23b7cb9184c65f28cbf4dc31908b6d46.pdf

Media

Part of Rezygnacja z "etnologicznego paradygmatu badań terenowych"? / ETNOGRAFIA POLSKA 2006 t.50

extracted text
P

O

L

E

M

I

K

A

„Etnografia Polska", t. L: 2006, z. 1-2
PL ISSN 0071-1861

REZYGNACJA Z „ETNOLOGICZNEGO PARADYGMATU
BADAŃ TERENOWYCH"? ETNOLOGIA JAKO
„NAUKA O CHARAKTERZE SPEKULATYWNYCH ROZWAŻAŃ"?

Akademia Podlaska w Siedlcach od kilku lat organizuje Międzynarodowe Konferencje Stu¬
denckich Kół Naukowych. Biorą w nich udział studenci i młodzi pracownicy nauki, reprezentujący
różne dyscypliny humanistyki, a także rozmaite ośrodki krajowe i zagraniczne (przede wszystkim
placówki działające na Białorusi i Ukrainie).
Referaty przedstawiane przez młodych badaczy mają różny poziom. Wiele z nich wskazuje
na duży potencjał intelektualny, ciekawe pomysły badawcze, umiejętność dostrzegania ważnych
problemów i szukania ich rozwiązań. Młodzi autorzy nie obawiają się krytyki interesujących ich
zjawisk, dotykających często dużych grup społeczeństwa, wskazywania patologii, napiętnowa¬
nia zła. Mnóstwo uwag krytycznych padło np. - jak najbardziej słusznie - pod adresem polskiego
systemu oświaty. Wskazywano też na trudności w realizowaniu nowatorskich rozwiązań architek¬
tonicznych, dehumanizację różnych sfer życia i in.
Uwagi krytyczne mają najczęściej uzasadnienie. Widać jednocześnie, jak wielka jest potrzeba
dokonania niezbędnych zmian. Badacze (nie tylko młodzi) mogą jedynie określić źródła proble¬
mów, postawić diagnozę i wskazać możliwości wyjścia z sytuacji, na tym jednak przeważnie
kończą się ich możliwości naprawiania świata. Reszta zależy od urzędników różnego szczebla,
przepisów, polityki, wiedzy, wyobraźni i dobrej woli tzw. decydentów, gry sił i interesów.
Nie ze wszystkimi wypowiedziami krytycznymi można się jednak zgodzić. Podczas piątej
Międzynarodowej Konferencji Studenckich Kół Naukowych, wśród wielu wystąpień, znalazł się
referat Kingi Czerwińskiej i Sylwii Żwak, zatytułowany „Etnologia wobec współczesności.
Z problematyki dydaktyczno-badawczej ośrodka cieszyńskiego" . Autorki wspomniały o (nie¬
kwestionowanych) osiągnięciach reprezentowanego przez nie Ośrodka w rozwoju etnologicznych badań terenowych, o udziale cieszyńskich etnologów w badaniach pogranicza kulturowego
i w programach edukacji regionalnej, jak też o współpracy z placówkami zajmującymi się ratowa¬
niem i upowszechnianiem dziedzictwa kulturowego. Podkreśliły również, że cieszyńscy badacze
kładą nacisk na badania terenowe i organizację obozów, w których uczestniczą studenci odbywa¬
jący przewidziane programem studiów praktyki. Obozy studenckie organizowane są przede wszyst¬
kim na terenach Śląska Cieszyńskiego i Zaolzia, ale też na Górnym i Dolnym Śląsku, w Mało¬
polsce, na Podlasiu, Sądecczyźnie i in.
1

Autorki stwierdziły, że „inne placówki uniwersyteckie rezygnują z tej formy zajęć, tłumacząc
się brakiem środków finansowych" (s. 78). Według nich, „taką tendencję zauważa się w ogóle we
współczesnej etnologii" (tamże).
O ile wiem, w żadnym z polskich ośrodków uniwersyteckich, w których prowadzone są
studia etnologiczne, nie wycofano się z praktyk terenowych. Nie są one, być może, organizowa¬
ne na taką skalę, jak to miało miejsce kilka czy kilkanaście lat temu (trzeba jednak pamiętać, że
liczba studentów była wówczas znacznie mniejsza niż obecnie, a nakłady na naukę relatywnie
wysokie) nie można jednak głosić odejścia od tego sposobu przekazywania wiedzy i nabywania
1

Tekst opublikowano w pracy zbiorowej pt. Młodzież akademicka wobec wyzwań współczesności,
Ryszard Droba, Adam Bobryk, Barbara Stelingowska (red.), Wydawnictwo Akademii Podlaskiej,
Siedlce 2006, s. 73-79.

268

IWONA KABZIŃSKA

doświadczeń. Informację tę można łatwo zweryfikować, rozmawiając z pracownikami instytutów
i katedr etnologii/antropologii kulturowej.
Sformułowane przez K. Czerwińską i S. Żwak twierdzenie nie odnosi się jedynie do rezyg­
nacji z organizowania studenckich obozów i praktyk przez rodzime ośrodki uniwersyteckie, lecz
dotyczy „współczesnej etnologii". Należy więc wnioskować o powszechnym odrzuceniu wspom­
nianego paradygmatu. Do takiego wniosku niezbicie prowadzi dalszy ciąg wypowiedzi Autorek,
obawiających się o przyszłość dyscypliny, która - ich zdaniem - rezygnując z paradygmatu
badań terenowych, „z nauki empirycznej zamienia się w naukę o charakterze spekulatywnych,
logicznych rozważań, prowadzonych jedynie w akademickich kręgach" (s. 78).
Moim zdaniem, nie ma podstaw do formułowania takich twierdzeń i ich upowszechniania.
Jest to przede wszystkim opinia nieprawdziwa i szkodliwa dla wizerunku dyscypliny. Szkoda, że
Autorki nie zadały sobie trudu, by przejrzeć współczesną literaturę etnologiczną, choćby tylko
polską, zanim zdecydują się na publiczne wygłoszenie niczym nie popartego twierdzenia.
Śledząc literaturę etnologiczną/antropologiczną, uczestnicząc w konferencjach, opiniując roz¬
maite projekty badawcze, recenzując prace doktorskie i habilitacyjne, czy wreszcie mając liczne
kontakty naukowe, mogę powiedzieć o niesłabnącym zainteresowaniu badaniami terenowymi.
Znakomitym przykładem jest Instytut Etnologii i Antropologii Kulturowej UW, w którym od
wielu lat prowadzone są systematyczne badania, obejmujące m.in. wybrane obszary Polski, byłego
Związku Radzieckiego i Bałkanów. Studenci krakowscy prowadzą badania terenowe w Rumunii.
Łódzcy studenci od lat odbywają praktyki badawcze na południu Polski i w Polsce centralnej;
jeżdżą także na Suwalszczyznę i wybrane obszary zachodniego Pomorza . Na podstawie badań
terenowych powstają oryginalne, ogromnie ciekawe, prace magisterskie i licencjackie.
Od siedmiu lat współpracuję z Katedrą Etnologii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toru¬
niu. Wielu tamtejszych studentów realizuje badania terenowe samodzielnie, starając się o róż¬
nego typu stypendia krajowe i zagraniczne, pracując, by zarobić na wyjazd w teren. Zdarza się,
że ich „sponsorami" są rodzice, krewni.
W programie studiów, podobnie jak w wielu innych ośrodkach, są przedmioty, które pozwalają
na przygotowanie się do badań. Rezultaty prac przedstawiane są podczas ćwiczeń (np. z etnologii
Polski, etnologii Europy, metodyki badań terenowych), na seminariach licencjackich i magister¬
skich. Takie spotkania stwarzają znakomitą okazję do dzielenia się doświadczeniami i dyskusji
o problemach, jakie pojawiają się w trakcie badań. Ważna jest również konfrontacja wiedzy wy¬
niesionej ze studiów z praktyką i refleksja nad nią.
Wielu studentów zdobywa doświadczenia na własną rękę, poszukując literatury, nawiązując
kontakty, wybierając interesujące ich tematy i tereny, na których chcieliby przeprowadzić bada¬
nia, starając się o dofinansowanie. Powstają oryginalne, nowatorskie prace, świadczące o trwa¬
łości i atrakcyjności „etnologicznego paradygmatu badań terenowych", a także o możliwości
jego realizowania, niezależnie od obozów studenckich. Najlepszą praktyką okazuje się samo¬
dzielny wyjazd w teren, często odległy, nieodkryty jeszcze przez etnologów, jednym słowem
- rzucenie na głęboką wodę.
Znakomitym przykładem jest praca magisterska Joanny Turkiewicz poświęcona Saami z Pół¬
wyspu Kolskiego, ich histrorii (w skali makro- i mikro-), sytuacji współczesnej, stosunkom etnicz¬
nym, wewnętrznym podziałom grupy, saamskiej tożsamości, kulturze, odradzaniu się szamanizmu.
Młoda badaczka trzykrotnie wyjeżdżała na badania terenowe, a zgromadzone przez nią samo¬
dzielnie materiały stały się nie tylko podstawą pierwszej w polskiej literaturze etnologicznej pracy
poświęconej tej grupie, lecz także zainteresowały badaczy zagranicznych (m.in. niemieckich).
Daniel Klawczyński jako pierwszy z polskich etnologów przeprowadził badania terenowe
w Norylsku - „zamkniętym" mieście na Dalekiej Północy Rosji, ukazując historię tego nie¬
zwykłego miasta i typy sylwetek jego mieszkańców, pochodzących z różnych obszarów byłego
Związku Radzieckiego. Omówił też przyczyny dokonanego przez nich wyboru miejsca pracy
2

2

Za tę informację dziękuję Pani mgr Indze Kuźmie z Instytutu Etnologii i Antropologii Kul¬
turowej UŁ.

POLEMIKA

269

i osiedlenia, oceny miasta i własnych decyzji, sposoby radzenia sobie w ekstremalnie trudnych
warunkach (surowy klimat, przemysł ciężki, niewyobrażalne zanieczyszczenie środowiska).
W Katedrze Etnologii U M K powstała też świetna praca na temat współczesnych przemian
w byłych radzieckich republikach Azji Środkowej, mechanizmów zmian i ich efektów, stosun­
ków społecznych i etnicznych. Autorka tej pracy, Joanna Książek, scharakteryzowała radziecką
politykę narodowościową i jej następstwa dla mieszkańców republik środkowoazjatyckich, prze¬
prowadziła też analizę porównawczą badanych terenów, Praca oparta została na literaturze przed¬
miotu i wynikach obserwacji poczynionych przez młodą badaczkę.
Praca magisterska Patrycji Michny dotyczy współczesnej Buriacji, stosunków etnicznych,
zmian systemowych i ich następstw. I w tym przypadku przedstawione zostały wyniki samodziel¬
nie przeprowadzonych badań terenowych.
Efektem badań terenowych jest też praca licencjacka Joanny Gil dotycząca kultu Tarasa Szew­
czenki na Ukrainie, rozwijającego się po 1991 roku, jego przyczyn, przejawów i znaczenia dla
ukraińskiej tożsamości.
Bardzo dobrym przykładem pracy magisterskiej, która powstała dzięki pobytowi w Niem­
czech (częściowo w ramach stypendium, częściowo prywatnie) jest tekst Alicji Chajewskiej na
temat sytuacji kobiet muzułmańskich w tym kraju, uwzględniający perspektywę osób należących
do tej grupy. Autorka pracy wykorzystała własne obserwacje, literaturę przedmiotu, materiały
prasowe i wiedzę wyniesioną z seminariów, w których brała udział.
Powstały też znakomite prace oparte na wynikach badań terenowych przeprowadzonych
w miejscu zamieszkania i jego okolicach, we własnym regionie (np. na Kaszubach). Jedna z moich
magistrantek, Anita Żołnieruk, wielokrotnie jeździła do Warszawy, by w swojej pracy, na pod­
stawie wyników badań terenowych, przedstawić obraz miasta widzianego przez jego mieszkań­
ców - tych, którzy mieszkają tu od lat i nowo przybyłych, ukazać podziały na centrum i peryferie
oraz ich wyznaczniki, klasyfikację i waloryzację przestrzeni stolicy oraz jej odbicie w świa¬
domości warszawiaków. Renata Czopek na kilkanaście dni pojechała do Paryża, by wcielić się
w postać współczesnego flaneura, spojrzeć na miasto „Jego oczami", doświadczyć tego, o czym
czytała w licznych publikacjach poświęconych tej postaci - literaturze pięknej, pracach nauko¬
wych i rozmaitych opracowaniach.
Dobrą okazją do napisania pracy magisterskiej moźe być wyjazd „za chlebem" za granicę.
Zajęcia zarobkowe można z powodzeniem połączyć z obserwacjami lokalnej społeczności, śro¬
dowiska imigrantów, w tym np. - najnowszej fali Polaków szukających swego miejsca poza gra¬
nicami rodzimego kraju. Można obserwować proces zderzenia różnych kultur, relacje etniczne.
Znajomość języków obcych (a dla większości studentów jest to norma) pozwala na swobodne
prowadzenie rozmów i pogłębione wywiady, lekturę różnego typu publikacji, śledzenie prasy,
przysłuchiwanie się dialogom przechodniów, sąsiadów, pasażerów metra. W ten sposób można
zgromadzić przynajmniej część materiałów do naukowych badań.
Studenci, którzy zbierali materiały do swoich prac podczas pobytu za granicą kontaktowali
się ze m n ą regularnie przez Internet. Dzięki temu przestrzenna odległość między nami nie miała
najmniejszego wpływu na postęp pracy. Spotykałam się też z młodymi badaczami podczas ich
krótkich pobytów w Toruniu lub w Warszawie.
Wymienione tu - jedynie przykładowo - prace świadczą niezbicie o tym, że etnologia nie
staje się „nauką o charakterze spekulatywnych [...] rozważań, prowadzonych jedynie w akade¬
mickich kręgach", jak twierdzą K. Czerwińska i S. Żwak.
Wspomniałam tu jedynie o kilku pracach, spośród tych, które powstały pod moim kierun¬
kiem. Każdy z pracowników Katedry, prowadzących seminarium magisterskie lub licencjac¬
kie, mógłby wskazać kolejne przykłady. Również w innych ośrodkach powstają liczne prace
(nie tylko) studenckie oparte na wynikach badań terenowych, prowadzonych w Polsce i/lub
za granicą.
Badania terenowe prowadzone są także w placówkach pozauniwersyteckich. Doskonałym
przykładem może być Zakład Etnologii Instytutu Archeologii i Etnologii PAN, którego pracow¬
nicy od lat realizują badania m.in. na wybranych obszarach polskich Karpat, w Wielkopolsce, na

270

IWONA KABZIŃSKA

Mazowszu, w Niemczech, na terenach byłego Związku Radzieckiego (Litwa, Łotwa, Białoruś,
Mołdawia, Ukraina, Syberia), w Chinach, Indiach, Mongolii, Tybecie, Nepalu i in.
Badania terenowe są podstawą licznych prac interdyscyplinarnych. Ze znakomitym skutkiem
prowadzą je socjologowie, językoznawcy, pedagodzy. Dotyczy to nie tylko nauki polskiej.
Najnowszym przykładem dużego zainteresowania badaniami terenowymi mogą być referaty
przedstawione podczas Międzynarodowej Letniej Szkoły Etnologicznej, zorganizowanej przez
Zakład Etnologii IAE PAN w Kazimierzu Dolnym (1-7 października 2006). Innym przykładem
może być seminarium poświęcone wkładowi ośrodka wrocławskiego w rozwój etnologii polskiej
(Wrocław, 25 października 2006) oraz konferencja naukowa „Etnologia i antropologia kulturowa
w Polsce. Stan i perspektywy", zorganizowana przez Komitet Nauk Etnologicznych (Wrocław,
26-27 października 2006). Nie ma więc podstaw do głoszenia twierdzeń o odejściu od etnologicznego paradygmatu badań terenowych, a zarazem przedstawiania nieprawdziwego i nie¬
korzystnego obrazu dyscypliny (nie tylko rodzimej).
Iwona

Kabzińska

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.