Polskie zainteresowanie ludami Komi w XVI-XIX wieku / ETNOGRAFIA POLSKA 1986 t.30 z.1

Dublin Core

Tytuł

Polskie zainteresowanie ludami Komi w XVI-XIX wieku / ETNOGRAFIA POLSKA 1986 t.30 z.1

Opis

ETNOGRAFIA POLSKA 1986 t.30 z.1, s.181-200

Twórca

Baranowski, Władysław

Wydawca

Instytut Archeologii i Etnologii PAN, Instytut Historii Kultury Materialnej PAN

Data

1986

Relacja

oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1250

Format

application/pdf
application/pdf

Język

pol.

Identyfikator

oai:cyfrowaetnografia.pl:1154

PDF Text

Text

„ E t n o g r a f i a P o l s k a " , t. X X X : 1986, z. 1
P L I S S N 0071-1861

WŁADYSŁAW

BARANOWSKI

(Katedra Etnografii Uniwersytetu Łódzkiego)

POLSKIE ZAINTERESOWANIA L U D A M I K O M I
W XVI-XIX WIEKU
P ó ł n o c n o - w s c h o d n i obszar europejskiej części Z w i ą z k u Radzieckiego
z a m i e s z k i w a n y jest m . i n . przez n a r ó d czy t e ż dwa l u b n a w e t t r z y na­
r o d y K o m i . I c h j ę z y k n a l e ż y do r o d z i n y j ę z y k ó w u r a l s k i c h , a w niej do
g r u p y t z w . j ę z y k ó w p e r m s k i c h . Do g r u p y l u d ó w p e r m s k i c h n a l e ż ą
K o m i - Z y r i a n i e , K o m i - P e r m i a c y , K o m i - J a z w a ń s c y oraz U d m u r c i , d a w ­
n i e j n a z y w a n i W o t j a k a m i . L u d y te z a m i e s z k i w a ł y o n g i ś g r a n i c z ą c e ze
s o b ą tereny. Jednak w c i ą g u d ł u g i c h stuleci na ziemie te k i e r o w a ł a się
silna fala kolonizacji rosyjskiej. R o z b i ł a ona k l i n a m i całość obszaru za­
mieszkiwanego n i e g d y ś przez l u d y permskie. S t ą d np. l u d y K o r n i za­
m i e s z k u j ą obecnie t r z y k o m p l e k s y , a w i ę c obszar K o m i j s k i e j A u t o n o ­
micznej Socjalistycznej R e p u b l i k i Radzieckiej ( K o m i - Z y r i a n i e ) , N a r o d o ­
wego O k r ę g u K o m i - P e r m i a c k i e g o ( K o m i - P e r m i a c y ) , a t a k ż e n i e w i e l k i
obszar w o k ó ł ź r ó d e ł r z e k i J a z w y na U r a l u ( K p m i - J a z w a ń s c y ) . R ó ż n i c e
j ę z y k o w e m i ę d z y l u d n o ś c i ą z a m i e s z k u j ą c ą te t r z y t e r e n y są n i e z b y t d u ­
że. N i e w i e l k i e g r u p y l u d ó w K o m i z a p u ś c i ł y się daleko na t e r e n zachod­
niej S y b e r i i czy .też na p ó ł w y s e p K o l a . Nie w y k a z u j ą one jednak takich
r ó ż n i c j ę z y k o w y c h , a i c h d i a l e k t y są z b l i ż o n e do j ę z y k a K o m i - Z y r i a n
czy t e ż K o m i - P e r m i a k ó w . O ile k i l k u t y s i ę c z n a grupa K o m i - J a z w a ń s k i c h
m i m o r ó ż n i c j ę z y k o w y c h nie w y k a z u j e specjalnych aspiracji, aby uzna­
w a ć i c h za o d r ę b n y n a r ó d , to z a r ó w n o K o m i - Z y r i a n i e , j a k i K o m i - P e r ­
m i a c y u z n a w a n i są za o d r ę b n e n a r o d y . N i e k i e d y jednak, nawet w o f i ­
c j a l n y c h statystykach, z a r ó w n o K o m i - Z y r i a n i e , j a k i K o m i - P e r m i a c y
1

2

1

Por.

np.

Berücksichtigung
M a j š e v,

ihrer

korni

jazyk,
2

S. A .

Wiedemann,
Dialekte

Grammatika

Dialektologiěeskaja
В u b r i k,

J. F.

Syktyvkar

V . I . Ł у t к i n,

Grammatik
das

komi-permiackogo

chrestomatija

Grammatika

P o p o v,

und
po

literaturnogo

der

syrjanischen

Wotjakischen,
jazyka,

permskim
korni

Sprache

Petersburg

Leningrad

jazykam,

jazyka,

S.

1940;

Moskva

Leningrad

1884;

mit
I. I .

V. I. Ł y t к i n,
1955,

1949;

t.

1; D . V .

Sovremennyj

1955, i i n .
Komi-jazvinskij

Jazvinskie

komi,

dialekt,

M o s k v a 1961. P o r . t e ż V . I . Ł y t к i n ,

„ S o v e t s k a j a Etnografija",

n r 4: 1950,

s. 194-195.

182

WŁADYSŁAW B A R A N O W S K I

3

zaliczani s ą do jednej n a r o d o w o ś c i . N a t u r a l n i e w p r z e s z ł o ś c i p o d z i a ł y
m i ę d z y K o m i - Z y r i a n i K o m i - P e r m i a k ó w nie w y s t ę p o w a ł y t a k w y r a ź n i e ,
a wszystkie te l u d y p o d c i ą g a n e b y ł y pod j e d n ą w s p ó l n ą n a z w ę . Z r e s z t ą
w e d ł u g o p i n i i w y b i t n e g o w ę g i e r s k i e g o specjalisty z zakresu j ę z y k ó w
u r a l s k i c h Petera H a j d u : „ P o m i m o że i s t n i e j ą j ę z y k i l i t e r a c k i e z y r i a ń s k i
i p e r m i a c k i , to j e d n a k z j ę z y k o w e g o p u n k t u widzenia nie m o ż e m y i c h
u w a ż a ć za o d r ę b n e j ę z y k i . Z j ę z y k o w e g o p u n k t u widzenia w y d a j e się
n a j s ł u s z n i e j s z e , j e ż e l i o b y d w a j ę z y k i (wliczając j a z w a ń s k i : t r z y ) b ę d z i e ­
m y u w a ż a ć za t r z y g ł ó w n e d i a l e k t y jednego j ę z y k a " . Natomiast e s t o ń ­
ski uczony V i l l e m Ernizs p i s a ł : „ L i t e r a t u r a z y r i a ń s k a jest dla P e r m i a ków dostępna dzięki bliskiemu p o k r e w i e ń s t w u językowemu, przypomi­
n a j ą c e m u stosunki czeskie i s ł o w a c k i e " .
S p r a w a k o l e b k i n a r o d ó w K o m i , a t a k ż e i c h etnogenezy, n a s u w a ł a
i w c i ą ż jeszcze nasuwa r ó ż n e w ą t p l i w o ś c i . Obecnie nieliczna l u d n o ś ć
K o m i (wg d a n y c h spisowych z 1979 r. b y ł o i c h ł ą c z n i e 478 t y s . ) ż y j e
na o l b r z y m i m obszarze. Sama K o m i j s k a A u t o n o m i c z n a Socjalistyczna
R e p u b l i k a Radziecka jest w i ę k s z a od P o l s k i i l i c z y o k o ł o 410 tys. k m .
N a r o d o w y O k r ę g K o m i - P e r m i a c k i ma p o w i e r z c h n i o k o ł o 22 tys. k m .
A wreszcie drobne g r u p y K o r n i są rozrzucone na obszarze l i c z ą c y m jesz­
cze kilkaset t y s i ę c y k m .
J u ż w k o ń c u X I V w . prowadzona b y ł a silna akcja chrystianizacyjna
w ś r ó d l u d ó w K o r n i . Bardzo d u ż e z a s ł u g i o d e g r a ł t u biskup Stefan t z w .
P e r m s k i , uznany p ó ź n i e j przez K o ś c i ó ł p r a w o s ł a w n y za ś w i ę t e g o , k t ó r y
u ł o ż y ł dla l u d ó w K o m i specjalny alfabet i p r z y c z y n i ł się do p r z e k ł a d u
na ich j ę z y k szeregu t e k s t ó w l i t u r g i c z n y c h . J e d n o c z e ś n i e coraz p o w a ż ­
niejsze r o z m i a r y p r z y b i e r a ł a p o l i t y c z n a ekspansja rosyjska na t a m t e n
teren, p o c z ą t k o w o p a ń s t w a Wielkiego N o w o g r o d u , a n a s t ę p n i e M o s k w y .
M n i e j w i ę c e j od k o ń c a X V w . obszary te w c h o d z i ł y j u ż w s k ł a d p a ń s t w a
4

5

6

7

2

2

2

* Por.

np.

Ežegodník

4

P.

Hajdu,

6

V.

E r n i t a,

• Por. пр.:
land,

Dorpat

i dzisiejsza

bolso j

Narody
Polska

A.
1848,

t.

1;

St.

podbite

163; V . M . P o d o r o v,

j ěnciklopedii

uralskie,

Reise

i ruchy

nach

Petersburg

1980,

dem

1854,

ugrofińskie,
Nordosten

t.

2;

północno-wschodniej

I.

po istorii

korni

(zyrian

t. 1-2; N . N .

Č e b о к s a r o v,

Etnogenez

korni

po

Etnografija",

nr

očerk),

Moskva

1947;

i nižnopečorskich
Etničeskaja

1946,

I.

V . N . В e 1 i с e г, О

korni,

istorija

s. 51-80; N .

Šiškin,

kraja,

N . N . M i k ł u c h n o - M a k ł a j a " , v y p . 25: 1956, s. 82-91;
Pečorskogo
prosu

kraja,

S y k t y v k a r 1958;

o proischoždenii

mirovanie

národnosti

' Ežegodník...,

národa
komi,

s. 11.

s.

151-

Syktyvkar

1933,

antropologii,

„Sovetskaja
(etnografičeskij

kul'tury

E . A.

komi,

tenże,

S a v e 1 e v a,

Moskva

1971,

verchnopečorskich
Lašuk,

Institute Etnografii
Očerki

Perm'

ětničeskoj

Vyčegodskaja.

s. 131-176; L . P .

M o s k v a 1972, s. 238-287 i i n .

dawna

1931,

Komi-permiaki

„Kratkie Soobščenija

19.

Russ-

Moskwa

Warszawa

„ S o v e t s k a j a E t n o g r a f i j a " , nr 1: 1952, s. 60-74; L . P .

Pečorskogo

11.

europeischen

i permiakov),

formirovanii

s.

W a r s z a w a 1938, s.

M o s s e g,

dannym

1980,

189.

des

Europy,

Oberki

2:

Moskva

W a r s z a w a 1971, s.

a Ugrofinowie

Schrenk,

a narody

sovětsko

i jazyki

Lašuk,

im.

istorii
К

voFor-

POLSKIE

ZAINTERESOWANIA

LUDAMI

183

KOMI

moskiewskiego. W X V I I stuleciu przez t e r e n y K o m i - P e r m i a k ó w w i ó d ł
szlak p r o w a d z ą c y na ś w i e ż o p r z y ł ą c z o n e do Rosji ziemie S y b e r i i .
P i e r w s z y m z polskich a u t o r ó w , k t ó r y p i s a ł o l u d a c h K o r n i , b y ł w y ­
b i t n y humanista p o l s k i z p o c z ą t k ó w X V I w., h i s t o r y k , geograf i lekarz,
Maciej z Miechowa, z w a n y n a j c z ę ś c i e j M i e c h o w i t ą . W 1517 r. w y d a ł on
w K r a k o w i e w j ę z y k u ł a c i ń s k i m k s i ą ż k ę pt. Tractatus
de duabus
Sarm a t i i s , Asiana
et Europiana et de contentas i n eis. Praca ta s p o t k a ł a się
z o l b r z y m i m zainteresowaniem i n t e l e k t u a l n y c h sfer zachodu. Przez d ł u ­
g i e też lata b y ł a ona p o d s t a w o w y m ź r ó d ł e m i n f o r m a c j i o wschodniej
Europie oraz zachodniej A z j i dla c z y t e l n i k ó w z w i e l u k r a j ó w . D o c z e k a ł a
się też na zachodzie, j a k r ó w n i e ż i w Polsce, około d w u d z i e s t u p r z e d r u ­
k ó w l u b t ł u m a c z e ń na j ę z y k niemiecki, holenderski, w ł o s k i i polski. Jak
przypuszcza się, M i e c h o w i t a p r z y z b i e r a n i u i n f o r m a c j i o k r a j a c h wschod­
niej E u r o p y i zachodniej A z j i o p i e r a ć się m u s i a ł na relacjach l u d z i , k t ó ­
r z y znali t a m t e n teren, a s z c z e g ó l n i e „ s t a m t ą d p o c h o d z ą c y c h [...] j e ń c ó w
wojennych, T a t a r ó w i Moskali niejednokrotnie wysokich r o d ó w " .
8

9

I n f o r m a c j a o l u d a c h K o m i w t r a k t a c i e M i e c h o w i t y przedstawia się
w n a s t ę p u j ą c y s p o s ó b : Oto w rozdziale d r u g i m t r a k t a t u drugiego, k t ó r y
nosił n a z w ę „ O k r a i n a c h s c y t y j s k i c h Permie, Baszkirii, J u g r i i i K a r e l i i
p o d b i t y c h przez k s i ę c i a moskiewskiego" z n a j d o w a ł się tekst:
„Za K s i ę s t w e m Moskiewskim są krainy

i ludy m i ę d z y północą a wschodem

na

k r a ń c u A z j i P ó ł n o c n e j , c z y l i S c y t i i , p o d l e g ł e k s i ę c i u m o s k i e w s k i e m u i podbite p r z e z
księcia

Iwana-Perm

[...]

Był

to

kraj

pogański,

który

dwadzieścia

lat t e m u

książę

m o s k i e w s k i I w a n z m u s i ł do p r z y j ę c i a c h r z t u w e d ł u g o b r z ą d k u r u s k i e g o , c z y l i

grec­

kiego. I d a ł w ł a d y k ę , c z y l i b i s k u p a , i m i e n i e m S t e f a n , k t ó r e g o b a r b a r z y ń c y po

odej­

ściu księcia

obdarli ż y w c e m

i znowu ustanowił

ze

skóry

i zamordowali. Książe

n o w e g o b i s k u p a , pod

którego

ukarał

ich

zwierzchnictwem żyją odtąd

powrócił,

jak

c h r z e ś c i j a n i e w y z n a j ą c y schizmatycki o b r z ą d e k ruski. Inne zaś wymienione poprzed­
nio k r a i n y p o z o s t a j ą n a d a l w p o g a ń s t w i e . C z c z ą s ł o ń c e , k s i ę ż y c , g w i a z d y i z w i e r z ę t a
l e ś n e o r a z w s z y s t k o , co n a p o t k a j ą n a drodze, m a j ą w ł a s n e j ę z y k i i d i a l e k t y . W
mi permskiej m a j ą w ł a s n y język

W tych krainach

nie o r z ą , nie

s i e j ą , nie

chleba, nie u ż y w a j ą p i e n i ę d z y . Ż y w i ą się m i ę s e m z w i e r z ą t l e ś n y c h . M i e s z k a j ą w
stych lasach w
więc

ludzie

z wełny.

szałasach

też



Okrywają

leśni
się

z gałęzi. A
i

dzicy.

ponieważ



prymitywnie

jak

te

krainy

bezrozumne

skórami

zszywając



pokryte

zwierzęta,

nie

całe
mają

zie­
mają
gę­

lasami,
ubrań

razem skóry z wilka,

je­

l e n i a , n i e d ź w i e d z i a , g r o n o s t a j a , k u n y j a k popadnie. A p o n i e w a ż w i c h z i e m i nie

ma

ż a d n y c h m i n e r a ł ó w , dlatego j a k o d a n i n ę k s i ę c i u m o s k i e w s k i e m u s k ł a d a j ą nie
r a ł y , ale f u t r a z w i e r z ą t l e ś n y c h , k t ó r y c h m a j ą pod d o s t a t k i e m "

1 0

mine­

.

1

W informacjach M i e c h o w i t y o l u d a c h K o m i z n a j d o w a ł y się pewne
n i e d o k ł a d n o ś c i . Z t e k s t u w y n i k a ł o , że m ę c z e ń s t w o biskupa Stefana, po8

Maciej

Odnośnie

1523. Historyk,
9

tyckiej
1 0

do geograficznej t w ó r c z o ś c i M a c i e j a

Miechowita
H.

geograf,

Barycz,

i europejskiej,
Maciej

jako

z

geograf
lekarz,

Wstęp,

Europy

Wschodniej,

organizator
[w:]

nauki,

Maciej

z

W r o c ł a w 1972, s. 15.
Miechowa,

op. cit.,

s. 77.

z M i e c h o w a por. K .
[w:] Maciej

Buczek,

z Miechowa

1457-

W r o c ł a w — W a r s z a w a 1960, s. 75-157.
Miechowa,

Opis

Sarmacji

azja­

184

WŁADYSŁAW

BARANOWSKI

staci j a k najbardziej autentycznej, n a s t ą p i ł o g d z i e ś w ostatnich latach
X V w . W r z e c z y w i s t o ś c i ż y ł on znacznie w c z e ś n i e j — w X I V w .
Jed­
n o c z e ś n i e jednak z n a j d o w a ł y się pewne bardzo ciekawe szczegóły, w z u ­
p e ł n o ś c i z a s ł u g u j ą c e na w i a r ę . P i s a ł w i ę c M i e c h o w i t a , że tamtejsza l u d ­
n o ś ć nie z n a ł a p i e n i ę d z y . O t ó ż w a r t o w s p o m n i e ć , że jeszcze w k i l k a w i e ­
k ó w p ó ź n i e j ż y j ą c y w lasach Z y r i a n i e w s w y c h obliczeniach nie u ż y w a l i
systemu p i e n i ę ż n e g o , ale s k ó r z w i e r z ą t f u t e r k o w y c h .
T r a k t a t M i e c h o w i t y j u ż k i l k a d z i e s i ą t l a t t e m u p r z e t ł u m a c z o n y zo­
s t a ł na j ę z y k r o s y j s k i . Dlatego t e ż w ostatnich czasach n i e k t ó r z y
z uczonych radzieckich z a j m u j ą c y s i ę h i s t o r i ą l u b e t n o g r a f i ą l u d ó w K o ­
m i p o w o ł u j ą się na relacje tego polskiego h u m a n i s t y . Natomiast nie
zwraca się z u p e ł n i e u w a g i na to, że b y ł a to pierwsza europejska relacja
o t y c h ż y j ą c y c h na k r a ń c a c h naszego k o n t y n e n t u ludach, k t ó r a na d ł u g i
okres u k s z t a ł t o w a ł a p o g l ą d y o p i n i i zachodniej na k r a j K o m i .
Znacznie m n i e j i n f o r m a c j i o l u d a c h K o m i p o d a ł k o r z y s t a j ą c y z r e s z t ą
z M i e c h o w i t y autor z p o ł o w y X V I stulecia, M a r c i n B i e l s k i . P i s z ą c o t e ­
renach z a j ę t y c h przez R o s j ę w y m i e n i a ł r ó w n i e ż P e r m . Jak p o d a w a ł ,
m i e s z k a ń c y t a m t y c h okolic „ j ę z y k s w ó j osobny m i a j ą , w i a r y i pisma
n a u c z y ł i c h jeden biskup Stefan, k t ó r e g o ś w i ę c i R u ś " . P o d a w a ł n a s t ę p ­
nie, że m i e s z k a ń c y w n i e w i e l k i m stopniu z a j m u j ą się r o l n i c t w e m , a u t r z y ­
m u j ą się g ł ó w n i e z polowania. W ł a d z o m c a r s k i m t e ż p ł a c i l i d a n i n ę w s k ó ­
rach z w i e r z ę c y c h . Jako pewnego rodzaju c i e k a w o s t k ę w s p o m i n a ł o k o ­
r z y s t a n i u przez n i c h z s a ń z a p r z ę ż o n y c h w psy, a t a k ż e o u ż y w a n i u
nart .
Drobne i n f o r m a c j e o ludach z a m i e s z k u j ą c y c h okolice P e r m u , a w i ę c
prawdopodobnie o ludzie K o m i , p o d a ł W ł o c h p r z e b y w a j ą c y w polskiej
s ł u ż b i e w o j s k o w e j , Aleksander G w a g n i n . P i s a ł on m n i e j w i ę c e j to samo,
co M i e c h o w i t a i B i e l s k i . P o d a w a ł t e ż t r o c h ę i n f o r m a c j i o z a p r z ę g a n i u do
sań r e n ó w i psów, a także o u ż y w a n i u n a r t . W polskim w y d a n i u
z 1611 r. b y ł d r z e w o r y t j a d ą c y c h na n a r t a c h Z y r i a n , dość z r e s z t ą sche­
matycznie przedstawionych .
W p i e r w s z y c h latach X V I I w . w o j s k a polskie w s p o m a g a j ą c e t z w . D y ­
m i t r ó w S a m o z w a ń c ó w d o c i e r a ł y w g ł ą b p ó ł n o c n o - w s c h o d n i c h ziem n a ­
l e ż ą c y c h do p a ń s t w a rosyjskiego. Prawdopodobnie o d d z i a ł y tzw. L i s o w 1 1

1 2

13

u

1 S

1 R

1 7

1 1

P o r . b i o g r a m : Stefan

klopedičeskij
1 4

slovar',

Por. пр.:

Permskij,

[w:] F . G . В г о к g a u z, L A . Ё f r o n,

Ěnci-

S. P e t e r b u r g 1901, t. 31a, s. 637-638.

A . S.

Z a b o e v,

Drevnij

denežnij

scot

komi,

„Sovetskaja

Etno­

g r a f í a " , n r 1: 1978, s. 103-109 i i n .
I

S

M.

Miechowski],

Traktat

o dwuch

Sarmatijach,

perevod

S. A .

Annin-

skogo, M o s k v a — L e n i n g r a d 1936.
1 4

P o r . np.

1 5

M.

1 9

A. G w a g n i n ,

1 7

T a m ż e , s. 20.

Saveleva,

Bielski,

op. cit., s. 11 i i n .

Kronika
Kronika

to

jest

historyja

Sarmacjej

świata,

europskiej,

Kraków

1564, s. 434.

K r a k ó w 1611, k s . 7, s.

16-17.

POLSKIE

ZAINTERESOWANIA

LUDAMI

185

KOMI

c z y k ó w d o c h o d z i ł y do p o ł u d n i o w o - z a c h o d n i c h k r a ń c ó w ziem zamieszka­
n y c h przez l u d K o m i . W y m i e n i a n y dalej W ł a d y s ł a w Z a p a ł o w s k i , z e s ł a ­
n y po P o w s t a n i u S t y c z n i o w y m do k r a j u K o m i , w s w y m p a m i ę t n i k u
wspominał:
„ P o z n a ł e m s i ę z s a d o w n i k a m i i w o l n y m i a ł e m w s t ę p do s t a r y c h a r c h i w ó w .
między

innymi znalazłem

sowczycy
a

[...]

zajrzeli



ciekawe dokumenty, z k t ó r y c h
do

n a w e t u k a z a l i s i ę pod

Sołwyczegodska,

który

samym Jareńskiem.

mienieniem nazwisk d o w ó d c ó w polskich"

1 8

był

dowiedziałem
własnością

Tam

się, że L i -

Strogonowych,

Opis b y ł bardzo s z c z e g ó ł o w y

z

wy­

.

W a r t o m o ż e d o d a ć , że w 1613 r. niekarne o d d z i a ł y polsko-litewskie
zrabowały Wołogdę .
Z p e w n o ś c i ą polskich k o n d o t i e r ó w w s ł u ż b i e S a m o z w a ń c ó w specjal­
nie nie z a i n t e r e s o w a ł o z e t k n i ę c i e się z o b c ą i m l u d n o ś c i ą u r a l s k ą . M a r ­
ginesowo m o ż n a j e d n a k w s p o m n i e ć , że w folklorze w i e l u p ó ł n o c n o -wschodnich t e r e n ó w z a m i e s z k i w a n y c h przez l u d n o ś ć r o s y j s k ą p o z o s t a ł y
echa w s p o m n i e ń o d z i w n y c h istotach demonicznych, g r o ź n y c h i z ł y c h
o l b r z y m a c h , n a z y w a n y c h „ p a n a m i " . W y s u w a n o przypuszczenie, że b y ł y
to echa d a w n y c h n a j a z d ó w polskich L i s o w c z y k ó w . Prawdopodobnie j e d ­
nak na u k s z t a ł t o w a n i e się w folklorze r o s y j s k i m t y c h d z i w n y c h postaci
n a ł o ż y ł y się z a r ó w n o r e l i k t y u g r o f i ń s k i c h w i e r z e ń demonicznych, w i a r a
w d u c h y p r z o d k ó w , j a k r ó w n i e ż (ze w z g l ę d u na z b i e ż n o ś ć nazw) wspo­
m n i e n i a o ł u p i e s k i c h najazdach polskich „ p a n ó w " L i s o w c z y k ó w .
Przez t e r e n y zamieszkiwane przez l u d y K o m i j e c h a ł jeniec, w z i ę t y
do n i e w o l i podczas w o j e n polsko-rosyjskich z p o ł o w y X V I I w., A d a m
K a m i e ń s k i - D ł u ż y k , k t ó r y n a p i s a ł diariusz swego syberyjskiego z e s ł a ­
n i a . Znajduje się w n i m w z m i a n k a o ludach K o r n i :
1 9

2 0

2 1

1 8

Pamiętniki

1913, t. 2, s.
и

Władysława

L. W s z ę d o b y l s k i

i[w:] Bukiet
2 0

J.

literacki,

nach",
2 1

Porzęcki,

po

[A. P o ł u j a ń s k i ] , Napad

„Pany"

(notatka

K r in ič na ja,

etnografii

Litwinów

1863-1870,

na

Wilno

miasto

historyczno-etnograficzna),

Istoriko-ětnografičeskaja

relacja

o ludach

szlaki,
z wędrówek

na

Wołogdę,

„Wędrowiec",

osno-ua predanij

veka.

1972,

o

[w:]

„pa­

w

dziedzinie

Kamenskij-Dłuzik

ščenij,

,[w:] Historia
139-149;

A.

v
kontaktów

dziejów

polskiej

P o 1 e v o j , O prebyvanii

pol'skogo

sočinenija

geologii
Vostočnoj

i

o Sibiři,

geografii,
Sibiři

K u c z y ń s k i ,

Polacy

w
w

s. 179;

tenże,

ego
dziedzinie

dziele

pol­
Sybe­

Najstarsza polska
orientalistyki,

v Rossii

Warszawa

polski

Pierwsza

1972,

Kamen-

kontaktów
s.

82;

re­

War­

Adama

[w:] Historia

i istočniki

polsko-radzieckich

Pierwszy

K u c z y ń s k i ,

K a ł u ż y ń s k i ,
z

Zabytyj

Kamenskogo-Dlužika,

Jasiewicz,

s. 33-35; A .

Szkice

P o l e v oj,

Adama

s. 122-129; Z .

s. 116-141; S.

Syberię,

pervogo

O sočinenii

„ E t n o g r a f i a P o l s k a " , t. 12: 1968,

t. 3, s. 67-82; В . Р .

Adam

s.

Syberii,

Wrocław

— avtora

sko-rosyjskich

XVII

„ P o z n a j ś w i a t " , n r 3: 1966,

lacja

s z a w a 1969,

Sibiři

E t n o g r a f i j a " , n r 5: 1965,

Syberii,

ryjskie

1976,

roku

O d n o ś n i e do r e l a c j i A . D ł u ż y k - K a m i e ń s k i e g o , por.: B . P .

„Sovetskája

skogo

z

„ S o v e t s k á j a E t n o g r a f i j a " , n r 1: 1980, s. 117-127.

istočnik

ska

(Płomienia)

W a r s z a w a 1851, s. 219-224.

1888, s. 201; N . A .

opis

Zapałowskiego

224.

pol­
t e n ż e,

ětnografičeskich

soob-

etnografii,

Wrocław

cywilizacyjnym

na

Syberii

186

WŁADYSŁAW

BARANOWSKI

„I s t ą d s i ę p o c z y n a P e r m i a , a M o s k w a z o w i e j ą Z y r a n y , k t ó r z y s ą l u d z i e d z i w ­
nego j ę z y k a ; m a j ą w i a r ę r u s k ą , p o w i a d a j ą , ż e i c h c h r z c i ł ś w . S t e f a n . L u d z i e
myślni,

mianowicie

na żmudzki

w

lasach, na wodzie,

strzelcy z ł u k ó w .

Język

poszedł

prze­
trochę

[...] L u d z ł y , n i e m i ł o s i e r n y , n a n o c n i g d y n i e p r z y j m i e , a d z i w u j e s i ę

c u d z i o z i e m c o m , j a k o w i e l k i e m u d z i w o w i s k u , i d a j ą j a ł m u ż n y , k t o co m o ż e , a
и

w i ę c e j r y b , bo c h l e b a s a m i m a ł o m a j ą "

naj­

.

Widocznie w e w s p o m n i e n i a c h wiezionego na S y b e r i ę K a m i e ń s k i e g o D ł u ż y k a n i e u f n i wobec c u d z o z i e m c ó w K o m i nie zapisali się w s p o s ó b
z b y t d o b r y . A to, że u r a l s k i j ę z y k tego l u d u w y d a ł m u s i ę podobny do
litewskiego, k t ó r e g o z r e s z t ą prawdopodobnie nie z n a ł , nie m o ż e z b y t n i o
d z i w i ć . I n n e natomiast i n f o r m a c j e tego polskiego autora o l u d a c h K o ­
m i były najzupełniej prawdziwe.
W p o d r ę c z n i k a c h geografii z X V I I I w . z n a j d o w a ł y się n i e k i e d y k r ó t ­
sze l u b d ł u ż s z e w z m i a n k i o k r a j u K o m i , n a z y w a n y m p r z e w a ż n i e k r a ­
j e m p e r m s k i m , i o jego m i e s z k a ń c a c h . N i e p r z y n o s i ł y one jednak z b y t
d u ż o i n f o r m a c j i . Nie p o s i a d a ł y t e ż w i ę k s z e j w a r t o ś c i d l a b a d a ń n a d k u l ­
turą tych ludów.
W p o c z ą t k a c h X V I I I w . przez ziemie zamieszkane przez l u d K o m i
j e c h a ł w z i ę t y do n i e w o l i rosyjskiej w 1707 r. p u ł k o w n i k L u d w i k Sien i c k i . W w y d a n e j p ó ź n i e j w W i l n i e w 1754 r. p r a c y p t . Dokument
osobliwego miłosierdzia
Boskiego p o d a ł t r o c h ę i n f o r m a c j i o l u d n o ś c i oko-lic, przez k t ó r e p r z e j e ż d ż a ł . O m i e s z k a ń c a c h tamtego k r a j u w s p o m i ­
n a ł , że w i c h wierzeniach bardzo p o w a ż n ą r o l ę o d g r y w a ł k u l t ognia .
2 3

2 4

W X I X w . t e r e n y zamieszkiwane przez l u d y K o m i nie l e ż a ł y j u ż na
szlaku, po k t ó r y m w y s y ł a n o naszych z e s ł a ń c ó w na S y b e r i ę . Rzadko t e ż
k t ó r y ś z P o l a k ó w s p o t y k a ł się z przedstawicielami t y c h północno-wschodnio-europejskich l u d ó w . M i m o to n i e k t ó r z y z naszych a u t o r ó w podali
o n i c h pewne drobne w i a d o m o ś c i .
A u t o r k ą , k t ó r a w s w y c h p a m i ę t n i k a c h z a m i e ś c i ł a ciekawe s z c z e g ó ł y
o z y r i a ń s k i c h kupcach p r z y b y w a j ą c y c h na j a r m a r k i w osadach p ó ł n o c ­
no-zachodniej Syberii, b y ł a E w a F e l i ń s k a . M ł o d a w d o w a ze ś r o d o 2 5

ад początkach

kolonizacji

rosyjskiej,

„Przegląd

H i s t o r y c z n y " , t. 83:

1982, s.

60-62

i in.
M

A.

K a m i e ń s k i - D ł u ż y k ,

t a . Książka

zbiorowa

ofiarowana

D i a r i u s z więzienia

księdzu

moskiewskiego,

Franciszkowi

Bażyńskiemu,

[w.]

War­

Poznań

1874,

Wilno

1754,

s. 380.
M

L.

Sienicki,

Dokument

A.

K u c z y ń s k i ,

osobliwego

miłosierdzia

Boskiego,

s. 7.
2 4

nej

relacji

tenże,

Ludwika
Opisanie

i ich kul'ture,
2 5

skich
Felińska

Sibiři

obraz

„Etnografia

XVIII

v. Materiały

Syberii

w

świetle

P o l s k a " , t.

L . Senickogo

14:

osiemnastowiecz­
1970,

o sibirskich

z.

1, s.

84-85;

aborigenach

„ S o v e t s k a j a E t n o g r a f i j a " , n r 1: 1972, s. 32.

Odnośnie
znad

Etnograficzny

Sienickiego,

do

Niemna,

Ewa,

tej

autorki: A .

Dniepru

[w:] Polski

i

słownik

J e 1 s к i,

Dźwiny,

Sylwetki

Wilno

biograficzny,

1906,
Kraków

zasłużonych
s.

4-12;

T.

niewiast

pol­

Tarkowski,

1948, t. 6, s. 407-408.

POLSKIE

ZAINTERESOWANIA

LUDAMI

187

KOMI

w i s k a z i e m i a ń s k i e g o za s w ą d z i a ł a l n o ś ć p a t r i o t y c z n ą z e s ł a n a z o s t a ł a do
Berezowa (Bieriozowa) l e ż ą c e g o daleko na p ó ł n o c n o - z a c h o d n i c h k r a ń c a c h
S y b e r i i . P i s z ą c o z i m o w y c h j a r m a r k a c h w daleko na p ó ł n o c y l e ż ą c e j p r z y
u j ś c i u O b i osadzie Obdorsk, w s p o m i n a ł a r ó w n i e ż F e l i ń s k a o p r z y b y w a ­
j ą c y c h t a m z t e r e n ó w j u ż u w a ż a n y c h za europejskie nad r z e k ą P i e c z o r ą
k u p c a c h n a r o d o w o ś c i z y r i a ń s k i e j . „ S ą o n i dobrze zbudowani, o d w a ż n i
i p r z e m y ś l n i , m a j ą s w ó j j ę z y k o d r ę b n y , w s z a k ż e dobrze m ó w i ą po r u s ­
k u " . K u p c y ci p r z y b y w a l i do Obdorska saniami z a p r z ę ż o n y m i w r e n y .
P r z y w o z i l i g ł ó w n i e takie t o w a r y , j a k m a s ł o , w e ł n i a n e p o ń c z o c h y , po­
s t r o n k i , sieci do ł o w i e n i a r y b , n i c i , p ł ó t n o . O d m i e s z k a ń c ó w t a m t y c h
okolic, a w i ę c C h a n t ó w i N i e ń c ó w , o t r z y m y w a l i w zamian f u t r a , r ó ż n e g o
r o d z a j u n i e w y p r a w i o n e s k ó r y , np. z r e n ó w , p u c h z d z i k i c h kaczek, k o ­
ści m a m u t ó w .
2 6

Na p r z e ł o m i e 1840 i 1841 r. w y b u c h ł o powstanie biedoty nienieckiej
(samojedzkiej). R u c h ten p o z o s t a w a ł pod w o d z ą energicznego i rzutkiego
p r z y w ó d c y W a u l i P i e t t o m i n a ( W a w l j o Nieniaga), k t ó r y w i m i e n i u ubo­
g i c h N i e ń c ó w w a l c z y ł z m i e j s c o w y m i bogaczami oraz c a r s k ą a d m i n i ­
stracją . Oddziały powstańcze zagroziły Obdorskowi. W ł a d z o m rosyj­
s k i m u d a ł o się j e d n a k p o d s t ę p e m ś c i ą g n ą ć p r z y w ó d c ę tego powstania do
Obdorska i t a m a r e s z t o w a ć . S p o w o d o w a ł o to z a ł a m a n i e się c a ł e g o r u c h u
p o w s t a ń c z e g o . W e d ł u g F e l i ń s k i e j w s t ł u m i e n i u jego z n a c z n ą r o l ę ode­
grali przybyli tam Zyrianie („powodzenie w y p r a w y najwięcej przypi­
s u j ą m ę s t w u i p r z e z o r n o ś c i Z i r a n ó w p r z y b y ł y c h na j a r m a r k z g u b e r n i
archangielskiej, k t ó r z y g ł ó w n i e d o w o d z i l i w tej m a ł e j k o m p a n i i " ) . Za­
s t a n o w i ć się trzeba, dlaczego Z y r i a n i e tak energicznie w y s t ą p i l i p r z e c i w
p o w s t a n i u biedoty N i e ń c ó w . O t ó ż r u c h ten m i a ł zdecydowane oblicze
s p o ł e c z n e . W a u l i P i e t t o m i n a w y s t ę p o w a ł przeciw z a m o ż n y m k u p c o m za­
r ó w n o m i e j s c o w y m , j a k i p r z y j e ż d ż a j ą c y m z i n n y c h stron, np. z k r a j u
Z y r i a n , na j a r m a r k i w Obdorsku. W i m i ę też wzajemnej s o l i d a r n o ś c i
z a m o ż n i k u p c y z y r i a ń s c y u d z i e l i l i a d m i n i s t r a c j i carskiej daleko i d ą c e j
pomocy.
2 1

2 8

P i e r w s z y m z P o l a k ó w , k t ó r y p r z e p r o w a d z i ł p o w a ż n i e j s z e studia nad
Z y r i a n a m i , b y ł Aleksander P o ł u j a ń s k i (1814-1866). P o c h o d z i ł on z z u ­
b o ż a ł e j r o d z i n y z i e m i a ń s k i e j z W i l e ń s z c z y z n y . Po u k o ń c z e n i u I n s t y t u t u
L e ś n e g o w P e t e r s b u r g u przez szereg lat p r a c o w a ł j a k o l e ś n i c z y w g u ­
b e r n i k a z a ń s k i e j i w o ł o g o d z k i e j . P r z e b y w a j ą c na t a m t y m terenie i n t e ­
r e s o w a ł się m i e s z k a j ą c ą t a m l u d n o ś c i ą . Po powrocie z Rosji w 1854 r.
o p u b l i k o w a ł w p e r i o d y k u „ B i b l i o t e k a Warszawska" p r a c ę pt. Wspomnie­
nia z podróży
nad Wołgą. S k ł a d a ł a się ona z szeregu s z k i c ó w , w k t ó r y c h
s e

E.

Felińska,

i Saratowie,
2 7

E . D.

Wspomnienia

P г о к o f e v a,

Nency,

s. 613.
2 8

z

podróży

do

Syberii,

pobytu

w

Berezowie

W i l n o 1852, t. 1, s. 226-227.

Felińska,

op. cit,

s. 335.

[w:]

Narody

Sibiři,

Moskva—Leningrad

1956,

188

WŁADYSŁAW

BARANOWSKI

o p i s y w a ł z a m i e s z k u j ą c e na P o w o ł ż u oraz na ziemiach p ó ł n o c n o - w s c h o d ­
niej Rosji l u d y : K o m i , C z u w a s z ó w , M a r i j c ó w ( C z e r e m i s ó w ) . B y ł a to
z r e s z t ą pierwsza p o w a ż n i e j s z a polska praca p o ś w i ę c o n a t y m l u d o m . M a r ­
ginesowo m o ż n a w s p o m n i e ć , że P o ł u j a ń s k i jest a u t o r e m s t u d i ó w z za­
k r e s u l e ś n i c t w a i na t e n temat w y d a ł szereg k s i ą ż e k .
I n f o r m a c j e P o ł u j a ń s k i e g o o Z y r i a n a c h s ą pisane w s p o s ó b bardzo
n i e r ó w n y . P a m i ę t a ć jednak trzeba, że obserwacje tego autora pochodzi­
ł y prawdopodobnie z k o ń c a l a t t r z y d z i e s t y c h l u b z p o c z ą t k u lat czter­
dziestych X I X w., a o p u b l i k o w a n e z o s t a ł y w 1854 r. B y ł to w i ę c jeszcze
okres, k i e d y n a u k a rosyjska w stosunkowo n i e w i e l k i m stopniu z a j m o ­
w a ł a się t y m l u d e m . Nic w i ę c dziwnego, że i n f o r m a c j e P o ł u j a ń s k i e g o
o etnogenezie l u d ó w K o m i s ą m a ł o precyzyjne. Natomiast znacznie bar­
dziej w a r t o ś c i o w e b y ł y opisy tego autora d o t y c z ą c e k u l t u r y tego l u d u ,
w ś r ó d k t ó r e g o p r z e b y w a ł prawdopodobnie przez k i l k a lat. P o ł u j a ń s k i
znał język Korni, k t ó r y m jako pracownik służby leśnej m u s i a ł porozu­
m i e w a ć się z m i e j s c o w ą l u d n o ś c i ą . Z n a j o m o ś ć rosyjskiego w w i e l u oko­
licach b y ł a jeszcze w ó w c z a s bardzo m a ł a . W k a ż d y m razie, o c z y m jesz­
cze dalej b ę d z i e mowa, p r z y t a c z a ł on k r ó t k i e t e k s t y w j ę z y k u t a m t e j ­
szej l u d n o ś c i .
Bardzo ciekawe są i n f o r m a c j e P o ł u j a ń s k i e g o o k u l t u r z e m a t e r i a l n e j
Z y r i a n . P i s a ł t e ż o t a m t e j s z y m m y ś l i s t w i e . Sporo w i a d o m o ś c i p o d a ł o r o l ­
n i c t w i e . Z w r a c a ł u w a g ę , że w w i e l u okolicach stosowana b y ł a p r y m i ­
t y w n a gospodarka ż a r o w a . Do żęcia zboża u ż y w a n o s i e r p ó w , natomiast
t r a w ę koszono p r y m i t y w n y m i kosami „ g a r b a t k a m i " l u b „ g a r b u s z k a m i " .
M ł o c k a o d b y w a ł a się z i m ą na ś w i e ż y m p o w i e t r z u za p o m o c ą c e p ó w .
Z w i e r z ą t gospodarskich l u d n o ś ć tamtejsza t r z y m a ł a stosunkowo niezbyt,
d u ż o . Z d r o b i u chowano t y l k o k u r y i to w celu pozyskania j a j , m i ę s a
kurzego b o w i e m nie jedzono. P i s a ł r ó w n i e ż o u ż y w a n e j przez t e n l u d
odzieży .
Znacznie u b o ż s z e b y ł y i n f o r m a c j e P o ł u j a ń s k i e g o o k u l t u r z e s p o ł e c z ­
nej i duchowej tamtejszej l u d n o ś c i . Natomiast p o d a ł on t r o c h ę i n f o r m a c j i
h i s t o r y c z n y c h o r e l i g i i d a w n y c h Z y r i a n , o p a l e n i u ciał z m a r ł y c h i t p . *
M o ż n a z r e s z t ą p r z y p u s z c z a ć , że b y ł y to raczej i n f o r m a c j e p o c h o d z ą c e
z dawniejszej l i t e r a t u r y rosyjskiej.
Na zakończenie rozdziału o Zyrianach zamieścił Połujański przetłu­
maczony na p o l s k i tekst d w ó c h piosenek l u d o w y c h , a m i a n o w i c i e P o ­
ż e g n a n i e narzeczonej
z dziewictwem
oraz Żal po bracie. P r z y t o c z y ł t e ż
2 9

3 0

3 1

3

2 9

A.

P o ł u j a ń s k i ,

Wspomnienia

z

podróży

nad

Wołgą,

„Biblioteka

War­

s z a w s k a " , t. 53: 1854, s. 408-435; t. 56: 1854, s. 240-252.
8 0

A.

Ż a b k o - P o t o p o w i c z ,

t. 110: 1966, n r 5, s. 19-25; S.

Aleksander

M a c i e j e w s k i ,

s. 225-246 i i n .
8 1

Połujański,

8 2

Tamże,

Wspomnienia...,

s. 241-243.

s. 246-248.

Połujański
Szlachetni

(1814-1866),
pasjonaci,

„Sylwan",

O l s z t y n 1978,,

POLSKIE

ZAINTERESOWANIA

LUDAMI

189

KOMI

P o ł u j a ń s k i w t a m t e j s z y m j ę z y k u szereg p r z y s ł ó w , d o d a j ą c do n i c h t ł u ­
maczenie na polski. Wreszcie ciekawe b y ł y z a ł ą c z o n e dwa m a ł e s ł o w ­
n i c z k i , z k t ó r y c h pierwszy z a w i e r a ł 56 n a j c z ę ś c i e j u ż y w a n y c h s ł ó w ,
a d r u g i 18 l i c z e b n i k ó w .
N i e z a l e ż n i e od specjalnego s t u d i u m o Z y r i a n a c h n a p i s a ł P o ł u j a ń s k i
jeszcze d r o b n y szkic o m y ś l i w s k i e j d z i a ł a l n o ś c i przedstawicieli tego l u d u .
O p i s y w a ł w i ę c t e c h n i k ę p o l o w a ń , u b i ó r m y ś l i w y c h , b u d o w ę specjalnych
p o m i e s z c z e ń , w k t ó r y c h się o n i z a t r z y m y w a l i na okres t r w a n i a sezonu
ł o w i e c k i e g o podczas z i m y , oraz o d r ę b n y c h p o m i e s z c z e ń do p r z e c h o w y ­
wania u b i t e j z w i e r z y n y , k t ó r a ze w z g l ę d u na d u ż y m r ó z nie u l e g a ł a
zepsuciu. W y m i e n i o n y a r t y k u ł P o ł u j a ń s k i e g o o p u b l i k o w a n y z o s t a ł w spe­
c j a l n y m t o m i e l i t e r a c k i c h prac tego autora, w y d a n y m pod pseudonimem
L . W s z ę d o b y l s k i e g o . D o ł ą c z o n a do niego z o s t a ł a ciekawa i l u s t r a c j a
p r z e d s t a w i a j ą c a z y r i a ń s k i e g o m y ś l i w c a w y r u s z a j ą c e g o z i m ą na w y p r a w ę
łowiecką .
W połowie X I X w. zbiegły z Syberii zesłaniec, Rufin P i o t r o w s k i ,
w p r z e b r a n i u p r a w o s ł a w n e g o p ą t n i k a u d a j ą c e g o się do S o ł o w i e c k i e g o
M o n a s t y r u , w ę d r o w a ł pieszo przez t e r e n y zamieszkiwane przez P e r m i a k ó w , a n a s t ę p n i e K o m i - Z y r i a n . I n f o r m a c j e jego j e d n a k o t y c h l u d a c h
b y ł y d o ś ć powierzchowne. O P e r m i a k a c h p i s a ł , że m ę ż c z y ź n i p r z e w a ż n i e
z n a l i „ j a k o t a k o " j ę z y k rosyjski. Natomiast z k o b i e t a m i bardzo t r u d n o się
b y ł o p o r o z u m i e ć w t y m j ę z y k u . Natomiast f o r m a l n i e n a l e ż ą c e do p r a w o ­
s ł a w i a m o d l i ł y się po rosyjsku, „ a g d y m z tego p o w o d u z a p y t a ł j e d n ą
P e r m i a c z k ę , czy r o z u m i e pacierz, k t ó r y m ó w i ? o d p o w i e d z i a ł a , że wcale
nie rozumie, ale j ą tak pop n a u c z y ł , w i ę c potrzeba m ó w i ć " . Z k o l e i p o d a ł
P i o t r o w s k i drobne i n f o r m a c j e o kobiecych n a k r y c i a c h g ł o w y . W i n ­
n y m miejscu p r z y t o c z y ł t r o c h ę d a n y c h o Z y r i a n a c h , r ó w n i e ż z r e s z t ą
bardzo p o w i e r z c h o w n y c h . Jedynie ciekawa m o g ł a b y ć i n f o r m a c j a o sto­
sowaniu t a m jeszcze n i e k i e d y w p o ł o w i e X I X w . gospodarki w y p a l e n i s k o w o - ż a r o w e j w celu o t r z y m a n i a nowego pola pod z a s i e w .
D r o b n e i n f o r m a c j e o K o m i - P e r m i a k a c h p o d a ł z e s ł a n y do s ł u ż b y w o j ­
skowej na S y b e r i i p ó ź n i e j s z y autor licznych prac o Z a b a j k a l u , A g a t o n
G i l l e r . Prawdopodobnie s p o t k a ł się on ze z ł y m p r z y j ę c i e m w j a k i e j ś
3 3

3 4

3 S

3 6

3 7

38

3 9

s s

Tamże,

8 4

L.

racki,

s.

s. 250-251.

W s z ę d o b y l s k i

[A.

P o ł u j a ń s k i ] , Polowanie

Zyrian,

[w:]

Bukiet

lite­

s. 215-217.

8 6

Tamże,

8 6

J.

55-58; W .

nad

kulturą

s. 19-30
8 7

8 8

8 9

Lwów

i l u s t r a c j a m i ę d z y s. 214 i 215.

S о к u 1 s к i,

Rufin

Piotrowski

Baranowski,
ludową

Rosji,

Znaczenie

Acta

i jego

pamiętniki,

opisów

Rufina

„Sybirak",
Piotrowskiego

Universitatis Lodzienzis, Ł ó d ź

1978,

nr

4:

dla

1936,
badań

s e r i a I , z.

8,

i in.
R. P i o t r o w s k i ,

Tamże,
Z.

Pamiętniki

Zygmuntowicz,

1937,

z pobytu

na Syberii,

P o z n a ń 1860, t. 3, s. 86-87.

s. 241-243.
s. 7-45;

W.

Agaton

Baranowski,

Giller

w

Agatona

świetle
Cillera

akt

państw

rozważania

zaborczych,
nad

stosun-

190

WŁADYSŁAW B A R A N O W S K I

w s i p e r m i a c k i e j i dlatego i n f o r m a c j e jego o t y m ludzie b y ł y w y r a ź n i e
n i e c h ę t n e . P o d k r e ś l a ł t e ż b r a k g o ś c i n n o ś c i ze strony P e r m i a k ó w . S ą
to jednak p o b i e ż n e w z m i a n k i , nie p r z e d s t a w i a j ą c e w i ę k s z e j w a r t o ś c i .
W s z e ś ć d z i e s i ą t y c h latach X I X w . na dalekiej p ó ł n o c y , w m i e j s c o w o ś c i
M e z e ń (Miezien) n a d M o r z e m B i a ł y m p r z e b y w a ł z e s ł a n y t a m za d z i a ł a l ­
n o ś ć p o l i t y c z n ą , p ó ź n i e j s z y w y b i t n y d z i a ł a c z p o s t ę p o w y i autor w i e l u
prac z zakresu r ó ż n y c h s p e c j a l n o ś c i , B o l e s ł a w L i m a n o w s k i . W 1870 r.
pod pseudonimem Janko P ł a k a ń o p u b l i k o w a ł on w t y g o d n i k u „ K ł o s y "
a r t y k u ł o t a m t y m terenie. Z n a l a z ł y się w n i m drobne w z m i a n k i o Z y rianach. A u t o r p o d k r e ś l a ł pewne i c h specyficzne cechy, j a k np. „ s ą bar­
dzo czynni, r u c h l i w i , p r z e d s i ę b i o r c z y " i t p .
B y ł a to jednak c h a r a k t e r y ­
s t y k a dość p o w i e r z c h o w n a .
T r o c h ę d r o b n y c h s z c z e g ó ł ó w o K o m i - P e r m i a k a c h p o d a ł z e s ł a n y na
S y b e r i ę Feliks L e w i c k i , k t ó r y po drodze p r z e j e ż d ż a ł przez t e r e n y za­
mieszkane przez ten l u d . Nie p r z e d s t a w i a ł y one jednak w i ę k s z e j w a r t o ś c i
dla poruszanej w tej p r a c y t e m a t y k i .
N a j p o w a ż n i e j s z a jednak relacja o K o m i - Z y r i a n a c h w y s z ł a spod p i ó r a
W ł a d y s ł a w a Z a p a ł o w s k i e g o (1839-1913). P o c h o d z i ł on ze ś r o d o w i s k a zie­
m i a ń s k i e g o . Za u d z i a ł w P o w s t a n i u S t y c z n i o w y m z e s ł a n y z o s t a ł na p r z y ­
musowe osiedlenie w m i e ś c i U s ť - S y s o l s k (obecnie S y k t y w k a r , stolica
A u t o n o m i c z n e j Socjalistycznej R e p u b l i k i Radzieckiej K o m i ) , w ó w c z e s n e j
g u b e r n i i w o ł o g o d z k i e j . B y ł to c z ł o w i e k o d u ż e j i n t e l i g e n c j i i o szerokich
zainteresowaniach, k t ó r y z r e s z t ą po powrocie z z e s ł a n i a p u b l i k o w a ł sze­
reg a r t y k u ł ó w t r e ś c i krajoznawczej, s p o ł e c z n e j , ekonomicznej i rolniczej.
P a m i ę t n i k i swe p i s a ł prawdopodobnie c z ę ś c i o w o na w y g n a n i u , k o ń c z y ł
z a ś po powrocie do k r a j u . O p u b l i k o w a n e one jednak z o s t a ł y dopiero
w 1913 r.
Podczas k i l k u l e t n i e g o p o b y t u na terenach zamieszkiwanych przez Z y r i a n Z a p a ł o w s k i dobrze p o z n a ł i c h w a r u n k i ż y c i a i zwyczaje. P a m i ę t n i k i
jego p o s i a d a j ą bardzo d u ż ą w a r t o ś ć dla k u l t u r y tego l u d u .
W k o ń c u marca 1865 r. Z a p a ł o w s k i p r z y b y ł na teren k r a j u Z y r i a n .
Jak p ó ź n i e j p i s a ł w s w y m p a m i ę t n i k u : „ P r z e j e ż d ż a ł e m teraz obok przed­
ostatniego powiatowego miasta J a r e ń s k a i w j e c h a ł e m w k r a j Z y r j a n ó w ,
k t ó r y c h j ę z y k a r o z u m i e ć nie m o g ł e m , a oni a n i s ł o w a po r o s y j s k u nie
u m i e j ą " . P r z e b y w a ł t a m przez cztery i p ó ł r o k u , do g r u d n i a 1869.
4 0

4 1

4 2

4 3

4 4

kami

społecznymi

i kulturą

ludową

rosyjskiej

wsi

na Zabajkalu,

Zeszyty

Naukowe

U n i w e r s y t e t u Ł ó d z k i e g o , Ł ó d ź 1975, s e r i a I , z. 111, s. 55-66.
4 0

A.

G i l i er,

Podróż

więźnia

etapami

do

Syberyi

w

roku

1&54, L i p s k

1866,

t. 2, s. 165-166, 177-178.
4 1

J a n k o

4 2

F. L e w i c k i ,

4 8

K.

skiego
4 4

Płakań,

Wybrzeże

Niewola.

Bartoszewicz,

(Płomienia)
Tamże,

z roku

t. 2, s. 166.

Urywki

Morza

Białego,

z pamiętnika

Przedmowa,

[w:]

„ K ł o s y " , t. 10: 1879, s. 226.
Sybiraka,

Pamiętniki

1863-1870, W i l n o 1913, t. 1, s. 5-10.

L w ó w 1877, s. 62-63.
Władysława

Zapałow­

POLSKIE ZAINTERESOWANIA LUDAMI

191

KOMI

W c i ą g u swego p o b y t u w U s ť - S y s o l s k u n a u c z y ł się. jako tako m ó w i ć po
z y r i a ń s k u i m ó g ł się p o r o z u m i e w a ć z przedstawicielami tego n a r o d u nie
z n a j ą c y m i j ę z y k a rosyjskiego albo s ł a b o się n i m p o s ł u g u j ą c y m i . Mieszka­
j ą c w domach Z y r i a n dobrze m ó g ł p o z n a ć i c h zwyczaje.
Sporo miejsca p o ś w i ę c i ł Z a p a ł o w s k i przedstawieniu n a j w a ż n i e j s z y c h
d z i a ł ó w gospodarki l u d ó w K o m i , a m i a n o w i c i e m y ś l i s t w a , r y b o ł ó w s t w a ,
h o d o w l i i r o l n i c t w a . Jak z a z n a c z a ł , „ g ł ó w n y m z a j ę c i e m Z y r i a n jest —
w zimie m y ś l i s t w o , a l a t e m r y b o ł ó w s t w o " . W nadzwyczaj d o k ł a d n y
sposób opisywał Zapałowski technikę zyriańskich myśliwych. Najważ­
n i e j s z y m celem i c h p o l o w a ń b y ł y w i e w i ó r k i — popielice, do k t ó r y c h
trzeba b y ł o s t r z e l a ć specjalnie p r z y g o t o w y w a n y m i k u l a m i i s t a r a ć się
t r a f i ć je w oko, aby nie u m n i e j s z y ć w a r t o ś c i s k ó r k i . Dla celności s t r z a ł u
s t r z e l b ę opierano o s p e c j a l n ą p o d p ó r k ę z c i e n k i c h p r ę t ó w . O p r ó c z po­
pielic c e n n ą z d o b y c z ą dla m y ś l i w y c h b y ł y s k ó r k i soboli, l i s ó w l u b roso­
m a k ó w . Na b o b r y i gronostaje zastawiano specjalne ż e l a z n e sidła. Z y r i a ń scy m y ś l i w i p o l o w a l i r ó w n i e ż na dzikie gęsi, kaczki, g ł ó w n i e jednak na
ł a b ę d z i e , k t ó r y c h ogromne stada g n i e ź d z i ł y się na bagnach. P u c h ł a b ę ­
dzi s t a n o w i ł t a m w a ż n y p r o d u k t h a n d l u .
W bardzo d o k ł a d n y s p o s ó b o p i s y w a ł Z a p a ł o w s k i t e c h n i k ę polowania
na cietrzewie. Do tego rodzaju polowania m y ś l i w i k o r z y s t a l i z pomocy
p s ó w . Pies t a k i b y ł „ p o d o b n y do naszych k u n d l i , t y l k o o w i e l e mniejszy".
Specjalnie w y s z k o l o n y pies s z u k a ł w lesie c i e t r z e w i :
i S

„ a z n a l a z ł s z y stado ż e r u j ą c e n a z i e m i , p ł o s z y ; z r y w a s i ę w t e d y

c a ł e stado i ob­

s i a d a w i e r z c h o ł k i d r z e w , t a k ż e po k i l k a r a z e m s i a d a n a j e d n e j g a ł ę z i i z a j e d n y m
strzałem

można

kilka

zabić. Pies,

płoszywszy,

w górę i szczeka; cietrzewie całą wtedy

podbiega

pod

drzewo,

podnosi

łeb

u w a g ę z w r a c a j ą w s t r o n ę psa, n i c j u ż n i e

w i d z ą c , co s i ę w k o ł o n i c h dzieje. M y ś l i w y p o d s u w a s i ę , z a w s z e j e d n a k n a d z w y c z a j
o s t r o ż n i e , i s t r z e l a ; po s t r z a l e stado s i ę z r y w a i n i e d a l e k o z n o w u

obsiada drzewa.

4 9

W p a r ę godzin j e d e n m y ś l i w y m o ż e k i l k a n a ś c i e c i e t r z e w i z a b i ć " .

T a k j a k u w s z y s t k i c h l u d ó w p ó ł n o c y , za n a j w a ż n i e j s z y w y c z y n m y ś l i ­
wego u w a ż a n o w ś r ó d Z y r i a n zabicie n i e d ź w i e d z i a . S z c z e g ó l n i e m y ś l i w y ,
k t ó r y w s w y m ż y c i u u ś m i e r c i ł 44 n i e d ź w i e d z i e , „ l i c z b a ta jest u n i c h
kabalistyczna — zyskuje uznanie i w gronie m y ś l i w y c h ma głos i p o ­
w a g ę " . Z bardzo d u ż ą d o k ł a d n o ś c i ą o p i s y w a ł Z a p a ł o w s k i t e c h n i k ę polo­
wania na n i e d ź w i e d z i e . P o d a w a ł z a s ł y s z a n e historie o c i ę ż k i c h zmaga-

4 5

wet

Tamże,

t. 2, s. 177. I n f o r m a c j e Z a p a ł o w s k i e g o p o k r y w a j ą s i ę , a n i e k i e d y n a ­

rozszerzają wiadomości

s e n e v,
V e v,

Zyrianie

Primety

1927, s. 48-51;
čalo

XX

v.,

i ich

i sueverija
V. N.
Trudy

1958, t. 45, s. 64-91;

podawane

ochotničie

u ochotnikov

B e l i с er,
Instituía
tenże,

Očerki

M o s k v a 1873, s. 13-58; D . К .

zyrian,
po

Komi,

[w:] Narody

Z a p a ł o w s к i , op. cit., s. 203.

„Ochotnik

etnografii

Etnografii im. N.

s. 413-416 i i n .
4 8

przez i n n y c h a u t o r ó w , por. п р . : F . A .

promysly,

N.

i Pušnik

narodov

S i b i r i i " , n r 7:

Komi

XIX

Mikłucho-Makłaja,

evropejskoj

časti

Ar­

S o ł o-

SSSR,



na­

Leningrad
1964, t. 2,

192

WŁADYSŁAW

BARANOWSKI

niach, k t ó r e n i e k i e d y z y r i a ń s c y m y ś l i w i m u s i e l i t o c z y ć z p o t ę ż n y m z w i e ­
rzęciem.
N i e bez znaczenia m o ż e t u b y ć i to, że n i e d ź w i e d ź u l u d ó w K o m i ,
podobnie j a k i u w i e l u i n n y c h l u d ó w p ó ł n o c y , z a r ó w n o na terenie A z j i
j a k i p ó ł n o c n o - w s c h o d n i e j E u r o p y , u c h o d z i ł za zwierza, do k t ó r e g o o d ­
noszono się ze s p e c j a l n ą czcią . Zabijano je, j e d n o c z e ś n i e jednak doko­
n y w a n o o n g i ś pewnego rodzaju przeprosin w stosunku do p o s i a d a j ą c e g o
m a g i c z n ą siłę z w i e r z ę c i a .
Również dokładnie opisywał Zapałowski organizację zespołów myśliw­
skich z ł o ż o n y c h p r z e w a ż n i e z k i l k u n a s t u l u d z i , k t ó r z y w s p ó l n i e u d a w a l i
się z i m ą na w i e l o m i e s i ę c z n e polowanie do daleko n a w e t p o ł o ż o n y c h l a ­
s ó w . Z e s p ó ł t a k i z a b i e r a ł ze sobą odpowiednie zapasy a m u n i c j i , p o ż y w i e ­
nia i w s z y s t k i c h i n n y c h p o t r z e b n y c h i m p r o d u k t ó w . Ze w z g l ę d u na d u ż e
ś n i e g i m y ś l i w i zaopatrzeni b y l i w specjalne n a r t y , zabierane zaś z s o b ą
zapasy c i ą g n ę l i na saneczkach. W g ł ę b i l a s ó w k a ż d y z e s p ó ł m i a ł p o b u ­
dowane m a ł e p r y m i t y w n e d o m k i , w k t ó r y c h n o c o w a l i i p r z e t r z y m y w a l i
zapasy, oraz n i e o d z o w n ą ł a ź n i ę , bez k t ó r e j ludzie tego n a r o d u nie w y ­
o b r a ż a l i sobie egzystencji. N i e k i e d y budowano r ó w n i e ż jeszcze s k ł a d z i k i
oraz specjalne pomieszczenia na s k ó r y z a b i t y c h z w i e r z ą t . Z a p a ł o w s k i
bardzo d o k ł a d n i e o p i s y w a ł takie m y ś l i w s k i e d o m k i , w k t ó r y c h sam n i e ­
raz p r z e b y w a ł podczas p o l o w a ń :
4 8

4 9

„ K a ż d y artel (zespół) o b o w i ą z a n y
n o w e d o m k i , co b a r d z o ł a t w o

jest rokrocznie w

innym miejscu

przychodzi w y k o n a ć , m a j ą c

pod

ręką

pobudować

dowolną

ilość

d r z e w a . P i e c u k ł a d a j ą z k u p y k a m i e n i , s ł u ż y on j e d n o c z e ś n i e za k o m i n do g o t o w a ­
n i a , a gdy

p o l e w a j ą go w o d ą , w y t w a r z a s i ę p a r a i z a s t ę p u j e ł a ź n i ę . W y r ą b u j ą

l e ń k i e okienko, w

4 7

u

Odnośnie

inorodcev

Obsčestva

do

Ljubiteli
prázdník,

n i к o v,

Kul't
t.

1971,

ligioznye
grad
1972,
ten

14:

neolitičeskich

s.

7-19;

1950,

s.

s. 322-344; A . F .

s. 63-85; H . J . P a p r o t h,
und
4 8

skiej

Bdrenfeste

Odnośnie
J.

bei

Wierzenia

den

Vozzrenija

Sokolov,
Studien

tungusischen

Znad

Morza

Białego,

i Azji,
ludów

das

Volkem,

Okład-

„Sovetskája
elementów

„Etnografia
północy,

životných

XX

[w:]

veka,

Bárenzeremoniell,
1976,

Re-

Lenin­

svjazannye
v religijach,

Uppsala

Pol­

Warsza­

u ěvenkov,

— načale

nagidalcev

Kul't

uber

do L a p o ń c z y k ó w p i s a ł o t y m

W i t o r t,

v XIX

VaSrilev,

Sibiři,

O ícwí'íe medvedija
Sibiři

medvedija

Podobieństwo

A n i s i m o w,

С i n с i u s,

s. 190-200; Z . P .

Vostočnoj

ma­

smolne

Moskovskogo

s. 78-104; A . P .

Ameryki

narodov

Kul't

Otdeła

s. 49-73; V . D .

1848,

obszarów

V a s i 1 e v i č,

i obrjady

150-169; V . I .

1888,

Kohutnicki,

północnych

s. 205-228; G . M .

tamże,

N . L . G o n d a 11 i,

plemen

B.

cieniuchno wystrugane

Etnografičeskogo

E t n o g r a f i j a " , n r 4:

и

u ludów

predstavlenija

1971,

myslom,

Trudy

E s t e s t v o z n a n i j a , t. 8, M o s k v a
„Sovetskája

niedźwiedzia

s k a " , t. 9: 1965,
wa

Sibiři,

medvedija

Archeołogija",

szkła wstawiają

tego z a g a d n i e n i a por. п р . :

Severozapadnoj

Medvežij

kultu

m i e j s c e s z y b ze

s

pro-

Moskva
Bárenjagdrit-

s.

11-330 i i n .

z e s ł a n y na teren gubernii archangiel-

rękopis

Biblioteki

Zakładu

Narodowego

i m . O s s o l i ń s k i c h w e W r o c ł a w i u , n r 7246.
4 8

kona
ra,

В e 1 i с e r,
v votšebnych

Korni...,

s. 412-413; V .

skazkach

korni,

S a r a n s k 1972, s. 109-117 i i n .

P 1 e š o v s к i j , Medvěd'

[w:] Problemy

izučenija

как

proobraz

finno-ugorskogo

drajol'klo-

POLSKIE

deszczułeczki,

które

ZAINTERESOWANIA

dostatecznie

przepuszczają

LUDAMI

193

KOMI

światło. Szyb takich w

wielu

bar­

и

dzo d o m a c h m i e s z k a l n y c h u ż y w a j ą t u po w s i a c h " .

Z a p a ł o w s k i o p i s y w a ł zdobycz, k t ó r ą p r z y w o z i l i ze s o b ą w r a c a j ą c y
z d ł u g o t r w a ł e g o polowania m y ś l i w i . P o d k r e ś l a ł , że o p r ó c z s k ó r z a b i t y c h
z w i e r z ą t k a ż d y m y ś l i w y „ p r z y w o z i z s o b ą na sankach t a k ż e po kilkaset
j a r z ą b k ó w ; tutejsze j a r z ą b k i poszukiwane s ą przez petersburskich sma­
k o s z ó w , a smak t e n z a w d z i ę c z a j ą c e d r o w y m orzechom, k t ó r y m i prze­
w a ż n i e się k a r m i ą . K u p c y petersburscy specjalnie t u po j a r z ą b k i p r z y ­
j e ż d ż a j ą " . Ostra p ó ł n o c n o r o s y j s k a zima bez o d w i l ż y p o w o d o w a ł a , że
z a m r o ż o n e m i ę s o j a r z ą b k ó w m o g ł o b y ć przechowywane przez d ł u g i e t y ­
godnie.
P o d a w a ł t e ż Z a p a ł o w s k i sposoby, d z i ę k i k t ó r y m ( p r z e w a ż n i e n a c i ę c i a
na drzewie) m y ś l i w i nie t r a c i l i o r i e n t a c j i w bezkresnych lasach tamtego
regionu. R ó w n i e ż bardzo d o k ł a d n e b y ł y opisy Z a p a ł o w s k i e g o d o t y c z ą c e
rybołówstwa, k t ó r e odgrywało tak dużą rolę w życiu K o m i . Zwracał
on u w a g ę na znaczenie handlowe n i e k t ó r y c h r y b , j a k np. s t e r l e t ó w , „za
k t ó r e g o f u n t w P e t e r s b u r g u p ł a c ą 1 r b 50 к о р . , m y z a ś na miejscu za
ż y w ą i ś w i e ż ą r y b ę p ł a c i l i ś m y po 10 kop. za f u n t " . Szczupaki uznawa­
ne b y ł y za r y b y m n i e j smaczne i „ u ż y w a n e t y l k o na miejscowe po­
trzeby".
Z a p a ł o w s k i z w r a c a ł u w a g ę , że K o m i k a ż d y n i e m a l gatunek r y b ł a p a l i
w i n n y s p o s ó b . Najbardziej rozpowszechnionym sposobem b y ł n a s t ę p u ­
jący:
5 1

5 2

5 3

„Przeciągają

długą linę

brzegu; l i n ę p o d t r z y m u j ą
scach

do l i n y

przez c a ł ą

przymocowane

i dłuższe sznurki

szerokość

rzeki

i koniec p r z y m o c o w u j ą

do

na powierzchni wody drewniane p ł y ć w i e ; w kilku m i e j ­


na

całej

długości

liny, przywieszone



krótkie

w k o ń c u z h a c z y k a m i s t a l o w y m i , j a k i c h i u n a s u ż y w a j ą do w ę ­

d e k ; h a c z y k i te s ą r ó ż n e g o k s z t a ł t u i w i e l k o ś c i . R y b a c y n a ł o d z i a c h p ł y w a j ą i c i ą g l e
w y c i ą g a j ą w o l n o b a r d z o s z n u r k i , t y m sposobem n a j ł a t w i e j ł o w i ą sterlety, k t ó r e t a k
s ą c z u ł e , z w ł a s z c z a w ogonie, ż e n a j m n i e j s z e d r a ś n i ę c i e h a c z y k a z a t r z y m u j e r y b ę n a
m i e j s c u , w ten s p o s ó b p o ł ó w n a j w i ę c e j b y w a p o m y ś l n y "

u

.

Do p o ł o w u s z c z u p a k ó w u ż y w a n o m a ł y c h o ł o w i a n y c h r y b e k , z poma­
l o w a n y m i na czerwono skrzelami; pod ogonem k a ż d e j umieszczony b y ł
d u ż y s t a l o w y haczyk.

8 0

nów

Z a p a ł o w s k i ,
por. п р . : L . N .

tenże,
českij

Opyt

sborník,

in ihren

izučenija

verschiedenen

Sovremennoe

krestjanskogo

žílišča

Entwicklungstudien,

Z a p a ł o w s k i ,

5 2

Odnośnie

M

t. 2, s. 182. O d n o ś n i e do b u d o w n i c t w a
žilišče
národa

národa
komi,

S y k t y v k a r 1956, v y p . 3; U . T . S i r e l i u s ,

s l

Komi...,

op. cit.,

2 e r e b с o v,

do

problemu

por.:

s. 416-417.
Z a p a ł o w s k i ,

13 — E t n o g r a f i a P o l . ЗОЛ

Komi-ZyriaM o s k v a 1952;

[w:]

Istoriko-filologi-

Die syrjanische

Wohnung

H e l s i n k i 1958 i i n .

op. cit., t. 2, s. 182.

tego

si T a m ż e .

komi,

op. cit.,

s. 183.

Belicer,

Očerki...,

s.

91-106;

tenże,

194

WŁADYSŁAW

„Rybak
rybką

BARANOWSKI

s i a d a do m a l e ń k i e j ł o d z i . J e d e n k o n i e c s z n u r k a z a r z u c a z p r z y w i ą z a n ą

do w o d y , gdy d r u g i p r z y w i ą z u j e

do c z ó ł n a , z a k ł a d a j ą c j e d n o c z e ś n i e s z n u r e k

n a ucho — t e r a z z a c z y n a s i l n i e w i o s ł o w a ć , p ł y n ą c
rybę

porywa i wykręca

zdobycz, r y b a k
najtrudniejsze

nią w

różne

czuje szarpnięcie

sznurka

zadanie jest w y c i ą g n ą ć

pod w o d ę ; p r ą d w o d y

strony, a szczupak ż a r ł o c z n y
za uchem, pewny

ołowianą

rzuca

się na

jest z dobyc z y.

szczupaka na łódź, g d y ż

często, jeżeli

jest d u ż y — to i ł ó d ź i r y b a k a s z c z u p a k p o c i ą g n ą ć m o ż e do w o d y "

к

Teraz
okaz

.

O p i s y w a ł Z a p a ł o w s k i r ó w n i e ż i inne sposoby p o ł o w u r y b stosowane
przez K o m i .
Tak j a k w i ę k s z o ś ć polskich z e s ł a ń c ó w , r ó w n i e ż i Z a p a ł o w s k i z n u ­
d ó w p o ś w i ę c a ł wiele czasu na m y ś l i s t w o i r y b o ł ó w s t w o . M o ż n a t e ż p r z y ­
p u s z c z a ć , ż e jego informacje z tego zakresu b y ł y d o k ł a d n e .
W ż y c i u gospodarczym K o m i d u ż e znaczenie o d g r y w a ł o t a k ż e zbie­
ractwo. Jak p o d k r e ś l a ł Z a p a ł o w s k i , s z c z e g ó l n e znaczenie m i a ł z b i ó r orze­
s z k ó w cedrowych, k t ó r e w y w o ż o n e s t a m t ą d b y ł y na dalekie nawet t e r e ­
n y rosyjskie.
Znacznie mniejsze znaczenie m i a ł o u Z y r i a n gospodarstwo r o l n e .
Warunki klimatyczne pozwalały korzystać z rolnictwa tylko w południo­
wej części tamtego terenu. C z ę s t o b o w i e m ś n i e g z a s y p y w a ł n i e z ż ę t e
jeszcze zboże. R ó w n i e ż u p r a w y z i e m n i a k ó w i k a p u s t y nie o d g r y w a ł y
p o w a ż n i e j s z e g o znaczenia. Z a m i ł o w a n y r o l n i k , j a k i m b y ł Z a p a ł o w s k i ,
w bardzo d o k ł a d n y s p o s ó b o p i s y w a ł r o l n i c t w o tamtego t e r e n u . Szcze­
g ó l n ą u w a g ę z w r a c a ł na sposoby dosuszania z ż ę t e g o zboża, a t a k ż e
m ł o c k ę o d b y w a n ą z i m ą na ś w i e ż y m p o w i e t r z u .
, , N a j g ł ó w n i e j s z y m bogactwem r o l n i k ó w są ł ą k i " p i s a ł Z a p a ł o w s k i .
W d o k ł a d n y s p o s ó b p o d a w a ł on r ó w n i e ż sposoby koszenia, do k t ó r e g o
u ż y w a n o p r z e w a ż n i e n i e w i e l k i c h kos w t y p i e „ g a r b a t e k " . Jak p o d k r e ś l a ł
Z a p a ł o w s k i , K o m i „są w w y s o k i m stopniu k o n s e r w a t y w n i i za nic w ś w i e ­
cie nie c h c ą z m i e n i ć starego systemu. Nasi p o k a z y w a l i s p o s ó b koszenia,
bo p r a g n ę l i p r z y n a j m n i e j w t e n s p o s ó b z a r a b i a ć na u t r z y m a n i e — w y ­
ś m i e w a l i się i nie p o z w o l i l i na ł ą k a c h swoich k o s i ć " .
O p i s y w a ł r ó w n i e ż Z a p a ł o w s k i h o d o w l ę Z y r i a n . O p i e r a ł a się ona g ł ó w ­
nie na b y d l e „ n i e d u ż y m i bez r o g ó w " , z b l i ż o n y m częściowo do c h o ł m o gorskiego. Ze w z g l ę d u na obfitość siana oraz dobre ł ą k i , k t ó r e w y k o r z y ­
stywano na pastwiska podczas l e t n i c h m i e s i ę c y , b y ł o ono dobrze u t r z y 5 6

5 7

5 S

w

Tamże.

5 8

Por. п р . V . A .

„Sovetskája
kul'tura

i byt

Odnośnie

udorskích

К istorii

n r 2:
komi

1956,
v

zemledelija

s.

XVIII

55-75;

G. P l u š č e v s k i j ,

v 40-50-godach

XIX

v.,

Socialnoe

[w:] Ežegodnik

1961 д., R i g a 1963, s. 390-398.
5 7

Z a p a ł o w s k i ,

5 8

Tamże,

s. 175.

op. cit., s. 174-175.

u dřevních

L . N.

— načale

do r o l n i c t w a n a p ó ł n o c n o - w s c h o d n i c h

por. п р . : В .
revni

O b o r i n,

Étnografija",

XX

korni-permiakov,

2 e r e b с o v,
v.,

Chozjajstvo,
1972, s.

34-66.

terenach europejskiej części

Rosji,

i chozjajstvennoe
po agrarnoj

Moskva
razvitie
istorii

vjatskoj

vostočnoj

deEvropy

POLSKIE ZAINTERESOWANIA

LUDAMI

195

KOMI

T

mane i o d z n a c z a ł o się d u ż ą m l e c z n o ś c i ą . K o n i e chowano „ r a s y w iac k i e j " . Ś w i ń Z y r i a n i e „ p r a w i e nie z n a j ą " . Z d r o b i u natomiast „ p r ó c z
k u r nic nie h o d u j ą " .
S p e c j a l n ą u w a g ę z w r a c a ł Z a p a ł o w s k i na n i e d o z w o l o n ą f o r m a l n i e , ale
często s t o s o w a n ą p r y m i t y w n ą g o s p o d a r k ę ż a r o w ą :
5 9

„ S ą tu tak z w a n i trzebiciele l a s ó w , k t ó r y c h r z ą d ś c i g a i p r z e ś l a d u j e . Zbiera s i ę
kilku

włościan,

zagłębiają

się hen

daleko

w

dziewicze

l a s y , a gdy

znajdą

w i e d n i ą m i e j s c o w o ś ć — zwykle przy w i ę k s z e j z o d n ó g s p ł a w n e j rzeki —
kilka, a często i kilkanaście

dziesiatin lasu i z o s t a w i a j ą

tak z r ą b a n e

odpo­

wyrąbują

drzewo przez

r o k c a ł y —• n a d r u g ą w i o s n ę , gdy d r z e w o przez z i m ę w y m a r z n i e , a w lecie w y s c h n i e ,
z a p a l a j ą — p a l i s i ę j a k s i a r k a — i p o ż a r w t e d y o b e j m u j e t y s i ą c e d i e s i a t i n l a s u , bo
płomienie przenoszą się z szybkością błyskawicy"

e o

.

Na Wypalonych g r u n t a c h zasiewali Z y r i a n i e ż y t o i „ n i e p r a k t y k o w a n e
z b i e r a j ą p l o n y " . M i m o tego, że proceder ten b y ł niedozwolony, ze w z g l ę ­
du na bardzo s ł a b ą k o n t r o l ę o l b r z y m i c h t e r e n ó w przez s ł u ż b ę l e ś n ą , zda­
r z a ł o się, że na w y p a l o n y c h terenach p o w s t a w a ł y całe osady „o k t ó r y c h
n i k t p r a w i e nie w i e — dopiero przypadek je o d k r y w a " .
Sporo m a t e r i a ł u p o d a ł Z a p a ł o w s k i o d n o ś n i e do p o ż y w i e n i a K o m i .
M i e s z k a ł on w domach tej l u d n o ś c i . Bardzo często s t o ł o w a ł się u n i e j .
Dobrze m ó g ł w i ę c p o z n a ć t a j n i k i z y r i a ń s k i e j k u c h n i , a że czasu m i a ł
bardzo d u ż o , m o ż n a się d o m y ś l a ć , że nierzadko w niej p r z e b y w a ł . Ra­
z i ł y go s z c z e g ó l n i e sposoby s p o ż y w a n i a r y b na surowo, szeroko rozpo­
wszechnione w ś r ó d l u d n o ś c i S y b e r i i i p ó ł n o c n o - w s c h o d n i e j części euro­
pejskiej Rosji. R ó w n i e ż „ Z y r i a n i e j e d z ą s u r o w ą m ą k ę i kasze i g a r ś c i a ­
m i p a k u j ą do ust, a g d y r z e ź n i k sprzedaje m i ę s o i p r z y r ą b a n i u odpa­
d a j ą k a w a ł k i , s k r z ę t n i e je zbiera Z y r i a n i n i surowe ze s m a k i e m spo­
ż y w a " . Z a p a ł o w s k i nie m ó g ł się z r e s z t ą z o r i e n t o w a ć , że b y ł o to spowo­
dowane b r a k i e m p o t r z e b n y c h dla o r g a n i z m u w i t a m i n , k t ó r e p o d ś w i a d o ­
mie w t e n s p o s ó b chciano chociaż w n i e w i e l k i e j ilości z d o b y ć .
Z a p a ł o w s k i e g o , j a k i w s z y s t k i c h n i e m a l P o l a k ó w z e s ł a n y c h do U s ť Sysolska, r a z i ł a k u c h n i a z y r i a ń s k a . O p i s u j ą c w i ę c j ą z a z n a c z a ł :
6 1

„W

jaki sposób

były

przygotowane

p o t r a w y — to

inna kwestia: nieprzyzwy-

c z a j o n e m u do z y r i a ń s k i e j k u c h n i w p i e r w s z y c h p o c z ą t k a c h , p r z e j ś ć n i e m o g ł y p r z e z
g a r d ł o . N i e m o g ł y b y ć w ż a d e n s p o s ó b s m a c z n e , bo [...] i t u g o t u j ą r a n o n a
cały i potrawy stoją w

p i e c u . L e c z to j e s z c z e n i e j e d y n y p o w ó d

tyt. P o d a j e m i n p . gosposia
Zapach, łechcący

piróg — cała

podniebienie,

pobudza

r y b a upieczona

apetyt



w

dzień

odbierający

drożdżowym

odkrywam wierzchnią

ape­

cieście.
powłokę

i cóż z n a j d u j e ? R y b a z u p e ł n i e nieoczyszczona, ani z ł u s k i , a n i z w n ę t r z n o ś c i , i gdym
z

obrzydzeniem

odsunął,

gospodyni

śmiać

się zaczęła

twierdząc,

że nie

znam się

na smacznej potrawie i w oczach moich palcami r w a ł a k a w a ł k i r y b y i j a d ł a "
» O k o n i a c h tej r a s y por.: M .
1874, t. 3, s. 159-161;

tenże,

Die

Czapski,
Ceschichte

w y p r z e d r u k , L e i p z i g 1974), s. 656-659.
8 0

Z a p a ł o w s к i , op. cit., s. 170.

и Tamże,

s. 205-206.

es Tamże,

s. 222-223.

Powszechna
des

Pierdes,

historia
Berlin

konia,
1876

6 2

.

Poznań

(fotoofseto-

196

WŁADYSŁAW

BARANOWSKI

W i n t e r e s u j ą c y s p o s ó b o p i s y w a ł Z a p a ł o w s k i , j a k to chleb rzadko p o ­
j a w i a ł się w chatach b i e d n y c h Z y r i a n . W s p o m i n a ł r ó w n i e ż o t y m , że
w latach g ł o d u , gdy nie b y ł o zboża, Z y r i a n i e ż y w i l i się k o r ą z osiki.
„ W y s u s z o n ą k o r ę w ż a r n a c h l u b s t ę p a c h m i e l ą l u b t ł u k ą , p r z e s i e w a j ą —grubsze części s p o ż y w a j ą j a k k a s z ę , m i a ł k ą zaś m i e s z a j ą z ż y t n i ą m ą k ą
i w y p i e k a j ą p l a c k i . P r ó b o w a ł e m . T r u d n o jest p r z e ł k n ą ć —- t w a r d e i c i e r p ­
kie" .
O p i s y w a ł r ó w n i e ż Z a p a ł o w s k i p r o d u k c j e w y k o n y w a n y c h z brzozowej
k o r y r ó ż n e g o rodzaju n a c z y ń k u c h e n n y c h i s ł u ż ą c y c h do „ n o s z e n i a i prze­
w o ż e n i a p ł y n ó w " . Z a z n a c z a ł r ó w n i e ż , że tamtejsze w y r o b y w y w o ż o n e
b y ł y t a k ż e do i n n y c h części p a ń s t w a rosyjskiego .
Znacznie mniejszy m a t e r i a ł p o d a ł Z a p a ł o w s k i o d n o ś n i e do o d z i e ż y
z y r i a ń s k i e j . P r z e w a ż n i e z a z n a c z a ł t y l k o , że przez m i e s i ą c e zimowe
wszyscy n i e m a l , chodzili w d ł u g i c h f u t r a c h „ s i e r ś c i ą na w i e r z c h —
w t y m s t r o j u r o b i l i w r a ż e n i e s p a c e r u j ą c y c h n i e d ź w i e d z i " . Natomiast m y ­
ś l i w i w y b i e r a j ą c się na polowanie „ u b i e r a j ą się z w y k l e w k r ó t k i e i c i e p ł e
odzienie" . W d o k ł a d n y natomiast s p o s ó b o p i s y w a ł Z a p a ł o w s k i k r ó j z y riańskiego futra:
6 3

M

6 5

6 e

6 7

„ s ą zrobione w formie d ł u g i e j do s a m e j z i e m i nocnej d a m s k i e j k o s z u l i , z k a p t u ­
r e m t a k ż e f u t r z a n y m , a k ł a d z i e s i ę futro p r z e z g ł o w ę . K a p t u r t a k j e s t
szczelnie
mami.

dopasowany

do t w a r z y , ż e w i d a ć t y l k o nos i oczy. N a nogi k ł a d ą buty, z w a n e



one

długie

z a k o l a n a , podobne

do

pończoch,

a uszyte

r e n i f e r o w y c h . J a k futro, t a k i b u t y szyte s ą s u s z o n y m i , n a c e l ten

ze

tu p i -

skóry

z nóg

przygotowanymi

kiszkami z reniferów".

W bardzo c i e k a w y s p o s ó b o p i s y w a ł Z a p a ł o w s k i p r o b l e m y w y m i a n y
handlowej w k r a j u Z y r i a n . D a w a ł r ó w n i e ż opis j a r m a r k u , k t ó r y o d b y w a ł
się w U s ť - S y s o l s k u „ p r z e z c a ł y listopad". Ze z r o z u m i a ł y c h p r z y c z y n
p r z y j e ż d ż a j ą c y na ten j a r m a r k k u p c y z M o s k w y , Petersburga, N i ż n e g o - N o w o g r o d u czy t e ż i n n y c h miast r o s y j s k i c h p r z y w o z i l i r ó ż n e t o w a r y
p r z e m y s ł o w e , p r z e w a ż n i e „ w najgorszym g a t u n k u " , k t ó r e c h ę t n i e na­
b y w a ł a miejscowa l u d n o ś ć . „ W zamian ci sami k u p c y w y w o z i l i surowe
s k ó r y z r ó ż n e g o g a t u n k u z w i e r z ą t — j a r z ą b k i , r y b y , przede w s z y s t k i m
s i o m g ę , jesiotra i sterlety, wszystko to z a m r o ż o n e " . W y w o z i l i t a k ż e
ogromne ilości o z o r ó w r e n i f e r o w y c h , k t ó r e m a r y n o w a n e i w ę d z o n e ucho­
d z i ł y za w y b o r n y przysmak.
D u ż e w r a ż e n i e na Z a p a ł o w s k i m r o b i ł o targowisko, na k t ó r y m sprze­
dawane b y ł o z a m r o ż o n e m i ę s o :
„Środkiem

miasta, a nawet

ustawionego m i ę s a ;

widok

ten

i dalej, ciągnie
grozą,

dreszczem

e s

Z w r a c a n a to u w a g ę В e 1 i с e r, Komi...,

6 4

Z a p a ł o w s к i , op. cit.,

5

« Tamże,

się przeszło

wiorstę

i wstrętem

przejmuje, gdyż

s. 428.

s. 177.

s. 177.

e e

O d n o ś n i e do tego p r o b l e m u : В e 1 i с e r, Očerki...,

i 7

Z a p a ł o w s k i ,

op. cit.,

s. 181.

s. 240-284.

długi

szpaler
plac

POLSKIE ZAINTERESOWANIA

cały

podobny

jest

do p o b o j o w i s k a ,

straszna walka, z a k o ń c z o n a
trupów

na którym

odciętym

łbem

KOMI

przed

chwilą

mordem i niesłychaną

s ą w y m o w n y m tego dowodem...

wisko mięsa. Zarżnięte

LUDAMI

bydło

197
odbyć

rzezią, a świeża

musiała

J e s t to j e d n a k n i e p l a c b o j u , lecz

obdarte ze s k ó r y i t y l k o w y b e b e s z o n e ,

i trupimi ślepiami,

się

krew i tysiące

zamrożone,

stoi

o b c i ę t y c h t a k ż e n o g a c h . W ś r ó d tego s z p a l e r u u w i j a j ą

jedno

koło

targo­

nawet z nie-

drugiego

na nie-

s i ę k u p u j ą c y , p a k u j ą do ust

surowe m i ę s o , p r ó b u j ą , czy smaczne. Z m i ę s a tu kupionego

r o b i ą zapas p r a w i e n a

c a ł y rok".

O p i s y w a ł dalej Z a p a ł o w s k i handel r y b a m i , ozorami r e n i f e r ó w , s k ó r a ­
m i i t p . Marginesowo m o ż n a t u d o d a ć , ż e do p a m i ę t n i k ó w Z a p a ł o w s k i e g o
d o ł ą c z o n y z o s t a ł dość p r y m i t y w n y r y s u n e k w y k o n a n y w 1865 r. przez
innego z z e s ł a ń c ó w , Wincentego S o w i ń s k i e g o , p r z e d s t a w i a j ą c y r y n e k
w Usť-Sysolsku .
Z p e w n y m zdziwieniem opisywał Zapałowski dużą swobodę seksualną
m ł o d z i e ż y z y r i a ń s k i e j . O t ó ż „ k a ż d a dziewczyna u Z y r i a n , u w a ż a n a za
n a j p o r z ą d n i e j s z ą , m u s i m i e ć swego n i e o d s t ę p n e g o towarzysza musuka,
z k t ó r y m w n a j ś c i ś l e j s z y c h ż y j e stosunkach, t a k j a k m ą ż i ż o n a " . Do
o b o w i ą z k ó w m u s u k a n a l e ż a ł o „ s ł u ż y ć , c z u w a ć i b a w i ć w y b r a n ą swego
serca". Rodzina dziewczyny, zgodnie z p r z y j ę t y m i na t a m t y m terenie
zwyczajami, godziła się na tego rodzaju stosunki i nie p r o t e s t o w a ł a , k i e d y
dziewczyna p r z y p r o w a d z i ł a m u s u k a do d o m u na noc. W w y p a d k u zdra­
d y d z i e w c z y n y ojciec j e j p o m a g a ł m u s u k o w i w „ n i e m i ł o s i e r n y m b i c i u " .
S t o s u n k i takie p r z e w a ż n i e k o ń c z y ł y się ś l u b e m , „ a l e i w p r z e c i w n y m r a ­
zie, c h o c i a ż o ż e n i się z i n n ą — n i k t tego n i e bierze m u za z ł e " .
t
Z a p a ł o w s k i d a w a ł r ó w n i e ż dość obszerny opis u r o c z y s t o ś c i ś l u b n e j .
M i e s z k a j ą c przez k i l k a l a t w domach Z y r i a n n i e j e d n o k r o t n i e b y w a ł za­
praszany na wesela. U r o c z y s t o ś c i te znacznie r ó ż n i ł y s i ę od t y c h , z j a k i ­
m i s p o t y k a ł się Zapałowski u słowiańskich n a r o d ó w . Z a r ó w n o w przed­
d z i e ń , j a k i w sam d z i e ń ś l u b u o d b y w a ł o się uroczyste ż e g n a n i e dziew­
c z y n y z r o d z i n ą , d o m e m czy n a w e t z w i e r z ę t a m i gospodarskimi. C a ł a
o k r y t a p ł a c h t ą dziewczyna m u s i a ł a straszliwie r o z p a c z a ć i j a k n a j g ł o ś n i e j
l a m e n t o w a ć , u d e r z a j ą c się j e d n o c z e ś n i e z c a ł y c h sił po kolanach. N a j ­
częściej j e d n a k b y ł o to t y l k o udawanie rozpaczy. O d b y w a ł y s i ę t e ż t a ­
j e m n e spotkania kobiet, p r z y k t ó r y c h „ ż a d e n m ę ż c z y z n a , n a w e t ojciec,
obecnym b y ć n i e m o ż e " . Jak p o i n f o r m o w a n o Z a p a ł o w s k i e g o , „ p a n n i e
m ł o d e j w y k ł a d a n e s ą p o g l ą d o w o wszystkie o b o w i ą z k i ż o n y " .
e s

6 9

7 0

Z a p a ł o w s k i z w r a c a ł u w a g ę na w y j ą t k o w ą u c z c i w o ś ć Z y r i a n . N i e u ż y ­
w a l i o n i z u p e ł n i e z a m k ó w do d r z w i , a g d y „ r o d z i n a opuszcza d o m , i d ą c
do lasu l u b w pole do roboty, stawia w e d r z w i a c h m i o t ł ę — jest to znak,

•» Tamże,
m

ki...,

Tamże,

s. 214-215.
s. 229. O d n o ś n i e

do m a ł ż e ń s t w a K o m i - Z y r i a n

s. 303-313; F . V . P l e s o v s k i j , Svaďba
7 0

Z a p a ł o w s к i , op. cit., s. 222-223.

národa

por.: В e 1 i с e r,

komi,

Syktyvkar

Očer-

1968 i i n .

198

WŁADYSŁAW

BARANOWSKI

że nie ma nikogo i w t e d y nawet ż e b r a k nie o ś m i e l i się w e j ś ć do mieszka­
nia"
W y m i e n i a n y autor p o d a ł sporo w i a d o m o ś c i o dawnej r e l i g i i l u d u K o ­
m i . M o ż n a m i e ć jednak pewne obawy, że b y ł y to informacje p o c h o d z ą c e
z l i t e r a t u r y d o t y c z ą c e j tego obszaru. P i s z ą c jednak o ofiarach s k ł a d a n y c h
dawnym bóstwom nadmieniał:
7 2

„ O k o ł o r z e k i P i e c z o r y —• p o m i m o ż e j u ż d a w n o Z y r i a n i e p r z y j ę l i w i a r ę
jańską, składają

i d z i ś jeszcze c z e ś ć s w y m d a w n y m b ó s t w o m

g a n a m i , m i m o to,
nym

że c h o d z ą do

świadkiem, jak w

bydlę, które

cerkwi,

chrześci­

zasadzie są

a t y c h jest tu b a r d z o m a ł o . B y ł e m

wielu miejscowościach w

przed n a b o ż e ń s t w e m

i w

święto przyprowadzają

b y w a zabijane — p o ł o w ę

d r u g ą z a ś p o ł o w ę g o t u j ą i po n a b o ż e ń s t w i e

oddają

na

po­

naocz­

na

ofiarę

c e r k i e w —-

7

spożywają" *.
7 i

L u d y K o m i p o s i a d a j ą bardzo bogaty f o l k l o r . S z c z e g ó l n i e n a d z w y ­
czaj bogaty b y ł zestaw z y r i a ń s k i c h bajek, a j e d n o c z e ś n i e bardzo w y s o k i
ich a r t y s t y c z n y poziom. Na nieszczęście Z a p a ł o w s k i z u p e ł n i e tego nie
d o s t r z e g a ł i pisał:
„ N i e w i e m , czy i s t n i e j e j a k i i n n y n a r ó d , k t ó r y by nie p o s i a d a ł ż a d n y c h
historycznych,
lub
a

jakich

żadnych

podań,

uroczystości

śpiewający

prawie

nawet

usłyszysz

jej

nie

pieśni

tu

piosenki,

rozumieją,

po w y s ł u ż e n i u s ł u ż b y z w o j s k a "

7 5

ludowych,

uczą

to

jeżeli

melodia

się

jej

od

i

zaś

w

słowa

żołnierzy,

tradycji

czasie


świąt

rosyjskie,

powracających

.

O t ó ż bezsprzecznie b y ł y to s ą d y n a j z u p e ł n i e j m y l n e , w y p ł y w a j ą c e
prawdopodobnie ze s ł a b e j z n a j o m o ś c i j ę z y k a komijskiego, a j e d y n i e t y l k o
podpatrzenia typowego zjawiska dla życia k u l t u r a l n e g o tamtego l u d u ,
silnej recepcji rosyjskich p i e ś n i l u d o w y c h .
Z p e w n o ś c i ą nie wszystkie s p o s t r z e ż e n i a Z a p a ł o w s k i e g o d o t y c z ą c e
k u l t u r y l u d o w e j Z y r i a n b y ł y s ł u s z n e i w n i k l i w e . W a r t o jednak p o d k r e ­
ślić, że dobrze o r i e n t o w a ł się on w ż y c i u tamtego ś r o d o w i s k a . Jego t e ż
p a m i ę t n i k i s t a n o w i ą c e ciekawe ź r ó d ł o dla s ł a b o u w z g l ę d n i a n e j w cudzo­
ziemskich relacjach p r o b l e m a t y k i k u l t u r y tamtego p ó ł n o c n e g o l u d u , p r a ­
wie z u p e ł n i e odizolowanego od i n n y c h europejskich n a r o d ó w , k t ó r y m do­
piero od k o ń c a X I X stulecia z a j ę ł a się nauka fińska .
7 6

7 3

Tamże,

7 2

Odnośnie

u zyrian,
1910,

s. 230.
do

s. 49-62; J . V .

lenie,

Syktyvkar
7 8

problemu

Gagarin,

1971;

tenże,

Z a p a ł o w s к i, op. cit.,

7 4

klor

tego

por.:

Odnośnie

do

Syktyvkar

1958;

Religioznye

A.

Istorija

i sovetskij),
A. E .

M i к u š e v,

Komi

literatura

i narodnaja

ćeskie

formy

komi

fol'klora,

Leningrad
komi,

Storožev,

animizma
i ich

komi,

20:

preodo-

Moskva

1973;

Komi-permjackij

po istorii

tvorčestvo
poezija,

naroda

Syktyvkar
V.

komi

1978.

komi,
1961;

fol'literatury,
Syktyvkar

tenże,

P o m e r a n č e v a,

„ S o v e t s k a j a Etnografija",

7 5

Z a p a ł o w s к i, op. cit.,

s.

7 6

Por. пр.:

O s t - p e r m i s c / i e Sprachstudien,

G e n e t z,

ASSR

naroda

1948; Očerki

Pesennoe

Komi

A.

Pereźitki

R u s s k o g o S e v e r a " , nr

w

i ateizma

Т. V .

Kudymkar

tenże,

repertuare

pereźitki

religii

1956;

v ustnom

S о г о к i n,

Izučenija

s. 172-173.

tego p r o b l e m u por.:

(dorevoljucionnyj

skazka

P.

„Izvestija Archangel'skogo O b š č e s t v a

EpiRusskaja

nr 6: 1979, s. 32-44 i i n .

177.
Helsingfors

1897

i in.

POLSKIE

ZAINTERESOWANIA

LUDAMI

199

KOMI

O K o m i - Z y r i a n a c h m i e s z k a j ą c y c h j u ż na w s c h ó d od U r a l u , a t a k ż e
o p r z y b y w a j ą c y c h na t a m t e n teren z y r i a ń s k i c h kupcach sporo m a t e r i a ł u
p o d a ł autor polskiego pochodzenia, ale p i s z ą c y po rosyjsku i p r a w d o p o ­
dobnie j u ż w znacznym stopniu z r u s y f i k o w a n y , Aleksander D u n i n - H o r k a w i c z , t w ó r c a fundamentalnej p r a c y o p ó ł n o c n e j części dawnej g u ­
b e r n i tobolskiej .
Z n a j z u p e ł n i e j z r o z u m i a ł y c h p r z y c z y n polskie relacje o l u d a c h K o r n i
nie b y ł y zbyt liczne. Rzadko k i e d y b y ł to t e r e n z s y ł k i dla polskich dzia­
ł a c z y politycznych. N i e w i e l k a też b y ł a liczba P o l a k ó w , k t ó r z y by się
osiedlali na s t a ł e l u b chociaż przez p e w i e n czas p r z e b y w a l i na t a m t y c h
ziemiach. W e d ł u g oficjalnych d a n y c h spisu l u d n o ś c i z 1897 r. na terenie
całej g u b e r n i w o ł o g o d z k i e j , w k t ó r e j z n a j d o w a ł a się p r z e w a ż a j ą c a część
dzisiejszego k r a j u K o r n i , p r z e b y w a ł o t y l k o 353 P o l a k ó w , k t ó r z y stano­
w i l i zaledwie 0,1 °/o l u d n o ś c i .
M i m o to polskich relacji o ludach K o m i nie b y ł o zbyt m a ł o , a n i e ­
k t ó r e z n i c h s t a ł y na bardzo w y s o k i m poziomie. P o m i j a j ą c informacje
M i e c h o w i t y , jedne z n a j w c z e ś n i e j s z y c h o t y c h ludach, s p e c j a l n ą u w a g ę
trzeba z w r ó c i ć na relacje P o ł u j a ń s k i e g o i Z a p a ł o w s k i e g o . P i e r w s z y z t y c h
a u t o r ó w p o d a ł d u ż o i to j a k na owe czasy ( p o ł o w a X I X w.) c i e k a w y c h
w i a d o m o ś c i o K o m i - Z y r i a n a c h . Jeszcze w y ż e j p o s t a w i ć trzeba pisane
z bardzo d u ż ą z n a j o m o ś c i ą tamtego t e r e n u i jego m i e s z k a ń c ó w r e l a c j ę
Z a p a ł o w s k i e g o . Z p e w n o ś c i ą b y ł a to jedna z najobszerniejszych i n a j ­
głębiej ujętych informacji o wielu działach k u l t u r y ludowej K o m i - Z y r i a n z lat s z e ś ć d z i e s i ą t y c h X I X stulecia.
K o n f r o n t u j ą c informacje podane przez t y c h polskich a u t o r ó w z X I X - w i e c z n y m i m a t e r i a ł a m i r o s y j s k i m i czy n a w e t ze znacznie p ó ź n i e j s z ą l i ­
t e r a t u r ą e t n o g r a f i c z n ą trzeba s t w i e r d z i ć , że i c h relacje b y ł y j a k n a j ­
bardziej w i e r n e i rzetelne, s z c z e g ó l n i e o d n o ś n i e do k u l t u r y materialnej
K o m i . Szkoda, że ani dawniejsza etnografia z c z a s ó w carskich, ani w s p ó ł ­
czesna radziecka nie z w r ó c i ł y u w a g i na te tak bardzo cenne polskie
źródła.
7 7

7 S

7 9

7 7

V. I.

v oblasti

V a s i 1 e v,

etnografii

-Makłaja, Leningrad
7 8

A. A.

I. P.

Obskogo

P ř i b y l ' s k i j , Dejatel'nost'
Severa,

A.

A.

Dunin-Gorkavíéa

T r u d y Institute Etnografii im. N. N.

Mikłucho-

1982, t. 110, s. 141-146.

D u n i n - G o r k a v i č ,

Tobol'skij

Sever,

S. P e t e r b u r g 1904,

t. 1;

To­

bolsk 1910, t. 2; T o b o l s k 1911, t. 3.
7 9

Z.

Ł u k a w s k i ,

Ludność

polska w

Rosji

1863-1914,

Wrocław

1978,

s.

73.

200

WŁADYSŁAW

BARANOWSKI

В л а д и с л а в Барановски
ЗАИНТЕРЕСОВАННОСТЬ ПОЛЯКОВ НАРОДАМИ КОМИ В

X V I - X I X ВВ.

Резюме
Т е р р и т о р и и , заселенные н а р о д а м и К о м и

(Коми-Зыряне, К о м и - П е р м я к и , К о м и

над

рекой Я з в о й ) , р а с п о л о ж е н н ы е в с е в е р о в о с т о ч н о й части европейской Р о с с и и , редко п о с е ­
щались и н о с т р а н ц а м и . Однако интересные сведения, к а с а ю щ и е с я этих н а р о д н о с т е й , с о о б щ и л
польский г е о г р а ф , первой половины

X V I века, М а ц е й и з М е х о в а . Его и н ф о р м а ц и и п о д т в е р ­

д и л и а в т о р ы в т о р о й половины X V I века, М а р ц и н Бельски и А л е к с а н д р Гвагнин. В с е р е д и н е
X V I I века через вышеупомянутые территории п р о е з ж а л польский пленный А д а м К а м е н ь с к и -Длужик: к о т о р ы й в с в о и х в о с п о м и н а н и я х также с о о б щ и л интересные данные. В н а ч а л е
X V I I I века на т о й ж е территории пребывал Лудвик Сеницки, к о т о р ы й в с в о и х в о с п о м и ­
наниях с о о б щ а л также н е к о т о р ы е д а н н ы е о н а р о д а х К о м и . В середине

X I X века п о д р о б н о

писал о К о м и - З ы р я н а х А л е к с а н д р Полуяньски, к о т о р ы й р а б о т а л лесничим в тех краях.
О н знал язык Коми-Зырян и с у м е л навязать с н и м и б о л е е близкий контакт. Н о с а м ы е п о ­
д р о б н ы е сведения о К о м и с о д е р ж а т воспоминания поляка Владыслава Запаловского, к о т о р ы й
б ы л с о с л а н туда з а участие в восстании

1863 г. П р о ж и в несколько л е т с р е д и К о м и - З ы р я н ,

о н х о р о ш о изучил и х культуру.
О н а р о д а х К о м и писало также несколько других польских авторов: Эва Фелиньска,
Р у ф и н Петровски, А г а т о н Гиллер, Болеслав Л и м а н о в с к и . В о б щ е м польские авторы

XVI-

X I X вв. оставили б о л ь ш о й , касающийся н а р о д о в К о м и м а т е р и а л , к о т о р ы й д о сих п о р почти
с о в с е м не использован в науке.
Перевод:

Наталя

Стасиньска

Cytat

Baranowski, Władysław, “Polskie zainteresowanie ludami Komi w XVI-XIX wieku / ETNOGRAFIA POLSKA 1986 t.30 z.1,” Cyfrowa Etnografia, Dostęp 1 lipca 2022, https://cyfrowaetnografia.pl/items/show/8286.

Formaty wyjściowe