Kolekcja nieidealna (2). Jestem tutaj / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2002 t.56 z.3-4

Dublin Core

Tytuł

Kolekcja nieidealna (2). Jestem tutaj / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2002 t.56 z.3-4

Opis

Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2002 t.56 z.3-4, s.237-240

Twórca

Baranowska, Małgorzata

Wydawca

Instytut Sztuki PAN

Data

2002

Relacja

oai:cyfrowaetnografia.pl:publication:2917

Format

application/pdf

Język

pol.

Identyfikator

oai:cyfrowaetnografia.pl:2721

PDF Text

Text

P

ocztówka zawsze ma ambicje zastąpienia nas
we wszystkim, w czym tylko zdoła. I ten cel
przyświecał producentom pocztówek z przeło­
mu X I X i XX wieku. To właśnie dobrze się sprzeda­
wało.
Karta pocztowa ilustrowana nadzwyczajnie nada­
wała się do skrótowego przedstawiania każdej sytu­
acji, o której chcielibyśmy zawiadomić adresata. Po­
nieważ początkowo cały rewers zarezerwowany był
dla adresu, producenci kart ilustrowanych starali się
o to, by nadawca nie musiał nic, albo prawie nic, na
karcie pisać. Często na awersie wokół obrazka, lub
nawet w środku, zostawiano specjalne niewielkie
puste miejsce, na którym nadawca się tylko podpisy­
wał, lub przesyłał bardzo krótką wiadomość.
Jedną z najpowszechniejszych wiadomości na
pocztówce jest po prostu informacja: „jestem tutaj".
A mogę być wszędzie. Zwłaszcza na pocztówce. Naj­
bardziej wszystkim znane są tak zwane z niemiecka
„grusy". Przecież to uzdrowiska i hotele miały naj­
większy interes w tym, by rozpowszechniano ich siel­
ski wizerunek. W dodatku, by wysłać kartkę z po­
zdrowieniem z jakiejś miejscowości nie trzeba było
w niej dłużej przebywać, wystraczyło kupić na stacji.
Pocztówka, która nienawidzi niedomówień, bar­
dzo dokładnie usiłuje adresata zawiadomić, gdzie się

KOLEKCJA NIEIDEALNA

(2)

M A Ł G O R Z A T A
B A R A N O W S K A

Jestem tutaj

akurat nadawca znajduje. W swoim symbolicznym
języku na pewno wybierze coś najbardziej jedno­
znacznego, znanego, by nikt niczego nie pomylił. Je­
żeli na początku XX wieku chcielibyśmy zawiadomić
kogoś, że np. wyjeżdżamy właśnie z Paryża, wcale nie
musielibyśmy trudzić się pisaniem tej wiadomości.
Moglibyśmy kupić odpowiednią pocztówkę z goto­
wym nadrukiem: „Wyjeżdżam z Paryża. Przesyłam
wyrazy przyjaźni" i z zostawionym miejscem na pod-

Fotografia zrobiona na d a c h u katedry w M e d i o l a n i e z d r u k o w a n y m napisem: „Milano. I I D u o m o ( D e t t a g l i o ) "
i ze s t e m p l e m z p o z d r o w i e n i e m z d n i a 17 sierpnia 1908

237

Małgorzata Baranowska • JESTEM TUTAJ

pis. A gdybyśmy chcieli udać się np. do Viviez, tam
dostalibyśmy pocztówkę z napisem „Przybywam do
Viviez i witam". Zeby nikt nie mial wątpliwości, że
chodzi tu o podróżowanie, widzimy na takich pocz­
tówkach pociąg, z którego wychyla się odpowiedni
podróżny (kobieta albo mężczyzna). Żebyśmy się m i ­
mo wszystko nie pomylili co do miejsca, skąd dosta­
jemy kartkę, pociąg gotów przejechać w Paryżu przez
środek placu Concorde. Czy może być jaśniej przed­
stawiona informacja: „jestem tutaj" albo „byłam t u ­
taj". W końcu pocztówka stworzona jest do przeka­
zywania takich wiadomości.
Producent przewidywał wszelkie możliwe sytuacje.
Co będzie, gdy marynarz zechce wysłać pocztówkę ze
swoim adresem (portem?). W końcu zresztą każdy,
każda może posłać kartkę z marynarzem. Kapitalne, że
rysownik tak się zapędził, iż nie tylko na pocztówce
umieścił statki, ale i samolot. A żeby było już napraw­
dę wszystko, statki są naraz parowcami i żaglowcami.
Naprawdę chodziło jedynie o adres, o to, gdzie nadaw­
ca przebywa, co nie wymagało żadnych konfabulacji.
Ale bez tego byłoby znacznie mniej ładnie.
Są miejsca, któte same w sobie mają coś cudow­
nego, tajemniczego i sławnego. Skoro większość l u ­
dzi podróżujących po Europie bez trudu rozpozna
charakterystyczną sylwetkę mediolańskiej katedry,
to dlaczego by się nie wdrapać na jej dach, nawet
będąc dużej tuszy i w ciężkim mieszczańskim ubra­
niu. Nie wystarczy tam być, dobrze jeszcze zdobyć
odpowiedni stempel z pozdrowieniem i z datą.
Pocztówka chętnie uwzględnia także miejsca,
w któtych znaleźliśmy się z powodu wyższej koniecz­
ności, zwłaszcza, jeśli są to wojenne okopy, pojazdy
pancerne, pola bitew. Gotowa jest także ukazać to
miejsce, do którego tęskni wędrowiec mimo woli.
Na pewnej pocztówce widzimy żołnierza stojącego
w zimowym krajobrazie a w chmurach rodzinę w cie­
płym kręgu światła. Drukowany podpis:
Samotny ja tu stoję,
przy was są myśli moje
[wielokropek
dopisany atramentem]
To kartka ze znaczkiem austriackim z dnia
8 1 1916 roku, adresowana do dwóch panien i pod­

238

I

pisana przez jakiegoś Bronisława, który na rewersie
zadaje pytanie: „«Gdzie myśli Wasze?» ośmiela się
zapytać szczerze życzliwy Bronisław".
Skrajnym przypadkiem zawiadomienia „jestem
tutaj", takiego w dodatku, którego „podmiot" nie
może sam się zająć przekazaniem nam stosownej
wiadomości, wydaje się pocztówkowe zawiadomie­
nie o narodzinach dziecka z miejscem na wpisanie
danych. „Jest tutaj - na świecie i teraz już nie może­
cie jego bytności tutaj pominąć" mówi pocztówka.
Motyw „jestem tutaj", to jeden z liczniejszych
motywów pocztówki, jeden z najprostszych, najbar­
dziej zrozumiałych i pewnych (?). Gdyby nie to, że
nawet ta prosta sytuacja może się okazać dziwnie
niepewna, umowna, zmistyfikowana. Oto fragment
z Wieśniaka paryskiego Louisa Aragona, rozdział Pa­
saż Opery. „Chciałem uzyskać wiadomość, czy istnie­
je jeszcze na jego terenie osobliwa instytucja, która
podejmowała się nadawania listów w którymkolwiek
punkcie globu i przesyłania ich na dowolny adres, co
pozwalało odbywać zmyśloną podróż, na Daleki
Wschód na przykład, nie opuszczając nawet na
chwilę dalekiego zachodu tajemnej przygody. Nie
sposób się dowiedzieć, dozorca nigdy nie słyszał
o czymś podobnym... Ale ostatecznie co może wie­
dzieć dozorca? Kto wie zresztą, czy nie minęło wię­
cej niż dwadzieścia lat od czasu, gdy Valery używał
takich podstępów" .
1

W wiele lat później okazało się, że Matlena Die­
trich pod koniec życia ukryta przed światem
w mieszkaniu w Paryżu, niedaleko Pól Elizejskich,
używała tego samego sposobu, by zmylić swych kore­
spondentów.
Oczywiście pocztówka znalazłaby sposób, żeby
wyrazić również taką sytuację. Ale jak, tego się już
nie dowiemy.

Przypisy
1

Louis Aragon, Wieśniak
Warszawa 1971, s. 24

Paryski, przel. Arrur Międzyrzecki,

Małgorzata Baranowska • JESTEM TUTAJ

1

li'"'

f
'••

'

;

1

.iff

Fflharraooja

-it
2. Pocztówka z r o k u 1921
3. Pocztówka z miejscem na k o r e s p o n d e n c j ę na awersie
z r o k u 1900, wykorzystana jedynie dla daty i podpisu,
i w i d o c z n i e p o d a r o w n a j a k o prezencik, albo po prostu
zachowana na pamiątkę p o b y t u w A n n e c y . W i d a ć , że
ktoś t u podpisany przyjmował założenie, że pocztówka
„sama m ó w i "

7 /';.:''л;

4. Pocztówka z Żytomierza z r o k u

1903

5. N a pocztówce z Warszawy z r o k u 1902 n a d a w c z y m
dodała p o z d r o w i e n i e , najczęstszy na świecie tekst
użytkowników pocztówek
6. Pozdrowienia z Łobzowa z r o k u

1899

7. Pozdrowienia z Zaldzburga z r o k u

1902
7

239

Małgorzata Baranowska • JESTEM TUTAJ

10

8. N a p i s głosi: „Wyjeżdżam z Paryża i przesyłam wyrazy przyjaźni".
Pocztówka z okresu po r o k u

1904

9. N a p i s : „ Przybywam d o V i v i e z i w i t a m " . Pocztówka z r o k u 1911
10. N a p i s : „Mój adres". W y d . J. Nozais, E d i t . 18, A v e n u e d u
C ó t e a u (Tenue B o u r c h a u d ) . N a n t e s . Niezapisana pocztówka
z o k r e s u po r o k u 1904.
11. A . Setkowicz p i n x . W y d a w n i c t w o S a l o n u M a l a r z y Polskich
w K r a k o w i e . Pocztówka z r o k u

1916

12. N a p i s na pocztówce: R... z żoną m a j ą przyjemność
poinformować o narodzinach i c h

240

Dnia

Cytat

Baranowska, Małgorzata, “Kolekcja nieidealna (2). Jestem tutaj / Polska Sztuka Ludowa - Konteksty 2002 t.56 z.3-4,” Cyfrowa Etnografia, Dostęp 30 czerwca 2022, https://cyfrowaetnografia.pl/items/show/10191.

Formaty wyjściowe