9584137ae2625d59d205400c9c5caea1.pdf
Media
Part of Z dziejów kontaktów polsko-meksykańskich w XIX i XX w. / ETNOGRAFIA POLSKA 1970 t.14 z.2
- extracted text
-
„ E t n o g r a f i a P o l s k a " , t. X I V z. 2
TADEUSZ
ŁEPKOWSKI
Z DZIEJÓW KONTAKTÓW POLSKO-MEKSYKANSKICH
W X I X I X X W.
Nauka polska nie prowadziła dotąd żadnych metodycznych badań
nad stosunkami polsko-meksykańskimi i różnorakimi kontaktami Pola
ków i Meksykanów w X I X i X X w. Poszukiwań takich nie podjęli
również naukowcy z Meksyku. Nagromadzono wprawdzie pewną liczbę
wiadomości i notatek, w różnych książkach wymienia się trochę nazwisk,
niekiedy dość ważnych, często mało istotnych, lecz daleko jeszcze do
uzyskania wsezchstronnego obrazu naszych wzajemnych stosunków,
mimo iż zainteresowanie nimi wzrasta niewątpliwie tak po jednej, jak
po drugiej stronie Atlantyku.
Opracowanie szersze musiałoby rzecz jasna uwzględnić archiwalia
meksykańskie i polskie, a także materiały rękopiśmienne ze Stanów
Zjednoczonych, krajów Ameryki Środkowej, Francji i Austrii, a za
pewne i z innych państw. Należałoby przestudiować skrupulatnie prasę,
tak polską jak meksykańską — a rzecz to, jak wiadomo, ogromnie cza
sochłonna — nie licząc przebadania pamiętników, materiałów epistolograficznych i innych.
Mając na uwadze zarówno aktualny stan wiedzy, jak ograniczone
możliwości szeroko zakrojonych poszukiwań, trudno obecnie pokusić się
o dokładne przedstawienie rozwoju kontaktów polsko-meksykańskich.
Stąd też referat niniejszy nie rości sobie i rościć nie może żadnych pre
tensji do wszechstronności. Sądzić należy, że długo jeszcze czekać w y
padnie na większe, źródłowe studium o stosunkach polsko-meksykań
skich w X I X i X X w. Przedstawione tu rozważania są tylko skromną
próbą wstępnego zestawienia i uporządkowania materiałów już znanych,
a także dorzucenia pewnych nowych informacji pochodzących z moich
bardzo jeszcze fragmentarycznych badań.
Z uwagi na niekompletność poszukiwań niektóre problemy potrak
tuję nieco dokładniej, inne tylko zasygnalizuję. Nie zabraknie też
76
T A D E U S Z ŁEPKOWSKI
w przedstawionym tu szkicu chronologicznych i rzeczowych „białych
plam".
*
W Polsce doby stanisławowskiej doszukiwano się paraleli między
losami walczącego z konkwistą Meksyku a Polską zagrożoną przez po
tężnych sąsiadów. W ćwierć wieku po ostatecznym upadku Rzeczypo
spolitej powstało do niepodległego życia państwo meksykańskie. O pol
skich uczestnikach meksykańskich walk niepodległościowych nic właści
wie nie wiadomo. Jedynym śladem naszej obecności w Meksyku lat
dwudziestych X I X w. jest działalność płk. Carlosa Beneske (Karol Bieniewski), szefa sztabu armii Augustina Iturbide. Wierny generałowi,
a następnie cesarzowi Bieniewski wziął udział w nieudanej próbie re
stauracji efemerycznego cesarstwa i wraz z Iturbidem został rozstrze
lany .
Historia ułożyła się w końcu w ten sposób, że gdy istniała jeszcze
państwowość polska, Meksyk pozostawał pod obcym jarzmem, gdy zaś
organizowała się Republika Meksykańska, pod obcym jarzmem znalazła
się Polska.
Pewne podobieństwo losów dziejowych sprawiało, iż część elit oby
dwu dalekich od siebie krajów wykazywała w ostatnich dekadach X V I I I
i pierwszych X I X w. wzajemne sobą zainteresowanie i darzyła siebie
sympatią.
Młoda Republika Meksykańska utrzymywała w Paryżu swą Agencję
Handlową, będącą w praktyce jej dyplomatycznym przedstawicielstwem.
Szefem Agencji w latach ¡1827-1832 był Tomâs Murphy, późniejszy
zresztą chargé d'affaires Meksyku w Paryżu (1833). Młody dyplomata
przesyłał do swego Ministerstwa Spraw Zagranicznych francuskie ga
zety i — co ciekawsze — wnikliwe własne omówienia sytuacji politycz
nej we Francji i innych krajach Europy. W grudniu 1830 r. donosił
0 grożącej europejskiej wojnie między siłami starego i nowego porządku,
wyrażając nadzieję, że z czasem -— acz nie rychło jeszcze — cała Europa
stanie się republikańska. Napomykał też z żywą sympatią o polskiej
rewolucji listopadowej, o Polsce podzielonej przez trzech „kolosów t y
ranii" w 1814 r., o niepewnym jej losie wobec przewagi wrogów i braku
pewności poparcia ze strony Francji . W miesiąc później, już w przed
dzień rozpoczęcia wojny, pisał Murphy, iż „bardzo się liczy na entuzjazm
1 zdecydowanie Polaków gotowych raczej umrzeć do ostatniego, niż
1
2
1
J. H. R e t t i n g e r ,
W a r s z a w a 1937, s. il75.
2
Polacy
w
cywilizacjach
obcych
do
końca
Archivo Histórico Diplomático Mexicano (AHDM), Legajo V I I I ,
p o r t z 28 X I I 1830).
wieku
XIX,
n r 2288 ( r a
77
Z DZIEJÓW KONTAKTÓW P O D S K O - M E K S Y K A N S K I C H
pozwolić na zmarnowanie owoców ich rewolucji", lecz dodawał, że wal
ka jest bardzo nierówna i Polska zapewne upadnie.
Dyplomata meksykański stwierdza dalej, iż sprawa Polski jest zara
zem sprawą Francji, gdyż powstanie wstrzymało interwencję rosyjską
na Zachodzie, lecz trzeźwo, acz z żalem przewiduje, że Francja pozostawi
obronę Polski jej własnym siłom .
W trzecim z zachowanych raportów, tym razem z kwietnia 1831 r.,
Murphy z wielką radością, właściwą — jak pisze — „miłośnikom w o l
ności", donosi o polskich sukcesach militarnych odniesionych w toku
ofensywy marcowo-kwietniowej .
Republikańskie zaangażowanie Murphy'ego i jego gorąca sympatia
do Polski nie były z pewnością w tym czasie niczym wyjątkowym. Kraj
nasz cieszył się podówczas 'w Europie i Ameryce, zwłaszcza w środowi
skach liberalnych i republikańskich, ogromną popularnością. Sympatia
do Polski oświeconych Meksykanów, w praktyce elity republikańskich
moderados, nie bazowała na bliższej znajomości rzeczy i spraw polskich.
Pojmowano jednak z pewnością, iż klęska powstania listopadowego miała
nie tylko lokalne znaczenie, ale że stanowiła porażkę sił postępowych
tak w Europie, jak w Ameryce. Nie należy zapominać, iż wojna o nie
podległość Meksyku wciąż nie została jeszcze formalnie zakończona
(Hiszpania uznała niezawisłość swej dawnej kolonii dopiero 28 grudnia
1836 r.).
Podobnie jak Niemcy, Francuzi lub Belgowie, tak i Meksykanie
wspierali polskich „wygnańców wolności". Ofiarni mieszkańcy porto
wego Tampico wysłali 5 tys. franków dla emigrantów polskich osiadłych
we Francji .
Tymczasem w latach trzydziestych X I X w., prawda że sporadycznie,
Polacy zaczęli pokazywać się w Meksyku. Jedni prowadzili tu badania
naukowe, inni osiedlali się na dłużej lub na stałe .
Dwukrotnie odwiedził Meksyk emigrant polistopadowy, znany nasz
podróżnik i uczony, Paweł Edmund Strzelecki. W 1834 r. zwiedził on
Veracruz, Tampico i miasto Meksyk, a w 1837 r. — kiedy to zatrzymał
się w Meksyku dłużej — prowadził obserwacje meteorologiczne, badał
gleby i organizację rolnictwa oraz zapoznawał się z górnictwem metali
3
4
5
6
3
1
5
6
A H D M , L e g a j o V I I I , n r 2290 (raport z 28 I 1831).
A H D M , L e g a j o V I I I , n r 2294 (raport z 27 I V 1831).
J . J . L e r s i k i , A polish chapter in Jacksonian
America,
M a d i s o n 1958,
s.
53.
B. M. D ł u g o s z o w s k i ,
W kraju Azteków,
W a r s z a w a 1967 :(jest to p o w i e ś ć
h i s t o r y c z n a d l a m ł o d z i e ż y ) p o d a j e n a z w i s k o polskiego a p t e k a r z a S i l l a w y , z a m i e s z
k a ł e g o w Puebli, dodając, ż e r ó w n i e ż inni Polacy mieszkali w tym m i e ś c i e , a także
n a w s i (s. 36).
78
T A D E U S Z ŁEPKOWSKI
7
szlachetnych w stanach Sonora, Sinaloa, Jalisco, Guerrero i i n . Bliż
szych danych o meksykańskiej podróży Strzeleckiego niestety nie po
siadamy.
Przeciętni Polacy z „generacji listopadowej", podobnie zresztą jak
inni współcześni im Europejczycy, nie wiedzieli o Meksyku praktycznie
nic i nie rozumieli tego, co się dzieje właściwie w tym dalekim, a wstrzą
sanym nieustannymi przewrotami kraju. Opinia o Meksyku w Europie
i USA nie była zbyt pochlebna. Mówiono o młodej republice jako o pań
stwie chaosu, bandytyzmu, korupcji i bezprawia. Mimo to garść Pola
ków zdecydowała się na wyjazd do Meksyku, gdzie znalazła schronienie
i pracę. Sponad 350 emigrantów polskich, którzy w połowie lat trzy
dziestych przybyli do Stanów Zjednoczonych, kilku udało się do Francji
lub Anglii, kilku zaś skierowało do Meksyku (J. Jaroszewski, Mierz
wiński, T. Piotrowski, Sikorski) .
Polska emigracja w Meksyku nie ograniczyła się do kilku wymie
nionych już osób. Paru naszych rodaków odegrało w kulturze i życiu
politycznym Meksyku rolę niemałą. Wybija się tu przede wszystkim
postać dr. Seweryna Gałęzowskiego (1801-1878), znanego lekarza-chirurga i działacza polskiej emigracji.
Po upadku powstania listopadowego Gałęzowski udał się do Ham
burga. W 1834 r. podpisał dwuletni kontrakt z kompanią niemiecką
eksploatującą kopalnię srebra w Agengeo i wyjechał do Meksyku. Le
czył tam osadników niemieckich obsługujących przedsiębiorstwo gór
nicze, a po wygaśnięciu umowy przeniósł się do miasta Meksyk, gdzie
pozostać miał 12 lat. Rychło Gałęzowski stał się wziętym i zamożnym
lekarzem stołecznej elity i kolonii cudzoziemskiej. Na bogatych grubo
zarabiał, biednych natomiast leczył bezpłatnie. „W dniach i godzinach
na to przeznaczonych — pisze Bronisław Zaleski w swym wspomnieniu
o Gałęzowskim — schodziły się do niego tłumy Indian, które później
pamięć odebranych dobrodziejstw przechowywały w sercu" . Gałęzow
ski brał też — poza p r y w a t n ą bogatą praktyką lekarską — czynny udział
w rozbudowie wydziału medycznego w uniwersytecie miasta Meksyk.
Wraz z Gałęzowskim przebywał w Meksyku inny, mniej już znany,
polski lekarz rodem z Krakowa, dr Ferdynand Gutt. Obaj zaprzyjaźnieni
ze sobą doktorzy na wieść o rewolucji 1848 r. pospieszyli do Europy,
licząc, że nadszedł czas wskrzeszenia niepodległej Polski. Gdy jednak,
8
9
7
Prace,
8
W.
S ł a b c z y ń s k i, Paweł
W a r s z a w a 1957, s. 68, 80-85.
Edmund
Strzelecki.
Podróże
—
Odkrycia
—
L e r s f c i , op. cit., s. d'74^177.
[ B . Z a l e s k i ] ; Seweryn
Gałęzowski,
odto. z „ R o c z n i k a T o w a r z y s t w a H i s t o r y c z n o - L i t e r a c k i e g o w P a r y ż u " , P o z n a ń '1879, s. 5; zob. iteż J . D r o h o j o w s k i ,
Me
ksyk bogów,
krzyża
i dolarów,
W a r s z a w a 1966, s. 19.
9
79
Z DZIEJÓW KONTAKTÓW POLSKO-MEKSYKAŃSKICH
wraz z odpływem rewolucyjnej fali, upadły wszelkie nadzieje, drogi
Gałęzowskiego i Gutta się rozeszły. Pierwszy osiadł we Francji, drugi —
po daremnym rozglądaniu się w Europie za towarzyszką życia — wrócił
w 1850 r. do Meksyku. Joachim Lelewel pisał o nim w lutym 1850 r.,
nie bez życzliwej ironii: „słyszę, że dr Gutt, przepatrzywszy Belżanki,
Polanki, na serio postanowił gonić za Meksykankami" . Jakie były
w końcu rezultaty tych zabiegów Gutta na meksykańskiej ziemi — nie
wiemy.
Inny polski emigrant — Konstanty Paweł Tarnawa-Malczewski —
zaciągnął się do armii meksykańskiej i zdobył nawet generalskie szlify,
a w 1848 r. brał udział w pracach delimitacyjnych nowej granicy mię
dzy USA a Meksykiem. Botanik Józef Warszewicz, mieszkający w Me
ksyku w połowie ubiegłego stulecia, badał florę tego kraju .
Polacy zamieszkali w Meksyku przybywali doń bądź z Europy, bądź
ze Stanów Zjednoczonych. Nie zawsze czynili to jako goście lub uchodź
cy. W latach 1846-1848 spora dość grupa polskich żołnierzy i oficerów
wzięła udział w szeregach armii USA w inwazji na Meksyk. Niektórzy
odznaczyli się nawet w walce z oddziałami m e k s y k a ń s k i m i .
Lata 1849-1862 wykazują wyraźne osłabienie kontaktów polsko-meksykańskich i tak przecież sporadycznych. Do pierwszego względnie
masowego zetknięcia się Polaków z Meksykiem dochodzi dopiero w tra
gicznych dla tego kraju dniach interwencji francuskiej, w dobie tzw.
I I cesarstwa meksykańskiego.
10
11
12
*
Badania naukowe nad uczestnictwem Polaków w wojnie interwen
cyjnej 1862-1867 r. znajdują się w stadium początkowym. Z uwagi na
ogromne rozsianie źródeł, jak również znaczne trudności w „odszuka
n i u " Polaków, kryjących się w szeregach Austriaków lub Francuzów,
poszukiwania takie potrwają zapewne długo, a bez zainteresowania
i ścisłej współpracy archiwistów i historyków meksykańskich, amery
kańskich, francuskich i austriackich trudno je będzie rychło doprowa
dzić do końca. Już obecnie jednak dysponujemy dość licznymi informa1 0
J . L e l e w e 1, Listy
związanych z Gałęzowskim
1 1
1 2
emigracyjne,
<t. 4, W r o c ł a w
i G u t t e m zob. r ó w n i e ż tamże,
D r o h o j o w s k i , op. cit,
1994, s. 50; o
. 4, 41, 61.
sprawach
s
s. 19; R e t t i n g e r , op. cit,
s. 195.
M . H a i m a n , Polish
past in America
1608-1865, C h i c a g o 1939, s. 86-88,
w y m i e n i a C . W. H . S o l i ń s k i e g o , J . Szulakiewicza, A . W ę g i e r s k i e g o , który odzna
c z y ł s i ę pod P u e b l ą , N . K o ś c i a ł o w s k i ego i K . R a d z i m i ń s k i e g o ; w d o b r y c h s t o s u n
k a c h z a m e r y k a ń s k i m i o k u p a n t a m i m i a s t a M e k s y k p o z o s t a w a ł G a ł ę z o w s k i (zob.
Z a l e s k i , op. cit., s. 5).
80
T A D E U S Z ŁEPKOWSKI
cjami o Polakach w Meksyku lat sześćdziesiątych, z tym że wiemy
znacznie więcej o tych, co walczyli po stronie cesarstwa meksykańskie
go, niż o tych, którzy bronili Reformy i niezawisłości Meksyku.
Można przyjąć za rzecz pewną, iż znacznie więcej Polaków zaangażo
wało się po stronie Francuzów i Maksymiliana niż po stronie Juareza
i popierających go Stanów Zjednoczonych. Dlaczego tak się stało? Inter
wencja w Meksyku przypadła — jak wiadomo — na okres powstania
styczniowego i na lata następujące bezpośrednio po jego upadku. Za
równo insurgenci polscy jak późniejsi emigranci, zgrupowani głównie
we Francji, liczyli bardzo na poparcie polskiej sprawy przez Francję
Napoleona I I I . Mimo zawodów i rozczarowań, mimo braku realnej po
mocy dla powstańców, mimo „miękkości" interwencji dyplomatycznych
w sprawie polskiej skierowanych do rządu carskiego przez Francję,
Anglię i Austrię, znaczna część patriotów polskich różnych politycznie
odcieni (z wyjątkiem wszakże rewolucyjnych demokratów) stawiała
wciąż na cesarską Francję. Krakowscy konserwatyści obok poparcia
dla Napoleona I I I życzliwie też odnosili się do Austrii.
Głównym kryterium wyboru politycznego był dla Polaków stosunek
poszczególnych państw do Rosji. A tymczasem w latach 1861-1865 ufor
mowały się, luźne zresztą i zmienne, bloki sojusznicze, zbliżonych bądź
taktycznie tylko ze sobą współpracujących państw. W sprawie meksy
kańskiej, a po części i polskiej, z jednej strony stała Francja wraz
z Anglią, Austrią, Belgią i Hiszpanią oraz — podczas wojny secesyj
nej — konfederacją stanów południa, z drugiej zaś Rosja i Prusy oraz
pozostające w dobrych stosunkach z rządem carskim Lincolnowskie
Stany Zjednoczone.
W jednej z wypowiedzi krakowskich konserwatystów z 1863 r. czy
tamy o wzajemnym poparciu udzielanym sobie przez USA i Rosję, co
następuje: „Była to wspólność interesu, a co więcej, tożsamość egoizmu,
podobieństwo zaborczych żądz. Jest między Moskwą a Ameryką Pół
nocną wiele punktów zbliżających je jako państwa, pomimo że każde
z nich na wprost przeciwnych sobie podstawach społeczeńskich jest
założone. Moskwa i Ameryka dążyły zarówno do uniwersalnej monar
chii, nie spotykając się z sobą w tych dążeniach terytorialnie; obie w i
działy i widzą w Anglii i Francji nieprzyjaciół swoich . Zaznaczmy,
że neokonserwatyści austriaccy i szermujący liberalnym frazesem bonapartyści strzegący gorliwie doczesnej władzy papieża zawsze prze
ciwstawiali europejską i katolicką, humanistyczną kulturę schizmatykom
i orientalnemu despotyzmowi Rosji, a także materializmowi, demokratyzmowi i protestantyzmowi Jankesów oraz republikańskiemu jakobi13
1 3
„ C z a s " , n r 234 z 14 X 1863 r .
81
Z DZIEJÓW KONTAKTÓW P O L S K O - M E K S Y K A N S K I C H
nizmowi „antychrystów" Juareza. Zdanie konserwatywno-klerykalnego
obozu meksykańskiego o niebezpieczeństwie zbliżenia rosyjsko-meksykańskiego było niemal identyczne z opiniami krakowskich konserwaty
stów. Wydawca francuskiego przekładu książki cesarsko-meksykańskiego
generała Arellano pisał, że USA po opanowaniu Meksyku i basenu Mo
rza Karaibskiego rozwiną dzięki imigracji swą gospodarkę, zmonopoli
zują w swym ręku złoto i srebro, opanują handel z Azją, zrzucą do
morza resztki Hiszpanoamerykanów i pozostając w sojuszu z Rosją
dyktować będą prawa całemu światu .
Zostańmy jeszcze na chwilę przy publicystyce „Czasu". Jej redak
torzy wyrażali radość z powodu zdobycia bronionej zacięcie przez gen.
Ortegę Puebli, nie tylko dlatego, że popierali Francuzów przeciw repu
blikańskim „demagogom" Juareza, lecz również dlatego, że — zdaniem
ich — szybki sukces interwentów pozwoli Napoleonowi na większą ak
tywność Francji w Europie, a tym samym na ozynne jej poparcie dla
sprawy polskiej . Wyrażali zresztą ogromne uznanie dla liberalizmu
arcyksięcia Maksymiliana, który zażądał przed przyjęciem korony prze
prowadzenia plebiscytu w Meksyku, a t y m samym — w myśl cezarystyczno-demokratycznych praktyk Napoleona I I I — uznał zasadę w y
bieralności monarchów. „Mowa arcyksięcia Maksymiliana w Miramarze
do deputacji meksykańskiej jest aktem wielkiej doniosłości" — kon
kluduje „Czas" .
Dodajmy, że Hotel Lambert, acz nie bez wyjątków, zaangażowany
był zdecydowanie po stronie interwencji. Na dość liczną warstwę na
szych emigrantów z Francji, a także na młodzież z kraju, wpływał po
nadto, i to jest niewątpliwe, mit napoleoński..Legenda o Bonapartych
wyzwolicielach, szermierzach praw narodów, kazała wielu uznać za
sprawiedliwą każdą akcję prowadzoną pod sztandarami cesarskiej Fran
cji. Nieliczni radykałowie, przeciwni kupczeniu polską krwią, wyrażali
swą dezaprobatę dla interwencyjnej awantury. Nie zauważyłem jednak,
by ktoś powołał się na analogię sytuacji Polaków na San Domingo
w 1802-1803 r. z ich położeniem w Meksyku w latach 1863-1867, choć —
z pewnymi zastrzeżeniami oczywiście — analogia taka się nasuwa.
W każdym bądź razie radykałowie polscy w Belgii i Anglii występowali
jednoznacznie przeciw wysyłce Polaków do Meksyku . Stwierdzić jed
nak można, że polskie głosy antyinterwencyjne należały do rzadkości.
14
15
16
17
1 4
M.
R . de
A r e 11 a n o,
Les
dernières
heures
d'un
empire,
Paris
1869,
s.
29
1 6
Tamże,
1 7
„ W y t r w a ł o ś ć " ( B r u k s e l a ) , n r 6 z 1 X I I 1864 r . / „ G l o s W o l n y " ( L o n d y n ) , n r
64
(przedmowa G . iHugelmann).
« „ C z a s " , n r 132 z 13 V I 1863 r.
n r 227 z 6 X 1863 r.
z 10 I V 1865 r.
6 — Etnografia Polska, t. X I V , z. 2
82
T A D E U S Z ŁEPKOWSKI
Polscy żołnierze inter'wencji francuśko-austriackiej, którzy udawali
się do Meksyku grupami, w różnych transportach, począwszy od roku
1863 aż po 1865, znaleźli się w Ameryce z różnych bardzo przyczyn,
ochotniczo lub z przymusu. Można ich podzielić z grubsza na cztery
grupy: 1) ludzie siłą wcieleni do szeregów austriackich, w większości
byli powstańcy styczniowi, po przekroczeniu granicy galicyjskiej inter
nowani przez Austriaków. B y l i to tak chłopi, jak reprezentanci stanu
szlacheckiego; 2) oficerowie ochotnicy, powodujący się swymi konserwatywno-klerykalnymi, anty-„czerwonymi" poglądami; 3) ochotnicy za
ciągający się z pobudek politycznych, ci więc, co sądzili, iż Polacy mu
szą poprzeć Francję, gdyż tylko ona może z kolei udzielić pomocy Pol
sce; 4) liczni dość ochotnicy-najemnicy, którzy wybierali się w daleką
a niebezpieczną podróż z myślą o awanturniczym życiu i zrobieniu for
tuny . Jest rzeczą naturalną, iż nierzadko kilka różnych, splecionych
ze sobą przyczyn wpływało na decyzję wyjazdu do Meksyku. Większość
polskich żołnierzy interwencji pochodziła z zaboru rosyjskiego i austriac
kiego, reszta zaś z emigracji, głównie z terenu Francji. Nie potrzeba
chyba dodawać, że prawie nikt z wyjeżdżających do Meksyku nie orien
tował się w rzeczywistej sytuacji politycznej tego kraju.
18
Nie miałem w ręku materiałów z biur werbunkowych austriackich
ani z urzędów wojskowych francuskich, warto może jednak zacytować
przykładowo kilka wniosków o wyjazd do Meksyku lub listów popie
rających sprawę Maksymiliana. Oto krakowianin, Józef Rehman, kadet,
a następnie oficer armii austriackiej, wzięty do niewoli francuskiej pod
czas kampanii włoskiej 1859 r., składa podanie do Ministerstwa Wojny
o przyjęcie go do Legii„ Cudzoziemskiej. Pisze on m. in.: ,,My Polacy
mamy wszyscy w żyłach coś z k r w i Poniatowskich. Nie liczę na nic
więcej od dobrotliwości Pana Ministra, jak tylko na uzyskanie prawa
przelania mej k r w i "wśród Francuzów i u ich bdku". Rehman, przyjęty
do Pierwszego Cudzoziemskiego Pułku Piechoty Legii w stopniu pod
porucznika, został wysłany w lutym 1863 r. do Meksyku. Zmarł 17
września tegoż roku w Cotaxtla (stan Veracruz) na żółtą febrę .
Inne podanie, t y m razem gorąco poparte przez ks. Napoleona, składa
ambasadorowi Cesarstwa Meksykańskiego w Paryżu 13 I 1869 r. oficer
polski Piątkowski, absolwent Szkoły Aplikacyjnej Saperów i A r t y l e r i i
19
1 8
O tym, ż e perspektywa p r z y g ó d i wzbogacenia się w y w a r ł a w i e l k i w p ł y w
n a d e c y z j ę licznych P o l a k ó w , w s p o m i n a j ą niejednokrotnie p a m i ę t n i k a r z e — K . N i k 1 e w i c z, Wspomnienia
z Meksyku.
Meksyk
za panowania
Maksymiliana
I, w y d .
I I , W a r s z a w a 1901, o r a z S. W o d z i e k i, Z ułanami
cesarza Maksymiliana
w
Mek
syku. Wspomnienia
oficera, K r a k ó w 1931.
1 9
M . P e n e t t e , J . C a s t a i n g t, La Legion
Extranjera
Francesa
(historia militar) 1863—1867, M é x i c o 1962, s. 102—103.
en
la
Intervención
Z DZIEJÓW KONTAKTÓW POLSKO-MEKSYKAŃSKICH
83
w Metz. Uzasadnienie wniosku jest bardzo zwięzłe: chciałby wejść
w służbę cesarza Meksyku .
Nader interesujący jest list hr. Henryka Ponińskiego, byłego puł
kownika polskiej kawalerii, do ambasadora Cesarstwa Meksykańskiego.
Oto suplikant prosi o audiencję, podczas której rad by przedłożyć swój
projekt zorganizowania Legii w służbie cesarza Maksymiliana „otwartej
dla wszystkich narodowości". Nowa ta Legia utworzyć miałaby kadry
dla licznego korpusu meksykańskich wojsk tubylczych. List napisany
został 30 sierpnia 1866 r., kiedy to oddziały francuskiego korpusu eks
pedycyjnego w Meksyku dokonywały już przegrupowań i koncentracji,
będących wstępem do nakazanej przez Napoleona I I I ewakuacji żołnie
rzy francuskich z Ameryki, kiedy to Maksymilian rezygnując z libera
lizmu opierać się zaczynał na meksykańskich środowiskach skrajnie
konserwatywnych. Poniński zapewne audiencji nie uzyskał, gdyż na
marginesie jego podania napisano „nie ma instrukcji" , jego gorliwość
jest jednak zastanawiająca.
W obecnym stadium badań nie można ustalić liczby Polaków wal
czących w Meksyku po stronie Maksymiliana. Wiadomo jednak, że było
to pierwsze zetknięcie się licznych Polaków z różnych warstw społecz
nych z Meksykiem. Wydaje się, że łącznie przez kampanię meksykańską
przeszło ponad 2000 polskich żołnierzy i oficerów (Niklewicz podaje na
zasadzie luźnych on dit, że z samej Galicji zwerbowano ponad 4000 l u
dzi, lecz bliższe własne jego dane mówią o liczbie znacznie skromniej
szej . Zresztą z Galicji mogli zgłaszać się również Ukraińcy). Strat
polskich nie sposób oszacować. Musiały być dość znaczne, sądząc za
równo po relacjach pamiętnikarskich, jak danych z niektórych znanych
mi s p i s ó w .
Polacy służyli zarówno w kawalerii (ułani), jak w oddziałach pie
choty, w tzw. Legii Austriacko-Belgijskiej oraz w oddziałach francuskich
i Legii Cudzoziemskiej . Wśród polskich żołnierzy Maksymiliana obok
20
21
22
23
24
2 0
A H D M , L e g a j o X L V , n r 19048.
2 1
A H D M , L e g a j o , X L V I , n r 19401.
J . W. B o r e j s z a ,
Emigracja
polska po powstaniu
styczniowym,
Warszawa
1966, s. 23 i 37; N i k 1 e w i c z, op. cit., t. I , s. 6, 33.
O iznacznych s t r a t a c h p i s z e z a r ó w n o W o d z i c k i (op. cit, s. 53, 83, 119, 145
i in.), w y m i e n i a j ą c n i e k t ó r e nazwiska o f i c e r ó w . Kaczkowski,
Suchodolski, K a
w e c k i , M a ł a c h o w s k i j a k N i k l e w i c z (op. cit., t. 2, s. 412'—43) i in. 'Podobnie Penotte
i C a s t a i n g t (op. cit., passim),
D ł u g o s z e w s k i (op. cit., s. 122—1(24) p o d a j ą c z ę ś c i o t w y
w y k a z b y ł y c h p o w s t a ń c ó w 1863 r. i n t e r n o w a n y c h w A u s t r i i , w y s ł a n y c h do M e k s y
k u i t a m - z m a r ł y c h . L i s t a l i c z y 59 n a z w i s k . Z tej l i c z b y z g i n ę ł o w w a l c e 32 l u d z i ,
z m a r ł o z r a n 3, „ z m a r ł o " 5, u t o n ę ł o 3i, a z g i n ą ł „ ś m i e r c i ą t r a g i c z n ą " 1 ż o ł n i e r z .
2 2
2 3
2 4
W L e g i i C u d z o z i e m s k i e j w a l c z y l i m . in. k p t . M a t u s z e w i c z , ppor. S z c z ę s n y
W ł o d e k (de W ł o d e k ) , s i e r ż a n t M . M o r z y c k i , k t ó r y z g i n ą ł , strzelec A . B o g u c k i ( r a n
ny) i L . G ó r s k i (P e n e 11 e, C a s t a i n <g t, op. cit., s. 112, 133—135).
84
T A D E U S Z ŁEPKOWSKI
młodzików, którzy pierwszy raz znaleźli się w boju, byli weterani walk
rewolucyjnych i narodowowyzwoleńczych: rewolucji węgierskiej 18481849 r., powstania styczniowego i bojów Giuseppe Garibaldiego.
Polacy bili się na ogół dobrze, służąc wiernie sprawie interwentów
i Maksymiliana. Dopiero na miejscu, w Meksyku, niektórzy zaczynali
rozumieć dramat narodu meksykańskiego, odczuwali na własnej skórze
nienawiść, jaką żywili do najeźdźców Meksykanie, podziwiali męstwo
partyzantów i determinację rozstrzeliwanych ofiar „europejskiego po
rządku", choć nadal trwali w większości przy swoim przekonaniu, że
Francuzi i Austriacy, acz brutalnie, wprowadzają ład, cywilizację i po
stęp. Z tej krwawej wojny, co może się wydać paradoksalne, wynieśli
koniec końców sympatię dla Meksyku i Meksykanów. Niektórzy dali
wyraz swym uczuciom w druku.
Emigracyjny „Głos Wolny" pisał w 1865 r., że ułani polscy wyrażali
swe oburzenie na to, iż wszystkie wyższe stopnie wojskowe zatrzymują
dla siebie Niemcy.
Konflikt sumienia nakazał niektórym Polakom wybrać samobójczą
śmierć na meksykańskiej ziemi. Inni, nieco liczniejsi, usiłowali dezerterować lub wręcz przechodzić na stronę meksykańskich republikanów .
„Dotąd już dziesięciu opuściło szeregi; zbiegów uchwycono i ukarano
śmiercią podczas ostatniej egzekucji w Puebli, przy czym legion polski
musiał tworzyć czworobok, rozdarli Polacy swe k u r t k i i wskazując na
obnażone piersi, wołali: «rozstrzelajcie więc i nas, nie mamy czego żyć
dłużej». Biedni wygnańcy, myśleli oni opuszczając więzienia, że się los
ich poprawi. Przykre złudzenie!" . Ogółem około 13-14 żołnierzy pol
skich rozstrzelano za próbę przejścia na stronę wojsk Juareza .
Większość Polaków brała udział w końcowym okresie kampanii,
a więc w latach 1865-1867. Nasi rodacy walczyli w różnych stanach
Meksyku, od Oaxaki do Sonory. Wzięli udział w bojach pod Zacatecas,
Camargo, Queretaro, Pueblą, miastem Meksyk. Niektórzy z oficerów
odgrywali znaczną rolę w armii cesarsko-meksykańskiej. Należał do nich
m. in. pracujący w sztabie oblężonej w Queretaro wiosną 1867 r. armii
25
26
21
2 5
W o d z i c k i , op. cit., s. 40; zob. t e ż J . D r o h o j o w s k i , Indianin
prezy
dentem
Meksyku,
W a r s z a w a 1964, s. 173. N a z w i s k a z b i e g ó w : D e m b i c k i , M ą c z y ń s k i
vel M i ą c z y ń s k i , B o g i ń s k i . T r z y z a m a c h y s a m o b ó j c z e w y l i c z a D ł u g o s z e w s k i , op.
cit.,
s. 122—124.
2 6
2 7
„ G ł o s W o l n y " ( L o n d y n ) , n r 80 z 20 I X 1865 r.
D ł u g o s z e w s k i ,
op. cit., s. 122—124, p o d a j e 11 n a z w i s k r o z s t r z e l a n y c h :
F . B a r s k i , A . B a u m (egzekucja w t w i e r d z y P e r o t a ) , D o r n e r (Perota), G a l i ń s k i ,
I s k r z y c k i (Perota), F . J a w o r o w s k i ( P u e b l a ) , K o ś c i ń s k i (Perota), A . M a ł c z y ń s k i (Pe
rota), A . M i ą c z y ń s k i (Napolucaji), R o g i ń s k i (Napolucan), W. S t e n c e l (Puebla), Z t y c h
11 d w ó c h z a p e w n e p o k r y w a s i ę z r e l a c j ą Wodzidkiego (przyp. 25), to jest M ą c z y ń
s k i i R o g i ń s k i ( B o g i ń s k i ) . Ponadto w g D ł u g o s z e w s k i ego A . T r e s a n b e r g r o z s t r z e l a
ny został za „ n i e p o s ł u s z e ń s t w o " .
85
Z DZIEJÓW KONTAKTÓW P O L S K O - M E K S Y K A N S K I C H
Maksymiliana ppłk Jabłoński. Prawdziwa jego rola jako bliskiego współ
pracownika płk. Miguela Lopeza, zdrajcy, który ułatwił republikanom
meksykańskim opanowanie Convento Santa Cruz i uwięzienie Maksy
miliana, nie jest zbyt jasna .
Po upadku Querétaro zwycięskie oddziały republikańskie wzięły do
niewoli m. in. płk. Edwarda Subikowskiego, mjr. Józefa Markowickiego,
adiutanta gen. Castilli i kpt. Edwarda Pawłowskiego . K i l k u oficerów
polskich spotkał ten sam los w mieście Meksyk. Po ostatecznym zakoń
czeniu działań wojennych grupa Polaków „cesarskich" zaciągnęła się pod
sztandary Republiki, sądzić jednak należy, iż na krótko, gdyż rząd Jua
reza szybko przeprowadził demobilizację. Znaczna większość różnymi
drogami powróciła do Europy. Najczęściej kierowano się do Francji lub
Austrii, a stamtąd do Polski. Pewna zapóźniona w Meksyku grupa ambarkowała się w Veracruz i dotarła do Hawany. Władze hiszpańskie
uchodźcom z Meksyku udzielały w latach 1867-1868 specjalnych zapo
móg. Wśród podań o wsparcie składanych w urzędzie gubernatora Kuby
odnalazłem kilka nazwisk Polaków, poddanych austriackich (Józef Do
brzański, Franciszek Dobry, Władysław Krasowski, Karol Kraszewski,
Adam Samborski) .
Trudna do określenia liczba polskich żołnierzy, może nawet paruset,
rozpierzchła się w latach 1867-1869 i następnych po republikach środko
woamerykańskich . Inni, raczej nieliczni, pozostali w Meksyku. Ich
dalsze losy nie są znane. Wiadomo jednak, że po pewnym czasie, na
wpół wynarodowieni, wsiąkli w społeczność meksykańską .
Niewiele można powiedzieć o Polakach walczących po stronie Juare
za. B y l i to niemal bez wyjątku mieszkańcy Stanów Zjednoczonych, któ
rzy po zakończeniu wojny secesyjnej, w praktyce od końca 1865 r.,
a zwłaszcza w 1866 r., przyłączali się do grup amerykańskich ochotni^
ków, którzy przesączali się przez granicę meksykańską, by nieść pomoc
republikanom Juareza. Można przypuścić, że paruset Polaków z USA
walczyło w obronie Republiki Meksykańskiej.
Do wojsk Stanów Zjednoczonych Meksyku zaciągnął się m. in. Jan
28
29
30
31
32
2 8
H. M o n t g o m e r y
H y d e , Mexican
empire.
The
history
of
Maximilian
and Carlota of México,
L o n d o n 1846, s. 267—268, 313; E . C . C o n t i , Maximilian
et
Charlotte
du Méxique,
t. 2, Parfe 11927, s. 31'5; J . A r v i z u, V . M e l l a d o , El sitio
de Querétaro,
[w:] La Reforma
y la Guerra
de Intervención,
M é x i c o 1963.
2 6
Lista nominal
la ocupación
de la
i r.), s. 5 ^ 6 , 9.
3 0
Archivo
de los prisioneros
plaza de Querétaro
Nacional
de
la
República
hechos por
verificada
de
las fuerzas
de la República
el 15 de Mayo de 2867...
Cuba,
Asuntos
Políticos,
n r 1.
3 1
3 2
B o r e j s z a , op. cit., s. 37.
M . W a ń k o w i c z , W kościołach
Meksyku,
Warszawa
1927,
s.
88.
Legajo
en
(b.m.
56,
86
T A D E U S Z ŁEPKOWSKI
Sobieski (1842-1927), postać barwna, blagier, zarozumialec i po trosze
awanturnik. Były żołnierz armii Unii w dobie wojny secesyjnej So
bieski udał się następnie jako ochotnik do Meksyku, gdzie walczył
w stopniu pułkownika armii republikańskiej. Miał być pod koniec kam
panii meksykańskiej członkiem sztabu gen. Mariano Esoobedo, zwy
cięzcy spod Queretaro .
Jeden z republikańskich generałów meksykańskich miał oświadczyć
po wzięciu Queretaro, że w szeregach wojsk Republiki służy wielu Pola
ków . Ponieważ Polacy znajdowali się w obydwu walczących ze sobą
armiach zdarzało się, iż musieli oni toczyć bratobójczą walkę. Niklewicz
udzielił np. pomocy rannemu w potyczce Polakowi, żołnierzowi repu
blikańskiej armii m e k s y k a ń s k i e j .
W dniu 19 ozerwca 1867 r. rozstrzelany został Maksymilian Habsburg.
Decyzja sądu republikańskiego i odmowa ułaskawienia skazańca przez
Juareza wywołała oburzenie nie tylko w stolicach europejskich monar
chii. Potępiali Juareza również liczni liberałowie i demokraci, m. in. Ga
ribaldi i Victor Hugo. Przez dłuższy czas wiele krajów bojkotowało Re
publikę Meksykańską. Tym bardziej godny uwagi jest głos ówczesnej
polskiej radykalnej lewicy emigracyjnej. W artykule zamieszczonym
w /.Niepodległości" czytamy m. in.:
33
34
3S
„ N i e s p r a w d z i ł y s i ę n a s z e n a d z i e j e . C e s a r z M a k s y m i l i a n z o s t a ł r o z s t r z e l a n y [...]
S p r a w i e d l i w o ś ć z o s t a ł a n a d n i m w y k o n a n ą [...] W w y k o n a n i u t y m n i e izaszło n i c
n a d z w y c z a j n e g o , n i c takiego, c o by u s p r a w i e d l i w i a ł o oburzenie, iz j a k i m o z d a
rzeniu t y m odzywa się europejskie dziennikarstwo, u p a t r u j ą c z b r o d n i ę w tym m i a
n o w i c i e , ż e r o z s t r z e l a n y m z o s t a ł m o n a r c h a . M a k s y m i l i a n «Ua M e k s y k a n ó w m o n a r
c h ą n i e b y ł . S t a ł ma c z e l e s t r o n n i c t w a i c u d z o z i e m s k i c h z a c i ą g ó w , k t ó r e
go
c e s a r z e m m i a n o w a ł y [[...] Z o r ę ż e m w r ę k u izostał u j ę t y , p r z e d s ą d s t a w i o n y
nie
u ł a s k a w i o n y . M a m y z a z ł e t y m , o d k t ó r y c h to z a l e ż y , ż e go n i e u ł a s k a w i l i , l e c z
n i e m o ż n a u w a ż a ć i c h z a z b r o d n i a r z y [..,] J e n e r a ł o w i e A r t e g a i S a l a z a r , k t ó r y c h
p r z e d ś m i e r t n y c h l i s t ó w do m a t e k bez g ł ę b o k i e g o r o z r z e w n i e n i a c z y t a ć n i e m o ż n a ,
b r o n i l i p r a w k r a j o w y c h i o j c z y z n y i zostali r o z s t r z e l a n i z a w y r o k i e m cesarskiego
s ą d u ; cesarz został rozstrzelany za w y r o k i e m r e p u b l i k a ń s k i e g o s ą d u ; w y r o k w e d ł u g
praw, b y ł sprawiedliwy. Co tu s i ę Oburzać" .
a 6
W latach 1870-1918 kontakty polsko-meksykańskie słabną, r w ą się,
a ślady polskości w Meksyku wyraźnie się zamazują. Tracą w t y m oza3 3
J . S o b i e s k i , The life-story
and personal
reminiscences
of col. (...)
by himself, S h e l b y v i l l e 1900 (rozdz. X I I I - X V I ) ; D r o h o j o w s f c i , Indianin
dentem Meksyku,
s. 177-178.
written
prezy
N i k l e w i c z , op. cit., t. 2, s. 260-261; D ł u g o s z e w s k i,
wymienia nazwiska mjr. Szmidta i m j r . Pytlakowskiego.
N i k l e w i c z , op. cit., s. 66.
„ N i e p o d l e g ł o ś ć " ( Z u r i c h ) , n r 34 z 10 V I I 1367 r.
s.
3 4
3 5
3 8
op.
cit,
37,
Z DZIEJÓW KONTAKTÓW POLSKO-MEKSYKAÑSKICH
87
sie łączność z rusyfikowanym i germanizowanym starym krajem Pola
cy, którzy pozostali w Meksyku od czasów Benito Juareza. U progu X X
stulecia przybywa na stałe do kraju Azteków i Majów pewna niewielka
grupa Polaków. Najczęstszą przyczyną tej emigracji było zawieranie
mieszanych, polsko-meksykańskich małżeństw. I tak np. przyjechał do
Meksyku ks. Albert Stanisław Radziwiłł. Ożeniony z bogatą Meksykanką stał się wielkim kapitalistą z Monterrey i obszarnikiem ze stanu
Nuevo León. Na zamożnego fabrykanta działającego w przemyśle włó
kienniczym wyrósł krakowianin, dr Maysels .
Poważnym wydarzeniem w dziejach stosunków kulturalnych polsko-meksykańskich na przełomie X I X i X X w. stała się wizyta w stolicy
Meksyku wielkiego naszego pianisty, Ignacego Paderewskiego. Mistrz
przybył do miasta Meksyk z USA specjalnym pociągiem i dał dwa kon
certy (10 i 11 I I I 1900 r.). Witany był serdecznie i tłumnie już na dworcu
kolejowym, a prasa oceniła ogromnie wysoko jego występy. Podkreśla
no przy t y m polską narodowość artysty. Gazety zamieszczały omówie
nia, recenzje i portrety Paderewskiego. W jednym z wywiadów pianista
miał się ponoć wyrazić, iż bardzo pragnie spotkać się z Waszyngtonem
Meksyku — generałem Porfirio Diazem. Opozycyjne pismo satyryczne
„El hijo de El Ahuizote" w numerze z 11 I I I 1900 r. wykorzystało pobyt
Paderewskiego dla zaatakowania dyktatora Meksyku. Opublikowało mia
nowicie wielki, doskonały zresztą rysunek przedstawiający siedzącego
przy fortepianie Diaza-Paderewskiego uderzającego w klawisze, na k t ó
rych wypisano nazwy stanów Meksyku. Podpis główny brzmi „Porfiriowski en México", dalej zaś dowcipnie a złośliwie wypomina się prezydento
w i jego czterokrotne „wybory" na stanowisko szefa państwa i przygoto
wania do następnych, już piątych .
37
38
Wspomnieć może warto o udziale dwóch polskich uczonych: Emila
Habdanka Dunikowskiego i Rudolfa Zubera, w międzynarodowym kon
gresie geologów odbytym na początku 1911 r. w stolicy Meksyku. Duni
kowski zobaczył wówczas Porfirio Diaza, który dokonał otwarcia zjazdu.
Zaznaczmy, że było to jedno z ostatnich publicznych wystąpień sędzi
wego dyktatora, który niebawem, obalony przez rewolucję, udać się
miał na emigrację .
39
3 7
W a ń k o w i c z , op. cii., s. 89, 92-93; H e t t i n g e r , op. cii., s. 195.
Archiwum Akt Nowych (AAN),
Archiwum
I . J . P a d e r e w s k i e g o , n r lOle,
s. 65-07, 7(1-72 (jest to z b i ó r w y c i n k ó w p r a s o w y c h ) . Podpis pod r y s u n k i e m „ P o r f i r i o w s k i en M e x i c o " b r z m i „ E s t e notable pianista
que t a m b i é n es violonista,
ha
dado y a cuatro conciertos d e s d e 1884, y se p r e p a r a a d a r n o s el q u i n t o en este
m i s m o a ñ o " ( p o d k r e ś l e n i a w t e k ś c i e hiszp.).
3 8
3 8
E . H . D u n i k o w s k i , Meksyk
i szkice z podróży
po Ameryce,
Lwów
w y r a ż a s i ę o J u a r e z i e d o ś ć k r y t y c z n i e , o D i a z i e r a c z e j p o z y t y w n i e (m. i n . s.
109, 104). D u n i k o w s k i po z a k o ń c z e n i u oibrad k o n g r e s u z w i e d z i ł Meksyk.
1913,
108-
88
T A D E U S Z ŁEPKOWSKI
Po odzyskaniu niepodległości przez Polskę nasze kontakty z Meksy
kiem weszły w nową fazę stosunków międzypaństwowych. Realia poli
tyczne międzywojennego okresu sprawiły, że stosunki te, acz poprawne,
a nawet dość dobre, nie należały jednak do najlepszych. Polskie posel
stwo w mieście Meksyk działać zaczęło dopiero od 1929 r., a nie należy
zapominać, że w wielu zagadnieniach społeczno-politycznych poglądy
wyrosłego z rewoluGJi rządu meksykańskiego były odmienne od zasad,
jakimi kierowały się władze RP, zwłaszcza po przewrocie majowym,
a nawet im przeciwstawne.
W pierwszym dziesięcioleciu I I Rzeczypospolitej, a więc właśnie wte
dy, gdy przybywali z Polski do Meksyku dość liczni emigranci, obywate
le polscy pozbawieni byli opieki ze strony powołanych do tego pol
skich władz państwowych. Wprawdzie wychodźstwo polskie do Meksyku
nigdy nie było liczne, ale po 1924 r., kiedy to wprowadzono w USA
utrudnienia imigracyjne, fala emigrantów z Polski skierowała się na
Kubę i w mniejszym już stopniu do Meksyku. Znaczna większość przy
byszów z Polski należała do narodowości żydowskiej. Emigranci z Pol
ski (w latach dwudziestych przybywało ich do 600 osób rocznie) należeli
niemal z reguły do warstw ubogich, robotniczych i drobnomieszczańskich. W Meksyku zajmowali się początkowo drobnym handlem domo
krążnym i rękodzielnictwem, dość szybko dorabiali się jednak, stając
się średnio zamożnymi kupcami i drobnymi fabrykantami (najczęściej
w branży tekstylnej i konfekcyjnej). Osobną grupę stanowili Polacy ze
Śląska, działający w zgromadzeniu zakonnym Salezjanów.
Liczbę wychodźców z Polski szacowano w 1930 r. na 2142 osoby,
z czego zapewne około 2000 stanowili Żydzi. Emigranci osiedlali się
w różnych ośrodkach miejskich, o wiele rzadziej na wsi. Mimo zachowa
nia uczuciowych więzów z Polską i kontaktów z organizacjami i przed
stawicielstwem polskim, znaczny odsetek wychodźców szybko się naturalizował, tak, że w 1935 r. tylko niespełna 1200 osób posiadało polskie
obywatelstwo .
W latach dwudziestych działało w Meksyku stowarzyszenie Polaków
„Polonia", pozbawione zresztą finansowego poparcia z Warszawy i utrzy
mujące się tylko dzięki bezinteresownej, ofiarnej pracy swego prezesa,
40
4 0
A A N — A r c h i w u m P a d e r e w s k i e g o , nir 2633, s. 23; Z . M e r d i n g e r ,
Meksyk,
W a r s z a w a 1936, s, 21; W a ń k o w i c z, op. cit,
s. 89, p i s z e m . in., ż e w m i e ś c i e
M e k s y k w 1927 r. m i e s z k a ł o z a l e d w i e ok. 60 P o l a k ó w . W y d a j e się, ż e p ó ź n i e j l i c z b a
t a w z r o s ł a . W 1335 r. w n a b o ż e ń s t w i e ż a ł o b n y m po ś m i e r c i J . P i ł s u d s k i e g o o d b y t y m
w synago-dze u c z e s t n i c z y ł o 200 p o l s k i c h Ż y d ó w . I n n e n a b o ż e ń s t w o o d b y ł o s i ę w sto
ł e c z n e j k a t e d r z e ( A A N - M S Z , G a b i n e t M i n i s t r a , n r 163).
89
Z DZIEJÓW KONTAKTÓW POLSKO-MEKSYKAÑSKICH
41
dr. Bezdzika . W latach trzydziestych opiekę nad obywatelami polski
mi sprawowało poselstwo RP.
Polskie władze nigdy nie uważały Meksyku za obszar nadający się
do planowanej i zorganizowanej polskiej kolonizacji. Wyjątek stanowią
sondaże w tej sprawie podjęte przez Paderewskiego w 1921 r., później
już nie kontynuowane. Poselstwo polskie w Meksyku uważało, że w ba
senie Morza Karaibskiego osadnictwo polskie ma perspektywy rozwoju
tylko w Dominikanie i K o l u m b i i .
Istotnym novum w kontaktach polsko-meksykańskich w międzywo
jennym dwudziestoleciu były. stosunki handlowe. Nie podpisano wpraw
dzie nigdy formalnej umowy o wymianie towarowej, a rozmiary handlu
polsko-meksykańskiego były skromne, jednak na tle rozwoju polskich
transakcji z krajami basenu Morza Karaibskiego przedstawiały się nie
najgorzej.
Drobna, niezorganizowana i sporadyczna wymiana lat dwudziestych
uległa wydatnemu zwiększeniu w okresie 1932-1935, m. in. dzięki pomocy
meksykańskich kupców polskiego i polsko-żydowskiego pochodzenia
(w 1934 r. powstała specjalna spółka do handlu z Polską — Compañía
Mercantil Transmarítima, a w 1935 r. tzw. Gulf Gdynia Line zaczęła
obsługiwać żeglugę z Polski do Tampico). Szczytowe obroty osiągnięto
w 1934 r. (eksport polski o wartości ponad 1,5 min, import blisko 1,1 min
złotych). Był to zresztą jedyny rok wykazujący dodatnie dla Polski saldo
w handlu z Meksykiem. Z naszego kraju eksportowano przede wszystkim
dyktę, parafinę, bibułkę papierosową (głównie z Mirkowskiej Fabryki
Papieru), a także rękawiczki, naczynia kuchenne, jęczmień browarniany.
Meksyk dostarczał nam kawy, włókna z agawy sizalskiej, blendy cyn
kowej itd. Zygmunt Merdinger, charge d'affaires w Meksyku, po swym
powrocie do Polski wydał książeczkę, ukazującą w różowych barwach
perspektywy handlu polsko-meksykańskiego. Było w rozważaniach te
go dyplomaty niemało przesady. Po roku 1935 czyni postępy industriali
zacja Meksyku, m. in. w obrębie przemysłu lekkiego-. Następca Merdingera, Tadeusz Jarocki, żali się na ujemne saldo handlowe i stwierdza,
że „naczynia emaliowane nie mogą tu już liczyć na poważniejszy zbyt,
gdyż powstał przemysł krajowy". Również „rękawiczki skórzane zaczęto
wyrabiać w kraju" . W sumie jednak zaczątki zorganizowanej wymiany
42
43
4 1
W a ń k o w i c z , op. cit, s. 89-90.
A A N — A r c h i w u m P a d e r e w s k i e g o , n r 809. W p i ś m i e z 19 I V 1921 S i n a l o a
C o m p a n y I n t e r n a t i o n a l z a w i a d a m i a P a d e r e w s k i e g o , iw o d p o w i e d z i n a jego i n i c j a
t y w ę , o m o ż l i w o ś c i a c h k o l o n i z a c y j n y c h w s t a n a c h S o n o r a i S i n a l o a , gdzie K o m p a
n i a p o s i a d a z i e m i e „ n a j ż y ź n i e j s z e w ś w i e c i e " . Zob. t e ż A A N - M S Z , W y d z . P . I I ,
n r 3385 i M e r d i n g e r , op. cit., s. 23.
4 2
4 3
132.
AAN
—
Prezydium Rady
Ministrów
( K E M ) , n r 877,
s.
4—10,
14,
95-96,
121,
90
T A D E U S Z ŁEPKOWSKI
towarowej między naszymi krajami wypada ocenić pozytywnie. W toku
nawiązywania i realizacji transakcji handlowych nastąpiło niewątpliwie
w latach 1919-1939 bliższe wzajemne poznanie się sfer ekonomicznych
Meksyku i Polski.
Stosunki polityczne między Meksykiem a Polską układały się, jak
już wspomniałem, poprawnie. Jeśli nie były dobre, to głównie z powodu
chłodnej rezerwy władz RP wobec Meksyku. Postępowe rządy meksy
kańskie krytykowane były w Polsce otwarcie: w latach dwudziestych
za antyklerykalizm, a w dobie Cardenasa za socjalizm.
Za prezydentury Plutarco Eliasa Callęsa (1924-1928) rząd meksy
kański rozpoczął energiczne wprowadzanie w życie postanowień konsty
tucji 1917 r. odnoszących się do spraw Kościoła katolickiego i ducho
wieństwa, a odsuwających całkowicie kler od jakiegokolwiek wpływu na
życie polityczne i kulturalne kraju. Reakcyjna hierarchia meksykańska
pragnęła zmiany ustawy zasadniczej. Nie bez poparcia wpływowych kół
Stanów Zjednoczonych stawiła ona opór rządowi, organizowała mani
festacje i różne formy bojkotu zarządzeń władz państwowych. Rząd
odpowiedział represjami wobec Kościoła. Dochodziło do starć między
bojówkami tzw. cristeros a policją i uzbrojonymi robotnikami z CROM'u
(Meksykańska Regionalna Konfederacja Robotnicza).
Ulegająca wpływom kleru prasa polska, podobnie zresztą jak or
ganizacje katolickie w różnych innych krajach, zarzucała rządowi Callę
sa, że prowadzi fanatyczną walkę już nie tylko z Kościołem, lecz z reli
gią . Reportaże Wańkowicza, mimo widocznych starań autora o zacho
wanie obiektywizmu, sympatyzowały jednak wyraźnie z postawą me
ksykańskiej hierarchii kościelnej i stwierdzały, że Kościół w Meksyku
prześladowano w sposób barbarzyński od czasów Juareza .
Działacze Ligi Katolickiej diecezji częstochowskiej w piśmie protesta
cyjnym z dnia 16 V I 1928 r. skierowanym do prezydenta RP piszą:
44
4S
„ L i g a K a t o l i c k a D i e c e z j i C z ę s t o c h o w s k i e j z a k ł a d a protest p r z e c i w k r w a w y m
czynom, j a k i c h dopuszcza się rząd m e k s y k a ń s k i n a k a t o l i k a c h w M e k s y k u .
Nie
m o ż e m y m i l c z e ć , gdy n a s i b r a c i a w w i e r z e p o d r z ą d a m i p. C a l l e s a c i e r p i ą p r z e
ś l a d o w a n i e , podobne do p r z e ś l a d o w a ń p i e r w s z y c h c h r z e ś c i j a n z a r z ą d ó w N e r o n a
i Dioklecjana. Podobne p o s t ę p o w a n i e z naszymi b r a ć m i jest zaprzeczeniem wszel
kich podstaw s p r a w i e d l i w o ś c i i chrześcijańskiej moralności. W s p ó ł c z u j ą c g ł ę b o k o
z ich losem i s k ł a d a j ą c h o ł d ich nieustraszonej odwadze i bohaterstwu, w i m i ę
podeptanej i s p r o f a n o w a n e j w i a r y ś w i ę t e j , z w r a c a m y aię' do R z ą d u N a j j a ś n i e j s z e j
R z e c z y p o s p o l i t e j P o l s k i e j , k t ó r a w c i ą g u szeregu w i e k ó w b r o n i ł a w i e l k i c h i d e a ł ó w
ludzkości, wiary, s p r a w i e d l i w o ś c i i w o l n o ś c i sumienia, by i dziś jej przedstawiciel
s t a n ą ł w obronie p o k r z y w d z o n y c h i p r z e ś l a d o w a n y c h n a s z y c h b r a c i . J e d n o c z e ś n i e
4 4
Z o b a c z np. n o t a t k ę
n r 231 z 1926 r., s. 6.
4 5
W a ń k o w i c z ,
pt.
Walka
op. cif., s. 115 i
z
religią
passim.
w
Meksyku
w
„Kurierze
Polskim",
91
Z DZIEJÓW KONTAKTÓW POLSKO-MEKSYKAÑSKICH
prosimy
skiego
w
imię
swój
rząd
w
o
interwencję
Warszawie
oraz
humanitaryzmu,
protest p r z e c i w k o
w
o
itej
sprawie
skierowanie
kultury
i
Obrony p r a w
prześladowaniom
położyć kres postępowaniu,
do
przedstawiciela
naszej
prośby
do
ogólnoludzkich
katolików
Rządu
Ligi
zechciała
meksykańskich,
k t ó r e Obraża uczucia całego
świata
Meksykań
Narodów,
aby
aby
założyć
wreszcie
4e
cywilizowanego" .
Umowa, czy raczej ugoda między zwycięskim rządem meksykańskim
a Kościołem, zawarta w 1929 r. za prezydentury Emilio Portes Gila,
przyniosła wyraźne uspokojenie w stosunkach między duchowieństwem
a antyklerykalnymi władzami federalnymi i stanowymi Meksyku. W y
daje się też, że w t y m czasie, to jest w latach 1928-1934, stosunki poli
tyczne polsko-meksykańskie były stosunkowo najlepsze. Natomiast okres
prezydentury Lázaro Cardenasa (1934-1940), to jest nowego wzlotu rewo
lucji meksykańskiej, przynosi widoczne ich ochłodzenie.
Rząd meksykański prowadził w t y m czasie zdecydowanie postępową
politykę: znacjonalizował koleje i przemysł naftowy, aktywnie konty
nuował reformę rolną, zwiększył uprawnienia związków zawodowych
i rozbudował świadczenia socjalne, rozszerzał sieć laickiego szkolnictwa.
W polityce zagranicznej sprzeciwił się zaborowi Abisynii przez faszy
stowskie Włochy i zdecydowanie poparł hiszpański rząd republikański
walczący przeciw rebelii gen. Franco. Nietrudno zauważyć, że polityka
ta, zarówno wewnętrzna jak zewnętrzna, kontrastowała z postawą ów
czesnych władz naczelnych Rzeczypospolitej Polskiej.
O niezapokojeniu postępowym kursem Cardenasa świadczą raporty
poselstwa polskiego. Wiosną 1935 r. Zygmunt Merdinger donosił, iż „no
wy prezydent obejmując władzę zapowiedział, że dążeniem jego będzie
udostępnienie korzyści z górnictwa szerokim warstwom narodu, czyli
państwu", a zapowiedzianą nacjonalizację określił jako „postulat antycudzoziemski i socjalistyczny" .
Kilka lat później, a więc po wprowadzeniu w życie reform Cardena
sa, ściśle 18 I V 1939 r., Gustaw Zakrzewski — attaché poselstwa, a pod
ówczas chargé d'affaires a.i. — w poufnym raporcie do MSZ pisze z de
zaprobatą o ekonomiczno-socjalnej polityce prezydenta, o rozwoju gospo
darczym i sytuacji kryzysowej, o zahamowaniu handlu, o zgubnych na
ciskach na władze ze strony klasy robotniczej. Uważa, że bezwzględne
realizowanie reformy agrarnej szkodzi interesom chłopów, że za domi
nacji liacendados wieśniakom żyło się lepiej. Rząd, jak wywodzi, chce
„nacjonalizacji życia gospodarczego", a jego celem jest „oddanie wszyst
kich źródeł produkcji w ręce robotników i eksploatowanie ich pod kon
trolą państwową, jak to przystoi na kraj chlubiący się, iż idzie w awan
gardzie idei lewicowych". Jednak — dodaje — żądania proletariatu i po47
4 6
4 7
A A N — M i n . W y z n a ń R e ł i g . i O ś w i e c e n i a P u b l . , n r 404 (nr s p r a w y
A A N — P r e z y d i u m R a d y M i n i s t r ó w ( K E M ) , n r 877, s. 1.
3471/26).
92
T A D E U S Z ŁEPKOWSKI
wtarzające się strajki utrudniają sytuację Meksyku. „Strajki te — oś
wiadcza Zakrzewski — zatraciły już swój charakter ekonomiczny, a są
wyrazem nieustępliwości liderów, zdążających konsekwentnie do reali
zacji ideałów marksistowskich" .
W obrębie stosunków naukowych i kulturalnych, które — choć wą
tłe — rozwijały się w duchu przyjaznej współpracy, acz w wyniku inic
jatyw indywidualnych i społecznych, nie zaś akcji podejmowanych przez
rządy, odnotować wypada osiągnięcia polskich meteorologów pracujących
w Meksyku: dr. Władysława Gorczyńskiego, organizatora obserwatorium,
i dr. Zenona Lemańskiego. Badania wulkanów, już podczas wojny, prze
prowadzał prof. Feliks Sobota. Wizyty turystów lub dziennikarzy pol
skich w Meksyku należały oczywiście do rzadkości, choć można powie
dzieć, że jeszcze rzadsze były przyjazdy Meksykanów do Polski.
Najazd Niemiec hitlerowskich na Polskę poruszył do głębi opinię pu
bliczną Meksyku. Wzrosło znacznie zainteresowanie Polską i wzrosła
do niej sympatia społeczeństwa meksykańskiego. Rząd meksykański sta
rał się okazać pomoc Polakom, którzy musieli opuścić swą ojczyznę.
Dla około 1500 osób, głównie dzieci najbardziej dotkniętych przez woj
nę, władze meksykańskie urządziły specjalny ośrodek w Santa Rosa
w stanie Guanajuato. Na przełomie 1942 i 1943 r. złożył oficjalną wizy
tę w Meksyku gen. Władysław Sikorski .
Część Polaków przybyłych do Meksyku w czasie wojny pozostała tam
na stałe. Polonia meksykańska liczyła w 1950 r. blisko 1400 osób .
48
49
50
*
W oficjalnym, urzędowo-propagandowym języku nadużywa się często
słowa przełom. Jednak można i należy użyć takiego właśnie terminu dla
scharakteryzowania stosunków polsko-meksykańskich w pierwszym
ćwierćwieczu Polski Ludowej.
We wszystkich dziedzinach kontakty między naszymi krajami i na
rodami uległy zacieśnieniu. Można nawet stwierdzić, że z żadnym
4 8
T a m ż e , s. 162-170.
J . M a c h o w s k i , Meksyk,
W a r s z a w a 1968, s. 192; D r o h o j o w s k i ,
Meksyk
bogów...,
s. 225. W g s p r a w o z d a n i a delegatury M i n . W y z n a ń R e l i g . i O ś w i e c e n i a p u
blicznego w L o n d y n i e z a o k r e s 1 V I I I 1943
—
30 I V 1944
(odpis u d o s t ę p n i ł
H . i S. A d a m o w i c z o m prof. F . S o b o t a ; k o r z y s t a m z odpisu d z i ę k i
uprzejmości
pp. A d a m o w i c z ó w ) dzieci p r z y b y w a ł y w r a z z w y c h o w a w c a m i w p a r u t r a n s p o r t a c h ,
m. in. w s i e r p n i u 1943 r. p o j a w i ł o s i ę w S a n t a R o s a 700 o s ó b , a w listopadzie t e g o ż
r o k u 383 osoby. W a r u n k i p o c z ą t k o w o b y ł y c i ę ż k i e . M i m o to s z y b k o z o r g a n i z o w a n o
przedszkole, u r u c h o m i o n o n a s t ę p n i e s z k o ł ę p o d s t a w o w ą , c z ę ś c i o w o g i m n a z j u m o r a z
szkoły zawodowe.
4 9
5 0
laków
M.
za
K i e ł c z e w s k a - Z a l e s k a ,
A . B o n a s e w i c z , Rozmieszczenie
granicą,
„ P r o b l e m y P o l o n i i Z a g r a n i c z n e j " , t. 1, W a r s z a w a 1960, s.
Po
14.
Z DZIEJÓW KONTAKTÓW POLSKO-MEKSYKAÑSKICH
93
z państw świata latynoamerykańskiego (z wyjątkiem Kuby po 1960 r.)
nie utrzymujemy tak bliskich, przyjaznych i wszechstronnych kontak
tów.
Trudno obecnie przedstawić źródłowo kolejne etapy rozwoju stosun
ków polsko-meksykańskich w ostatnim okresie. Nie mamy jeszcze do
stępu do wielu istotnych materiałów tak polskich, jak meksykańskich.
W tej sytuacji ograniczę się więc do skrótowego jedynie przypomnienia
spraw najważniejszych.
Meksyk od chwili powstania Rządu Jedności Narodowej w 1945 r.
utrzymuje bliskie i przyjazne stosunki z Polską Ludową. Symbolem
wagi, jaką obydwa kraje przywiązują do wzajemnej współpracy, było
podniesienie w 1960 r. przedstawicielstw dyplomatycznych Meksyku
i Polski do rangi ambasad. Krok ten jest tym bardziej znamienny, że
Meksyk utrzymuje stosunki dyplomatyczne nie ze wszystkimi krajami
socjalistycznymi. Zwraca też uwagę częstotliwość wymiany wizyt poli
tycznych, oficjalnych, a zarazem roboczych. Meksyk jest jedynym pań
stwem latynoamerykańskim, które odwiedził po wojnie premier rządu
PRL (1963). Od 1946 r. wielokrotnie wizytowali Meksyk polscy parla
mentarzyści i ministrowie, m. in. dwukrotnie ministrowie spraw zagra
nicznych (W. Rzymowski w 1946 r. i A. Rapacki w 1964 r.). Podczas tych
wizyt, a także rewizyt meksykańskich, m. in. prezydenta Adolfo Lopeza
Mateosa, prowadzono pożyteczne rozmowy polityczne wskazujące na
zbieżność poglądów rządów Polski i Meksyku na wiele istotnych kwestii
międzynarodowych.
Równolegle do politycznych, rozwijają się pomyślnie stosunki gospo
darcze, a rosnąca wymiana handlowa ujęta jest w ramy specjalnej umo
wy. Polskie statki zawijają regularnie do Veracruz, a polscy handlow
cy i specjaliści-technicy pracują w Meksyku.
Wyjątkowo intensywnie w porównaniu ze stosunkami łączącymi Pol
skę z innymi państwami latynoamerykańskimi rozwijają się wszech
stronne kontakty w dziedzinie nauki i kultury. Odzwierciadlają one ros
nące zainteresowanie Polską w Meksyku i Meksykiem w Polsce, przy
czym zainteresowanie to uległo bardzo poważnemu społecznemu rozsze
rzeniu, a więc demokratyzacji. Wspomnę tylko o wymianie wystaw (ma
larstwo, rzeźba, grafika), filmów, zespołów wokalno-tanecznych, publi
kacji. Ostatnio na niewielką jeszcze skalę podjęto wymianę stypendys
tów. Coraz częstsze są wzajemne wizyty ludzi nauki, literatury i sztuki.
Do Polski przyjeżdżali m. in. Diego Rivera, David Alf aro Siqueiros, Igna
cio Chavez. Liczniej bodaj odwiedzali Meksyk nasi literaci, uczeni, mu
zycy. Warto może wymienić przykładowo kilka nazwisk: Tadeusz K o
tarbiński, Stanisław Leszczycki, Kazimierz Michałowski, Andrzej Wier
ciński.
94
T A D E U S Z ŁEPKOWSKI
Przeglądając polskie zestawienia bibliograficzne i prasę łatwo zauwa
żyć poważny, zwłaszcza w ostatnim piętnastoleciu, wzrost liczby pozycji
poświęconych Meksykowi, a także prac meksykańskich tłumaczonych na
język polski. Zainteresowanie Polską z kolei odbija się w prasie i piś
miennictwie meksykańskim.
Zauważmy wreszcie, że główną niejako bazą Polskiej Agencji Pra
sowej na subkontynencie latynoamerykańskim jest placówka w mieś
cie Meksyk. Jej zasłużonym dla rozwoju współpracy polsko-meksykańskiej kierownikiem był przez kilka lat red. Edmund Osmańczyk.
Mimo znacznej odległości, jaka dzieli nasze kraje, a więc istnienia
przestrzennej bariery, utrudniającej rozwój turystyki, wzrosła w ostat
nich latach znacznie liczba Polaków, którzy poznali Meksyk i Meksykanów, którzy odwiedzili nasz kraj.
Istnieją niewątpliwie perspektywy rozwoju i wzbogacenia kontaktów
polsko-meksykańskich. Przyszłość pokaże, w jakim zakresie obydwa
rządy i zaprzyjaźnione narody wykorzystają szanse i możliwości dal
szego zbliżenia.
Tadeusz Ł e p k o w s k i
FROM T H EHISTORY OF POLISH-MEXICAN
I N T H E 19TH A N D 20TH
RELATIONS
CENTURIES
S u m m a r y
T h e p r e s e n t p a p e r i s a n i n t r o d u c t o r y o u t l i n e of the p r o b l e m , b a s e d mostly
P o l i s h m a t e r i a l s , a n d on s o m e M e x i c a n ones.
on
D u r i n g t h e f i r s t decades of M e x i c a n i n d e p e n d e n c e a few Poles h a d been a c t i v e
t h e r e ; t h e y w e r e officers, s c h o l a r s a n d p h y s i c i a n s . T h e educated M e x i c a n s t h e n
s y m p a t h i z e d w i t h t h e P o l i s h struggles for i n d e p e n d e n c e .
D u r i n g t h e J u a r e z period, a n d m o r e e x a c t l y d u r i n g t h e y e a r s 1863-1867, about
2500 P o l e s fought i n M e x i c o ; t h e b u l k of t h e m sided w i t h t h e i n t e r v e n t i o n a n d
w i t h P r i n c e M a x i m i l i a n , i n t h e hope t h a t i m p e r i a l • F r a n c e w o u l d s u p p o r t t h e
P o l i s h case. D u t i n g t h e w a r s o m e of t h e m p a s s e d to> t h e s i d e o f J u a r e z . I n
t h e r e p u b l i c a n a r m y P o l e s h a d been
fighting w h o
had arrived from
the
U S A . P o l i s h r e v o l u t i o n a r y democrats stoutly supported t h e case of M e x i c a n i n d e
pendence.
O n t h e t u r n of t h e 19th a n d 20th c e n t u r i e s c o n t a c t s w e r e f e w . T h e i n d e p e n d e n t
P o l a n d established d i p l o m a t i c contacts w i t h M e x i c o . D i s c u s s i n g t h e p e r i o d b e t w e e n
1)919 a n d 1939 the a u t h o r d e a l s w i t h p r o b l e m s of P o l e s l i v i n g i n M e x i c o , a n d w i t h
m u t u a l trade, c u l t u r a l a n d p o l i t i c a l r e l a t i o n s . T h e l a t t e r h a d b e e n c o r r e c t , b u t c h i l l ,
p a r t i c u l a r l y d u r i n g C a r d e n a s ' s p r e s i d e n c y , w h o s e p r o g r e s s i v e i n n e r a n d outer p o
l i c y w a s i n contrast w i t h t h e p r e v a i l i n g attitudes of P o l i s h a u t h o r i t i e s a n d c h u r c h
c i r c l e s of t h e p e r i o d .
A t t h e e n d t h e r e i s a b r i e f d i s c u s s i o n of t h e r a p i d a n d c o m p l e x
of f r i e n d l y political, economic a n d c u l t u r a l relations b e t w e e n People's
Mexico.
development
Poland and
