59021f057f23e34dae1f056742314f85.pdf

Media

Part of Między światami - Michał Kokot / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2005 t.59 z.4

extracted text
HUBERT CZACHOWSKI

B

ardzo rzadko zdarzają się artyści, którzy prze­
chodzą taką drogę jak Michał Kokot. Już ilość
profesji, które uprawiał, wzbudza zaciekawienie.
Był Kokot (urodzony w 1944) fotografem-artystą
w awangardowej grupie, filmowcem, ale i prasowym
reporterem-dokumentalistą, malarzem i poetą, na­
uczycielem plastyki w szkole, działaczem ruchu regio­
nalnego, historykiem a ostatnio muzykiem - klarneci­
stą i saksofonistą w ludowej kapeli. Wszystko działo
się w jego życiu jakby na opak. Zaczęła się ta droga
w latach 60. na studiach historycznych na UMK
w Toruniu. Wtedy Toruń stał się jednym z najważ­
niejszych miast, gdzie powoli dokonywały się zmiany
w polskiej sztuce. Nie bez wpływu na to był charakter
miasta, jego atmosfera, a przede wszystkim fakt obec­
ności na uniwersytecie wydziału sztuk pięknych z całą
plejadą doskonałych artystów jeszcze z czasów przed­
wojennych z Wilna i z Lwowa. Kokot na początku lat
60. mimo że nie studiuje sztuk pięknych, znajduje się
w centrum powstających w środowisku studenckich
artystycznych grup, ze słynną grupą Zero-61 na czele.
Zakłada swoją grupę Formy i działa w studenckim
Klubie Filmowym „Pętla”. W 2. połowie lat 60. dołą­
cza do „zerowców”, której filarami były postaci na
trwałe zapisane w historii polskiej fotografii: Czesław
Kuchta, Jerzy Wardak, Józef Robakowski, Andrzej
Różycki, Antoni Mikołajczyk, Wojciech Bruszewski.
Grupa Zero - co wyraźniej jeszcze widać z perspekty­
wy czasu - była fenomenem artystycznym lat 60., wy­
przedzając swoją epokę, odnawiając język nie tylko fo­
tografii, ale ówczesnej sztuki w szerszym znaczeniu. Do
dzisiaj wiele z propozycji członków grupy (bo trzeba
zaznaczyć, że każdy z artystów operował własnym języ­
kiem) odznacza się świeżością pomysłu i nowatorskim
spojrzeniem. Do tego trzeba dodać także równoległe
eksperymenty filmowe w Pętli, gdzie zaczynali tacy
późniejsi wybitni twórcy filmu artystycznego, jak Le­
wandowski, Sławikowski, Kuziemski oraz Robakow­
ski, Mikołajczyk i Różycki (ci ostatni w latach 70.
związani ze słynnym Warsztatem Formy Filmowej).
Wszystko to musiało określać spojrzenie Kokota na
sztukę. Jako członek Pętli zdobywa nagrodę na Ogól­
nopolskim Festiwalu Filmów Amatorskich, bo w tym
czasie wszelkie tego rodzaju działania „studenckie”,
także te fotograficzne, były odgórnie kwalifikowane
w taki sposób.
W 1969 roku zostaje Kokot fotoreporterem toruń­
skich „Nowości”, zajmując miejsce zwolnione przez
Andrzeja Różyckiego. Po kilku latach przechodzi do
„Gazety Pomorskiej” , by dość szybko - pomimo sukce­
sów - zrezygnować z kariery dziennikarskiej. Ciągle
rozwija swoje działania artystyczne i w 1975 roku zo­
staje przyjęty do Związku Polskich Artystów Fotogra­
fików. Oprócz fotografii zaczyna malować, a bardzo
często łączy obie techniki, dorzucając do swoich kom­
pozycji jeszcze fragmenty przedmiotów. W katalogu

Między światami
- Michał Kokot

okręgowej wystawy fotografików w 1989 roku jeden
z najwybitniejszych polskich krytyków fotografii Jerzy
Busza pisał: „Michał Kokot to artysta o niebywałej
osobowości, wrażliwości, kulturze. Jest fotografem
i malarzem, obydwoma tymi technikami posługuje się
imaginacyjnie, tworząc metaforyczne obrazy o suge­
stywnej, lecz czytelnej symbolice, odnoszącej się do
człowieczego losu. Jest artystą na wskroś polskim,
w każdym bądź razie, swoje collage buduje z elementa­
mi symbolizującymi rodzime mitologie, wiejskie czy
narodowe, odwołując się do uniwersum czasu, do hi­
storii, zawsze odczuwanej jednostkowo, jako potężna
siła determinująca ludzkie poczynania. Michał Kokot
- wizjoner, po prostu jest poetą bólu życia".
Pod koniec lat 70. Kokot zaczyna coraz więcej cza­
su spędzać w nadwiślańskiej wiosce Osiek, a z czasem
osiedla się tam praktycznie na stałe. Właśnie życie
w Osieku nad Wisłą staje się dla Kokota dalszym miej­
scem artystycznej działalności, od 1979 prowadzi
Osiecką Izbę Regionalną, Stowarzyszenie Kultury Lu­
dowej i Wiejską Galerię Sztuki „Okiennica”. W la­
tach 80. artysta brał także udział w wystawach sztuki
niezależnej w kościołach i prywatnych galeriach, m.in.
w Galerii Spotkań u ojców jezuitów w wystawie zaty­
tułowanej Obecność, uczestniczył także w wystawie
poświęconej ks. Jerzemu Popiełuszce.
Jest bardzo aktywnym animatorem lokalnej kultu­
ry, inicjatorem wielu działań artystycznych, nie tylko
własnych, ale wciąga do nich wielu samorodnych
twórców ludowych, tworzących w Osieku i okolicy.
Z jego inicjatywy wydawane są tomiki poetyckie,
w tym jego własny, opublikowany w 1987 roku tomik
Osiecka studnia. W jego tekstach jeszcze bardziej wi­
dać zafascynowanie naturą, krajobrazem, życiem pro­
stych ludzi. Wyraźne wydają się nawiązania do prosto­
ty i poetyki tekstów poetów ludowych. Nie dziwi to,
bo także w plastyce, a nawet i fotografii pojawiają się
odwołania do symboliki ludowej, czy też do tematów
kojarzących się z ludową kulturą. Widać te fascynacje
także w jego domu w Osieku, będącym jedyną w swo­
im rodzaju galerią, gdzie w piwnicy znajduje się osob­
na sala wystawowa, przed domem ekspozycja narzędzi

123

Hubert Czachowski • MIĘDZY ŚWIATAMI - MICHAŁ KOKOT

rolniczych, ale nawet proste sprzęty domowe zyskują
nowe znaczenia poprzez ich nowe nazwanie. Można
zaobserwować u Kokota z czasem nasilające się ten­
dencje do upraszczania języka sztuki, zanik metafor aż
do granicy oczywistości.
Od 1987 roku pracuje jako nauczyciel plastyki
w Szkole Podstawowej w Osieku i ta praca staje się je­
go nowym, wielkim wyzwaniem. Ciągle jest aktywny
jako działacz lokalnego środowiska, będąc członkiem
Zarządu Stowarzyszenia Gmin Ziemi Dobrzyńskiej.
W latach 90. zaczyna występować w ludowej kapeli,
namawia starych muzyków do wspólnego grania, sam
gra na klarnecie (oraz na saksofonie) i śpiewa, często
własne teksty, do starej ludowej muzyki. Zarówno
działalność Michała Kokota, jak i jego twórczość jest
wieloaspektowa. Jego droga artystyczna prowadzi jak
gdyby na odwrót - od awangardy do sztuki ludowej,
naiwnej, prostej. Jest to jeden z nielicznych artystów
łączących tak konsekwentnie i zdecydowanie te dwa
światy. Nie jest to tylko zwykła inspiracja ludowymi
wątkami, ale podobny sposób odczuwania i przeżywa­
nia świata.

124

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.