Wyrok sądu owczarskiego z Zachodniej Wielkopolski z konca XVIII w./ LUD 1954 t.41

Dublin Core

Tytuł

Wyrok sądu owczarskiego z Zachodniej Wielkopolski z konca XVIII w./ LUD 1954 t.41

Temat

Wielkopolska, hodowla

Opis

LUD 1954 t.41 s.538-545

Twórca

Baranowski, Bohdan

Wydawca

Polskie Towarzystwo Ludoznawcze

Data

1954

Relacja

oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:80

Format

application/pdf
application/pdf

Język

pol

Identyfikator

oai:cyfrowaetnografia.pl:65

PDF Text

Text

539

.,
~..:., ..
BOHDAN BARANOWSKI

WYROK SĄDU OWCZARSKIEGO
Z ZACHODNIEJ WIELKOPOLSKI Z KOŃCA XVIIIW.
Do dziś dnia problem sądownictwa wiejskiego zawiera wiele niewyjaśnionych zagadnień. Pewien schemat, jaki próbował stworzyć
J. R a f a c z 1 dla sądownictwa wiejskiego ,południowej Małopolski,
nie zawsze może być zastosowany do stosunków wiejskich w innych
regionach. W zależności od waru~ków lokalnych zupełnie inaczej
przedstawiał się w poszczególnych częściach dawnej Rzeczypospolitej
zarówno skład sądu wiejskiego, jego kompetencje .itd. Sprawy te jednak są jeszcze bardzo niedostatecznie przepracowane w naszej literaturze naukowej. Również słabo zbadane jest zagadnienie odrębnego
sądownictwa i zwyczajów prawnych związanych z pewnymi grupami
zawodowymi, jak bartnikami,
flisami, smolarzami, owczare:ami itd.
Dość specyficzne warunIki życia gospodarczego i społecznego tych grup
spowodowały, że zachowały one prawie że do końca istnienia dawnej
Rzeczypospolitej znacmy samorząd, którego jednym z najpoważniejszych zadań było wymierzanie sprawiedliwości w sprawach zawodowych.
Na nieszczęście zaróWno zwyczajne sądy.wiejskie, jak i sądy poszczególnych grup zawodowych, bardzo ,często w swym składzie nie
posiadały żadnej osoby władającej piórem, wtedy zaś gdy ich wyroki
były nawet spisywane, to przechowywano je dość niedbale i w ciągu
wieków uległy one zniszczeniu. Nic więc dziwnego, że do dziś dnia
zachowały się względnie nieliczne ślady ich działalności w postaci
specjalnych ksiąg sądowych lub oddzielnie spisywanych dla ważniejszych spraw protokołów.
Jedną z takich grup zawodowych, iktóra na ziemiach dawnej Rzeczypospo1:itej zachowała swój odrębny samorząd i swe odrębne sądownictwo, prawdopodobnie zresztą ograniczone do spraw zawodowych, byli owczarze. O tak zwanych "sądach owczarskich" do dziś
dnia wiemy zresztą bardzo mało i w naszej literaturze
nauikowej
sprawa ta stanowi pewnego rodzaju zagadkę.
1

J. R a f a c z, Ustrój

Lublin 1922.

wsi

samorządnej

małopolskiej

w

XVIII

wieku,

Do zagadnienia sądownictwa owczarskiego posiadamy zresztą nadzwyczaj skąpą llość materiałów źródłowych. W r. 1893 w VII tomie
"Wisły" opublikował Zygmunt Was i l e w s k i bardzo ciekawy wyrok sądu owczarskiego, który zebrał się w r. 1693 we wsi CzewujeW1i.e
w okólicach Żnina W Wielkopolsce 2: Sąd złożónyz czterech owczarzy
z pobliskich wsi, zasiadający w obecności szlachcica Adama Tarnowskiego, rozpatrzył sprawę dwóch owczarzy, Marcina 'i Jędrzeja, oskarżonych o systematyczną ikradzież owiec. Oto w ciągu dość długiego
okresu czasu, bo prawie w ciągu dwóch lat, wykradli oni ze stada
pańskiego 81 owiec. Wyrak sądu owczarskiego "Marcina godnym szuhienicy sądzi jako gospodarza, a Jędrzeja wolnym czyni". Obydwom
jednak nakazano zapłacić za skradzione' owce oraz wełnę i jagnięta
bardzo wysoką jak na owe czasy sumę 220 zł. W wyrdku tym s.pornym być może, czy wyrażenie "godnym szubienicy sądzi" uważać należy za jednoznaczne z wydaniem wyroku śmierci 3. Było by to o tyle
dziwne, że na ogół sądy wiejskie nie posiadały prawa miecza
i w XVI-XVIII w. z zasady nie wydawały wyroków gardłowych 4.
Natomiast zdarzały się wypadki, że sąd wiejski uznawał .winowajcę
"godnym" miecza lub szubienicy, następnie jednak nie chcąc się narażać na poważne wydatki, jakie pociągało za sobą sprowadzenie kata,
który w świetle ówczesnych pojęć prawnych był jedynie kompetentnym do wykonania wyroku, zamieniał karę śmierci nachłoS'tę, wysoką grzywnę lub t. p. Ntiejasne sformułowanie
wyroku wydanego
przez sąd owczarski w Czewujewie uniemożliwia nam stwierdzenie,
czy wyrażenie "godnym szubienicy sądzi" oznaczało wydanie wyroku
śmierci, do czego można mieć wątpliwości czy kompetentnym był sąd
owczarski, czy też chodziło tu tylko o zaakcentowanie znaczenia popełnionego przestępstwa.
2 Z. Wasilewski,
Wyrok sądu owczarskiego,
"Wisła", t. VII (1893),
str. 799-800. Wyrok ten przedrukowany zostałB. Baranowski
i J. P-iąt o w s k i, Dokumenty
chłopskiej
doli, Łódź 1948, s. 118+ 119.
a Por. np. S. S zc z o t k a, Studia z dziejów prawa wołoskiego w Polsce,
"Cza.sopismoPrawno-Historyczne",., t. ['f {194>9),s. 415 oraz Z dziejów chłopów polskich, Wa'rszawa 1951, s. 27'1.
4 B. B a r a n o w s k i Czy szlachta
w XVII
i XVIII
wieku mogła chłopów karać śmiercią?, "Państwo 'i rp,rawo",r. 1948, z. 12, s. 38 i nast. 'W pewnym stopniu przeczyłaby temu drukowana w niniejszym tomie wzmianka
o sądzie owczarskim z r. 1688 z okolic Bydgoszczy, który rozpatrywać miał
sp'rawę owczarza o zabójstwo innego owczarza, a więc typową sprawę "gardłową". Inna rzecz, że musiało to być uwaźane za prze~roczenie kompetencji
sądu owczarsk.'ego, skoro miejscowy podstarości za·siadających w tymże
sądzie "owczarzy pob/eształ".
'

,.

.

.. ~.. .

541

/

540

szłości nie jeden jeszcze z przekazów źródłowych wydobyty zostanie
z materiałów archiwalnych.

Znacznie później pewne wiadomości o sądach owczarskich podane
zostały w wydan:ych drukiem ustawach wiejsk,ich. Tak więc wydana
w r. 1756 przez blskupa chełmińskiego Wojciecha Leskiego ustawa 'dla
~si. szlacheckich powiatu lubawskiego 5, tak jak i wydana trochę późmeJ, bo w r. 1758, przez tegoż biskupa ustawa dla wsi stołowych biskupstwa ,chełmińskiego 6, czy wreszcie wzorowany na nich wilkierz
dl,a wsi Gru~zno wydany w ~. 1763 przez kapitułę gnieźnieńską 7, zawIerały specJalny punkt zabraniający odbywania sądów owczarskich
na których "wielkie bezprawia bywać zwykły". Można by tu mie6
poważne zastrzeżenia, czy w rzeczywistości władzom kościelnym chodziło tu o "bezprawia", jakie miały miejsce na sądach owcz:arskich
czy też raczej o. coś innego, mianowicie o to, że sądy tego rodzaju ni;
zawsze były wygodne dla pana feudalnego i w jego interesie leżało
podporządkowanie tego rodzaju spraw w zupełności od siebie zależnym sądom wiejskim.
. Dość niejasna sprawa sądów owczarskich kilkakrotnie poruszana
była m.ar?inesowo zresztą tylko, w historycznej lub historycznoprawnej hteraturze naukowej. Stosunkowo naj obszerniej zajął się tą
sprawą Stanisław S z c z o t k a w swych Studia'ch nad dziejami prawa wołoskiego w Polsce B. Szczególnie ciekawe są tu hipotezy tego
au~ora, wysunięte zresztą w sposób bardzo ostrożny, że sądy ow,czarskle są .następstwem ruchów migracyjnych podkarpackiej ludności
pastersklej czy też atrakcyjności prawa wołoskiego, które znajdowało
pewien oddźwięk na dalekkh terenach Wielkopolski i Pomorza.
W chwili obecnej trudno jest jeszcze coś pewnego powiedzieć na
temat genezy sądownictwa owczarskiego, jego organizacji, zakresu
działania itd. ~byt mało. mamy bowiem do tego mater.iału źródłowego.
Dlatego też poważne znaczenie przedstawia każda wzmianka źródłowa o istnieniu sądu owczarskiego lub jego działalności. Co prawda
w rrin,iejszym 'tomie "Ludu" opublikowane zostaje /kilka· tego rodzaju wzmianek źród10wych z różnych zresztą okresów czasu i różnych okolic, mimo wszystko spodziewać się jeszcze należy, że w przy5

A. M a ń k o w s k i, Wilkierz dla wsi szlacheckich
biskupstwa
w powiecie lubawskim
z r. 1756, "Głos Lubawski", 1<913,

B

-416

S. S Z

oraz z

o t k a, Studia

z dziejów prawa wołoskiego
Dzi.ejów chłopów polskich, s. 276-278.

CZ

.l

chełmiń-

wzmianki
o tym A. M ań k o w s k l, Inwentarz dóbr biskupstwa chełmińskiego z r. 16014
z uwzględnien'em późniejszych do r. 17'59 inwentarzy Toruń 1,927 s 61
wlesl.cie potwórnie drukowana S. K u t r z e b a i A. M ~ ń k o w s k i 'Poiski~
ustawy wiejskie XV-XVIII
w. Kraków 1938, s. 362.
'
~ S. K.u t 'r z e b a i A. M ań k o w s k i, Polskie ustawy wiejskie. s. 378.
, Tamze, s. 378.
skiego

***

s. 414-

w Polsce

'

.
"

W Wojewódzkim Archiwum Państwowym w Łodzi w tak zwanych
zbiorach Baftoszewiczów znajduje się kopia wyroku sądu owczarskiego z terenu .zachodniej Wielkopolski z r. 1787. Julian i Kazimierz
Bartoszewiezowie nie tylko czynnie pracowali na polu badań historycznych, ale jednocześnie z wielkim zamiłowaniem zajmowali się
kolekcjonowaniem różnego rodzaju materiałów źródłowych do bardzo
nieraz odległych od swych zainteresowań tematów. Nic więc dziwnego,że zbiory z rękopisów Bartoszewiczów, przekazane następnie
Zarządowi Miejskiemu m. Łodzi, a które później wraz z Archiwum
Miejskim przeszły do Wojewódzkiego Archiwum Państwowego, stanowią bardzo ciekawy i prawie zupełnie niewykorzystany materiał
źródłowy dla różnego rodzaju zagadnień. Niezależnie od bardzo licznych dokumentów oryginalnych do zbiorów tych weszły również i odpisy robione iprzez samych Bartoszewiczów lub też na ich zlecenia.
Kopia wyroku sądu owczarskiego, zainwentaryzowana w zbiorach
Bartoszewiczów pod nr 188, pochodzi, sądząc z papieru, atramentu.
sposobu pisania itd., z 'końca wieku dziew<iętnastego. Pisana jest ona
dość niewyraźnym charakterem pisma i to w sposób pośpieszny. Na
kopii tej niezaznaczone zostało jednak, co było jej podstawą. Domyślać się jedynie można, że ~porządzona ona została w jakimś prywatnym archiwum dworskim, w którym przechowywany był oryginał
wyroku sądu owczarskiego.
Zachowana kopia wyroku sądu owczarskiego z r. 1787 dotyczy najbardziej ,zachodnich części dawnego województwa poznańskiego,
a mianowicie okolic 2Jbąszynia. Zarówno sama wieś Chrośnica albo
Chrośnice, jak i wymienione w wyroku inne wsie jak to Poświętne,
Stefanów, Łomnica itd. to wszystko wsie leżące niedaleko Zbąszynia,
również wymienione w wyroku miasteczka jak to Kargowa, Tomyśl
leżą w tej samej okolicy. Dnia 24 sierpnia 1787 r. we wsi Chroś.nicy
zebrał się sąd owczarski złożony z czterech owczarzy z okolicznych
wsi (uderzająca jest tu ta sama liczba owczarzy co w wyroku sądowym
z Czewujewa z r. 1693 oraz drukowanym w tym samym tomie wyroku
ze Słupowa z r. 1751., nie wiemy jednak czy mamy tu do czynienia
z pewną przypadkową zbieżnością, czy też zgodnie ze zwyczajem
w skład ·sądu owczarskiego powinno wchodzić czterech oWlCzarzy).Sąd
w Chrośnicy zebrał się dla LI'ozsądzenia sprawy przeciwko kilku
owczarkom o dość skomplikowaną sprawę kradzieży owiec. Ciekawym szczegółem może być to, że zarówno wszyscy sędziowie, jak
i oskarżeni noszą nazwiska niemieckie. Otóż do dziś dnia zagadnienie

542
roli żywiołu niemieokiego wśród owczarzy nie zostało jeszcze zupełnie zbadane, a przecież z owczarzami Niemcami spotkać się można
nie tylko na zachodnich rubieżach Wielkopolski, ale nawet na terenie
województwa sieradzkiego i sandomierskiego.
Wyrok sądu owczarskiego w Chrośnicy nakładał na oskarżonych
wysokie kary pieniężne zarówno na rzecz pana, kościoła farnego' zbąszyńskiego, jak i "na ekspens i fatygi sądowe". W stosunku zaś do
niektórych oskarżonych sąd owczarski wydał wyrok dyskwalifikujący, że "odtąd nie wart być owczarzem ani pasterzem trzody owiec",
lub że "szelmą odtąd na zawsze będzie zwany". Żadnych wyroków
wchodzących w zakres sądownictwa karnego sąd owczarski w Chrośnicy nie wydawał.
Nadzwyczaj ciekawe jest to, że rozrachunki związane z wypłatą
wyznaczonej przez sąd 'owczarski kary ciągnęły się przez kilka lat.
Otóż na zakończenie wyrolku sądu owczarskiego z r. 1787 podane zostały pewne, niekompletne zresztą, ro~liczenia z r. 1794 dotyczące
tej właśnie sprawy. Tych dość zawiłych i niepewnych zresztą rozliczeń nie podajemy do drulku, na uwagę zasługiwać mogą jednak pewne dość charakterystyczne pozycje, jak na przykład zapłata za furę,
którą przewiezieni zostali owczarze zasiadający w sądzie,c~ wskazuje, jak balrdz'Osię z nimi liczono, że niewie,lkich kilkokilometrowych
przestrzeni nie odbywali pieszo lecz posyłano po nich specjalne pOdwody, dalej należność za piwo i wódkę oraz "sołtysowi za stancyję,
chleb, masło etc.", dalej ciekawa może być wzmianka o wydatku na
papier i świece (widać sąd urzędował późnym sierpniowym wieczorem lub V'! nocy), po które trzeba było posyłać aż do Zibąszynia specjalnegó gońca. Najciekawszy jest jednak sam termin ,zakończenia
tych rozrachunków, a mianowicie rok 1794. Jak widać więc dopiero
po 7 latach, gdy w międzyczasie zaszły tak ważne. zmiany polityczne,
jak zajęcie w drugim rozbiorze znacznej części ziem wielkopolskich
przez Prusy, można -było dokończyć rozrachunków z tytułu wydanego
przez sąd owczarski wyroku.
Wyrok sądu owczarskiego z Chrośnicy jest wyjątkowo rzadkim
tego rodzaju zabytkiem prawnym. Co prawda w księgach sądowych
grodzkich zachowały się wzmianki {drukowane częściowo w niniejszym tomie "Ludu") o sądach owczarskich, mimo wszystko nie stanowią one jednak materiału' tak bezpośredniego, jak wspomniane już
wyroki, które dokładnie określają skład sądu, jego działalność [td.
Nic więc dziwnego, że uważamy za słuszne, by ten rzadki zabytek sądownictwa owczarskiego ogłosić drukiem.

543
Działo się (w) wsi Chrośnica dnia 24 miesiąca sierpnia r. 1787-go.
Na inkwizycyją imieniem Johana Samuela Prebicz, młynarza
z Bobrówki, zasiadłszy uczciwi Wojciech SzefIer, owczarz z Wytomyśla, Krzysztof Szefler, owczarz z Tomyśla, Michał Pielche, owczarz
z Nowej Wsi, Michał Pielche, owczarz z folwarku Kawczyńskiego, na
wysłuchanie inkwizycyi i rozsądzenie sprawy względem ukradzionych
owiec nocnem sposobem temu Johanowi Samuelowi Prebicz, młynarzowi z Bobrówki, jak się okazało przez Georga Ulmic, owczarka
z Chrośnicy.
Z e z n a n i e G e o ~ g a U l m i c, o w c z a I' k a z C h I' o Ś n i c e :
1. Iż ukradł temuż młynarzowi nocnym sposobem z owczarni
owiec szt. nr 13, skopów dwanaśnie a owcę jednę, ale nie sam tyllko
z drugiemi, to jest Frydrychem Ulmic, owczar1}.iemz Chrośnicy i synem owczarza wiejskiego z Łomnicy.
2. Jak te owce ukradli zapędzili je do Chrośnice w nocy na ogród
pański za stodołę·
3. Jak dzień był, Frydrych Ulmic, owczarek chrośnicki (i) kolega
jego, szt. 6 Wlpędził do stada jego a szt. 7 zechciał do ojca swego na
folwark Nowodworski zapędzić.
4. Jak pędzieł te szt. 7 do ojca, spotkał go z nimi W. Imć pan podwojewodzi, poznał, iż kradzione owce upędza, powrócił go z nimi i kazał je do stodoły zamknąć.
5. A na wieczór, jak stado przypędził, złączyli je do stada i W. Imć
pan podwojewodzi nakazał, aby nie zginęły.
6. Zwierzyli się bratu jego wszyscy trzy, Michałowi Ulmicowi owczarzowi z Poświętnego, iż mają kradzione owce, iż upędzającego na
Nowy Dwór szt. 7 W. Imć pan pódwojewodzi wrócił etc.
.
7. Iż im dał tę radę, aby je sprzedali, brat jego owczarz z Poświętnego, iż sam przyjdzie z nimi do Kargowy.
8. Dzień w sobotny według UJmowywpędził przed wieczorem stado
owiec do boru, gdzie tam już brat jego owczarz z Poświętnego oczekując. wziąwszy z temi; te owce szt. 13, które ukradli młynarzowi
w Bobrówce wysadzili je powiązawszy, stado odpędził a te związane
leżały i brat jego owczarz z Poświętnego przy nich się został, które
potem poodwiązywał; a on zapęd~iwszy stado na wieczór do domu,
ojadłszy się, wziął do nich i brata jego.
9. PędŹlli te owce szt. 13 w nocy do Kargowy i w niedzielny dzień
sprzedali je rzeźnikowi Rucier szt(u}ka zł ośm, dico 8.
10. Gdy tych owiec szukano a W. Imć ,pan podwojewodzi o tym się
dowiedział, pytał się, gdzie są te owce, którem upędzające powrócił,
odpowiedział, iż są u brata na Poświętnym, nakazł, aby je sprowadził.

545
11. Poszedł na Poświętne do brata Michała Ulmic owczarza tamecznego opowiadając mu, iż mu pan każe stawić, a brat - juści tych samych nie stawisz, .kiedyśmy je sprzedali, ale będę się starał, że tym
czasem zastawiemy, są tu na Stefanowie podobne ,tym owcom owce
i oprowadze ci je -; które sprowadził, ale W. Imć pan poznał, iż nie
(te) same; wszelako kazał je do stada wpędzić i surowo przykazał, aby
nie zginęły.
12. Były te owce dni trzy, potem po nie przyszedł owczarz stefański i w polu stado wyłączył jak swoje i wziął.
13. Gos.podarz Jan Ulmic owczarz chrośnicki o wszystkiem wiedział.
14. Wprzód tej kradzieży ukradł owiec szt. 6 z Frydrychem Ulmicern owczavkiem, kolegą swym, owczarzowi z Kawczyńskiego. Te zabili i zjedli z gospodar,zem.

Zeznania
Michała
Ulmic
owczarza
z Poświętnego:
1. Iż mu się zwierzyU, iż 13 sżtuk owiec skradzionych, które
ukradli młynarzowi w Bobrówce.
·2. Ten sposób im dał, jak brat jego wyżej wyznał.
3. Starał się o owce na Stefanowie mówiąc do owczarza stefano(w)skiego: ,pożyc bratu memu do Chrośnicy owiec szt. 6, bo sprzedari
z drugim owczarkiem pańskich owiec szt. 7 i mają je dostawić dziś
koniecznie tylko do wieczora,zaś też je na wieczór powróci, tylko je
panu okaże, ja też jedną odłożę i zapędzę, bo te im podobne będą, na
co mu dał.
4.' Tych sposobów nauczył jego już przed lat 3 owczarz Szpopej.
Z ezn a n i a

M a r c i na

S z u l c a o w c żar z a s t e f a n o (w)skiego:
1. Iż Michał Ulmic owczarz z Poświętnego. przyszedł do niego prosząc, aby mu pożyczył owiec sztuk 6 dla brata do Chrośnicy, bo pańskich owiec sprzedali z drugim owczaIikiem i mają dostawić dziś.
2. Iż na to zezwolił i dał, ale mnie mieli tego dnia na wieczór oddać, a przyrzekł Michał Ulmic owczarz z Poświętnego.
3. Iż tego dnia mu ich nie oddali, acz dopiero dnia trzeciego poszedł po nie i w polu (ze) stada mu je wypędzili.
Z e z n a n i a J a n a U l ril i c o w c z a r z a c h roś n i c ki e g o :
1. Iż wiedział, !iż owczarkowie jego skradzione owce mieli.
2. Iż te owce, które ukradli owczarzowi z Kawczyńskiego, u niego
zabieli i wraz z niemi je zjadł.

My zasiadający, wysłuchawszy inkwizycyją, z których uznajemy
być obwinionymi, więc naradziwszy się (z) sobą, wezwawszy Pana
Boga na pomoc, na nich ten ferujemy dekret:
1. Czyni się obwinionym Jana Ulmic owczarza chrośnickiego za to,
iż wiedział (o) oWlCZachprz;ez jego owczaTków ukradzionych a im tego
nie g{a)nieł, że więc tak się czyni złodziejem, jak są owczarkowie jego,
i za to ma dać strafy J. W-o dziedzicowi nr 15, W-o Imć panu aren-:
darzowi nr 15 wsi Chrośnica, kościołowi farnemu zbąskiemu nr 3, na
ekspens i fatygi sądowi nr 4, co czyni sumę nr 37 i odtąd nie wart być
owczarzem ani pasterzem trzody owiec.
2. Czyni się obwinionym zbiegły Frydrych Ulmic owczarek chrośniaki za kradzież owiec w Bobrówce, za co owce, od których jak szelma uciekł, których jest smuk 25, więc te spadają połowa na J. W-o
dziedzica, a druga połowa na W-o Imć ,pana arendarza wsi Chrośnica,
i szelmą odtąd na zawsze będzie zwany.
3. Czyni się obwiniony Wojciech Ulmic owczarek chrośnicki na
kradzież także owiec w Bobrówce i sprzedanie ich w Kargowie, za co
nakazuje mu się dać strafy J. W-o dziedzicowi Il!l' 10, W. Imć panu
arendarzowi wieś Chrośnica nr 10, do kościoła farnego zbąskiego nr 2,
na ekspens i fatygi sądowi nr 4. Co czyni sumę nr 26 i odtąd nie wart
być pasterzem trzody owiec. Item nr 15 młynarzowi za owce i faty.gi = nr 41.
4. Michałowi Ulmic owczarzowi z Poświętnego, który także się
czyni obwinionym za sposób odprowadzenia skradzionych owiec stada
chrośniokiego i z~pędzenie ich z bratem do Kargowy, nakazuje mu się
dać tym dekretem strafy: W-o Imć panu Zakrzewskiemu, podwojewodziemu w Chrośnicy, nr 12, z któremi z J. W-o dziedzicem ma się dzielić. Także W. Imć X. proboszczowi, a panu swemu, nr 12, na ekspens
i fatygi sądowi nr 3 i też takiem szelmą zwany a jak inni, którzy kradli.
5. Marcinowi Szulcowi owczarzowi Stefan owa, który się także
czyni obwiniony za ,zabranie owiec, któremi chcieli ·zatkać oczy W. Imć
panu podwojewodzemu, nakazuje się jemu tym dekretem, aby na potem był ostrożniejszym, aby dał temu W. Imć panu podwojewodzemu
strafy nr 5, panu swemu nr 5, na 'ekspens i faty,gi sądowi nr 3.
Który to dekret, aby miał walor i wagę trwałą, własne mi z podpisem rą:k stwierdzamy.
Wojciech Szefler owczarz z Wytomyśla
W. Stęplowski
czynię trzy
pisarz tego aktu
Krzysztof Szefler owczarz tomyślski
m. lp.
czynię trzy +
+
Michał Pielche owczarz z Nowej Wsi
czynię trzy + + +
Michał Pielche owczarz kawczyński
czynię trzy + + +

++ +
+

35

Kolekcja

Cytat

Baranowski, Bohdan, “Wyrok sądu owczarskiego z Zachodniej Wielkopolski z konca XVIII w./ LUD 1954 t.41,” Cyfrowa Etnografia, Dostęp 30 czerwca 2022, https://cyfrowaetnografia.pl/items/show/9807.

Formaty wyjściowe