6174a201db97be0c15efc5bf39b83709.pdf

Media

Part of Pamięć, nostalgia i zazdrość o "dawne, dobre czasy" / ETNOGRAFIA POLSKA 2006 t.50

extracted text
„Etnografia Polska", t. L: 2006, z. 1-2
PL ISSN 0071-1861

IWONA KABZIŃSKA
Instytut Archeologii i Etnologii PAN, Warszawa

PAMIĘĆ, NOSTALGIA I ZAZDROŚĆ O „DAWNE, DOBRE CZASY"
NARRACJE I RÓŻNE RODZAJE PAMIĘCI

Są takie teksty etnologiczne, do których chętnie wracam, za każdym razem
odkrywając coś nowego, poruszającego, inspirującego. Jednym z nich jest artykuł
Katarzyny Kaniowskiej „«Memoria» i «postpamięć» a antropologiczne badanie
wspólnoty" (Kaniowska 2004).
„Memoria" to, według cytowanych przez K. Kaniowską badaczy (J.G. Droysena
i O.G. Oexle), „przypomnienie, wspomnienie, ale także świadectwo, trwała pa­
miątka przeszłości" (tamże, s. 13). Dla świętego Augustyna memoria to „stan
świadomości". Nie jest ona - jak zauważa Kaniowska - jedynie pamięcią, tym,
co pamiętane, „ale też (a może przede wszystkim) tym, co z pamięci, z pamięta¬
nego wynika" (tamże, s. 14). Zdaniem K. Kaniowskiej, memoria może być także
rozumiana jako samo-wiedza, stan ducha i umysłu, wspomnienie przeszłości oraz
rodzaj introwersji (tamże, s. 17). „[...] wyraża się [ona] w narracji podmiotu
0 sobie, o doświadczeniu przeszłości, a przez to określa teraźniejszą wiedzę
1 samowiedzę podmiotu" (tamże, s. 19).
Termin 'postpamięć' został wprowadzony do antropologii przez Marianne
Hirsch. „Postpamięć to pamięć drugiego pokolenia, które nie przeżywszy rze¬
czywistości ujętej pamięcią, skazane jest na określanie własnej tożsamości na
podstawie niewłasnego doświadczenia przeszłości. Postpamięć to także wiedza
o przeszłości, ale budowana na empatycznym odtwarzaniu czyjegoś doświad¬
czenia [...] Postpamięć jest więc w jakimś sensie «przedłużeniem» pamięci świad¬
ków i uczestników minionej rzeczywistości, ale kształtującym tegoczesne czyjeś
myślenie i wiedzę o sobie i o świecie" (tamże, s. 20). „Postpamięć to pielęgno¬
wanie zapamiętanego doświadczenia przez dzieci czy spadkobierców doświad¬
czających. [...] Postpamięć staje się narracją o narracji [...]" (tamże, s. 21).
Pamięć jest fundamentem, na którym opiera się wspólnota. Decyduje o jej prze­
trwaniu, o identyfikacji z określoną grupą, trwałości więzi wspólnotowych. „Pa¬
mięć, kumulując dawne nasze doświadczenie, staje się też wiedzą o nim, a zatem
doświadczenie i wiedza konstytuują naszą tożsamość. Brak pamięci oznacza utra¬
tę tożsamości. Nie pamiętając bylibyśmy nikim" (Kaniowska 2004, s. 15) .
1

1

W humanistycznej refleksji nad związkami między pamięcią i tożsamością warto, jak sądzę,
odwołać się do książki Jana Pawła I I , zatytułowanej właśnie Pamięć i tożsamość (Jan Paweł I I
2005). Może być ona również pomocna w rozważaniach nad europejską tożsamością, wykorze­
nieniem i wieloma innymi współczesnymi zjawiskami społeczno-kulturowymi.

178

IWONA KABZIŃSKA

Katarzyna Kaniowska koncentruje się na związkach między pamięcią (indy¬
widualną i grupową) a wspólnotą, wskazuje jednak również na możliwość wyko¬
rzystania kategorii pamięci w antropologicznych badaniach nad tożsamością,
dziedzictwem kulturowym, samowiedzą, świadomością kulturową i społeczną,
a także narracjami jako „przedstawieniami pamięci" i treściami wyobrażeń,
które są „niezbywalnym elementem" narracji (tamże, s. 25). „Pamięć stanowi
wartość poznawczą", „jest źródłem wiedzy antropologicznej". Pojawia się jednak
pytanie: „jak z wartości tej korzystać?" (tamże, s. 19). Kolejne pytanie dotyczy
naukowej wartości pamięci i metod, jakimi możemy się posługiwać przy bada¬
niu jej funkcji i treści. Pytanie o wartość naukową pamięci „jest [zarazem] pyta¬
niem o wartość naukową źródeł, z jakich nasza dyscyplina korzysta" (tamże).
Kiedy po raz pierwszy przeczytałam cytowany tu tekst K. Kaniowskiej,
pomyślałam, że etnografowie, etnologowie/ antropolodzy kultury w swoich
badaniach niemal „od zawsze" odwoływali się do ludzkiej pamięci jako źródła
wiedzy o interesujących ich faktach i zjawiskach kulturowych, nie postrzegali
jej jednak tak, jak czynią to współcześni badacze. Przywołałam także osobiste
doświadczenia, wskazujące na zmianę sposobu myślenia o pamięci.
W czasach studenckich wyjeżdżałam na badania terenowe (Ciechanowiec,
Myszyniec, Ryn), stanowiące element obowiązkowych praktyk i międzyuczel¬
nianych obozów. Uczyliśmy się, jak prowadzić wywiady z mieszkańcami bada¬
nych miejscowości - naszymi informatorami. Nie mówiło się jeszcze wówczas
0 rozmówcach i rozmowach, ani też o narratorach i narracjach. W przypadku
moich badań wywiady dotyczyły m.in. obrzędów rodzinnych i dorocznych, zwy¬
czajów związanych z cyklem agrarnym, budownictwa wiejskiego, pożywienia,
funkcjonowania rozmaitych instytucji. Niezbędne było spojrzenie na te obszary
kultury z perspektywy historycznej i prześledzenie mechanizmów zmian. Korzy¬
stałam z zasobów pamięci moich informatorów, koncentrowałam się jednak
przede wszystkim na treści przekazywanych przez nich informacji, wypowiada¬
nych słowach. Nie zastanawiałam się nad samą pamięcią jako kategorią etnologicznej/antropologicznej wiedzy, a przecież to właśnie ona pozwalała infor¬
matorom odpowiadać na zadawane przeze mnie pytania, na odtwarzanie tego, co
minione, ożywianie przeszłości, choćby tylko na czas wywiadu. Mam wrażenie,
że pamięć osób uczestniczących w badaniach traktowałam instrumentalnie.
Nie było to jednak z pewnością działanie świadome, ani zamierzone. Pamięć po
prostu istniała, jako coś oczywistego, nie wymagającego refleksji. Jednocześnie,
paradoksalnie, byłam świadoma związanych z nią ograniczeń. Wiedziałam,
że możemy poznać jedynie tę część rzeczywistości, a raczej jej subiektywnego
obrazu, która została „zapisana" w pamięci informatorów i którą odtwarzali
podczas wywiadów. Ich pamięć tworzyła niewidzialne ramy, w których obrębie
mogli się poruszać zarówno informatorzy, jak i badacze.
Po skończeniu studiów rozpoczęłam pracę w Zakładzie Etnografii (później
- Etnologii) Instytutu Historii Kultury Materialnej (obecnie Instytut Archeologii
1 Etnologii) Polskiej Akademii Nauk. Współpracujący z Zakładem prof. Witold
Dynowski zaproponował mi udział w pracach istniejącej już od kilkunastu lat

PAMIĘĆ, NOSTALGIA I ZAZDROŚĆ O „DAWNE, DOBRE CZASY"

179

i kierowanej przez niego ekspedycji, której członkowie prowadzili badania etnologiczne na terenie Mongolii.
Uczestnictwo w pracach ekspedycji pozwoliło mi m. in. na zebranie materiałów
dotyczących zachowań ludycznych pasterzy mongolskich (gier, zabaw, rozmaitych
rodzajów sportu i rozrywki). Możliwe stało się wyjaśnienie roli tego typu zacho­
wań w kulturze badanej grupy, ukazanie ich miejsca w obrzędowym kontekście,
wyjaśnienie pełnionych przez nie funkcji, odtworzenie znaczenia symbolicznokomunikacyjnego oraz związków z magią, wróżbiarstwem, obrzędami przejścia,
zmianami cyklu kalendarzowego. Na podstawie badań terenowych można było
również mówić o zmianach zachodzących w interesującej mnie sferze mon­
golskiej kultury od czasów, do których sięgała pamięć informatorów do współ­
czesności. W swoich badaniach odwoływałam się także do źródeł pisanych, do
materiałów porównawczych i szerokiego kontekstu kulturowego, prawdziwą
skarbnicą wiedzy była jednak pamięć osób, z którymi prowadziłam wywiady.
Dostępne mi publikacje informowały najczęściej jedynie o regułach gier i zawo¬
dów, sposobach ich organizacji oraz kontekście czasowo-sytuacyjnym. Na wiele
pytań mogłam odpowiedzieć wyłącznie dzięki przeprowadzonym wywiadom.
Prowadząc badania na terenie Mongolii, podobnie jak w czasach studenckich
praktyk, koncentrowałam się przede wszystkim na treści wypowiedzi informato¬
rów, którzy odpowiadali na zadawane przeze mnie pytania. Analizowałam ich
słowa, interpretowałam je, próbując zrozumieć rzeczywistość kulturową, o której
mówili. Nie zastanawiałam się zbytnio nad samą kategorią pamięci, a przecież
to właśnie ona była kluczem do wiedzy. To dzięki niej mogłam podjąć próbę
uzupełnienia znanych mi źródeł i zrozumieć sens wielu zachowań, określić ich
funkcje pozaludyczne, sposoby interpretacji wyników różnego rodzaju współzawodnictw, poznać wierzenia mówiące o ich genezie. Mogłam jednak odtworzyć
tylko tę część przeszłości, do której sięgała pamięć moich informatorów, a raczej
poznać tylko to, o czym mówili, wracając pamięcią do minionych lat.
Głębsza refleksja nad pamięcią jako źródłem wiedzy i kategorią badawczą
pojawiła się podczas badań, jakie prowadziłam w zachodnich i centralnych rejo¬
nach Białorusi w latach 1992-1998. Zasadniczym celem prac było ukazanie
zmian sytuacji Polaków mieszkających na tych terenach, ich historii (zapamięta¬
nej, doświadczonej i przeżywanej przez moich rozmówców - już nie informato¬
rów), a także określenie wyznaczników ich identyfikacji (etnicznej, narodowej,
kulturowej) i szerokiego kontekstu (historycznego, politycznego, społecznego
i kulturowego), w jakim kształtowała się tożsamość badanej grupy. Interesowały
mnie również postawy wobec zmian, zarówno tych, jakie nastąpiły po upadku
ZSRR, jak i wcześniejszych (powstanie I I Rzeczypospolitej i okres między¬
wojenny, I I wojna światowa, włączenie Północno-Wschodnich Kresów I I RP do
Związku Radzieckiego) zachowanych w pamięci starszego pokolenia.
W trakcie badań terenowych bardzo wyraźnie zdałam sobie sprawę ze zna¬
czenia nie tylko słów i treści poszczególnych wypowiedzi, ale właśnie pamięci.
Sprzyjała temu badana przeze mnie problematyka. Rozmowom o przeszłości czę¬
sto towarzyszyły silne emocje, wywołane powrotem do minionych doświadczeń

180

IWONA KABZIŃSKA

(dobrych i złych, radosnych i takich, które mimo upływu lat ciągle okazują się
bolesne) i ich ponownym przeżywaniem. Źródłem tych emocji była pamięć
i zapisane w niej doświadczenia. Wiedziałam, oczywiście, że pamięć może „fał¬
szować" rzeczywistość, że niekoniecznie musiało być tak, jak o tym opowiadali
rozmówcy, jak i to, że po latach wiele wydarzeń odchodzi w nie-pamięć, zaczyna
przypominać wyblakłe fotografie, na których trudno odróżnić rysy postaci, kształ¬
ty przedmiotów, tło. Nie miało to jednak większego znaczenia dla moich prac.
Badania, jakie prowadziłam na Białorusi, przypadły na czasy tzw. boomu
biograficznego, wywołanego zmianami zapoczątkowanymi przez pieriestrojkę,
„rewolucją" 1989 roku w krajach Europy Środkowej, upadkiem muru berlińskie¬
go i rozpadem ZSRR. „Boomowi biograficznemu" sprzyjało poczucie wolności,
świadomość dokonujących się zmian, końca pewnej epoki i początku nowego
etapu, z którym wiązano duże nadzieje. W państwach dawnego „bloku wschod¬
niego", często po raz pierwszy, podjęto publiczną dyskusję o przeszłości, z udzia¬
łem mediów, polityków, badaczy i dużej części społeczeństwa. Towarzyszyły jej
oceny i refleksja nad historią poszczególnych krajów, nad tym, jak było naprawdę.
Pojawiły się również pytania o przyszłość.
Przejawem „boomu biograficznego" były m. in. liczne uroczystości o charak¬
terze patriotyczno-historycznym, lawinowo rosnąca liczba publikacji rozmaitych
wspomnień, zainteresowanie materiałami biograficznymi. W Związku Radziec¬
kim „we wczesnym okresie głasnosti toczyła się ostra kampania przeciwko wy¬
mazywaniu z pamięci totalitarnej przeszłości oraz przeciwko tzw. «mankurtyzacji» człowieka. Jak głosi stara legenda kazachska, dawno temu istniało
plemię okrutnych wojowników, którzy brutalnie torturowali jeńców pasem zro¬
bionym ze skóry wielbłąda zmieniając ich w mankurtów - «szczęśliwych nie­
wolników^ ludzi bez pamięci. Mankurt [...] stał się metaforą homo sovieticusa
[...]" (Boym 2002, s. 271).
Cytowana autorka pisze także o wspólnym dla Europy Środkowo-Wschod¬
niej fenomenie kontrpamięci (zjawisko to występowało przede wszystkim w śro¬
dowiskach opozycyjnej inteligencji lat 1960-1980). Była to "pamięć werbalna,
przekazywana między bliskimi przyjaciółmi i członkami rodziny", a zarazem
- „konkurencyjna wizja przeszłości [... ] [którą] rzadko omawiało się otwarcie,
była komunikowana raczej nie wprost, przez żarty oraz aluzje. [... ] Kontrpamięć
nie była zwykłym zbiorem alternatywnych faktów oraz tekstów, ale raczej alter¬
natywnym sposobem czytania przy użyciu dwuznaczności, ironii, aluzji, prywat¬
nej intonacji, która przeciwstawiała się oficjalnemu, biurokratycznemu i po¬
litycznemu dyskursowi. [... ] Kontrpamięć opiera się na idei «wewnętrznej
wolności», niezależnej od polityki państwowej, którą można było utrzymać na¬
wet w więzieniu" (Boym 2002, s. 281-283) .
2

2

Boym cytuje słowa Milana Kundery: „«Walka człowieka z władzą jest walką pamięci
z zapomnieniem»". Stały się one „dewizą powojennego pokolenia intelektualistów i pisarzy
dysydenckich w całej Europie Wschodniej, poczynając od lat sześćdziesiątych i na późnych
osiemdziesiątych kończąc" (Boym 2002, s. 282).

PAMIĘĆ, NOSTALGIA I ZAZDROŚĆ O „DAWNE, DOBRE CZASY"

181

Zjawisko kontrpamięci miało jednak wąski zasięg i odbiór społeczny. Bardzo
szybko też krytyczna refleksja nad historią przestała budzić powszechne zainte¬
resowanie. Kontrpamięć stała się natomiast obiektem rywalizacji różnych ugru¬
powań politycznych. Jak stwierdził Tony Jude: „«Istniało zbyt wiele pamięci,
zbyt wiele rodzajów przeszłości, do której ludzie mogli się odwoływać, używa¬
nej najczęściej jako broń przeciwko komuś innemu»" (Boym 2002, s. 284-285).
Kontrpamięć jest kolejną - obok memorii i postpamięci - kategorią, którą,
jak sądzę, należy wziąć pod uwagę w etnologicznych/antropologicznych bada¬
niach nad pamięcią i narracją.
Interesująca kategorią jest również pamięć aksjologiczna. „To, co nazywamy
pamięcią aksjologiczną jest odciśniętym w wyobraźni zbiorowej zapisem kanonu
wartości będących rodzajem duchowej konstytucji wspólnoty - kanonu ubranego
najczęściej w kostium historycznych wypadków. [... ] Korzystając z wydarzeń
wziętych z historii pamięć aksjologiczna przechowuje je jako symbole wartości
podzielanych przez członków wspólnoty. [... ] pamięć ta, jakkolwiek odwołuje się
do konkretnych faktów i osób - mówi nam raczej o moralnej tożsamości narodu,
niż o jego historii - w każdym razie, gdy o przeszłości chcemy mówić w sposób,
który zadowoliłby zawodowych historyków. [...]" (Karłowicz b.r.w., s. 35).
W czasach Związku Radzieckiego jedną ze strategii umożliwiających przetrwa¬
nie było zachowanie milczenia, „milczącej pamięci", „zapomnienie" o przeszłości.
W okresie burzliwych przemian końca X X wieku ludzka pamięć (i zapisane w niej
doświadczenia) stała się natomiast bezcennym źródłem wiedzy. Odegrała ona rów¬
nież (i odgrywa nadal) ważną rolę w procesie rekonstrukcji lub budowania naro¬
dowej tożsamości, kreowania obrazu historii i tworzenia wspólnoty doświadczeń
(Dubas 2004; Kaniowska 2003; Kabzińska 1998, 1999, 1999a, 2005, s. 155-162).
Historyczne zmiany, które przyczyniły się do uwolnienia pamięci zachęcały do
rozwoju badań opartych na analizie materiałów biograficznych, w tym również
różnego typu narracji. Rosła popularność tzw. metody biograficznej i charakte¬
rystycznej dla niej techniki wywiadu narracyjnego. Tego typu wywiadem posłu¬
żyłam się również w swoich badaniach (szerzej patrz: Kabzińska 1999, 2003).
Konstruowaniu autobiografii, także wówczas, gdy odbywa się to na prośbę
badacza albo np. instytucji organizującej konkurs na „historie życia", towarzyszą
emocje, a pamięć bywa wybiórcza. Brak też najczęściej dystansu. Przykładem
mogą być autobiografie zgromadzone podczas realizacji projektu badawczego
„Historie życia na Łotwie - 1996". Na podstawie zebranych materiałów można
mówić o niezwykłym krytycyzmie wobec wszystkiego, co wiąże się z okresem
władzy radzieckiej przy jednoczesnym niedostrzeganiu pozytywnych stron ży¬
cia. Pomijane są zarazem niektóre fakty, uważane dziś przez wielu mieszkańców
Estonii za wstydliwe, m.in. współpraca z Rosjanami i przynależność do partii
(Bela-Krumina 2003, s. 12).
Artykuł, którego autorką jest Baiba Bela-Krumina opublikowany został
w 16 tomie serii „Pro ethnologia", wydawanej w Tartu przez Estońskie Muzeum
Narodowe. Tom ten poświęcony jest badaniom nad życiem codziennym mieszkań¬
ców Estonii w okresie socjalizmu i w czasach postradzieckich. W poszczególnych

182

IWONA KABZIŃSKA

artykułach zaprezentowane zostały wyniki badań opartych głównie na analizie
materiałów biograficznych. Informują one m.in. o sposobach doświadczania
zmian przez autorów opowieści o życiu, a także np. o stosunkach etnicznych,
konfrontacji różnych ideologii i wzorów zachowań, jak również o strategiach,
które umożliwiły ludziom przetrwanie w radzieckiej rzeczywistości. Znamienne
są różnice w sposobach doświadczania socjalistycznej przeszłości przez osoby
reprezentujące mniejszości narodowe i ludność rosyjską.
Z biegiem lat zainteresowanie minionymi czasami malało, nie nastąpiły istotne
zmiany instytucjonalne, a stosunek do przeszłości, sposób jej doświadczania i pa¬
mięć o niej, podzieliły poszczególne społeczeństwa (szerzej patrz: Boym 2002;
Ugreśić 2002). Jak twierdzi Terje Anepaio, można mówić o podziale na młodych,
optymistycznych zwycięzców, zorientowanych na przyszłość, oraz starszą gene¬
rację, zawiedzioną i rozczarowaną. Można też mówić o tych, którzy pamiętają
o przeszłości i pragną, by pamięć o niej została zachowana oraz tych, którzy trak¬
tują historię obojętnie (Anepaio 2002, s. 56). Wiele starszych osób zauważyło, że
sytuacja, kiedy ludzi zmuszano do milczenia została szybko zastąpiona przez brak
zainteresowania ich losami i wspomnieniami. Osoby te zamykają się we własnym
kręgu, czują się niezrozumiane, odtrącone przez znaczną część społeczeństwa
(tamże, s. 57, 59). Moim zdaniem, o tego typu podziałach można mówić również
we współczesnej Polsce. Obserwujemy jednocześnie „próby amputowania pa¬
mięci" oraz chęć „uwolnienia się od narodowych tradycji" (Kostro, Ujazdowski
b.r.w., s. 44-45). Cytowani autorzy twierdzą, że przyczyną tego zjawiska jest
m.in. troska o polityczną poprawność i dobre stosunki z innymi narodami (tamże).
Wśród tych, którzy odrzucają przeszłość i nie doceniają znaczenia pamięci
nie znajdziemy z pewnością etnologów/antropologów kultury, m.in. tych, którzy
w swoich pracach korzystają z różnego typu źródeł biograficznych. W Polsce
0 konieczności wykorzystania tego rodzaju źródeł pisał m.in. Leszek Dzięgiel.
Wskazał on na biografie jako nieocenione źródło wiedzy o nie tak jeszcze od¬
ległej przeszłości, jaką były czasy PRL. Podkreślił też, że badania etnologiczne,
oparte na źródłach biograficznych, wywołanych lub/i zgromadzonych przez ba¬
daczy, a także na analizie materiałów prasowych i publikowanych pamiętników,
pozwalają na opis PRL-owskiej rzeczywistości i sposobów jej doświadcza¬
nia. Umożliwiają przedstawienie realiów życia codziennego i różnych strategii
przetrwania. Na ich podstawie można również scharakteryzować mentalność
„człowieka ery «realnego socjalizmu»", odtworzyć mitologię tego okresu, roz¬
maite „sytuacje kulturowe", wreszcie - oddać „nastrój obyczajowy" (Dzięgiel
1996, s. 12-13). Podobne badania powinny być, zdaniem autora, przeprowadzone
w innych byłych krajach socjalistycznych dla ukazania podobieństw i różnic
między nimi (tamże, s. 13, 16; patrz też Hann 1994).
Leszek Dzięgiel pisał także o dokumentacyjnej roli badań nad życiem codzien¬
nym w czasach PRL oraz doświadczeniami socjalizmu w Polsce i w innych kra¬
jach „bloku wschodniego". Zwracał również uwagę na konieczność zachowania
pamięci o czasach, które, niezależnie od tego, jak są dziś postrzegane, oceniane
1 jak zostały zapamiętane, stanowią część naszej historii. Uwzględnienie tej części

PAMIĘĆ, NOSTALGIA I ZAZDROŚĆ O „DAWNE, DOBRE CZASY"

183

przeszłości i pamięci o niej pozwala też zrozumieć wiele współcześnie występu¬
jących zachowań (na kwestię tę zwraca m.in. uwagę Drozd-Piasecka 2002).
Historia, wiedza o niej, a przede wszystkim jej doświadczanie, przeżywanie
i wspominanie, jest, podobnie jak pamięć, czynnikiem sprzyjającym budowaniu
wspólnoty. Sposób widzenia historii i jej doświadczenia może jednak również pro¬
wadzić do głębokich podziałów społecznych. Odwołam się tu do przykładu Litwy.
23 sierpnia 1987 roku, w czterdziestą ósmą rocznicę podpisania paktu Ribbentrop - Mołotow, w centrum Wilna spotkało się kilkaset (ok. 800) osób, by po
latach zaprotestować przeciwko ustaleniom tego paktu i jego tragicznym skutkom
dla Litwy. Kolejny wiec odbył się 23 sierpnia 1988 roku. Uczestniczyło w nim
już 150-200 tys. (Senn 2002, s. 27, 38, 130).
Jednocześnie rozpoczęła się dyskusja nad litewską historią, okresem niepod¬
ległości (lata 1918-1940). Mówiono o historii narodu i zagubieniu prawdy. Padło
pytanie: Gdzie jest prawdziwa Litwa? Czy prawdziwą Litwą jest ta z okresu
niepodległości, czy ta z czasów ZSRR? (Senn 2002, s. 23-24, 27-36). Od tego
pytania zaczęły się poważne zmiany w spojrzeniu na litewską historię. Zaczęto
j ą postrzegać nie tylko jako zapis przeszłości, ale jako bardzo ważny element
wspólnoty i wyznacznik kondycji narodu. Za prawdziwą uznano historię Litwy
opisaną przez Adolfasa Sapokę w książce wydanej w 1936 roku przez Litewskie
Ministerstwo Edukacji (tamże, s. 42). Konieczne stało się jednak uzupełnienie
zapisu litewskich dziejów o późniejsze lata, wypełnienie białych plam, spojrze¬
nie na nowo na przeszłość Litwy i rozliczenie się z nią. O historii Litwy dysku¬
towali nie tylko intelektualiści, członkowie litewskiej opozycji, ale także inni
ludzie, którzy wyszli na ulicę. Mówiono również o konieczności zachowania
litewskiej kultury i ojczystego języka, protestując przeciwko dwujęzyczności,
widząc w niej krok prowadzący do asymilacji etnicznej. Pojawiło się pytanie
o suwerenność państwa. Wskazywano na sprzeczności między zapisami w ra¬
dzieckiej Konstytucji i rzeczywistością (szerzej patrz: Senn 2002, s. 28-54).
W dyskusjach o przeszłości wiele uwagi poświęcono stosunkom litewsko-radzieckim. Duża część starszego pokolenia Litwinów do dziś postrzega Rosjan
jako okupantów. Nie zapomniano też o masowych deportacjach ludności litew¬
skiej, jakie miały miejsce w latach 1941, 1948 i 1949. Są one określane mianem
genocydu. Wprawdzie po kilkunastu latach część deportowanych wróciła do do¬
mów, warunkiem powrotu było jednak zachowanie milczenia na temat doświad¬
czeń z zesłania (tamże, s. 24-27).
Alfred Erich Senn był świadkiem sierpniowej demonstracji w 1988 roku. Po
wyjściu z parku, w którym odbywał się wiec, zauważył grupę Polaków rozma¬
wiających o swoich doświadczeniach historii i powojennych zmian (Senn 2002,
s. 34-35). Chcieli oni, jak sądzę, zwrócić uwagę na stosunek władz radzieckich do
polskiej mniejszości, przypomnieć o prześladowaniach, deportacjach i ekspatriacji. Chcieli też zaznaczyć, że i oni są obywatelami Litewskiej Socjalistycznej Repu¬
bliki Radzieckiej i pragną, by ich doświadczenia nie zostały zapomniane. Istnienie
polskiej i litewskiej historii, różnic w sposobie widzenia i przeżywania przeszłości,
jak też mówienia o niej, stanowi jednak istotną przeszkodą w budowaniu dobrych

184

IWONA KABZIŃSKA

relacji polsko-litewskich. Polska mniejszość narodowa (bardziej niż rosyjska) jest
też do dziś, jak twierdzi Senn, „piętą achillesową" dla Litwinów (tamże, s. 246) .
W latach 1996-2000 Międzynarodowe Stowarzyszenie Oceniania Osiągnięć
Edukacyjnych przeprowadziło badania dotyczące postaw obywatelskich mło¬
dzieży. Badaniami objęto 28 państw, w tym - Litwę. Drogą losową wybrano tu
3494 uczniów ze szkół litewskich (144), rosyjskich (19) lub polskich (6). Jedno
z pytań brzmiało: Co mi najbardziej pomaga czuć się obywatelem Litwy? Wśród
możliwych odpowiedzi - obok języka państwowego, religii, demokratycznego
państwa, świąt narodowych oraz wysokiego standardu życiowego - autorzy badań
umieścili sławną przeszłość historyczną. Z badań wynika, że ma ona znaczenie
dla ponad 50% uczniów szkół litewskich, nieco ponad 20% uczniów szkół rosyj­
skich i ok. 40% uczniów szkół polskich (Zaleskiene 2005, s. 116, 122). Szkoda,
że w projekcie badań nie uwzględniono możliwości umotywowania określonych
wyborów, komentowania wypowiedzi. Nie wiadomo też, w jaki sposób ucznio¬
wie reprezentujący różne narodowości, chodzący do szkół z różnymi językami
nauczania, postrzegają „sławną przeszłość historyczną Litwy". Czy mówiąc
o niej opierają się na wiedzy wyniesionej ze szkolnych podręczników (przy czym
należy pamiętać, że we wszystkich szkołach obowiązuje ten sam program na¬
uczania), czy też korzystają z innych źródeł, np. wspomnień rodziców i dziad¬
ków? Czy w przypadku uczniów, podobnie jak osób starszych, można mówić
o litewskim, polskim i rosyjskim obrazie Litwy i jej historycznej przeszłości?
3

TĘSKNOTA Z A SOCJALIZMEM/KOMUNIZMEM

W 2002 roku ukazała się praca zbiorowa zatytułowana Nostalgia. Eseje o tęsk­
nocie za komunizmem. Autorzy poszczególnych tekstów pochodzą z krajów „blo­
ku wschodniego". Łączy ich nie tylko wspólnota doświadczeń, ale też refleksja
nad zjawiskiem nostalgii za socjalizmem, które występuje w wielu krajach postko¬
munistycznych, i nad pamięcią, która tę nostalgię rodzi, daje na nią przyzwolenie,
podsyca ją. Można zapytać, za czym tak naprawdę tęsknią ci, którzy z rozrzew¬
nieniem wspominają minioną epokę. Czy pragną powrotu socjalistycznego ustroju
ze wszystkimi jego blaskami i cieniami, czy też tylko niektórych jego elementów
(a jeśli tak, to których)? Pojawia się też pytanie czy rzeczywistość, do której tęsk¬
nią istniała naprawdę, czy należałoby raczej mówić o jej wyobrażeniach?
Na terenach byłej Niemieckiej Republiki Demokratycznej „sentymentalny
zwrot ku czasom NRD" określany został mianem ostalgii. Odczuwają j ą przede
wszystkim ci, którzy uważają się za ofiary zmian zapoczątkowanych w 1989 roku
i pesymistycznie spoglądają w przyszłość. Jak wynika z badań przeprowadzo¬
nych w 1998 roku przez pracowników Uniwersytetu w Pasawie, grupa ta obej¬
muje 33% mieszkańców wschodnich landów (Trenkner 2002, s. 23). Ostalgia
3

Szerzej o sytuacji Polaków na Litwie patrz np.: Bobryk 2005; Kurcz 2005; Żołędowski
2003 i in.

PAMIĘĆ, NOSTALGIA I ZAZDROŚĆ O „DAWNE, DOBRE CZASY"

185

stała się jednocześnie towarem, na którym można dobrze zarobić. Świadczy
o tym np. spektakularna popularność zespołów grających muzykę z różnych lat
socjalistycznej epoki (szerzej patrz: Brussig 2002). Od 15 lipca 2006 r. w Berlinie
czynne jest Muzeum NRD. „Na powierzchni 400 m kw. można oglądać eksponaty
ukazujące warunki pracy, mieszkania, kulturę, modę i sposoby spędzania wolnego
czasu [...]. Odtworzono np. typowe mieszkanie w bloku z tapetami, wykładziną
podłogową i meblami [...]" (PAP 2006). Ze względu na dobro zwiedzających,
zrezygnowano natomiast z zainstalowania maszyny, która miałaby wytwarzać
„charakterystyczne dla NRD zapachy, m.in. środków dezynfekujących" (tamże).
Również w innych krajach byłego „bloku wschodniego" nostalgia za socjalizmem
została doskonale spożytkowana przez marketing (patrz np. Sauter 2002, s. 84).
Thomas Brussig przestrzega mieszkańców wschodnich landów przed stawia¬
niem znaku równości między prawdą o NRD i wspomnieniami o niej, jak również
przed „ocenianiem NRD z perspektywy [... ] wspomnień". Może to bowiem rodzić
przekonanie, że życie w tym kraju było rajem (Brussig 2002, s. 38). Obywatelom
z zachodnich landów Brussig wyjaśnia natomiast: „«Jeśli mieszkańcy byłej NRD
chętnie wspominają, nie oznacza to wcale, że chcą powrotu NRD. Czynią to, co
każdy chętnie robi: po prostu sobie wspominają»" (tamże). Czy rzeczywiście
zjawisko ostalgii można sprowadzić jedynie do zwyczajnego wspominania socjali­
stycznej przeszłości, oderwanego od pragnienia powrotu „starego porządku"?
Dla wielu obywateli wschodnich landów Niemiec charakterystyczne jest prze¬
milczanie własnych zasług dla systemu, fabrykowanie bohaterskich życiorysów,
ale też usprawiedliwianie własnej bierności i trudne do wyjaśnienia zapomnienie
o negatywnych zjawiskach z nie tak bardzo jeszcze odległej przeszłości. Funk¬
cjonuje mit wspaniałych czasów NRD-owskiej rzeczywistości, w której „nie
wszystko było takie złe" (Trenkner 2002, s. 23, 25-26). Cytowany autor wskazuje
na ogromny wpływ socjalistycznej propagandy na kształt pamięci mieszkańców
byłej NRD, skrywającej przed obywatelami wszystko to, co mogłoby zaszkodzić
pozytywnemu wizerunkowi kraju (tamże). O roli propagandy sukcesu i „ścisłej
reglamentacji informacji" w tworzeniu iluzji wspaniałej socjalistycznej rzeczy¬
wistości pisze też Jurij Andruchowycz (na przykładzie Ukrainy). W obrazie tej
rzeczywistości nie było „kroniki kryminalnej, trupów z odcięta głową na śmiet¬
niku, uduszonych niemowląt, orgii narkomanów [...] oznak końca świata". Nie
istniały problemy z „elektrycznością, gazem, windami". Były tanie książki, nie¬
zawodna zazwyczaj komunikacja, gorąca woda w kranach i wieczorne audycje
telewizyjne (Andruchowycz 2002, s. 68).
Autor podkreśla, że pamięć jest „przyczyną nostalgii [... ] Przy czym pamięć
niedokładna, niepełna, niedoskonała, zwyrodniała, prawdę mówiąc, nie tylko
sama pamięć, ile jej przekłamania. Są usprawiedliwione nie tylko nawarstwie¬
niami czasu, nie tylko samym oddaleniem od tego, co wówczas tam się zdarzyło,
ile niezawodnym funkcjonowaniem jakichś duchowych selekcji, umiejętnie coś
utrwalających i tak samo sprawnie zacierających coś innego" (Andruchowycz
2002, s. 61). Pojawia się jednocześnie pytanie, „w którym miejscu myli się [... ]
pamięć snująca fantazje o utraconym raju"? (tamże, s. 62).

186

IWONA KABZIŃSKA

Władze państw, powstałych po rozpadzie Jugosławii ukuły termin jugonostalgia. Należy on do „nowego, wojennego języka. [...] Termin jugonostalgik
służy do politycznej i moralnej dyskwalifikacji, jugonostalgik to człowiek podej­
rzany, «wróg narodu», «zdrajca», osoba opłakująca upadek Jugosławii (czyli upa­
dek komunizmu, a komunizm to «serbo-bolszewizm», wróg demokracji) (Ugreśić
2002, s. 261). Mamy tu do czynienia z zupełnie inną sytuacją niż ta, o której pisze
Brussig. Analizując informacje podane przez tego autora i te, które znajdziemy
w artykule Ugreśić, dostrzegamy natomiast, jak ważna jest perspektywa, z której
patrzymy na zjawisko nostalgii (nie tylko ostalgii i jugonostalgii) oraz sposób,
w jaki reagują na nie władze. Ważne są także społeczne rozmiary zjawiska.
Na przykładzie byłej Jugosławii i krajów, które powstały po rozpadzie tego
państwa widać też, w jaki sposób pamięć zbiorowa może stać się przedmiotem
manipulacji. Dubravka Ugreśić zwraca uwagę, na „proces konfiskowania jugo¬
słowiańskiej pamięci zbiorowej i zastępowania jej pamięcią narodową. [... ]
W procesie tym niektórzy szczęśliwcy zdobyli prawo do odzyskania «dobytku»
zabranego im przed ponad pięćdziesięciu laty. Ów gest wspaniałomyślności
zależał od ogólnej polityki kształtowania się każdego z byłych państw jugosło¬
wiańskich z osobna, od polityki kreowania własnego narodowego wizerunku. Na
przykład w Chorwacji prawo do odzyskania swojej skonfiskowanej pamięci mają
ci, co przegrali w I I wojnie światowej, postarzali emigranci polityczni, ustasze,
kolaboranci reżimu Pavelicia, ten i ów strażnik z chorwackich obozów koncen­
tracyjnych czy minister w faszystowskim rządzie [...] dostali [oni] szansę zreha­
bilitowania własnej przeszłości [...] Dlaczego [jednak] właśnie ci, a nie inni [...]
Po prostu dlatego, że posłużyli nowej władzy jako mile widziane żywe elementy
potrzebne do konstruowania pamięci narodowej" (Ugreśić 2002, s. 257-258).
Cytowana autorka zwraca jednocześnie uwagę, że pamięć „można [... ] wy¬
mazać i na nowo zapisywać, można j ą dekonstruować, konstruować i rekonstruo¬
wać, konfiskować i zwracać, uznać za politycznie poprawną bądź nie. Walka
polityczna to walka na terytorium pamięci zbiorowej" (Ugreśić 2002, s. 257; por.
Boym 2002, s. 286-288; Karłowicz b.r.w.; Kostro, Ujazdowski b.r.w.).
Wróćmy jednak do tęsknoty za socjalistycznymi czasami. Jej źródłem może
być chęć powrotu do okresu młodości, albo/i przekonanie o panującym wówczas
dobrobycie. O wiele ważniejsze wydaje się jednak „poczucie bezpieczeństwa [... ]
spokoju, ładu, porządku prawnego. Życie bez kataklizmów, poddające się ścisłej
regulacji, spokojne przemieszczanie się nakreślonymi i jedynymi możliwymi
szlakami: żłobek, przedszkole, szkoła, wojsko, uczelnia, fabryka, emerytura, po¬
grzeb na koszt związków zawodowych [...]" (Andruchowycz 2002, s. 68) i dające
ludziom poczucie komfortu przekonanie, że „byt podlega planowaniu" (tamże).
Nostalgia za socjalizmem występuje wprawdzie we wszystkich byłych kra¬
jach tego systemu, różny jest jednak jej stopień. Na Litwie np., jak twierdzi
Marius Ivaśkevicius, najbardziej antysowiecko nastawiona część społeczeństwa
wręcz żyje w ciągłym strachu przed nostalgią za sowieckimi czasami, usiłując
nawet „zakazać innym tęsknoty do młodych lat" (Ivaśkevicius 2002, a. 43). Wiele
osób tęskni jednak za stabilizacją i państwem opiekuńczym (tamże, s. 47-48). Są

PAMIĘĆ, NOSTALGIA I ZAZDROŚĆ O „DAWNE, DOBRE CZASY"

187

one także przekonane, że w czasach ZSRR „ludzie bardziej ze sobą obcowali"
(tamże, s. 45). Zdaniem cytowanego autora, owo „bliskie obcowanie" wynikało
nie z jakiś szczególnych cech ludzkiego charakteru, lecz z warunków mieszka¬
niowych, a także z wolniejszego niż obecnie tempa życia.
Ivaśkevicius podkreśla, że nostalgia za socjalizmem nie dotyczy całego okre¬
su sowieckiego. „Kto wie czy na Litwie ktokolwiek kiedykolwiek zwierzy się
z nostalgii za okresem sprzed chruszczowowskiej odwilży. Dla Litwy okres rzą¬
dów Stalina był chyba straszniejszy od którejkolwiek z wojen. To najczarniejszy
okres z życia narodu i nie sądzę, by był przyjemny nawet dla tych, którzy wów¬
czas egzekwowali wolę Stalina. Ówczesna Litwa przypomina dzisiejszą Cze¬
czenię, tyle że z powierzchni ziemi starto góry, a w głowach walczących jest
nieco mniej fanatyzmu, bo i religia, i temperament są inne" (Ivaśkevicius 2002,
s. 51-52). Przykładem nostalgii za minionym okresem jest, zdaniem autora, duże
zainteresowanie Litwinów filmami radzieckimi wyświetlanymi na rosyjskojęzycznych kanałach telewizyjnych (tamże, s. 53).
Tęsknota pewnej grupy mieszkańców Litwy do czasów socjalistycznych może
wynikać z faktu, że w okresie istnienia Kraju Rad Litwini, podobnie jak Łotysze
i Estończycy, byli uważani za obywateli pierwszej kategorii, reprezentantów
Zachodu. Po upadku ZSRR natomiast stali się „wschodem Europy, kontynentu,
gdzie ciągle jeszcze musimy wyjaśniać kim jesteśmy i skąd" (tamże, s. 48). Czy
po wejściu Litwy i innych państw nadbałtyckich do Unii Europejskiej sytuacja
uległa istotnej zmianie? Wzrosła zapewne pozycja tych krajów w oczach miesz¬
kańców republik post-radzieckich, które nie są członkami UE. Jednocześnie
jednak wśród państw obecnej Unii mocno rysuje się podział na „starych" i „no¬
wych" jej członków, utrzymuje się też polityczno-historyczno-kulturowy podział
na Wschód i Zachód. Zgodnie z tym podziałem, Litwa, podobnie jak Łotwa
i Estonia, wciąż przynależy do Europy Wschodniej.
Jak twierdzi Letas Palmaitis, dwie trzecie Litwinów „chciałoby znów znaleźć
się w przestrzeni rosyjskiej, gdy Rosja będzie w Unii Europejskiej". W Brukseli
jest wielu prorosyjskich Litwinów, którzy będą popierać przyjęcie Rosji do Unii,
nawet jeśli byłoby to niekorzystne dla państwa litewskiego, gdyby Litwa miała
się „rozpłynąć" w gospodarce potężniejszego sąsiada, przyjąć jego oświatę,
„wpuścić jego instytucje" (Palmaitis 2004, s. 1)
Nostalgia za socjalizmem odczuwalna jest w Czechach. Nie znaczy to jednak,
że wszyscy Czesi chcą powrotu dawnego ustroju. Według badań ankietowych,
trzy czwarte ankietowanych jest temu przeciwne, a około 50% uważa obec­
ny system za gorszy od poprzedniego (drugie tyle - za lepszy) (Zak 2002,
s. 150, 172). Wielu Czechów, podobnie jak znaczna część Słowaków , tęskni za
socjalistycznym państwem opiekuńczym. Połowa mieszkańców Słowacji jest
4

4

W wyborach parlamentarnych, jakie odbyły się na Słowacji 17 czerwca 2006 roku, zwycię­
żyła opozycyjna partia socjaldemokratyczna, która obiecywała m.in. „przywrócenie niższych sta­
wek VAT na żywność, leki i usługi, a także spowolnienie procesu prywatyzacji przedsiębiorstw".
Partia ta poszła do wyborów pod hasłem „solidarności społecznej". Komentarz PAP na ten temat
opatrzony został tytułem: „Słowaccy wyborcy: chcemy państwa opiekuńczego" (PAP/DD 2006).

188

IWONA KABZIŃSKA

sfrustrowana coraz bardziej brutalną walką o przetrwanie, osamotnieniem, ubo¬
żeniem i brakiem zainteresowania władz problemami zwyczajnych ludzi. Tak
naprawdę jednak, jak podkreśla Martin Simecka, ludzie tęsknią „za wrażeniem,
że tamto ograniczone przez poprzedni ustrój życie miało większy sens niż
dzisiaj, kiedy nie dławią go już żadne granice" (Simecka 2002, s. 144). Ludzie
tęsknią, ponieważ socjalizm wydawał im się przewidywalny. „Każdy wiedział
gdzie znajdzie lekarza, albo zatrudnienie, co ma zrobić, żeby otrzymać mieszka¬
nie, ile następnego dnia zapłaci za chleb. Realny socjalizm wychodził z założe¬
nia, że jeśli da ludziom trochę komfortu i poczucia pewności wybaczą mu to, że
ich poniża. Na Słowacji w wielkim stopniu mu się to udało, ponieważ Słowacy
byli niezbyt wymagający i bez wątpienia można powiedzieć, że nigdy przedtem
nie mieli się lepiej niż właśnie w czasach realnego socjalizmu" (tamże, s. 137).
Również większość Polaków uważa, że w latach siedemdziesiątych „żyło im
się najlepiej, choć z materialną prawdą nie ma to nic wspólnego" (Smoleński
2002, s. 119). „Porównując tamtą [socjalistyczną] rzeczywistość z dniem dzisiej­
szym trzeba [natomiast] przyznać jedno: wówczas z całą pewnością mieliśmy
piękniejsze marzenia" (tamże, s. 120). Zdecydowanie więcej było też, jak mi
się wydaje, nadziei na pozytywne zmiany.
O tęsknocie części społeczeństwa polskiego za państwem opiekuńczym i glory¬
fikacji okresu rządów Edwarda Gierka pisze Mirosława Drozd-Piasecka (2002).
Podaje ona m.in. wyniki rankingów OBOP, z których wynika, że akceptacja dla
czasów rządów Gierka „rośnie wraz z wiekiem [ankietowanych], przy czym jest
ona największa w grupie 40-49 lat (69% przy 15% negatywnych), czyli w pokole¬
niu, które w latach 70-tych wchodziło w swoją dorosłość, kończyło szkoły, zakła¬
dało rodziny i jakoś wkomponowuje Gierka w to doświadczenie. Jest ona najwyż¬
sza tam, gdzie gorsze wykształcenie i sytuacja materialna respondentów. Podobnie
z miejscem zamieszkania. Im mniejsze miasto, tym cieplejsza pamięć" (DrozdPiasecka 2002, s. 14-15). Autorka podkreśla, że „dla współczesnych Polaków pa¬
mięć o dekadzie Gierka i o nim samym jest funkcją tego, jak żyją i jak przeżywają
Polskę współczesną. Ich świadomość rzeczywiście określa byt" (tamże, s. 15).
Podsumowując wyniki badań przeprowadzonych we wsi Dziekanowice, leżą¬
cej między Gnieznem a Poznaniem (gmina Łubowo), Michał Buchowski stwier¬
dził, że w badanej miejscowości „językiem komunikacji społecznej jest [... ]
język narzekania. Wyraża go skrótowo powtarzana formuła, iż «za komuny było
lepiej». [...] Samo hasło «za komuny było lepiej» nie ma swego prostego przeło­
żenia na poglądy je wygłaszających. Funkcjonuje ono raczej na zasadzie mitu,
który «opisuje nie to, co się stało, lecz co się dzieje» (Geertz 1995, s. 3). Wielu
wyrazicieli tej frazy tęskni wprawdzie za «dawnymi dobrymi czasami», lecz nie
jest to identyfikacja polityczna, albowiem polityka dla większości ludzi jest
czymś obcym. To między innymi dyskurs społecznego biadolenia, wspierany
przez niektóre mass-media, wpływa na kształtowanie się takiego obrazu sytua¬
cji" (Buchowski 1996, s. 121; patrz też Kabzińska 2005a).
Jak twierdzi estoński pisarz Peeter Sauter, „nostalgii nie budzi rzeczywistość
życia w komunizmie, ale banalność ludzkich zachowań" (Sauter 2002, s. 84-85).

PAMIĘĆ, NOSTALGIA I ZAZDROŚĆ O „DAWNE, DOBRE CZASY"

189

Nie budzi jej historia idei komunistycznej, widok czerwonej flagi, ani zdjęcia
z pochodów. Wyobraźnię porusza spotkanie z przedmiotami codziennego użytku,
które kojarzą się z czasami młodości, wspomnienia przyjaciół, zabaw i sympatycz­
nych przygód. Ludzie tęsknią więc nie za komunizmem, ale za tym, co z tamtych
czasów zapamiętali jako dobre, radosne (dotyczy to często życia prywatnego)
(tamże). Za socjalizmem tęsknią przede wszystkim ci, którzy nie potrafią się
odnaleźć w nowym systemie, przywykli do życia w „więziennej celi", ludzie, dla
których kajdany stały się częścią tożsamości (tamże, s. 79-81; por. uwagi Jerzego
Surdykowskiego na temat mentalności niewolniczej utrwalonej przez komunizm,
przytoczone przez M . Drozd-Piasecką; Drozd-Piasecka 2002, s. 8-10).
Inaczej zda się wyglądać sytuacja w Rumunii. Simona Popescu uważa, że za
socjalizmem tęskni dziś niewielu mieszkańców tego kraju. Należałoby raczej
mówić o tęsknocie za młodością (Popescu 2002, s. 104). Autorka zwraca uwagę
na zmianę znaczenia słowa 'nostalgia'. „Oznacza [ono] zdolność przypominania
sobie, nostalgia za komunizmem wiąże się [natomiast] z zapominaniem. Im więk­
sza amnezja, tym większa nostalgia" (tamże) . Przykładem amnezji jest przeko¬
nanie, że w czasach socjalistycznych ludziom żyło się lepiej. Ci, którzy tak mówią,
wymazują z pamięci lata osiemdziesiąte, przenoszą natomiast na cały okres socja¬
lizmu pamięć o czasach od połowy lat sześćdziesiątych do połowy lat siedem¬
dziesiątych, kiedy Rumunia „relatywnie otworzyła się na świat". „Ludzie tęsknią
za jednym dziesięcioleciem, a nie za komunizmem" (tamże, s. 98; por. uwagi
Ivaśkieviciusa 2002, s. 51-52, dotyczące Litwy).
5

Popescu podkreśla, że nostalgia jest związana z „poczuciem nieodwracalnej
utraty raju, jako że może istnieć tylko dzięki odruchowi retrospektywnej idyllizacji. Wszyscy jesteśmy tak zaprogramowani, by tęsknić za swoim dzieciństwem,
niezależnie od tego, jakie ono było" (tamże, s. 107-108). Można też mówić
o różnych obliczach nostalgii (tamże, s. 98-99; patrz też Boym 2002, s. 277).
Nawet ci, którzy tęsknią za przywilejami, jakie mieli w czasach socjalistycznych
różnią się między sobą. Jedni bowiem tęsknią za przywilejami drobnymi, inni
- za znacznymi (Popescu 2002, s. 98-99). Popescu cytuje słowa Andrei Plesu,
który w 1991 roku napisał o demonie nostalgii jako „^ogólnoludzkim instynkcie
powrotu do przeszłości, jakakolwiek by ona była, jako do cennego dziedzictwa^"
(cyt. za: Popescu 2002, s. 100). Plesu doszedł do następującego wniosku:
„«przedtem nie było lepiej, to pewne. Czasem zastanawiam się jednak, czy my
- wszyscy razem i każdy z osobna - nie byliśmy lepsi niż teraz» [...] W tym
tkwi sedno typowej nostalgii, nostalgii za Idealnym Ja. Kiedy wszystko było złe,
my byliśmy lepsi!" (tamże).
Zdaniem D. Ugreśić, „to, co wywołuje nostalgię [...] jest tak samo złożone
jak topografia naszej pamięci. Mechanizmy nostalgii są nieprzewidywalne i trud¬
ne do odczytania. [... ] Nostalgia nie podlega kontroli, jest wywrotową formą
aktywności naszego mózgu. Wiąże się ze skrawkami rzeczywistości, zapachami,
dotykiem, dźwiękiem, melodią, barwą. Sprzyja jej nieobecność [... ] Strategią
5

Por. uwagi na temat NRD.

190

IWONA KABZIŃSKA

jej działania jest podstęp, grymaśność, wywrotowość, zaskoczenie, zdziwienie
i szok. Nostalgia nie zna hierarchii wartości, «materii», z którą ma do czynienia
nie dzieli na dobrą i złą, akceptowalną i nie, ważną i nieważną, mądrą i głupią,
co więcej, nierzadko jakieś «głupstwo» staje się jej faworytem. Polem jej dzia¬
łania są podświadomość, chemia mózgu i praca serca, jej mechanizmy często
przypominają zjawisko, które w neurologii nazywa się zjawiskiem «bólów fantomowych»" (Ugreśić 2002, s. 260-261).
Należy podkreślić, że fenomen nostalgii nie dotyczy jedynie tęsknoty za socja¬
lizmem. Według Chantal Mouffe, z londyńskiego University of Westminster, obec¬
nie coraz częściej ludzie, którzy czują się przegrani i zagrożeni, którzy nie mogą
się odnaleźć we współczesnym świecie rządzonym przez reguły globalizacji
i neoliberalizm (są to przede wszystkim ludzie prości i biedni) „nie chcą już budo¬
wać lepszego, nowego świata. Chcą powrotu dobrego, starego świata" (Pochwa¬
ła... 2006, s. 7). Mouffe zwraca też uwagę na rosnące poczucie zagrożenia wśród
ludzi młodych, „którzy nie widzą dla siebie miejsca w tym systemie" (tamże).
Lęk przed przyszłością i brak akceptacji obecnej rzeczywistości sprawia, że
przeszłość z opowieści rodziców i/lub dziadków, z filmów socjalistycznych, uka¬
zywana przez media, a czasem i ta zachowana we własnych wspomnieniach z dzie¬
ciństwa, jawi się jako kusząca, choć nie pozbawiona skaz, alternatywa. Niewiele
osób wierzy jednak zapewne w możliwość powrotu „dawnych, dobrych czasów",
co jeszcze bardziej pogłębia lęki i frustracje. Dominująca nostalgia jest - jak sądzę
- nie tylko przejawem krytycznego stosunku do współczesności i pragnienia ra¬
dykalnych zmian, ale też świadectwem bezradności i wielkim wołaniem o pomoc.
Zdaniem Svetlany Boym, „nostalgia stała się mechanizmem obronnym prze¬
ciwko przyspieszonemu rytmowi zmian oraz ekonomicznej terapii szokowej"
(Boym 2002, s. 288). „[...] Odradza się [zazwyczaj] jako system obronny w cza­
sach przyspieszonego rytmu życia oraz historycznych wstrząsów. [...] Na pierw¬
szy rzut oka jest tęsknotą za miejscem, lecz w rzeczywistości jest pragnieniem
innego czasu - czasu naszego dzieciństwa, wolniejszego rytmu naszych marzeń.
W szerszym znaczeniu nostalgia oznacza bunt przeciwko nowoczesnej koncep¬
cji czasu, czasu historii i postępu. [...] Nostalgia [...] nie jest po prostu chorobą
jednostki, lecz symptomem naszych czasów, rodzajem historycznej emocji. [... ]
Nostalgia nie jest zwykłą ekspresją lokalnej tęsknoty, lecz rezultatem nowego
rozumienia czasu i przestrzeni, które umożliwiło podział na «lokalne» oraz «uniwersalne»" (Boym 2002, s. 274-275).

„JAK JA PANI ZAZDROSZCZĘ..."

Znajomy trzydziestolatek powiedział mi kiedyś: Jak ja Pani zazdroszczę! Pani
młodość przypadła na dobre czasy. Nie było problemu ze znalezieniem pracy,
można ją było zmienić, jeśli człowiek miał na to ochotę, można też było planować
swoje życie, a teraz - każdy się boi, że za chwilę straci pracę, i ten wykształ­
cony, ze znajomością języków, i ten, który nie ma specjalnych kwalifikacji. Boi

PAMIĘĆ, NOSTALGIA I ZAZDROŚĆ O „DAWNE, DOBRE CZASY"

191

się, bo nie wie jak sobie da radę, jak przeżyje, jak utrzyma rodzinę, jaka bę­
dzie przyszłość dzieci... Jutro jest wielką niewiadomą. Nie ma nadziei na zmia¬
ny na lepsze.
Dziewczyna, która po skończeniu studiów przez kilkanaście miesięcy nie
mogła znaleźć pracy, powiedziała: Zazdrościłam wszystkim, którzy mieli pracę.
Czułam też ukłucie zazdrości, kiedy rodzice opowiadali o latach swojej młodości.
O tym, że ludzie nie mieli takich problemów z pracą, jak teraz. Byli spokojni
o pracę i o swoją przyszłość. To były dobre czasy...
Studentka, którą spytałam, jak sądzi, dlaczego wiele osób tęskni za socjaliz¬
mem, odpowiedziała: Bo wtedy ludzie byli bardziej solidarni, pomagali sobie,
nie było takiego egoizmu jak teraz. I dodała: Chciałabym żyć w tamtych czasach,
a nie tak jak teraz. Ludzie nie liczą się ze sobą, traktują jak przedmioty. Dlatego
tak łatwo kogoś zabić, skrzywdzić, zabija się przecież przedmiot, nie człowieka.
Ludzie nie szanują drugiego człowieka, ani jego własności.
Z kilkoma młodymi osobami (20-30 lat), przy różnych okazjach, rozmawia¬
łam m.in. o niekorzystnych zmianach zachodzących w polskich szkołach, bruta¬
lizacji życia, wzroście agresji, pogarszających się gwałtownie relacjach między
uczniami, jak również między uczniami i nauczycielami. Moi młodzi rozmówcy
porównywali ten ponury obraz z nie tak jeszcze odległymi latami, kiedy sami
chodzili do szkoły. Przywoływali też opowieści rodziców i dziadków. Wynik
tego porównania był jednoznaczny: kiedyś było lepiej, spokojniej, rodzice nie
musieli drżeć o swoje dzieci, w ogóle wszystko było inne, dobre. Te „dobre czasy"
jednak nie wrócą. Pozostaje żal, tęsknota, czasem zazdrość.
W wypowiedziach młodych osób, z którymi rozmawiałam, oprócz własnych
wspomnień, wyraźnie obecna jest kategoria postpamięci - pamięci drugiego,
a nawet trzeciego pokolenia, „wiedzy o przeszłości budowanej na empatycznym
odtwarzaniu czyjegoś doświadczenia" (Kaniowska 2004, s. 21). Jest to z pewnoś¬
cią pamięć poddana obróbce, przetworzona, ważne są jednak jej skutki, w tym
również ta szczególna zazdrość o życie w o wiele lepszych czasach .
6

7

6

Obraz świata, o którym rozmawiałam z młodymi ludźmi nie był wyłącznie mroczny, wskazy­
waliśmy bowiem również na wiele pozytywnych zjawisk. W tym miejscu piszę jedynie o niektórych
problemach, rodzących lęk, tęsknotę, nawet zazdrość, połączoną z pragnieniem życia w dawnych,
dobrych czasach (a ściślej w czasach, o których myślimy w sposób pozytywny, które wydają nam
się dobre, co do wspaniałości których jesteśmy przekonani).
Kiedy słucham lub czytam o tym, co dzieje się dziś w polskich szkołach, z sentymentem
myślę o szkole, do której chodziłam. W porównaniu z obecną, tamta, socjalistyczna szkoła wydaje
się o wiele bardziej sympatyczna, bezpieczna. Może po prostu do takiej trafiłam, a o wielu rze¬
czach zwyczajnie nie wiedziałam, albo też - dzięki nauczycielom - nie odczułam zbyt dotkliwie
działania systemu? Może wiele faktów zatarło się w pamięci, a może po prostu miałam szczꜬ
cie? Mogę też z pewnością mówić o szczęściu, kiedy wspominam socjalistyczną służbą zdrowia.
Trafiałam na świetnych lekarzy, korzystałam z naprawdę bezpłatnej opieki szpitalnej, nie musia¬
łam miesiącami czekać na operację, ani podstawowe badania. W przypadku służby zdrowia
pamięć przywołuje jednak również niezbyt miłe wspomnienia. Z rosnącą nostalgią wspominam
natomiast wakacje. Nie zarabiałam dużo, a jednak mogłam zapewnić córkom wspaniały wypo¬
czynek przez całe dwa letnie miesiące. Dziś mogę o tym tylko pomarzyć...
7

192

IWONA KABZIŃSKA

Znam różne osoby, które tęsknią za minionymi latami. Chciałyby jednak, by
wróciło jedynie to, co - ich zdaniem - było dobre. Takim dobrem jest przede
wszystkim brak bezrobocia. Jakoś nikt nie mówi o tzw. ukrytym bezrobociu,
o blokadzie etatów... Czyżby osoby, z którymi rozmawiałam nie wiedziały o tym,
a może zapomniały? Innym dobrem jest państwo opiekuńcze (nawet jeśli było
złudzeniem). Ludzie mówią też i mocno wierzą w to, że rozmaite towary były
tanie i każdy mógł sobie pozwolić na więcej niż obecnie, a nawet kartkowe zaku­
py nie wydają się - z perspektywy lat - przykrym, upokarzającym doświadcze¬
niem. Jak to się stało, że z pamięci uleciały wielogodzinne kolejki po większość
podstawowych produktów, puste półki, „społeczne listy" sporządzane przed skle¬
pami meblowymi i z artykułami gospodarstwa domowego, talony na samochody,
a przede wszystkim kwestie ideologiczne, relacje między władzą i obywatelami,
ówczesne podziały na „nas" i „ich"?
Pamiętam starszą panią, która - patrząc na moją pierworodną córkę leżącą
w dziecinnym wózku - powiedziała z westchnieniem: Szczęśliwe dziecko, nie
wie co to kartki, kolejki po mięso, rosnące ceny cukru... Zapamiętałam też dwie
kilkuletnie dziewczynki, sporo starsze od moich córek, które bawiły się w sklep,
sprzedając i kupując kartkowe towary. Dziecięca zabawa wydała mi się przygnę¬
biająca. Pomyślałam: Nie tak powinno wyglądać dzieciństwo, ani rzeczywistość
odtwarzana przez bawiące się dzieci. Tak samo myślę dziś, obserwując zabawy
dzieci, patrząc na ich zabawki, ale to już inny problem.
Każdy kto przynajmniej część swego życia przeżył w socjalistycznym pań¬
stwie ma własne wspomnienia, spojrzenie na te czasy i narrację o nich. Każdy ma
swoją prawdę . Czy jednak rzeczywiście jest czego zazdrościć ludziom, których
młodość przypadła na początki socjalizmu w Polsce, na okres rządów Władysława
Gomółki i Edwarda Gierka, stan wojenny i dekadę lat osiemdziesiątych X X wie­
ku? Może zazdrość, podobnie jak pamięć, bywa/jest wybiórcza?
Popularne hasło głoszono w czasach rządów E. Gierka mówiło o Polsce ro¬
snącej w siłę i ludziach, którzy mają szansę na dostatnie życie. Dla wielu osób
ów materialny dostatek był z pewnością szczytem marzeń. O innych sprawach
odważyli się mówić (i marzyć) nieliczni. Z wiadomym skutkiem.
8

JESZCZE JEDNO SPOJRZENIE N A NOSTALGIĘ

Na zakończenie chciałabym ponownie odwołać się do znakomitego, moim
zdaniem, tekstu Svetlany Boym. Autorka wskazuje na związek między „wybu¬
chami nostalgii" i okresami, następującymi po rozmaitych rewolucyjnych prze¬
łomach. Podkreśla również, że nostalgia może być związana nie tylko z tęsknotą
za dawnym porządkiem, ale też z niezrealizowanymi marzeniami i „zdezaktuali¬
zowanymi wizjami przyszłości" (Boym 2002, s. 267). Przedmiotem uwagi Boym
8

O istnieniu wielu prawd, wyrażających się np. w sposobach odczytania/intepretacji tego
samego wydarzenia, znakomicie pisze Wiliam McKinley Runyan (1992).

PAMIĘĆ, NOSTALGIA I ZAZDROŚĆ O „DAWNE, DOBRE CZASY"

193

jest historia nostalgii, postrzeganej „jako choroba, która rozwija się ze schorze¬
nia uleczalnego w stan nieuleczalny [...]" (tamże). Historię tę można przedsta¬
wiać, ukazując sielankowe sceny „romantycznego nacjonalizmu", „urbanistyczne
ruiny nowoczesności, poetyckie krajobrazy świadomości, aż po przestrzeń cyber¬
netyczną i kosmiczną" (Boym 2002, s. 267-277).
Godne uwagi wydaje się wyróżnienie dwóch typów nostalgii: pokrzepiającej
i refleksyjnej. Nostalgia pokrzepiająca „próbuje dokonać ponadhistorycznej
rekonstrukcji utraconego domu, [... ] postrzega siebie jako prawdę i tradycję,
[... ] chroni za pomocą prawdy absolutnej, [... ] ma centralne znaczenie dla naj¬
nowszych ruchów religijnych i narodowych" (Boym 2002, s. 277). Nostalgia
refleksyjna natomiast „[...] opóźnia powrót do domu: z zadumą, ironią i despe¬
racją, [... ] uwydatnia ambiwalencję ludzkiej tęsknoty i zakorzenienia i nie lęka
się sprzeczności charakteryzujących nowoczesność, [... ] poddaje w wątpliwość
prawdę absolutną, [... ] nie podąża śladem żadnej konkretnej fabuły, lecz bada
możliwości zamieszkiwania wielu miejsc jednocześnie oraz podsuwa obraz róż¬
nych stref czasowych, uwielbia szczegóły, a nie symbole" (tamże). Typologia
ta pozwala na rozróżnienie pamięci narodu („opartej na jednowątkowej fabule
tożsamości narodowej") i pamięci społecznej (składającej się „ze zbiorowych
ram, określających pamięć jednostkową, lecz nie definiujących jej ostatecznie")
(tamże). Sądzę, że takie spojrzenie na nostalgię może być ciekawe dla etnologa/
antropologa kultury, badającego relacje między pamięcią, tożsamością, nostal¬
gią, a także narracją, oraz ich związki z szerokim kontekstem społeczno-kulturowym i historycznym.

LITERATURA
A n d r u c h o w y c z J u r i j 2002, Romans z uniwersum, [w:] Nostalgia. Eseje o tęsknocie za
komunizmem, Filip Modrzejewski, Monika Sznajderman (red.), Wydawnictwo Czarne,
Wołowiec, s. 61-78.
A n e p a i o T e r j e 2002, Reception of the topic of repressions in the Estonia society, Pro ethnologia, vol. 14, Tartu, s. 47-65.
B e l a - K r u m i n a B a i b a 2003, Relationship between personal and social: Strategies of every­
day life in the process of radical social changes, Pro ethnologia, vol. 16, Tartu, s. 9-19.
B o b r y k A d a m 2005, Odrodzenie narodowe Polaków w Republice Litewskiej
1987-1997,
Dom Wydawniczy Duet, Toruń.
B o y m S v e t l a n a 2002, Nostalgia i postkomunistyczna pamięć, [w:] Nostalgia..., s. 270-301.
B r u s s i g T h o m a s 2002, Odczuwamy nostalgię, bo jesteśmy ludźmi, [w:] Nostalgia...,
s. 28-39.
B u c h o w s k i M i c h a ł 1996, Jedna wieś, niejedna pieśń: postawy wobec zmian na wsi wiel¬
kopolskiej, [w:] Oblicza zmiany. Etnologia a współczesne transformacje
społeczno-kulturowe, Michał Buchowski (red.), Wydawnictwo „ECO", Międzychód, s. 102-128.
D r o z d - P i a s e c k a M i r o s ł a w a 2002, Postkomunizm. Ideowe i społeczne płaszczyzny dia¬
logu, Etnografia Polska, t. 46, z. 1-2, s. 5-28.
D u b a s A g a t a 2004, Religia jako źródło pamięci narodu, [w:] Narody i nacjonalizm wFede¬
racji Rosyjskiej, Paweł Timofiejuk, Andrzej Wierzbicki, Eugeniusz Zieliński (red.), Dom
Wydawniczy ELIPSA, Warszawa, s. 63-86.

194

IWONA KABZIŃSKA

D z i ę g i e l L e s z e k 1996, Życie codzienne i historia najnowsza - nowe pole badań dla etno¬
loga, Etnografia Polska, t. 40, z. 1-2, s. 11-18.
G e e r t z C l i f f o r d 1995, After the fact: two countries, four decades, one anthropologist, Mass,
Harvard University Press, Cambridge.
H a n n C h r i s 1994, After communism: Reflections on East European anthropology on the
'transition', Social anthropology, vol. 2, nr 2, s. 229-249.
I v a s k e v i c i u s M a r i u s 2002, Gdy wyłapią białe amury, [w:] Nostalgia..., s. 42-60.
J a n P a w e ł I I 2005, Pamięć i tożsamość. Rozmowy na przełomie tysiącleci, Wydawnictwo
Znak, Kraków.
K a b z i ń s k a I w o n a 1998, Świat doświadczony i przeżywany oraz problem autoidentyfikacji.
Analiza wspomnień i relacji autobiograficznych mieszkańców Nalibok (Białoruś), Studia
Polonijne, t. 19, s. 53-88.
- 1999, O słowach, emocjach i polskiej krzywdzie, Etnografia Polska, t. 43, z. 1-2,
s. 81-100.
- 1999a, Wśród „kościelnych Polaków". Wyznaczniki tożsamości etnicznej (narodowej)
Polaków na Białorusi, Instytut Archeologii i Etnologii PAN, Warszawa.
- 2003, Metoda biograficzna i jej zastosowanie w badaniach etnologicznych, [w:] Czas
zmiany, czas trwania, Jolanta Kowalska i in. (red.), Instytut Archeologii i Etnologii PAN,
Biblioteka Etnografii Polskiej, t. 56, Warszawa, s. 39-61.
- 2005, Doświadczanie transformacji, [w:] Regiony, granice, rubieże. Tom w darze dla
Prof. Mariana Pokropka, Lech Mróz, Magdalena Zowczak (red.), DiG, Warszawa,
s. 139-166.
- 2005a, „Kultura narzekania", „globalny średniak", „narodowa nerwica" i inne elementy
wizerunku współczesnych Polaków (na podstawie wybranych artykułów prasowych).
Zarys problemu, Etnografia Polska, t. 49, z. 1-2, s. 89-124.
K a n i o w s k a K a t a r z y n a 2003, Antropologia i problem pamięci, Konteksty. Polska Sztuka
Ludowa, nr 3-4, s. 57-66.
- 2004, „Memoria" i „postpamięć" a antropologiczne badanie wspólnoty, [w:] Codzienne
i niecodzienne. O wspólnotowości w realiach dzisiejszej Łodzi, Łódzkie Studia Etno­
graficzne, t. 43, Łódź, s. 9-28.
K a r ł o w i c z D a n i e l b.r.w., Pamięć aksjologiczna a historia, [w:] Pamięć i odpowiedzial¬
ność, Robert Kostro, Tomasz Merta (red.), Ośrodek Myśli Politycznej, Centrum Konser¬
watywne, Kraków - Wrocław, s. 31-41.
K o s t r o R o b e r t , K a z i m i e r z M i c h a ł U j a z d o w s k i , b.r.w., Odzyskać pamięć, [w:]
Pamięć i odpowiedzialność, Robert Kostro, Tomasz Merta (red.), Ośrodek Myśli Politycz¬
nej, Centrum Konserwatywne, Kraków - Wrocław, s. 43-53.
K u r c z Z b i g n i e w 2005, Mniejszość polska na Wileńszczyźnie. Studium socjologiczne, Wy¬
dawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego, Wrocław.
M c K i n l e y R y n y a n W i l l i a m 1992, Historie życia apsychobiografia. Badania, teorie,
metody, tłum. Jacek Kasprzewski, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa.
Nostalgia...
2002, Nostalgia. Eseje o tęsknocie za komunizmem, Filip Modrzejewski, Monika
Sznajderman (red.), Wydawnictwo Czarne, Wołowiec.
P a l m a i t a s L e t a s 2004, Od Litwy zależy los Europy, Kurier Wileński, 21 lipca, s. 1,8.
P A P 2006, Muzeum NRD, Metro, 17 lipca, s. 5.
P A P / DD 2006, Słowaccy wyborcy: chcemy państwa opiekuńczego, Metropol, 19 czerwca, s. 05.
P o c h w a ł a . . . 2006, Pochwała namiętnej różnicy, Niezbędnik inteligenta. Dodatek do tygodnika
Polityka, nr 25, 24 czerwca, s. 3-8.
P o p e s c u S i m o n a 2002, A l l that Nostalgia, [w:] Nostalgia..., s. 93-111.
S a u t e r P e e t e r 2002, Czy Lenin żyje?, [w:] Nostalgia..., s. 79-92.
S e n n A l f r e d E r i c h 2002, Lithuania awakening, Mokslo ir enciklopediju leidybos institu¬
tes, University of California Press, Berkeley - Los Angeles.

PAMIĘĆ, NOSTALGIA I ZAZDROŚĆ O „DAWNE, DOBRE CZASY"

195

Ś i m e ć k a M a r t i n 2002, 110 konarów. Realny socjalizm i płynące zeń nauki, [w:] Nostal­
gia..., s. 130-149.
S m o l e ń s k i P a w e ł 2002, Za komuny było lepiej czyli o kłopotach wspólnej podróży nad
morze, [w:] Nostalgia..., s. 114-129.
U g r e s i ć D u b r a v k a 2002, Konfiskata pamięci, [w:] Nostalgia..., s. 242-267.
T r e n k n e r J o a c h i m 2002, „Był kiedyś taki kraj...", [w:] Nostalgia..., s. 15-27.
Z a l e s k i e n e I r e n a 2005, Aktywność obywatelska młodzieży litewskiej, [w:] Wymiary
współczesnej edukacji na Litwie. Wybrane aspekty, Alicja Szerląg (red.), Oficyna Wydaw¬
nicza „Impuls", Kraków, s. 107-127.
Ż a k V a c l a v 2002, Nostalgia: gry polityczne czy trzeźwość?, [w:] Nostalgia..., s. 150-173.
Ż o ł ę d o w s k i C e z a r y 2003, Białorusini i Litwini w Polsce, Polacy na Białorusi i Litwie.
Uwarunkowania współczesnych stosunków między większością i mniejszościami narodo¬
wymi, Instytut Polityki Społecznej Uniwersytetu Warszawskiego, Warszawa.

IWONA KABZINSKA
MEMORY, NOSTALGIA A N D E N V Y OF "GOOD, OLD TIMES"
Summary
The notion of memory, perceived as an important cognitive category and basic concept in
anthropological studies, has recently found its central place in the area of interest of ethnologists
and anthropologists. They emphasize the importance of memory for the stability of communities,
for cultural transmission as well as for preserving cultural heritage and cultural identity of groups.
Worth mentioning is the analysis of the relationship between memory and narratives. Different
kinds of memory have been distinguished here: memoria, post-memory, counter-memory,
axiological memory, etc.
According to the author's opinion the participants of the "discourse on memory" in social
sciences seem not to remember that, for researchers dealing with cultural studies, memory has
always been considered a source of knowledge. However, it was treated in an instrumental way,
its existence didn't require any deeper reflection. It was the content of tradition (both oral and
written) that mattered. Particular parts of reality, which couldn't be reached by informant's
memory and/or simply forgotten were pointed out as limitations not allowing to experience them.
At the turn of the 1980s and 1990s the period of essential economic and social transfor­
mations began in Central and Eastern Europe (the Berlin Wall was pulled down, Soviet Union
and the Eastern bloc collapsed). The transformations seem to continue till now. They are accom¬
panied by the biographical boom and reflection not only on history o f particular states and
nations but also on narratives concerning that history. Need of "filling in the missing pages" of
history was often emphasized. Silence was broken concerning dramatic experiences of groups
and individuals, before and during the I I W W as well as in communist times.
Not everybody wants to remember the past and doesn't aim at acquiring true knowledge
about it. Moreover, different ways o f perceiving the same historical events may cause divisions
and conflicts. The example mentioned here is the case of Lithuanians and Poles living in the
Republic o f Lithuania.
In all post-communist countries the first, euphoric period after the change of the system was
followed by the phenomenon of nostalgia for the former socialist time. It is opposed to the present
time and is presented as the happy days of welfare state when there was no unemployment and
"the ordinary man" was paid salary sufficient to buy more cheap goods than now. Another feature
of that imagined past are good interpersonal relationships.

196

IWONA KABZIŃSKA

However, the phenomenon of nostalgia is not limited to the countries belonging once to the
Soviet bloc. Chantal Mouffe points out that it can be noticed in many different countries among
those social groups that can't cope with the new reality.
Many young people (20-30 years) interviewed by the author say that they would like to live
in "good socialist times". First of all because of: lack of unemployment, social security, cheap
goods, general predictability, hope for better future. Question arises, whether all the negative
aspects of quite recent past were forgotten or the young people simply kept in their memory only
what was important for them? What are the mechanisms determining the subject of a narrative
and what remains in the memory of both the narrator and the listeners?
Translated by Anna
Adres Autorki:
Doc. dr hab. Iwona Kabzińska, prof. U M K
Instytut Archeologii i Etnologii PAN
al. Solidarności 105, 00-140 Warszawa
e-mail: red_etno@iaepan.edu.pl; iwona@iaepan.edu.pl

Kuczyńska

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.