Polskie zainteresowania kulturą Chantów (XVI-początek XX w.) / LUD 1987 t.71

Dublin Core

Tytuł

Polskie zainteresowania kulturą Chantów (XVI-początek XX w.) / LUD 1987 t.71

Temat

Chantowie - kultura

Opis

LUD 1987 t.71,s.191-214

Twórca

Baranowski, Władysław

Wydawca

Polskie Towarzystwo Ludoznawcze

Data

1987

Relacja

oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:1936

Format

application/pdf
application/pdf

Język

pol

Identyfikator

oai:cyfrowaetnografia.pl:1797

PDF Text

Text

Lud, t. 71, 1987

WŁADYSŁAW
BARANOWSKI
Uniwersytet Łódzki

POLSKIE ZAINTERESOWANIA KULTURĄ CHANTOW
(XVI - początek XX w.)

Dwoma naj bliżej spokrewnionymi z Węgrami narodami są mieszkający w dorzeczu rzeki Ob Chantowie IMansowie 1. Typ antropolqgiczny
współczesnych Chantów i Mansów bardzo poważnie różni ich od Madziarów. Pamiętać jednak trzeba, że rozdzielenie się tych ludów nastąpiło
znacznie dawniej niż przed tysięcleciem, a przez ten okres czasu zarówno
Węgrzy, jak i tzw. Obi-ugryjczycy mieszali się z różnymi innymi ludami.
Natomiast języki ich zalicza się do wspólnej grupy ugryjskiej 2.
Ongiś, w daleki€j przeszłości, zarówno jedni jak i drudzy zamies~iwali wschodnioeuropejskie tereny nad Wołgą i Kamą. Później Madziarzy
ruszyli ze swych siedzib na południowy-zachód, aby wreszcie za Karpatami, na Nizinie Panońskiej, znaleźć sobie nowe siedziby. Chantowie
i Manwwie, między którymi w tamtych czasach różnice językowe były
bardzo małe, pozostali nad Kamą, na obszarze zwanym wówczas Jurgią
lub Jurgą. Kponika kijowSka pod 1096 r. notuje opowiadanie Diuriata
Rogowicza z Nowogrodu a mieszka11cach tej krainy Jugorach, prawdopodobnie ludach jugryjskich, ale być może samodyjskich 3. Z kolei również
i arabscy autorzy piszący w XIII w. o ludach północno-wschodniej Europy oraz z północI'o-zachodniej Azji wspominają o krainie Jura, do której z ziem Nadwołżańskich Bułgarów dojechać było można na saniach
ciągniętych w psy. Arabscy pisarze wspominali również a prymitywnych nartach, jakich wówczas używali mieszkańcy krainy Jura.
Na temat położenia owej krainy Jugra czy też Jura istnieją różne hiHelsingfors .1883; S. Patkanow:-'
1897; S. Patkanow, D. R.
Dialekte,
Budapest
1911;
G. Starciew, Ostjaki. Socialno-etnograficzeskij
oczerk, Leningrad 1928; W. K. Sztiejnic, Chantyjskij
jazyk, {w:] Jazyki i pismlennost'
narodow Siewiera, Leningrad 1937,
t. 1; W. Steinitz, Ostjakisches Worterbuch,
Helsinki 1949, t. 1-2; M. A. Siergiejew,
Narody
Obskogo Siew;em,
Nowosibrsk 1953; N. M. Kokosow, W. Nikulun, W. I.
Charin, Chant y-Mansijskij
nacionalnyj
okrug, Swierdlowsk 195 6.
2 P. Hajdu, Narody
i języki uralskie, Warszawa 1971, s. 13'8 - 186.
ł B. Trautman,
Die altrusiche
Nestorchronik,
Leipzig 1931, s. 167 - 168.
l

A. Ahlquist,

Die Irtyschostjaken
Fuchs, Laut- und

Unter

Wogulen

und

Ostjaken,

und ihre Volkspoesie, St. Petersburg
Formenlehre
der sii,d-ostjakischen

1

192

Władysław

Baranowski

potezy 4. Przypuszcza się jednak, że w' końcu XI w. nazwa ta odnosiła
się do obszarów leżących na zachód od Gór Uralskich, a wiGc w północno-wschodniej Europie. Frawdopodobnie jednak później, w XII i XIII w.,
zarówno ludy Komi (Zyrianie) jak i Rosjanie z Wielkiego Nowogrodu poczęli napierać na ziemie Jugrii, której mieszkańcy przesuwali się coraz
bardziej na \vschód, aż poza Ural, na pl awie niezamieszkałe tereny północno-zachodniej Syberii. Prawdopodobnie pewna ich część została po
zc1chodniej stronie Gór uralskich, ale nie przedsbwiajilc wic;kszej siły
zostali wchłonięci przez żywioł osadników rosY,iskich czy też przez ludy
Komi. Przewnżająca jed!l'lk czę,~ćdawnych mies'zkańców Jugrii przeniosła
się na północno-zachodnie ziemie Syberii. W końcu XV w. ziemie te dost<:\ły się pod zwierzchnictwo Moskwy. Były to więc pierwsze podboje
państwa rosyjskiego na azjatyckim terenie. Z drugiej strony, od południa, w tym samym niemal czasie na ziemie Jugrii szła ekspansja Tatarów
z chanatu syberyjskiego. Rywalizacja ta jednak szybko została zakończona, a zwycięskie oddziały J enmaka włączyły chanat syberyjs,1<i do
ziem podległych Moskwie.
Nazwa nadawana Mansom, zajmującym prawdopodobnie zachodnie
czy też południowe części Jurgii, Wogułów, pojawia się po raz pierwszy
w końcu XIV stulecia. Natomiast nazwa mieszkających bardziej na północy i wschodzie Chantów, zwanych Ostiakami, występuje dopiero w
źródłach w XVI w. Słowo Chanti ma odpowiednik w węgierskim słowie
ltad, obecnie: wojsko, ongiś: plemię.
Bardziej skomplikowana jest nazwa Ostiaków, pod którą w przeszłości podciągano nie tylko Chant ów, ale również i niektóre inne ludy.
Np. nazwa Jienisiejskich Ostiaków dotyczyła zupełnie odrębnego pod
względem językowym ludu Ketów (obecnie jest ich tylko około 1 tysiąca), natomiast nazwa Narymscy Ostiacy odnosiła się do Selkupów, ludu
należącego do grupy językowej samodyjskich (samojedzkich) rodziny
uralskiej. Niekiedy jednak dotyczyła ona Chantów.
Podporządkowanie Chantów władzy państwa rosyjskiego nie spowodowało większych zmian w ich życiu. Carskiej administracji obowiązani
oni byli tylko płacić specjalną daninę, tzw. jasak, oddawaną w skórach
cennych zwierząt, najczęściej soboli. Natomiast im samym zostawiono
bardzo daleko idącą autonomię wewnętrznego życia. Na czele niezbyt
4 W. N. Czerniecow,
Oczerk etnogienieza
obskich jngrow,
"Kratki je Soobszczeni ja Instituta Istorii Matierialnoj Kultury Akademii Nauk SSSR", 1941, t. 9; tenże,
Driewnjaja
istorija
Niżniego Priobja,
Moskwa 1963; A. P. Smirnow, W. 1. Moszinskaja, W. N. Czerniecow, 1. M. Zołtariew, Knltura
driewnich
plemien Priuralja
i zapadnoj Sibiri,
Moskwa 1957; Por. też W. N. Czerniecow i W. 1. Moszyńska, W po-

szukiwaniu

Od Wołgi

starożytnej

ojczyzny

do Oceanu Spokojnego,

ludów

ugryjskich,

Warszawa

[w:]

Sladami

1958, s. 219 - 256.

dawnych

kultur.

POLSKIE

ZAINTERESOWANIA

KULTURĄ

CHANTOW

193

licznych plemion dali wodzowie,
zwani niekiedy
przez Rosjan książętnmi, przcwr wic dziedzicznymi,
niekiedy
jednak
obierani
przez ogół
mieszkanców.
Zagadnieniem
spornym
jest to, czy w tamtych
czasach
wśród Chantów
istniały
już stosunki
feudalne,
czy chantyjscy
ks.iążęta
byli j:J~ feudahll11i ". Najprawdopodobniej
jednak panowały
tam dopiero
stosunki sprzyjające
\'v'ytworzeniu się feudalizmu,
które zresztą nigdy się
tc;m r:ic rCt.vv'inęly.
Wysoki jasak, który musieli płacić Chantowie,
a także różnego rodzaju nadużycia
ze ~:trony administracji
carskiej,
powodowały
niezado\·volenic. Do Z!1D.cznego ruchu powstańczego,
który ogarnął
liczne ludy
póJr;ocno-zachodnicj
Syberii, doszło w 1607 r. Powstańcom
chantyjskim
udało ~::ę n3wet z:Jj[~Ćcc:adę Bcrewwo
(Bieriozowo).
W 1609 r. ruch ten
jedm<", został ~tlumioi1Y 6.
Oprócz administracji
carskiej we znaki dawała się również Chan tom
dzi:lłalno:~ć nje~lczciwycll kupców rosyjskich
i zyriailskich,
którzy za bezc~n ~kupywali od nich skóry zwierząt futerkowych,
najczęściej
ofiarując
z" rlie małowarto;;eio,vc
towary rzemieślnicze
lub przemysłowe,
a wreszcie tak atrakcyjną
dla ludzi północy wódkę. Niezadowolenie
wzbudzała
dzic1łoJno;;ć IZo,ścioła prawosławnego,
który bezwzględnymi
metodami próbował Chuntów chrystianizować.
R,lrdzo poważne zmiany zaszły w życiu Chantów po Rewolucji
PaździpLTl.ikowej 7. Władze z całą energią zajęły się pozornie skazanym
na
vvym-:ncie mClleńkim narodem. Zorganizowana
została należyta opieka lekar::ka, pow~taly szkoły z wykładowym
językiem
chantyjskim,
poczęto
wydawać w tym jc;zyku książki i czasopisms.
Nastąpiły
również wielkie
zmi2ny w życiu gm;podarczym.
W 1931 1'. utworzony
wstał Narodowy
Okrc;'~ Char.tyj~·'w-Mansyjski,
którego
stolicą stało się nowo wybudov.'une miasto Chanty-Mansijsk.
Naród, któremu
przed Rewolucją
Paźs. W. Bachruszin,

Ostjackije
i wogulskije
kniażestwa
w XVI - XVII
ww.,
Por. też N. N. Stiepanow, K woprosu ob ostjako-wogulskom
fieodal zm;e. ,.SowieŁskaja EŁnografija", 1936, nr 3, s. 19 - 3'5.
f; E. D. Prokofiewa,
Chanty
i mansy, [w:] Narody
Sibiri,
Moskwa-Leningrad
1956, s. 57-1.
, Odnośnie do zmian zachodzących w życiu narodów północnych po Rewolucji
1917 r.; Por. D. K. Zielenin, Narody Krajniego
Siewiera
posZe W;elikoj
Oktjabrskoj
Soc:"alisticzeskoj
Riewoljuci;,
"Sowietskaja
Etnografija",
1'93'8, nr 1, s. ,15- 52; I. S.
Gudkow i W. W. Sienkiewicz, Soc:alizm
w bytlL chantow,
"Sowietskaja
Etnografija", 19 O, nr 4, s. 78 - 99; M. A. Siergiejew, Malyje narody Siew;era
w epochu
w'.'':alizma, tamżc, 194'7, nr 4, s. 126 -15-8; tenże, SociaZ;sticzeskoje
stroitieZstwo
u narodnostiej
S ewernoj
Sibiri
i Dalniego
Wostoka,
[w:] Narody
Sibiri,
s. 513 - 569;
F. Naumow. Prieobrażen"je
malych
narodow
Obskogo Siew tera k socialisticzeskoj
kulturie,
"Woprosy Istorii", 19'7'4, nr l, s. 31 - 43; I. S. Gurwicz, Polwieka
aVltonomii
narodnostiej
Siew. era SSSR, "Sowietskaja
Etnografija",
1'980, nr 6, s. 3 - 16 i n.
5

Leningrad

13 "Lud"

1925.

-

t. 71

194

Władysław

Baranowski

dziernikową liczni uczeni przepowiadali szybkie zniknięcie, zupełnie dobrze rozwija się, a liczebność jego wzrasta 8. Według danych ze .spisu
ludności w 1959 r.9 Chantów było w Związku Radzieckim 19,4 tysiące,
według zaś spisu z uno r. 21 tysięcy 10.
Pierwszą polską relację o tym dalekim kraju leżącym na styku dwóch
kontynentów, Azji i Europy, dał znakomity humanista, profesor uniwersytetu krakowskiego, Maciej z Miechowa, zwany Miechowitą 1l, który
był zarówno wybitnym geografem, histrykiem, jak i lekarzem. W 1517 r.
wydał on w Krakowie niewielkie dzieło historyczno-geograficzne
pt.
Ttractatus de duabus Sarmatii, Asiana et Europiana et de contentis in
eis, które przez długie lata dawało podstawowe informacje dla czytelników zachodnioeuropejskich
a wschodniej Europie oraz północno-zachodniej Azji. Cieszyło się też ono olbrzymią poczytnością, tłumaczone
było na różne języki europejskie, doczekało się też okołu dwudziestu
wydań 12. Przez długie też lata było ono naj poważniejszym żródłem dla
czytelnika zachodnioeuropejskiego o ziemiach leżących w reJonie Gór
Uralskich.
O Jugrii. pisał Miechowita w wielu m;ejscach swej pracy; Podawaj
on nawet jej odległość od niektórych miast rosyjskich, a więc "odległej
od Moskwy () 500 wielkich mil niemieckich w kierunku na północy
wschód" 13 lub też, że od "Ustiugi (Wielikij Ustjug) do Jugrii 500
wiorst" 14. Z tych zresztą mało precyzyjnych danych wynikałoby jednak,
że owa Jurgia leżała na wschód od Gór Uralskich.
Miechowita kilkakrotnie zaznaczał, że Węgrzy, zanim przybyli na teren Panonii, zamieszkiwali właśnie kraj zwany Jugrą, albo Jurgią L,
B Bardzo niechętnie
ustosunkowany
do Związku Radzieckiego uczony estoński,
Villem Emits w 1938 1". pisał: "Obecnie w ZSRR robi się dużo dla popr;,wy ich
bytu. Stworzono tam dość rozległą sieć spółdzielczą, szkolną. organizacje o charakterze
kulturalno-społecznym,
organizowano
służbę zdrowia,
przeprowadzono
wzg~ęjną komunikację
na tych niezmiernych
zresztą przestrzelliach,
założono telefony, rozpoczęto również hodowlę różnych roślin kulturainych,
co dotąd uważane
było tam za niemożliwe", V. Ernits, Polska a Hgrofinowie
i ruchy ngroJiilskfe,
Warszawa 1938, s. 15.
9 Atlas
narodow
mira, Moskwa 1964, s. 158.
10 Słownik
geografii
ZSRR, Warszawa ,1974, s. 116.
11 K. Buczek,
Maciej
Miechowita
jako geograf Europy
Wschodniej,
iw:] Maciej
z MiechOwa
1457 - 1523. Historyk,
geograf,
lekarz,
organ:zator
1lail.'<Ż, Wrocław-Warszawa
1960, s. 75 - 157.
12 H. Barycz,
Wstęp, [w:] Maciej z Mzechowa, Opis Sarmacji
Azjatyckie)
i EHropejs:-'żej, Wl"Oclaw 1972, s. 5.
)3
Maciej z Miechowa,
op. cit., s. 51.
14 Tamże, s. 74.
15 Tamże, s. 44.

POLSKIE

ZAINTERESOWANIA

KULTURĄ

CHANT()W

195

W innym miejscu autor ów pisał: "noszą nazwę od Jugrii, krainy scytyjskiej i aż do naszych czasów Czesi, Polacy i Słowianie nazywają ich
Hungrami bądź IIugami lub Hungarami . " Jugrowie na Węgrzech mają
taki sam język i ostrą wymowę jak Jugrowie mieszkający w Jurgii scytyjskiej. Tyle, że Węgrzy Panonii są chrześcijanami, mają większą kulturę i żyją w dostaku, gdy Jugrowie scytyjscy dotąd są poganami pozbawionymi kultury ... Jugria leży najbardziej na północy i nie ma w niej
bardzo wysokich i niedostępnych gór. W rzeczywistości w Jugrii są góry
pokryte gęstymi lasami, ale dostępne i łatwe do wejścia, średniej wielkości, skaliste i kc:mieniste, jakie są na całej Północy na krańcach ziemi
graniczącej z Oceanem Północnym ... Jugrowie w Jugrii scytyjskiej nie
upr&wiają ziemi, nic sieją, nie mają chleba, wina, 'ani piwa, żyją nędznie
VI l<\sach i podziemnych
jamach, żywią się rybami i mięsem zwierząt,
odziewają się futrami różnych zwierząt. Jugrowie są poddanymi ks:ęcia
moskiewskiego i jako daninę składają mu futra soboli, lisów polarnych
i innych podobnych zwierząt, bo nic innego nie mają ... " 16.
W innym znów miejscu Maciej z Miechowa stwierdzał: "Jugrowie,
mil'szkaj[)cy bliżej Oceanu Północnego, łowią ryby i chwytają morskie
psy i cielęta. Z ich skór robią bicze, torby i worki, a tłuszcz przerabiają
i sprzedajCJ. W Jurgii ... są góry średniej wielkości, a nie góry bardzo
wysokie, jak niektórzy pisali. Po tych niewysokich górach, ciągnących
się na całej Północy, wzdłuż wybrzeża Oceanu, wspinają się wychodząc
z morzu ryby zwane mors ... Ludzie tamtejsi chwytają je i zabierają
zęby dość duże, szerokie, białe i bardzo ciężkie. Wiozą je potem do 1\/10skali na sprzedaż, a 1\:loskale i sami ich użyvvają i wysyłają też do Tatarii
i Turcji do wyrobu rękojeści mieczy, szabli i noży. Ciężar takiej rękojeści powoduje więk:;zy i silniejszy cios i dlatego biorą je ludzie, którzy
tn?, walczą i zabijają ... W Panonii Jugrowic sq chrześcijanami, ic~ protoplaści w Jugrii są poganarr.i. Wqgrzy w Panonil [:"ą ogładzeni i kulturalni, mają dostęp do wszelkich dóbr, ale w ogóle Jugrowie są ludźmi
leśnymi, dzikimi i żyjqcymi nędznie w dzikiej krainie ... " 17.
Trzeba przyznać, że opis Obi-ugryjczyków, chociaż może nie jest zbyt
dokładny, to jednak nie zawiera żadnych błędów. A l1Qwet taki pozornie
nonsensowny zwrot, Ż2 mieszkańcy Jugrii żyją "nędznie w lasach i podZi'~;'l.'/(;ll >mach" jest naj zupełniej uzasadniony. Przecież jeszcze w
XIX i w pierw~:zych btach XX w. wiele zimowych domostw Chantów
stanowiły prymitywne budynki wpuszczcne dość głęboko Vv ziemi.ę 18.
lB
1;

Tamże, s. ;),1 - 55,
Tamże, s. 7'; - 78.

1': For.
np, W. N, Czernicow,
Czum,
s. 85 - 92; Z. P. SokoloWCl. O~)Sko-lLgorskije

13°

"Sowietskaja
Etnografija",
193n, nr 6,
żiliszcze
i jego ustrojki,
Moskwa 1957,

196

Wladyslaw

Baranowski

IvIiechowita nie odbywał podróży do dalekich krajów uralskich. Nasuwać się więc może pytanie, skąd czerpał on swe wiadomości. Wysuw~me są przypuszczenia, że opierał się on na relacjach os6b, ktćre przebywały na tamtych terenach, lub też na informacjach od moskiewskich
lub tatarskich jeńców wojennych 19.
W połowie XVI w. o kraju Jugra, z którego ongiś wyszli Węgrzy,
wspominał Marcin Bielski 20. Z kolei znów włoski autor przebywający
na terenach Polski i Litwy, Aleksander Gwagnin, pisał o północnych
ludach, a wśród nich prawdopodobnie i oChantach,
U::,rz'j' 7.ywili się
głównie upolowanymi zwierzętami i rybami, nie znali rolnicl\va, a bQdąc
poddanymi władcy rosyjskiego składali mu trybut z futer 21.
Polakiem, który w trzecim ćwierćwieczu XVII stulc:.:ia dc.:l '..ickawy
opis Chnntów i Mansów, był Adam Kamieński-Dlużyk. Podczas \'I()jcn
polsko-rosyjskich dostał się on do niewoli i został wysłcmy na Sji;cri:::.
Póżniej, po powrocie do kraju, przygotował on op:s swej wGdrów},j,
w którym zamieścił bardzo bogaty materiał dotyez"lcy różnych hld6w
.sybersyjskich. Opis ten pozostawał niewydanym aż do lat siedemdziesiątych XIX w. 22
Adam Kamieński-Dłużyk odbył podróż aż po najd2lsze kresy panowania rosyjskiego na Dalekim Wschodzie 23. Przejeżdżając przez ziemie
zamieszkiwane przez Mansów i Chantów, z zainteresowaniem obserwował te egzotyczne dla niego ludy. Pisząc o Chantaeh autor ten zwracał
uwagę, że najważniejszym ich zajęciem było łowiectwo i ryboEstwo ("Ci
nie sieją, nie orzą, tylko rybami żyją, a ptactwem, któncgo tam moc
wielka, mianowicie łabędzie, gęsi, kaczki ... Ryby sobie wędzą na zimę
s. 5 -15;
taż, K istorii
żiliszcza
obskich
Hgrow,
.,Sowictskaja Etnografija",
1957.
nr 2, •. 88-105 i in.
19 Barycz, op. cit., s. 19.
20 M. Bielski, Kronika
to jest h:storyja
świata, Kraków 1551, s. 434.
21 A. Gwagnin,
Kronika
Sarmaciej
europskiej,
Kraków 1611, ks. 7, s. 17 - 18.
2~ A. Kamiel1ski-Dłużyk,
D;aritlsz
więzienfa
moskiewskiego
miast i miejsc spisany, Iw:) Warta. Ksiqżka zbiorowa
ofiarowana
księdzu Franciszkowi
Bażyńskicmll,
proboszczowi

przy

płaństwa
w dniu
s. 3-8:2- 338.

Wojc:eclia

tJ) Poznaniu

1874 r. od jego przyjaciół

na Jubileusz
i wielbicieli,

50-letnie(Jo

l:a-

Poznal1 1874.

tej relacji por. B. P. Polewoj, Zabytyj
istocznik
po etnografii
O soczinienii
Adama Kamienslwgo-Dlnżika,
"Sowiebkaja
Elnografija", 1965, nr 5, s. 122 - 1:29; Z. Jasiewicz, Pierwszy polski opis Syberii. "Poznaj
Świat", 1966, nr 3, s. 33 - 36; A. Kuczyński, Pierwsza polska relacja o ludach Syberii, "Etnografia Polska", l'!lI68, t. 12, s. '81; tenże, Wklad Polaków
w badaniach nad
ludami
Syberii
i ich kulturą,
"Lud", 1'968, t. 51, cz. 2, s. 511; tenże, Syberyjskie
szlaki, Wrocław ,1972, s. 12'9-130; S. Kałużyński,
Najstarsza
polska relacja z wędrówek
na Syberię, :[w:] Szkice z dziejów
polskiej
orientalistyki,
Warszawa 1'969,
t. 3, s. 67 - 82 i in.
23

Sibiri

O znaczeniu

koścżele Św.

23 kwietnia

XVII

wieka.

POLSKIE

ZAINTERESOWANIA

KULTURĄ

CHANTOW

197

rozmaite i tłustość rybię zbierają w naczynie z brzozowej skóry wyrobione, po cerbrów dwa; to piją ciepło po kwarcie, co nam było w podziwieniu wielkim"). Polski autor zwracał uwagę, że Chantowie sporządzali
sieci z włókna pokrzywy. Podał on również trochę informacji o odzieży
Chantów ("Sami ci Ościaki chodzą w rybich skórach i obuwie z tego noszą, kożuchy gęsie i łabędzie"). Pisał on też o tym, że niekiedy Ostiacy
nosili koszule utkane z włókna pokrzyw. Podawał on równiez informacje
o pożywieniu Chant6w, w którym coraz to poważniejszą rolę odgrywał
chleb. U ludności rosyjskiej wymieniali oni bowiem złowione ryby za
chleb, albo raczej za mąkę. Kamieński-Dłużyk podawał również ciekawe
informacje o spożywaniu przez Chantów trujących grzybów, które powodowały u nich stan halucynacji ("jadają jakieś bedłki na kszt8.łt muchomorów, to się tak popiją gorzej niż gorzałką, to u nich bankiet najlepszy").
Ciekawe były informacje Kamieńskiego o czci jaką oddawali Chantowie poszczególnym ptakom ("bo różnie wierzą i w łabędzie, i w kaczki,
i w żórawie; bogami ich nazywają; a w którego ptaka wierzą, to go nie
jedzą, tylko obłupiwszy, na drzewa obleką, skórę i temu się modlą i kłaniają"). Otóż prawodopodobnie wzmianka ta dotyczy totemistycznych
wierzeń Ostiaków. Uważali oni, że poszczególne rody wywodziły się od
różnych zwierząt lub ptaków, którym jako przodków danego rodu należało oddawać specjalną cześć.
Drobne informacje o Chantach podał wzięty do rosyjskiej niewoli
w 1707 r. i zesłany na Syberię polski oficer Ludwik Sienicki, które je
opublikował w wydanej w 1754 r. w Wilnie książce pt. Dokument osobliwego mi/osierdzia Boskiego. Pisał on, że Chantowie zajmują się głównie rybołóstwem, że odzież wyrabiają częściowo ze ściągniętych skór
dużych ryb. Pewna przesada była w jego informacji, że "wodę za boga
adorują" 24.
Drobne informacje o Chantach podał zesłany w końcu XVIII w. na
Syberię oficer wojsk kościuszkowskich Józef Kopeć. W swych pamiętnikach zamieścił on trochę, niezbyt zresztą istotnych, informacji o Chantach 2;;.
Sporo wiadomości o Chantach zamieścił w swej pierwszej polskiej
książce o Syberii, wydanej w Warszawie w 1837 r., Józef Kobyłecki.

2~ L.
Sienicki, Dokument
osobliwego
m;losierdzia
Boskiego,
Wilno 1754, s. 9;
Por. też A. Kuczyński, Etnograficzny
obraz Syberii
w świetle
osiemnastowiecznej
relacji
Ludwika
Sienickiego,
"Etnografia Polska", 1970, t. 14, zesz. 1, s. 86 - 87;
tenże, Op'sanije Sibirii XVIII
w. Materiały
L. Sienickogo o sibirskich
aborigienach
i ich kulturie,
"Sowietskaja Etnografija",
1972, nr 2, s. 32 - 33; tenże, Syberyjskie
szlaki, Wrocław 1972, s. 146.
25 J. Kopeć, Dziennik,
Berlin 1863, s. 238 - 239.

198

Wladyslaw

Baranowski

Był on oficerem artylerii rosyjskiej stacjonującej w Warszawie. Po wybuchu Powstania Listopadowego nie chcąc uczestniczyć w walkach z rodakami, poprosił o wysłanie go na inny teren. Odkomenderowany został
do Tobolska na Syberii. Tam jako adiutant dowódcy okręgv. artyleryjskiego odbywać musiał liczne podróże służbowe 26.
Kobyłecki w swej książce o Syberii poświęcił Ostiakom sporo miejsca.
Prawdopodobnie przebywając przez dłuższy okres czasu w Tobolsku, służbowo był wysyłany na tereny zamieszkiwane przez ten lud. Informacje
więc jego dotyczące tych Obi-ugrów czynią wrażenie jak najbardziej
prawdziwe.
Trochę miejsca poświęcił Kobyłecki sprawie pożywienia Ostiaków.
Podobnie jak i autorzy rosyjskich relacji o tym ludzie stwierdzał, że
w przygotowywaniu zimowych zapasów bardzo dużą rolG odgrywają zapasy ze złowionych w ciepłym sezonie ryb. Chantowie stosowali trzy
sposoby przygotowywania ryb na zimę: suszyli je wi~:c na słońcu, rozgotowywali w dużych kotłach i sporządzali z nich rodzaj bulionu, lub
też wysuszone ryby sproszkowywali. Nadmieniał on również, że Chantowie chcąc się znaleźć w stanie zamroczenia czy też ekstazy, pili specjalny napój przyrządzony z muchomorów, po którym dostawali zresztą
później bardzo silnych bólów głowy. A więc było to powtórzenie tego,
o czym pisał Kamieński-Dłużyk.
W sposób dość powierzchowny opisywał Kobyłecki odzież Chantów.
Zaznaczał, że najważniejszą rolę odgrywały w niej wyroby wyprodukowane ze skóry. Jednocześnie jednak używali koszul z zakupionych materiałów tekstylnych, najczęściej granatowego koloru, na które dopiero
zakładali luźną wierzchnią odzież szytą z jeleniej skóry. Zaznaczał również Kobyłecki, że są oni bardzo niechlujni.
Jako zimowe mieszkania mieli Chantowie na północy specjalnie wykopywane w ziemi doły, na których ustawiali coś w rodzaju zadasLenia.
Na południu, gdzie częściej stykali się z dawna tam osiadłą ludnością
rosyjską czy też tatarską, budowali drewniane chaty 27.
źli J.
K. (Kobyłecki), Wiadomość
o Syberii
i podróże w niej odbyte w latach
1831, 1832, 1833, 1834, Warszawa 1837, s. 160 - ,1'65; O autorze tym por. Z. Librowicz,
Polacy w Syberii,
Kraków 1884, s. 150 - 151; M. Janik, Dzieje Polaków na Syberii,
Kraków 1928, s. 170 -171;
W. Armon, Kobyłecki
Józef, [w:] Polski słownik
bio.graficzny,
Wrocław 196'7 - ,196r3, t. 13, s. 179; A. Kuczyński, Syberyjsk'e
podróże Józefa
Kobyleckiego,
"Poznaj Świat", 1'96'9, nr l, s. 33 - S16; tenże, Syberyjskie
szla1<:i, Wrocław 1'972, s. 241 - 253; L. Bazylow, Syberia, Warszawa 1975, s. 157; W. Baranowski,
Pierwsza
polska
książka
a Syberii,
"Acta Universitatis
Lodziensis", 1977, seria l,
z. 16, s. 69 - 75.
27 Odnośnie
tego typu budownictwa
u Chantów por. Z. P. Sokolowa, Obsko-llgorskije
doszczatyje
postrojki,
"Kratkije Soobszczenija Instituta Etnografii Akademii Nauk SSSR", 1959, t. 31, s. 60 - 67.

POLSKIE

ZAINTERESOWANIA

KULTURĄ

CHANTOW

199

Wśród Chantów niemal powszechny był zwyczaj płacenia za żony
specjalnej opłaty. Według Kobyłeckiego, wynosiła ona mniej więcej wartość sumy 30 - 50 rubli.
Ulubioną zabawą Chantów było urządzanie pantomimy, w której naśladowali zachowanie się różnych zwierząt i ptaków. Niekiedy zresztą
w tych zalecaniach się Chantów udających parę zwierząt występowały
pewne elementy seksualne.
Kobyłecki podkreślał, że w wierzeniach Chantów bardzo dużą rolę
odgrywał kult niedźwiedzia. Było to zresztą zjawisko znane również i u
innych ludów północnej Azji, lub nawet Europy 29 i Ameryki 30. Skóra
niedźwiedzia odgrywała również bardzo poważną rolę w uroczystych
przysięgach Chantów.
Kobyłecki nie był nastawiony na to, aby przedstawić całą kulturę
ludową Chantów. Podał jednak sporo informacji dotyczących różnych
dziedzin ich życia.
Bardzo obszerną relację o Chantach i ich kulturze dała polska autorka z pierwszej połowy XIX w., Ewa z Wendorfów Felińska 31. Pochodziła
ona z ziemiaMkiej rodziny z terenu Białorusi. Jako osiemnastoletnia
dziewczyna poślubiła wołyńskiego ziemianina, rodzonego brata znanego
literata Alojzego Felińskiego 32. Po śmierci małżonka przebywała ona w
żywym ośrodku kultury polskiej, jakim był wówczas Krzemieniec. Na
terenie tego miasta związała się z działalnością niepodległościową. W
związku ze sprawą Szymona Konarskiego 33 została aresztowana i zesłana do osady w północno-zachodniej części Syberii, Berezowa (Bieriozowa), leżącej na terenach zamieszkiwanych przez Chantów. Pozostawała
tam w latach 1839 - 1841. Jeszcze we wczesnej młodości pisała ona pamiętnik, który został wydany znacznie później 34. Również na zesłaniu
w Berezowie i w Saratowie pisała ona swe wspomnienia, które częścio28 Odnośnie
tego problemu istnieje bardzo bogata literatura.
Dokładny wykaz
jej w pracy H. J. Paproth, Stlldien iiber das Biirenzeremoniell,
Biirenjagdritten
und
Burenfeste bei den tungusischen
Volkern, Uppsa~a 1976, s. 333' - 360.
29Por. np. J. Witort. Z nad Morza Białego, rękopis Biblioteki Zakladu Narodowego im. OssoliiJkich we Wrocławiu, nr 7246.
:l" Por. np. B. Kohutnicki,
Podobieństwo
elementów
kliltu
niedźwiedzia
u ludów
pólnocnych
obszarów Ameryki
i Azji, "Etnografia
Polska", 1'965, t. 9, s. 332 - 33ł.
31 Por. P. Chmielowski, Ewa z Wendorfów
Fealińska,
[w:] Autorki
polsk'e
tviel<:u X IX, Warszawa 1'885, s. 4·85 - 541; A. Jelski, Sylwetki
zasłużonych
niewiast
polskich z nad Niemna, Dniepru i Dżwiny,
Wilno 1906, s. 4 - 12; T. Tarkowski, Felińska Ewa, Iw:] Polski słownik
biograficzny,
Kraków 194.3, t. 6, s. 407 - 408.
32A. Bar, Faliński
Aloizy, [w:] POlski słownik
biograficzny,
t. 2, s. 408 - 410.
33Por. A. Barszczewska, Szymon Konarski,
Warszawa 1976, s. 180 - 181.
3~E. Felińska. Pamiętniki
z źycia, Wilno 1856 - 18,60, seria l, t. 1 - 3; seria II,

t. l - 2.

200

Władysław

Baranowski

wo drukowane były w wileńskim periodyku "Athenueum", w latach
1845 - 1849, w skróconej formie książkowej ukazały się drukiem w 1850 r.,
a w całości w latach 1852 - 1853, również w Wilnie 35. Pamiętniki te zostały następnie przetłumaczone na język angielski i trzykrotnie wydawane drukiem w Wielkiej Brytanii 36. Z angielskiego przekładu przetłumaczono je na język duński 31. Dzięki więc tym przekładom zachodnioeuropejscy czytelnicy mogli się zapoznać z życiem Chantów.
Mimo jednak tego, że Felińska, podobnie jak i większość panien z ziemiańskich dworów otrzymała tylko domowe wyksztułcenie, była ona jednak prawdopodobnie dobrze oczytaną w stosunkowo nielicznej jeszcze
wówczas literaturze ludoznawczej. Problematyka ta wyrażnie ją zresztą
interesowała. Z pewnością najwięcej miejsca w swych pamiętnikach przeznaczyła ona dla opisów kultury ludowej syberyjskich Rosjan 38. Opisywała również życie i kulturę przebywających w okolicach Bel'ezowa
Chantów. Języka chantyjskiego nie znała. Możliwości więc porozumienia
ze słabo znającymi rosyjski syberyjskimi autochtonami była mocno ograniczona. Bardzo często jednak, czy to w samym Berezowie, czy w jego
okolicach, czy też podczas drogi powrotnej na brzegach rzeki Ob, stykała się ona z Chantami, obserwowała warunki ich życia, kulturę materialną czy też zwyczaje. Zbierała o nich informacje od znających język
chantyjski mieszkańcach Berezowa. Notowała zasłyszne od tamtejszych
bajarzy chantyjskie legendy. W sumie podała ona znaczny i bardzo ciekawy materiał odnoszący się do życia i kultury tego syberyjskiego
narodu.
W swych pamiętnikach zamieściła Felińska liczne opisy zewnętrznego
wyglądu Chantów. "Ostiak całą swą powierzchownością tak się różni
od ludzi, na których zwykliśmy patrzeć, że trzeba koniecznie go widzieć,
aby sobie zrobić dokładne wyobrażenie, jakie sprawia widok tej szcze35 E. Fellińiska. l,Vyjątki
z dziennika
pisanego w Berezowie,
"Athenaeum",
1845,
cz. 3; vVspomniEnia z podróży do Syberii i pobytu w Berezowie, tamże, 1849, cz. 4- 6; Wspomnienia
z podróży do Syberii i pobytu w Berezowie, Wilno 1850; Wspomnienia z podróży do Syberii
i pobytu w Berezowie, Wi'1no 1852 - 1853, 't '1 - 3; Por.
lCCe:lzjoe z 'nid'1: K \V1tte, "Gazeta WI2!T'Szawlska", 1850, nr 2'71; F.Z. (Zieliński), "BibJi.ol~,eku Warsz<l'W:slka", 1'851, cz. 2; J. L Kraszew:sk1i, "Ga,zeta Wa1rszawska",
1853,
nr 82, 87, 286; "P:.zegląd
Pc'?,nań>:ki", 1853, n:r 169; "Gazeta
Codz:i:cfma", 1853,
nr 21'2 i im.
36
F. Lach-Szyrma,
Revelations
of Siberia by a banished Lady, wyd. I, LondOil1
1852, t. 1 - 2; wyd. II, LOJ1Jd·Otn 1853, t. 1 - 2; wyd. III, LandOin 1854, t. 1 - 2. O tłumac-u :['ej książki
na język
alDi.gielski pCJI' W. Choj,naeki,
J. Dąb1'OlWlSki, KI'Y'sltyn
L<hch-Szyr:ma. SYn ziemi ma,zurskiej, Ols,:?Jtyn 1971, s. 1.94- 196.
.
3; C. SCreiTlZ~m, Siberien
skildret
of en forvist
polsk Dame, K(}penh2,g.~'>n 1855.
33 W. Ba:r,aalowski,
Polskie
relacje
o rosyjskiej
kuJturze
ludowej
1831 - 19;:0 (w

dru,ku).

.

POLSKIE

ZAINTERESOWANIA

KULTURĄ

CHANTÓW

201

gólniejszej postaci" 39. Nie posiadali oni na twarzy żadnego zarostu, "mężczyźni tego narodu zwykli wyrywać sobie z brody włosy póki~ aż te
stracą władzę odrastania, 00 czyni ich twarz nieporosłą, jak u kobiet,
niewydelikacając wszakże rysów i robiąc ich grubość wydatniejszą. Włosów na głowie nie postrzygają, tylko rozdzieliwszy środkiem głowy na
dwie różne połowy, splatają je przy uszach w dwa warkocze; inni mniej
schludni spuszczają je na plecy w nieładzie. Niektórzy w splątane warkocze wplatają także sznurki paciórek. Na szyję zawieszają także sznurek szklanych dużych paciórek, na którym pospolicie zawieszają mosiężny krzyżyk, jako świadectwo, że należą do obrządku chrześcijańskiego". Bardzo często Chantowie, zarówno mężczyźni jak i kobiety, stosowali tatuaż na twarzy przez nakłuwanie odpowiednich wzorów igłą
wpuszczając pod skórę błękitną farbę.
W nadzwyczaj dokładny sposób opisywała Felińska odzież Chantów 40.
Trzeba też stwierdzić, że o sprawach tych pisaał ona z dużym znawstwem 41, które, być może, spowodowane było poważną edukacją krawiecką, jaką otrzymywała każda panna z ziemiańskiego dworu na kresach.
Warto tu może dodać, że Felińska zwracała uwagę, że odt.ież ta, wykonana zwykle ze skóry renów, wyprawiana domowymi sposobami z pomocą tłuszczów rybich, powodowała, że "Ostiacy nieznośnie śmierdzą
właściwym sobie odorem. Jeżeli Ostiak wejdzie w dom jakikolwiek mimo
wietrzenia i kadzenia, trudno pozbyć się smrodu przez pół doby" 42.
Sporo informacji podała Felińska odnośnie do odżywiania Chantów.
Zwracała uwagę, że bardzo często nie czynili oni odpowiednich zapasów
na zimowe miesiące co powodowało, ie niejednokrotnie stawali się ofiarami głodu. Wówczas zdarzały się nawet wypadki ludożerstwa 43. "Rząd
zapobiegając podobnym wypadkom, utrzymuje w Berezowie magazyn
zaopatrzony w mąkę, każąc przedawać po cenie umiarkowanej, ale familie
tylko bliżej mieszkające Berezowa mogą korzystać z tego dobrodziejstwa ... Dodać do tego trzeba, że Ostiacy nie mają pieców, nie umieją
piec chleba i nie są przyzwyczajeni robić z mąki innego pokarmu, jak
Felińska, op. cit., wyd. WOOo 185'2, t. 1, s. 169.
Ta:ni;e, t 1, 'S, 170 - 173.
II W
świetLe radzieckich
badań €ItnograficZIl1y·ch wy,raM]lle w1dać ja.k doikładne
hyly oP'lsy Feliń.'ikiej -doityc.zą.ceodzieży Ch3ll,tów. Por. np. W. F. Pryitkowa, Typy
wierchniej
odió:dy
narodow
Siewiera,
"Kra:tJkaje Soobszenlija Instituta
Etno.grafii
Akiatdieml~ N<1uk SSSR", 1952, t. 15, s. 18 - 212; !Jaż, Odieżda chantow (XVII - XX ww.),
"Sbo.Tlnik Musiej<1 AnhopollOlgii .i EUTlJogra.fii!i'
Akadiemi.i Nauk SSSR", 1953, t. 15,
39

tO

s. 123 - 2:J3i
t2
43

i,n.

Felit'lska, op. cit., t. 1, s 123.
Tamże, t. 1, s. 263 - 265.

Wladyslaw

202

Baranowski

podkłócenia polewki, w której zgotowała się ryba" 44. Kilkakrotnie w
swych pamiętnikach zwracała uwagę Felińska na to, że Chantowie "nie
gardzą żadnym jadłem; jedzą co tylko jeść się daje i w organizm ludzki
przyswoić może. Psy są mniej wymyślne niż Ostiacy. Mięso lisie, wronie,
niedźwiedzie, kiszki, zdechliny, ryby śmierdzące, wszystko to jedzą czy
to w stanie surowym, czy zgotowane. Jednak częściej surowe" 4.,. Podawała również Felińska informacje a niektórych potrawach przygotowywanych przez Chantów. Opisywała również, jak podczas zimy koczujący
blisko Berezowa Chantowie chodzi po rosyjskich domach i z głodu zbierali rf żnego rodzaju odpadki, pomyje itp.
A utorka omawianych
pamiętników zwracała uwagę na pijaństwo,
które dla Chantów było straszliwą plagą. "Ostiak, gdy w Dim namiętność jest już rozbudzona, odda ostatniego lisa za kilka kieliszków wódki".
Zwracała również uwagę na to, że często wykorzystywali to rosyjscy
kupcy, którzy mimo zakazów władz "nadużywając słabość tych biednych
ludzi, podwożąc im skrycie ten zgubny napój wydzierają im owoc ich
pracy" 46.
W pamiętnikach Felińskiej znalazło się kilka opisów czumów i drevvnianych domów zamieszkiwanych przez Chantów prowadzc:c~ch b::rdziej
osisdły tryb życia oraz wyposażenia wnętrz. Oto np. opis letniego przenośnego pomieszczenia: "małe szałasy z kory brzozowej, podobne do szater cygańskich bez drzwi, bez okien, to domy letnie Ostjaków. " Przywykłszy do mnóstwa sprzętów po domach naszych, które się wydają nieodbicie potrzebnymi, trudno sobie wystawić, jak małem człowiek obejść
się może. Naczynko z kory brzozowej do czerpania wody, necułeczki z tegoż samego materiału, kilka takichże łyżek i kilka skór z renów, otóż
i cał;' majątek, wystarczający na potrzeby fami!ii" 47.
f\. oto opis innego siedliska Chant6w: "Była to chałupa z drzewa, do
p:-.!owy wpuszczona w ziemię, wszakże bez okien. Dach był pokryty
drzewem i narzucony po wierzchu ziemią. W górze wyrobiony otwór,
służyło to do ujścia dymu. Światło się wdzier2ło przez ten otwór, jak
przez drzwi otwarte. W rogu izby stało ognisko ... Nad ogniskiem był
zawieszony kocioł żelazny ... Pod ścianą w głębi leżały drwa równo ułożone w kształcie sofy, czy ławy. Na nich pokładzione były skóry z renów. Widno, że to służyło i do siedzenia i za łoże dla familii. Na prawo
stała duża skrzynia, obita blachą, i jeszcze ze dwa podobnychże małych
kufereczków, dowód zamożności gospodarza ... w kącie stało wiaderko

H
4S
46
·17

T,a<:nże, :t.
Tamże, t.
Tamże, t.
Tamże, t.

l, s. 26,2.
l, s .. 103. Por. ;też t. l, s 124.
1, s 2'57.
1, s. 121.

POLSKIE

ZAINTERESOWANIA

KULTURĄ

CHANTOW

203

z kory brzozowej,
czerpaczka
i łyżki z tegoż materiału,
necułeczki
kilka
czerepów: otóż i cały sprzęt bogatego Ostiaka" 48.
Zamieściła
Felińska
również
opis innego
typu
siedliska
Chantów:
"Była to chata drewniana,
trochę
większa
od zwykłych
chat naszych
chłopów,
ale cztery ściany składały
cały dom. Nie było ani sieni, ani
żadnego innego przybudowania.
Nie było też okien w tej chacie. Drzwi
bardzo niskie służyły
za wyjście
dla ludzi, otwór w dachu
Sblżył za
wyjście
dymu. Przez ten otwór, równie
jak przez drzwi, wciskało
się
trochę światła,
resztę ciemności
rozpędzał
ogień. Na środku
jurty
był
kwadrat
podniesiony
nad ziemię, jak by nasza kuchnia.
Boki tego kwadratu, zabudowane
drzewem,
między które nasypano
ziemi i ubito. Na
środku tego kwadratu
nakłada :::ię ognisko, boki próżne zastępują
miejsce
stołu, pod .ścianami były ławki z grubego
drzewa, przeznaczone
zapewne
do spania, a może i do siedzenia" 49.
Pedała również Felińska
trochę informacji
a rzemieślniczej
produkcji
domowej
Chantów 50. Tak w~ęc omawiała
sprawę
wyrobu
płótna,
sznurów i sieci z włókien
tamtejszych
pokrzyw.
Były one znacznie
większe
niż te, które Felińska
spotykała
w kraju. "Zadziwiła
mnie n2dzwyczajna
bujność
tej rośliny,
przechodziła
bowiem
wzrostem
wysokie
konopie.
Włćkna
były długie i bardzo mocne, ale grube".
Oglądała
również
Felińska płótno tkane z włók:cn
pokrzyw,
"było ono dobrze, gęsto wyrobione i zdawało się wyglądać
mocne jak skóra, tylko żółtawe" 51.
Trochę, chociaż niezbyt
dużo informacji
podała Felińska
a myśliwstwie Chantów.
Dość dokładnie
opisywała
odwagę z Jaką atakowali
oni
tylko z nożem rozjuszonego
niedźwiedzia
52.
Jednym
z podstawowych
zajęć Chantów
był chów renów 53. Otóż
sprawom tym poświęciła
Felińska w swych pamiętnikach
dość dużo miejsca, a informacje
jej były zgodne z tym, co podaje literatura
etnograficzne i zootechniczna
dotycząca
tych zagadnień 54. W nadzwyczaj
dro" Tamie, t. 1, s. 122 - 123.
Tan1żc, t 2, s. 28.
so Odn:Jśnie tE,go -p!'oh1ernu p:)r. U. Si-re1itl;s, Domasznyje
riemiesla. ostjak.ow i wovU/ow, "Jeżegockiik 'Dolbohlkogn Gubierll1ja,lnQg.o ML~s;ieja", 1905, wyp. 15; 1906, wyp.16
SI Fcblska,
op. cit., t. 2, s.29.
"~ T<.Lm2:e, it. 1, s. 167.
5:l Tamże, t l, s 201 - .'W9.
-ł!1

a driewnosti i proisehożi porodoobrazowanija domaszniclJ iiwotnyC'h,
Mo;skwa-Lcmi'lngf'ad 1940, t. l, s. 171 -189; G. M. Wa,i'Jewicz i M G. Lewi'n, 'l'ipy oleniowodst'Wa
i ich proisehożdienije,
,,8ow.ietiEikaja
Etnogl'a[ija", 1955, nr 1, s. 63 - 92: E. P. P,I'olkofiewa, Chanty i mansy, [w:] Narody
:Jibiri, 5. 580 - 5&1; G L. Karicw,
Oczerki
po istorii Tazwitija
seiwiernogo
olenieU'odstwa, ArchCl,ngielsk 1958, s. 7 - 45; Ist,oTiko-e-tnografiezeskij
atłas Sibiri, Moskwaó I

dicnni

PJr. niP A. M. Zol'OI~o:riewi M. G. Lewin, K woprosu
oleniewr;dstwa,

[w:]

Problemy

pT'oisehożdieni.ja,

ewoljueii

204

Władysław

Baranowski

biazgowy sposób podawał jak należało postępować z renami, które na
miesiące letnie należało przeganiać w chłodniejsze okolice w górach.
W bardzo dokładny sposób opisywała też Felińska uprząż zakładaną na
reny, konstrukcje lekkich sań, do których były one zaprzęgane. Z dużą
dokładnością podawała jaką wartość i do czego się nadawały skóry z zabitych młodych czy też starszych renów, jaką wartość przedstawiało
mięso z tych zwierząt, jakie ich części uchodziły za największe przysmaki itp.
Sporo informacji podała Felińska odnośnie wewnętrzne~ organizacji
chantyjskiego środowiska. Były to z pewnością informacje pochodzące ze
sfer terezowskich urzędników, którym podlegała przeważająca część
tego ludu, zamieszkująca olbrzymi powiat, którego ośrodkiem była właśnie ta osada. Wątpić bowiem należy, aby o tamtych sprawach informowała się autorka pamiętników od samych Chantów, przeważllie nie znających zupełnie, albo bardzo słabo język rosyjski. Pisała więc o podziale
Chantów na tzw. watahy, o zakresie władzy i obowiązków, jakie mieli
ich naczelnicy. Do dziś dnia nadzwyczaj kontrowersyjnym zagadnieniem
jest sprawa władzy, jaką posiadali tzw. ostiaccy książęta oraz genezy
wytworzenia się tej instytucji 55. Felińska zamieściła sporo materiału
odnośnie np. uprawnień czy też ceremoniału, jaki zachowywał tzw. książę
obdorski, uważany w tamtych czasach za najwyższego naczelnika Chantów z północno-zachodnich kresów Syberii. Sporo informacji podała też
omawiana autorka o opłatach w futrach zwierząt, które Chantowie, tak
jak i inni syberyjscy autochtoni, musieli składać, jako tzw. jasak na
rzecz skarbu państwa.
Poruszała również Felińska sprawę małżeństw wśród Chantów. Szczególnie dokładnie omawiała sprawę opłat jakie pan młody lub jego rodzina musiała wnosić oblubienicy. Zwracała również uwagę. że dawniej
zdarzały się wypadki, że bogaci autochtoni mieli więcej niż po jednej
żonie. Od czasu jednak rozpowszechnienia się chrystianizmu zwyczaje te
prawie zupełnie zanikły 57.
Towarami, które Chantowie nabywali głównie u rosyjskich kupców
-Leningrad
chantow

1961, s. 11 - 54; M. W. Lukin, Matierialy
XIX-lO
gody XX w.), "Sowielskaja

(koniec

p ooleniewodstwu
wostocznych
Etnolgrafija", 1979, !nr 6, s 1tO-

- 1:20 i in.
55 P,1)r. np. Dachru'lzin,
op. cit., s. 17 - 83; Sli'lepal1JC>N,
op. cU., s. 19 - 35 i in. POlr
też Z. P. Sokolowa, Socialnaja
organizacija
chan/ow
i mansi w XVIII - XIX
w.,
Moskwa 1983, s. 119 - 163.
56 Felil1:s:ka, op. cit., t. l, EJ 1112- 113.
57 Tiamże,
s. 174 - 175. OdnoŚ/nie dwu- lub wielożeilstwa
w dawl1Jie}szych cw'salch
u Chan;tów por Z. P. Sokołowa, Bracznyj
wozrost u chantow
i mansi w XVIII- XIX w., "Sowietskaja
E tl1Jografija", 1982, llIr 2, s. 75.
1

POLSKIE

ZAINTERESOWANIA

KULTURĄ

CHANTOW

205

były: mąka, tytoń, wyroby metalowe, jak np. noże, siekiery, gwoździe,
"blaszki mosiGżne służące do ozdób", różnokolorowe szklane paciorki oraz
"perkale, kitajki i sukna w jaskrawych kolorach". Handel z Chantami
przynasil rosyjskim kupcom bardzo poważne dochody. Np. według 1"eliilskiej w pud żytniej mqki, który w Berezowie przedstawiał wartość
30 - 70 kopiejek, otrzymywało się skórę z piesaka, która na miejscu w Berczowie miała wartość 3 rubli. W wymianie jednak handlowej istniały
specjalnc zwyczaje. Oto "aby handlować z tymi narod8mi koczującymi
trzeba nauczyć siG ich j<:;zyka, poznać obyczaj każdej familii" 58,
Według Faliilskiej, Chantowie VI małym jeszcze stopniu zorientowani
byli w znaczeniu pieniędzy. "U nich wyraz wartość odnosi się do futer ... ". Skóra wiewiórki (białki) miała wartość 20 kopiejek, gronostaja
40 kopiejek, piesClka 3 rubli. Kupując różne towary od rosyjskich kupców
Ch2ntowie nic pytali się nigdy o cenę w pieniądzach, ale w ilości różnych skór ;'9. Można tu zresztą dodać, że ten sposób prowodzenia wymiany handlowej znany był u wielu ludów półno~y, między ji111ymirównież u Korni (Zyrian) 60.
Sporo informacji podała Felińska o wierzeniach Chantów. W okresie,
w którym przebywała ona w Berezowie, formalnie byli już oni wyznawcami prawosławia. Chrystianizacja ich była jednak bardzo powierzchowna i ogranicza la się przeważnie do cerkiewnego ślubu, chrztu dziecka oraz
noszenia otrzymr.nego podczas tej uroczystości krzyżyk}. J edilGcześnie
jednak w środowisku chnntyjskim relikty szamanizmu pozostały bardzo
silne. W mniemaniu Ostiaków nie zachodziły specjalne konflikty między
wierzeniami jednej czy też drugiej religii. Niemal każdy z Chantów, "aby
z2dość uczynić wymaganiom obu obrzędów, godzi jak może dawną wiarę
z newoprzyjętą". Bardzo często noszono więc na piersiach krzyżyk, a jednocześnie oddawano cześć domowym bóstwom, wyrabianym z drewna
człekokształtnym figurkom.
'Irochę miejsca poświęciła Felińska opisom reliktów wierzeń chantyj~kich związanych z kultem drzew, a szczególnie starych modrzewi.
Sama zresztą była naocznym świadkiem takiego rytualnego obrzędu oddawania czci starym drzewom modrzewiowym, jak podawał "obróconym
twarz4 ku nawisłym modrzewiom, robiących jakieś pantomimy i bełkocących coś w języku dla mnie niezrozumiałym" 61.
Felińska, op. cit., t. l, s. 112- 113.
Felifls,k'a, Op. cit., t. 1, s 102.
6~ Por.
np. A. S. Zabojew,
Driewnij
"dienieŻ'nyj"
sczot komi,
"Sowietskaja
E't'D.ograDija", 1978, il, 1, s. 10:3 - 109.
Ul Fclili!"ka,
Op. cit., t l, s. 14'7. Odno:5nle wier.zeń
rel-igijnycth Cha'!lJtów poor.
K. F. K<l,-jalainen, Die Rerligion
der Jurga-Volker,
"Folkloce FellorłJ's OornmUJnicat;,ons", 19~1 - 1927, nr 41, 44, 63; W. Sleinitz, Totemismus
bei den O$tjaken
in Si5:;

59

206

Władysław

Baranowski

Pisała rówmez Felińska o rozpowszechnionym wśród Chantów, podobnie jak i wśród innych ludów północnej Syberii i Ameryki 6~, kulcie
niedźwiedzia. Jak wspominała, "Ostiacy mają także dla niedźwiedzi pewną cześć religijną; wszakże po zabiciu jedzą ich mięso, nie omieszkając
jednak nigdy po zdjęciu skóry przeprosić za swą zuchwałość; odjqte łapy
umieszczają obok swych bogów domowych, wyrządzając im cze~ć religijną" 63.
Sporo informacji podała również polska autorka o roli szamanów w
życiu chantyjskiej społeczności.
Felińska interesowała się również bogatym folklorem chantyjskim H.
Nie znając języka tego ludu, korzystała z opowiadań rosyjskich zawodowych opowiadaczy bajek, które słuchała podczas długich zimowych wieczorów w Berezowie. W swym pamiętniku zanotowała ona rbwnir'Ż dwie
bajki chantyjskie £5. Naturalnie, można mieć pewne zastrzeżenia C7.ytekst
ich został wiernie przekazany przez narratorów, czy nie nastąpiły tu
pewne wzbogacenia fabuły, dostosowania ich do wymogów rosyjskich
słuchaczy. Z pewnością jednak były to pierwsze teksty chantyjskiego
folkloru podane w języku polskim.
W okresie kiedy Felińska notowała swe obserwacje dotyczące Chantów lub nawet i wcześniej, wielu Rosjan opisywało ich życie i kuHurę.
Mimo to bardzo dokładne relacje polskiej autorki ocenić~można jako jedne
z najciekawszych. A wreszcie nie bez znaczenia jest i to, że pamiętniki
polskiej autorki cieszyły s:ę dużą poczytnością w innych krajach Europy
i one też informowały czytelników z Zachodu o tym molel1kim syberyjskim narodzie.
W 1840 r. za działalność patriotyczną zesłany został na teren zachodniej Syberii Rafał Błoński, który tam przebywał przez 17 lat foG.
birien,

"El11il1G;3",

vxmij
tL obsk.ich
s. L,11 - 233 i 0'11.

1938,

s.

ugroli"

125 - 140;

Z. P. SokobN<t,

"SbO'rnik

Ml1'Zic~a A"tr-;;.pologoj i Eitinogr<1fii",

Pieriezytki

ricligioznuch
1970,

wierot. 27,

'iZ IdO':'macje
te sązgo'dine z zebramymi
z,na'czmie .pó~n'icj maftcr~l,ilami, pJC R. Mitus'oNa, 1'vliedw:cżyj prazdnik
u aganskich
ostjalww
Surgutskogo
rajona, "Te>DJllskij
Kraj", 1926, !nr l; I L A\vdiej.Ciw, Dramaticzeskije
prieds.tawLenija
na miedwicżem

prazdnik1e

u mansi,

"SOWiEI~iSJ\I:j Siewier",

63

Fei:ió.:lk,~, op. cit., t. l,

s'.

liI

Od:1o~:-:l:c

z tego

,,i'lc;lnu b:.tdail

etno7;ajii,
is;orii,
foUdcru
}9,,9, nr 2, s HU - 207.
65
61i

1935, nr

3 - 4 i in.

167,

i jazy ku

zakresu

1:}::)r.

chantow

Feliń3ka, op. cit., t. l, s. 213 - 2:.25.
lVI. Janik, Dzieje Polaków
na Syberii,

Bl01iski Rafał, [11/:] PoLski sŁownik b,iograficzny,
Syber'yjskie
s:laki, s. ,263 - 263 i in.

N. P. Niek;)~~lkij,

i mansow,

Ob:or

"So·.vietskaja

li-tieratul'Y

pJ

EiJ!:'og.-a£ija",

Krak6w 1928, 's. 206 - Z09; Z. Balicka,
Kraków 1936, ,t. 2, s. 1'39; Kuczyński,

POLSKIE

ZAINTERESOWANIA

KULTURĄ

207

CHANTOW

W swych pamiętnikach 67 podał on znaczny materiał do kultury Chantów,
których życie dobrze poznał. Pisał więc o sposobach poruszania się tych
autochtonów po śniegu przy pomocy nart. Sporo miejsca poświęcił miślistwu. Podkreślał, że byli oni doskonałymi strzelcami z łuków. Z pewnym zdziwieniem notował, że niejednokrotnie zgłodniali na polowaniu
żywili się oni surowym mięsem ("zgłodniały na polowaniu zabitą wiewiórkę rozdziera i najprzód krew wysysa, a potem zjada surowie rnięso" 68). Podał on również trochę informacji o praktykach religijnych
Chantów oraz o działalności szamanów. Wspomniał również o rezydujących w Obdorsku książętach ostjackich, z którymi się jednak nie stykał,
gdyż w tamtej miejscowości nigdy nie był, a informację ó nich zaczerpnął prawdopodobnie z opowiadań syberyjskich Rosjan 69.
Informacje o Ostiakach podawał zesłany na Syberię w 1814 r. Rufin
Piotrowski. Pisał więc o terenach na których zamieszkują Chantowie,
o ich koczowniczym trybie życia, o powierzchownej
chrystianizacji,
o skłonnościach do pijaństwa. Wspominał też o rosyjskich kupcach, którzy pływali po rzekach z beczkami wódki na łodziach. W cyniczny sposób za niewielkie ilości wódki, którą Chantowie wypijali na miejscu,
uzyskiwali od nich drogie futra zwierząt. Niekiedy jednak takie transakcje koilczyły się tragicznie dla tych szalbierzy, "gdyż Oshaki raz dobrze podochociwszy ciągle się domagają o wódkę, i to już hez zamiany
za skóry, a gdy jej zabraknie, lub kiedy oszust chce jej zostawić dla nowego obłovvu, o to wcale nie pytają i chcą ją mieć jakimkolwiek sposobem; przemocą wGwczas ]JTornyszlennik
odbiwszy od brzegu odlJływu,
lecz Of.:tjaki albo na swoje łódki siadają, albo wprost rzucają się wpław
do rzeki (a swymi łódkami zręcznie kierują i c10brze pływają) i gonią za
uciekającym, c; gdy go dopadną, to i wódkę wypiją i futra odbiorą i promy~zlennik2 utopią lub zabiją. OstiBk pijany to ~zdony człO\viek" 70.
Wspominał również Piotrowski o syfilisie, kbry czynił straszliwe
spustoszenie wśród Chantów. "Zimny klimat, życie nędzne i kOCZ'.ljące,
brak zupełnie między nin~i samych lek;:;rzy zn8jących się na tej chorobie, zupełne prawic niepodobieństwo poddania tych pokoler\ pod pewne
U'.t2.Wy porządku i zmuszenie ich do uległości przepisom h~gienicznym,
\vszy,·tko to przerażającym sposobem sprzyja rozwijaniu się tej niebezpiecznej zarDZy tak dalece, że połowę tej całej nieszczęśliwej ludności
n; Pobyt
na Syberii
RafaŁa BŁDńskiego
K!'a:ków 1867, ·,..,yd. II, Krakow
1873.
nl

Wyd II,

6l

TU'll;':e,

;0

R

l,.

przez

niego

samego

w Rzymie

opisany,

33.

s. 34.

Piob·O\\',k'.

Pamiętniki

z pobytu

na Suber/Ii,

P:clZna!'l

1861,

t. 2, s. 248.

Władysław

208

Baranowski

płci obojga można uważać za dotkniętą tą chorobą, która zwykle się kończy przedwczesną
śmiercią. Jeżeli można wierzyć świadectwu
niektórych
lekarzy, ktćrzy się nad skutkami
tej zarazy między tą ludnością zastanawiali, można prawie być pewnym, że jeżeli rząd naprędce zaradczych
jakich środków
nie użyje, w przeciągu
lat kilkudziesi(~ciu
ta ludność
nieszczęśliwa
Ostiaków w wielu okolicach zupełnie się wypleni" i1.
Również podawał Piotrowski
informacje
o technice przenoszenia
się
Chantów z miejsca na miejsce 12.
Pisał również Piotrowski
o myśliwstwie
Ostiaków i innych ludów północno-zachodniej
Syberii.
Wspominał,
że podst&wowe zn,lc;~enie miały
u nich łuki, wielu już jednak z nich posiadało strzelby. Polowania najczęściej urządzcme były zimą, gdyż myśliwy
korzystać; \VÓWCZ"s rnogli
z nat.
"Lyże, ktćre na własne widziałem
oczy, były dr('wniane,
mhły
długości m jmniej trzy łokcie, a szerokości sześć do ośmiu Celli; w całej
swej długości i ,'zerokości
dla zmniejszenia
cil;żaru były wyżłobione,
a ściany boczne i spodnie były bardzo cienkie, koniec paedn i zaGstrzony
i na kształt płozów u sani nieco w górę podniesiony.
Na saP-lym środku
długości łyż z wierzchu
jest poprzecznik
z rzemienia
dość c;zeroki, pod
też poprzecznik
podsadzają
się nogi, często te łyże zapewne, aby się lepiej ślizgały, podbijają
skórą łosią lub jelenią szerścią do śniegu" i3.
Na polowania
wychodzili
Ostiacy całymi grupami.
Po zabic1u z\vicrzęóa zostawiali go na miejscu i gonili za następnym.
Mieli zresztą pewność, że żaden myśliwy
z innej grupy go nie ruszy, gdyż "byłaby to
wielka kradzież,
za którą między sobą surową wymierzają
sprawiedliwość" 74.
J ak stwierdzał
Piotrowski,
Ostiacy potrafili odbywać b3rdzo dalekie
drogi, kierując się "tylko po gwiazdach i słońcu". Docierali więc nawet
z bardzo odległych miejscowości
do Archangielska,
przebywając
w jedną
stronę po tysiąc pięćset wiorst.
Podawał
również Piotrowski
informacje
o odzieży ostiackiej.
Niektórzy z nich przywdziewali
już co prawda odzieży rosyjską. najczęściej
jednak odziewali się w skóry 75.
Opisywał
również Piotrowski
jak postępowali
Ostiacy, gdy podczas
podróży lub polowania zaskoczyła ich śniegowa zadymka. Otóż kładli się
oni na śniegu, twarzą ku dołowi. Śnieg ich przysypywał,
(lle zć1razem
chronił od wiatru i mrozu.
71
72
73

74
75

T2Jrnże, t.
Tamże, It.
Tamże ,t.
Ta,m,,"e, t.
Tamie, t.

2, s. 249.
2, s. 249.
2, s. 249 - 250
2, s. 250.
2,

13.

251

POLSKIE

ZAINTERESOWANIA

KULTUR"\

CHANTOW

209

Trochę miejsca poświęcił również Piotrowski ostiackiej hodowli renów. Podawał również ów autor informacje o używaniu do zaprzęgów
psów 76.
Trochę informacji o Chantach podał dawny zesłaniec syberyjski, autor
specjalnej pracy o Zabajkalu, Agaton Giller. W drodze na teren Wschodniej Syberii przejeżdżał przez tereny zamieszkiwane przez Chantów
i prawdopodobnie się z nimi stykał. Pisał zresztą w następujący sposób:
"Ostiak w tomskiej guberni, którego ufność udało mi się pozyskać, opisywał mi następnie wróżby swoich szamanów". Te zresztą informacje dotyczące wróżb tamtejszych szamanów przedstawiały też chyba największą
wartość w relacji Gillera o Chantach. Pozostałe informacje były n ••tomiast stereotypowe i dotyczyły takich spraw jak prymitywnie wyznawanego przez nich christianizmu, zupełnej zależności żon od mężów, porzucania niedołężnych i chorych, typowych cech tego ludu ("lud niechlujny, leniwy, chytry") itp. 77
Bardzo cenny materiał dotyczący myśliwstwa i rybołówstwa w tzw.
Narymskim Kraju w dorzeczu środkowej Obi dał Julian Biesiekierski 78.
Za udział w Powstaniu Styczniowym zesłany został na Syberię, gdzie
przebywał w Narymie. Do kraju wrócił dopiero w 1870 r. Bieskierski
był zapalonym myśliwym. W "Kalendarzu Myśliwskim Ilustrowanym"
za lata 1903 i 1904, opublikował on artykuł o myśliwstwie w Naryniskim
Kraju 79. Wspominał tam zarówno o swych własnych przygodach, jak
również o technice łowieckiej i rybackiej stosowanej przez miejscową
autochtoniczną ludność. I tu nasuwają się problemy z Jakimi ludami syberyjskimi stykał się Biesiekierski. W swych wspomnieniach wymieniał
on Ostiaków i Tunguzów. Nasuwa się jednak pytanie, czy wymienieni
przez Biesiekierskiego Ostiacy byli Chantami, czy też częściowo może
Selkupami (lud mówiący językiem grupy samodyjskiej),
których ze
względu na wiele wspólnych cech kultury w tamtych czasach nazywano
również Ostiakami 80. Na terenie Kraju Narymskiego mieli swe siedziby
zarówno jedni jak i drudzy.
Tamże, t. 2, s. 252. O zmaozcmiu psich z<liprzęgów W życiu ludów północnej
p~r. Istoriko-etnograjiczeskij
atlas Sibiri,
s. 55 - 77; M. G Le1wJil!1,
O proischożdienii
itipach
uprajżnogO
sobakowodstwa,
,,8awiiret:olkaja Et,nO'gmifija", 1946,
nr 4, '.s. 75 - 106.
76

Syberii

77

A. Giller, Opisanie

Zabajkalskiej

Krainy

w Syberyi,

Up~k

1867, t.2,

s. 294-

- 295

J. W. Koby1ań.srki, Biesiekierski Julian Lambert,
~w;] Polsloi słownik
biograKraków 1936, t. 2, .s. 89 - 90.
79 J
Briresiekierski, Wspomnienia
myśliwskie
z pobytu w Nary.mie",
"Kalendarz
Myśliwski Ilustrowany", 1903, s. 87 -1M; 1904, s. 66 - 84.
80 Hajdu, op. cit., s. 151.
73

jiczny,

14 "Lud"

-

t.

71

210

Wladyslaw

Baranowski

Materiał dotyczący myśliwskich sposobów Ostiaków (a więc z pewnością zarówno Chantów, jak i Selkupów) podany przez Biesiekierskiego
był bardzo duży. Opisy podane przez tego autora posiadają znaczną wartość dla badań nad techniką myśliwską autochtonicznej ludności tamtych
terenów w sześćdziesiątych latach XIX stulecia. Pisał ją zresztą znakomity znawca problematyki myśliwskiej, który doskonale zdawał sobie
sprawę z wartości różnych sposobów działalności łowieckiej.
Stosunkowo mniejszą wartość przedstawiają opisy tego dutora dotyczące techniki rybackiej Ostiaków. Wreszcie inne informacje o Ostiakach,
jak np. o prymitywnych ich warunkach mieszkalnych, braku higieny
i in., nie przedstawiają większej wartości dla badań nad kulturą tego
ludu.
Sporo informacji o Chantach, które docierały nie tylko du krajowego,
ale również i zagranicznego czytelnika, podał Ludwik Niemojowski 81.
Zamożny ziemianin z Wieluńskiego, jeszcze jako młody człowiek zajmował się działalnością literacką. Już wówczas wykazywał on zainteresowania problematyką etnograficzną odbywając wędrówki po kraju mających na celu "zbieranie legend ludowych" 82. Za powiązania z działalnością Powstania Styczniowego został skazany na śmierć, który to wy~ok
został następnie zamieniony na syberyjskie zesłanie 83. Przebywał początkowo na terenie północnej części guberni jenisiejskiej, następnie zaś bardziej na południu. Przez pewien czas pracował u kupca, z którego polecenia odbywał liczne podróże po bliższych czy nawet i dalszych okolicach Syberii.
Czy to podczas drogi na zesłanie, czy też póżniej podczas pobytu
w północnej części guberni jenisiejskiej, czy nawet podczas podróży służbowych odbywanych z polecenia swego pryncypała kupca, mógł Niemojowski zapoznać się z Chantami. Prawdopodobnie była to jednak znajomość dość powierzchowna. Przypuszczalnie nigdy nie mieszkał wśród
Chantów, nie poznał też ich języka. Natomiast Niemojowski był inteligentnym i bystrym obserwatorem. Podczas niezbyt długiego obcowania
z przedstawicielami ludności chantyjskiej potrafił zauważyć specyficzne
81

H.

Ludwika

Syberii

polsko-r9syjskich
Niemojowski

w
w

Polscy

[N:]

badacze

H. Cederbaum,

"Odgłosy",

1971,

kultury

11976, s

Wrozlaw-Gdańsik
biograficzny,

Jakutów,

z tlam/ego

Powstanie

1863, 1864, 1865 i 1866,Warszawa

słownik

W'roc!aw

świata,

styczniowe.
1917, s. 46 - 47.

I[W:]
Wyroki

Historia

[w:]

R

14, nr

"Obrazki

1974, If]r 10, s.

Niemojowskiego,

etnografii,

Polski

Ltisty
316.

Hu:naln'i;sityczny",

Ludwika

dziedzinie

82 L. Nierr.<Jj:Jwski,
W'ar!Slzawa 1881, t. 1, 'S
8~

"Pr.zel?)ląd

pmca0h

Ludwik,

Literat-powstaniec,

s2'l.aki, s. 378 - 379; H. M. MałgOlwlslka,

Syberyjsk.ie

Niemojowskiego,

Etnograji,a

W. Arme'n,

Nieznany

KOIll"lkows.ki,

s. 10; Kuczyńl,lki,

7,

Syberii"

129 - 139; taż,
kontalotów
107 -115;

taż,

Wrocł<alw 1978, t. 23, s" 28 - 29;
1977,

s.

Powieści

36 - 37.
i szkice

audytoriatu

obyczajowe,

polowego

z

lai

POLSKIE

ZAINTERESOWANIA

KULTURĄ

211

CHANTÓW

cechy ich kultury. Z pewnością też zbierał o tym informacje od Rosjan,
czy też nawet i od własnych rodaków, dobrze znających to środowisko.
A wreszcie nie można pomijać i tego, że Niemojowski był oczytany w
literaturze rosyjskiej dotyczącej autochtonicznej ludności syberyjskiej.
Prawdopodobnie jeszcze podczas pobytu na Syberii, czy też Z8L,Z po
powrocie do kraju, napisał on pracę pt. Pierwotne plemiona Syberii, kt:'Jra
w 1Sn r. zostala opublikowana w periodyku "Wędrowiec" 84. Znalazł
się tam znaczny ustęp o Chantach. Rozprawa ta weszła następnie do zbiorowego tomu () Syberii różnych prac tego autora, wydanym w 1375 r. s;;
W 1lHl3r. ukzała się angielski przekład tej książki 86.
Poaane przez Niemojowskiego informacje o Chantach były jednak
dość powierzchowne. W porównaniu z bardzo poważnymi badaniami rosyjskich uczonych prowadzonych już w tamtych latach nad autochtoniczną ludnością Zachodniej Syberii, nie posiadały też one większej wartości. Natomiast z pewnością zasługują na uwagę ze względu na poczytnośc tego autora zarówno w Polsce, jak i w krajach anglojęzycznych.
Wpływały też one na ukształtowanie się stereotypu Ostiaka z2równo
w społeczeństwie polskim, jak i zachodnim.
A wreszcie o Chantach pisało wielu innych jeszcze polskich pamiętnikarzy, którzy w drugiej połowie XIX w. zesłani zostali na Syberię. Pisali
więc o nich Stanisław Krupski (X. Purk) 87, Ferdynand Władysław Czaplicki 89, Ignacy Drygas 90, Apolinary Świętorzecki 9\ Jakub Gieysztor 92, Jan
Stanisław Jodłowski 93, Wacław Sieroszewski 94, August Iwański 9': i wielu
jeszcze innych Polaków. Były to przeważnie dość krótkie powierzchowne
wspomnienia więźniów gnanych na zesłanie przez tereny, na których
spotykało się Chantów. Wartość też tych pobieżnych ~postrzeżeń, dokonywClnych nawet przez ludzi o wyraźnie etnograficznych zi'linteresowal~i~ch, jDk np. Sieroszewskiego, była przeważnie niewielka.
"

Pierwotne

L. Nicn:oj<)wski,

plemiona

S. Krup"ki
s.• :3 - 46.
bi

C, F
Czap:licki,
1~71, S. 108 - 14,.

(X.
II

Purk),
a lrtyszu,

Luźne

karty

KJmków

"WędrOlw.iec",

Syberii,

s. 154 - 155.
8.; T. ,.;i:'~I.W)jolwski, ObraZJki SybeT'ii, Warszawa
; L. Niem.;jowk:i,
Siberian
Piatures, London

:18721, se:rcla. 2" t

6,

1875, s. 78 - 84.

t. 1,

1883,

pamiętnika

zbiega

So

1123- 135.
z Sybiru,

Lipisk

1869, s. 51 - 59; Itenże, Obr,az Syberii,

1877,

K,raków

F. Le wi:.c:ki, Niewola, Urywe1k z pQll7l.iętnika SybirCLka, Lwów 1877, s. 66 _ 67.
1. n"ygoh, WS)Jomnif'"lia chlopa powSJtańe-a, Kraków
W13, 5 74 - 76.
!I. Z. K,owct.lcwsk:l, Ze 'w-;)Jomnień
wygnańca,
WiłrJIo 1912, s. 121 - 1:2.(2:.
"" Pamiętniki
.1aK.óba Gieysztora
z lat 1857 - 1865, Wli:l:no 11913, -s. 233.
~3 J.J (J. S. Jodłowski),
Wspomnienia
z dalekiej
północy, Kl'osno 1909.

H
D"

"' W.

y,

Sic.po.S.ZC!W.'lki, Pamiętniki.
soni:>.", Pamiętniki

A. Iwańsk:

W.spomnienia,

[w:] Dzieła, Krwków
1959,
1968, s. 202:.

1832 - 1876, Wars.zawa

5.231

212

Wladyslaw

Baranowski

Ks. Jan Chyliczkowski 96, przebywający na Syberii prawdopodobnie
w następnych latach po Powstaniu Styczniowym, już po powrocie do
kraju w 1898 r. opublikował książkę o Syberii. Chantom poświęcił on
spory ustęp 97. Oparty on był jednak nie na własnych obserwacjach autora, a prawdopodobnie na nie najlepiej zresztą dobranej literat'Hze rosyjskiej dotyczącej tego zagadnienia. Nie posiadał on też poważniejszego
znaczenia naukowego.
Polską uczoną, która interesowała się Chantami, była Maria Antonina
Czaplicka 98. Wyjechała ona jako stypendystka Kasy im. Mianowskiego
do Anglii i związała się z tamtejszymi uniwersytetami pracując w zakresie etnologii nad różnymi ludami syberyjskimi. W latach 1914 - 1915
brała udział w wyprawie naukowej zorganizowanej przez uniwersytety
brytyjskie i amerykańskie. O Chantach pisała marginesowo w szeregu
swych prac poświęconych ludom syberyjskim 99. Opracowała również
o nich syntetyczny specjalny artykuł, w którym szczególnie uwzględniła
problemy ich etnogenezy, kultury materialnej, kultury społecznej i wierzeń. Opublikowany on został w wielkiej brytyjskiej encyklopedii religioznawczej 100.
A wreszcie trzeba wspomnieć, że jednym z najwybitniejszych badaczy
Chantów był uczony-samouk, o którym trudno jest powiedzieć, czy był
Polakiem czy też tylko Rosjaninem polskiego pochodzenia, Aleksander
Dunin-Horkawicz. Od 1890 r. pracował w służbie leśnej w północnej
części guberni tobolskiej. Bardzo blisko zżył się on z tamtejszymi autochtonami. Był autorem napisanego w języku rosyjskim fundamentalnego
dzieła typu tzw. krajoznawczego o północnej części guberni tobolskiej,
wydanego w latach 1904 - 19111°1, a także szeregu mniejszych prac, z któ96

ności

O

tY:ffi

Syberii

sYJskich

w

aubOtrze por. W. Baranowski,
iD ksiażce

dzifdzinie

Jana

Pruba

Chyliczkowskiego,

etnografii.

1976, s. 23 - 312.
97 J. Chyli'Ozko\vski,
Syberia

Materiały
pod

zarysu

z konferencji

względem

etnografii

[w:] Historia
we

etnograficznym,

rosyjskiej

kontaktów
Wrodawiu,

lud-

polsko-ro-

Wrodaw

administracyjnym,

WŁocławek 1898, s 2:66- 275.
98 K
Dohrowolslki, Czaplicka
Maria Antonina,
[w:] Polski słownik biograficzny,
Kraików 1938, ,t. 4, s. 173; Z. SJolko1ewicz, Miejsce ettnograjii
polskiej
w nauCe obcej
(do 1939 r.), [w:] llistoria
etnografii
polskiej,
WmcłaJw W73, s. 176 - 177i in.
99 M. A. CZiaphcka, Aboriginal
Siberia. A Study in Social Anthropology,
Oxford
1914; taż, The Influence
of Environment
upon the Religi.ous Idea and Practices of
the Aborigenes
of Northern
Asia, "Folk-Lolre", London 1914" vol. 25; taż, My Siberian Year, London 1916; t1a'ż, Sibierw.
Siibiri,aks. S'iberian, [w:] Encyclopaedia
of
Religion and Ethics, Edinburgh 1920, vol. 11 i in
100 M A. Czalplicka, Osty kas, [w:] Encyclopaedia
of Religion and Ethics, Edinburgh 1917, vol. 9, s. 575 - 58l.
111 A. A. Dunin-Gorka1wic,z,
Toboliskij
Siewier,
S. PiEJtierburg 1904, t. 1; Tobołsk
1910, t. 2, Toil:J/o!lsk1911, t. 3.
roln'iczym

i przemysłowo-handlowym,

POLSKIE

ZAINTERESOWANIA

KULTURĄ

213

CHANTOW

rych częsc pozostała w rękopisie 102. Zamieścił on w nich olbrzymi materiał etnograficzny dotyczący Chantów. Nic więc dziwnego, że dzieło
Dunin-Horkawicza wymieniane jest jako jedna z podstawowych pozycji
dotyczących kultury tego ludu 103. Natomiast zagadnieniem bardzo trudnym i skomplikowanym, wymagającym odrębnych studiów monograficznych jest to, czy ów Polak z pochodzenia, tak bardzo zżyty ze środowiskiem północno-zachodniej Syberii, który nigdy nie wrócił do kraju
(zmarł w 1927 L), zachował poczucie przynależności narodowej, czy też
uległ zupełnej rusyfikacji.
Lista polskich autorów relacji czy też drobnych wspominków o Chantach jest znaczna. Na poważniejszą uwagę zasługuje jednak dla pierwszej połowy XVI w. Maciej z Miechowa, dla pierwszej połowy XIX w.
Ewa Falińska i być może, o ile uda się stwierdzić, że można go uważać
za Polak, dla końca XIX i początku XX w. Aleksander Dunin-Horkawicz.
Porównując polskie relacje dotyczące Chantów z dziewiętnastowiecznymi lub nawet i dwudziestowiecznymi materiałami, które wyszły spod
pióra rosyjskich, czy też i innej narodowości autorów, trzeba stwierdzić,
że nasi obserwatorzy i badacze pisali wiernie i rzetelnie o życiu tego
małego ugryjskiego ludu. Z pewnością pomijane przez naukę radziecką
pisane w języku polskim relacje, których wiarygodność nie wzbudza zastrzeżeń, mogą poważnie wzbogacić stan wiedzy o tradycyjnej kulturze
Chantów.
A wreszcie wspomnieć trzeba, że relacje te zapoznawaly polskiego
czytelnika z życiem tego syberyjskiego ludu, że wreszcie dzięki przekładom prac Felińskiej i Niemojowskiego kształtowały one obraz Chantów
w zachodnioeuropejskiej opinii.

WŁADYSŁAW

BARANOWSKI
POLISH

INTERESTS

OF THE CHANTS'

CULTURE

(summa'ry)
I'n Po.lish li,1,craiur-c concerining non-EuropeaJl1 lteJI1rIii()/f.).eis' ;tJhere aTe I1JUmerous
desarlpti0111S OlE Sihe'Jiiail1natiOin\S P,olish s-our-eels de:scriiibing ,one of Ithem, thalt is the
~~,lion of Chant.s, hove beelrl presenlted li'n this paper. These souree!s c-o;njsi~texclusively of rcopolks written by peqp.le 'who for vairHlo\.llS
reasons stayed in .'that reg-ioin,
102

W. I

Wasiiiew,

1. P.

Pribylslkicj,

Diejatielnost'

A.

A.

Dunin-Gorkawicza

Etnografii
Obskogo Siewiera,
"T,rudy In:siti,tUJtaEtnograf.ili im. N. N. Mikuoho-Kakraj.a", J 9~2, nowaja Blie.rl~ja,It. 110, s. 141 - 146.
u: oblasti
103

E. D. Prokto.fiewa, Chanty

i mansi, [w:] Narody Sibiri,

s. 1003.

214

Władysław Baranowski

They have been presented chronologically in the paper (from the XVIth century
lo lthe beghlinJiJn:gof the XXth icenlturry), from the point of view of the~r a9plicaitioDi
to cCillitempo,rary 'ethnograophi1ca,1rei:>'earch The 'a'urtho,s of rClportts dLscHs'sed LTIthe
paper are the f'Ol1aWling: Maciej f,Dom Mieohow, Adam Kamień5kii-Dłużyk,
Józef
Kopeć, Józef Kobyłecki, EW,a Felin~ka, Rafał Błońs:ki, RuHn Piotrowski, Agaton
Gi/llier, LudwLk Bie.S'ieberski, Ludwik Niemojewsk1i, Antoni<lla CzapHcka, Alek.sander
DunilJ1-Hork!aWl~cz.In 'bheir reporlbs they devoted most a'tiCJnti'on :to the problems of
,matelri:a,l culture and the belief,,, of Chants.

Kolekcja

Cytat

Baranowski, Władysław, “Polskie zainteresowania kulturą Chantów (XVI-początek XX w.) / LUD 1987 t.71,” Cyfrowa Etnografia, Dostęp 1 lipca 2022, https://cyfrowaetnografia.pl/items/show/7043.

Formaty wyjściowe