Uroczystość św. Jana Nepomucena / Lud, 1905, t. 11 (Drobniejsze rozprawki i wiadomości)

Item

Title
Uroczystość św. Jana Nepomucena / Lud, 1905, t. 11 (Drobniejsze rozprawki i wiadomości)
Description
Lud, 1905, t. 11, s. 416
Subject
Jan Nepomucen - kult, obrzędy ludowe
Creator
Różańska, Janina
Date
1905
extracted text
416

SEWERYN UDZIELA

Kościół w Sękowej, wiosce w powiecie gorlickim po­
łożonej, pochodzi z XVI wieku; kościół w Korzennej, w po­
wiecie grybowskim także z tego czasu, a najpóźniej z pierw­
szych lat XVII wieku. Obydwa są reprezentantami ciekawymi
i pięknymi budownictwa drewnianego; otoczone są sobotami,
to jest, podcieniami szerokiemi, mają bystre dachy i ładne
dzwonnice.
Ładnym budynkiem drewnianym jest także stary spi­
chlerz klasztorny na Zwierzyńcu pod Krakowem.
5'. U.
Uroczystość św. Jana Nepomucena.
W dziwny i trochę dziki sposób objawiają cześć swoją
dla św. Jana Nepomucena chłopcy w Rudkach miasteczku powiatowem, położonem między Gródkiem a Samborem. 15 maja
wieczorem gromadka chłopców mniejszych i większych, mniej
więcej do lat 16 tu, biegnie za miasteczko pod figurę św. Jana,
niosąc kawałki drzewa, rozmaite sprzęty domowe, bo nie brak
tam krzeseł, ławek, cebrzyków, konewek, a i z beczką lub balią
spotkać się można. Tu dopiero zaczyna się rąbanie przynie­
sionych przedmiotów i układanie ich w stos obok figury, który
o zupełnym zmroku buchnie ku niebu jasnym płomieniem. Przy
takiej iluminacyi rozpoczyna się śpiew chóralny chłopców i dzie­
wcząt, bo i te, nie biorąc udziału w znoszeniu i zdobywaniu
materyału. przychodzą tutaj wieczorem, by wspólnie śpiewać
pieśni do św. Jana i Matki Boskiej. Ten proceder powtarza się
co dnia przeze Tą oktawę. Chłopcy uwijają po miasteczku, zdo­
bywając co się da zrąbać i spalić.
Biada gospodyni, która zostawi jakiś statek przed domem,
lub z domu wyjdzie, drzwi na klucz nie zamknąwszy — wpa­
dają wisusy, zabierają co mogą unieść i w nogi. Najwięcej
w te dni szwankują żydówki, krzesła i ławki stojące przed
domem nikną jak kamfora, nie darują i kołysce, dziecko z po­
ścielą ułożą na progu domu lub w sieni a kołyskę lub wózek
zabierają. Nie brak przy tych wyprawach i komicznych epizo­
dów. Żydzi miejscowi przezwali św. Jana Nepomucena św. Pa­
luchem i z niepokojem dopytują się, kiedy to tego św. wypada,
jednak nigdy zabranych przedmiotów nie próbują nawet od­
bierać, chociaż często się zdarza, że chłopcy są jeszcze blisko
ze swoją zdobyczą; co ich od tego powstrzymuje, niewiadomo.

Janina Różańska.

416

SEWERYN UDZIELA

Kościół w Sękowej, wiosce w powiecie gorlickim po­
łożonej, pochodzi z XVI wieku; kościół w Korzennej, w po­
wiecie grybowskim także z tego czasu, a najpóźniej z pierw­
szych lat XVII wieku. Obydwa są reprezentantami ciekawymi
i pięknymi budownictwa drewnianego; otoczone są sobotami,
to jest, podcieniami szerokiemi, mają bystre dachy i ładne
dzwonnice.
Ładnym budynkiem drewnianym jest także stary spi­
chlerz klasztorny na Zwierzyńcu pod Krakowem.
5'. U.
Uroczystość św. Jana Nepomucena.
W dziwny i trochę dziki sposób objawiają cześć swoją
dla św. Jana Nepomucena chłopcy w Rudkach miasteczku powiatowem, położonem między Gródkiem a Samborem. 15 maja
wieczorem gromadka chłopców mniejszych i większych, mniej
więcej do lat 16 tu, biegnie za miasteczko pod figurę św. Jana,
niosąc kawałki drzewa, rozmaite sprzęty domowe, bo nie brak
tam krzeseł, ławek, cebrzyków, konewek, a i z beczką lub balią
spotkać się można. Tu dopiero zaczyna się rąbanie przynie­
sionych przedmiotów i układanie ich w stos obok figury, który
o zupełnym zmroku buchnie ku niebu jasnym płomieniem. Przy
takiej iluminacyi rozpoczyna się śpiew chóralny chłopców i dzie­
wcząt, bo i te, nie biorąc udziału w znoszeniu i zdobywaniu
materyału. przychodzą tutaj wieczorem, by wspólnie śpiewać
pieśni do św. Jana i Matki Boskiej. Ten proceder powtarza się
co dnia przeze Tą oktawę. Chłopcy uwijają po miasteczku, zdo­
bywając co się da zrąbać i spalić.
Biada gospodyni, która zostawi jakiś statek przed domem,
lub z domu wyjdzie, drzwi na klucz nie zamknąwszy — wpa­
dają wisusy, zabierają co mogą unieść i w nogi. Najwięcej
w te dni szwankują żydówki, krzesła i ławki stojące przed
domem nikną jak kamfora, nie darują i kołysce, dziecko z po­
ścielą ułożą na progu domu lub w sieni a kołyskę lub wózek
zabierają. Nie brak przy tych wyprawach i komicznych epizo­
dów. Żydzi miejscowi przezwali św. Jana Nepomucena św. Pa­
luchem i z niepokojem dopytują się, kiedy to tego św. wypada,
jednak nigdy zabranych przedmiotów nie próbują nawet od­
bierać, chociaż często się zdarza, że chłopcy są jeszcze blisko
ze swoją zdobyczą; co ich od tego powstrzymuje, niewiadomo.

Janina Różańska.

Item sets
Lud
Lud 1903

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.