-
Title
-
Zwyczaj chodzenia „Po Grzegorzu“ w Jordanowie i okolicy / Lud, 1904, t. 10
-
Description
-
Lud, 1904, t. 10, s. 93
-
Subject
-
zwyczaje ludowe, etnografia regionalna
-
Creator
-
Bieleś, Jan
-
Date
-
1904
-
extracted text
-
ROZMAITOŚCI.
Zwyczaj chodzenia „Po Grzegorzu“ w Jordanowie i okolicy.
W dniu 12 marca każdego roku, pilni uczniowie najwyższego
stopnia nauki, wybrani przez kierownika szkoły, chodzili po
domach z chorągiewkami, na których mieli wymalowanego św.
Grzegorza i po odśpiewaniu następującej piosnki otrzymywali
po parę centów, w zamian za co dawali małym dzieciom, nieuczęszczającym jeszcze do szkoły, po obwarzanku.
Śpiewali:
Dziś mamy święto, świętego Grzegorza,
Tego patrona idzie śnieg do morza.
Szkoły, klasztory, on wszystkie założył,
Aby swą sławę po świecie rozmnożył.
Ojcowie, matki, dajcie swoje dziatki,
Do szkoły dajcie, a nie wymawiajcie.
Nauczą się wam jak Boga miłować,
Swoim rodzicom wdzięcznie usługować.
Gre_gre — gregoły — dajcie dzieci do szkoły;
Uwiążemy u słupa, będziemy mieć biskupa,
Uwiążemy u kary, będzie z niego wikary,
Uwiążemy u dzwona, będziemy mieć plebona.
Mamy obarzanków pełną okopiją
Będziemy mieć za to śliczną regracyą.
Po obejściu takiem całego miasta schodzili się u nauczy
ciela, a ten odmykał puszkę, z którą chodzili i dzielił uzbiera
nymi centami. W dni inne puszczali się uczniowie, ubrani w komeszki, wypożyczone od kościelnego, do sąsiednich wiosek i tam
także chodzili po domach, śpiewali tę piosnkę i rozdawali dzie
ciom po obwarzanku, za co otrzymywali jajka, a rzadziej centy.
Jan Bieleś.
-
ROZMAITOŚCI.
Zwyczaj chodzenia „Po Grzegorzu“ w Jordanowie i okolicy.
W dniu 12 marca każdego roku, pilni uczniowie najwyższego
stopnia nauki, wybrani przez kierownika szkoły, chodzili po
domach z chorągiewkami, na których mieli wymalowanego św.
Grzegorza i po odśpiewaniu następującej piosnki otrzymywali
po parę centów, w zamian za co dawali małym dzieciom, nieuczęszczającym jeszcze do szkoły, po obwarzanku.
Śpiewali:
Dziś mamy święto, świętego Grzegorza,
Tego patrona idzie śnieg do morza.
Szkoły, klasztory, on wszystkie założył,
Aby swą sławę po świecie rozmnożył.
Ojcowie, matki, dajcie swoje dziatki,
Do szkoły dajcie, a nie wymawiajcie.
Nauczą się wam jak Boga miłować,
Swoim rodzicom wdzięcznie usługować.
Gre_gre — gregoły — dajcie dzieci do szkoły;
Uwiążemy u słupa, będziemy mieć biskupa,
Uwiążemy u kary, będzie z niego wikary,
Uwiążemy u dzwona, będziemy mieć plebona.
Mamy obarzanków pełną okopiją
Będziemy mieć za to śliczną regracyą.
Po obejściu takiem całego miasta schodzili się u nauczy
ciela, a ten odmykał puszkę, z którą chodzili i dzielił uzbiera
nymi centami. W dni inne puszczali się uczniowie, ubrani w komeszki, wypożyczone od kościelnego, do sąsiednich wiosek i tam
także chodzili po domach, śpiewali tę piosnkę i rozdawali dzie
ciom po obwarzanku, za co otrzymywali jajka, a rzadziej centy.
Jan Bieleś.