Pocztówka masowa i fotografia uczuć / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1992 t.46 z.3-4

Dublin Core

Tytuł

Pocztówka masowa i fotografia uczuć / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1992 t.46 z.3-4

Opis

Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1992 t.46 z.3-4, s.29-38

Twórca

Baranowska, Małgorzata

Wydawca

Instytut Sztuki PAN

Data

1992

Relacja

oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2377

Format

application/pdf

Język

pol.

Identyfikator

oai:cyfrowaetnografia.pl:2205

PDF Text

Text

Pocztówka masowa i fotografia uczuć
Małgorzata Baranowska

Dzisiaj, p o d koniec wieku, l u d z k o ś ć zdobywa p r z y g n ę b i a ­
j ą c ą ś w i a d o m o ś ć n i e b e z p i e c z e ń s t w m a s o w o ś c i . Jednak na
p o c z ą t k u wieku k w i t ł a niewinna r a d o ś ć powielania. Po­
c z t ó w k a s t a n o w i ł a w s p a n i a ł y jego p r z y k ł a d . W sprawo­
zdaniu z kongresu towarzyst n a u k o w y c h w r o k u 1901,
w czasie k t ó r e g o zwiedzano w N a n c y z a k ł a d y p r o d u k u j ą c e
p o c z t ó w k i , m o ż e m y p r z e c z y t a ć : „ W a r s z t a t y zajmują co
najmniej tysiąc m e t r ó w k w a d r a t o w y c h i b y ł o cudownie
widzieć o s i e m n a ś c i e maszyn w y r z y g u j ą c y c h z całą m o c ą
elektryczności setki p o c z t ó w e k , aby ostatnio dojść do 100
000 dziennie."
W okresie rozwoju i ekspansji, czyli przed r o k i e m 1920
(data ta bywa przesuwana do 1925 l u b 1939 r o k u ) p o c z t ó w k a
m i a ł a pretensje do opisania całości świata. Jaki to m i a ł b y ć
świat? Przede wszystkim universum stereotypu. P o c z t ó w k a
j a k o n a r z ę d z i e porozumienia, j a k o ś w i a d e c t w o u c z u ć , znak
dawany jednemu c z ł o w i e k o w i przez drugiego m i a ł a dostar­
czać sztampy u c z u ć gotowych. Faktycznie u w a l n i a ł a kore­
spondenta o d rzeczywistego k o n t a k t u p r z e w i d u j ą c za niego
szereg sytuacji, w k t ó r y c h s p o ł e c z n a konwencja s k ł a n i a ł a go
do w y r a ż a n i a u c z u ć w formie korespondencji.
Po bliższym przyjrzeniu okazuje się, że nie jest to wcale
1

długi katalog: p o d r ó ż , zaloty, z a r ę c z y n y , ślub, narodziny
dziecka, święta religijne i świeckie, pobyt w wojsku, m o ż e
jeszcze p a r ę okazji. A jednak producenci p o c z t ó w e k wykazy­
wali n i e p r a w d o p o d o b n ą p o m y s ł o w o ś ć w wyszukiwaniu niu­
a n s ó w każdej sytuacji. Podsuwali też swym k l i e n t o m nowe
możliwości: dowcipy, ciekawostki, katastrofy.
Presja ś w i a t a p o c z t ó w k o w e g o , jego w z o r ó w , na potencjal­
nych n a b y w c ó w tych k a r t o n i k ó w b y ł a olbrzymia, p o n i e w a ż
m a s o w o ś ć p o c z t ó w k i nie da się właściwie z niczym p o r ó w ­
n a ć . O d k r y w a j ą c m e t o d ę łatwej multyplikacji d z i e w i ę t n a s t y
wiek p o z w o l i ł p o c z t ó w c e d o k o n a ć , n i e w y o b r a ż a l n e j dziś,
ekspansji i ustalić jej o b e c n o ś ć w życiu codziennym wieku
dwudziestego.
Producenci p o c z t ó w e k wymyślali nie t y l k o nowe okazje
do w y s y ł a n i a p o c z t ó w e k , nowe tematy czy całe i c h serie, ale
prześcigali się w użyciu j a k najciekawszych m a t e r i a ł ó w :
jedwabiu, w ł o s ó w , s k ó r y , futra, metalu, p i ó r , s ł o m k i . R o b i o ­
no na nich hafty, k o r o n k i , doprawiano t w a r z o m ruszające
się oczy, w ą s y , p a l t o m k o ł n i e r z e , k o t o m ogony i nie s p o s ó b
wyliczyć co jeszcze. W t y m zestereopizowanym świecie
p a n o w a ł o jednak wielkie bogactwo ś r o d k ó w .
Powielanie w n i e s k o ń c z o n o ś ć i zarazem r ó ż n o r o d n o ś ć ,
2

29

I I . 3. K a b i n y n a p l a ż y w O s t e n d z i e , i l . 4. P o d r ó ż Z e p p e l i n e m p i e r w s z e j n i e m i e c k i e j linii

^ I
LiNDEWIESE

train D,*, i", w; l . ^ » • t К . 4."!, . . J "
*

katalog u c z u ć w w y d a n i u p o p u l a r n y m i p o m y s ł o w o ś ć ,
niespodziewane zestawienia i w y t a r t y do niemożliwości
b a n a ł i to wszystko jeszcze w obrazkach! Czy surrealiści,
wielbiciele kiczu i niespodzianki m o g l i przejść obok po­
c z t ó w e k obojętnie? O n i je n a p r a w d ę pierwsi docenili i zużyli
do w ł a s n y c h celów. Nie m o ż n a powiedzieć, że p o c z t ó w k a
z p o c z ą t k u wieku nie b y ł a doceniona. Surrealizm jednak
r o z p o c z ą ł teoretyczne o niej r o z m y ś l a n i a , w p r o w a d z a j ą c j ą
j e d n o c z e ś n i e j a k o przedmiot artystyczny, inspirację, ź r ó d ł o
surrealnej c u d o w n o ś c i d o swego w ł a s n e g o universum w y o b ­
raźni.
Paul E l u a r d , k t ó r y w czasopiśmie surrealistycznym „ M i ­
n o t a u r " w r o k u 1933 o p u b l i k o w a ł a r t y k u ł pt.
Najpiękniejsze
pocztówki,
sam je także zbierał i s e g r e g o w a ł w albumach
w e d ł u g bardzo skomplikowanego i poetyckiego zarazem
systemu. W u k ł a d z i e t y m pojedyncza p o c z t ó w k a nic nie

30

lotniczej

Ж

z n a c z y ł a , ale w p ł y w a ł a na sąsiednie i w c h o d z i ł a z n i m i
w poetyckie z w i ą z k i .
A l b u m z p o c z t ó w k a m i to p r z e b ó j p o c z ą t k u wieku, a E l u ­
ard p o d n i ó s ł go jedynie do w y ż y n sztuki. Nie m o ż n a jednak
nie w s p o m n i e ć , że a l b u m był rodzajem salonu p o c z t ó w k i
i s p o t y k a ł o się go bardzo często, z a r ó w n o j a k o z b i ó r d o ś ć
przypadkowy, j a k i w formie p r z e m y ś l a n e g o muzeum d o m o ­
wego.
E l u a r d oceniał, że w Europie w latach 1891—1914 m u s i a ł y
k u r s o w a ć miliardy p o c z t ó w e k , skoro same Niemcy p r o d u ­
k o w a ł y w e d ł u g niego 9 m i l i o n ó w miesięcznie. W ś r ó d nich
t y l k o nieliczne m o g ł y zwrócić u w a g ę .
Dlaczego przywołuję te liczby? By j a k najlepiej u ś w i a d o ­
m i ć m a s o w o ś ć zjawiska. A l e oto druga jego strona
— w y b ó r . Czy się jest Eluardem, czy nie, żeby p o c z t ó w k ę
k u p o w a ć , wysyłać albo z b i e r a ć trzeba d o k o n a ć prywatnego
3

4

П. 5. „Zanardi Attilo i Vianello Eugeniusz, królowie beczki i drogi bitej, są w podróży do Wenecyi, począwszy od 20 czerwca 1909 r. Objazd
z beczką (...) na około świata potrwa lat 12."; ii. 6. Mistral - katastrofa w Marsylii. Zdjęcie trickowe

Effetdu

Mistral

a

Marseille.

w y b o r u ! Czasami dochodzi do tego, że klient, zazwyczaj
k u p u j ą c y gotowe wzory, postanawia z ł a m a ć dyktat produce­
nta i sam z r o b i ć p o c z t ó w k ę — swoją w ł a s n ą i przede
wszystkim r ó ż n ą o d tamtych m i l i a r d ó w . C z ę s t o fotograf
r o b i ą c o d b i t k ę o d razu wykonuje j ą j a k o p o c z t ó w k ę , uwzglę­
d n i a j ą c format, miejsce na adres i znaczek, z a z n a c z a j ą c je
odpowiednimi liniami.
Są dwie skrajne możliwości: p o c z t ó w k a
masowa
i p r y w a t n a (najczęściej w y k o n a n a w j e d n y m t y l k o egzem­
plarzu). T a niepozorna, prywatna p o c z t ó w k a — p o d w a r u n ­
kiem, że n a p r a w d ę z o s t a ł a w y s ł a n a p o c z t ą — d a ł a p o c z ą t e k
sztuce poczty, mail art, gałęzi sztuki porozumiewania się
i sztuki tout court. Ilustrowana karta pocztowa m a jednak
p e w n ą p r z e w a g ę nad przedmiotem sztuki poczty. Oczywiście
datowanie w e d ł u g stempla albo oryginalna korespondencja

m o ż e p o d n i e ś ć jej w a r t o ś ć , ale jej istnienie ani uroda nie
zależą bezwarunkowo o d m e d i u m poczty. N i e zapisana i nie
w y s ł a n a p o c z t ó w k a pozostaje s o b ą niezależnie od pierwo­
tnego przeznaczenia.
M e t o d y z w i ą z a n e z rozwojem fotografii p o z w a l a ł y re­
p r o d u k o w a ć i m n o ż y ć w n i e s k o ń c z o n o ś ć dowolne dzieła
sztuki, k t ó r e z o s t a ł y w c h ł a n i a n e w popularny obieg po­
cztowy i r e p r e z e n t o w a ł y nieograniczony skarbiec t e m a t ó w .
Z w ł a s z c z a malarstwo tzw. pompierskie b y ł o u k o c h a n y m
przedmiotem reprodukcji. A l e p o c z t ó w k a fotograficzna
m i a ł a większe ambicje. Fotografowie chcieli k r e o w a ć świat
z u p e ł n i e w ł a s n y , o d p o c z ą t k u do k o ń c a zaprojektowany
w atelier albo uchwycony j a k o rodzaj r e p o r t a ż u poza
pracownią.
U ż y w a n o przy t y m wszelkich m o ż l i w y c h w ó w c z a s do

31

1

в КАР" СКЛЗКЛ0Н2>ЛЦг,КДЗДК8ИР«ССК0Дг СКНПНДЛрЙ.ОМ? l i

Вгаъ VitstsuTj на. бы&ръ рьгаий военный товъръ. Догоняет* его шалкь
кЪччура. гиетсшься т а п . ' " — „ Т о в а р у у иеяя н е м и о . п о п . ЕООЫЛЯА u y c n j u j "

I

—„Что

б'кдп. цкйзка.0 нгдщ&каздкйи

РКССКОГИЗ

с к и п и д а р е . (N? 2)

„Что-жт,, говорить калаяъ, ложочь -rerj-fc?"-- _А шъ?"—„Cnoeofrb i
стведн т кобылки « о с п . , * я *ваяу. отескшп, с м ш и д а р м ъ смажу!"

12

16

15

wykonania t r i c k ó w , collage'y, r e t u s z ó w , a rozrzut t e m a t ó w
był o l b r z y m i . W y m i e ń m y g ł ó w n e w ś r ó d n i c h , u w z g l ę d ­
niając to, że chodzi o p o c z t ó w k i , k t ó r y c h producenci ś w i a d o ­
mie projektowali je j a k o fotografie.
1. K r a j o b r a z , t a k ż e wszystkie tzw. z niemiecka
„ g r u s s " , czyli „ p o z d r o w i e n i a " .
2. D z i w a n a t u r y n i e o ż y w i o n e tzn. g ó r y o kształ­
cie p r z y p o m i n a j ą c y m twarze ludzkie, wybuchy w u l k a n ó w ,
gejzery i d z i w a n a t u r y — l u d z i e , olbrzymy, k a r ł y .
3. Z d o b y c z e t e c h n i k i , a więc przede wszystkim
kolej, w k a ż d y m m o ż l i w y m ujęciu wraz z dworcem i szynami,
tramwaj, zeppelin, aeroplan.
4. K a t a s t r o f y , a więc z n o w u kolej i np. powodzie.
5. T y p y r e g i o n a l n e i r ó ż n e g r u p y z a w o d o w e .
6. G w i a z d y teatru i filmu.
7. P o l i t y k a , w t y m np. propaganda Wielkiej W o j n y
1914 r o k u .
8. H i s t o r i a , w t y m p o c z t ó w k i patriotyczne np. z his­
t o r i i L e g i o n ó w , ale i takie, j a k a r a n ż o w a n e z u d z i a ł e m
a k t o r ó w sceny z życia Napoleona, fotografowane specjalnie
dla zreprodukowania na p o c z t ó w c e .
9. ETO t y k a .
10. Ś w i ę t a k o ś c i e l n e i ś w i e c k i e , z n i e o g r a n i c z o n ą
gamą tematów.
11. R e l i g i a , np. a r a n ż o w a n e i fotografowane sceny
z życia Chrystusa.
12. P o c z t ó w k i f a n t a s t y c z n e , łączące często foto­
grafię z i n n y m i technikami, np. do sfotografowanego krajob­
razu g ó r d o m a l o w y w a n o twarze.
W Polsce, z przyczyn, k t ó r y c h nie trzeba wyjaśniać,
szczególne miejsce zajmuje p o c z t ó w k a p a t r i o t y c z n a. W ś r ó d patriotycznych wielki osobny dział to p o c z t ó w k a
5

grottgerowska. Co więcej Grottgera m o ż n a n a z w a ć ojcem
patriotycznej p o c z t ó w k i polskiej, jeśli nie w o g ó l e polskiej
p o c z t ó w k i ilustrowanej. Idzie nie t y l k o o liczbę p o c z t ó w ­
k o w y c h reprodukcji jego dzieł, ale przede wszystkim o to, że
o n bardzo wcześnie z r o z u m i a ł siłę m u l t y p l i k a c j i .
Jeszcze przed wystawieniem (1863) Grottger zreprodukow a ł k a r t o n y z c y k l u Polonia, zagwarantowawszy sobie t y m
samym dochody z praw do reprodukcji. M i e c z y s ł a w P o r ę b ­
ski zwraca u w a g ę , że Grottger stał się w ten s p o s ó b
„ p r e k u r s o r e m w s p ó ł c z e s n y c h nam p r a k t y k multyplikacyjn y c h " , sugeruje też, iż technika rysunkowych k a r t o n ó w
z o s t a ł a specjalnie wybrana z m y ś l ą o r e p r o d u k c j i .
W k o ń c u lat sześćdziesiątych u b i e g ł e g o w i e k u poczta,
przede wszystkim niemiecka, zaczęła się z a s t a n a w i a ć nad
dopuszczeniem do obiegu k a r t y pocztowej, k t ó r a j a k pod­
nosili jej przeciwnicy, nie g w a r a n t o w a ł a tajemnicy korespon­
dencji. Jak często bywa ze świeżymi wynalazkami to wojna
(1870 r o k u ) przyspieszyła faktyczne wprowadzenie k a r t y
pocztowej w Niemczech i Francji, inne kraje bardzo szybko
dołączyły.
W y ś c i g m i ę d z y producentami zaczął się od razu, bo
przecież ten świat w y o b r a ż e ń popularnych istniał, fotografię
wynaleziono j u ż j a k i ś czas temu, r y s o w n i k ó w i p o m y s ł ó w nie
b r a k o w a ł o . R o z p o r z ą d z e n i e pocztowe o t w i e r a ł o niepraw­
dopodobne m o ż l i w o ś c i .
Fotografowie p r a c u j ą c y dla p r o d u c e n t ó w p o c z t ó w e k od
pierwszej chwili objawiali a m b i c j ę w y k o n y w a n i a r e p o r t a ż y
z miejsc i w y d a r z e ń ciekawych, rodzaju k r o n i k i
filmowej
— od zdjęć gdzieś z k o ń c a ś w i a t a i wielkiej p o w o d z i w P a r y ż u
(1910) do w y d a r z e ń d r o b n y c h i groteskowych.
O t o p r z y k ł a d wydarzenia pocztowego: na awersie w i d z i ­
my d w ó c h p a n ó w z b r ó d k a m i ubranych w strój sportowy,
6

33

LV

p c h a j ą c y c h wielką b e c z k ę , w k t ó r e j chyba toczy się ich
dobytek. P r z y g l ą d a się i m d w ó c h innych p a n ó w . Wszystko
na tle j a k i e g o ś ogrodzenia parkowego. N a rewersie d r u k o ­
w a n y napis, zajmujący c a ł ą część p r z e z n a c z o n ą do korespon­
dencji, w trzech j ę z y k a c h , rosyjskim, polskim i francuskim:
„ P o d r ó ż na o k o ł o ś w i a t a . Z a n a r d i A t t i l o i Vianello Euge­
niusz, k r ó l o w i e beczki i d r o g i bitej, są w p o d r ó ż y z Wenecyi,
p o c z ą w s z y od 20 Czerwca 1909. Objazd z b e c z k ą własnej
b u d o w y pieszo na o k o ł o ś w i a t a p o t r w a lat 12. D o t ą d o d b y l i
8390 k m . drogi w 13 m i e s i ą c a c h , zwiedziwszy P ó ł n o c n e
W ł o c h y , Szwajcaryę, Francyc, Angliję, Belgyę, H o l a n d y ę
i kraje niemieckie."
P r z y w o ł a j m y i n n ą p o c z t ó w k ę , bardziej dramatyczny ob­
raz k r o n i k i filmowej. N a awersie d r u k o w a n y napis oznajmia:
„ W A R S Z A W A , ulica M i o d o w a po w y b u c h u b o m b y , d . 19
M a j a 1905 г.". W i d a ć na niej d o m M i o d o w a 4, c u k i e r n i ę
Trojanowskiego, nieco z d e w a s t o w a n ą a l t a n k ę , przechod­
n i ó w stojących n a o k o ł o i p r z y g l ą d a j ą c y c h się zza ustawio­
nych barierek, k i l k u s t ó j k o w y c h i zapewne oficera policji. N a
rewersie miejsce wyłącznie na adres, napisy objaśniające, że
to p o c z t ó w k a , stempel f i r m y „ H I G H - L I F E " N o w y Świat 33
i napis o d r ę c z n y czarnym atramentem: „ N a b y t a w d z i e ń p o
w y b u c h u " . Nie m a p o w o d u nie wierzyć t y m s ł o w o m .
Jest to p a m i ą t k a niedoszłego zamachu na g e n e r a ł a - g u b e r natora. Zamachowiec w i d z ą c , że agenci policji z a m i e r z a j ą go
a r e s z t o w a ć z całej siły rzucił p a c z k ą z b o m b ą o ziemię,
zabijając siebie, a g e n t ó w i niszcząc częściowo lokal.
T a p o c z t ó w k a nosi z a r ó w n o charakter produkcji „ p u b ­
licznej", masowej, j a k i ślad k r o n i k i prywatnej. M o ż e
nabywca z n a j d o w a ł się w ś r ó d o g l ą d a j ą c y c h w y r z ą d z o n e
7

8

przez w y b u c h spustoszenia. D l a m o i c h r o z w a ż a ń istotne
wydaje się „ u p r y w a t n i e n i e " odbitej w wielu egzemplarzach
„ p u b l i c z n e j " fotografii. N i e z o s t a ł a nigdy w y s ł a n a . Z r e s z t ą
j u ż p o t y m zapisie nie m o g ł a z o s t a ć w y s ł a n a , bo w o w y m
czasie rewers był zarezerwowany wyłącznie dla adresu.
Tego rodzaju p o c z t ó w k i - p a m i ą t k i jakiejś szczególnej
p o d r ó ż y czy wydarzenia, podobnie j a k albumy przekazy­
wane rodzinie stawały się p r z e k a z e m p r y w a t n y m .
Z p r z e d m i o t u m a s o w e j p r o d u k c j i zmieniały się w ,
o wiele silniej o d d z i a ł u j ą c y na w y o b r a ź n i ę , p r z e d m i o t
niepowtarzalny.
P o c z t ó w k a w y t w o r z y ł a język u c z u ć g o t o w y c h , k t ó r y m i a ł
za zadanie u d a w a ć właśnie uczucia niepowtarzalne. Zdarza­
ło się jednak przekraczanie granic konwencji przez po­
szczególne realizacje prywatne. O t o jedna z nich: owalna na
b i a ł y m tle fotografia m ę ż c z y z n y w s ł o m k o w y m kapeluszu
z c i e m n ą w s t ą ż k ą i ciemnej marynarce na tle malowanego
pejzażu atelier fotograficznego. N a b i a ł y m tle p o d zdjęciem
(awers) n a s t ę p u j ą c y tekst atramentem: „ D n i a 12 M a j a r.b.,
w y r u s z a j ą c na G r ó b Hoene W r o ń s k i e g o z a s z e d ł e m do
fotografii nadwornej, p r a g n ą c ująć p e w n ą e m o c j ę , j a k ą
p r z e ż y w a ł e m . Przesyłając W a m , N i e d o ś c i g ł a Jadwigo, te
p o d o b n i z n ę bardzo p r o s z ę o W a s z ą . K i e d y ś obiecaliście
w Warszawie — niechaj więc stanie się to teraz — J a n e k " .
P o c z t ó w k a ta niestety nie jest opatrzona ż a d n y m stemplem
ani d a t ą r o c z n ą . Rewers p o z o s t a ł czysty.
M o ż n a t y l k o sądzić, że owe emocje m i a ł y miejsce mniej
więcej po r o k u 1907, b o wcześniej poczta nie a k c e p t o w a ł a
korespondencji na rewersie, a tutaj takie miejsce po lewej
stronie jest przygotowane. N i e w i a d o m o czy ta fotografia
9

10

II. 20. Z serii „Dola marynarza"

w paszczy rekina. Jest to bodaj ostatnia dziedzina p o c z t ó w ­
k o w a , gdzie b e z p o ś r e d n i o o b j a w i a j ą się uczucia — roz­
bawienia d o r o s ł y c h i powagi dzieci. N i e w c h o d ź m y z r e s z t ą
w głębszą a n a l i z ę tych u c z u ć . M i m o trwającej j u ż e p o k i
zapisu video n a g ł a powaga o g a r n i a j ą c a c z ł o w i e k a wobec
o b i e k t y w u nie m i n ę ł a i z ostatnich j u ż m o ż e jarmarcznych
plansz w y g l ą d a j ą często twarze bardzo p o w a ż n e .
N i e p r a w d o p o d o b n a m a s o w o ś ć p o c z t ó w k i u s t ę p u j e dziś
przed obrazem nadawanym z satelity wprost do d o m ó w na
całej prawie planecie. Czy to p o c z t ó w k ę w y e l i m i n o w a ł o ?
S k ą d ż e . Teraz k r ą ż ą ich biliony. Z m i e n i ł się j e d n a k i starł jej
sens, styl, k t ó r y u s i ł o w a ł a n a r z u c a ć . J u ż niezmiernie d a w n o ,
bo w latach trzydziestych p o p a d ł a w r u t y n ę . D z i ś m i m o
m o ż l i w o ś c i znalezienia p o c z t ó w k i na m n ó s t w o t e m a t ó w nie
ma m o w y o ż a d n y m w m i a r ę s p ó j n y m w s p ó ł c z e s n y m n a m
j ę z y k u p o c z t ó w k o w y m czy t y m bardziej j a k i m ś m i t y c z n y m
universum. S p r a w ę r a t u j ą święta i p o d r ó ż e , ale i t u m a ł o k t o
się zastanawia, co wysyła. W y t a r ł a się sama idea p o c z t ó w k i ,
chyba że potraktujemy j ą j a k o m a s z y n ę do o s z c z ę d z a n i a
czasu, do korespondencji s k r ó t o w e j .
W ś r ó d p o w o d z i produkcji dzisiejszej z a n i k ł a i n d y w i d u a l ­
n o ś ć j a k ą p r e z e n t o w a ł a p o c z t ó w k a z p o c z ą t k u wieku ze
swym repertuarem u c z u ć i j e d n o c z e ś n i e reporterskim spoj­
rzeniem, z d y k t a t e m pewnego stylu, niezależnie o d tego czy
nazwiemy go kiczem, czy nie. Wydaje się, że — w ś r ó d
p o c z t ó w e k o b o j ę t n y c h , nic nie z n a c z ą c y c h i r o z m n a ż a j ą c y c h
się p o c z t ó w e k reklamowych — jedynie prywatna, p o c z t ó w ­
ka sensu i uczucia, ratuje s a m ą ideę ilustrowanej k a r t y
pocztowej z jej najlepszego okresu.

LA GRANDE CRUCIFIEE!!!
l£l

/ o s t a ł a przesłana przez k o g o ś , czy w kopercie na co mogły b_\
w s k a z y w a ć zgięcia, k t ó r e jednak r ó w n i e dobrze m o g ł y
p o w s t a ć o d zbyt szczupłej r a m k i , l u b o d noszenia w portfelu.
Zapewne ó w m ł o d z i e n i e c z p o c z t ó w k i nie z n a ł osobiście
H o e n e - W r o ń s k i e g o , k t ó r y u m a r ł w r o k u 1853 (został po­
chowany w N e u i l l y p o d P a r y ż e m ) . Prawdopodobnie b y l
j e d n y m z jego wielbicieli, j a k i c h na p o c z ą t k u w i e k u nie
brakowało.
Ta p o c z t ó w k a jest ś w i a d e c t w e m szczerej wiary mężczyzny
w s ł o m k o w y m kapeluszu w p r a w d ę fotografii, w m o ż l i w o ś ć
oddania stanu u c z u ć na p o c z t ó w c e , w porozumienie poprzez
fotograficzną p o c z t ó w k ę . F a k t ten nas, k t ó r y c h j u ż dawno
z e p s u ł o nowoczesne kino z jego w y o l b r z y m i o n y m krajob­
razem ludzkiej twarzy, m o ż e p r z y p r a w i ć o zdumienie. W k o ­
ń c u , jeśli się z dzisiejszego p u n k t u widzenia przyjrzymy tej
fotografii, widzimy m d ł e g o m ł o d z i e ń c a ubranego j a k na
w a ż n ą wizytę, z l e k k i m wytrzeszczem spowodowanym d ł u ż ­
szym pozowaniem, w c i ą g u k t ó r e g o u s i ł o w a ł u t r z y m a ć
stosowny wyraz twarzy.
C z ł o w i e k ten jednak nie t y l k o był m i e s z k a ń c e m masowej
w y o b r a ź n i , p o d p o w i a d a j ą c e j m u , że obraz u c z u ć m o ż n a
z c a ł ą p e w n o ś c i ą u c h w y c i ć na z n o r m a l i z o w a n y m k a r t o n i k u ,
ale i sam p r a g n ą ł t a k i obraz t w o r z y ć . N i e on jeden. Takie
produkcje prywatne ł a t w o w ś r ó d t ł u m u p o c z t ó w k o w e g o
s p o t k a ć . Czasami są to odfotografowane w ł a s n e rysunki,
rysunki z wierszami albo po prostu kupione „ p u b l i c z n e "
p o c z t ó w k i , w k t ó r y c h coś z o s t a ł o zmienione, dorysowane,
dolepione. W ł a ś n i e collage był i jest d o m e n ą p o c z t ó w e k
prywatnych.
D o tej grupy należy zaliczyć p e w n ą specjalność sztuki
jarmarcznej, mianowicie p o c z t ó w k i robione z fotografii
przy, lub raczej w planszy, bo się tam wsadza g ł o w ę , by się
u k a z a ć na tle niebotycznych g ó r , lecącego samolotu czy

, S 0 Y E Z TOUSfRERES!.
ш и к i r ii M K *»no*»u-Mł«J 1171

37

PRZYPISY
1

A. Ripert, С. Frere, La carte postale, son histoire, sa fonction
sociale, Lyon 1983, s. 34—35
2

A. Kyrou, (w:) L'dge d'or de la carte postale, Paris 1966, s. 11,
podaje, że produkcja pocztówek w roku 1899 wyraziła się w na­
stępujących liczbach:
Niemcy — 50 min mieszkańców: 88 min kart pocztowych
Anglia — 38,5 min

: 14 min „

Belgia — 6,2 min

: 12 min „

Francja — 38 min

: 8 min „

Już w roku 1910 we Francji, która szybko wyprzedziła Niemcy,
wydrukowano 123 miliony pocztówek.
3

Por. A. Ripert, C. Frere, op. cit., rozdz. La carte postale
pr'etexte: La collection Paul Eluard.
Por. P. Eluard, Les plus belles cartes postałeś, „Minotaure"
1933, nr 3—4; przedr. tegoż Oeuwes completes, t. 2, Paris 1968, s. 837
Por. M. Baranowska, Pocztówka jako wyraz wyobraźni masowej
(w:) Problemy wiedzy o kulturze. Prace dedykowane Stefanowi
Żółkiewskiemu, pod red. A. Brodzkiej, M. Hopfinger i J. Lalewicza,
Wrocław 1986. Znajduje się tu klasyfikacja mniej szczegółowa i nie
uwzględniająca zależności od techniki wykonania pocztówki.
Por. M. Porębski, Styl wieku XIX (w:) tegoż, Interregnum.
Studia z historii sztuki polskiej XIX i XX w., Warszawa 1975
4

5

6

7

Pocztówka w posiadaniu autorki.
Pocztówka w posiadaniu autorki.
Por. M. Baranowska, Wyobraźnia pocztówki, „Wiedza i Życie"
1977, nr 12
Pocztówka w posiadaniu autorki.
8

9

1 0

38

I

Cytat

Baranowska, Małgorzata, “Pocztówka masowa i fotografia uczuć / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1992 t.46 z.3-4,” Cyfrowa Etnografia, Dostęp 30 czerwca 2022, https://cyfrowaetnografia.pl/items/show/6322.

Formaty wyjściowe