Dusza po śmierci ; sprowadzanie deszczu / Lud, 1905, t. 11 (Drobniejsze rozprawki i wiadomości)

Item

Title
Dusza po śmierci ; sprowadzanie deszczu / Lud, 1905, t. 11 (Drobniejsze rozprawki i wiadomości)
Description
Lud, 1905, t. 11, s. 316
Subject
wierzenia ludowe
Creator
Potkański, Karol (1861-1907) <a href="http://viaf.org/viaf/9916968" target="_blank" rel="noreferrer noopener">http://viaf.org/viaf/9916968</a>
Date
1905
extracted text
316

DROBNIEJSZE ROZPRAWKI I WIADOMOŚCI

a tam na środku pola zobńcuły stracha biało ubranego, z wy­
walonym jęzorem po sam pas, a ręce miał złozone do pacierza.
Jęzor miał wywalony w te stronę, jak kościół w Rybny stoi.
Ciotka się przelękli i obie z dziewuchą pocęny uciekać ku do­
mowi, ale to tak im ucyniuło, ze dojść ni mogły, tylko trzy
razy wywalały sie na ziemię. Stracha potem ludzie sukali, ale
go nie było nigdzie.
Helena Taroniowa.
Dusza po śmierci.

Gdy człowiek umrze, należy modlić się, aby dusza jego
nie poszła ani na wschód, ani na zachód słońca, bo na wscho­
dzie muszą dusze dźwigać słońce, gdy wschodzi, a na zacho­
dzie muszą je hamować, gdy zachodzi.
Opow. Maksonowa w Przecławiu 30 maja 1900.
Sprowadzanie deszczu.

Lat temu będzie z piętnaście w Sieisławicach (parafia
Korczyn) rok był suchy. Aby sprowadzić deszcz, pławili baby
i stare i młode na powrozach w Nidzie. Ks. proboszcz Chudzyński ich za to publikował w kościele.
Opowiadał J. Mystek, 50-letni wieśniak z Czarków w pa­
rafii Korczyn stary.
Karol Potkański.

316

DROBNIEJSZE ROZPRAWKI I WIADOMOŚCI

a tam na środku pola zobńcuły stracha biało ubranego, z wy­
walonym jęzorem po sam pas, a ręce miał złozone do pacierza.
Jęzor miał wywalony w te stronę, jak kościół w Rybny stoi.
Ciotka się przelękli i obie z dziewuchą pocęny uciekać ku do­
mowi, ale to tak im ucyniuło, ze dojść ni mogły, tylko trzy
razy wywalały sie na ziemię. Stracha potem ludzie sukali, ale
go nie było nigdzie.
Helena Taroniowa.
Dusza po śmierci.

Gdy człowiek umrze, należy modlić się, aby dusza jego
nie poszła ani na wschód, ani na zachód słońca, bo na wscho­
dzie muszą dusze dźwigać słońce, gdy wschodzi, a na zacho­
dzie muszą je hamować, gdy zachodzi.
Opow. Maksonowa w Przecławiu 30 maja 1900.
Sprowadzanie deszczu.

Lat temu będzie z piętnaście w Sieisławicach (parafia
Korczyn) rok był suchy. Aby sprowadzić deszcz, pławili baby
i stare i młode na powrozach w Nidzie. Ks. proboszcz Chudzyński ich za to publikował w kościele.
Opowiadał J. Mystek, 50-letni wieśniak z Czarków w pa­
rafii Korczyn stary.
Karol Potkański.

Item sets
Lud
Lud 1903

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.