Szczegóły z gwary ludowej z okolic Andrychowa / Lud, 1903, t. 9

Item

Title
Szczegóły z gwary ludowej z okolic Andrychowa / Lud, 1903, t. 9
Description
Lud, 1903, t. 3, s. 287-288
Subject
gwara ludowa, językoznawstwo, Andrychów (pow. wadowicki), Małopolska
Creator
Gonet, Szymon (?-1932) http://viaf.org/viaf/303176679
Date
1903
extracted text
— 287 —
zakopała dwoje bliźniąt wiezionych od chrztu, na to, aby grobla
ta przetrwać mogła wieki. Nie może być, aby i u nas w Polsce
nie znachodziły się tu i ówdzie pojedyncze, chociaż rzadkie może
podobne przykłady. Należałoby tylko sięgnąć do podań naszego
ludu; — dla nauczycieli ludowych, kapłanów i ludzi do pracy
w tym kierunku chętnych, stoi odłogiem jeszcze to pole — może
nie bardzo urodzajne, ale bardzo — wdzięczne!
Stanisław Polaczek.

5zczegóły z gwary ludowej.
(OKOLICA ANDRYCHOWA).

Belo, belko, kałuża, struga, mały stawek. — Mńm przy chałpie
małe belko i ze nieogrodzone ziandar zapisał mnie na śtraf.
Bezkurdyjń, bestya.
Cistka, ciżba. — Nie mieliście ta cistki w piwnicy (na Kalwaryi).
Chłodnica, febra.
I)o wojska stajać, do asenterunku. — Stajdł trzeci raz do wojska
i puścili go.
Iment, do imentu, do szczętu. — Chałpa sie spaliła do imentu.
Karpie, karpie. — Matsia straśnie na niego seredzili za te karpie.
Krupka, krupecka, skrzynka, pudełeczko. — W ty krupecce
som jaja.
Mierzki, mier-zki, obmierzły. — Takie ci wom to mioso było tuste,
az mierzkie.
Moli, moli! prędko! — Lećcie raźno, moli! moli!
Niekwieje, niechwieje, głupstwa. — WAs sie tam zawdy tizymajom ostomajte niekwieje!
"Obrać się za dziada, przebrać się za dziada.
"Odsocić, odetkać dziurę. — Jak sie "odsoci dziuro, to sie wy"Oskidać, coś rozrzucić na wsze strony. — No, przypatrzcie sie
ta bezkurdyja "oskidał moko!

— 288 —
u Ostom aj ty, rozmaity.
Piełoń, piołun. — Wódka z piełoniem jest "ostra,
PśkA mu sie, kicha (nosem). — Jak sie wam tez to pśkA!
Rzomnie, dość dużo. — Jes ta tygo rzomnie!
Scypta, kawałek. — Tomi ziomniakami obsadzi scypto pola.
Seredzić, karcić kogoś słowy.
Sorsoń, szerszeń.
Na spodku leżeć, leżeć czemś (kimś) przywalony. — Ja byk ta
niekcial na spodku leżeć.
Ta, jak, tak, jak.
Usnachtywać, kręceniem się przeszkadzać komuś w pracy. —
Te raki bobelskie, wiecnie mi usnachtujom!
Wilec, przewlekle chorować. — Ton Kojber, co hangluł sianem,
był straśnie fałeśny, wilal, wilał, az mu sie zmarło. (Ten Kolber, który handlował sianem, był chorowity, chorował, cho­
rował, aż mu się zmarło).
Wonsoc mnie opisał, boli mię w pasie.
Wsocić, wetkać kołek w ziemię. — Wsociuł kołecek do ziomie.
u Ociec nieboszcycek leżeli na katafalu.
Pana Macieja wieźli na karabinie (karawan).
Kumotrze, usanujmy sie! (Jest to zachęta do picia).
Hej, chłopcy, zróbcie ta co żydowi na paskudo (coś złośliwego).
E, to nie był złodzij, ino jakoś paskuda (mały złodziej).
Zaskrabaj ta patycka i "oświeć! Znadzom go wszyjścy. Ja,
pan kiela ludzi nasyk znadzom (znają). Moja baba jes takigo
ździrbu, że choćby niewiedzieć co zjadła, to sie nie upasie.
Wy not wić, znotwić, zrilyśleć coś na kogoś. — U nAs ta hnet
jedon na drugigo wolaśco znotwi.
Z bele, szczeble u drabiny.
Zmionć. stłuc. — Zrnioni mu stół, "okna, nacanek u kolebki.
(Połamali),
Znałazi się, odnajduje się rzecz zagubiona. — A no pomaluśku
wszystko się znałazi.
Pójdze jaw! Hankou, Maryśkou! (Vocativus). Ziomia sie gasi.
(Wapienna ziemia po suszy, gdy deszcz pada). Pińć razy był
w majestracie i pisał komenderowany list (Trojakowa mówiła
o swym synie). Tak sie ś niom pilandziła. Z Inwałdu. (Łysoniowa z Inwałdu mówi o majstrowej, że zbyt łagodnie obcho­
dziła się z jej synem). Takem sie zahalatała. (Lipowska z Poru
w Inwałdzie), t. z. tak wiele miałam zajęcia. Ratawdna pu­
ściła mu sie z tygo bolaka. (Witkowska z Inwałdu mówi o materyi z wrzodu).
Szymon Gonet.

Item sets
Lud 1903

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.