Łowiectwo ludowe u współczesnych Asyryjczyków na pograniczu syryjsko-turecko-irackim / LUD 1994 t.77

Dublin Core

Tytuł

Łowiectwo ludowe u współczesnych Asyryjczyków na pograniczu syryjsko-turecko-irackim / LUD 1994 t.77

Temat

łowiectwo
Asyryjczycy - łowiectwo

Opis

LUD 1994 t.77, s.161-190

Twórca

Abdalla, Michael

Wydawca

Polskie Towarzystwo Ludoznawcze

Data

1994

Relacja

oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2090

Format

application/pdf

Język

pol

Identyfikator

oai:cyfrowaetnografia.pl:1940

PDF Text

Text

Lud, t. 77, 1994

MICHAEL ABDALLA
Katedra Orientalistyki UAM
Po/nan

ŁOWIECTWO LUDOWE
NA POGRANICZU

U WSPÓŁCZESNYCH
ASYRYJCZYKÓW
SYRYJSKO-TURECKa-IRACKIM

Kiedy zapoznajemy się z historią starożytnej Mezopotamii i oglądamy słynne sceny "polowań na lwy" zdobiące pałace królów asyryjskich
wydawać się nam może, iż w wyniku myśliwskich trzebieży krainę tę zupełnie pozbawiono dzikiej zwierzyny. A jednak co najmniej część jej przetrwała.
Asyryjski uczony Bar Ebraja "Bar Hebraeus" (1226-1286) poświęcił cały
rozdział jednej ze swych książek prawno-teologicznych zagadnieniom łowiectwa i rybołówstwa, rozpatrując je z punktu widzenia etyki chrześcijańskiej
w odniesieniu do tradycji Asyryjczyków 1. Przytacza opinie dostojników
Kościoła Wschodniego na ten temat, stwierdzając m.in., że duchownym nie
przystaje polować na zwierzynę, ani jej zabijać. Naucza też, że żadna
zwierzyna, która zdechła podczas polowania, nie nadaje się do jedzenia,
koniecznie bowiem musi z niej wypływać krew. Wyjątek stanowią ryby "nune" i szarańcza - "qam~e"2. Zabijając zwierzynę nożem, myśliwy powinien
być odwrócony twarzą na wschód i w takiej pozycji trzymać ciało zwierzęcia,
zwłaszcza zaś jego głowę. W momencie przykładania ostrego noża do gardła
zwierzyny, należy wypowiadać formułę: "bsem Abo" (W imię Ojca). Bar Ebraja
twierdzi, że nie wolno jeść koniny, mięsa wielbłąda ani osła, chyba że
człowiekowi zagraża śmierć głodowa. Tylko w takiej sytuacji dozwolone są
wszelkie rodzaje jadła. Mięso lisa "ta'lo", węża ,,~ewyo" 3 i jeża "qufgo",
l Bar Ebraja, "HL/dii)'e II/e!ul qOłHine 'iloniiye w nomuse
'o/monoye" (Wprowadzenie do kG/lOnów
ko.~eielllyeh i prow ,I'wiediehl, Bar Hebraeus Verlag, Holland 1986, s. 275-281 (w jęz. asyryjskim).
Autor wymienionego dzicla występuje w literaturze europejskiej jako "Bar Hebraeus" (12261286) - duchowny Kościoła Syryjskiego i zasłużony działacz ekumeniczny, prawdziwy prekursor
(jomo tllliversa/e epoki odrodzenia, uniwersalny myśliciel i pisarz, lekarz i astronom, egzegeta
biblijny, teolog i Inawca prawa kanonicznego, historyk, filozof i gramatyk, poeta i encyklopedysta.
Autor 36 oryginalnych dziel, przetłumaczonych na wiele jcrzyków.
2 U starożytnych
Asyryjczyków, podobnie jak i wiciu innych ludów Bliskiego Wschodu,
szaranczę wykorzystywano jako pożywienie. Georges Contenau, Życie codzienne w Babi/onii
i A.\yrii, PI W, Warszawa 1963, s. 68.
3 Na Bliskim Wschodzie
mięso węży jest jadane, choć nie praktykują tego Asyryjczycy.
Obserwowałem kiedyś grupę 7.ołnierzy syryjskich ze specjalnych formacji, zwanych "Magawlr".
Wycięli z ciała wcr/a odcinek długości około 15 cm (od strony głowy), resztę - po zdjęciu skóry,
używanej czcrsto do wykonywania pasów - smażyli nad ogniskiem. Z pionowo trzymanego węża
wyciekał w czasic sma/cnia biały płyn. Przyrz"dzonc mięso żołnierze skonsumowali.

170
"qg6ga" można traktować według indywidualnego uznania. Ciężkim grzechem
jest natomiast zabicie jaskółki ,,~lawn6!o", ,,~nawni!e" lub pszczoły "dab6se".
Na zakończenie swych wywodów Bar Ebraja apeluje do myśliwych o uczciwość, ostrzegając zarazem handlarzy mięsa i przetworów mięsnych przed
fałszowaniem sprzedawanych towarów. Wywodzące się z XIII wieku wskazówki - trzeba podkreślić - są nadal przestrzegane przez Asyryjczyków na
Bliskim Wschodzie4.
Zbierając informacje o łowiectwie ludowym u Asyryjczyków oparłem się na
własnych wspomnieniach z okresu dzieciństwa spędzonego na wsi Tel Alo,
w północno-wschodniej
Syrii. W tejże sprawie zwróciłem się także do kilku
studiujących w Polsce moich rodaków pochodzących z tego samego regionu
(informatorzy: 1, 2, 3 i 4). Ich relacje okazały się nader przydatne. Skarbnicą
wiadomości na ten temat stał się przede wszystkim mój ojciec (informator 5).
Sporo szczegółów technicznych, dotyczących kształtu i budowy poszczególnych narzędzi i urządzeń łowieckich oraz całość wywodów językoznawczych
zaczerpnąłem z opracowania Benyamena Haddada 5. Pomimo, iż wspomniany
autor omawia rodzaje sprzętu łowieckiego znane u Asyryjczyków w miejscowości EI-Qosz w Iraku, okazały się one - poza drobnymi wyjątkami
- identyczne z tymi, które znałem z rodzinnego regionu AI-Dżazira w Syrii,
lub o których usłyszałem od moich informatorów.
Na górzysto-równinnych
terenach, które do dziś zamieszkują Asyryjczycy, można spotkać różne gatunki zwierząt. Występują tam m.in. atakujące owce wilki "dibe" 6. Budzą strach dziki "br6ze", ,,~zura" 7 i niedźwiedzie

4 Mor A!anasios
- zmarły w 686 roku, 45. patriarcha Kościoła Syryjskiego jest podobno
pierwszym w dobie chrześcijańskiej autorem tekstu poświęconego zagadnicniom łowiectwa. ze
szczególnym uwzględnieniem zwierząt, których mięsa nic powinno się jadać. Gregorios Paulos
Behnam, "Adiib ar-risala 'inda As-Syriiin"
(Listy apostolskie
jako literatura
u Asyry;czykó\I").
ser. Studia Syriaca, Aleppo 1980, s. SO (w jęz. arabskim).
5 Benyamen Haddad, "Uddalu-,~~aydi
/i-I-Qo§" (Sprz((t łowiecki w Al-Qosz), w: ,.Min turii{in<1
aś.~a'bi /i qura naynawa" (2 naszego /ólkloru
wiej.~kiego w okolicy Mosulu), Komisja d/s Kultury
Mówiących po Asyryjsku, Bagdad 1982, s. 8-45 (w jęz. arabskim).
6 Miesz.kańcy wioski Tel Alo niejednokrotnie
słyszcli w nocy wycie wilków. Do owiec
przydzielano psy obronne, których wilki panicznie się bały. W obawie przed wilkami pasterze
starali się nie zasnąć, kiedy noc ze stadem spędzali na zewnątrz zagrody. U Arabów, hodujących
przeważnie większą niż Asyryjczycy liczbę owiec, pasterze często przebywali poza wsią, śpiąc pod
gołym niebem. Zbliżający się do stada wilk miał ponoć w pierwszej kolejności atakować śpiącego
pasterza. Łapami usuwał ziemię spod jego głowy, aby następnie chwycić go za krtań' Zdarzyło się
to podobno także w powyższej wsi (informator S).
7 W niektórych rejonach Tur Abdinu (południowo-wschodnia
Turcja, przy granicy syryjskiej)
Asyryjczycy uprawiali m.in. ryż. Było tak np. w wiosce Qanaq (w której żył mój dziadek do czasu
zajęcia jej przez Kurdów w roku 1926). Pewnego dnia mieszkańcy wsi zostali zaalarmowani. iż na
polu ryżowym grasuje duży dzik. Mężczyźni podzielili plantację na pasy, i z bronią w ręku ruszyli
przed siebie. Groźne zwierzę należy trafić w oko, ucho lub ryj. Dzik wyszedł wprost na dziadka.
który popisał się celnym strzałem. Zanim ucichł huk broni, dzika bestia rzuciła się na strzclca.
wciskając go po kolana do błota i łamiąc jego karabin. Padła dopiero po przebiegnięciu kilkuset

171

..debe"H, żmija "kurfo", "J:1ewyo" i skorpion ,,'lqarvo". Obok lisów "ta'le",
poluj,!cych przeważnie na kury, szczurów "gurda" nieustannie wyrządzających
znaczne szkody na plantacjach i w zapasach zbóż, szerszeni "debilre",
pożerających winne grona oraz różnego ptactwa, zadomowiły się w Mezopotamii jelenie "hazale", "gazaJe", "ayle", których poroża często dekorowały
wnętrza mieszk'ań, kozice ,,'eze d-wale" i muflony "erbe d-wale".
Ilość i jakość zwierzostanu są uwarunkowane panującym w poszczególnych
rejonach klimatem i innymi czynnikami, m.in. ukształtowaniem
terenu 9.
Polowania trwają cały rok, przy czym najbardziej nasilonym okresem łowów
jest czas od zimy do wiosny. Zimową porą zarówno dorośli jak i dzieci często
zastawiają pułapki na ptactwo szukające pokarmu. Czyni się to zazwyczaj
prostymi sposobami, głównie poprzez zwabianie ptaków do kilku ziaren
pszenicy umieszczonych pod sitem. Sito opada na ziemię po pociągnięciu
sznurka przez myśliwego. Delikatne mięso ptasie jest chętnie konsumowane,
ale bywa i tak, że ciekawsze okazy, wyróżniające się np. kolorowym upierzeniem, służą dzieciom do zabawy, aby po kliku dniach odzyskać wolność. Są
to takie ptaki jak: potrzeszcz "qulbo", skowronek borowy "titiye", sroka
,.czoczane", która podobno przynosi wieść o zbliżającym się gościu, kukułki
..zaqraqa" i dudek "diddok". Inne, np. kuropatwy "qaqw6ne", trzyma się
w klatkach i karmi przez jakiś czas, a następnie tresuje się do walki (informator 5).
Na pograniczu syryjsko-tureckim zimą często pada śnieg. W tym czaSIe
z górzystych terenów Turcji zlatują wielkie roje czarnych ptaków meco
metrów. Historia ta uczyniła dziadka sławnym. Gdy mieszka/eOl w Syrii często przedstawi/cm
się
w nicktórych
micjscowosciach
jako "wnuk tego, który zabił dzka".
~ O nicdżwicdziu
mówiło sit;, żc gdy jcst syty, nic zjada swcj ofiary, lecz spryskuje j'! swym
moczem. Pod,!ża ona wówczas za nim jakby w transie i nie może sit; z niego wyrwać dopóki nic
ujrzy krwi plynącej ze zranionego
zwierzęcia.
Zwiedzaj,!c
asyryjskie
wsie w Górach
Tijarskich
(region Hakkari w południowo-wschodniej
Turcji) w połowie ubieg/ego stulecia, słynny angielski
archeolog
Hcnry
Layard
pisał: "niedźwicdzic
potrafią
siać taki poploch
w tej okolicy,
że
z nastanicm
zmroku
chłopi nic odważają
się samotnic
wychodzić
na dwór".
Layard
H. A.,
W poszukiwaniu
Niniwy, wyd. Artystyczne
i Filmowe. Warszawa
1983, s. 162-163. O nicdżwiedziu
i górskich kozłach wystt;puj"cych
w górach Gilo i okolicach Hakkari wspomina
też Maciej Popko,
Turc;a. Wiedza Powszechna,
Warszawa
1984, s. 302.
" Najbardzicj
obfituj'lcym
w zwicrzynt; łown,! jest - jak wyjaśnia Hanna Basso w artykule
..A.\-.\aydu 'il/(Ia a/-a,{uri,vun .fi bl'l nalll'ln" (Łowiectwo
u Asyryjczyków
w Mezopotamii),
Qala
Suryaya, Bagdad 1'.175, t. 3, nr 10, s. 68-70 - teren bagnisty, zwany "Ahwaz",
u ujścia Tygrysu
i Eufratu, nieopodal
irackiego
miasta Basra i jego okolice. Asyryjczycy
mieszkający
w micście
Basra udaj" sit; w listopadzie
na polowanie
na gęsi (o wadze niekiedy do 5 kg!), w grudniu
- na
jelcnie i dropie. w styczniu
- na kuropatwy
i bażanty,
w łutym - na kaczki i różne ptactwo,
a w marcu - na dziki i zaj'1cc, Sczon udanych łowów kOl1czy się w tej okolicy w połowie kwietnia.
Autor twicrdzi ponadto, iż ogromna ilość ptaków przylatuje tam zimą z Syberii, do której odlatuj,!
latem. Dobry łowca potrafi dziennic upolować okolo 50 ptaków, lO jeleni i 5 dzików. Gęś można
tam spotkać na wolnym od zabudowall
tercnie i w zaroślach.
Kuropatwa,
której mit;so uchodzi za
przysmak,
wystr;puje
wśród wysokiej
trawy. Jelenie zaś wzdłuż
poludniowej
granicy
iracko.irallskiej,
a stada dzików
- w łanach
pszenicy
i plantacjach
kukurydzy.
Na te zwierzęta
Asyryjczycy poluj,! używaj,!c strzelby. Aby nie p/oszyć zwicrzyny, myśliwy ukrywa się w zaroślach.
Ucickającc
okazy ~oni samochodem
(zły łowca) lub biegiem (dobry lowca).

172

mniejszych od gołębi, o nazwie "gag", "qarhe" lub "sehoriata". Gdy żerują na
cienkiej warstwie śniegu, strzela się do nich 'śrutem, trafiając po kilka, a nawet
kilkanaście sztuk naraz; przy czym należy zauważyć, że nie wszystkie są
jadalne. Najpopularniejszym
narzędziem do polowania na ptaki jest zwykly
kamień "kITo", "kipa", "kefo", używany powszechnie i z wielką nieraz skutecznością. Biorąc pod uwagę terytorialny zasięg jego zastosowania, można
się pokusić o stwierdzenie, iż jest on u Asyryjczyków takim narzędziem
jak pałka u Arabów. Do dziś bowiem arabscy Beduini zamieszkujący Mezopotamię używają pałek o długości 40-50 cm, często zakończonych twardą kulką wykonaną z asfaltu i żwiru, nie rozstają się z nimi nawet w obrębie
osad.
U Asyryjczyków obyczaj "chodzenia z pałką" prawie nie istnieje. Ludzie
starsi wiekiem posługują się kijem "hatro", wykorzystując go do podpierania
się, nie zaś do celów obronnych. Wyjąte'k stanowią jedynie niektórzy młodzieńcy o których mówi się, że demonstracyjnie pragną upodobnić się do Arabów,
kierowani o wiele bardziej swoistą modą, niż zasadną, obronną potrzebą na
wypadek np. ataku zwierzęcia. Na terenach zamieszkałych przez Asyryjczyków
zwierząt jest zresztą mniej niż na obszarach arabskich. Ponadto większość
asyryjskich osad posiada punkty usługowe, sklepy a niekiedy nawet warsztaty,
co zmniejsza potrzebę podróżowania,
a tym samym konieczność zabezpieczenia się przed różnego rodzaju niemiłymi czy wręcz groźnymi niespodziankami (informator 5).
Przebywając we wsiach zamieszkałych przez Arabów, rzadko widziałem
dzieci polujące na wróble procą "czatal", "qista" - co było widokiem niemal
codziennym w osiedlach asyryjskich. Można zatem sądzić, że taka kategoria
łowiectwa u Arabów w Mezopotamii jest mniej popularna.-W okresie letnim
na arabskich terenach pojawiały się jednak grupy łowców sokołów "bilza",
"bas" - ptaków nazywanych "szlachetnymi" lub "wolnymi". Myśliwi przybywali prawdopodobnie z Kuwejtu. Rozbijali namioty na ścierniskach, zwracając
tym na siebie uwagę ludności. Schwytane sokoły sprzedawali ponoć za duże
sumy cudzoziemcom na specjalnym targu w Kuwejcie I 0. Chwytaniem sokołów, lub innych drapieżników, zajmowali się również Asyryjczycy mieszkający
nad rzeką Chabur w Syrii. W tym celu posługiwali się tresowanymi gołębiami
"yawne" (informator 2). Gołąb z nałożoną na tułów siatk<! połączoną z długim
i mocnym sznurem stanowił przynętę. Z chwilą zauważenia lecącego drapieżnika myśliwy uwalnia gołębia trzymając jednak za sznur. Rzucający się na
10 Polowanie
z sokołami na pustyni stanowi ulubione zajęcie rodzimych mieszkarlców
Kuwejtu. Świat Arahski, Praca zhiorowa, Kontynenty, Warszawa 1977, s. 109. Podobno istnieją
obecnie w Syrii dwa punkty skupu takich ptaków, w Damaszku i Aleppo. W polowaniu na
"wolne" lub "szlachetne" ptaki uczestniczą również Asyryjczycy, a niekiedy nawet obywatele
innych krajów, np. Iranu. Łowcy posługują się nieraz przynętami. Są nimi gołębic przywiązane
mocnym sznurem zakończonym siecią. Myśliwy wypuszcza golybia na pewn,! wysokość w momencie zauważenia "wolnego" ptaka w locie (informatorzy 2 i 4). Informatorzy twierdzą. że polowania
na dziki nadal należą na tym terenie do atrakcyjnych łowów, I.wlas/cza jeśli S,! organizowane
w październiku i listopadzie.

173
ofiarę drapieżnik zaczepia pazurami o siatkę na przynęcie, wówczas myśliwy,
ciągnąc sznur z gołębiem chwyta drapieżnika I I.
Do dość popularnych
praktyk łowieckich
Asyryjczyków
należy również
poslugiwanie
siC; psami myśliwskimi
"kalbe
d-~aydo",
głównie
chartami,
zwanymi "tazi", do polowania na zające, w tym również do wydobywania
tych
zwierząt z nor. Stosuje się też inne sposoby, wykorzystując
różne narzędzia
lowieckie - od prostych i mało wydajnych, przeznaczonych
głównie dla dzieci
i młodzieży, czc;sto wykonywanych
przez samą młodzież, do bardziej skomplikowanych,
używanych
przez dorosłych
mężczyzn. Dodatkowo
też, w poszukiwaniu
groźnej zwierzyny
- zwłaszcza takiej, która wyrządza
właśnie
jakieś szkody - korzysta się z pomocy tropicieli (informator
5).
Niezależnie
od innych celów, łowiectwo
u Asyryjczyków
jest też bez
wątpienia pewnym rodzajem rozrywki uprawianej w wolnych chwilach wyłącznie przez mężczyzn, bądź też w ramach
zorganizowanych
zawodów.
Nie
podlega jakimkolwiek
formalnym
ograniczeniom
prawnym
ani zakazom
religijnym, jest zajęciem drugorzędnym,
podejmowanym
w czasie wolnym i nie
kolidującym
z pracami na roli bądź w gospodarstwie
domowym.
Za główne cele uprawiania
łowiectwa przez Asyryjczyków
można w związku z tym uznać:
I. Unieszkodliwienie
tych gatunków zwierząt, które stanowią bezpośrednie
lub pośrednie zagrożenie dla człowieka, inwentarza,
roślin i płodów rolnych.
Wierzy się, że niektóre zwierzęta są odwiecznym
wrogiem człowieka (np. gady
"rahso", a szczególnie żmije i węże, o których krążą fantastyczne
opowieści).
Po~szechnie
uważa się, że żmija jest naturalnym
wrogiem człowieka od czasów
Adama i Ewy. Udzieliła gościny Szatanowi w swym ciele i pożarła ziele życia,
którym Gilgamesz, bohater mezopotamskiego
eposu, miał chronić ludzkość od
chorób i śmierci. Toteż zmagania z nią urastają do prawdziwie
bohaterskich
czynów. Tego rodzaju motyw polowania
dominuje.
2. Polowanie
na zwierzęta,
których
mięso jest jadalne i dozwolone
do
spozywanla.
Sprzęt łowiecki
Do dość popularnych
kiedyś, a dziś już rzadziej spotykanych
narzędzi
łowieckich nalei.y "miqra'a", "qalla" (proca). Sposób jej wykonywania
pokazuje
dość szczegółowo
rysunek I. Robi się ją z białej przędzy wełnianej. Czasem
używa się też wełny kolorowej do dekoracji ł2. Kamień umieszcza się w środkowej, najszerszej
części pasa (a). Oczko (b) znajdujące
się na końcówce
sznurka zakłada się na kciuk. Drugi koniec (c) sznurka jest zaciśnięty palcami
dłoni. Ruchem prawej ręki wprawia się ją w szybkie obroty. W momencie
zwalniania jej końcówki
(c) z dłoni, uwolniony
kamień z dużą siłą i pręd-

II Tylko
niektóre gatunki schwytanych drapieżników sprzedawano po bardzo wysokich
cenach. Inne, np. krogulce, wypchane służyły jako "strach" w ogrodach, winnicach i na polach
(informator S).
I ~ Po w/.orze "l1lyqra'a"
mo7.na by/o poznać, do którego ze wspó/wicśniaków ona należy
(informator 51.

174

Rys. I. "MTqra'a", "Qalla" (proca -

typ biblijny). (rys. M. Abdalla za H. Haddad).

kością podąża w kierunku celu. Używa się jej do polowania na duże ptaki i do
wystraszania dzikiej zwierzyny 13. Wprawny myśliwy rzadko chybi celu 14.
Asyryjska "miqra'a" jest pierwotną formą procy, za pomocą której Dawid
zabił Goliata (l Ks. Samuela 17, 49-50). Owa biblijna proca nie byla taką,
której do niedawna używało się w Polsce. Ta ostatnia bowiem stanowi
u Asyryjczyków oddzielną broń, zwaną "qista", "czatal". Być może "miqra'a"
w takim kształcie, jaki do dziś spotyka się u Asyryj'czyków na wsi, nie była
w Polsce znana t s. Używany w niej kamieó bywa kilkakrotnie większy od
kamienia używanego w "qista". Dobrze wprawiona w ruch "miqra'a" rzuca
kamieó na znaczną odległość i z taką siłą, że może on zabić człowieka,
zwłaszcza jeśli "ugodzi go w czoło", zgodnie ze sformułowaniem biblijnym.
13 "MTqra'a"
była często używana przez chlopów i pasterzy jako pasek, stanowiąc~
dekoracyjną część stroju (informator 5).
14 Na początku
lat 70. nad terenami zamieszkalymi przez Asyryjczyków w Syrii zacz.,:ly się
pojawiać samoloty opryskujące rośliny. Latający na małej wysokości samolot płoszył pasące się
stado owiec. Zdenerwowany i bezradny pasterz, nie mogąc zebrać rozpierzchłych owiec, chwycił za
"mlqra'a" i z chwilą kolejnego zbliżenia maszyny celnie ugodzil pilota kamienien. W efekcie tego
zdarzenia pilot ratował siy przymusowym lądowaniem. W rezultacie pasterz trafił do więzicnia.
a współwieśniacy z jego wioski ponieśli poważne konsekwencje (informatorzy l i 4).
15 Nie mamy informacji
czy biblijny typ procy był kiedykolwiek znany w Polsce.

175
Pochodzący od powyższego wyrazu czasownik "qara'" oznacza po polsku
linczowanie lub chłostę. Jednak nazwa broni nie nawiązuje do takiej czynności,
gdyż prawdopodobnie
nigdy nie używano jej do wymierzania
kary. Językoznawcy są skłonni uznać, iż geneza nazwy ma związek z rozdzierającym
powietrze świstem pasa i odgłosem
uderzenia
w cel.
"AquIta", "pa~~a", "fa~o" (klepce) to nazwy jednej z pierwszych samołówek. Dwie pierwsze nazwy są stosowane
u Wschodnich
Asyryjczyków,
trzeci
zaś - u Zachodnich.
Końcówka
"ta" w rzeczowniku
"aqu1ta", tak samo jak
.,a" w "pahha", czynią je rodzajem żeńskim. Utworzony
z pierwszego wyrazu
czasownik "agal" oznacza po polsku uwiązać lub uwięzić. Słowo "pahha" lub
..ra~o" można tłumaczyć po polsku jako zasadzka
lub pułapka.
..
Główną
część tej samołówki
(rys. 2) stanowi
podstawa
(a) z drewna
w kształcie spłaszczonej litery "C", wycięta z pnia dębowego. Poniżej górnej

Rys. 2. "Aquila",

"Pahha",

"Fiiho" (klepce). (rys. M. Abdalla za B. Haddad).

176

powierzchni obu końcówek znajduje się otwór zakończony od strony zewnętrznej szerszym wgłębieniem (b). Od jednego otworu do drugiego przebiegają dwa
rzemienie (c), mocno skręcone za pomocą dwóch kołków drewnianych spoczywających w owych wgłębieniach. Rzemienie służą jako sprężyna. W środku
boku podstawy przymocowane są za pomocą drewnianych gwoździ dwie
końcówki pręta zgiętego w sposób podobny do pętli (d). Czasem taką pętlę
formuje się ogrzewając pręt. Drugą, podobną pętlę (e), wykonuje się poprzez
związanie rzemieniem (f) końcówki innego pręta (g). Tę część pętli wkłada się
pomiędzy skręcone rzemienie główne, w takiej pozycji, jak to wyobrażono na
rysunku. Obie pętle, przylegające do siebie dzięki dzi~lłaniu sprężyny, powinny
mieć mniej więcej taki sam kształt. W środku boku podstawy przymocowany
jest powróz (h). Wchodzi on w otwór klocka (i) trzymając go dzięki owinięciu
nim przynęty 0). Klocek ma zwężenie na wysokości sięgającej poza obręb pętli.
Wokół tego zwężenia zwija się rzemień, który wbity do gruntu trzyma pętlę (el
w napiętej samołówce w położeniu poziomym, pod klockiem.
Przed użyciem samołówkę obsypuje się w całości lekką ziemią, tak że na
powierzchni widoczna zostaje tylko przynęta. W zależności od wielkości
elementów "aquIty", używa się rozmaitej przynęty (ziarna pszenicy, kawałki
mięsa itp.) do chwytania różnej wielkości ptaków i lisów.
Klepce poruszane za pomocą zgiętego, sprężystego pręta dały początek
wielu samołówkom metalowym, które z czasem całkowicie wyparły prymitywne, drewniane pierwowzory. Opisana wyżej "aqulta" zniknęła już blisko 30 lat
temu. Rysunek 3 przedstawia metalową jej odmianę, wykonaną w całości
z drutów i powrozów. Ma ona jednak mniejszy zakres zastosowania. Używa się
jej do łapania ptaków.

d

C

o

b

e
Rys. 3. "AquI ta" (klepce met.). (rys. M. Abdalla za R. Haddad).

177

Dwa identyczne łuki (a i b), stanowiące podstawowe elementy "aquity",
wykonane są z mocnych drutów. Skręcony cienki drut wspólnej osi, którego
końcówki zahaczają o ramiona łuku (a) nadają mu sprężystości. Ten łuk, za
pomocą przerzuconego języczka (c) łączonego z małą pętlicą osiową, napina się
skręconym powrozem w miejscu wycięcia (d). Tu umieszcza się przynętę
w postaci kilk u ziaren pszenicy. Próba dziobania przez ptaka uruchamia cały
mechanizm spustowy pułapki. Także i tę samołówkę zakrywa się ziemią,
zostawiajc!c na wierzchu tylko ziarna. Przytwierdza do podłoża za pomocą
dużego gwoździa (e), aby schwytany ptak nie uleciał razem z nią. Z chwilą
poruszenia stróżyka, łuk (a) zostaje zwolniony i przyciska ptaka 16.
"Aqulta d-aqubre" (klepce na myszy, rys. 4) jest wielokomorową pułapką
na myszy, szeroko stosowane! w gospodarstwie domowym, gdzie w glinianych
budynkach ilość tych gryzoni, zagrażających zapasom, stanowi poważny pro-

a

b
I

I

I
I
I
I

r
I

l
l

I
I

c
Rys. 4. "Aquila

d-aqubre"

(klepce

na myszy).

(rys.

M. Abdalla

za B. Haddad).

1" Niceo podobne!
samo/ówkt;.
leu drewnianą,
w kształcie muszlowatej
siatki, zwaną klepiec
siatkowy. stosowan,!
w niektórych
okolicach
Polski do chwytania
drobnego
ptactwa,
omawia
K. MoszyIiski. Kullui'a Iw/owa .'l/owian. Warszawa
1967, t. l, s. 37-76. Ma ona o wiele prostszą
konstrukcjt;.
ale wydaje sit; być bardziej sk uteezna dzięki wyposażeniu
w siatkę przywiązaną
do
każdej pętli. Zasit;g tego typu klepców ze spn;żyną
w kształcie
powroza
nic wykracza
- jak
twierdzi K. Moszyriski
(op. cil .. 1967). poza obszary wysoko ucywilizowane
lub znajdujące
się
w sferze ich wpływów.

l':

Lud L LXXVII

178
blem gospodarczy. Jednorazowo, w zależności od liczby przegród, może ona
chwycić 3-4 myszy. Nad każdą przegrodą, oddzieloną od drugiej drewnianą
ścianką, umocowany jest na wspólnej drewnianej podstawie zestaw drutów
tworzących oddzielną pułapkę. Główną jej część stanowią dwa druty na kształt
prostokąta: poziomy naprężony (a) i pionowy (b). Dwa pionowe i dłuższe boki
prostokąta (b) przy zastawianiu łapki wciska się przez otwory w tejże
podstawie. Trzeci zaś bok poziomy (c), znajdujący się pod podstawą, sięga
prawie ziemi. Przytwierdzony na stałe w przedniej części podstawy języczek
przyciska wspólny bok prostokątów i zahacza a zwisający stróżyk z przynętą.
Konstrukcja pułapki powoduje, że szkodnik znęcony pokarmem, wdzierając
się do przegrody, znajdzie się na przyziemnym boku pionowego prostokąta.
W momencie zwalniania się zaczepu, sprężyna powoduje poderwanie myszy
i unieruchomienie jej między drutem a deską. Ciekawe, że często widok zdechłej
myszy tkwiącej już w jednej przegrodzie nie stanowi ostrzeżenia dla innej, która
akurat wdziera się do następnej przegrody, gdze ją czeka podobna śmierć.
Wydaje się, że zanim wieśniacy wpadli na pomysł konstruowania różnego typu "agulty", musieli radzić sobie z myszami na terenie gospodarstwa
stosując zwykły sprzęt kuchenny. Mianowicie: "garuma", czyli wałek do ciasta.
i "dasti!a" - garnek, kociołek. Ten prymitywny zestaw nadal jest znany
i stosowany obok "agulty". Zastawia się takie urządzenie na noc. Garnek
napełnia się wodą. Wałek oblepia się miazgą sezamową, której zapach nęci
gryzonie. Następnie kładzie się go na garnku, tak aby swobodnie toczył się po
brzegu naczynia. Mysz, która wdrapuje się po ścianach garnka, trąca wałek.
Ten odsuwa się od niej, a zwierzę wpada do wody.
W walce z polnymi myszami praktykuje się bodaj tylko jeden sprawdzony
sposób. Polega on na wykurzaniu dymem ciągnącej się nieraz na znacznym
obszarze sieci nor. Do tego celu potrzebne są co najmniej dwie osoby. Po
dokładnym rozpoznaniu terenu, zamykają otwory nor, z wyjątkiem dwóch.
W jeden z zostawionych otworów kieruje się dym. Drugim otworem uciekają
myszy, które pilnująca osoba zabija.
Do niecenia ognia używa się tradycyjnie stalowego krzesiwa "kipa d-nura".
Krzesiwem uderza się o krzemień, krzesząc iskry. Do mitjsca uderzenia
przykłada się suchą, surową wełnę, która się zapala w wyniku ciepła powstającego przy tarciu. Sieczka znajdująca się obok, w płytkim zagłębieniu.
łatwo się zapala od tlącej się wełny. Do wdmuchiwania dymu do wnętrza nor
służy miech "npabtana" wykonany ze skóry, podobny do miecha kowalskiego.
rzadziej drążek trzcinowy w postaci rury, w któn! dmie się ustami. Aby lepiej
wykorzystać powstały dym, tlącą się sieczkę umieszcza się w prostokątnym
pojemniku metalowym, zaopatrzonym w dwie rury umocowane na przeciwległych jego bokach. Powietrze wdmuchiwane przez zewnętrzny otwór porywa
gromadzący się w środku pojemnika dym i kieruje go drugą rurą, wchodzącą
w norę myszy.
Walka z polnymi myszami nigdy nie była sprawą właściciela jednego tylko
gospodarstwa rolnego. Przeprowadzali ją wspólnie, w sposób zorganizowany.
właściciele kilku sąsiadujących ze sobą pól. Mobilizowała ona niejednokrotnie
mieszkańców całej wioski.

179
Plantacje arbuzów i melonów rozpościerały się na obrzeżach asyryjskich
wiosek, dając obfity plon dorodnych owoców. Młode jeszcze owoce często
bywały wyjadane przez zające i lisy, a niekiedy - nawet wilki i niedźwiedzie.
Zwierzęta te stanowiły również zagrożenie dla winnic, gdzie często się chroniły.
Dla ich pochwycenia, bądź odstraszania stosowano specjalny typ klepców,
zwany "agula" (rys. 5).

Rys. 5. "Atjula" (klepce). (rys. M. Abdalla za B. Haddad).

"Agula" jest w całości wykonana z żelaza. Jej podstawę stanowi gruba
obręcz (a) o średnicy około 30 cm. Naokoło dolnej powierzchni obręczy
przyklejone jest płótno lniane (b), tak że nakrywa ono przestrzeń utworzonego
kręgu. "Agula" działa na zasadzie rozwartych kleszczy, zwieranych sprężyną,
a uruchamianych mechanizmem naciskowym. Do zastawiania "aguly" potrzeba dwóch osób. Umieszczona zostaje wieczorem tam, którędy zwierz
chętnie chodzi. Ścieżkę zwierza poznaje się po śladach lub po nadgryzionych
owocach. Czasem zastawia się kilka sztuk na przejściach różnych zwierząt.
Noga zwierzęcia, trafiając w zagłębienie, naciska płótno, uruchamia mechanizm naprężonych kleszczy, powodując ich zatrzaśnięcie się. Zaopatrzenie
,.aguly" w łańcuch, zakończony wbitym w ziemię klinem, uniemożliwia
uwolnienie się zwierzęcia i jego ucieczkę.
Polowanie na ptaki zabiera myśliwym najwięcej czasu. Latających ptaków
nie trzeba szukać daleko, są wszędzie, chociaż miewają swoje ulubione zakątki,
do których myśliwy stara się je zwabić. Poza terenem zabudowań wiejskich, na
mało ruchliwym płacu, zwykle odwiedzanym przez ptaki, przygotowuje się

180
specjalne
mIejSCe budując
kamienną
budkę o powierzchni
około
1m2.
Przykrywa
się ją strzechą (rys. 6). Przed budką zagarnia się ziemię tak, by
formować małe podwyższenie
długości około 3 metrów i szerokości równej
szerokości
budki. W tym kopcu wykonuje
się płytkie wgłębienie
o nieco
mniejszej powierzchni
niż sam kopiec. W głębienie posypuje się ziarnem przez
kiłka kolejnych dni, po to by zwabić większą ilość ptaków. Myśliwy udaje się
do budki wczesnym rankiem, zabierając ze sobą specjalt1(! siatkę. We wgłębienie sypie ziarno, a siatkę rozkłada na kopcu. Jej prawy, długi bok przymocowuje do ziemi kijami, które owija siatką. Rogi lewego boku siatki ł<!czy

Rys. 6. Zasadzka

na ptaki.

(rys.

M. Abdalla

za R. Haddad).

mocnym
sznurem.
Sznury te, przerzucone
za dwoma
kijami wbitymi na
początku
i końcu lewego boku kopca, przeciąga
razem do środka budki.
Myśliwy, znajdujący
się wewt1(!trz budki, trzyma obie kOI1cówki sznurów
i przez otwory w ścianie obserwuje ruch ptaków. W momencie, gdy większa ich
ilość znajduje się we wgłębieniu kopca dziobiąc ziarna, błyskawicznym
ruchem
ściąga sznury. Siatka rozwinięta nagle ku lewej stronie kopca opada na większą
część ptaków,
które następnie
myśliwy chwyta
żywcem.
Kolorowe
daje
dzieciom, a resztę przeznacza
na niedzielny obiad. Tym prostym sposobem
można
w ciągu kilku porannych
godzin schwytać
niekiedy
kilkadziesiąt
ptaków, wśród których trafiają się kuropatwy,
bażanty i gołębic stepowe.
Siatka u Wschodnich
Asyryjczyków
zwana jest, w zależności od regionu
"garda",
"soka", "soka" lub "sokta".
U Zachodnich
zaś znamy jej nazwy:
"sabka". "sabka" lub "sbakta".
Po arabsku brzmi ona "sabaka",
i ta właśnie
nazwa jest coraz powszechniej
używana
przez Asyryjczyków.
Prostszą odmianą
"soka" jest zapewne "mkabbe"
(rys. 7). Zamiast siatki
używa się kosza wiklinowego.
W zimowe dni, gdy ziemia pokrywa się śniegiem, ptaki szukając
pokarmu,
kierują się w stronę zabudowaI1.
Wiedz<!c
o tym, gospodarz
wysypuje na dziedzińcu
trochę nawozu naturalnego
lub
sieczki, po czym posypuje je ziarnem pszenicy. W ich pobliżu trzyma kosz
podparty
kijem połączonym
ze sznurem. Człowiek czai się w pomieszczeniu.
trzymając
drugi koniec sznura. W momencie
gdy ptaki gromadz<! się by
dziobać ziarna, gospodarz
ściąga sznur. Kosz spada na znajdujące
się pod
nim ptaki.

181

Rys. 7. ,.Mkabbe"

(kosz na ptaki). (rys. M. Abdalla za B. Haddad).

Do polowania
na ptaki służy również sidło. Jest ono bardziej popularne
u Asyryjczyków
Wschodnich
(w Iraku i Iranie), niż u Zachodnich
(w Syrii
i Turcji). W Iraku znane są popularnie
jako "nas pa" lub "niswe", ale mieszkańcy regionu EI-Qosz nazywaj<! je "sirubi" (po arabsku: "sark", I.m. "sirak'').
Istnieje przypuszczenie,
iż ta nazwa wywodzi się z hebrajskiego
wyrazu "sirub",
oznaczającego
wi<!zadło do butów. Zresztą, zarówno
arabskie
"sirak", jak
asyryjskie
"sirubi"
wskazują
na wspólne
ich pochodzenie.
W pierwszym
przypadku oznacza pasek buta, który zakrywa przegub stopy, w drugim zaś taki sam element, ale wykonany z wełny. Sidło składa się ze sznura wykonanego przeważnie z końskiego włosia. Jedną jego końcówkę mocuje się w ziemi,
druga zaś tworzy pętlę (rys. 8). Wokół i wewnątrz pętli posypuje się ziarno.
Ptak trafiwszy głową lub nogą w otwór sidła zaciąga w pewnym momencie oko
i w ten sposób się chwyta. Takich sideł zastawia się nieraz kilka w jednym
mIeJscu.
Kolejna
samołówka
stosowana
do chwytania
ptaków
nosi nazwę
..~abka" 17. Zastawia si<! ją w miejscach odwiedzanych
przez ptaki. Po wyko-

Rys. X. ,.Naspa" (sid/a). (rys. M. Abdalla za R. Haddad).

17

Znana w polskiej literaturze raehowej jako ,.pastka", "paść" lub "s/opiee". K. Moszyński,

"p. cil .. s. 62.

182
paniu małego wgłębienia w ziemi, przy jednej z krawędzi wgłębienia ustawia się
płaski głaz, podparty kijem spoczywającym na drugim, którego pewien odcinek
wchodzi we wgłębienie (rys. 9). W środek wgłębienia i na zewnątrz, wzdłuż
określonej linii, sypie się ziarno. Ptak, dzipbiąc ziarno, przesuwa się w kierunku
wgłębienia. W momencie dotknięcia poziomego kija równowaga glazu zostaje
naruszona. Po spadnięciu zamyka on ptaka w dołku.

-

~'-t.-.

I -~ ":::"\17=.-

_

_:<.~.

_

~---"""'V{:~.

B. Haddad).

W polowaniu na ptaki wykorzystuje się również właściwości kleiste
niektórych roślin. Roślina zawierająca substancje o dużej kleistości zwie się
"dabaq". Wyraz ten, oznaczający roślinę, służy jednocześnie do określenia
sporządzonego z niej lepu (po asyryjsku - "dabuqana"). (W ostatnich latach
krążący po wioskach sprzedawcy oferowali gotowy, suchy wyciąg roślinny
o właściwościach lepu. Miał on postać granulatu o ciemnej barwie. Sprzedawcy
nie zdradzali z jakiej rośliny ów wyciąg pozyskiwali, ani z jakiej części roślinnej
pochodzi. Granulat łatwo rozpuszczał się w letniej wodzie. Często handlarze
proponowali również jakieś nasiona. Miały one czarną barwę i wielkość nieco
mniejszą od nasion grochu. Rozcierano je w moździerzu do postaci papki, bez
dodatku wody). Z lepu formuje się nitki, które się owija na patyczkach.
Patyczki następnie kładzie się w poprzek nad wąskim odcinkiem koryta
potoku lub strumienia, blisko lustra wody (rys. 10). Ptak, który staje na
patyczkach, aby napić się wody, ma trudności z odklejeniem nóg.
Inny, prymitywny sposób znęcania, a następnie chwytania ptaków, zwie się
"yabusta". Wyraz ten nawiązuje do czasownika "ybas", czyli schnąć, gdyż
używa się tu wysuszonego rodzynka, który łączy się z nitką (rys. 11l. Przy
połykaniu rodzynka, do gardła ptaka dostaje się również kawałek nitki ,,~U!o".
Myśliwemu pozostaje tylko delikatnie pociągnąć nitkę, by ptaka schwytać.
W zależności od gatunku ptaków, czasem zamiast rodzynka używa się nasion
bobu "baqelle" lub ciecierzycy "hemse". Wspomniana metoda bywa nieraz
stosowania do łapania zabłąkanych kur "gio!e", "tarnoglo!o".

183

Rys. 10. "Dabllqana"

Rys. II. "Yabllsta"

Łowiectwo

(patyczki z lepem). (rys. M. Abdalla za B. Haddad).

(rodzynek

jako rodzaj rozrywki

na nitce). (rys. M. Abdalla za B. Haddad).

młodzieży

Prawie wszędzie na terenach Bliskiego Wschodu zamieszkałych przez
Asyryjczyków sportową bronią młodzieży była w latach 60. proca - cza!al",
.,qista". Pierwsza nazwa, znana wśród Asyryjczyków Zachodnich, ma prawdopodobnie turecki rodowód i oznacza po turecku kolec. Drugiej nazwy zaś
używają Asyryjczycy Wschodni. "Cza~al" składa się z trzech części, przy czym
każda z nich jest wykonana z innego materiału (rys. 12). Kapa o owalnym
kształcie zrobiona jest ze skóry. U jej boków znajdują się dwa otwory. Widełki
w kształcie litery "V" otrzymuje się przez wycięcie odpowiedniej gałązki
z dwiema odnóżkami. Często dla nadania surowym widełkom naj korzystniejszej formy poddaje się je działaniu ciepła. Ramiona łączy się z kapą paskiem
gumowym, wiążąc jego końcówki mocną nitką. Pasek ma długość 20-30 cm,
szerokość około I cm. Im twardsza guma, tym dalej miota kamień. Gumę
w procach dla dzieci wycina się z uszkodzonych dętek do rowerów. W okresie
wolnym od zajęć dzieci, zarówno w wioskach, jak i te z miasta, za pomocą
procy bez przerwy polują na wróble. Procę zawieszają na szyi nawet podczas
obiadu.
Innym, ulubionym zajęciem dzieci w okresie letnim jest zabawa w zabijanie
szerszeni. W godzinach najwyższej temperatury owady te opuszczają swoje
gniazda w poszukiwaniu pokarmu. Ulubionym ich przysmakiem są owoce

184

Rys. 12. "Czatal",

"Qiśta" (proca). (rys. M. Abdalla za B. Haddad).

winnej latorośli. Żywią się ich słodkim sokiem. Szerszenie są też bardzo groźne
dla pszczół. Często właśnie hodowcy pszczół prosili dzieci o wytępienie tych
owadów, oferując im nawet za to pewną zapłatę.
Najskuteczniejsze narzędzie stosowane w walce z szerszeniami to krótki kij,
do którego przybito prostokątną deskę lub blachę. Za pomocą tego narzędzia
dzieci atakowały szerszenie w locie. Nie każde, nawet silne i celne uderzenie
szerszenia deską lub blachą gwarantowało jego natychmiastowy zgon. Spadającego owada trzeba jeszcze dobić butem. Walka z szerszeniami, będącymi
w gniazdach, polegała na zalepieniu wejścia gniazd gliną i zostawieniu małego
otworu w środku. Wychodzące otworem pojedyncze szerszenie były miadżone
dwoma płaskimi kamieniami. Przebywająca w pobliżu gromada dzieci również
brała w tym udział, stanowiąc obstawę broniącą dostępu przed wracającymi do
gniazda owadami. Płoszono je machając zdjętą z siebie i trzymaną w ręku
odzieżą·
Dzieci interesowały również inne owady, np. żuki. W otwór źdźbła słomy
pszenicznej wkładano dwie końcówki włosia końskiego, oślego lub muła.
tworząc pętlę (rys. 13). Dzieci tak manipulowały końcówkami włosia, by
pełzający po ziemi owad znalazł się w obrębie pętli.
W krajach Bliskiego Wschodu widok skorpiona nie jest zjawiskiem
rzadkim. Mieszkaócy wiosek wiedzą nawet kiedy te owady mogą opuszczać
swoje kryjówki. Strachliwych uspokajano, że jeśli materac, na którym się śpi.
zostanie otoczony sznurem, skorpiony nie przekroczą tej bariery. Skorpiona
uważano za "króla zwierząt", gdyż jest z nich wszystkich najbardziej "honorowym"; jeśli znajdzie się w niebezpieczeństwie sam popełnia samobójstwo.
Dzieci często czyniły sobie z tego okrutną zabawę. Do kryjówki owada
wlewały wodę, po czym wkładały źdźbło słomy. Skorpion, czuj,!C niebezpieczeństwo czepiał się słomy, którą następnie dzieci wyci'!gały. Stawiały

185

Rys.

1:1. Źdźhlo

l.

włosiem.

(rys.

M. Abdalla

za B. Haddad).

owada w środku
przygotowanej
wcześniej obręczy
ze słomy pszenicznej
i rozpalały ogicll. Owad, otoczony zewsząd ogniem, daremnie szukał wyjścia.
Zatrzymywał
siy w środku koła i kłuł się śmiertelnie.

Folklor

myśliwski

W niektórych
wsiach asyryjskich
można niejednokrotnie
zauważyć
dekoracyjne malowidła
utrwalone
na ścianach izb mieszkalnych,
przedstawiające dzikie zwierzęta: lisy, wił ki, niedźwiedzie,
węże i inne. Niektóre
malowidła wyobrażaj,! całe sceny myśliwskie I H. Oprócz malowideł nawiązujących
do łowiectwa
są jeszcze opowiadania
i piosenki
ludowe znane na ogół
większości Asyryjczyków.
Pragnę podkreślić,
iż faktyczny folklor myśliwski
Asyryjczyków
jest o wiele bogatszy,
niż to może wynikać z mego szkicu.
Zebranie istniejącego materiału o folklorze, który na pewno nadal funkcjonuje
zwłaszcza na wsi, wymagałoby
jednak wnikliwych
studiów i większej liczby
informatorów
pochodzących
z pogranicza
syryjsko-turecko-irackiego.
Posiadana przeze mnie literatura jest nader uboga, a wyjazd w rodzinne strony
nie jest aktualnie
możliwy. Oto więc garść informacji,
które udało mi się
zgromadzić.
- Dialog miydzy myśliwym a jeleniem (informator
2):
Myśliwy do jelenia:
Tyś jest jeleniem, żyj,!cym w górach i stepach.
Ja zaś - myśliwym, idącym krok w krok za tobą.

IX
Istnieni.: tego rod/.ajll malowideł
w domach asyryjskich
wieśniaków
w Górach Tijarskieh
w połowic X I X wiek li odnotował
wspomniany
wcześniej archeolog
Henry Layard. Określił on ten
rodzaj ddorowania
wn<;lr/. mieszkalnych
jako "zamilowanie
do sztuki, które dawało siC; tam
wS7<;dzie I.auwai.y'::". Twierd/i on też, że ,.skoro w rozmowie dotknc;ło siC; tego tematu, Asyryjczycy
stawali siC; od ra/u hardzo
elokwentni
i z przejc;ciem opowiadali
o swych wyczynach
oraz
pr/ygodach
podc/as polowali w górach". Przytacza
ponadto nicodosobniony
przykład pojcdynku,
jaki na kilka dni pr/.cd jego przyhycicm
do wioski Zawita, stoczył wiejski młodzieniec
z dzikim
niedźwiedziem,
maj.!cym ponad dwa metry wZ.rostu.

186
Jeleń do myśliwego:
Jeśli zabierzesz mnie do miasta, to umrę ze zmartwienia.
Góra jest moim ojcem, a step - matką
Dlaczegoś mnie zniewolił, myśliwcze?
Czy w twym sercu nie ma choć odrobiny litości?
Świat krzywdzi wiele istot.
Tak już jest!
Na polowanie na jelenie w górach wybrali się ojciec ze swoim synem. Aby
zwierzynę zwabić, przyodziali się w skóry jelenia. Każdy z nich szedł w inną
stronę. Ojciec spostrzegł zgrabnie poruszającego się jelenia. Strzelił. Tym
jeleniem okazał się niestety jego własny syn (informator 2).
- W wiosce Tel Hermez, nad rzeką Cha bur w Syrii, żył niejaki Adda (zmarł
w 1983 roku). Znany on był w całej okołicy jako najlepszy ustawiacz
połamanych kości. Ale nie tylko to uczyniło go sławnym. Uchodził za
człowieka żyjącego ściśle wedle humanitarnych zasad. Był m.in. zagorzałym
przeciwnikiem stosowania dynamitu do łowienia ryb. Uważał taką praktykę
(zresztą dość popularną i nie potępianą nawet przez oficjalne władze państwowe) za barbarzyństwo. Tym, którzy nie chcieli go słuchać w tej sprawie
kategorycznie odmawiał udzielania pomocy, choćby mieli i po 20 złamań kości.
Uważano go również za bardzo pobożnego człowieka, którego słuchały nawet zwierzęta. Jego przygodę z niedźwiedziem, który słysząc prośbę Addi:
"Si b-urlJ.olJ."(Idź swoją drogą) oddalił się, opowiada się w tamtych stronach do
dziś (infrmator 2).
Do niedawna asyryjscy wykonawcy amuletów (amulet: "k!uto", "yudo",
"parośa") sporządzali teksty, które miały chronić wybierających się w podróż
przed atakami dzikich zwierząt, lub uczynić plon myśliwych bardziej udanym.
W roku 1897, na Kongresie Orientalistów w Paryżu przedstawiono teksty,
które następnie wydano w Londynie w roku 1912 i przedrukowano w roku
1976 w Holandii 19. Zawarte w tym dwujęzycznym, asyryjsko-angielskim
dziełku różne teksty, w liczbie 95, zaopatrzone 28 rysunkami, datują się na rok
1889. Pochodzą one z zamieszkałego przez Asyryjczyków regionu Urmia
w Iranie. Oto 12 tekstów z tego dziełka, które dotyczą łowiectwa. Dodajmy, że
zwyczaj pisania amuletów na różne okoliczności praktykują Asyryjczycy
i obecnie. Przed powrotem z letnich wakacji w Syrii w 1988 roku informator
numer 3 otrzymał sporządzony przez swego ojca amulet, którego treść miała
uczynić jego powrót do Polski bardziej pomyślnym.
"U czynienie zwierzyny łownej dostępną"
"W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Jak Szymon Kippa (Piotr)
i Andrawos (Andrzej) rzucili swe sieci i otrzymali obfity połów ryb, tak ja
rozwiązuję zwierzynę łowną temu, który nosi te słowa, jego psu i kompanom
19
Herman Gollancz, T/w book or protection, heing a collection ofSyriac c/wrms. A PA - Philo
Press, Amsterdam
1976. Zamieszczone
w opracowaniu
teksty amuletów
nosz,! numery: Codex
A - 14 (s. lI, XXXIV); 21 i 22 (s. 15, XXXIX); 27 (s. 18, XLII); 37 i 38 (s. 23, XLVII-XLVIII):
42 (s. 26, L); 47 (s. 28, LII); Codex C - 14 (s. 84, LXXX); 15 (s. 85, LXXXI); 23 i 24 (s. 88-89.
LXXXIV).

187

oraz górom, po których chodzą. Rozwiązuję ją przy pomocy Żywego Boga,
który rozwiąże ją w niebie. Jak Bóg uwolnił Józefa z niewoli egipskiej, tak ja
rozwiązuję zwierzynę łowną dla ... syna ...
W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Panie, zajrzyj z niebios na ziemię, by
te łowy nie stały się udziałem innych synów, ani nie groziła im śmierć. Daj im
(myśliwym) mięsa niczym piachu, a skrzydlate ptactwo nieba - jak piasek
mórz. Cnotliwi staną się wówczas silnymi w chwale. Niech zwierzyna łowna
przychodzi ze wschodu i zachodu, z czterech stron świata: niech przychodzi
i wpadnie w ręce jego (myśliwego) i w zasięgu broni ... syna ... Amen!".
"Zamykanie psich pysków"
"W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Wielkością Twego ramienia, Panie,
niech psy utoną niczym kamienie. Ucisz je, o Panie Boże, ucisz je mocą
kamienia, który został przytwierdzony przy wejściu do grobu naszego Zbawiciela. Niech ów kamień uciszy psy, przez modlitwę Mart błogosławionej Maryi
i Mor Yuhanona (Jana) Chrzciciela i modlitwy wszystkich męczenników wiary
i świętych naszego Pana. Amen! Poświęć trzy kęsy i wrzuć je psom !".
"Uwiązanie złej bestii"
"W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Mój brat Mojżesz - sługa Boga pasł owce na terenie siedmiu gór. Spotkały go trzy nieczyste postacie: zły
człowiek, zły wilk i zły lew. Wiąż mi, Panie złego człowieka w imię Ojca, złego
wilka w imię Syna i złego lwa w imię Ducha Świętego. Uwiąż mi złego lwa, by
nie zbliżył się do ciała, ani do domu tego, który nosi niniejszy amulet, przez
modlitwę Maryi Dziewicy. Amen!".
"Klątwa Rabbana Hurmitda,

który pomógł opętanym psom"

"W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Mor Rabban Hurmizd od Persów,
syn dowódcy Józefa, w czasie jego męczeństwa skierował swoje modlitwy,
prośby, błagania i ukłony do Litościwego i Miłosiernego Boga. Powiedział on:
Panie Boże Wszechmogący, Panie Dobroci, proszę Cię i błagam, by opętany
pies nie gryzł nikogo, kto wspomni Twe Swięte imię i imię Twego sługi,
Hurmizda od Persów, lecz oddal szkodliwego lwa, drapieżnego tygrysa,
czającego się wilka i wszystkie zwierzęta drapieżne od tego, który nosi te słowa,
od jego domu, synów, córek i od wszystkiego co posiada i posiądzie, przez
modlitwę Mart błogosławionej Maryi. Amen !".
"Zamknięcie wilczych paszcz przed owcami i bydłem"
"W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Modlitwa, prośba, błagania
i ukłony Mor Daniela Proroka sprawiły, że gdy zszedł do dołu głodnych lwów,
nie wyrządziły Mu krzywdy. Niech moc łaski Mojżesza Proroka i sygnetu
Salomona Bar Jaki zamkną, okiełznają i scementują paszcze wilków, niedźwiedzi i lwów, paszczę każdego szkodliwego zwierzęcia przed tym, co posiada i posiądzie ten, który nosi niniejszy amulet, przed bydłem i owcami ... syna ... Również niech będą zamknięte, okiełznane i scementowane ich
paszcze i języki; jeśłi są one otwarte niech się wykrzywią, a jeśli są wykrzywione

188
niech się otworzą.
Przez modlitwy
Mor Rabbana
Hurmizda,
prośby Mor
Eliasa i ukłony Mor Daniela
Proroka
niech zamkną
się paszcze wilków.
niedźwiedzi
i wszystkich
zwierząt szkodliwych.
Amen !".
"Związanie
węży"
"W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Zwiąż nogi gotowego do skoku lwa
i młodego smoka. Niech ich ciała wejdą w łańcuchy. Niech Bóg pokruszy zęby
i wyrwie kły w paszczach przeklętych
węży jadowitych
i węży głuchych, które
nie słuchają głosu zaklinacza
ani czarownika.
Niech Pan zmiażdży głowy
smoków
w wodzie, skruszy głowy smoków
Lewiatana
i wszystkich
węży:
centkowanych,
czerwonych,
czarnych i białych z rodu głuchych, a także węży.
które chodząc ozdabiają
się; połączywszy
się z ciałem pawia zaszkodzily mu
tak umiejętnie, że praktykują
to od wtedy i praktykować
będą po wsze czasy.
Amen!".
"Związanie

skorpionów"

"Trzymaj dwa skorpiony
razem (i powiedz): jesteście związane, okiełznane
i scementowane
z pomocą aniołów:
Gabriela
i Michaela. Zamykam
pyski
skorpionów
z pomocą
łaski Mojżesza
Proroka,
nakrycia
Eliasa, wniebowstąpienia
Eliasa i sygnetu Salomona
Bar Jaki. Amen !".
"Zamknięcie

dzioba

wróbla

i pyszczka

myszy"

"W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Zamykam
usta kradnącego.
pyszczek myszy, dziób wróbla i ptaka i paszcze zwierz,!t cztcronożnych.
Wiążę
je z pomocą
żywego znaku
Krzyża
Pańskiego
i przez modlitwy
Mon
błogosławionej
Maryi i z pomocą tego, który związał niebo, ziemię, potoki,
strumienie,
zwierzęta
czteronożne,
ptactwo
nieba i dżdżownice.
Zamykam
pyszczki zwierząt pełzających,
usta złodzieja,
dziób ptaka i wróbla przed
plonami tego, który nosi ten amulet. Wiążę je z pomocą tego, który zstąpił
z nieba i ustanowił
święte sakramenty.
Wiążę usta kradnącego,
pyszczek
myszy, dziób wróbla
i ptaka,
paszcze zwierząt
czteronożnych.
Wiążę je
z pomocą żywego znaku Krzyża Pańskiego
i przez modlitwy
Mort błogosławionej
Maryi przed plonami ... syna ... Amen !".
"Związanie

wilka

przed

bydłem"

"W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Mor Daniel, wielki Prorok, gdy
został wrzucony do lwiego dołu, modlił się klękaj,!c, powiedział:
Panie Boże
WszechmogąCY, proszę Cię, by ani wilk, ani niedźwiedź, ani pantera, ani tygrys
nie zbliżył się do żadnego,
kto wspomni
Twe imię, Pana naszego Jezusa
Chrystusa,
i moje imię, Daniel, i do jagniąt tego, który nosi te słowa. Niech
zamkną się paszcze, języki i zęby wilka, niedźwiedzia i tygrysów przed kozami,
owcami i wołami tego, który nosi niniejszy amulet. Amen !".
"Związanie

psa"

"W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Maryja i nasz Pan szli drogą·
Maryja powiedziała
naszemu Panu: oto zbliża się do nas nasz pies! Nasz
Pan odpowiedział:
zobacz, zwiążę go i zamknę żelaznymi IcIl1cuchami i mo-

189
slęznyml kamieniami.
Niech dusza i cialo
by nie szczekały, opanowały,
ani okradły
Amen!" .

.,Związanie

węży (potworów

morskich

-

psów rozbójnika
tego, kto nosi

wejdą w żelazo,
niniejszy amulet.

smoków)

.,W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Głos wielkiego
czarownika
l mędrca
zamknie ucho, by nie słyszało szczękania
zębów lwów. Wyrwij je.
Panie. jak woda, która się przelewa. Wiążę czarnego węża, czerwonego
węża,
szarociemnego
węża, cichego węża, smoka,
syna smoka.
Zargin,
Zargin,
Zerizyn, Zargigin. Wiążę je z pomocą
Proroka
Jeremiasza,
Wielkiego Mojżesza, króla Ezaja, Proroka
Ezechiela i Proroka
Daniela. Wiążę wszystkie
gatunki węży i złe gady i oddalam je od ciała i duszy dzieci tego, który nosi ten
amulet. Amen !".

..0 udany pOlilW"
"W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Jak Pan Bóg kazał sprawiedliwemu
Noemu, mówiclc: zrób sobie arkę drewnianą
i zabierz na jej
pokład ze wszystkich zwiem!t ziemi i ptaków nieba, tak niech zgromadzą
się
latające ptaki przed tym, kto nosi niniejszy amulet. Niech zdobycz napłynie ze
\\schodu i zachodu, z północy i południa, z mórz i wysp, z gór i pagórków
i z kaidego miejsca; niech wpadną w ręce tego, kto nosi ten amulet, przez
modlitwy Mor Szymona Kippa (Piotra), Andrzeja, Mateusza, Marka, Łukasza,
Jana i Pawła. Amen !".

i cnotliwemu

Zdaję sobie sprawę, że ten szkic daleki jest od zaprezentowania
kompletnego obrazu
dziedziny
kultury
ludowej
określanej
mianem
tradycyjnego
łowiectwa. Jestem także pewien, że przedstawione
tu sposoby niejednokrotnie
znajdowały bliskie odpowiedniki
w kulturach chłopskich Europy. Mam jednak
równocześnie
nadzieję, że opisane
przeze mnie sposoby
oraz przytoczone
fragmenty
folkloru
myśliwskiego
przybliżą
nieco polskiemu
czytelnikowi
obraz życia codziennego
moich rodaków
z pogranicza
Syrii, Iraku, Iranu
i Turcji.

NOTATKA

O INFORMATORACH

(wszyscy

pochodzili

z Syrii)

1. Jibrail Mousa I miasta AI-MalikiYl: (dawniej
Derikl, doktorant
Politechniki
Poznańskiej,
, Elias Ischaq z wioski Td Shamiram
nad rzek" Chabur, doktorant
w Instytucie Ochrony
Roślin
w PO/.naniu.
3. I-/anna Isho MaJek /. wioski Tel Tamer nad rzek" Chabur.
doktorant
w Instytucie
Historii
Sztuki w Poznaniu.
-l. Sarcm Mousa I. miasla AI-Malikiye (dawniej Derik), student Akademii Wychowania
Fizycznego
II' PO/naniu.
5. Kuri Abdalla - do JlJ5X roku mieszkał w miasteczku
Qabre Hewore (Qubur Al-Bid, obecnie
AI-Qahtaniyc)
oral w lr/ech wioskach:
Shalhumiye,
Mezgafte,
Tel Ala, od 1958 w mieście
Kamyszli.

190
Michael Abdalla
FoLK HUNTING OF CONTEMPORARY
ASSYRIANS
LIVING IN AREAS BORDERING
SYRIA, TURKEY AND IRAQ
(Summary)
We learn from ancient history textbooks that hunting was a favourite pastime of Assyrian
kings. On reliefs that remained to date we see hunting scenes, often studied by school children and
university students in many countries. Stone sculptures of a "wounded lioness" and "winged bulls"
are excellent examples of great talents of ancient Assyrian artists and their ability to depict the
behaviour of animals in various situations.
The problem of hunting is often discussed by Assyrian Christian writers. The clergy preached
about the need to observe certain rules, to comply with faith. The article docs not discuss the
problem of hunting from a historical perspective but as an element of present day folklore of
Assyrians. The author describes customs related to hunting, hunting equipment, and provides
information on animals and folk beliefs connected with them. There is also a description of
activities pursued by adolescents inspired by hunting. The author also discusses hunting folklore,
both oral and written. The author quotes twelve talismanic texts, known and used for over 100
years. They protect the animals and hunters and contribute to hunting success. There are also brief
descriptions of Assyrian hunters and short comparative notes.

Kolekcja

Cytat

Abdalla, Michael, “Łowiectwo ludowe u współczesnych Asyryjczyków na pograniczu syryjsko-turecko-irackim / LUD 1994 t.77,” Cyfrowa Etnografia, Dostęp 1 lipca 2022, https://cyfrowaetnografia.pl/items/show/10557.

Formaty wyjściowe