Zakres pojęcia sztuki ludowej/ Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1967 t.21 z.4

Dublin Core

Tytuł

Zakres pojęcia sztuki ludowej/ Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1967 t.21 z.4

Temat

sztuka ludowa - teoria

Opis

Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1967 t.21 z.4; s.222

Twórca

Jackowski, Aleksander

Wydawca

Instytut Sztuki PAN

Data

1967

Relacja

oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:4980

Format

application/pdf

Język

pol.

Typ

czas.

Identyfikator

oai:cyfrowaetnografia.pl:4619

PDF Text

Text

oznaczają często z u p e ł n i e nowe modele k u l t u r o w e ) , to
stworzy się wtedy aparat badawczy dostatecznie bogaty
do obserwacji historycznie coś w y j a ś n i a j ą c y c h .
A j a k to dzisiaj w y g l ą d a ? M y ś l ę , że nie obronimy
pojęcia k u l t u r y ludowej m ó w i ą c o tzw. k u l t u r z e maso­
w e j . Ona istnieje jako t w ó r bardzo trudno u c h w y t n y ,
jako „ ż y w y duch" o bardzo niejasnych zarysach. M a m
w r a ż e n i e , że obraz dzisiejszy s u p r a s t r u k t u r y k u l t u r o w e j
sprowadza się do r ó ż n y c h zespołów k u l t u r ś r o d o w i s k o ­
w y c h , z w ł a s n y m i o ś r o d k a m i t w ó r c z y m i . Na p r z y k ł a d
osoba k o p i u j ą c a „ T r ę d o w a t ą " jest t w ó r c ą k u l t u r y ; oka­
zało się, 'że ten t y p l i t e r a t u r y musi istnieć i k r ą ż y ć .
To jest artysta, k t ó r y w y c z u ł zapotrzebowanie; on tworzy
dzieło, k t ó r e nie f u n k c j o n o w a ł o , tworzy nowe podniety,
t w o r z y nawet pewien głód, m o ż e w i ę k s z y niż d o t y c h ­
czas. Nawet radio ugięło się przed t y m zapotrzebowa­
niem.
Jak w i d a ć , w y c o f u j ę się na stanowisko c a ł k o w i c i e
pasywne. Nie chcę m ó w i ć o genetycznych zależnościach
w kulturze, o prawach przebiegu zjawisk, o procesach
p r z e b i e g a j ą c y c h . P r a g n ę s u g e r o w a ć , że trzeba się ogra­
niczyć do tego, aby pod o k r e ś l o n y m i datami zapropono­
w a ć pewne p o d z i a ł y ś r o d o w i s k o w e , zająć się opisem
k u l t u r y t y c h ś r o d o w i s k , a dopiero z tych opisów u k ł a ­
dać dalej obserwacje generalne.
T a k ą o k r ę ż n ą d r o g ą dochodzę do odpowiedzi na p y ­
tanie o t r e ś ć pojęcia „ k u l t u r a ludowa", „ s z t u k a ludowa'-.
W Polsce m i e l i ś m y do czynienia aż po w i e k X V I I I r a ­
czej z r ó ż n y m i k u l t u r a m i ś r o d o w i s k o w y m i , j e d n y m i
„ e l i t a r n y m i " , i n n y m i „ ś r e d n i m i " . Przeciwstawienie e l i ­
tarna — ludowa nie sprawdza się ani w starszej l i t e r a ­
turze, ani teatrze. B y ć m o ż e , że w starej Polsce w n i e ­
k t ó r y c h k u l t u r a c h ś r o d o w i s k o w y c h (inp. c h ł o p s k i e j w o ­
j e w ó d z t w wschodnich w X V I I wieku)
funkcjonowały
ludowe o ś r o d k i artystyczne, ale w y d a j e się, że w obra­
zie naszej przeszłości inne zjawiska p r z e s ł a n i a k u l t u r a
„ ś r e d n i a " , bardziej od „ l u d o w e j " uniwersalna.

ALEKSANDER JACKOWSKI
W a r t o ś ć dzisiejszej dyskusji w i d z ę w t y m , że poka­
zała ona u m o w n o ś ć pojęcia sztuki ludowej i że posta­
w i ł a liczne znaki zapytania tam, gdzie dotychczas z w y k ł o
widzieć się pewien ustalony schemat. I w ł a ś n i e o to
nam, jako inicjatorom, g ł ó w n i e chodziło.
Pojęcie sztuki ludowej jest p r o d u k t e m o k r e ś l o n e j
epoki i przejmujemy je dziś jako r e l i k t przeszłości.
P o w o ł a n e do życia w okresie r o m a n t y z m u m i a ł o w ó w ­
czas i n n ą nieco t r e ś ć z n a c z e n i o w ą , i n n y kontekst k u l ­
t u r o w y i s p o ł e c z n y . P o w s t a ł o w czasie, gdy inne zabar­
wienie i sens m i a ł y choćby takie o k r e ś l e n i a j a k ojczyz­
na, ojcowizna, lud, n a r ó d . Nie jest w i ę c pojęcie sztuki
ludowej k a t e g o r i ą logiczną, z a m k n i ę t ą , a trzeba je t r a k ­
t o w a ć jako p o j ę c i e nieprecyzyjne. Pojęcie, k t ó r e w r a z
z rozwojem naszej wiedzy o w ł a s n e j historii i kulturze
zmienia się, rozszerza, traci o s t r o ś ć . P o j ę c i e wreszcie —
ahistoryczne, co s ł u s z n i e p o d k r e ś l i ł w swej p i ę k n e j w y ­
powiedzi prof. Piwocki.
S ą d z ę , że g d y b y ś m y mogli odrzucić wszelkie r e l i k t y ,
z a p o m n i e ć o tradycji, o ciągłości k u l t u r y , k t ó r a w y r a ż a
się nawet w zachowaniu nazw spraw i rzeczy — z a s t ą ­
p i l i b y ś m y pojęcie „ l u d " i n n y m i , d o k ł a d n i e j s z y m i o k r e ś ­
leniami. Zabieg t a k i wydaje się jednak w praktyce
t r u d n y , a nawet n i e m o ż l i w y , nasza k u l t u r a , literatura,

historia s t a ł y b y się bowiem uboższe, straty b y ł y b y być
m o ż e w i ę k s z e niż zyski.
Z a c h o w u j ą c jednak pojęcie „ l u d u " w znaczeniu po­
tocznym, o g ó l n y m — n a l e ż y chyba w badaniach nauko­
w y c h , t a m gdzie to m o ż l i w e i celowe, p o s ł u g i w a ć się
o k r e ś l e n i a m i w ę ż s z y m i , a zarazem bardziej k o n k r e t ­
n y m i . Istnieje bowiem n i e b e z p i e c z e ń s t w o zacierania od­
r ę b n o ś c i zjawisk przez p o d c i ą g a n i e ich pod w s p ó l n y
m i a n o w n i k . Badanie np. grupy malarzy cechowych p r a ­
c u j ą c y c h dla masowego odbiorcy w i n n o u w z g l ę d n i a ć
p e ł n ą s p e c y f i k ę zjawiska. P r z y j ę c i e nazwy „ m a l a r z e
l u d o w i " s p r a w ę zaciemnia, automatycznie bowiem z m u ­
sza do szukania e l e m e n t ó w p o z w a l a j ą c y c h tę g r u p ę
u z n a ć za l u d o w ą , a t y m samym nie sprzyja zarysowa­
niu odrębności.
W praktyce redaktora pisma, k t ó r e w t y t u l e j u ż ma
zawarte o k r e ś l e n i e „ s z t u k a ludowa", w i e l o k r o t n i e spo­
t y k a ł e m się z t y m , że autor pisząc o c i e k a w y m zagad­
nieniu rozpaczliwie u s i ł o w a ł w c i s n ą ć je w r a m y „ s z t u k i
ludowej", aby j a k o ś p a s o w a ł o do pisma, do dyscypliny
naukowej (np. wota srebrne, w y c i n a n k i X V I I w., znaki
wodne na papierze). W k o ń c u zabieg t a k i często oka­
z y w a ł się m o ż l i w y , ale „ s z t u k a l u d o w a " za k a ż d y m r a ­
zem z n a c z y ł a coś innego. Raz b y ł a to t w ó r c z o ś ć mas
analfabetycznych (a w i ę c i w s i , i p r o l e t a r i a t u miejskie­
go), kiedy indziej zaś chodziło o t w ó r c z o ś ć a r t y s t y c z n ą
wsi, przy czym i t u n i e k t ó r z y badacze zaliczali do „ s z t u ­
k i l u d o w e j " całość artystycznej produkcji, i n n i zaś j e ­
dynie t ę jej część, k t ó r a o p i e r a j ą c się o w y p r a c o w a n y
zbiorowo „ k a n o n " estetyczny m i a ł a o k r e ś l o n e cechy sty­
listyczne. B y w a ł o też, że m ó w i ą c o sztuce ludowej r o z u ­
miano pod t y m jedynie s z t u k ę wsi dla w s i , kiedy i n ­
dziej zaś rozszerzano to pojęcie o s z t u k ę w y k o n y w a n ą
na u ż y t e k w s i i t d .
P r z y j ę l i ś m y milcząco podział naszej k u l t u r y (w w a ­
r u n k a c h rozwarstwienia) na w y ż s z ą (uczoną) i l u d o w ą .
W przypadkach t y p o w y c h , skrajnych, wyrazistych m o ż ­
na na ogół u z n a ć t a k ą typologię. A l e j a k ż e się ona staje
uproszczona, gdy chodzić nam b ę d z i e o strefy graniczne,
o obszary p o ś r e d n i e . Zobaczymy te konsekwencje choćby
na p r z y k ł a d z i e naszych m u z e ó w . Jedne — narodowe,
miejskie — g r o m a d z ą s z t u k ę uczoną, wysokiej klasy
r z e m i o s ł o cechowe, artystyczne. I n n e — etnograficzne,
o g r a n i c z a j ą się do k u l t u r y wsi, niekiedy m a ł y c h miaste­
czek. A co się dzieje p o ś r o d k u ? Jak w y g l ą d a ł a i w y g l ą d a
k u l t u r a r ó ż n y c h grup l u d n o ś c i , rzemiosło, k t ó r e już nie
jest ludowe, a jeszcze nie jest w p e ł n i artystyczne? Jak
w y g l ą d a t w ó r c z o ś ć poszczególnych grup, r ó ż n i ą c y c h się
k u l t u r ą a nie a t r a t y f i k a c j ą społeczną?
Z w i e l k i m zainteresowaniem s ł u c h a ł e m w y w o d u prof.
Piwockiego. Chyba to nie przypadek, że r ó w n o l e g l e , bez
porozumiewania się ze sobą, podobne w ą t p l i w o ś c i ma
w i e l u z nas. Ś w i a d c z y to t y l k o o pewnej p r a w i d ł o w o ś c i ,
o t y m , że na obecnym etapie naszej wiedzy stosowanie
nazwy — amalgamatu (a za t a k i u w a ż a m p o j ę c i e sztuki
ludowej) — hamuje widzenie i p r a w i d ł o w ą
analizę
zjawisk z a c h o d z ą c y c h w kulturze. Trzeba w i ę c w p r a ­
cach naukowych w y c h o d z i ć od k o n k r e t u sytuacji danej
grupy, k u l t u r y czy s u b k u l t u r y , a s t o s u j ą c pojęcie sztuki
ludowej r e w i d o w a ć j e za k a ż d y m razem i precyzyjnie
określać.
, ' Kończąc naszą dyskusję p r a g n ę podziękować P a ń s t w u
za niezmiernie i n t e r e s u j ą c e wypowiedzi. S ą d z ę , że s p e ł ­
n i ą one znakomicie r o l ę i n i c j u j ą c ą i w r ę c z p r o w o k u j ą c ą
dla dalszych dyskusji i a r t y k u ł ó w na tematy teoretyczne.

Fot.: Stanisław
Biniewski — il. 16; Andrzej Jakimowicz — il. 5 — 8 ; Jacek Olędzki
— il. 13, 17, 19—35, rys. —
il. 14, 15. II. 1—4 repr. z: L'art dans le monde. Afrique. Paryż 1962. II. 9—12 repr. z: W.G. Archer, Bazaar pain­
tings of Calcuta. Londyn 1953. II. 18. repr. z: Ladislau Forbath. Die Neue Mongolie.
Berlin.

Cytat

Jackowski, Aleksander, “Zakres pojęcia sztuki ludowej/ Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1967 t.21 z.4,” Cyfrowa Etnografia, Dostęp 1 lipca 2022, https://cyfrowaetnografia.pl/items/show/5893.

Formaty wyjściowe