"Herody" na deskach teatru Dormana / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1991 t.45 z.3-4

Dublin Core

Tytuł

"Herody" na deskach teatru Dormana / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1991 t.45 z.3-4

Opis

Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1991 t.45 z.3-4, s.95-98

Twórca

Fiderkiewicz, Maria

Wydawca

Polski Instytut Sztuki

Data

1991

Relacja

oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2353

Format

application/pdf

Język

pol.

Identyfikator

oai:cyfrowaetnografia.pl:2184

PDF Text

Text

Maria Fiderkiewicz

„ H E R O D Y " NA DESKACH TEATRU
JANA
Kiedy w

DORMANA

1 9 8 6 roku rozpoczęłam

na Ż y w i e c c z y ź n i e

badania

e t n o g r a f i c z n e z e s p o ł ó w o b r z ę d o w y c h , s p o t k a ł a m się z n a d ­
z w y c z a j ż y w ą w t y c h kręgach pamięcią o nieżyjącym już J a n i e
Dormanie.

1

J a n D o r m a n znany jest przede w s z y s t k i m j a k o t w ó r c a teatru
dziecka. J e g o p o n a d trzydziestoletnia działalność j a k o autora
i reżysera n o w a t o r s k i c h przedstawień dla dzieci i młodzieży, a p o d
koniec życia także dla d o r o s ł y c h , była t e m a t e m w i e l u recenzji
p r a s o w y c h oraz a r t y k u ł ó w w specjalistycznych t y t u ł a c h z zakresu
sztuki oraz p e d a g o g i k i w kraju i za granicą.
O fascynacji D o r m a n a teatrem l u d o w y m pisano n i e w i e l e . Były
to w z m i a n k i przy okazji recenzji teatralnych i relacji z imprezy
„ H e r o d y " . Najcenniejszymi źródłami s t a n o w i ą c y m i rzetelną p o d ­
s t a w ę d o analizy roli f o l k l o r u w szczególności zaś r o d z i m e g o
teatru l u d o w e g o w o g ó l n e j k o n c e p c j i teatru Dormana należą
w y p o w i e d z i s a m e g o artysty. A r t y k u ł ten p o w s t a ł w

głównej

mierze w o p a r c i u o liczne r o z m o w y p r z e p r o w a d z o n e przeze m n i e
w latach 1 9 8 6 - 1 9 9 0 (przy okazji badań ż y w i e c k i c h o b r z ę d o w y c h
z e s p o ł ó w k o l ę d n i c z y c h „ D z i a d y " i „ S z l a c h c i c e " ) na t e m a t „ H e ­
r o d ó w " — przeglądu z e s p o ł ó w k o l ę d n i c z y c h okresu b o ż e n a r o d z e n i o w e g o i n o w o r o c z n e g o o r g a n i z o w a n e g o przez J a n a Dor­

Będzin 1 9 7 3 . Herod, Zespół z Bębła, d. pow. krakowski

mana w latach 1 9 6 5 - 1 9 7 3 w Teatrze Dzieci Zagłębia w Będzinie.
S w o i c h i n f o r m a t o r ó w podzieliłam na d w i e g r u p y . Do pierwszej
zaliczyłam c z ł o n k ó w z e s p o ł ó w o b r z ę d o w y c h z Ż y w i e c c z y z n y ,
z a r ó w n o t y c h , którzy znali Dormana osobiście i brali

udział

w przeglądzie, a k t ó r y c h informacje były dla m n i e najcenniejsze,
jak i t y c h , którzy znali D o r m a n a j e d y n i e z o p o w i a d a ń . W drugiej
g r u p i e znaleźli się j e g o w s p ó ł p r a c o w n i c y ze Śląska i Zagłębia,
koledzy z teatru oraz rodzina.
Jak d o s z ł o d o p i e r w s z y c h „ H e r o d ó w " i skąd p o m y s ł przenie­
sienia obrzędu na scenę teatralną? Ż o n a D o r m a n a —
— tak m ó w i

na ten temat: „ P o w o j n i e , kiedy

Janina

mieszkaliśmy

w S o s n o w c u przyszli d o naszego d o m u podczas B o ż e g o N a r o ­
dzenia c h ł o p c y z g w i a z d ą i ś p i e w a l i kolędy. Oni byli aż z Piekar
Śląskich. W t e d y nie w o l n o b y ł o c h o d z i ć ' H e r o d o m ' ani k o l ę d o ­
w a ć . A przecież c h o d z i l i , ' M i k o ł a j e ' , ' Ł u c j e ' . Kiedyś szliśmy k o ł o
d w o r c a w S o s n o w c u , a t u idą ' H e r o d y ' , j e d e n 'diabełek' z różkami
miał c h y b a sześć lat, pozostali c h ł o p c y byli n i e w i e l e starsi. Byli
g ł o d n i i zziębnięci. M ą ż p o w i e d z i a ł d o n i c h : — Zgłoście się d o
teatru w Będzinie, będziecie w y s t ę p o w a ć na s c e n i e " .

2

Rekrutację d o pierwszego przeglądu z o r g a n i z o w a l i sami D o r m a n o w i e — zbierając o d s p o t k a n y c h na ulicy k o l ę d n i k ó w adresy
zamieszkania. W p i e r w s z y c h „ H e r o d a c h " udział w z i ę ł o siedem
z e s p o ł ó w z: G l i w i c — B o j k o w a , Czeladzi, D ą b r o w y Górniczej,
B i a ł e g o Kościoła, Z i e l o n k i i Strzemieszyc. W t y m miejscu p r z y p o ­
mnieć należy, że w p r o w a d z o n y w okresie s t a l i n o w s k i m u r z ę d o w y
zakaz k o l ę d o w a n i a o b o w i ą z y w a ł w f o r m i e o g r a n i c z o n e j w n i e ­
k t ó r y c h r e g i o n a c h kraju aż d o 1 9 8 9 r o k u . Na przykład w latach
osiemdziesiątych nie b y ł o co p r a w d a c a ł k o w i t e g o zakazu na
Ż y w i e c c z y ź n i e , ale zespoły musiały mieć z e z w o l e n i e

wydane

przez naczelnika g m i n y określające trasę k o l ę d o w a n i a oraz rodzaj
z a b a w i f i g l i k o l ę d n i c z y c h . Brak zezwolenia u p o w a ż n i a ł urząd
g m i n y d o ukarania k i e r o w n i k a g r u p y g r z y w n ą .
D o r m a n z d a w a ł sobie s p r a w ę z t e g o , że obrzęd k o l ę d n i c z y
w wersji scenicznej traci bardzo w i e l e : „ ( . . . ) przenosząc z w y c z a j
k o l ę d o w y na scenę przekształcamy sakralną z a b a w ę , z a k ł ó c a m y
przyjęty porządek, (...) obrzęd w y j ę t y ze ś r o d o w i s k a z a c h o w u j e
nadal f o r m ę r y t u a ł u , ale p o z b a w i o n y jest życia, przenosi uczest­
n i k ó w w inny ś w i a t " .

3

U t r z y m a n i e przy życiu r ó ż n y c h f o r m obrzędu b o ż e n a r o d z e n i o w e g o i n o w o r o c z n e g o — t o pierwszy w a ż n y p o w ó d z o r g a n i z o ­
w a n i a „ H e r o d ó w " . Wiązał się o n z koniecznością

przybliżenia

współczesnemu człowiekowi tradycyjnych obrzędów. Drugim,
r ó w n i e w a ż n y m m o t y w e m była fascynacja teatrem l u d o w y m ,
w efekcie której D o r m a n przeniósł niektóre e l e m e n t y k o n w e n c j i
t e g o teatru d o w ł a s n y c h inscenizacji, b o w i e m w zastanej k o n ­
w e n c j i teatru z a w o d o w e g o nie z n a j d o w a ł t a k i c h e l e m e n t ó w ,
" ( . . . ) które w z m a c n i a ł y b y k o n s t r u k c j ę k o m p o z y c j i s c e n i c z n y c h .
Brakowało w

nich jędrnego

poszczególne

fragmenty

materiału, który zespala,

budowanych

epizodów.

wiąże

Szukałem

— pisał — poza t y m s p o s o b u na interpretację w s p ó ł c z e s n e g o
t e k s t u . D a w n a m e t o d a „ w y c z u w a n i a " e m o c j o n a l n e g o , przeży­
w a n i a , kłóciła się z m o i m i założeniami e s t e t y c z n y m i . W

po­

s z u k i w a n i a c h s w o i c h z w r ó c i ł e m się d o teatru o b r z ę d ó w . A b y
nazbierać t y c h m a t e r i a ł ó w n a j w i ę c e j p o s t a n o w i ł e m z o r g a n i z o ­
w a ć Przegląd Z e s p o ł ó w O b r z ę d o w y c h . T o , że impreza nabrała
i n n e g o charakteru i o b o k m o i c h z a m i a r ó w znalazła uznanie w ś r ó d
ludzi parających się z a g a d n i e n i a m i sztuki l u d o w e j (...) myślę, że
jest zasługą z a p o t r z e b o w a n i a s p o ł e c z n e g o " .

4

Drugie „ H e r o d y " postanowił Dorman zorganizować w sposób
bardziej m e t o d y c z n y . W okresie ś w i ą t B o ż e g o Narodzenia w y j e ­
chali z żoną na w s i e z a g ł ę b i o w s k i e i p o d k r a k o w s k i e , aby o d ­
naleźć i zachęcić d o w y s t ę p ó w w teatrze k o l ę d u j ą c e t a m zespoły.
Wśród

miejscowej

l u d n o ś c i s p o t k a l i się j e d n a k z

niechęcią

i brakiem zaufania. W o b a w i e przed sankcjami ze s t r o n y w ł a d z nie
chciano

udzielać

im żadnej

informacji.

Dopiero

po

długich

i c i e r p l i w y c h w y j a ś n i e n i a c h , że intencją i c e l e m przyjazdu jest
u c h r o n i e n i e o d z a p o m n i e n i a starych z w y c z a j ó w , r o z m ó w c y d a ­
w a l i się przekonać i „ z d r a d z a l i " adresy k o l ę d n i k ó w .
W d r u g i m Przeglądzie udział w z i ę ł o j u ż kilkanaście z e s p o ł ó w .
Na imprezę przyjechali p o n a d t o z całego kraju: reżyserzy, s c e n o g ­
r a f o w i e , pisarze, reporterzy i dziennikarze z Telewizji Polskiej,
Polskiego Radia oraz Kronika F i l m o w a .
Kolejną imprezę p o s t a n o w i ł D o r m a n w z b o g a c i ć o inne, poza
„ H e r o d a m i " f o r m y k o l ę d o w a n i a . „ W i e d z i a ł e m o istnieniu ' D z i a 95

d ó w ' i . S z a l a c h c i c ó w ' w y s t ę p u j ą c y c h w o k o l i c a c h Ż y w c a . Bliżej

nej", w warstwę symboliczno-magiczną obrzędu. „Anielę M a t u -

ich nie z n a ł e m . Ruszyłem zatem w g ó r y t y m g o r l i w i e j i z w i ę k s z y m

szczak (!) z Lalik k o ł o Ż y w c a p o z n a ł e m jeszcze przed śmiercią jej

zaciekawieniem".

ojca. Teraz, jak za życia Pytla zbierają się c h ł o p a k i , a b y przy­

5

„ P o d c z a s k t ó r y c h ś ś w i ą t B o ż e g o Narodzenia mąż „ z g i n ą ł "

s p o s o b i ć się d o k o l ę d o w a n i a . A n i e l a w okresie g o r ą c z k o w y m

się

p r z y g o t o w a ń d o świętą B o ż e g o Narodzenia musi znaleźć czas,

d o p i e r o w kilka d n i p o ś w i ę t a c h . Dotarł d o Z w a r d o n i a i Lalik,

aby w y c i ą g n ą ć r e k w i z y t y z k o m o r y , musi p r z y g o t o w a ć materiały

gdzie zauroczyły g o k o l ę d u j ą c e t a m g r u p y z w a n e „ D z i a d a m i "

d o reperacji sprzętu. Brakujące trzeba z a m ó w i ć . Ojciec z a m a w i a ł

w

górach —

wspomina

Janina

Dormanowa —

i „Szlachcicami". Maskę kolędnika z „ D z i a d ó w "
w 1 9 6 7 r. d o spektaklu Szczęśliwy

pojawił

wykorzystał

maski u Kubaszczyka. M i m o z a w i e i , m i m o m r o z u A n i e l a dociera
d o K o n i a k o w a i przedstawia prośbę rzeźbiarzowi. Kubaszczyk

książę.

D o r m a n miał k o n t a k t y z zespołami „ D z i a d ó w " z Pietrzykowie,

c h ę t n i e w y k o n a z a m ó w i e n i e , ale czy zdąży, trzy maski t o d u ż o .

Ż a b n i c y G ó r n e j , M i l ó w k i , Kamesznicy, Lalik i Z w a r d o n i a . W s z y s t ­

A n i e l a p o d o b n i e jak ojciec potrafi zachęcić, potrafi przekonać.

kie te g r u p y n a j p i e r w poznał w terenie, a p o t e m zaprosił d o

N i e ł a t w o zgarnąć całe t o w a r z y s t w o , kiedy u każdego w d o m u

Będzina. P o d z i w i a ł instynkt „ g ó r a l i o d Ż y w c a " , który p o z w a l a ł im

inne prace, każdy pracuje — t o w Z w a r d o n i u „ n a t a r t a k u " , „ t o

na t w ó r c z e przekształcanie scenariusza o b r z ę d u . Dzięki k i l k u l e t ­

w M i l ó w c e na k o l e i " a są n a w e t i tacy c o dzień w dzień dojeżdżają

n i m o b s e r w a c j o m t y c h z e s p o ł ó w w w a r u n k a c h n a t u r a l n y c h i na

p o c i ą g i e m d o Ż y w c a (...). R o z m a w i a m y o k o l e j n y m w y j e ź d z i e

scenie D o r m a n dostrzegł, że t o , c o b y ł o zabawą,

przybierało

zespołu d o Będzina. A n i e l a narzeka na zespół, że próżniaki,

z b i e g i e m czasu f o r m ę artystyczną. W zespołach p o j a w i a ł y się

h u n c w o t y , pijaki i g a m o n i e . Ona ma już d o ś ć t e g o w s z y s t k i e g o

n o w e postaci, które były reakcją na otaczającą rzeczywistość.

(...) A l e g d y c h ł o p c y pozbierają się w izbie, jak „ f r y g a " ugania się

Artysta podaje przykład t w ó r c z e g o p o t r a k t o w a n i a roli C y g a n ó w

przy p i e c u . W

w j e d n e j z g r u p . Para „ n o w o c z e s n y c h " C y g a n ó w , j a k o całość

przeistacza się w dziedziniec. Sufit unosi się w górę. Z a k ł a d a m

inscenizacyjna i plastyczna t o transpozycja o r y g i n a l n a i trafna.

maskę diabła — tańczę razem z n i m i " .

izbie g o r ą c o . A n i e l a rozdaje maski

(...)

Izba

8

„ L u d z i e sądziliby, że t o kradzież p o m y s ł u o d W i t k a c e g o " — z a u ­

W Lalikach na W e ł n i a k o w c e stoi d o dziś „ d z i a d o w s k a c h a ł p a "

w a ż a D o r m a n . W y n i k i p r o w a d z o n y c h przeze m n i e badań e t n o ­

— d o m L u d w i k a i Stefanii Pytel. W n i m przez pięćdziesiąt lat

g r a f i c z n y c h p o t w i e r d z i ł y spostrzeżenie D o r m a n a o intuicji artys­

zbierał się każdego roku na Szczepana i Sylwestra zespół k o l ę d ­

6

tycznej i t e m p e r a m e n c i e t w ó r c z y m c z ł o n k ó w „ D z i a d ó w " .

7

We

ników. W

n i m p r z y g o t o w y w a l i się d o o b c h o d u w s i , w

nim

w s z y s t k i c h k i l k u n a s t u z n a n y c h m i zespołach z a o b s e r w o w a ł a m

o d b y w a ł a się na zakończenie s y l w e s t r o w a p o t a ń c ó w k a . O b e c n i e

t w ó r c z e (ale j e d n o c z e ś n i e z g o d n e ze specyfiką myślenia l u d o ­

zespół „ D z i a d ó w " p r o w a d z i w Lalikach Darek M a t u s z n y , trzeci

w e g o ) podejście d o „ s c e n a r i u s z a " obrzędu i ról w n i m w y ­

w sztafecie p o k o l e n i o w e j rodziny. Dzięki w i e d z y na t e m a t o b ­

s t ę p u j ą c y c h , a także r o z w ó j plastyki o b r z ę d o w e j .

rzędu przekazanej przez matkę, t r o s k l i w i e p r z e c h o w a n y m re­

Oczywiście

s t o p i e ń i rodzaj t w ó r c z y c h rozwiązań był różny w p o s z c z e g ó l n y c h

k w i z y t o m i s t r o j o m , był w stanie po kilkuletniej przerwie reak­

g r u p a c h , bardziej l u b mniej n o w a t o r s k i ( t r e ś ć ) , czy o r y g i n a l n y

t y w o w a ć zespół złożony z ludzi m ł o d y c h , j e g o

(forma inscenizacyjna).

Zespół, k t ó r y m o p i e k u j e się jest przykładem u m i e j ę t n e g o łączenia

rówieśników.

„Dziadów"

tradycji opartej na najstarszych przekazach z eksplozją m ł o d z i e ń ­

— d w i e oceniał o n bardzo w y s o k o , a m i a n o w i c i e z Lalik i ze

czej fantazji i ż y w i o ł o w o ś c i . „ D z i a d y " — m ó w i Darek — t o pełna

Spośród znanych Dormanowi żywieckich grup

Z w a r d o n i a . W Lalikach b y w a ł bardzo często, zaprzyjaźnił się t a m

i m p r o w i z a c j a teatralna, ale o b o w i ą z k o w o z a c h o w a n e być muszą

z L u d w i k i e m Pytlem — k i e r o w n i k i e m g r u p y , oraz j e g o córką

o b r z ę d o w e sceny, które mają znaczenie s y m b o l i c z n e . Dążę d o
o d t w o r z e n i a zespołu w e d ł u g najstarszych przekazów. Szereg ról

Anielą M a t u s z n y .
L u d w i k Pytel z w i ą z a n y był z zespołem o b r z ę d o w y m „ D z i a ­

z a p o m n i a n o a l b o z a n i e c h a n o . 'Księdza', ' A n i o ł a ' , ' D z i e g c i a r z a ' . "

d ó w " o d dziecka. O d 1 9 3 7 r. d o śmierci — w 1 9 6 8 r. — k i e r o w a ł

Obrzęd jest dla zespołu zabawą integrującą w s z y s t k i c h jej c z ł o n ­

grupą. Był znaną i p o p u l a r n ą postacią w Szarych G r o n i a c h (tak

k ó w , j e d n o c z e ś n i e w s p ó l n a , t w ó r c z a zabawa działa inspirująco.

n a z y w a ł y się Laliki d o 1 9 4 7 г.). Z z a w o d u g a j o w y , przez jakiś czas

Stare role пр.: D o k t o r a , Ż y d a , Ż y d ó w k i , C y g a n k i w z b o g a c o n e

p r o w a d z i ł sklep k o l o n i a l n y , był n i e w ą t p l i w i e c z ł o w i e k i e m n i e t u ­

zostały przez i m p r o w i z u j ą c y c h a k t o r ó w o n o w e elementy. Gosz­

z i n k o w y m , o wielu zainteresowaniach i uzdolnieniach. Aniela

cząc w d o m u M a t u s z n y c h na dzień przed w y s t ę p e m zespołu

M a t u s z n y t r o s k l i w i e p r z e c h o w u j e d y p l o m , jaki otrzymał jej ojciec

w „ G o d a c h Ż y w i e c k i c h " w M i l ó w c e - N i e l e d w i m i a ł a m szczęście

w 1 9 3 7 r. za u c z e s t n i c t w o w „ Ś w i ę c i e G ó r " z zespołem o b ­

być nie t y l k o o b s e r w a t o r e m o b r z ę d u , ale stałam się także ś w i a d ­

r z ę d o w y m z Lalik. Był t o j e d y n y w tej imprezie i pierwszy zarazem

kiem p r z y g o t o w a ń d o n i e g o , c o p o z w o l i ł o m i o w i e l e lepiej

w historii „ Ś w i ę t a G ó r " zespół o b r z ę d o w y . Rola L u d w i k a Pytla

zrozumieć j e g o delikatną, magiczną strukturę. Z d a n i e m A n i e l i

kierow­

M a t u s z n y przeglądy będzińskie s t a n o w i ł y dla z e s p o ł ó w o b r z ę d o ­

n i c z y c h . Był w jednej o s o b i e o r g a n i z a t o r e m , inspiratorem, w y ­

w y c h o g r o m n ą siłę n a p ę d o w ą d o działania. Ona sama w i e l o k r o t ­

w zespole „ D z i a d ó w " nie ograniczała się d o f u n k c j i

c h o w a w c ą , w y k o n a w c ą masek i s t r o j ó w oraz aktorem — j e d n y m

nie chciała z r e z y g n o w a ć z p r o w a d z e n i a zespołu, ale D o r m a n

z „ d z i a d ó w " . P o z o s t a w i ł p o sobie d o w ó d n i e w ą t p l i w i e g o t a l e n t u

zawsze umiał ją skutecznie o d w i e ś ć o d t y c h p l a n ó w . P o n a d t o żal

plastycznego: cztery maski ( d w i e w e r s j e Żyda i d w i e Diabła)

by jej b y ł o s p o t k a ń w Będzinie, gdzie zawsze p a n o w a ł a bardzo

pełne ekpresji i p s y c h o l o g i c z n e j p r a w d y , u n i k a t o w e dzisiaj przy­

serdeczna i bezpośrednia atmosfera. W obrzędzie

kłady z zakresu plastyki o b r z ę d o w e j . J a k o m o d e l d o w y k o n a n i a

interesowała D o r m a n a f o r m a , resztę — jak w s p o m i n a

masek Żyda — „ P a c h c i a r z a " posłużył Ż y d , p r o w a d z ą c y w ó w c z a s

— p o z o s t a w i a ł f o l k l o r y s t o m . P a s j o n o w a ł o g o także znaczenie

g o s p o d ę w Szarych G r o n i a c h . M a s k i w y k o n a n e przez Pytla żyją,

m a g i c z n e i s y m b o l i k a scen i z a c h o w a ń o b r z ę d o w y c h . D o r m a n

są n i e o d ł ą c z n y m i r e k w i z y t a m i dla w y k o n a w c ó w w s p ó ł c z e s n e g o

potrafił tak b a w i ć się z k o l ę d n i k a m i , j a k b y był j e d n y m z n i c h .

zespołu „ D z i a d ó w " , p r o w a d z o n e g o przez w n u k a —

Dariusza

Matusznego.

najbardziej
Aniela

W ł a d y s ł a w P i w o w a r c z y k już czterdzieści pięć lat z w i ą z a n y jest
z zespołem „ D z i a d ó w " z Ż a b n i c y ( n a z w a n y m przez o r g a n i z a t o ­

A n i e l a była szóstym i n a j m ł o d s z y m dzieckiem L u d w i k a i S t e f a ­

r ó w „ G o d ó w Ż y w i e c k i c h " - Przebierańcami Górnej Ż a b n i c y ) .

nii Pytel. J a k o j e d y n a z r o d z e ń s t w a pozostała w Lalikach, wyszła

Kiedy był m a ł y m c h ł o p c e m g r u p ę „ D z i a d ó w " p r o w a d z i ł j e g o

za mąż za Laliczanina i p o śmierci ojca przejęła k i e r o w a n i e grupą

stryj. Koneksje r o d z i n n e nie na w i e l e się zdały c h ł o p c u i p o d o b n i e

„ D z i a d ó w " . Jest t o sytuacja w y j ą t k o w a , aby o b r z ę d e m , d o

jak każdy

k t ó r e g o tradycja „ d o p u s z c z a ł a " w y ł ą c z n i e mężczyzn z a j m o w a ł a

„ P a c h o ł k a " . Udział w zespole był w ó w c z a s w y r ó ż n i e n i e m , s w o i ­

inny kandydat

staż w

zespole rozpoczął

od

roli

się kobieta. Rolę A n i e l i M a t u s z n y w p o d t r z y m a n i u k u l t u r y i t r a d y ­

stym a w a n s e m s p o ł e c z n y m . Po trzech latach „strzelania z b a t a "

cji l u d o w e j w

który

j a k o „ P a c h o ł e k " , szesnastoletniemu p o d ó w c z a s W ł a d k o w i p o ­

w i e l o k r o t n i e korzystał z jej w i e d z y i d o ś w i a d c z e n i a w okresie

w i e r z o n o rolę „ D i a b ł a " , c o w i ą z a ł o się z w y s t ę p o w a n i e m w mas­

o r g a n i z o w a n i a „ H e r o d ó w " i w pracach inscenizacyjnych

in­

ce. „ P o d maską można b y ł o dziołszki brudzić s a d z a m i " — w s p o ­

s p i r o w a n y c h teatrem l u d o w y m . Poza i n f o r m a c j a m i czysto t e c h ­

m i n a Pan W ł a d y s ł a w . — J a k „ D z i a d y " figla nie w y p ł a t a ł y , t o ich

nicznymi Aniela wprowadziła Dormana w świat wiedzy „ t a j e m ­

mieli za n i c " . W zespole t y m odegrał P i w o w a r c z y k wszystkie

96

Lalikach w

pełni d o c e n i ł J a n

Dorman,

tradycją u s t a n o w i o n e role. Najdłużej, bo aż piętnaście lat był

Nieco inną w e r s j ę t e g o samego w y d a r z e n i a przekazała mi Pani

„ C y g a n e m przed k o ń m i " . „ Z a M ł o d ą Panią t y l k o nie szedłem, nie

Maria K w i e c i e ń , g ł ó w n a k s i ę g o w a Teatru Dzieci Zagłębia i bliska

c h c i a ł e m być b a b ą " — zwierza się. Kiedy miał p o n a d trzydzieści

w s p ó ł p r a c o w n i c a D o r m a n a o d 1 9 6 4 r. aż d o końca j e g o pracy

lat został „ K o m e n d a n t e m " ( o b e c n i e k i e r o w n i k zespołu) i f u n k c j ę

w teatrze. W e d ł u g niej, spektakl Choinka

tę pełni d o dziś. P o m i m o t e g o , że P i w o w a r c z y k d w a d z i e ś c i a pięć

coś w s p ó l n e g o z ' H e r o d a m i ' , był j a k b y h a p p e n i n g i e m , ale nie d o

lat p r z e p r a c o w a ł w hucie, w o d l e w n i żeliwa „ S z m i d t " w W ę g i e r s ­

k o ń c a , c h o d z i o s p o n t a n i c z n o ś ć łączącą te d w i e f o r m y t e a t r a l n e " .

9

„ ( . . . ) miał

futurystów

nie czuje się

D o r m a n był specjalistą o d afer. Kazał w y w i e ź ć j u r o r ó w , inne

h u t n i k i e m . J e g o dziad, ojciec i stryj byli b a c a m i . O n też przez trzy

w a ż n e osobistości i część p u b l i c z n o ś c i za miasto, d o g o s p o d y .

lata p r o w a d z i ł b a c ó w k ę w Rycerce G ó r n e j . Tradycje pasterskie

T a m zostali o b f i c i e uraczeni a l k o h o l e m . Potem p r z y w i e z i o n o ich

kiej Górce ( o b e c n i e Bielska

Fabryka A r m a t u r )

w rodzinie, a także w samej Ż a b n i c y miały o g r o m n y w p ł y w na

d o teatru i w p r o w a d z o n o na scenę, gdzie się s k o m p r o m i t o w a l i .

utrzymanie się ż y w o t n o ś c i obrzędu w j e g o najstarszych przeka­

Zespół został ukarany, w y k l u c z o n o g o z udziału w

zach.

a D o r m a n a z a w i a d o m i o n o , że ' H e r o d ó w ' nie b ę d z i e " . D o r m a n

Władysław

P i w o w a r c z y k kilkakrotnie brał udział w

„Hero­

Festiwalu,

interweniował u ówczesnego kierownika wydziału kultury i sztu­

d a c h " , a w 1 9 7 2 roku z d o b y ł w nich w r a z z zespołem pierwsze

ki w s p r a w i e z o r g a n i z o w a n i a dziesiątych, j u b i l e u s z o w y c h „ H e r o ­

miejsce. W 1 9 7 5 r. „ D z i a d y " z Ż a b n i c y w y s t ę p o w a ł y na scenie

d ó w " , ale ten o d p o w i e d z i a ł m u , że „ ( . . . ) nie p o w i n i e n się s w o i m i

Teatru W i e l k i e g o w W a r s z a w i e , a w 1 9 7 6 r. w M u z e u m Etno­

staraniami narażać, g d y ż w ł a d z e p o l i t y c z n e kazały o ' H e r o d a c h '

g r a f i c z n y m w W a r s z a w i e . O zespole t y m Telewizja Polska na­

raz na zawsze z a p o m n i e ć " .

kręciła także kilka f i l m ó w . P i w o w a r c z y k w s p o m i n a D o r m a n a j a k o

d a c h " , a najlepiej by było, żeby w o g ó l e ślad p o n i c h z a g i n ą ł "

człowieka

— wspomina Janina Dorman.

bezpośredniego

i kontaktowego.

Na w y s t ę p y

do

Będzina w s z y s c y c h ł o p c y jeździli bardzo c h ę t n i e . D o r m a n w n i ­

10

„Kazali m u z a p o m n i e ć o „ H e r o ­

W 1 9 4 5 roku D o r m a n założył w S o s n o w c u
Dziecka. W y s t ę p o w a ł y

w

Międzyszkolny

czym ich nie ograniczał, niczego nie zabraniał „ ( . . . ) m o g l i się

Teatr

n i m w y ł ą c z n i e dzieci, które

w y ż y ć na scenie d o w o l i , tak że n a w e t podczas t a k i c h h a r c ó w

w ł a s n o r ę c z n i e w y k o n y w a ł y dekoracje i k o s t i u m y d o spektakli.

któryś z c h ł o p c ó w spadł ze s c e n y " . P i w o w a r c z y k z rozrzew­

Z a n i m teatr otrzymał siedzibę w D o m u Górnika w S o s n o w c u ,

n i e n i e m w s p o m i n a serdeczną atmosferę, jaka p a n o w a ł a podczas

wszystkie p r z y g o t o w a n i a o d b y w a ł y się w m a l e ń k i m mieszkaniu

w y s t ę p ó w w Będzinie i bardzo żałuje, że „ G o d y Ż y w i e c k i e " tak

D o r m a n ó w , na p o d d a s z u . Zdarzało się, że dzieci

n i e w i e l e mają z tamtej n i e z a p o m n i a n e j imprezy.

spały, z p o w o d u

Na c z w a r t e „ H e r o d y " w 1 9 6 8 roku zgłosiło się kilkanaście

panującej t a m ciasnoty,

Dormanów

przykryte

świeżo

w y m a l o w a n y m i planszami s c e n o g r a f i c z n y m i . Na spektakle d o

z e s p o ł ó w i impreza t r w a ł a d w a d n i . Przyjechali na nią goście

D o m u Górnika przyjeżdżał B o l e s ł a w Bierut, bardzo p o d o b a ł y m u

z całego kraju, a p o n a d t o z B e l g i i , Bułgarii i C z e c h o s ł o w a c j i .

się w y s t ę p y dzieci, c h w a l i ł je i nagradzał c u k i e r k a m i . W teatrze

N a s t ę p n e g o roku w Przeglądzie udział w z i ę ł y dwadzieścia d w a

t y m , p o m y ś l a n y m j a k o w s p ó l n a zabawa udział brało sto d w a d z i e ­

zespoły. J a n u s z K i d a w a nakręcił f i l m d o k u m e n t a l n y

Herody,

ścia dzieci. W czasie k t ó r y c h ś wakacji letnich D o r m a n o w i e w r a z

który z r e a l i z o w a n y był w terenie i na scenie, a D o r m a n w z i ą ł

z dziećmi w y s t ę p u j ą c y m i w teatrze w y j e c h a l i d o Białki Tatrzańs­
kiej, gdzie w y s t a w i a l i bajkę o S z e w c z y k u . W niedzielę dzieci

w n i m udział j a k o aktor.
W 1 9 7 1 r o k u z okazji j u b i l e u s z u 2 5 - l e c i a Teatru Dzieci Zagłębia

c h o d z i ł y w t o w a r z y s t w i e D o r m a n ó w d o kościoła na mszę. Po

„ H e r o d o m " t o w a r z y s z y ł o s y m p o z j u m p o ś w i ę c o n e sztuce l u d o ­

p o w r o c i e z w a k a c j i teatr otrzymał n o w e g o k i e r o w n i k a , a D o r ­

w e j . W k o l e j n y m , t r w a j ą c y m już trzy d n i , przeglądzie udział w z i ę ł y

m a n a , bez uprzedzenia, p o w o ł a n o na trzymiesięczne ć w i c z e n i a

czterdzieści d w a zespoły z w o j e w ó d z t w : k r a k o w s k i e g o , kielec­

w o j s k o w e w poznańskie. P o n a d t o teatr otrzymał „ o p i e k u n a " ,

k i e g o , k a t o w i c k i e g o , rzeszowskiego. O d b y ł o się

seminarium

k t ó r y c z u w a ł nad repertuarem, ingerując w teksty scenariuszy

p o ś w i ę c o n e p r o b l e m a t y c e o b r z ę d ó w l u d o w y c h oraz ekspozycja

pisane przez D o r m a n a . W 1 9 4 9 г., kiedy M i ę d z y s z k o l n y Teatr
Dziecka był j u ż p o p u l a r n y w ś r o d o w i s k u i o d n i ó s ł w i e l e s u k ­

pt. „ E d y c j e traktujące o o b r z ę d a c h " .
W d z i e w i ą t y c h ( 1 9 7 3 ) „ H e r o d a c h " liczba b i o r ą c y c h udział

c e s ó w na r ó ż n y c h pokazach i f e s t i w a l a c h w kraju i poza j e g o

z e s p o ł ó w wzrosła d o pięćdziesięciu. Imprezie t o w a r z y s z y ł y : sesja

g r a n i c a m i — został z l i k w i d o w a n y . D o r m a n o w i nie p o z w o l o n o

n a u k o w a , projekcje f i l m ó w o o b r z ę d a c h , w y s t a w a f o t o g r a m ó w

zabrać, kiedy o d c h o d z i ł z teatru, kronik i d o k u m e n t a c j i f o t o ­

Stefana D e p t u s z e w s k i e g o (IS P A N ) . Z e s p o ł y w y s t ą p i ł y p o n a d t o

graficznej w y k o n a n y c h za w ł a s n e , p r y w a t n e pieniądze. Wszyst­

w Wojewódzkim

kie lalki oraz dekoracje s p a l o n o . Stolarz z a t r u d n i o n y w

W

tym samym

Parku Kultury i W y p o c z y n k u w
roku

Dorman

na zaproszenie

Chorzowie.

organizatorów

domu

k u l t u r y „ G ó r n i k " u r a t o w a ł z o g n i a d w a t o m y kronik d o k u m e n ­

obrzędowe

t u j ą c y c h działalność M i ę d z y s z k o l n e g o Teatru Dziecka oraz k i l ­

w N a n c y i Paryżu. Dziesiąte, j u b i l e u s z o w e „ H e r o d y " nie o d b y ł y

kanaście zdjęć. Te u r a t o w a n e k r o n i k i , jak r ó w n i e ż jeszcze kilka

festiwalu

folklorystycznego

zaprezentował

grupy

i n n y c h , p r o w a d z o n y c h przez D o r m a n o w a zginęły p o t e m z ich

się.
Władze polityczne w o j e w ó d z t w a katowickiego

początkowo

l e k c e w a ż y ł y tę imprezę nie dostrzegając jej f a k t y c z n e g o , k u l t u r o ­

d o m u w tajemniczy sposób.
D o r m a n nie z r e z y g n o w a ł j e d n a k z p r o w a d z e n i a Teatru Dziecka.

t w ó r c z e g o znaczenia. U w a ż a n o , że znajduje się ona na mar­

Zaczął starać się u księdza w

ginesie zasadniczej działalności Teatru

Dzieci Zagłębia i nie

w d o m u parafialnym. Ksiądz bezpłatnie p o z w o l i ł korzystać m u

Będzinie o w y p o ż y c z e n i e sali

s t a n o w i zagrożenia dla o b o w i ą z u j ą c y c h w ó w c z a s założeń p o l i t y ­

z sali, a także doradził, aby zapisał się d o PZPR. „ G d y b y nie

ki kulturalnej s y s t e m u . D o p i e r o , kiedy impreza nabrała r o z m a c h u ,

zapisał się d o partii, nie b y ł o b y teatru — m ó w i J a n i n a D o r m a n .

s w o i m zasięgiem ogarnęła cztery ó w c z e s n e w o j e w ó d z t w a i stała

— W t y m czasie o t r z y m y w a ł tak s k r o m n e dotacje z Miejskiej

się p o p u l a r n a d a l e k o poza g r a n i c a m i kraju, d e c y d e n c i p o s t a n o ­

Rady, które m o g ł y być j e d y n i e a r g u m e n t e m , że w o g ó l e coś dają,

w i l i ją z l i k w i d o w a ć . Pretekstem stał się spektakl Choinka

ale za t o teatru nie d a ł o się p r o w a d z i ć " . Całe życie D o r m a n a i j e g o

tów

futurys­

w e d ł u g M a j a k o w s k i e g o w y s t a w i o n y poza k o n k u r s e m na

r o d z i n y p o d p o r z ą d k o w a n e b y ł o t e a t r o w i . W 1 9 4 5 r. w y m u s i ł na

Festiwalu T e a t r ó w L a l k o w y c h w O p o l u . Z relacji ż o n y artysty

żonie, aby z r e z y g n o w a ł a z pracy w

d o w i e d z i a ł a m się, że spektakl ten był p o m y ś l a n y przez D o r m a n a

niewielką, ale regularną pensję — i p o m o g ł a m u w p r o w a d z e n i u

szkole — gdzie

maiała

w t e n s p o s ó b , że j e g o akcja r o z g r y w a ł a się w d w ó c h p l a n a c h ,

teatru: „ J a sobie sam rady nie d a m " —

c z ę ś c i o w o na scenie w O p o l u , c z ę ś c i o w o w g o s p o d z i e , u s y t u o ­

Dormanowa

w a n e j poza m i a s t e m , gdzie udała się z D o r m a n e m część fes­

i n a w e t teatr zaczął się jej p o d o b a ć . G r y w a ł a w s p e k t a k l a c h , zdała

t i w a l o w e j p u b l i c z n o ś c i . W o d p o w i e d n i m czasie grupa ta miała

też aktorski egzamin eksternistyczny.

p r z e k o n y w a ł żonę.

kilka lat żałowała tej decyzji, p o t e m

przywykła

w r ó c i ć d o teatru i w ł ą c z y ć się w akcję r o z g r y w a n ą na scenie.

„ N a s z y m d o m e m był przecież teatr. M u s i a ł być d o m e m , skoro

T y m c z a s e m „ j a k a ś pani z M i n i s t e r s t w a " , (jak określiła tę osobę

zawsze bardziej liczyły się w a r u n k i pracy teatru, niż te, w k t ó r y c h

D o r m a n o w a ) „ u p r o w a d z i ł a " D o r m a n a , w k o n s e k w e n c j i czego

m y musieliśmy mieszkać. (...) W i e l o k r o t n i e słyszeliśmy w d o m u

koncepcja

'narady' t y p u : c o robić dalej. Nie liczyły się w t e d y

przedstawiania

nie została zrealizowana,

spektakl

„ w y g w i z d a n y " , a D o r m a n p o s ą d z o n y o sabotaż p o l i t y c z n y .

domowe

p r o b l e m y . N a p r a w d ę szkoda, że w ł a ś c i w i e n i g d y nie b y ł o w t y m
97

regionie Polski o d p o w i e d n i e j atmosfery d o s p o k o j n e j , t w ó r c z e j

„ P o t e m już m ę ż o w i tak d o k u c z a l i — k o n t y n u u j e s w o j e w s p o ­

pracy. Charakter zatrudnienia na terenie Śląska i Zagłębia sprzyjał

mnienia J a n i n a D o r m a n , — że musiał odejść z Teatru. J e g o

r o z w o j o w i m a s o w e j r o z r y w k i , często na niezbyt w y s o k i m p o z i o ­

następca otrzymał specjalne, w y s o k i e dotacje

mie a r t y s t y c z n y m . Taki stan k u l t u r y był p o p i e r a n y przez w ł a d z e

trzykrotnie wyższą o d męża pensję. M ą ż był r o z g o r y c z o n y , chciał

i być może d l a t e g o , częste i r ó ż n o r o d n e w y j a z d y

uciec w g ó r y i t a m zamieszkać".

pozwalały

na teatr

oraz

' t r w a ć ' i w r a c a ć z n o w ą porcją o p t y m i z m u i n o w y c h p o m y s ł ó w "
— pisze w e w s p o m n i e n i a c h o o j c u I w o n a D o w s i l a s .

„ O d s z e d ł e m sobie bo sadzawka zaczęła się p o k r y w a ć zieloną

11

D o r m a n o w i nie u d a ł o się m i m o c h ę c i i starań n i g d y reak­

rzęsą i nie m i a ł e m siły i o d w a g i p o d n i e ś ć s t a w i d ł a , żeby te

t y w o w a ć „ H e r o d ó w " . Z a k a z o w i o r g a n i z o w a n i a tej imprezy t o ­

wszystkie o k r o p n o ś c i się w y l a ł y " — pisał w liście d o p. P o l a k o w ­

warzyszyły także inne sankcje, m i ę d z y i n n y m i D o r m a n nie otrzy­

skiej.

13

m y w a ł z e z w o l e ń na w y j a z d y ze spektaklami i z „ H e r o d a m i " na
f e s t i w a l e i przeglądy zagraniczne: „ P o lekturze l i s t ó w Ojca p o raz

O d c h o d z ą c na emeryturę miał D o r m a n za sobą trzydzieści trzy

kolejny p r z e k o n u j ę się, że g ł u p o t a ' m a l u c z k i c h ' zwłaszcza, bez­

lata pracy w Teatrze Dzieci Zagłębia. „ P r z y p o m o c y nielicznego

p r a w n i e panoszy się i t r i u m f u j e . W 1 9 7 4 roku przez g ł u p o t ę

g r o n a p o t r a f i ł e m przebrnąć przez ć w i e r ć w i e c z e , a później następ­

u r z ę d n i k ó w Urzędu W o j e w ó d z k i e g o w K a t o w i c a c h (brak z g o d y )

ne pięć lat. D z i ę k u j m y sobie n a w z a j e m i t r w a j m y uparcie przy

Ojciec nie m ó g ł w y j e c h a ć z ' H e r o d a m i ' d o Parmy na Festiwal

s w o i m teatrze (...) Zespół e l e m e n t ó w , z k t ó r y c h t w o r z y się teatr,

Teatrów Uniwersyteckich i L u d o w y c h . Zgoda Ministerstwa Kul­

jest tak rozległy, że aby ogarnąć i p o c z u ć się w n i m s w o b o d n y m

t u r y nie była istotna dla w s z e c h w ł a d n y c h w ł a d z l o k a l n y c h (...) Po

t w ó r c z o , potrzeba tak w i e l u wyrzeczeń... Dla każdego, k t ó r y chce

o d e j ś c i u na emeryturę b r a k o w a ł o w i ę c O j c u nie t y l k o w ł a s n e g o

się t e m u p o d d a ć czeka g o d r o g a t r u d n a . Czy w i e l u zrozumie tę

Teatru, ale b r a k o w a ł o też z a b r o n i o n y c h przez w ł a d z e partyjne

prawdę?" —

' H e r o d ó w ' — pisze córka a r t y s t y .

trzydziestolecia Teatru Dzieci Z a g ł ę b i a .

12

pisał w

p u b l i k a c j i w y d a n e j z okazji j u b i l e u s z u
14

PRZYPISY
J a n D o r m a n żył w latach 1 9 1 2 — 1 9 8 6
Wszystkie c y t o w a n e w artykule w y p o w i e d z i J a n i n y D o r m a n
p o c h o d z ą z r o z m o w y p r z e p r o w a d z o n e j przeze m n i e z żoną artysty
w jej d o m u w Będzinie, w październiku 1 9 9 0 r.
J . D o r m a n , Moje uwagi i spostrzeżenia
na marginesie
im­
prezy „Herody"
( w : ) „ P o l s k a Sztuka L u d o w a " , 1 9 7 1 r. Nr 4 s.
217
J . D o r m a n , Wzniosie i frywolne,
( w : ) „ P o l s k a " Nr 7 ( 1 9 1 ) s.
43
' J . D o r m a n , Moje uwagi i spostrzeżenia
... o p . cit. s. 2 1 8
Tamże, s. 2 2 8
' M . Fiderkiewicz, Zespoły obrzędowe
Żywiecczyzny,
(w:)
„ P o l s k a Sztuka L u d o w a " , r. 1 9 8 8 Nr 1 - 2 s. 61 - 6 8
J . D o r m a n , Moje uwagi i spostrzeżenia...
o p . cit. s. 2 3 0 .
W tekście J a n a D o r m a n a zostało p o m y ł k o w o zniekształcone
1

2

3

4

6

8

n a z w i s k o A n i e l i z Lalik. Brzmi o n o p r a w i d ł o w o M a t u s z n y ( a ) a nie
Matuszczak.
Fragmenty r o z m o w y p r z e p r o w a d z o n e j przeze m n i e w paź­
dzierniku 1 9 9 0 r. z Panią Marią K w i e c i e ń , w Teatrze Dzieci
Zagłębia w Będzinie.
Fragment z r o z m o w y z Marią K w i e c i e ń .
I. D o w s i l a s , „ W y j a z d y , p o w r o t y " w s p o m n i e n i a o J a n i e
D o r m a n i e ( I V ) ( w : ) „ S z t u k a dla d z i e c k a " Poznań Nr 3 ( 2 2 ) 1 9 9 0
r. s. 27
Tamże, s. 19
Tamże, s. 18
„ T e a t r Dzieci Z a g ł ę b i a " w y d . W y d z . Kultury i Sztuki Urzędu
W o j e w . w K a t o w i c a c h , W o j Rada Z w i ą z k ó w Z a w o d o w y c h ,
Związek Z a w o d o w y G ó r n i k ó w , Z w i ą z e k Z a w o d o w y C h e m i k ó w ,
K a t o w i c e 1 9 7 5 r. s. 9 8
9

1 0
1 1

1 2

1 3

1 4

Będzin 1 9 7 1 . Zespól „ H e r o d ó w " Józefa Z o n i a , Libiąż M a ł a , w o j . krakowskie. Fot. S . Deptuszewski

98

Eugenio Barba

TRZECI B R Z E G R Z E K I *
Pamięć jest d u c h e m p r o w a d z ą c y m nasze działania. Jest t y m ,

Ta o p o w i e ś ć była dla mnie w i e l k ą iluminacją. P o z w o l i ł a mi

c o czyni m o ż l i w y m penetrację p o d p o z i o m e m s k o r u p y c z a s ó w

u p r z y t o m n i ć sobie p e w n e intuicje i w y j a ś n i ć niektóre sytuacje,

i p o m a g a znaleźć liczne d r o g i p r o w a d z ą c e z p o w r o t e m d o źródeł,

które przeżyłem razem z O d i n Teatret. Będąc c z ł o w i e k i e m teatru

d o d n i a p i e r w s z e g o . Na t y c h d r o g a c h i s k r z y ż o w a n i a c h nasi

w i e d z i a ł e m , że p o w i n i e n e m dążyć w k i e r u n k u t e g o co n i e w i d z i a l ­

p o p r z e d n i c y s p o t y k a l i się ze s w o i m i d e m o n a m i i z potrzebami ich

ne, c o ukryte, ku p o d z i e m n e j historii; z w i e l o k r o t n i ć ścieżki, które

czasów. M y o d k r y w a m y na n o w o te s k r z y ż o w a n i a , kiedy w i d z i m y

oficjalni l u b partyjni historycy duszą p o d u s z k a m i s ł ó w . W i e m , że

ich o d b i c i a w książkach h i s t o r y c z n y c h i klasyce. T o u m o ż l i w i a
n a m utrzymanie w i ę z i z naszymi źródłami i u m o ż l i w i a nam w g l ą d
w naszą tożsamość, odległą i konkretną. Dlatego kiedy się chce
oślepić j e d n o s t k i a l b o g r u p y ludzi,należy s p o w o d o w a ć utratę ich
łączności ze ź r ó d ł a m i , z t a j e m n i c z y m i o b j a w i a j ą c y m się znacze­
niem ich pamięci. Ci, którzy chcą d o m i n o w a ć

nad

innymi,

interpretują przeszłość i mieszają rozliczne d r o g i , które są żyjącym
węzłem czasów.
Historia jest często p o r ó w n y w a n a d o rzeki, d o bystrego prądu

m o i m zadaniem jest nie z a p o m n i e ć . W i e m , że muszę o d r z u c i ć
amnezyjny instynkt m o j e g o s p o ł e c z e ń s t w a . W i e m , że każdego
dnia muszę reprezentować bez retoryki i a n o n i m o w o , pamięć
c z a s ó w i d r ó g , k t ó r y m i p o d r ó ż o w a n o . T o jest mój sens u p r a w i a ­
nia z a w o d u . Nie c h c ę t e g o z g u b i ć w w y c z e r p u j ą c y m labiryncie
d n i i lat, p o w o d u j ą c y c h erozję złudzeń, w i e r z e ń , energii. P o ­
trzebuję nici z a p e w n i a j ą c e j t r w a ł o ś ć i charakter m e g o z a c h o w a ­
nia, nici łączącej m n i e z m o i m i ź r ó d ł a m i .

zmiatającego w s z y s t k o , c o spotka na s w o j e j drodze. Są tacy,

J a k i e są te m o j e źródła? Kim byli m o i antenaci? Na płaszczyźnie

którzy wierzą, że można uciec o d t e g o p r ą d u , i b u d u j ą d o m y na

z a w o d o w e j jest przede w s z y s t k i m „ d z i a d e k - t o t e m " — S t a n i s ­

o b u brzegach rzeki. Wierzą, że nie będą n i e p o k o j e n i przez prąd
rzeki. A l e rzeka w y l e w a , zgarniając ze sobą zwierzęta, dzieci,
s i l n y c h ludzi, b e t o n o w e d o m y .
Czasami zbieżność c z a s ó w p o j a w i a się, by ukryć

kierunek

naszej d r o g i . D o ś w i a d c z e n i e artystyczne m o ż e później o d s ł o n i ć
błysk nitki łączącej nas z naszymi ź r ó d ł a m i . Zdarzyło się t o
ostatnio w

Brazylii. U w i e l b i a m słuchać r ó ż n y c h historii. Luis

O c t a v i o Burnier i Paolo D o u r a d o o p o w i e d z i e l i mi Trzeci

brzeg

rzeki. P e w i e n stary c z ł o w i e k mieszkał ze s w o j ą rodziną w p o b l i ż u
rzeki. Któregoś d n i a w z i ą ł łódź i w y p ł y n ą ł na w o d ę , w i o s ł u j ą c ku
ś r o d k o w i rzeki, gdzie prąd był silniejszy i t a m pozostał.

Nie

p o w r ó c i ł na ląd. C o d z i e n n i e j e g o syn przynosił m u p o ż y w i e n i e
i prosił g o by p o w r ó c i ł d o d o m u , na brzegu. A l e ojciec uparcie
k o n t y n u o w a ł w i o s ł o w a n i e p o d prąd. I czynił tak dzień p o dniu,rok
po roku, aż d o nocy, w której umarł. O świcie następnego dnia j e g o
syn dotarł d o ł o d z i , w y p ł y n ą ł na środek rzeki, i w i o s ł o w a ł p o d prąd.
Końcowe przemówienie na QOSCO 87, siódmym spotkaniu teatralnym
w Urubamba, Peru w październiku 1987 r.
4 0

ł a w s k i . M a m też i n n y c h d z i a d k ó w : M e y e r h o l d a , W a c h t a n g o w a ,
C o p e a u , Eisensteina. M a m starszego brata

— Grotowskiego.

A k t o jest moją babką? Czy były k o b i e t y u m o i c h źródeł? W ś r ó d
m y c h a n t e n a t ó w m o g ę w y m i e n i ć G o r d o n a Craiga. A l e dlaczego
żadna z książek nie w y m i e n i a j e g o siostry Edy? W

końcowej

analizie, ona jest moją babką. M o j ą babką, t w o j ą babką. P o n i e ­
w a ż g r u p y teatralne nie były s t w o r z o n e ani w latach sześć­
dziesiątych, ani w latach d w u d z i e s t y c h przez niemiecki
Grupa teatralna została s t w o r z o n a

na p o c z ą t k u t e g o

agit-prop.
wieku

w A n g l i i , przez sufrażystki, k o b i e t y w a l c z ą c e o p r a w o d o g ł o s o ­
w a n i a . Te kobiety, aby w czasie s p o t k a ń i w i e c ó w silniej w y r a z i ć
o c z y w i s t ą n i e s p r a w i e d l i w o ś ć s w e j sytuacji z w r ó c i ł y się d o t y c h ,
które z r a c j i

swej

profesji

miały c e n n e

doświadczenia

w życiu p u b l i c z n y m : d o aktorek. W ten s p o s ó b zostały s t w o r z o n e
g r u p y teatralne składające się t y l k o z k o b i e t . Nie miały a n i celu
a r t y s t y c z n e g o , ani estetycznego, raczej c h o d z i ł o i m o nadanie
i n n e g o znaczenia t y m relacjom między l u d ź m i , które n a z y w a m y
teatrem.
99

Edy Craig jest moją babką. Jej brat stał się s ł a w n y z p o w o d u

m i m o w i e , i aktorzy t r a d y c y j n y c h t e a t r ó w W s c h o d u zaprzeczają

s w o i c h w i e l k i c h r o m a n s ó w i s w o i c h w i e l k i c h w i z j i . A l e t o ona, o d

s w o j e j „ n a t u r a l n o ś c i " i b u d u j ą siebie i n n y m i ś r o d k a m i z a c h o w a ń

pierwszej w o j n y ś w i a t o w e j aż d o 1 9 2 5 r o k u , szła p o d prąd ze

s c e n i c z n y c h . Przebyli o n i proces w y m u s z o n e j „ a k u l t u r a c j i " n a ł o ­

s w o j ą grupą — Pioneer Players w L o n d y n i e .

ż o n y na n i c h z zewnątrz: s p o s o b y stania, c h o d z e n i a , z a t r z y m y w a ­

Najważniejszą rzeczą, by nie z a p o m n i e ć d z i e d z i c t w a p o z o s ­

nia się, patrzenia, siedzenia — różne o d c o d z i e n n y c h .

t a w i o n e g o n a m przez naszych p r z o d k ó w . T o d z i e d z i c t w o łączy

T e c h n i k a „ a k u l t u r a c j i " czyni s z t u c z n y m i ( l u b „ w y s t y l i z o w a n y ­

nas z naszymi ź r ó d ł a m i , p r o w a d z i d o transcendencji naszej pracy

m i " , jak się często m ó w i ) z a c h o w a n i a aktora. A l e zarazem t w o r z y

i rzutuje jej znaczenie w przyszłość.

inną jakość energii. M o g l i ś m y t o w s z y s c y d o ś w i a d c z y ć obser­
w u j ą c klasycznego aktora H i n d u , czy aktora J a p o ń c z y k a , t a n ­
cerza w s p ó ł c z e s n e g o a l b o m i m a . Taki w y k o n a w c a - , , p e r f o r m e r "

Technika — „ j a k "

jest na tyle f a s c y n u j ą c y na ile u d a ł o m u się z m o d y f i k o w a ć w ł a s n ą
S ł o w o re-prezentacja o d n i e s i o n e d o określenia p r z e d s t a w i e ­

„ n a t u r a l n o ś ć " , przekształcając ją w lekkość

— jak w

balecie

nia, zawiera ideę p o d w ó j n e j prezentacji, p o d w ó j n e j o b e c n o ś c i

k l a s y c z n y m czy w krzepkości d r z e w a , jak w t a ń c u n o w o c z e s n y m .

aktora — j a k o istoty historycznej i z a w o d o w e j . Ta o b e c n o ś ć

T e c h n i k a akulturacji d e f o r m u j e naturalność, by o d t w o r z y ć istotę

przekształcana jest przez w i d z a w d o ś w i a d c z e n i e w s p ó ł o d c z u -

postaci w bardziej p r a w d z i w y i bardziej zaskakujący s p o s ó b .

w a n i a i r o z u m i e n i a , w s u b i e k t y w n e wrażenie i w y p o w i a d a n ą

U ż y w a m t e r m i n u „ p e r f o r m e r " a nie aktor, p o n i e w a ż na d r o d z e

refleksję. Ta „ p o d w ó j n a prezentacja" zawsze o d b y w a się w k o n ­

akulturacji n i e m o ż l i w e jest rozróżnienie p o m i ę d z y a k t o r e m a t a n ­

tekście h i s t o r y c z n y m , który d e t e r m i n u j e z a r ó w n o o d b i ó r p u b l i c z ­

cerzem. Zresztą na W s c h o d z i e tancerz jest także ś p i e w a k i e m

ny, jak i w a r t o ś ć artystyczną. Jest t o kontekst w y j ą t k o w y i zara­

i a k t o r e m . „ A k u l t u r a l n y " performer, przejawia jakość i p r o m i e n i o ­

zem z m i e n n y . Nie może być o n przeniesiony w inne miejsca bez

w a n i e energetyczne, które jest istnieniem g o t o w y m d o prze­

z m i a n y znaczeń samego

uwzględnienia

kształcenia się w taniec a l b o teatr, z g o d n i e z intencją lub tradycją.

A ż e b y w t y m kontekście bardziej s u g e s t y w n i e s p r a w i ć , że

i o d c i e n i c o d z i e n n e g o z a c h o w a n i a oraz d o zasadniczej j a k o ś c i

przedstawienia,

bez

istoty najbardziej i n t y m n e j w i ę z i z w i d z a m i .
postać zyska swą h i s t o r y c z n o - b i o g r a f i c z n ą identyfikację, aktor
p o s ł u g u j e się r ó ż n y m i f o r m a m i z a c h o w a n i a , działania, s u g e r o w a ­
nia, łudzenia, przeistaczania się... t y m , c o określa się m i a n e m
t e c h n i k i . Cechuje t o każdego „ w y k o n a w c ę " i istnieje w e w s z y s t ­
kich t r a d y c j a c h teatralnych. Poddając analizie zjawiska w y k r a ­
czające poza k u l t u r y ( Z a c h o d u , W s c h o d u , P ó ł n o c y , P o ł u d n i a ) ,
poza g a t u n k i i rodzaje (balet klasyczny, taniec

nowoczesny,

opera, operetka, m u s i c a l , teatr literacki, teatr ekspresji i r u c h u ,
teatr klasyczny, teatr w s p ó ł c z e s n y , teatr k o m e r c y j n y , teatr t r a d y ­
cyjny, teatr e k s p e r y m e n t a l n y i t d . ) , przechodząc przez t o w s z y s t k o
d o c i e r a m y d o dnia p i e r w s z e g o , d o p o c z ą t k ó w , kiedy t o prezenta­
cja zaczyna krystalizować się w t e c h n i k ę , w t o jak przedstawiać,
p o s ł u g i w a ć się t e c h n i k ą z a c h o w u j ą c szacunek dla w i d z a . D o ­
strzegam d w a p u n k t y w y j ś c i a , d w i e d r o g i p o s t ę p o w a n i a .
Na pierwszej aktor p o s ł u g u j e się s w ą s p o n t a n i c z n o ś c i ą , n a t u ­
r a l n y m s p o s o b e m s w e g o z a c h o w a n i a , które f o r m o w a ł o się o d
m o m e n t u j e g o inicjacji w kulturę i ś r o d o w i s k o , w k t ó r y m się
w y c h o w a ł . A n t r o p o l o d z y d e f i n i u j ą jako „ i n k u l t u r a c j ę "

proces

p a s y w n e g o s e n s o - m o t o r y c z n e g o w c h ł a n i a n i a c o d z i e n n y c h za­
c h o w a ń danej kultury. Organiczna adaptacja dziecka d o p r z e w o ­
dnich i życiowych norm jego kultury (warunek „naturalności")
zezwala na s t o p n i o w e i o r g a n i c z n e przekształcenia, k t ó r e s ą t a k ż e
wzrostem.
Największy w k ł a d m e t o d o l o g i c z n y w n i ó s ł t u

Stanisławski,

dążąc d o uzyskania przez aktora naturalności w y n i k ł e j z „ t e c h n i k i
i n k u l t u r a c j i " . Z ł o ż y ł y się na t o procesy „ o ż y w i a j ą c e " w y r a ż o n ą
naturalność aktora. A k t o r b o w i e m , stosując magiczne „ g d y b y "
na p o z i o m i e k o d y f i k a c j i

u m y s ł o w e j , zmienia s w e

codzienne

z a c h o w a n i e , n a w y k i , s p o s ó b bycia, ucieleśniając się w roli, którą
ma zagrać. Ten kierunek myślenia dostrzeżemy także u Brechta
w j e g o t e c h n i c e u z y s k i w a n i a „ e f e k t u o b c o ś c i " . Istnieje o n zawsze
t a m , gdzie aktor w

procesie pracy nad rolą m o d e l u j e

swe

naturalne, c o d z i e n n e z a c h o w a n i a , tak by w y k o r z y s t a ć je przy
k s z t a ł t o w a n i u z a c h o w a ń s c e n i c z n y c h w b u d o w a n y c h w rzeczy­
w i s t o ś ć społeczną bądź w p o d t e k s t y roli.

D r o g a inkulturacji p r o w a d z i także d o b o g a c t w a

wariantów

działania g ł o s u , t e g o c o m ó w i o n e . A k u l t u r a c j a i inkulturacja
czynią m o ż l i w y m osiągnięcie p r e - e x p r e s y w n e g o p o z i o m u : o b e c ­
ność g o t o w ą r e - p r e z e n t o w a ć .
Nie w o l n o j e d n a k z a p o m i n a ć , że akulturacja jest kolonizacją,
narzuceniem, i g d y g o d z i m y się na nią, staje się inną f o r m ą naszej
o b e c n o ś c i . P r z y s w o j o n a staje się „ d r u g ą n a t u r a l n o ś c i ą " .

Nie

m o ż e m y się już o d niej u w o l n i ć . D o ś w i a d c z y ł t e g o każdy, kto
p r a c o w a ł j a k o m i m czy tancerz w balecie k l a s y c z n y m . Porusza się
i zatrzymuje w s p o s ó b z d e t e r m i n o w a n y , d y n a m i c z n y , c o w y n i k a
z przyjęcia p o s t a w y , p o z y c j i , mającej s w e ź r ó d ł o w kręgosłupie,
w dążeniu d o r ó w n o w a g i . Każdy szczegół jest s k o d y f i k o w a n y .
Kodyfikacja oznacza formalizację, precyzyjną f o r m ę , która musi
być r e s p e k t o w a n a . Wzór, który musi być p o w t a r z a n y . Tancerz
a l b o m i m zostaje z n i e w o l o n y przez te w z o r c e . Interesującym jest
o b s e r w o w a n i e ich w a l k i o u w o l n i e n i e się o d w y u c z o n y c h t e c h n i k
i p r ó b oduczenia się t e g o , c o im zabrało tak w i e l e lat nauki.
Akulturacja prowadzi do kodyfikacji, sformalizowanej obecno­
ści r o z p o z n a w a l n e j w t a k i c h g a t u n k a c h , jak balet, sztuka m i m u ,
Kathakali, No. Ta s f o r m a l i z o w a n a o b e c n o ś ć jest niezbędna dla
t e g o , k t o c h c i a ł b y wyrażać się artystycznie w

tradycyjnych

g a t u n k a c h . A l e dla performera w e w s p ó ł c z e s n y m p r z e d s t a w i e ­
n i u , który c h c i a ł b y w y e l i m i n o w a ć granice p o m i ę d z y t a ń c e m ,
teatrem, pieśnią, operą, cyrkiem... najbardziej niebezpieczną p u ­
łapką jest r o z w ó j s f o r m a l i z o w a n e j o b e c n o ś c i w d a n y m g a t u n k u .
Najważniejszą

rzeczą jest osiągnięcie

postawy

respektującej

transkulturalne zasady, które zostały s t w o r z o n e w e w s z y s t k i c h
a k u l t u r a c y j n y c h t e c h n i k a c h , zezwalającej j e d n a k na z b u d o w a n i e
t e c h n i k i o s o b i s t e j , p o s t a w y opartej n a o s o b i s t e j

kodyfika­

cji.
Takie jest zadanie t r e n i n g u : o p u ś c i ć pole p s y c h o l o g i i i d a w n e
m e t o d y k o n s t r u u j ą c e życie postaci scenicznej, ażeby s k o n c e n t ­
r o w a ć się na t w o r z e n i u p o s t a w y opartej na osobistej k o d y f i k a c j i ,
akulturacji s k i e r o w a n e j ku p r e - e x p r e s y w n e m u z a c h o w a n i u .
Uczeń

może

podążać

a l b o drogą

inkulturacji

albo

drogą

T e c h n i k a grania, która p o s ł u g u j e się r ó ż n y m i f o r m a m i „ i n k u l ­

akulturacji. Z o b i e k t y w i z o w a n ą sumą o b u jest t o t a l n o ś ć , s p o t ­

t u r a c j i " jest transkulturalna. „ C h ł o p s k i " teatr w O x o l o t l a n s t w o ­

kanie i integracja k o m p l e m e n t a r n y c h b i e g u n ó w , które na począt­

rzony przez w y i z o l o w a n ą społeczność t u b y l c ó w na górze, w M e ­

ku nie były p o ł ą c z o n e : każdy r o z p o c z y n a j ą c y z „ m a g i c z n y m

k s y k u , u ż y w a t e c h n i k i opartej na inkulturacji. Jest t o ta sama

g d y b y " a l b o z j a k i m k o l w i e k i n n y m procesem m e n t a l n y m m u s i

t e c h n i k a , którą m o ż e m y odnaleźć w L i v i n g Theatre, w Khardaha

zmaterializować

w Kalkucie, gdzie aktorzy są farmerami, r o b o t n i k a m i , czy s t u d e n ­

n i e n i e ) , która jest odbierana z m y s ł o w o przez w i d z a . I każdy, k t o

t a m i . Istnieją s p o s o b y bycia a k t o r e m w Europie, A m e r y c e , Azji

poznał „ z a c h o w a n i a a k t u a l n e " m u s i

i w A u s t r a l i i , manifestujące się poprzez t e c h n i k i i n k u l t u r a c j i .

poznawczo-emocjonalny

ten

proces

w

prezentację
zintegrować

(zaist­
swój

w s z e c h ś w i a t . J e d n a droga

W t y m s a m y m czasie m o ż e m y z a o b s e r w o w a ć w e w s z y s t k i c h

nie jest lepsza o d d r u g i e j . B y ł o b y k r ó t k o w z r o c z n o ś c i ą myśleć, że

k u l t u r a c h inną d r o g ę dla w y k o n a w c y : posłużenie się specyficz­

teatr t e c h n i k a k u l t u r o w y c h jest lepszy. Nie. D w i e d r o g i mają te

n y m i t e c h n i k a m i ciała r ó ż n i ą c y m i się o d u ż y w a n y c h w c o d z i e n ­

same p o b o c z a , na które performer może zbłądzić: p o b o c z e pustej

n y m ż y c i u . Tancerze baletu tak w s p ó ł c z e s n e g o , jak i klasycznego,

formy, technicznych stereotypów, dynamicznych manieryzmów.

100

I inne p o b o c z e f o r m : cielesnej, z m y s ł o w e j , g n i e w u s p o ł e c z n e g o ,
p o e t y c k o ś c i , intencji p s y c h o l o g i c z n y c h .

Nie m o g ę radzić jak osiągnąć t e n p o z i o m . W i e m , że w y m a g a t o
jakichś dziesięciu lat p r a w i e nieludzkiej pracy. Tak d ł u g o zajęło

Proces ulega o k a l e c z e n i u , jeśli m o b i l i z u j e t y l k o w e w n ę t r z n ą ,
n i e w i d z i a l n ą , mentalną energię, która nie stapia się z t y m , c o
materialne, w i d o c z n e , fizyczne, z t y m c o postrzega w i d z . T e g o
n a m często brakuje w procesie inkulturacji u aktora w y w o d z ą c e ­
g o się z teatru t r a d y c y j n e g o , k t ó r e g o n a w y k i u m y s ł o w e ( m e n t a l
b e h a v i o u r ) nie są zakorzenione w z a c h o w a n i a c h f i z y c z n y c h , i nie
p o z w a l a j ą u j a w n i ć się przekazowi w e w n ę t r z n y c h treści. Z drugiej
strony jeśli aktor k o d y f i k u j ą c y , n a w e t z g o d n i e z w ł a s n ą wizją, nie
osiąga z a m i e r z o n e g o efektu łącząc k o h e r e n t n i e d y n a m i k ę e m o t y w n y c h z a c h o w a ń z n a w y k a m i p s y c h i c z n y m i , także przeistacza

moim aktorom doprowadzenie mnie d o niespodziewanego spos­
trzeżenia, że o n i zamiast działań, b y l i - w - p r o c e s i e życia. M o g ę
tylko powiedzieć w co głęboko wierzę: pracować,

pracować,

p r a c o w a ć , k o n t y n u o w a ć mękę p o w t ó r e k , p o m i m o pustej s k o r u ­
py r u c h ó w , p o w i e r z c h o w n o ś c i t e c h n i k i bez życia, z a w r o t ó w
g ł o w y p o w o d o w a n y c h m o n o t o n i ą . A l e trzeba w a l c z y ć p r z e c i w k o
inercji, myśląc z pełną energią u m y s ł o w ą , z całą

inteligencją

fizyczną, próbując szukać jak w y m y ś l e ć , jak przekopać s w o j ą
w ł a s n ą dróżkę ku p r o c e s o w i - b y c i a - w - ż y c i u , które zawiera i o d ­
k r y w a nasze p o c z ą t k i .

się w byt niepełny, w gimnastyczną z a b a w k ę , działania c y r k o w e ,

Jest t o w y z w a n i e dla każdego z w a s . Jest t o w y z w a n i e dla

w d w u w y m i a r o w e g o w i r t u o z a . M o ż e o n być w stanie olśnić nas

c a ł e g o r u c h u teatru p e r u w i a ń s k i e g o . D ł u g a , nieprzerwana prze­

czymś, c o nas zaskoczy, z p o w o d u j e g o w ę ż o p o d o b n y c h z d o l n o ­

strzeń d n i , miesięcy i lat czekających na w a s i żądających w y s i ł k u

ści a k r o b a t y c z n y c h i t e c h n i c z n y c h u m i e j ę t n o ś c i , ale nie osiągnie

w

on wymiaru, o którym mówiliśmy wcześniej: wymiaru pamięci,

kulturę w a s z e g o kraju. J a k ojciec, który dotarł d o środka rzeki

pamięci g e n e t y c z n e j , pamięci e m o c j o n a l n e j , pamięci czasów,

i w i o s ł o w a ł p o d prąd, wasze d z i e d z i c t w o dla t y c h , którzy przyjdą

mitycznej pamięci p r z o d k ó w .

p o w a s będzie przykładem k o n s e k w e n t n e g o z a c h o w a n i a i o p o r u .

każdej c h w i l i . Jeśli nie zrezygnujecie, zmienicie

teatralną

P o n i e w a ż żadna z f o r m t e r m i n o w a n i a nie jest t e r m i n o w a n i e m
w z a j m o w a n i u pozycji, w nie zdradzaniu d u c h a p r z o d k ó w , w nie

Czynić i być w życiu

zapominaniu początków.

Podczas t e g o t y g o d n i a oglądając pracę i t r e n i n g d e m o n s t ­
r o w a n y przez g r u p y p e r u w i a ń s k i e , zdałem sobie s p r a w ę , że o t o

„Dlaczego": znaczenie

jestem twarzą w t w a r z z w y j ą t k o w y m f e n o m e n e m . Dzisiaj, na tej
planecie nie ma kraju, w k t ó r y m uczeń może mieć miejsce startu,

S p o g l ą d a j ą c w przeszłość n a p o t y k a m na d r o g i , k t ó r y m i p o ­

z g o d n e w istocie z zasadami a n t r o p o l o g i i teatralnej, p r o w a d z ą c e j

d r ó ż o w a ł e m : zgęszczone w y d a r z e n i a , książki, s p o t k a n i a , głosy,

d o osobistej k o d y f i k a c j i . T o n a d z w y c z a j n e . Peru jest j e d y n y m

p r z y p a d k o w e zdania, w y p a d k i . M ó w i ą c o t y m , p r ó b u j ę sobie

krajem gdzie t o istnieje. W każdym i n n y m kraju, istnieją szkoły

w y j a ś n i ć , dlaczego robię teatr, d l a c z e g o stale t o robię. W a ż n e jest

teatralne i m i s t r z o w i e , istnieje t r a d y c y j n y „ i n k u l t u r u j ą c y " teatr,

j a k się robi teatr. A l e jeśli będę dosyć szczęśliwy, by osiągnąć

istnieją g r u p y , które trenują i „ a k u l t u r u j ą s i ę " , istnieją specyficzne

t e c h n i c z n ą k o m p e t e n c j ę i o b i e k t y w n ą w i e d z ę , które z a p r o w a d z ą

g a t u n k i , takie jak balet i taniec n o w o c z e s n y , w s z y s t k o oddzielnie,

m n i e w k o n s t r u k c j ę r o z m a i t y c h p o z i o m ó w przedstawienia i j e g o

c h c ę przez t o p o w i e d z i e ć , że w y s t ę p u j e fragmentaryzacja, może

z w i ą z k ó w z w i d z a m i , t o p o s t a w i o n e t u pytanie p o w r ó c i , n a w e t

n a w e t p ł o d n a , może p r o w a d z ą c a d o e k l e k t y z m u , ale utrudniająca

w bardziej kategorycznej formie: dlaczego t o robię? Czy z p o w o ­

opis genezy prezentacji i re-prezentacji. Z r o z u m i e n i e istoty a n t ­

du ekshibicjonizmu?

r o p o l o g i i teatru p o z w o l i ł o p e r f o r m e r o m p e r u w i a ń s k i m osiągnąć

społeczny? A ż e b y być kimś, k o g o ludzie m o g ą p o d z i w i a ć , pożą­

Dla pieniędzy? A ż e b y osiągnąć

prestiż

t e n sam p o z i o m prezentacji jaki ma n o w o c z e s n y tancerz a l b o

dać? A b y uciec o d w ł a s n e g o u w a r u n k o w a n i a , mojej skóry, m o i c h

aktor W s c h o d u .

myśli? A b y p o m ó c t y m , którzy n i g d y nie prosili o p o m o c ? Żeby

Oglądając waszą pracę, d o c e n i a m wasze k o m p e t e n c j e . A l e
często j a k o w i d z b y ł e m ś w i a d o m y t e g o , ż e t o w y t o w y k o ­
n u j e c i e . J a k t o się zdarza w pracy teatralnej, w c h o d z i l i ś c i e
w kolizję z b i e g u n o w o ś c i ą : czynić i b y ć - w - ż y c i u .

zmienić s p o ł e c z e ń s t w o ?

W p i e r w s z y m d n i u s p o t k a n i a , podczas próby sceny z b i o r o w e j
zapadła na sali szczególna cisza. Z n a m tę nasyconą ciszę w i d o ­
w n i . Zdarza się, g d y w i d z o w i e stają twarzą w t w a r z z w y m i a r e m
p r o w a d z ą c y m poza t o , c o oglądają. W t y m p r z y p a d k u dziesięcio­
letnia d z i e w c z y n k a , p u l c h n a i p o w a ż n a , która nic nie robiła, p o
prostu pieściła k a m i e ń . N i c z e g o nie t w o r z y ł a . N i c z e g o nie u d a ­
w a ł a . Nie p r ó b o w a ł a być t w ó r c z a . Ona b y ł a - w - p r o c e s i e życia,
z tą charakterystyczną, świetlistą o b e c n o ś c i ą dziecka w teatrze.
Dzieci nie robią niczego. O n e s ą - w - p r o c e s i e życia. D o k ł a d n i e tak,
jak zwierzęta w p r o w a d z o n e na scenę, fascynują nas. Nie działają.

W i e m , że teatr może radykalnie zmienić coś w s p o ł e c z e ń s t w i e :
s a m e g o siebie, s w ó j s p o s ó b p o s t ę p o w a n i a , p r e z e n t o w a n i a sie­
bie, r e - p r e z e n t o w a n i a siebie, rozmyślania nad sobą s a m y m . W i e m
t o , p o n i e w a ż w s k a z u j e na t o w i e l e d r ó g p r o w a d z ą c y c h z p o ­
w r o t e m d o m o i c h p o c z ą t k ó w . S p o g l ą d a j ą c w przeszłość, w kie­
r u n k u dnia pierwszego, s p o t y k a m G r o t o w s k i e g o , m o j e g o star­
szego brata. M ó g ł b y m także nazwać g o m o i m o j c e m , m o i m
d z i a d k i e m , m o i m t o t e m e m . T o nie ma znaczenia. P o d s t a w o w ą
rzeczą jest rozpoznanie z w i ą z k ó w s y n o w s k i c h i bycie z n i c h
d u m n y m . U j e g o b o k u nauczyłem się p e w n y c h p o d s t a w o w y c h
zasad t e g o , jak robić teatr. D o k ł a d n i e j : u j e g o b o k u i n t u i c y j n i e
w y c z u ł e m osobiste znaczenie z a w o d u , t o dlaczego robi się teatr.
We wczesnych

latach sześćdziesiątych

w

Polsce,

władze

Po prostu są w procesie życia. Cały czas t e r m i n o w a n i a polega na

w y m a g a ł y w y k o n y w a n i a n o r m p r o d u k c j i . Ustalonej w c z e ś n i e j

dążeniu d o c z y n u , d o u a k t y w n i e n i a s w e j o b e c n o ś c i

ilości przedstawień i premier na każdy sezon. T o ilość była w a ż n a ,

przez

środki działania, d o przeobrażenia się w h o m o a g e n s, c z ł o w i e ­

liczba w i d z ó w , liczba p r z e d s t a w i e ń . Ludzie, poszczególni i w y j ą t ­

ka działającego, który p o w o d u j e zmianę i sam się zmienia.

k o w i nie istnieli. Byli stadem k r ó w , o w c a m i . T o s z a l e ń s t w o

N a d c h o d z i c h w i l a , kiedy o b e c n o ś ć aktora musi przemienić się

p r o d u k c j i i ilości, ta iluzja liczb i statystyk była n a z y w a n a polityką

w

re-prezentować

kulturalną, kulturą demokratyczną, teatrem p o p u l a r n y m . G r o t o w ­

pamięć c z a s ó w . Nie można się ograniczać t y l k o d o u k a z y w a n i a

ski nie chciał robić o ś m i u , sześciu, trzech n o w y c h p r z e d s t a w i e ń

m o c y , trzeba r ó w n i e ż osiągnąć p o d a t n o ś ć na zranienie, w ł a ś c i w ą

w r o k u . Chciał p r z y g o t o w a ć t y l k o j e d n o , ale dobrze. Dać n a j ­

b y c i u - w - p r o c e s i e życia.

W w a s z y m p r z e d s t a w i e n i u były c h w i ­

w i ę c e j . Przedstawić je o g r a n i c z o n e j liczbie w i d z ó w , ale tak, aby

le kiedy z a p o m i n a ł e m o w a s z y c h u m i e j ę t n o ś c i a c h , o w a s z y c h

z m a k s y m a l i z o w a ć k o m u n i k a c j ę , by u s t a n o w i ć z t y m i n i e w i e l o m a

mentalne

u-obećnienie

dla w i d z a

i musi

z d o l n o ś c i a c h . A l e t o c o w y d a j e mi się n a j w i ę k s z y m

niebez­

w i d z a m i przestrzenne i e m o c j o n a l n e s t o s u n k i , które k o n s t y t u u j ą

p i e c z e ń s t w e m , jakie w a m zagraża, t o — o paradoksiel — fakt, iż

s p o t k a n i e , d i a l o g z s a m y m sobą, medytacje nad czasem. A ż e b y

stosujecie zasady, aby osiągnąć k o d y f i k a c j ę s w y c h z a c h o w a ń .

w y p e ł n i ć s w o j e p o w o ł a n i e , musiał w a l c z y ć p r z e c i w k o

Panujecie nad t y m i zasadami tak dobrze, że stają się dla w a s

czasom, musiał p o w r a c a ć na ścieżki p r o w a d z ą c e k u p o c z ą t k o m

swym

rzeczywistością o b i e k t y w n ą a nie i n s t r u m e n t e m , p o z w a l a j ą c y m

i p o w t ó r n i e o d k r y w a ć , u s w o j e g o przodka S t a n i s ł a w s k i e g o , teatr

w a m w z n i e ś ć się na wyższy p o z i o m , kiedy t o działanie staje się

j a k o l a b o r a t o r i u m , j a k o u p r z y w i l e j o w a n e miejsce d o t w o r z e n i a

procesem b y c i a - w - ż y c i u , re-prezentacją pamięci.

n o w y c h w z a j e m n y c h s t o s u n k ó w . „Teatr u b o g i " G r o t o w s k i e g o
101

nie był techniką. Nie był s p o s o b e m — jak robić teatr. D l a t e g o

g o " — naszą w e w n ę t r z n ą potrzebą. Teatr, który w

w ł a ś n i e robił teatr.

krajach naszej planety s p o t y k a się z p o w s z e c h n ą obojętnością,

W ó w c z a s w latach 1 9 6 1 , 1 9 6 2 , 1 9 6 3 , nieraz t y l k o trzy l u b
cztery o s o b y p r z y c h o d z i ł y na j e g o przedstawienia. W

niektórych

a w i n n y c h może n a w e t k o s z t o w a ć życie t y c h , którzy g o t w o r z ą .

czasie

Sądzę, że z a r ó w n o aktorzy O d i n Teatret, jak i ja, należymy d o

trzech lat m e g o p r z e b y w a n i a u n i e g o , w i d z i a ł e m , iż j e g o upór

t e g o s a m e g o g a t u n k u c o stary c z ł o w i e k , który o p u ś c i ł s w o j ą

m o g ł a zrozumieć t y l k o garstka w i d z ó w . T o t e n u p ó r G r o t o w s ­

rodzinę, o d b i ł o d brzegu i na ś r o d k u rzeki w i o s ł o w a ł p o d p r ą d .

kiego, t o j e g o w i o s ł o w a n i e p o d prąd, o d s ł o n i ł o t e a t r o w i naszego

M o g ł o by się w y d a w a ć , że mieszkańcy b r z e g ó w , którzy śmiali się

w i e k u inną d r o g ę s p o ł e c z n e g o istnienia, p r o w a d z ą c ą d o t e g o ,

z nas, mieli rację. Przeminęły dwadzieścia trzy lata, na naszych

aby być l o j a l n y m w o b e c w ł a s n e j t o ż s a m o ś c i .

t w a r z a c h p o j a w i ł o się w i e l e zmarszczek, s i w i e j e m y , w y c z e r p a n i

J e d e n z najbardziej poruszających i d w u z n a c z n y c h

mitów

naszymi latami i naszą profesją. A l e teraz już nie jesteśmy sami,

c y w i l i z a c j i z a c h o d n i e j o p o w i a d a historię c z ł o w i e k a p o s z u k u j ą c e ­

Poza naszą łodzią są też inne. Niektóre o b o k nas, niektóre przed

g o s w o i c h p o c z ą t k ó w . Na d r o d z e p r o w a d z ą c e j ku s w e j t o ż s a m o ­

n a m i . Jesteśmy małą flotyllą na ś r o d k u rzeki. Jesteśmy trzecim

ści zabija w ł a s n e g o ojca, p ł o d z i s y n ó w - b r a c i z w ł a s n ą matką,

brzegiem. W d n i u , w k t ó r y m rzeka w z b u r z y się — zmiecie nas. A l e

s p r o w a d z a plagi na całą l u d n o ś ć . Idzie na w y g n a n i e . . .

wraz z nami także w i e l k i e b u d y n k i z ich p l u s z o w y m i siedziskami,

Ktoś

j e d n a k podąża j e g o śladami, m ł o d a d z i e w c z y n a — A n t y g o n a . Po
latach kiedy

p o w r a c a d o s w e g o miasta T e b a ń c z y c y

walczą

j a s k r a w y m i ś w i a t ł a m i , które są t a m , na d w ó c h brzegach. (...)
Należą d o teatralnej rodziny, której b a b k a m i są: A n t y g o n a i Edy

z T e b a ń c z y k a m i , bracia czerpią przyjemność z t o r t u r o w a n i a braci,

Craig. Rodzina ta ma także i n n y c h c z ł o n k ó w . . .

dzieci noszą b r o ń , n a u c z o n e zarzynania. G w a ł t i przerażenie. Teby

i m ł o d e d z i e w c z y n y , m ó w i ą c y c h r ó ż n y m i j ę z y k a m i , działających

są j ą d r e m c i e m n o ś c i .

młodzieńców

na rozmaite s p o s o b y , udających się w p r z e c i w n y c h k i e r u n k a c h ,

Stykając się z w o j n ą d o m o w ą , w której bracia jej zabijają się

którzy n i g d y m n i e nie s p o t k a l i , którzy l e d w i e dostrzegają m n i e

n a w z a j e m , A n t y g o n a p o d e j m u j e decyzję. Nie b r o n i s w o j e g o w u j a

poprzez

Kreona i p r a w

rodzina znająca s w o j e p o c z ą t k i , w i e d z ą c a jak rozpoznać s w y c h

p a ń s t w a , które o n

reprezentuje, ani też

nie

historię czy przykłady

innych

g r u p teatralnych.

To

przyłącza się d o armii brata w w o j n i e p r z e c i w k o p a ń s t w u . Zna

p r z o d k ó w , s w y c h starszych braci, nie zapominająca o s w o j e j

rolę, którą w y b r a ł a . Działa w s p o s ó b p o z w a l a j ą c y jej być lojalną

przeszłości. Rodzina, która się nie utożsamia ze s p o ł e c z e ń s t w e m

w o b e c tej roli. Nocą opuszcza miasto i udaje się na w i e ś , z garścią

o g a r n i ę t y m amnezją, która pragnie z a c h o w a ć pamięć czasów,

ziemi, by p o s y p a ć

ś w i a d o m a t e g o , iż pamięć, którą m o ż e p r z e d s t a w i ć ma dla garstki

nią ciało brata, k t ó r e m u

Kreon

odmówił

p o g r z e b u . S y m b o l i c z n y t o rytuał,zda się p o z b a w i o n y i s t o t n e g o

w i d z ó w znaczenie s y m b o l i c z n e .

znaczenia i n i e w s p ó ł m i e r n y w o b e c kary grożącej za j e g o d o p e ł ­

D l a t e g o też słuchając w Brazylii w e r s j i o p o w i e ś c i Guimaresa

nienie, lecz A n t y g o n a d e c y d u j e się na t o , płacąc cenę w ł a s n e g o

Rosa Trzeci brzeg rzeki p r z e c z u w a ł e m już, ile lat pracy zajmie mi

życia. Garść ziemi A n t y g o n y , garść w i d z ó w G r o t o w s k i e g o . Jakże

praca nad nią. D l a t e g o w 1 9 7 6 roku n a z w a ł e m w Belgradzie O d i n

śmieszny upór, na przekór czasom, w i o s ł o w a n i e p o d prąd. A l e m y

Teatret i inne zbliżone d o n i e g o g r u p y , tak jak się t o czyni

nie m o ż e m y t y c h działań w y m a z a ć z naszej p a m i ę c i . Są zaczynem

z d r o g i m i nam l u d ź m i , jedną nazwą: Trzecim Teatrem.

i b o d ź c e m d o k o n t y n u a c j i , dzień p o d n i u , m i m o iż tak o d o s o b ­
n i o n e , nierozsądne, s k r o m n e i niebezpieczne. T o jest teatr: pusty
i bezskuteczny rytuał, który m y w y p e ł n i a m y naszym „ d l a c z e ­
Fot. T o n y D'Urso. Zdjęcia ze spektaklu „Pokój w pałacu c e s a r s k i m " , A y a c u c h o 1 9 8 8

102

tłum. z angielskiej wersji
Richarda Fowlera

Cytat

Fiderkiewicz, Maria, “"Herody" na deskach teatru Dormana / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 1991 t.45 z.3-4,” Cyfrowa Etnografia, Dostęp 4 grudnia 2022, https://cyfrowaetnografia.pl/items/show/10210.

Formaty wyjściowe