70a6294751759c02c6487c319e5e08e4.pdf

Media

Part of Recenzje i sprawozdania/ LUD 1948 t. 38

extracted text
RECENZJE I

SPRAWOZDANIA

STYS
WINCENTY, « D r o g i
Postępu
Gospodar­
c z e g o W s b>. S t u d i u m szczegółowe n a przykładzie zbiorowości
próbnej w s i H u s o w a . Prace W r o c ł a w s k i e g o T o w a r z y s t w a N a u k o ­
wego, 1947, seria A, n r 4, str. 1—344+5 m a p .
T o i x > n m i k o w e dzieło s i a n o w i w v n i k przeszło d w u d z i e s t o ­
letniego ślęczenia n a d m a p a m i k a t a s t r a l n y m i , księgami s a d o w y m i
na t e r e n i e w s i r o d z i n n e j , a wypełnionymi osobiści; w bezpośred­
n i m zetknięciu z b a d a n y m i . D a j e ono z a t e m n i e t y l k o p e w n y ,
o b i e k t y w n y i szczegółowy o b r a z stosunków panujących w n i e j
o s t a t n i c h l a t a c h p r z e d w y b u c h e m w o j n y W v ż w s z y s t k o iest
d o p r o w a d z o n e do s t a n u z r o k u 1937 150-tej ' r o c z n i c y - " m e t r y k i
.Józefińskiej. D a j e o n o p o n a d t o perspektywę przeszło pięciu n i i n i o n v c h s t u l e c i a wlec o k r e s u dłuższego o d t v e h l e i m d a r m c h
w i e k ó w j a k i e oddzielają H e s i o d a o d r e f o r m Solona W i ą ż e o n o
przeszłość z 'teraźniejszością odsłania m e c h a n i z m żywota t e j p o d ­
s t a w o w e i j e d n o s t k i społecznej ' j a k a d l a ' b i o l o g a jest wieś t r w a ­
jąca w z n a c z n i e większej i w l a c i i ^niż sie p o w s z e c h n i e n r z v n u szcza .
'
powszecnmc p r z v p u
ł

Dzieło W i n c e n t e g o Stvaia p r z y n o s i w i e l e w p r o s t r e w e l a c y j ­
n y c h odkryć i u n a o c z n i a j a k tdębokim p r z e m i a n o m uległa nasza
wieś w ciągu ostatniego s t u l e c i a . Z t y c h w z g l ę d ó w dzieło to p o ­
w i n n o się znaleźć w b i b l i o t e k a c h ekonomistów-; socjologów, e t n o ­
logów i antropologów, lecz też w s z y s t k i c h t y c h , którzy''interesują
Tak na przykład badania Franciszka W о к r o j a wykazały, że
założona na p r a w i e niemieckim (przypuszczalnie лу X I V wieku) *p<xb
lwowska wieś Podbereżce, zupełnie pozbawiona t r a d y c j i swojej prze­
szłości, gdyż pod wpływem nacjonalistycznej propagandy przypisująca
swoją obcość pochodzeniu kozackiemW?), zachowała aż dotychczas
skład antropoligiczny wyjaśniający, że są potomkami niemieckich czy
też śląskich osadników.
1

310
się istota przeobrażeń zachodzących w obecnie .przeżywanym o k r e ­
sie, stanowiącym b a r d z o o s t r y zakręt h i s t o r i i , p r z e d e w s z y s t k i m
społecznej.
W y n i k przypuszczalnie n a j b a r d z i e j sensacyjny d l a l a i k a
w d z i e d z i n i e badań n a d przeszłością stosunków " a g r a r n y c h s t a ­
n o w i s t w i e r d z e n i e , że graaiice łanów, w v t k i u e l v e h p r z y l o k o w a n i u
w s i na p r a w i e n i e m i e c k i m około r o k u 1385, żyja dotychczas w p o ­
staci m i e d z odgraniczających p o l e t k a chłopskie. M o z o l n e s t u d i a
n a d m a p a m i k a t a s t r a l n y m i i tytułami własności u m o ż l i w i ł y z r e k o n s t r u o w a n i e d a w n y c h łanów,'ustalenie i c h p o w i e r z c h n i i s t w i e r dzenic, że łan h u s o w s k i miał około 60 m o r g ó w a u s t r i a c k i c h , b v l
nieco większy nai z i e m i a c h g o r s z y c h i n m i e i s z y n a l e p s z y c h , a p o ­
n a d t o że m i e m i c v г końca X I V " w i e k u b y l i p i e n y s z w z e d n y m i f a ­
c h o w c a m i . P o s i a d a l i o n i b o w i e m pełne z r o z u m i e n i e d l a m i e j s c o w y r h warunków
terenowych,
j a k k o l w i e k p r a c o w a l i n a obszarze
nudo wczas ieszeze z a l e s i o n y m W z o r o w v m r o / w i a z a m e m z a g a d ­
nień m i e r n i c z y c h 1>г уш szcza m i e tłumaczyć należy f a k t że° r e z u l l a t v i c h n l a n a w a i i i a urzestrzenne^o w ' ' c i a < m czterech s t u l e c i
u W k tylko s u S w i ^
S i m / n i n o i n Z ogólnei l i c z b y
34 h u s o w s k eh Lmów do końca X V I I I stulecia t r z y dotrwały w nie'z i n eniónc
wsLaci « w 16TuI d o k o n a n y
r L nodzialu w 4

I
ł

*

г

i
f

i

r Z S V ^ i
t r / v k m " T Ь ^ Г о о / к Ы с nocł/iehr o Diecio
ктЫе i s^.4okrotn^
сMOD
s£ И łosi d n o i e r o s ! n w '
Ы п 1 Г Г Г п
?ntcX
,
ч З о
Лф^епГро a E i e i J u p o d d a S i ^ !
*
N i e m n i e j s e n s a c y j n y w y n i k , zasługujący na szczególna uwagę
p r z v ocenie przeobrażeń o s t a t n i e g o s t u l e c i a , s t a n o w i s t w i e r d z e n i e ,
że w ciągu o s t a t n i c h 150 l a t w H u s o w i e l i c z b a ludności wzrosła
t r z y k r o t n i e , a ilość zboża pozostającego p o o b s i e w i e przeszło d z i e w i c c i o k r o t m e (9.23). N a w y n i k t e n złożyło sie powiększanie p o w i e r z c h n i gruntów chłopskich, s p o w o d o w a n e wchłanianiem ob¬
szaru d w o r s k i e ^ w 18% co w łączności z l i k w i d a c j a lasów, n i e ¬
użytków i częściowo p a s t w i s k powiększyło . p o w i e r z c h n i e ról u p r a w l a n y c h o 17% g d y n a t o m i a s t wydajność z h e k t a r a wzrosła p r z e szło t r z y k r o t n i e ( 3 6 ) Unaoczniło to ze c z y n n i k i e m decydującym
o . o b a w i e w a r m d i w b v t u ludności było n i e powiększenie p o w i e r z c h n i u p r a w n e ! z i e m i lecz p o d n i e s i e n i e . n o z i o m u k u l t u r y ro-1n e i co t a k b a r d z o L n i e i s z y ł o odsetek'zboża odchodzącego n a zasiew D a w n i e j nochłaniał ш -Drawie 4 0 % ' a o s t a t n i o n i e w i e l e
o o n a d 10% W d < X k u ta o s L t n i o t a k b a r d z o wzmożona o r o d u k H a r o ś l i n a i>rzv dużei u i L w ^ o C o y v y c h daw n i e n i e o d e r v nriew^żnie Z ™ a T i a

Ш

mtejscu

J f

1

LL

Я

P

^li^b^XS

«dv

\X

w

dochodach

jicnieżnych

w s i stanów

<^a т а к -

*
'j
1
•j
S'

Щ
^|
'i
^
Щ
Ш
Ш
Щ
Ш

311
d w i e 11,9%, a po p o t r a c e n i u d o c h o d u z owoców n a w e t t y l k o 7,7%,
Lo z n a c z y u m i e j niż r e n t y i zasiłki wynoszące 8%. Z a to" p r o d u k t y
h o d o w l a n e da j a a ż 58.5%, a w y n a g r o d z e n i e za prace - 21,6%
ogólnego d o c h o d u pieniężnego w s i . Przeszło t r z y k r o t n e w z m o ż e ­
n i e się ilości zboża przypadającego n a głowę i ' w y z b y w a n i e sie
t y l k o s t o s u n k o w o n i e w i e l k i e j jeeo części, w łączności'z p o w i ę k ­
s z e n i e m p r o d u k c j i ziemniaków, tłumaczy n a m f a k t n a który już
d a w n i e j w i e l o k r o t n i e zwracałem wneę
że w o s t a t n i m pięćdzie­
sięcioleciu wzirosl n a s z y c h p o b o r o w y c h podniósł się o k i t k a c e n ­
tymetrów i zbliżył sic już dość znacznie d o średniej o p t y m a l n e i
u w a r u n k o w a n e j właściwościami r a s o w y m i ludności Sa 'to o c z y ­
wiście k o n s e k w e n c j e t e - o że - l ó d obecnie n i e dai'e sie już l a k
ż v w o odczuwać n a p r z e d n ó w k i j a k d a w n i e j a n i e d o s l a ek p o ­
woduje tylko niedojadanie najbiedniejszych Dawniej w Husow u L r ^ S i m c w i
T a k n a S ł a d w r o k u 1831 z no
w o d u ^ s t r a s m e e o " l o d u u b v ł o 56 osób a L n m S l O w
a
tach zciścia D o d a n o w v r a z n i e -łód i a k o mzvc zvne śmierć i R
у n i e k l e s i \ o Z Z , h y l r o k S47 Х
T l dem i
c z e r w o n k i ubyło 63 osób
epidemii
D l a demografa w w y n i k a c h .profesora W i n c e n t e g o Stysia n a j ­
większa niespodziankę s t a n o w i s t w i e r d z e n i e , że w miarę r o z d r a b ­
n i a n i a sie własności chłopskiej m a l e j e p r z y r o s t n a t u r a l n y l u d n o ­
ści. O k a z u j e sie, ze rodzice w w i e k u 40 d o 50 l a t w k a t e g o r i i n a j ­
d r o b n i e j s z y c h g o s p o d a r s t w (poniżej pół h e k t a r a ) m a j a przeciętnie
po t r o j e dzieci, g d y właściciele największych g o s p o d a r s t w ( p o w y ­
żej 7 hektarów) liczą i c h przeciętnie ix>nad pięcioro. D o t y c h c z a s
w i e r z o n o p o w s z e c h n i e że j 4 j e n e r « i c z n i c j r o z r a d z a j a się nędzarze
Na p o d s t a w i e te«o j a k się o k a z u j e n i e u z a s a d n i o n e j przesądu
oparły się l e o r e l v W założenia n i e m i e c k i e g o r a s i z o n u " niepokojąc t a o świat i n t e l e k t u a l n y teza że istotę k r y l ó w ' c y w i l i z a c j i s t a ­
n o w i n a d m i e r n e r o z r a d z a n i e sie m n i e j * wartościowych składników
ludności Pr/ez w / . d a d na n i a d o m a g a n o sie s t o n o w a n i a d r a s t y c z ­
n y c h 'środków z a n o h i l - a N y c z y c h które l a k ' s u m i e n n i e i szerera*
z a d e . n o n s l r o w a n w okresie o k u n a c i i na z i e m i ach p o l s k i c h T y m '

emsem

S

skTei es « Ł ś r h
bard™ n l y i m - .
u w a £ n T w a
S s
ymi noshd^
z^lnesi i
3
,
r W r 7 v' n e E
t S ^ S
^vHcznei

о З

СИУТ^ПТЛОЯ^

ISh w Р,Г,Т?
n L m i e c k u r h rasislów

w ! J i Zu l^rt™'vJh
T u zosrało ' ? S a t l o

lu

l
na m e c t ^ ń t z n

312
tego procesu, u n a o c z n i o n e g o dzięki bezpośrednim w y n i k o m b a dań gospodarczo-deinogralfczi^vcb'.
"
W o b e c tego, że właściciele większych g o s p o d a r s t w posiadają
l i c z n i e j s z e r o d z i n y , to r o z p a d a n i e się t e j k a t e g o r i i własności r o l ­
ne] postępuje s z y b c i e j . W s k u t e k tego ogólny układ stosunków s p o ł e c ^ o - g o s p o d a r c z y c h i n a o d c i n k u w i e j s k i m z m i e r z a u nas n i e ­
u c h r o n n i e k u z a h a m o w a n i u p r z y r o s t u n a t u r a l n e g o ludności. P a r ­
celacja w i e l k i e j własności, .postępująca w o s t a t n i m s t u l e c i u b a r d z o
szvbko i ciągle odraczała j e d y n i e osiągniecie s t a b i l i z a c j i d e m o " r a f i c z n e i / w tv.m s a m y m k i e r u n k u oddziaływała również i c m i - r a c j a T a w Ćia«u o s t a t n i c h 150 l a t pochłonęła p r a w i e połowę
(45 4%) p r z y r o s t u n a t u r a l n e g o ludności H u s o w a M i m o l e i t a k
b a r d z o poważnej s t r a t y l i c z b a mieszkańców potroiła"sie W X V I I I
w i e k u potroiła sie ona również n i e w i a d o m o j e d n a k " j a k w i e l u
poszło w t y m s t u l e c i u n a wschód « d z i e w t e d y t a k e n e r g i c z n i e
z a o r y w a n o o d l o d i i a k sie lo obecnie " c z y n i n a zachodzie Poczat-'
5
Jv H u s m - c l k z b a b u l i o s c i n i e musiała przyrastać tok
s z y b k o i a k nóznici skoTo w r o k u 1515 w Ш Ы
no zadożen u
wsi Hi,ÓW c C n s l ich n o d l e . J i T c ^ 4 i oódatkowi było 17 z l e - o
zv onuszrzon
< T ! końcem X V I ? w i e k u i v , v c ' h 17łanach bvlo
^1 o o S r s w ' я n 7 m L s t n t v c l 17 «nustvch»
UsSarował
n L ™ ? ^ n i e w , , L C ! S ^ l w n ^ r S r Te mozłiwoic
h -1 v t ^ n k inrH7п к ,
k-ż uX:J^u\e
niszczyzn

!
I

<

0

S w J S S n

™?, Д^

E

L

S



ЬР,ПК;Г

^

d^bHcV

^ .

ь

И

i l a Ł C

n . Z n v

Те

*

I,

Sv 1 ! !

w y n o s i m r T ' z a i e d w i e 2% h e k t o r a Jest o n o za l e m f k ^ i o k r o t n i e
mniejsze.
P r z y p u s z c z a l n i e przeważna część H u s o w i a n stanowią p o t o m k o w i e p i e r w s z y c h osadników, l o k o w a n y c h n a p r a w i e n i e m i e c k i m .
P r z e m a w i a z a ' t y m f a k t , że w X V I w i e k u , t a k samo j a k z końcem
X V I I I w i e k u , n a z w i s k a o p r z y p u s z c z a l n i e n i e m i e c k i m pochodzęn i u stanowią około piątej części. W o b e c tego można z a t e m p r z y puszczać, że wśród p i e r w o t n y c h osadników H u s o w a było zale­
d w i e k i l k a r o d z i n n i e m i e c k i c h a "łowna masę s t a n o w i l i P o l a c y
n a p r a w i e n i e m i e c k i m osadzeni. Przez w z g l ą d ' n a w y n i k i o t r z y m a n e co do n o d ' w o w s k i e i w s i Podbereźce można oczekiwać, żez a g a d n i e n i e Lo zostanie wyjaśnione po z b a d a n i u a n t r o p o l o 4 z n y m mieszkańców H u s o w a
E n e r g i i t e j t y p o w e j podgórskiej małopolskiej w s i n i e zała­
mały cios^ o s t a t n i e j w o j n y . W 560 l a t po j e j l o k a c i e , już w p i e r ­
w s z y m p o w o j e n n y m r o k u ' 8 7 r o d z i n wyruszyło n a D o l n y Śląsk n a
D a l e k i m Z a c h o d z i e i założyło l a m pięć spółdzielni p a r c e l a e y j n o -

*
d,'
Ш

m

^

^

313o s a d n i c z v c h . Przyjęli ora do s w o j e g o p i o n i e r s k i e g o zespołu jeszcze
29 rodzin ze sąsiednich w s i p o w i a l u łańcuckiego. T o , że c i o s a d ­
n i c y już w końcu s i e r p n i a 1947 r o k u . a w i e c w z a l e d w i e w r o k
po u k o n s t y t u o w a n i u się spółdzielni p o s i a d a l i więcej świń, p r a w i e
d w i e trzecie l i c z b y k o n i i p r a w i c t r z e c i a cześć bvdła, p o s i a d a n y c h
przez 645 g o s p o d a r s t w a w m a c i e r z y s t y m H u s o w i e , s i a n o w i miarę
i c h osiągnięć n a « n o w v m » . T e n ' p r z e j a w n i e s a m o w i t e j e n e r g i i
polskiego chłopa, umiejącego wyzyskiwać sprzyjająca k o n i u n k ­
turę i n i e zrażającego sie t a k łatwo przeciwnościami' a zwłaszcza
l a k ' o p o r n e g o n a wszelka propagandę m u s i każdego z a i n t e r e s o ­
wać przeszłością H u s o w a . Z l e v o p o w o d u u k a z a n i e sie s t u d i u m
profesora W i n c e n t e g o S l y s i a jest l a k b a r d z o w a ż n y m z d a r z e n i e m .
Czytając książkę te uświadamiamy sobie d o p i e r o w sposób
należyty, n a j a k strasznie nędznej gospodarce o p i e r a ! się b y t d a ­
w n e i " R z e c z y p o s p o l i t e j , w i e l k i e g o e k s p o r t e r a zboża, w ciągu s t u ­
leci pokrywającego n i e d o b o r y krajów przemysłowych Z a c h o d u ,
a też i j a k niesłychany przewrót spowodowało w p r o w a d z e n i e ż e ­
laznego Pługa i u p r a w y o k o p o w y c h , a w końcu z a s t o s o w a n i e n a ¬
w o z ó w s z t u c z n y c h . A przecież i ' teraz jeszcze gospodarze h u s o w scy sa uważani' za b a r d z o przeciętnych'nawet n a Ile w l a s n c c o p o ­
w i a t u , j a k to podkreśla a u t o r w s w o j e j m o n o g r a f i i .
'
W P o z n a n i u , d n i a 17. I X . 1948.

Jon

Czckutiowski

JÓZKF
KOSTHZK WSKI,
«Р г a s t o w i a ń s z с z v z n a».
Z a r y s dziejów i k u l t u r y P r a s l o w i a n . Z 6H r y c i n a m i i m a p k a m i .
Poznań 1946. X°. s i r . 104. Nakł. Księgarni A k a d e m i c k i e j .
N i e w i e l k a r o z m i a r a m i książka prof. J . K o s t r z e w s k i c g o za­
w i e r a b a r d z o bogata treść, podając w s k o n d e n s o w a n y m skrócie
ostatnie w y n i k i badań n a d . k u l t u r a P r a s l o w i a n . W p i e r w s z y m n a j ­
o b s z e r n i e j s z y m rozdziale p t . «Prakolebka i najstarsze dzieje ( d o
r. 300 przed'Chr.)» przedstawił a u l o r sprawę p i a o j c z v z n y Słowian
w świetle badań p r e h i s t o r y c z n y c h , h i s t o r y c z n y c h . ' językowych,
a n t r o p o l o g i c z n y c h i b o t a n i c z n y c h , uzupełniając s w e w y w o d y 'sze­
r e g i e m m a p e k ' z a s i e d l e n i a P r a s l o w i a n w różnych okresach czasu,
o r f I I I o k r e s u e p o k i brązu począwszy aż po I I w i e k po C h r .
Rozdziały 2—10 d a j a p r z e g l a d ' n a j w a z n i e j s z v c h z j a w i s k z za­
k r e s u k u l t u r y ' m a t e r i a l n e j P r a s l o w i a n ( k u l t u r y ' l u z v c k i e j ) . która
z n a m y dziś o w i e l e l e p i e j dzięki c e n n y m o d k r y c i o m w B i s k u p i n i e .
W rozdziałach t y c h po k o l e i omówione zostały najważniejsze źró­
dła u t r z y m a n i a ' ( r o l n i c t w o , o g r o d n i c t w o , z b i e r a c t w o ,
hodowla.

3J4
zwierząt d o m u w v c h , rybołówstwo, m y ś l i s t w o ) , następnie d o m y
( i c h konstrukcja;rozkład wnętrza i urządzenie w e w n ę t r z n e ) , osie­
d l a o t w a r t e i o b r o n n e ( g r o d y , k o n s t r u k c j a i c h umocnień, sposoby
wałki, u z b r o j e n i e i t d . ) , d a l e j sposoby odżywiania i przyrządzania
pokarmów
zajęcia kobiece
ubiór, ' o z d o b y , p r z y b o r y ' t o a l e t o w e ,
wreszcie
rzemiosła
j a k garncarstwo, odlewnictwo,' kowalstwo.
Dział k u l t u r y m a t e r i a l n e j z a m y k a rozdział poświęcony s t o s u n k o m
ze świalem."
O k u l t u r z e d u c h o w e j , głównie o w i e r z e n i a c h r e l i g i j n y c h i n ­
f o r m u j e .rozdział 11, niektórych zaś działów k u l t u r y społecznej
d o t y k a rozdział 12 p t . . R o d z i n a , ród, p l e m i ę . . Poza t v m w szeregu
i n n y c h rozdziałów znajdują sie także r o z r z u c o n e wiadomości
0 różnych z j a w i s k a c h z zakresu k u l t u r y społecznej j a k n p . w r o z ­
d z i a l e 3. -Dzień P r a s i o w i a n k i * czy 9.' « W d r e w n i a n e j t w i e r d z y *
1 innych.
N a k o n i e c d w a o s t a t n i e rozdziały stanowią uzupełnienie c a ­
łości, dając krótki p o g l ą d n a późniejsze losy Prasłowian ( o d 300
r . p r z e d Ćhr. aż do w y r o j u z p r a o j r a y z n v ) oraz n a rozwój i c h
k u l t u r y w t y m o k r e s i e ' c z t w u , Omówione t u zostały k u l t u r y p o ­
m o r s k a , grobów k l o s z o w y c h , grobów j a m o w y c h z środkowego
o k r e s u e j m k i żelaza (lateńskiego^ wreszcie okres w p ł y w ó w r z y m ­
s k i c h i n a j a z d y germańskich p l e m i o n Burgundów. Golów i Gepidów.
P r a c a n a p i s a n a jest przystępnie i zajmująco, a dobór r y c i n
i m a p e k bardzo s t a r a n n y , ułatwiający w z n a c z n y m s t o p n i u ' k o ­
r z y s t a n i e z książki. N a 'końcu z e s t a w i o n a została najważniejsza
n a j n o w s z a l i t e r a t u r a , dotycząca zagadnień p o r u s z a n y c h w p r a c y .
W r e s z c i e należy podkreślić b a r d z o estetyczne i s t a r a n n e w y d a n i e
książki przez Księgarnię A k a d e m i c k a w ' P o z n a n i u .
Książka prof.' J . K o s t r z e w s k i eg o p o w i n n a się znaleźć w r e k u
łych w s z y s t k i c h , którzy interesują sie obecna k u l t u r a l u d o w a S ł o ­
w i a n , gdyż p o z n a n i e przeszłości daje g r u n t o w n a podstawę dó l e p ­
szego z r o z u m i e n i a i p o m a n i a teraźniejszości. *
Stefan
Sosek

KAZIMIERZ
MOSZYS'SKI,
. K u l t u r a
l u d o w a
Sło­
w i a n * , t o m I I , « K u l t u r a d u c h o w a * , zesz. 1, 2. Kraków
1931, 1939.
O l b r z y m i e , p o m n i k o w e dzieło prof. Moszyńskiego zostało
przed w o j n a szczęśliwie d o p r o w a d z o n e d o zeszytu trzeciego ( t o m
1I>2). Szczególnym z b i e g i e m okoliczności ocalał'ten zeszyt" w c z a -

315
sic z a w i e r u c h y w o j e n n e j i calv lorn może dziś w r e k a c h n i e t v l k o
fachowców .spełniać swoją misję n a u k o w a i słowiańska ( w n a j ­
s z l a c h e t n i e j s z y m z n a c z e n i u lego s ł o w a ) . — N i c można w r a m a c h
niniejszego s p r a w o z d a n i a o m ó w i ć w s z y s t k i c h , choćby n a j b a r d z i e j
ivpowvch
w y t w o r ó w słowiańskiej k u l t u r y . l u d o w e j
jiodanych
w tvc.h d w u w i e l k i c h zeszytach. Dzieło trzeba wziąć d o r a k i c z y ­
tać "rozdział za rozdziałem. A l e k t u r a t y c h rozdziałów n i e j c s l
t r u d n a : p i s a n e sa z o f t t o m n y m p o c z u c i e m u m i a r u n i c t u za dużo
l u b za mało zaś w y g o d y " a u t o r a n i e zmęczą n a w e t
mebardzo
interesującego się e t n o g r a f i a c z y t e l n i k a Dotychczas n i k t jeszcze
w t a k i e i f o r m i e n i c zamknął t a k o l b r z y m i e«o* i różnorodnego m a ­
teriału.
'
°
K a ż d y z n a w c a k u l t u r y d u c h o w e j Słowian z d u m i e w a się, j a k
h a f n i e i p e w n i e spośród' mnóstwa ' o p u b l i k o w a n y c h szczegółów
a u i o r w y b i e r a l o , co n a j b a r d z i e j t y p o w e i najwartościowsze.
CharakleYyzują się t v m zwłaszcza r o z s i a ł y o ]>oezji l u d o w e j . Z a
przykład — a jesl i c h dużo — może posłużyć dość r z a d k i e południowo-slowiańskie porównanie «Sjaju m u se tokc k r o z b r k o v e
k o p u n mjesec k r o z b u k o v o g r a n j e ' < _ Skroś wąsów świecą m u
sic srebrne o z d o b y Гоапсегпе na p i e r s i a c h I i a k n e l n v księżyc
skroś * Ы 1 b u k u j »
la klórc-o autor cvtuje i n n v n i e m n i e j ' l v p o w v w a ' m n t ( I I 2 s i r 112П A l b o i n n v p r / v t a d f r a a n l e n t u
' i e ś n i k o r o w o d o w e j ' orenhurskLch Kozaków о ' n a d z w y t ^ a i n v m
i n e l i m o w i t v m w p r o s i pięknie'- «РГсг ieflo śełkoya N a st'enk'e
vis'ela V V u noc oros vis t e l a Po m o i e m u b ' c l u I'ehi So
а

e e c a I ' c l o l a k sńe' było b'clo L
n C i t'c о как k u m a k
•odzYi f t ™ S n s u k n a ^ krasńedo K o b V h i sy H u 'eh
l-Vk / Y m f a T e X Z f Co n i c m i t ^ t e r n v m mężu I I 2 sVi 14(1
U M ^ P I ^ P ,H,i
vs^nn
1 I v inJ™H

VV

•lviТ в
' A 1:1 lo
yyo-słowwnsluej.

-

О У

To L i r>? r i \-łt
w
lakich p i £ ^ w

t

Г

t i ^ fVI twri -1-е W n
! i
^
> ^ "
^
i

a

i

ц

w

bo także p.z> o m a w i a n i u m u ^ k i
szlulk p l a s t y c z n y c h , wierzeń
Hp - Kozdział o p o e z p l u d o w e j Słowian m a c h a r a k t e r w y s o k o
wartościowej .próby syntezy . lo, czego a u L i r zada o d przyszłego
s y n t e t y c z n e g o o p r a c o w a n i a lego działu k u l t u r y słowiańskie], z o ­
stało t u .zrealizowane k r o t k o
bez z a r z u t u . - J a k b a r d m w n i k l i ­
w i e i szeroko potraktował a u t o r przcdmio;t, może świadczyć f a k t ,
ze zainteresował*.? kwestią pochodzenia śpiewu e p i c k i e g o Słowian
Południowych. D o w o d y a u t o r a przemawiające za p o c h o d z e n i e m
tego śpiewu z lińskiego W s c h o d u (sposób śpiewania, gęśli e p i c k i e ,

316
dziesieciozgtoskow'L etc.) będą p r a w d o p o d o b n i e w najbliższej;
przyszłości p o d t r z y m a n e d a l s z y m i , nieogłoszonymi jeszcze d o w o ­
d a m i ( A . Śimeika), które zwrócą uwagę n a związki samego d z i c sicciozgloskowca epicznego i niektórych m o t y w ó w e p i c z n e i p o e z j i
południowo-słowiańskiej z poezja e p k z n a ' T u r k ó w osmańskich
(niezależnie o d s p r a w y p o c h o d z e n i a śpiewu'epiczneąo u l v c h T u r ­
ków oraz od k w e s t i i m o ż l i w e g o i s t n i e n i a t a k i e g o śpiewu u p o ­
łudniowych Słowian p r z e d i n w a z j a T u r k ó w ) .
Spomiędzy n i e l i c z n y c h rozdziałów o p r a c o w a n y c h pobieżniej
można wymienić rozdział o przysłowiach. Został o n w ten s p o sób, t z n . krótko, o p r a c o w a n y z e ' z r o z u m i a ł y c h p o w o d ó w : d o t y c h czas materiały p a r e m i o l o g i c z n e n i e b v l v w zadowalającym s t o p ­
n i u s y s t e m a t y c z n i e p u b l i k o w a n e ; prace d l a z o r i e n o w a n i a sie
w przysłowiach narodów słowiańskich są jeszcze n i e l i c z n e , z w ł a ­
szcza w porównaniu z liczba opracowań i n n v c h działów k u l t u r y
d u c h o w e j Słowian. - • W y s t a r c z a d w a W y b r a n e przykłady b v p o ­
kazać, czego t u t a j w l u d o z n a w s f w i e słowiańskim'częściowo jeszczeb r a k , względnie co należałoby c/ynić Z e s t a w i e n i e n p m n i e j / n a n y c h przysłów: polskiego « Ó d złego dłużnika i kozę bez m l e k a ,
i 'chośrwaduesm «Od zła dużnika I koza bez inlika» (także «bez
z l e t a » ) d o w o d z i że m a m y t u ' d o c z y n i e n i a z przysłowiem z 'czasów
ws-pólnoty słowiańskiej- "pokrewieństwo t y c h nhvsłów
oczywiście
w y n i k a nie z f a k t u że o) a miały iakieś i n n e wspólne źródło P o ­
d o b n i e z e s t a w i e n i e ' d o b r z e znanego i a k sie Jdaie -łownie
c h o r w a c k i e g o frazesu <<deyela y o d a k i s e l l . z o o l s k m « d z i e w b t T
w <к'PO k i s i e l u - > b i 7
l-e^ństwó
О ^ У Г И Ы пГе /Wcie d<^
bk
n o w v ^
1

Sićh



1

*
!
[

,

t

™ « Z liJerLohSir

siowhńsk ^ o o d ^ X . r К ^ Г ч и п С 1- we nles
wTnc^wvch
Ш I Z ^ h f w S h L
^
L i h W ? ,k H w ™ , w w E
S
3 t i - S
' n t S n
n i r m i n l < l l ? Z l n£v
L L I n P Zh J i o w i T s l Ł n n c h n r b
кГи
^
, 1 , l i i
,
!ln"
I ™
, w < , a / jeszcze a k t u a l n y c h cclow s ł o w w n skiego l u u o z n a w s w a porównawczego,
Rozdział za rozdziałem, s t r o n a -га s t r o n a powstają w e z v l e l n i k u szeregi asoc.jac.yj, k o m e n t a r z y rozszerzeń, zastosowań doprzejawów p o d o b n y c h do t y c h . j a k i e wybrał i przedstawił a u t o r .
R z a d k o s p o t v k a sie jakiś p r z e j a w l u d o w e j k u l t u r y , który uszedł
u w a d z e a u t o r a l u b Y m y ś I n i e został pominięty. L i c z b a la.kieh f a k łów n a w e l po n a j b a r d z i e j s u m i e n n y m przeglądzie będzie zapewne
ograniczona. T u t a j w s p o m i n a n i o j e d n y m z nich, m i a n o w i c i e
o c h a r a k t e r y s t y c z n y m d l a części południowych Słowian sposobie

i
-i
I
!
1

i

£i
Ш
Щ
Щ

1

ж
śpiewania z w a n v m - p j e v a n j e uz tepsiju», «tepsijan je»; w v k o n u j a
go t v l k o k o b i e t y w len sposób, że śpiewaczka p o c h y l o n a i zwrócona
twarzą w stronę t r z y m a n e j przez siebie mosiężnej l u b m i e d z i a n e j
p a t e l n i («tep.sija») 'podczas śpiewu obraca te patelnię i u d e r z a
w n i a r y t m i c z n i e pierścieniem T e n sposób śpiewania, z a r e j e s t r o ­
w a n y zwłaszcza w Bośni i H e r e o g o w m i e , częściowo leż w S e r b i i
M a c e d o n i i ' i Bułgarii, utrzymał się do n a s z y c h czasów. K w e s t i a
ie«o Dochodzeni a ' n i e i est i a s n a N i e m a o n i m w z m i a n k i w K L S
bo%wrócił u w a - e b d o z n awców d o p i e r o w o s t a t n i c h l a t a c h p r z e d
w o j n a « d v a u t o r o r z y - o l o w y w a ł «> „ s / y t I I t o m u - Szersze z n a ­
czenie m a i n n y już n i e t y l k o bałkański lecz także częściowo " z a d m d n i o - s l o w i a n s k i ' / w v e z a i C h o d z i ' t u o zniekształcone « К у п е
е е З / ^
(yńskic 'krleiezanie
oraz o w c h o d z e n i e u - o ' yyyrazu do w i e r s z y
refrenów oieTni
C h o r w a c i i w dzień św Te
vn»n
fHrl^\z^ch
d n i c h SłówVńrów w o l o l i c t K o h i r i d a
w dzień
^
r J > W N r £ r J S
którv l i n L e s m « T ! i S
z ! Z "
str. o w i
T e d n , k ocen , czv a k i e Z i Ь
wSJr
1
d z i X synl7lyczne«4)
a k h n jest K L S i r i l e z v do a u t o r a
P o m i n a w s Z v lakłe w v p a d k i p r o f . ' Moszyński osiągnął w K L S
swój cel: książka doskonale o r i e n t u j e w każdym zakresie l u d o ­
w y c h słowiańskich w y t w o r ó w k u l t u r o w y c h n i e t v l k o l u d o z n a w ­
c o z a i n t e r e s o w a n e g o ' l a i k a , lecz l a k ż e ' f a c h o w e g o badacza p o ­
szczególnych d z i e d z i n słowiańskiego l u d o z n a w s t w a . A u t o r yy w i e l u
w y p a d k a c h wykorzystał r z a d k i e i n a w e t w n o r m a l n y c h w a r u n ­
k a c h t r u d n o dostępne źródła.
N a koniec, trzeba podkreślić jeszcze j e d n o : a u t o r miał okazję
ustalić l a k n i e p e w n e w l u d o z n a w s t w i e słowiańskim t e r m i n y w z g l .
pojęcia. Stara się również o jaśniejszą klasyfikację w y t w o r ó w
k u l t u r o w y c h ( n a w e t w próbach f u n d a m e n t a l n e g o znaczenia, gdvż
daje n p . ' całkowity system k l a s y f i k a c y j n y aktów m a g i c z n y c h ) .
M a t o w p i e r w s z y m zeszycie K L S , j a k i w o b u d a l s z y c h , trwała
wartość i z a w i e r a d v r e k t v w v d l a ludoznawców słowiańskich.
'
N i c ulega żadnej wątpliwości, że. każdy f a c h o w i e c l u d o ­
znawca, także, każdy zajmujący sie jakaś b l i s k a l u d o z n a w s t w u g a ­
łęzią w i e d z y oraz l a i k pragnący zorientować sie w p r z e j a w a c h k u l ­
t u r y Słowian z n a j d a n a p e w n o w tveh d w u zeszytach ( p o d o b n i e
jak i w p i e r w s z y m ) g r u n t o w n a orientację i o d p o w i e d n i o s k o n ­
c e n t r o w a n e i n f o r m a c j e . N a w e t ' n a j b a r d z i e j zacieśniający zakres
s w o i c h badań l u d o z n a w c a o t r z y m a t u n i e j e d n o k r o t n i e l i c z n e s u ­
gestie i wskazówki d l a s w o i c h poszukiwań. W zeszycie I I , 1,
a zwłaszcza w I I , 2 (inaczej niż w zeszycie p i e r w s z y m ) z n a j d z i e

ш
o n l i c z n e cytacje źródeł ( f a k t l e n , oczywiście, n i e p o w o d u j e zbęd­
ności p r o j e k t o w a n e g o zeszytu ostatniego, mającego zawierać b i ­
bliografię).
Co do i l u s t r a c v j to u d e r z a i c h mała ilość w zeszycie I I , 1,
n a t o m i a s t I I , 2 o b f i t u j e , t a k j a k i I , w i l u s t r a c j e w najwyższym
s t o p n i u wartościowe i f a c h o w e , w y b r a n e ostrożnie l u b k r y t y c z n i e
skomentowane.
Zagrzeb.

Milavan

Gavazzi

К. M O S Z Y Ń S K I , « Z i z a g a d n i e ń p o c h o d z e n i a
ję­
zyka
s ł o w i a ń s k i e g o . . O d b i t k a S p r . Р. А . Г., t, X L V I I I
(1947), n r 4. str. 1 2 4 - 1 2 9 , 8».
S p r a w o z d a n i e z językoznawczej p r a c y K. Moszyńskiego, o b e j ­
mujące z a l e d w i e k i l k a s l r a n , n i e p o z w a l a zorientować się szcze­
gółowo w p r z e d s t a w i o n y m materiale, pozwala ono j e d n a k na
slyvierdizcnie, że p r a c a t a jest r e a k c j a K . Moszyńskiego na książkę
T . Lehr-Spławińskiego « О p o c h o d z e n i u i praojczyźnie Słowian*'.
K. Moszyński, o d m i e n n i e od J . C z c k a n o w s k i e g o , z a j m u j e w k w e ­
s t i i p o c h o d z e n i a i p r a o j c z Y z n y Słowian d i a m e t r a l n i e różne s t a n o ­
w i s k o , klóre określić można a n t v - a u L o c h t o n i z m e m .
N i e da sie, w e d l e a u t o r a , ściśle ustalić jeżyka, prolo-słowiańskiego, g d y ż p o s i a d a m y n a t o z b y t mało d a n y c h , te zaś którymi
d y s p o n u j e m y wskazują, że przesunął sie on m w s c h o d u n a ' z a cliodnio-środkowe Podpieprzę. Około V ' w i e k u północno-zachodnio-środkowa Małoruś była o b s z a r e m prasłowiańskim. W ó w c z a s
jeżyk prasłowiański sąsiadował z jeżykami Alazonów, a w i e c
Scyiów-roiników, którzy o d d z i e l a l i Słowian o d Scytów właści­
w y c h . D o p i e r o n a k i l k a w i e k ó w p r z e d C h r y s t u s e m rozszerzył się
z ' t e " o c e n t r u m zasic« Słowian k u nółnocy i z a c h o d o w i
sie«aiac
około n a r . C h r . p o H a l t Y k I c e n t r a l n a U k r a i n e .
' '
K

W o b r o n i e w s c h o d n i e j t e o r i i p r a o j e z v z n v Słowian, o g r a n i ­
czył .sie a u t o r w v l a c m i e d o materiału j ę z y k o w e g o , świadomie
niejako'odsunął a r g u m e n t y p r e h i s t o r y c z n e a n t r o p o l o g i c z n e i e t n o ­
g r a f i c z n e , z g o d n i e « p o r u s z ™ v m i w e wstępie z a g a d n i e n i a m i : n i e ­
zgodności zasięgów jeżyków .'i k u l t u r i wartości p a r a l e l p r e h i s t o r y c z n o - j e z y k o w 4 > - e t n o g . r l i c z n \ T h . W s p r a w o z d a n i u zostały nieco
szerzej rozwinięte a r - u n i e o l y 'językowo-botaniczne z których część
wchodziła również w skład argumentów Rostafińskiego ( m o d r z e w ,
i o d l a cis b u k ) \ a l e i n a d s t a w i e s t w i e r d z a a i r t o r że flora górnego
P o d n i e s t r z a i Powiśla różniła się' i różni od środkowego P o d n i e l

a

г

slrza obecnością: b u k a , cisu, j a w o r u , m o d r z e w i a , b r z e k i n i , trześni
i j o d l v . M a t e r i a l j ę z y k o w y świadczy o t y m , że Słowianie m i e s z k a l i
poza g r a n i c a m i zasiegów t v c h drzew. '
ta
l o k a l i z a c j a Moszyńskiego, zbliżona d o t e o r i i V a s m e r a
i Rostafińskiego pozostaje w z d e c y d o w a n e j o p o z v c j i d o tez M .
R u d n i c k i e g o , J . K o s l r z e w s k i e g o , L . Kozłowskiego, J . C z e k a n o w skiego i T . Lehr-Spławińskiego, reprezentujących
stanowisko
a u t o c h t o n i c z n e N a p o d s t a w i e s p r a w o z d a n i a t r u d n o zająć s t a n o w i ­
sko w o b e c lez a u t o r a , krótkie s p r a w o z d a n i e n i e upoważnia też do
wyczerpującej oceny samej p r a c y , która z a p o w i a d a się l a k o r y ­
ginalnie i ciekawie.
1
finick
J. G Z r C K A N O W S K L . P o l s k a
synteza
s 1 a w i s t v с z¬
n a w p e r s p e k t v w i e i ł o ś с i o w e j » . Р. А . Г. Rnapr. W v d z .
H i s t . K i l . , s. I I , i . X L V I ( l . 71), n r 2, Я \ s i r . I I — 5 0 ( s i r . 105—154).
Bodźcem do n a p i s a n i a l e j r o z p r a w y b v l a książka T . L e h r Spławińskiego «О p o c h o d z e n i u i praojczyźnie S ł o w i a n , ( p a t r z r e ­
cenzje: w X X X V I i . . L u d u . W . W a s z k i e w i c z a i w X X X V I I t .
* L u d u » S t : N o s k a ) , m i a n o w i c i e Л. Czekanowsfci
'przypomniał
w niej n i l e swoja YV formułowaniu tez aut och t o n i z m u oraz rolę
ośrodka lwowsko-poznańskic-o ( J K o s t r z e w s k i M R u d n i c k i L
K o k o w s k i J O e i a n o w s k i ) A u t o r podkreśla za- Z R y s i e w i c z e m
( « 6 praoiczyźnie Słowian* — « L u d » t X X X I V 19IJ6) n i e z d e c y d o ­
w a n e s t a n o w i s k o T I e h r - S p ł a w i ń s k i e m w tej s p r a w i e w y k a z u ­
j e ż e d o u i e r o w o s t a t n i c h alach'przeszedł o n ' w sposób zdecy­
d o w a n y na stronę •uitochlonislów d/ieło zaś T i i h r - S n l a w i n skie»o
J , dowód zwycięstwa
cz s w o i c h ^ w a r i v c h w e
« W s t ę p i e do h i s t o r i U ł o w ^ a n ^ ^ T ^ .
'
J . G z e k a n o w s k i d o c e n i a j e d n a k w y n i k i osiągnięte p r z e z Spła­
wi ńskiego, zwłaszcza o r y g i n a l n e m o d y f i k a c j e j ę z y k o w e z a w a r t e
w l e j p r a c v . p o d d a j e j e j e d n a k k o n t r o l i p r z v p r a n o c v melody i l o ­
ściowej. \V r e z u l t a c i e d o c h o d z i do szeregu ' w n i o s k ó w uzupełnia­
jących, a n a w e t odmiennie i n t e n p r e l u j a c v e h tezy i materiał T .
Spławińskiego.
A u t o c h t o n i c z n e lezv J . C z e k a n n w s k i e g o uległy, j a k s a m lo
stwierdza k i l k a k r o t n y m ' przeróbkom i uzupełnieniom, j u ż p i e r ­
w s z a r e d a k c j a z a w a r t a w e « W s l e p i e do h i s t o r i i Słowian* uległa
pod w p ł y w e m n o w y c h d a n y c h , d o s t a r c z o n y c h właśnie p r z e z ' T .
Spławińskiego pogłębieniu. Dało to okazję W t ó r o w i przez zasto­
s o w a n i e m e t o d y ilościowej do ujęcia procesu różnicowania się d i a ­
lektów prasłowiańskich. W r o k u 1935 d o d o w o d ó w a u loch t o n i z m u

1
320
p r z y b y w a p r o b l e m r u b i e ż y e t n o g r a f i c z n e j , w v k r v l e j przez К.
Moszyńskiego. Rubież ta biegnąca krawędzią L u b e l s z c z y z n y j e s t
w e d l e J . C z e k a n o w s k i e g o śladem północno-wschodniego zasięgu
Indoeuropcjczvkow i odpowiada przypuszczalnie granicy oddzie­
lającej Słowian o d Bałtów. Różnice zaś uważa J . C z e k a n o w s k i za
r e z u l t a t oddziaływania podłoża fińskiego n a Bałtów.
S t a n o w i s k o t o w y w o ł a ł o zastrzeżenia S l . L e n c e w i c z a i K .
Moszyńskiego co do h d e r p r c l a c j i rubieży, te zaś z m o d y f i k o w a ł y
pogląd a u t o r a , który w następstwa te«o uwzględnił m o m e n t e t n o ­
g r a f i c z n y , a m i a n o w i c i e i s t n i e n i e puszczy j a k o z a p o r y m i g r a c y j ­
n e j . P r a c a T . Lehr-Spławińskiego wprowadzająca dwufazowość
i n d o e u r o p e j s k i c h m i i n a c y i i uznająca dnu«a fazę, t z w . « w e n e c k a *
za o k r y w a j ą c a się z e k s p a n s j a k u l t u r y łużyckiej spowodowała
nową r e d a k c j e ' p o . ' l ą d ó w
>ek anowskie-o
Rubież e n o - r a f i c z n a
o t r z y m u j e obecnie iupełnie k o n k r e t n a " p r e h i s t o r y c z n i e u z a s a d ­
n i o n a t r e t e t n o g r a f i c z n a E k s p a n s j a w e n e c k a w Cvm u j ę c i u ' j e s t
b o w i e n na w s c h o d z i e e k s n - m s i a k u l t u r y łużyckiej z a t r z y I n a n e i n a
rubieży e l n o - r a t i e z n e i n.zez .uiszczę l i t e w s k i e
Rubież e t n o g r a ­
f i c z n a jest z a t e m w t v i n u i e e i u t v l k o k r e s e m " /asie" u ' e k s p a n s j i
weneckiej>. '
'
'
'
" '
'
?

N a t v i n w y c z e r p u j e się właściwa e t n o g r a f i c z n a część r o z ­
p r a w y , w rozdziałach następnych p r z e p r o w a d z a a u t o r korektę,
p r z y użyciu m e t o d y ilościowej do materiału j ę z y k o w e g o T . Spła­
wińskiego, co do kolejności ruchów e t n i c z n y c h ' oraz s t o p n i a p o ­
krewieństwa r o z m a i t y c h i n d o e u r o p e j s k i c h g r u p j ę z y k o w y c h .
J . G.

Л. C Z E K A N O W S K I , « P e r s p e к t v w у a n t r o p o 1 o g i с zii e i e t n o g r a f i c z n e
w o j . 1 u b e 1 s к i e g o». Planowanie
przestrzenne. R e g i o n L u b e l s k i I . W a r s z a w a 1917. W v d . M i n . O d b . ,
n r 7. Dział: E t n o g r a f i a , s i r . 15--45, r y c i n 1 1 , m a p 5.
Zamieszczona w n r . 7 w y d a w n i c t w a Ministerstwa O d b u d o w y
(G. V . P . j r o z p r a w a J . C z e k a n o w s k i e g o j e s t n a j l e p s z y m d o w o ­
d e m , że n a u k a n i e stoi w m i e j s c u , ale wciąż k r o c z y naprzód. Pracę
lę przygotował a u t o r jeszcze w 1945 г.. w y d r u k o w a n a zaś została
w r. 1947. Tvme;7a;sem w okresie t y m ukazała się p r a c a T . L c h r a Splawińskiego « О p o c h o d z e n i u i praojczyźnie S ł o w i a n . , co w p ł y ­
nęło n a p e w n a m o d y f i k a c j e p o s a d ó w a u t o r a n a znaczenie t z w .
r u b i e ż у e t n o g r a f i с z n с j \ T a z m i a n a s t a n o w i s k a zazna¬
cza się wyraźnie w później n a p i s a n e j r o z p r a w i e J . C z e k a n o w ­
skiego p t . « P o l ska s y n t e z a s l a w i s t y c z n a w p e r s p e k t y w i e llościo-

i

321
-wej», w v d a n e j w г. 1947 w R o z p r a w a c h W v d z . Hist.-Fiłozof.
P. A. U. W o b u p u b l i k a c j a c h z a g a d n i e n i e ściśle e t n o g r a f i c z n e
s p r o w a d z a się do i n t e r p r e t a c j i znanej zbieżności zasięgów k i l k u
z j a w i s k e t n o g r a f i c z n y c h , tworzącej t z w . r u b i e ż , przebiegająca
w pótnocno-wsdaodnim pasie g r a n i c z n y m . W o m a w i a n e ? roz^
p r a w c e rozważania a u t o r a ograniczają się do o b s z a r u w o j e w ó d z ­
t w a l u b e l s k i e g o , a właściwie do o b s z a r u z a w a r t e g o w pasie « r u b i e ż y » dzielącym z w a r t y obszar e t n o g r a f i c z n y P o l s k i o d obs.zarów
białoruskiego i wołyńskiego.
. L i n i e wyznaczające zasięgi: cepów g a z e w k o w y c h i k a p i c o w y c h , przęślic kreżołkowych i łopatkowych! k i j a n e k ciężkich i l e k ­
k i c h , j a r z e n i podŚarlicowych i k u l o w y c h , południowy zasięg d u h v ,
południowa- zasięg sochy,' południowy zasięg stępy k i e l i c h o w e j
a przebiegające przez w o j e w ó d z t w o ' l u b e l s k i e , przedstawił a u t o r
n a m a p i e oraz objaśni! je i l u s t r a c j a m i , zaczerpniętymi z « K u l t u r v
L u d o w e j Słowian* K. Moszyńskiego.
Rubież t a , a właściwie j e j i n t e r p i e t a c j a , była j u ż p r z e d m i o ­
t e m o s t r e j d y s k u s j i m i e d z v a u t o r e m a K . Moszyńskim, który o d ­
krył i s t n i e n i e j e j . W o m a w i a n e j r o z p r a w i e J . " Cze-kanowski r a z
jeszcze s t w i e r d z a , że n i e pozostaje w żadnym s t o s u n k u do g r a ­
n i c z n e g o p r o b l e m u p o l s k o - r u s k i e g o , a.le j e s t ' śladem d a w n e j p r z e ­
szłości, poprzedzającej m i g r a c j e słowiańskie. R o z s i e w zasięgów,
zwłaszcza n a południe od W i e p r z a , tłumaczy n i e j e d n o l i t y m ' k u r ­
c z e n i e m sie tego d a w n e g o obszaru k u l t u r o w e g o . K u r c z e n i e się t e i
p r o w i n c j i p r z y p i s u j e a u t o r e k s p a n s j i małopolskiej prącej o d W i ­
sły ona to o d p y c h a k u wschodowi'zasięgi z j a w i s k t e j d a w n e j p r o ­
w i n c j i J e d y n i e t v l k o socha miała przesunąć swój zasięg w S a n ­
d o m i e r s k i e '»'dvż puszcza stwarzała u pomyślne w a r u n k i i e i t r w a ­
n i a i r o z p r z e t t L n i a n i a s,rę.
Kolonizacja mazowiecka zbliżona p o d w z g l ę d e m k u l t u r y
m a t e r i a l n e j do w s p o m n i a n e j a r c h a i c z n e j p r o w i n c j i , n i e p o z o s t a ­
wiła t a k wyraźnych śladów — m o ż l i w e j e d n a k , że spychała ona
zasięgi niektórych z j a w i s k k u południowi ( n p . d u h v i j a r z m a k u ­
lowej).
'
A u t o r zwi-ócił uyyage, że t e m u zróżnicowaniu e t n o g r a f i c z ­
n e m u w zakresie k u l t u r y m a t e r i a l n e j odpowiadają w p e w n y m
sensie różnice g w a r o w e oraz a n t r o p o l o g i c z n e . W s z y s t k i e te zróżni­
c o w a n i a o b s z a r u Lubels-aczvzny są w e d l e a u t o r a " o d b i c i e m d a w ­
n y c h stosunków e t n i c z n y c h i " o d z w i e r c i e d l e n i e m zasięgu s t a r e j ,
przedslowrańskicj k u l t u r y zasiedlonej przez m i g r a c j e r u s k i e , m a ­
z o w i e c k i e , p o d l a s k i e i małopolskie. Ostatecznie zaś pustkę rubieżna
wchłonął p o l s k i obszar e t n o g r a f i c z n y .

(—) Józef
T.uil, T. XXXVIII

Gajd;
VI

322
LAUFEHSKI / ANTONI,
«Ludńość .wiejska
po w.
pyzdrs kiego
w świetle
zapisek
sądów v eh XIV
i X V w i e k u». R o c z n i k i H i s t o r y c z n e , o r g a n T o w . Miłośników H i ­
s t o r i i w P o z n a n i u p o d r e d a k c j a K . T y m i e n i e c k i e g o i Z. W o j c i e ­
c h o w s k i e g o . R o c z n i k X V , zesz. I i I I . '
D a w n e księgi i z a p i s k i sadowe, księgi testamentów i metry­
kalne stanowią bogate ź r ó d ł o ' w i a d o m o ś c i ze w s z y s t k i c h n i e m a l
dziedzin zvcia Ludności w s i 1 m i a s t , p. L a u l e r s k i uwzględnia
w swe.i pracy pnsede w s z y s t k i m materiał odnoszący się d o stanuwiska Vaw-.iw>-4Twłecz.nego ksnieci p v z d r d u c h ' w w i e k u X I V
i X V . Z a s a d n i c z a idea a u t o r a jest teza o n i e i s t n i e n i u różnic s t a nowveh w ówczesnym spoleczeńswie w i e l k o p o l s k i m . Kmieć pow i a t u pvzdrskie><n inó«ł pozwać przed s a d z i e m s k i l u b e r o d z k i
p a n a szlachetnego r o d u " ska.r/ac « 0 0 zabójstwo nawiązkę za r a n y .
oszczerstwo l u b wreszcie o zwrot pożyczonej W k i
Przed snd c m k m i e ć ' s t a w a ł s a m l u b dawał zastępcę najczęściej w osobie
własnego p a n a S p r a w y u m i e i s / e i w a " i rozstrzały sadv w i e j sl
wvzsza inVtanclThv v saJhziemskie l u b " r o d z k i c n a w e t na
w i e c a c h W * o b e c n o ś c i 4 r ó H załatwiano s p r a w v ^ u n i e e e W z a n i skach k u i L u T w ^ s ^
oskarżona Mvłv w v i n d k i ż e ! S
' - d z i л eh kinieci
ećz i n i e l i
Z
• ne ar i
ri7sŁ^emsrh'h
i « r o d / k i c h w S n Y role
Xrvwah Xzv HTderh.
™ l n - i C ^ l
ii « € Ы а »
S i
J l . , n 5 hvŁ» w n , ™ Й ^ n i c 11п«Гьп!ег» « < 2 i '
ków : , ™ t J • być ,-ńwiVf ihS . n S i l - ń w " \ m , i d J b r h у
TCm i PI • i o s Иг cv- s ^ , , WM I r ,
i , v wv.vEn7 ^
^ '
w a c h ! na P ^ s t w i s S r
' ^ - e l / a n t w zasicW z a k r e s u działalności' sadów w i e j s k i c h należało o s i e d l a n i e
kmieci i\& r o l i i n a d a w a n i e i m k a r c z e m i młynów. P r z e d sadem
w i e j s k i m zawierał kmieć -układ z i e m s k i * ze s w y m p a n e m , p r z e d
tymże sadem oddawał s w e m u następcy p r a w o z a k u p n o do włóki.
W X I V ' i X V w i e k u kmieć n i e bvł jeszcze glebae a d s c t i p l u s , mógł
wice zmienić m i e j s c e p o b y t u no' ure«ulow;miu w s z y s t k i c h swveh
zobowiązań wobec p a n a ' o b j ę t y c h n a z w a o k ł a d u z i e m s k i e g o * .
a ' w i e r po opłaceniu rzvnszu d a n i n y i ' w y p e ł n i e n i u r o b o c i z n y
Jeżeli nie miał s t ó w k i ' znajdował r e k o j e m i w osobie n o w e g o
pana zdarzało Z
j e d n a k często że kmieć uciekał nie chcąc l u b
nie ш « с ' uregulować s v v v i h zobowiązań
N o w y p a n chętnie
z b i e - a prVvitnow-d i daw<d'zań e k w i w a l e n t ' w wysokości dziesię­
c i u l i - z v w i e n \ u l o r z a s t r z e c i i e d n a k ż e n i ę b v l a lo cena k u p n a
ecz raczei rodzaj r i s ^ u M , Ы b o w i e n : e i m i n zw-rotu u c i e k i ­
n i e r a S p r a w y o zbie'oshvo s tvka sie w z y s k a c h również' czę^
J

J

m

:

S

.*
~
«
i.
ж
W
f
&
£
W

*
f
&

«
W
Л

Щ
#
m
"

323
sto, j a k i o u p r o w a d z a n i e k m i e c i z c a l v m i c h d o b y t k i e m i r o d z i n a .
Hył l e i z w v c z a j z a s t a w i a n i a k m i e c i w r a z z r o l a , n a której sie­
d z i e l i w celu spłacenia długu, w s z y s t k o t o j e d n a k , . z d a n i e m a u t o r a ,
n i e godziło w wolność osobisto k m i e c i a . K i l k a w z m i a n e k o m a ł ­
żeństwach s z l a c h c i a n e k z « p r a e o w i t v m i » k m i e c i a m i p r z y t a c z a
a u t o r j a k o jeszcze j e d e n dowód s w e j l e z v różnic s t a n o w y c h .
W ś r ó d ludności p o w i a t u pyzdr.skieąo wyróżnia się postać
sołtysa. Godność tę .piastować mógł zarówno 'kmieć j a k i m i e ­
szczanin, l u b szlachcic. D o o l w w i a z k ó w j e g o należała r e p r e z e n t a ­
cja osoby p a n a , poręczanie za długi yysi i z a s i a d a n i e w ,sadzie
w i e j s k i m . Sołectwo złożone z dwóch d o sześciu włók można bvło
kupić, l u b sprzedać. Sprzedaż b v l a najczęściej p r z y m u s o w a , j e ­
szcze przed w y d a n i e m u s t a w y o nieużytecznym i krnąbrnym soł­
tysie, zdarzały się w y p a d k i p r z y m u s o w e j ' sprzedaży sołectwa
W o k r e s i e p r z e o b r a ż a n i e sie g o s p o d a r k i c z y n s z o w e j ' w ' f o l w a r ­
czna, soltvsic włóki były zbyt c e n n y m n a b y t k i e m bv można łrylo
z n i c h zrezygnować M n i e j ważna o d sołtysa r o l e o d b y w a w ż y ­
c i u w s i włodarz: z a j m u j e on bydło w szkodzie zwołuje k m i e c i
i sądy w i e j s k i e .
O b o k k m i e c i oisiadivch na włókach, wspominają częslo za­
p i s k i o . o g r o d n i k a c h * ( « z a g m d n i k a c h » y dzierżawiących « o g r o d v » ,
tzti. włóki i pólwlóki, któVe leżafy pozo o b r ę b e m ' w s i l u b na
przednneściu. U p r a w n i e n i a i c h i "obowiązki b v l v równoznaczne
z obowiązkami i p r a w a m i k m i e c i v_ i różnica, 'że roboczne o d r a ­
b i a l i ręcznie, do czego przyczyniał sie z a p e w n e b r a k sprzężaju.
Z i n n y c h g r u p z a w o d o w y c h s p o t y k a sie w z a p i s k a c h m ł y ­
n a r z y , rybaków, k a r c z m a r z y , czasem kołodziejów i r a z t y l k o r u d ­
nika'. Młynarze i właściciele kaa*czem s t a n o w i l i n a j b o g a t s z a w a r ­
stwę ludności p o w i a t u pvzdrskiego. Oprócz dochodów z młyna l u b
k a r c z m y , czerpali o n i jeszcze z y s k i z u p r a w i a n e j p r z e z siebie r o l i .
W z a p i s k a c h u w i e c z n i o n e sa częste n a p a d v r a b u n k o w e n a m l v n v .
Mówi sie przeważnie o młynach w o d n y c h ; w s a m y c h P y z d r a c h
w iMłczatkacb X I V w . b v l o i c h k i l k a , p o d z a m c z y s k i e m był młyn
p l v w a j a c v , o c z v m w-u/omim. E. C a l l e r w swej" książce .-Powiat
p y z d r s k V w X V I stuleciu» (Poznań 1888). P. L a u f e r s k i podaje n a ­
z w y dwóch młynów w y m i e n i o n e w zapiskach* « H c r o d » w W o l i c v
i c/Kaczy m l v n » p o d Koźminkiem.
a

K a r c z m y b v l v również celem w y p r a w r a b u n k o w y c h , u p r o ­
w a d z a n o i c h właścicieli i właścicielki, jako posiadaczy
znacznej
gotówki. W e w s i , złożonej z j e d n e g o w ł ó k o w e g o g o s p o d a r s t w a ,
13 pórwłókowych i półtora o g r o d u , c g z v s l o w a t v n i e r a z 2 k a r c z m y .
W k a r c z m a c h koncentrowało się życie t o w a r z y s k i e w s i , n a i c h
terenie rodziły sie w s z y s t k i e procesy o gtówczyznę i nawiązki.
21*

324
) '
B v l m a t e r i a l n y k m i e c i .przedstawia sie w świetle z a p i s e k d o ­
s t a t n i o ! P r z e w a ż a ł y g o s p o d a r s t w a 1 włókowe, b y ł v równie 3/4, pół
a n a w e t 1/4 w ł ó k o w e (włóka = 30 mórg, dzieliła się na plosv, s t a ­
j a n i a l u b staje i zagonv — t e r m i n y "'po dzień dzisiejszy ' z n a n e
i używane w W i e l k o p o l s c e ) . Na p o l a c h z a s i e w a n o c h m i e l , g r o c h ,
rzepę, żyto, pszenice, jęczmień i owies. Panowała p o w s z e c h n i e
łrójpolów-ka, a dzięki t e m u , że p o l a leżały d a l e k o od c i e b i e , t w o ­
rzyły s z a c h o w n i c e , co było źródłem n i e u s t a n n y c h zatargów o w y ­
pasanie ugorów i szkody w zasiewach
D l a ' kmieci ^właścicieli
licznego i n w e n t a r z a ( k i l k a p a r k o n i , kilkanaście s z t u k bydła r o " a t e c o kilkadziesiąt owiec w i e n r z v i'prosiąt n i e licząc k u r i gesD
kyyestia p a s t w i s k a m i lak była k w e s t i a b y t u Wieś miała z w y k l e
icdneoo L s t u c h a i wspólne p a s t w i s k o 7a k o r z y s t a n i e z p a s i w i ska p a ń s k i e j obowiązani b y l i S e c i e ' z a o r a ć t r z y k r o t n i e w e i a - u
r o k u i e d e n m ó r ^ z każde wdóki N k r o ^ c i z n e w y p a s a n o w l a s a c h
d e b " w v e h naŻołędziach Niektórzy k m i e c e p o s i a d a l i sady o w o COW i
Parokonne siernv i kosv
on^ kowane m e r o k o n n e к ó e
do t r a n s o o V t u ^
1
o ^ I l , i r v sok i e w s t o s u n k u do cen hi werna^va

PłU«i
słSyfy
>vл™а

imeszkałnej, stodol> . c h l e w u , i ze b u d y n k i były die,wmane co
ułatwiało p zenoszeme i c h w r a z e P o t r z e b z m i . j s c a n a m e j sce, w_ i n n y m z u o w w y p a d k u jest m o w a o n a p i a w i e i l e p i e n i u k o ¬
m i n a i pieca.
Zobowiązania k m i e c e polegały n a opłacaniu czynszu d z i e r ­
żawnego, w y k o n a n i u r o b o c i z n y i składaniu d a n i n y . Czynsz za
włókę V y n o s i l przeciętnie j e d n a grzywnę, p r z e k r a c z a n o j e d n a k te
normę biorąc po 2 i pól g r z y w n y . Dzień Św. M a r c i n a był t e r m i !
nem płatności, istniały jeszcze d o d a t k i w n a t u r z e , j a k zboże, k o ­
g u t y , jaja, a n a w e t s t r u c l e . Prócz czynszu płacili k m i e c i e 4 gr.
n a w y p r a w y w o j e n n e , na sady po lV-> g r z y w n y co d w a r o c z k i . N a
rzecz'państwa płacono «porad'lne>> wynoszące 2 gr. z łanu. Oprócz
< poradlnego» był jeszcze p o d a t e k ' n a d z w y c z a j n y
«wiarduneb
w wysokości 12 * / z łanu płacony w 2 r a t a c h Kościół pobierał
od k m i e c i dziesięcinę z a p i s k i p y z d r s k i e milczą o jej wysokości
w X I V i X V w i e k u . Ze w s p o m n i a n e j zaś p r a c v E . C a l l e r a doyyiad u j e m y sie że w r o k u 1564 same P y z d r y składały b i s k u p o m p o ­
znańskim z t r z e c h i pół łanów osiadłych PO 1 " . ćwierci żyta tyleż
owsa i ш 3 " . 4 m a l d r a i o v - K m i e c i n o w L s i a d ł y c h z w a b i a n o o d
w s z e l k i c h o p i a t n a lat 1 2 - 1 7 , były t o t z w « w o l n i z n v » , z których
;

325
korzystały również wsie n a w i e d z o n e klęska żywiołowa. J a k w i ­
dać z z a p i s e k los k m i e c i p o w i a t u p v z d r s k i e g o w w i e k u X I V i X V
był z n a c z n i e lepszy o d l o s u ludności w i e j s k i e j w następnych
s t u l e c i a c h . Wolność o s o b i s t a k m i e c i a skończyła się w r a z z w p r o ­
w a d z e n i e m pańszczyzny, rozwój g o s p o d a r k i " f o l w a r c z n e j nakładał
coraz większe ciężary n a k m i e c i a , który z w o l n a przeistacza się
w p o k o r n e g o k m i o t k a , ofiarę poborcy i 'włodarza.
C i e k a w a i wartościowa praca p. L a u J e r s k i e g o n i e d a j e n a m
j e d n a k pełnego o b r a z u życia ludności w i e j s k i e j p o w i a t u p v z d r ­
skiego. Księgi s a d o w e zawierają z a z w y c z a j więcej d a n y c h "o l u ­
d z i a c h z a p i s a n y c h n a i c h k a r t a c h . S a m a u t o r ' n a s t r o n i c y 225
mówi, ż e : «księgi zachowały p e w n e wiadomości z życia c o d z i e n ­
nego k m i e c i , lecz wiadomości łych n i e p o d a j e Mówiąc o w v [ y e z a n i u o r a n i e s t w i e r d z a że w p e w n y c h w y p a d k a c h o d b y w a ł o sie
ono w sposób u r o c z y s t y a w i e c « d v chodziło o r o z - r a n i c i z e n i e
dóbr b i s k u p i c h m i e l i ' k a n o n i c y zastąpić « o p o h ń k ó w » i Płożyć u r o ­
czysta n r z y s i e - e n r / y ostał n i m końcu p a n i c z n y m
Wyznaczanie
" r a n i e ł W y ł o sie u nas ? w i e l o m a z w y c z a j a m i " n i e wyłączaiac n a ­
w e t składania o f i a r l u d z k i c h . C z y z a p i s k i n i e wspominają czasem
0 żadnych i n n y c h z w y c z a j a c h . C z y n i e n m również w z a p i s k a c h
m o w y ' o p r a k t y k a c h ' k a r c z m a r c k , zapewniających i m « d o b r v
s z v n b . Po,za l v m , czv w księgacli pvzdrskic.'h n i e z n a j d u j e sie
więcej wiadomości o' odzieży:' s t r o n v skarżące o r a b u n e k , jak
1 oskarżone przytaczają z a z w y c z a j dokładnie nazwę s k r a d z i o n e j
odzieży, materiał z j a k i e g o była u s z y t a , a n a w e t j e j barwę i cene.
Czv n i e m a również n a z w sieci i i n n e g o sprzętu r y b a c k i e g o , z a ­
b r a n e g o r y b a k o m p y z d r s k i m ? N i e w i e m v , czv z a p i s k i milczą
o t y c h szczegółach, c z y też a u t o r świadomie j e opuścił o p r a c o w u ­
jąc .pyadrski materiał' sądowy j e d y n i e z p u n k t u w i d z e n i a h i s t o I y k a

'

Z.

Malewska

J O Z E F W Ą S O W I C Z , . S t o s u n k i j e z v к o w e n a Ś 1 a¬
s к u w ś w i e t l e n a u k i n i e m i e c k i e j * . ' Książnica «Atla s».
W r o c ł a w — W a r s z a w a 19-17. Z a w i e r a 17 m a p e k .
Zainteresowanie nauki niemieckiej zagadnieniami języko­
w y m i n a śląsku b v l o zawsze ż v w e . Ujawniało"sie o n o w b a d a n i a c h
i p u b l i k a c j a c h , które n i e j e d n o k r o t n i e b v l v o b i e k t y w n y m s t u d i u m
n a u k o w y m . J e d n a z t a k i c h o b i e k t y w n y c h prac była w y d a n a w G o ­
cie w 1918 r o k u m a p a inż. J . S " p e l t a , «\ationalilatenkarte d e r
o s l l i c h e n P r o v i n z e n des DeuLschen Reiches», 1 :500.000.

W o p i n i i n i e m i e c k i e j k r v t v k i , która rozgorzała po u k a z a n i u
się tej p u b l i k a c j i , ' m a p a S p e i l a zdecydowała o p r z e b i e g u g r a n i c
z Polską w t r a k t a c i e w e r s a l s k i m . Z n a s t a n i e m rządów n a r o d o w o s o c j a l i s t y e z n y e h , abv uniknąć p o d o b n y c h nieporozumień, o p r a c o ­
w a n o o b o w i ą z u j ą c a ' o d l a d w N i e m c z e c h syntezę zagadnień j ę z y ­
k o w y c h p o l s k o - n i e m i e a k i c h . Synteza ta .siała się p r a c a W . Geisl e r a ; « ) ) i e Sprachen- u n d NalionalitatenverhalhJsse a n den d e u l schen Ostgrenzen u n d i h r e D.arstellung. K r i t i k u m d R i c h t i g s l e l l u n g d o r SpetLschen K a r l e * . PelerniaiDiis M i t t e i l u n g e n , E r g i i n z u n " s h e f t N r 217 G o t h a 1933 w kiórei m a n a Soctta "została o r z y
w p r o w a d z e n i u i n n y c h kryteriów podziału n a obszary etniczne p o i skic i n i e m i e c k i e t e n d e n c y i n i e p r z e r o b i o n a O d tego czasu w s z y s t k i e o f i c j a l n e p u b l i k a c j e dotyczące t y c h za-adnień i d a p o l i n i i
p r a c v Geislera N a u k a n i e m i e c k a n i c Przestaje sie i c d n a k i n t e r e
* yyać p r a w d a o n . z w o i u sto u n ^
a m V o - i X c z u eol­
sko- i e r i e c k m
uwz«tedih
^
dów u n i w e r s v l i k i c h f a k k X i e l ^

"v
'
~ '
:

£

0

Г и ^ 1 ^

WrSWUJ w
co w e e

1

orof W ^ o w ^ i w e
| Г к 1 к к ш Ь
m.T.ki

Lnstm^
;

ntch rytmiko" -

Z

w v b S i « f

I L J ^ j i S a k

"

l

^

n

^



L

S

;

"

Szczegółowa a n a l i z a z n a l e z i o n y c h m a p , którą p r z e p r o w a d z a
p r o f . Wąsowicz, u j a w n i a n i e z m i e r n i e Interesujące f a k t y . Pier­
wsze d w i e m a p y , d o l v c z a e e ludności księstwa wrocławskiego n a
przełomie X V I i X V I I w i e k u , opierają się n a n a z w i s k a c h r e j e s t r u
p o d a t k o w e g o z r. 1577 i 1622, odnoszą sie j e d n a k d o zupełnie różn y c h w s i . W p i e r w s z e j z n i c h zaznaczrane są t v l k o w s i e o większości p o l s k i e j l u b n i e m i e c k i e j , d r u g a u j m u j e d a n e w sześcioslopn i o w a skale p r o c e n t o w e s o i i u s i l e n i a " ' r u n ludności p o l s k i e j i n i e m i e c k i e j T r z e c i a m a p k a p o d a j e język kościelny w księstwie w r o cławskim według w i z y tacy i z r. 1651/66 i p o k r y w a sie częściowo
z w y n i k a m i dwóch p i e r w s z y c h m a p D i m e w s z v s t k i c h ti-mch m a n
dolycza w s u m i e około 130 w s i okolic W r o c ł a w i a i wykazują że
od p o l o w y X V I do p o l o w v X V I I w i e k u , :
'
a ) w księstwie wrocławskim mieszkała ludność m i e s z a n a
•polsko n i e m i e c k a ,
b j obszary m i e d z y W i d a w a a O d r a oraz m i e d z y Oława
i Ślęzą były zamieszkałe z w a r c i e przez ludność polską,'a w i n ­
n y c h częściach księstwa ludność polska tworzyła znaczne w y s p y .

'j,

:
''W'
Щ
~
*

51

l i

327
Następna g r u p a m a p i l u s t r u j e s t o s u n k i j e z v k o w e n a p o g r a n i ­
c z u p o l s k o - n i e m i e o k i m w X V I I I i X I X stuleciu. P i e r w s z a z n i c h
( r y c . 5 ) s y n t e t y z u j e w y n i k i badań m o n o g r a f i c z n y c h , o p a r t y c h d l a
w i e k u X V I I I lia pracach Z i m m e r m a r m a , d l a X I X w i e k u n a mate­
riałach H u n d r i e h a i W e i n h o l d a i w p r o w a d z a g r a n i c e j ę z y k o w a
polsko-niemiecką i p o l s i k o - m o r a w s k a z r. 1790 i 1846/7 r . G r a n i c a
z r 1790 d w o m a k u z a c h o d o w i wysuniętymi półwyspami — pół­
n o c n y m kolo T r z e b n i c y i p o ł u d n i o w y m koło O ł a w y obejmuje
Wrocław. G r a n i c a z т."ШШ7 a więc o 56 l a t późniejsza, podważa
wiarygodność p i e r w s z e j
" d v ż w v k a z u i e mało
prawdopodobne
w w a r u n k a c h p i e r w s i j p o l o w y X I X w i e k u przesunięcia n a k o ­
rzyść j e z v k a o o l s k i ^ o koło Ścinawy w p o w p r u d n i c k i m i koło
Iłrzceu w POW b r z e s k i m T o k o r z y s t n e d l a polskości s t a n o w i s k o
P O O d r o k o t o B r z e g u i d a l e k o poza Odrę koło Oławy potwierdzają
d w i e пшркi n ^ S L i c z n e Гтте 6 i 7 v ' p i e r w s z a
< Die Spracie
m ^ i e i i K - e i s e n O n l C B r i e - S t r e h l e n n a c h den W a b e n v o n Z i m ^rmanń. 1 7 « " - ^
den ^
sen O h l L

naci! H , „ S , 1R44 Dnu Л 7 4vch m a n u w o d n i ą
hnk ГНПУС n
y
y
^ szcze-óh с
\e7^un^^l^^b^
i S w f i i r t n • - n V £ w ™ h ™ £ o 5 r v s ЛУ m n ^ S r i w s k a n
Srwyrazn^ że'И
ko \V*J.
* B a r d z o interesująca j e s t m a p k a ( r v c . 8 ) «Die S p r a c b e i m
K r e i s e B r e s l a u n a c h Z i i i u n e r m a n n 17 . . . » ( w o r y g i n a l e b r a k peł­
nej d a t y ) . W y k a z u j e , ona w X V I I I w i e k u w najbliższym sąsiedz­
t w i e wYocławia w s i e z ludnością mówiąca po -polsku] p r z y c z y m
w w i e l u w s i a c h nabożeństwa sa t y l k o p o l s k i e .
M a p k a s y n t e t y c z n a z g r a n i c a z, i . 1846 r a z jeszcze p o d d a j e
w wątpliwość m a p k a ( r v c . 9 ) . J e z v k w p o w i a t a c h s y c o w s k i m ,
t r z e b n i c k i m i oleśnickim'według B u i n d r i c h a z r. 1843, według któ­
rej d a l e k o poza te granicę występują liczne w s i e p o l s k i e . N i e ­
zgodność' p r z e b i e g u w s p o m n i a n e j g r a n i c y z r z e c z y w i s t y m s t a n e m
rzeczy, t y m s a m y m potrzebę szczególowego, p o l s k i e g o ' o p r a c o w a ­
n i a z a g a d n i e n i a potwierdzają w v w o d v P c u c k e r t a w " «Schlesische
Volkskunde» L e i p - z i " 1918 g d z i e ten o b i e k t y w n y a u t o r p r z y t a c z a
bardzo c i e k a w y rozdział " z m o n o ^ a - f i i W e i n h o l d a K . W e d ł u g
W e i n h o l d a jeszcze w X I V w i e k u « powiał jeleniogórski w y d a w a ł
sie bvć przeważnie p o l s k i * • - W X V I I w i e k u w s i e n a " l e w v m
brzegu O d r v sa leszcze przeważnie p o l s k i e a w X V I I I w p o l s z c z y ­
zna s e - a l a ' w okolice W r o c ł a w i a i S t r z e l i n a N a początku X I X w
w Strachówkach kolo W i e l k i e g o M u c h o b o r u pod W r o c ł a w i e m
młode w w i e l u o d r " - l 6 ^ d z i e w c z ę t a ś p i e w a k pieśni p o l s k i e "
a

328

>

Z w s z y s t k i c h , t u t y l k o w m a k i części, p r z y t o c z o n y c h p r z e z
P c u c k e r t a w y w o d ó w , można wywnioskować, że
a ) o d X I V w i e k u począwszy polskość p o w o l i e t a p a m i W A T O l u t e sie z l e w e g o b r z e g u O d r y , '
b ) w okresie «Kultu kampl'u» u s u w a sie n a p r a w y b r z e g
Odry.
" M a p k i z I n s t i t u t f u r L a n d e s k u n d e dostarczają d a n y c h także
d l a obszarów położonych d a l e j n a wschód. M a p y ( r y c . 13 i 14)
dają o b r a z stosunków" językowych n a Górnym Śląsku w r . 1843
i wykazują p o z a bezsprzeczną polskością tego o b s z a r , rozpoczęcie
sie ' t u procesu p o w o l n e g o przeobrażenia" p o l s k i e g o
terytorium
etnicznego n a k r a j z p e w n y m i udziałami ludności n i e m i e c k i e j .
Z e s t a w i e n i e dwóch d a l s z y c h n i e m i e c k i c h m a p e k w o d n i e s i e ­
n i u do p r a w i e zupełnie polskiego p o w i a t u k l u e z b o r s k i e g o — j e d n e j o p r a c o w a n e j jwzez prof. W . Мака, językoznawcę w r o c ł a w ­
skiego i uznającej t e n p o w i a t iz:a całkowicie z n i e m c z o n y , oraz d r u ­
giej - d r a A. Spenglera, g e o g r a f a - h i s t o r v c z n e g o ,
przedstawiają­
ceji Kluczbonskie w z w a r t y m zasięgu jeżyka polskiego świad­
czy d o b i t n i e o różnicach p o s a d ó w i d a l e k i m o d p r a w d y s t a n o w i ­
s k u niektórych u c z o n y c h n i e m i e c k i c h .
W
o d n i e s i e n i u ' d o wcześniejszych
okresów, materiałów
w . I n s t i t u t f u r Landeskunde» n i e znaleziono. Z d a w n i e j s z y c h o d ­
nośnych p r a c n i e m i e c k i c h n i e z b y t o b i e k t y w n a r o z p r a w a f r e b l i n a
M . — «Beitrage z u r S i e d l u n g s k u n d e i m ' e h e m a l i g e n F u r s t e n t u m
S c h w e i d n i t z . Darstelłungen u n d Q u e l l e n z u r schlesischen G e s c h i c h l
V I » . B r e s l a u 1908 — t r a k t u j e o p o c h o d z e n i u osad w księstwie
świdnickim w X I V i X V w wyróżniając, osady p o c h o d z e n i a sło­
wiańskiego, osady n i e m i e c k i e sprzed 1419 r. i osady n i e m i e c k i e
uo 1419 r W e d ł u g .załączonej d o p r a c y m a p y n a obszarze środko­
w y m i północnym księstwa poza n i e z n a c z n y m i w y s p a m i osad
n i e m i e c k i c h w y s t e p u i a o s a d y słowiańskie a więc p o l s k i e N a p o l u d n i u księstwa w r e j o n i e s u d e c k i m 'występują wyłącznie osady
n i e m i e c k i e o b u w y m i e n i o n y c h - и » \ i e ' n a l e ż v 'zapominać o c z y m
na p e w n o i a u t o r rozprawy wiedział że osady t z w n i e m i e c k i e
s i z e d 1 4 1 9 i w d u S n Г Drocencie Ь У 1 У o ś c i a m i ' e t n i c z n i e « o l ~
s m i a tylko l o k o w a n e
Wobec u i a w -

i
'i
'

r

}

r

nenh

w

> 1 vbnwh

wv Н Е т Т с Г с Ь

m

Л

,
i
_



9

^
Ж



Ikowvrh

^

t ^ L m v J h ^ S o t i
оЛ^пГмЫ*
sv d c z a r o z ^ i u s t o snnkÓw e i r r r ś l S
T s i onrzeć s T n f w h s n y c h do
t b r b i e n r r r l S n m - r n ь Т н Т п Ь л Т Жек-,п b r h W S
'
ied

Ш

W

potwr>rdzaTa postawdona w S

'

"

M

329'
n i z a c j i Śląska tezę, że rozpoczęty w X I I I w . p r z e z kolonizację n i e ­
m i e c k a proces przeobrażania e t n i c z n i e p o l s k i e g o o b s z a r u śląskiegow n i e m i e c k i , ciągnął sie przez s t u l e c i a aż d o czasów n a m w s p ó ł ­
czesnych, lecz n i e osiągnął pożądanych rezultatów.
Marin

Suboczowr,

J Ó Z E F GAJE.K. < Z a r v s
etnograficzny
zachod­
n i e j c z ę ś c i P o d o l a * . L u b l i n 1947. Nakł. U n i w . " M a r i i C u r i e Skłodowskiej, 8°, s t r . 190, 14 m a p , 26 r y c , 29 t a b l .
Jedną z głównych dróg, którymi odbywała się w y m i a n a l u d ­
ności i treści k u l t u r o w y c h i m e d z v zachodnią i w s c h o d n i a E u r o p a ,
bvł o d czasów p r z e d h i s t o r y c z n y c h d o d n i d z i s i e j s z y c h szlak b e z ­
leśnych g l e b lessowych, ciągnących się wzdłuż płyty p o d o l s k i e j .
' h a l e m i g r a c y j n e i k u l t u r o w e przelewające się t V m s z l a k i e m
pozostawiały n a P o d o l u m n i e j s z e l u b większe, ślady, których z b a ­
d a n i e s t a n o w i j e d e n z najżywotniejszych problemów zarówno d l a
nauki polskiej, j a k i rosyjskiej.
D o t y c h c z a s e t n o g r a f i a Podoła z a j m o w a n o się mało. P o * a
k i l k o m a przestarzałymi już m o n o g r a f i a m i p o w i a t o w y m i i pobież­
nymi
z konieczności
ujęciami" s t a t y s t y c z n y m i , ' s p o t y k a n y m i '
w p r z e w o d n i k a c h po P o d o l u , w r o d z a j u . p i V v J a n a F a ł k o w s k i e g o
publikowanej w w y d a w n i c t w i e z b i o r o w y m pt. «Województwo
t a r n o p o l s k i e * ( T a r n o p o l 1931), b i b l i o g r a f i a e t n o g r a f i c z n a P o d o l a
n i e z a w i e r a poważniejszych poiavcji. P r a c a J . G a l k a jest p i e r w s z a
w której bogata k u l t u r a l u d o w a P o d o l a została ujęta w sposób
możliwie wyczerpujący i t o n a p o d s t a w i e n o w y c h badań p r z m r o w a d z o n y c h p r z e z a u t o r a w terenie.
'
Objęty n i m i został spory obszar, leżący m i ę d z y Z b r u c z e m ,
D n i e s t r e m ' i Złota L i p a , p r z e d m i o t e m zaś były wyłącznie z j a w i ­
ska k u l t u r y m a t e r i a l n e j .
' '
' *
W y n i k i ujęte zostały w p r a c y według znanego s c h e m a t u ,
polecanego i stosowanego p r z e z K . Moszyńskiego. J a k sie tego m o ­
żna spodziewać n i c w e w s z y s t k i c h działach k u l t u r y udało sie
a u t o r o w i zebrać j e d n a k o w o bogaty materiał. Po krótkich ustę­
p a c h poświęconych z b i e r a c l w u , myślistwu, rybołówstwu, nastę­
p u j e obszerny rozdział o h o d o w l i , g d z i e a u t o r m . i n . opierając się
na interesującym m a t e r i a l e s t a t y s t y c z n y m c h a r a k t e r y z u j e p r z e ­
m i a n y zachodzące w ciągu k i l k u dziesiątków l a t w składzie i n t a r z a ' zwierząt d o m o w y c h . R ó w n i e obszernie o m ó w i o n e jest r o l ­
nictwo
wzechowvwanie
aanasów i p r z y g o t o w y w a n i e
strawy
W r o z d z i a l e poświęconym obróbce surowców u w a g a a u t o r a k o m -

330

>

c e n t r u j e się głównie n a w y r o b a c h z g l i n y i t k a c t w i e . B o e a t v m a ­
t e r i a l z e b r a n v jest w rozdziałach zawierających opis s t r o j u i b u ­
d o w n i c t w a . Zwłaszcza w t v m d r u g i m z n a j d u j e m y c i e k a w e o p i s y
p r v m i t v w n v c h b u d o w l i t y p u z i e m i a n k o w e g o , czv n a d z i e m n y c h ,
p l e c i o n y c h ' - p r e c i a l u b b i l v c h г g l i n v . Cześć m a t e r i a ł o w a ' z a ­
m y k a ustęp, w którym omówione s a ś r o d k i t r a n s p o r t o w e i k o m u ­
nikacyjne.
\Y u w a g a c h końcowych naświetla a u t o r zebrane materiały o d
s l r o n v genetycznej. W s k a z u j e n a krzyżujące sie n a t e r e n i e ' P o ­
dola w p l v w v h u c u l s k o - p o d o l s k i e , p o l s k i e , wolyńsko-poleskie i p o ł l a w s k o - k i i o w s k i e , które .przedostały sie t u p o d w p ł y w e m budzą­
c y c h się ruchów narodowościowych. T e r y t o r i a l n i e d z i e l i sie P o ­
dole na t r z y pasy różniące sie o d s i e b i e ' p o d w z g l ę d e m k u l t u r o ­
w y m , biegnące równoleżnikowo. Najwięcej elementów a r c h a i c z ­
n y c h p o t y k a sie w pasie południowym Północny d z i e l i się p o ­
łudników J n a d w i e części z których yyschodnia z n a j d u j e się w o r ­
b i c i e w p ł y w ó w k u l l u r ' o w v c h W o ł y n i a n a z a c h o d n i a zaś o d d z i a ­
ł y w a ł y w p ł y w y p o l s k i e P r z v c z v n e p o w s t a n i a t e r v t o r i a l n e - o zróż­
n i c o w a n i a k u l t u r o w e g o tłumaczy'autor m o m e n t a m i
geograficz­
nymi i historycznymi
°'
Ъ

P r a c a z a w i e r a 14 ma]), które jednakowoż s k u t k i e m n i e z b y t
szczęśliwie d o b r a n y c h s y g n a t u r i łączenia tychże w j e d n a całość,
nie zawsze posiadają należyta czytelność. Rysunków j e s t sporo,
n i e tyle jednakowoż, ile żyerayłby sobie c z y t e l n i k . Z d a r z a sie n i e ­
j e d n o k r o t n i e , że n a j c i e k a w s z e z j a w i s k a / s k u t k i e m z b y t l a k o n i c z ­
nego opisu i b r a k u r y s u n k u , sa t y ] k o z a s y g n a l i z o w a n e
przez
autora ( u p . s i r . 152, s k r z y n i a z k o r y . u m i e s z c z o n a n a p o d w ó j ­
n y c h płozach). N a d całością p r a c y zaciążył może p e w i e n pośpiech
który spowodował że p r z e z k o r e k t y przedarły się zwycięsko n i e ­
s z k o d l i w e zres/ta u s t e r k i 'wynikłe' z w a d l i w e j s t y l i z a c j i z d a n i a
Przykładem t a k i e g o l a p s u s c a l a m i może bvć z d a n i e w y p o w i e d z i a n e
na s i r 15 ż c ' « l f u s / c 7 пя k o n i e c służył do w y r o b u k a g a n ­
k ó w i ś w i e c Usterka n a t u r y r e d a k c y j n e j jest to t» opis k a n e l u szów męskich' znalazł 'sie ' w ustępie pośw e -miy n u b k . r o m k o b i e
c v m W ' r v s u n k u nł-u-a n a s i r 11 zakradł sie b l . d z,r b k m v nrzez
, v s o w m i k a p r z e r v s o w u i a c c - o no ryt, o szkice a u h r
skutk em
cze"o\ » r z i S
cbol siebie ri\v
s l u p i c a . co z [ ш п к ш w i d z e n i a Ł S - u k c y j n c . ^ n i e ^ s l mozUvv™
W s k a z a n e t u przykładowo niedokładności k o r e k t y b y n a j ­
m n i e j n i e pozbawiają p r a c y lej i s t o t n e j wartości, która lcżv w t y m ,
że w n o s i do p o l s k i e j l i t e r a t u r y e t n o g r a f i c z n e j p i e r w s z y pełny o p i s
k u l t u r y materialnej Podola, oparty nie n a k o m p i l a c j i d a w n y c h
u r y w k o w y c h materiałów, ale n a własnych materiałach t e r e u o -

331
w y c h , z d o b y t y c h przez s y s t e m a t y c z n i e p r o w a d z o n e b a d a n i a . M a t e ­
riały z b i e r a n e p r z e z a u t o r a w ' l a t a c h poprzedzających w y b u c h
I I w o j n y światowej, wobec z m i a n j a k i e nastąpiły później, n a b i e ­
rają znaczenia h i s t o r y c z n e g o .
R
Reinfuss
S Z T U K A L U D O W A W POLSCE. M a l a r s t w o — R z e ­
źba G r a f i k a . Katalog wystawy w Towarzystwie
Przyja­
ciół S z t u k Pięknych w K r a k o w i e opracował T a d e u s z
Seweryn.
Kraików 1948. Nakł. Contr. I n s t y t u t u K u l t u r y , s t r . 95 - 1 n i b . ' +
t a b l . 32.
Z a p o w i a d a n a n a wiosnę 1948 r . i p r z y g o t o w y w a n a z dużym
rozgłosem w y s t a w a s z t u k i l u d o w e j w K r a k o w i e n i e budziła z r a z u
specjalnego z a i n t e r e s o w a n i a , gdyż w y d a w a ł o sie, że p o s i a d a m y
dostateczna znajomość p o l s k i e g o f o l k l o r u , o p r a c o w y w 4 n e g o s y ­
s t e m a t y c z n i e przez etnografów p o l s k i c h . G d y j e d n a k przyszło d o
o t w a r c i a w y s t a w y , wzbudziła ona niebywała senzacie л poruszyła
powszechna o p i n i e n i e t y l k o sfer a r t y s t y c z n y c h i n a u k o w y c h U k a ­
zano b o w i e m sztukę l u d o w a n i e f o l k l o r * p o d zupełnie n o w y m
a s p e k t e m w sztuce l u d o w e j o d k r y t o wartości p l a s t y c z n e w s k a l i
zupełnie ' nieprzeciętne j
Zasługa z o r g a n i z o w a n i a ' w y s t a w y ' p o d
w i i e d e i n naukowym i d y d a k l v c W ' p r / y p a d a dwom uczonym
Tadeuszowi S e w e r y n o w i * c t n o - r a f o w i i Tadeuszowi D o b r o w o l ­
skiemu, h i s t o r y k o w i sztuki.
" '
K a t a l o g w-vstawy, do którego wstęp napisał T a d e u s z S e w e ­
r y n , s t a n o w i n i e t y l k o dopełnienie w y s t a w y i n a u k o w e u j e c i e m a ­
teriału, a l e jest zarazem sformułowaniem p r o g r a m u , który stał
sie p o d s t a w a r e a l i z a c j i w y s t a w y . W s t ę p t e n m a ogólniejsze z n a ­
czenie, gdyż o b o k w i e l u i n n y c h zdobyczy, w p r o w a d z a zasadnicze
nowe u s t o s u n k o w a n i e się d o ' s z t u k i l u d o w e j , j a k o pełnowartościo¬
w e j d z i e d z i n y twórczej, n a royv.ni ze sztuka tzw". w a r s t w oświeco­
n y c h . Uwzględniając rozwój n a u k i o sztuce, k r o k u tego należało
właściwie d a w n i e j oczekiwać P r z y z n a n o b o w i e m w s z e l k i m epo­
k o m te sama a u t o n o m i e w twórczości przekreślając przestarzałe
pojęcie o r o z k w i c i e i ' u p a d k u s z t u k i
jednocześnie p r z y z n a n o
• p r a w o ' d o w y n o w i e d H w sztuce n i e t y l k o n a r o d o m c y w i l i z o w a ­
n y m l u d z i o m o 4 w i c c o n v m ' i wykształconym ale i l u d o m p r y m i ­
t y w n y m i a k i też d z i e c k u w ' d a l s z c i k o n s e k w e n c i i obłąkanym
S
e
o d k r y t o też • eorzecie n y czar w sztuce d v l e U m t o w *
a n r a t o r o w któivv n a u k i Z l i m
n eм Ы е '
'тМа£ы£}тк
Z d i m « S %
£ i w b i e r z e *e
takt
u s t o i n k ó w y ^ n o się ^ ^ \ m ^ i e d o ^ k i l J L ^ x ń d z i

332

1

w n i e j przede w & z v s l k i m f o l k l o r , wartości zdobnicze, dekoracyjne..
T e n r o d z a j s t o s u n k u d o s z t u k i l u d o w e j występował wszędzie, n i e
t y l k o u n a s , panował n i e p o d z i e l n i e . Już" j e d n a k p r z e d o s t a t n i a
wojną budzić się poczęło w Polsce i n n e n a s t a w i e n i e i to zarównow sztuce iak i w nauce. T a d e u s z D o b r o w o l s k i , pisząc o Śląskiej
Rzeźbie L u d o w e j dopatrywał się d l a niektórych d z i e l a n a l o g i i
w rzeźbie - r e c k i e j romańskiej i - o t y c k i e j , szukając wspólnego
d l a n i c h podłoża.
'
Na g r u n c i e wartości czysto p l a s t y c z n y c h staje T a d e u s z Se­
w e r y n i u z n a n i e i c h jako podłoża badań rozszerza n a w s z y s t k i e
dziedziny
twórczości' l u d o w e j ( s i r . 13) « W v * t a w a
rezygnuje
z w s z y s t k i e g o , co świadczy o z d o b n i c z y m c h a r a k t e r z e s z t u k i l u d o ­
w e j , choćby to były najpiękniejsze w świecie s k r z y n i e i s z o p k i
k r a k o w s k i e , łyżniki podhalańskie l u b w y c i n a n k i " k u r p i o w s k i e .
Intencja bowiem Departamentu Plastyki ' Ministerstwa K u l t u r y
i S z t u k i było s t w i e r d z e n i e
że s z t u k a l u d o w a n i e mieści się
w z d o b n i c t w i e a n i też w m o d y f i k a c j a c h r e g i o n a l n y c h l u b w t e m a ­
tyce r e l b d m e i Chodziło o ' p o k a r a n i e dokonań' l u d u polskiegow zakresie rzeźby m a l a r s t w a i - r a f i k i bez względu n a treść w y ­
rażona i lo n i e w świetle e t n o g r a f i i jak to c e n i o n o dotychczas
ale w świetle wartości p l a s t y c z n y c h ^
"
' "
T a k i m sfonuułowaniem w y p r z e d z a n a u k a p o l s k a b a d a n i a
n a d sztuka l u d o w a u i n n y c h narodów. Tadeus,z S e w e r y n z duża
wrażliwością na w y m o w ę czysto p l a s t y c z n a stara się również u s t a ­
lić p o d s t a w y s t y l u l u d o w e g o w sztuce. S z u k a jej przede w s z y s t ­
k i m w w y r a z i e rzeźby, n a d e p n i e w zasadzie k o m m w y e y i n e i , którą
charakteryzuje j a k o ' swobodna pozbawiona prAnmsu. Styl l u ­
d o w y p r z e j a w i a się również p r z e z s t o p i e n i e \ v z w a r t a całość c h a ­
r a k t e r u t w o r z y w a p r y m i t y w n e ^ narzędzia oraz prostaczej i nie­
s k o m p l i k o w a n e j treści przede w s z y s t k i m j e d n a k podkreśla Se­
w e r y n a n a t u r a l i s l y c a n y c h a r a k t e r ' s z t u k i l u d o w e j co tłumaczy
odrębna rzeczywistością a r t y s t y c z n a " która p o w o d u j e a n o n i m o ­
w y m twórca W samych cechach' f o r m a l n y c h wyróżnia' S e w e r y n
przedewszystkim' P r o s t o ^ ^ T n y
t y n i z a c i e i s t y l i z a c j e co p r e K z i r d e S h v o k r o t n i r d o o r ^ n S r y z a c i i f o n n - W i w ż h i e Przez
układ S
n
o s i i ntvsS, 1 n d o w v wrażenie m< m-nie i t a l n o śri а /'.l^m i n r ? ™
c^ynnikien
ies!-yl,^
k i m Sb t y i l w U S ; П Г У У ^ И ^
sunęła się ш
' R ó w n i e ż i w d z i e d z i n i e m a l a r s t w a próbuje S e w e r ™ ustalić
ogólniejsze prawidła. L i n i a i k o n t u r określają jako konstytujące
formę, c z y n n i k i , b a r w a użyta j e s t w sensie d e k o r a c y j n y m . W s p ó ł -

#i

333
n y m m i a n o w n i k i e m d l a o b u elementów o b r a z u staje się p o d o b n i e
j a k w d a w n y c h epokach płaszczyznowe t r a k t o w a n i e całości. Z j a ­
w i s k o t o łączy S e w e r v n z podłożem p s y c h i c z n y m t j . b r a k p o c z u ­
cia przestrzenności u a r t y s t y l u d o w e g o i b r a k wyobraźni p r z e ­
s t r z e n n e j p r o w a d z i go d o " p l a s k o s c i , d w u w y m i a r o w o ś c i f o r m y .
P o d o b n i e i l a p i d a r n e t r a k t o w a n i e f o r m y , j e j uogólnianie w y p r o ­
w a d z a S e w e r y n z p o b u d e k n s y c h i c z n y c h , a więc łączy ze sposo­
b e m chłopskiego myślenia, m o w y , u c z u c i a i ze sposobem b y c i a
ludu.
M e c h a n i z a c j a p r a c y wycisnęła s w e piętno s p e c j a l n i e n a m a ­
l a r s t w i e . Działanie r y t m u w m a l a r s t w i e , p o d o b n i e j a k i w rzeźbie,
j e s t dominujące, w m a l a r s t w i e s i l n i e j n a t o m i a s t zaznacza się s t y l
d e k o r a c y j n y . W m a l a r s t w i e też p r z e j a w i a sie s w o i s t y p r y m i t y ­
w i z m formy, w typie kompozycji i w n a i w n e j ekspresji, w nie­
ś w i a d o m e j ' s t y l i z a c j i . C z y n n i k i te sprawiają, że n a w e t i s t n i e n i e
p i e r w o w z o r u 'w sztuce, a przekształconego w dziele a r t y s t y l u d o ­
wego, n i e może pomniejszyć j e g o wartości.
U s t a l e n i e m p o d s t a w kształtowania i s y s t e m u f o r m a l n e g o w y ­
czerpuje S e w e r y n w s z y s t k i e z a g a d n i e n i a . " N a szczególna uwagę
zasługują j e g o 'rozważania o a n a l o g i i s z t u k i l u d o w e j do n o w o ­
czesnej p l a s t y k i . Z dużą wrażliwością w y s z u k u j e a u t o r zachodzące
związki i c h a r a k t e r y z u j e je w n i k l i w i e . W p r v m i t v w i c o b r a z u z r.
1853 z p r z e d s t a w i e n i e m Św. K a t a r z y n y (z o k o l i c T a m o w a ) w y ­
c z u w a s t y l obrazów c e l n i k a H e n r y k a ' Rousseau, zwłaszcza jego
o b r a z u M u z a p c e l y t o znów w P i e l a z R a b k i dostrzega a n a l o g i e
z M o d l i g l i a n i m w' k l a s y c z n e j prostocie f o r m y Ukrzyżowanego
(rzeźba 7 P o d h a l a M u z e u m N a r w W a r s z a w i e ) w i d z i ' s t y l M a i l lola a w dolnośląskim o b r a z k u « ś w W e n d e l i n , styl Cha­
galla Matis.se a p r z y p o m i n a S e w e r y n o w i obraz św
Magdaleny
(obr ' ol M u z e u m Tatrzańskie w Z a k o p a n e m )
«dyż konstatuic
to «samo ' u o S i e n i r f o r a ^
śmiałe oaral - c m n e l r y c z n e
razolao w a n i e i b e z c T i e n u n i a l n / d e l o r m a c i e L i k i kształtów n a t u r y *
odobnie o bra 7 ś w / o f i i 7 с(irkanii ( 7 ako o ane M u z e u m S
'
^1 i e i n os i a da к ol or\ t к t ńrv ! п ш \ а тп a 1 o^ h*' d o r dza w e ^ ^ a r n y
Tytusa cźyżewskk
l

2ldw

rzeżhl

stw-o H o s ^ n i a

Пн-уst UST
ooSn

\



S

S

B o l e ś c i i e j z Książ a W i e l k i e g o
p o w inie cliowsk i )
GeomeLryzacje f o n u łączy S e w e r y n z k u b i z m e m ( s i r . 16)
« Т е i i n n e znane przykłady k u b i z m u n a s z y c h światkarzy, p o c h o ­
dzą z I p o l . w X I X w., wyprzedziły w czasie a n a l o g i c z n e p o m y -

m
s l y p a r y s k i c h a.rlv*tó\v z P a w i e m C e z a n n e m na czele, a p r z y p a ­
dające n a pocz. X l X w . » . A u t o r podkreśla s i l n i e zasadnicza róż­
nice, klóra wyróżnia «polskie, chłopskie formuły uproszczeń* o d
k u b i z m u z a c h o d n i o - e u r o p e j s k i e g o . W przeciwieństwie d o rzeźby
l u d o w e j uważa S e w e r y n k u b i z m z a c h . - e u r o p e j s k i za k i e r u n e k
m ó z g o w o refleksyj,ny, ' w v d e d u k o w a m v m e d y t a c j a .
Upraszczanien a t o m i a s t u l u d u «to n i e Świadome posługiwanie sie. b r y t a m i geo­
metrycznymi
j a k o b u d u l c e m rzeźby l u b ś w i a d o m e " n a g i n a n i e
kształtów' do f o r m g e o m e t r y c z n y c h ale p r z e d s t a w i a n i e w i z u a l n e j
s t r o n y p r z e d m i o t u w m a k s y m a l n y m skrócie i właściwy l u d o w i
n a w v k do n a d a w a n i a z j a w i s k o m ' w z * l e d n v i n f o r m y a b s o l u t n e j
J e s t ' o n p o c h o d n a f o r m a uproszczenia* D r u - i c z y n n i k w v p l v w a l
z t r o s k i b y f o r m a działała n a ' w i d z a s u b i e k t y w n i e w przeciwień­
s t w i e dó -dzieł z a c h o d n i o - e u r o o c i s k i c - o k u b i z m u który w e d l e Sew e ™ - r o d ż e " n v w a ł sie-od l K k i e V o \ c / u c ia
'
A n a l o g i e z nowoczesna p l a s t y k a f r a n c u s k a u s t a l o n e p r z e z
S e w e r y n a mają głębsze podłoże. W sztuce l u d o w e j p o l s k i e j o d ­
k r y w a m y wartości plastyczne, które ujawniają sie wówczas, g d v
podłóż* ' s z t u k i jest a n a t u r a l i s l v c z n e , a z n a c z e n i e ' decydujące na
kształtowanie sie s z t u k i m a wVobrażeniowość a r l y s l v . ' R z e c z y w i ­
stość wyobrażeń, t a k d o s k o n a l e
sprecyzowana
przez
Leona
C h w i s t k a (Wielość Rzeczywistości w sztuce) w p o l n i o d p o w i a d a
! v m c z y n n i k o m e m o c j o n a l n y m i światopoglądowym, które p o w o ­
dowały n i e z n a n y m i м я т bliżej a r t y s t a m i l u d o w y m i S t a n o w i o n a
a n t i l e z e r a c j o n a l i s t y c z n e ^ , światopoglądu т uświadomiona w p o l n i
i „ a d ' o < w i d z e n i a c h o p a r t a znajomością świata r z e c z y w i s t e g o
k l o n w s z l u c e o d z w i e r c i e d l a sie w w i e r n y m "od d a n i u f o r m s p o t v k a n y c h w ' rzeczywistości V r l v s K l u d o w y d o s l r / e - i też n i e k i e d y
z i a w i s k a r e i l n e oko i e « o V h w v H ie z niesłychana spostrzegaw­
c z o ^ do d i i c h w c S mzlmosi e L nak l v k o w l e i n o s l a r i
w i aide i m u sie m v X S S
S i I o w e t , L k i e d y raie h s l ' i i
wienie w Z d i ^
rVsVv h i n n ^
vszvstk\n
icdnnk ' d m u \ Z
l• s i h i y m p i c S



! £ S i I ? S r

połączona

Światopogląd a r t y s t y c z n y ' t e g o ' r o d z a j u w v s l c p u j e w różnych
epokach i l l u u m c z v n a m s z l i i k e l v c h czasów, 'w których wartości
plastyczne n i e łączą sie ściśle z ' m a t e r i a l n a f o r m a ' określonych
obiektów. W z a j e m n e u s t o s u n k o w a n i e sie i s t o t n y c h czynników d a ­
nego światopoglądu deevduje o c h a r a k t e r z e s z t u k i . U ludów p r y ­
m i t y w n y c h p r z e d h i s t o r y c z n y c h dominują p i e r w i a s t k i ściśle w y o ­
brażeniowe, w szu.ee p r v n i i t y w n e j g r e c k i e j czy e g i p s k i e j nastę­
p u j e p e w n e wyrównanie' s t a d f o r m a b a r d z i e j «eomelryczna a k -

335c e n t o w a n i e bryły, w sztuce średniowiecza, roniańszezyzny i ąot v k u d o s t r z e g a m y n i e j e d n o k r o t n i e przewagę p i e r w i a s t k a ' e k s p r e ­
s j i , tu ,znów s i l n i e j s z e a k c e n t o w a n i e f o m w . W sztuce o p a r t e j n a
t a k i c h p o d s t a w a c h farma p l a s t y c z n a s t a j e ' s i e bezpośrednim c z y n ­
n i k i e m w y r a z u , niezależnie o d j e j z w i a z a n k .z p r z e d s t a w i o n y m
m o t y w e m ' f i g u r a l n y m CZY o b i e k t e m .
' A k a d e m i c k a sztuka" X I X w., d a l e k a b v i a o d t a k i c h dążeń,
panował p o w s z e c h n i e k o n w e n c j o n a l i z m f o r m n a l u - r a l i s l v c z n v c h ,
a wysiłek twórczy, który dokonał się w n o w o c z e s n y c h k i e r u n k a c h
a r t y s t y c z n y c h X I X i X X w., p o z w o l i ł n a m dojrzeć wartości p l a slvczne. T e same wartości zupełnie n i e o c z e k i w a n i e pojawiły sic
w* tak wspaniałej postaci w sztuce l u d u p o l s k i e g o . Nasze p o k o ­
lenie, stajać n a g r u n c i e z d o b y c z y n o w o c z e s n e j myśli p l a s t y c z n e j ,
z p o d z i w e m p a t e v n a piękno p l a s t y c z n e z a w a r t e ' w sztuce l u d o ­
wej
W y p r z e d z a * o n a niewątpliwie czasowo, p e w n e
zjawiska
w sztuce n o w o c z e s n e j , które "są j e j p o k r e w n e . P o k r e w i e ń s t w o to
w y n i k a z niektórych wspólnych"podstaw kształtowania ale odkryc­
ie też możemy w i n n y c h o k r e s a c h r o z w o j o w y c h
D l a Cvnriana
N o r w i d a stanowiła sztuka l u d o w a l o t y l k o światki b e z w y r a z u
Renesans odwracał sie tez do ootvfcu j a k o o k r e s u barbarzyństwa'
a n a s t c p u i a c y p o renesansie b a r o k ' do n i e d a w n a uchodził A
sztukę u p a d k u /en u c h sn
^
z u * sie ż e i u ż
^
o arte n a k o . e n e i a - ł n ,
nieknn
J e r n ^
ystów Z
l e T K
L V
s Z n e k do S

isi\a z n y c h

; S
lulTe

C

nie

SSIVX5

S

r

I^./en.a

у a az o

O d k w w c z e . n o w e s p o j r z e n i e n a sztukę l u d o w a , które w y ­
stępuje w e wstępie S e w e r y n a do k a t a l o g u w y s t a w y k r a k o w s k i e j ,
znalazło pełne p o t w i e r d z e n i e w n a g r o m a d z o n y c h " n a w y s t a w i e
dziełach. Wszczęło zarazem n o w y etap w b a d a n i a c h n a u k o w y c h
nad s z t u k a l u d u polskiego, wysuwając ja n a czołowe m i e j s c e
zainteresowań, co niewątpliwie dokonało sie n i e bez oddziaływa­
n i a a k t u a l n y c h założeń twórczych. T r u d n o przewidzieć w s z y s t k i e
następstwa 'tego z j a w i s k a , na p e w n o n i c ograniczą sie o n e ' t y l k o
do d z i e d z i n y czysto n a u k o w e j .
,
'•
H

}

] } l

P R Z E G L Ą D SOCJOLOGICZNY. K w a r t a l n i k Polskiego I n ­
s t y t u t u Socjologicznego. T . V I I I i I X , Lodź 1946 i 1947.
Pierwszy powojenny
r o c z n i k «Przegladu
Socjologicznego*
w y d a n y w r." 1946 nawiązuje w pełni d o ' p r o b l e m a l y k i * z a w a r t e j

336
w tomach p o p r z e d n i c h lego czasopisma, tworząc j a k g d y b v o r g a ­
n i c z n a całość z o s t a t n i m p r z e d w o j e n n y m , nieukończonym tomem
V I I . Zewnętrznym w y r a z e m tego związku jest przejęcie do b i e ­
żącego tomu artykułów p r z y g o t o w a n y c h p r z e d wojną dla n i e w y d a n y c h n i g d y zeszytów 3 i ' I t o m u V i i ( A l . H e r t z , . Z a g a d n i e n i e
socjologii w o j s k a i wojny», I ) . M . Goodfellow, " E l e m e n t y ekono­
m i i w e t n o l o g i i . , G. K a g a n , . D u - r k h c i m i M a r x . ) , uzupełnienie w y ­
suniętych przez n i e zagadnień . p r z e d r u k i e m przedwoieameeo r ó w ­
nież (druk w czasop « M a r c h o ł M artykułu B r . M a l i n o w s k i e g o pt.
.Śmiertelny p r o b l e m a t * oraz n o w o " n a p i s a n y m J . Obrębskiego
. T e o r i a ' e k o n o m i c z n a i ' m e t o d a socjologiczna w b a d a n i u społe­
czeństw^ oierwotnvch»
wreszcie szere™ tych s a m y c h co p r z e d
w o j n a n a z w i s k zarówno w "składzie K o m i t e t u r e d a k c y j n e j i a k
i wśród autorów d r a k m y m i y c h i m p r a w W ś r ó d tych osLatnićh sa
z p i e t y z m e m umieszczone nazwSka autorów już n i e żyjących
fraomen у n e d i S i
d o h d n i ^ i e i c h trać daw^iefs?vch
i wo ieimvch П K m S i
<<P er w-o na s z k o H u o b v w a t e l n i e n i a T
w i a T i H e d o ™Veszłośc n ie w s K dzac sie sweso d o t y c h c ^ s o V e « o
dorobku
\ K ies T ,
n
K
S
3
?
2 1 ' so, L di t n i l
ffi,H Д > T f h ^ i ń s k f
że n , S
vn'itvk'i
n.3wniPnn7 m i
,
™ ł и ™ da « n
K a t
, W
\ i , 1 v a ona Я

Г
ш
А
^
^
?i 7 , Л
« i T 7
w
E 7 ч 1 и и п ь
s i ę ' w ciągu р о Ы е п , И Г !
S l t y £ ę £ i >
O d ' c h w i l i swego zafożenia dzięki ' i n i c j a t y w i e p r o f . U n i w .
Poznańskiego V, Z n a n i e c k i e g o w 1930 r. . P r z e g l ą d , stanowił wa­
żną pozycję w r o z w o j u nie. t y l k o socjo-, a l e i e t n o l o g i i . N i e było
n i e m a l ' t o m u , w którym b y ' obok r o z p r a w t e o r e t y c z n y c h czoło­
w y c h socjologów, Z n a n i e c k i e g o , Z n a m i e r o w s k i e g o , S z c z u r k i e w i ­
cza i i . , yyyników n a j n o w s z y c h badań n a m a t e r i a l e p o l s k i m C h a Jasińskiego, Bychlińskieyo i i . , projektów z m i a n i d o s k o n a l e n i a
m e t o d b a d a w c z y c h s o c j o " r a f i i i s o c j o l o g i i , ocen i k r y t y k p r a c p o l ­
skich i (.bevch'ilp
n i e znalazły sie prace z p o g r a n i c z a t y c h d w u
d y s c y p l i n dotyczące zagadnień' nans w a i spoleczeńslwa p i e r w o t ­
nego' z w y c z a j u m a g i i czy społecznej f u n k c j i w y t w o r u (Bystroń
K r z y w i c k i K r z y ż a n o w s k i ' S e w e r y n M a l i n o w s k i ) " Drukując prace
z po-ranićza n a u k « P r z e » t a d » do p e w n e c o s t o p n i a przeciwstawił
sio c P y s S e m o - i a f i c / n e i oprsowej n i e k i e d y f i l o l o g i c z n e j p o s t a w i e
m v y i m o w a u c i n r z e z ' autorów drukujących równocześnie w . L u ­
dzie.cowiccei
w a r t y k u l e O b e b s k i e ' o dotyczącym p r o b l e m u
emic^ych I S n r / d —
n e i e d n o k r o t i u e przez
J

P

ed3rafów^

ich noie ^ j ^ i c i n e .

ujęcie

337
W a r t y k u l e p i . «Zasadnic.ze s t a n o w i s k a w e współczesnej so­
c j o l o g i i p o l s k i e j * , d r u k o w a n y m w o b e c n y m V I I I t o m i e «P.rzeglądu», Chalasiński pisze o .1. Obrębskini,'że t e n « ( z a s w o i m m i ­
s t r z e m B r . M a l i n o w s k i m ) r e p r e z e n t u j e kienuinck e t n o l o g i i .socjolo­
g i c z n e j , zmierzający d o socjologicznego pogłębienia p r o b l e m a t y k i
e t n o l o g i i i etnografii». Z a p e w n e l a właśnie u z n a n a p r z e z s o c j o l o ­
gów p o s t a w a m e l o d y c z n a M a l i n o w s k i e g o i jego szkoły otworzyła
f m o d p i e r w s z e j c h w i l i łamy . P r z e g l ą d u . , którego niewątpliwa
zasługa jest w p r o w a d z e n i e n a z w i s k a M a l i n o w s k i e g o z p o w r o t e m
do l i t e r a t u r y p o l s k i e j , w JklóiTJ n i c występował o>d r. 1915 ( p r a c a
0 . W i e r z e n i a c h p i e r w o t n y c h * , d r u k o w a n a przez A k a d e m i e U m i e ­
jętności).
P i e r w s z y p o w o j e n n y l o m « P r z e g I a d u » n i c p r z y n o s i , jeśli c h o ­
d z i o p o g r a n i c z e socjo- i' e t n o l o g i i żadnego n o w e g o n a z w i s k a p o l ­
skiego. Z autorów obeveh p o d a n a jest w tłumaczeniu r o z p r a w k a
n e o f m i k c j o n a l i s t y G o o d f e l l o w a , którego p o s t a w a b a d a w c z a zostaje
p o d d a n a s i l n e j ' k r y t y c e w e w s p o m n i a n y m już w y ż e j a r t y k u l e
Obrebskiego
żądającego od etnologa
b v p r z y b a d a n i u społe­
czeństw p i e r w o t n y c h analizę e k o n o m i c z n a p U - z e d z a ł a n a l i z a so•ciolo«iczna i h i s t o r y c z n a Jeszcze w i ę c e j ' ż ą d a o d e t n o l o g a M a l i ­
n o w s k i . Każe m u ' . b y ć o b y w a t e l e m całego świata, przeszłego
1 dzisiejszego*, nim-iee czerpać ze z b i o r o w e g o doświadczenia l u d z ­
kością widzieć istotę, w o j n y ( g d y ż o n a jest t u t a j l e m a t e m r o z w a ­
żań a u t o r a , n a przykładach c z e r p a n y c h z różnych g r u p i k u l t u r )
«obiektvwnie. i beznamiętnie, t a k a . j a k a o n a jest w 'rzeczywisto­
ści; widzieć- j a w jej . p r a w d z i w e j ' p e r s p e k t y w i e poprzez n a j w i ę k ­
sze odległości czasu i p r z e s t r z e n i * .
N i e ulega wątpliwości, że coraz h a r d z i e j wzrastają w y m a ­
gania s t a w i a n e n i e t v l k o e t n o l o g o m , lecz i e t n o g r a f o m zarówno
przez p r z e d s t a w i c i e l i - p o k r e w n y c h n a u k , j a k przede
wszystkim
przez n i c h s a m v e h . W z m a g a się n a c i s k n a b a d a n i a
terenowe
p r z e p r o w a d z a n e w sposób w i e l o s t r o n n y . Zacieśniają sie p o w i ą z a ­
n i a z n a u k a m i p o k r e w n y m i m . i . także .z socjografią i 'soc jologią.
Zwycięża t e n d e n c j a syntetycznego s p o j r z e n i a n a człowieka 1 jego
kulturę. T o też dziś może więcej niż przed w<u n a znaleźć można
podobieństw m i e d z y p o s t a w a ' M a l i n o w s k i e g o i j e « o szkoły a tą
która przyjmują' i n n i .uczeni wyrośli z i n n y c h szkół C o ' w i ę c e j
w większym n i z k i e d y k o l w i e k s t o p n i u budiza dziś z a i n t e r e s o w a ­
n i e n i e ' t y l k o e t n o l o « ó w lecz i etnografów V n a u k o w e - o p u n k t u
widzenia'podchodzących do b a d a n y c h zagadnień artykuły o c z y slo s o c i o l o , u < v n c i ' n ^ b l e m a t y c e
u s t a h h e c pojęcia bez których
d z i s i a j obyć się n i e m n h r a n W e l w
Zjpros^ejpracy^nsowej,
Lud, T. XXXVIII

22

338
t a k i e j a k środowisko (artykuł Szczepańskiego), w a r s t w y s p o ­
łeczne ( R v c h l i n s k i ) CBV zespół osób ( Z n a m i e r o w s k i ) . T o t e ż ' « P r z e <dad» dobrze sie zasłużył umieszczając r o z p r a w y n a ten właśnie
temat.
\
*
"
N a z w i s k a różnych u c z o n y c h pracujących n a p o g r a n i c z u e t n o i s o c j o l o g i i w y m i e n i a C h a ł a s i W we w s p o m n i a n y m już a r t y k u l e
s v n l e l v c a i v m ; stanowiącym f r a g m e n t p r z y g o t o w y w a n e j większej
p r a c y / M a m v t u p o r a i p i e r w s z y w n a u c e ' - z e s t a w W o b o k siebie
oceny p o s t a w b a d a w c z y c h K r z y w i c k i e g o , B v s t o o n i a , P o n i a t o w ­
skiego, C z a r n o w s k i e g o , zwięzłe, k w t v c m e , choć może n i e supełn i e wystarczające z p u n k t u w i d z e n i a p o t r z e b etnologa.
Następny I X t o m « P r z e g l a d u » powraca również w a r t y k u l e
St, S t e m p o w s k i e g o do omówienia s y l w e t k i K r z y w i c k i e g o , już n i e
z n a u k o w e g o j e d n a k , lecz p u b l i c y s l y c z n o - b i o g r a t i c z n e g o punktu
w i d z e n i a , J . Chałasiński vv m l y k u l с Poświęconym s o c j o l o g i i współ­
czesnej określa j e j d z i s i e j s z e "tendencje rozwojowe jako z w r o t k u
b a d a n i o m szczegółowym
s o c j o - r a f i c z n y m , oraz k u przeszłości
ST>ołeczno-go poL-czej
(przede w s z y s t k i m P o l s k i
XIX w).
W tych d w u k i e r u n k a c h z m i e r z a je»'o z d a n i e m również p r o b l e ­
m a t y k a obecnego tomu «Prze"ladu» N i e odbiega wiec ona w za­
sadniczej l i n i i o d zagadnień które i d l a e W r a f a stanowią klucz
do z m S m i e n i a tła b a d a n e i ' nrzez nie<«o k u l t u r y t r a d y c y j n e j T o
też n a p i e r w s z y m m i e j s c u jeśli chodzi o z a i n t e r e s o w a n i e elno-rafa
oostaw r należy artykuły' « P r z e « . h d u » które t y m właśnie nostu-'
latcmi o d n o t v i a d a i ' i T

|
I
I

Sl

ч п Х Г е w Król es Iw Ś e К on " reso w у in w okre s i e 1Ь1 5 - 8 1 6 W
tnld K u b w S Z p m ' S T ! ™
Vi«,łec7nv»
vvsnwn s ^ ^ ^

« ™ £ ч/ n l ™ - 4 k i ,°tSЛ r S ^ w i r
i, u
J
g

w^-j

: L

« t T\tŁ
!
„'

L

flZ^lZ
f Г

2
Г

4

S

Ш

n

! S lin1, ń J
It
b
f
t

c

r

o

U

C

w

>

t

J
c

h

nosci związanra b a d a n y c h wytworów i i n s t y t u c j i z i c h tłem s p o lecznyrn.
Na dalszym miejscu postawi etnograf w swojej h i e r a r c h i i
zainteresowań artykuły teoretyczne Z n a m i e r o w s k i e g o ( « J a » s p o i e e z n e » ) i M . O s s o w s k i e j ( « E g o i z m i a l t r u i z m a IY^Y stosunków
społecznych»i, rozważania N . A s s o r o d o b r a j n a l e m a t społecznej
s e l e k c j i młodzieży a k a d e m i c k i e j .zgrupowanej n a k u r s a c h p r z y g o l o w a w c z y c h , artykuł Szczepańskiego z a j m u j m y się p r a k t y c z n y m i

%
Ц
Щ
Ш
Ш
Щ
Ш
Щ

339
możliwościami zastosowania w i c d z v socjologa ( s o c j o l o g i a ,
ideo­
l o g i a a t e c h n i k a społeczna.), j a k ' r ó w n i e ż s i l n i e
rozbudowany
n o w y dział «РгоЫищу i prądy*.
* N a zakończenie wspomnieć trzeba o d z i a l e recenzyj u m i e ­
szczonym w obu o m a w i a n y c h toniach, w tomie I X ponadto o prze­
glądzie czasopism, k r o n i k a c h i s p r a w o z d a n i a c h z działalności róż­
n y c h ośrodków s o c j o l o g i c z n y c h .
A. Kutrzebianka
i I.
Turnau

K A L E N D A R Z D L A MAZURÓW. Nakl. Instytutu Mazur­
skiego. R o c z n i k X V I I (1947). 8o, str. 96. R o c z n i k X V I I I (1948), 8 .
str. 136.
n

Dwa popularne
tomiki
- K a l e n d a r z a M a z u r s k i e g o , za r o k
1947 i 1913 nawiązały do d a w n e j s w o j e j t r a d y c j i , a l e j a k w f o r ­
m i e g r a f i c z n e j , t a k i ' w treści sa dostosowane d o n o w e j s y t u a c j i
p o l i t y c z n e j Mazurów. N a o b i , t o m i k i w i n i e n zwrócić u w a g ę i e t n o ­
graf,'gdyż r e d a k c j a k o n s e k w e n t n i e w p r o w a d z a d o k a l e n d a r z a m a ­
teriał e t n o g r a f i c z n y z o r y g i n a l n y m i i l u s t r a c j a m i , te zaś w o b e c
ubóstwa materiałów z M a z o w s z a P r a s k i e g o ( W . Kętrzyński, J .
S c m b r z Y c k i E S u k e r t o w a i M T o e p e n ) podnoszą w a l o r cale«*o
wydawnictwa.
Na szczególna uwagę zasługują d w i e n o t a t k i H . S k u r p s k i e g o :
« 0 sztuce ludnwej» (R. X V I I , str. 5 4 - 5 9 . r v r i n 9) o r a z "Nasza
rzeźba l u d o w a . (R. X V I I I , sl;r. 8 2 - 8 4 , r y c i n 3). Główna wartość
tych artykułów p o l e g a n a m a t e r i a l e i l u s t r a c y j n y m ; są t o ; m a l o ­
w a n a s z a f k a z «roga1em», z y d e l , c z e p k i haftovvane złotymi nićmi,
szczvt chałupy z p o w . szczycieńskiego, k a f l e z l a l 1 9 3 8 - 3 3 , l u ­
dowe d z b a n k i ! cztery m a l o w i d ł a n a szkle, k i l i m l u d o w y z o k . 1788
r„ rzeźba f i g u r a l n a z X V I I w i e k u , rzeźby przedstawiające św Ro­
cha i Św. Mikołaja z o k o l i c O l s z t y n a .

•,

N i e z b y t d o h r v p a p i e r i farba obniżają, wartość t y c h i l u slracyj.
Na uwagę również zasługują n o t a t k i materiałowe. A. Śliwy,
«Ta.bakiera .na W a r m i i . (R. X V I I , s t r . 7 7 - 8 ) , Biesa. « W e s o ł e o p o ­
wieści m a z u r s k i e * , « W e s e l e m a z u r s k i e d a w n y m i l a t y . (R. X V I I I ,
str. 8 6 - 7 ) . a d a l e j w s p o m n i e n i e o W o j c i e c h u Kętrzyńskim i i n n e
d r o b i a z g i . Treść t y c h artykułów jest b a r d z o ogólnikowa, o p i s y zaś
mało plastyczne, to też R e d a k c j a p o w i n n a zwrócić uwagę n a te
niedociągnięcia i czeipać pełna ręka z c i e k a w e j k u l t u r y Mazurów.
p o w i n n a leż sięgać równomiernie do w s z y s t k i c h działów k u l t u r y .

340
P r z y tej o k a z j i należałoby w v r a z i c Życzenie, b v prowadzący t a k
ożywianą działalność I n s t y t u t * M a z u r s k i b o d a j w b i u l e t y n a c h l u b
w ' j a k i e j ś osobnej s e r i i poświęcił uwagę e t n o g r a f i i ' M a z u r ó w .
J . G.
ROMAN
REINFUSS,
«Z a g a d n i e n i a
i
po trzeb v
e t n o g r a f i i na Śląsku Środkowym i D o l n y m . S t a n
i potrzeby
nauki
p o l s k i e j n a D o l n y m Ś l ą s k u».
W y d . I n s t y t u t u śląskiego. 8», str. 5 1 - 5 7 . K a t o w i c e - W r o e ł a w 1917.
W e wstępie a u t o r s t w i e r d z a , że n a u k a p o l s k a , jeżeli i d z i e
o znajomość stosunków e t n o g r a f i c z n y c h n a Śląsku D o l n y m i Środ­
k o w y m , skazana jest n a k o r z y s t a n i e ' wyłącznie ze źródeł i o p r a c o ­
wań' n i e m i e c k i c h . Materiałom t y m d a l e k o j e d n a k do o b i e k t y w i ­
z m u , sLale b o w i e m i wszędzie e l i m i n o w a n o w s z y s t k i e te e l e m e n t y
k u l t u r y l u d o w e j , które świadczyły o polskości tv'ch z i e m . T e n s t a n
rzeczy' w y m a c a s w e a n i z o w a n i a ' n a większa skale badań t e r e n o ­
w y c h poświęconych e l e m e n t o m śląskiej k u l t u r y l u d o w e j a także
badań n a d k u l t u r a ludności n a p ł y w o w e j z P o d o l a , W o ł y n i a P o ­
lesia i Białorusi. ' A u t o r z w r a c a ' r ó w n i e ż uwagę n a konieczność
b a d a n i a m e c h a n i z m u p r z e j m o w a n i a treści k u l t u r o w y c h p r z e z l u d ­
ność napływowa ' o r a z towarzyszącym "procesom w y r ó w n a w c z y m
Reszle rozważań ooświeca a u t o r ' techniczne i s t r o n i e o r g a n i z a c j i
badań przez Katedrę e t n o - r a i i i e t n o l o g i i U n i w e r s y t e t u ' W r o ć t o w s k i o oraz I n s t v t n l s h s r i
"
"'
J С

MARIA
Z N A M1 E RО W S K А - PR fj F F E R O W A,
«О с h r o n a
z a b y t k ó w k u l t u r y l u d o w e j . . P o r a d n i k . 8<\ 48, 45 r y c i n .
E d . Ć. I . K. W a r s z a w a 1947.
A u t o r k a l i c z n y c h p r a c e t n o g r a f i c z n y c h , a zwłaszcza c e n n y c h
prac o rybołówstwie, opracowała t y m r a z e m p o r a d n i k d l a z b i e r a ­
czy przedmiotów z z a k r e s u l u d o w e j k u l t u r y m a t e r i a l n e j . P o r a d ­
n i k ten jest równocześnie w y r a z e m t r o s k i p o t r z e b M u z e u m T o ­
ruńskiego, w którym a u t o r k a ' k i e r u j e działem e t n o g r a f i c z n y m . Z a ­
chęta i p o u c z e n i e ' d l a zbierających — oto " ł o w n y cel książki. N a ­
t o m i a s t p o r a d n i k t e n o c h a r a k t e r z e k w e s t i o n a r i u s z a m a ' t ę wadę,
że n i e jest o b l i c z o n y n a określony t v p zbieracza ( h a r c e r s t w o , n a u ­
c z y c i e l s t w o k l e r działacze w i e j s c y i t p ) . F a k t t e n n i c pozwolił
a u t o r c e przystosować p o r a d n i k a dó określonego p o z i o m u umysło­
wego, z a w o d u oraz w i e k u zbieracza. S k u t k i e m tego p o r a d n i k j e s t

341
właściwie s k o n d e n s o w a n y m przeglądem zagadnień, t r u d n y m do
p r z e t r a w i e n i a przez a m a i o r a - z b i e r a c z a . N i e j e s t t o j e d n a k winą
a u t o r k i , lecz raczej następstwem zamierzeń w y d a w n i c z y c h C e n ­
t r a l n e g o I n s t y t u t u K u l t u r y , który t e n p o r a d n i k wydał.
U w a g i a u t o r k i n a lemat k u l t u r y l u d o w e j i metod zbierania
są n a p i s a n e ż y w o i j a s n o . W a r t o b y j e d n a k p r z y t a k i e j o k a z j i
zwrócić uwagę*' że z j a w i s k a k u l t u r y l u d o w e j w Polsce n i e sa j e d ­
n a k o w e n a całym obszarze, a z a d a n i e m e t n o g r a f i i j e s t właśnie r ó ż ­
n i c e t e wytłumaczyć, jest t o b o w i e m z a g a d n i e n i e budzące zawsze
•zaciekawienie w s z y s t k i c h l u d z i , j e s t też p r z e d m i o t e m n a u k i .
P o r a d n i k p o w i n i e n znaleźć się w każdej b i b l i o t e c e p e d a g o ­
g i c z n e j , gdyż w ręku n a u c z y c i e l a może stanowić doskonały p r z e ­
w o d n i k d o " p r o w a d z e n i a l e k c j i j e z v k a p o l s k i e g o czy g e o g r a f i i n a
t e m a t najbliższego środowiska. Może również oddać usługi p o ­
czątkującym e t n o g r a f o m w czasie badań t e r e n o w y c h .
J . G.

A D O L F N A S Z , « O p o l e » . Biblioteka archeologiczna pod
red. K. M a j e w s k i e g o . W r o c ł a w 1948. S i r . 02, G r y s . w tekście - I V
tablice.
Szereg r e w e l a c y j n y c h odkryć z e p o k i w c z e s n o h i s l o r v c z n e j ,
d o k o n a n y c h w ciągu o s t a t n i c h k i l k u n a s t u l a t w Gnieźnie, P o z n a ­
n i u , Kłecku, S a n t o k u . O p o l u i i . rzucających światło n a kulturę
m a t e r i a l n a P o l s k i z o k r e s u , w którym zawodzą źródła h i s t o r y c z n e ,
powoduje,* że e t n o g r a f o w i e ' z wzrastającym z a i n t e r e s o w a n i e m śle­
dzą w y n i k i osiągnięte w t o k u p r d i i s t o V v o z n y c h badań w y k o p a ­
liskowych.
'
'
N i e w ą t p l i w i e j e d n y m z n a j c i e k a w s z y c h odkryć w e z e s n o h i s t o r v c z i w c h n a z i e m i a c h p o l s k i c h było częściowe r o z k o p a n i e g r o d u
w O p o l u , d o k o n a n e jeszcze przez N i e m c ó w n a parę l a t przed w y ­
b u c h e m I I w o j n y światowej.
Nieslelv jednak Niemcy z przyczyn natury politycznej, nie
chcąc dać świadectwa w y s o k i e g o p o z i o m u k u l t u r y p o l s k i e j z c z a ­
sów poprzedzających okres n i e m i e c k i e j k o l o n i z a c j i , w o l e l i m a ­
teriałów o p o l s k i c h w sposób należyty n i e publikować, a s a m m a ­
teriał z e b r a n y zaginą! gdzieś w czasie w o j e n n e j z a w i e r u c h y . J a k o
j e d y n y ślad "robót w y k o p a l i s k o w y c h , p r o w a d z o n y c h w O p o l u p o ­
została garść s k r o m n y c h w z m i a n e k i sprawozdań p u b l i k o w a n y c h
w n i e m i e c k i c h czasopismach oraz przez n i e l i c z n y c h p o l s k i c h p r e h i s t o r v k o w , którym udało sie n a teren w y k o p a l i s k o w y przedostać
w czasie p r o w a d z e n i a robót.

342
Rozprószony t e n m a t e r i a l , b a r d z o f r a g m e n t a r y c z n y , często
w szczegółach sprzeczny, zebrał z duża skrupulatnością ' w o m a w i a n e j t u p r a c y A . Nasz, dając n a j b a r d z i e j wyczerpujący j a k i się
dotychczas okazał opis w y k o p a l i s k o p o l s k i c h .
Dzięki b a r d z o umiejętnie p r z e p r o w a d z o n e j i n t e r p r e t a c j i e t n o logicz.nej p u b l i k o w a n e materiały straciły właściwa większości prac
p r e h i s t o r y c z n y c h m u z e a l n a martwotę, 'nabrały rumieńców życia
i o b r a z k u l t u r y wczesnohisWvcznvch mieszkańców O p o k w y p a d ł
dzięki t e m u b a r d z o p l a s t y c z n i e i .przekonywująco.
"
P r a c a p o d z i e l a n a jest wewnętrznie ' n a t r z y główne części.
W p i e r w s z e j d a j e ' a u t o r pis zabytków o p o l s k i c h zrekon­
struowany na podstawie'dotychczasowych publikacji i nielicz­
n y c h o r y g i n a l n y c h z a b y t k ó w ' z n a j d u j ą c y c h sie w M u z e u m Ślą­
skim w ' l S y L o i n i u i o r a z ' p a r u k o p i i p r z e c h o w y w a n y c h w O p o l u .
W d r u g i e j " r e f e r u j e przekazy h i s t o r y c z n e odnoszące' się d o g r o d u
w O p o l u , w trzeciej zaś materiały o p o l s k i e omawia n a s z e r o k i m
t l e porównawczym dzisiejszej k u l t u r y l u d o w e j Słowian i i c h n i e ­
których sąsiadów zwracając uwa-ę c z y t e l n i k a na proces c o f a n i a
*ie ' k u w s c h o d o w i zasięgów p e w n y c h z j a w i s k e t n o g r a f i c z n y c h ,
które dziś n o t o w a n e są n a Polesiu,' w czasach p r e h i s t o r y c z n y c h
zaś występowały również w O n o ! u W t e i części o r a e v wVkazuie
a u t o r duzi znajomość m a t e r i a l - ' . e t n o l o » i c z n e « o i b i a ł o ś ć we wła­
daniu n i m .
^ " "

"

!

P




fll

I

П

A u t o r n i e o g r a n i c z a sie do m e c h a n i c z n e g o z e s t a w i e n i a m a t e r i a l u a r c h e o l o g i c z n e g o i elnologicznego, lecz s t a r a sie j e stopić
w jedną syntetyczną całość.
if
R

Re n

LISS

S T A N I S Ł A W ROSPOND, « S ł a n i p o t r z e b y
języko­
z n a w s t w a p o l s k i e g o n a Ś l ą s k u , ze s z c z e g ó l n y m
u w z g l ę d n i e n i e m D o l n e g o Ś l ą s k a » W v d . Inst. Śląski.
8», s t r . 5 8 - 6 9 . K a l o w i c e - W r o c ł a w 1947.
'
Szkic ten, poświęcony s p r a w o m d i a l e k t o l o g i i Śląska, a wiec
s p r a w o m językoznawstwa, n i e może być obojętny d l a e t n o g r a f i i
p o l s k i e j , na p o g r a n i c z u b o w i e m rzeczy i wyrazów i s t n i e j e w i e l e
wspólnych zagadnień, interesujących' zarówno etnografów j a k
i językoznawców. B a d a n i a d i a l e k l o l o g i c z n e p o w i n n y być p r o w a dzone łącznie z e t n o g r a f i c z n y m i . P r o p o n o w a n e przez a u t o r a b a d a n i a h i s t o r y c z n e n a d ' t o p o n o n i a s t y k a moga sie okazać płodne d l a
r o z w a ż a ń ' e t n o g r a f i c z n y c h , zwłaszcza jeżeli i d z i e o w y t y c z e n i e
d a w n y c h g r a n i c p l e m i o n śląskich.
' '
J . G.

ł
.

I

c '
J

7
'
ЗГТ

t


Щ

E T N O G R A F I A W Z. S. R. E . Ukazał się n i e d a w n o w d r u k u
•i-ci zeszyt . S o w i e c k i e j
e t n o g r a f i i» z a r . 1948 w y d a n y
przez A k a d e m i ę N a u k ZSRR, K o m i t e t redalk. r e d a k t o r p r o f . S. P.
Tołstow (8o, str. 211). Z n a j d u j e m y w n i m szereg c e n n y c h p r a c
z z a k r e s u e t n o l o g i i i e t n o g r a f i i , kronikę, s p r a w o z d a n i a z działal­
ności I n s t y t u t u E t n o g r a f i c z n e g o i m . N . N . Mikłuchy-Makłaja, oraz
dział k r y t y k i i b i b l i o g r a f i i .
Z p r a c w y s u w a się n a p i e r w s z y p l a n r o z p r a w a I . I . P o t e •china, który p o d d a j e s u r o w e j k r y t y c e k i e r u n e k f u n k c j o n a l n y
w e t n o g r a f i i , panujący dziś w E u r o p i e .zachodniej. Z a r a z na p o ­
czątku a u t o r c y t u j e słowa Żdanowa o współczesnej i d e a l i s t y c z n e j
f i l o z o f i i , że stoi o n a p r z e d n a m i « w s w v m n o w y m wstrętnym,
b r u d n y m jestestwie, odbijającym całą głębokość niskośc i ohydę
u p a d k u b u r ż u a z j b , i tę .charakterystykę rozciąga n a burżuazyjną
socjologię Szkoła f u n k c j o n a l n a - mówi c b l c f I I PotechhY ^
stoi całkowicie n a u s h i a c h i m p e r i a l i z m u ! b r y t y j s k i e j
Liczni
u c z e n i w r a z z Rronisławem M a l i n o w s k i m , twórcą t e j szkoły,
u z n a i a stosowanie z d o b y c z y n a u k o w y c h e t n o g r a f i i do celów n o l i lyki kolonialnej W . Brytanii.
"
F a l a ruchów wolnościowych, która .po r e w o l u c j i październi­
k o w e j ogarnęła W s c h ó d : A f g a n i s t a n , I n d i e , E g i p t , Turcję, K o r e e ,
S v r i e , Palestynę, s t r a j k i i .powstania w k o l o n i a c h afrykańskich,
w N i g e r i i i D a h o m e j u zmusiły r z a d i m p e r i u m b r y t y j s k i e g o d o
z m i a n y l i n i i postępowania. P o s t a n o w i o n o traktować u j a r z m i o n e
ludy 'inaczej, stwarzając p o z o r y samodzielności, podtrzymując
ustrój radowopłemieimy a i n a w e l wlac.zajac. pogańskie obrzędy d o
chrześcijańskich j a k nip • i n i c j a c j e młodzieży d o k o n f i r m a c j i '
N o w a l i n i a postępowania wymagała znajomości obyczajów
ludów u j a r z m i o n y c h , i c h wierzeń i u s t r o j u społecznego.
P o m o c w t y m m o g l i okazać e b i o g r a f o w i e . K o n g r e s między¬
n a r o d o w y w Oksfordzie^ лу i ' . 1946 powołał s p e c j a l n y k o m i t e t , którv
miał opracować p l a n p r a k t y c z n e g o l o s o w a n i a z d o b y c z y n a u k o ­
wych e t n o g r a f i i i a n t r o p o l o g i i w celach a d m i n i s t r a c y j n y c h i spo­
łecznych yyfadz k o l o n i a l n y c h . Szkoła f u n k c j o n a l n a jest w y n i k i e m
k r y z y s u k o l o n i a l n e g o systemu inmerialistYC-znego 'i rozpatrywać
j a ' n a l e ż y j a k o narzędzie do z w a l c z a n i a t e - o krVzysu. I I P o t e chin uważa szkołę f u n k c j o n a l n a za .wstrętna syntezę zacofania,
r e a k c j o n i z m u i ' amtinaukowości, które otrzymała w spadku, po e t n o ­
g r a f i i i socjologii ubiegłego s t u l e c i a * .
O b o k M a l k i o w s k i e g o ! twórcy szkoły f u n k c j o n a l n e j , który n a
j e d n v m z seminariów e t n o g r a f i c z n y c h w londyńskiej Szkole E k o ­
n o m i c z n e j wyraźnie powiedział, że . e t n o g r a f i a p o w i n n a być nauką

fa

1

p r a k t y c z n i e stosowana do p o t r z e b a d m i n i s t r a c j i k o l o n i a l n e j * , s t a ­
w i a P o t e c h i n S. S m u l s a , najważniejszego członka rządu p t d . a f r y kańskiego-j członka L i g i Narodów. S. S m u t s założył p o d w a l i n y
f i l o z o f i c z n e i • p o l i t y c z n e ' f u n k c j o n a l i z m u . Dzieło j e g o ' . H o l i s m a n d
E v o l u t i o n * , w y d a n e w r . 1926 doczekało się » wydań w ciągu 10
lat. W p r a c y •tej S. S m u t s n i e p r z y z n a j e .racji a n i m a t e r i a l i s t o m
a n i s p i r y t u a l i s t o m , którzy t r z v m a i a się ślepo d o g m a t u p r z Y c z y n o wości. P o n a d d u c h e m i m a t e r i a głosi S. S m u t s , i s t n i e j e ' j e s z c z e
« e o i » jest t o - r e c k i e «holos» a n i e l s k i e - - w h o l e . T o .coś* n i e
jest a n i d u c h e m a n i m a t e r i a a raczej j e d n y m i d r u « i m z a r a z e m •
«coś» jest całością*' twórcza'istota życia• «'eałość» można poznać
j e d y n i e przez i n t u i c j e r o z u m b o w i e m nie jest w stanie .całości*
pojąć O n a n i z m p r z e d s t a w i a t a k a «całość» złożona z części które
p e n i i a r o z m a i t e m n k c i e w z a i e m n i e uzupełnia i ас-" sie zależnie o d
położenia l a k i e z a i n m i a w całości Q r - a n i z i n wiec* p r z e d s t a w i a
liaiZmL
nie m a ani p r z y ­
szyci

an

"~

nrzeszłości

i e s P l e teraŻnie 2 o 4 c C z l o w ćk iest
<<caTościa? P o d o W
rtecy
ndzkiTSnizГ snnltynvT^t rLltcż
г Я ,
Pro"
w £ e nłd n f r y k S
.ZcSt
' czvli
J S r i • nłri
н!1!
L d Ь rinl 'a t , i
.Sa

t a £ r ^ n S

frT,, n J i p S
?™SSS

w



ż ^ T J f f , Ta*
n
l
1
;

1 q i f 4™ n i Trnnnn™™! ,f.

flnlSp
3
w

i пи
i-i
К".™»

4tvvLt
w « J S

1 1 , , vi\ u Vi Г An 7

p u n k t b z e z j t o w y swego r o z w o j u W ь 192J S m u t s v, głosił s z u e g
odczytów w M o i y c h przedstawił p r o g r a m działań n a t u с m t Z w iąz k u A i r y k i p l d . O d c z y t y w y d a n e w r. 1930 doczekały się 2 w y d a ń .
W j e d n y m z r u c h zatytułowanym . P o l i t y k a t u z i e m n a .
Smuts
uważa za w i e l k i błąd d e z a t r y k a n . z o w a n i e tubylców i p r z e r a b i a m e i c h n a europejczyków, chociaż o d b y w a sie t o p o d hasłem h u n a u t y c z n y c h ideałów f r a n c u s k i e j r e w o l u c j i . W s k u t e k stosowam a t y c h haseł zniszczono stare i n s t y t u c j e r o d o w o - p l e m i e n n e i d a ­
w n e t r a d y c j e , przygotowując t y m s a m y m o d p o w i e d n i e podłoże d l a
.de, k o m u n i s t y c z n e j R z ą d W . B r y t a n i i p o w m . e n dązyc do u t r z y ­
m a n i a o r g a n i z a c j i p l e m i e n n e j oraz i n n y c h m s l y t a i c y j społecznych
i r e l i g i j n y c h , gdyż one t y l k o stanowić mogą s o l i d n e oparcie p o l l t y k i k o l o n i a l n e j . Państwo i m p e r i a l i s t y c z n e i społeczeństwo L u b y l czc tworzą .całość, złożoną z f u n k c y j w z a j e m n i e się uzupełniając y c h , t u b y l c y potrzebują o p i e k i białych, bez n i e b A f r y k a wróciłaby
do czasów p r z e d h i s t o r y c z n y c h . Poglądy powyższe S. S m u t s a i j e g o
zwolenników, G l u k m a n a , K f r k a , Brookesa r e a s u m u j e n i e j a k o p r o f .
M a l i n o w s k i mówiąc, że: « A f r y k a współczesna p r z e d s t a w i a całość

^
j f r
^
-

j&
J |
JM
* g
Ш
Щ
J^H

345
i
1

lt

złożona z .państw e u r o p e j s k i c h i ludności m i e j s c o w e j .
Funkcje.
Europejczyków polegają n a d o s t a r c z a n i u kapitałów, m a s z v n , i n ­
żynierów ' i kierowników p r a c y . F u n k c j e społeczeństwa" t u b y l ­
czego — n a d o s t a r c z a n i u siły roboczej». Szkoła f u n k c j o n a l n a n i e u z n a j e zasady przvcAuiowxxsci, p o d o b n i e j a k i Sniuits, który t w i e r ­
d z i , że n i e można'poznać n o w e g o z j a w i s k a opierając sie Aa p r z e ­
szłości; z j a w i s k a funkcjonaliści badają t a k i m i , j a k i m i ' są w t e j
c h w i l i a n i e j a k i m i b v l v l u b w j a k i sposób powstały. F u n k c j o ­
nalizm
m j e skra j n v a h i s i o r y z m . r a s i z m a n g i e l s k i , stokroć n i e ­
bezpieczniejszy o d n i e m i e c k i e g o oraz biolo-izację życia w d u c h u
spencei-owsko^bastianowskiin.
u a i

poddaje

f

ф

'

L
"*
i' '
i

R ó w n i c druzgocącej k r y t y c e
Potechin funkejonalizmr amerykański. którv jest w istocie o d m i a n a
angielskiego..
C h a p l c i Goon. p r z e d s t a w i c i e l e l u n k c j o n a l i z m u amerykańskiego,
w dziele s w v m . P r i n c i p l e s of A n t h r o p o l o g y * , potępiają a h i s t o r y z m M a l i n o w s k i e g o , lecz w e d l u * i c h pojęcia h i s t o r i a jest proce¬
sem s t o p n i o w e g o k o m p l i k o w a n i a sie stosunków m i e d z y ludźmi.
N a zmianę stosunków wywierają w p ł y w z m i a n y geograficznegośrodowiska, w y n a l a z k i techniczne, z j a w i e n i e sie t a k i c h postaci,
i a k B u d d a C h r y s t u s M a h o m e t . H i s t o r i a j a k o proces p r z y r o d n i e z o i i s t o r v c z n v 'dla n i c h nie i s t n i e j e W c h w i l i obecnej powikłanie
stosunków' osiągnęło w y s o k i stopień n a s i l e n i a - z a d a n i e m e t n o g r a ­
f i i iest s t w o r z e n i e wspólnej p l a t f o r m y d l a poszczególnych d v s c v m i n j a k socjologia ' «оойгаКа p s y c h o l o g i a 'które z b o l a ł y b y 'tei starałyby ^ " u z d r o w i ć s c h o r z a K o i - a n i z m k a o i t a i i s t v e z nego u s t r o j u .
"'
" •
"
' " ' ° Prócz szkoły f u n k c j o n a l n e j istnieje jeszcze w A m e r y c e p o ­
k r e w n a szkoła psychologiczna.' Szkoła f u n k c j o n a l n a a k c e n t u j e
psychologie g r u p y rodzinnej, psychologiczna — psychologie i n d y ­
widualną" O b i e te szkoły sa w i e r n y m i służkami i m p e r i a l i z m u
i t y m s a m y m zamykają przed sobą w s z e l k a przyszłość.
W d z i a l e materiałów a n t r o p o l o g i c z n y c h ' i e t n o g r a f i c z n y c h
z n a j d u j e sie krótki artykuł A. M . ż i g u l e w a , który I n f o r m u j e c z y ­
t e l n i k a o f o l k l o r z e z r o d z o n y m n a f r o n c i e ; n a f o l k l o r ten składają
sie głównie przysłowia i a f o r y z m y . « w k i l k u słowach zawierające
całe" księgi mądrości., j a k określił M . G o r k i i . teim r o d z a j u twór­
czość l u d o w a : Przysłowia w o j e n n e sa w y r a z e m nienawiści d o
w r o g a i pełnej e n t u z j a z m u miłości o j c z y z n y oraz przywiązania do
naczelnego w o d z a
W y c h w a l a j ą one rzutkość i energie
szarego
tłumu żołnierskiego. Przysłowia zrodzone n a f r o n c i e przechodzić
z u s t do u s t stawały sie w końcu hasłami b o i o w y n i i Ż i « u l e w p r z v tacza dłu°i '^zere. przysłów m p e m i e n o w y c h ' l u b d a w n i e j z y c h
z m i e n i o n y c h ' i z a s t o s o w a n y c h do n o w y c h warunków."Agitacja p o -

stosunki

346
l i t v c z m a p r o w a d z o n a n a f r o n c i e posługiwała się przysłowiami
i a f o r y z m a m i , j a k o środkiem n a j l e p i e j p r z e m a w i a j ą c y m do serca
I roanmiu. r a d z i e c k i c h żołnierzy.
Praca I . S. W d o w i n a : « I z i s t o r h obszczestwenogo stroją C z u k czej», o m a w i a b a d a n i a n a d organizacją społeczna Czukczów; r o z ­
poczęto j e z a l e d w i e w d r u g i e j p o l o w i e X I X s t u l e c i a . P i e r w s z e j e d ­
n a k m a t e r i a h zebrane przez M a j d l a , i s p r a w n i k a z K o l y m y , n i e
prizedstaw-iaia w i e l k i e j .wartości i a k o że n i e zawierają d a n y c h h i ­
s t o r y c z n y c h D o p i e r o W . G. B o g o r a z zbadał dokładnie życief C z u k ­
czów, i c h u s t r o i społeczny i d a w n i e iszc ieao formy i a k również
i f o l k l o r . Pracę swą w y d a l w języku, a n g i e i l s k i n . w ' r . 1909. B o g o r a z jest zdania* że ród "nic istniał n i g d y u Czukczów, p o d o b n i e j a k
nie z n a l i « o w « łoc.helson-a K o r i n W i E s k i m o s i istniała na I n m i a s t «-rum' r o d z i n n a stanowiąca ™ l e d w i e zawiązek u s t r o h i r o ­
d o w e g o A u t o r zarzuca B o Z r a
sie
z nracaiiui F E n g e l s a i
C
m
ocen z i a w i s k z D m i k U i w i
dzenia s u b i e k t v w n e i socioioei?
Jeśli^ u s L i rodow-y n i e istniał
u C z t ó
w i r a t ^ sororal oraz
п п Г т ч ^
k t ó r e ' \\ i
i r 1 I w v e z y t l -ów
.andi m o T n ^ S ' ^

sno t l - a m

IONI

v-STlLi

sh'tn 1

o

rt,TZ

и

Г ™КЧУ
Г е Г
i e L , 1
Z',

I >ZnX n

w

i

Ы

РО/л a l a ^ . e k o n s t m k c ę d a w n y c h i o i m i .*dz пч sLosui k o w m a l /ensk(»-.,od/maijch Małżeństwa m i < d z t osobn L u n tej samej
k r w i są n a porządku d z i e n n y m , z a b r o n i o n e są t y l k o s l o s u n k , mał­
żeńskie między TOdzicann ii dziec.mii . między r o d z i m y m i
r «
i s i o s t r a m i l Czukczów istniała jeszcze do. n i e d a w n a i n s t y t u c j a
m a .żeńska t z w . « n e w - l u m g y t . - k o b i e t a t o w a r z y s z ; tworzą j a
małżeństwa d w u l u b k i - l k u b r a c i ciotecznych którzy nabywają się
n a w z a j e m n e w - - t m n g y t ,z 2 l u b k i l k o a n a s m s t r a n u c i o t e c z n y m i . T a
f o r m a małżeństwa p r z y p o m i n a hawajską «punalna>>, z której w e ­
dług E n g e l s a rozwinęła się . i n s t y t u c j a r o d u , \ e w - l n m g y t p o d o b ­
n i e j a k p u n a l u a » d z i e l i społeczeństwo n a 2 g r u p y z czego p o ­
w s t a j e r o d d w u f r a t o a i - n y ,z egzogaimą. U p a d e k t e j o s t a t n i e j , w y ­
wołany p r z y c z y n a m i w y ż e j o m ó w i o n y m i , pociągnął za sob a u p a ­
d e k u s t r o j u uiaŁnai-chalno-rodowego. po którym zostały u Czuk¬
czów przeżytki w postaci łewiratu, s o r o r a t u , zemsty
krwawej
i z w y c z a j u wysługiwania żon. D o przeżytków małżeństwa g r u p o ­
w e g o u Czukczów z a l i c z a a u t o r , o p i s y w a n y przez podróżników
z w y c z a j w y m i a n y żon -między przyjaciółmi.
t

r

347
I

4

W i e l k a rodzima p a t r i a r e h a l n a powstała u Czukczów w r a z ze
zmianą warunków g e o g r a f i c z n y c h , wśród których p o d s t a w a b v t u
.stalą sie p r a c a mezcravznv, j a k l o w i e c b w o i h o d o w l a renów oraz
rybołówstwo. Osady nadbrzeżnych Gaukozów składają sie z a z w y ­
czaj z k i l k u rodtzin złączonych w j e d n a spóilnoite r o d z i n n a n i e t y l k o
węzłami pokrewieństwa, lecz i p o d względem W y t a r ł a b y m i ' g o s p o d a i c r v m . P o ł m w r y b i l o w v n a w i e l o r y b y zraeszały p o m o r ­
s k i c h Czukczów p o d władza «.najstarszego» n a wspólnej łodzi « b » i da,nze». w której się mieściło do 40 mężczyzn. W a l k a z R o s j a n a m i
w X V I I I w i e k u wymacała większych sił t o też n a m o r z e WVDIYw a l o kilkanaście bajd'ar'z i k i l k o n i a tysiącami wojaków. «Starszyna»
też «падвЫ-эду» .natriarcha-lnei apflnotv Czukczów p o m o r s k i c h
nosi m i a n o «kierównika l o d z i . R o d z i n a p a t r i a r c h a Ina Czukczów
hodowców renów miała ten sam u s t r o i .Listarsze«o z w a n o n a ­
czelnikiem U i l a l z e m , u l
пщ^еЫка
nie b v h n i e o - r a n i " o n a W i e l k i e r o d z i n y czukoekie w w i e k u
X V 1 1 I ule«a3 \ n o d z i i ł o w i w miarę m m S u
stad reniferowych
1 tón' ( V u k c z e ' h o I o w a
sani п Г Д ^ ^ Х п .
П и Е
W
« ^a ad nc i,n. i ści
o s c o^ f z X

CZY

<aiatUc^e4wn» w Ł

z

1


I

!
i
i
!

RiJI , W , w
S
i , „T ^ w r w r l t ń s S ó w f r ^ v O d ^ k r v «
ckich wt-sbnych p ^ l S z ^ n
n ^ podbój Czukczów
"
T r o i i c k a j a A.' L., « I z i s t o r i i n a r o d n o g o t e a t r a i c i r k a w U z b e klstanie». A u t o r k a artykułu zorganizowała k i l k a e k s p e d y c j i n a u ­
k o w y c h do d o l i n y Feirganu w c e l u z b a d a n i a mało dotychczas z n a uego t e a t r u uzbekistańskiego. Członkowie ekspedycji' z e b r a l i b o ­
gate materiały z d z i e j ó w t e a t r u . Z g r o m a d z o n o wiadomości, o i s t ­
niejącym d o 'r. 1936 cechu artystów U z b e k i s t a n s k i c h , z a p o z n a n o
sie z r e p e r t u a r e m i treścią sztuk oraz t y p a m i t e a t r u . P o z n a n o r ó ­
wnież t a j n a - w a r e aktorów zbliżona ba-ndU do с у - m s k i e - ' o «arabcz,o» D o p r a c y n a d z b i e r a n i e m materiałów wciągnięto n i i e d z v i n ¬
n v m i jednecó ' i / n a j w y b i t n i e j s z y c h a r K s t ó w - k o m i k ó w * k y z y k a
lusupdżana Dżakardżanowa.
'
'
' '
T e a t r l u d o w y w U z b e k i s t a n i e dtoieli sie na teatr m a r i o n e ­
tek i kukiełek i teatr w którym występują «kyzvc.zki» c z y l i k o ¬
m i c y w g r o t e s k a c h i farsach. T e a t r t e n , p o d o b n i e j a k t e a t r chiń­
s k i 'i i n d y j s k i , n i e posiada sceny a n i w i d o w n i , n i e m a w n i m d e ­
k o r a c j i a n i kostiumów. Treść s z t u k i przeważni'' i m p r o w i z o w a n a ,
to z j a d l i w y żart k i n c o o f i a r a padają n.ie t y l k o t y p y u j e m n e
i s z k o d l i w e w sensie społecznym, często -zdarza się b o w i e m , że
ostrze -dowo 1Т)и ^odzi w osobę c h a n a l u b jego dostojników, a WY¬
śmiewanie słabostek i ułomności l u d z k i c h n a b i e r a cech s a t y r y p o ­
l i t y k o - s p o ł e c z n e j , dlatego f a r s y kończyły się często t r a g i c z n i e

348
śmiercią z b y t śmiałego d c y z y c z k b . Prócz fars i -grotesek ,.| t e a ­
t r a l n e g o r e p e r t u a r u należą t z w . « t a n k i d » , są to stare l u d o w e p a ­
r o d i e obrzędów n a r o d z i n o w y c h , w e s e l n y c h i p o g r z e b o w y c h . D w o r y
emirów i chanów u t r z y m y w a ł y n a d w o r n y c h artystów, "którym p o ­
z w a l a n o za odpowiednią opłatą złożoną'ich właścicielowi "wystę­
pować n a i r a i v o h d w o r a c h .
0

P r z e d s t a w i e n i a odbywają sie podczas świat l u d o w y c h , k a ­
l e n d a r z o w y c h , j a k o święto Ramaizainu, i r o d z i n n y c h . Również
k l u b y męskie urozmaicają swe z e b r a n i a występami "artystów tea­
t r a l n y c h . W d o l i n i e F c r g a n u istniała szkoła «kyzyczki>>. N a u k a
trwała 10 l a t , czasami dłużej. G e s t y k u l a c j a , m i m i k a , złośliwe
d o w c i p y , g r a słów, umiejętność wysłowienia się, o p o w i a d a n i e
pnayvdViwNx-h i zmyślonych zdarzeń, stanowiły główne p r z e d m i o t y
k u r s u , p r z y t v m w y b i e r a n o ,na uczniów o-dpowiednio u z d o l n i o n y c h
malców. Prócz tego każdy « f c y z v c z e b posiadał umiejętność g r a ­
n i a n a p a r u p r z y n a j m n i e j i n s l m m e u t a e h tańczył śpiewał b y t
linoskoczkiem i ż o n i r c m
Artyści do 1936 r należeli do c e c h u
w a n e « o . m e c h t e r l r b . Po r o k u 1936 cech rozwiązano członkowie
i e - o w e s z l i do Z w i ą z k u pracowników s z t u k i Cech w s i a d a ł s t a ­
t u t który nakładał p e w n e o b o w b z k i n a s w y c h członków' kierował
i c h postępowaniem i iK>ucza ó boskilin D o c h o d z e n i u ińst r u m e n 7

w
m
S
^
i
h
Ł
Na c z e e c c X stal <o a ^
yyn>żniai асу- s e ieśl I S a n
t T zaletami charakteru i m '
z m u a r i v S D o cer' u należeli ar yści t e a l i u c y r k u T e a t r L h i
1-UHńskiW
sk P Z

t^Z

w

t

k

m

S

L

?

?

;

7.,Г,п n n S i r t "

w y w a r ł a równieżlwó w p l v w m
rnwlni^JSaS
'
W d z i a l e poświeconym materiałom i b a d a n i o m ' e t n o g r a f i c z ­
n y m i a n t r o p o l o g i c z n y m " w k r a j a c h zarubieżnych z n a j d u j e sie
artykuł N . I . W - c o w - a s e r b s k i j epos i i s t o t i a * . '
A u t o r rozpoczyna s w a pracę słowami M . G o r k i e g o w y p o w i e d z i a n y m i n a zjeździe p i s a r z y r a d z i e c k i c h w r . 1934:
« O d czasów n a j d a w n i e j s z y c h f o l k l o r jest nieodłącznym t o ­
w a r z y s z e m hislovii». W słowach powyższych wyraził w i e l k i p i ­
sarz 'swoje pojecie f o l k l o r u j a k o p r o d u k t u 'i jednocześnie o d z w i e r ­
ciedlenia historycznego i k u l t u r a l n e g o r o z w o j u narodu.
Epos p o w s t a j e z c h w i l a . gdv należy utrwalać i przekazywać
następnym p o k o l e n i o m ważniejsze z d a r z e n i a h i s t o r y c z n e I społe­
c z n o - p o l i t y c z n e . E p o s jest w i e c u s t n a h i s t o r i a danego n a r o d u i p o d
t y m k a t e m w i d z e n i a należy rozpatrywać epikę serbska. H i s t o r y c z -

_
.
?t И
"
ł

349
.ność eposu serbskiego o p r a c o w v w a . n o p o d w y r a ź n y m w p l v w e m
r o s y j s k i c h u c z o n y c h E p o s należy traktować j a k o utwór p o e t y c k i ,
lecz nie j a k o o p o w i a d a n i e h i s t o r y c z n e ; prace serbskie o eposie
ograniczają się d o porównania taktów h i s t o r y c z n y c h z m o t y w a m i
pieśni e p i c z n e i . E p o s p r z e d s t a w i a w p e w n y m s p e c j a l n y m świetle
z d a r z e n i a i postacie h i s t o r y c z n e i d l a t e g o ' n i e należy utożsamiać
h i s t o r i i z o p i e w a n y m i w eposie z d a r z e n i a m i . Młodzi badacze eposu
serbskiego o d m a w i a l i a m u w s z e l k i e j wartości h i s t o r y c z n e j . A . L .
P o « o d i n ° „СТОПУ r o s y j s k i z a r z u c a e p o s o w i s e r b s k i e m u a i p e m a
i - n o r a n e j e w ' s t o s u n k u do przeszłość
T r i f o n o w ' bułgarski k r y ­
t y k l i t e r a c k i uważa że pieśń l u d o w a ' z a c h o w u j e n i k l e t y l k o za­
r y s y zdarzeń h i s t o r y c z n y c h przeważają zaś w n i e j n o w s z e c h n i e
znane m o t y w y wędrowne N a s i e n n i e N K r a w c ó w p r z y t a c z a cechy
eposu serbskiego które s t w i e r d z a n i kV-o h i s t a r y c ^ o ś ć
Poniiedzy
2 1 , X v ^ d a m i w ^ i v m iest to że twórcy eposu serbskiego
b v l i Śwaadklmi a ć z e ^ u c z e s t n i k a m i m.iew- i i y c h przez nich w v

oadkÓ^

I W k Ż,4V

^ z y s h r i c h fTktów
w , 1 ' ó^«h.

ZX°" , ! H-H ? S • omnsć Ind, ' se -stie^o i а к nn S ! £
Гт„гЬ,п; f^nns lid r t l
S ' J I I ^ псе
ni- wvn' ii bUlnmt t 'Ь Г Г S b
w
rill У, nZk . h S
^Ir/l^Sm^
iГ n , Z „ J S h
a
E i', n S b , «vn^
J

P

1

Ł i c z o y c b ^ S f t a d y ' ' ! ' d ^ iiaśladowania
W 'tymże dziale materiałów etuograi'iermych R u i c z e u podaje
d w i e pieśni młodzieży d a r c h a t s k i e j , jako przykłady folkloru m o n ­
golskiego powstałe w l a t a c h w o j n y światowej.
W n o t a t k a c h i r e f e r a t a c h 'S. A . A n d i e j c w - K r i w i c z m ó w i
o w p ł y w i e f o l k l o r u k a u k a s k i e g o n a P u s z k i n a i s t o s u n k a c h tego
ostatniego z Szora N o g m o w e m z n a n y m k a u k a z o l o g i e m .
W.' F a l e j e w a i M . K o m e n s k a j a d a j a s p r a w o z d a n i e z badań
n a d sztuką l u d o w a estońskich kołchoźników, w okręgu l o n i n g r a d z k i m zaś A . I . Bobakidizie pisze o przeżytkach k u l t u r y b y n a t e r e ­
n i e gruzińskiej S. S. R.. n a p o d s t a w i e materiałów z e b r a n y c h przez
T r i a l e c k a ekspedycje n a u k o w a . K r a j T r i a l e c k i odegrał niegdyś
ważna r o l e w t w o r z e n i u sie k u l t u r y gruzińskiej. W 3 0 l a t a c h X I X
stulecia o s i e d l o n o t u t a j uchodźców e r z e r u r n s k i c h , w skład których
w e s z l i G r u z i n i O r m i a n i e i Grecy objęci wspólna n a z w ą Urumów.
Otóż w u r u m s k i e j m e d y c y n i e l u d o w e j s p o t y k a Vie c i e k a w e p r z e ­
żytki k u l t u r y b y . W p e w n y c h c h o r o b a c h stosuje się proszek 7 S ' U saoneeo w t r ^ a " i okłady z tejże r v b y w s t a n i e s u r o w y m Pstrąg
u g o t o w a n y bez s o l i wpływa n a zwiększenie pokarmu.'spożywają

350
go m a t k i karmiące, a z a p o b i e g l i w e g o s p o d v n i e ' da j a te potrawę
k r o w o m . Kąpiel w basenie /inajduijacVjn sie k o l o kościoła w Gol i a n c e , w k l o r v . n i są ż v w e pstrągi, u s u w a bezpłodność, p r z e c i w
której również p o m a g a z a s t o s o w a n i e wewnętrzne z v w c j r v b v . K o ­
b i e t y u r u m s k i e z K a r l i i zdobią s w a bieliznę, o r n a m e n t e m z r v b ;
w М щ е г е Ш zaś noszą n a sobie podczas ciąży cząstki r v b v , co z a ­
p e w n i a l e k k i poród, O s e t y n i i C z e r k i c s i o d d a w a l i cześć 'bóstwom,
w o d n y m , które b v l v bosKvaaiw r y b W Dagestanie znaleziono p h t o
k a m i e n n a z d r z e w e m życia w "postaci r v b v K o l c h i d z k i e miecze
brązowe 'ozdobione sa o r n a j m e r t e m z r v b W i d a ć z t e « o że l u d y
k a u k a s k i e oddawały cześć .rybie Początek 1е,ч> k u l t u sre-a daleko
w przeszłość i wiąże sie z k u l t e m w m e r y i s k W o bóstwa Żywiołu
w o d n e g o E a p r z e d s t a w i a n e g o z w y k l e w kształcie pólezlowieka
p o l r v b v - d o ćzinności i c o należało s t w o r z e n i e ^ z t o w e k a " i O r a ­
w i a n i e ' c h o r y c h ś w i a t ™ l e suniorx i s k i e i a s s v r v i s k i e n o i a X l v
z w v k l e baseny z ż w t S i i r v b a m i noświecone b o - u F-, W i e l k i e
. m i c z « i i H v b v w żvciu ™ ! a r c / v u , m i « / k a n e ó w D w m e m
ьХпг',Ы

slYrż^^
ma h v r l l
W ś^tlb
rvnv u Ь rfów k - n k , s l -£ h
'Scbve^macSnla

Z

e i Z l ^ \ o i i пЫе^Д
a o w m i a l c i nabierają

Artykuł I . S. G u r w i o z a , <<Kosmogenic,zeskije predsta-wlenja
i pereżiilii todemiczeskogo k u l t a u n a s c i e n j a O l e n e k s k o g o r e j c o a * ,
z a z n a j a m i a e z v l e l n i k a z k o s ' m o g o n i a Jakutów. P o d s t a w a tej k o s i u o g o n i i jest d u a l i z m . W s t w o r z e n i u świata działają d w i e siłv:
j e d n a w postaci czarnego k r u k a «Chara-Suor». d r u g a uosabia
p t a k • - Gagara. W w y ż s z y m systemie r e l i g i i m v m oba p t a k i p r z e o ­
brażają sie\v bóstwa'antropomorfiozne- A j y v - ' t o i o n i A l l a r a a - o - o n i o r . A i w - t o i o n p o w o ł u j e do życia zwierzęta i rośliny pożyte*™ e
Allaraa-ogonior s z k o d l i w e . ' W k o s m o g o n i i .mieszkańców o W
n c k s k i c a o r c a k m u p t a k i o d * r v w a i a ważna r o l e ( p t a k Ga»ara o r z v uosi z d n a m o r s k i e ^ z i a r n k o p i a s k u z które-o powsta'je' zieiniaY
dlatego zapewne pojęcia l o t e m L i e lacza poszczególne'rodv p r z e ­
ważnie z p t a k a m i ' p t a k i - t o t e m y otaczano o p i e k a " w razie p r z y p a d ­
k o w e g o u m i e r c e n i a c h o w a n o ie n a a r a n - a s i e (pochówek o a l o w v V
o c z y m świadczą pióra ptasie z n a S * a S , k S f t l i n L l C d żonycb w r a z z n i e b o s z c z y k i e m ' \ - o-ÓI m i t v k o s m o - o n i c z n e l u d ­
ności o l e o e k s k i e i n i e ' t w o r z ą c a l o w i sa t o f r a - m e n t v " w s i H > l n e n o •muze e ^
analiza 7 a s ^ i n i c z e ich
T

L

7

v X l ?

wśródI IWv
piętn

Wd « * Х т

^

h I b j ^ ^ T ^ n m n L ? wwisnetv Ж е Ь ^ ^
"
™'
^>ч«1еь na lcB
1

Ш

г

е

ъ

с

п

п

s z a

u l u n l

J n

i

;!5i
Imponująco p r z e d s t a w i a sie dział poświecony k r o n i c e : z a ­
w i e r a o n p r z e d e w s z y s t k i m inforanacje o p r a c a c h I n s t y t u t u E t n o ­
g r a f i i i m . N . N. M i k t u c h v - M a k l a j a w г.-1947.
Rok ten przeznaczono, n a dalsze o p r a c o w a n i a zagadnień roz­
poczętych w l a l a c h p o p r z e d n i c h oraz n a z a p o c z ą t k o w a n e szeregu
prac n a u k o w y c h , mbjetvch pięcioletnim p l a n e m a k a d e m i c k i m . P l a n
r o k u 1947 r e w i d u j e pracę z b i o r o w a n a d w i e l o t o m o w y m dziełem
« N a r o d y świata* oraz n a d dziełem «Skład a n t r o p o l o g i c z n y narodów
E u r o p y Z a c h o d n i e j * . P r a c o w n i c y I n s t y t u t u p r z y g o t o w a l i *ezęść
e u r o p e j s k a Z. S. R. R. E u r o p a w s c h o d n i a * stanowiąca t o m I I " N a ­
rodów świata»; t o m . V I I I : « A f r y k a » , tom I X : « A m e r v k a » , t o m y :
•Półnoona A z j a » , «Australia», ' " O c e a n i a * ,
« K a u k a z * pójdą do­
d r u k u w 1948 1949 roku P r a c a z b i o r o w a n L «Sklad a n t r o o o l o «icanv narodów E u r o p y z a c h o d n i e j * w które! uczestniczą B a r a k
C z e b c k s a r o w L e w i n Baszkirów r z u c i nowe światło na wiele z a <v dniXintrop.oilo«i.cznych E u r o p y z a c h o d n i e j
*
Pracownicy W t u L u Etnograficznego poza w y m i e n i o n y m i
działami wykończyli 11 p r a c m n i e j s z y c h , z których zwraca p r z e d e
w s z y s t k i m uwagę ' m o n o g r a f i a M . A. S i e r g i e j e w a p l . «Niekapitali>
sfyczna d r o g a r o z w o j u narodów s y b i r s k i e h * . M o n o g r a f i a ta w s k a ­
z u j e d o d a t n i wpływ, j a k i w y w i e r a ustrój s o c j a l i s t y c z n y n a r o z ­
wój n a j b a r d z i e j z a c o f a n y c h ludów północy. P r a c a У1 E." Pieszezer o w c j o k o b i e t a e h - a m e a r z a d i w A z j i środkowej otrzymała n a ­
grodę W y d z i a ł u H i s t o r i i i F i l o l o g i i A k a d e m i i N a u k Ż. S. R. R.
a

N a j w i ę k s z y m z a i n t e r e s o w a n i e m ciesiza sie prace poświęcone
h i s t o r i i n a u k i . N a u k a o ojczyźnie .zawarta jest w szeregu a r t y k u ­
łów i szkiców ogłoszonych w r o k u 1947. Zaliczyć do n i c h należy
prace z h i s t o r i i ' s o w i e c k i e j e t n o g r a f i i , a n t r o p o l o g i i i f o l k l o r y s t y k i
z ostatniego 30-leeia. H i s t o r i a M u z e u m a n t r o p o l o g i c z n e g o i ' e t n o ­
graficznego A k a d e m i i N a u k Z. S. R. R. «Materialv A. E . A z j i środ­
k o w e j r 30 o s t a t n i c h bt» N . A Kiślakowa i F I W . G a f f e r b o e r a
.Oddział a n t r o p o l o g i c z n e g o m u z e u m A E w c i a u 30 lat władzy
s o w i e c k i e j * P \У J a k i m o w a o r a z E . M . K r a ^ W h v «Polilpro's w e t n i b o t a ' M u z e u m Л E w c i a " U 30 l a l władzy so.wiec.kiej»
W ś r ó d « г а с k r v l v c z m v c h oceniających współczesna b u r z u a z v i n a
e t n o - r a f i e wyróżnia'sie D A O l d e r o e e «Fu«c.ionalna szkoła c t n o - r a f k z n a ' w \n-dii» oraz \ V B u t i n o w a . N a j n o w s z e szkoły e t n o ­
graficzne w W n i i * P r a c e ' t e demaskują ahislnryzm'współczesnej
e t o o - S i i \ m e r v k i ' i E u r o p y z a c h o d n i , oraz i c h f a s z y s t o w s k i e
S M i e lost no/a t y n i w - k r o n i c e d S i szere- l i s ó w e t n o i a ficzn^Th
z n a m - uwZ
)Г к / H e Z
Dz e ' ^
M O Koswen w r o z p r a w i e " ' " i y t u S a n e j . B o l s z a ?
c>

DOSZCZLS

Ж!
sączonej
n m a w i a n v i n zeszycie . E t n o g r a f i i ' s o w i e c k i e j * . I . M .
L i c h t c n b e r g pisze o s y s t e m i c pokrewieństwa n a w y s p i e R a g a * .
Etnografię r e p r e z e n t u j e p r a c a P. I . K u s z n e r a : . G r a n i c e e t n i ­
czne a etniczne t e r y t o r i a * . I n s t y t u t E t n o g r a f i c z n y prócz w y m i e ­
n i o n y c h wyżej prać, p r z y g o t o w u j e s z e r e g ^ m o n o g r a f i i , w y k o ń c z e ­
n i e których p l a n o w a n e j e s t n a r o k 194S-1950. Największy z n i c h
test d w u t o m o w a m o n o g r a f i a «Siowiauie w s c h o d n i * , obejmująca
kulturę m a t e r i a l n a w s c h o d n i c h R o s j a n , Ukraińców i Białorusinów.
Z a s t o p o w a n o t u s y s t e m p r a c y zespołowej: a n t r o p o l o d z y , e t n o g r a ­
f o w i e h i s t o r y c y i ' l i n g w i ś c i opracowują poszczególne o d c i n k i m o ­
n o g r a f i i P o d o b n y zespół naukowców o r z g o l o w u j e . E t n o g r a f i c z n a
т а р е E u r o p y lac/nie / K a u k a z e m * oraz «Ilość i rozmieszczenie
gaaip e t n i c z n y c h ' poza •* r a n i e a m i Z S R R p o k r e w n y c h l u d o m
w

7 S R tt, K o l e k l v w antropologów m z y g o t o w u i e . P r o b l e m v p o ­
d l i c z e n i a H o m o Sapiens i procesy p o w s h a w a n i a ras* o r a * ' . Z a ­
l a l i euie e i k u m e n y i na idawdiie'isze m i g a c i e » m „ ' l u d z k i c h *
P o z a , r a c a w X w u i c Д m s t v t u i m z a d Д żiazdy n a u k o w e e k s p o ™
м- M u ze u m \ К 1 w y s m w y I W k ^ w ^ S e
i i n we u ^ i c y j ^
*^ш.к..
* ' P r a c o w n i c y I n s t y t u t u E t n o g r a f i c z n e g o p r o w a d z a prace w t e ­
r e n i e od S a c h a ł W do Z a k a i r p a c i a i m l P a m i r u do U r a l u . W d a l ­
s z y m ciągu k r o n i k i s p o t y k a m y sie z ponowna k r y t y k a f u n k c j o n a l i z m u ; Rada N a u k o w a ' I i r s t v f u t u E L n o g r a f k z n e g o i m / N . N . M i kluchy-Makłaja o m a w i a ł a w ciągu k i l k u posiedzeń niedociągnię­
cia w ' p r a c a c h I n s t y t u t u z zakresy f o l k l o r y s t y k i , p o d d a j e p r z y t y m
s u r o w e j ocenie prace W I P m p p a P. G. B o ^ a l v r e w a o r a z A . ' N .
W e s e l o w s k i e - o P r a c e te u z n a n e jednogłośnie za' nieagodne z m e ­
toda m a r k s i s t o w s k o - l e n i n o w s k a u t y m s a m y m za s z k o d l i w e РгоГ
8 G B o » a l v r c w ' u z n a ł słuszność s t a w i an veli m u zarzutów i p r z y ­
rzekł w z i ą ć ' j e p o d ' u w a g ę ' w p r z y s z ł y c h ' s w y c h p r a c a c h .
'
Prof.' S. P. T o ł s l o w " d y r e k t o r I n's tv t u t u * ł i m ograficznego, m ó ­
wiąc o f o l k l o r y s t y c e s o w i e c k i e j podkreśla b o g a t y j e j d o r o b e k
w o s t a n i m 3 0 - l e c i u , j a k i osiągnęła dzięki t r o s k l i w e j opiece rządu
i p a r t i i , oceniających w zupełności znaczenie w y c h o w a w c z e f o l ­
ki')™ Folkloryści sowieccy p o w i n n i n i e t y l k o zbierać i o p r a c o w y ­
wać materiały f o l k l o r y s t y c z n e , lecz i prowadzić zwycięska walkę
7 przestarzałymi t e o r i a m i f o l k l o r u Przełom w d z i e j a c h f o l k l o r u
r a d / i e c k i c n o wiąże sic ściśle z w i e l k a . p o ł c i a i proletariacki eg o p i ­
sarza M a k s y m a * Goi kie«o j e - o przemówienia i artykuły S D W O dowaly zerwanie z h u r z u a z y j n v m sucjolomzmem i a m i m a r k s i ­
s t o w s k i m i t e o r i a m i ' które p a n o w a ł v w^ f o l k l o r z e r o s y j s k i m w l a ­
t a c h ' 20 ;w.
n

W

d z i e d z i n i e p r a c y ideologicznej

należy [wstępować w myśl

353
wskazówek i o s l a n o w i e ń p a i r t i i . Zerwać w i e c należy z h o ł d o w n i ­
c z y m s t o s u n k i e m do z a g r a n i c y , zwalczać k i e r u n e k ' f u n k c j o n a l n y ,
u z n a n v pr2.cz państwa o usŁroju k a p i i t a l i s t y c z n y m i b a c z n i e śledzić,
czy do prac n a u k o w y c h n i c zakradają się s z k o d l i w e , r e a k c y j n e
wpływy/sprzeczne z m a t e r i a l i z m e m d i a l e k t y c z n y m i i s t o t n y m " Ы stonzmem.
*
"
' W końcu k r a n i k i z n a j d u j e sie o b s z e r n y artykuł poświecony
p r a c y n a u k o w e j w Polsce. P o krótkim omówiraiin, d e w a s t a c j i , j a k i e
uczyniła w o j n a i o k u p a c j a .niemiecka, w nauce p o l s k i e j , a u t o r
s z k i c u j e obecny s u m e t n o g r a f i i w Polsce p r a v z n a j a c pierwszeń­
s t w o w- p r a c y n a u k o w e j P o l s k i e m u T o w a r z y s t w u L i m o z n a w c z e m n
w L u b l i n i e , które n i c z a d a w a l a się t y l k o działalnością w y d a w n i ezą za k r o i ona n a szeroka skate, lecz p r z y g o t o w u j e P o l s k i A t l a s
fclnooraficW
gromadząc' potrzebne k u t e n m materiały d r o - a a n ­
k i e t i badań''-terenowych. P r a c a n a d P. A. E . s p o t y k a się u l i c z ­
n y m i trudnościami co n i e z m n i e j s z a b v n a i m n i e i e n t u z j a z m u
i'ofiarności szczupłego zespołu pracowników z k i e r o w n i k i e m t e j
pni сV Г
Ш czele.
iP

' W p e r s o n a l i a c h z n a j d u j e sie krótka w z m i a n k a poświecona
pamięci j e d n e g o z najpoważniej szyci, historyków r a d z i e c k i c h W .
I P i m e t y . Z p r a c j e g o z w r a c a uwagę . R e f o r m a r o l n a Z y g m u n t a
A u g u s t a n a L i t w i e i Rusi» oraz «\Vołoe^naja u s t a w a K o r o l e w y
ПОПУ» i « P r o w i e r k a p r a w n a z c m l u w i m i e n i a c h K o r o ł o w y B o n v » .
P r a c e te rzucają c i e k a w e światło n a p o w s t a n i e g o s p o d a r k i pań­
szczyźnianej, obalenie, istniejącej wówczas na L i t w i e i Rusi t o r m y
wspólnego władania z i e m i a i o g r a n i c z e n i e s w o b o d y k m i e c i Spe­
cjalne zainteresowanie budzi
recenzja
W
I Pic'zety o ksiażeo
T Lehr-Spławińskiego « О p o c h o d z e n i u i pranjc7.yin.ie S ł o w i a n .
Pic/eta zarzuca p r o f ' \ e h r - S p l a w i ń s k i e m u jednostronność i r e a k cyjność u l e g a n i e w p ł y w o m n i e m i e c k i e j a r c h e o l o g i c z n e j szkoły r a ­
s i s t o w s k i e j "ponieważ p r z y p i s u j e rozwój kultmy^słowiańskiej za­
c h o d n i m pradxm, m i g r a c y j n y m
'
"
W działe k r y f v k i i ' b i b l i o g r a f i i N. N . Czeboksarow
omawia
k o n f e r e n c j e poświecona z a g a d n i e n i u ludów ugrofińskich w Z.S.R.R.
\ a k o n f e r e n c j i tej o d c z y t a n o 54 s p r a w o z d a n i a z badań języko­
znawczych, archeologicznych,
etnograficznych
i historycznych.
O f i c j a l n a n a z w a k o n f e r e n c j i , która sie o d h v l a p r z y U n i w e r s y t e c i e
państwowego Lening.radzkie.go o r d e r u L e n i n a b r z m i : « W s z e c h związkowa" n a u k o w a " k o n f e r e n c j a w s p r a w i e zagadnień ugrofiń­
skiej f i l o l o g i i z i r w z - d e d m e n i e m h i s t o r i i i e t n o g r a f i i l u d ó w " u g r o ­
fińskich. W t e n sposób w i e d z a o l u d a c h ugrofińskich w myśl o r g a ­
nizatorów k e n f e r e n c i i Ti W R u h r i c h a p r o f ' W I C i u r jusa i d o ­
centa A. I . P a p o w a , u z n a n a została za osobną dyscyplinę naukową.

Lud. т. XXXVIII

23

354

X . N . Czeboksarow n i c zgadza się z p o d o b n y m p o s l a w i c n i e m
s p r a w v . podkreślając fałszywe d o n i e j podejście. P r z e d e wszyst­
k i m Cgrofinowic n i e stanowią j e d n o s t k i a n i e t n i c z n e j a n i k u l ­
t u r o w e j R o z r z u c e n i n a różnych t e r y t o r i a c h , s a bliżej związani ze
s w v i n i sąsiadami n i ż m i e d z v soba, j a k rap. W ę g r z y ze Słowia­
n a m i n a d d u n a i s k i m i L'-rofinów .podzielić należy n a g r u p y : d u n a i s k a bałtycka w o ł - o - k a m s k a i o b s k a i r>rz prowadzać n a d n i m i
b a d a n i a w związku z°ludami sąsiednimi W dalszy™ cia«u recen­
z j i N N Czeboksarow poddaje ocenie k r y t y c z n e j ' a r t y k u ł y i rozD r a m - e m w a f i c m e i h i s t o r y c z n e umieszczone w piśmie ^SowiecLie
finnougroweclenier
Z w ł a s z c z a " Praca
D К ' Zelenina
" o w s I X S c l i
yv s t a r o r u s k i c h i fińskich s f c r o i a c b b u ­
d z i i e e « z a i i v e T e r i P o n i e w a ż / e l e n i n o r z y p i s u i e wspólność t y c h
elen^nów^ie
Ь
ш v
6

hh k o n ^
•очуп1еГ -™?^

Wodłu«

7

w

s
U

i

v

i

f

l

X

l ^ S h ' i ó r l r f

l

v T o n , fińJ < Z T \ r o s y S - o

, 1 lóTJh W ^ n o r ^ e k

t

S

7elenS

nochn

cześH s t m i n

s m S % ^
Stp
Następnie M . L e w i n p i s z e ' n p r a c v ' I . I . Rogozińskiego, « \ o w y j e t e o r j i prolschożdenja czcłowieka». Jest t o w r k ł a d o m a w i a ­
jący n o w e teorie a n t r o p o g e n e z v . Rogińskij jest z w o l e n n i k i e m teo­
r i i ' s h n i a l n c j . która .popiera n o w y m i d o w o d a m i , zaczerpniętymi
7 materiałów, j a k i e dostarcza n a u k a sowiecka. N a j c i e k a w s z a jest
cześć p r a c y , w której Rogińskij mówi o c z y n n i k a c h sprzyjających
p o c h o d z e n i u człowieka. W p r z e b i e g u e w o l u c j i ozłowieka ulegały
z m i a n i e n i e t v l k o jego a n a t o m i c z n e właściwości, lecz z m i e n i a i y
się również c z y n n i k i ' ' e w o l u c j i . Dobór stwarzał formy zdolne do
łączenia sie w k o l e k t y w y wytwórcze n i e podlegające już p r a w o m
d o b o r u Z j a w i a sie istota żyjąca życiem G r o m a d n y m produkująca
broń i narzędzie p r a c v u m i e j ą c a ' m m i e c i ć o-ień' Z o k r e s u życia
na d r z e w a c h wstępuje' o n a w okres życia n a z i e m n e g o i k r o c z v
nową drogą d a l s z e j r o z w o j u .
" '' '
"
''
' N . B u t i n o w poświecą dłuższa recenzje .zbiorowej p r a c v p r z e d ­
s t a w i c i e l i amerykańskiej p s y c h o l o g i c z n e j szkoły A b r a h a m a K a r d i n e r a , C o r v d u B o i s . R. L i n tona. James W e s t c a u t . « T h e p s y c h o ­
l o g i c a l F r o n t i e r s of Society*; A b r a h a m K a r d i n e r — p s y c h o l o g
i R. L i n t o n — e.tnoeraf. sa z d a n i a , że różne z j a w i s k a k u l t u r o w e
so j a k g d v h v p r o j e k c j a p s y c h o l o g i c z n y c h kompleksów, które po­
wstając u ' dziecka p o d w p ł y w e m różnorodnych przeżyć. W s z y s c y

" 3 1

355
członkowie danego społeczeństwa posiadają w l a s n v « p i o f i l p s y ­
c h o l o g i c z n y . — . b a s i c p e r s o n a l i t y * , n i e jest o n r e z u l t a t e m h i s t o ­
r i i , r a c z e j ' k i e n q j e h i s t e r i a . K w d i n c r . Ссия d u Ruis. R. L i n t o n .
James W e s t starają sie przedstawić . p r o f i l p s y c h o l o g i c z n y * t r z e c h
społeczeństw I n d i a n , K o m a n c o . ludności vvvsjpv АЫ i mieszkań­
ców m i a s t a amerykańskiego p o d zmyślona ' n a z w a « P l e i w i l » H u l i n o w zarzuca a m o r o m n i e e t y c z n e postępowanie z I n d i a n a m i K o ¬
i mieszkańcami w y s p y Ałor, ponieważ przedstawiają * p r o i i l p s y c h o l o g i c z n y * jednostek*o m a l e j wartości m o r a k i e w co rzuca
cień na cale społeczeństwo, a p r z y t y m podają a u t e n t y c z n e i m i o n a
informatorów.
Dodać należy, że A m e l i e . A n t h r o p . Assoc. skierowało do
О. X . X. odezwę, której podstawę tworzą teorie szkoły p s y c h o l o -iczno-rasisitowskiej.
Prócz powyższych r e c e n z j i zeszyt «Sowiec.koj e t n o g r a f i i * za­
b i e r a s p r a w o z d a n i e o b a d a n i a c h t e r e n o w y c h p 4 c p r o w a d m . i v eh
r.rzez I n s t y t u t H i s t o r i i i K u l t u r y M a t e r i a l n e j , r e c e n z j e z p r a c y D v r m k o w e j \ S z o r s k i j f o l k l o r , , A. J , J a r o c h a , « О altajo-Sajańsikk-h
T i m k u h . oraz G u r w i c z a « 0 współczesnej j a k u c k i e j twórczości
l u d o w e j i n a i w y b i t n i e j s z y c h jej p r z e d s l a y v i e i e l a c b . ' W z m i a n k i
n pracach i w y d a w n i c t w a c h etnograficvnvch w e F r a n c j i i u Siow i a n p o h a ł n i o W h kończą c i e k a w y i wartościowy t o m I I I « S o * o r k o i e h w r a f i i . Szkoda' że cenne to w y d a w n i c t w o n i c posiada
i n d e k s u który w przyszłości m ó " ł b v oddać c z y t e l n i k o m i sludłui a c v i n ' w i e l k i e usługi: '
" '
"
'
Zofia
Malewska
l w а н а : Omówienie p r a c y M . O. K o s w e n a «Senicjua.ja O b szczino- odłożone zostało z b r a k u m i e j s c a do następnego t o m u
Ludu».
:;

XARODOPISXY
SB0RX1K.
С a so pis
X a r o d o p i sn e h o O d b o r u M a t i c e S l o v c n s k c j * . Rocznik V I - V I I ,
zeszyty 1—2 i 3-- 1 (T943—1946), r o c z n i k V I I I (1948), zeszyty 1
i 2. Turczański Św. M a r c i n .
W v d a w a n v przez Sekcje E t n o g r a f i c z n a M a c i e r z y Słowackiej
* N a r o d o p i s n y Ś b o r n i b wycodził do r. \Ш, k i e d y p o w s t a n i e sło­
w a c k i e uniemożliwiło dalsza publikację; po w y z w o l e n i u w v d a . i v
został r o c z n i k V I i V I I r a z e m w l a l a c h 1MÓ i 1916, a r o c z n i k i e m
V I I I 0947") w y d a w n i c t w o powróciło do r e g u l a r n e j p u b l i k a c j i .
W o m a w i a n y c h dwóch r o c z n i k a c h zwracają uwagę artykuły

з.у>

<

n a l e m a l v teoretyczne i p r o g r a m o w e , będące d o w o d e m dużej no
l v m p o l u p r a c v c l n o g r a f i k i słowackiej, j a k artykuł A, M e l i c h e r c-ika, o d n i e d a w n a d o c e n t a e t n o g r a f i i ' n a u n i w e r s y t e c i e w R r a t v slawic (autora niedawno w v d a n e i pracv . T e o r i a narodopisu*.
L i p t o v s k ' v Sv. M i k u l a s , 1945), " E t n o g r a f i a a k o v e d a » ( V I - V I I ,
1—2), l u b p r a s k i e g o profesora V . Prażaka, « U k o l v a o r g a n i z a c e
slovenskeho n a r o d o p i s u v p r i t m n e dobe» ( Z a d a n i a i o r g a n i z a c j a
słowackiej e t n o g r a f i i w obecnej d o b i e ) ( V I I I , l').
D w i e r o z p r a w y poświecone sa l e o r e l v e z n v m
rozważaniom
w zakresie stroju, l u d o w e g o : ' S . Kovaćevićove.j-Zuffovej, « Z a k o n i tosl d i a n i a a v i m t o r n a p o d m i e n e n o s t zmień j e d n o t l i v y c h j a v o v
v k r o j o v e j oblasli» ( V I V I I , 1—2) i lej a u t o r k i «SemioIogicke
p r o b l e m v vazLianskebo kroja» ( V I I I , 2 ) .
A. Polonec daje szkic « Р Ы е ш с 1 у о n a S l o v e n s k u * ( V I I I , 1).
bedacv w s l e p e m do o p r a c o w a n e j przez a u t o r a p r a c v dotyczącej
płócienniclwa na O r a w i e .
'
'
O b s z e r n a r o z p r a w a R. R e d n a r i k a , « Р г о Ы е т у
slovenskeho
l ' u d o v e h o umenia» ( V I I I . 1) porusza w s z y s t k i e z a g a d n i e n i a zwią­
zane ze słowacką s z t u k a l u d o w a .
P r o b l e m ó w związanych z poezja l u d o w a d o l v k a V . K o c h o ! .
0К s e m a n l i k c s l o v e n s k e j ' l u d o v e i poe.zie* ( V I , l - 2 ) , z o p o w i e ­
ścią l u d o w a A. M e l i c h e r o i k . « P r i s e v o k к s k u m a n i u l u n k c i i T u d o \ej rozpravkv» ( V I — V I I . 3 — 4 ) , tenże a u t o r bada ' f u n k c j e « n i e foiklorvslvcznej>>
pieśni w l u d o w y m środowisku
w artykule
«I'unkćia' n e f o l k l o r n e j piesne v d e d i n s k o m p r o l r e d b ( V I I I . 1).
Z Rokesova w p r a c v « S b v e n s k v h u d o b u v f o l k l o r л- h u d o l m e j
tvorbe» ( V I — V I I , 1 - 2 ) b a d a w n i v w m e l o d i i l u d o w y c h na twór­
czość m u z y c z n a słowacka aż do n o w s z y c h с га s ó w ' Za«adnienia
związane z obrzędem w e s e l n y m sa p r z e d m i o t e m s t u d i u m \ M e l i e h c r e i k a «Svadobnv o b r a d a k o V n a b ( V I 1 - ^ a / w v e r a je
v

P

1 o b r z ę d y ' z w i ą z a n e 'ze świętami Roże-o \ a r o d - e n " i a w R u m u n i
Słowacji ' o m a w i a rumuński ' 4 c z o n v % a j m u i a c Y sie f o l k l o r e m
'hmackim
P
O l t e a n u w ' n acv ' - Y h n o c u e r m n u n s k e s v i a t k v
•> X c i Z su z r e V k o i na ^ o v e n s k o • ' ( V I - V I I
<>-4)
bedacei
o z u p e h . i e n i e m i nawiązaniem do p,асу C a r a m a n a "
J. Hroziencik w V r t v k u l c «Z d e j i n slovenskvch selranikov*
( V I — V I I . 3—4) podaje dane dotvezace t a j n e g o j e z v k a . k t o r v m
posługiwali sie o l e j k a r z e słowaccy. W r e s z c i e M e l i e h e r c i k w n o ­
t a t c e ' « M o t i v y odbój a s l o v e n s k e h o ' l ' u d u v ńsluem p o d a n i * ( V I V I I , 3 — 4 ) o m a w i a ' t w o r z e n i e sie n o w y c h pieśni na tle t r a d y c j i
w a l k p a r t y z a n c k i c h w l a t a c h 1944 45.
Poza artykułami o r y g i n a l n y m i «Sboruik» z a w i e r a przekłady,
j a k dalszy ciąg artykułu K a g a r o w a i a r t v k u l Roasa o M u r z y n a c h .

357
O słowackim etnografie s p r z e d stu l a l C s a p l o v i c s u pisze S l .
Krćmery ( V I — V I I I , 3 - 4 ) . W dziale r e c e n z j i m i e d z v i m i v i n i o m ó ­
w i e n i e Vracv G u n t l i e r o v e j - M a v e r o v e j , . S l o v e n * * Y u d o v c s o S k v
(1944). o słowackich rzeźbach l u d o w v e h i A. Speszą . P s y c h o l o ­
gia s l o v e n s k v c h I ' u d o y y c h p o v i e r . (1944) o słowackich 'wierze­
n i a c h l u d o w y c h . A. Uelichcrćik o m a w i a rozwój e t n o g r a f i i c h o r ­
w a c k i e j w lalach 1939- 1947.
Jan

Reychman

NARODOPISXY
SHOBNIK,
Ga s o p is
X a r o d o p i s¬
n e l i o O d b o r u M a l i c e S I о у e s к e j * . R o c z n i k V I I . zeszył 3.
г. 1947.

i
I
•}
U
I

,i
U
J3 . I
P
Ł
8
U
Щ
Щ

Czasopismo to z a w i e r a k i l k a r o z p r a w z działów e t n o g r a f i i
zupełnie u nas nien praco wan yen a l b o o p r a c o w a n y c h n i e d o s t a t e c z ­
nie. Poza l v m z n a j d u j e sie łam s p r a w o z d a n i e z kursu d l a p r a c o w ­
ników na p o l u łudoimawslwa, który odbył sie s t a r a n i e m Oddziału
E t n o g r a f i c z n e g o M . S. w Bańskiej B v s l r z v c v w dniu 6—8 czerwca
1947 4 . R e f e r a t y
wygłosili: V a c l a v i k A n t . , K o y a c e w j c - Z u f f o v a .
MeHcherćik A., Y l a s l a n B o h . , M j a r l e m J . i Polonec A n t . Recenzje
z prac F e k c l c St.. B l a l i y A. i M . L u k n i s z a kończą 3 zeszyt « X ń rodopisneho S b o r n i k u * . '
Z prac u m i e s z c z o n y c h w «Sburn.iku» zwraca przede w s z v s t k i m uwagę c z y t e l n i k a r o z p r a w a o m i e j s c a c h odpustów p. Fekete
Stefana p t . «Vzuik, rozłożenie a y y z n a u i s l o v e n s k v c h p u l n i c k v c h
m i e s K j a k o omawiająca z a g a d n i e n i e dotychczas w p o l s k i e j e t n o g r a f i i n i e p o r u s z a n e . Z w y c z a j o d b y w a n i a ' p i e l g r z y m e k do grobów
świętych i męczenników, przede w s z y s t k i m zaś do g r o b u Z b a w i cielą,'sięga s w y m początkiem p i e r w s z y c h w i e k ó w chrześcijaństwa.
Miejsca poświecone k u l t o w i X , M F powstały znacznie'później
co n i e przeszkodziło b y n a j m n i e j t e m u że osia-nely one w cza-'
sach d z i s i e j s z y c h p i z e w a g e nad i n n y n i i m i e j s c a m i ' o d p u s t o w y m i .
W Słowacji n.a większa intensywność r o z w o j u miejsc n d p u M n w y c h wpłynęły w a l k i r e l i g i j n e między k a t o l i k a m i a p r o t e s t a n t a m i : w i e k ' X V I - X V I I I zaznacza się ' p o w s t a n i e m największej
liczby miejscowości poświeconych czci M a t k i Bożej.
Prócz' w p ł y w ó w r e l i g i j n y c h , ważna r o l e w r o z w o j u m i e j s c
ściągających o i e l g r z y . n k i . ' odgrywały i odgrywają c z y n n i k i geo­
graficzne', p o l i t y c z n e i względy czysto l u d z k i e , j a k np. donacje.
O d hojności d o n a t o r a zależ*, w dużej m i e r z e przekształcenie sie
jakiejś mało z n a n e j miejscowości w „Środek, do ulorego daza pąt¬
n i c y z całego k r a j u . Położenie geograficzne, sąsiedztwo dróg b i -

ЗГ>8
I v c h i w o d n y c h , ukształtowanie t e r e n u , gęstość z a l u d n i e n i ; ) , piękne
b r o m a n t y c z n e otoczenie s p r z y j a r o z w o j o w i m i e j s c o d p u s t o w ' v c h .
U j e m n i e ' n a t o m i a s t działu bliskość g r a n i e państwowych.
Z n a c z e n i e m i e j s c o d p u s t o w y c h zależy o d ilości nawiedzają­
c y c h j e p i e l g r z y m e k . Słowacja posiada t a k i e m i a s t a , j a k S a s t i n
(100.000), M a r i a n k a .(80.000), l u b N i t r a , do której p r z y b y w a r o c z ­
n i e o d 30.000 d o 100.000 pątników. Sa lo m i e j s c a ' o d p u s t o w e , które
m a j a znaczenie dla całego' k r a j u . Obok n i c h sa m n i e j s z e , o d w i e ­
dzane p r z e z p i e l g r z y m ó w t y l k o z najbliższej o k o l i c y .
ż y c i e miejscowości o d p u s t o w y c h kształtuje się n a podobień­
s t w o życia miejscowości, w których o d b y w a j ą się d o r w z n e j a r ­
m a r k i . ' t y m b a r d z i e j że o d p u s l 'łączy się często z j a r m a r k i e m .
H a n d e l spoczywa częściowo w rękach k r a m a r z y wędrownych
i o b e j m u j e przeważnie d a w o c j o n a l i a , słodycze i wiktuały potrzebne
pątnikom. Mieszkańcy t y c h m i a s t trudnią sie h o t e l a r s t w e m i w y ­
n a j m o w a n i e m noclegowe P o d w z » l o d e m językowym p i e l g r z y m k i
sprzyjają w v r o w u a n h i różnic d i a l e k t y c z n y c h . Z n a n e są w y p a d k i
że p r z e w o d n i c y p i e l - r z y m e k układali śpiewniki zrozumiałe d l a
palników rekrutujących sie z różnych o k o l i c Słowacji którzy mó­
wią różnymi d i a l e k t a m i . ' * '
' '
Ł

Praca p. Fekcte, o p a t r z o n a t a b e l a m i i m a p k a m i , p r z y p o m i n a ,
że na p o d o b n e o p r a c o w a n i e czekają p o l s k i e m i e j s c a o d p u s t o w e .
Następna .równie cenną pracę daje
pt.: « G e s t a k o z n a k » .

p. Jsaczenko

Aleksander

A u t o r o p i e r a s w a prace n a glotogenicznej t e o r i i N . Л. M a n a .
Z n a n y ten l i n g w i s t a s o w i e c k i , stawiając hipotezę swa o p o w s t a ­
n i u m o w y dźwiękowej w ' ś c i s ł y m związku z « m o w a ' r ą b . p r z e ­
kreśla u t a r t e pojecie o drugorzędnej r o l i gestu, jako środku p o r o ­
z u m i e w a n i a sie P Isaczenko k l a s y f i k u j e g c s l v i m - e k s p r e s y w n e ,
l o n e l v e z n e p o j e V m w o - o n m n n t o p e i V t v c z n c «e,sK diziccięre i obrzę­
d o w e p i e r w s z e d w i e g r i m y służą do wyrażenia stanów e m o c j o ­
n a l n y c h mówiaceoo i ]Jo
s t o s u n k u d o ' otoczenia oraz własnych
i e - o ' p r z e ż y ć s4 również" w M U z e m ic»t. w o l i Gest pojęciowy t o ­
w a r z y s z y z w y k l e uJbwmlrt^Am
i n k o i l u s t r a c j a czasami
m z y n i e r a n a w e t t o m i e . A f i c z u a f ' e s t y wskazujące) Gesty użvw m w
środowisk u d z i S ' v m ^ n i e w a ż n i e - n r z e / v t k a u i i « e sló
z nn eh w cnnr-r^ l e u d ? l n c i l n a w e t i
czasach Z ' d z i e i
X n K c h
ial nn slladan
r k^
S e

ńł^z^
W
^
у
' v l S m l , inź^z
S ó d o w si o
c^

£ 1 ,

П

dz iś

i Ikr, n a i w n e urósł y
1
ben ' i
m i' l " I X
r a Л U п,
и
"
'sie z Л - a m t i n n v u i
wieś'

Ж-

359
W ogóle gestv j a k o d z i e d z i n a mało z b a d a n a , zwłaszcza gesty
obrzędowe, przedstawiają wdzięczne z a d a n i e d l a etnografów.

S T R A N S K A D R A I I O M I R A , « ż i v o 1 к v а К a b a 1 к v S I o-

venskych

k r a j u».

Wśród różnorodnych ubiorów kobiet słowackich wyodrębnia
autorka 3 zasadnicze 4 v p v . Do t y p u pierwszego należy z w v k ł v

m i b a c , noszony w Chorwacji j a k o odzież spodnia, na rubacz
wkłada się 2 zapaski, przednia węższa — gra role fartucha, tylna
zaś zachodzi brzegami na przód ciała. T y p drugi odzieży składa
się ze spódnicy z przyszytym d o n i e j stanikiem czyli z v w o t k i e m ,
spódnica zapina się l u b o w i ą z u j e na przódzie. O b i e części ubrania
uszyte sa najczęściej z płótna, czasami do spodmicv płóciennej
przyszyty jest j e d w a b n y a k s a m i t n y l u b sukienny żywotek zdarza
s i e ' z c ' s i W L i c a i zvwotek sporządzone sa z wełny, t y p d r u g i spo­
tyka sie w okolicach Trenczraa Liptowa na Spiszu i d Tv,p trzeci
ubrania skinowi spódnica ze szwem na praodzie i żywolek który
wkłada sie osobno zwany p r u c l i k l u b leibik krój jeeo iest bardzo
różnorodni
szyje sic "o
drogich n w t e i S ł ó w jak jedwab lub
brokat i adamaszek Ten typ ubraniaRozpowszechniony ieśl n a
X i r w i e w ^ ^ X l i c a ^ ' l a S a w y ; N i t r y ' w Zwmeńsku
Z v w o t k i typu drugiego'uwarża autorka za typ najstarszy,
o czym świadczy ich nieskomplikowany k r ó j ; zasięg ich ogarnia
c a l a ' środkowa 'Europe. Żywołki t y p u ' drugiego sporządzone sa
/ jednego prostokątnego kawałka płótna, przód posiada wvciecie
czworokątne, pod r a m i o n a m i sa wycięcia półokrągłe. Charaktery­
styczna cecha żywotków płóciennych jest brak usztywnienia j a k i m
jest podszewka z grubego płótna która spotvkamv w żywotkach
o k r o j u 'analogicznvm lecz uszytych z aksamitu l u b fedwabur
podszewka laka nadaje /vwotkom'pewna sztywność która zwięk­
szają" .zaszewki l u n trzcina wszyta w p r z o d y ' l u b w'plecy' wzdłuż
linii ł ^ s ł u i n a Wycięcia ż y w o l k ó w A k s a m i t n y c h l u b ' i e d w a b nvch zdobi asma b ^ V
l u b ? ł o t v galon do n r z o l
w-me sa haf c i lub к к inerl i które służą do sznurowani! zywntka
P
Sir i S a
nodaie S^^óioZ
opisy zvw"ików noszo ych
w .h4d?nwei i
S
blasku Cie
szvnsk t
na M o ^ Z T ^ C ^ c W h
Kwoiki
rS
S ' "tJ
n Z h t v m że w t d r k
S v ^ L r J J^nninw n n l l v t «

vvVl nrVi

ip Iу\v

^?пт11

t i trńil чtna ' t t ^ w b

uk, śnie od ramion do pasa

i

r e s k i e wvr« /
w^vlo
est

LriS

n™lv

s a ^ r4 pi p

w p r w i ^ e n \ * w i e do żywy t u i - » s h

No­
w a c k i e g o , których p r z o d y tworzą r o g i t z w . « p v s k i » sterczące vvvsoko k u górze.
'
W p l v w v m o d v panującej na d w o r a c h królewskich w v w a . l v
swe piętno na s t r o j u l u d o w y m za pośrednictwem sferv ziemiań­
s k i e j i mieszczańskiej. X i e b v l o to j e d n a k ślepe naśladownictwo
m o d v , raczej s t o p n i o w e p r z y s w a j a n i e p e w n y c h j e j elementów, j a k
u s z t y w n i a n i e ż y w o l k ó w ! p r z v s z v w a n i e do d o l n e g o b r z e g u p l i s
z g r u b e g o płótna, l u b małych" wałeczków, abv spódnica l e p i e j sie
układała i w y c i n a n i e tegoż b r z e g u w języczki czy kla.pecz.ki zdo-*"
h i e n i e h a f t e m złotym Tub p a c i o r k o w y m i j e d w a b n y m przodów
i pleców z v w o l k a .

i
'

ft

Z v w o l e k noszą nie t y l k o w Słowacji i w najbliższych są­
s i e d n i c h k r a j a c h . Ubiór len s p o t y k a sie w całej E u r o p i e : ' o d w y ­
brzeży M o r z a Śródziemnego d o ' S z w e c j i , i od k r a j u ' B a s k ó w p o
Białoruś. K o b i e t y Szwecji". F i n l a n d i i . Białorusi i E s t o n i i noszą
odzież s p o d n i a , która jest o d p o w i e d n i k i e m c h o r w a c k i e g o r u b a c z a .
czeskiej v o b l e c k i i słowackiej l e k n i e y . A u t o r k a p o m i j a m i l c z e n i e m
p o l s k a ciasnoche, s t a n i k i śląskie i łowickie, b r v z i c h e . czv b r z v z i che opoczyńska,* j a k też i r o s y j s k i s a r a f a n . W s p o m i n a n a t o m i a s t
o a n d a r a k u białoruskim który j e j z d a n i e m przenieśli n a Bia¬
łoruś koloniści n i e m i e c c y podczas « d v \ J L e b i e d i e w a w p r a c y
s w e j o k u l t u r z e m a t e r i a l n e j l u d o w e j u źródeł D e s n y i O k i p r z y ­
p i s u j e p o w s t a n i e a n d a r a k a ( s a r a f a n a uszvte«o z 'materiału f a ­
b r y c z n e g o ) w p l v w o r n sąsiedniej I i t w v ' L i n i a Z O M C - U a n d a r a k a
o d p o w i a d a l i n i i ' p a n i c z n e j m i e d z v państwem m o s k i e w s k i m a W
K s . L i t e w s k i m w początkach w X V
'
Geneza żywołka z d a n i e m a u t o r k i nie d a się wyraźnie u s t a ­
lić. Mógł o n powstać w epoce wczesnego renesansu droga przeo¬
brażenia j e d n o l i t e j szatv średniowiecznej w ubiór- d w u d z i e l n y
złożony z obcisłego s t a n i k a i spódnicy. W e d ł u g i n n e j t e o r i i mógł
rozwinąć sie żywotek, j a k chcą Svcnsson. Heickeł i S i r e n i o s . z r a miaczek czy szelek p o d t a v m u j a e v e h s u k n i e . Chociaż w Słowacji
iak i w i n n y c h k r a j a c h słowiańskich s u o t v k a sie n i e j a k o p r o t o ­
t y p takiego u b i o r u w postaci r u b a c z a z' o p l e c k i c m u m o c o w a n y m
p.. r a m i e n i u za pomocą taśmy p ' Strańska uważa pokład p o w y ż s / za słuszny j e d y n i e ' w z a s t o s o w a n i u 'do krajów nadbałtyckich

~

"
i
*

2V

V

dzie m a >e r i a l odńos -. y sie do ubiorów l u d o w y c h p o z w a l a na
t w o r z e n i e szeregów e w o l u c y j n y c h
"
B r a k większej Mości d a n y c h h i s t o r y c z n y c h j a k o też d o k l a d m-ch opracowań s t r o j u l u d o w e g o n a obszarze Słowacji n i e p o z w a l a n a wyjaśnienie uenezv z v w o l k a . Można j e d v n i e stwierdzić,
że nalevv on do w y t w o r ó w środkowoeuropejskiej k u l t u r y .
Zofia
Malewska
7

1C

^
ĘL
-^P"
Ш
:

WĘGIERSKIE
WY DAW NICTWA
ETNOGRAFICZNE
Z L A T 1915—1947. W w y m i e n i o n y m okresie w v s z l v
przede
w s z y s t k i m d w a zeszyty czasopisma e t n o g r a f i c z n e g o ' węgierskiego
«Ethnographiu
- N e p ć l e b ( n r \ - > i : i - 4 ) za r o k 1947 o b e j m u ­
jące b o g a t y m a t e r i a l ze w s z y s t k i c h działów e t n o g r a f i i 0 » ó h i v r l i
ł a d n i e l i ' d o l y k a A . D o b r o v i l s w ' a r t v k u l e «УаГочйс n u W es
s z i m b o l u m * (Rzeczywistość m i t i s y m b o l ) o z a g a d n i e n i a :z p o « r o nicza a n t r o p o l o g i i zahacza ' j N e m c s k e r i w artVkule - T i m ^ k u l a tas jelle-kutatas, (Badanie
typów
b a d a n i e 'charakterów)
u w y - l e d n i a i a c y m V nowsze n n c e O e k a n o w s k i c ' ' , ) i S l o i v h w v
C h o c k i e t n o l o " M Gavazz w a r t y k u l e ' « K u l l u m r a m l a l o k P a n noniaban» Х ч Ч Ь k i e r u n e k M k u l t u r o w y c h o d d / i - d v w u i a e v c h n a
Panonię.
" ' '
'


K

D w a artykuły starają się określić stosunek e t n o g r a f i i d o i n ­
n y c h galezi n a u k i : J . W e l l m a n n a «Nepraj:z ćs g a z d a s a g t o r t e n e t ,
(Etnografia i h i s t o r i a g o s p o d a r c z a ) oraz f . Mendo la «Neprajz es
fóldrajz* ( E t n o g r a f i a i g e o g r a f i a ) .
Ż z a k r e s u k u l t u r y ' m a t e r i a l n e j t r z y dłuższe i zaopatrzone
w l i c z n e r v s u n k i i zdjęcia r o z p r a w y zasługują na szczególna
uwagę. Z n a n a b a d a c z k a s t r o j u l u d o w e g o G. P a l o t a v w p r a c v
. M a g y a r h a l a s o k a r o m a n o k ruhózataban K a l o t a s z e g e n ćs Videkćn»7 będącej o w o c e m badań a u t o r k i w terenie podczas w o j n y ,
a n a l i z u j e węgierski w n l v w n a strój Rumunów w o k o l i c y K a l o f a s c « w S i e d m i o g r o d z i e - 'również / badań podjętych podczas w o ' i n v
na terenie S i e d m i o g r o d u pochodzi c i e k a w e d l a n a U c h badaczy
pasterstwa "orskie- ., s t u d i u m L К
Kovacsa « A d a tok a balyó'n v o s v a r a l i a H o i o s j u h a . z a t h o z * (Pr/v'czvnki do p a s l e r s t w a i g o s p o ­
d a r k i m l e c z n e j w o r a c h B a l v 4 v o s v ń r < d i a ) bedaee o w o c - m s/cmkirh prac podietu-b ostatnio n a d elno-rafia we-ierskie-0 p a stcrslw- М Ь 1 е . " Г ( e d n a ' m / m o w a
również z ' -ó, " i e d n i ^ n o d z k i c h o ' ł o w ш h v h w czasie w o m y w - e o - r a f i e m v e h <FÓldrai/i
Kóz e n r ^ v o k ^
В G u n d e V wreszcK I ' R a l o - h w dłuższe
n , r S i k , l - -iż n l f i i d i тяол-аг hZti
zolfinekhez
L J
Г
gatv m a t ! S l d o l v c z ! J v in"ejsca n ^ S T Ł S
Alfołdu.
Z

1

W zakresie k u l t u r y d u c h o w e j ' k r v l v c z n i e ocenia'"zagadnienie
«poezji l u d o w e j * K. Marót w interesującym a r t y k u l e «Mi a n e p kólleszet». I . Rano w a r t y k u l e < < M e s e n . o r f o l o ^ . m e s e l e l l a m ( M o r ­
fologia b a j k i , w i e d z a o bajce), p o l e m i z u j e z a r t v k u l e m L . Degh
(z «Elhnographia» у 1Ш4): równocześnie umieszczona jest i o d ­
powiedź L . Degh (tejże a u t o r k i osobna praca «Rodrogkózi m e s e b .
poświęcona b a j k o m ' z o k o l i c y Bodnmkóz w v s z l a też n i e d a w n o ,
w 1945). W r e s z c i e A. V a j k a i ' w n o t a t k a c h « A z órdó.ngós l n o l m i r -

362
legenv» daje nami m a t e r i a l d o l v c z a c v występującej w z a b o b o n a c h
postaci opętanego p r z e z d i a b l a ' młynarczyka j ' w ogóle młynarzy,
m ł y n ó w etc. w zabobonie.
P. Gergely w n o t a t c e « V i k a r B e l a g v u j L o u t j a i n v o m a n » p o ­
d a j e wiadomość o m a t e r i a l e n m z v c z n v m z b i e r a n y m ' przez tego
zasłużonego, n i e d a w n o zmarłego "zbieracza m e l o d y j l u d o w y c h .
D a n e dotvczace badań e t n o g r a f i c z n y c h śród t a k z w a n y c h W e n dów w k r a j u z w a n e g o P r e k m u r j e ( M u r a k o z ) między Murą i D r a w a
w l a t a c h o k u p a c j i tego k r a j u p r z e z W ę g r ó w ( 1 9 4 1 - 1 9 4 4 ) , p o d a j e
l i . Bałint. W r e s z c i e L. D e g h (.Be.s/im^ló ш l84<S-a,s n e p h a g v o m a n y g v u j f e s e d d i g i tapasztalaŁrób) z d a j e sprawę г d o t y c h c z a s o ­
w y c h doświadczeń w z a k r e s i e sprawozdań t r a d y c j i l u d o w e j d o t y ­
czącej 1848 r o k u .
Dział d r o b n y c h materiałów, recenzje i k r o n i k a uzupełniają
czasopismo. W a r t o dodać, że w r. 1942 ukawał się i n d e k s a r t y k u ­
łów d o 50 roczników « E l h « o g r a p h i a » sporządzimy przez Z. Śzend r e y a . (Równocześnie wyszedł i w v k a z d o 32 roczników « N e p r a j z i
M u z e u m Ertesitóje. spoYzydzony p r z e z K. Cs. Sobestyena).
Poza t y m i ] u i b i i k a c j a m i p e r i o d y c z n y m i ukazało sie na W ę ­
grzech nieco n o w s z y c h p u b l i k a c j i e t n o g r a f i c z n y c h ; w y m i e n i a m y
te. które mogą przede w s z y s t k i m zainteresować z a g r a n i c z n y c h ,
a wiec i p o l s k i c h b a d a c z y . W zakresie zagadnień l e o r e l v e z n v c h
w y m i e n i ć m u s i m v rozprawę znanego e t n o g r a f a , obecnie w C l u j u ,
P>.' G u n d y « A l' u n к i ' o n a 1 i z n i u s к e r d e s ę a n e p r a j zb a n » (Kwestia
funikciouałizmu w e t n o g r a f i i )
Clui
(Kolozsvar
1915). Z a g a d n i e n i a ' p r o g r a m o w e porusza I . Tałasi « A z A l 16 I d
z i k u l a ł a 's a n а к k e r d e s ę i ć s p r o b 1 ć n i a i»
f S/e-ed'l94f>) to i est « K w e s t i e i u r o b i e n i v b a d a n i a e t n o " r a f i c z ое.'оГ v i r s i d u . P r o b l e m y e l u o - r a f i с ш е z w h / a n e z o s t a t n i m i m i
•час i a n i i ludaiościow • i sc e renie^ W e " i e r ( r e f o r m a ' r o l n a r e n a I r h h
Wc-rów
w y s vi e n k Szwabów itdS o m a w i a
ornlesor
e n iial'ii Uniwersytet
w I h i d m e s z c i e i m n i s l e r oświaty Gv
f
'
" . r wie
\ „i < m о « у a r
e 1 sй у T n d o r 1 ? ś

i n ć >, • z' 1 u t I
st w z b i o r k u
Ket c l ó a d i s ? R u d "
r (

' Г '

;

r

S ' !

s i l

t П n к e s a In i h a I r a van>> (SzegS Ш « )

i

e

уć1 z
"

R u d n w e t r z c i n o w y c h chał w Sa.rret o m a w i a S. Sziics w roz­
p r a w i e « A s ó i- r e 1 i n ; i d l i a z ć s ć 1 . i e» w V I I I zeszycie w y ­
d a w a n y c h przez M u z e u m E t n o g r a f i c z n e « Л n e p r a j z i M u z e u m F u z o t e i » . ' 0 wyszyćiach w o k o l i c i ' D r a v a s z o g jest n o w a praca S, Gón v e v a . « D r a v a s z ó ц i h iщ z e s e k » ( B u d a p e s z t 1944).
L

D w a n o w e w y d a w n i c t w a poświecone sa tańcom l u d o w y m :
J. M o l n a r a
.Magyar
1 a n с h a . V 0.111 a n у o b
(Budapeszt
1947) i E . L u g o s s y i ' S. Gónyeya . M a g y a r n ć p i t a n с о к » .
g

Jan

Reychman

MILO VAN GAVAZZI, . P r z e g l ą d E t n o g r a f i i
Chor¬
w a l ó w * (Prcglcd Etnograf i je Hrvata), w v d a n i c K l u b u A B C ,
lorn p i e r w s z y , Z a g r e b 1940, s i r . 80 z 54 i l u s t r a c j a m i w tekście!

*

E t n o g r a f i a jugosłowiańska posiada w szeregu s w o i c h n a u ­
k o w y c h p r z e d s t a w i c i e l i p o z y c j e b a r d z o w i e l k a — jest n i a n a z w i ­
sko i d o r o b e k n a u k o w y p r o f e s o r a U n i w e r s y t e t u w Z a g r z e b i u dra
M i l o v a n a Gavazzieqo. Działalność p r o f . Gavazziego zarówno па
stanowisku k i e r o w n i k a katedry etnografii w Unfwersvlecie. j a k
i w charakterze dyrektora M u z e u m Etnograficznego, a zarazem
r e d a k t o r a E n c y k l o p e d i i C h o r w a c k i e j - • z n a n a jest n i e t y l k o w J u ­
gosławii. W l a t a c h 1922—1932 piszący te słowa miał sposobność
zetknąć sie osobiście z p r o f e s o r e m GaVazzhn i r z a d k a sposobność
/ w i e d z e n i a z a - r z e b s k i e g o M u z e u m EŁno«rafic/nego'pod o s o b i s t y m
k i e r o w n i c t w e m j e g o zasłużonego d y r e k t o r a . "
*
Już w o w v m czasie p r o f . G a v a z z i reprezentował pogląd, że
każda praca d l a l u d u i z l u d e m może rokować z d e c y d o w a n e w y ­
niki wtedy tylko, kiedy odpowiedni pracownik na polu kultur)-,
a l e i urzędnik p o z n a l u d . wśród którego żyje. W r o k u 1938 w y ­
sunięto p o d a d r e s e m M i n i s t e r s t w a Oświaty w Białogrodzic p o ­
stulat w p r o w a d z e n i a do szkol jugosłowiańskich w s z y s t k i c h s t o p n i
z u n i w e r s y t e t a m i włącznie n a u k Г e t n o g r a f i i j a k o p r z e d m i o t u o b o ­
wiązkowego w r o k u " zaś 1939 o d b v l sie p i e r w s z y k u r s e t n o g r a f i i
dla pracowników oświatowych
K i e r o w a l i n i m - prof
Gavazzi
i ih.airimir Bratanic.
'
'

ł

л
*

Uwzględnienie przez o d p o w i e d n i e c z y n n i k i p o s t u l a t u z o b o ­
wiązało M . Gavazziego do ułatwienia jego r e a l i z a c j i , a w i e c do
n a p i s a n i a nieistniejącego w p r z e d m i o t o w e j
l i t e r a t u r z e jugosło­
wiańskiej podręcznika e t n o g r a f i i , z którego u c z n i o w i e i s t u d e n c i ,
a niezależnie o d n i c h i p r a c o w n i c y oświatowi m o g l i b y poznać
s w o i l u d . P r o f . G a v a z z i .podjął sie lego t r u d n e g o z a d a n i a ' i w r o k u
1940 wyszedł w Z a g r z e b i u p i e r w s z y ' t o m - E t n o g r a f i i C h o r w a t ó w , .

.,..„

P r a c a to r o z m i a r a m i s w o i m i n i e w i e l k a , dzięki
natomiast
zawartości i w z o r o w e j m e t o d z i e n a u k o w e j , która zastosow a l Y u l o r . s i a n o w i w a l n a pozycje n a u k o w a i samego a u t o r a , i i u goslowiańskiej n a u k i . J a k pojął a u t o r s w o j e zadanie, m ó w i o t y m

swojej

s

ш
sam w e wstępie do «Prze.gladu» podkreśla j a r , że, b v poznać d o ­
kładnie i bez reszty o l b r z y m i s k a r b e t n o g r a f i c z n y j u d u c h o r w a ­
ckiego, należało znaleźć i ' przestudiować materiał, który p o z w o ­
liłby odpowiedzieć n i e t y l k o n a Ш Ю pytań, j a k i e sformułował
d l a ' etnografów A. l l a d i ć ' w «Zasadach z b i e r a n i a i b a d a n i a m a ­
t e r i a ł ó w ^ żvciu l u d u * ( O s n o v i za s a b i r a n j e i p r o u c a v a u j e g r a d je
0 n o r o d n o m ' z i v o t u ) . ale pytań sto r a z y więcej.
P r a c a p r o f . Gavazziego, stanowiąca pierwszą część z a m i e r z o ­
n e j całości, d z i e l i sie na siedem rozdziałów, w których a u t o r o m a ­
w i a następujące z a g a d n i e n i a : wies. d o m i jego urządzenie, g r o ­
m a d z e n i e pokarmów
myślistwo i rybołówstwo,
pszczelarstwo,
hodowlę bydła i r o l n i c t w o . T a k zatytułowane sa k o l e j n e rozdziały,
z których n a j o b s z e r n i e j p o t r a k t o w a n o
d o m * i jego urządzenie.
W r o z d z i a l e z a t y t u ł o w a n y m : « W i e ś » p r z e d s t a w i a a u t o r różne
pod w z g l ę d e m z a b u d o w a n i a ' t y p y w s i c h o r w a c k i e j , zwracając
uwagę n a d w a główne rodzaje
w s i : wieś z b i t a
(ściśnięta)
1 r o z r z u e o n a , zależnie o d tego, czy c h a t y stoją j e d n a tuż o b o k
d r u g i e j czy też i s t n i e j e m i e d z y n i m i w c a l e spora'przestrzeń w o l n a
od zabudowań. T y p p i e r w s z y występuje z d e c y d o w a n i e w ośrod­
k a c h nadjadrańskich ( J a d r a n
A d r i a t y k ) , szczególnie w m i e j ­
scowości O m i s a l j na w y s p i e K r k . C h a r a k t e r w s i zależy o d t e r e n u ,
na którym o n a powstała od warunków e k o n o m i c z n y c h j e j m i e ­
szkańców (osiedleńców). '
O d z a g a d n i e n i a typów w s i p o d względem z a b u d o w a n i a i a r ­
c h i t e k t u r y i c h d o m o s t w p r z e c h o d z i a u t o r «Przegladu E t n o g r a f i i
Chorwatów^ do o p i s u c h a t y w i e j s k i e j i j e j urządzenia, poświęca­
jąc t e m u z a g a d n i e n i u najwięcej m i e j s c a w s w o j e j pracv.
W c h o r w a c k i e j w s i przeważa - ' j a k c z y t a m y - d o m d r e w n i a n y ,
n a m o r s k i m pobrzeżu m u r o w a n y z kamienia"prehodząrego z n a j ­
bliższych w s i kamieniołomów k r v t v słoma l u b k a m i e n n y m i pły­
t a m i ' w z n o s z o n y często n a d r e w n i a n y c h f i l a r a c h , s t o s u n k o w o n i ­
s k i c h o sciaonch w y p l a t a n y c h ezesto' / prętów . . r u b »sci palca l u b
też w y b i j a n y c h d e s k a m i . '
"
"
'
Wnętrze c h a t y c h o r w a c k i e g o wieśniaka h v w a nu ogół bardzo
skromne,'świadcząc o n i e z b y t ' w y s o k i e j stopie k u l t r r a l n e j m i e ­
szkańców. .Mało w y s z u k a n e krzesła i krzesełka, cztero- l u b trójnożne, z o p a r c i e m w kształcie serca , ( w i c ś panońska) l u b bez
opancia. Może n a j h a r d z i e i r h a r a k l e : v s l v c z n v m sprzętem sa pół­
okrągłe krzesła trójnogi c h a t y z a c h o d n i o d y n a r s k i e j , stanowiące
ślad " d a w n e j chaty i l b s k i c j I aw.a leżanka ' ( t a p c z a n ) i łóżka, V d
najniższych w Bośni d o b a r d z o w y s o k i c h z mnóstwem pościeli
w Sławonii i W o j w o d i n i e - k i l i m y ' i p a s i a k i własnego w y r o b u :
s z n u r y do w i e s z a n i a i suszenia odzieży oraz s k r z y n i a (sąsiek) n a

I

i

365
,



K

I
i
4
t
f

!
L
j

zboże
• o t o i cnie p r a w i e urządzenie przeciętnej c h a t y c h o r w a ­
ckiego wieśniaka.
" W i e l k i p r v m i t v w i z m cechuje chłopa c h o r w a c k i e g o również
w zakresie sposobów g r o m a d z e n i a pokarmów i o d ż y w i a n i a sie.
J a k w v n i ' k a z d a n y c h rozdziałów p i . . G r o m a d z e n i e ż v w n o ś c i e
chłop c h o r w a c k i iest w zasadzie jaroszem, któremu w y s t a r c z a j a ­
d a l n a Пога i pląsie j a j a .
W rozdziałach 'następnych o m a w i a p r o f . G a v a z z i k o l e j n o zag a d n i e n i a : myślistwa i rybołówstwa, poświęcając t o m u d r u g i e ­
m u sporu t i w a g tyczących k r a i n n a d m o r s k i c h ; p s z c z e l a r s t w a , o d
leśnego j a k o n a j b a r d z i e j p r y m i t y w n e g o do n o w s z y c h m e t o d h o ­
d o w l i pszczół z d o k ł a d n y m ' o p i s e m b u d o w y różnorodnych ułów
i pasiek- h o d o w l i b v d l a i o w i e c , górskiego'i n i z i n n e g o : ' wreszcie
r o l n i c t w a stanowiącego i s t o t n a ' gałąź Gospodarstwa
wiejskiej
n a w e t w n a j w y ż e j ' p o ł o ż o n y c h ' r e g i o n a c h k r a j u , z o p i s e m narzę­
dzi r o l n i c z y c h ' o d p r v m i t y v n e j lecz ciągle jeszcze g d z i e n i e g d z i e
używanej d r e w n i a n e j ' sochy do n o w o c z e s n e g o .phi«a oraz n o w s c l r narzędzi r o l n i c z y c h ' które w y p i e r a i a % v s t e m a l v c z n i e n a ­
rzędzia p r y m i t y w n e o d ' c z a s u k i e d y ' s t a r y c h o r w a c k i ' p o e t a r o l n i
k o w ' l o s i p S t i e n a n Helikoyić' t a k p i s a ł ' w s w o i m poemacie n i
• K u r n i k , ((^podarz, X m o w n i i ) z roku 17%:
/Vi

P

« N i c ganię d a w n y c h , s t a r y c h z w y c z a j ó w .
Którym się próżno c i sprzeciwiają,
Co w s z y s t k o stare precz b y r z u c a l i
I w n o w y m sVzescia lepszego s z u k a l i ;
L e c z sic w a m p r z v z n a m do tego szczerze:
Stare poprawiać o c h o t a bierze"..
(przekład

podpisanego)

Rozdziałem o sposobach s t o s o w a n y c h przeiz
chorwackiego
cld.-pa w r o l n i c t w i e kończy prof. M i l o v a n Gavazzi p i e r w s z a n i e ­
z m i e r n i e wartościowa cześć z a m i e r z o n e j . E t n o g r a f i i Chorwatów*.
S. Phi

W I L H E L M S C H M I D T . «R a s s e n u n d V ó 1 к e r i n V o r geschichte
u n d G e s с h i с h l e d e s A h e n d 1 a n d e s».
Śammlung S l o c k c r . lierausgegeben v o n Profcssoren de U n i v e r s i ­
t y F r e i b u r g ( S c h w e i / ) , L u z e m 1916.
- A d a m a n l i n n s . • s t a l o w y , t a k i p r z y d o m e k nadała s t a r o ­
żytność chrześcijańska j e d n e m u z w i e l k i c h myślicieli i p i s a r z y
g r e c k i c h szkoły a l e k s a n d r y j s k i e j , O r y g a n e s o w i . N a len s a m « e p i -

te t o n ornans» zasłużył sobie d z i s i a j n i e p o z v l v w s w e j p r a c y n a u ­
k o w e j , p i s a r s k i e j i o r g a n i z a c y j n e j Ó. W i l h e l m S c h m i d t . Z m u s z o n y
po «Anschlussie» opuścić założony przez siebie z t a k i m t r u d e m
warsztat etnologiczncj pracy p o d W i e d n i e m w Moedling, n i e za­
łamał sie. A skończył j u ż ' w t e d y l a t 70. Przeniósł cały I n s t y t u t
A n t h r o p o s wra-/ z c z a s o p i s m e m do S z w a j c a r i i b v p o d F r y b u r g i e m
prowadzić dzieło swe d a l e j .
"
W okresie w o j n y o s t a t n i e j w y d a j e d w a dalsze t o i n y w i e k o ­
p o m n e g o dzieła « r r s p r u n g d e r Gottesidee», za które nazwał go
jeden z religiologów współczesnych H e r o d o l e m n o w o ż y t n y m ; jest
to t o m V I I i V I I I . W r. 1947 oddał d o d r u k u t o m I X . Niestety n i e
mógł n a m dotąd jeszcze przesłać do P o l s k i żadnego e g z e m p l a r z a
w s p o m n i a n y c h d w u tomów « d v * p r a w i e cały nakład w M o n a s t e ­
r s uległ z n i s z c z e n i u n a s k u t e k z b o m b a r d o w a n i a ; ocalało j e d y n i e
oO e g z e m p l a r z y C z c i g o d n y a u t o r obiecał j e d n a k przysłać d o j e d ­
n e j z b i b l i o t e k ' p o l s k i c h po e g z e m p l a r z u
D l a t e g o z' omówieniem
i c h m u s i m y poczekać.
"
'
Oprócz «Drsprung des Gollesidee» rozpoczął O. W . S e l i m i d l
tuż p r z e d w o j n a interesujące s t u d i u m n a t e m a t własności w k u l ­
t u r a c h einologicznycłi. W r . 1938 ukazał się I . t o m t e j p r a c y p l .
«Das K i g e n t u m a u f d e n a l t c s t e n S t u l e n der M e n s c h h e i b . W c z a ­
sie o s t a t n i e j w o j n y ukazały sie d w a następne t o m y tego dzieła;
I I . t. <<Das E i g e n t m n b c i d e n H e r d e n v i e l i z u c h l e r n A s i e n W . I I I t.
< Das E i g e n t u m b e i d e n H c r d e n v i e h z u c h t e r n A f r i k a s * . I lego dzieła
d w a ostatnie t o m v t r u d n o jest d z i s i a j nabyć
O s t a t n i a p r a c a w i e l k i e g o etnologa, j a k a ukazała sie po w o j ­
n i e w r. 10-16 w S z w a j c a r i i , j e s t «Rassen u n d V o l k e r i n V o r g e scłiichle u n d Gescbichte des Abend!andes». Składają sie n a to
dzieło t r z y t o m i k i : I . «Rassen des Ahendlandes», I I . « D i e V o l k e r
des Abcndlandes», I I I . «Gegenwarl u n d Z u k u n f t des A b e n d l a n dcs». T r z e c i t o m , o ile. n a m w i a d o m o , dotąd jeszcze n i e wyszedł
z d r u k u . W e wstępie d o Lrzecie^o w y d a n i a t e j książki p o w i a d a
a u t o r że h i s t o r i a p o w s t a n i a lego" dzielą jest z a r a z e m cząstka h i s l m i i ' c z a s ó w o s t a t n i c h l a l 20. W ,-. 1920 wygłosił o n n a zaprosze­
nie w S t u t t g a r c i e d w a o d c z y t y n a t e m a t «Rasa i lud», które u k a ­
zały sie w Ш27 w «Horhland'» a wkrótce p o l e m j a k o ' o s o b n a o d ­
bitka u Kosel-Pusleta
B r o s z u r a ta j e d n a k n i e obudziła n a ' r a z i e
w i e k s z e - a z a i n l e r e s o w a n h * D o p i e r o w r l w k i e d y to n a r o d o w y
s o c j a l i z m / a c T - a ł b u d o w a ć ^ w o i i n o t c e p o l i t y c z n a n a id«i r a s i z m u
p r / y p o m P i - m o ' i - , sobie' «" POP msz ш Г W S e ł n d d t a o c h \ i « i e T v l a n i e l e i b r o s z u r y ' 1 ó r a \ 'e r o U s z b r>rawie w J e d n y m r o k u W y
dan с K c k ó r e n Дк . 1 Ш ™ J
leszcze S o d n i e
rozcho­
dź Гч1с P- \ i c ć/c
n-i s l ' i i И
1 m o w W M i I n a na d o l i

sie n a i n d e k s n a z i s t o w s k i i zaliczono broszurę le d o p u b l i k a c j i
z a k a z a n v c h w N i e m c z e c h , l d i ' a r a s i z m u oparła sie n a określonych
z g o r y przesłankach światopoglądowych r u c h u na.rodtfwo-socjalislvcznego i w i . n i e tego protestowała p r z e c i w w y n i k o m naukowVch badań a n t r o p o l o g i c z n y c h . p r e h i s t o r y c z n y c h i h i s t o r y c z n y c h .
Stąd to trzecie o p r a c o w a n i e p i e r w o t n e g o t e m a t u «Rasa i lud»
rozrosło sie w trzv t o m i k i , f o r m a t u 16. z -których d w a p i e r w s z e
liczą p o n a d 300 s t f o n .
* N a s k u t e k aktualności z a g a d n i e n i a przeszedł a u t o r z d z i e ­
d z i n y czvsto teoretycznego, n a u k o w e g o rozważania n a t e r e n h i ­
s t o r i o z o f i c z n y z podstawą n a u k o w a . W p i e r w s z y m t o m i e a n a l i ­
zuje podłoże i r a c j o n a l n e r u c h u r a s i s t o w s k i e g o : jego dzieje, p r z e ­
jecie przez n a r o d o w y s o c j a l i z m , z b u d o w a n i e n a n i m n o w e g o
światopoglądu s k u t k i d l a życia społecznego i n a r o d o w e g o . N a ­
stępnie p r z e c h o d z i d o omówienia r a c j o n a l n e j i d e i r a s y , s t o s u n k u
rasv d o ciała d o d u s z y i d o k u l t u r y — W t o m i e d r u » i m o m a w i a
l u d v zachodu' i iego rasy p o w s t a n i e ludów z a c h o d n i c h i i c h w ę ­
drówki w y t w o r z e n i e sie k u l t u r i n d o e u r o p e i s k i c h i i c h m i g a c i e
wyodrębnienie sie jeżyków indo«ermańskich i i c h w e d r o w a n a '
stosunek I n d o t w . . i c i c ' z v k o w do "ałtajskich
ludów p a s t e r s k i c h
i wreszcie German e r n d o e i n w e i n z y c y i P n , l o ndoeuroneiczvcv
na zachodzie
A u t o r w y w o ł u j e w sposób żv\vv przed o c z y czytelników p r z e ­
szłość i u o b e c n i a teraźniejszość, b y tak obudził- świadomość w i e l ­
k i e j wspólnej odpowiedzialności z a c h o d u . D a j e s z e r o k i przegląd
w i e l k i c h -związków d z i e j o w y c h n i e t v l k o ludów E u r o p y ale c a ­
łego p r a w i e świata od początków h i s t o r i i l u d z k i e j . « N a t a k i e j to
obszernej i g r u n t o w n e j płaszczyźnie d o c h o d z i c z y t e l n i k do g l e b szego z r o z u m i e n i a i d e i z a c h o d u i jego ciężkiego* k r y z y s u w " d o ­
bie. obecnej. Nestor etnologów i w i e l k i badacz h i s t o r i i w c z e s n e j
k u l t u r y kreśli wspaniała "syntezę historycznego- r o z w o j u
który
doprowadził -zachód d o jego' obecnej g o d z i n y d z i e j o w e j * . '
1

E. Bulanda

T. ./.

A N N A L I L A T E R A N E N S I (Publieazione del Ponłifizio M u seo Missionari-o E l n o l o g i c o ) . t o m X I . w y d a n y w r o k u 1947, p r z y ­
nosi j a k i w d a w n i e j s z y c h r o c z n i k a c h c i e k a w e r o z p r a w y f l v m
razem c z t e r y ) , кlóre m o g l i interesować n i e t v l k o e t n o l o g ó w ' i e t n o ­
grafów, a l e ' i znacznie p e r s z e koła humanistów.
Naprawdę ściśle i wyłącznie e t n o g r a f i c z n a jest t v l k o О. I I .
Sehrodera S. V . I>. « Z u r Escalalogio d e r T o g o S'eger». D w i e prace
poświęcone są A b i s y n i i (V. M o n n e r e t de V i l l a r d i R. L e f e v r e )

,468
•л wreszcie czarta Ks. J . M . M i n h a p r z e d s t a w i a n a m « L a c m i c e p t i o n c o n f u c i e n n e de Г Ь ш п т е » .
W r o c z n i k u p i e r w s z a jest praca D e V H l a r d a ( s t r . 9 - 9 0 ) ,
drugą K s . M i n h a (str. 9 1 — 2 4 0 ) , następna O. Sehrodera ( s t r . 2 4 1 —
254), a o s t a t n i a p. R. L e f e v r e ( s t r . 255—342). R o c z n i k konczv sie
(str. 343 i n a s ł a n e ) szczegółowo o p r a c o w a n y m i n d e k s e m .
'
'
J a k w i a d o m o « А т т а П L a t e r a n a n s U . kióre r e d a g u j e k o m i t e t
złożony г O. Michała S c h u l i e n a S. V . D „ O. P a n k r a c e g o M a a r s c h a l k e r w c c d O. F . M . i d o k t o r a P a w i a h r a b i e g o D a l i a ' T o r r e d i
S a n g u i n e t t o , ogłaszają artykuły w jeżykach f r a n c u s k i m , n i e m i e ­
c k i m , a n g i e l s k i m , hiszpańskim, włoskim i łacińskim. Szkoda, że
wśród l v i u jezvkow, k t o r v m stoją o t w o r e m
lamy
Aimałi nie
został uwzględniony żaden z jeżyków słowiańskich Ciągle jeszcze
m i m o że posługuje sie n i m i znacznie więcej l u d z i aniżeli n o
hiszpańskim' włoskim l u b n i e m i e c k i m jeżyki słowiańskie w w i e k i
k o t a c h z a c h o d u sa t r a k t o w a n e jako drugorzędne Л przecież n a ­
w e t sama n a u k a p o l s k a n i e mówiąc już o całości n a u k ludów
słowiańskich b y n a j m n i e j n i c m a powodów uważać no hiszpań­
s k i e j j a k o stojącej n a wyższym p o z i o m i e .
'
Z w r a c a n i "na ten fakt dlatego uwagę, że s k o n . odstąpiło sie
od zasadv jednojezycznośei ( ł a c i n a ) l u b dwujęzvczności ( « р . ła­
c i n a i f r a n c u s k i ) , to szczerzy z w o l e n n i c y «ЛшпаИ» mogą sie czućdotknięci, że i c h j e z v k n i e jest t r a k t o w a n y j a k o równorzędny
z wyżej w y m i e n i o n y m i .
' Artykuły j r a n a ' M u n n e r e l de V i l i a r d . «La M a d o n n a d i S. M a ­
rin Maggiore'e nilu»trazionc dci mivaooli d i M a r i a i n A b i s s i n i a .
i p a n a R. L e f e v r e . «Riliessi e t i o p i c i nełla c u l t u r a c u r o p e a del
Medioevci e del Rinaścimenhv. trzeba omawiać r a z e m . Chociaż b o ­
w i e m każdy z autorów z a j m u j e sie i n n a g r u p a problemów, to
j e d n a k zdaje sie m i m o w o l i , n a w z a j e m sie uizupelniają.
P a n de V i l i a r d w s w o j e j p r a c v p r z e p r o w a d z a w sposób b a r ­
dzo w n i k l i w y i z z e s t a w i e n i e m b o y a l c g n materiału historycznego,
dowód w p ł y w u s z t u k i włoskiej, \ v t y m w y p a d k u szczególnie
o b r a z u M a d o n n y S. M a r i a M n g g i o r e w ' R z y m i e , na u s t a l e n i e się
t y p u i k o n o g r a f i c z n e g o Ma d o n n y \ v A b i s y n i i . W y c h o d z i zo s t w i e r ­
dzenia, że do p o l o w y X V I w nie i s t n i e j e w A b i s y n i i «una łmmag i n e tipo» M a d o n n y . Następnie d r o b i a z g o w o p r z e d s t a w i a n a m
d r o g i , j a k i m i kopie' S. M a r i a M a g g i o r e dostały sie do A b i s y n i i .
T y c h możliwych do przyjęcia dró<> bvło k i l k a
Z a p e w n e sama
a n a l i z a a l I v s l v c z n a i a k i l u / e s t a w i e n i e p o d o b i z n i różnic o b c h o ­
dzi raczej historyków s z l u k i . N a t o m i a s t ze wszech m i a r ważnym
rest dla h i s t o r i i ' w т - ó l e т d h h i s t o r i i k u l t u r y w szczególności
zapoznanie nas z d r o g a m i ' i w a r u n k a m i , w j a k i c h w p ł y w y e u r o -

ж
p e j s k i c przenikały d o A b i s v n i i . W i d i z i m v , że istniało w z a i e m o e
szukanie, k o n t a k t u , i że w ' R z y m i e p r z y w i ą z y w a n o poważne z n a ­
czenie do stosunków z A b i s y n i a . N a t u r a l n i e świetnie p o d w p ł y ­
w e m m e t o d y c z n y m p r z e d s t a w i o n y w p ł y w włoski na k r y s t a l i z o ­
w a n i e się wyobrażenia M a d o n n y A b i s v n s k i e j , to t v l k o j e d e n
i w d o d a t k u u b o c z n y szczegół wynikający :ze stosunków R z y m u
z państwem L w a z p o k o l e n i a J u d y . W t y c h s t o s u n k a c h chodziło
przecież o rzeczy znacznie podówczas poważniejsze W k o n c e p ­
c j i r z y m s k i e j suinowiły'one cześć p r o g r a m u n a który już n i e j e d ­
n o k r o t n i e .pokrótce'historycy z w r a c a l i °uwa<'e ( m i e d z y i n n y m i P a ­
stor i i )
O b o k p r a g n i e n i a z j e d n o c z e n i a * Kościoła' k o p t y j s k i e e o
z Rzymem
myślano "o p o w a ż n y m u a k t y w n i e n i u sił abisyńskich
p r z e c i w k o "wsnólnem.u niebezpieczeństwu .nożaremu ze s t r o n y
s i a n u W o r a e v de Y i l l a r d a : n a t u r y rzecz" to w s z y s t k o /ostało
v l t o f f l ™
\ 4 t c m i a s t te m o ^ i e n t v w v s e o u i a w
s z S l o v v i i i myt п Ч a w i ^ n m
n l v Z R
• n a t o I c l e v r ea

ess-i et o o i c i n d
Ś ^r, e o>
c SS^d z w u ' k i J 5 S Л

S iPo p e j s1k iмe j w
w
e« u

cwi eJ kravc b
h

N i e s t e l v w r o c z n i k u z r o k u 1947, który m a m w tej c h w i l i
p r z e d sobą, została ogłoszona już cześć trzecia t e j naprawdę n a ­
der c i e k a w e j p r a c v . P i e r w s z e d w i e części b v l v (.głoszone w d a w ­
n i e j s z y c h t o m a c h ' . A r a i a l b . a m i a n o w i c i e w ' V I I I (z r o k u 1944)
i I X (z r o k u 1943). Obecnie ogłoszona cześć trzecia o b e j m u j e czasv
O d r o d z e n i a , p r z v c z v m a u t o r przeprowadził szczegółowe b a d a n i a
a r c h i w a l n e w y d o b y ł w i e l e ważnych a dotychczas n i e z n a n y c h w i a ­
domości, a wreszcie n a s t r o n a c h 3 3 3 - 3 4 2 podał n a m w całości
k i l k a c i e k a w y c h dokumentów z a r c h i w ó w r z y m s k i c h .
W ś r ó d t y c h szczególnie z n a m i e n n y jest l i s t papieża G r z e ­
gorza X I I I , r o k u 1579 ( C l a u d i o s e r e n i s s l n m Regi A e t i o p i a e ) i m e ­
moriał złożony temuż papieżowi w p r z e d m i o c i e u n i t kościołów
Aleksandrii i 'Konstantynopola z Rzymem.
W w i e k u X V I . zważywszy w s z y s t k i e istniejące trudności n a ­
t u r y p o l i t y c z n e j i k o m u n i k a c y j n e j , istniejące s t o s u n k i m i e d z y
A b i s y n i a a R z y m e m m u s i m y uznać za b a r d z o żywe. P r z y t y m
nie t y l k o R z v n i stara ,ic przezwyciężać tak b a r d z o w i e l k i e p r z e ­
szkody, j a k i c h nastręcza k o m u n i k a c j a przez k r a j e mahometańskie.
ale i A b i s y n c z v e v dokładają ze s w o j e
s t r o n y starań o u t r z y m y ­
w a n i e k o n t a k t u . 'Uderza nas przv t v m , że obok m n i e j l u b więcej
o f i c j a l n y c h p r z e d s t a w i c i e l i o b u s t r o n . R z y m s t a n o w i atrakcję i d l a
dość l i c z n y c h n i e b ' r z v i n o w k t o r z v pokonują n a własne r v z v k o
trudności i niebezpieczeństwa dążąc cło g r o b u Św. P i o t r a i Pawła.
z

szczególnie ważne. A
gg

Lurt. T- x x x v i i i

zainteresowanie
21

370
n i m i w z r a s t a , « d v sio d o w i a d u j e m y , że n i e r a z n i e kończ:, sie n a w e t w H z v m i e . Sa k o n t y n u o w a n e i do d a l s z y c h m i e j s c cieszących
się duża podówczas czcią, czasom n p . aż d o Compos teł la w H i ­
szpanii.
A u t o r k o l e j n o zapoznaje nas z n i e s t n i e j a c v m już d z i s i a j ,
a l a k b a r d z o t e l n i a e v m życiem w X V I w i e k u kościołem Św. Ste­
rana Dcgli A b i s s i n i " i zlnezonvm z n i m klasztorem. T e n ostatni
stanowił siedzibę osiadłych w R z y m i e d u c h o w n y c h i mnichów
a b i s v n s k i e h , oraz p u n k t ' z h o r n v dla p i e l g r z y m ó w "przybywających
z p o b u d e k !K.bożnvrh. j a k i osób jawiących sie z i n n y c h p r z y czyn. Pątnikom poświęca a u t o r osobny 'rozdział' s i r . 257 i n. '

'

,

-i"

C i e k a w e są dzieje f u n d a c j i i społeczności c l i o p s k i e j św. Ste­
fana. W i d z i m y , że przez calv czas swego i s t n i e n i a fzn. do p i e r w ¬
szej połowy X V I I w i e k u , jest o n a n i e t y l k o siedzibą zakonników
i ośrodkiem d l a przybyszów a b i s v n s k i e h , ' ale o d g r y w a i p e w n a rolę
p o l i t y c z n a , a n a d t o w n i e j ogniskują sie i wcale poważne s t u d i a
nad Abisynią.
P r z v t y m liczba zakonników była czasowo dość znaczna n p .
p r z y w y b o r z e przełożonego za czasów L e o n a X d o w i a d u j e m y sie.
że było i c h podówczas 30 stale w R z y m i e zamieszkałych i u t r z y ­
m y w a n y c h przez K u r i e . A b i s v n c z v k ksiądz T o m a s z Ścioano, p o ­
tocznie n a z y w a n y T o m a s z A b ' i s v n s k i . który w t e d y został w y b r a n y
z g o d n i e z życzeniem papieża, posiada p o w a ż n e znaczenie i d l a p o czątków n a u k i o A b i s y n i i . L' św. Stefana J a n P o t k e n z K o l o n i i
nauczył się jeżyka etiopskiego i w r o k u 1513 w v d a l p i e r w s z a d r u ­
k o w a n a książkę w t y m jeżyku a m i a n o w i c i e Psałterz D a w i d a
P r z y t v m ' w " p r z e d m o w i e wyraził podziękowanie m n i c h o m św
Stefana j a k o s w o i m n a u c z y c i e l o m .
P o d każdym w z g l ę d e m duża p o w a g a , a również a u t o r y t e l e m wśród zajmujących sie s t u d i a m i e t i o p s k i m i cieszył sie ksiądz
Tesla Tsión b a r d z i e j z n a n y j a k o P i o t r E l i o p e j c z v k . D o w i a d u j e m y
sie p r z y t v m , że w t y m czasie s t u d i a e t i o p s k i e były dosyć m o d n e .
Kównież S ksiądz P i o t r który odgrywał i p e w n a ' r o l e p o l i t y c z n a
i cieszvl się z a u f a n i e m k i l k u papieży, posiada d l a h i s t o r i i n a u k i
ooważne znaczene Współcześni w y s t a w i l i m u świadectwo n a d e r
pochlebne Mówią że b v l człowiekiem k u l t u r a l n y m , i n t e l i g e n t n y m
i miłym t o w a r z y s k o że wkadał ł m - l e tak/e jeżykiem włoskim
i chętnie udzielał l e k c j i s w e " . , ie/vka o j e z v s t e - o S l v s z v m v z r e o k i l k o w y b i t n y c h Włochaci.'' którzy o p a n o w a l i ten b v n a j m n i e ! nie V n w v jeżyk P o w o l i mnnża sie przekłady i n t'ezvk
c t i o i i i i o d w r o l n i e ' V n a d l n pojawiają sje p i e r w s z e poważne
ksiażl
o \lisvn
'
'

r

.,

1

,

,
JiL
^
'***•
Ш

371
D r u g i ośrodek stosunków z A b i s y n i a stanowiła m a l a g m i n a
na Cvprze, która czasowo posiadała własnego b i s k u p a . Z a P i u s a I V
zostaje n i m tak b a r d z o u w a g i g o d n y przełożony św. Stefana i k a ­
p e l a n p a p i e s k i J a n C h r z c i c i e l A b i s v n e z v k ( w r o k u 1565). X a
uwagę zasługuje i jest b a r d z o znamienne', że o p o n o w n a obsadę
b i s k u p s t w a , którego siedziba była N i k o s i a . zabiegał poseł W e n e c j i ,
do której podówczas C y p r należał. Z je«o zajęciem przez T u r k ó w
k o l o n i a e t i o p s k a n a Cyprze znikła.
^
1
Z konieczności ' p o m i j a m y b a r w n e p r z e d s t a w i e n i e
przez
a u t o r a losów i l u d z i tych o b u ośrodków a b i s v n s k i e h , oraz z a m i e ­
r z e n i a r e l i g i j n e i p o l i t y c z n e , j a k i m podług planów K u r i i miały
one służyć. W a ż n y m jest dla nas szczególnie, że a u t o r tak jasno
potrafił n a m przedstawić, i a k b a r d z o o ż y w i o n e było z a i n t e r e s o ­
w a n i e Abisynią i bezpośrednie związki k u l t u r a l n e w czasie O d r o ­
dzenia. A w s z y s t k i e s w o j e t w i e r d z e n i a u z a s a d n i a równocześnie
ścisłymi f a k t a m i , zaczerpniętymi z a r c h i w ó w i ówczesnej l i t e r a ­
t u r y ' N i e s t e t y n i e d o w i a d u j e m y sie j a k i r z e c z y w i s t y w p ł y w w y ­
wierały n a kulturę A b i s y n i i d r u k o w a n e d l a n i e j w R z y m i e książki
i osobiste k o n t a k t y zarówno w K u r e n i e z A b i s v n o z v k a m i j a k i n a
m i e j s c u za p o - r e d n i c l w e m dość l i c z n i e wysyłanych m i s j o n a r z y
Jasne jest j e d n a k , że z tego p o w o d u nie możemy winić a u t o r a . ' '
N i e z w y k l e cenna i w p r o s i r e w e l a c y j n a j e s l obszerna r o z ­
p r a w a księdza J a n a M a r i i
M i n h a «La conception confucienne de ł'homme» (Essai p s v c h o - m e t a p h v s i q u e d'apres le c a n o n
eonfueien).
N i e trzeba przypominać, że l i t e r a t u r a e u r o p e j s k a na temat
K o n f u c j u s z a i jego n a u k i i znaczenia, w chińskim i pozachińskhn
życiu k u l t u r a l n y m j e s l od d a w n a b a r d z o bogatą. S a m a u t o r p o ­
daje n a m ja częściowo. Że n i e podał jej w całości jest wobec j e j
ilości z r o z u m i a l e .
Z a p e w n e ze s t a n o w i s k a ściśle n a u k o w e g o pozostawiają w i e l e
d.o życzenia najstarsze przekłady i a n a l i z y w i e l k i c h myślicieli
chińskich d o k o n a n e np. przez O . ' M . Rizzi T . J . ( 1 5 5 2 - 1 6 1 0 ) l u b
O. N . T r i g a u ł l J ' . J . (1577—1628). Za mało sie j e d n a k d z i s i a j p a ­
mięta, że' o d k r v w a n v od X V I I w i e k u d l a E u r o p y świat myśli
chińskiej, budził n i e t y l k o z a i n t e r e s o w a n i e , a l e i p r a w d z i w y p o ­
d z i w o c z y m świadczy i -mezytnosć poważnie pojętych dziel j a k
np. I i a r l h e l e m v d J I e r b o l e i (1625- Ш Г » p i . . R i b l i o t b e q u e O r i e n ­
t a l (nierws./ć w v d Paryż 1697). d a l e j w i e l o t o m o w y zbiór w y ­
d a w a n y w P m v z u w l a l a c h 1776 do 1*11 p l A l e m o l r e s c o n c e i n a n t
r i i i s l o i r e les Sciences les m o e u r s des ( " h i n o i s * i i n W y s t a r c z a
n a w i a s e m wspomnieć ' z j a k i m i w y r a z a m i en tuz ja z n m o d z y w a sie
właśnie o K o n f u c j u s z u s t a r y sceptyk V o l t a i r e .
'
' '
м-

1

372
Z lego w s z y s t k i e g o a u t o r przvtaeza t v l k o О. K r . Noel 'Г. J .
П1551-1619) « L i b r i elassicisinensis I m p e r i i ( w v d . Paryż 1711).
Nie. chce b v i i a j u r n i e i poruszając lę sprawę w y w o ł y w a ć w r a ­
żenia, j a k o b y z lego p o w o d u praca księdza M i n h a w c z y m k o l ­
w i e k traciła n a wartości. C h o d z i m i o coś i n n e g o . W w i e k u X I X
w czasie s i l n e j i b y n a j m n i e j p o d z i w u n i e godnej k u p i e c k o - b a n ­
k i e r s k i e j e k s p a n s j i • k o l o n i a l n e j słabnie p o p r z e d n i głęboki i szczery
podziw dla czterdziestoletniej h i s t o r i i i L l t u r v C h i n i jej w i e l ­
k i c h p r z e d s t a w i c i e l i . Z wywołująca częstokroć wrażenie d o r o b k i e w i c z o w s k i e j wyższości o c e n i a n o n i e j e d n o k r o t n i e w i e l k i e k u l t u ­
r a l n e i o pierwszorzędnej wartości osiągnięcia lego k r a j u . Jego
polityczne
w o j s k o w e n i e p o w o d z e n i a usiłowano często uzasadniać
nie c h w i l o w a wyższością l e c h n i c . n o lecz niższa k u l t u , - a I n a w a r ­
tością w porównaniu z eu me s k a D z i s i a j k i e d y la krótka^epoka
p r z e w a - i t e c h n i c z n o m a t e r i i l n e i należy do przeszłości a k u l t u r o
emuoeiska m z e m n
о . . ^ Г sie w v r a z a i - с poważne przesilę
nie E l
Г
i ' d o w n e r n o d z i w u d l a myśli c h m s k l e i len
śźe' j e j a £ i ^
uważam z a r z e c z w a z n t
' Praca ksiedza°Minha jest właśnie d o w o d e m , j a k w i e l e m o ­
g l i b y sie właśnie od s t a r y c h Chińczyków nauczyć n a s i współcześni
f i l o z o f o w i e w s z y s t k i c h kierunków, 'którzy t y l e dyskutują o czło­
w i e k u . N i e t v l k o zresztą o d K o n f u c j u s z a ' i j e g o d a w n i e j s z y c h
i późniejszych uczniów ( n p . M e n g - T s r h c , L i - T s c h e i i n n y c h ) . ' a l e
i ód tak bardzo od n i c h różnego L a o - T s c h e . Ksiądz Minii'słusznie
zaznacza na początku s w o j e j p r a c v : « Z w v k l e z n a sie l e p i e j e l v k e
Konfucjusza
której p r z e d s t a w i e n i e
znajduje
sie' n i e m a l w e
w s z y s t k i c h s t u d i a c h s n o k w i c z n v c h aniżeli s a m p r z e d m i o t tej
e ł c k i człowieka którego p r o b l e m y p s v c b o - n i o t a f i z v c z n e oczek: j ' !
jeszcze s y s t e m a t y c z n e g o vvykladu» (itr'. 9 1 ) .
' '
Musze w t v m m i e j s c u zaznaczyć, że ksiądz M i n i i , wzorując
sie na przykładach m i s h / c w chińskich, jesl z b u s k r o m n y . .1 v , 4 i
dotychczas rzeczywiście taka l u k a istniała, z c z y m sie w zupeł­
ności z g a d z a m , to nie można już tego samego u l r . z v m v w a e właśnie
r o w y d a n i u je«o p r a c y Zapełnia ona przecież b a r d z o szczęśliwie
l
naprawdę dotychczas d o t k l i w a próżnie N a t u r a l n i e sad mój
o p i e r a n i niestety t v l k o na znajomości myślicieli chińskich z p r z e ­
kładów.
' •
'
'
J

Praca poza p r z e d m o w a , w y k a z e m najważniejszej b i b l i o g r a f i i
i wstępem została p o d z i e l o n a na d w i e części, a zakończona jasno
u je I v i l l i w n i o s k a m i ( s t r . 237—239).
' Cześć p i e r w s z a ( s i r . 1 1 3 - l S l ) jest poświecona d v n a m i с zii e m u a s p e к t o w i с z 1 o w i с к a. O d d z i e l n i e p r z v t y m r o z ­
waża a u t o r wyobrażenia konfucjańskie o c z ł o w i e k - w j e g o c z v n -

373
ilościach i n t e l e k t u a l n y c h , a o d d z i e l n i e m o r a l n y c h . N i e o g r a n i c z a
sie j e d n a k t y l k o do n a u k , samego Konfucjusza", a l e szeroko o m a ­
w i a poglądy różnych i to n i e t y l k o n a j s t a r s z y c h , ale i późnie i szych jego 'komeidatorów.
'
W
części d r u g i e j , zatytułowanej a s p e k t
statyczny
c z ł o w i e k a ( s i r . 182—236),'omówionym został j e g o ustrój p s v c h o - f i z y c z n y z szczególnym zwróceniem u w a g i na t a k b a r d z o w a ­
żne w k o n c e p c j i chińskiej o c e n i a n i e go j a k o m i k r o k o s m o s u , p o ­
zostającego w .szczególnym s t o s u n k u do wszechświata. P o w s z o c h nie jest rzeczą z n a n a , że samo to pojęcie jest w C h i n a c h n i e z m i e r ­
nie stare, powstało i zostało sformułowane' w czasach b a r d z o o d ­
ległych, których i w przyibłiżeniuj o i t e sie o r i e n t u j e oznaczyć n i c
możemy. N i e r a z j e d n a k ' n i e d o s t a t e c z n i e sie uwzględnia
jak'ściśle
łączy sie o n o także z cała s y s t e m a t y k a c l v k i K o n f u c j u s z a p o d o b ­
n i e 'zresztą l a k i z nauką" laik b a i d z o od niego różnego L a ó - T s c h e .
W dalszym, ciągu p r a c v c i e k a w i e sa p r z e d s t a w i o n e w y o b r a ­
żenia slaro-rnińskie o u s t r o j u p s y c h o - f i z j o l o g i c z n y m o r g a n i z m u
ludzkiego, i t d .
Szczególna uwagę poświecą dalej a u t o r w d r u g i e j części p r o ­
b l e m o w i , który określa: «da n a t u r e d u p r i n e i p e v i t a l de l ' h o m m e » .
C l i o d z i t u o w s z e c h s t r o n n e s p r e c y z o w a n i e już w tej odległej epoce
tzw. «vis у i t a l i s * .
Jesl rzeczą d l a nas b a r d z o cenną, że z p r z e d s t a w i e n i a księ­
dza M i n h a d o w i a d u j e m y się także o poglądach neokonfucjonistów
chińskich. Różnią sie o n i j a k się o k a z u j e p o d nie j e d n y m w z g l ę ­
d e m z l v m . o c z v m nas pouczają s i n o l o g o w i e e u r o p e j s k o - a m e r y ­
kańscy.
W r e s z c i e w sposób przekonywujący stara się n a m a u t o r o d ­
powiedzieć n a l i c z n e wyłaniające się trudności i n t e r p r e t a c y j n e ,
opierając sie ścisłe n a nauce klasyków, a t o zarówno o i l e c h o d z i
0 ich p o j m o w a n i e duchowego pierwiastka duszy l u d z k i e j , j a k
1 o j e j nieśmiertelność.
Krótko, p r e c y z y j n i e i n i e z m i e r n i e j a s n o u j m u j e a u t o r w z a ­
kończeniu w n i o s k i , ' d o j a k i c h d o p r o w a d z a c z y t e l n i k a n a p o d s t a ­
w i e ścisłej a n a l i z y źródeł.
Kończąc nasze u w a g i n a d tą cenną p r a c a n i e można sie p o ­
wstrzymać, od p o s t a w i e n i a p y t a n i a , czy n i e b v l o b v l e p i e j , żebv
ukazała sie o n a osobno, a n i e w « A n n a l i » , które są w p r a w d z i e
zawsze w y s o k o wartościowe, ale mogą liczyć t y l k o n a o g r a n i c z o n e
grono czytelników.
'
'
«'A u r E s c h a t o l o g ! e d e r T o g o N e g e r » d a w n e g o m i ­
s j o n a r z a O. H e n r y k a Schródera S. V . D . z a p o d a j e nas z m a t e r i a ­
łem o b s e r w a c y j n y m z e b r a n y m przeszło 30 l a l t e m u . Rękopis, który

;i74
b v l przez lala w .posiadaniu znanego badacza i m i s j o n a r z a śp.
O. A n i o n i e - , ) W i l l e S. V. D. zosta! obecnie ogłoszony przez J e ­
rzego HóldUera.
O b i e k t y w n i e i s p o k o j n i e zapoznaje nas a u t o r ze s w o i m i o d
d a w n a p r o w a d z o n y m i spostrzeżeniami. O d c z u w a sie, że chce sie
7. n a m i podzielić t'vlko t v m , c o rzeczywiście widział i słyszał, czv
lo przedstawiając . / a p a l r v w a n i a tubylców szukających o d p o w i e d z i
na p y t a n i e 1) d l a c z . U l u d z i e m u s z a umierać, l u b 2 ) j a k śmierć
- l a l a " sic łotyszem o p i s u j e dalej 3 ) ' j a s n o i prosto z w y c z a j e p o ­
grzebowe Murzynów k r a j u T o - o a wreszcie i c h w i e r z e n i a o duszy
f d u s z a c h zmarłych.
Praca istotnie uzupełnia i wzbogaca wiadomości e t n o g r a f i ­
czne dolvezace tej części A f r y k i .
Leon
Halban
ALHKHT

MAIUNTS,

« L e m i l i e u s o с i a b , P.ruksela 1941.

M a l a p i w a ta s i a n o w i poważny p r z y c z y n e k do współczesnej
d y s k u s j i n a d c e l a m i i istota s o c j o l o g i i . Szczególny n a c i s k kładzie
a u t o r na stosunek j e d n o s t k i d o społeczeństwa. N a d t o p r a c a za­
w i e r a szere» u w a " i sugestii które d l a n a u k i okażą sie niewątpli­
w i e nader pożyteczne.
'
S a m p r o b l e m znaczenia i i s t o t y środowiska społecznego jest.
jak w i a d o m o , b a r d z o s t a r y m i od d a w n a poświecą sie m u uwagę
w badaniach historycznych historii k u l t u r y i 'prawa, psycholo­
gicznych, geograficznych
i t d . W i e c z n i e leż pozostaje a k t u a l n e
j e - o 'znaczenie w całokształcie n a u k społecznych 'zarówno ze
względów l e o r c l y c / n o - p o z n a w c z y c h .
jak i praktvrzjnveh.
' A u t o r d z i e l i s w o j a prace n a d w i e zasadnicze części. A m i a ­
n o w i c i e a ) « L c m i l i e u s o r i a k środowisko społeczne jako t a k i e
i Ы « L e m i l i e u social et le f o l k l o r e * , środowisko społeczne w jego
ч1,ч,oku do f o l k l o r u .
W części p i e r w s z e j w o d d z i e l n y c h ustępach zostało o m ó ­
w i o n e : 1) środowisko fizyczne i społeczne. 2) socjologia, n a u k a
o s t o s u n k a c h m i e d z y j e d n o s t k a m i . .')) środowisko społeczne jest
wyobrażeniem o s o b i s t y m { L e m i l i e u social est
e representation
n e r s n n n o l l o t 4) i n s t y n k t poczucie
dziedziczność społeczna n i e
istnieją ( I / i n s l i n c t , la conscience. lJióreditć soriales sont i n e s i slanles'). 5) kształtowanie społeczne. « ) spoleezeńslwo jest iluzją
( L a socieló est une i l l u s i o n ) ,
wreszcie ' ) k o n k l u z j e ' i wnioski",
u n

Już same tytuły niektórych rozdziałów świadczą o k i e r u n k u ,
w j a k i m a u t o r r o z w i j a swoje myśli, przeciwstawiając j e często
i n n y m poglądom, klóre slanowczo odrzuca.

375
-Niewątpliwie możemy sic zgodzić rozważając p r o b l e m śro­
d o w i s k a , na odróżnianie środowiska fizycznego i środowiska spo­
łecznego.
Chociaż każda j e d n o s t k a z konieczności żyje w o b u . lo n i e
należy zapominać, że b y n a j m n i e j n i e zawsze pokrywają sie o n e
ze sobą.
"
P a n M a r i n u s uważa, że środowiska fizycznego n i e należy
l y l k o p o j m o w a ć jako środowisko geograficzne, n a którym d a n a
jednostka i g r u p a społeczna żyje, lecz znacznie szerzej. Jest z d a ­
n i a , że należy p o d l v m względem rozumieć caia przestrzeń, z któ­
r e j j e d n o s t k a czerpie pi z g n i o t y , służące do zaspokojenia
swvcb
potrzeb. W k o n s e k w e n c j i z tego założenia d o c h o d z i
logicznie'do
t w i e r d z e n i a że d l a człowieka c y w i l i z o w a n e - o : «konieczne środo­
w i s k o fizyczne ostatecznie p o k r y w a cała kulę z i e m s k a * .
A l e ' t v i n s a m y m i p o j e c i e środowiska f i z y c z n e g o staje sie
czvmś ściśie i n d y w i d u a l n y m , ' z a l e ż y o d r o z n v r h pragnień i o d c z u ­
w a n y c h p o t r z e b ' p r z e z poszczególne j e d n o s t k i .
T o też m i m o całej bez wątpienia c i e k a w e j a r g u m e n t a c j i , t a ­
k i e i n d y w i d u a l i s t y c z n e p o j m o w a n i e środowiska f i z y c z n e g o , j a k
i s k r a j n e analogiczne p o j m o w a n i e środowiska społecznego może
budzić w i e l e wątpliwości. W każdym razie p o w i n n o skłonić do
poważnej d y s k u s j i .
J'eoria', klóra p o j m u j e socjologie wyłącznie, l u b przede
w s z y s t k i m j a k o naukę o s t o s u n k a c h i n d y w i d u a l n y c h , była już
n i e j e d n o k r o t n i e rozważana i szeroko d y s k u t o w a n a . N i e ulega w ą t ­
pliwości, że j a k każda d v s k u s j a b v l a ona pożyteczna i zapłod­
niła poważnie naukę. A u t o r stara się j a p o d p e w n y m i ' w z g l ę d a m i
mać w sposób o r y g i n a l n y . J e d n a k m i m o całej nader s u g e s t y w n e j
a r g u m e n t a c j i , w o l n o wątpić czv zdoła pr./ekunać w s z y s t k i c h c z y ­
telników.
Sadze, że n i e całkiem o d p o w i a d a to n a s z e m u doświadczeniu,
że w g r u n c i e rzeczy ( s i r . 21) w społeczeństwie: -każdy n a d a l żyje
d l a s i e b i e , a współżycie n i e p o w s t a j e i nie u t r w a l a sie j a k
t y l k o z p o z o r e m p e w n e j h a r m o n i i , j a k ' d ł u g o każda ( j e d n o s t k a )
n a d a l z n a j d u j e możność z a s p a k a j a n i a s w o i c h p o t r z e b osobistych
i - d v n i c nie' t a m u j e w z a j e m n y c h i k o n i e c z n y c h i c h stosunków
A w i e c n i e jest tak', j a k twierdziła bez p r z e d s t a w i e n i a dowodów,
większość socjologów ponieważ udzielają sobie ( l u d z i e )
w z ai o m u e j p o ni о с У. Jeszcze raz ( w I v r h w z u j e m n v c h s t o s u n k a c h
społecznych) c h o d z i o prosta w y p a d k o w a ( r e s u l l n n l e ) ,
Jeżeli sie zdarzy cokolwiek,' co z n a t u r y rzeczy l a m u j e sto­
sunek m i e d z y j e d n o s t k a , a l v m co uważa za s w o j e k o n i e c z n e śro­
d o w i s k o , ' t a ' p o z o r n a h a r m o n i a , 'to p s e u d o s k n p i e u i e ( t z n . spole-

376
czeństwo) n a t y c h m i a s t sie r o z b i j a . I n d y w i d u a l n o ś ć
z a ws z e w e ź m i e g ó г e n a d z b i o r o w o ś c i a.
W rzeczywistości j e d n o s t k i znoszą sie n a w z a j e m t v l k o o t y l e ,
o i l e n i e c z u j a sie a n i k r e p o w a n e (genes), l u b p o s z k o d o ­
w a n e (leses>. "
Z a p e w n e dalsze w v w o d y trochę osłabiają wrażenie tego
ustępu, który m u s i budzić poważne zastrzeżenia.
' Że środowisko sipołeczne j e s t n a t u r y p s y c h i c z n e j ( s t r . 2 5 ) n a
to można sie godzić p o d w a r u n k i e m j e d n a k , że n i e d o c h o d z i się
ostatecznie d V t w i e r d z e n i a , że społeczeństwo jest iluzją ( L a s o ciete est u n e i l l u s i o n ) .
Z a p e w n e ze s t a n o w i s k a f i l o z o f i c z n e g o t a k i e u j m o w a n i e i s t o t y
społeczeństwa n i e j e d n o k r o t n i e b y ł o u z a s a d n i a n e . P o j a w i a ł y się już
t v l c r a z v k i e r u n k i także wśród' prawników, które kwestionowały
realność i państwa i społeczeństwa. J a k o przeciwieństwo do s k r a j ­
ności, do j a k i c h dochodziła n i e r a z t z w . teoria o r g a n i c z n a , t a k i e
p r z e c i w s t a w i e n i e jest rzeczą zrozumiałą. N i e sądzę j e d n a k , że
przyjmując iż społeczeństwo jest w s w o j e j istocie n a t u r y p s y ­
chiczne j można twierdzić, że nie jest o n o czymś r e a l n y m l u b że
nie. i s t n i e j e .
N i e w ą t p l i w i e społeczeństwo składa sic z j e d n o s t e k . J e d n a ­
kowoż n i e znaczy to b y n a j m n i e j , że jest ono t v l k o z b i o r e m j e d ­
nostek i n i c z y m ' i n n v m . T r u d n o też sie zgodzić,' że l e n zbiór 'jed­
nostek jest t v l k o : . a k c j a i r e a k c j a j e d n y c h j e d n o s t e k n a d r u g i e .
N i e m a n i c z e g o i n n e g o w życiu społecznym* '(str. (10).
W h i s t o r i i i d o g m a t y c e p r a w a , chociaż często i z k o n i e c z n o ­
ści z a s t a n a w i a sie n a d istota społeczeństwa, w której n o r m y p r a ­
w n e odgrywają zgoła niepoślednią role, przestało sie poważnie
dyskutować n a d jego realnością, l u b nierealnością. R ó w n i e ż dość
p o w s z e c h n y m j e s t dążenie do u s t a l e n i a d l a k a ż d e j e p o k i s t o s u n k u
zarówno m i e d z v j e d n o s t k a m i j a k i j e d n o s t k a a społeczeństwem.
W i e m v przecież c z e « o zresztą i a u t o r nie n e g u j e że istota tego
s t o s u n k u n i c jest stała i może'sie b a r d z o różnie przedstawiać i jest
j e d n y m słowem z m i e n n a Z a p e w n e jest rzeczą b a r d z o kusząca
z n a l e z i e n i e ostatecznego rozwiązania l a k ze wszech m i a r zawsze
a k t u a l n e g o p y t a n i a j a k i m jest w z a j e m n y stosunek j e d n o s t k i ' i spoleezenstvva Ale czv ' e s t to w oróle właśnie ze w z g l ę d u ' n a c i a - l a
zmienność'rzeczą możliwa?
°
N i e ulega n a t u r a l n i e ' wątpliwości, że t e n l e m a t zasługuje z a ­
wsze poważnie n a z a s t a n o w i e n i e . Różność zaś o d p o w i e d z i , j a k i e
d o t y c h c z a s otrzymywaliśmy, jest s p o w o d o w a n a w b a r d z o znacznej
m i e r z e odmiennością e p o k ' i stosunków, w j a k i c h dociekający żyli'.
l u b którym się przede w s z y s t k i m zajmują.

.

Д

i

;i77
Osia l i i i ustęp p r a c y p a n a M a r i n u s a poświęcany jest z a g a d ­
n i e n i u środowiska społecznego i f o l k l o r u . Zastrzegając sie i słu­
sznie p r z e c i w k o w s z e l k i e j przesadzie, a u t o r p r z e k o n y w u j ą c o p r z e d ­
s t a w i a konieczność uwzględniania f o l k l o r u , j a k o ważnego c z y n ­
n i k a z j a w i s k społecznych obok i n a równi z e k o n o m i a , p r a w e m
zjawiskami m o r a l n y m i , religia, l i n g w i s t y k a i t d .
Możemy do lego dodać, że bez uwzględnienia w y n i k ó w b a ­
dań f o l k l o r y s t y c z n y c h , n i e można sobie d z i s i a j wyobrażać także
h i s t o r i i porównawczej p r a w a , e k o n o m i i . czv r e l i g i i .
Z a z n a c z o n e zastrzeżenia co d o niektórych lez a u t o r a n i e
oznaczają j e d n a k , żebym « L e m i l i e u s o c i a l * uważał za prace n i e zasługujaca n a poważną uwagę.
W r ę c z p r z e c i w n i e , ż v w a i pełna t e m p e r a m e n t u a r g u m e n t a c j a
a u l o r a , która c z y t e l n i k o w i ułatwia lekturę i c z y n i ją n a d e r p r z y ­
jemną, dalej żądanie ścisłego odróżniania środowiska f i z y c z n e g o
i społecznego, c i e k a w a a r g u m e n t a c j a dotycząca p r o b l e m u j e d n o s t k i
i społeczeństwa, lo w s z y s t k o .zagadnienia, które wymagają o b e c n i e
szczególnie p o n o w n e g o i w s z e c h s t r o n n e g o rozważania. P a n M a r i n u s " i s t o t n i e j e ułatwia. D a j e b o g a t y s u b s t r a k t d o poważnej d y ­
s k u s j i i również n i e .zgadzający sie z ie<*o s t a n o w i s k i e m r z v leż
z niektórymi t w i e r d z e n i a m i p o w i n n i a u t o r o w i być wdzięczni za
obdarzenie

L. H.

S T U D I A F K X N I C A revue de l i n g u i s t i q u e et
d'ethnologie
finnoises. T o m e Ve, H e l s i n k i 1947. P u b l i c e p a r D r . M a r t t i H a a v i o ,
Docent a l ' U n i v e r s i t e , D r . L a u r i H a k u l i n c n . D o c e n t a l ' U n i v e r sitć, D r . J o u k o H a u t a l a , D o c e n t a l ' U n i v e r s i t e , Secretaire de la
R e d a c t i o n , D r A a r n i P e n t t i l a , Professeur a Tfieolc des HauLes
Etudes P e d a g o g i q u e s .
Z a d a n i a p e r i o d y k u - S t u d i a F e n n i c a * sa d w o j a k i e g o r o d z a j u .
Z j e d n e j s t r o n y m a o n informować, k o l a n a u k o w e i to t a k w F i n ­
l a n d i i , j a k przede w s z y s t k i m poza j e j g r a n i c a m i , o p u b l i k a c j a c h
fińskich z zakresu, e t n o l o g i i i l i n g w i s t y k i , z d r u g i e j zaś s t r o n y z a ­
d a n i e m jego jest wzbogacać naukę n o w y m i , o r y g i n a l n y m i " ' p r a ­
c a m i . O s t a t n i t o m - S t u d i a Fennica» spełnia z n a k o m i c i e o b i te
z a d a n i a stanowiąc p r a w d z i w a k o p a l n i e wiadomości d l a każdego
l i n g w i s t y czy etnologa zajmującego sie bliżej F i n l a n d i a .
W dziale i n f o r m a c y j n y m n a j c e n n i e j s z a p o z y c j a jest w y c z e r ­
pująca i bardzo o b f i t a ' b i b l i o g r a f i a ułożona przez S u l o H a 1 t s o n e n a. obejmująca lata 1939—ШИ. N a s i r . 129—104 m a m y ze-

i/8
sławione p u b l i k a c j e l i n g w i s t y c z n e , n a s i r . 1 5 4 - 1 8 8 zaś ,prace e t n o logiczne. I n d e k s autorów z a m v k a prace ( s i r . 189—191). B i b l i o g r a ­
f i a jest dwujęzyczna. O b o k tytułów fińskich m a n i v i c h przekłady
na język niemiecki, co umożliwia orientację także o s o b o m nie z n a ­
jącym jeżyka lińskiego. Z n a c z e n i e b i b l i o g r a f i i polega
przede
w s z y s t k i m na t y m , że o b e j m u j e o n a okres w o j e n n y , w którym b y ­
liśmy j a k najdokładniej odcięci od F i n l a n d i i i j e j r u c h u w y d a w ­
niczego. Uzupełnieniem n r a c v b i b l i o g r a f i c z n e j S. H a l t s o 'n e i i i\
jest zbiór krótkich recenzji ( L i b r i recenles str ' W - 2 3 5 ) w je­
ż y k u ' f r a n c u s k i m a n g i e l s k i m i n i e m i e c k i m omawiających n a j ­
ważniejsze p u b l i k a c j e " mskie z zakresu e t n o l o g i i i językoznawstwa
z l a t 1 9 4 0 - 1 9 4 7 C i e k a w e t u sa w p i e r w s , z y n w z e d z i e ' a n a l i z y t r u
i,
Polsce dostępnych prac z zakresu d i a l e k t o l o - i i fińskie i
( d i a l e k t y s u o m i i n i v ' i s k i e w e n s k i e ' i I n d y j s k i e ) oraz z z a k r e s ;
badań n a d fińska p o e z i a ludowo D./rił i n l m m i v uv uzmfełnh
• o l y k u l J o o k o H u t a 1 a m i e n l u h c v w огоЫеп och S k i e . o
mSe-Un.Vlw-'i
e t n o L i c z n e i , ( 1Ъ
F i n n i s h l i t e r a t u r e Society s i r .
f

l 0

w

Rozpraw \ o r y g i n a l n e ' w p i e r w s z e j p o l o w i e t o m u poświecono
sa s t u d i o m n a d k u l t u r a d u c h o w a l u d u fińskiego. Uwagę l i n g w i s t y
z w r a c a pivzede w s z y s t k i m praca. R. E . N i г у i p l . «Die K r s c h e i nung des T a b u a i s w a r t g c s c h i c h t l i c h c r F a k t o r * ( s t r . 47—102).
T a b u c z v l i n o r m y z w y c z a j o w e zabraniające użycia . p e w n y c h w v ,a/ow w określonych okolicznościach życia, fu pole wspólnych b a ~
dań e Ino logów i ' j o w k o z n a w c ó w . A u t o r nawiązując do " s w o i c h
,,rac d a w n i e j s z y c h i do w i e l k i e g o d/ieła r o s y j s k i e g o etnologa I> К
Ź e l e n i n a p t . ' « T a b u w y r a z o w e u narodów w s c h o d n i e j e u r o p y
i północnej A z j i » . bada lole t a b u w d z i e j a c h wyrazów fińskich
Z a k a z y w y r a / o w e a n a l i z o w a n e przez \ i г v i'e»o w y n i k a ja przede
w s z y s t k i m z o a i w n e - o wyobrażenia że Bwierzcta m o « i z r o z u m i e j
l„ ' n ' , o n i c h mówią ludzie a z r o z u m i a w s z y u c i e c ' o r z e d n i m i
T a b u występuje wiec w p i e r w s z y m rzędzie' w i e z v k u nnś i w i c h
którzy u n i k a i a n a z w a n i a zwierząt d z i k i c h i c h y y b ś c i v V n a z w ^
z o b a w y b v i c h n i e spłosz у Г T a k i m
ak 1
£rVede
ws/yslk'iin fińskie n a z w n i e d / w i e d / h w i l k a ' i
, я п г Л 1 Е
a l m i z a c h obiel- w y r a / y
т i i c , san o oo n w W
y

l i w s k a nsy U d P o d o b n i e a l d z i k e ok z w
E Ł
n z n m i e ć ' n o w e hi ' l / 1 . i w \ w • • и 7 1 п , Г 2
i h f
al « ™ l
tlwbitn,'. /
S
n i t Г7..-У- w n i N I f c ' I
mlSn
Aninm

• - 1 , • 1-1 i i i - i ,

S

ь i ,,,, , t n
d u c h a m i morza,

'i

i 1

i-i
V
które można

/

ktote
' '' •
\
rozgniewać
4

N

w u

!

T

n

^

ToJi™-tT
Z

znaczą a narzędzia
!;t niebacznym
J

z

p

r

z

e

d

słowem.

Г

;

.479

O s o b n v rozdział poświecony jest zakazom b a r m i c z v m , których
źródłem jest zabobonna t r w o g a nrźe-d « z l v m słowem* m o g ą c y m
w y wołać ucieczkę l u b w y m a r c i e r o j u pszczelnego. T a b u i z a e j a tego
t y p u objęła w y r a z y oznaczające p s z c z o ł ę * i « m i ó d * . Z n a c z e n i e
t'vch w s z y s t k i c h częściowych l u b zupełnych zakazów l i n g w i s t y c z ­
n y c h d l a e w o l u c j i jeżyka polega na l v m że z i c h powodu m u ­
siano wprowadzić w miejsce s u . b u i z o w a n v c h w y r a z i w i c h eufe­
m i s t y c z n e s v n o n i m v , co pociągało za soba poważne z m i a n y w sy­
stemie l e k s y k a l n y m E u f e m i z m y te tworVono w d w o j a k i ' s p o s ó b
a m i a n o w i c i e badż z materiału językowego własnego, badż obcego
Najczęściej dro-a'pi/enośni l u n k o m n u z v c j i w y r a z ó w
rodrłiuwh
lw< rz-mu n i e w i n n e s y n o n i m y w y n z ó w z a b r o n i o n y c h I t a k w d i a ektaĆh 1'ińskicb i tn eia dl-i o/nac/enia ^niedźwiedzia* t a k i e w y ..•e
'a
i ™
Г
metsan
m e s lezbwiek
eśnv>
•n e
a 1 e 1 l w i iaszek k-śnyl у a n . a m i e s X i a r T c z ł o w i e b '
e s i " m .u e n b l f m ć s i к a l ' l a d a m z m i o d u ш d I V
I T , ós • I h „ m v . s i a n o w i d o п Д т е ^ s Z h t m n ^ i
I ,
, ^ s i ' " , wvr.zu n e ł Ź w f e d ż
Л
,,iorwn nie . H d a c t ) ' I n d u ,
f

и

?

ile?

i ' - inn

S

v l
^ Ы Ч
I
r lv
n J , ™ v i , < lv X
л o l к. bądz
1 к s, bądz b u n d . piz> czym p i y w s z j z l u l . _ w > razow zapożyczony j c s z n ^ j ^ k n g o , d u g i
łotewskiego, t r z e c i
/.as z n i e m i e c k i e g o Jes lo przykład b a r d z o pouczający, к l o r y d o w o d / i /с р./ węd.owkach \ \ u a z u \ / j e d n e g o języka do d . u giego d u z a rolę. o d g r y w a z i j a w i s k o t a b u .
G ł ó w n y m p r o b l e m e m e t n o l o g i i fińskiej jest g r o m a d z e n i e i ba­
d a n i e b o g a l e j poezji l u d o w e j k r a j u , p o e z j i , której najsławniejszym
w v l w o r e i n jest c v k l u l w o r o w e p i c z n v c h z n a n y c h p o d nazwą K a le'yala. T e m u też/problemowi poświęcone sa w o m a w i a n y m t o m i e
prace I I a u l a l i i S i i n o n s u u r Tego. Artykuł J o u k o H a u t a l i pf. « Г Ь е г A r h e i s w e i s e u n d M o g l i c b k e i t e n bej der E r f o r 4 ' l i u t ! " a l ! f i n n i s c h e r R u n e n d i c b l u i i " * ( s i r 25—1.">) .poświecona iest
metodzie b a d a n i a dziejów poematów l u d o w y c h Pm-zatkowo celem
badań była r e k o n s t r u k c j a ' u n i f o r m * tych noemalów ' Metodę l v c h
r e k o n s t r u k c j i r o z p o w s z e c h n i l i z F i n l a n d i i jeszcze w ' X I X w . J u ­
l i u s i К a a v 1 e К r o h n s W y c h o d z i l i o n i z założenia że każdy
o o e m u l u d o w y występuje w l i c z n y c h w a r i a n t a c h "a w a r i a n t y ' t e
. do siebie 'uudnhnieisze i m w y s t e o u i a n . Niższych sobie
(ibszarach \Vol er U - o na eżv przypuszczać że różnice m i e d z y
w m l S m i i nieśni 1 H m v v c l n o w s t a l v w s k u t e k i c h wędrówek n o le"a с c i i na s t o p n i i w y . . . с ddab n i u sie od' m i e j s c a ' p o w s i a d a
J

v

Ш

m

s

ш
W praktvcc w i e c z e s t a w i a m , w a r i a n t y pieśni l u d o w e j z p e w n e g o
o b s z a r u i wiersz po w i e r s z u u s t a l a n o ^postać a o m i a b i a * pieśni
dla d a n e j o k o l i c y . Następnie z e s t a w i a n o n a j p o d o b n i e j s z e
"posta­
cie n o r m a l n e * , do n i c h dołączano i m najbliższe, aż u z y s k a n o łań­
cuch s t o p n i o w o przekształcających się postaci. P u n k t wyjścia tego
łańcucha f o r m pozwalał n a u s t a l e n i e m i e j s c a i c z a s u ' p o w s t a n i a
poematu oraz n a określenie dró^ jeao wędrówki. Znając w len
-posób historię u t w o r u w y b i e r a n o p e w n a ilość apostaci n o r m a l ­
n y c h * 7 o k o l i c b l i s k i c h p u n k t o w i ego p o w s t a n i a i porównując
ir- ze sobą r e k o n s t r u o w a n o .praforme'..poematu i t o ozesto w n a j drobnie js/veh s z c z e b l a c h
H a u t a i a p r z e d s t a w i w s z y założeń a
tej łiistory'czno-»eonraficznej m e t o d y p i i c h o d z i n a s i e n n i e d o jej
k r v t v k i N o w s z e Ы ^ w i a w y k a ^ k y n d a n o w i c i c że pieśniarze l u ­
dowi n i e ucza sie s w y c h ooenratów n a pamięć 'lecz że i e \ a każ­
d y m razem n a n o w o к о п р о п ш
co p r z e k a z y w a n e T ś t
tradycja со ш , 7 ™ Ь « tlZ b'vć n r z e d m i o t e n i badań historyczno.-eo.; •a'ir'znvch Yo t v l k o same w a l k i L e m a t ó w oraz p e w n e stole
Р

oz ohv s f v h ^

formuły

i slrnlv 7 y e h T n ^
Z , ' „
Ezdvm n
łn
ż ^

śmew-il
H H ^ h n S wiec

S L O T S '



Ł « i г«?7., ™
Г

n E i l l
£

™u l iS

Ь
i

hl

wiesze

unZJl

wąiKow u e s u o w y c i i oraz OZCIOD s i y u s t y c z m c n . L , a i \ t e n р ю ш е ш
w > k r a z : a znacznie poza_ i a . m etn< l o g u vi lazc się o n b , m , ra
p o d s t a w o w y m zagadnieniami melody n a u k
^
^
^
^
t

h

w L yvszy SLKicn ,y i n ш и к а n w> •arna się M i m « z n u . c U U U Z K «д...*
częsc, społecznej tworów l u d z k i c h o d ,cb części i n d y w i d u a l n e j .
P i e r w s i d o k o n a l i lego bngvvisci oddzielając za de S a u s w r e m częsc
społeczną m o w y a m i a n o w i c i e język ( l a h n g u e
o d j e j częsc,
i n d y w i d u a l n e j , t j . od mówienia ( l a p a t r o l e ) . P o d o b n e
tenden­
cje zaznaczają się w b a d a n i a c h n a d l i t e r a urą i to t a k ludową,
j a k i artystyczną. I t u również badacze oddzielają , i n n y m , m e ­
t o d a m i analizują częsc społeczną, tradycyjną utworów, i n n y m i
zas wkład i n d y w i d u a l n y samego t w o r c v .
P r z y c z y n k i e m do badań w a ł k ó w fińskich legend m i t o l o g i c z ­
n y c h , badań p r o w a d z o n y c h w d u c h u założeń p r a c v H a u t a l i
jesl a r t v k u l L a u r i S i m o n s u u r i'ego p t . "Notes o n t h e C o l ­
lection, ' C l a s s i f i c a l i o n a n d L i f e of F i n n i s h M y t h o l o g i c a l F o l k L e ­
g e n d s , ( s t r . 1 0 3 - 125). A u t o r p r z e d s t a w i a h i s t o r i e prac n a d z g r o ­
m a d z e n i e m legend l u d o w y c h w F i n l a n d i i a następnie o m a w i a
p r o b l e m k l a s y f i k a c j i i c h wątków. R o z p r a w a ta s t a n o w i do p e w -

381
nego s t o p n i a fińska p a r a l e l e do p o l s k i c h prac p r n f . J . K r z y ż a n o w ­
skiego o m o t y w a c h b a j e k l u d o w y c h .
\ \ i e c o odosobnione s t a n o w i s k o w obrębie o m a w i a n e g o łamu
z a j m u j e artykuł E l s a E n a j i i r v i - I I a a v i o, p t . « T h e S u n D a n ­
ces o n Easter M o r n i n g * ( s i r . 5—24), w którym a u t o r o m a w i a
różne f o r m y tańca r y t u a l n e g o o w s c h o d z i e słońca w różnych k r a ­
j a c h E u r o p y północnej ( S z k o c j a , F i n l a n d i a , R o s j a ) .
J a k w i d z i m y całość t o m u daje doskonały przegląd z a g a d ­
nień, j a k i m i obecnie z a j m u j e sie e t n o l o g i a i n n g w i s t v k a fińska
i n a t y m przede w s z y s t k i m polega jego wartość d l a b a d a c z y
polskich.
'
Tadeusz
NOWE KIERUNKI
CHEOLOGII

Milewski

ANTROPOLOGII KULTURALNEJ.

I ANTROPOLOGII

AR­

FIZYCZNEJ.

Artykuł t e n jest krótkim p r z e d s t a w i e n i e m ogólnych k i e r u n ­
ków w a n t r o p o l o g i i o d czasu p r z e r w y w w y m i a n i e m i ę d z y n a r o ­
d o w e j i n f o r m a c j i w r. 1939. Używa sie tutaj t e r m i n u antropologia
w na szerszym z n a c z e n i u , włączając antropologię f i z y c z n a , e t n o l o ­
gie, e t n o g r a f i e , a n t r o p o l o g i e ' s o c j a l n a i archeologię, t a k jak to
z w y k l i robić I J r v l v j c A c v ' i ' A m e r y k a n i e . W t y m piśmie podział
będzie t y l k o n a 'antropologię k u l t u r a l n a a r c h e o l o g i ę ' i a n t r o p o l o ­
gie f i z y c z n a I n t e n s y w n a działalność n a w s z y s t k i c h tych p o l a c h
dostarczyła'dużo nowego materiału, który przyniósł nowe k o n cenly i przeprowadziła d r a s t y c z n i e r e w i z j e w i e l u d a w n i e j s z y c h
O g r a n i c z e n i e czasu i p r z e s t r z e n i w v k h u c z a szczegółowe o m a w i a n i e
k t ó r e g o k o l w i e k / ' tvel tematów i t y l k o z r o b i s i e ^ w z m i a n k e o tych
r o z w o j a c h które w e d l u ' n m e m i r i a autora' maia yyyróLiaiacc
znaczenie M i n o to lista n i e będzie w c a l e łamndetna Dysł u
sia i Ь Ы ^
r ! • ań s к i (' ale u w i z a no za st os o wal e włączyć
l »r\rn\r
"
n'
I
I
S
To s T o s o h l S
odnoś? d o
Г
•I r y c i h
2 , 1
'l i V ^ r n o i
I
I
' „ 1 ? n u doh™ -cli
sl . 1 ^

wy.r.naleriaie

giomadzenm bibliofil atu w n o -

Można się do n i e g o odnieść za [.uśrednićlwem D e p a r t a m e n t u
S o c j o l o g i i i A n t r o p o l o g i i , B r o o k l y n College B e d f o r d A v e n u e i A v e ­
nue H . — B r o o k l y n 10, N o w y J o r k . U . Ś. A.

:ss'>
Antropologia
K u l l u r a l i i i i (1). W niedawnych la­
lach zarysowała sie wyraźna tendencja do przełamania l o r m a l n v r h zapór pomiędzy r o z m a i t y m i n a u k a m i s o c j a l n y m i . Posunięto
się z t y m t a k d a l e k o , że obecnie jest p r a w i e n i e m o ż l i w y m z d e f i ­
niować g r a n i c e , gdzie sie kończy socjologia i p s y c h o l o g i a socjalna.
0 gdzie sie z a r z y n a socjalna antropologia. Wskazówka tego k i e ­
r u n k u było założenie I n s t y t u t u Stosunków L u d z k i c h n a U n i w e r ­
sytecie w Yale i D e p a r t a m e n t u Stosunków S o c j a l n y c h n a U n i w e r ­
sytecie w H a r v a r d a w o b u współpracują u c z e n i n a k i l k u u o l a c h
Obecnie m a n n - b a r d / o dużo k o l l a b o r a c j i k o o p e r a c j i i k o o r d y n a ­

cji

wśród specjalistów

\ i e tylko z a w e z w a n o a n ' L n h « ó w d o

współudziału w rozwiązywaniu zagadnień na t a k i c h p o l a c h i a k
zbliżenie umysłowe życic r o d z i n n e ' o p i e k a dziecka i i - o rozwói
1 h v « i e n a j a k o tez i' a d i n i n i s l r i c i a i s t o s u n k i m i e d z y i u o a i n i ale
jeszcze pojawiają sic t o m v o b h w i a i a c e różne asoekla n a u k 'so
ecznvel
m W o o /uki waniach V h S
Vul~
luralno-elnmoi^
czysto o i n s c - w e ^
runrhinela
,veh i
u ore ' V Hnowsrc 1 - t ™ l
,
,
h
2
„ S I L
i
P e , ^ n
m
^
l
1- miЖ za a l L L - W ^ ^ ^



/

T

1^,

i L ? »

' L

L

Mv,

Т г ъ ; i

L

'

IZ l ^ L m \ i , L ^
!
Г k u l l u i z e .zwłaszcza
oziu, к dw,e dziedzic
zanuere>owm
b y n a j m n i e j nie_ « > kluc/ają M C yyzajcmme . oba podejścia z a z w y c z a j znajdują się
w pojedynczych opracowaniach.
W ' o b e c n y m k i e r u n k u k u l t u r a l n e j a n t r o p o l o g i i amerykań­
skiej n i e ivle jest chęci u n i k a n i a .teoretycznego podejścia do r z e ­
czy,' j a k strzeżenia się p r z c s c h e m a t v z o w a n v c h p o z v e v j b a r d z i e j
k,an,
szl,:,i. I w t e o r i i i w wvkon.awc.zej m e t o d z i e zaznacza
sic k i e r u n e k do e k l e k t v n m i i d o syntezy k i l k u sposobów p o d e j ­
ściu do rzeczy obramveh i s t o s o w a n y c h do natychmiastowego z a ­
g a d n i e n i a . Jeden z 'głównych wysiłków lvcl,', którzy p r z e d s t a ­
w i a ja l a k z w a n a szkole s l i u k l i n a l i s t v e z n a polega n a ' o p i s i e k u l ­
t u r i n t o t o i no u s t a l a n i u I n n u i c h nadających sie do analizy
komponentów (składników) odnośnie do s t a n o w i s k a
zajętego
w szacowaniu
Ich podstawowe stanowisko bardzo
jest zbliżone do (i e s 1 a 1 l\>svrholn<4slów w l v m że u zna la w oso­
b l i w y c h k u l l u i ach i n d y w i d u a l n e " p o s m a k i ' n i e c o odmlenne od
„ m v ,-zesci m o ż l i w y c h ' d o rozróżnienia l a k osobowość osobnika
lak l e n ethos /daje sie wypuszczać ped y' c-oh t w o . u c p r o j e k c y j n e
l

J

Ж1
s v s t e m v i osobowości k u l l u r v g r u p y . P o d s t a w o w e koncepcje lej
szkoły wyrażani sie w używaniu t a k i c h terminów ( w y r a ż e ń ) j a k
e l l i o s i k o n f i g u r a c j a / s z a b l o n i l e m a t , ale w a l k a o jasność t r w a d a l e j .
Dane są dość-jasne, także i i n l e r p r e l a e j e osobników pracujących
na l v m n u l u a l e s e m a n t y k a te<>r> podejścia do rzeczy jeszcze p o ­
zostaje do u s t a l e n i a . K l u e k h o r n ( S p i r a . N o t a B i b l i o g r a f i c z n a , 2)
zrobił propozycje
by używano wyrażenia «wzór>= d l a określenia
s h a i k t u a b e j ^ e o u ł a r n o ś c i w o ! w a r t e j k u l t u r z e Nie ma j e d n a k
dotąd j e d n o litości w dokładnej d e f i n i c j i t y c h e t y k i e t a n i n a r i e - •.
używania poziomów a b s t r a k c y j
d l a których ' sa
przeznaczopi
Obrabianie kultury w l e r m i n - H i strukturalnej" 'analizy
Pok-a
isloin e
a b a d a n i u wartości - r u n i ' / e w n e l r z n v e h o b j a w ó w za
dmw-niesie
^
z iSrtmiiktu
' i d ze n i , , -/eh-, zlać i m I z v
wot
Nie
Г Г т
'.in ii
j v -

:

'
-~
l i
^

g|.

1

m i l с ona Ina
. v " o T 3

(

J

P

l

i

I H ™

S

osobo

^Srtnienb
^ S / H w

P ^ i t S

it™ n

"X : „ , ^ " Г > ^ и i'Sili? 2
f
.ь ^ i- 1
m
,od , p k n i i . . i lakz, na _ mii.ej*/v< h podziałach, j a k g i n , n a ( о , а/,
na mniejszościach mających specyficzne nacjonaline począlki.
Z d r u g i e j s t r o m ' b a d a n i e kształtowania sie osobowości jesł
a n a l i z a n o r m z a c h o w a n i a się g r u p y , j e j p s v c h o l o g i i t v m p o d o b ­
n y c h , wewnątrz s t r u k t u r a l n e j r a m y i r o z p o z n a n i e m odchyleń o r a z
ich m i e j s c a w e w n ą t r z d a n e j k u l t u r y . T o podejście pociąga za soba
izolacje p o d s t a w o w e j osobowości, również j a k i k l a s y f i k a c j e oso^
bowości t y p ó w w e w n ą t r z g m i n y a l b o k u l t u r a l n e j g r u p y i r o z p o z n a n i e i k l a s y f i k a c j e ' l u b opatrzeńie e t y k i e t a m i u w a r u n k o w u j a eveh czynników Wśród używanych t e c h n i k sa s t r u k t u r a l n e i f u n k c j o n a h i e a n a l i z y specyficznego 'tła k u l t u r a l n e g o k o n c e n t r a c j a n a
o k r e s a c h niemowlęctwa i dzieciństwa odnośnie do o b c h o d z e n i a
sie s t a n o w i s k a i stosunków m i e d z y dorosłymi a dziećmi
miedzv
dziećmi a dorosłymi i „ ż y c i e projektywńei t e c h n i k i t a k i e j j a k
a n a l i z a z a b a w d z i e c i n n y c h " - i e r oraz użycia P o r t e u s
Rorschach
T e m a t y c z n e j W r c n r i i W i e l e n o w v v r h " r u n i wspólnych n a u k
1 ońib n n i te midciścii do rzeczy O d w r o l i i i i zaś -ile m a ł o " u v
a S . w Г?
n ś e smsowar^ interore4-u-ie n i v e l a m , i
\rme 1 ^
i zdefinioS
u E ! kuUurą' a o s o b o w S i i ; ! .
Chociaż w i c i e prac dobrze a n t y d a t u j e okres, o którym mówili
l u b y l c z e a u t o b i o g r a f i e i r a c h u n k i , i półfikcja. klóra k o m p e t e n t n i e
а

I";
'i

his o vczia
Е и ^ 1

i i 1 1 , 1 Г т Й л J r £ ™ i
minii
ч ™ f i wvnH^are
z r e ^ i i ^ k.d n S n v e h

™ L T



П

J

384
j e d n o c z y e t n o g r a f i c z n e da-tv w k o n s e k w e n t n e , w z o r o w a n e o p o w i e ­
ści ż w i o w e w i d z i a n e p r v m i i v w n v m i o c z a m i , to jes/rze sa i n n e
sposoby używania przez szkoły ( 6 ) . T e sposoby z o g n i s k o w u j a ostro
p o s m a k d a n e j k u l t u r y , wartość z a c h o w a n i a sie ludów, i p r z y n a j ­
m n i e j przez i m p l i k a c j e , p r o j e k t y w n e systemy,' n o r m y i o d c h y l e ­
n i a p o d s t a w o w e j osobistości, procesy i ' s t o p n i e a k u l t u r a c j i osob­
ników i g r u p y .
N a p r a k t y c z n e j płaszczyźnie szkoła t a r z u c a dużo światła na
zagadnienia akulturacji, z m i a n y k u l t u r y , a d m i n i s t r a c j i i stosun­
ków przemysłowych i k l a s o w y c h . Robią też próby w i e l u uogól­
nień l u d z k i e g o z a c h o w a n i a sie, do których było' sic doszło n a
p o d s t a w i e r o z p a t r y w a n i a j e d y n i e naszej własnej k u l t u r y .
T r o c h e o d m i e n n e podejście do p o d o b n y c h przedmiotów u j a ­
w n i a się w dziele G. P. M u r d o c k a o p o m i a r a c h krzyżówki
k u l t u r , p r o w a d z o n y c h przez I n s t y t u t Stosunków L u d z k i c h U n i ­
w e r s y t e t u w Y a l e "(7). C e l e m t y c h badań j e s t uzupełnienie e t n o ­
graficznego o b s z a r u m o ż l i w i e największej ilości r o z m a i t y c h k u l ­
t u r , a p o t e m s p r a w d z e n i e uogólnień p r a w d o p o d o b n e j asocjacji
i k o r r e l a c j i przez s t a t y s t y c z n a analizę z a n o t o w a n y c h z j a w i s k .
'
I n n a m e t o d a a n a l i z y k u l t u r o p i e r a sie n a d e f i n i c j i k u l t u r a l ­
nej a n t r o p o l o g i i j a k o w i e d z y stosunków l u d z k i c h . W próbie zre­
d u k o w a n i a takiego b a d a n i a do o b i e k t y w n e j t e c h n i k i przedstawiają
C h a p p i e i C o o n \ s ) a n a l i t y c z n e narzędzie .poszukiwań, a m i a n o ­
w i c i e o b i e k t y w n a d e f i n i c j e i ilościowe p o m i a r y w z a j e m n e g o o d ­
d z i a ł y w a n i a ' n a siebie m i e d z y o s o b n i k a m i i «rupami W t e n ' s p o ­
sób .ustalone w z o r y stosunków rzucają światło n a f u n k c j o n a l n e
znaczenie i n s t v l u e f i n a f o r m y s p e c y f i c z n y c h i n s t y t u c j i . W o d p o ­
w i e d z i na i c h k o n t e k s t y i n a procesy ciągłości'kultury j e j r o z ­
p o w s z e c h n i e n i a i jej p r z e m i a n Należy zwrócić u w a « e n a n o w v
materiał dostarczony przez !e ściśle f u n k c j o n a l n a szkole a m i a n o ­
w i c i e na d w a pośmiertne w y d a n i a M a l i n o w s k i e g o '
Naukowa
t e o r i a k u l t u r y f T , n r / e d s i a w i a iasnc sformułowanie i roz
biór je»o teo e vc/ne-o n o d e S
do
те
кa
P r zein a n k u l t u r y
m a r 'a szeroko i n a f r y b ń i i m m a l e
a i ł ^ s m a w d z a m o z l wość
nieci a d m i n i T l r n
rzerTv nie
'j" X
"c śle n n Z n n ć
i,™ E
i ^ S
n samo d X n i o Г b a i n i a nV
Л n v rivni m Г
S Z i S m
W ,
S
n
S
l
S
11nA*\L
n'ws!nsunŁ
] i , ! ^ j Л / ^ Л ?h b f i l Ui г S Го oj dv Vi nte -racj-Y
J a k o ' przeżytek z m o d y f i k o w a n y '"starszego
ewolucjonistvoznego podejścia d o meczy należy wymienić szkołę n e o - e w o b e j o n i slyczną myśli z L . A. W h i l e ' e m na'czele ( 1 1 ) . G r u p a ta dotąd w a l -

ьЗАТГ

r

v

r z v г teoretyczna formułą 11a w s z y s t k o i wytłumaczeniem k u l t u r y
i j e j r o z r o s t u . G r u n t u j e s w e podejście d o ' r z e c z y n a k o n s u m p c j i
«p'er гарПл» e n e r g i i . Należy zrobić w z m i a n k ę ' o p r a c y jeszcze
jednej g r u p y w p r a w d z i e m n i e j ostro zarysowanej i z n m i e j w y ­
raźny m a n t r o p o l o g i c z n y m a n i m u s z e m . Jest t o t a k z w a n a Szkoła
S o c j o l o g i c z n a (12), która z a j m u j e się a n a l i z a społeczności w e ­
wnątrz n a s z e j c y w i l i z a c j i . W t e o r i i i w o p e r a c y j n e j t e c h n i c e p o ­
dejście j e i d o rzeczy jest j e d n a k głównie e t n o g r a f i c z n e i e t n o l o «iczne przez to że członkowie j e j kombinują le same rozważania
kultury
materialnej
instytuc/yj f u n k c j o n a l n y c h
konftguracyj
strukturalnych
uwarlościowań' g r u p o w y c h
i ' w y t w a r z a n i a sie
osobowości' które charakteryzują nowożytne b a d a n i a p r y m i t y w ­
n y c h niepiśmiennych k u l t u r Gd'v spora
i c h p r a c v obecnej
jest p i e r w o t n i e s k i e r o w a n a n a klasę i kasie a n a l i z u j e leż i n n e t e ­
m a t y l u b też uwzględnia j e " i m p l i c i t e - w s w o i m k i e r u n k u .
' Obecne k i e r u n k i k u l t u r a l n e j a n t r o p o l o g i i w A m e r y c e w s k a ­
zują, że chociaż p o l e u p r a w y n i e m a o z n a c z o n v e h g r a n i c , p l o n
d o j r z e w a . Jeszcze pozostaje w i e l e d o z r o b i e n i a , co się t y c z y s f o r ­
mułowania i wyjaśnienia'teorii i m e t o d o l o g i i , w i e l e z tego", czego
n a u c z o n o się w" l a b o r a t o r i u m p r o s t s z y c h k u l t u r , s t o s u j e się teraz
bezpośrednio do z r o z u m i e n i a zagadnień wewnątrz n a s z e j własnej
c y w i l i z a c j i . Opierając się n a powszechności 'pozvraek k u l t u r a l ­
n y c h k o n f i g u r a c j a c h s t r u k t u r a c h osobowości i t p ' p r z y j m u j e sie
p o w s z e c h n i e jedność' p s y c h i c z n a człowieka i ta przesłanka jest
r n p l i c i t e P r a k t y c z n a w e w s z y s t k i c h pracach d z i s i a j ' p r o w a d z o v c h ( d v do t c » o leszcze d o d a m y k o n c e p c i e k u l t u r y j a k o s y s t e m
u c z o n e - o X r • ' ż y c i a b a d a n i e k u l t u r y staje sie a n a l i / a r e a k e v i
sob i k a i l v
n a siły które s p r a w i a i a rozwój i zmianę i s i t y
które^,4iKb ^ ^ v i M y r t ^ i *
ЬпчтмГыу^иЪ
ostatecTnafoSie ku t u r ^
D o i -żałość ohecneac. r,<
dciśc!I iest s t w t X ^ ^
ie"o
« л S w
i
le» ^РГ
™ ™
iS
s i e b t sa m v r h i rabini en И
z l c S ^
A r c h e o l o g i a ' ( 1 3 ) . W czasie o s t a t n i c h l a t rozwinęło się
k i l k a z d r o w y c h kierunków n a p o l u a r c h e o l o g i i . P o m i m o tego, że
a r c h e o l o g o w i e d o l a d p r z y k r o rozumieją niestosowność s w y c h d a t
i s k u t k i e m t e g o skłonni 'są d o u l l r a k o n s e r w a t y z m u w s w y c h u s i ­
łowaniach b v u n i k n ą ć z b v t łatwych i b e z p o d s t a w n y c h uogólnień,
objawiają rosnącą tendencje do i n t e n w e t a c j i s w y c h w y n i k ó w n a
tle s z e r s z y m o d i c h własnych l o k a l n y c h i t e c h n i c z n y c h wyczynów-.
T e usiłowania p o d p a d a i a ' p o d d w i e główne k l a s y Ż j e d n e j strony
jest u z n a n i e a r c h e o l o g i i j a k o t e c h n i k i h i s t o r y c z n y c h badań u m i e ­
j ę t a i e p r z e d s t a w i a n e V i z C h i l d e ' a ( 1 4 ) , g d z i e "słuszne dedukcje
m

g

*
ш..
l i
-

Lud. T. XXKVIH

25

5S6
i
odnośnie do r o z w o j u k u l t u r y i c y w i l i z a c j i są zależne o d z y s k a ­
n e j e w i d e n c j i . D a l s z e rozszerzenie tego podejścia do rzeczy p r o ­
w a d z i bezpośrednio do a n a l i z y p r o t o - h i s t o r y c z n v c h okresów i d o
k o n s e k w e n t n e g o łączenia p r z e d h i s t o r y c z n y c h i h i s t o r y c z n y c h k u l ­
tur- w j e d n o szerokie i z r o z u m i a l e c o n t i n u u m .
Z drugiej strony jest uznanie archeologii j a k o techniki etno­
l o g i i . T e n pogląd t k w i w trosce u j a w n i o n e j p r z e z k i l k u a r c h e o l o ­
gów w czasie b a d a n i a i d y s k u s j i t e o r e t y c z n y c h i m p l i k a c y j i c h
wyczynów i i n t e r p r e t v w n y c h procedur.
W s p e c y f i c z n y c h działach sa stałe postępy, przeważnie j e s t
s p e c j a l i z o w a n i e się w p r z y r o d z i e i n i e p o t r z e b a o t v m t u t a j mówić..
Po większej części przedstawiają w y r a f i n o w a n i e i b a r d z i e j
dokładne z r o z u m i e n i e w z o r ó w i stosunków już u s t a l o n y c h a l b o
spodziewanych.
-Na przykład n a B l i s k i m W s c h o d z i e g ł ó w n e z a i n t e r e s o w a n i e
s k u p i a się n a u s t a l e n i u c h r o n o l o g i i i s e k w e n c j a m i już o p r a c o w a ­
n y m i d l a różnych areałów. Może n a j c i e k a w s z e z n o w y c h w y k o p a ­
l i s k sa w T e l l H a s s u n a ( 1 6 ) w Północnym I r a k u , gdzie odkryło
k i l k a ^ r a t y f i k o w a n y c h pokładów p r z e d - H a l a f s k i e j d a l v p o d H a l a f s k i m i złożami. Materiał H a l a f s k i ; z n a n y m był o d d a w n a w k i l k u
miejscowościach, ale t u t a j z d a r z a się p o ra.z p i e r w s z y n a t r a f i e n i e
na okoliczności które dostarczają dużo dat odnośnie do w c z e s n y c h
okrętów n e o l i t y c z n y c h B l i s k i e g o " W s c h o d u .
D l a a r c h e o l o g i i e u r o p e j s k i e j stała r e w i z j a w dół d a t o w a n i a
od Żelaznego W i c k u może m a największe znaczenie z p u n k t u w i ­
d z e n i a h i s t o r i i (17). Obecnie jest w d r u k u szczegółowa m o n o g r a f i a
N e o l i t y c z n y c h k u l t u r w Bułgarii. T o dzieło znanego d r . J a k u b a
G a u l a w y d a j e amerykańska Szkoła P r e h i s t o r y c z n y c h Poszukiwań.
M o r i u s wydał doskonałe dzieło o a r c h e o l o g i i ' w południowe г
i w s c h o d n i e j A z j i ( 1 8 ) . Praca ta n i e t y l k o daje geologiczne к о relacje, a l e także w i e l k i areał k u l t u r narzędzi do łupania, o d m i e ń n v c h o d przemysłów d w u - o b l i e z o w v c h Z a c h o d u .
N a p o l u amerykańskim zauważa się k i l k a ważnych r o z w o ¬
j ó w i stały w z r o s t w u l e p s z a n i u wzorów już u s t a l o n y c h . O s o b l i w i e
znaczące jest zrównanie k u l t u r y T e o t i h u a c a n z kulturą M a y a Starego Cesarstwa, bo przez to z y s k u j e sie korelację s e k w e n c y j m e k s v k a r i s k i c h i M a y a (19).
"
I n n e postępy polegają n a g e o l o g i c z n y m d a t o w a n i u m i e j s c o ­
wości L i n d e n m e i e r a i i n n y c h F o l s o m s k i c h . ; w epoce pleistoceńskiej
a l b o zaraz po n i e j . T o , łącznic ze s z k i e l e t a m i o d f c r v l v m i w M i n ­
nesota i Терехрап, o których sie zapomniało p r z y a n t r o p o l o g i i
f i z y c z n e j , wyraźnie u s t a l a wczesna' date z a l u d n i e n i a " A m e r v k i . A r ­
tykuły w d z i e n n i k a c h n i e d a w n o t e m u donosiły o o d k r y c i a c h w N e ~

*
Ш
Ж
W
^
JŁWW

J

387
brasee, k l o r v c h datę o d n o s i się d o środka o s t a t n i e j e p o k i l o d o w e j .
B r a k jeszcze a u t e n t y c z n e j n a u k o w e j i n f o r m a c j i .
N a południowym wschodzie t r w a dalej d e f i n i c j a sub-areałów i r e g i o n a l n e rozróżnianie i zdaje się, że p o r o z d z i e l a n i e k u l t u r
A n a s a z i , H o h o k a m i M o g o l l a n , j e s t n a stałe. O d s z u k u j e się fale
m i g r a c y j n e i ciągłość z k u l t u r a m i ludów h i s t o r y c z n i e z n a n v c h .
N o w e g o materiału dostarczyła dotąd jeszcze n i e w y d a n a
p r a c a L a r s e n a i K a i n e y w I p u l a k P o i n t H o p e i A l a s k a , oddalając
wstecz d a t y najwcześniejszych, d o s t r z e g a l n y c h influksów z S y ­
berii (20).
A n t r o p o l o g i a
F i z y k a l n a : (21) A ) Człowiek F o s y l n v ( 2 0 ) : O d k r y c i e i o p u b l i k o w a n i e dużego n o w e g o materiału
losyłnego rzuciło niemało światła n a e w o l u c j e e z l o w f e k a i dodało
k i l k a punktów k o n t r a w e r s j i .
N a J a w i e d o d a t k o w e o d k r y c i a k i l k u specymenów P i t e k a n t r o pusa j a s n o określiły t y p ogólny i ustaliły b l i s k i e p o w i n o w a c t w o ze
s p e c y m e n a m i S i n a M r o p u s a z C h o i k o u t i e n . Płeistoceńskie złoża n a
Jawie zwane Megantropus Paleojavanicus przez W e i d c n r e i c h a
i K o e n i g s w a l d a i t r z y w i e l k i e zęby p r v m a l a z a p e w n e Płeistocens k i e j d a t y a l e znalezione na półce D r o g e r i i w H o n g - K o n g i o p a ­
t r z o n e e t y k i e t a «Gi-antopitecus» B l a c k i p r z e z tychże autorów,
w z n o w i ł y ' n v l a n i e olbrzymów wśród w c z e s n y c h protoplastów czło­
w i e k a T e n n i e c o p r o w o k a c y j n y pogląd n i e jest p o w s z e c h n i e p r z y ­
jęty przez antropologów a l e ' n i e b r a k m u c z y n n i k a m o ż l i w o ­
ści (й!^. '
°
'

V£ST

H o m o Soloensis г górnych pleistoceńskich złóż ngandeńs k i c h J a w y może być obecnie u w a ż a n y m za późniejszy i h a r d z i e j
p o s u n i ę t y ' t w ó r g r u p y P i l e c a n t r o p u s '— S i n a n t r o p u s . " P o g l ą d , że
człowiek' N o a n d e r t a l s k i j e s t odroślą w s c h o d n i o - a z j a t v e k i c h K p ó w ,
został sformułoyyany i jest p o d d y s k u s j a .
W P o ł u d n i o w e j A f r y c e seria z n a l e z i o n y c h szczątków f o s y l nycłi, dorosłych członków g r u p y A u s t r a l o p i l e c u s zaczęta przez
B r o o m a w r." 1936 i d a l e j p r o w a d z o n a , rzuciła światło n a z a g a d ­
n i e n i e f o r m przejściowych w l u d z k i e j e w o l u c j i ( 2 4 ) . Dotąd n i e
m a p e w n e j d a t y d l a t y c h Australopiteków, chociaż w i e l u włącza
i c h do g r u p y średnio-pleistoceńskiej, B r o o m u t r z y m u j e , że 'jest
możliwość u s t a l e n i a że sa d a t y góino-plioccńskiej": T e o k a z y d o ­
rosłych pochodzą z S t e r k f o n t e i n ( P l e s i a n t r o p u s
Transvaalensis)
i z K r o m d i a a i ( P a r a t h r o p u s R o b u s t u s ) i pokazują zarówno l u d z ­
k i e i małnie cechy w uzębieniu t w a r z y i czaszce Dłubie kości
i świeży jeszcze n i e o - l o s z o n y materiał wska./vna n a postawę w v prostowaL^ 1 k o o p e r a t y w n a f o r m e życia R o z m i a r
pojemności
c z a s z k o w e j jest o d 480 cc d l a P l e s i a n t h r o p u s a . d o 650 cc d l a P a 25*

m
r a n t h r o p u s a . A k t u a l n e znaczenie U c h Australopiteków będzie w i a ­
d o m e , g d y o d k r y j e sie s p e c y m e n y w złożach, pozwalające n a d o ­
kładna datę. G d y b y się ustaliło Plioceńska dale może n i e p o t r z e ­
b o w a ł o b y się wykluczać i c h zupełnie z l u d z k i e g o szeregu, a l b )
uważać i c h l i t y l k o j a k o pouczającą i analogiczną odrośle.
W Zachodniej E u r o p i e mało nowego dodano do r z e k o m y c h
znalezień wczesno p a l e o l i t y c z n y c h o d czasu o d k r y c i a czaszki
S w a n s m m b e w г.
(25). S p e c y m e n ó w pochodził z achcuicańskiego k o n t e k s t u i w i e l u uważa, że w o b e c b l i s k i e g o podobieństwa
d o czaszek z P i l t d o w n i G a l l e y H i l l użycza o n t y m w c z e s n y m i d v s p u t o w a n y m szczątkom n i e c o większej szacowności.
'
N i e w s z v s c y j e d n a k godzą sie n a tę interpretację. P o w s z e c h ­
niejsze j e s l wytłumaczenie, że m o r f o l o g i c z n i e posunięty t y p w c z e ­
snego człowieka istniał w Z a c h o d n i e j E u r o p i e w czasie, w którym
mieszkańcy W s c h o d n i e j A z j i b y l i w okresie P i t h e c a n t h r o p u s S i n a n t h r o p u s . P o t r z e b a więcej materiału do wyjaśnienia tej i n t e r ­
p r e t a c j i i z tego względu a u t o r uważa, że g e o g r a f i c z n e r o z m i e ­
szczenie k u ł t u i i « o f c o r e , i łupanych narzędzi d o d a j e w i a r y g o d ­
ności. N i e d a w n o t e m u doniosły d z i e n n i k i , że D o l n e g o P a l e o l i t y c z ­
nego Człowieka z n a l e z i o n o w e F r a n c i i Mogłoby to iwsłużyć do
wyjaśnienia s p r a w y Dotąd j e d n a k n i e w i e m y n i c o L i e fosvla
a n i o okolicznościach t o w a r ^ z ą c y c h j e g o z n a l e z i e n i u .
'
'
Przyszła wiadomość z B a i s u n w U z b e k i s t a n i e (26) i z T a n ­
g i e m w ' M a r o k k u o o d k r y c i u szczątków n e a n d e r l a l s k i c h . O g ł o ­
szono już szczegółowo z n a l e z i e n i e o d m i e n n y c h Neanderlałoidów
w r o k u 1982 n a Górze K a r m e l u w P a l e s t y n i e (27). Jeszcze n i e
w i a d o m o , czy m a m y t u szczątki t y p u przejściowego czy b y b r i d a ,
ale n a r a z i e jest skłonność d o uważania i c h za h v b r i d y z a c j e m i ę ­
d z y postępowymi a k o n s e r w a t y w n y m i f o r m a m i N e a n d e r t a l u , a l b o
m i e d z y k o n s e r w a t y w n y m Neandertałoidem a b a r d z i e j postępo­
wymi typami.
W A m e r y c e świeżo z n a l e z i o n o i s t o t n i e i n d y j s k i t y p w T e p e x p a n (28) w M e k s y k u i p r z y p i s u j e m u się datę górno-pleistoceńską. Uacznie ze s z k i e l e t e m z M i n n e s o t y (29) j e s t t u n i e t y l k o
p o t w i e r d z e n i e e w i d e n c j i a r c h e o l o g i c z n e j " odnośnie do wczesnej
d a t v z a l u d n i e n i a A m e r y k i , a l e również i p o p a r c i e i n t e r p r e t a c j i
w y s n u t e j z lego, co z n a l e z i o n o w Asselar, G r i m a l d i , Górnej J a ­
s k i n i w C h o u k o u t i e n i l p . , ż e zróżniczkowanie nowożytnych ras
już było w pełni w czasie późnego pleisloceńskiego o k r e s u .
B) S t u d i a
specjalne.
P r a c u j e sie d a l e j n a d analizą
ras d l a określenia i c h typów f i z y c z n y c h i r o z m i e s z c z e n i a . M o ż e

389
najważniejsza p r a c a o ezvsto o p i s o w v m c h a r a k t e r z e jest i d e n t y ­
f i k a c j a płaskowzgórza irańskiego, W a r i a n t u śródziemnomorskiej
rasy p r z e z F i e l d a .
S t u d i a n a d r a s a po większej części zwracają się dziś do z a ­
g a d n i e n i a trwałości i d z i e d z i c z e n i a wzorów- I v p o w o b e c n y c h , l u d ­
ności t r a k t u j e sie więcej j a k o j e d n o s t k i i b a d a sie a s p e k t r a s o w y
odnośnie d o h i s t o r y c z n e g o o t o c z e n i a i g e n e t y c z n y c h w z g l ę d ó w ( 3 1 ) .
Częściowo przez r e a k c j e n a złe zastosowanie i 'nadużycie k o n c e p ­
c j i r a s o w e j w o s t a t n i c h łatach a n t r o p o l o g o w i e stawiają z n a k za­
p y t a n i a n a d ważnością i z n a c z e n i e m różnic r a s o w y c h ' i zwracają
uwagę n a i n n e s t r o n y ' budzące z a i n t e r e s o w a n i e do b i o l o g i i czło­
w i e k a . W ś r ó d o b e c n y c h kierunków zaznacza się wysiłek, a b y r z u ­
cić więcej światła n a genetyczne z a g a d n i e n i a c z ł o w i e k a ' ( 3 2 ) D o ­
c h o d z i sie do tego przez b a d a n i a f a m i l i j n e s p e c y f i c z n y c h c h a r a k ­
terów i przez analizę a n t r o p o m e t r y c z n y c h d a n y c h z a n o t o w a n y c h
0 ludnościach, b a d a n i e typów k r w i oraz i c h "cech
odziedziczo­
n y c h (33) i przez doświadczenia l a b o r a t o r y j n e robiące próbę g r a ­
n i c zdolności g e n e t y c z n y c h d o r o z w o j u kości zależnego o d m u ­
s k u l a r n e g o u w a r u m k o w a n i a . D r u g i m areałem z a i n t e r e s o w a n i a b a ­
d a w c z e g o j e s t obecnie a r e n a r o z r o s t u i s t a r z e n i a się badań. N o r ­
m a l n y r o z w ó j i w a r i a c j e s p o w o d o w a n e p r z e z specjalne w a r u n k i
t a k i e " j a k d i e t a otoczenie i p a t o l o g i a zwracają u V siebie o s o b l i w a
uwaNa 1 v m p o l u powstają p r z y c z y n k i do p e d i a t r i i i o r l h o donoji. "
'
' " . ' . '
' N a p o l u f i z y c z n e j a n t r o p o l o g i i jest o b e c n i e najwięcej k o n ­
t r o w e r s j i , c h o d z i m i a n o w i c i e o ' k o n s t y t u c j o n a l n ą -.antropologię,
a l b o a n t r o p o l o g i e o s o b n i k a . T e o r i a K r e t s c h m e r a , że i s t n i e j e k o r relacja m i e d z y dającymi się odróżnić t y p a m i m o r f o l o g i c z n y m i
1 p s y c h o l o g i c z n y m , , została znów podjęta'i o b r a b i a n a przez S h e l doiia i i n n y c h . ' W s w e j obecnej f o r m i e k o n c e p c j a ta wyraża sie
w t e r m i n a c h trzech f i z y c z n y c h komponentów, które wznoszą t r z o n
z e m b r i o l o g i c z n v c h pokładów z n a n y c h j a k o e n d o d e r i n , m e s o d e r m
i e k t o d e r m . P o d e t y k i e t a endomerfił. m e s o m o r l n i e k l o m o r f i i
w s z y s t k i e t r z y składniki tkwią w różnym s t o p n i u w k a ż d y m osob­
n i k u . Głównym p r z y c z y n k i e m tego n o w e g o podejścia d o rzeczy
jest rozwój s k a l i s z a c o w a n i a i t e c h n i k i z j a k a przystępuje sie do
oceny r e l a t y w n e j siły każde-o składnika przez co z y s k u j e sie
możność p o z n a n a ' i z b a d a n i a s t o p n i pośrednich m i e d z y r z a d k o
zdarzającymi się krańcowymi t y p a m i . '
Ułożono p o d o b n a skale d l a m i e r z e n i a t e m p e r a m e n t u i d o n i e ­
siono o w y s o k i e j k o r e l a c j i m i e d z y o b o m a . Chociaż w i e l k i w y ­
siłek d a l e j idzie w k i e r u n k u - rozjaśnienia i w y r a f i n o w a n i a l e c b -

390
niki,
i chociaż lego sposobu jeszcze dość n i c w y p r ó b o w a n o
w skrzvzowamach rasowveh, k u l t u r a l n y c h i iraivch kontekstach,
stosuje' sio go o p e r a c y j n i e d o m e d v e v n v k l m i c z n e i i w p e w n y m
s t o p n i u do przystosowań o s o b o w y c h w przemyśle.
C a l a l a szkoła narażona jest n a o s t r a krytykę ze s l r # n v
w i e l u antropologów, którzy wierzą, że j e j k o n c e p c j e n i e dadzą sie
utrzymać, a j e j t e c h n i k a jest n i e p e w n a . Jeśli można robić z a r z u t y
s a m e m u podejściu d o rzeczy, j e d n a k j e g o p o t e n c j a l n a użytecz­
ność i ogólne i m p l i k a c j e mają haram doniosłe znaczenie.
M n i e j znaczący, a l e także zasługujący n a w z m i a n k ę j e s t
jeszcze j e d e n dalszy a s p e k t f i z y c z n e j a n t r o p o l o g i i . T v m j e s t s t o ­
s o w a n i e a n t r o p o m e t r y c z n e j t e c h n i k i do s p e c y f i c z n y c h zagadnień
w z o r u . Podczas w o j i i v w y k o r z y s t y w a n o antropometrię d o o z n a ­
c z a n i a p r z e s t r z e n i przeciętnie i'częstotliwość w z r o s t u m i a r y c i e l e ­
snej j a k o p o d s t a w o w y c z y n n i k obmyślenia i w y t w o r n i u b i o r u
i e k w i p u n k u . Przeróżne przemysły posługują się t v m w t e n s a m
sposób i d z i s i a j .
Literatura.
Następująca b i b l i o g r a f i a b y n a j m n i e j n i e
jest k o m p l e t n a i służy t v l k o do o r i e n t a c j i w r o d z a j u p r a c v p r z e d ­
siębranej obecnie. Artykuły o s o b l i w i e interesujące p o j a w i ł y sie
w różnych gazetach zajmujących się a n t r o p o l o g i a , a r c h e o l o g i a ;
socjologia, p s y c h o l o g i a , genetyka i dziedzicznością, b i o l o g i a , f i ­
zjologia i m e d v e y n a ! w t r a n s a k c j a c h w i e l u a k a d e n i i j : w b i u l e t y ­
n a c h l i c z n y c h i n s t v t u c v j ; i w różnych m o n o g r a f i a c h i s p e c j a l n y c h
s t u d i a c h . Obfitość ' ś w i e ż e j l i t e r a t u r y j e s t t a k a , że porządne s t r e ­
szczenie n i e iest m o ż l i w e Obecnie n i e z n a m żadnego dzieła z d z i e ­
d z i n y s o c j a l n e j a n t r o p o l o g i i które b y z a d o w a l n i a j a c o obejmowało
w s z y s t k i e n i e d a w n e m / w o j e które sie t u t a j wspomniało « Z a r v s
Ant'ropolo"ii» p r z e z H c o b s Y i S t e r n a ' jest b a r d z o e l e m e n l a r n v r n
w p r o w a d z e n i e ! n w rzecz N o w a książka p o d tytułem• «Dro<d Człowiek-P pi Г
. v i G i l l i n w l aśnie teraz s t a H sie p z v ^ e p i r i i d o b r z - m o ż e /ad n a m i ć te n o w e l e O b f i t e sie a ,4ko- « W m w a
dyenie S t u d ^ u ^
w r a b dziedzino A n t r 3 o " i i > >
AntmpoTogii Z

L

Kroel>era Г wiosną 1948

r

W

D l a fizycznej a n t r o p o l o g i i p o p r a w i o n e w v d a n i e V.. A. H o o l o n a : « W z w v ż o d M a i p v . jest n a j k o m p l e t n i e j s z v m i n a czasie
przeglądem, ' w B i b l i o g r a f i i , chociaż poukładałem różne dzieła
t r o p i k a l n e , w i e l e z n i c h właściwie należy umieścić p o d więcej
j a k j e d n v m u a d p i s e m . T o się o s o b l i w i e o d n o s i d o p r a c p o d n a ­
główkami «Struktura. Osobowość. Kształtowanie i W s p ó l n e S t u ­
dia".

391
Nowe

pisma

Antropologia
Stosomina.
Zagadnienia organizacji ludzkiej. Chap­
pie E. D. ( w v d . ?) t o i n I , 1948. Towarzystwa dla Antropologii Stosowa­
nej. K w a r t a l n i k , Boston. Mass,
Gazeta Badań Bliskiego
Wschodu* Gazeta Departamentu Wschod­
nich Jeżyków i L i t e r a t u r Uniwersytetu w Chicago, t o m I , n r 1, 1942.
Uniwersytet w Chicago, Prasa K w a r t a l n a .
Południowo-Zachodni
Dziennik Antropologii
Albuquerque N o w y
Meksyk, tom 1, n r 1. Wiosna 1915. K w a r t a l n i k .
1. O g ó l n e . Nowe prace więcej lub mniej interesujące:

(

i

i
#

i
I

B o a s P r . , Basa, Język i Kultura, Macmillan. N o w v Jork 1940.
C o o p e r C o l e , F a y , L u d r i e Malezji. D. von Nostrant, N o w v
Jork 19J5. Przegląd Etnograficzny. Essaye przedstawione A l f r e d o w i M.
Tozzer.
Maya i ich Sąsiedzi, U. A p p l e t w i Centurv, N o w v Jork, L o n d v n
1940.
CJ i 1 l i n J a n, Drogi Człowieka, D. Appleton Centurv, N o w y Jork
1947—8. Właśnie, wychodzi napisane przez, wydawcę jako wstęp do całej
dziedziny antropologii fizycznej i kulturalnej.
H e r s k o v i t - s , M e l v i l l e .1., życie ekonomiczne
ludzi
pier­
wotnych.
Л, A. Knopf. N o w y J o r l i — L o n d y n 1910.
Początki człowieka. Wstęp do antropologii.
Uniwersytet w C h i ­
cago. Księgarnia 1945. Nos. 20, 21.
J a k o b s M. i S t e r n В., Zarys antropologii.
Serie Zarvsow,
Barnes i Noble, Nowy Jork 1947.
K r o c b e r Л. L.. Kulturalne
i naturalne areały tubylczej
ludno­
ści Ameryki
Północnej. Uniw. w K a l i f o r n i i . D r u k . Berkeley C a l 1939.
L o w i e H o b e r t П., Dzieje teorii etnoiogicznej.
Rinehart i Sp.,
N i w y Jork 1937.
L o w i e Л. I I . , Wstęp do antropologii
kulturalnej.
F a r r a r i Rine­
hart, N o w y Jork 1940. (Rev. ed.).
M u r d o c k Г.. P., Etnograficzna
bibliografia
Ameryki
Północnej.
Yale, Studio a n t r o p o l , toni I .
S t e w a r d J u l i a n , Podręcznik Indian Południowo
Amerykań­
skich. B i u r o Etnologii Amerykańskiej, B i u l e t y n 149, Waszyngton D. C.
1946, 5 tomów zaprojektowanych. W v d a n o t o m I , Plemiona
krańcowe,
t o m I I , Cywilizacja
Andów.
S w a n t o n J a n R.. Indianie
Południowo
Wschodnich
Stanów
Zjednoczonych.
B i u r o Etnologii Amerykańskiej, Biuletyn 137, Waszyng­
ton D C. 1946 Pomiar etnograficzny.

392
V a i ] 1 a 111 J e r z y С, Aztekowie
Meksyku.
Początek, rozrost
i upadek narodu Azteków. Doubtcday Doran i sp., Gaden City, N o w y
Jork 19-11.
'l. Inkorporacja różnych aspektów nauk społecznych:
G o t t s c h a l k , K l u c k ł i o h n i A n g e l l , Użycie
dokumentów
osobistych w historii. Antropologia
i Socjologia.
Rada Badań Nauk Spo­
łecznych. B i u l e t y n 53, N o w y Jork 1945.
H u n t J ó z e f Mc V i c k e r (ed.), Osobowość i zaburzenia
zacho­
wania. Podręcznik oparty na badaniach eksperymentalnych
i
klinicz­
nych. The Ronald Press, N o w y Jork 1944. Zawiera artykuły Batcsona
G., « Т Ь k u l t u r a l n e osobowości*.
L i n t o n R. (ed), Wiedza człowieka w przesileniu
światowym.
Uniwersytet w Columbii. D r u k . N o w y Jork 1945. Artykuły o antropolo­
gii k u l t u r a l n e j (strukturalnej), psychologii i socjologii.
M u r d o c k G. P. (ed), Smlia nad nauką społeczną. Uniwersytet
w Jale, Press. New. Haven, Conn., 1939. H . M i l f o r d - O x f o r d U n i w . Press.
London, przedstawione A. G. Kellerowi.
R i c e S t u a r t A. (ed). Metody w naukach społecznych. Książka
przygotowana przez Komitat Metod N a u k o w y c h w naukach społecz­
nych. D r u k . Uniwersytetu w Chicago. Chicago 1931. Zawiera artykuły
Kro-ebcra, Sapira i Spiera.
S p i e r L , H a 11 o w с 1 Л. I . , N с w m a n S. S. (eds), Język, kul­
tura i osobowość. Pamiątkowy Fundusz Publikacyjny, Menasha, Wiss.
1941.
3. Sposób, s t r u k t u r a i wytwarzanie sie osobowości:
B e n c d i с R. F., Chryzantem
i miecz. Wzory kultury
japońskiej.
Houghton, Mifflin i Ska, Boston 19-16. Cechy s t r u k t u r y narodowości
i kształtowanie się typów narodowej osobowości.
B e n e d i c t ' 1 1 U . Wzory kultury. Houghton, Mifflin i ska, Boston
1934. nowe wydanie. Wydanie Pelikana, Książki Pcnguina, N o w y Jork
19411. Zajmuje się głównie idealnymi wzorami k u l t u r y i osobowości
wśród Zuniów, Kwakiullów i Dobii.
D a v i s , A l l i s o n .i D о 1 t а г d J a n , Dzieci ujarzmienia.
Rozwój
osobowości młodzieży murzyńskiej w Miejskim Południu. Amerykańska
Rada Kształcenia, Waszyngton D, C. 1910.
D a v i s , A 11 i s o n, Ojciec człowieka. Boston 1947.
E w a n s - P r i t c h a r d E. E,, Nuer, Oxford 1939. Analiza
turalistyczna.

struk-

D u b o i s C o r a , Ludy z Alor. Studium
socjałno-psychologiczne
południowej wyspy Indyjskiej
z analizami przez A. K a r d i n c r a i F. Oberh o k e r a . Prasa Uniwersytetu w Minnesota, Minneapolis 1941.

Ml
F i r t h , 11 а у m o n d, My Tikopia
L o n d y n I f f i , Analiza s t r u k t u ralistyczna,
G o r c r G o d f r y d , Wieś himalajska.
Michał Jozef L t d . , L o n ­
dyn 1938. Studium gminy w strukturze i osobowości.
G o r c r G o d f r y d , Tematy w kulturze japońskiej. Trans, z No­
wego Jorku. Akademia Umiejętności, marzec 1943. Artykuł o kształtowa­
niu się s t r u k t u r y i osobowości.
k o c h c l К A., Organizacja
polityczna
i drogi praw Indian Ko­
mańczom. A m Anth Ass. Pamiętnik 54, Menasha Wis. Ш .
K U i с к h o h n С. i L e i g h t o n D„ Nawahoesy.
Druk. Uniwer­
sytetu w H a r w a r d . Cambridge Mass. 1946. Kształcenie sic struktury
i osobowości,
Kroebcr
A. L , Konfiguracja
wzrosła kultury.
Uniwersytel
w K a l i f o r n i i , Berkeley 194-1. Strukturalne podejście do historii c y w i l i ­
zacji. L i t e r a t u r a , sztuka, filozofia i wiedza są zgrupowane jako pro­
dukty i wyrazy wzorów k u l t u r y wewnątrz większych k o n f i g u r a c j i ; l u ­
dzie są brani j a k o .symptomy k u l t u r a l n y c h przymusów.
L e i g h t o n 1). i K l n c k h o h n C, Dzieci ludu. D r u k . U n i w e r ­
sytetu w H a r w a r d , Cambridge Mass. 1946. Kształtowanie sie osobowo­
ści i akulluracja wśród dzieci Nawaho.
L i n t o o R., Kulturalne
tto osobowości, D. Appleton-Century,
N'owv Jork- - L o n d v n 1945, Wykłady na ten temat.
L i n t o n R a l f , Studium człowieka, D. Appleton-Centurv, N o w y
J o r k - L o n d y u 193(1 Punkt wyjścia, na którym opiera się późniejszedzieło Lintona i Kardinera o kształtowaniu się podstawowej osobowości.
L l e w e l l y n К. N. i I l o e b e l F. A., Droga Cheyenne.
Druk.
Uniw. w Oklahoma. Norman. Okla 1911. Studium strukturalne.
M e a d M a ł g o r z a t a i B a t e s o n G r z e g o r z , Charakter BaUnese. Analiza fotograficzna.
Akademia Umiejętności w Nowym Jorku.
N o w y Jork 1912. Studium osobowości.
" O p l e r M o r r i s , Sposób życia apasza. Instytucje
ekonomiczne,,
socjalne i religijne Indian CMricahaa. D r u k a r n i a Uniw. w Chicago. Chi­
cago 1941. Kształtowanie sic s t r u k t u r y i osobowości.
O p l e r M o r r i s , Tematy jako siły dynamiczne
w kulturze
ame­
rykańskiej. Dziennik Soe. Ж5. Artykuł z pomysłem s l r u k t u r a l n y m .
R j c l i a r d s o n J., Prawo i ustrój Indian Kiowa. Augustin, N o w y
Jork 1910. Amer. Ketu. Soe. Monografia 1. Studium struktury i osobo­
wości.
T o m p s o n L a u r a i J o s e p h A l i c j a , Droga Hopiów. D r u k .
Uniw. Chicago, Chicago. Studium s t r u k t u r y i kształtowania sic oso­
bowości.
W h i t i n g J a n W. M , Stając się Kwoma, D r u k . Uniw, w Yale,
New Haven 1943. Studium kształtowania i osobowości.
:

ijŁ.

394
R a u m O t t o F„ Dzieciństwo Chaga. Opk tubylczego
wychowania
wschodnio-afrykańskiego
plemiona.
D r u k . Uniw. Oxford'. L o n d y n 19-10.
•1. Studia wspólnoty:
B e a t s R a l f L , Cheran: wieś Sierra Tarascan. Smithsonian I n ­
stitution. Jnst. Soc. Antr-op. Pub. n r 3. Waszyngton D. C. 1945,
E m b r e c J a n , Suye Mura. Wieś japońska. D r u k . Uniw. w C h i ­
cago. Chicago 1939.
G i 11 i n J a n , Moche. Peruwiańska społeczność nadmorska. S m i t h •sonian Institution. Inst. Soc. Antrop. Pub. ш 3. Waszyngton D. C. 1945,
M i n e r H o r a c v, St. Denis. Parafia franemko-kanadyjska
Druk.
U n i w . w Chicago. Chicago 1939.
Redfield
R o b e r t , Kultura
ludowa Juknlanu.
Druk. Uniw.
w Chicago. Chicago 1941.
W e s t J a k u b , Plainville.
U. S. A. D r u k . U n i w . w Columbia. Noлуу Jork 1945.
Y a n g M a r c i n ( M o u - c h ' u n ) , Wieś chińska Taitou.
Prowincja
Shantung. D r u k . Uniwersytetu w Kolumbii. N o w y Jork 1915.
5. Kształtowanie się podstawowej

osobowości:

K a r d i n e r A., Jednostka i jego społeczność. D r u k . U n i w . w Ko­
lumbii. Nowy Jork 1939. Interpretacja psychiatryczna rzutowych syste­
mów wewnątrz danych historycznych i stosunek tych systemów do
kształtowania się podslawowcj osobowości.
Kardiner
A., Psychologiczne
granice
społeczeństwa. D r u k .
Uniw. w K o l u m b i i , Nowy Jork 1915. Dalszy rozwój techniki i stosowania
j a k jest przedstawione w «Jednostce i jego społeczności*.
G. Autobiografia

i pól-fikcja:

A r s e n i e w V. K., Traper Dersu. D u l t o n , Nowy Jork 1941.
C o o n C. S., Mięso dzikiego wołu. M o r r o w , N o w y Jork 1932.Саре,
London 1932. Pol-fikcvjnc studium marokańskiego plemienia K i l u .
D y k W a l t e r , ' .Syn starego Ilata. Harcount, Nowy Jork 1938.
Autobiografia Navaho.
F a s t H o w a r d , Ostatnia granica. Klub Czytelnika, Nowy Jork
1942.
F o r d C i e l i a n S t e a r n s , Д у т z ich ognisk. Życie
wodza
Kwakiutlów. Instvt. Stosunków Ludzkich. D r u k . Uniw. w .Tale, New
Hven 1941.
H a m b l v W i l f r e d , Jamba. N o w v Jork 1947. Biografia z fikcja
Ovimbimda.
M a r r i o t t A l i c j a , Dziesięć babek. D r u k . Uniw. w Oklahoma.
Norman, Okla. 1945. Uosobieniowo-pól-fikcyjne studium szczepu Kio-wa.

I

395
O p l e г М. Е., Brudny chłopak. А. А. Л. Mem. N r 52, 1938. Czę­
ściowa biografia apasza.
R a d i л P a w e ł (ed), Grzmiący Piorun,
Indianin
Winnebago.
D. Appleton 192G. D r u k . Uniw. w K a l i l o r . 1921).
S i m m o n s L e o n W. (Wvd.), Wódz słońca; autobiografia India­
nina Hopi. D r u k . Uniw. w Vale, New Haven 1912. H . M i l f o r d , D r u k .
Uniw. w Oxiordzie, Londyn.

'

ł

7. K u l t u r a skrzyżowań:
S i m m o n s L e o W., Koła starych w społeczeństwie,
pierwotnym.
D r u k . U n i w . w Yale, New Haven 1945.
M u r d o c k G. P., Hozdwajające się mieszanie. Próba teoremów.
A n t r o p o l o g Amerykański, 49, s i r . 511—59, 1947,
M u r d o c k G. P „ «Korrclacje instytucji matrilinealnycJi i p a t r i Jinealnvch» w Studiach
Wiedzy Społecznej. Studia przedstawiane
A. G.
Keielrawi.
\Vvd. Murdock; D r u k . Uniw. w Yale. New Haven, I I . M i l f o r d .
D r u k . Uniw. 'w Oxfordzie, Lomdvn 1937.
M u r d o c k G. P., Przegląd skrzyżowania kulturalnego.
Przegląd
Socjologiczny Amerykański, łom 5, sir. 361, r. 1940.
M u r d o c k G, P. ( i F o r d C. S. Hudson, A. E. i inne), Zarys
mate­
riałów kulturowych.
Przegląd krzyżowania się k u l t u r . Instytut Stosun­
ków Ludzkich. D r u k , U n i w . Yale 1915.
8. Wzajemne oddziaływanie:
C h a p p i e E. D„ Inżynieria antropologiczna,
jej pożytek dla ad­
ministratorów. Antropologia
Stosowana.
Styczeń—marzec. 1943.
C h a p p i e E. D. Różnice osobowości są opisane przez niezmienno
AvlasnoM jednostek w oddziaływaniu wzajemnym. Postępowania nat.
Akademia Umiejętności, tom 2C>, 1940,
C h a p p i e E. D., Mierzenie
stosunków ludzkich.
Monografia genetyczno-psychoł, 1910.
9. Funkcja:
M a 1 i n o w s к i B„ Naukowa teoria kultury
i inne studia. D r u k .
Uniw. w Karolinie. Chapel H i l l 1941 Teoria analizy funkcjonalnej.



'
i

10. A k u l l u r a c j a :
Amerykański Antropolog. Join 11, NS. n r 2, 1943. Artykuły o o k k u l t uracji prze? R. К e n n e d у,' M. M e a t , J . S t e w a r t , R. B e n e d i c t ,
С. K ł u c k h o h n, R. L i n t o n
K r a b r c c J. l ' , Akkulturacju
wśród Japończyków Kona,
Ilawai.
А. А. Л. Mcm. N r 59. 1941.

396
G o I d f r a n k К., Zmienne
konfiguracje
w organizacji
socjalne;
Czamvnogicgo
Plemienia
w okresie
rezerwatu.
Ameryk. Etnol. Tof.
Monogr. 8. Augustin, NOWY J o r k 1945.
H a w t h o r n e I I .В., Maori: Studium akkulturacji. А. А. А. Меш.
N r 64. 1944.
H e r s k o v i t s M e l w i l l e J., Akkulturaeja,
studium
kontaktów
kulturowych.
Augustin, N o w y Jork 1938.
K e e s i n k F. M , Morza Południowe w świecie, nowożunum. Jan
Day — N o w y Jork 1911.
L a К u r g e O l i v e r , Zmieniający sic Indianin.
D r u k . Uniw.
w Oklahoma. N o r m a Okla. 1942.
L e w i s O., Skutki kontaktu z białym w czurnonogiej
kulturze.
Am. E t h . Soc. Monografia G. Augustin, N o w v Jork 1932.
L i n t o n R a l f ( W y d ) , Akkulturacja
'w siedmiu indiańskich ple­
mionach
Ameryki.
D. Appleton-Century. N o w y Jork. Londv.n 1940.
L o c k e A l a i n i S t e r n B e r n h a r d J. (Wyd.), Gdy się ludy
spotkają. Hinds, Haydcn i Eldredge. Nowy Jork, Filadelfia 1942 1940.
L o r a m С. F. i Mc I I w r a i t h Т. F. (Wvd.), Dzisiejszy
Indianin
północno amerykański. D r u k . U n i w . w Toronto. T o r o n t o 1913.
M a c G r e g o r G., H a s s r i c k 1\. B. i H e n r y W. E„ Wojow­
nicy bez oręża: Studium rozwoju społecznego i osobowości Indian
Sioux
w Pineridge.
D r u k . U n i w . w Chicago. Chicago 1940.
M a l i n o w s k i В.,
Dynamika
zmian
kultury.
D r u k . Uniw.
w Yale, New Haven 1945.
T h o m p s o n L a u r a , Granie Fidżi. Amer. Rada, Instytut Sto­
sunków Pokojowych, X X I I I . Studia Pacvfiku NT 4. San Francisco 1940.
T h o m p s o n L a u r a , Guam i jego lud. Studium zmian
kultury
i wychowania
kolonialnego.
Amer. Rada, Instytut Stosunków Pokojo­
wych. San Francisco, N o w y Jork 1941: Princeton, N. J. 1947.
11. Neo-ewolucjonisla:
W h i t e L e s l i e Л.. Energia
i ewolucja
kultury.
Amerykański
Antropolog.
T o m . S3, n r 3, część 1. 1943, str. 325. ff.
W h i t e L e s l i e A., Stopnie
ewolucyjne,
postęp i
szacowanie.
kultury. Południowo-Zachodni
Dziennik
Antropoł. T o m . 3. n r 3. 1947.
12 Szkota socjologiczna:
A r e n s b e r g С. M. i K i m b a l l S. Т.. Rodzina
i społeczność
w Islandii. D r u k . Uniw. w H a r w a r d , Cambridge 1940.
A r e n s b e r g K o n r a d M., Chłop islandzki. Mac Milian i Ska,
Nowy Jork 1917. Mac Milian. Lo.iulyn.
D a v i s A., G a r d n e r В. Б. i G a r d n e r M. П., Głębokie Po­
łudnie. Społeczna-untropałagiczne studium klasy i kasty. D r u k . Uniw.
w Chicago, Chicago 1941.

397

<

E m b r c c J a n F , Japończycy. Instytut Smithsański, Waszyng­
ton D. a i m Studia tła wojny.
E m b r c c J a n F„ Naród japoński. Przegląd Społeczny. F a r r a r
i Rinehart, N o w y Jork 1945.
F e i И , Życie chłopów w Chinach. Rout ledge. L o n d y n 1939.
H o r m a n s fi. C , Wieśniacy angielscy w wieka XIII. D r u k . U n i w .
w H a r w a r d . Cambridge 1940.
Powderanaker
H o r t e n s j a , Po swobodzie.
Studium
kultury głębokiego Południa. D r u k . V i k i n g Nowv Jork 1939.
W a r n e r W. L., Serie stolicy Yankesów. 6 tomów. D r u k . Uniw.
w Yale. New Haven 1941.. Antropologiczne s t u d i u m nowożytnej wspól­
noty nowej Anglii przez okres 10-lecia.
13. Archeologia

I
i
I
j

4
J
i
'
J

zainteresowania:

14. Przypiski

archeologiczne:

C h i l d e V. G, Co się wydarzyło w historii. Książki Penguina,
Inc., Nowy Jork 1946.
C l a r k G r a n a m e , Od dziczy do cywilizacji.
Cobbet, L o n d y n
1946.
C l a r k G r a h a m * , Archeologia i społeczeństwo. M e d i u m , L o n ­
dyn 1939. Cobbet, Londyn 1946. Zwięrfc streszczenie

t

,
f
V

15. B r e w J. ()., Archeologia
krańca Alkali.
Południowo-wschodnie Utah. Papiery Muzeum Peabody, X X I , Cambridge, Mass. 1946. Zwlaszcza rozdział «Użycie i nadużycie Taxonomii».

!
k**

K l i i c k h o h n C, R e i t e r P., e t a l , Przedwstępny
raport
o wykopaliskach
z r. 1937. В. C. 50—51, Kanion Chaco, Nowy
Meksyk.
Uniwersytet w N o w y m Meksyku. Biuletyn 315. Serie Antropologiczne

и

i

ogólnego

B r e w J . O., Wybór bibliograficzny
amerykańsko-indyjskiej
ar­
cheologii tut wschód od Gór Skalistych. Klub E x k a w a t o r o w , Cambridge,
Mass. 1943.
С h i 1 d e Y. G., Przedhistoryczne spoieoznosci na Wyspach
Bryhnskich. W. i R. Chambers, Ltd., Londyn i E d y n b u r g 1916.
J o h n s o n F r e d (Wyd,), Człowiek w północno-wschodniej
Ame­
ryce Północnej. Peabody Muzeiun, Audover. Mass. 191(1.
M a r t i n P. S., Q u i m b v G. J., C o l l i e r D., Indianie,
przed
Kolumbem.
Dwadzieścia tysięcy lat amerykańskiej historii
odkrytej
przez archeologię. D r u k . Uniw. w Chicago, Chicago 1947.
Z e u n e r F r y d e r y k E., Datowanie przeszłości. Wstęp do ge.oclu-onalogii.
Mcthun i Ska, Londyn 1916.
Z c a n e r E , Okres plcisioceński, jego klimat, chronologia
i na¬
stępstwa fauny. Towarzystwo Hay. В. Quaritch L t d . , L o n d y n \Ш.

398
»

V. 3. N r 2. Zwłaszcza K l u c k h o h n a teoretyczna dyskusja o i n t e r p r e t a ­
cji i Uxonom.ii.
R o u s с I r w i n g. Prahistoria, w Haiti. D r u k . U n i w . w Yale. N e w
Haven 1939. Zwłaszcza rozdziały ((Technika konceptualna)) i ((Proce­
dural
skiego

16. L l o y d S e t o n , ((Preliminarz raportu)). Dziennik
Wschodu, tom IV, n r 4. 1945.

17. H e n с к e n H u g o , «Londyiiskie konferencje
1943 i 1944. J. li .1. 1., tom. С I I . 1947.

Studiom

Bli­

o archeologii*

18. M o v i u s H a l l a m L. J r . , Wczesny człowiek 1 stratografiapleistoceńska w południowej i wschodniej
Azji. Papiery Muzeum Peabody. V. X I X , n r 3. Cambridge Mass. 1914.
juyu,

19. K i d d e r , J e n n i n g s i S h o o k , Wykopaliska
w
KammatGuatemala. 50 gl. 561. Instytut Carnegie w Waszyngtonie, 1946..

20. G e i s t O ł t o i R a i n c y F r o h l i c h C , Archeologiczne
kopaliska
w Kukulik.
Wyspa St. Luwrence,
Alaska. Waszyngton
1936—7.

wy­
D. C.

21. f i z y k a l n a antropologia ogólnego zainteresowania:
И o o t o n E. A , Ubodzy krewni
człowieka. Doubleday, D o r a n
i Ska, Garden City, N o w y Jork 1942. W y b o r n y przegląd studiów n a d
antropoidami i niższymi p r y m a t a m i .
I I o o t o n E. A., Wzwyż od małpy. 2-gie w y d . Mar. Milian, N o w y
Jork 1946. Najbardziej przejrzysty i nowożytny przegląd ogólnej dz-ie"dziny antropologii fizycznej.
' H o v e l s W. W , Ludzkość tak dalece. Doubleday, Doran i Ska„
Garden City, N o w y Jork 1945. Przyjemny do czytania wstęp do fizycz­
nej antropologii.
K r o g n i a i i W . M., Bibliografia
ludzkiej morfologii
VJU—19S9.
D r u k . U n i w . w Chicago, Chicago 1941.
S h a p i r o H . L „ Migracja
i otoczenie. Studium fizycznych
cech
japońskich imigrantów do Hawai i skutki otoczenia na ich potomków.
Londyn. D r u k . U n i w . L o n d y n . N o w y Jork. Toronto 1939.
22—29. Człowiek fossylny:
22. M a c C u r d y G. G. (Wyd.), Wczesny człowiek. I . B. Lippincott, Philadelpia 1937.'Symposion*
M a h o n y D. J., (iPossylna czaszka K a i l o r i geologiczne świade­
ctwo starożytności*, .(Problemat starożytności człowieka w Australii)).
Oba w Mem. Nat. Muz. Melburne N r 13. 1913.
wiek

23. D c T e r r a H e 11 ni u t, Pleistoceńska geologia i wczesny
na Jawie. Trans. Phil. Soc. NS 32. 1943, str. 437—464,

czło­

ж
W e i d e n r e i c h F„ Małpy, olbrzymy
i człowiek. Chicago 1946.
Rozrzucone wykłady publiczne.
W e i d e n г e i c.h F r a n z, Wczesny człowiek olbrzym
z Jawy
i z południowych Chin. Anth. Papiery, t o m 40, Pt, 1. A m . Muz. N a t u r .
Hislor., N o w y Jork 1945. Opis morfologiczny.
W с i d e n r e i с h F r a n z, Czaszka Sinanthropis
Pckineusis.
Stu­
d i u m porównawcze o czaszce pierwotnego I l o m i n i d a .
21. Palcont.

Sin., NS N r 10, str, 1—484.

13 r o o m F. R. S. i S c h e p e r s G. W. H., Południowo afrykań­
skie fossylne malpo-hidy.
Austrah-piłhecinae.
Memorial, Transvaal M u ­
zeum, N r 2. Pretoria 1946.
25. C l a r k W. F... L e G r o s i M o r a n F G . M„ Raport o czaszce
Swanscombe.
J. R. A. J., tom L X V I I I . 1938.
K e i t h S i r A r t u r, Nowy przegląd anatomicznych
cech czaszki
z Piltdown, z kilkoma uwagami o świeżo odkrytej czasce z Swanscombe.
Dziennik Anatomiczny,
toni L X X I I I . 1938—9.
26. O k l a d n i k o f A. P., Człowiek z Neanderthal
w Centralnej
Azji. Azja, tom XL. 1940.
27. M c G o w n T. D, i K e i t h S i r A r t u r ,
Góry Karmelu,
tom I I . Ludzkie szczątki fossylne z
rian. Druk. Clarendon, Oxford 1939.

i jego

kultura

Epoka
kamienna
IsCualloi-so-Moustc-

28. D e T e r r a H e l i m u t, Przedwstępna nota o odkryciu
czło­
wieka fossylne.go w Tepe.rpan w Dolinie Meksyku. Starożytność
Amery­
kańsku, toni 13, n r 1. 1947,
29. J e n k s A. I-i., Człowiek doliny z Minnesoty Browna. Л. A. A.
Mem, N r 49. 1937.
J e n k s A l b e r t E r n e s t , Człowiek pleislocc liski w Minnesota,,
fossylny homo sapiens, D r u k . U n i w . w Minnesota, Minneapolis 1936.
(30-31) Rasa:
3». F i e l d H e n r y k , Przyczynki
do antropologii
Iranu. A n t h .
Serie, f i e l d Muz., Nat. Hist, tom XXIX, n r 2. Ogl. n r 159. 1039.
31. В e i i e d i e t R.
Rasa, wiedza i polityka. Książki czasów no­
wożytnych. Nowy Jork 1910, D r u k . V i k i n g , Nowy Jork 1915.
С o o n С. S., Ras,; Europy. Mac Milian, 1939. Bardzo waż-ne. W n i ­
k l i w y przegląd, opis i analiza typów fizveznveh Europy od czasów pa­
leolitycznych, do dzisiejszych Że szczególnym uwzględnieniem tła h i ­
storycznego i archeologicznego.
Levis Julian
H e r m a n , Biologia
Murzyna.
Druk. Uniw.
w Chicago, Chicago 1942.

•400
S h a p i r o H. L , Miyracja i otoczenie. Prasa U n i w . w O x f o r d * * ,
Nowy Jork i Londyn 1939.
S t e g g e r d a M o r r i s , Indianie
Маца Yukatanu. Instytut Car­
negie, Waszyngton D. C. 1941.
:S2. Genetyki:
B r u e s A l i c j a M„ Podobieństwa Sibling, jaka stwierdzenie
ge­
netycznej determinacji
cech oka. skóry i włosów u człowieka. MS. 1944.
D o b z h a n s k i T c o d o z y , Genetyka i początek rodzajów. 2-gie
wydanie przejrzane. D r u k . Uniw." w Columbii, Nowv Jork 1941.
D u n n L. C. i D o t o z h a n s k y T h . , Dziedziczność, rasa i społe­
czeństwo. Wydanie Pelican, Książki Penguin, Inc. N o w y Jork 194(1
G a t e s R. R u g g l e s , Ludzka genetyka Mac M i l i a n , N o w y Jork
1946.

\
»

Xi. Serologia:
С a n d e 1 a P. B„ Wprowadzenie
errupy krwi В do Europy.
Ludzka
Biologia, tom X I V . 1943.
B o y d W. C, Grupy krwi. Tab. Biol,, tom) X. 1943.
S c h i l'f F r H z i B o y d W. C , Technika grupowania
krwi. Miedzvnaukowe Inc. W v d a w e o w , Nowv Jork 1942.
Wiener Aleksander
Ś.. Grupy krwi i transfuzja.
Karo!.
C. Thomas, 1943. — 3-cie wydanie.
34, Wzrost i starzenie:
Cowdry
t''.. V, (Wyd.). Zagadnienia
starzenia
sie. Williams
'i W i l k i n s Co., Baltimore 1939.
G r o u) i c h W. W. i T h o m a s
H e r b e r t , Wzrost
i rozwój
pelvisu indywidualnych
dziewcząt przed, podczas i po puhertas. Dzien­
nik Biologii i Medycyny w Yale, tom X V I I , nr 1. 1944.
35. Antropologia konstytucjonalna:

"

D r a p e r G„ D u p e r t u i s C. W. i С o n g h e у I . J . J u n , Konstytucja ludzka w medycynie
klinicznej.
P. B. Hoeber Incl.. N o w y Jork
i L o n d y n 1941.
H e a t h C l a r k W.. Czym są ludzie. D r u k . Uniw. w H a r v a r d ,
Cambridge 1945. Studium Grania.
H o o t o n E, A„ Młody człowieku, jesteś normalnym.
G. P. Putn a m * Synowie, N o w y Jork 1945. Popularnie napisany r a p o r t o studiach
Granta.
L e s s a W. A., Ocena konstytucjonalnych
ttjpologij. A. A. A. Mem.
N r G2. 1943. Studium porównawcze i historyczne tej dziedziny jako ca­
łości

I

1
.
'*" t
j

•I
A

401
S h e l d o n \V. П., S t e v e n s S. S. i T u e k e s W. В..
Różnorod­
ności ludzkiej fizyki. Harper i Bracia N o w v Jork 1940. Wraz z «Różnorodnośriami iemperamrnlm* jest to fundamentem obecnego zaintereso­
wania i p r a w na polu aintropologii konstytucjonalnej.
S h e l d o n W. H. i S t e v e n s S. S.,*Eożnorodnos'c(
temperamentu.
Harper i Bracia, N o w v Jork 1942.
R o b e r t W. E h r i c h . Departament
Socjologii
i
Antropologii
Brooklyn
College. B r o o k l y n , N o w v Jork, U. S. A.
Robert IV. Erich,
Brooklyn'College
J O H N R. S W A N T O N , « T h e e w o l u t i o n o f n a t i o n s . .
C i t v of W a s h i n g t o n , 1942, s t r . 2 3 — 8 .
<-A г с w .a r s i n с v i 1 a b I e?». C i t v o f W a s h i n g t o n . 1943,
sti-. 36.
I.
W W a s z y n g t o n i e i s t n i e j e o d r o k u 184В — wnioskując z p i e ­
czątki na okładce wydawnictwo .Smithsonian Institution..
D w i e piiwyższe p u b l i k a c j e pochodzą z tego właśnie w y d a w n i c t w a .
P r a w d o p o d o b n i e coś j a k u nas d a w n i e j " " - B i b l i o t e k a "(Ha w s z y s t ­
k i c h . . . W b l v m razie p i e r w s z a z w y m i e n i o n y c h prac- m a t a k i
charakter.
A u t o r rozważa w s,pusób p o p u l a r n y . p r o b l e m «cwolucji n a r o ­
dów*, opierając sie na z n a n y m m u , l e c z n i c c y t o w a n y m m a t e r i a l e
e l n o l o g i e z n v m i h i s t o r y c z n y m . N a p r z e s t r z e n i 23 ' s t r o n zdołał
umieścić h i s t o r i e k i l k u n a s t u p l e m i o n i n d y j s k i c h oraz
prawie
w s z y s t k i c h z n a n y c h narodów świata. Załatwiwszy sic, zresztą słu­
sznie, w d w u z d a n i a c h , « p o s p o l i t y m przesądem*\ j a k o b y n a ­
rody i plemiona, w ograniczonej liczbie, bvłv a o l o w v m t w o r e m
determinacji haskiej l u b n a t u r a l n e j w y k a z u j e na przykładach
Irokezów Crikńw D a k o t a
A r i k o r a l t d Że a n i t e r y t o r i u m a n i
wspólny i e z v k w i e r z e n i a z w y c z a j e t y m m n i e i wspólna władza
polityczna
n i e stanowią' ani" o jedności l u d , , a n i p l e m i e n i a
v sensie j e d n o l i t e i . . r u n y społeczne i N i e można też utożsamiać
l u d u z p l e m i e n i e m a n i przyjmować że n l e m i e jakieś czv z w i ą ­
zek p l e m i o n «od nrc74tku»>" iest d o l a d iakaś n i e z m i e n i o n a w i e l ­
kością ( s i r . 3 ) .
z w r a c a j ą c sie o d p l e m i o n do więcej
zaawansowanych
państw albo « n a r o d ó w » — z n o w u s t a j e m y wobec b r a k u j a k i e g o ­
k o l w i e k c z y n n i k a łączącego, względnie zespołu czynników, m a ­
jących u s p r a w i e d l i w i ć ' d o g m a t o niezmienności i c h l i c z b y , a l b o
ich k o n s t y t u c j i - ( s t r . 4). A u t o r sadzi, że «naród» jest d o p i e r o p r o ­
d u k t e m e w o l u c y j n y m , który narastał p o w o l i p o d w p ł y w e m róż-

1.4.1. T- XXXVIII

2Ci

m d i p r z v c z v n , j a k w o j n a , zabór, częściowe l u b całkowite p o m i e ­
szanie się z i n n y m i l u d a m i , p r z e j m o w a n i e . ia.z t a k i e j raz i n n e j
n a z w y , przeważnie j e d n a k c z y n n i k d o l n e j w o l i , to znaczy chęci
życia" razem, Uważa, iż W i e l k a B r y t a n i a ' j e s t n a j l e p s z y m h i s t o ­
r y c z n y m przykładem t a k i e j właśnie e w o l u c j i . O Polsce' pisze t y ­
leż t a k :
«Polska p o d o b n i e j a k Hosja zaczęła (swój b v t h i s t o r y c z n y )
j a k o p e w n a l i c z b a w o l n y c h i niezależnych państewek, k t ó r e ' * c z a ­
sem p o d d a n e z o s l a l v j e d n e m u rządowi.' P o d Bolesławem I I I osiąg­
nęła znaczną potęgę,'jednakże król t e n podzielił państwo m i e d z y
s w o i c h synów i o d 1138 d o 1305 nastąpił p o n o w n y okres p o d z i a ­
łów, podczas czego w r. 1241 i 1259 fa-udności wewnętrzne powięk­
szyły sie w s k u t e k n a j a z d u Mongołów. W r. 1230 w p r o w a d z i ł P o l ­
s k i Król Z a k o n teutoński n a wybrzeże Bałtyku, n i e przewidując
że przez to kładzie f u n d a m e n t p o d nowoczesne N i e m c y i s p r o w a ­
dza n a Polskę n i e p r z e w i d z i a n e wstrząsy K a z i m i e r z I I I
1370) jeden /' największych monarchów' usiłował zor-aiiizować
klasę mieszczański \V V 1396 L i t w a - 'k lora poczęła sie r o z w i jać w X I I I ' w i e k u n a północno-wsch - n n i c a c ł i P o l s k i i z a r z e h
podbijać coraz wieks/c o b s r . r v nołaczybi sie v P o l s k - . V U п и żeńslwo w X i c « o
O d 'te<4> czasu o a n u h w P o r t c e c Ł ^ z - n n u ^ M w e w n e t r z n e ń-,
w X ^ n c ^ w b s z c z i or/ez n, ele'rs ie
S
w
h
Ь
n"
ów <I), I r o n u
S I
ńrze-z w o i n y •/ I
E
t klńrlćh P o l s k o

n НИ S

rh^h,,S m z v Z

772 Sf\

1Ж _

Prusy

Ros e

levvnEn

W копе» m zez | v

L s h - P •( W ^ ^ , ^ d ^ l

И \™Xm

Jrnr'WfcKL КчДн«;

W , , 1 R r t 7

Й

uc/упшпл

1

^

nwpodlcg^m

i Rosję w r. S ( s f r

14).

^

nzh „

Połski zostało n n r t i ń l n n e , S

^ "

.

P<*«"*'<»«

^

Т

f

Г

i
"
'

P l

A

'

S

lw»
о

" ' ^
n»M«

*
'

^

"
!;

>>»imcj

T a k wygląda h i s t o r i a P o l s k i w oczach A m e r y k a n i n a , p r z y "
n a j m n i e j j e j najważniejsze d a t y z w r o t n e .
W .zakończeniu w y p o w i a d a a u t o r k i l k a ogólnych wniosków.
W i d z i następujące składniki wpływające na t w o r z e n i e się n a r o *
d ó w : d o b r o w o l n e l u b p r z y m u s o w e łączenie sie w z a j e m n e poszcze­
gólnych p l e m i o n ezv imńslw, względnie o b a ' t e składniki r a z e m ;
przykładem k l a s y c z n y m , > i c r w s z e g o \ v p u S z w a j c a r i a i St. Z j e d n o X
czone. d r u g i e g o ' s u i r v W s c h ó d , R z v m i A z t e k o w i e . Łączenie to
^
opiera się w e d l e a u t o r a n a c o d z i e mas» a n i e na rządzie
l'orinie rządu rasie c z y n n i k a c h " c o n a f i c z r i v c h i e z v k u czv k u l Щ
turze. W i e l k ą rolę o d g r y w a p r z y K m z d a n i e m a u t o r a - n j e o k r e A
ślone bliżej p r a g n i e n i e ' i uczucie.' że los n i e t y l k o gospodarczy.

;SŁ

403
ale w ogóle przeznaczenie poszczególnych członków n a r o d u zależy
e d tego « r a z e m - l r w a n i a » , co w r e z u l t a c i e p o w o d u j e role « r a z e m trwania».
N i e wdając sie w d v s k u s j e z poszczególnymi t w i e r d z e n i a m i
zaznaczyć trzeba, że a u t o r o w i n i e j e s l obca l i t e r a t u r a socjologiczna
n a t e m a t y n a r o d o w e . P o j e c i e «naród» dotąd n i e jest s c i s l e V r e ślone. N i e m n i e j praca m a c h a r a k t e r p r o p a g a n d o w y w k i e r u n k u
u s t a l e n i a poglądu, że wolność i swoboda w r o z b u d o w i e k u l t u r a l ­
nej sa n a c z e l n y m i ideałami narodów.

II.
Głębsza jest p r o b l e m a t y k a d r u g i e j p r a c v S w a n l o n a — «czv
w o j n v są n i e u n i k n i o n e . .
'
W c wstępie określa a u t o r wojnę, j a k o «najbardzicj g w a ł ­
t o w n y stosunek między " r a p a m i społecznymi*. Jest ona « j e d n y m
ze sposobów u s t a l a n i a różnic między państwem,, a obecnie jest
«jedna z i n s l v t u c v j społecz,nvch». Celem r o z p r a w y jest «zbadać
początki w o j e n i różne i c h o b j a w y , wykazać niemożliwość o d d z i e ­
lenia problemu wojen miedzv plemionami l u b narodami od za­
mieszek wewnętrznych podać p r z e s a d różnych m o t y w ó w p o w o d u i a c v e h wojnę zbadać stosunek miedzy władza c y w i l n a a w o j ­
skowa
porównać wojnę w snnłeeznWi p r y m i t y w n e j a więcej
rozwiniętej
i uwypuklić wewnętrzny związek m i e d z y p o b u d k a m i
prowadzącymi do w o l n y T o d o p r o w a d z i do z a s t a n o w i e n i a sie n a d
U d k a m i k o n t r o l i n a d różnicami m i e d z v
stosunkamivvewnetrzi ™
„ °
,
- ,
,uiedzvnarodowwm^
n

l

v

m

D

r a v v o

a

s r o 4 u n k

a

n i i

onar v m i na r o l i w a n i a c K i t r a k t a t a c h d o norównania państw
oSar vc na zaborach в o o a r l v t h n a ^ 7 i e dó zhadania v v X ™
mi l
w i ' n m r Z m
^ ^ m v v S
ins v не i i w o m v w śwh^ e c i i ó
^ . Е Л ^ п ^
S p i s k a a n t m S
ПОЬШпу
o p r a c o w a n e są
?

Chara klei- książki «dla w s z y s t k i c h * skłania j e d n a k a u t o r a do
b a r d z o skróconego t r a k t o w a n i a l v e h zagadnień. Z d a n i e m a u t o r a
«woj,ra n i e jest p i e r w s z a i n s t y t u c j a l u d z k a . , za co uważał j a n p .
G u m p l o w i c z . W ś r ó d małp s p o t y k a m y w p r a w d z i e niektóre g a t u n k i
napadające n a siebie a!c wśród g o r y l i i orangutanów jest to r a ­
czej t y l k o spór o samicę, wyczerpujący sie w p o j e d v n k a c h , a n i e
g r o m a d n e i walce. Pogląd że pożywienie roślinne w p ł y w a n a za¬
miłowanie p o k o j u , a mięsne n a w o j n y , n i e p o t w i e r d z a się w życiu.
Japończycy- i Chińczycy żvwia się przeważnie ryżem, a p i e r w s i

2G*

401
z i m n i sa z zamiłowania do w o j n v . Ślady w o j e n s p o t y k a m y wśród
l u d z i o d n a j d a w n i e j s z y c h czasów, jednakże r o z m a i t e l u d y r o z ­
m a i c i e sie do w o j n y ustosunkowywały. Jedne były a g r e s y w n e ,
w o j o w n i c z e , d r u g i e p o k o j o w e , co najwyżej znające r o d z i n n e p r a w o
zemsty za m o r d e r s t w o l u b kradzież.
A u t o r przytacza różne n a z w y p l e m i o n amerykańskich, ocea­
n i c z n y c h , a z j a t y c k i c h , afrykańskich z których j e d n e zapisały się
« k r w a w o * , i n n e .pokojowo.. Spośród różnych p r z v c z v n , które
mogą wywołać wojnę, a u t o r p r z y t a c z a jedenaście, które h i s t n r v c z n i e najczęściej się powtarzają: " r e w a a ż (odpłata, z e m s t a ) , honor
z chęcią *połeeziie4 w y n o s z e n i a sic n a d i n n y c h , p o d j u d z e n i e
zwłaszcza l u d z i młodych
którym w o j n a p r z e d s t a w i a się i a k b y
sport obowiązek r e l i - i i i i v ' w t v m z n a c z e n i u Że niektóre p l e m i o n a
sadza iż rozgniewane bóstwo m o * a przejednać o f i a r a « l ó w o b e v e h
P l e m i o n takaż o f i a r a . m o * a zapewnić sobie o b f i t e żniwa u s i a n i e
L r a z v a n a w e t słuszność' swe i « t e z v » w sporze w e w n ę t r z n y m
Osobna « a * e ooświeca a u t o r w o i n m n r e l i g i i n v n , mahonieiańskhn
Dalece t v n o w c м и z v c z v n v w o i ^ w e d l e чи1 >гл• p o r y w a n i e k o b i e t '
lieiolników
osobistego znaczenia

» <
1
P
* ,
t
*
t

won>wn ka r X i i n i k

Г

z a w ł a ^ I T S m k o S e

nad dro-

p r / e d nai>adem
"
Ilóżne spory m i e d z y j e d n o s t k a m i d a n e j społeczności, w v n i kajace przeważnie z tve'h s a m v e h motywów, c o i w o j n v między
n a r o d a m i . u d a j e sie reguIować r o z w o j e m p r a w a p u b l i c z n e g o i kar"nego państwowego! W ł a d z a c y w i l n a o d n o s i w t e n sposób w y ż szość nad w o j s k o w a , która r e d u k u j e sie w łonie państwa do za­
dań p o l i c y j n y c h . U d a j e się to zwłaszcza w państwach o p a r t y c h
n a zgodzie, a n i e na zaborze w b r e w w o l i p o d b i t y c h . D z i s i a j , m ó w i
a u t o ? n i e m a już w o j s k a W l i i p r z e c i w w o j s k u S z k o c j i H a w a r i i
przeciw l h u s c m k a n i o n u l ' r f przeciw k a n i o n o w i Schwvc M n v a l den Państwa te z i e d n o c z v l v sie w r a m a c h j e d n o l i t e g o prawa
w o i s k o zaś p o w y d z i e l e n i u "zeń h i s l v t u c i i p o l i c y j n e j m a za z a ­
d a n i e u t r z v n ać nokói i niezależność t a k z b u d o w a n y c h Państw o d
C

wtwnę^

}

.
4
~$

!

|
f .
ŁT 1
Г
*\ '
%. '
*gf

'

J a k k o l w i e k d a l e k a jeszcze w y d a j e sie a u t o r o w i droga do
zjednoczenia całego świata, j a k o j e d n e g o państwa, j a k k o l w i e k k o ­
nieczność u l r z v . m v w . a n i a w o j s k a d l a o b r o n y niezawisłości przez
poszczególne państwa jest jeszcze d z i s i a j koniecznością — p r z e cięż t a k a e w o l u c j a jest' możliwa. I w t v m właśnie, w tej e w o l u c j i
k u j e d n e m u państwu i p r a w u w i d z i a u l o r możliwość uniknięcia
w przyszłości w o j e n .

"#**•>

405
Potrzeba t v l k o d o b r e j w o l i , b v do takiego zespolenia dojść.
O b r a k tej d o b r e j w o l i rozbijają się j e d n a k dotąd szczytne w y ­
siłki.
(_)
ks. Franciszek
Mirek
CU. K. C H A M R L 1 S , . T h e b o t a n v a n d h i s t o r y o t
Z i z a n i a A q u a l i с a L . ( w i l d , r i c e > . S m i t h s o n i a n Report f o r
1940, 9 r v c . P u b l i c a t i o n ;i622. W a s z y n g t o n 1Г441. 8", s i r . ;f69—;МЧ2.
1) Labi. ( l o t . 17).
R o z p r a w a ta jest p r z y c z y n k i e m d o h i s t o r i i u p r a w y zbóż. Z a ­
g a d n i e n i e tej rośliny należącej do r o d z i n y Festucaceae
omówił
już zresztą w l i t e r a t u r z e p o l s k i e j A. M a u r k i i o . w p r a c y : . P o ż y ­
w i e n i e roślinne i r o l n i c t w o w r o z w o j u d z i e j o w y m , (str*. 30 i п.).
W o k o ł o tej pożywnej i p l e n n e j rośliny powstało wśród róż­
n y c h szczepów I n d i a n mnóstwo legend i baśni. P o w s z e c h n i e przez
n i c h używana n a z w a «manornin», co znaczy «dobra j a g o d a . , p r z e ­
szła do b i a l v c h osiedleńców w d o l i n i e górnej M i s s i s s i p p i . F r a n c u z i
i A n g l i c y n a d a l i j e j r o z m a i t e n a z w y j a k : d z i k i owies, c z a r n y ryż,
w o d n y róż, ryż T u s k a r o r ó w » i t p . , p o m i m o , że roślina t a n i e jest
w c a l e g a t u n k i e m rvżu a n i o w s a
Jeden spośród e u r o p e j s k i c h
u c z o n y c h , którzy rozpoczęli w y p r a w y do A m e r y k i , a b y badać j e j
florę, 'S.zwed, Heter K a i m , przywiózł w r o k u 1751 duża k o l e k c j e
okazów d z i k i e g o rvżu i t a k o n i m pisze:
«\V Północnej A m e r y c e , gdzie roślina ta rośnie d z i k o , uży­
w a n a jest j a k o pożywienie, przez w s z y s t k i e d z i k i e p l e m i o n a , które
zbierają ją w w i e l k i c h .ilościach*. T r u d n o j e d n a k b v l o sprowadzić
do Europy- n a s i o n a wysiadające siłe kiełkowania. D o p i e r o w r o k u .
1791 p r z e w i e z i o n o je w słojach z wodą; s z w e d z k i b o t a n i k L i n e u s z
nazwał ją Zizania
Aąuatica. D o lego czasu «de b r a j a g o d a * n i e
była z n a n a u c z o n y m p o m i m o że przez w i e k i ż y w i ł y sie n i a d z i ­
k i e l u d y a przez b l i s k o m
łat dostarczała pożywienia l i c z n y m
e u r o p e j s k i m p r z y b y s z o m T r a w a la rośnie w Północnej A m e r v c e
od iezicr W i m i p e - a ż d o Z a t o k i Meksykańskiej i na w s c h ó d ' o d
Gór S k a j i s l v c h aż do wybrzeża A t l a n t y k u \a"lycłi wybrzeżach jest
na p o p u h r n eisVó ze w s z y s t k i c h
roślin w o d n y c h
VosnVvch
w nhlkić
Jeziorach i w o l n o o l v n a c v c h s t r u m i e n i a c h ' \ a W i n o ' veh
w h o d n eh krańcach v c h o k . ic X v w a o n a często o o '
arese h e n r ó w / о т Г
ie
tai п п к г ^ Г ы
Г ^ Г У Г Г О Г М П И

' Ł C k f c i ? i eh

S

i Л. Maurizio loc. cii.

1
406
się w j e z i o r a c h bez o d p l v w u . Rośnie n a j l e p i e j w m i e j s c a c h , g d z i e
k o r z e n i e j e j uczepić sie m o g a głębokich pokładów mułu bez
względu n a g a t u n e k glebv. Żizania
Aquatica
iest jednoroczną,
w o d n a , saniorozsiewającą "się t r a w a o w y s o k i c h , p r o s t y c h , c y l i n ­
d r y c z n y c h wewnątrz p u s t y c h łodygach, zakończonych kiścią k w i a ­
t o w a i ' z a o p a t r z o n y c h w cztery d o sześciu długich, płaskich liści
z g r u b y m n e r w e m środkowym. N a s i o n a są długie i wąskie, p o ­
k r y t e brązowa owłosiona 'łuską
dojrzewają
nierów-nomiĆrnie
dojrzale j a d r o ' j e s t purpuroweczarne.
W okresie g d v Zizania
Aquatica
dojrzewa, głównym lema­
t e m rozmów wśród I n d i a n j e s t ryżowe żniwo. Gromadzą się o n i
w z a l e s i o n y c h m i e j s c a c h w pobliżu pól ryżu i rozbijają t a m obozy.
G d y już w i a d o m o , że p r z y n a j m n i e j j e d n a c z w a r t a n a s i o n dojrzała,
mężczyźni, k o b i e t y , s t a r s i chłopcy i dzieyyczęta siadają w wąskie
łódki ' ł a t w o w y w r o t n e k a n o e którymi wjeżdżają w łany r y ż o ­
w e g o s z m v a r u ' W każdej łódce sa 2 osoby j e d n a s t o i n a ' d z i o b i e
i za pomocą długiej r o z w i d l o n e j żerdki p o p y c h a i k i e r u j e łódka
d r u g a z w y k l e k o b i e t a ( s q u a w ) s i e d z i w środku łódki i d w o m a
p a t y c z k a m i stracą dojrzałe n a s i o n a n a d n o łódki N a s i o n a suszy
sie "następnie n a słońcu rozkładając ie n a skórach k o c a c h l u b
b r z o z o w e j korze P o k i l k u d n i a c h oraży sie n a s i o n a w w i e l k i c h
żelaznych kotłach a b y ie n r z v - o l o w a c ' d o d'ilszeeo oczyszczania'
O d b y w a sic l o DO o r o s t u w w y k o o a n y c h w z i e m i d o l a c h w v S o n y c b T s k ó r ^ n i w któryrł n r z S T n l n n i c o k l z i e b sie \ S « ort
łusk
^ ^ ^ ^ i T \ ^ ^ ^ ^ ^ ^ T J ^ x ^ 7 \ - x T m
w Urn smtsóh o^vVzV^
soosóh , r z y s z c z , n i , , i n n t E
L , , dn .'e m n r l n k r o w ełe W
5 v n i ż O r z V u>lc\u m i t v n
ndhnie Z i Hko i i ™ ' P rvln
d/iiilffo n t l i d o
f

N n 2

w S I S к

t

ш

- о ? t i

ikZ'

m i n Г i H r S W i n n S « ^ O K IP f
T ' l
/
n,f ь г
i C ^ i s i e j ^ stair ^ c o m n i ) w r o k u 1634, dokąd
przybył, z wybrzeży A t l a n t y k u . Według t r a d y c j i indiańskiej
szczep M e n o m n u jest o d iiiepam.ętiiych czasów związany z Z i z a i i ą . S a n i c h n a z w a znaczy «lud d a k i e g o ryzu». W i e r z o n o n a ­
wet, ze g d y t y l k o M e n o m m . osiądą w jakiejś o k o l i c y t o d z i k , r y z
u k a z u j e sie t a m , a z n i k a g d y ją opuszczą. Żyli o m wyłącznie z m y ­
ślistwa , roślin n i c wymagających u p r a w y . W y s o k o c e n i l i Z i zan.ę, uważając j ą za d a r d o b t y c h bogów i z tego p o w o d a s t a n o ­
wiła o n a podstawę uczt r e l i g i j n y c h . и1дг. W r. 1852 R z ą d F e d e ­
r a l n y przydzielił n n leśne obszary n a d W i l c z ą Rzeką ( W o l f R i ­
v e r ) , к ore d o ckis zamieszkują j u z m e j a k o - l u d dzrkiego r y z u » ,
łecz j a k o r o b o t n i c y l e s m .
W

г
407
W dzisiejszych stanach W i s c o n s i n i Minnesota w w i e l k i e j
d o l i n i e znajdują się niezliczone płytkie j e z i o r a i l e n i w e s t r u m i e ­
n i e , które b v l v r a j e m d l a czerwono s k o r y c h , dostarczając n i e w y ­
c z e r p a n y c h zasobów żywności. Poza d z i k i m ryżem, r y b a m i i z w i e ­
rzętami w o d n y m i , okolice te obfitowały w zwierzęta lądowe, ce­
n i o n e l a k dla'mięsa, jak i skór. T o Leż t e r e n y le były p r z e d m i o ­
t e m n i e u s t a n n y c h , k r w a w y c h w a l k pomiędzy szczepami S i o u x
i C h i p p e w a W r e s z c i e w r "l862 r z a d oddał > n i e p o d z i e l n i e C h i p ­
p e w a D z i k i ryż dostarczał żywności z d r o w e j łatwej do p r z e c h o ­
w a n i a i przewożenia R y ż w »otowaniu p e r n i i c i e i mała ilością
można w e l u l u d z i nakarmić co o d p o w i a d a Gościnnemu c h a r a t e r o w i I n d i a n : n i e o c z e k i w a n y / a zawsze m i l e w i t a n y gość n i e
s n r a w i kłnr.ntu ffdvż w y s t a r c z y dolać w n d v do knfła 'ahv «estei
b r v i d l a w s z y s t k i c h starczyło ' U l u b i o n a p o t r a w a c e n i o n a n a w e t
orzez białych iesl^ «lassamanonny> t i b n i a 2 t d t i k ^ o n - ż u k u kurvdzv
r v b ' 1 3 h
ш е т
R v • r o z g o t o w a n y rm n\iaz"e
z a s t e n u i e I n d i ^ Z сЫеЬ i n ^ a S na sucho dostarcza n i e t v k
w
^ r S r ^
Umlcinym

P«^«iema

tt u
b oo tt nn ii uh
mliicz zJymm lroo D

Rozprawka
i l u s t r o w a n a jest pięknymi f o t o g r a f i a m i , N i e
m n i e j podkreślić należy, że l i t e r a t u r y p r z e d m i o t u a u t o r n i e w y ­
czerpał.
J. D.

JOHN GILLIN, «Мое h e a P e r u v i a n C o a s t a l C o m •ro u n i t v » . S m i t h s o n i a n I n s t i t u t i o n , I n s t i t u t e of Social A n t h r o ­
pology. P u b l i c a t i o n No. 3, W a s h i n g t o n 1947.

••I.
Ł
9



O k r e s , o d o s t a t n i c h l a t p r z e d w o j e n n y c h począwszy, c h a r a k ­
t e r y z u j e w z r o s t z a i n t e r e s o w a n i a etnologów p ó ł n o c n o a m e r y k a ń ­
s k i c h z a g a d n i e n i a m i A m e r y k i Południowej, p r z y c z y m rolę p r z e ­
w o d n i a g r a S m i t h s o n i a n I n s t i t u t i o n . N a j l e p s z y m tego w y r a z e m
jest ^ i n i c j o w a n i e m o n u m e n t a l n e g o dzieła. ^ H a n d b o o k of" S o u t h
A m e r i c a n I n d i a n s * , w y d a w a n e g o "z udziałem północno i południowo-amerykańskich u r z o n v c h * którego d w a p i e r w s z e t o m y już
sie ukazały ' P o tej samej l i n i i zainteresowań i d z i e seria w y d a w n i c t w nod'ietvch przez I n s t i t u t e of Social A n t h r o p o l o g y , 'której
t e c i m 7 k o l e i t o m e m jest książka G i l l i n a «Moche a P e r u v i a n
Coastal C o m m u n i t y . .
^
T e r e n e m zainteresowań G i l l i n a jest osada Moche, leżąca n a
p a c y f i c z n y m wybrzeżu peruwiańskim, około 7 k m o d s t o l i c y d e p a r l a m e n t u T r u j i l l o . Mocheros, mieszkańcy osady Moche, r a s o w o
r z

J

'
*
1Ш-

408
wykazują duży jeszcze procent k r w i indiańskiej. J a k k o l w i e k sa
chrześcijanami, mówią po hiszpańsku i k u l t u r a l n i e n i e w i e l e róż­
nią się od sąsiadującej z n i m i ludności hiszpańsko-peruwańskiej.
uważają s i ę ' j e d n a k za I n d i a n i s i l n i e zaznaczają swą odrębność.
P o d s t a w a odrębności i .poczucia wewnętrzne i łączności jest gospo­
d a r k a k o l e k t y w n a , obe m u j a c a w s z y s t k i c h mężczyzn, r o d o w i t y c h
Mocheros. a będąca przeżytkiem czasów p r z e d k o l u m b i j s k i c h . '
I n s t y t u c j a g o s p o d a r k i k o l e k t y w n e j jest j e d n a z n a j c i e k a w ­
szych f o r m u s t r o j u społeczno-gospodarczego P I d . A m e r y k i . I s t n i e j e
Lam s i l n i e rozwinięte poczucie własności p r y w a t n e j z i e m i , z a b u ­
dowań i w s z e l k i c h .ruchomości, wspólną n a t o m i a s t jest praca
w s z y s t k i c h meżczv:zm p r z y u p r a w i e pól, b u d o w i e i u t r z y m y w a n i u
urządzeń i r y g a c y j n y c h o r a z p r z v b u d o w i e domów. T a p o z o r n a
sprzeczność poczucia własności przedmiotów m a t e r i a l n y c h i wspól­
n o t y p r a c v p o l e - a na prześwdadczeniu o zupełnej i c h niewspólmierności' P r a c a " j e s t w pojęciu Mocheros czymś zapełnię o d m i e n ­
nym
czymś n i e w v n . W n v n v m n a p r z e d m i o t y m a t e r i a l n e l u b i c h
s y m b o l , pieniądze.: Pracę można oddać t y l k o praca.
W części p i e r w s z e j , obejmującej zebrany materiał, a u t o r n i e
p r z e p r o w a d z a j e g o s e l e k c j i . X a równi t r a k t u j e n p . a r c h a i c z n e l o ­
dzie plecione z " t r z c i n y , używane w rybołówstwie m o r s k i m , j a k
i lodzie b u d o w a n e z i m p o r t o w a n y c h desek p r z e z s p r o w a d z a n y c h
majstrów, l u b f a k t , że czas m i e r z y sie w e d l e przelatujących 'sa­
molotów pasażerskich l i n i i l o t n i c z y c h F a u e e t t a .
D o p i e r o w o s t a t n i m rozdziale stara się a u t o r w v l a e z v c z c a ­
łokształtu k u l t u r y M o c h e e l e m e n t y p r z e d k o l u i m b i j s k i e , w p ł y w y
k u l t u r y s i e r r y i ' w p ł y w y e u r o p e j s k i e d a w n e i współczesne, przv
c z y m dochodzi do k o n c e p c j i k u l t u r y m i e s z a n e j , d l a której u r a b i a
t e r m i n k u l t u r y k r e o l s k i e j ( h i s z p . «'criollo»).
1

K u l t u r a .kreołska. z d a n i e m a u t o r a , jest syntezą elementów
c z e r p a n y c h z różnych źródeł, między i n n y m i z r o d z i m y c h k u l ­
t u r indiańskich. Hiszpańskie piętno "jest t u j e d n a k l a k ' s i l n e , że
na całym obszarze A m e r y k i Łacińskiej jesL ona n i e m a l j e d n o l i t a .
I d e o l o g i a jej jest raczej h u m a n i s t y c z n a , ' z p r z e w a g a l o g i k i i d i a ­
lekt y k f naci e m p i r y z m e m i p r a g m a t y z m e m . S ł o w o posiada w i ę k ­
szą wartość niż rzecz ( s t r . 151—452).' W l y m o s t a t n i m w i d z i a u t o r
p r z v c z v n e z j a w i s k a że idee sa chętnie i wchłaniane przez kulturę
Li-eolską 'niż w y t w o r y m a t e r i a l n e i towarzyszące i m t e c h n i k i .
K u l l u r a M o c h e jest, z d a n i e m

a u t o r a , typową kulturą k r e o l -

Sierra - górskie partie Peru. stosunkowo dobrze
i o klimacie chłodniejszym niż okolice nadmorskie.
1

nawodnione

=
.'Я

'l'
.'Mi
» -





=

i

mi

\

ska. Szczegółowa j e j a n a l i z a daje o b r a z m e c h a n i z m u p o w s t a w a ­
n i a i części składowych k u l t u r v k r e o i s k i e j .
W b a d a n i a c h G i l l m n i e "odrzuca, w p r a w d z i e m e t o d e t n o l o g i c z n v c h , polegających n a bezpośrednim k o n t a k c i e z badaną l u d ­
nością, za najwartościowsze uważa j e d n a k ankietę i statystykę..
Sadzi ( s i r . 2 — 3 ) , że. byłoby wielką pomocą d l a n a u k i , g d y h v ' w s z e l ­
kie z j a w i s k a k u l t u r o w e mogły być z r e d u k o w a n e do procentów..
P o z w o l i ł o b y l o n i e t y l k o n a dokładniejsze u s t a l e n i e p o z y c j i r ó ż n v e h z j a w i s k w całokształcie k u l t u r y , ale także dostarczyłoby b a r ­
dziej precyzvj.nvc.il p o d s t a w d l a z m i e r z e n i a zachodzących w n i e j
zmian
'
'
^ '
A.
Kowalska

«G o u l o u г о ГС u 1 l u r e i n I n d o n e s i a » b v R A Y M O N D
K E N N E D Y . F r o m the S m i t h s o n i a n R e p o r t for №3, pages 5 1 3 —
522, S m i t h s o n i a n I n s t i t u t i o n W a s h i n g t o n . 8«, 1 m a p a , VI t a b l i c .
Z w i e l u względów w y s p y I n d o n e z j i sa b a r d z o c i e k a w y m m a ­
teriałem d l a etnologa. T u : b o w i e m z n a j d u j e m y początki'historii
człowieka. J-awajczyk, który żvł s e t k i tvsiecv l a t t e m u jest p n i e m
genealogii- I n d o n e z j i , a d o p i e r o później n i e z l i c z o n e fale p r z y b y ­
szów osiedlały się n a w y s p a c h . P r z o d k o w i e p i e r w o t n y c h m i e ­
szkańców T a s m a n i i i A u s t r a l i i , M e l a n e z j i i P o l i n e z j i w i e k i t e m u
przeszli przez I n d i e W s c h o d n i e S p l o t y h i s t o r i i sa t u b a r d z i e j z a ­
gęszczone niż . . d z i e k o l w i e k i n d z i e j i n n y m z n a m i e n n y m f a k t e m
iest' że do dziś zachowały sie w s z y s t k i e h i s t o r y c z n e w a r s t w y
j ' ż e ' w ś r ó d 'różnych szczepów t u l i y l c / v c h w i d o c z n e sa ślady
w s z y s t k i c h c y w i l i z a c j i które t u w przeszłości istniały Sposób ży­
cia ' k o c z o w n i c z y c h szczepów n a S u m a t r / c ' i R o m e o ' jesl p r a w d o ­
p o d o b n i e n i e n a r u s z o n y , , o d b i c i e m ogólnych warunków życia n a
u c h i o e l a . - u s m z e d ' W tvsiecv l a l i t a k i e s a m e w s o r v starożytne i
k u i t u r y można znależY wśród n w c h szczetrów T a k wiec o b e n i a
I do e / i i e s f i ^ b ^
iacуm o W roz
N4 i n t-m?eiv/e СУwi izac i Jest t o i e d n a z ' n i e l ^ z m X c z ^ Ś c i
wbl
nnżn a o h Ś o w iwać i e s z e z e T
TWO i S s l S
hvb
f
r7,i1\\Ze
w i e l k b ' ' okre<d sV do , Г Г
S b
w. l x I n
!em
H , e n d e r s k a ^ d n i n is.'rae 1 k n l S a I . Г 1 а Н п е

Tfoti

i.lhv,L
jednak

S
r
v
S ^ n i , r
t z \ n n i k i e m w .zaennvsamu

HV »

'l " к pci" H ^ u V t e j \-as

7

,™ЫтР
h , £ v
louzmiej KUUU,\
Ku^ura ^ib

Z
JISI

w !
ogio-

и 11 ч ne

net"

-НО
n i c szerokie zasięgi, o d n a j p r o s t s z e j w świecie do w v s o k o r o z w i nietej i dawno ugruntowanej cvwilizacji.
Długo p r z e d świtem p i s a n e j h i s t o r i i p r z o d k o w i e I n d o u e z v j ezyków z a m i e s z k i w a l i te w v s p v , o s t a t n i p r z v p l v w późniejszych
Matejczyków miał m i e j s c e około 2 tvsiace l a l' p r z e d C h r . J e d y n a
obca domieszką o d lego czasu h v l i n i e l i c z n i H i n d u s i , A r a b o w i e ,
Chinczvey i ostatnio E u r o p e j c e .
D w i e główne r a s o w e gałęzie lo wcześniejsi i późniejsi M a i a j o w i c Oprolo- i d e u l e r o - M a l a v ) , są o n i m a l i , ' o brązowej skórze
i f a l i s l v c h l u b p r o s t y c h włosach. Lecz wcześniejsi M a l a j o w i e , p r z v h v l i z A z j i m a j a l v p b a r d z i e j k a u k a z o i d a l n v t j . niżsi, o b a r d z i e j
krętych wdosach i węższych głowach. T y p późniejszych M a l a j ó w
jest "bard/Jej m o n g o l o i u a l n y o g r u b s z y c h ' i J o s t v e h wdosach i b a r ­
dzo s z e r o k i c h t w a r z a c h . Wcześniejsi M a l a j o w i e , zamieszkujący
przeważnie niedostępne o k o l i c e sa w większości n o a a n a m i u l e ­
gają o n i t y l k o c z c ś d o w o w p l v w o m " c y w i l i z a c j i h i n d u s k i e j i raahom e h m s k i e i b r a k i m postępowej k u l t u r y i zachowują starożytną
n i - a n i z a c i e społeczna N a t o m i a s t późnie fsi M a ł a i o w i e zamieszkują
nrzoważn e o b r z e ż a T»rzesz o n i - , e z s l n y w p ł y w h i n d u s k i sa
wyznania mahomePinsldcX
nos a d a i a duży zasób t e c h m k i w v t w o r c l ' j i o d d^iwiw
f o r m y rządów.
m

P o m i m o lycłi różnic'jest w i e l e elementów j e d n o l i t e j k u l t u r v .
J e d n v m z n i c h j e s t jeżyk. Z a w y j ą t k i e m t r z e c h ośrodków posłu­
gujących sie bliżej n i e s k l a s v f r k o w a n v m jeżykiem t z w . . p a p u a s k i i n . : . w s z y s t k i e l'udv I n d o n e z j i używają jeżyka o t v m s a m v t n
podłożu I j . ' m a l a j o - i K d i n e z v j s k h n . Mało k t o . u r n i e czytać l u b p i ­
sać, ci co umieją posługują się starożytnym p i s m e m ' p o c h o d z e n i a
h i n d u s k i e g o l u b a l f a b e t e m a r a b s k i m , jednakże m i s j o n a r z e i szkoły
w p r o w a d z a rzymski.
'
'
P o d s t a w a działalności gospodarczej j e s t
rolnictwo,
w nie­
których t y l k o jeszcze okręgach ludność żvje z myślistwa i z b i o ­
rów" d z i k i c h roślin. N a z a c h o d z i e u p r a w i a n y j e s t ' p r z e w a ż n i e rvż,
w c e n t r a l n y m okręgu k u k u r y d z a , a n a w s c h o d z i e sago. U p r a w a
k u k u r y d z y ' j e s t s t o s u n k o w o n o w a , d a w n i e j zastępowało ją proso.
( H o w n v m i zwierzętami d o m o w y m i sa psy, k o t v , k u r w ' świnie
i kozy'- nnniei r o z p o w s z e c h n i o n e ' b v d l o i bawoły- w o d n e sa p o c h o ­
d z e n i a h i n d u s k i c h k o n i e i k r o w y - e u r o p e j s k i e g o . Rybołówstwo,
na równi z r o l n i c t w e m j e s l podstawą w y ż y w i e n i a ludności.
P r a w i e w s z y s t k i e d o m y sa prostokątne, z d r z e w a l u b b a r o ­
b u s u , k r y t e strzecha, często w z n o s z o n e n a p a l a c h . Są one czasem
małe, j e d n o r o d z i n n e , l u b też o l b r z y m i e , mające s e t k i stóp długo­
ści. Poza t y m sa jeszcze d o m y różnych K p ó w пр.: sezonowe sza­
łasy ludów k e w z o w n i c z v e h , « u l o w e » 'okrągłe m i e s z k a n i a , pływające

i

.
4

'—

411
-chaty n a t r a t w a c h i domki o okrągłych l u b o w a l n y c h d a c h a c h .
Kamień, r z a d k o używany d o b u d o w l i , służy d o w z n o s z e n i a o l b r z y ­
m i c h rzeźbionych pomników. D a w n e , m e g a l i t y c z n e z a b y t k i w s k a ­
zują, że w przeszłości używano k a m i e n i a do b u d o w l i przeważnie
religijnych.
W " c e n t r a l n y m Celebesie ludność u ż y w a k o r y , liści i m a t d o
w y r o b u ubrań, t k a c t w o przybyło względnie późno. Obróbka m e ­
t a l i j e s t wcześniejsza i b a r d z i e j r o z p o w s z e c h n i o n a , w y r ó b m a t ,
koszyków i rzeźba z d r z e w a sa w y k o n y w a n e p r z e z w s z y s t k i c h .
N a j b a r d z i e j p r y m i t y w n e l u d y noszą t y l k o p r z e p a s k i n a b i o d r a c h ,
w y r a b i a n e z k o r y , w niektórych o k o l i c a c h obywają sie n a w e t bez
tego S t r o j e m n a t o m i a s t p o w s z e c h n y m jest s a r o n g i ' b l u z k a d l a
k o b i e t a d l a mężczyzn sarong l u b ' s p o d n i e z k o s z u l a , w s z y s t k o
z materiałów własnego w y r o b u l u b n a w e t n a b y t y c h . D o n a j b a r ­
d z i e j n o s z o n y c h ozdób należą f a n t a z y j n e p r z y b r a n i a - ł o w y k o l ­
c z y k i n a s z y j n i k i i pierścienie n a r e k a c h i n o c a c h
Okaleczenia
c i a ł a ' w celach e s t e t y c z n y c h jest n i e z m i e r n i e
rozpowszechnione
nrzew-Tmie o r z e k b w a n i e u s z u aż do n a d i n i c r n e - o r o z c i a m i i e c i a
m a ł ż o w i n y i n i t o w a n i e zębów 'zdarzają sie leż sztuczne d e f o r m o ­
w a n i a d L v ta u o w a n i e f a r b a lub żywica i t p У a broń służą
S
Z*v/ '
nńec/c m równi z l u k a m i
wiahówLmiPodró
e

!u
p k cea cshi e w

waskTclflódHcl
a pizc-пом
Drzenos
oakacn, a

tl oo w
w a- ri yv

w

koszach na

O r g a n i z a c j a społeczna z n a j d u j e sie n a t r z e c h p o z i o m a c h :
1) n i e l i c z n e nowoczesne m i a s t a , gdzie ludność jest częściowo z e u ­
r o p e i z o w a n a , 2) t u b y l c z e państewka, przeważnie n a w p ó ł n i e z a ­
leżne, f o r m a h i n d u s k i e j o r g a n i z a c j i sprzed 1500 l a t i 3 ) szczepowa
l u b w i e j s k a społeczność, która jest najważniejsza p o d s t a w o w a j e d ­
n o s t k a o r g a n i z a c y j n a . Każda t a k a g r u p a Żyje zupełnie niezależnie
od i n n y c h t a k p o d w z - l e d e m e k o n o m i c z n y m j a k i p o l i t y c z n y m ,
to samo o d n o s i sie do szczepów k o c z o w n i c ^ - c h P r z e w a ż a j ą c y ' s y ­
s t e m rządów t a k wśród szczepów osiadłych j a k i k o c z o w n i c z y c h
jest d e m o k r a t y c z n y \ V o d z o w i e sa w y b i e r a n i za iz-oda ogólna n a ­
w e t ie/eli w z a d l e n u t r z y m u j e sie t y l k o w jednej -ałezi r o d z i n ­
nej - d v / n i e o d p o w i e d n i następca n i e m a szans v v v b o r u ' P o n a d t o
rada w i e i s k a składa a<-a sie z a z w y c z a j ze wszystkich'dorosłych
m e ż c / w n r z e c z y wiście k o n t r o l n i e c z v n v w o d z a E k o n o m i c z n e slowspólna w - b s n o l h z i e m i i . Х , ! ^ ^ ! ™
l l ^ n S
w z » Z ^
rednostką socjalne jest п Х ш Г ^
slovlli
N a r o d o w a r e l i g i a i n d o n e z y j s k a ' o p i e r a sie n a t r z e c h p o d s t a ­
w a c h : 1) w i e r z e n i a dotyczące s i l m a g i c z n y c h , 2 ) duchów w s z e l -

412
kiego rodzaju i 3) duchów przodków. N a w e t , gdzie d o t a r l v h i n ­
d u i z m , m a h o m c t a n i z m i chrześcijaństwo, utrzymują się k u l t y po­
gańskie i s i l n i e zabarwiają n a b y t e r e l i g i e . Siły m a g i c z n e w y ł a ­
niają -sie z k o m p l e k s u z d o b y w a n i a głów- l u d z k i c h , co jest o b o ­
wiązkiem, r e l i g i j n y m , o b l i c z o n y m n a w z b o g a c e n i e zasobów s i l d u ­
c h o w y c h społeczności, przez ' z d o b y w a n i e " od i n n e j społeczności
g ł ó w ' i n a d p r z y r o d z o n y c h sił кlóre'one rzekomo posiadają W i e l e
ceremonii dąży do t e » o s a m e - o celu l j . z d o b y w a n i a i pow'iek.van i a sił m a g i c z n y c h znajdujących sie w e wszechświecie Celem t e - o
jest "łownie leczenie c h o r y c h u l e c z a n i e p l o n ó w itp lecz używa
się też czarnej m a - i i p r z e c i w k o w r o g o m W i a r a w d u c h y d o b r e
i złe m a n a celu z j e d n a n i e sobie przychylności p i e r w s z y c h i z w a l ­
czanie z l v c h zamiarów drugich B a r d z i e j p o p u l a r n e s a ' d u c h y niż
vze f z i e n i i w o d y p o w i e t r z a
o'
jako a w i e i Z e p n e Z i o w i e k a N-iiważnieiszym i e d n a k k u l t e m iest cześć o d d a w a n a d u
chom^

u i X e к

^ s ^ T ^ i & l ^ h S

L

S

kami m i e d z y ż y l t y m f n h 1 n i f d u c h . n
rib'Eo
ZhTZ^^Ć
S S
7 leYn haw-y
с 7 с Г ^

In -Ł у v i ,Z

ĆZ

!Z

ń n rv. „ ! ! , ! • ! ,.ь

Fi У

nl.

bvć ,

B

w J

uZL

n ,i!r



"

'

m i 112\ 1 Z Z- ,ь ^ п . / T
y

}

d u i z m szuzy się w lia-lt, m a h o m e t a n i z m (w_ m z i y d i s t o p n i a c h
,czysLosci»), na S u m a t r z e , J a w i e i n a wybrzeżach ł b r n e o , Cele­
bes; chrześcijan j e s l t y l k o około Ж tysięcy, z których t y l k o p o ­
l o w a to tubylcy a c h r z e s c . j a i i s t w o r o z k i z c w i a się wsrod plemion,
do kitory.ch h i n d u i z m i m a h o m e t a n i z m jeszcze n i e d o t a r t y .
T a k więc na w s c h o d n i c h w y s p a c h i w g l e b i większych l ą d ó w
zachowały sie n a j d a w n i e j s z e o k a z y rasy i k u l t u r y . W b a r d z i e j do­
stępnych 'okolicach zachował się l v p wczesnych Malajów, a poziera
k u l t u r y jest średni. N a t o m i a s t n a wybrzeżach -zachodniej I n d o n e ­
z j i t a k l v p v j a k i k u l t u r a sa n a j b a r d z i e j nowożytne.
Jadwiga
Dembińska
H . G. D K I G N A N . « S i a m l a n d o f f r e e m e n . , S m i l h s o n i a n I n s t i t u t i o n , W a r B a c k g r o u n d studies N o 8, p u b l i c a t i o n 3703,
W a s h i n g t o n 1943. 8", s t r . 4 n i b . + 18 + 2 n i b . , 1 m a p a , 8 tab!,.
(16 f o l . ) .
o

!
I
*
—'
l

Rozgrywający się d r a m a t ludów i n d o n e z y j s k i c h , walczących
niezależny b y t p o l i t y c z n y i .zrzucenie u c i s k u ekonomicznego.

~.

v

413
laczv się ściśle ? d o j r z e w a n i e m i c h s a m o w i e d z v n a r o d o w e j . Jesl
l o d o w o d e m , żc w kręgu malajsko-chińskim 'dojrzewają -brze­
m i e n n e w następstwa p o l i l v c z n e w y p a d k i , które ' j e d n a k k o r z e ­
n i a m i s w o i m i sięgają /ę-boko w z a g a d n i e n i a etniczne.
N i c w i e c d z i w n e g o , że w l i t e r a t u r z e a n g l o s a s k i e j mnożą sie
rozmaitego
t y p u o p r a c o w a n i a tego p r o b l e m u , t u też należy r o z ­
p r a w k a m i . G. D e i g n a n a o S i a m i e .
A u t o r w sposób przystępny, p o p u l a r y z a t o r s k i daje
synte­
tyczny o b r a z całości, szkicując' w a r u n k i ' geograficzne, historię
k r a j u , skład e l n i r a w , gospodarkę i sytuację "''polityczną. W ujęciu
t v m półwysep M a l a j s k i r v s u j e sie j a k o pomówi, przez który p r z e ­
walały się różne l a l e ludów znęcone b o g a c t w e m kraju). Ód pół­
nocy wdzierały się l u d y M o n g o l i i , o d północnego w s c h o d u l > r a w i d z i którzy k r a j s k o l o n i z o w a l i , a następnie m i s j o n a r z e b u d d y j ­
scy N i e bez w p ł y w u pozostały na ia^dv m o r s k i c h piratów K r y ­
s t a l i z o w a n i e sie świadomości n a r o d o w e j t a k i c h ludów, j a k Мой,
A n n a m i c i Shan L a o S i a m przerwała w X V I w i e k u i n t & r w e n c t a
państw e u r o p e j s k i c h P o r t u g a l i a H o l a n d i a F r a n c j a i A n g l i a r o z ­
poczęły walkę o b o g a c t w a k r a j u W r e s « r i e półwysep n i b y G a l i a
starożytna n o d z i d o n v został n a t r z y strefy p o l f t v c z n - П ' a n i e l ­
ska w s c h Khńa
B u r m c Shair' П
francuska
/a h o d n i obein и 4
Kambodże \ n n a m ' i w i e l k a cześć o b -

tzrr w źtrn

śn e • n o m edzy S i l
ludzi 1 1 т Ь
'™
'iiińl

n ^ c a r s t w e u n m e hk\ch

S h m ' I r ai
t a k i e roz7zł<mko
4w L m w e f fil
rokuWH)
h "

SnXSr ,ЗГ


I womie

'z*.\ L „ С f n n u u - T s ^ , ^ ^ ^ ^ ^ ^ ń ^
]

/;иш o w . doprowadź, p r a w d o p o d o l m . e do le„o. м M a i m z с у staną
się z n o w u ' i w o l n y m l u d e m * .
S i a m nowoczesny, to S i a m c e n t r a l n y z B a n g k o k i e m (800 t v s .
l u d n . ) , j a k o s t o l i c a królestwa, założona d o p i e r o w X V I I I s t u l e c i u ,
c e n t r u m n a u k i , s z t u k i i ząbkującego przemysłu.
T u t a j w z d u m i c w i a j a e v m p r z e c i w s t a w i e n i u stoją n a p r a w i w
siebie stary S i a m i n o w e ' T h a i . D o n i e d a w n a ludność .poza stolica
prowadziła życie n i e w i e l e różniące się o d życia przodków. O b r a cało sie o n o ' w o k o ł o sadzenia, u p r a w i a n i a r o l i i żniw, p r z e r v w a n v c h d o r o c z n y m i uroczystościami r e l i g i j n y m i , Nędza w zachódn i m z n a c z e n i u , bvła n i e z n a n a . P o m i m o tego, że przeciętna r o dżina m a ł o miała do c z y n i e n i a z. pieniędzmi, j e d n a k d o m b a m b u s o w y można było zbudować w d w a d n i . D r z e w a owocują t a m
całe r o k . u b r a n i a w y r a b i a sie w d o m u , o b u w i a mało s i ę ' n o s i .
}

fc"

Ppfk:.
fiŁ
Шш\

:

415.

414

,
„ „
,
- o s / v U i sie wzdłuż d o l i n y r z e k i S a l w i n , m i e I Ш У И każdy m i e s z k a n i e c p o s i a d a trochę «runlu l , , h m , , •
n a s t i a . Kes-oa
д
i c z a . Głównymi g r u p a m i zamieszkujaw y k a i k o w a n i a .kawałka l a s u w
bo zaludniomf n b f r T
Л Zl
S i a m sa- T h a i ( > w o l n i l u d z i e » ) c z y l i właściwi S i a m d a t k i sa n i s k i e można je spłacić, p a r o m a d " i r i a y
ft
^ n o w i ł w ostatnich Ы а с Г ^ С - " c i i ^
S
^ - v
r e s z t k i szczepów, które g e j
£
t

l

р

и

0 Z D 1

l u b v

s I a

w s r o d ludności w i e j s k i e j stanowiącej z n a c „ ; S '
^ ?
^ w ' T h a i , i Shan, p o c h o d n y od Lao-Г1a
с
'
XIV
i a m u . P o, sdt a„ n
o w i o n o „u .pTr a' w. i a - ш
ł aśścci w
i waa hhi si st toor ri ai a b^i a m u" s p i^* * ^ ^
szkańców Sh»m„
J...,.-„__
^"ększosc m i e - w s c. h o d n i e j części KH, ,umr imv .y . WWł a
л » .w Test
m a n a zz «Pongsawadon
«Pongsawadon M
Шu aa n
Nu
IUKJ ^ - ^ j
- b a w e ł n ę , zaprowadzić systematyczne n a w a d n b n i i \
.
w
jest znana
n gg N
« aa»» ^^ O^CoZ n
v c h zU i KLS,
Jest to zbiór
a n,cszartNcn
ych z o p i ­
dla e n e r g i i e l e k t r y c z n e j , podnieść r o l n i c t w o i b „ , ' i T"T 2ró"
~" urzędowych sprawozdań z m i e s z™
sem
c
u
d
o
w
n
y
c
h
zdarzeń.
I
n
t
e
r
p
r
e
t
a
c
j
a
t
y
c
h
z
r
o
d
c
l
*
s
k a z u e, ^
pewnić —
r o l-n=i k• o m zbyt,'dbać
o zdrów
iT L l o-otiowlę
1 n1 \ bydła,
v
' za
S
i
a
m
z
a
m
i
e
s
z
k
a
n
y
p
i
e
r
w
o
t
n
i
e
przez
l
u
d
w
y
w
J
^
>
£
przeszkodziła w z r e a l i z o w a n i u t y c h jirojektów
"
°
szczepu M ó u - K h m e r , który osiedlił się w s r o d
* ^
^ i
8
0
dał zarys k o l o n i z a c j i p o i w v s p u Г j S Ц Й Т
^
hod^v przynosząc ze soba religię i z w y c z a j e 3 *
^
starszą w a r s t w a I m ł n n L ^ L J :
> ^ ' " " e j . Naj
^
^
, , p o m o r z y ł y się .państewka stale w a l c z y
•starszą warstwą ludności s t a n o w i N g o z a m i e i k n ^ T ,
- '
\
w y s p u M a l a j s k i e g o , karłowata c z a m o s k ó r
l i t t f i
',' ? °
m i e d z y sobą.
.
. . , • .
. „uiacvch
i w o spokrewniona z t u b v l c a m w v s n S l /
?
'
~
D a l s z a część p r a c y poświęcona jest I f "
" ^ / ' ^ г F i l i p i n . A u t o r >rzvp-,szcza że ies\ o fń™
V " W
* "
sobie królestw. N a j s t a r s z y m było S u k h o t a i , kto. с
wątpliwie j e d n a k k u l t u r o w a w a r s t w , L ™
. !
" E t y c z n a . Nie¬
n r z e d C h r y s t u s e m było sporą wioską położoną n a pomoc o
,
.......
. _
« d wa-istua ta odpowiada l u d n o - i
razniejszc«o B a n g k o k u . W i o s k a pomału p r z e k s z l a d i a l a
g
sno-paleolitycznej
Ostateczn
, 3
Г
?
'
' « Ь и м И wczes t w ^ " w r ^ z c i c królestwo przez s y s t e m a t y c z n y podbój
t r u d n e , ze w « l « | „ , u b Ł lozw.ikłan.e lego z a g a d n i e n i a jest
W y s ł a n n i c y cesarza chińskiego w M I w . w s p o m i n a j ą ze k r a r
czej późny n e o l i t
' w y k o p a l i s k , które reprezentują r a ¬
z a m i e s z k a n y l ) v l przez ludność zajmującą się P ^ e w a z r IL^ P
^
.
^
o slatnich k i l k u tysiącleci przybyła d n m a f.,,, ,
rv7„ i w y r o b e m c u k r u , w sposobie życia m a i o . ш . . * . ^ v
dow p o c h o d z e n i a mongolskiego', która usuwając n m , i , !
Г
IZe
szych mieszkańców S i a m u . A r c h i t e k t u r a , k l o i c j siady je
n e g r i l o s w gory, zajęła i c h m i e j s c e , i stworzyła t o r ^ . ? - y ' r TZ
n
o z o s l a l v , p r z y p o m i n a trochę zdegenerowaną j u z a y h U e k Amiam;
h p o t o m k a m i są Мой, A n n a m i c i m i e ś , л " г ? "
i m - f n K Kambodży. Królestwo to doszło do szczytu swej y o l L i
dzy, j a k też l i c z n e półdzikie m n i e j s z e szczem- : ™
l
w Р о с т к и X I w . Obejmowało ono większość państwa L a o n a
P r a w d o p o d o b n i e d w a c z y t r z y tysiące Ы ^
^
° "
nółnocv i w s z y s t k i e południowe królestwa M a m u
' " f ^
p r z y b y c i u М о й - A r m a n i , 'przewaliła sie n r i ź ь я
' ™°
°
f>r,ez I c z e n K h m e r . M i e s z a n i n a tych szczepów dala początek l w u
d o l i n y I n r a w a d i fala i v b e o - b u r m a ń s £ E ,
Л
,
T b ! f r i l i S i a m c z v k o m . W X I V w. największe znaczenie m ak,
szkańcom J h i r m y . D o p i e r o stos.ml пъп i V
Р«ив1ек m i e b ^ L t w o U y m h i a ' k t ó r e zjednoczyło wszystkich S r a m c z y k1 o' w łr.1tak,
szczepu CYan. M e o i t p . ) w y g n a n e w 3 ;
^
™°
^po­
królestwo
rt\uui
. J
^
w o ; . « dwóch naslępż e n w « l i sławić c z o b potężnym sąsiadom. ,-slkicb S i a n i c z y k o w t a k ,
l i t y c z n y c h , przy-łiyjy do S b r r m t v s ? - w " °
P ł o d ó w pociągu dwóch naslępwają z d a l e k i e j póinocy l i d y 1 е Г 8 - ^
*
°pły
^ W v i c l ^ w \ u d d v z i n "ostatecznie zapanował w całym k r a j u
^ Podczas g d y Мой i K h n i e r ' a s i c d l a i r ' s i e
лг> l i l k t m y c h w i e l k i m .koszt.-m m i a s t a c h powstały w s p a n i a l e
częscach I n d o c h i n , p o w o l i wznosząc sie ze s i a l u i ' npołudniowych
nH^" "' '^
•К
w s t y l u który d o d z i s i a j u t r z y m u j e się w S i a m i c .
w p ł y w e m kolonistów i I n d i i , szczepy które za i r ź o s H w r
—°
w
t-VT
F u r o n . ; . a c z ^ n a interesować się S i a m e m a p i e r w s z e
lan
. „.„,..„.,.
vary się w góry, wpadając p o d j a r z m o n o w o p r z t - h X o
T'
miejsce
J J zZunuir
aJj m u4j e H
n ou
Г
' d -i a . -W połowie
w a h HX V
- II Iz.e'w
„w
pf rł ay n
wcyu sfcrya nkcaut -o_ J'ego u d u z północy z n a d J „ g 4 e , i ? a n e g ^ d Z £ Z i Z V '
i s j^
onо
a r z»e osiedlają s,e w А л " 1 Ь ы . ^ , е
^
hecy' mш
rt
M
byćc b
ba
a rr d
d zz oo ll ii cc zz n
n ii ,, gdyż
gdyż zakładali
zakładali к ^ 1« ,« Г '' T/ Г
skie staja się coraz silmejsze. L e c d _ ^
e
nie
A iuussiieelhi h
,
'; i
\-^ ;nzonc"zostaia
w i e l k i e r e f o r m y : zniesienie n i e s w e j własnej o j c z y z n y i dążyli do o n a n o w a n а Д1
1 ^
*
^
X I X w. w p r o w a ° ^ "
J.
rozpowszechnienie
oświaty,
nakze i c l i zamiłowanie do życia k o c z o w n i c z e . ! V n „ н
w o l n i c t w a , sądy nieza
,
^
.
j y się w w i e l ^
szcie i c h u p a d e k . W X I I I \ .
p o w a ł o wreręgularna^luzba * ° J ^ • j
^
i nowoczesnego państwa.
pokonał i c h i rozproszył w c w s z y s t k i c h k i m n W h г '
w A s a n , i n n i w H u r m i e , gdzie przez d w a S 5
T
]
T
*
a

2

4

f

/

n

a

( 2

n

s

ę

1

,

L

h

U

I

z

d

a

1

t y l o ń

3

2 a

L

W

j

n

n

S ) n i k t i l I

z

J

g t M

ь

r

t

h

r

i

U

Z

d

n

o

n

i

s

l

(

n

v

;

Ш

p

U

t m

8

Ш

1

п

Ł

n

n a

s l e

u

3

f

l u )

J

W

p

C

v

a

i

a

c

l

s i e

a

w

a

u

W

u

l

b

o

s

t

w

1

u

i

a

;

П

c

Ł

a

J 3 C e

п

Р

m

8

r y

е

P

W 2 t l l u ż

1

:

J

J

p

c

z

y

z

n

y

]

e

w

i

m

w

n

a

:

u

z

4

ż

d

1

4 3

0

1

P

w

m

a

i

e

s

c

c

z

a

m

i

e

Н

о

Ь

а

W

1

n

Z

Ь

Т а 1

S l a ]

4

w

e

n

c

e

s

a

r

z

d

l

e

P

d

n

o

l

i

l

0

p

i r o n r l l

J"p •^ .

k Q l c

(<J

v

:

r z v c z y n i

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.