"Fenomen" poetycki Brasławszczyzny / ETNOGRAFIA POLSKA 1997 t.41

Dublin Core

Tytuł

"Fenomen" poetycki Brasławszczyzny / ETNOGRAFIA POLSKA 1997 t.41

Opis

ETNOGRAFIA POLSKA 1997 t.41, s.195-204

Twórca

Waszczyńska, Katarzyna

Wydawca

Instytut Archeologii i Etnologii PAN, Instytut Historii Kultury Materialnej PAN

Data

1997

Relacja

oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1598

Format

application/pdf
application/pdf

Język

pol.

Identyfikator

oai:cyfrowaetnografia.pl:1479

PDF Text

Text

„Etnografia Polska", t. XLI: 1997, z. 1-2
PL ISSN 0071-1861

K A T A R Z Y N A WASZCZYNSKA
Katedra Etnologii i Antropologii Kulturowej Uniwersytetu Warszawskiego

„FENOMEN" POETYCKI BRASŁAWSZCZYZNY

1

Brasławszczyzna to ziemie na północy dzisiejszej Białorusi ograniczone
od północy i zachodu granicą z Łotwą i Litwą. Przed I I wojną światową
należały one do województwa wileńskiego. Tereny te charakteryzował duży
procent ludności o pochodzeniu polskim (52,5% z danych z 1919 г., przy
15,3% Białorusinów ), przez co zaliczano go do jednego z najbardziej pol­
skich miejsc Wileńszczyzny. Dzisiaj Ziemia Brasławska wchodzi w skład
obwodu witebskiego. Według spisów ludności z 1989 r. osób deklarujących
się jako Polacy jest 1,8%, Białorusinów zaś 79,4% .
Brasławszczyzna była i jest malowniczą krainą. Teren ten jednak jest
interesujący nie tylko ze względu na walory krajoznawcze: liczne jeziora, lasy,
a wśród nich położone wioski i miasta, ale także ze względu na mieszankę
narodowości i religii, które wzajemnie się przenikają sprawiając, że Brasławsz­
czyzna to miejsce szczególnie interesujące badawczo. Jest ona, w pewnym
sensie, miejscem unikalnym, stanowiąc obraz Białorusi w mikroskali.
Podczas badań etnologicznych, które prowadziłam na terenie Brasławszczyzny w 1996 г., spotkałam się ze zjawiskiem poetyckości. Prawie każdy
z moich rozmówców prezentował mi własną twórczość poetycką lub też
przerobioną przez siebie i dostosowaną do własnych potrzeb twórczość
innych. Fakt poetyzowania rzeczywistości i w ten sposób wyrażania swoich
myśli, refleksji zaciekawił mnie do tego stopnia, że postanowiłam bliżej
poznać życiorysy i sylwetki twórcze miejscowych poetek (poetów), jak też
ich ulubione wątki wykorzystywane w licznych wierszach i poematach.
W ten sposób chciałam odpowiedzieć na pytanie, co jest przyczyną tego
zjawiska tak powszechnego na Brasławszczyźnie. W swoich rozważaniach
2

3

4

1

Tekst ten został przygotowany na sesję krajoznawczo-naukową, która odbyła się w Brasławiu na Białorusi w dniach 24—26 kwietnia 1997 roku.
Dane statystyczne za: Eberhardt P., Przemiany narodowościowe na Białorusi, br, s. 51.
Tamże, s. 162.
* Moimi rozmówcami byli przede wszystkim ludzie, którzy deklarowali swoje pochodzenie
polskie. Takich też informatorów dotyczy poniższy tekst.
2

3

196

KATARZYNA WASZCZYNSKA

chciałabym wykorzystać twórczość przykładowo wybranych trzech poetek:
Józefy Michniewicz z Muraży, Marii Kusznierewicz z Widz i Leokadii
Siemieńczuk z Brasławia.
Józefa Michniewicz urodziła się we wsi Szałtenie położonej między jezio­
rami Drywiaty i Bałto. Według samej Józefy Michniewicz, jej rodzina ma
rodowód francuski (rodowe nazwisko Józefy Michniewicz brzmi Szulie;
rodzinę tę sprowadzili na Brasławszczyznę Platerowie i osiedlili w Szałtenie).
Jednakże w domu, przede wszystkim, hołdowano tradycjom polskim. Miłość
do polskości, do ziemi na której przyszło żyć rodzinie Szulie, wpajano
dzieciom od najmłodszych lat. Uczono postrzegania nie tylko piękna otacza­
jącego ich krajobrazu, ale także szukania wartości w kontaktach międzyludz­
kich, kierowania się normami wyznaczonymi przez wiarę katolicką. Dzisiaj
Józefa Michniewicz mieszka wraz z mężem Janem w Murażach, niewielkiej
wiosce koło Brasławia. Ich dom stoi na wysokim brzegu jeziora Niespiż.
Prowadzi do niego alejka fioletowych bzów, podobnie jak do majątku
w Belmoncie. Z pewnością, na poetycką duszę pani Józefy Michniewicz
wpłynęło wychowanie wyniesione z domu, ale wydaje się, że przede wszyst­
kim wpływ miała wrażliwość na otaczającą ją rzeczywistość, a także głębokie
przekonanie o konieczności zachowania od zapomnienia wydarzeń historycz­
nych, jak i w równym stopniu ważnych dla poetki legend lokalnych. Twór­
czość Józefy Michniewicz można więc podzielić na trzy główne grupy: pierw­
sza z nich obejmuje pisaną prozą i wierszem kronikę Ziemi Brasławskiej oraz
kościoła w Brasławiu, druga - opowiadania podejmujące przede wszystkim
tematykę przyrodniczą, do trzeciej należy zaliczyć wiersze o tematyce religij­
nej, przeplatanej wątkami przyrodniczymi. Jako podgrupę można wyodrębnić
niezbyt liczne wiersze obyczajowe, stanowiące w większości przerabiane
wiersze czy pieśni innych autorów.
Chciałabym zatrzymać się przy każdej z wymienionych grup, aby po­
krótce je scharakteryzować.
Pierwsza, jak już zaznaczyłam, dotyczy historii samej Brasławszyzny, jak
i kościoła w Brasławiu. Obie historie pisane są z zacięciem literackim, można
by rzec, ze swadą i to zarówno wersja prozą, jak i wierszem. To, co przede
wszystkim w nich uderza czytelnika to połączenie historii powszechnej osad­
nictwa, chrześcijaństwa z lokalną historią Ziemi Brasławskiej czy kościoła
z cudownym obrazem Matki Boskiej Brasławskiej. Wszystkie ważniejsze
momenty obydwu historii (powszechnej i lokalnej) są jednakowo podkreś­
lane i uznane za ważne. Jednocześnie włączane są wątki legendarne, jak np.
historia o cudownym pojawieniu się obrazu Matki Boskiej Brasławskiej i Jej
wędrówek, aż po ostateczne umieszczenie cudownego obrazu w specjalnie
fundowanym kościele. Splatanie wątków rzeczywistych historycznie z legen­
dami czy opowieściami baśniowymi, co prawda podnosi walor artystyczny
tego typu twórczości, ale jednocześnie obniża wartość jej jako swego rodzaju
źródła pisanego do historii tej Ziemi. Bez wątpienia jednak, stanowi ona
jedyną kronikę wydarzeń minionych i obecnych Brasławszczyzny.

„FENOMEN" POETYCKI BRASŁAWSZCZYZNY

197

Grupa druga mieści w sobie opowiadania pisane przez Józefę Michniewicz za czasów szkolnych. Są to głównie wypracowania na zadany temat,
np. „Idzie wiosna", „Piękny maj" itd. Stąd też wartość artystyczna ich nie
przedstawia zbyt dużej wartości literackiej.
I wreszcie grupa trzecia, najobszerniejsza w dorobku poetyckim Józefy
Michniewicz, czyli wiersze o tematyce religijnej. Najchętniej poetka podejmuje
temat Matki Boskiej Brasławskiej i jej cudownego objawienia w obrazie,
podkreśla także pełnioną przez obraz opiekę nad okolicznymi mieszkańcami.
Tak oto pisze o pojawieniu się obrazu w wierszu „Jezioro Nieśpiż" z 1968 г.:
Pięć wieków wstecz temu
Nad Nieśpiżą wzeszła Jutrzenka
I zbliżyła się ku niemu
Maryja Najświętsza Panienka.
Uroczo piękne jezioro Nieśpiż
Z a jego piękno Maryja upodobała
Że na jego pięknej wyspie
Zamieszkać sama zachciała.
Zamieszkać tu zachciała
T a jasna Zorza Porankowa
Piękne jezioro Nieśpiż ukochała
T a jego Pani i Królowa.

W innym wierszu pt. „Monasterska Pani Jeziora" (z 1968 r.) przed­
stawiona została historia obrazu:
Krysztalą się Wojsa wody
W nich niebo swój błękit odbija
W całym pięknie przyrody
Malownicze Nieśpiż obrała Maryja. [...]
Jezioro Nieśpiż Maryja upodobała
Za tron upatrzyła lipę rozłożystą
Z a królestwo Nieśpiż sobie obrała
I jego wodę jasnoczystą. [...]
Jezioro ciche z uśpienia budzi
Bo na pięknym Nieśpiży pośród wód
Maryja okazała dla przyrody, ludzi
Stał się Jej wielkiej miłości cud .
s

Gdy Ją w inne miejsca zapraszali
Na to zgody swej nie dawała
Gdy obraz w kościół brasławski przenosili
Znów na wyspę Święconą powracała.

5

Jak podaje Józefa Michniewicz, zjawienie się Matki Bożej na wyspie jeziora Nieśpiż miało
miejsce w 1467 roku.

198

KATARZYNA WASZCZYŃSKA
Wreszcie na prośby brasławskiego kapłana
Objawiła po swej świętej woli
I we śnie mu wskazała Panna
Że na drugiej wyspie zostać woli.
Wzniósł się kościół na wyspie drugiej
W nim Maryja zamieszkała
I przez jakiś tam czas długi
Na Niespiży Pani królowała.

Z kolei w wierszu „Jezioro Drywiaty" (z 1968 r.) autorka podkreśla
cudowność obrazu Matki Boskiej Brasławskiej, jak i jego funkcje opiekuńcze:
A najwięcej wszystkiego ludzi ukochała
Matczyną miłością darzy swój lud
Ona życie ludzkie dobrze poznała
Zna jego nędzę i jego trud.
Ona Matka dobra i czuła
Otacza Opieką dziatki swe
Ona swe łaski wokół rozsyła
Do serca swego przygarnia je.
Ona wszystkim na pomoc śpieszy
Z ołtarza na wszystkich spoziera
Ona w smutku, niedoli cieszy
I łzy gorzkie z oczu ociera.
Jej obraz ozdobion wotami
I modlitwa ku Niej w niebo wzbija
I tu słynie licznymi cudami
Matka Brasławska Maryja.

To tylko fragmenty wybrane jedynie z trzech wierszy, ale stanowiące, jak
mi się wydaje, dostateczną próbkę poetycką. Doskonale widać tu, w jaki
sposób prezentowany jest wątek pojawienia się i funkcjonowania w świado­
mości powszechnej obrazu Matki Boskiej Brasławskiej. Wprowadzenie wąt­
ków przyrodniczych z jednej strony wzbogaca treść wierszy, wprowadza
w nastrój, pomaga działać wyobraźni, a z drugiej strony podkreśla wszech­
moc Bożą i wieczność Jego działań. Podsumowując: charakterystyczna dla tej
grupy wierszy jest ich głęboka religijność, co sugeruje, że autorka dużą wagę
przywiązuje do kwestii wiary. Świadczyć mogą o tym także wiersze poświęco­
ne już bezpośrednio Stwórcy, np. wiersz pt. „Stwórco Panie" z 1968 r.
I ostatnia grupa, o której wspomniałam, dotycząca wierszy pisanych pod
wpływem innych autorów. Przykładem mogą być wiersze: „Ojczyzna"
(z 1969 r.) napisany na podstawie pieśni rosyjskiej, czy „Szczęście" (z 1968 г.),
dla którego wzorem były wiersze Adama Asnyka.
Kolejną poetką, na którą - moim zdaniem - warto zwrócić uwagę jest
Maria Kusznierewicz z Widz. Pochodzi z rodziny ziemiańskiej Minkiewiczów
z okolic Dalekiego. Prawie cała rodzina została wywieziona na Syberię. Ocalała
jedynie matka pani Kusznierewicz. Nie przyznając się do swojego rodowodu

.FENOMEN" POETYCKI BRASŁAWSZCZYZNY

199

zamieszkała w Opsie, gdzie wyszła za mąż za człowieka niewykształconego,
człowieka ze wsi. Dla bezpieczeństwa swojej córki nie wspominała o swoim
pochodzeniu, skupiając się jedynie na jej wykształceniu. Dopiero umierając
przyznała się do pochodzenia ziemiańskiego. Maria Kusznierewicz, po ukończe­
niu szkoły i kursu pielęgniarskiego, rozpoczęła pracę jako pielęgniarka w Wi­
dzach. Tutaj poznała swojego męża. Tutaj też, w Widzach, mieszka do dziś.
Także twórczość Marii Kusznierewicz można podzielić na grupy: pierw­
sza to wiersze miłosne, druga - wiersze religijne. Przyczyny powstawania
jednych i drugich były różne. Inspiracją wierszy miłosnych była niespełniona
miłość poetki do Polaka - żołnierza, który zaraz po wojnie wyjechał do
Polski i już nie wrócił na Brasławszczyznę. Mimo to, miłość z tych dawnych
lat pozostała na tyle silna, by wciąż stawać się bodźcem do pisania wierszy.
Jedyną zauważalną różnicą pomiędzy wczesnymi wierszami tej grupy i tymi
z ostatnich lat jest dojrzałość autorki, widoczna w prawie każdym wersie,
świadomość upływu lat i pogodzenia się, w pewnym sensie, z utratą mło­
dzieńczej miłości. Fragment wiersza „Nie szukaj dawnych chwil" (z 1944 г.):
Ach! Spokój utracony, zatrute młode dnie,
Gorzkie łzy tłumione i niepokoje w śnie.
Czy długo jeszcze czekać, wiosennych złotych zórz?
Czy szczęście me umarło, na wieczne czasy już?
Już chyba młodą pierś przetoczy zgryzota - ćma.
I nigdy już nie będzie jaśniejszego dnia.
Chyba już umrę z tęsknoty, pożegnam biały świat.
A po mnie nie zostanie najmniejszy nawet ślad.

I dla porównania fragment wiersza „Spotkanie" (z 1996 г.):
Nie wracajmy na drogę, gdzie się spotkali,
Na drogę zarosłą kwiatami wśród drzew zieleni.
Wspomnienia zostały z tych dni znikłych w dali,
Nie depczmy tych dawnych cieni.
Choć tak samo jak wówczas słońce świeci,
I niebo gwiazdami usiane.
Tak samo brzozy szumią, jak w tamtym lecie
I śpiew skowronka tak samo kochany.
Lecz chłopcze kochany, co się stało,
Że serce Twe, jakoś się zmieniło.
Twe serce niby twarda skała
Niby jak lód zimne się zrobiło.
Więc po co wracać na dawną drogę.
Po co powtarzać słowa.
Wszak pożegnania u nas nie było.
A może przyjść ta chwila grobowa.

oraz fragment wiersza „Nadeszła jesień" (z 1995 г.), w którym poetka pod­
kreśla motyw przemijania:

200

KATARZYNA WASZCZYŃSKA
Kona serce moje z młodości stratą
Kona cicho w tajemnicy skryte.
A zdaje się, że świat cały umiera
Z liśćmi co lecą z drzew wiatrem zbite.
I patrzę z żalem, jak ginie ten świat
Jak kona z uśmiechem spokoju i w ciszy.
Z a oknem na zimnie drży suchy kwiat,
Którym wiatr srogi kołysze.

Tę grapę wierszy charakteryzuje nie tylko podkreślanie wątku upływają­
cego czasu, a z nim młodości, szczęścia i miłości, ale także refleksyjność,
o czym świadczą liczne powtórzenia, zdrobnienia, które mają za zadanie
wytworzenie odpowiedniego nastroju do zwierzeń autorki.
Draga grupa wierszy to wiersze religijne. Jednakże nie odnoszą się one,
jak było w przypadku wierszy Józefy Michniewicz, jedynie do wątku Maryj­
nego. Maria Kusznierewicz bowiem, pisuje wiersze religijne przede wszyst­
kim „na zamówienie", jako okazjonalne mowy i modlitwy. Dlatego pojawią
się w nich opowiedziane historie np. dzwonu kościelnego z Opsy, czy wież
kościelnych z miejscowego kościoła w Widzach. Fragment wiersza „O zagi­
nionym dzwonie" (z 1993 г.):
Dzwon w Opsie, inwalida wojny.
Twa klatka piersiowa skaleczona srogo.
Lecz ty żyjesz w kościele taki strojny,
Gdy patrzę na Ciebie, słyszę twój głos hojny.
Ciebie dobrzy ludzie schowali od wroga,
Ty spałeś długie lata w spokoju i ciszy.
Lecz wciąż marzyłeś wzywać ludzi do Boga. [...]
Armatnich strzałów ty nie słyszałeś,
I bluźnierczych słów i złorzeczenia.
T y w ziemi ojczystej spokojnie spałeś
I serce twe było niby z kamienia. [...]
Lecz gdy Bóg zniszczył bezbożne siły,
Wieść z Polski otrzymali, że dzwon jest schowany.
Że nie zginął, nasz dzwon miły,
A na czystym polu on jest zakopany. [...]
Jednego dnia i szczęścia i niedoli
Przez traktorzystę był dzwon znaleziony,
Przyczyniono dla dzwona tyle boli,
Bo on okrutnie był skaleczony.

Fragment wiersza „Wieże" (z 1996 г.):
W dalekiej przestrzeni
W chmurach czy w słońcu
Dwie Widzkie wieże stoją milczące.
Gdy dzień pogodny, błyszczą się oni.
I wówczas są widoczne niby na dłoni. [...]

.FENOMEN" POETYCKI BRASŁAWSZCZYZNY

201

Nikt mnie na świecie, tak nie wysłucha,
Nikt nie ma tak czujnego ucha,
Tylko te ciche, wysokie, kochane,
Te widzkie wieże, dla mnie oddane.

W grapie tej pojawiają się jednak i wiersze pisane z potrzeby wyrażenia
swoich uczuć religijnych. Przybierają one wówczas charakter pieśni religij­
nych, swego rodzaju litanii, np. fragment wiersza „Moje prośby i dzięk­
czynienia" (z 1995 г.):
[...] Prowadź mię Matko, po bezpiecznej fali,
Matko Nieustającej Pomocy, opiekuj się nade mną stale.
Przyjdź zawsze Matko, na moje wołanie.
Oto Cię proszę, ja nieustannie.
Proszę Cię Matko i Tobie dziękuję,
za łaski Twoje, co ja otrzymuję,
Za wszystko, wszystko, co mam ja od Ciebie,
Dziękuje C i Matko na wysokim niebie.

Ostatnią poetkę, którą chciałabym przedstawić jest Leokadia Siemieńczuk
z Brasławia. Pochodzi ona z rodziny szlacheckiej zarówno ze strony ojca
(Skuriat), jak i matki (Giedziun). Rodzina Skuriatów zastała osadzona,
w połowie X I X wieku na 10 hektarach ziemi we wsi Dukiele. Dziad praco­
wał u Platerów jako zarządca. Ojciec był słynnym w całej okolicy szew­
cem. Zarówno w domu, jak i w okolicy, w której żyli podkreślano polskość,
przestrzegano mówienia w języku polskim oraz tradycji polskiej. Leokadia
wyszła za mąż za Jana Siemieńczuka, także pochodzącego z rodziny szla­
checkiej. Do Brasławia państwo Siemieńczukowie sprowadzili się kilkanaście
lat po wojnie, w 1960 r. Mieszkają tutaj do dzisiaj.
Twórczość Leokadii Siemieńczuk zdecydowanie różni się od twórczości
przedstawionych już poetek. Podejmuje ona przede wszystkim tematykę
bieżąca, mówi w swych wierszach o problemach współczesnych, takich jak:
alkoholizm, aborcja, gnębiących nie tylko społeczność Brasławszczyzny, ale
całą ludzkość. Oprócz charakterystycznych tematów, wiersze te wyróżniają
się moralizatorstwem i wielością zwrotek, np. wiersz „Odezwa nie narodzo­
nego dziecka do matki, zabitego przez abort" (z 1996 r.) liczy 60 zwrotek.
Fragment tego wiersza:
[...] T y kłopotu ze mną się pozbyła,
Bóg mię stworzył, a tyś nie urodziła,
Jak już było, tak już było,
Pamiętaj mamo! Że dusza moja żywa.
Czemu mamo, ty na świat mnie nie puściła,
Czemu ty w kościele, Chrztu Św. nie udzieliła,
Jeszcze my z tobą porozmawiamy,
I wówczas, gdy na Sądzie Bożym się spotkamy.

202

KATARZYNA WASZCZYŃSKA
Tyś mamo ze mną bezbożnie postąpiła,
Żeby mnie nie urodzić, lekarzowi płaciła,
T y mamo nie wiesz, kim twe dziecko mogło być
W głębokiej starości twej może przy mnie ty mogła żyć. [...]

Fragmenty wiersza bez tytułu (z 1996 г.):
[...] Szatan biega po świecie,
Sieje nienawiść, kłamstwo, pychę i obłudę,
A kto zanim pobiegnie i na zawsze mu się pokłoni,
Odda swą duszę na wieczna zgubę.
Nie jest ten bogaty, kto pysznie ubrany,
A ten bogaty, kto w miłość doskonały,
Nie szukajcie ludzie, nie szukajcie złota,
A szukajcie ludzie, gdzie prawdziwa miłość i cnota. [...]
A co się nie raz dzieje w rodzinie?
Wejdziesz w dom, na ścianie obraz widać,
Na stole stoi butelka wódki,
Rodzina podpita, zaczyna gwizdać. [...]
Gdzie alkohol w domu gości,
Tam nie ma żadnej miłości,
tam płacze i narzekanie,
Jeden drugiemu ślą przeklinanie. [...]

We wszystkich tych wierszach podkreślane jest szerzące się zło, które
zagraża ludziom. Wiersze te zaś mają uświadomić ludziom niebezpieczeń­
stwa, z jakimi się spotykają, by mogli z nimi walczyć.
Przedstawione powyżej fragmenty wierszy prezentują nie tylko różne
typy twórczości, odmienną wrażliwość poetycką, ale także inne przyczyny,
dla których wymienione poetki zaczęły pisać. I tak, Józefa Michniewicz chce
przede wszystkim zachować historię Ziemi, którą tak ukochała, a jej wiersze
są pełne natchnionej religijności. Maria Kusznierewicz z kolei, zaczęła pisać,
aby w ten sposób wyrazić swoje uczucia wobec niespełnionej miłości. Z cza­
sem zaś, do swojego repertuaru wprowadziła wiersze religijne, pisane przede
wszystkim na zamówienie. Leokadia Siemieńczuk natomiast, podjęła się
walki z problemami współczesnego życia, próbując w ten sposób przeciw­
działać szerzącemu się złu.
Oceniając zaprezentowaną twórczość pod względem literackim , należy
podkreślić, że nie są to wiersze trudne w odbiorze, nie mają również zbytnio
rozwiniętej warstwy poetyckiej. Wszystkie poetki posługują się prostymi
rymami, szeregiem powtórzeń nie tylko słów, ale i tematów (chodzi o pod­
kreślenie ważności poruszanej problematyki), częste są także rusycyzmy
(co wynika, bez wątpienia, z mieszanki narodowościowej Brasławszczyzny),
6

6

Konsultacja wartości literackiej wierszy: mgr I . Burkacka, Wydział Polonistyki Uniwer­
sytetu Warszawskiego.

203

„FENOMEN" POETYCKI BRASŁAWSZCZYZNY

zdrobnienia, szyk przestawny zdań. Jednakże nie chodzi tutaj o ocenę jako­
ści wierszy, ale o stwierdzenie ich przydatności dla samych poetek, jak i ich
otoczenia. Poetki, które zaprezentowałam znane są przede wszystkim lokal­
nie, we własnych środowiskach, głównie sąsiedzkich. Wiedza o ich twór­
czości nie jest powszechnie znana, dlatego trudno mówić, o jakimś ogromnym
oddziaływaniu ich wierszy. Mimo to, autorki dumne są ze swojego pisania.
Daje im to poczucie spełnienia, możliwość wyrażania swoich uczuć religij­
nych, miłości do ziemi, gdzie się urodziły, do ludzi, refleksji nad współczes­
nym światem. Tak na prawdę, to dla tego typu twórczości nie jest ważna ani
ich warstwa poetycka, ani wysoki kunszt twórczy, najważniejsza jest bowiem
chęć pisania, zrodzona przede wszystkim z miłości do Brasławszczyzny.
Właśnie to potrafią docenić ludzie, którzy urodzili się na Brasławszczyźnie
lub są z nią w jakiś sposób związani. Dla nich twórczość ta ma ogromne
znaczenie, stanowi bowiem część ich Brasławszczyzny, ich małej ojczyzny.
KATARZYNA WASZCZYŃSKA
F O L K P O E T R Y I N T H E R E G I O N O F BRASŁAWSZCZYZNA ( B E L A R U S )
Summary
The article is the author's paper prepared for the conference in Brasław, Belarus, in April
1997. It concerns the phenomenon called by her "poetization of reality" and refers to amateur
poetry written by common people. During her field researches in northern Belarus the author
came across folk poets among local people; here she presents three of them, women belonging
to Polish national minority. Each of them represents a different type of creativity, poetic
sensitivity and sources of inspiration. Józefa Michniewicz in her poetry wants to perpetuate the
history of her beloved homeland. Her verses are also full of religious sentiments. Maria
Kusznierewicz started writing poetry in order to express her frustrated love. Later she began
to write religious verses, most of them commisioned for particular occasions in her community.
The third woman, Leokadia Siemieńczuk was inspired by her protest against the evils of
contemporary world.
Trying to estimate literary standard of the presented samples of folk poetry the author
finds it not very high (rhymes are simple, phrases repeated, numerous Russicisms, diminutives,
grammar faults etc.) but their value and importance lies elsewhere - in the role the verses play
in the life of the folk authors themselves and that of their community. Writing poetry means
personal fulfillment, possibility of putting freely into voice their feelings and affections for their
homeland and people. The poems are also means of expressing the community's attachment to
the "little homeland" - the region of Brasław.
Translated by Anna

Kuczyńska-Skrzypek

Cytat

Waszczyńska, Katarzyna, “"Fenomen" poetycki Brasławszczyzny / ETNOGRAFIA POLSKA 1997 t.41,” Cyfrowa Etnografia, Dostęp 4 grudnia 2022, https://cyfrowaetnografia.pl/items/show/7628.

Formaty wyjściowe