzielowych oraz długogrządzielowych (z uwzględnieniem wewnętrznej ewolucji
w ramach każdego typu) na terenie Polski w okresie od 1870 do 1953 (autorka
przeprowadziła ponadto periodyzację szczegółową, dzieląc powyższy okres na 9 podokresów); 3. omówiono również kartogramy odnoszące się do narzędzi oraz spo­
sobów służących do oczyszczania i konserwowania lemiesza i odkładnicy u pługów;
4, nazewnictwo poszczególnych części powyższych narzędzi; 5. dane z kartogramów
szczegółowych dotyczące występowania różnych typów narzędzi płużnych w l a ­
tach 1870-1953, które zostały dodatkowo przedstawione na jednym syntetycznym
kartogramie w układzie przyjmującym podział na 4 podokresy czasowe. W po­
dobny sposób przedstawiono na jednej tablicy w y s t ę p o w a n i e różnych typów pro­
dukcji narzędzi płużnych (kowalskie, fabryczne) w latach 1870-1953.
W ożywionej dyskusji (profesorowie: Dynowski i Gajek oraz docenci: K l i m a ­
szewska, Marciniak i Kutrzeba-Pojnarowa) zarzucono referentce zbyt sumaryczne
przedstawienie poszczególnych etapów pracy oraz nieczytelność map syntetyzują­
cych, przy równoczesnym podkreśleniu złożoności zagadnienia i słuszności po­
głębienia jego analizy przez referentkę przez nawiązanie do sytuacji ekonomicz­
nej epoki. Ponadto doc. A. Zaręba zwrócił u w a g ę na konieczność koordynacji prac
między Polskim Atlasem Etnograficznym a Atlasem Językowym, operującym
w szczegółach podobnym materiałem j ę z y k o w y m (np. nazwy części pługa) przy
innej siatce badań terenowych.
Z kolei omówiono tematy opracowywane w Zakładzie krakowskim. Mgr T. K a r wicka zreferowała wyniki badań dotyczących użycia i nazewnictwa lnu, opracowy­
wane przez dr A. K o w a l s k ą - L e w i c k ą i doc. dr J . Klimaszewską. L e n w ramach
P A E potraktowany został jako zagadnienie marginesowe. Autorowi kwestionariusza
prof. K . Moszyńskiemu chodziło jedynie o wyjaśnienie nazwy jednej z odmian lnu,
słowień, nazwy starej, poświadczonej przez źródła historyczne. Mapy przedstawiały:
uprawę lnu w Polsce, używanie lnu w lecznictwie, w y s t ę p o w a n i e nazw
słowień
i innych.
W dyskusji doc. J . Klimaszewska podkreśliła słabe strony materiałów. Doc.
A. Kutrzeba-Pojnarowa stwierdziła konieczność wprowadzenia do kwestionariu­
szy wstępu informującego badacza terenowego o celu badań nad poszczególnymi
tematami i wiążącej się z nimi podstawowej problematyce.
Z kolei doc. J . Klimaszewska omówiła zagadnienia związane z o r k ą , a mia­
nowicie: 1. orkę w wąskie zagony; 2. przyczyny utrzymywania się tego typu orki
w interpretacji informatorów; 3. orkę w lichy; 4. nazewnictwo związane z orką.
Materiał terenowy do tego zagadnienia rozpisywał i porządkował mgr Z. Biały.
Kwestionariusz niestety nie zaznaczał wyraźnie, czy badacze terenowi mają zagad­
nienie orki chwytać w trzech okresach, tj. w momencie wprowadzenia pewnej tech­
niki, w momencie jej największego rozpowszechnienia i w momencie zaniku,
czy też tylko w jednym z nich. Badacze dawali materiał trudno porówny­
walny pod względem chronologicznym, wobec czego musiał być poddany nie­
zwykle troskliwej weryfikacji na podstawie analizy samej techniki, jak i krytyki
pracy poszczególnych badaczy. Zdaniem referentki materiały etnograficzne dają
nam podstawy do przedstawienia problemu orki w czasie. Punktem w y j ś c i o w y m

392

K R O N I K A

uchwytnym w materiale terenowym mógłby być rok 1860. Nie we wszystkich wy­
padkach można uchwycić powstawanie wytworu, można jednak uchwycić daty
i przyczyny jego zaniku.
W dyskusji prof. J . Gajek zwrócił u w a g ę na ciekawe wyniki mapy obrazują­
cej Uchę. Ożywiona dyskusja (profesorowie W. Antoniewicz, M. Gładysz, K . Z a w i stowicz-Adamska oraz doc. A. Kutrzeba-Pojnarowa) toczyła się wokół tego wyrazu,
który zdaniem doc. A. Zaręby należało rzucić na tło prasłowiańskie. W dalszej
części dyskusji omawiano mechanizm przemian kulturowych w technice uprawy
ziemi i stwierdzoną przez dyskutantów współczesność w y s t ę p o w a n i a na niektó­
rych terenach różnych typów uprawy, w tym również tak archaicznych, jak orka
w zagony.
W dalszym ciągu omówienia tematów szczegółowych mgr Z. Toroński z Wro­
cławia przedstawił trzy kartogramy dotyczące w y s t ę p o w a n i a w o ł u . i k o n i a
w gospodarce chłopskiej. Prof. J . Gajek jako kierownik pracy zaznaczył na w s t ę ­
pie, że przedstawione mapy obrazują jedynie fragment problemu wypierania wołu
z prac rolniczych i transportu, procesów pierwszorzędnej wagi dla zagadnień
etnogenetycznych.
W I kartogramie omówiono wypieranie w o ł u przez konia na terenie Polski,
w I I funkcje, jakie w ó ł pełnił w gospodarce, w I I I zmapowano problem najdłuż­
szego utrzymywania się roboczej funkcji wołów. Referent zwrócił u w a g ę na za­
chowawcze pod tym względem tereny, m. in. w dorzeczu środkowej Wisły oraz
na Dolnym Śląsku, próbując zarazem tłumaczyć różne przyczyny zmian (nowe na­
rzędzia do prac rolnych, brak paszy, moda).
W dyskusji poruszono następujące zagadnienia: 1. utrzymanie w o ł ó w przez
ośrodki dworskie przy zachowaniu specjalnego typu gospodarki; spadek ten prze­
jęła obecnie część P a ń s t w o w y c h Gospodarstw Rolnych (prof. K . ZawistowiczAdamska, mgr S. Bronicz); 2. związek procesu zastępowania w o ł u przez konia
w pracach rolnych ze zmianami, jakie zachodziły w tym czasie w narzędziach rol­
niczych, a co za tym idzie, w płodozmianie i systemie uprawy roli (mgr S. Bronicz),
ze stabilizacją rynku mięsnego, jaka nastąpiła w końcu X I X w., oraz z wprowadze­
niem uprawy koniczyny zezwalającej na gospodarkę opasową (prof. J . Gajek);
3. możliwość opracowania na podstawie w y n i k ó w prac P A E mapy terenów zaco­
fanych pod względem technicznym (prof. J . Gajek) przy uwzględnieniu różnych
przyczyn zacofania i konieczności porównania map P A E z mapami historycznymi,
fizjograficznymi itd.
Na zakończenie części pierwszej obrad mgr I. Nizińska z ośrodka krakowskiego
zreferowała mapy do zagadnienia: z a w o ł a n i a i o d p ę d z a n i e
zwierząt.
Referentka scharakteryzowała zebrany materiał. Podkreśliła trudność, jaką na­
stręczał w czasie opracowania brak fonetycznego zapisu. Omówiła następnie 4 m a ­
py: 1. zawołanie cieląt — mapa dająca w obrębie Polski zasięg rozproszony,
trudny do interpretacji; 2. zawołanie świń —• dające kilka zwartych zasięgów;
3. zawołania owiec; 4. odpędzanie kur.
W uzupełnieniu uwag referentki doc. A. Zaręba dodał, że powyższe zagad­
nienie należy do specyficznych. Leży na pograniczu językoznawstwa i etnografii,
a w ramach samego językoznawstwa winno być specjalnie stawiane. Należy go
przenieść na tło słowiańskie i ogólnojęzykowe. Stąd dopiero mogłyby wypłynąć
wnioski o dawności hodowli pewnych zwierząt na terenie Słowiańszczyzny.
W dyskusji nad tym, w jakim stopniu zagadnienie to można by przerzucić do
Atlasu J ę z y k o w e g o (prof. J . Gajek, doc. J . Klimaszewska), podkreślono, że nie na­
leży rezygnować z tych zagadnień ze względu na ich przydatność do wyjaśnienia

KRONIKA

393

etnogenezy. Doc. Zaręba zaznaczył, że lingwiści nie podejmą się opracowania tego
zagadnienia, gdyż wchodzi ono w zakres językoznawstwa ogólnego. Nie można też
dołączyć go do Atlasu językoznawczego, gdyż jest on bardziej zaawansowany niż
P A E i odnosi się tylko do terenu Polski. Mgr Nizińska mówiła dalej o koniecz­
ności wykorzystania materiału z krajów ościennych (Bułgarii, Jugosławii, zach.
Białorusi i zach. Ukrainy), będącego w posiadaniu prof. K . Moszyńskiego.
Referaty ośrodka krakowskiego zakończyły pierwszą część konferencji, p o ś w i ę ­
coną szczegółowemu omówieniu opracowanych map.
W drugiej części obrad po powitaniu nowo przybyłych gości przez prof. W. D y nowskiego prof. J . Gajek przedstawił zebranym dotychczasowy stan prac nad
Polskim Atlasem Etnograficznym. Mówił o technice gromadzenia, porządkowania,
opracowywania materiałów terenowych, archiwalnych i innych. Podkreślił, że
wydanie Polskiego Atlasu Etnograficznego pozwoli uchwycić dynamikę zmian
kulturowych, co nie jest obojętne przy tworzeniu syntezy naukowej.
Z kolei prof. M. Gładysz dokonał podsumowania dotychczasowych w y n i k ó w
konferencji i scharakteryzował zasadniczy dorobek poszczególnych ośrodków opra­
cowujących zagadnienia do Atlasu.
Mgr Z. Staszczakówna przedstawiła sprawozdanie z przebiegu prac nad Pol­
skim Atlasem Etnograficznym w okresie od 1945 roku, tj. od momentu podjęcia
prac nad atlasem (zainicjowanych w okresie m i ę d z y w o j e n n y m przez prof. K . Mo­
szyńskiego — dop. red.) przez Polskie Towarzystwo Ludoznawcze, a organizowanym
obecnie przez I H K M P A N . Przybyli goście zwiedzili w y s t a w ę prac atlasowych
rozmieszczoną w 7 salach.
W dyskusji nad całością wystawionych prac prof. K . Nitsch podkreślił wzra­
stające znaczenie badań etnograficznych dla historii dzięki stosowaniu coraz dosko­
nalszych metod pracy. Zwrócił u w a g ę na słuszność opracowywania w pierwszym
rzędzie materiałów terenowych uzyskanych drogą najnowszych badań; rozpoczyna­
nie poszukiwań od współczesnego stanu kultury jest jego zdaniem niezbędne. Do
niedawna nie było to uznawane (np. historycy nie mieli zrozumienia dla realnej
doniosłości materiałów etnograficznych). Zwrócił on uwagę, że obecna etnografia
jest w stanie, dzięki odpowiednio przygotowanym kwestionariuszom, podjąć ba­
dania nad problemami dawniej pomijanymi lub badanymi tylko pobieżnie. P o r ó w ­
nując obecne kwestionariusze z kwestionariuszem dotyczącym cepów, a opubliko­
wanym swego czasu w „Ludzie" (prof. Nitsch ma tu niewątpliwie na myśli drobny
przyczynek S. Udzieli o charakterze ankietowym, zgłoszony w „Ludzie", t. 7, s. 272
i nast), gdzie w kilkunastu punktach dotyczących cepów nie było pytania na te­
mat zasadniczych cech ich konstrukcji, stwierdził olbrzymi postęp w sposobie ich
opracowywania, w y n i k ł y z oparcia się o szerszy materiał porównawczy. Sam zebrał
sporą ilość materiałów również i do tego zagadnienia, zwłaszcza do ważnej jego
zdaniem terminologii cepów. Zwrócił u w a g ę na pokrywanie się zasięgu hołobli i w i ą ­
zania typu gązewkowego.
Następnie uczestnicy konferencji zwiedzili w y s t a w ę ilustrującą ,,zagadnienie
techniki i dokumentacji przestrzennej P A E " . Prof. Gajek w osobnym referacie
przedstawił kryteria, które podyktowały przyjętą gęstość punktów badawczych
(332) oraz ich wybór i zasady roboczej mapy podkładowej, dla której punktem
wyjścia były szczegółowe mapy 1 : 300 000. Podkreślił, że przedstawione technicznokartograficzne zasady zdały już swój praktyczny egzamin w ciągu prac nad Atla­
sem i b y ł y referowane nie tylko na konferencjach naszych w latach 1947-1955, ale
także w kwietniu 1954 r. na sesji naukowej A N Z S R R i w kwietniu 1955 r. na sesji
naukowej Deutsche Akademie der Wissenschaften w Berlinie.

394

KRONIKA

W y s t a w ę uzupełniały kartoteki miejscowości, badaczy terenowych, materia­
łów archiwalnych i literatura. Zaprezentowano analogiczne atlasy etnograficzne
obce oraz dotychczasowe polskie opracowania kartogramów językowych i etno­
graficznych prof. K . Nitscha i prof. K . Moszyńskiego, a także projekt makiet P A E .
W trzecim dniu obrad prof. J . Gajek wygłosił referat pt. Zadania i metody
pracy Polskiego Atlasu Etnograficznego -. Wychodząc od charakterystyki etno­
grafii jako części historii, badającej genezę i rozwój ludów, narodów i ich kultur,
od określenia jej przedmiotu i celu (na pierwszym miejscu postawił zagadnienie
etnogenezy narodów obok wykrywania ich cech specyficznych i tworzenia się swoi­
stej kultury narodowej socjalizmu), referent stanął na stanowisku, że prace
etnograf iczno-kartograficzne nie stoją w sprzeczności z podstawowymi
założe­
niami materializmu historycznego. Według prof. Gajka „muszą one jednak speł­
niać zasadniczy postulat, a mianowicie: 1) koncepcja Atlasu jako całości nie może
być tylko zbiorem zasięgów różnych faktów kulturowych, lecz musi poprzez nie
obrazować historię określonych narodów, a więc historię ich warunków bytu i kul­
tury; 2) Atlas nie może być zbiorem statystycznych i statycznych map, lecz musi:
a) odtwarzać i rejestrować zmienność różnych zjawisk kultury, a tym samym
i w a r u n k ó w bytowania narodu, b) bądź też zawierać takie elementy, które ułatwiają
lekcję dokonanych w przeszłości przemian; 3) Atlas musi obejmować teraźniej­
szość i przeszłość; 4) musi on byś bodaj przekrojowym obrazem wszystkich dzie­
dzin życia ludzkiego w określonych czasach i określonej etnicznie przestrzeni".
Z kolei referent omówił charakter źródeł etnograficznych oraz zadania i możli­
wości metody kartograficznej w etnografii i jej stosunku do metody typologicznej.
Przedstawił typy kartogramów etnograficznych, wśród których wyróżnił kartogramy statystyczne i dynamiczne, oraz zagadnienie retrogresji jako „diachronologicznej lekcji kartogramów". Podkreślił trudności ujmowania zjawisk w kategoriach
ilościowych. Omówił zakres rzeczowy Atlasu. Zakończył postulatem problemowego
i kompleksowego ujmowania przedstawianych w Atlasie zjawisk oraz opisem tech­
nicznej strony dokumentacji i opracowań tekstowych Atlasu.
Zagadnieniu kompleksowości w pracach P A E poświęcone zostały zamówione
następne dłuższe głosy w dyskusji doc. J . Klimaszewskiej i doc. A KutrzebaPojnarowej. Zawierały one szereg uzupełnień szczegółowych dotyczących zasady
współpracy różnych nauk w pracach nad P A E oraz pewne akcenty polemiczne
w stosunku do założeń pracy atlasowej, wyboru i liczby punktów badań, przy­
gotowania i przeprowadzenia prac terenowych i wyciągania wniosków historycz­
nych.
Prof. K. Zawistowicz-Adamska zreferowała Zagadnienie opracowań
tekstowych
PAE (drukowane w całości powyżej).
Wreszcie doc. A. Zaręba przedstawił
Zagadnienie geografii
lingwistycznej
w etnografii w świetle materiałów
na temat zawołania
i odpędzania
zwierząt
do­
mowych.
Dyskusja toczyła się nad wszystkimi referatami łącznie, przy czym kolejność
poszczególnych głosów dyskusji nie wynikała z kolejności zagadnień poruszonych
w referatach, lecz była konsekwencją stopniowego włączania się w dyskusję przed­
stawicieli różnych reprezentowanych na konferencji dyscyplin naukowych. Dy2

J . G a j e k , Polski Atlas Etnograficzny, „Annales Univ. M. Curie-Skłodowska",
Supl. I, Lublin 1947; t e n ż e ,
O Polskom Etnograficzeskom
Atłasie,
„Kratkije
Soobszczenia Inst. Etn. A N SSSR", X X I I , Moskwa 1955, s. 54-59; t e n ż e , Uwagi
do Polskiego Atlasu Etnograficznego,
„Lud", t. 432; 1956, s. 889-903; t e n ż e , Pod­
stawowe tezy dotyczące
przedmiotu i celu etnografii, „Lud", t. 42: 1956, s. 909-912.

KRONIKA

395

skusja w bardzo małym stopniu miała charakter polemiczny. Była natomiast de­
klaracją poglądów przedstawicieli różnych specjalności na zadania Polskiego
Atlasu Etnograficznego, jego stosunek do innych atlasów historycznych i doty­
czących współczesności oraz na jego wartość dokumentarną i wymagania w a r ­
sztatu naukowego etnografa. Szereg głosów w dyskusji podkreślało konieczność
współpracy z etnografią przedstawicieli tych dyscyplin naukowych, które z do­
świadczeń etnografii chcą korzystać w swojej pracy atlasowej. Dotyczyło to
w pierwszym rzędzie językoznawców. Z ich też strony padło bodaj najwięcej pozy­
tywnych uwag na temat wagi pracy etnografów nad Atlasem.
Jeśli chodzi o etnografów, do dyskusji zgłosili się listownie lub za pośrednic­
twem obecnych na konferencji kolegów także ci, którzy nie mogli przybyć na kon­
ferencję. Prof. K . Moszyński prosił o powtórzenie, że uważa za rzecz bardzo ważną
natychmiastowe przebadanie tych zjawisk i w y t w o r ó w , które obecnie giną i za
parę lat badanie ich będzie niemożliwe. Doc. A. Waligórski podkreślił konieczność
nawiązania periodyzacji wyłaniającej się na podstawie badań terenowych do ogól­
nych zagadnień rozwoju kapitalizmu w Polsce. Dr D. Dobrowolska i mgr W. K w a ś niewicz nadesłali imieniem Zakładu Etnografii Ogólnej Uniwersytetu Jagielloń­
skiego, kierowanego przez prof. K . Dobrowolskiego, szereg uwag na piśmie do­
tyczących między innymi bliższych i dalszych celów Atlasu. Cele bliższe to wy­
pełnianie luk badawczych przedstawianych zjawisk kultury w zróżnicowaniu k l a ­
sowym i regionalnym. Atlas będzie z jednej strony podsumowaniem dorobku etno­
grafii polskiej, a z drugiej strony będzie stanowił punkt wyjścia do ustalenia kie­
runków i praw rozwoju kultury ludowej w Polsce w drodze dalszych badań konkretno-historycznych. Cele dalsze to wykorzystanie w przyszłości kartogramów
Atlasu do odtworzenia rozwoju kultury w formacji feudalnej czy nawet w c z e ś ­
niejszej. Zwrócili również u w a g ę na pominięcie w planie prac nad Atlasem nie­
których zagadnień pozarolniczych, w szczególności związanych z rzemiosłem czy
przemysłem domowym. Temat w i e d z a l u d o w a zdaje się być potraktowany
zbyt separatystycznie.
Ze strony j ę z y k o z n a w c ó w dyskusję rozpoczął prof. K . Nitsch. W referacie
prof. Gajka uderzyło go historyczne ujęcie wskutek rozłożenia materiału na po­
szczególne okresy w czasie ostatnich stu lat, co pozwala na ujmowanie zagadnień
w ruchu. W materiale lingwistycznym rzecz ma się inaczej. Mapy językoznawcze
nie są tak ciekawe pod względem historycznym, jak etnograficzne, mimo że ma­
teriały sięgają również około stu lat w przeszłość. Nie można na nich przedstawić
zjawisk historycznych w rozwoju z dwóch powodów, a to: 1. j ę z y k o w e wiadomości
historyczne dotyczą bardzo niewielu obszarów i 2. fakty j ę z y k o w e zmieniają się
wolniej od faktów kultury materialnej, a zmienność, jaka i tu niewątpliwie istnieje,
jest inna od tej, z jaką mają do czynienia etnografowie. Polega ona mianowicie
na mniejszym w p ł y w i e języka pisanego na gwarę oraz na w i ę k s z y m czy mniejszym
wypieraniu gwary przez język ogólny. Jako przykład nierównomierności prze­
strzennej tego w p ł y w u profesor podał Mazowsze, okolice Ciechanowa, gdzie trudno
dziś znaleźć osobę, która mówiłaby konsekwentną gwarą, oraz Sądeczyznę, gdzie
do dziś dnia występuje dwujęzyczność; oprócz gwary używanej na codzień ist­
nieje znajomość języka ogólnego, co nie znaczy bynajmniej, żeby ludność, której
dialekty są w zaniku, była postępowa. Na 50 mapach Małego Atlasu Gwar Polskich
przygotowywanych obecnie do publikacji znajduje się równorzędnie potraktowany
materiał zupełnie świeży, zebrany w ostatnich latach na podstawie pytań kwestio­
nariusza, jak również materiały z Atlasu Polskiego Podkarpacia (1933), materiały
z Atlasu Sieradzkiego i Łęczyckiego prof. Z. Stiebera oraz materiały z różnych

39H

KRONIKA

publikacji etnograficznych z okresu ostatnich 70 lat. Przy każdym punkcie zazna­
czono w komentarzu pochodzenie źródła oraz czas jego występowania. Można tak
postępować, bo na ogół cała różnica polega na tym, że dana forma gwarowa była
dawniej częstsza niż dziś. Zanikanie pewnych form gwarowych jest społecznie cie­
kawe. Nic jednak nie przeszkadza, że na jednej mapie przedstawiony zostanie
materiał gwarowy z różnych czasów, tym bardziej że dawnego materiału jest
bardzo mało. Mowa nie zmienia się tak prędko, jak narzędzia produkcji. Atlas
językowy ma wielkie znaczenie dlatego, iż na podstawie dzisiejszych zasięgów
możemy badać przeszłość; jest to w ł a ś c i w a dialektologia historyczna; natomiast
wyróżnienie dialektów historycznych na podstawie dokumentów pisanych, często
uważane jedynie za dialektologię historyczną, stanowi tylko jej część. Na pod­
stawie obecnych zasięgów możemy na przykład w n i o s k o w a ć o olbrzymim w p ł y w i e
Mazowsza na Lubelskie i Sandomierskie. Nawiązując do metody kartowania prof.
Nitsch podkreślił, że w Małym Atlasie Gwar Polskich przyjęto na podstawie dy­
skusji przy wykonywaniu poszczególnych map, iż nie wszystko w pełni umieszcza
się na mapie, lecz niektóre zbyt szczegółowe rzeczy, które zaciemniały obraz mapy,
podaje się według określonych zasad w komentarzach. Na zakończenie prof. Nitsch
podkreślił, że Atlas Językowy jest w tej chwili dla dialektologów rzeczą pod­
stawową. Mały Atlas Gwar Polskich, obejmujący sto kilkadziesiąt punktów, w po­
łączeniu z wynikami badań dialektologicznych prowadzonych na w i ę k s z y m od­
cinku przestrzennym przez pracownię warszawską prof. Doroszewskiego, stanowić
będzie podstawę Wielkiego Atlasu Gwar Polskich.
W dyskusji, jaka się następnie wywiązała, w y s u n ę ł o się na pierwszy plan
zagadnienie odmienności spojrzenia etnografa i językoznawcy na zjawiska histo­
ryczne (prof. J . Czekanowski, prof. J . Gajek).
Dalsze głosy w dyskusji podkreślały przede wszystkim potrzebę współpracy
etnografów z językoznawcami. Prof. S. Bąk z Wrocławia w liście nadesłanym na
konferencję zwrócił uwagę, iż przy współpracy językoznawców z etnografami za­
chodzi poważne niebezpieczeństwo, gdyż etnografom chodzi o samą rzecz, mniej na­
tomiast obchodzi ich już nazwa; często rezygnują z podania jej ścisłego brzmienia,
z jej nierzadkich wariantów, a nawet z jej odmian słowotwórczych. Językoznawcy
zaś nie lekceważąc samych przedmiotów kultury materialnej „polują za nazwami",
w y ł a w i a j ą ich zmienność pod w z g l ę d e m g ł o s o w y m i słowotwórczym. Nieraz jednak
nie znając dostatecznie faktów z dziedziny kultury materialnej mogą popełniać
poważne nieścisłości i omyłki. Nad Atlasem Polski pracują i etnografowie, i j ę z y k o ­
znawcy. Wydaje się więc, że byłoby rzeczą pożyteczną, żeby w zakresie proble­
m ó w wspólnych (głównie chodzi o dział kultury materialnej) nastąpiło przed od­
daniem do druku ścisłe porozumienie i uzgodnienie poglądów.
W podobny sposób zreferował swe stanowisko prof. W. Doroszewski, nawiązu­
jący w swej wypowiedzi do coraz częstszej współpracy między naukami. J ę z y k o ­
znawstwo bez stałego kontaktu z etnografią i etnografami nie w y k a ż e się pełnymi
osiągnięciami w zakresie zagadnień dotyczących stosunku w y r a z ó w do desygnatów,
stanowiących podstawową treść językoznawstwa. Treść i problematyka zagadnień
jest w wielu wypadkach ta sama w obu dyscyplinach.
O konkretnej pomocy ze strony etnografów (w tym przede wszystkim prof.
K. Moszyńskiego) przy układaniu kwestionariusza do badań językowych mówiła
mgr W. Pomianowska, referując zagadnienie kartogarfii językowej na podstawie
map opracowanych przez Zakład Dialektologii w Warszawie. Referentka uważa,
że współpraca etnografów z dialektologami mogłaby być kontynuowana również
i podczas badań terenowych. Można by też korzystać wzajemnie z doświadczeń

KRONIKA

397

w zakresie kartografowania, chociaż nasuwa się tu wiele różnych problemów
i trudności, od momentu zapisania wyrazu w terenie do momentu wprowadzenia
go na mapę.
Następny dyskutant, proi. K . Dejna, podkreślił doskonałą organizację pracy
nad P A E , zastanawiając się, co z tych wielkich osiągnięć dałoby się przenieść do
prac nad atlasami językowymi, tym bardziej że przedmiot badań jest trochę inny.
Etnografowie badają zjawiska, które bezpośrednio wiążą s i ę z nadbudową. Zmiany
w bazie i uzależnione od nich zmiany w nadbudowie znajdują odbicie tylko w za­
kresie słownictwa, inne zaś cechy języka nie zmieniają się tak szybko jak nad­
budowę. Jeżeli chodzi o rady, których etnografom mogą udzielić językoznawcy,
uważa, że uwagi doc. Zaręby dotyczyły w niektórych wypadkach zagadnień nie­
typowych nawet dla językoznawstwa, a trudnych do przyjęcia dla P A E przez wpro­
wadzenie szeregu odcieni gramatycznych i fonetycznych. Z a najważniejsze dla
P A E uważa dwie sprawy: formę zapisów w terenie i uwidocznienie ich w legen­
dzie. Zapisując nazwy przedmiotów za pomocą sposobów ortograficznych, badacze
terenowi powinni utrwalać formy gwarowe przynajmniej zaznaczając w ogólnym
zarysie ich właściwości dialektologiczne. Nie jest konieczne przeniesienie tych z a ­
pisów na mapę, ale będą one ułatwieniem i podstawą bezbłędnego umieszczenia
haseł na mapie, w słowniku czy jakimś indeksie. Jeżeli etnograf unikał gwarowej
formy nazwy i na poczekaniu zastąpił ją przez siebie zetymologizowaną postacią,
może tak wyraz zniekształcić, że nikt nie zgadnie jego pochodzenia i znaczenia.
Fonetyczne zapisywanie nazw, nawet prymitywnym systemem, może w wielu wy­
padkach być bardzo pożyteczne. Na mapie trzeba podać wyraz tylko w formie
niegwarowej albo w formie ogólnopolskiej, trzeba usunąć mazurzenie, odnosowienie
itd., nadając wyrazowi jak najmniej gwarową postać.
Sprawa zapisu fonetycznego i trudności z tym związanych stała s i ę punktem
centralnym dalszej dyskusji (prof. Gajek, prof. Zawistowicz-Adamska, doc. K l i ­
maszewska). Prof. Gajek podkreślił, że jest zwolennikiem zapisu fonetycznego
w czasie badań terenowych. Uwzględnienie tego jest jednak niemożliwe do czasu
utworzenia stałej kadry etnografów związanych z pracą nad P A E i przeszkolenia
jej w zakresie dialektologii i fonetyki. Uchwycenie przestrzennego zróżnicowania
wyrazów pod względem fonetycznym lub słowotwórczym otwiera duże możliwości
dla interpretacji zasięgu formy i funkcji badanych zjawisk kulturowych. Formą
i funkcja w y t w o r ó w nie zmieniają się równocześnie oraz nie zmieniają się r ó w n o ­
cześnie elementy fonetyczne i słowotwórcze. T a nierównoczesność stwarza bez­
spornie podstawę do dociekań na temat przemian i ich chronologizacji. Niewątpli­
wie pełna współpraca językoznawców z etnografami dałaby najlepsze rezultaty,
gdyby można było ustalić sprawę stałej sieci badań P A E z siecią badań języko­
znawców, a dalej gdyby dało się stworzyć dwuosobowe ekipy terenowe oraz usta­
lić wspólny rzeczowy plan badań w poszczególnych latach. Wchodzą tu w grę
momenty organizacyjne i budżetowe. Na razie musimy ograniczyć się do wyszko­
lenia kadry terenowej pod w z g l ę d e m językoznawczym tak, aby miała pełne zro­
zumienie i wyostrzoną czujność przy zapisywaniu słownika związanego z n a ­
zwami przedmiotów i czynności. Prof. Gajek zapewnia, że P A E postara się
w przyszłości uwzględnić postulaty językoznawców, którym serdecznie dziękuje
za ż y w y udział w konferencji. Z udziału tego wynika, że sprawa Polskiego Atlasu
Etnograficznego jest bliższa językoznawstwu niż innym naukom. Uwagi języko­
z n a w c ó w wniosły ważny wkład do naszej pracy nad Atlasem.
W dalszym ciągu dyskusji zabierali głos przedstawiciele innych specjalności.
W imieniu historyków przemówił prof. A. Gieysztor stwierdzając, że dyskusja do-

398

K R O N I K A

tychczasowa prowadzona wokół bardzo ważnych spraw P A E postawiła dotąd
poza porządkiem dziennym sprawę między innymi rzeczowego zakresu kwestiona­
riusza. Opracowali go etnografowie nie komunikując się z przedstawicielami in­
nych dyscyplin poza językoznawcami, którzy służą im doradczo w sprawie zapi­
sów fonetycznych. Dezyderaty, jakie można dziś sformułować ze strony history­
ków, w dużej mierze mogą okazać się nierealne albo spóźnione wobec znacznego
zaawansowania prac nad Atlasem. Wiąże się to z zagadnieniem celu, metody
i materiału zamieszczonego w Polskim Atlasie Etnograficznym. Każdy historyk
z uznaniem podejmie myśli zawarte w referacie prof. Gajka, które rzeczowo okre­
ślają bliższe zadania etnografii, związanie jej ze sprawą badania polskiego procesu
historycznego, z problemami kształtowania się rozwoju narodowości i narodu
polskiego, czyli z najwłaściwszym przedmiotem badań etnograficznych. Wśród
dyscyplin naukowych, poza językoznawstwem, nauki historyczne będą miały tu
najwięcej do powiedzenia. Po raz pierwszy w referacie prof. Gajka zostały o m ó ­
wione wytyczne gwarantujące, że etnografia dostarczy historykom materiałów
dotyczących obiektywnych czynników powstawania i rozwoju narodowości i na­
rodu polskiego. Powstaje w związku z tym pytanie, jak do tego celu zmierza
i czym jest w swej istocie P A E . Oglądając wystawione materiały i słuchając dy­
skusji prof. Gieysztor zastanawiał się, czy jest on wydawnictwem źródłowym, czy
przewodnikiem po źródłach. Odpowiedział sobie na pierwsze pytanie negatywnie.
Wysuwając określenie przewodnika po źródłach stawia dalsze dwa pytania: czy
będzie to przewodnik po źródłach już zebranych, czy raczej zbiór w s k a z ó w e k do­
tyczących źródeł przeważnie jeszcze pozostałych w terenie, a nie zebranych, nie
tylko z racji niedoskonałego aparatu, lecz przede wszystkim rzadkiej siatki zdjęcia
terenowego. Sądzi, że nie można patrzeć na Polski Atlas Etnograficzny jak na wy­
dawnictwo źródłowe, gdyż ostateczna forma, bliska realizacji, jest tylko bardzo
generalnym zdjęciem kartograficznym. W bardzo wielu wypadkach wzbudzi za­
interesowanie w odbiorcy stojącym niejednokrotnie daleko od przebiegu i metody
zbierania materiału, lecz nie będzie w stanie go w pełni zaspokoić. Jeżeli zaś
patrzeć na Atlas jako na przewodnik po materiałach źródłowych, tkwiących w kar­
totekach i w terenie, to pozostawałaby kwestia metodyczna ograniczenia zadań
Atlasu i zdanie sobie sprawy, że nie obejmie on wszystkiego. Konieczne wydaje
się zakończenie zdjęcia terenowego i wyczerpanie postawionych zagadnień w za­
kresie dziś uchwytnego materiału etnograficznego.
Co do zagadnienia metody, to wydziela się tu wyraźnie sprawa sposobu zdjęcia
terenowego. Trzeba stanąć na gruncie chronologii proponowanej przez prof. Gajka.
Granice 1850-1953 (i ewentualnie lata następne) są realne i należy je zastosować nie
tylko dlatego, że z poprzedniego okresu wiadomości są rozproszone i nie będą
równoważyły się we w ł a ś c i w y m stosunku w dalszym ujęciu kartograficznym, ale
dlatego, że zadaniem Atlasu jest zdjęcie terenowe polskiej kultury wiejskiej między
połową wieku X I X a połową X X . W tym sformułowaniu tkwi w ł a ś c i w y stosunek
historyczny do materiału etnograficznego bez sugerowania zadań zupełnie nie­
uchwytnych lub mało uchwytnych. Dyskutant sądzi, że podział w e w n ę t r z n y pro­
ponowany przez prof. Gajka w zakresie periodyzacji 1850-1953 mógłby ulec zmia­
nie. Nasuwa się na przykład wątpliwość, czy w materiale etnograficznym występuje
granica około 1900 r. Nie wydaje się jasne, jakie zjawiska procesu historycznego
w y s u n ę ł y tę granicę, czy mamy tu tylko do czynienia z mechaniczną próbą skró­
cenia odcinków. Daty proponowane w referacie nie mogą być stosowane dla ca­
łości ziem polskich bez poważnych odchyleń w związku z historią poszczególnych
obszarów.

KRONIKA

399

Odnośnie do zakresu rzeczowego zdjęcia terenowego, prof. Gieysztor uważa,
iż dobór tematów, na które ma odpowiedzieć kwestionariusz, wydaje się być do­
stateczny. Odpowiadają one kompleksowemu badaniu kultury ludowej. Zawarte
są w nich jej główne cechy etniczne, językowe, gospodarcze, natury psychicznej
i materialnej.
Co do zakresu geograficznego, nasuwają się dwie uwagi. Pierwsza, że w y s t ą ­
pił brak odniesienia zjawisk występujących na obszarze naszych ziem do sąsia­
dów Polski. Prof. Gajek zapowiedział szersze powiązanie naszych prac z pracami
sąsiadów. Zarówno dla młodej kadry biorącej udział w tym przedsięwzięciu nau­
kowym, jak i dla odbiorców Atlasu będzie niezbędne zastosowanie kartogramów
pomocniczych, na których niektóre zjawiska polskie zostaną przerzucone na tło
europejskie. Druga sprawa to zagadnienie podstawowej kanwy, która została
wzięta do opracowania Atlasu. K a n w ą tą jest trzysta kilkadziesiąt punktów wiej­
skich na obszarze Polski, co napewno będzie w y w o ł y w a ł o dyskusję. Sprawę kwa­
dratów, na których umieszczano punkt badawczy, również należałoby jaśniej uza­
sadnić chociażby względami praktycznymi, które nie są mało ważne. Nasuwa się
też pytanie, czy zdarza się zmiana w wyborze wsi podstawowej, a jeżeli tak, to
dlaczego, i jak się uzyskuje porównywalność danych z nowo wybranej wsi z po­
przednimi.
Dyskutant zwrócił ponadto u w a g ę na konieczność realizacji wniosku o wpro­
wadzenie do studium historii kultury materialnej elementów językoznawstwa
i dialektologii dla studentów, którzy specjalizują się w etnografii (w dalszej dy­
skusji potwierdzili to również jako dawny postulat organizatorów Studium Historii
Kultury Materialnej prof. K . Majewski i prof. J . Gajek).
Uwagi prof. Gieysztora dotyczące ujęcia kartograficznego ograniczyły się nie
tyle do samej metody, ile do wniosków, do których będzie skłonny czytelnik
Atlasu. Tematy badań monograficznych, a wśród nich pewna przewaga problema­
tyki archaizmów w kulturze ludowej, nie powinny przesłaniać faktu, że Atlas
to przewodnik po materiale etnograficznym wsi polskiej X I X i X X wieku. Stąd
pod adresem redakcji postulat wprowadzenia takich zagadnień, najbardziej charak­
terystycznych dla dziejów wsi X I X i X X wieku, jak postępy w mechanizacji rol­
nictwa. Inne sprawy charakterystyczne dla okresu pouwłaszczeniowego, o dużym
nasileniu walk społecznych, w pewnym chociaż stopniu powinny trafić do kwe­
stionariusza, jak na przykład sprawa przeciwieństwa w gospodarce między drobną
a wielką własnością ziemską.
Kartowanie na jednej płaszczyźnie materiałów bliżej nie rozwarstwionych
klasowo może spowodować sugestie niehistoryczne. Czy słusznie zostały wyelimino­
wane sprawy związane z wielką własnością ziemską? Jeżeli z trudem da się
z całokształtu sił wytwórczych i stosunków produkcyjnych ubiegłego stulecia wy­
eliminować miasto, to przeprowadzenie dalszej eliminacji wewnątrz kultury ma­
terialnej wsi jest przedsięwzięciem, które trzeba dopiero obronić. Co do sprawy
wykorzystania materiałów tkwiących w archiwach naukowych i literaturze, należy
stanąć na stanowisku prof. Gajka, że badany okres 1850-1955 nie tylko na pod­
stawie współczesnego zdjęcia terenowego, ale także przez wyczerpanie materiałów
z dawniejszych zdjęć terenowych, dokonywanych w całym tym okresie. Natomiast
zbędne i n i e w ł a ś c i w e wydaje się głębsze wchodzenie w źródła pisane i inne tego
okresu, który należy pozostawić innym specjalistom, historykom X I X i X X w.
Właściwa metoda pracy etnograficznej powinna dać w ł a ś c i w y efekt w postaci
dokumentacji o charakterze etnograficznym. W tym samym sensie wypowiedzieli
się językoznawcy. Współpraca nad Atlasem pomiędzy różnymi przedstawicielami

400

KRONIKA

nauki jest niezmiernie ważna, a napewno rozwinie się na szerszą skalę w ramach
prac monograficznych, które pobudzi do życia Polski Atlas Etnograficzny.
Prof. Gajek podkreślił w odpowiedzi, że przegląd prac nad Atlasem nie pre­
tendował i nie pretenduje do pokazania w skończonej formie w y n i k ó w tych
prac; jest przekrojem planu prac z końca maja 1955 r. opartych na badaniach
terenowych z roku 1953. Stąd w y n i k ł y różnice w sposobie i stanie opracowania
materiałów. Jeżeli chodzi o gęstość siatki badań, sądzi, że jest ona na ogół wy­
starczająca. Odpowiada metodzie reprezentacyjnej stosowanej w kartografii etno­
graficznej. Należałoby tylko tę sieć zagęścić: 1) w specjalnych terenach, 2) w pas­
mach rubieżnych, gdzie krzyżują się na przykład dwa typy czy odmiany karto­
wanych zjawisk.
Jeżeli chodzi o zagadnienie mechanizacji dokonującej się w X I X wieku, duża
ilość kartogramów dotyczących na przykład problematyki młocki, narzędzi ż n i w ­
nych, kośnych, narzędzi do orania rejestruje zachodzące przemiany, charakteryzu­
jące proces historyczny, wykrywa obszary opóźniające się i bardziej postępowe.
Prof. Gajek przytacza przykładowo takie kartogramy, jak: 1) zanikanie używania
w o ł ó w w pracach rolnych i w transporcie, 2) zmiany zasięgów w y s t ę p o w a n i a róż­
nych typów cepów w latach 1939-1953, 3) proces współczesnego zanikania m ł ó c e ­
nia cepami, 4) w y s t ę p o w a n i e młocarni motorowych, 5) rozszerzanie się ścinania
zbóż kosą i wiele innych.
Kwestionariusz i instrukcje do nich, a dalej prace kartograficzne kładą duży
nacisk na: a) proces mechanizacji narzędzi rolniczych, b) przemiany zachodzące
w narzędziach i technice, c) ale również na archaizmy, gdyż to otwiera nam
drogę do retrogresywnej rekonstrukcji dawniejszych procesów etnogenetycznych.
W identyczny sposób ustawia P. I. Kusznier problematykę Rosyjskiego Atlasu
Etnograficznego. W dyskusji padły pytania i zarzuty na temat periodyzacji pro­
cesów kulturowych od połowy X I X w. Schematu wysuniętego w swoim referacie
prof. Gajek nigdy nie uważał za podstawę prac atlasowych. Data 1900 r. jest na
pewno sztuczna i mechaniczna. Referent jest przeciwny stosowaniu apriorycznego
schematu. -Periodyzacja winna być rezultatem szczegółowych badań faktów, które
zmieniały się w różnych stronach Polski w różnych okresach.
W ścisłym związku z periodyzacją pozostaje sprawa przedstawienia w pracach
P A E zagadnienia zmienności historycznej zjawisk. Padały tu głosy, że jest ona
niedostatecznie jasno postawiona. „Jestem przekonany, podkreśla prof. Gajek, że
tak w kwestionariuszu, jak w opracowanych kartogramach procesy przemian
znajdują bardzo wyraźny wydźwięk. Już obecnie rysują się pewne wyniki, jeżeli
chodzi na przykład o mechanizację i jej postęp na ziemiach polskich".
W dyskusji poruszono sprawę badań
nad kulturą społeczną i duchową.
Prof. Gajek przypomniał, że w Atlasie: 1. położono g ł ó w n y nacisk na kulturę ma­
terialną, tj. na bazę, w której procesy przemian przebiegają na ogół szybciej,
a uchwycony obraz reprezentuje stosunkowo młode formacje kulturowe; 2. prze­
widuje się w myśl zasady kompleksowości równoczesne prowadzenie badań nad
kulturą materialną, społeczną i duchową; 3. proponowano również w przyszłości
p e w n ą ilość zeszytów przeznaczyć wyłącznie na problemy z zakresu kultury du­
chowej i społecznej, jak np. muzyka, instrumenty muzyczne, tańce, literatura
ludowa, pokrewieństwo, rodzina, magia; 4. ustalając kolejność tematyki badawczej
wzięto również pod u w a g ę konieczność niezwłocznego badania tych dziedzin kul­
tury, które szybko i bezpowrotnie giną. W związku z tym należy rozpatrzyć pro­
pozycję prof. Moszyńskiego, aby w ciągu najbliższego okresu badań terenowych
przeprowadzić inwentaryzację formalną tych właśnie zjawisk. Pociągnie to za sobą

K R O N I K A

4Ói

p e w n ą powierzchowność, jeżeli chodzi o uchwycenie zmienności i kompleksowego
traktowania zjawisk, ale jest konieczne.
W dyskusji poruszono również w a ż n e zagadnienie traktowania przez P A E
materiałów pochodzących spoza Polski, z zasięgów ogólnoeuropejskich. Prof. G a jek stwierdził, że na ten temat wypowiedział się już w rozprawie o P A E jak
i w referatach wygłaszanych na terenie I H K M w latach 1953-1954. Oczywiście
Polski Atlas Etnograficzny winien te postulaty uwzględnić. Dyskutant twierdzi
dalej, że byłoby rzeczą bardzo pożądaną, jak wspomniał prof Gieysztor, by rozpa­
trzyć akcję porozumienia się z N R D i innymi krajami demokracji ludowych celem
opracowania wspólnego planu badawczego do prac etnograficzno-kartograficznych.
W rezultacie mogłoby to doprowadzić do stworzenia etnograficznego atlasu Europy
środkowej.
Jeżeli chodzi o zagadnienie rozwarstwienia kulturowego, to w P A E położono
nacisk na rozwarstwienie wsi. Świadczą o tym kwestionariusze i kartogramy.
Atlas stara się wyśledzić, jak przebiegał proces przemian w odniesieniu do na­
rzędzi i technik rolnych, jak przebiegała motoryzacja w zależności od wielkości go­
spodarki. Stara się każdorazowo uchwycić związek pomiędzy wartościami typolo­
gicznymi, formami zjawisk kulturowych a rozwarstwieniem kulturowym wsi.
Jeżeli chodzi o wyczerpanie materiałów z literatury i muzeów, a co ważniejsze
archiwów, ustalono, że literaturę i zbiory muzealne uwzględnia każdy autor te­
matu.
Na koniec prof. Gajek podkreślił, że jest rzeczą oczywistą, iż o przydatności
Atlasu do badań nad świadomością społeczną będzie można mówić dopiero wtedy,
gdy powstanie znaczniejsza ilość skartowań i gdy Atlas uchwyci specyfikę bazy
w różnych rejonach Polski i specyfikę rozwoju kultury Polski jako całości.
W dalszym ciągu dyskusji prof. J . Czekanowski scharakteryzował Atlas jako
zastosowanie metody reprezentacyjnej, przy której gęstość sieci zależy od budżetu.
Przypomniał on swe prace referowane na pierwszym zjeździe filologów s ł o w i a ń ­
skich (1931), gdzie pokazał, jak przy zastosowaniu metody ilościowej do języka
otrzymuje się periodyzację procesu różnicowania się dialektów słowiańskich. Nie
można przychodzić do języka z periodyzacją z góry ustaloną. Nie wątpi on, że
periodyzacji będzie poświęcony
końcowy
zeszyt
Atlasu. Planował go wraz
z prof. Nitschem we Lwowie jeszcze w roku 1917 w prezydium P T L . T a sprawa
ma długą historię. I dopiero teraz dzięki energii prof. Gajka ruszyła z miejsca.
Archeolog, prof. W. Antoniewicz, zwrócił u w a g ę na różne w typie opracowa­
nia kartograficzne, które nie są ściśle pracą atlasową, a mogą być określone nazwą
prac inwentaryzatorskich. Opisuje się wybrane zagadnienie w jednym jakimś
momencie, aby utrwalić rzeczy, które jeszcze żyją, a które łatwo się wyradzają
albo w ogóle zanikają. Prof. Antoniewicz ma wrażenie, że to, o czym mówił
prof. Moszyński, to konieczność szybkiego zdjęcia jak największej ilości faktów,
które są nieodwracalnie z tych czy innych przyczyn skazane na zagładę. Drugim
sposobem uchwycenia kartograficznie zjawiska jest opracowanie monografii nauko­
wych takich tematów, jak np. k o s a , s i e r p , p ó ł k o s k i , wychwytanie zjawisk
przestrzennych po analizie zdjęcia etnograficznego, i to nie tylko na podstawie
zdjęcia obecnego, ale po wejściu w literaturę i zasoby muzealne. Jest to chęć dania
pełnego obrazu przestrzennego, wykazania, jak te zjawiska zachowują się obok
siebie. Jeszcze inne opracowania kartograficzne mogą w y k a z y w a ć współzależność
zjawisk. Z kolei prof. Antoniewicz zastanawiał się nad zadaniem Atlasu Historycz­
nego Polski, który stanowią Atlas Historyczny, Atlas Etnograficzny i Atlas Archeo­
logiczny. Atlas taki musi dać obraz przestrzenny rozwoju polskiego procesu histoEtnografia Polska I

26

402

KRONIKA

rycznego we wszystkich możliwych, dających się ująć kartograficznie zarysach.
Nie wszystkie jednak nauki szczegółowe opracowujące taki Atlas mogą odzwier­
ciedlić swoje zagadnienia równocześnie i jednakowo. Na przykład archeologia
musi zajmować się pełnią procesu historycznego, bo to jest specyfika tej nauki.
Historiografia przedstawi różne zagadnienia, które w y p ł y w a j ą ze źródeł histo­
rycznych. Niedawno pojawiła się jeszcze nowa dyscyplina badawcza, która musi
opracować również atlas historyczny — historia kultury materialnej. Winna ona
badać wszystkie zjawiska sił wytwórczych formacji klasowych aż do X X w.
włącznie. W ten sposób tworzy się zorganizowana wokoło Polskiego Atlasu Histo­
rycznego wielka praca kompleksowa. Obejmuje ona historię pierwotnej formacji
społecznej, przedrodowej i rodowej wspólnoty pierwotnej, nowych zjawisk wczesnofeudalnych oraz następnych etapów feudalizmu i kapitalizmu. We wszystkich tych
zakresach rozciąga się pole do pracy kolektywnej archeologów, historyków oraz
etnografów. Musimy się zdecydować na to, że istnieje specyfika wszystkich gałęzi
nauk historycznych i że badacz historii kultury materialnej nie może zastąpić
ani etnografa, ani archeologa, choć niemniej wszyscy oni są w ł a ś c i w i e historykami
kultury. Etnografowie winni zajmować się rozwojem pełnego procesu rozwoju
wsi, ale w takich powiązaniach, o których mówił prof. Gieysztor. Na przyszły
Atlas Historyczny Polski złoży się niewątpliwie kilka działów, trzeba w i ę c opra­
cować dokładnie zagadnienie wyboru tematyki oraz sposobu kartowania zjawisk.
Polski Atlas Etnograficzny jest ogniwem wielkiej pracy kartograficznego przed­
stawienia polskiego procesu historycznego.
W dalszym ciągu dyskutant podkreślił słuszność wypowiedzi doc. Klimaszew­
skiej, że mapy szczegółowe winny iść do monografii, a do Atlasu winny iść mapy
zbiorcze, które dadzą obraz procesu zmienności zjawisk, zwłaszcza zależnych od
klimatu, suchości gleby itd. Ale w tych wypadkach bez podkładów fizjograficznych
nie będzie można odtwarzać dostatecznego obrazu tych uwarunkowań. Kończy
uwagami na temat różnego sposobu wyrażania treści kartografowanych, mianowi­
cie przy pomocy specjalnych symboli, znaków, kolorów i kreskowań. I te sprawy
wymagają o m ó w i e ń i ustaleń w skali ogólnej Polskiego Atlasu Historycznego.
Z kolei prof. W. Doroszewski podkreślił, że po obecnej sesji trzeba zmierzać do
tego, aby w obrębie Wydziału I P A N powstał w s p ó l n y organ, nie będący ani pra­
cownią, ani zakładem, ale komisją do spraw Polskiego Atlasu Historycznego, gdzie
by historycy, historycy sztuki, archeolodzy, historycy kultury materialnej i etno­
grafowie mogli mieć równoczesny głos, a jako pomocniczy element językoznawcy,
którzy mają swoje w ł a s n e cele, ale dla których cele etnografów są również
ważne. W tym ogólnym Atlasie będzie historia rolnictwa i osadnictwa. Historia
pługa i narzędzi płużnych od najdawniejszych czasów wejdzie do opracowań mono­
graficznych stanowiących ich komentację.
Do dyskusji nad techniką kartograficzną P A E nawiązał również prof. Gajek,
wypowiadając się na temat samej karty podkładowej, która zdaniem niektórych
przedmówców powinna zawierać obraz zalesienia i elementy hipsometrii. Za słuszne
uważa, żeby z kartogramami zawierającymi określoną problematykę zestawiać od­
powiednie kartogramy ilustrujące regionalizację Polski z punktu widzenia środo­
wiska geograficznego (np. kalendarz prac rolniczych zestawia regionalizację k l i ­
matu i procesów wegetacyjnych).
Na koniec dyskutant wrócił do sprawy współpracy z językoznawcami, geogra­
fami, historykami, archeologami i antropologami, by stwierdzić, że poczyniono sze­
reg w y s i ł k ó w w celu zadzierzgnięcia wzajemnych stosunków, chociaż sprawa po­
suwa się opornie. Nawiązując do dyskusji dotyczącej sprawy doboru wsi, które

KRONIKA

403

weszły w skład stałej sieci P A E , stwierdził, że jako główne kryteria przy doborze
przyjęto: 1. stworzenie stałej sieci badań celem ułatwienia pełnej porównywalności
Atlasu; 2. stworzenie sieci równomiernie obejmującej cały obszar Polski; 3. jako
zasadę przyjęto wybór jednej wsi w obrębie areału 20X20 km i, o ile to możliwe,
tzw. w i e ś przeciętną, a na Ziemiach Odzyskanych wieś, w której mieszka bodaj
pewna ilość ludności sprzed 1939 r.
Jako ostatnia zabrała głos doc. J . Klimaszewska, tłumacząc przyczyny zmiany
wybranych wsi. Uzasadniała również sprawę badania reliktów kulturowych, które
można jeszcze obecnie w terenie uchwycić (np. technika orki radłem).
Podsumowania obrad dokonał prof. M. Gładysz. Podkreślił on rzeczowość
i oszczędność słowa w wypowiedziach dyskutantów. Jest to przywilejem wszystkich
narad roboczych dysponujących konkretnym materiałem treściowym.
Niewątpliwie jednym z osiągnięć tej konferencji jest zdecydowane stwierdzenie
potrzeby współpracy etnografów z przedstawicielami innych dyscyplin, a przede
wszystkim historyków, geografów, archeologów i językoznawców. Na płaszczyźnie
prac atlasowych można się przekonać, jak w a ż n y m czynnikiem w rozwiązywaniu
wielu trudnych problemów są takie wzajemne usługi. Właśnie etnografia ze swoim
ogromnym zapleczem materiałowym jest najlepszym ogniwem mogącym powiązać
większość nauk historycznych.
Obecne prace prowadzono z rozmachem i nakładem wysiłku całego zespołu.
Przyniosły one już poważne osiągnięcia. Nie uwalnia to jednak od ostrej korekty
zarówno metody poszukiwań, jak też formułowania celów i wyboru tematów.
Zwłaszcza do zastanowienia zmuszają dawniejsze wypowiedzi profesorów Anto­
niewicza i Moszyńskiego, a obecne Gieysztora, proponujące niezwłoczne opracowa­
nie tych materiałów, które mogą ulec zniszczeniu w najbliższych latach, a są
szczególnie ważne przy rekonstruowaniu ogólnego obrazu kultury narodu polskiego.
Większość wypowiedzi i referatów formułuje cele Polskiego Atlasu Etnogra­
ficznego w ten mniej więcej sposób: obecne badania, ich kartograficzne ujęcia są
gruntownym rozeznaniem terenu na przestrzeni ostatnich 100 lat, dając obraz
zróżnicowania oraz współwystępowania grup w y t w o r ó w kulturowych. Są one r ó w ­
nocześnie punktem wyjścia dla przyszłych, monograficznych opracowań zarówno
całych regionów, jak też i istotnych problemów zdążających do wielkiej syntezy
kultury nie tylko wsi, ale całego naszego narodu. Słuszne były głosy przypomina­
jące o konieczności rzutowania posiadanego materiału na szerokie tło porów­
nawcze, nie tylko europejskie, ale światowe. Wyłoniła się również potrzeba n a w i ą ­
zania kontaktów z reprezentantami pokrewnych nauk innych krajów, które przy­
stąpiły do badań typu atlasowego. Według zapowiedzi S. P. T o ł s t o w a już w 1955
roku miały być oddane do druku pierwsze zeszyty Atlasu Ziem Ruskich. Wybrane
tematy opracowywane przez etnografów radzieckich zbliżone są do opracowywanych
w P A E , a więc przede wszystkim w tym zakresie pożądana jest wymiana dyskusji
i poglądów.
3

Kończąc, prof. Gładysz wyraża głęboką wdzięczność za wiele trafnych uwag,
które zostały wypowiedziane w dyskusji, a przede wszystkim prof. K . Nitschowi
za ciekawe spostrzeżenia na temat braku współzależności pomiędzy postępowością
chłopa a zachowaniem gwary. Tego rodzaju zjawisko obserwujemy również w sto­
sunku do innych dziedzin kultury; tak na przykład u postępowej ludności, jaką
są Ślązacy, zachowanie strojów, obrzędów i zwyczajów obok gwary jest wyni­
kiem poczucia narodowej godności chłopa i robotnika, a nie jego zacofania. To
a

„Woprosy Istorii", Moskwa 1954, nr U , s. 160-163.

404

K R O N I K A

zagadnienie nie jest obojętne dla badań nad elementami świadomości narodowej
i społecznej.
Obrady zakończył kierownik Działu I V I H K M P A N prof. W. Dynowski pod­
kreślając znaczenie prac nad Atlasem, wykonanych w ciągu ostatnich dwu lat.
Omówił on sprawę zbyt skromnego budżetu P A E i stwierdził, że dalszym zada­
niem jest troska o kadrę, która mogłaby podjąć dalsze, szeroko zakreślone zadania.
Anna Kutrzeba-Pojnarowa

i Zofia

Szyfelbejn

K O N F E R E N C J A S P R A W O Z D A W C Z O - P L A N U J Ą C A DZIAŁU I V E T N O G R A F I I
INSTYTUTU HISTORII K U L T U R Y MATERIALNEJ PAN
I C E N T R A L N E G O ZARZĄDU MUZEÓW I O C H R O N Y ZABYTKÓW
Konferencja sprawozdawczo-planująca została zorganizowana w Warszawie
w dniach 20-23 marca 1956 r. przez I H K M P A N w celu podsumowania w y n i k ó w
prac prowadzonych w 1955 r. przez poszczególne ośrodki badawcze Instytutu.
W Dziale Etnografii dotyczyła ona realizacji regionalnych monografii jednoi wielotematycznych oraz prac Polskiego Atlasu Etnograficznego. Sprawozdawczość
i planowanie naukowe zadecydowały o zaszeregowaniu formalnym konferencji,
nie były jednak jedynym czynnikiem powołującym ją do życia. Została ona poza
tym pomyślana jako pewien etap koordynacji prac prowadzonych w dziedzinie
etnografii przez Dział Etnografii I H K M P A N i muzealnictwo etnograficzne.
Jest faktem bezspornym, że praca w dziedzinie etnografii prowadzona była
i jest pod egidą różnych instytucji. Konsekwencje tego faktu znajdują swój w y ­
raz w planowaniu prac naukowych i osiąganych na tym polu efektach. P o w y ż s z y
stan rzeczy nie został jednak wykształcony w okresie minionego dziesięciolecia,
a korzeni przyczyn jego powstania i utrzymywania się nadal należy szukać
w dziewiętnastowiecznej tradycji etnografii. Posiada on zarówno wady, jak i za­
lety, a planowanie, które by pomogło uniknąć zbytniego rozproszenia problematyki
naukowej czy jej dublowania, jest sprawą niezmiernie trudną, wymagającą sta­
łych zabiegów koordynacyjnych.
Za wspólny mianownik dla wszelkiego rodzaju prac prowadzonych w dzie­
dzinie etnografii przez I H K M , C Z M i OZ uznano sposób podejścia do podjętej
problematyki badawczej. W pierwszym i drugim dniu obrad skupiono u w a g ę na
sprawozdaniach z prac nad regionalnymi monografiami wielodziałowymi oraz na
wynikach prac terenowych nad monograficznym ujęciem zagadnień szczegóło­
wych, w trzecim dniu nad Polskim Atlasem Etnograficznym.
W ostatnim dziesięcioleciu podjęto szereg prac nad wielodziałowymi mono­
grafiami etnograficznymi. Zalicza się do nich m. in. wielodziałowa monografia
Śląska (opracowuje ośrodek krakowski; referował kierownik krakowskiego Z a ­
kładu Etnografii P A N prof. M. Gładysz, przedstawiając obok założeń teoretycznych
i historii tych prac wyniki badań terenowych przeprowadzanych przez zespół
współpracowników P A N , uniwersytetu i m u z e ó w śląskich w latach 1954 i 1955 na
terenie wsi Siołkowice Stare w północno-wschodniej części Opolszczyzny), Pod­
hala (tylko częściowo reprezentowana na konferencji referatem mgr A. Zambrzyckiej z Krakowa na temat wiejskiej wytwórczości rzemieślniczej), Wielko­
polski (referowała dr M. Frankowska z Poznania), K u j a w (opracowuje ośrodek
toruński pod kierunkiem prof. M. Znamierowskiej-Priifferowej; wyniki badań
terenowych budownictwa ludowego K u j a w referowała M. Fryczowa), Kurpiowsz­
czyzny (opracowuje ośrodek warszawski; po zagajeniu przez doc. A. Kutrzeba-

KRONIKA

405

Pojnarową referowali magistrzy Z. Szyfelbejn, M. Biernacka, J . Olędzki, M. Pokropek, L . M. Szwengrub, B. Zagórna, K . Judenko i A. Szyfer).
Do monografii wielodziałowych zaliczono również prace prowadzone na mar­
ginesie dokonywania zakupów przez poszczególne muzea na podległym im tery­
torium. Referowały w i ę c kolejno swoje prace muzealne placówki
z Bytomia
(mgr L . Dubiel), Łodzi (prof. K . Zawistowicz-Adamska i mgr J . P. Dekowski), To­
runia (prof. M. Znamierowska-Priifferowa), Krakowa (w imieniu prof. T. Seweryna
referował mgr L . Malicki), Przemyśla (mgr K . Wolski), Rzeszowa (doc. F . Kotula)
i Warszawy (mgr W. Jeż-Jarecki).
Do opracowań monograficznych tematów szczegółowych należy zaliczyć prace
nad g ł ó w n y m i i dodatkowymi zajęciami ludności wiejskiej w X I X i X X w., refe­
rowane przez ośrodek łódzki (prof. K . Zawistowicz-Adamska, mgr B. K o p c z y ń s k a Jaworska, mgr M. Misińska) i prace ośrodka krakowskiego, jak: 1) badania roz­
woju narzędzi rolniczych we wsi małopolskiej w X I X i X X w. i ich roli w prze­
obrażeniach gospodarczych, społecznych i kulturowych (mgr W. Kwaśniewicz),
2) górnicy salinarni w Wieliczce i ich kultura w latach 1880-1939 (dr D. Dobro­
wolska), 3) wczasy robotnicze w Polsce Ludowej, kształtowanie s i ę kultury mas
pracujących (dr D. Dobrowolska).
Rozesłany przed konferencją komunikat Działu I V przewidywał n a s t ę p u ­
jącą linię dyskusji: 1) uzasadnienie celu prac monograficznych, 2) uzasadnienie
układu i hierarchii wyboru tematów szczegółowych, 3) organizacja i technika prac
terenowych, 4) współpraca ze specjalistami innych dziedzin, 5) porównanie i ocena
w y n i k ó w pracy, wiadomości o specyfice rozwoju kultury ludowej poszczególnych
ośrodków jako wkład do odtworzenia historii kultury ludowej Polski, 6) inne
wnioski z dotychczasowych doświadczeń oraz 7) dalszy plan pracy.
Rozstrzelenie tematyki konferencji i jej przeciążenie szczegółowymi sprawo­
zdaniami nie pozwoliło na przeprowadzenie dyskusji według wymienionych punk­
tów. Niemniej jednak każde ze sprawozdań zawierało elementy pozwalające na
podsumowanie konferencji w myśl powyższych założeń. Szereg uwag na te te­
maty zawarty b y ł również w luźnych głosach dyskusji oraz w podsumowaniu
w y n i k ó w poszczególnych etapów obrad, dokonywanych przez każdorazowych prze­
wodniczących (prof. W. Dynowski, prof. M. Gładysz, doc. A. Kutrzeba-Pojnarowa,
prof. K . Zawistowicz-Adamska, prof. Znamierowska-Prufferowa). Zawarły je r ó w ­
nież tezy do podsumowania konferencji opracowane przez komisję wnioskową.
Ostatni dzień obrad poświęcono sprawom Polskiego Atlasu Etnograficznego,
na które złożyło się sprawozdanie prof. J . Gajka z całości prac i indywidualne
sprawozdania pracowników poświęcone przede wszystkim sprawie techniki badań
terenowych (magistrzy: Z. Staszczakówna, J . Bohdanowicz, H . Gorczyńska, K . K w a ś ­
niewski, S. Matuszewska, M. Meysner, Z. Toroński i M. Trawińska-Kwaśniewska)
oraz referowaniu w y n i k ó w prac nad dwoma tematami szczegółowymi: ugorowa­
nie (mgr M. T r a w i ń s k a - K w a ś n i e w s k a ) i brogi (mgr J . Pawłowska).
Wnioski płynące ze sprawozdań i dyskusji nad nimi można podzielić na trzy
zasadnicze grupy: a) organizacja pracy badawczej, b) teoria i metodyka etnografii, ze
szczególnym uwzględnieniem etnograficznych badań terenowych, c) konkretne wy­
niki prac badawczych nad ustaleniem dróg i etapów przemian polskiej kultury
ludowej w jej poszczególnych działach, zróżnicowaniu klasowym, zawodowym i te­
renowym na tle ogólnych przeobrażeń gospodarczych i społecznych.
W zagajeniu konferencji prof. W. Dynowski podkreślił, że celem jej jest między
innymi skoordynowanie prac z punktu widzenia organizacji i techniki badawczej.
Jest rzeczą zrozumiałą, że dla konferencji, na której były reprezentowane różne

406

K R O N I K A

piony organizacyjne, było to zagadnienie jak najbardziej żywotne i tym w a ż n i e j ­
sze, że zgodnie ze słowami zagajenia I H K M , muzealnictwo etnograficzne i uniwersy­
teckie katedry etnografii stanowią trzy piony, prowadzące wszelkie prace naukowe
w dziedzinie etnografii, i że one to kształtują całą drogę rozwojową etnografii
polskiej.
Akcja sprawozdawcza objęła tylko działalność I H K M i C Z M , wykluczając na
razie katedry uniwersyteckie. Ze sprawozdań wynika jednak wyraźnie, że proble­
matyka I H K M w y p ł y n ę ł a i oparła się w głównej mierze na pracy katedr i że
I H K M podejmował prace, których katedry nie mogły ukończyć z braku funduszów,
lub też je rozbudowywał. W większości w y p a d k ó w została zachowana ścisła więź
między pracą katedry uniwersyteckiej a daną placówką I H K M . Przykładem tego
były sprawozdania ośrodka łódzkiego, poznańskiego, krakowskiego, warszawskiego.
Podział pracy między I H K M i uniwersytety przyspiesza niewątpliwie moment
ukończenia prac nad syntezą kultury ludowej w Polsce. Przykładem może być
praca ośrodka poznańskiego nad monografią Wielkopolski, gdzie pracownia I H K M
prowadzi badania terenowe, a zakład uniwersytecki pracuje nad źródłami z X V I I I w.
Innym przykładem może być praca ośrodka warszawskiego, w którym zakład
I H K M opracowuje materiały do monografii Zielonej Puszczy Kurpiowskiej, a za­
kład uniwersytecki przystąpił do prac nad monografią sąsiedniej Puszczy Białej.
Współpraca I H K M z uniwersytetami posiada również swój aspekt personalny.
Zależnie od zainteresowań i kwalifikacji w pracach zakładów I H K M brali udział
również pracownicy uniwersyteccy (zwłaszcza w Krakowie i Warszawie). Nie
można pominąć milczeniem udziału w pracach I H K M studentów, którzy w czasie
praktyk wakacyjnych prowadzili akcję penetracyjną na terenie Śląska, Wielko­
polski czy Kurpiowszczyzny. Współpraca katedr z I H K M posiada poza aspektem
ściśle naukowym również i dydaktyczny.
Nieco odmiennie rysuje się współpraca I H K M z muzealnictwem etnograficz­
nym. Na czoło zagadnienia wysuwa się sprawa miejsca, jakie w pracy muzeów
zajmuje praca naukowa. Otóż jest faktem, że przez ostatnich 10 lat muzea nie
posiadały prawa do prowadzenia pracy naukowej. Pracę tę prowadziły jedynie
na marginesie dokonywanych w terenie zakupów. Z rozległego wachlarza prac etno­
grafa mogły prowadzić na bardzo niewielką skalę penetracyjne badania tere­
nowe. Ten stan wydaje się być absurdem, gdy uprzytomnimy sobie wymagania
stawiane ekspozycji muzealnej. Formalne przyznanie muzealnictwu etnograficz­
nemu prawa do prowadzenia pracy naukowo-badawczej nie rozwiązuje oczywiście
sytuacji. W parze z tym musi iść stworzenie muzealnictwu etnograficznemu, dzia­
łowi zasłużonemu w pracy nad syntezą polskiej kultury ludowej, w a r u n k ó w do
prowadzenia prac badawczych.
Zdaniem prof. M. Gładysza wzajemna współpraca I H K M i C Z M musi opierać
się na wymianie usług. W wypadku wykorzystania przez I H K M części kredytów
muzealnych na przeprowadzenie badań terenowych muzea winny otrzymać do
swej dyspozycji opracowane wyniki tychże badań celem uwzględnienia ich
w ekspozycji. Uwagi te odnoszą się do prac monograficznych i P A E . Tego rodzaju
współpraca została już zapoczątkowana przez muzea bytomskie i ośrodek k r a ­
kowski I H K M .
Postawienie na porządku dziennym sprawy współpracy I H K M z muzealnic­
twem etnograficznym nie jest oczywiście wystarczające do koordynacji prac etno­
graficznych w Polsce. Dyskusja jak i poszczególne sprawozdania w y k a z a ł y ko­
nieczność objęcia akcją koordynacyjną odpowiednich działów P a ń s t w o w e g o Insty­
tutu Sztuki i Instytutu Badań Literackich, jak też uwzględnienia szerokiej akcji
popularyzatorskiej i wydawniczej prowadzonej przez P T L .

KRONIKA

407

Kompleksowość pracy jako jeden z zasadniczych w y m o g ó w metodologicznych
doby obecnej czyni nadzwyczaj aktualną sprawę współpracy etnografów z przed­
stawicielami innych nauk. Została ona nawiązana w całym szeregu w y p a d k ó w
przez poszczególne ośrodki (por. sprawozdanie ośrodka krakowskiego, poznańskiego,
toruńskiego), brak jest jednak akcji centralnej ze strony I H K M . Za cenną inicja­
tywę należy uznać propozycję prowadzenia prac atlasowych przez zespoły mieszane
etnograficzno-dialektologiczne. Słuszne jest też dążenie do koordynacji pracy między
dziedzinami pokrewnymi, jak dialektologia, językoznawstwo, geografia, w tym
sensie, by prowadzić pracę na jednym terenie, a nawet — jeżeli jest to możliwe
ze w z g l ę d ó w merytorycznych — w tych samych wsiach.
Biorąc pod u w a g ę fakt, że w planach naukowo-badawczych różnych placówek
naukowych uwzględnione są tematy podobne, nasuwa się konieczność zorganizowa­
nia konferencji tematycznych, na których mogą być podsumowane ostateczne wy­
niki tych prac jak i ustalony sposób postępowania badawczego w analogicznych
wypadkach. Za najbardziej zaawansowane i wymagające koordynacji uznano prace
nad budownictwem i urządzeniem domu oraz rolnictwem. Konferencje takie m o g ł y ­
by być organizowane w skali nie tylko krajowej.
Konferencja sprawozdawczo-planująca I H K M uwzględniała w pierwszym rzę­
dzie wyniki etnograficznych badań terenowych. Pozostawało to w zgodzie z w s t ę p ­
nym oświadczeniem prof. Dynowskiego, że „zwłaszcza obecnie badania terenowe...
stanowią najbardziej samoistną i specyficzną domenę pracy etnografa".
Wszelkie prace podjęte przez etnografów nad regionalnymi monografiami wielodziałowymi lub jednotematycznymi oraz P A E opierają się w głównej mierze na
wynikach badań terenowych. Jest to podstawowa przyczyna, dla której w ostat­
nich latach zwrócono tak pilną u w a g ę na wymogi warsztatu pracy etnografa.
Drugą przyczynę stanowi fakt, że w drodze do uzyskania syntezy kultury ludowej
posługujemy się materiałem pochodzącym nie tylko z etnograficznych badań tere­
nowych. Poza nim wejdzie w g r ę materiał pochodzenia archiwalnego i inny. Po­
sługiwanie się kilkoma kategoriami materiału daje nam w efekcie bardziej pełny
obraz badanego zjawiska, stwarza jednak konieczność znalezienia dla nich w s p ó l ­
nego mianownika, co może z kolei nastąpić po uprzednim krytycznym ustosunko­
waniu się do tego materiału. Jeżeli założymy, że weryfikację materiału zwanego
potocznie historycznym poruczymy historykom, to pozostanie jeszcze sprawa kry­
tycznego ustosunkowania się do materiału zdobytego w terenie, specjalnie ważna
i aktualna w momencie, gdy chcemy ocenić wzajemny ich stosunek do siebie
i wartość dokumentarną materiałów uzyskanych z różnych źródeł. Trzecią przy­
czyną zaktualizowania się problematyki warsztatu pracy i postępowania badaw­
czego jest fakt, że tematyka podejmowana i rozpracowywana przez poszczególne
ośrodki etnograficzne rozszerzyła się znacznie w stosunku do okresu m i ę d z y w o ­
jennego i pierwszych lat po wojnie. Rozszerzenie tematyki przy jednoczesnym po­
stulowaniu jak najszerszego stosowania nowych zasad metodologicznych, wymaga­
jących coraz to bardziej precyzyjnych i ścisłych metod pracy, wiąże się z koniecz­
nością rewizji warsztatu pracy niejednego z etnografów. Wobec szerokiego za­
kresu tematycznego etnografii na jedno z pierwszych miejsc wysuwa się ko­
nieczność ujednolicenia metody i techniki pracy terenowej.
Zarówno w odniesieniu do monografii wielodziałowych, jak i jednotematycznych stosowano metodę badań penetracyjnych i stacjonarnych. Łączność obu tych
metod wynikała ze wszystkich sprawozdań, szczególnie ze sprawozdań z mono­
grafii wsi Siołkowice na Opolszczyźnie. W tym ostatnim wypadku w i e ś uznana
w drodze badań penetracyjnych za typowo rolniczą, po przeprowadzeniu badań
stacjonarnych ukazała zupełnie inny profil produkcyjny.

408

KRONIKA

Badania penetracyjne typu atlasowego we wszystkich wypadkach z wyjątkiem
P A E były punktem w y j ś c i o w y m , w s t ę p e m do dalszych badań stacjonarnych i nie
musiały być kontynuowane po rozpoczęciu tych ostatnich. Kontynuacja badań
typu atlasowego była konieczna jedynie w wypadkach, gdy dla wyświetlenia za­
sięgów i zróżnicowania niektórych zjawisk kultury ludowej posługiwano się
w dalszej pracy metodą etnograficzną (Wielkopolska, Kurpie). Obok tego sposobu
badania kultury ludowej znalazł powszechne uznanie drugi, obrazowo mówiąc:
„takie badanie wsi, by stała się ona kluczem dla całego regionu w jednym mo­
mencie historycznym" (por. sprawozdania ośrodka łódzkiego, krakowskiego, spra­
wozdanie z badań nad rolnictwem kurpiowskim). Biorąc pod uwagę, że na tere­
nach większych i bardziej zróżnicowanych nasuwa się konieczność badań stacjo­
narnych kilku wsi, proponowano badanie wsi o różnych profilach produkcyjnych
(prace zespołów prof. Zawistowicz-Adamskiej i doc. Klimaszewskiej).
Sprawa badań stacjonarnych okazała się aktualna również w odniesieniu do
P A E . Postulowano pogłębienie badań w wyznaczonych siatką punktach P A E .
zwiększenie czasu badań, przeprowadzenie we wsiach P A E badań stacjonarnych
(organizowanych już niekoniecznie przez P A E , lecz np. przez muzea czy katedry
uniwersyteckie), wyniki których byłyby oddane do dyspozycji P A E .
Na marginesie dyskusji nad metodą badań stacjonarnych omówiono metodę
monograficznego opracowywania zagród, uznanych za typowe, rezygnującą tym
samym z badania wszystkich gospodarstw we wsi. Omówiono też posiłkowanie się
metodą biograficzną z punktu widzenia potrzeby podkreślenia związku, jaki za­
chodzi między kolejami życia informatora a historią badanego zjawiska, przez
co zwiększa się precyzję w konkretno-historycznym podejściu do badanego zja­
wiska.
Pracownicy Polskiego Atlasu Etnograficznego poświęcili w swych sprawozda­
niach z pracy indywidualnej bodaj najwięcej miejsca sprawom techniki badań
terenowych i opracowywania materiału terenowego. Jest to zupełnie zrozumiałe,
jeżeli w e ź m i e się pod uwagę, że w pracy atlasowej sprawa porównywalności ma­
teriału jest pierwszorzędnej wagi, a to zależy niejednokrotnie od warsztatu pracy
danego badacza. Dlatego poruszono takie sprawy, jak rolę obserwacji w badaniach
terenowych, sprawę doboru faktów, badania terenów zróżnicowanych pod względem
kulturowym i etnicznym ze szczególnym uwzględnieniem
Ziem Zachodnich
i inne.
Technikę pracy terenowej poruszano każdorazowo w ścisłym związku z kwe­
stią traktowania materiału etnograficznego jako jednej z kategorii źródeł histo­
rycznych, materiału, który w dalszej drodze postępowania naukowego zostanie
zużytkowany do rekonstrukcji rzeczywistości historycznej.
W związku z techniką badań terenowych wysunięto jako jedną z najbardziej
palących, sprawę współpracy z językoznawcami, a to nie tylko dla uzyskiwania
każdorazowo materiału poprawnego pod względem zapisu fonetycznego, ale z po­
wodu wspólnych metodologicznych zagadnień dla językoznawstwa i etnografii.
Prof. W. Doroszewski poruszył sprawę jedności badanej przez nas rzeczywistości,
poszukiwania faktów typowych, morfologii, funkcji i struktury przedmiotu. O m ó ­
wiono poza tym stosunek nazwy do desygnatu i vice versa.
Sprawozdania z prac nad wielodziałowymi monografiami regionalnymi i jednotematycznymi oraz nad P A E pokazały osiągnięcia etnografów w 1954 i 1955 r.
w pracy nad syntezą kultury ludowej w Polsce.
Prace nad monografią regionalną Śląska rozpoczęto od monografii wsi uzna­
nej w wyniku badań penetracyjnych za reprezentatywną dla terenów Śląska Opol-

KRONIKA

409

skiego. Wyniki badań, uzupełnione badaniami kontrolnymi i penetracyjnymi we
wsiach sąsiednich, winny zdaniem referentów wskazać na ogólną prawidłowość
rozwoju kultury ludowej w danym regionie. Odmiennie traktuje podjętą mono­
grafię ziemi kurpiowskiej ośrodek warszawski. Próbowano tam zastosować meto­
dę badań atlasowych, wyznaczając dla każdego z badanych zagadnień stałą siatkę
punktów do badań atlasowych i stacjonarnych. Traktując prace nad monografią
etnograficzną kultury ludowej terenów dawnej Puszczy Zielonej za punkt w y j ś ­
ciowy do dalszych badań na terenie północno-wschodniego Mazowsza pokuszono się,
zgodnie ze słowami doc. A. Kutrzeba-Pojnarowej: „o śmielszy plan niż popularna
dziś i poza Polską monografia wsi, o objęcie badaniami całego regionu, trochę
w tradycyjnym ujęciu". Było to możliwe ze względu na fakt, że badane teryto­
rium jest bardziej niż inne tereny wyrównane, zarówno gdy chodzi o strukturę
wsi, jak i poszczególne dziedziny kultury ludowej.
Sprawozdanie Zakładu warszawskiego nie próbowało jeszcze syntetyzować
w y n i k ó w badań w poszczególnych dziedzinach kultury ludowej, tak jak to zrobił
prof. M. Gładysz w odniesieniu do Śląska. Zawierały one dopiero pierwsze robo­
cze wnioski i informowały o wynikach początkowych stadiów zbierania materiałów
do poszczególnych dziedzin tematycznych.
„Za najważniejszy cel monografii Wielkopolski prowadzonej przez pracownię
poznańską — zgodnie ze słowami dr Frankowskiej — uznane zostało możliwie
najpełniejsze zbadanie i zobrazowanie historycznego procesu rozwoju kultury
ludu wielkopolskiego ze szczególnym uwzględnieniem przemian, jakie zaszły w ż y ­
ciu i kulturze chłopów tego obszaru w X I X wieku pod w p ł y w e m uwłaszczenia oraz
jakie zachodzą w wyniku powstawania uspołecznionej gospodarki". Dla osiągnięcia
tego celu Zakład poznański obrał drogę niestosowaną przez inne ośrodki. „Zanim
zostanie sporządzona w ł a ś c i w a monografia obrazująca całokształt kultury ludu
wielkopolskiego w historycznym jej rozwoju — mówiła dr Frankowska — wyko­
nywane będą jednocześnie dwa rodzaje prac monograficznych, a mianowicie:
monograficzne opracowanie etnograficzne poszczególnych jednostek terytorialnych,
w danym wypadku powiatów, oraz monograficzne opracowania tematyczne oma­
wiające szczegółowe problemy". Przy takim ujęciu nader istotne jest umiejętne
zastosowanie metody etnograficznej, celem uchwycenia przemian zachodzących na
terenie Wielkopolski w poszczególnych działach kultury. Sprawą pierwszoplanową
staje się konieczność ustalenia granic regionu w całej ich historycznej zmienności,
a co za tym idzie szczegółowe przebadanie pograniczy, jak np. pogranicza pomorskowielkopolskiego, na którym badania są najbardziej zaawansowane. Konieczność
badania granic regionu poruszył również szeroko w swym sprawozdaniu doc.
F . Kotula.
Wszystkie sprawozdania wykazały głęboką troskę o historyczne traktowanie
zjawisk. Jako jeden z głównych problemów w y s u n ę ł a się sprawa periodyzacji pol­
skiej kultury ludowej i zestawienie jej z ogólną periodyzacją historii kultury pol­
skiej. Biorąc pod u w a g ę trudności w skonstruowaniu jednolitego schematu periodyzacyjnego dla terenu całej Polski, kwestionowano wysuwanie daty uwłaszcze­
nia jako konkretnej daty przeobrażeń polskiej kultury ludowej w X I X w. W y ­
suwano zaś datę komasacji jako nader istotną dla przeobrażeń gospodarki wsi.
Sprawozdania wykazały, że wysiłki etnografów skupiły s i ę przede wszystkim
na badaniach nad rolnictwem i budownictwem. Poza opracowaniami rolnictwa,
wchodzącymi w skład monografii wielodziałowych, należy podkreślić opracowanie
narzędzi rolniczych i mechaniki ich przemian we wsi małopolskiej, podjęte przez
zespół prof. K . Dobrowolskiego z Krakowa.

KRONIKA

410

Na osobne omówienie zasługuje sprawa zajęć pozarolniczych ludności wiej­
skiej rozpracowywana najdokładniej przez ośrodek łódzki (badania nad w s p ó ł ­
działaniem gospodarczym, flisem, tkactwem, gospodarką pasterską wysokogórską
i nizinną, oddane obecnie do publikacji).
Z innych zagadnień dużo uwagi poświęcono w monografiach wielodziałowych
kulturze wnętrza, rybołówstwu, sztuce ludowej i folklorowi. Osobną pozycję sta­
nowią badania nad kulturą robotniczą, prowadzone przez ośrodek krakowski pod
kierunkiem prof. K . Dobrowolskiego oraz rozpoczęte i projektowane nadal przez
ośrodek łódzki pod kierunkiem prof. K . Zawistowicz-Adamskiej. Są to na razie
opracowania pewnych zagadnień szczegółowych, nie pretendujące jeszcze pod
w z g l ę d e m ilości prac do tego rozmachu, jaki cechuje monografie poświęcone k u l ­
turze wiejskiej różnych regionów.
Szczególne miejsce w pionie badań terenowych zajmuje P A E . Z jednej strony
stanowi on poważną i stale wzrastającą bazę materiałową do szczegółowszych,
monograficznych studiów nad poszczególnymi zagadnieniami kultury ludowej, z dru­
giej jest imprezą umożliwiającą zjednoczenie się wszystkich etnografów w pracy
nad jednym zagadnieniem specjalnym.
Sprawozdania szczegółowe z prac nad monografiami jak i nad P A E nie dawały
w zasadzie możliwości szczegółowej nad nimi dyskusji. Stąd jako postulaty na
przyszłość w związku z syntetyzowaniem prac nad historią polskiej kultury ludowej
w y s u n i ę t o wspomnianą wyżej konieczność organizowania konferencji tematycznych
oraz zwiększenia kompleksowych badań prowadzonych przy współudziale fachow­
ców z innych dziedzin i nawet innych krajów. Tak powstał projekt zorganizowa­
nia konferencji międzynarodowej do badań nad Karpatami, wysunięty przez prof.
R. Reinfussa.
Organizowanie konferencji tematycznych, uzgadniających metody pracy i pod­
sumowujących wysiłki poszczególnych pracowników różnych ośrodków staje się coraz
bardziej palące w związku z rosnącą w ramach etnografii specjalizacją pracowni­
ków, jeśli chodzi o zakres tematyczny ich prac. Jest to wyrazem nie tylko oso­
bistych zainteresowań, ale w pierwszym rzędzie pogłębienia się metod badawczych
i rozszerzenia przedmiotu prac etnograficznych.
Zakres przedmiotowy etnografii w świetle materiałów konferencji sprawozdawczo-planującej obejmuje przede wszystkim badania nad
współczesnością
i okresem ostatnich 100 lat. Dotyczy jednak również istoty przeżytku kulturowego
i rekonstrukcji procesów minionych. Obejmuje prace historyczne nad społeczeń­
stwami nie zróżnicowanymi lub będącymi w stadium różnicowania poprzez zróżni­
cowane społeczeństwa formacji antagonistycznych aż do okresu w y r ó w n y w a n i a
się sprzeczności kulturowych nie tylko w obrębie wsi. lecz również wsi i miasta,
aż do tworzenia się współczesnej kultury narodowej.
Zofia
ETNOGRAFICZNA

KONFERENCJA

Szyfelbejn

METODOLOGICZNA

(Kraków, 23 I V 1956.)
Właściwością każdej współczesnej dyscypliny naukowej jest zmienność jej
zakresu i metod, stałe rozszerzanie i pogłębianie problemów ogólnych i szczegó­
łowych. Przemianom ulegać bowiem może badana przez niektóre nauki rzeczy­
wistość, zmianom ulegają' metody i techniki badawcze wszystkich nauk, wreszcie
zmieniają się warunki społeczne (gospodarcze, polityczne, ustrojowe), które w mniej­
szym lub w i ę k s z y m stopniu w p ł y w a j ą na hierarchię zadań badawczych poszcze­
gólnych nauk. Nauki świeżo powstające, których problematyka leży na pograniczu

KRONIKA

411

zagadnień badanych przez istniejące już dyscypliny, muszą szczególnie dbać o wy­
znaczenie swego zakresu i zadań badawczych, o wypracowanie swoistych metod
postępowania naukowego.
W dziedzinie nauk społecznych toczyły się w ostatnich stuleciach długo­
trwałe spory o podstawy istnienia, o zakres badań i metody dwu nowych, powsta­
łych w X I X w. dyscyplin: etnografii i socjologii. Obie te nauki objęły nie badane
dotąd odcinki i aspekty rzeczywistości społecznej, ale w wielu punktach ich za­
interesowania badawcze spotykały się z dziedzinami innych nauk, co w y w o ł a ł o za­
sadnicze nieporozumienia i dyskusje. O ile przedmiot socjologii i stosowane przez nią
metody zostały w efekcie tych sporów w swych podstawowych przynajmniej r a ­
mach w nauce światowej ustalone, o tyle w etnografii po okresie pewnej stabili­
zacji pojawiły się nowe problemy zasadniczej natury, które nie uzykały jeszcze
powszechnej zgody ze strony przedstawicieli tej nauki.
Sytuacja ta znalazła swoje odbicie także w etnografii polskiej. Próby sprecy­
zowania i ujednolicenia spornych problemów były podejmowane w latach między­
wojennych przez J . S. Bystronia i S. Poniatowskiego bez trwalszych jednak
rezultatów. Problemy te stały się znowu przedmiotem ożywionej dyskusji od roku
1945. Ważne w tej sprawie znaczenie miała konferencja zorganizowana w lutym
1951 r. przez Polskie Towarzystwo Ludoznawcze w Krakowie oraz konferencja
odbyta w grudniu 1952 r . pod auspicjami I Wydziału P A N w Warszawie, na której
dokonano, w oparciu o referat prof. K . Dobrowolskiego, oceny dorobku i osiągnięć
etnografii polskiej i przygotowano grunt dla przyszłej, zasadniczej konferencji
metodologicznej. Następne dwie większe dyskusje, odbyte w czerwcu 1955 r.
i w marcu 1956 r . dały możność, przy omawianiu postępów prac nad Polskim Atla­
sem Etnograficznym i opracowaniami monograficznymi, przedyskutowania także
niektórych problemów ogólniejszej natury.
W tej sytuacji, zwłaszcza w obliczu konieczności nowego przedyskutowania
i sprecyzowania zadań badawczych stojących przed etnografią polską — a w szcze­
gólności przed I V Działem Instytutu Historii Kultury Materialnej P A N — D y ­
rekcja I H K M wspólnie z kierownictwem I V Działu podjęły kroki w celu prze­
prowadzenia ogólnopolskiej konferencji, na której zostałyby rozpatrzone pod­
stawowe współczesne zagadnienia polskiej etnografii. Rzeczą szczególnie ważną
było przygotowanie referatu, który nie tylko przedstawiłby te zagadnienia, ale
równocześnie zaproponowałby w oparciu o dotychczasowy rozwój i dorobek etno­
grafii polskiej w sposób logiczny zadania na przyszłość. Opracowania tego referatu
podjął się prof. K . Dobrowolski.
Dnia 23 kwietnia 1956 r. przybyło do sali konferencyjnej w siedzibie Polskiej
Akademii Nauk w Krakowie około 80 etnografów z całej Polski. Obecni byli kie­
rownicy i niektórzy pracownicy naukowi wszystkich placówek uniwersyteckich
oraz PAN-nowskich. Reprezentowani byli też etnografowie pracujący w innych pla­
cówkach, jak na przykład w muzeum krakowskim. Przybyli też przedstawiciele
pokrewnych dyscyplin: historii, socjologii i archeologii. Studenci ośrodka warszaw­
skiego zorganizowali specjalną wycieczkę na konferencję. Tezy referatu zostały
uprzednio powielone i rozesłane, tak że uczestnicy dyskusji mieli w pewnym za­
kresie możność przygotowania się i przedstawienia swoich stanowisk.
Zagajenia konferencji dokonał prof. A. Gieysztor, wicedyrektor I H K M P A N .
Podkreślił on doniosłe znaczenie, jakie do tej konferencji przywiązuje zarówno
1

1

2

J . S. B y s t r o ń, Wstęp do ludoznawstwa polskiego, cz. I, wyd. I, L w ó w
1926; wyd. I I , Warszawa—Poznań 1939; t e n ż e , Kultura ludowa, Warszawa 1936.
- S. P o n i a t o w s k i , Mahavrata, „Lud", t. 36, s. 107—134.

412

KRONIKA

Dyrekcja I H K M , jak i etnograficzna kadra naukowa. Okres od 1952 r. przyniósł
etnografii, podobnie jak archeologii, w ramach I H K M wyraźne postępy. W związku
z poważnymi zadaniami, jakie stoją przed etnografią, stwierdził prof. Gieysztor,
Dyrekcja I H K M zdaje sobie sprawę z konieczności rozbudowania etnograficznych
placówek badawczych. Ponieważ konferencja ta ma podstawowe znaczenie dla w y ­
tyczenia tych zadań, dlatego od jej w y n i k ó w zależeć będą także podstawy organi­
zacyjne i rzeczowe odrębnego instytutu etnograficznego P A N .
Następnie prof. K . Dobrowolski przystąpił do wygłoszenia referatu, będącego
streszczeniem większej pracy pt. Drogi rozwoju etnografii polskiej, jej obecne za­
dania i związki z innymi naukami. Na wstępie referent zaznaczył, że podstawowym
zagadnieniem zawartych w referacie rozważań jest zakres etnografii, a w związku
z tym jej zadania badawcze. Druga grupa zagadnień, w y s u w a j ą c y c h się jako n a j ­
bardziej czołowe, decydujące o specyficznym charakterze etnografii, to teoria
poznania aktualnej rzeczywistości etnograficznej oraz teoria rekonstrukcji histo­
rycznej w etnografii. Te dwa kompleksy zagadnień zostały przeanalizowane
na tle całego dotychczasowego rozwoju polskiej etnografii, przy uwzględnieniu
podstawowego dorobku etnografii obcej. Należy też zaznaczyć, że nie wszystkie
rozdziały zawarte w rozdanym uczestnikom konferencji „Przeglądzie treści" zo­
stały przez referenta uwzględnione w jednakowym stopniu, a niektóre z nich
nawet całkowicie pominięte ze względu na ograniczony czas wygłaszania referatu.
Omawianie dotychczasowych d r ó g
rozwojowych
etnografii rozpoczął
prof. Dobrowolski od ogólnych uwag na temat przedmiotu nauki. Stwierdziwszy,
że przy definiowaniu przedmiotu zaznaczały się dwie zasadnicze postawy: realistyczno-praktyczna oraz dogmatyczna, referent opowiedział się za pierwszą. Opiera
się ona na założeniu, że zakres i metody określonej nauki są relatywne, uzależ­
nione od stopnia rozwoju tej nauki, od jej powiązania z określonymi warunkami
społecznymi. Każda nauka, jako zjawisko historycznie uwarunkowane, zmienia się
w zależności od trzech podstawowych czynników: a) przez gromadzenie wiedzy i do­
skonalenie środków poznawczych, b) przez zmianę w a r u n k ó w społeczno-gospodar¬
czych, c) przez zmianę badanej rzeczywistości. Opierając się na takich założeniach,
stwierdził prof. Dobrowolski, zawarte w referacie stwierdzenia nie mają charakteru
tylko postulatywnego, są bowiem ujęciem i podsumowaniem aktualnego stanu rze­
czy, aktualnych tendencji rozwojowych etnografii polskiej.
Omawiając rozwój etnografii światowej referent zwrócił u w a g ę na fakt, że
w różnych krajach europejskich zainteresowania problematyką etnograficzną w cią­
gu X I X i X X w. kształtowały się w niejednolitych warunkach społeczno-gospodar¬
czych i politycznych. Inna była geneza społeczna i polityczna zainteresowania się
kulturami ludowymi narodów europejskich, inne zaś były w pewnej mierze mo­
tywy kształtujące zainteresowania dla kultur tzw. ludów prymitywnych. Stąd
w dalszej konsekwencji powstały powiązania etnografii ludów prymitywnych z ge­
ografią i antropologią, zaś etnografii narodów europejskich z historią i historią lite­
ratury, obu kierunków z językoznawstwem itd.
Ostatnie dziesiątki lat przyniosły w etnografii różnych krajów szereg za­
sadniczych osiągnięć. Omawiając osiągnięcia entografii radzieckiej referent pod­
niósł jej „konkretnohistoryczną postawę w ujmowaniu rzeczywistości etnograficz­
nej". Wartościowe wyniki przyniosły także badania nad współczesną wsią kołcho­
zową oraz nad kulturą robotniczą. Znaczne osiągnięcia zdobyła etnografia radziecka
również w badaniach nad problemami etnogenezy.
Jeżeli chodzi o etnografię krajów kapitalistycznych, to mimo utrzymywania się
w niej wielu różnych kierunków o różnych celach badawczych i różnych posta-

KRONIKA

413

wach politycznych, widzimy w niej coraz wyraźniejsze „umacnianie się koncepcji
etnografii jako nauki historycznej". Coraz wyraźniej stawiane są też przez czoło­
wych etnografów postulaty objęcia badaniami etnograficznymi współczesnej, i to
zarówno kultury wiejskiej, jak i miejskiej, w tym robotniczej.
Jeżeli porównamy najważniejsze tendencje rozwojowe w etnografii krajów za­
chodnich z założeniami i problematyką etnografii radzieckiej, to — pominąwszy
różnice filozoficzne i polityczne — dostrzeżemy bardzo wyraźnie pewne istotne podo­
bieństwa, jak na przykład postulat traktowania etnografii jako nauki historycznej,
dążenie do całościowego ujmowania badanych faktów, włączanie w zakres badań
etnograficznych współczesnej kultury wsi i jej przeobrażeń oraz kultury robotni­
czej, prowadzenie badań etnogenetycznych itd.
Jeżeli chodzi o etnografię polską, zainteresowanie kulturą chłopską jako jedy­
nym przedmiotem etnografii było w X I X w. uwarunkowane zarówno przez ó w c z e ­
sny układ stosunków społeczno-gospodarczych, jak i przez nie dość jeszcze rozbu­
dowane podstawy teoretyczne i metodologiczne etnografii. Chłopstwo stanowiło
w tym czasie największą część narodu polskiego i około połowy X I X w. było
uznane za wyłącznego nosiciela kultury ludowej, było utożsamiane z ludem. T y m ­
czasem w drugiej połowie X I X w. struktura klasowa społeczeństwa polskiego ule­
gła zasadniczym przekształceniom, uległo zmianie także samo pojęcie ludu. Mimo
to przedmiotem zainteresowań etnografii polskiej pozostała w zasadzie do X X w.
tradycyjna kultura ludowa, taka jaka była przedmiotem zainteresowań etnografów
w wieku dziewiętnastym. Niewątpliwą zasługą etnografii polskiej tego okresu po­
zostało zebranie ogromnej ilości materiałów źródłowych, dotyczących rzeczywistości
aktualnej oraz czasów minionych.
W okresie międzywojennym uzyskała etnografia polska dogodniejsze warunki
rozwoju przez powstanie katedr etnografii na kilku uniwersytetach oraz dzięki roz­
wojowi różnych instytucji etnograficznych. Jednakże w pracach naukowych tego
okresu zaznacza s i ę nieraz dążenie do systematyzacji nie uwzględniającej histo­
rycznego kontekstu badanych w y t w o r ó w , co dawało ujęcia pozaczasowe, tzw. prae­
sens ethnographicum. Nie znaczy to oczywiście, by nie istniało równocześnie pełne
zrozumienie historycznego charakteru zjawisk etnograficznych. Osiągnięcia etno­
grafii polskiej doby międzywojennej zaznaczyły się w organizacji nauki, groma­
dzeniu źródeł drogą badań terenowych, w doskonaleniu metod i technik badaw­
czych także w licznych wielokrotnie cennych monografiach, w zarysach podręcz­
nikowych, w próbach szerszych syntez w rodzaju podstawowego dzieła K . Mo­
szyńskiego.
Po omówieniu najważniejszych zagadnień przeszłości przeszedł prof. Dobro­
wolski w następnej części swego referatu do rozważań nad a k t u a l n y m i z a ­
d a n i a m i etnografii polskiej. Opierając się na jej stanie faktycznym, na dają­
cych się wyraźnie śledzić kierunkach i tendencjach rozwojowych referent stwier­
dził jako fakt bezsporny, że etnografia jest nauką historyczną. Zebrane przez etno­
grafów w X I X w. materiały należy traktować tak, jak źródła historyczne. Chro­
nologiczne nawarstwianie się opisów etnograficznych pociąga za sobą konieczność
tworzenia normalnej konstrukcji historycznej. Rzeczywistość nam współczesna jest
również ogniwem bardziej w czasie rozległych procesów historycznych i musi b y ć
traktowana jako ich fragment, a w i ę c historycznie. Uznanie tego podstawowego
faktu pociąga za sobą dalsze logiczne konsekwencje, zarówno jeśli chodzi o zakres
i treść badań, jak i stasowane w trakcie tych badań metody.
Wyłania się jednakże problem, czy uznawszy etnografię za naukę historyczną
możemy ograniczyć zakres jej zainteresowań do rzeczywistości określanej jako

414

KRONIKA

kultura tradycyjna, której kryterium ma być tradycja ustna. Prof. Dobrowolski
przedstawił krótki zarys teorii kultury tradycyjnej, rozróżniając chłopskie kultury
tradycyjne oraz kultury ludów pierwotnych. W odniesieniu do krajów europej­
skich kryterium transmisji ustnej jako kryterium delimitacyjne kultury chłopskiej
nie da się ściśle utrzymać. Kontakty z kulturami opartymi na piśmie i zapożycze­
nia istniały tu od wieków. Treści tych dwu rodzajów kultur wykazują w niektórych
wypadkach znaczne zbieżności. Całość kultury chłopskiej w jej historycznym roz­
woju musimy uznać za jeden z przedmiotów badawczych etnografii niezależnie od
kryterium tradycji ustnej.
W dalszym ciągu referent zwrócił u w a g ę na fakt, że kultura chłopska badana
przez etnografów w X I X w. uległa w ustroju kapitalistycznym i w naszych cza­
sach zasadniczym, głębokim przeobrażeniom. Wraz z rozwojem przemysłu 1 no­
wych stosunków społecznych uległa zmianom gospodarka chłopska, chłopska kul­
tura materialna, społeczna i umysłowa, zmieniła się chłopska świadomość. Kultura
wsi współczesnej kształtuje się w dużym stopniu w oparciu o mechaniczne środki
transmisji, jest powiązana wieloma nićmi z życiem całego narodu. Cała kultura tej
wsi, jej zwyczaje i obyczaje, jej nowa twórczość itd. muszą być również przedmio­
tem badań etnografii. Zadanie to nasi etnografowie podejmują coraz szerzej.
W ustroju kapitalistycznym, a później w Polsce Ludowej z ludności wiejskiej
wyszła podstawowa część nowej klasy społecznej, klasy robotniczej. Duża część tej
ludności, zwłaszcza proletariatu wiejskiego, przeniosła się do nowych ośrodków
miejskich i przemysłowych. W pewnych wypadkach wsie zmieniły swój dawny
charakter zamieniając się w osady robotnicze. Ludność tu utrzymywała często
stare więzy łączące ją ze wsią i tworzyła równocześnie nową w istocie rzeczy kul­
turę, o której wiemy wciąż jeszcze bardzo mało; prawie nikt jej nie badał. Z a ­
równo miniona kultura klasy robotniczej, jak i elementy tej kultury tworzące się
w naszych czasach muszą być przedmiotem zainteresowań badawczych etnografii
tak samo, jak miniona i współczesna kultura wsi.
Dalszym, bardzo istotnym działem zainteresowań etnograficznych, są dzieje k u l ­
tury ludu pracującego w formacji feudalnej i kapitalistycznej. Prof. Dobrowolski
podkreślił, że dla w ł a ś c i w e g o zrozumienia kultury chłopskiej oraz kultury robotni­
czej w X I X i X X w. konieczne jest sięgnięcie do poprzednich okresów historycz­
nych. W szukaniu genezy kultury ludu pracującego X I X i X X w. musi etnograf
cofać się w przeszłość tak daleko, jak daleko sięgają źródła tak synchroniczne jak
reliktowe, oświetlające w sposób istotny drogi rozwoju tej kultury. To w a ż n e za­
gadnienie było jednak dotychczas w znacznym stopniu zaniedbane i zadaniem
naszym jest wypełnić istniejące luki przy współpracy z innymi dyscyplinami h i ­
storycznymi.
Jako dalszy, piąty z kolei kierunek zainteresowań badawczych etnografii pol­
skiej omówił prof. Dobrowolski problem pochodzenia i kształtowania się odrębności
etnicznych. Ugrupowania etniczne kształtowały się w drodze najróżnorodniejszych
procesów, których przebadanie może rzucić wiele światła na rozumienie kultur
różnych społeczności etnicznych. W naszych warunkach jest to problem kształ­
towania się polskich ugrupowań etnicznych, a następnie narodu polskiego. Wiąże
się z tym zagadnienie swoistych cech etnicznych w kulturze, problem osobowości
historycznej, treści świadomości narodowej i in. Nauka o społeczności etnicznej
(etnosie) ze względu na bogactwo zawartych w niej problemów musi być domeną
kilku dyscyplin historycznych, niemniej udział w niej etnografii jest szczególnie
ważny.

KRONIKA

415

Osobny dział zainteresowań badawczych, przed którym stoją poważne zadania,
to wkład etnografii polskiej do ogólnej teorii kultury i jej rozwoju. Wyniki grun­
townych badań nad różnymi wycinkami rzeczywistości etnograficznej pozwolą
na wydobycie specyficznych prawidłowości i mechanizmów rozwojowych kultury
polskiego ludu pracującego, które mogą stać się bardzo cennym elementem ogólnej
teorii kultury.
Ostatnie, osobne zagadnienie z dziedziny aktualnych zadań etnografii polskiej,
które zreferował prof. Dobrowolski, stanowi związek naszej dyscypliny z potrze­
bami działalności praktycznej. W ustroju socjalistycznym zadanie poznania obiek­
tywnego stanu rzeczy i prawidłowości rozwojowych, a później naukowa kontrola
działań, to szczególnie w a ż n e zadania nauki. Jeżeli chodzi o etnografię, winna ona
podejmować takie zagadnienia, „które mają znaczenie dla planowania i przebudowy
ustrojowej przez poznanie konkretnych w y c i n k ó w rzeczywistości aktualnej (np.
poznanie istniejących ustrojów gruntowych, będących przedmiotem przebudowy
[...] zapoznanie się z doświadczeniami agrotechnicznymi ludności chłopskiej itd.)".
Ważnym problemem jest również przebadanie prawidłowości rozwojowych kultury
chłopskiej. Dalszym istotnym zadaniem etnografii w ustroju socjalistycznym jest
opracowanie tych zagadnień, które były dawniej pomijane lub tendencyjnie ujmo­
wane ze względów, klasowych, a zwłaszcza wydobycie wartościowych e l e m e n t ó w
dla kultury narodowej.
Omówiwszy ten podstawowy zrąb zadań etnografii polskiej w chwili obecnej,
który wyznacza również jej zakres jako jednej z dyscyplin historycznych, prof. Do­
browolski stwierdził, iż nie można przedstawionego w referacie obrazu traktować
jako zamknięty, obowiązujący w sztywny sposób schemat. Przez podejmowanie
nowych zagadnień, leżących na pograniczu etnografii i innych dyscyplin, mogą
badacze rozszerzać i zmieniać przyjęte dzisiaj ramy naszej dyscypliny. Jest to
istotna cecha każdej ż y w e j , rozwijającej się nauki.
Ze w z g l ę d u na ograniczony czas referent opuścił sprawę udziału etnografii pol­
skiej w badaniach innych społeczeństw. Jest to osobne, obszerne zagadnienie.
Dalsza część referatu dotyczyła t e o r e t y c z n y c h
i
metodologicz­
nych podstaw
etnografii. Skoro jedną z podstawowych dziedzin badaw­
czych naszej dyscypliny jest rzeczywistość współczesna, problematyka badania tej
rzeczywistości urasta do spraw zasadniczej wagi. „Od sposobu bowiem zebrania
materiałów, od wierności, prawdziwości, od wszechstronności oświetlenia, od zoba­
czenia już w terenie w ł a ś c i w y c h współzależności, zależy wartość poznania etnogra­
ficznego." Dlatego badacz terenowy obok wysokich kwalifikacji
teoretycznych
i technicznych powinien odznaczać się wysokimi kwalifikacjami moralnymi. Z a ­
chodzi bowiem zawsze niebezpieczeństwo ułatwiania sobie zadania przez powierz­
chowne obserwacje, a nawet przeistaczanie faktów.
Badania terenowe mają dwa podstawowe zadania: badanie rzeczywistości w s p ó ł ­
czesnej oraz rekonstruowanie minionych procesów, minionej rzeczywistości. Pierw­
sze z tych zadań polega na badaniu żywej społeczności i jej kultury na tle śro­
dowiska geograficznego i w a r u n k ó w ustrojowych przy uwzględnieniu jej produk­
cji, z jej zachowaniem się, umysłowością itd. Zasadniczy postulat w badaniu żywej
społeczności to tworzenie dynamicznego opisu, postępowanie zmierzające od reje­
stracji faktów do odtworzenia procesów i uchwycenia dynamiki rozwojowej. Rze­
czywistość aktualna jest ogniwem rozwojowym rozległego w czasie procesu histo­
rycznego. Stanowi ją żywa społeczność wraz ze s w ą kulturą w całej swojej dyna­
mice i bogactwie zjawisk dokonujących się na naszych oczach. Badanie tej żywej
społeczności i jej kultury to właśnie podstawowa domena etnografii. Wymaga ono

416

KRONIKA

od etnografa krzyżowania różnych metod (od obserwacji aż do eksperymentu, cha­
rakterystycznego dla nauk przyrodniczych) oraz historycznego, a zarazem socjo­
logicznego ujmowania badanej rzeczywistości. Jeżeli chodzi o rekonstrukcję rze­
czywistości minionej, wymaga ona stosowania przez etnografa różnych metod ba­
dawczych, postępowania zarówno retrogresywnego, jak i progresywnego, w ł a ś c i ­
wego historii. Bardzo ważną rolę w postępowaniu retrogresywnym odgrywają re­
likty zachowane we współcześnie badanej rzeczywistości, a oświetlające dawniejsze
postacie kultury. To zagadnienie zostało przez referenta z braku czasu tylko ogól­
nie omówione.
Ostatnim zagadnieniem poruszonym przez prof. Dobrowolskiego była specja­
lizacja i synteza w etnografii. Podobnie jak w innych naukach, tak i w etnografii
istnieją tendencje do wyodrębniania się osobnych dyscyplin o w ę ż s z y m zakresie, jak
np. folklorystyki. Niektóre działy etnografii stają się przedmiotem badań ze strony
innych nauk, jak na przykład historii literatury, historii sztuki, muzykologii, hi­
storii techniki i in. Jednakże syntezę zjawisk, jakie spotykamy w ramach kultury
mas pracujących badanych przez etnografię, może dać tylko etnografia. Dopiero
całościowe, syntetyczne spojrzenie etnografa nadać może w ł a ś c i w e znaczenie po­
szczególnym elementom i działom tej kultury.
Wysunięte przez prof. Dobrowolskiego tezy stały się następnie przedmiotem
żywej, trwającej blisko 7 godzin dyskusji. Problemy poruszane w jej toku i zaj­
mowane stanowiska postaram się odtworzyć przez obszerne streszczenie poszcze­
gólnych wypowiedzi, grupując je wokół podstawowych zagadnień referatu.
Dyskusja,
a zwłaszcza wypowiedzi samodzielnych pracowników naukowych,
koncentrowała się przeważnie na zagadnieniach zakresu i zadań badawczych etno­
grafii. W odniesieniu do nich zarysowały się dwa odmienne stanowiska: jedno opo­
wiadające się za w ę ż s z y m zakresem etnografii, w szczególności przeciwko włącza­
niu do jej problematyki badań nad kulturą klasy robotniczej, oraz stanowisko dru­
gie, reprezentowane (przy pewnych indywidualnych różnicach) przez większość
uczestników dyskusji, przychylające się do tez referatu prof. Dobrowolskiego.
Zasadniczą dyskusję nad zagadnieniem przedmiotu i zakresu etnografii rozpoczął
prof. K . Moszyński, który zajął stanowisko najbardziej odmienne od referenta, pod­
nosząc, że jeśli chodzi o zakres etnografii, to tu pewne stwierdzenia przyjęte są od
dawna w sposób solidny i niezachwiany. Przedmiotem etnografii, na ogół do nie­
dawna nie podlegającym poważniejszej dyskusji, są mianowicie kultury wszystkich
ludów niecywilizowanych i kultury ludowe, przede wszystkim chłopskie, narodów
cywilizowanych. Czy jest jakaś łączność, która tłumaczy nam, dlaczego wymieniamy
kultury ludów niecywilizowanych obok kultury chłopskiej? Owszem, jest. „Kto­
kolwiek miał do czynienia z etnografią i s t o t n i e ,
ten wie, iloma tysiącznymi
nićmi łączą się wszystkie działy kultury chłopskiej z kulturami pierwotnymi ist­
niejącymi na przestrzeni tysięcy lat, czy w e ź m i e m y uprawę roślin, czy wiedzę,
czy magię, czy cokolwiek innego *".
Następnie przeszedł prof. Moszyński do omówienia podłoża tendencji zmie­
rzających do rozszerzenia zakresu etnografii. Aby tę rzecz wyjaśnić, należy przy­
pomnieć niektóre sprawy związane z rozwojem socjologii. Nauce tej niektórzy re­
prezentujący ją uczeni wyznaczali swego czasu bardzo szeroki zakres. Po I wojnie
światowej następuje kolosalna ekspansja socjologii. Wkracza ona m. in. na teren
etnografii tak samo, jak na tereny innych nauk. Zainteresowanie socjologią jest
zrozumiałe, gdyż rozwijający się kryzys światopoglądowy spowodował, że ludzkość
* Wypowiedzi ujęte w cudzysłów przytoczone są na podstawie stenogramu dys­
kusji albo tekstów, dostarczonych przez Samych autorów wypowiedzi.

KRONIKA

417

coraz bardziej zaczyna się interesować tymi związkami, które zachodzą między róż­
nymi dziedzinami życia społecznego. Proces ten przechodzi z Zachodu do Polski. T a
ekspansja socjologii powoduje m. in. takie karykaturalne fakty, jak na przykład
zamieszczenie w 1930 r. przez „Zeitschrift für Völkerpsychologie und Soziologie"
obok siebie artykułów o rodzeństwie jako środowisku wychowawczym dziecka,
0 narodowym krzepnięciu Ameryki oraz ... o wymianie zwierząt domowych między
Azją i Afryką przed I I tysiącleciem przed n. e. W Polsce ukazał się w 1935 r. a r ­
tykuł w „Przeglądzie Socjologicznym", którego autor stwierdza, iż do badań nad
prymitywnymi społeczeństwami i ich kulturą powołany jest przede wszystkim so­
cjolog, dalej religSolog, ergolog, wreszcie teoretyk kultury. Dla etnologa — jak p i ­
sze dosłownie — nie ma tu miejsca. „Zaczyna się zarysowywać — m ó w i prof.
Moszyński — taka gradacja: socjolog to coś wyższego, etnolog — cos niższego,
a etnograf to już prawie nic".
W tym samym kierunku przebiegał także rozwój niektórych placówek uniwersy­
teckich. T a k na przykład prof. J . S. Bystroń został w 1919 r. profesorem etnologii
1 etnografii w Poznaniu; w 1925 r. przeniósł się do Krakowa, gdzie od 1930 r. jego
katedra przyjęła n a z w ę socjologii i etnologii. W istocie zaś prof. Bystroń był po­
dówczas socjologizującym historykiem kultury.
Ale po I I wojnie światowej socjologia, która dotychczas tak szeroko ekspando­
wała, znalazła się u nas w krytycznej sytuacji. Mianowicie za przykładem nauki
radzieckiej została odrzucona razem ze s w ą nazwą. Pozostał jednak przedmiot jej
zainteresowań i pozostali uczeni, którzy się nim zajmowali; w Krakowie Katedra
Etnografii i Socjologii została przemianowana na Katedrę Etnografii Ogólnej.
W ostatnim czasie widzimy odradzanie się socjologii, chociaż jej treść rozu­
miana jest inaczej niż poprzednio. Chaos co do zakresu poszczególnych dyscyplin
doszedł do tego stopnia, że ostatnio w „Przeglądzie Kulturalnym" z 14 I V b. r.
ukazał się artykuł dla problemów badania kultury ludowej na wsi nader istotny,
który stwierdza, że Instytut Ekonomiki Rolnej marzy o współpracy z socjologami,
a nie wspomina w ogóle o etnografach. I w tym samym czasie, gdy dają się sły­
szeć tego rodzaju wypowiedzi zdające się nie zauważać etnografii, „kiedy na nasze
podwórko wkraczają ekonomiści i niewątpliwie w najbliższym czasie wkroczą so­
cjologowie, w tym samym czasie my chcemy wchodzić na cudze podwórka, na te­
ren, gdzie coraz intensywniejsze badania prowadzić będą ekonomiści, socjologowie
czy historycy, to jest w dziedziny kształtowania się klasy robotników wielkomiej­
skich i ich kultury."
Zdaniem przemówcy dla badania niezmiernie doniosłej historii kultury robot­
niczej absolutnie niezbędne jest utworzenie specjalnej dyscypliny, która by się
tym problemem głęboko i wszechstronnie zajęła. „Jasne jest — kontynuował prof.
Moszyński — że kolaboracja etnografii z socjologią czy ekonomią, czy w przy­
szłości z dyscypliną badającą historię kultury robotniczej jest jak najbardziej wska­
zana, ale tylko kolaboracja, współpraca". Ostatecznie można by potraktować pro­
ponowane przez referenta rozszerzenie zakresu etnografii tylko jako kwestię ta­
kiej czy innej nazwy, gdyby nie poważne trudności dydaktyczne. Etnografia jest
nauką obejmującą ogromną ilość zagadnień różnorakich kultur ludowych i tysięcy
kultur egzotycznych. Włączenie do tego wszystkiego zagadnień jej obcych (bo jeśli
chodzi o całkowicie już wielkomiejską kulturę robotniczą, to jej kontakt z kulturą
ludową jest zupełnie zerwany) byłoby nadmiernym obciążeniem studiujących.
W konkluzji swojej wypowiedzi prof. Moszyński stwierdził, że podstawowym
zadaniem etnografii jest dążenie do odtworzenia rozwoju kultur poszczególnych
grup-etnicznych oraz całej kultury ludów zamieszkujących ziemię. W tym względzie

Etnografia

Polska I

27

418

KRONIKA

etnografia powinna współpracować z archeologią oraz w miarę możności z histo­
rykami opierającymi swe badania na źródłach historycznych.
Podobne zastrzeżenia w stosunku do zawartej w referacie koncepcji przedmiotu
etnografii w y s u n ą ł mgr Z. Biały. Jego zdaniem społeczna potrzeba badania proble­
matyki robotniczej nie przemawia za tym, aby badania te mieli prowadzić etno­
grafowie. Kształtowanie się klasy robotniczej jest zagadnieniem interesującym
przede wszystkim historyka. Wymaga ono dokładnej znajomości genezy klasy ro­
botniczej, historii ruchu robotniczego, ustawodawstwa robotniczego i szeregu in­
nych zagadnień. Do współpracy z historykami powinni się na tym odcinku włączyć
socjologowie. Etnograf jednak ze swoimi metodami nie jest u siebie, „gdy prze­
chodzi do badania problematyki robotniczej". Nie znaczy to, abyśmy byli prze­
ciwni współpracy na tym odcinku z w ł a ś c i w y m i specjalistami od tego przedmiotu.
Etnograf doprowadza w zasadzie historię kultury substratu ludzkiego do momentu,
kiedy wchodzi on w środowisko miejskie i wtedy przekazuje go socjologowi. Ten
moment wyznacza również zasadnicze zróżniczkowanie technik badawczych.
Te dwa wystąpienia polemizujące • z w y s u n i ę t y m w referacie zadaniem objęcia
badaniami etnograficznymi kultury klasy robotniczej były najdalej idące. K i l k u dal­
szych uczestników dyskusji w y s u w a ł o tylko szczegółowe zastrzeżenia dotyczące pro­
blematyki robotniczej. Przechylając się w zasadzie do tez referatu prof. M. Gładysz w y s u n ą ł sprawę konieczności liczenia się z realnymi możliwościami badaw­
czymi. Prof. M. Znamierowska-Prufferowa stwierdziła zaś, że badania nad klasą
robotniczą p o w i n n i ś m y podejmować wtedy, „kiedy zachodzi konieczność badania
kuLtury tradycyjnej w środowisku proletariackim i przekształcanie się jej". N a ­
tomiast szersze badania nad klasą robotniczą są trudniejszym i skomplikowanym
problemem, do którego podjęcia wielu etnografów nie dysponuje potrzebnymi środ­
kami.
Pozostali uczestnicy dyskusji, którzy omawiali zagadnienie przedmiotu etnogra­
fii, a w szczególności objęcia badaniami etnograficznymi problematyki robotniczej,
wypowiadali się mniej lub więcej wyraźnie za propozycjami zawartymi w referacie.
W sposób ogólny opowiedział się za nimi prof. E . Frankowski, który wyraził r ó w ­
nocześnie uznanie dla sposobu przedstawienia całości zagadnień przez referenta.
Za utrzymaniem szerokiej problematyki w etnografii, w tym również problema­
tyki robotniczej w myśl propozycji referatu, wypowiedziała się zdecydowanie doc.
A. Kutrzeba-Pojnarowa. Podkreśliła ona, że dzisiejsza dyskusja może być uważana
za pewnego rodzaju podsumowanie, zamknięcie powojennych dyskusji i rozważań
na temat zakresu i zadań etnografii. Obecnie powinien nastąpić okres „dyskusji
szczegółowych z przedstawicielami poszczególnych dyscyplin, także tych, o których
tu nie było mowy, jak na przykład nauk technicznych i przyrodniczych, pod kątem
uzgodnienia konkretnych planów badawczych i konkretnej współpracy. Wydaje się,
że to jest właściwa płaszczyzna, na której uzgodnimy i tę sprawę, która w dy­
skusji przedpołudniowej wyrosła chyba niesłusznie na zasadniczy spór delimitacyjny
o szerszy czy węższy zakres etnografii". Ponieważ najpilniejszym zadaniem doby
obecnej jest ustalenie szerokiego planu badawczego, wydaje się rzeczą słuszną „ w y ­
korzystanie w możliwie najszerszym zakresie dotychczasowych doświadczeń i osiąg­
nięć etnografii w ramach jej różnych kierunków badawczych i współpracy z róż­
nymi specjalnościami". Nie wolno rezygnować z prac badawczych prowadzonych
„przez szereg lat w różnych ośrodkach etnograficznych, od zagadnień etnogenetycznych po zagadnienia współczesnej kultury socjalistycznej, od kultury materialnej
po folklor, od drobnego opisu terenowego po nowe koncepcje w zakresie teorii
kultury". „Różnorodność zainteresowań pogranicznych wyrosła z różnorodności kon­
cepcji i »szkół« okresu międzywojennego, z szerokiego stawiania zadań etnografii

KRONIKA

419

(czy etnologii) w drugiej połowie ubiegłego wieku, z jej przodującej w tym okresie
loli, którą w okresie m i ę d z y w o j e n n y m próbowała przejąć socjologia... oraz z do­
świadczeń współpracy z innymi naukami". Doc. Pojnarowa podkreśliła również, że
krakowski ośrodek socjologiczny był zawsze bardzo mocno związany z problematyką
etnograficzną, czego wyrazem były choćby publikacje prof. K . Dobrowolskiego
z 1937 i 1938 r., dotyczące przedmiotu i zadań etnografii. Poglądy zawarte w nich
przetrwały u autora w zasadzie do dziś i znalazły swój wyraz w niektórych par­
tiach wygłoszonego na obecnej konferencji reieratu.
Doc. Pojnarowa poparła program badań nad kulturą robotniczą nie zajmując
się nią bliżej, zaś szczegółowo omówiła tę problematykę dr D. Dobrowolska. Opo­
nując przeciw twierdzeniom niektórych uczestników dyskusji utrzymujących, iż ba­
dania nad kulturą ludową społeczeństw cywilizowanych winny się ograniczyć do
tradycyjnych elementów kultury stwierdziła, że „tego rodzaju studia dałyby nie­
pełne oświetlenie mechanizmu przemian kultury, czynników kształtujących te prze­
miany oraz ich funkcji społecznych. Dla zbudowania teorii rozwoju kultury ko­
nieczne jest badanie procesów określonej kultury w jej całokształcie, uwzględnianie
zarówno e l e m e n t ó w zanikających — dawnych, jak i narastających — nowych". N a ­
stępnie słuszniejsze wydaje się „ujęcie omawianego działu etnografii jako historii
kultury mas pracujących•'. Nie ulega wątpliwości, że z biegiem czasu, z zanikiem
różnic klasowych „tak ujmowana dziedzina etnografii złączy się z innymi działami
historii kultury".
W nawiązaniu do tych założeń podniosła dr Dobrowolska, że etnografia po­
winna obejmować również badania nad kulturą robotniczą. Obecnie nikt się nią
poza nielicznymi etnografami nie zajmuje. W studiach nad kulturą robotniczą za­
sadnicze znaczenie posiadają badania terenowe, będące domeną etnografów. W tym
kierunku poszedł rozwój badań omawianego zagadnienia tak w krajach socjali­
stycznych, jak i kapitalistycznych. W Związku Radzieckim tego rodzaju badania
zostały zapoczątkowane jeszcze w latach dwudziestych, a ostatnio rozwinięte.
W krajach demokracji ludowej najwcześniej i najpełniej podjęto je w Czechosło­
wacji zarówno przez A k a d e m i ę Nauk, jak i przez ośrodki uniwersyteckie. Niektóre
z tych badań sięgają X I X w. i opierają się na materiałach archiwalnych. W N R D
na zjeździe etnografów w Berlinie w kwietniu 1952 r. badania nad kulturą robot­
niczą zaliczono do głównych zadań etnografii. W mniejszym zakresie rozwijają
się te badania na Węgrzech, głównie w dziedzinie folkloru. Ciekawe badania nad
folklorem robotniczym zostały przeprowadzone także w Anglii. Pokaźna ilość prac
etnograficznych o problematyce robotniczej ogłoszono w Niemczech przed wojną,
zwłaszcza gdy chodzi o robotników powiązanych ze wsią. W nauce niemieckiej ten­
dencja do rozszerzenia zakresu etnografii również na środowisko miejskie zaznacza
się już na przełomie X I X i X X w. Dążność do badania kultury robotniczej na za­
chodzie Europy przejawia się ostatnio zwłaszcza coraz wyraźniej w kołach etno­
grafów reprezentujących poglądy marksistowskie lub zbliżonych do nich, aczkol­
wiek nie brak tu również uczonych o innych poglądach.
Zdaniem prof. Zawistowicz-Adamskiej w sporze dotyczącym problematyki robot­
niczej słuszność leży pośrodku przeciwnych twierdzeń. Klasa robotnicza jest przed¬
miotem naszego badania, ale z określonego punktu widzenia. Etnografa interesuje
to, co jest w polskiej społeczności specyficzne. Badania nad klasą robotniczą musi
prowadzić socjolog, etnograf i historyk. We Francji na przykład zwrócono u w a g ę na
konieczność badań nie tylko nad tym, jak Paryż oddziaływuje na prowincję, ale jak
prowincja działa ze swej strony na kulturę Paryża. U nas taki problem przedstawia
chociażby Łódź. I nie ulega żadnej wątpliwości, że ten odcinek badań należy do
etnografii. Badając miasto interesuje nas to środowisko, z którego robotnicy wy-

420

KRONIKA

szli oraz to, co stało się z tym zasobem kulturowym, który ci ludzie przynieśli ze
sobą do miasta. Z tego względu interesują nas też odrębności kulturowe rzemieślni­
ków w miasteczkach oraz dawna kultura drobnej szlachty (wsie zaściankowe).
Prof. R. Reinfuss podniósł z uznaniem fakt, że referent nie dał jakiegoś bar­
dzo zasadniczego uściślenia zakresu badań etnografii. Przez referat przewija się
koncepcja etnografii jako historii kultury mas pracujących, co jednak nie może
w pełni odpowiadać zamiarom i celom badawczym etnografa. Pojęcie klasy społecz­
nej nie jest pojęciem ścisłym, grupującym adekwatnie jednostki tej samej kate­
gorii. W Polsce w okresie feudaliżmu feudałem był zarówno magnat, budujący re­
nesansowe pałace, jak i drobny szlachetka, który swym stylem życia niewiele się
różnił od chłopa. Dzisiaj na „masy pracujące" składa się zarówno przybyły nie­
dawno ze wsi zamiatacz ulic, jak i mechanik z fabryki sprzętu precyzyjnego. Pierw­
szy z nich tkwi może głęboko w tradycyjnej kulturze ludowej, drugi z nich może
się z nią w ogóle nie styka. Gdybyśmy więc na tej zasadzie wyróżniali przedmiot
etnografii, moglibyśmy się gubić. Etnografia jest historią pewnej części naszej k u l ­
tury. Jakiej części? W obrębie różnych klas społecznych istnieją warstwy różnie
postawione pod względem ekonomicznym, mające w związku z tym różne możliwości
rozwoju także w zakresie kultury. „Naszym przedmiotem jest w i ę c historia kultury
klas i warstw nieelitarnych, które nie idą w awangardzie rozwoju kultury narodo­
wej". Jeśli przyjmiemy takie założenie, znajdzie się tu nie tylko miejsce dla kultury
chłopa, kultury rzemieślnika z małego miasteczka, ale nawet, w odniesieniu do cza­
sów feudalnych, kultury niższych warstw szlacheckich, które nieraz nie tak daleko
odbiegały swym poziomem od chłopstwa. W pewnych wypadkach wchodzić tu b ę ­
dzie także kultura drobnego kleru, który m. in. przyczyniał się do utrzymywania
się swoistej magii ludowej. Badając kulturę ludową badamy ją jako całość i z tą
świadomością, że przybywają do niej stale nowe elementy kulturowe, także obce.
Gdy uwarunkowana określoną sytuacją klasową kultura ludowa przestanie być
czymś ż y w y m , wtedy etnografia będzie badać ją jeszcze jako zjawisko przeszłości
tak, jak dziś na przykład bada się kulturę starożytnego Egiptu.
Do niektórych problemów związanych z problematyką robotniczą nawiązał doc.
S. Nowakowski, socjolog, będący gościem konferencji. Nawiązując do uwag prof.
Moszyńskiego przyznał on, że w okresie międzywojennym socjologowie zbyt wiele
zajmowali się ogólnymi problemami. Dzisiejsza jednak socjologia kładzie bardzo
duży nacisk na badania terenowe. Takie badania prowadzone są m. in. w War­
szawie i Łodzi, przy czym podejmowany jest szereg zagadnień z zakresu proble­
matyki kulturowej, będących przedmiotem zainteresowań etnografów. Współpraca
między etnografią a socjologią jest konieczna, dlatego należałoby zainicjować dysku­
sje między socjologami, etnografami oraz przedstawicielami innych dyscyplin zainte­
resowanych tego typu badaniami. „Aby być dobrym socjologiem, należy zapoznać
się z etnografią, gdyż bez niej niełatwo zrozumieć wiele dzisiejszych procesów".
Na bardziej ogólne zagadnienia zakresu i zadań etnogfafii położył nacisk prof.
J . Gajek. Uczestnicy dyskusji przy określaniu zakresu etnografii brali pod u w a g ę
pochodzenie materiału. Zdaniem m ó w c y trudno jest oznaczyć granice etnografii na
podstawie dokonania jakiegoś podziału klasowego. „Nie materiał kultury chłop­
skiej, szlacheckiej itd. może stanowić o obliczu etnografii, ale jej [etnografii] cel".
W badaniach etnograficznych chodzi o wydobycie specyficznych cech narodowych,
plemiennych itd. Chodzi też o wydobycie cech wyodrębniających jedne zespoły
ludzkie od innych. I ten specyficzny cel etnografii stanowi dlatego o jej specyfice
i odrębności jako samodzielnej nauki. „Wydobycie tego, co łączy klasy i regiony
tkwiące w granicach jednego narodu w p e w n ą całość, to w ł a ś n i e stanowi jakąś
najrealniejszą podstawę i możliwość nakreślenia granic etnografii".

m

KRONIKA

421

Następnie prof. Gajek wysunął zastrzeżenia odnośnie do zbyt silnego akcento­
wania roli potrzeby społecznej jako wyznacznika zainteresowań i metod etnografii,
gdyż prowadzić może ono do eklektyzmu teoriopoznawczego.
Również kilku dalszych uczestników dyskusji poruszyło bardziej ogólne zagad­
nienia zakresu. Prof. Zawistowicz-Adamska stwierdziła, że przyjmuje w zasadzie
wynikające z referatu ujęcie etnografii jako historii pewnego odcinka kultury,
a równocześnie teorii kultury. Jakie wobec tego działy kultury są badane przez
etnografię i jaki jest kąt spojrzenia etnografa? Z referatu wynika, że „etnografia
jest nauką historyczną, a nasz kąt spojrzenia jest również socjologiczny". Na przy­
kładzie zagadnienia reliktu widzimy, że jeśli z jednej strony interesuje nas geneza
pewnego reliktu, a więc przyjmujemy historyczny kąt widzenia, to interesuje nas
również jego funkcja, jego rola w życiu społecznym, a to jest spojrzenie socjolo­
giczne.
Zdaniem prof. J . Pazdura różnice nawet skrajnych stanowisk, reprezentowanych
na tej konferencji, wyrażają się nie w zasadach, ale we wnioskach szczegółowych.
Zarówno prof. Dobrowolski, jak i prof. Moszyński wykraczają poza w ą s k o pojętą
etnografię. Zdaniem m ó w c y etnografia nie jest nauką, której groziłby kres istnie­
nia ze względu na zamarcie przedmiotu jej badań. Na wsi przyroda nawet przy
największym postępie technicznym wywierać będzie zawsze silny w p ł y w na k u l ­
turę wiejskiego społeczeństwa. To powiązanie kultury z przyrodą stanowi specyfikę
etnografii i przedłuży jej istnienie jako żywej nauki. Jeżeli rozszerzamy badania
etnograficzne na całe ludy. badając ich pochodzenie, rozwój kultury itd., musimy
ogarniać także całą ich przeszłość. To dotyczy również etnografii narodu polskiego.
„Przyznam się, że na przykład nie bardzo mogę sobie wyobrazić muzeum etnogra­
ficzne, które chciałoby przedstawić całokształt tych zagadnień przy pomocy ekspo­
natów materialnych. Byłby to ogrom rzeozy oraz zagadnień".
Wśród dyskutujących zagadnienie przedmiotu etnografii byli również przedsta­
wiciele młodszych pracowników naukowych. Mgr W. Kwaśniewicz wypowiedział
się stanowczo za kontynuowaniem dotychczasowych kierunków badań etnograficz­
nych bez ograniczenia podjętych tematów. Prowadzone dotychczas przez etnografię
polską badania opierają się faktycznie na sześciu podstawowych kierunkach tema­
tycznych, które wymienione zostały w referacie. Dlatego wypowiedzi, które usiłują
sprowadzić etnografię do jakiegoś poszczególnego kierunku, wydają mu się nie­
zrozumiałe. Mówca zakwestionował w szczególności stanowisko prof. Gajka, które
przy położeniu nacisku na cel badań sprowadza się do uznania za przedmiot etno­
grafii zagadnień etnogenetycznych.
Odnośnie do problematyki robotniczej mgr Kwaśniewicz stwierdził, że „z teo­
retycznego punktu widzenia badanie kultury klasy robotniczej jest prostą konsek­
wencją tego, że etnograf bada kulturę ludową, kulturę mas ludowych, a nie ulega
wątpliwości, że robotnicy są jak najbardziej istotnym elementem tych mas". Etno­
grafowie, którzy od dawna prowadzili badania w tym kierunku przystosowali do
nich w wysokim stopniu swój aparat poznawczy. Jeżeli dzisiaj nikogo nie dziwi,
że etnograf dla dokładnego zagłębienia różnych problemów prowadzi studia z z a ­
kresu historii gospodarczej, agronomii, demografii, geografii i innych nauk i nie
jest to żadnym „karygodnym" wykraczaniem poza opłotki etnografii, tak samo nie
powinno nikogo niepokoić, że dla badania kultury robotniczej etnograf musi się za­
poznać z historią klasy robotniczej, problemami urbanistyki itp.
Postępową rolę, jaką odegrała etnografia polska w tworzeniu teoretycznej pod­
budowy dążeń wyzwoleńczych narodu polskiego, przypomniał mgr W. Bieńkowski.
Etnografia zwróciła się wtedy zarówno do badania przeszłości narodu polskiego, jak

K R O N I K A

422

i do badania współczesnej kultury ludu wiejskiego. Wpłynęła przez to zapładniająco na inne dyscypliny naukowe, jak archeologię i historię. Mgr E . Pietraszek z w r ó ­
cił u w a g ę na fakt, że w ustroju kapitalistycznym etnografia podzieliła do pewnego
stopnia losy rewolucji burżuazyjnej, ograniczając się z biegiem czasu do badania
problemów najmniej drażliwych społecznie.
Interesujący problem o dużym znaczeniu dla przedmiotu dyskusji poruszyła
mgr D. Myrcik, mianowicie sprawę miejsca etnografii w ogólnym systemie nauk.
Oparła się ona na przeprowadzonej przez B. M. Kiedrowa ogólnej klasyfikacji
n a u k . Tradycyjna klasyfikacja nauk, oparta na wymogach podziału logicznego,
jest dziś nie do utrzymania. Na przykład żądanie ścisłego wyłączenia się zakresów
traci rację bytu w konfrontacji z dialektyką zjawisk. Ważne znaczenie uzyskują
zagadnienia leżące na pograniczu poszczególnych dyscyplin. Nowa klasyfikacja
winna polegać na umiejscowieniu poszczególnych nauk w ogólnym szeregu istnie­
jących między nimi powiązań i na wskazywaniu terenów przejściowych. Jeżeli
chodzi o klasyfikację przeprowadzoną przez Kiedrowa, to ustawia ona etnografię
w dziale nauk społecznych, które traktowane są przez niego jako nauki historyczne.
Najbliższe powiązania posiada etnografia z historią, archeologią oraz geografią go­
spodarczą, a dalej z grupą nauk o bazie i nadbudowie.
3

Druga grupa zagadnień, która skupiła u w a g ę wielu uczestników dyskusji, to
aktualne potrzeby i plany badawcze. W poszczególnych wypowiedziach wiązane były
one często z problemami przedmiotu i zakresu etnografii. Niektórzy dyskutanci ł ą ­
czyli z nimi sprawy metod i technik badawczych.
Na potrzebę wypracowania odpowiednich dla etnografów technik badań te­
renowych zwrócił szczególną u w a g ę prof. Frankowski. Jak wyraził się on barwnie,
idący w teren bez należytego przygotowania badacz zachowuje się tak, jak postać
z rosyjskiego przysłowia: „Smotrit w knigu, a widit figu". Przedstawione w refe­
racie możliwości oczyszczenie reliktów z późniejszych naleciałości budzą zastrzeże­
nia. Zagadnienie to będzie w y m a g a ł o bardzo dokładnego przepracowania. Zastrzeże­
nia w y w o ł u j e również możliwość wykorzystywania w badaniach etnograficznych
metody statystycznej. Szczególnego przepracowania wymaga także metoda retrogresywna, która daje niewątpliwie cenne wyniki. Specyficzne trudności w y w o ł u j ą
badania sztuki ludowej.
Prof. Moszyński uznał za specyficzne metody etnografii metody terenowe, które
sprowadzają się do autopsji i wywiadu. Jeżeli chodzi o metody opracowań, to na
pierwsze miejsce wysuwa się od dawna metoda porównawcza. Pogląd ten został wy­
rażony na marginesie wypowiedzi o przedmiocie etnografii.
Potrzebę zorganizowania pracy naukowej jako planowej i kompleksowej pod­
kreśliła doc. Kutrzeba-Pojnarowa. Praca ta powinna być planowana „nie tylko
w ramach katedr czy innych instytucji, jak to miało miejsce do niedawna", lecz
opierać się winna na „dążeniu do ustalenia planu generalnego, i to także w sto­
sunku do takichże planów innych specjalności". Należy przy tym wykorzystać
wszystkie dotychczasowe osiągnięcia i próby badawcze, podejmowane przez różne
kierunki etnografii.Metody etnograficzne winny być ujednolicone przy jednoczes­
nym przeprowadzeniu specjalizacji w poszczególnych działach etnografii. Nie należy
przy tym zaniedbywać podejmowania zagadnień leżących na pograniczach trady­
cyjnych zakresów nauk.

3

B. M. K i e d r o w, O klassifikacji
s. 49—68.

nauk,

„Woprosy Fiłosofii", R. 1955

nr 2,

KRONIKA

423

Jeżeli chodzi o najbliższe zadania, doc. Pojnarowa w y s u n ę ł a na czołowe miejsce
sprawę nowego podręcznika etnografii Polski. Powinien on być ujęty w myśl przed­
stawionych w referacie postulatów w zakresie odtworzenia historii kultury mas pra­
cujących w X I X i X X w. Sprawa podręcznika nie weszła jeszcze w stadium dy­
skusji szczegółowych w I V Dziale I H K M , ale źródła potrzebne do jego opracowa­
nia stale rosną tak przez prace nad Atlasem, jak przez ukazywanie się nowych
monografii. W poszczególnych ośrodkach uniwersyteckich powstają równocześnie
pierwsze próby syntezy. Płaszczyzna współpracy etnografów z historykami w c z e ś ­
niejszych okresów ukazałaby się wyraźniej, gdyby referent przedstawił wypraco­
wane przez siebie zasady rekonstrukcji historycznej i teorię reliktu.
Prof. Gładysz uznał za jedną z najpilniejszych potrzeb etnografii jak najszybsze
wypełnienie luk materiałowych dla X I X i X X w., które należy przeprowadzać po
dokonaniu krytycznej oceny i uporządkowaniu zebranych dotąd materiałów. „Dru­
gim naszym obowiązkiem jest dać jak najbardziej wnikliwy i sumienny obraz
współczesności. Ale do badań tej współczesności powinny być wypracowane nowe
metody, a to powinno być zadaniem jednej z najbliższych konferencji". Wyraził też
żal, że bardziej szczegółowa dyskusja nad wieloma poruszonymi w referacie zagad­
nieniami jest niemożliwa ze względu na brak czasu.
Konieczność przeprowadzenia dyskusji między etnografami a socjologami
i przedstawicielami innych dyscyplin odnośnie do współpracy w badaniach proble­
m ó w interesujących wspólnie te nauki poruszył doc. Nowakowski. W obecnej chwili,
gdy wysuwany jest szeroki program rozwoju badań terenowych, dyskusja taka jest
bardzo potrzebna. Konieczność kontynuowania i rozszerzania badań nad kulturą ro­
botniczą omówiła dr Dobrowolska, określając je jako integralną część badań nad
dziejami kultury mas pracujących w Polsce.
Prof Zawistowicz-Adamska m ó w i ł a o bardzo istotnym znaczeniu specjalizacji
w poszczególnych działach etnografii, jak w zagadnieniach artystycznych, k u l ­
tury społecznej i in. Badania, jakie ma podjąć nasza nauka, winny być prowadzone
kompleksowo, przez specjalistów z różnych dziedzin, gdyż ogólnie wykształconemu
etnografowi zawsze będą się pewne zagadnienia wyślizgiwać. Powinni być także soc­
jologowie zaznajomieni dobrze z problemami etnografii, tak samo jak muzykolodzy,
historycy, poloniści i inni. Z dyscyplinami pogranicznymi winni się etnografowie
zapoznawać stosownie do swych zainteresowań.
Problem ż y w e j i zamarłej rzeczywistości historycznej poruszył prof. T. Seweryn.
Jego zdaniem referent omówił głównie tę pierwszą, ale nie należy zapominać, że
rzeczywistość zamarła jest dla nas również bardzo ważna. Do tej zamarłej czy
zamierającej rzeczywistości należy szereg bardzo ciekawych w y n a l a z k ó w chłopskich,
jak i wiele w y t w o r ó w kultury materialnej. W 181f> r. chłop z powiatu bialskiego,
Bożek, skonstruował samochód poruszany parą, inny chłop robił w 1867 r. próby
z szybowcem własnej konstrukcji. Z drugiej strony ogromna dziedzina kultury l u ­
dowej, a mianowicie sztuka ludowa, pozostaje mimo wszelkie przemiany nadal
żywa. Jej elementy, pochodzące z ubiegłych wieków, mogą wejść do sztuki socja­
listycznej i wchodzą rzeczywiście. Dla dobra naszej kultury narodowej i jedna,
i druga rzeczywistość historyczna musi być przedmiotem dokładnych badań.
Niektórzy uczestnicy dyskusji poruszyli zagadnienie badań nad współczesnością
i powiązania ich z potrzebami praktyki. Zdaniem mgr Pietraszka bardzo korzystnym
i potrzebnym przedsięwzięciem byłoby podjęcie w jak najkrótszym czasie zespo­
lonych badań nad przeobrażeniami współczesnej wsi i kształtowaniem się nowych
ośrodków skupiających klasę robotniczą. Udział w nich powinni brać socjologowie,
etnografowie, ekonomiści, historycy i przedstawiciele innych zainteresowanych dy-

424

K R O N I K A

scyplin. Badania te dałyby obraz naszej rzeczywistości, a równocześnie przyniosłyby
cenne wskazania praktyczne. „Jest pewnym paradoksem fakt, że etnografia należąca
w ramach P A N do Instytutu Historii Kultury Materialnej ma powiązania z prak­
tyką głównie na odcinku zdobnictwa, muzykologii itp." Podczas gdy u nas wysu­
wane są wątpliwości, czy etnografowie mogą prowadzić badania nad ośrodkami
miejskimi i klasą robotniczą, to na przykład w Stanach Zjednoczonych od wielu
lat zacieśnia się w badaniu tych problemów współpraca etnografów, socjologów,
psychologów, ekonomistów i in. Publikacje podające wyniki tych badań stwier­
dzają, że były one nader owocne.
Również mgr A. Matejko w y s u n ą ł twierdzenie, że potrzeby życia praktycznego
wskazują na konieczność rozszerzenia zakresu badań etnograficznych. Na przykład
budownictwo mieszkaniowe nasuwa szereg zagadnień, które mogłyby być wdzięcz­
nym przedmiotem dla badań etnografa. Podobnie sprawa ożywienia życia kultural­
nego w małych miasteczkach mogłaby otrzymać ze strony etnografów wydatną po­
moc. Etnografia jest w ogóle jedną z tych dyscyplin, których związek z bieżącym
życiem, z praktyką budownictwa socjalistycznego zarysowuje się szczególnie jasno
i wyraźnie.
Mgr Kmiecik podkreślił w swej wypowiedzi korzyści, jakie odniósł w swej
dotychczasowej współpracy z etnografami na odcinku organizowania pracy ludo­
wych zespołów artystycznych. Etnografowie nie zawsze jednak dysponują odpo­
wiednią znajomością poszczególnych regionów i dlatego zdarza się, że do repertuaru
pomyślanego jako regionalny dostają się elementy obce. Bardzo wiele pożytku przy­
niosłoby gromadzenie przez etnografów współczesnej samorodnej twórczości chłop­
skiej.
O korzyściach współpracy przedstawicieli etnografii oraz ekonomiki rolnej
i agronomii m ó w i ł mgr P. Kaleciak. Etnograf przy tej współpracy odnosi n i e w ą t ­
pliwą korzyść, zdobywając fachowe spojrzenie na zagadnienia gospodarki chłopskiej.
Zaś wykrycie czynników faworyzujących lub hamujących postęp gospodarczy na
określonym terenie, którego może dokonać etnograf, oddaje znaczne usługi agrono­
mom i ekonomistom w poznaniu specyfiki danego terenu. Etnograf, jako lepiej za­
znajomiony z kulturą chłopską, posługujący się w badaniach terenowych skrupu­
latnie wypracowanymi metodami, łatwiej wykrywa specyficzne warunki regionalne
niż kierujący się ogólnymi wzorami agronom czy ekonomista.
O m ^ w i a n ł była także sprawa szczegółowych metod w etnografii, którą poruszali
głównie młodzi pracownicy naukowi i studenci. Mgr Kwaśniewicz zaznaczył, że
metoda porównawcza nie może być uznana w etnografii za wyłączną, gdyż w od­
niesieniu do problematyki X I X i X X w., dominującej dziś w naszych badaniach,
znajduje ona ograniczone zastosowanie. Dlatego obecnie należy postulować „nie
tylko aplikowanie w tych czy innych badaniach metody porównawczej, ale też
przystosowanie do pracy badawczej etnografa założeń analizy krytycznej źródeł,
wypracowanych przez historię". Zagadnienie to omówiła szerzej T. Dobrowolska.
W literaturze etnograficznej brakuje opracowań przedstawiających zasady postę­
powania krytycznego wobec źródeł etnograficznych. Zasady te znajdziemy w me­
todologii historycznej. Uwzględniając całą specyfikę etnografii można przyjąć, że
zasady historycznej krytyki źródeł nadają się w pełni do zastosowania w naszej
dyscyplinie. Źródła zastane, którymi posługuje się etnograf, nie różnią się w za­
sadzie od źródeł badanych przez historyka i w pełni podlegają krytyce heury­
stycznej. Inaczej przedstawia się sprawa ze źródłami w y w o ł a n y m i przez badacza,
gdzie szereg czynności analityczno-krytycznych musi etnograf w y k o n a ć już w trak-

KRONIKA

425

cie powstawania źródła. Ma on przy tym dużą możność konfrontowania otrzyma­
nych przez siebie źródeł z rzeczywistością, do której się odnoszą, na drodze bez­
pośredniego stykania się z nią, to znaczy na drodze praktyki, tak istotnej jako kry­
terium prawdziwości.
Zagadnienie to poruszyła również I . Cywińska, dając przykłady bardzo niedo­
kładnych przekazów dawniejszej literatury etnograficznej. Dowolność stosowanych
w niej określeń (dawniej, kiedyś, w tej okolicy itp.) zmusza badającego do prze­
prowadzania krytyki, opartej o zasady krytyki historycznej. B. Jałowiecki omówił
możliwość zastosowania w badaniach historyczno-terenowych metody progresywnej.
Badając budownictwo ludowe w Tyńcu napotkał on szereg domów, budowanych
w pewnych odstępach czasu po sobie i nie naruszonych zasadniczo przez późniejsze
przebudowy. Pozwoliło to na uniknięcie żmudnego cofania się wstecz metodą retrogresywną.
Zależność doboru materiałów źródłowych od podjętych tematów badawczych
omawiał M. Pokropek. Do gruntownych badań na przykład nad budownictwem
potrzebne są szerokie studia także w dziedzinie historii osadnictwa, historii gospo­
darczej, geografii, ekonomiki, lingwistyki i in. Przeciwko temu nie należy prote­
stować, gdyż domena etnografa sięga wszędzie tam, gdzie znajduje on potrzebne
dla podjętych badań źródła. Aby postulat integralnego opracowania problemu mógł
być urzeczywistniony, należy prowadzić badania w w ą s k i m zakresie i dopiero
w oparciu o wyniki całego szeregu tych badań budować wiedzę o kulturze ludowej.
Należałoby jeszcze wymienić kilka bardziej szczegółowych problemów meto­
dologicznych, poruszonych w dyskusji. Prof. Moszyński zakwestionował słuszność
używania terminu „etnos" jako bardzo niejasnego i niezgrabnego, odrzucając go
zupełnie i oświadczając się za utrzymaniem używanego u nas od dość już dawna
terminu „grupa etniczna". W tej sprawie wypowiedział się także prof. Gajek
stwierdzając, że terminy „grupa etniczna" czy „grupa etnograficzna" również budzą
u niego wątpliwości i nie mają ustalonego zakresu, wobec czego jakieś szczególne
dyskryminowanie terminu „etnos" nie jest słuszne. Prof. Moszyński zwrócił także
uwagę, że tytuł jednego z rozdziałów referatu „Rekonstrukcja aktualnej rzeczywi­
stości" jest sam przez się niezrozumiały. Dyskutowany był również termin „masy
pracujące". Niektórzy uczestnicy dyskusji (najwyraźniej prof. Reinfuss) opowiedzieli
się za sformułowaniem „historia kultury warstw nieelitarnych", inni podkreślali
małą precyzję pojęcia „masy pracujące" (prof. Gajek).
Przechodząc do zagadnień związanych z uniwersyteckim studium etnografii,
o których wspominali przede wszystkim asystenci i studenci tego studium, należy
w y m i e n i ć na pierwszym miejscu wypowiedź mgr Z. Szyfelbejn. Jej zdaniem szerokie
dyskutowanie zakresu etnografii „nie zmieni oczywistego faktu, że stoimy wobec
znacznego rozszerzenia przedmiotu badań etnograficznych w stosunku do okresu
międzywojennego. Odbija się to zarówno w pracy naukowo-badawczej, jak i w dzia­
łalności naukowo-dydaktycznej". Wiązanie pracy naukowej z dydaktyką jest
w ośrodkach uniwersyteckich konieczne, ale związane z szeregiem trudności. Wy­
kłady kursowe, obejmujące stosownie do obowiązującego programu wszystkie kon­
tynenty i wszystkie epoki historycznego rozwoju ludzkości, bardzo poważnie utrud­
niają specjalizację. Solidne przygotowanie się do w y k ł a d ó w i ćwiczeń, zwłaszcza
przez pomocniczych pracowników naukowych, jest praktycznie niewykonalne. Ogrom
zagadnień zmusza do spłycania ich, a na tym cierpi i praca badawcza, i dydak­
tyczna. Szerokie pojmowanie przedmiotu etnografii „musi wpłynąć na zawężenie
specjalizacji poszczególnych pracowników i musi im dać prawo do tej specjali­
zacji". Konsekwencją dzisiejszej konferencji winna być także reforma programu

426

KRONIKA

uniwersyteckiego. Wiele luk istnieje w etnografii ludów prymitywnych, có nie po­
zwala na stworzenie syntezy historycznej ich rozwoju. „Wyniki badań historycznoetnograficznych prowadzą do wniosku, że specyfika rozwoju poszczególnych ludów
w okresie wspólnoty pierwotnej »wzrasta« w momencie zwiększania się naszej
wiedzy o nich". W. związku z tym pierwszoplanowym zadaniem są badania historyczno-monograficzne nad poszczególnymi zagadnieniami, co znowu zależy od prze­
prowadzenia specjalizacji — także na sekcjach uniwersyteckich historii kultury
materialnej.
Sprawę zdobycia przez studentów etnografii dobrego przygotowania do oadan
terenowych poruszyła A. Bonikowska. W zorganizowanych przez Koło Naukowe
przy Zakładzie Etnografii UW badaniach terenowych w ubiegłym roku okazało się,
że „jedną z najbardziej dotkliwych trudności dla niedoświadczonego etnografa jest
sprawa właściwego rozumienia ustosunkowania się wsi do prowadzących badania"
oraz sprawa „rozdźwięku między pracą umysłową a fizyczną, który w tym wypadku
nabiera swoistego sensu". Brak porozumienia z informatorem w p ł y w a - na młodego
badacza deprymująco. Trudności te mogłyby przełamać częste badania terenowe,
ale w czasie trwania studiów jest tych badań bardzo mało; odbywa się je zaledwie
2—3 razy, gdyż na większą ilość brak jest środków. Odbija się to źle również na
pracach magisterskich. Wszystko to przemawia za wydatnym zwiększeniem badań
terenowych w czasie studiów.
Za ulepszeniami w programie studiów wypowiedziała się również B. Ogrodzka
Po czterech latach studiów absolwenci etnografii są „etnografami ogólnymi". Mają
po trosze wiadomości z każdej dziedziny; brak im umiejętności zorganizowania sobie
warsztatu do pracy nad zagadnieniem wycinkowym. Wskutek tego absolwenci nie
zawsze potrafią sobie „wyrobić spojrzenia na wybrane zagadnienie na bazie w s p ó ł ­
czesnych wymogów". Konieczne jest rozszerzenie tematyki zajęć także z dyscyplin
pomocniczych, jak statystyka, ekonomia rolna i in. Zagadnienia te były poruszane
jeszcze przez paru innych dyskutantów, przy czym przypomniana została inicjatywa
w y k ł a d o w c ó w i studentów krakowskich wprowadzenia tak potrzebnego dla etno­
grafa historii społeczno-gospodarczej Polski na tle dziejów społeczno-gospodar¬
czych Europy.
Z innych zagadnień, które były przedmiotem referatu, omawiany b y ł stan etno­
grafii poza granicami Polski. Prof. Frankowski stwierdził, że w etnografii radziec­
kiej najlepiej rozwinęły się badania etnogenetyczne, zaś wiele innych zagadnień,
zwłaszcza teoretycznych, rozwija się jeszcze słabo. Na wyższy od radzieckiego po­
ziom naszego muzealnictwa etnograficznego zwróciła u w a g ę prof. Prufferowa. Pod­
kreśliła ona również wszechstronność i historyczne ujmowanie problemów przez
etnografię skandynawską, zwłaszcza przez Erixona. Badania etnograficzne nad pro­
blematyką robotniczą w niektórych krajach omawiała dr Dobrowolska.
Ważny postulat natury organizacyjnej w y s u n ą ł mgr Biały, mianowicie organi­
zowanie stałych, corocznych zjazdów młodych etnografów. Gdy w poszczególnych
ośrodkach istnieją różne kierunki badań i różne możliwości rozwoju, a nawet wy­
twarzają się pewne tendencje zaściankowe, zjazdy te mogłyby odegrać ważną rolę
jako baza dla wymiany myśli i doświadczeń oraz wzajemnego zbliżenia.
Jak podkreślili niektórzy uczestnicy dyskusji, referat prof. Dobrowolskiego obej­
m o w a ł tak szeroki wachlarz zagadnień, że siłą rzeczy nie wszystkie z nich były
w jednakim stopniu przedmiotem dyskusji, niektóre były poruszane zupełnie mar­
ginalnie, inne całkiem opuszczono. Jeżeli chodzi o bardziej szczegółowe uwagi i dy­
gresje, to te zostały w niniejszym sprawozdaniu ze względu na brak miejsca po­
minięte. W całej dyskusji wzięło udział 27 uczestników konferencji.

KRONIKA

427

W zakończeniu dyskusji prof. Dobrowolski wygłosił dłuższe przemówienie,
w którym ustosunkował się do wypowiedzi dyskutantów oraz rozwinął niektóre
ze sformułowań zawartych w referacie **. Na wstępie wyraził podziękowanie za
konstruktywne uwagi krytyczne zaznaczając, że ze swej strony dążył do jak n a j ­
rzetelniejszego w y w i ą z a n i a s i ę z przyjętego obowiązku opracawnia referatu. W y ­
powiedź jego jest uporządkowana rzeczowo według problemów poruszonych w re­
feracie.
„Już w Dwóch studiach nad powstaniem kultury ludowej w Karpatach
Za­
chodnich — mówił prof. Dobrowolski —• wypowiedziałem pogląd, że należy dążyć
do integralnego, wszechstronnego oświetlenia ... badanej rzeczywistości. To inte­
gralne oświetlenie jest chyba celem najgłębszym uczonego bez względu na to, z jaką
dyscypliną społeczną jest związany, bo podział na dyscypliny jest raczej podziałem
formalnym, w y n i k ł y m z takich czy innych konieczności, gdy rzeczywistość badana
jest czymś niezależnym, bogatym w swych powiązaniach, czymś, co wymaga często
wychylania się poza własną dyscyplinę".
Przechodząc następnie do szczegółowych zagadnień zatrzymał się prof. Dobro­
wolski nad sprawą ujmowania przedmiotu i zakresu nauk. Wymienione na początku
referatu dwie tendencje w ujmowaniu przedmiotu i zakresu poszczególnych dy­
scyplin: dogmatyczna i realistyczno-praktyczna, pojawiały się w nauce zawsze.
„Byli uczeni, którzy nie pozwalali wychylać się poza pewne przegródki delimitacyjne w odniesieniu do konkretnej dyscypliny; ale te koncepcje umierały, bo życie stale
niesie nowe zjawiska i w związku z tym nauka musiała się odświeżyć". Tenden­
cje do przesadnie ścisłego, dogmatycznego wyznaczania granic poszczególnych dy­
scyplin w y w o ł y w a ł y niepotrzebne, bezprzedmiotowe spory i nieporozumienia. „Nie
da się w naukach społecznych wyodrębnić jakiejś dyscypliny w sposób bezwzględ­
nie precyzyjny, bo kultura jest splotem tak głęboko powiązanych zjawisk, że nie
można ich wykrajać nie naruszając istoty tej rzeczywistości. Dlatego w y s u n ą ł e m
koncepcję realistyczno-praktyczna. Można ją nazwać inaczej dynamiczno-praktyczną, wychodzi bowiem z założenia, że dyscypliny naukowe mają zmienne, ruch­
liwe granice". „Realistyczne spojrzenie oznacza, że dana nauka musi uwzględniać
ogólne warunki rozwojowe, w jakich się znajduje, i poziom innych nauk. Etnografia
nie może żyć i istnieć bez kontaktu z innymi dyscyplinami historycznymi i dyscy­
plinami dotyczącymi w ogóle człowieka. Poza tym nie ulega żadnej wątpliwości, że
potrzeby społeczne wyznaczają naukom słuszne postulaty [...] Bo jeśli życie chcemy
doskonalić na różnych odcinkach, musimy je poznać, a przez poznanie naukowe dać
potężne narzędzie do świadomego budowania nowej rzeczywistości".
Na gruncie powyższych w y w o d ó w zajął się prof. Dobrowolski zagadnieniem
zakresu etnografii. Nawiązując do uwag w dyskusji przypomniał, że cele i metody
każdej nauki zależą od jej przedmiotu. Dlatego stwierdzenie, że zakres etnografii
winien być określony przez jej cele, nie przyczynia się do rozwiązania tego zagad­
nienia. Poza tym referent pojmuje zakres etnografii szerzej niż zakres nauki o etnosie, która dopiero krystalizuje się, a' którą wymienił jako jeden z sześciu działów
etnografii. Jeżeli chodzi o Sam termin „etnos", to może on budzić pewne w ą t p l i ­
wości, ale termin „grupa etniczna" nie jest bardziej precyzyjny od niego. Pojęcie
grupy jako pojęcie socjologiczne ma ściśle określone znaczenie, zakładające istnie­
nie więzi. Jeżeli chodzi o odrębności etniczne, to „dotyczą one nie tylko mas pra-

** Wypowiedź prof. Dobrowolskiego przytoczona jest w obszernych fragmen­
tach, zawierała bowiem rozszerzenie niektórych myśli wypowiedzianych w referacie
oraz stanowiła w pewnym stopniu podsumowanie w y n i k ó w dyskusji.

428

K R O N I K A

cujących, ale i klas posiadających, jak i tych wszystkich ugrupowań, które znajdują
się między klasami panującymi a wyzyskiwanymi. Wszystkie te kategorie społeczne
wchodzą oczywiście w zakres badań nad społecznością etniczną". W tym względzie
referent zgadza się z opiniami wyrażonymi w dyskusji.
Z kolei prof. Dobrowolski wyjaśnił, że problem historii kultury mas pracują­
cych był w referacie traktowany również jako jedno z zadań badawczych, a nie jako
wyłączny przedmiot etnografii. Proponowany w dyskusji termin „warstwy nieelitarne" zawiera również znaczne trudności delimitacyjne, podobnie jak termin „masy
pracujące". Nawiązując do uwag prof. Pazdura referent stwierdził, iż nie ulega w ą t ­
pliwości, że pojmowana według dawnych założeń kultura ludowa wygasa i etno­
grafia w niedługim czasie utraciłaby swój dawny przedmiot badawczy.
W zakończeniu tych uwag prof. Dobrowolski przypomniał, że w referacie swym
starał się skodyfikować stan faktyczny, jaki już istniał w etnografii polskiej, to
znaczy uporządkować działy już objęte przez etnografię względnie takie, w których
etnografia stawia dopiero pierwsze kroki. Zakres tematyki etnograficznej jest fak­
tycznie szerszy niż proponowany przez niektórych uczestników dyskusji, a fakt ten
jest nieodwracalny. Prof. Dobrowolski przypomniał dalej, że w napisanej w 1937 r.
pracy o głównych zadaniach etnografii polskiej proponował, aby każda generacja
tworzyła obraz otaczającej ją rzeczywistości i aby w badaniach etnograficznych ł ą ­
czony był historyczny i socjologiczny kąt widzenia. Te postulaty zwyciężają obecnie.
Na tym tle propozycja doc. Nowakowskiego dotycząca zorganizowania wspólnych
dyskusji etnografów, historyków i socjologów jest bardzo słuszna i pilna.
Przechodząc do badań nad kulturą robotniczą prof. Dobrowolski przypomniał,
że kierowany przez niego zakład zajmował się pewnymi jej problemami, przede
wszystkim społecznymi, jeszcze przed rokiem 1939, podejmując badania socjograficzne w oparciu o drukowany kwestionariusz. Problematyka kultury robotniczej
wyrosła z podobnych w a r u n k ó w społecznych, z jakich wyrosła problematyka kultury
chłopskiej. W ustroju feudalnym problem kultury chłopskiej nie istniał. To, że
szlachta przyjmowała chłopską w i e d z ę rolniczą, nie równało się uznaniu dla k u l ­
tury chłopstwa, którym szlachta gardziła. „Wiedza chłopska była potrzebna, gdy
chodziło o eksploatację chłopa, ale to nie oznaczało uznania wartości kultury pol­
skiego chłopa". Zainteresowanie się chłopem i jego kulturą przyszło z Rewolucją
Francuską i upadkiem państwa polskiego, z w a l k ą o przebudowę ustroju i nie­
podległość narodu, podjętą przez postępowe i patriotyczne elementy. A jeśli przyszła
fala zainteresowania kulturą robotniczą, to znowu na tle walki. Książka Engelsa
Die Lage der arbeiten Klasse in England, wydana przez niego w 1845 r., była pro­
testem przeciwko sytuacji społecznej, jaka istniała w Anglii. Wyrosła z buntu czło­
wieka, który miał zdolność do przeżywania tego, co nazywamy oburzeniem mo­
ralnym. Uważam, że w procesie praktyki społecznej, wiodącej do buntu przeciw
krzywdom społecznym oburzenie moralne jest szczególnie ważne. Engels nie był
etnografem, ale tocząc w a l k ę o wyrwanie klasy robotniczej z dotychczasowych
w a r u n k ó w i o danie robotnikowi lepszych możliwości życia, uchwycił świetnie
szereg zagadnień związanych z kulturą materialną robotników Anglii. Wielu
najszlachetniejszych ludzi w Europie w X I X i X X w. kierowało wzrok nie tylko
na same ideologiczne i polityczne strony życia robotników, ale zwracało swą
u w a g ę na ich sytuację kulturalną. T u tkwi źródło zainteresowań kulturą robotniczą.
Ponieważ ruchy polityczne i społeczne łączyły się przede wszystkim z problematyką
emancypacji ekonomicznej i politycznej, wobec tego kierunek marksistowski może
stosunkowo słabo uwzględniał zagadnienie kultury robotniczej. Ale z pomocą przy-

KRONIKA

429

szyli m. in. historycy, a przede wszystkim etnografowie. Ma to starą tradycję.
Etnografia powinna być dumna, że jest tą nauką, która zwróciła u w a g ę na lud wsi
i jego kulturę; tak samo może być dumna, że skierowała się do zagadnień kultury
klasy robotniczej".
„Przyjście do w ł a d z y klasy robotniczej w Związku Radzieckim, potem po­
wstanie państw demokracji ludowej zmieniły zupełnie warunki naukowego badania
kultury klasy robotniczej. Historycy zajęli się przede wszystkim dziejami kształto­
wania się klasy robotniczej, jej strukturą, jej położeniem materialnym i rozwo­
jem robotniczych ruchów społecznych. Zagadnienia te podejmowali historycy mark­
siści i niemarksiści w związku z badaniami nad klasą robotniczą. Powstały jednak
ogromne luki badawcze. Nie jest przypadkiem, że tylko niewielu etnografów i socjografów interesowało się klasą robotniczą i jej kulturą. Problematyka ta nie leżała
w interesie klas panujących. Z tego musimy sobie zdać sprawę. A przecież zagad­
nienie przejścia od kultury chłopskiej do robotniczej ma niezwykły urok badawczy.
L u k i badawcze zawinione przez przeszłość musimy wypełnić".
„Wysuwane przez niektórych uczestników dyskusji wątpliwości w związku z pro­
blematyką robotniczą w etnografii powinny zastać, jak myślę, rozproszone. Etno­
grafii nie grozi zagubienie s i ę przy podejmowaniu badań nad kulturą robotniczą.
Metody stosowane w badaniach nad kulturą wsi dają się doskonale stosować do
studiów nad kulturą robotniczą. Oczywiście, że do badań nad kulturą klasy robot­
niczej trzeba się specjalnie przygotować, ale obawa przed jakimś zagubieniem się
jest całkowicie nie uzasadniona [...] Tak samo nie uzasadnione są obawy, że etno­
graf musiałby przygotować się specjalnie, to znaczy poznać historię klasy robotni­
czej, specyficzne warunki życia robotniczego itp. [•••] Uważam, że obowiązkiem k a ż ­
dego uczonego-humanisty jest zapoznanie się z historią klasy robotniczej [...] Oczy­
wiście w badaniach naukowych trzeba te zagadnienia pogłębić i myślę, że w ł a ś c i w i e
pojęta specjalizacja rozstrzyga to zagadnienie [...] Należy natomiast odrzucić pro­
pozycję, aby badania nad kulturą robotniczą przejęła socjologia [...] Socjolog intere­
suje się wytworami kultury materialnej bądź od strony społecznych podłoży roz­
woju zjawisk kulturowych, bądź od strony ich funkcji społecznych [...] Ale socjo­
log nie zajmuje się ubiorem jako takim, pożywieniem, mieszkaniem, narzędziami sa­
mymi dla siebie. T e zagadnienia stanowią domenę pracy przede wszystkim etno­
grafa".
„Gdyby chodziło o problem rozgraniczenia zadań badawczych między etnografię,
historię i socjologię w związku z problematyką klasy robotniczej, to sprawa jest dość
prosta (oczywiście ścisłej delimitacji przeprowadzić nie można). Mianowicie za­
gadnienie kształtowania się klasy robotniczej, położenia klasy robotniczej, zagad­
nienie organizacji robotniczych i ruchów społecznych byłoby domeną historii i w tym
kierunku rozwój nauki wyraźnie idzie. Socjolog opracowałby zagadnienia struktury
klasy robotniczej, problem więzi, asymilacji, akomodacji robotników w nowych
środowiskach itp. zagadnienia. Pozostaje natomiast duża dziedzina stanowiąca
wielką lukę badawczą — dziedzina kultury materialnej, życia rodzinnego, obyczaju
robotniczego, folkloru robotniczego, tradycji, nawet magii [...] Kto ma badać te za­
gadnienia? Socjolog się nimi zwykle nie zajmuje, historyk też nie poświęca im spec­
jalnej uwagi. Jest to problematyka niewątpliwie etnograficzna. I teraz budzi się
pytanie: Jeśli w Związku Radzieckim etnografia ma bardzo cenne osiągnięcia w tej
dziedzinie, przede wszystkim w zakresie folkloru robotniczego, jeśli na łamach
»Woprosów Fiłosofii« spotykamy artykuł o współpracy etnografów z historykami
na tym m. in. polu, jeśli w krajach demokracji ludowej, zwłaszcza w Czechosło­
wacji, budzi się ż y w i o ł o w y ruch etnograficzny do poznania kultury robotniczej,

43«

KRONIKA

jeśli ruch ten manifestuje się nawet w krajach kapitalistycznych (W. E . Peuckert
w przeglądzie dorobku etnografii światowej 1953 daje systematyczny obraz zagad­
nień robotniczych, jakimi etnografia zajmowała się w ciągu ostatnich 20 lat...), jeśli
w kapitalistycznej Ameryce, w Anglii, we Włoszech, we Francji w y s t ę p u j e zrozu­
mienie dla badań nad folklorem robotniczym, to my w Polsce Ludowej, my etnogra­
fowie, mamy uchylać się od tego zadania? Wydaje mi się, że ta sprawa jest prze­
sądzona, bo istnieją już tradycje w zakresie badań nad kulturą klasy robotniczej,
a nowe prądy mają to do siebie, że zwyciężają to, co stare".
Następnie prof. Dobrowolski przeszedł do omówienia powiązań między socjo­
logią a etnografią. „Z wielkim uznaniem i zaciekawieniem śledzimy zjawisko [...]
narastania wielkiej przyjaźni między socjologią i etnografią. Dał temu początek
jeszcze Morgan. Morgan bowiem z wynilsów w ł a s n y c h badań terenowych skonstru­
ował zasadniczą koncepcję ewolucji, którą przejął do swego Systemu socjologicznego
Engels. To była pierwsza przyjaźń między etnografią a socjologią. Takich przy­
kładów [...] było bardzo wiele. Przecież cała szkoła durkheimowska korzystała z do­
świadczeń etnografii, co w i ę c e j , kierowała swych uczonych do tematów etnogra­
ficznych. Najbardziej klasycznym powiązaniem etnografii i socjologii jest jednak
kierunek funkcjonalny Bronisława Malinowskiego, [który ...] jest połączeniem soc­
jologii i etnografii, połączeniem francuskiej szkoły socjologicznej z etnografią". M a ­
linowski, jak go niedawno określono, był genialnym meteorem, sprawcą najwięk­
szego fermentu w etnografii X X wieku. Do uczonych, wiążących w swoich bada­
niach obie te dyscypliny, należał Radcliff-Brown, Thurnwald, obecnie Warner, wy­
bitny amerykański etnograf i socjolog. „Nie ulega wątpliwości, że »małżeństwa«
etnograficzno-socjologiczne są zjawiskiem bardzo trwałym i korzystnym. Bo roz­
wój etnografii idzie po linii przyswojenia sobie historyczno-socjologicznego kąta w i ­
dzenia. Wiano, wniesione przez etnografię, było niezmiernie cenne. T k w i ono przede
wszystkim w metodach badań terenowych, wypracowanych głównie przez Malinow­
skiego i jego uczniów".
W dalszym ciągu swej wypowiedzi przeszedł prof. Dobrowolski do bardziej
szczegółowych kwestii, wysuniętych w toku dyskusji. Jeżeli chodzi o możliwości
dojścia do pierwotnego stanu reliktów, to w pewnych wypadkach (np. odnośnie do
ustrojów gruntowych) osiągnięte wyniki można uznać za pewne, gdy w innych wy­
padkach (np. przy instytucjach społecznych) napotykamy poważne trudności. Moż­
liwość stosowania metody statystycznej w etnografii jest problemem skomplikowa­
nym i obszernym. W granicach jednak możliwości powinniśmy dążyć do statystycz­
nego ujmowania zjawisk (np. dane Zakładu Ubezpieczeń umożliwiają dokładne
zorientowanie się, jak w badanej wsi wygląda problem zabudowań, z czego są zbu­
dowane, czym pokryte itp.).
Ważne znaczenie przedstawia, zdaniem referenta, poruszony przez prof. Mo­
szyńskiego problem nawiązania danych etnograficznych do archeologii. „Należy pod­
nieść jednak, że między epokami oświetlonymi tylko przez źródła archeologiczne ist­
nieje wiele w i e k ó w bytu historycznego, którego znajomość zawdzięczamy przede
wszystkim tekstom pisanym. Badania nad dziejami kultury chłopskiej świadczą, że
kultura ta przechodziła wiele faz rozwojowych tak zasadniczo różnych, o których
mało jeszcze wiemy, gdyż są to zagadnienia słabo jeszcze przepracowane [...] Zdaje
mi się, że zespół archaiczny elementów kulturowych, o którym tu była mowa, jest
stosunkowo nieliczny. W nawiązaniach danych etnograficznych p o w i n n i ś m y przede
wszystkim kierować naszą u w a g ę na średniowiecze, zwłaszcza na X I V i X V w.,
Z tej bowiem epoki pochodzi bardzo dużo reliktów kultury ludowej X I X i X X w."

KRONIKA

431

Zamknięcia konferencji dokonał prof. W. Dynowski, kierownik I V działu I n ­
stytutu Historii Kultury Materialnej P A N , stwierdzając, że zasadnicze podsumo­
wanie dyskusji i w y n i k ó w konferencji zawarte było już w k o ń c o w y m wystąpieniu
prof. Dobrowolskiego. W dobie obecnej — mówi prof. Dynowski — „jesteśmy ś w i a d ­
kami charakterystycznego rozszerzania się zainteresowań etnografii". Zjawisko to,
uznane już w etnografii światowej, w y w o ł u j e u nas jeszcze dyskusje spowodowane
przez specyfikę naszych stosunków, m. in. problem stosunku etnografii do socjo­
logii, który dla pewnej części etnografów jest niejasny. Dyskusja toczyła się dokoła
dwóch zasadniczych kwestii: 1) stwierdzenia obecnego stanu rzeczy i 2) szukania
nowych dróg postępowania. Wykazała ona, że konferencja nasza była bardzo po­
trzebna. Wypowiedzi najmłodszych adeptów etnografii, mówiących o swych k ł o p o ­
tach i próbach ich przezwyciężenia, świadczą o tym, że „możemy liczyć na młodą
kadrę i należy życzyć sobie, abyśmy mogli w pełni ułatwić młodym pracę". W za­
kończeniu prof Dynowski złożył opdziękowanie autorowi referatu oraz uczestnikom
konferencji i wyraził przekonanie, że tematyka obecnej konferencji będzie jeszcze
w poszczególnych środowiskach przedmiotem dalszych ż y w y c h dyskusji, które do­
prowadziłyby do opracowania podstaw metodologicznych i organizacyjnych, n a j ­
bardziej odpowiadających współczesnym potrzebom etnografii polskiej.
Edward

Pietraszek

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.