Antropologia rasowa / Lud 1898, t. 4

Item

Title
Antropologia rasowa / Lud 1898, t. 4
Description
Lud 1898, t. 4, s.
Creator
Gorzycki, K. J.
Date
1898
Format
pdf
extracted text
-

60-

głosem jakiegoś nieszczęścia. Zbroczona zaś suknia pani krwią
męża, jest także reminiscency11 z pieśni ludowych, w których bracia
znalazłszy krew na szatach, pytają bratowę o powód jej • rozlania.
Nie mniej też i owe strachy, jakie głos sumienia wywołuje przed jej

oczyma, są zupełnie zgodne tak z duchem wierzeń ludowych, jak i
poezyi romantycznej. Jak bardzo zaś przejął się Mickiewicz ludową
piosenką - na to najlepszym dowodem będzie ta okoliczność iż
rytm swojej ballady urobił na rytmie tejże i zastósowal prostotę wyrażenia do dykcyi ludu. Słowem, ballada ta wskazuje nam na początkującą ale zdolną rękę poety, który zaczynał naprawdę kłaść wę­
gielny kamień pod budowę nowej świątyni Muz - nie helikońskich.
Stanisław Zdziarski.

Antropologia rasowa.
Ludwilc Krzywicki'.. Kurs systematyczny antropologii. I. Rasy fizyczne. Warszawa. Druk K. Kowalewskiego, Mazowiecka 8° r. 1897.

Czrm jest, czyli jakie miejsce pośród innych nauk zajmuje antropologia, najtrafniAj określił jeden z najzn~komitszych wspókzesnych antropologów Qua trnfago s.Pisze on tak: ,,Antropologia bada
człowieka w sposób monograficzny tak, jak czyni to naturalista
względem kazdego stworzenia. Wyraz ów (tj. antl'opologia) oznacza
historyę naturainlł człowieka, jak m:imo]ogia historyę ss;:1 ków
entomologia - historyę owadów. Nauka ta obejmuje opis zewnę
trzny człowieka, studya porównawcze nad organami i ich dzia,talńo§cią, badanie odmian, jakie spostrzegamy w typie zasadniczym
wreszcie analizę instynktów ludzkich i zwyczajów". St6sownie do
tego zakresu -- dzielimy antropologię na 4 działy. Te s~ : 1. zestawienie organizmu ludzkiego ze zwierzęcymi, azeby cz,fowiekowi wyznaczyć przynalezne miejsce w 5kali klasyfikacyjnej gatunków;
jestto t. zw. ,, antropologia zoologiczna". 2. Rodow6d grup plemiennych i wpływ tego składu na zwyczaje i instytucyo ludów, tj. antropologia etniczna 3. Stosunek między naturą człowieka a objawami zycia gromadnego - tj. antropologia społeczna; wreszcie 4.
antropologia rasowa, zajmująca się specyalnie róznicami t. zw. ras
ludzkich. Ksiązka p. Krzywickiego, którą om6wić zamierzamy jest popularnym .kursem" - antropologii rasowej; autor zapowiada.

-

61 -

jednak w przedmowie, że z czasem „kurs" ten uzupełnL Pominiętą
zostanie w nim tylko antropologia zoologiczna, dlatego sądzę, że
autor uwaza ją słusznie za integralną część nauki - zoologii, która
też z tego wlaśuie względu posiada już w nauce polskiej powaznych
przedstawicieli wśród - przyrodników.
Antropologia jest nauką nową. W starozytności przyrodnicy
zwracali wprawdzie uwagę na różnice w budowie organizmów
ludzkich, ale czynili to tylko mimochodem, dorywczo; w średnio­
wieczu nauki przyrodnicze leżały odłogiem - to tez i o antropologii nie myślano nawet. Dopiero rozwój nauk przyrodoznawczych
w XVIII. w., ów rozwój, który, jak słusznie podnosi Taine, był jednym z zasadniczych elementów naukowych prądu rewolucyjnego
i jako taki łączył się mniej lub więcej ściśle z życiem społecznem,
wyłonił z siebie także między innemi antropologię, jako osobną naukę.
W r. 1764. zajmuje się A u bet o n badaniami porównawczemi położe­
nia otworu potylicowego; Blum en bach r. 1775. porównuje kszta.Jty
czaszek od góry, a Camp er r. 1791. - z boku. Niestety! - musia.Ja pierwsze ledwie swe kroki w nauce stawiająca antropologia
przejść, jak każda prawie nowa umiejętność - przez krzyzową
próbę swej wytrzymałości w stosm;1ku do polityki i to - nie do tej
polityki, która stanowi część naukowych studyów t. zw. społecznych,
ale - do politycznych zagadnień chwili, czyli do t. zw. ,,polityki
bieżącej". Wojna domowa w Stanach Zjedn. Ameryki plnc. o zniesienie czarnego niewolnictwa prowadziła się nie tylko na polu bitew, ale także w szpaltach pism peryodycznych, przy czem plantatorzy z po,łudnia starali się na zasadzie antropologicznej dowodzić,
że ich murzyński niewolnik już rasowo do emancypacyi społecznej
• wcale się nie nadaje, naodwrót zaś zwolennicy zniesienia niewolnictwa wysnuwali na tej samej podstawie jak najoptymistyczniejsze
wnioski o rasie czarnej. Naturalnie w obu wypadkach musia.ła młoda
nauka wysługiwać się polityce i z tego tę tylko korzyść wyniosła,
że staws:t:y się jedną z umięjętnych osi, około których krążyły rozbudzone antagonizmy spułeczno-polityczne, z,lączyła się ściślej, anizeli przedtem z umiejętnościami spofecznemi i z tego powodu poczęła ku sobie pociągać szersze grona badaczy. Jakoż w r. 1859.
za wiązało się w Paryzu pierwsze naukowe towarzystwo antropologiczne i równocześnie rozpocz~y się poszukiwania Pa wł a Br o ca,
którego można bezprzecznie uwazać za właściwego twórcę - dzisiejszej nauki antropologicznej.
Pierwsze odczyty Broca w paryskiem towarzystwie biologicznem eieszyły się uadzwyczajnem zainteresowaniem się inteligentnej
publiczności francuskiej, a chociaż z biegiem czasu - zapal ten o

wiele zmniejszył się - to jednak lody, oddzielające antropologię
od nauk t. zw. uniwersyteckich, zostały juz stanowczo przełamane.
Od tego tez czasu iwrócily na badania antropologiczne uwagę swą
takze rządy w poszczególnych państwach europejskich; rozpoczęły
się ankiety statystyczne nad badaniem włosów, cery i oczu, pomiary
wzrostu rekrutów, czaszek dziatwy szkolnej i t. p.
W nauce polskiej rozwój antropologicznych badań łączy się
w Galicyi najpierw z nazwiskami J Koper n icki e g Q i J. Maj er a,
obecnie zaś wydaje Akademia umiej. w Krakowie „Zbiory wiadomości do antropologii krajowej". W Królestwie antropologowie, jak
A. Zakrzewski, Dr. Dudrewicz, Dr. Olec1mowicz, Dr. TalkoHryncewicz i i. wydali szereg rozpraw, drukowanych, Juzto w Galicyi - w wspomnianym „Zbiorze wiadomości do antropologii kraj owej", juzto w warszawskim czasopismie ludoznawczem „Wiśle".
We Lwowie wyklada,ł antropologię w popularny sposób dla kobiet
prof. Dybowski i otworzył dla niej swe ramy organ tutejszego Tow·
ludoznawczego „Lud".
Autor, którego rozprawę mamy przed sobą, p. Ludwik Krzywicki zajmował się początkowo antropologią tylko ze stanowiska
nauk społecznych, dopiero w r. 1893. wydał obszerny zarys antropologii etnicznej p. t. Ludy (w Warszawie), który spotkał si1; z przy.
chylnem przyjęciem w nauce i zachęcił p. Krzw. do dalszej pracy
w tym kierunku. ,,Kurs systematyczny antropologii" - ukazał się
w r. 1897. Na razie pisze autor wyłącznie o „rasach fizycznych";
mają zaś niebawem ukazać się w druku dalsze części „kursu" t. j.
rasy psychiczne, typy emocyonalne, rasy lingwistyczne i - rasy
etniczne.
I.
Odmiany przyrodnicze w budowie organizmów ludzkich, t. j.
rasy, podobne są do pierwiastków w chemii o tyle, że łączą się,
czyli mięszają ze sobą. Dzieje się to zawsze i wszędzie nawet wśród
ludów, stojących na najniższych szczeblach rozwoju cywilizacyjnego.
W razie np. napadów międzyplemiennych najezdcy niszczq prze•
waznie tylko męzczyzn, z pozostałemi zaś przy zyciu kobietami
wchodzą w związki płciowe. Taki sam - dodam-skutek "rasowy"
spowodowuje znaczny u ludów nieucywilizowanych zwyczaj porywania kobiet lub nawet męzczyzn z obcych plemion, jakkolwiek
bezpośredni cel takiego porywania jest natury ekonomicznej tj. chęć nagromadzenia zywioJu niewolniczego. W ogóle faktem jest, że
ani nienawiści plemienne, ani tez fanatyzmy religijne, lub tez glębo-

-

63-

kie przedziały ekonomiczno-społeczne i prawne nie powstrzymywały
i po dziś dzień nie powstrzymują przedstawicieli ras odrębnych od
wzajemnego mięszania się. Dzisiaj znajdujemy mięszańców nawet
na najdrobniejszych wysepkach, podczas gdy t. zw. ,,czyste rasy"
występują tylko w pojedyńczych i bardzo rzadkich okazach. Doszło
do tego, ze wśród rodzeństwa odnajdujemy różne znamiona rasowe,
a „rasa czysta" - jak całkiem słusznie twierdzi francuski antropolog To p_i n ar d, ,,jest jedynie pojęciem abstrakcyjnem,lbo w szczepie
ludzkim nie istnieje". Wobec takiego faktycznego .stanu rzeczy, metodą ogólną w badaniach antropologicznych musi być analiza istniejących ras mięszanych, w czem przypomina antropologia chemię, dążącą do rozkładania ciał złożonych na chemiczne pierwiastki.
W analizie swej posiada jednak chemik ustaloną już ściśle drogę
badania, podczas gdy antropolog ma przed sobą tylko typy rasowe,
częstokroć wcale niecharakterystyczne. Jakoż dochodzi się metodą
analityczną w antropologii nie do -samego źródła, t. j. do rasowych
typów „pierwotnych"; przeważnie - wobec faktu, ze rasy zawsze
się z sobą krzyzowały, uzyskujemy tylko typy przecięciowo czyste.
Mimoto jednak - dotarła już antropologiczna analiza do tego ogólnego, zasadniczo ważnego rezultatu, ze odrzuca obecnie zupełnie
wulgarny podział na rasy t. zw.: kaukazką, murzyńską, mongolską
i malajską.
N. p. ,,kaukazka" Europa wykazuje nie tylko wielkie mięsza­
niny rasowe, ale ponadto wiemy, że poszczególne typy, spotykane
w ogólnej masie tych krzyżowań, pochodzą z· róznych okolic ziemi,
jak np. typ blondynowy - prawdopodobnie z Europy pó.łnocnej,
długogłowi bruneci z nad morza Śródziemnego, krótkogłowcy z Iranu
lub Turkestanu i tp. Nie można nawe-t mówić o „kaukazkich" rasach, albowiem rasy, które należałoby tutaj zaliczać - nie dają
się sprowadzić do wspólnego antropologicznego mianownika, natomiast mamy wśród ludności europejskiej rasy takie, jak długogłowy
blondyn (homo europeus), nadśródziemnomorzec {homo mediterraneus), krótkogłowiec alpejski (homo alpinus) i -- rozumie się nawięcej typów mięszanych. Tak samo najwięcej stosunkowo odosobnieni murzyni wykazują kilka typów rasowych zupełnie różnych,
o których tyle tylko mozna powiedzieć, ze posiadają kilka cech
wspólnych, lub wahających się około wspólnej normy. ,,Naród" pisze p. Krzywicki - ,,pod względem antropologicznym możemy
porównać do lasu, zalanego przez wodę. Z pośród toni wynurza
się tu wierzchołek pojedyńczego drzewa, tam widać tylko parę gałązek lub nawet listków, ówdzie sterczy parę drzew, jedno obuk

-

64 -

drugiego. Gdzieniegdzie zaś dostrzegamy gaJ'.ęzie tylko po przez
wodę" (str. 11).
Podobnie przedstawia się oku antropologa naród pod względem
rasowym. ,,Gdzieniegdzie dostrzega on wśród ludności krajowej typy względnie czyste. Jeszcze częściej obecność ich wykazują pojedyńcze rysy. Najczęściej zaś typy rasowe są tak zatarte, że dopiero przy pomocy sondy, tj. analizy, mozna je wykryć z pośród
domieszki wzajemnej". Czy jednak i jakie istnieją prawa - krzy.
zowania się ras między sobą? Istnieją, - ale tylko niektóre zostały
dotychczas częściowo - poznane. N. p. - jedna część twarzy po<-.1odzi od ojca, druga od matki. Włosy u mi0szańców są różnoro­
dne, czyli wogóle - sprzęzenie rasowe, zwlaszcza,jeśli w związku
małzeńskim łączą się typy, okazujące znaczne róznice, przedstawia
się jako połączenie mechaniczne.
N. p. Rodzice:
Dzieci:
Bj·•'y i Murzynka; Dziewczyna: prawa polowa biała, lewa
czarna.
Murzyn i biaJ'.a; Dziewczyna: biała, tył i lewe lędźwie czarne.
To prawo, że mięszaniec jest rodzajem zlepka mechanicznego,
jest kluczem analizy antropologicznej; swoją drogą - nie jest jednak ono zupełnie ścisłem, bo mechaniczne sprzęzenie dostraja się
z czasem do pewnego wspólnego typu na przestrzeni danej grupy
rasowej, co bardzo analizę utrudnia.
Inne prawo sprzęzenia orzeka, ze dwa typy - mięszając się
wzajemnie - odznaczają się niejednakową siłą przekazywania swoich cech - potomstwu. N. p. mun~yn w związku z białą rasą przewaza, tak samo brunet w związku z typem blondynowym. Prze~
waźa takze ciemna bar-wa oczu. Często zdarza się także, że męz­
czyźni odrózniają się rasowo od kobiet, np. w N. Meksyku Indyanki przypominają typ mongołoksztaUny silniej, aniżeli mężczyźni,
u nas zaś - w Galicyi typ semicki bardziej jest widocznym u Zydówek, aniżeli u Zydów. Jakie są przyczny takich zjawisk - jest
rze~zą niepewną; istnieją tylko mniej lub więcej prawdopodobne
hyptezy.
P. Krzywicki przytacza także ceiem popularniejszego przedstawienia rzeczy kilka przykładów analizy pierwiastków rasowych
(str. 16-21). U galicyjskich Podhalan n. p. mamy procentowo bardzo mało osób o śniadej cerze, więcej już ciemnookich, a włosy są
przewaznie barwy eiemnej. Wyłącz4jąc z jednej strony osoby o cerze
białej, jasnej barwie oezu i wJ'osów, - z drugiej zaś - o cerze
śniadej, czarnych oczc1ch i włosach, otrzymujemy dwa przeci~ciowo

czyste typy rasowe: blondynów i brunetów. Procentowo jest tu
blondynów znacznie więcej, aniżeli brunetów, a najwięcej mięszań­
ców o biaJej cerze i jasnej barwie oczu z w.losami barwy ciemnej.
Zważywszy, że brunet odznacza się większą siłą przekazywania
swojej barwy włosów potomstwu, aniżeli blondyn, dochodzimy do
wniosku, że Podhalanie dzisiejsi powstali ze zmięszania się wzglę­
dnie nielicznego typu brunetów ze znacznie liczniejszymi blondynami,
przy czem obcej przymieszce opierała się silnie barwa skóry, silniej
jeszcze oczu, najmniej zaś - włosów. W taki sposób powstała na
Podhalu t. zw. ,,rasa lokalna'', t. j. typ ciemnowłosy o jasnej h-\-:t.rwie oczu.
U mongo.tokształtnych Kirgizów przypada największy stosunkowo procent osób - na typ o płaskich nosach, podczas gdy liczba
osób wypukło i wklęslonosych równoważy się wzajemnie. Mierząc
ich wzrost (Dr. Seeland) widzimy, że przecięciowo jest o.'.·--:iajwyż­
szym u grupy wypuklonosej, a najniższy - u wklęsfonosej; naodwrót - szerokość twarzy jest najmniejszą u wypukłonosych, a
największą u wklęslonosych. Porównawszy dodatkowo inno
jeszcze znamiona rasowe, jako to barwę oczu, zarost i tp., dochodzimy do wniosku, ze u Kirgizów - z typem względnie niskorosłym o szerokiej twarzy, wklęsłym nosie, ciemnej barwie oczu i bez
zarostu na brodzie, zmięszał się typ wzrostu wyższego o twarzy
wąskiej, wypuk,łonosy, jasnooki i brodaty, tj. - ze mamy przed
sobą „rasę lokalną" powstaJą, z skrzyzowania się typu mongolskiego
z innym jakimś, podobnym do typów t. zw. ,,kaukazkich'·.
Dla zlJadania skladu rasowego Zydów - brak statystyki cech
antropologicznych; p. Krzywicki przedstawia nam jednak rezultat
własnych badań rasowych nad ludnością żydowską, w Warszawie
- a to w formie tabeli, uzmysłowiają,cej skład rasowy tej ludności.
Tabela ta przedstawia się następująco:
nos delikatny, budowa { typy, spotykane
,,sucha'' ciała
wśród Semitów

czaszka podłu­
żna

właściwości powyższe {
nie tak wyraźne

1.,yp ciemny
(włosy

gładkie)

okrągła l

czaszka
{,,krótka")

l

typy, spotykane
na płdn. Europy

rysy „kaukazkie"

typy, spotykane
{ w okolic. Alp.

nos zgięty „semicki"

typy, spotykane
{ w Armenii.
i

Typ ciemny J
(włosy

wełniste)

l

czaszka zwykle
podłużna

cz. podłużna

{

66 nos szeroki, płaski,
czoło w tył podane,
szczękokostność.

„murzyń-

{typy skie"

skandyj nos ,,kaukazki", oczy ~f typynawskie,
niemieckie
l
I
północno

bł~kitne

typy polskie,

Typ jasny I
\
czaszka okrągła
(,,krótka")

„kaukazki", oczy
I nos _siwe,
j czeskie, alszatyni
zackie

'

policzki
I nos wklęsły,
szerokie

l

{

typy, ci,1żące ku
mongołokształt-

nym.

Tabela ta jest poniekąd wzorom analizy pierwiastków rasowych,
w stosunku zaś do swej treści dowodzi stanowczo, ze o czystym
przecigciowo typie rasowym „semickim" u Zydów warszawskich nie
mozna dzisiaj nawet mówić, lecz przeciwnie - typ ten i spokrewniony z nim typ południowo europejski jost wśród tych Zydów
wcale rzadkim i zwykle sprzężonym rasowo z typami t. zw. ,,kaukazkimi". Co więcej - dwa inne zasadnicze typy rasowe żydowskie
- warszawskie, tj. typ ciemny - wełnistow~osy i typ jasny, nie
wykazują. cech „semickich", lecz murzyńskie, płnc. europejskie, sło­
wiańskie i mongofokszta.J'.tne.
II.

Przy takich i tp. analizach pierwiastków rasowych nie mozna
na porównywaniu i opisie barwy włosów, oczu, cery
-- tudziez kszta,łtów nosa i czaszki. Br o ca (t 1880). dokonywal pomiarów na całych szkieletach i doszedł tą drogą, do wniosku, ze
najważniejsze dla antropologa są pomiary czaszek i miednic. Sztukg
mierzenia czaszek nazywamy kraniologią, a miednic - pelwimetryq.
Do dziś dnia najwięcej rozwingra się kraniologia, operująca najliczniejszym materyalem faktycznym, ale obok dlugości i szerokości
czaszek wazne są niemniej takze inne cechy, jako to barwa oczu
i włosów, wysokość nosa i szerokość jego przy osnowie, oraz wzajemna odległość pewnych punktów twarzy, wreszcie wzrost i stosunek jego do wysokości czaszki i kończyn. Pomiary wspomniane
doprowadzily do ustalenia pewnych t. zw. n wskaźników", które stanowią obecnie najwazniejsze kryterya analizy antropologicznej
Są one:
ograniczyć się

-

67 -

1. Wskaźnik wlosowy (W w.), tj. stosunek najmniejszej średnicy
przecięcia poprzecznego w.fosa do największej.
2. Wskaźnik czaszkowy (Ws. cz.), tj. stosunek pomiędzy najszerszą średnicą poprzeqmą, a największą podłużną czaszki w plaszczyźnie mniej więcej poziomej. Według tego wskaźnika rozróż­
niamy:
a) mugog.towców (dolichocefalicznych), u których ws. cz. jest
niższy od 77 do 78 cm.
b) Pośredniogłowców (mezocefalicznych), Ws. cz. między 77,78
a 80 cm. i
c) Krótkogłowców (brachycefalicznych), Ws. cz. wyższy - jak
80 cm.
3. Wskażnik nosowy (Wn.), t. j. stosunek między największą
szerokością otworu nosowego, a jego wysokością od podstawy do
korzenia. Mamy więc wązkonosych (Wn. niższy od 48), średnionosych,
(Wn. między 48 a 53) i szerokonosyt;h (Wn. wyzszy od 53); wreszcie ostatni wskaźnik, polegający na wysunięciu górnej szczęki,
czyli t. zw. ,,szczękokostność". Naturalnie - wskaźniki te wskutek
krzyżowań ulegają silnym wahaniom nawet w obrębie ludów wzglę­
dnie izolowanych, to też w analizach pierwiastków rasowych bierzemy pod uwagę tylko typy przecięciowo w danej grupie etnicznej
- najliczniejsze. Analizy, dokonane za pomocą wskaźników są
jednak mimo wspomnianych wahań i nieuwzględniania typów zbyt
nielicznych -ściśle umiejętnymi, a Q u et e 1et przedstawia je nawet
graficznie: (por. u Krzywickiego str. 31-34). Inna rzecz, że z powodu nierównomiernego do innych pomiarów rozwoju kraniologii,
jako tez w braku dostatecznej ilości czaszkowych także pomiarów
- antropologia nie może dzisiaj jeszcze poszczycić się rezultatami
swych badań w części nawet takimi, jak inne umiejętności starsze;
jest ona tedy ciągle jeszcze nauką przyszłości, ale znajduje się już
na najlepszej drodze swego rozwoju.
W czasie wojny domowej w Ameryce p.łnc. rozpowszechnił
się zwyczaj badania wzrostu rekrutów i stamtąd przeszedł do państw
europejskich. Wazniejsze jeszcze dane antropologiczne zebrano
drogą spostrzezeń nad barwą oczów, włosów i skóry, dokonanych
w niektórych krajach na wielką skalę - wśród dziatwy szkolnej.
W Niemczech dokonano r. 1875. takich spostrzezeń 7. milj., w Belgii
r. 1879. - 600·000., w Szwajcaryi r. 1881. - 400·000., a w Austryi
r. 1884. '2 1/1 milj. W Anglii dokonano znacznej liczby takich samych
spostrzezeń drogą usiłowań prywatnych. We Francyi robił liczne
badania antropologiczne Topinard, w Norwegii Dr. Arbo, w Danii -Hansen i i„ co wszystko razem pozwoliło na jakie takie wmay•
*

-

68 -

zenie typów przecięciowych antropologiczna rasowych w Europie
środkowej. W Rosyi dopiero świeżo og,łosił Zograf rezultat spostrzeżeń antropologicznych nad 30.000 Wielkorusów, z krajów zaś poza
europejskich posiadamy tylko fragment.a takich badań, co rozumie
się wobec setek milionów ludzi na ziemi jest -· prawie niczem
jeszcze. W Galicyi cenny materyai nagromadzono skutkiem usiłowań I. Kopernickiego i I. Majera, ale materya,ł ten jest przecież
tak jeszcze nielicznym, że mozna by,ło zeń wysnuć tylko· jeden
bardzo ogólny wniosek - mianowicie, że „Polacy, Rusini i Żydzi,
niezaprzeczenie krótkog,łowi w rozmaitym stopniu, są równie niezaprzeczenie rasami mięszanymi". W ziemiach polskich ongiś, zostających obecnie pod panowaniem Rosyi najwięcej stosunkowo
spostrzeżeń antropologicznych zebrano nad ludnością Król. polskiego.
Brak dostatecznej ilości materyałów faktycznych, na których mo.
znaby oprzeć uogólnienia umiejętnie - antropologiczne, pozwala na
ułożenie tylko zbyt ogólnikowego przeglądu typów rasowych, obecnie
istniejących, ale i ten już nawet przegląd - różni się, jak wspomnieliśmy powyz, od dotychczasowych wulgarnych podzia.łów rasowych pośród ludzi.

lll.
Pojęcie

rasy, wzg Iędnie typu rasowego polega na fakcie, że
budowie organizmu różnice nie przypadkowej i czasowej natury ,lecz przekazywane od pokolenia do pokolenia.
Rozpatrzmy n. p. różnice migdzy Murzynem a podłużna gfowym
blondynem. Zabarwienie ciemne nie ogranicza się u pierwszego li
tylko na warstwy skórne zewnętrzne, lecz obejmuje i tkanki wewnętrzne. Mięśnie np. u Murzyna są barwy Żó.łtawo brunatnej; nawet różnice fizyolugiczne (epoka płciowej dojrzałości) wyróżniają go
z pośród innych ras, a najwięcej od d,ługog,łowych blondynów. Co
więcej lekarze stwierdzają także różnicę w krwi i motywują w ten
sposób znane fakta, że zaraz-;ki chorobowe okazują u Murzynów i białych różną ouporność; związki płci biad'.ej z czarną - dążą zaś
ku bezpłodności. Silnie .w literaturze naukowej zoologicznej dyskutowana kwestya, czy te różnice organizmów ludzkich nalezy pojmować jako odmiany, czy też jako osobne gatunki •· nie jest po
dziś dzień definitywnie załatwioną; dla antropologii ma jednak zdaniem p. Krzyw. cały ten spór - tylko znaczenie scholastyczne
- wystarczc,1, fakt stwierdzony pozytywnie, że róznice wspomniane
rzeczywiście istnieją. Drugim takim stwierdzonym faktem jest to,
o czemeśmy juz kilkakrotnie wspol_llinali, mianowicie, ze czyste typy
wśród ludzi istnieją w

-

69 -

rasowe Sc!, dzisiaj i były już w bardzo odleg,?ej przeszło§ci - tylko
abstrakcyą,, natomiast występuj<!, wszędzie w mniejszej lub większej
liczbie „rasy lokalne", jako następstwo - krzyżowań. Charakterystycznym przyk.fadem takiej .,rasy lokalnej" są, w Europie Baskowie,
mieszkający w płdn. ką,cie Francyi i p,tnc. Hiszpanii. Jestto oaza
lingwistyczna i antropologiczna, pozostała po rasie licznej, wchło­
niętej przez napad aryjski. Mają, oni charakterystyczny typ głowy,
zanikający poza ich siedzibami, a zbliżony do typów starożytnych
Egipcyan i obecnych Berberów z tą, jednak lokalną różnicą, że dlu goglowość Berberów zamibni,ta się u Basków wskutek krzyżowań
- na krótkawą budowę czaszki. Mimo, ze rasy lokalne są, wytworem najróżnorodniejszych krzyżowań - daje się jednak zauważyć
pośród nich pewien bliższy lub dalsży stopień pokrewieństwa. Negry! np. afrykański przypomina Negrytów, a ros,ły Papuańczyk
zbliza się do Murzyna. Istnieją, także typy, które wykazują pozorne
powinowactwo jednocześnie z kilku innymi. N. p. Buszmen posiada
pewne cechy murzyńskie, inne zaś mongoloksztaltne; - tak samo
Australczyk zajmuje środek między Murzynami, a t. zw. ,,rasą, kaukazką,". Ten stan rzeczy i brak dostatecznej ilości danych antropologicznych, uzyskanych drogą analizy - nie pozwala dzisiaj
·jeszcze na ścisłą, naukową, klasyfikacyę typów rasowych lokalnych
w szersze grupy rasowe, opierające się na bliższym lub da Iszym
stopniu rasowego pokrewieństwa. Na podstawie faktów zbadanych
skłania się jednak większość antropologów do przyjęcia trzech typów zasadniczych, tj. czarnego, żó.ttego i białego, o czem -p. Krzw.
mówi dopiero przy końcu swego „kursu antrop."; ja jednakże uważałem za konieczne zmienić w sprawozdaniu porządek rzeczy autora
dlatego, że i sam p. Krzw. także rozpatruje poszczególne typy „rasowe lokalne" na podstawie wspomnianych trzec.h typów zasadniczych.
Rozpatrywać je będziemy w porządku, wskazanym przez autora t. j. najpierw typy czarne, później żółte, a wreszcie - białe.
a) Typy czarne istnieją, obecnie w masowem nagromadzeniu
w Afryce, Indyach przedgangesowych, na wyspach polynezyjskich - tudzież w zmniejszonej liczbie skutkiem wytępienia wewnątrz lą,du australskiego. Z wysp polynezyjskieh i t. zw.
archipelagu sundajskiego - sięgają, ,,czarni" w coraz mmeJszej
liczbie daleko na północ-aż do pMn. Japonnii i amerykańskiej Kalifornii, gdzie znów spotykają się z czarnymi afrykańskimi, przesa
dzonymi w wielkiej liczbie na ziemię amerykańską przez handlarzy
niewolnikami. Odliczywszy jednak Murzynów amerykańskich - jako
immigrantów - mamy trzy geograficznie i etnicznie odrębne tery.

-

70-

torya ludów czarnych, tj. wyspy polynezyjskie, Indye przodgan gesowe i - Afrykę.
W rozległem terytoryum wyspiarskiem - g?M.wnem ogniskiem
siedzib plemion czarnych jest N. Gwinea i sąsiednie wyspy po ląd
australski i N. Kaledonię; stąd rozeszły się te plemiona po innych
wyspach polynezyjskich aż - po Amerykę. W obrębie calAgo tego
terytoryum - mamy trzy wybitnie od siebie różniące się typy rasowo antropologiczne, t. j. negrylski, papuański i australski. Typ
australski tak dalece wyróżnia się od innych sąsiednich, że niektórzy antropologowie chcieli go zaliczyć do śniadych typów rasy białej,
podczas - gdy niskorośli Negryci i wysokiego wzrostu Papuasi są, jako we.łnistow.tosi pokrewni afrykańskim Negrylom i Murzynom. Rasy lokalne, powstale ze skrzyzowania tych trzech typów, s~
bardzo liczne, ponadto istnieją zupełnie nie czarne domieszki nawet
na N. Gwinei, gdzie spotykamy typy także aryo i semitoksztaltne.
Czarni" w Indyach przedgangesowych -- są po odliczeniu napływów mniej Jicznych do dziś dnia ponawiających się -- skrzyżo­
wanymi .potomkami pierwotnych mieszkańców półwyspu. By1i to
zdaje się częścią Negryci - częścią zaś ludy typu australskiego i
obie te „czarne" rasy - przekształciły się pod wpływem krzyżowań
z najazdem tybetańskich MongoMw na rasę lokalną,, t. zw. protodrawidyjs~ą. Był to jeszcze - dodam - typ przeważnie czarny;
czarna barwa skóry przeważa.la jeszcze i u późniejszych Drawidów,
powstałych pod wpływem krzyzowań plemion protodrawidyjskich
z nowemi falami najezdczych MongoMw. Wreszcie uderzył - jak
wiadomo, o Indye najazd ludów białych t. zw. aryjskich, które osiadły głównie w dolinach Indu i Gangesu. P. Krzw. urywa na tym
fakcie dzieje rasowego przekształcania się Indyi; ja pozwolę sobie
dodać, że ludność aryo-indyjska - mimo, że jako osobna kasta"
wyodrębniała się celowo z pośród Drawidów -uległa przecież krzyżowaniu się z nimi. Mamy na to dowód zarówno antropologiczny
w analizie rasowej dzisiejszych Aryów indyjskich, jako też nawet
dowód historyczny, bo najczystsi najozdcy aryjscy tj. bramini i szlachta nazywali lud aryo indyjski kastą, wai<;ya tj. brunatną. Dzi:siaj
- po najazdach Turańczyków, semitoksztaltnych Arabów i blondynowych Anglików - przedstawia się ludność Indyi przedgange-sowych jakoby jakiś „śmietnik ras lokalnych", wśród których silnie
skrzyzowani „czarni'' utrzymują się tylko w najmniej dostępnych
okolicach górzystych Dekanu.
Także w „czarnej" - geograficznie i etnicznie wyodrębnionej
Afryce wykryto cały szereg typów, powstałych z krzyżowań. Połą­
czono je na zasadzie pokrewieństw rasowych w 3 typy ogólniejsze
11

11

-

71 -

negrylski i buszmeński. Murzyn jest wysokorosJ'ym
długogłowcem rasowo, a społecznie nomadą,, _]ub rolnikiem; Negryl,
krótkoglowiec drobnego wzrostu~ _nie wyszedł jeszcze poza społecznie
kulturny szczebel życia myśliwskiego. Buszmeni, zamieszkujący
p.fdn. Afrykę, są, wogóle barwy skóry jaśniejsu~j, przypominającej
Judy mongołokształtne i tworzą w sprzężeniu z sąsiedniemi rasami
dwie znaczrn~ ,,rasy lokalne", tj. ,Judzi czerwonych" - czyli Hottentotów i „ludzi czarnych", tj. Kafrów.
Ku północy - mięszają się „czarni" afrykańscy wszystkich
odcieni z ludnością „białą" semitokształtną i ci mięszańcy do sp6tki
z Europejczykami - lub w walce z nimi rozpościerają, się coraz
szybciej ku południowi „czarnego lądu'', jako ż wielu względów
osławieni „cywilizatorzy" Afryki.
b) Typy Jólte dostm~galne są już w porzeczach Łaby i Wisły,
zaczynają przeważać między Wołgą i Ura]em, panują w środkowej
i wschodniej Azyi, wreszcie stanowią jedną z gMwnych rasowych
domieszek t. zw. ,,czerwonych" ludów amerykańskich. Typy te są
antropologicznie - stosunkowo dokładnie określone. W swej formie względnie najczystszej odznaczają się wzrostem średnim,
twarzą - jakby od przodu spłaszczoną, małemi oczami, skośnie osad~onemi, uw,tosieniem slabem i źółtą barwą, skóry rozmaitych odcieni od białego prawie -- do oliwkowego i czerwonawego. Typ ten
znajduje się w liczebnej, społecznej i kulturnej przewadze w Chinach, .Japonii i Indo-Chinach, to też chiński ideał piękności kobiecej
- określa nam źwięźle i dosadnie doskonałe rysy tej ludności
"Kobieta - chińska - powinna być delikatnie zbudowaną, posiadać drobny, sp.taszczony nosok, oczy - podobne kształtem do migdaMw i mało od siebie odlrgłe, brwi w kształcie półksiężyca, szyję
dostatecznie krótką, uszy nieznacznej grubości, łono niewielkie i cienkie ramiona•. Przyjąwszy, zgodnie z faktycznym stanem rzeczy ~tepowców mongolskich za rdzeń tych typów - dostrzegamy, że
dokoła tego ośrodka rasowegc rozci~ga się pas mięszańców, przez
których dochodzimy ku wschodowi do ras zupełnie już innych, tj.
do Ajnów i Indonezejczyk6w, ku po,tudniowi - do Drawidów, a ku
zachodowi - do ludów białych europejskich. Ogó.t tych żółtych
i ż6.łtawych typów, zwany w antropologii „mongołokształtnymi", sta
nowi wielką masę ludnościową,, bo oko,ło 44¾ całego znluclnienia ziemi.
Ta wie]ka liczba luc16w ż6łtych, dla których nie wystarczają już
ziemie przez nich zajęte - jest - dodam, główną przyczynll masowej emigracyi t. zw. ku1isów, tj. robotników chińskich do Ameryki
i Australii. Przybyszów tych stara się miejscowa ludność robotnirza
wydalać, bo kulisi obniżają bardzo cenę pracy robotniczej, nie tylko
tj

murzyński,

4

-

72 -

wskutek zwiększania podaży tej pracy, ale więceJ Jeszcze dlatego,
lub inne zupełnie od miejscowych ludów wymogi
życiowe i kulturne wogóle. Mimoto napływ ich powstrzymywać
nie daje się już; co więcej - w czasie ostatniej chińsko-japońskiej
wojny wyfonily się poważnie traktowane obawy, że - jeśli z czasem ludność Żó-łta przyswoi sobie wojenną kulturę techniczną, europejską, co np. w Japonii - jest już faktem prawie zupełnie dokonanym, to wówczas może się stać niebezpieczną dla t. zw. ,,europejskiej'' - cywilizacyi. Już dzisiaj - - przyjaźny stosunek dyplomatyczny Chin z Rosyą, - pojmowany jest w Chinach, ba nawet
w ostatnich czasach przez posła rosyjskiego w Pekingu, jako wyraz
solidarnośći państw o ludności rasy żółtej, a skierowany przeciw jak się często publicyści rosyjscy wyrażają, - ,,zgniłej" cywilizacyi
Zachodu. W skutek licznych i róznorodnych krzyżowań powstaty
wśród ludów żółtych bardzo liczne „rasy lokalne", a europejskich
Finów web.tonęli rasowo w wielkiej części - Sfowianie. Posuwając
się od Chin ku zachodowi, dostrzegamy: 1-mo coraz bielszą karnacyę
z odpowiednią, barwą, włosów i oczów, 2-do coraz nizszy Ws. cz.
tj. zblizają,cy się do podłuznog.towości. Nie ulega jednak także wąt­
pliwości, że nawet w ognisku masowego rozsiedlenia ludów żółtych
- mięszańcy są, - regułą. Na japońskiej wyspie Yesso mieszka
nieliczny 10-20 tysięcy głów liczący - lud Ajnów, pokrewny raczej typom białym, anizeli zóltym. Obok Ajnów istnieją, inne jeszcze
zbliżone do nich nieliczne typy rasowe, które razem z Ajnami można
uważać za ślad prastarej azyatyckiej formacyi rasowej, pokrytej
pokładami napływów późniejszych. Te prastare typy sięgają, również
aż do Ameryki, to też niektórzy antropologowie przypuszczają, że
są, to resztki licznej niegdyś rasy o białej lub białawej barwie skóry,
wchtoniętej przez ludy żó.łte. Nap,ływ taki ludów mongoloksztal'tnych widać po dziś dzień wyraźnie na płw. indochińskim. Ludy
żółte zajęły tam doliny rzeczne przy ujściach, a w głębi kraju
istnieją typy indonezyjskie, nawet mięszańcy drawidyjscy i negryccy;
czaszki zaś wahają się od silnej krótkog.łowości do równie silnej
długogłowości. Dostrojenie mięszańców na tle ż6łtej barwy skóry
- do najbardziej stosunkowo jednolitego typu - dokonało się wskutek losów dziejowych - najsilniej w Chinach. W Azyi płd. wschodniej i na okalających ją. wyspach umieszczano ongiś odrębną, ,,rasę
malajską"; dzisiaj wiemy,• że ta wrzekoma „rasa" jest tylko bezładnc1,
mięszaniną typów zasadniczych: czarnego, białego i - zó.l'teg.J.
W tej mięszaninie typów - zaliczają antropologowie typ t. zw.
indonezyjski do - białych. Rzeczywiście typ ten posiada cerę
względnie jasną, wfosy miękkie i inne fizyczne cechy ludów białych
że mają niskie -

-

73 -

-- tudzież ich ruchliwość. Narzucił np. swój język czarnym plemionem wyspiarskiem, dal najazdem swym w VIII w. przed Chryst.
początek państwu japońskiemu i howaskiemu na Madagaskarze,
a nawet w Peru i Kalifornii dostrzegają, niektórzy domieszki indo•
nezyjskie. W górach Chin i Ind o-Chin zachowali się ci Ind onezej •
czycy w względnej czystości rasowej, uchroniwszy się przed najazdem
Indów żó.łtych i tam też zapewne była ich pierwotna ojczyzna. An•
tropologia „czerwonych" ludów amerykańskich jest zaledwie fragmentarycznie zbadaną; tyle wiemy, że ludy te nie stanowią, odręb­
nej rasy, lecz są rezultatem pokrzyżowania klku za.8adniczych ty·
pów, z których przynajmniej Indonezejczycy i domieszki żółte pochodzą, z lądu starego. Przeważa wogóle typ mongołoksztaltny, bo
nawet barwa skóry jest raczej zó.łtawą, aniżeli „czerwoną".
c) Typy białe zaludniały .._ jak antropologia -~ wskazuje - szerzej niegdyś ziemię, aniieli przypuszczano dawnh:Jj. Poznaliśmy już
szczątki tej „białej" formacyi wśród ludów żótt.ych w kącie płn.
wsch. Azyi i płdn. zach. Ameryki, na wyspach Polinezyi i w górach
Indo-Chin. Dzisiaj gros ludów „białych" zamieszkuje wybrzeża morza
śródziemnego i prawie całą Europę sięgając stąd aż do białej
ludności Indyi przedgangesowych - na wschód, na zachód zaś do
Ameryki - jako potomkowie zdobywców i późniejszych immigrantów europejskich na ziemi ludów „czerwonych". W centralnem, tj.
nadśródziemnomorskiem i europejskiem terytoryum dzisiejszych ludów
białych - wyróżnia antropologia trzy główne typy. Są one: 1. typ
nadśródziemnomorski (homo maditerraneus) -- podłużnogłowy bru•
net z śniadą cerą, 2. Europejczyk (homo-europeus) podłużno­
g,towy blondyn o jasnej barwie skóry i oczu, tudzież wysokiego
wzrostu i 3. typ t.· zw. ,,alpejski" (homo alpinus) tj. krótkogłowy
brunet o ciemnej barwie oczu. Nadśródziemnomorzec jest podstawowym typem rasowym w krajach nad morzem śródziemnem, a więc
na wybrzeżach p,tn. Afryki, p.łd. zachodniej Azyi wraz z Arabią
i płdn. Europy, a 2 inne gMwne typy biate zamieszkują przedewszystkiem Europę i zrnięszaJy się tutaj z sobą najsilniej w pasie środkowym. Ludność biała irańska i hindustańska uległa silnie
wpływowi domieszek ż6łtych i czarnych; immigranci zaś europejscy
w Ameryce wykazują sprzężenie z typami immigrantów czarnych
i lokalnymi „czerwonymi".
Obszary lądu nad morzem śródziemnem uchodzą za odrębną
prowincyę ziemi pod względem flory i fauny, a antropologia dodaje, że odrębność ta okazuje się także w stosunkach rasowych·
Rasa biała, zwana typem nadśródziemnomorskim, jest podstaw owo
już wprawdzie zbiorem wielu typów pomniejszych, ale posiadają-

-

74 -

cych kilka znamiennych rysów wspólnych, jako to: corę śniadą,
ciemne włosy, czarne oczy, wzrost średni, i silną długogłowość.
Inna rzecz, że zaludnienie dzisiejsze torytoryów nadśródziem­
nomorskich - składa się nietylko z przedstawicieli rozpatrywanego
typu. N. p. archipelag kanaryjski odznacza się tern, że każda wyspa posiada odmienny skład rasowy z silną domieszk~. semicką.
U-płnc
afrykańskich Berberów widzimy obok narlśródziemnomor­
ców - także blondynów, przypomina,iących chłopów płn. niemieckich, a w Lombardyi są dość liczni krótkogłowcy. Z nad morza
śródziemnego rozszerzył się nadśródziemnomorzec na dalsze terytorya np. w Anglii - w Europie środkowej, a nawet na ziemiach
polskich. Za przedstawicieli rasy nadśródziemnomorskie.i - odłamu
semickiego uchodzą także Zydzi. W gruncie rzeczy są, oni jedyni 0
przedstawicielami semicko-kupieckiej kult.nry - silnie jui zmodyflkowanaj pod wpływem otoczenia, w jakiem znajdują się w ciągu
wieków. Rasowo - są, tak, jak i inne ludy - mifszaniną typów.
N. p. Zyd zachodnio-rosyjski i polski odznacza się szeroką twarzą
i nosem, jasnymi wlósami i siwemi oczami - rozumie się przecię­
ciowo. Są to oznaki dowodzące, że przesiąkł tą, ~amą krwi~, która
płynie w żyłach lurłności s~siedniej. Jeśli sąrlzić ze statystyki,
to ws. cz. posiadałby więcej może pierwiastku polskiego lub zachodnio ruskiego, aniżeli prahebrejskiego. Jak dalece zaś różnią się
Zydzi między sobą rasowo - pod wpływem swego otoczenia, świarl­
czy o tern bardzo dobitnie fakt, że Zydzi plnc. europejscy są, <Uugogłowcami, a płdn europe_iscy -- krótkogłowcami. Z barlań J. Ma_
jera i J. Kopernickiego w Galicyi okazuje się, że Zydówki więcei
rysów semickich przechowały. aniżeli Zydzi ; to samo wykryły badania Dra Talko-Hryncewicza nad ludnością, żydowsk~. na
Ukrainie. W Europie środkowej i północrn~.i badania antropologiczne
postąpiły naprzód o tyle, że posiadamy tutaj dokładną, stosnnkowo
statystykę barwy oczów i witosów dziatwy szkolnej; to jednak pozwala tylko na przybliżone wnioski, ponieważ witosy CZQsto z wiekiem ciemnieją,. Og6.łem zbadano w krajach środkowo i p,łn. europejskich 10,07f>,OO0 dzieci. Z tego okazujo si~, że blondyni przeważają, na północy, a bruneci w górskich pasmach Europy środkowej.
Słowianie, bardziej uposażeni w pierwiastek ciemny s~ często
wyspami antropologicznemi wśród blondynów płnc niemieckich.
Ku zachodowi - ci blondyni zmniejszają się liczebnie w tak znacznym stopniu, że Francya nawet w swych najjaśniejszych departamentach - wykazuje mniejszy procent blondynów, aniżeli najciemniejsze okręgi Niemiec, natomiast ku płnc. zachodowi i północy
tj, w Anglii i Skandynawii mamy silniejszą,, anizeli w Niemczech

-

75-

przewagę blondynów. Wog61e da się stwierdzić, że blondyni -

nai •
iczniejsi w Islandyi i Skandynawii - tudxież bardzo liczni w Anglii
li na pomorzu m6rz bałtyckiego i niemieckiego - spadają, procentowo ku połd. zar.hodowi i pMn. wschodowi, ale - ,iako oazy antropologiczne sięgają nawet do Europy południowej i płnc. Afryki.
Blondyn enropejski, skrzyżowany z różnymi żywiołami obcymi da,t początek mi0szańcom, którzy od przodków blondynowycb odziedziczają częście.i barwę oczów, aniżeli włosów - n. p. liczny wśród
S.towian typ szaro lub błękitnookiego szatyna. Mięszaniec taki jrst
ponadto zwykle krótkogłowym - po krótkogłowcach Europy środ­
kowej i ten typ krótkogłowego blondyna wzmaga się ku połdn.
i wschodowi Niemiec, tj. tak samo, jak liczba ciemnowłosych. Krótkogłowcy względnie najczystsi z mniP.j więcej ciemną, barwą, wło­
sów i oczów zamieszkują w Europie terytoryum wzdłuż linii od
przylą,dku Finistere do Sabaudyi, oraz górzyste kraje ~rodkowo europejskie. Z tego powodu nadano krótkogłowcowi europejskiemu
ogólną nazwę ,,człowieka alpejskiego". Blondyn długog,łowy jest
europejską rasą, zupełnie i por.a Europą, istnieje tylko w postaci
oaz antropologicznych; przeciwnie -- krótkogłowiec zamieszkuje
jeszcze masą zwartą terytorya zachodnio azyatyckie. Pozwolę sobie
w tym miejscu zwrócić uwagę na t. zw. w antropo-i etnologii
,,kwestyę aryjską,". Faktem jest, że znaczna grupa białych mieszkań­
ców europejskich wyszła w przedhistorycznych czasach z wspólnego pnia t. zw. aryjskiego. Stwierdzono to najpierw na podstawie
badań lingwistyczno-por6wnawczych nad językami, które bezsprzecznie wykazują, ·wspólne aryjskie pochodzenie. W skutek tego utarło
się w nauce zapatrywanie, że wszystkie ludy, które można zaliczyć
do grupy aryjskiej - językowo, należą tern samem także do rasowych i etnicznych potomków Aryów i, że wszelkie dzisiaj między
nimi napotykane różnice są tylko rezultatem późniejszych krzyżo­
wań. W ten sposób zaliczono do Aryów całą ludność europejską,
z wyjątkiem prastarych oaz etnicznych, jak np Baskowie i dop,ły­
wów mongoloksztaJ'tnych, jak Madziarowie i i.; ponadto wykryto, że
ludność biaJ'a zachodniej Azyi i Indyi przedgangesowych, jest również aryjską,. Dzisiaj pod wpływem ro7.woju badań et.no-i-antropologicznych prz~knnano się, że jednak lingwistyczna li tylko podstawa - nie jest dostatecznem kryteryum do stwierdzenia pochodzenia aryjskiego poszczególnych ludów. Aryowie narzucili swój język
wielu plemionom ras innych np. Nadśródziemnomorcom w Europie
i częściowo Drawidom w Hindustanie. To samo musiało się stać
także na przestrzeni środkowej i pólnocnej Europy, bo - jak wykazaliśmy - ludy tutaj mieszkające - językowo aryjskie - na-

- 76 leią, jednak antropologicznie do dwóch odmiennych zasadniczo ty-

pów ·rasowych, tj. długogłowych blondynów i krótkog,łowych brunetów. Z tego powodu rozwinął się - po dziś dzień definitywnie
nie zaJatwiony spór umiejętny, czy za aryjskich przodków należy
uważać blondynową rasę, czy też krótkog,łowych brunetów, i równocześnie rozpoczę.ty się poszukiwania za praaryjską ojczyzn~. Kwestye te łączą się ze sobą ściśle, bo gdyby się okazało, ze pierwotną
ojczyzną Aryów były kraje p,łn. europejskie to tern samem
stwiordzonemby było, że Aryowie byli długogłowymi blondynami;
w razie przeciwnym - musielibyśmy uznać ich za czarnowłosych
krótkogłowców, których ojczyzną pierwotną by,ły najpra wdopodohnie.i stepy nad morzem Czarnem aż po „bramę narodów' Nie myślę tutaj wchodzić w szczegóły tej kwestyi; zaznaczam tylko, że
fakt antropologiczny zamieszkania aryjskich lingwistycznie terytoryów azyatyckich przez ludność krótkog,rową - ciemnow,łosą jest
najsilniejszym dowodem, mogącym stwierdzić, że także europejscy
Aryowie są potomkami tej samej rasy. Także badania - osobliwie
Dra Fligiera - nad ojczyzną praaryjską przemawiają, !silniej za tern,
te ojczyzną tą były stepy nadczarnomorskie, a nie kraje p.tnc. europejskie. Tak tedy wszystko przemawia więcej za tern, że przod~
ków aryjskich należy widzieć w typie „alpejskim", podczas gdy
typ b]ondynowy zmięszal się z Aryami na terytoryum starożytnej
Germanii, przyjął od nich język i początki kultury, ale zachował
po dziś dzień swe zasadnicze niearyjskie cechy antropologiczne, osobliwie w Skandynawii, gdzie masowego naporu Aryów prawdopodobnie nigdy nie było. P. Krzywicki całej tej „kwestyi aryjskiej"
na razie wcale nie porusza - być może, ze zajmie się nią szczegółowo w dalszych, zapowiedzianych częściach swego „kursu antropologii", mianowicie przy sposobności omawiania t. zw. ,,ras lingwistycznych".
1



IV,
Zbliżając się ku wschodniej Europie, znajdujemy się pod wzglrdem ilości danych antrcpologicznych w gorszym położeniu, aniżeli
na ziemiach środkowo i północno europejskich, dlatęgo analiza rasowa ludów. słowiańskich jest znów tylko fragmentaryczną. U Polaków
i Rusinów w Galicyi ws. cz. jest prawie jednakowym, natomiast
w barwie oczów i włosów przeważa u Rusinów typ ciemny. J. Majer dowodzi, że wogóle powaga typu białego u Polaków jest dwa
razy większą,, aniżeli u Rusinów. Jeżeli za tym samym antropolologiem przyjmiemy, że typ jasny jest pratypem s,towiańskim, to tak-

-

77 -

ze musimy zauwazyć, ze u Polaków i Rusinów opierała się silnie
obcej przymieszce barwa skóry, silniej jeszcze barwa oczów, a najmniej kolor włosów; ostatni najwięcej przyczynił się do zmodyfikowania pratypu i to więcej u Rusinów, jak u Polaków. Rusiński typ
ciemny wzmaga się liczebnie ku morzu Czarnemu, a zmniejsza się
przez Małorosyę ku linii Dniepru, naodwrót długoglowość jest według badań Dra Talko Hryncewicza rzadszą u Rusinów nad Dnieprem, anizeli w Galicyi. Skkad rasowy Wielkorusów poddał świeżo
analizie rasowej Zograf na przestrzeni trzech gubernii. Z niższym
wzrostem idzie tam w parze krótkog.fowość wraz z ciemną barwą,
oczów i wfosów; wysokiemu zaś wzrostowi towarzyszy jasna barwa oczów i włosów, oraz mpiej częsta krótkogłowość. Wysokorosły
typ zachował się najlepiej na pograniczu gubernii jarosławskiej
i niżnonowogrodzkiej t. j. tam, gdzie najwcześniej osiedli koloniści
słowiańscy i waręgscy; niski typ występuje najobficiej w terytoryach
ongiś finskich, t. j. rasowo mongołokształtnych. W porównaniu
z Białorusinami - są Wielkorusi wogóle bardziej i liczniej -- krótkog,łowi. Okolice nad Dnieprem, wykazujące stosunkowo liczny typ
blondynowy, połączony nie rzadko z długogłowością - dowodzą
antropologicznie, ze Dniepr by,ł arteryą przenikania plnc. europejskich blondynowców na południe, co nie mniej silnie stwierdza historya (najazdy Gotów i Waręgów). Pomiary Anuczyna wzrostu rekrutów stwierdzają, ze przecięciowo wysokorosły rekrut pochodzi
z nad BaJtyku, Litwy i ciekawym sposobem - Uako oaza antropologiczna) - z Rosyi płdn. Najniższy wzrost rekruta wykazano
w Król. Polskiem, co daJo powód do sporu o wyradzaniu się Polaków.
Na ziemiach polskich jest wiele ras lokalnych, jak np. Księżacy
z pod Łowicza, Podhalanie i t. p.; Krzywicki przypuszcza, ze rasy
te wytwarza.ty się w czasach gospodarki naturalnej wzd,tuz brzegu
rzek. O ile antropologicznie dotychczas zanalizowano je - to okazują się w Polsce, podobnie jak na Rusi dwa zasadnicze środ­
kowo i p,łn. europejskie typy, tj. blondynowy i ciemny w bardzo rozmaitych sprzęzeniach. Okaza.ły się takze róznice antropolologiczne między-klasowe; np. Dr. Olechnowicz dowodzi, ze szlachta
odznacza się wzrostem stosunkowo wyzszym i liczniejszą krótkog,ł ow ością, anizeli chłopi, wśród których odpowiednio do silniejszej
długog,łowości napotykamy takze częściej błękitną barwę oczów.
Ponadto da się zauważyć, ze: 1-mo Karpaty polskie posiadają ludność obficiej blondynową, anizeli pogórze i równiny; 2 do Rusini
posiadają wogóle większy procent zywiołów ciemnych (por. j. w.)
i 3-cio na wschód ku Dnieprowi i na pó.łnoc ku Białej Rusi widzimy blondynów przecięciowo więcej, aniżali u Polaków galicyjskich. ·

1- 78 _Ten ostatni fakt wskazuje, że zywioły ciemne wkraczały z nad
morza Czarnego, tj. drogą - uwazaną przez Dr. Fligiera za pierwszy gościniec wędrówkowy, wiodący do zach. Europy ludność aryjską.
Na podstawie tego, co przedtem o „kwestyi aryjskiej" powiedzia,.łem,
sądzę, że aryjski napływ krótkog,łow~ów ciemnowłosych - zajął
przedewszystkiem ziemie podkarpackie (z ominięciem pasm górskich)
i posunął się, jak i p. Krzywicki· przypuszcza, dalej na zachód przez
pole morawskie; natomiast nad Wis,łą środkową i dolną widzimy
przewagę typu jasnego w miarę zblizania się ku północy. Wskutek
tego uważa J. Majer typ jasny za pierwotny u ludu polskiego, acz
obecnie silnie z typem ciemnym skrzyzowany. Gdyby się to okazało rzeczywiście ogólnym faktem antropologicznym na ziemiach
polskich, to tern samem musielibyśmy przyjąć, że ongiś ludność
nadwiślańska była rasowo najblizej spokn,wioną z sąsiednią ludnością germańską. Jakoż historya stwierdza, że siedziby germańskie
aż do VI w. po Chr. sięga.ty poza Wisłę.

V.
Nader zajmującą częścią nauki antropologicznej są dzieje antropologiczne ludzkości, badane głównie na podstawie t. zw. kopalnych czaszek. I tak okazuje się, że już w najodleglejszej znanej
epoce bytności cztowieka na ziemi, tj. w epoce czwartorzędowej należeli ówcześni mieszkańcy Europy i Ameryki do kilku 0dmiennych typów rasowych, podzielonych najprawdopodobniej na odręlme
rasowo i lingwistycznie hordy pierwotne. Poniewaz przeciąg czasu
między czaszką kopalną a nami - nie daje się zbadać antropologicznie, otóż - przynajmniej co do czasów przedhistorycznych,
dzieje rasowe ludzkości muszą pozostać pokryte ciemną mg,łą.
W zakresie czasów historycznych - możemy już korzystać z róznych źródeł, acz pośrednich np. z dziel sztuki starożytnej. Typy
ludzkie oddawano tam często z ca,łą możliwą wyrazistośc.;ią i tą drogą
dochodzimy np. do wniosku, że typy: semicki, chamicki i murzyński
istnieją już 40-60 wieków na ziemi w różnorodnych rozumie się
sprzęzeniach. W Europie środkowej i północnej - okazują czaszki
kopalne, ze pierwotną ojczyzną blondynowca by,ła ~kaudynawia,
a we Francyi przed najazdem Keltów mieszka.ta liczna rasa t. zw.
cromagnolska, której ostatni ślad widzimy w Baskach. Uył np. także
czas, kiedy ludy czarne odgrywały znacznie donioślejszą rolę, aniżeli dzisiaj; zaludniały one - oprócz swych dzisiejszych terytoryów,
obie Imlye. p,łn. Japonię, Beludżystan i moze nawet Arabię; natomiast 1....... ~'5lte siedziaty wówczas na niewielkiej J;>rzestrzelli. .Po-

-

79 -

łudniowe

Chiny i Indochiny zajmowaJy ludy biaJe, a Europę zaludniali tylko długogłowcy jasno i ciemnowłosi. Przewroty rasowe
nie ukończy,ły się po dziś dzień; obecnie żyjemy w epoce najazdów
rasy białej. Odłam ten rasowy liczył np. w czasie odkrycia Ameryki tylko 23¾ zaludnienia ziemi, a dzisiaj liczy blisko 50°Jo. Te
przewroty i ustawiczne sprzężenia rasowe - pozwalają w stosunku do ,,kwestyi narodowościowej'' tyle tylko zauważyć, że „antropologiczna fizyognomia ludu zależy od żywio.tu najbardziej przewazającego, który uderzając w oczy najczęściej umys.łowi spostrzegacza zasłania inne". Jestto rozumie się dla określenia faktu
istnienia różnych narodowości zupełnie niedostatecznem kryteryum;
jednak - narodowość opiera się nie na rasowej wspólności, lecz
1ingwistyczno kulturnej, pod którą ukrywa się antropologiczna
różnorodność. Nawet dostrojenie ras lokalnych do pewnego jednolitego typu narodowego - jest dzisiaj niemożliwem nawet u narodów tak silnie wyodrc;bnionych pod każdym względem, jak npChińczycy. Ten Kate powiada, że „rasa jest jednością anatomiczną naród zaś, utworzony z wielkości anatomicznych - spojonych wę­
złem politycznym lub lingwistycznym". Jeszcze dalej idzie Hovelacque, który sądzi, że dzisiaj uawet na wspólności lingwistycznej
niepodobna oprzeć „idei narodowościowej" i dlatego uważa naród
za „kategoryQ społeczną''· Dokfadniejszym jest Topinard. Jego zdaniem ,,narodowość jest sojuszem politycznym, zrodzonym przez okoliczności, rozwijającym się dzięki ukszta,łtowaniu geograficznemu
kraju, jedności jgzykowoj i religijnej, spojonym przez zwyczaje
i w~pomnienia wspólnej sławy i cierpień, dodatkowo zaś przez interes". Pojgcię „rasa" jest według niego „idei narodowościowej" zupc,łnie obcem. N. p. o czem zresztą już wspomnieliśmy - przesz.łość antropologiczna ziem s.łowiańskich okazuje dwie rasy zasadnicze t. j. długogłowców jasnych i ciemnowłosych krótkogłowców,
z których pierwsi byli - zdaniem Kopernickiego, nie tylko rasą
germanokszta.Jtną, ale wprost Germanami jeszcze w czasach ztipeih1ie historycznych. Rzeczywiście historya stwierdza, że w Polsce
i na Hus.i osiedlili się Germanie - jużto, jako najezdcy, ju.ż też drogą stopniowej immigracyi. Ci Germanie stanowią pod względem
rasowym - jeden z zasadniczych typów narodów słowiańskich.
Dr. K. J. Gorzycki

New Tags

I agree with terms of use and I accept to free my contribution under the licence CC BY-SA.