Gregoryanki czyli gregoły / Lud 1901, t. 7

Item

Title
Gregoryanki czyli gregoły / Lud 1901, t. 7
Description
Lud 1901, t. 7, Rozmaitości, s. 324-325
Creator
Gustawicz, Bronisław
Date
1901
Subject
folklor tradycyjny, rok obrzędowy, kult św. patronów, św. Grzegorz
extracted text
— 324 —
W sprawie „Hagadjr“ (por. „Lud" Y. 369 п.). Dr. A. Landau
przytacza prace P ra ta і Hasdena і ich domysì, iż „H agada“ tkw i
ostatecznie w religii Zoroastra. Pozwolę sobie zwrócić uwagę, że już
Rajnhold Köhler w a rt „Die Pehlewi-Erzählung von Grôsbt-i F ry ânô und der kirgisische Büchergesang »Die Lerche«“ („Zeitschrift d.
deutsch, morgenl. Gres." XX IX . 1875., s. 633 —6.) podkreślił uderza­
jące podobieństwo między wymienionemi powiastkami (z liczbami
1 — 10.) z jednej, a żydowską pieśnią paschalną (z liczbami 1 — 13)
i równoległymi utworami chrześcijańskiej wyobraźni, rozszerzonymi
po całej Europie; tam też podał sporo wskazówek bibliograficznych.
D r. Fr. K r.

Gregoryanki czyli gregoły. W II. tomie „Ludu-“ na str. 198—201
umieścił p. J. Karłowicz cenny artykulik ludoznawczy p. t. „G rego­
ry an k i“. Wiadomości tam podane uzupełniam kilku szczegółami. Z za­
chodniej Galicyi znany mi jest ten obchód z okolicy Jordanowa (pow.
myślenicki), któremu sam niemal przed 30 la ty się przypatryw a­
łem. W dzień św. Grzegorza, tj. 12. marca, chłopcy uczęszczający do
szkoły chodzą po domach „po G r z e g o r z u “. Do gładkich lasko­
wych (leszczynowych, Corylus Avellana L.) kijów przyw iązują cho­
rągiewki z papieru, na których wymalowany jest św. Grzegorz lub
do których przylepiony jest jego obrazek. Naokoło niego przylepiają
inne obrazki. Od spodu chorągiewka jest wycięta w trzy zęby, do
których przyczepione są wielkie kutasy z kolorowego papieru. Na
wierzchu do kija przymocowany jest krzyż. Prócz tej chorągiewki
ma każdy jeszcze dzwonek. Dzwoniąc wchodzą do domu i śpiewają :

Dziś mamy święto świętego Grzegorza,
sławnego patrona, pójdzie śnieg do morza ;
szkoły, klasztory, on wszystko założył,
by wiarę Chrystusa po świecie rozmnożył.
Ojcowie, matki,
dajcie swe dziatki,
nauczą się wam, ja k Boga miłować,
i swoim rodzicom wdzięcznie usługować.
Mamy obarzanków pełne okopije,
będziem mieć z nimi śliczne gregracyje.
Greg, greg, gregoły,
dajcie dzieci do szkoły,
uwiążemy u słupa,
będziem mieli biskupa.
Za to dają im gospodarze lub gospodynie po kilka centów
lub jajek surowych i gotowanych. Na jajka mają koszałkę, a na
pieniądze puszkę zamkniętą przez nauczyciela. Po obejściu całej wsi
wracają dzieci do szkoły, oddają nauczycielowi zebrane dary, a on
dzieli je pieniądzmi i jajami.

325



Czy zwyczaj ten chodzenia „po g r z e g o r z u “ istnieje dziś
jeszcze w Jordanowie i jego okolicy w tej postaci jak podałem, nie
mogłem stwierdzić, chociaż zwróciłem się w tej sprawie — ale bez­
skutecznie — z prośba o wyjaśnienie do kierownika szkoły jorda­
nowskiej. Opis powyższy podał już Dr. E. Janota w pracy swej :
„Lud i jego zwyczaje“ (Lwów 1878. 80). Dawniej przed laty istniał
w Żywieckiem, Wspomina o tem Andrzej Komoniecki w „Chronografia czyli Dziejopis Żywiecki“ z r. 1704, pisząc: „W dzień św.
Grzegorza chłopcy szkolni odprawiwszy Grzegorzanki, nowych Gregoryanków w szkole częstowali, nalawszy piwa na wielką misę,
a obarzanków nadrobiwszy. Ci gdy to zjedli, to C a l e f a c t o r
przyniósł garniec cegły tartej, wodą rozmieszanej, i między siedzą­
cych na ziemi chłopców rzucił, a wtem uciekał, a oni go gonili, że
miód szkolny rozbił“. C zytaj: Ja n Radwański. Dziejopis żywiecki.
Kraków. 1866. str. 55), tudzież: E. Janota. Wiadomość o Żywiec­
czyźnie. Cieszyn. 1859. (str, IX.). — O zwoływaniu dzieci do szkoły
śpiewem: „Gre, gre, gregory, pójdźcie dzieci do szkoły“ Komo­
niecki nic nie mówi.
Co do pochodzenia tego zwyczaju, a raczej zabawy dzieci
szkolnych wiejskich, — zdaniem mojem — jest to przeżytek staro­
żytnej rzymskiej uroczystości pogańskiej, znanej pod nazwą „ Qu i n q u a t r u s “, obchodzonej w Rzymie od 9. do 13. marca, według
innych 19. marca, na cześć bogini mądrości Miner wy. Uroczystość
tę święcono w szkołach ; uczniowie mieli kilka dni wolnych od n a­
uki i składali opłatę szkolną, zwaną z -powodu tej uroczystości
.M i n e r v a l i a “. Miano to „ m i n e r v a l e “ jeszcze do r. 1870
w 'naszych szkołach średnich było w powszechnem użyciu na ozna­
czenie czesnego.
Około r. 830 papież Grzegorz IV. (827—844) nadał tej uro­
czystości znaczenie kościelne, polecając ją obchodzić ku uczczeniu
pamięci Grzegorza Wielkiego (590 —604), któremu był poświęcony
dzień 1?. m arca; wiadomo, że papież Grzegorz W. zasłużył się
wysoce około zakładania szkół i podniesienia oświaty na wyższy
stopień. Z uroczystością tą połączone były zabawy. Chłopca prze­
bierano za biskupa, dwu innych za jego proboszczów, a ci miewali
wobec biskupa kazania i przemowy.
Z Włoch przeszła ta uroczystość gregoryańska do Niemiec,
a stąd dostała się do Polski.. Namienić winienem, że kościół pro
testancki zatrzym ał tę uroczystość, ale bez znaczenia kościelnego.
Przeżytkiem jej dzisiejszym jest zabawa dziecinna obchodzona w Niem­
czech w drugi dzień Zielonych Świąt.
Do powyższego przedmiotu ciekawego m ateryału dostarczą
następujące dzieła: Mücke, U rsprung des Gregoriusfestes. Leipzig.
1782. — Löschke. Die religiöse Bildung der Jugend im XV I. J a h r ­
hundert. Breslau. 1846. — Reinsberg-Düringsfeld. Das festliche Ja h r.
Leipzig. 1863.
. Bronisław Gustawicz.

Item sets
Lud 2

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.