57a44279d981a45a025c66a97b0fc205.pdf

Media

Part of Ksiądz Edward Nitka (1919-1981) / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1981 t.35 z.3-4

extracted text
Antoni Kroh

KSIĄDZ E D W A R D NITKA

D n i a 12 s i e r p n i a 1981 r o k u z m a r ł po d ł u g i e j ehorobie k s i ą d z

(1919-1981)

I c h w y n i k i e m b y ł o przeniesienie w 1957 r o k u E d w a r d a N i t k

d z i e k a n E d w a r d N i t k a , proboszcz p a r a f i i Paszyn k o ł o Nowego

na p r o b o s t w o w Paszynie. T a m , w k o ń c u l a t

S ą c z a . N a z y w a n o go s ł u s z n i e w y b i t n y m a n i m a t o r e m i s p o ł e c z ­

r o z p o c z ą ł K s i ą d z D z i e k a n s w o j ą d z i a ł a l n o ś ć na p o l u s z t u k i l u ­

sześćdziesiątych

n i k i e m , a d z i e ł o jego ż y c i a — m a l u j ą c y i r z e ź b i ą c y Paszyn —

d o w e j . W k r ó t c e s t a ł s i ę p o s t a c i ą bardzo p o p u l a r n ą

o k r e ś l a n o zgodnie j a k o „ f e n o m e n w s k a l i europejskiej".

s z a n o w a n ą na S ą d e c c z y ź n i e , t a k ż e przez s w y c h i d e o w y c h prze­

i ogólnie

Gorlic

c i w n i k ó w . M i a ł sporo w i e l b i c i e l i i p r z y j a c i ó ł , rozsianych po całej

w ś r e d n i o z a m o ż n e j rodzinie chłopskiej. Od dzieciństwa p r a g n ą ł

Polsce, g ł ó w n i e s p o ś r ó d l u d z i z a j m u j ą c y c h s i ę b l i ż e j s z t u k ą l u ­

p o ś w i ę c i ć s i ę s t a n o w i k a p ł a ń s k i e m u — b y ł , jeśli m o ż n a s i ę t a k

d o w ą i n i e p r o f e s j o n a l n ą . Jego p l e b a n i ę , do k t ó r e j w e j ś c i e z d o b i ł

Edward Nitka

u r o d z i ł się w R o p i c y D o l n e j k o ł o

w y r a z i ć , u r o d z o n y m k s i ę d z e m . J a k o jeden z naj d r a m a t y c z n i e j -

szereg w y s o k i c h w i e l k a n o c n y c h p a ł m i transparent

szych m o m e n t ó w

licznie o d w i e d z a l i w y t r a w n i e j s i t u r y ś c i , poszukiwacze e g z o t y k i ,

swego ż y c i a

wspominał

epizod, g d y

będąc

a l u m n e m r o z c h o r o w a ł s i ę c i ę ż k o i m a ł o b r a k o w a ł o , a relego­

cudzoziemcy. B o Paszyn r z e c z y w i ś c i e s t a ł s i ę fenomenem.

wano b y go z s e m i n a r i u m z p o w o d u złego s t a n u z d r o w i a . Ś w i ę ­
cenia o t r z y m a ł w 1944 r o k u , po c z y m z o s t a ł kapelanem A K .
Po

wojnie p r o w a d z i ł

ksiądz

Nitka

zwyczajne ż y c i e

pro­

„Witajcie!"

H i s t o r i ę p o c z ą t k ó w owego fenomenu s t a r a ł e m s i ę naszki­
c o w a ć w a r t y k u l e Paezyński
R . 29, 1975 n r 1/2). Teraz,

ośrodek

plastyki

ludowej

(„PSL",

kiedy śmierć księdza N i t k i zamknęła

wincjonalnego k a p ł a n a . P r a c o w a ł j a k o w i k a r y w w i e l u parafiach

pierwszy r o z d z i a ł d z i e j ó w tego o ś r o d k a , w a r t o e h y b a

diecezji t a r n o w s k i e j , m . i n . w Pta.szkowej, Szczawnicy, S t a r y m

miejsce Paszyna i jogo a n i m a t o r a w polskiej k u l t u r z e regionalnej

S ą c z u . O ile m i w i a d o m o , z o s t a w i ł po sobie w s z ę d z i e j a k

lat

naj­

l e p s z ą p a m i ę ć . „ B y ł to p r a w d z i w y k s i ą d z , o f i a r n y , bardzo ludz­

określić

siedemdziesiątych.
O d czasu p r z y b y c i a k s i ę d z a N i t k i do Paszyna aż po s c h y ł e k

k i " — wspominali wielokrotnie m o i r o z m ó w c y , żałujący, że został

l a t s z e ś ć d z i e s i ą t y c h niewiele w s k a z y w a ł o na

przeniesiony z i c h p a r a f i i . S z c z e g ó l n i e w B o r z ę c i n i e k o ł o Brzeska

proboszcz r o z s ł a w i s w o j ą w i e ś i w t a k o r y g i n a l n y s p o s ó b p r z y ­

p o t r a f i ł sobie z a s k a r b i ć rzetelny a u t o r y t e t i po p r o s t u m i ł o ś ć

c z y n i s i ę do

o g ó ł u p a r a f i a n , co z r o s z t ą z a k o ń c z y ł o s i ę k o n f l i k t e m z w ł a d z a m i

K s i ą d z N i t k a nie w y k a z y w a ł w ó w c z a s s z c z e g ó l n y c h zaintereso­

kościelnymi.

Ministrantem

obecnie k r a k o w s k i

byl

dziennikarz;

tam

wówczas

wkrótce

po

to, że

podniesienia s a m o ś w i a d o m o ś c i jej

paszyński

mieszkańców.

Józef

Baran,

w a ń s z t u k ą , a i p ó ź n i e j jego l e k t u r y z tej t e m a t y k i b y ł y raczej

śmierci

Księdza

p r z y p a d k o w e . P o w t a r z a j ą c y s i ę w tekstach o Paszynie k o m p l e ­

D z i e k a n a o p u b l i k o w a ł on w t y g o d n i k u „ W i e ś c i " s w o j ą

wersję

ment, jakoby Ksiądz

obdarzony b y ł s z c z e g ó l n ą

wrażliwością

wydarzeń.

239
1

k i l k u d z i e s i ę c i u w y b i t n y c h ) — lecz dlatego, że b y ł y ś w i e ż e , bez­
pretensjonalne, spontaniczne, w i ę c w y r ó ż n i a ł y s i ę k o r z y s t n i e na
tle o g ó l n o p o l s k i e j p r o d u k c j i

p r z e d m i o t ó w , zwanych s z t u k ą l u ­

dową.
Historia

Wojciecha

Oleksego,

wielokrotnie

opisywana,

wskazuje n a t o m i a s t na i n n y , bardzo i s t o t n y f a k t : przekonanie
0 wychowawczo-dydaktycznej roli twórczości. Metoda „ p o d n o ­
szenia" l u d z i za p o m o c ą u p r a w i a n i a s z t u k i b y ł a
dorobkiem intelektualnym Księdza. Zanim

oryginalnym

jeszcze

dowiedział

s i ę , że praoe g ł u c h o n i e m e g o W o j t k a m o g ą b y ć w y s o k o ocenione
p o d w z g l ę d e m p l a s t y c z n y m , K s i ą d z n a m a w i a ł go do r z e ź b i e n i a ,
by p o m ó c m u w rozprostowaniu grzbietu, dać m u
z własnych

dokonań.

satysfakcję

Co u d a ł o s i ę nadspodziewanie.

Pomógł

impuls z z e w n ą t r z — w t y m w y p a d k u I Konkurs Współczesnej
R z o ź b y L u d o w e j K a r p a t P o l s k i c h , zorganizowany przez M u z e u m
S ą c z u . Trzej p a s z y ń s c y r z e ź b i a r z e o d n i o ś l i w

nim

niespodziewanie d u ż y sukces (dwie pierwsze i jedna druga

w Nowym

na­

groda). K s i ą d z N i t k a w y k o r z y s t a ł ów f a k t , u s u w a j ą c p r z e r ó ż n o
b a r i e r y psychologiczne s w y c h p a r a f i a n co s p o w o d o w a ł o , m o ż n a
powiedzieć, erupcję zainteresowań rzeźbą, a potem malarstwem
na szkle w n i e w i e l k i m Paszynie.
Z a ś wszystko to d z i a ł o s i ę w latach s i e d e m d z i e s i ą t y c h —•
c z y l i w okresie sztucznie windowanego p o p y t u na s z t u k ę l u d o w ą ,
w t ł a c z a n ą b e z l i t o ś n i e w r a m y k u l t u r y masowej z jednej s t r o n y ,
a g w a ł t o w n i e m a l e j ą c ą p o d a ż ą czy w r ę c z z a n i k i e m c a ł y c h dzie­
dzin

chłopskiej

twórczości

samorodnej (np.

kowalstwa,

garn­

carstwa) — z d r u g i e j . Propagowane oficjalnie h a s ł a o narodowo- k l a s o w y m charakterze s z t u k i ludowej r o z m i j a ł y s i ę coraz jas­
k r a w i e j z r z e c z y w i s t o ś c i ą . R y n e k zaś p o t ę ż n i a ł . I t a coraz szybciej
p o w i ę k s z a j ą c a s i ę szczelina b y ł a w p e w n y m s t o p n i u w y p e ł n i o n a
przez K s i ę d z a D z i e k a n a i jego p a r a f i a n . S t ą d m i ę d z y
popularność ich

innymi

sztuki.

O c z y w i ś c i e , są t o s p r a w y o wiele bardziej s k o m p l i k o w a n e ,
nie s p o s ó b z a m k n ą ć i c h w j e d n y m akapicie, w y m a g a j ą o d r ę b n e j
monografii.
Bibliografia
a r t y s t y c z n ą i b y ł koneserem s z t u k i , z w ł a s z c z a l u d o w e j ,
umiejętnie

sterował

rozwojem

artystycznym

swych

jakoby
parafian

i b y ł i c h c o d z i e n n y m p l a s t y c z n y m k o n s u l t a n t e m — chyba nie
o d p o w i a d a p r a w d z i e . Raczej wprost p r z e c i w n i e : Paszyn

uak­

t y w n i ł s i ę a r t y s t y c z n i e m . i n . dlatego, że proboszcz nie

miał

paszyńska, gdyby ją opracować,

kilkaset pozycji

zawierałaby

w p a r u j ę z y k a c h . Badano Paszyn od

strony

p s y c h o l o g i i t w ó r c z o ś c i , p e d a g o g i k i s p o ł e c z n e j , socjologii

sztuki.

N a podstawie t y c h b a d a ń p o w s t a ł o k i l k a prac magisterskich.
Za s w ą d z i a ł a l n o ś ć o t r z y m a ł K s i ą d z D z i e k a n D y p l o m Oskara
K o l b e r g a (1977

г.), n a g r o d ę Oskara K o l b e r g a (1978 г.), Medal

osobistych a m b i c j i t w ó r c z y c h , a „ t y l k o " p a s j ę s p o ł e c z n i k o w s k ą .

„ Z a m ą d r o ś ć i d o b r ą r o b o t ę " n a d a n y przez r e d a k c j ę „ G a z e t y Po­

Nie doradzał, jak należy rzeźbić i malować „ n a

łudniowej"

ludowo"

—•

(1978

г.). M i a ł honorowe c z ł o n k o w s t w o

sądeckiego

c h o ć b y dlatego, że sam nio bardzo t> w i e d z i a ł i b y n a j m n i e j tego

oddziału Towarzystwa Przyjaciół Sztuk P i ę k n y c h . W roku

f a k t u nie u k r y w a ł ; b y ł „ t y l k o " w s p a n i a ł y m i n s p i r a t o r e m , ani­

o t r z y m a ł Srebrny K r z y ż Z a s ł u g i z M i e c z a m i , b y ł t a k ż e kawalerem

m a t o r e m , pedagogiem. B o w i e m — trzeba to w y r a ź n i e p o w i e d z i e ć

K r z y ż a A r m i i Krajowej

— Paszyn jest przede w s z y s t k i m fenomenem pedagogiczno-spo­

1944

oraz d w u k r o t n i e M e d a l u W o j s k a .

Po ś m i e r c i k s i ę d z a E d w a r d a N i t k i P a s z y n nie b ę d z i e j u ż t y m

ł e c z n y m , t a k ż e p s y c h o l o g i c z n y m , nie z a ś a r t y s t y c z n y m . Paszy-

s a m y m Paszynem. N a p l e b a n i i powstanie p r a w d o p o d o b n i e od­

niacy z d o b y l i w i e l k ą ilość n a g r ó d w k o n k u r s a c h s z t u k i ludowej

dział

nie dlatego, że są n i e p r z e c i ę t n i e z d o l n i plastycznie, nie dlatego,

nie ulegnie rozproszeniu, parafianie b y ć m o ż e n a d a l b ę d ą r z e ź b i ć

że i c h prace s ą w y b i t n e p o d

1 m a l o w a ć — ale k s i ę d z a N i t k i , c z ł o w i e k a o t a k w y j ą t k o w e j oso­

względem

artystycznym

(rzecz

prosta, p o ś r ó d k i l k u d z i e s i ę c i u t w ó r c ó w z jednej wsi nie m o ż e b y ć

tarnowskiego

Muzeum

Diecezjalnego,

b o w o ś c i , n i k t nie jest w stanio z a s t ą p i ć .

kolekcja

Księdza

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.