369215ba1ec31f3efe9a23eb5a8238d1.pdf

Media

Part of Dorobek folklorystyczny regionalisty Jerzego Wojciecha Szulczewskiego ( 1879-1969) / LUD 1970 t.54

extracted text
Lud,

t. 54, 1970

JOZEF BURSZTA

DOROBEK FOLKLORYSTYCZNY
REGIONALISTY JERZEGO WOJCIECHA SZULCZEWSKmGO
(1879-1969)
Każdy, kt'O zajmuje się historią jakiejś dziedziny nauki w obrębie
danego regionu, wie, jak wiele zawdzięcza się regionalnym badaczom,
którzy - najczęściej poza swoją pracą zawodową - poświęcali się amatorsko, w atmosferze swoistego hobby, jakiemuś wycinkowi wiedzy
a swym regionie. Tak było zwłaszcza w zakresie regionalnej historii,
etnografii i folklorystyki.. Wiemy, jak wiele regionalnych czasopism
zawdzięcza swoje powstanie i istnienie takim właśnie regionalistom,
którzy zapełniali te pisma swoimi opracowaniami i materiałami. Oni też
gromadzili wartościowe przedmioty sztuki i kultury ludowej, zabytki
piśmiennictwa, dokumenty, archiwalne materiały źródłowe itd. Powstawały tak zalążki regionalnych muzeów czy archiwów. Było tak zarówno
w okresie przed I wojną, w czasach międzywojennych, jak i jest jeszcze
w naszych czasach. Długa może być lista takich działaczy w każdym
z regionów.
Dnia 16 marca 1969 r. pochowano na lokalnym cmentarzu w Puszczykówku pod Poznaniem zasłużonego regionalistę kujawsko-wielkopolskiego, Jerzego Wojciecha Szulczewskiego. Dożył 90-ciu prawie lat bez
kilkunastu zaledwie dni. Do ostatnich lat życia oddawał się z upodobaniem dwom swoim zainteresowaniom: badaniom przyrodniczym, jako
głównym, oraz ubocznie - folklorystycznym. Kiedy odwiedziłem go
ostatni raz w rok przed śmiercią w jego mieszkaniu, zastałem go przy
rysowaniu badanych przez siebie owadów. Przy każdym też ze spotkań
wyciągał z półek teczki z niepublikowanymi drobnymi opracowaniami
etnograficzno-folklorystycznymi.
Lubił też przy okazji pobytu w Poznaniu zaglądać do Katedry Etnografii, by sobie na jakiś temat porozmawiać.
J est zawsze interesujące, jakie to impulsy i oddziaływania skłaniają
człowieka danego zawodu do jego zamiłowań regionalistycznych.

Dorobek

,fol/donlst,yc::nu

WojcJcclw

S":I.llc,:,:cl-vskl,cgo

.J. W. Szulczewski
urodził się dnia 22 IV 1879 r. w Cieńcisku
pod
Strzelnem na Kujawach w rodzinie chłopskiej z ojca Marcina, uczestnika
powstania styczniowego a potem uciekiniera
na Kujawy. Jak mówi ręko-

JERZY WOJCIECH SZULCZEWSKI
(w

roku

1963)

piśmienny życiorys opracowany
w 1937 r. przez regionalistów
z Inowrocławia, J. W. Szulczewski
urodził siG jako "wątły chłopczyna
w stanie
nieżywym, dopiero ciężka praca szczotką i innymi narzędziami
»baby«
przywróciły dziecko do życia". Miał jednak kłopoty z imionami. Ochrzczony pośpiesznie
tuż po urodzeniu
się, jako Jerzy Wojciech, nie został
zapisany od razu do księgi chrztów. Stało się to później, ale zapisano
go z niemiecka jako Adalbert Georg. Nosił więc cztery imiona. Używał
jednak imion pojskich, a gdy tylko imcjaly J. W, musiał - - .F1k sam

tiO

JOZp;y

I3VflSZTA

żartobliwie
wspomina
tłumaczyć: sif;, że nie ozna<.:zały one ".1 CIśnie
Wielmożnego".
Matka jego, Julianna
ze Skowronów
ze wsi Stodoły, znała
mnóstwo lokalnych
podań, legend i pieśni ludowych.
Miało to zapewne
swój wpływ na młodego Szułczewskiego.
W szkole pruskiej
uczył się Szulczewski
bardzo dobrze, stąd też przeznaczono go na nauczyciela.
Preparandę
przeszedł w Rogożnie, następnie
ukończył seminarium
nauczycielskie
w Kcyni. Te lata nauki miały -jak się okazuje - zasadnicze
znaczenie. W swoim krótkim rękopiśmiennym "Wspomnieniu
o prof. O. Knoopie", napisanym
w J 963 r. na prośbę
autora niniejszego
cpracowania,
pisze Szulczewski
nastGPujqco:
"Z profesorem Knoopem pierwszy raz zetknąłem
się w roku 1894, kiedy byłem
uczniem preparandy
w Rogoźnie
(...) U nas uczniaków
cieszył się on
wielkim
poważaniem,
bo był autorem
w roku poprzednim
wydanego
większego
dzieła (Sagen und Erziihlungen aus der PTowinz Posen) oraz
redaktorem
dodatku
do "Tygodnika
Rogozińsl<iego"
("Rogasener
Fami1ienblatt"),
w którym
nawet jego uczniowie
różne powieści
ogłaszali.
Ja wówczas folklorem
się nie interesowałem.
To się zmieniło, gdy wstąpiłem do seminarium
nauczycielskiego
w Kcyni. Jeden
z profesorów,
wykładający
literaturę,
wypośrodkował
u mnie znajomość
licznych podań, bajek, legend i polecił mi spisanie tychże. W ten sposób nabrałem
wprawy
w zbieraniu
materiałów
folklorystycznych,
co było mi bardzo
przydatne,
gdy już jako młody nauczyciel
bliżej zapoznałem
się z prof.
Knoopem i zostałem jego współpracownikiem.
Odtąd, aż do wojny światowej, aż do przejścia
profesora
na emeryturę,
brałem
czynny udział
we wszystkich
jego wydawnictwach,
zasilając je folklorem,
głównie kujawskim.
Już w pierwszym
roku mojego współpracownictwa
zebrałem
dużo podań, powieści, bajek i legend".
Ten okres, do I wojny światowej,
zasługuj e szczególnie
na u wagę.
W latach szkolnych
następuje
u Szulczewskiego
charakterystyczne
wykrystalizowanie
się zamiłowania
w dwóch
odmiennych
kierunkach:
wspomnianym,
folklorystycznym,
oraz
przyrodniczym,
również
pod
wpływem
profesora
seminarium,
znanego w Wielkopolsce
przyrodnik,},
E. Pfuhla. Oba te zainteresowania
będą się odtąd wzajemnie
przeplatały
z przewagą
raz jednego,
to znów drugiego
ukierunkowania.
Objąwszy
w 1899 r. stanowisko
nauczyciela
i kierownika
szkoły w Brudzyniu,
pow.
żniński,
do roku 1906 publikuje
Szulczewski
pod swym nazwiskiem,
a przy ścisłej współpracy
z O. Knoopem, wyłącznie prace folklorystyczne
w postaci małych artykułów
zamieszczanych
głównie w "Rogasener
Familienblatt"
1. Od 1907 r. rozpoczyna
się równoległa
tamtej
seria opra1 Są to: Der
letzte Biirgermeister
von I~opienno; Der starke Stelter; Die Sindtlut. Ein Schwank aus Kujavien ("Rogasener Familienblatt
r. V i VI, 1901, 1902);

DorO/)fiJ"

r()Lkt,nrYsŁ!Jc~:ny

WoJ(:tccha

171.

SZ1Ltczewski.ego

cowań przyrodniczych z entomologii i botaniki 2. Z kolei w latach 1911-1914 przeważają znów opracowania folklorystyczne.
Był to właśnie okres bardzo żywej współpracy z O. Knoopem w zakresie zbierania, opracowywania i wydawania materiałów folklorystycznych. O tej współpracy tak wyraża się Szulczewski w owym "Wspomnieniu":
"By ten materiał opublikować, uradziliśmy wydać go we formie książki, lecz wydawcy dla niej wtedy nie łatwo było znaleźć. Wprawdzie
wielki instytut wydawniczy Brockhaus w Lipsku zgodził się na wydanie
jej, lecz o płaceniu honorarium nic wiedzieć nie chciał. Wtedy zaczęliśmy we własnym nakładzie wydawać Przyczynki
do ludoznawstwa
prowincji poznańskiej (Beitrage zur Volkskunde der Provinz Posen). Wyszły
dwa zeszyty, pierwszy opracowany przez profesora Knoopa (Volkstiimliches aus der Tierwelt), a drugi przeze mnie (Allerhand fahrencLes Volk
in Kujavien). W toku tych starań wydawniczych profesorowi przypomniał się niejakiś O. Eulitz, młody nabywca wydawniczej drukarni Fr. Ebbecke w Lesznie, którego poznał, gdy jako początkujący profesor uczył
w leszczyńskim gimnazjl.,m. Ów Eulitz w sprawie wydawnictwa zapytany, zaofiarował nam swą pomoc, a nawet owe dwa zeszyty z naszego
nakładu przyjął we własny nakład. A ponieważ wówczas w jego nakładzie zaczęła wychodzić "Poznańska gazeta nauczycielska"
("Posener
Lehrerzeitung"), przyobiecał zaopatrzyć ją w nowy dodatek, przeznaczony dla krajoznawstwa, w którym i materiał folklorystyczny umieszczać będzie można. Był on przekonany, że właśnie nauczyciele najlepiej
się nadają do badań folkloru, więc że za pomocą właśnie ich ów dodatek

Geweihte

Pflanzen

in

Kujavien;

Posener

("Zeitschrift
des naturwissenschaftlichen
ZNV, t. VII i IX, 1902) i dalsze drobne
(r. VII, 1903): Ans der gu.ten alten Zeit.
Kujavisches

Miirchen;

Die

mutige

Pflanzensagen

und

Pflanzenaberglaube

Vereins der Provinz
Posen" skrót:
zbiory w tymż2 czasopiśmie rogozińskim
Schwank;

Gastwirtstochter.

Bartek's
Eine

Fahrt

Erziihlung

zur

Holle.

Ein

aus Kujavien,

oraz: GesWrte Grabesru.he. Miirchen. Następnie dwa artykuły; Cereglo. Kujavisches
Miirchen
("Hessische Blatter fUr Volkskunde",
III, z. 2/3, Leipzig 1904); Polnische
Miirchen
aus der Provinz
Posen ("Mitteilungen
der schlesischen
Gesellschaft
fur
Volkskunde", z. 14, Breslau 1905). I wreszcie książeczka, druga z rozpoczętej przez
O. Knoopa i A. Szulczewskiego
serii, Beitriige zur Volkskunde
der Provinz
Posen,
pt. Allerhand
fahrendes
Volk in Kujavien,
Leszno 1906. Do zanotowania
są dwa
jeszcze opracowania
z pogranicza
przyrody
i folkloru:
Volkskundliches
aus der
Gesteinkunde,
oraz Volkskundliches
aus der Geologie (oba w ZNV XV, 1908 i XVI,
1909).
2

Zob.:

przyrody

1-2,

urodzin prof. J. W. Szulczewskiego,
zasłużonego badacza
przez Sza. "Przyroda Polski Zachodniej"
rok III, 1959, zesz.

Na SD-tą rocznicę
Wielkopolski,

5. 194-202.

przekształcić
będzie można na niezależne
cZClsopisl1lO ludoznawcze,
o które nam tak bardzo chodziło.
I jak on przewidywał,
tak się też stało. Ów dodatek ("Aus dem Posener
Lande") już w krótkim czasie zyskał taki rozgłos, że już w drugim roku
(od stycznia
1908 r. począwszy)
zmienił się na "Posener
Heimatkunde"
odstępując
swą nazwę nowo powstałemu
czasopismu.
By dla nowo powstałego
czasopisma
pozyskać dużo abonentów,
przedsiębiorczy
O. Eulitz uprzystępnił
łamy jego wszystkim
niemieckim
towarzystwom
Wielkopolski.
W ten sposób owe czasopismo
zatraciło swój
charakter
czasopisma
ludoznawczego,
z którego powodu nasze (tj. profesora i moje) zainteresowanie
dla niego zmalało.
W następstwie
tego przeze mnie i innych współpracowników
(głównie
z grona polskich gimnazjastów,
uczniów profesora)
zgromadzony
materiał zaczął wychodzić
w różnej szacie 3.
W roku 1909 wyszła książka Ostrnii1'kische Sag,en, Miirchen und Erziihlungen (w nakładzie
u Eulitza w Lesznie),
a dwa lata później jej
następczyni
Sagen der P1"ovinz Posen (w nakładzie u Eichblatta
w Berlin-Friedenau).
Zaczęły
także wychodzić
naukowe
dodatki
do programów rogozińskiego
gimnazjum
w roku 1908 (Posener Geld- und Schatzsagen), w roku 1909 (Posener Miirchen) oraz w roku 1912 (Posene1"
Dernonensagen). Było wtedy w zwyczaju, że każde gimnazjum
rokrocznie wydawało
tzw. program,
umieszczając
w nim wiadomości
dotyczące
nauki i organizacji
zakładu.
Taki program
każdy z profesorów
mógł
uzupełnić
dodatkiem
naukowym,
umieszczając
w nim rozprawę
naukową·
Dużo materiału
folklorystycznego
Wielkopolski
zostało opu blikowanego także w różnych
czasopismach,
tak wielkopolskich
("Rogasener
Familienblatt",
I-XIII 4, "Historische
lVIonatshefte
der Provinz Posen",
"Aus dem Posener
Lande"
i "ZeitschriH
der naturw.
Abteilung").
jak
i zagranicznych
("Hessische
Blattet" hit" Volkskunde",
"Mitteilungen
der

3 Wśród wielu opracowań
etnograficzno-folklorysty
cwych pisanych głównie przez
nauczycieli
Niemców,znajdujemy
w "Aus dem Posener Lande" do 1914 1'.
6 pr.ac Szulczewskiego,
a mianowicie: Der Heiland llnd die Pflanzenwelt
(Ill, 1908.
s. 570-573);
Wie Teitel Twardigrosch
einen Wolf
erLente (V. 1910, s. 199-200):
Posener Pflanzenmiirchen
(VI, 1911, s.' 563-565);
Eine vergessene VoLkswafje
oraz
Schnupftabaksbereitung
in friiherer
Zeit (VII, 1912, s. 104 i 287) i wreszcie: Der
We!tuntergangsgLaube
in der Provinz Posen (IX, 1914, s. 515-519).
4 W tymże
czasopiśmie w latach 1911-1914
opubliJwwał Szulczewski nastc:pujące
materiały:
Schwank
und Streich
aus der PTOvinz Posen; Etwas vorn Fasten lLl1d
der Vorfastenzeit;
KLetzko'er
im Himmel. Schwank aus der Provinz Posen (X, 1911);

Die

Welna

Provinz

und

ihTe Sagen;

Posen (XIII, 1914).

Aus

del'

SpinnsWbe

(Xl.

1912):

ETzahl.ungen

ous del'

[)oro/)c{'i.

jolkloryst.1lc::nu

Wojciecha

Szulczewsktego

schlesischen Gessellschaft fUr Volkskunde", Zeitschrift des Vereins fur
Volkskunde in Berlin etc.).
Doczekawszy się lat emerytalnych, profesor przeszedł na emeryturę,
a opuściwszy Rogoźno przeniósł się na Pomorze. Kiedy się z nim żegnałem, właśnie rozpoczęła się wojna światowa, która przerwała naszą zażyłość. Dalsze wydarzenia (np. powstanie Polski i inne) sprawiły, iż
o profesorze odtąd żadne wiadomości do mnie nie dotarły".
Tyle z nazbyt zresztą lakonicznych wyznań samego Szulczewskiego.
Szperanie po wydawnictwach
O. Knoopa dotyczących Poznańskiego
rzuca nieco światła na zasięg i charakter współpracy Szulczewskiego
z tym wytrwałym zbieraczem i wydawcą folkloru wielkopolskiego. Jak
wiadomo, Knoop, jako długoletni profesor w gimnazjum rogozińskim,
przez lata całe wciągał swoich uczniów i absolwentów do współpracy
przy dokumentowaniu wszystkich gatunków lokalnego folkloru. Sporą
listę takich współpracowników ujawnia w swym pierwszym obszernym
zbiorze Sagen und Enii/l,lungen aus der Provinz Posen (1893). Szulc zewskiego oczywiście jeszcze wśród nich być nie mogło. Współpraca między
nimi zawiązała się - jak wiemy - później. W pierwszym jednak zeszycie zapoczątkowanej przez nich obu serii Beitriige, mianowicie w Volkstiimliches aus der TieTwelt (1905), zawierającej zbiór 555 zapisków
dotyczących ludowych wierzeń o zwierzętach, Knoop przyznaje otwarcie, że książeczka ta powstała przy współpracy zbierackiej jego uczniów,
,.szczególnie zaś pana Szulczewskiego". Pisze też o Szulczewskim ogólnie, że zgromadził on na Kujawach w ciągu kilku lat bogaty zbiór opo\vieści ludowych, które właśnie jemu przekazał, istnieją jednak trudności
w ich wydaniu drukiem. Wygląda na to, że umieszczenie wspomnianych
artykuł{Jw Szulczewskiego w kilku czasopismach niemieckich należy
zawdzięczać staraniom Knoopa.
Dalsza pozycja O. Knoopa, PoseneT Geld- und Schatzsagen
(1908),
wydana w ramach dodatku do programu gimnazjum w Rogoźnie, zawiera
84 opowiadań. W przedmowie Knoop stwierdza, " ...dass zahlreiche der
hier ver6ffentlichen Sagen von Herm Lehrer A. Szulczewski in Brudzyń
mitgeteilt worden sind", nie są one jednak szczegółowo w treści wykazane. Obszerny zbiór opowieści ludowych wydanych przez Knoopa
w 1913 r. (Sagen de7' P7'ovinz Posen) zawiera sporo informacji o źródłach
ich pochodzenia. Knoop z uznaniem wyraża się tu o współpracy z nim
Szulczewskiego. Zamieszczone w końcu tomu wskazówki źródłowe pozwalają wnioskować, że spośród zebranych tu 273 opowiadań ponad
połowa pochodzi z polskich źródeł (drukowanych lub terenowych), od
samego Szulczewskiego zaś pochodzi aż 50 pozycji, po części zresztą już
uprzednio publikowanych.

174

JOZEF BURSZTA

O sumarycznym wkładzie Szulczewskiego w materiał folklorystyczny
publikowany przez Knoopa informuje ołówkowa notatka samego Szulczewskiego znaleziona na jednej z kart pozostałych po nim rękopisów.
Czytamy tam: "Według pobieżnych obliczeń, we wydawnictwach Knoopa
znajduje się ponad 500 przeze mnie wyłącznie zebranych na Kujawach
podań, powieści, baśni, legend etc., nie licząc setki drobnych notatek
dotyczących wierzeń, zwyczajów, lecznictwa ludowego etc. Np. w dziełku
Volkstiimliches aus der Tierwelt jest ich 146".
Według ustnej informacji Szu1czewskiego, Knoop nie znał języka polskiego. Zbierany materiał polski zatem ktoś tłumaczył na język niemiecki. Początkową ideą jego było przyswojenie zamieszkałym tu Niemcom miejscowej literatury ustnej, a zwłaszcza tej, którą wnieśli z sobą
osadnicy niemieccy. Później ujawnia się coraz więcej u Knoppa tendencja kładzenia nacisku na treści pochodzące ze źródeł niemieckich. Był
jednak w swojej postawie dość obiektywny. Stąd też dzięki jego działalności i efektywnej z nim współpracy Szu1czewskiego, powstały dla
Wielkopolski stosunkowo bogate zbiory opowiadań tym bardziej cennych, że w większości dotąd unikalnych. W większości też istnieją one
nadal w języku niemieckim. Nie dokonano ani ich powrotnego przekładu
na język polski, ani też nie powstały nowsze zbiory w oparciu o badania
terenowe. Sprawy folklorystyki tego regionu są nadal mocno zaniedbane.
Jest ciekawe, że Szulczewski dłuższy czas po I wojnie nie podejmuje
zagadnień folklorystycznych. Aż do 1932 r. publikuje kilkadziesiąt prac
wyłącznie z zakresu entomologii i botaniki. Wiąże się to w znacznej
mierze z jego pracą zawodową. W 1919 r. zostaje nauczycielem w seminarium nauczycielskim im. M. Konopnickiej w Poznaniu, a zarazem
członkiem Poznańskiego
Komitetu
Ochrony Przyrody,
kieruje też
Działem Przyrodniczym
i Prehistorycznym
Muzeum Wielkopolskiego.
W 1924 r. zostaje wybrany na członka Komisji Fizjograficznej, a w trzy
lata potem także Komisji Geograficznej PAU w Krakowie. W latach
1927-1930 prowadzi wykłady w Wyższej Szkole Ogrodniczej w Poznaniu. Dopiero gdy przeszedł na emeryturę, odezwała się jego "druga miłość" - etnografia i folklorystyka. Są to z jednej strony opracowania
wierzeń związanych ze zwierzętami i roślinami S, z drugiej zaś dawne
kujawskie materiały folklorystyczne, publikowane w lokalnych czaso-

5

Wpływ

Komitet
1932;

niektórych

Ochrony

Rośliny

w

wierzeń

Przyrody

ludowych

na ochronę

na Wielkopolskę

mianownictwie,

"Lud" t. 31, 1932. Ta ostatnia
i gruntowna;
O handlu ziołami

przesądach

rozprawa
leczniczymi

zwierząt.

i Pomorze

(skrót:

i lecznictwie

jest

ze wszystkich

na targach

Wydawn. Okręgowy
Wyd.), Poznań, III,

ludu

wielkopolskiego.

najbardziej
obszerna
w Poznaniu. Wyd. V. 1935.

Dorobek

fol./<;lorystyczny

Wojc'iecha

175

Sztl!czewsktego

pismach li. Ostatnie prace, już po II wojnie, dotyczą ściśle Wielkopolski 7 •
.T. W. Szu]czewski interesował się zjawiskami etnograficzno-folklorystycznymi do ostatka. Te zainteresowania powodowały utrzymywanie
przez niego kontaktów z Katedrą Etnografii DAM w Poznaniu. Pozostawił też pewną liczbę rękopisów. Pochodzą one z całego okresu działalności uutora. ,Jedne w postaci zeszytowej, drugie w rodzaju albumików czy w formie wręcz pisanych książek, inne wreszcie na dużych
arkuszach dawnego formatu - zawierają materiał różnorodny i w różnym stanie przygotowania. Spotykamy tu więc np. dość duży zbiorek
w formacie ]{siążkowym zatytułowany: "Folklor Sammlung II. Brudzyn
1900", zawierający zapisy po polsku jak i po niemiecku (te ostatnie
weszły właśnie do wydawnictw Knoopa). Mamy spory tomik pieśni kujawskich z nutami (ok. 30 stron) zbieranych w latach 1902-1910, dalej
tomik (stron 49) z opisem wesela kujawskiego wraz z melodiami pieśn~,
opracowany w r. 1938;l\ilka kart z przysłowiami (ok. 500) i "powiedzonkami zebranymi w Wielkopo]sce" zawierającymi 446 zapisów. Rękopiśmienne karty za wierają zapisy bajek (z własnoręcznymi rysunkami,
zwłaszcza zwierząt), przemów i śpiewów weselnych, zestaw dziecięcych
wierszyków przedrwiwających imiona, ułożony w porządku alfabetycznym wg imion, itp. Z podpracowanych i przygotowanych niejako publikacji drobnych prac od 1 do 7 stron można wymienić np. ,,0 poznańskich powiedzonkach brukowych"; "Siły nieczyste (urok, mora, upiór)";
"Ślady inwoltowania w zabobonach Wielkopolski" (chyba najbardziej
z tych interesująca); "Choroby, zgon, pogrzeb"; "Narodziny"; ,,0 bursztynie kujawskim"; ,,0 demonach" (najbardziej obszerna); ,,0 obsyłankach"; "Kamienie w lecznictwie ludowym Wielkopolski" itd.
Gdyby tak zebrać i wydać całość dorobku etnograficzno-folklorystycznego Szulczewskiego, uzyskalibyśmy co najmniej dwutomowe obszerne
wydawnictwo materiałów i opracowań, jako cenny plon rozmiłowanego
w kulturze ludowej Kujaw i Wielkopolski regionalisty.
r,

a dawnych

Bożejawic;

Dwie

czyli

przygoda

Diabeł

według

kujawskich
kopy
w

lazęgach

powiedzonek

niebie;

Powiastki

}Jodań. kujawsk-ich.

i włóczykijach;

kujawskich;
kujawskie;
-

Wszystkie

Kazanie

Kujawiaki

z tamtej

chłopskie;

Kujawskie

przyśpiewki

publikowane

strony

Sen Kujawiaka,
taneczne;

w inowrocławskim

"Piaście" 1936 i 1939.
7 I3użemęki
i ich wpływ
na folklor
Wielkopolski.
"Przegląd Wielkopolski"
Lasy Wielkopolski
a 'folklor. "Pn:eglqrl Leśniczy". Poznań, kwieciel'! 1947.

1947;

liI;
JOZEF

JOZEF'

BURSZTA

BURSZ TA

THE FOLKLORISTIC SCHOLARSHIP OF THE REGIONALIST
.JERZY WOJCIECH SZULCZEWSKI (1879--1969)

SummaI-y
J_ W. Szulczewski - during the years spent as a schoolteacher
in Brudzyń,
district of Żnin - was until 1914 co-worker of O. Knoop, who was then .a professor at a grammar-school
in Rogoźno; together they collected and published
many tales and legends connected with the regions of Kujawy and Wielkopolska.
These were published in local as well as national German periodicals,
and also
in seperate editions. A considerable
part of the materials published by O. Knoop
in his numerous books does in fact originate from Szulczewski himself. Szulczewski was also held in high regard as a natural historian, and has many works to
his credit in this field. However, folklore was his constant interest, and in the
periods succeeding the first and se::ond World Wars he publi-;hed a great deal
of minor treatises. He also left a certain amount of manuscript
texts.
Generally speaking, J. W. Szulcze'Ns.ki provides us with a good example of the
work of a regional folklorist.

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.